Forum Dar Życia

"Anatomia - kompendium wiedzy" => Mózg => Wątek zaczęty przez: sonia w Marzec 11, 2003, 02:21:47 pm

Tytuł: MÓZG: Inf., budowa, odkrycia oraz Światowy Tydzień Mózgu
Wiadomość wysłana przez: sonia w Marzec 11, 2003, 02:21:47 pm
Wciąż mało znanym organem jest nasz mózg.
O jego budowie (w skrócie) i współzależnościach funkcjonowania możecie przeczytać. Proponuję przygotowany tekst o budowie mózgu, pracy poszczególnych jego części i współzależności:

(http://sonia.low.pl/sonia/zmysly/zmysly.jpg)
narządy zmysłów niezbędnych do prawidłowego rozwoju.
Tak dostarczane bodźce decydują o rozwoju dzieci

MÓZG, MOWA, TERAPIA SI (http://sonia.low.pl/sonia/art/mozg.htm) - mój zbiór inf. z Bazy o zD.

(http://sonia.low.pl/sonia/art2/mozg.jpg)
żr (http://www.phys.uni.torun.pl/~duch/Wyklady/kog-m/atbrain.gif)
Jak działa mózg? (http://www.phys.uni.torun.pl/~duch/ref/01-mozg/mozg.htm)
Jak dziala mózg-rys (http://www.phys.uni.torun.pl/~duch/Wyklady/kog-m/Mozg-mapa.htm)
Struktura mózgu (http://liceum28.waw.ids.pl/pkilinsk/DOKI/BUDOWA.HTM#gora)
Funkcjonalna budowa mózgu (http://www.phys.uni.torun.pl/~duch/Wyklady/kog-m/03.htm#ana)
Różnice w budowie mózgu (http://www.psychologia.apl.pl/rp-mw.htm)
więcej w Google (http://www.google.pl/search?hl=pl&inlang=pl&ie=ISO-8859-2&q=Budowa+m%F3zgu&btnG=Szukaj+z+Google&lr=lang_pl)
więcej o budowie mózgu itp. (http://www.psyche.pl/Docs/budowamozgu.htm) z Medycznego Serwisu psychiatrycznego (http://www.psyche.pl/index.htm) , który prezentuje wiedzę na temat mózgu, funkcji psychicznych i zaburzeń psychicznych:
MÓZG:
Budowa mózgu, Diagnostyka, Inteligencja, Lęk, Myślenie, Neurotransmitery, Pamięć, Percepcja, Sen, Stres, Świadomość PH, Świadomość WA i wiele innych dziedzin.
 
Mózg przez całe wieki traktowano z nieporównanie mniejszą atencją niż śledzionę, wątrobę czy serce..
Artur Włodarski-Od redakcji (http://www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34467,1368085.html) - Gazeta Wyborcza
Króta historia badań mózgu (http://www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34467,1368144.html)
Popraw sobie mózg (http://www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34467,1366683.html)

Na całym świecie przeprowadzane są liczne badania. Z niektórymi można zapoznać się w bieżącej prasie.

Obchodzony jest Światowy Tydzień Mózgu-W-wa 2003 (http://www.nencki.gov.pl/dana/aktualnosci.htm) - będzie więc okazja do przedstawienia najważniejszych odkryć neurobiologów.
Co się kryje w naszych neuronach? Światowy Tydzień Mózgu, 10-16 marca 2003 (http://www2.gazeta.pl/zdrowie/1,28580,1364646.html)
inne
MÓZG (http://www2.gazeta.pl/zdrowie/1,28580,93441.html)

(http://newsweek.redakcja.pl/grafika/Wydania/OkladkaSrednia/1046774776389.jpg)
 
Newsweek (http://newsweek.redakcja.pl/)

Newsweek Polska - artykuł - Jak usprawnić umysł - polecam
Newsweek Jak usprawnić mózg (http://newsweek.redakcja.pl/archiwum/artykul.asp?Artykul=5529)

Polecam lekturę w całości - warto kupić gazetę, w której znacznie więcej można dowiedzieć się o opracowanych technikach, dietach mogących usprawnić umysł.
Jest też artykuł o Neurobik-gimnastyka umysłu i ciała pozwalająca zwiększyć plastyczność mózgu oraz Jak trenować mózg itp.

Interesujące informacje o tym zamieszcza także gazeta Świat nauki - wydanie specjalne nr.1/2003 "Tajemniczy umysł"
WYDANIE SPECJALNE
Przewodnik po labiryncie ludzkiego umysłu
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: sonia w Czerwiec 06, 2003, 02:38:19 pm
Mózg człowieka rozwija się do pięćdziesiątego roku życia - sugeruje prof. George Bartzokis z University of Arkansas.

Cytuj
"Mitem jest przekonanie, że o uzdolnieniach decydują wyłącznie geny - znacznie ważniejsza jest chęć osiągnięcia sukcesu i uporczywe dążenie do mistrzostwa" Uczony, wykorzystując metodę rezonansu magnetycznego, badał osoby w wieku 19-76 lat. Wprawdzie po przekroczeniu 20, 30 roku życia mózg jest niemal w pełni ukształtowany, szczególnie znajdująca się w korze mózgowej tzw. istota szara (najlepszy czas na naukę przypada na lata szkolne i czas studiów), ale w późniejszym wieku w płacie czołowym i skroniowym nadal rozwija się istota biała przewodząca sygnały między poszczególnymi częściami mózgu.

Ostatnie badania podważają najstarszy w neurobiologii dogmat, że po narodzinach człowieka komórki nerwowe się nie regenerują. W mózgu zwierząt i ludzi powstają zarówno nowe połączenia między neuronami, jak i nowe neurony.

Lawrence Katz, autor książki "Keep Your Brain Alive" twierdzi, że nawet ludzie czynni intelektualnie nie w pełni wykorzystują swój potencjał umysłowy. Głównym tego powodem jest rutyna, wykonywanie ciągle tych samych czynności i zadań, co prowadzi do rozleniwienia mózgu i utraty sprawności umysłowej.

Osoby aktywne umysłowo do późnej starości rzadziej chorują na demencję.

Aby zwiększyć wydolność umysłu należy właściwie organizować czas pracy i wypoczynku. Najłatwiej skoncentrować uwagę rano, między 700 a 1000, oraz późnym popołudniem - od 1700 do 2000 i co 45 minut robić kilkuminutową przerwę.

Wiele zależy od typu osobowości, przyzwyczajeń i indywidualnie wypracowanych metod zwiększających koncentrację uwagi. Według Juliusa Kuhla, psychologa z uniwersytetu w Osnabrück, wiele osób stać na największy wysiłek intelektualny tylko w ciszy i spokoju.

Jednych bardziej motywuje stres i wysokie wymagania, inni pracują lepiej, gdy są chwaleni i mają dobre samopoczucie. Podstawą do osiągnięcia sukcesu jest stała systematyczna praca.

Mitem jest przekonanie, że o uzdolnieniach decydują wyłącznie geny - znacznie ważniejsza jest chęć osiągnięcia sukcesu i uporczywe dążenie do mistrzostwa - przekonuje prof. Ellen Winner, psycholog z Boston College. ("Wprost", 16 czerwca 2003, oraz iDN1"



Tajemnice mózgu

Medycyna jest na dobrej drodze, by likwidować usterki mózgu uważane do tej pory za nienaprawialne. Jeśli nadzieje naukowców się potwierdzą, można będzie leczyć takie schorzenia jak choroba Alzheimera, Parkinsona, stwardnienie rozsiane oraz paraliż spowodowany wypadkiem lub udarem mózgu.

Tezę, że ludzki mózg zdolny jest się regenerować, postawił w latach 60. Wiktor Hamburger, amerykański neuroembriolog polskiego pochodzenia. Utrzymywało się jednak przekonanie, że człowiek jest skazany na przypisaną mu liczbę szarych komórek wykształconych we wczesnym dzieciństwie i nie ma sposobu, by po ich utracie zastąpić je nowymi. Zmiany w myśleniu o naszym mózgu nastąpiły dopiero pod koniec lat 90. Najnowsze komputerowe technologie, wykorzystywane do badań laboratoryjnych, nie tylko potwierdziły słuszność przewidywań Hamburgera, lecz także dostarczyły informacji, w jaki sposób i gdzie dokładnie procesy neurogenezy, czyli tworzenia się nowych komórek, w mózgu zachodzą. Dodając do tego osiągnięcia w badaniach na poziomie subkomórkowym, nie bez powodu twierdzi się, że ostatnia dekada ubiegłego wieku była przełomowa w historii neurobiologii. Najwięcej uwagi przykuwa właśnie neurogeneza niosąca nadzieję na ujarzmienie nieuleczalnych dotąd schorzeń..."
Szare w różowych barwach-tajemnice mózgu (http://217.8.185.60/u235/navi/28140)

kolejne doniesienia o mózgu:
Dlaczego pacjenci po wylewie... (http://forum.darzycia.pl/topic,677)
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: sonia w Lipiec 07, 2003, 10:01:25 pm
zainteresowanym polecam art.
Pamięć absolutna (http://www.bosko.pl/klopotnik/poradnik/?plik=pamiec1¶m=374) - Renaty Krzyszkowskiej, "Kłopotnik"

w 2 części tego art opisana jest zależność pomiędzy ruchem naprzemiennym a pracą mózgu. (http://www.bosko.pl/klopotnik/poradnik/?plik=pamiec2¶m=374)
"Raczkowanie polegające na naprzemiennych ruchach kończyn aktywuje bowiem rozwój ciała modzelowatego, czyli dróg nerwowych między półkulami mózgu. Dzięki temu mogą one z sobą łatwiej współpracować. Dr Dennison dowiódł, że ćwiczenia, które angażują między innymi obie strony ciała i ruchy skoordynowane gałek ocznych, rąk oraz nóg, równomiernie uaktywniają obie półkule. Prawidłowe funkcjonowanie mózgu zależy bowiem od sprawnej cyrkulacji krwi. Można ją poprawić, wykonując właśnie ćwiczenia fizyczne...."
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: sonia w Lipiec 12, 2003, 01:29:51 am
Warto zajrzeć do kącika "Prasa" - do wątku:
Jak nasz mózg nauczył się czytać? (http://forum.darzycia.pl/viewtopic.php?p=1764#1764)

Polecam systematyczne czytanie dzieciom od najmłodszych lat.
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: sonia w Lipiec 13, 2003, 11:00:42 am
"Mitem jest przekonanie, że o uzdolnieniach decydują wyłącznie geny - znacznie ważniejsza jest chęć osiągnięcia sukcesu i uporczywe dążenie do mistrzostwa - przekonuje prof. Ellen Winner, psycholog z Boston College." -

W dziesiejszym Newsie umieściłam kolejne odkrycia o mózgu-zapraszam
Mózg człowieka rozwija się do... (http://darzycia.pl/index.php?p=110&more=1)
Tytuł: Czy mózg ma płec?
Wiadomość wysłana przez: sonia w Lipiec 13, 2003, 12:43:29 pm
"Mózg kobiety i mężczyzny różni się budową i inaczej przetwarza informacje. Dlatego też nikogo nie powinny dziwić odmienne zachowania przedstawicieli obu płci.

Pierwsze systematyczne badania różnic między mózgiem kobiety i mężczyzny przeprowadził Francis Gatton w 1882 r. z South Kensigton Museum w Londynie. Udało mu się znaleźć znaczące różnice płciowe, z których wynika m.in., że mężczyźni są wrażliwi na ostre, świszczące dźwięki, dobrze sobie radzą z pracą w stresie, a także mają dużą siłę chwytu. Stwierdził też, że kobiety są bardziej wrażliwe na ból niż mężczyźni...." - Czy mózg ma płeć? (http://www.resmedica.pl/zdart2011.html) - artykuł Justyny Hofman-Wiśniewskiej konsultowany z dr. n. med. Michałem Skalskim, "Żyjmy dłużej" 2 (luty) 2001
Tytuł: Hormony przysadki -jak leczyć?
Wiadomość wysłana przez: sonia w Lipiec 13, 2003, 01:41:52 pm
"Przysadka mózgowa jest niewielkim gruczołem dokrewnym mieszczącym się wewnątrz czaszki, w tzw. siodełku tureckim. Ważąc zaledwie 0,5-0,8 g, pełni ona kluczową rolę w prawidłowym funkcjonowaniu całego organizmu. Przysadka mózgowa składa się z części nerwowej i części gruczołowej, która stanowi 70% masy gruczołu.." - Hormony przysadki (http://www.resmedica.pl/zdart3996.html) - artykuł lek. med. Barbary Zalewskiej z Warszawskiego Centrum Osteoporozy "Osteomed", "Żyjmy dłużej" 3 (marzec) 1999r.
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: sonia w Lipiec 13, 2003, 06:04:42 pm
Mnóstwo informacji o mózgu, pamięci itp. - Gazeta.pl >  Zdrowie > Pamięć (http://www2.gazeta.pl/zdrowie/0,45037,833348.html)
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: sonia w Lipiec 24, 2003, 11:33:35 am
"Czy chciałbyś zobaczyć, co dzieje się w twojej głowie albo w głowie sąsiada? Dzięki japońskiej technice jest to całkiem realne.."

(http://polityka.onet.pl/_i/2003/30/mozg_na_scianie_100.jpg)

Mózg na ścianie. Japońska artystka odkrywa tajemnice ludzkiego umysłu (http://polityka.onet.pl/162,1126741,1,0,artykul.html) - Polityka Nr 30/2003 (2411)
Tytuł: Toksyczny mózg
Wiadomość wysłana przez: sonia w Wrzesień 01, 2003, 03:57:39 am
"Wielu badaczy reakcji mózgu na niebezpieczeństwo podkreśla rolę kortyzolu - hormonu stresu wytwarzanego przez układ podwzgórze-przysadka-nadnercza - w kształtowaniu wzorca „złej neurochemii”. Hormon ten, niezbędny w szybkim reagowaniu na zagrożenie, jest blokowany przez aktywność hipokampa."

"Substancje chemiczne (neuroprzekaźniki) produkowane w mózgu tworzą skomplikowany układ wzajemnych powiązań, a dany stan układu wpływa na to, czy odczuwamy smutek, radość lub złość, czy potrafimy opanować agresję, odczuwać empatię, jak radzimy sobie z problemami życiowymi, jakie więzi łączą nas z ludźmi, jak traktujemy normy społeczne i jakie decyzje podejmujemy.

Z drugiej strony zmiany neurochemiczne kształtowane są przez bagaż doświadczeń życiowych, przebieg procesów psychicznych oraz rodzaj bodźców docierających do mózgu. A dodatkowo działają jeszcze mechanizmy ewolucji i wyposażenia genetycznego. W tak złożonych warunkach tworzy się model zmian neurochemicznych, którego celem jest zapewnienie nam przetrwania, adaptacji i harmonijnego rozwoju biologicznego, psychicznego i społecznego.."

Polecam art.w  całości"
Toksyczny mózg (http://sonia.low.pl/sonia/art2/toksyczny_mozg.htm) - O autorce: Dr hab. Anna Herzyk jest neuropsychologiem. Kieruje Zakładem Psychologii Klinicznej i Neuropsychologii UMCS. Jej zainteresowania naukowe dotyczą asymetrii funkcjonalnej mózgu, neuropsychologii emocji i nieświadomości oraz diagnozy i terapii neuropsychologicznej. Jest autorką książki „Mózg, emocje, uczucia”. (na końcu art. Psychologia w Sieci)
oraz Psychologia w sieci (http://sonia.low.pl/sonia/art2/psychologia_w_sieci.htm)
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: sonia w Wrzesień 22, 2003, 12:52:38 am
Dużo można dowiedzieć sie o mózgu w poniższych artykułach:

Trening mózgu  (http://www.wprost.pl/ar/?O=9956) - Tygodnik "Wprost", Nr 962 (06 maja 2001)
Pamięć i zdolności umysłowe można wytrenować
 


Cytuj
Japońscy naukowcy dowodzą, że nieodpowiednie jedzenie, bogate w cukry, tłuszcze i substancje chemiczne, może być przyczyną senności, poirytowania, a nawet agresji. Podobnego zdania jest Elizabeth Somer, autorka książki "Wpływ jedzenia na nastrój". Zbilansowanie wszystkich składników odżywczych to podstawa dobrego samopoczucia

Dieta mózgu (http://www.wprost.pl/ar/?O=3562) - Magdalena Suska, Tygodnik "Wprost", Nr 851 (21 marca 1999)
 
Renowacja mózgu (http://www.wprost.pl/ar/?O=934) - Tygodnik "Wprost", Nr 902 (12 marca 2000)
 
Cytuj
Liczba komórek mózgowych nie jest nam dana raz na zawsze. W ciągu życia może ich przybywać. Do takich wniosków doszli Fred Gage z kalifornijskiego Salk Institute for Biological Studies i Elizabeth Gould z Princeton University, badając mózgi zwierząt i ludzi zmarłych na raka.

Eksperymenty prowadzili z użyciem bromodezoksyurydyny, substancji, która wbudowana w DNA umożliwia wykrycie nowo powstałych komórek, m.in. nowotworowych. W mózgach chorych zmarłych na nowotwór oprócz komórek rakowych odkryto także nowe, kilkudniowe neurony.

Ich obecność stwierdzono w części hipokampu odpowiedzialnej za uczenie się i pamięć. Kolejne badania nie dały jasnej odpowiedzi na pytanie, ile neuronów powstaje każdego dnia i jak długo żyją. Eksperymenty na szczurach wykazały, że w mózgu tych gryzoni w ciągu dnia powstaje kilka tysięcy nowych komórek.

Przypuszcza się, że na powstawanie nowych komórek mózgowych wpływ ma wiele czynników, na przykład bodźce z otoczenia. Najnowsze badania wskazują również, że na tworzenie neuronów korzystnie może wpływać serotonina, neuroprzekaźnik mający związek z naszym nastrojem, czy estrogeny, (dlatego hormonalna terapia zastępcza chroni starsze kobiety przed "starzeniem się" umysłu).

Naukowcy mają nadzieję, że w przyszłości uda się sterować procesem tworzenia tkanki nerwowej, co może w znacznym stopniu pomóc pacjentom po uszkodzeniach mózgu."
- Na podstawie "New Scientist" opracowała Katarzyna Dudek


Płeć mózgu (http://www.wprost.pl/ar/?O=8202) - Tygodnik "Wprost", Nr 933 (15 października 2000)
Czy kobiety myślą inaczej niż mężczyźni?

Mięśnie mózgu (http://www.wprost.pl/ar/?O=39547) - Yygodnik "Wprost", Nr 1056 (23 lutego 2003)
Uczeni są o krok od zbudowania wózka inwalidzkiego, który byłby sterowany myślą  

Samoobrona mózgu (http://www.wprost.pl/ar/?O=13586) - Tygodnik "Wprost", Nr 1026 (28 lipca 2002) - (o padaczce)

Art. o mózgu (http://sonia.low.pl/sonia/art3/art_mozg.htm) - zebrane linki.

więcej w:
archiwum Tygodnika 'Wprost" (http://archiwum.wprost.pl/wyniki)
(wpisz "mózg")

A na koniec na wesoło (http://darzycia.pl/forum/viewtopic.php?p=3765#3765)
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: sonia w Październik 03, 2003, 04:03:54 pm
W "Świat Nauki" poświęca się nadal wiele miejsca mózgowi:

PLASTYCZNOŚĆ, Ćwiczenia dla mózgu (http://www.swiatnauki.pl/?q=art&n=200310a) - Marguerite Holloway

Cytuj
Co używane - nie zanika. Ukierunkowane ćwiczenia fizyczne i umysłowe poprawiają funkcjonowanie mózgu


Świat Nauki, NUMER SPECJALNY:ULEPSZYĆ MÓZG  (http://www.swiatnauki.pl/?q=aktualny)

(http://www.swiatnauki.pl/okl_156/2003_10.jpg)

Elektroniczne wydania "Świata Nauki" (http://www.swiatnauki.pl/?q=snol)

Cały czas (choć brak dokładnych badań) - jestem przekonana o słuszności wszechstronnej rehabilitacji (bodźcowaniu mózgu).
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: sonia w Listopad 11, 2003, 10:24:21 pm
Chcesz zrobić coś dobrego dla własnego mózgu? Ćwicz i jedz jagody - uznali naukowcy podczas zjazdu Amerykańskiego Towarzystwa Neurobiologicznego w Nowym Orleanie

Cytuj
O tym, że odpowiednia dieta może nas uchronić przed chorobami serca czy niektórymi nowotworami, nie trzeba nikogo przekonywać. Czy jednak właściwe odżywianie może zabezpieczyć mózg przed skutkami wylewu, wzmocnić pamięć i ogólną sprawność tego organu na starość? Niektórzy naukowcy twierdzą, że tak właśnie jest. Na razie przeprowadzili badania na zwierzętach, ale twierdzą, że i my powinniśmy zacząć karmić nasze mózgi w zdrowszy sposób.

Na szczęście nie wygląda na to, by miało to być specjalnie przykre. Właściwa dla mózgu dieta nie polega na wyrzekaniu się słodyczy czy wędlin, lecz na uzupełnieniu jej... czarnymi leśnymi jagodami. Dlaczego właśnie jagody? Ponieważ są one szczególnie bogate w naturalne antyoksydanty - związki zapobiegające uszkodzeniom komórek przez tlen.

Tajemnice owocowego ekstraktu... - całość:
Popraw sobie mózg (http://www1.gazeta.pl/nauka/1,34138,1770557.html)- Sławomir Zagórski 11-11-2003
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: sonia w Grudzień 30, 2003, 11:05:39 pm
MÓZG - inf., budowa, odkrycia

(http://sonia.low.pl/sonia/zmysly/zmysly.jpg)
narządy zmysłów niezbędnych do prawidłowego rozwoju.
Tak dostarczane bodźce decydują o rozwoju

(http://www.phys.uni.torun.pl/~duch/Wyklady/kog-m/mozg-caly.jpg)

Różne części mózgu mają różne funkcje:

hipokamp pomaga w przypominaniu niedawnych doświadczeń i nowych informacji
jądro migdałowate kieruje emocjami
płaty czołowe przodomózgowia, pozwalają na planowanie, rozwiązywanie problemów, rozumienie zachowań innych oraz powstrzymywanie reakcji impulsywnych
obszary płatu ciemieniowego kontrolują słuch, mowę i język
móżdżek reguluje zmysł równowagi, ruch, koordynację i mięśnie używane przy mówieniu
ciało modzelowate przekazuje informacje z jednej półkuli mózgowej do drugiej

Ale rozwój mózgu nie kończy się po urodzeniu. Mózg dalej ewoluuje, w ciągu pierwszych lat życia zostają uruchomione nowe przekaźniki i dodatkowe linie połączeń. Zadaniem neuronów jest stworzenie takiego systemu, który będzie zdolny do budowania struktur językowych, myśli i uczuć.

Cytuj
Dziś naukowcy zdają sobie sprawę, że wiele czynników może zakłócić ten rozwój. Komórki mogą docierać do nieodpowiednich części mózgu lub też mogą pojawić się zakłócenia w pracy neuroprzekaźników, a co za tym idzie w komunikacji w ogóle. Może to niekorzystnie wpłynąć na pracę zmysłów, procesy myślowe i postępowanie człowieka.

Badacze wspierani przez NIMH i inne organizacje, próbują dociec w jaki sposób mózg człowieka dotkniętego autyzmem różni się od mózgu osoby zdrowej. Z jednej strony poszukuje się potencjalnych uszkodzeń, które występują w rozwoju początkowym, z drugiej, szuka się anomalii w budowie mózgu, ludzi u których stwierdzono autyzm.
  zródlo - art. tl. przez dr Klar (http://autyzm.pl/modules.php?name=Content&pa=showpage&pid=20)

(http://www.zabawyfundamentalne.pl/img/3a2.gif)
mózg stymulowany i niestymuliowany

W ciągu pierwszych pięciu lat życia rozwija się ok. 50 % zdolności do uczenia się. Następne 30 % rozwija się do 8 roku życia. To oznacza, że Rodzice są najważniejszymi nauczycielami na świecie, a dom (nie szkoła!), jest najważniejszą instytucją naukową.

Dziecko rodzi się z liczbą komórek mózgowych, która jest wystarczająca do osiągania sukcesów. Ale nie liczba komórek decyduje o inteligencji, a liczba połączeń stworzonych pomiędzy tymi komórkami. Połączenia te tworzą się w wyniku doświadczeń zdobywanych we wczesnym dzieciństwie. Im bogatsze i bardziej stymulujące środowisko, tym pełniejszy rozwój dziecka.


Człowiek posiada
8 rodzajów inteligencji.
Każdą z nich można rozwinąć
nawet u najmłodszych dzieci.


(http://www.zabawyfundamentalne.pl/img/8inteligencji.gif)


Jak działa mózg? (http://www.phys.uni.torun.pl/~duch/ref/01-mozg/mozg.htm)

http://www.phys.uni.torun.pl/~duch/Wyklady/kog-m/atbrain.gif

Multimedialny atlas mózgu (http://www.med.harvard.edu/AANLIB/home.html) po angielsku
The Interactive Human Atlas (http://mercksource.com/pp/us/cns/cns_interactive_tools_vap_index.jsp) - The world's largest library of 3D medical animations developed and copyrighted by Blausen Medical Communications. The atlas features rotating models, labeled slides, and printable text in addition to animated videos.
Interactive Body Guide - Interactive Body Guide is a visually interactive tool that enables viewers to navigate between the 12 systems of the male and female bodies.

z postu "kameljandy"
jeszcze strony anglojęzyczne, traktujące o mózgu:

 Brain Explorer (http://www.brainexplorer.org/brain_atlas/Brainatlas_index.shtml)
(http://www.brainexplorer.org/brain-images/neurone_small.jpg)


 Eric Chudler (http://faculty.washington.edu/chudler/ehc.html) oraz jego  Neuroscence for Kids (http://faculty.washington.edu/chudler/neurok.html)
(http://faculty.washington.edu/chudler/gif/t1.gif)
(http://faculty.washington.edu/chudler/gif/t2.jpg)
wspaniała strona dla dzieci z której korzystam już od paru miesięcy ;)

Brainarium Hall (http://www.morphonix.com/software/education/science/brain/game/brainarium/brainarium_inside.html)
(http://www.morphonix.com/Images/gifs/outside.jpg)
 również dla dzieci, hasła, puzzle 3D itd...

The Animated Brain (http://www.brainviews.com/abFiles/abSamples.htm)
(http://www.brainviews.com/abFiles/ablogo.jpg)
można się pobawić...;)


Bardzo ważnym aspektem rehabilitacji jest ruch. Proponuję przygotowany tekst o budowie mózgu, pracy poszczególnych jego części i wspólzależności.
 
MÓZG, MOWA, TERAPIA SI (http://sonia.low.pl/sonia/art/mozg.htm)
Budowie mózgu itp. (http://www.psyche.pl/Docs/budowamozgu.htm) z Medycznego Serwisu psychiatrycznego (http://www.psyche.pl/index.htm), który prezentuje wiedzę na temat mózgu, funkcji psychicznych i zaburzeń psychicznych:
MÓZG:
Budowa mózgu, Diagnostyka, Inteligencja, Lęk, Myślenie, Neurotransmitery, Pamięć, Percepcja, Sen, Stres, Świadomość PH, Świadomość WA i wiele innych dziedzin.
Światowy Tydzień Mózgu (http://darzycia.pl/forum/viewtopic.php?p=386#386)
a także
Usprawnianie mowy czynnej (http://sonia.low.pl/sonia/art/mowacz.htm)
 
http://darzycia.pl/forum/viewtopic.php?p=386#386
MÓZG: Inf., budowa, odkrycia oraz Światowy Tydzień Mózgu
 
Wciąż mało znanym organem jest nasz mózg.
O jego budowie (w skrócie) i współzależnościach funkcjonowania możecie przeczytać Proponuję przygotowany tekst o budowie mózgu, pracy poszczególnych jego części i wspólzależności:
 
MÓZG, MOWA, TERAPIA SI (http://sonia.low.pl/sonia/art/mozg.htm) - mój zbiór inf. z Bazy o zD.
 
(http://sonia.low.pl/sonia/art2/mozg.jpg)
żr (http://www.phys.uni.torun.pl/~duch/Wyklady/kog-m/atbrain.gif)
Jak działa mózg? (http://www.phys.uni.torun.pl/~duch/ref/01-mozg/mozg.htm)
Jak dziala mózg-rys (http://www.phys.uni.torun.pl/~duch/Wyklady/kog-m/Mozg-mapa.htm)
Struktura mózgu (http://liceum28.waw.ids.pl/pkilinsk/DOKI/BUDOWA.HTM#gora)
Funkcjonalna budowa mózgu (http://www.phys.uni.torun.pl/~duch/Wyklady/kog-m/03.htm#ana)
Różnice w budowie mózgu (http://www.psychologia.apl.pl/rp-mw.htm)
więcej w Google (http://www.google.pl/search?hl=pl&inlang=pl&ie=ISO-8859-2&q=Budowa+m%F3zgu&btnG=Szukaj+z+Google&lr=lang_pl)
więcej o budowie mózgu itp. (http://www.psyche.pl/Docs/budowamozgu.htm) z Medycznego Serwisu psychiatrycznego (http://www.psyche.pl/index.htm) , który prezentuje wiedzę na temat mózgu, funkcji psychicznych i zaburzeń psychicznych:
MÓZG:
Budowa mózgu, Diagnostyka, Inteligencja, Lęk, Myślenie, Neurotransmitery, Pamięć, Percepcja, Sen, Stres, Świadomość PH, Świadomość WA i wiele innych dziedzin.
 
Mózg przez całe wieki traktowano z nieporównanie mniejszą atencją niż śledzionę, wątrobę czy serce..
Artur Włodarski-Od redakcji (http://www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34467,1368085.html) - Gazeta Wyborcza
Króta historia badań mózgu (http://www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34467,1368144.html)
Popraw sobie mózg (http://www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34467,1366683.html)
 
Na całym świecie przeprowadzane są liczne badania. Z niektórymi można zapoznać się w bieżącej prasie.
 
Obchodzony jest Światowy Tydzień Mózgu-W-wa 2003 (http://www.nencki.gov.pl/dana/aktualnosci.htm) - będzie więc okazja do przedstawienia najważniejszych odkryć neurobiologów.
Co się kryje w naszych neuronach? Światowy Tydzień Mózgu, 10-16 marca 2003 (http://www2.gazeta.pl/zdrowie/1,28580,1364646.html)
inne
MÓZG (http://www2.gazeta.pl/zdrowie/1,28580,93441.html)
 
(http://newsweek.redakcja.pl/grafika/Wydania/OkladkaSrednia/1046774776389.jpg)
 
Newsweek (http://newsweek.redakcja.pl/)
 
Newsweek Polska - artykuł - Jak usprawnić umysł - polecam
Newsweek Jak usprawnić mózg (http://newsweek.redakcja.pl/archiwum/artykul.asp?Artykul=5529)
 
Polecam lekturę w całości - warto kupić gazetę, w której znacznie więcej można dowiedzieć się o opracowanych technikach, dietach mogących usprawnić umysł.
Jest też artykuł o Neurobik-gimnastyka umysłu i ciała pozwalająca zwiększyć plastyczność mózgu oraz Jak trenować mózg itp.
 
Interesujące informacje o tym zamieszcza także gazeta Świat nauki - wydanie specjalne nr.1/2003 "Tajemniczy umysł"
WYDANIE SPECJALNE
Przewodnik po labiryncie ludzkiego umysłu
 
Tajemnice mózgu
 
Medycyna jest na dobrej drodze, by likwidować usterki mózgu uważane do tej pory za nienaprawialne. Jeśli nadzieje naukowców się potwierdzą, można będzie leczyć takie schorzenia jak choroba Alzheimera, Parkinsona, stwardnienie rozsiane oraz paraliż spowodowany wypadkiem lub udarem mózgu.
 
Tezę, że ludzki mózg zdolny jest się regenerować, postawił w latach 60. Wiktor Hamburger, amerykański neuroembriolog polskiego pochodzenia. Utrzymywało się jednak przekonanie, że człowiek jest skazany na przypisaną mu liczbę szarych komórek wykształconych we wczesnym dzieciństwie i nie ma sposobu, by po ich utracie zastąpić je nowymi. Zmiany w myśleniu o naszym mózgu nastąpiły dopiero pod koniec lat 90. Najnowsze komputerowe technologie, wykorzystywane do badań laboratoryjnych, nie tylko potwierdziły słuszność przewidywań Hamburgera, lecz także dostarczyły informacji, w jaki sposób i gdzie dokładnie procesy neurogenezy, czyli tworzenia się nowych komórek, w mózgu zachodzą. Dodając do tego osiągnięcia w badaniach na poziomie subkomórkowym, nie bez powodu twierdzi się, że ostatnia dekada ubiegłego wieku była przełomowa w historii neurobiologii. Najwięcej uwagi przykuwa właśnie neurogeneza niosąca nadzieję na ujarzmienie nieuleczalnych dotąd schorzeń..."
Szare w różowych barwach-tajemnice mózgu (http://217.8.185.60/u235/navi/28140)
 
kolejne doniesienia o mózgu:
Dlaczego pacjenci po wylewie... (http://darzycia.pl/forum/viewtopic.php?t=677)
 
zainteresowanym polecam art.
Pamięć absolutna (http://www.bosko.pl/klopotnik/poradnik/?plik=pamiec1&m=374) - Renaty Krzyszkowskiej, "Kłopotnik"
 
w 2 części tego art opisana jest zależność pomiędzy ruchem naprzemiennym a pracą mózgu. (http://www.bosko.pl/klopotnik/poradnik/?plik=pamiec2&m=374)
"Raczkowanie polegające na naprzemiennych ruchach kończyn aktywuje bowiem rozwój ciała modzelowatego, czyli dróg nerwowych między półkulami mózgu. Dzięki temu mogą one z sobą łatwiej współpracować. Dr Dennison dowiódł, że ćwiczenia, które angażują między innymi obie strony ciała i ruchy skoordynowane gałek ocznych, rąk oraz nóg, równomiernie uaktywniają obie półkule. Prawidłowe funkcjonowanie mózgu zależy bowiem od sprawnej cyrkulacji krwi. Można ją poprawić, wykonując właśnie ćwiczenia fizyczne...."
 
Warto zajrzeć do kącika "Prasa" - do wątku:
Jak nasz mózg nauczył się czytać? (http://darzycia.pl/forum/viewtopic.php?p=1764#1764)
 
Polecam systematyczne czytanie dzieciom od najmłodszych lat.
 
"Mitem jest przekonanie, że o uzdolnieniach decydują wyłącznie geny - znacznie ważniejsza jest chęć osiągnięcia sukcesu i uporczywe dążenie do mistrzostwa - przekonuje prof. Ellen Winner, psycholog z Boston College." -
 
W dziesiejszym Newsie umieściłam kolejne odkrycia o mózgu-zapraszam
Mózg człowieka rozwija się do... (http://darzycia.pl/index.php?p=110&more=1)
 
"Mózg kobiety i mężczyzny różni się budową i inaczej przetwarza informacje. Dlatego też nikogo nie powinny dziwić odmienne zachowania przedstawicieli obu płci.
 
Pierwsze systematyczne badania różnic między mózgiem kobiety i mężczyzny przeprowadził Francis Gatton w 1882 r. z South Kensigton Museum w Londynie. Udało mu się znaleźć znaczące różnice płciowe, z których wynika m.in., że mężczyźni są wrażliwi na ostre, świszczące dźwięki, dobrze sobie radzą z pracą w stresie, a także mają dużą siłę chwytu. Stwierdził też, że kobiety są bardziej wrażliwe na ból niż mężczyźni...." - Czy mózg ma płeć? (http://www.resmedica.pl/zdart2011.html) - artykuł Justyny Hofman-Wiśniewskiej konsultowany z dr. n. med. Michałem Skalskim, "Żyjmy dłużej" 2 (luty) 2001
 
"Przysadka mózgowa jest niewielkim gruczołem dokrewnym mieszczącym się wewnątrz czaszki, w tzw. siodełku tureckim. Ważąc zaledwie 0,5-0,8 g, pełni ona kluczową rolę w prawidłowym funkcjonowaniu całego organizmu. Przysadka mózgowa składa się z części nerwowej i części gruczołowej, która stanowi 70% masy gruczołu.." - Hormony przysadki (http://www.resmedica.pl/zdart3996.html) - artykuł lek. med. Barbary Zalewskiej z Warszawskiego Centrum Osteoporozy "Osteomed", "Żyjmy dłużej" 3 (marzec) 1999r.
 
Mnóstwo informacji o mózgu, pamięci itp. - Gazeta.pl >  Zdrowie > Pamięć (http://www2.gazeta.pl/zdrowie/0,45037,833348.html)
 
"Czy chciałbyś zobaczyć, co dzieje się w twojej głowie albo w głowie sąsiada? Dzięki japońskiej technice jest to całkiem realne.."
 
(http://polityka.onet.pl/_i/2003/30/mozg_na_scianie_100.jpg)
 
Mózg na ścianie. Japońska artystka odkrywa tajemnice ludzkiego umysłu (http://polityka.onet.pl/162,1126741,1,0,artykul.html) - Polityka Nr 30/2003 (2411)
 
"Wielu badaczy reakcji mózgu na niebezpieczeństwo podkreśla rolę kortyzolu - hormonu stresu wytwarzanego przez układ podwzgórze-przysadka-nadnercza - w kształtowaniu wzorca „złej neurochemii”. Hormon ten, niezbędny w szybkim reagowaniu na zagrożenie, jest blokowany przez aktywność hipokampa."
 
"Substancje chemiczne (neuroprzekaźniki) produkowane w mózgu tworzą skomplikowany układ wzajemnych powiązań, a dany stan układu wpływa na to, czy odczuwamy smutek, radość lub złość, czy potrafimy opanować agresję, odczuwać empatię, jak radzimy sobie z problemami życiowymi, jakie więzi łączą nas z ludźmi, jak traktujemy normy społeczne i jakie decyzje podejmujemy.
 
Z drugiej strony zmiany neurochemiczne kształtowane są przez bagaż doświadczeń życiowych, przebieg procesów psychicznych oraz rodzaj bodźców docierających do mózgu. A dodatkowo działają jeszcze mechanizmy ewolucji i wyposażenia genetycznego. W tak złożonych warunkach tworzy się model zmian neurochemicznych, którego celem jest zapewnienie nam przetrwania, adaptacji i harmonijnego rozwoju biologicznego, psychicznego i społecznego.."
 
Polecam art.w  całości"
Toksyczny mózg (http://sonia.low.pl/sonia/art2/toksyczny_mozg.htm) - O autorce: Dr hab. Anna Herzyk jest neuropsychologiem. Kieruje Zakładem Psychologii Klinicznej i Neuropsychologii UMCS. Jej zainteresowania naukowe dotyczą asymetrii funkcjonalnej mózgu, neuropsychologii emocji i nieświadomości oraz diagnozy i terapii neuropsychologicznej. Jest autorką książki „Mózg, emocje, uczucia”. (na końcu art. Psychologia w Sieci)
oraz Psychologia w sieci (http://sonia.low.pl/sonia/art2/psychologia_w_sieci.htm)
 
Dużo można dowiedzieć sie o mózgu w poniższych artykułach:
 
Trening mózgu  (http://www.wprost.pl/ar/?O=9956) - Tygodnik "Wprost", Nr 962 (06 maja 2001)
Pamięć i zdolności umysłowe można wytrenować
 

 
Cytuj
Japońscy naukowcy dowodzą, że nieodpowiednie jedzenie, bogate w cukry, tłuszcze i substancje chemiczne, może być przyczyną senności, poirytowania, a nawet agresji. Podobnego zdania jest Elizabeth Somer, autorka książki "Wpływ jedzenia na nastrój". Zbilansowanie wszystkich składników odżywczych to podstawa dobrego samopoczucia

Dieta mózgu (http://www.wprost.pl/ar/?O=3562) - Magdalena Suska, Tygodnik "Wprost", Nr 851 (21 marca 1999)
 
Renowacja mózgu (http://www.wprost.pl/ar/?O=934) - Tygodnik "Wprost", Nr 902 (12 marca 2000)
 
Cytuj
Liczba komórek mózgowych nie jest nam dana raz na zawsze. W ciągu życia może ich przybywać. Do takich wniosków doszli Fred Gage z kalifornijskiego Salk Institute for Biological Studies i Elizabeth Gould z Princeton University, badając mózgi zwierząt i ludzi zmarłych na raka.
 
Eksperymenty prowadzili z użyciem bromodezoksyurydyny, substancji, która wbudowana w DNA umożliwia wykrycie nowo powstałych komórek, m.in. nowotworowych. W mózgach chorych zmarłych na nowotwór oprócz komórek rakowych odkryto także nowe, kilkudniowe neurony.
 
Ich obecność stwierdzono w części hipokampu odpowiedzialnej za uczenie się i pamięć. Kolejne badania nie dały jasnej odpowiedzi na pytanie, ile neuronów powstaje każdego dnia i jak długo żyją. Eksperymenty na szczurach wykazały, że w mózgu tych gryzoni w ciągu dnia powstaje kilka tysięcy nowych komórek.
 
Przypuszcza się, że na powstawanie nowych komórek mózgowych wpływ ma wiele czynników, na przykład bodźce z otoczenia. Najnowsze badania wskazują również, że na tworzenie neuronów korzystnie może wpływać serotonina, neuroprzekaźnik mający związek z naszym nastrojem, czy estrogeny, (dlatego hormonalna terapia zastępcza chroni starsze kobiety przed "starzeniem się" umysłu).
 
Naukowcy mają nadzieję, że w przyszłości uda się sterować procesem tworzenia tkanki nerwowej, co może w znacznym stopniu pomóc pacjentom po uszkodzeniach mózgu."
- Na podstawie "New Scientist" opracowała Katarzyna Dudek

 
Płeć mózgu (http://www.wprost.pl/ar/?O=8202) - Tygodnik "Wprost", Nr 933 (15 października 2000)
Czy kobiety myślą inaczej niż mężczyźni?
 
Mięśnie mózgu (http://www.wprost.pl/ar/?O=39547) - Yygodnik "Wprost", Nr 1056 (23 lutego 2003)
Uczeni są o krok od zbudowania wózka inwalidzkiego, który byłby sterowany myślą  
 
Samoobrona mózgu (http://www.wprost.pl/ar/?O=13586) - Tygodnik "Wprost", Nr 1026 (28 lipca 2002) - (o padaczce)
 
Art. o mózgu (http://sonia.low.pl/sonia/art3/art_mozg.htm) - zebrane linki.
 
więcej w:
archiwum Tygodnika 'Wprost" (http://archiwum.wprost.pl/wyniki)
(wpisz "mózg")
 
W "Świat Nauki" poświęca się nadal wiele miejsca mózgowi:
 
PLASTYCZNOŚĆ, Ćwiczenia dla mózgu (http://www.swiatnauki.pl/?q=art&n=200310a) - Marguerite Holloway
 
Cytuj
Co używane - nie zanika. Ukierunkowane ćwiczenia fizyczne i umysłowe poprawiają funkcjonowanie mózgu

 
Świat Nauki, NUMER SPECJALNY:ULEPSZYĆ MÓZG  (http://www.swiatnauki.pl/?q=aktualny)
 
(http://www.swiatnauki.pl/okl_156/2003_10.jpg)
 
Elektroniczne wydania "Świata Nauki" (http://www.swiatnauki.pl/?q=snol)
 
Cały czas (choć brak dokładnych badań) - jestem przekonana o słuszności wszechstronnej rehabilitacji (bodźcowaniu mózgu).
 
Chcesz zrobić coś dobrego dla własnego mózgu? Ćwicz i jedz jagody - uznali naukowcy podczas zjazdu Amerykańskiego Towarzystwa Neurobiologicznego w Nowym Orleanie
 
Cytuj
O tym, że odpowiednia dieta może nas uchronić przed chorobami serca czy niektórymi nowotworami, nie trzeba nikogo przekonywać. Czy jednak właściwe odżywianie może zabezpieczyć mózg przed skutkami wylewu, wzmocnić pamięć i ogólną sprawność tego organu na starość? Niektórzy naukowcy twierdzą, że tak właśnie jest. Na razie przeprowadzili badania na zwierzętach, ale twierdzą, że i my powinniśmy zacząć karmić nasze mózgi w zdrowszy sposób.
 
Na szczęście nie wygląda na to, by miało to być specjalnie przykre. Właściwa dla mózgu dieta nie polega na wyrzekaniu się słodyczy czy wędlin, lecz na uzupełnieniu jej... czarnymi leśnymi jagodami. Dlaczego właśnie jagody? Ponieważ są one szczególnie bogate w naturalne antyoksydanty - związki zapobiegające uszkodzeniom komórek przez tlen.

Tajemnice owocowego ekstraktu... - całość:
Popraw sobie mózg (http://www1.gazeta.pl/nauka/1,34138,1770557.html)- Sławomir Zagórski 11-11-2003

A na koniec na wesoło (http://darzycia.pl/forum/viewtopic.php?p=3765#3765)

Ulka Wto Gru 30, 2003 18:55

Wiem, o czym myślisz. Magnetyczne skanowanie mózgu (http://darzycia.pl/forum/viewtopic.php?t=2072)

Magnetyczne skanowanie mózgu może pomóc w wykrywaniu kłamstw. Bo kłamstwo wymaga od mózgu więcej pracy niż ujawnienie prawdy.

Nocą 22 listopada tego roku 22-letnia studentka Dru Sjodin zaginęła w drodze do domu w spokojnej mieścinie Grand Forks w Dakocie Północnej. Tydzień później 50-letni Alfonso Rodriguez, uprzednio skazany za gwałt, został aresztowany pod zarzutem jej uprowadzenia.

Policja ma więc domniemanego sprawcę, lecz nadal nie wie, gdzie jest Dru i czy jeszcze żyje. Jeśli żyje, z każdą godziną maleją szanse jej uratowania.

Mamy tu do czynienia z sytuacją klasycznego konfliktu moralnego, w której wielu skądinąd łagodnych i szanujących prawo ludzi nie zawahałoby się zastosować przypalania pięt, wyrywania paznokci, łamania kołem czy też innej skutecznej metody perswazji skłaniającej podejrzanego do szczerych zeznań. Rodriguez cieszy się jednak pełną ochroną prawa i - jak się wydaje - tortury mu nie grożą. Gdyby istniała jakaś skuteczna i bezbolesna metoda uzyskania informacji kryjących się w jego mózgu - jakieś "serum prawdy" (także zakazane przez prawo) czy maszyna do czytania myśli - może prawdopodobieństwo odnalezienia Dru Sjodin żywej byłoby większe.

Blade twarze głupiały

Gdyby ludzkie myśli można było odczytywać, żartowali redaktorzy pisma "Skeptic", niepotrzebne byłyby egzaminy, w restauracji kelnerki przynosiłyby nam posiłek, zanim byśmy go zamówili, moglibyśmy rozmawiać z ludźmi, którzy śpią, policjanci i szpiedzy straciliby pracę, zaś nastolatki miałyby poważne problemy z rodzicami...

Pomimo tego zdrowego sceptycyzmu trwają intensywne próby skonstruowania maszyny do czytania ludzkich myśli. I wywołują silne kontrowersje natury zarówno naukowej, jak moralno-etycznej i politycznej.

Najświeższym tego dowodem jest debata, jaka rozpętała się w listopadzie po ogłoszeniu przez Amerykankę Jennifer Richeson z Dartmouth College konkluzji jej najnowszych badań.

Na podstawie obserwacji aktywności neurologicznej mózgów 30 białych ochotników wywnioskowała ona, że skanowanie mózgu ujawnić może skrywany rasizm. Richeson poddała najpierw swe "obiekty" konwencjonalnym testom skojarzeniowym stosowanym przy ocenie poziomu uprzedzeń rasowych. Po chwili jej "zwierzęta laboratoryjne" spotkały się z białym lub czarnym badaczem i przechodziły testy sprawdzające sprawność intelektualną.

Pierwszym odkryciem było, że "zamaskowani rasiści" wypadali na tych testach znacznie gorzej, jeśli były one aplikowane przez czarnego badacza.

Ważniejsza jednak była druga część eksperymentu. Po dwóch tygodniach Richeson poprosiła te same osoby o pomoc w całkiem jakoby innym projekcie badawczym, w którym za pomocą funkcjonalnego obrazowania magnetycznego obserwowała, co dzieje się w ich mózgach. Kiedy umieszczeni byli w skanerze, Richeson pokazywała im zdjęcia białych lub czarnych osób i rejestrowała ich neurologiczne reakcje.

"Byliśmy zaskoczeni - powiedziała potem w oświadczeniu dla prasy - odkrywając, że reakcja na czarne twarze pozwalała przewidzieć, jak badana osoba wykona zadania związane z testem sprawności umysłowej po kontakcie z eksperymentatorem odmiennej rasy". "Blade twarze" obciążone rasowymi uprzedzeniami były więc nie tylko głupsze, kiedy miały do czynienia z ludźmi afrykańskiego pochodzenia, ale uprzedzenie to, niezależnie od ich woli, objawiało się dającą się obiektywnie zidentyfikować neurofizjologiczną aktywnością mózgu.

Łatwo sobie wyobrazić konsekwencje tego odkrycia, jeśli zostałoby ono potwierdzone i powszechnie uznane za prawdziwe. Kandydaci do wszelkich zawodów, w których uprzedzenia rasowe mogą mieć wpływ na ich wykonywanie - na przykład policjanci, politycy czy nauczyciele - mogliby być poddawani skanowaniu mózgu i wnet czarne owce w rodzaju Marka Fuhrmana, któremu O.J. Simpson zawdzięcza wolność, zostałyby wyeliminowane z szeregów stróżów porządku publicznego. Idąc dalej, można by sobie wyobrazić całkowitą eliminację rasizmu z życia publicznego. Zidentyfikowanych rasistów wysyłać by można na przykład do obozów "reedukacyjnych", a jeśli to nie pomoże, w mniej lub bardziej subtelny sposób uniemożliwić im rozmnażanie się. Czego się nie robi dla dobrej sprawy...

Rasista? A może raczej wrażliwiec?

Trudno się dziwić, że enuncjacja dr Richeson (fakt, że sama jest Afro-amerykanką, miał zapewne pewien wpływ na umysły "zamaskowanych rasistów") wywołała sceptycyzm bądź zaniepokojenie.

W grupach dyskusyjnych na temat psychologii ewolucyjnej pojawiły się głosy krytyczne na temat zastosowanej przez nią metodologii i interpretacji uzyskanych wyników. Jak właściwe zdefiniowany jest rasizm i czy można go mierzyć? Czy ktoś, kto ujawnia podświadome negatywne skojarzenia z osobami czarnej rasy, jest rasistą, czy też daje podświadomie wyraz solidarności i współczucia z Amerykanami afrykańskiego pochodzenia, nadreprezentowanymi w więzieniach, proporcjonalnie częściej niż biali cierpiącymi ubóstwo i wychowywanymi przez samotne matki? Czy neurologiczna reakcja na kontakt z czarną osobą dowodzi rasizmu, czy też jest skutkiem "politycznej poprawności" nakazującej szczególną wrażliwość wobec kulturowej odmienności?

Nie było też zapewne przypadkiem, że pod koniec listopada Donald Kennedy, były rektor Stanford University i naczelny redaktor czołowego amerykańskiego czasopisma naukowego "Science", zaproponował pra-wne zakazanie kompaniom ubezpieczeniowym i innym prywatnym firmom dostępu do informacji pochodzących ze skanowania mózgu. "Gdyby zgromadzone w moim mózgu odbitki pamięci - zauważył Kennedy - mogły powiedzieć coś innym ludziom o mej skłonności do wpadania w gniew pod wpływem pewnego rodzaju stresu lub ujawniały, w jaki sposób podejmuję moralne wybory lub jak osobliwie zachowuję się w czasie pewnych testów inteligencji, byłbym poważnie zaniepokojony".

Nie wszyscy kłamcy się pocą

Dla badaczy próbujących skonstruować niezawodną maszynę do czytania myśli czy wykrywania kłamstw główną motywację stanowi jednak nie demaskowanie ukrywających się rasistów, lecz terrorystów. Zamachy z 11 września 2001 roku stworzyły w odczuciu władz amerykańskich sytuację wyższej konieczności usprawiedliwiającą niekonwencjonalne środki bezpieczeństwa.

Konwencjonalny "wykrywacz kłamstwa" - bazujący na spostrzeżeniu, że niektóre osoby mówiące nieprawdę pocą się i ich ciśnienie krwi oraz puls wzrastają - okazał się zawodnym instrumentem. Przechytrzyli go na przykład Aldrich Ames i Robert Hanssen - słynni rosyjscy szpiedzy w FBI i CIA skazani w ostatnich latach przez amerykańskie sądy.

Praca nad nową generacją doskonalszych maszyn posuwa się w trzech kierunkach. Ich konstruktorzy próbują wykorzystać zjawiska termiczne, elektryczne i magnetyczne.

Metoda termiczna wykorzystująca fakt, że temperatura powierzchni twarzy w okolicach oczu wzrasta często u ludzi, którzy kłamią, jest w istocie podobna do tradycyjnego wykrywacza kłamstwa i jako taka rokuje niewielkie nadzieje na zwiększenie w przyszłości swej precyzji. Ma ona jednak pewne zasadnicze zalety, bo może być stosowana bez wiedzy delikwenta i nie wymaga bezpośredniego fizycznego kontaktu. Obserwując podejrzanego osobnika w promieniach podczerwonych, można uzyskać pewne sugestie na temat jego prawdomówności.

Większe zainteresowanie służb specjalnych budzą pomiary elektrycznej i magnetycznej aktywności mózgu, bo sięgają bardziej bezpośrednio do ludzkiego umysłu i mogą zapewne zostać znacznie udoskonalone.

To w końcu jak: kłamie czy mówi prawdę?

Elektroencefalograf, który rejestruje elektryczną aktywność mózgu za pośrednictwem umieszczonych w różnych punktach czaszki elektrod, stosowany jest rutynowo od wielu lat w diagnostyce medycznej. Jednak, co odkrył już około 20 lat temu Peter Rosenfeld z Northwestern University, pewien elektryczny sygnał emitowany przez mózg (zwany sygnałem P300, ponieważ jest elektrycznie dodatni i pojawia się około 300 milisekund po dotarciu do mózgu wyzwalającego go bodźca) zmienia się, gdy badana osoba kłamie. P300 pojawia się na przykład wtedy, gdy testowana osoba rozpoznaje znajomy i znaczący fakt czy okoliczność w potoku neutralnych bodźców. Może to być data urodzenia badanego przemycona wśród innych liczb lub jego nazwisko. Rosenfeld sądzi, że deformacja sygnału P300 u kłamców spowodowana jest tym, że kłamiący musi dokonać dodatkowego umysłowego wysiłku, by zastąpić prawdę kłamstwem. De-formację tę jednak wciąż dość trudno precyzyjnie zmierzyć.

Podczas gdy Rosenfeld kontynuował prace nad podniesieniem precyzji tej techniki, inny badacz, Lawrence Farwell, założył firmę oferującą usługę, którą nazwał pobieraniem "odcisków mózgu" (Brain Fingerprinting). W jego procedurze wykorzystuje się właściwość fal P300 polegającą na ujawnianiu wiedzy, którą chce się ukryć. Oficerowie śledczy posiadający informacje, jakie znane mogły być tylko sprawcy przestępstwa (topografia miejsca zbrodni, pora dnia, pogoda, użyte narzędzie), zadając podejrzanemu pytania czy pokazując mu fotografie, mogą sprawdzić, czy fakty te są mu znane. W ten sposób można skonstruować jakby mapę pamięci podejrzanego.

Pomimo intensywnej reklamy i nawet dwukrotnego użycia tej metody w prawdziwym dochodzeniu sądowym klienci, na których najbardziej Farwellowi zależało - CIA, FBI i Departament Obrony - uznali wspólnie w październiku 2001 roku, że metoda ta nie zaspokaja ich potrzeb, między innymi dlatego, że jej skuteczne użycie wymaga sporej wcześniejszej wiedzy na temat szczegółów działalności podejrzanych. To, czego oni potrzebują, to odpowiedź na proste pytanie: "kłamie czy mówi prawdę?".

Przy kłamstwie mózg pracuje

Wydaje się więc, że w przyszłym potencjalnym arsenale pozostaje magnetyczne skanowanie mózgu lub jakaś kombinacja dwu lub więcej różnych technik. Skanowanie (fMRI) ma przewagę nad wcześniej wspomnianymi metodami, bo precyzyjniej wskazuje obszar mózgu aktywny w czasie badania. Poprzednio używana do tego celu technika PET-scan (emisyjna tomografia pozytronowa) była bardzo droga - cena aparatury sięgała 5 mln dolarów, a badanie, ze względu na użycie kosztownych izotopów promieniotwórczych, kosztowało ok. 3000 dolarów. Pomiar magnetyczny, w trakcie którego obserwuje się, który rejon mózgu najbardziej intensywnie pobiera z krwi tlen - a zatem "myśli" - może być dziś wykonany za ok. 600 dolarów. Spektrograf fMRI służyć może jako wykrywacz kłamstw, bo kłamstwo wymaga od mózgu więcej pracy niż ujawnienie prawdy. Angażuje ono bowiem co najmniej dwa obszary kory mózgowej - jeden, gdzie ukryta jest wiedza o prawdziwym stanie rzeczy (dzieje się to niezależnie od naszej woli), i drugi, który zaprzęgnięty zostaje do wymyślenia zastępczego kłamstwa. Niektórzy specjaliści od rezonansu magnetycznego są zdania, że sprawdzanie prawdomówności to pierwszy krok do znacznie bardziej subtelnych zastosowań. Każda bowiem emocja, konkretne wspomnienie, a nawet intencja mają w ludzkim mózgu swe precyzyjne fizyczne odwzorowania. W miarę wzrostu precyzji pomiarowej jest teoretycznie możliwe identyfikowanie sygnałów odpowiadających konkretnym faktom czy zamiarom.

Czy jednak życie w świecie, w którym Wielki Brat wie, co myślimy, to rzeczywiście to, o co walczyliśmy?
źródło:
http://serwisy.gazeta.pl/nauka/1,42547,1837846.html
Tytuł: Dwie drogi do zdrowia- mózg
Wiadomość wysłana przez: Ulka w Styczeń 14, 2004, 04:50:50 pm
Psychiatria
Leki i psychoterapia wywołują odmienne skutki w mózgu u osób z depresją


Dwie drogi do zdrowia

Mózg osób cierpiących na depresję reaguje odmiennie w zależności od metody terapeutycznej. Praca z psychoterapeutą wywołuje w mózgu osoby leczonej inne zmiany od tych, jakie powstają w wyniku stosowania leków przeciwdepresyjnych. Korzystanie z usług psychoterapeuty może wywoływać u pacjentów trwałe zmiany w aktywności mózgu.

Do takich wniosków, opublikowanych na łamach "Archives of General Psychiatry", doszli kanadyjscy naukowcy z Baycrest Centre of Geriatric Care oraz z Uniwersytetu w Toronto. Zespołem kierowała dr Helen Mayberg. Badanie przeprowadzone zostało w grupie 14 dorosłych osób z objawami depresji klinicznej, które przeszły cykl indywidualnych sesji psychoterapeutycznych, nie przyjmując jednocześnie leków przeciwdepresyjnych. W czasie badań zastosowano technikę pozytronowej tomografii emisyjnej; pozwala ona wykryć miejsca, w których zachodzą intensywne zmiany w procesie przemiany materii mózgu, a tym samym odkrywane są obszary mózgu najbardziej aktywne. Badanie mózgu przeprowadzono przed psychoterapią i po jej zakończeniu.

Odkrycie to ułatwi lekarzom zrozumienie, dlaczego dany sposób leczenia jest skuteczny w przypadku jednego pacjenta, a zawodzi w przypadku innego. W przypadkach depresji klinicznej najczęściej stosowanymi metodami leczenia są: psychoterapia - z reguły behawioralna, środowiskowa, i farmakoterapia. Leki przeciwdepresyjne wywołują wzrost w mózgu poziomu neuroprzekaźników. Natomiast psychoterapia zmierza do nauczenia chorych nowego sposobu oceny swoich stanów emocjonalnych i do zmniejszenia wrażliwości na bodźce, które oni sami klasyfikują jako negatywne.

Badania kanadyjskie ujawniły, że wprawdzie psychoterapia i farmakoterapia powodują zmianę aktywności tych samych stref mózgu, istnieją jednak różnice: leki antydepresyjne powodują wzrost aktywności w obszarach kory i jej spadek w układzie limbicznym, a psychoterapia - na odwrót.

Badacze tłumaczą to zjawisko w następujący sposób: psychoterapia wpływa na obszary kory mózgowej, sterującej pracą mózgu - między innymi zapamiętywaniem, uczeniem się. Terapia zmierza do zmodyfikowania koncentracji uwagi i procesów pamięciowych, do zmiany wyuczonego sposobu przetwarzania informacji i osłabiania udziału emocji w tym procesie; w rezultacie, aktywność kory mózgowej spada.

W przypadku leków antydepresyjnych zmianie ulega poziom neuroprzekaźników w układzie limbicznym. Układ ten zawiaduje sferą pierwotnych emocji, zegarem biologicznym i powoduje utrwalanie wspomnień. Leki obniżają aktywność tego układu. Zmianom tym towarzyszy wzrost aktywności kory mózgowej.

Kierująca badaniami dr Helen Mayberg uważa, że zmiany w mózgu u osób z depresją można korygować przez stosowanie leków zmieniających chemiczną równowagę mózgu oraz przez psychoterapię, także modyfikującą aktywność mózgu, ale "inną drogą". - Mam nadzieję - powiedziała H. Mayberg - że w przyszłości skanowanie mózgu pomoże monitorować skuteczność terapii, a przede wszystkim stanie się ważnym elementem doboru najbardziej skutecznej metody leczenia depresji u danego pacjenta.
K.K., PAP "
źródło:
http://www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_040114/nauka/nauka_a_2.html
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: sonia w Styczeń 20, 2004, 10:44:26 pm
Doceniona potęga węchu (http://www.pstis.org/docenionapotegawechu.html)
- Ewa  Grzybowska

Dołączę inny topic o mózgu:

Mózg - temat Nr 1/2004 żyjmy dłużej (http://forum.darzycia.pl/topic,2100)

Mózg, choroby.. (http://www.zyjmydluzej.pl/kat.php?id=496&PHPSESSID=71fe18f9a4970dc5359b94cd9968d0db)
Układ nerwowy a w nim mózg itp (http://www.zyjmydluzej.pl/kat.php?id=495)

Podróż do wnętrza mózgu z 25-10-02

Pień mózgu to najbardziej wewnętrzna jego struktura i zarazem najważniejsza dla naszego przeżycia. To on steruje pracą serca, oddechem, funkcją układu pokarmowego. To dzięki niemu utrzymujemy przytomność.

Cytuj
Niestety i tu mogą pojawiać się nowotwory. Są to zwykle szybko rosnące guzy, które ze względu na trudny dostęp operacyjny w krótkim czasie doprowadzają do śmierci. Nawet chemioterapia nie jest w stanie ich wyleczyć, gdyż leki nie mogą przeniknąć przez barierę krew-mózg.

Dzięki nowoczesnej technice obrazowania MRI udało się u zwierząt wprowadzić lek bezpośrednio do pnia mózgu przy użyciu igły i zaobserwować jego rozkład. Metodę tą nazwano angielskim skrótem CED i opiera się na regule przenikania związków w kierunku ich niższego stężenia i ciśnienia.

Okazało się, że wytworzona po zabiegu blizna jest minimalna i nie zaburza funkcjonowania pnia. Wagę odkrycia zespołu doktora Russella Lonsera z NINDS podkreśla fakt, że aż 1 na 10 guzów mózgu u dzieci to guz pnia. Nową metodę będzie prawdopodobnie można również zastosować w leczeniu choroby Parkinsona, padaczki i innych guzów centralnego układu nerwowego - źródło (http://www.resmedica.pl/informacje.html#informacja13)
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: sonia w Styczeń 22, 2004, 10:35:25 am
Ciekawe dalsze odkrycia o mózgu

Cytuj
Freud miał rację – w umyśle człowieka istnieje mechanizm służący do usuwania niewygodnych wspomnień. Naukowcom udało się zlokalizować jego miejsce w mózgu

Oparcie dla wyparcia (http://polityka.onet.pl/162,1147448,1,0,2436-2004-04,artykul.html) - Polityka NUMER 04/2004 (2436) Aeta Brzezicka, Marcin Rotkiewicz
/Aneta Brzezicka jest pracownikiem naukowym w Szkole Wyższej Psychologii Społecznej w Warszawie/

http://polityka.onet.pl/_i/2004/04/nauka/nopa.jpg

http://polityka.onet.pl/_i/2004/04/nauka/nopa1.jpg

Zachodzą w głowę (http://polityka.onet.pl/162,1081786,1,0,2346-2002-16,artykul.html) - Polityka NUMER 16/2002 (2346)
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: sonia w Marzec 12, 2004, 11:44:41 pm
Znaleziono gen kluczowy w rozwoju mózgu
11.3.Warszawa (PAP) - Gen potrzebny dla prawidłowego rozwoju mózgu
zidentyfikowali badacze z USA. Wyniki publikuje pismo "Genes and Development".

Gen nosi nazwę Lgl1 i wpływa na zachowanie komórek nerwowych w czasie rozwoju mózgu zarodka. Zdaniem autorów pracy, wady w tym genie mogą być odpowiedzialne za jednego z najczęściej występujących u dzieci pierwotnego guza mózgu - tzw. rdzeniaka.  

Lgl1 został powiązany z rozwojem mózgu ssaków przez zespół z Centrum Badań nad Rakiem Freda Hutchinsona w doświadczeniach na zmienionych genetycznie myszach, u których gen był nieaktywny.

Wcześniej udało się zaobserwować, że na początku zarodki tego szczepu myszy rozwijają się prawidłowo, ale w połowie 13 tygodnia ciąży zaczynają się u nich pojawiać wyraźne wady dotyczące czaszki i mózgu. Rodzące się myszy mają kopulastą głowę, wodogłowie i giną w 24 godziny po porodzie. Analiza tkanek mózgu ujawnia przerost tzw. prążkowia oraz nieprawidłowe grupowanie się komórek nerwowych w postaci rozet.

Zespół prowadzony przez dr Valeri'ego Vasioukhina zaobserwował, że brak aktywności genu Lgl1 prowadzi do zaburzeń w polaryzacji komórek (czyli ich zróżnicowania na część podstawną i szczytową),
z których rozwijają się neurony (tzw. komórek progenitorowych), a następnie do zaburzeń procesu ich różnicowania w wyspecjalizowane typy neuronów.

Okazało się ponadto, że komórki progenitorowe dzielą się zbyt intensywnie, co zdaniem badaczy jest przyczyną powstawania rozetek w mózgach badanych myszy.

Co ciekawe, rozetki te przypominają struktury występujące w mózgach pacjentów z rdzeniakiem mózgu i innymi nowotworami wywodzącymi się z komórek, z których rozwija się układ nerwowy.

Rdzeniaki są złośliwymi guzami mózgu, rozwijają się najczęściej u dzieci i młodych dorosłych.  

Wiadomo ponadto, że ludzki odpowiednik genu Lgl1 jest zlokalizowany na krótkim ramieniu chromosomu 17. A jak wskazywały wcześniejsze wyniki badań, właśnie ten fragment chromosomu 17 jest zmieniony u 50 proc. pacjentów z rdzeniakiem.

Jak podkreślają badacze, przyszłe prace pozwolą lepiej zrozumieć rolę Lgl1 w rozwoju rdzeniaka u ludzi. Najnowsze wyniki wskazują jednak, że u ssaków może on być jednym z tzw. supresorów nowotworów - genem, który hamuje podziały komórek i w ten sposób
przeciwdziała rozwojowi procesu nowotworowego w organizmie.(PAP), jjj/ krx/ - źródŁo: Znaleziono gen kluczowy w rozwoju mózgu (http://nauka.pap.com.pl/demo/cgi-bin/full_info.pl?id=18950) - 11-03-2004 W-wa (PAP)
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: Raduś w Czerwiec 05, 2004, 11:07:10 pm
Znalazłam bardzo ciekawą stronę. Zawiera ona wiele informacji obudowie i funkcjonowaniu mózgu, nowosciach w badaniach a także bardzo duzo linków do stron poruszajacych tematyke funkcjonowania mózgu, układu nerwowego i nie tylko.
www.republika.pl/cognitive_neuroscience/linki.htm
oraz tam znalezione
http://salve.slam.katowice.pl
Tytuł: Stymulator mózgu
Wiadomość wysłana przez: Ulka w Lipiec 20, 2004, 05:04:49 pm
Życie z prądem  
Tygodnik "Wprost", Nr 1128 (11 lipca 2004)

 
Impulsami elektrycznymi można leczyć nerwice, depresje, otyłość i mózgowe porażenie dziecięce

Shane Shafer, pięćdziesięcioletni informatyk z Teksasu, przed dwoma laty miał udar mózgu. Od tego czasu nieustannie męczyła go uporczywa czkawka. Dolegliwości całkowicie ustąpiły, gdy kilka dni temu lekarze Health Sciences Center na Louisiana University wszczepili mu elektryczny stymulator mózgu. Tego rodzaju aparaty, przypominające rozruszniki serca, coraz częściej wykorzystywane są do leczenia różnych schorzeń, takich jak nerwica natręctw, ostre stany depresyjne, a nawet otyłość i dziecięce porażenie mózgowe.
- Stymulatory podłączane są między innymi do nerwu błędnego, który można porównać do superszybkiej autostrady łączącej mózg z resztą ciała - mówi dr Charles DeBattista z Uniwersytetu Stanforda. Nerw błędny to jeden z dwunastu nerwów czaszkowych wychodzących z mózgowia i opuszczających czaszkę przez otwory w jej podstawie. Uczeni z Uniwersytetu Stanforda wszczepili stymulator mózgu 150 chorym na depresję oporną na leczenie farmakologiczne. Aparat został wszczepiony pod skórę pod obojczykiem i podłączony przewodem do nerwu błędnego. Aż u 60 proc. osób nastąpiła poprawa samopoczucia. - Skuteczność stymulatorów można porównać z działaniem dobrego leku - mówi mówi prof. Marek Harat z 10. Wojskowego Szpitala Klinicznego w Bydgoszczy, który stosuje stymulatory w leczeniu choroby Parkinsona, nerwicy natręctw, dziecięcego porażenia mózgowego, padaczki i bólu.




Pacjent pod napięciem
Na pomysł stworzenia stymulatorów mózgu wpadł dr Jake Zabara z Houston w stanie Teksas podczas zajęć w szkole rodzenia, na które uczęszczał wraz z żoną. Najpierw odkrył, że nerw błędny wpływa na poziom odczuwanego podczas porodu bólu. Eksperymenty na myszach wykazały natomiast, że stymulacja tego nerwu łagodzi objawy padaczki. Zabara założył wtedy firmę Cyberonics i zaczął prowadzić badania na ludziach przy użyciu opracowanego przez siebie stymulatora. Jego metoda leczenia ciężkiej epilepsji jest stosowana w Europie od 1994 r., a w Stanach Zjednoczonych wprowadzono ją trzy lata później, gdy nie było już wątpliwości, że jest to metoda bezpieczna (jedyny skutek uboczny to chrypka, bo impulsy elektryczne pobudzają także krtań).
Stymulacja elektryczna mózgu pomaga leczyć zespół obsesyjno kompulsyjny. - Duże nadzieje budzi możliwość leczenia tego schorzenia poprzez stymulację przedniej odnogi torebki wewnętrznej mózgu - mówi prof. Harat. Obszar ten przed pięćdziesięciu laty poddawano tzw. zabiegom psychochirurgicznym, okrytym złą sławą operacjom mającym na celu uszkodzenie nieprawidłowo funkcjonujących fragmentów mózgu. W leczeniu choroby Parkinsona od kilku lat stosowana jest bezpośrednia stymulacja elektryczna jąder podkorowych mózgu (za pomocą wszczepianych elektrod). Z kolei pobudzanie rdzenia kręgowego pozwala uśmierzyć bóle pochodzenia nowotworowego, pourazowego i tzw. bóle neuropatyczne, powstające na przykład po nieudanych operacjach, a także bóle pochodzenia niedokrwiennego, takie jak niedokrwienie kończyn dolnych, chorobę Bürgera czy zmiany miażdżycowe w tętnicach kończyn dolnych. - Stymulacja rdzenia kręgowego umożliwia nawet zniesienie bólu w chorobie wieńcowej, bez konieczności eliminowania charakterystycznych dolegliwości ostrzegawczych, jakie powstają podczas zawału serca - mówi prof. Harat. Pobudzenie kory ruchowej (a nie kory czuciowej mózgu) pozwala uśmierzyć również bóle powodowane uszkodzeniem części czuciowej wzgórza na skutek udaru krwotocznego lub urazu niedokrwiennego (taki pacjent ma wrażenie, że przez 24 godziny na dobę coś miażdży jedną połowę jego ciała).

Stymulator ruchu
Stymulatory są wykorzystywane do przywracania sprawności ruchowej. Leslie McClellaln, 68-letni mieszkaniec Florydy, nie mógł utrzymać plastikowego kubka w lewej ręce, po tym jak udar mózgu doprowadził do paraliżu lewej strony jego ciała. Od kiedy lekarze z University of Florida wszczepili do mięśni jego ramienia elektryczny stymulator, może wykonywać lewą ręką nawet skomplikowane czynności. Podobnie można leczyć dystonię (jednoczesny ruch mięśni o przeciwstawnym działaniu). - Wszczepienie stymulatora do tzw. gałki bladej w mózgu powoduje znaczne ustąpienie objawów. Jeden z moich pacjentów po 14 latach przykucia do wózka teraz wchodzi po schodach - mówi prof. Mirosław Ząbek ze Szpitala Bródnowskiego w Warszawie. Warszawski specjalista wszczepił niedawno stymulator mózgu choremu z tzw. syndromem Tourette'a (występowanie tików ruchowych i werbalnych, a niekiedy agresji czy autoagresji). - Przed zabiegiem chory był potłuczony, bił głową o ścianę, miał uszkodzone uszy i jedną gałkę oczną - mówi prof. Ząbek. Po zabiegu przebywa wśród ludzi, samodzielnie się ubiera i je. W wielu przypadkach wyłącznie stymulacja elektryczna może zapewnić taką zmianę jakości życia.

 
na str. także zdjęcia

http://www.wprost.pl/ar/?O=62793&C=57
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: sonia w Lipiec 21, 2004, 12:35:09 pm
Bardzo ciekawe informacje, pozwolę sobie wkleić jeszcze zdjęcie, które wiele obrazuje

(http://www.wprost.pl/G/wprost_gfx/1128/s76w.jpg)
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: sonia w Sierpień 22, 2004, 10:17:01 pm
Już wiemy jak rozwija się mózg. Informacje uzyskane dzięki kilkunastoletniemu monitorowaniu zmian zachodzących w korze mózgowej pokazują, że obszary mózgu warunkujące myślenie rozwijają się jako ostatnie....
15 lat z życia mózgu (http://www.radio.com.pl/nauka/temattygodnia/default.asp?id=129&md=0) - Rafał Derlacz, Polskie Radio On-line /Nauka/
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: sonia w Wrzesień 05, 2004, 01:18:07 pm
Nauka rozwija mózg
 
Cytuj
Mózg dwulatka ma dwa razy więcej połączeń między neuronami (synaps) niż mózg dorosłego człowieka. Proces ich tworzenia jest nieustannie stymulowany przez bodźce, które docierają z otoczenia. Im więcej synaps, tym lepiej pracuje mózg. Naukowcy dowiedli, że na przykład nauka gry na instrumencie muzycznym we wczesnym dzieciństwie ma nieocenoony wpływ na rozwój prawej półkuli odpowiedzialnej za myślenie abstrakcyjne. W wieku późniejszym skutkuje to dobrymi wynikami w naukach ścisłych. Równie dobroczynny wpływ na rozwój mózgu ma także wczesna nauka języków obcych.

Szkoda czasu na dzieciństwo (http://www.wprost.pl/ar/?O=65870) - Tygodnik "Wprost", Nr 1136 (05 września 2004)
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: sonia w Wrzesień 12, 2004, 02:55:40 pm
z postu Ulki

Lewe ucho woli śpiew, prawe - mowę

Jeśli nasza sąsiadka jest wyjątkowo gadatliwa, to widocznie lewa półkula jej mózgu ma się bardzo dobrze. Tu bowiem znajdują się ośrodki odpowiedzialne za mówienie oraz rozumienie tego, co słyszymy. Z kolei uzdolnionemu muzycznie kuzynowi wypadałoby pozazdrościć półkuli prawej przetwarzającej tony i melodie.

Yvonne S. Sininger z Uniwersytetu Kalifornijskiego i Barbara Cone-Wesson z Uniwersytetu Arizony, autorki pracy we wczorajszym "Science", twierdzą jednak, że utalentowanemu kuzynowi należałoby pozazdrościć raczej wyczulonego na melodię ucha, niż mózgu. W swoich badaniach wykazały, że każde z naszych uszu ma preferencje co do pewnego rodzaju dźwięków. Te upodobania są już ustalone, gdy przychodzimy na świat - uważają obie badaczki.

Noworodki na przesłuchanie!

Od dawna wiadomo, że oba ośrodki słuchu w naszym mózgu - lewy i prawy - specjalizują się w odbiorze i przetwarzaniu różnego typu dźwięków. Ten zlokalizowany w lewej półkuli kontroluje odbiór trzasków i kliknięć (także mowy), a ten znajdujący się w prawej - melodii. Nikt jednak nie przypuszczał, że podobnie wyspecjalizowane są nasze uszy. Dowiodły tego dopiero Sininger i Cone-Wesson.

Uczone opierają swoją tezę na wynikach eksperymentu przeprowadzonego na blisko 3000 noworodków (do opracowywania wyników posłużyło ok. 1600 wyników uznanych za najczystsze i najbardziej miarodajne). Wykorzystując zjawisko emisji otoakustycznej (OAE), sprawdzały, z jaką siłą każde z uszu reaguje na dany rodzaj dźwięku. Ta metoda ta jest obecnie powszechnie stosowana do badań słuchu noworodków, pozwala bowiem na bardzo wczesne wykrycie ewentualnych wad słuchu. Jest też nieinwazyjna i obiektywna, W Polsce wykonuje się nią m.in. badania przesiewowe słuchu dzieci fundowane przez Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy.

Badaczki sprawdzały, jakich dźwięków woli słuchać lewe, a jakich - prawe ucho noworodka. Kilkudniowym dzieciom wkładano do uszu słuchawki, przez które mogły usłyszeć klikanie (tego typu dźwięki odpowiadały mowie), a w drugiej próbie - melodię. Słuchawki były zarazem aparatem sprawdzającym siłę reakcji na dźwięk. Testy wykazały, że prawe ucho reagowało silniej na klikanie i trzaski, a lewe - na dźwięki tonalne, czyli melodie. Płeć dziecka nie miała znaczenia. Upodobania uszu pokrywały się zatem z preferencjami mózgu. (Przypomnijmy, że lewe ucho jest powiązane z prawą półkulą, a prawe - z lewą)

Mózg nasiąka dźwiękami

Co jednak miałoby wskazywać, że to ucho spowodowało asymetrię w mózgu, a nie na odwrót? Odpowiedzi należy szukać w kolejnych etapach rozwoju naszego układu nerwowego. Kiedy się rodzimy, ośrodki słuchu w korze mózgowej, które odpowiadają za interpretację bodźców akustycznych, nie są jeszcze ukształtowane - potrzebuje na to kilku miesięcy. Natomiast nerwy słuchowe łączące uszy z pniem mózgu są już w pełni sprawne. Pień mózgu to stacja pośrednia dla informacji słuchowych wędrujących do kory mózgowej - w nim następuje ich wstępna obróbka i selekcja.

- Nie ma wątpliwości, kto w tym układzie gra pierwsze skrzypce. Elastyczny mózg noworodka jedynie dostosowuje się do upodobań uszu, które wykształciły się wcześniej, w okresie życia płodowego. Dlaczego nasze uszy dzielą się pracą i w którym dokładnie momencie dochodzi do ujawnienia się tej asymetrii, tego nie wiemy - mówią badaczki.

Ta ostatnia kwestia zaintryguje z pewnością neurologów. Natomiast tym, że uszy mają jakieś specjalne upodobania, zainteresują się pewnie otolaryngolodzy oraz akustycy. Takie preferencje - podkreślają uczone - powinno się uwzględniać m.in. w protetyce słuchu, np. w odpowiednim dostrajaniu implantów ślimakowych (coraz częściej stosowanych w celu przywróceniu słuchu) i aparatów słuchowych. Może też producenci zestawów kina domowego powinni uwzględnić upodobania uszu podczas projektowania głośników? A jeśli chcielibyśmy, żeby nasze dziecko zostało sławnym instrumentalistą - może powinniśmy mu puszczać Vivaldiego tylko do lewego ucha?
http://serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,2279419.html
Małgorzata Minta 11-09-2004

Emisja otoakustyczna - co to takiego?

Kiedy słyszymy dźwięk, malutkie komórki znajdujące się w ślimaku ucha kurczą się i rozprężają, działając jak wzmacniacz . Gdy dany dźwięk jest chętnie odbierany i przetwarzany, wówczas mózg wydaje ślimakowi rozkaz, by go zgłośnić. Natomiast gdy dźwięk jest mniej preferowany, wówczas wysyłany jest rozkaz o wyciszeniu. Po takiej regulacji mózgowi łatwiej jest go obrobić. Część tak wyregulowanego dźwięku "przecieka" z powrotem do ucha - to jest właśnie zjawisko OAE. Ten przeciek można zmierzyć i w ten sposób ocenić jakość słyszenia.
http://serwisy.gazeta.pl/nauka/1,34133,2279420.html
mint 10-09-2004
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: sonia w Wrzesień 26, 2004, 10:13:39 pm
http://sonia.low.pl/sonia/art/mowacz.htm
Mózg  a MOWA U DZIECI Z ZESPOŁEM DOWNA


http://forum.darzycia.pl/viewtopic.php?p=386#386
MÓZG: Inf., budowa, odkrycia

http://sonia.low.pl/sonia/art/mozg.htm
Podłoże rehabilitacji, pojęcie mózgu, układu nerwowego i sposobów rehabilitacji

http://sonia.low.pl/sonia/art3/art_mozg.htm
Artykuły o MÓZGU

http://forum.darzycia.pl/viewtopic.php?p=386#386


Motywem do tego watku stał się artykuł
Płeć mózgu (http://www.wprost.pl/ar/?O=8202) - Tygodnik "Wprost", Nr 933 (15 października 2000)
Czy kobiety myślą inaczej niż mężczyźni?
 
Czym się różnia od siebie kobieta i mężcyzna?
żr (http://panda.bg.univ.gda.pl/~snake/mozgi.htm)

(http://sonia.low.pl/sonia/smieszne/mozg_kob.jpg)


(http://sonia.low.pl/sonia/smieszne/mozg_m.jpg)

Mózg kobiety (http://acn.waw.pl/dafter/programy/mozg.gif)  :D

http://www.humor.mocny.com/zdjecia/211.jpg

a na koniec na poważnie (http://forum.darzycia.pl/topic,194)
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: sonia w Październik 11, 2004, 06:28:25 pm
Cytuj
Niesamowita sprawa z tym mózgiem - zwykle mniej niż półtorakilogramową galaretowatą masą, mogącą zmieścić się w misce do sałaty. Jakby galaretę dobrze wycisnąć, zostanie głównie woda i ze 130 gramów białka, troszeczkę tłuszczu i ślady wielu innych związków chemicznych. Dzięki tej galarecie myślimy, mamy świadomość. Tyle wody... Nic dziwnego, że Arystoteles sądził, iż mózg służy do chłodzenia płynów ciała. My już wiemy, że istota rzeczy nie tkwi w galarecie, w materii, ale w jej strukturze.

Skanowanie duszy.  Czym jest świadomość? (http://kiosk.onet.pl/art.html?DB=162&ITEM=1190911&KAT=242) - Maciej Iłowiecki 2004-09-28

Cytuj
Wielkie marzenie czarodziejów, które dotąd spełniało się tylko w bajkach i naukowej fantastyce: własną myślą sterować rzeczywistością zewnętrzną i zarazem móc odczytywać cudze myśli. Niemożliwe jest ani jedno, ani drugie, ani psychokineza, ani telepatia - twierdzili dotąd przedstawiciele nauki, ponieważ metodami nauk ścisłych nigdy nie udało się znaleźć naprawdę przekonującego dowodu.
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: sonia w Październik 17, 2004, 09:08:45 pm
Zebrane informacje z wątków z forum Daru:

Funkcjonalna budowa mózgu (http://www.phys.uni.torun.pl/~duch/Wyklady/kog-m/03.htm#ana)
Pozostałe zmysły (http://www.phys.uni.torun.pl/~duch/Wyklady/kog-m/03-d.htm#sluch)
Jak działa mózg? (http://www.phys.uni.torun.pl/~duch/Wyklady/kog-m/Mozg-mapa.htm)
Kliknij na obrazku by obejrzeć notatki do wykładu na temat funkcji róznych obszarów mózgu.
Uwaga! nie wszystko jeszcze działa poprawnie
Ruch a rozwój Mózgu (http://forum.darzycia.pl/topic,149)
wada rozwojowa mózgu (http://forum.darzycia.pl/topic,3898)
wodogłowie, przepuklina mózgowa, roszczep czaszki (http://forum.darzycia.pl/topic,3846)
Przepuklina mózgowa (http://forum.darzycia.pl/topic,3125)
Zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych i mózgu cz1 (http://forum.darzycia.pl/topic,3176)
Multimedialny atlas mózgu - w j.ang. (http://forum.darzycia.pl/topic,3158)
oraz
MÓZG: Inf., budowa, odkrycia oraz Światowy Tydzień Mózgu (http://forum.darzycia.pl/topic,194)
MÓZG - inf., budowa, odkrycia (http://forum.darzycia.pl/topic,2073)
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: sonia w Październik 24, 2004, 09:41:53 am
Stres w dzieciństwie hamuje rozwój połączeń nerwowych w mózgu

Silny stres we wczesnym dzieciństwie hamuje rozwój połączeń nerwowych w mózgu.

Cytuj
Zjawisko to może prowadzić do opóźnienia w rozwoju umysłowym i wywoływać takie schorzenia,
jak autyzm czy depresja
- informuje pismo "Proceedings of the National Academy of Sciences".


Najnowsze badania zostały przeprowadzone przez zespół niemiecko- amerykański na rozwijających się mózgach noworodków szczurzych, a dokładnie na hodowanym na szalkach hipokampie - strukturze kluczowej w procesach zapamiętywania i uczenia się.

Okazało się, że dodawanie do hodowli dużych stężeń związku uwalnianego w mózgu w trakcie silnego stresu, opóźniało dojrzewanie drobnych wypustek neuronów - tzw. dendrytów, kluczowych w rozwoju połączeń nerwowych. To dzięki dendrytom i długim pojedynczym wypustkom - aksonom, komórki nerwowe mogą kontaktować się z innymi neuronami - wysyłać i odbierać informacje.

Związek, który dodawano, nosi nazwę kortykoliberyna (CRH) i odpowiada za uwalnianie w organizmie tzw. hormonów stresu - np. kortyzolu. Normalnie uwalniana w czasie stresu CHR może poprawiać komunikację między neuronami, najnowsze wyniki wskazują jednak, że w przypadku przewlekłego stresu dzieje się inaczej.

Zaobserwowano, że kortykoliberyna nie była w stanie hamować wzrostu dendrytów u tych komórek nerwowych, które z powodu modyfikacji genetycznych nie produkowały receptora dla niej (dzięki receptorom komórki mogą odbierać sygnały od poszczególnych białek czy hormonów).

"Wyniki naszych badań wskazują zatem, że zbyt wysoki poziom kortykoliberyny w rozwijającym się hipokampie może być bezpośrednio odpowiedzialny za zaburzenia w rozwoju połączeń nerwowych u dzieci, które we wczesnym dzieciństwie doświadczyły silnego stresu" - komentuje prowadząca badania dr Tallie Z. Baram z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Irvine.

Jak przypomina badaczka, tworzenie połączeń nerwowych jest podstawą naszych procesów umysłowych - tj. uczenia się i zapamiętywania. Wiele spośród dotychczasowych wyników badań wskazuje, że w przypadku różnych schorzeń mózgu, w których dochodzi do zaburzeń procesów umysłowych - takich jak autyzm, depresja czy opóźnienie umysłowe - dendryty
hipokampa są słabo rozwinięte.

Dlatego, zdaniem badaczy, najnowsze obserwacje pomogą w lepszym zrozumieniu podłoża tych chorób i ułatwią opracowanie nowych metod ich leczenia i prewencji.

Jedną z nich może być np. wybiórcze blokowanie receptora dla kortykoliberyny. Jak zaobserwowali naukowcy, odwracało to jej negatywny wpływ na hipokampa i pozwalało na prawidłowy rozwój dendrytów. Na razie nie wiadomo jednak, czy podobna metoda będzie działać u żywych zwierząt i u ludzi.
 
Stres w dzieciństwie hamuje rozwój połączeń nerwowych w mózgu (http://info.onet.pl/997672,16,1,0,120,686,item.html)
Nauka PAP, JP /2004-10-24
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: kameljanda w Październik 24, 2004, 12:27:38 pm
15 lat z życia mózgu (http://www.radio.com.pl/nauka/temattygodnia/default.asp?id=129)

Już wiemy jak rozwija się mózg. Informacje uzyskane dzięki kilkunastoletniemu monitorowaniu zmian zachodzących w korze mózgowej pokazują, że obszary mózgu warunkujące myślenie rozwijają się jako ostatnie.

TEKST I SCHEMAT: RAFAŁ DERLACZ
ILUSTRACJE: ALEKSANDRA FABIJAŃSKA
Rozwój ludzkiego mózgu trwa ponad 20 lat, dlatego też dojrzewaniu nastolatków często towarzyszą gwałtowne zmiany nastrojów, a w ich zachowaniu emocje przeważają nad przemyślanymi reakcjami. Umowna granica 18 lat, oznaczająca osiągnięcie statusu osoby dorosłej jest zatem prawną abstrakcją, a najbardziej burzliwy okres naszego życia jest efektem zmian zachodzących w istocie szarej kory mózgowej. Rewelacje te całkowicie przekreślają dotychczasowe poglądy tłumaczące kształtowanie się mózgu. Na łamach tygodnika Proceedings of the National Academy of Sciences ogłosił je zespół Nitina Gogtaya z National Institute of Mental Health (NIMH) z Bethesdy. "

Polecam ten artykuł. Do wglądu również film obrazujący powierzchnię kory mózgowej(0.9 Mb), który w przeciągu kilku sekund pokazuje zmiany zachodzące w mózgu na przestrzeni 15 lat.


Gra myśli (http://www.radio.com.pl/nauka/temattygodnia/default.asp?id=135)

"Interfejs między mózgiem a komputerem – technika, do niedawna zarezerwowana dla filmów i książek science-fiction staje się już dostępna. Ludziom pozbawionym możliwości poruszania otwiera się okno na świat.

TEKST: AGNIESZKA PIEKIEŁKO-WITKOWSKA
ILUSTRACJA: ALEKSANDRA FABIJAŃSKA    
 
Czarny, podzielony na połowy ekran, po przeciwległych stronach dwie kreseczki symbolizujące graczy, pomiędzy nimi – ruchomy biały punkt. To znana, pamiętająca jeszcze czasy komputera ZX Spectrum gra – ping pong. Tym razem jednak gracze nie siedzą przed ekranem typowego peceta, nie mają przed sobą myszki, klawiatury ani joysticka. Sterują ruchem piłeczki wyłącznie za pomocą swoich myśli.


Myślą po ekranie

Nie jest to fragment filmu science-fiction, lecz wyniki pracy naukowców, przedstawione przez profesora Rainera Goebela z uniwersytetu w Maastricht na sierpniowej konferencji EuroScience Open Forum w Sztokholmie. Badacze wykorzystali technikę fMRI (funkcjonalnego rezonansu magnetycznego) do stworzenia interfejsu między mózgiem a komputerem.

fMRI jest nowoczesną techniką używaną w medycynie do badania mózgu odpowiadającego na różne bodźce. Kiedy wzrasta aktywność jakiegoś regionu mózgu, wzrasta w nim również przepływ krwi niosącej hemoglobinę. Jądra związanych z hemoglobiną atomów tlenu wysyłają sygnał, który jest wykrywany przez urządzenie.(...)"

I dalej sobie poczytajcie, naprawdę interesujące :) wraz z różnymi dodatkami.
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: sonia w Październik 25, 2004, 11:14:21 pm
Odkrycie polskich biologów: Nowe neurony w mózgu powstają dzięki cyklinie D2 (http://info.onet.pl/998861,16,item.html)

Nauka, PAP, MD /2004-10-25

Białko o nazwie cyklina D2 odgrywa kluczową rolę w procesie powstawania nowych komórek nerwowych w dorosłym mózgu - odkryli polscy badacze z zespołu prof. Leszka Kaczmarka z Instytutu Biologii Doświadczalnej im. M. Nenckiego PAN w Warszawie.

Cytuj
O odkryciu polskich naukowców, które pokazuje nowe kierunki badawcze i terapeutyczne, pisze szeroko najnowszy numer czasopisma naukowego "Journal of Cell Biology".

Zdaniem prof. Kaczmarka, wyniki badań jego zespołu - prowadzonych na myszach - pozwolą lepiej zrozumieć rolę, jaką odgrywają neurony, powstające w mózgu dorosłego człowieka.

"Obecnie naukowcy są jedynie pewni, że proces ten rzeczywiście zachodzi, nie ma natomiast zgodności co do jego znaczenia. Jedni uważają, że nowe neurony powstające w mózgu u osób dorosłych pozwalają lepiej zapamiętywać, inni - że służą zapominaniu informacji, a jeszcze inni są zdania, że proces ten pomaga w regeneracji mózgu po jego uszkodzeniu lub że jest kluczowy dla działania leków przeciwdepresyjnych" - wyjaśnia prof. Kaczmarek.

Badania naukowców z zespołu prof. Kaczmarka mogą zatem w przyszłości zaowocować nowymi metodami wspomagania pamięci, procesów naprawy mózgu np. po udarze, a także skuteczniejszymi terapiami nowotworów mózgu.

W laboratoriach prof. Kaczmarka prowadzi się wiele pionierskich badań w dziedzinie neurobiologii. Obecnie trwają m.in. prace nad genetycznym modyfikowaniem mózgu."
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: sonia w Październik 27, 2004, 10:14:45 pm
Obszerniej o tym:
Nowe neurony w mózgu powstają dzięki cyklinie D2 (http://info.onet.pl/999364,16,item.html)
 - Nauka , PAP, JP /2004-10-27

Białko o nazwie cyklina D2 jest niezbędne do tego, by w dorosłym mózgu powstawały nowe komórki nerwowe - odkryli polscy badacze z zespołu prof. Leszka Kaczmarka z Instytutu Biologii Doświadczalnej im. M. Nenckiego PAN w Warszawie.
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: sonia w Październik 31, 2004, 11:37:09 pm
Cytuj
"uczeni z akademii medycznej uniwersytetu w Gifu (Japonia). Podpatrywali aktywność ludzkiego mózgu podczas żucia, używając techniki rezonansu magnetycznego. Tak jak przypuszczali, w trakcie żucia aktywność hipokampa znacznie wzrastała. Jak z tego wynika, żucie poprawia zdolność zapamiętywania. Prawdopodobnie ma to związek ze stresem. Jednym z zadań hipokampa jest bowiem kontrolowanie poziomu hormonów stresowych we krwi. Jeśli więc rzeczywiście żucie pobudza jego aktywność, to starsi ludzie, którzy nie mogą żuć z powodu braków w uzębieniu, są narażeni na podwyższenie poziomu tych hormonów. A to z kolei może zmniejszać zdolność zapamiętywania nowych informacji..."

Zęby nam odrosną (http://serwisy.gazeta.pl/czasopisma/1,42478,2355765.html)
opr. Małgorzata T. Załoga 25-10-2004
Wiedza i Życie
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: sonia w Listopad 03, 2004, 03:57:22 pm
Roboty sterowane umysłem - co dziś potrafią (http://serwisy.gazeta.pl/nauka/1,34148,2371610.html)
- Sławomir Zagórski, San Diego 02-11-2004

Sparaliżowani ludzie potrafią już za pomocą myśli sterować kursorem komputera. Dzięki tej samej technice będą niedługo kierować wózkiem inwalidzkim, protezami, a kiedyś może nawet poruszać bezwładnymi rękami i nogami.

26-letni Michael* już nigdy nie zapomni tego koszmarnego wieczoru. Wracał z kina, kiedy napadli go bandyci. Próbował się bronić, ale w pewnym momencie poczuł ostre uderzenie w okolicy szyi i... stracił przytomność.

Po kilku dniach spędzonych w bostońskim szpitalu dotarła do niego tragiczna wiadomość - jest sparaliżowany. Nóż napastnika przeciął rdzeń pomiędzy trzecim a czwartym kręgiem szyjnym. Rezultat? Michael może mówić, oglądać świat, rozumie, co się wokół niego dzieje, ale na tym kończą się jego możliwości. Będzie leżeć do śmierci jak kłoda, bez możliwości zgięcia nawet małego palca u nogi.

Jednak dla Michaela istnieje pewna nadzieja. Dr John Donoghue z Brown University, jeden z założycieli firmy Cyberkinetics, twierdzi, że jego laboratorium już dziś może pomóc sparaliżowanym ludziom, stosując roboty sterowane myślą. Amerykański Urząd ds. Żywności i Leków zezwolił wiosną tego roku na pierwszą taką próbę, do której wybrano właśnie Michaela. O jej wstępnych rezultatach opowiadano podczas zakończonego w ubiegłym tygodniu zjazdu Amerykańskiego Towarzystwa Neurobiologicznego w San Diego w Kalifornii.

Teraz zegnę palce

Do czaszki Michaela (mniej więcej na czubku głowy) przymocowano urządzenie wielkości pudełka zapałek przypominające wyglądem szczotkę do butów. Jednak zamiast włosia jest na niej setka cienkich, 1,5-centymetrowej długości elektrod. Przenikają one wprost do komórek kory mózgowej. Zadanie elektrod polega na odbieraniu sygnałów wytwarzanych przez neurony i przekazywaniu ich do urządzenia analizującego. Stąd docierają do komputera, który ostatecznie przetwarza otrzymany sygnał w komendę: "Przesuń kursor w górę" bądź "Przesuń kursor w dół". Co to daje? Otóż Michael po raz pierwszy od chwili wypadku może sam wykonać dwie proste, ale istotne dla niego czynności: gasić i zapalać światło oraz zmieniać kanały telewizora. Ponieważ jego życie po wypadku w dużej mierze ogranicza się do oglądania telewizji, dlatego cieszy się, że po to, by przeskoczyć z CNN na ABC, wreszcie nie musi wołać matki.

Elektrody w jego mózgu umieszczone są na stałe. - Czy to nie boli? - pytam opiekującego się nim lekarza. - Nic z tych rzeczy, sam mózg nie odbiera uczucia bólu - uspokaja naukowiec.

Badacze są zbudowani osiągnięciami Michaela. - Pacjent jest zmotywowany, świetnie się z nim współpracuje - opowiadają. Zresztą badania nie kończą się na przesuwaniu myślą kursora. Teraz sparaliżowany mężczyzna musi nauczyć się, jak zaciskać palce specjalnej neuroprotezy. Sztuczne ramię leży na łóżku Michaela, wokół wije się cała masa przewodów, z których część łączy się z mózgiem chorego. Michael myśli: "Teraz zegnę palce" i... sztuczna dłoń posłusznie wykonuje zadanie. "A teraz je rozegnę" - i maszyna znów słucha rozkazu.

Protezą po smakołyk

Michael jest jednym z pięciu pacjentów, którzy testują urządzenie wyprodukowane przez Cyberkinetics. W wyścigu mającym doprowadzić do skonstruowania jeszcze lepszych interfejsów mózg-maszyna bierze udział kilka innych laboratoriów.

W Karolinie Północnej (USA) - w Duke University - brazylijski uczony Miguel Nocolelis dysponuje sprzętem pozwalającym na wykonywanie bardzo złożonych ruchów neuroprotezą ręki, oczywiście sterowanej myślą. W San Diego Nocolelis pokazał dziennikarzom film obrazujący, co potrafi jedna z badanych przez niego małp. Zwierzę nie jest sparaliżowane, ma za to unieruchomione przednie łapy. Obok małpy znajduje się sztuczne ramię zakończone chwytnymi palcami. W mózgu zwierzęcia zagłębione są elektrody połączone z urządzeniami analizującym i przetwarzającym dane, a te z kolei łączą się z protezą. Małpie podsuwa się smakołyk, ale choć zwierzę ma na niego wielką ochotę, nie może przecież uruchomić własnej łapy. Jest jednak inny sposób - neuroproteza. Małpa tak bardzo chce ruszyć łapą, że myślą zaczyna przesuwać protezę i dość niezdarnie, trochę dookoła, ale w końcu trafia nią celu. Teraz trzeba przyciągnąć przysmak do siebie i włożyć do pyska. Jest! Małpa oblizuje się z zadowoleniem i czeka na nową porcją smakołyku.

Teraz Nicolelis przymierza się do pierwszych prac na ludziach. - Naszym celem jest pomoc sparaliżowanym pacjentom, których części mózgu odpowiedzialne za ruch są zdrowe - pisał niespełna dwa lata temu w "Świecie Nauki" (grudzień 2002 r.). - Mogliby oni sterować wózkiem inwalidzkim bądź sztuczną kończyną, a w przyszłości odzyskać władzę nad własną nogą lub ręką.

- Mimo dobrych wieści powinniśmy być bardzo ostrożni i nie stwarzać złudnej nadziei osobom w dużym stopniu niepełnosprawnym - zastrzegał jednak od razu naukowiec. - Trzeba jeszcze wiele zrobić, nim interfejs mózg-maszyna uzna się za bezpieczną, wiarygodną i skuteczną metodę pokonania inwalidztwa.

*Michael nie jest prawdziwym imieniem pacjenta

Kto ze mną porozmawia? (http://serwisy.gazeta.pl/nauka/1,34148,2371614.html)
- not. zag 02-11-2004

Dr Andrea Kuebler z uniwersytetu w Tübingen (Niemcy) pomaga osobom sparaliżowanym na skutek stwardnienia bocznego zanikowego (ALS). Pacjenci w zaawansowanej fazie choroby nie są już w stanie mówić, prawie wcale się nie poruszają, ale mogą wykorzystywać specjalne interfejsy mózg-maszyna do składania liter w zdania i przekazywania komunikatów otoczeniu. Odbieranie sygnałów od chorego wymaga jednak czasu i wysiłku ze strony bliskich. - Dlatego zanim rozpoczniemy pracę z pacjentem, musimy być pewni, że w jego otoczeniu jest ktoś, kto chce się z nim porozumieć - mówi Kuebler. - A to, niestety, wcale nie jest częste. - Kiedyś jednak trafiła nam się pacjentka, której rodzina bardzo zabiegała o to, by zachować z nią kontakt - ciągnie badaczka. - Okazało się, że chora była bardzo zamożna i niektórzy członkowie rodziny mieli nadzieję, że w ostatniej chwili zmieni jeszcze testament."
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: sonia w Listopad 05, 2004, 11:14:33 pm
Wszystkie związki uzależniające, tj. narkotyki, nikotyna i alkohol, powodują okresowy wzrost produkcji neuroprzekaźnika dopaminy w neuronach mózgu (w brzusznej okolicy tzw. nakrywki, w śródmózgowiu), które biorą udział m.in. w procesach uczenia się i zapamiętywania.

Cytuj
Naukowcy ze Stanford University w stanie Kalifornia pod kierunkiem prof. Roberta Malenki zaobserwowali, że kolejną zmianą w mózgu wspólną dla tych substancji jest wzrost wrażliwości neuronów na inny neuroprzekaźnik - tzw. glutaminian. Związek ten dodatkowo pobudza komórki nerwowe do produkcji dopaminy.

Badacze zauważyli, że u myszy, którym podawano kokainę, nadmierna wrażliwość na glutaminian utrzymuje się jeszcze przez tydzień. Zmiany wrażliwości neuronów na ten neuroprzekaźnik są podstawą procesów uczenia się i zapamiętywania.

"Udało nam się wykazać, że wszystkie związki uzależniające, bez względu na mechanizm ich działania, powodują w mózgu jedną wspólną zmianę" - komentuje prof. Malenka. Badacz uważa, że zwiększona wrażliwość na glutaminian i wzrost produkcji dopaminy stanowią podłoże rozwoju uzależnienia.

Ma też nadzieję, że jego badania pomogą opracować środki skuteczne w terapii osób uzależnionych. Podstawowym wyzwaniem dla badaczy będzie takie blokowanie reakcji neuronów na uzależniający związek, by jednocześnie nie osłabiać działania dopaminy w procesach uczenia się i zapamiętywania.

Co ciekawe, badaczom udało się też zaobserwować, że działanie stresu również powoduje w mózgu zmiany podobne do wywołanych przez substancje uzależniające. Jak podkreśla Malenka, stres sam w sobie nie jest prawdopodobnie uzależniający, ale może sprzyjać nawrotom nałogu u osób po kuracji odwykowej.

"Często zdarza się, że pacjenci po odwyku wracają do nałogu pod wpływem stresu" - komentuje Malenka, który ma nadzieję, że jego badania pomogą też lepiej zrozumieć związek zachodzący pomiędzy uzależnieniem a stresem.

Tak więc badaczom z USA udało się zidentyfikować uniwersalną zmianę w mózgu czyli taka, którą wywołują wszystkie związki uzależniające, zarówno uspokajające, jak i pobudzające. Wyniki tych badań sugerują, że terapia uzależnień może mieć jedną wspólną strategię.

pismo "Neuron"
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: sonia w Listopad 05, 2004, 11:17:54 pm
OSOBY PODATNE NA STRES SĄ BARDZIEJ NARAŻONE NA ROZWÓJ ALZHEIMERA

Osoby łatwo ulegające stresom i negatywnym emocjom mają prawie dwukrotnie wyższe ryzyko rozwoju choroby Alzheimera niż osoby odporne psychicznie - informują naukowcy z USA na łamach pisma "Neurology".

Najnowsze badania prowadzone przez naukowców z Rush University Medical Center w Chicago pod kierunkiem Roberta S. Wilsona objęły 797 katolickich sióstr i braci zakonnych oraz księży, którzy od lat uczestniczą w projekcie badawczym dotyczącym poznania podłoża choroby Alzheimera. Średnia wieku badanych w momencie rozpoczęcia badań wynosiła 75 lat.

Podatność na stres, która jest stałą cechą osobowości dorosłego człowieka, oceniano z wykorzystaniem testu o potwierdzonej wiarygodności. Stan zdrowia pacjentów kontrolowano co roku przez niecałe 5 lat.

Naukowcy podjęli się analizy zależności między stresem a ryzykiem alzheimera, ponieważ wyniki wcześniejszych badań wskazywały, że przewlekły stres może powodować zmiany w strukturze mózgu najbardziej poszkodowanej" u chorych na alzheimera - tj. w hipokampie. Jest to struktura odpowiedzialna za procesy zapamiętywania i uczenia się.

Analiza danych ujawniła, że osoby najbardziej podatne na stres miały dwa razy wyższe ryzyko rozwoju alzheimera w porównaniu z osobami o wyższej odporności psychicznej.

Naukowcy zaobserwowali, że podatność na stres była związana z 10-krotnie szybszym osłabieniem tzw. pamięci epizodycznej, którą ocenia się na podstawie zdolności pacjentów do przypominania sobie słów czy jakiejś historii. Problemy z pamięcią epizodyczną są charakterystyczne dla demencji występującej w chorobie Alzheimera.

Wyniki nie uległy zmianie nawet po uwzględnieniu w analizie objawów depresji czy poziomu aktywności u badanych osób. Obydwa te czynniki odgrywają ważną rolę w rozwoju choroby.

Zdaniem autorów, ich wyniki mogą mieć bardzo istotne znaczenie dla opracowania przyszłych metod prewencji choroby Alzheimera. Istnieje wiele danych sugerujących, że negatywny wpływ stresu na mózg można łagodzić podając leki antydepresyjne. Jednak, aby zweryfikować rolę tych leków w prewencji choroby Alzheimera trzeba przeprowadzić wiele dalszych badań.

www.psychologia.edu.pl
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: sonia w Listopad 17, 2004, 04:02:10 am
Implanty w mózgu mogą się same ruszać (http://info.onet.pl/1009497,16,item.html)
Nauka PAP, jkl /2004-11-17

Dzięki piezoelektrycznym silniczkom, elektrody umieszczonych w mózgu implantów będą mogły same znajdować najlepsze miejsca - informuje "New Scientist".

Teoretycznie dzięki elektronicznym implantom można pomóc ludziom sparaliżowanym lub pozbawionym możliwości komunikowania się. Układ nerwowy zajmuje się właśnie przekazywaniem słabych impulsów elektrycznych. Trzeba tylko wychwytywać sygnały z mózgu i pobudzać odpowiednie miejsca w odpowiedni sposób w odpowiednim czasie.

Wszczepione do mózgu elektrody mogą wychwytywać sygnały i przekazywać je do mięśni kończyn lub protez albo sterować kursorem na ekranie komputera
(sterowanie komputerem poprzez "myśli").

Ale w ciągu kilku miesięcy od wszczepienia przestają działać - przemieszczają się z powodu wstrząsów albo zmian ciśnienia wewnątrzczaszkowego, obrasta je tkanka, a niektóre komórki mózgu obumierają.

Rozwiązaniem może być opracowane przez naukowców z California Institute of Technology w Pasadenie urządzenie, które automatycznie przemieszcza elektrody w kierunku najsilniejszego sygnału.

Prototyp - na razie umieszczony na czaszce szczura lub małpy - ma cztery elektrody, które mogą się przemieszczać niezależnie co 1 mikrometr.

Wystarczy umieścić elektrody w miejscu określonym z grubsza na podstawie badania funkcjonalnym rezonansem magnetycznym, a później każda elektroda lokalizuje najsilniejsze źródło sygnału i dzięki silniczkowi piezoelektryczenmu przesuwa się w jego kierunku. Elektrody maja nawet system "przeciwkolizyjny", który zapobiega przedziurawieniu ściany komórki nerwowej. Gdy sygnał gwałtownie narasta, trzeba hamować.

Kolejna wersja ma być znacznie mniejsza i mieć już 100 elektrod. W ciągu roku powinna być gotowa do wszczepienia sparaliżowanemu człowiekowi, by
umożliwić mu obsługę komputera. Podobnie działające implanty mogłyby też znaleźć zastosowanie u osób chorych na parkinsonizm."
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: sonia w Listopad 18, 2004, 12:44:02 am
Inteligentne implanty wędrują po mózgu (http://serwisy.gazeta.pl/nauka/1,34138,2394827.html)
mint, new scientist, pap 16-11-2004

Inteligentne implanty zdolne do przemieszczania się w mózgu zostały zaprezentowane przez naukowców z Kalifornijskiego Instytutu Technologicznego w Pasadenie.

Wynalazek został stworzony z myślą o osobach sparaliżowanych lub z chorobą Parkinsona. Uważa się, że dzięki elektronicznym implantom można przywrócić normalne przesyłanie impulsów w chorym mózgu. Dzięki temu pacjent mógłby "sterować" za pomocą myśli zarówno kursorem na ekranie komputera, jak i protezą czy mięśniami.

Główną wadą implantów jest to, że przestają działać po kilku miesiącach - przemieszczają się pod wpływem wstrząsów lub zarastają tkanką i nie przesyłają impulsów jak należy. Testowany obecnie na małpach i gryzoniach kalifornijski wynalazek jest zaopatrzony w małe silniczki oraz czujnik lokalizujący najsilniejsze impulsy. Dzięki temu może sam aktywnie szukać optymalnego miejsca do działania.
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: sonia w Listopad 24, 2004, 05:57:29 pm
Przełom w walce z guzami mózgu? (http://serwisy.gazeta.pl/nauka/1,34148,2405915.html)
Wojciech Moskal 23-11-2004

Cytuj
Odkrycie kanadyjskich naukowców może pomóc w walce z jedną z najgroźniejszych chorób nowotworowych

Zespół z Uniwersytetu w Toronto kierowany przez dr. Petera Dirksa udowodnił, że istnieją "rakowe" komórki macierzyste, od których początek biorą guzy centralnego systemu nerwowego. Guzy te zazwyczaj rozwijające się głęboko, wśród bardzo wrażliwej tkanki mózgowej - należą dziś do najsłabiej zbadanych i zarazem najtrudniejszych do leczenia. Są jedną z najczęstszych przyczyn zgonów z powodu raka wśród dzieci.

Uczeni od dawna podejrzewali, że rakowe komórki macierzyste istnieją, wstępnie je nawet izolowali. Jednak dopiero teraz mają dowód, że mogą dać początek guzom mózgu.

Dr Dirks z zespołem badał tzw. białka CD133. Wcześniej jego cząsteczki znajdowano na powierzchni "tradycyjnych" komórek macierzystych w innych częściach ciała. Dirks pobrał próbki chorych tkanek od osób cierpiących na różne rodzaje nowotworów mózgu i znalazł w nich komórki z tym białkiem. Następnie wstrzyknął myszom do mózgów po 100 takich komórek. Guzy rozwinęły się aż u 16 zwierząt. Co ważne, mysie nowotwory były podobne do guzów, z których pobrano próbki.

Zdaniem Kanadyjczyków to dowód na to, że właśnie te komórki dają początek guzom mózgu. Badacze sądzą, że posiadają one niektóre zdolności "tradycyjnych" komórek macierzystych umiejących różnicować się w dowolne tkanki naszego organizmu. Nie wiadomo jednak, czy są ich podtypem i mają to samo źródło pochodzenia, czy też raczej są to już wyspecjalizowane komórki nerwowe, które z jakiegoś powodu "cofnęły się w rozwoju" i uprościły swoją budowę, zyskując zdolność do przekształcania się w komórki nowotworowe.

Jak zapowiadają naukowcy, kolejnym krokiem w badaniach będą prace nad metodami skutecznego niszczenia lub hamowania rozwoju "rakowych" komórek macierzystych, nie tylko w mózgu, ale również w trzustce, wątrobie i innych organach."
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: Gaga w Grudzień 01, 2004, 12:41:55 pm
Palce autystyka (http://rzeczpospolita.pl/serwisy/login.php?return=/gazeta/wydanie_041027/nauka/nauka_a_1.htm)

27.10.04 Nr 253

Neuropsychologia Mierząc dłonie człowieka dorosłego, można stwierdzić, w jakich warunkach rozwijał się jako płód

Palec profesora
 
Naukowcy mają kobiece mózgi - wynika z najnowszych badań brytyjskich. Chodzi o mężczyzn zajmujących się dyscyplinami ścisłymi. Z tych samych badań dowiadujemy się, że kobiety naukowcy, a przede wszystkim te z nich, które zajmują się naukami społecznymi, mają mózgi niemal męskie.

 Psychologowie z brytyjskiego Uniwersytetu Bath posłużyli się w swoich badaniach metodą, która na pierwszy rzut oka wydawać się może prymitywna. By wejrzeć w strukturę mózgów
badanych osób, nie skorzystali z testów psychologicznych, obyli się też bez pomocy nowoczesnej aparatury obrazującej. Mierzyli długość palców. Otrzymane wyniki opracowali
statystycznie.

Wyniesione z łona
 
Badanie struktury mózgu za pomocą miarki przebiega w sposób następujący: mierzy się palce u  rąk, wskazujący i serdeczny. Otrzymane wyniki dzieli się przez siebie, długość palca

wskazującego przez długość serdecznego. Uzyskana wartość to tzw. współczynnik 2D:4D. Wynosi on, jak się można domyślić, zazwyczaj około jednego, bo oba palce są u większości ludzi mniej więcej równej długości. Ale w badaniach mózgów posługiwać się trzeba miarką bardzo dokładną - o rzeczywistej wymowie wyniku decydują bowiem dziesiąte części milimetra.

W toku dotychczasowych badań ustalono, że w populacji ogólnej stosunek długości palca
wskazującego do serdecznego różni się nieco u kobiet i u mężczyzn. U mężczyzn wynosi
przeciętnie 0,98, u kobiet 1,00. Te różnice kształtują się już w życiu płodowym. Wynikają z
różnych proporcji stężeń hormonów płciowych, testosteronu i estrogenów, w łonie matki.

 Ten sam koktajl hormonów, który wpływa na długość palców, odgrywa wielką rolę w formowaniu  się struktury mózgu. Więcej testosteronu oznaczać będzie, że mózg ukształtuje się na sposób bardziej męski. Mniej testosteronu - i mózg będzie bardziej kobiecy. Stąd na podstawie długości palców wnioskować można o zasadniczych, bardzo wcześnie nabytych cechach struktury mózgu.

Tajniki psychiki pana od fizyki
 
Znajomość powyższych zależności w swoich badaniach wykorzystali psychologowie z Uniwersytetu w Bath w Wielkiej Brytanii. Zmierzyli oni długość palców u rąk swoich akademickich kolegów - łącznie stu siedmiu kobiet i mężczyzn. Wyszło na to, że i u pracowników, i u pracownic naukowych stosunek długości palca wskazującego do serdecznego przedstawia się podobnie. U naukowców mężczyzn wynosi on 0,987, za? u naukowców kobiet 0,984. Mężczyźni naukowcy mają więc mózgi bardziej niż reszta mężczyzn kobiece. Z kolei kobiety naukowcy mają mózgi niemal męskie.

 Wyniki opisywanych badań prezentują się też ciekawie, jeżeli opracować je pod kątem
dyscyplin uprawianych przez badanych naukowców. U pracowników wydziałów chemii, fizyki, informatyki i matematyki Uniwersytetu Bath stosunek długości palca wskazującego do serdecznego wynosi przeciętnie 0,995. Przedstawiciele tych dyscyplin mają więc mózgi nieomal typowo kobiece, choć 80 proc. z nich to mężczyźni. Inaczej zupełnie ma się sprawa z
wydziałami psychologii, pedagogiki, ekonomii, zarządzania, nauk społecznych i politycznych.

Tu mężczyzn pracuje znacznie mniej (66 proc.), a mimo to dominują mózgi bardzo męskie -
przeciętny stosunek długości rzeczonych palców nie przekracza na wymienionych wydziałach  0,98.

Te wyniki, jak czytamy w magazynie "New Scientist", można uznać za dość zaskakujące. Sądzi się bowiem, że wysoki poziom testosteronu w okresie życia płodowego (czego oznaką jest niski współczynnik 2D:4D) stymuluje rozwój prawej półkuli mózgu, która jest u mężczyzn odpowiedzialna za wyobraźnię przestrzenną, bardzo przydatną przy uprawianiu nauki.

Kobiety o męskich dłoniach
 
Związek pomiędzy długością palców a strukturą mózgu zauważono już cztery lata temu. Janel Tortorice z Uniwersytetu Rutgers w USA przebadała wtedy 40 lesbijek. Okazało się, że w
testach psychologicznych wykazują się one zdolnościami charakterystycznymi raczej dla
mężczyzn niż dla kobiet. Tortorice ustaliła też, jaki jest współczynnik 2D:4D badanych i
wyszło na to, że jest on bardzo niski. - One mają palce mężczyzn i męską psychikę -
powiedziała Janel Tortorice o przebadanych kobietach. Jeśli chodzi o homoseksualistów płci
męskiej, to dłonie ich mierzył John Manning. Okazało się, że u gejów współczynnik 2D:4D
wynosi od 0,96 do 0,97 - mają oni dłonie "męskie", podobnie jak lesbijki.

Widzimy więc, że mierząc długość palców u rąk, naukowcy są w stanie wejrzeć nie tylko w
strukturę mózgu. Stosunek długości palców mówi o wielu cechach i skłonnościach, które
mogliśmy nabyć w życiu płodowym przy udziale hormonów. - życie płodowe jest czarną skrzynką, a stosunek długości palców to dziurka, przez którą do tej skrzynki możemy zajrzeć – uważa John Manning, jeden z pionierów metody. W roku 2000 Manning opublikował w czasopiśmie "Medical Hypotheses" artykuł o związku pomiędzy długością palców a chorobami serca (u mężczyzn), rakiem piersi (u kobiet), dysleksją i autyzmem. Manning zmierzył m.in. palce 118 kobiet cierpiących na raka piersi. Sprawdził też, w jakim wieku u każdej z badanych pań pojawił się nowotwór. Zauważył, że kobiety zapadły na raka piersi tym wcześniej, im współczynnik 2D:4D był u nich wyższy - to znaczy, im mniej testosteronu towarzyszyło ich rozwojowi w łonie matki.

Muzykalni i leworęczni
 
Manning zauważył też związek pomiędzy leworęcznością a długością palców. Okazało się, że
osoby leworęczne maja niższy współczynnik 2D:4D. Dużo niższy od przeciętnego współczynnik 2D:4D mają też dzieci cierpiące na autyzm. Dzieci chore na zespół Aspergera (łagodniejsza forma autyzmu) mają współczynnik 2D:4D wyższy od dzieci autystycznych, ale wciąż niższy od przeciętnej. Istnieje też zależność pomiędzy długością palców a uzdolnieniami muzycznymi:
Manning ustalił to, badając męskich członków Brytyjskiej Orkiestry Symfonicznej. Mieli oni
bardzo niski współczynnik 2D:4D, w szczególności ci, którzy cieszyli się opinią najwybitniejszych instrumentalistów. -
ŁUKASZ KANIEWSKI
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: kameljanda w Grudzień 01, 2004, 01:11:31 pm
Cytat: "Gaga"

Manning ustalił to, badając męskich członków Brytyjskiej Orkiestry Symfonicznej.


Troszkę sobie głupawkowo pokojarzyłam ;)
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: sonia w Grudzień 07, 2004, 03:27:57 pm
Kolory mózgu wyjawiają rodzaj ludzkich emocji (http://portalwiedzy.onet.pl/1020298,skrot.html)

6.11. Warszawa (PAP) - W badaniu magnetycznym rezonansem uzyskuje się obrazy barwnych plam nakładających się na obraz struktur mózgu. Na podstawie ich kolorów naukowcy potrafią stwierdzić, jak silne emocje wywołuje w kobiecie widok konkretnego mężczyzny, a także czego najbardziej obawia się pacjent. Zyskują także wiedzę o tym, jak w bezpieczny sposób operować wrażliwy mózg.

Funkcjonalne obrazowanie mózgu w magnetycznym rezonansie (fMRI) jako pierwsi w Polsce zastosowali radiolodzy z dwóch wyższych uczelni: Uniwersytetu Medycznego w Łodzi i Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego. "To technika, która umożliwia określenie, jakie części mózgu zaangażowane są w poszczególne czynności" - tłumaczy kierownik Zakładu Radiologii w Collegium Medicum UJ, dr hab. Andrzej Urbanik.

W badaniu fMRI na poszczególnych fragmentach przekroju poprzecznego mózgu widoczne są na ekranie plamy odpowiadające fragmentom mózgu, które w danym momencie pracują. Plamy ukazują się na ekranie w różnych kolorach. Ich barwa wskazuje na intensywność pracy danego miejsca w mózgu, które jest zaangażowane w aktualne czynności pacjenta.

"Kolor czerwony wskazuje silne zaangażowanie, kolor niebieski - najsłabsze" - tłumaczy Urbanik. Między niebieskim a czerwonym istnieje cała paleta barw pośrednich.

W czasie badania fMRI pokazywane są obszary mózgu odpowiadające za czynności takie, jak ruch rąk i nóg, odczuwanie bodźców dotykowych i bólowych, mowę, wzrok, a także czynności wyższe - jak pamięć czy emocje.

