Forum Dar Życia

"Anatomia - kompendium wiedzy" => Szczepienia ( informacje i kontrowersje) => Wątek zaczęty przez: Beata w Czerwiec 14, 2003, 10:20:17 am

Tytuł: Szczepienia - kontrowersje u dzieci tzw. ryzyka
Wiadomość wysłana przez: Beata w Czerwiec 14, 2003, 10:20:17 am
Wraz z poprawą świadomości zdrowotnej społeczeństwa system obowiązkowych szczepień zmienia się w system szczepień zalecanych i wykonywanych ze świadomą zgodą pacjenta lub jego opiekunów.

O szczepieniach (http://www.mp.pl/pediatria/show.php?aid=10366)
Podstawowe zasady prawidłowego wykonywania szczepień ochronnych (http://www.mp.pl/inne_publikacje/show.php?aid=14090)

A tu 2 "ciekawe przypadki":
Ostra małopłytkowość po szczepieniu przeciw odrze, różyczce i śwince (http://www.mp.pl/pediatria/show.php?aid=10280)
Asymetria ułożeniowa po szczepieniu DTP + OPV (http://www.mp.pl/pediatria/show.php?aid=10279)
Tytuł: Szczepienia - kontrowersje u dzieci tzw. ryzyka
Wiadomość wysłana przez: sonia w Czerwiec 14, 2003, 12:22:08 pm
Beata poruszyłaś bardzo istotny temat jakim są szczepienia. Temat ten nurtuje rodziców od kilku lat- zwłaszcza gdy przychodzi nam podjąć decyzję o szczepieniu dziecka niepełnosprawnego - czyli dziecka "tzw. ryzyka". Lekarze na ogół popędzają nas do szczepień, nie udzielając informacji o ewentualnych nieodwracalnych skutkach poszczepiennych.

Obecnie w Polsce obowiązuje Program Szczepień ochronnych zamieszczony w Dzienniku Ustaw z roku 2000 Nr 55 poz. 664
http://www.mp.pl/prawo/show.php?aid=9706
Dziennik Ustaw nr 55, poz. 664
ROZPORZĄDZENIE MINISTRA ZDROWIA
z dnia 21 czerwca 2000 r.
zmieniające rozporządzenie w sprawie zasad przeprowadzania szczepień ochronnych przeciwko chorobom zakaźnym
* * * * * *
Co o tym piszą lekarze:

"Wbrew fizjologii- JACEK CZELEJ, doktor nauk medycznych, pediatra, organizator ochrony zdrowia, ojciec dwojga dzieci
źródło: http://www2.gazeta.pl/edziecko/1,42710,1396652.html

"Spadek odporności organizmu może mieć bardzo różne przyczyny. Często nie bierzemy pod uwagę najprostszych, takich jak przegrzewanie dziecka czy niewłaściwa dieta, uboga w warzywa i owoce. Jeszcze trudniej zrozumieć rodzicom, że siły obronne organizmu osłabia ciągłe przesiadywanie przed telewizorem czy ekranem komputera (brak ruchu) i niepotrzebne stresy spowodowane m.in. oglądaniem telewizji.

Żeby wzmocnić organizm malucha, sięga się najczęściej po rozmaite mało fizjologiczne metody czy preparaty. To sposób na doraźne zlikwidowanie skutków, lecz nie przyczyn kiepskiej kondycji pacjenta. Sukces jest więc na ogół krótkotrwały.

Popularne szczepionki poliwalentne (wieloskładnikowe, podawane doustnie lub do nosa), które mają podnieść ogólną odporność dziecka, mogą rozchwiać jego system immunologiczny.

Nie są dobrane do indywidualnych potrzeb, mogą więc dawać odczyny alergiczne i rozmaite powikłania. W rezultacie organizm staje się z czasem coraz bardziej bezbronny.

Zagraniczne szczepionki uodporniające produkowane są na bazie lokalnej flory bakteryjnej, co zmniejsza ich skuteczność w naszych warunkach. Dlatego, jeśli już koniecznie chcemy podawać maluchowi preparat tego rodzaju, powinniśmy wybrać szczepionkę rodzimej produkcji.

System immunologiczny dziecka i tak jest już obciążony szczepieniami obowiązkowymi. Każda dodatkowa ingerencja sprawia, że "trzeszczy on w szwach". Nie można bezkarnie faszerować dziecka wszystkimi możliwymi szczepionkami: przeciw nawracającym infekcjom, grypie, zapaleniu opon mózgowych itp.

Nie jestem też zwolennikiem skojarzonej szczepionki przeciw śwince, odrze i różyczce. Ma ona potrójną "siłę rażenia", jest podawana pozajelitowo, może dawać doraźne i odległe powikłania, a przecież w naturalnych warunkach dziecko nie zapada na wszystkie te choroby jednocześnie. Zresztą szczepionka i tak nie chroni pacjenta przed zachorowaniem w stu procentach.

Matki chętnie kupują witaminy i mikroelementy w tabletkach łatwiej podać maluchowi pastylkę, która zawiera "wszystko, czego dziecko potrzebuje", niż poświęcić trochę czasu i uwagi jego diecie. Tymczasem taka pastylka to czysta chemia plus, również sztuczne, dodatki smakowe. Znacznie lepiej służą dziecku witaminy pochodzenia naturalnego owoców i warzyw.

Jeżeli matka koniecznie chce uzupełnić dietę malucha gotowym preparatem, radziłbym najpierw przeprowadzić proste badanie kosmyka włosów. Pozwoli ono lekarzowi ocenić ewentualne niedobory soli mineralnych i mikroelementów oraz dobrać odpowiedni preparat.

Polecam w tych przypadkach preparaty pochodzenia naturalnego, dostępne bez recepty. Przy niedoborach magnezu i nadmiarze metali ciężkich można zastosować np. Homeomag w tabletkach do ssania, zaś przy niedoborach soli mineralnych i mikroelementów np. Rexorubię w granulacie."

SZCZEPIENIA - PODSTAWOWE POJĘCIA (http://www.zdrowie.med.pl/szczepienia/szczep_01.html)
zbiór wiedzy o szczepieniach (http://www.dzieci.bci.pl/cgi-bin/forum/UltraBoard.pl?Action=ShowPost&Board=07&Post=6&Idle=0&Sort=0&Order=Descend&Page=0&Session=) - forum Strony Dzieci Sprawnych Inaczej
gama info o szczepionkach dla dzieci tzw. ryzyka (http://www.dzieci.bci.pl/cgi-bin/forum/UltraBoard.pl?Action=ShowBoard&Board=07&Idle=&Sort=&Order=&Session=)
Adiuvanty zawarte w szczepionkach (http://www.dzieci.bci.pl/cgi-bin/forum/UltraBoard.pl?Action=ShowPost&Board=07&Post=2&Idle=0&Sort=0&Order=Descend&Page=0&Session=)
Baby Boom (http://www.babyboom.pl/temat.asp?id=412)
WARTO WIEDZIEĆ: kiedy nie szczepimy, co nie stanowi przeciwskazania do szczepień, środki ostrożności (http://www.dzieckook.pl/szczepienia/szczep_warto_wiedziec.html)
Czy warto podawać małym dzieciom witaminy, szczepionki i inne preparaty uodporniające? (http://www2.gazeta.pl/edziecko/1,42710,1396652.html)

Świetne materiały w tym temacie miał dr n. med. Jerzy Jaśkowski w Necie- http://free.ngo.pl/frekol/teksty/publikacje.html - niestety nie działają linki. Postaram się je opublikowć z własnej Bazy o zD.

Szczepienia - czyżby największa pomyłka medycyny XX wieku (http://groups.google.com/groups?q=szczepienie+odrze&start=20&hl=pl&lr=&ie=UTF-8&oe=utf-8&selm=Xns9179D5478E190thisisnotthetruemess%40213.25.200.9&rnum=27) - Primum non nocere

Polecam kolejny artykuł poświęcony szczepionkom.
Poszczepienne powikłania neurologiczne u dzieci (http://www.borgis.pl/czytelnia/nowa_pediatria/1999/05/09.html) Neurologic events following immunizations in children, - Krystyna Sidor, Andrea Horwath
z Kliniki Gastroenterologii i Żywienia Dzieci I Katedry Pediatrii Akademii Medycznej w Warszawie.

Kierownik Kliniki: prof. dr hab. med. Andrzej Radzikowski

"Spory pomiędzy zwolennikami a przeciwnikami szczepień trwają od ponad dwustu lat (w 1796 roku E. Jenner zaszczepił po raz pierwszy 8-letniego chłopca szczepionką krowianki). Najwięcej kontrowersji budzą poszczepienne powikłania dotyczące układu nerwowego.

Charakteryzują się one ogromną różnorodnością (tab. 1). Częstość ich występowania w ogólnej populacji dziecięcej trudna jest do ustalenia, zależy bowiem od stanu ogólnego, a zwłaszcza neurologicznego szczepionego dziecka, jego wieku (niewątpliwie większa ilość powikłań dotyczy dzieci z młodszych grup wiekowych) (2, 9, 17, 22), odporności immunologicznej, rodzinnych i genetycznych obciążeń, jak również jakości dostępnych na światowym rynku szczepionek (np. Hiberix, Act-HIB i Pedvax Hib) (4, 5, 9, 16, 18, 23, 26, 27)..."

Informacja z czasopisma Nowa Pediatria 5/1999

Znacznie więcej informacji o szczepieniach:
Spis treści (http://www.borgis.pl/czytelnia/nowa_pediatria/2000/02/index.html) - Nowa Pediatria 2/2000

a w nich:

Stosowanie dożylnych preparatów immunoglobulin (IVIG) u dzieci z niedoborami odporności

Szczepionki skojarzone w praktyce lekarza pediatry. Część I: szczepionki skojarzone przeciw dyfterytowi, tężcowi, krztuścowi, Haemophilus influenzae typ b i poliomyelitis

Szczepionki skojarzone w praktyce lekarza pediatry. Część II: szczepionki skojarzone przeciw wirusom odry, świnki, różyczki, zapalenia wątroby A i B

Immunoprofilaktyka wirusowego zapalenia wątroby typu A i typu B u dzieci

Szczepienia dzieci przeciwko grypie

Szczepienia przeciw zakażeniom wywoływanym przez Haemophilus influenzae b (Hib)

Klasyfikacja ostrych białaczek limfoblastycznych u dzieci w oparciu o ocenę immunofenotypową

Czynniki predysponujące wystąpienie alergii pokarmowej.
Tytuł: Szczepienia - kontrowersje u dzieci tzw. ryzyka
Wiadomość wysłana przez: sonia w Czerwiec 14, 2003, 02:02:02 pm
Jeszcze inne ciekawostki przytacza nam prof. dr hab. med. Jacek J. Pietrzyk - opublikowane w Medycyna Praktyczna Pediatria 1999/06

cytat z art o zD- vide zespół Downa (http://darzycia.pl/artykuly.php?art=10) - w trakcie tekstu.
"Szczepienia ochronne

Szczepienia ochronne - stanowiące podstawową metodę profilaktyki pierwotnej - mają szczególne znaczenie u dzieci z zespołem Downa. Różnorodne zaburzenia czynnościowe i organiczne stwierdzane u tych dzieci warunkują zwiększone narażenie na zakażenia. Teoretycznie oznacza to, że populację tych chorych należy objąć standardowym zestawem szczepień. Wątpliwości dotyczą dwóch spraw: 1) osłabionej odpowiedzi immunologicznej, co może wpływać na zmniejszenie skuteczności szczepień; 2) możliwości wystąpienia powikłań poszczepiennych.

Brakuje obiektywnych badań obejmujących duże populacje dzieci z zespołem Downa, które pozwoliłyby ustalić przejrzyste zasady postępowania. Z dostępnych publikacji wynika, że odpowiedź humoralna na szczepienie przeciwko wirusowemu zapaleniu wątroby (WZW) typu B wśród dzieci z zespołem Downa nie różni się istotnie od populacji zdrowych dzieci. Odpowiedź na szczepionkę pneumokokową wśród dorosłych z zespołem Downa była natomiast wyraźnie słabsza. Obecnie uważa się, że dzieci z zespołem Downa powinny być szczepione jak dzieci zdrowe. Konieczne jest szczepienie przeciwko WZW typu B ze względu na zwiększone ryzyko występowania przewlekłego nosicielstwa w przypadku zakażenia HBV.

Rozszerzony program szczepień Światowej Organizacji Zdrowia (Immunization Policy WHO/EPI/GEN/95.3) określa stany i jednostki chorobowe, podczas których można wykonać szczepienia. W punkcie 10. wymieniono: "stabilny stan neurologiczny w takich chorobach układu nerwowego, jak porażenie mózgowe i zespół Downa".

Stosowane przez niektórych lekarzy odraczanie szczepień u dzieci z zespołem Downa jest uzasadnione tylko w przypadku względnych (czasowych) przeciwwskazań do szczepień. Można także przyjąć - ale tylko teoretycznie - że starsze niemowlę powinno wykazywać lepszą odpowiedź na szczepionkę w związku z postępującym z wiekiem dojrzewaniem układu immunologicznego..."
Tytuł: Szczepienia - kontrowersje u dzieci tzw. ryzyka
Wiadomość wysłana przez: sonia w Czerwiec 17, 2003, 11:12:14 pm
Warto też zapoznać się z:

  Szczepionki skojarzone w praktyce lekarza pediatry. Część II: szczepionki skojarzone przeciw wirusom odry, świnki, różyczki, zapalenia wątroby A i B (http://czytelnia.esculap.pl/nowa_pediatria/2000/02/03.html) - Maria Gołębiowska

http://www.borgis.pl/czytelnia/nowa_pediatria/2000/02/03.html
Tytuł: Szczepienia - kontrowersje u dzieci tzw. ryzyka
Wiadomość wysłana przez: sonia w Czerwiec 18, 2003, 03:51:28 pm
To też warto przeczytać:

"Swiadek: dr Gerhard Buchwald lekarz niemiecki ktorego 1,5 roczny syn zostal
calkowicie sparalizowany po otrzymaniu szczepienia przeciwko ospie.
Jest on czlonkiem niemieckiej asocjacji dzieci ofiar szczepien. Sad uznal go
za eksperta.

Zeznanie dr G.Buchwald.
"W tym czasie (tzn.kiedy jego syn zostal sparalizowany), pracowalem w jednym
z najstarszych centrow leczenia chorob pluc w Niemczech.
Przypadkowo przegladalem dokumenty osob ktore zachorowaly podczas pierwszej
epidemii ospy w Niemczech w 1947r.
Ciagle nam powtarzano, ze szczepionka przeciwko ospie nas ochrania. Dzieki
dokumentom ktore zweryfikowalem, zauwazylem ze wszystkie osoby ktore
zachorowaly byly wczesniej szczepione.
To odkrycie mnie zbulwersowalo..."
całość: dyskusja-przesłuchanie (http://groups.google.com/groups?selm=aoscrt%24ju4%241%40news.tpi.pl&oe=utf-8&output=gplain)

http://groups.google.com/groups?q=Szczepienie+przeciw+odrze&hl=pl&lr=&ie=UTF-8&oe=utf-8&selm=aoscrt%24ju4%241%40news.tpi.pl&rnum=9
Tytuł: Szczepienia - kontrowersje u dzieci tzw. ryzyka
Wiadomość wysłana przez: sonia w Czerwiec 18, 2003, 09:16:04 pm
Jeszcze tutaj: Kalendarz szczepień ochronnych (obowiązujący od 21.03.2003) (http://republika.pl/matkris/kalszcz.htm)

Poniżej przedstawiam programy szczepień obowiązujące w ostatnich latach, Strona Piccolo (http://republika.pl/matkris/szczep.htm)
 
Reakcje poszczepienne (http://republika.pl/matkris/poszczep.htm)
Tytuł: Szczepienia - kontrowersje u dzieci tzw. ryzyka
Wiadomość wysłana przez: Beata w Czerwiec 27, 2003, 10:34:58 am
IMMUNOPROFILAKTYKA CZYNNA I BIERNA NOWORODKÓW, WCZEŚNIAKÓW, NIEMOWLĄT I DZIECI Z MAŁĄ MASĄ URODZENIOWĄ
JACEK WYSOCKI, JAN MAZELA, JANUSZ GADZINOWSKI  (http://www.neonatologia.pl/rek15.htm)

Zasady stosowania bezkomórkowych szczepionek przeciwko krztuścowi u dzieci
Zalecenia Komitetu Doradczego ds. Szczepień Ochronnych Centers for Disease Control and Prevention (1997)
prof. dr hab. med. Janusz Ślusarczyk Kierownik Zakładu Badania Surowic i Szczepionek Państwowego Zakładu Higieny w Warszawie (http://www.mp.pl/wytyczne/show.php?aid=1125&_tc=575E6147F040414F9EA9AA85B346A258)
Tytuł: Szczepienia - kontrowersje u dzieci tzw. ryzyka
Wiadomość wysłana przez: sonia w Lipiec 13, 2003, 04:18:05 pm
wystąpienia niepożądanych odczynów poszczepiennych.

Ocena skuteczności i bezpieczeństwa bezkomórkowych szczepionek przeciwko krztuścowi u dzieci - metaanaliza (http://www.mp.pl/artykuly/index.php?aid=11824&_tc=1302271539F94C54AEFB532C787BCAB0)
dr hab. med. Jacek Wysocki
Kierownik Katedry Profilaktyki Zdrowotnej
AM im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu

Opublikowano w Medycyna Praktyczna Pediatria 2001/06

Kalendarz szczepień (część A i B)

Kiedy i przeciw czemu powinnam szczepić dziecko? (http://www2.gazeta.pl/zdrowie/1,28009,59715.html) - odpowiada lek. med. Anna Szewczyk, specjalista chorób dzieci, Klinika Pediatrii i Endokrynologii Akademii Medycznej w Warszawie 11-12-2000
Tytuł: Szczepienia - kontrowersje u dzieci tzw. ryzyka
Wiadomość wysłana przez: Manatka w Lipiec 19, 2003, 12:20:16 am
No dobrze... Od poczatku szczepilam dziecko szczepionkami acelularnymi, ktore musialam finansowac z wlasnej kieszeni. A koszt byl niemaly...

Pare dni temu na grupie dyskusyjnej jedna z kobiet powiedziala, ze jej syn tez byl szczepiony takimi szczepionkami, gdyz z jakichs tam powodow neurolog uznal, ze tak bedzie lepiej. Wszystkie szczepionki miala sfinansowane przez panstwo... Jej syn jest zdrowym dzieckiem...

Dlaczego ja musialam placic sama? Czy to jest sprawiedzliwe? Musze miec pieniadze na rehabilitacje, moje dziecko bedzie korzystalo z pieluch o wiele dluzej niz rowiesnicy, to samo z wozkiem, ktory nie jest wieczny, itd... Dlaczego "panstwo" jednych wyroznia a innych nie?
Rzgoryczona Ania :x
Tytuł: Szczepienia - kontrowersje u dzieci tzw. ryzyka
Wiadomość wysłana przez: sonia w Lipiec 19, 2003, 11:24:55 am
Szczepienia to wg moich doświadczeń istny marketing w Polsce, żadna dbałość o zdrowie. Nie wszystko mogę opublikować, ale mam raporty krajowe i zagraniczne na ten temat.

Swoją córkę nie szczepię od ponad 5 lat. Gdy byłam jeszcze mniej doświadczona i zorientowana - także szczepiłam córkę szczepoionką z zagranicy - był to Infanfirx DTPa (odpowiednik Di-Per-Te). Każda szczepionka była sprowadzana imiennie do apteki Cefarm-u. Koszt jej wynosił 142,90 zł. Była szczepiona 3 dawkami w odstępach czasowych ok 1,5 mies. Po ostatniej mimo zachowania szczególnych środkw ostrożności (Clemastin odczulający, szczegółowe badanie dziecka w dniu szczepień, wywiad o stanie zdrowia pozostałych członków rodziny) - lekarka w Centralnym Punkcie Szczepień wydaa decyzję o szczepieniu.

Zaraz po tym położono nas profilaktycznie na neuroinfekcji w oddzielnym oszklonym pokoju. Nic nie wskazywało na jakiekolwiek powikłania.

Wróciłyśmy do domu po z radosnymi minami. Córka poszła spać o normalnej porze, ale niepokoił mnie jej wydłużony sen.

Po 72 godzinach od zaszczepienia - nastąpiły wymioty, b. wysoka temperatura, dziecko odmawiało jedzenia, picia, "leciała z rąk".
Koszmar trwał całą noc.

Od tego czasu dziecko nigdy nie je normalnie posiłków, ma jadłowstręt nie zasmakowawszy nawet zapachu czy smaku pożywienia.

Zgłosiłam te fakty do Punku Szczepień, że podejrzewam zaburzenie po podaniu szcepionki. ( usłyszałam : to niemożliwe, to szczepionka z zagranicy). No właśnie z zagranicy (kupowana za połowę mojej renty wówczas).
Dopiero z czasem olśnił mnie art. medyczny, w którym lekarz pisał, że szczepionki zagraniczne są robione na bazie flory bakteryjnej jaka tam istnieje i ma się nijak do flory w Polsce. Zalecał (jeśli już - to szczepcie swoje dzieci krajowymi szczepionkami).

Kolejne informacje dostałam od Internautki Karoliny, z którą wymnieniałyśmy doświadczenia i fakty.

Opisałm to abyś wiedziała, że nei tylko o koszty tu chodzi, ale o wielkie zagrożenie skutkami ubocznymi szczepień w Polsce.
Boli mnie fakt, że leakarze nie informują nas o skutkach ubocznych!!!!
Tytuł: Szczepienia - kontrowersje u dzieci tzw. ryzyka
Wiadomość wysłana przez: Manatka w Lipiec 20, 2003, 07:49:42 pm
Ales mnie nastraszyla :shock:
Wlasnie mamy termin ostatniego szczepienia wlasnie Infanrixem i IPV Polio (zabita) no i zbieram pieniazki... Nastepne dopiero w szostym roku zycia. Teraz nie wiem co mam robic... Szczepilam Natalke nawet na HIB, bo obawialam sie zapalenia opon mozgowych. Neurolog zezwolil na wszystkie szczepienia i Natalka NIGDY nie miala zadnych skutkow ubocznych, nawet zaczerwienienia... Co prawda mnie tez nie przekonuje badanie poprzedzajace szczepienie. Pediatra zaglada do gardla, osluchuje i maca brzuszek i wezly chlonne. A co jesli choroba sie dopiero kluje? :?
Skonfundowana Ania :?
Tytuł: Szczepienia - kontrowersje u dzieci tzw. ryzyka
Wiadomość wysłana przez: sonia w Lipiec 20, 2003, 09:14:47 pm
Manatko - nie jest tu napewno niczyim, celem straszenie, ale informacja, aby uczulić na pewne fakty.
Każde dziecko inaczej reaguje, ale należy brać pod uwagę każdą ewentualność-zwłaszcza przy dzieciach tzw. ryzyka. reakcje poszczepienne (jeśli już mają być) - nie muszą być natychmiastowe, a  odłożone nawet w odległym czasie.

Poznałam jednak matki, które urodziły zdrowe dzieci i były nimi do dnia szczepień.

Mpoja córka  była zwolniona od szczepień przez 12 miesięcy przez lekarza genetyka w Instytucie Pediatrii. Szczepiłam tylko i wyłącznie p/żółtaczce wszczepiennej - to pierwesze szczepienei jakei dziecko powinno przejść.
Im dziecko starsze, tym bardziej odporne. Szczepionki wcale nie dają gwarancji odporności - choćby ospa, której przebycie - uodparnia dziecko na całe życie.

Co mogę więcej napisać? - rozmawiajcie z lekarzami na temat ewentualnych powikłań poszczepiennych, pytajcie o skład szcepionek, ich pochodzenie. A najważniejsze czy dana szczepionka nie zagraża dziecku w przypadku mpd lub innych schorzeń. Macie prawo odmowy powołując się na Kartę Praw Pacjenta (bez Waszej zgody nikt nie ma prawa ingerować w ciało dziecka) - nikt też Wam nie pomoże w razie najgorszego- powiedzą:" no tak- ten typ dzieci tak ma, mpd, zD, autyzm itp."

"dzieci ryzyka" i tak mają zaburzony układ nerwowy (OUN) - w przypadku niektórych szczepionek - można dojść do dalszego pogłębienia, paraliżu, a nawet śmierci.

To Wasze dzieci i Wasza decyzja- ale warto przemyśleć ZA i PRZECIW.[/img]
Tytuł: Coraz więcej zachorowań na odrę
Wiadomość wysłana przez: sonia w Sierpień 08, 2003, 11:56:57 pm
"W Anglii oraz Walii odnotowano poważny wzrost zachorowań na odrę, spowodowany tym, że coraz więcej rodziców zaniedbuje szczepienia swoich dzieci w okresie niemowlęcym - twierdzą brytyjscy naukowcy

Rodzice nie szczepią dzieci z obawy przed skutkami ubocznymi. - Jeśli mała liczba zaszczepień będzie się utrzymywać, niedługo może dojść do przekroczenia punktu krytycznego i wybuchu epidemii odry na Wyspach Brytyjskich. Mam nadzieję, że nasze doniesienia będą sygnałem ostrzegawczym dla rodziców - mówi Vincent Jansen z Royal Holloway University of London, szef zespołu, który opublikował wyniki badań w najnowszym "Science".

Odra to choroba wirusowa, wyjątkowo zakaźna, która bardzo łatwo się rozprzestrzenia. Zarazić się można poprzez kontakt ze śliną chorego. Jej objawami są wysoka gorączka (39-41 st.) i wysypka - najpierw na twarzy, potem także na dłoniach i stopach.

Częstym następstwem odry jest zapalenie płuc, a jej powikłania mogą prowadzić do śmierci. Zanim rozpoczęto masowe szczepienia dzieci, w Wielkiej Brytanii odra była przyczyną średnio stu zgonów rocznie."
Coraz więcej zachorowań na odrę (http://www1.gazeta.pl/nauka/1,34138,1611181.html) - jale, Science 07-08-2003, Gazeta.pl > Nauka > Medycyna - informacje
Tytuł: Szczepionka dobra na wszystko
Wiadomość wysłana przez: sonia w Wrzesień 10, 2003, 01:45:11 am
Cytuj
Wygląda na to, że będziemy się szczepić niemal na wszystko. Pracujemy nad szczepionkami na raka, reumatyzm, cukrzycę, alergie, a nawet nad szczepionką broniącą przed uzależnieniem od nikotyny lub kokainy - opowiadali naukowcy na brytyjskim festiwalu nauki

Szczepionka dobra na... wszystko (http://www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,1663531.html) - Wojciech Mikołuszko, Manchester 09-09-2003
Zajrzyj też do dalszych informacji:
Szczepionki - dbałość o zdrowie, czy marketing szczepionkowy

W dziale zD poruszyłam już nieco problem szczepień. Istnieje wiele kontrowersji nawet wśród lekarzy - praktyków. Nie można więc dziwić się, że rodzice wierząc lekarzom "ślepo" poddają swoje dzieci obowiązkowym szczepieniom.

Chciałabym przedstawić jeden z dziesiątków przykladów na temat reakcji poszczepiennych.

"- Zapytali mnie - wspomina pierwszą rozmowę z lekarzami z Instytutu Matki i Dziecka - czy syn był w dzieciństwie szczepiony przeciw odrze. No nie był. Sąsiadki mówiły, że te szczepionki rosyjskie nie wiadomo co zawierają. Nie chciała ryzykować. Nikt nie powiedział jej, że po latach mogą być groźne komplikacje.

Punkcja wykazała przeciwciała odrowe w mózgu. Wyjaśnili jej, że nastąpiło zapalenie opon mózgowych, a potem mózgu z jego postępującym zanikiem. Ta choroba nazywa się SSPE."

Zapoznajcie się z artykułem Śpi już 18 lat (http://kiosk.onet.pl/art.html?NA=1&ITEM=1122054&KAT=239) - art. Heleny Kowalik

Ukazał się krótki art. o szczepieniu na odrę Coraz więcej zachorowań na odrę (http://www1.gazeta.pl/nauka/1093892,34148,1611181.html?v=0&f=32) - jale 10-08-2003 Szczepienia a autyzm (http://forum.darzycia.pl/topic,884) - zajrzyjcie jakie mogą być skutki.

Cytuj
"Niebezpieczna szczepionka dla polskich dzieci

"Polska chce kupić szczepionkę Trimovax dla 13-, 14-miesięcznych dzieci, której nie stosuje żaden z krajów UE - informuje RMF FM.

Warunkiem głównym wygrania przetargu przez francuski specyfik jest to, że jest on zarejestrowany w Polsce, więc – według naszych norm bezpieczny - tłumaczy resort zdrowia.

Jak nieoficjalnie dowiedział się RMF, dla komisji przetargowej najważniejsze były jednak względy finansowe, choć rekomendacje specjalistów były inne.

Trimovax został zakazany we Francji 9 lat temu. W tym samym roku zakazano stosowania szczepionki w Wielkiej Brytanii, Belgii, Włoszech i Portugalii." Onet.pl Wiadomości

Znowu fajne szczepionki (http://forum.darzycia.pl/topic,1112)
Tytuł: Szczepienia - kontrowersje u dzieci tzw. ryzyka
Wiadomość wysłana przez: sonia w Wrzesień 21, 2003, 01:29:51 pm
Dla zainteresowanych:

Niby-przetarg na szczepionkę odwołany - Wojciech Szacki 08-10-2003

Cytuj
Minister zdrowia unieważnił przetarg na trójszczepionkę przeciw śwince, odrze i różyczce. Ogłoszono go na takich warunkach, że od razu wiadomo było, kto wygra.

Do tej pory ta nie była obowiązkowa, od 2004 r. dostanie ją każde z kilkuset tysięcy dzieci w wieku 13-15 miesięcy. Każda dawka szczepionki kosztuje kilkadziesiąt złotych.

W Polsce zarejestrowane są trzy szczepionki: Trimovax firmy Aventis Pasteur oraz Priorix i MMRII produkowane przez GSK i MSD. Ta pierwsza kosztuje 25 zł, pozostałe - ok. 50 zł. Różnica w cenie wynika głównie z tego, że droższe szczepionki są produkowane na bazie innych szczepów świnkowych (Jeryl Lynn lub RIT 4385 odnośnie do produktów GSK i MSD, natomiast Aventis Pasteur wykorzystuje szczep Urabe).

