Ogłoszenia Zwierzęta
Aktualności: Dar Życia poleca Kalendarz ze zdjęciami oraz Foto Karty, powołując się na nasze forum otrzymają Państwo rabat w postaci darmowej wysyłki PREZENTÓW. Kod rabatowy to słowo DAR ŻYCIA a strony to Foto Karty oraz Kalendarze ze zdjęciami

Autor Wątek: Czy telefon komórkowy może zabić  (Przeczytany 12042 razy)

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
Czy telefon komórkowy może zabić
« dnia: Czerwiec 09, 2013, 09:18:39 am »

Cytuj
Dziś Neil Whitfield ma 56 lat i należy do rosnącej – i coraz głośniejszej – grupy osób przekonanych, że telefony komórkowe są śmiertelnie groźne. Że – podobnie jak zwykłe telefony bezprzewodowe i nadajniki WiFi – działają jak miniaturowe kuchenki mikrofalowe, emitując promieniowanie elektromagnetyczne.
Co prawda promieniowanie to ma zbyt niską częstotliwość aby rozgrzewać ludzkie tkanki – są jednak dowody na to, że może ono wpływać na działanie ochronnej bariery krew-mózg, ułatwiając przedostawanie się toksyn do tkanki nerwowej mózgu. Niektóre badania sugerują także, że komórki mogą osłabiać układ odpornościowy, zmniejszają ruchliwość plemników i powodują powstawania nowotworów, choroby Alzheimera, udarów i autyzmu.





http://wiadomosci.onet.pl/kiosk/czy-telefon-komorkowy-moze-zabic,1,5532336,kiosk-wiadomosc.html
Czy telefon komórkowy może zabić?
Niektórzy naukowcy uważają, że są bardziej szkodliwe od papierosów; inni – że są (niemal) nieszkodliwe. Czy kiedyś poznamy prawdę o telefonach komórkowych?

W 1996 r. Neil Whitfield, dyrektor do spraw sprzedaży w Wigan w Wielkiej Brytanii, dostał od swojej firmy pierwszy telefon komórkowy. – Traktowałem go jak najlepszego przyjaciela – wspomina. – Miałem w nim kontakty do wszystkich znajomych i współpracowników. Zawsze był ze mną: albo w kieszeni, albo przy uchu. Jednak po krótkim czasie pan Whitfield, mężczyzna przed czterdziestką i ojciec szóstki dzieci, zaczął cierpieć na straszne bóle głowy. – Później zacząłem tracić słuch – opowiada. – Coraz częściej także o czymś zapominałem, a przecież nigdy wcześniej nie miałem problemów z pamięcią.

Badania wykazały, że mężczyzna cierpi na schwannomę nerwu przedsionkowo-ślimakowego – rzadki guz mózgu tworzący się w okolicy ucha. Konieczna była operacja. Bez niej, jak powiedzieli lekarze, miał przed sobą pięć lat życia. – Specjalista zapytał mnie, czy dużo rozmawiałem przez komórkę – wspomina Whitfield. – Kiedy potwierdziłem, powiedział: ”Te telefony będą jednym z największych problemów zdrowotnych w XXI wieku”. Wtedy zacząłem myśleć.

Dziś Neil Whitfield ma 56 lat i należy do rosnącej – i coraz głośniejszej – grupy osób przekonanych, że telefony komórkowe są śmiertelnie groźne. Że – podobnie jak zwykłe telefony bezprzewodowe i nadajniki WiFi – działają jak miniaturowe kuchenki mikrofalowe, emitując promieniowanie elektromagnetyczne.

Co prawda promieniowanie to ma zbyt niską częstotliwość aby rozgrzewać ludzkie tkanki – są jednak dowody na to, że może ono wpływać na działanie ochronnej bariery krew-mózg, ułatwiając przedostawanie się toksyn do tkanki nerwowej mózgu. Niektóre badania sugerują także, że komórki mogą osłabiać układ odpornościowy, zmniejszają ruchliwość plemników i powodują powstawania nowotworów, choroby Alzheimera, udarów i autyzmu.

Do grona przeciwników komórek należą nie tylko zwykli ludzie, tacy jak Neil Whitfield, ale także spora grupa wysokiej klasy naukowców. Dwa lata temu Międzynarodowa Agencja Badań nad Rakiem (Agency for Research on Cancer, IARC) – jedna z agend WHO – opublikowała raport w którym promieniowanie emitowane przez telefony komórkowe przesunęła z kategorii 3. (”niemożliwe do zaklasyfikowania, jako rakotwórcze dla człowieka”) do 2b (”możliwie rakotwórcze dla człowieka”). Do tej samej kategorii zaliczono spaliny z silników Diesla, chloroform, paliwo lotnicze, ołów i DDT.

W październiku ubiegłego roku włoski sąd najwyższy zadecydował, że guz mózgu u pewnego biznesmena powstał na skutek używania telefonu komórkowego przez 12 lat po 5–6 godzin dziennie. Wyrok otworzył drogę dla potencjalnych pozwów ze strony pracowników wobec pracodawców.

Jednak organizacje takie jak Cancer Research UK (brytyjska organizacja charytatywna wspierająca badania nad rakiem) zapewniają, że nie ma się czego obawiać. – Uważamy, że prawdopodobieństwo wpływu telefonów komórkowych na powstawania nowotworów jest niezwykle małe – mówi Sarah Williams, specjalistka w dziedzinie informacji zdrowotnych i zbierania danych. – Trzeba oczywiście mieć świadomość, że to wciąż bardzo młoda technologia, więc niewiele możemy dziś powiedzieć na temat jej wpływu na zdrowie w kategoriach długoterminowych.

Dla laika wyniki badań naukowych są zniechęcająco skomplikowane. Każdym wynikom sugerującym ryzyko można przeciwstawić inne, dowodzące że żadnego ryzyka nie ma. – Żadne badania jak dotąd nie dają ostatecznej odpowiedzi – potwierdza pani Williams.

Anty-komórkowe lobby nie zgadza się z nią. Jego członkowie powołują się na ”zasadę ostrożności”, uznaną za obowiązkową w Unii Europejskiej w kwestiach ochrony środowiska. W dużym uproszczeniu można powiedzieć że zasada ta brzmi: ”Każda nowa technologia jest szkodliwa, dopóki nie udowodni się że tak nie jest”. Dlatego ich zdaniem ”lepiej być bezpiecznym, niż potem żałować” – w każdym razie dopóki nie poznamy ostatecznych wyników badań.

Oficjalne stanowisko National Health Service (NHS) głosi, że powinniśmy ograniczać korzystanie z telefonów komórkowych do niezbędnego minimum, aby ograniczyć oddziaływanie fal radiowych na mózg. Zwłaszcza dzieci powinny używać komórek tylko w sytuacjach awaryjnych, bo jeśli rzeczywiście istnieje zagrożenie, to ich rozwijające się mózgi są na nie bardziej narażone.

Autor: Julia Llewellyn Smith
Źródło: Daily Telegraph
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Pan Rajek

  • to weteran
  • polecający usługi
  • *******
 

(c) 2003-2017 Team Dar Życia :: nota prawna :: o plikach Cookies :: biuro@darzycia.pl
Polecamy:   Forum o zwierzętach