Ogłoszenia Zwierzęta
Aktualności: Dar Życia poleca Kalendarz ze zdjęciami oraz Foto Karty, powołując się na nasze forum otrzymają Państwo rabat w postaci darmowej wysyłki PREZENTÓW. Kod rabatowy to słowo DAR ŻYCIA a strony to Foto Karty oraz Kalendarze ze zdjęciami

Autor Wątek: Ku Pamięci Tych, którzy odeszli (*)  (Przeczytany 357812 razy)

Online Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26281
Odp: Ku Pamięci Tych, którzy odeszli (*)
« Odpowiedź #450 dnia: Marzec 16, 2017, 11:45:36 pm »
Wojciech Młynarski nie żyje. Był legendą polskiej piosenki i kabaretu
 
Barnaba Siegel, Milena Zawiślińska
  15.03.2017 21:09



Wojciech Młynarski nie żyje - poinformowała wieczorem jego córka, Paulina Młynarska. Artysta zmarł po długiej chorobie. Miał 76 lat.

    https://www.facebook.com/plugins/post.php?href=https%3A%2F%2Fwww.facebook.com%2Fpermalink.php%3Fstory_fbid%3D1969182226637060%26id%3D1531743353714285&width=500

- Dziś o godzinie 20.40, po bardzo długiej chorobie umarł nasz tata Wojciech Młynarski. Bardzo prosimy media o danie nam czasu na przeżycie tego w pokoju. Paulina, Agata i Jan Młynarscy - podała na Facebooku Paulina Młynarska.

Wojciech Młynarski urodził się 26 marca 1941 roku w Warszawie. Przez ponad 55 lat współtworzył polską kulturą jako kabareciarz, aktor, autorskich recitali, a także tłumacz i dramaturg. Napisało około 2000 tekstów do piosenek, z których część na dobre weszła do kanonu polskiej kultury.

Legenda kabaretu

Kariera Wojciecha Młynarskiego zaczęła się już na początku lat 60., gdy dołączył do teatru działającego w warszawskim klubie Hybrydy. Jego wielki debiut nastąpił w 1963 r. na Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu roku, gdzie zaprezentowana została piosenka z jego tekstem - "Ludzie to kupią".

Przez kolejne lata współpracował z kabaretami Dudek, Dreszcowiec i Owca. To właśnie w Dudku miał nauczyć się pisania tekstów pod konkretnych wykonawców, dopasowując treść do ich ekspresji i umiejętności. W tym kabarecie powstały jego teksty do piosenek: "A wójta się nie bójta", "Ballada o dzikim zachodzie", "Bawmy się!", "Ladies and Gentelmen", "Po co babcię denerwować", "Piosenka o Maryni", "Przyjdzie walec i wyrówna", "Tupot białych mew", "W Polskę idziemy" i innych, a także skecz "Ogórki małosolne" oraz monologi "Latarnik" i "Pieprzna ballada".

W swoich tekstach łączył lekkość formy z obserwacjami rzeczywistości, satyrą, krytyką, uniwersalnymi prawdami.

Słynne piosenki

Najbardziej znana twórczość Młynarskiego, to teksty do cudzych utworów oraz autorskie piosenki. Jego fonograficzny debiut, jako autora tekstów, to płyta z utworem "Jesienny Pan" w wykonaniu Krystyny Konarskiej, wydana w 1963 roku.

Przez kolejne dekady Młynarski pisał teksty dla największych sław polskiej piosenki: Maryli Rodowicz, Czesława Niemena, Anny German, Anny Jantar, Krzysztofa Krawczyka, Zdzisławy Sośnickiej, Stana Borysa, Ewy Bem, Alicji Majewskiej, Ireny Santor, Jaremy Stępowskiego czy Jerzego Połomskiego, a także dla zespołów Alibabki, Czerwono-czarni, Skaldowie czy 2 plus 1.

Pierwsza pierwsza autorska płyta, zatytułowana "Wojciech Młynarski śpiewa swoje piosenki", ukazała się w 1966 roku. To właśnie tu umieszczone zostały kultowe przeboje "W co się bawić" oraz "Jesteśmy na wczasach".

Nagrał łącznie kilkanaście płyt o różnorodnej stylistyce - od klasycznych zespołów przez współpracę z jazzmanami po recital w samym akompaniamentem fortepianu czy muzykę filmową ("Panna Z Mokrą Głową"). Jest również twórcą formy nazwanej felietonem śpiewanym.

Nie tylko śpiewanie

Młynarski mówi sam o sobie - Nigdy nie byłem wokalistą, chociaż zdarzało mi się współpracować nawet ze świetnymi muzykami jazzowymi. Lubię śpiewać, ale trzeźwo patrzę na swoje zdolności głosowe. Dla mnie jednak bardziej liczy się to, czy mam coś do powiedzenia w swoich piosenkach.