W chwili gdy szczepionka została wpisana do kalendarza szczepień obowiązkowych, czyli finansowanych z budżetu państwa, trzeba było zorganizować przetarg. Jedynym kryterium wyboru była cena, tak więc zwycięstwo szczepionki Trimovax było przesądzone.

Dlaczego do przetargu dopuszczono szczepionkę Trimovax, którą jeszcze niedawno odradzano? Bo, jak wyjaśniało nam Ministerstwo Zdrowia, była zarejestrowana w Polsce, a więc spełnia wszystkie wymogi bezpieczeństwa, a jeśli jest zarejestrowana, to może stanąć do przetargu. Czemu o wyniku przetargu decydowała w stu procentach cena? - Bo skoro wszystkie szczepionki są zarejestrowane, to wszystkie są dobre, więc trzeba wybrać najtańszą - tak zdaje się rozumować ministerstwo. Przynajmniej w tym wypadku, bo w innych bywa różnie. - Warunki przetargów na szczepionki i leki są zwykle tak ustalone, że np. w 60 proc. decyduje cena, w 40 proc. jakość, w każdym razie cena nie jest kryterium jedynym - mówi pracownik jednej z firm farmaceutycznych.

Szczepionka Trimovax jest stosowana w kilkudziesięciu krajach świata, ale w większości państw zachodnioeuropejskich oraz USA i Kanadzie została wycofana z rynku mniej więcej dziesięć lat temu.

- Gdybym miał do wyboru szczepić moje dziecko Trimovaxem albo nie szczepić w ogóle, oczywiście zaszczepiłbym, gdybym jednak miał do wyboru szczepić Trimovaxem albo inną szczepionką, wybrałbym inną - mówi prof. Jacek Wysocki, przewodniczący Polskiego Towarzystwa Wakcynologicznego. Według niego, przy tak dużej różnicy w cenie najlepiej byłoby szczepionkę Trimovax podawać za darmo, a rodzice, którzy chcieliby inną szczepionkę, płaciliby tylko różnicę w cenie szczepionek.

Agnieszka Gołąbek, rzecznik Ministerstwa Zdrowia:

Komisja przetargowa wybrała ofertę firmy Aventis Pasteur, ale minister Sikorski zdecydował się unieważnić przetarg. Eksperci mieli wątpliwości co do walorów wybranej szczepionki. Minister podejmując decyzję musiał też wziąć pod uwagę brak zaufania rodziców do tej szczepionki po doniesieniach mediów.

Kalendarium szczepień

Były sobie trzy szczepionki: A, B i C. A i B kosztowały ok. 50 zł, C - 25 zł. Jakie były ich losy?

21 czerwca 2000: "zaleca się szczepionkę A" (rozporządzenie ministra zdrowia).

19 grudnia 2001: "rekomendowane są szczepionki inne niż C" (rozporządzenie ministra zdrowia).

21 marca 2003: "zalecane są szczepionki A lub B" (komunikat Głównego Inspektora Sanitarnego)

6 sierpnia 2003: minister zdrowia decyduje, że szczepionka będzie obowiązkowa, a o tym, którą z nich zaszczepimy dzieci, zdecyduje przetarg. Jednocześnie „skreśla się wyrazy &zalecane są szczepionki A lub B &” (komunikat Głównego Inspektora Sanitarnego zmieniający komunikat z 21 marca).

8 sierpnia 2003: ogłoszenie przetargu, jedynym kryterium wyboru szczepionki jest cena.

15 września 2003: otwarcie ofert, wygrywa szczepionka C.

Teraz: minister ma wątpliwości, radzi się ekspertów. Ich opinie, jak mówi Agnieszka Gołąbek rzecznik Ministerstwa Zdrowia, są niejednoznaczne. Decyzja jeszcze nie zapadła." - Niby-przetarg na szczepionkę odwołany (http://www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,1711339.html) - Wojciech Szacki 08-10-2003



Raport-Filadelfia (http://sonia.low.pl/sonia/rady/raport_fil.htm)
Adiuwanty zawarte w szczepionkach cz.1 (http://sonia.low.pl/sonia/rady/adju1.htm)
Adiuwanty zawarte w szczepionkach cz.2 (http://sonia.low.pl/sonia/rady/adju2.htm) - źrSDSI (http://www.dzieci.bci.pl/cgi-bin/forum/UltraBoard.pl?Action=ShowPost&Board=07&Post=2&Idle=0&Sort=0&Order=Descend&Page=0&Session=)

Szczepienia na starym forum SDSI (http://www.dzieci.bci.pl/cgi-bin/forum/UltraBoard.pl?Action=ShowBoard&Board=07&Idle=&Sort=&Order=&Session=)

(wkrótce opracowania dr Jaśkowskiego)
Tytuł: Szczepienia - kontrowersje u dzieci tzw. ryzyka
Wiadomość wysłana przez: sonia w Wrzesień 30, 2003, 08:19:09 pm
dołączam obszerniejsze informacje o Trimovax ze Strony RMF/Interia

Cytuj
"Sama szczepionka jest, co prawda najbardziej skuteczna w walce z różyczką, odrą czy świnką, ale za to przynosi ze sobą - o wiele częściej niż inne preparaty - skutki uboczne w postaci zapalenia mózgu, czy opon mózgowo-rdzeniowych. - Ta choroba wyraża się dramatycznymi zmianami neurologicznymi, które później przechodzą. Natomiast rodzice wtedy mają piekło - mówi Andrzej Zieliński.

Rzecz wydaje się tym bardziej absurdalna, że przecież powikłania po szczepieniach dzieci, leczy się w państwowej służbie zdrowia, gdzie więc są oszczędności


Czy dojdzie do zakupu szczepionki Trimovax?/RMF (http://kobieta.interia.pl/zdrowie/co_nowego/news?inf=428098)
 :strzal:  :oops:
Tytuł: Szczepienia - kontrowersje u dzieci tzw. ryzyka
Wiadomość wysłana przez: SylwiaB w Październik 02, 2003, 09:12:00 am
Jak tak zaczyna się szukać informacji o szczepionkach to można się załamać, w zasadzie najwięcej informacji o szczepionkach wyszukałam sama i mam od Soni. A przecież od tego powinni być lekarze - szczepi się wszystkie dzieci, więc czemu tak trudno dowiedzieć się takich rzeczy. To jakaś paranoja, że ja, jak pewnie większość mam dzieci "z problemami" jest bardziej zorientowana (nie tylko w temacie szcepień) od lekarzy. W moim pięcioletnim "bieganiu" po różnorakich specjalistach, trafiłam może na trzech, którzy jeśli czegoś nie wiedzieli, mówili o tym wprost i sami szukali informacji na ten temat, żeby już wiedzieć na następny raz. Ja wiem, że lekarze mają dużo pracy, ale w każdej pracy (i nie tylko pracy) człowiek musi się ciągle czegoś uczyć, bo inaczej przestanie się rozwijać.
Trochę się zdenerwowałam :? , ale zaraz mi się przypomniało jak bardzo musiałam się wymigiwać i tłumaczyć, dlaczego nie chcę szczepić Julki MMRII i p?grypie - mimo że były za darmo (też mi argument) - a przecież ma chore serce i astmę.
Tytuł: Szczepienia - kontrowersje u dzieci tzw. ryzyka
Wiadomość wysłana przez: Manatka w Październik 02, 2003, 05:30:03 pm
A ja mialam szczepic corke w ten poniedzialek na DTP i polio i dzieki Bogu (i lekarce ;)) tego nie zrobilam, bo mala wczoraj dostala kataru, a dzis ma goraczke. Dobrze, ze sa jeszcze ostrozni lekarze :)
Tytuł: Szczepienia - kontrowersje u dzieci tzw. ryzyka
Wiadomość wysłana przez: sonia w Październik 02, 2003, 11:51:59 pm
A teraz obiecane materiały dr n. med. Jerzego Jaśkowskiego, które zniknęły z Internetu:
Szczepienia - kontrowersje wokół celowości szczepień obowiązkowych (http://sonia.low.pl/sonia/ono/0a.htm)

źródło: http://free.ngo.pl/frekol/teksty/publikacje.html (tu były dostępne)
Tytuł: Szczepienia - kontrowersje u dzieci tzw. ryzyka
Wiadomość wysłana przez: sonia w Listopad 25, 2003, 07:42:10 pm
Szczepionka skojarzona – mniej bólu i łez

Na czym polega nowoczesna profilaktyka chorób zakaźnych takich jak błonica, tężec, krztusiec, polio i zakażenia Hib? Szczepionki nowej generacji, masowo stosowane w krajach UE i USA to szczepionki skojarzone, czyli takie, które przy pomocy jednego wkłucia chronią naraz przed tymi wszystkimi chorobami i ich powikłaniami, oszczędzając dzieciom bólu i łez, a rodzicom niepotrzebnego stresu.

Cytuj
Przechorować, nie przechorować?

Istnieje powszechna opinia, że choroby wieku dziecięcego należy przechorować. Jednak temu podejściu przeczą zebrane na przestrzeni lat dane kliniczne, statystyki zachorowań oraz powikłań, jakie te choroby mogą wywoływać, a także możliwość wyboru szczepionek ochronnych doskonale przebadanych klinicznie, o sprawdzonym profilu bezpieczeństwa, wyprodukowanych według najnowszych światowych standardów.

Szczepienie - na czym polega

Ogólna zasada działania szczepionki polega na wprowadzeniu do organizmu antygenu, który jest rozpoznawany przez układ odpornościowy (immunologiczny). Powstają przeciwciała i komórki "pamięci immunologicznej", dzięki którym przy kolejnym kontakcie z antygenem (wirusem lub bakterią chorobotwórczą) układ odpornościowy szybciej rozpozna wroga i zniszczy go, zapobiegając rozwojowi choroby. Jednak nie wszystkie szczepionki są takie same - różnią się jakością, profilem bezpieczeństwa, sposobem produkcji, dokumentacją kliniczną i drogą podania.

Wyróżniamy szczepionki pojedyncze, które chronią przed jedną chorobą i skojarzone, które uodparniają przeciwko kilku chorobom. Stosowanie szczepionek skojarzonych niesie za sobą wiele korzyści - poprzez zmniejszenie liczby zastrzyków oszczędza cierpienia małym pacjentom; zmniejsza ryzyko wystąpienia niepożądanych objawów poszczepiennych, związanych z kilkoma wkłuciami; ułatwia przestrzeganie kalendarza szczepień, co jest istotne szczególnie w pierwszym roku życia dziecka, kiedy to jest skomasowana duża liczba szczepień.

Szczepionki skojarzone - nowoczesna profilaktyka

W kalendarzu szczepień obowiązkowych zagwarantowane jest podanie dziecku w 6. tygodniu życia szczepionki przeciwko DTP czyli błonicy (diphtheria), tężcowi (tetanus) i krztuścowi (pertussis), na przełomie 3./4. miesiąca podaje się drugą dawkę szczepionki przeciwko DTP oraz pierwszą przeciwko polio. Wielu rodziców kupuje szczepionkę przeciwko chorobom wywoływanym przez bakterię Hib. Podczas jednej wizyty w przychodni niemowlę otrzymuje nawet 3 wkłucia. W sumie dziecko przyjmuje 4 dawki szczepionki przeciwko DTP, kolejne 4 dawki szczepionki przeciwko polio i 4 dawki szczepionki przeciwko chorobom wywoływanym przez bakterię Hib.

Od 40 lat dzieci szczepione są preparatem DTPw, który zawiera całą komórkę krztuśca.

Szczepionka ta jest dużym obciążeniem dla układu odpornościowego, może też wywoływać poważne niepożądane odczyny poszczepienne.

W wielu krajach takie szczepionki zostały wycofane. Zamiast nich stosuje się szczepionki nowej generacji DTPa, czyli acelularne, to znaczy zawierające oprócz składowych tężca i błonicy tylko wybrane antygeny krztuścowe, które w sposób celowany, nie obciążając zbytnio układu odpornościowego, stymulują organizm, by skutecznie bronił się przed groźną bakterią wywołującą krztusiec.

Zakażenia wywoływane przez bakterię Hib (Haemophilus influenzae typu b), mogą prowadzić do zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych, zapalenia nagłośni, posocznicy, zapalenia płuc. Zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych może z kolei prowadzić do utraty słuchu lub zahamowania rozwoju mowy, zaburzeń zachowania, opóźnienia rozwoju psychoruchowego, trwałego kalectwa, a nawet śmierci dziecka.

Pierwszy rok życia maleństwa obfituje w szereg szczepień ochronnych. Istnieje możliwość zmniejszenia liczby zastrzyków i podania dziecku w jednej szczepionce przeciwciał chroniących przed ponad pięcioma chorobami i ich powikłaniami. Infanrix-IPV-Hib daje ochronę przed błonicą, tężcem, krztuścem, polio i chorobami wywoływanymi przez bakterię Hib. Warto rozważyć taką możliwość, zaoszczędzić dziecku bólu i wybrać nowoczesną szczepionkę skojarzoną. Można ją kupić na receptę w aptece lub w wybranych punktach szczepień w przychodniach. Taka szczepionka kosztuje około 140 – 180 PLN. Taniej zapobiegać niż leczyć!

Producentem szczepionki skojarzonej jest GlaxoSmithKline ekspert w profilaktyce i lider na rynku szczepionek, organizator licznych programów edukacyjnych i służących ochronie zdrowia, takich jak „Żółty Tydzień” czy „Mamo, masz wybór”.

Więcej informacji można zdobyć pod numerem infolinii Wszystko o Szczepieniach – 0-801 109 509, czynnej 5 dni w tygodniu w godz. 10 - 19. Koszt połączenia to równowartość połączenia lokalnego.
Źródło: Elżbieta Brzozowska, Specjalista ds. PR GlaxoSmithKline, tel. 22 576 94 02

Poradnik medyczny (http://www.poradnikmedyczny.pl/news/1794)
http://www.poradnikmedyczny.pl
2003-11-21
Tytuł: Szczepienia - kontrowersje u dzieci tzw. ryzyka
Wiadomość wysłana przez: Hubcio w Grudzień 14, 2003, 08:21:17 pm
Fajnie, że poruszony został problem szczepień u dzieci niepełnosprawnych. Jak wiecie mój synek urodził się z zespołem wad wrodzonych. Min. z brakiem odporności. Przeszedł szereg badań: IgG. IgA i tum podobne. Ale żaden z lekarzy nie odważył się na zaszczepienie go. Jak się urodził w pierwszej dobie życia był szczepiony jak inne dzieci. Póżniej jak miał niecały miesiąć była następna dawka. Ale jak trafiłam z nim do Prokocimia i wyszło brak odporności nie pozwolono go szczepić. Na moje własne ryzyko kazałam go zaszczepić na żółtaczke(miał przecież operację na sercu), nic się nie stało. Teraz po powrocie a mineło już dwa lata(minie w 8 lutego) nikt z lekarzy go nie zaszczepi. Hubercik ma dzisiaj skończone dwa lata i pięć miesięcy. Ale zastanawiamy się z mężem jak długo będą zwlekać i jakie mogą być w przyszłości tego konsekwencje. Może macie podobne problemy? Pozdrawiam.
Tytuł: Szczepienia - kontrowersje u dzieci tzw. ryzyka
Wiadomość wysłana przez: sonia w Grudzień 15, 2003, 02:04:49 am
"Hubcio"
Cytuj
Ale zastanawiamy się z mężem jak długo będą zwlekać i jakie mogą być w przyszłości tego konsekwencje.


Ciesz się bardziej, że zwlekają. Dziękuj Bogu, ze trafilaś na rozsądnego lekarza.
Wiedząc, że dziecko ma osłabioną odporność - pomyśl co mogło by być gdyby go zaszczepili. Jeśli przeczytałaś dokładnie- wniosek nasunie się sam. (vide skład szczepionek!!! - a reakcja mniejszej odporności u dzieci specjalnej troski. To dopiero trucizna!!!!) Reakcje poszczepienne moga wybuchnąć nawet za bardzo odlegly czas (a znam takie przypadki). Wodziałam też zdrowe dziecko w tydzień po szczepieniu - nastąpiło porażenie mózgowe.

Ponad 5 lat nie szczepię swojej córki (po przykrych doświadczeniach na ich reakcję).

Osobiście patrzę na nakaz szczepień w Polsce bardziej jak na marketing szczepionkowy - niż na dbałość o zdrowie.
Uwaga!!!
unikać kontaktu z zaszczepionymi w danym dniu dziecmi na heine medina!!! - nieszczepione dziecko może zarazić się drogą kropelkową. Byl przypadek do szpitala na ostry dyzur przywieziono dziecko z temp. i położono na sali z dzieckiem wcześniej zaszczepionym na Heine. Oczywiście doszło do zarażenia - odbył się bezprecedensowy Sąd. Nikt z personelu szpitalnego nie powinien położyć tych dzieci razem. Sąd Sądem, ale zdrowia zarażonemu dziecku nikt nie wróci.
Tytuł: Szczepienia - kontrowersje u dzieci tzw. ryzyka
Wiadomość wysłana przez: Hubcio w Grudzień 15, 2003, 09:34:48 am
Soniu dziękuje za odpowiedź. Mamm do Ciebie jeszcze jedno pytanie. Czy Twojemu dziecku nie proponowali lekaeze tzw. szczepionek martwych? Podobno dzieci z brakiem odporności powinny być szczepione tymi szczepionkami. Są lepiej tolerowane i nie zostawiają żadnych efektów ubocznych.
Tytuł: Szczepienia - kontrowersje u dzieci tzw. ryzyka
Wiadomość wysłana przez: sonia w Grudzień 15, 2003, 11:54:14 am
Monika wklasnie byla szczepiona trzy razy "bezpiecznymi" szczepionkami Infanrix DTPa.
Robione na florze zagranicznej, ktora ma się nijak do flory bakteryjnej w Polsce. (przeczytaj na I stronie tego wątku wypowiedź dr Czelej).

Monika miała ściągane z zagranicy te szczepionki do apteki Cefarm-u.  Była szczegółowo badana przed każdym szczepieniem w Woj.Punkcie Szczepień. Reakcja po 3 szczepiopnce nastąpiła po 72 godzinach.
Przy 3 dawce profilaktycznie leżałyśmy w szpitalu na Neuroinfekcji (będąc zupełnie zdrowe do dnia szczepień). W nocy wymioty, beigunka brakło skali na termometrze po wystąpieniu temp. Do dziś ma zburzony węch i smak. Ponad 5 lat jest niejadkeim do potęgi.
(właśnie zaczęło się od 3 szczepionki Infanrix DTPa).
Tytuł: Szczepienia - kontrowersje u dzieci tzw. ryzyka
Wiadomość wysłana przez: Hata w Grudzień 15, 2003, 02:57:51 pm
Mój syn Mat urodził się w 26 tyg, i do tego okazało się, że ma wysokie ALAT i ASPAT (enzymy wątrobowe). Był zaszczepionyw w Szpitalu, gdzie sie urodził p. WZWB i ENG (gruźlica). Następnie mieliśmy odmowę szczepień od lekarza, ale gdy Mat miał 2 lata trafliśmy do Poradni Konsultacyjnej d/s Szczepień, bo czekał nas zabieg chirurgiczny , więc szczepienie WZWB było konieczne. I co się okazało... Mat wcześniej mógł być szczepiony w/g kalendarza szczepień, ale to moja wina, że go nie zaszczepiłam :shock: .
Cieszę się, że wynikło takie zamieszenie i Mat nie był szczepiony, bo mam dystans do szczepionek. Ale boję się, co będzie dalej, gdy Mat pójdzie do przedszkola i szkoły. Więc, tak jak Hubcio martwię się konsekwencjami.
Tytuł: Szczepienia - kontrowersje u dzieci tzw. ryzyka
Wiadomość wysłana przez: SylwiaB w Grudzień 17, 2003, 01:41:14 pm
Julka też zaraz została zaszcepiona Engerixem, bo miała mieć operację serca w pierwszym miesiącu, a potem miałyśmy szczęście, bo ciągle chorowała i nie można było jej szczepić. W związku z tym ma strasznie namieszane w karcie sczepień. Teraz mamy panią doktor, która nie robi problemu z tego powodu, że nie chcę jakieś szcepionki, czasami pielęgniarki się dziwią, że szcepionka potrójna za darmo, a ta nie chce nią szczepić dziecka...
Tytuł: Szczepienia - kontrowersje u dzieci tzw. ryzyka
Wiadomość wysłana przez: Agata w Styczeń 28, 2004, 12:17:36 am
No, przeczytałam właśnie o Waszych doświadczeniach ze szczepionkami. Rany! Ale mnie przestraszyliście! Mój Kamil (zD) ma rok w tej chwili. Też bardzo długo nie był szczepiony (tylko te pierwsze BCG i WZW w szpitalu) bo chorował - małopłytkowość i zapalenie płuc. Dopiero gdy Kamil miał 8 m-cy pani doktor w Poradni Genetycznej na moje nieśmiałe napomnknięcie o szczepienia stanowczo nakazała go zaszczepić - i to jak najprędzej - bo jeżeli zachoruje na którąś z tych chorób?! I poleciła szczepionki acelularne właśnie. Więc ja rozpoczęłam wedrówkę, gdyż w moim małym mieście owszem słyszeli, ale nikt takowymi szczepionkami jeszcze dziecka nie szczepił. I dostałam te szczep. za darmo w Stacji Sanepidu w mieście wojewódzkim. przydzielił je lekarz po pobieżnym "przeleceniu" dokumentacji szpitalnej Kamila (może było tego za dużo?). zaszczepiłam już dwie dawki Tripacel, a trzecia czeka w lodówce, ale Kamil ma i tak narazie katar, choć termin się zbliża. U mnie lekarz nie powiedział tak ani nie. Przywiozłam szczepionki i ok - zbadał, zaszczepili. Tym bardziej że podparłam się takim autorytetem jak pani dr w por. gen...
Tytuł: Szczepienia - kontrowersje u dzieci tzw. ryzyka
Wiadomość wysłana przez: renata w Styczeń 28, 2004, 08:21:54 am
Agata to kazdy musi zdecydowac Louise maiala potrojne szczepinoki teraz od grypy i przeciw zoltace zawsze imunolog decyduje
Tytuł: Szczepienia - kontrowersje u dzieci tzw. ryzyka
Wiadomość wysłana przez: sonia w Styczeń 28, 2004, 09:27:29 am
Chciałam wskazać jeszcze jedną wypowiedź odnośnie szczepień:
 
Cytuj
!!! Odnośnie twojego maluszka 3.5 miesięcznego!!!
 
Wg. literatury opisywanej w książkach które nie są jeszcze przetłumaczone na Polski,
KOLKI SĄ JEDNYM EFEKTEM UBOCZNYM SZCZEPIEŃ!.
Dalej; wg. tej literatury twoje drugie lub pozostałe dzieci nie powinny być dalej szczepione. Powinny przejść wiele testów a pediatra prowadzący twoje dziecko w stanach byłby bardzo zły gdybyś nie poinformowała go o tym, że masz dziecki autystyczne bo ono nie byłoby dalej szczepione. Może odłożonoby je aż dziecko będzie starsze, a może zwolnili by je całkowicie ze szczepień. Mam takie rodziny na programie których jedno dziecko dopiero nabywało autyżmu (piszę nabywało bo to tak często jest) najpierw dziecko jest przeciętne i do drugiego roku życia zaczyna coś się z nim dzieć co powoduje alarm. Dzieci autystyczne są często wprowadzane w ten stan przez biochemiczny atak na ich organizm. Atak ten może być w formie antybiotyku, innych leków czy też szczepień.
Literatura wzkazuje palcem na szczepienia najsilniej. A więc znam takie rodziny gdzie z jednym dzieckiem latało się po lekarzach i przychologoach a drugie nabywało także autyzmu, z chwilą diagnozy drugie już miało te same symptomy co pierwsze.

Zastanów się, kiedy pojawiły się kolki i nawet jeśłi okaże się że są od pocztku to sprawdź książeczkę zdrowia a może zobaczysz, że twój maluch już miał szczepienie na "żółtaczke szczepienną"  Hepatitis B. Ona zawiera konserwanty bardzo szkodzące na centralny ukłąd nerwowy. Kilka lat temu wycofali w USA podawanie jej w pierwszej dobie życia bo były okropne powikłania w dalszym rozwoju dziecka, i teraz szczepią w około 8 miesiącu życia. (to też kwestia czasu  i  szkód i się zmieni.)

Ja pamiętam jak około 10 lat temu firmy farmakologiczne wyskoczyły z wspaniała szczepionką na wirusa układu pokarmowego i bardzo szybko ją wycofali i zrobiła się cisza.

Proszę nie zrozum moich intencji, źle. Moja własna córka miała atak padaczki po 3cim DPT i nastąpiły u niej zmiany z cechami ADD, ADHD i dysleksja w późniejszym wieku. Ciężko pracowałyśmy aby sobie z tym poradzić i dzisiaj jej inność jest zauważana jako "spokojna osobowość". Nadal się poprawia bo ciągle stosuję coś co ją odtruwa. Jest to długi proces, który często jest jak reakcja łańcuchowa. Tz. raz uszkodzony organizm potrafi reagować szybciej na nie pożądane w jego organizmie składniki. Wynikiem są uczulenia, dysleksja, lub inna dysfunkcja.

Powinnaś obserwować malucha i przypomnij sobie jak było z pierwszym. No i przypomnij sobie kiedy te kolki się pojawiły bo kolki są symptomem problemu z układem pokarmowym a to nie jest norma aby noworodek miał kolki. Mam w tym doświadczenie.

Jak reagował twój maluch na szczepienia, o ile je miał. Czy spało więcej? Czy było w jakiś sposób poirytowane? Te reakcje nie musza być natychmiastowe.

Proszę wybacz jeśli wzbudzam w tobie nie pokój, nie to miałam na myśłi. Uważam, że gdybym była w twojej sytuacji to chciałabym wiedzieć bo widziś nikt mi tego nie powiedział i tym też  nie miałam wyboru jaki teraz mam. Moja ostatnia córka nie jest szczepiona w wyniku reakcji tej poprzedniej. Pozdrawiam, tabozena,BBS "

http://www.dzieci.org.pl/cgi/forum/ikonboard.cgi?s=f56bbc16e81867871f33cd80ac6bfa32;act=ST;f=12;t=183;&#entry1 - źr. SDSI
Tytuł: Szczepienia - kontrowersje u dzieci tzw. ryzyka
Wiadomość wysłana przez: sonia w Październik 08, 2004, 09:14:50 am
Układ odpornościowy (http://www.resmedica.pl/zdart11991.html) - artykuł lek.med. Pawła Walaska
Czy szczepionki są skuteczne? (http://www.resmedica.pl/zdart11995.html) - rozmowa Barbary Michalik z prof. dr. hab. n. med. Walerią Hryniewicz, dyrektorem Centralnego Laboratorium Surowic i Szczepionek, oraz konsultantem dr. n. med. Pawłem Grzesiowskim

U niektórych osób osłabienie odporności jest ponadto uwarunkowane genetycznie i dlatego szczepionki mogą nie być u nich tak skuteczne. Mimo to nawet wtedy zakażenie jest mniej nasilone, przebiega łagodniej i nie pozostawia poważnych powikłań.
Leki i szczepienia[/u] (http://zdrowie.medicentrum.pl/ed/0/do/drugs/calendar/)

Witamy w serwisie www.szczepienia.pl (http://www.szczepienia.pl/glowna/)
SZCZEPIONKI (http://www.mediweb.pl/diseases/vad01.php)

Podstawowe pojęcia
-Na czym polegają mechanizmy odporności?
- Na czym polega działanie szczepionek ?
- A co ze szczepieniami przeciwko grypie?
- Kalendarz szczepień
 Podstawowe pojęcia   (http://www.zdrowie.med.pl/szczepienia/szczep_01.html)
SZCZEPIENIA
co to jest Kalendarz Szczepień?,
szczepienia obowiązkowe,
szczepienia dodatkowe,
cykl szczepień,
odczyny poszczepienne,
podział szczepionek,
warto wiedzieć
SZCZEPIENIA (http://www.dzieckook.pl/szczep.html)
Szczepienia - przeżytek czy nadzieja? (http://www.resmedica.pl/zdart1993.html)
KALENDARZ SZCZEPIEŃ (http://www.zdrowie.med.pl/szczepienia/szczep_05.html)
Szczepienia dzieci i młodzieży według wieku (http://www.mediweb.pl/diseases/wyswietl_vad.php?id=432)
Szczepienia wg. wieku - 1 rok życia (http://serwisy.gazeta.pl/zdrowie/1,51203,1005676.html)
Mamo, masz wybór

Każda mama myśli o zdrowiu i bezpieczeństwie swojego dziecka. Jak pokazują badania, niemal wszystkie matki (91 proc.) chciałyby wiedzieć więcej o nowoczesnych sposobach profilaktyki, dlatego powstał program edukacyjny "Mamo, masz wybór".
Wybierz najlepszą szczepionkę (http://dzis.dziennik.krakow.pl/?2004/10.04/Zdrowie/06/06.html)
więcej w Google (http://www.google.pl/search?hl=pl&ie=UTF-8&as_qdr=all&q=szczepienia+jako+ryzyko+przy+schorzeniach+genetycznych&spell=1)

Kalendarz Szczepień przygotowywany jest przez specjalistów z Ministerstwa Zdrowia, na podstawie aktualnej wiedzy medycznej i sytuacji epidemiologicznej w Polsce. Obecnie obowiązujący kalendarz jest opublikowany w Dzienniku Ustaw Nr 55 poz. 664 (wydanym dnia 17 lipca 2000). Opracowany w nim program szczepień ochronnych składa się z trzech części:

Kalendarz Szczepień (http://zdrowie.medicentrum.pl/ed/0/do/drugs/calendar/?f=k1)
- czyli uszeregowane według wieku dziecka szczepionki które obowiązkowo należy podać wszystkim dzieciom. Ich koszt pokrywa budżet państwa. W tej części znajduje się również informacja o szczepieniach osób z grup szczególnego narażenia na niektóre choroby

Szczepienia zalecane (Nie finansowane z budżetu państwa)ale nie obowiązkowe. Ustawodawca podzielił je dodatkowo na szczepienia finansowane i niefinansowane z budżetu państwa (http://zdrowie.medicentrum.pl/ed/0/do/drugs/calendar/?f=k7)

Informacje uzupełniające kalendarz szczepień o wskazania praktyczne, zalecenia postępowania w sytuacjach szczególnych i sposoby organizacji szczepień (http://zdrowie.medicentrum.pl/ed/0/do/drugs/calendar/?f=k9)
Leki i szczepienia (http://zdrowie.medicentrum.pl/ed/0/do/drugs/calendar)
Szczepienia (http://kobieta.gazeta.pl/edziecko/1,54920,1389876.html)
Szczepionka dobra na... wszystko (http://serwisy.gazeta.pl/zdrowie/1,51224,1663531.html)
Wojciech Mikołuszko, Manchester 09-09-2003
Tytuł: Szczepienia - kontrowersje u dzieci tzw. ryzyka
Wiadomość wysłana przez: beki w Luty 01, 2005, 11:59:09 am
Nie szczepcie dzieci potrójna szczepionką!!!
ponad rok temu zaszczepiłam mojego synka Priorixem na odrę, świnkę i różyczkę.Oczywiście,jak po każdej szczepionce był niespokojny i miał stan podgorączkowy;rozchorował się.I tak zaczęły się kłopoty.Przeszedł chyba wszystkie choroby świata(włączając zapalenia płuc).To trwało rok, aż zaczęłam się zastanawiać, dlaczego 2-letnie dziecko nic nie mówi.Zbadaliśmy słuch,który okazał się idealny.Po kilku miesiącach odwiedzin u specjalistów,lekarzy itp. padł wyro-AUTYZM.Ni mogę się z tym pogodzić.
Tytuł: Szczepienia - kontrowersje u dzieci tzw. ryzyka
Wiadomość wysłana przez: Hubcio w Luty 01, 2005, 12:19:36 pm
Przede wszystkim witaj Beki na Darze.

