Forum Dar Życia

Życie towarzyskie i kulturalne => Poezja => Wątek zaczęty przez: Logusia w Kwiecień 09, 2007, 12:53:31 pm

Tytuł: Tykanie
Wiadomość wysłana przez: Logusia w Kwiecień 09, 2007, 12:53:31 pm
Witam jestem Logusia... od pewnego czasu pisze wiersze. Chcialabym poddac je Waszej ocenie, gdyz jestem ciekawa co o nich myslicie na poczatek :


Tykanie


Siedząc w pokoju wsłuchuje się w tykanie zegara…
Patrzę na Twą tarcze godzinną
I myślę sobie
Tu jest ten ukryty sens
Cały świat jest Tobie poddany
Z każdym wybiciem godziny zmienia się nasze życie.
Jednym śmierć innym narodzenie
I ciągle tykasz…
Kiedy się Ciebie pytam
Ty milczysz
Ciągle nami kierujesz nic nie mówiąc
Ustalasz nam los
A my jak marionetki poddani Twej władzy
Ciągle ze strachem myślimy co będzie za chwile
Co może wybić kolejna sekunda
I Twe milczenie co ono oznacza?
Nie jeden z Twych poddanych boi się zasnąć
Słysząc Twe tykanie…
Tytuł: Tykanie
Wiadomość wysłana przez: kenezmajnas w Kwiecień 26, 2007, 08:31:48 pm
na >tykanie< już odpowiedziałem
tylko gdzieś wszystko zginęło
nie wiesz co się stało ?
Tytuł: Tykanie
Wiadomość wysłana przez: sonia w Kwiecień 26, 2007, 09:00:50 pm
tu nic nie ginie- musiałeś opuścić post przed zapisaniem go.
Tytuł: Tykanie
Wiadomość wysłana przez: Kartezjusz w Kwiecień 27, 2007, 09:24:24 am
Ja też dołączę jakieś rozważania o czasie.Inspirujesz kobieto.


**Pan i władca na krańcu wieczności**

Masz daleko królów
Masz daleko władców
Sędzia sprawiedliwy
                   Nieprzebłagany
                               Niezawisły
Ty każdego dogonisz.
W pył gwiezdny  zamienisz
                                         
Twoim wyrokiem nikt nie odmłodnieje
Twoim wyrokiem nikt nie pożyje długo

Tylko Ty panie i władco na krańcu wieczności.
Tytuł: Tykanie
Wiadomość wysłana przez: Logusia w Listopad 06, 2007, 08:56:46 am
witam po długiej przerwie napisalam wiersz.. pozdr


10 miesięcy...

Był czas kiedy zasypiałam ze strachem,
Tulił mnie do snu każdej nocy,
Nie pozwalał zapomnieć o cierpieniu,


Nadszedł czas kiedy obudziło mnie szczęście,
Postawiło na proste nogi,
Otuliło ciepłym dotykiem,

Trzymał mnie za rękę kiedy traciłam nadzieje,
Jak anioł stał przy mnie i dodawał skrzydeł,
Swym słowem nauczał życia,

Kiedy powiedziałam mam dość!
On zawsze mówił, jestem przy Tobie
Nie dam Ci zrobić krzywdy

Uczył uśmiechu, wielkiej radości,
Kiedy w morzu łez topiłam cierpienie,
Był przy mnie, prawdziwy przyjaciel,

Nigdy nie sądziłam, że odnajdę szczęcie
Wśród tylu cierpień, zobaczyłam to uczucie
Zakochałam się w Tobie…

Poczułam coś o czym marzyłam,
Co w mych snach przewijało się jako odległe,
Teraz Pragę powiedzieć to słowo KOCHAM

Ty nauczyłeś mnie żyć, marzyć i śnić
Pokazałeś mi moje marzenie
Pozwoliłeś mi znowu uwierzyć

Dziś mija nasza rocznica,
Kiedy to ze straconych dni,
Pokazałeś mi prawdziwą Miłość