W latach 70. Młynarski zajął się również pisaniem librett do oper i musicali ("Henryk VI na łowach", "Życie paryskie", "Awantura w Recco", "Cień") oraz przekładem tekstów piosenek musicali zagranicznych, m.in. "Jesus Christ Superstar" czy "Chicago". Realizował także autorskie programy na scenie teatru Ateneum, które poświęcił wybitnym artystom.

Wojciech Młynarski był laureatem wielu nagród i wyróżnień Festiwal Piosenki Polskiej w Opolu. Otrzymał także liczne odznaczenia państwowe, w tym Krzyż Komandorski Orderu Odrodzenia Polski, Złote Berło, Diamentowego Mikrofonu, Złoty Medal "Zasłużony Kulturze Gloria Artis" czy SuperWiktor ’97 za całokształt twórczości.

W styczniu 2017 roku do sklepów trafiła jego książka "Od oddechu do oddechu", będąca autorskim wyborem jego wierszy i piosenek.

 
.Książka "Od oddechu do oddechu" jest dostępna w formie ebooka w Publio.pl >>



źródło
Pozdrawiam :))
"Starsza Jesienna Miotełka"

Pan Rajek

  • to weteran
  • polecający usługi
  • *******

Online Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26281
Odp: Ku Pamięci Tych, którzy odeszli (*)
« Odpowiedź #451 dnia: Kwiecień 22, 2017, 08:56:55 pm »
Witold Pyrkosz nie żyje. Serialowy dziadek Lucjan miał 90 lat
 
lulu, PAP
22.04.2017





Aktor od wielu lat grał w "M jak miłość" rolę Lucjana Mostowiaka. "Odszedł cudowny Człowiek, nasz wspaniały Mistrz i wielki Przyjaciel. A wraz z nim odeszła cząstka każdego z nas... Pozostaje ogromna pustka, nieopisany smutek i żal. Dziękujemy Ci Witku za każdą piękną chwilę. Będziemy bardzo tęsknić i nigdy nie zapomnimy" - czytamy na Facebooku serialu.

Witold Pyrkosz - "król polskich seriali"

Witold Pyrkosz miał 90 lat, urodził się w Krasnymstawie 24 grudnia 1926 roku. Karierę aktorską zaczynał w latach 50. Nazywany był "królem polskich seriali" - to pamiętny Pyzdra z "Janosika", Wichura z "Czterech pancernych i psa", Balcerek z "Alternatyw 4", senior rodu Mostowiaków w "M jak miłość" i Duńczyk z filmów "Vabank" i "Vabank 2".

- To był niezwykle ciepły i pracowity człowiek - wspominała w rozmowie z TOK FM Teresa Lipowska, jego serialowa małżonka. - Przez te 17 lat nie mieliśmy nigdy żadnych konfliktów. Myślę, że byliśmy dla siebie życzliwi, ceniliśmy się nawzajem. Teraz mieliśmy przerwę w serialu, ale jeszcze przed przerwą ciężko mu się przychodziło. I nigdy w życiu słowa nie mówił, że jest mu ciężko, źle, zimno, gorąco. To był taki stuprocentowy profesjonalista - dodała Lipowska.

- Wydawało mi się, że Witek nigdy nie odejdzie, że ten wspaniały mężczyzna będzie zawsze. Będzie zawsze w swoich rolach - komentował na antenie TVP Info aktor Emilian Kamiński. - Witku, jesteś tam gdzieś i słuchasz nas. Trzeba cię pięknie pożegnać. Zostaniesz w głowie, w sercu - dodał wyraźnie wzruszony.

- Znałem go jeszcze od czasu, kiedy był w Teatrze Ludowym w Nowej Hucie w Krakowie, gdzie stworzył wiele wspaniałych kreacji. Pracowaliśmy razem w "Janosiku". Zawsze mnie zabierał do Krakowa, świetnie jeździł samochodem, miał olbrzymie poczucie humoru. Wytwarzał wokół siebie dobrą energię - wspominał z kolei w TVN24 aktor Jerzy Trela.