Kiedy bada się emocje, podczas tzw. bloku neutralnego leżącemu w aparacie do MR pacjentowi pokazuje się na specjalnym ekranie obrazy "neutralne", czyli takie, które nie powinny wywoływać w oglądającym silnych emocji (np. szare kwadraty czy czarne kropki). Podczas tzw. bloku zadaniowego pokazuje się natomiast obrazy wywołujące silne emocje - negatywne (np. obrazy zmasakrowanych zwłok z kronik policyjnych) lub pozytywne (np. zakochana para, obejmująca się lub przyjemne widoki górskie).

"Na postawie rozległości i barwy obszaru mózgu odpowiedzialnego za emocje, sprawdza się wówczas, w jaki sposób badana osoba reaguje emocjonalnie na aktualnie oglądany obraz" - opowiada Andrzej Urbanik.

Jak zaznacza, wyniki badania mózgu metodą fMRI mają bardzo ważne zastosowanie w psychiatrii i neurochirurgii.

Na potrzeby psychiatrii bada się mózg pacjenta pod kątem zaburzeń emocjonalnych, ze wskazaniem, w przypadku jakich bodźców emocje chorego są najsilniejsze.

"Podczas zabiegów operacyjnych wykonywanych na mózgu, na przykład w przypadku usuwania guza, wycina się pewne fragmenty tkanek" - mówi Andrzej Urbanik. Gdyby wycinając guz neurochirurg naruszył przy okazji obszar odpowiedzialny za mowę, pacjent mógłby mieć po operacji problemy z mówieniem.

Jeśli jednak lekarz pozna przed operacją dokładną "mapę" mózgu, ryzyko takiego wypadku się zmniejszy. (PAP)
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: sonia w Grudzień 07, 2004, 03:38:35 pm
Pionierska operacja tętniaka mózgu (http://serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,2430022.html)
Beata Łabutin 06-12-2004

(http://bi.gazeta.pl/im/2429/z2429950G.jpg)
Fot. Rafał Mielnik / AG

Półtora metra platynowego drutu nosi w głowie od piątku Iwona Augustyn ze Zdzieszowic. Wprowadzili go lekarze z WCM podczas pionierskiej na Opolszczyźnie operacji tętniaka mózgu bez otwierania czaszki

- Jak na taką operację czuję się bardzo dobrze - mówiła w niedziele Iwona Augustyn otoczona wianuszkiem bliskich. - Najchętniej poszłabym już do domu - wyznała pierwsza pacjentka na Opolszczyźnie, w leczeniu której zastosowano nowatorską metodą. Korzystają z niej lekarze w kilku zaledwie ośrodkach klinicznych w kraju.

Ogromne ryzyko

Iwona Augustyn ma 45 lat. W sierpniu dostała krwotoku mózgowego, operowano ją natychmiast na oddziale neurochirurgicznym w Wojewódzkim Centrum Medycznym.

Badania wykazały, że w mózgu jest jeszcze jeden tętniak. Jego lokalizacja uniemożliwiła jednak dotarcie do niego tradycyjną metodą, to znaczy poprzez otwarcie czaszki.

- Mieścił się tuż obok pnia mózgu, dokąd dostęp jest bardzo trudny - mówi dr Dariusz Łątka, szef opolskich neurochirurgów. - Jedynym wyjściem było dotarcie do niego od środka, poprzez tętnicę udową.

Ryzyko było ogromne, jednak nie mniejsze, niż gdyby w ogóle zaniechano zabiegu, pęknięcie tętniaka bowiem - co mogło nastąpić w każdej chwili - oznaczało pewną śmierć.

Skok na głęboką wodę

Pacjentka, pełna ufności po pierwszej udanej operacji, chciała, by nowatorski zabieg przeprowadzili ci sami lekarze, którzy operowali ją za pierwszym razem.

- Zmobilizowaliśmy się więc natychmiast - mówi dr Łątka. - Poprosiliśmy o pomoc dra Macieja Szajnera z Lublina, specjalistę w tej dziedzinie, i w piątek skoczyliśmy na głęboką wodę.

Zabieg trwał nieco ponad godzinę, kosztował jednak zespół operacyjny radiologów i neurochirurgów sporo nerwów, wymagał bowiem niezwykłej precyzji. - Jesteśmy szczęśliwi, że się udało. Pacjentka będzie zupełnie zdrowa - zapewnia Łątka.

Lekarze z WCM już postanowili, że w miarę potrzeb będą stosować nowatorską metodę, chociaż jest ona i ryzykowna, i droga. Kosztuje wprawdzie ok. 30 tys. zł, ale eliminuje ryzyko transportu chorego, który zawsze jest dla organizmu sporym obciążeniem.

Przypadki chorobowe takie jak Iwony Augustyn są bardzo rzadkie, zdarzają się kilka razy w roku.

- Ten zabieg był jedyną szansą dla pacjentki, dlatego zdecydowaliśmy się na niego, chociaż nie był kontrakcie z NFZ - mówi dr Marek Piskozub, dyrektor WCM. - Liczymy jednak, że NFZ zwróci nam pieniądze. Na przyszły rok zakontraktowaliśmy trzy takie zabiegi.

Na czym polegał zabieg? (http://miasta.gazeta.pl/opole/1,35086,2430020.html)

Po uśpieniu pacjentki w jej pachwinie wykonano małe nacięcie, przez które zespół neuroradiologów dr. Andrzeja Sznajdera wprowadził do tętnicy udowej cewnik. Doprowadził go tętnicą aż do mózgu, w pobliże tętniaka. Potem poprzez cewnik lekarze wkładali kawałki spiralnie zwiniętego platynowego drutu, który po rozprężeniu się wypełniał tętniaka. Wzmacniał w ten sposób jego ściany, a tym samym zabezpieczył go przed pęknięciem.

Do mózgu pani Iwony trzeba było włożyć sześć fragmentów drutu, łącznie mierzących półtora metra.

Kto operował (http://miasta.gazeta.pl/opole/1,35086,2430021.html)
radiolodzy - dr Andrzej Sznajder, dr Tomasz Osiński

współpraca neurochirurgiczna - dr Dariusz Łątka, dr Dariusz Podgórski, dr Paweł Kita
anestezjolodzy - dr Beata Mainka, dr Jerzy Pliś, dr Antonina Buchowiecka"
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: Gaga w Grudzień 08, 2004, 09:59:06 pm
Nauka

Kolory mózgu wyjawiają rodzaj ludzkich emocji (http://info.onet.pl/1020168,16,item.html)

W badaniu magnetycznym rezonansem uzyskuje się obrazy barwnych plam nakładających się na obraz struktur mózgu.

Na podstawie ich kolorów naukowcy potrafią stwierdzić, jak silne emocje wywołuje w kobiecie widok konkretnego mężczyzny, a także czego najbardziej obawia się pacjent. Zyskują także wiedzę o tym, jak w bezpieczny sposób operować wrażliwy mózg.

Funkcjonalne obrazowanie mózgu w magnetycznym rezonansie (fMRI) jako pierwsi w Polsce zastosowali radiolodzy z dwóch wyższych uczelni: Uniwersytetu Medycznego w Łodzi i Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego. "To technika, która umożliwia określenie, jakie części mózgu zaangażowane są w poszczególne czynności" - tłumaczy kierownik Zakładu Radiologii w Collegium Medicum UJ, dr hab. Andrzej Urbanik.

W badaniu fMRI na poszczególnych fragmentach przekroju poprzecznego mózgu widoczne są na ekranie plamy odpowiadające fragmentom mózgu, które w danym momencie pracują. Plamy ukazują się na ekranie w różnych kolorach. Ich barwa wskazuje na intensywność pracy danego miejsca w mózgu, które jest zaangażowane w aktualne czynności pacjenta.

"Kolor czerwony wskazuje silne zaangażowanie, kolor niebieski - najsłabsze" - tłumaczy Urbanik. Między niebieskim a czerwonym istnieje cała paleta barw pośrednich.

W czasie badania fMRI pokazywane są obszary mózgu odpowiadające za czynności takie, jak ruch rąk i nóg, odczuwanie bodźców dotykowych i bólowych, mowę, wzrok, a także czynności wyższe - jak pamięć czy emocje.

Kiedy bada się emocje, podczas tzw. bloku neutralnego leżącemu w aparacie do MR pacjentowi pokazuje się na specjalnym ekranie obrazy "neutralne", czyli takie, które nie powinny wywoływać w oglądającym silnych emocji (np. szare kwadraty czy czarne kropki). Podczas tzw. bloku zadaniowego pokazuje się natomiast obrazy wywołujące silne emocje - negatywne (np. obrazy zmasakrowanych zwłok z kronik policyjnych) lub pozytywne (np. zakochana para, obejmująca się lub przyjemne widoki górskie).

"Na postawie rozległości i barwy obszaru mózgu odpowiedzialnego za emocje, sprawdza się wówczas, w jaki sposób badana osoba reaguje emocjonalnie na aktualnie oglądany obraz" - opowiada Andrzej Urbanik.

Jak zaznacza, wyniki badania mózgu metodą fMRI mają bardzo ważne zastosowanie w psychiatrii i neurochirurgii.

Na potrzeby psychiatrii bada się mózg pacjenta pod kątem zaburzeń emocjonalnych, ze wskazaniem, w przypadku jakich bodźców emocje chorego są najsilniejsze.

"Podczas zabiegów operacyjnych wykonywanych na mózgu, na przykład w przypadku usuwania guza, wycina się pewne fragmenty tkanek" - mówi Andrzej Urbanik. Gdyby wycinając guz neurochirurg naruszył przy okazji obszar odpowiedzialny za mowę, pacjent mógłby mieć po operacji problemy z mówieniem.

Jeśli jednak lekarz pozna przed operacją dokładną "mapę" mózgu, ryzyko takiego wypadku się zmniejszy.
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: sonia w Grudzień 15, 2004, 06:41:07 pm
Cytuj
Różne części mózgu mają różne funkcje:

hipokamp pomaga w przypominaniu niedawnych doświadczeń i nowych informacji
jądro migdałowate kieruje emocjami
płaty czołowe przodomózgowia, pozwalają na planowanie, rozwiązywanie problemów, rozumienie zachowań innych oraz powstrzymywanie reakcji impulsywnych
obszary płatu ciemieniowego kontrolują słuch, mowę i język
móżdżek reguluje zmysł równowagi, ruch, koordynację i mięśnie używane przy mówieniu
ciało modzelowate przekazuje informacje z jednej półkuli mózgowej do drugiej

Ale rozwój mózgu nie kończy się po urodzeniu. Mózg dalej ewoluuje, w ciągu pierwszych lat życia zostają uruchomione nowe przekaźniki i dodatkowe linie połączeń. Zadaniem neuronów jest stworzenie takiego systemu, który będzie zdolny do budowania struktur językowych, myśli i uczuć.

Dziś naukowcy zdają sobie sprawę, że wiele czynników może zakłócić ten rozwój. Komórki mogą docierać do nieodpowiednich części mózgu lub też mogą pojawić się zakłócenia w pracy neuroprzekaźników, a co za tym idzie w komunikacji w ogóle. Może to niekorzystnie wpłynąć na pracę zmysłów, procesy myślowe i postępowanie człowieka.

Badacze wspierani przez NIMH i inne organizacje, próbują dociec w jaki sposób mózg człowieka dotkniętego autyzmem różni się od mózgu osoby zdrowej. Z jednej strony poszukuje się potencjalnych uszkodzeń, które występują w rozwoju początkowym, z drugiej, szuka się anomalii w budowie mózgu, ludzi u których stwierdzono autyzm.


Cytuj
"...potencjalnych uszkodzeń, które występują w rozwoju początkowym, z drugiej, szuka się anomalii w budowie mózgu, ludzi u których stwierdzono autyzm.

Naukowcy, którzy szukają anomalii w strukturze mózgowej, odkryli system limbiczny. W obrębie tego systemu znajduje się obszar zwany jądrem migdałowatym, który pomaga kontrolować zachowania emocjonalne i społeczne. Odkryto, że u dzieci autystycznych jądro to jest uszkodzone, w przeciwieństwie do hipokampa, który pozostał nienaruszony. Również badania nad rozwojem małp z uszkodzonym od urodzenia obszarem migdałowatym, wykazały, iż unikają one kontaktów i są wyciszone, podobnie jak dzieci z autyzmem.

Badaniom poddawane są także różnice w budowie neuroprzekaźników . Na przykład wysoki poziom
serotoniny w tych nośnikach informacji jest charakterystyczny dla osób z autyzmem. Ponieważ
neuroprzekażniki są odpowiedzialne za przenoszenie impulsów nerwowych w mózgu i całym systemie nerwowym, możliwe, iż są one przyczyną braku spójności doznań dostarczanych przez zmysły.

Specjaliści NIMH, poszukują także różnic w funkcjonowaniu mózgu za pomocą rezonansu magnetycznego (MRI) w celu zidentyfikowania, którym częściom mózgu dostarczana jest energia podczas konkretnego wysiłku umysłowego. Opierając się na badaniach pracy mózgu dorastających chłopców naukowcy NIMH odkryli, że podczas rozwiązywania zadań językowych, chłopcy chorzy na autyzm osiągali nie tylko mniejsze sukcesy niż ich zdrowi rówieśnicy, ale także wskaźniki widoczne na obrazie rezonansu magnetycznego, wykazywały mniejszą aktywność mózgu. Badania wśród mniejszych dzieci, wykazały mniejszą aktywność w obrębie obszaru ciemieniowego i ciała modzelowatego. Takie badania mogą pomóc naukowcom w ustaleniu czy autyzm jest wynikiem niedostatecznej pracy pewnych obszarów mózgu, czy też skutkiem nieprawidłowego przesyłania
sygnałów z jednej części jego części do drugiej.

Różnice te są postrzegane u niektórych, nie wszystkich, cierpiących na autyzm, którzy poddali zostali testom. Co to może znaczyć? Prawdopodobnie autyzm ukrywa w sobie inne zaburzenia, spowodowane błędną pracą mózgu. Prawdopodobna jest również teoria, iż różnice w obrębie samego mózgu, mogą powodować jakiś ukryty i nie poznany dotąd defekt. Odkrycie fizycznej przyczyny autyzmu pozwoliłoby w przyszłości na jego pełniejsze zdiagnozowanie,
leczenie, a może nawet zapobieganie...."


Zainteresowanych nauczycieli i rodziców zachecam do odwiedzenia
Portalu Autyzm (http://www.autyzm.pl) redagowanego przez dr psychologii Renate Stefanska-Klar
Broszura nt autyzmu (http://autyzm.pl/modules.php?name=Content&pa=showpage&pid=20)
Materiały dostarczone przez: University of Michigan Medical Center; Veronica Zyst, Autism Society of America, Inc. Pod redakcją Lynn J. Cave, NIMH
Serdeczne podziękowania dla rodziców, którzy zechcieli się podzielić z nami swoimi doświadczeniami, sugestiami i nadzieją.
tłumaczenie: Monika Małagowska, Renata Stefańska-Klar
Tytuł: Mózg - organizacja, przetwarzanie informacji - sieci neurono
Wiadomość wysłana przez: Andrzej67 w Grudzień 22, 2004, 03:34:20 pm
Neurobiologiczna organizacja mózgu – sieci neuronowe

Dr. Aneta Brzezicka
Artykuł  "Polityka"
Amerykański myśliwiec F-22 wlatuje w sam środek burzy. Silne podmuchy wiatru rzucają maszyną, ale pilot bardzo sprawnie utrzymuje ją na zaplanowanym kursie. Myśliwiec bez problemów pokonuje gęste, ciemne chmury. Nie jest to jednak prawdziwy samolot, tylko jego wirtualna kopia, istniejąca w grze komputerowej, jaką można kupić w sklepach na całym świecie. Nie byłoby w tym nic zaskakującego, gdyby za sterami F-22, czyli przed klawiaturą komputera, siedział wielbiciel symulatorów lotu. Ale nikogo tam nie ma – krzesło stoi puste. Z obudowy komputera wychodzi natomiast kabel podłączony do szklanej szalki laboratoryjnej. Na niej natomiast znajduje się 25 tys. żywych komórek nerwowych pobranych z mózgu szczura i sztucznie podtrzymywanych przy życiu. To właśnie one sterują supernowoczesnym myśliwcem F-22!

Science fiction? Absolutnie nie! Tak wygląda eksperyment prowadzony przez zespół prof. Thomasa de Marse oraz prof. Jose Principe z University of Florida. Opis tego niezwykłego doświadczenia pojawił się w Internecie pod koniec października. Można w nim przeczytać, że szczurze komórki nerwowe, w które wetknięto 60 cieniutkich elektrod podłączonych do komputera, początkowo tworzyły chaotyczną strukturę. Również sygnały, które odbierał od nich komputer, zawierały chaotyczny przekaz. Widać to było na ekranie – wirtualny samolot wykonywał dziwne akrobacje. Jednak wraz z upływem czasu i dzięki dopływającym  z komputera danym szczurze neurony zaczęły organizować się w sieć i... coraz lepiej sterować samolotem. W końcu opanowały sztukę utrzymywania stałego kierunku lotu i wysokości, nawet w zmieniających się warunkach atmosferycznych.

Rewolucyjne obrazki

Jak twierdzą amerykańscy naukowcy, któregoś dnia taka żywa sieć neuronów „zasiądzie” za sterami prawdziwych, małych, bezzałogowych samolotów. Choć nie to jest podstawowym celem kosztującego pół miliona dolarów badania. Główne zadanie to dokładna analiza sposobów, w jakie komórki nerwowe formują sieć i jak przetwarza ona docierające informacje.

To nie jedyny niezwykły eksperyment z mózgiem i komputerami, o którym można było ostatnio przeczytać. Również w październiku sensacyjne wieści napływały z konferencji neurobiologicznej odbywającej się w San Diego w USA. Pierwsza z nich dotyczyła przeprowadzonego z powodzeniem eksperymentu, podczas którego wszczepiono niewielki elektroniczny chip do mózgu sparaliżowanego od szyi w dół mężczyzny. Za jego pomocą człowiek ten może (wprawdzie po dłuższym treningu i na razie w ograniczonym zakresie) sterować telewizorem, komputerem czy klimatyzacją.

Z kolei prof. Theodore W. Berger, dyrektor Center for Neural Engineering (University of Southern California), ogłosił, że prowadzi zaawansowane prace nad sztucznym hipokampem, czyli częścią mózgu zaangażowaną w proces utrwalania nowych informacji. Prawdopodobnie to właśnie tam są one przechowywane przez kilka tygodni, zanim zostaną przesłane do pamięci długotrwałej, czyli „zapisane” w różnych częściach kory mózgu. Cel tych badań jest jasny – pomóc ludziom, którzy w wyniku uszkodzenia hipokampa nie są w stanie zapamiętywać nowych informacji, a ich życie ogranicza się wyłącznie do „tu i teraz”. Prof. Berger ma nadzieję, że próby kliniczne „pamięciowej protezy” rozpoczną się w ciągu dziesięciu lat.

Powyższe eksperymenty, choć spektakularne, to tylko wybrane przykłady spośród dziesiątków badań nad łączeniem komputerów z żywym mózgiem. W latach 90. (ogłoszonych przez naukowców „dekadą mózgu”) przeprowadzono też setki innych doświadczeń, by zrozumieć, jak organ ten przetwarza i magazynuje informacje. Spróbujmy zatem podsumować dokonania owej rewolucyjnej „dekady mózgu”.

Nie byłyby one możliwe bez niezwykłych narzędzi, jakie pod koniec XX w. naukowcy dostali do swoich rąk. Urządzenia, kryjące się pod skrótami takimi jak PET (Positron Emission Tomography – emisyjna tomografia pozytronowa), fMRI (functional Magnetic Reasonans Imaging – funkcjonalny rezonans magnetyczny) czy MEG (magnetoencefalografia), pozwoliły nie tylko niezwykle szczegółowo opisać budowę anatomiczną mózgu, lecz również podglądać aktywność neuronów w żywym mózgu. Komórki nerwowe, tak samo jak komórki całego organizmu, im intensywniej pracują, tym więcej zużywają tlenu oraz substancji odżywczych. Fakt ten wykorzystują wspomniane wyżej techniki. Pokazują one, w których obszarach mózgu dochodzi do zwiększonej przemiany materii, co świadczy o intensywności pracy poszczególnych grup komórek.
Jeśli już jesteśmy przy instrumentach muzycznych, to można porównać sposób przetwarzania informacji przez mózg do wykonywania utworu przez orkiestrę – w obu przypadkach ważny jest podział ról. I tak pewne skupiska komórek wyspecjalizowały się w odbieraniu i przetwarzaniu bodźców wzrokowych, inne słuchowych, a jeszcze inne dotykowych. Są miejsca w mózgu, w których znajdują się grupy komórek odpowiadające za orientację w przestrzeni, gdzie indziej za umiejętność czytania czy też rozwiązywania problemów. Jednak tak samo jak utworu przeznaczonego na orkiestrę nie zagra sama partia skrzypiec, tak i te wyspecjalizowane ośrodki działają jako ściśle połączone, współpracujące części pewnej całości.

Taka orkiestra potrzebuje też dyrygenta. Wiele wskazuje na to, że tę „organizującą” rolę pełnią płaty czołowe. W odróżnieniu od wszystkich istniejących na Ziemi gatunków zwierząt ludzki mózg wykształcił ogromne płaty czołowe – ich rozrost nastąpił w ciągu ostatnich kilkuset tysięcy lat ewolucji człowieka. Na dodatek są to struktury mózgu, które najpóźniej osiągają dojrzałość – dopiero w wieku kilkunastu lat. To właśnie one uznawane są za siedlisko najbardziej ludzkich cech.

Przekonują o tym badania osób, które doznały rozmaitych uszkodzeń płatów czołowych. W zależności od miejsca takiego uszkodzenia (z boku, od dołu, pośrodku) wykazywały one zaburzenia funkcji intelektualnych i osobowości. Po wielekroć już przytaczanym przykładem radykalnej zmiany charakteru na skutek uszkodzenia części płatów czołowych jest przypadek Phineasa Gage’a, który ponad 150 lat temu przeszedł do historii medycyny. W wyniku zniszczenia brzuszno-przyśrodkowej części płatów czołowych (czyli znajdującej się nad oczami oraz dokładnie w środku mózgu) Gage z odpowiedzialnego, zdolnego pracownika zmienił się w obojętnego wobec ludzi, nie znoszącego ograniczeń, nie potrafiącego planować sobie życia człowieka. Osobę „(...) o zdolnościach intelektualnych dziecka i zwierzęcej zapalczywości (...)” – jak określił zajmujący się nim lekarz.

Przypadek Gage’a analizował również Antonio Damasio, jeden z najsłynniejszych współczesnych badaczy mózgu. Porównywał opisy jego zaburzeń z zachowaniem swojego pacjenta o pseudonimie Eliott, zwanego „współczesnym Phineasem Gagem”. Przeszedł on operację usunięcia niezłośliwego, ale za to dosyć dużego guza, który uciskał od spodu płaty czołowe. Po operacji wszystko wydawało się być w porządku, poza faktem, że Eliott nie był w stanie dalej pracować, a także przestał interesować się rodziną. Intelekt pozostał nienaruszony, znajomość norm społecznych również – Eliott bezbłędnie wykonywał najwymyślniejsze testy neuropsychologiczne. Gdy jednak należało zastosować te zdolności w praktyce, czyli w życiu, okazywał się kompletnie nieprzystosowany. Potrafił na przykład przez kilka godzin zastanawiać się, jak posegregować papiery. Co więcej, zdawał sobie sprawę ze swojego stanu, ale absolutnie mu to nie przeszkadzało. Powód był jeden – jego centrum zarządzania emocjami przestało istnieć. A bez emocji nie mógł podejmować decyzji, czyli normalnie żyć.

Sieć sieci

Przykłady te pokazują, że to co najbardziej „ludzkie”, co stanowi o naszym człowieczeństwie, to nie tyle czysty intelekt, ile jego subtelna gra z emocjami. Gdy mówimy o umyśle, nie możemy zapominać, że tworzy go organ niezwykle skomplikowany, w którym łączą się wpływy bodźców zewnętrznych z tymi pochodzącymi z ciała, a wszystko to dzieje się w ciągu setnych części sekundy. I choć techniki obrazowania, takie jak PET czy fMRI, przyniosły ogromny postęp, nie potrafią one pokazywać procesów zachodzących na poziomie poszczególnych komórek nerwowych. Jak obrazowo ujął to Jay Ingram, dziennikarz naukowy i autor słynnej książki o mózgu „Płonący dom”, mapa, którą konstruują badacze za pomocą nowoczesnych skanerów mózgu, przypomina raczej zdjęcia satelitarne, na których nie da się dostrzec wielu ważnych szczegółów. Chcąc w pełni zrozumieć działanie mózgu, trzeba zejść na poziom mikro, czyli komórek nerwowych i substancji chemicznych. A tam otwiera się prawdziwy kosmos... Pojedyncze neurony na ogół przypominają, jak to trafnie ujęła badaczka mózgu Susan Greenfiled, atramentowe kleksy o średnicy około jednej czterdziestotysięcznej milimetra. „Główna plama”, czyli ciało komórki, zawiera elementy takie jak prawie wszystkie inne ludzkie komórki – m.in. materiał genetyczny czy zapewniające energię mitochondria. To, co w neuronach niezwykłe, to rozchodzące się z nich cieniutkie odgałęzienia. Istnieją dwa ich rodzaje – dendryty i aksony. Te pierwsze, których może z pojedynczej komórki wyrastać nawet 20 tys., służą do odbierania sygnałów od innych komórek. Aksony wyrastają natomiast pojedynczo z każdego neuronu. Te cieniutkie nitki, czasami nawet osiągające długość metra (jeśli biegną w rdzeniu kręgowym), służą wysyłaniu sygnałów przez komórkę.

Jak ta międzykomórkowa komunikacja się odbywa? W dużym uproszczeniu proces ten przebiega następująco. Poprzez dendryty do komórki nerwowej docierają impulsy elektryczne od innych neuronów. Mogą one wprowadzić ją w stan wzbudzenia. Neuron wytwarza wówczas impuls elektryczny, który poprzez akson biegnie dalej. Do aksonu podłączone są dendryty innych komórek, ale nie bezpośrednio. Na styku akson-dendryt istnieje bardzo wąska szczelina, zwana szczeliną synaptyczną („cały” styk nosi nazwę synapsy). Kiedy impuls dociera do zakończenia aksonu, uwalniane zostają substancje chemiczne – tzw. neuroprzekaźniki, które przedostają się przez szczelinę do receptorów umieszczonych na zakończeniu dendrytu. Tu ponownie sygnał chemiczny zamieniany jest na impuls elektryczny. Czasami, gdy odległości między komórkami są niewielkie, impuls elektryczny może przeskoczyć bezpośrednio – mamy wtedy do czynienia z synapsą elektryczną.

W ludzkim mózgu znajduje się około 100 mld gęsto upakowanych komórek nerwowych – ogromna liczba, lecz nie ona jest najbardziej zadziwiająca. To, co wymyka się ludzkiej wyobraźni, to nieprawdopodobnie skomplikowana sieć połączeń, jaką wytwarzają pomiędzy sobą neurony. Fragment mózgu wielkości łebka zapałki zawiera około miliarda połączeń międzykomórkowych. Ktoś wyliczył, że gdyby zacząć rachować wszystkie połączenia w korze mózgowej i gdyby robić to z prędkością „jedno połączenie na sekundę”, to cała operacja zajęłaby 32 mln lat! Szacuje się, że liczba możliwych kombinacji połączeń między neuronami znajdującymi się w korze mózgowej przekracza liczbę protonów w całym kosmosie. Jeśli dodamy do tego fakt, że w mózgu oprócz neuronów istnieją inne typy komórek, które również biorą udział w przekazywaniu impulsów, to rzeczywiście docieramy do niewyobrażalnego poziomu złożoności.

Mózg jest więc gigantyczną siecią złożoną z mniejszych sieci, tworzących „moduły” odpowiedzialne np. za postrzeganie kolorów, emocje czy logiczne myślenie. Tworzące je neurony w każdej sekundzie wielokrotnie „wzbudzają się”, przekazując między sobą sygnały. Na działanie tej sieci przemożny wpływ mają również hormony, co dodatkowo komplikuje ten i tak już niewyobrażalnie skomplikowany obraz mózgu. Czy jesteśmy zatem w stanie zrozumieć, jak on działa?

Błąd Kartezjusza

Niestety, na razie jedyny pewny wniosek, który można wyciągnąć, to pogrzebanie kartezjańskiego przekonania o istnieniu dwóch niezależnych bytów – ciała i duszy (rozumianej jako świadomość). Dziś możemy ostatecznie uznać je za pomyłkę. Nasz umysł to wytwór sieci neuronów, uzależniony od niej bardziej niż system operacyjny Windows od procesora, pamięci i innych podzespołów komputera. Choć mamy nieodparte przekonanie o istnieniu naszego odrębnego i niezmiennego „ja”, należy pogodzić się z faktem, iż nie ma czegoś takiego jak raz na zawsze dana osobowość. Wiemy bowiem, jak za pomocą skalpela można zmienić człowieka porządnego i skromnego w wulgarnego hulakę i aroganta; przykładnego ojca rodziny w agresywnego erotomana; znakomitego architekta w osobę niepotrafiącą narysować prostego trójkąta. Parafrazując słynne zdanie Fryderyka Nietschego, można dziś ogłosić, że „dusza umarła”.

Nadal natomiast nie wiemy, jak owa biologiczna sieć tworząca umysł przetwarza informacje. Mózg może być czymś w rodzaju superkomputera, ale sposobem działania nie przypomina współczesnych maszyn cyfrowych. Choćby z powodu owego skomplikowania komunikacji międzyneuronalnej – wszak sygnały zakodowane są w podwójnej postaci – elektrycznej i chemicznej. Nie da się nawet w odniesieniu do mózgu jasno stwierdzić, co jest hardwarem, a co softwarem. Jak zatem łączy się ten organ z komputerami, czego przykłady przywołaliśmy na początku artykułu? Robi się to używając specjalnych interfejsów, które jedynie pobieżnie tłumaczą aktywność komórek np. w korze ruchowej mózgu na ruchy ramienia robota lub kursora na ekranie komputera.

Tak w 2002 r. postąpili naukowcy z Brown University na Rhode Island, którzy uczyli małpę sterować za pomocą dżojstika punktem na ekranie komputera. Rejestrowali jednocześnie, poprzez wszczepione do mózgu elektrody, aktywność kory motorycznej podczas wykonywania ruchów w różnych kierunkach. Dzięki temu po odłączeniu dżojstika małpa potrafiła (oczywiście bezwiednie) poruszać punkt na ekranie tylko za pomocą fal mózgowych rejestrowanych przez komputer.

Nie znaczy to oczywiście, że integracja mózg-komputer szybko się powiedzie. Jedna z dróg do tego celu prowadzi poprzez udoskonalanie interfejsów. Druga natomiast to budowanie komputerów działających na podobnej zasadzie jak mózg. Temu służą badania nad tzw. sieciami neuronowymi (zwanymi również neuropodobnymi). Tworzy się je łącząc w sieci radykalnie uproszczone wersje komórek nerwowych. Rolę pojedynczych neuronów mogą pełnić zwyczajne procesory komputerowe albo wirtualne komórki tworzone w komputerach.

Doświadczenia prowadzone z takimi sieciami już przyniosły bardzo obiecujące rezultaty. Ich przewaga nad normalnymi komputerami polega, w bardzo dużym uproszczeniu, na odejściu od systemu zero-jedynkowego (nie poszczególnych sztucznych neuronów, ale sieci jako całości). Dzięki temu sieć nie „postrzega” świata w kategoriach „tak” lub „nie”, ale może korzystać też z niepełnych danych. Dlatego możliwe stało się tworzenie np. programów do rozpoznawania pisma – potrafią one prawidłowo identyfikować nawet niewyraźnie zapisane litery (czyli właśnie korzystać z cząstkowych danych). Takie sieci nie są, co również przypomina działanie mózgu, od samego początku gotowe do pracy, ale uczą się rozwiązywać problemy metodą prób i błędów.

Scenariusz filmu

Być może w przyszłości zbudowanie odpowiednio skomplikowanej sieci neuronowej pomoże rozwiązać zagadkę świadomości. Na razie bowiem badacze mówiąc o niej przede wszystkim formułują trudne do weryfikacji metafory. Wynika to zapewne z właściwości przedmiotu badania – niby wszyscy wiedzą, czym jest świadomość, ale nikt nie umie podać precyzyjnej definicji.

Antonio Damasio odwołuje się na przykład do pojęcia filmu: „Słowo »film« jest metaforą zintegrowanej i ujednoliconej mieszaniny rozmaitych wrażeń zmysłowych – wzrokowych, słuchowych, dotykowych, węchowych i innych, tworzących multimedialny show, który nazywamy umysłem. Druga sprawa to jaźń i tworzenie poczucia własności filmu w mózgu. Obie części problemu są ze sobą związane, a druga zawarta jest w pierwszej” („Świat Nauki” 1/03).

Z kolei słynny amerykański biolog Edward O. Wilson w swojej książce „Konsiliencja” opisuje świadomość jako wirtualną rzeczywistość stworzoną przez scenariusze powstałe z integracji napływających bodźców. „Nie ma żadnego pojedynczego strumienia świadomości, w którym wszystkie informacje byłyby zbierane razem przez kierujące wszystkim ego. Istnieją natomiast liczne strumienie aktywności i niektóre z nich na moment włączają się w obręb świadomej myśli, po czym się wyłączają. Świadomość to nic innego jak połączenie ogromnej liczby takich powiązanych ze sobą zespołów aktywnych obwodów. Umysł to samoorganizująca się republika scenariuszy, które powstają, rosną, ewoluują, znikają, a czasem utrzymują się nieco dłużej, przyczyniając się do powstania dodatkowej myśli albo aktywności cielesnej”. Inni badacze, nieusatysfakcjonowani nawet najbardziej udanymi metaforami, próbują jednak znaleźć dokładniejsze wyjaśnienia zagadki świadomości. Zwracają na przykład uwagę na aktywność elektryczną mózgu. Ravi Menon z University of Western Ontario twierdzi, że różnica pomiędzy świadomą a nieświadomą reakcją sprowadza się właśnie do poziomu aktywności mózgu. „Potrzebujemy pewnej liczby pracujących neuronów, aby przestąpić próg świadomości” – mówi Menon.

Niektórzy neuropsychologowie nie do końca podzielają ten pogląd. Max Velmans z Goldsmiths College w Londynie twierdzi, że liczba aktywnych neuronów to jedynie część odpowiedzi. Niezmiernie ważne jest również to, które neurony „się palą” oraz z jaką częstotliwością to czynią. Elektrofizjolog Rodolfo Llinas podkreśla przy tym rolę synchronizacji w czasie wyładowań neuronów. Za pomocą magnetoencefalografii (MEG) wykazał on, że co 0,0125 sekundy 40-hercowe fale nieustannie omiatają mózg od przodu do tyłu. Owo ciągłe elektrofizjologiczne skanowanie może łączyć w całość sygnały pochodzące z różnych części kory. Według Llinasa „informacje o wyglądzie, dźwięku, zapachu i dotyku zostają scalone nie tyle w jednym miejscu, co w jednym momencie”.

Wśród badaczy są również zagorzali sceptycy. Lekarz i neuropsycholog (ale również artysta) Johnatan Miller tak podsumowuje kwestię relacji pomiędzy mózgiem i umysłem: „Sposób, w jaki poznajemy świadomość, tak zasadniczo różni się od sposobu poznawania mózgu, że podejrzewam, iż chociaż nie musimy odwoływać się do niczego poza mózgiem – do żadnej magii przeczącej prawom natury – nigdy w pełni nie zrozumiemy tej relacji”.

Dr Aneta Brzezicka jest pracownikiem naukowym w Szkole Wyższej Psychologii Społecznej i w Instytucie Psychologii PAN  w Warszawie.
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: sonia w Grudzień 22, 2004, 03:49:46 pm
Śmierć duszy (http://polityka.onet.pl/162,1208994,1,0,2485-2004-52-53,artykul.html)
- Polityka NUMER 52/2004 (2485)
 MARCIN ROTKIEWICZ, ANETA BRZEZICKA

Niezbędnik inteligenta: Neuropsychologia. Co wiemy o mózgu?

  W ostatnich latach na temat funkcjonowania mózgu dowiedzieliśmy się znacznie więcej niż przez kilka poprzednich stuleci. Ale wciąż towarzyszy nam dramatyczne pytanie: czy ludzki umysł potrafi zrozumieć jak działa mózg? I czym jest świadomość?
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: sonia w Grudzień 24, 2004, 11:27:12 pm
Olig1 - białko, które naprawia mózg (http://info.onet.pl/1027009,16,item.html)
- Nauka , PAP, MFi /2004-12-24

Cytuj
"Białko tkanki nerwowej, nazywane Olig1, naprawia uszkodzenia mózgu, charakterystyczne dla osób chorych na stwardnienie rozsiane - zaobserwowali badacze z USA i Wielkiej Brytanii. Informację publikuje tygodnik "Science".

Odkrycie to może mieć w przyszłości znaczenie w terapii tej nieuleczalnej jeszcze dziś choroby.

Białko nosi nazwę Olig1 i w dorosłym mózgu jest potrzebne do odnowy tzw. osłonki mielinowej, która otula włókna nerwowe, tworząc coś w rodzaju ich
izolatora, usprawniającego przekazywanie sygnałów między komórkami nerwowymi.

Stopniowe niszczenie osłonki jest przyczyną rozwoju stwardnienia rozsianego (SM), nieuleczalnej choroby układu nerwowego. Białko Olig1 występuje zarówno u ludzi jak i u myszy i jest spokrewnione z białkiem Olig2. Naukowcy już wcześniej ustalili, że Olig2 odpowiada za powstawanie w układzie nerwowym zarodka komórek o nazwie oligodendrocyty.

Są to komórki produkujące osłonkę mielinową. Rola Olig1 nie była jednak znana.

Udało się ją poznać dopiero teraz, dzięki badaniom brytyjsko- amerykańskiego zespołu prowadzonym na myszach, którym wyłączono gen Olig1.

Okazało się, że białko zapisane w genie Olig1 nie jest potrzebne do rozwoju mózgu, ale do jego naprawy. U myszy, które nie produkowały Olig1, mózg i oligodendrocyty były rozwinięte prawidłowo, ale uszkodzenia osłonki mielinowej nie ulegały naprawie.

Wyniki te zostały potwierdzone w badaniach na tkankach pobieranych pośmiertnie z mózgu osób chorych na stwardnienie rozsiane. Gen Olig1 był aktywny tylko w tych miejscach, gdzie dochodziło do zniszczenia osłonki mielinowej. Jak spekulują autorzy, być może w miarę upływu czasu u chorych na SM dochodzi do jakichś zakłóceń w pracy białka Olig1, dlatego proces naprawy osłonki słabnie, a choroba rozwija się dalej.

Ich zdaniem, dalsze badania nad funkcją i mechanizmem działania Olig1, pomogą lepiej zrozumieć proces naprawy osłonki, co może się przyczynić do
rozwoju nowych metod terapii SM."
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: Gaga w Grudzień 29, 2004, 11:43:45 pm
Depresja hormonalna (http://www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_041229/nauka/nauka_a_3.html)

Gdy mózg źle kontroluje gruczoły

Osłabienie regulatora jednego z hormonów w mózgu może powodować depresję - badania przeprowadzono na myszach, lecz naukowcy podejrzewają, że podobny proces zachodzi u ludzi.

Reakcją mózgu na stres jest sygnał wysyłany do gruczołu nadnercza, aby uwolnił on do krwi hormony, między innymi glukokortykosteroid. U osób cierpiących na poważną depresję dochodzi do wytwarzania nadmiernej ilości glukokortykosteroidu, co wskazywałoby, że ich mózg reaguje na stres w sposób odmienny. - Staraliśmy się dociec - wyjaśnia kierujący badaniami biolog molekularny prof. Louis Muglia z Wydziału Medycyny Uniwersytetu w St. Louis w stanie Missouri - czy depresja powstaje bezpośrednio w wyniku niezdolności organizmu do oszacowania i regulowania poziomu glukokortykosteroidu w mózgu.

W tym celu naukowcy stopniowo blokowali mechanizm umożliwiający mózgom myszy pomiar poziomu tego hormonu. Okazało się, że te zwierzęta, u których poziom hormonu we krwi był wyższy niż u myszy niepoddanych blokadzie, wykazywały objawy depresji. Zdaniem badaczy jest to wynik zmian fizjologicznych; w tym przypadku zmiany zostały wywołane laboratoryjnie, ale zakłócenie mechanizmu w sposób naturalny prowadzi do identycznego skutku, czyli do depresji.
K.K., AFP

Potęga medytacji (http://www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_041229/nauka/nauka_a_1.html)

Zarejestrowano fizjologiczne zmiany w mózgu podczas myślenia religijnego

Co się dzieje w mózgu człowieka, który o czymś intensywnie myśli? Czy skupienie myśli na danym przedmiocie bądź temacie powoduje fizjologiczne zmiany w mózgu? Zagadnienia te od dziesiątków lat fascynują neurologów, ale dopiero teraz zaczyna się rysować odpowiedź.

Młody francuski neurolog Antoine Lutz, korzystając z najnowocześniejszych technik wizualizacji komputerowej, zdołał zarejestrować fale elektromagnetyczne, które są czymś w rodzaju znaku rozpoznawczego mózgu, gdy znajduje się on w stanie medytacji. Wyniki badań publikuje amerykańskie czasopismo "Proceedings of the National Academy of Science". Postawiony został pierwszy krok na drodze do zrozumienia neurologicznych podstaw ludzkich emocji.
Dalaj Lama wiedział
Jest to temat z gatunku starych jak świat; naukowcy dążyli zawsze do poznania mechanizmu ludzkich emocji, tego, co dzieje się w mózgu wtedy, kiedy oddaje się on myśleniu. W tym celu pod koniec lat 80. ubiegłego stulecia neurolog Francisco Varela (już nieżyjący), pracujący w paryskim szpitalu La Pitié-Salpetriere, utworzył laboratorium neurologiczne badające pracę mózgu. Związali się z nim badacze z wielu krajów. Już wtedy nawiązana została współpraca z mnichami buddyjskimi, a przedsięwzięciu patronował Dalaj Lama. - Ideą tego przedsięwzięcia było spojrzenie na zjawisko myślenia w ogóle, ale poprzez konkretny przykład, jakim jest buddyjska medytacja. Chodziło o spojrzenie na mózg medytującego od strony naukowej i zarazem religijnej - wyjaśnia prof. Jean-Philippe Lachaux z INSERM. Rozwijając ten pomysł z lat 80., współcześnie zespół z amerykańskiego uniwersytetu stanowego Wisconsin (w Madison), z którym związany jest aktualnie francuski badacz Antoine Lutz, przeprowadził eksperyment z udziałem ośmiu ochotników - mnichów tybetańskich. Naukowcy obserwowali ich w trakcie medytacji, poszczególni mnisi medytowali w sumie od 10 tys. do 50 tys. godzin. Średni wiek w tej grupie to 45 lat. Dla porównania poproszono o udział w eksperymencie grupę dziesięciu studentów ochotników, wszyscy mieli dwadzieścia lat. W odróżnieniu od mnichów reprezentujących wielką tybetańską tradycję medytacyjną studenci byli całkowitymi nowicjuszami w tej dziedzinie.

Encefalogram emocji
- Poddaliśmy wszystkie te osoby - wyjaśnia Antoine Lutz - całej serii badań z użyciem najnowocześniejszych środków badawczych, jakimi dysponuje współczesna neurologia. Celem było jak najdokładniejsze zmierzenie aktywności mózgu, aby dowiedzieć się, czy dzieje się cokolwiek przed fazą medytacji, w jej trakcie i po niej.

Okazało się, że w grupie mnichów buddyjskich praktykujących medytację dla osiągnięcia stanu "współodczuwania i akceptacji przyszłości" elektroencefalogram wykazał bardzo silny wzrost emisji fal gamma, o wysokiej częstotliwości. Natomiast u studentów, którzy medytowali (na dowolny temat), zjawisko to wystąpiło w bardzo skromnym zakresie. Mentalna aktywność mnichów była we wszystkich przeprowadzonych testach wyraźnie bardziej intensywna niż w grupie medytujących nowicjuszy; wysoka emisja fal występowała w fazie medytacji i bezpośrednio po niej. Potwierdziły to również badania przeprowadzone za pomocą rezonansu magnetycznego.

Metoda stara jak świat
Badacze są przekonani, że fale te mają związek z aktywnością neuronów, jaka występuje podczas intensywnej pracy mózgu. Fale gamma emitowane przez mózg są swego rodzaju neurologicznym znakiem stanu wysokiego napięcia uwagi. Zarejestrowana szczególna aktywność występuje w części frontalnej lewej półkuli mnichów - lokują się tam pozytywne emocje; jednocześnie miała miejsce zmniejszona aktywność części kory mózgowej po prawej stronie zawiadującej negatywnymi emocjami i uczuciem niepokoju. - Nasze badania dowodzą, że stany świadomości uzyskiwane drogą medytacji, opisywane przez mnichów tybetańskich - rzeczywiście mogą trwać jeszcze długo po zaprzestaniu medytowania. Na przykład jeszcze długo po medytacji może się utrzymywać altruistyczne, pozytywne nastawienie do świata - wyjaśnia Antoine Lutz. Ten typ badań może pomóc lepiej zrozumieć neuroplastyczność mózgu. Na podstawie przeprowadzonych badań naukowych można i trzeba już teraz wyciągnąć wniosek, że medytacje podejmowane z pobudek religijnych od tysięcy lat są bardzo sprawnym narzędziem służącym do trenowania mózgu. Możliwe jest wpływanie na fizjologię mózgu "siłą woli", czyli medytacją. Tak jak trening wzmacnia mięśnie i podnosi wytrzymałość organizmu na wysiłek, tak medytacja zwiększa sprawność mózgu skierowaną w określonym kierunku. •
KRZYSZTOF KOWALSKI
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: sonia w Grudzień 30, 2004, 06:25:00 pm
Młode neurony (http://www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_041230/nauka/nauka_a_6.html)
- Rzeczpospolita 30.12.04 Nr 306

CZŁOWIEK I NAUKA
NEUROBIOLOGIA

Młode neurony


Jak powstają nowe neurony w dorosłym mózgu? Znaczący krok w kierunku zrozumienia tego procesu poczynili naukowcy z Instytutu Biologii Doświadczalnej im. Nenckiego w Warszawie.

Odkryli oni, że kluczową rolę w tworzeniu się nowych neuronów odgrywa białko o nazwie cyklina D2.

Badacze przeprowadzili swoje doświadczenia na myszach. Okazało się, że u dorosłych myszy, które wskutek modyfikacji genetycznej nie wytwarzają cykliny D2, nie powstają w mózgu nowe komórki nerwowe. Wyniki badań opisało czasopismo "Journal of Cell Biology". Prof. Leszek Kaczmarek, który kierował badaniami, zapowiada, że prace nad wyjątkową rolą cykliny D2 na pewno będą w Instytucie Nenckiego prowadzone dalej. Naukowcy sprawdzą, jakie jest dokładnie zadanie nowych komórek nerwowych w procesie uczenia się, spróbują także sprawdzić, czy dzięki nowym komórkom nerwowym lepiej działają leki antydepresyjne. Trzeci możliwy kierunek badań dotyczy leczenia uszkodzeń mózgu.
TEKSTY PRZYGOTOWALI ŁUKASZ KANIEWSKI, KRZYSZTOF KOWALSKI, IZABELA REDLIŃSKA, PIOTR KOŚCIELNIAK,

Czytaj także

Polskie odkrycia 2004 (http://www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_041230/nauka/nauka_a_2.html)

CZŁOWIEK I NAUKA

Polskie odkrycia 2004

W wielu dyscyplinach polscy badacze osiągają sukcesy liczące się na świecie. Wciągu mijającego roku "Rzeczpospolita" informowała o nich systematycznie, dlatego teraz przedstawiamy jedynie odświętny, noworoczny wybór polskich dokonań.

Ma on charakter subiektywny, na pewno nie jest to ranking, o wiele bliżej mu do kalejdoskopu, w którym astronomia sąsiaduje z archeologią, medycyna z meteorologią.
- TEKSTY PRZYGOTOWALI ŁUKASZ KANIEWSKI, KRZYSZTOF KOWALSKI, IZABELA REDLIŃSKA, PIOTR KOŚCIELNIAK,
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: Gaga w Styczeń 22, 2005, 09:59:03 am
Mężczyźni i kobiety są inteligentni inaczej (http://info.onet.pl/1041381,16,item.html)

 Mężczyźni i kobiety używają odmiennych obszarów mózgu, by osiągnąć podobne wyniki
 w testach IQ - informuje pismo "Neuroimage".
 


Choć między płciami nie ma zasadniczych różnic w ogólnej inteligencji, badania naukowców
z University of California - Irvine
wykryły znaczące różnice w działaniu obszarów
mózgu, od których zależy inteligencja kobiet i mężczyzn.

Inteligencja kobiet zależy bardziej od ich istoty białej,
a mężczyzn - od istoty szarej.

 Żadna pojedyncza struktura neuroanatomiczna nie determinuje ogólnej inteligencji,
a odmienne typy mózgu są zdolne do podobnej aktywności intelektualnej.

Wiadomo, że mózg mężczyzny
(przeciętnie 1440 gramów) jest nieco większy niż mózg kobiety (około 1280 gramów).
Jednak liczy się nie tyle sama wielkość,
 co jej proporcja do rozmiarów ciała (kobiety są zwykle drobniejszej budowy).
Nawet 750-gramowy mózg może funkcjonować prawidłowo.

Mężczyźni mają około 6,5 raza więcej
istoty szarej niż kobiety,
a kobiety - niemal 10 razy więcej istoty białej związanej z inteligencją.
Istota szara reprezentuje centra przetwarzania informacji w mózgu, istota białą połączenia
między nimi.
Dlatego zapewne mężczyźni lepiej przetwarzają informacje (zdolności matematyczne),
a kobiety - integrują i przyswajają informację
z rozproszonych obszarów istoty szarej
(zdolności językowe).
 Jednak te różnice zacierają się w testach mierzących inteligencję ogólną.

Obecne badania wykazały także różnice
w wykorzystaniu poszczególnych
 obszarów mózgu. 84 procent istoty szarej i 86 białej zaangażowanych
w aktywność umysłową kobiet znajduje się
w płatach czołowych mózgu, a w przypadku mężczyzn - odpowiednio 45 i zero procent.
Istota szara odpowiedzialna za osiągnięcia intelektualne mężczyzn jest bardziej
rozproszona w mózgu.
Dlatego u kobiet uszkodzenia płatów czołowych bardziej upośledzają aktywność umysłową.

Aby się przekonać, jak działa mózg
podczas rozwiązywania testów,
posłużono się techniką rezonansu magnetycznego, morfometrią voxelową.
Metoda ta umożliwiła zbadanie aktywność poszczególnych fragmentów mózgu,
i utworzenie trójwymiarowej "mapy aktywności".
Dalsze badania nad tymi zagadnieniami
 mogą doprowadzić do lepszego i
wcześniejszego rozpoznawania uszkodzeń
mózgu oraz ich skuteczniejszego
leczenia
- twierdzą autorzy.
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: sonia w Luty 13, 2005, 09:57:21 pm
U mężczyzn pamięć może się starzeć szybciej niż u kobiet (http://info.onet.pl/1052211,16,item.html)
 Nauka  PAP, JP /2005-02-13

Samce naczelnych są bardziej narażone na osłabienie pamięci w starszym wieku niż samice - zaobserwowali badacze amerykańscy. Wyniki zamieszczone na łamach pisma "Behavioral Neuroscience" sugerują, że podobna prawidłowość może dotyczyć również ludzi.

 
Zespół z Emory University w Atlancie prowadził badania na dużej grupie młodych i starych małp. Poddawano je testom oceniającym pamięć przestrzenną, umożliwiającą orientację w środowisku.

W grupie młodej wiekowo samce osiągały lepsze wyniki niż samice. Jest to zgodne z obserwacjami u ludzi - lepsza zdolność mężczyzn do zapamiętywania informacji przestrzennych jest powszechnie znana, przypominają autorzy.

Jednak u starszych małp te płciowe różnice w zapamiętywaniu ulegały zatarciu, choć zdolności pamięciowe pogorszyły się zarówno u samic jak u samców. Zdaniem autorów, obserwacje te sugerują, że u samców naczelnych pamięć może słabnąć szybciej, niż u osobników płci żeńskiej.

W przyszłości badacze muszą jeszcze wyjaśnić, jakie czynniki odpowiadają za to zjawisko. Wysoce prawdopodobne, że dużą rolę odgrywa tu nagły spadek stężenia męskiego hormonu - testosteronu u starzejących się samców. Testosteron ma bowiem silny wpływ na orientację przestrzenną. Autorzy chcą też sprawdzić, czy w starzejących się męskich mózgach zachodzą jakieś zmiany dotyczące obszarów, które za nią odpowiadają.

Na razie nie wiadomo, czy podobne różnice w starzeniu mózgu dotyczą także ludzi. Dotychczas prowadzono bardzo nieliczne badania w tym zakresie, a i te dawały niejednoznaczne wyniki. Jeśli w przyszłości uda się zaobserwować podobną prawidłowość u ludzi, może to otworzyć drogę nowym, specyficznym dla płci terapiom, które będą opóźniać demencję starczą, konkludują badacze.
Tytuł: Mózg
Wiadomość wysłana przez: Ulka w Luty 17, 2005, 12:09:16 pm
Mózg.
 Wywiad z prof. Małgorzatą Kossut


Rozmawiają Artur Włodarski i Sławomir Zagórski

Cytuj
Co jest takiego fascynującego w badaniach nad mózgiem?
- Proszę tylko pomyśleć. Mamy niespełna półtora kilograma galaretki, z czego zaledwie 13 dekagramów to białko, a reszta to woda i trochę tłuszczu. Ta galaretka generuje prąd i stąd bierzemy się my, nasza psychika, nasze myślenie, nasze emocje, nasza pamięć.

W porównaniu ze zwierzętami nasz mózg jest wyjątkowo duży. Dlaczego więc tej galaretki jest aż półtora kilograma?

- Żeby powstał Partenon, Psalmy Dawidowe, sonety Szekspira. I statki kosmiczne. I Disneyland. I "Pan Cogito".

Wiemy dobrze, do czego nasz mózg jest zdolny, ale wciąż nie wiemy, jak pracuje. Gdzie dziś jesteśmy z naszą wiedzą o mózgu?

Więcej>>> (http://serwisy.gazeta.pl/nauka/1,34139,93572.html)
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: sonia w Luty 23, 2005, 10:15:30 am
Mózg może sterować sztucznym ramieniem (http://info.onet.pl/1057166,16,item.html)

Naukowcy z Pittsburgh University skonstruowali sztuczne ramię sterowane myślą. Podczas przeprowadzanych testów na małpach wykazano, że proteza porusza się podobnie do ludzkiej ręki.

Zwierzęciu podłączono do mózgu odpowiednie czujniki i unieruchomiono mu jego własne ramię. Małpa była w stanie chwycić i podać sobie pożywienie za pomocą mechanicznej protezy. Badania ludzkich fal mózgowych wykazały, że te sterujące naszym ramieniem są bardzo podobne do fal małpy. W przyszłości dzięki pracom amerykańskich naukowców osoby, które straciły własne kończyny, będą mogły lepiej funkcjonować. Na razie uczeni zastanawiają się nad oddaniem za pomocą protezy wszystkich skomplikowanych przecież ruchów, które wykonuje człowiek. Innym problemem jest trwałość wszczepianych do mózgu czujników. Te wykorzystywane obecnie są w stanie pracować jedynie przez pół roku.

Zespół badaczy ma nadzieję, że przezwycięży wspomniane trudności i w ciągu najbliższych czterech lat rozpocznie na ludziach testy ramienia."
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: Gaga w Luty 23, 2005, 01:13:45 pm
Gry a praca mózgu (http://gry.interia.pl/news?inf=595263)

Jayne Gackenbach, profesor psychologii i socjologii z Grant MacEwan College w Kanadzie, przeprowadziła badania, z których wynika, że gry wideo wpływają na pracę ludzkiego mózgu.

Gackenbach, która badała sny przez niemal 30 lat, w 1997 przebadała grupę swoich studentów, aby dowiedzieć się, jaki wpływ mają gry wideo na ich sny - niestety, otrzymane wyniki były niejednoznaczne.

W 2004 roku Gackenbach powtórzyła swoje badania i wykryła, że gracze mają bardziej jasne i przejrzyste sny (w których śniący byli świadomi tego, że śnią) niż studenci nie grający w gry wideo. Często śniący może manipulować zdarzeniami, albo obserwować je z perspektywy trzeciej osoby, jak w grach wideo.

Gackenbach twierdzi, że przebywanie w zmiennym środowisku wirtualnym działa jak praktyka dla innej wirtualnej rzeczywistości - snów. Badania Gackenbach wskazują, że efekty, jakie na ludzki mózg wywierają gry wideo, są dużo bardziej złożone. Posuwa się ona nawet do twierdzenia, że granie w gry wideo może mieć niektóre cechy wspólne z medytacją - w obydwu stanach umysł jest całkowicie skupiony na jednym działaniu
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: sonia w Luty 28, 2005, 10:06:06 pm
Głuchy jak mózg (http://serwisy.gazeta.pl/nauka/1,34138,2577914.html)
- Margit Kossobudzka 28-02-2005

Kiedy z wiekiem tracimy słuch, winny temu jest starzejący się mózg, a nie uszy. Taką diagnozę postawili naukowcy na corocznym zjeździe Towarzystwa na rzecz Badań w Otolaryngologii, który kilka dni temu zakończył się w Nowym Orleanie

Wraz z wiekiem pojawiają się często kłopoty ze słuchem. Niby nic się nie zmienia, ale nagle dzieci narzekają, że za głośno słuchamy telewizora, sami też łapiemy się na tym, że coś nam umyka w rozmowie z przyjaciółmi. Idziemy więc do lekarza. Ten zagląda w uszy, bada, sprawdza i... nic nie znajduje. - Właśnie w ten sposób lekarze tradycyjnie badają problemy związane ze słuchem - mówi prof. otolaryngologii Robert D. Frisina z centrum medycznego na Uniwersytecie Rochester. - Tymczasem zgłaszało się do nas wielu pacjentów, którzy mieli całkiem sprawne uszy, a jednak wciąż skarżyli się, że nie mogą zrozumieć prowadzonej tuż obok rozmowy. Dlatego postanowiliśmy zajrzeć dalej, do mózgu, żeby sprawdzić, czy może tam coś szwankuje - opowiada naukowiec.

Międzynarodowe Centrum Badań Słuchu i Mowy w Rochester przez kilka lat badało pacjentów ze starczą utratą słuchu. Za pomocą psychologicznych testów sprawdzano, jak dobrze radzi sobie ich mózg w przyswajaniu i przetwarzaniu informacji, które docierają do ucha. I okazało się, że wraz z wiekiem w głowie zachodzi szereg subtelnych zmian, które powodują, że to mózg - a nie ucho - zaczyna źle słyszeć.

Mózg wykonuje na co dzień tytaniczną pracę, przetwarzając informacje, które są odbierane przez zmysły. Filtruje, sortuje i analizuje wszystkie kolory i kształty widziane oczami, fakturę przedmiotów dotykanych palcami, dźwięki - od płaczu dziecka po pisk opon na drodze - słyszane przez uszy. I nieustannie odsiewa sygnały istotne od mnóstwa tych, które nie mają znaczenia.

Ten właśnie system kontroli zaczyna się psuć między 40. a 50. rokiem życia. Bez sprawnie działających filtrów mózg bardzo szybko zostaje przeładowany zbędnymi informacjami i gubi się w świecie dźwięków. To tak jakby komputerowy program pocztowy, który do tej pory bronił nas przed zarazą internetowych komunikatów i reklam, przed spamem, nagle odmówił pracy i zostalibyśmy zalani masą niepotrzebnych e-maili przepełniających folder "sprawy bardzo pilne".

Utratę takich filtrów w mózgu najszybciej obnażyły testy, które mierzyły zdolność ludzi starszych do wyławiania pojedynczych zdań spośród szumu wielu rozmów. Ludzie, którzy zazwyczaj bardzo dobrze słyszeli w cichym pomieszczeniu, na gwarnym przyjęciu nie potrafili zrozumieć, co mówi do nich stojący tuż obok rozmówca. Dlaczego?

Wraz z wiekiem pojawiają się problemy ze słyszeniem maleńkich pauz pomiędzy dźwiękami (fonemami), jakie normalnie występują podczas mówienia. Zdrowy młodzieniec powinien rozpoznawać przerwy trwające ok. 2 milisekund. Osoby mające kłopoty ze słuchem często nie wychwytują przerw dwa, a nawet 50 razy dłuższych - osobne dźwięki zlewają się więc w jeden. Szczególną trudność sprawia im także rozpoznawanie pierwszych dźwięków w zdaniu, a więc słowa myć, wyć, bić mogą brzmieć wszystkie dokładnie tak samo.

Problemy ze starzejącym się mózgiem często poprzedzają rzeczywiste kłopoty z uszami. - Brak dobrych filtrów w mózgu powoduje, że starsi coraz częściej wystawiają uszy na szkodliwy hałas, który normalnie by im przeszkadzał. Najpierw więc głuchnie mózg, a potem uszkadzamy uszy i w takim stanie zazwyczaj trafiamy do lekarza - wyjaśnia dr Frisina.

Dlaczego mózg przestaje słyszeć?

Prawdopodobnie jest to związane z kłopotami w porozumiewaniu się komórek nerwowych, których źródłem mogą być geny. Zespół prof. Frisiny sprawdził aktywność ponad 22 tys. genów u młodych i starych myszy, i wytypował te, które zakłócają pracę niektórych substancji chemicznych - np. kwasu glutaminowego lub GABA - przekazujących impulsy nerwowe na linii ucho - mózg."
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: sonia w Marzec 02, 2005, 02:08:32 pm
Zmysłowe bramy umysłu (http://newsweek.redakcja.pl/archiwum/artykul.asp?Artykul=11719)
- Newsweek środa, 2 marca 2005 r.
Newsweek numer 09/05,  strona 46

Mózg nie dba o to, czy dostaje informacje z oczu, uszu czy ze skóry. Dlatego dotyk albo słuch mogą zastąpić utracony wzrok.

Erik Weihenmayer stracił wzrok, gdy miał 13 lat. Dwadzieścia lat później w laboratorium Uniwersytetu Wisconsin w Stanach Zjednoczonych swobodnie chwyta wirującą piłkę i przygląda się migotaniu płomienia świecy. Jego oczy są tak samo niewidome, jak były. Erik - choć może się to wydać nieprawdopodobne - "widzi" językiem. To dr Paul Bach-y-Rita, neurolog z uniwersyteckiej kliniki w Wisconsin, wpadł na pomysł zastępowania jednego utraconego zmysłu swoich pacjentów innym. W przypadku Weihenmayera zamiast wzroku wykorzystał dotyk. Zamianę taką umożliwiło urządzenie nazwane BrainPort, bramą mózgu.

Jak informuje tygodnik naukowy "New Scientist", BrainPort w najbliższych tygodniach trafi na rynek w Stanach Zjednoczonych.

Tego rodzaju zastępowanie obrazów świata postrzeganych przez oczy wrażeniami dotyku, odbieranymi przez język, nie byłoby możliwe, gdyby każdy z naszych zmysłów działał osobno. Tymczasem badania prowadzone w ciągu ostatnich lat pokazują, że istnieją między nimi fascynujące powiązania. A skoro nasze zmysły: wzrok, słuch i dotyk komunikują się ze sobą, możliwe staje się wykorzystanie zamiast jednej drogi do mózgu innej.
Nasz umysł wydaje się nie dbać o to, czy otrzymuje sygnały z oczu, uszu czy skóry.
Bożena Kastory bkastory@newsweek.pl
Artykuł ukazał się w tygodniku Newsweek Polska, w numerze 09/05 na stronie  46.
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: Gaga w Marzec 03, 2005, 02:27:07 am
Elektroniczne implanty pomogą chorym (http://www.superexpress.pl/se/index.jsp?place=subLead&news_cat_id=70&news_id=47014&scroll_article_id=47014&scroll_gallery_aid=47014&layout=1&page=text&list_position=1)

Inteligentne implanty zdolne do przemieszczania się w mózgu zostały zaprezentowane przez naukowców z Kalifornijskiego Instytutu Technologicznego w Pasadenie.

Wynalazek został stworzony z myślą o osobach sparaliżowanych lub z chorobą Parkinsona.

Uważa się, że dzięki elektronicznym implantom można przywrócić normalne przesyłanie impulsów w chorym mózgu. Dzięki temu pacjent mógłby "sterować" za pomocą myśli zarówno kursorem na ekranie komputera, jak i protezą czy mięśniami. Główną wadą implantów jest to, że przestają działać po kilku miesiącach - przemieszczają się pod wpływem wstrząsów lub zarastają tkanką i nie przesyłają impulsów jak należy.

Testowany obecnie na małpach i gryzoniach kalifornijski wynalazek jest zaopatrzony w małe silniczki oraz czujnik lokalizujący najsilniejsze impulsy. Dzięki temu może sam aktywnie szukać optymalnego miejsca do działania.

autor: andCo
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: Gaga w Marzec 10, 2005, 03:02:56 am
Lustrzane odbicie półkul mózgowych  (http://info.onet.pl/1065307,16,1,0,120,686,item.html)

 Mózg osoby leworęcznej jest częściowym lustrzanym odbiciem mózgu osoby praworęcznej.

Takie zadania, jak przetwarzanie niektórych danych przestrzennych czy językowych, są wykonywane w przeciwległych półkulach u obu typów osób - donoszą naukowcy z University of Birmingham na łamach Nature Neuroscience.

Za pomocą techniki badania mózgu zwanej przezczaszkową stymulacją magnetyczną (TMS) naukowcy wykazali, że lewo- i praworęczni używają innych półkul mózgu do wykonywania tych samych zadań. TMS powoduje chwilowe przerwanie aktywności wybranego obszaru mózgu.

Podczas gdy badani skupiali się na oglądanych obrazach, naukowcy działali na tylną część bocznych płatów ich mózgów za pomocą TMS.

Oglądając jakiś obraz możemy się skupiać bądź na szczegółach, bądź na całości, innymi słowy, widzimy albo "drzewa", albo "las".

Okazało się, że przerwanie aktywności w lewej półkuli silniej zaburzało postrzeganie szczegółów u praworęcznych, a w prawej półkuli - u leworęcznych. Odwrotnie było z postrzeganiem całego obrazu.
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: Gaga w Marzec 14, 2005, 12:00:21 am
Twarze rozpoznajemy tak, jak wyrazy (http://info.onet.pl/1066614,16,item.html)

 Choć twarze i wyrazy różnią się przecież diametralnie, mózg przetwarza je w podobny sposób, tj. "po kawałku" - zaobserwowali neurobiolodzy. Ich wnioski poszerzają naszą wiedzę na temat sposobu, w jaki ludzki mózg "ogląda" świat.

Do tej pory naukowcy sądzili, że procesy rozpoznawania twarzy i wyrazów przebiegają w mózgu w zupełnie inny sposób. Zgodnie z tą teorią, twarze miałyby być odbierane całościowo, a słowa i obiekty inne niż twarze - fragmentami.

Jednak najnowsze obserwacje naukowców z Uniwersytetu Nowego Jorku, o których informuje "Journal of Vision", wskazują, że podobnie jak do odczytywania wyrazów mózg używa liter, tak do rozpoznawania twarzy wykorzystuje ich poszczególne elementy.

Do tego wniosku doprowadziły naukowców proste eksperymenty wizualne. W pierwszym ochotnikom prezentowano czarne pole, na którym po prawej stronie umieszczono pojedynczą literę, a po lewej - trzyliterowy wyraz z tą samą literą w środku. Badani mieli rozpoznać literę po prawej oraz w centrum wyrazu, przy czym cały czas musieli koncentrować wzrok na środku czarnego pola.

Podobnej manipulacji dokonywano również z twarzami i ich częściami. W tym wypadku po prawej stronie pola znajdowały się np. usta - pełne lub wąskie, uśmiechnięte lub skrzywione, a po lewej - wizerunek całej twarzy. Trzeba było opisać zarówno usta "samotne", jak i usta zlokalizowane w twarzy.

Okazało się, że odbiorcom było bardzo trudno zidentyfikować literę w wyrazie i opisać usta w twarzy, jako całości. Sytuacja uległa diametralnej zmianie dopiero wtedy, gdy litery w słowie, jak i elementy twarzy zostały przez badaczy nienaturalnie "rozstrzelone".

Zdaniem autorów, dowodzi to, że twarze są rozpoznawane przez mózg po kawałku, na podstawie poszczególnych elementów - ust, nosa, oczu, podobnie jak wyrazy są rozpoznawane na podstawie poszczególnych liter. Dlatego badani, którzy nie mogli skoncentrować się na częściach twarzy, nie potrafili np. opisać wyrazu jej ust. Udawało im się to dopiero po zabiegu rozdzielenia.

"Te badania pozwalają nam lepiej zrozumieć, jakich skomplikowanych operacji dokonuje mózg w czasie rozpoznawania twarzy i innych obiektów w otaczającym nas świecie - najpierw odczytuje ich kolejne elementy, a następnie składa je w całość" - wyjaśnia biorący udział w badaniach neurolog Denis Pelli.
Tytuł: Przewietrzyć mózg
Wiadomość wysłana przez: Ulka w Marzec 17, 2005, 03:40:31 pm
Przewietrzyć mózg  

 Wbrew obiegowym opiniom mózg może się regenerować w każdym wieku

  Nasz mózg może wchłaniać nowe informacje nawet w późnym wieku. Dziś już wiemy, że i wtedy potrafi się regenerować. Trzeba tylko regularnie go ćwiczyć i nie zatruwać toksynami.

więcej:

http://polityka.onet.pl/162,1220024,1,0,artykul.html
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: Gaga w Kwiecień 09, 2005, 02:41:17 pm
Implant w mózgu zdaje egzamin (http://info.onet.pl/1076959,16,item.html)

Kilka miesięcy po wszczepieniu pierwszemu człowiekowi układu, odczytującego jego myśli lekarze potwierdzili, że układ zdaje egzamin.

Matthew Nagle od czterech lat przykuty jest do wózka inwalidzkiego po tym, jak został zaatakowany nożem. Mężczyzna sparaliżowany jest od szyi w dół.

Latem ubiegłego roku do jego mózgu wszczepiono układ scalony, który odczytuje jego myśli i przesyła je do komputera, celem ich odszyfrowania.
Mężczyzna może włączyć i wyłączyć telewizor, zmieniać kanały i poziom głośności. Profesor John Donoghue, twórca układu, poinformował, że długofalowym celem jego badań jest stworzenie urządzenia wielkości telefonu komórkowego, które będzie elektrycznie stymulowało mięśnie pacjenta. Przyznaje jednak, że będzie to trudne, gdyż za wykonanie takiej pracy u zdrowego człowieka odpowiadają miliony neuronów.
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: Gaga w Kwiecień 15, 2005, 09:56:57 am
Regenerujące białko w mózgu (http://ww2.tvp.pl/tvppl/127,20041025127963.strona)

Dzięki najnowszemu odkryciu z Polskiej Akademii Nauk można będzie lepiej poznać mechanizmy powstawania m.in. choroby Alzheimera czy Parkinsona. Badacze dowiedli, że do powstawania nowych komórek nerwowych w mózgu u dorosłych niezbędne jest białko – cyklina D2. Uczestniczy ono w kontroli podziału komórek. Odkrycie opublikowane w czasopiśmie „Journal of Cellbiology” w Nowym Yorku stawia Polaków w światowej czołówce badań nad neurogenezą.

Mózg to jedna z największych tajemnic człowieka. Od wielu lat naukowcy próbują dociec, na czym polegają tysiące zjawisk w nim zachodzących, na przykład przekazywanie impulsów czy obumieranie komórek.

Dzięki odkryciom Polaków udary, choroba Parkinsona czy Alzheimera będą mogły być lepiej poznane, a w przyszłości – skutecznie leczone. Rozpoznano nowy mechanizm, który powinien pomóc mózgowi w regeneracji – w przypadku chorych na Alzheimera można próbować opóźniać utratę pamięci.

Naukowcy mają też nadzieję, że zjawiska przez nich odkryte ułatwią opracowanie nowych leków, zapobiegających utracie pamięci, a nawet chorobie Alzheimera i Parkinsona.

Ze zjawiskiem powstawania nowych komórek nerwowych w mózgu łączą się też wielkie nadzieje na zrozumienie takich złożonych procesów, jak pamięć czy depresja.
Tytuł: Pomieszanie zmysłów
Wiadomość wysłana przez: Ulka w Kwiecień 15, 2005, 04:29:09 pm
Pomieszanie zmysłów  
Tygodnik "Wprost", Nr 1167 (17 kwietnia 2005)

 
Synestezja poprawia pamięć i zwiększa kreatywność

Rosyjski kompozytor Aleksander Skriabin widział kolory dźwięków i czuł ich zapachy, co wykorzystał, tworząc pierwszą multimedialną symfonię "Prometeusz", łączącą muzykę z efektami świetlnymi. Dla Władimira Nabokowa litera "c" była jasnoniebieska, zaś "a" przypominała wygładzone drewno. Richard Feynman, laureat Nagrody Nobla z fizyki, potrafił dostrzec barwy liter i wzorów matematycznych. Z najnowszych badań wynika, że synestezja, czyli łączenie różnych wrażeń zmysłowych, nie jest chorobą - wręcz przeciwnie, zwiększa kreatywność i poprawia pamięć. Prof. Vilayanur Ramachandran z University of California wykazał, że wśród artystów to zjawisko występuje osiem razy częściej niż w całym społeczeństwie.
 
więcej>>> (http://www.wprost.pl/ar/?O=75480&C=57)
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: Gaga w Kwiecień 22, 2005, 09:00:19 am
Nasz mózg działa jak wyszukiwarka (http://info.onet.pl/1085823,16,item.html)

 "Gazeta Wyborcza" informuje, że naukowcom udało się odkryć mechanizm wyszukiwania informacji przez nasz mózg. Dokonał tego Narcisse P. Bichot i jego współpracownicy z Narodowego Instytutu Zdrowia w Bethesda w Stanch Zjednoczonych.

Naukowcy przyczepili małpom do głów specjalne czujniki rejestrujące aktywność neuronów odpowiadających za widzenie. Tak jak wpisujemy poszukiwany wyraz w okienko wyszukiwarki, tak i badacze poprosili małpy, by czegoś poszukały.

Wpierw pokazywano makakom planszę z jednym elementem, który miał być wskazówką na późniejszym etapie doświadczenia. I tak na przykład w próbie na wyszukiwanie kolorów wpierw zaprezentowano kolorowy kwadrat, a następnie tablicę z wieloma różnokolorowymi figurami. Gdy zwierzę fiksowało wzrok na figurach o wskazanym wcześniej kolorze, wówczas nagradzano je i tym samym uczono, czego ma szukać - czytamy w "Gazecie Wyborczej".

Okazało się, że gdy w czasie kolejnych prób w polu widzenia małpy pojawiał się poszukiwany obiekt neurony się ożywiały.

"Wyglądało to tak, jakby wszystkie naraz krzyczały: znaleziono!" - wyjaśnił Bichot. Dopiero za takim komórkowym krzykiem podążał wzrok zwierzęcia, umieszczając pasujący obiekt w centrum pola widzenia, by móc go lepiej zanalizować. Jak się także okazało, wcześniejsza wskazówka niejako uczulała neurony - ilekroć w polu widzenia zwierząt pojawiało się potem coś czerwonego, reakcja komórek była jeszcze silniejsza.

To jednak nie wszystko, co odkryli naukowcy. Poznali nie tylko hardware, ale też oprogramowanie skrytej w mózgu wyszukiwarki. Szczegóły w dzisiejszej "Gazecie Wyborczej".
Tytuł: Czytanie w myślach coraz bliżej
Wiadomość wysłana przez: Ulka w Kwiecień 29, 2005, 11:00:46 am
Czytanie w myślach coraz bliżej
26.4.Warszawa (PAP) - Bardzo często widzimy coś i nie zdajemy
sobie z tego sprawy, mimo że nasz mózg to zarejestrował.
Odpowiednio wykonane badanie metodą rezonansu magnetycznego może
ujawnić takie ukryte postrzeżenia - wynika z badań, których wyniki
opublikowano na łamach "Nature Neuroscience".

   Badanie metodą funkcjonalnego rezonansu magnetycznego (fMRI)
pozwala ocenić aktywność poszczególnych obszarów mózgu na
podstawie przepływu krwi. Jak wynika z badań naukowców z
University College w Londynie, można w ten sposób stwierdzić, co
widzi dana osoba, nawet gdy ona sama nie jest tego świadoma.

   Dr Geraint Rees oraz dr John Dylan Haynes mierzyli aktywność
mózgu w rejonie kory wzrokowej -  części mózgu, która przetwarza
sygnały wzrokowe. Ochotnicy patrzyli na różnorodne testowe
obiekty, wyświetlane na ekranie komputera.

   Badanie fMRI pozwalało rozpoznać charakterystyczną reakcję mózgu
na wyświetlane przez komputer wzory nawet, gdy sam badany nie
zdawał sobie sprawy, co widzi. Na przykład przy szybkim,
naprzemiennym wyświetlaniu dwóch różnych obrazów ochotnik zwykle
odnotowywał tylko jeden z nich. Natomiast mózg podświadomie
odczytywał oba i dawało to reakcje widoczne w fMRI.

   W tym samym numerze pisma "Nature Neuroscience" opublikowano
również wyniki badaczy japońskich. Za pomocą fMRI i programu
komputerowego udawało się odczytać nachylenie pasków wyświetlanych
przez komputer.

   Dalsze prace mogą doprowadzić do prawdziwego czytania w myślach -
możliwe będzie poznawanie naszych uprzedzeń przeczuć, ukrytych
lęków i przyczyn postępowania czy wspomnień spychanych do
podświadomości. W "Roku 1984" Orwella pojawia się pojęcie
"myślozbrodni", a w opowiadaniach science-fiction roboty patrolują
miasta, szukając potencjalnych przestępców i nieprawomyślnych.
Literatura fantastycznonaukowa staje się coraz mniej fantastyczna
i coraz bardziej naukowa.(PAP

http://nauka.pap.com.pl/demo/cgi-bin/full_info.pl?id=24400
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: Gaga w Kwiecień 29, 2005, 12:21:12 pm
Artykuł z wątku "Choroby genetyczne"
Mózg osób z zespołem Williamsa ma szczególną budowę (http://forum.darzycia.pl/viewtopic.php?p=52520#52520)
Cytuj
Naukowcy z University of California - Los Angeles badali mózgi pacjentów z zespołem Williamsa za pomocą techniki rezonansu magnetycznego (MRI), która na podstawie drgań atomów w silnym polu magnetycznym pozwala precyzyjnie ocenić budowę mózgu.
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: Gaga w Maj 01, 2005, 12:44:12 am
Czytanie w myślach coraz bliżej (http://info.onet.pl/1090239,16,item.html)

 Bardzo często widzimy coś i nie zdajemy sobie z tego sprawy, mimo że nasz mózg to zarejestrował.

Odpowiednio wykonane badanie metodą rezonansu magnetycznego może ujawnić takie ukryte postrzeżenia - wynika z badań, których wyniki opublikowano na łamach "Nature Neuroscience".

Badanie metodą funkcjonalnego rezonansu magnetycznego (fMRI) pozwala ocenić aktywność poszczególnych obszarów mózgu na podstawie przepływu krwi.
 Jak wynika z badań naukowców z University College w Londynie, można w ten sposób stwierdzić, co widzi dana osoba, nawet gdy ona sama nie jest tego świadoma.

Dr Geraint Rees oraz dr John Dylan Haynes mierzyli aktywność mózgu w rejonie kory wzrokowej - części mózgu, która przetwarza sygnały wzrokowe. Ochotnicy patrzyli na różnorodne testowe obiekty, wyświetlane na ekranie komputera.

Badanie fMRI pozwalało rozpoznać charakterystyczną reakcję mózgu na wyświetlane przez komputer wzory nawet, gdy sam badany nie zdawał sobie sprawy, co widzi. Na przykład przy szybkim, naprzemiennym wyświetlaniu dwóch różnych obrazów ochotnik zwykle odnotowywał tylko jeden z nich. Natomiast mózg podświadomie odczytywał oba i dawało to reakcje widoczne w fMRI.

W tym samym numerze pisma "Nature Neuroscience" opublikowano również wyniki badaczy japońskich. Za pomocą fMRI i programu komputerowego udawało się odczytać nachylenie pasków wyświetlanych przez komputer.

Dalsze prace mogą doprowadzić do prawdziwego czytania w myślach - możliwe będzie poznawanie naszych uprzedzeń przeczuć, ukrytych lęków i przyczyn postępowania czy wspomnień spychanych do podświadomości.
 W "Roku 1984" Orwella pojawia się pojęcie "myślozbrodni", a w opowiadaniach science-fiction roboty patrolują miasta, szukając potencjalnych przestępców i nieprawomyślnych. Literatura fantastycznonaukowa staje się coraz mniej fantastyczna i coraz bardziej naukowa.
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: Gaga w Maj 03, 2005, 01:12:14 am
Ratunek dla chorego mózgu (http://zdrowie.onet.pl/1224549,2039,,dzial.html)
Komórki macierzyste wciąż zaskakują swoimi niezwykłymi możliwościami.

Zachowują się jak... kameleon. Potrafią bowiem dostosować się do miejsca, w które zostały przeszczepione. Szybko "zadomawiają się" w nowym środowisku i przekształcają w istniejące tam tkanki: komórki skóry, mięśni czy też nerwowe.

Ostatnie badania dają nadzieję ludziom po udarze (gdy mózg w wyniku niedotlenienia został uszkodzony). Okazuje się bowiem, że przeszczepione w zniszczone rejony mózgu komórki macierzyste uformowały i tam nową tkankę. Naukowcy pracują jeszcze nad tym, aby przyspieszyć ich wzrost i zahamować powstawanie genetycznych defektów.

Źródło: Claudia nr 5/2005
Tytuł: Strażak z uszkodzeniami mózgu odzyskał po 10 latach władze u
Wiadomość wysłana przez: Ulka w Maj 05, 2005, 01:39:02 pm
Strażak z uszkodzeniami mózgu odzyskał po 10 latach władze umysłowe

4.5.Nowy Jork (PAP/Reuters) - Lekarze w USA usiłują zrozumieć, co spowodowało, że po blisko 10 latach milczenia w fotelu na kółkach i biernego tkwienia przed telewizorem w domu opieki były strażak z uszkodzeniami mózgu nagle odzyskał świadomość i przytomność umysłu

43-letni strażak Donald Herbert ku radości rodziny i przyjaciół zaczął nagle w sobotę mówić i wykazywać jasność umysłu

Najpierw zapytał personel, gdzie jest jego żona Linda, a następnie zaczął rozmawiać z gośćmi, którzy przyszli odwiedzić go w domu opieki w pobliżu Buffalo w stanie Nowy Jork

W domu tym, zarządzanym przez Katolicki System Zdrowia, Herbert przebywa od ponad siedmiu lat. Według rzeczniczki zarządzających domem, która zapowiadała konferencję prasową, stan zdrowia Herberta poprawił się, ale nie do takiego stopnia, aby wytłumaczyć nagłe odzyskanie przez niego władz umysłowych

Według portalu 2 On Your Side, konferencja prasowa trwa

Herbert w sobotę spędził ponad 14 godzin na rozmowach i dowiadywaniu się, co dzieje się z jego żoną, czterema synami, przyjaciółmi i kolegami ze straży pożarnej. Następnie zasnął i przespał 30 godzin. We wtorek znów rozmawiał, ale z przerwami i już nie tak długo

W grudniu 1995 roku, podczas pożaru w apartamentowcu w Buffalo, na uczestniczącego w akcji gaśniczej Herberta runął strop. Strażak został zasypany gruzem i przez sześć minut, zanim go wyciągnięto, pozostawał bez tlenu. Przez kilka miesięcy był w śpiączce, a kiedy się z niej obudził, okazało się, że nie widzi, nie poznaje bliskich i z wielkim trudem z rzadka wypowiada zniekształcone słowa. W domu opieki przeszedł terapię fizyczną

Dla ojca Williama Gallaghera z kościoła pod wezwaniem św. Jana Vianney w Orchard Park i kapelana z domu opieki, to co stało się w sobotę z Herbertem to cud

Zdaniem dr. Laszlo Mechtlera, znanego w stanie Nowy Jork neurologa, przypadki podobne do przebudzenia się Herberta zdarzają się co kilka lat. W tym konkretnym przypadku można, zdaniem neurologa, żywić nadzieje na poprawę stanu pacjenta, a przynajmniej na kolejne, okresowe powroty świadomości

Co zatem zaszło w sobotę, kiedy Herbert zaczął nagle zasypywać pytaniami swoich gości? Według dr. Mechtlera w grę wchodzi tu plastyczność mózgu, kiedy inne jego części przejmują funkcje obszarów uszkodzonych, ale mógł to być także efekt zmiany podawanych leków

Temat odzyskania świadomości przez strażaka podejmują portale i zestawiają z niedawną śmiercią Terri Schiavo, której po 15 latach pozostawania w trwałym stanie wegetacji odłączono - na żądanie męża - rurkę do aparatury odżywiającej

Zdaniem dr. Mechtlera, oba przypadki - Herberta i Schiavo - są podobne, ale stan Schiavo był o wiele poważniejszy. "Ktoś mógł doznać poważniejszych urazów, ktoś inny ucierpiał mniej. Dlaczego u jednej osoby dochodzi do poprawy, a u tej drugiej - nie? To najprawdopodobniej kwestia tego, jak poważne są uszkodzenia i brak tlenu" - przytacza jeden z portali słowa dr. Mechtlera. (PAP) klm/ mc/ 6143,int

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2689566.html
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: Gaga w Maj 10, 2005, 11:16:32 pm
Z wątku temat:
Subtelne fale gamma rządzą naszą wyobraźnią (http://forum.darzycia.pl/viewtopic.php?p=53759#53759)  
Cytuj
Polscy uczeni dokonali odkrycia, które przybliża nas do wirtualnej rzeczywistości. Uczestniczą oni w międzynarodowym projekcie badawczym, którego celem jest zbudowanie interfejsu umożliwiającego sterowanie komputerem za pomocą myśli

Jaka jest różnica w elektrycznej aktywności naszego mózgu, kiedy realnie wykonujemy ruch, np. kiwamy palcem, a kiedy sobie to tylko wyobrażamy? Dzięki polskim badaniom znamy odpowiedź na to pytanie. - W pierwszym przypadku obserwujemy wzrost aktywności tylko jednego ośrodka w korze ruchowej, w drugim zaś następuje intensywna wymiana informacji między obszarami mózgu otaczającymi ten ośrodek, a do konsultacji włącza się też sąsiednia półkula - twierdzi prof. Katarzyna Cieślak-Blinowska z Zakładu Fizyki Biomedycznej Uniwersytetu Warszawskiego.
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: sonia w Maj 16, 2005, 10:29:49 pm
Zimą mózg może się kurczyć (http://nauka.pap.com.pl/demo/cgi-bin/full_info.pl?id=24570)
13-05-2005 - Warszawa (PAP)

- U amerykańskich gryzoni - myszaków objętość
mózgu zmniejsza się w porze zimy, powodując większe kłopoty z uczeniem się i zapamiętywaniem cech środowiska - zaobserwowali naukowcy.

Jak napisali na łamach pisma "Journal of Neuroscience", obkurczenie mózgu pozwala myszakom zaoszczędzić energię potrzebną do przetrwania w czasie chłodnych zimowych dni, kiedy znacznie
trudniej o pożywienie.

"Mózg potrzebuje dużo energii do pracy, dlatego można na nim sporo zaoszczędzić" - tłumaczy biorący udział w badaniach prof. psychologii Randy Nelson z Uniwersytetu Stanu Ohio.

Najnowsze doświadczenia prowadzono na myszakach (z gatunku Peromyscus leucopus), które normalnie żyją dziko w Ameryce Północnej, ale tym razem były hodowane przez 13 tygodni przy sztucznym świetle. Część zwierząt żyła w warunkach oświetleniowych
imitujących okres zimy, tj. krótki dzień, a część w warunkach imitujących lato.

Okazało się, że myszaki hodowane w warunkach sztucznej zimy miały mniejsze i lżejsze mózgi niż rówieśnicy korzystający z dłuższego dnia. Miały też zmiany w tzw. hipokampie - strukturze mózgu, która
bierze udział w zapamiętywaniu.

Badacze zaobserwowali ponadto, że obkurczenie mózgu zwierząt odbiło się na jego pracy, a w zasadzie na jednej szczególnej funkcji, związanej z orientacją w przestrzeni. W okresie zimy myszaki gorzej orientowały się w środowisku i słabiej zapamiętywały jego ważne cechy.

Normalnie dobra orientacja jest potrzebna gryzoniom do przetrwania, ale zimą mogą się bez niej obejść, poruszają się bowiem po znacznie mniejszym terenie niż w cieplejszych porach roku - tłumaczą badacze. Inne czynności mózgu nie uległy zaburzeniu.

Prof. Nelson uważa, że sezonowe zmiany w strukturze i pracy mózgu gryzoni mogą być regulowane przez hormon melatoninę. Jej stężenie zmienia się pod wpływem zmian długości dnia i nasłonecznienia w
różnych porach roku.

Właśnie te wahania poziomu melatoniny powodują sezonowe obniżenie nastroju u ludzi - tzw. depresję sezonową, która dopada nas w okresie jesienno-zimowym. Autorzy najnowszej pracy liczą, że
badanie okresowych zmian w mózgach gryzoni pomoże lepiej zrozumieć to zaburzenie. (PAP)
- jjj /hes/
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: Gaga w Maj 26, 2005, 02:24:16 am
Uszkodzenie mózgu sprawia, że przestajemy wyczuwać sarkazm (http://info.onet.pl/1102714,16,1,0,120,686,item.html)

 Uszkodzenie określonych obszarów mózgu sprawia, że przestajemy wyczuwać ironię i sarkazm - informuje pismo "Neuropsychology".

Naukowcy z centrum medycznego Rambam uniwersytetu w Hajfie pod kierownictwem dr Simone Shamai-Tsoory przeprowadzili badania 25 osób z uszkodzeniem płata przedczołowego mózgu, 16 - z uszkodzeniem płata tylnego i 17 zdrowych ochotników.

Wszystkim odtwarzano z taśmy historyjki -neutralne lub zabarwione sarkazmem. Przykład sarkazmu: "Joe przyszedł do pracy, usiadł i nic nie robił. Szef powiedział »nie bądź takim pracusiem, Joe«" Wersja neutralna: Joe przychodzi do pracy i od razu rzuca się na robotę. I tym razem szef mówi "Nie bądź takim pracusiem, Joe" - teraz znaczenie jest dosłowne. Osoby z uszkodzeniem płata przedczołowego odczytywały dosłownie obie wypowiedzi.

Obszary w lewej półkuli mózgu interpretują dosłowne znaczenie poszczególnych słow, a w płatach czołowych i prawej półkuli potrafią rozumieć kontekst społeczny i emocjonalny. Umiejscowiona po prawej stronie kora brzuszno-przedczołowa integruje znaczenie dosłowne i kontekst - w ten sposób można wykryć sarkazm. Uszkodzenie każdego z elementów utrudnia lub uniemożliwia właściwą interpretację.

Zdaniem specjalistów wyniki badań mogą pomóc w poznawaniu autyzmu. Osoby autystyczne mają problemy z interpretacją ironicznych wypowiedzi, podobnie jak zachowaniami społecznymi i emocjami. Podobne objawy niekiedy pojawiają się po uszkodzeniu mózgu - być może więc określone jego obszary mają związek z autyzmem.

Na wszelki wypadek warto przypomnieć, że "ironia" to "ukryta drwina, złośliwość zawarta w wypowiedzi pozornie aprobującej, udawana niewiedza". Określenie to pochodzi z greki - od "eironeia". Jej mistrzem był Sokrates. Jeszcze trudniejszym słowem jest "sarkazm" - czyli "złośliwa ironia" - z greckiego "sarkasmos".
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: Gaga w Maj 29, 2005, 01:12:19 am
Polecam artykuł z wątku: (http://forum.darzycia.pl/tutaj-vp55339.html#55339)

Migrena - dlaczego boli głowa...
Cytuj
Jednym z obszarów w organizmie, który nie posiada receptorów bólowych, jest mózg, a konkretnie tkanka mózgowa. Dlatego mózg nie boli. Receptory bólowe występują jednak w oponach mózgowych. Właśnie zmiany w naczyniach krwionośnych tych opon, oraz inne czynniki neurogenne, są odpowiedzialne za ból głowy typu migrenowego - wyjaśnia profesor.

Opony mózgowe to trzy błony łącznotkankowe otaczające ośrodkowy układ nerwowy, stanowiące drugą po tkance kostnej warstwę ochronną dla wrażliwego mózgu. Są jak pokrowiec bezpieczeństwa. To "poduszka", przestrzeń wypełniona płynem mózgowo-rdzeniowym, pochłaniającym wstrząsy.
Tytuł: Maszyna pomoże poznać tajemnice procesów psychicznych
Wiadomość wysłana przez: Ulka w Czerwiec 07, 2005, 05:12:36 pm
Maszyna pomoże poznać tajemnice procesów psychicznych

Na podobieństwo mózgu


Naukowcy budują specjalny superkomputer, którego zadaniem będzie symulowanie działanialudzkiego mózgu


Komputer ma nosić nazwę Blue Brain. Docelowo ma symulować pracę całego ludzkiego mózgu od poziomu cząsteczkowego. Będzie owocem współpracy inżynierów z firmy IBM i szwajcarskich naukowców z politechniki w Lozannie. Twórcy komputera mają nadzieję, że maszyna pomoże wyjaśnić wiele zagadek dotyczących ludzkiego myślenia, pamięci, postrzegania. Możliwe też, że dzięki możliwości symulowania nawet drobnych uszkodzeń mózgu, wzbogacona zostanie wiedza psychiatryczna. Naukowcy liczą na to, że komputer Blue Brain pozwoli lepiej poznać naturę takich schorzeń, jak schizofrenia, depresja i autyzm.

Konstrukcja komputera Blue Brain będzie oparta na superkomputerze Blue Gene. Jest to bardzo potężna maszyna o mocy obliczeniowej 22,8 teraflopów (bilionów operacji na sekundę).

Jak mówią zaangażowani w budowę komputerowego symulatora mózgu naukowcy, aż do dzisiaj niepodobna było myśleć o tego typu projekcie z dwóch powodów. Po pierwsze dlatego, że komputery nie były wystarczająco wydajne. Dopiero ostatnio pojawiły się maszyny które udźwignąć mogłyby ciężar symulacji procesów myślowych, takie jak wspomniany wyżej Blue Gene. Po drugie, wiedza na temat mózgów ludzi również dopiero ostatnio osiągnęła poziom, który pozwala pokusić się o skonstruowanie symulatora.

Wiedzy neurobiologicznej niezbędnej do opracowania symulatora dostarczą naukowcy z Instytutu Mózgu i Ciała Politechniki Związkowej w Lozannie.

Przez ostatnie dziesięć lat naukowcy ci skonstruowali wielką bazę danych gromadzącą informacje o architekturze neuronalnej kory nowej (neocortex), najbardziej skomplikowanej i najważniejszej części mózgu ssaków. Kroili na bardzo cienkie plasterki mózgi myszy i przykładali do nich napięcie elektryczne, po czym barwili neurony, by zbadać połączenia między nimi. - Mamy największą tego typu bazę danych na świecie - twierdzi Henry Markram, dyrektor Instytutu Mózgu i Ciała. Zebranie przez Markrama i jego kolegów informacje pozwoliły na dokładne zbadanie elektrycznych właściwości komórek nerwowych i sformułowanie zasad opisujących, w jaki sposób rozmaite typy neuronów wiążą się pomiędzy sobą.

W pierwszej fazie projektu naukowcy z politechniki w Lozannie i inżynierowie z IBM chcą stworzyć model elektrycznej struktury części składowych nowej kory - tak zwanych kolumn. W drugiej części projektu zostanie stworzony po pierwsze, model molekularny neuronów, po drugie z modeli kolumn zostanie złożony model całej nowej kory, a potem całego mózgu. Cała ta praca zajmie prawdopodobnie około dziesięciu lat.

łk, "New Scientist"

http://www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050607/nauka/nauka_a_4.html
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: Gaga w Czerwiec 20, 2005, 02:04:53 pm
ZOBACZ TAKŻE

Mózg (http://serwisy.gazeta.pl/zdrowie/1,51212,93441.html)
Wewnątrz czaszki człowieka znajduje się mózg, jeden z najbardziej zdumiewających tworów natury. Z wyglądu przypomina wyłuskany ze skorupy orzech włoski i jest niewiele większy od dwóch zaciśniętych pięści. Mózg to półtora kilograma galaretki, z czego zaledwie 13 dekagramów to białko, a reszta to woda i trochę tłuszczu. Ta galaretka generuje prąd i stąd bierzemy się my, nasza psychika, nasze myślenie, nasze emocje, nasza pamięć. Od kiedy to wszystko wiemy?

Popraw sobie mózg (http://serwisy.gazeta.pl/zdrowie/1,51212,1366683.html)
Posłuszni jak baranki, wydajni jak maszyny, obdarzeni idealną pamięcią, uwolnieni od lęku, wyleczeni z nieśmiałości. Mrzonka? Wcale nie. Wystarczy połknąć pigułkę, zasilić mózg porcją świeżych komórek albo podeprzeć się elektronicznym chipem. Czy zaopatrzeni w takie pigułki, komórki i chipy to wciąż będziemy my?

Mózg. Osobowość (http://serwisy.gazeta.pl/nauka/1,34134,93681.html)
Wyobraź sobie, że ktoś chce przejąć kontrolę nad twoim umysłem, emocjami, myślami. Ktoś, od kogo nie uciekniesz, bo mieszka w twojej głowie. Czy można go podejrzeć? Tak. Pierwszą udaną próbę opisuje tygodnik "New Scientist"

Mózg. Inteligencja (http://serwisy.gazeta.pl/nauka/1,34134,93629.html)
Brytyjscy i niemieccy uczeni twierdzą, że zlokalizowali w naszych mózgach ośrodek inteligencji. Tym, którzy sądzili, że inteligencja nie jest skupiona, lecz rozproszona w różnych strukturach mózgu, rewelacje "Science" po prostu nie mieszczą się w głowie

Mózg. Różnice między kobietami a mężczyznami (http://serwisy.gazeta.pl/nauka/1,34139,93870.html)
Mózg mężczyzny jest wprawdzie dużo większy od mózgu kobiety, ale gdyby mózgi obu płci miały tę samą objętość, to kobiety byłyby wyraźnie inteligentniejsze

Jak mózg radzi sobie z rachowaniem i porównywaniem (http://serwisy.gazeta.pl/zdrowie/1,51212,127359.html)
Rachowaniem zajmują się dwa zupełnie odrębne ośrodki w mózgu - donoszą uczeni na łamach tygodnika "Science" (7 maja 1999). Jeden przeprowadza obliczenia błyskawicznie, ale w sposób przybliżony, drugi podaje dokładny wynik rachunków, ale traci na to więcej czasu. Geniusze potrafią doskonale pogodzić ich pracę

Czy w mózgu istnieje ośrodek snu? (http://serwisy.gazeta.pl/zdrowie/1,51276,38525.html)
Ponad wszelką wątpliwość istnieją struktury, których zniszczenie wprawia mózg w stan ciągłego czuwania, a drażnienie wywołuje sen

Dlaczego ludziom tak trudno wyrwać się z nałogów (http://serwisy.gazeta.pl/zdrowie/1,51224,1629951.html)
Wiele pozornie obojętnych bodźców przypomina palaczom czy narkomanom o przyjemności, jaka ich czeka, gdy ulegną pokusie - twierdzą brytyjscy naukowcy, którzy powtórzyli doświadczenie Pawłowa, tym razem na ludziach i z użyciem najnowszych technik badania mózgu

Jak mózg zapamiętuje i jak zapomina (http://serwisy.gazeta.pl/zdrowie/1,51212,834527.html)
Jeśli zasadzisz w ziemi nasionko, po kilku tygodniach wykiełkuje z niego roślina. Konsekwencje takich zdarzeń potrafimy przewidzieć

Tajemnice pamięci (http://serwisy.gazeta.pl/zdrowie/1,51212,834534.html)
Psychologia i neurofizjologia odsłaniają coraz więcej pasjonujących tajników pracy mózgu. Wielomiliardowa społeczność współpracujących ze sobą neuronów okazuje się pełna inicjatywy, fantazji i nieokiełznanej chęci uczenia się.

Pamięć - wewnętrzny zmysł duszy (http://serwisy.gazeta.pl/zdrowie/1,51212,834530.html)
Przez lata Park Krakowski w Krakowie był względnie czysty, ale kilka lat temu jeden gawron odkrył, że w koszu na śmiecie na dnie znajdował się kawałek skórki od kiełbasy. To wystarczyło. Obecnie zimą wszystkie kosze są wypatroszone przez szukające smacznych kąsków gawrony.

Polecam wątek
 Hipnoza (http://forum.darzycia.pl/tutaj-vp57339.html#57339)
Co się dzieje w głowie pod wpływem hipnozy?
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: Gaga w Czerwiec 20, 2005, 02:06:56 pm
Polecam zbiór artykułów w wątku :
Mózg (http://forum.darzycia.pl/mozg-vt5256.html)
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: Gaga w Czerwiec 23, 2005, 10:47:02 pm
Duży mózg może więcej?
 
Osoby o większych mózgach są inteligentniejsze niż te o mniejszych - tak przynajmniej uważa zespół amerykańskich uczonych, publikujący artykuł na łamach pisma "Intelligence".

Związek między wielkością mózgu a inteligencją od wieków budzi kontrowersje. W roku 1836 niemiecki anatom i fizjolog Frederick Tiedmann napisał: "Istnieje niekwestionowany związek pomiędzy wielkością mózgu a umysłową energią przejawianą przez danego człowieka". Jednak bezpośrednie potwierdzenie takiej zależności okazało się niemożliwe, za to głosy sceptyków były liczne.

"Mam chyba ogromny mózg: czasem podjęcie decyzji zajmuje mi cały tydzień" - drwił Mark Twain. Wybitny uczony francuski Georges Cuvier miał mózg ważący 1830 gramów. Ale wiadomo także, że mózg pisarza Turgieniewa (1945 gramów) był niemal dwa razy większy niż Anatola France'a (1017 gramów): czy był dwa razy bardziej inteligentny, albo czy był lepszym pisarzem? Z kolei mózg Einsteina nie był szczególnie duży, ale miał nieco odmienna budowę niż u przeciętnego człowieka.

Przeciętny mózg waży 1400 gramów i zawiera kilkanaście miliardów neuronów, z których każdy łączy się z innymi około tysiącem synaps. Liczba kombinacji możliwych połączeń przewyższa liczbę atomów w całym Wszechświecie. Kobiety mają mózg o około 10 procent mniejszy, ale ponieważ są mniejsze od mężczyzn, stanowi to 2,5 procent masy ciała, a nie 2 procent jak u płci męskiej.

Zespół psychologa Michaela A. McDaniela z Virginia Commonwealth University uważają, że istnieje związek między wielkością mózgu a inteligencją.

Naukowcy ci przeanalizowali 26 wcześniejszych prac badających związek między wielkością mózgu a inteligencją. Jak uważają, badanie za pomocą rezonansu magnetycznego umożliwiło w ostatnich latach nie tylko dokładne obrazowanie i mierzenie mózgu, ale nawet śledzenie jego działania. Wcześniej trzeba było się opierać na pomiarach wielkości czaszki lub czekać aż dana osoba umrze i zmierzyć mózg podczas sekcji.

Jak donoszą, analiza potwierdziła, że przeciętnie im większy mózg, tym większa inteligencja.
Przynajmniej inteligencja mierzona za pomocą typowych testów inteligencji, które krytycy uznają za niezbyt przystające do rzeczywistego świata. Niemniej wyniki testów w wielu krajach decydują o przyjęciu do lepszej szkoły, otrzymaniu pracy czy - w USA - o wykonaniu kary śmierci, która omija osoby upośledzone.
onet.pl (http://info.onet.pl/1118229,16,item.html)
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: sonia w Czerwiec 28, 2005, 09:57:58 am
Mózg sam się znieczula (http://serwisy.gazeta.pl/nauka/1,34148,2789570.html)
- Małgorzata Minta 27-06-2005

(http://bi.gazeta.pl/im/3/1582/z1582133G.jpg)
Amerykańscy naukowcy odkryli, że pod wpływem stresu w głowie produkowane są narkotyki podobne marihuanie, które uśmierzają ból
Fot. Jerzy Gumowski / AG

Amerykańscy naukowcy odkryli, że pod wpływem stresu w głowie produkowane są narkotyki podobne marihuanie, które uśmierzają ból. To dlatego rany odniesione w bójce lub wypadku zaczynają boleć dopiero po pewnym czasie

Przypomnij sobie szkolne czasy i bójki na podwórku. Albo pierwszą ważną randkę, na którą włożyłaś piękne, ale ciasne buty. Czy to nie dziwne, że czasem dopiero po powrocie do domu, gdy opadły już silne emocje, odzywał się ból - wtedy dostrzegaliśmy fioletowe oko, zakrwawione kolano czy do krwi obtartą piętę?

- To dlatego, że wcześniej byliśmy po prostu na haju - wyjaśnia prof. Danielle Piomelli, farmakolog z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Irvine. W najnowszym "Nature" jego zespół dowodzi, że w stresującej sytuacji nasz organizm zaczyna produkować własne środki uśmierzające ból. - Dzięki temu zraniony człowiek może dalej walczyć lub trzeźwo myśleć, jak wyjść z opresji, zamiast lamentować nad doznaną krzywdą - twierdzą uczeni.

Bolesne eksperymenty

Walka z bólem to jedno z najważniejszych (i też najbardziej opłacalnych) zadań firm farmaceutycznych. Widać to po reklamach telewizyjnych, w których polecane są liczne środki na migrenę, reumatyzm, bóle menstruacyjne etc. Jak to się jednak dzieje, że pod wpływem stresu nasz organizm świetnie radzi sobie bez tych specyfików?

Żeby to sprawdzić, zespół prof. Piomellego eksperymentował na szczurach. Naukowcy drażnili je prądem w ogon, co było dla zwierząt równie bolesne, co stresujące. Po takim drażnieniu zwierzęta zabijano - w różnym czasie od chwili ostatniego bolesnego szoku - oraz analizowano ich międzymózgowie, czyli tę część mózgu, gdzie rodzi się ból.

Okazało się, że badacze odkryli w mózgu szczurów obecność dwóch całkiem silnych anestetyków. Te substancje - 2-AG i anandamid - to kannabinoidy, bardzo podobne do marihuany. - Co ciekawe, te substancje działają w całkiem inny sposób niż popularne środki przeciwbólowe, np. morfiny - dodaje Piomelli.

Ich jedyną wadą był ograniczony czas działania. Substancja 2-AG (diarachidonoylglycerol) pojawiała się pierwsza już po minucie od bolesnego bodźca i chroniła przed bólem przez kolejne 5 minut. Wtedy do gry włączała się druga substancja, aktywna przez następny kwadrans. - Taki mechanizm znieczulający może być niezwykle przydatny. Z biologicznego punktu widzenia tyle czasu powinno wystarczyć na to, by wygrać pojedynek lub uciec - tłumaczą badacze. Ale w końcu ból powinien zaalarmować nas o tym, że trzeba opatrzyć rany.

A może przedłużyć znieczulenie

Czasami jednak warto byłoby przedłużyć działanie tych naturalnych substancji znieczulających, np. w przypadkach chorobliwego, chronicznego bólu. Uruchamianie własnych sił organizmu byłoby lepszym sposobem na walkę z bólem niż podawanie choremu obcych substancji chemicznych.

Naukowcy spróbowali więc zablokować mechanizm usuwania naturalnych znieczulaczy ze szczurzych mózgów. Znaleźli związek, który chronił marihuanopodobne substancje przed rozkładem, a tym samym podtrzymywał wewnętrzne znieczulenie. - Byliśmy strasznie ciekawi, czy zadziała zgodnie z przewidywaniami, tak jak podpowiadała logika - wspomina prof. Piomelli. By to sprawdzić, powtórzyli na szczurach całą procedurę z pierwszego etapu badania. Ku zadowoleniu Piomellego, znaleziony związek faktycznie przedłużył wewnętrzne znieczulenie. - To zupełnie nowe podejście do zwalczania bólu, w którym wykorzystuje się środki, które organizm sam produkuje - podkreśla autor pracy.

Co ważne, testy pokazały, że podtrzymanie naturalnej anestezji nie powoduje żadnych skutków ubocznych - uzależnienia czy spadku wrażliwości na znieczulenie (przy długotrwałym podawaniu np. morfiny trzeba stosować coraz większe dawki, gdyż organizm się na nią "uodparnia"). Znieczulenie utrzymywało się nawet 40 minut, a nie zaledwie kilka. - Co ważne, taką terapię można byłoby dodatkowo wzmacniać tradycyjnymi środkami przeciwbólowymi - dodają naukowcy.

Jednak nim nowa metoda trafi do szpitali, trzeba ją udoskonalić. Główny problem stanowi podawanie nowego leku - szczurom wstrzykiwano go bezpośrednio do mózgu w kilku małych dawkach, co byłoby skrajnie niewygodne w przypadku ludzi. Jednak liczba potencjalnych zalet, jakie owa metoda oferuje - brak interakcji z innymi anestetykami i jej naturalność - zachęca badaczy do pracy.
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: Gaga w Czerwiec 30, 2005, 04:19:27 pm
Polecam wątek
 Hipnoza (http://forum.darzycia.pl/tutaj-vp57339.html#57339)
Co się dzieje w głowie pod wpływem hipnozy?
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: Gaga w Lipiec 01, 2005, 02:53:29 pm
Sok z granatów chroni mózgi wcześniaków

Wzbogacenie diety kobiety w ciąży w sok z granatów może chronić wcześniaki przed poważnymi skutkami niedotlenienia mózgu - o wynikach badań
amerykańskich informuje pismo "Pediatric Research".

więcej>>> (http://forum.darzycia.pl/tutaj-vp57386.html#57386)
Tytuł: Synestezja
Wiadomość wysłana przez: sonia w Lipiec 20, 2005, 07:53:57 pm
Smakują dźwięki, słuchają kolorów - skąd się biorą synesteci? (http://serwisy.gazeta.pl/nauka/1,34148,2828804.html)
- Olga Sobolewska 20-07-2005

Zaburzenia w rozwoju mózgu są najbardziej prawdopodobną przyczyną występowania synestezji - rzadkiej cechy polegającej na odbieraniu jednego bodźca wieloma zmysłami równocześnie - twierdzą naukowcy.

Dla profesjonalnego muzyka oprócz słuchu niezmiernie ważne są też wzrok i smak - dowodzi przypadek osoby znanej tylko pod inicjałami E.S., której historię opisuje "Nature". Kiedy kobieta słucha muzyki, przed oczami rozbłyskuje jej feeria barw. Co więcej, odpowiednie różnice w wysokościach dźwięków wywołują na jej języku wrażenie słodyczy, goryczy lub innego smaku.

Ta niezwykła zdolność zwana jest synestezją. Ma ją średnio jedna na 20 tys. osób. Najczęstsza postać synestezji to taka, gdy napisane na papierze czarno-białe znaki - mogą to być na przykład litery lub liczby - mienią się oglądającemu różnymi kolorami. Zazwyczaj te barwy są przyporządkowane jednemu symbolowi, np. litera O jest zwykle pomarańczowa, a A czerwona. Kolory mogą się też pojawiać pod wpływem określonych dźwięków. Rzadziej obserwuje się inną postać synestezji, kiedy to pobudzone zostają wspólnie zmysły dotyku i smaku. Taka osoba podczas konsumowania niektórych produktów czuje mrowienie w palcach, jakby dotykała konkretnego kształtu.

Kto tak słodko gra?

Do wyjątków należą natomiast przypadki "podwójnych synestetów", czyli takich osób, u których występują równocześnie dwa odmienne rodzaje wrażeń. Dlatego E.S., której pod wpływem dźwięków robi się zarówno
kolorowo przed oczami, jak i - powiedzmy - słodko w ustach, tak zafascynowała uczonych. Neuropsycholodzy z Uniwersytetu w Zurychu postanowili się przekonać, czy ten niezwykły dar pomógł kobiecie w karierze muzyka.

E.S. została poddana serii testów sprawdzających, czy rzeczywiście jej deklaracje są zgodne z prawdą. Miała za zadanie rozpoznawać interwały, czyli różnice w wysokościach kolejnych dźwięków. Poprawne określenie interwału jest jedną z najważniejszych umiejętności muzyków i nawet najlepszym sprawia trudności. E.S. twierdzi, że brzmienie różnych
interwałów powoduje u niej pojawienie się odmiennych smaków. Jeden interwał brzmi słodko, inny słono, są też zestawy dźwięków kwaśnych i gorzkich. Aby to potwierdzić, badacze przed odtworzeniem muzyki
podawali kobiecie do picia płyny o różnym smaku. Czasami podany napój miał "pomóc" E.S. - jego smak odpowiadał bowiem temu, jaki kobieta odczuwała podczas słuchania muzyki. Czasami "przeszkadzał" - jego smak był bowiem odmienny od tego, który wedle relacji kobiety pojawiał się u niej, kiedy słyszała dźwięki.

Okazało się, że w pierwszym przypadku E.S. rozpoznawała fragment muzyczny znacznie szybciej niż jej koledzy po fachu niebędący synestetami, którzy także wzięli udział w testach. Sytuacja zmieniała się diametralnie w drugim przypadku, kiedy naukowcy "wyłączali" u E.S. odczucia synestetyczne przez wywołanie na jej języku smaku, który nie
współgrał z dźwiękiem. Wtedy kobieta wypadała znacznie gorzej niż inni muzycy.

- To dowód na to, że synestezja działa. Co więcej, w tym przypadku okazała się bardzo przydatna - przyczyniła się do podniesienia kwalifikacji zawodowych kobiety. Rozpoznawanie interwałów jest
normalnie żmudnym i trudnym zadaniem. Tymczasem dla E.S. jest to dziecinna igraszka, bo wyczuwa ona interwały smakiem - relacjonuje główny autor badań Lutz Jaencke.

Zmysły przywiązane do siebie

Zjawisko synestezji coraz bardziej intryguje badaczy mózgu. Bo dlaczego właściwie płata on nam takie figle, no i w jaki sposób to czyni? Wśród tych, którzy szukają odpowiedzi na te pytania, są również
neurobiolodzy z dwóch prestiżowych placówek - Uniwersytetu Kalifornijskiego i Instytutu Salka. Użyli oni rezonansu magnetycznego (fMRI), by sprawdzić, co dzieje się w głowach sześciu synestetów.

Wybrane do doświadczenia osoby podczas patrzenia na czarno-białe litery lub liczby widzą je w kolorach.

Naukowcy pokazywali badanym diagram, na którym wśród ogromnej liczby znaków jeden konkretny (litera lub liczba) układał się w figurę.

Zadanie polegało na odszukaniu tej figury. Osoby ze zdolnościami synestetycznymi zrobiły to znacznie szybciej niż ludzie, którym natura poskąpiła tego daru. Rezonans magnetyczny ujawnił dlaczego - u
synestetów włączały się również komórki mózgowe odpowiedzialne za widzenie barw. Nic dziwnego, że natychmiast dostrzegali figurę utworzoną ze znaków tego samego koloru.

- U synestetów równocześnie pracowały dwa ośrodki w mózgu. Pierwszy odpowiada za rozpoznanie znaków, drugi jest zaangażowany w percepcję kolorów - mówi główny autor eksperymentu Vilayanur Ramachandran.

Szczegóły badań publikuje pismo "Neuron". Genezę zjawiska uczony tłumaczy zaburzeniami w rozwoju mózgu. - U synestetów zostały zachowane niektóre połączenia pomiędzy ośrodkami zmysłów, które u
większości ludzi zostają przerwane, kiedy mózg dojrzewa - wyjaśnia.

Te zaburzenia - podkreśla Ramachandran - są zupełnie nieprzewidywalne.

Dlatego dar synestezji chodzi krętymi ścieżkami. - Na przykład każda z sześciu osób, które testowaliśmy, widziała barwy z nieco innym natężeniem. To dlatego, że fragmenty kory mózgowej rozpoznające kolory były u nich w różnym stopniu pobudzone - informuje uczony.

Artyści - grupa wybrańców

Badania nad synestezją dopiero raczkują. Do niedawna zainteresowanych nią było niewielu. - Naukowcy popełnili błąd, bagatelizując to zjawisko. Dzięki niemu możemy bliżej poznać niektóre procesy
zachodzące w rozwijającym się mózgu, dostajemy też niepowtarzalną okazję przyjrzenia się zawiłej pracy zmysłów, które przecież są dla nas oknem na świat - przekonuje Ramachandran.

Synestezja - zwraca uwagę uczony - tkwi też u podstaw tworzenia metafor. Niektóre zestawienia słów, z których potrafimy odczytać głębsze znaczenie, zbudowane są właśnie na międzyzmysłowych
połączeniach, np. "gęsta ciemność" czy "słodki zapach". Niektóre tak nam spowszedniały, że przestaliśmy dostrzegać ich synestetyczne źródło, np. "czarna rozpacz", "gorzka porażka".

- Wśród artystów jest osiem razy więcej synestetów niż w reszcie populacji - informuje Ramachandran. - To nie przypadek. Być może łączenie kolorów ze znakami nie jest uwzględnione na liście przewag ewolucyjnych naszego gatunku. Ale już zdolność tworzenia metafor i niebanalnych połączeń słownych powinna się na niej znaleźć. A oba zjawiska mają przecież te same podstawy. Tak naprawdę umiejętność
łączenia ze sobą doznań jest jedną z podstawowych cech, dzięki którym staliśmy się ludźmi."

Nasze zmysły współpracują ze sobą (http://serwisy.gazeta.pl/nauka/1,39514,1776157.html)

Tyle że ta współpraca czasem przybiera dziwne formy - np. "słyszymy" kolory bądź "widzimy" dźwięki.

Wlej do kieliszka porcję czerwonego wina i delektuj się nim przez chwilę. Jakie zmysły biorą w tym udział? Smak? Naturalnie, ale nie tylko. Nie mniej ważny jest zapach, a także kolor trunku. Dopiero suma tych trzech wrażeń zapewnia pełną rozkosz z picia wina. Jeszcze do niedawna naukowcom wydawało się jednak, że każdy z naszych zmysłów - a więc dotyk, wzrok, słuch, węch i smak - działa na własną rękę i obsługiwany jest przez zupełnie inny fragment mózgu. Co więcej, podejrzewano, że nie ma między nimi wyraźnej komunikacji. Dziś już nie ma wątpliwości: zmysły współdziałają, zaś celem tej współpracy jest jak najlepsze, najbardziej miarodajne odbieranie otaczającego świata.

Niebieskie truskawki, które nie pachną

Przykładem takiej współpracy jest intensyfikowanie węchowych wrażeń przez towarzyszące im obrazy. Dlaczego tak się dzieje? - Człowiek w porównaniu ze zwierzętami ma słabe powonienie i nasz mózg stara się to nadrobić za pośrednictwem wzroku - tłumaczyła podczas spotkania Amerykańskiego Towarzystwa Neurobiologicznego w Nowym Orleanie dr Gemma Calvert z Uniwersytetu Oksfordzkiego. Calvert wykazała niedawno, że gdy ludzie wąchają płyn o zapachu truskawek, który jest zabarwiony na czerwono, to odczuwają większą przyjemność, niż gdy płyn ma kolor
niebieski bądź jest bezbarwny. A zatem przyjemny zapach truskawek podkreśla ich barwa. Gdyby owoce przemalować na niebiesko, wprawiłoby to nasz mózg i nos w prawdziwą konsternację.

Ostatnio Calvert przeprowadziła kolejny eksperyment. Posługując się techniką rezonansu magnetycznego (fMRI), sprawdzała, co dzieje się w mózgu, gdy zapach łączy się z właściwym bądź zupełnie nietypowym obrazem. Innymi słowy, analizowała, czy mózg silniej odbiera zapach pomarańczy, jeśli badanemu pokazuje się na rysunku pomarańczę, czy coś innego, np. pastę do zębów. 12 ochotników ułożyło się karnie przed magnetycznym skanerem, a potem wąchało różne pojemniczki i oglądało obrazki. Wynik nie pozostawiał wątpliwości - część kory mózgowej i
ciało migdałowate odpowiedzialne za odbieranie wrażeń węchowych pracowały intensywniej, gdy rysunek pasował do zapachu.

Bywa jednak i tak, że współpraca zmysłów idzie za daleko i przybiera dziwne formy. Ludzie "widzą" dźwięki bądź "słyszą" kolory. Takie "pomieszanie zmysłów" zwane synestezją dotyczy co dwutysięcznej osoby.

A być może zdarza się nawet częściej, tyle że ludzie nie przywiązują do tego uwagi.

- Znajomy mówił mi niedawno, że zwykle widzi różne kolory, jak słucha muzyki - opowiadała w Nowym Orleanie Megan Steven z Uniwersytetu Oksfordzkiego. - Wyjaśniłam mu, że jest synestetykiem. A on na to:
"Nie żartuj. Przecież jestem normalny".

Niewidomi, którzy widzą słuchem

Megan Steven od kilku lat bada synestetyków, próbując dociec, jaki jest neurobiologiczny mechanizm tego zjawiska. Chociaż synestezja opisywana jest od dawna, kontrowersje wokół niej pozostają. Ponieważ jedną z najczęstszych jej form jest "widzenie" dźwięków, Steven wzięła się za tę właśnie postać tego fenomenu. Do badań wybrała jednak bardzo nietypową grupę, były to bowiem osoby, które od lat są zupełnie niewidome, tymczasem twierdzą, że na odgłos pewnych dźwięków nadal widzą kolory.

W eksperymencie wzięło udział sześciu niewidomych w wieku 46-72 lat.

Wszyscy utracili wzrok co najmniej dziesięć lat wcześniej. Steven prosiła ich, by opisali kolory, jakie widzą, gdy słyszą nazwy dni tygodnia i miesięcy, a także gdy dociera do nich dźwięk poszczególnych liter alfabetu. Dwa miesiące później badanie powtórzono. Ku zaskoczeniu badaczki relacje niewidomych pokrywały się niemal w stu procentach. Jeśli ktoś za pierwszym razem utrzymywał, że litera "A" wydaje mu się "jasnozielona", za drugim mówił np., że jest jak "rozświetlona zieleń". Czasem więc badani używali nieco innych określeń, ale postrzegane przez nich barwy nie zmieniały się z upływem czasu. Dwie osoby spośród sześciu badanych odczuwały także wrażenia wzrokowe podczas czytania Braillem. Okazało się, że kolory związane z poszczególnymi literami braillowskimi również nie zmieniały się w czasie.

O czym to świadczy? Że synestetycy rzeczywiście widzą kolory "okiem rozumu", nawet wtedy gdy są całkowicie niewidomi. Że nie jest to ich wymysł, lecz coś, co naprawdę dzieje się w ich mózgach. W najbliższym czasie Megan Steven chce jeszcze prześledzić (za pomocą techniki rezonansu magnetycznego), jakie obszary mózgu uaktywniają się u badanych. Badaczka ma nadzieję, że ten eksperyment pozwoli jej postawić kropkę nad "i" w kwestii synestezji."
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: Gaga w Sierpień 05, 2005, 11:49:02 pm
Zwierzęce pozostałości w naszym mózgu  (http://serwisy.gazeta.pl/nauka/1,34138,2842704.html)


W naszym mózgu istnieją dwa rodzaje pamięci: nowoczesny i prymitywny. Ten drugi jest pamiątką po wcześniejszych etapach ewolucji. Czy w razie awarii pierwszego systemu można wesprzeć się starym?