A co do szczepionki nie wydaje mi się, że ta właśnie szczepionka wywołała autyzm u twojego synka.
Co prawda mogę się mylić bo nie jestem lekarze.

Pozdrawiam Was serdecznia Dorota z Hubciem.
Tytuł: autyzm
Wiadomość wysłana przez: beki w Luty 01, 2005, 12:32:22 pm
Dziękuję za powitanie Mamo Hubercika.Wolałąbym nigdy nie znaleźć tej strony i nie mieć problemu.Wiem,że ta szczepionka nie jest jedyną przyczyną kłopotów mojego synka.W wyniku tych chorób,które trwały rok mój synek stracił wszystkie "dobre" bakterie,które nie mogły ochronić jego organizmu przed drożdżakami zw.candida albicans.One niszczą układ nerwowy i odpornościowy,a w rezultacie powodują autyzm.Tak więc teraz mam 2 drogi-przyczyny autyzmu u mojego dziecka.Zaczęlam szukać lekarstwa.Oprócz ćwiczeń od psychologa stosujemy leczenie homeopatyczne.Wydaje mi się, że przynosi rezultaty.Oprócz tego sprowadzam z zagranicy preparat dla dzieci-Omega 3,który (wg badań ameryk.prof.)daje poprawę funkcji mózgowych u dzieci autystycznych.
chciałabym nawiązać kontakt z rodzicami dzieci autystycznych (szczególnie tych mieszkających blisko Kalisza),by zdobyć więcej informacji na temat leczenia autyzmu.Pocieszam się jadynie myślą, że moje dziecko ma szanse wyjścia z tego impasu,bo ma autyzm wczesnodziecięcy,z czego można wyleczyć.Czekam na wiadomości.
Tytuł: Szczepienia - kontrowersje u dzieci tzw. ryzyka
Wiadomość wysłana przez: Hubcio w Luty 01, 2005, 12:52:06 pm
Beki zajrzyj w kącik o autyzmie. Tam na pewno znajdziesz wiele cennych informacji.
Pozdrawiam Dorota z Hbciem.
Tytuł: Szczepienia - kontrowersje u dzieci tzw. ryzyka
Wiadomość wysłana przez: sonia w Luty 02, 2005, 01:25:59 am
Cytuj
Wolałabym nigdy nie znaleźć tej strony i nie mieć problemu

chciałaś chyba powiedzieć, "czemu wcześniej nie znalazłaś tych ostrzeżeń?" (tzn. przed szczepieniem dziecka) -chyba, że źle zrozumiałam Twoją intencję wypowiedzi.
Tytuł: Szczepienia - kontrowersje u dzieci tzw. ryzyka
Wiadomość wysłana przez: martek40 w Luty 02, 2005, 01:58:07 am
Cytat: "beki"
Nie szczepcie dzieci potrójna szczepionką!!!

Nie namawiam,ale i nie odradzam. Moja Asia kilka miesięcy temu została zaszczepiona Priorixem i nic złego się nie podziało. Może Twój synuś nie był dość dokładnie zbadany przed szczepieniem? Nawet najdrobniejsze niedomaganie organizmu może wywołać chorobę...a potem,rodzicu,nie sypiaj po nocach ze zmartwienia.A homeopatia na pewno działa.My ją cały czas stosujemy,z powodzeniem,na to i na tamto - dużo by opowiadać.
Tytuł: Do Soni
Wiadomość wysłana przez: beki w Luty 03, 2005, 11:36:30 am
Tak Soniu,chyba tak chciałam powiedzieć.Ale w sumie miałam na mysli to, że nie chciałabym mieć chorego dziecka.A największą ironią jest to, że zawsze chciałam studiować pedagogikę specjalną i pracować z dziećmi autystycznymi. Jestem nauczycielką, a nie umiem uczyć własnego dziecka.Mam jeszcze starszą córeczkę, która jest zdrowa i mądra.Mój syn tez jest na swój sposób uzdolniony(niesamowicie czuje muzykę),ale nie wiem, co z tym zrobić.Po prostu nie potrafię pogodzić się ztym, że jest chory.Jak ty, Soniu, dajesz sobie radę?
Tytuł: Szczepienie przeciw odrze
Wiadomość wysłana przez: Wercia w Marzec 04, 2005, 01:51:52 pm
Nie wiem co robić. Weronika jest bardzo opóźniona ze szczepieniami. Pierwszą odrę miała zaszczepioną w wieku 4lat tzn.w 2001r. Kilka dni temu wezwano nas na szczepienie drugie przeciw odrze, po zgłoszeniu się p.doktor stwierdziła, że nastąpiła pomyłka i Weronika nie będzie szczepiona ponieważ nie upłynęło jeszcze 5 lat od pierwszej szczepionki.Po czym dziś p.doktor ponownie nas wzywa na szczepionkę twierdząc,że rozmawiała z sanepidem i,że można dziecko szczepić.A ja mam kołomyję.Zawsze bałam się każdego szczepienia, w szczególności odry i krztuśćca. Może ktoś wie coś na ten temat, czy powinien być zachowany odstęp 5 lat między jedną a drugą szczepionką ? No i co ja mam robić?
Tytuł: Szczepienia - kontrowersje u dzieci tzw. ryzyka
Wiadomość wysłana przez: sonia w Marzec 04, 2005, 02:08:12 pm
Cytuj
Mój syn tez jest na swój sposób uzdolniony(niesamowicie czuje muzykę),ale nie wiem, co z tym zrobić.Po prostu nie potrafię pogodzić się ztym, że jest chory.Jak ty, Soniu, dajesz sobie radę?


Nie miałam wyboru, musiałam pozbyć się szoku spowodowanego informacją, że Monika ma zD.
Uznałam fakt jako wyzwanie i sukcesywnie pokonywałam samą siebie, mając na uwadze, że moje dziecko samo sobie nie poradzi.
Czas robi swoje, Tobie też się to uda - tylko mocno postanów sobie i wyznacz cel.
Tytuł: Szczepienia - kontrowersje u dzieci tzw. ryzyka
Wiadomość wysłana przez: beki w Marzec 04, 2005, 08:22:52 pm
Zdecydowanie masz rację Soniu-ale ja chyba stawiam sobie zbyt wysokie cele.na razie nie umiem sie opanowac.a teraz jeszcze jestesmy chorzy (ja i mój synek)-zawsze sie boje,bo nie wiem,jakie leki ma mu podac-zazwyczaj sa to homeopatyczne,ale tez zawieraja cukier,co przy jego diecie...no wlasnie-czy ktoś mógłby mi podać jakieś przepisy na bezglutenowe,bezcukrowe,bezjajeczne,bezmleczne,bezskrobiowe dania?
Tytuł: Szczepienia - kontrowersje u dzieci tzw. ryzyka
Wiadomość wysłana przez: sonia w Marzec 05, 2005, 11:16:23 am
Beki Droga-zostawmy proszę ten wątek SZCZEPIENIOM - do wszelkich innych tematów zaparszam do kącika "Problemy i problemiki", "Poszukuję informacji", "Wolna dyskusja" itp. -zapraszam.
Tytuł: Szczepienia - kontrowersje u dzieci tzw. ryzyka
Wiadomość wysłana przez: Gaga w Marzec 31, 2005, 11:49:58 pm
Może szczepionka pomoże  (http://polityka.onet.pl/162,1221900,1,0,2497-2005-13,artykul.html)

Szczepionką w raka
Są już pierwsze wyniki potwierdzające skuteczność szczepionek na raka.
Preparaty te zawierają zmienione komórki chorego i mają sprawić, że sami obronimy się przed chorobą.
 MAŁGORZATA SŁOMCZYŃSKA-PIERZCHALSKA
Tytuł: Szczepienia - kontrowersje u dzieci tzw. ryzyka
Wiadomość wysłana przez: Gaga w Październik 08, 2005, 12:47:25 am
Może ta strona zainteresuje ?
Szczepienia (http://www.forumpediatryczne.pl/txt/s,0,2,20)
Część artykułów dostępna dla zarejestrowanych użytkowników
Tytuł: Szczepienia - kontrowersje u dzieci tzw. ryzyka
Wiadomość wysłana przez: basiakam w Listopad 27, 2005, 10:36:52 am
A ja jeden raz w życiu byłam na wykładzie immunologa, który stwierdził ,że szczepienie ludzi z osłabiona odpornoscią,między innymi staruszków np. na grypę jest poprostu "dokopaniem"-tak powiedział ,ich układu odpornościowego.
Tytuł: Szczepienia - kontrowersje u dzieci tzw. ryzyka
Wiadomość wysłana przez: delicja w Listopad 28, 2005, 01:27:35 pm
Witam!
Od jakiegoś czasu podczytuję wątek o sczepionkach i mam takie pytanie: Czy jako matka dwójki zdrowych dzieci (Milena 2 lata, Jasiu 5 miesięcy) MAM PRAWO odmówić obowiązkowych szczepień? Jestem przerażona po tym wszystkim czego dowiedziałam się o tym "dobrodziejstwie" Uważam, że powinniśmy jako rodzice mieć PRAWO WYBORU. Obawiam się jednak konsekwencji ze strony Poradni D i sanepidu.
Wiem, tyle razy już było tutaj napisane, żeby powoływać się na Kartę Praw Pacjenta itp, jednak moja sytuacja jest troszkę inna, ponieważ dzieci nasze są adoptowane, a procedura przysposobienia Jasia jest aktualnie w toku. Boję się, że przychodnia zawiadomi sanepid, sanepid kuratora, kurator Sąd rodzinny i tak dalej. Gdy była u nas dwa czy trzy tyg temu kuratorka to pierwszym pytaniem jakie zadała było: "Czy dzieci są szczepione zgodnie z kalendarzem szczepień?"  :shock:

Soniu, Ty podajesz wiele artykułów dr Jaśkowskiego. Prawie wszystkie czytałam  :D  Słyszałam także, że organizował kiedyś sympozja na temat szczepień, nie wiesz czy nadal je organizuje. Sama z chęcią bym się na takie wybrała.
Pozdrawiam  :P

Ps. Mam nadzieje, że post umieściłam w odpowiednim wątku  :wink:
Tytuł: Szczepienia - kontrowersje u dzieci tzw. ryzyka
Wiadomość wysłana przez: delicja w Grudzień 02, 2005, 12:07:36 am
Czy ktoś tutaj jeszcze bywa?? :roll:
Nikt tego co wyżej napisałam nie przeczytał?? :(
Tytuł: Szczepienia - kontrowersje u dzieci tzw. ryzyka
Wiadomość wysłana przez: sonia w Grudzień 02, 2005, 12:22:51 am
Czytane są wszystkie posty, ale nie na wszystkie można odpowiedzieć nie mając pewności.
Tytuł: Szczepienia - kontrowersje u dzieci tzw. ryzyka
Wiadomość wysłana przez: delicja w Grudzień 02, 2005, 05:21:18 pm
No cóż, pewności nigdy się nie ma. Jednak myślałam, że otrzymam tutaj chociaż jakieś wsparcie  :(
Soniu, zadałam pytanie odnośnie dr Jaśkowskiego, ale jeśli nie możesz mi pomóc to trudno  :?
Pozdrawiam
Tytuł: Szczepienia - kontrowersje u dzieci tzw. ryzyka
Wiadomość wysłana przez: sonia w Grudzień 02, 2005, 05:56:29 pm
delicjo stwierdzam tylko, że mało skutecznie czytasz  :D
http://sonia.low.pl/sonia/ono/1sz.htm

Opracował dr n.med.J.Jaśkowski
 na podstawie raportu Alana Philipsa

w wątku
http://forum.darzycia.pl/raporty-szczepien-adiuwanty-zawarte-w-szczepionkach-vt4107.html

A teraz obiecane materiały dr n. med. Jerzego Jaśkowskiego, które zniknęły z Internetu:
Szczepienia - kontrowersje wokół celowości szczepień obowiązkowych
źródło: : tu były dostępne - tam pisze i jest podany link ukryty do e-maila autora raportów o szczepieniach.
jjaskow@amg.gda.pl

bywa, że samemu trzeba wgłębić się, pogłówkować lub poprostu skorzystać z podanych informacji.
Ja nie dysponuję czasem, żeby każdemu indywidualnie odpowiadać ze szczegółami - dlatego posługujemy się linakmi do już zebranych informacji.

ja też mam dom, dziecko, szkołę i wcale nie jestem tu na etacie.
Pamiętam, że kiedyś miał spotkanie z matkami w Opolu - w Stowarzyszeniu dla dzieci z mpd.
Tytuł: Szczepienia - kontrowersje u dzieci tzw. ryzyka
Wiadomość wysłana przez: delicja w Grudzień 02, 2005, 09:33:10 pm
Cytat: "sonia"
: tu były dostępne - tam pisze i jest podany link ukryty do e-maila autora raportów o szczepieniach.
jjaskow@amg.gda.pl
bywa, że samemu trzeba wgłębić się, pogłówkować lub poprostu skorzystać z podanych informacji.

Pamiętam, że kiedyś miał spotkanie z matkami w Opolu - w Stowarzyszeniu dla dzieci z mpd.


Soniu, dziękuję za "chłodną" odpowiedź  :(
Wydaje mi się jednak, że czytam dość skutecznie i główkowanie też mi idzie dosyć nieźle  :?  bo adres e-mail do dr znalazłam  :wink:
Chodziło mi o to właśnie spotkanie w Opolu o którym było na forum. Pomyślałam tylko, że skoro to właśnie Ty tak interesujesz się tematem szczepień i wklejasz linki do artykułów, to być może jesteś zorientowana w tym czy odbywają się jeszcze podobne sympozja.
Przepraszam w takim razie, że zabrałam Ci cenny czas  :D
Tak, tak wiem kto to admin, bo na forum, którym pisuję oni też nie są na etatach i również mają dzieci i pracę zawodową.
Pozdrawiam w takim razie znikam   :?
Tytuł: Szczepienia - kontrowersje u dzieci tzw. ryzyka
Wiadomość wysłana przez: sonia w Grudzień 02, 2005, 10:47:50 pm
Cytuj
Soniu, dziękuję za "chłodną" odpowiedź

jest efektem braku czasu i
Cytuj
Czy ktoś tutaj jeszcze bywa??  
Nikt tego co wyżej napisałam nie przeczytał??

 :shock:
tak u nas raczej sporo osób bywa, ale brak odpowiedzi nie oznaczał, że nie czytamy.

na sdsi kiedyś Karolina była na tym spotkaniu w Opolu-może skontaktuj się z nią.
Ja temat szczepień mojej córki zamknęłam kilka lat temu i nie interesję się Zjazdami tego typu.
Poznałam co chiałam aby upewnić się co do dalszej wlasnej decyzji.
Nie szczepię i nie będę nadal truła dziecka.
Tytuł: Szczepienia - kontrowersje u dzieci tzw. ryzyka
Wiadomość wysłana przez: karlabaran w Grudzień 03, 2005, 03:32:47 pm
czy to znaczy ze nasze dzieci niepowinny byc szczepione mi nikt nieporadził ze są jakies skudki szczepienia zawsze opuzniałam te szczepienia ale byłam przekonana ze te przymusowe musze zrobic błagam odpiszczcie bo niewiem co robic dalej
Tytuł: Szczepienia - kontrowersje u dzieci tzw. ryzyka
Wiadomość wysłana przez: sonia w Grudzień 03, 2005, 11:47:38 pm
Engerix tak, ale nad resztą dobrze się zastanów.
Tytuł: Szczepienia - kontrowersje u dzieci tzw. ryzyka
Wiadomość wysłana przez: karlabaran w Grudzień 07, 2005, 12:20:37 pm
to jest nazwa jakies szczepionki
Tytuł: Szczepienia - kontrowersje u dzieci tzw. ryzyka
Wiadomość wysłana przez: sonia w Grudzień 07, 2005, 12:51:22 pm
Tak  (przeciw żółtaczce wszczepiennej) -tę można i należy dać dziecku. Także przecwgruźliczą.
Resztę -nikt nie ma pewności, decyzja jest ciężka, bo skutki nieznane a mogą być nieodwracalne.
Tytuł: Szczepienia - kontrowersje u dzieci tzw. ryzyka
Wiadomość wysłana przez: karlabaran w Grudzień 07, 2005, 12:58:42 pm
skim ja mam otym pogadac z jakim lekarzem bo niewiem kto mi moze pomóc w tej sprawie mysle ze musze skims to obmuwic niemoge sama podjac takiej decyzi
Tytuł: Szczepienia - kontrowersje u dzieci tzw. ryzyka
Wiadomość wysłana przez: sonia w Grudzień 07, 2005, 01:02:06 pm
Idź do rozsądnej pediatry na rozmowę, możesz iść do neurologa aby dał Ci wskazówki co do szczepień dziecka.
Większosc z nich nie informuje o zagrożeniach poszczepiennych- z tym się musisz liczyć.
Ty zaczynaj rozmowę, pytaj, mów i zcekaj na zdanie lekarza.
A decyzja pwoinna być Twoja, bo to Twoje dziecko- nie lekarza.
Tytuł: Szczepienia - kontrowersje u dzieci tzw. ryzyka
Wiadomość wysłana przez: karlabaran w Grudzień 07, 2005, 01:19:36 pm
tak ale zeby niebyła szczepiona to ktos musi wystawic jakis papier bo inaczej to bedą mnie gonic moja mała jest juz po paru szczepieniach i nikt mnie nieinformował ze jest wogle mozliwos niepodawania szczepionek byłam przekonana ze poprostu musi je miec
Tytuł: Szczepienia - kontrowersje u dzieci tzw. ryzyka
Wiadomość wysłana przez: agnisia w Grudzień 16, 2005, 09:05:50 am
Czy mogę zaszczepić dziecko szczepiomką innej firmy niz wcześniej. Zastanawiam się nad tym bo wczesniej maly byl szczepiony komorkowa szczepionka na WZW, a teraz chcemy go zaszczepic bezpieczna innej firmy i czy odnośnie tego nie ma jakis przeciwskazan, ze trzeba szczepic szczepionkami jednej firmy?
Tytuł: Szczepienia - kontrowersje u dzieci tzw. ryzyka
Wiadomość wysłana przez: sonia w Grudzień 18, 2005, 07:08:55 pm
Polecam ku uwadze kolejny rozsądny reportaż:

Niech moc będzie z tobą (http://kobieta.gazeta.pl/wysokie-obcasy/1,53581,3069271.html?as=1&ias=2)
- Rozmawiała: Katarzyna Bosacka 17-12-2005

Szczepionki, tabletki pobudzające odporność, wyciągi z egzotycznych roślin, bakterie zamknięte w jogurcie... To ma nas dzisiaj bronić przed chorobami. Tylko czy poza wzmocnieniem portfela producentów wzmocni i nas?

Z dr. n. med. Wojciechem Feleszką, immunologiem, rozmawia Katarzyna Bosacka

Czuję się osłabiona, da mi Pan coś na wzmocnienie?

Często w ostatnim roku pani chorowała? Co pani jada? Jak długo śpi? Czy uprawia jakiś sport?

Może ma pani stresującą pracę?

Po co Panu to wszystko?
Bo tryb życia ma kardynalny wpływ na odporność. Organizm patrolowany jest przez tysiące komórek, które przeczesują nasze ciało w poszukiwaniu agresorów. Gorsze odżywianie, brak snu czy ruchu upośledza ich działanie. Palenie np. unieruchamia małe miotełki w drogach oddechowych, które służą do wymiatania śluzu i zanieczyszczeń. Bez nich wszystko zostaje w płucach, zaczynają się kaszel, infekcje. Nieudane życie osobiste może być przyczyną spadku odporności. Badania dowodzą, że ludzie żyjący w szczęśliwych związkach, którzy regularnie współżyją, mają o 30 proc. więcej przeciwciał we krwi! Odporność osłabia pochopna kuracja antybiotykami, a intensywne opalanie, przegrzewanie i wyziębianie organizmu narażają go na stres związany z ciągłym regulowaniem temperatury, stąd pomysł na hartowanie, które ma nas do tych zmian temperatury przyzwyczajać...

A co ze stresem codziennym, do którego przyzwyczaić się trudno?

Studenci podczas sesji mają mniej komórek zwalczających mikroby niż ci sami studenci podczas wakacji. Każdy stres obniża odporność, powodując wydzielanie adrenaliny - hormonu strachu, który nie pozwala na namnażanie się limfocytów dbających o ochronę organizmu bądź zakłóca komunikację między makrofagami, czyli pożeraczami wirusów, bakterii czy grzybów. Zanim organizm poradzi sobie z usunięciem skutków stresu, to czekające tylko na ten moment nieuwagi drobnoustroje zaczynają się namnażać i katar gotowy. Kiedy panią wypytam o tryb życia, mogę zlecić badania krwi na obecność limfocytów i jeśli będzie ich mało, może pomyślimy o jakimś wzmocnieniu.

Zaleci mi Pan szczepionkę na grypę?

Jeśli jest pani zdrowa i nie ma zwyczaju bagatelizować choroby, to nie. Szczepienia zaleca się pracownikom służby zdrowia, przewlekle chorym, osobom starszym (po 60. roku życia) głównie ze względu na ryzyko powikłań pogrypowych. A że panika związana z ptasią grypą wywołała zamieszanie, jeszcze raz podam fakty: na grypę ludzką co roku choruje od 3 do 5 mln ludzi na całym świecie, z czego 250-500 tys. umiera z powodu powikłań. Na grypę ptasią zachorowało w tym roku 90 osób, zmarło 37. Szczepionka chroni tylko przed trzema najpowszechniejszymi wirusami grypy A (H3N2, H1N1) i grypy B. Przed żadnym innym wirusem grypy - ani ludzkiej (jest ich kilka i mnóstwo mutacji), ani tym bardziej ptasiej (H5N1) - szczepionka nie chroni. Ludzie młodzi, prowadzący zdrowy tryb życia na grypę szczepić się nie muszą, bo jeśli zachorują, to sobie z nią poradzą, o ile położą się uczciwie do łóżka na okrągły tydzień. Prawdopodobne jest też, że
większość z nas na tego wirusa grypy jest już odporna, bo pojawia się on od kilku lat.

Jednak lekarze zalecają szczepienie, przekonując, że jeśli dopadnie mnie grypa, to łagodniej ją przejdę.

Może tak być, ale nie musi. Szczepionki pomagają układowi odpornościowemu w trenowaniu sił obronnych przeciw konkretnemu drobnoustrojowi, ale prawdopodobnie wprowadzają też stan podwyższonej gotowości wobec innych intruzów. Dlatego immunolodzy wymyślili coś w rodzaju koktajlu bakteryjnego, który można podać pacjentom z niewielkimi zaburzeniami odporności. Można go łykać albo przyjmować w zastrzykach, ale w badaniach klinicznych wykazuje tylko 50-proc. skuteczność. Poza tym taka kuracja jest droga (100-150 zł). Pobudzanie odporności za pomocą
fragmentów uzyskiwanych z różnych szczepów bakterii to przyszłość medycyny.

Ze szczepionkami zapanowało szaleństwo. W reklamach radiowych dziewczynka opowiada, że jej brat nie został zaszczepiony przeciw pneumokokom i teraz jest kaleką. Mam małe dzieci, zaniepokoiłam się.

Pneumokoki to bakterie powszechnie bytujące w nosie i gardle dzieci. Są najczęstszą przyczyną zapalenia zatok, uszu, a nawet płuc. Maluchy do drugiego roku życia są na nie mało odporne,
podobnie jak ludzie w wieku podeszłym. Ale jeśli dziecko nie choruje często na zapalenia górnych dróg oddechowych albo nie jest leczone z powodu innej ciężkiej choroby, powinno poradzić sobie ze zwyczajnym pneumokokiem. Kłopoty sprawiają pneumokoki inwazyjne, one stanowią zagrożenie dla dzieci, u których odporność szwankuje. Dlatego w krajach europejskich zaleca się to szczepienie, ale przede wszystkim dzieciom z tzw. grup ryzyka (np. z przewlekłymi chorobami dróg oddechowych, astmą). Ideałem byłoby zaszczepić wszystkie dzieci i niewykluczone, że kiedyś ta szczepionka znajdzie się w kalendarzu szczepień obowiązkowych. Dziś jednak kosztuje ona tysiąc złotych i trudno by mi było namawiać rodzinę na taki wydatek kosztem innych potrzeb.

A mnie co może wzmocnić?

Osiem godzin snu, odpoczynek po pracy, urlop, dużo warzyw i owoców (co najmniej 600 g dziennie), chude mięso, ryby, oleje roślinne, zero papierosów, regularny seks, sport...

Zamiast łykać witaminę C, mam biegać po zimnicy?

Nie ma dowodów naukowych na to, że witamina C wzmacnia odporność. To zwyczaj kultywowany przez lekarzy ku uciesze firm farmaceutycznych. Rzeczywiście makrofagi, czyli komórki broniące nas przed infekcjami, magazynują witaminę C, która jest im potrzebna do lepszego działania. Kiedyś z powodu niedoborów w diecie lekarze zalecali jej łykanie podczas infekcji. Dziś, kiedy nawet cukierki są witaminizowane, nie ma takiej potrzeby.

Za to systematyczne umiarkowane ćwiczenia dwa-trzy razy w tygodniu, nawet podczas lekkiego przeziębienia (ale nie w gorączce czy osłabieniu), wzmacniają odporność, bo zwiększają produkcję limfocytów. Udowodniono też na przykład, że osoby starsze, które regularnie spacerują, rzadziej zapadają na infekcje.

A Actimel?

To prawda, że flora jelitowa (bakterie probiotyczne) pomaga w dojrzewaniu układu odpornościowego, że zwierzęta i ludzie częściowo jej pozbawieni (np. po kuracji antybiotykowej) częściej chorują, że alergii i infekcji jest mniej w społecznościach żywiących się tradycyjnymi pokarmami fermentowanymi (np. kefirem, jogurtem, ogórkami kiszonymi i kapustą). Jednak na razie nie ma twardych dowodów naukowych na to, że żywność probiotyczna, czyli sztucznie wzbogacana w te bakterie, wzmacnia układ odpornościowy, choć być może za chwilę się one pojawią.

W 2003 roku francuski odpowiednik naszej Federacji Konsumentów poddał analizie efekty działania Actimelu i okazało się, że zawarte w nim bakterie probiotyczne, owszem, działają, ale... hamująco na biegunki u dzieci.

A witaminy, zioła, syropki?

Zawsze lepiej zjeść trochę jabłek i cytrusów, niż łykać witaminy w tabletkach (np. dzienne zapotrzebowanie na wit. C mieści się w jednym kiwi czy dwóch pomarańczach). A z różnymi specyfikami reklamowanymi jako wzmacniające odporność zwykle jest tak, że wypadają one znakomicie w badaniach na izolowanych komórkach (in vitro), a potem w badaniach klinicznych, kiedy zaczynają te preparaty przyjmować ludzie, jest dużo gorzej.

Dla przykładu weźmy jeżówkę, czyli echinaceę. W badaniach przeprowadzonych na uniwersytecie w Wirginii opisanych ostatnio w prestiżowym piśmie "The New England Journal of Medicine" grupa
ochotników otrzymywała preparat jeżówki przez siedem dni, a następnie zarażono ich wirusem przeziębienia. Okazało się, że osoby te zachorowały tak samo jak ci, którzy jeżówki nie otrzymali. Nie ma przekonujących dowodów na to, że którykolwiek z preparatów ziołowych, roślinnych czy homeopatycznych ma wpływ na odporność.

A jeśli ktoś często choruje, żyje w stresie, pali i nie odżywia się zdrowo, to tran czy witaminy naprawdę mu nie pomogą?

Nie ma na to dowodów naukowych, ale jeżeli pacjent wierzy, że coś mu pomoże, to bardzo prawdopodobne, że wzmocni to jego odporność na zasadzie poprawiania nastroju. Podobnie jak herbata z malinami czy mleko z miodem.

Ale może dowody naukowe na ich działanie za chwilę się pojawią?

Badania trwają. Za to są dowody na to, że ogromny wpływ na odporność ma nastawienie psychiczne.

Nawet łykanie placebo mobilizuje komórki obronne. Udowodniono na przykład, że ludzie po stresogennych przeżyciach łatwiej zachorują na nowotwory czy alergie. I odwrotnie - mający wolę
wyzdrowienia zdrowieją szybciej. Znam to z autopsji - ciężko chory rano, wieczorem cudownie ozdrowiały idę na dyżur w szpitalu.

Zatem kiedy złapie nas już choroba, najważniejsze, by powtarzać sobie: na pewno łatwo się nie poddam.