Pozdrawiam :))
"Starsza Jesienna Miotełka"

Online Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26281
Odp: Ku Pamięci Tych, którzy odeszli (*)
« Odpowiedź #452 dnia: Maj 22, 2017, 10:06:53 pm »
Zmarł Zbigniew Wodecki




W wyniku udaru, jakiego doznał na początku maja, zmarł wybitny muzyk i twórca piosenek Zbigniew Wodecki. Miał 67 lat. "W piątek 5 maja Zbigniew Wodecki przeszedł w Warszawie operację bypass-ów. Jeszcze w niedzielę czuł się dobrze i rozmawiał z bliskimi. Niespodziewanie 8 maja nad ranem doznał rozległego udaru mózgu. Mimo niezwykłej woli życia i staraniom lekarzy udar dokonał nieodwracalnych obrażeń. Odszedł od nas w dniu 22. maja w jednym z warszawskich szpitali. Żona i dzieci byli przy nim. Zostanie pochowany w ukochanym Krakowie" - czytamy w oświadczeniu zamieszczonym w poniedziałek na stronie internetowej artysty.

Śpiewający muzyk"67-letni Zbigniew Wodecki był wokalistą, instrumentalistą, kompozytorem, aranżerem. Swoją przygodę z muzyką rozpoczął już w wieku 5 lat. Z wyróżnieniem ukończył szkołę w klasie skrzypiec Juliusza Webera. Występował między innymi z Ewą Demarczyk, Markiem Grechutą, w zespołach Czarne Perły i Anawa.Sam artysta przyznał w rozmowie z tvn24.pl w 2016 roku, że muzyki nie słuchał, bo nie miał na to czasu. – Ja się nasłuchałem muzyki od groma, bo od piątego roku życia grałem muzykę, później pracowałem w radiu siedem lat. Co tydzień żeśmy nagrywali w radiu całą klasykę. Wszystkie "Koncerty brandenburskie" nagrane. W wielu zespołach grałem, np. Ewy Demarczyk, wszystkich takich rozrywkowych. Tej muzyki się nasłuchałem tyle, że już mam dość. Oczywiście jak usłyszę coś pięknego, to mam żyłę, że ja tak nie potrafię. A jak mnie coś wkurza, to nie słucham, bo mnie wkurza – wyznał wówczas artysta."Był skrzypkiem Orkiestry Symfonicznej PRiTV oraz Krakowskiej Orkiestry Kameralnej" - czytamy na stronie internetowej artysty.Jako wokalista zadebiutował w latach 70. XX w. Jego niezapomniane przeboje to między innymi "Zacznij od Bacha", "Izolda", "Pszczółka Maja" i "Chałupy".Wielokrotnie nagradzano go w konkursach i na festiwalach. Sam o sobie mówił, że jest "śpiewającym muzykiem".Wodecki był również gospodarzem telewizyjnego programu muzycznego TVN "Droga do gwiazd", "Twoja droga do gwiazd" oraz jednym z jurorów w polskiej edycji programu "Taniec z gwiazdami"

Wielki powrót z debiutemW 2015 roku wspólnie z zespołem Mitch&Mitch wydał album "1976: A Space Odessey", która nagrodzona została Fryderykiem 2016 dla najlepszego albumu roku, a singiel "Rzuć wszystko, co złe" otrzymał statuetkę dla utworu roku. Były to pierwsze Fryderyki w karierze Wodeckiego."1976: Space Odyssey" to nagranie, w postaci zarówno CD jak i DVD, dwóch koncertów wykonanych pod koniec kwietnia 2014 r. w Studiu im. Witolda Lutosławskiego w Warszawie. Wzięła w nim udział 43-osobowa orkiestra, która zagrała z Wodeckim 14 utworów z jego legendarnego debiutu z 1976 roku. Wydawnictwo zyskało status złotej płyty.- Mitche wyciągnęły to, zrobiliśmy to jako projekt zamknięty, którego nie można za długo ciągnąć, bo to się już odbyło. Teraz trzeba zebrać, że tak powiem, śmietankę. Nagrody żeśmy już dostali za tę płytę – to fantastycznie. I to już jest zamknięty projekt. Oni robią swoje, mają masę pomysłów. To jest muzyka alternatywna, różna bardzo i to są świry w dobrym tego słowa znaczeniu – muzyczne. Świetnie się bawią tą muzyką, to bardzo zdolni ludzie – mówił Wodecki w rozmowie z tvn24.pl w 2016 roku.Wodecki zapowiadał wówczas, że pracował nad nowym własnym materiałem, a do współpracy znowu zaprosił młodych muzyków, jednak już nie z polskiej sceny alternatywnej. (http://www.tvn24.pl)

więcej:
http://www.tvn24.pl/kultura-styl,8/zbigniew-wodecki-nie-zyje,742101.html

http://www.wodecki.pl/


Pozdrawiam :))
"Starsza Jesienna Miotełka"

 

(c) 2003-2017 Team Dar Życia :: nota prawna :: o plikach Cookies :: biuro@darzycia.pl
Polecamy:   Forum o zwierzętach