Człowiek poznaje świat w sposób świadomy - zauważa nowe zjawiska, zastanawia się nad nimi i wiąże je z tymi, które już ma w pamięci. Co innego zwierzęta - te powoli wyrabiają sobie umiejętności i nawyki, najczęściej bez udziału świadomości. Zazwyczaj odbywa się to metodą prób i błędów. Okazuje się jednak, że ludzie z uszkodzeniami mózgu, u których nie działa świadome zapamiętywanie, nadal mogą nauczyć się czegoś nowego. Działa wówczas właśnie ten prymitywny, "zwierzęcy" system uczenia się. Dowiedli tego psychiatrzy i neurobiolodzy z University of California (USA), którzy ogłosili wyniki swych badań w dzisiejszym wydaniu tygodnika "Nature".

Zwierzęce nawyki

Wytresowanie psa czy szczura wymaga cierpliwości i wielu godzin żmudnego powtarzania ćwiczeń. Tymczasem człowiek nawet złożone umiejętności nabywa w szybkim tempie. Pod jednym warunkiem: że w jego mózgu prawidłowo działa środkowa część płatów skroniowych i hipokamp. To dzięki nim powstaje tzw. pamięć deklaratywna, czyli pamięć wydarzeń, znaczenia słów, faktów i zasad. Wydaje się, że z niektórymi zadaniami, które ludzie wykonują dzięki pamięci deklaratywnej, zwierzęta radzą sobie inaczej. Pomaga im w tym mechanizm, który prowadzi do powstawania nawyków. Badacze pracujący pod kierunkiem prof. Larry'ego Squire'a byli ciekawi, na ile skutecznie ten system nieświadomej nauki działa u człowieka. Czy oba mechanizmy uczenia się działają niezależnie? Czy może ten bardziej pierwotny podlega temu świadomemu?

Poszukując odpowiedzi, amerykańscy naukowcy zajęli się przypadkiem dwóch mężczyzn, którzy utracili pamięć po wirusowej chorobie mózgu. Badanie rezonansem magnetycznym wykazało, że zniszczeniu uległy u nich znaczne obszary płatów skroniowych. Wspomnienia obu pacjentów zatrzymały się na okresie przed chorobą, a po jej przejściu nie potrafili już nic zapamiętać ani niczego się nauczyć (żaden z badanych nie potrafił np. narysować planu własnego mieszkania). Dla porównania w doświadczeniu uczestniczyło także czterech zdrowych ochotników.

Karta mówi: "To ja"

Neurobiolodzy postawili przed badanymi proste zadanie: pokazywali im kolejno osiem par różniących się kart. W każdej parze jedna karta była poprawna (o czym informuje napis na odwrocie). W kolejnych powtórzeniach zadaniem uczestnika było wybranie jego zdaniem dobrej karty i sprawdzenie na odwrocie, czy tak jest w rzeczywistości. Taką serię zagadek powtarzano pięć razy dziennie dwa razy w tygodniu. Zadanie okazało się proste, ale tylko dla zdrowych mężczyzn. Po jednym-dwóch dniach wybierali właściwe karty, prawie się nie myląc. Tymczasem mężczyźni cierpiący na zanik pamięci wciąż zgadywali losowo (skuteczność trafień jednego wynosiła 45 proc., a drugiego 55 proc.). Nie przerwano jednak eksperymentu i trafność wyborów zaczęła stopniowo rosnąć. Wreszcie po 28 sesjach pierwszy z pacjentów doszedł do 85 proc. skuteczności poprawnych wyborów, a jego kolega po 36 dniach zgadywanek osiągnął powyżej 90 proc.

Co ciekawe, coraz lepszym osiągom obu badanych towarzyszył całkowity brak świadomości, w jakim doświadczeniu uczestniczą. Pierwszy z panów regularnie mówił, że za chwilę będą mu zadawane pytania i pokazywane obiekty, a on będzie musiał powiedzieć, do czego służą. Drugi z uczestników twierdził, że będzie oglądał fotografie i odpowiadał na pytania w rodzaju: „Czego tu brakuje?” albo: „Które do siebie pasują?”. Równie intrygujące były reakcje pacjentów na pytania, dlaczego wybrali określoną kartę. Prowadzący słyszeli wówczas: „Karta wyskoczyła przede mną”, „Karta mówi: »To ja «”, „To jest gdzieś w głowie, a ręka sama się wyciąga” albo: „Czuję, że to ta karta”.

Sztywna pamięć

Badacze postanowili sprawdzić, czy uczestnicy doświadczenia potrafią wykorzystać zdobytą wiedzę w innych okolicznościach. Zorganizowali nowy test: po standardowej serii zgadywanek wyłożyli na stół wszystkie 16 kart znanych badanym z poprzednich sesji i prosili o rozdzielenie ich na dwie grupy: kart poprawnych i niewłaściwych. Zdrowi uczestnicy eksperymentu zrobili to bez problemu, ale chorzy pogubili się całkowicie - ich skuteczność spadła do 50 proc., czyli znowu wybierali losowo. Jeden z nich widząc 16 kart, załamany szepnął: - Jejku, jak mam to spamiętać? A drugi próbował sprawdzać, co jest na odwrocie. Zapytany, dlaczego to robi, powiedział: - To taki nawyk - sprawdzić, co jest pod spodem. Taka schematyczna, sztywna nauka jest typowa właśnie dla zwierząt. Co więcej, pacjenci opanowali nowe zadanie mniej więcej po takiej samej liczbie prób, po jakiej zrobiły to uczestniczące w podobnych próbach małpy. Oznaczałoby to, że starszy ewolucyjnie mechanizm zapamiętywania jest u Homo sapiens nadal aktywny. - To świadczy, że systemy pamięci deklaratywnej i niedeklaratywnej działają u nas równolegle i niezależnie od siebie - powiedział „Gazecie” prof. Larry Squire. - Każdy z nich ma swoją własną specyfikę i służy innym celom - mówił uczony.

Konsekwencje wyników przedstawionych dziś w "Nature" mogą być niezwykle ważne dla rehabilitacji osób z trwale uszkodzonym systemem świadomego uczenia się. - Być może uda się w pewnym stopniu wykorzystać nasze odkrycie do szkolenia osób z uszkodzeniami mózgu i demencją - powiedział prof. Squire. - Można się jednak spodziewać, że przydatność takiego treningu będzie ograniczona. Pacjenci nie będą przecież świadomi tego, że się czegoś nauczyli! Mimo to wyobrażam sobie, że można by ich uczyć pewnych powtarzalnych, często stosowanych ciągów zachowań - np. służących orientacji w pomieszczeniach czy wokół domu - podsumował z nadzieją prof. Squire.
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: Gaga w Wrzesień 04, 2005, 04:05:03 pm
Związek stresu z atakami astmy ma korzenie w mózgu

Dwa obszary mózgu odpowiadają za to, że stres i silne emocje mogą zaostrzać objawy astmy - zaobserwowali badacze amerykańscy.
Naukowcy liczą, że ich najnowsze obserwacje pomogą opracować nowe metody leczenia astmy, jak również innych chorób, które nasilają się pod wpływem stresów. Mogą to być zarówno leki, jak i metody psychoterapii. Artykuł na ten temat publikuje tygodnik "Proceedings of the National Academy of Sciences".


Astma to choroba dolnych dróg oddechowych o podłożu alergicznym. Z dotychczasowych obserwacji osób cierpiących na astmę wynika, że jej objawy, jak np. ataki duszności i kaszlu, mogą się nasilać pod wpływem stresów i przeżyć emocjonalnych.


Najnowsze badania zespołu dra Richarda Davidsona z Uniwersytetu Stanu Wisconsin w Madison wykazały, że za ten związek odpowiadają dwa obszary mózgu. Struktury te reagują nadmiernie na stres związany z chorobą, a to z kolei prowadzi do zaostrzenia jej objawów.

Badania przeprowadzono w grupie 6 pacjentów z astmą o łagodnym przebiegu. Pacjentom podano do wdychania znane alergeny - pyłek ambrozji czy roztocza z kurzu. Następnie pokazywano im słowa z trzech kategorii - jedne opisywały objawy astmy, jak "świszczący oddech", inne nie były związane z chorobą, ale miały wydźwięk negatywny - np. "samotność", a słowa z ostatniej grupy miały charakter neutralny - np. "zasłony". Jednocześnie mózg pacjentów badano za pomocą techniki funkcjonalnego rezonansu magnetycznego - MRI.

Okazało się, że słowa związane z objawami astmy silniej niż inne wyrazy, pobudzały dwa obszary mózgu - wyspę oraz przednią korę obręczy. Obydwa odpowiadają nie tylko za odbiór informacji o fizjologicznym stanie organizmu, jak np. skrócenie oddechu czy ból, ale też za ich ocenę emocjonalną. Są bowiem bezpośrednio połączone z obszarami mózgu, które przetwarzają informacje o charakterze emocjonalnym.

Jak wykazali badacze, podwyższenie aktywności tych dwóch struktur mózgu miało związek z natężeniem objawów astmy - jak stany zapalne w płucach i obkurczenie dróg oddechowych. To sugeruje, że niektóre obszary mózgu mogą pełnić ważną rolę w regulacji procesów zapalnych i objawów astmy. Naukowcy oceniają, że aktywność mózgu może odpowiadać przynajmniej w 40 proc. za różnice w nasileniu tych objawów u pacjentów.
onet.pl (http://wiadomosci.onet.pl/1157906,16,item.html)
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: Gaga w Wrzesień 07, 2005, 01:30:39 pm
Czy można czuć się wypoczętym po kilku zarwanych nocach? (http://serwisy.gazeta.pl/nauka/1,34138,2887867.html)

Wojciech Moskal 26-08-2005

Wiemy, jak zniwelować skutki długotrwałego braku snu - poinformowali naukowcy z USA. Nowy, działający bezpośrednio na mózg lek potwierdził swoją skuteczność zarówno u małp, jak i u ludzi

Czy marzysz o tym, by czasem doba trwała 25 godzin? Złości cię brak koncentracji, gdy nocą musisz siedzieć w pracy? Tabletka, którą właśnie stworzyli naukowcy z Wake Forest University School of Medicine wspólnie z ekspertami z firmy Cortex Pharmaceuticals, może być rozwiązaniem twoich problemów. Szczegóły odkrycia przedstawia "Public Library of Science - Biology".

Perfekcja na życzenie

Do eksperymentu naukowcy z Północnej Karoliny "zaangażowali" grupę małp z gatunku rezusów. Zwierzęta nauczono rozpoznawać pewien obrazek pojawiający się w określonym punkcie ekranu komputera. Po pewnym czasie do obrazka dołączono także inne wizerunki (dwa do sześciu) wyświetlane równocześnie. Zadanie małpy polegało na tym, by po upływie 30 sekund wybrać oryginał spośród widzianych obrazków. Gdy rezusowi udawało się tego dokonać, dostawał w nagrodę smaczny sok. Teraz przyszedł czas na testowanie nowej pigułki nazwanej roboczo CX717. Najpierw sprawdzono, jak działa na wypoczęte rezusy. Okazało się, że pod wpływem środka sprawność rozwiązywania zadań przez zwierzęta uległa poprawie aż o 15 proc. W odnajdywaniu prawidłowego obrazka małpy doszły niemal do perfekcji.

Następnie rezusom nie pozwalano zasnąć przez 30-36 godzin (odpowiada to mniej więcej 72 godzinom bez snu u ludzi) i ponownie podjęto próby z pokazywaniem obrazków. Sprawność intelektualna małp spadła wręcz dramatycznie - nie radziły sobie nawet przy najprostszych rodzajach testu.

Sytuacja zmieniła się jednak całkowicie, gdy podano im CX717. Zwierzęta zaczęły rozwiązywać kolejne zadania tak, jakby świetnie się wyspały.

Pobudzenie pod kontrolą

Uczeni postanowili sprawdzić, co dokładnie działo się w mózgu małp. Za pomocą pozytronowej tomografii emisyjnej (PET) dowiedli, że pod wpływem leku w centralnym systemie nerwowym rezusów doszło do odwrócenia wszystkich zmian, jakie zachodziły z powodu braku snu.

Zdjęcia ujawniły, że po 36 godzinach przymusowej bezsenności malała aktywność kory czołowej mózgu - regionu odpowiedzialnego za wykonywanie skomplikowanych czynności intelektualnych. Co ciekawe, w tym samym czasie wydajniej pracowały płaty skroniowe, które sterują przypominaniem sobie ostatnich wydarzeń z życia (badacze podejrzewają, że mózg w ten sposób stara się zrekompensować brak snu).

Po podaniu CX717 aktywność obu regionów mózgu małp wróciła do normy. - Lek nie spowodował ogólnego pobudzenia - zadziałał jedynie na te dwa kluczowe fragmenty mózgu, tak że pracowały jak u normalnych, niepozbawionych snu osobników - komentuje kierujący badaniami dr Samuel Deadwyler.

Czy tak samo będzie u ludzi? Firma Cortex Pharmaceuticals przyznała, że podobne eksperymenty przeprowadzono już na ochotnikach. Choć szczegółów badań na razie nie ujawniono, przedstawiciele koncernu zapewniają, że również w tym przypadku lek dowiódł swojej skuteczności.

W szpitalu i na polu walki

W czym tkwi tajemnica CX717? Należy on do ampakin - grupy związków działających na znajdujące się w mózgu tzw. receptory AMPA. Te z kolei są częścią międzykomórkowego systemu przesyłania informacji, którego jednym z głównych elementów jest neuroprzekaźnik - glutaminian. CX717 przedłuża działanie glutaminianu, sprawiając, że komunikacja w mózgu jest szybsza i efektywniejsza.

- Ponieważ lek działa na odmiennej zasadzie niż np. kofeina i inne stymulanty, nie powoduje efektów ubocznych, takich jak nadaktywność czy zaburzenia w myśleniu - zapewniają autorzy badania.

- Chcemy, by nowy środek znalazł zastosowanie także w leczeniu zaburzeń pracy ludzkiego mózgu. Dzięki niemu może w przyszłości uda się pomóc osobom cierpiącym na alzheimera, ofiarom udaru czy chorym na niektóre rodzaje demencji - komentuje Deadwyler.

Te szlachetne deklaracje dotyczące wykorzystania nowego środka burzy jednak jeden szczegół. Cały program badawczy został zlecony i sfinansowany przez Departament Obrony USA. Pierwszymi ludźmi, którzy dostaną do ręki CX717, będą więc żołnierze.
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: sonia w Wrzesień 07, 2005, 11:15:48 pm
Naukowcy chcą naszych mózgów (http://serwisy.gazeta.pl/nauka/1,34148,2905277.html)   :evil:  :shock:
w całości (http://forum.darzycia.pl/tutaj-vp60381.html#60381)
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: Gaga w Wrzesień 10, 2005, 03:44:47 pm
Zatrzymanie procesu starzenia się mózgu (http://www.bbc.co.uk/polish/scitech/story/2005/09/050908_mozg.shtml)

Ludzie starsi powinni więcej ćwiczyć, uczyć się nowych umiejętności oraz stosować zdrową dietę, by utrzymać zdolności umysłowe w wieku późniejszym.
Badania nad procesem starzenia się mózgu dowodzą, że nie jest to zjawisko nieuniknione.

Dzięki zdrowej diecie, uprawianiu aerobiku i stymulacji intelektualnej można "odmłodzić" mózg.

Naukowcy podkreślają jednak, że życie w ciągłym stresie i osamotnieniu znacznie przyczynia się do osłabienia funkcji mózgu.

"Neurolodzy poczynili bardzo ważne odkrycia, które pomogą zoptymalizować pracę mózgu."- powiedział profesor Ian Robertson podczas konferencji neurologów w Dublinie.

Cudowny środek

Profesor Robertson, dziekan Instytutu Neurologii Trinity College w Dublinie, twierdzi, że aerobik to doskonałe panaceum na starzenie się mózgu.

Na potwierdzenie swojej tezy profesor Robertson zacytował wyniki przeprowadzonych badań.

Grupa osób w wieku 60 i więcej lat, która przez trzy lata uprawiała regularnie aerobik, nie wykazywała typowych w tym wieku oznak starzenia się mózgu.

Profesor Robertson twierdzi, że jest kilka przyczyn, dla których dobra kondycja fizyczna przyczynia się do poprawy funkcjonowania mózgu.

Ćwiczenia pomagają w produkcji związków chemicznych, które przyspieszają rozwój mózgu i komórek nerwowych oraz powstawanie nowych połączeń nerwowych.

Ćwiczenia fizyczne wspomagają również rozwój naczynek krwionośnych, dzięki którym odżywiają się już istniejące komórki.
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: Ulka w Wrzesień 13, 2005, 10:17:04 am
Nic nie widzą, nic nie słyszą

Irytujące zachowanie nastolatków, ich kłótnie z rodzicami i nauczycielami mogą być spowodowane zmianami w dojrzewającym mózgu. Nasza zdolność do rozpoznawania emocji u rozmówców, szczególnie złości i smutku, drastycznie spada między 12. a 14. rokiem życia - twierdzą brytyjscy naukowcy. - Dzieciaki po prostu nie widzą naszych wściekłych spojrzeń i nie słyszą naszego zdenerwowania - tłumaczy prof. David Skuse. Naukowcy wiążą młodzieńcze problemy z wywołanymi burzą hormonalną przekształceniami zachodzącymi w mózgu. Szczęśliwie między 16. a 17. rokiem życia wszystko wraca do normy.

http://serwisy.gazeta.pl/nauka/1,34148,2909162.html
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: Gaga w Wrzesień 13, 2005, 12:48:29 pm
Mózg bardziej doskonały (http://www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050913/nauka/nauka_a_1.html)

BIOLOGIA Nowe wersje genów sterują rozwojem układu nerwowego

Proces ewolucji wciąż trwa, a pod jego wpływem zachodzą zmiany w strukturze jednego z najważniejszych ludzkich organów.



- Jeśli nasz gatunek będzie żył jeszcze milion lat, to budowa ludzkiego mózgu może się znacznie różnić od tej, jaką znamy dzisiaj - twierdzi dr Bruce Lahn z University of Chicago w Illinois, pod przewodnictwem którego przeprowadzono badania wskazujące na ewolucję tego organu.

Zespół amerykańskich naukowców za pomocą badania DNA porównał mózg współczesnego człowieka z jego przodkiem sprzed tysięcy lat. Dzięki temu odkryto różnice w strukturze dwóch genów odpowiedzialnych za jego wielkość i rozwój. Co ważne, z perspektywy praw ewolucji zaszły one stosunkowo niedawno.

Jednym z genów jest microcephalin, którego "nowa wersja" pojawiła się prawdopodobnie ok. 37 tys. lat temu. Mniej więcej w tym samym czasie człowiek stał się aktywny na takich polach jak sztuka czy praktyki religijne.

Drugi z genów nazywa się ASPM. W "nowej wersji" pojawił się ok. 6 tys. lat temu. Mniej więcej wtym czasie, kiedy rozwinęła się u homo sapiens umiejętność posługiwania się słowem pisanym, rozpowszechniło się rolnictwo i budowa miast. Przy czym nie wiadomo, co było skutkiem, a co przyczyną tego procesu; na ile pozyskiwanie nowych umiejętności związane było ze zmianą w strukturze genów.

Niezwykle interesująca, ale i kontrowersyjna zarazem wydaje się teza badaczy, że nowe wersje genów nie występują wśród wszystkich współcześnie żyjących ludzi. W przypadku microcephaliny u 70 proc. populacji, a ASPM zaledwie u 30 proc. Są to głównie mieszkańcy Europy, obu Ameryk i Bliskiego Wschodu. W mniejszym stopniu zmiany te występują wśród żyjących w Afryce subsaharyjskiej.

Jak jednak podkreślają naukowcy, nie oznacza to, że owe społeczeństwa są mniej inteligentne czy też różnią się rozmiarem mózgu. Tym bardziej, że ten od 200 tys. lat pozostaje niezmienny.
Izabela Redlińska, new scientist      

(http://www.rzeczpospolita.pl/teksty/wydanie_050913/nauka_a_1-1.F.jpg)

Odkryto zmiany w genach sterujących wielkością i rozwojem mózgu człowieka
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: Gaga w Wrzesień 14, 2005, 02:52:17 pm
Ewolucja ludzkiego mózgu nie ustaje!  (http://wiadomosci.onet.pl/1162747,16,item.html)

Za milion lat - jeśli nasz gatunek przetrwa - będzie miał mózg o innej budowie niż obecnie. Okazuje się, że nasz mózg ciągle ewoluuje.
Wniosek ten wypływa z analizy dwóch genów odpowiedzialnych za rozmiary i złożoność mózgu - piszą autorzy badań na łamach najnowszego "Science".


Naukowcy pod kierunkiem Bruce'a T. Lahna z Instytutu Medycznego Howarda Hughesa analizowali dwa geny, które mają wpływ na rozmiar mózgu. Był to gen mikrocefaliny i gen nazywany w skrócie ASPM. Jeśli z powodu mutacji, któryś z tych genów stanie się nieaktywny, to rezultatem jest niedorozwój mózgu i tzw. małogłowie (mikrocefalia). Jak wynika z wcześniejszych badań prowadzonych na ludziach i innych naczelnych, w toku ewolucji linii człowiekowatych (hominidów) w obu genach zachodziły wyraźne zmiany, które były faworyzowane przez ewolucję i podlegały silnej selekcji naturalnej. Oznacza to, że zmiany te musiały nadawać hominidom jakieś korzystne cechy, np. lepsze zdolności umysłowe.

Idąc tym tropem Lahn i jego współpracownicy zaczęli sprawdzać, czy podobna selekcja zmian w jednym i drugim genie zachodzi u współczesnych ludzi z różnych populacji. Gdyby tak było, to niektóre z wariantów danego genu powinny pojawiać się częściej w danej populacji.

Najpierw przeanalizowano sekwencję genu mikrocefaliny i genu ASPM u 90 osób o różnej przynależności etnicznej.

Okazało się, że niektóre blisko spokrewnione warianty genu występowały znacznie częściej w pewnych populacjach, niż można by oczekiwać na postawie rachunku prawdopodobieństwa. Taką często występującą grupę wariantów nazwano haplogrupą D.

Haplogrupa D genu ASPM występowała częściej m.in. wśród mieszkańców Półwyspu Iberyjskiego, Rosjan, Basków, Azjatów z południa i środkowego wschodu oraz Afrykańczyków z północy, a rzadziej - wśród Indian, Azjatów ze wschodu i mieszkańców Afryki subsaharyjskiej. Haplogrupa D mikrocefaliny była częściej spotykana w populacjach spoza Afryki.

Wyniki te potwierdzono później w badaniach na grupie 1 tys. osób.

Dalsze analizy wykazały, że halpogrupa D genu mikrocefaliny pojawiła się około 37 tys. lat temu, co zbiega się w czasie z początkowym rozwojem kultury współczesnych ludzi.

W przypadku genu ASPM haplogrupa D pojawiła się około 5 tys. 800 lat temu, w czasie, który pokrywa się z rozpowszechnieniem rolnictwa, zakładaniem miast i pierwszymi śladami rozwoju piśmiennictwa.

Na razie nie wiadomo jednak, czy związek między ewolucją dwóch genów i ewolucją kulturową ludzi można uznać za przyczynowo- skutkowy, czy przypisać ich współdziałaniu.

Jak podkreślają badacze, najnowsze rezultaty nie oznaczają wcale, że jedna grupa etniczna znajduje się wyżej na szczeblu ewolucji niż druga. Rozpatrując ewolucję tych dwóch genów możemy mówić jedynie o jej średnim wypadkowym efekcie. Jednak w danej populacji stale musimy rozpatrywać każdego z ludzi z osobna, jako jednostkę.

To, że ktoś posiada gen odpowiedzialny za wyższy wzrost, wcale nie znaczy, że będzie wysoki, bo wzrost to efekt współdziałania wielu genów z czynnikami środowiska, tłumaczy Lahn. Podobnie jest z wielkością i rozwojem mózgu - istnieje wiele innych genów, które odpowiadają za te cechy.

Odkrycie to oznacza natomiast, że ludzki mózg - najważniejszy organ odróżniający nas od innych naczelnych - stale ewoluuje i będzie ewoluował pod wpływem naturalnej selekcji. Fakt, że proces ten wykryto w związku z dwoma genami, potwierdza, że nie jest to jedynie przypadek, zaznaczają badacze.

Teraz zespół Lahna ma zamiar precyzyjnie określić, jakie zmiany w obydwu genach są obecnie przedmiotem naturalnej selekcji oraz poszukiwać innych genów związanych z rozwojem mózgu, które podlegały podobnym zmianom w toku ewolucji człowieka. Badacze chcą też dokładnie poznać funkcję genu mikrocefaliny i ASPM oraz sprawdzić, w jaki sposób niewielkie zmiany w ich sekwencji wpływają na ich funkcje.
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: sonia w Październik 11, 2005, 07:57:07 am
Zmiany w mózgu mogą predysponować do kłamstwa (http://wiadomosci.onet.pl/1177280,16,item.html)

Cytuj
Osoby, które notorycznie kłamią, oszukują i manipulują innymi, mają strukturalne zmiany w obszarach mózgu, w których powstają wyrzuty sumienia - odkryli naukowcy z USA. Artykuł na ten temat publikuje pismo "British Journal of Psychiatry".

Jak wskazywały wcześniejsze badania, gdy przeciętny człowiek kłamie, rośnie u niego aktywność obszaru mózgu, który pomaga odczuwać wyrzuty sumienia i uczyć się zasad moralnych - tzw. kory przedczołowej.

Naukowcy z Uniwersytetu Południowej Kalifornii wykorzystali te obserwacje i przebadali mózgi 49 osób, które na podstawie testów psychologicznych i wywiadów podzielono na osoby patologicznie kłamiące (11 mężczyzn i 1 kobieta), osoby przejawiające cechy aspołeczne, ale nie kłamiące chorobliwie (15 mężczyzn i 1 kobieta) oraz osoby normalne (21 mężczyzn i 6 kobiet).

By dokonać podziału, badacze przeanalizowali opowieści pacjentów dotyczące m.in. zatrudnienia, wykształcenia, przeszłości kryminalnej i rodzinnej - w poszukiwaniu różnych nieścisłości i rozbieżności. Jak wyjaśniają, patologiczni kłamcy nie potrafią opowiedzieć wyłącznie prawdy i często sobie zaprzeczają. Nie wstydzą się też przyznać, że celowo manipulują ludźmi, dla czystej przyjemności lub zysku.

Mózgi osób z każdej grupy zostały poddane badaniu z użyciem techniki rezonansu magnetycznego.

Okazało się, że w korze przedczołowej patologiczni kłamcy mieli wyraźnie więcej istoty białej i mniej istoty szarej w porównaniu z pozostałymi badanymi - na przykład o 22 proc. więcej istoty białej i o 14 proc. mniej szarej, niż osoby z grupy kontrolnej.

Zdaniem autorów najnowszej pracy, te strukturalne różnice mogą stanowić wyposażenie pomocne w sztuce kłamania.

Jak tłumaczą, istota biała jest zbudowana z wypustek komórek nerwowych, które służą do przekazywania na odległość sygnałów między oddalonymi od siebie ciałami neuronów. Istota biała pozwala na szybkie, złożone myślenie. Natomiast istota szara, którą tworzą ciała neuronów, odpowiada za podejmowanie decyzji moralnych oraz hamowanie różnych impulsów, np. skłonności do kłamstwa.

Patologiczni kłamcy mają niedobory istoty szarej, co oznacza, że są mniej zdolni do oceny kwestii moralnych. Właśnie dzięki temu nie mają zahamowań, by kłamać - kłamstwo nie budzi u nich tak silnych wyrzutów sumienia.

Z drugiej strony, większa objętość istoty białej zapewnia im lepszą wymianę informacji między neuronami. A to pozwala zdobyć większe mistrzostwo w sztuce kłamania, która jest ciężką, wielozadaniową pracą dla mózgu. "To jakby czytanie w umyśle innych - by dobrze kłamać, trzeba ocenić, co druga osoba wie na dany temat, a czego nie wie" - komentuje prowadzący badania Adrian Raine. A jednocześnie umiejętnie blokować czy regulować emocje, by nie zdradzić się zdenerwowaniem, dodaje badacz. Dzięki dużym ilościom istoty białej kłamcy mogą też mieć lepsze zdolności werbalne, co daje im naturalną przewagę nad innymi w kłamaniu.

Naukowcy są jednak dalecy od stwierdzenia, że tymi różnicami w budowie mózgu można całkowicie wyjaśnić patologiczne skłonności do kłamania.

"To tylko jeden z komponentów" - zaznaczają.

Autorzy najnowszej pracy planują jeszcze powtórzyć swoje badania w innej grupie osób, jak również sprawdzić inne obszary mózgu. Liczą, że w przyszłości wyniki ich pracy można będzie wykorzystać w identyfikacji nieuczciwych osób w kryminalistyce, biznesie, a nawet w praktyce lekarskiej - do zdemaskowania tych pacjentów, które symulują chorobę czy kalectwo dla zdobycia pieniędzy z ubezpieczenia.
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: sonia w Październik 19, 2005, 10:24:18 pm
Stymulacja magnetyczna mózgu uwrażliwia palce (http://wiadomosci.onet.pl/1181642,16,item.html)
- PAP, msu

Dzięki stymulacji magnetycznej mózgu można zwiększyć wrażliwość palców - informuje "Public Library of Science- Biology".

Technika przezczaszkowej stymulacji magnetycznej (rTMS) to obiecująca, choć wciąż nie do końca wypróbowana metoda terapeutyczna, odkryta podczas badań nad mózgiem.

Zespół Huberta Dinse z uniwersytetu w Bochum wykazał, że krótkotrwałe stosowanie rTMS może zwiększyć wrażliwość palców do dwóch godzin od zabiegu. W tym czasie zwiększa się obszar mózgu odpowiedzialny za przetwarzanie sygnałów związanych z palcem.

Bodźce dotykowe z każdego punktu naszego ciała są odbierane przez odpowiedni obszar kory mózgowej. Do rTMS używa się cewki elektromagnetycznej w kształcie ósemki, umieszczonej na skórze głowy tuż nad odpowiednim obszarem mózgu. Krótkie, silne impulsy magnetyczne, stymulują przepływ prądu elektrycznego w mózgu.

Okazało się, że po dziesięciu minutach takiej stymulacji wzrastała zdolność badanych do rozróżniania dwóch blisko usytuowanych bodźców dotykowych - odległość, przy której kłuty dwiema szpilkami ochotnik czuł tylko jedno ukłucie zmniejszyła się o 15 procent. W ciągu dwóch godzin efekt ten stopniowo ustępował.

Szczególnie widoczna była poprawa w przypadku prawego palca wskazującego i związanego z nim obszaru lewej półkuli mózgu (sygnały z prawej połowy ciała trafiają do lewej półkuli mózgu), natomiast czwarty palec prawej ręki, którego kora czuciowa jest tuż obok, nie był tak podatny na rTMS. Stymulacja nie działała na palce nóg.

Naukowcy śledzili reakcję mózgu na stymulację dzięki technice funkcjonalnego rezonansu magnetycznego (fMRI). Okazało się, że pod wpływem rTMS powiększał się obszar reprezentujący palec wskazujący i zmiana ta odpowiadała zwiększonej wrażliwości na dotyk. Jak z tego wynika, stymulacja wywołuje - przynajmniej przejściowe - zmiany w korze mózgowej.
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: Gaga w Listopad 23, 2005, 11:28:28 pm
"Podglądając" stres w mózgu (http://wiadomosci.onet.pl/1199982,16,item.html)

Wpływ codziennego stresu psychicznego na zdrowy mózg prześledzili po raz pierwszy naukowcy amerykańscy. Badacze liczą, że wyniki ich pracy pomogą lepiej przeciwdziałać negatywnym skutkom, jakie długotrwały stres psychiczny wywiera na nasze zdrowie.
Artykuł na ten temat zamieszcza pismo "Proceeding of the National Academy of Sciences".


Naukowcy z Uniwersytetu Stanu Pensylwania w Filadelfii przebadali mózgi 32 zdrowych pacjentów, których poddano dość typowej stresującej sytuacji, przypominającej np. zdawanie egzaminu. Wszyscy mieli szybko wykonać trudne umysłowe zadanie i równocześnie byli obserwowani.

Stres i emocje towarzyszące zadaniu oceniano na podstawie subiektywnych ocen uczestników, pomiarów hormonu stresu w próbkach ślinie oraz pomiarów tętna. Wielu uczestników doświadczenia przyznało, że zadanie było przyczyną rozproszenia i zdenerwowania.

Do badania mózgów wykorzystano technikę tzw. funkcjonalnego rezonansu magnetycznego, która mierzy przepływ krwi w różnych obszarach mózgu. Gdy rośnie aktywność danego obszaru przepływ krwi jest w nim większy, ze względu na większe zapotrzebowanie na tlen i składniki odżywcze.

Badanie mózgu wykazało, że stres wzmagał przepływ przepływ krwi w prawej brzusznej części kory przedczołowej. Aktywność tego obszaru wcześniej udało się powiązać z negatywnymi emocjami, jak strach czy smutek, oraz ze wzrostem czujności na sygnały o zagrożeniu. Wiadomo również, że nadaktywność prawej brzusznej kory przedczołowej występuje u osób z zaburzeniami na tle lękowym.

Im większy był stres - oceniany subiektywnie oraz na podstawie obiektywnych pomiarów - tym przepływ krwi w tym obszarze był większy, podkreślają naukowcy.

U osób, które przyznawały się do najsilniejszego stresu podczas zadania, aktywność tej części mózgu utrzymywała się nawet po zakończeniu testu. Badacze wykluczają więc, że aktywność tej części mózgu miała związek z wykonywaniem zadania umysłowego.

Ich zdaniem, wynika z tego, że prawa brzuszna kora przedczołowa pełni centralna rolę w reakcji mózgu na stres psychiczny.

Badania te pomogą zrozumieć jaki wpływ może mieć przewlekły, utrzymujący się stres psychiczny na nasze zdrowie - podkreślają naukowcy. Z dotychczasowych obserwacji wynika bowiem, że długotrwała aktywacja brzusznej kory przedczołowej może obniżać odporność i powodować zaburzenia osobowości, przypominają naukowcy.
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: sonia w Listopad 28, 2005, 11:45:56 am
Dla pamięci mniej znaczy lepiej (http://wiadomosci.onet.pl/1201705,16,item.html)

Lepsza pamięć wcale nie jest związana z zapamiętywaniem większej liczby szczegółów, ale raczej ze zdolnością do ignorowania nieistotnych informacji - dowodzą naukowcy z USA na łamach tygodnika "Nature".
Innymi słowy, osoby zapamiętujące mniej, pamiętają lepiej - tłumaczą badacze.

Krótkotrwała pamięć obrazów u ludzi ma bardzo ograniczoną pojemność.

Dlatego mimo obecności w naszym otoczeniu wielu obiektów, przeciętny człowiek może jednorazowo zapamiętać od trzech do czterech z nich.

Oznacza to, że istnieje jakiś mechanizm, który pozwala mózgowi wybierać tylko istotne informacje ze środowiska i ignorować inne, mniej potrzebne.

Jak wiadomo ludzie znacznie różnią się pod względem zdolności do
zapamiętywania - niektórzy z nas mogą jednorazowo zapamiętać 1,5
obiektu, a inni nawet do pięciu - przypominają naukowcy.

Najnowsze testy przeprowadzone przez zespół Edwarda Vogela z
Uniwersytetu Stanu Oregon pokazują, że zdolność do ignorowania zbędnych bodźców jest tym co decyduje o możliwościach pamięciowych danej osoby.

Testy pamięciowe przeprowadzono wśród 15 studentów, którym pokazywano na ekranie grupę prostokątów w dwóch kolorach - na każdej połówce ekranu znalazły się po dwa prostokąty granatowe i dwa czerwone. Badani mieli zapamiętać wyłącznie ułożenie obiektów czerwonych na każdej połówce ekranu. Prostokąty granatowe pełniły rolę bodźców rozpraszających.

W czasie gdy studenci wykonywali testy, badacze analizowali minuta po minucie, ile informacji gromadzi się w ich centrum pamięci krótkotrwałej. Aby można to było zrobić, naukowcy sprawdzili najpierw, jakie fale mózgowe odpowiadają danej liczbie obiektów, tj. dwóm prostokątom lub czterem.

Dzięki temu mogli odczytać, czy patrząc na grupę czterech figur w dwóch kolorach - dwie czerwone i dwie granatowe, studenci zapamiętują tylko położenie dwóch czerwonych, czy wszystkich czterech prostokątów.

Studenci znacznie różnili się między sobą pod względem zdolności do filtrowania bodźców rozpraszających. Okazało się, że osoby, które gromadziły w mózgu dane o położeniu wszystkich figur, czyli gorzej filtrowały dane, znacznie słabiej zapamiętywały położenie tych właściwych, czyli czerwonych.

To wskazuje, że zdolność do ignorowania bodźców jest tym, co decyduje o zdolnościach pamięciowych danej osoby, pozwala bowiem zostawić więcej miejsca na ważne informacje - podkreślają badacze.

Ich zdaniem zapominalskie osoby prawdopodobnie mają pamięć przepełnioną mało istotnymi faktami. To czyni je bardziej roztrzepanymi, ale z drugiej strony może też sprzyjać ich kreatywności - spekulują.
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: Gaga w Grudzień 04, 2005, 02:39:35 am
Jak mózg oszukuje ciało (http://serwisy.gazeta.pl/nauka/1,34148,3045338.html)
Małgorzata Minta 02-12-2005

Wiemy, która część mózgu mówi: "Jestem za gruba!"

W jednej z przygód "Alicji w Krainie Czarów" bohaterka gwałtownie zmieniała wielkość swojego ciała. Jeden kęs ciasteczka i rosła tak, że jej głowa wyszła przez komin chatki Pędzącego Królika. Jeden łyk soku i mogła przejść przez maleńkie drzwiczki. Podobne przeżycia zafundowali kilkunastu ochotnikom naukowcy z Instytutu Neurologii University College w Londynie, których badania opisuje magazyn "Public Library of Science Biology". Brytyjczycy wykazali, że za wyobrażenia o własnym wyglądzie odpowiada pewien rejon kory mózgowej. Dlatego jeśli twoja przyjaciółka, siostra lub żona wciąż powtarza rozżalonym głosem: "Jestem gruba", nie wiń jej charakteru, ale mózg.

Talia osy po 30 sekundach

Do badań zaproszono 17 zdrowych ochotników, którzy nie skarżyli się na swój wygląd i nie cierpieli na żadne zaburzenia postrzegania. Chcąc sprawdzić, w jaki sposób w umyśle powstaje obraz sylwetki, naukowcy posłużyli się tzw. testem Pinokia. - Sama nazwa najlepiej opisuje jego ideę - mówi kierujący badaniami dr Henrick Ehrsson. - Jednak zamiast czarodziejskiej różdżki używamy wibrujących opasek na nadgarstki. Gdy przyłożymy tak zaobrączkowaną dłoń do nosa i włączymy stymulator, możemy poczuć, że nasz nos np. gwałtownie rośnie i odpycha rękę - dodaje naukowiec.

Podczas eksperymentu badani dotykali się w pasie. Wyposażonych w bransoletki ochotników poproszono o położenie dłoni na talii oraz biodrach. Następnie każdemu z nich zaaplikowano trzy 30-sekundowe serie wibracji, które miały wywołać efekt zmniejszania. Wyniki doświadczenia były równie magiczne jak historie o Alicji. - Po każdej serii pytaliśmy ochotnika, jak się czuje - mówi dr Ehrsson. - Wszyscy odczuli, że ich talia gwałtownie się kurczy, a uda chudną. Niektórzy z badanych twierdzili, że obwód ich talii zmniejszył się aż o jedną trzecią!

Dla mózgu najważniejsza równowaga

Dlaczego poddani eksperymentowi czuli się szczuplejsi, choć wibrujące bransoletki wcale ich nie odchudziły? - Po prostu oszukaliśmy ich mózgi, wmusić im nieco inne wizje sylwetek - mówi dr Ehrsson. Naukowcom udało się też dokładnie określić, który fragment układu nerwowego odpowiada za tworzenie się wyobrażeń o ciele. - Przez cały czas aktywność mózgu była kontrolowana za pomocą funkcjonalnego rezonansu magnetycznego - opowiada neurolog. Rezonans pokazał, że gdy w umysłach badanych pojawiały się fantastyczne wizje dotyczące chudnięcia, w ich mózgach "zapalał się" tylny rejon płata ciemieniowego (część mózgu zaraz nad linią uszu), w którym reprezentowane są wszystkie części naszego ciała.

- Do nakreślenia własnego portretu wykorzystujemy sumę różnych danych, np. wrażeń dotykowych czy wzrokowych. Właśnie za taką syntezę odpowiada tylna część płata ciemieniowego - wyjaśnia dr Ehrsson. - W czasie eksperymentu do mózgów ochotników dochodziły sprzeczne informacje. Po pierwsze, o zapadających się w chudnące ciało dłoniach, a po drugie o tym, że wciąż są one tam, gdzie były. Żeby nie "zwariować", mózg decydował się na "zmianę" rozmiarów ciała. Dzięki temu utrzymywał równowagę.

Teraz badania z udziałem chorych

O tym, że tylna część płata ciemieniowego odpowiada za wyobrażenia o naszym ciele, świadczą też przypadki ludzi, u których ten fragment mózgu uległ uszkodzeniu. - Po wypadku często uważają, że ich kończyny stały się większe lub nienaturalnie małe - mówi dr Ehrsson. Także w niektórych odmianach migreny pacjenci skarżą się na uczucie drastycznego kurczenia się ciała.

Wyniki brytyjskiego eksperymentu mogą znaleźć zastosowanie w leczeniu wielu schorzeń psychicznych, np. anoreksji czy zaburzenia dysmorficznego (patrz ramka). Teraz jedynym sposobem leczenia tych chorób jest psychoterapia. - Na razie wyniki badań Ehrssona mają wartość wyłącznie poznawczą, poszerzają naszą wiedzą o mózgu i procesach, jakie w nim zachodzą - przypomina jednak dr Iwona Szatkowska z Zakładu Neurofizjologii Instytutu Biologii Doświadczalnej im. Nenckiego PAN. - Od lokalizacji jakiejś funkcji w mózgu do zastosowania tej wiedzy w leczeniu schorzeń prowadzi, niestety, długa droga - dodaje. Nie należy się jednak zniechęcać. - Tego typu badania stanowią zwykle wstęp do dalszych, bardziej szczegółowych, które w końcu mogą doprowadzić do opracowania nowych terapii - twierdzi. Tak samo uważa sam dr Ehrsson, który już zapowiedział przeprowadzenie nowych badań - tym razem z udziałem osób chorych.
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: sonia w Grudzień 04, 2005, 09:25:12 pm
Kofeina poprawia pamięć? (http://wiadomosci.onet.pl/1204843,16,item.html)

Kawa, dzięki zawartości kofeiny, poprawia zdolności pamięciowe oraz czas reakcji - zaobserwowali naukowcy z Austrii. O wynikach ich badań informuje serwis internetowy EurekAlert.
Jak podkreślają badacze, chodzi tu o pamięć krótkotrwałą, inaczej
roboczą, czyli zdolność szybkiego zapamiętywania informacji na krótki okres czasu, jak zapamiętanie numeru telefonu do momentu gdy go wykręcimy.

Ten rodzaj pamięci jest podstawą procesów umysłowych. Informacje są w niej wprawdzie przechowywane przez krótki czas, ale mogą one być potem wykorzystane i utrwalone w pamięci długotrwałej. Aby sprawdzić wpływ kofeiny na pracę mózgu i zdolności umysłowe, naukowcy z Uniwersytetu Medycznego w Insbruku przebadali mózgi 15 zdrowych osób, podczas wykonywania testów pamięciowych.

Pacjentom prezentowano serię prostych obrazów i poproszono, by ocenili, czy wybrany obraz pokrywa się z pokazywanym nieco wcześniej. Badani mieli reagować tak szybko jak to możliwe, odpowiedź twierdzącą sygnalizowali prawym palcem wskazującym, a negującą - lewym.

Z każdym pacjentem przeprowadzono dwie sesje pamięciowe - raz po
podaniu mu 100 mg kofeiny, co odpowiada jej zawartości w filiżance kawy, drugi raz - po podaniu placebo. Przed doświadczeniem pacjenci nie mogli palić co najmniej przez 4 godziny oraz pić napojów z kofeiną przez 12 godzin.

Okazało się, że kofeina poprawiała krótkotrwałą pamięć pacjentów oraz ich czas reakcji.

Badanie aktywności mózgu, które wykonano w czasie zadania z użyciem techniki funkcjonalnego rezonansu magnetycznego - fMRI, wykazało, że kofeina pobudzała aktywność płatów czołowych mózgu. Jest to obszar, który odpowiada za krótkotrwałe zapamiętywanie. Innym miejscem pobudzanym przez kofeinę była przednia część obręczy mózgu - struktura, która kontroluje koncentrację uwagi. Po placebo nie obserwowano podobnych zmian aktywności.

Te dowodzi, że kofeina może wpływać na naszą sprawność umysłową przez pobudzanie różnych obszarów mózgu - uważają badacze.

Naukowcy zaprezentowali rezultaty swoich badań na dorocznym spotkaniu Towarzystwa Radiologicznego Północnej Ameryki w Chicago.
Tytuł: Neurologia
Wiadomość wysłana przez: Ulka w Grudzień 08, 2005, 10:36:00 am
Neurologia

Porządkuje mózg


Białko odpowiedzialne za formowanie się układu nerwowego odkryli naukowcy ze Szpitala Dziecięcego Uniwersytetu w Toronto.

Odkryte właśnie białko steruje procesem obumierania neuronów


(http://www.rzeczpospolita.pl/teksty/wydanie_051208/nauka_a_3-1.F.jpg)

- Odkryliśmy białko p63, najważniejsze, sterujące procesem obumierania części komórek nerwowych w krytycznym okresie tuż po narodzinach - powiedział dr David Kaplan, profesor genetyki molekularnej na Uniwersytecie w Toronto. W momencie narodzin nasz układ nerwowy ma dwa razy więcej komórek nerwowych, niż potrzeba do życia. Organizm eliminuje te, które znajdują się nie tam, gdzie powinny. To właśnie aktywne działanie białka p63 pozwala usunąć te nieużyteczne komórki. Naukowcy podejrzewają, że białko p63 - podobnie jak w procesie formowania się układu nerwowego - przyczynia się także do obumierania komórek w stanach pourazowych czy chorobowych. - Odkrycie tego białka daje nadzieję wszystkim chorym na stwardnienie rozsiane, choroby Parkinsona czy Alzheimera i schizofrenię - powiedział Michael H. Wilson, przewodniczący organizacji NeuroScience w Kanadzie.

kru
Rzeczpospoplita 08.12.05 Nr 286 (http://www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_051208/nauka/nauka_a_3.html)
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: sonia w Grudzień 08, 2005, 11:00:30 am
Nadzieja dla upośledzonych

Naukowcy zidentyfikowali cząsteczkę, która może pomóc w terapii ludzi z zespołem Downa.
 
Zespół Downa to jedna z najczęściej występujących wad genotypu człowieka.
 
Mózgi tych osób charakteryzują się podwyższonym poziomem cząsteczek mioinozytu - stwierdzili badacze z Instytutu Psychiatrii przy King's College London. Wpływa to na obniżenie sprawności intelektualnej chorych. Do takiego wniosku doprowadziła analiza pracy mózgu przeprowadzona na 80 osobach, z czego połowę stanowili ludzie zdrowi.

Jak mówi prof. Declan Murphy, który stał na czele zespołu, z wiekiem u osób chorych wzrasta poziom owych niszczących cząsteczek. Dzieje się to w rejonie hipokampu, drobnej struktury odpowiedzialnej głównie za pamięć. Podobne zmiany obserwuje się również wśród ludzi cierpiących na alzheimera.

Zespół Downa jest najbardziej rozpowszechnioną wadą genotypu człowieka. Spowodowany jest tzw. trisomią, czyli obecnością dodatkowego, trzeciego chromosomu - chromosomu 21. Jedno dziecko z zespołem Downa przypada na 700 - 800 porodów. Ryzyko wystąpienia choroby rośnie wraz z wiekiem matki. U kobiet po czterdziestce występuje jeden przypadek na ok. 100 urodzeń.

i.r., bbc
Rzeczpospolita 07.12.05 Nr 285 (http://www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_051207/nauka/nauka_a_3.html)

***
Kolejne doniesienia zD a Alzcheimer

Substancja wspólna dla zespołu Downa i choroby Alzheimera (http://wiadomosci.onet.pl/1207574,16,item.html)
- PAP, MFi

Podwyższony poziom mioinozytolu u osób z zespołem Downa sprzyja rozwojowi choroby Alzheimera - donoszą naukowcy na łamach najnowszego numeru "Archives of General Psychiatry".

Mioinozytol (myo-inozytol), biologicznie aktywna postać inozytolu, czyli witaminy B8, to ważny składnik tkanki mięśniowej oraz specjalnych komórek nerwowych, tzw. astrocytów, niezbędnych dla prawidłowego ukrwienia neuronów.

Mioinozytol odpowiedzialny jest za utrzymanie prawidłowej objętości i równowagi płynów w astrocytach, a jego nadmiar obserwuje się w przypadku wielu chorób neurodegeneracyjnych, w tym przy stwardnieniu rozsianym i chorobie Alzheimera. Uważa się, że mioinozytol sprzyja formowaniu się złogów amyloidowych, bezpośredniej przyczyny choroby Alzheimera.


Grupa naukowców z Instytutu Psychiatrii King's College z Londynu pod kierunkiem prof. Declana Murphy'ego odkryła, że to właśnie podwyższony poziom mioinozytolu, który obserwuje się u osób z zespołem Downa, sprzyja rozwojowi u tych osób także choroby Alzheimera.

Zespół Downa jest ciężką chorobą genetyczną polegającą na obecności w komórkach trzech, zamiast dwóch, chromosomów 21 (tzw. trisomii chromosomu 21). Choroba charakteryzuje się niedorozwojem fizycznym i umysłowym, trudnościami w uczeniu się i kojarzeniu faktów.

U osób z zespołem Downa poziom mioinozytolu w okolicach hipokampu (obszar mózgu odpowiedzialny za myślenie) jest dużo wyższy niż u osób zdrowych. Jest to przyczyną zaburzeń funkcji umysłowych u tych chorych.

Jak się jednak okazało, mioinozytol może również przyczyniać się do rozwoju u osób z zespołem Downa choroby Alzheimera. U większości pacjentów powyżej 40 roku życia obserwuje się charakterystyczne zmiany w mózgu w postaci złogów amyloidowych, choć nie u wszystkich rozwija się demencja.

Przyczyną nadmiaru mioinozytolu w astrocytach osób z zespołem Downa jest fakt, że białko transportowe dla mioinozytolu kodowane jest przez gen znajdujący się na chromosomie 21. W przypadku trisomii, pojawia się dodatkowa kopia tego genu, a zatem komórki produkują więcej białek transportujących.

Substancja wspólna dla zespołu Downa i choroby Alzheimera (http://forum.darzycia.pl/-vp68992.html#68992)
- PAP, MFi
Tytuł: Tajemnica dozgonnej miłości ukryta jest w regionie mózgu
Wiadomość wysłana przez: sonia w Grudzień 10, 2005, 07:48:29 pm
FIZJOLOGIA. Chemia wierności (http://www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_051206/nauka/nauka_a_1.html)
- Rzeczpospolita 06.12.05 Nr 284

Cytuj
Nasze badania dowodzą, że miłość to coś, co dzieje się w mózgu, a nie w sercu. Wydzielanie się dopaminy jest związane z reorganizacją połączeń w mózgu, ułatwiając łączenie się zwierząt w pary.
Dopamina - to neuroprzekaźnik produkowany i uwalniany przez komórki nerwowe. Jest m.in. odpowiedzialna za koordynację ruchową i napięcie mięśni (niedobór dopaminy jest przyczyną choroby Parkinsona). Reguluje również procesy emocjonalne i wydzielanie niektórych hormonów podwzgórza. Może być też stosowana leczniczo w większych dawkach podwyższa ciśnienie.

Najczęściej jednak kojarzona jest z uczuciem szczęścia jej pojawienie się w obszarze mózgu o nazwie jądro półleżące daje poczucie euforii.

Wszystkie przyjemne bodźce związane z jedzeniem, piciem i aktywnością seksualną wiążą się ze wzmożonym uwalnianiem dopaminy w tym jednym regionie naszego mózgu. Na tym właśnie polega działanie niektórych narkotyków, które zwiększają wydzielanie dopaminy w mózgu, powodując jednocześnie powstanie wrażenia szczęścia.



Tajemnica dozgonnej miłości ukryta jest w regionie mózgu, którym możemy manipulować - twierdzą amerykańscy badacze eksperymentujący na zwierzętach

Skąd bierze się zjawisko wierności i w jaki sposób można je zbadać?

Zespół naukowców z Uniwersytetu Stanowego Florydy wykorzystał do tego niewielkie gryzonie - norniki preriowe z gatunku Microtus ochrogaster, znane z tego, że samiec z samiczką łączą się w pary, tworząc monogamiczne związki. To zachowanie dość niezwykłe wśród zwierząt, przywiązanie i wierność jednej partnerce przejawia tylko ok. 5 proc. ssaków. Wśród nich są przedstawiciele Microtus ochrogaster - zwierzęta modelowe dla badań nad wiernością.

Miłość jak narkotyk
Według zespołu kierowanego przez Brandona Aragonę za to niezwykłe u zwierząt przywiązanie do partnera odpowiada region mózgu aktywowany przez substancję chemiczną, neuroprzekaźnik - dopaminę. Regulując działanie dopaminy jako bodźca, naukowcy mogli wpływać na zachowanie norników, powodując, że stawały się niewierne.

W warunkach naturalnych, po połączeniu się w pary, zwierzęta te reagują agresywnie na samą nawet obecność przedstawicieli przeciwnej płci - oczywiście z wyjątkiem swojego partnera lub partnerki.

Amerykański zespół odkrył, że w mózgach norników wydziela się wtedy ogromna ilość dopaminy. Działa ona w regionie mózgu o nazwie jądro półleżące. Ten sam obszar mózgu odpowiada m.in. za uzależnienia (od narkotyków) i motywację. - Wydzielanie się dopaminy jest związane z reorganizacją połączeń w mózgu, która całkowicie zmienia ten obszar, ułatwiając łączenie się zwierząt w pary - powiedział Brandon Aragona.

Zmiany w mózgu
Naukowcy postanowili bliżej przyjrzeć się temu mechanizmowi. Za pomocą zastrzyków ze środkami chemicznymi blokowali i aktywowali dwa rodzaje receptorów dopaminowych (tzw. D-1 i D-2) w mózgach norników. Okazało się, że za łączenie się w pary odpowiedzialny jest drugi receptor - D-2. Jednak po długotrwałym przebywaniu z partnerem lub partnerką aktywowany jest receptor D-1 i to właśnie on odpowiada za agresywne zachowanie samców w stosunku do obcych samic. Po zablokowaniu
receptora D-1 agresja taka nie występowała.

Zaobserwowano również, że można manipulować przywiązywaniem się do partnera przez blokowanie i aktywowanie receptora D-2. Gdy go
chemicznie aktywowano, samiec starał się stworzyć trwały związek z najbliższą samiczką - nawet jeżeli wcześniej nie doszło między nimi do jakiegokolwiek kontaktu.

W trzecim doświadczeniu naukowcy zablokowali receptor D-1 u samców pozostających w ustabilizowanych związkach. I tu niespodzianka - małe gryzonie zmieniły się nie do poznania. Z wiernych i opiekuńczych mężów norniki przeistoczyły się w podrywaczy aktywnie szukających przygód z innymi samicami.

Według naukowców zmiany w mózgu wynikające z aktywności dopaminy dadzą się wytłumaczyć mechanizmami ewolucji. - Silne przywiązanie jest reakcją obronną - tłumaczy Aragona. - Norniki są małe i słabe, narażone na ataki drapieżników. Dla potomstwa najkorzystniejsza jest zatem obecność obojga rodziców - powiedział naukowiec.

Mąż z Don Juana
Przed rokiem podobne doświadczenia na nornikach przeprowadzali
naukowcy z Uniwersytetu Emory. Wtedy zamiast dopaminy stosowano hormon o nazwie wazopresyna. Jest ona produkowana przez podwzgórze, a jej najbardziej znana funkcja to regulacja zasobów wody w organizmie.
Do doświadczeń użyto norników Microtus pennsylvanicus, będących całkowitym przeciwieństwem swoich wiernych kuzynów - norników Microtus ochrogaster.

U tych zwierząt mocniejsze "uczulenie" samców na działanie wazopresyny powodowało, że stawały się przykładnymi ojcami rodzin. Naukowcy wyjaśniają to w taki sposób: kiedy norniki kopulują, w ich mózgach uwalniana jest wazopresyna oddziałująca na układ nagrody. To sprawia, że samce czują się szczęśliwe, a swoje szczęście kojarzą właśnie z wybraną samicą.

U samic natomiast podobne działanie ma hormon o nazwie oksytocyna - tyle że jego nadmiar sprawia, iż są one łagodniejsze i bardziej uległe wobec innych samców.

Czy używając substancji chemicznych, można sprawić, by partnerzy
dochowywali sobie wierności? Okazuje się, że tak - wszystko sprowadza się do działania na receptory w mózgu - przekonuje Aragona. - Nasze badania dowodzą, że miłość to coś, co dzieje się w mózgu, a nie w sercu - twierdzi amerykański badacz. Podkreśla również, że cały mechanizm może zostać łatwo rozregulowany przez przyjmowanie narkotyków takich jak kokaina. U ludzi oddziałuje ona na ten sam region mózgu, który - teoretycznie - odpowiada za łączenie się w pary.

- To nie przypadek, że osoby żyjące w ustabilizowanych, trwałych
związkach znacznie rzadziej sięgają po narkotyki - powiedział
naukowiec.

PIOTR KOŚCIELNIAK, na podst. "New Scientist", "Nature Neuroscience"
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: sonia w Grudzień 10, 2005, 09:29:56 pm
Bisfenol A zakłóca rozwój mózgu (http://wiadomosci.onet.pl/1209082,16,item.html)

Szeroko stosowany związek, bisfenol A, zakłóca rozwój tkanki mózgowej - informuje pismo "Endocrinology".
Bisfenol A (BPA) jest zawarty w wielu tworzywach sztucznych - poliwęglanach, żywicach epoksydowych i poliestrowych. Można go znaleźć na przykład w pojemnikach na mleko, w warstwie plastiku wyściełającej puszki z konserwami, rurach wodociągowych, a nawet plombach dentystycznych.


Wiadomo, że bisfenol A może działać na żywe organizmy podobnie jak hormon żeński - estrogen, co prowadzi do zaburzeń hormonalnych i może sprzyjać rozwojowi męskiej niepłodności, raka prostaty i raka piersi.

Bezpieczeństwo jego stosowania jest od kilku lat przedmiotem intensywnej debaty.

Zespół dra Scotta Belchera z University of Cincinnati zaobserwował, że "zaskakująco małe" dawki bisfenolu A mogą wywierać szkodliwy wpływ na rozwijającą się tkankę mózgową. Przy okazji po raz pierwszy udało się zaobserwować wpływ estrogenu na rozwój części mózgu niezwiązanych z różnicami płciowymi czy rozmnażaniem - zarówno u kobiet, jak i u mężczyzn.

Badania były powadzone na szczurach. Obserwowano wpływ bisfenolu w okresie odpowiadającym u człowieka trzeciemu trymestrowi ciąży i pierwszym latom życia. Przy braku estrogenu BPA naśladował działanie estrogenu na rozwijające się neurony, a niewielkie ilości bisfenolu całkowicie blokowały działanie estrogenu. Ponieważ estrogen w normalnych warunkach przyspiesza wzrost i reguluje żywotność rozwijających się neuronów, wydaje się, że bisfenol A może zakłócać ten proces.

Analiza molekularnych markerów estrogenu wykazała, że wyraźny -
bliskie maksymalnemu- efekt działania BPA na szczurzy mózg nie tylko wystąpił przy "zaskakująco" niskiej dawce (0,23 części na bilion), ale także ujawnił się w ciągu minut. Podobny poziom bisfenolu można znaleźć w wodzie wodociągowej.

Zdaniem dr Belchera możliwe jest ograniczenie poziomu BPA w wodzie i żywności - dostępne są bezpieczniejsze tworzywa nadające się na opakowania czy instalacje wodociągowe.
Tytuł: Język plącze się nam w polu widzenia
Wiadomość wysłana przez: Ulka w Grudzień 28, 2005, 09:55:12 pm
Język plącze się nam w polu widzenia

   
Na rysunku jedna z plansz, jakie wyświetlano badanym. Zawiadująca prawym okiem i odpowiedzialna za zdolności językowe lewa półkula mózgu radziła sobie ze znalezieniem niebieskiego kwadracika szybciej niż prawa półkula. Język angielski, którym posługiwali się badani, rozróżnia bowiem zieleń i błękit. Sztywne kategorie językowe mogą jednak zakłócać dostrzeganie subtelnych różnic wśród odcieni tego samego koloru

Świat oglądany jednym okiem jest trochę prawdziwszy niż oglądany drugim. Na połowę pola widzenia wpływ ma bowiem język, jakim się posługujesz.

W latach 30. ubiegłego wieku amerykański językoznawca Edward Sapir i jego współpracownik Beniamin Whorf lansowali pogląd, że odrębne kultury zupełnie inaczej postrzegają otaczający je świat. Powodem są różnice między językami, jakimi się posługują. Na przykład Eskimosi mają więcej nazw dla różnego rodzaju śniegu - argumentowali językoznawcy. Krytycy tej koncepcji wskazywali jednak, że narciarze używają jeszcze więcej nazw dla śniegu. Naukowcy z uniwersytetu Kalifornijskiego w Berkeley oraz Uniwersytetu w Chicago, których pracę publikuje najnowszy numer "Proceedings of the National Academy of Sciences", są przekonani, że potrafią pogodzić zarówno zwolenników, jak i przeciwników hipotezy Sapira - Whorfa.

Półkule stają do wyścigu

Dotychczasowe próby doświadczalnego rozstrzygnięcia, czy kontrowersyjna hipoteza jest prawdziwa, czy fałszywa, skupiały się na porównywaniu języków, rozmaicie opisujących kolory. Większość kultur kuli ziemskiej (chociażby Japończycy) ma jeden wyraz na oznaczenie zieleni i błękitu. Czy ludzie posługujący się którymś z tych języków będą inaczej rozpoznawać kolory niż np. Polacy czy Anglicy, którzy mają osobne nazwy na zieleń i błękit? Niestety, różne badania tego zagadnienia dostarczały różnych wyników. Część eksperymentów potwierdzała, że postrzegamy barwy przez filtr języka, a inne doświadczenia temu zaprzeczały.

Teraz naukowcy spojrzeli na problem przez pryzmat wiedzy neurologicznej. - Poprzednie badania dotyczące ewentualnego wpływu języka na percepcję miały tendencję do szukania prostej odpowiedzi "tak" albo "nie". Nasze odkrycia sugerują bardziej skomplikowany obraz oparty na funkcjonalnej organizacji mózgu - podkreśla Aubrey L. Gilbert, kierujący zespołem psychologów i językoznawców z Berkeley i Chicago.

Półkule mózgowe to w pewnym sensie dwa mózgi. Zajmują się odrębnymi zadaniami. Dzielą się także obszarem widzenia. Obraz z lewego oka trafia do prawej półkuli, a z prawego do lewej. Wiadomo, że właśnie lewa półkula jest bardziej zaangażowana w niemal wszystkie zadania językowe. Amerykańscy naukowcy uznali więc, że hipoteza Sapira - Whorfa może działać tylko w przypadku lewej półkuli, a więc prawego oka! Teraz pozostało już tylko sprawdzić, czy tak rzeczywiście jest.

Jak oko szufladkuje

Naukowcy z Berkeley i Chicago przeprowadzili, tak jak ich poprzednicy, eksperyment polegający na rozpoznawaniu kolorów - niebieskiego i zielonego. Przygotowali specjalne gry komputerowe, w których wśród barwnych kwadracików należało wskazać jeden, który ma inny kolor lub tylko inny odcień. Odmieniec był raz po prawej, raz po lewej stronie. Testy przerywane były dodatkowymi zakłócającymi zadaniami. Komputer mierzył czas, w jakim badani radzili sobie z kolejnymi wyzwaniami.

Do doświadczeń zaangażowano 26 amerykańskich studentów (a więc rozróżniających nazwy "zielony" i "niebieski") podzielonych na dwie grupy. Były to osoby mniej więcej 20-letnie, praworęczne (u leworęcznych to prawa półkula jest "skażona" językiem). Daltoniści nie wchodzili w grę.

Nazwy kolorów wyraźnie wpłynęły na czas reakcji w zaprogramowanych zadaniach. Pierwsza trzynastka studentów pomogła udowodnić, że język może przyspieszać znajdowanie różnic. Niebieski kwadracik wśród zielonych zauważano szybciej, gdy pojawiał się przed prawym okiem. Z kolei badani z drugiej grupy szybciej znajdowali niebieski kwadracik różniący się tylko odcieniem od innych kwadracików tego samego koloru, jeśli zobaczyli go lewym okiem. "Upośledzenie" językowe prawej półkuli było w tym przypadku pomocne!

Neurologiczne wyjaśnienie odkrytego fenomenu nie jest jeszcze jasne. Możliwe, że używany przez nas język bezpośrednio modyfikuje widzenie - natychmiast dzieląc dostrzegane kolory na kategorie i przypisując im dostępne nazwy. Być może też wspomaga kolejne czynności mózgu, należące już do procesu podejmowania decyzji. Tak czy inaczej - udało się dowieść, że wpływ języka na postrzeganie rzeczywistości zachodzi. W dodatku - dotyka tylko połowy pola widzenia. Jedno oko jest wolne od uprzedzeń.

http://serwisy.gazeta.pl/nauka/1,34148,3086921.html
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: Gaga w Grudzień 30, 2005, 10:42:57 am
Skaner optyczny do badania noworodków (http://wiadomosci.onet.pl/1220267,16,1,0,120,686,item.html)

Nowy, przenośny skaner pozwoli na zbadanie mózgu noworodków i wcześniaków w będących ciężkim stanie, bez konieczności ich przenoszenia.
Skaner o nazwie MONSTIR ma postać wielkiego hełmu z 32 źródłami światła. Opracowali go naukowcy z University College w Londynie.

Konwencjonalne tomografy rentgenowskie i rezonansu magnetycznego to urządzenia wybitnie stacjonarne, instalowane w szpitalnych oddziałach radiologii. Pacjenci muszą być do nich dowożeni, przenoszeni z noszy, łóżka lub wózka na ruchomy stół, a po badaniu znów przekładani i odwożeni. W przypadku najciężej chorych może to być ryzykowne. Małe dzieci trzeba w dodatku "uspokajać" farmakologicznie, by się nie ruszały podczas badania, ponieważ ruch uniemożliwia uzyskanie dokładnych obrazów. Z drugiej strony - bez badania obrazowego trudno wybrać właściwą metodę leczenia.

Jak dotąd jedyną alternatywą w przypadku wcześniaków z podejrzeniem na przykład krwawienia do mózgu było badanie USG przez ciemiączko (czyli miejsce, gdzie w czaszce jest niezarośnięty jeszcze kością otwór). Aparat USG jest zwykle na tyle mały, że można go przewozić i wykorzystywać do badań przy łóżku pacjenta, ale nie pozwala on ocenić funkcjonowania mózgu - daje tylko anatomiczny obraz jego budowy.

MONSTIR wykorzystuje technikę zwaną tomografią optyczną - do obrazowania zarówno budowy, jak i pracy mózgu. Światło przechodzące przez tkanki jest analizowane przez komputer, co pozwala na uzyskanie obrazów wnętrza czaszki.

Hełm z 32 laserami niskiej mocy i 32 czujnikami jest umieszczany na głowie dziecka. Lasery emitują krótkie błyski światła, detektory je rejestrują, zaś komputer na podstawie ilości docierającego światła oraz czasu, w jakim dociera do detektorów, buduje trójwymiarowy obraz mózgu. Można na nim zaobserwować, które części mózgu otrzymują dość tlenu, gdzie jest krew i czy nastąpiły jakieś uszkodzenia.

Zdaniem twórców skanera, może on także znaleźć zastosowanie w wykrywaniu raka piersi. Urządzenie jest o wiele tańsze niż na przykład rezonans magnetyczny. Wersja rynkowa powinna powstać w ciągu kilku lat.
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: sonia w Styczeń 14, 2006, 01:21:28 am
Planowanie terapii specjalistycznej z wykorzystaniem współczesnej wiedzy o pracy ludzkiego mózgu (http://www.logopedia.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=222&Itemid=37)
- Jolanta Falana - Kozłowska    
05.01.2006.  

Posiadając chociażby ogólną wiedzę w w/w zakresach  o wiele łatwiej jest  zaplanować, zorganizować i zrealizować każdy proces uczenia  czy  rehabilitacji. Oczywiście fundamentalną zasadą , na której musi zostać oparta  każda terapia jest dobrze przeprowadzona, specjalistyczna i kompleksowa diagnoza pozwalająca opracować indywidualny program terapii

...Preferencje sensoryczne wykorzystywane w uczeniu się, pozwalające określić indywidualny styl uczenia.

W jaki sposób uczymy się z wykorzystaniem poszczególnych zmysłów: wzrok, słuch, ruch  ( smak, węch, czucie ):

- 10 % tego, co czytamy; -
- 20 % tego, co słyszymy ;-
- 30 % tego, co widzimy;
- 50 % tego, co widzimy i słyszymy; -
- 70 % z tego, co mówimy;
- 90 % z tego, co mówimy i robimy.

Zwróćmy uwagę jak mało uczymy się za pomocą języka pisanego!

całość ze str.logop.

Chociaż wiedza o ludzkim mózgu i jego możliwościach w dalszym ciągu pozostaje w dużej mierze   hipotetyczna, nauka rozpoznała już i udowodniła  pewne prawidłowości, o których warto wiedzieć planując pracę z dzieckiem w każdej dziedzinie- nie tylko terapeutycznej....

Planowanie terapii specjalistycznej z wykorzystaniem współczesnej wiedzy o pracy ludzkiego mózgu  i prawidłowościach  rozwoju psychofizycznego dziecka.

Chociaż wiedza o ludzkim mózgu i jego możliwościach w dalszym ciągu pozostaje w dużej mierze   hipotetyczna, nauka rozpoznała już i udowodniła  pewne prawidłowości, o których warto wiedzieć planując pracę z dzieckiem w każdej dziedzinie- nie tylko terapeutycznej.  Jednak w dziedzinie terapeutycznej, kiedy mamy do czynienia z korektą deficytów rozwojowych lub usprawnianiem zaburzonych funkcji ta wiedza jest szczególnie cenna i pomocna. Na dzień dzisiejszy wiedza z tej dziedziny jest szeroko stosowana  również w technikach przyspieszonego,  efektywnego i afektywnego uczenia się i robi wręcz furorę na całym cywilizowanym świecie nie  omijając oczywiście naszej ojczyzny. Niestety poza kilkoma ośrodkami w Polsce ta wiedza nie dotarła jeszcze do szerokich kręgów społecznych i dlatego nasze dzieci odstają pod tym względem od pozostałej  bogatej części Europy, która po prostu „prześciga” się w poszukiwaniu,  stosowaniu i weryfikowaniu metod skuteczniejszej terapii i lepszego nauczania i uczenia się. Oto kilka udowodnionych informacji o pracy umysłu, którego głównym  organem wykonawczym w naszym ciele jest mózg. Zapewne okażą się  pomocne przy planowaniu działań terapeutycznych.
   
Mózg ludzki pracuje na określonych częstotliwościach.

Przy częstotliwościach chodzi o charakterystyczne fale elektromagnetyczne, które wynikają z aktywności naszego mózgu. Mogą zostać zarejestrowane przez elektroencefalograf (EEG). Fachowiec może je odczytać i wyciągnąć wnioski, czy człowiek jest normalny i zdrowy w odniesieniu do swoich funkcji mózgowych, czy reaguje zaburzeniami.

Częstotliwości mózgu dzielone są na 5 obszarów:

1) Poziom beta:  14-25 cykli na sekundę; człowiek jest w pełni przytomny i aktywny. Znajduje się przy pełnej świadomości. Dotyczy to jednak tylko młodzieży od około 12 roku życia i dorosłych. W tym stanie możemy szybko reagować i szybko mówić. Normalna częstotliwość oddechu wynosi 8- 12 oddechów na minutę. Kto oddycha jeszcze szybciej i płycej, jest zestresowany lub chory. Jest to świadomy stan czuwania, rozum jest aktywny, intuicja stłumiona. Stan ten  wydłuża się w ciągu dnia i trwa od 4 do 16 godzin. Na tych falach możemy obserwować i rejestrować to, czego doświadczamy.
 
2) Wrzecionowate fale fazy zasypiania: to charakterystyczne fale mózgu, które występują, gdy człowiek zaczyna zasypiać. Zestresowani ludzie cywilizacji zasypiają podczas „ zanurzania się” już na poziomie alfa.


3) Poziom alfa: 7-14 cykli na  sekundę; to spokojny kreatywny stan. Zestresowani ludzie    zasypiają już na poziomie alfa. Spokojniejsi, filozoficzni lub medytacyjnie uzdolnieni ludzie na poziomie alfa są nadal przytomni. W tym obszarze rozum ustępuje, a nasza intuicja zaczyna działać. Dzieci w wieku od 8 do mniej więcej 12 lat ( do fazy dojrzewania) znajdują się prawie zawsze na poziomie alfa i są mimo wszystko całkowicie przytomne. Rozum i intuicja mogą być tak samo aktywne. Wtedy świat zewnętrzny spotyka się ze światem wewnętrznym, lewa półkula z prawą. To stan relaksacji, w którym jednak cały czas mamy kontrolę nad sobą. W tym czasie mamy najlepsze możliwości uczenia. się.  Dopiero przez zbyt wiele stresu rozum cichnie w tym stanie i człowiek zasypia. Jest to stan rozluźnienia, kreatywności i intuicji. Rozum jest stłumiony .  


4)  Poziom theta: 3-7 cykli na sekundę; stan kreatywny. Dla dorosłych normalny sen, w którym aktywnie śnimy. W tej fazie odbywa się tzw. Faza REM - szybkie poruszanie gałkami ocznymi. Dorośli bez specjalnego treningu śpią mocno w tym stanie, mogą jednak bez większych problemów zostać obudzeni. To etap kreatywnej” pracy we śnie”. Przerabiamy w tym stanie nasze codzienne przeżycia i szukamy rozwiązania naszych problemów. Psychologowie mówią, że w tym stanie „działamy na próbę”. Możemy przeżyć nasze tajemne obawy i tęsknoty bez natychmiastowego powstawania widocznych, zewnętrznych szkód. Wielu ludzi jest w tym stanie aktywnych seksualnie, zdradzają partnera we śnie i spełniają swe życzenia, które nie są zaspokajane w ciągu dnia.
   

Uwaga!  Dzieci w wieku od około 2 lat do około 8 lat przeważnie myślą na poziomie theta, a mimo to są całkowicie przytomne. W wieku między 2 a 8 rokiem życia są szczególnie pełne fantazji, kreatywne i odbierają świat zewnętrzny zgodnie ze swoimi wizjonerskimi impresjami. Dorośli mogą osiągnąć ten stan poprzez trening np. medytacyjny. Normalna częstotliwość oddechu leży teraz pomiędzy 4 a 10 oddechów na minutę. Z medycyny wiemy, że reakcje naszego układu immunologicznego są szczególnie dobre, gdy nasz mózg nadaje na poziomie theta. Normalny, zdrowy człowiek powinien codziennie przez 4 godziny znajdować się w stanie theta, , jednak przynajmniej przez 2, aby móc pracować ze swoim snem.

5)  Poziom delta:  0- 3 cykli na sekundę; dla dorosłego poziom delta jest poziomem absolutnie najgłębszego snu. Normalni ludzie śpią teraz tak mocno, że możemy ich przenieść bez obudzenia ich.  Rozum jest wyłączony i nie może się wtrącać. Poziom instynktu jest w pełni zaktywizowany  To faza całkowitej regeneracji i jednocześnie faza najgłębszej  odnowy struktury komórkowej  naszego ciała. Małe dzieci  do wieku około 2 lat przez okrągłą dobę znajdują się na poziome delta. Stan ten u nienarodzonych dzieci w łonie matki do wieku około 2 lat całą dobę występuje jako stan naturalny , później pojawia się coraz rzadziej, aż w końcu zanika z dnia codziennego w wieku około 6-7 lat.

Informacje warte  zapamiętania.

1)  Obie półkule mózgu obrazują przeciwstawne polaryzacje. Lewa półkula  mózgu to polaryzacja (+): prawa półkula mózgu (-). Człowiek nowego czasu to istota o zsynchronizowanych  półkulach mózgowych.
2) Pracując na falach alfa nasz mózg ma najlepsze możliwości uczenia się
3) Ten rodzaj fal można uzyskać dzięki muzyce, ale muszą to być specjalnie dobrane dźwięki o rytmie , który pozwala nam się wyciszyć. Najlepiej sprawdzają się tu utwory barokowych twórców, takich jak: Antonio Vivaldi, Jan Sebastian Bach, Fryderyk Heandel.
4) Bułgarski psychiatra i pedagog Georgii Łozanow potwierdził, że taka muzyka pozwala zharmonizować funkcjonowanie ciała i umysłu, a przede wszystkim otwiera „ emocjonalny zamek” do superpamięci czyli układu limbicznego mózgu. Układ ten nie tylko przetwarza uczucia, ale także stanowi ogniwo łączące naszą świadomość z podświadomością.
5) Łozanow po latach badań doszedł do wniosku, że każdy z nas może osiągnąć optymalny stan sprzyjający nauce. Mamy z nim do czynienia wówczas, gdy częstotliwości oddechów i uderzeń serca oraz fal mózgowych są zsynchronizowane, a ciało umysł pozostaje w koncentracji i gotowości do przyjmowania nowych informacji. Stosując takie podejście Łozanow uzyskał zdumiewające efekty w nauce języków obcych.
6) Twierdzi on, że w nauce przeszkadzają nam 3 bariery: krytyczno - logiczna(„ nauka jest nudna”), intuicyjno-emocjonalna („jestem głupi”) oraz krytyczno - moralna (”to ciężka praca”)
7) Pamiętajmy, że uczuciowa, limbiczna część mózgu stanowi klucz do pamięci długoterminowej. Starajmy się więc wzbudzać w dzieciach pozytywne emocje związane z uczeniem.
8) Colin Rose stwierdził, że: „Nasza samoocena jest najważniejszym czynnikiem decydującym o tym, czy dobrze się uczymy - a  prawdę mówiąc czy jesteśmy dobrzy w czymkolwiek”.
9) Określono 6 podstawowych składników własnej wartości:
a) Bezpieczeństwo fizyczne, gdy nic nam nie zagraża i gdy dobrze się czujemy w naszym ciele.
b) Bezpieczeństwo emocjonalne - gdy nie doświadczamy strachu ani poniżenia.
c) Świadomość własnej tożsamości - gdy potrafimy odpowiedzieć sobie na pytanie: Kim jestem?
d) Poczucie przynależności do grupy.
e) Kompetencja, że coś umiemy zrobić.
f) Misja czyli poczucie, że nasze życie ma sens i kierunek.


Zabawa jako podstawowa forma poznawania przez dziecko otaczającej rzeczywistości.

Aby zaplanować skuteczną terapię, jej przebieg i efekty trzeba również znać prawidłowości psychofizyczne  rozwoju dziecka od momentu urodzenia, a nawet jeszcze wcześniej
tj. poczęcia. Przede wszystkim trzeba mieć świadomość, że zabawa jest najbardziej naturalną formą jego aktywności. Pełni jednak niezwykle ważne funkcje rozwojowe. Większość  dorosłych, gdy widzi bawiące się dziecko, nawet nie podejrzewa, że ono ciężko pracuje.
W ten sposób zdobywa rozmaite umiejętności, rozwija intelekt i tożsamość, przeżywa wielkie emocje, kompensuje lęki i szlifuje swój charakter. Pierwsze zabawy dziecka to proste manipulowanie dostępnymi mu rzeczami. Wszystkim znane są obrazki maluchów gryzących własne stópki, miętoszących miękkie przytulanki, rozkręcających skomplikowane zabawki czy z uśmiechem fascynacji niszczących ulubione przedmioty dorosłych. W ten sposób małe dzieci poznają siebie, swoje możliwości i otaczający je świat. Manipulując przedmiotami, zdobywają i rozwijają zdolność odróżniania siebie od otoczenia, a dzięki temu tworzą zręby swojej tożsamości. Poczucie własnego „ja” od  „nie ja” jest  fundamentem rozwoju psychicznego i następnych osiągnięć dziecka. Dzięki niemu dziecko około 2 oku życia może przejść do zabaw w naśladowanie, które wymagają umiejętności różnicowania świata na płaszczyźnie „ jak gdyby”. W tego rodzaju zabawach dziecko zmienia role swoje i otaczających je przedmiotów. Określa, kiedy jest sobą , a kiedy udaje kogoś innego. Dzięki zabawom w naśladowanie potrafi  dostrzegać podobieństwa i różnice między  rzeczami czyli zdobywa nowe umiejętności ( kolorowe guziki mogą np. udawać  produkty w sklepie, a duża skrzynia jest samochodem). Zabawy te pozwalają dziecku ukształtować własne rozumienie świata i nauczyć się występujących w nim zależności. Poprzez udawanie oswaja ono poważny świat dorosłych. Do 2 roku życia dziecko lubi bawić się samo i jest dość egocentryczne. To ono jest najważniejsze, samo wymyśla sytuacje, samo się w nie bawi, obecność dorosłych jedynie toleruje. Spełniają oni rolę uległych pomocników  czy zachwyconych spektaklem widzów.  W 3 roku życia następuje wyraźna różnica w charakterze dziecięcych zabaw. Dziecko coraz częściej poszukuje towarzystwa innych dzieci, a w repertuarze jego   zabaw coraz częściej pojawiają się pierwsze gry i zabawy zespołowe. Zmiana ta jest kolejnym ważnym osiągnięciem w rozwoju psychicznym i emocjonalnym dziecka, gdyż wymaga zdolności poświęcenia własnego egocentryzmu na rzecz elementarnych zależności i relacji międzyludzkich.  Hamując zachowania typu „ bo ja tak chcę” uczy się kontrolować złość i nienawiść, oraz radzić sobie w sytuacjach, kiedy jego potrzeby nie mogą zostać natychmiast zaspokojone. .  Rodzi się w nim człowiek społeczny, kształtuje sumienie.  Jest to okres wychowania przedszkolnego.  Umiejętne pokierowanie przez dorosłych zabawą  symboliczną dziecka może mieć walory terapeutyczne. Poprzez nią maluch może uczyć się jak identyfikować i odreagowywać przeżywane trudności ( niezwykle pomocna przy terapii np.  niepłynności mówienia  czy  mutyźmie). Oczywiście to umiejętne pokierowanie zabawą wymaga specjalistycznej wiedzy i doświadczenia, ale w pewnym wymiarze każdy życzliwy dorosły może intuicyjnie sprawić, że dzięki zabawie jego dziecko będzie się rozwijało szybko i właściwie. Każde  zdrowe, najedzone i bezpiecznie czujące się dzieci wcześniej czy później  zaczynają się bawić. Dlatego wszystkich mających do czynienia z dziećmi musi niepokoić brak chęci do zabawy. Jeśli dziecko jest osowiałe, wycofuje się i zamiast zabawek wybiera kolana opiekuna lub inny destrukcyjny rodzaj działalności to znaczy, że coś jest nie w porządku. Przyczyną tego może być choroba dziecka, niezaspokojenie jego podstawowych potrzeb lub (i) problemy z rozwojem psychofizycznym. Należy pamiętać, że terapię w tym okresie należy realizować zawsze w formie zabawy ( w naszej koncepcji terapii jest „metoda wstępnej stymulacji logopedycznej”), przy czym tak zaplanowanej, aby  służyła  wyrównywaniu nieprawidłowości i  deficytów rozwojowych. Kolejny etap terapii obejmuje pracę z dzieckiem na poziomie bardziej świadomym i konkretnym ,czego odpowiednikiem w naszej pracy jest stosowana przez nas „ metoda ruchów artykulacyjnych”.

Możliwości koncentracji
 

W planowaniu terapii należy także uwzględnić naturalne możliwości koncentracji dziecka.

Dziecko 2-3 letnie może się skoncentrować na 5-10 minut; dziecko 5-6 letnie na 15-20 minut; dziecko7-8 letnie 25-30 minut.

Specyfikacja półkul mózgowych ze względu  na sposób myślenia

Specyfikacja działań półkul mózgowych i znaczenie ich współpracy to zagadnienia już dobrze znane w literaturze. W tym miejscu chciałabym zwrócić uwagę jedynie na ich różnice w zakresie sposobu myślenia.

Lewa półkula  
Myślenie słowne, opis słowny
Analiza: rozkładanie na części składowe
Ukrycie symboli jako reprezentacji rzeczy
Wydobywanie odpowiednich fragmentów informacji z całości  
   
Poczucie czasu
Poleganie na faktach i rozumowaniu
Wyczucie liczb
Słabe poczucie stosunków przestrzennych
Logika
Myślenie linearne: jedna idea po drugiej
Lewa półkula odpowiada za myślenie konwergencyjne, którego efektem jest jedno rozwiązanie.

Prawa półkula
Świadomość rzeczy, ale nie łączenie ich ze słowami; opis gestem i obrazem
Synteza: łączenie części w całość
Widzenie rzeczy takimi, jakie są w percepcji
Tworzenie analogii i widzenie podobieństw        
Brak poczucia czasu
Poleganie na intuicji i instynkcie
Brak wyczucia liczb
Dobre wyczucie stosunków przestrzennych
Intuicja
Myślenie holistyczne: prawidłowości łączące idee w całość

Prawa półkula odpowiada za myślenie dywergencyjne, którego efektem jest wiele rozwiązań.

Rodzaje inteligencji:
 
Model Gardnera  

Psychologowie twierdzą, że istnieje nie jeden, ale wiele rodzajów inteligencji, które powinny być kształtowane i  stymulowane od wczesnego dzieciństwa. Oto dlaczego tak ważna jest rola właściwego wychowania i nauczania

Inteligencje wielorakie = Językowa, Logiczno- Matematyczna, Przestrzenna, Muzyczna, Czuciowo- Ruchowa, Interpersonalna, Intrapersonalna (Introspektywna)
 
Inteligencja językowa- czytanie, pisanie, używanie języka.

Inteligencja Logiczno- Matematyczna- logiczne rozumowanie, umiejętności matematyczne.

Inteligencja przestrzenna- posługiwanie się mapą, przemieszczanie się z miejsca na miejsce.

Inteligencja muzyczna-  komponowanie, śpiewanie, granie na instrumentach, czerpanie przyjemności z muzyki.

Inteligencja interpersonalna- rozumienie innych ludzi, umiejętności towarzyskie, empatia.

Inteligencja introspektywna- rozumienie samego siebie, radzenie sobie z własnymi problemami
       

Indywidualne style uczenia się ( nabywania wiedzy i umiejętności
Wszyscy mieścimy się w obrębie 3 podstawowych stylów:

1) Kinestetycy (czuciowcy)- nazwa pochodzi od greckiego słowa „poruszać się”. Jeśli należysz do tej grupy , aby się czegoś nauczyć musisz się poruszać, eksperymentować, dotykać, wykonywać coś rękoma, musisz być fizycznie włączony w akcję nabywania wiedzy lub konkretnych umiejętności.

2)  Wzrokowcy- jeśli jesteś wzrokowcem musisz widzieć, co studiujesz. Materiał, który masz przyswoić, powinien  być niejako „przetłumaczony” często z formy linearnej, drukowanej, na obrazową. Potrzebne ci są ilustracje. Będąc wzrokowcem lubisz czytać książki lub uczyć się z nich.  Metodą pomocną dla wzrokowców  jest zastosowanie map myśli Buzana.

3)   Słuchowcy- ludzie preferujący ten styl uczenia się kodują informacje głównie przez zmysł słuchu. Są szczególnie wrażliwi na muzykę i słowo mówione. Muszą materiał usłyszeć, aby go zapamiętać. Wielogodzinne wpatrywanie w książkę niewiele im daje i nie pozostawi trwałego śladu w pamięci.

Preferencje sensoryczne wykorzystywane w uczeniu się, pozwalające określić indywidualny styl uczenia.

Wizualne: myśli, związane z obrazami. Reakcje fizjologiczne: - ruchy gałek ocznych w górę – płytki oddech – wysoki głos – napięcie mięśniowe – spoglądanie w górę podczas odbierania informacji.
Audytywne: myśli związane z dźwiękami. Reakcje fizjologiczne:- ruchy gałek ocznych na jednym poziomie – oddech równomierny głęboki – czysty melodyjny ton głosu – słabe napięcie mięśni – przechylona głowa podczas odbierania informacji
Kinestetyczne: myśli związane z odczuwaniem. Reakcje fizjologiczne: - ruchy gałek ocznych w dół – głęboki oddech z udziałem brzucha – duża ruchliwość – podczas odbierania informacji spoglądanie w dół.
Warto ustalić jaki jest indywidualny styl nabywania wiedzy i umiejętności dziecka pozostającego pod opieką terapeutyczną. Jeśli ustalimy jego słabe i mocne strony i właściwie dobierzemy metody pracy efekt terapeutyczny będzie lepszy i szybszy, a o to przecież chodzi.

W jaki sposób uczymy się z wykorzystaniem poszczególnych zmysłów: wzrok, słuch, ruch  ( smak, węch, czucie ):

- 10 % tego, co czytamy; -
- 20 % tego, co słyszymy ;-
- 30 % tego, co widzimy;
- 50 % tego, co widzimy i słyszymy; -
- 70 % z tego, co mówimy;
- 90 % z tego, co mówimy i robimy.

Zwróćmy uwagę jak mało uczymy się za pomocą języka pisanego!

    Posiadając chociażby ogólną wiedzę w w/w zakresach  o wiele łatwiej jest  zaplanować, zorganizować i zrealizować każdy proces uczenia  czy  rehabilitacji. Oczywiście fundamentalną zasadą , na której musi zostać oparta  każda terapia jest dobrze przeprowadzona, specjalistyczna i kompleksowa diagnoza pozwalająca opracować indywidualny program terapii.
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: Gaga w Styczeń 15, 2006, 10:33:35 pm
W wątku "Sen"
Sen odmladza mózg (http://forum.darzycia.pl/tutaj-vp72619.html#72619)
Cytuj
W zapamiętywaniu przestrzennym bardzo ważną rolę odgrywa struktura mózgu o nazwie hipokamp. Już wcześniej naukowcy zaobserwowali, że w czasie uczenia się cech przestrzeni w hipokampie powstają nowe neurony. Jest to tzw. proces neurogenezy, który występuje w bardzo nielicznych obszarach dorosłego mózgu. Można więc powiedzieć, że uczenie się odmładza mózg.
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: sonia w Styczeń 16, 2006, 11:11:20 am
Nowy sposób na produkcję przeciwutleniaczy w mózgu (http://wiadomosci.onet.pl/1229156,16,item.html)

Naukowcy odkryli nową grupę leków, która stymuluje produkcję przeciwutleniaczy w mózgu - donosi najnowszy numer "Proceedings of the National Academy of Sciences".

Uszkodzenie komórek nerwowych w wyniku działania czynników stresowych i wolnych rodników jest główną przyczyną degeneracji tkanki nerwowej po udarze niedokrwiennym mózgu lub w przebiegu chorób neurodegeneracyjnych, jak np. choroba Alzheimera czy Lou Gehriga.

Winnym tego uszkodzenia komórek nerwowych jest związek o nazwie
glutaminian. Ten aminokwas w normalnych warunkach pełni ważną rolę w komunikowaniu się komórek nerwowych, działając jako neuroprzekaźnik.

Jednak w nadmiarze staje się trujący, powodując zwiększone pobudzenie neuronów zwane ekscytotoksycznością. Pobudzone komórki zaczynają wydzielać szereg różnych szkodliwych substancji, co nazywamy stresem oksydacyjnym Powoduje to w konsekwencji programowaną śmierć tych komórek (apoptozę).

Grupa naukowców pod kierunkiem dr Stuarta Liptona z Burnham Institute for Medical Research La Jolla w Kalifornii przy współpracy z badaczami z Japonii odkryła, że substancje z grupy NEPP , gromadzące się w mózgu, stymulują produkcję przeciwutleniaczy przez komórki nerwowe.

NEPP aktywują szlak przekazywania sygnałów zwany Keap1/Nrf2, który steruje właśnie produkcją przeciwutleniaczy. Przeciwutleniacze "wyłapują" z kolei nadmiar wolnych rodników wydzielanych przez komórki nerwowe na skutek ekscytotoksyczności, co chroni neurony przed zniszczeniem.

Wydaje się więc, że leki z grupy NEPP można będzie wykorzystać jako wspomagającą terapię udarów mózgu, chorób neurodegeneracyjnych oraz urazów mózgu i rdzenia kręgowego, gdzie kluczową rolę odgrywa zahamowanie obumieranie komórek nerwowych.
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: sonia w Styczeń 22, 2006, 08:43:10 pm
Nauka
Zemsta ma słodki smak dla mózgu (http://serwisy.gazeta.pl/nauka/1,34148,3119263.html)
Karolina Piotrowska 18-01-2006

Zemsta za nieuczciwe zachowanie innych ludzi ma dla naszego mózgu naprawdę słodki smak. Tak twierdzą badacze, którzy zlokalizowali w mózgu "radość z cudzego nieszczęścia"

Empatia, czyli zdolność do współodczuwania, wchodzenia w czyjąś skórę lub przysłowiowego "łączenia się w bólu" z drugą osobą stanowi podstawę codziennych kontaktów międzyludzkich. Dzięki niej łatwiej zrozumieć intencje drugiego człowieka, jego uczucia czy zachowanie w danej sytuacji - inaczej nie bylibyśmy chyba w stanie się porozumieć. Nie dziwi więc to, że empatia od tak dawna była obiektem zainteresowań psychologów społecznych, a także neuropsychologów. Ci pierwsi zastanawiali się, czy współczujemy bezwarunkowo każdemu i w każdej sytuacji. Z kolei neurolodzy próbowali odkryć, w którym miejscu mózgu owa zdolność do empatii się kryje. Odpowiedzi dostarczyli naukowcy z Institute of Cognitive Neuroscience przy University College w Londynie.

Kto daje i zabiera

Tajemnice współodczuwania wyszły na jaw przy okazji zgrabnie zaplanowanego eksperymentu przeprowadzonego przez zespół dr Tani Singer. Ich pracę opublikowano w najnowszym numerze "Nature". Do badań Singer zaprosiła 16 kobiet i tyle samo mężczyzn. Wszyscy uprzednio wypełnili kwestionariusz psychologiczny pozwalający na ocenę ich empatii.

Na wstępie ochotnikom zaproponowano partyjkę gry ekonomicznej zwanej "Dylematem więźnia" i przydzielono podstawionych współgraczy (oczywiście ochotnicy nie wiedzieli, że grają z aktorami). Reguły ulubionej gry psychologów są proste - wszyscy otrzymują na wstępnie po dziesięć żetonów równoważnych dolarom i obietnicę, że każdy zainwestowany dolar ulegnie potrojeniu. - Za każdym razem do ochotnika należał pierwszy ruch i jako pierwszy musiał zadecydować, ile przekazać partnerowi - wyjaśnia dr Singer. I tu pojawia się tytułowy dylemat, bo nie wiemy, czy partner zainwestuje tyle samo, ile my, i czy przypadkiem nie stracimy na całym interesie. O to zadbali już eksperymentatorzy, rozkazując podstawionym partnerom, by inwestowali tyle samo lub zdecydowanie mniej niż badani.

- W ten sposób udało nam się szybko wzbudzić odpowiednie nastawienie badanych do podstawionych osób, które zostały zakwalifikowane jako uczciwe, a więc lubiane, sympatyczne i bardziej atrakcyjne, lub jako nieuczciwe, a przez to nielubiane - tłumaczy psycholog. Teraz można było przystąpić do właściwej części eksperymentu, a więc sprawdzenia, jak to jest z naszą empatią i czy obdarzamy nią bez wyjątku wszystkie osoby.

Przyszła kryska na Matyska

W drugiej części badania zapraszano jednego ochotnika oraz dwóch aktorów, uczciwego i nieuczciwego, a na rękach wszystkich osób umieszczono stymulatory elektryczne. Ochotników sadzano na specjalnych stanowiskach umożliwiających jednoczesne badanie czynności ich mózgu za pomocą funkcjonalnego rezonansu magnetycznego. Wszystkie osoby widziały siebie nawzajem, a ochotnicy rozpoznawali siedzących obok aktorów jako tych uczciwych czy nieuczciwych.

- Nasze zadanie polegało na aplikowaniu wszystkim osobom słabszych lub silniejszych szoków elektrycznych, które miały wywołać w badanych odruchy empatii i współczucia - tłumaczy dr Singer. Mając mózg ochotnika dosłownie na ekranie komputera, naukowcy mogli bez trudu prześledzić, jakie reakcje wywołuje patrzenie na cierpienie kogoś, kogo lubimy, oraz osoby, której nie darzymy zbytnią sympatią. Wyniki tak prostego eksperymentu przeszły oczekiwania jego autorów i pokazały nieco ciemniejszą stronę ludzkiego współczucia.

- Tak jak się spodziewaliśmy na podstawie wcześniejszych badań, samo patrzenie na ból zadawany innej osobie aktywizowało w mózgach ochotników obszary odpowiedzialne za odbieranie nieprzyjemnych bodźców - mówi psycholog. Gdy ochotnicy sami doświadczali drażnienia prądem albo gdy tylko patrzyli na "kopanie" innych, w ich mózgach uaktywniał się przedni rejon zakrętu obręczy. Obszar ten bierze udział w odbieraniu i przetwarzaniu emocji, a więc także odpowiada za empatię. Jednak moc współczucia nie była taka sama wobec wszystkich. - Okazało się, że empatia wobec osób, które zachowały się nieuczciwie, była znacznie mniejsza niż ta okazana lubianym i uczciwym - stwierdza dr Singer. - Choć wydaje się to zgodne z potocznym myśleniem, że źli ludzie nie zasługują na współczucie, nigdy wcześniej nie udało się tego wykazać w badaniu neurologicznym - dodaje.

Schadenfreude czy sprawiedliwość?

Co ciekawe, zależność ta była silniejsza u mężczyzn niż u kobiet, które generalnie bardziej solidaryzowały się w bólu z aktorami. Jednak jeszcze ciekawsze wydaje się drugie odkrycie dotyczące panów, którym cierpienie oszustów sprawiało wyraźną przyjemność. Neurologiczne przejawy schadenfreude, czyli satysfakcji z cudzych niepowodzeń, udało się zarejestrować po raz pierwszy. Patrzenie na krzywiącego się z bólu nieuczciwego kontrahenta silnie pobudzało ośrodek nagrody w mózgu mężczyzn. Na myśl o słodkiej zemście szczególnie uaktywniał się obszar zwany jądrem półleżącym, który u kobiet był zdecydowanie słabiej pobudzony, obojętnie na czyjekolwiek cierpienie by właśnie patrzyły. - We wcześniejszych badaniach wskazywano, że ośrodek zemsty znajduje się w nieco innym miejscu, w grzbietowej części prążkowia - dodaje badaczka. - U nas aktywowały się inne partie mózgu, bo i sytuacja była inna - ochotnicy nie wymierzali aktywnie kary, lecz jedynie biernie się przyglądali.

To, że sprawiedliwości stało się zadość, dawało panom wielką satysfakcję. Dlaczego nie działo się tak w przypadku kobiet, dlaczego panie nie cieszyły się z cudzego nieszczęścia? - To wymaga dalszych badań, choć już teraz mamy dwie hipotezy - zaznacza dr Singer. Po pierwsze, na wyniku eksperymentu mógł zaważyć rodzaj kary. Możliwe, że cierpienie fizyczne może przemawiać jedynie do mężczyzn, a kobiety bardziej usatysfakcjonowałoby upokorzenie oszusta, kara finansowa lub cierpienie psychiczne. Zgodnie z drugą hipotezą mężczyźni są psychicznie predestynowani do pełnienia funkcji stróżów prawa i dbania o sprawiedliwość - dlatego w ich przypadku zasłużona kara dla złoczyńcy stała się nagrodą dla pokrzywdzonego.
źródło-post Gagi (http://forum.darzycia.pl/-vp73551.html#73551)
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: Gaga w Styczeń 25, 2006, 08:59:44 am
Przykre wspomnienia - gdzie są w mózgu?  (http://serwisy.gazeta.pl/zdrowie/1,51212,2067740.html)
Małgorzata T. Załoga 11-05-2004

Wiemy już, które miejsce w mózgu pozwala "odgrzebać" przykre wspomnienia. Teraz naukowcy zamierzają sprawdzić, czy przyjemne zdarzenia (np. pamięć o smacznym jedzeniu) też przypominamy sobie dzięki niemu, czy też może ich pamiętanie rządzi się innymi prawami

Chyba każdy czasem się męczył, by przypomnieć sobie linijkę świetnie znanego kiedyś wiersza albo adres dawno niewidzianej cioci, którą zamierzał odwiedzić. Taki mentalny wysiłek nie zawsze bywa uwieńczony sukcesem, choć czasami wydaje się nam, że rozwiązanie problemu mamy już niemal na końcu języka. Dzięki pracy opublikowanej w "Science" lepiej wiemy, gdzie się chowają wspomnienia. Choć na razie tylko te związane z przykrymi doświadczeniami.

Zachować wspomnienia

Zapamiętywanie informacji wiąże się z produkcją białek i zmianami w sieci połączeń między komórkami nerwowymi w hipokampie - niewielkiej strukturze naszego mózgu. Wytworzone wspomnienia nie pozostają tam jednak na zawsze. Jak bowiem wiadomo, przy uszkodzeniu tego fragmentu mózgu wymazaniu ulega głównie pamięć niedawnych wydarzeń, podczas gdy odległe fakty pozostają zwykle dostępne.

Jeśli więc nie hipokamp, to co odpowiada za możliwość przypomnienia sobie na emeryturze wyuczonej w szkole regułki albo zasłyszanej na studenckim obozie piosenki - zastanawiał się zespół badaczy, w którym pracował m.in. prof. Leszek Kaczmarek z warszawskiego Instytutu im. Nenckiego PAN.

By znaleźć "włącznik" odpowiadający za pamiętanie dawno nabytych doświadczeń, naukowcy posłużyli się - jak to zwykle - laboratoryjnymi myszami. Oprócz zwyczajnych użyli do eksperymentu także gryzoni, które nie miały tzw. pamięci długotrwałej. W wyniku genetycznej mutacji uszkodzony został u nich pewien enzym (kinaza ?-CaMKII), który podejrzewano o kluczową rolę w trwałym zapisywaniu tzw. śladów pamięciowych. Choć myszy potrafiły się uczyć równie dobrze jak ich "normalne" kuzynki, po dłuższym czasie cała nabyta wiedza wyparowywała.

Obie grupy myszek wpuszczano do klatki, w której rażono je łagodnymi elektrycznymi impulsami. Gdy następnego dnia wkładano je do tej samej klatki, wszystkie zastygały w bezruchu, mimo że nikt nie drażnił im już łapek prądem. Różnica pojawiła się po 36 dniach. Zwyczajne gryzonie nadal pamiętały przykre doświadczenia i po włożeniu do klatki zastygały w bezruchu. "Zapominalskie" zachowywały się tak, jakby wcześniej w tym miejscu nie spotkało ich nic złego. Różnice były też wyraźne w samych komórkach nerwowych. U "normalnych" myszy po 36 dniach pewne geny (zif268 i c-fos) związane z aktywnością neuronów w wielu obszarach kory mózgowej były dużo aktywniejsze niż po jednym. W "zapominalskich" mózgach ich aktywność pozostała na tym samym poziomie.

- Naszym zdaniem zapamiętywane wydarzenia są w ciągu kilku tygodni przekazywane, najprawdopodobniej podczas snu, z hipokampa do kory mózgowej - uważa dr Paul Frankland, współautor pracy. W ten sposób zwalnia się w nim miejsce dla kolejnych informacji. Brak kinazy ?-CaMKII u zmutowanych myszy uniemożliwia konieczną do tego reorganizację połączeń między komórkami nerwowymi, a co za tym idzie trwałe zapamiętywanie.

Znieczulić pamięć

Najciekawsze były jednak wyniki kolejnego eksperymentu. Naukowcy wyłączali w nim na pewien czas obszary mysiego mózgu, które wcześniej zidentyfikowali jako zaangażowane w przechowywanie przykrych wspomnień. Ku swemu zdziwieniu odkryli, że choć informacje te są rozproszone w różnych częściach mózgu, to za ich przypominanie odpowiedzialny jest tylko jeden niewielki obszar - tzw. przednia kora zakrętu obręczy (ACC). Jego "znieczulenie" przy użyciu lidokainy sprawiało, że także "normalne" myszy zapominały o dawno (przed ponad dwoma tygodniami) wyuczonym strachu, choć świetnie pamiętały nieprzyjemne wstrząsy, jeśli przeżyły je zaledwie kilka dni wcześniej.

- Jak widać, przedni zakręt obręczy pełni specjalną funkcję w utrzymywaniu przy życiu dawnych nieprzyjemnych wspomnień - wyjaśnia prof. Alcino Silva, jeden z autorów pracy. - Zbiera w jedną całość sygnały pamięciowe pochodzące z różnych obszarów mózgu. Jeśli zakręt działa nieprawidłowo, zamiast całości mamy tylko rozsypane fragmenty wspomnień, z których niewiele wynika. Być może coś takiego dzieje się właśnie w demencji - dodaje naukowiec.

- Teraz, gdy dowiedzieliśmy się, gdzie trzeba szukać, jesteśmy bliżej odkrycia nowych leków, dzięki którym można będzie wpływać na pamięć i leczyć jej zaburzenia - dodaje dr Frankland.

autorka jest redaktorem "Wiedzy i Życia"
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: sonia w Styczeń 29, 2006, 02:41:02 pm
Dobroczynne rodzicielstwo

Jak w naturalny sposób poprawić swoją inteligencję? Należy zdecydować się na dziecko.
Jego pojawienie się oznacza dla mózgu rodzica rewolucję


Jeszcze zanim urodziłam dzieci, wiedziałam, że macierzyństwo będzie mnie wiele kosztowało - opowiada Katherine Ellison, amerykańska dziennikarka, laureatka nagrody Pulitzera, matka dwóch synów. - Nie sądziłam jednak, że tak wiele dzięki niemu zyskam. Stałam się bardziej zmotywowana, lepiej zorganizowana w życiu zawodowym i zorientowana, czym tak naprawdę jest ludzka natura.

Z chęci podzielenia się swoją wiedzą z innymi Ellison napisała książkę. "The Mommy Brain. How Motherhood Makes Us Smarter" ("Matczyny umysł. Jak macierzyństwo sprawia, że jesteśmy mądrzejsze") ukazała się w ubiegłym roku w USA i już została
przetłumaczona na kilka języków. Zawartą w podtytule książki tezę
potwierdzają prace dwójki Amerykanów, prof. Craiga Kinsleya z Richmond University i prof. Kelly`ego Lamberta z Randolph-Macon College. Naukowcy dowodzą dobroczynnego wpływu posiadania dzieci na mózg i intelekt człowieka - co ważne, zmiany te mogą dotyczyć nie tylko kobiet. Matki szybsze Już w czasie ciąży poprawiają się pamięć i zdolności uczenia się przyszłej matki, co może utrzymywać się nawet przez lata - twierdzą Kinsley i Lambert.

Ważną rolę w tym procesie odgrywają hormony: oksytocyna - fizjologiczny bodziec rozpoczęcia porodu, oraz prolaktyna wzmagająca rozwój gruczołów mlecznych.

Zmiany w gospodarce hormonalnej mogą powodować w niektórych obszarach mózgu powiększanie się rozmiarów neuronów.

Swoje badania Amerykanie przeprowadzili na ludziach i szczurach. W przypadku zwierząt zaobserwowali ciekawą prawidłowość, świadczącą o przewadze osobników mających potomstwo. Samice, które nie miały młodych, i te, które były matkami, umieszczono w zamkniętym pomieszczeniu, gdzie ukryto pożywienie. Zwierzętom z pierwszej grupy udawało się do niego dotrzeć w ciągu 270 sekund, podczas gdy z drugiej grupy średnio o 50 sekund szybciej.

Intelekt w rytmie biologii

Pojawienie się dziecka oznacza zmianę stylu i organizacji życia jego rodziców, a także weryfikację dotychczasowej hierarchii wartości. - To wszystko musi się przecież odbić na ich psychice - tłumaczy dr Sławomir Warzęchowski, ginekolog ze Szpitala św. Zofii w Warszawie. Niektóre kobiety już w ciąży czują się bardziej zmotywowane i jeśli do tej pory praca zawodowa przynosiła im satysfakcję, zaczynają ją odczuwać jeszcze bardziej. Stają się też dojrzalsze emocjonalnie. W końcu w grę wchodzą silne uczucia, a wraz z nimi do głosu dochodzą hormony, na które układ nerwowy człowieka jest niezwykle wrażliwy. Jak bardzo, świadczą liczne wyniki badań dotyczących rozwoju mózgu ludzkiego płodu. - Wiemy, że poziom hormonów wpływa na proces namnażania się neuronów czy tworzenie się połączeń między nimi, synaps, a w rezultacie na funkcjonowanie mózgu w ogóle - tłumaczy prof. Anna Grabowska z Instytutu Biologii Doświadczalnej im. M. Nenckiego PAN.

Argumentem świadczącym o prawdziwości tezy dwójki Amerykanów może też być stwierdzony związek między przebiegiem cyklu menstruacyjnego a stanem sprawności intelektualnej kobiet. U podłoża tych zmian leżą wahania w poziomie hormonów, zwłaszcza progesteronu i estrogenu. Okazuje się również, że te panie, które natura obdarzyła wyższym poziomem estrogenu, rzadziej chorują na alzheimera, chorobę związaną z zaburzeniami pamięci. Zbyt zmęczone, by skorzystać Ssaki, na badaniu których skoncentrowali się Kinsley i Lambert, opiekują się swoimi młodymi. Bez tego wiele gatunków nie miałoby szans na przeżycie. Nic więc dziwnego, że - jak pisze Katherine Ellison - nie ma w życiu kobiety czasu, w którym powinna być tak mądra, jak w okresie wychowywania dzieci. Ale jak wynika także z badań, o których traktuje jej książka, burza hormonalna może występować też u rodziców adopcyjnych i ojców.

Istnieje przecież syndrom kuwady - zjawisko współodczuwania przez
mężczyzn ciąży partnerki. Biologia obdarzyła kobiety darem, który nie jest jednak doceniany przez społeczeństwo. Dowód - choćby wynik jednego z eksperymentów opisanych w książce "The Mommy Brain". Grupie respondentów wyświetlono materiały filmowe przedstawiające w różnych sytuacjach zawodowych tę samą kobietę na tym samym stanowisku pracy. W scenach, w których wyglądała na ciężarną, oceniono ją jako za mało kompetentną i za słabo wykwalifikowaną, by mogła awansować.

Kobiety, które zajmują się wychowywaniem dziecka, poświęcając temu niemal każdą chwilę, twierdzą często, że to zajęcie raczej wyjaławiające intelektualnie. Naukowcy wyjaśniają, że nie zdają one sobie sprawy z potęgi swojego rozumu, gdyż są po prostu zbyt zmęczone i niewyspane, by z niej skorzystać.

Rzeczpospolita 26 01 2006
Tytuł: Neurobiologia
Wiadomość wysłana przez: Ulka w Luty 01, 2006, 08:11:06 pm
Neurobiologia

Oszustwo wymaga wysiłku

Jeszcze w tym roku w USA prywatna firma zaoferuje nową usługę: wykrywanie kłamstw za pomocą badań mózgu

  Kiedy ktoś kłamie, jego mózg mocniej pracuje
 
Firma nazywa się No Lie MRI Inc. Badania mózgu będą przeprowadzane metodą funkcjonalnego rezonansu magnetycznego.

Rezonans magnetyczny to urządzenie badające, które obszary mózgu są aktywne. Jak twierdzą naukowcy z Uniwersytetu Temple w Filadelfii w USA, kiedy kłamiemy, aktywnych jest 14 rejonów mózgu, a kiedy mówimy prawdę, tylko siedem - kłamstwo wymaga od mózgu wysiłku. Eksperymenty wykazały, że rezonans magnetyczny wykrywa kłamstwo z dokładnością ponad 90 proc. - taką jak tradycyjny wykrywacz kłamstw, czyli wariograf. Neurobiolodzy uważają, że rezonans magnetyczny ma w przyszłości szansę lepiej wykrywać kłamstwo niż wariograf, bo nie bada zewnętrznych oznak cielesnych, ale sięga głębiej, tam gdzie kłamstwo się rodzi - do mózgu.

źródło>>> (http://www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_060201/nauka/nauka_a_3.html)
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: sonia w Luty 08, 2006, 09:39:08 am
Mózg przechodzi zmiany jeszcze po 18 roku życia (http://wiadomosci.onet.pl/1255925,16,item.html)

Mózg ludzki przechodzi znaczące zmiany w budowie jeszcze po 18 roku życia - zaobserwowali naukowcy z USA.
Zdaniem autorów artykułu na łamach pisma "Human Brain Mapping", odkrycie to wskazuje, że nasz mózg kończy dojrzewanie po 20 roku życia.

Naukowcy liczą, że dalsze prace pomogą dokładniej ustalić moment, w którym ustaje rozwój mózgu.

Najnowsze doświadczenie przeprowadzili naukowcy z Dartmouth College w grupie 19 osiemnastolatków, którzy rozpoczęli naukę w college'u. Wszyscy pochodzili z miejscowości oddalonych o ponad 100 km od uczelni, dlatego na czas nauki musieli zamieszkać w nowym miejscu. W ramach kontroli przebadano też grupę 17 starszych studentów - między 25 a 35 rokiem życia.

Mózgi ochotników zbadano dwukrotnie w odstępie pół roku z użyciem
techniki rezonansu magnetycznego.

Okazało się, że w mózgu 18-latków dochodziło do wyraźnych zmian
strukturalnych, zwłaszcza w obszarach odpowiedzialnych za dostosowanie emocji do bodźców napływających ze środowiska.

"W żadnej z grup kontrolnych nie dochodziło do podobnej przebudowy. Z naszych badań wynika więc, że mózgowi 18-latka ciągle daleko jest do mózgu osoby, która ukończyła 25 lat" - komentuje biorąca udział w doświadczeniu prof. Abigail Baird.

Zdaniem badaczki, te dynamiczne zmiany w mózgu 18-latków to odpowiedź na wyzwania, jakie stawia przed nimi nowe otoczenie. Pierwszy rok studiów dostarcza przecież studentom, zwłaszcza mieszkających poza domem rodzinnym, bardzo wielu nowych wrażeń i doświadczeń o charakterze emocjonalnym, społecznym i poznawczym.
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: iwona w Luty 20, 2006, 02:01:42 pm
Głośna muzyka przedłuża wpływ ecstasy na mózg (http://wiadomosci.onet.pl/1263147,16,item.html)

Głośna muzyka może przedłużać szkodliwy wpływ ecstasy na mózg nawet do 5 dni po zażyciu narkotyku - wskazują najnowsze włoskie badania. Artykuł na ten temat zamieszcza pismo "BMC Neuroscience".
Ecstasy (tj. 3,4-metylenodioksymetamfetamina - MDMA) to pochodna amfetaminy bardzo popularna wśród bywalców klubów, wywołuje bowiem uczucie euforii, dodaje energii i wzmaga chęć kontaktów towarzyskich. Jednocześnie jest stosunkowo tania i uważana za narkotyk bezpieczniejszy od innych. Przez wiele osób nie jest nawet uważana za narkotyk, a jedynie za "poprawiacz nastroju". Dlatego w ostatnich latach zużycie ecstasy wzrosło znacznie w krajach Europy Zachodniej i USA.

Jednak jak wskazują dotychczasowe badania, ecstasy może wywierać nie tylko silny wpływ na psychikę, ale ma też toksyczny wpływ na organizm - np. powoduje zaburzenia w krzepliwości krwi, może prowadzić do przegrzania organizmu, niewydolności serca i jest toksyczna dl mózgu. Co więcej, wydaje się, że pewne czynniki środowiskowe - np. głośna muzyka w klubie, mogą nasilać toksyczne efekty leku.REKLAMA Czytaj dalej  
 
Najnowsze badania przeprowadzili naukowcy z Instytutu Neurologii oraz z Uniwersytetu "Magna Graecia" w Catanzaro. Wstrzykiwali szczurom bądź niskie dawki ecstasy (3 miligramy na kilogram masy ciała), bądź wysokie - 6mg/kg. W ramach kontroli eksperymentu jedna grupa gryzoni otrzymała roztwór soli.

Jednocześnie część szczurów z każdej grupy została poddana działaniu dźwięków o stałej częstotliwości, typowej dla wielu odmian współczesnej muzyki. Natężenie dźwięków dochodziło do 95 decybeli - jest to maksymalny poziom hałasu dopuszczony przez włoskie prawo w nocnych klubach. Część gryzoni nie była narażona na hałas.

Godzinę przed podaniem ecstasy i włączeniem muzyki naukowcy zaczęli mierzyć aktywność elektryczną kory mózgu gryzoni (a dokładnie jego części zwanej kresomózgowiem). Badanie to, nazywane elektrokortykografią (EcoG), kontynuowano jeszcze przez 5 kolejnych dni po wyłączeniu muzyki.

Jak zaobserwowali badacze, duże dawki narkotyku obniżały aktywność mózgu. Ten efekt działania ecstasy nasilał się po włączeniu głośnej muzyki i trwał nawet przez 5 kolejnych dni po podaniu leku. U szczurów, które dostały wysokie dawki ecstasy, ale nie słuchały hałaśliwej muzyki, aktywność mózgu wróciła do normy już dzień później.

Z kolei w niskich dawkach ecstasy nie obniżała aktywności mózgu tak długo, jak długo nie włączono głośnej muzyki. U szczurów, którym podawano roztwór soli fizjologicznej, muzyka nie wpływała wyraźnie na działanie kory mózgu.

Zdaniem autorów najnowszej pracy, z badań tych wynika, że w pewnych warunkach środowiskowych - np. przy hałaśliwej muzyce, nawet małe dawki ecstasy mogą zmieniać czynność mózgu.
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: sonia w Marzec 01, 2006, 03:24:57 pm
NEUROLOGIA Naukowcy potrafią przewidzieć, co zapamiętamy. Mózg przygotowany do wspomnień (http://www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_060301/nauka/nauka_a_6.html)

Nasze umysły muszą się mobilizować nie tylko, gdy pojawiają się nowe informacje, ale już kilka sekund wcześniej.

Wcześniej badacze sądzili, że najważniejsze w procesie zapamiętywania jest to, co dzieje się, gdy pojawia się nowa informacja oraz bezpośrednio po tym. Proces zapamiętywania jest jednak bardziej złożony.

Na podstawie badań aktywności mózgu, naukowcy potrafią przewidzieć, co za chwilę zapamiętamy.

Badacze z University College London opisują jednak w najnowszym "Nature Neuroscience" wyniki badań aktywności elektrycznej mózgu, sugerujące, że nasze umysły muszą być odpowiednio przygotowane do zapamiętywania. - W pewnym sensie możemy przewidzieć, czy ktoś zapamięta słowo, zanim jeszcze je zobaczy - powiedziała prowadząca badania dr Leun Otten. -
Wiedzieliśmy, że aktywność mózgu zmienia się podczas zapamiętywania, ale teraz odkryliśmy rodzaj aktywności, która mówi nam z wyprzedzeniem, czy pamięć zadziała - dodała.

Przeprowadzony przez badaczy University College London eksperyment wykorzystywał badanie EEG (elektroencefalogram) - czyli mierzenie aktywności elektrycznej mózgu ochotników, którym pokazywano różne przedmioty i słowa. Po ok. 50 minutach naukowcy sprawdzili za pomocą specjalnego testu, co ochotnicy zapamiętali, i porównali to z zarejestrowanym zapisem EEG. Okazało się, że różnica między "pamiętaniem", a "zapominaniem" widoczna była jeszcze przed pokazaniem badanym przedmiotu lub słowa.

- Byłoby świetnie, gdyby udało się sprawdzić, który region mózgu odpowiada za tę czynność przygotowawczą - powiedziała dr Otten sieci BBC. - I czy można to jakoś wykorzystać, aby pomóc ludziom mającym kłopoty z pamięcią. - Niestety, nie jesteśmy jeszcze aż tak zaawansowani w naszych pracach - przyznała badaczka.

- Podstawowe procesy sensoryczne są uruchamiane właśnie przez
oczekiwanie - skomentował w BBC wyniki badań prof. Ian Robertson z Trinity College. - Nic dziwnego, że to samo dzieje się z pamięcią, umysł może być lepiej lub gorzej przygotowany na kodowanie wspomnień.

peka, bbc

Rzeczpospolita 01.03.06 Nr 051
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: Gaga w Marzec 02, 2006, 11:03:04 pm
Ksenon chroni mózg
Podawanie podczas operacji serca szlachetnego gazu ksenonu może chronić pacjentów przed ryzykiem uszkodzenia mózgu - informuje pismo "Anesthesiology".


Ksenon jest gazem szlachetnym - w normalnych warunkach nie tworzy związków chemicznych. Jest niepalny, nietoksyczny, nie ma barwy, smaku ani zapachu. Jednak, co odkryto w roku 1951, ma działanie biologiczne - może być stosowany do znieczulania pacjentów.

Jest środkiem niemal idealnym, choć ze względu na cenę był niezwykle rzadko stosowany. Uważa się, że jego działanie przeciwbólowe i znieczulające zależy od wpływu na występujące w komórkach nerwowych receptory GABA. Jak się okazuje, działanie na ten sam receptor może też powstrzymywać obumieranie komórek nerwowych Jednym z najczęstszych skutków ubocznych operacji kardiologicznych jest uszkodzenie mózgu. Naukowcy z londyńskiego Imperial College przeprowadzili wstępne badania kliniczne nad stosowaniem ksenonu podczas operacji wszczepiania bypassów u 12 pacjentów. Wcześniejsze prace dowiodły, że ksenon skutecznie chroni uszkodzone komórki nerwowe przed obumarciem podczas zaburzeń dopływu krwi i urazów.

Jak uważa biorący udział w badaniach anestezjolog, prof. Nick Franks, ksenon może w przyszłości znaleźć szerokie zastosowanie w medycynie - już sanitariusz w karetce podawałby ten gaz osobom po udarze mózgu czy urazie głowy lub rdzenia kręgowego, by chronić komórki nerwowe.

Zawartość ksenonu w powietrzu atmosferycznym wynosi tylko 0,0000087 procenta. Choć to znikome stężenie, ksenon jest uzyskiwany właśnie ze skroplonego powietrza, a kilogram tego gazu kosztuje kilkadziesiąt dolarów przy światowej produkcji rzędu 10 ton. Od dawna wykorzystuje się go do wypełniania palników lamp błyskowych i żarówek o dużej mocy. Jest także stosowany jako "paliwo" w silnikach jonowych najnowszych sond kosmicznych.


onet.pl z dnia 2 marca2006r.
Tytuł: Dzięki płatom czołowym rozumiemy, co robią inni
Wiadomość wysłana przez: Gaga w Marzec 09, 2006, 01:22:02 pm
Dzięki płatom czołowym rozumiemy, co robią inni

Lewy płat czołowy jest odpowiedzialny za rozumienie czynności i gestów innych ludzi - donoszą naukowcy na łamach najnowszego numeru "Current Biology".


Wiadomo było, że płaty czołowe mózgu są odpowiedzialne za przetwarzanie bodźców zapachowych i wzrokowych, a także za pamięć, inteligencję i za regulację zachowania. Teraz okazało się, że kora lewego płata czołowego jest niezbędna dla prawidłowego rozumienia czynności i gestów innych ludzi.