źródło:
(http://bi.gazeta.pl/im/6/2043/m2043586.gif)
Tytuł: Szczepienia - kontrowersje u dzieci tzw. ryzyka
Wiadomość wysłana przez: sonia w Styczeń 29, 2006, 02:26:51 pm
Doświadczenia rodziców ze szczepieniami (http://www.dzieci.org.pl/cgi/forum/ikonboard.cgi?act=ST&f=12&t=154)
- z forum SDSI
Tytuł: Szczepienia - kontrowersje u dzieci tzw. ryzyka
Wiadomość wysłana przez: Gaga w Styczeń 30, 2006, 06:58:05 pm
Dodam tu wypowiedz blue z wątku (http://forum.darzycia.pl/-vp74707.html#74707)

Cytuj
dostałam odroczenie szczepień:)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
tylko żółtaczke mam kontynuować
cudowna pani neurolog , polecam -tylko nie wiem czy mogę tu podawać nazwisko???
Zosia ma rozwój na poziomie 3 mies dziecka( bez ulg ze wzgl. na zespół).
poleciłam pielęgnacje odpowiednią-fasolkowanie, rehabilitację Vojta plus BOBATY i za 3 mies do kontroli:)
byłam u kardiologa też -wszystko jest ok:)
możemy z Zosią jezdzić wszędzie , pani dr powiedziała , że nawet jest to wskazane , aby mała była na wakacjach nad ciepłym morzem(bez szczepień)
jestem taka szczęśliwa:)
Tytuł: Szczepienia - kontrowersje u dzieci tzw. ryzyka
Wiadomość wysłana przez: Gaga w Marzec 06, 2006, 12:18:01 am
Ciekawy fragment z dyskusji na sąsiednim
forum >>>      (http://www.dzieci.org.pl/cgi/forum/ikonboard.cgi?s=50cb39d98409e9d9f515ae2b1097f551;act=ST;f=10;t=782)
Cytuj
W USA jest tez informacja, ze dzieci z ZD maja wieksze ryzyko na powiklania poszczepienne. Szczepionki zawieraja duzo konserwantow, ktora moga draznic uklad pokarmowy i neurologie. Jest nawet przekonanie, ze dzieci z ZD sa w grupie wysokiego ryzyka zachorobania na bialaczke w wyniku szczepien. Szczepienia zawieraja konserwanty, ktore moga zmienic biochemie u delkatnych organizmow
Tytuł: Szczepienia - kontrowersje u dzieci tzw. ryzyka
Wiadomość wysłana przez: sonia w Kwiecień 19, 2006, 02:13:06 am
Cytuj
- Każde szczepienie jest radykalną interwencją w kształtujący się system immunologiczny dziecka. To wstrząs - tak naprawdę nie wiadomo, jakie będzie miał skutki za kilka lat - mówi chcący zachować anonimowość lekarz.

- Chyba najwyższy czas zastanowić się, czy ze szczepionek jest więcej szkody czy pożytku. Takie zdanie ma coraz więcej moich kolegów po fachu, którzy boją się o tym mówić ze względu na niepopularność poglądów i przede wszystkim - ze strachu przed potężnym lobby farmaceutycznym - najbardziej zainteresowanym utrzymaniem szczepień - dodaje pediatra, z którym rozmawiała gazeta.


Szczepić czy nie szczepić? (http://fakty.interia.pl/news?inf=739433)
- Interia (PAP) 18.04.2006

(http://img.interia.pl/wiadomosci/nimg/Rodzice_maja_coraz_wiecej_1003842.jpg)
Rodzice mają coraz więcej obaw przed szczepieniami / AFP

Rodzice w Polsce coraz częściej chcą opóźnić moment szczepienia dziecka lub sprzeciwiają się szczepieniom.

Argumentem rodziców jest obawa, że szczepionki mogą mieć wiele skutków ubocznych, pisze "Metropol". Gdy niedawno ukazała się książka Iana Sinclaira "Szczepienia - ukrywane fakty", na forach internetowych zawrzało. W książce można przeczytać mrożące krew w żyłach opowieści o skutkach, jakie może wywołać u dzieci zwykła szczepionka - choroby metaboliczne, autyzm, zatrucie organizmu rtęcią.

- U mojego najstarszego syna, u którego stwierdzono autyzm, od szczepienia szczepionką MMRII (odra, świnka, różyczka) - ciągle coś było nie tak - opowiada Dorota z Łodzi, matka trojga dzieci. U jej syna stwierdzono zanieczyszczenie rtęcią, opóźnienie rozwoju, lawinowy spadek odporności. - Kto zwróci mojemu dziecku zdrowy mózg, kto cofnie upośledzenie umysłowe, kto odda zdrowe jelita? - pyta Dorota.

Pani Dorota wzięła sprawy we własne ręce. Kolejnego syna zaszczepiła przeciwko odrze, śwince i różyczce dopiero w wieku 3 lat, a najmłodszą córeczkę zaczęła szczepić dopiero wtedy, kiedy ta miała ponad rok.

Kontakt ze szczepionkami zaczyna się już w chwilę po urodzeniu - obowiązkową szczepionkę przeciw żółtaczce i gruźlicy dziecko otrzymuje w pierwszej dobie życia. Zanim skończy 17 lat, powinno poddać się szczepieniu ok. 16 razy.

- Każde szczepienie jest radykalną interwencją w kształtujący się system immunologiczny dziecka. To wstrząs - tak naprawdę nie wiadomo, jakie będzie miał skutki za kilka lat - mówi chcący zachować anonimowość lekarz.

- Chyba najwyższy czas zastanowić się, czy ze szczepionek jest więcej szkody czy pożytku. Takie zdanie ma coraz więcej moich kolegów po fachu, którzy boją się o tym mówić ze względu na niepopularność poglądów i przede wszystkim - ze strachu przed potężnym lobby farmaceutycznym - najbardziej zainteresowanym utrzymaniem szczepień -
dodaje pediatra, z którym rozmawiała gazeta.

Na razie jest obowiązek wykonania o czasie szczepienia dziecka. Anna Malinowska z Głównego Inspektoratu Sanitarnego wyjaśnia, że opornych rodziców może spotkać mandat w wysokości 5 tys. zł. Sanepid wysyła upomnienia i wyznacza kolejne terminy szczepień. Jeśli to nie skutkuje - sprawa trafia do prokuratury. Po wyroku sądowym wkracza policja,
która musi doprowadzić dziecko do przychodni na obowiązkowe szczepienie. Ale nie tylko troska o zdrowie jest przyczyną unikania szczepień.

- Słyszałam o przypadkach, kiedy rodzice nie szczepili dziecka, bo nie pozwalała im na to religia - wyjaśnia rzeczniczka. Polscy rodzice chcą lobbować za zaostrzeniem przepisów dotyczących szczepień i wymusić na lekarzach lepszą informację. Natomiast w Niemczech, gdzie szczepienia od 1982 r. są dobrowolne, pediatrzy apelują o powrót do obowiązkowych
szczepień pisze "Metropol".

(PAP)
Tytuł: Szczepienia - kontrowersje u dzieci tzw. ryzyka
Wiadomość wysłana przez: Lenora w Kwiecień 20, 2006, 07:04:25 pm
Witam serdecznie. :)

Pierwszy raz słyszę,że za nieszczepienie dziecka można dostać mandat. A już stwierdzenie,że po dziecko może przyjść policja i siłą (!?) doprowadzić je na szczepienie to już chyba jakiś żart,i to kiepski.

Zajmuję się szczepieniami od kilku lat i powiem tylko tyle: szczepienia w Polsce są obowiązkowe,ale nie przymusowe i nikt tak naprawde nie jest w stanie zmusić matki do zaszczepienia dziecka,jeśli ona sama na to nie pozwoli. Nawet Sanepid.

Pozdrawiam. :)
Tytuł: Szczepienia - kontrowersje u dzieci tzw. ryzyka
Wiadomość wysłana przez: sonia w Kwiecień 28, 2006, 12:08:51 pm
Komentarz do poniższego art.
Goniec Medyczny nr 274 - 26.04.2006

Cytuj
"Obecnie przy skuteczności szczepionek najczęściej ocenia się ich immunogenność, a zapomina się o ciemnej stronie tego zjawiska. Nikt naprawdę nie wie, czy dana szczepionka w sposób właściwy wywołuje odporność immunologiczną. Mam tu na myśli zbyt dużą reaktywność organizmu. To jest problem szczególnie niewygodny i trudny dla firm farmaceutycznych, wszak one w większości finansują badania naukowe. Ostatnie doniesienia naukowe ("Immunologia" Jakóbsiaka) potwierdzają podejrzenia, że niektóre szczepionki wywołują zjawiska autoimmunologiczne w organizmie (np. szczepionka przeciwko WZW typ B może powodować indukcję przeciwciał niszczących komórki Langerhansa - co za tym idzie - cukrzyca I stopnia). Najbardziej zaskakujący jest fakt, że pokutuje wśród lekarzy pogląd, że jedynym przeciwwskazaniem do szczepienia jest wysoka gorączka lub uczulenie na składniki szczepionki." (Komentarz do informacji "Ciemna strona szczepionek?")


Ciemna strona szczepionek? (http://www.esculap.pl/main/news.html?news=12857)

Z kraju; 2006-04-19 ["Metropol"
zamieszczonego na łamach Esculap

Cytuj
Rodzice w Polsce coraz częściej chcą opóźnić moment szczepienia dziecka lub sprzeciwiają się szczepieniom - ocenia "Metropol".

Argumentem rodziców jest obawa, że szczepionki mogą mieć wiele skutków ubocznych. Gdy niedawno ukazała się książka Iana Sinclaira "Szczepienia - ukrywane fakty", na forach internetowych zawrzało. W książce można przeczytać mrożące krew w żyłach opowieści o skutkach, jakie może wywołać u dzieci zwykła szczepionka - choroby metaboliczne, autyzm, zatrucie organizmu rtęcią.

- U mojego najstarszego syna, u którego stwierdzono autyzm, od szczepienia szczepionką MMRII (odra, świnka, różyczka) - ciągle coś było nie tak - opowiada na łamach "Metropolu" Dorota z Łodzi, matka trojga dzieci. U jej syna stwierdzono zanieczyszczenie rtęcią, opóźnienie rozwoju, lawinowy spadek odporności - pisze dziennik (!).

Kto zwróci mojemu dziecku zdrowy mózg, kto cofnie upośledzenie umysłowe, kto odda zdrowe jelita? - pyta Dorota.

Pani Dorota wzięła sprawy we własne ręce. Kolejnego syna zaszczepiła przeciwko odrze, śwince i różyczce dopiero w wieku 3 lat, a najmłodszą córeczkę zaczęła szczepić dopiero wtedy, kiedy ta miała ponad rok.

Kontakt ze szczepionkami zaczyna się już w chwilę po urodzeniu - obowiązkową szczepionkę przeciw żółtaczce i gruźlicy dziecko otrzymuje w pierwszej dobie życia. Zanim skończy 17 lat, powinno poddać się szczepieniu ok. 16 razy.

- Każde szczepienie jest radykalną interwencją w kształtujący się system immunologiczny dziecka. To wstrząs - tak naprawdę nie wiadomo, jakie będzie miał skutki za kilka lat - mówi chcący zachować anonimowość lekarz.

- Chyba najwyższy czas zastanowić się, czy ze szczepionek jest więcej szkody czy pożytku. Takie zdanie ma coraz więcej moich kolegów po fachu, którzy boją się o tym mówić ze względu na niepopularność poglądów i przede wszystkim - ze strachu przed potężnym lobby farmaceutycznym - najbardziej zainteresowanym utrzymaniem szczepień -
dodaje pediatra, z którym rozmawiała gazeta.

Na razie jest obowiązek wykonania o czasie szczepienia dziecka. Anna Malinowska z Głównego Inspektoratu Sanitarnego wyjaśnia, że opornych rodziców może spotkać mandat w wysokości 5 tys. zł. Sanepid wysyła upomnienia i wyznacza kolejne terminy szczepień. Jeśli to nie skutkuje - sprawa trafia do prokuratury. Po wyroku sądowym wkracza policja,
która musi doprowadzić dziecko do przychodni na obowiązkowe szczepienie.

Ale nie tylko troska o zdrowie jest przyczyną unikania szczepień. - Słyszałam o przypadkach, kiedy rodzice nie szczepili dziecka, bo nie pozwalała im na to religia - wyjaśnia rzeczniczka. Polscy rodzice chcą lobbować za zaostrzeniem przepisów dotyczących szczepień i wymusić na lekarzach lepszą informację. Natomiast w Niemczech, gdzie szczepienia od 1982 r. są dobrowolne, pediatrzy apelują o powrót do obowiązkowych
szczepień pisze "Metropol".
Tytuł: Szczepienia - kontrowersje u dzieci tzw. ryzyka
Wiadomość wysłana przez: EdytaS w Sierpień 28, 2006, 09:33:36 pm
Witam.
  Mój Fabianek odkąd wyszedł ze szpitala nie miał żadnego szczepienia.
  Wybieramy się z nim na szczepienie,chodzi o szczepionkę skojarzoną(5w1).Soniu mam do ciebie pytanie,ponieważ widze że masz dużo wiedzy. Czy mu nie zaszkodze tą szczepionką?Czy ta szczepionka jest refundowana?Prosze pomóż w podjęciu decyzji. :D
Tytuł: Szczepienia - kontrowersje u dzieci tzw. ryzyka
Wiadomość wysłana przez: sonia w Sierpień 28, 2006, 09:56:33 pm
Edytko NIE mogę za Ciebie podjąć decyzji.
Przedstawione tu informacje ZA i Przeciw poczytaj a sama musisz podjąć decyzję ostateczną.
Każde dziecko inaczej reaguje na daną szczepionkę, moja akurat miała pecha.
Jedno mogę odpisać 5 w 1 to może być bomba dla organizmu i układu nerwowego dziecka.
Żaden lekarz nie da Ci gwarancji, że szczepionka będzie z korzyścią dla dziecka lub też, ze będzie zagrożeniem dla mniej odpornego organizmu dziecka z zD.
Ja nie szczepię i NIC się nie dzieje.
Tytuł: Szczepienia - kontrowersje u dzieci tzw. ryzyka
Wiadomość wysłana przez: ilonadora w Październik 15, 2006, 09:26:14 am
Szczepienia - czyżby największa pomyłka medycyny XX wieku.
Primum non nocere

Omawiany poniżej problem dotyczy tylko i wyłącznie przymusowych szczepień.
Nie jest dyskutowana celowość podawania szczepionki po ukąszeniu przez
wściekłego psa czy też ludziom wyjeżdżającym w tereny objęte epidemią
cholery.

Jednym z czynników oceny skuteczności podawania szczepionek jest
prawdopodobieństwo wystąpienia powikłań, czasami eufemistycznie zwanych
efektami ubocznymi. Możliwości wystąpienia reakcji ubocznych po podaniu
szczepionki DPT (przeciw błonicy, kokluszowi, tężcowi) są jak 1 - 1750,
podczas gdy możliwość śmierci z powodu zachorowania na koklusz jest jak 1
- 5 000 000.

Pomimo, że oficjalne autorytety w dziedzinie zdrowia publicznego
zapewniają nas o bezpieczeństwie i skuteczności szczepień, to jednak Food
and Drug Administration - FDA (odpowiednik Państwowego Zakładu Higieny w
Polsce ale o wiele lepiej wyposażonego w argumenty prawne) oraz Centers
for Disease Control - CDC przedstawiają doniesienia, które przeczą temu w
sposób zdecydowany. W rzeczywistości spadek ilości zachorowań wyprzedził
całą epokę szczepień. Natomiast lekarze donoszą o tysiącach wypadków
reakcji ubocznych związanych z podawaniem szczepionek, a także o wypadkach
zgonów z powodu szczepień.

Jak można się zorientować, wprowadzenie szczepień i antybiotyków nie miało
praktycznie znaczenia dla populacji. Spadek liczby zgonów na wymienione
choroby zaobserwowano 4 pokolenia wcześniej.

Pomimo bardzo dobrze udokumentowanych wypadków powikłań po szczepieniach
nie informuje się pacjentów o możliwości ich wystąpienia. Pomimo, że
szczepienie jest rękoczynem na ciele pacjenta, chory nie musi podpisywać
zgody na wykonanie tego zabiegu, wręcz przeciwnie, jest zmuszany pod
groźbą kary sądowej.

Jak można prześledzić, choroby zakaźne mają coraz mniejsze znaczenie, jako
przyczyna zgonów. Wyraźnie jest to widoczne przed erą antybiotyków i
szczepień. Stwierdza się natomiast wzrost w sposób alarmujący udział
chorób antropogennych. Również czas życia w minionym okresie trzech
pokoleń nie uległ według danych WHO wydłużeniu.

Poniżej przedstawiono kilka najczęściej funkcjonujących w społeczeństwie
mitów na temat szczepień.

Mit Pierwszy: "Szczepienia są całkowicie bezpieczne..."


System Doniesień o Efektach Ubocznych Szczepień (VAERS) otrzymuje około
11000 raportów rocznie o reakcjach ubocznych związanych z podaniem
szczepionki. Około 1% tych informacji to wypadki śmierci. Większość tych
doniesień dotyczy szczepień przeciwko kokluszowi. Chociaż liczba ta jest
bardzo duża to prawdopodobnie jest to tylko wierzchołek góry lodowej, gdyż
FDA przypuszcza, że tylko 10% wystąpień alergii jest rejestrowanych
(jeszcze gorzej jest w Polsce). Prawdopodobnie tylko ok. 0.1 do 0.001
przypadków jest rejestrowanych.

Większość lekarzy w Polsce nie zna nawet kart, które trzeba wypełnić w
przypadku zaobserwowania powikłania, pomimo obowiązku ich wypełniania od
ponad 25 lat. Przypuszcza się, że rocznie z powodu szczepień ginie w USA
ponad 1000 osób.

Szczepienia przeciwko kokluszowi wprowadzono w okresie kiedy szczyt
zachorowań już dawno minął.

Zgodnie z raportem CDC rocznie dochodzi do 10 zgonów związanych ze
szczepieniem przeciwko kokluszowi, przy czym pomimo szczepień epidemie
kokluszu ponawiają się co 3 -4 lata.

Stwierdzono również, że maksimum zgonów z powodu nagłego niemowlęcego
syndromu śmierci - SIDS występuje u niemowląt pomiędzy 2 a 4 miesiącem
życia, czyli dokładnie po pierwszych szczepieniach. Spowodowało to
przesunięcie terminów szczepień w Japonii. W kraju tym we wczesnych latach
70-tych przesunięto granicę szczepień z dwu miesięcy na dwa lata. Po tej
zmianie terminu szczepień gwałtownie zmalała ilość zgonów klasyfikowanych
jako SIDS.

Jak wiadomo w Polsce szczepi się dzieci nawet kilkudniowe.

Pomimo tych doniesień oficjalnie zaprzecza się, że szczepienia mogą być
niebezpieczne. W rzeczywistości w Anglii zaobserwowano spadek wystąpień
kokluszu z 80% do 30% po zmniejszeniu liczby szczepień. Szwedzki
epidemiolog B. Trollor skorelował śmiertelność dzieci związaną z kokluszem
z niskim uprzemysłowieniem regionu.

Szczepienia kosztują nas znacznie więcej niż zdrowie i życie dzieci. Tylko
z powodu powikłań NVICP (Federal Governments National Vaccine Injury
Compensation Program) był zmuszony do wypłacenia 650,6 miliona dolarów
rodzicom dzieci poszkodowanych w wyniku szczepień.

Prawda o szczepieniach :


Szczepienia powodują znaczną ilość zachorowań i zgonów a także znaczne
koszty dla rodzin i podatników.

Mit drugi: "Szczepienia są bardzo efektywne"


Odra, świnka, ospa, polio, epidemie tych chorób występują w
społeczeństwach, w których wprowadzano system szczepień. CDC podała, że
98% zachorowań na odrę wystąpiło wśród dzieci szczepionych. Zachorowały
nawet dzieci w regionach, w których nie notowano występowania tej choroby
od wielu lat.

W Japonii zanotowano wzrost zachorowań na ospę po pojawieniu się
szczepień. W 1892 roku zanotowano 29979 zgonów z powodu ospy. Wszystkie
osoby były szczepione. Na początku XX wieku zanotowano wybuch epidemii
ospy na Filipinach po zaszczepieniu 8 milionów ludzi.

W 1989 roku w Omanie w sześć miesięcy po zaszczepieniu 98%, dzieci
wybuchła epidemia polio.

Wyraźnie można stwierdzić, że szczepienia wprowadzono w okresie spadku
zachorowań. Praktycznie szczepienie nie miało znaczenia dla stanu zdrowia
ludzi.

Podobnie w Polsce notowane wzrosty zachorowań wystąpiły w latach 60-tych i
70-tych u dzieci szczepionych. Jest to bezpośredni dowód na to, że
szczepienia wcale nie zapobiegają wystąpieniu choroby.

Mit trzeci: "Szczepienia są główną przyczyną zmniejszenia ilości
zachorowań w USA i innych krajach"


Spadek liczby zachorowań wystąpił dużo wcześniej aniżeli wprowadzenie
szczepień i antybiotyków. Spadek zachorowań na 11 podstawowych chorób
zakaźnych nastąpił o trzy pokolenia wcześniej, aniżeli wprowadzenie
szczepień i antybiotyków w populacji. Spadek ten, jak dowodzą analizy jest
związany z wprowadzeniem wody wodociągowej w dużych aglomeracjach, poprawą
sytuacji sanitarnej i podniesieniem poziomu higieny. Kraje europejskie, w
których nie wprowadzono szczepień zanotowały także spadek zachorowań na
odrę i polio, równolegle z krajami, które wprowadziły szczepienia.

Raport Œwiatowej Organizacji Zdrowia podaje, że nie ma korelacji pomiędzy
wprowadzeniem procedury szczepień a śmiertelnością w krajach trzeciego
świata. Notowany spadek śmiertelności związany jest z podnoszeniem się
poziomu higieny i wprowadzeniem wodociągów oraz poprawą jakości
odżywiania.

Prawda o szczepieniach:

Brak dowodów na określenie pozytywnego wpływu szczepień na zmniejszenie
śmiertelności w tym stuleciu.

Mit czwarty: "Szczepienia oparte są na solidnej teorii na temat odporności
i na praktyce"???

Jak wiadomo z historii, szczepienia wprowadzono przed ponad 130 laty.
Nauka na temat odporności powstała przed około 20 laty. Tak więc wóz stoi
przed koniem o co najmniej 4 pokolenia. Na długo przed tym, nim poznano w
ogóle system obronny organizmów, wprowadzono szczepienia. Po pierwsze,
wprowadzając szczepionkę do układu krwionośnego, omija się cały system
odpornościowy. błon śluzowych, skóry, czyli wyklucza naturalne bariery
odpornościowe systemu.

Dobrym przykładem potwierdzającym wątpliwą wartość szczepień jest
gruźlica. Największy rozwój tej choroby stwierdzono w czasie wojen
napoleońskich i w bezpośrednim okresie po nich. Dopiero w 1882 roku udało
odkryć się Kochowi przyczynę tej choroby. Musiały minąć jeszcze ponad dwa
pokolenia aby w 1943 roku po odkryciu streptomycyny znaleźć leki na tę
chorobę. Czyli od strasznego "żniwa tej choroby do odkrycia leków minęło
ponad 6 pokoleń.

Po drugie dorobiona teoria systemu szczepień mówi, że szczepionki
stymulują produkcję przeciwciał. Brak do chwili obecnej prac, które
wykazałyby, czy takie przeciwciała powodują trwałą odporność. Okazuje się,
że dzieci pozbawione gammaglobulin, co wg teorii powoduje niemożność
powstawania przeciwciał, wracają do zdrowia równie szybko jak inne dzieci.
British Medical Council podał, że nie znaleziono korelacji pomiędzy
zachorowaniem na dyfteryt a poziomem przeciwciał. Naukowcy stwierdzili
również brak zachorowań wśród ludzi z niskim poziomem przeciwciał oraz
przeciwnie, ciężkie przebiegi zachorowań wśród ludzi z wysokim mianem
przeciwciał.

Badania dowiodły, że szczepionki pobudzając komórki do produkcji
określonych przeciwciał, uniemożliwiają produkcję innych przeciwciał.
Pełne szczepienia powodują wzrost zachorowalności. W stanie Minnesota
(USA) stanowi epidemiolodzy stwierdzili pięciokrotnie większe
prawdopodobieństwo zachorowania na żółtaczkę wśród dzieci szczepionych w
stosunku do dzieci nie szczepionych.

Jak wiadomo firmy farmaceutyczne, w związku z wycofywaniem się Zachodu z
tego rodzaju szczepień, szeroko reklamują tę szczepionkę w Polsce. System
totalitarny jest doskonałym partnerem do wprowadzania przymusowych
szczepień a więc łatwego zysku dla wtajemniczonych. Nie trzeba przekonywać
wszystkich lekarzy, wystarczy jednego decydenta.

Jeżeli spośród 100 szczepionych osób zachoruje 5, uważa się, że
szczepionka wykazuje 95% skuteczność. Jeżeli jednak tylko 10 osób spośród
100 szczepionych miało kontakt z chorymi, to skuteczność szczepionki
wynosi tylko 50%. Ponieważ brak metody pozwalającej na stwierdzenie ile
osób miało kontakt z chorobą, to brak również metody oceny skuteczności
szczepienia. I tak, przez 120 lat nie opracowano metody pozwalającej
obiektywnie ocenić wartość szczepień. To świadczy samo za siebie.

Kolejnym zastrzeżeniem w stosunku do szczepień jest brak rozróżnienia
skuteczności szczepień u dzieci ze względu na ich wiek. Dziecko 2
miesięczne ważące ok. 4 kg otrzymuje taką samą dawkę jak dziecko 5 letnie
ważące ok. 20 kg. Niemowlęta z niewykształconym systemem odpornościowym
mogą otrzymywać aż pięciokrotną dawkę szczepionki (relatywnie do masy
ciała) w porównaniu z dziećmi 5 letnimi.

Stwierdzono także, że ilość jednostek szczepionki w dawce może wahać się
od 0.5 do 3 razy. Kontrole jakości dopuszczają szeroki margines błędu.

Szczepionki są jedynymi preparatami medycznymi, które podaje się dziecku w
tej samej postaci bez względu na wiek, masę ciała, rasę, nawyki żywieniowe
i inne czynniki. Takie postępowanie spowodowało przed laty w Australii
zgon 50 % aborygenskich dzieci po szczepieniu. Podobny przypadek odnotował
New England Journal of Medicine. Szczepienia przeciwko polio spowodowały
8-krotny wzrost zachorowań wśród dzieci rumuńskich.

Dodatkowe podawanie antybiotyków po szczepieniach również może być powodem
licznych powikłań, do zgonu włącznie. Podanie zastrzyku antybiotyku nawet
w miesiąc po szczepieniu powoduje 8 krotny wzrost zachorowań na polio.
Podanie 9 zastrzyków powoduje aż 20 krotny wzrost, a podanie powyżej 10
zastrzyków antybiotyku powoduje 182 -krotny wzrost zachorowań.

Można więc stwierdzić, że przesłanki, którymi kierowali się wprowadzający
szczepienia (oprócz chęci zysku) nie znalazły potwierdzenia w praktyce
medycznej.

Mit piąty: "Choroby wieku dziecięcego są niezwykle groźne"

Większość chorób wieku dziecięcego nie ma groźnych następstw.

Przechorowanie natomiast tzw. choroby wieku dziecięcego prowadzi do
powstania trwałej odporności, w przeciwieństwie do odporności sztucznie
wywołanej szczepieniem. Na ogół taki sztuczny okres odporności wynosi od 1
roku (szczepionki przeciwko kleszczom) do kilku lat. Szczepienie przeciwko
ospie prowadzi do powstania odporności na 6 do 10 lat i nie trwa do wieku
dorosłego. Właśnie w wieku dorosłym możliwość zgonu z powodu tego
zakażenia jest 20 krotnie większa. Ponadto wirus ospy może wywoływać, w
późniejszym okresie objawy choroby podobne do wirusa opryszczki. Większość
chorób wieku dziecięcego, szczególnie o etiologii wirusowej, nie wymaga
żadnego postępowania lekarskiego.

Zachorowanie na zakaźną chorobę powoduje zwiększenie odporności także w
stosunku do szeregu innych chorób, nawet tych nie zakaźnych, jak np.
choroby skóry, nowotworów, degenerację kości i zmiany szpiku. U osób
szczepionych przeciwko odrze stwierdza się 4 krotnie częstsze występowanie
choroby Leśniowskiego-Crhona.(wrzodziejące zapalenie jelita, a w grudkach
w jelicie stwierdza się wtręty wirusowe).

Należy jeszcze podać, że środki konserwujące szczepionki mogą same
powodować odczyny alergiczne, jak również w szczególnych przypadkach
prowadzić do zgonu.

Można więc jednoznacznie stwierdzić, że niebezpieczeństwo związane z
chorobami wieku dziecięcego są zdecydowanie wyolbrzymiane w celu zmuszenia
rodziców do poddania dzieci niepewnej ale dochodowej procedurze.

Mit szósty: "Polio jest jednym ze zwycięstw związanych ze szczepieniami"


Podanie szczepionki Salka spowodowało wzrost zachorowań na polio w USA o
50% w latach 1957 - 1958 oraz o 80% w latach 1958-1959. Ponadto ujawniono
manipulowanie statystykami zachorowań na polio w celu wykazania efektu
dodatniego. Według CDC aż 87% zachorowań na polio w USA w latach 1973 -
1983 wywołane było podaniem szczepionki. Jonas Salk - twórca szczepionki -
zeznał przed senacką komisją przesłuchań, że prawie wszystkie przypadki
zachorowań na polio wywołane zostały szczepionką doustną. Jak wiadomo w
Polsce stosuje się tylko szczepionki doustne.

Można więc postawić wniosek, że szczepionki przeciwko polio są obecnie
jedną z przyczyn zachorowań na polio w USA i nie tylko. Jednoznacznie
można także stwierdzić, że szczepionki przyczyniły się do wzrostu
zachorowań na polio.

Mit siódmy. "U mojego dziecka nie wystąpiły reakcje po szczepieniu, a więc
nie ma powodu do zmartwień"


Podanie szczepionki może spowodować wystąpienie długoterminowych reakcji
ubocznych takich, jak zaburzenia układu oddechowego, zaburzenia układu
immunologicznego, kłopoty z koncentracją, alergie, rak i wiele innych,
których nie notowano 30 lat temu.

Składnikami szczepionek są również znane kancerogeny takie jak: thimersol,
fosforan duminy, formaldehyd.

Dr Harris Coulter utrzymuje, że "szczepienia powodują występowanie zapaleń
mózgu znacznie częściej, aniżeli władze chcą to przyznać. Mogą one
występować u 15 - 20 % przypadków"

Miliony dzieci uczestniczą w tym eksperymencie a władze medyczne nie robią
nic, by rozpoznać długoterminowe uboczne efekty szczepień

Można więc stwierdzić, że długoterminowe negatywne efekty szczepień są w
oczywisty sposób ignorowane przez odpowiednie służby medyczne, pomimo
silnej korelacji szczepień i wielu chorób przewlekłych z kolagenozami
włącznie.