Grupa naukowców, pracująca pod kierunkiem Gorana Pobrica z International School for Advanced Studies z Triestu i dr Antonii Hamilton z Darthmouth College, przeprowadziła badania nad rolą kory płatów czołowych mózgu u zdrowych ochotników. Naukowcy wykorzystali metodę zwaną przezczaszkową stymulacją magnetyczną (w skrócie TSM, ang. Transcranial magentic sitmulation). Polega ona na stymulowaniu kory mózgowej polem magnetycznym i badaniu przewodnictwa nerwowego.

Naukowcy pokazywali badanej grupie wideoklipy, na których ktoś podnosił pudło. Na podstawie obserwacji czynności i gestów wykonywanych przez tę osobę badani mieli określić wagę pudła.

W normalnych warunkach badana grupa nie miała żadnego problemu z udzieleniem prawidłowej odpowiedzi. Jednak gdy pod wpływem TSM zaburzone zostało prawidłowe funkcjonowanie lewego płata czołowego, badani nie potrafili zinterpretować czynności wykonywanych przez osobę na wideoklipach.

Oznacza to, że lewy płat czołowy jest niezbędny dla zrozumienia czynności i gestów innych ludzi, a osoby, które dotknął udar w tej okolicy mózgu mogą mieć poważne problemy z komunikowaniem się.

onet.pl z dnia 9 marca 2006 roku
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: Gaga w Marzec 13, 2006, 09:48:07 am
Mózg zmysłami mamiony

Przywykliśmy sądzić, że czas jest niezmienny i płynie jednakowo dla wszystkich. Nieprawda. Dla każdego mózgu „tyka” nieco inaczej, a jednoczesne wcale nie jest jednoczesne.

Cytuj
Ludzki mózg jest nastawiony na efektywność, nie na obiektywność. Niezależnie od tego, czy to wynik ewolucji, czy ślepego przypadku, widzimy, słyszymy i odczuwamy tylko to, co istotne dla przeżycia – osobnika lub gatunku. To dlatego nie sposób się na przykład samemu połaskotać. Prawidłowo działający mózg z góry przewiduje bowiem dotknięcie i wymazuje je tak skutecznie, że normalnie bardzo czułe neurony dotykowe w ogóle nie przesyłają dalej otrzymanej informacji. Podobnie (choć na innej zasadzie) jest z zapachami. Wchodząc do nieznanego pomieszczenia, z początku bardzo silnie odczuwamy rozmaite wonie, ale wystarczy kilka minut, aby stały się one neutralne. Dzieje się tak, bo mózg ocenił, że nie stanowią one dla nas zagrożenia, i stwierdził, że nie ma co dalej analizować czegoś, co – kolokwialnie mówiąc – ani ziębi, ani grzeje. Co innego zapachy niebezpieczne

Cytuj
Jeśli przebywamy w sztucznie stworzonych warunkach, na przykład w zupełnej ciemności, także mamy okresy odpoczynku i czuwania. Jednak wówczas okazuje się, że cykle te nie są ściśle skorelowane z zewnętrznym upływem czasu. U większości z nas „wewnętrzna doba” trwa nie – jak można by oczekiwać – 24 godziny, ale raczej nieco ponad 25! Bywają też osobnicy z zegarem, który się spieszy; cały cykl zamyka się u nich w nieco ponad 23 godzinach. Zmiany pór dnia są zatem czymś w rodzaju korektora, który dopasowuje nasz wewnętrzny rytm do zewnętrznych warunków. Regulacja ta jednak ma swoje ograniczenia. Wszelkie większe, niefizjologiczne odchylenia prowadzą do rozchwiania kruchej równowagi. Dlatego po przelocie przez Atlantyk cierpimy na tzw. jet-lag i senność męczy nas w środku dnia. Ta sama przyczyna powoduje, że robotnicy pracujący na trzy zmiany mają obniżoną odporność i częściej cierpią na wrzody żołądka. Wewnętrzne zegary potrzebują bowiem czasu, aby dopasować się do zmian otoczenia. Wytrącanie ich z tego rytmu sprawia, że organizm zaczyna szwankować.

Cały długi  artykuł >>>> (http://portalwiedzy.onet.pl/4868,12799,1316023,czasopisma.html)
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: Gaga w Marzec 15, 2006, 01:07:40 am
W dziale Wzrok

Chomik odzyskuje wzrok (http://forum.darzycia.pl/-vp79565.html?sid=4300c3f08a091a10d7aa72617a462097#79565)
Cytuj
Potem według uczonego przyjdzie czas na próby wykorzystania metody do naprawy mózgów uszkodzonych przez ciężki uraz lub wylew krwi do mózgu. Wielu takich pacjentów nie może dziś mówić. - Gdyby udało się zregenerować uszkodzone nerwy, moglibyśmy przywrócić chorym choćby częściową zdolność do porozumiewania się z otoczeniem - podkreśla uczony. - Całego mózgu w ten sposób zregenerować się nie da. Sądzę jednak, że dzięki naszej metodzie można odbudować nawet do 20 proc. uszkodzonych neuronów. To powinno wystarczyć do odtworzenia wielu funkcji centralnego systemu nerwowego - twierdzi Behnke.
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: Gaga w Marzec 22, 2006, 11:59:26 am
Dziedziczna agresja

Agresja niektórych mężczyzn to wynik wpływu genu na pracę mózgu

 
Gen ten nosi nazwę MAOA. O tym, że ma związek z agresją u ludzi i zwierząt, naukowcy wiedzieli od kilku lat. Teraz międzynarodowy zespół badawczy ustalił, jaki dokładnie efekt wywiera ten gen na funkcjonowanie mózgu. Wyniki eksperymentów naukowcy opublikowali w czasopiśmie naukowym "Proceedings of the National Academy of Sciences" ("PNAS"). Gen MAOA występuje w dwóch wersjach: MAOA-H i MAOA-L. Ta druga wersja może w pewnych okolicznościach być przyczyną agresji.

Zaburzona komunikacja
Naukowcy przebadali prawie 150 osób, nosicieli obu wersji genu. Pokazywali badanym ludziom zdjęcia przedstawiające ludzkie twarze wyrażające negatywne emocje: gniew lub smutek. Od razu zauważyli znaczącą różnicę w tym, jak mózgi obu grup badanych osób reagowały na fotografie. U nosicieli mutacji MAOA-L dużo silniej pobudzone było ciało migdałowate: archaiczna część mózgu, odpowiedzialna za najbardziej pierwotne emocje, takie jak strach. Z kolei słabiej pobudzone były rejony mózgu zajmujące się regulowaniem życia emocjonalnego, na przykład kora oczodołowo-czołowa.

Dalsze badania wykazały, że pomiędzy obiema grupami badanych jest różnica nie tylko w pracy, ale w samej budowie mózgu. Osoby z mutacją MAOA-L mają mniej istoty szarej w okolicy ciała migdałowatego. U mężczyzn z tą mutacją powiększona jest kora oczodołowo-czołowa, odpowiedzialna za poskramianie emocji. Naukowcy spekulują, że u ludzi z mutacją MAOA-L (szczególnie u mężczyzn) zaburzona jest komunikacja pomiędzy ciałem migdałowatym a obszarami mózgu, które regulują i temperują emocje: powiększenie kory oczodołowo-czołowej to niejako próba organizmu, by sobie z tą sytuacją poradzić.

Podatni mężczyźni
Wyniki badań opublikowanych w czasopiśmie "PNAS" zgadzają się z tym, co naukowcy na temat genu MAOA wiedzieli dotąd. Wiele badań wskazywało na fakt, że nosiciele mniej aktywnej wersji genu, MAOA-L, chętniej, w specyficznych okolicznościach, uciekają się do agresji. Gen MAOA odpowiada za produkcję enzymu zwanego oksydazą monoaminową, który rozkłada serotoninę: występującą w mózgu substancję mającą silny związek z agresywnymi zachowaniami.

Cztery lata temu w Nowej Zelandii przeprowadzono badania nad 442 chłopcami. Naukowcy śledzili ich rozwój od dnia narodzin do 26. roku życia. Ustalili, że gen MAOA mógł mieć duży wpływ na życie wielu z nich. 8 proc. badanych chłopców miało w dzieciństwie poważne problemy z rodzicami (częste zmiany opiekunów, odrzucenie przez matkę, dręczenie, molestowanie). Okazało się, że gen MAOA-L wielokrotnie zwiększa ryzyko, iż mężczyzna, który ma za sobą ciężkie dzieciństwo, będzie agresywny w życiu dorosłym i wejdzie w konflikt z prawem. Druga wersja genu, czyli MAOA-H, zdaje się chronić dręczonych chłopców przed późniejszym aspołecznym zachowaniem.

Dobrze opisany jest również przypadek rodziny z Holandii, której męscy członkowie byli wyjątkowo skłonni do agresji. Mężczyźni ci byli nosicielami omawianego genu w wersji MAOA-L. Ogólnie rzecz biorąc, panowie są bardziej narażeni na efekty działania genu MAOA-L, bo gen ten umiejscowiony jest na chromosomie X. Mężczyźni mają tylko jeden taki chromosom, kobiety dwa. Dlatego u kobiet efekt wystąpienia genu MAOA-L jest często łagodzony przez gen MAOAL-H na drugiej kopii chromosomu.

Decyduje otoczenie
Nad wpływem genu MAOA na skłonność do agresji prowadzono też badania na myszach. Wszystkie one wskazywały na to, że wersja MAOA-L genu może prowadzić do agresywnych zachowań. Naukowcy podkreślają jednak, że w żadnym wypadku genu MAOA-L nie można nazwać genem agresji. Gen ten zwiększa u swoich nosicieli prawdopodobieństwo stosowania przemocy - ale raczej tylko wtedy, gdy byli oni dręczeni w dzieciństwie. Większość ludzi, którzy noszą w sobie gen ten, nie jest agresywna.

Sam gen MAOA-L przyczynia się do powstania agresywnych zachowań w niewielkim stopniu. Dużo większe znaczenie mają czynniki środowiskowe.

Na to, kto i w jakich okolicznościach będzie gotów uciec się do przemocy, ma też wpływ wiele genów, z których większości naukowcy jeszcze nie zbadali. Wśród znanych nauce jest gen 5-HTTLPR, który ma duży związek ze złością i depresją. Na prawdopodobieństwo wejścia w konflikt z prawem może mieć wpływ gen DRD4 - jego nosiciele są wyjątkowo żądni nowych wrażeń. Z przemocą związane są też geny TPH i COMT. Ale żaden z nich, bez współudziału wychowania i środowiska, nie czyni z człowieka agresora.

ŁUKASZ KANIEWSKI

Wyrachowani, raptusy i psychopaci Agresja, którą przejawiają w pewnych sytuacjach nosiciele genu MAOA-L, jest określonego rodzaju: to agresja impulsywna, wynikająca z emocji. Jest jeszcze inny rodzaj agresji, tzw. drapieżna. Charakterystyczna jest dla małej grupy ludzi psychopatów. U jej podstaw leży brak zdolności współczucia. Wyniki badań nad genem MAOA są kolejnym dowodem na to, że te dwa rodzaje agresji mają zupełnie inne podłoże.

Psychologowie wyróżniają także agresję instrumentalną, która podobnie jak drapieżna obywa się bez emocji, ale nie wynika z drapieżnej potrzeby, lecz jej cel jest praktyczny. Przykładem rozbój albo wojna.
 zr (http://www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_060321/nauka/nauka_a_1.html)
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: sonia w Marzec 29, 2006, 08:25:39 am
Mózg porządkuje wiedzę non stop (http://fakty.interia.pl/nauka/news?inf=732665)
- 28.03.2006

Uczniów i studentów przekonywano od dawna, że sen pomaga w zapamiętywaniu i utrwalaniu wiadomości. Okazuje się jednak, że mózg nie czeka z opracowaniem zdobytych informacji do chwili, kiedy zaśniemy.

Naukowcy z Uniwersytetu w Liege przy pomocy badań Magnetycznym Rezonansem Jądrowym po raz pierwszy pokazali, że mózg na okrągło porządkuje stan naszej wiedzy, nawet jeśli w tej samej chwili uczymy się czegoś innego. U każdego z nas ten proces może wyglądać nieco inaczej, zależnie od indywidualnych zdolności, czy natury tego, czego się uczymy, głowa cały czas jednak pracuje.

Jeśli jednak mimo tych doniesień komuś wydaje się, że książka pod poduszką mu pomaga, to naukowcy nie widzą przeciwwskazań.

(RMF)
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: sonia w Marzec 30, 2006, 08:29:04 am
Neurobiologia. Sekret bystrych dzieciaków (http://www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_060330/nauka/nauka_a_1.html)

Mózgi wybitnie inteligentnych nastolatków dojrzewają w wyjątkowy sposób

Czym się różnią mózgi osób wybitnie inteligentnych od mózgów zwykłych śmiertelników? Od dawna wiadomo, że nie są po prostu większe. Na czym więc polega różnica? Najnowsze badania pokazują, że tajemnica tkwić może w dynamice rozwoju mózgu, gwałtownym wzroście, a następnie gwałtownym spadku grubości kory mózgowej w wieku około 11 lat.

Naukowcy z amerykańskich narodowych instytutów zdrowia poddali badaniom 307 dzieci w wieku od 5 do 19 lat. Dzieci rozwiązywały testy na inteligencję i były na podstawie wyników zaliczane do jednejz trzech grup: wybitnie, wysoce lub przeciętnie inteligentnych.

Naukowcy badali też mózgi dzieci za pomocą rezonansu magnetycznego. Każde badali dwa razy, odstęp pomiędzy badaniami wynosił około dwóch lat. Na podstawie uzyskanych wyników ustalili różnice pomiędzy scenariuszami rozwoju mózgów u dzieci o rozmaitym
IQ. Wyniki były zaskakujące.

Apogeum w dwunastej wiośnie

Okazało się, że dzieci, które mają dość słabo rozwiniętą korę mózgową, wyrastają na najinteligentniejsze nastolatki. U osób tych w wieku około siedmiu lat rozpoczyna się gwałtowny przyrost kory mózgowej.

W wieku lat 12 kora wybitnie inteligentnych dzieciaków znowu zaczyna się kurczyć. Natomiast w wieku lat 19 jej grubość u najinteligentniejszych jest już taka sama, jak u przeciętnie inteligentnych.

Rozwój mózgu najbystrzejszych nastolatków charakteryzuje się więc szybkim przyrostem, a następnie gwałtownym spadkiem grubości kory mózgowej. Charakterystyczne dla najinteligentniejszych z nich jest też to, że maksymalną grubość ich kora osiąga około trzynastego roku życia. U pozostałych dzieci, gdy mają około dziewięciu lat.

Skąd te różnice - naukowcy nie są pewni. Doktorzy Philip Shaw i Judith Rapoport - autorzy badań opublikowanych w najnowszym wydaniu tygodnika "Nature" - uważają, że wydłużona faza gwałtownego przyrostu kory mózgowej odzwierciedla rozwój wyższego rzędu, jak się wyrazili, obwodów myślowych.

A faza gwałtownego spadku grubości kory? Naukowcy przypuszczają, że w miarę jak mózg dojrzewa, oczyszcza się z neuronów i połączeń nerwowych, których nieużywa, pozostawia tylko te najpotrzebniejsze.

Różnice nie dotyczyły całej kory mózgowej, ale przede wszystkim tzw. kory przedczołowej - jej środkowej i bocznej części.

Jest to ta część mózgu, która wyciąga wnioski z przetworzonych danych pochodzących ze wszystkich zmysłów. Wiadomo, z innych badań, że kora przedczołowa jest bardzo aktywna podczas rozwiązywania testów na inteligencję.

Geny i środowisko
Naukowcy będą się teraz starali wyjaśnić tajemnicę gwałtownego wzrostu i kurczenia się kory mózgowej u najinteligentniejszych dzieci. Spróbują też odnaleźć geny, które odpowiadają za taki, a nie inny scenariusz rozwoju mózgu.

Sami jednak nie wierzą w to, żeby te poszukiwania zaowocowały odnalezieniem pojedynczego, wszechmocnego genu wybitnej inteligencji. Przypuszczają raczej, że na dynamikę rozwoju mózgu ma wpływ wiele genów oraz czynników środowiskowych.

Sprawa jest na pewno bardzo skomplikowana. Badania na szczurach pokazywały, że umieszczenie młodego gryzonia w otoczeniu zachęcającym do aktywności powoduje wzrost kory mózgowej. Podobny efekt obserwowano też u ludzi. Jednocześnie badania bliźniąt jednojajowych wychowywanych w różnych środowiskach pokazywały niezbicie, że czynniki genetyczne mają na inteligencję duży wpływ. Badania takie opublikowało w roku 2001 czasopismo "Nature Neuroscience". Jak uważa ich autor Paul Thompson z Uniwersytetu w Kalifornii, grubość kory przedczołowej znajduje się u ludzi pod ścisłą kontrolą genów.

Na pewno jednak nie jest tak, że zdolności umysłowe są bez reszty dziedziczne. Upraszczając sprawę,przyjąć można, że za inteligencję odpowiada w połowie otoczenie, a w połowie geny.

Szczęśliwe zakończenie
Pamiętać też trzeba o innej rzeczy: uważamy zazwyczaj, że lepiej jest mieć wyższą inteligencję niż niższą, ale czy tak jest w istocie? Jeżeli przyjmiemy, że celem ludzkiego życia jest nie poznanie, ale szczęście, to problem wyższego lub niższego ilorazu inteligencji traci na znaczeniu. Inteligencja nie jest monetą, za którą można szczęście kupić. Takie wnioski wypływają z badań naukowych: w zeszłym roku naukowcy szkoccy przebadali 400 staruszków. Zapytali ich, czy są szczęśliwi i czy uważają, że kluczowe decyzje, które podjęli w życiu były trafne. Naukowcy znali wyniki testów na inteligencję, które badane osoby rozwiązywały w wieku 11 i 79 lat. Okazało się, iloraz inteligencji nie ma żadnego związku ze szczęściem.

ŁUKASZ KANIEWSKI
Rzeczpospolita 30.03.06 Nr 76
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: sonia w Kwiecień 02, 2006, 12:02:51 pm
Inteligencja zależy od dojrzewania kory mózgu (http://wiadomosci.onet.pl/1298873,16,item.html)

Poziom inteligencji ludzi zależy od tempa zmian, jakie zachodzą w korze mózgu w dzieciństwie i okresie dojrzewania - wskazują najnowsze wyniki amerykańsko-kanadyjskich badań. Artykuł na ten temat zamieszcza najnowszy numer tygodnika "Nature".
"Nasze obserwacje można uznać za potwierdzenie wcześniejszych badań, z których wynika, że różnice w inteligencji są związane raczej z przebiegiem rozwoju mózgu niż z jego rozmiarami" - komentują autorzy najnowszej pracy.

Naukowcy pod kierunkiem dr Philipa Shawa z Narodowego Instytutu Zdrowia Psychicznego w Bethesda (stan Maryland) i z Uniwersytetu McGilla w Montrealu wykorzystali technikę rezonansu magnetycznego do rejestrowania zmian w rozwoju mózgu u 307 dzieci.
Mózgi pacjentów badano systematycznie, co dwa lata, przez cały okres dorastania, tj. między 5. a 19. rokiem życia.

Poziom ich inteligencji oceniano za pomocą serii testów sprawdzających wiedzę i rozumowanie. Na tej podstawie badanych podzielono na trzy grupy: o najwyższym współczynniku inteligencji (IQ), tj. 121-145, wysokim IQ - od 109 do 120 oraz przeciętnym IQ - od 83 do 108.

Okazało się, że u dzieci z najwyższym współczynnikiem inteligencji kora mózgu przechodziła najbardziej dynamiczne zmiany w okresie dojrzewania.
Chodzi tu zwłaszcza o korę przedczołową, która jest centrum odpowiedzialnym za myślenie abstrakcyjne, planowanie i za inne funkcje poznawcze mózgu.

Początkowo kora dzieci z najwyższym IQ była stosunkowo najcieńsza, jednak w okresie od 7. do 11. roku życia grubiała szybciej niż u dzieci z wysokim i średnim IQ. Początkowo grubsza kora dzieci ze średnim ilorazem inteligencji osiągała swoje maksimum wcześniej, bo już w wieku 8 lat.

Zdaniem naukowców, wygląda na to, że czas pogrubiania się kory odgrywa krytyczną rolę w rozwoju zdolności umysłowych człowieka - im jest dłuższy, tym lepiej rozwijają się obwody nerwowe odpowiadające za procesy myślowe.

W późniejszym okresie dojrzewania kora mózgu traciła na grubości u wszystkich dzieci, ale najsilniejsze zmiany odnotowano znowu w grupie z najwyższym IQ. Jak tłumaczą naukowcy, grubość kory zmniejszała się w wyniku niszczenia nieużywanych neuronów i połączeń między nimi. Jest to kolejny etap dojrzewania mózgu, który ma na zwiększyć jego sprawność i efektywność.

"Nasze badania potwierdzają, że inteligencja nie jest związana z całkowitą masą tkanki nerwowej mózgu, ale z dynamiką dojrzewania kory mózgowej" - wyjaśnia dr Shaw. Innymi słowy, ludzie o bardzo "giętkim" umyśle mają też bardzo "elastyczną" korę mózgu - dodaje badacz.

Teraz naukowcy zamierzają szukać genów, które mogłyby mieć wpływ na sposób dojrzewania kory mózgu. Shaw podkreśla jednak, że proces ten jest najprawdopodobniej wypadkową współdziałania genów i czynników środowiskowych.

(PAP)
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: sonia w Kwiecień 04, 2006, 12:08:25 am
http://www.uniklinik-saarland.de/med_fak/anatomie/bock/3b/schaedel.htm
3D ruchoma czaszka

http://www.uniklinik-saarland.de/med_fak/anatomie/bock/3dstart.htm
Atlas anatomiczny kośća ludzkiego
http://www.atlasofanatomy.com/index2.htm
http://www.atlasofanatomy.com/
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: Gaga w Kwiecień 14, 2006, 02:20:00 am
Talent do jęz. obcych wynika z budowy mózgu?

Osoby, które szybko uczą się języków obcych, mają więcej istoty białej w obszarze mózgu odpowiedzialnym na przetwarzanie dźwięków - zaobserwowali naukowcy z Wielkiej Brytanii. Informację podaje serwis internetowy New Scientist.
"

Z tych badań wynika, że budowa i struktura mózgu mogą być dla naukowców bardzo ważnym źródłem informacji na temat zdolności umysłowych danej osoby" - komentuje biorąca udział w badaniach Narly Golestani z University College w Londynie.

Badania przeprowadzono na grupie 65 francuskich nastolatków, między 11 a 18 rokiem życia, którzy nie znali dobrze żadnego języka obcego. Uczestnicy testu mieli najpierw odróżnić dwie podobnie brzmiące sylaby - jedna z języka francuskiego, a druga z języka hindi. Jak podkreśla Golestani, różnica w wymowie tych dwóch sylab jest bardzo subtelna i zawiera się zaledwie w 40 milisekundach (tj. w 40 tysięcznych sekundy).

Następnie przebadano mózgi 11 osób, które najszybciej, tj. w ciągu 8 minut, nauczyły się rozróżniać te dwie sylaby oraz 10 osób, którym szło to najwolniej i po 20 minutach ciągle mieli z tym problem. Wykorzystano w tym celu technikę rezonansu magnetycznego. Naukowcy skupili się zwłaszcza na strukturze nazywanej zakrętem poprzecznym Heschla, która jest elementem pierwotnej kory słuchowej i bierze udział w przetwarzaniu dźwięków.

Okazało się, że osoby z grupy najszybciej uczącej się miały wyraźnie większy zakręt Heschla w lewej półkuli, niż w prawej. Ponadto był on aż o 70 proc. większy, niż u osób powoli przyswajających języki obce. Zdaniem badaczy, różnice te wynikały z objętości istoty białej, która była znacznie większa u osób uzdolnionych do nauki języków.

Istota biała jest zbudowana z wypustek komórek nerwowych, służących do przekazywania na odległość sygnałów między oddalonymi od siebie ciałami komórek. Większa objętość istoty białej zapewnia lepszą wymianę informacji między różnymi obszarami mózgu - w tym przypadku ułatwia przepływ informacji do i z jądra Heschla, tłumaczą autorzy pracy na łamach pisma "Cerebral Cortex".

Podkreślają jednocześnie, że najnowsze wyniki badań odnoszą się wyłącznie do szybkości przyswajania fonetyki obcego języka, a nie do innych jego aspektów, np. gramatyki.

W przyszłości zespół Narly Golestani chce sprawdzić, czy związane z talentem językowym różnice w strukturze mózgu są w jakiś sposób uwarunkowane genetycznie, czy też powstają pod wpływem środowiska i doświadczeń życiowych.

zródło
onet.pl z dnia 14 kwietnia 2006r.
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: Gaga w Maj 15, 2006, 08:22:28 am
Udar mózgu otwiera "kanały śmierci"

Naukowcy zrozumieli sposób, w jaki udar mózgu prowadzi do śmierci komórek nerwowych. Okazało się, że związany z udarem stres powoduje otwarcie się kanałów, przez które do neuronów napływają zabójcze ilości jonów - wynika z kanadyjskich badań.
Zdaniem autorów najnowszej pracy na łamach tygodnika "Science", odkrycie to może zaowocować nowymi metodami ochrony neuronów przed skutkami udaru.


Udar mózgu jest spowodowany nagłym zahamowaniem krążenia krwi w tkance nerwowej mózgu, np. z powodu zatkania naczynia krwionośnego przez zakrzep czy zator (udar niedokrwienny) lub krwotoku (udar krwotoczny). Efektem jest znaczne ograniczenie dopływu tlenu i glukozy do neuronów, które w ciągu kilku minut prowadzi do śmierci komórek nerwowych. Zależnie od rozmiarów martwicy tkanki nerwowej u pacjenta może dojść do utraty przytomności, porażenia kończyn, innej poważnej niepełnosprawności czy śmierci.

Teraz naukowcy kierowani przez Rogera Thompsona z Uniwersytetu Kolumbii Brytyjskiej w Vancouver zaobserwowali, że kluczowym zdarzeniem prowadzącym do śmierci neuronów po udarze jest otwarcie w ich błonach kanałów jonowych zwanych semi-kanałami. Stanowią one połówkę połączenia komórkowego typu neksus, inaczej połączenia szczelinowego (gap junctions). Rolą tych połączeń jest nie tylko zespalanie komórek tkanki, ale też tworzenie małych kanałów, przez które przechodzą niewielkie cząsteczki, jak jony.

Badania zespołu Thompsona dotyczyły jednej z dwóch grup neuronów kory mózgu - tzw. komórek piramidowych. Semi-kanały w ich błonach są zbudowane z białka paneksyny 1. W przeciwieństwie do większości komórek, w których semi-kanały składają się z tzw. koneksyn.

Najnowsze badania ujawniły, że stres związany z niedoborami tlenu i glukozy powodują otwarcie się semi-kanałów w błonach komórek piramidowych. To pozwala na niekontrolowany wpływ do neuronów jonów wapnia, sodu i potasu, a w efekcie prowadzi do ich śmierci.

Zdaniem badaczy, wyniki tych badań mogą zaowocować nowymi lekami, które działając na semi-kanały, będą chronić komórki nerwowe przed śmiercią po udarze.

onet.pl z dnia15 maja 2006r.
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: Gaga w Maj 17, 2006, 03:11:12 pm
Naukowcy zrozumieli mechanizm działania Prozaku

Naukowcy zrozumieli wreszcie, na które komórki w mózgu działa Prozac i inne spokrewnione z nim leki przeciw depresji - informuje pismo "Proceedings of the National Academy of Sciences".


Zdaniem autorów najnowszej pracy, to odkrycie może zaowocować nową generacją leków na depresję - bardziej specyficznych i dających mniej skutków ubocznych.

Prozac (inaczej fluoeksetyna) należy do leków przeciwdepresyjnych ze stosunkowo nowej grupy, tzw. selektywnych inhibitorów zwrotnego wychwytu serotoniny (SSRI - selective serotonin reuptake inhibitors). Obecnie są to leki najpowszechniej stosowane w terapii osób z depresją. W porównaniu z lekami starszych generacji, np. trójpierścieniowymi, mają one dużą skuteczność przy znacznie mniejszej liczbie działań ubocznych.

Badania prowadzone w ostatnich kilku latach dowiodły, że dłuższe leczenie depresji z użyciem SSRI pobudza wzrost nowych komórek nerwowych w mózgu pacjentów w strukturze nazywanej hipokampem (a dokładnie w jej części - tzw. zakręcie zębatym). Naukowcy zaczęli więc podejrzewać, że właśnie na tej drodze leki z grupy SSRI mogą łagodzić objawy depresji.

W dorosłym mózgu nowe dojrzałe neurony powstają z komórek niewyspecjalizowanych, tj. komórek macierzystych tkanki nerwowej, w złożonym procesie neurogenezy. Problem w tym, że w trakcie tego procesu przechodzą one przez bardzo wiele stadiów rozwoju.

Zrodziło się więc pytanie, na którym z tych etapów działa fluoksetyna - czy bezpośrednio "u źródła", tj. na komórki macierzyste, czy też na komórki w innym stadium neurogenezy.

Aby to prześledzić, naukowcy pod kierunkiem Grigoriego Enikolopova z Cold Spring Harbor Laboratory na Long Island wyhodowali specjalny szczep myszy, u których łatwo można identyfikować komórki w różnych stadiach neurogenezy.

Dzięki temu, badaczom udało się zaobserwować, że fluoksetyna wcale nie działa na wyjściowe komórki macierzyste, ale dopiero na ich nieco bardziej wyspecjalizowane potomstwo - tzw. namnażające się komórki progenitorowe. Komórki te reprezentują drugie stadium neurogenezy.

Zdaniem autorów najnowszej pracy, dzięki temu odkryciu można będzie teraz testować skuteczność nowych leków na depresję pod kątem ich wpływu na podziały komórek progenitorowych. W przyszłości leki pobudzające wzrost nowych neuronów mogłyby też pomóc naprawiać tkankę nerwową zniszczoną przez takie schorzenia, jak choroba Azlheimera czy Parkinsona.

Badacze liczą na to, że ten sam zwierzęcy model pomoże im rozwikłać kontrowersyjną kwestię dotyczącą zastosowania leków przeciw depresji u małych dzieci lub kobiet w ciąży. Dzięki badaniu myszy, można będzie m.in. wyjaśnić, jaki jest wpływ SSRI na rozwój mózgu u płodów oraz u dzieci i młodzieży. W planach są też doświadczenia nad szkodliwym wpływem promieniowania kosmicznego na mózg astronautów.

onet.pl z dnia 17 maja2006r.
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: sonia w Maj 29, 2006, 11:06:44 am
Newsweek Numer 22/06, strona 78

Jak mózg zwalcza ból
Neurobiologia.


Niech cię już głowa nie boli o to, że coś cię boli. Naukowcy proponują taki trening mózgu, który pozwoli myślą kontrolować nasz organizm.Lekarze od lat wiedzą, że pacjent, który chce wyzdrowieć, ma większe szanse na pokonanie choroby. Może to oznaczać, że nasz organizm jest wyposażony w mechanizmy samokontroli, które na życzenie mózgu zwalczają dolegliwości. Jak dotąd nie było jednak na to naukowych dowodów. Pierwszych dostarczył pod koniec ubiegłego roku dr Sean Mackey, dyrektor Neuroimaging and Pain Laboratory na uniwersytecie w Stanford. Jego pacjenci cierpiący na przewlekłe, nieraz oporne na leki bóle nauczyli się kontrolować je siłą woli. Dolegliwości stawały się u nich mniej dokuczliwe (średnio o 64 procent).
http://newsweek.redakcja.pl/wydania/artykul.asp?Artykul=15286
po bezpłatnej rejestracji
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: Gaga w Czerwiec 05, 2006, 07:25:29 am
Jak mózg zmienia zdanie?  (http://wiadomosci.onet.pl/1333755,16,item.html)

Naukowcy z Japonii opisują na łamach czerwcowego numeru czasopisma "Neuron", jak różne regiony kory mózgowej przetwarzają informacje i integrują je w procesie podejmowania decyzji na podstawie niepełnych informacji.

Na co dzień stajemy w obliczu wielu wyzwań - jak znaleźć drogę do domu przyjaciół mieszkających w odległej dzielnicy, którego z kandydatów politycznych poprzeć. Nasz mózg jest specjalistą w przystosowywaniu się - może podejmować decyzje na podstawie niekompletnych, niepewnych informacji i aktualizować je bazując na nowo zdobytych danych. Proces podejmowania decyzji zachodzi za pośrednictwem kory mózgowej, która odpowiada za przetwarzanie złożonych informacji.

Niemniej jednak natura tak wyszukanego procesu została jak dotąd zbadana w niewielkim stopniu i słabo zrozumiana - uważają Wako Yoshida i Shin Ishii z Nara Institute of Science and Technology, autorzy pracy, której celem była analiza tego, jak różne regiony kory mózgu współdziałają w rozwiązywaniu problemów związanych z podejmowaniem decyzji, zwłaszcza dotyczących orientacji w przestrzeni. "W zadaniach związanych z nawigacją, takich jak przez nas badane, człowiek musi ciągle oceniać swoją aktualną lokalizację w przestrzeni, co pozwala mu podjąć decyzję o następnym ruchu" - piszą badacze. "W obliczu braku bezspornie pewnych informacji wstępnych, ocena ta jest w istocie przekonaniem osoby badanej. Ponieważ informacje zdobywamy podczas obserwacji, możemy utwierdzić się w danym przekonaniu lub odrzucić je na rzecz nowego. To jest intuicyjny sposób oceniania sytuacji sprawdzający się w licznych sytuacjach z realnego świata, wykorzystywany również przez wiele maszyn inteligentnych" - tłumaczą autorzy doniesienia.

Naukowcy przeprowadzili eksperyment, w którym najpierw nauczyli biorących udział w badaniu wolontariuszy układu trójwymiarowego labiryntu wygenerowanego przez komputer, a następnie "umieścili" ich w różnych miejscach tego labiryntu, polecając odnaleźć określony punkt.

Podczas gdy wolontariusze podejmowali serię decyzji, żeby pokonać drogę z nieznanego punktu startowego do wyznaczonego celu, ich mózgi były skanowane przy użyciu rezonansu magnetycznego.

Funkcjonalny rezonans magnetyczny (fMRI) jest badaniem, w którym wykorzystuje się nieszkodliwe pole magnetyczne oraz fale radiowe do zobrazowania przepływu krwi w mózgu, co odzwierciedla jego regionalną aktywność podczas różnych zadań.

Co ważne, Yoshida i Ishii użyli wyszukanych metod rachunku prawdopodobieństwa i statystycznej analizy ruchów osób badanych, aby ustrzec się głównej przeszkody, jaka pojawia się przy tego typu badaniach - braku możliwości jednoznacznej korelacji przekonań osoby badanej z funkcjonowaniem jej mózgu.

Na podstawie szczegółowej analizy naukowcy mogli określić, w którym z dwóch "stanów poznawczych" znajdowała się badana osoba. Jednym z przyjętych przez badaczy stanów poznawczych był stan, kiedy osoba była stale przekonana o tym, gdzie w labiryncie się znajduje, drugim - stan, kiedy osoba odnawiała i weryfikowała informacje o swoim położeniu w przestrzeni. Zdaniem naukowców takie stany poznawcze to dwa kluczowe czynniki składowe niezbędne w procesie podejmowania decyzji.

Analizując aktywność regionalną mózgu podczas wyznaczonych stanów poznawczych japońscy naukowcy określili, że kora mózgowa jest odpowiedzialna za proces zmieniania zdania. Dowiedli, że rejon przedniej kory przedczołowej odpowiada za utrzymywanie przekonania, a proces wycofywania się z wcześniejszych przekonań zachodzi w środkowej części kory przedczołowej.

"Wyniki naszych badań wskazują, że aktywność różnych regionów kory przedczołowej odzwierciedla najważniejsze czynniki składowe zaangażowane w podejmowanie decyzji w nieznanym środowisku" - podsumowują badacze.
Tytuł: Déja vu czyli twój mózg już tu był
Wiadomość wysłana przez: Ulka w Czerwiec 14, 2006, 11:28:54 pm
Déja vu czyli twój mózg już tu był
Dzięki swoim niewiarygodnym możliwościom ludzki mózg potrafi projektować niezwykle przekonujące iluzje – na przykład hologramy. Niestety, czasami równie skutecznie potrafi oszukiwać sam siebie.


Fani science fiction z pewnością pamiętają scenę z filmu „Matrix”, w której Neo spostrzega defilującego korytarzem czarnego kota, a w chwilę później… defilującego korytarzem czarnego kota. Sądzi wtedy, że doświadczył właśnie déja vu, czyli nieuzasadnionego wrażenia powtórnego przeżycia całkowicie nowej sytuacji. Przyjaciele szybko uświadamiają mu jednak, że to nie przywidzenie, lecz błąd matriksa. – Tak się dzieje, kiedy coś zmieniają – tłumaczą. Wszystko wskazuje na to, że w naszej rzeczywistości tajemniczy fenomen déja vu również ma całkiem racjonalne – choć nie znaczy to, że proste – wyjaśnienie.

Już to widziałem

W déja vu najciekawsze jest to, że choć wrażenie powtórnego przeżywania jest niezwykle intensywne, doświadczająca go osoba nie potrafi opisać jakichkolwiek dotyczących go okoliczności. Nie umie powiedzieć, gdzie, kiedy ani jak do niego doszło. Jakby tego było mało, po pewnym czasie co prawda świetnie pamięta, że je przeżyła, ale nie potrafi opisać, czego sam fenomen dotyczył.

Zdaniem Stephanie Warn, neurofizjologa z San Francisco, uczucie déja vu to nic innego jak „czkawka” pamięci. Mechanizmy odpowiedzialne za pamięć krótkotrwałą nakładają się na te, które tworzą trwałe ślady pamięciowe, mózg zaś – niejako znienacka – podkręca obroty tak, że wydaje się nam, że przypominamy sobie jako dawną przeszłość coś, co widzieliśmy moment wcześniej. Pierwszy do podobnych wniosków doszedł amerykański neurolog Robert Efron. Z jego prac wynika, że w rozróżnianiu tego, co nastąpiło wcześniej, a co później, kluczową rolę odgrywa płat skroniowy półkuli dominującej. Uszkodzenia niektórych okolic mózgu (albo „krótkie spięcie” połączeń neuronalnych) mogą sprawiać, że informacja odbierana przez jedną półkulę dostarczana jest do drugiej z opóźnieniem i przez to postrzegana jako dwie niezależne, a doświadczająca tego osoba nie potrafi sprecyzować odstępu czasowego między nimi.

Krótkie spięcie

Namacalne zamiast paranormalnych wyjaśnienia déja vu mają mocne podstawy. Wiadomo, że fenomen ten częściej przydarza się osobom cierpiącym na takie choroby psychiczne jak schizofrenia czy nerwice natręctw, ale najsilniejszy związek istnieje w przypadku tzw. padaczki skroniowej. Ta postać epilepsji charakteryzuje się nieprawidłowymi wyładowaniami elektrycznymi ograniczonymi do płata skroniowego mózgu. Osoby dotknięte tym rodzajem padaczki nie miewają uogólnionych napadów z drgawkami i utratą świadomości, za to mogą np. przez kilkanaście-kilkadziesiąt sekund doświadczać nagle dźwięków albo zapachów (choć nie ma ich realnego źródła) lub po prostu znieruchomieć na chwilę, zanim mózg wróci do normalnej pracy.

Naukowcy spekulują więc, że déja vu może być podobną aberracją w pracy mózgu jak mały napad padaczkowy, tyle że objawem zamiast swądu czy gwizdu jest powtarzający się obraz. Związek między występowaniem déja vu a obecnością ogniska padaczkowego wykazali już w latach 60. neurolodzy Malwin Cole i Oliver Zangwill, zaś neurochirurdzy Sean Mullan z University of Chicago i Wilder Penfield z Montre­al Neurological Institute potwierdzili, że uczucie to można wywołać, pobudzając prądem tylną część zakrętu skroniowego górnego. Za neurologicznym, a nie psychicznym, wyjaśnieniem przemawia też niedawny eksperyment naukowców z Leeds. Kazali oni zdrowym ochotnikom zapamiętać zestaw słów, a następnie poddali ich hipnozie i podczas seansu kazali wyuczone słowa zapomnieć. Gdy badanym ponownie pokazano zapamiętane wcześniej wyrazy z nadzieją, że wywołają uczucie déja vu (a ściślej déja lu), udało się to tylko u połowy z nich.

Być może wrażenie powtórnego przeżywania jest po prostu mniej rozpowszechnionym rodzajem „krótkiego spięcia” w mózgu. Czegoś w rodzaju „wstrząsu przedsennego”, którego czasem doświadcza niemal każdy, gdy zasypiając, nagle budzi się z uczuciem skurczu mięśni albo dlatego, że… spadł z łóżka. Tyle że ten „wstrząs” może przyjść niespodziewanie, o każdej porze dnia i nocy.

Choć na pierwszy rzut oka może się wydawać, że taka „czkawka pamięci” to nic wielkiego, dla osób, które doświadczają jej często, konsekwencje mogą być poważne. Ciągłe uczucie, że przeżywa się coś kolejny raz, często prowadzi do depresji. Chorzy wycofują się z życia społecznego, zarzucają hobby i kontakty towarzyskie, bo… wszystko to już robili, już byli na tych przyjęciach, już rozgrywali ten mecz tenisowy, już widzieli ten film… Pewien emerytowany inżynier, który skarżył się lekarzowi rodzinnemu na ciągłe wrażenie déja vu, został – słusznie – skierowany do kliniki zaburzeń pamięci. Natychmiast zaprotestował, że to nic nie da, bo… przecież już tam był.

Atak klonów

Dwukrotne oglądanie nawet najbardziej diabolicznego kota czy rozgrywanie meczu tenisowego wydaje się jednak niczym w porównaniu z innymi igraszkami umysłu. Niemiecki lekarz Arnold Pick już ponad 100 lat temu opisał przypadłość nazwaną paramnezją powielającą, w której dotknięta nią osoba miała wrażenie, że wszystko wokół niej, łącznie z najbliższą rodziną, zostało podmienione na niemal idealne, ale jednak… kopie. Wrażenie to było przy tym tak silne, że nie mogły go rozwiać żadne racjonalne argumenty. Dwadzieścia lat później opisano podobną, lecz częstszą chorobę, nazwaną l’illusion des sosies lub zespołem Capgrasów, w której to dobrze znana osoba była postrzegana jako ktoś zupełnie obcy, tyle że o identycznym wyglądzie. Od tego czasu poznano jeszcze kilka podobnych pułapek pamięci. Należy do nich także zespół Fregoli, w którym pacjent bierze nieznaną mu osobę za znajomego, choć o zupełnie zmienionym wyglądzie. Wszystko dlatego, że pamięć polega w znacznej mierze na rekonstruowaniu wcześniejszych wrażeń, a nie na ich prostym odtwarzaniu.

Czyżby zatem chodziło o tajemnice niezbadanego umysłu? Można by tak sądzić, gdyby nie pewne zależności. Każdy z opisanych wyżej zespołów występuje częściej w przebiegu wirusowych zapaleń mózgu i opon mózgowych, uszkodzeń płatów skroniowych (częściej prawego) czy rejonów czołowooczodołowych kory mózgowej.

Znany neuropsycholog Ch. Ramachandran twierdził np., że zespół Capgrasów można wyjaśnić zniszczeniem połączeń biegnących ze zlokalizowanych właśnie w prawym płacie skroniowym obszarów odpowiedzialnych za rozpoznawanie twarzy do układu limbicznego. Należy przy tym zaznaczyć, że uszkodzenia przyległych do płata skroniowego struktur: zakrętów parahipokampalnego i wrzecionowatego, wywołują też inne ciekawe zjawisko – tzw. prozopagnozję, czyli niemożność rozpoznawania twarzy. Osoby z tą przypadłością nie rozpoznają znajomych na ulicy, a nawet własnych dzieci, jeśli te będą inaczej ubrane albo znajdą się w nieprzewidzianym miejscu. Nie byłoby dla nich zapewne niczym niezwykłym pomylić swoją żonę z kapeluszem.

Pewna 73-letnia kobieta po usunięciu z jej mózgu dużego guza uciskającego prawy płat skroniowy i czołowy zaczęła mieć wrażenie, że wszystko wokół niej zostało zduplikowane, tzn. że żyje w świecie złożonym wyłącznie z kopii, zarówno ludzi, jak i miejsc. Co niesamowite, po prawie roku życia w skopiowanym świecie uczucie niemal ustąpiło po podaniu… risperidonu – jednego ze znanych preparatów przeciwpadaczkowych.

Dla chorych z paramnezją powielającą choć niejako po raz drugi, czas płynie jednak we właściwym tempie i kierunku. Są jednak schorzenia, w których nawet ta, zdawałoby się, nienaruszalna właściwość świata zostaje zachwiana.

Dzień Świstaka

Kto oglądał film z Billem Murrayem, ten wie, jak upiorna może stać się konieczność przeżywania po raz kolejny tej samej sytuacji. Pierwowzorem głównego bohatera mógł być młody Japończyk, który w wieku 23 lat popadł w paranoję z halucynacjami. Zdawało mu się, że ciągle przeżywa na nowo okres między 21. a 25. rokiem swego życia. Uczucie było tak przerażające, że by wyrwać się z zaklętego kręgu, młodzieniec kilkakrotnie próbował popełnić samobójstwo.

Na drugim biegunie tego spektrum można niewątpliwie umieścić przypadek 25-letniej kobiety, która przez 12 lat uparcie twierdziła, że po raz kolejny przeżywa fragment swojego życia. W przeciwieństwie do Japończyka towarzyszyło temu jednak poczucie niewyobrażalnego zadowolenia, wręcz euforii, i kompletnie fałszywe postrzeganie perspektywy przyszłości. Choć nie wyjaśniono do końca przyczyny jej stanu, badacze sądzą, że było to zaburzenie równowagi odpowiedzialnego za emocje układu limbicznego.

Zupełnie odwrotnym do przeżywania wszystkiego ponownie zjawiskiem jest jamais vu, czyli poczucie, że widzi się coś lub kogoś po raz pierwszy, choć w rzeczywistości jest to np. nasza żona albo wieloletni przyjaciel. Osoby cierpiące na tę przypadłość wciąż od nowa przedstawiają się wszystkim, a przemierzana codziennie droga do pracy wydaje im się za każdym razem dziewiczym szlakiem. Samo w sobie nie byłoby to takie złe, sęk w tym, że tacy ludzie nie pamiętają też, że coś już zrobili, napisali bądź wysłali. Fenomen ten podobnie jak déja vu wiąże się z nieprawidłowościami w obrębie płata skroniowego, w tym z napadami padaczkowymi w tym obszarze.

Jak widać, z perspektywy mózgu pojęcia „przed” i „po” czy „znany” i „nieznany” są całkowicie subiektywne. Nierzadko zaś wewnętrzne przekonanie wygrywa w starciu z „obiektywną” rzeczywistością. Nie znaczy to jednak, że przyczyn trzeba poszukiwać w zaświatach czy o kłopoty z pamięcią oskarżać pozaziemskie cywilizacje. Najzupełniej wystarczy do tego jakiś swojski wirus albo uderzenie cegłą w głowę.

http://portalwiedzy.onet.pl/4868,12799,1322125,2,czasopisma.html
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: ilonadora w Czerwiec 19, 2006, 11:55:15 am
Jak mózg pomaga nam w podejmowaniu ryzyka (http://wiadomosci.onet.pl/1340457,16,1,0,120,686,item.html)


W niepewnym świecie ciągle stajemy wobec dylematu - czy trzymać się utartych, ale bezpiecznych schematów czy zaryzykować i wypróbować nowe możliwości.
Z najnowszych badań, opisanych na łamach tygodnika "Nature", wynika, że aby rozwikłać ten problem, mózg musi wyciszyć struktury odpowiedzialne za odczuwanie przyjemności, a uruchomić inne - związane z procesami poznawczymi i podejmowaniem decyzji.

"Dylematy związane z wyborem między dobrze znaną opcją a nową strategią dotyczą każdego człowieka, zarówno maklera giełdowego, jak i miłośnika automatów do gier. Podobnie jest w przypadku zwierząt poszukujących wody czy pożywienia. Dla nich takie wybory są często kluczem do przetrwania" - tłumaczy prowadzący badania dr Nathaniel Daw z Univeristy College w Londynie.

 
Aby sprawdzić, jak decyzja o eksploracji jest podejmowana w mózgu, naukowcy pod kierunkiem Dawa przebadali 14 osób, które grały o pieniądze na różnych automatach do gier. Aktywność ich mózgu analizowano za pomocą funkcjonalnego rezonansu magnetycznego.

Większość uczestników eksperymentu rzadko wypróbowywała inne maszyny, by sprawdzić, na której można wygrać najwięcej. Przeważnie gracze trzymali się tego automatu, na którym osiągali najwyższe zyski.

Okazało się, że decyzja o podjęciu ryzyka i eksplorowaniu nowych możliwości była związana z silną aktywnością w korze tzw. czołowo- biegunowej (czyli w najbardziej wysuniętym biegunie kory przedczołowej). Jest to obszar mózgu zaangażowany w kontrolę procesów poznawczych. Drugą aktywną w tym czasie strukturą była bruzda śródciemieniowa, która, jak wykazano wcześniej, bierze udział w podejmowaniu decyzji.

Natomiast gdy gracze pozostawali wierni znanemu schematowi działania, aktywne były obszary mózgu związane z odczuwaniem przyjemności - tzw. układ nagrody.

Wydaje się więc, tłumaczą naukowcy, że eksploracja nowych możliwości wymaga od nas przezwyciężenia chęci natychmiastowego otrzymania nagrody.


onet (http://wiadomosci.onet.pl/1340457,16,1,0,120,686,item.html)
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: sonia w Czerwiec 29, 2006, 02:36:01 pm
Jad skorpiona w leczeniu nowotworów mózgu (http://wiadomosci.onet.pl/1347390,16,item.html)

Jad izraelskiego żółtego skorpiona ma szczególne powinowactwo z komórkami nowotworu
mózgu - glejaka
- informuje serwis "EurekAlert".
Naukowcy pracujący dla Transmolecular Corporation w Cambridge (stan Massachusetts) stworzyli radioaktywną wersję tej trucizny. Substancja o nazwie TN-601 jest sztucznym jadem skorpiona z dodatkiem izotopu jodu I-131 (ten sam krótko żyjący i silnie radioaktywny izotop, który skaził pół Europy po katastrofie w Czarnobylu).

Dzięki połączeniu radioaktywności jodu 131 ze specyficznymi właściwościami jadu skorpiona, powstał środek, który trafia do zmienionych nowotworowo komórek i powoduje ich obumarcie z powodu napromieniowania. Jest on eksperymentalnie podawany pacjentom z glejakiem - nowotworem bardzo trudnym do leczenia. Zwykle glejak powoduje zgon już w pierwszym roku choroby.

Chorzy dostają po prostu zastrzyk nowego leku w warunkach ambulatoryjnych - bez potrzeby chemioterapii czy też tradycyjnej radioterapii - a następnie trafiają do domu. Poziom promieniowania, na jaki narażeni są członkowie rodziny, nie jest wyższy niż przy leczeniu izotopami raka tarczycy. By radioaktywny jod nie trafiał do tarczycy, przed leczeniem pacjent dostaje sporą dawkę jodu niepromieniotwórczego (podobnie postąpiły po Czarnobylu polskie władze, podając milionom obywateli zawierający jod płyn Lugola).

Wstępne wyniki wskazują na wydłużenie czasu przeżycia. Podczas planowanej drugiej fazy
badań klinicznych mają być podane wyższe dawki TN-601.
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: Gaga w Lipiec 02, 2006, 09:43:16 am
Która część mózgu ustala hierarchię zadań?

Naukowcy z Uniwersytetu Piotra i Marii Curie we Francji odkryli, że tzw. obszar Broki, region mózgu odpowiedzialny za formułowanie mowy, jest głównym centrum kierowniczym zaangażowanym w organizację hierarchii zachowań - donosi "Neuron".
Zdolność do planowania i hierarchizacji zadań, w praktyce ujawniająca podczas czynności takich jak gotowanie, organizowanie zadań przestrzennych itp., jest uważana za jeden z wyznaczników ludzkiej inteligencji.

Badacze zaobserwowali, że obszar Broki, symetryczna struktura leżąca w obrębie przodomózgowia w okolicach skroni, ulega aktywacji, kiedy ludzie organizują hierarchię działania, jednak nie odpowiada za organizację planowania czasowego. Według naukowców odkrycie nadrzędnej kierowniczej funkcji obszaru Broki pomaga zrozumieć jego kluczową rolę w powstawaniu języka i formułowaniu mowy.

Etienne Koechlin i Thomas Jubault poprosili ochotników biorących udział w badaniu o wykonanie sekwencji naciskania przycisków po zobaczeniu kolorowych kwadratów lub liter na ekranie monitora. Naukowcy zaprojektowali eksperyment tak, że mogli precyzyjnie odróżnić planowanie hierarchiczne zadań od organizacji czasowej.

Podczas wykonywania zadań mózgi uczestników badano za pomocą funkcjonalnego rezonansu magnetycznego (fMRI) jest badaniem, w którym wykorzystuje się nieszkodliwe pole magnetyczne oraz fale radiowe do zobrazowania przepływu krwi w mózgu, co odzwierciedla jego regionalną aktywność podczas różnych zadań.

Koechlin i Jubault odkryli, że obszar Broki jest tą częścią mózgu, która jest odpowiedzialna za hierarchiczne przetwarzanie informacji.

"Co interesujące, obszar Broki jest najbardziej znany jako struktura niezbędna do powstawania ludzkiego języka, zwłaszcza przetwarzania i organizowania poszczególnych segmentów językowych, które formułują mowę" - informują autorzy. "Nasze wyniki świadczą o tym, że obszar Broki jest narzędziem wyspecjalizowanym w zarządzaniu, kontrolującym dokonywanie wyborów, co może tłumaczyć jego decydujący wkład w powstawanie ludzkiej mowy" - podsumowują naukowcy.

onet.pl z dnia 2 lipca 2006 roku
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: sonia w Lipiec 02, 2006, 10:59:59 pm
Dla naszego mózgu "nieakceptowani" to mniej niż ludzie (http://wiadomosci.onet.pl/1349077,16,1,0,120,686,item.html)

Nasz mózg klasyfikuje obrazy przedstawicieli nieakceptowanych grup społecznych jako "mniej niż ludzi" - informuje pismo "Psychological Science".
Lasana Harris i Susan Fiske z Princeton University badali mózgi studentów - ochotników
podczas oglądania zdjęć outsiderów społecznych. Rejestrowana reakcja odpowiadała
obrzydzeniu i była bliższa reakcji na przedmioty niż na ludzi.

Dwudziestu studentów oglądało wiele kolorowych zdjęć osób z różnych grup społecznych, na przykład sportowców - olimpijczyków, biznesmenów, osób starszych i narkomanów, a także zdjęcia obiektów, np. promu kosmicznego, sportowego samochodu, cmentarza, zatkanej toalety.

W ten sposób wywoływane były reakcje dumy, zazdrości, żalu lubobrzydzenia. Podczas
eksperymentu badano aktywność środkowej kory przedczołowej. Działa ona tylko wtedy, gdy dana osoba myśli o ludziach, a nie przedmiotach.

Okazało się, że osoby z nieakceptowanych grup są podświadomie traktowane właśnie jak
przedmioty, nawet gdy świadomie widzimy w nich ludzi. Dodatkowo przy oglądaniu zdjęć
nieakceptowanych "podludzi" włączały się części mózgu związane z odrazą - jądro migdałowate i wyspa.
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: sonia w Lipiec 03, 2006, 12:48:04 pm
Stymulacja mózgu pomaga w rehabilitacji pacjentów po udarze mózgu (http://wiadomosci.onet.pl/1349521,16,1,0,120,686,item.html)

Magnetyczna stymulacja mózgu może być bezpieczną metodą rehabilitacji pacjentów po udarze mózgu - wskazują najnowsze badania amerykańskie.
Jak wynika z artykułu na łamach pisma "Stroke", już pięć kolejnych sesji tej terapii poprawia zdolności ruchowe pacjentów nawet o 30 procent.

Uszkodzenie tkanki nerwowej w czasie udaru mózgu może mieć wiele następstw, w zależności od jego rozmiarów. U pacjentów dochodzi często do porażenia kończyn i ograniczenia, a nawet utraty, zdolności ruchowych.

Pacjenci po udarze są poddawani fizykoterapii, która ma im przywrócić maksymalną możliwą sprawność ruchową i samodzielność. Teraz okazuje się, że w rehabilitacji tych chorych może pomóc stymulacja magnetyczna zdrowej półkuli mózgu.

Jak wyjaśniają autorzy artykułu, po udarze sprawna półkula mózgu próbuje przejąć funkcje utracone przez półkulę, w której wystąpił udar. W tym czasie jej neurony wysyłają sygnały blokujące aktywność półkuli z uszkodzeniem. Naukowcy podejrzewają, że te procesy mogą utrudniać powrót pacjenta do zdrowia.

Z dotychczasowych badań wynika, że przezczaszkowa stymulacja magnetyczna (rTMS) może redukować sygnały hamujące półkulę po udarze i dlatego mogłaby pomóc w rehabilitacji chorych.

W najnowszych badaniach udział wzięło 15 pacjentów po udarze. Podzielono ich na dwie grupy.

Jedną poddano magnetycznej stymulacji przezczaszkowej, a drugą tylko procedurze symulującej terapię. Sesje terapeutyczne wykonywano przez kolejne pięć dni.

Okazało się, że dzięki prawdziwej stymulacji magnetycznej u pacjentów znacznie poprawiły się zdolności ruchowe sparaliżowanej ręki. W kolejnych dniach terapii poprawa była coraz większa, tak że już po pięciu dniach pacjenci z tej grupy uzyskiwali o 30 proc. lepsze wyniki w testach na czas reakcji, niż na początku badań. Jak zaznacza prowadzący badania dr Felipe Fregni z Wydziału Medycyny Uniwersytetu Harvarda w Bostonie, efekt ten utrzymywał się przez dwa tygodnie.

W tym samym czasie znacznie spadła u tych pacjentów aktywność zdrowej półkuli mózgu, wzrosła natomiast aktywność półkuli dotkniętej przez udar. Udawana symulacja nie dawała
podobnej poprawy.

Naukowcy nie zaobserwowali, by pięć sesji magnetycznej stymulacji przezczaszkowej negatywnie wpływało na zdolności poznawcze pacjentów, nie zwiększało też ryzyka drgawek.
Tytuł: Odyseja mózgu Wallisa
Wiadomość wysłana przez: Gaga w Lipiec 05, 2006, 06:32:15 pm
NEUROLOGIA
Odyseja mózgu Wallisa

Terry Wallis przez 19 lat wegetował na granicy śpiączki. W tym czasie jego organizm mozolnie wytwarzał nowe połączenia nerwowe, by pacjent mógł wrócić do świadomego życia

Przebudzenie Wallisa początkowo nazwano cudownym, ale najnowsze, dokładne badania pokazały, że nie był to cud, ale przykład niezwykłej plastyczności układu nerwowego, który potrafi odbudować zniszczone połączenia między komórkami.

W 1984 roku osiemnastoletni Terry jechał z kolegą pikapem. Samochód wpadł do strumienia. Kolega zginął na miejscu. Wallisa znaleziono dobę później. Był w śpiączce.

Przez kolejnych 19 lat jego stan niewiele się poprawił. Pacjent przebywał w stanie minimalnej świadomości, czyli nie było z nim żadnego kontaktu - oprócz sporadycznych kiwnięć głową w odpowiedzi na pytanie.

Wodne szlaki w głowie
Zupełnie nagle w roku 2003 Wallis zaczął mówić. Odzyskał też w pewnym zakresie zdolności ruchowe. Zaczął rozpoznawać swoją dwudziestoletnią córkę - szczegół o tyle ciekawy, że był przekonany, iż sam ma wciąż dziewiętnaście lat, jak przed wypadkiem. Nie wiedział nic o ataku na World Trade Center, uważał, że trwa zimna wojna ze Związkiem Radzieckim, a prezydentem jest Ronald Reagan. Z całego dziewiętnastoletniego okresu, w którym przebywał w stanie minimalnej świadomości, nie pamiętał nic. Dobrze za to pamiętał swoje życie sprzed wypadku.

Niezwykła poprawa stanu zdrowia Wallisa była niespodziewana i błyskawiczna. Przejście ze stanu, w którym nie było z nim żadnego kontaktu, do stanu, w którym można się było z nim normalnie porozumieć, zajęło trzy dni. Wyglądało to na cud.

Neurolodzy postanowili przyjrzeć się temu bliżej.
Do tego celu wykorzystali zupełnie nową metodę diagnostyczną, nazywaną obrazowaniem tensora dyfuzji. Jest to technika, która pozwala na śledzenie ruchów cząsteczek wody w organizmie. B
adając ruch wody, można określić przebieg włókien nerwowych w mózgu.


Dzięki tej metodzie neurolodzy ustalili, na czym polegało cudowne ozdrowienie Wallisa.


Główny efekt wypadku nie polegał na uśmierceniu komórek nerwowych, lecz na przerwaniu aksonów, wypustek, które tworzą połączenia między komórkami. Te aksony organizm Wallisa zdołał częściowo odbudować. Naukowcy porównali jego mózg z mózgami innych osób, które znajdują się w stanie minimalnej świadomości, oraz osób zdrowych. Mózg Wallisa różni się i od tych, i od tych. Wprawdzie udało mu się na nowo skonstruować połączenia, które odpowiadają za mowę i poruszanie się, ale uczynił to w sposób niezwykły. - Wiele połączeń, które zostały zerwane podczas wypadku, to były połączenia przebiegające z jednej strony mózgu na drugą - tłumaczy Nicholas Schiff z amerykańskiego Uniwersytetu Cornella, który kierował badaniami. - Zostały one odbudowane w ten sposób, że przebiegają teraz dookoła tylnej części mózgu. Tego typu struktury normalnie nie występują.


Czemu inni nie wracają?

Oczywiście budowa tych niezwykłych struktur nie trwała kilka dni. Odszukanie utraconej świadomości zajęło mózgowi Wallisa tyle, ile Odysowi powrót do Itaki - prawie dwadzieścia lat. Dopiero po tym czasie powstała sieć połączeń zdolna przywrócić Wallisowi - pozornie nagle - mowę, zdolność wykonywania celowych ruchów, pamięć i tożsamość.

Chociaż naukowcy zbadali nowo powstałe w mózgu połączenia bardzo dokładnie, zarówno metodą obrazowania tensora dyfuzji, jak i starszą metodą pozytronowej tomografii emisyjnej, nie potrafią na razie powiedzieć, dlaczego właśnie Wallisowi udało się powrócić do świadomości. Naukowcy z Uniwersytetu Cornwella przebadali wielu pacjentów, którzy znajdują się w stanie minimalnej świadomości, i zauważyli, że również u nich rosną aksony, powstają nowe połączenia między neuronami. Ale nie owocuje to poprawą kontaktu z pacjentem.

Mówi, liczy, żartuje
Powrót do świadomości pacjenta w tym stanie nie jest więc po prostu kwestią czasu. Tkwi w tym jakaś tajemnica. Chociaż naukowcom nie udało się jej jeszcze rozwikłać, twierdzą, że już teraz z przypadku Wallisa można wyciągnąć pewną naukę. Przede wszystkim należy dokładniej przyglądać się osobom, które przeszły urazy mózgu, nie tylko w ciągu kilku tygodni po urazie, ale i później. Stan Terry'ego Wallisa został określony przez lekarzy jako przetrwały stan wegetatywny. Rodzina informowała lekarzy, że pacjent przejawia do czasu do czasu pewną śladową świadomość, ale ci zignorowali jej doniesienia i nie zmieniali diagnozy. Dopiero teraz przyznali, że Wallis był w stanie minimalnej świadomości. Szanse na wydobycie się z takiego stanu są większe niż na wydobycie się ze stanu wegetatywnego - chociaż i tak są bardzo nikłe.

Dziś Terry Wallis potrafi bez problemu liczyć do 25, mówi coraz lepiej, chociaż gdy się go zapyta, kto jest prezydentem, wciąż odpowiada: Reagan. Terry, jak twierdzi jego ojciec, coraz częściej żartuje, jest już tym samym Terrym, którym był przed wypadkiem. I bez przerwy powtarza, że strasznie się cieszy ze swojego powrotu.

ŁUKASZ KANIEWSKI
zródło (http://www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_060705/nauka/nauka_a_4.html)
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: ilonadora w Lipiec 06, 2006, 12:17:13 am
Mózg regeneruje się po śpiączce?


W mózgu człowieka, który odzyskał przytomność po 19 latach, prawdopodobnie zaszły procesy regeneracyjne - informuje "Journal of Clinical Investigation".
W wieku 19 lat Terry Wallis przeżył wypadek samochodowy. Przez kolejnych 19 lat nie odzyskiwał przytomności. Ale trzy lata temu wypowiedział pierwsze słowo - "mama" i od tego czasu jego stan ulega poprawie. Może poruszać nogami, jednak pamięć krótkotrwała nadal jest bardzo słaba. Terry wciąż nie rozumie, co się z nim stało.


Według opublikowanej właśnie analizy, w mózgu Wallisa doszło do regeneracji tkanki mózgowej. Daje to nadzieję na lepsze poznanie procesów zdrowienia po urazie mózgu. Naukowcy z USA i Nowej Zelandii badali mózg Wallisa za pomocą techniki rezonansu magnetycznego (MR) zwanej obrazowaniem tensora dyfuzji (DTI). Dzięki DTI można ocenić bardzo drobne szczegóły budowy istoty białej - na przykład uszkodzenia czy ślady procesów przebudowy. Istota biała mózgu to włókna łączące komórki nerwowe ("okablowanie"), podczas gdy istotę szarą tworzą komórki przetwarzające informacje (jakby "procesor").

Pierwsze badanie DTI przeprowadzono w osiem miesięcy po wypowiedzeniu przez Wallisa pierwszych słów, natomiast kolejne - w 18 miesięcy później. Wykazało ono przyrost istoty białej w obszarze związanym z wykonywaniem i koordynacją ruchów. Prawdopodobnie odrastają aksony - długie wypustki, łączące ze sobą komórki nerwowe, lub też odtwarza się ich mielinowa otoczka. Wydaje się, że powolny, długotrwały proces samoodnawiania mózgu, doprowadził do odzyskania przytomności.

Kierujący badaniami dr Henning Voss zastrzegł, że taki proces nie musi zachodzić u każdego pacjenta w stanie wegetatywnym i przypadek Willisa może być wyjątkowy. Wcześniej specjaliści wielokrotnie ostrzegali, że propagowany przez masową kulturę obraz nie odpowiada rzeczywistości - tak naprawdę większość osób pogrążonych w długotrwałej "śpiączce" umiera, podczas gdy na filmach czy w książkach regułą jest "cudowny" powrót do pełnej sprawności.

onet (http://wiadomosci.onet.pl/1350919,16,1,0,120,686,item.htm)
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: Gaga w Lipiec 06, 2006, 06:31:48 pm
Badanie mózgu pomoże sortować obrazy

Odczytujący reakcje naszego mózgu komputer pomaga sprawniej sortować zdjęcia i pliki wideo - informuje "New Scientist".

Urządzenie o nazwie C3Vision opracował zespół Paula Sajdy z Columbia University w Nowym Jorku. Może ono znaleźć zastosowanie na przykład w kryminalistyce czy przy interpretacji badań medycznych.

Dzięki elektrodom umieszczonym na głowie danej osoby rejestrowany jest jej elektroencefalogram (EEG). Gdy na ekranie pojawi się obiekt przyciągający uwagę - na przykład zdjęcie podejrzanego, EEG wykazuje po 300 milisekundach wzmożoną aktywność elektryczną. Wtedy obraz jest automatycznie oznaczany jako ważny - szybciej niż przy klikaniu myszką. Możliwa jest analiza 10-krotnie większej liczby danych niż przy tradycyjnych metodach, ale by uniknąć fałszywych rozpoznań, każda reakcja maszyny na EEG powinna być świadomie potwierdzana przez człowieka.

Na razie metodę przetestowano na ochotnikach, pokazując każdemu 5000 scenek, z których każda była widoczna 100 milisekund. Należało rozpoznawać na nich obecność ludzi.

onet.pl z dnia 6 lipca 2006 r.



Choroby dziąseł sprzyjają udarowi mózgu

Regularne wizyty u dentysty mogą chronić przed miażdżycą i udarem
- poinformowano podczas konferencji International Association for Dental Research w australijskim Brisbane.
Jak wykazały przedstawione tam badania, choroby dziąseł i związane z nimi przewlekłe stany zapalne przyczyniają się do miażdżycy tętnic szyjnych, które doprowadzają krew do mózgu. Tworzące się złogi zwiększają ryzyko udaru mózgu.

Zaawansowane zmiany miażdżycowe w tętnicach szyjnych mogą być zauważone przez samego dentystę - zawarty w blaszkach miażdżycowych wapń daje wyraźny ślad na panoramicznych zdjęciach rentgenowskich zębów. Taką właśnie techniką posłużyli się specjaliści z University of California w Los Angeles oceniając stan zębów 18 osób z miażdżycą tętnic szyjnych oraz 18 innych ochotników dobranych pod względem płci, wieku i czynników ryzyka do pierwszej grupy.

Okazało się, że próchnica, zanik kostny wokół zębów czy brak zębów występowały dużo częściej u osób ze zmianami miażdżycowymi

onet.pl z dnia 6 lipca 2006 r.
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: Gaga w Lipiec 09, 2006, 12:51:34 am
Pożytki z gimnastyki umysłu (http://fakty.interia.pl/prasa/polityka/news/Po%BFytki_z_gimnastyki_umys%B3u,762278)
Marcin Rotkiewicz

W ludzkim mózgu istnieje specjalny bezpiecznik chroniący m.in. przed chorobą Alzheimera. Ale żeby zadziałał, powinniśmy być bardzo aktywni intelektualnie.

W 1992 r. amerykański neurobiolog Yaakov Stern z Columbia University analizował przepływ krwi w mózgach osób dotkniętych chorobą Alzheimera. Przeglądając wyniki badań zauważył, że wszyscy mieli podobne objawy demencji, ale mózgi niektórych pacjentów były znacznie bardziej zniszczone niż pozostałych. Okazało się, że w mózgach osób lepiej wykształconych i bardziej aktywnych umysłowo Alzheimer poczynił znacznie większe spustoszenia. O dziwo, nie znajdowało to odzwierciedlenia w objawach choroby - tak jakby mózgi poddane treningowi edukacyjnemu w tajemniczy sposób broniły się przed demencją.

Od tamtego czasu w literaturze naukowej pojawiło się wiele doniesień potwierdzających obserwacje Sterna. Co więcej, wykazano, iż mimo uszkodzeń mózgu charakterystycznych dla choroby Alzheimera, można czasami do samej śmierci zachowywać jasność umysłu. Taki niezwykły przypadek opisuje tygodnik "New Scientist". Jest to historia emerytowanego wykładowcy akademickiego Richarda Wetherhilla. W swoim środowisku znany był m.in. jako świetny szachista, potrafiący kalkulować nawet do ośmiu posunięć naprzód. Jednak w pewnym momencie zorientował się, że ta umiejętność zaczyna go zawodzić. Zaniepokojony udał się do neurologa. Lekarz przeprowadził niezbędne testy psychologiczne wykrywające wczesne stadia demencji, ale nie wykazały one absolutnie niczego niepokojącego.

Dwa lata później Wetherhill zmarł. Przeprowadzona autopsja mózgu nie pozostawiła wątpliwości - był poważnie uszkodzony na skutek choroby Alzheimera. Tego rodzaju przypadki skłoniły uczonych do wpisania gimnastyki umysłowej na listę działań zapobiegających - przynajmniej do pewnego stopnia - skutkom choroby. Obecnie naukowcy starają się dociec, w jaki sposób aktywność intelektualna chroni mózg.

Jedną z najszerzej dyskutowanych hipotez jest koncepcja tzw. rezerwy poznawczej (ang. cognitive reserve). Byłaby to zdolność do tworzenia w mózgu alternatywnych połączeń między neuronami, które potrafią przejąć funkcje zniszczonych obwodów. Zespół francuskich naukowców z Uniwersytetu Bordeaux 2, kierowany przez psycholog Colette Fabrigoule, wytypował nawet rejon mózgu, który ową rezerwą poznawczą mógłby zarządzać. Jest to tak zwana brzuszno-boczna część kory przedczołowej - obszar zaangażowany w kontrolę procesów uczenia się, pamięci krótkotrwałej, koncentrowania uwagi i posługiwania się językiem.

Yaakov Stern w pełni zgadza się z hipotezą istnienia rezerwy poznawczej, ale nie sądzi, by była ona związana z jednym rejonem mózgu. Jego zdaniem jest to raczej ogólna sprawność przetwarzania informacji. Można ją mierzyć na przykład za pomocą testów pamięci. Stern badał w ten sposób grupę wolontariuszy, którym dawał do rozwiązania coraz trudniejsze zadania pamięciowe. Okazało się, że osoby lepiej wykształcone i bardziej inteligentne wkładały mniej wysiłku w ich rozwiązywanie. Mózgi można by porównać do samochodu z silnikiem o większej pojemności, który znacznie łatwiej potrafi przyspieszyć. Ta większa moc - twierdzi Stern - jest wykorzystywana, gdy pojawiają się problemy, np. choroba Alzheimera czy Parkinsona. Ale nie tylko - okazuje się, iż wykształcenie i wyższe IQ chroni również przed skutkami mechanicznych uszkodzeń mózgu (np. uderzenia w głowę) czy nawet spustoszeń poczynionych przez alkohol.

Rezerwa poznawcza mogłaby działać zatem na dwa sposoby - albo poprzez uruchomienie zapasowych połączeń między komórkami nerwowymi, albo dzięki podniesieniu efektywności już istniejącej sieci neuronów. Jednak niezależnie od tego, która z powyższych hipotez jest prawdziwa (a może działają jednocześnie obydwa mechanizmy?), obie zakładają, że aktywność umysłowa jest ściśle związana z rezerwą poznawczą.

Co jednak wpływa na stopień aktywności - wybór stylu życia czy iloraz inteligencji? Inaczej mówiąc, czy lepiej radzą sobie z chorobą Alzheimera i innymi uszkodzeniami mózgu ci, którzy decydują się na aktywny umysłowo tryb życia, czy też osoby, które mają wyższy poziom IQ? Iloraz inteligencji jest w dużym stopniu zdeterminowany genetycznie, a zatem nasz mózgowy system obrony przed demencją byłby w takim wypadku wrodzony. - Wydaje się, że kluczowy czynnik stanowi jednak edukacja. Rezerwa poznawcza nie jest więc czymś raz na zawsze ustalonym w momencie narodzin. Ulega zmianom i może być modyfikowana w ciągu życia - twierdzi Stern w rozmowie z tygodnikiem "New Scientist". Na poparcie tego przytacza badania swojego zespołu, opublikowane rok temu w czasopiśmie "Neurology". Wykazały one, że gimnastyka mentalna, jak na przykład czytanie książek i rozwiązywanie krzyżówek zamiast oglądania telewizji, może sprawić, że objawy choroby Alzheimera będą mniej dotkliwe.

Medycyna nie dysponuje jeszcze lekiem, który skutecznie chroniłby nasze głowy. Jedno wydaje się jednak pewne - nie można pozwolić gnuśnieć naszym szarym komórkom.

Na podstawie "New Scientist"
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: sonia w Lipiec 13, 2006, 12:51:21 am
Połączenie mózgu z komputerem (http://fakty.interia.pl/fakty_dnia/news/Uda%B3o_si%EA_po%B3aczy%E6_ludzki_m%F3zg_z_komputerem,770047,2943)

Środa, 12 lipca (21:31)

Sparaliżowany pacjent kontrolował myślą kursor komputera i manipulował mechanicznymi urządzeniami. Udało się to dzięki systemowi, sprzęgającemu jego mózg z komputerem. Eksperyment opisano w najnowszym "Nature".

(http://img.interia.pl/wiadomosci/nimg/Polaczenie_mozgu_1110281.jpg)

Dokonał tego 25-letni mężczyzna ze sparaliżowanymi od trzech lat kończynami, wskutek uszkodzenia rdzenia kręgowego. Naukowcy z USA wypróbowali na nim działanie nowatorskiego, amerykańskiego urządzenia BrainGate System.

System ten składa się z wszczepianego do mózgu pacjenta czujnika, który rejestruje aktywność komórek mózgowych (nadal aktywnych po wypadku), i z zewnętrznych procesorów, zamieniających mózgowe impulsy na sygnały czytelne dla komputera.

Młody mężczyzna uczestniczył w 57 sesjach. W ich trakcie wszczepiony mu czujnik notował aktywność jego kory ruchowej (fragmentu mózgu odpowiedzialnego za poruszanie się). W czasie eksperymentów mężczyzna wyobrażał sobie, że porusza sparaliżowanymi kończynami.

Udało mu się poruszać kursorem komputera, otworzyć e-maila, narysować koliste kształty i zagrać w proste gry wideo. Otworzył też i zamknął dłoń-protezę oraz wykorzystał kończynę-robota do chwytania i przenoszenia przedmiotów.

Naukowcy przewidują, że w przyszłości takie lub podobne urządzenia poprawią jakość życia osób sparaliżowanych wskutek uszkodzenia rdzenia kręgowego czy innych poważnych urazów nerwowych, stwardnienia zanikowego bocznego oraz dystrofii mięśniowej.

Źródło informacji: PAP
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: Gaga w Lipiec 18, 2006, 10:14:09 am
W wątku » Młodzi piją, palą, używają, kradną,napadają
artykuł:
 Mózgi nastolatków płacą za picie alkoholu >>> (http://forum.darzycia.pl/vp91058.htm#91058)
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: Gaga w Lipiec 23, 2006, 09:23:08 am
Wapń może łagodzić skutki udaru mózgu (http://wiadomosci.onet.pl/1360039,16,1,0,120,686,item.html)

Wysoki poziom wapnia we krwi łagodzi skutki niedokrwiennego udaru mózgu i zwiększa szanse pacjenta na powrót do zdrowia - wskazują najnowsze badania amerykańskie. Artykuł na ten temat zamieszcza pismo "Neurology".
Zdaniem autorów pracy pomiary poziomu wapnia we krwi pacjenta przyjętego do szpitala z powodu udaru niedokrwiennego mogą być w pomocne w przewidywaniu jego późniejszego stanu.


Udar niedokrwienny jest wynikiem zablokowania tętnicy dostarczającej krew do mózgu. Nagłe odcięcie dopływu krwi, a co za tym idzie tlenu do tkanki nerwowej bardzo szybko prowadzi do uszkodzenia komórek nerwowych. Zależnie od rozmiarów martwicy tkanki nerwowej u pacjenta może dojść do utraty przytomności, porażenia kończyn, innej poważnej niepełnosprawności lub śmierci.

Naukowcy z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Los Angeles przeprowadzili badania w grupie 237 pacjentów po udarze niedokrwiennym. Pacjentów przywieziono do szpitala w ciągu 24 godzin od wystąpienia udaru.

Okazało się, że u pacjentów z wyższym poziomem wapnia we krwi skutki udaru były mniej poważne, a chorzy ci byli bardziej sprawni opuszczając szpital niż osoby z niskim stężeniem tego pierwiastka. Jak podkreślają naukowcy, wyniki te potwierdzają wcześniejsze obserwacje, że pacjenci, którzy umierali z powodu udaru w szpitalu mieli we krwi znacznie mniej wapnia niż chorzy, którym udawało się przeżyć.

Z kolei testy na szczurach, u których wywołano udar niedokrwienny wykazały, że wstrzykiwanie wapnia znacznie ogranicza uszkodzenie tkanki nerwowej mózgu, natomiast podawanie preparatów z tym pierwiastkiem obniżało śmiertelność z powodu udaru.
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: ilonadora w Lipiec 26, 2006, 08:27:16 pm
Potęga myśli


Dzięki wszczepionym do mózgu elektrodom sparaliżowany od pasa w dół Matthew Nagle mógł rozpocząć nowe życie
Pięć lat temu Matthew został zaatakowany nożem. Ma przerwany rdzeń kręgowy, nie może się ruszać ani samodzielnie oddychać.
Jednak dzięki spektakularnemu postępowi, jaki poczyniła nauka, 25-letni obecnie mężczyzna może podnosić przedmioty, odbierać e-maile, zmieniać programy w telewizji i grać na komputerze w proste gry, takie jak elektroniczna wersja ping-ponga. Co więcej, wykonując wszystkie te czynności wyłącznie dzięki sile myśli, może jednocześnie prowadzić rozmowę.
Sparaliżowany od szyi w dół Matthew uczestniczy w eksperymencie prowadzonym przez zespół naukowców pod kierownictwem profesora Johna Donoghue, specjalisty ds. neurotechnologii z Brown University na Rhode Island. Badania mogą okazać się przełomem w dziedzinie implantów nerwowych. Dzięki nim Matthew jest w stanie sterować komputerem i zautomatyzowaną ręką. Wszczepiona w mózg pacjenta siatka elektrod przekształca panujący tam gwar, wywołany przez miliony iskrzących neuronów, w impulsy nerwowe. Te z kolei sterują urządzeniami znajdującymi się poza organizmem. (...) ”Wyniki eksperymentu dają nadzieję na to, że pewnego dnia sygnały wysyłane przez mózg pozwolą aktywować mięśnie kończyn i przywrócić kontrolę mózgu nad nimi poprzez system nerwowy” – mówi profesor Donoghue.

Trzy miesiące temu Amerykańskie Stowarzyszenie Anatomów ujawniło swój pomysł na bionicznego człowieka. Projekt opiera się na postępach w dziedzinie mikroelektroniki. Doprowadziły one do stworzenia zautomatyzowanej ręki zdolnej do gry na pianinie, jak również zewnętrznego szkieletu o wielkiej sile, który pozwala przenosić na duże odległości ciężkie ładunki. Stowarzyszenie nazwało projekt: „Człowiek za 6 miliardów dolarów”. Nazwę zaczerpnięto z popularnego w latach 70. serialu telewizyjnego. (...)

Niektórzy naukowcy ostrzegają, że gwałtownie rozwijająca się technologia może mieć niebezpieczne zastosowanie. Kilkanaście laboratoriów w Stanach Zjednoczonych pracuje nad metodami sprzęgania komputera z mózgiem. Wiele projektów finansowanych jest z pieniędzy pochodzących od wojska. Armia jest zainteresowana stworzeniem kontrolowanych przez żołnierzy„robotów do zabijania”, niezwyciężonych maszyn-wojowników z mózgiem człowieka.

Implanty mogłyby również znaleźć zastosowanie w przypadku osób cierpiących na dolegliwości psychiczne spowodowane między innymi chorobą Alzheimera. Hamowałyby niepożądane, antyspołeczne zachowania chorych, zastępując je „dopuszczalnymi” reakcjami.

Kilka dni temu brytyjscy naukowcy okrzyknęli eksperyment profesora Donoghue „kamieniem milowym”, niosącym nadzieję setkom tysięcy ludzi, którzy stracili fizyczną sprawność w wypadkach, z powodu udarów i innych chorób. „Osiągnięcia profesora Donoghue są pierwszą na tę skalę próbą zastosowania implantów do sterowania urządzeniami jedynie przy pomocy myśli. Technologia ta będzie miała w przyszłości ogromne znaczenie dla osób niepełnosprawnych, ale z czasem zacznie być używania również przez zdrowe osoby” (...) – mówi Francisco Sepulveda, wykładowca z Essex University specjalizujący się w sposobach sprzęgania komputera z mózgiem.

Zdaniem Marii Stokes, specjalisty ds. rehabilitacji nerwowo-mięśniowej z Uniwersytetu w Southampton raport profesora Donoghue pokazuje, że ta konkretna technologia może być z powodzeniem stosowana u ludzi. „Choć pełne badania objęły tylko jedną osobę, wyniki są imponujące, zwłaszcza że system może być stosowany również podczas rozmowy” – podkreśla Stokes.

Do czasu eksperymentu, jakiemu został poddany Matthew Nagle, nie było wiadomo, czy osoba sparaliżowana kilka lat wcześniej nadal wysyła z mózgu sygnały niezbędne do wykonania ruchu. Jednak już w trakcie pierwszych testów okazało się, że wszczepione elektrody rejestrują schematy wysyłania impulsów nerwowych, które komputer filtruje i interpretuje. Sygnały docierające z mózgu nie były więc jedynie „hałasem”.

Również prędkość reakcji – dziesięciokrotnie większa niż w przypadku wcześniejszych implantów – jest imponująca. Inna grupa naukowców, która prowadziła eksperymenty z małpami, zrobiła krok naprzód zwiększając prędkość połączenia między mózgiem i maszyną. Dowiedli, że możliwe jest przekazywanie informacji w tempie równym wystukiwaniu na klawiaturze piętnastu słów na minutę. (...)

Matthew Nagle potrzebował kilku dni, by nauczyć się poruszać kursorem po ekranie. Pacjentom, którzy mieli elektrody podłączone do czaszki, opanowanie tej sztuki zajmowało miesiące. Początkowo Matthew wyobrażał sobie siebie poruszającego myszką. Szybko jednak zaczął wyobrażać sobie przesuwanie samego kursora i ten stał się wkrótce dodatkową kończyną, częścią jego ciała.

Sukces technologii zależał od możliwości rozszyfrowywania aktywności elektrycznej mózgu i przekształcania jej w użyteczne działanie. Naukowcy zauważyli, że pewnym czynnościom towarzyszą konkretne schematy wysyłania impulsów przez neurony. Nawet prostej operacji, jak podniesienie ręki, towarzyszą sygnały pochodzące z wielu rejonów mózgu. Czujnik wychwytywał jednak niewielki wycinek tej aktywności. Profesor Donoghue porównuje to do mikrofonu umieszczonego w zatłoczonym pokoju w celu uchwycenia istoty każdej odbywającej się w nim rozmowy. Efektem był nerwowy, niedokładny ruch pacjenta próbującego nieprecyzyjną myśl przekształcić w precyzyjny ruch. Jednak z czasem zyskiwał on coraz większą kontrolę, aż w końcu był w stanie za pomocą kursora narysować nierówne koło.
   Według profesora Donoghue w dłuższej perspektywie będzie można pozbyć się ciężkich kabli łączących głowę pacjenta z licznymi elementami sprzętu elektronicznego. Miniaturyzacja doprowadzi do powstania mniejszych urządzeń, na stałe umieszczanych w czaszce podobnie jak rozrusznik w sercu. Sygnały będą bezprzewodowo przesyłane z mózgu do procesora, który uruchomi komputer, zautomatyzowaną rękę albo inne urządzenie.

Implanty mają swoje wady. Część naukowców uważa, że nie są najlepszym rozwiązaniem dla ludzi całkowicie niepełnosprawnych. Niektórzy sprzeciwiali się eksperymentowi, jakiemu poddany został Matthew Nagle, twierdząc, że ryzyko uszkodzenia mózgu było zbyt wielkie. Odrzucenie implantu przez mózg mogłoby odwieść innych naukowców od prób rozwijania tej techniki. Wszczepiane elektrody mogą wywoływać stany zapalne i infekcje, przez co stają się bezużyteczne. Profesor Donoghue jest jednak przekonany, że umieszczone w mózgu elektrody są jedynym sposobem, by umożliwić sparaliżowanym osobom pełny kontakt z otoczeniem. „Żadna inna metoda nie daje takiej jasności i tak dużych możliwości przetwarzania hałaśliwych sygnałów w coś, co może być dla pacjenta użyteczne” – twierdzi Donoghue.

Inni naukowcy mają jeszcze ambitniejsze plany. Miguel Nicolelis, neurobiolog z Duke University w Północnej Karolinie za pomocą 86 mikroskopijnych przewodów wszczepionych w mózg małpy nauczył ją przesuwać kursor po ekranie. Nicolelis wierzy, że w przyszłości będzie można przywrócić niepełnosprawnym zdolność chodzenia. Obecnie pracuje nad techniką tzw. „wspólnej kontroli”. Ma ona na celu przezwyciężenie problemów wynikających z faktu, że czujnik umieszczony w mózgu wyłapuje tylko część działalności neuronów. Dzięki tej technice mechaniczna kończyna byłaby uruchamiana przez podstawowy sygnał wysyłany z mózgu, ale ruch byłby udoskonalany i wykonywany przez zaprogramowany uprzednio system. Prawdziwym wyzwaniem jest stworzenie lepszych protez kontrolowanych przez bardziej zaawansowane oprogramowanie.

Przed naukowcami jeszcze wiele lat pracy i liczne przeszkody, takie jak bardzo zróżnicowane indywidualne reakcje na implanty i tendencja elektrod do utraty wydajności wraz z upływem czasu. Pacjenci z uszkodzonym rdzeniem kręgowym to często młodzi ludzie, którym technologia ta musiałaby służyć przez kilkadziesiąt lat. Pomysł używania myśli do kontrolowania zewnętrznego świata należał kiedyś do sfery science fiction. Stworzenie implantów mózgowych najnowszej generacji jest ważnym krokiem w stronę jego urzeczywistnienia.


onet (http://wiadomosci.onet.pl/1348115,242,2,kioskart.html)
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: sonia w Sierpień 07, 2006, 12:06:27 am
Składnik szamponów zakłóca rozwój mózgu (http://wiadomosci.onet.pl/1366199,16,item.html)

Związek, będący składnikiem wielu szamponów i innych produktów higieny osobistej, może zakłócać rozwój mózgu - odkryli badacze z USA.

Praca na ten temat ukazała się jako "temat numeru" w sierpniowym wydaniu pisma FASEB, wydawanego przez Federację Amerykańskich Towarzystw Biologii Eksperymentalnej.

Chodzi tu o dietanoloaminę (DEA), zasadę organiczną używaną m.in. w przemyśle kosmetycznym jako detergent i emulgator. DEA nie jest uważana za substancję szkodliwą dla organizmów żywych, a jedynie drażniącą - w większych dawkach wywołuje podrażnienia skóry i płuc (gdy wdychana w postaci pyłów lub areozoli). Znalazła zastosowanie w produkcji kosmetyków, np. szamponów, mydeł w płynie, preparatów do włosów, balsamów chroniących przed słońcem oraz w przemyśle farmaceutycznym.

Naukowcy z Uniwersytetu Północnej Karoliny w Chapel Hill zaobserwowali, że gdy na skórę ciężarnych myszy aplikowano dietanoloaminę, mózgi ich płodów nie rozwijały się prawidłowo. W strukturze regulującej m.in. zapamiętywanie, tzw. hipokampie, komórki nerwowe rosły gorzej niż normalnie i więcej ich ginęło.

Na razie nie wiadomo, czy ilości DEA absorbowane przez organizm ludzki z kosmetyków mogą w jakikolwiek sposób być dla nas szkodliwe. Autorzy pracy podkreślają, że dawki DEA, które zaburzały rozwój mózgu myszy były 10 razy wyższe niż te, na które narażeni są ludzie stosujący np. szampon z tym związkiem.

"Jestem przekonany, że żadna kobieta, która używała kosmetyków z DEA nie musi się martwić, iż zaszkodziła swemu dziecku" - komentuje biorący udział w badaniach dr Steven Zeisel. Badacz podkreśla, że wyniki jego zespołu muszą być potwierdzone w innych badaniach i nie powinny powodować nadmiernego niepokoju. "Na tym etapie można je uznać wyłącznie za ostrzeżenie, choć roztropnie byłoby zwracać większa uwagę na skład kosmetyków i ograniczyć te z DEA do czasu, gdy będziemy wiedzieć więcej" - dodaje Zeisel. DEA występuje w kosmetykach w postaci swoich pochodnych, tzw. amidów, takich jak dietanoloamid kwasów oleju kokosowego (Coco Diethanolamide), dietanolamid kwasu laurynowego (Lauramide DEA) i inne.

Badacze uważają, że DEA blokuje wchłanianie w organizmie aminokwasu choliny, który jest niezbędny do prawidłowego rozwoju mózgu.

W najbliższej przyszłości naukowcy zamierzają zbadać, w jaki sposób DEA wpływa na inne obszary rozwijającego się mózgu oraz jakie najniższe dawki DEA mogą hamować rozwój układu nerwowego u myszy.

"Gdy zwiększaliśmy dawki DEA obserwowaliśmy, że potomstwo, które się rodziło było coraz mniejsze" - opowiada dr Zeisel. Bardzo wysokie dawki dietanoloaminy powodowały u myszy spontaniczne poronienia. Zdaniem dr Zeisela sugeruje to, że związek ten nie tylko zaburza rozwój mózgu, ale w większych stężeniach może również wpływać na inne procesy rozwojowe.
 
PAP, ML
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: sonia w Sierpień 17, 2006, 05:02:29 pm
Gen napędzający ewolucję człowieka
Odkyty gen mógł napędzać ewolucję mózgu człowieka


Zidentyfikowano gen, który mógł napędzać ewolucję ludzkiego mózgu, a przez to - po części odpowiada za naszą wyjątkowość w świecie zwierząt - informuje najnowsze "Nature".

Jednym z najszybciej ewoluujących fragmentów DNA w genomie człowieka jest gen związany z rozwojem mózgu u naszych przodków - stwierdził międzynarodowy zespół naukowców kierowany przez Davida Hausslera z Uniwersytetu Kalifornii w Santa Cruz.

Zidentyfikowano go dzięki porównaniom genetycznym ludzi, szympansów i innych zwierząt. Komputerowe porównanie genomów tych organizmów pozwoliło wskazać fragmenty ludzkiego genomu, które przeszły przyspieszone zmiany ewolucyjne.

W jednym z takich regionów stwierdzono obecność genu HAR1F. Ekspresja tego genu następuje w komórkach nerwowych zwanych neuronami Cajal-Retzius. Gen ten jest aktywny w okresie od siódmego do 19 tygodnia ciąży. To czas krytyczny dla rozwoju kory mózgowej, kierującej złożoną działalnością organizmów, zwłaszcza ich zachowaniem wyuczonym. Kora jest nieodzowna dla specyficznie ludzkich funkcji, np. mowy, myślenia abstrakcyjnego, czytania, pisania, planowania działań oraz zjawiska świadomości.

Analizy porównawcze różnych gatunków dowodzą, że gen HAR1F jest zasadniczo taki sam u wszystkich ssaków - oprócz ludzi. Np. sekwencja "cegiełek" budujących ten gen różni się tylko w dwóch miejscach u kurczaka i szympansa. Oznacza to, że budowa tego odcinka nie zmieniła się u nich przez setki milionów lat.

Tymczasem pomiędzy szympansem a człowiekiem znaleziono 18 różnic w budowie tego genu. Oznacza to, że zaczął się on dramatycznie zmieniać po wyodrębnieniu się linii ludzkiej od ostatniego wspólnego przodka ludzi i szympansów (5-7 mln lat temu).

- (...) Są przekonujące dowody na to, że ten gen jest bardzo ważny dla rozwoju kory mózgowej. To ekscytujące, ponieważ ludzka kora mózgowa jest trzy razy większa, niż była u naszych przodków - stwierdził Haussler.

interia (http://fakty.interia.pl/nauka/news/Gen_nap%EAdzaj%B1cy_ewolucj%EA_cz%B3owieka,782001,14)
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: Ulka w Wrzesień 10, 2006, 10:04:01 pm
Badania mózgu w stanie wegetatywnym

Wojciech Moskal  

Naukowcy z Wielkiej Brytanii dowiedli, że mózg będącej w stanie wegetatywnym pacjentki reaguje na otoczenie w podobny sposób jak mózgi zdrowych ochotników
Stan wegetatywny wciąż pozostaje jednym z najmniej poznanych, a zarazem wzbudzających najwięcej dyskusji i kontrowersji etycznych problemów medycyny.

W kwietniu 2005 r. oczy całego świata zwrócone były na USA, gdzie mąż i rodzina Terri Schiavo toczyli prawdziwy bój o życie, a raczej śmierć kobiety. Terri od 15 lat pozostawała w tzw. utrwalonym stanie wegetatywnym. Potrafiła samodzielnie oddychać, trawić jedzenie, a jej serce pompowało krew. Mózg jednak był już nieodwracalnie uszkodzony.

Mąż postanowił więc zakończyć życie żony przez odcięcie jej od sztucznego odżywiania i mimo sprzeciwu rodziny, która twierdziła, że Terri ma szczątkowy kontakt z otoczeniem, sąd przychylił się do decyzji męża.

W dzisiejszym wydaniu tygodnika "Science" Adrian Owen z Medical Research Council w Cambridge opisuje przypadek 23-letniej kobiety, która w lipcu ub.r. roku doznała w wyniku wypadku drogowego ciężkiego urazu mózgu. Pięć miesięcy po wyjściu ze śpiączki zespół ekspertów uznał, że chora znajduje się w stanie wegetatywnym. Co ważne, nieutrwalonym - za utrwalony uznaje się stan wegetacji trwający (w przypadku urazu) co najmniej 12 miesięcy.

Adrian Owen postanowił sprawdzić za pomocą rezonansu magnetycznego, jak mózg kobiety reaguje na różne bodźce z otoczenia, i porównać to z reakcją mózgu zdrowych ochotników. Podczas pierwszego doświadczenia badano reakcję na wypowiadane głośno zdania. Były albo pozbawione sensu, albo miały konkretne znaczenie, jak np., "W twojej kawie jest mleko i cukier".

Okazało się, że pacjentka nie reaguje na bezsensowne dźwięki, a wyraźnie odbiera zdania z sensem - zdjęcia wykonane rezonansem ujawniły, że jej mózg jest aktywny dokładnie w tych samych rejonach co mózg zdrowych ochotników. Jeszcze wyraźniej było to widać, gdy chorej polecano wyobrazić sobie, że np. gra w tenisa lub chodzi po swoim mieszkaniu. Tu również mózg kobiety reagował podobnie jak u w pełni zdrowych osób.

Zdaniem Owena badania dowodzą, że pacjenci w stanie wegetatywnym potrafią zrozumieć wydawane im polecenia i ich mózg na nie reaguje.

Jednocześnie Owen wyraźnie podkreśla, że opisane w "Science" badania dotyczą konkretnego przypadku, którego nie należy uogólniać.

Mózg jego pacjentki w porównaniu z innymi osobami w stanie wegetatywnym odniósł stosunkowo małe obrażenia.

Gazeta Wyborcza 8.09.2006r
Tytuł: Zbuntowane mózgi nastolatków
Wiadomość wysłana przez: Gaga w Wrzesień 18, 2006, 06:33:09 am
Zbuntowane mózgi nastolatków

Naukowcy wiedzą już, dlaczego nastolatki trudno komunikują się z dorosłymi
Dlaczego proste polecenie - na przykład: "posprzątaj swój pokój" - może młodych doprowadzić do furii? Otóż mózg młodego człowieka znajduje się w ciągłym procesie rozwoju i nie osiąga dojrzałości jeszcze przed dwudziestym, a nieraz nawet przed trzydziestym rokiem życia.


Ciekawe informacje na ten temat przedstawiła grupa naukowców z Uniwersytetu w Londynie podczas dorocznego British Association's Science Festival.

Badali oni za pomocą rezonansu magnetycznego aktywność mózgów nastolatków pomiędzy 11. a 17. rokiem życia i ludzi między 21. a 37. rokiem. Rezonans ukazuje przepływ krwi przez te partie mózgu, które są aktywne. Badanym wydawano rozmaite polecenia, a także zadawano im proste pytania. Do przetwarzania danych i młodzi, i starsi używali tych samych partii mózgu, ale - uwaga - różne części tych partii były bardziej aktywne. U nastolatków pracowała przede wszystkim tzw. główna bruzda skroniowa, odpowiedzialna za wykonywanie prostych czynności i obserwację zachowań innych. U dorosłych natomiast aktywna była tzw. kora przedczołowa, która odgrywa ważną rolę w ocenie konsekwencji własnych działań, a także w powstawaniu emocji i uczuć. Wniosek z tych obserwacji jest następujący: młodzi ludzie mają jeszcze niewykształcone te fragmenty mózgu, które kierują wyższymi uczuciami i są ważne w kształtowaniu stosunków z otoczeniem. Stąd problemy.

autor: Przemysław Berg, źródła: New Scientist, Science, BBC News Science/Nature Przemysław Berg, źródła: New Scientist, Science, BBC News Science/Nature
zródło (http://www.se.com.pl/se/index.jsp?place=mainLead&news_cat_id=1803&news_id=120630&scroll_article_id=120630&layout=1&page=text&list_position=1)
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: Gaga w Wrzesień 22, 2006, 08:35:49 am
Upiór straszy w mózgu

Szwajcarski naukowiec potrafi tak pobudzić mózg, aby człowiek myślał, iż za jego plecami stoi straszna postać albo że jego dusza opuściła ciało

  Wyłącznik lęku Kiedy człowiek się boi, w jego mózgu aktywuje się ciało migdałowate. Wyłącznikiem, który hamuje reakcję emocjonalną, kiedy istnieją ku temu racjonalne przesłanki, jest obszar mózgu zwany przednią częścią kory obręczy

Olaf Blanke z Politechniki Federalnej w Lozannie zajmuje się zawodowo chorymi na epilepsję. Przy okazji tego zajęcia dokonuje niezwykłych odkryć dotyczących funkcjonowania ludzkiego mózgu. Ostatnio dr Blanke leczył 22-letnią kobietę. Wraz ze swoimi współpracownikami przygotowywał się do usunięcia z mózgu blizn, które były przyczyną ataków epilepsji. W tym celu poddawał mózg oględzinom. Dotykał komórek nerwowych elektrodami, żeby sprawdzić, gdzie dokładnie znajdują się ośrodki mowy i ruchu - nie chciał, by zostały uszkodzone podczas operacji.

Niechcący dr Blanke zaczął pobudzać obszar w mózgu zwany rąbkiem skroniowo-ciemieniowym. Efekt był niezwykły. Pacjentka zaczęła nagle mieć wrażenie, że ktoś, ni to człowiek, ni to cień, stoi za nią. - On jest za mną, prawie dotyka mojego ciała - mówiła.

Następnie naukowiec poprosił, żeby pacjentka pochyliła się i dotknęła swoich kolan - gdy czyniła to, wydawało się jej, że człowiek cień pochyla się nad nią za jej plecami. Kobieta była przerażona. Neurolog próbował jej wytłumaczyć, że upiór nie istnieje naprawdę i stanowi tylko projekcję jej własnych ruchów. Nic to nie pomogło. Choć pacjentka rozumiała, iż człowiek cień jest tylko jej odbiciem, wciąż nie mogła się pozbyć przemożnego uczucia, że istnieje on rzeczywiście. Przestraszona co chwila oglądała się za siebie. Gdy naukowiec poprosił, by pacjentka wzięła do ręki kartkę i przeczytała, co jest na niej napisane, cień także sięgnął po kartkę. - On też chce wziąć kartkę, on nie chce, żebym czytała - mówiła kobieta.

Dr Blanke zaznacza, że pacjentka była zupełnie zdrowa psychicznie.

Jak schizofrenicy
Obszar w mózgu, który naukowcy z tak dziwnym skutkiem pobudzili, przetwarza dane z różnych zmysłów na temat położenia ciała w przestrzeni. Pobudzenie za pomocą elektrody w jakiś sposób zaburzyło pracę tego obszaru - i wywołało upiora.

Olaf Blanke, który kierował opisanymi badaniami i opublikował ich wyniki na łamach czasopisma "Nature", uważa, że przypadkowe odkrycie może pomóc w leczeniu chorób psychicznych - na przykład schizofrenii. Blanke podkreśla, iż to ciężkie schorzenie powoduje zaburzenia w doświadczaniu własnego ciała. Zdarza się, że schizofrenik oglądający swoje zdjęcie, na którym ma wygięte pod dużym kątem ramię, uważa, iż nie należy ono do niego. Schizofrenicy często są przekonani, że czynności, które sami wykonują, tak naprawdę wykonuje ktoś inny.

Obecności kogoś innego gdzieś obok, podczas gdy tak naprawdę nikogo w pobliżu nie ma, doświadczają też ludzie zdrowi. Dotychczas naukowcy nie mieli pojęcia, jakie zjawiska w mózgu mogą towarzyszyć tego typu doznaniom.

Poza ciałem
Opisane wyżej odkrycie nie jest pierwszym, jakiego przypadkiem dokonał Olaf Blanke przy okazji przygotowywania chorych na epilepsję do operacji. Poprzednie dokonanie szwajcarskiego naukowca polegało na znalezieniu miejsca w mózgu, którego pobudzenie sprawiało, że człowieka miał wrażenie, jakby opuścił swoje ciało i unosił się nad nim w powietrzu.

Doktor Blanke badał wtedy 43-letnią kobietę cierpiącą od 11 lat na epilepsję. Blanke umieścił w mózgu pacjentki 100 elektrod i przepuszczał przez nie prąd. Każda stymulacja trwała około dwóch sekund.

Włączenie jednej z elektrod dało niespodziewany efekt - pacjentce wydawało się, że opuszcza swoje ciało. Miała wrażenie, że szybuje nad nim. - Widzę siebie w dole, leżącą w łóżku - mówiła badającym ją lekarzom. Było to, jak stwierdziła, bardzo dziwne, choć wcale niestraszne.

Obszar mózgu, który dr Blanke pobudził podczas tego badania, to tzw. zakręt kątowy w prawej części mózgu. Ta część organu ma wiele zadań związanych między innymi z językiem i logicznym myśleniem. Zakręt kątowy to, jak wykazują badania, rejon mózgu, którego funkcjonowanie niezbędne jest do rozumienia metafor. W tej części przetwarzane są też wrażenia wzrokowe.

Zarówno pierwsze z wymienionych doświadczeń, w którym powstawało złudzenie upiora, jak i drugie, kiedy pacjentka miała wrażenie, że jej dusza opuszcza ciało, są niemożliwe do wykonania bez otwierania czaszki, więc ewentualni poszukiwacze ciekawych wrażeń nie powinni próbować przeprowadzać ich samodzielnie.

ŁUKASZ KANIEWSKI
zródło (http://www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_060922/nauka/nauka_a_6.html)
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: sonia w Październik 05, 2006, 06:11:05 pm
ćwiczenia. Trening umysłu - trzy proste ćwiczenia (http://www.zdrowie.com.pl/MEDYCYNA/Psychologia/_20040826469)  ;)

Wiesz jak możesz usprawnić pracę mózgu? Wypróbuj trzy ćwiczenia, polecane przez
psychologów ... 1. Śledź wzrokiem bieg sekundowej wskazówki zegara przez jedną minutę.

Myśl tylko o tym. Teraz zamknij oczy. Postaraj się wytrzymać z zamkniętymi oczami
dokładnie minutę.

2. Weź stronę zapisaną jakimś tekstem i obróć ją do góry nogami. Czytaj od dołu do góry.
Czy czujesz, jak duży wysiłek musisz włożyć w czytanie słów i rozumienie zdań? Właśnie
tak pilnie pracuje teraz twój mózg.

3. Każdej literze alfabetu przyporządkuj liczbę od 1 do 26 (A=1, B=2 itd.). Następnie
pomyśl o pięciu słowach, w których dana przez litery suma równałaby się 38.

Barbara Kamińska
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: ilonadora w Październik 05, 2006, 09:43:45 pm
Jak rozpoznać udar mózgu

Co to jest udar mózgu?

W Polsce w ciągu roku doznaje udaru mózgu około 70 000 ludzi, są to dane jedynie szacunkowe, gdyż wciąż brakuje dokładnego rejestru wszystkich przypadków. Odległe rokowanie dla większości z nich jest niepomyślne, co oznacza zgon z powodu udaru lub znaczny stopień niepełnosprawności. Prawdopodobnie około 400 000 ludzi w Polsce żyje z trwałymi następstwami udarów mózgu.
Udar mózgu jest trzecią co do częstości przyczyną umieralności oraz główną przyczyną trwałej niesprawności u dorosłych ludzi w naszym kraju. Wyróżnia się dwa rodzaje udaru mózgu: niedokrwienny oraz krwotoczny. Udary niedokrwienne stanowią około 80% wszystkich udarów mózgu, a udary krwotoczne odpowiednio 20%. Udar niedokrwienny wywołany jest brakiem przepływu krwi w naczyniu mózgowym i następowym uszkodzeniem mózgu w mechanizmie niedotlenienia, braku dostawy glukozy i niemożności usuwania produktów przemiany materii (powstaje zawał mózgu). Do zamknięcia tętnicy wewnątrzmózgowej dochodzi w wyniku umiejscowienia się w jej świetle skrzepliny pochodzącej z serca lub ze zwężonych przez proces miażdżycowy dużych tętnic domózgowych. Ponadto w przypadku zmienionych chorobowo małych tętnic może również dojść do ich zamknięcia. Pęknięcie zmienionego miażdżycowo naczynia mózgowego prowadzi do wynaczynienia krwi bezpośrednio do mózgu i powstania krwiaka śródmózgowego (jest to udar krwotoczny, czyli wylew krwi do mózgu), który rozpiera i uciska mózg prowadząc do wystąpienia objawów neurologicznych. Odcinkowo poszerzona tętnica mózgowa (tzw. tętniak) może pęknąć w przestrzeni między oponami otaczającymi mózg, powodując wystąpienie krwotoku podpajęczynówkowego.


Jak uniknąć udaru mózgu?


Przyczyny udaru mózgu i zawału serca są podobne. Polegają one na zmianach miażdżyco-zakrzepowych w naczyniach krwionośnych. Zmiany te są częściej spotykane u osób z nadciśnieniem tętniczym, cukrzycą i hiperlipidemią, a także u osób palących papierosy, otyłych oraz u osób w podeszłym wieku. Nie wszystkie z tych czynników zwiększają w równym stopniu ryzyko wystąpienia udaru mózgu. Jedynie podeszły wiek, nadciśnienie tętnicze i palenie papierosów są niezależnymi czynnikami ryzyka udaru mózgu. W profilaktyce udarów największe korzyści przynosi zatem leczenie nadciśnienia tętniczego oraz całkowite zaprzestanie palenia papierosów.

Jakie są objawy udaru mózgu?


Najczęstszymi objawami neurologicznymi u chorych z ostrym udarem mózgu są:

Drętwienie twarzy oraz kończyn, a szczególnie uczucie znieczulenia całej połowy ciała
Osłabienie siły mięśniowej kończyn, a szczególnie paraliż całej połowy ciała
Wykrzywienie ust
Zaburzenia świadomości
Trudności w mówieniu lub rozumieniu mowy
Zaburzenia widzenia jedno-lub obuoczne
Zaburzenia chodzenia, zawroty głowy, zaburzenia koordynacji ruchów
Silny ból głowy, nudności i wymioty
Upadek i utrata przytomności
Jak leczyć udar mózgu?

Wystąpienie wyżej wymienionych objawów, szczególnie jeśli pojawiają się one nagle, należy zawsze traktować bardzo poważnie. W każdym przypadku wystąpienia tych objawów należy  pilnie wezwać pogotowie ratunkowe. Chory powinien być jak najszybciej przewieziony do specjalistycznego szpitala, który posiada oddział neurologiczny i neurochirurgiczny, oraz pełni 24-godzinny dyżur udarowy. Jeśli przed przyjazdem pogotowia ratunkowego wystąpi zatrzymanie oddechu i / lub krążenia należy dostępnymi metodami prowadzić akcję reanimacyjną według zasady ABC udzielania pierwszej pomocy. Bardzo ważne jest aby  chory został przyjęty do szpitala przed upływem 3 godzin, ze względu na możliwość leczenia trombolitycznego, które jest skuteczne pod warunkiem wczesnego zastosowania. U pacjentów, którzy przeżyli pierwszy udar mózgu wciąż istnieje duże ryzyko ponownego udaru (może przekraczać nawet 10% w ciągu pierwszego roku). Stad też konieczność prowadzenia wtórnej prewencji udarów, w zależności od ich etiologii. Na szczęście istnieje kilka skutecznych metod leczenia, zmniejszających ryzyko ponownego zachorowania na udar: leczenie przeciwkrzepliwe (acenokumarol), leczenie przeciwpłytkowe (aspiryna, dipirydamol, klopidogrel), oraz leczenie chirurgiczne zwężenia tętnicy szyjnej (endarterektomia i angioplastyka).


zdrowie.pl (http://www.zdrowie.com.pl/ZDROWIE/Choroby/_20060127612/)
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: Gaga w Październik 07, 2006, 10:33:22 pm
Ośrodek egoizmu zlokalizowany
6 października

Naukowcy wiedzą już, gdzie w naszym mózgu czai się egoizm. Doświadczenie wykonane na Uniwersytecie w Zurychu pokazało, że można z zewnątrz zakłócić nasze wewnętrzne poczucie sprawiedliwości i skłonić do samolubnych zachowań.

Zdaniem Szwajcarów, "ośrodek egoizmu" znajduje się w tak zwanej grzbietowobocznej korze przedczołowej, która - o czym wiedziano już wcześniej - zawiaduje naszą pamięcią operacyjną i funkcjami wykonawczymi. Wygląda na to, że ten rejon odpowiada za zachowywanie pewnych norm społecznych, czyli właśnie sprawiedliwości, uprzejmości, uczciwości czy zdolności do współpracy dla dobra wspólnego.

Jeśli zakłóci się jego pracę, człowiek jest skłonny konsekwentnie wybierać działanie tylko dla własnej korzyści. Potwierdzono to, poddając delikatnym impulsom elektromagnetycznym mózg ochotników uczestniczących w eksperymencie. Kto wie, może kiedyś uda się znaleźć sposób na uruchomienie odwrotnego mechanizmu i poddać umoralniającej procedurze na przykład polityków.

zrófło (http://fakty.interia.pl/nauka/news/osrodek-egoizmu-zlokalizowany,798944,14)
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: ilonadora w Październik 09, 2006, 10:37:35 am
dieta dla mózgu


Miliardy neuronów dyskretnie kontrolują pracę twojego ciała. To dzięki nim widzisz, mówisz, uczysz się. Aby wszystkie te procesy przebiegały bez zakłóceń, musisz odpowiednio karmić swój mózg. Dieta powinna zapewnić im odpowiednie witaminy, białka i tłuszcze.


Mózg, twoje centrum dowodzenia, karmi się wyłącznie glukozą. Tylko ona może swobodnie przenikać z krwi i dawać energię neuronom. Jej dostawy muszą odbywać się stale, o każdej porze dnia i nocy, bez względu na to, czy ćwiczysz, czy uczysz się do egzaminu. Najszybciej dostarczysz mózgowi glukozy zjadając np. owoc lub łyżeczkę miodu. Gdy jesz makaron, pieczywo, ryż lub warzywa glukoza dociera do twojego mózgu co prawda wolniej, ale za to starcza na dłużej.

Mózgowi, który jest najważniejszym organem, nie może nigdy zabraknąć paliwa. Kiedy grozi mu głód, w organizmie zaczyna się chaos. Dzieje się tak np. po zjedzeniu słodyczy, gdy zapomnisz o śniadaniu, jesteś na diecie niskowęglowodanowej lub zbyt intensywnie ćwiczysz. Jeśli wtedy zjesz wafelka lub czekoladę, poziom cukru we krwi gwałtownie się podniesie. Organizm zareaguje na to wzmożoną produkcją insuliny, hormonu, który ma za zadanie zagospodarować dostarczony cukier. Pod wpływem jego działania glukoza znika błyskawicznie, a we krwi zaczyna jej brakować. Nie dociera więc do mózgu. Wtedy organizm zaczyna się domagać nowej dostawy glukozy. Stąd niepohamowany apetyt na kolejną porcję słodyczy.
 
Groźne dla mózgu jest również wypicie rano jedynie filiżanki kawy. Dlatego nigdy nie rezygnuj ze śniadania, które musi dostarczyć organizmowi niezbędnego na początek dnia paliwa. Najlepiej, jeśli poranny posiłek składa się z porcji węglowodanów złożonych (zawiera je pieczywo i płatki śniadaniowe), cukrów prostych (z owoców lub dżemu) i lekkostrawnych białek z mleka lub fermentowanych napojów mlecznych. Tak skomponowane śniadanie to źródło energii wolno i szybko przyswajalnej, białek oraz witamin.

Gdy stosujesz głodówki, diety ubogie w węglowodany lub ćwiczysz ponad siły, wówczas mózg musi przejść na awaryjne zasilanie. Nie mając wyboru organizm pobiera glukozę z innych narządów, głównie mięśni oraz wątroby, i wysyła ją do mózgu.

bar tlenowy


Oprócz glukozy mózg potrzebuje tlenu. Jest on niezbędny do tego, by szare komórki mogły pracować na wysokich obrotach. Twoje problemy z zapamiętywaniem, kojarzeniem, koncentracją, mogą brać się z niedotlenienia. Tak może się dziać, jeśli za mało się ruszasz. Krew krąży wtedy wolno i nie dostarcza komórkom potrzebnej porcji tlenu.

Częściej jednak za niedotlenienie odpowiada niedobór żelaza. Gdy jest go za mało, hemoglobina (barwnik krwi) nie jest w stanie związać tlenu i dostarczyć go do komórek. Może się tak dziać, jeśli w twojej diecie brakuje żelaza lub gdy jest w niej za dużo substancji, uniemożliwiających jego wchłanianie. Błonnik z warzyw i kasz, taniny z kawy i herbaty, szczawiany ze szpinaku wiążą żelazo w związki nieprzyswajalne dla organizmu. Jego przyswajanie ułatwia zaś witamina C. Najlepszym źródłem żelaza jest wątróbka i chude czerwone mięso. Aby mózg dobrze pracował, w diecie powinno się znaleźć przynajmniej 15 mg żelaza i 80 mg witaminy C. Taką porcję zapewnisz sobie, jeśli zjesz 100 g wątróbki wieprzowej lub tatara albo krwisty befsztk i wypijesz szklankę soku ze świeżo wyciśniętych owoców cytrusowych.

system zarządzania

Mózg zbudowany jest z komórek nerwowych, czyli neuronów. Poszczególne obszary mózgu łączy gęsta sieć szlaków komunikacyjnych. Tymi drogami neurony mogą się ze sobą wymieniać informacjami. Od prostych, takich jak odczuwanie temperatury, do złożonych i skomplikowanych, jak analiza sytuacji na drodze, gdy właśnie prowadzisz samochód. Jest to możliwe dzięki specjalnym związkom - neuroprzekaźnikom. To one przemieszczają się od jednego neuronu do drugiego i przenoszą informacje. Na ich szybkość, skuteczność i nieomylność wpływa to, co masz na talerzu. Od neuroprzekaźników zależy sprawność twojego mózgu.

Posiłki wysokobiałkowe podziałają na ciebie pobudzająco, węglowodany, a szczególnie cukry proste, będą cię wyciszać i poprawiać myślenie koncepcyjne. Do produkcji neuroprzekaźników organizm potrzebuje aminokwasów, które dostarczasz mu jedząc produkty bogate w białka. Spośród wielu aminokwasów tylko trzy: fenyloalanina, tryptofan i kwas glutaminowy, regulują pracę układu nerwowego. Z fenyloalaniny powstaje noradrenalina. Neuroprzekaźnik, który poprawia koncentrację i refleks oraz skraca czas reakcji. Tryptofan przekształcany jest w uspokajającą serotoninę, nazywaną hormonem szczęścia. Z kolei kwas glutaminowy zamieniany jest w neuroprzekaźnik GABA, który pomaga błyskawicznie osiągnąć stan wyciszenia.

Ostatnio odkryto, że do mózgu przenikają z krwi również aminokwasy rozgałęzione: walina, leucyna i izoleucyna. Zapobiegają one zmęczeniu ośrodkowego układu nerwowego. Najbogatszym ich źródłem jest mięso wieprzowe i wołowe. Dlatego zamiast batonika w trakcie nauki lepiej zjedz solidnego schabowego. Od niedawna można kupić napoje i odżywki z aminokwasami rozgałęzionymi, które wspomagają pracę mózgu.

olej w głowie

Tłuszcze w diecie mają ogromne znaczenie dla mózgu. To z nich zbudowane są osłonki neuronów, które decydują o szybkości przepływu informacji przez włókna nerwowe. Badania wykazały, że kiedy mózgowi brakuje potrzebnych kwasów tłuszczowych, jego aktywność jest zakłócona.

Najważniejsze są tak zwane niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe (NNKT). Organizm czerpie je z pożywienia, bo sam nie potrafi ich syntetyzować. Doskonałym źródłem NNKT są ryby, takie jak tuńczyk, makrela, sardele, a także oleje: kukurydziany, sojowy, słonecznikowy. Nienasycone kwasy tłuszczowe są ważne dla rozwijającego się mózgu. Szczególnie intensywnie buduje się on w ostatnim trymestrze ciąży. Dlatego właśnie bardzo ważne jest aby w diecie przyszłej mamy nie zabrakło NNKT, które wpływają na przyszłą inteligencję dziecka.

by nie prysły zmysły


Cynk jest potrzebny mózgowi do odbierania i przetwarzania bodźców pochodzących od zmysłów. Stanowi wraz z tłuszczami budulec osłonek, które otaczają włókna nerwowe. Neurony wychwytują go bezpośrednio z krwi i magazynują, by uczestniczył w przyspieszonej transmisji danych. Np. podczas odbierania jednocześnie wielu silnych sygnałów: smakowych, węchowych i wzrokowych.

Niedobór cynku opóźnia przepływ impulsów pomiędzy neuronami. Pierwszym objawem braku tego pierwiastka jest "daltonizm smakowy". Wówczas przestajesz rozróżniać smak tego, co jesz. Zbyt mała ilość cynku w diecie wywołuje również problemy z koncentracją, kojarzeniem, pogorsza nastrój i widzenie o zmierzchu. Produkty spożywcze o największej zawartości cynku to mięso, wątroba, owoce morza, a także jaja, ryby. Twoja dzienna dawka cynku to 10 -15 mg.

B jak błogostan


Witaminy z grupy B odgrywają szczególnie istotną rolę w pracy mózgu. Najważniejsza jest witamina B1. Może jej brakować, gdy w diecie pojawia się zbyt wiele węglowodanów, bo do ich przerobienia konieczna jest większa ilość witaminy B1. Jeśli stan ten trwa długo, np. pół roku, prowadzi to do nieodwracalnych zmian w osłonkach nerwów. Potrzebujesz jej dziennie ok. 2 mg. Znajdziesz ją w mięsie wieprzowym, cielęcinie i jajkach.

Witamina B6 (pirodoksyna) bierze udział w przemianach aminokwasów, w tym tryptofanu, z którego powstaje serotonina. Witaminy tej dostarczysz sobie jedząc tylko lekko obsmażoną wątróbkę i polędwicę, jajka oraz banany. Potrzebujesz jej ok. 2 mg dziennie. Braki witaminy B6 mogą powodować stany depresyjne, PMS oraz przedwczesne starzenie się neuronów.

Ważna dla mózgu jest też witamina B9, znana jako kwas foliowy. Jeśli zabraknie jej w diecie matki, może dojść do wrodzonych wad układu nerwowego płodu. Dlatego kobiety w ciąży powinny łykać kwas foliowy. Poza tym uczestniczy on w wytwarzaniu serotoniny, bez której dopada cię depresja. Znajdziesz go w zielonych częściach roślin: w szpinaku, szparagach, bobie, owocach cytrusowych, a także w wątróbce drobiowej. Dziennie potrzebujesz co najmniej 0,4 mg kwasu foliowego.

trochę gimnastyki


Aby twój mózg na długo pozostał młody, musisz go chronić przed atakami wolnych rodników. Doskonale rozprawiają się z nimi przeciwutleniacze, m.in. witaminy A, C, E oraz selen. Pierwiastek ten znajdziesz w mięsie, kukurydzy, gruszkach i orzechach. Nie zapominaj też o codziennej porcji czerwonych i żółtych warzyw oraz owoców. Dostarczają one fitozwiązków, które również chronią błony neuronów przez agresją wolnych rodników. Aby jak najdłużej cieszyć się bystrością szarych komórek, oprócz stosowania dobrej diety, trzeba je systematycznie ćwiczyć np. rozwiązując krzyżówki. W ten sposób budują się w mózgu nowe połączenia nerwowe.

Mózg waży 1400-1800 g. Z pięciu zjedzonych łyżek pożywienia, jedna karmi mózg. Obliczono, że gdyby wygładzić jego pomarszczoną powieszchnię, zajęłaby ona 1 m2.

koncentracja i pamięć


• orzechy laskowe i włoskie. Zawierają NNKT, które uaktywniają większą ilość neuronów.

• orzeszki ziemne. Zawierają cholinę naprawiającą błony neuronów i poprawiającą przepływ informacji.

• makrela. Jest źródłem kwasu omega-6 GLA. Wspomaga pamięć i koncentrację.

• miłorząb japoński. Zawiera fitozwiązki, które poprawiają odżywienie mózgu oraz poprawiają koncentrację.

stres


• szklanka soku pomarańczowego. Witamina C upora się z wolnymi rodnikami, kwas foliowy przyda się do produkcji serotoniny.

• mus albo sorbet z owoców leśnych. Cukier ułatwi produkcję tryptofanu i serotoniny.

Roślinne antyoksydanty rozprawią się z wolnymi rodnikami.

• awokado. Witamina E sprawia, że neurony nawet w stresie dobrze sobie radzą.

• preparaty z żeń szenia, np. BodyMax. Ginsenozydy z korzenia żeń szenia oraz witaminy zwększają odporność na stres.

dobry nastrój


• czekolada. Zawiera cukier, pobudzającą kofeinę i fenyloetyloaminę. Jej działanie zbliżone jest do amfetaminy: świat staje się piękny.

• kapusta kwaszona. Zawiera jeszcze więcej fenyloetyloaminy niż czekolada.

• pestki dyni. Są doskonałym źródłem cynku. Jest on konieczny do produkcji serotoniny.

• suszone lub świeże owoce: morele, śliwki, figi. Zawierają glukozę, fruktozę, witaminy z grupy B oraz błonnik. Zwiększają produkcję serotoniny.


interia.pl (http://fakty.interia.pl/prasa/samo_zdrowie/news/dieta-dla-mozgu,100086713,1000156)
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: Ulka w Październik 13, 2006, 12:05:43 am
NEUROLOGIA

Prawo moralne ukryte w głowie

Naukowcy twierdzą, że udało im się odkryć region mózgu, który pozwala nam wiedzieć, co jest słuszne

 Badanie płatów czołowych mózgu pozwoliło odkryć ośrodek sprawiedliwości
CORBIS
Skąd wiemy, że ktoś nas krzywdzi? Dlaczego zachowujemy się wtedy tak, a nie inaczej? Co jest przyczyną, że pojawia się potrzeba wymierzenia sprawiedliwości? Bo taka jest ludzka natura - można by udzielić najprostszej, zgodnej zresztą z prawdą odpowiedzi. Poszukiwaniem tej bardziej skomplikowanej zajął się zespół szwajcarskich naukowców z Uniwersytetu w Zurychu. Udało się. Jak ogłosili oni na łamach prestiżowego pisma "Science", struktura odpowiadająca za poczucie sprawiedliwości, a więc umożliwiająca w ogóle istnienie ładu społecznego, znajduje się w płatach czołowych mózgu. To tzw. przedczołowa kora grzbietowo-boczna.

To właśnie ten obszar mózgu ulega uaktywnieniu, kiedy człowiek musi się zmierzyć z niesprawiedliwym traktowaniem i zastanawia się, jak w związku z tym postąpić. Udało się to ustalić dzięki badaniu z pomocą funkcjonalnego rezonansu magnetycznego. Poddani mu ludzie uczestniczyli jednocześnie w specjalnej grze zwanej Ultimatum. Podzielono ich na dwuosobowe zespoły. W każdym jeden z graczyotrzymał konkretną sumę pieniędzy, którą musiał się podzielić z drugim. Jeśli oferta proponowana przez niego była przyjęta, obaj dostawali pieniądze. Tak też się działo w zespołach, gdzie dzielone były one po równo. Nie udawało się to natomiast tam, gdzie jeden z graczy chciał zagarnąć większą część pieniędzy dla siebie. Drugi z uczestników nie godził się na taką propozycję - choć z ekonomicznego punktu wiedzenia była ona korzystna, zawsze przecież coś zyskiwał. Mało tego, upewniał się, czy z powodu rezygnacji pieniędzy nie otrzymał również "wspólnik".

Naukowcy postanowili jeszcze poeksperymentować z naturą działania przedczołowej kory grzbietowo-bocznej. Dzięki przezczaszkowej stymulacji magnetycznej udało im się "wyłączyć" jej aktywność. Jakie wywoływało to zmiany w zachowaniu graczy, którym oferowano pieniądze? - Choć zdawali sobie sprawę z tego, że złożona im propozycja nie jest do końca uczciwa, byli bardziej skłonni na nią przystać - opowiada Ernst Fehr, kierownik zespołu.

Jako ciekawe wyniki szwajcarskiego eksperymentu określiła Laurie Santos, psycholog z Uniwersytetu Yale. Tłumaczy je między innymi tym, że obserwowany obszar mózgu rozwinięty jest tylko u człowieka. W końcu tylko w ludzkim świecie ma miejsce zjawisko wymierzania sprawiedliwości. Trudno je wytłumaczyć nawet z ewolucyjnego punktu widzenia, bo przecież nie przynosi bezpośrednich korzyści dla zachowania gatunku.

Wyniki badań Szwajcarów nie tylko wzbogacają wiedzę na tematludzkiej natury. W nowym świetle stawiają także zasady, jakimi rządzi się społeczeństwo. -Region mózgu, w którym znajduje się przedczołowa kora grzbietowo-boczna, dojrzewa najpóźniej, jeszcze po dwudziestym roku życia - tłumaczy Ernst Fehr i dodaje: - Jak w tym kontekście traktować młodocianych przestępców, którzy nie mogą być do końca świadomi swoich sprzecznych z prawem czynów?

Izabela Redlińska

ROZMOWA Paweł Krukow, neuropsycholog

W umyśle nie ma szufladek

Rz: Słyszał Pan o istnieniu w mózgu ośrodka sprawiedliwości?
Paweł Krukow: Jeszcze na początku XX wieku funkcjonowała w nauce teoria zwana frenologią. Opierała się na przekonaniu, że mózg zbudowany jest z oddzielnych ośrodków, z których każdy odpowiada za daną zdolność. Stąd frenolodzy uważali, że charakter człowieka można rozpoznać po kształcie czaszki. Dzisiaj wiemy, że to bzdura. Mózg nie jest podzielony na szufladki, ale działa na zasadzie systemu powiązanych ze sobą funkcji. Dlatego trudno mówić o jednym ośrodku sprawiedliwości.

Trudno uwierzyć, by wskazanie przez naukowców jego położenia było przypadkowe. Być może umiejscowienie go w przedczołowej korze grzbietowo-bocznej wynika z natury tej struktury?
Jest ona częścią płatów czołowych, nazywanych najbardziej cywilizowaną częścią mózgu, odpowiedzialną za wyczucie społeczne. Spełnia wiele funkcji, m.in. reguluje umiejętność planowania bardziej skomplikowanych zadańi kierowanie nimi oraz hamowanie reakcji człowieka. Odgrywa też ważną rolę w kwestii samoświadomości i samokrytycyzmu, a więc umożliwia dostęp do własnych przeżyć psychicznych. To dzięki niej dostrzegamy błędy i się na nich uczymy.

Czy poczucie sprawiedliwości można stracić albo się bez niego urodzić?
Zależy, co rozumiemy pod tym pojęciem. Jak sama nazwa wskazuje, jest to poczucie, a więc reakcja emocjonalna. Na deficyt emocjonalny cierpią psychopaci, osoby o poważnym zaburzeniu osobowości. Można powiedzieć, że nie posiadają oni poczucia sprawiedliwości. Nie wiemy jednak do końca, co jest tego przyczyną. Problemy z przestrzeganiem norm społecznych, a więc zapewne i z rozróżnieniem tego, co jest dobre, a co złe, mają też niektórzy ludzie po urazach mózgu. Może doprowadzić do nich wypadek komunikacyjny, wskutek którego dojdzie do rozległych uszkodzeń płatów czołowych albo choroba, np. guz w układzie limbicznym.

not. i.r.

Rzeczpospolita 13.10.2006r
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: ilonadora w Październik 16, 2006, 01:56:34 pm
Mózg regeneruje się po śpiączce?



W mózgu człowieka, który odzyskał przytomność po 19 latach, prawdopodobnie zaszły procesy regeneracyjne - informuje "Journal of Clinical Investigation". W wieku 19 lat Terry Wallis przeżył wypadek samochodowy. Przez kolejnych 19 lat nie odzyskiwał przytomności.


Ale trzy lata temu wypowiedział pierwsze słowo - "mama" i od tego czasu jego stan
ulega poprawie. Może poruszać nogami, jednak pamięć krótkotrwała nadal jest bardzo słaba. Terry wciąż nie rozumie, co się z nimn stało.  

Według opublikowanej właśnie analizy, w mózgu Wallisa doszło do regeneracji tkanki mózgowej. Daje to nadzieję na lepsze poznanie procesów zdrowienia po urazie mózgu.

Naukowcy z USA i Nowej Zelandii badali mózg Wallisa za pomocą techniki rezonansu magnetycznego (MR) zwanej obrazowaniem tensora dyfuzji (DTI). Dzięki DTI można ocenić bardzo drobne szczegóły budowy istoty białej - na przykład uszkodzenia czy ślady procesów
przebudowy. Istota biała mózgu to włókna łączące komórki nerwowe ("okablowanie"), podczas gdy istotę szarą tworzą komórki przetwarzające informacje (jakby "procesor").

Pierwsze badanie DTI przeprowadzono w osiem miesięcy po wypowiedzeniu przez Wallisa pierwszych słów, natomiast kolejne - w 18 miesięcy później. Wykazało ono przyrost istoty białej w obszarze związanym z wykonywaniem i koordynacją ruchów. Prawdopodobnie odrastają aksony - długie wypustki, łączące ze sobą komórki nerwowe, lub też odtwarza się ich mielinowa otoczka. Wydaje się, że powolny, długotrwały proces samoodnawiania mózgu,
doprowadził do odzyskania przytomności. Kierujący badaniami dr Henning Voss zastrzegł, że taki proces nie musi zachodzić u każdego pacjenta w stanie wegetatywnym i
przypadek Willisa może być wyjątkowy. Wcześniej specjaliści wielokrotnie ostrzegali, że propagowany przez masową kulturę obraz nie odpowiada rzeczywistości - tak naprawdę większość osób pogrążonych w długotrwałej "śpiączce" umiera, podczas gdy na
filmach czy w książkach regułą jest "cudowny" powrót do pełnej sprawności. (PAP)

studentnews.pl (http://www.studentnews.pl/serwis.php?s=16&pok=6281&id=36248)
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: ilonadora w Październik 16, 2006, 02:06:46 pm
Sok z jabłek dobry na pamięć



Jabłka, a także sok jabłkowy, mogą być doskonałym lekiem poprawiającym pamięć - wynika z artykułu opublikowanego na łamach pisma "Journal of Alzheimer's Disease". Jak zaobserwowali badacze z USA, związki zawarte w jabłkach wpływają na procesy chemiczne w mózgu, niezbędne do zapamiętywania.


Osłabienie zdolności umysłowych - w tym pamięci - jest częstym zaburzeniem. To efekt starzenia się mózgu pod wpływem gromadzących się w nim wolnych rodników. Cząsteczki ten mają silne zdolności utleniające, przez co niszczą komórki nerwowe i przyczyniają się do rozwoju różnych chorób oraz przyspieszają starzenie.

Wcześniejsze badania na myszach, prowadzone przez naukowców z Uniwersytetu Stanu Massachusetts w Lowell wskazywały, że jabłka, które zawierają wyjątkową mieszankę związków neutralizujących wolne rodniki (tzw. przeciwutleniaczy), mogą poprawiać pamięć.

Ten sam zespół, pracując pod kierunkiem dr Thomasa Shea zaobserwował teraz, że sok z jabłek zwiększa w mózgu produkcję acetylocholiny - związku, który reguluje zapamiętywanie. Jest to jeden z tzw. neuroprzekaźników, odpowiedzialnych za przekazywanie informacji między komórkami nerwowymi. Poziom acetylocholiny spada
w mózgach starszych osób.

Najnowsze doświadczenia prowadzono na myszach w sile wieku (9-12 miesięcy) oraz starych (2-2,5 lat). Część gryzoni miała genetyczne predyspozycje do zaburzeń  przypominających chorobę Alzheimera u ludzi.

Ze względu na rodzaj diety myszy podzielono na trzy grupy. Jedna była na diecie standardowej, a pozostałe dwie - na diecie z niedoborem różnych składników odżywczych (witaminy E i kwasu foliowego), takiej która prowadzi do spadku produkcji acetylocholiny. Część myszy na zubożonej diecie dostawała jednak do picia wodę z dodatkiem koncentratu soku jabłkowego. We wszystkich przypadkach dietę prowadzono przez miesiąc.

U myszy genetycznie predysponowanych do alzheimera oraz starych niedobory składników odżywczych powodowały spadek poziomu acetylocholiny w obszarach mózgu odpowiedzialnych za procesy umysłowe. Wzbogacenie diety w sok jabłkowy pozwoliło natomiast utrzymać jej produkcję na zwykłym poziomie. Gryzonie pijące sok z jabłek wypadały znacznie lepiej w testach oceniających zdolność uczenia się i zapamiętywania niż myszy będące wyłącznie na diecie zubożonej.

Zdaniem autorów pracy, wyniki te wskazują, że u starszych osób sok jabłkowy może spowalniać rozwój demencji związanej z niedoborami pewnych składników w diecie lub predyspozycjami genetycznymi. Działanie soku jabłkowego można tu porównać do grupy
leków na azlheimera, które podnoszą poziom acetylocholiny w mózgu.

"Być może pewnego dnia lekarze będą zalecali chorym na azlheimera jedzenie jabłek i ich przetworów razem z konwencjonalnymi lekami" - komentuje dr Shea.

Jak wyjaśnia badacz, ilości soku jabłkowego spożywanego przez badane myszy w przypadku ludzi odpowiadały dwóm szklankom (po 250 ml) soku lub 2-3 jabłkom dziennie.  (PAP)

studentnews.pl (http://sesja.studentnews.pl/serwis.php?s=222&pok=6449&id=36287)
Tytuł: Doświadczenia pozacielesne
Wiadomość wysłana przez: Gaga w Październik 18, 2006, 11:18:40 pm
2006-10-13 Sandra Blakeslee

Doświadczenia pozacielesne (http://portalwiedzy.onet.pl/4868,11123,1365075,czasopisma.html)

Te niesamowite odczucia zdarzają się ludziom częściej niż przypuszczamy. Ktoś miewa wrażenie, że stoi za nim niewyraźna postać. Gdy się jednak odwraca - nikogo nie widzi. Inna osoba czuje z kolei, jak opuszcza własne ciało i unosi się w przestrzeni, spoglądając na siebie z góry.

Osoby, które doświadczają tego typu zdarzeń, często przypisują je siłom nadprzyrodzonym. Ostatnie badania neurologiczne odkryły jednak, że można je wzbudzić, drażniąc specyficzne punkty w mózgu łagodnym prądem elektrycznym.

U jednej z uczestniczek badań podrażnienie regionu mózgu, zwanego zakrętem kątowym, wywołało odczucie, że zwisa ona z sufitu, spoglądając na własne ciało. U innej kobiety, prąd elektryczny przyłożony w to samo miejsce mózgu dał niepokojące wrażenie, że ktoś za nią stoi i chce kierować jej działaniami.

Te dwie kobiety przechodziły wstępne badania pod kątem operacji epilepsji w Szpitalu Uniwersyteckim w Genewie. Lekarze podłączyli do ich mózgów dziesiątki elektrod, aby z maksymalną dokładnością wskazać zmiany w tkankach, odpowiedzialne za ataki padaczki. Chcieli też zidentyfikować sąsiadujące z nimi rejony odpowiedzialne za mowę, słuch lub wykonywanie innych zasadniczych funkcji, które należy ominąć podczas operacji. Gdy aktywowali elektrody stymulujące różne fragmenty tkanki nerwowej mózgu, pytali jednocześnie pacjentki o odczuwane przez nie wrażenia.

Prowadzący te procedury neurolog, dr Olaf Blanke ze szwajcarskiej Ecole Polytechnique Federale w Lozannie, podkreśla, że żadna z kobiet nie miała wcześniej chorób psychicznych, i że one same także były zaskoczone dziwaczną naturą swoich odczuć.

Relacje Blanke’a i jego współpracowników na temat kobiety, która czuła za sobą niewyraźną postać, opublikował we wrześniu tygodnik „Nature”. Ci sami naukowcy opisali też doświadczenia pozacielesne w periodyku „Brain”, już w lutym 2004 roku.

- W tych doświadczeniach z „duchami” nie ma nic mistycznego – zaznacza neurolog ze Szpitala Uniwersyteckiego w Zurychu, Peter Brugger, który nie udzielał się w eksperymentach, ale jest ekspertem w kwestii kończyn fantomowych. Chodzi o wrażenie, że nadal posiada się kończynę, choć ją amputowano, oraz o inne zjawiska wprowadzające nasze mózgi w błąd.

- Badania świadczą o tym, że jaźń może się oderwać od ciała i może żyć duchowym istnieniem na swój własny rachunek - tak jak w doświadczeniach pozacielesnych. Można ją też odczuwać poza swoją przestrzenią osobistą – gdy tylko wyczuwamy „czyjąś” dziwną obecność – tłumaczy Brugger.

- Naukowcy zyskują nowe zrozumienie tych osobliwych cielesnych wrażeń w miarę, jak dowiadują się coraz więcej na temat pracy mózgu – podkreśla Blanke.

Odkryli na przykład, że pewne rejony mózgu scalają informacje z kilku zmysłów. Wzrok, słuch i dotyk są początkowo przetwarzane przez pierwszorzędowe obszary czuciowe. Później jednak złączają się - podobnie jak dopływy wpadające do rzeki - aby tworzyć całość wrażeń, jakie odbiera dana osoba. Psa rozpoznamy wzrokiem znacznie szybciej, jeśli jego obrazowi towarzyszy odgłos jego szczekania.

Właśnie te rejony, przetwarzające dane z różnych zmysłów, odpowiadają także za odbiór własnego ciała, które porusza się w świecie zewnętrznym – tłumaczy Blanke. Obecne w skórze receptory dostarczają informacji na temat nacisku, bólu, ciepła, zimna i podobnych wrażeń. Receptory w stawach, ścięgnach i kościach mówią mózgowi, jak ciało układa się w przestrzeni. Receptory w uszach śledzą poczucie równowagi. Natomiast receptory w organach wewnętrznych, w tym – w sercu, wątrobie i wnętrznościach, dostarczają odczytów dotyczących stanu emocjonalnego danej osoby.

Dochodzące w czasie rzeczywistym informacje - z organizmu, z przestrzeni wokół ciała oraz subiektywne czucie ciała - są także reprezentowane w obszarach kojarzeniowych – opowiada Blanke. A jeśli te miejsca są bezpośrednio stymulowane przez prąd elektryczny, tak jak w przypadku dwóch badanych przez niego kobiet, integralność odczucia ciała może się zmienić.

Jako przykład Blanke podaje przypadek 22-letniej studentki, której w 2004 r. do lewej półkuli mózgu podłączono elektrody.

- Sprawdzaliśmy właśnie obszary mowy – wspomina Blanke - gdy kobieta nagle odwróciła głowę w prawą stronę. To nie miało sensu, stwierdził badacz, ponieważ elektroda nie znajdowała się w sąsiedztwie rejonu kontrolującego ruch. Prąd stymulował akurat pole kojarzeniowe w mózgu, zwane zakrętem kątowym.

Blanke ponownie więc przyłożył prąd. A kobieta ponownie odwróciła głowę w prawo. - Dlaczego to robisz? - zapytał. Badana odpowiedziała, że miała dziwne uczucie, że pod nią, na łóżku leży inna osoba i chciała ją zobaczyć. Postać ta była dla niej jak „cień", który nie mówił, ani się nie poruszał; był to ktoś młody, raczej mężczyzna niż kobieta. Miała wrażenie, że chce z nią nawiązać kontakt.

Gdy Blanke wyłączył prąd, kobieta przestała spoglądać w prawo i oznajmiła, że dziwna istota zniknęła. Za każdym razem, gdy badacz przykładał prąd, ona na nowo odwracała głowę, próbując dostrzec niewyraźną postać.

Gdy kobieta usiadła, pochyliła się i rękami objęła kolana, powiedziała, iż czuła, jak gdyby człowiek-cień także siadł i obejmował ją ramionami. Według niej, było to nieprzyjemne odczucie. Gdy lekarz poprosił, by trzymała w prawym ręku widokówkę, miała wrażenie, że niewyraźny człowiek próbował jej ją odebrać. - Nie chciał, żebym ją przeczytała - mówiła.

Ponieważ istota ta bardzo dokładnie naśladowała pozycje ciała pacjentki, Blanke wywnioskował, że pacjentka doświadczała niezwykłej percepcji własnego ciała jako podwójnego. Z powodów, których naukowcy nie byli jednak w stanie wytłumaczyć, ona sama nie zorientowała się, że czuła jedynie własne ciało.

Właśnie te rejony, przetwarzające dane z różnych zmysłów, odpowiadają także za odbiór własnego ciała, które porusza się w świecie zewnętrznym – tłumaczy Blanke. Obecne w skórze receptory dostarczają informacji na temat nacisku, bólu, ciepła, zimna i podobnych wrażeń. Receptory w stawach, ścięgnach i kościach mówią mózgowi, jak ciało układa się w przestrzeni. Receptory w uszach śledzą poczucie równowagi. Natomiast receptory w organach wewnętrznych, w tym – w sercu, wątrobie i wnętrznościach, dostarczają odczytów dotyczących stanu emocjonalnego danej osoby.

Dochodzące w czasie rzeczywistym informacje - z organizmu, z przestrzeni wokół ciała oraz subiektywne czucie ciała - są także reprezentowane w obszarach kojarzeniowych – opowiada Blanke. A jeśli te miejsca są bezpośrednio stymulowane przez prąd elektryczny, tak jak w przypadku dwóch badanych przez niego kobiet, integralność odczucia ciała może się zmienić.
Wrażenie niewyraźnej istoty może się także pojawić bez elektrycznej symulacji mózgu – zaznacza Brugger. Opisywali to ludzie, którzy przeszli deprywację sensoryczną (stan świadomości, wywołany ograniczeniem bodźców ze wszystkich zmysłów – przyp. Onet), a także alpiniści wędrujący na dużych wysokościach, marynarze samotnie pokonujący ocean oraz ludzie cierpiący na poważne udary lub inne zaburzenia, związane z przepływem krwi do mózgu.

Sześć lat temu, inni pacjenci Blanke'a również przeszli stymulację mózgu, przy czym dotyczyła ona innego pola kojarzeniowego - zakrętu kątowego, który scala wrażenia wzrokowe z czuciem ciała. Jedna z pacjentek przeżyła wtedy intensywne doświadczenie pozacielesne.

Gdy popłynął prąd, oznajmiła: - Jestem pod sufitem i z góry patrzę na swoje nogi. Gdy drażnienie ustało, stwierdziła: - Z powrotem leżę na stole. Co się stało?

Kolejne impulsy prądu ponownie wysyłały kobietę pod sufit, powodując, że czuła się, jakby znajdowała się poza własnym ciałem - unosząc się, ze zwisającymi nogami. Gdy zamykała oczy, miała wrażenie robienia przysiadów (…).

Ponieważ odczuwana przez kobietę pozycja w przestrzeni nie odpowiadała faktycznemu ułożeniu jej ciała, jej umysł szukał najlepszego sposobu, aby dezorientację zamienić w spójne doświadczenie – tłumaczy Blanke. Wnioskowała ona, że musi się unosić w górę i w bok, spoglądając jednocześnie w dół.

Niektórzy schizofrenicy, jak tłumaczy Blanke, doświadczają prawdziwych urojeń. I mają wrażenie, że ktoś ich śledzi. Czasami mylą też działania własne z aktywnością innych ludzi. Choć przyczyna tych objawów jest nieznana, pewną rolę mogą tu odgrywać procesy kojarzenia.

Gdy skądinąd zdrowi ludzie doświadczają urojeń związanych z ciałem, opowiada Blanke, często ich to peszy. Odczuwane wrażenie czyjejś obecności jest tak przekonujące, tak znajome, że ludzie nie orientują się, że to jedynie wytwór ich mózgu, nawet gdy coś im „się nie zgadza”.

- A przecież tak łatwo jest oszukać wrażenie integralności naszego ciała – mówi Blanke.

- I choć kusi nas łączenie tych doświadczeń z tajemniczymi zjawiskami nadnaturalnymi, to jednak prawdziwe wyjaśnienie jest bardzo naturalne.

Są to po prostu wysiłki naszego mózgu, szukającego sensu w docierających do niego sprzecznych informacjach.
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: Gaga w Październik 19, 2006, 09:52:28 am
Mózg wspomagany prądem

Wszczepione do mózgu elektrody przywróciły częściowo mowę i zdolność ruchu nieprzytomnemu od sześciu lat mężczyźnie. To pierwsza tego typu udana próba na świecie. Etycy są nią jednak zaniepokojeni - informuje "Gazeta Wyborcza".

O kulisach zabiegu poinformowano podczas zakończonego w środę dorocznego kongresu Amerykańskiego Towarzystwa Neurobiologicznego w Atlancie.

Pacjentem jest 38-letni mężczyzna, który sześć lat temu doznał rozległego urazu mózgu na skutek wypadku. W efekcie zapadł w stan tzw. minimalnej świadomości. Reagował wprawdzie na niektóre polecenia, nie potrafił jednak wypowiedzieć żadnego słowa ani poruszyć ręką czy nogą. Miał też spore kłopoty z połykaniem jedzenia. Od wielu miesięcy jego stan nie ulegał najmniejszej poprawie.

Neurochirurdzy z Cleveland Clinic wszczepili do mózgu mężczyzny dwie elektrody, umieszczając je głęboko w strukturze zwanej wzgórzem. Pełni ono funkcję centrum przekaźnikowego, w którym zbiegają się szlaki związane z pobudzeniem, utrzymaniem uwagi i emocjami. Przewody zasilające elektrody wyprowadzono na zewnątrz mózgu, a zasilacz wszczepiono pod obojczykiem pacjenta.

Efekt włączenia prądu był natychmiastowy. Chory po raz pierwszy od sześciu lat zaczął wypowiadać pojedyncze słowa i robił to z sensem. Rozpoznawał też pokazywane mu obrazki - czytamy w dzienniku.

Naukowcy śledzili jego zachowanie przez kilka tygodni, włączając i wyłączając prąd. Za każdym razem mózg pobudzany elektrodami pracował na wyraźnie wyższych obrotach. Poprawił się nie tylko kontakt z otoczeniem. Choremu było też łatwiej żuć i połykać jedzenie. Stopniowo odzyskiwał także kontrolę nad lewą ręką.

Leczenie za pomocą umieszczanych głęboko w mózgu elektrod nie jest nowością. Od dawna używa się tej metody np. w terapii choroby Parkinsona i epilepsji.

Tego typu leczenie - podkreśla "Gazeta Wyborcza" - wiąże się z wieloma wątpliwościami natury etycznej. Chorzy z ciężko uszkodzonym mózgiem nie są w stanie samodzielnie podjąć decyzji o zabiegu. Poza tym na razie trudno przewidzieć, jaki będzie jego efekt, może bowiem się okazać, że stan chorego jeszcze się pogorszy.

Źródło informacji: PAP (http://fakty.interia.pl/fakty_dnia/news/historyczna-elektroda-w-mozgu-etycy-zaniepokojeni,807744,2943)
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: Gaga w Listopad 03, 2006, 03:54:37 pm
W wątku Ciekawostki naukowo-medyczne

Czym skorupka za młodu... (http://forum.darzycia.pl/vp98241.htm#98241)

W mózgu małp, które w dzieciństwie doświadczały przemocy, zachodzą zmiany, które zwiększają prawdopodobieństwo, że w przyszłości małpy te mogą się znęcać nad własnym potomstwem - wynika z badań opublikowanych w piśmie "Behavioral Neuroscience".

Wyniki tych badań mogą pomóc w wyjaśnieniu dlaczego przemoc wobec dzieci u ludzi często trwa w kolejnych pokoleniach - podkreślają naukowcy, cytowani przez serwis internetowy "New Scientist".
Cytuj
Wyniki obserwacji pozwalają podejrzewać, że dobrym rozwiązaniem w przypadku dzieci, wobec których stosowano przemoc, może być podawanie im leków antydepresyjnych. Dzięki temu podniesie się u nich poziom serotoniny.

Z drugiej strony przepisywanie takich leków dzieciom stało się kontrowersyjne, odkąd badania wskazały, że może to zwiększać myśli samobójcze u małych dzieci.
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: sonia w Grudzień 12, 2006, 02:51:55 pm
Bank mózgów (http://portalwiedzy.onet.pl/,11123,1375216,czasopisma.html)
- Siobhan Roberts
z http://www.nytimes.com
2006-11-29

Stojąc wewnątrz przypominającej kryptę chłodni, doktor Sandra F. Witelson podważa wieczko białego plastikowego kubełka, który przypomina pojemnik z lodami.

W roztworze formaliny pływa lśniący mózg koloru wanilii - zawiły pejzaż pagórków i dolin (zwanych zakrętami i bruzdami), gdzie płynęły myśli matematyka - doktora Donalda Coxetera, znanego jako człowiek, który ocalił geometrię XX wieku.

- Jego mózg jest zadziwiająco pulchny – mówi Witelson. Wie, o czym mówi.

(http://portalwiedzy.onet.pl/_i/mozgmozg.jpg)

Właśnie tutaj, na McMaster University, gdzie pracuje jako neurobiolog w Michael G. DeGroote School of Medicine, Witelson ma kolekcję 125 mózgów. Wszystkie należały do Kanadyjczyków: ludzi biznesu, przedstawicieli wolnych zawodów, gospodyń domowych, pracowników fizycznych i umysłowych.

Ważąc swoje okazy, obliczając ich objętość i mierząc proporcje, Witelson od 30 lat bada zależności pomiędzy strukturą mózgu a zdolnościami poznawczymi.

To właśnie jej badania nad mózgiem Alberta Einsteina z 1999 roku trafiły na pierwsze strony gazet i ujawniły pewne niezwykłe cechy, przeoczone przez innych badaczy - płat ciemieniowy, obszar odpowiedzialny za myślenie wizualne i rozumowanie przestrzenne był o 15 procent większy niż przeciętnie, a także tworzył jedną całość zamiast typowych dwóch części oddzielonych bruzdą Sylwiusza.

Witelson kontynuuje analizę mózgu Einsteina, prowadząc badania histologiczne nad komórkową geografią płata ciemieniowego, badając na przykład gęstość upakowania neuronów.

Próbki mózgu Einsteina trafiły do Witelson dzięki doktorowi Thomasowi Harveyowi, patologowi ze szpitala w Princeton, gdzie Einstein zmarł w roku 1955. Wkrótce potem Harvey wykradł substancję szarą wielkiego człowieka (i w rezultacie stracił pracę).

Wielu naukowców zajmujących się mózgiem prosiło liczącego obecnie 94 lata Harveya o mózg Einsteina. Odmówił większości z nich. Gdy jednak usłyszał o banku mózgów Witelson, w roku 1995 przesłał jej faksem odręczną notatkę, pytając po prostu: „Czy chce Pani badać mózg Alberta Einsteina?"

Przysłała odpowiedź faksem: “Tak.”

Witelson zrobiła doktorat z neuropsychologii na McGill University w rodzinnym Montrealu, a następnie pracowała w New York University School of Medicine. W 1977 roku wygrała kontrakt National Institutes of Health (NIH) i rozpoczęła tworzenie banku mózgów. Celem było zbadanie, dlaczego zdolności językowe są zlateralizowane – to znaczy ulokowane w lewej półkuli u 90 do 95 procent osób.

Zespół badawczy Witelson wyszukiwał dawców mających raka z przerzutami, u których mózg nie był uszkodzony – osoby, które wiedziały, że stoją w obliczu śmierci, ale godziły się przejść za życia dokładne badania. Dlatego bank mózgów Witelson nie tylko jest największą na świecie kolekcją “normalnych” mózgów, ale zawiera także dane personalne każdej osoby.

Coxeter, znawca geometrii, zmarł w 2003 roku w wieku 96 lat. W tak starym mózgu zwykle dochodzi do znacznego zaniku tkanki nerwowej. Ale Coxeter, który przez całe życie był wegetarianinem, rzadko pił alkohol i każdego ranka stawał na głowie, pozostał aktywny intelektualnie niemal do końca życia i miał mózg osoby dużo młodszej. Podobnie jak Einstein, miał duży płat ciemieniowy.

Witelson jest znana nie tylko z powodu jej banku mózgów. Znalazła się także na pierwszej linii kontrowersyjnych badań nad biologicznymi podstawami inteligencji oraz różnicami w budowie mózgu związanymi z płcią i orientacją seksualną.

Chociaż jej badania prowadzone dla NIH wciąż nie odpowiedziały na wiele pytań związanych z językową lateralizacją, wykazały one coś nieoczekiwanego - wyraźne różnice pomiędzy mózgami kobiet i mężczyzn.

W 1995 roku, po trwających 10 lat badaniach, Witelson opublikowała wyniki, wskazujące, że w odpowiedzialnej za język części mózgu przeciętna gęstość upakowania neuronów była o 12 procent większa w przypadku mózgu dorosłej kobiety niż dorosłego mężczyzny. Późniejsze badania płatów czołowych, których wyniki mają być wkrótce opublikowane, ujawniły podobne różnice pomiędzy płciami.

Pobieżna interpretacja mogłaby - jak mówi - prowadzić do konkluzji, że neurony w mózgu kobiety są ściślej upakowane, co tuszowałoby dobrze udokumentowany fakt, że przeciętny mózg kobiety jest o 10 procent mniejszy od mózgu mężczyzny.

- Ale tak nie jest, ponieważ tylko niektóre z warstw korowych wykazują tą różnicę – mówi badaczka. Warstwy 2 i 4, ważne dla przetwarzania docierających do nas informacji, wykazały różnice w wydajności neuronów. - Na tej podstawie można by zapytać, czy przetwarzanie dźwięków mowy może być związane z anatomią. Tym właśnie się zajmujemy – mówi Witelson.

Różnice związane z płcią ujawniły się również w wielu innych badaniach.

W 2005 roku Witelson wraz z kolegami ogłosiła, że zdolności werbalne mają związek z objętością mózgu, ale jest to wyraźniej zaznaczone w przypadku kobiet niż mężczyzn. Opublikowali oni również dane świadczące o tym, że bardzo przedwczesny poród wpływa na mózg chłopców bardziej niekorzystnie niż w przypadku dziewczynekChociaż badaczka mówi, że o różnicach pomiędzy mózgiem damskim i męskim nie powinno się dyskutować w kategoriach “lepszy”- “gorszy”, nie da się im zaprzeczyć.

Z tego powodu jej prace były często cytowane przez obrońców byłego rektora Harvardu Lawrence’a  H. Summersa – po tym, jak zasugerował on, że wrodzone różnice mogłyby pomóc w wyjaśnieniu zjawiska nieproporcjonalnie małej reprezentacji kobiet na wydziałach nauk ścisłych.

Udzielając wywiadu w programie "The NewsHour With Jim Lehrer" dla PBS w lutym 2005 roku, Witelson powiedziała: „Jeśli zamierzamy zrozumieć przyczyny dysproporcji w liczbie kobiet i mężczyzn w różnych zawodach, nie tylko na uczelniach, musimy brać pod uwagę wszystkie czynniki.”

„Oczywiście, że ważne są wpływy społeczne, to jednak nie wyklucza wpływu czynników pochodzących od natury” – dodała w najnowszym wywiadzie.

Witelson nie ma w swoim banku mózgu żeńskiego geniusza. Rozważa poszerzenie badań i poszukiwanie wyjątkowych jednostek niezależnie od płci czy wieku, w dziedzinach tak różnych jak język, muzyka, szachy, a nawet sport zawodowy.

Ludzi, których mózgi bada, w większości nie spotkała (Coxeter był wyjątkiem).

Jednak fakt, że dotyka esencji ich indywidualności, czasami skłania ją do zastanowienia.

- Muszę przyznać, że gdy zobaczyłam mózg Einsteina, zrobił na mnie duże wrażenie. Zdałam sobie sprawę, że to właśnie ten mózg dał nam obecną koncepcję wszechświata – mówi.

- Nie jestem kardiologiem ani nefrologiem, więc nie zbieram serc ani nerek, i nie sądzę, by widok tych organów był w stanie mnie poruszyć. Natomiast mam słabość do mózgów – przyznaje.
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: sonia w Grudzień 12, 2006, 02:57:16 pm
Mózg i płeć. O biologicznych różnicach między kobietami i mężczyznami (http://portalwiedzy.onet.pl/13376,105,1,1,biblioteka.html)

- Fragment [z:] Deborah Blum, " Mózg i płeć. O biologicznych różnicach między kobietami i mężczyznami", Prószyński i S-ka.

(http://portalwiedzy.onet.pl/_i/mozgiplec.jpg)

Czy przyszłoby komuś do głowy, że poziom testosteronu u mężczyzny, który żyje w szczęśliwym małżeństwie, spada? Albo, że dziewczynki posyłane od maleńkości do żłobka mają zwykle większe poczucie bezpieczeństwa niż te, które wychowują się samotnie pod opieką mam lub babć? Czy nie zdumiewa nas ocena antropologów, uznających współczesne społeczeństwa krajów rozwiniętych za umiarkowanie poligamiczne?
Deborah Blum, znana amerykańska popularyzatorka nauki, laureatka Nagrody Pulitzera, odwołując się do badań z dziedziny psychologii ewolucyjnej, antropologii, neurobiologii i endokrynologii, przedstawia kwestie różnic między płciami na wszelkich możliwych poziomach. Niektóre informacje są nie tylko zdumiewające, ale naprawdę zabawne.

ROZDZIAŁ 2

W POSZUKIWANIU RÓŻNIC

Porównanie mózgu męskiego i żeńskiego

Wyobraźmy sobie, że znajdujemy się w prosektorium skąpanym w świetle jarzeniówek, przesiąkniętym przykrym zapachem formaliny. Na metalowych stołach leżą dwa ciała przygotowane do sekcji. Przyczynę zgonu – czy to serce zawiodło, a jeśli tak, to która zastawka – potrafi ustalić jedynie doświadczony patolog, ale płeć zmarłych, jeśli tylko ciała są w jakim takim stanie, bez trudu określi każdy i znajomość medycyny nie będzie do tego potrzebna. Jest to tak oczywiste, że nie wymaga żadnego zastanowienia; wszyscy rozpoznajemy charakterystyczne cechy obu płci. Moglibyśmy nawet zidentyfikować płeć, widząc tylko jedną część ciała – nogę czy ramię. (Wiem, że to brzmi makabrycznie, ale idźmy dalej tym tropem). Większość z nas potrafiłaby, ujrzawszy stopę człowieka – w każdym razie dorosłego – określić jego płeć.

Nie dotyczy to jednak wszystkich części ciała. Nawet na uczelniach medycznych nie uczy się studentów określania płci na podstawie wyglądu serca, wątroby czy nerki.

Bo i po cóż? Wszyscy należymy do tego samego gatunku; dlaczego więc serce mężczyzny miałoby pompować inaczej niż serce kobiety? Chirurdzy wykonujący przeszczepy wiedzą, że płeć dawcy nie ma żadnego znaczenia dla biorcy. Wykorzystane do przeszczepu serce musi być zdrowe i zgodne immunologicznie, niech bije, niech pracuje i pompuje krew, niech uratuje życie. I nieważne, czy jest to serce męskie czy żeńskie. Przede wszystkim jest to serce ludzkie.

W prosektorium oczywiście jest już za późno na ratowanie życia. Te serca przestały już bić. My szukamy czegoś innego. Ostrożnie otwieramy obie czaszki, zdejmujemy cienką szarą błonę opony, wydobywamy oba mózgi i kładziemy je obok siebie.

Nikt nie powie: „Patrz, to mózg mężczyzny wyposażony do walki” czy też: „Oto mózg kobiety stworzony do macierzyństwa”. Mózgowi – temu misternie utkanemu narządowi, delikatnie połyskującemu w jaskrawym świetle – nie sposób przyglądać się bez uczucia podziwu, ale nawet gdybyśmy przypatrywali mu się od świtu do nocy, a potem pocięli go na plasterki, nie znaleźlibyśmy żadnych śladów płci. Ludzki mózg, w odróżnieniu od ręki czy nogi, nie jest wyraźnie męski ani żeński.

Badania nad innymi gatunkami dowiodły, że mózgi samic i samców zachowujących się w odmienny sposób wyraźnie różnią się od siebie. Klasycznym przykładem są śpiewające ptaki. Sam śpiew jest tym, co odróżnia jedną płeć od drugiej. Muzykami są zazwyczaj samce (choć zdarza się, że samiec i samica śpiewają w duecie). Śpiew odgrywa niekiedy rolę sygnału ostrzegawczego, ale przede wszystkim jest częścią zalotów – wabi znajdujące się w pobliżu samice. Te srebrne piosenki, które Emily Dickinson tak podziwiała – „abyś miał czego słuchać, gdy spróchnieją Lutnie” – te trele budzące mnie przed świtem, zanim jeszcze jestem w stanie wcielić się w rolę rozsądnego człowieka, dowodzą, że ptakom-samcom tylko seks w głowie (i to o wiele za wcześnie).

Samce ptaków śpiewających wykorzystują swoje mózgi inaczej niż ich nieumiejące śpiewać partnerki. Ich mózgowa „pozytywka” znajduje się z przodu. Zazwyczaj nazywa się ją ośrodkiem śpiewu. Zgromadzone w tym niewielkim jądrze neurony zajmują u samców sześciokrotnie większy obszar niż u samic. Różnica jest tak znaczna, że naukowcy, rozciąwszy mózg, mogą ją zobaczyć gołym okiem.

U ludzi nie znaleziono niczego podobnego. Mierząc i ważąc setki ludzkich mózgów, ustalono jedynie, że męskie mózgi są przeciętnie o 15% większe od kobiecych.

Średnia różnica ciężaru wynosi około 210 g dla mózgu o przeciętnym ciężarze równym około 1400 g. Logiczne wydaje się założenie, że mężczyźni potrzebują większych mózgów, by poruszać swe większe ciała. W rzeczywistości jednak regiony mózgu kontrolujące ruchy dużych mięśni nie są wcale większe u mężczyzn i nie uzasadniają ogólnej różnicy wielkości.

Wydaje się, że ze wszystkich biologicznych porównań naukowcy o feministycznych zapatrywaniach tego właśnie porównania nie cierpią najbardziej. Genetyk z Uniwersytetu Browna, Anne Fausto-Sterling, twierdzi, że badania takie są nieobiektywne z założenia – mężczyźni-naukowcy zbierają dowody świadczące o tym, że mężczyźni-naukowcy mają największe mózgi. A ponieważ zwykliśmy uważać, że większe jest lepsze, nasuwają się oczywiste wnioski.

Sto lat temu badania porównawcze męskich i kobiecych mózgów stały się podstawą twierdzenia, że kobiety są o wiele głupsze od mężczyzn. Trzeba jednak pamiętać, że w tamtych czasach każdą widoczną różnicę uznawano za dowód upośledzenia kobiet.

Nawet delikatniejsze rysy kobiecych twarzy określano mianem dziecinnych i „naiwnych”. Brytyjski biolog Havelock Ellis twierdził, że subtelne rysy kobiecego oblicza oznaczają w najlepszym wypadku „gotowość do pocałunku”. Nic więc dziwnego, że dziewiętnastowieczni uczeni – niemal wyłącznie mężczyźni – uznali różnicę ciężaru mózgu za bezdyskusyjny dowód męskiej wyższości. Niektórzy twierdzili, że kobiety znajdują się na niższym poziomie ewolucyjnego rozwoju. Jeśli chodzi o poziom inteligencji, proponowano, by zaliczyć kobiety do niższych naczelnych – razem z gorylem. Wybitny dziewiętnastowieczny antropolog, Paul Broca, reprezentował nieco bardziej umiarkowane stanowisko: „Moglibyśmy się zastanawiać, czy mały rozmiar kobiecego mózgu wiąże się wyłącznie z niewielkimi rozmiarami ciała [...] nie możemy jednak zapominać, że kobiety są, przeciętnie, nieco mniej inteligentne
od mężczyzn. Różnicy tej nie powinniśmy nadmiernie podkreślać, jest ona jednak rzeczywista”.

W XX wieku, a w każdym razie w ciągu ostatnich dwudziestu lat, większość naukowców zaczęła zapatrywać się na tę kwestię nieco inaczej. Niektórzy sądzą, że kobiety nie potrzebują większego mózgu, że mniejszy rozmiar rekompensują gęstszym upakowaniem neuronów i zwiększoną wydajnością procesów nerwowych. Feministki twierdzą wręcz, że to porównywanie rozmiarów nie ma żadnego sensu i że najlepiej byłoby uznać całe zagadnienie za nieistotne i zostawić je w spokoju. Takie podejście wydaje mi się ryzykowne, zwłaszcza dla nas, kobiet. Różnica istnieje; lepiej więc ją zbadać, zrozumieć i wyjaśnić. Jeśli tego nie zrobimy, pozostawimy pustą przestrzeń.

Wypełnią ją z radością ci spośród mężczyzn-naukowców, którzy bardzo chętnie wskazaliby kobietom ich miejsce.

Właściwie już to zrobili. Nikogo chyba nie dziwi, że są to ci sami badacze, którzy dowodzą, że biali są z natury inteligentniejsi od Murzynów. J. Philippe Rushton z Kanadyjskiego Uniwersytetu Zachodniego Ontario napisał kilka książek o intelektualnej niższości Murzynów. W opublikowanym w 1996 roku artykule, zatytułowanym: „Brain Size and Cognitive Ability” (Rozmiar mózgu a zdolności poznawcze), Rushton przekonywał, że wnioski Broki i „innych dziewiętnastowiecznych wizjonerów” były słuszne – wielkość mózgu ma fundamentalne znaczenie dla poziomu inteligencji. Rushton oparł się w swoich rozważaniach na założeniu (które szerzej omówimy w dalszej części tego rozdziału), że mężczyźni są lepsi w rozumowaniu przestrzennym. Bliski współpracownik Rushtona, psycholog Richard Lynn z Uniwersytetu w Belfaście w Irlandii Północnej, przyrównał ludzki mózg do komputera, którego zdolność analizy przestrzennej i przetwarzania grafiki zależy od pojemności pamięci.


Analogia ta nie jest wcale pozbawiona sensu, jako że mężczyźni, ogólnie rzecz biorąc, lepiej niż kobiety radzą sobie z liczbami, mapami i analizą przestrzenną.

Lynn przekonuje jednak, że różnice te dowodzą istnienia przepaści między realnymi możliwościami intelektualnymi mężczyzn i kobiet: „Większość bardzo inteligentnych ludzi, których znam, to mężczyźni”. Lynn najwyraźniej sądzi, że gdyby kobiety miały nieco większe mózgi, osiągałyby lepsze wyniki w testach inteligencji.

Lynn, Rushton i ich koledzy prowadzą walkę w obronie idei z poprzedniej epoki. Źródłem ich poglądów jest dziewiętnastowieczne pragnienie przekonania świata o wyższości białych mężczyzn, szczególnie tych wywodzących się z Europy Północnej. W ten sposób rozmijają się całkowicie z głównym nurtem współczesnej nauki. W XIX wieku mikroskopy nie powiększały tak dobrze jak teraz. Obecnie możemy przejść z prosektorium do laboratorium, gdzie możliwe jest oglądanie ludzkich komórek nerwowych powiększonych nawet 100 milionów razy. Także i na tym poziomie stwierdzamy, że mózgi kobiet i mężczyzn są prawie, choć nie zupełnie, identyczne.

Istnieją tylko maleńkie, punktowe różnice. I te punkciki są o wiele bardziej interesujące.

Przyjrzyjmy się mózgowi na poziomie komórkowym (czytając opisy niektórych badań, można odnieść wrażenie, że pomiędzy obwody neuronowe wpuszczono księgowego), a przekonamy się, że istnieją wyraźne różnice między płciami. Naukowcy nazywają je dymorfizmami płciowymi, co dosłownie oznacza: „dwa kształty dla dwóch płci”. U ludzi różnice te są bardziej subtelne niż u śpiewających ptaków – w ludzkim mózgu nie znajdziemy wyraźnego ośrodka śpiewu. Niemniej jednak są one rzeczywiste. Są także bardzo trudne do zidentyfikowania, ponieważ – wbrew twierdzeniom dziewiętnastowiecznych badaczy męskości – mózg nie jest narządem statycznym. Przez znaczną część życia pracuje nad doskonaleniem samego siebie, poprawiając swą budowę i reagując na zmiany wewnętrzne i zewnętrzne. Wydaje się, że męskie i żeńskie mózgi reagują na nie odmiennie. Na przykład, mózgi mężczyzn, choć większe na początku, szybciej kurczą się z wiekiem. To sprawia, że próby udowodnienia, iż większy mózg oznacza wyższy poziom inteligencji, przypominają mierzenie do ruchomego celu.

Wyniki najnowszych eksperymentów – przeprowadzonych głównie na gryzoniach – wskazują, że w okresie owulacji mózgi stają się niewiarygodnie wrażliwe na wzrastający poziom estradiolu. W hipokampie – strukturze odpowiedzialnej za pamięć, a także za przetwarzanie przestrzenne – neuronom wyrasta nagle mnóstwo nowych odgałęzień, zwanych dendrytami. Gdy owulacja dobiega końca, a poziom hormonu opada, dendryty zanikają. Gdyby naukowcy badali ten mózg w różnych dniach miesiąca, jego obraz na poziomie komórkowym byłby za każdym razem inny. Badania nad reaktywnością mózgu (szczególnie warte odnotowania są prace przeprowadzone przez Marian Diamond z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Berkeley) wykazały, że zarówno u samców, jak i u samic w podeszłym wieku – wiek szczurów odpowiadał z grubsza naszym 90 latom – można wywołać rozrost komórek nerwowych mózgu, stawiając przed zwierzętami nowe zadania.

„Okazuje się, że dojrzały mózg jest nadzwyczaj plastyczny – mówi David Amaral, neuroanatom z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Davis. – Dendryty wyrastają i zanikają, synapsy się rozpadają – potencjał rozwoju i zmian jest znacznie większy, niż sądziliśmy”.

Nawet wyraźnie widoczne różnice między samcami i samicami ptaków śpiewających nie są stałe. Jądro kontrolujące śpiew powiększa się wiosną – w czasie lirycznego okresu rozrodczego – by kurczyć się jesienią. Samice kanarka potraktowane androgenami wyśpiewują pod niebiosy. Wykształca się u nich także ośrodek śpiewu, który jest jednak co najmniej dwukrotnie mniejszy niż u samców. Naukowcy zastanawiają się więc, jak to się dzieje, że samica może śpiewać jak samiec, chociaż dysponuje jedynie połową kontrolujących śpiew neuronów. Jest to ciekawy przyczynek do dyskusji nad konsekwencjami różnic w wielkości mózgu i domniemaną wyższością rodzaju męskiego.
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: Gaga w Grudzień 14, 2006, 08:42:11 am
Taka ciekawostka naukowa z wątku "  Ciekawostki naukowo-medyczne"

Zagadki żeńskiego mózgu (http://forum.darzycia.pl/vp101200.htm#101200)
Cytuj
W rezultacie już zachowanie niemowląt płci obojga jest inne - dziewczynki w napięciu obserwują mimikę, chłopcom jest ona w zasadzie obojętna. Malcy płci męskiej nie słuchają matek nie dlatego, że je lekceważą. Po prostu nie potrafią odczytać emocji na ich twarzach. Próby wychowania uniseksualnego skazane są na niepowodzenia. Pewna pacjentka dr Brizendine dawała swej trzyletniej córeczce zabawki odpowiednie także dla chłopców, m.in. czerwony wóz strażacki. Dziewczynka włożyła jednak samochód do wózka, przykryła go kocykiem, kołysała i śpiewała słodkim głosem: "Nie martw się, mały samochodziku, wszystko będzie dobrze".
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: Gaga w Grudzień 27, 2006, 10:24:10 pm
Niedokrwienny udar mózgu częściej dotyka kobiet

Kobiety częściej niż mężczyźni cierpią z powodu przypadków dziedzicznego niedokrwiennego udaru mózgu - donoszą naukowcy w grudniowym numerze "The Lancet Neurology".


Niedokrwienny udar mózgu polega na zaburzeniu funkcjonowania tego organu. Dochodzi do tego w wyniku wytworzenia się zakrzepu (zatoru) wewnątrz naczynia krwionośnego i gwałtownego zatrzymania dopływu krwi do mózgu.

Powstawaniu zatorów sprzyjają natomiast niektóre choroby serca (wady zastawek, zawał serca, zaburzenia rytmu serca), a także zmiany miażdżycowe w tętnicach w innych rejonach organizmu.

U niektórych osób udar mózgu nie powoduje żadnych następstw ani powikłań, u innych może powodować trwałe inwalidztwo (niedowłady, osłabienie siły mięśniowej lub zaburzenia mowy) lub nawet śmierć.

Wiadomo, że udar niedokrwienny może mieć podłoże genetyczne albo środowiskowe. Jednak aż do tej pory naukowcy nie byli w stanie określić żadnych konkretnych czynników, które go powodują.

Dopiero Emmanuel Touze i Peter Rothwell z Radcliffe Infirmary w Oxfordzie zauważyli istnienie zależności pomiędzy płcią pacjentów dotkniętych udarem a ich wywiadem rodzinnym (występowaniem choroby u ojców, matek i rodzeństwa).

Analizując informacje na temat ponad 92 tys. chorych osób, naukowcy wykazali, że u kobiet częściej niż u mężczyzn występował dodatni wywiad rodzinny i że najczęściej choroba dziedziczona była z matki na córkę.

Ponadto, zauważyli związek pomiędzy wiekiem pacjentek, u których po raz pierwszy doszło do udaru, a odpowiednim wiekiem ich matek.

Wyniki te dowodzą, że w przypadku kobiet pokrewieństwo pierwszego stopnia jest ważnym klinicznym wskaźnikiem wzrostu ryzyka wystąpienia udaru i pozwala określić przybliżony wiek pierwszego jego przypadku.

zródło (http://wiadomosci.onet.pl/1454751,16,1,0,120,686,item.html)
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: Gaga w Styczeń 03, 2007, 09:09:11 am
Twój mózg cię ocenia >>>> (http://forum.darzycia.pl/vp102188.htm#102188)
2006-12-29 Brenda Goodman

Ludzie spędzają wiele czasu na ocenianiu się nawzajem - socjologowie wiedzą o tym od dawna. Jednak nowe badania pozwoliły dokładnie określić obszary mózgu, które wydają się być zaangażowane w ten proces społecznego porównywania.
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: Gaga w Styczeń 04, 2007, 11:37:47 pm
Wiadomo, która część mózgu patrzy w przyszłość (http://wiadomosci.onet.pl/1458371,16,1,0,120,686,item.html)

Udało się zidentyfikować obszary mózgu odpowiedzialne za myślenie o przyszłości - informuje pismo "Proceedings of the National Academy of Sciences."

Naukowcy z Washington University za pomocą rezonansu magnetycznego badali mózgi 21 ochotników. Badanych proszono, by wyobrazili sobie przeszłe i przyszłe wydarzenia - swoje ostatnie i najbliższe urodziny. Okazało się, że w myślenie o przyszłości najbardziej zaangażowane były kora boczna premotoryczna po stronie lewej, lewy przedklinek oraz prawa tylna część móżdżku.

Wcześniej te części mózgu kojarzono z wyobrażaniem sobie ruchów ciała (na przykład wymyśloną grą w baseballl) - wygląda wiec na to, że mózg wyobraża sobie przyszłość także jako konkretne ruchy i działania. Wyniki badań mogą pomóc specjalistom w zrozumieniu uszkodzeń związanych z udarami mózgu, urazami głowy czy chorobami neurologicznymi. Uszkodzenia podobnych obszarów mózgu bywają związane z niemożnością wyobrażenia sobie przyszłych wydarzeń.
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: Ulka w Styczeń 23, 2007, 11:21:44 pm
Pionierska operacja wycięcia guza mózgu (http://www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=255&BackToCategory=2&ShowArticleId=28991)

Taki system wykorzystano w Polsce pierwszy raz. W Szpitalu im. św. Barbary w Sosnowcu chirurdzy wycięli pacjentce guz mózgu. Dzięki specjalnemu programowi komputerowemu zrobili to niezwykle precyzyjnie.


System dokładnie pokazuje położenie ważnych ośrodków w mózgu i odchodzących od nich połączeń nerwowych. Zmniejsza ryzyko uszkodzenia ważnych obszarów w mózgu odpowiadających za mowę, widzenie czy poruszanie się. Pozwala neurochirurgom lepiej zaplanować zabieg.

Zoperowana pacjentka ma ponad 60 lat. Rosnący guz groził, że kobieta przestanie mówić i poruszać prawą ręką i nogą. Specjaliści z Sosnowca będą testować system przez pół roku. Mają nadzieję, że później uda się go kupić
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: sonia w Styczeń 24, 2007, 12:02:44 am
Niesamowity postęp. Można uratować niejedno życie.  :ok:

Pamiętacie naszą  "Nadzieję" (http://forum.darzycia.pl/profile.php?mode=viewprofile&u=242)  z Londynu? ile miała problemów ze swoim synkiem mającym guza mózgu-operowała aż w Australii.
Czytałam jej książkę "Oswoić Los" o tym i do dziś mam w pamięci jej wszystkie przeżycia.

(http://i.ksiazki.wp.pl/k/i/k/150/83-7391-211-8_73463_F.jpg)

Potem miałam przyjemność poznać tę dzienniarkę w W-wie na Konferencji naukowej (http://www.bardziejkochani.pl/teksty/tekst.php?co=konf_arch&id_konf=2)
jej posty (http://forum.darzycia.pl/vp30766.htm?highlight=#30766) -wspaniała kobieta i matka.  :kw:
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: Emilianka w Luty 05, 2007, 07:21:52 pm
Informacje na temat budowy i funkcji mózgu

Budowa mózgu (http://www.fizyka.umk.pl/~duch/Wyklady/kog-m/mozg-caly.jpg) - rysunek

Mózg i umysł: rozwój (http://www.fizyka.umk.pl/~duch/Wyklady/kog-m/01.htm)
Działanie mózgu - najprostsze teorie (http://www.fizyka.umk.pl/~duch/Wyklady/kog-m/02.htm)
Funkcjonalna budowa mózgu (http://www.fizyka.umk.pl/~duch/Wyklady/kog-m/03.htm)
Metody badania aktywności mózgu (http://www.fizyka.umk.pl/~duch/Wyklady/kog-m/03-b.htm)

Kora nowa i lokalizacja czynności psychicznych (http://www.fizyka.umk.pl/~duch/Wyklady/kog-m/03-c.htm)
Wzrok i kora wzrokowa (http://www.fizyka.umk.pl/~duch/Wyklady/kog-m/03-w.htm)
Pozostałe zmysły (http://www.fizyka.umk.pl/~duch/Wyklady/kog-m/03-d.htm) : słuch, węch, smak, zmysł równowagi
Kontrola ruchów (http://www.fizyka.umk.pl/~duch/Wyklady/kog-m/03-e.htm)
Wzgórze (http://www.fizyka.umk.pl/~duch/Wyklady/kog-m/04-w.htm)
Emocje i układ limbiczny (http://www.fizyka.umk.pl/~duch/Wyklady/kog-m/04-l.htm)
Wyższe czynności psychiczne (http://www.fizyka.umk.pl/~duch/Wyklady/kog-m/04-p.htm) - słuchanie, mowa, widzenie, myślenie...
Pamięć (http://www.fizyka.umk.pl/~duch/Wyklady/kog-m/04-pam.htm)

Neuropsychologia (http://www.fizyka.umk.pl/~duch/Wyklady/kog-m/05.htm)

Umysł i molekuły (http://www.fizyka.umk.pl/~duch/Wyklady/kog-m/07.htm)
- neuroprzekaźniki i neuromodulatory

Kognitywna teoria świadomości (http://www.fizyka.umk.pl/~duch/Wyklady/kog-m/09-baars.htm)
 Teoria selekcji neuronów Edelmana (http://www.fizyka.umk.pl/~duch/Wyklady/kog-m/10-edel.htm)


i jeszcze linki w języku angielskim (może komuś się przyda)
Interaktywne atlasy mózgu:

The Whole Brain Atlas (http://www.med.harvard.edu/AANLIB/home.html)

Digital Anatomist Interactive Atlases (http://www9.biostr.washington.edu/)
- Neuroanatomy Interactive Atlas
- NeuroSyllabus Interactive Atlas

Atlas of the Brain (http://www.dartmouth.edu/~rswenson/Atlas/)

The brain from top to bottom (http://thebrain.mcgill.ca/flash/index_a.html)
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: Emilianka w Luty 05, 2007, 07:54:39 pm
Budowa mózgu
http://www.kognitywistyka.net/mozg.html (http://www.kognitywistyka.net/mozg.html)

(http://www.kognitywistyka.net/mozg/1/wpr.png)

Budowa mózgu (http://www.kognitywistyka.net/mozg/budowa.html)

Funkcje korowe (http://www.kognitywistyka.net/mozg/funkcje.html) - poszczególnych płatów mózgu

Metody badań mózgu (http://www.kognitywistyka.net/mozg/badania.html)
Historia badań (http://www.kognitywistyka.net/mozg/historia.html)

słowniczek pojęć (http://www.kognitywistyka.net/mozg/slowniczek.html)


UKŁAD NERWOWY (http://www.zso4.szkola.icpnet.pl/strony/matedu/ukladnerwowy/index.htm)

Działanie (http://www.zso4.szkola.icpnet.pl/strony/matedu/ukladnerwowy/dzialanie.htm)
Budowa (http://www.zso4.szkola.icpnet.pl/strony/matedu/ukladnerwowy/budowa.htm)

Obwodowy Układ Nerwowy (http://www.zso4.szkola.icpnet.pl/strony/matedu/ukladnerwowy/obwodowy_uklad_nerwowy.htm)
Autonomiczny Układ Nerwowy (http://www.zso4.szkola.icpnet.pl/strony/matedu/ukladnerwowy/autonomiczny_uklad_nerwowy.htm)

Centralny - Ośrodkowy Układ Nerwowy (http://www.zso4.szkola.icpnet.pl/strony/matedu/ukladnerwowy/centralny_uklad_nerwowy.htm)
- Rdzeń kręgowy (http://www.zso4.szkola.icpnet.pl/strony/matedu/ukladnerwowy/rdzen_kregowy.htm)
- MÓZG (http://www.zso4.szkola.icpnet.pl/strony/matedu/ukladnerwowy/mozg.htm)

(http://www.zso4.szkola.icpnet.pl/strony/matedu/ukladnerwowy/images/mozg.h5.jpg)
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: sonia w Luty 05, 2007, 09:41:01 pm
Emilianko odsyłam
do 1 strony o mózgu (http://forum.darzycia.pl/topic,2073.htm)  ;)
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: Emilianka w Luty 06, 2007, 01:37:08 am
Ups... przepraszam za powtórki  :oops:
Wkleiłam linki, które miałam, nie patrząc czy było
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: Gaga w Marzec 03, 2007, 12:13:46 am
Prasa-na temat mózgu i nie tylko  ;)
Miłość to tylko chemia mózgu >>> (http://forum.darzycia.pl/vp106144.htm#106144)
Cała ta Jedyna Wielka Prawdziwa Miłość to po prostu dopamina, kochani. Namiętność, dla której bez wahania spaliłbyś dom, wysadził w powietrze samochód i przejechał z Houston do Orlando.
Pragniesz jej, bo tak podpowiada ci mózg.
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: sonia w Marzec 06, 2007, 09:58:27 pm
Stres uszkadza mózg dzieci


Nadmierny stres u dzieci może fizycznie uszkadzać mózg. Do takiego wniosku doszli amerykańscy naukowcy badający tzw zespół stresu pourazowego

Testy wykazały, że silne przeżycia, takie jak przemoc, rozłąka, czy utrata kogoś bliskiego niszczą komórki nerwowe. Zaobserwowano to w rejonie mózgu zwanym hipokampem odpowiadającym za pamięć i emocje

Jednocześnie odnotowano wzrost poziomu hormonu stresu, co potęgowało obumieranie neuronów. Autorzy publikacji z uniwersytetu Stanforda chcą teraz zbadać dlaczego jedne dzieci są bardziej odporne na stres od innych. Niewykluczone, że rolę odgrywa tu genetycznie zaprogramowana budowa mózgu.

Niezależnie od tego, badacze potwierdzają starą prawdę - przed zbyt silnymi wrażeniami dzieci trzeba po prostu chronić. Według szacunków, stresu pourazowego doznaje w którymś momencie swojego życia co dziesiąty mieszkaniec Ziemi.

źródłol (http://wiadomosci.wp.pl/kat,18032,wid,8759108,wiadomosc.html)
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: Gaga w Marzec 12, 2007, 10:10:07 am
Odkryto gen potrzebny do rozwoju móżdżku (http://wiadomosci.onet.pl/1499783,16,1,0,120,686,item.html)

Gen odgrywający kluczową rolę w rozwoju móżdżku, części mózgu, która odpowiada za kontrolę ruchów ciała, zidentyfikowali naukowcy z Hiszpanii i USA. Pracę, która może zaowocować nowymi metodami leczenia poważnych chorób związanych z uszkodzeniami móżdżku, zamieszcza pismo "Proceedings of the National Academy of Sciences".

Móżdżek jest ważnym elementem mózgu wszystkich kręgowców, w tym ludzi. Jego rola polega na koordynacji ruchów, kontroli równowagi, utrzymywaniu napięcia mięśni i postawy ciała.

Uszkodzenia móżdżku prowadzą do poważnych schorzeń, takich jak np. ataksje, które objawiają się zaburzeniami koordynacji kończyn, zaburzeniami mowy i ruchów gałek ocznych. Prowadząc doświadczenia na myszach hiszpańsko-amerykański zespół naukowców odkrył, że gen Ptf1a kontrolujący proces formowania się trzustki jest też niezbędny w rozwoju móżdżku.

Badania prowadzono na myszach z nieaktywnym genem Ptf1a oraz na gryzoniach, u których działał on prawidłowo. Okazało się, że zapisane w nim białko - należące do grupy tzw. czynników transkrypcyjnych, regulujących aktywność wielu innych genów - jest potrzebne do rozwoju najważniejszej grupy neuronów móżdżku, określanych jako neurony Purkinjego lub neurony gruszkowate.

Gdy gen Ptf1a był nieaktywny i nie dochodziło do produkcji zapisanego w nim białka, komórki gruszkowate nie rozwijały się. Zamiast tego powstawały w dużych ilościach inne komórki móżdżku.

Zdaniem autorów pracy, odkrycie to pomoże zrozumieć procesy powstawania móżdżku oraz mechanizmy rozwoju ataksji, które są wynikiem degeneracji neuronów Purkinjego.

Badacze liczą, że w przyszłości wyniki ich badań znajdą zastosowanie w medycynie regeneracyjnej, w leczeniu pacjentów z ataksjami. W tym celu planują m.in. sprawdzić, czy aktywując gen Ptf1a w komórkach macierzystych, z których powstają neurony można hodować komórki Purkinjego w laboratorium. To otworzyłoby drogę do terapii polegającej na wymianie uszkodzonych neuronów Purkinjego u chorej osoby na nowe.

W badaniach udział wzięli m.in. naukowcy z Instytutu Badań Biomedycznych w Barcelonie, z Uniwersytetu w Barcelonie oraz Uniwersytetu Vanderbilt w Nashville
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: Gaga w Marzec 13, 2007, 08:07:32 am
Mózg nastolatka w hormonalnej niewoli (http://www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_070313/nauka/nauka_a_1.html)

Naukowcy poznali mechanizm, który powoduje, że nastolatki łatwo wpadają w złość. Hormon, który na dorosłych i dzieci działa uspokajająco, na młodzieńczym mózgu wywołuje efekt przeciwny

Kiedy młody człowiek zachowuje się nieodpowiedzialnie i nieracjonalnie, byle czym przesadnie się złości i denerwuje, mówimy: to burza hormonalna. Teraz naukowcy pokazali, który to hormon powoduje nawałnicę nastrojów. Badacze dopuszczają myśl, by w skrajnych przypadkach spróbować zahamować działanie tej substancji.

Naukowcy z Uniwersytetu Nowojorskiego opublikowali wyniki swoich prac w najnowszym wydaniu czasopisma "Nature Neuroscience". Pokazali, że za nadmiar negatywnych emocji charakterystyczny dla okresu dojrzewania odpowiada hormon zwany THP. Jest to substancja, którą organizm wydziela w odpowiedzi na stres. Działa na mózg uspokajająco, ale tylko u dzieci i dorosłych. W mózgu młodzieży przeciwnie, powoduje pobudzenie. O ile więc w przypadku dzieci i dorosłych organizm w reakcji na stres uruchamia mechanizm, który ma efekt stresu zredukować, o tyle u nastolatków stres powoduje emocjonalne rozgorączkowanie i w efekcie jeszcze więcej stresu.

Dlaczego tak się dzieje? Otóż hormon THP uaktywnia w mózgu receptor nazywany GABA. GABA to substancja, która działa hamująco na pracę neuronów. Za jej pośrednictwem w odpowiedzi na stres hormon THP tonizuje pobudzenie mózgu.

Ale w okresie dorastania specyficzna odmiana receptorów GABA pojawia się w rejonie mózgu odpowiedzialnym za przetwarzanie emocji. To powoduje, że hormon THP mocno tłumi pracę tego obszaru. Negatywne emocje będące następstwem stresu nie są wtedy właściwie przetwarzane i nastolatek zostaje wydany na ich pastwę.

Kiedy młodzi ludzie wkraczają w wiek dorosły, receptory GABA w tym kluczowym miejscu mózgu (hipokampie) znikają i człowiek przestaje być niewolnikiem swoich emocji.


Dojrzewanie w przyrodzie

Aby udokumentować przedstawiony wyżej mechanizm, naukowcy z Nowego Jorku przeprowadzili eksperymenty na myszach. Twierdzą jednak, że prawdopodobnie można odnieść ich wyniki do ludzi. Dojrzewanie nie jest zjawiskiem, które występuje wyłącznie u ludzi. Jak piszą naukowcy, przedstawiciele wielu gatunków zwierząt właśnie wtedy opuszczają rodziców i muszą zacząć radzić sobie w mniej przyjaznym środowisku. Możliwe, że złość w odpowiedzi na stres może w przyrodzie w jakiś sposób pomagać jeszcze niedoświadczonym, a już skazanym na samodzielność osobnikom.

U ludzi negatywne emocje okresu dojrzewania mogą powodować bardzo poważne problemy. W tym czasie daje o sobie znać wiele zaburzeń psychicznych. Wyraźnie rośnie odsetek samobójstw.

Dr Sheryl Smith, która przeprowadziła doświadczenia opisane w"Nature Neuroscience", twierdzi, że udało się jej zneutralizować wpływ hormonu THP na mózg myszy w okresie dojrzewania poprzez genetyczną modyfikację. W przypadku ludzi takie środki nie wchodzą w grę, ale możliwe, że uda się opracować jakąś metodę łagodzenia niepożądanego działania hormonu na mózgi młodzieży. W skrajnych przypadkach zastosowanie takiej terapii mogłoby uchronić nastolatka przed samobójstwem.

To jednak odległa przyszłość. Jak twierdzi dr Smith, na razie jedyny efekt jej badań to zrozumienie tego, co się dzieje w mózgu nastolatka.


Młodzieńczy zakręt

Inne badania dowiodły, że dojrzewanie jest to specyficzny czas, w którym mózg pracuje zupełnie inaczej. Dr Sarah-Jayne Blakemore z University College w Londynie porównała pracę mózgów dorosłych i nastolatków za pomocą rezonansu magnetycznego. O wynikach tych badań pisaliśmy we wrześniu. U młodych ludzi bardzo aktywny jest zakręt skroniowy górny, pierwotny obszar mózgu. Z kolei u ludzi dorosłych wyjątkowo dużą pracę wykonuje kora przedczołowa. Jest to najbardziej "ludzki" obszar mózgu, ukształtował się w procesie ewolucji stosunkowo niedawno. Jego zadaniem jest podejmowanie skomplikowanych decyzji. Kora przedczołowa dojrzewa dopiero w trzeciej dekadzie życia człowieka.

Takie wyniki sugerują, że nastolatkom trudniej jest przewidywać konsekwencje swoich zachowań. Potwierdzają to wyniki doświadczeń psychologicznych. Eksperymenty psychologów z Uniwersytetu Emory wykazały, że nastolatki przedkładają niewielką nagrodę, którą mogą dostać natychmiast, nad nagrodę dużo większą, ale na którą musieliby czekać dłuższy czas.


Wiek podwyższonej skłonności do ryzyka

Naukowcy z tego samego uniwersytetu pokazali, że w okresie dorastania szczury, podobnie jak ludzie, skłonne są do dużego ryzyka.
Znów oznacza to, że typowe dla nastolatków zachowanie ma trwałe fundamenty biologiczne.
Rodzice dorastających dzieci powinni pamiętać, że mózgi ich pociech są inne. Trzeba próbować to zrozumieć, pamiętając, że czas dojrzewania kiedyś się skończy. Z dzisiejszej nieokiełznanej młodzieży na pewno wyrosną porządni obywatele, tylko czasem z westchnieniem wspominający trudny, ale piękny, spontaniczny czas dorastania.


ŁUKASZ KANIEWSKI
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: Emilianka w Marzec 15, 2007, 11:38:28 am
Nasz mózg nie starzeje się równomiernie (http://www.naukawpolsce.pap.pl/nauka/index.jsp?place=Lead07&news_cat_id=137&news_id=3962&layout=6&forum_id=770&page=text)

Niektóre struktury mózgu starzeją się szybciej niż inne obszary - wskazują wyniki pierwszych w Polsce neuropsychologicznych badań stulatków.

Wygląda na to, że w procesie starzenia najszybciej ulegają zmianom te struktury mózgu, które kształtują się najpóźniej, czyli płaty czołowe, odpowiedzialne m.in. za planowanie i kontrolę zachowań.

Badania neuropsychologiczne przeprowadzono od 1 marca 2001 do 28 lutego 2004 roku, w ramach interdyscyplinarnego projektu „Genetyczne i środowiskowe czynniki długowieczności"koordynowanego przez Międzynarodowy Instytut Biologii Molekularnej i Komórkowej.

W projekcie prowadzonym przez dr Elżbietę Łuczywek uczestniczyło 20 osób obu płci, w wieku od 100 do 103 lat (u których wykluczono schorzenia układu nerwowego) oraz 40 kobiet i mężczyzn w wieku 62-68 lat, stanowiących grupę odniesienia.

KIEDY MÓZG ZACZYNA SIĘ STARZEĆ?

Proces starzenia mózgu zaczyna się już około 20. roku życia. Odtąd stopniowo maleje liczba neuronów i połączeń między nimi. Proces degeneracji komórek nerwowych jest nieuchronny, ale na szczęście zawsze dysponujemy ogromną rezerwą komórek mózgowych. Tzw. rezerwa mózgowa kompensuje postępującą wraz z upływem czasu utratę komórek nerwowych.

"Postępująca z wiekiem utrata neuronów może być kompensowana przez rozrost dendrytów (drzewkowatych wypustek) sąsiednich neuronów i tworzenie nowych połączeń między nimi" – tłumaczy biorąca udział w pracach prof. dr. hab. Danuta Kądzielawa z Wydziału Psychologii Uniwersytetu Warszawskiego.

DOTYCHCZASOWE HIPOTEZY

Naukowcy od dawna próbują rozwikłać zagadkę starzenia się mózgu. Powstało wiele hipotez tłumaczących ten proces.

Według jednej z nich, obie półkule mózgowe starzeją się równomiernie. Inna teoria głosi, że półkula lewa starzeje się wolniej niż prawa, o czym świadczyć ma fakt, że testy sprawdzające zdolności werbalne (czyli zadania „lewopółkulowe”) są przez osoby w podeszłym wieku wykonywane lepiej niż niewerbalne zadania „prawopółkulowe.”

Według innej hipotezy, płaty czołowe starzeją się szybciej niż inne części mózgu. Za tym przemawiałby fakt występowania u starszych osób pewnych zaburzeń charakterystycznych dla tzw. zespołu czołowego, jak na przykład kłopoty z koncentracją lub spowolnienie tempa wypowiedzi.

CO WYKAZAŁY BADANIA?

Wyniki badań przeprowadzonych na polskich stulatkach wskazują na to, że w procesie starzenia najszybciej ulegają zmianom płaty czołowe, które odpowiadają m.in. za planowanie i kontrolę zachowań.

„Podczas testów neuropsychologicznych stulatkowie mieli wyraźnie większe trudności niż sześćdziesięciolatkowie z wykonywaniem zadań wymagających planowania ciągów ruchów i konsekwentnego działania, zgodnego z obowiązującymi w danym teście regułami” – mówi prof. Kądzielawa.

Badania nie dały natomiast jednoznacznej odpowiedzi na pytanie dotyczące różnic w tempie starzenia się półkul mózgowych. „W badaniach znaleźliśmy wiele zindywidualizowanych wariantów funkcjonowania osób badanych, co świadczy o braku jednego wzorca starzenia się tych struktur mózgu" – mówi prof. Kądzielawa.

* * *

Wyniki badań oraz zastosowane w nich metody zostały przedstawione w artykule pt. „Funkcjonowanie poznawcze polskich stulatków z perspektywy neuropsychologii klinicznej” autorstwa dr Elżbiety Łuczywek i prof. Kądzielawy, zamieszczonym w książce pt. „Neuronalny świat umysłu” pod redakcją Krzysztofa Jodzio. Książka została wydana w 2005 w Krakowie w Oficynie Wydawniczej Impuls i jest dostępna w księgarniach.

PAP - Nauka w Polsce, Eliza Kokoszycka
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: Emilianka w Kwiecień 05, 2007, 06:03:23 pm
Polskie badania mózgu (http://www.naukawpolsce.pap.pl/nauka/index.jsp?place=Lead07&news_cat_id=91&news_id=18401&layout=0&forum_id=8063&page=text)

Polskim odkryciem ostatniej dekady jest fakt, że mózg wydziela kilka odmian neurotrofin – specyficznych białek o działaniu wzrostowym, które pobudzają neurony do wzrostu, stymulują ich plastyczność i dbają o ich kondycję. Odkrycie neurotrofin rozbudziło ogromne nadzieje. Ich działanie próbuje się wykorzystać w leczeniu chorób degeneracyjnych, takich jak choroba Alzheimera, stwardnienie zanikowe boczne, choroba Parkinsona oraz uszkodzeń tkanki nerwowej i urazów rdzenia. Prace prowadzone przez polskie placówki naukowo-badawcze obejmują wiele zagadnień związanych z mózgiem. Wyniki niektórych badań mają szanse być wykorzystane w terapiach klinicznych. O wielu z nich mówiono podczas obchodów Światowego Tygodnia Mózgu obchodzonego między 12 a 18 marca.


NIEZWYKŁE ZDOLNOŚCI MÓZGU

Plastyczność to zdolność zdrowej tkanki nerwowej do przejmowania funkcji pełnionych wcześniej przez uszkodzone obszary mózgu. W procesie tym dochodzi między innymi do zmian struktury neuronów, rozrostu aksonów, rozgałęziania dendrytów, powstawania nowych synaps.

Wyniki badań dotyczące plastyczności komórek nerwowych mogą mieć ogromne znaczenie dla leczenia następstw różnego rodzaju chorób i urazów mózgu.

Prof. Małgorzata Kossut, kierownik Pracowni Neuroplastyczności Instytutu Biologii Doświadczalnej PAN im. M. Nenckiego uważa, że mechanizm ten umożliwia powrót niektórych funkcji uszkodzonego mózgu. Wzmacnianie naturalnych procesów plastycznych tkanki nerwowej może ogromne znaczenie dla terapii pourazowej.

Podobny jest cel badań prowadzonych w Pracowni Reinerwacji IBD PAN, dotyczących mechanizmów naprawy uszkodzonych komórek nerwowych. Badania te dowiodły, że fizyczne ćwiczenia mogą stymulować ekspresję białek troficznych i ich receptorów w układzie nerwowym. Wzmocnienie mechanizmów odbudowy, nadekspresja neurtrofin i białek adhezyjnych może przyczynić się do odtworzenia uszkodzonej tkanki nerwowej.


NA POHYBEL CHOROBIE PARKINSONA

Zespół prof. Krystyny Ossowskiej z Instytutu Farmakologii (IF) PAN w Krakowie prowadzi badania nad chorobą Parkinsona. Postępujący w niej zanik neuronów istoty czarnej i spadek poziomu wydzielania dopaminy prowadzi do bezruchu, drżenia i sztywności mięśniowej.[/b] Dlatego naukowcy z IF PAN skoncentrowali się na poszukiwaniu neuroprotekcyjnych terapii choroby.

Inny zespól badawczy z IF PAN, pod kierownictwem prof. Barbary Przewłockiej, prowadzi badania dotyczące bólu neuropatycznego, który często nie poddaje się terapii farmakologicznej. Badania te dotyczą wykorzystania w terapii bólowej cząsteczek o budowie podobnej do endorfin (neurohormonu zwanego często hormonem szczęścia). Punktem wyjścia badań była obserwacja, ze podniesiony poziom endorfin łagodzi odczuwanie bólu neuropatycznego oraz odkrycie receptorów opioidowych w nerwach obwodowych. Pobudzenie tych receptorów uśmierza ból. Wyniki wskazują, że możliwe będzie leczenie niektórych typów bólu przez zastosowanie preparatów stosowanych miejscowo, dokładnie w miejscu występowania dolegliwości.


JAK RODZI SIĘ DEPRESJA

Badania nad pracą mózgu prowadzone są również pod kątem leczenia chorób neurologicznych. Jedną z nich jest depresja. Według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), może na nią cierpieć ok. 120 mln ludzi.

Badaniem przyczyn powstawania depresji zajmuje się jedna z pracowni IF PAN w Krakowie. Dotychczasowe badania pozwoliły odkryć, że u chorych na depresję dochodzi do zaburzenia przekazywania informacji na głównych szlakach mózgowych, szczególnie tych, w których neuroprzekaźnikami są noradrenalina, serotonina, dopamina oraz kwas glutaminowy.

Badania prowadzone przez zespół dr Beaty Legutko, wykazały, że istnieje związek między niedoborem czynników wzrostowych (neurotroficznych) a występowaniem depresji i zespołów depresyjnych. Czynniki wzrostowe wpływają na wzrost tkanki nerwowej w zdrowym organizmie, na jej stan oraz na plastyczność, tj. zdolności wytwarzania nowych połączeń między neuronami. Uzyskane wyniki mogą przyczynić się do opracowania nowej generacji leków przeciwdepresyjnych, które podnosząc poziom czynników neurtroficznych ułatwią zwalczanie choroby.


TAJEMNICE LUDZKIEJ MOWY

W nurt badań funkcji poznawczych człowieka wpisują się badania Pracowni Neuropsychologii Instytutu Biologii Doświadczalnej PAN im. M. Nenckiego w Warszawie, kierowanego przez prof. Elżbietę Szeląg. Dotyczą zaburzenia posługiwania się mową, które często jest skutkiem urazów mózgu.

Zespół wykazał, że posługiwanie się mową ma charakter segmentacyjny. Mniej więcej co trzy sekundy następują pauzy, które pozwalają słuchaczowi przyswoić docierające informacje. Okazało się, że również gesty – wzbogacające przekaz pozawerbalny – często trwają około trzech sekund. Jednak samo wypowiadanie poszczególnych głosek trwa krócej. Na przykład wypowiadanie głosek zwartych (takich jak p, b, t, d) trwa około 40-50 ms.

Mechanizm ten powiązany jest prawdopodobnie ze zdolnością rozróżniania następujących po sobie dźwięków. U zdrowych osób, staje się to możliwe dopiero przy przerwie trwającej nie mniej niż 40-50 ms. Osoby chore potrzebują przerw znacznie dłuższych. Jeśli zakłócony zostanie czas rejestracji słyszanych dźwięków, to ich rozpoznanie nie będzie możliwe. Może to spowodować, że mowa stanie się dla chorego niezrozumiała. Zgodnie z ustaleniami badaczy, wynika to z zaburzenia czasowego opracowywanie informacji.

Tradycyjne metody leczenia, oparte na założeniach logopedycznych, nie przynoszą oczekiwanych efektów. Dlatego zespół prof. Szeląg pracuje nad metodą usprawniającą mechanizm czasowego opracowywania informacji dźwiękowej.


***
Przedstawione prace badawcze są realizowane dzięki współpracy z różnymi jednostkami naukowymi w Polsce i zagranicą. I właśnie we współpracy między naukowcami i interdyscyplinarnym charakterze tych badań można pokładać nadzieje na szybkie upowszechnienie nowych metod leczniczych i diagnostycznych.

PAP – Nauka w Polsce, dr Maria Magdalena Weker
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: sonia w Kwiecień 07, 2007, 08:43:29 pm
Uszkodzenia mózgu zmieniają moralność (http://portalwiedzy.onet.pl/,11123,1401975,czasopisma.html)

Według ostatnich doniesień naukowców, uszkodzenie części mózgu znajdującej się w tyle za okolicą czołową, kilka cali od oczu, zmienia sposób, w jaki ludzie dokonują moralnych wyborów w sytuacjach zagrożenia życia.

W jednym z ostatnich badań osoby, które doznały tych rzadkich urazów, wykazywały zwiększoną skłonność do zabijania lub krzywdzenia ludzi, jeśli miałoby to służyć ocaleniu życia innych.

(http://portalwiedzy.onet.pl/_i/mozgn_d.jpg)

Odkrycia te są najbardziej bezpośrednim dowodem na to, że leżąca w ludzkiej naturze niechęć do krzywdzenia innych ,zależy od konkretnej anatomicznej części mózgowia, która prawdopodobnie wyewoluowała, jeszcze zanim rozwinęły się te części mózgu, które odpowiadają za analizowanie i planowanie.

Naukowcy podkreślają, że badanie było przeprowadzone na małej grupie osób, a podejmowane przez nie decyzje moralne były jedynie hipotetyczne. Na podstawie uzyskanych danych nie można więc przewidzieć, jak ci sami ludzie – zarówno z urazami mózgu, jak i bez nich - zareagowaliby w tej samej sytuacji w realnym życiu.

Wyniki te, które opublikowano niedawno na stronie internetowej czasopisma ”Nature”, potwierdzają jednak kluczową rolę, jaką odgrywa uszkodzenie części brzuszno-pośrodkowej kory przedczołowej, czyli rejonu mózgu, który – jak się uważa - odpowiada za generowanie emocji społecznych, takich jak współczucie.

Dotychczasowe badania ujawniły, że rejon ten uaktywniał się w czasie podejmowania decyzji moralnych, i że uszkodzenie jego lub sąsiadujących z nim obszarów miało wpływ na tworzone sądy moralne. Nowe badanie wyjaśnia ten problem nieco inaczej, pokazując, że kiedy rejon ten ulega zniszczeniu, uaktywnia się pewien bardzo specyficzny rodzaj oceny, oparty na emocjach. W okolicznościach ekstremalnych ludzie, którzy doświadczyli takiego urazu, byliby nawet w stanie udusić noworodka, jeśli mogliby dzięki temu uratować życie innych.

- Myślę, że przekonuje to o istnieniu przynajmniej dwóch układów, które działają, gdy podejmujemy decyzje moralne - mówi Joshua Greene, psycholog z Harvardu, który nie brał bezpośredniego udziału w badaniu. - Istnieje układ emocjonalny, oparty na konkretnych częściach mózgowia, oraz inny układ, przeprowadzający bardziej ”utylitarne” analizy kosztów i zysków, który jest najwyraźniej u tych ludzi zachowany.

Odkrycie może mieć konsekwencje w sprawach sądowych. Sędziowie mogliby zmniejszać wyroki w oparciu o badania obrazowe mózgu, ujawniające to szczególne uszkodzenie.

Omawiane badanie przeprowadzono na sześciu pacjentach, którzy -wskutek tętniaka lub guza - doświadczyli urazu okolicy brzuszno-pośrodkowej. Kora mózgu tworzy grubą zewnętrzną warstwę mózgowia, gdzie umiejscowione są charakterystyczne dla ludzi funkcje myślenia i językowe. Określenie „brzuszno” oznacza tu położenie w dolnej części mózgowia, a „pośrodkowe” - w pobliżu linii środkowej ciała. Okolica ta u dorosłych ma wielkość dużej śliwki.

Ludzie z takim uszkodzeniem mózgu mogą być zupełnie przytomni, wyluzowani, rozmowni i inteligentni, jednak pod względem społecznym nieprzystosowani, sprawiający wrażenie obojętnych wobec zmiennego nasilenia subtelnych sygnałów i emocji społecznych. Mogą też wykazywać niektóre z „normalnych” instynktów moralnych.

Naukowcy z Uniwersytetu Iowa i innych instytucji przeprowadzili badania, w których sprawdzali reakcje tych ludzi na trudne moralne wyzwania. W jednym z nich musieli oni zdecydować, czy zmienić tor jazdy oderwanego od reszty pociągu wagonu towarowego, który za chwilę miał zabić grupę robotników. Żeby ich ocalić, musieli pociągnąć za dźwignię, kierując wagon w kierunku innego mężczyzny, wskutek czego musiał on zginąć.

Bardzo zdecydowanie pociągali za dźwignię, tak samo jak grupa osób bez urazu mózgu. Trzecia grupa, w której uraz mózgu nie miał wpływu na korę brzuszno-pośrodkową, też podejmowała taką decyzję.

Wszystkie trzy grupy równie zdecydowanie odmawiały krzywdzenia innych w sytuacjach, w których nie chodziło o zamianę jednej śmierci na inną. Nie wysłaliby swojej córki do pracy w przemyśle pornograficznym, po to by uniknąć skrajnej biedy, czy też nie zabiliby niemowlęcia, którym nie czuliby się na siłach się opiekować.

Znaczące różnice między uczestnikami badania pojawiły się jednak, kiedy nie było dźwigni, za którą trzeba było pociągnąć, ale gdy musieli oni zdecydować o podjęciu bezpośrednich działań, by w imię większego dobra kogoś zabić lub skrzywdzić (wepchnąć kogoś pod pędzący wagon towarowy).

Osoby z uszkodzeniem brzuszno-pośrodkowym około dwukrotnie częściej niż inni uczestnicy badania twierdziły, że wepchnęłyby kogoś pod wagon (jeśli nie byłoby innej możliwości) albo że otrułyby kogoś chorego na AIDS, kto chciałby zarażać innych, czy też udusiłyby dziecko, którego płacz mógłby ujawnić wrogim żołnierzom, gdzie ukrywa się badany wraz z rodziną.

- W przypadku wszystkich pacjentów z uszkodzeniem brzuszno-pośrodkowym różnica była bardzo wyraźna - wyjaśnia dr Michael Koenigs, neurolog z Narodowego Instytutu Zdrowia, który przewodził badaniu na Uniwersytecie Iowa. Wspomina, jak po kilkukrotnym wybraniu zabójstwa jako rozwiązania w najbardziej skrajnych sytuacjach jeden z pacjentów powiedział mu: - Zamieniłem się w mordercę.

2007-03-29 Benedict Carey
http://www.nytimes.com

(http://wiadomosci.onet.pl/_i/logo/new_york_times.gif)
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: Gaga w Kwiecień 17, 2007, 11:27:14 am
Z wątku:
http://forum.darzycia.pl/vp109265.htm#109265
» 'Nadciśnienia tętnicze - u dzieci i młodzieży
Cytuj
MEDYCYNA Szansa na nową terapię

Nadciśnienie krwi to sprawka mózgu (http://www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_070417/nauka/nauka_a_3.html)

Przyczyna podwyższonego ciśnienia jest związana z mózgiem, a nie, jak dotąd sądzono, z pracą serca lub nerek - wynika z najnowszych badań brytyjskich naukowców


Medycyna wprawdzie dość skutecznie potrafi walczyć z nadciśnieniem tętniczym, nie potrafi jednak jednoznacznie określić przyczyn tego schorzenia.

Zespół badaczy z Uniwersytetu w Bristolu wyodrębnił białko JAM-1, które w mózgu jest "pułapką" dla białych krwinek i w konsekwencji prowadzi do utrudniana przepływu krwi. W rezultacie może następować niedostateczne zaopatrzenie mózgu w tlen. Odkrycie uczonych brytyjskich otwiera nowe drogi leczenia tej choroby. Z przeprowadzonych w 2002 roku w naszym kraju badań wynika, że na nadciśnienie tętnicze cierpi ok. 8 mln Polaków.

Profesor Julian Paton twierdzi, że białko JAM-1 prawdopodobnie jest czynnikiem wywołującym wzrost ciśnienia krwi. Dowiodły tego jego badania na szczurach. -Sądzimy, że białko to jest powiązane ze wzrostem ciśnienia, ale dokładny mechanizm biologiczny jest jeszcze nieznany - wyjaśnia prof. Julian Paton, w wywiadzie dla BBC. - Mam nadzieję, że JAM-1 doprowadzi nas do odkrycia przyczyn powstawania tego schorzenia. Szukamy możliwości leczenia tych pacjentów, którzy nie reagują na konwencjonalne leczenie nadciśnienia - dodał prof. Paton. Podkreślił, że poznanie mechanizmów zachodzących wewnątrz naczyń krwionośnych w mózgu jest celem na przyszłość.

Przyczyna 90 proc. przypadków występowania nadciśnienia krwi jest nieznana. Sugestie, że nadciśnienie jest związane z pracą mózgu, potwierdzili także brytyjscy neurochirurdzy. Alex Green z John Radclife Hospital w Oksfordzie przeprowadził eksperyment, polegający na pobudzaniu określonych parti w mózgu. Okazało się, że ta stymulacja wpływała na ciśnienie. Jednak profesor Graham Mc Gregor, szef Brytyjskiego Towarzystwa Ciśnienia Krwi, przestrzega przed zbytnim optymizmem, wskazując, że badania są jeszcze na wczesnym etapie.

Nadciśnienie u większości ludzi jest niezauważalne, często choroba ta jest nieleczona. Przyczynia się ona do zawałów serca, wylewów i chorób nerek. Terapia jest skuteczna, jeśli towarzyszy jej zmiana stylu życia.

kru, bbc
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: Gaga w Kwiecień 19, 2007, 10:59:22 pm
Czuła bruzda >>>> cały artykuł [/u] (http://forum.darzycia.pl/vp109582.htm#109582)
Cytuj
18 kwietnia

Ostatnie badania nad altruizmem dowodzą, że dobroć nie płynie z serca, lecz z mózgu.    

Bezinteresowne pomaganie innym ludziom jest zjawiskiem fascynującym naukowców od dawna. Analizował je Karol Darwin - nurtowało go pytanie, dlaczego bezwzględny i egoistyczny proces, jakim w swej istocie jest ewolucja biologiczna, doprowadził do powstania altruizmu? W książce "O pochodzeniu człowieka" tak próbował rozstrzygnąć tę zagadkę: "Podniesienie poziomu moralności i zwiększenie się liczby ludzi o wysokich przymiotach z pewnością da ogromną przewagę jednemu plemieniu nad drugim". Ale odpowiedzi na pytanie o narodziny altruizmu biolodzy zaczęli dawać dopiero w latach 60. i 70. ubiegłego wieku.

Po pierwsze, jesteśmy gotowi do poświęceń na rzecz swoich krewnych. Im silniejsze więzy krwi, tym większa gotowość do ofiarności. Postępujemy tak (my ludzie oraz inne gatunki zwierząt), gdyż nasze dzieci i kuzyni noszą w sobie te same geny co my. A w ewolucji nie chodzi o nic innego jak o interes samolubnych genów - chcą przetrwać i powielić się w jak największej liczbie kopii.

Potrafimy również pomagać niespokrewnionym z nami osobom. Jednak w tym przypadku nie jesteśmy do końca bezinteresowni. W wielu sytuacjach współpraca i wzajemna pomoc okazuje się bardziej opłacalna niż walka.

Dlatego biolodzy ten rodzaj altruizmu nazywają odwzajemnionym - pomagam ci, bo liczę, że wesprzesz mnie, kiedy będę w potrzebie.
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: Gaga w Maj 06, 2007, 10:12:37 pm
Pijesz? Masz mniejszy mózg (http://ww6.tvp.pl/5799,20070504493514.strona)

Po długotrwałym piciu alkoholu w dużych ilościach kurczy się objętość mózgu o około 1,6 procent – dowodzą amerykańscy neurolodzy.
 
 W przeprowadzonym przez naukowców badaniu wykorzystano obrazy mózgu zarejestrowane techniką rezonansu magnetycznego(MRI) u 1839 osób w wieku od 34 do 88 lat. Podzielono ich na 5 grup – niepijących, osoby które przestały pić, osoby pijące mało (od 1 do 7 drinków w tygodniu), pijących umiarkowanie (od 8 do 14 drinków tygodniowo) i osoby pijące dużo (powyżej 14 drinków w tygodniu).

Badanie MRI pozwala zmierzyć objętość mózgu, a pomiar ten jest często uznawany za wskaźnik starzenia się mózgu.

Naukowcy odkryli, że im więcej pili uczestnicy badania tym mniejsze były ich mózgi. Picie małych i umiarkowanych ilości alkoholu nieznacznie zmniejsza ryzyko zachorowania na chorobę sercowo-naczyniową.

Jednocześnie zaobserwowano, że picie dużych ilości alkoholu prowadzi do zmniejszenia objętości mózgu o około 1,6 procent. Zależność ta – jak wykazano – jest nieznacznie większa u kobiet niż u mężczyzn, ponadto picie dużych ilości alkoholu najgorzej wpływa na starsze kobiety, w wieku około 70 lat.
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: Emilianka w Maj 09, 2007, 01:41:55 pm
Nie wie lewa półkula, co czyni prawa (http://kiosk.onet.pl/charaktery/1096574,1251,artykul.html)

Tajemnice mózgu

Iwona Szatkowska, Anna Nowicka

Czy istnieje w mózgu miejsce odpowiedzialne za to, kim jesteśmy, jak spostrzegamy świat i jakie są nasze dążenia? Czy po rozdzieleniu półkul każda z nich dysponuje własną świadomością? Czy jest możliwe,by pragnienia i reakcje prawej półkuli były odmienne od tego, co chce i jak reaguje półkula lewa?

Otwieram drzwi szafy. Doskonale wiem, jakie ubranie chcę założyć. Gdy sięgam po coś prawą ręką, lewa zbliża się i bierze coś innego. Nie potrafię odłożyć tego, co mam w lewej ręce. Muszę zawołać córkę - opisywała swoje reakcje pacjentka, która przeszła operację przecięcia spoidła łączącego dwie półkule mózgowe. Jej ręce rywalizowały ze sobą, jakby należały do dwóch różnych osób. Co się stało z jej świadomością? Badaczy zawsze fascynowała relacja między mózgiem a świadomością. Czy istnieje siedlisko świadomości? Czy świadomość jest właściwością całego mózgu, czy też istnieje w nim jakieś miejsce (lub miejsca) odpowiedzialne za to, kim jesteśmy, jak spostrzegamy świat i jakie są nasze dążenia? Ponad cztery wieki temu filozof francuski Rene Descartes uznał, że świadomość musi mieścić się w szyszynce. Dlaczego? Była to bowiem jedyna pojedyncza struktura, jaką znalazł w mózgu, a Kartezjusz wierzył w jedność świadomości. Operacje polegające na chirurgicznym odseparowaniu półkul mózgowych ponownie wzbudziły zainteresowanie tematem siedliska świadomości. Nasuwało się pytanie, czy po takim zabiegu każda z półkul będzie miała swoją własną świadomość, czy też osoba z rozszczepionym mózgiem będzie nadal dysponowała jedną, spójną świadomością?

Ten problem rozważano teoretycznie już w XIX wieku. Gustav Fechner, jeden z twórców psychologii eksperymentalnej, sądził, że ciągłość mózgu jest warunkiem jedności świadomości. Pisał: Gdyby w ogóle było możliwe utrzymanie przy życiu rozdzielonych wzdłuż dwóch części mózgu ludzkiego, inaczej mówiąc, utrzymanie ich aktywności psychofizycznej powyżej pewnego progu, wtedy niewątpliwie mielibyśmy do czynienia z sytuacją równoważną z podwojeniem człowieka (...) Nie ulega wątpliwości, że te dwie połowy zaczynałyby na ogół z tymi samymi stanami umysłu, takimi samymi predyspozycjami, wiedzą, wspomnieniami, tą samą świadomością; jednakże, w miarę nabywania różnych doświadczeń, stopniowo rozwinęłyby się w sposób różny. Z kolei William McDougall, założyciel Brytyjskiego Towarzystwa Psychologicznego, nie zgadzał się z poglądem, że jedność świadomości zależy od ciągłości układu nerwowego. Uważał, że po przecięciu włókien nerwowych łączących półkule mózgu osobowość nie zostałaby rozszczepiona, a świadomość pozostałaby jednością.

Sto lat później przeprowadzono operację polegającą na przecięciu spoidła łączącego półkule mózgu. Zabieg taki, zwany komisurotomią, wykonuje się w przypadkach ostrej formy padaczki opornej na leczenie farmakologiczne. Uniemożliwia on przenoszenie się wyładowań epileptycznych z jednej półkuli do drugiej, ograniczając tym samym napad padaczki tylko do jednej strony ciała. Operacyjne rozdzielenie półkul mózgowych nie zmienia czynności umysłowych, nie ma żadnego wpływu na osobowość, inteligencję i funkcjonowanie w życiu codziennym. Czasem jednak, tuż po operacji, skutki rozdzielenia półkul manifestują się w zdumiewający sposób - jedna z rąk pacjenta wykonuje czynności stojące w konflikcie z czynnościami drugiej. Na przykład lewa ręka może walczyć z prawą: podczas zakładania spodni jedna ręka podciąga spodnie, a w tym samym czasie druga usiłuje je zsunąć.

Podzielony mózg

Czy sugeruje to, że po rozdzieleniu półkul mózgu zachowaniem pacjentów kierują dwa odrębne ośrodki świadomości? Czy zatem rozszczepienie mózgu może spowodować podwojenie świadomości? Odpowiedzi na te pytania dostarczyły wyrafinowane eksperymenty, którym poddano pacjentów po komisurotomii. Zapoczątkowała je w latach 60. grupa naukowców amerykańskich pod kierunkiem Rogera Sperry'ego (który za te badania otrzymał Nagrodę Nobla). W eksperymentach wykorzystano dwie cechy układu nerwowego: fakt, że zwykle jedna półkula (najczęściej lewa) zawiaduje mową oraz to, że każda z półkul mózgu jest silniej powiązana z przeciwległą stroną ciała. Na przykład czucie z lewej strony ciała i ruchy lewej ręki kontrolowane są przez prawą półkulę, a czucie z prawej strony ciała i ruchy prawej ręki przez półkulę lewą. Zasada ta nie dotyczy prawego i lewego oka, lecz prawej i lewej połowy pola widzenia. Gdy oczy wpatrują się w jeden punkt, bodźce prezentowane w prawej połowie pola widzenia są rejestrowane przez lewą półkulę, natomiast bodźce eksponowane w lewej połowie pola widzenia analizuje prawa półkula. Jedynie obraz znajdujący się w środku pola widzenia trafia równocześnie do obu. Wynika to ze sposobu, w jaki włókna nerwowe, wychodzące z siatkówek obu oczu, są podzielone między półkulami. W zdrowym mózgu informacja o bodźcu jest natychmiast przesyłana z jednej półkuli do drugiej za pomocą włókien nerwowych łączących obie półkule (biegną one w spoidle wielkim, czyli ciele modzelowatym). Po przecięciu tych włókien wymiana informacji między półkulami nie jest już możliwa.

Dalszy ciąg w "Charakterach", nr 3/2002.

Autorki są adiunktami w Zakładzie Neurofizjologii Instytutu Biologii Doświadczalnej im. M. Nenckiego PAN w Warszawie. W Pracowni Psychofizjologii zajmują się specjalizacją i współdziałaniem półkul mózgowych oraz zaburzeniami percepcji, uwagi i pamięci u pacjentów z uszkodzeniami mózgu. W badaniach analizują aktywność elektryczną mózgu, stosują też metody behawioralne. Są organizatorkami Tygodnia Mózgu 2002.

Cytaty w tekście pochodzą z książki Sally P. Springer i Georga Deutscha Left Brain, Right Brain: Perspective from Cognitive Neuroscience.
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: Gaga w Maj 17, 2007, 09:45:26 am
Medytacja ćwiczy mózg

Tomasz Ulanowski2007-05-16

Dzięki medytacji możemy wytrenować mózg i zobaczyć to, czego wcześniej nie dostrzegaliśmy - dowodzą amerykańscy naukowcy


Więccej w wątku » Ciekawostki naukowo-medyczne
http://forum.darzycia.pl/vp111897.htm#111897
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: Gaga w Maj 25, 2007, 09:58:50 am
Joga wywołuje biochemiczne zmiany w mózgu (http://wiadomosci.onet.pl/1540545,16,1,0,120,686,item.html)

Ćwiczenie jogi podnosi w mózgu poziom substancji, która wycisza aktywność neuronów - zaobserwowali naukowcy z USA. Dzięki temu jogę można będzie wykorzystać w leczeniu depresji i zaburzeń lękowych, które mają związek z niedoborem tego neuroprzekaźnika - napisali autorzy artykułu na łamach pisma "Journal of Alternative and Complementary Medicine".

Chodzi tu o kwas gamma-aminomasłowy (GABA), który jest głównym neuroprzekaźnikiem odpowiedzialnym za wyciszanie pobudzonych neuronów. Zbyt niski poziom GABA obserwuje się u osób z różnymi zaburzeniami psychicznymi, jak depresja czy stany lękowe oraz neurologicznymi, jak padaczka. Obecnie, aby zwiększyć stężenie tego neuroprzekaźnika, stosuje się odpowiednie leki. Naukowcy z Wydziału Medycyny Uniwersytetu w Bostonie zaobserwowali, że na poziom GABA w mózgu można wpływać nie tylko farmakologicznie, ale również poprzez styl życia.

W doświadczeniu wykorzystano technikę o nazwie spektroskopia rezonansu magnetycznego, która pozwala ocenić niewielkie zmiany w poziomie różnych związków w mózgu. Przebadano mózgi 8 osób, które ćwiczyły jogę oraz w ramach kontroli 11 osób, które jej nie praktykowały i zamiast treningu przez godzinę czytały. Badania wykonywano przed i po jednogodzinnej sesji jogi bądź sesji czytania.
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: sonia w Czerwiec 05, 2007, 11:47:28 pm
Dieta i ćwiczenia mogą wzmacniać pamięć (http://wiadomosci.onet.pl/1547650,16,1,0,120,686,item.html)

Roślinny składnik diety, obecny m.in. w jagodach, jabłkach, herbacie, winogronach i kakao, wzmacnia zdolności pamięciowe myszy - zaobserwowali naukowcy z USA. Jak wynika z artykułu na łamach pisma "Journal of Neuroscience", ten korzystny efekt nasila się jeszcze pod wpływem regularnych ćwiczeń.

Autorzy pracy liczą, że ich odkrycie pomoże opracować strategię spowalniającą utratę sprawności umysłowej u starzejących się osób.

Naukowcy pod kierunkiem dr Henriette van Praag z Salk Institute w San Diego w Kalifornii wykazali, że dieta bogata w epikatechinę, związek należący do grupy roślinnych flawonoidów, może w połączeniu z regularnym wysiłkiem fizycznym sprzyjać takim zmianom w mózgu, które poprawiają pamięć.

Epikatechina występuje w wielu pokarmach roślinnego pochodzenia. W dotychczasowych badaniach najlepiej udokumentowano jej korzystny wpływ na układ krążenia.

Najnowsze doświadczenia prowadzono na dwóch grupach myszy - jedna była na standardowej diecie, a druga na diecie wzbogaconej w epikatechinę. Połowa zwierząt z każdej grupy mogła dodatkowo biegać na kołowrotku przez dwie godziny na dzień. Po miesiącu gryzonie przeszły trening, podczas którego uczyły się jak znaleźć platformę ukrytą pod wodą.

Okazało się, że myszy, których dieta zawierała epikatechinę i które dodatkowo ćwiczyły na kołowrotku pamiętały położenie platformy przez dłuższy okres niż myszy z pozostałych grup.

Badając mózgi zwierząt naukowcy odkryli, że kombinacja epikatechiny i ćwiczeń prowadziły do strukturalnych i czynnościowych zmian w zakręcie zębatym, strukturze mózgu, która bierze udział w uczeniu się i zapamiętywaniu. W zakręcie zębatym myszy na diecie wzbogaconej w epikatechinę, którym dodatkowo pozwolono korzystać z kołowrotka, odnotowano wzmożony wzrost naczyń krwionośnych i nasilenie procesów dojrzewania neuronów, co świadczy o lepszej zdolności tych komórek do wzajemnej komunikacji. Dalsze badania wykazały też, że epikatechina i ruch zwiększały aktywność genów odgrywających ważną rolę w uczeniu się i zapamiętywaniu, a tłumiły geny biorące udział w procesach zapalnych i w degeneracji tkanki nerwowej.

Myszy o mało ruchliwym trybie życia, również odnosiły korzyści z diety bogatej w epikatechinę, ale były one mniej wyraźne niż u myszy, które dodatkowo biegały na kołowrotku, podkreślają badacze.

Zdaniem autorów pracy, badania te sugerują, że dieta bogata w epikatechinę może w połączeniu z aktywnością fizyczną korzystnie wpływać na funkcję mózgu. Ta kombinacja mogłaby zatem łagodzić problemy pamięciowe związane ze starzeniem się, a nawet przeciwdziałać niektórym przypadkom demencji w starszym wieku, spekulują.

- Dlatego kolejnym krokiem będą badania, które pozwolą ocenić wpływ epikatechiny na pamięć i ukrwienie mózgu i starych zwierząt - konkludują badacze.


Matematycy mają krótsze palce wskazujące (http://wiadomosci.onet.pl/1547644,16,1,0,120,686,item.html)

Długość palców u dzieci może być wskazówką mówiącą o ich wrodzonych zdolnościach matematycznych i językowych - wynika z najnowszych badań brytyjskich.
Chłopcy z palcami wskazującymi krótkimi w stosunku do palców serdecznych szczególnie dobrze wypadali w matematyce. Tymczasem dziewczynki z palcami wskazującym i serdecznym o podobnej długości lepiej wypadały w ustnej części badań.

Liczne, prowadzone ostatnio badania, wykazały, że stosunek długości palca wskazującego do palca serdecznego ma związek ze zdolnościami poznawczymi, pewnymi cechami osobowości, sprawnością fizyczną i ryzykiem określonych chorób.

Naukowcy sądzą, że wyniki ich obserwacji można wyjaśnić działaniem hormonów. Uważa się bowiem, że długość palców określana jest już w życiu płodowym, kiedy płód ma kontakt z testosteronem i estrogenem. Wydaje się, że silniejszy kontakt z testosteronem daje w efekcie nieco krótszy palec wskazujący niż serdeczny, a estrogen prowadzi do większego zrównania ich długości.

Jednocześnie uważa się, że prenatalny kontakt z hormonami wpływa na rozwój mózgu.

- Dowodzono, że testosteron sprzyja rozwojowi tych części mózgu, które mają znaczenie dla umiejętności matematycznych i przestrzennych - podkreśla kierujący badaniami dr Mark Brosnan.

Dla odmiany, jak się uważa, estrogen wpływa na te rejony mózgu, które mają znaczenie dla zdolności językowych - dodaje Brosnan, kierownik wydziału psychologii na brytyjskim University of Bath.

Dlatego długość palców może służyć jako wskaźnik kontaktu płodu z hormonami, a przez to - prawdopodobnie także może być prognostykiem naszych wrodzonych zdolności matematycznych i językowych.

Szczegółowe wyniki opublikowano w piśmie "British Journal of Psychology".
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: Gaga w Czerwiec 22, 2007, 09:05:30 am
Zastrzyk z wirusem wyleczy parkinsona (http://forum.darzycia.pl/vp114548.htm#114548)

To może być przełom w leczeniu chorób neurologicznych. Sukcesem zakończyły się pierwsze testy terapii genowej parkinsona
Cytuj

Pomysł polega na genetycznej modyfikacji komórek mózgu pacjentów. Służy do tego nieszkodliwy wirus wyposażony przez naukowców w potrzebny chorym gen. Wirus wnika do komórek w organizmie człowieka i włącza swój materiał genetyczny (z dołączonym genem) do ludzkiego DNA. Resztę robią już same komórki - produkują potrzebną substancję, co sprawia, że objawy choroby częściowo ustępują.

Jak zmodyfikować genetycznie komórki mózgu pacjenta (http://www.rzeczpospolita.pl/teksty/wydanie_070622/nauka_a_1-1.F.jpg)


Więcej w wątku:
Choroba Parkinsona
http://forum.darzycia.pl/vp114548.htm#114548
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: Gaga w Czerwiec 23, 2007, 02:15:18 pm
ZDROWIE Jak mózg broni się przed smutkiem

Dlaczego mówienie o emocjach pomaga (http://www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_070623/nauka/nauka_a_3.html)

Naukowcy znaleźli neurologiczne uzasadnienie wizyt u psychologa: nazywanie negatywnych uczuć aktywizuje część mózgu odpowiedzialną za kontrolowanie bodźców


Dzięki takiemu zachowaniu człowiek jest w stanie mniej intensywnie przeżywać złość czy smutek. Dowiódł tego zespół naukowców pracujący pod kierownictwem Matthew Liebermana z University of California w Los Angeles.

W ramach badań zeskanowano pracę mózgów 30 osób - kobiet i mężczyzn. Pokazywano im zdjęcia ludzkich twarzy, które wyrażały silne emocje. Uczestnicy proszeni byli o ich sklasyfikowanie. Mogli używać słów określających uczucia, np. złość, smutek, lub męskich i żeńskich imion, np. Harry, Sally.

W zależności od tego, którą opcję wybierali, prowadzący eksperyment naukowcy zauważali różnicę w pracy ich narządów. Otóż kiedy uczestnik badania mówił o przeżywaniu przez postacie ze zdjęć złości lub smutku, w mózgu zmniejszała się aktywność jądra migdałowatego biorącego udział w procesie odczuwania strachu, paniki i innych silnych emocji. Zwiększała się za to brzuszno-bocznej kory przedczołowej odpowiedzialnej za kontrolowanie bodźców.

- To jedyny region mózgu, który stawał się bardziej aktywny, kiedy uczestnik dla opisania zdjęcia wybierał termin określający stan uczucia, a nie imię -opowiada Matthew Lieberman. Dodał, że, jak wynika z innych badań, ten sam region pełni ważną rolę w kontrolowaniu odruchów kierowcy w czasie jazdy.

i. r., reuters
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: Gaga w Lipiec 03, 2007, 01:25:53 pm
Ziewanie utrzymuje mózg w gotowości do pracy  (http://wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat=18032&wid=8984424&rfbawp=1183420749.943&ticaid=1408d)
 2 lipca 2007


Ziewamy po to, aby poprawić przepływ krwi i schłodzić mózg. Do takich wniosków doszli psychologowie amerykańscy, o czym informuje serwis "New Scientist".


Andrew Gallup i Gordon Gallup z Uniwersytetu Stanowego Nowego Jorku w Albany sugerują, że "zaraźliwe ziewanie jest pobudzane przez empatyczne mechanizmy, pomagające zachować grupie czujność". Innymi słowy, zjawisko "zarażania się" ziewaniem wyewoluowało po to, aby pomóc w zwiększeniu stopnia uwagi całej grupy.


Autorzy tych tez przeprowadzili eksperyment na 44 studentach. Każdy z badanych, oddzielnie, oglądał filmy, na których pokazano ziewających ludzi. Policzono, ile razy ziewnęli przy tym sami studenci.

Naukowcy stwierdzili też, że badani, którzy do czoła przykładali zimny okład, nie zarażali się ziewaniem od bohaterów filmu. Jednocześnie ci, którzy przykładali okłady ciepłe lub w temperaturze pokojowej, ziewali normalnie.

Osoby przykładające sobie do czoła zimne okłady nie zarażały się ziewaniem, podczas gdy badani obłożeni kompresem ciepłym ziewali normalnie - podsumowali badacze.

Naczynia krwionośne w jamie nosowej przekazują zimną krew do mózgu, dlatego oddychanie przez nos - lub schłodzenie czoła - ochładza mózg i znosi potrzebę ziewania - tłumaczy Gordon Gallup.

Jak dowodzi badacz, mózgi działają skutecznej, gdy są chłodniejsze, a ziewanie poprawia pracę mózgu. Zgodnie z naszą hipotezą ziewanie pozwala zwalczyć senność, a nie - pobudza ją - powiedział. (js)
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: Gaga w Lipiec 06, 2007, 12:33:47 am
Podkręcanie mózgu

Mózg człowieka to wspaniałe urządzenie. Ale dlaczego by go trochę nie ulepszyć
Cytuj
Mózg na koksie

Powyższe leki to dopiero początek rewolucji, jaka nas czeka. Cały czas prowadzi się badania nad preparatami rzeczywiście poprawiającymi pamięć (szacuje się, że w trakcie testów jest obecnie około 40 specyfików). Panel ekspertów powołany przez władze Wielkiej Brytanii wskazał 15 różnych procesów w mózgu, które wsparte lekami mogłyby doprowadzić do zwiększenia możliwości ludzkiego intelektu

Więcej
http://przekroj.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=1985&Itemid=51
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: ilonadora w Lipiec 16, 2007, 05:39:46 pm
Co czyni kobietę kobietą, a mężczyznę mężczyzną - geny czy wychowanie ?


Które różnice między chłopcem a dziewczynką, mężczyzną a kobietą są wrodzone, a które wzmacniane są przez wpływ środowiska? Oto wyniki najważniejszych badań naukowych w tej dziedzinie.

Co czyni kobietę kobietą, a mężczyznę mężczyzną - geny czy wychowanie?

Czy różnice między chłopcem a dziewczynką istnieją już od kołyski? Czy chłopcy z natury myślą, czują i działają inaczej niż dziewczęta? W ciągu minionych dziesięcioleci armie neurobiologów i naukowców zajmujących się psychologią kognitywną próbowały naukowo uzasadnić raczej anegdotyczne doniesienia o różnicach płci. Jest to niezwykle trudne zadanie. Wprawdzie mózgi chłopców i dziewcząt z punktu widzenia anatomii znacznie się różnią, ale są to organy zaskakująco plastyczne, co sprawia, że różnice biologiczne w codziennym funkcjonowaniu chłopców i dziewcząt w żadnym wypadku nie są tematem trywialnym. Spróbujmy więc przyjrzeć się temu zagadnieniu.

Geny

Różnice biologiczne między płcią męską i żeńską istnieją już od momentu połączenia plemnika z komórką jajową - embriony żeńskie zawierają dwa chromosomy X, embriony męskie jeden chromosom X i jeden chromosom Y. Płeć ostatecznie determinuje gen SRY. Zawiera on informacje dotyczące budowy białka, które we wczesnym stadium rozwoju embrionalnego warunkuje rozwój jąder. Od 9 miesiąca ciąży wytwarzają one hormon testosteron, który jest odpowiedzialny za wykształcenie się pozostałych cech płciowych.

Dawniej uważano, że o płci decyduje tylko zróżnicowana koncentracja hormonów w dalszych etapach naszego rozwoju. Dziś jednak wiadomo, że drogi obu płci rozchodzą się dużo wcześniej. Badania prowadzone na myszach dowiodły, że 51 z 12 tys. genów działających w ich mózgu wykazuje zróżnicowaną aktywność w męskich i żeńskich embrionach jeszcze przed wykształceniem się jąder u samców. Rola tych genów nie jest jeszcze znana, jednak jeżeli już w tak wczesnym stadium rozwoju zaobserwować można działanie innych genów w męskim i innych w żeńskim mózgu, to nie jest wykluczone, że płciowo zróżnicowane struktury powstają zupełnie niezależnie od działania hormonów.

Hormony

Mówimy wprawdzie o męskich i żeńskich hormonach płciowych, lecz określenia te mogą być mylące. Testosteron i estradiol aktywne są zarówno u mężczyzn jak i u kobiet, różnica polega jedynie na koncentracji hormonów. Mężczyźni posiadają we krwi 5 razy więcej testosteronu niż kobiety, natomiast tylko 1/10 żeńskiej ilości estradiolu. Hormony te wykazują swe oddziaływanie już podczas rozwoju embrionalnego i w pierwszych 6 miesiącach życia. Tzw. okres mini-dojrzewania kończy się, gdy dziecko ma pół roku. Receptory testosteronu i estradiolu znajdują się również w mózgu i prawdopodobnie warunkują powstawanie różnic anatomicznych. Czy w związku z tym typowo "żeński" lub typowo "męski" sposób rozumowania ma swe źródło jeszcze w macicy?

Poszukując odpowiedzi na to pytanie naukowcy badali dziewczynki z zespołem nadnerczowo-płciowym, które na skutek wady genetycznej poddawane są przed i krótko po narodzeniu działaniu silnie skoncentrowanego testosteronu. Dziewczynki te preferują typowo chłopięce zabawki, jak na przykład samochody czy klocki, gardzą lalkami i naczyniami kuchennymi oraz umieją zadziwiająco dobrze rzucać piłką. Dane te jednak nie mogą niestety służyć za ścisły dowód, ponieważ nie wolno wykluczyć wpływu czynników środowiskowych na ludzkie zachowanie - możliwe jest bowiem, że dziewczynki traktowane były przez swoich rodziców jak chłopcy.

Niektóre badania zdolności kognitywnych dziewcząt z zespołem nadnerczowo-płciowym wykazały, że bardzo dobrze radzą sobie one w dyscyplinach, w których z reguły lepsi są chłopcy. Najnowsze analizy zaprzeczają jednak powyższym odkryciom i nie potwierdzają tej analogii.

Nie podlega dyskusji, że hormony płciowe mogą w zasadniczy sposób wpływać na sposób naszego rozumowania. W badaniach prowadzonych przez Markusa Hausmanna z Uniwersytetu w Durham kobiety wykonujące "typowo męskie" zadania osiągały przeważnie lepsze wyniki pod koniec cyklu hormonalnego, gdy koncentracja estradiolu była niska lub w przypadku, gdy posiadały wysoki poziom testosteronu. Poza tym Hausmann wykazał, że mężczyźni podczas rozwiązywania pewnych problemów tylko wtedy przewyższają kobiety, gdy są świadomi, że chodzi o zadania typowo męskie. Zgodnie z badaniem Hausmana, gdy mężczyzna poczuje wyzwanie dla swojej męskości, podwaja się koncentracja testosteronu w jego organizmie, a napęd hormonalny dba o osiągnięcie pomyślnego rezultatu.

Bez wątpienia istnieje kompleksowe wzajemne oddziaływanie między mózgiem a układem hormonalnym. Oprócz zarostu czy popędu płciowego hormony kierują również wyższymi funkcjami mózgu, będąc jednak stale przez ten organ kontrolowane.