Mit ósmy: "Szczepienia są jedynym mołliwym sposobem ochrony"


Większość rodziców czuje się zmuszona do stosowania szczepień u swoich
dzieci. Z jednej strony w niektórych krajach istnieje przymus fizyczny, w
innych natomiast presja masmediów jest tak duża, że niedoinformowany
rodzic uznaje szczepienie za mniejsze zło i dla świętego spokoju szczepi
dziecko. Nie ma niestety środków zabezpieczających w 100% przed
zachorowaniem. Podczas epidemii cholery w roku 1849 szpitale stosujące
"oficjalną medycynę" notowały 48 - 60% śmiertelność, podczas gdy szpitale
stosujący leki homeopatyczne notowały śmiertelność do 3 %. Jest to jeden z
przykładów luk w naszej wiedzy.

Wraz z wprowadzeniem antybiotyków i szczepień ani czas naszego życia nie
uległ wydłużeniu, ani współczynnik zgonów nie zmalał. Zanotowano natomiast
nienaturalny wzrost wydatków na służbę zdrowia. Innymi słowy pieniądze
przeznaczone na poprawę naszego zdrowia i życia weszły do kieszeni
biznesu. Wydatki dotyczą Stanów Zjednoczonych, kiedy po "zimnej wojnie",
zdecydowano się nadmiar pieniędzy ulokować między innymi w lekach. W
Polsce sytuacja nie wygląda tak różowo. Brak powszechny pieniędzy na
środki czystości, papier toaletowy i maszyny do wyparzania naczyń,
ułatwiają zakażanie. A można by poprzez wprowadzanie wyparzarek w
szpitalach w istotny sposób ograniczyć np. zakażenie m.in. wirusem
żółtaczki.

Mit dziewiąty: "Szczepionki są zalecane czyli obowiązkowe"


W USA możliwe są zwolnienia ze szczepień z trzech powodów:

W 50-ciu stanach USA możliwe są zwolnienia od szczepień z powodu
występowania chorób w rodzinie zwiększających możliwość występowania
reakcji ubocznych.
z powodów religijnych,
z powodów filozoficznych związanych z prawem do wolności osobistej
obywateli.
Dzieci zwolnione od szczepień mogą uczęszczać do szkół podstawowych i
ponadpodstawowych z wyjątkiem okresów występowania epidemii. W Polsce
praktycznie jedynym sposobem zwolnienia ze szczepień jest choroba dziecka.

Mit dziesiąty: "Władze medyczne zawsze stawiają zdrowie ponad wszystko
inne"

Szczepionki uważa się za zwycięstwo w walce z chorobami, podczas gdy w
rzeczywistości powodowały nawroty chorób. Karty pacjentów były fałszowane
z obawy przed cofnięciem dotacji. Obecnie również wielu lekarzy odmawia
potwierdzenia na piśmie efektu powikłania po szczepieniu. Autorowi jest
znanych co najmniej kilka przypadków w ostatnim roku wystąpienia powikłań
lub eufemistycznie zwanych efektów ubocznych o różnym stopniu nasilenia,
po szczepieniu, w których to sytuacjach lekarze nie wypełniali kart.

Autorowi nieznane są przypadki w Polsce przesyłania raportów do Instytutu
Leków z informacją o wystąpieniu powikłań po szczepieniu. Na prowadzonych
kursach zawsze pytanie takie padało i nigdy nie otrzymano na nie
odpowiedzi. Wielu lekarzy, nawet starszych, nie wiedziało w ogóle o
obowiązku wysyłania takich raportów.

Zgodnie z NVIC wynaleziono ok. 250 szczepionek, poczynając od środków
antykoncepcyjnych a na środkach przeciwbiegunkowych kończąc. Około 100
spośród nich skierowano do stosowania. Poszukuje się nowych dróg
wprowadzania szczepionek, topiąc miliardy dolarów. Dr Vera Scheibner po
długotrwałych studiach uznała, że "nie ma żadnego dowodu, że szczepionki
zapobiegają chorobie. Wręcz przeciwnie powodują szereg objawów ubocznych,
których konsekwencje (np. choroba Leśniowskiego) są gorsze aniżeli
pierwotna choroba. Za 20 - 30 lat może okazać się, że szczepionki były
największą zbrodnią przeciwko ludzkości"

Innym takim przykładem jest lansowana obecnie szczepionka przeciwko
kleszczowemu zapaleniu opon mózgowych. Stara się firma wprowadzić ją jako
niezastąpiony środek na tę chorobę. Jednakże w woj. gdańskim i słupskim od
40 lat nikt nie rozpoznał tej choroby. Tak więc brak jest podstaw do
stosowania szczepionki. Firma nie wspomina o możliwości wystąpienia
powikłań. Po drugie ;szczepionka posiada "gwarancję" na rok po tym
terminie trzeba zaszczepić się ponownie. Wydać kolejny milion złotych. I
tak co trzy lata. A fizycy twierdzą, że perpetum mobile nie istnieje. Po
trzecie pan, który w latach 70-tych opracował tę szczepionkę, był
jednocześnie odpowiedzialny za kontrolę szczepień i pełnomocnikiem Rządu
ds. szczepień. Austriak ten zarobił wieleset milionów szylingów. Podobnie
firma Immuno AGH. Jak wiadomo z niepotwierdzonych źródeł tylko Leśnicy
zakupili ponad 10 000 sztuk tej szczepionki po ponad 100 zł za dawkę. I
pamiętajcie drodzy Leśnicy co trzy lata należy dawkę powtórzyć wg
informacji producenta. Należy pogratulować firmie marketingu.

Bez społecznego sprzeciwu będzie coraz więcej i więcej wymaganych
szczepień. Tak długo jak szczepienia będą dawały tak olbrzymie zyski,
życie ludzkie nie ma znaczenia. Nie wspominając o wielkim skandalu
testowania szczepionek na upośledzonych dzieciach w Australii przez
ostatnie 40 lat. Dzieciom szczepiono rozmaite wirusy i bakterie, aby potem
stosować szczepionki.


google grupy dyskusyjne (http://groups.google.pl/group/ircx.pl.polskavege/browse_frm/thread/29e388e8702d5ff7/70c95e28f3b944a7?hl=pl&lr=&ie=UTF-8&inlang=pl&rnum=1&prev=/groups%3Fhl%3Dpl%26lr%3D%26ie%3DUTF-8%26inlang%3Dpl%26selm%3DXns9179D5478E190thisisnotthetruemess%2540213.25.200.9#70c95e28f3b944a7)
Tytuł: Szczepienia - kontrowersje u dzieci tzw. ryzyka
Wiadomość wysłana przez: MAMA MISIA w Październik 25, 2006, 10:51:29 am
Powiem Wam że ja misia szczepię na wszystkie szczepionki które są
zalecane przez lekarza i te dodatkowe też i jest wszystko ok.
Michałek od urodzenia raz był tylko chory.
I nie rozumię rodziców którzy nie szczepią swoich skarbów gdyż,
mają tam jakieś obawy.Ja traktuję Michała jak normalnego
zdrowego chłopca. :ok:
Tytuł: Szczepienia - kontrowersje u dzieci tzw. ryzyka
Wiadomość wysłana przez: neoaferatu w Październik 25, 2006, 01:43:15 pm
Jak wykazały badania licznych naukowców, szczepienia są nie tylko nieskuteczne, ale też bardzo szkodliwe, dlatego też kiedy coraz więcej wyników naukowych badań dociera do rodziców, ich obowiązkiem jest najpierw zapoznać się z informacjami, a dopiero potem podejmować decyzję. Dawniej wierzyłam lekarzom w każdym temacie, ale odkąd przekonałam się, że często kłamią, zaczęłam sama czytać i sprawdzać. To co przeczytałam o szczepieniach świadczyło o ich szkodliwości ogromnej i wątpliwej ochronie dla dzieci. Ze statystyk wynika, że szczepionki zabijają więcej dzieci niż choroby, przeciw którym owe szczepionki są. Okazało się też że w szczepionkach są metale ciężkie(rteć, aluminium, ołów), formaldehyd i nieujawnione ukryte wirusy, które to substancje alergizują, zabijają i okaleczają tysiące dzieci. W zeszłym roku na Pomorzu była epidemia krztuśca - chorowały setki zaszczepionych dzieci. Okazuje się, że wywołanie w organizmie dziecka sztucznych zewnętrznych przeciwciał wcale nie chroni go przed chorobą, a może poważnie rozregulować mu układ odpornościowy i spowodować liczne groźne choroby jak białaczka i inne nowotwory często występujące u dzieci, odkąd się je szczepi, dalej alergie i astmy, autyzm czyli nabyte zaburzenia maetaboliczne, a w późniejszym wieku stwardnienie rozsiane, Alzheimera itd itp.

                                                                              Neo
Tytuł: Szczepienia - kontrowersje u dzieci tzw. ryzyka
Wiadomość wysłana przez: sonia w Październik 25, 2006, 01:58:34 pm
Neo - zgadazam się z Tobą.

"Mędrcy" farmaceutyczni niech mniej zamują się bzdurną reklamą i łapówkarstwem wśród pediatrów- a nasze dzieci będą zdrowsze i mniej zaburzone za dodatkową przyczyną obowiązkowych szczepień.  :2gunfire:
Nie na darmo walka o zmianę prawa farmeceutycznego, o czym pisałam w dziale Prawo.

Ekonomia NIE może brać góry nad zdrowym rozsądkiem i zdrowiem naszych dzieci.
Tytuł: Szczepienia - kontrowersje u dzieci tzw. ryzyka
Wiadomość wysłana przez: neoaferatu w Październik 25, 2006, 03:08:39 pm
Po większości dzieci nie widać, jakich uszkodzeń w organizmie dokonała szczepionka. Matki zresztą najczęściej nie kojarzą nowotworu u dziecka, astmy,chorych jelit czy autyzmu ze szczepienieniami. A jeżeli kojarzą, to lekarze oczywiście próbują jeszcze je okłamywać, że choroba dziecka nie ma nic wspólnego ze szczepieniem. Szkoda ze nasi lekarze często są tacy zakłamani i nie ujawniają całej prawdy o skutkach ubocznych szczepień.

                                                                               Neo
Tytuł: Szczepienia - kontrowersje u dzieci tzw. ryzyka
Wiadomość wysłana przez: sonia w Październik 25, 2006, 03:20:03 pm
Projekt nowelizacji Prawa farmaceutycznego (http://forum.darzycia.pl/topic,6608.htm)

Cytuj
Projekt nowelizacji Prawa farmaceutycznego przewiduje zaostrzenie odpowiedzialności karnej za niezgodny z prawem obrót produktami leczniczymi; w projekcie ma się też pojawić zakaz oferowania przez firmy farmaceutyczne korzyści materialnych lekarzom - poinformował radca ministra w Departamencie Prawa Europejskiego Urzędu Komitetu Integracji Europejskiej Tomasz L. Krawczyk.


"Trzeba skończyć z łapówkarstwem w obrocie lekami" (http://www.esculap.pl/main/news.html?news=12486)
- Esculap 20.02.2006r. Z kraju; 2006-02-20 [PAP]

a my matki mamy wierzyc w dobre intencje, bo tak lekarz skorumpowany nam nakazuje?
Tytuł: Pomocy! co zrobić,nie chcę zgodzić sie na szczepienie
Wiadomość wysłana przez: donka w Listopad 07, 2006, 11:42:43 pm
Pomóżcie proszę i poradźcie w jaki sposób uniknąć szczepienia dziecka aby nie mieć wielu kłopotów- czy za niezaszczepienie naprawdę grozi kara adm ?? Czy można tego uniknąć??

Lenora- moze ty coś mozesz poradzić, lub ktoś to już przeszedł...

Mam zdrowe dziecko, tzn.nie cierpiące na powikłania i choroby układu nerwowego  ale jestem "doświadczona " powikłaniami poszczepiennymi i nie chce absolutnie ryzykować. Moja córeczka mimo szczepienia przeciw odrze zachorowała na nią, ja po szczepieniu przciw żółtaczce zachorowałam na półpasiec, moj mąż po pierwszej dawce szczepionki na żółtaczkę miał wstrząs anafilaktyczny- o mało nie umarł i lekarka odmówiła dalszego szczepienia ponieważ oświadczyła że nie weźmie takiej odpowiedzialności na siebie- bo on mógł umrzeć. Dziś ta sama lekarka wzywa mnie kolejny raz na szczepienie z dzieckim przeciwko : odrze, swince różyczce. Bardzo durzo czytałam o szczepieniach, również książę "szczepienia ukrywane fakty" - postanowiłam już niegdy nie szczepić dziecka- ryzyko zachorowania jest dużo mniejsze niż ryzyko poważnych komplikacji poszczepiennych- a jeżeli zachoruje można leczyć, a nie szczepiąc sie skazywać świadomie na ryzyko poważnych komplikacji- często nieodwracalnych, to pzrerażające.
    Do tej lekarki nie dociera to iż dziecko jest alergikiem i ma też uczulenie na białko a przecież szczepionka na odre jest chodowana na białku kurzym - i alergia na białko jest w tym przypadku przciwskazaniem do podania takiej szczepionki. Ale lekarka i pielegniarka chcą mieć porządek w papierach. sprawa oparła się o sanepid - dotyczy to mojego indywidualnego przypadku i teraz wszyscy kombinują co zrobić żeby mi zaszczepic dziecko.
Wiem że niektórzy wogóle nie szczepią swych dzieci- jak to zrobić??

Bardzo Prosze o pomoc : co zrobic aby uniknąc szczepień i nie być za to ukaranym !!!!
Tytuł: Szczepienia - kontrowersje u dzieci tzw. ryzyka
Wiadomość wysłana przez: Gaga w Listopad 07, 2006, 11:54:13 pm
Witaj donka  :D
Lenora wyżej napisała
Cytuj
Zajmuję się szczepieniami od kilku lat i powiem tylko tyle: szczepienia w Polsce są obowiązkowe,ale nie przymusowe i nikt tak naprawde nie jest w stanie zmusić matki do zaszczepienia dziecka,jeśli ona sama na to nie pozwoli. Nawet Sanepid.

Poczytaj od początku jeszcze wątek,podobne obawy były już poruszone.
Tytuł: Szczepienia - kontrowersje u dzieci tzw. ryzyka
Wiadomość wysłana przez: sonia w Listopad 07, 2006, 11:55:34 pm
Czym, się bronić przed ewentualnym przymusem szczepień?
KARTA PRAW PACJENTA podstawowe unormowania prawne
wynikające z ustawy zasadniczej - Konstytucji z dnia 2 kwietnia 1997 r. Dz. U. Nr 78, poz. 483
(http://www.nfz-rzeszow.pl/karta_praw.php)

określone w ustawach:
* z dnia 30 sierpnia 1991 r. o zakładach opieki zdrowotnej (Dz. U. Nr 91, poz. 408 , z 1992 r. Nr 62, poz. 315, z 1994 r. Nr 121, poz. 591, z 19995 r. Nr 138, poz. 682, z 1996 r. Nr 24, poz. 110, z 1997 r. Nr 104, poz. 661, Nr 121, poz. 769 i Nr 158, poz. 1041 oraz z 1998 r. Nr 106, poz. 668 i Nr 117, poz. 756),
* z dnia 19 sierpnia 1994 r. o ochronie zdrowia psychicznego (Dz .U. Nr 111, poz. 535, z 1997 r. Nr 88, poz. 554 i Nr 113, poz. 731,
* z dnia 26 października 1995 r. o pobieraniu i przeszczepianiu komórek, tkanek i narządów (Dz. U. Nr 138, poz. 682),
* z dnia 5 lipca 1996 r. o zawodach pielęgniarki i położnej (Dz. U. Nr 91, poz. 410 oraz z 1998 r. Nr 106, poz. 668),
* z dnia 5 grudnia 1996 r. o zawodzie lekarza (Dz. U. Nr 28, poz. 28 i Nr 88, poz. 554 oraz z 1998 r. Nr 106, poz. 668).
Tytuł: Szczepienia - kontrowersje u dzieci tzw. ryzyka
Wiadomość wysłana przez: Lenora w Listopad 08, 2006, 05:10:45 pm
Witam serdecznie! :)
Donka-nie martw się!
Powtórzę to co napisałam wcześniej- nikt Twojego dziecka nie może zaszczepić bez Twojej zgody i żaden lekarz ani pielęgniarka,ani Sanepid nie może Cię do tego zmusić.
Musiałby Cię sąd rodzinny pozbawić praw rodzicielskich.
 
Spójrz do Karty Praw Pacjenta (linki podała wcześniej Sonia):
Cytuj

Pacjent ma prawo do:
(...)
7. nie wyrażenia zgody na przeprowadzenie przez lekarza badania lub udzielenia mu innego świadczenia zdrowotnego - art. 32 ust. 1,

8. wyrażenia zgody albo odmowy na wykonanie mu zabiegu operacyjnego albo zastosowania wobec niego metody leczenia lub diagnostyki stwarzającej podwyższone ryzyko; w celu podjęcia przez pacjenta decyzji lekarz musi udzielić mu informacji, o której mowa w pkt 3 - art. 34 ust. 1 i 2,


Jeśli w poradni do której chodzisz z dzieckiem masz jakieś kłopoty czy szykany to pierwszy sposób,żeby to zmienić to....zmiana poradni! Do tego też masz prawo jako pacjent i nikt nie może Ci tego uniemożliwiać!

Pracuję w poradni dziecięcej i jako pielęgniarka nie mam żadej możliwości zmuszenia matki,aby przyszła na szczepienie oprócz przypominania o tym,wezwań listownych lub przez pielęgniarkę środowiskową! Nawet jeśli wg przepisów przy sprawozdaniach kwartalnych lub rocznych ze stanu zaszczepienia populacji podajemy do Sanepidu imienne listy dzieci nie zaszczepionych lub unikających szczepień to i tak nie skutkuje to żadnymi karami! Nigdy nie słyszałam,aby jakąś mamę w jakikolwiek sposób ukarano za brak szczepień u dziecka!

Pozdrawiam cieplutko! :)
Jeśli masz jakieś pytania pisz tutaj lub na GG.
Tytuł: Szczepienia - kontrowersje u dzieci tzw. ryzyka
Wiadomość wysłana przez: ewa_w w Listopad 16, 2006, 08:07:49 pm
Jestem zszokowana tym co tu czytałam na forum, ja szczepiłam wg kalendarza i tymi zalecanymi - byłam święcie przekonana że słusznie, ale teraz mam wątpliwości.......lekarz rodzinny zawsze zachwalał i nigdy nawet nie wspomniał o powikłaniach a pielęgniarkaa, która szczepiła mówiła tylko o mozliwym zaczerwienieniu ewentualnie  o gorączce, która nie jest niczym szczególnym........ aktóra jak wiem poniewczasie może oznaczać najgorsze.
Tytuł: Szczepienia - kontrowersje u dzieci tzw. ryzyka
Wiadomość wysłana przez: neoaferatu w Listopad 16, 2006, 09:19:27 pm
Ja też byłam w ten sposób oszukiwana przez lekarzy i pielęgniarki. Takie oszukiwanie co do braku skutków ubocznych szczepień jest  wśród naszych lekarzy i pielęgniarek powszechne. Natomiast lekarze i pielęgniarki nie stosują tego oczywiście wobec swoich dzieci, których ma się rozumieć nie szczepią.
Tytuł: Szczepienia - kontrowersje u dzieci tzw. ryzyka
Wiadomość wysłana przez: sonia w Listopad 16, 2006, 09:40:20 pm
Neo- dokładnie tak, na zasadzie : "jak wszedłeś między wrony..."
Im więcej zlecą, tym więcej dostają darmowych, które można odsprzedać na miejscu  ;)
Tytuł: Szczepienia - kontrowersje u dzieci tzw. ryzyka
Wiadomość wysłana przez: sonia w Listopad 17, 2006, 11:19:05 pm
Gaga Tu napisała (http://forum.darzycia.pl/vp99388.htm#99388) :

Usłyszeć ciszę

Hear the Silence
obyczajowy  
środa 22.11.2006 TVP 1 20:20    
 
Film przedstawia dramat Christine Shields podejmującej prywatne śledztwo w sprawie swego czteroletniego syna, u którego nagle stwierdzono autyzm.
 Nie mając oparcia w stale nieobecnym mężu, kobieta popada w depresję. Wobec narastających kłopotów małżeństwo Shieldsów przeżywa kryzys. Christine porzuca pracę i każdą chwilę poświęca Nickowi. Kłótnie sprawiają, że Martin odchodzi z domu.
Na podstawie szczegółowej analizy karty chorobowej dziecka Christine ustala, że pierwsze symptomy choroby pojawiły się, kiedy Nickowi podano szczepionkę MMR.

reż.Tim Fywell, wyk.Juliet Stevenson (Christine Shields), Hugh Bonneville (dr Andrew Wakefield), Adie Allen (dr Carmel Wakefield), Todd Boyce (Simonson), Maurice Gleeson (dr Collier), Emma Handy (Ann), Jasper Harris (Sam Wakefield)
105min Wielka Brytania 2003

Zródło (http://tv.wp.pl/index.html)

W programie telewizyjnym (w papierowym wydaniu)pisze:
"Film zainspirowany autentycznymi badaniami naukowców"
MMR- potrójna szczepionka przeciwko odrze,śwince i różyczce.
Tytuł: Szczepienia - kontrowersje u dzieci tzw. ryzyka
Wiadomość wysłana przez: donka w Listopad 20, 2006, 12:04:43 pm
Z całego serca dziękuję wszystkim za pomoc i wszytskie informacje, teraz już zaczynam łapać grunt pod nogami. od dawna interesuje się szczepieniami i i ich "druga stroną"- jak już napisałam nigdy nie zaszczepię juz swojego dziecka na nic.

Soniu dziękuje za przytoczone podstawy prawne- ogromnie mi pomogę w duskusji z lekarką- to sa argumenty.

Lenoro dziękuje za pomoc- masz duże doswiadczenie również praktyczne i dlatego powiedz proszę jak od strony "technicznej" odmówić szczepień: czy muszę oświadczyć pisemnie w przychodni że nie wyrażam zgody na szczepienie, czy też nie muszę takiego oświadczenia pisać.
Wyczytałam na sąsiednim forum:
"Odpowiedzialność karna to bzdura. Podpisałam tylko oświadczenie, że na swoją odpowiedzialność rezygnuję ze szczepień. (...) "
inni rodzice natomiast nie piszą takich oświadczeń - tak wynika z wypowiedzi na tym forum.
     -czy podpisanie takiego oświadczenia to mój obowiązek, i czy jeżeli go podpiszę to poniosę jakieś konsekwencje, czy moze nie muszę nic podpisywać; przeczytałam wiele watków i postów na forum  i artykułów na do których Sonia podała linki i już wiem że nie można mnie zmusić do szczepienia, ale nie doszukałam się odpowiedzi na to pytanie (może coś przeoczyłam, jest tego dużo- i świetnie)

     Jestem obecnie w takiej sytuacji,że dostałąm skierowanie do poradni szczepień we Wrocławiu Klinika Dziecięca im. Korczaka do dr Saraczyńskeij- tak wymysliła moja pani lekarz i sanepid. Nie mam pojęcia co zrobić- ja przeciez nie zaszczepię tak czy inaczej. A pielęgniarka powiedziała że w razie czego to oni tam na miejscu od razu zaszczepia jak uznają moje opory przed szczepieniem za bezpodstawne.
To skierowanie dostałąm przy okazji odbierania recept dla babci... lekarka nie rozmawiala ze mną na ten temat i wydaje mi się że to dość nietypowe zachowanie.
    Może ktoś z Was słyszał coś o dr Saraczyńskiej z tej kliniki ? i czy jechać tam na badanie, to ma jakiś sens skoro i tak nie zdecyduję się na szczepienie -  byćmoże będę musiała ponieśc koszty porady specjalistycznej jak będą chcieli zaszczepić mi dziecko bo uznają iż nie ma przeciwskazań, a ja na to się nie zgodzę?? - mam mieszane uczucia co do tej wizyty w klinice, dlatego proszę o pomoc

... a ja czytam dalej  forum..
Tytuł: Szczepienia - kontrowersje u dzieci tzw. ryzyka
Wiadomość wysłana przez: neoaferatu w Listopad 20, 2006, 02:43:44 pm
Donka kosztów bez względu na wynik nie będziesz ponosoć jeżeli jesteś ubezpieczona. Znam dr Saraczyńską, bo leczyła mojej córce żółtaczkę, którą pielęgniarka wszczepiła jej źle zdezynfekowaną rurką w przychodni pobierając krew. Wydaje mi się osobą rozsądną, przygotuj się do rzeczowej rozmowy. Manipulują tobą pielęgniary i lekarze mówiąc, że tam od razu zaszczepią, próbują cię nastraszyć i ustawić. Nie daj się ustawić lękowo, tylko przemyśl wszystko. Pośpiech jest wskazany przy łapaniu pcheł. Gdyby dr Saraczyńska miała odmienne zdanie zawsze można powiedzieć, że dziecko jest aktualnie chore, że musisz porozumieć się z mężem, że się nie zgadzasz itd...Nie znam sytuacji wszystkich twoich dzieci, jeżeli są u was jakieś złe reakcje na szczepionki w rodzinie albo jakieś choroby neurologiczne o etiologii poszczepiennej typu autyzm, stwardnienie rozsiane, Grawes Basedow itd., to można się postarać o zaświadczenie o odroczeniu od neurologa. Pamietaj że wszystkie choroby mogą mieć znaczenie, więc zastanów się na co dzieci chorują czy chorowały, może są jakieś alergie? Może jakieś niedotlenienie, drgawki czy coś innego, może dzieci reagowały już źle na szczepionki? To wszystko przemyśl i pozbieraj. Działaj spokojnie i rzeczowo. Pozdrawiam i czekam na informacje jak wam idzie.
Tytuł: Szczepienia - kontrowersje u dzieci tzw. ryzyka
Wiadomość wysłana przez: neoaferatu w Listopad 20, 2006, 02:45:41 pm
Akurat w tą środę moja starsza córka idzie na kontrolę do dr Saraczyńskiej.
Tytuł: Szczepienia - kontrowersje u dzieci tzw. ryzyka
Wiadomość wysłana przez: Lenora w Listopad 30, 2006, 10:23:14 am
Do Neoaferatu:
Cytat: "neoaferatu"
Ja też byłam w ten sposób oszukiwana przez lekarzy i pielęgniarki. Takie oszukiwanie co do braku skutków ubocznych szczepień jest  wśród naszych lekarzy i pielęgniarek powszechne. Natomiast lekarze i pielęgniarki nie stosują tego oczywiście wobec swoich dzieci, których ma się rozumieć nie szczepią.


Zapewniam Cię,że "Takie oszukiwanie co do braku skutków ubocznych szczepień jest  wśród naszych lekarzy i pielęgniarek powszechne"--nie jest powszechne!. Pisząc tak uogólniasz i krzywdzisz taką opinią tych,którzy tego nie robią,min. mnie. Po Twoich kolejnych postach widzę,że masz kiepskie zdanie o "pielęgniarach",ale oczywiście masz do tego prawo. Tyle tylko,że nie możesz generalizować.
Jako pielęgniarka i matka mogę Ci oświadczyć,że moje dziecko jest zaszczepione,podobnie jak dzieci moich znajomych lekarzy i koleżanek po fachu.


A w temacie:
Donka,od "strony technicznej" nie musisz nic podpisywać. Właściwie to jestem zszokowana,że robią Ci takie problemy! U mnie jeśli mama nie chce szczepić dziecka to ja sama wpisuję na odwrocie karty szczepień adnotację: "Mama nie wyraża zgody na szczepienie dziecka",lekarka podbija pieczątką i...na tym się kończy! Nawet pani z Sanepidu nic wtedy nie może zrobić.

Jesteś matką i to Ty decydujesz o swoim dziecku!

Nie daj się zakrakać i zastraszyć!
Nawet jeśli w poradni dali Ci skierowanie do poradni szczepień to co z tego?? Przecież nikt Cię nie może zmusić,żebyś tam poszła! (skierowanie mogłaś przecież zgubić albo mógł je zjeść Twój pies ;) ). Niby co Ci zrobią jeśli nie pójdziesz? Zadzwonią po policję,żeby CIę dowiozła?? :/
A jeśli pójdziesz,to tam też nikt nie może Twojego dziecka zaszczepieć bez Twojej zgody!!
Gadanie:"że w razie czego to oni tam na miejscu od razu zaszczepia jak uznają moje opory przed szczepieniem za bezpodstawne"..... to w ogóle jest śmieszne i jest zastraszaniem.

W mojej pracy nigdy nie miałam takiej sytuacji jak Twoja i wątpię,żebym miała.
Niedalej jak wczoraj przyszła do mojej poradni mama z 12-letnią córką,która wg aktualnego Kalendarza Szczepień Ochronnych powinna być zaszczepiona właśnie MMR II. Mama poinformowała nas,że nie chce szczepić córki trzeci raz MMR-em,ponieważ była szczepiona nim w 2 i 6 roku życia. I oki,napisałam w karcie szczepień dziewczynki i szafa gra!

Pozdrawiam cieplutko i trzymam kciuki! :)
Tytuł: Szczepienia - kontrowersje u dzieci tzw. ryzyka
Wiadomość wysłana przez: donka w Grudzień 24, 2006, 10:15:00 pm
Bardzo gorącą dziękuję za rady.
Lenoro czytałam twojego ostatniego posta i w miarę czytania uspokajałam się. Podjęłam właśnie taką decyzję, iż nie zgłoszę się do tej poradnie ze skierowaniem, ponieważ nie widzę najmniejszego sensu. Moja córka ma 12 lat i chodzi dokładnie o tą skojarzona szczepionkę. W kalendarzu jest szczepienie na różyczke ale usłyszałam od lekarki , iż sanepid nie zakupił szczepionek na samą różyczkę więc szczepią tą skajarzoną MMR II.
Nie wyraziłam na nią zgody. Nie napisałam oświadczenia że się nie zgadzam a pielęgniarka i lekarka powiedziały że muszę do końca roku zdecydować się: albo szczepię albo piszę oświadczenie, bo im musi grać w papierach- mało nie spadłam z krzesła !!!

Nie mam zamiaru pisać żadnego oświadczenia. Dzięki życzliwym osobom ina tym forum wiem już jak sobie radzić z takim zastraszaniem.
Podstawową kwestią jest to, że w kalendarzu szczepień jest tylko różyczka, więc za nic nie zgodzę się na MMR II - ja też mam prawo chcieć aby wszytko grało w papierach.
Dam znać jak to u mnie dalej dędzie wyglądało  :)

Pozdrawiam wszystkich cieplutko  :x-mas:
Tytuł: Szczepienia - kontrowersje u dzieci tzw. ryzyka
Wiadomość wysłana przez: karlabaran w Styczeń 14, 2007, 11:32:34 am
Przeczytałam wasze posty na temat szczepień ale jest tych informacji tyle że już mi się wszystko pomieszało ja szczepiłam moją córkę na wszystkie szczepionki które są w kalendarzu jako obowiązkowe tyle że wszystkie je opużniałam jak mogłam najdłużej niemiałam pojęcia że mam  prawo odmówić.Kiedy słyszałam w telewizji i od innych matek o tych wszystkich dodatkowych szczepionkach najróżniejszych zaczęłam się zastanawiać czy ja żle robie że nie zdecydowałam się na żadne dodatkowe szczepienie,po tych przeczytanych postach chyba się upewniam że robie dobrze proszę napiszcie czy powinnam zrezygnować z tych szczepień obowiązkowych ,i z jakim specjalistą powinnam to omówić z neurologiem czy z kimś jeszcze.
Tytuł: Szczepienia - kontrowersje u dzieci tzw. ryzyka
Wiadomość wysłana przez: Gaga w Styczeń 28, 2007, 11:07:45 pm
blue napisała w wątku (http://forum.darzycia.pl/vp102969.htm#102969)
Cytuj
teraz znowu wraca problem szczepien
musze to zrobic , poniewaz ma kontakt z dziecmi i bardzo sie boje
na Slasku szaleje koklusz
czekam na mroz , bo wtedy zabije zarazki i jest nadzieja, ze przebrnie przez spadek odpornosci po szczepieniu bez problemu
ale chyba sie nie doczekam spadku temperatury- ciagle jest powyzej zera
Tytuł: mmr - zaszczepić czy nie?
Wiadomość wysłana przez: brie w Luty 05, 2007, 02:10:48 am
Mojego Tomka z pewnością można zaliczyć do grupy dzieci tzw. ryzyka
tu szerzej o problemach Tomka (http://forum.darzycia.pl/viewtopic.php?p=103613&sid=db580eb38373a47ea7d570b21212bddf#103613)
dlatego postanowiłam odwlec zaszczepienie go MMR'em na maksymalnie długi okres. Zdecydowałam tak, bo znam chłopca, który zachorował na autyzm po podaniu mu tej szczepionki (jego matka ma 100% pewność, że choroba była reakcją na szczepionkę - dziecko zmieniło sie diametralnie wkrótce po injekcji).
Lekarka niby wykazała zrozumienie dla moich obaw, ale zasugerowała że bardziej niż szczepionki powinnam bać się samej choroby - w tym przypadku odry. I jestem w kropce... :(
Tytuł: Szczepienia - kontrowersje u dzieci tzw. ryzyka
Wiadomość wysłana przez: neoaferatu w Luty 05, 2007, 07:29:47 am
To jakaś paranoja. Moi rodzice przechorowali odrę, ja i siostra też i miliony dzieci na świecie. Wydaje mi się też że powikłania tej niegroźnej choroby to skutki nieprawidłowego leczenia przez lekarzy. Jak można odrę porównywać  z autyzmem - poszczepiennym ciężkim i głębokim uszkodzeniem metabolizmu, odporności, jelit, systemu detoksyfikacyjnego itd. Ja odkąd dowiedziałam się czym naprawdę są szczepionki, przestałam uszkadzać nimi swoje dzieci. Swojego malutkiego synka nigdy nie zaszczepię MMR. Nie upadłam jeszcze na głowę. Czekam aż zachoruje na odrę. Jak ja moja siostra mój mąż itd.
Tytuł: Szczepienia - kontrowersje u dzieci tzw. ryzyka
Wiadomość wysłana przez: brie w Luty 05, 2007, 11:15:13 am
Neo, myślę że ona nie porównywała tych dwóch chorób, bo zwyczajnie w autyzm poszczepienny nie wierzy. Nawet rzuciła jakąś uwagę w stylu "...kiedyś faktycznie wiązano autyzm ze szczepionką mmr, ale po dokładnych badaniach całą teorię odszczekano...". Dokładnie tak powiedziała - odszczekano - a to już dowodzi, jaki stosunek ma do problemu...Pisząc, że wykazała zrozumienie dla moich obaw, miałam na myśli to, że nie starała się mnie zmusić do zaszczepienia synka. A to już coś ;).
A tak z innej "beczki" - zgadzam się z Tobą praktycznie w 100% i pewnie mojego niunia nie zaszczepię, ale...Piszesz, że wielu z nas przechorowało odrę i wszystko jest ok. Ale my byliśmy zdrowi. Zastanawiam się, jak ta choroba może wpłynąć na dziecko z problemami neurologicznymi? Może ktoś-coś mógłby powiedzieć w tej sprawie? Jakieś przykłady "z życia wzięte"?
I jeszcze jedno pytanie - czy to prawda, że autyzm "ujawnia się" do 3-ego roku życia dziecka (opinia psychologa), a później już nie? To mogłoby oznaczać, że można w miarę bezpiecznie zaszczepić na przykład 4-latka...? To pewnie bzdura, ale musiałam spytac  :oops: .
Tytuł: Szczepienia - kontrowersje u dzieci tzw. ryzyka
Wiadomość wysłana przez: neoaferatu w Luty 05, 2007, 11:45:17 am
Brie, tak jest najczęściej, ale osobiście znam dzieci, który były szczepione później i szczepionka wywołała autyzm, czytałam też o przypadkach nastoletnich dzieci, u których po szczepieniach rozwinął się autyzm. Pewnie że starsze dzieci najczęściej radzą sobie lepiej z uszkadzaniem przez szczepionkę, są przecież większe i odporniejsze. Moi synowie byli uszkodzeni przez lekarzy niedotlenieniem na porodówce i lekarze zataili to przede mną. Oprócz tego ci lekarze podali szczepionki moim dzieciom czym załatwili je do reszty, dlatego też uważam że o ile zdrowe dziecko ma jakieś realne szanse poradzić sobie z uszkodzeniami wywołanymi szczepionką, to chore dziecko jest praktycznie bez szans. Wiele dzieci uszkodzonych wcześniej jeszcze bardziej się cofa w rozwoju lub staje w miejscu na długo. Znam wiele takich dzieci ze szkoły do której chodzą moi synowie a także z innych miejsc.
Tytuł: Szczepienia - kontrowersje u dzieci tzw. ryzyka
Wiadomość wysłana przez: neoaferatu w Luty 05, 2007, 11:49:02 am
Co do badań o szkodliwości szczepień, jasności nie ma bo jedne badania wykazują znaczną szkodliwość szczepionek i ich małą skuteczność a inne na odwrót. Nie można wiec mówić że nieszkodliwośc i skuteczność szczepionek została udowodniona. A skoro nie ma dowodów na skuteczność i nieszkodliwość szczepionek to lepiej nie szczepić - to powinno być dla lekarzy oczywiste. Ja osobiście wierzę tym naukowcom którzy dowodzą szkodliwości szczepień, bo ich badania wydają mi się bardziej niezależne i obiektywne.
Tytuł: Szczepienia - kontrowersje u dzieci tzw. ryzyka
Wiadomość wysłana przez: karlabaran w Luty 05, 2007, 01:34:47 pm
Nam właśnie pediatra zaproponował zaszczepienie córki na grype twierdzi że może to ją uchronić od częstych zachorowań. Jestem troche zdołowana bo tyle tych opini na temat dodatkowych szczepień ze niewiadomo co robić. Jedni rodzice twierdzą że w ten sposób chronią dzieci, a inni że ich niekrzywdzą podając szczepienie istny wir w głowie. A pozatym to jesten zdziwiona że zaproponował nam to bo nasza córka wcale tak często nie choruje.
Tytuł: Szczepienia - kontrowersje u dzieci tzw. ryzyka
Wiadomość wysłana przez: neoaferatu w Luty 05, 2007, 02:14:00 pm
Nie szczepię swoich dzieci na grypę, bo nie chcę ryzykować śmierci(były już przypadki śmiertelne), uszkodzenia jelit, uszkodzenia systemów detoksyfikacyjnych, uszkodzenia mózgu(licealista w stanie wegetatywnym), stwardnienia rozsianego, Alheimera, nowotworu, astmy i alergii oraz iluś kolejnych chorób, o których jeszcze nie wiemy. Słyszałam też wiele relacji matek, które siebie i dzieci zaszczepiły na grypę, jak dopiero po szczepieniu zaczęli chorować, a osoby które się nie szczepiły z ich otoczenia przechorowały lżej albo w ogóle. Lekarze często wpychają szczepionki, bo na tym zarabiają albo mają w tym jakiś interes. Z ankiet wynika że najrzadziej swoje dzieci szczepią ginekolodzy i pediatrzy. Ciekawe dlaczego?
Tytuł: Szczepienia - kontrowersje u dzieci tzw. ryzyka
Wiadomość wysłana przez: neoaferatu w Luty 05, 2007, 02:18:08 pm
Mój najmłodszy synek ma 19 miesięcy, oczywiście ani myślę szczepić go na cokolwiek, dzięki temu na pewno nie ryzykuję powikłaniami po sztucznej immunizacji. Jeżeli szczepionki są takie skuteczne to skąd te epidemie wśród zaszczepionych dzieci, np. epidemia krztuśca wśród zaszczepionych dzieci na Pomorzu.
Tytuł: karlabaran
Wiadomość wysłana przez: brie w Luty 05, 2007, 03:05:17 pm
Zaszczepiłam swoją córkę przeciw grypie tylko raz i nie pamiętam, żeby kiedykolwiek tak dużo chorowała, jak po tym szczepieniu. Przeszła chyba wszystko - od przeziębienia do cięzkiego zapalenia oskrzeli. Na dodatek bardzo zaostrzyły się objawy astmy, na którą choruje od paru lat - aż musieliśmy sięgnąć po sterydy :(.
Tu ważna rzecz - alergicy szczególnie ciężko znoszą tę szczepionkę - i to nie tylko Ci uczuleni na białko jaja (tych w ogóle nie wolno szczepić szczepionkami przeciwgrypowymi, niestety mało który lekarz zwraca na to uwagę).
Tytuł: Neo
Wiadomość wysłana przez: brie w Luty 05, 2007, 03:30:33 pm
To co piszesz ma sens - jak najbardziej. Wiadomo, że szczepionki szkodzą przede wszystkim takim dzieciom, jak nasze. Sama często zastanawiam się, czy nie "przysłużyłam się" synkowi szczepiąc go Infanrixem - niby acelularnym ale za to w wersji 5 w 1.
Ale z drugiej strony boję się - co będzie, jeśli Tomek zachoruje na tę nieszczęsną odrę - czy reakcja jego osłabionego systemu nerwowego nie będzie bardziej gwałtowna i nieodwracalna niż po podaniu szczepionki? Dlatego tak ciężko mi jest podjąć decyzję. Chciałabym mieć Twoje przekonanie co do słuszności podjętej decyzji:).
Póki co będę się starała, by nie zachorował.
Tytuł: Szczepienia - kontrowersje u dzieci tzw. ryzyka
Wiadomość wysłana przez: neoaferatu w Luty 05, 2007, 05:24:31 pm
Oczywiście ja nie wiedziałam bo podłe pediatry zataiły przede mną że moje bliźniaki zostały uszkodzone przez ginekologów, więc nie wiedziałam że są chore, ale kiedy się dowiedziałam o wpływie szczepionek na organizm ludzki skojarzyłam fakty z ich rozwoju i uważam, że szczepionki moim dzieciom zaszkodziły. Infanrix podawałam zdrowemu dziecku( na szczęście przerwałam ten eksperyment), ale lekarz który odtruwał moich starszych synków zdiagnozował uszkodzenie poszczepienne także u tego małego. Ponadto homeopaci mają specjalną odtrutkę na infanrix - to takie same świństwo jak wszystkie inne szczepionki. Od kilku lat czytam o szczepieniach i żaden lekarz już mnie nie nabierze!!! Trzeba czytać i zbierać samemu informacje i używać własnego rozumu. Moje chore chłopaki chorowały na ospę wietrzną np. i wszystko ok. Nie ma porównania przechorować zwykłą chorobę a podać dziecku taką toksyczną i szkodliwą truciznę jak szczepionka na tą chorobę. Wolę żeby moje dzieci także te chore chorowały normalnie i prawidłowo niż zeby niszczyły się i zatruwały szczepionkami.
Tytuł: Szczepienia - kontrowersje u dzieci tzw. ryzyka
Wiadomość wysłana przez: brie w Luty 05, 2007, 06:48:40 pm
O matko, a ja zaszczepiłam Tomka Infanrixem 4-krotnie :(. Bezpośrednio po szczepieniu nie wystąpiły żadne komplikacje w postaci silnego zaczerwienienia, obrzmienia, gorączki i to mnie uspokoiło. Ale mój synek nie rozwija się prawidłowo i wciąż nie wiadomo dlaczego...
Neo, jakie są/były objawy uszkodzenia poszczepiennego u Twojego zdrowego synka?
Tytuł: Szczepienia - kontrowersje u dzieci tzw. ryzyka
Wiadomość wysłana przez: neoaferatu w Luty 06, 2007, 08:06:22 am
Uszkodzona odporność, chore jelita i zaburzenia wchłaniania, anemia i słaby wzrost itp. Na szczęście nie był wcześniej niedotleniony, więc nie doszło do najgorszego.
Tytuł: Szczepienia - kontrowersje u dzieci tzw. ryzyka
Wiadomość wysłana przez: karlabaran w Luty 06, 2007, 11:05:07 pm
A co z tymi szczepieniami obawiązkowymi,mi nikt nigdy nie poradził jak ich uniknąć i czy lepiej ich unikać,jak narazie do 2 lat mała była zaszczepiona wszytkimi szczepionkami które są w książecce zdrowia,tyle że kupowałam sobie prywatnie właśnie (infanrix dtpa),poradzcie mi czy powinnam zrezygnować z pozostałych ,i jak to załatwić.
Tytuł: Szczepienia - kontrowersje u dzieci tzw. ryzyka
Wiadomość wysłana przez: neoaferatu w Luty 07, 2007, 09:26:48 am
U mnie w przychodni nikt na razie się nie czepia. Ja po prostu nie szczepię, powiedziałam pielęgniarkom i napisałam informację do karty. Co do tych szczepień rzekomo tylko obowiązkowych, a HIBa nie szczepiłaś? On nie jest obowiązkowy ale wiem że go też wpychają matkom z obowiązkowymi szczepieniami.
Tytuł: Szczepienia - kontrowersje u dzieci tzw. ryzyka
Wiadomość wysłana przez: karlabaran w Luty 07, 2007, 01:36:16 pm
Owszem proponowali ale się nie zgodziłam na żadne dodatkowe szczepionki.
Tytuł: Szczepienia - kontrowersje u dzieci tzw. ryzyka
Wiadomość wysłana przez: neoaferatu w Luty 07, 2007, 02:49:06 pm
Karlabaran oni te szczepionki dołączają w Infarixie do zestawu, czyli obok obowiązkowych w Infanrixie jest jeszcze Hib (w jednym zastrzyku). Czasem nawet lekarze i pielegniarki nie mówią o tym rodzicom i oni nie wiedzą że zaszczepili też dziecko na Hiba.
Tytuł: Szczepienia - kontrowersje u dzieci tzw. ryzyka
Wiadomość wysłana przez: karlabaran w Luty 07, 2007, 03:18:43 pm
No i jak tu chronić swoje dzieci jak nawet lekarze nie mówią nam prawdy.
Tytuł: Szczepienia - kontrowersje u dzieci tzw. ryzyka
Wiadomość wysłana przez: ilonadora w Luty 13, 2007, 01:36:20 pm
Prawdziwe i błędne przeciwwskazania do szczepień


Wielu rodziców spotyka się z zaleceniami odroczenia lub całkowitego odstąpienia od określonych szczepień ochronnych. Według oceny specjalistów nadzorujących szczepienia ochronne wiele przypadków odraczania szczepień w Polsce jest nieuzasadnionych. Artykuł podsumowuje prawdziwe i błędne przeciwwskazania do szczepień, podkreślając znaczenie zgodnego z kalendarzem prowadzenia szczepień u dzieci.


Szczepienia ochronne są podstawowym narzędziem profilaktyki chorób zakaźnych. Wprowadzenie programów powszechnych szczepień ochronnych było wielkim dobrodziejstwem dla dzieci w wielu krajach. Pozwoliło to na opanowanie powtarzających się epidemii poważnych chorób, powodujących tysiące zgonów lub ciężkich powikłań. W szczególności dotyczy to ospy prawdziwej, polio, odry, krztuśca i wirusowego zapalenia wątroby typu B.

Te choroby (za wyjątkiem ospy prawdziwej) są jednak nadal obecne w naszym otoczeniu i utrzymanie tzw. odporności populacyjnej (grupowej) wymaga profilaktycznego doszczepiania kolejnych roczników dzieci. Epidemiolodzy szacują, że ryzyko ponownego wybuchu epidemii powstaje, gdy odsetek dzieci zaszczepionych przeciwko danej chorobie spada poniżej 90% populacji. W zakresie wielu szczepień w Polsce sytuacja niebezpiecznie zbliża się do tej granicy, co zagraża znacznym wzrostem zachorowań np. na odrę lub krztusiec.

Wydarzenia takie obserwowano w przeszłości w wielu krajach zachodnich, jak na przykład w Wielkiej Brytanii, w której z obawy przed powikłaniami szczepienia przeciwko krztuścowi, w latach 80-tych znacznie zmniejszył się odsetek dzieci uodpornionych. Spowodowało to epidemie pełnoobjawowych, ciężkich zachorowań na krztusiec, które w wielu przypadkach skończyły się zgonami lub ciężkimi powikłaniami neurologicznymi. Analizy wykonane po tym okresie przez angielskich epidemiologów wykazały, że pomimo iż szczepienie na krztusiec niesie za sobą pewne ryzyko powikłań poszczepiennych, to ryzyko to jest 20 razy mniejsze niż ryzyko powstające na skutek ewentualnego zachorowania na krztusiec u dziecka, które nie zostało zaszczepione.

Specjaliści nadzorujący wykonywanie szczepień ochronnych u dzieci w Polsce sygnalizują, że wiele dzieci nie jest szczepionych pomimo, że zgłaszają się one do Poradni Rejonowych. Przyczyną jest nadmiernie częste zwalnianie ze szczepień pomimo, że stan dziecka (lub jakaś jego choroba przewlekła) nie stanowi formalnego przeciwwskazania do szczepień. Takie asekuracyjne podejście wielu rodziców i lekarzy wcale nie jest korzystne dla dziecka. "chronionego" przed ewentualnymi powikłaniami szczepienia, ponieważ zachorowanie na chorobę zakaźną niesie ze sobą ryzyko powikłań większych niż powikłania poszczepienne. Dodatkowo trzeba pamiętać, że właśnie dzieci "słabsze", przewlekle chore, lub po prostu często chorujące, są szczególnie zagrożone w przypadku zachorowania np. na krztusiec lub odrę i wykonanie w terminie wszystkich szczepień jest dla tych dzieci ważniejsze niż dla ich zdrowych kolegów.

Prawdziwe przeciwwskazania do szczepień


1) Każde szczepienie należy odroczyć w przypadku ostrych stanów chorobowych lub zaostrzenia choroby przewlekłej. Po ustąpieniu ostrej infekcji (zwykle 7-14 dni po jej wyleczeniu), lub po opanowaniu zaostrzenia choroby przewlekłej, należy dziecko ponownie włączyć do programu szczepień.

2) Dzieci z istotnymi zaburzeniami odporności trwale nie mogą być szczepione szczepionkami żywymi (gruźlica, odra, świnka, różyczka, ospa wietrzna, polio doustne). Mogą być za to szczepione szczepionkami zabitymi.

3) Szczepienie żywymi szczepionkami trzeba odroczyć o 3-6 miesięcy od chwili podania dziecku preparatu krwi (np. przetoczenie krwi z powodu anemii) lub preparatów immunoglobulin.

4) Udokumentowane w wywiadzie nasilone reakcje alergiczne typu anafilaktycznego (pokrzywki, wstrząs) po określonych substancjach, stanowią przeciwwskazanie do szczepień preparatami, które zawierają dany antygen (np. antygen białka kurzego zawarty w szczepionkach przeciwko odrze, lub neomycyna spotykana w niektórych szczepionkach- odra, polio, różyczka). Należy poszukiwać alternatywnych szczepionek, nie zawierających substancji o udokumentowanym negatywnym wpływie na dane dziecko.

5) Przeciwwskazaniem do szczepienia przeciwko krztuścowi stanowią postępujące choroby neurologiczne oraz wrodzone choroby metaboliczne przebiegające z uszkodzeniem ośrodkowego układu nerwowego. Szczepienie należy ponadto odroczyć u dzieci w trakcie diagnostyki neurorozwojowej, zwłaszcza podejrzewanych o choroby postępujące lub encefalopatię padaczkową.

6) Przeciwwskazaniem do podawania kolejnych dawek szczepionki przeciwko krztuścowi jest wystąpienie po poprzedniej dawce poważnych objawów niepożądanych, takich jak: zaburzenia świadomości, drgawki, przewlekły trwający ponad 3 godziny płacz lub krzyk, gorączka do ponad 39 stopni lub epizod zwiotczenia albo utraty przytomności, nie wyjaśniony innymi przyczynami, występujące w ciągu 3 dni po szczepieniu. W tych przypadkach należy rozważyć zastosowanie tzw. szczepionki acellularnej.

7) Przeciwwskazaniem do podania doustnej szczepionki przeciwko polio są przewlekłe biegunki, zespół krótkiego jelita, lub jelitowy zespół złego wchłaniania. W tych przypadkach można podać szczepionkę zabitą, pozajelitową.

8) Szczepienie przeciwko gruźlicy wykonywane tuż po urodzeniu, powinno być odroczone u noworodków w ciężkim stanie klinicznym oraz u wszystkich urodzonych przed 32 tygodniem lub z masa poniżej 2000 g

9) Należy odstąpić od kontynuowania szczepienia jeżeli po poprzedniej dawce danej szczepionki wystąpił epizod nasilonego odczynu alergicznego o charakterze anafilaktycznym (wstrząsowym).

10) Zaleca się dużą ostrożność w kwalifikacji do szczepień w przypadku istnienia u dziecka chorób na podłożu autoimmunologicznym (toczeń trzewny, młodzieńcze przewlekłe zapalenie stawów, autoimmunologiczne zapalenie wątroby, lub tarczycy, gorączka reumatyczna, kłębuszkowe zapalenie nerek i inne).

Błędne przeciwwskazania do szczepień.


W sytuacjach innych niż opisane powyżej zasadniczo nie ma przeciwwskazań do wykonania planowego szczepienia.
W szczególności za błędne przeciwwskazania, powodujące nieuzasadnione zwolnienia ze szczepień, uważa się występowanie takich stanów jak:

1) Niewielkie dolegliwości infekcyjne dróg oddechowych, z temperaturą nie przekraczającą 38,5 stopnia

2) Alergia, astma, sapka, katar sienny i inne objawy alergii (za wyjątkiem okresów zaostrzeń)

3) Wcześniactwo lub niska urodzeniowa masa ciała

4) Niedożywienie

5) Drgawki w wywiadzie u innych członków rodziny

6) Antybiotykoterapia (za wyjątkiem ostrych infekcji), niskie dawki sterydów, lub ich stosowanie wziewne albo na skórę

7) Wyprysk, lub miejscowe stany zapalne skóry

8) Przewlekłe choroby serca, płuc, nerek i wątroby będące aktualnie w okresie wyrównania.

9) Choroby neurologiczne ze stabilnym (nie postępującym) stanem neurologicznym- np. wodniaki podtwardówkowe bez niepokojących objawów neurologicznych, opóźnienie rozwoju psychoruchowego bez padaczki, mózgowe porażenie dziecięce (bez predyspozycji do drgawek), zespół Downa.

10) Dzieci z drgawkami w wywiadzie, leczone lekami przeciwpadaczkowymi, u których od co najmniej 12 miesięcy nie występują drgawki- mogą być szczepione zgodnie z kalendarzem, nawet przeciwko krztuścowi- szczepionką acellularną, pod osłoną profilaktycznych leków przeciwgorączkowych.


forum pediatryczne (http://www.forumpediatryczne.pl/txt/a,1905,0)
Tytuł: Szczepienia - kontrowersje u dzieci tzw. ryzyka
Wiadomość wysłana przez: sonia w Luty 14, 2007, 12:02:25 am
Cytuj
Szczepienia ochronne są podstawowym narzędziem profilaktyki chorób zakaźnych


dodam, że w bardzo wielu przypadkach jest przedewszystkim także przyczyną schorzeń dzieci w ramach powikłań poszczepiennych.  :2gunfire:

Lekarze zalecają, ale coraz więcej przejrzało na oczy i zwalnia dzieci ze szczepień.
Tytuł: Szczepienia - kontrowersje u dzieci tzw. ryzyka
Wiadomość wysłana przez: Gaga w Luty 14, 2007, 12:54:03 am
Sonia
Cytuj
dodam, że w bardzo wielu przypadkacgh takż przyczyną schorzeń dzieci w ramach powikłań poszczepiennych

Malgonia wwątku
http://forum.darzycia.pl/vp103879.htm#103879
» 'Bakterie, gronkowce, paciorkowce, pneumokoki, bakteriofagi

Opisuje chorobę synka (gronkowiec),a w niej na temat guzka i powikłania poszczepiennego
Cytuj
Tak, 2 miesiace po wyjsciu ze szpitala pod lewa paszka dziecka nagle pojawil sie duzy guz, pediatra stwierdzila ze jest to ropien, trafilismy na Litewska do szpitala w Warszawie i tam zaczal sie kolejny koszmar,zoperowano malego-nacieto pod narkoza ropien wezla chlonnego, tydzien to drenowano i podawano antybiotyki,przezylam koszmar, po tygodniu od wyjscia ze szpitala od nowa pojawil sie guzek i zasinienie i od nowa strach i nacisk profesora kierownika katedry aby dziecko bylo operowne bo jak stwierdzil to bomba zegarowa w organizmie dziecka.Po dwochdniach szarpaniny slownej z lekarzami w tymze szpitalu , moja intuicja matczyna kazala mi szukac dalej i nie dac operowac dziecka (2 miesiecznego, to bylaby juz druga narkoza.Dizecko nie goraczkowalo ani przed pierwszym ropniem wezla ani pozniej, jadlo, przybieralo na wadze czyli tzw okaz zdrowia gdyby nie gronkowiec.Po wielu trudach trafilam na ul. Pastura do dr. Ryll, tam jest przychodni i instytu chorob pluc i gruzlicy i jak opowiedzialam co przeszlismy przez ostatni miesiac z dzieckiem i ze lekarze na Litewskiej czekaja na nas aby kolejny raz operowac Patryka dr. Ryll krzyknela NIE.Powiedziala ze tak sie moze zdarzyc po szczepieni i ze z tym sie nic nie robi,tylko obserwuje jesli dziecko nie ma zadnych dodatkowych objawow.Samo przyszlo,samo poszlo.Poprosilam o ta informacje na pismie i wrocilam z tym na Litewska.Podpisalam papiey ze na wlasne ryzyko zabieram dziecko ze szpitala i nie zgadzam sie na druga operacje nacinania wezla pod pacha.Profesor ostrzegl mnie ze gdyby jego dziecko to mialo on by operowal i ze zle robie.Intuicja byla silniejsza,mialam racje.Dzieki dr. Ryll Patryk i my nie przezywalismy tego koszmar po raz drugi.Wszystko sie samo szczesliwie zagoilo i nie ma po tym sladu.Niedlugo idziemy z tym na usg ale tylko kontrolne.

Znam podobny przypadek.
Identyczny prawie tylko zamiast narkozy,dziecko miało to wygniatane  :( i pózniej nie było żadnych innych powikłań
Stwierdzono,że może się tak zdażyć po.....porodzie,a o szczepieniu nie było mowy.
I zastanawia mnie to,czy to nie wynik szczepienia właśnie ?  :(
Tytuł: Szczepienia - kontrowersje u dzieci tzw. ryzyka
Wiadomość wysłana przez: neoaferatu w Luty 14, 2007, 07:32:26 am
Jest powszechnie wiadomym że poród u dziecka może wywołać różne choroby, w tym przeróżne guzy, może nawet mózgu i jąder? Poród może także wywołać grypę piorunującą z błyskawicami w oczach oraz głupawkę lekarską.
Tytuł: Szczepienia - kontrowersje u dzieci tzw. ryzyka
Wiadomość wysłana przez: celinka w Luty 14, 2007, 10:46:49 pm
Mojego Igorka czeka teraz szczepienie Infanrixem 1 raz,mam wielkie obawy jak on to zniesie.Może więcej szkody zrobi niż pożytku.Tyle tu przeczytałam negatywnych opinii na temat szczepień chorych dzieci.zaszczepiłam go tylko od gruźlicy i żółtaczki co dalej to nie wiem :puppydogeyes:
Tytuł: Szczepienia - kontrowersje u dzieci tzw. ryzyka
Wiadomość wysłana przez: vito w Marzec 05, 2007, 08:23:34 pm
Witajcie!

Nie szczepimy naszych dzieci od z górą 9 lat. O szkodliwości szczepień dowiedzieliśmy się od dr. Drewniakowej (tej od metody Vojty) przy okazji rehabilitacji syna — mial pewne problemy neurologiczne.

Prosty i skuteczny sposób uniknięcia problemów ze szczepieniami, niestety nie zawsze najtańszy, to wyrejestrowanie się z bezpłatej służby zdrowia i korzystanie z porad prywatnych. Oczywiście przy ew. leczeniu szpitalnym sprawa będzie poruszana, ale za szczepienia odpowiada placówka pierwszego kontaktu; jeżeli nie będziecie zapisani w jej rejestrach, nikt was nie będzie molestował.

Pozdrawiam!