Mózg

Męski mózg, chociażby ze względu na budowę ciała, jest średnio o 11 proc. większy niż mózg kobiety. Mężczyźni posiadają w korze mózgowej więcej komórek nerwowych. Szczegółowa analiza budowy mózgu również wykazuje różnice między kobietą a mężczyzną. Obszar odpowiedzialny za popęd seksualny, czyli pole przedwzrokowe podwzgórza jest u panów bezsprzecznie większe. U kobiet natomiast bardziej rozbudowane są niektóre obszary w przedniej części mózgu oraz kontrolujący ludzką pamięć hipokamp, wykazują to badania przeprowadzone przez dr Jill Goldstein, psychiatrę z Harvard Medical School. Goldstein twierdzi również, że płeć brzydka może pochwalić się większym płatem ciemieniowym, który odpowiedzialny jest za wyobraźnię przestrzenną. Ciało migdałowate (region w którym rodzą się takie uczucia jak strach, agresja czy podniecenie) jest w męskim mózgu również bardziej rozbudowane niż u kobiet.

Anatomiczne badania mózgu odkrywają coraz to nowsze "typowe" cechy płci męskiej i żeńskiej. Często jednak wyniki te nie są jednoznaczne bądź odmienność jest tak znikoma, że w przypadku eksperymentów prowadzonych na ogromną skalę można je uznać za dopuszczalne różnice statystyczne. Według neuropsychologa Lutza Jäncke z Zurychu drobne różnice nie mają żadnego znaczenia dla pojedynczych przypadków, poza tym odmienność w budowie anatomicznej nie zawsze idzie w parze z odmiennym funkcjonowaniem. Nie można nawet jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie, czy są to różnice wrodzone. - Ludzki mózg posiada nadzwyczajną zdolność przystosowywania się - mówi Jäncke. - W istocie jest to wiecznie ucząca się maszyna, która rozwija się latami w zależności od wpływów zewnętrznych i radzi sobie z najróżniejszymi zadaniami. Dotyczy to zarówno chłopców, jak i dziewcząt.

Nie można jednak zaprzeczyć, że kobiety i mężczyźni podczas wykonywania niektórych czynności w inny sposób wykorzystują półkule mózgowe. Wyniki badań Larry'ego Cahilla, neurobiologa z Uniwersytetu Kalifornijskiego wykazują, że u kobiet podczas przeżyć emocjonalnych bardziej aktywna jest lewa część ciała migdałowatego, dzięki czemu łatwiej jest im zapamiętać szczegóły zdarzenia. Mężczyźni natomiast mocniej uaktywniają prawą część ciała migdałowatego i w przyszłości pamiętać będą ogólny przebieg sytuacji.

Preferencje z dzieciństwa

Wielu rodziców twierdzi, że ich synkowie chcą się bawić tylko samochodami i pistoletami, natomiast córeczki wolą prowadzić wózek z lalką. Wciąż słychać zapewnienia, że dzieje się tak wyłącznie pod wpływem wewnętrznych uwarunkowań, co ma potwierdzać wrodzone różnice w mózgu. Naukowe udowodnienie tych tez jest jednak trudne. Rodzice postępują z dziećmi od pierwszego dnia inaczej w zależności od płci, nie zawsze sobie to uświadamiając.

Jako dowód wrodzonych różnic między płcią męską i żeńską wciąż przytaczany jest eksperyment Simona Baron-Cohena, psychologa z Uniwersytetu Cambridge przeprowadzony kilka lat temu w szpitalnym oddziale dla noworodków. Noworodkom pokazywano raz pojazd, a innym razem uśmiechniętą twarz współpracowniczki Cohena. Podczas eksperymentu dzieci filmowano, a następnie inni naukowcy oceniali ich reakcje - nie znając płci. Krótko po urodzeniu nie może być przecież mowy o istotnym wpływie wychowania na zachowanie - wszystkie zaobserwowane różnice muszą więc być wrodzone.

Baron-Cohen rzeczywiście mógł zaobserwować odmienność między noworodkami płci męskiej i żeńskiej: chłopcy preferują pojazdy, dziewczynki ludzkie twarze. W międzyczasie rozwinął on tezę o "pełnym empatii" żeńskim i systematyzującym męskim mózgu. Do dzisiaj nikt nie powtórzył jednak tych badań, być może dlatego, że zaobserwowane różnice nie były zbyt znaczące: mali chłopcy patrzyli przeciętnie przez 52 proc. czasu na pojazd, w przypadku dziewczynek było to 41 proc. czasu. Tezy Baron-Cohena popierane są natomiast przez badaczy z Instytutu Karolinska w Sztokholmie, którzy zdołali udowodnić, że uzależnione od płci upodobania małych dzieci mają związek z koncentracją testosteronu działającego na rozwój organizmu jeszcze przed narodzeniem.

Szczególną ostrożność należy zachować przy interpretacji wyników testów przeprowadzanych ze starszymi dziećmi, które zostały już w znacznym stopniu ukształtowane przez środowisko. Naukowcy z Uniwersytetu Stanowego w Arizonie wykazali, że dzieci preferują przede wszystkim te zabawki, które sugeruje się im jako pasujące do ich płci - nawet jeżeli w tradycyjnym sensie wcale takimi nie są. I tak niektóre upodobania chłopców czy dziewczynek z pozoru rodzą się samoistnie, w rzeczywistości są jednak przekazywane przez otoczenie jako zachowanie dla dziecka odpowiednie.

Zdolności poznawcze

Klasycznym pytaniem, które rodzi się zawsze, gdy zastanawiamy się nad różnicą w funkcjonowaniu umysłu dziewcząt i chłopców, jest kwestia ocen w szkole. Dziewczynki mają z reguły lepszą średnią ocen, chłopcy natomiast otrzymują lepsze oceny z matematyki i fizyki i w tych dziedzinach częściej osiągają znaczne sukcesy. Czy jest to kwestia płci, czy nabytych umiejętności? Różnice w uzdolnieniach matematycznych małych dzieci nie są szczególnie widoczne, dopiero w wieku dojrzewania stają się wyraźniejsze, co popiera tezę, że są efektem wpływu środowiska. A może to jednak zasługa hormonów? Psychologowie z Uniwersytetu w Arizonie dowiedli, że kobiety nagle wyzbywają się problemów z matematyką, jeżeli stają w obliczu rozwiązania problemu nie mając świadomości jego matematycznego charakteru. Różnice między zdolnościami panów i pań zanikły również wtedy, gdy psychologowie uzmysłowili kobietom, że tylko poczucie przynależności do własnej płci stoi im na przeszkodzie w rozwiązaniu matematycznego zadania.

Na przykładzie matematyki wyraźnie widać trudności, z jakimi boryka się nauka w udzielaniu jednoznacznych odpowiedzi na pytania o różnice między żeńskim i męskim umysłem. Czysto statystyczny pogląd na tę sprawę ignoruje odmienność w ramach jednej płci. Biorąc pod uwagę wpływ społeczeństwa, zmniejsza się rangę odkryć endokrynologii, lecz gdy zważa się wyłącznie na działanie hormonów, trudno jest wyjaśnić, dlaczego to właśnie chłopcy podczas rozwiązywania matematycznych zadań "zalewani" są testosteronem. Różnice płciowe wychodzą daleko poza granice jednej dyscypliny naukowej.

W uciążliwym poszukiwaniu jednoznacznych różnic między płcią piękną i brzydką można trafić na umiejętności, które mężczyźni opanowali lepiej niż kobiety. Umieją oni na przykład w myślach obracać trójwymiarowe przedmioty wokół różnych osi oraz trafnie rzucać do celu. Kobiety potrafią natomiast w krótkim czasie wymienić więcej słów rozpoczynających się na tę samą literę. Pojawia się jednak pytanie, jakie znaczenie mają te różnice? Zaskakującą odpowiedź proponuje nam Lutz Jäncke: "Percepcja przeciwnej płci jako coś bardzo odmiennego jest istotą ludzkiego rozmnażania się, a więc pozwala na przetrwanie ludzkiego gatunku."



gazeta.pl (http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,74419,4309813.html)
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: ilonadora w Lipiec 22, 2007, 10:18:28 am
Mały mózg, normalne życie



(http://img.interia.pl/wiadomosci/nimg/mozg_normalne_zycie_1778582.jpg)

Francuscy lekarze są zadziwieni przypadkiem 44-letniego urzędnika, który wiódł normalne życie, pomimo bardzo małego mózgu.

Do dr Lionela Feuilleta z jednego z marsylskich szpitali trafił pacjent skarżący się na brak czucia w lewej nodze. Po wykonaniu tomografii komputerowej oraz rezonansu magnetycznego okazało się, że pacjent ma niezwykle rozrośnięte komory mózgowe, w efekcie czego sam mózg, tzn. "istota szara" oraz "istota biała", został całkowicie zepchnięte na obrzeża czaszki.

- To niezwykłe wyniki, na obrazach mózg praktycznie nie istnieje - mówi dr Feuillet.

Okazało się, że w wieku sześciu miesięcy pacjent cierpiał na wodogłowie, które zostało usunięte operacyjnie przez wypompowanie nadmiaru płynów mózgowych.

Testy wykazały, iż mężczyzna posiada iloraz inteligencji na poziomie 75 IQ. Zakłada się, że absolutne minimum do prawidłowego funkcjonowania w społeczeństwie to IQ na poziomie 85 pkt. - jednakże takie założenia są kwestionowane przez wielu naukowców.

Pomimo swojej "lekkiej intelektualnej ułomności" mężczyzna prowadzi normalne życie, posiada rodzinę oraz utrzymuje normalne kontakty towarzyskie.


interia (http://fakty.interia.pl/ciekawostki/news/maly-mozg-normalne-zycie,947537,18)
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: ilonadora w Lipiec 22, 2007, 10:24:57 am
Skutki przeuczania na praworęczność



Jeszcze nie tak dawno temu osoby leworęczne dość często usiłowano przeuczyć na praworęczność. Po zbadaniu takich ludzi okazało się, że wskutek tego typu przestawiania zmieniają się sposób zorganizowania ich mózgu i aktywność poszczególnych regionów.


Niektóre obszary mózgu nadal wyglądają jak te u osób czysto leworęcznych, podczas gdy inne zaczynają przypominać swoje "praworęczne odpowiedniki".

Zespół Stefana Klöppela z Uniwersyteckiego College'u Londyńskiego zaobserwował, że przeuczenie z lewo- na praworęczność nie powoduje prostego przeniesienia aktywności z kontrolujących ruch ręki obszarów prawej do lewej półkuli (trzeba pamiętać, że ruchy te są kontrolowane przez przeciwległą półkulę).

Po zobaczeniu określonego symbolu badane przez Anglików osoby miały naciskać guzik jedną lub drugą dłonią. Wśród wolontariuszy znajdowały się osoby lewo- i praworęczne oraz przeuczone z leworęczności na praworęczność. Aktywność ich mózgu monitorowano za pomocš rezonansu magnetycznego (MRI).

Jak łatwo się domyślić, u osób leworęcznych aktywowały się obszary w prawej, a u praworęcznych w lewej półkuli. U przestawionych również rozświetlały się rejony lewej półkuli. W dodatku aktywność ta była większa niż u ludzi naturalnie praworęcznych. Im silniej praworęczni stawali się w wyniku przeuczania, tym większą aktywność obserwowano.

Regiony zawiadujące ruchem przełączały się na drugą stronę, nie działo się tak jednak w przypadku obszarów odpowiadających za planowanie ruchu. U badanych, których przeuczono z lewo- na praworęczność, nadal obserwowano aktywność w prawej półkuli i była ona większa niż u tych leworęcznych, którym pozwolono swobodnie posługiwać się dominującą ręką (Journal of Neuroscience).

Clare Porac, psycholog z Uniwersytetu Stanowego Pensylwanii, nie uważa, że uzyskane przez Anglików wyniki świadczą o tym, iż mózgi przeuczanych leworęcznych pracujš ciężej. Wg niej, ludzie tacy często stajš się oburęczni i wykorzystują to podczas wielu czynności manualnych. Pomaga im w tym jednoczesna aktywność obydwu półkul.

W USA i Europie zaniechano przeuczania z jednej ręki na drugą, ale w Brazylii nadal się to praktykuje. Dlatego też Porac rozpoczęła współpracę z Lee Martinem z Universidade Federal do Pará w Belém. Naukowcy stwierdzili, że Brazylijczycy zmuszeni do pisania prawa ręką pozostają silnie leworęczni w zakresie innych czynności.

Klöppel podkreśla, że studium jego ekipy nie ogranicza się tylko do ręczności. Ważniejsze są wnioski odnośnie do plastyczności mózgu. Jak widać, jedne rejony są bardziej elastyczne i poddają się wpływowi treningu, inne wykazują dużą odporność.


interia (http://fakty.interia.pl/szukaj/news/skutki-przeuczania-na-praworecznosc,948004)
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: ilonadora w Lipiec 22, 2007, 10:47:06 am
Na kogo działa placebo ?


Co powoduje, że jedni reagują na terapię placebo lepiej niż inni? Okazuje się, że ważną rolę odgrywają tu oczekiwania dotyczące nagrody.

Za pomocą różnych technik obrazowania neurolodzy stwierdzili, że efekt placebo zależy od indywidualnego stężenia dopaminy, czyli neuroprzekaźnika związanego z odczuwaniem przyjemności i tzw. układem nagrody, w obrębie jądra półleżącego.

Naukowcy z University of Michigan w Ann Arbor wykazali, że osoby silniej reagujące na fałszywe tabletki są tymi sami jednostkami, które spodziewają się wygranej w grach hazadrowych.

Jon-Kar Zubieta i zespół zwerbowali do badań 14 zdrowych wolontariuszy. Powiedziano im, że będą dostawać w żuchwę bolesne zastrzyki z roztworu soli. Po pierwszym zastrzyku miał następować kolejny. Część badanych sądziła, że to środek przeciwbólowy, część oczekiwała placebo. W rzeczywistości wszyscy dostali placebo. Uczestnicy eksperymentu przez cały czas oceniali odczuwany ból na skali numerycznej, a naukowcy przyglądali się aktywności ich mózgu, wykorzystując do tego celu emisyjną tomografię pozytronową (PET).

Zdjęcia ujawniły, że pewne osoby, które wierzyły, iż podano im środek przeciwbólowy, oceniały swój ból jako mniej dotkliwy niż inni badani. Ich poziom dopaminy był o wiele wyższy od momentu, kiedy dowiadywali się, co im rzekomo zaaplikowano (Neuron).

Innego dnia, aby wolontariusze myśleli, że biorą udział w dwóch różnych eksperymentach, 14 "starych" i 16 nowych uczestników badań grało w grę hazardową. W tym czasie wykonywano im funkcjonalny rezonans magnetyczny. Wszystkim powiedziano, że w czasie jednej rundy mogą wygrać lub stracić pewną sumę pieniędzy. Aby dokładnie określić, jaka będzie, musieli w pewnym momencie nacisnąć guzik. U kilku graczy podczas oczekiwania na wynik zaobserwowano zwiększone wydzielanie dopaminy w obrębie jądra półleżącego, co oznacza, że spodziewali się wygranej (nagrody).

Efekt placebo jest mechanizmem mózgowym umożliwiającym zdrowienie. Tak naprawdę nie potrzebujemy leku, musimy się jedynie upewnić, że coś zadziała...


kopalnia wiedzy (http://kopalniawiedzy.pl/wiadomosc_3537.html)
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: ilonadora w Lipiec 26, 2007, 11:05:15 am
Sfotografowano pamięć


Po raz pierwszy udało się wykonać zdjęcia zmian zachodzących w połączeniach między neuronami (synapsach) w trakcie zapamiętywania. Dokonali tego naukowcy z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Irvine. Posłużyli się niedawno opracowaną techniką mikroskopową.

Synapsy w kluczowych dla uczenia się regionach szczurzego mózgu zmieniały kształt, kiedy zwierzęta opanowywały sposób poruszania się w nowym skomplikowanym środowisku. Kiedy gryzoniom podawano leki blokujące zachodzenie zmian strukturalnych, uczenie się nie zachodziło. Nie ulega więc wątpliwości, że zmiana kształtu odgrywa kluczową rolę w trwałym zapamiętywaniu (Journal of Neuroscience).

Po raz pierwszy ktokolwiek ujrzał fizyczny substrat, "twarz", świeżo utworzonego śladu pamięciowego. Przezwyciężyliśmy przeszkody, które wcześniej uznawano za niepokonane - entuzjazmuje się Gary Lynch, profesor psychiatrii, a zarazem szef jednej z dwóch ekip zaangażowanych w badania.

Eksperymenty z żywymi zwierzętami przeprowadzono po zakończeniu studiów nad zmianami synaptycznymi odpowiedzialnymi za długotrwałe wzmocnienie synaptyczne (LTP - long-term potentiation). Jest to efekt fizjologiczny blisko związany z pamięcią. Z mózgów szczurów pobierano próbki, a następnie utrzymywano tkankę nerwową przy życiu w specjalnych komorach eksperymentalnych. W ten sposób neurolodzy próbowali zidentyfikować markery chemiczne synaps, w których zaszło długotrwałe wzmocnienie.

Wykorzystując nowy rodzaj mikroskopii dekonwolucyjnej, badacze zaobserwowali, że markery LTP pojawiają się w trakcie uczenia i są związane z powiększaniem rozmiarów synaps w hipokampie. Ponieważ wielkość synaps wpływa na skuteczność przekazywania informacji między neuronami, nowe wyniki wskazują, iż uczenie się poprawia komunikację między określonymi grupami komórek nerwowych.

Dzięki odkryciom Kalifornijczyków wkrótce rozpocznie się tworzenie map pamięciowych różnych rejonów mózgu. Zostanie w tym celu stworzone konsorcjum laboratoriów.

Kwestia śladów pamięciowych, nazywanych także engramami, zajmowała naukowców przez dużą część XX wieku. Nie udało im się ich wytropić, ponieważ nie dysponowano sposobem oznaczania synaps, które zostały zmodyfikowane przez ostatnie sesje uczenia.



kopalnia wiedzy (http://kopalniawiedzy.pl/wiadomosc_3617.html)
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: ilonadora w Lipiec 26, 2007, 11:10:11 am
Badacze wyjaśniają fenomen déjà vu



Naukowcy z Leeds Memory Group sądzą, że znaleźli sposób na zbadanie zjawiska déjà vu, czyli poczucia, że coś się już wcześniej widziało. Za pomocą hipnozy udało im się odtworzyć déjà vu w laboratorium.

Magazyn New Scientist donosi, iż badacze mają nadzieję, że ich prace rzucą nieco światła na podstawowe mechanizmy, jakimi rządzi się ludzka pamięć.

Szacuje się, że déjà vu doświadczało ok. 97% ludzi.

W niektórych ciężkich przypadkach uczucie to może być tak stresujące i nieprzyjemne, że wywołuje depresję. Chorym przepisuje się leki antypsychotyczne. Większość ludzi nie ma jednak, według ekspertów, potrzeby rozmawiania z lekarzem o tego typu doświadczeniach.

Gdy ktoś rozpoznaje znaną scenę czy obiekt, zachodzą dwa procesy. Na początku mózg przeszukuje pamięć, sprawdzając, czy widział już wcześniej coś, co jest w danym momencie postrzegane. Jeśli tak, określona część mózgu identyfikuje obiekt jako coś znajomego. W déjà vu ten drugi proces może się pomyłkowo uruchamiać, dlatego pojawia się uczucie znajomości czegoś zupełnie nowego.

Ekipa Leeds Memory posłużyła się hipnozą, by "włączyć" tylko drugą część procesu rozpoznawania.

Badacze pokazali wolontariuszom 24 pospolite słowa, a następnie ich zahipnotyzowali. Powiedzieli im wtedy, że kiedy następnym razem zobaczą słowa w czerwonej ramce, będą czuli, że są znajome, ale nie będą wiedzieli, kiedy je ostatnio widzieli. Słowa w zielonej ramce miały być postrzegane jako słowa z pierwotnej 24-wyrazowej listy.

Po wybudzeniu z hipnozy badanym prezentowano serię słów w różnokolorowych ramkach, łącznie z takimi, których nie było w pierwotnym zestawie, a obramowanymi na zielono lub czerwono.

Z 18 osób biorących udział w eksperymencie 10 donosiło o szczególnym odczuciu w momencie patrzenia na nowe słowa w czerwonych ramkach (5 stwierdziło jednoznacznie, że to déjà vu).

Akira O'Connor zaprezentował odkrycia swojego zespołu badawczego na Międzynarodowej Konferencji Pamięci (International Conference on Memory) w Sydney.

Powiedział on New Scientist: To pokazało nam, że możliwe jest eksperymentalne oddzielenie tych dwóch procesów, a to bardzo ważne dla ustalenia, że rzeczywiście są od siebie niezależne.

Niektórzy ludzie z padaczką skroniową często mówią o déjà vu.

Wcześniejsze badania francuskie wykazały, że poprzez elektryczną stymulację części płatów skroniowych można wywołać uczucie znajomości wszystkiego, z osobami włącznie.

Profesor Alan Brown, ekspert w dziedzinie déjà vu z South Methodist University w Dallas, zauważa: Posłużenie się hipnozą, by stymulować lub symulować doświadczanie déjà vu, może być potencjalnie bardzo użytecznym sposobem badania tego fenomenu.



kopalnia wiedzy (http://kopalniawiedzy.pl/wiadomosc_339.html)
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: ilonadora w Sierpień 02, 2007, 11:09:57 am
Od czego zależy nasza pamięć emocjonalna ?


Zdolność do przypominania sobie ważnych emocjonalnie wydarzeń, takich jak bolesny wypadek czy miłość od pierwszego wejrzenia, zależy od wariantu pojedynczego genu. Jest to umiejętność niezwykle ważna z ewolucyjnego punktu widzenia. Zapamiętywanie źródeł niebezpieczeństw czy korzyści pomaga przecież przeżyć.

Kiedy dzieje się coś, co bardzo nas porusza, wydziela się pewien szczególny neuroprzekaźnik: noradrenalina. Pobudza ona jądro migdałowate, które odpowiada za przetwarzanie bodźców emocjonalnych, utrwalanych następnie w hipokampie i innych częściach mózgu - wyjaśnia Dominique de Quervain, neurolog z Uniwersytetu w Zurychu.

Ludzie bardzo różnią się pod względem umiejętności przypominania sobie emocjonalnych wydarzeń. Dlatego de Quervain zastanawiał się, czy zjawisko to można wyjaśnić wariantem genu ADRA2B, który koduje jeden z receptorów noradrenaliny. Odmianę tę posiada 30% przedstawicieli rasy białej i 12% czarnej.

Aby potwierdzić lub obalić tę hipotezę, Szwajcar i zespół naukowców z Niemiec oraz Ugandy zbadał 2 duże grupy ludzi. Wolontariuszom pokazywano zdjęcia silnie pozytywnych, neutralnych oraz wyjątkowo negatywnych wydarzeń. Następnie poproszono, by je sobie przypomnieli i opisali.

Fotografie pozytywne przedstawiały dziadka z wnukami oraz ślub. Negatywne to ofiara wypadku z raną głowy oraz obrazy szkód w środowisku naturalnym. Na neutralnych zdjęciach widnieli ludzie idący ulicą oraz rozmawiający przez telefon.

Członkami jednej z grup byli Szwajcarzy, a drugiej mieszkańcy obozów dla uchodźców z Rwandy.

Naukowcy odkryli, że w obu grupach osoby posiadające odmianę genu ADRA2B były bardziej skłonne do zapamiętywania zarówno pozytywnych, jak i negatywnych scen niż ludzie z innymi wariantami genu. Zdjęcia neutralne były pamiętane w podobnym stopniu przez wszystkich.

Rwandyjczycy z wersją genu ADRA2B pamiętali negatywne sceny w o wiele większym stopniu niż Europejczycy z tym samym wariantem genu. Nie miało przy tym znaczenia, czy cierpieli, czy nie na zespół stresu pourazowego (Nature Neuroscience).



kopalnia wiedzy (http://kopalniawiedzy.pl/wiadomosc_3668.html)
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: ilonadora w Sierpień 02, 2007, 11:03:57 pm
Obudzony do życia po sześciu latach


Wszczepione do mózgu elektrody sprawiły, że pacjent po ciężkim urazie zaczął po sześciu latach kontaktować się z otoczeniem

(http://bi.gazeta.pl/im/3/4357/z4357343N.jpg)
Cleveland Clinic
(Zdjęcie rentgenowskie czaszki pacjenta już po wszczepieniu mu elektrod)

Niemal dokładnie rok temu media na całym świecie obiegła wiadomość o niezwykłym przypadku Terry'ego Wallisa. W 1984 roku w wyniku wypadku samochodowego i będącego jego następstwem ciężkiego urazu mózgu 19-letni wówczas Wallis zapadł w tzw. stan minimalnej świadomości (MCS, minimally conscious state).

W odróżnieniu od trwałego stanu wegetatywnego (w którym była znana Terri Schiavo) ludzie w MCS od czasu do czasu (choć bardzo rzadko) wykazują pewne oznaki rozbudzenia i starają się nawiązać kontakt z otoczeniem. Wszystkie te działania mają jednak charakter krótkotrwały. Z reguły są więc skazani na dożywotnie przebywanie w domu opieki społecznej. Terry Wallis spędził w nim prawie 20 lat.

A potem się obudził.

W lipcu ub.r. na łamach "Journal of Clinical Investigation" uczeni dowiedli, że mózg Terry'ego zdołał samoistnie odbudować sieć połączeń nerwowych, co umożliwiło mu wyjście z MCS.

Podobna historia stała się udziałem 38 letniego mężczyzny (jego danych na razie nie ujawniono), który ponad sześć lat temu, również w wyniku wypadku, odniósł ciężki uraz głowy i zapadł w stan minimalnej świadomości. - Czasami mrużył oczy czy poruszał palcem. To były jedyne oznaki prób kontaktowania się z otoczeniem. Nie był również w stanie sam jeść i przełykać, więc odżywialiśmy go podłączoną na stałe do żołądka sondą - mówią dziś opiekujący się nim lekarze.

Gdy jego bliscy stracili już nadzieję, on także odzyskał przytomność. Od Terry'ego Wallisa odróżnia go jednak bardzo istotny szczegół. Tutaj o przypadku czy cudzie mowy być nie może. Pacjenta z MCS wybudzili lekarze. Zrobili to w pełni świadomie, posługując się najnowocześniejszą znaną medycynie techniką. Po raz pierwszy poinformowali o swoim sukcesie w październiku ubiegłego roku w Atlancie podczas kongresu Amerykańskiego Towarzystwa Neurobiologicznego ("Gazeta" z 19.10.2006). W najnowszym wydaniu tygodnika "Nature" ujawniają szczegóły zabiegu.

Głęboko we wzgórzu


Głównym autorem pracy jest dr Nicholas Schiff z Weill Cornell Medical College w Nowym Jorku. To właśnie on ponad dekadę temu opracował teoretyczne podstawy wybudzania pacjentów pozostających w stanie minimalnej świadomości.

Badając ludzi z rozpoznanym MCS, Schiff stwierdził, że u wielu z nich pomimo poważnych uszkodzeń duże rejony mózgu wciąż starają się normalnie pracować, choć nie są na tyle "silne", by sprawić, że stan chorego sam się poprawi. Może więc należałoby im dać jakiś dodatkowy impuls, np. elektryczny - zastanawiał się badacz.

Na szczęście w ostatnich latach technika ta zwana głęboką stymulacją mózgu (DBS, deep brain stimulation) uległa znacznemu udoskonaleniu. Stosuje się ją już w chorobie Parkinsona, a w przypadku epilepsji czy depresji trwają zaawansowane próby kliniczne.

Pionierskiego zabiegu zdecydował się podjąć dr Ali Rezai z Cleveland Clinic. Wraz ze swoim zespołem wszczepił pacjentowi z MCS dwie elektrody zasilane umieszczonymi na piersi generatorami prądu. Elektrody skierowano do wzgórza, swoistego centrum przekaźnikowego, w którym zbiegają się szlaki nerwowe związane z pobudzeniem, utrzymaniem uwagi i emocjami.

Wynik trwającej 10 godzin operacji przeszedł najśmielsze oczekiwania lekarzy. Już po 48 godzinach u chorego zanotowano znaczne pobudzenie - był w stanie utrzymywać otwarte oczy i zwracać głowę w kierunku mówiącej do niego osoby.

Pacjentem zajął się teraz dr Joseph Giacino z JFK Johnson Rehabilitation Center. Przez pierwsze 50 dni stosowano tylko standardową rehabilitację. Potem znów przyszedł czas na terapię prądem.

Nadzieja dla innych?


Przez 18 tygodni mózg 38-latka był pobudzany odpowiednio dobranymi impulsami. W tym czasie powróciła mu mowa - był w stanie odpowiadać na pytania, nazywać otaczające go przedmioty, sięgać po nie, np. podnosić do ust filiżankę, a co najważniejsze - samodzielnie jeść i połykać. - Mój syn może wyrażać swoje odczucia, dawać znak, gdy coś go boli. Cieszy się życiem w sposób, o jakim myśleliśmy, że już nigdy nie będzie możliwy - mówi dziś matka mężczyzny.

Po czterech i pół miesiąca zaczął się kolejny etap eksperymentu. Naukowcy przez pół roku na przemian włączali i wyłączali elektrody. Okazało się, że pacjent najbardziej rozbudzony był podczas bezpośredniej stymulacji. Co jednak ogromnie ucieszyło badaczy, nawet gdy DBS wyłączano - chory wciąż był przytomny, co świadczy o tym, że dzięki nowatorskiej technice jego stan uległ poprawie na stałe. Wyniki osiągnięte przez naukowców z USA zostały przez większość ekspertów uznane za przełom. Już podniosły się głosy, że w przyszłości trzeba będzie całkiem zmienić podejście do opieki i rehabilitacji ludzi z MCS.

Oczywiście pozostaje wiele wątpliwości. Po pierwsze, na razie opisano przypadek zaledwie jednego człowieka. - Czy otrzymane wyniki uda się powtórzyć również u innych? Do jakiego stopnia uszkodzony mózg można leczyć za pomocą głębokiej stymulacji? U których pacjentów należy pobudzać wzgórze, a u których inne regiony - pytają w specjalnym komentarzu w "Nature" Michael Shadlen i Roozbeh Kiani z Howard Hughes Medical Institute. Odpowiedź dadzą być może kolejne eksperymenty. Amerykańska Agencja ds. Żywności i Leków wydała już zgodę na zastosowanie opisanej techniki u kolejnych 11 osób z MCS.


gazeta.pl (http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80355,4357514.html)
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: ilonadora w Sierpień 09, 2007, 04:24:00 pm
Nowy sposób na obrazowanie mózgu


Naukowcy z Thomas Jefferson University Hospital w Filadelfii stworzyli oprogramowanie, które potrafi łączyć dane pochodzšce z różnych technologii obrazowania medycznego i stworzyć w ten sposób trójwymiarową interaktywną mapę mózgu.


Dzięki niej neurochirurdzy zyskują znacznie lepszy obraz mózgu pacjenta, niż jest to możliwe za pomocą jakiejkolwiek pojedynczej metody obrazowania. Taki trójwymiarowy mózg może być użyty np. podczas planowania operacji usunięcia guza.

Program łączy dane pochodzšce np. z konwencjonalnego rezonansu magnetycznego (MRI), funkcjonalnego MRI (fMRI) oraz obrazowania tensora dyfuzji (DTI). MRI pokazuje szczegóły anatomiczne, fMRI dostarcza informacji na temat aktywnych obszarów mózgu, a DTI zapewnia obraz połączeń pomiędzy nerwami w mózgu. Z połączenia tych obrazów uzyskujemy trójwymiarową mapę, którą lekarze mogą manipulować. Na ekranie komputera mogą "pokroić" organ na plasterki i powiększyć jego dowolny obszar.
czytaj dalej
 

Obecnie lekarze mają do dyspozycji osobne fotografie interesujących ich obszarów mózgu i muszą wyobrazić sobie, jak w rzeczywistości wygląda całość.

Istnieją co prawda inne programy, które potrafią łączyć dane w jeden trójwymiarowy obraz, ale żaden z nich nie korzysta z wielu różnych źródeł i nie tworzy tak dokładnej mapy mózgu.

Nowa aplikacja pozwala też zobaczyć, jak wygląda wnętrze guza. W zależności od położenia różne struktury oznaczone są różnymi kolorami. Te znajdujące się najgłębiej pokazano jako ciemnoczerwone, na drugim krańcu znajdujš się ciemnoniebieskie.

Dodatkowo w Thomas Medicall College opracowano moduł symulujący oświetlenie i rozkład cieni, co jeszcze wyraźniej pokazuje neurochirurgom położenie guza względem zdrowej tkanki.


interia (http://fakty.interia.pl/nauka/news/nowy-sposob-na-obrazowanie-mozgu,956790,14)
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: ilonadora w Sierpień 11, 2007, 10:53:32 pm
Szyja ma wpływ na ciśnienie



Mięśnie szyi mają wpływ na ciśnienie tętnicze krwi, pracę serca i oddychanie, a dotyczące szyi zabiegi lecznicze mogą z kolei obniżać ciśnienie - informuje "Journal of Neuroscience".
Kręgarze dawno już zauważyli, że "przełamując" obolałe i sztywne mięśnie szyi można u niektórych pacjentów obniżyć ciśnienie krwi. Nie było jednak wiadomo, dlaczego tak się dzieje
.

Zespół prof. Jima Deucharsa z University of Leeds, w skład którego weszli też naukowcy z Japonii i Węgier, badał połączenia nerwowe pomiędzy szyją a jądrem pasma samotnego - częścią mózgu odpowiedzialną za czynności nieświadome - takie jak bicie serca czy oddychanie.
Dzięki takim połączeniom nasz organizm może na przykład dopasować działanie serca do ruchów ciała - jak przy wstawaniu z łóżka. Jeśli przekazywanie sygnałów zawodzi, mogą się pojawiać problemy z ciśnieniem czy zachowaniem równowagi.

Wpływ połączeń mięśni szyi z mózgiem, wywierany na ciśnienie krwi, mógłby tłumaczyć zarówno lecznicze działanie fizjoterapii, jak i to, że niektóre osoby po urazie odgięciowym szyi (jak przy zderzeniach samochodów) zaczynają mieć kłopoty z ciśnieniem tętniczym.



onet (http://wiadomosci.onet.pl/1586225,16,1,0,120,686,item.html)
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: ilonadora w Sierpień 12, 2007, 11:41:04 pm
Potęga podświadomości



W niedawnym eksperymencie psychologowie z Yale zmienili sposób, w jaki ludzie osądzali obcych… dając im do potrzymania filiżankę kawy. Uczestnicy badania, studenci, nie mieli pojęcia, że z premedytacją zmanipulowano ich instynktami społecznymi.


W drodze do laboratorium badani wpadali jedynie na asystenta niosącego podręczniki, podkładkę do pisania, gazety i filiżankę gorącej albo mrożonej kawy – i wtedy proszono ich o potrzymanie kawy.

To było wszystko: studenci, którzy trzymali filiżankę kawy mrożonej, oceniali hipotetyczną osobę, o której później czytali, jako o wiele chłodniejszą, mniej towarzyską i bardziej samolubną, niż w ocenie ich kolegów, którzy trzymali kubek kawy gorącej.

Odkrycia takie jak to, jak bardzo nieprawdopodobne by się wydawały, pojawiają się w badaniach psychologicznych z ostatnich kilku lat. Nowe analizy wykazały, że ludzie otrzepują się staranniej, kiedy w powietrzu unosi się lekki zapach płynu do czyszczenia, silniej współzawodniczą, jeśli na widoku znajduje się aktówka, lub też zgodniej współpracują, jeśli rzucą okiem na słowa takie, jak „niezawodny” i „wsparcie” - wszystko to bez cienia świadomości zmiany lub tego, co ją wywołało.

Takie postępowanie nazywa się z angielska „priming”, a polega na zwiększaniu prawdopodobieństwa konkretnego zachowania poprzez wystawianie danej osoby na określone bodźce. Psychologowie mówią, że takie działanie na ludzi nie jest ani formą hipnozy, ani nawet podświadomym kuszeniem. To raczej demonstrowanie tego, w jaki sposób codziennie napotykane przez nas widoki, zapachy i dźwięki mogą wybiórczo aktywować cele lub motywacje, które ludzie posiadali już wcześniej.

Szerzej to ujmując, nowe badania pokazują nieświadomy mózg, który jest o wiele bardziej aktywny oraz uparcie dążący do celu i niezależny, niż wcześniej sądzono. (…)

Wymianę zachodzącą pomiędzy dokonywanymi nieświadomie wyborami a naszymi racjonalnie określanymi, świadomymi celami, mogą pomóc wyjaśnić niektóre z bardziej zagadkowych realiów zachowania, jak choćby to, że w jednej chwili możemy być szczodrzy, a w chwilę później małostkowi, albo zachowywać się grubiańsko podczas przyjęcia z przekonaniem, że jesteśmy czarujący.

- Dowiadujemy się, że mamy te nieświadome systemy informacji behawioralnej, które przez cały dzień nieustannie dostarczają sugestii co do tego, co teraz robić, a mózg je rozważa i często działa w oparciu o nie, a wszystko to odbywa się przed zaistnieniem świadomej wiadomości – komentuje John A. Bargh, profesor psychologii na Yale i współautor, obok Lawrence Williams, „kawowego” badania, którego wyniki przedstawiono na konferencji psychologicznej. – Czasami te cele są zgodne z naszymi świadomymi intencjami i celami, a niekiedy - nie.

Działać na podświadomość

Idea wpływu na podświadomość ma wśród naukowców niejednoznaczną opinię z powodu historii wokół pewnego ewidentnego oszustwa. W 1957 roku  pracujący w reklamie James Vicary zadeklarował, że zwiększy sprzedaż coca-coli i popcornu w kinie w nowojorskim Fort Lee, odtwarzając podczas filmu słowa „jedz popcorn” i „pij colę” - po kryjomu, lecz zbyt szybko, by ktoś mógł je świadomie zauważyć. Ogłoszeniodawcy wątpili jednak w tę historię od początku, a w wywiadzie z 1962 roku Vicary przyznał, że wszystko zmyślił, aby przykuć uwagę do swojej działalności. (…)

Niektórzy naukowcy ostrzegają przed wyolbrzymianiem znaczenia ostatnich badań nad primingiem nieuświadamianych celów. (…) A jednak większość psychologów zgadza się, że to zjawisko stało się przytłaczające. W pewnym eksperymencie z 2004 roku psychologowie kierowani przez Aarona Kay’a, wówczas ze Stanford University (…), zaprosili studentów do gry w inwestowanie. Grano jeden na jednego, a gracze się nie widzieli.

Połowa studentów grała przy dużym stole, na którego drugim końcu znajdowała się teczka i czarna, skórzana aktówka. Ci studenci byli w kwestii pieniądza o wiele bardziej bezwzględni, niż pozostali, grający w identycznym pokoju, ale widzący na stole jedynie plecak.

Sama obecność aktówki - zauważanej, lecz nie rejestrowanej świadomie, generowała skojarzenia i oczekiwania związane z biznesem - dowodzą autorzy, co sprawiało, że mózg uruchamiał najbardziej odpowiedni, wiodący do celu program: współzawodnictwo. (…)

W kolejnym eksperymencie, opisanym w 2005 roku, holenderscy psychologowie także zatrudnili studentów. Ci siedli w kabinie i wypełniali kwestionariusz. W pokoju postawiono wiadro wody z dodatkiem słabo pachnącego cytrynowego płynu czyszczącego. Po wypełnieniu kwestionariusza młodych mężczyzn i kobiety poczęstowano kruchymi ciastkami.

Naukowcy z ukrycia filmowali przekąskę i stwierdzili, że ci studenci otrzepywali się z okruchów trzy razy częściej niż inni, którzy wypełniali ten sam kwestionariusz w pokoju bez zapachów środka czyszczącego. - Nie mieli zielonego pojęcia, jak się zachowują – podkreślił jeden z autorów badania, psycholog z Utrecht University, Henk Aarts.

Te same obwody mózgowe

Dowody na podświadome działanie na co dzień są oczywiste dla każdego, kto kiedykolwiek wbiegł pędem do samochodu, aby schować się przed deszczem i ostatecznie zbyt szybko prowadził, albo też – kto kiedykolwiek poszedł odebrać odzież z prania chemicznego, a wrócił z winem i papierosami, ale bez prania.

Wydaje się, że mózg wykorzystuje te same obwody neuronowe do wykonywania czynności nieświadomej, co i świadomej. W badaniu, opublikowanym w majowym „Science”, neurolodzy z Anglii i Francji wykonali obrazowanie mózgu 18 mężczyzn i kobiet grających w grę komputerową na pieniądze. Gracze trzymali rączkę i powiedziano im, żeby ścisnęli mocniej, gdy na ekranie rozbłyśnie obraz pieniędzy. Wówczas zyskają więcej pieniędzy.

Jak się spodziewano, gracze ściskali mocniej, kiedy błyskał obraz brytyjskiego funta, niż gdy pokazywano im pensa - niezależnie od tego, czy świadomie postrzegali obrazy, wiele z nich przepływało przez podświadomość. Ale obwody aktywowane w ich mózgach były także podobne. (…)

W kilku badaniach naukowcy wykazali też, że - raz potajemnie aktywowany - nieświadomy cel utrzymuje się z tym samym uporem, który jest oczywisty w naszych świadomych zajęciach. Uczestnicy badania, których działaniem na podświadomość skłoniono do współpracy, są w swojej drużynie bardzo gorliwi, np. pomagając innym w grach trwających 20 minut i dłużej. Tak samo jest w grach, pomyślanych jako agresywne.

Może to pomóc wyjaśnić, jak to możliwe, że ktoś może wpaść na przyjęcie w dobrym nastroju, po czym - z nieznanych powodów (portret rodzinny na ścianie? polityczny komentarz?) staje się kwaśny, nie orientując się co do zmiany, dopóki nie szepnie mu o niej przyjaciel. - Byłem grubiański? Naprawdę? A kiedy?

Psycholog z University of British Columbia w Vancouver, Mark Schaller, prowadził badania pokazujące, że gdy dochodzą do głosu instynkty samoobronne, np. po zgaszeniu światła w pokoju - zwykle tolerancyjni biali ludzie zaczynają nieświadomie częściej wypatrywać wrogości w twarzy Murzyna o zupełnie neutralnej mimice. (…)

To, czego nie wiesz


- Wykorzystanie ledwie uchwytnych znaków do samodoskonalenia się jest czymś takim, jak próba połaskotania samego siebie - mówi Bargh. - „Priming” nie działa, o ile jesteś go świadomy. Manipulowanie innymi, o ile jest możliwe, jest też jednak ryzykowne.

- Wiemy, że gdy tylko ludzie orientują się, że są manipulowani, robią coś przeciwnego, co zwraca się przeciwko tobie - dodał.

A naukowcy nie wiedzą jeszcze, jak i kiedy dokładnie, nieświadome motywy mogą nagle stać się świadomymi albo w jakich okolicznościach ludzie są zdolni pokonać ukryte pragnienia siłą woli. Np. miliony rzuciły palenie, a wielu ludzi oparło się o wiele gorszym pokusom, czego nawet oni sami dobrze nie rozumieją.

Jednak nowe badania na temat primingu czynią jasnym, że w swojej własnej świadomości nie jesteśmy sami. Mamy towarzystwo, niewidzialnego partnera, który mocno reaguje na świat, nie zawsze zgadza się z nami samymi, ale którego instynkty, jak pokazały badania, mogą nam co najmniej pomagać i dbać o innych, jak też - przeszkadzać.


onet (http://portalwiedzy.onet.pl/4868,11123,1430339,1,czasopisma.html)
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: ilonadora w Sierpień 24, 2007, 12:57:44 pm
Zaimki pomagają mózgowi



Badacze z Uniwersytetu Południowej Karoliny wykazali, że zaimki pełniš o wiele ważniejszą rolę niż zwykłe zastępowanie rzeczowników w zdaniu. W rzeczywistości pomagają w prawidłowym funkcjonowaniu mózgu, nie dopuszczając do "przegrzania się" jego obwodów i przekroczenia pojemności pamięci
.

Zespół psychologa doktora Amita Almora wykorzystał funkcjonalny rezonans magnetyczny (fMRI) do badania aktywności mózgu 21 dorosłych w wieku od 19 do 34 lat. Ich zadanie polegało na odczytywaniu sekwencji zdań. W ten sposób można było porównać reakcję mózgu na zaimki i właściwe nazwy (NeuroReport).

Kiedy używano nazw, mózg się rozświetlał. Uaktywniały się także obszary niezwiązane z językiem. Zaobserwowaliśmy nasiloną aktywność w płacie ciemieniowym, co oznacza przetwarzanie informacji przestrzennych. Nie zaobserwowano tego, gdy zdania zawierały zaimki. W ramach studium Almora po raz pierwszy opisano neurologiczne podstawy ludzkiego upodobania do zaimków.

Mózg tworzy wewnętrzną reprezentację konkretnej osoby. Różne jego części przechowują odpowiednie informacje na temat głosu, wyglądu itp. Usłyszenie imienia aktywuje proces, w wyniku którego taka reprezentacja jest z części składowych konstruowana na nowo.

Początkowo mózg utrzymuje taką reprezantację w pamięci. Integracja złożonych reprezentacji wymaga sporego wysiłku, a to utrudnia przetwarzanie nowych informacji, które napływają podczas prowadzenia rozmowy lub czytania.

Zaimki mogą wprowadzać w błąd (nie zawsze jednoznacznie wskazują na osobę, do której się odnoszą), ale jeśli są używane w poprawnym kontekście, nie zaburzają pracy mózgu, a nawet ułatwiają przechodzenie od jednego zdania do drugiego. Płynność ta pozwala pełniej uchwycić znaczenie lub intencję. Jednocześnie nie dochodzi do nakładania się (interferencji) aktywowanych obwodów neuronalnych (zjawisko to obserwuje się przy stosowaniu nazw własnych).

Pozostajemy na łasce naszej pamięci, a ta jest ograniczona. Im więcej reprezentacji/elementów w niej utrzymujemy, tym więcej wysiłku musimy włożyć, by nie pominąć jakichś informacji. Zaimki oszczędzają zasoby mózgu. Spodziewałem się ujrzeć aktywność w obszarach mózgu kojarzonych tradycyjnie z językiem. Dlatego byłem zaskoczony, widząc, że rozświetlają się regiony odpowiadajšce za zdolności przestrzenne. Ale to wszystko ma sens - wyjaśnia Almor.

Wg psychologa, ludzie posługujący się angielskim (ale najprawdopodobniej dotyczy to innych języków indoeuropejskich) umieszczajš wymieniane wcześniej w rozmowie osoby w kontekście przestrzennym. Jest to wirtualna przestrzeń mózgu.


interia (http://fakty.interia.pl/nauka/news/zaimki-pomagaja-mozgowi,965565,14)
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: ilonadora w Wrzesień 11, 2007, 07:49:52 pm
Przekonania polityczne zapisane w mózgu



Na kogo głosować w nadchodzących wyborach? Podpowiedzią może być badanie aktywności mózgu, które odróżni konserwatystów od liberałów

Preferencje polityczne to nie tylko suma życiowych doświadczeń - twierdzą naukowcy. To również różnice czysto biologiczne -w budowie i działaniu mózgu, a także inna konstrukcja genetyczna. Świadczą o tym wyniki opublikowanych kilka dni temu badań prowadzonych przez amerykański zespół z New York University.

Piątka dla konserwatystów


Liberałowie i konserwatyści myślą inaczej. I nie chodzi tu o światowy pogląd, ale o podstawową aktywność kory mózgowej - odkrył zespół Davida Amodio. To, na jaką partię głosujemy, wynika w dużej mierze z różnic neurologicznych - piszą badacze na łamach internetowego wydania "Nature Neuroscience".

Już wcześniej wiadomo było, że osoby deklarujące się jako konserwatyści są niechętni jakimkolwiek zmianom, podczas gdy w tych samych badaniach osoby o poglądach liberalnych były bardziej elastyczne i szybciej się do tych zmian dostosowywały.

Dlaczego tak się dzieje? Aby to sprawdzić, amerykańscy naukowcy przeprowadzili prosty test na 43 ochotnikach. Badani mieli siedzieć przed ekranem, na którym wyświetlano literę "M" albo "W". W zależności od tego, jaką literę zobaczyli, ochotnicy mieli nacisnąć jeden z dwóch guzików. Funkcjonowanie ich mózgu śledzono badaniem elektroencefalograficznym (EEG).

Zanim przystąpiono do testu, naukowcy poprosili o wypełnienie ankiety, w której każdy biorący udział w eksperymencie musiał określić swoje przekonania w skali od -5 do 5. Im niższa liczba - tym bardziej liberalne nastawienie, im wyższa - tym bardziej konserwatywne.

Błyskotliwi liberałowie

Naukowcy wykonywali na jednej osobie ok. 500 testów - wyświetlenie litery, naciśnięcie guzika. Ale literki "M" i "W" nie były pokazywane przypadkowo -w ok.80 proc. przypadków pojawiała się jedna i ta sama. Uczestnicy testu znacznie częściej naciskali ten sam guzik.

I tu krył się podstęp naukowców. - Skoro pokazuje się w kółko ten sam bodziec, wyświetlenie czegoś innego staje się niespodzianką -tłumaczy David Amodio.

Konserwatyści dawali się zaskakiwać znacznie częściej niż liberałowie. Naciskali ten sam guzik, zamiast drugiego, prawidłowego, w 47 proc. przypadków. Liberałowie mieli niższy poziom błędów - dawali się podejść w 37 proc. przypadków.

Wyniki te potwierdziła analiza zapisu aktywności elektrycznej mózgu EEG. Liberałowie mieli dwukrotnie wyższą aktywność tzw. przedniej części kory obręczy w mózgu. Ten region związany jest z koncentracją. Jak uważają amerykańscy badacze, to właśnie on odpowiada za postępowanie w sytuacjach, które wymagają zerwania z przyzwyczajeniem.

To nie oznacza, że liberałowie są lepsi od konserwatystów -podkreśla Amodio. - Mogą być sytuacje, gdzie mniejsza wrażliwość i ustalone reakcje są korzystniejsze, np. gdy bodźce rozpraszają uwagę.

Zdecydują geny

"Konserwatyści często mówią, że liberałowie spędzają za dużo czasu namyśleniu, a za mało na robieniu. To byłaby niespodzianka, gdyby okazało się, że biologiczne różnice odpowiadają za orientację polityczną" -komentuje Matt Newman z Uniwersytetu Stanowego Arizony.

Ale najnowsze badanie jest kolejnym, które takie zależności potwierdza. "Rz" przedstawiała wyniki badań ("Na nic kampania wyborcza, zdecyduje genetyka", 5 czerwca 2007) na 22 tys. ludzi z 12 krajów, z których wynika, że konserwatyści są sumienni i uporządkowani, a liberałowie - otwarci i bardziej kreatywni.

Badania Johna Hibbinga z Uniwersytetu w Nebrasce dowiodły zaś, że bliźnięta jednojajowe dzielące więcej genów mają częściej identyczne preferencje wyborcze niż bliźnięta dwujajowe. - 40, może 50 procent naszych preferencji politycznych jest uwarunkowanych genetycznie - mówił wtedy Hibbing.


rzeczpospolita (http://www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_070911/nauka/nauka_a_2.html)
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: ilonadora w Wrzesień 19, 2007, 02:28:48 pm
Mózg niemowlęcia nie śpi w całości



Niedawne badania mózgu dorosłych ujawniły 10 obszarów, które pozostają aktywne (czuwają) podczas snu. Zastanawiano się, czy podobne zjawisko można zaobserwować w mózgu odpoczywających niemowląt.

Peter Fransson z Karolinska Karolinska Institutet, Hugo Lagercrantz ze Szpitala Dziecięcego im. Astrid Lindgren i zespół przez 10 min skanowali mózgi 12 śpiących niemowląt. Wykorzystali do tego celu funkcjonalny rezonans magnetyczny (fMRI). Znaleźli 5 klastrów neuronów, w których występowała spontaniczna aktywność. Tak jak w przypadku dorosłych, były to obszary związane z przetwarzaniem informacji wzrokowych, słuchowych i ruchowych (Proceedings of the National Academy of Sciences).

Jakie można z tego wyciągnąć wnioski dla świeżo upieczonych rodziców? W wywiadzie udzielonym serwisowi Live Science Lagercrantz podkreśla, że mówienie do malucha, śpiewanie czy kołysanie nie są pozbawione sensu, jak próbowano to wcześniej wykazać.

Ponieważ u niemowląt znaleziono o połowę mniej sieci niż u dorosłych, być może uda się dzięki nim prześledzić rozwój mózgu. Szwedzi przypuszczajš, że może się on nie kończyć wraz z osiągnięciem dorosłości.

interia (http://fakty.interia.pl/nauka/news/mozg-niemowlecia-nie-spi-w-calosci,979356,14)
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: amara w Wrzesień 24, 2007, 07:32:37 pm
Zanik mózgu prowadzi do rasizmu, hazardu i depresji

Występujący u starszych osób zanik mózgu może prowadzić do zachowań rasistowskich, trudności w funkcjonowaniu społecznym, depresji i problemów z hazardem - informuje pismo "Current Directions in Psychological Science".

Starzejący się mózg powoli kurczy się i traci na wadze. Ten zanik dotyczy także płatów czołowych, kierowniczej części naszego mózgu. To od płatów czołowych zależą planowanie, kontrola i hamowanie zarówno myśli, jak i zachowań. W starzejącej się populacji niezdolność hamowania niepożądanych myśli i zachowań może prowadzić do poważnych problemów.

Bill von Hippel, psycholog z australijskiego University of Queensland wykazał, że obniżona zdolność do hamowania zachowań w późnym wieku może prowadzić do uprzedzeń, niedostosowania społecznego, depresji oraz problemów z hazardem.

Na przykład starsze osoby rasy białej myślały o Afroamerykanach bardziej stereotypowo niż młodsi biali dorośli, choć jednocześnie w porównaniu z młodymi bardziej się starały nie być rasistami. Jak sugeruje von Hippel, ponieważ uprzedzenia wobec Afroamerykanów są w konflikcie z egalitarnymi poglądami, starsze osoby próbują hamować swój rasizm, ale im się to nie udaje.

Podobne zaburzenia hamowania mogą też mieć związek z przystosowaniem społecznym. Starsze osoby częściej wtrącają się w cudze prywatne sprawy - na przykład dotyczące otyłości czy kłopotów rodzinnych - nawet jeśli wiedzą, że tego robić nie należy. Przy osłabionym działaniu płatów czołowych ludzie znają reguły funkcjonowania społecznego, ale nie udaje się im ich przestrzegać. Podobnie jest z hazardem - skłonność do niego staje się dosłownie niepohamowana, zwłaszcza po południu, gdy starsi są w gorszej formie umysłowej.

Starsze osoby mają także narastającą z wiekiem skłonność do smętnych rozmyślań, co jeszcze bardziej je przygnębia.

wp.pl
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: Emilianka w Wrzesień 25, 2007, 12:02:34 pm
Ilonadora zamieściła artykuł Przekonania polityczne zapisane w mózgu (http://forum.darzycia.pl/vp118142.htm#118142)

można dodać do tego:

Ideologia tkwi w neuronach (http://portalwiedzy.onet.pl/,11264,1438806,czasopisma.html)

El Mundo


Pokaż mi swój mózg, a powiem ci, jak prawdopodobnie głosujesz. Pod tym stwierdzeniem mogą się dziś podpisać amerykańscy uczeni. Ale dodadzą jedno zastrzeżenie: o decyzjach wyborczych decyduje nie tylko fizjologia.

Czy lewicowość jest wrodzona, czy nabyta? Czy skrajna prawicowość ma biologiczne korzenie? Czy istnieją mózgi lewicowe i prawicowe? Amerykańscy naukowcy właśnie znaleźli nowe, nieoczekiwane odpowiedzi na te pytania. Po raz pierwszy odkryli bowiem różnice neurologiczne między osobami, które określają się jako zwolennicy konserwatyzmu lub ideologii postępowej. Ich pionierski eksperyment opisany w naukowej publikacji „Nature Neuroscience” otwiera nowatorski, fascynujący kierunek badawczy w dziedzinie psychologii politycznej. – Po raz pierwszy powiązano przekonania w sferze ideologii z podstawowymi czynnościami mózgu – zapewnia doktor David Amodio z Uniwersytetu w Nowym Jorku, główny autor badania.

Już wcześniej psycholodzy i politolodzy wykazali (po przestudiowaniu tysięcy ankiet), że istnieją pewne różnice w funkcjonowaniu mózgu u osób wyznających określone przekonania. Osoby o konserwatywnym sposobie myślenia zwykle niechętnie zmieniają swoje postawy i osądy moralne, podczas gdy postępowcy są generalnie bardziej skłonni do zmian i lepiej znoszą niejednoznaczność.

Teraz dzięki zastosowaniu najbardziej wyszukanych technik współczesnej neurologii udało się udowodnić istnienie zależności między różnicami w sposobie postrzegania świata a aktywnością mózgu. Naukowcy stwierdzili mianowicie, że tzw. przednia część zakrętu obręczy jest bardziej aktywna u osób określających się mianem lewicowców.

W eksperymencie doktora Amodio wzięło udział 43 obywateli amerykańskich, wszyscy oni zgodzili się przeistoczyć w króliki doświadczalne w swoistym laboratorium neurologii politycznej. Najpierw wypełnili poufny kwestionariusz, w którym musieli określić swoją postawę ideologiczną w punktach od -5 (skrajna lewica) do +5 (skrajna prawica) i podać, na kogo głosowali w ostatnich wyborach prezydenckich w Stanach Zjednoczonych (na Republikanina George’a W. Busha lub na przedstawiciela Demokratów, Johna Kerry’ego).

Następnie wszyscy wolontariusze przeszli serię testów, a w trakcie ich wykonywania za pomocą encefalografu analizowano aktywność ich mózgu. Doświadczenie polegało na symulowaniu na ekranie komputera sytuacji z życia realnego, gdy człowiek wykonuje rutynowo pewną czynność i nagle jakiś niespodziewany czynnik zmusza go do zmiany planów i przyjęcia nowej strategii.  Na przykład wracając samochodem do domu prowadzimy go w sposób mechaniczny, chyba że wypadek lub prowadzone na drodze prace zmuszą nas do zmiany trasy.

Dzięki temu doświadczeniu naukowcy dowiedli, że osoby uznające się za postępowe w większym stopniu zdolne są do zerwania z rutyną i wypróbowania nowych metod niż ludzie z prawej strony sceny politycznej. Ta zależność znajduje odzwierciedlenie w wynikach badań encefalograficznych: u lewicowców stwierdzono większą aktywność przedniej części zakrętu obręczy. – Rezultaty wskazują, że osoby postępowe chętniej odpowiadają na bodźce zmuszające je do porzucenia starych nawyków i wprowadzenia zmian – podsumowuje Amodio.

Fakt istnienia różnic w pracy mózgu u osób określających się jako konserwatyści i postępowcy nie dowodzi, że ideologię mamy we krwi albo że o naszym sposobie głosowania przesądza DNA. Wyniki eksperymentu Amodio i jego zespołu świadczą natomiast o tym, że budowa mózgu może mieć istotny wpływ na postawę ideologiczną obywateli.

– Na podstawie naszych badań możemy stwierdzić, że orientacja polityczna człowieka ma związek ze sposobem przetwarzania informacji przez jego mózg – mówi Amodio. Nie oznacza to, że jesteśmy biologicznie zdeterminowani do bycia konserwatystami albo postępowcami. Ale możemy urodzić się z mózgiem o większej predyspozycji do konserwatywnego sposobu myślenia i odrzucania wszystkiego, co pachnie rewolucją lub transformacją społeczną.

– Ideologia – ciągnie Amodio – kształtuje się prawdopodobnie w równej mierze pod wpływem natury, kultury i wykształcenia. Można urodzić się z większą zdolnością do akceptowania zmian, ale ta tendencja ulegnie później wzmocnieniu lub osłabieniu na skutek doświadczeń społecznych.

Nowojorski psycholog jest przekonany, że reakcje mózgu zaobserwowane podczas jego eksperymentu wynikają „zarówno z predyspozycji genetycznych, jak i jednostkowego doświadczenia człowieka”. Nie mamy zatem do czynienia z niezmiennymi mechanizmami poznawczymi, które narzucają nam sztywne postawy polityczne. Ale z budowy naszego mózgu możemy wyczytać pewne tendencje mające wpływ na nasze postępowanie. Nie determinują naszych poglądów, nie jesteśmy marionetkami dającymi się manipulować przez mózg.

Teraz wiemy na pewno, że gdy decydujemy się głosować na tę lub inną partię, nasza postawa polityczna jest, przynajmniej częściowo, uwarunkowana całkiem nieświadomymi procesami zachodzącymi w naszym mózgu. To intrygujące odkrycie jest być może pierwszym krokiem do zbadania polityki zupełnie nowymi narzędziami naukowymi.
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: ilonadora w Październik 02, 2007, 11:05:13 am
Nauka w warunkach stresowych


Hipokamp to rejon mózgu odpowiedzialny za naukę pod wpływem stresu, nawet jeżeli nie bierze udziału w zapamiętywaniu jakiegoś zadania w normalnych warunkach - informują naukowcy z USA na łamach pisma "Nature Neuroscience".


Hipokamp pośredniczy w powstawaniu niektórych rodzajów pamięci, ale nie we wszystkich. Jednym z odruchów powstających bez udziału hipokampa jest mruganie okiem pod wpływem szoku. Zwierzęta poddane działaniu szoku reagują mruganiem oczu, jeśli ten sam bodziec powtarza się kilkukrotnie jednocześnie z jakimś dźwiękiem (hałasem), zwierzęta zaczynają reagować na sam dźwięk mruganiem oczu, niezależnie od obecności drugiego bodźca.

Tracey Shors wraz z zespołem z Rutgers University dowiedli wcześniej, że u szczurów pod wpływem stresu zmienia się wykształcenie odruchu mrugania - nauka tej reakcji jest wzmożona u samców a zredukowana u samic. Stres modyfikuje zapamiętywanie związku pomiędzy szokiem a hałasem. W swojej najnowszej pracy ta sama grupa badawcza odkryła, że uszkodzenie hipokampa powoduje, że różnice w nauce wywołane stresem zanikają. Samce z uszkodzonym hipokampem nie uczą się mrugania szybciej pod wpływem stresu, a samice nie uczą się wtedy wolniej. Nie poddane działaniu stresu szczury z uszkodzonym hipokampem zapamiętują tak samo jak normalne, zdrowe zwierzęta.

Takie wyniki wskazują, że aktywność neuronów w hipokampie wpływa na naukę pod wpływem stresu, nawet jeżeli hipokamp nie jest zaangażowany w dany sposób uczenia się w normalnych warunkach.


onet (http://wiadomosci.onet.pl/1615574,16,1,0,120,686,item.html)
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: ilonadora w Październik 04, 2007, 01:23:08 pm
Mózg i łamanie zasad



Udało się ostatecznie zidentyfikować część mózgu, która przetwarza dane dotyczące zagrożenia karą wskutek złamania zasad społecznych. Naukowcy uważają, że ich odkrycie pomoże zrozumieć zachowanie psychopatów i złagodzić wymiar kary dla młodocianych przestępców, których układ nerwowy nie jest jeszcze w pełni dojrzały.


Podczas całej serii eksperymentów, dotyczących pogwałcenia zasady sprawiedliwości w sytuacji podziału pieniędzy, monitorowano aktywność mózgu wolontariuszy. Schemat badania przewidywał 2 scenariusze: uwzględniający i nieuwzględniający kary za wykroczenie (Neuron).

W 1. scenariuszu naukowcy polecali osobie A, by wydzieliła ze wspólnej skarbonki pewną kwotę dla osoby B. Następnie "obdarowywanego" informowano, jaką sumę zdecydował mu się przekazać "darczyńca". Potem badany B dostawał swoją własną skarbonkę. Wiedząc, jak postąpił badany A, mógł zatrzymać dla siebie całość lub część znajdującej się tam kwoty.

W 2. scenariuszu osoba B otrzymywała pieniądze i na tym kończyły się jej możliwości działania. Nie mogła wynagrodzić lub ukarać osoby A za obraną przez nią taktykę.

Skany mózgu osób A ujawniły, że kiedy rozważały możliwość zachowania nieuczciwego, czyli zagrożonego karą, uaktywniała się kora przedczołowa. Od jakiegoś już czasu wiadomo, że odgrywa ona ważną rolę podczas rozważania osobowych konfliktów moralnych i jest związana z emocjami oraz rozpoznaniem społecznym. Angażuje się też w ocenę bodźców karzących.

Kiedy osobę B zastępował komputer i w związku z tym zagrożenie karą było dużo mniejsze, rezonans magnetyczny (fMRI) wykazywał dużo mniejszą aktywność kory przedczołowej.

Neurolodzy sprawdzali także, czy makiaweliczne cechy osobowości (egoizm i oportunizm) wpływają na reakcje testowe ludzi. Jak łatwo się domyślić, okazało się, że tak. Osoby, u których były one silnie wyrażone, mocniej niż inni reagowały na zagrożenie karą.


kopalnia wiedzy (http://kopalniawiedzy.pl/wiadomosc_4449.html)
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: Emilianka w Październik 05, 2007, 11:23:28 am
Być jak mężczyzna (http://kopalniawiedzy.pl/wiadomosc_4407.html)

Mózgi kobiet i mężczyzn wyspecjalizowały się w różnych zadaniach. Można więc sobie wyobrazić zdumienie naukowców z Uniwersytetu w Toronto, którzy zauważyli, że różnice w zakresie wykonania zadań wymagających zdolności przestrzennych zanikają, gdy obie płci pograją najpierw przez kilka godzin w gry wideo.

Doktorant Jing Feng cieszy się z odkrycia nieznanych do tej pory różnic w zakresie tzw. uwagi przestrzennej. Przeciętna kobieta nie jest tak dobra [jak mężczyzna - przyp. red.] w przełączaniu uwagi między różnymi obiektami. To jedna z przyczyn, dla których panie nie wypadają tak dobrze w zadaniach wymagających zdolności przestrzennych. Nasz eksperyment wykazał jednak, że i kobiety, i mężczyźni mogą zwiększać swoje umiejętności w tym zakresie poprzez gry wideo i że panie doganiają wtedy panów. Co więcej, u obu płci poprawa nie zanika z czasem, co stwierdziliśmy przy ponownym badaniu.

Kanadyjczycy uważają, że gry akcji mogą u kobiet uaktywniać pierwotnie "uśpione" geny, które kontrolują rozwój połączeń między neuronami. Te połączenia są potem wykorzystywane przez procesy uwagi przestrzennej. To jednak zdumiewające, że wystarczy przez 10 godzin pograć np. w Call of Duty, a poprawa jest zauważalna przez kilka miesięcy.

Profesor Ian Spence podkreśla, że zachęcanie młodych kobiet do udziału w takich rozrywkach może sprawić, że dogonią one swoich rówieśników w osiągnięciach matematycznych. Dzięki temu w przyszłości uda się być może zrównoważyć przewagę liczebną mężczyzn w zdominowanych do tej pory przez nich dziedzinach nauki.

Anna Błońska

źródło: Softpedia
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: Emilianka w Październik 09, 2007, 02:27:10 pm
Mózg - twoje centrum dowodzenia (http://kobieta.gazeta.pl/poradnik-domowy/1,48634,4289141.html)

Jest nieduży i szaroróżowy. Wyglądem przypomina połówkę włoskiego orzecha. Chciałoby się powiedzieć: nic szczególnego. Ale to dzięki mózgowi nie tylko się poruszamy, widzimy, czujemy czy myślimy, ale w ogóle mamy świadomość swojego istnienia.

Mózg jest największą częścią mózgowia wypełniającego po brzegi naszą czaszkę. Zaczyna się formować już w okresie życia płodowego. Wówczas jednak - prawie tak jak w komputerze - jest niemal czystym dyskiem, na którym z czasem zapisywane będą różne dane. Dopiero między 14. a 16. rokiem życia jest na tyle sprawny, by sprostać czekającym go zadaniom. Niestety, wraz z upływem czasu jego możliwości stopniowo stają się coraz mniejsze, ale dbając o siebie, możemy zapewnić mu dobrą formę aż do późnej starości.

Lewy do prawego

Gdybyśmy mogli zajrzeć pod czaszkę, zobaczylibyśmy dwie pofałdowane półkule - lewą i prawą. Wyglądają podobnie i świetnie ze sobą współpracują, ale każda odpowiada za coś innego. Lewa półkula panuje nad myśleniem logicznym i mówieniem, zaś prawa zajmuje się głównie myśleniem abstrakcyjnym. Obie komunikują się przez most (ciało modzelowate) zbudowany z milionów komórek nerwowych. Od obu półkul, z tyłu głowy odchodzi pień mózgu, przechodzący w rdzeń kręgowy (biegnie w środku kręgosłupa). W owym pniu nerwy lewej i prawej półkuli "zamieniają się" miejscami, dlatego te wychodzące z lewej półkuli sterują prawą częścią ciała, a te z prawej półkuli zawiadują lewą częścią ciała. Widać to np. podczas udaru mózgu - gdy dotyczy on lewej części mózgu, paraliż czy niedowład obejmuje prawą stronę ciała. I na odwrót. Nie pytajmy dlaczego, bo tego nie wiedzą nawet najtęższe umysły.

Sprawna komunikacja

Zewnętrzną warstwę półkul mózgowych tworzy istota szara zwana korą mózgową. Właściwie ma kolor szaroróżowy i grubość zaledwie kilku milimetrów. Tak jak dla komputera podstawą jest twardy dysk, tak u nas taką rolę odgrywa właśnie ona. W niej mózg przetwarza informacje.W korze mózgowej znajduje się aż 75 procent neuronów, czyli komórek nerwowych. W całym mózgu jest ich do stu miliardów. Wiele neuronów ma coś w rodzaju długiego ogonka zwanego aksonem. Inne wypustki to drobne dendryty, które przypominają gałęzie i gałązki młodego drzewka. Zapewniają one typowemu neuronowi tysiące połączeń z innymi komórkami nerwowymi. Same neurony się nie stykają. Komunikują się i współdziałają dzięki specjalnym złączom - synapsom. Kiedy człowiek przychodzi na świat, ma tyle samo neuronów, ile będzie miał, gdy już dorośnie. W miarę jak dziecko się uczy, przybywa mu jednak owych synaps. U dwulatka każdy neuron może mieć ich około 15 tysięcy! Kontynuując naukę, mnożymy "złącza" między neuronami. Jednak po 20. roku życia nasze mózgowie zaczyna się powoli starzeć i co roku ubywają mu tysiące komórek nerwowych. W ciągu całego swego życia człowiek traci średnio 10 procent neuronów. To m.in. z tego powodu ludzie w podeszłym wieku często mają kłopoty z pamięcią.

Płeć mózgu

Ona naprawdę istnieje! Najprostszy przykład to wielkość mózgu - kobiecy waży średnio 1200 g, zaś męski - 1350 g. To jednak żaden argument, bo zwykle jesteśmy drobniejsze, a więc każdy nasz narząd jest najczęściej nieco mniejszy. Ale czy wielkość świadczy o jakości? W tym przypadku - nie. Mózg słonia waży średnio ok. 7 kg, a trudno mówić, że ten ssak ma pamięć komputerową.

Jeśli więc nie w wielkości rzecz, to w czym? Otóż myślimy zupełnie inaczej. Kobiety np. szybciej zapamiętują szczegóły, które widzą, zaś mężczyźni myślą abstrakcyjnie. Gdy kobieta idzie ulicą, najlepiej zapamiętuje to, co widzi, np. kiosk z gazetami po lewej stronie, skwerek z fioletowymi bratkami po prawej i fontannę w kształcie syrenki na środku placu. Mężczyzna natomiast zapisuje w pamięci ogólne dane: idę prosto, po 200 metrach skręcam w prawo, a po 100 metrach idę po skosie. Trudno się więc dziwić, że gubimy mężów w supermarketach. Taki płciowy podział pamięci próbuje się wyjaśnić za pomocą ewolucji. Nasze prapraprababki zapamiętywały szczegóły bliskiego otoczenia, by się nie zgubić, a protoplaści w linii męskiej, wyruszając na polowania, musieli zlokalizować jak najprostszą drogę do domu.

O tym pamiętaj, by lepiej pamiętać

Naukowcy są zdania, że wykorzystujemy zaledwie 10 proc. możliwości naszego mózgu. Możemy znacznie więcej, jeśli tylko zaczniemy ćwiczyć mózg, zapewnimy mu odpowiednią dawkę tlenu i dietę.

1. Rozgrzewaj umysł!

- Nasz mózg lubi być zaskakiwany. To zmusza go do intensywniejszej pracy, dlatego jeśli np. zawsze podnosisz słuchawkę telefonu prawą ręką - czasem podnoś lewą. Wchodź po schodach tyłem. Rysuj obiema rękami jednocześnie. W tym samym czasie machaj lewą nogą i prawą ręką, i odwrotnie.

- Często rozwiązuj krzyżówki, rebusy, łamigłówki.

- Ucz się na pamięć wierszy, tekstów piosenek, akapitów książek, słówek z języka obcego.

- Wykonuj ćwiczenia, które pozwolą ci rozszerzyć nieco pamięć, np. napisz na kartce 10 rzeczowników zaczynających się np. od przedrostka "roz" - rozmaryn, rozgłos, rozsada, rozbitek, rozwielitka. Odłóż kartkę i na drugiej napisz te wyrazy w tej samej kolejności.

- Napisz na kartce co najmniej 10 dowolnych rzeczowników. Następnego dnia, nie patrząc na tę kartkę, ułóż jakąś historyjkę, starając się wykorzystać owe wyrazy. Sprawdź, czy w opowiadaniu znalazły się wszystkie zapisane poprzedniego dnia rzeczowniki.

2. Układaj ciągi prostych skojarzeń!

- W jaki sposób zapamiętać np. numer dowodu osobistego? Otóż wystarczy ponumerować poszczególne części swojego ciała. Palce stóp (1), kolana (2), biodra (3), pośladki (4), talia (5), piersi (6), ramiona (7), szyja (8), czoło (9), włosy (10). Załóżmy, że numer dowodu to 1247310. A łatwa do zapamiętania historyjka może brzmieć np. tak: wspinam się na palce (1), uginam kolana (2), ściągam pośladki (4) i unoszę ramiona (7) wysoko do góry. Potem zaczynam tak szaleńczo kręcić biodrami (3), że aż niszczę swoją fryzurę (10).

- Jak zapamiętać imię i nazwisko świeżo poznanej osoby? Też wystarczy ułożyć ciąg skojarzeniowy, np. jeśli ta osoba nazywa się Ewa Maj-Jaskólska, wystarczy zapamiętać, że to pierwsza na świecie kobieta (Ewa), która w maju (Maj) lubi podglądać jaskółki (Jaskólska).

- Pamiętaj też, by nowe wyrazy, ciągi cyfr powtarzać jak najczęściej. W pierwszej dobie co najmniej trzykrotnie. Jeśli chcesz, by na dłużej zostały w twojej pamięci, przez pierwsze 3 dni powtarzaj je co najmniej 6 razy i koniecznie przypomnij je sobie tuż przed zaśnięciem.

3. Dotleniaj szare komórki!

- Stań prosto i lekko rozstaw nogi. Pomału podnoś ręce do góry nad głowę i jednocześnie nabieraj powietrza w płuca. Wraz z wydechem opuszczaj ręce. Takie ćwiczenie powtarzaj 5 razy dziennie.

- Zamknij oczy i wciągaj powoli powietrze nosem. Potem zatkaj palcem prawą dziurkę i wydychaj powietrze lewą dziurką. Następnie znowu nabierz powietrza, ale tym razem wypuść je prawą dziurką. Ćwiczenie to wykonuj co najmniej 2 razy dziennie po 10 minut.

- Leżąc, nabieraj powietrza tak, by najpierw wysoko unosiła się klatka piersiowa, a potem brzuch. Wykonuj ćwiczenie 10 minut.

4. Dostarczaj paliwo wraz z dietą!

- Mózg potrzebuje dużo energii - czerpie ją przede wszystkim z glukozy. Ta glukoza to nie tylko zjadane przez nas słodkie kryształki z cukiernicy, ale też węglowodany, które organizm przetwarza na cukier. W diecie korzystnej dla pracy mózgu nie może więc zabraknąć pieczywa czy makaronów.

- Równie istotne są też niektóre witaminy A, C, E (znajdziesz je przede wszystkim w owocach i warzywach) oraz mikroelementy: magnez i cynk. Te pierwiastki są m.in. w fasoli, pestkach dyni, jabłkach, gruszkach, brzoskwiniach, orzechach, brokułach, ziemniakach, owocach morza.

- Niezbędne dla mózgu kwasy tłuszczowe omega-3 dostarczysz mu, jadając m.in. ryby morskie, siemię lniane, orzechy.

- Pamięć poprawiają też produkty zawierające lecytynę - tę substancję znajdziesz np. w soi, kukurydzy, kiełkach pszenicy, orzeszkach ziemnych.


Zapomnij

- O długotrwałym stresie - tzw. hormony stresu niszczą połączenia między neuronami.

- O zbyt małej ilości snu - za mała liczba faz marzeń sennych (potrzebujemy ich 4-5 w ciągu nocy) to mniej zapamiętanych informacji.

- O stosowaniu używek - po wypaleniu 10 papierosów, wypiciu 4 filiżanek kawy czy 2 drinków dochodzi do zakłócenia procesów chemicznych w mózgu.

- O złej diecie - jeśli obfituje w tłuszcze zwierzęce, sprzyja rozwojowi miażdżycy. Wtedy złogi cholesterolowe odkładają się także w ścianach tętnic zaopatrujących mózg w tlen i cenne substancje odżywcze.

- O braku ruchu na świeżym powietrzu - jest to powodem ciągłego niedotlenienia komórek mózgowych.

Sprawdź swoją pamięć

1. Odpowiedz na poniższe pytania, punktując każdą odpowiedź następująco: 0 pkt - nigdy, 1 pkt - rzadko, 2 pkt - czasami, 3 pkt - często, 4 pkt - bardzo często.

2. Gubię się nawet wtedy, gdy jestem w znanym mi miejscu.
3. Zapominam, gdzie zostawiłam np. okulary, kluczyki do auta
4. Nie mogę sobie przypomnieć podstawowych informacji, których kiedyś się uczyłam, np. w szkole.
5. Trudno mi zapamiętać dane zawarte w instrukcji obsługi, np. radia, DVD, pralki.
6. Zapominam o terminowym odbiorze butów od szewca, ubrań z pralni.
7. Nie mogę zapamiętać imion czy nazwisk osób przedstawionych mi przed chwilą.
8. Bliscy muszą mi przypominać o ważnych wydarzeniach rodzinnych, np. o imieninach, urodzinach, rocznicach.
9. Mam problemy, by sobie przypomnieć, co robiłam niedawno, np. podczas urlopu.
10. Wracam do domu, bo nie pamiętam, czy np. wyłączyłam gaz, żelazko, prostownicę do włosów czy lokówkę.
11. By nie zapomnieć, że np. idę za tydzień do teatru, muszę zapisać to w podręcznym kalendarzu.
12. Jeżeli odłożę załatwienie jakiejś ważnej sprawy na później - zapominam o niej.
13. Dostaję upomnienia za niezapłacone na czas rachunki, np. telefoniczne.


0-20 pkt - Twoja pamięć funkcjonuje bez zarzutu. Ale pamiętaj, że trening czyni mistrza, a więc nie spoczywaj na laurach, ale wytężaj umysł: rozwiązuj testy, krzyżówki, szarady, graj w brydża, ucz się tekstów, zapamiętuj np. numery telefonów

21-35 pkt - Nikt nie jest doskonały, dlatego twoja pamięć czasem cię zawodzi. Prawdopodobnie wystarczy ci trening dwa razy w tygodniu, a ponadto zmiana diety i trybu życia (patrz dalej).

36 i więcej punktów - Masz kłopoty z koncentracją i pamięcią. Jeśli nie pomogą ci proste ćwiczenia, zmiana diety oraz relaks i dotlenienie organizmu - skonsultuj się z lekarzem.


Poradnik Domowy
Tekst Beata Prasałek
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: Emilianka w Październik 13, 2007, 08:20:42 pm
Odporność mózgu (http://www.naukawpolsce.pap.pl/palio/html.run?_Instance=cms_naukapl.pap.pl&_PageID=1&s=szablon.depesza&dz=stronaGlowna&dep=66925&data=&lang=PL&_CheckSum=-834605165)

Neuroimmunologia bada wzajemne oddziaływania między układem odpornościowym a układem nerwowym. Badaczom zależy na zrozumieniu, jaki jest związek mechanizmów zapalnych z powstawaniem udaru mózgu i chorób otępiennych, jaką jest na przykład choroba Alzheimera.

Dr Tomasz Dziedzic, stypendysta Fundacji Nauki Polskiej, zajmuje się odkrywaniem tajemnic związanych ze schorzeniami, którym medycyna wciąż jeszcze nie dała odporu. Naukowiec opowiada o szansach wynalezienia leku na zapominanie i o tym, czy opłaca się mieć wysoki poziom cholesterolu.


UDAR, CZYLI ZAWAŁ MÓZGOWY

"W trakcie studiów bardzo interesowała mnie zarówno immunologia, jak i neurologia. Kiedy rozpoczynałem współprace z Klinika Neurologii, powstawał jeden z pierwszych w Polsce oddziałów udarowych. Tu podjąłem się moich pierwszych badań" - mówi doktor.

Jak tłumaczy, udar prowadzi do nagłego uszkodzenia mózgu i wpływa niekorzystnie na układ immunologiczny, co manifestuje się przejściowym zmniejszeniem odporności na infekcje. Medycyna wciąż nie potrafi skutecznie leczyć udarów mózgu, dlatego badacze mają na tym polu tak wiele do zrobienia.

WALKA O OCALENIE WSPOMNIEŃ

Dr Dziedzic zajmuje się ponadto chorobą Alzheimera. Także tu elementem patologicznym jest proces zapalny, zachodzący w mózgu. Pierwszy raz uczestniczył w badaniach nad ta choroba jako student piątego roku medycyny podczas pobytu na stypendium Unii Europejskiej w Antwerpii.

"Pomimo ze tysiące laboratoriów na całym świecie prowadzi badania nad przyczynami tej choroby, wciąż nie ma na nią skutecznego leku i obawiam się, ze pomimo zachęcających wyników badań eksperymentalnych, nie mamy co liczyć na skuteczny lek w najbliższej przyszłości" - ocenia doktor.

Mimo sceptycyzmu, naukowiec o swojej pracy mówi z entuzjazmem. Najbardziej pasjonuje go odkrywanie nowych powiązań pomiędzy znanymi, wydawałoby się, elementami procesu chorobowego.

TAJEMNICE MECHANIZMÓW CHOROBOWYCH

"Chociaż wysoki poziom cholesterolu jest czynnikiem ryzyka chorób sercowo-naczyniowych, nasze badania wykazały, ze paradoksalnie pacjenci z wysokim stężeniem cholesterolu we krwi maja mniej nasilone objawy udaru mózgu i lepsze rokowanie, niż pacjenci z niskim jego stężeniem. Mechanizm tego zjawiska wciąż nie jest jasny" - opowiada badacz. Jego zespół opublikował pracę pokazującą, że beta-blokery (leki stosowane w od dawna w kardiologii w leczeniu arytmii i choroby wieńcowej) mogą zmniejszać śmiertelność u pacjentów z udarem mózgu.

W swoim doktoracie Tomasz Dziedzic pisał o stężeniu interleukiny- 6 w surowicy u pacjentów w ostrym okresie udaru.

Jak wyjaśnia, interleukina-6 ta białko odpowiedzialne za regulacje procesu zapalnego. Stężenie tego białka we krwi wzrasta podczas udaru mózgu i jest niekorzystnym czynnikiem prognostycznym.

"To znaczy, że pacjenci z wysokim poziomem tego białka maja bardziej nasilone objawy udaru, większy obszar mózgu ulega niedokrwieniu, co w konsekwencji prowadzi do większej śmiertelności oraz niesprawności, u osób, które przeżyły udar" - rozszyfrowuje doktor medyczne pojęcia.

Jak przekonuje, badania nad procesem zapalnym w przebiegu udaru mózgu są ważne nie tylko z poznawczego punktu widzenia, mogą mieć również znaczenie praktyczne.

"Dysponujemy bowiem lekami, które mogą obniżać stężenie interleukin-6, choć wciąż nie wiemy, czy obniżenie poziomu tego białka we krwi przyniesie korzyści pacjentom z udarem mózgu" - mówi badacz.

WARTO WYJEŻDŻAĆ, WARTO WRACAĆ

Dr Tomasz Dziedzic jest laureatem wielu prestiżowych konkursów naukowych. Ostatnio został wyróżniony stypendium Fundacji Nauki Polskiej w programie KOLUMB. Przez rok będzie prowadził badania na Uniwersytecie w Getyndze.

"Moje badania będą dotyczyły stwardnienia rozsianego, choroby będącej powodem niesprawności młodych osób. Przyczyna tej niesprawności jest uszkodzenie i śmierć neuronów w określonych rejonach mózgu i rdzenia kręgowego. Wciąż nie wiadomo, co powoduje, ze komórki nerwowe giną w przebiegu tej choroby" - zdradza stypendysta.

Naukowiec tłumaczy, że w powstawaniu choroby Alzheimera biorą udział białko tau oraz amyloid. Dotychczas opublikowane wyniki badań sugerują, ze oba wymienione białka mogą mieć znaczenie w śmierci neuronów w przebiegu stwardnienia rozsianego, ale określenie ich roli wymaga dalszych badań.

Dr Dziedzic prowadził w Belgii prace dotyczące neuropatologii chorób prionowych. Na stażu w Wielkiej Brytanii zajmował się zwierzęcymi modelami niedokrwienia mózgu. W poznawał najnowsze standardy diagnostyki i leczenia udarów mózgu. Jest recenzentem w prestizowych czasopismach takich jak Circulation, Stroke, Diabetes Care czy Journal of Neurology, Neurosurgery and Psychiatry. Wyniki swoich prac publikował m.in. w "Stroke" i "Neurology". Na stałe pracuje jednak w Polsce - jako asystent w Klinice Neurologii Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego. Należy do Polskiego Towarzystwa Neurologicznego.

"Wyjazdy dały mi możliwość zobaczenia, jak pracuje się w wiodących europejskich klinikach i laboratoriach. Warto wyjechać, aby nabyć doświadczenie, czy zrealizować projekt, którego realizacja ze względów finansowych czy logistycznych nie jest możliwa w kraju. Warto jednak wracać, bo Polska to kraj wciąż niewykorzystanych możliwości" - przekonuje doktor.

PAP - Nauka w Polsce, Agnieszka Uczyńska

(http://www.naukawpolsce.pap.pl/palio/html.run?_Instance=cms_naukapl.pap.pl&_PageID=6&_media_id=4004&_filename=mozg1_jpg&_CheckSum=-1262301938)
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: Emilianka w Październik 13, 2007, 08:20:48 pm
Gaguniu ! Niechcąco post wkleił mi się 2 razy. Jakbyś mogła, to skasuj ten  :kw:


Odporność mózgu (http://www.naukawpolsce.pap.pl/palio/html.run?_Instance=cms_naukapl.pap.pl&_PageID=1&s=szablon.depesza&dz=stronaGlowna&dep=66925&data=&lang=PL&_CheckSum=-834605165)

Neuroimmunologia bada wzajemne oddziaływania między układem odpornościowym a układem nerwowym. Badaczom zależy na zrozumieniu, jaki jest związek mechanizmów zapalnych z powstawaniem udaru mózgu i chorób otępiennych, jaką jest na przykład choroba Alzheimera.

Dr Tomasz Dziedzic, stypendysta Fundacji Nauki Polskiej, zajmuje się odkrywaniem tajemnic związanych ze schorzeniami, którym medycyna wciąż jeszcze nie dała odporu. Naukowiec opowiada o szansach wynalezienia leku na zapominanie i o tym, czy opłaca się mieć wysoki poziom cholesterolu.


UDAR, CZYLI ZAWAŁ MÓZGOWY

"W trakcie studiów bardzo interesowała mnie zarówno immunologia, jak i neurologia. Kiedy rozpoczynałem współprace z Klinika Neurologii, powstawał jeden z pierwszych w Polsce oddziałów udarowych. Tu podjąłem się moich pierwszych badań" - mówi doktor.

Jak tłumaczy, udar prowadzi do nagłego uszkodzenia mózgu i wpływa niekorzystnie na układ immunologiczny, co manifestuje się przejściowym zmniejszeniem odporności na infekcje. Medycyna wciąż nie potrafi skutecznie leczyć udarów mózgu, dlatego badacze mają na tym polu tak wiele do zrobienia.

WALKA O OCALENIE WSPOMNIEŃ

Dr Dziedzic zajmuje się ponadto chorobą Alzheimera. Także tu elementem patologicznym jest proces zapalny, zachodzący w mózgu. Pierwszy raz uczestniczył w badaniach nad ta choroba jako student piątego roku medycyny podczas pobytu na stypendium Unii Europejskiej w Antwerpii.

"Pomimo ze tysiące laboratoriów na całym świecie prowadzi badania nad przyczynami tej choroby, wciąż nie ma na nią skutecznego leku i obawiam się, ze pomimo zachęcających wyników badań eksperymentalnych, nie mamy co liczyć na skuteczny lek w najbliższej przyszłości" - ocenia doktor.

Mimo sceptycyzmu, naukowiec o swojej pracy mówi z entuzjazmem. Najbardziej pasjonuje go odkrywanie nowych powiązań pomiędzy znanymi, wydawałoby się, elementami procesu chorobowego.

TAJEMNICE MECHANIZMÓW CHOROBOWYCH

"Chociaż wysoki poziom cholesterolu jest czynnikiem ryzyka chorób sercowo-naczyniowych, nasze badania wykazały, ze paradoksalnie pacjenci z wysokim stężeniem cholesterolu we krwi maja mniej nasilone objawy udaru mózgu i lepsze rokowanie, niż pacjenci z niskim jego stężeniem. Mechanizm tego zjawiska wciąż nie jest jasny" - opowiada badacz. Jego zespół opublikował pracę pokazującą, że beta-blokery (leki stosowane w od dawna w kardiologii w leczeniu arytmii i choroby wieńcowej) mogą zmniejszać śmiertelność u pacjentów z udarem mózgu.

W swoim doktoracie Tomasz Dziedzic pisał o stężeniu interleukiny- 6 w surowicy u pacjentów w ostrym okresie udaru.

Jak wyjaśnia, interleukina-6 ta białko odpowiedzialne za regulacje procesu zapalnego. Stężenie tego białka we krwi wzrasta podczas udaru mózgu i jest niekorzystnym czynnikiem prognostycznym.

"To znaczy, że pacjenci z wysokim poziomem tego białka maja bardziej nasilone objawy udaru, większy obszar mózgu ulega niedokrwieniu, co w konsekwencji prowadzi do większej śmiertelności oraz niesprawności, u osób, które przeżyły udar" - rozszyfrowuje doktor medyczne pojęcia.

Jak przekonuje, badania nad procesem zapalnym w przebiegu udaru mózgu są ważne nie tylko z poznawczego punktu widzenia, mogą mieć również znaczenie praktyczne.

"Dysponujemy bowiem lekami, które mogą obniżać stężenie interleukin-6, choć wciąż nie wiemy, czy obniżenie poziomu tego białka we krwi przyniesie korzyści pacjentom z udarem mózgu" - mówi badacz.

WARTO WYJEŻDŻAĆ, WARTO WRACAĆ

Dr Tomasz Dziedzic jest laureatem wielu prestiżowych konkursów naukowych. Ostatnio został wyróżniony stypendium Fundacji Nauki Polskiej w programie KOLUMB. Przez rok będzie prowadził badania na Uniwersytecie w Getyndze.

"Moje badania będą dotyczyły stwardnienia rozsianego, choroby będącej powodem niesprawności młodych osób. Przyczyna tej niesprawności jest uszkodzenie i śmierć neuronów w określonych rejonach mózgu i rdzenia kręgowego. Wciąż nie wiadomo, co powoduje, ze komórki nerwowe giną w przebiegu tej choroby" - zdradza stypendysta.

Naukowiec tłumaczy, że w powstawaniu choroby Alzheimera biorą udział białko tau oraz amyloid. Dotychczas opublikowane wyniki badań sugerują, ze oba wymienione białka mogą mieć znaczenie w śmierci neuronów w przebiegu stwardnienia rozsianego, ale określenie ich roli wymaga dalszych badań.

Dr Dziedzic prowadził w Belgii prace dotyczące neuropatologii chorób prionowych. Na stażu w Wielkiej Brytanii zajmował się zwierzęcymi modelami niedokrwienia mózgu. W poznawał najnowsze standardy diagnostyki i leczenia udarów mózgu. Jest recenzentem w prestizowych czasopismach takich jak Circulation, Stroke, Diabetes Care czy Journal of Neurology, Neurosurgery and Psychiatry. Wyniki swoich prac publikował m.in. w "Stroke" i "Neurology". Na stałe pracuje jednak w Polsce - jako asystent w Klinice Neurologii Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego. Należy do Polskiego Towarzystwa Neurologicznego.

"Wyjazdy dały mi możliwość zobaczenia, jak pracuje się w wiodących europejskich klinikach i laboratoriach. Warto wyjechać, aby nabyć doświadczenie, czy zrealizować projekt, którego realizacja ze względów finansowych czy logistycznych nie jest możliwa w kraju. Warto jednak wracać, bo Polska to kraj wciąż niewykorzystanych możliwości" - przekonuje doktor.

PAP - Nauka w Polsce, Agnieszka Uczyńska

(http://www.naukawpolsce.pap.pl/palio/html.run?_Instance=cms_naukapl.pap.pl&_PageID=6&_media_id=4004&_filename=mozg1_jpg&_CheckSum=-1262301938)
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: ilonadora w Październik 16, 2007, 10:33:54 am
Znieczuleni pacjenci mogą słyszeć mowę



Naukowcy z Uniwersytetu w Cambridge badali działanie mózgu człowieka znieczulonego do operacji. Wyniki ich badań mogą wpłynąć nie tylko na ilość anestetyków podawanych przed zabiegiem, ale także na stosunek do osób znajdujących się w śpiączce.

Posługując się funkcjonalnym rezonansem magnetycznym (fMRI), zauważyli zmniejszoną aktywność w obszarach kluczowych dla pamięci i rozumienia mowy. W znieczuleniu mózg przetwarza dźwięki mowy, ale wydaje się, że nie może ich w pełni zrozumieć ani zapamiętać.

Zespół doktora Matta Davisa sporządzał mapę aktywności obszarów związanych z mową u wolontariuszy znieczulonych w różnym stopniu. Chciano w ten sposób zobrazować zmiany zachodzące w reakcji mózgu na bodźce językowe w miarę zwiększania stopnia znieczulenia i sprawdzić, czy rozumienie mowy może występować mimo utraty pełnej przytomności i upośledzenia funkcji pamięciowych.

David Menon, profesor anestezjologii z Cambridge, podkreśla, że opisane odkrycie pozwala wyjaśnić, dlaczego niektórzy pacjenci pamiętają po zabiegu pewne wydarzenia z sali operacyjnej. Prawdopodobnie zostali nieprawidłowo znieczuleni i wskutek tego częściowo odzyskali przytomność.

Niewykluczone, że większa liczba pacjentów osiąga w stanie znieczulenia jakiś poziom świadomości. Ludzie ci nie mogą sobie jednak potem niczego przypomnieć, ponieważ nie dochodzi do utworzenia wspomnień.

Chorzy nie mają jak zareagować, ale nie są dostatecznie znieczuleni. Istnieją ważne z klinicznego punktu widzenia przyczyny, dla których należy używać dokładnie wymierzonych ilości anestetyków. Zwiększa to bezpieczeństwo pacjenta". Ilość podawanych leków to jedno, ale trzeba też unikać niepożądanego wybudzania w czasie znieczulenia ogólnego.

Badacze z Cambridge pracują nad techniką, która pozwoli ustalić, jak głębokie powinno być znieczulenie, by uniknąć powrotu świadomości.

Wyniki Brytyjczyków są ważne z jeszcze innego powodu. Okazuje się bowiem, że pacjenci z poważnie uszkodzonym mózgiem mogą jednak rozumieć, co się do nich mówi, ale nie są w stanie odpowiedzieć.


kopalnia wiedzy (http://kopalniawiedzy.pl/wiadomosc_4533.html)
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: amara w Październik 16, 2007, 02:05:28 pm
Jak mózg kontroluje łaknienie?

Jeden hormon białkowy wydzielany przez układ pokarmowy do krwi kontroluje aktywność kilku rejonów mózgu zarządzających zachowaniem związanym z jedzeniem - informują naukowcy z Londynu na łamach pisma "Nature".

Przyjemność jedzenia a sytość

Przyjemność jedzenia jest silnie uzależniona od poczucia sytości, na które ma wpływ regulacja stanu równowagi organizmu, mechanizm nagrody i inne czynniki poznawcze. Rachel Batterham wraz z zespołem z University College London badali przy użyciu funkcjonalnego rezonansu magnetycznego (fMRI) jak aktywność różnych rejonów mózgu koreluje z zachowaniem związanym z jedzeniem, podczas różnego stopnia sytości (najedzenia) badanych.

Potrzeba jedzenia

Stan sytości wywoływano u uczestników badania podając im hormon peptydowy PYY. Po podaniu białka PYY, wywołującego uczucie sytości, zmieniała się aktywność kory czołowej mózgu odpowiadająca świadomości zjedzenia kolejnego posiłku. Kiedy poziom PYY we krwi spadał dochodziło do aktywacji podwzgórza mózgu, co zapowiadało potrzebę jedzenia.

Zdaniem autorów badań, takie wyniki tłumaczą jak mózg reguluje potrzebę jedzenia w zależności od stopnia sytości człowieka.

Zrozumienie współpracy poszczególnych rejonów mózgu w kontroli przyjmowania pożywienia pozwoli opracować nowe strategie terapeutyczne dla otyłych ludzi.

kobieta.pl
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: Emilianka w Październik 16, 2007, 03:53:00 pm
Mózg. Wywiad z prof. Małgorzatą Kossut (http://www.gazetawyborcza.pl/1,75476,93572.html)

Rozmawiają Artur Włodarski i Sławomir Zagórski

Wywiad z prof. Małgorzatą Kossut

Co jest takiego fascynującego w badaniach nad mózgiem?

- Proszę tylko pomyśleć. Mamy niespełna półtora kilograma galaretki, z czego zaledwie 13 dekagramów to białko, a reszta to woda i trochę tłuszczu. Ta galaretka generuje prąd i stąd bierzemy się my, nasza psychika, nasze myślenie, nasze emocje, nasza pamięć.

W porównaniu ze zwierzętami nasz mózg jest wyjątkowo duży. Dlaczego więc tej galaretki jest aż półtora kilograma?

- Żeby powstał Partenon, Psalmy Dawidowe, sonety Szekspira. I statki kosmiczne. I Disneyland. I "Pan Cogito".

Wiemy dobrze, do czego nasz mózg jest zdolny, ale wciąż nie wiemy, jak pracuje. Gdzie dziś jesteśmy z naszą wiedzą o mózgu?

- Myślę, że minęliśmy półmetek. 90 proc. wiedzy zdobyliśmy w ciągu ostatnich 20 lat. W niektórych dziedzinach dokonał się ogromny postęp, np. nasza wiedza o rozwoju mózgu - a więc o tym, jak z jednej zapłodnionej komórki wykształca się cały układ nerwowy - posunęła się w sposób niewyobrażalny. To proces niezwykle skomplikowany, kontrolowany przez aż 40 proc. wszystkich genów człowieka.

Co jest najbardziej zaskakujące w rozwoju mózgu?

- Okazało się, że są w nim takie struktury, które umierają przed naszymi narodzinami. W trakcie życia płodowego w wielu częściach mózgu powstaje 50-70 proc. więcej neuronów, niż jest ich u noworodka. Te komórki giną przed porodem lub zaraz po nim.

Czym można wytłumaczyć taką rozrzutność mózgu?

- Nie wiemy. Wydaje nam się, że neurony tworzą się w nadmiarze, żeby zapewnić jak największą potencjalną różnorodność połączeń między komórkami nerwowymi. A potem zostają tylko te, które są wykorzystywane.

Czy w momencie narodzin ludzki mózg jest gotowy?

- Noworodek ma komplet komórek nerwowych, ale nadal tworzą się połączenia między nimi i pomiędzy różnymi ośrodkami mózgu. Pomimo że w rozwoju mózgu uczestniczy aż 40 proc. naszych genów, to jest ich za mało, by zaprogramować wszystkie połączenia między neuronami. Kodowany jest więc tylko ogólny plan połączeń nerwowych. Taki "plan miasta", na podstawie którego można odszukać daną ulicę, ale żeby trafić do mieszkania, trzeba wejść na klatkę i pogadać z sąsiadami.

A więc co się bardziej liczy w rozwoju mózgu - geny czy środowisko? Plan miasta czy sąsiedzi?

- Dziesięć lat temu wydawało się nam, że w stu procentach geny.

Dziś wiemy, że jedno i drugie. Wygląda na to, że są takie obszary mózgu, których losy we wczesnych stadiach rozwoju są wciąż otwarte. Że komórki nerwowe mogą stać się częścią kory wzrokowej, ale równie dobrze podjąć pracę w zupełnie innej części mózgu. Im później się tworzą, tym mniejszy wpływ na ich los mają geny, a większy środowisko. Najpóźniej powstające elementy tego układu - synapsy, czyli połączenia pomiędzy komórkami nerwowymi - są najbardziej podatne na wpływ środowiska. Ich liczba i rozmieszczenie prawdopodobnie zmieniają się w ciągu całego naszego życia, zwłaszcza zaś wtedy, gdy uczymy się czegoś nowego.

Czy wiadomo już, w jaki sposób w mózgu powstają emocje, myśli, język?

- Wiadomo gdzie, ale nie wiadomo jak. Gdzie? W tej sprawie w ciągu kilkunastu ostatnich lat dokonała się prawdziwa rewolucja. Zawdzięczamy ją nowoczesnym metodom obrazowania pracy ludzkiego mózgu - tomografii emisyjnej pozytronów (PET) i magnetycznemu rezonansowi jądrowemu (MRI). PET pokazuje, które struktury wysyłają pozytrony. Takim źródłem pozytronów może być np. pewna odmiana glukozy - cukru, będącego jedyną substancją, którą żywi się mózg. Im komórki intensywniej pracują, tym więcej muszą jeść. Jeśli chcemy się dowiedzieć, które struktury mózgu uczestniczą np. w operacjach matematycznych, podajemy badanemu radioaktywną glukozę, zakładamy mu na głowę kask zaopatrzony w kilkaset detektorów, a następnie każemy, by w myślach mnożył bądź odejmował. Na ekranie komputera widać, które obszary mózgu zużywają przy tym najwięcej glukozy, a więc pracują najintensywniej.

Słabą stroną tej techniki jest niewielka rozdzielczość. Nie da się po prostu umieścić na głowie badanego miliona detektorów, lecz co najwyżej kilkaset.

Bardziej czuły jest MRI. Też pokazuje najciężej pracujące w danej chwili części mózgu, ale nie na podstawie zużycia glukozy, lecz stopnia ukrwienia.

To dzięki tym technikom wiemy już, jak wygląda mózg, który mówi, widzi, śpi czy boi się.

Czy to znaczy, że widzimy już wszystko?

- Nie, chcielibyśmy sprawdzić, jak to wygląda na poziomie pojedynczych komórek. Ani PET, ani MRI nam tego nie zapewnią.

Spore nadzieje wiążemy z jeszcze inną metodą. Polega ona na badaniu in vitro żywych skrawków mózgu. Taki wycinek może jeszcze żyć kilka godzin po wyjęciu z mózgu operowanego zwierzęcia i jest wtedy wymarzonym obiektem badawczym. Mogę precyzyjnie wprowadzić elektrody do dowolnie wybranej komórki i stwierdzić, co się w niej zdarzyło. Jak wygląda ona u szczura, który uczył się odnajdywać drogę w labiryncie, a jak u tego, który uczył się unikania bólu.

Czy to znaczy, że wciąż nie wiemy dokładnie, dlaczego nas boli?

- Wiemy, i to od dawna, że jak ukłujemy się szpilką, to podrażnione komórki nerwowe przekazują tę informację do mózgu. Wiemy, które to są komórki, i jakich używają przekaźników. Znacznie później dowiedzieliśmy się, że na to, jak bardzo nas boli, ogromny wpływ mają emocje. Sportowiec bijący rekord czy żołnierz na polu walki mogą w stanie silnego stresu w ogóle nie odczuwać bólu; w ich mózgach produkowane są substancje znieczulające - endogenne opioidy. Czym jednak jest ból na poziomie komórki - tego wciąż dokładnie nie wiemy.

Mamy dziś cały arsenał środków uśmierzających ból. Łykamy tabletkę i przestaje boleć nas głowa. Czy równie łatwo możemy koić ból duszy?

- Owszem - i dlatego tak łatwo popadamy w uzależnienia.

W takim razie, czy możemy poprawiać swoje samopoczucie bez ryzyka uzależnienia?

- To bardziej skomplikowana sprawa. Ale są już środki, które to potrafią. Regulują one poziom tzw. neuromodulatorów. Neuromodulatory uczestniczą w przekazywaniu impulsów elektrycznych z komórki do komórki. Jest ich kilkanaście. Jeden z nich to serotonina. Popularna "tabletka szczęścia" - Prozac - polepsza samopoczucie, bo podwyższa poziom serotoniny.

Innym neuromodulatorem jest dopamina. Całkiem niedawno okazało się, że jeśli myszom usunie się gen odpowiedzialny za transport dopaminy, robią się chorobliwie ciekawe. Kiedy wkładano je do coraz to innych klatek, biegały jak oszalałe, obwąchując każdy kąt do upadłego.

W ubiegłym roku wykryto podobny gen u człowieka. Nazwano go genem ciekawości (ang. novelty gene), bo sprawia, że ludzie, u których jest on aktywny, mają prawdopodobnie więcej dopaminy i przez to łakną nowych informacji jak powietrza.

Nasz nastrój, a także ciekawość świata, umiejętność skupiania się czy temperament w dużej mierze zależą od tego, jakie składniki przeważają w "koktajlu" neuromodulatorów.

Mózg niczym barman serwuje nam "drinki" na różne okazje.

Staramy się wymyślić jak najlepsze pytania. Jaki jest więc w tej chwili nasz koktajl?

- Macie na pewno dużo acetylocholiny pobudzającej funkcje poznawcze, a także dopaminy, bo nadstawiacie ucha na nowości.

A czy zły barman może nas doprowadzić do choroby psychicznej?

- To zbyt duże uproszczenie. Sam skład koktajlu to nie wszystko. Np. dopaminy, wydzielanej przez tzw. układ nagrody w sytuacjach przyjemnych, jest również sporo w mózgu chorych na schizofrenię, którzy są głęboko nieszczęśliwi.

Objawy pewnych chorób psychicznych można łagodzić, podając leki zmieniające koktajl, ale przyczyny tych chorób leżą gdzie indziej.

Poznaliśmy niektóre geny schizofrenii, choroby maniakalno-depresyjnej i depresji. Te choroby zaczęto wreszcie traktować nie jako choroby duszy, tylko jako choroby upośledzonego układu nerwowego. Wygląda na to, że np. przyczyną schizofrenii jest nieprawidłowe przemieszczanie się neuronów u płodu, a nie pewne złe interakcje w domu, jak to do niedawna starano się wyjaśnić na gruncie sympatycznej skądinąd psychiatrii humanistycznej.

Nie uważamy już, że np. taka choroba jak autyzm powodowana jest przez oziębłość matki albo zbyt natrętne sadzanie na nocniku. Wiemy, że tzw. zespół Tourette'a (chorzy podrygują, mają tiki nerwowe, mamroczą obsceniczności, szczekają) nie jest, jak to przez kilkadziesiąt lat uważano, "odreagowaniem pobudzenia erotycznego przez ruchy symboliczne", ale chorobą wywołaną nieprawidłowymi przemianami serotoniny i dopaminy. Niski poziom innego neuromodulatora - acetylocholiny - przyczynia się do występującej w chorobie Alzheimera utraty pamięci.

Od czego zależy nasza pamięć?

- W ciągu ostatnich 20 lat nasza wiedza w tym względzie zmieniła się nie do poznania, od chwili, gdy Eric Kandel zabrał się za pewnego ślimaka zwanego zającem morskim (łac. Aplysia). Ślimak ten okazał się wymarzonym obiektem do badań nad pamięcią. Ma stosunkowo niewiele, bo zaledwie 20 tys., komórek nerwowych (dla porównania: mysz ma ich średnio 200 mln, a człowiek ok. 100 mld) i na dodatek komórki te są duże, a więc łatwiej je badać. By uzmysłowić sobie, jak bardzo skomplikowana jest sieć połączeń między neuronami u człowieka, wystarczy powiedzieć, że każda komórka nerwowa łączy się średnio z 10 tys. innych. Połączenie takie nazywa się synapsą. U Aplysii nie tylko komórek, ale i synaps jest dużo mniej. Dowiedziono, że ich liczba rośnie po tym, jak ślimak nauczy się czegoś nowego, a spada, jak się do czegoś na dobre przyzwyczai.

Nie mniej istotne w badaniach nad pamięcią było odkrycie tzw. długotrwałego wzmocnienia synaptycznego. Przez 20 lat przyjmowaliśmy na wiarę, że zjawisko to odgrywa istotną rolę w procesie uczenia się, i wreszcie w grudniu ubiegłego roku okazało się, że tak jest w istocie.

Na czym ono polega?

- Komórki nerwowe najpierw drażni się prądem o wysokiej częstotliwości. Neuron, który "zaliczył" taką serię wyładowań elektrycznych, zapamiętuje ją i reaguje silniej na standardowy bodziec. W efekcie wytwarza prąd o napięciu nie dwóch miliwoltów, jak niedrażniona wcześniej komórka nerwowa, lecz czterech.

Takie wzmocnienie utrzymuje się bardzo długo - czasem trwa godzinami, czasem dniami, a czasem całymi tygodniami.

Bardzo intensywnie badano mechanizm tego zjawiska. Dziś wiadomo już, jakie receptory są w to zaangażowane, jakie jony przepływają i którędy, jakie enzymy biorą w tym udział i jakie geny. Okazało się, że cały ten mechanizm przebiega niemal identycznie u szczura i u Aplysii. A więc podstawowe biochemiczne "cegiełki" budujące ślad pamięciowy są uniwersalne w świecie zwierzęcym.

A czy realne jest w ogóle myślenie o czymś takim jak pigułka na pamięć?

- Tak. Zdecydowanie tak.

Będziemy ją łykać za 10-15 lat?

- Wcześniej. Za pięć. Sukces jest naprawdę bliski.

Na jakiej zasadzie będzie ona działać?

- Jej zadanie polegać będzie na wzmocnieniu ruchu jonów przez błonę komórki nerwowej próbującej zapamiętać jakąś informację. Dalej organizm będzie musiał już radzić sobie sam.

Co robi ostatnio największą furorę w badaniach nad pamięcią?

- Bardzo modne stały się badania nad tzw. pamięcią emocjonalną. Do tej pory mówiliśmy wyłącznie o pamięci deklaratywnej - odpowiedzialnej za naszą świadomość, a więc za to, że pamiętamy rzeczy i zdarzenia - oraz o pamięci proceduralnej, czyli pamięci ruchów.

Pamięć emocjonalna polega natomiast na tym, że wydarzenia zapamiętujemy na tle nastroju.

Mam taki zapach, który dokładnie przypomina mi przedszkole.

- Zapach szczególnie wiąże się z pamięcią emocjonalną, bo drogi węchowe i struktury odpowiedzialne za emocje usytuowane są w mózgu bardzo blisko siebie. Tu się jeszcze szykują ogromne odkrycia.

Człowiek broni się przed przyznaniem się, do jakiego stopnia zapachy - zwłaszcza te, które nie angażują naszej świadomości - rządzą jego zachowaniem. Bardzo długo się przecież uważało, że nie ma ludzkich feromonów - związków zapachowych związanych z atrakcyjnością seksualną.

A są?

- Są tacy, którzy uważają, że całą atrakcyjność seksualną da się sprowadzić do zapachu.

Jakie ludzkie zmysły są dziś na warsztacie neurobiologów?

- Słabnie zainteresowanie układem wzrokowym, który poszedł na pierwszy ogień. Udało się nam poznać większość tajników biologii widzenia. Za to nasza wiedza o węchu i o smaku wciąż jeszcze jest w powijakach.

Czy ćwicząc pamięć, możemy ją sobie polepszyć?

- Tak. Są takie treningi. To działa.

A więc warto rozwiązywać krzyżówki, uczyć się numerów telefonów na pamięć?

- Zdecydowanie tak, ale nie liczmy, by to uchroniło nas np. od choroby Alzheimera.

Jest jeszcze coś innego, co robi świetnie na rozum - aktywność ruchowa. Potwierdziły to badania i na szczurach, i na małpach.

Czym to wytłumaczyć?

- Ruch powoduje to, że nasz organizm wytwarza specjalne czynniki wzrostowe, które chronią komórki nerwowe przed zniszczeniem.

I jeszcze jedno - zadbajmy o nasz mózg, mniej jedząc. Wiadomo np., że małpy i szczury na niskokalorycznej diecie uczą się znacznie lepiej niż zwierzęta karmione standardowo.

Czy wierzy Pani w to, że kiedyś będziemy sobie wszczepiać do mózgu implanty elektroniczne wspomagające pamięć?

- Nie sądzę. Co prawda, są już implanty ślimakowe przywracające słuch. Może będą wzrokowe.

A implanty pamięciowe? Nie możemy przeszczepić sobie kawałka pamięci z konkretnymi informacjami. Takie próby robiono 25 lat temu, kiedy przypuszczano, że pamięć zapisana jest w strukturze białek mózgu. Próbowano transferu pamięci - podawano jednym myszom wyciągi z mózgów innych, wytrenowanych myszy. Te próby skończyły się niepowodzeniem. Dziś wiadomo, że pamięć nie zależy od struktury białek, ale od siły połączeń pomiędzy neuronami.

A poza tym, jak mielibyśmy takie implanty podłączać? O ile w przypadku rdzenia kręgowego nerwowe "okablowanie" jest w miarę proste, to wewnątrz mózgu jesteśmy bez szans.

Dlaczego tak łatwo uczymy się języków w dzieciństwie, a tak trudno, gdy jesteśmy starsi?

- Rodzimy się obywatelami świata. Wszystkie dzieci na świecie mogą nauczyć się każdego języka. Już po kilku miesiącach słuchania mowy neurony stają się czułe na specyficzne fonemy, dźwięki i zestawienia wyrazów. W ten sposób stajemy się zdeterminowani językowo. To będzie nasz pierwszy język - zorganizowany w mózgu zupełnie inaczej niż inne języki, których z reguły uczymy się później.

Ale tego pierwszego języka też się trzeba uczyć odpowiednio wcześnie. Znamy przykłady dzikich dzieci chowanych bez kontaktu z ludźmi do dziesiątego-dwunastego roku życia, które nigdy nie nauczyły się dobrze mówić.

Niedawno w Szwajcarii zakończono badania na ludziach dwujęzycznych, nie od urodzenia, lecz od szóstego czy siódmego roku życia. Co one pokazały? Pierwszy język ma taką samą lokalizację w jednym specyficznym miejscu - czy to francuski, czy niemiecki, czy jakikolwiek inny. Zapisywany jest w tzw. ośrodku Broca. A drugi i każdy następny jest jak gdyby upchnięty w inne wolne miejsca. To właśnie dlatego tak trudno nam czasami przypomnieć sobie właściwe słowo w drugim czy trzecim języku.

Jeśli zaś dzieci są dwujęzyczne od urodzenia, oba te języki zlokalizowane są w ośrodku Broca.

Na jakie odkrycie z dziedziny neurobiologii czeka Pani z niecierpliwością?

- Chciałabym wreszcie dowiedzieć się, gdzie w mózgu schowany jest ślad pamięciowy. Czy jest on rozproszony, czy też mieści się w konkretnej części mózgu. Dyskusje trwają 30 lat. Dziś wydaje się, że ślad pamięciowy "wędruje" po całym mózgu. Od czego więc zależy nasza pamięć? Od nowych połączeń między neuronami? A może od sprawniejszego działania tych, które już mamy?

Według najnowszych koncepcji w naszym mózgu są milczące synapsy. Normalnie nie funkcjonują - aktywują się dopiero w procesie uczenia. W mikroskopie elektronowym nie potrafimy odróżnić ich od zwykłych synaps. Być może jakaś nowa metoda pozwoli je zobaczyć.

A nie ciekawi Pani, dlaczego używamy zaledwie 10 proc. naszych szarych komórek?

- Dlaczego to pytanie zawsze musi paść? Chciałabym się od pana dowiedzieć, skąd się wzięło powszechne wręcz przekonanie, że używamy tylko kilku procent mózgu? Ilekroć o tym słyszę, robię się agresywna. Może pan używa 10 proc.?

Badania obrazujące pracę mózgu pokazują, że wykonanie nawet prostego polecenia - np. posłuchaj piosenki i naciśnij guzik przy słowie "hop" - powoduje aktywację ogromnych obszarów mózgu. Naturalnie, że nie całego. Tak jak w komputerze nie możemy włączyć naraz wszystkich programów. I odwrotnie. Zdarza się, że mimo znacznych uszkodzeń mózgu lub niedorozwoju kory mózgowej (niektóre przypadki wrodzonego wodogłowia) mózg jest w stanie sprawnie funkcjonować. Te przypadki trafiają natychmiast do prasy i podtrzymują opinię o wykorzystywaniu mózgu tylko w kilku procentach. Tymczasem uszkodzenia mózgu powodują na ogół trwałe upośledzenia umysłowe i ruchowe.

Ale przyzna Pani, że nie wykorzystujemy w pełni naszego mózgu i że jego możliwości są jednak większe.

- Może ten nadmiar szarych komórek jest tylko pozorny. Może dopiero dzięki tak dużej liczbie komórek mamy możliwości alternatywnego rozwiązywania problemów. Tego nie wiemy.

Nie jest to w każdym razie zabezpieczenie się na wypadek urazu lub uszkodzenia?

- Raczej nie. Wydaje się, że ewolucja nie chce, by mózg mógł się naprawiać. Neurony centralnego układu nerwowego nie namnażają się i nie regenerują. Jest zbyt dużo uniemożliwiających to mechanizmów. Ewolucja uznała, że lepiej wyeliminować, niż naprawiać uszkodzony mózg.

Tymczasem zaczynamy wynajdywać sztuczki, które umożliwiają regenerację. To jest już otwarta walka z naturą.

Skoro chcemy znaleźć sposób na demencję i na urazy - musimy to drążyć. Dlaczego, zdaniem Pani, natura tak się zabezpiecza?

- Cała nasza historia jest zapisana w komórkach nerwowych. Pojawienie się nowych neuronów mogłoby dać trudne do przewidzenia skutki. A może nowe połączenia zakłócałyby pracę już istniejących? Może groziłoby to szaleństwem lub utratą tożsamości? Najwyraźniej natura zadbała o to, by do takich sytuacji nie dochodziło.

Wydawało się niemożliwe, by komórki centralnego układu nerwowego zmusić do regeneracji. A jednak są na to szanse. Naukowcy starają się przywrócić pacjentom ze złamanym kręgosłupem władzę w sparaliżowanych kończynach. Poznawane są kolejne białka utrudniające regenerację, wytwarza się nowe przeciwciała mające je unieszkodliwiać. W końcu musi się udać.

Czy to prawda, że można żyć i całkiem dobrze funkcjonować z jedną tylko półkulą mózgową?

- Prawda. Zdarza się, iż dzieciom cierpiącym na ciężką epilepsję usuwa się całą półkulę mózgową. I okazuje się, że jeśli odpowiednio wcześnie przeprowadzi się taki zabieg, pozostała półkula jest w stanie przejąć wiele funkcji usuniętej części mózgu.

Jak to jest możliwe, że czasem po wycięciu połowy mózgu człowiek funkcjonuje nie najgorzej, a tymczasem drobne uszkodzenie, np. związane z wylewem, może mieć niezwykle drastyczne skutki? Czytałem o młodym mężczyźnie, który po wylewie w okolicy mózgu, zwanej hipokampem, nie pamiętał dokładnie nic. Chodził z magnetofonem i nagrywał wszystko - kim jest, co przed chwilą robił, z kim i o czym rozmawiał. Ten człowiek całkowicie utracił tożsamość.

- Liczy się wiek i miejsce uszkodzenia. Gdyby dorosłemu człowiekowi wyciął pan połowę mózgu, skutki byłyby fatalne. Są pewne partie mózgu, których uszkodzenie daje szczególnie dramatyczne skutki, jak chociażby wspomniany przez pana hipokamp.

Znany jest przypadek muzyka z Oksfordu, który zachorował na grypę. Miał pecha, wirus Herpes zniszczył mu doszczętnie ten właśnie obszar mózgu. Od tej pory nie może zapamiętać niczego nowego. Poznaje żonę, ale nie pamięta, że widział ją minutę wcześniej. Cały czas pyta: "Gdzie byłaś, dlaczego tak długo cię nie było", nawet jeśli poszła na chwilę do drugiego pokoju. Jednocześnie jego pamięć ruchowa funkcjonuje bez zarzutu. Dalej gra, ale naturalnie tylko stare kawałki.

Czy neurobiolodzy nauczą się leczyć patologiczną agresję?

- To zadanie bardziej dla psychologów lub socjologów niż dla nas. Owszem, moglibyśmy próbować np. kopać mózg prądem elektrycznym czy faszerować pigułkami, ale wiadomo, że takie zabiegi odbierają choremu wolną wolę, a tego nie chcemy zaakceptować. Nawet traktowanie mózgów gwałcicieli chemią - metoda tania i wygodna - jest w większości krajów niedopuszczalne. Podejmowane w USA próby chirurgicznego usuwania agresji u skazanych zostały w końcu zarzucone. Nasze poczucie moralności musiałoby się bardzo zmienić, by dopuścić do takich interwencji w działanie mózgu.

We wszystkich książkach dotyczących manipulacji z mózgiem na jednej z pierwszych stron zamieszczane jest zdjęcie rozjuszonego tłumu na wiecu hitlerowskim. Wiadomo, co można zrobić z ludźmi, gestykulując i mówiąc do nich głośno i dobitnie przez trzy minuty. Socjotechnika jest tańsza od neurochirurgii.

Wyobraźmy sobie, że dostaje Pani mózg na talerzu. Czy na podstawie tylko jego wyglądu można coś powiedzieć o byłym właścicielu tego mózgu?

- Tak na oko prawie nic. Coś niecoś można wysnuć po kształcie bruzd. Powiększone Planum temporale może świadczyć o wybitnych zdolnościach muzycznych. Stosunkowo łatwe do stwierdzenia są różne zmiany patologiczne. Wbrew powszechnemu mniemaniu nasze mózgi nie różnią się od siebie stopniem pofałdowania na tyle, by na tej podstawie można było wnioskować o inteligencji.

A za pomocą analizy biochemicznej i cytologicznej?

- Einstein miał podobno więcej komórek glejowych zabezpieczających neurony. Nasze badania wskazują, że jeśli jakaś funkcja jest bardziej rozwinięta, to zwiększy się jej reprezentacja mózgowa. Nie chodzi tu o wielkość ani liczbę komórek, lecz o jakość połączeń z innymi komórkami. Wiadomo, że niewidomi mają większą reprezentację mózgową palców w tzw. korze somatosensorycznej niż widzący. Podobnie pianiści.

Te badania są bliskie moim eksperymentom dotyczącym mechanizmów kompensacyjnych w mózgu zwierząt. Jeśli np. zostanie uszkodzony nerw niosący do mózgu informacje z jednego palca, to na zwolnione w ten sposób miejsce w korze mózgowej dotrze pobudzenie z sąsiednich, nie uszkodzonych palców. Wydaje się, że z mechanizmami kompensacji związane jest tzw. czucie fantomowe. Po amputacji często czujemy, że kończyna wciąż jest na swoim miejscu, że wciąż boli. Większość doznaje uczucia teleskopowania, wydaje im się, że nieistniejąca kończyna się wydłuża i skraca.