V.
Tytuł: Szczepienia - kontrowersje u dzieci tzw. ryzyka
Wiadomość wysłana przez: kasiape w Marzec 05, 2007, 11:10:05 pm
moja koleżanka, która ma dziecko z mpd zaniosla do poradnii rejonowej zaświadczenie od neurologa, że dziecka nie należy szczepić i wystarczyło!
dziecko ma 8 lat i było szczepione ostatni raz jak miało 6 tygodnii.

są zalecenia odgórne i ona ma spokój, a oni porządek w papierach!
Tytuł: DTaP-IPV/HIB
Wiadomość wysłana przez: beszka w Kwiecień 29, 2007, 03:27:47 pm
Co sądzicie na temat szczepionki skojarzonej?
Czy to bezpieczne?
Tytuł: Szczepienia - kontrowersje u dzieci tzw. ryzyka
Wiadomość wysłana przez: neoaferatu w Kwiecień 29, 2007, 09:04:52 pm
Pojedyncza szczepionka to potężne uderzenie w układ immunologiczny dziecka, a potrójne przywalenie w ten układ to mniej czy więcej? A poczwórne uderzenie? A jeżeli siła uderzenia jest tak potworna jak pięć uderzeń naraz? W najlepszym razie po szczepieniu układ immunologiczny jest uszkodzony i przewrażliwiony czyli atakuje wszystko wokoło łącznie z jedzeniem i pyłkami zamiast zwalczać bakterie i wirusy. I to jest alergia właśnie. W najgorszym wypadku dziecko umiera bo uszkodzony układ immunologiczny implikuje np. białaczkę. Albo dziecko ma np. po szczepieniu uszkodzony organizm i mózg i rozwija się autyzm.
Tytuł: Szczepienia - kontrowersje u dzieci tzw. ryzyka
Wiadomość wysłana przez: kasiape w Kwiecień 29, 2007, 09:31:01 pm
http://www.wsse.krakow.pl/Files/Attachments/php4mN6EC_I_Szczepionki%20skojarzone%20w%20Unii%20Europejskiej.doc
(nacisnij "otwórz")
tu jest artykuł prasowy nt! bardziej obiektywny i konkretny!
moj Syn był szczepiony Pentaxim'em! bardzo sobię chwalę - żadnych poszczepiennych sensacji!
Pozdrowienia
 :ok:
Tytuł: Szczepienia - kontrowersje u dzieci tzw. ryzyka
Wiadomość wysłana przez: myshka w Maj 10, 2007, 09:17:55 pm
Witam wszystkich,

ja min. w sprawie dr Saraczyńskiej, ale od początku ..

Jestem mamą z Opola. Moja córcia zaszczepiona w 3 miesiacu życia Infanrixem i Engerixem miała powikłania neurologiczne a było to 16 miesięcy temu. Lekarz wówczas
zbagatelizował sprawę, a dziś okazuje się ,że powinna była mieć zrobione
specjalistyczne badania. Całe szczęście już do tej pory nie szczepiłam, bo
mogło sie to skończyć zapaleniem mózgu. W tej chwili dziecko jest zdrowe,
ale  niewątpliwie należy rozważnie ustalić kalendarz szczepień. Boję się szczepić i boję się nie szczepić :((  Dziecko nie chodzi do żłobka.
 
Nie mam już siły. Czytam i czytam, nie potrafię podjąć decyzji.Opinie lekarzy
są naprawde sprzeczne a neurolog mówi,że jest ryzyko... A konsultujemy szczepienia z Dr Saraczyńską, na razie wstępnie, bo dziecko jest diagnozowane, ale ona naciska na Neisvac C ( meningokoki) i 3 dawkę  WZWB,Czytałam wcześniej,że niektóre z Was miały z Panią doktor kontakt. Jak ją odbieracie? czy jest ostrożna?   Co radzicie?
Pozdrawiam wszystkich
Tytuł: Szczepienia - kontrowersje u dzieci tzw. ryzyka
Wiadomość wysłana przez: kasiape w Maj 10, 2007, 09:34:40 pm
:D można tez szczepić martwymi szczepionkami - intresowałaś się tym? tylko to musi być zalecenie lekarza - porozmawiaj z nim o tym!  :D
Tytuł: Szczepienia - kontrowersje u dzieci tzw. ryzyka
Wiadomość wysłana przez: myshka w Maj 11, 2007, 11:13:30 am
ale ja właśnie szczepiłam acelularnymi :(
Tytuł: Szczepienia - kontrowersje u dzieci tzw. ryzyka
Wiadomość wysłana przez: neoaferatu w Maj 11, 2007, 11:48:30 am
Myshka ja mam dość czesty kontakt z dr Saraczyńską. Dla mnie wpychanie dziecku uszkodzonemu przez szczepionki kolejnych szczepionek to paranoja. Po co te meningokoki które zresztą są wszedzie i na dodatek szczepionka nieobowiązkowa? Żeby dziecko bardziej uszkodzić? Trzecia dawka WZW jest raczej dla sportu, bo już po dwóch dawkach poziom przeciwciał jest wysoki, czasem trzecia dawka powoduje właśnie przeładowanie układu, ale kto by sie tym przejmował? Mam przykłady od znajomych matek, które badały poziomy przeciwciał po pewnych szczepieniach i okazywało sie że te poziomy przekroczyły dopuszczalne normy!!! Dyskusja na temat czy martwe wirusy rzeczywiście sa martwe trwa. Okazuje sie że czesto tzw. martwe wirusy okazuja sie jednak żywe. Nawet szczepionki acelularne czyli nie zawierające nawet martwych organizmów a jedynie pamieć genotypu wyhodowaną na obcym materiale zabijają i okaleczaja nasze dzieci.
Tytuł: Szczepienia - kontrowersje u dzieci tzw. ryzyka
Wiadomość wysłana przez: kasiape w Maj 11, 2007, 12:30:13 pm
moje chłopaki (i zdrowy i chory) idą normalnym kalendarzem szczepień!
Jędrek dodatkowo dostał w pierwszym roku życia Hib - po którym znacznie poprawiła się jego odporność,
a Julek był szczepiony Pentaxinem!

gdybym miała jakiekolwiek problemy poszczepienne to zastanowiłabym się nad zasadnością szczepienia na krztusiec, odrę czy gruźlicę - bo nie znam nikogo kto na to zachorował i uważam że prawdopodonieństwo zachorowania jest znikome.
ale że dzieci chodzą do pisakownicy więc szczepione są na tężec, śiwnka i różyczka cały czas panują więc na to też są zaszczepieni!
Jędrek jest po kilku zabiegach operacyjnych więc ma pełną dawkę WZW bo inaczej by go po prostu do szpitala nie przyjęli!

jeżeli chodzi o pneumokoki i meningokoki to zgadzam się że to jest wyciąganie kasy od ludzi, bo podobnie jak szczepienia p.grypie - te szczepionki są na niektóre tylko szczepy! po prostu przeziębione dziecko trzeba wyleczyć, a nie narażać na zarażenia czy powikłania pogrypowe!

musisz pogadać z lekarzem i zobaczyć co zaproponuje, może jakieś inne szczepionki??
 :ok:
Tytuł: Szczepienia - kontrowersje u dzieci tzw. ryzyka
Wiadomość wysłana przez: myshka w Maj 11, 2007, 09:32:46 pm
Dzięki dziewczyny,
trochę sie boję że jak  będę za dużo  dyskutowac, to pani doktor nie będzie chciała ze mną gadać. Już raz mi powiedziała zebym nie wprowadzała jakiejś "ideologii"..
Chyba podam na początek  błonicę, tężec  ( bez krztuśca) i polio IPV (??) . A przeciwciała WZWB zbadam i juz. Chyba nie mogą w razie czego odmówić przyjęcia dziecka do szpitala (tfu) ?
A jeśli chodzi o meningokoki C to ona uwaza,ze ten szczep C jest zbyt niebezpieczny, bo powoduje piorunującą posocznicę. Na Opolszczyźnie parę dni temu dziecko 2 letnie zmarło. Zachorowało wieczorem, następnego dnia około 17 nie żyło. Tak więc ten lęk o dziecko  gdzieś tam jednak siedzi..
Tytuł: Szczepienia - kontrowersje u dzieci tzw. ryzyka
Wiadomość wysłana przez: kasiape w Maj 11, 2007, 10:55:14 pm
na planowany zabieg bez szczepień mogą nie przyjąć - na ratowanie życia przyjmą zawsze!

napisz jak postanowiłaś po rozmowie z panią dr  :ok:
Tytuł: Szczepienia - kontrowersje u dzieci tzw. ryzyka
Wiadomość wysłana przez: neoaferatu w Maj 12, 2007, 09:39:42 pm
Ten lęk o dziecko doskonale wykorzystują niektórzy lekarze i farmaceuci. A jak potworny lęk przed szczepieniami odczuwają matki zmuszane do szczepienia kolejnych dzieci, kiedy wyły nad trumną poprzedniego dziecka zabitego szczepionką przez lekarza? A  matki okaleczonych szczepionką dzieci?
Co do zauważania skutków szczepienia - wg ostatnich badań szczepienie na polio wywołuje białaczkę. A matki chorych na białaczkę dzieci o tym wiedzą?
Tytuł: Szczepienia - kontrowersje u dzieci tzw. ryzyka
Wiadomość wysłana przez: kasiape w Maj 12, 2007, 11:24:32 pm
NeoAferatu przestań straszyć, proszę Cię  :non:
Tytuł: Szczepienia - kontrowersje u dzieci tzw. ryzyka
Wiadomość wysłana przez: neoaferatu w Maj 13, 2007, 07:11:37 am
Opisuję to co spotkało mnie i moje koleżanki. Szczepiłam swoje dzieci za namową lekarzy , nie wiedząc i nie widząc że je uszkadzam. Niestety nikt mi wtedy o potwornej szkodliwości szczepień nie chciał powiedzieć.
Tytuł: Szczepienia - kontrowersje u dzieci tzw. ryzyka
Wiadomość wysłana przez: kasiape w Maj 13, 2007, 12:32:02 pm
zawsze jest takie ryzyko - fakt że o nim nie mówią!
ale ja zawsze mam wrażenie - po przeczytaniu postów, że straszysz!

dzięki szczepieniom ograniczono lub całkowicie wykluczono zachorowalność na niektóre choroby, także mają one też swoje plusy! :D
Tytuł: Szczepienia - kontrowersje u dzieci tzw. ryzyka
Wiadomość wysłana przez: neoaferatu w Maj 13, 2007, 02:15:02 pm
Przed wprowadzeniem szczepień zachorowalność na te choroby bardzo spadła, na przykład polio zniknęło z niektórych rejonów USA zupełnie. Szczepienia wprowadziły tę chorobę z powrotem w te rejony ale w groźniejszej sztucznie spreparowanej postaci z powrotem. W USA nie szczepiono np. gruźlicy i zachorowania na gruźlicę stale tam spadały i tak jest do dziś. Kiedy przeczytałam statystyki szczęka mi opadła!!! Zachorowania na szczepione choroby np. polio czy błonicę spadały zdecydowanie już przed wprowadzeniem szczepień!!! Ktoś manipuluje faktami!!! Kiedyś szczepiłam dzieci i ufałam temu co mówią farmaceutyczni lekarze. Potem zaczęłam sprawdzać fakty, czytać artykuły naukowe. Latami ktoś mnie robił w balona. To nie szczepionki powodowały spadek zachorowań na polio, gruźlicę błonicę itd. Te wszystkie choroby zanikały przed wprowadzeniem szczepień. A skutki uboczne szczepionek? Dlaczego o tym się nie informuje, dlaczego? Są o wiele większe niż farmaceutyczni lekarze podawali. A skutecznosć szczepionek wątpliwa, powierzchowna, zbyt krótka, za bardzo wysoką cenę.
Tytuł: Szczepienia - kontrowersje u dzieci tzw. ryzyka
Wiadomość wysłana przez: kasiape w Maj 13, 2007, 04:16:03 pm
no ale np Rosjanie nie szczepią na ospę prawdziwą i ta choroba ciągle tam jest i zbiera żniwo!  poza tym wirus Polio też w Europie nie zginął!
a my żyjemy  w Europie, a nie USA!

jest grupa ryzyka, która zapada na powikłania, ale powikłania możesz też mieć po katarze czy zjedzeniu krewetek!

Mój starszy Syn przestał chorować na oskrzela po zaszczepieniu Hib, a młodszy dostał Hiba odrazu i nawet jeden raz nie chorował na górne drogi oddechowe!

Zresztą z tego, co wiem zmieniono kalendarz szczepień i właśnie dołożono do niego szczepionki uodparniające!

Jeżeli nie ma p.wskazań, uważam, że należy szczepić dzieci !  :D
Tytuł: Szczepienia - kontrowersje u dzieci tzw. ryzyka
Wiadomość wysłana przez: neoaferatu w Maj 13, 2007, 07:19:51 pm
A skąd chwilę po porodzie wiadomo że nie ma przeciwwskazań?
Tytuł: Szczepienia - kontrowersje u dzieci tzw. ryzyka
Wiadomość wysłana przez: sonia w Maj 13, 2007, 07:25:17 pm
kasiape - oj widzę, że nadal ufasz statystykom i temu co mówią lekarze.
Moja córka po Infanrix DTPa ma powikłania do dziś-a przecież była szczepiona szczepionką poliwalentną, 100% płatna.
Mimo wszelkich ostrożności z pobytem profilaktycznym na Neuroinfekcji - objawy poszczepienne wystąpiły po 72 godz, gdy byłyśmy już w domu: zaczęła mieć zeza, oczopląs, zaburzyło jej węch, smak a w efekcie apetyt od wielu lat.
Wypis ze szpitala mam do wglądu  :evil:

kasiape Nie porównuj kochana powkłań po katarze do powikłań poszczepienncyh, które zwykle atakują ośrodkowy układ nerwowy i są nieodwracalne.

Decyzje o szczepieniu każdy rodzic musi podjąć sam -my tylko informujemy, ostrzegamy.
Tytuł: Szczepienia - kontrowersje u dzieci tzw. ryzyka
Wiadomość wysłana przez: neoaferatu w Maj 13, 2007, 10:05:30 pm
Tylko dlaczego to my informujemy? Myślałam że od tego są lekarze. Ze statystyk wynika że najrzadziej w Polsce swoje dzieci szczepią ginekolodzy i pediatrzy. To też bardzo ciekawe. Im więcej czytam publikacji naukowych i statystyk tym bardziej okazuje sie że to co mówią oficjalnie o szczepionkach farmaceutyczni polscy lekarze ma sie nijak do rzeczywistości.
Tytuł: Szczepienia - kontrowersje u dzieci tzw. ryzyka
Wiadomość wysłana przez: sonia w Maj 13, 2007, 10:21:10 pm
Ja co innego słuchałam w gabinecie, a co innego na korytarzu. Ale byłam głupiutka i dałam się naciągnąć nie tylko na kasę za szczepionki, ale i na ujemny rozwój dziecka.
"Sława" od szczepień zmienia miejsce zatrudnienia wkrótce  :roll: , a wcześniej spotkałyśmy się na antenie Radia Kraków.
Stali użytkownicy Daru dokładnie czytający doniesienia naukowe, prasowe i nasze doświadczenia znają afery mobingu farmaceutycznego, wiedzą, że w kraju robi się wszystko by dokonać zmiany Prawa Farmaceutycznego -chyba jasno napisałam.  ;)
Dzieci są Wasze i to od Was zależy decyzja.
Tytuł: Szczepienia - kontrowersje u dzieci tzw. ryzyka
Wiadomość wysłana przez: kasiape w Maj 13, 2007, 11:06:28 pm
:D w zasadzie o to mi chodziło - informować rzetelnie, ale nie straszyć!
czytałam o tej szczepionce Infarnix..., Soniu, na całe szczęście się z nią nie zetknęłam-uff!
Tytuł: Szczepienia - kontrowersje u dzieci tzw. ryzyka
Wiadomość wysłana przez: myshka w Maj 14, 2007, 11:04:28 am
Okropnie mi przykro z powodu  Waszych dzieciaczków..
Mnie też uwaza sie za wyrodną matkę,  a najbardziej mnie straszy moja własna mama :(

Neoaferatu, czy Ty sprawdzałaś sama    dane statystyczne na temat polio i  innych chorób czy opierałas się na książce  "szczepienia -niebezpieczne ukrywane fakty"? Pytam, bo ja to nikomu nie ufam,  i wszystko  muszę zawsze dwa razy sprawdzić.
Jeśli możecie, prosze o jakąs wskazówkę, gdzie tu na forum  szukać info na temat planowanych zmian prawa farmaceutycznego.
Moje dziecko tez miało powikłania po Infanrix DTPa, więc na pewno drugi raz jej nie podam.
Ale jak uniknąć ewentualnych zagrożeń zwiazanych z tężcem, jeśli poranione kolana i inne części ciała to może  być codzienność? Podobno laseczki teżca mogą siedzieć w ranie i dac objawy dopiero po długim czasie kiedy to nikt nie wiąże tego z raną..
Tyle mam różnych wątpliwości..
Jutro EEG, co dalej- zobaczymy..
Tytuł: Szczepienia - kontrowersje u dzieci tzw. ryzyka
Wiadomość wysłana przez: Gaga w Maj 14, 2007, 06:59:15 pm
Tutaj jest taki temat:
http://forum.darzycia.pl/topic,6608.htm
Projekt nowelizacji Prawa farmaceutycznego
Tytuł: Szczepienia - kontrowersje u dzieci tzw. ryzyka
Wiadomość wysłana przez: neoaferatu w Maj 15, 2007, 07:21:02 am
Laseczki tężca atakują szybko, więc mowy nie ma żeby sie długo przechowywały w ranie. Zawsze jest jeszcze ratunek w postaci surowicy. Tężec zdarza sie niezwykle rzadko ponieważ występuje w specyficznych warunkach glebowych i tylko na wsi, łatwo go - nawet jeżeli dostanie się do rany - zdezynfekować.
Tytuł: Szczepienia - kontrowersje u dzieci tzw. ryzyka
Wiadomość wysłana przez: myshka w Maj 16, 2007, 04:25:09 pm
Witam Was ponownie,

zrobiłam Malutkiej  przeciwciała WZW B-  metoda ECLIA i  wynik  : 34.94 IU/1
gdzie
brak odporności  :   < 10
spadek odporności :  10-100
dobry poziom odporności :  > 100

Co Wy na to dziewczyny? Trzeba doszczepiać?
Tytuł: powikłania po szczepieniu
Wiadomość wysłana przez: lisek120 w Styczeń 20, 2008, 08:01:47 pm
witam wszystkich. moja córka 27 stycznia bedzie miała dwa miesiące, w sylwestra pojechaliśmy z nią do lekaża pediatry ponieważ dzień wcześniej bardzo płakała, lekaż znalazł zgrubienie na obojczyku. na początku myślał że to złamanie ale potem dał skierowanie do szpitala. w szpitalu (po wykluczeniu nowotworu i kilku innych chorób ) stwierdzono że to prawdopodobnie powikłanie po szczepieniu na gruźlicę. córka miała stan zapalny ,dostawała antybiotyki przez prawie trzy tygodnie, jednak tezgrubienie (1.5cm / 1cm) nie zmniejszyło się, zrobiło sięczerwone i bardziej miękkie. lekaże mówią że to zaropiały węzeł chłonny. jutro mała jedzie do szpitala chirurgii dziecięcej i będzie miała wycinany węzeł. mam nadzieje że po zabiegu będzie wszystko ok. po tym wszystkim co przeżyliśmy z żoną  zrobę wszystko aby nie szczepić dziecka nawet na szczepionki obowiązkowe, utwierdziło mnie w tym przeczytanie książ SZCZEPIENIA - NIEBEZPIECZNE, UKRYWANE FAKTY,  oraz kilku innych artykułów o powikłaniach.
Tytuł: Szczepienia - kontrowersje u dzieci tzw. ryzyka
Wiadomość wysłana przez: Mulesia w Styczeń 20, 2008, 08:13:16 pm
Mój syn przeszedł, jak dotąd, wszystkie obowiązkowe szczepienia.
Jednak wiem , że jest to kontrowersyjna sprawa.
Na naszym Forum są rodzice nie szczepiący w ogóle swoich dzieci ( bez szkody dla nich )
Myślę , że się odezwą.

Ja miałam koleżankę, która przez dwa lata leczyła powikłania po szczepionce przeciw grypie.
Od tego czasu przestałam się szczepić przeciwko tej chorobie.
Tytuł: Szczepienia - kontrowersje u dzieci tzw. ryzyka
Wiadomość wysłana przez: sonia w Styczeń 20, 2008, 09:39:46 pm
Moją synową zaszczepili p/grypie - na siłę na terenie Z-du Pracy mimo, że miała katar.
Przez 3 lata chodziła zakatarzona po szczepieniu.
Na szczęście potem minęło.
O powikłaniach po szczepionce Infanrix DTPa u córki nie wspomnę , bo pisałam wielokrotnie i od wielu lat na nic ją nie szczepię, zakazałam też wszelkich szczepień szkole, do której obecnie uczęszcza. Dodam, że oprócz ospy i kataru - na nic nie choruje (ma 12 lat i jest dzieckiem  z zD).
Każdy z nas ma inną odporność organizmu, której wcale nie dają szczepionki a zdrowa dieta, ruch i właściwy ubiór dobrany do pory roku.
Tytuł: Szczepienia - kontrowersje u dzieci tzw. ryzyka
Wiadomość wysłana przez: Mery6 w Styczeń 21, 2008, 10:33:20 am
Lekarze mówią że dorosli zaczynają chorowac na choroby wieku dzieciecego ponieeważ nagle okazało się że szczepionka nie koniecznie daje odpornośc na całe życie. Tylko przebycie choroby gwarantuje odporność (oczywiście nie we wszystkich chorobach).
Ja nie moge zrozumieć dlaczego byłam w ósmej klasie szczepiona na różyczke chociaż w drugiej klasie ją przeszłam i miałam to zaznaczone w przychodni. Chyba za duż rutyna.
Mój przyjacie był szczepiony na świnke. W wieku 23 zaraził się od syna 3 letniego i niestety w chwili obecnej jest bezpłodny. Chyba ta szczepionka była nic nie warta.
Tytuł: Szczepienia - kontrowersje u dzieci tzw. ryzyka
Wiadomość wysłana przez: Ulka w Styczeń 29, 2008, 09:56:32 pm
Ryzykowna dawka
W Polsce niewiele mówi się o powikłaniach poszczepiennych u dzieci. W punktach szczepień nie prowadzi się ewidencji takich przypadków. Może dlatego każdego roku część rodziców przeżywa największy dramat swojego życia...

http://www.niepelnosprawni.pl/ledge/x/22205
Tytuł: Szczepienia - kontrowersje u dzieci tzw. ryzyka
Wiadomość wysłana przez: Mulesia w Styczeń 29, 2008, 10:06:54 pm
Ulka,  

Bardzo ciekawy artykuł.
Tytuł: Szczepienia - kontrowersje u dzieci tzw. ryzyka
Wiadomość wysłana przez: sonia w Styczeń 29, 2008, 10:10:41 pm
Wreszcie więcej prawdy o powikłaniach poszczepiennych.  :ok:

Więcej o tym: Autyzm a szczepionki
http://forum.darzycia.pl/topic,884
Tytuł: Szczepienia - kontrowersje u dzieci tzw. ryzyka
Wiadomość wysłana przez: Ulka w Styczeń 30, 2008, 09:43:38 pm
I zaraz  na tym samym portalu

Lekarze doradzają powszechne szczepienia przeciwko pneumokokom

http://www.niepelnosprawni.pl/ledge/x/22222
Tytuł: Szczepienia - kontrowersje u dzieci tzw. ryzyka
Wiadomość wysłana przez: Mulesia w Styczeń 31, 2008, 08:19:47 pm
Dodaję kolejny artykuł dotyczący szczepień. Temat budzi kontrowersje. Ostatnio dużo się pisze o powikłaniach poszczepiennych.
Im więcej wiemy o szczepieniach w ogóle, tym lepiej. Łatwiej nam podjąć decyzję: szczepić czy nie?

Hejże na szczepienia

Wojciech Moskal                  2008-01-31, ostatnia aktualizacja 2008-01-31 14:42
 
Choroby zakaźne są wciąż zmorą współczesnej medycyny. Na szczęście mamy już arsenał wielu skutecznych broni - antybiotyki, leki przeciwwirusowe, a przede wszystkim szczepionki. Te ostatnie są uważane za najskuteczniejszy środek dający najlepszą gwarancję, że poradzimy sobie z zakażeniem. Przeciw czemu powinniśmy się więc szczepić?
Wiele szczepionek dostajemy już jako małe dzieci - to te z tzw. obowiązkowego kalendarza szczepień. Są też jednak takie, które powinniśmy otrzymać w wieku dojrzałym. Za większość będziemy, niestety, musieli zapłacić, jednak specjaliści są zgodni - ta inwestycja w zdrowie na pewno się opłaci.

Zanim się zaszczepisz

Przed zaszczepieniem się nie ma potrzeby wykonywania żadnych specjalistycznych badań. Należy tylko udać się do lekarza pierwszego kontaktu, żeby ten wydał opinię, czy jesteśmy zdrowi i nadajemy się do szczepień. Kobiety w ciąży nie powinny się szczepić preparatami zawierającymi żywe drobnoustroje (szczepionki na ospe wietrzną, odrę, różyczkę, świnkę i gruźlicę). Szczepić nie powinni się także ci, którzy:

*przechodzą akurat jakąś infekcję,

*mają gorączkę,

*cierpią na chorobę przewlekłą i właśnie nastąpiło jej zaostrzenie,

*mają alergię na któryś z elementów szczepionki.

A ile czasu musi dzielić szczepienia dwiema różnymi szczepionkami? Jeżeli mamy do czynienia z preparatem, który nie zawiera żywego wirusa lub bakterii (tak jest w przypadku wszystkich opisanych niżej szczepionek) - wystarczy siedem dni.

Trochę niejasna jest sytuacja osób z obniżoną odpornością. Możemy się bowiem natknąć na pozornie sprzeczne informacje. W jednym opisie obniżona odporność jest zaliczana do bezwzględnych przeciwwskazań do szczepień; w innym na odwrót - jest to wyraźne wskazanie do podania szczepionki. O co chodzi? O moment podania szczepionki.

Jeżeli choroba powodująca osłabienie odporności jest w fazie zaostrzenia lub też pacjent przyjmuje leki immunosupresyjne, czyli właśnie obniżające sprawność układu odpornościowego, szczepionki podawać nie wolno. Natomiast gdy choroba się już ustabilizuje lub leki sa odstawione lub podawane tylko w dawkach przypominających - szczepienia są wręcz zalecane.

Grypa

Każdego roku na grypę choruje ok. 500 mln ludzi na całym świecie. Od 500 tys. do miliona umiera. Większość z nich to małe dzieci i osoby powyżej 50. roku życia szczególnie te, cierpiące na cukrzycę lub przewlekłe choroby serca, płuc czy nerek - oni są właśnie najbardziej narażeni na groźne komplikacje. Oni również bezwzględnie powinni być zaszczepieni. Co oczywiście nie znaczy, że tylko oni. Specjaliści są zgodni - im więcej osób się szczepi każdego roku, tym lepiej.

Kto powinien się szczepić?

Po pierwsze, ludzie najbardziej narażeni na zachorowanie, a więc:

*osoby powyżej 50 lat (w tej grupie zdarza się prawie 80 proc. zgonów z powodu powikłań pogrypowych),
*z chorobami układu oddechowego (np. astmą) i układu krążenia (np. niewydolnością serca),

*z osłabionym układem odpornościowym (m.in. chorzy na białaczkę, pacjenci po usunięciu śledziony, chorzy na hemofilię),

*przewlekle chorzy, np. na nerki lub cukrzycę,

*rekonwalescenci po zabiegach operacyjnych,

*niemowlęta poniżej roku (uwaga! tu o szczepieniu powinien decydować pediatra).


Po drugie, ze szczepionki powinni skorzystać ci, którzy ze względu na swą pracę czy tryb życia narażeni są na częsty kontakt z zarazkami:

*pracownicy służby zdrowia,

*nauczyciele, przedszkolanki, wszyscy pracujący w szkołach,

*kierowcy, konduktorzy PKP i inni pracownicy transportu,

*żołnierze, policjanci, strażacy,

*inne osoby przebywające w dużych skupiskach (studenci, mieszkańcy domów dziecka, internatów itp.).

Szczepionka dla dorosłych kosztuje ok. 35-45 zł, dla dzieci jest trochę tańsza.

Receptę na nią może wypisać lekarz pierwszego kontaktu. Samą szczepionkę trzeba najczęściej wykupić samemu, chyba że akurat jest w przychodni (wtedy zapłacimy za samą szczepionkę; zastrzyk będzie już za darmo).

W prywatnym gabinecie za badanie lekarskie, szczepionkę i zastrzyk będziemy musieli zapłacić w sumie 50-60 złotych. Zaszczepić można się również w stacjach sanitarno-epidemiologicznych.

Należy sprawdzić, czy szczepionka ma aktualną datę ważności. Trzeba pamiętać, że nie należy robić zapasów szczepionek np. na następny rok, bo każdy sezon grypowy to nowa szczepionka.

WZW

To skrót od wirusowego zapalenia wątroby. Wyróżniamy kilka typów tej choroby.

Do zakażenia wirusem WZW typu A (potocznie zwanego żółtaczką pokarmową) dochodzi drogą pokarmową. Istnieje już profilaktyczna szczepionka, o którą powinny postarać się osoby wybierające się np. w długą podróż po świecie, szczególnie do krajów o stosunkowo niskim poziomie higieny. Koszt jednej dawki szczepionki dla dzieci to 70-80 zł, dla dorosłych 140-150 zł.
Znacznie poważniejszą chorobą są zakażenia wątroby typu B i C, potocznie, choć nieprawidłowo, zwane żółtaczkami wszczepiennymi.

Do zakażeń nimi dochodzi poprzez kontakt z wydzielinami ciała - krwią lub nasieniem. Narażone są więc osoby poddawane zabiegom chirurgicznym, klienci zakładów kosmetycznych, fryzjerskich, studiów tatuażu, zakładania kolczyków (tzw. piercingu) czy też ludzie uprawiający ryzykowny seks (z przypadkowymi partnerami i bez zabezpieczenia).

Na WZW typu C, niestety, nie ma dziś szczepionki. Na WZW typu B jest.

Obecnie szczepionka ta jest już w obowiązkowym kalendarzu szczepień dzieci. Zalecana jest również dorosłym, ale oni muszą za nią zapłacić. Osoby z grup podwyższonego ryzyka, np. pracownicy służby zdrowia, otrzymują szczepionkę za darmo.