Dopiero od trzech lat pacjentów z bólami fantomowymi bada się tomograficznie. Pracujemy tu na styku biologii i duszy, bo badamy neuronalny mechanizm świadomości ciała. Zadziwiające, jak prostymi sposobami możemy na tę świadomość wpływać.

Nadzwyczaj interesujące doświadczenie przeprowadził niedawno Vilayanur Ramachandran - Hindus pracujący w San Diego. Wymyślił virtual reality box (komorę rzeczywistości wirtualnej). Zrobił to z myślą o pacjentach doznających nieprzyjemnego wrażenia zaciskania się fantomu. Taka osoba czuje, jak jej paznokcie wrastają w dłonie, sztywnieją stawy i mięśnie. Virtual reality box to po prostu pudełko z otworami na ręce i z lustrem pośrodku. Pacjentowi każe się włożyć do pudełka zdrową rękę oraz kikut i patrząc w lustro rozprostowywać i zaciskać dłoń. Widzi więc swoją zdrową rękę oraz jej lustrzane odbicie. Po chwili wydaje mu się, że ręka widoczna w lustrze to jego fantom. Rozprostowując zdrową rękę, czuje, jak wraz z nią rozprostowuje się fantom. To działa u wielu pacjentów po amputacjach.

W ogóle świadomość ciała to fascynująca sprawa. Są np. ludzie, którzy postrzegają świat połowicznie. Jak się prosi kogoś takiego, by narysował domek - to rysuje pół domku, jeśli rysuje zegar, to tak, że albo umieszcza wszystkie 12 godzin w połówce, albo tylko sześć. To dotyczy także ciała pacjenta; widzi w lustrze pół swojej postaci, czuje tylko połowę ciała. Tak więc jest jakieś miejsce w mózgu, które koordynuje świadomość całego ciała. Podejrzewamy, że jest to tylna część płatów ciemieniowych. Zbiera informacje o dotyku, o napięciu mięśni, zgięciach stawów, a także informacje zwrotne z narządów będących w ruchu. Dzięki tym ostatnim np. widzimy wyraźnie nawet wtedy, gdy poruszamy oczami. Nasz rozum wie, że kazaliśmy oku, by się poruszyło, i bierze na to poprawkę. Gdybyśmy zablokowali informację zwrotną, każdy szybszy ruch głową czy samymi oczyma powodowałby, że widzielibyśmy obraz zamazany, nieczytelny.

Niedawno entuzjazmowaliśmy się różnicami pomiędzy mózgiem kobiety i mężczyzny. Czy te różnice są rzeczywiście dobrze udokumentowane?

- Tak. Są takie różnice. Przecież trzeba czymś obsługiwać cały ten seks. Organizm kobiety i mężczyzny produkuje różne hormony, a w mózgu znajdują się receptory tych hormonów. Kobiety lepiej postrzegają różne odcienie rzeczywistości, mają większe zdolności percepcyjne, ale mężczyźni lepiej tę rzeczywistość analizują. Płacą za to cenę w postaci większej specjalizacji półkul mózgowych.

To źle?

- Kobietom jest trochę łatwiej, bo jeśli zdarzy się im uraz w jednej z półkul, druga jest w stanie - przynajmniej w pewnym stopniu - to skompensować.

Niedawno podniecaliśmy się też różnicami w budowie mózgu homo- i heteroseksualistów. Czy naukowcy doszli do jakichś rozstrzygnięć w tej kwestii?

- Nie. Te badania są w impasie i na dodatek nie wiadomo, czy to, co głosił kilka lat temu Simon LeVay, to prawda. Przypomnijmy - twierdził on, iż odnalazł w mózgu homoseksualistów struktury, które są mniejsze niż u mężczyzn heteroseksualnych. Problem w tym, że struktury te są bardzo niewyraźne, nie wiadomo, gdzie się zaczynają, a gdzie kończą.

Te prace spotkały się z przychylnym przyjęciem ze strony mniejszości seksualnych, a także lewicującej inteligencji w Stanach Zjednoczonych. Jeśli LeVay miał rację, oznaczałoby to, że preferencje seksualne to nie kwestia wyboru, tylko biologii.

Wiele kontrowersji budziły natomiast prace na temat dziedziczenia inteligencji. Nie przyniosą one niczego dobrego - argumentowano. Mogą za to dać oręż do ręki tym, którzy szukają biologicznych podstaw dyskryminowania ludzi.

Naukowcy oszacowali jednak, do jakiego stopnia inteligencja jest dziedziczna?

- Przyjmuje się, że geny decydują tu w ok. 50 proc., w 20 proc. zaś życie płodowe. Pozostałe 30 proc. to wpływ środowiska. Ale czy to się da tak po aptekarsku odmierzyć?

Czy może stać się coś takiego w neurobiologii, co postawi na głowie całą naszą dzisiejszą wiedzę o mózgu?

- Czasem mam takie straszne myśli. Podchodzę np. bardzo sceptycznie do doniesień na temat zjawisk paranormalnych. Dla mnie to bujda na resorach. Ale czasem nachodzą mnie wątpliwości. A może się mylę? Może faktycznie są jakieś bioprądy, o których nie mamy pojęcia?

Czy mózg jest w stanie zrozumieć mózg?

- Tak. Głęboko w to wierzę. Inaczej co byśmy tutaj robili?


Profesor Małgorzata Kossut jest neurobiologiem. Jej droga naukowa jest związana z Zakładem Neurofizjologii Instytutu Biologii Doświadczalnej im. M. Nenckiego. W Instytucie w okresie międzywojennym powstała pierwsza w Polsce Pracownia, a później Zakład Neurobiologii. Prof. Kossut odbyła staże podoktorskie na University of Pennsylvania w Filadelfii i w Oksfordzie. Była stypendystką Alfred P. Sloane Foundation, Fulbright Foundation, Mc Donnel Foundation for Cognitive Neuroscience i Howard Hughes Medical Insituite. Od 1989 r. jest kierownikiem Pracowni Plastyczności Kory Mózgowej w Instytucie im. Nenckiego. Jej badania dotyczą komórkowych i molekularnych mechanizmów uczenia się i pamięci. Wprowadziła do polskiej neurobiologii metody autoradiograficznego mapowania aktywności funkcjonalnej mózgu i analizy obrazu. W 1991 r. była inicjatorką stworzenia Polskiego Towarzystwa Badań Układu Nerwowego. Rok temu została powołana do zarządu Europejskiego Stowarzyszenia na rzecz Krzewienia Wiedzy o Mózgu DANA
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: sonia w Październik 16, 2007, 07:21:04 pm
Umysł pedofila działa inaczej (http://www2.rp.pl/artykul/62162.html)

- Piotr Kościelniak, bbc 26-09-2007

Dzięki badaniom aktywności mózgu będzie można wskazać ludzi zagrożonych rozwinięciem się pedofilii. Być może uda się też opracować dla takich osób skuteczną terapię uwalniającą ich od tej skłonności.
Wskazaliśmy różnicę w działaniu mózgu ludzi normalnych i dotkniętych zaburzeniami preferencji seksualnych - twierdzą badacze z Yale University. Aktywność niektórych części mózgu jest u pedofilów niższa niż uosób zdrowych.

Nowe badania neurologów pracujących pod kierownictwem dr. Georga Northoffa z Yale University to kolejny dowód na to, że zaburzenia w pracy mózgu mogą wywoływać zaburzenia seksualności. -Nasze prace to pierwszy krok w badaniach neurobiologii pedofilii, które w przyszłości mogą doprowadzić nas do opracowania skutecznych metod terapii -powiedział dr Northoff. Wyniki przedstawiono w "Biological Psychiatry".

Naukowcy zgromadzili osoby, u których już wcześniej wykryto skłonności tego rodzaju. Wyświetlano im filmy pornograficzne, monitorując jednocześnie aktywność poszczególnych regionów mózgu. W porównaniu z osobami o normalnych preferencjach seksualnych pedofile charakteryzowali się niższą aktywnością podwzgórza. Im mocniejsza była przestępcza skłonność ku dzieciom, tym mniejsza była aktywność podwzgórza.

Ten obszar mózgu zawiaduje m.in. popędem seksualnym, emocjami i odczuwaniem przyjemności. Naukowcy zauważyli również, że generalnie aktywność kory czołowej wśród pedofilów była niższa niż uosób zdrowych.


- To odkrycie pokazuje, jak skomplikowana jest natura podobnych zaburzeń - uważa dr John Krystal reprezentujący "Biological Psychiatry". Jego zdaniem za wcześnie jeszcze mówić o wykrywaniu takiej skłonności na podstawie diagnostyki mózgu.

Jednak już teraz podejmowane są próby leczenia pedofilii za pomocą preparatów działających na mózg. - Staram się przekonać innych do stosowania leków na schizofrenię w przypadkach pedofilii - powiedział sieci BBC brytyjski psycholog sądowy dr Keith Ashcroft.

Już wcześniej naukowcy wskazywali na związek zaburzeń aktywności mózgu i pedofilii. Sensację wzbudziła w 2002 roku informacja o pojawieniu się skłonności pedofilskich u mężczyzny chorującego na raka mózgu   ("Rz" informowała o tym 22 października 2002 roku  -"Guz mózgu spowodował pedofilię"). 40-letni żonaty nauczyciel niespodziewanie zaczął odwiedzać pornograficzne strony internetowe, korzystać z usług prostytutek i molestować dzieci. Jako skazany, w więzieniu, zaczął narzekać na bóle głowy i zaburzenia równowagi. Badanie rezonansem magnetycznym ujawniło zaskoczonym lekarzom guza mózgu wielkości kurzego jaja. Po jego chirurgicznym usunięciu mężczyzna wrócił do zdrowia - również psychicznego. Jednak po pewnym czasie zaczął ponownie interesować się pornografią dziecięcą. Kolejne badanie dowiodło, iż nowotwór powrócił. Po jeszcze jednej operacji chory ponownie odzyskał równowagę psychiczną.

Przed miesiącem naukowcy z Uniwersytetu w Duisburgu ("Mózg pedofila można rozpoznać" - "Rz" z 21 sierpnia) po przebadaniu 18 skazanych za pedofilię mężczyzn ustalili, że w kilku obszarach ich mózgów występuje mniejsze nagromadzenie neuronów.

Źródło : Rzeczpospolita
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: Emilianka w Październik 17, 2007, 11:01:36 am
Krew wpływa na to, jak myślimy (http://kopalniawiedzy.pl/wiadomosc_4585.html)

Krew nie spełnia tylko biernej funkcji, dostarczając jedynie tlen i składniki odżywcze do komórek ciała. Naukowcy z MIT wykazali, że przepływając obok, może wpływać na aktywność neuronów. Płynna tkanka zmienia przekaźnictwo między komórkami nerwowymi, a więc reguluje rozprzestrzenianie informacji w obrębie mózgu (Journal of Neurophysiology).

Hipotetyzujemy, że krew aktywnie moduluje sposób, w jaki neurony przetwarzają dane. Wiele dowodów sugeruje, że krew robi coś bardziej interesującego, niż tylko dostarcza składniki odżywcze. Jeśli zmienia pracę komórek nerwowych, zmienia też działanie całego mózgu - wyjaśnia Christopher Moore.

Uchwycenie związków między przepływem krwi a funkcjonowaniem mózgu jest bardzo istotne, ma bowiem znaczenie dla zrozumienia choroby Alzheimera, stwardnienia rozsianego, padaczki czy schizofrenii. Amerykanie posuwają się nawet do tego, by twierdzić, że choroby neurodegeneracyjne nie są, jak sama nazwa wskazuje, skutkiem pierwotnego uszkodzenia neuronów. Wg naukowców, ich zakłócona praca, np. w wyniku nieprawidłowych oddziaływań ze strony krwi, może być też czynnikiem sprawczym. To alternatywna wersja patogenezy między innymi alzheimeryzmu.

W rejonach mózgu epileptyków, gdzie rozpoczynają się ataki, często wykrywa się anormalne naczynia krwionośne. Sugeruje to, że nieprawidłowy przepływ krwi może wywoływać napad drgawek.

Bazując na wynikach badań laboratoryjnych, Moore ukuł kilka teorii na temat, w jaki sposób krew mogłaby wpływać na aktywność neuronów. Po pierwsze, płynna tkanka zawiera dyfundujące składniki, które mogą wydostawać się z naczyń krwionośnych. Zmiany w objętości krwi wpływają na stężenie tych substancji. Po drugie, neurony mogą reagować na bodźce mechaniczne, generowane przez skurcz i rozciąganie naczyń. Po trzecie, krew wpływa na temperaturę tkanki mózgowej, co koryguje aktywność neuronów.

Anna Błońska

źródło: Live Science
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: sonia w Październik 19, 2007, 02:15:36 pm
Anatomia błędu (http://portalwiedzy.onet.pl/,11122,1444219,czasopisma.html)
2007-10-11 Gerald Traufette
Spiegel (http://www.spiegel.de/)

(http://wiadomosci.onet.pl/_i/logo/spiegel.gif)


Za każdym razem, kiedy człowiek rozpoznaje własne błędy, jego mózg przeszywają zagadkowe impulsy elektryczne. Naukowcy dostrzegają w nich mechanizm wyjaśniający brak zdecydowania, powstawanie neuroz i uzależnień. Czy skrywa on także tajemnicę ludzkiej intuicji?


Dla 5500 naukowców i techników z Jet Propulsion Laboratory (Laboratorium Napędu Odrzutowego, jedno z centrów badawczych NASA w Pasadenie – przyp. Onet) stres jest czymś normalnym. Podejmując decyzje wiedzą: każdy, nawet najmniejszy błąd może mieć poważne konsekwencje.

Właśnie coś takiego wydarzyło się w 1999 roku. Kiedy sonda kosmiczna Mars Polar Lander weszła w atmosferę Czerwonej Planety, nagle doszło do zerwania łączności. Satelita zniknął z monitorów w centrum kontrolnym. To był koniec. W ciszy rozpłynęło się czterysta milionów dolarów. Obaj menedżerowie odpowiedzialni za projekt spodziewali się natychmiastowego zwolnienia.
– Tak w naszej kulturze obchodzi się z błędami – mówi Markus Ullsperger. Chętnie przytacza tę historię, ponieważ akurat w tym przypadku stało się na odwrót. – Menedżerowie zachowali stanowiska – dodaje ten badacz mózgu z kolońskiego Instytutu Maxa Plancka. – Z takim mianowicie uzasadnieniem, że w ich wykształcenie zainwestowano miliony.
Z punktu widzenia neuropsychologii była to wzorcowa decyzja z zakresu zarządzania. Ullsperger jest przekonany, że własne błędy są cennym źródłem poznania. – Stają się wrotami do nowych odkryć – obwieścił już irlandzki poeta James Joyce, przewidując to, co potwierdza współczesna neuropsychologia.

Obecnie Ullsperger wraz z kilkunastoma innymi grupami badawczymi na całym świecie bada, w jaki sposób mózg tropi i przetwarza własne błędy. – Nasz mózg ma fascynującą umiejętność odkrywania dopiero co popełnionych pomyłek i uczenia się w oparciu o zdobyte doświadczenie.

„Negatywna fala błędu” (ERN, error-related negativity) to pojęcie, które zelektryzowało świat fachowców.  Określa charakterystyczne impulsy elektryczne pod sklepieniem czaszki, mierzone wówczas, kiedy mózg rejestruje popełnienie błędu. Szczególnie zadziwiające: sygnał ERN pojawia się, zanim człowiek zdał sobie sprawę z dokonanej pomyłki.

Na początku lat 90. dortmundzki neuropsycholog Michael Falkenstein po raz pierwszy zaobserwował, jak w określonym zespole komórek nerwowych napięcie opada o dobre dziesięć miliwoltów – i to już po stu milisekundach od chwili popełnienia przez człowieka błędu.

Odkrycie to zapoczątkowało systematyczne badania nad wyrafinowanie subtelnym detektorem błędów w mózgu. Dało ono przesłankę do snucia nowych, fascynujących teorii, między innymi o powstawaniu zaburzeń obsesyjno-kompulsywnych albo o tym, dlaczego niektórzy ludzie ociągają się z podjęciem decyzji, podczas gdy inni robią to bez chwili wahania. Badania ukazują także w innym świetle mechanizm powstawania uzależnień.

Nagle staje się jasne, dlaczego człowiek, kierując się przeczuciem, unika fałszywego kroku. – Doświadczenia zawarte w systemie wykrywania błędów dostarczają owej nieświadomej wiedzy, po którą sięga intuicja – wyjaśnia Ullsperger.

System wykrywania pomyłek wkracza do akcji w dwojaki sposób: poprzez natychmiastową interwencję, jeśli uwadze człowieka umknie popełniony błąd. Pełni także
funkcję ostrzegawczą: jeżeli rozpozna, że podejmowanego działania nie zakończył oczekiwany rezultat, daje o sobie znać uczuciem nieokreślonego dyskomfortu. (...)

U ludzi proces postrzegania wyspecjalizował się w odnotowywaniu sprzeczności między zdarzeniem oczekiwanym a realnym. Przypuszcza się, że za porównywanie pobożnych życzeń z rzeczywistością odpowiada zespół ponad tysiąca komórek nerwowych.

– To zadziwiające, ale mózg dokonuje tych skomplikowanych kalkulacji online, czyli permanentnie, zajmując się jednocześnie wieloma innymi sprawami – uważa Richard Ridderinkhof z Uniwersytetu w Amsterdamie. Neurolog porównuje to do jazdy samochodem, któremu lada chwila grozi zjechanie z drogi. – Autopilot w głowie, nie namyślając się wiele, koryguje kierunek jazdy – wyjaśnia naukowiec.

Ridderinkhof jest przekonany, że na tej podstawie można zdobyć przydatne informacje służące badaniu przyczyn katastrof. Na przykład wypadki samolotowe najczęściej spowodowane są błędami człowieka. Stopienie rdzenia w czarnobylskiej elektrowni atomowej uzmysłowiło w tragiczny sposób wrażliwość kognitywnej sieci neuronowej u człowieka. Zaś katastrofa promu Columbia, być może jedna z najlepiej zbadanych tragedii w erze nowych technologii, jest rezultatem zespołowego nieudacznictwa całej instytucji.

Dotychczas nauka zajmowała się inwentaryzowaniem, kategoryzowaniem i analizowaniem błędów. Naukowcy odkryli, że pokładanie nadmiernego zaufania w samym sobie bądź technice może grozić porażką. Inny czynnik dostrzegli w połączeniu złych przygotowań i stresu. Do zguby mogą doprowadzić także nierozstrzygnięte do końca pytania natury organizacyjnej, jak to było w przypadku legendarnej wyprawy na biegun południowy Roberta Falcona Scotta.

Między katastrofą a odkryciem jej przyczyny często przebiega cienka linia. Szczególnie dobitnie można to zobrazować na podstawie rekonstrukcji największego wypadku w lotnictwie cywilnym: W marcu 1977 roku na pasie startowym lotniska na Teneryfie zderzyły się dwa jumbo jety. Nagrania na taśmie magnetofonowej precyzyjnie dokumentują ostatnie sekundy przed wypadkiem. Boeing 747 holenderskich linii lotniczych KLM stał gotowy do drogi, kiedy samolot odrzutowy linii PanAm jeszcze blokował pas startowy. Gęsta mgła uniemożliwiała załogom kontakt wzrokowy. Wieża kontrolna wyznaczyła samolotowi KLM trasę lotu, jednak niecierpliwy kapitan zrozumiał to jako pozwolenie na start. „A czy PanAm tam jeszcze nie stoi?”– to pytanie zadane przez Willema Schreudera, inżyniera pokładowego holenderskiego odrzutowca usłyszeli później
inspektorzy prowadzący śledztwo. Najwidoczniej w jego podświadomości zaświtało złe przeczucie. Jednak kapitan zlekceważył lękliwie wyrażone podejrzenie i pociągnął za wolant. Kiedy zauważył wyłaniającego się z mgły innego Boeinga, było za późno na korektę fatalnej decyzji. W konsekwencji zginęły 583 osoby.

Wewnętrzny głos inżyniera pokładowego mógł im uratować życie. Przy czym nie zdawał on sobie w pełni sprawy z popełnionego błędu. W każdym razie nie potrafił wystarczająco jasno wyrazić swego przeczucia. – Powinniśmy częściej ufać intuicji – komentuje psycholog Ridderinkhof.

Uświadomił mu to pewien eksperyment. W opracowanym przez niego doświadczeniu na ekranie pojawiała się smuga jaskrawego światła – raz na prawej połowie ekranu, raz na lewej. Ridderinkhof domagał się od badanych, aby cały czas spoglądali w tę stronę, gdzie akurat światła nie było widać. Podczas testu dokonywał pomiaru ruchu źrenic, chcąc dokładnie stwierdzić, czy osoba uczestnicząca w eksperymencie przestrzegała jego zaleceń.

Naukowcy wiedzieli, że ludzki mózg jest zbyt ciekawski, by zignorować tego rodzaju sygnał. I rzeczywiście: badani ciągle popełniali błąd zerkając w kierunku światła, korygowali go i poprawiali się w toku eksperymentu. Zgodnie z oczekiwaniami ich korę mózgową przeszywała fala impulsów elektrycznych. Mimo to w podsumowującej ankiecie zaprzeczali, że popełnili jakiekolwiek błędy. Czyli ich świadomość nie uczestniczyła w rozpoznawaniu pomyłek i ich naprawie. Ridderinkhofowi nasuwa się wniosek, że przetwarzanie błędu zachodzi głównie w podświadomości. Podobnie jak Ullsperger, tak i on przypuszcza, że udało mu się wpaść na trop neuronowego odpowiednika intuicji, owego wewnętrznego głosu, chroniącego ludzi przed popełnieniem pomyłki.

Pomiary przeprowadzane przez naukowców w trakcie doświadczeń pokazują, że ów system korekcyjny charakteryzuje się różną wrażliwością u poszczególnych osób. Czy jest możliwe, że ludzie niezdecydowani odczuwają po prostu wielki strach przed popełnieniem błędu, podczas gdy osoby rezolutne mają w swojej szarej masie mózgowej stosunkowo stępiony system ostrzegawczy?

Wskazówek pomagających znaleźć odpowiedź dostarczają patologiczne ekstremalności na obu krańcach ludzkiego wzorca podejmowania decyzji. Ullsperger, naukowiec z Instytutu Maksa Plancka przeprowadza testy badające mechanizm popełniania błędów także na ludziach odczuwających obsesyjną potrzebę mycia rąk albo wykonywania innych przymusowych czynności. Diagnoza brzmi: „Ich system kontrolny jest tak potężny, że nie są w stanie zajmować się niczym innym, jak nieustannym kontrolowaniem samych siebie“.
Na przeciwległym krańcu skali determinacji obraz jest podobny. Rotterdamski neuropsycholog Ingmar Franken poddał eksperymentowi osoby uzależnione od kokainy, które co najmniej przez miesiąc nie zażywały narkotyku. – Nie dość, że często podejmowały błędne decyzje – mówi badacz z Uniwersytetu Erazma w Rotterdamie – to nie dostrzegały popełnianych błędów, a przede wszystkim nie zmieniały swojej strategii. Tym samym Franken sądzi, że potrafi wyjaśnić, dlaczego kokainiści pozostają ślepi na negatywne skutki własnego uzależnienia. – Właśnie to może zwiększać atrakcyjność kokainy, bo po jej zażyciu rośnie łatwość podejmowania decyzji – uważa.

Ridderinkhof, kolega Frankena z Amsterdamu, obserwował podobne rezultaty w czasie eksperymentów z alkoholikami. – Gdy alkohol zaćmił umysł, w mózgu brakuje impulsów ostrzegających przed popełnieniem błędu.
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: Emilianka w Październik 20, 2007, 03:24:16 pm
Rezonans magnetyczny mózgu pozwala odróżnić konserwatystę od liberała (http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80355,4591184.html)

Irena Cieślińska

Nie wiesz, na kogo głosować? Nie możesz się zdecydować, czy bardziej przekonuje cię liberalna lewica, czy konserwatywna prawica? Badanie mózgu pomoże ci odkryć twoją prawdziwą naturę - przekonuje prof. nauk politycznych z New York University David Amodio

O tym, że profile psychologiczne konserwatystów i liberałów znacząco się różnią, wiadomo nie od dzisiaj. Konserwatyści prowadzą uporządkowane życie, cenią sobie hierarchię i są stali w poglądach. Liberałowie wykazują się dużo większą tolerancją na nieoczekiwane zwroty akcji, złożone i nieprzewidywalne sytuacje, są otwarci na nowe doświadczenia.

Co więcej - jak wskazują wyniki badań opublikowane w "Nature Neuroscience", ten charakter polityczny zdaje się przechodzić z ojca na syna. Zaintrygowany tymi prawidłowościami prof. David Amodio postanowił sprawdzić, czy będzie w stanie zauważyć fizjologiczne różnice w działaniu mózgów konserwatystów i liberałów.

Badaniu poddał 43 praworęczne osoby (chodziło o to, by wybrać uczestników o tej samej półkuli dominującej). Wolontariusze oceniali własne przekonania polityczne w skali od -5 (bardzo konserwatywny) do +5 (poglądy skrajnie liberalne), a następnie poddawani byli testom, w których oceniano skłonność do ulegania rutynie i łatwość łamania nawyków.

Jak wyglądały takie testy? Siedząc przed komputerem, badani mieli nacisnąć dowolny przycisk na klawiaturze, w chwili gdy na ekranie wyświetlona zostanie litera M, i nie dotykać klawiatury, gdy zobaczą przed sobą literę W. Obrazy zmieniały się dość szybko - na udzielenie odpowiedzi badani mieli zaledwie 0,5 sekundy - można więc rzec, że pracowali pod presją.

Po kilkuset strzałach na ekranach komputerów litera M zaczęła pojawiać się znacznie częściej - mniej więcej w czterech na pięć przypadków. Uczestnicy testu zaczynali naciskać klawisze niemal automatycznie, gdy tylko zobaczyli nową literę.

Skan mózgów wolontariuszy wykonany przy użyciu EEG wykazywał pobudzenie przedniej kory obręczy, obszaru, który aktywuje się podczas rozpoznawania "nowych" sytuacji, takich gdy należy zboczyć z utartych ścieżek i zamiast zachowania wyuczonego (naciśnij przycisk), trzeba wybrać niestandardowe, ale lepiej dopasowane do potrzeby chwili (nie naciskaj).

Intensywność tego pobudzenia zależała jednak od opcji politycznej badanego.

Mózgi tych, którzy ocenili swoje przekonania jako liberalne lub bardzo liberalne, wskazywały w obszarze "wykrywania nowości" aktywność od dwu- do pięciokrotnie wyższą niż mózgi konserwatystów. Mózgi konserwatystów okazywały się częściej drzemać, co odbijało się na ich wynikach - ponad 45 proc. błędnych wskazań. Liberałowie wypadli na sprawdzianie lepiej - mieli zaledwie 37 proc. błędów.

- Nie pragnę wcale dowodzić, że liberałowie są lepsi od konserwatystów - zapewnia Amodio. Oba typu umysłu są potrzebne. Zdolność konserwatystów do ignorowania atakujących ich informacji jest niezwykle przydatna, gdy trzeba działać wśród rozpraszających bodźców. Z drugiej strony, wiele historycznych przykładów dowodzi, że wielkich przewrotów naukowych dokonywali zwykle liberałowie. Wnioski z pracy każdy wyciągnie zależnie od własnego światopoglądu. Jedni stwierdzą, że to kolejny dowód na to, że liberałowie są chwiejni w poglądach, nijacy i brak im zdecydowania, by bronić swych celów, w odróżnieniu od nieugiętych i lojalnych konserwatystów. Inni - z równym powodzeniem - uznają, że sztywność i zaciętość konserwatystów uniemożliwia jakikolwiek postęp i przyszłość leży w rękach elastycznych liberałów. Wybór należy do nas. Idźmy na wybory.


Komentarz: prof. Jerzy Vetulani, Instytut Farmakologii PAN w Krakowie (http://www.gazetawyborcza.pl/1,75476,4591179.html)

Zależność duszy od ciała, czyli psychiki od mózgu, była zawsze tematem sporów, tak naukowych, jak i ideologicznych. Wielkie znaczenie przy ustosunkowaniu się do tego problemu miało przekonanie o względnej roli cech wrodzonych, zaprojektowanych genetycznie, oraz możliwości reakcji plastycznych, czyli znaczenia czynników środowiskowych. Jak zauważył kiedyś znany psychiatra warszawski dr Bogusław Habrat, jest to zależne od ideologii: totalitaryzm hitlerowski zakładał absolutny prymat genów i stąd rasa miała decydować o wszystkim, totalitaryzm stalinowski uważał, że otoczenie może zmienić wszystkie wrodzone predyspozycje. Obie ideologie fatalnie przełożyły się na politykę społeczną. Mądrzy wiedzą, że prawda leży pośrodku, chociaż niekoniecznie symetrycznie, i pewne typy ludzi wykazują większą plastyczność (i podejście liberalne), inne - oporność na zmiany zewnętrzne (konserwatyści). Badania psychologiczne prowadzone na uczonych, którzy zrobili karierę naukową, wykazały, że znajdują się wśród nich zarówno typy plastyczne, jak i "sztywne". Uczeni plastyczni byli bardzo twórczy, nie wierzyli w autorytety i próbowali obalać uznane poglądy, ale łatwo ulegali fascynacji niesprawdzonym ideom (UFO, bioenergoterapia). Uczeni konserwatywni mieli niski poziom zdolności twórczych, ale drobiazgowo sprawdzali wyniki własne i innych, krytycznie oceniali nowe idee i właściwie hamowali rozwój nauki, jednak chronili ją przed wejściem na manowce.

Chyba analogicznie jest w polityce. Niestety, nasz los nie jest zależny tylko od tego, czy wybierzemy na przywódcę polityka konserwatywnego, czy liberalnego. Obaj mogą zrobić wiele dobrego, ale istnieje niebezpieczeństwo, że każdy z nich może chcieć nas oszukać. Poza wykorzystaniem obrazowania mózgu do sprawdzania przekonań warto byłoby wykorzystać je dodatkowo jako detektor kłamstw.


Źródło: Gazeta Wyborcza



Więcej o tym:
Przekonania polityczne zapisane w mózgu (http://forum.darzycia.pl/vp118142.htm#118142)
Ideologia tkwi w neuronach (http://forum.darzycia.pl/vp119277.htm#119277)
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: Gaga w Październik 20, 2007, 11:01:13 pm
Mózg przed telewizorem

O dobrych i złych konsekwencjach korzystania z telewizora i komputera: 
od uśmierzania bólu, przez wzrost inteligencji, do morderczych skłonności.

http://portalwiedzy.onet.pl/,10704,1437469,czasopisma.html


2007-10-11 Gerald Traufetter

Anatomia błędu

Za każdym razem, kiedy człowiek rozpoznaje własne błędy, jego mózg przeszywają zagadkowe impulsy elektryczne. Naukowcy dostrzegają w nich mechanizm wyjaśniający brak zdecydowania, powstawanie neuroz i uzależnień. Czy skrywa on także tajemnicę ludzkiej intuicji?

http://portalwiedzy.onet.pl/,11122,1444219,czasopisma.html
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: Emilianka w Październik 24, 2007, 11:45:46 am
Niewyspany mózg wpada w amok (http://kopalniawiedzy.pl/wiadomosc_4669.html)

Cytuj
W sytuacji pozbawienia snu centra emocjonalne mózgu przesadnie reagują na złe doświadczenia.
Matthew Walker z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Berkeley wyjaśnia, że wtedy mózg zwraca się ku bardziej prymitywnym zachowaniom, czyli w pewnym sensie ulega regresji. Człowiek traci kontrolę, jaką sprawuje w normalnych warunkach nad swoimi emocjami.


więcej:
http://forum.darzycia.pl/vp121499.htm#121499
http://kopalniawiedzy.pl/wiadomosc_4669.html
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: amara w Październik 24, 2007, 03:53:58 pm
Twój mózg to obżartuch

Od stołu należy wstawać głodnym - powtarzały nam babcie. Ale - jakże często - puszczaliśmy te uwagi mimo uszu. Teraz już wiadomo, na kogo można zrzucić za to odpowiedzialność...

To nasz mózg decyduje, że jemy dalej, mimo że nasz organizm sygnalizuje już, że jest syty.

Badania naukowców z University College w Londynie pokazały, że ta decyzja zapada w naszym mózgu, w centrach odpowiedzialnych za odczuwanie przyjemności. Jeśli smakuje nam to, co jest na stole, mimo zaspokojenia głodu jemy dalej. Jak donosi w najnowszym numerze czasopismo "Nature", to ile kalorii jesteśmy skłonni spożyć na pełny żołądek, wiąże się bezpośrednio z poziomem aktywności owego centrum przyjemności.

Naukowcy przekonali się o tym, poddając eksperymentowi osiem osób. Przy pomocy Magnetycznego Rezonansu Jądrowego zbadano reakcje ich mózgu, gdy po podaniu hamującego apetyt hormonu jelitowego PYY, zaproponowano im skorzystanie z rozkoszy obfitego szwedzkiego stołu. Okazało się, że osoby, u których aktywność centrum przyjemności była największa, mimo odczuwania sytości, zjadały najwięcej.

interia.pl
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: sonia w Październik 24, 2007, 11:08:09 pm
Jak mózg kontroluje łaknienie

Jeden hormon białkowy wydzielany przez układ pokarmowy do krwi kontroluje aktywność kilku rejonów mózgu zarządzających zachowaniem związanym z jedzeniem - informują naukowcy z Londynu na łamach pisma "Nature".

Przyjemność jedzenia jest silnie uzależniona od poczucia sytości, na które ma wpływ regulacja stanu równowagi organizmu, mechanizm nagrody i inne czynniki poznawcze.

Rachel Batterham wraz z zespołem z University College London badali przy użyciu funkcjonalnego rezonansu magnetycznego (fMRI) jak aktywność różnych rejonów mózgu koreluje z zachowaniem związanym z jedzeniem, podczas różnego stopnia sytości (najedzenia) badanych.

Stan sytości wywoływano u uczestników badania podając im hormon peptydowy PYY.

Po podaniu białka PYY, wywołującego uczucie sytości, zmieniała się aktywność kory czołowej mózgu odpowiadająca świadomości zjedzenia kolejnego posiłku. Kiedy poziom PYY we krwi spadał dochodziło do aktywacji podwzgórza mózgu, co zapowiadało potrzebę jedzenia.

Zdaniem autorów badań, takie wyniki tłumaczą jak mózg reguluje potrzebę jedzenia w zależności od stopnia sytości człowieka.

Zrozumienie współpracy poszczególnych rejonów mózgu w kontroli przyjmowania pożywienia pozwoli opracować nowe strategie terapeutyczne dla otyłych ludzi.

nauka|pap|17 10 2007

Większość osób nie kojarzy napadów obżarstwa ze stresami, niepowodzeniami lub zranionymi uczuciami (http://new-arch.rp.pl/archiwum/1996/04/10/87269.html)


W Polsce dość dobrze znane są takie zaburzenia, jak anoreksja (jadłowstręt) czy bulimia (objadanie się) .

Zaczęto o nich mówić, kiedy pojawiła się moda na szczupłą sylwetkę za wszelką ceną, ajednocześnie więcej uwagi poświęcano zaburzeniom psychicznym. Wciąż jednak niewiele wiadomo o innym podobnym schorzeniu: o chorobliwych napadach obżarstwa. Tymczasen występuje ono znacznie częściej, co więcej, z jego powodu cierpią nie tylko kobiety, ale i mężczyźni......
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: ilonadora w Październik 25, 2007, 11:33:49 am
Niewyspany mózg wpada w amok




W sytuacji pozbawienia snu centra emocjonalne mózgu przesadnie reagują na złe doświadczenia. Matthew Walker z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Berkeley wyjaśnia, że wtedy mózg zwraca się ku bardziej prymitywnym zachowaniom, czyli w pewnym sensie ulega regresji. Człowiek traci kontrolę, jaką sprawuje w normalnych warunkach nad swoimi emocjami.


W przeszłości wiele badań wykazało, że niedobór snu niekorzystnie wpływa na układ odpornościowy oraz zaburza procesy uczenia się i pamięci. Z niewiadomych powodów bardzo mało studiów poświęcono oddziaływaniu niewyspania na emocje.

Zespół Walkera zwerbował 26 zdrowych ochotników. Pozwalano im normalnie spać albo nakazywano czuwać przez 35 godzin. Następnego dnia podczas oglądania zestawu 100 zdjęć wykonywano im funkcjonalny rezonans magnetyczny (fMRI). Początkowe fotografie były emocjonalnie neutralne (przedstawiały np. łyżkę lub kosz), ale potem przedstawiały coraz bardziej negatywne zdarzenia i obiekty, m.in. atak rekinów czy żmiję (Current Biology).

Chociaż przewidywaliśmy, że centra emocjonalne mózgu będą po pozbawieniu snu nadmiernie reagować, nie spodziewaliśmy się, że aż tak bardzo. Ich reakcja na negatywne emocjonalnie bodźce wzrosła o ponad 60%. To ogromny skok - te obszary wydają się wpadać w amok.

Wg neurologów, jest to skutek wyłączenia się kory przedczołowej, odpowiadającej w normalnych warunkach za kontrolę emocjonalną. Walker przypuszcza, że to stosunkowo młoda (w kategoriach ewolucyjnych) struktura, dlatego mogła jeszcze nie zdążyć wypracować sobie sposobów radzenia z ekstremalnymi sytuacjami. To ważna umiejętność, ponieważ jesteśmy jednym z nielicznych gatunków, które same pozbawiają się snu.

W przyszłości badacze będą chcieli sprawdzić, która faza snu odpowiada za przywrócenie równowagi emocjonalnej. Czy jest to faza REM, czy może NREM.

Warto też podkreślić, że wiele chorób psychicznych, zwłaszcza przejawiających się zaburzeniami emocjonalnymi, wiąże się z nieprawidłowościami w zakresie snu. Tak naprawdę trudno powiedzieć, czy to psychoza prowadzi do zaburzeń snu, czy jest dokładnie na odwrót. Gdyby udało się odkryć fazę snu najistotniejszą dla prawidłowego funkcjonowania emocjonalnego, można by zaprojektować leki, które w nią wprowadzają. Niewykluczone, że udałoby się wtedy wygrać walkę z pewnymi chorobami psychicznymi...



kopalnia wiedzy (http://kopalniawiedzy.pl/wiadomosc_4669.html)
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: Emilianka w Październik 25, 2007, 04:03:53 pm
Optymistyczne neurony, czyli różowe okulary mózgu (http://www.rp.pl/artykul/64863.html)

Naukowcy pokazali, gdzie w mózgu znajduje się ośrodek odpowiedzialny za optymizm. To przełomowe odkrycie daje nadzieję na opracowanie nowej terapii depresji

Wielu ludzi, szczególnie w krajach Zachodu, to optymiści. Oczekują, że w przyszłości czekają ich sukcesy i szczęście – nawet jeżeli nie ma to żadnego racjonalnego uzasadnienia. Uważają, że ich życie będzie dłuższe i szczęśliwsze, niż wynikałoby to ze statystyk. Przeszacowują swoją wartość na rynku pracy, a zaniżają prawdopodobieństwo, że ich małżeństwo może się rozpaść. Są to przykłady zaczerpnięte z poważnych badań.

Taki nadmiar optymizmu sprawia, że sami siebie nieustannie oszukujemy – ale oszustwo to jest usprawiedliwione. Naukowcy uważają, że optymizm jest potrzebny, bo pozwala łatwiej żyć. Mamy na przykład skłonność do wyobrażania sobie, że nasze przyszłe sukcesy są tuż-tuż i dzięki temu łatwiej jest nam wykonywać codzienną pracę, której celem jest osiągnięcie tych sukcesów. Jeżeli zaś chodzi o możliwe porażki, to wyobrażamy je sobie jako odleglejsze w czasie i myślimy o nich zazwyczaj jak gdyby w trzeciej osobie, widzimy je z zewnątrz, dystansujemy się od nich, dzięki temu nie pozwalamy, aby nas przytłoczyły.

Tak się mają sprawy, jeżeli należymy do umiarkowanych optymistów. Trochę gorzej, jeżeli jesteśmy optymistami skrajnymi - taka postawa może prowadzić na manowce.

Najgorszy jest jednak skrajny pesymizm. Często jest on związany z depresją, chorobą niezwykle uciążliwą i trudną do wyleczenia.

Naukowcy z Uniwersytetu Nowojorskiego oraz University College w Londynie postanowili znaleźć miejsca w mózgu, które odpowiadają za wiarę w dobrą przyszłość.
Chcieli wykryć, gdzie konkretnie rodzi się błogosławione oszustwo łagodnego optymizmu. Zbadali 15 zdrowych ochotników, zarówno kobiety, jak i mężczyzn.

Ochotnicy zostali poddani testowi psychologicznemu tak skonstruowanemu, by mierzył, czy badany jest pesymistą czy optymistą. Test ten, o nazwie LOT-R, składa się z dziesięciu pytań i umiejscawia umysłowość badanego na pięciopunktowej skali, od skrajnego pesymizmu do skrajnego optymizmu. Jednocześnie ochotnicy byli poddawani badaniom mózgu za pomocą rezonansu magnetycznego.

Naukowcy szybko się zorientowali, że u ludzi, którzy z ufnością patrzą w przyszłość, aktywne jest miejsce nazywane dziobową przednią korą obręczy (w skrócie: rACC). Co więcej, obszar ten był szczególnie aktywny wtedy, gdy badani optymistycznie odpowiadali na pytania dotyczące ich przyszłości.

Wskazane przez naukowców miejsce ma połączenia z innymi obszarami:
- po pierwsze wiąże się z ciałem migdałowatym odpowiedzialnym za emocje.
- Po drugie jest powiązane z obszarami zawiadującymi pamięcią i planowaniem, czyli z płatem przedczołowym i płatem ciemieniowym mózgu.

Widać zatem, że rACC to miejsce, w którym następuje spotkanie emocji, pamięci i zdolności planowania. Jest więc prawdopodobne, że właśnie w tym miejscu powstaje zdrowy, umiarkowany optymizm.

Dokładny opis streszczonych powyżej badań zamieszcza dzisiejszy numer czasopisma "Nature". Doświadczeniami kierowała prof. Elizabeth Phelps. – Wyniki naszych badań pokazują, że o ile przeszłość jest już ustalona, o tyle przyszłość jest bardziej otwarta na interpretację - tłumaczy Elizabeth Phelps. – Dzięki temu, myśląc o przyszłości, ludzie mogą się dystansować od możliwych przykrych wydarzeń, za to więcej uwagi poświęcić zdarzeniom pozytywnym.


Dobry dla ducha i ciała

Dobrze wiadomo, że w przypadku depresji praca ośrodka rACC jest często zaburzona. Wiadomo też, że z depresją związany jest pesymizm – obezwładniający, uniemożliwiający działanie, podważający sens każdej niemal czynności. Może więc lekarze pokuszą się kiedyś o próbę leczenia depresji przez pobudzanie ośrodków odpowiedzialnych za optymizm? Urządzenia do tzw. głębokiej stymulacja mózgu są już bardzo dobrze opracowane.

Pesymizm i optymizm to cechy, które wpływają nie tylko na zdrowie psychiczne. Również pewne schorzenia o charakterze fizycznym bywają uzależnione od sposobu patrzenia w przyszłość. Jak stwierdzili naukowcy holenderscy w toku badań prowadzonych przez dziewięć lat na tysiącu starszych osobach, śmiertelność wśród pesymistów jest o ponad połowę wyższa niż wśród optymistów. Pozytywne skutki optymizmu i negatywne pesymizmu dotyczą w większym stopniu mężczyzn niż kobiet.

Ważne jest także, że pesymiści często prowadzą niezdrowy tryb życia: papierosy, alkohol i jedzenie w nadmiarze to popularne sposoby, by na chwilę zapomnieć o udrękach depresji.


Walczy z wirusem, ale nie z rakiem

Optymizm wyraźnie obniża ryzyko śmierci na serce. Poprawia rokowania w przypadku operacji chirurgicznych. Zostało też udowodnione, że optymiści zakażeni wirusem HIV dłużej żyją. Optymizm wpływa też pozytywnie na pracę układu odpornościowego.

Trzeba zaznaczyć, że optymizm nie jest panaceum. Jak wskazują naukowcy z Uniwersytetu Stanu Pensylwania, wbrew rozpowszechnionym mitom nie poprawia w najdrobniejszym nawet stopniu stanu zdrowia chorych na raka. Pozytywne myślenie, ostrzegają onkolodzy, nowotworu nie pokona.


Naukowcy z Nowego Jorku i Londynu znaleźli w mózgu miejsce, którego aktywność jest związana z optymistycznym spojrzeniem w przyszłość. Badacze przeprowadzili testy na 15 zdrowych kobietach i mężczyznach. Zidentyfikowany obszar, który nosi nazwę dziobowej przedniej kory obręczy, jest powiązany z ośrodkami mózgu odpowiedzialnymi za planowanie oraz tymi, które zawiadują emocjami. Dzięki temu umiarkowany optymista nie spogląda w przyszłość z beznamiętnym realizmem, ale łudzi się, że łatwo i szybko osiągnie zamierzone cele, a ryzyko życiowej porażki jest niskie.

Źródło : Rzeczpospolita

(http://grafik.rp.pl/grafika/64863,87175,9.jpg)



Komentarz:

Polacy nie doceniają swoich możliwości (http://www.rp.pl/artykul/64865.html)
Rozmowa z Dariuszem Dolińskim, psychologiem

RZ: Czy podana właśnie do publicznej wiadomości informacja o odkryciu w mózgu ośrodka optymizmu jest dla pana nowością?

Dariusz Doliński: Całkowitą. Do tej pory było wiadomo, że na stan optymizmu wpływa poziom neurotransmiterów i neuroprzekaźników. Zaburzenia ich pracy wiążą się na przykład z depresją. Sądziłem, że wyniki badań, które państwo opisujecie, będą dotyczyły właśnie tego. Czymś absolutnie nowym jest dla mnie odkrycie, że istnieje w mózgu lokalizacja owej funkcji.

Co przy obecnym stanie badań nauka może powiedzieć o optymizmie?

Każdy człowiek intuicyjnie rozumie, że wiąże się on z nastrojem i emocjami. Ciekawe, że poziom optymizmu uwarunkowany jest kulturowo. Polacy na przykład charakteryzują się nim w mniejszym stopniu niż Amerykanie. Kanadyjski psycholog Neil Weinstein opisał zjawisko „nierealistycznego optymizmu” związanego z porównywaniem się z innymi. Otóż jeśli weźmiemy pod lupę daną populację i poprosimy jej członków o oszacowanie własnych szans na udane małżeństwo, dzieci, dobrej pracy, zdrowia itd., to Amerykanie i inni mieszkańcy krajów zachodnich będą je przeceniać. Jak z kolei wynika z badań prowadzonych przez mój zespół i zespół prof. Janusza Czapińskiego, Polacy nie będą ich doceniać. W naszym kraju siła tego zjawiska jest więc słabsza.

Na ile poziom naszego optymizmu może być wrodzony, a na ile nabyty?

Czy możemy się spodziewać odkrycia jakiegoś genu optymizmu, czy też za nasz sposób patrzenia w przyszłość odpowiada tylko środowisko?Trudno tu dać precyzyjną odpowiedź. Z pewnością ogromną rolę odgrywa styl wychowania w rodzinie i wyniesiony z niej sposób postrzegania rzeczywistości. Optymizm zanika u osób z syndromem wyuczonej bezradności. Mają one bowiem trudności z dostrzeżeniem związku między tym, co robią, a tym, co ich spotyka. Z drugiej strony musi być on uwarunkowany genetycznie. Obserwuje się silną korelację, jeśli chodzi o optymizm, między bliźniakami jednojajowymi, nawet gdy wychowują się osobno.

Czy istnieje jakieś ewolucyjne wytłumaczenie, do czego optymizm jest potrzebny?

Badania pokazują, że optymiści osiągają w życiu więcej niż realiści, nie mówiąc o pesymistach. Przykład? Lepsze oceny częściej uzyskują studenci, którzy się tego spodziewają. Optymizm u człowieka może się włączać i wyłączać. Zanika, kiedy stoi przed nami konieczność dokonania wyboru między trudnymi do wykonania zadaniami. Wraca, kiedy zaczynamy działać, rozwiązywać konkretne zadanie. Nabieramy optymizmu, a więc pewności, że sprostamy wymaganiom, że nam się uda.

Prof. Doliński jest dziekanem w Szkole Wyższej Psychologii Społecznej we Wrocławiu


Informacja o odkryciu również tu:
http://forum.darzycia.pl/viewtopic.php?p=121572#121572
/ciekawostki naukowo-medyczne/


Cytat: "ilonadora"
Siedliska optymizmu


Zespół naukowców z Uniwersytetu Nowojorskiego wpadł na trop obwodów neuronalnych, które odpowiadają za optymistyczne nastawienie do życia. Ich odkrycie z pewnością pomoże też lepiej zrozumieć depresję.


źródło: kopalnia wiedzy (http://kopalniawiedzy.pl/wiadomosc_4695.html)

[/quote]
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: ilonadora w Październik 26, 2007, 11:07:35 am
To mózg nam się przejada


Od stołu należy wstawać głodnym - powtarzały nam babcie. Ale - jakże często - puszczaliśmy te uwagi mimo uszu. Teraz już wiadomo, na kogo można zrzucić za to odpowiedzialność... To nasz mózg decyduje, że jemy dalej, mimo że nasz organizm sygnalizuje już, że jest syty.


Badania naukowców z University College w Londynie pokazały, że ta decyzja zapada w naszym mózgu, w centrach odpowiedzialnych za odczuwanie przyjemności. Jeśli smakuje nam to, co jest na stole, mimo zaspokojenia głodu jemy dalej. Jak donosi w najnowszym numerze czasopismo "Nature", to ile kalorii jesteśmy skłonni spożyć na pełny żołądek, wiąże się bezpośrednio z poziomem aktywności owego centrum przyjemności.

Naukowcy przekonali się o tym, poddając eksperymentowi osiem osób. Przy pomocy Magnetycznego Rezonansu Jądrowego zbadano reakcje ich mózgu, gdy po podaniu hamującego apetyt hormonu jelitowego PYY, zaproponowano im skorzystanie z rozkoszy obfitego szwedzkiego stołu. Okazało się, że osoby, u których aktywność centrum przyjemności była największa, mimo odczuwania sytości, zjadały najwięcej.

Uważajmy na nasz ośrodek przyjemności - nie dajmy mu się oszukać, bo waga łazienkowa, kolejny raz się na nas obrazi.



interia (http://fakty.interia.pl/ciekawostki/news/to-mozg-nam-sie-przejada,1000715,18)
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: Emilianka w Październik 29, 2007, 09:21:44 am
Fałszywe wspomnienia można odróżnić (http://wiadomosci.onet.pl/1630089,16,falszywe_wspomnienia_mozna_odroznic,item.html)

Badając fale mózgowe, można odróżnić prawdziwe wspomnienia od fałszywych - informuje pismo "Pscychological Science".

Badania nad tym zagadnieniem przeprowadzili na 52 pacjentach z oporną na leczenie postacią padaczki naukowcy z Penn State University. Aktywność ich mózgu rejestrowano dzięki wszczepionym elektrodom przy okazji badań mających zlokalizować źródło drgawek.

Pacjenci mieli sobie przypominać słowa z uprzednio pokazanej im listy. Okazało się, że fale mózgowe wyglądają inaczej, gdy wspomnienia danej osoby sa prawdziwe, a inaczej, gdy są fałszywe (gdy przypomina sobie słowo, którego na liście nie było). Tak zwane fale gamma o częstotliwości od 50 do 100 hertzów pojawiały się w określonych rejonach mózgu zarówno podczas zapamiętywania, jak i prawidłowego odtwarzania wspomnień.

Wyniki badań mogą pomóc w lepszym zrozumieniu działania ludzkiej pamięci i - dzięki poznaniu szlaków nerwowych - opracowaniu sposobów leczenia osób z epilepsją czy innymi chorobami mózgu.
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: Emilianka w Listopad 06, 2007, 10:45:50 am
Gdzie w naszym mózgu powstają fałszywe wspomnienia? (http://wiadomosci.wp.pl/kat,18032,wid,9356409,wiadomosc.html)

Nasza pamięć obfituje w fałszywe wspomnienia, które często traktujemy jak najprawdziwszą prawdę. Okazuje się, że na nasze przekonanie często wpływa obszar, w którym mózg przetwarza niektóre ze wspomnień - informują naukowcy na łamach "Journal of Neuroscience".


Informacje pozyskiwane z pamięci przetwarzane są jednocześnie w dwóch obszarach mózgu. Każdy z nich koncentruje się na innym aspekcie wspomnień.

Płat skroniowy przyśrodkowy, zlokalizowany u podstawy mózgu, skupia się na faktach związanych z danym wydarzeniem.
Z kolei czołowo-ciemieniowa sieć, w górnej części mózgu, przetwarza raczej ogólną "wizję" wydarzenia.


Neurolodzy z Duke University Medical Center w Stanach Zjednoczonych uważają, że miejsce przetwarzania informacji w mózgu wpływa na nasze postrzeganie niektórych wspomnień jako prawdziwych, mimo że nigdy się nie wydarzyły.

Odkrycia te mogą pomóc w lepszym zrozumieniu zachodzących wraz z wiekiem zmian w mózgu, a być może nawet umożliwią lepszą diagnozę choroby Alzheimera w jej wczesnych stadiach - uważa prowadzący badania, neurolog Roberto Cabeza z Duke University Medical Center.

Ludzka pamięć to nie komputer. Nie musi informować nas wyłącznie o tym, co się wydarzyło. Istnieje wiele sytuacji, kiedy ludzie są głęboko przekonani, że pamiętają coś, co tak naprawdę w ogóle nie miało miejsca - mówi Cabeza.

Cabeza postanowił sprawdzić, dlaczego tak się dzieje. Badał mózgi ochotników za pomocą funkcjonalnego rezonansu magnetycznego. Technika ta pozwala na zorientowanie się, które obszary mózgu są aktywne podczas wykonywania konkretnych zadań umysłowych. Podczas badań ochotnicy musieli rozwiązywać testy sprawdzające ich pamięć i wspomnienia.

Wspomnienia, które okazały się prawdziwe, zlokalizowane były w skroniowym przyśrodkowym płacie mózgu, skupiającym się na zapamiętywaniu faktów.
Wydaje się to logiczne, ponieważ obszar ten, rejestruje więcej detali - komentuje Cabeza.

Z kolei wspomnienia fałszywe przetwarzane były w czołowo- ciemieniowej części mózgu, zapamiętującej ogólne wrażenia ze zdarzeń.

Badania te pomagają w odpowiedzi na pytanie, co dzieje się w starzejącym się mózgu. Starzejący się, zdrowy mózg, szybciej traci zdolność do przypominania sobie szczegółów niż ogólnych wrażeń. Z kolei pacjenci z alzheimerem tracą oba typy pamięci. Informację tę można wykorzystać w diagnozie tej choroby w jej wczesnej fazie - podsumowuje naukowiec.
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: ilonadora w Listopad 06, 2007, 04:34:02 pm
Więźniowie mózgu



Przyczyna i skutek – nasz umysł uwielbia to połączenie. Kiedy zaczyna go brakować, mózg fałszuje fakty, przerabia pamięć, oszukuje. Byle rzeczywistość nie straciła spójności. Czy jednak to, co uważamy za fakty, wciąż jest prawdziwe?
   
Dwuletni Jean cudem uniknął porwania. Tylko dzięki przytomności swojej niani, która odważnie rzuciła się na ratunek, dziecko zostało ocalone przed kidnaperem. Rodzice chłopca byli wzruszeni. Jako dowód wdzięczności podarowali opiekunce wspaniały zegarek, a cała historia stała się rodzinną przypowieścią pojawiającą się przy okazji towarzyskich spotkań.
Przeżycie to było tak dramatyczne, że odcisnęło trwałe piętno w pamięci dorastającego chłopaka. Z zadziwiającą precyzją pamiętał niemal każdy szczegół: własny wózek, to, jak wyglądał porywacz, a nawet rany swej obrończyni.

Jakież więc było jego zdumienie, gdy kilkanaście lat później niania powodowana wyrzutami sumienia oddała zegarek i ze skruchą przyznała, że cała historia z porwaniem była tylko... wytworem jej bujnej wyobraźni. Wymówką, która usprawiedliwić miała – w obawie przed gniewem chlebodawców – spóźniony powrót ze spaceru.
Jak to się zatem stało, że mały Jean pamiętał tak dokładnie coś, co nigdy nie miało miejsca?

Nie dawało mu to spokoju przez długie lata i być może stało się impulsem do tego, czym zajął się później w życiu: zgłębianiem zagadek ludzkiego umysłu. Dzieła Jeana Piageta to dziś absolutna klasyka psychologii.

A fałszywe wspomnienia? Tym fenomenem naszego umysłu zajmują się dziś setki naukowców na całym świecie.

Pamięć czegoś, co nie miało miejsca, nieraz potrafi narobić nam w życiu zamieszania. Bo jak tu wierzyć relacjom dwóch świadków, kiedy każdy z nich zaklina się, że jego wersja wydarzeń jest prawdziwa? Dlaczego nasze wspomnienia się różnią? Dlaczego czasem zdarza się nam dobrze pamiętać coś, co na pewno nie mogło nam się przytrafić?
Naszym mózgom daleko do obiektywności maszyn. Znajdujące się w nich zapisy zdarzeń od samego początku nie są "czyste". Przed zapamiętaniem podlegają poważnemu ocenzurowaniu lub interpretacji. Wyobraźmy sobie, że oglądamy mecz, gdy sędzia uznaje kontrowersyjnego gola. Kiedy strzela nasza drużyna – zapamiętujemy, że sędzia był sprawiedliwy, gdy to nam strzelają – że oszust, i to na pewno przekupny. Takie przekonanie o tym człowieku będzie nam towarzyszyć, gdy już sami zapomnimy, co leżało u jego podstaw.

Proces wprowadzania przekłamań do pamięci wzmaga się też przy każdym przypomnieniu sobie danego zdarzenia. Gdy opowiadamy o nim komuś, zwykle trochę dodajemy, ujmujemy, naciągamy fakty, ubarwiamy. Taka nowo zredagowana wersja zdarzenia znów trafia do naszej szafy wspomnień. Nie tylko odkurzona, ale także nieco "ulepszona". Gdy sięgniemy po to zdarzenie po raz kolejny, możemy dostać ową drugą, 'nadpisaną" na oryginalną, wersję. W takich warunkach doprawdy niewiele trzeba, by powstały całkowicie nieprawdziwe wspomnienia.

Dwie panie psycholog – Elizabeth Loftus i Jacqueline Pickrell z Uniwersytetu Waszyngtońskiego – wykazały, że fałszywe wspomnienia można dość prosto zaszczepić. Przeprowadziły eksperyment, który bardzo przypominał przypadek małego Jeana Piageta. Opowiadały swoim studentom ochotnikom po cztery historyjki, które – jak twierdziły – pochodzą od krewnych badanych osób: trzy były prawdziwe, czwarta zmyślona. Gdy studenci mieli je sobie potem przypominać, co czwarty uczestnik spotkania był przekonany, że i ta zmyślona wydarzyła się naprawdę.

Dlaczego? Mózg nie znosi niekonsekwencji.


Historii, które nagle się urywają, w których pełno luk i niedopowiedzeń. W sposób naturalny dąży do uporządkowania przechowywanych faktów – w zapędzie może więc wiązać w spójne historie początkowo niepowiązane ze sobą fragmenty.
To zresztą niejedyny mechanizm zapewniający naszemu umysłowi poczucie, że żyje w świecie spójnym i uporządkowanym, w którym przyczyna poprzedza skutek, a wszystko jest łatwe do objęcia rozumem. Bo to, czego nasz mózg nienawidzi najbardziej na świecie, to właśnie poczucie braku spójności. A trzeba przyznać, że pod tym względem często wystawiamy go na próbę.

Nasze zachowanie rzadko jest logiczne i konsekwentne. Powodują nami emocje, porywy serca, afekty.


Niewiele w tym logiki. Weźmy choćby taki przykład: każdy świetnie wie, że palenie papierosów szkodzi, a jednak wielu z nas to nałogowi palacze. Jak radzimy sobie z takim poznawczym dysonansem?
Mówi o tym teoria dysonansu poznawczego Leona Festingera. Badacz ten zauważył, że ludzie nie tolerują niespójności i będą się starać wyeliminować ją zawsze, gdy wystąpi. Dysonans poznawczy pojawi się, gdy dana osoba stanie równocześnie wobec dwóch niezgodnych elementów poznawczych – przekonań, opinii, wiadomości. Czujemy się z tym niekomfortowo i usiłujemy zmienić jeden z tych elementów.
Wróćmy tu na chwilę do palenia papierosów. By jakoś poradzić sobie ze sprzecznymi faktami typu "palę/robię źle", stosujemy zwykle dwie techniki: usiłujemy lekceważyć doniesienia o szkodliwości palenia, podważyć ich zasadność, wypierać je z pamięci. Poza tym argumentujemy sami przed sobą: przecież palę naprawdę niewiele, no i się nie zaciągam.

Weźmy inną sytuację: publicznie zaangażujemy się w coś niespójnego z naszymi poglądami – na przykład podczas zebrania poprzemy naszego kolegę z pracy, którym gardzimy. Gdybyśmy jednak tego nie zrobili, stracilibyśmy pracę – kolega to przyjaciel szefa. Jak radzi sobie z czymś takim nasz umysł?

Uwaga! W podobnej sytuacji na scenę wkracza Totalitarne Ego.

Jak bardzo skuteczny to mechanizm chroniący przed niespójnością rzeczywistości wie świetnie na przykład psycholog Andrzej Samson, który zaprzecza, jakoby molestował swych małoletnich pacjentów. Jednak sąd udowodnił mu winę i skazał go na więzienie. Podobnie generał Wojciech Jaruzelski, który jest przekonany, że wprowadzenie stanu wojennego było posunięciem ze wszech miar słusznym i uratowało Polskę przed katastrofą radzieckiej interwencji. Historycy mają odmienne zdanie.
Czy ci dwaj panowie to oszuści kłamiący w żywe oczy? Ofiary nagłej amnezji? Dlaczego uparcie trwają przy swojej wersji wydarzeń, mimo że wszelkie dowody wydają się jej przeczyć?

– Ci ludzie zapewne naprawdę wierzą w to, co mówią – tłumaczy doktor Andrzej Hankała z Wydziału Psychologii Uniwersytetu Warszawskiego. – Przedstawiane przez nich fakty, choć różnią się od prawdy, w ich głowach właśnie tak zostały zapamiętane.
Nie potępiajmy ich. Sami, choć może w bardziej błahych sprawach, w podobny sposób manipulujemy własną pamięcią. – A raczej to ona manipuluje nami – mówi doktor Hankała. – Zachowuje się jak historycy w kraju o totalitarnym ustroju, którzy manipulują przeszłością, by lepiej pasowała do teraźniejszości. Fałszują historię, by uzasadniała rzeczywistość.

Przykłady? Bardzo proszę: jeśli jesteśmy nieszczęśliwi w związku, często wydaje się nam, że już na początku coś było nie tak. Ci studenci, którzy dobrze zdają egzamin, wyolbrzymiają swój lęk przed nim, by mieć poczucie, że udało im się dokonać czegoś naprawdę wielkiego. Gdy na przestrzeni lat zmieniamy poglądy polityczne, te dawne pamiętamy jako bardziej podobne do dzisiejszych, niż były w rzeczywistości. Często wyolbrzymiamy przeszkody, które nie pozwoliły nam zrobić czegoś, co powinniśmy. Nasze totalitarne ego bardzo się o to stara.

Nasze "ja" to obraz nas samych, który musi być jasny, konsekwentny i spójny. Jest podstawą naszej samooceny.

Dlatego wciąż wymaga dowodów, że jest dobre i wartościowe. Jeśli coś zaczyna zagrażać temu wizerunkowi, robi wszystko, by do tego nie dopuścić. Ono nie pozwoli nam przyznać się przed samym sobą, że zachowaliśmy się jak ostatnie bydlę. Zaprzeczy, że oszukiwaliśmy. Wytłumaczy nas przed nami samymi z kłamstw, kradzieży, zdrad. Znajdzie okoliczności łagodzące. Wyszuka argumenty, które nasze podłe zachowanie pozwolą nam ujrzeć w lepszym świetle. Zagłuszy wyrzuty sumienia. Skoryguje. Wybieli.
Dzięki niemu możemy ze sobą żyć.

Wszystko, co zagraża strukturze naszego "ja", jest zwykle odrzucane.

Pierwszy na trop tego mechanizmu naszej psychiki wpadł ojciec psychoanalizy Zygmunt Freud. Nazwał go wyparciem. Odkrył, że można usuwać z pamięci rozmaite niewygodne treści, ale zauważył, że nie zawsze odbywa się to bezkarnie.
Wyparcie powoduje cierpienie – uznał Freud. Uważał, że treści wyparte nie znikają bez śladu, ale czają się w naszej nieświadomości i nękają sumienie. Jedynym sposobem, by je unieszkodliwić, jest uświadomienie ich sobie w procesie żmudnej psychoanalizy. I choć dziś niektóre stwierdzenia Freuda wydają się nieco przestarzałe, fenomen wyparcia znalazł naukowe potwierdzenie.

Poszukiwanie spójności świata jest immanentną cechą naszego umysłu. Dzieje się to na wszystkich poziomach naszego postrzegania.

Jak bowiem nasz mózg poradziłby sobie z nawałem rozmaitych bodźców, jeśli nie usiłowałby z nich stworzyć konsekwentnego obrazu rzeczywistości?
Bez mechanizmów scalania, odnajdywania powiązań, związków (nawet tam, gdzie ich nie ma) nie bylibyśmy w stanie normalnie funkcjonować. Dowodzi tego choćby historia opisana przez znanego rosyjskiego neuropsychologa Aleksandra Romanowicza Łurię.

Jednym z jego pacjentów był żołnierz o nazwisku Zasiecki postrzelony w głowę podczas II wojny światowej. Jego życie stało się dla Łurii natchnieniem do stworzenia książki "Człowiek, którego świat legł w gruzach".

Zasiecki miał bliznę za lewym uchem – poza tym zewnętrznie nie sprawiał wrażenia chorego. To były tylko pozory. Kula, która przeszła przez część jego mózgu, poczyniła dramatyczne spustoszenia w jego życiu.

Zasiecki przed wojną studiował inżynierię – umiał dokonywać skomplikowanych obliczeń, był świetnym analitykiem. Tymczasem po wypadku zaczął mieć problemy z wykonaniem prostej czynności, z odpowiedziami na proste pytania.
Świat znajdujący się po prawej stronie jego ciała praktycznie przestał dla niego istnieć. Nie dostrzegał go. "Nagle tracę prawą stronę własnego ciała, bo zawsze zapominam, że nie widzę nic z prawej strony" – mówił lekarzowi. Do tego otaczające go obiekty widział we fragmentach, pływające i migoczące przed oczami. W czasie czytania w najlepszym wypadku spostrzegał trzy litery naraz.

Zapomniał niemal wszystkiego, czego się nauczył, stracił umiejętność rozpoznawania słów. "Często, kiedy rozpoznam wszystkie litery w słowie, zapominam, jakie to było słowo, i muszę znów czytać każdą literę od nowa" – opowiadał.

Miał kłopoty z mówieniem – zapominał potrzebne słowa – długo szukał w pamięci odpowiednich wyrazów. Rozumienie tego, co mówili inni, też wymagało od niego wielkiego wysiłku: "Każde słyszane słowo coś mi przypomina, ale nie pamiętam jego znaczenia".
Zasiecki stracił także poczucie przestrzeni i kierunku. Gubił się, miał problemy z określeniem własnych części ciała. "Zawsze zapominam, gdzie jest moje przedramię – bliżej szyi czy może dłoni?" – wyznał raz zasmucony.

Co stało się w jego mózgu, że świat wokół rozpadł mu się na kawałki?


Doszło do uszkodzenia kory mózgowej – choć kula oszczędziła obszary, które odbierają bodźce z narządów zmysłów i rozpoznają w nich pewne prawidłowości, uszkodziła korę płata ciemieniowego, która odpowiada za bardziej skomplikowane formy poznania. Obszar ten zbiera informacje z innych części mózgu i układa w całość. Dzięki niemu rozumiemy sytuacje, kojarzymy słowa z koncepcjami, rozumiemy konstrukcje gramatyczne, mamy zdolność oceny relacji przestrzennych.

Dzięki tej części mózgu świat jawi się nam jako spójny i konsekwentny. Na ile jednak prawdziwy?

Jak pokazują opisane historie, rzeczywistość, którą postrzegamy, jest w ogromnym stopniu wynikiem manipulacji naszego umysłu – efektem takiego, a nie innego przetwarzania danych.
Czy zatem wszystko, co postrzegamy i pamiętamy, jest względne? Nie da się z naszych głów wydobyć obiektywnej wersji przeszłości? Wiele badań z zastosowaniem nowoczesnych metod obrazowania pokazuje, że zdrowy mózg gdzieś w głębi "wie" o błędach swojej pamięci i dostrzega niespójności postrzegania. Tylko co z tego?
To wiedza skwapliwie skrywana przed świadomością. Upychana po kątach, zamiatana pod dywan. Wyciągnięta i odkurzona może okazać się zabójcza dla właściciela.
Czy naprawdę warto w niej grzebać?


onet (http://zdrowie.onet.pl/1445707,2041,0,1,,wiezniowie_mozgu,psychologia.html)
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: ilonadora w Listopad 09, 2007, 11:08:49 am
Przy słuchaniu mózg zamyka oczy


Kiedy słuchamy muzyki lub skupiamy się na złożonych, skomplikowanych dźwiękach, nasz mózg ogranicza nakłady związane z widzeniem. Naukowcy porównują to do zamykania oczu.

W amerykańskim eksperymencie wzięło udział 20 dyrygentów oraz liderów zespołów muzycznych i 20 niezwiązanych z muzyką studentów. Wiek wolontariuszy wahał się od 28 do 40 lat. W obu grupach podczas wykonywania zadań słuchowych zaobserwowano charakterystyczne zjawisko: zmniejszenie aktywności w obszarach związanych z widzeniem (przy jednoczesnym jej zwiększeniu w rejonach słuchowych). Gdy zadania były trudniejsze, u dyrygentów obserwowano słabiej zaznaczone zmiany niż u niemuzyków.

Badacze z dwóch uczelni, centrum medycznego Wake Forest University oraz Uniwersytetu Północnej Karoliny, posłużyli się funkcjonalnym rezonansem magnetycznym (fMRI). Kiedy wolontariusze leżeli w skanerze, słuchali dwóch różnych dźwięków, odtwarzanych w odstępie tysięcznych sekundy. Mieli określić, który z nich pojawił się jako pierwszy. By wyrównać szanse, profesjonalnym muzykom utrudniono zadanie.

Aktywność w obszarach mózgu związanych ze słuchem wzrastała, we wzrokowych malała. Wraz ze wzrostem trudności zadania niemuzycy "przenosili" coraz więcej nakładów do obszarów słuchowych (w ten sposób wspomagali procesy uwagi). Po przekroczeniu pewnego stopnia trudności u muzyków nie obserwowano podobnego zjawiska, co oznacza, że lata treningu korzystnie wpłynęły na organizację ich mózgu. Dzięki niemu dyrygenci potrafili z większą łatwością skupić się na dźwiękach.

Wyobraźmy sobie różnicę między słuchaniem czyjejś mowy w cichym pomieszczeniu a wsłuchiwaniem się w dyskusję w wypełnionym hałasem pokoju - wyjaśnia dr Jonathan Burdette. To dlatego mózg musi zamknąć oczy...


kopalnia wiedzy (http://kopalniawiedzy.pl/wiadomosc_4817.html)
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: sonia w Listopad 13, 2007, 11:16:30 pm
Choć rodzicom dzieci cierpiącym na ADHD (zespół nadpobudliwości psychoruchowej) zapewne trudno będzie w to uwierzyć, chorobie towarzyszy opóźnienie w kształtowaniu się układu nerwowego. W serii eksperymentów dowiódł tego zespół dr. Philipsa Shawa z Instytutu Zdrowia Psychicznego należącego do amerykańskiego National Institutes of Health...
Więcej:
Słabszy rozwój mózgu u nadpobudliwych dzieci (http://forum.darzycia.pl/vp122916.htm#122916)
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: ilonadora w Listopad 16, 2007, 02:40:40 pm
Lewa półkula pozwala słyszeć mimo hałasu (http://wiadomosci.onet.pl/1641929,16,lewa_polkula_mozgu_pozwala_slyszec_mimo_halasu,item.html)


Nasz mózg doskonale radzi sobie z wyłapywaniem ważnych sygnałów z tła. Chodzi m.in. słyszenie rozmów odbywających się w głośnym otoczeniu. Naukowcy z Niemiec, Japonii i Kanady zbadali mechanizmy predysponujące nas do tej trudnej sztuki. Okazało się, że to lewa półkula mózgu umożliwia odróżnienie dźwięków istotnych od szumu. Pracę na ten temat opublikowano na łamach pisma "BMC Biology".

W codziennym życiu słyszymy jednocześnie wiele różnych dźwięków pochodzących z wielu różnych źródeł. Hałasy - m.in. odgłosy ruchu drogowego - współzawodniczą z innymi dźwiękami. Jednak mózg potrafi rozpoznać istotne dla nas dźwięki, dzięki czemu możemy porozmawiać na przykład podczas głośnego przyjęcia.

Hidehiko Okamoto wraz z międzynarodową grupą naukowców badał, za pomocą techniki neuroobrazowania o nazwie magnetoencefalografia, jakie mechanizmy pozwalają rozróżniać dźwięki potrzebne od niepotrzebnych. Badacze poprosili ochotników biorących udział w teście o wysłuchanie różnych kombinacji dźwięków właściwych i tła (hałasu). Te pierwsze odtwarzano do lewego lub prawego ucha, hałas natomiast do tego samego lub drugiego narządu słuchu. Jednocześnie naukowcy analizowali odpowiedź mózgu na różne kombinacje dźwięków.

Okazało się, że to właśnie lewa półkula mózgu jest najbardziej aktywna podczas przetwarzania przez mózg bodźców odebranych w hałaśliwym otoczeniu.


onet
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: ilonadora w Listopad 19, 2007, 12:38:31 pm
Urządzenie do odczytywania myśli (http://kopalniawiedzy.pl/wiadomosc_4945.html)

Osiem lat temu Eric Ramsay uległ wypadkowi samochodowemu. Jest świadomy, ale sparaliżowany. Cierpi na tzw. zespół zamknięcia (ang. locked-in syndrome). Po zakończeniu pionierskiego eksperymentu naukowcy z Uniwersytetu w Bostonie uważają, że są bliscy tego, by przekształcać jego myśli w dźwięki mowy.

W mózgu chorego umieszczono elektrody, które wykryły sygnały generowane przez obszary związane z mową. Jak doniósł magazyn New Scientist, zostaną one doprowadzone do syntezatora mowy.

Dane są nadal analizowane, ale naukowcy uważają, że w ok. 80% przypadków potrafią prawidłowo zidentyfikować sygnały generowane przez mózg Ramsaya, tj. przypisać je właściwej głosce/słowu. W ciągu następnych tygodni komputer zacznie bezpośrednio przekładać myśli na mowę.

Mamy nadzieję, że to będzie przełom - wyznaje Joe Wright z Neural Signals Inc., firmy, która pomagała opracować odpowiednią technologię.

Na razie neurolodzy potrafią odkodować proste słownictwo, ale to i tak niesamowity postęp. Nie możemy liczyć na rozmowę ze sparaliżowaną osobą, ale możliwe staje się porozumienie. Profesor Geraint Rees z Uniwersyteckiego College'u Londyńskiego wskazuje też na ryzyko związane z umieszczaniem w mózgu ciała obcego, czyli w tym wypadku elektrod.

Długa droga dzieli też możliwość wykrywania sygnałów, które w zamierzeniu generującej je osoby mają być wychwycone, od odczytywania ukrytych myśli i zgłębiania (często mimo woli podmiotu) tajników czyjegoś umysłu. Na wynalezienie tego typu maszyny musimy jeszcze trochę poczekać.

Zespół zamknięcia (nazywany inaczej śpiączką rzekomą lub jasną oraz stanem deaferentacji) ma, jak czytamy w pracy pt. Udar mózgu Szyrockiej-Szwed, Wajgta i Dudzica, podłoże niedokrwienne. Jest skutkiem uszkodzenia części mostu, z zachowaniem okolic grzbietowych nakrywki. Pacjent z tym syndromem jest niemy, leży w bezruchu, ale pozostaje całkowicie przytomny. Z otoczeniem może się porozumieć tylko za pomocą ruchów gałek ocznych. Dwie najczęstsze przyczyny zespołu zamknięcia to udar mózgu (86,4%) i uraz okolic potylicy lub górnego odcinka kręgosłupa szyjnego (13,6%). Pozostałe przypadki to wynik urazu, przedawkowania leków, chorób uszkadzających neurony, krwotoku mózgowego itp.


kopalnia wiedzy
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: Emilianka w Listopad 20, 2007, 02:49:05 pm
Ciekawy artykuł o rozwoju mózgu począwszy od życia płodowego do wczesnego dzieciństwa.

Podróż w krainę mózgu (http://przekroj.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=3153&Itemid=51)

Jakie było dzieciństwo twojego umysłu? Najbardziej krytycznym okresem jego rozwoju są pierwsze lata życia. Od nich zależy, jakimi jesteśmy dorosłymi

Trzask! - Słyszysz? Suche, ciche. Trzask, błysk. Blady, zimny. Widzisz? Za chwilę cała kanonada: ra- ta-ta-ta-ta! Jakbyś wciągał przez głowę wełniany naelektryzowany golf. Trzask, błysk, jakby przez pokryte pajęczyną drutów skrzyżowanie przejeżdżał tramwaj. Nie słyszysz. Nie widzisz. Nie czujesz. Choć to wszystko dzieje się w twojej głowie.
W mózgu istnieje około 100 miliardów neuronów, z których każdy jest połączony z tysiącami innych. Komórki te nieustannie komunikują się ze sobą wysyłając 300 elektrycznych sygnałów na sekundę. Pojedynczy neuron odbiera jednocześnie informacje od wielu tysięcy innych neuronów i jest bombardowany dziesiątkami różnych mediatorów o odmiennym działaniu. Mózg nieustannie adaptuje się do nowych sygnałów, uczy nowych sprawności i gromadzi wspomnienia.

Kiedy to się zaczyna? I jak? Czy od tego, jakie było „dzieciństwo" naszego mózgu, może zależeć, jakimi dziś jesteśmy ludźmi? Naukowcy twierdzą, że najbardziej krytycznym okresem dla naszego mózgu są pierwsze trzy lata życia. Wtedy trzeba o niego dbać najbardziej.

Centralny system nerwowy embrionu ludzkiego nie jest miniaturą dorosłego. Można go raczej porównać do kijanki, z której wykształci się żaba.

Około ósmego tygodnia od zapłodnienia pojedyncza komórka jajowa wzbogacona o dane z plemnika przekształca się w mikroskopijny zarodek człowieka. Ma on wtedy wielkość kciuka dorosłej osoby, ale posiada większość narządów wewnętrznych i wszystkie główne części ciała włącznie z palcami rąk i nóg. Jego głowa jest wielkości małej śliwki mirabelki. Niemal całą jej objętość wypełnia mózg. Pod koniec ósmego tygodnia rozwoju zarodek staje się płodem.

Mózg płodu jest szczególnie wrażliwy na uszkodzenia w okresie najintensywniejszego rozwoju - miedzy 8 a 16 tygodniem. Szacuje się, że wtedy przybywa  w nim 250 komórek nerwowych - neuronów - na minutę!

Wszystkie neurony powstają z komórek wyściełających  widoczną już u trzytygodniowego zarodka cewę nerwową, która stanowi zawiązek mózgu i rdzenia kręgowego.
Komórki nerwowe dziecięcego mózgu nie powstają od razu w miejscach swego przeznaczenia. Musza się tam dostać. Gdy oddzielają się od cewy nerwowej są jeszcze niedojrzałe – nazywa się neuroblastami.

We wczesnych tygodniach i miesiącach życia zarodka powstaje ponad 200 tysięcy neuroblastów! Miliony tych komórek niczym wędrowne ptaki rozpoczynają podróż do miejsc swojego przeznaczenia, kierowane przez  swoisty „system nawigacyjny”. Co to jest? To  „lepkie” miejsce  na powierzchni komórki nerwowej w skrócie nazywane CAM. Gdy spotkają się dwie komórki z podobnymi cząsteczkami CAM, istnieje duże prawdopodobieństwo, że zostaną ze sobą. Młode neuroblasty maja postać bezkształtnych ameb. Wędrują po mózgu wzdłuż rusztować zbudowanych z białek, cukrów i innych cząstek znajdujących się w przestrzeni międzykomórkowej. Na migrujące komórki  nerwowe oddziałują  hormony i inne substancje uwalniane w pobliżu ich szlaków. Gdy neuroblasty dotrą do wyznaczonego sobie miejsca, w wyniku działania różnych genów, które się wtedy włączają, zaczynają się różnicować i podejmować swoje funkcje.
Neuroblasty budują mózg od środka na zewnątrz. Dlatego komórki, które mają stać się częścią zewnętrznej warstwy kory mózgowej, muszą się już nieźle przepychać przez wcześniej osiadłe komórki.

Najprędzej w mózgu płodu formują się dolne jego części - m.in. rdzeń przedłużony. Tam zlokalizowane są ważne dla życia ośrodki regulujące podstawowe funkcje organizmu, takie jak np. skurcze serca. Rozwój innych struktur dokonuje się później.

U czteromiesięcznego płodu mózg stanowi już w pełni wykształconą strukturę.
Płód pięciomiesięczny chwyta, kopie i miewa czkawkę, co dowodzi, że działają u niego odruchy oraz kontrola mięśni za pośrednictwem nerwów ruchowych.
W wieku sześciu miesięcy w mózgu zaczyna dominować kora, na której pojawiają się zakręty i bruzdy.
W siódmym miesiącu w brzuchu matki niczym w basenie płód trenuje ruchy kontrolowane - połykanie, odpychanie się, ,oddychanie". W tym czasie zaczyna się szybki rozwój przedniej części mózgu, a kora na obu półkulach marszczy się.
W dziewiątym miesiącu nowa istota ludzka szykuje się na spotkanie ze światem zewnętrznym. Wyposażona jest już w mózg, który wygląda jak u dorosłego człowieka. Jest proporcjonalnie bardzo duży i znacznie lepiej rozwinięty niż na przykład mięśnie czy kości.

W życiu płodowym na rozwój naszego mózgu oddziałują w równym stopniu geny, jak i środowisko, w którym się rozwijamy. Dlatego przyszła matka powinna wtedy szczególnie dbać o swoje zdrowie. Mózg jej dziecka może bowiem ulec uszkodzeniu  na wskutek infekcji wirusowej (podejrzewa się, że rozwój schizofrenii może być związany z zarażeniem wirusem grypy podczas życia płodowego), zażywania leków. Istnieją tez dowody na to, że szkodliwe dla płodu mogą być również silne negatywne reakcje emocjonalne matki. Skutkiem tego mogą być m.in. różne rodzaje epilepsji, opóźnienie w rozwoju, autyzm.

Po urodzeniu mózg dziecka zawiera 100 bilionów neuronów – to jest prawie tak wiele, ile jest gwiazd w Mlecznej Drodze! To spory naddatek, ale Natura wyszła widać z założenia, że tylko gdy ma się tyle materiału, można stworzyć coś bardzo wartościowego. Pierwsze lata życia dziecka będą polegały więc na „ociosywaniu” mózgu ze zbędnych komórek. Będzie kształtować się jego ostateczna forma. Za ten proces odpowiedzialne jest środowisko zewnętrzne dziecka. Ilość dochodzących bodźców. Wychowanie. Od tego, jak w tym czasie będziemy traktować mózg malucha, będzie w ogromnym stopniu zależeć, na jakiego  człowieka wyrośnie w przyszłości. Rodzice, nianie, babcie, wychowacznie w żłobkach i przedszkolach – to nas kształtuje.

Nowo urodzone niemowlę może widzieć, słyszeć, odczuwa dotyk. Jednak najlepiej wykształcone regiony w jego mózgu to te, które kontrolują procesy życiowe takie jak bicie serca czy oddychanie. W innych miejscach panuje spory bałagan. Wszędzie jest pełno komórek nerwowych, ale są one ze sobą dość słabo połączone. W ciągu pierwszych miesięcy życia mózg gwałtownie stara się zaprowadzić tu porządek.
Komórki nerwowe zaczynają się ze sobą łączyć.

W pierwszym roku dziecka mózg powiększa się trzykrotnie do niemal trzech czwartych wielkości mózgu dorosłego człowieka. To ogromne tempo przyrostu masy mózgu w tym czasie jest przede wszystkim skutkiem tworzącego się wokół wypustek nerwowych ochronnego płaszcza - tzw. mieliny, a także wyrastania z komórek nerwowych wypustek - neurytów: aksonów i denedrytów. Każda z milionów komórek nerwowych próbuje nawiązac njak najwięcej kontaktów z sąsiadkami. Wypuszczone niczym macki aksony odpowiadają za przewodzenie sygnały z komórki, dendryty je odbierają. Celem jest stworzenie połączenia zwanego synapsą. Dzięki niemu akson jednego neuronu przekazuje sygnał dendrytowi drugiego. Trzeba szukać, trzeba działać! Neuron nie może sbie pozwolić, by wypaść z obiegu.

Te bowiem, które omijają ważne informacje po pewnym czasie zostają bezlitośnie zlikiwdowane.

Nowe połaczenia testowane są przez mózg uczący się nowych rzeczy, podlegający nowym doznaniom. A wtedy przecież wszytsko jest nowe. Kolorowa zabawka nad łóżeczkiem, twarz mamy, ciepło pluszowego misia, smak soku z marchewki. Wystko to mózg musi zrozumieć i ponazywać, powkałdać do odpowiednich szufladek.
To stymuluje dalszy rozwój systemu nerwowego. Wtedy przypomina on zakładanie sieci telefonicznej. – Od czego ten kabel? Och, chyba od widzenia kolorów? A ten? Pozwala czuć ciepło i zimno. Dzięki temu połączeniu słyszę kołysankę. Ta droga zaś prowadzi do nikąd. Do śmieci z nią!

Tak powstaje sieć neuronowa. Jest ona wtedy niebywale plastyczna. Następują w niej ciągłe poprawki, modyfikacje i uaktualnienia w zależności od otoczenia, w którym wzrasta dziecko. Połączenia są drakońsko czyszczone, by powstał unikalny umysł.

Jednak proces „ociosywania” mózgu ma swoją cenę. Choć giną głównie zbędne połączenia, zniszczeniu ulegają też i takie, które zapewniają nam szereg intuicyjnych zdolności, zwanych talentami.

Dość częstym zjawiskiem u małych dzieci jest na przykład pamięć fotograficzna, która zanika w procesie przerzedzania komórek nerwowych. Mózg dziecka ma też dodatkowe połączenia między korą  słuchową i wzrokową, a także miedzy siatkówką oka a częścią wzgórza odbierającą dźwięki. Dzięki temu niemowlę może „widzieć” dźwięki i słyszeć barwy. Zdarza się czasem, że te dodatkowe połączenia wskutek jakiegoś nie dopatrzenia nie zostają zlikwidowane i zdolność taką posiada także człowiek dorosły. Nosi ona wtedy nazwę synestezji. Synestetykami było wielu artystów: pisarzy, poetów i malarzy. Np. Vladimir Nabokov, Wasilly Kandinsky, Baudleare.

Od czasu do czasu, głównie wskutek uszkodzenia DNA, trzebienie komórek nerwowych wymyka się spod kontroli. Niszczenie zbyt wielu połączeń jest uznawane na przykład za jedną z przyczyn upośledzenia inteligencji w zespole Downa.

Małe dziecko musi bez przerwy doświadczać nowych wrażeń. Pozbawiony stymulacji dziecięcy mózg nie rozwija się prawidłowo. Naukowcy z Baylor College of Medicine odkryli, że dzieci, które w ogóle się nie bawiły lub robiły to bardzo rzadko, miały mózgi o 20- 30 proc. mniejsze niż ich rozbawieni rówieśnicy. Obserwację tę potwierdziły też badania zwierząt laboratoryjnych.

Stwierdzono, że u młodych szcurów, wzrastających w gołych i ciemnych klatkac, w których ograniczono do minium liczbę bodźców zmysłowych, kora mózgowa osiąga mniejsze rozmiary i ma znacznie uboższą sieć połączeń  niż u szczurów hodowanych  w srodowisku pełnym różnego rodzaju dźwięków, obrazów, zapachów, smaków.
Wniosek? Życie pełne nowych doświadczeń tworzy bogate umysły.

Rodzice są pierwszymi i najważniejszymi nauczycielami dziecięcych umysłów. Dlatego powinni szczególnie uważać na to, jak traktowane są ich dzieci. Zmiany, jakie mogą zachodzić w ich mózgach mogą okazać się potem nie do usunięcia.
Szczególne znaczenie mają tu emocje.

Stres we czesnym dzieciństwie może się głęboko odcisnąć na psychice dorosłego człowieka. Dlaczego? Ponieważ mózg rozwija się stopniowo - pierwsze rozwijają się jego najbardziej pierwotne struktury. Wczesny stres buduje rusztowanie, dookoła którego później przebiega rozwój reszty umysłu.

Mózgi dzieci, które doświadczały wcześnie przemocy fizycznej, trwają w wiecznym pogotowiu. Najlżejszy hałas czy nawet dotyk powoduje, że mózg podnosi ciśnienie krwi, nakazuje wydzielić się adrenalinie, przyspiesza bicie serca. Taka sytuacja sprzyja rozwoju nerwic, choroby wrzodowej i innych zaburzeń psychicznych w dalszych latach życia.

Jak wielki wpływ na dziecko mają emocje – zwłaszca przekazywane przez matkę, pokazują badania prowadzone przez Geraldine Dawson - psychologa z University of Washington. Bada ona fale mózgowe u dzieci, których matki w ciąży cierpiały na depresję. Okazuje się, że u takich niemowląt mniej aktywna jest część mózgu, która odpowiada za radość i pozytywne uczucia - lewy płat czołowy. W wieku trzech lat dzieci derpesyjnych matek mają słabszą aktywność komórek nerwowych całego mózgu. Udziela mu się smutek matki. Oczywiście nie jest to normą bez wyjątków. Wszystko zależy od nastawienia kobity do swojego dziecka. Psycholog odkryła, że „smutne umysły” mają jedynie dzieci kobiet, którym nie zależy na kontakcie z niemowlęciem. Są niezaangażowane, poirytowane i nie ukrywają swego złego humoru. Gdy natomiast depresyjne matki w kontakcie z dzieckiem przełamywały swoją melancholię - uśmiechały się , bawiły, poświęcały dużo uwagi, mózgi ich dzieci wyraźnie się „ożywiały”. Na szczęście umysł małego dziecka jest niezwykle plastyczny. Jakie bowiem szanse na normalne życie miałby dzieci,, które pierwsze miesiące swojego życia spędziły w szpitalu czy w domu dziecka? Przed upływem roku można jeszcze wszystko naprawić, zapewniając dzieciom odpowiednio dużo pozytywnych emocji. W późniejszym wieku jest już trudniej.

Wielu naukowców uważa, że w ciągu kilku pierwszych lat dzieciństwa jest czas na nabycie różnych umiejętności. W określonej chwili rozwoju mózgu otwierają się w nim jakby "okna", na określone typu bodźców. Gdy przegapi się tę chwilę, później trudno to nadrobić. Prawdę tę najlepiej ilustruje powiedzenie „czego Jaś się nie nauczył, tego Jan nie będzie umiał”.

Przykład? Gdy dziecko, które urodziło się z kataraktą, nie zostanie w porę zoperowane, może stać się na stałe niewidome. Dlaczego? Ośrodek wzroku w mózgu nie otrzymując odpowiednich impulsów, utraci połączenia z siatkówką oka. Nieużywane znikną.
Opierając się na takich doświadczeniach naukowcy uważają, że jest czas na naukę siadania, stania, chodzenia, mówienia itp.itd.

Dowodem na to są dzieci, które do ósmego roku życia nie miały kontaktu z mową ludzką. Najgłośniejszym tego typu przypadkiem był słynny Kaspar Hauser. Choć aparat mowy tych dzieci nie wykazuje odchyleń od normy – nie umieją one mówić. Potem są czasem w stanie nauczyć się słów, ale nie umieją łączyć ich w skomplikowane zdania. „Okno” dla nabywania gramatyki, składni, zasad funkcjonowania języka zamknąć się bowiem ok. siódmego roku życia.

Podobnie jest u ptaków, które nie nauczą się śpiewać, jeśli w odpowiednim czasie nie usłyszą ptasiego trelu. U zeberek australijskich na przykład "okno śpiewu" otwiera się w mózgu między 25. a 30. dniem życia. Zamyka bezpowrotnie 50 dni później.

Jednak u człowieka, poza kilkoma wyjątkami, „okna” mózgu nie mają tak ścisłych cezur czasowych. Są np. serie okien dotyczących nauki języka: i tak „okno” nabywania nowych słów nigdy się nie zamyka. Całe życie możemy przyswajać nowe pojęcia. Tymczasem zdolność nauczenia się płynnie drugiego języka jest najwyższa pomiędzy urodzeniem a wiekiem sześciu lat. Dlatego dorosłym uczenie się języków sprawia tyle trudu. I muszą stel powtarzać wyuczony materiał. Tak samo dorosły człowiek nigdy nie opanuje perfekcyjnie obcej wymowy czy akcentu.  

Najintensywniejszy rozwój mózgu zwalnia około 3. roku życia. Przez kilkanaści następnych lat mózg organizuje się jeszcze, ale znacznie wolniej. Pod koniec dojrzewania - około 18. roku życia w mózgu niewiele możemy w nim zmienić. Wtedy zaczynają rozkwitać – i te dobre, i złe - talenty i upodobania wyrzeźbione przez kulturę i wychowanie.  

Jaki jesteś? Zależało od bodźców, które docierały do twojego mózgu w ciągu pierwszych najwcześniejszych lat twojego rozwoju.

W ciągu ostatniego roku w Polsce ponad 300 tysięcy noworodków rozpoczęło niezwykły proces budowania swoich umysłów. Jeśli wychowawcy i rodzice nie wykorzystają dobrze tego krótkiego czasu – odbije się to na nasz wszytskich. Skutki wychowania małych Polków zaczniemy odczuwać około 2020 roku...

Trzask! - Słyszysz? Suche, ciche. Trzask, błysk. Ra- ta-ta-ta-ta! To wszystko dzieje się w głowie.

Olga Woźniak
Przekrój
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: Emilianka w Listopad 27, 2007, 10:30:46 am
Piękno ukryte w mózgu (http://wiadomosci.onet.pl/1647866,16,piekno_ukryte_w_mozgu,item.html)

Ludzki mózg posiada naturalną wrażliwość na harmonijne proporcje dzieł sztuki - dowodzą badania prowadzone przy użyciu rezonansu magnetycznego. O istniejącej w naszym mózgu biologicznej podstawie odczuwania piękna piszą włoscy neurolodzy na łamach pisma "Public Library of Science".

Jednym z głównych problemów przewijającym się od stuleci w historii estetyki jest pytanie o to, czy piękno istnieje obiektywnie, czy subiektywnie. Piękno obiektywne miałoby być niezależne od odbiorców dzieła sztuki, a zatem dla wszystkich byłoby takie samo, subiektywnie zaś - dla każdego byłoby czymś innym.

Włoscy badacze pod kierunkiem Giacomo Rizzolatti z Universita degli Studi di Parma postanowili sprawdzić, czym dla mózgu jest doznanie estetyczne. W tym celu zastosowali technikę zwaną funkcjonalnym rezonansem magnetycznym (fMRI). Dzięki niej można badać, które obszary mózgu są w danym momencie aktywne. Badane osoby nie miały wykształcenia w dziedzinie sztuki ani w teorii estetyki. Naukowcy pokazywali im zdjęcia greckich i renesansowych rzeźb, jednocześnie poddając ich mózgi analizie za pomocą rezonansu.

Najpierw badano "obiektywne" odczuwanie piękna. Greckie i renesansowe rzeźby miały ustalone przez kanon proporcje według tzw. "złotego podziału". Jest to, ustalony jeszcze w antyku, podział odcinka, w którym stosunek długości dłuższej części do krótszej jest taki sam, jak całego odcinka do części dłuższej. Proporcja ta do dziś jest ważna dla artystów. Współcześnie funkcjonuje chociażby w kinie w kompozycji kadru filmowego. Zdjęcia rzeźb skontrastowano z przetworzonymi cyfrowo wizerunkami tych samych rzeźb, w których proporcje zostały zmienione. Za każdym razem badano reakcje mózgu osób oglądających zdjęcia.

Okazało się, że "złoty podział" pobudzał specyficzne grupy neuronów kory mózgowej i neuronów tzw. wyspy.

Następnie analizowano "subiektywny" aspekt doznania estetycznego. Naukowcy oceniali go przez skontrastowanie pięknych i brzydkich rzeźb. Każdy z badanych decydował, czy rzeźba jest piękna, czy brzydka. Z obserwacji prowadzonych za pomocą rezonansu wynikło, że zdjęcia rzeźb uznanych za piękne pobudzały prawe jądro migdałowate - strukturę, która reaguje na wrażenia o ładunku emocjonalnym.

Jak podsumowują naukowcy, u obserwatorów nie posiadających wiedzy z dziedziny estetyki odczuwanie piękna jest zapośredniczone przez dwa różne procesy - jeden oparty jest na połączonej aktywności grupy neuronów kory mózgowej i neuronów wyspy, drugi zaś wynika z aktywności jądra migdałowatego. Oba te procesy łączą się podczas reagowania przez nas na dzieła sztuki.
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: ilonadora w Listopad 29, 2007, 03:47:00 pm
Chłodny hełm na mózg (http://kopalniawiedzy.pl/wiadomosc_5075.html)

Lekarze ze szpitala Św. Michała w Bristolu uchronili Oliwię Templar przed niepełnosprawnością, zagrażającą jej w wyniku 10-minutowego niedotlenienia, do którego doszło w czasie ciężkiego porodu. Zastosowali pionierską metodę, przez 3 dni chłodząc jej mózg za pomocą specjalnego hełmu.

Urządzenie zaprojektowano w USA. Doprowadza się do niego substancję chłodzącą, która zmniejsza obrzęk, pojawiający się w sytuacji, gdy tkanki zostają pozbawione tlenu. To właśnie obrzęk odpowiada za uszkodzenie mózgu.

Profesor Marianne Thoresen, pediatra ze Św. Michała, uczestniczyła w jednym ze studiów, które pozwoliły za zaprojektowanie hełmu. Na całym świecie w trwających 10 lat testach klinicznych wzięło udział ponad 800 dzieci. W bristolskim szpitalu zastosowano go u 40 maluchów, w większości przypadków dobrze wywiązał się ze swojego zadania.

Fantastycznie, że po zakończeniu prób dysponujemy techniką, która działa. To wielki przełom wiedzieć, że chłodzenie dziecka jest lepsze od niechłodzenia, ale metoda oczywiście nie zawsze się sprawdza.

W piątej godzinie porodu dziewczynka utknęła w kanale rodnym. Udało się ją wydostać, ale istniała obawa, że może dojść do uszkodzenia mózgu. Podczas chłodzenia dziecko było znieczulone. Po kilku dniach przeprowadzono badanie rezonansem magnetycznym. Okazało się, że mózg działa prawidłowo, a dziecko można wypisać do domu.

Oliwia ma dopiero 3 miesiące. Przed ukończeniem przez nią 2. roku życia nie można stwierdzić ze 100-proc. pewnością, że jest zdrowa. Wydaje się jednak, że wysiłki lekarzy nie spełzły na niczym.


kopalnia wiedzy
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: ilonadora w Grudzień 07, 2007, 10:02:29 am
Brak ruchu szkodzi mózgowi (http://wiadomosci.onet.pl/1654223,16,brak_ruchu_szkodzi_mozgowi,item.html)


Mała aktywność fizyczna zwiększa zagrożenie depresją i demencją - ogłoszono podczas konferencji British Nutrition Foundation.
Jak wynika z analizy 17 wcześniejszych prac, przeprowadzonej przez naukowców z University of Bristol, u osób które nie unikają ruchu ryzyko choroby Alzheimera jest niższe o 30-40 procent. Jednak tylko około 35 procent mężczyzn i 24 procent kobiet zażywa tyle ruchu, ile zalecają lekarze (30 minut umiarkowanej aktywności dziennie co najmniej przez pięć dni w tygodniu). Także dzieci są coraz bardziej leniwe.


Jak mówiła prof. Nanette Mutrie z University of Strathclyde, wysiłek fizyczny ma duże znaczenie dla samopoczucia, odporności na stres i prawidłowego snu. Sa mocne dowody, że aktywność fizyczna zapobiega depresji - nieaktywni dwukrotnie częściej zapadają na depresję, a ćwiczenia fizyczne pomagają ją leczyć.

Prawdopodobnie ruch poprawia funkcjonowanie naczyń krwionośnych w mózgu lub też przyczynia się do uwalniania korzystnie działających substancji chemicznych.


onet
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: ilonadora w Grudzień 08, 2007, 12:12:17 pm
Kiedy mózg zniekształca ciało (http://kopalniawiedzy.pl/wiadomosc_5175.html)



Po raz pierwszy udało się wykazać, że mózgi osób z dysmorfofobią inaczej przetwarzają bodźce wzrokowe. Do tej pory nie znano przyczyn tego zaburzenia. Wyjaśniano je zarówno czynnikami genetycznymi, jak i środowiskowymi, np. wychowaniem.


Dysmorfofobia (ang. Body Dysmorphic Disorder, BDD) to lęk, którego źródłem jest przekonanie o zniekształceniu ciała czy niekorzystnym wyglądzie. Z obiektywnego punktu widzenia jest ono nieuzasadnione. Na całym świecie na BDD cierpi od 1 do 2% ludzi. Aż jedna czwarta chorych popełnia samobójstwo. Wiele osób poddaje się licznym operacjom plastycznym. Efekt nigdy ich jednak nie zadowala.

Dysmorfofobia występuje rodzinnie, zarówno u mężczyzn, jak i u kobiet. Bardziej podatne są osoby z zaburzeniami obsesyjno-kompulsywnymi. Często chorzy nie mogą normalnie funkcjonować, np. chodzić do pracy. Ze względu na swoje obawy nie nawiązują prawidłowych kontaktów z innymi ludźmi. Myślą o swojej wyimaginowanej wadzie kilka, kilknaście, a nawet kilkadziesiąt razy dziennie. Oglądają się w lustrze.

Zespół Jamie'ego Feusnera, profesora psychiatrii z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Los Angeles, zbadał za pomocą rezonansu magnetycznego 12 osób. W tym czasie przyglądały się one 3 czarno-białym przedstawieniom ludzkiej twarzy: zdjęciu neutralnego wyrazu twarzy, rozmazanej fotografii i fizjonomii wyrysowanej pojedynczą kreską, ale z zachowaniem wszelkich szczegółów. Wybrano twarz, ponieważ chorzy z dysmorfofobią koncentrują się właśnie na niej i na głowie, chociaż zaburzony obraz może dotyczyć również innych części ciała.

Mimo braku różnic anatomicznych, zaobserwowano różnice w pracy zarówno lewej, jak i prawej półkuli. Okazało się, że chorzy z dysmorfofobią w większym stopniu polegali na swojej lewej niż na prawej półkuli (Archives of General Psychiatry).

Lewa półkula specjalizuje się w dokonywaniu drobiazgowych analiz, podczas gdy prawa przetwarza informacje w sposób bardziej holistyczny, całościowy - wyjaśnia Feusner.

kopalnia wiedzy
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: Emilianka w Grudzień 09, 2007, 11:29:39 am
Mózg reaguje na przemoc w filmach (http://kopalniawiedzy.pl/wiadomosc_5205.html)

Spory o to czy i w jaki sposób oglądanie przemocy w telewizji wpływa na zachowania widzów, trwają od lat. Dotychczas wykazano pewną korelację pomiędzy wystawieniem na obrazy z przemocą, a zachowanie widza, jednak niewiele było twardych, bezpośrednich dowodów na taką zależność.

Naukowcy z Columbia University przeprowadzili badania, które pomogą odpowiedzieć na pytanie, czy telewizja ma wpływ na nasze agresywne zachowania.

Akademicy z uniwersyteckiego Medical Center’s Functional Magnetic Resonance Imaging Research Center wykazali, że obszary mózgu odpowiedzialne za wypieranie zachowań agresywnych (m.in.prawa kora okołooczodołowa i jądro migdałowate) stają się mniej aktywne po tym, jak dana osoba obejrzała kilka filmowych klipów zawierających sceny przemocy.

Oznacza to, że po obejrzeniu takich scen obniża się nasza zdolność do kontrolowania agresji. U osób ze zmniejszoną aktywnością wymienionych obszarów mózgu nie od dzisiaj obserwuje się wyższy niż przeciętnie poziom agresji.

Uczeni zauważyli też, że po wielokrotnym powtarzaniu scen z przemocą zwiększa się aktywność obszaru mózgu odpowiedzialnego za planowanie. To z kolei oznacza, że trudniej jest powstrzymać zaplanowane zachowania. Mamy więc do czynienia z samonapędzającym się mechanizmem, w którym zmniejsza się nasza kontrola nad agresją, a gdy już zaczniemy myśleć o zachowaniach agresywnych, trudniej nam powstrzymać się przed ich wykonaniem.

Podobne zmiany nie zachodziły, gdy badani oglądali inne, równie angażujące sceny, nawet gdy były to fragmenty horrorów (ale pozbawione przemocy).

Zmiany we fragmentach mózgu odpowiedzialnych za kontrolę zachowań były związane z wielokrotną ekspozycją na sceny przemocy - zauważył Joy Hirsch, profesor neuroradiologii, psychologii i neurologii. Nawet jeśli dynamika akcji w klipach była podobna, nie obserwowaliśmy takich zmian wtedy, gdy nie pokazywano scen przemocy - dodaje.

Naukowcy uważają, że teraz należy zbadać, jak zaobserwowane zmiany w mózgu przekładają się na prawdziwe zachowania.

Mariusz Błoński

źródło: Columbia University Medical Center
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: ilonadora w Grudzień 11, 2007, 01:35:51 pm
Nieprawidłowy rozwój mózgu u noworodków z wrodzonymi wadami serca (http://www.forumneurologiczne.pl/txt/a,5727,3,Nieprawid%B3owy%20rozw%F3j%20m%F3zgu%20u%20noworodk%F3w%20z%20wrodzonymi%20wadami%20serca,,,)


Nowe badania obrazowe wykazują, że u noworodków urodzonych o czasie, u których stwierdza się wrodzoną wadę serca występuje wiele nieprawidłowości mózgu związanych z uogólnionym upośledzeniem rozwoju, identycznych z obserwowanymi u wcześniaków (zarówno w zakresie metabolizmu jak i mikrostruktury).

Badaniem objęto 41 noworodków ze stwierdzoną wrodzoną wadą serca (u 29 – przełożenie wielkich pni tętniczych,  u 12 – pojedyncza komora serca), u których przed zabiegiem kardiochirurgicznym wykonano badanie rezonansu magnetycznego (MRI), spektroskopię rezonansu magnetycznego (MRS) oraz obrazowanie tensora dyfuzji (DTI). Mierzono stosunek ilości N-acetyloasparaginianu do choliny (który rośnie wraz z dojrzewaniem mózgu), stosunek mleczanów do choliny (maleje wraz z dojrzewaniem), przeciętną rozpraszalność (maleje wraz z rozwojem) oraz anizotropię szlaków istoty białej mózgu (rośnie z dojrzewaniem). W porównaniu do zdrowych noworodków (n=16), zmiany stwierdzone w obrębie mózgu noworodków chorych były podobne do obserwowanych u wcześniaków, wskazując na nieprawidłowy wewnątrzmaciczny rozwój ośrodkowego układu nerwowego.


forum neurologiczne
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: Emilianka w Grudzień 12, 2007, 03:00:36 pm
Brak ruchu szkodzi mózgowi (http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80355,4753411.html)

Mała aktywność fizyczna zwiększa zagrożenie depresją i demencją - ogłosili naukowcy z Uniwersytetu w Bristolu na konferencji zorganizowanej przez British Nutrition Foundation.

Analiza badań przeprowadzonych przez naukowców wykazała, że u osób, które dbają o właściwą aktywność fizyczną, ryzyko wystąpienia choroby Alzheimera jest mniejsze o blisko 40 proc. Wynika to prawdopodobnie z tego, że ruch poprawia funkcjonowanie naczyń krwionośnych w mózgu.

Wysiłek fizyczny ma też znaczenie dla odporności na stres i prawidłowego snu. Uczeni mają dowody na to, że ruch zapobiega depresji - osoby mało aktywne fizycznie dwukrotnie częściej zapadają na tę chorobę. Z kolei właściwe ćwiczenia pozwalają chorym na depresję wracać do zdrowia.

Lekarze zalecają obecnie umiarkowaną aktywność fizyczną przez pół godziny dziennie pięć razy w tygodniu.

Źródło: Gazeta Wyborcza
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: Emilianka w Grudzień 18, 2007, 11:05:27 am
Mózg potrafi się przeorganizować (http://kopalniawiedzy.pl/wiadomosc_5315.html)

Naukowcy z Center for the Neural Basis of Cognition (CNBC), wspólnego projektu Carnegie Mellon University i University of Pittsburgh, odkryli w mózgu mechanizm nazwany “dynamicznym zestawianiem połączeń”. Jest to zdolność neuronów do reorganizowania się “w locie’ w odpowiedzi na stymulację.

Jeśli pomyślimy o mózgu jak o komputerze, to połączenia pomiędzy neuronami będą jak oprogramowanie. Nasze badania wykazały, że to biologiczne oprogramowania zmienia się błyskawicznie w zależności od danych, które otrzymuje - mówi Nathan Urban, profesor nauk biologicznych z Carnegie Mellon.

Gdy sygnał, jak na przykład zapach, zostaje wykryty, powoduje on wzbudzenie wielu neuronów. Te zaczynają przekazywać informacje. Jest ich tak dużo, że mózg ma problemy z ich interpretacją. Do części neuronów wysyłane jest więc polecenie, by zaprzestały przesyłać dane. Dzięki temu „szum informacyjny” zostaje wyciszony i mózg może odpowiednio zinterpretować sygnały.

Dotychczas naukowcy sądzili, że o połączeniach pomiędzy neuronami decydują czynniki anatomiczne i że połączenia te mogą zmieniać się powoli.

Amerykańscy uczeni odkryli jednak, że nie są one, przynajmniej jeśli chodzi o zmysł węchu, zestawione na stałe, ale mają możliwość dynamicznego zmieniania się w zależności od dopływających sygnałów. Dzięki takiemu mechanizmowi jesteśmy w stanie wyłowić konkretny zapach i rozpoznać go. „To wyjaśnia, dlaczego wchodząc do pomieszczenia jesteśmy w stanie wyczuć zapach kwiatów, a gdy nadal wciągamy powietrze nosem możemy sprecyzować i przekonać się, że to róże” - mówi profesor Urban.

Na podstawie swoich badań naukowcy opracowali komputerowy algorytm takiego przeorganizowywania się neuronów. Symulacja pokazała, że podobnie może działać też zmysł wzroku. Gdy do komputera wgrano niewyraźne zdjęcie i zastosowano na nim opracowany algorytm, zdjęcie uległo wyostrzeniu.


Mariusz Błoński
źródło: PhysOrg
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: ilonadora w Grudzień 19, 2007, 12:49:21 pm
Starsze osoby bywają odwodnione, bo szwankuje mózg


Starsze osoby często piją za mało i są narażone na odwodnienie, gdyż ich mózg źle ocenia zapotrzebowanie na wodę - wynika z najnowszych badań australijskich, o których informuje "Proceedings of the National Academy of Sciences".
Woda jest podstawą funkcjonowania naszego organizmu. Przyjmuje się, że bez jedzenia możemy żyć 7 dni, ale bez wody - tylko 3.


Odwodnienie organizmu zdarza się wówczas, gdy tracimy więcej wody, niż jej spożywamy. Może do niego dojść bardzo szybko podczas dużych upałów, czy intensywnych ćwiczeń. Pojawiają się wówczas objawy odwodnienia, jak bóle głowy, śpiączka czy halucynacje, a w skrajnych przypadkach może nawet nastąpić zgon.
 
Osoby w podeszłym wieku są bardziej niż młodsze narażone na zaburzenia równowagi wodnej organizmu, gdyż z reguły przyjmują za małe ilości płynów.

W swoich najnowszych badaniach naukowcy pod kierunkiem dra Michaela Farrella z Howard Florey Institute Dehydration w Melbourne zaobserwowali, że przyczyną tego stanu rzeczy może być złe funkcjonowanie w starszym wieku obszaru mózgu, który odpowiada za zaspokojenie pragnienia. Jest to część tzw. kory środkowego zakrętu obręczy.

W badaniach wzięło udział 12 osób starszych - między 65 a 74 rokiem życia oraz 10 młodszych - od 21 do 30 lat. Naukowcy podali wszystkim uczestnikom kroplówkę z roztworem soli kuchennej, tak by pobudzić u nich zapotrzebowanie na wodę. Pragnienie oceniano porównując subiektywne opinie pacjentów na ten temat z poziomem aktywacji różnych obszarów mózgu, który analizowano przy pomocy pozytronowej tomografii emisyjnej (PET).

Następnie badanym pozwolono wypić tyle wody ile potrzebują. Ale choć wszyscy uczestnicy testu podobnie ocenili swoje pragnienie, osoby starsze piły jedynie połowę tego co młodsze - podkreślają autorzy pracy.

Badanie z użyciem PET wykazało, że u osób w podeszłym wieku aktywność przedniej kora środkowego zakrętu obręczy (anterior midcingulate cortex) obniżała się znacznie wcześniej, niż u osób młodych - tj. pod wpływem znacznie mniejszych ilości wypitej wody.

Zdaniem autorów pracy, odkrycie to może pomóc zrozumieć dlaczego osoby starsze są narażone na szybkie odwodnienie. Z jednej strony, mogą za to odpowiadać związane z wiekiem zaburzenia w funkcjonowaniu kory mózgu. Niewykluczone jest jednak, że winne temu jest starzenie się i spadek sprawności nerwów obwodowych w jamie ustnej, przełyku i żołądku podkreślają badacze. Są one pobudzane w trakcie picia i odbierają informację na temat objętości przyjętych płynów.

Na przykład, w odpowiedzi na wodę receptory w jamie ustnej i przełyku hamują wydzielanie w mózgu (w podwzgórzu) hormonu o nazwie wazopresyna, który zatrzymuje wodę w organizmie. Zespół dr Farrella zaobserwował, że choć u osób młodych poziom wazopresyny skacze gwałtownie pod wpływem pragnienia, to szybko spada po zaspokojeniu go. Z kolei, u osób starszych nie odnotowano wyraźnych wahań w poziomie wazopresyny, co wskazuje na zaburzenia w pracy nerwów obwodowych.

Jak przypominają naukowcy, w ostatnich latach obserwuje się wzrost średnich temperatur w miesiącach letnich, co jest uważane za efekt globalnego ocieplenia. Eksperci w dziedzinie zdrowia uważają, że ocieplenie nasili wiele problemów zdrowotnych, a negatywny wpływ upałów na zdrowie starszych osób może być jednym z nich. Na przykład, fala upałów, która dotarła do Europy w sierpniu 2003 roku, spowodowała zgon około 52 tys. osób, m.in. z powodu odwodnienia. Znaczną część z nich stanowiły osoby starsze.

Dr Farrell zaleca, by starsze osoby zapewniały sobie odpowiednią ilość płynów w czasie upałów. - Dorośli powinni wypijać 8 szklanek wody dziennie by zapobiec odwodnieniu, ale osoby aktywne fizycznie mogą potrzebować jeszcze więcej - podkreśla badacz.


onet (http://wiadomosci.onet.pl/1660595,16,starsze_osoby_bywaja_odwodnione_bo_szwankuje_mozg,item.html)
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: Gaga w Grudzień 25, 2007, 09:01:04 am
Odkryto białko uszkadzające barierę krew - mózg

Białko o nazwie ALCAM służy aktywnym i potencjalnie niebezpiecznym komórkom układu odpornościowego do przekraczania bariery krew - mózg - informują naukowcy z Kanady na łamach pisma "Nature Immunology".


W normalnych warunkach fizjologicznych krążenie krwi w mózgu jest oddzielone od krążenia reszty naszego organizmu, barierą krew- mózg, którą tworzą komórki wyściełające naczynia krwionośne. Jest to rodzaj zabezpieczenia mózgu, przez który przenikają tylko niezbędne cząsteczki.

U zdrowego człowieka do mózgu przedostaje się niewielka liczba komórek układu immunologicznego, inaczej dzieje się podczas chorób układu nerwowego przebiegających ze stanem zapalnym. Wówczas bariera krew-mózg zostaje osłabiona, a potencjalnie niebezpieczne aktywne komórki układu odpornościowego dostają się do centralnego układu nerwowego.

Alexandre Prat wraz z zespołem z CHUM-Notre-Dame Hospital w Montrealu, odkrył, że białko ALCAM odpowiedzialne za przyleganie komórek pomaga komórkom układu odpornościowego przechodzić przez barierę krew-mózg. Naukowcy wykazali, że zablokowanie działania białka ALCAM łagodzi przebieg i rozwój choroby, która jest mysim odpowiednikiem stwardnienia rozsianego u ludzi.

Badacze zaobserwowali również, że w przepuszczaniu komórek układu immunologicznego przez barierę krew-mózg pomaga białku ALCAM, inna cząsteczka o nazwie ICAM1.

Autorzy pracy podkreślają, że w kolejnych badaniach trzeba będzie sprawdzić czy zahamowanie działania białka ALCAM okaże się pomocne w leczeniu chorób zapalnych układu nerwowego u ludzi.
zródło (http://wiadomosci.onet.pl/1662837,16,odkryto_bialko_uszkadzajace_bariere_krew_mozg,item.html)


Mutacja genu wpływa na wielkość mózgu

Mutacja w genie PCNT powoduje zmniejszenie rozmiarów mózgu i całego ciała - donoszą naukowcy ze Szkocji na łamach pisma "Nature Genetics".


Andrew Jackson wraz z kolegami z Human Genetics Unit, Western General Hospital w Edynburgu, badał pacjentów chorych na zespół Seckela, rzadką dziedziczną chorobę uwarunkowaną genetycznie. Objawami tego schorzenia są karłowatość wrodzona (zmniejszenie rozmiarów ciała), zmniejszenie mózgu i czaszki, anomalie kości czaszki które nadają twarzy charakterystyczny ptasi wygląd, wady rozwojowe gałek ocznych, niedorozwój umysłowy i objawy ze strony układu nerwowego. Ponadto dzieci chore na zespół Seckela mają opóźniony rozwój ruchowy, czasami przedwcześnie się starzeją i bardzo rzadko dożywają późniejszego wieku.

We wcześniejszej pracy grupa z Edynburga wykazała, że niektórzy pacjenci z tą chorobą mają mutację w genie o nazwie ATR, jednak nie jest to mutacja warunkująca chorobę, ponieważ nie występuje u wszystkich chorych.

zródło (http://wiadomosci.onet.pl/1662779,16,mutacja_genu_wplywa_na_wielkosc_mozgu,item.html)
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: sonia w Grudzień 27, 2007, 11:42:15 am
Pogromcy medycznych mitów (http://www.tvn24.pl/-1,1533487,wiadomosc.html)

SPOKOJNIE: WYKORZYSTUJESZ WIĘCEJ NIŻ 10 PROC. SWEGO MÓZGU

Wierzysz, że: paznokcie rosną po śmierci, picie dwóch litrów wody dziennie jest zdrowe, a czytanie w półmroku psuje wzrok? Jeśli tak, to się mylisz! Te i cztery inne niby-medyczne mity znalazły swoich naukowych pogromców na Uniwersytecie Indiany.

Artykuł opisujący wyniki badań amerykańskich naukowców ukazał się w świątecznym numerze "British Medical Journal".

Uczeni postanowili sprawdzić, czy siedem popularnych twierdzeń, często powtarzanych nawet przez lekarzy, jest prawdziwa. Wnikliwe, a czasem proste obserwacje pozwoliły obalić niemal wszystkie.

Co zaobserwowali?

1. Aby uzupełnić poziom płynów, należy codziennie pić 8 szklanek wody. Nieprawda. Nie ma naukowych dowodów, że ludzki organizm potrzebuje właśnie takiej ilości wody. A zapotrzebowanie na płyny zaspokajają także soki, zupy, mleko, a także warzywa i owoce. Co więcej, picie zbyt dużych ilości wody bywa szkodliwe.

2. Człowiek wykorzystuje tylko 10% swego mózgu. To popularne stwierdzenie utrwalili zapewne w naszych głowach komicy. W rzeczywistości wiemy, że uszkodzenie każdego regionu mózgu prowadzi do charakterystycznych i trwałych zmian. Wpływają one na nasze możliwości intelektualno-emocjonalne, zachowanie oraz funkcje życiowe. Badania obrazowe udowodniły ponadto, że nie ma w mózgu obszaru, który byłby nieaktywny.

3. Zmarłemu człowiekowi nadal rosną włosy i paznokcie. To mit dość makabryczny. Jednak efekt wydłużania paznokci jest jedynie złudzeniem optycznym, które jest skutkiem kurczenia skóry po śmierci. Aby paznokcie i włosy mogły się wydłużać, konieczne jest oddziaływanie hormonów.

4. Golenie powoduje, że włosy odrastają szybciej i są ciemniejsze oraz mocniejsze. Niejeden mężczyzna pewnie by chciał, aby to była prawda, ale to również złudzenie optyczne. Golenie zwyczajnie pozbawia włosy stożkowatej końcówki, którą mają włosy nieobcinane.

5. Czytanie w półmroku psuje wzrok. Nie ma dowodów na to, co od wczesnego dzieciństwa powtarzają nam rodzice. Rzeczywiście, czytanie przy skromnym świetle męczy oczy, co może powodować kłopoty z widzeniem, ale gdy da się im odpocząć nasz obraz świata wróci do normy.

6. Używanie telefonów komórkowych w szpitalach jest niebezpieczne. Naukowcy nie widzą tu zagrożenia. Według nich, komórka musiałaby dotykać aparatury medycznej, aby zakłócić jej działanie.

7. Jedzenie indyka nie wywołuje w ludziach specjalnej senności. To dosyć odległy dla naszej wyobraźni mit, ale w USA bardzo istotny. Za senność miałby odpowiadać jeden z aminokwasów: tryptofan. W rzeczywistości tak różne rodzaje mięsa, jak indyk, kurczak czy mielona wołowina zawierają podobne jego ilości. Naukowcy podkreślają, że każdy duży posiłek powoduje senność, ponieważ zmniejsza się dopływ krwi i tlenu do mózgu. Organizm ma po prostu inny cel i w tym momencie skupia się na trawieniu. Opisywane objawy nasilają się, gdy zjedliśmy coś obfitującego w białka lub węglowodany i popiliśmy to np. winem.

Obalenie tych popularnych przekonań to na pewno ważny krok w historii medycyny. Czy za śmiałkami z Uniwersytetu Indiany pójdą kolejni, którzy zajmą się innymi, obowiązującymi w naszej kulturze stereotypami?

kwj, TVN24 27.12.2007 kopalniawiedzy.pl
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: Emilianka w Grudzień 27, 2007, 11:18:16 pm
Mózg zaprogramowany do rozpoznawania twarzy (http://wiadomosci.onet.pl/1664037,16,mozg_zaprogramowany_do_rozpoznawania_twarzy,item.html)

Badania przeprowadzone na bliźniętach dowodzą, że ludzki mózg jeszcze przed urodzeniem zostaje zaprogramowany do rozpoznawania twarzy - piszą neurolodzy na łamach "Journal of Neuroscience".