Koszt jednej dawki szczepionki przeciw WZW typu B to ok. 50-60 zł (cały cykl obejmuje trzy dawki), szczepionka dla dzieci jest o blisko 10 zł tańsza.

Warto zainteresować się, czy aktualnie nie jest prowadzona akcja "Żółty tydzień". Podczas jej trwania (w tym roku będzie to 10-21 marca) szczepionki przeciw WZW typu B są oferowane po znacznie obniżonej cenie.

Sepsa

Sepsa, zwana także posocznicą, jest zespołem ciężkich i błyskawicznie rozwijających się objawów, jakie mogą pojawić się w przebiegu wielu zakażeń. Objawy te są z kolei wynikiem nadmiernej reakcji zapalnej całego organizmu na zakażenie drobnoustrojami.

Do większości przypadków sepsy dochodzi na oddziałach szpitalnych. Sepsa pozaszpitalna - ta, która wzbudza tak ogromny strach w ostatnim czasie - jest wywoływana głównie przez trzy bakterie: Haemophilus influenzae typu B (Hib), Streptococcus pneumoniae (pneumokok) i Neisseria meningitidis (meningokok).

Pierwsza z tych bakterii atakuje dzieci do piątego roku życia. Druga - również dzieci, ale też osoby starsze, po 50. roku życia. Najczęściej jednak w mediach gości sepsa meningokokowa atakująca młodych ludzi w wieku kilkunastu-dwudziestu kilku lat.

Na rynku jest już dostępna szczepionka nowej generacji przeciw meningokokom z grupy C odpowiedzialnym za blisko połowę zakażeń tą bakterią w Polsce (wciąż nie ma szczepionki przeciw grupie B). W kilku krajach UE istnieją programy darmowych szczepień przeciw meningokokom. W Polsce trzeba płacić (w kilku powiatach, gdzie doszło do zachorowań epidemicznych, przeprowadzono szczepienia u młodzieży na koszt budżetu państwa). Cena waha się pomiędzy 150 a 200 zł. Dzieci poniżej pierwszego roku życia muszą się zaszczepić dwa razy i doszczepić w kolejnym roku. Powyżej pierwszego roku życia wystarcza jedna dawka. Szczepionkę wprowadzono osiem lat temu, więc wiemy, że przez taki okres jest na pewno skuteczna.

Szczepionka przeciw bakterii Haemophilus influenzae typu B od wiosny ubiegłego roku jest w obowiązkowym kalendarzu szczepień.

Problem jest ze szczepionką przeciw pneumokokom. Istnieje ponad 90 groźnych typów tych bakterii. Obecnie stosuje się dwie szczepionki - jedna, starszej generacji, zabezpiecza przed zakażeniem 23 typami. Jest nieskuteczna u małych dzieci i stosuje się ją głównie u dorosłych, po 50. roku życia z grupy ryzyka, np. przewlekle chorych. Koszt jednej dawki to 50-60 zł.

Druga szczepionka (nowej generacji) chroni przed siedmioma typami pneumokoków i jest zarejestrowana do podawania dzieciom od drugiego miesiąca do piątego roku życia. Też trzeba jednak za nią zapłacić - jedna dawka kosztuje ok. 250-300 zł.

Powyższe szczepionki nie dają 100-proc. pewności, jednak na razie są najlepszym sposobem na zabezpieczenie się przed chorobami wywoływanymi przez te bakterie i ewentualnym rozwojem sepsy.

Rak szyjki macicy

Ostatnio medycyna zdobywa coraz więcej dowodów na to, że w rozwoju przynajmniej niektórych nowotworów decydującą rolę odgrywa przebyta wcześniej infekcja. Bezspornie udowodniono to w przypadku raka szyjki macicy, a winnym jest tu wirus brodawczaka ludzkiego - Human papilloma virus (HPV).

Problem jest szczególnie ważny w naszym kraju, bo Polska w liczbie zachorowań i zgonów z powodu tego nowotworu przoduje w Unii Europejskiej (każdego dnia na tę chorobę umiera pięć Polek). Eksperci mówią wręcz, że rak szyjki macicy to "hańba polskiej medycyny". Główną przyczyną jest zbyt mała liczba pań zgłaszających się na badanie cytologiczne.

Na polskim rynku obecne są dwie szczepionki chroniące przed wirusem brodawczaka ludzkiego: Silgard i Cervarix. Obie zabezpieczają przed zakażeniem wirusami HPV typu 16 i 18 (Silgard dodatkowo chroni przed wirusami HPV typu 6 i 11).

Jak się uważa, obydwa typy mikrobów są odpowiedzialne za ponad 80 proc. wszystkich zachorowań na raka szyjki. Najlepszym momentem do podania szczepionek jest 11-12 lat, czyli jeszcze przed inicjacją seksualną (do zakażeń HPV dochodzi przez kontakty seksualne). Ale rekomendacje sugerują też podawanie szczepionki dziewczynkom i kobietom w wieku 13-26 lat. Niedługo zakończą się badania z udziałem starszych, aktywnych seksualnie kobiet. Wstępne wyniki pokazują, że w ich przypadku szczepionka też zmniejsza ryzyko zachorowania. Zmniejsza, ale nie eliminuje. Za blisko 20 proc. nowotworów odpowiedzialne jest zakażenie innymi typami wirusów niż 16 i 18. Dlatego - jak przypominają eksperci - ważne jest, by po zaszczepieniu się kobiety nie rezygnowały z cytologii. Problemem jest cena szczepionek - 1,5 tys. zł za pełny cykl (trzy dawki).

Kleszczowe zapalenie opon mózgowych

To choroba centralnego systemu nerwowego przenoszona przez kleszcze. Prawdziwym sprawcą są jednak przebywające w ich organizmach wirusy z rodziny Flaviviridae którymi zakażają ukąszonych ludzi.

Na pewno zaszczepić powinny się osoby zatrudnione przy wyrębie lasów, leśnicy, stacjonujący w lasach żołnierze, rolnicy, młodzież przebywająca na obozach i koloniach. Na terenach zagrożonych - leśnych i rolniczych - powinno się szczepić dzieci już od pierwszego roku życia, a także kobiety planujące ciążę, ponieważ szczepienie chroni zarówno przyszłą matkę, jak i dziecko. Szczepionkę podaje się w trzech dawkach w ciągu roku. Jedna dawka szczepionki dla dzieci to koszt 50-60 zł, dla dorosłych 60-70 zł. Co trzy lata powinno się podać dawkę przypominającą.

Tężec

Tężec to ciężka choroba zakaźna, ale na szczęście niezaraźliwa (nie można się nią zakazić od drugiego człowieka). Powoduje ją laseczka tężca (Clostridium tetani) - produkowane przez nią groźne toksyny atakują układ nerwowy. Do zakażenia dochodzi z reguły po zranieniu lub skaleczeniu, gdy rana zostanie zanieczyszczona ziemią, w której bytowały bakterie.

Szczepienia przeciw tężcowi są obecnie w obowiązkowym kalendarzu szczepień - ostatnią dawkę każdy z nas powinien przyjąć pod koniec szkoły średniej. Szczepionka ta nie zapewnia jednak ochrony na całe życie. Dlatego eksperci uważają, że co dziesięć lat powinno się przyjąć dawkę przypominającą. Tym bardziej że jej cena jest bardzo niska - od kilku do kilkunastu złotych. Na rynku obecne są też tzw. skojarzone szczepionki przeciwtężcowe, które od razu zapewniają nam ochronę przed błonicą.

A co przed wyjazdem w tropiki?

Powinniśmy się zorientować, na jakie choroby jesteśmy narażeni podczas podróży. Od tego zależy, czy powinniśmy przyjąć szczepionkę np. przeciw durowi brzusznemu czy żółtej febrze. Informacji udzieli nam polska ambasada z kraju, do którego wybieramy się na urlop (można się z nią skontaktować np. przez internet), albo któryś z działających w Polsce zakładów medycyny tropikalnej lub stacja sanepidu.



Konsultacja merytoryczna

dr Paweł Grzesiowski, kierownik Zakładu Profilaktyki Zakażeń i Zakażeń Szpitalnych Narodowego Instytutu Leków w Warszawie


Źródło: Gazeta Wyborcza
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80355,4887053.html?as=4&ias=4&startsz=x
Tytuł: Szczepienia - kontrowersje u dzieci tzw. ryzyka
Wiadomość wysłana przez: sonia w Styczeń 31, 2008, 11:18:18 pm
w ramach kontrowersji:

Cytuj
Trochę niejasna jest sytuacja osób z obniżoną odpornością.
Możemy się bowiem natknąć na pozornie sprzeczne informacje
.
W jednym opisie obniżona odporność jest zaliczana do bezwzględnych przeciwwskazań do szczepień; w innym na odwrót - jest to wyraźne wskazanie do podania szczepionki. O co chodzi? O moment podania szczepionki.

Jeżeli choroba powodująca osłabienie odporności jest w fazie zaostrzenia lub też pacjent przyjmuje leki immunosupresyjne, czyli właśnie obniżające sprawność układu odpornościowego, szczepionki podawać nie wolno. Natomiast gdy choroba się już ustabilizuje lub leki sa odstawione lub podawane tylko w dawkach przypominających - szczepienia są wręcz zalecane.


no własnie i tu do rodziców dzieci m.in . z zD

- wszędzie możemy wyczytać, że nasze dzieci są bardziej podatne na wszelkie infekcje- to jednoznaczne, że mają zmniejszoną odporność.

Pierwotne niedobory odporności (http://pl.wikipedia.org/wiki/Pierwotny_niedob%C3%B3r_odporno%C5%9Bci) wśród których widać, że jest umiesczony także zespół Downa.
Czemu więc pediatrzy zawzięcie szczepią już 1-2 mies. dzieci? Gdzie tu logika?
Tytuł: Szczepienia - kontrowersje u dzieci tzw. ryzyka
Wiadomość wysłana przez: neoaferatu w Luty 01, 2008, 08:02:56 am
Logika jest oczywista - im szybciej zaczną szczepić - tym więcej zarobią.
Tytuł: Szczepienia - kontrowersje u dzieci tzw. ryzyka
Wiadomość wysłana przez: neoaferatu w Luty 01, 2008, 08:07:07 am
Ankiety rozprowadzone wśród polskich lekarzy wykazały, że oni najrzadziej szczepią własne dzieci. A ci, którzy ewentualnie szczepią - robią to, kiedy ich dzieci są starsze(spada wtedy prawdopodobieństwo rozwinięcia się autyzmu, Poszczepiennego Syndromu Śmierci Łóżeczkowej czy innego uszkodzenia poszczepiennego) i oczywiście podają tylko pojedyncze szczepionki. Trudno, żeby szkodzili swoim dzieciom, no nie?
Tytuł: Szczepienia - kontrowersje u dzieci tzw. ryzyka
Wiadomość wysłana przez: ilonadora w Marzec 11, 2008, 10:30:21 am
Prawdziwe i błędne przeciwwskazania do szczepień (http://www.forumpediatryczne.pl/txt/a,1905,0,20,4,1)


Według oceny specjalistów nadzorujących szczepienia ochronne wiele przypadków odraczania szczepień w Polsce jest nieuzasadnionych. Artykuł podsumowuje prawdziwe i błędne przeciwwskazania do szczepień, podkreślając znaczenie zgodnego z kalendarzem prowadzenia szczepień u dzieci.


Szczepienia ochronne są podstawowym narzędziem profilaktyki chorób zakaźnych. Wprowadzenie programów powszechnych szczepień ochronnych było wielkim dobrodziejstwem dla dzieci w wielu krajach. Pozwoliło to na opanowanie powtarzających się epidemii poważnych chorób, powodujących tysiące zgonów lub ciężkich powikłań. W szczególności dotyczy to ospy prawdziwej, polio, odry, krztuśca i wirusowego zapalenia wątroby typu B.

Te choroby (za wyjątkiem ospy prawdziwej) są jednak nadal obecne w naszym otoczeniu i utrzymanie tzw. odporności populacyjnej (grupowej) wymaga profilaktycznego doszczepiania kolejnych roczników dzieci. Epidemiolodzy szacują, że ryzyko ponownego wybuchu epidemii powstaje, gdy odsetek dzieci zaszczepionych przeciwko danej chorobie spada poniżej 90% populacji. W zakresie wielu szczepień w Polsce sytuacja niebezpiecznie zbliża się do tej granicy, co zagraża znacznym wzrostem zachorowań np. na odrę lub krztusiec.

Wydarzenia takie obserwowano w przeszłości w wielu krajach zachodnich, jak na przykład w Wielkiej Brytanii, w której z obawy przed powikłaniami szczepienia przeciwko krztuścowi, w latach 80-tych znacznie zmniejszył się odsetek dzieci uodpornionych. Spowodowało to epidemie pełnoobjawowych, ciężkich zachorowań na krztusiec, które w wielu przypadkach skończyły się zgonami lub ciężkimi powikłaniami neurologicznymi. Analizy wykonane po tym okresie przez angielskich epidemiologów wykazały, że pomimo iż szczepienie na krztusiec niesie za sobą pewne ryzyko powikłań poszczepiennych, to ryzyko to jest 20 razy mniejsze niż ryzyko powstające na skutek ewentualnego zachorowania na krztusiec u dziecka, które nie zostało zaszczepione.

Specjaliści nadzorujący wykonywanie szczepień ochronnych u dzieci w Polsce sygnalizują, że wiele dzieci nie jest szczepionych pomimo, że zgłaszają się one do Poradni Rejonowych. Przyczyną jest nadmiernie częste zwalnianie ze szczepień pomimo, że stan dziecka (lub jakaś jego choroba przewlekła) nie stanowi formalnego przeciwwskazania do szczepień. Takie asekuracyjne podejście wielu rodziców i lekarzy wcale nie jest korzystne dla dziecka. "chronionego" przed ewentualnymi powikłaniami szczepienia, ponieważ zachorowanie na chorobę zakaźną niesie ze sobą ryzyko powikłań większych niż powikłania poszczepienne. Dodatkowo trzeba pamiętać, że właśnie dzieci "słabsze", przewlekle chore, lub po prostu często chorujące, są szczególnie zagrożone w przypadku zachorowania np. na krztusiec lub odrę i wykonanie w terminie wszystkich szczepień jest dla tych dzieci ważniejsze niż dla ich zdrowych kolegów.


Prawdziwe przeciwwskazania do szczepień

1) Każde szczepienie należy odroczyć w przypadku ostrych stanów chorobowych lub zaostrzenia choroby przewlekłej. Po ustąpieniu ostrej infekcji (zwykle 7-14 dni po jej wyleczeniu), lub po opanowaniu zaostrzenia choroby przewlekłej, należy dziecko ponownie włączyć do programu szczepień.

2) Dzieci z istotnymi zaburzeniami odporności trwale nie mogą być szczepione szczepionkami żywymi (gruźlica, odra, świnka, różyczka, ospa wietrzna, polio doustne). Mogą być za to szczepione szczepionkami zabitymi.

3) Szczepienie żywymi szczepionkami trzeba odroczyć o 3-6 miesięcy od chwili podania dziecku preparatu krwi (np. przetoczenie krwi z powodu anemii) lub preparatów immunoglobulin.

4) Udokumentowane w wywiadzie nasilone reakcje alergiczne typu anafilaktycznego (pokrzywki, wstrząs) po określonych substancjach, stanowią przeciwwskazanie do szczepień preparatami, które zawierają dany antygen (np. antygen białka kurzego zawarty w szczepionkach przeciwko odrze, lub neomycyna spotykana w niektórych szczepionkach- odra, polio, różyczka). Należy poszukiwać alternatywnych szczepionek, nie zawierających substancji o udokumentowanym negatywnym wpływie na dane dziecko.

5) Przeciwwskazaniem do szczepienia przeciwko krztuścowi stanowią postępujące choroby neurologiczne oraz wrodzone choroby metaboliczne przebiegające z uszkodzeniem ośrodkowego układu nerwowego. Szczepienie należy ponadto odroczyć u dzieci w trakcie diagnostyki neurorozwojowej, zwłaszcza podejrzewanych o choroby postępujące lub encefalopatię padaczkową.

6) Przeciwwskazaniem do podawania kolejnych dawek szczepionki przeciwko krztuścowi jest wystąpienie po poprzedniej dawce poważnych objawów niepożądanych, takich jak: zaburzenia świadomości, drgawki, przewlekły trwający ponad 3 godziny płacz lub krzyk, gorączka do ponad 39 stopni lub epizod zwiotczenia albo utraty przytomności, nie wyjaśniony innymi przyczynami, występujące w ciągu 3 dni po szczepieniu. W tych przypadkach należy rozważyć zastosowanie tzw. szczepionki acellularnej.

7) Przeciwwskazaniem do podania doustnej szczepionki przeciwko polio są przewlekłe biegunki, zespół krótkiego jelita, lub jelitowy zespół złego wchłaniania. W tych przypadkach można podać szczepionkę zabitą, pozajelitową.

8) Szczepienie przeciwko gruźlicy wykonywane tuż po urodzeniu, powinno być odroczone u noworodków w ciężkim stanie klinicznym oraz u wszystkich urodzonych przed 32 tygodniem lub z masa poniżej 2000 g

9) Należy odstąpić od kontynuowania szczepienia jeżeli po poprzedniej dawce danej szczepionki wystąpił epizod nasilonego odczynu alergicznego o charakterze anafilaktycznym (wstrząsowym).

10) Zaleca się dużą ostrożność w kwalifikacji do szczepień w przypadku istnienia u dziecka chorób na podłożu autoimmunologicznym (toczeń trzewny, młodzieńcze przewlekłe zapalenie stawów, autoimmunologiczne zapalenie wątroby, lub tarczycy, gorączka reumatyczna, kłębuszkowe zapalenie nerek i inne).

Błędne przeciwwskazania do szczepień.

W sytuacjach innych niż opisane powyżej zasadniczo nie ma przeciwwskazań do wykonania planowego szczepienia. Zdaniem ekspertów, błędem jest rutynowe - często wielotygodniowe - odraczanie szczepienia w przypadku występowania takich stanów jak:

1) Niewielkie dolegliwości infekcyjne dróg oddechowych, z temperaturą nie przekraczającą 38,5 stopnia

2) Alergia, astma, sapka, katar sienny i inne objawy alergii (za wyjątkiem okresów zaostrzeń)

3) Wcześniactwo lub niska urodzeniowa masa ciała

4) Niedożywienie

5) Drgawki w wywiadzie u innych członków rodziny

6) Antybiotykoterapia (za wyjątkiem ostrych infekcji), niskie dawki sterydów, lub ich stosowanie wziewne albo na skórę

7) Wyprysk, lub miejscowe stany zapalne skóry

8) Przewlekłe choroby serca, płuc, nerek i wątroby będące aktualnie w okresie wyrównania.

9) Choroby neurologiczne ze stabilnym (nie postępującym) stanem neurologicznym- np. wodniaki podtwardówkowe bez niepokojących objawów neurologicznych, opóźnienie rozwoju psychoruchowego bez padaczki, mózgowe porażenie dziecięce (bez predyspozycji do drgawek), zespół Downa.

10) Dzieci z drgawkami w wywiadzie, leczone lekami przeciwpadaczkowymi, u których od co najmniej 12 miesięcy nie występują drgawki- mogą być szczepione zgodnie z kalendarzem, nawet przeciwko krztuścowi- szczepionką acellularną, pod osłoną profilaktycznych leków przeciwgorączkowych.

W sytuacjach wątpliwych należy zasięgnąć opinii Poradni Konsultacyjnych do spraw szczepień, znajdujących się w każdym województwie.

Piśmiennictwo:

Woynarowska B., Szajnert-Milart I "Uodpornienie sztuczne przeciw chorobom zakaźnym u dzieci i młodzieży" Wyd. Czelej, Lublin 1997.

Immunization Policy. Expanded Programme on Immunization, WHO Document WHO/EPI/GEN/95, 3, 1995.


forum pediatryczne
Tytuł: Szczepienia - kontrowersje u dzieci tzw. ryzyka
Wiadomość wysłana przez: petoncle w Marzec 13, 2008, 10:28:58 pm
Moja Misia miała tylko jedno szczepienie w życiu - Engerix po urodzeniu. Nie szczepimy jej z powodu dużych uszkodzeń mózgu i ciężkiej padaczki lekoopornej. Nasza neurolog powiedziała, że moglibyśmy wykonać następny Engerix, ale dopiero jak będzie 3 miesiące bez napadów, co jest dla nas nieosiągalne, ona nawet jednego dnia bez napadów nie ma.

Oczywiście, u dzieci ryzyka należy uważać ze szczepieniami, gdyż mogą one działać drażniąco na układ nerwowy. Ale generalnie uważam, że u dzieci zdrowych ryzyko jest niewielkie i jestem za szczepieniami. Naszą zdrową córkę zaszczepiliśmy także fakultatywnie - na pneumokoki i meningokoki, a także na ospę.
Dodam jeszcze, że mój mąż jest lekarzem internistą, a mama męża pediatrą - oboje nie widzą w szczepieniach u dzieci zdrowych nic złego, teściowa nawet z ubolewaniem patrzy na tendencje "antyszczepionkowe".
Pozdrawiam
Monika
Tytuł: Szczepienia - kontrowersje u dzieci tzw. ryzyka
Wiadomość wysłana przez: sonia w Marzec 15, 2008, 10:35:54 am
Każdy myśli inaczej dopóki dramat nie dotyka najbliższych lub nie widzą dzieci z negatywnymi reakcjami i skutlkami poszczepiennymi.
Wielu pediatrów jest skorumpowanych- wciskają szczepionki nawet tym którym może zagrażać zdrowiu, życiu-to nie nowość.
(odsyłam do art. prawa farmaceutycznego na Darze) (http://forum.darzycia.pl/topic,6608.htm)
Tytuł: Szczepienia - kontrowersje u dzieci tzw. ryzyka
Wiadomość wysłana przez: Mulesia w Marzec 15, 2008, 10:53:18 am
Temat szczepień wzbudza wiele emocji.
Ja swojego synka szczepiłam zgodnie z kalendarzem szczepień. Również szczepionkami typu "trzy w jednym ". Dodatkowo zaszczepiłam go również przeciwko ospie wietrznej.

Jednak powiem szczerze , że po tym co przeczytałam na Darze, byłaby ostrożniejsza. Gdybym dziś miała podejmować decyzję, to wolałabym szczepionki pojedyńcze.
Chyba też pozwoliłabym synkowi przejść tę nieszczęsną ospę w sposób naturalny.
Tytuł: Odp: Szczepienia - kontrowersje u dzieci tzw. ryzyka
Wiadomość wysłana przez: mila w Czerwiec 04, 2009, 03:27:31 pm
Witajcie Mamy/Rodzice  :D
znam osoby, także w środowisku lekarskim, które unikają szczepień dla własnych dzieci. Również coraz więcej lekarzy wydaje nieprzychylną opinię obowiązkowym szczepionkom. Ci odważniejsi się ujawniają, pozostali chowają głowy w piasek, chociaż składają przysięgę by nam ludziom pomagać i chronić nasze zdrowie. Ale tam gdzie rządzą ogromne pieniądze rynku farmaceutycznego, nie ma miejsca na morały! Podaję poniżej kilka interesujących linków na ten temat, w tym opinie lekarzy.
Drogie Mamy/Rodzice, jak to się dzieje że w imię "ochrony zdrowia" białe fartuchy aplikują naszym maluszkom trucizny zawarte w konserwantach szczepionek, które mogą mieć poważny wpływ na zdrowie a nawet życie dziecka!  I my sami rodzice przyzwalamy na to "bo wszyscy szczepią "...
Dlatego też "IGNORANCJA TO SIŁA". Niewiele osób zanim pójdzie na szczepienie poczyta w ogóle coś na ten temat, a nieliczni z kilku, a nie z jednego źródła. Pamiętajcie to są NASZE dzieci, a nie jakiegoś urzędnika czy lekarza, którzy decydują za nas o losie naszych dzieci.

Dla zainteresowanych podaję kilka linków dotyczących tematyki:

http://frech.pl/szczep9.html

http://frech.webpark.pl/   w zakładce po lewej stronie "szczepienia"

http://groups.google.com/group/pl.soc.dzieci/msg/558d4daeaabcf65e?pli=1  Fragment dyskusji warty przeczytania

http://www.melhorn.de/    Strona niemiecka przeciwna szczepieniom

http://books.google.pl/books?id=szAm-23QjesC&dq=Vaccination:+Business+Based&printsec=frontcover&source=bl&ots=VCdB8GT0rA&sig=9i8bJC1X8NQEXAsLV8m9AuRuagA&hl=pl&ei=KKO6Sb7-DMLL-AaK-L3YBA&sa=X&oi=book_result&resnum=1&ct=result#PPP1,M1   Książka na temat biznesu szczepionkowego (niestety w j. ang.)

http://www.vaccinetruth.org/doctors_against_vaccines.htm   Strona z długim tekstem prezentująca przykłady powikłań poszczepiennych u dzieci i interesach firm farmaceutycznych jakie za tym stoją, i nie tylko. Niestety po angielsku.

I tak można jeszcze wiele, wiele.
Tytuł: Odp: Szczepienia - kontrowersje u dzieci tzw. ryzyka
Wiadomość wysłana przez: cepelinka w Listopad 07, 2009, 02:51:40 pm
Dzień dobry wszystkim.Pisze tu pierwszy raz a na forum trafiłam przypadkowo.Ktoś kto tu jest od początku może sobie to wszystko jakoś sensownie poukładać w głowie.Tak sie zastanawiam nad tym wszystkim,jak świat światem,będą i zwolennicy i przeciwnicy szczepień.
A sama mam dylemat juz od dłuższego czasu czy szczepić czy nie swoje 13 letnie dziecko bo już miesiąc temu minął termin szczepienia w gimnazjum,dostaje upomnienia słowne tak od lekarza rodzinnego jak i pielęgniarek środowiskowych i higienistki szkolnej a decyzji nie umiem poprostu podjąć.Szczepiłam wszystkimi do tej pory szczepionkami i nic sie nigdy nie działo.Jedynie pozatym ze od 9 miesiąca zycia do 4 lat syn mi strasznie chorował na nawracające zapalenie płuca lewego włącznie z podejrzeniem mukowiscydozy.Przyczyna niby była wykryta ale czy szczepienia nie miały wpływu to nie wiem,nie jestem lekarzem.Tak myśle ze szczepionka jednemu posłuży,nie zachoruje i nic sie nie stanie.Natomiast drugiemu zaszkodzi,nie dość ze zachoruje na chorobę p/której był zaszczepiony to jeszcze wystąpić mogą potężne powikłania.Szczepionka to tez lek.Czemu nie ma takiego poruszenia i tak sie głęboko nie zastanawiamy nad wszystkim podając dzieciom nagminnie antybiotyki,które też mogą wywołać bardzo powazne powikłania...A przeciez jak dziecko jest chore,lekarz zleci to wykupujemy bo chcemy dziecku ulżyć prawda? A ten antybiotyk tez moze bardziej czasem zaszkodzic niz pomóc.Moje dziecko własnie po antybiotyku miało dwa razy wstrząs.
Tak rozumiem te szczepionki,ze powikłania po nich to poprostu negatywna reakcja organizmu po ich podaniu.Prawda jest taka ze lekarz nie poinformuje o skutkach ubocznych,chyba ze zapytamy,powie jedynie o gorączce i ew. zaczerwienieniu.
Duzo miałabym pytan,ale szczerze mówiąc jestem "początkująca" w temacie "stop szczepieniom":)
Szczepiąc dziecko p/odrze mogą wystąpić powikłania neurologiczne,nie szczepiąc-tez powikłania neurologiczne mogą sie pojawić.Myśle ze szczepić czy nie,to decyzja nas rodziców,nikt przeciez siłą mnie nie zaciągnie.Wiecie co jest najgorsze?Mam tu na mysli szczepienia w szkole.Dzieci owszem zostały poinformowane ze szczepienia będą,jedno dziecko powie rodzicom a inne poprostu zapomni,i co wtedy?Moje mi powiedziało w domu bo akurat był chory i nie był  w szkole,inaczej by zapomniał.To mi sie nie podoba,to jest ingerencja w zdrowie i zycie naszych dzieci i chyba powinna być jakaś pisemna zgoda lub odmowa rodzica na szczepienie.
W tej chwili jestem w kropce,nie szczepie bo sie poprostu obawiam czytając o wszystkich dobrodziejstwach szczepień.Czy to jest wystarczający powód by odmówić szczepienia bez jakichkolwiek konsekwencji? Dodam ze rozmawiałam z pediatrą rodzinną wczesniej na temat czy jest nadal obowiązkowy kalendarz szczepien czy nie.Odpowiedz pani dr.ze nadal kalendarz obowiązuje a nie zaszczepienie grozi wysoką grzywną.To samo usłyszałam od pielegniarki środowiskowej.Pisemnego wezwania na szczepienie nie otrzymałam,dodam ze nawet nie zostałam poinformowana jaka to szczepionka.
Jedno co chce sprawdzic to to,czy mój syn był szczepiony w owym czasie kiedy był małym dzieckiem,p/odrze śwince i różyczce.Świnke przechodził bardzo ostro z objawami oponowymi.Dopiero jak potężnie opuchł stwierdzono ze to świnka.Miał straszne bóle brzuszka i główki,wysoką gorączkę,osłabienie.Znalazł sie na oddziale dziecięcym.Z chorobą zakaźną jak wiadomo...Tak u niego rozwijała sie świnka az do rozpoznania.No i właśnie chcę sprawdzić czy był wtedy po szczepieniu i mimo to tak ciężko ją przechodził.
Tytuł: Odp: Szczepienia - kontrowersje u dzieci tzw. ryzyka
Wiadomość wysłana przez: renata w Listopad 08, 2009, 04:56:22 pm
chyba nie ma no to pytanie  jednoznacznej odpowiedzi obojetne jaka podejmiesz  decyzje i bedzie cos nie tak ,bedziesz miala wyrzuty sumienia ja uszczepilam Louise jest chora od czwartku dzis w nocy dalej 40 stopni dalej problemy z oddychaniem mam nadzieje ze nadchodzaca noc bedzie lepsza krupowy kaszel narazie minal Jesli bym nie zaszczepila i zachorowalaby mialam bym takie same myslenie Teraz siedze i mysle ze lepiej byloby nie szczepic ale jesli by zachorowala bez szczepienia tez bym myslala lepiej zaszczepic nikt cui na 100% nie doradzi.Powodzenia