- W świecie naukowym toczy się burzliwa debata o tym, czy rozpoznawanie twarzy jest wykształconą ewolucyjnie funkcją naszego mózgu, która dawała nam większe szanse na przetrwanie - wyjaśnia autor badań, prof. Thad Polk z University of Michigan w Stanach Zjednoczonych. Jak dodaje, próbując odpowiedzieć na to pytanie, naukowcy po raz pierwszy odwołali się do techniki badania mózgu, zwanej funkcjonalnym rezonansem magnetycznym.

Naukowcy badali 24 pary bliźniąt, którym pokazywano zdjęcia twarzy, domów, krzeseł, rysunki przypadkowo zestawionych liter i abstrakcyjne obrazy. Zdjęcia twarzy, domów i słów pobudzają obszary mózgu we wzrokowej korze mózgowej, mieszczącej się za i wokół uszu. Naukowcy użyli słów nie mających znaczenia, żeby nie wpłynęło ono na wyniki badań. Technika funkcjonalnego rezonansu magnetycznego (fMRI) pozwoliła im wykryć, które obszary mózgu były w danym momencie aktywne. Badania wykazały, że pary bliźniąt jednojajowych w podobnych miejscach przetwarzały w mózgu informacje dotyczące twarzy i miejsc. Różniły się tym od bliźniąt dwujajowych. Jak komentuje Polk, dowodzi to, że rozpoznawanie tych obiektów jest silnie uwarunkowane genetycznie. Takich podobieństw nie było w przypadku rozpoznawania słów. W tym wypadku bliźnięta jednojajowe nie różniły się od dwujajowych.

- Rozpoznawanie twarzy i miejsc jest starsze ewolucyjnie. Jest to umiejętność, którą posiadają również inne gatunki. Dzięki niej mieliśmy większe szanse na przetrwanie - komentuje Polk.
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: Emilianka w Grudzień 31, 2007, 10:09:33 am
Zepsuty mózg gracza (http://kopalniawiedzy.pl/wiadomosc_5420.html)

Co pewien czas publikowane są badania dowodzące negatywnego wpływu gier wideo na przeróżne aspekty naszego życia - zwykle poszukuje się w nich związków między dużą dawką przemocy a wzrostem agresji wśród młodzieży.

Tym razem doktor Chou Yuan-hua z wydziału psychiatrii w Taipei Veterans General Hospital donosi, że gracze mogą uszkodzić sobie mózg.

Alarmujące wnioski uzyskano na podstawie badań 30 osób w wieku 25 lat. Próby polegały na obserwacji zmian krążenia krwi w mózgu przed i po 30-minutowej sesji z grami wideo.

Okazało się, że rozrywka przed ekranem powoduje wyraźne zmniejszenie dopływu krwi do mózgu. Co więcej, efekt ten nasila się, jeśli gra należy do bardziej brutalnych. Wśród konsekwencji grożących zbyt oddanym graczom autor badań wymienia negatywny wpływ na zdolności uczenia się oraz panowania nad emocjami, a także upośledzenie niektórych czynności mózgu.

Przemysław Kobel
źródło: Taipei Times
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: ilonadora w Styczeń 02, 2008, 12:21:25 pm
Decyduje o wielkości mózgu (http://kopalniawiedzy.pl/wiadomosc_5424.html)


Zespół naukowców z Edynburga odkrył gen kontrolujący wielkość mózgu. Kiedy jest uszkodzony, mózg i ciało nie osiągają prawidłowych rozmiarów
.

Szkoci z Medical Research Council (MRC) badali rodziny, w których wystąpił zespół Seckela, zwany inaczej karłowatością ptasiogłową. W tego typu przypadkach odnotowuje się zwolniony rozwój płodowy, czego skutkiem jest niski wzrost oraz znaczna mikrocefalia (małogłowie). Zachowana zostaje prawidłowa struktura mózgu. Wskutek anomalii kości czaszki głowa przypomina łebek ptaka, ponadto obserwuje się wady rozwojowe gałek ocznych oraz objawy ze strony układu nerwowego. Chorzy są upośledzeni umysłowo, krócej żyją, a niektórzy przedwcześnie się starzeją. Ich waga urodzeniowa jest bardzo niska, przeważnie wynosi poniżej 1,5 kg. Z medycznego punktu widzenia zespół Seckela jest zaburzeniem rearanżacji DNA (chromosomy są niestabilne) z tendencją do nowotworzenia.

Na łamach Nature Genetics naukowcy wyjawili, że zmniejszone rozmiary mózgu to skutek mutacji genu PCNT, który współpracuje z genem ATR. PCNT odpowiada za wytwarzanie pewnego białka: perycentryny. Wchodzi ona w skład centrosomu, czyli centrum mitotycznego, odgrywającego ważną rolę podczas podziału komórki. Wokół niego tworzą się mikrotubule wrzeciona podziałowego i szkieletu komórkowego. Drugi człon tandemu, ATR, naprawia uszkodzenia DNA.

W przeszłości zaobserwowano, że mutacje innych genów zaangażowanych w działanie centrosomu skutkują pewnymi postaciami mikrocefalii. Oznacza to, iż prawidłowe działanie centrosfery to czynnik determinujący wielkość mózgu.


kopalnia wiedzy
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: Emilianka w Styczeń 05, 2008, 10:18:51 am
Mózg broni się przed śmiercią (http://kopalniawiedzy.pl/wiadomosc_5448.html)

Kiedy w naszej głowie pojawiają się myśli dotyczące śmierci, mózg instynktownie przełącza się na bardziej pozytywne myślenie i obrazy.

Mamy kolejny dowód na to, jak bardzo ludzki umysł jest elastyczny i że opisywana technika radzenia sobie z zagrożeniem stanowi pewnego rodzaju wskaźnik zdrowia psychicznego - podkreśla Nathan DeWall, profesor nadzwyczajny psychologii na University of Kentucky.

Człowiek jest jedynym gatunkiem, który ma świadomość, że prędzej czy później nastąpi śmierć. DeWall i inni naukowcy są przekonani, że jako przeciwwaga w toku ewolucji musiał się rozwinąć "psychologiczny układ odpornościowy". Kiedy rozpoczyna się kryzys lub pojawia się lęk, następuje zwrot, najczęściej bez udziału świadomości, ku pozytywnemu nastawieniu.

To dlatego, gdy zapytamy ludzi o przewidywaną reakcję na negatywne wydarzenie, zazwyczaj odpowiadają: "Och, to będzie potworne, a walka ze skutkami długotrwała". Jednak badania osób chorych lub niepełnosprawnych wcale tego nie potwierdzają. Emocjonalne odbicie następuje dużo szybciej, niż tego oczekujemy. Tempo radzenia sobie jest indywidualne, ale to na pewno stosunkowo prosta i skuteczna metoda przeżycia osobistej tragedii (Psychological Science).

W eksperymencie DeWalla i jego współpracownika z Uniwersytetu Florydzkiego Roya Baumeistera poproszono 100 zdrowych, młodych dorosłych, by myśleli o swojej śmierci jako czymś bardzo realnym: żeby wyobrazili sobie proces umierania i zastanowili się, jako to jest być martwym. Przedstawiciele innej grupy mieli myśleć o czymś nieprzyjemnym, ale nie o śmierci, a mianowicie o wizycie u dentysty.

Po wstępnym primingu, który zwiększa prawdopodobieństwo wykorzystania określonej kategorii poznawczej w procesach percepcyjnych oraz myślowych, wszyscy wolontariusze wypełniali testy słowne. Do części wyrazu mieli dodawać końcówki, tworząc w ten sposób wyraz ("jo" można było uzupełnić literą "b" i stworzyć wyraz "job", czyli praca, ale można też było dosztukować "y" i uzyskać "joy", czyli radość).

Okazało się, że osoby zaprogramowane na myślenie o śmierci częściej wybierały wesołe niż negatywne czy neutralne skojarzenia.

W innym teście słownym wolontariuszom przedstawiano wyraz, do którego trzeba było dobrać parę. Jeden wyraz był zbliżony znaczeniowo, inny emocjonalnie. I tak np. słowo "szczeniak" można było połączyć z żukiem albo paradą. W pierwszym przypadku zwierzę kojarzono z innym zwierzęciem, w drugim - z radością przeżywaną w obu sytuacjach.

Podczas tego eksperymentu osoby zaprogramowane na myśli o zgonie także częściej od pozostałych wybierały paradę niż żuka.

Naprawdę nie byli tego świadomi. [...] Dla ludzi skonfrontowanych ze swoją śmiertelnością pozytywne kategorie stają się bardziej dostępne.

Todd Kashdan z George Mason University uważa, że w takich sytuacjach kurczowo czepiamy się czegoś znanego i pozytywnego. DeWall twierdzi, iż tendencja do pozytywnego myślenia nasila się z wiekiem, a więc bliskością śmierci.

Jedynym wyjątkiem od opisanej reguły są osoby chore na depresję. One nie próbują zrównoważyć myśli o śmierci czymś optymistycznym.

Kashdan zaznacza, że eksperymenty DeWalla i Baumeistera koncentrują się na krótkiej perspektywie czasowej. Czy na dłuższą metę funkcjonujemy podobnie, czy też przeorganizowujemy lub zmieniamy nasze cele?

Anna Błońska
źródło: Live Science
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: Gaga w Styczeń 26, 2008, 01:15:12 am
Panie się nie doceniają, a...
Mężczyźni przeceniają zdolności swojego umysłu

  Panowie żyją iluzją, myśląc, że są mądrzejsi od kobiet  
 Wreszcie ktoś powiedział to głośno - ucieszą się panie. Te badania na pewno robiły jakieś kobiety - skwitują z kolei panowie. Mowa o pracy naukowej brytyjskich psychologów, którzy jednoznacznie stwierdzili: Mężczyźni żyją iluzją, myśląc, że są mądrzejsi od kobiet


Psychologowie z University College London nie mają wątpliwości, że mężczyźni przeceniają siły swojego umysłu, a z kolei kobiety umniejszają swoją intelektualną sprawność - pisze "The Daily Telegraph".

Badacze przedstawili wyniki 25 ankiet dotyczących różnic w rozwoju intelektualnym. Wniosek? Naukowcy stwierdzili, że istnieje coś takiego jak męska pewność siebie i żeńska skromność.

Czy mężczyźni generalnie rzecz biorąc, są mądrzejsi od kobiet, czy nie, to druga sprawa - podkreślają jednak badacze. Chodzi o indywidualną ocenę własnych możliwości intelektualnych. Jak wynika z badań, większość panów słabo lub średniorozwiniętych intelektualnie zazwyczaj przecenia swoje możliwości. Z kolei bystre i pojętne panie mają skłonność do umniejszania swojego intelektu.

Co ciekawe, jak podkreślają badacze, większość zarówno kobiet, jak i mężczyzn, uważa, że ich dziadkowie są mądrzejsi od babć, ojcowie od matek, a synowie od córek.

Prawda jest taka, że między kobietami a mężczyznami istnieją różnice, tyle że dotyczące dziedzin, w których przedstawiciele obu płci lepiej sobie radzą. Panom lepiej idzie myślenie przestrzenne i nauki ścisłe. Panie z kolei lepsze wyniki osiągają w dziedzinach związanych z emocjami i umiejętnościami językowymi - tłumaczą badacze.
http://www.dziennik.pl/nauka/article109689/Mezczyzni_przeceniaja_zdolnosci_swojego_umyslu.html
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: ilonadora w Luty 04, 2008, 12:41:04 pm
Lobotomia - grzebanie w mózgu (http://portalwiedzy.onet.pl/0,19467,1465067,czasopisma.html)


Jedna z najbardziej przerażających, dwudziestowiecznych metod leczenia nie była przeprowadzana potajemnie, ale za aprobatą medycznego establishmentu, mediów i opinii publicznej.

Prymitywna i niszczycielska, szarpiąca mózg operacja, znana jako lobotomia przezoczodołowa albo ”lobotomia szpikulcem do lodu”, przeprowadzona na tysiącach pacjentów psychiatrycznych od połowy lat 30. do lat 60., była zachwalana jako sposób leczenia chorób umysłowych.

Prozaiczna nazwa pochodzi od instrumentu, którego początkowo używano do jej wykonywania: szpikulca do lodu, wyciągniętego z kuchennej szuflady niestrudzonego propagatora tej procedury, Waltera J. Freemana, który w roku 1936 przeprowadził pionierską operację w George Washington University Hospital.

Dzieje tego, jak Freeman przekonał do swojej procedury łatwowiernych kolegów, pracowicie zabiegał o poparcie prasy i wmówił zdesperowanym rodzinom że wbijanie szpikulca do lodu przez oczodół pacjenta i obracanie go jak mieszadełka do koktajli wewnątrz mózgu wyleczy psychozę, depresję czy przysparzające problemów zachowania, nie mają sobie równych wśród medycznych opowieści ku przestrodze.

Jak jasno wynika z pasjonującego, trwającego godzinę filmu dokumentalnego "The Lobotomist”, operacje Freemana były odbiciem występującej u neurologa specyficznej kombinacji fanatyzmu, talentu, nieposkromionej pychy i - jak zauważył jeden z jego stażystów – szaleństwa. Czasami Freeman, który lubił widowiskowość, używał młotka ciesielskiego zamiast chirurgicznego demonstrując swą metodę. Kiedy indziej operował lewą ręką, zamiast prawej.

Film Baraka Goodmana i Johna Maggio jest oparty częściowo na cieszącej się dużym uznaniem, wydanej w roku 2005 biografii "The Lobotomist" pióra pisarza medycznego Jacka El-Hai, który pojawia się w filmie i był jego konsultantem. Są w nim zarówno mrożące krew w żyłach czarno-białe amatorskie filmy, jak i zapadające w pamięć zdjęcia pacjentów przed, a czasem także po lobotomiach. Narratorem wielu filmów jest mówiący chropawym głosem Freeman, który demonstruje procedurę, jaką wykonał u ponad 2900 osób, z których najmłodsza miała 4 lata.

Twórcy filmu zwracają uwagę, że lobotomia rozwinęła się w terapeutycznej próżni. Do połowy lat 50. XX wieku, gdy przełomowy lek uspokajający – torazyna - rozpowszechnił się w szpitalach dla umysłowo chorych, rozpoczynając w ten sposób erę psychofarmakologii, medycyna nie miała pacjentom psychiatrycznym niemal nic do zaoferowania.

Państwowe szpitale były zatłoczonymi, nędznymi magazynami, które zostały miejscem stałego pobytu dla tysięcy ludzi mających niewielkie szanse, by je kiedykolwiek opuścić. Jednym z mających najgorszą sławę był St. Elizabeths Hospital w Waszyngtonie, gdzie Freeman rozpoczął swoja karierę w latach 20. XX wieku. Uderzył go widok 5 tysięcy pacjentów, których życie – mówiąc słowami El-Hai –”zmierzało znikąd donikąd”.

Freeman wierzył, że rozwiązaniem jest radykalna, eksperymentalna procedura, wymyślona przez portugalskiego neurologa Egasa Moniza, któremu w roku 1949 przyznano Nagrodę Nobla w dziedzinie medycyny. Twierdził, że drastyczna operacja mózgu wyleczyła pokaźną liczbę osób z chorobami umysłowymi.

Freeman, spragniony sławy potomek znakomitej rodziny lekarskiej z Filadelfii, rozpoczął eksperymenty i opracował procedurę z użyciem szpikulca do lodu. Jego operacja odcinała płat czołowy od wzgórza, składnicy emocji, miejsca, które zdaniem Freemana było siedliskiem chorób psychicznych.

Zdaniem nielicznych pacjentów i ich rodzin lobotomia była korzystna, zwłaszcza jeśli chodzi o zmniejszanie pobudzenia, co dla Freemana było miarą sukcesu. Jednak inni umierali na stole operacyjnym lub pozostawiono ich z nieodwracalnymi uszkodzeniami: dziecinnych, potulnych, bezmyślnych i nie mogących utrzymać moczu lub stolca. Była wśród nich Rosemary Kennedy, 23-letnia łagodnie upośledzona siostra Johna F. Kennedy’ego, która po zoperowaniu jej przez Freemana w roku 1941 spędziła 56 lat życia w szpitalu dla umysłowo chorych.

Mimo niepowodzeń Freemana jego twierdzenie, jakoby lobotomia leczyła choroby umysłowe, było skwapliwie akceptowane przez prasę - ”Washington Star” zaliczył metodę do ”największych innowacji tej generacji”, zaś ”The New York Times” nazwał ją ”tworzącą historię”. Wielu lekarzy przyjęło ją jako trwającą 10 minut operację, która opróżni szpitale psychiatryczne i przywróci pacjentów ich rodzinom. Oponenci, głównie psychiatrzy praktykujący freudowską terapię słowem, nie mieli większego znaczenia. W owym czasie publiczne krytykowanie lekarza przez jego kolegów było uważane za nieetyczne.

We wczesnych latach 60. XX wieku lobotomia wypadła z łask, częściowo z powodu małej skuteczności i katastrofalnych szkód, jakie wyrządzała wielu pacjentom.

Freeman, który zmarł w roku 1972, przeprowadził ostatnią lobotomię w 1967. Jego przywileje w Herrick Hospital w Berkeley (Kalifornia) zostały unieważnione, gdy pacjent zmarł.

Przed kamerą pojawia się kilku jego krewnych, ale jednym z najbardziej poruszających wywiadów jest ten przeprowadzony z kierowcą autobusu w Berkeley, Howardem Dully. Gdy miał 12 lat, Freeman przeprowadził u niego lobotomię, ponieważ macocha narzekała, że chłopak sprawia trudności.

Najważniejszym problemem tego poruszającego i niepokojącego filmu nie jest – jak ujmuje jeden z pisarzy - to, w jaki sposób z właściwej drogi zbacza człowiek, lecz to, jak może zboczyć z niej nauka.

To pytanie warte rozważenia.




onet
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: Ulka w Luty 20, 2008, 10:33:55 pm
Świadomość - strefa ograniczonego dostępu

http://www.niepelnosprawni.pl/ledge/x/22481
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: Emilianka w Luty 22, 2008, 10:56:18 pm
Ciężka praca kształtuje mózg (http://kopalniawiedzy.pl/wiadomosc_6081.html)

Elizabeth Margulis i jej współpracownicy z University of Arkansas w Fayetteville jako kolejni naukowcy dorzucają swoje trzy grosze do dyskusji na temat bycia geniuszem w jakiejś dziedzinie. Tym razem Amerykanie skupili się na flecistach i skrzypkach. Zastanawiali się, co ma większe znaczenie: nadzwyczajne wrodzone zdolności czy też raczej ciężka praca. Okazało się, że to drugie...

Wspierałoby to tezę ojca słynnych węgierskich szachistek, sióstr Polgar, których mózgi trenowano do osiągnięcia arcymistrzostwa od wczesnego dzieciństwa. Laszlo Polgar, z wykształcenia psycholog, twierdził, że mózg danej osoby można przekształcić w mózg geniusza w jakiejś dziedzinie, jeśli tylko będzie się dostatecznie dużo pracować. Wg niego, Mozart zaczął komponować w tak wczesnym wieku dzięki specyficznym metodom wychowawczym ojca.

Do tej pory wiedziano, że mózgi muzyków charakterystycznie reagują na dźwięki muzyki. Teraz badanie obrazowe wykazało, że rejony mózgu odpowiedzialne za muzyczną "składnię" i barwy dźwięków uaktywniają się w większym stopniu w odpowiedzi na nagranie własnego instrumentu. Jeśli ochotnik był flecistą, odpowiedni obszar rozświetlał się mocniej w odpowiedzi na melodię graną na flecie, a w przypadku skrzypka działo się tak przy słuchaniu rzewnych dźwięków wyczarowywanych smyczkiem.

Amerykanie uważają, że gdyby reakcja mózgu na muzykę była wrodzona, okazywałaby się tak samo silna bez względu na rodzaj użytego instrumentu (Human Brain Mapping).

Wg Margulis, inne różnice pomiędzy muzykami i niemuzykami mogą być również w dużej mierze kwestią nauki. Muzycy mają więc inne mózgi, ale wcale się z nimi nie rodzą.

Anna Błońska
źródło: New Scientist
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: Mulesia w Luty 23, 2008, 01:46:59 pm
Sen regeneruje nasz mózg

IAR, Pog /12:32

Nawet najkrótszy sen w dużym stopniu regeneruje nasz mózg. Najnowsze badania wskazują, że kilkuminutowa drzemka znacznie wspomaga pamięć.
Jak podaje magazyn New Scientist, niemieccy eksperci testowali zdolność zapamiętywania słów na grupie studentów. Ochotnicy, którym pokazano zestaw wyrazów, mogli potem spać - jedni przez godzinę, inni tylko przez sześć minut. Okazało się, że ci którym zezwolono na krótką drzemkę lepiej odtwarzali zapamiętane słowa, niż ci, którzy mogli pospać dłużej.

Inni naukowcy nie są przekonani, twierdzą, że poprawa pamięci następuje dopiero po 20 minutach snu. Autorzy badań z Uniwersytetu w Dusseldorfie sugerują jednak, że być może ważny jest tu sam moment zaśnięcia. W jednym naukowcy są zgodni - sen podczas uczenia się jest znakomitym sposobem na wspomaganie pamięci.

http://wiadomosci.onet.pl/1697903,16,sen_regeneruje_nasz_mozg,item.html
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: Mulesia w Luty 25, 2008, 10:32:14 pm
Ciężka praca kształtuje mózg

Poniedziałek, 25 lutego (13:41)

Elizabeth Margulis i jej współpracownicy z University of Arkansas w Fayetteville jako kolejni naukowcy dorzucają swoje trzy grosze do dyskusji na temat bycia geniuszem w jakiejś dziedzinie.

Tym razem Amerykanie skupili się na flecistach i skrzypkach. Zastanawiali się, co ma większe znaczenie: nadzwyczajne wrodzone zdolności czy też raczej ciężka praca. Okazało się, że to drugie...

Wspierałoby to tezę ojca słynnych węgierskich szachistek, sióstr Polgar, których mózgi trenowano do osiągnięcia arcymistrzostwa od wczesnego dzieciństwa. Laszlo Polgar, z wykształcenia psycholog, twierdził, że mózg danej osoby można przekształcić w mózg geniusza w jakiejś dziedzinie, jeśli tylko będzie się dostatecznie dużo pracować. Wg niego, Mozart zaczął komponować w tak wczesnym wieku dzięki specyficznym metodom wychowawczym ojca.

Do tej pory wiedziano, że mózgi muzyków charakterystycznie reagują na dźwięki muzyki. Teraz badanie obrazowe wykazało, że rejony mózgu odpowiedzialne za muzyczną "składnię" i barwy dźwięków uaktywniają się w większym stopniu w odpowiedzi na nagranie własnego instrumentu. Jeśli ochotnik był flecistą, odpowiedni obszar rozświetlał się mocniej w odpowiedzi na melodię graną na flecie, a w przypadku skrzypka działo się tak przy słuchaniu rzewnych dźwięków wyczarowywanych smyczkiem.

Amerykanie uważają, że gdyby reakcja mózgu na muzykę była wrodzona, okazywałaby się tak samo silna bez względu na rodzaj użytego instrumentu (Human Brain Mapping).

Wg Margulis, inne różnice pomiędzy muzykami i niemuzykami mogą być również w dużej mierze kwestią nauki. Muzycy mają więc inne mózgi, ale wcale się z nimi nie rodzą.

Anna Błońska
http://fakty.interia.pl/nauka/news/ciezka-praca-ksztaltuje-mozg,1064911,14
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: Mulesia w Marzec 02, 2008, 09:26:15 am
PAP, PH /00:46

Miłość matczyna ma korzenie w mózgu
 
Naukowcy już dawno temu zauważyli, że matki, zarazem w świecie ludzi, jak i zwierząt, mają szczególną zdolność do rozpoznawania płaczu własnego dziecka. Na łamach "Biological Psychiatry" badacze japońscy opisują, jak działa mózg matki, która słyszy, że jej dziecko płacze lub śmieje się.
Reakcja matki na płacz dziecka ma duże znaczenie z ewolucyjnego punktu widzenia - zwiększa szanse potomstwa na przeżycie. Wrażliwość matki ważna jest też z psychologicznego punktu widzenia - pomaga w rozwoju dziecka. Naukowcy od dawna zastanawiali się, jakie jest biologiczne podłoże tego, że matki są szczególnie wyczulone na specyficzne sygnały pochodzące od własnych dzieci.

Naukowcy japońscy zastosowali technikę funkcjonalnego rezonansu magnetycznego (fMRI) do badania mózgów matek. Technika ta umożliwia stwierdzenie, które obszary mózgu są aktywne podczas wykonywania konkretnych czynności. Podczas badań matki miały za zadanie obejrzenie krótkich filmów, na których były ich własne dzieci lub cudze. Dzieci miały około 16 miesięcy. Pokazywano je w dwóch stanach emocjonalnych - na jednym filmie śmiały się, na drugim - płakały.

Naukowcy odkryli, że kiedy matki oglądały własne dzieci, uaktywniały się w ich mózgach obszary - w korze mózgowej i układzie limbicznym - które były nieaktywne podczas oglądania cudzych dzieci.

Okazało się również, że mózgi matek silniej reagowały na płacz własnego dziecka niż na śmiech.

http://wiadomosci.onet.pl/1702398,16,milosc_matczyna_ma_korzenie_w_mozgu,item.html
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: sonia w Marzec 07, 2008, 12:59:40 am
Istnieje już maszyna do czytania myśli! (http://wiadomosci.onet.pl/1706066,69,item.html)

"Maszyna do czytania myśli", która dotąd wydawała się jedynie wytworem fantastyki naukowej, staje się rzeczywistością - pisze w najnowszym numerze ukazujący się w Londynie tygodnik "Nature".

Zespół amerykańskich naukowców - wykorzystując skaner podobny do tych, które są stosowane do diagnozowania chorych - skonstruował skomputeryzowany system, który potrafi odczytywać w mózgu obrazy obserwowane w danej chwili przez człowieka.

W praktyce maszyna "czyta" to, co rejestruje ludzki umysł. Funkcjonuje ona ze znaczną precyzją: komputer potrafi oczytać prawidłowo dziewięć obrazów na dziesięć, podczas gdy w przypadku zwykłego zgadywania stosunek ten wynosiłby osiem do tysiąca. Badania prowadzone przez konstruktorów "maszyny do czytania myśli" otwierają - według "Nature" - perspektywę odczytywania myśli i obrazów oglądanych w czasie snu lub też wspomnień, pozornie wymazanych ze świadomości. Amerykańscy badacze wysuwają nawet hipotezę, że nową technikę można będzie z czasem zastosować do odkrywania "przestępstw popełnianych tylko w myśli", co zresztą stanowiłoby poważne zagrożenie intymności i praw obywatelskich.

Na razie skaner w swej pierwszej wersji jest w stanie rejestrować pracę mózgu w trakcie oglądania przez człowieka widoków lub setek zdjęć, kolorowych bądź czarno-białych. Operator, przed którym te widoki lub zdjęcia są zasłonięte, widzi je skanując pracę mózgu badanej osoby, czyli patrzy na nie za pośrednictwem mózgu badanej osoby.

Podczas jednego z eksperymentów pokazano badanemu 120 zdjęć i obrazów, a pracownik naukowy posługujący się skanerem odczytał prawidłowo za pomocą komputera 90 procent spośród nich.

- W przyszłości będziemy mogli śledzić za pomocą maszyny sny człowieka i czytać w jego pamięci nawet wspomnienia, które zatarły się w jego świadomości - oświadczył prof. Jack Galliant, neurolog z uniwersytetu w Berkeley (Kalifornia), który kieruje ekipą naukowców prowadzących opisywane badania.

Według Gallianta, za 30 do 50 lat ta technika będzie całkowicie dostępna dla społeczeństwa. - Od nas tylko zależy jaki zrobimy z niej użytek - dodał uczony.
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: sonia w Marzec 10, 2008, 01:12:52 pm
Naukowcy podejrzą, co masz w głowie (http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80355,4993202.html)

Jesteśmy coraz bliżej chwili, gdy będzie można oglądać cudze sny i przywracać wzrok niewidomym. Neurobiolodzy całkiem nieźle potrafią już śledzić obrazy, które tworzą się nam w głowie - informuje dziś "Nature"

"Pismo brajla, biała laska i pies przewodnik są skazane na zapomnienie. Do końca tego stulecia będą tak przestarzałe, jak parowóz w czasach samolotów " - pisał kilka lat temu, tuż przed śmiercią, dr William Dobelle, autor pionierskich doświadczeń nad elektroniczną protezą oka. Już teraz jego słowa zaczynają się spełniać. Dziś w "Nature" naukowcy z Kalifornii donoszą, że udało im się spojrzeć na świat oczami innego człowieka. A dokładniej: że śledząc aktywność mózgu, potrafią rozpoznać, co widzi badana osoba.

Kora niczym telewizor

Sekret w tym, że obrazy, które trafiają do naszych oczu, są w siatkówce przetwarzane na sygnały elektryczne. Trafiają one nerwami do kory wzrokowej położonej w tylnej, powierzchniowej części mózgu. Od dawna podejrzewano, że różne rejony tej kory specjalizują się w obrabianiu określonych sygnałów, np. płynących z wybranego fragmentu pola widzenia.

Zespół psychologów, neurobiologów i fizyków z Uniwersytetu Kalifornijskiego wziął więc pod lupę aktywność kory wzrokowej. Badano pracę mózgu dwóch młodych mężczyzn (na ochotnika zgłosili się naukowcy biorący udział w projekcie). Na początek każdy z nich musiał przejrzeć 1750 czarno-białych zdjęć. Sekunda prezentacji obrazka, sekunda przerwy i kolejne zdjęcie. Uwieczniono na nich najróżniejsze obiekty znane z codziennego życia - ludzi, zwierzęta, budynki, jedzenie, krajobrazy, a także wzory geometryczne.

Podczas całego pokazu drobiazgowo mierzono rezonansem magnetycznym aktywność kory wzrokowej uczestników doświadczenia. Naukowcy podzielili ją na kilka tysięcy maleńkich obszarów - wokseli (czyli trójwymiarowych pikseli). Potem nadszedł czas na żmudną analizę. Sprawdzano, jakie woksele pobudzały się w reakcji na kolejne zdjęcia pokazywane badanym. Gdy uczeni uznali, że znaleźli pewne zależności, nadszedł czas próby. Tym razem "królikom doświadczalnym" (i tylko im) pokazano po 120 nowych obrazków i znów skrupulatnie mierzono aktywność kory wzrokowej.

Zadaniem prowadzących eksperyment (nie mieli oni pojęcia, w jakiej kolejności badani oglądali obrazki) było połączenie w pary zdjęć i odpowiadających im zapisów aktywności mózgu. Jest to możliwe tylko wtedy, gdy wiemy, jakie neurony powinny się "zapalić", reagując na dany obraz. I co? Pełen sukces! W przypadku pierwszego z badanych trafnie zidentyfikowano aż 110 zdjęć, u drugiego - 86. Błędy pojawiały się najczęściej wtedy, gdy próbowano odróżnić od siebie obrazy o podobnej strukturze, na przykład zdjęcie człowieka stojącego przed domem od zdjęcia posągu przed muzeum.

- Okazało się, że różne woksele w korze wzrokowej odpowiadają różnym rejonom zdjęcia. I każdy woksel reagował na struktury (np. krawędzie obiektów) pojawiające się w pewnej małej części fotografii - powiedział "Gazecie" Kendrick Kay, główny autor publikacji. - Nasz model sprawdzaliśmy tylko w tzw. niższej korze wzrokowej, gdzie następuje prosta obróbka i rozdział sygnałów w zależności od ich intensywności i położenia w przestrzeni. Z wyższą korą wzrokową jest trudniej, bo są dowody na to, że różne jej rejony mogą odpowiadać treści i znaczeniu widzianego obrazu.

W wyższej korze analizowane są nie tylko woksele, ale dokonuje się głębsza analiza obrazu - z szukaniem jego znaczenia, odwołaniami do wspomnień, doświadczeń i emocji.

Lusterko pełne snów

Po co robić takie badania? Bo dzięki nim uczymy się, jak mózg odbiera i przetwarza bodźce płynące z całego ciała, w tym od narządów zmysłu. A im lepiej poznamy "język" mózgu, tym lepiej będziemy mogli wspomagać jego pracę, leczyć choroby lub urazy. Zyskamy szansę na doskonalsze neuroprotezy - urządzenia zastępujące np. utracony słuch lub wzrok.

Gdy z dużą dokładnością będziemy wiedzieli, które neurony kontrolują poszczególne fragmenty pola widzenia, będziemy w stanie dużo lepiej podłączyć elektrody przenoszące sygnał z zastępujących oczy kamer. A chętnych do przywracania wzroku jest wielu - prace zapoczątkowane przez dr. Dobelle'a kontynuuje kilkanaście uniwersytetów, instytutów naukowych i firm prywatnych na całym świecie.

Doniesienie z "Nature" może też doprowadzić do rozwoju dziedziny żywcem przeniesionej z bajek. Znacie "Akademię pana Kleksa"? Każdy z chłopców w Akademii miał przy łóżku lusterko, w którym odbijały się jego senne marzenia. Uczniowie oddawali je co rano Kleksowi, który uważnie oglądał wszystkie sny i nagradzał najciekawsze. Zabawne, ale takie urządzenie ma szansę powstać naprawdę! W tej chwili, posługując się wyłącznie wykresami aktywności mózgu, nie potrafimy jeszcze odtworzyć obrazu, który widzi człowiek. Potrafimy tylko wybrać właściwy obraz z grona innych, jednak neurobiolodzy są przekonani, że każdy proces zachodzący w głowie człowieka ma swój biologiczny odpowiednik. I jeśli tylko obrazy, które widzimy w nocnych marzeniach, aktywują korę wzrokową, to do ich analizy da się zastosować metodę opracowaną na Uniwersytecie Kalifornijskim.

Jest szansa, że kiedyś będziemy mogli podglądać obrazy pojawiające się w głowie śpiącego czy marzącego człowieka. A wtedy drżyjcie niewierni mężowie i pracownicy myślący o niebieskich migdałach!

Źródło: Gazeta Wyborcza Piotr Kossobudzki 2008-03-06
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: sonia w Marzec 11, 2008, 12:24:38 pm
Jest do pomyślenia, że długotrwałe skutki ekspozycji na nanocząsteczki z ruchu drogowego mogą zakłócać normalne funkcjonowanie mózgu i obróbkę informacji  
naukowcy z Uniwersytetu Zuyd

Diesel zatruwa mózg (http://www.tvn24.pl/-1,1541852,wiadomosc.html)

NAUKOWCY: SPALINY DIESLOWSKIE SZKODZĄ

(http://m.onet.pl/_m/633c8922e7213429ff5511601202120d,24,1.jpg)

Wdychanie spalin dieslowskich może powodować długotrwałe zaburzenia funkcjonowania
mózgu - informują naukowcy z Holandii.
Holenderscy uczeni ustalili, że bardzo małe cząsteczki sadzy z dieslowskich spalin mają wpływ na aktywność mózgu. Jest to kolejny krok w badaniach, które do tej pory wskazywały na to, że nanocząstki są w stanie poprzez drogi oddechowe dotrzeć do mózgu i osadzić się na nim.

Paul Brom wraz z zespołem badawczym z Uniwersytetu Zuyd umieścili dziesięciu ochotników w pomieszczeniu wypełnionym dieslowskimi spalinami. Podczas trwającego godzinę badania naukowcy monitorowali ich fale mózgowe za pomocą encefalografu.

Okazało się, że stężenie spalin było podobne do występującego na ruchliwej drodze czy w warsztacie.

- Możemy jedynie spekulować, co skutki te mogą oznaczać w przypadku chronicznej ekspozycji na zanieczyszczenia napotykane w ruchliwych miastach, gdzie poziom takich drobinek bywa bardzo wysoki - powiedział Brom.

Już w połowie badania fale mózgowe wykazały reakcję stresową. Taka sytuacja sugeruje zachodzenie zmian w przetwarzaniu informacji w korze mózgowej.

"Jest do pomyślenia, że długotrwałe skutki ekspozycji na nanocząsteczki z ruchu drogowego mogą zakłócać normalne funkcjonowanie mózgu i obróbkę informacji"
 - uważają badacze. Dodają jednak, że potrzebne są dalsze badania, aby można było określić jaki wpływ na pamięć i zachowanie człowieka ma taki stres.

Do tej pory przyjmowało się, że nanocząsteczki z zanieczyszczeń na drogach mają wpływ na zachorowania na choroby dróg oddechowych i sercowo-naczyniowe.

Wyniki badań zostały opublikowane w czasopiśmie "Particle and Fibre Toxicology" poświęconym toksykologii cząstek i włókien.

kak//gak tvn24
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: ilonadora w Marzec 12, 2008, 09:55:17 pm
Mózg uzdrowi się sam – jeśli mu na to pozwolimy (http://portalwiedzy.onet.pl/,11122,1474556,czasopisma.html)

Mózg ma większe możliwości adaptacyjne niż nam się wydaje. Nawet kilkadziesiąt lat po udarze komórki nerwowe są w stanie przeprogramować się i wytworzyć nowe struktury – niedowład ustępuje, zdolność mowy powraca. Nowe, lepsze sposoby leczenia mają pomóc weteranom wojennym i osobom cierpiącym na schorzenia psychiczne.

Lani Bernier stała pod prysznicem, kiedy nagle jej lewa strona ciała zaczęła w dziwny sposób słabnąć. Za chwilę ciężarna kobieta straciła równowagę. Bez cienia wątpliwości zdiagnozowano u niej udar mózgu. Z powodu zapalenia mięśnia serca w organizmie trzydziestotrzyletniej kobiety powstał skrzep krwi, który zaczopował naczynie krwionośne w mózgu.
Miliardy komórek nerwowych, odpowiadających za ruchy lewej strony ciała, zostały pozbawione dopływu tlenu - lewa noga w ogóle nie reagowała, a lewa ręka zwisała bezwolnie. Lani Bernier wydała na świat zdrowe dziecko, ale wobec następstw udaru była bezradna. W 1987 roku, po czterech miesiącach fizykoterapii, została wypisana ze szpitala jako “wyrehabilitowana”.

Odtąd Lani, matka trojga dzieci, z wykształcenia chemiczka pochodząca z amerykańskiego stanu Wirginia, wykonywała wszystkie czynności w gospodarstwie domowym i laboratorium przy pomocy prawej ręki. Palce lewej ręki przykurczyły się w pięść.

Jednak 20 lat później role się odwróciły. Prawą, zdrową dłoń Bernier unieruchomiła w specjalnej rękawiczce, a lewa, chora, musiała przejąć wszystkie obowiązki prawej. Przykurczonymi palcami chwytała plastikowe klocki. W ciągu 45 sekund potrafiła ustawić wieżę z osiemnastu klocków.

Zajęcia w Oddziale Neurorehabilitacji Uniwersytetu Stanu Alabama w Birmingham trwają trzy godziny. Bernier raz wkłada piłeczki golfowe do skrzynki, innym razem zbiera karty do gry. Wieczorem czuje się wyczerpana. Jednak rękawiczka zostaje na prawej ręce aż do momentu zaśnięcia - po to, żeby lewa ręka została zmuszona do ruchu.

Te niewinne tortury już po kilku dniach pokazują swój leczniczy skutek. – Jestem teraz w stanie zrobić wiele rzeczy, z którymi do tej pory sobie nie radziłam - mówi Bernier chwaląc się swoimi małymi zwycięstwami: potrafi już wyciągnąć ubrania z szuflady, podnieść słuchawkę, przekręcić wyłącznik światła - wszystko bez trudu i za pomocą lewej ręki.

Sukces polega na zastosowaniu dotychczas mało znanej metody terapeutycznej, rozwiniętej przez psychologa Edwarda Tauba z Uniwersytetu Stanu Alabama. - Moim celem jest doprowadzenie do zmiany pracy mózgu u pacjenta – mówi naukowiec.

Przymus użycia sparaliżowanej ręki dociera do mózgu już po kilku dniach. Tam, gdzie udar spowodował obumarcie komórek, obszary znajdujące się w pobliżu przejmują funkcje motoryczne. Mózg dokonuje samoistnego uzdrowienia. Paraliż stopniowo cofa się lub nawet całkowicie zanika.

W dwóch badaniach, w których uczestniczyło ponad 300 pacjentów, trening Tauba potwierdził swoją skuteczność. U prawie wszystkich uczestników badania odnotowano pod względem klinicznym “znaczącą poprawę”. Szczególnie zachęcające jest to, że sukces tego rodzaju terapii nie jest zależny od wieku pacjenta, ani od tego, jak dawno temu zanikły czynności motoryczne. Fakt, że Bernier odnosi takie sukcesy 20 lat po udarze, nie dziwi terapeutów. Pomogli już przecież pacjentowi, który przeżył udar mózgu w wieku dziecięcym i żył ponad 50 lat ze sparaliżowaną jedną stroną ciała.

Jak wykazują badania, poprawie stanu neurologicznego towarzyszą duże zmiany w mózgu. Czynność elektryczna w danym obszarze podwaja się, dochodzi do poprawy ukrwienia, do wzrostu zapotrzebowania na tlen i do zwiększenia objętości. Ostatnio naukowcy odkryli dodatkowy efekt. Trening Edwarda Tauba zmienia budowę tkanki w regionach kory mózgowej odpowiedzialnych za czynności ruchowe.

Psycholog Wolfgang Miltner z Uniwersytetu w Jenie odkrył to zjawisko, kiedy podczas rezonansu zwrócił uwagę na zagęszczenie tkanki nerwowej. Taub twierdzi: - Trening spowodował znaczny wzrost masy substancji szarej. Poza tym, pojawiły się przesłanki, które pozwalają sądzić, że zwiększenie masy substancji szarej związane jest z powstaniem nowych komórek nerwowych.

Wyniki badań, które niebawem mają ukazać się w literaturze fachowej, są dowodem na zdumiewającą plastyczność mózgu aż do późnego wieku.

Drzemiąca w mózgu moc uzdrawiająca może zostać wykorzystana także przeciw innym dolegliwościom. Edward Taub leczył w ostatnim czasie ludzi, którzy na skutek stwardnienia rozsianego cierpią na niedowład kończyn górnych, oraz weteranów wojennych, którzy wrócili z wojny z Iraku z urazami mózgu.

Naukowiec Michael Merzenich z Kalifornii prowadzi badania na pacjentach, którzy cierpią na zaburzenia świadomości. Pacjenci próbują wprawić swój mózg przy pomocy ćwiczeń logicznych w stan, w którym zostaną wyzwolone neuroprzekaźniki. Dzięki temu próbuje się wyeliminować stosowanie środków psychofarmakologicznych.

Nowe wyobrażenie o mózgu jako plastycznej masie kłóci się z poglądem, reprezentowanym przez wielu lekarzy, którzy uważają mózg za strukturę mało elastyczną. Uznają oni za sensowne jedynie stosowanie farmaceutyków, a na pewno nie trening fizyczny.

Przez taką postawę lekarzy ludzie po udarze nie mają szans na wykorzystanie w pełni potencjału swojego mózgu do samouzdrowienia. Terapeuci informują pacjentów o tak zwanym momencie “plateau”, osiąganym po kilku miesiącach po udarze, po którym dalsza poprawa nie jest już możliwa. Skutek? Lekarze i fizjoterapeuci o wiele za wcześnie kończą rehabilitację i uznają poszukiwanie alternatywnych prób leczenia za mijające się z celem.

Na tym nie koniec. Według krytyków wiele metod stosowanych m.in. podczas leczenia osób z ciężkimi urazami mózgu jest źle ukierunkowanych. Rehabilitacja tradycyjnie bazuje na technikach, które mają za zadanie skompensowanie straconych funkcji, zamiast “zamiany samych deficytów”, twierdzi neurolog Michael Selzer z Uniwersytetu Stanu Pensylwania w Filadelfii.

- Cel terapii musiałby brzmieć następująco: leczyć defekty mózgu wykorzystując jego zdolności do adaptacji i samouzdrowienia - twierdzi Selzer.

Merzenich uważa, że mózg nie jest skostniałą płytą z danymi, lecz żywym organem, zdolnym do adaptacji. W jednym z eksperymentów amputował małpie palec, przerywając w ten sposób połączenie nerwowe między palcem i mózgiem. Obszar, odpowiedzialny w korze mózgowej za odjęty palec, nie stał się jednak bezużyteczny. Co więcej komórki nerwowe z tego obszaru zaczęły reagować na sygnały wysyłane z sąsiedniego, nienaruszonego palca.

Neurolog Alvaro Pascual-Leone z Beth Israel Deaconess Medical Center w Bostonie unaocznił, jak szybko dochodzi do zmian w mózgu. Zawiązał oczy zdrowym ochotnikom i nauczył ich alfabetu Braille’a. Już po dwóch dniach przebywania w ciemności komórki nerwowe kory wzrokowej reagowały na zmysł dotyku, kiedy palec najeżdżał na wypukłe litery.

Plastyczność wyjaśnia również, dlaczego mózg tak szybko zapomina, jak używać chorej ręki. Komórki nerwowe, odpowiedzialne za sterowanie ręką, od razu szukają nowego zadania. Jednak zapominanie może w każdej chwili zostać odwrócone - właśnie dzięki plastyczności.

W jednym z eksperymentów Taub spowodował u małpy przerwanie włókien nerwowych łączących rękę i mózg. Zwierzę mogło wprawdzie poruszać ręką, ale nie jej nie czuło. Po pewnym czasie korzystało z ręki coraz rzadziej i w końcu przestało jej używać. Jednak gdy Taub umieścił zdrową rękę na kilka tygodni w temblaku, małpa z powrotem zaczęła używać zdrętwiałej ręki. A gdy temblak usunięto, małpa dalej korzystała z niesprawnej ręki i to do końca swojego życia. Mózg poddał się trwałemu przeprogramowaniu, co stało się podwaliną metody Tauba.

Metoda ta ma zastosowanie nie tylko w przypadku pacjentów ze sparaliżowanymi członkami, lecz również w przypadku osób, u których udar zniszczył ośrodek mowy. Osoby takie mają tendencję do używania gestów lub zapisywania swoich komunikatów.

Psychologowie zastosowali trik. W tym celu kazali pacjentom z zaburzeniami mowy uczestniczyć w grze, która polega na tym, żeby dobierać karty z przedstawionymi na niej przedmiotami. Gracze muszą trzymać się określonych reguł. Nie mogą tylko wskazać na kartę, lecz muszą, niezależnie od tego, jak ciężko im to przychodzi, o nią zapytać.

Na początku gry dozwolona jest metoda opisowa. Jeśli ktoś nie pamięta słowa “słońce”, może powiedzieć: “rzecz, która jest ciepła”. W trakcie gry reguły stają się coraz bardziej surowe. Na koniec gracz powinien sformułować poprawnie całe zdanie: “Panie Kowalski, czy mogę dostać kartę ze słońcem?”. W badaniu obejmującym 32 godziny gry w ciągu 10 dni metoda przyniosła imponujące efekty. Komunikacja między uczestnikami wzrosła o 30 procent.

Lekarze Farsin Hamzei i Cornelius Weiller z Kliniki Neurologii na Uniwersytecie w Fryburgu zamierzają zmienić mózg pacjentów po udarze przy pomocy złudzenia optycznego. Pacjent wykonuje zadanie na stole używając zdrowej ręki i obserwuje swoją czynność w lustrze. W ten sposób zyskuje wrażenie, że porusza sparaliżowaną ręką. Jak wykazały pierwsze eksperymenty z wykorzystaniem zdrowych praworęcznych ochotników ten iluzoryczny obraz może spowodować zmiany w mózgu. W wyniku eksperymentu sprawność palców lewej, nietrenowanej dłoni znacznie się poprawiła. Naukowcy z Fryburga chcą niebawem zastosować metodę z lustrem na prawdziwych pacjentach.

Najważniejsze jest ćwiczyć, ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyć. Edward Taub jest też tego zdania. Odkąd kazał podpisywać swoim pacjentom “umowę właściwego postępowania”, w której zobowiązują się do noszenia zdrowej dłoni w specjalnej rękawiczce, odnosi coraz większe sukcesy.

Taub lubi opowiadać historię jednego ze swych pacjentów, Michaela Bernsteina, który doznał prawie cudownego uzdrowienia. Gdy jesienią Bernstein obchodził swoje siedemdziesiąte urodziny, grał na fortepianie dla swoich gości Mozarta i Brahmsa przez bite pół godziny.

- Jego lewa ręka stała się znów tak samo sprawna jak prawa - opowiada z dumą Taub podtrzymując swoich pacjentów na duchu, że każdy, nawet najmniejszy wysiłek się opłaca. - W trakcie treningu poprawa będzie coraz mniej zauważalna, ale za to efekt końcowy będzie coraz bardziej widoczny.

onet wiem
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: sonia w Marzec 18, 2008, 09:28:48 am
Komputerowa gimnastyka szarych komórek (http://www.rp.pl/artykul/106442.html)

Rynek produktów służących do stymulowania pracy mózgu rośnie. Korzystają z nich starzy i młodzi.

Wystarczy komputer i specjalne oprogramowanie, by opóźnić a może nawet zapobiec rozwojowi demencji czy choroby Alzheimera. Nowoczesny sprzęt może służyć także w terapii dzieci cierpiących na ADHD (zespół nadpobudliwości psychoruchowej).

Podobne programy terapeutyczne stają się coraz bardziej popularne. W latach 2005 – 2007 podwoiła się wartość amerykańskiego rynku produktów pomocnych w stymulowaniu aktywności mózgu. W rezultacie, jak wynika z obliczeń firmy SharpBrains, jego wartość wyniosła 225 mln dolarów.

Przyczyniła się do tego między innymi Karen George z Kalifornii, matka Aleksa.

Kiedy chłopiec miał 10 lat, zdiagnozowano u niego ADHD. Matka nie chciała się zgodzić na terapię farmakologiczną. Zapisała syna do udziału w badaniach programu komputerowego, którego celem była gimnastyka szarych komórek odpowiedzialnych za pamięć krótkotrwałą.

W trakcie pięciotygodniowego kursu chłopiec spędzał przy komputerze godzinę dziennie. Musiał wykonywać serię ćwiczeń zwiększających zdolność koncentracji umysłu. Do zadań Aleksa należało np. powtórzenie sekwencji migającego światła, które było emitowane przez robota.

Kurs przyniósł oczekiwane rezultaty. – Zauważyłam to od razu – opowiada Karen Ge-orge. – Syn zaczął sobie lepiej radzić ze swoimi codziennymi obowiązkami. Co ważne, w związku z tym, że program przypominał grę, lubił z niego korzystać.

– Gry nieposiadające dowodów terapeutycznej skuteczności, na dłuższą metę nie będą cieszyć się popularnością – uważa Jonas Jendi, dyrektor firmy Cogmed. To ona stworzyła program, z którego korzystał Alex.

Dlatego producenci starają się o uznanie ich produktów za prozdrowotne. Udało się to firmie NovaVision Inc. Amerykańska Agencja ds. Żywności i Leków potwierdziła skuteczność jej programu służącego poprawie (poprzez stymulację odpowiednich regionów mózgu) wzroku u osób po udarze i innych urazach neurologicznych.

Oprócz entuzjazmu nowatorskim metodom towarzyszą także wątpliwości. Dotyczą one długofalowej skuteczności terapii. – Krótkoterminowe rezultaty są optymistyczne.

Niestety, niejasne jest, jak długo mogą się utrzymać – przyznaje Stephen Bozylinski, neuropsycholog, który zajmuje się testowaniem na rzecz Cogmedu program służącego pomocą dzieciom z zaburzeniami uwagi. Potwierdza to Karen George. – Po roku stan Aleksa uległ pogorszeniu. Zdecydowaliśmy się na farmakoterapię – opowiada. Jak dodaje, stało się tak również z braku czasu, jaki musiałaby poświęcić terapii dziecka.


Przełamać rutynę

„Mózg pod pewnym względem przypomna mięsień: im więcej się go używa, tym dłużej można korzystać z jego pracy“ – w wydanej w 2007 roku książce „Zadbaj o mózg“ pisze amerykański psychiatra Daniel G. Amen. Proponuje rozmaite ćwiczenia umysłu.

Radzi, by z oddaniem uczyć się nowych umiejętności, w celu stymulowania wielu obszarów mózgu przełamywać rutynę swojego życia. Pomóc w tym może każda aktywność, którą będziemy wykonywać z pasją, np. gra w tenis stołowego.

Źródło : Rzeczpospolita
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: Emilianka w Marzec 18, 2008, 12:35:10 pm
Więcej na temat szkodliwego działania spalin na mózg:

Spaliny zmieniają działanie mózgu (http://kopalniawiedzy.pl/wiadomosc_6401.html)

Badacze ze Zuyd University twierdzą, że tylko godzina wdychania spalin wystarczy, by zmienić sposób, w jaki działa mózg. Od dawna wiedziano, że cząsteczki inhalowanych związków docierają do tego ważnego organu, ale teraz po raz pierwszy udało się wykazać, że mogą one wpływać na przebieg przetwarzania informacji. Naukowcy odtwarzali warunki, w jakich pracuje się w garażu albo na poboczu dróg (Particle and Fibre Toxicology).

Holendrzy poprosili 10 ochotników, by spędzili 60 minut albo w pomieszczeniu z czystym powietrzem, albo w pokoju wypełnionym gazami i innymi substancjami powstającymi przy spalaniu diesla. W tym czasie i przez następną godzinę monitorowano działanie ich mózgu za pomocą EEG.

Po ok. półgodzinie u osób z drugiej grupy w zapisie pojawiły się oznaki reakcji stresowej. Były one widoczne także po opuszczeniu zanieczyszczonego pokoju. Szef zespołu naukowców, Paul Borm, podkreśla, że można się tylko domyślać, jak oddziałuje na mózg skażenie powietrza w dużych miastach, gdzie stężenie chociażby sadzy jest dużo wyższe, a ekspozycja chroniczna. Nanocząsteczki mogą interferować z normalnym działaniem mózgu i przetwarzaniem informacji. Trzeba jednak dalszych badań, by rozpoznać ten efekt.

Ken Donaldson, profesor toksykologii układu oddechowego z Uniwersytetu w Edynburgu, podkreśla, że odpowiedź mózgu na nowy zapach nie jest niczym zaskakującym. Twierdzi, że reakcja fizjologiczna nie musi być negatywna, ponieważ jednak może występować efekt długoterminowy, warto go określić.

Badanie wpływu zanieczyszczenia powietrza na mózg stwarza problemy natury metodologiczno-etycznej. Mimo zgody wyrażonej przez ochotników, podczas eksperymentu naraża się ich zdrowie. Jeśli naukowcy decydują się na podłużne badania populacyjne, także natrafiają na przeszkody. Choroby mózgu nie są bowiem często uwzględniane w aktach zgonu. Jako przykład podaje się pacjentów z chorobą Alzheimera, którzy często umierają z powodu infekcji. Co jednak bardzo istotne, podobne uszkodzenia jak u chorych z alzheimeryzmem odnotowano u psów żyjących w bardzo zanieczyszczonym mieście Meksyk.

Anna Błońska

źródło: BBC
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: sonia w Marzec 21, 2008, 11:45:26 pm
Rola węchu


Doceniona potęga węchu (http://www.pstis.org/docenionapotegawechu.html)
- Ewa  Grzybowska, ze Strony Stow. SI

Starożytni filozofowie traktowali go z wyraźną pogardą. Arystoteles uważał węch za najniższy z ludzkich zmysłów, zaś Kant umieścił na dnie zmysłowej hierarchii argumentując, iż jest najbardziej subiektywnym i najmniej godnym zaufania sensorycznym źródłem wiedzy człowieka o świecie.

Naukowcy XX-go wieku zaczęli stopniowo przywracać zmysłowi powonienia utracony respekt. Freud interpretował lekceważący stosunek do wrażeń węchowych, jako ukryty lęk przed ich wielką siłą ,mocno związaną ze sferą  erotyczną.  Zaczęła wzrastać liczba dowodów wskazujących na doniosłą rolę węchu w życiu człowieka - odkryto, że zmysł powonienia oprócz swoich typowych zadań dostarcza także informacji z pozoru nie mających z węchem nic wspólnego.. Zapachy wpływają u ludzi na aktywność seksualną, stymulują do zwiększonego wysiłku, a nawet wpływają na chęć wydawania pieniędzy.

Dostarczają informacji o charakterze społecznym – pozwalają łatwiej definiować „przyjaciela” i „wroga” .Pojęcie „swojskiej atmosfery” ma bardzo istotną węchową konotację. Potęgę węchu docenili też wojskowi - w laboratoriach amerykańskiej armii trwają eksperymenty z bronią zapachową mającą służyć do bezkrwawego rozpędzania  demonstracji.

Za badania nad genetycznym uwarunkowaniem tego zmysłu Richard Axel z Columbia University i Linda Buck z centrum Badania Raka w Seatle  otrzymali w 2004 roku Nagrodę Nobla.

Odkryli oni tysiąc różnych genów, które pozwalają nam rozpoznawać ponad 10.000 zapachów.

W genach zakodowany jest przepis na  receptory węchowe, którymi są struktury znajdujące się na powierzchni komórek wyściełających nabłonek w tylnej części jamy nosowej.

Powietrze w jamie nosowej krąży i miesza się, co pozwala na ogrzanie go, pozbawienie zanieczyszczeń i skierowanie bodźców zapachowych w miejsce pokryte nabłonkiem węchowym. Neurony, będące rodzajem chemoreceptorów, rozpoznają substancję zapachową dopiero, gdy zostanie ona rozpuszczona w warstwie śluzu znajdującego się na powierzchni komórek. Dopiero wówczas substancja wywołuje reakcje biochemiczne, których rezultatem jest powstanie impulsu elektrycznego. Impuls jest z kolei przewodzony do opuszki węchowej kory, gdzie powstaje wrażenie węchowe. Każdy z kilkudziesięciu tysięcy receptorów węchowych charakteryzuje się innym progiem pobudliwości dla poszczególnych substancji i  jest w stanie wykryć i zidentyfikować wiele różnych cząsteczek chemicznych.

Wnętrze nosa jest jedynym miejscem w naszym ciele, gdzie centralny układ nerwowy wchodzi  w bezpośredni kontakt z otoczeniem.

Wysyłany do mózgu impuls zapachowy wytwarzany jest przez same końcówki nerwowe w nabłonku nosa i w dodatku wysyłany jest w wiele różnych rejonów mózgu. R.Axel i L.Buck prześledzili drogę sygnałów węchowych w układzie nerwowym i okazało się, że docierają one nie tylko do kory mózgowej będącej „siedliskiem świadomości”, lecz także do archaicznych obszarów mózgu związanych z odczuwaniem emocji i zapamiętywaniem tzn do układu limbicznego.

Z powodu swojego związku z uczuciowością człowieka układ limbiczny bywa z też nazywany „mózgiem emocjonalnym ”i jest unerwiany przez nerw czaszkowy I- węchowy,
odpowiadający za nasz zmysł powonienia. System limbiczny nadaje zabarwienie emocjonalne wszystkiemu, co robimy .Ma wpływ na  główne popędy związane z przetrwaniem - : zaspokajanie głodu, reprodukcję i agresję/walkę.

Wespół z tworem siatkowatym odpowiada za wprowadzenie i utrzymanie naszego ciała w stanie gotowości do działania. Zastosowanie odpowiednich zapachów może więc dopomóc w regulacji procesów pobudzenia i hamowania w ośrodkowym układzie nerwowym.

Wpływa na uczenie się i zapamiętywanie- są one najefektywniejsze wówczas ,gdy są przyjemne i interesujące.

Wśród licznych struktur, jeszcze nie do końca rozpoznanych, co do swych funkcji wchodzących w skład unerwianego przez nerw węchowy układu limnicznego, znajdują się
również takie (np.hipokamp), które odpowiadają za krórtko- i długoterminową pamięć. Dlatego zapachy tak skutecznie wywołują z pamięci zdarzenia związane z silnymi emocjami.

Wspomnienia przywoływane przez zapachy są żywsze i mają większy ładunek uczuciowy , niż te wywoływane przez obraz czy dźwięk.

Zmysł węchu będący jednym z najstarszych w ewolucji  jest także cechą, która łączy nas z całym niemal światem istot żywych.

U zwierząt  jest on fundamentalnym zmysłem- niezbędnym dla zdobywania pożywienia i
rozpoznania niebezpieczeństwa .Receptory węchowe muszki owocówki są milion razy czulsze niż ludzkie, a powierzchnia nabłonka węchowego u psa jest czterokrotnie większa od naszej.

Chociaż nie mamy tak doskonałego węchu jak zwierzęta ( redukcję jego roli przypisuje się osiągnięciu przez człekokształtnych wyprostowanej postawy i rozwojowi zmysłu wzroku) to, czy nam się to podoba czy nie, jego znaczenie dla gatunku ludzkiego jest nadal bardzo istotne.

Ludzki plemnik odnajduje drogę do celu właśnie dzięki receptorom zapachowym. Płód ludzki zaczyna odbierać wrażenia węchowe już w trzecim trymestrze ciąży i główne nerwowe drogi węchowe są już dobrze zmielinizowane przed urodzeniem.. Niemowlę szukające piersi matki w równej mierze kieruje się dotykiem sutka ,co zapachem mleka. Uczy się rozpoznawać ten zapach już w ciągu 5-6 dni. Oba te zmysły- dotyku i węchu, są  więc równie pierwotne i ważne dla dalszego rozwoju.

Chociaż niemowlę bardzo wcześnie zaczyna reagować na zapachy, to jednak przez dość długi czas jest to reakcja odruchowa, kierowana przez struktury pnia mózgu (grymas twarzy, wierzganie nóżkami).Ale ten poziom reakcji stwarza już pewne możliwości terapeutyczne.

Szczególnie u niemowląt o obniżonym napędzie psychoruchowym, ubogiej mimice (np. podejrzanych o autyzm) odpowiednia stymulacja zapachowa może pomóc w torowaniu reakcji odruchu orientacyjnego i ożywienia ruchowego.  Amoniak czy ocet winny pobudzają nie tylko nerw węchowy, ale także nerw trójdzielny odpowiedzialny za mimikę twarzy. Wśród innych zapachów, na które reagowały niemowlęta wymienia się kamforę, zapach goździkowy, terpentyny, cytrynowy.

Świadome rozpoznawanie i preferencje zapachowe pojawiają się dopiero ok. 6-tego roku życia.

Kobiety mają zwykle lepiej rozwinięty zmysł węchu niż mężczyźni, co prawdopodobnie ma
związek z funkcją rozrodczą.

Zmysł węchu był jednym z narzędzi diagnostycznych stosowanych przez medycyną
tradycyjną. Doświadczony lekarz potrafił rozpoznać pewne choroby (np.cukrzycę) po zapachu pacjenta.

Niektórzy naukowcy , jak dr Charles Wysocki z University of Pensylwania uważają, że nasz zmysł powonienia nie jest znacząco gorszy od zwierzęcego, tylko za rzadko go używamy, żeby całkowicie wykorzystać jego potencjał .Nasz węch często jest też po prostu niesprawny, ponieważ delikatny nabłonek węchowy w górnej części jamy nosowej łatwo ulega uszkodzeniu. Nieodwracalnie mogą go zniszczyć urazy głowy , infekcje wirusowe, a nawet częste używanie kropli na katar.  

Upośledzenie odczuwania zapachów pojawia się w wielu schorzeniach układu nerwowego, zwłaszcza tych związanych z obumieraniem neuronów. Percepcja węchowa, która normalnie słabnie wraz z wiekiem, ulega szczególnie szybkiej degradacji u chorych na parkinsona lub alzheimera i dzieje się to jeszcze zanim choroba zacznie być widoczna. Osłabienie węchu może być więc wczesnym sygnałem zmian chorobowych Devengere Devanand, profesor z Columbia University opracował nawet test węchowy pozwalający w ciągu kilku minut ocenić, czy osoba przejawiająca zaburzenia pamięci zachoruje na alzheimera ( stanie się tak, jeśli badany nie odróżnia zapachu m.inn. cytryny, dymu, mydła, skóry). Metoda ta okazała się równie skuteczna jak skanowanie mózgu.  Problemy z węchem mają również pacjenci cierpiący na depresję i chorobę dwubiegunową. Niektórzy uczeni twierdzą wręcz, że właśnie kłopoty z odczuwaniem zapachów mogą być jedną z przyczyn choroby.

Zapachy mogą wywoływać najszybsze i najintensywniejsze reakcje emocjonalne i wegetatywne – zarówno pozytywne np. reakcja na zapach ulubionej potrawy, lub perfum bliskiej osoby/, jak i negatywne ,np. osoby nadwrażliwe węchowo często reagują torsjami na drażniące dla nich wonie.

Uczeni z Monell Chemical Senses Center opracowali mieszankę, która już po kilku sekundach powodowała u wszystkich testujących ją ochotników krzyk i błaganie o litość ( odór ludzkich odchodów połączony z zapachem gnijącego mięsa i siarki).Pod wpływem takich bodźców dochodzi do aktywacji ciała migdałowatego odpowiadającego w mózgu m.inn. za uczucie strachu i chęć ucieczki. Dzieci z nieprawidłowymi modulowaniem informacji węchowych, zwłaszcza te o uogólnionych zaburzeniach rozwojowych,  też mogą na niemiłe dla siebie wonie reagować lękiem, płaczem lub agresją , gdy przez inne osoby ten sam zapach jest odbierany jako neutralny, czy wręcz przyjemny. Nadwrazliwość węchowa jest powszechnym objawem np. u dzieci z kruchością chromosomu X .

Eksperymenty kliniczne dowiodły, że normalizujący wpływ na dysfunkcję układu węchowego w tej grupie pacjentów wywierało regularne aplikowanie naturalnych zapachów: masła orzechowego, cynamonu, owoców cytrusowych.
Dodatkowo wydłużało czas koncentracji dzieci na zadaniach.

Podczas, gdy nieprzyjemnie kojarząca się woń może wywoływać dekoncentrację, nadmierne pobudzenie i frustrację, to miłe zapachy podnoszą sprawność psychofizyczną .W jednym z eksperymentów koszykarze wdychający przed meczem miętowy aromat lepiej radzili sobie na boisku, w innym- osoby żujące gumę pachnącą cynamonem sprawniej rozwiązywały testy psychologiczne.  W sekwencjach terapeutycznych przygotowywanych do wykonywania w domu dla dzieci autystycznych wąchanie ulubionego zapachu spełnia funkcję nagrody.

W literaturze można znaleźć przykłady pobudzenia pamięci przez użycie zapachów u pacjentów geriatrycznych, psychiatrycznych, u dzieci z autyzmem, u osób w stanie śpiączki. Zapachy tj. cytrynowy, czosnkowy, musztardowy regularnie podawane do nosa tylko przez 5-10 sekund wywierały pobudzający efekt na osoby w śpiączce i z objawami wiotkości mięśni.

Odnotowano także przypadki przywrócenia mowy u dawno już nie posługujących się nią
pacjentów ze schizofrenią.

Dzieje się tak dlatego, że w strukturach limbicznych zdobyte przez człowieka informacje krążą w zamkniętych obiegach ; myśli, melodie słowa piosenek mogą być takimi obiegami. Poprzez użycie zapachów aktywizujemy tę pamięć.

Jest też cała gama zapachów mających działanie wyciszające ,obniżające poziom pobudzenia; należą do nich np.: różany, lawendowy, waniliowy, mellissy.
Dr Dawid Wiliams –amerykański  lekarz i podróżnik od wielu lat prowadzi badania nad
zastosowaniem naturalnych olejków eterycznych w profilaktyce zdrowotnej i wspomaganiu leczenia chorób serca, artretyzmu czy infekcji.  

Zaleca używanie olejków eterycnych zarówno w formie inhalacji, jak dodatków do kąpieli i środków do masażu , gdyż wnikając przez skórę zmieniają gospodarkę chemiczną ciała. Podkreśla, że zamierzony efekt można uzyskać stosując wyłącznie olejki tłoczone w najkorzystniejszej dla danej rośliny porze roku (będą wolne od insektów i zanieczyszczeń) o właściwym stężeniu ( np. olejek migdałowy -71% , a avocado-80%), produkowane na najwyższej klasy ekstraktach roślinnych (tylko wówczas zawierają cenne antyutleniacze) , odpowiednio przechowywane ( w ciemnym szkle, niskiej temperaturze).

Dużą moc sprawczą przypisuje olejkowi lawendowemu. Kilka jego kropli (5-6) podanych pod nos na chusteczce powstrzymuje zdaniem dr Wiliamsa atak astmy, paniki, łagodny atak padaczkowy. Już jedna kropla olejku lawendowego dodana do kąpieli może ułatwić zasypianie niemowlęciu czy małemu dziecku.

Woń eukaliptusa, mięty, cytryny, sosny – udrażnia i dezynfekuje drogi oddechowe , a więc ogólnie poprawia percepcję węchową i są to zapachy dobrze tolerowane przez większość dzieci.

Nie znaczy to oczywiście, że zapachy te podaje się do wąchania jeden po drugim. Jeśli dziecko zareaguje awersyjnie, nie będziemy wiedzieli, jaki zapach to spowodował.

Mieszanie ze sobą kilku, nawet przyjemnych z osobna zapachów, też nie jest korzystne. Zwiększa się prawdopodobieństwo przestymulowania układu nerwowego, o czym dobrze wiedzą panie lubiące odwiedzać perfumerie i zapoznawać się z ich nową ofertą.Wiedzą również, iż powąchanie kawy może zneutralizować wcześniej testowaną woń.

Ponad to receptory węchowe wykazują bardzo szybką adaptację. O ile bodziec nie jest
wyjątkowo silny lub drażniący , układ nerwowy dość szybko przestaje na niego reagować.
Wystarczy więc kilku-, kilkunastosekundowa ekspozycja danego zapachu. podczas terapii, czy w ramach zleconego programu domowego.

Jedna z głównych reguł teorii integracji sensorycznej mówi, że pomiędzy układami zmysłowymi istnieją wzajemne powiązania. Zadziałanie na receptory węchowe może poprawiać funkcjonowanie innych zmysłów. W badaniach Julii Fox ,niewidome dzieci po rozpyleniu zapachu sosnowego lepiej rozpoznawały wkładane im do ręki przedmioty.

Zmysł węchu jest czulszy od zmysłu smaku i dlatego pełni wobec niego funkcję nadrzędną i wspomagającą. Z jednej strony nie tkniemy tego, co brzydko pachnie, z drugiej zaś odpowiednią wonią możemy pobudzić apetyt „niejadków”,  lub próbować tą drogą poszerzyć repertuar żywieniowy dzieci z nadwrażliwością sfery oralnej.

Wypustki nerwu węchowego mają połączenia z obiegiem neuronalnym, który dociera
zarówno do najwyższych ośrodków korowych, jak i poziomu pnia mózgu. Ważna jest świadomość rozległości wpływu zmysłu powonienia na pracę centralnego układu nerwowego, świadomość jak wiele jego obszarów można poprzez ten zmysł pobudzić.


Należy pamiętać o wpływie zapachów na emocje i zachowanie podczas prowadzenia terapii i świadomie z nich korzystać lub przeciwnie unikać. Używane przez terapeutę dezodoranty, perfumy itp. mogą stać się niekontrolowanym destrukcyjnym czynnikiem i  trzeba zawsze brać go pod uwagę, szczególnie  pracując z pacjentem nadwrażliwym sensorycznie..

Funkcje systemu limbicznego  mają bardzo istotne znaczenie dla postępów terapii integracji sensorycznej. Poprzez układ limbiczny następuje wzrost wewnętrznego  popędu- „inner-drive”.

U poddawanych terapii integracji sensorycznej dzieci często dochodzi do zmian w
funkcjonowaniu emocjonalnym . Uczucie przyjemności, uwagi, własnej kompetencji wzrasta u dzieci właśnie w skutek wpływu jaki terapia SI wywiera na układ limniczny.

Nie zapominajmy więc o potędze zapachów , na których działanie układ limniczny jest tak
wrażliwy i podatny
.

Bibliografia:

J.Ayres –„Sensory Integration and Learning Disorders”,WPS, LA,1972 ;
J.Ayres- “ Sensory Integration and the Child”,WPS, LA, wyd 10-te,1991;
S.S.Roley –“Special Issue on Fragile X Syndrome”, SI Special Interest Section Newsletter, March 1994;
T.M, Stockhouse –“Sensory Integration Concept and Fragile X Syndrome” SI Special Interest Section Newsletter, March 1994;
T.C. Bakers,T.Christensen, J.Hildebrand- „Brain Activity,Behavior and the Olfactory System”, Occupational Therapy Practitioners ,April 2001;
N.Vickers- “Odor-Plume Dynamics Influence the Brain’s Olfactory Code”, Nature, March 2001;
L.Eliot –“Co tam się dzieje ?”,Media Rodzina, 2003
R.C.Carson, J,N.Butcher, S.Mineka- Psychologia zaburzeń”,vol.2,GWP,2003;
H.Olechnowicz –“Wokół autyzmu”,WsiP, 2004;
B.Kastory- “Zapach nauki”, Newsweek , X/ 2004
J. Stradowski –„Zaufanie w sprayu”, Wprost, VI / 2005

www.drdavidwilliams.com


Ukryta siła zapachów (http://zdrowie.onet.pl/1470224,2041,0,1,,ukryta_sila_zapachow,psychologia.html)

Choć ludzie w ramach danej kultury zwykle mają podobne skojarzenia związane z konkretnymi zapachami, aromaty często wywołują bardzo indywidualne reakcje, zauważa Herz, neurolog z Uniwersytetu Browna, w swojej nowej książce ”The Scent of Desire” (Zapach pragnienia).

Dla Rachel Herz nic nie pachnie piękniej niż… skunks. Herz wiąże tę dziwną skłonność z pewną popołudniową letnią wycieczką, kiedy miała pięć lat. – Świeciło słońce, grały cykady, wszyscy byli w dobrym nastroju, a na twarzy czułam powiew ciepłego wiatru – wspomina. Kiedy przez okno samochodu napłynęła nieznana woń, jej matka zawołała: ”Uwielbiam ten zapach!” W tym momencie powstało emocjonalne połączenie między szczęśliwym doznaniem samochodowej wycieczki, a specyficznym zapachem skunksa.

(http://zdrowie.onet.pl/_i/obrazki/syndykat/zapachy_d.jpg)

Najbardziej powszechny (i niedoceniany) jest ogromny wpływ zapachów na nasze życie codzienne.Zapachy pozytywnie wpływają na nasz nastrój, redukują stres, poprawiają sen, dodają pewności siebie i podnoszą naszą wydajność fizyczną i umysłową – mówi Theresa Molnar, dyrektorka Sense of Smell Institute z Nowego Jorku, edukacyjnego i badawczego ramienia prowadzonej przez przemysł perfumeryjny Fragrance Foundation. Dzięki świadomości wpływu rozmaitych zapachów na naszą osobowość, możemy poprawiać swoje zdrowie i samopoczucie.

MUZA PAMIĘCI

Aromat nie nabierze osobistego znaczenia, dopóki nie zostanie skojarzony z czymś, co znaczenie ma, mówi Herz. Przy pierwszym takim skojarzeniu zaczynają się formować połączenia nerwowe, które splatają zapach z emocjami. Taka właściwość zarówno węchu, jak i emocji, zakorzeniona jest w tych samych strukturach mózgowych, zwanych układem limbicznym. Ośrodek węchu oddziałuje ponadto bezpośrednio z hipokampem, obszarem mózgu zaangażowanym w formowanie nowych wspomnień. – Żaden inny zmysł nie ma tak głębokich powiązań – mówi Herz.

Na poziomie praktycznym oznacza to, że możemy wykorzystywać swój węch do wspomagania pamięci przy pisaniu testów. Badania Herz wskazują, że nasza zdolność przypominania sobie informacji może wzrosnąć, jeśli będziemy wdychać zapach, który wąchaliśmy podczas przyswajania tych informacji. Warto zatem podczas nauki zapalić kadzidełko, a na egzamin zabrać ze sobą fiolkę olejku o tym samym zapachu.

Można też wykorzystywać węch do przywoływania kochanej osoby, za którą tęsknimy. Herz sugeruje wąchanie rzeczy związanych z tą osobą, na przykład jej używanej koszulki, albo wody kolońskiej. – Taka zapachowa pamiątka naprawdę potrafi przywołać obecność osoby o wiele lepiej, niż samo tylko patrzenie na fotografię.

MIĘDZY CIAŁEM I UMYSŁEM

Biorąc pod uwagę bliską współzależność między węchem i emocjami, trudno się dziwić, że awaria jednego może wywołać problemy z drugim.

Anosmia (całkowita utrata węchu) często prowadzi do depresji. I odwrotnie: ludzie w głębokiej depresji często mają obniżoną wrażliwość na zapachy.

Osłabienie węchu może być wczesnym sygnałem rozwijania się schorzeń neurologicznych, takich jak choroba Parkinsona, Alzheimera czy Huntingtona.

Niewykluczone, że możliwy jest też związek odwrotny. – Teoretycznie ćwiczenie zmysłu węchu może wywołać lepsze samopoczucie neurologiczne, ale dowodów na to na razie nie ma – mówi Christian Kohler, ordynator kliniki neuropsychiatrii przy Uniwersytecie Pensylwanii. Tak, czy inaczej, regularna gimnastyka nosa na pewno nam nie zaszkodzi.

Jako ważne połączenie między ciałem i umysłem, zmysł węchu może posłużyć do zwiększania tolerancji na ból. Każdy przyjemny zapach może odwracać uwagę i poprawiać nastrój, jednak najnowsze badania sugerują, że najlepiej sprawdza się zapach słodyczy. – Słodki smak łagodzi ból, aktywując układy w mózgu odpowiedzialne za wydzielanie opioidów. Zapach słodyczy stymuluje te same układy – mówi australijski psycholog John Prescott, obecnie współpracujący z Uniwersytetem w Oksfordzie.

Węch może też służyć osiąganiu efektu natychmiastowego odprężenia, mówi Pamela Dalton, psycholog w Monell Chemical Senses Center w Filadelfii. Wybierzmy wyrazisty aromat, a potem połączmy go z sesją uspokajającej medytacji. Po kilku takich sesjach, jeśli nie będziemy mieli czasu na medytację, sam zapach wprowadzi nas w stan relaksacji.

ZNAJDŹMY WŁASNY ZAPACH

Zapachowa sztuczka, która pomaga nam pisać egzamin, albo radzić sobie z bólem, może też kształtować nasz wizerunek w oczach innych. Starannie wybierzmy osobisty aromat, pamiętając o skojarzeniach powszechnych w naszej kulturze. Na przykład zapachy leśne - mchu czy drewna - wyrażają prostotę, podczas gdy nuta piżma konotuje seksualną zmysłowość.

Jeśli chcemy, żeby nas zapamiętano, wybierzmy rozpoznawalny, lecz rzadko spotykany zapach. I nie zlewajmy się litrami wody kolońskiej. Nasz nos przyzwyczaja się do zapachu po 15 minutach, ale klienci, których obsługujemy, czy znajomi, których witamy, nadal go czują.

KILKA ZAPACHÓW DLA KAŻDEGO
Aromaty różnie wpływają na różnych ludzi, jest jednak kilka naturalnych zapachów, na które wszyscy reagujemy tak samo.

MIĘTA PIEPRZOWA energetyzuje. – Zapach mięty pieprzowej stymuluje obszar mózgu, który budzi nas rano – mówi Bryan Raudenbush, psycholog z Wheeling Jesuit University w Zachodniej Wirginii. Badania pokazują, że pod wpływem zapachu mięty ćwiczący szybciej biegną i wykonują więcej pompek. Spróbujcie pokropić olejkiem miętowym na przykład sportową opaskę.

JAŚMIN pomaga spać. – Nasze badania wykazały, że zapach jaśminu w sypialni sprawia, że lepiej wypoczywamy podczas snu, a w ciągu dnia jesteśmy bardziej czujni – mówi Raudenbush. Inne laboratoria odkryły, że zapach pogłębia fale mózgowe związane ze snem głębokim. Wlejmy kilka kropel olejku jaśminowego do dyfuzora w sypialni, albo pokropmy nim poduszkę.

LAWENDA rozluźnia. Wdychanie zapachu lawendy uspokaja puls. Wykorzystajmy go, żeby zrelaksować się przed snem, radzi Avery Gilbert, psycholog sensoryczny z Montclair w New Jersey. Można też wdychać lawendę podczas przerw w pracy: japońscy badacze odkryli, że pomaga to zapobiec popołudniowym spadkom koncentracji.

WANILIA wspomaga odchudzanie. Herz ustaliła, że zapach wanilii może zastąpić przyjemność płynącą z jedzenia słodyczy. – Ten zapach nie działa przy pustym żołądku, w takim wypadku tylko pogłębiałby głód – mówi. Jeśli jednak zjedliśmy obfity obiad, pomoże nam opanować chęć na deser.

Źródło: Psychology Today, Linda Andrews
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: Emilianka w Kwiecień 08, 2008, 09:32:31 am
może zrobić oddzielny wątek na zmysł węchu? byłoby łatwiej wyszukać odpowiednie informacje? Bo inaczej może to zginąć wśród innych postów na temat mózgu.
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: Emilianka w Kwiecień 08, 2008, 09:35:02 am
Czym się różnią półkule mózgu? Budulcem czy połączeniem?  (http://kopalniawiedzy.pl/wiadomosc_6693.html)

Prawa i lewa półkula mózgu specjalizują się w różnych funkcjach. Tak zwana asymetria funkcjonalna występuje zresztą nie tylko u człowieka. Zespół Stephena Wilsona z Uniwersyteckiego College'u Londyńskiego postanowił sprawdzić, czy każdą z półkul budują innego typu neurony, czy też są one identyczne, ale inaczej połączone (Neural Development).

Podczas eksperymentów przyglądano się komórkom nerwowym wędzidełka (habenula). Uzyskano je od danio pręgowanych (Danio rerio). Uznaje się, że ta część ich mózgu może być dobrym modelem mózgu ludzkiego. Doprowadzono do tego, że neurony wytwarzały fluorescencyjne białka, które jarzyły się na zielono.

Naukowcy zauważyli, że można wyodrębnić dwa typy neuronów wędzidełka. Oba występują zarówno w prawej, jak i lewej półkuli. O ile jednak po lewej stronie większość aksonów miała kształt uwypuklonej korony, o tyle po prawej niemal ich nie było. Zamiast tego przeważały płaskie spirale.

W ten sam sposób, jak inżynier buduje różne układy z tych samych elementów podstawowych, prawa i lewa półkula mózgu używają identycznych rodzajów neuronów, by uzyskać różne kombinacje - tłumaczy obrazowo Isaac Bianco.

Obwody z lewo- i prawostronnego wędzidełka (jest to twór parzysty) łączą się z tą samą częścią mózgu. Może ona kombinować przesyłane przez nie informacje lub zajmować się nimi niezależnie od siebie.

Anna Błońska
źródło: Live Science
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: Emilianka w Kwiecień 17, 2008, 09:45:43 am
Mózg przewiduje nasze decyzje (http://www.rp.pl/artykul/121353.html)

Zanim to sobie uświadomimy, nasz mózg już dawno wie, co zamierzamy zrobić

– Decyzje są nieświadomie podejmowane w mózgu dużo wcześniej, niż do tej pory sądziliśmy – stwierdził prof. John-Dylan Haynes z Bernstein Center for Computational Neuroscience w Berlinie. Z jego badań wynika, że obszary kory przedczołowej aż siedem sekund wcześniej przewidują, co zamierzamy zdecydować. Te rewelacje publikuje tygodnik „Nature Neuroscience”.

Prof. Haynes wraz z badaczami z Max Planck Institute w Lipsku zbadał aktywność mózgów 14 ochotników za pomocą funkcjonalnego rezonansu magnetycznego. Zadaniem ich było naciskanie wedle uznania przycisków prawą lub lewą ręką.

Komputer badał w tym czasie aktywność ich mózgów. Okazało się, że moment podjęcia decyzji poprzedzał o pół sekundy naciśnięcie przycisku, jednak aktywność mózgu gwałtownie rosła aż siedem sekund wcześniej.

Dlaczego? Naukowcy uważają, że była to właśnie ta chwila, w której rozpoczynał się w mózgu proces planowania. W 60 proc. przypadków naukowcom udawało się prawidłowo przewidzieć, który przycisk zostanie wciśnięty.

Prof. Haynes dodaje, że wciąż nie wiadomo, czy decyzja podjęta przez mózg może ulec zmianie. – Jeśli tak, będzie to oznaczać, że człowiek ma jednak wolną wolę – mówi badacz.

Źródło : Rzeczpospolita

(http://grafik.rp.pl/grafika2/132073.jpg)


Świadoma decyzja to mit (http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80355,5126651.html)

Marta Żylicz

Zawsze starannie ważysz wszelkie "za" i "przeciw" i świadomie podejmujesz każdą decyzję? Uważaj, to tylko złudzenie. Naukowcy udowadniają, że rządzi nami podświadomość

Wstawać już czy jeszcze chwilę podrzemać? Wypić kawę czy herbatę? Założyć czarne spodnie czy beżowe? Pojechać na wakacje w góry czy nad morze? Każdego dnia od chwili przebudzenia nieustannie podejmujemy decyzje. Czasem dotyczą rzeczy ważnych i wymagają rozważenia ewentualnych skutków poszczególnych rozwiązań, a częściej dotyczą rzeczy błahych, nad którymi w ogóle się nie zastanawiamy. W każdym razie - to są nasze wybory i decydujemy o nich świadomie. My, a nie tylko nasz mózg.

Czy rzeczywiście? Na to pytanie postanowiła odpowiedzieć grupa niemieckich i belgijskich uczonych, a zaskakujące wyniki ich badań zostały opublikowane w najnowszym numerze "Nature Neuroscience".

Mamy to w tyle głowy

Naukowcy przeprowadzili doświadczenie, w którym na monitorze wyświetlali badanym osobom pojedyncze litery. Każda pojawiała się na ledwie pół sekundy. Nie było to jednak zadanie "na czas". Uczestnicy eksperymentu mieli spokojnie śledzić pojawiające się litery i jeśli któraś im się "spodobała", nacisnąć jeden z dwóch guzików: prawą ręką prawy lub lewą - lewy. Następnie mieli pokazać uczonym, która litera sprowokowała ich do naciśnięcia guzika. Na tej podstawie naukowcy mogli określić moment, w którym badani sądzili, że podjęli decyzję.

Co się okazało? Naukowcy odbierali pierwsze sygnały świadczące o zbliżającym się ruchu ręką nawet 7 sekund wcześniej, niż badanej osobie wydawało się, że postanowiła sięgnąć palcem do guzika!

Każdy ruch, jaki wykonujemy, poprzedzony jest aktywnością w części mózgu odpowiedzialnej za jego przygotowanie. Inne sygnały generowane są w mózgu, kiedy ruszamy prawą stroną ciała, a inne, kiedy lewą. Dlatego dzięki zastosowaniu nowoczesnej techniki obrazowania rezonansu magnetycznego bez trudu można odróżnić przygotowanie mózgu do ruchu prawą i lewą ręką.

To, że kora mózgowa wykazuje aktywność na kilkaset milisekund przed wykonaniem ruchu, wiadomo od ponad dwudziestu lat. Nie było jednak jasne, czy aktywność ta związana jest z samym przygotowaniem ruchu, czy również z podjęciem konkretnej decyzji.

Wyniki najnowszego badania rozwiewają te wątpliwości. Badacze ustalili, że za podjęcie decyzji odpowiadają dwa obszary kory mózgowej: jeden w płacie czołowym (to tu decyzja zapada), a drugi w płacie ciemieniowym (tu informacja o podjętej decyzji czeka na "świadome ujawnienie"). Jeśli uwzględnimy opóźnienie związane z przetwarzaniem obrazu, odbierana przez naukowców informacja zwiastująca podjęcie decyzji pojawiała się nawet do 10 sekund przed momentem wskazanym przez badanych (który wahał się od mniej niż 0,5 do 1,5 s przed naciśnięciem guzika). Oznacza to, że zanim do odpowiedniego obszaru mózgu trafiało polecenie wykonania ruchu, informacja znajdowała się już w innych obszarach przez dobrych kilka sekund. Ostatecznie na niecałą sekundę przed sięgnięciem ręką wiadomość o wykonaniu zaplanowanego działania przekazywana była do znajdującego się w przedniej części mózgu miejsca zwanego dodatkowym polem ruchowym.

Czubek góry lodowej

Z badań tych wynika, że zanim "świadomie podejmiemy decyzję", informacja o niej jest już od pewnego czasu przetwarzana przez mózg. - Świadomość okazuje się więc tylko czubkiem góry lodowej w procesie podejmowania decyzji - twierdzi John-Dylan Haynes, neurolog z niemieckiego Instytutu Maksa Plancka, który kierował badaniami.

Twierdzenie, że brak nam wolnej woli, a nasz mózg sam o wszystkim decyduje, byłoby nadinterpretacją. Pewne jest jednak, że proces podejmowania decyzji trwa o wiele dłużej, niż mogłoby się wydawać, a fakt podejmowania decyzji dociera do naszej świadomości już po tym, kiedy zostanie ona podjęta.

Źródło: Gazeta Wyborcza
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: sonia w Kwiecień 22, 2008, 10:43:54 pm
Pamięć na złoty medal (http://www.rp.pl/artykul/124425.html)

(http://grafik.rp.pl/grafika2/134842.jpg)

Hiszpańskiego można się nauczyć w trzy miesiące, a do klasówki przygotować w godzinę. I nie są to czcze obietnice, ale efekt ćwiczenia szarych komórek.

Zwycięzcy Mistrzostw Świata w Zapamiętywaniu potrafią bezbłędnie odtworzyć kolejność dwóch tysięcy liczb, jakie usłyszą w godzinę. W kwadrans zakodują w głowie 500 słów, a w pół godziny zapamiętają porządek 32 talii kart.

– To umiejętności, które każdy może opanować – przekonuje Marek Szurawski z Akademii Ecce Homo XXI, autor książek na temat pamięci i szybkiego uczenia się. – Wystarczą odpowiednia wiedza i ćwiczenia. Dwa, trzy miesiące treningu po pół godziny dziennie mogą zdziałać cuda.

Jędrzej Cytawa, rekordzista Guinnessa w zapamiętywaniu, w kilka miesięcy nauczył się hiszpańskiego i francuskiego.

Ewie Wikieł, zwyciężczyni wśród licealistów Otwartych Mistrzostw Polski w Zapamiętywaniu, które odbyły się w ostatni weekend w Warszawie, na przygotowanie się do klasówki wystarcza czasami nawet godzina.

Nauka za chlebem

W świecie, w którym zalewa człowieka masa informacji, sprawna pamięć jest na wagę złota. Dlatego Polacy coraz częściej korzystają z technik trenowania umysłu. – Z roku na rok liczba naszych klientów rośnie o 30 proc. – mówi Robert Buszta z Instytutu Metod Edukacji Impuls i Akademii Szybkiego Czytania, który ma 20 placówek w kraju.

Zwiększa się także zainteresowanie systemem nauki w stanie głębokiego odprężenia SITA, który – jak przekonuje firma – umożliwia opanowanie rocznego zakresu materiału z języka obcego w 44 godziny. – W ostatnich dwóch latach podwoiła się nam sprzedaż – zapewnia Joanna Domżał, rzecznik prasowy SITA – dzięki pojawieniu się nowej grupy użytkowników: osób wyjeżdżających do pracy za granicę.

Nauka w polskiej szkole polega głównie na wykorzystaniu lewej półkuli mózgu – na powtarzaniu i wkuwaniu materiału.

To błąd – uważają specjaliści od ćwiczenia pamięci. Bez włączenia prawej półkuli nie wykorzystamy w pełni potencjału naszego mózgu. To ona jest bowiem odpowiedzialna za świat wyobraźni.


Ołówek zamiast jedynki

Przekładając teorię na język praktyczny, chodzi o to, by nauczyć się widzieć nowe informacje. Podobny sposób nauki stosuje Ewa Wikieł. – Daty historyczne zapamiętuję na zasadzie skojarzeń, np. pod jedynkę podstawiam w wyobraźni ołówek – opowiada uczennica klasy maturalnej XVIII LO w Warszawie. W ćwiczeniu pamięci pomaga jej aktywność w teatrze, ale i gra na instrumentach: fortepianie i gitarze.

Dzięki temu, jak tłumaczy Ewa, jej mózg rozwija się obustronnie. Stara się nie używać kalkulatora i liczy w pamięci. A kiedy mama wysyła ją po zakupy, ich listę zapisuje sobie w głowie.


Pieniądze idą w błoto

W trosce o dobrą pamięć specjaliści radzą dbać o mózg.

Najważniejszy ludzki organ pracuje na trzy paliwa: tlen (dlatego należy zażywać ruchu), glukozę (ważna jest odpowiednia dieta) oraz wodę (uczący się mózg powinien pić właśnie ją).

– Dobra pamięć daje poczucie pewności siebie, ale przekłada się również na pieniądze – przekonuje Marek Szurawski. – Bez skutecznych sposobów zapamiętywania po 24 godzinach wylatuje z głowy 80 proc. wiedzy. Jeśli firma płaci za szkolenie 20 tys. zł, to jakby po upływie doby wyrzuciła 16 tys. w błoto.


W jaki sposób poprawić działanie ludzkiego umysłu

Należy używać całego potencjału mózgu – radzi rekordzista Guinnessa Jędrzej Cytawa. – Zapamiętywanie jest niczym innym, jak wyobrażaniem sobie przedmiotów, dźwięków, a nawet smaków czy zapachów – rejony mózgu odpowiedzialne za ten proces podczas zwykłej nauki leżą zazwyczaj odłogiem. Im więcej będziemy korzystać z wyobraźni, tym łatwiej będzie nam zapamiętać dowolną informacje. A dodatkowo sprawi to, że nau-ka stanie się bardziej przyjemna.

Źródło : Rzeczpospolita, Izabela Redlińska 22-04-2008
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: sonia w Maj 18, 2008, 02:23:51 am
Muzyka i ruch to jedno (http://fakty.interia.pl/nauka/news/muzyka-i-ruch-to-jedno,1108279,14)

(http://img.interia.pl/wiadomosci/nimg/bfelice_Creative_Commons_2536534.jpg)

Daniel Levitin, profesor z McGill University, zwany często rockandrollowym doktorem, bada wpływ muzyki na mózg.

Współpracował z wieloma znanymi postaciami ze "świata nut", m.in. Stevie Wonderem. W ramach swojego najnowszego studium odkrył powiązania pomiędzy rozwojem ludzkości jako gatunku a ewolucją samej muzyki.

Zaskoczyło go zarówno to, jakie obszary mózgu ulegają aktywacji, jak i natura pobudzenia. Uczy nas to czegoś o historii ewolucyjnej mózgu i historii ewolucyjnej muzyki.

Brzmi dość niedorzecznie, ale zauważyliśmy, że kiedy słucha się muzyki wewnątrz skanera, rozświetla się rejon mózgu, który normalnie odpowiada za przytupywanie stopami i klaskanie dłońmi... Jednym słowem część kory motorycznej uaktywnia się nawet wtedy, gdy ty leżysz całkowicie nieruchomo. Sugeruje to istnienie związku ewolucyjnego między muzyką a ruchem. Jeśli połączymy w całość to, co wiemy z antropologii [...], z pewnością zauważymy, że przez dziesiątki tysięcy lat muzykę praktykowano w zupełnie inny sposób niż współcześnie. Muzyka i taniec współwystępowały od dawien dawna. Teraz zaczęliśmy słuchać utworów, siedząc ze słuchawkami na uszach, bierzemy też udział w koncertach, podczas których inni grają, a my zastygamy w bezruchu.

Levitin podkreśla, że odczuwając przyjemność, nie zdajemy sobie sprawy z ewolucyjnego podtekstu naszych doznań. Coś sprawia nam przyjemność, ponieważ w mózgu wzbiera fala neurotransmiterów powiązanych z daną aktywnością. Dzieje się tak, ponieważ nasi przodkowie, którzy zachowywali się w podobny sposób, odnosili z tego tytułu wymierne korzyści.

Dla profesora, który studiował psychologię poznawczą na Uniwersytecie Stanforda, muzyka jest oknem do ludzkiego umysłu, ponieważ aktywuje niemal cały mózg.

Podczas swoich eksperymentów odtwarza osobom leżącym wewnątrz skanera różne rodzaje muzyki, np. lubianą i nielubianą, rytmiczną i nierytmiczną, znaną i nieznaną. W ten oto sposób sprawdzamy, czy istnieją jakieś różnice w aktywacji. Wybór konkretnego rodzaju jest podyktowany aktualnie testowanymi hipotezami badawczymi.

Dla Levitina przyjemność czerpana ze słuchania muzyki ma dwojaką naturę: estetyczną i emocjonalną. Czasem "zahacza" nawet o przyjemność fizyczną.

Muzyka towarzyszy człowiekowi właściwie we wszystkich sytuacjach i na każdym etapie życia. Odkryliśmy, że ludzie potrafią wykorzystywać muzykę jako metodę samoleczenia. Niektórzy, nie wszyscy. Wiele osób wydaje się zdobywać wiedzę o tym, jaki rodzaj muzyki pomaga im w określonych momentach, np. po wyniszczającej kłótni z partnerem czy w chwili zwykłego smutku.

Anna Błońska
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: sonia w Maj 18, 2008, 02:25:59 am
Zmiany w mózgach ofiar przemocy (http://fakty.interia.pl/nauka/news/zmiany-w-mozgach-ofiar-przemocy,1108296,14)

Grupa badaczy z McGill University odkryła istotne różnice pomiędzy mózgami dręczonych w dzieciństwie ofiar samobójstw oraz mózgami uznawanymi za normalne. Różnica ta dotyczy tzw. modyfikacji epigenetycznych, czyli zmian w strukturze i aktywności genów niezależnych od sekwencji DNA.

Zmiany epigenetyczne zachodzą w komórce pod wpływem czynników zewnętrznych i nie są - w przeciwieństwie do samej informacji genetycznej - w stu procentach dziedziczone po rodzicach. Oznacza to na przykład, że jednojajowe bliźnięta dorastające w różnych warunkach mogą wykazywać znaczne różnice w tzw. wzorze metylacji, czyli liczbie i rodzaju genów "wyznakowanych" przez odwracalne przyczepienie chemicznych grup metylowych (-CH3) do określonych miejsc w genomie. Metylacja pozwala na minimalizację aktywności genu, dzięki czemu proces ten odgrywa istotną rolę w regulacji procesów fizjologicznych wewnątrz komórki w zależności od bieżących potrzeb i uwarunkowań zewnętrznych.

Głównym celem badań było określenie aktywności genów kodujących tzw. rybosomalne RNA (rRNA), które wraz z odpowiednimi białkami tworzy tzw. rybosomy - struktury pozwalające komórce na syntezę białek wg instrukcji zakodowanej pierwotnie w informacji genetycznej. Ze względu na fakt, iż większość procesów w komórce zachodzi przy udziale białek, epigenetyczna regulacja aktywności genów dla rRNA jest kluczowa dla większości procesów zachodzących w organizmie. Zespół pod wodzą dr. Moshe Szyfa udowodnił, że geny kodujące rRNA także podlegają tego typu regulacji, przez co czynniki środowiskowe mogą wywierać znaczący wpływ m.in. na procesy uczenia, podejmowania decyzji i zapamiętywania.

Poprzednie, wykonane na szczurach, badania naukowców z McGill University dowiodły, że zachowanie matki w czasie wczesnego dzieciństwa wpływa na aktywność genów - i przez to także na zachowanie - rozwijającego się potomstwa.

Jednocześnie wykazano, że podawanie młodym leków zmieniających wzór metylacji DNA pozwala zmienić aktywność genów oraz sposób reagowania zwierząt na stres.

Opisując wyniki badań nad mózgami dręczonych w dzieciństwie osób, dr Szyf zaznacza: Możliwe, że zmiany we wzorze metylacji były spowodowane przez przemoc w dzieciństwie, lecz w przypadku ludzi ciężko jest ustalić związek przyczynowo-skutkowy pomiędzy wczesnym dzieciństwem, a zjawiskami epigenetycznymi. Dodaje: Wciąż nie jest znana odpowiedź na pytanie, czy możliwe jest wykrycie podobnych zmian w DNA uzyskanym z krwi, co pozwoliłoby na opracowanie testów diagnostycznych. [Należy też zbadać], czy możliwe jest opracowanie terapii, które usuwałyby te różnice w modyfikacjach epigenetycznych.

Wojciech Grzeszkowiak
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: sonia w Maj 20, 2008, 10:01:12 pm
Zielona herbata może chronić mózg (http://wiadomosci.onet.pl/1752337,16,zielona_herbata_moze_chronic_mozg,item.htm)

Związki występujące w zielonej herbacie mogą zmniejszyć neurologiczne szkody związane z zakłóceniami oddechowymi znanymi pod nazwą bezdechu sennego - wynika z badań na zwierzętach.
Antyutleniacze występujące w zielonej herbacie dodawane do wody, którą piły szczury laboratoryjne, chroniły je - jak się wydaje - przed skutkami powtarzanej, krótkiej deprywacji tlenowej. Deprywacja ta imitowała zatrzymanie przepływu powietrza trwające 10 sekund i dłużej u osób cierpiących na obturacyjny bezdech senny (OSA).

Wyniki sugerują, że potrzebne są dalsze badania nad związkami występującymi w zielonej herbacie - napisali autorzy badań w artykule na łamach "American Journal of Respiratory and Critical Care Medicine". Do bezdechu dochodzi, kiedy podczas snu miękkie tkanki w gardle zaczynają blokować drogi oddechowe, powodując wielokrotne przerwy w oddychaniu. Bezpośrednie objawy bezdechu to głośne chrapanie i wzdychanie, a także senność w ciągu dnia.

Nieleczony bezdech może mieć rozległe skutki; ma związek z wysokim ciśnieniem krwi, badania sugerują też, że przerwy w dostawie tlenu do mózgu mogą zwiększać trudności z zapamiętywaniem.

Doktor David Gozal wraz z zespołem ze Szkoły Medycyny Uniwersytetu Louisville w Kentucky badali ochronny wpływ katechin występujących w zielonej herbacie na mózg poddawany przerwom w dostawie tlenu.

Katechiny działają jak antyutleniacze - pomagają w neutralizowaniu wolnych rodników, które uszkadzają komórki. Wolne rodniki są normalnym produktem ubocznym metabolizmu, ale ich nadmiar może prowadzić do tzw. stresu oksydacyjnego.

Uważa się, że przerwy w dostawie tlenu podczas bezdechu u cierpiących na OSA prowadzą do stresu oksydacyjnego, którym przynajmniej w części wyjaśnić można problemy poznawcze tych osób.

Zespół dra Gozala odkrył, że poddawanie szczurów powtarzającej się krótkiej deprywacji tlenowej przez 14 dni zwiększało oznaki stresu oksydacyjnego w mózgu. Nie dochodziło do tego, jeśli szczury dostawały wodę z katechinami z zielonej herbaty.

Ponadto w porównaniu ze szczurami, które dostawały tylko czystą wodę, zwierzęta te radziły sobie lepiej ze standardowym testem uczenia się i zapamiętywania w specjalnym labiryncie.

Jak powiedział Gozal, teoretycznie regularne wypijanie filiżanki zielonej herbaty może korzystnie wspomagać standardowe leczenie OSA. Na razie jednak trzeba poczekać na badania prowadzone na ludziach, żeby zdobyć definitywne dowody, że zielona herbata ma taką moc.
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: sonia w Maj 21, 2008, 02:26:12 pm
Uszkodzone komórki mózgu odbudowane dzięki hormonowi wzrostu (http://www.rp.pl/artykul/137368.html)

gaw 21-05-2008

Szwedzcy naukowcy poinformowali, że udało im się jako pierwszym w świecie doprowadzić do odbudowy uszkodzonych przez narkotyki komórek mózgu.

(http://grafik.rp.pl/pics2/642/146642)

Zmiany te dotychczas uważano za nieodwracalne. Zespół badawczy z Uniwersytetu Uppsalskiego kierowany przez prof. Freda Nyberga osiągnął ten rezultat dzięki zastosowaniu hormonów wzrostu.

Narkomania oraz alkoholizm prowadzą do hamowania procesu odtwarzania komórek mózgowych a następnie do ich śmierci. Dzieje się to głównie w tej części mózgu, która steruje dziedzinami kognitywnymi - uczeniem się, umiejętnością koncentracji, pamięcią. Zjawisko to dotyczy nie tylko narkomanów, ale też np. pacjentów, u których uszkodzenia powstały w wyniku długotrwałych kuracji przy zastosowaniu morfiny.

W Uppsali eksperymentom z wykorzystaniem hormonów wzrostu poddano myszy, u których obserwowano wyraźną odbudowę uszkodzonych wcześniej przez morfinę komórek mózgu. Hormonalną kurację sprawdzono też na pacjencie, który w wyniku długiego leczenia morfiną tracił pamięć. Zastosowanie u niego hormonów wzrostu spowodowało wyraźną poprawę.

- Nadużywanie alkoholu prowadzi do uszkodzeń tego samego typu. Dlatego na jesień planujemy nowy eksperyment by sprawdzić czy hormony wzrostu pomogą i w takim przypadku - oświadczył prof. Fred Nyberg, którego słowa przytacza środowy dziennik "Svenska Dagbladet".

- Głównie jesteśmy zainteresowani stosowaniem naszej metody wobec pacjentów leczonych na uporczywe bóle. Ale będzie można ją zapewne używać też dla złagodzenia skutków alkoholizmu i narkomanii u osób, które zerwały z tymi nałogami - dodał Nyberg.

Źródło : PAP
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: ilonadora w Maj 27, 2008, 11:59:09 am
Bez snu trudniej zrozumieć, co się widzi (http://wiadomosci.onet.pl/1756195,69,bez_snu_trudniej_zrozumiec_co_sie_widzi,item.html)

Ludzie pozbawieni snu z większym trudem i dużo wolniej interpretują bodźce wzrokowe, niż osoby wyspane - informują naukowcy na łamach pisma "Journal of Neuroscience".
Jak tłumaczą badacze, nawet u ludzi pozbawionych snu występują okresy prawie normalnego funkcjonowania mózgu, kiedy sprawnie wykonują oni zadania. Jednak te okresy normalności przemieszane są z okresami spowolnionych reakcji i zupełnych "zapaści" w przetwarzaniu bodźców wzrokowych i w koncentracji uwagi.

- Badania nasze dotyczą tych wszystkich ludzi, którzy muszą pracować w nocy, począwszy od kierowców ciężarówek, a skończywszy na lekarzach pełniących dyżury. Okresy pozornie normalnego funkcjonowania ich mózgu mogą dać fałszywe wrażenie kontroli nad wykonywaną pracą i złudne poczucie bezpieczeństwa - mówi prowadzący badania, dr Michael Chee z Uniwersytetu w Singapurze.

Jak dodaje, interesujące jest, że mózg pozbawiony snu może normalnie przetwarzać proste bodźce wzrokowe, takie jak rozpoznawanie migających kierunkowskazów. Jednak mimo to "wyższe obszary wzrokowe" mózgu, odpowiedzialne za nadawanie znaczenie temu, co widzimy, nie funkcjonują poprawnie - wyjaśnia naukowiec. "To tutaj tkwi zagrożenie wynikające z pozbawienia snu" - mówi.

Do badania mózgu podczas normalnych i opóźnionych reakcji naukowcy zastosowali technikę rezonansu magnetycznego. Badanych poproszono o nazywanie liter wyświetlanych przed nimi na mgnienie oka. Były to litery H i S ułożone z mniejszych literek H i S. Czasami duża litera była ta sama jak małe, a czasami inna. Naukowcy prosili badanych o jak najszybsze zidentyfikowanie albo małych, albo dużych liter przez naciśnięcie jednego z dwóch guzików.

W mózgu badanych, którzy wykazywali spowolnione reakcje, aktywność kory mózgowej w obszarze wzrokowym dramatycznie malała. Przy tym czołowe i boczne obszary, które pełnią funkcje kontrolne, wykazywały mniejszą zdolność do dokonywania standardowych korekt procesu przetwarzania danych.

- Zadania, które wykonywali badani, mogły wydawać się proste, a jednak - jak się okazało - nie da się efektywnie przetwarzać tego, co się widzi, jeśli mózg nie przechwytuje informacji. Następnym krokiem w naszych badaniach będzie próba zastanowienia się, czy w tej sytuacji możemy coś więcej zrobić, niż tylko zaproponować zmęczonej osobie kawę - mówi Chee.


onet
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: sonia w Maj 30, 2008, 12:52:12 am
W kąciku o zD przedstawiłam wcześniej najnowsze odkrycia dające nadzieję na poprawę pamięci u osób z zespołem Downa.
PTZ lekiem na zD?-jak poprawić pamięć w zespole Downa (http://forum.darzycia.pl/topic,7823.htm)

Dziś postanowiłam zeskanować jakby c.d. tych odkryć opisanych przez prof. Midro z genetyki w Białymstoku:

Jak poprawić pamięć w zespole Downa - prof. Alina T. Midro.

Myszy i ludzie

Osłabienie zdolności poznawczych u dzieci z zespołem Downa jest wielkim wyzwaniem dla neurobiologów, zajmujących się zrozumieniem biologicznych podstaw przebiegu wyższych procesów umysłowych człowieka i jego zachowania.

Ważne jest, aby zdobyta wiedza teoretyczna mogła być wykorzystana w praktyce, by można było diagnozować zaburzenia i skutecznie leczyć pacjentów z zaburzeniami procesów poznawczych. Zakres osłabienia zdolności poznawczych u osób z zespołem Downa może być różny i niewątpliwie wpływa na jakość ich życia. Badania Pennington i współpracowników (2003) wykazały, że dzieci z zespołem Downa maja słabszą pamięć, niż ich rówieśnicy.

Aylward (1999) oraz Pinter, (2001) odkryli natomiast, że u osób z dodatkowym chromosomem 21 występują podczas rozwoju, miedzy innymi, zmiany w części mózgu zwanej hipokampem (hippo-campus).

U dzieci z zespołem Downa mniejsza jest objętość hipokampa w stosunku do całej wielkości mózgu, jak też w porównaniu do dzieci z grupy kontrolnej.

Hipokamp jest to bardzo ważne miejsce związane z procesem uczenia się, zapamiętywania i przypominania sobie nabytych wiadomości, czyli miejsce tzw. pamięci długotrwałej. Pamięć długotrwała, to ogromna baza danych, do której informacje napływają w podobny sposób, jak odbywa się wypełnianie szafki czy sekretarzyka, a poszczególne szuflady czy półki zawierają określone moduły. Wypełnianie takich szafek ma swój odpowiednik biologiczny w formie rozkrzewiania się komórek nerwowych, wynikający ze zdolności układu nerwowego do plastyczności synaptycznej (nerwowej).

Nazwę tę wprowadził Hebb w 1949 r, na określenie zdolności układu nerwowego do przebudowy pod wpływem informacji zewnętrznych. Sam proces można nazwać dialogiem genów ze środowiskiem.

Wszelkie struktury białkowe, narządy, ciało człowieka są budowane na planie zapisanym w DNA czyli w genach. „Budowa" organizmu człowieka jest realizowana poprzez skomplikowane mechanizmy wydobywania (modelowanie chromatyny) i odczytywania informacji genetycznej (transkrypcja, składanie genu, translacja).

Należy pamiętać, że geny funkcjonują tylko w przypadku pobudzenia ich do działania poprzez sygnały chemiczne z innej części organizmu lub spoza niego.

W układzie nerwowym w mózgu sygnały chemiczne są wyzwalane poprzez pobudzenie komórki nerwowej i wypływ do szczeliny synapsy nerwowej neuroprzekaźników - charakterystycznych substancji chemicznych. Pod wpływem neuroprzekaźników dochodzi do uruchomienia mechanizmów aktywacji genów produkujących czynniki ich wzrostu i przebudowy układu nerwowego. Jej wyrazem są nowe kolce dendrytów i rozrost synaps.

Proces uczenia się (nabywania) pamięci jest związany również z tworzeniem się trwałych zmian właściwości komórek nerwowych, pod wpływem działania bodźców spoza organizmu człowieka.

Noblista Eryk Kandel (psychiatra) udowodnił, że proces uczenia się ma związek z pobudzeniem do aktywności pewnych genów. Podczas uczenia się i zapamiętywania dochodzi do pobudzenia aktywności genów, których informacja jest tak odczytywana, aby wyprodukować specjalne białka rozkrzewiające wypustki, czyli dendryty komórek nerwowych.

U dzieci z zespołem Downa proces rozkrzewiania jest zahamowany w niektórych regionach mózgu, a komórki zbadane w centrum pamięci (jakim jest hipokamp), mają krótsze wypustki, są ubogie w ziarnistości i mają zmienioną morfologię w porównaniu do innych. Może to wskazywać na to, że proces stymulacji i regulacji genów, które uczestniczą w zapamiętywaniu nie jest pełny.

Podczas procesu uczenia się dochodzi do pobudzenia aktywności neuronalnej. Bodziec docierając do synapsy uwalnia neuroprzekaznik, który przepływając do błony komórki nerwowej otwiera swój receptor (najczęściej kanał jonowy), do przepływu jonów do wnętrza komórki. Jest to ogólne zjawisko pobudzenia nerwowego. W powstawaniu pamięci bodźce docierają do określonego rodzaju synapsy, w której jest wyzwalana.

Neuroprzekaznik - serotonina - zdolna jest także indukować czynnik transkrypcyjny białkowy zwany   CREB (Camp response element binding protein), który można określić zwiastunem zapamiętywania. Należy on do grupy białek, które mają zdolność rozpoznawania części promotorowej genów na terenie jądra komórki nerwowej. Dotarcie do promotora genu i związanie się z odcinkiem CRE jest warunkiem wywołania ekspresji genu, czyli przekazania informacji genetycznej molekule mRNA. Ta z kolei, przechodząc do cytoplazmy, zawiaduje produkcją odpowiedniego białka, odpowiedzialnego za tworzenie śladów pamięciowych.

Zmiany w ekspresji genów, indukowane poprzez uczenie się, powodują zmiany w sposobie połączeń neuronalnych. Wiadomo, że hipokamp jest filtrem, o którym, w dużym uproszeniu, można powiedzieć, że dopuszczając do głosu bodźce wywołane przez emocje i proces uwagi, osłabia lub wzmacnia proces zapamiętywania długotrwałego, a także, w pewnym sensie, go „porządkuje" i stabilizuje.

Uznano, że badania dotyczące struktury i funkcji hipokampa są istotne do określenia podstawy neurobiologicznej obniżenia zdolności poznawczych w zespołem Downa, czego wyrazem była obniżona proliferacja komórek w zakręcie zębatym (dentate gyrus) hipokampa (Baxter 2000).

Kolejnego argumentu na ograniczenia funkcji hipokampa dostarczyły obserwacje myszy Ts65Dn, która ma dodatkowy chromosom 16, podobny do ludzkiego chromosomu 21 i podobne niektóre cechy obserwowane u człowieka.

Kleschevnikow w 2004 r zaobserwował u myszy Ts65Dn wyraźne zmiany fizjologiczne plastyczności synaptycznej hipokampa, która przez błędne funkcjonowanie może wpływać na zdolności poznawcze w zespołem Downa.

Dalsze badania wykazały, że komunikacja pomiędzy mysimi komórkami hipokampa jest zaburzona poprzez przewagę czynników hamujących nad czynnikami pobudzającymi działanie komórek nerwowych, co w konsekwencji prowadzi do zwolnienia tempa przepływu informacji przez komórki hipokampa, niezbędnego do procesu zapamiętywania.

Student Fabian Fernandez przeprowadził ostatnio, w laboratorium Garnera na Uniwersytecie Stanforda w Kaliforn, eksperymenty, zmierzające do wyjaśnienia czy uda się przywrócić równowagę pomiędzy bodźcami stymulującymi i hamującymi komórki hipokampa u myszy za pomocą leków i czy takie przywrócenie równowagi będzie miało istotny wpływ na poprawę zdolności poznawczych.

Równolegle do testów zachowania myszy dr Morishita przeprowadzał u nich badania techniką elektrofizjologiczną, oceniając długotrwałe wzbudzenie synaptyczne (long - term potentiation - LTP), które jest ważnym elementem plastyczność neuronalnej.

Najpierw wykazano różnicę w testach zachowania pomiędzy myszami Ts65Dn (z dodatkowym fragmentem chromosomu 16 - model zespołu Downa) a myszami zwykłymi WT (bez zmienionego kariotypu).

Kiedy myszki zwykłe WT wprowadzano do labiryntu w kształcie litery T, to wchodziły do niego od strony nóżki litery i szybko dochodziły do rozwidlenia, w którym trzeba było wybrać kierunek: pójść w lewo lub w prawo. Zwiedzały labirynt metodycznie, najpierw badały jedno ramię litery T, potem drugie.

Myszy Ts65Dn postępowały chaotycznie, zanim skończyły badać jedno ramię, już maszerowały do drugiego, potem szybko wracały do pierwszego i tak na przemian.

W drugim doświadczeniu myszy wpuszczano do labiryntu podobnej wielkości, różniącego się układem korytarzy. Po 24 godzinach myszy znowu zwiedzały labirynty, tym razem trzy: dwa poprzednie i jeden nowy. Myszy grupy kontrolnej dość szybko się orientowały, które obiekty już widziały i przechodziły do kolejnego, nowego.

Myszy Ts65Dn wszystkim labiryntom poświęcały tyle samo uwagi, a więc nie odznaczały się tak dobrą pamięcią. Na następnym etapie badań podano myszom małe dawki leków picrotoxin (PTX), bilobalide (BB) i pentylenetetrazol (PTZ).

W doborze leków kierowano się ich właściwościami supresorowymi (osłabiającymi) dla sygnałów hamujących w rejonie hipokampa. Wyniki były pozytywne w eksperymentach z każdym lekiem, a w przypadku zastosowania pentylenetetrazolu (PTZ) poprawa utrzymywała się nawet po dwóch miesiącach od odstawienia.

We wszystkich przypadkach poprawę potwierdzono normalizacją LTP. Dowodzi to, że osłabienie procesów poznawczych może być spowodowane nadmierną blokadą sygnałów hamujących przepływ infor macji poprzez hipokamp. Podawanie leków myszom zdrowym nie dało żadnych efektów.

Teraz leki zastosowane u myszy powinny być sprawdzone pod kątem ich skuteczności działania i bezpieczeństwa stosowania u osób z dodatkowym materiałem chromosomu 21.

Być może, znajdą szersze zastosowanie i będą mogły pomóc dzieciom z innymi zaburzeniami podłoża genetycznego, o podobnym mechanizmie działania.

Niesie to za sobą nadzieję na poprawę losu osób z osłabionymi zdolnościami poznawczymi.

Ciekawe są też obserwacje dotyczące móżdżku (innej części mózgu), który ostatnio jest także brany pod uwagę jako warunkujący uczenie się.

W zespole Downa objętość móżdżku zmniejsza się w miarę upływu lat. Mniej jest też komórek Purkinjego, istotnych w uczeniu się, mniejsza jest zawartość ziarnistości w neuronach, słabe jest rozkrzewienie dendrytów, nieprawidłowa gęstość synaps, a potem wraz z wiekiem występuje nawet zanikanie neuronów.

Zastosowanie leczenia noworodków mysich małymi molekułami - agonistami szlaku sygnałowego Hedgehog - pozwoliło na zwiększenie aktywności mitotycznej i odnowę komórek prekursorowych z ziarnistościami w móżdżku, niwelując niekorzystne działanie procesów proliferacyjnych na rozwój móżdżku.

Podsumowując można stwierdzić, że postęp w badaniach nad molekularnymi podstawami powstawania pamięci, związanej z nią zdolności umysłowej człowieka i z oceną tych procesów w warunkach zmienionego genetycznie organizmu, może przyczynić się do istotnej pomocy osobom z osłabionymi biologicznie zdolnościami niektórych funkcji układu nerwowego.

Opracowano na podstawie artykułu Sietske Heyn „Pharmacotherapy improves cognitive performance in a Down syndrome mouse model" Down Syndrome News and Views, Issue No. 9, 2007.


Alina T.Midro – professor zwyczajny, lekarz, genetyk kliniczny. Kierownik Zakładu Genetyki Klinicznej Akademii Medycznej w Białymstoku.

BK 1/2007 str. 2-4
Skan S.M.
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: ilonadora w Czerwiec 01, 2008, 10:06:42 am
Stary, mądry mózg (http://portalwiedzy.onet.pl/4868,11123,1489077,1,czasopisma.html)

Gdy starsi ludzie nie potrafią już zapamiętać nazwisk nowo poznanych ludzi, zwykle sądzą, że ich zdolności umysłowe maleją. Jednak coraz większa liczba badań wskazuje, że to przypuszczenie jest często błędne.

Jak się okazuje, z wiekiem mózg po prostu przyswaja więcej danych i stara się dokładnie przeglądać informacyjny bałagan, co na dłuższą metę może przynosić korzyści.

Badania nad tym zagadnieniem zostały przeanalizowane w nowym wydaniu poświęconej neurologii książki "Progress in Brain Research".

Stan niektórych mózgów rzeczywiście pogarsza się z wiekiem. Na przykład choroba
Alzheimera (http://portalwiedzy.onet.pl/59642,,,,alzheimera_choroba,haslo.html)  dotyka 13 procent Amerykanów po 65 roku życia. Jednak zdaniem autorów u większości starzejących się osób to raczej mniejsza umiejętność skupienia uwagi utrudnia skoncentrowanie się na jednym fakcie czy szczególe, na przykład nazwisku czy numerze telefonu. Choć może to być frustrujące, często jest użyteczne.

- Być może łatwe rozpraszanie się nie jest w gruncie rzeczy takie złe - mówi Shelley H. Carson, psycholog z Harvardu, której prace cytowane są w książce. – Może to zwiększyć ilość informacji, dostępnych dla świadomego mózgu.

Na przykład podczas badań, których uczestników proszono o przeczytanie fragmentów przerywanych nieoczekiwanymi słowami czy zwrotami, osoby po 60 roku życia były znacznie powolniejsze od studentów. Kiedy studenci przedzierali się przez teksty ze stałą prędkością, niezależnie od znaczenia wtrąconych słów, starsi ludzie zwalniali jeszcze bardziej, gdy słowa te miały związek z tematem. Wskazuje to, że nie potykają się zawsze o dodatkowe informacje, ale przyswajają je i przetwarzają.

Gdy później obu grupom zadawano pytania, na które wtrącone słowa mogłyby być odpowiedziami, starsze osoby odpowiadały znacznie lepiej niż studenci.

- W przypadku młodych ludzi było tak, jakby zakłócenie uwagi nigdy nie miało miejsca – mówi autorka, Lynn Hasher, profesor psychologii z University of Toronto i badacz Rotman Research Institute. – Jednak osoby starsze zachowały wszystkie dodatkowe dane, a więc stały się lepsze w rozwiązywaniu problemów. Mogą przenieść informacje, jakie przyswoiły, z jednej sytuacji do innej.

Takie skłonności mogą dawać duże korzyści w rzeczywistym świecie, gdzie nie zawsze jest jasne, jakie informacje są czy też staną się ważne. Pozornie oderwana od tematu sprawa czy sugestia w notatce mogą nadać nowe znaczenie zmianom oryginalnego planu. Dodatkowe szczegóły, które przykuły twoją uwagę, jak ziewanie czy niespokojne ruchy innych osób, mogą ci pomóc w ocenie prawdziwego wrażenia, jakie wywarł mówca.

- Duża rozpiętość uwagi może w ostatecznym rachunku pozwalać starszym ludziom wiedzieć więcej o danej sytuacji i pośrednio orientować się w wydarzeniach lepiej niż to się udaje młodym osobom - mówi Hasher. – Uważamy, że ta cecha może w dużej mierze tłumaczyć, dlaczego osoby starsze są uważane za mądrzejsze.

W przeprowadzonych w 2003 roku na Harvardzie badaniach Carson i inni naukowcy badali zdolność studentów do odfiltrowywania nieistotnych danych przy ekspozycji na lawinę bodźców. Im bardziej studentów uważano za kreatywnych - na podstawie kwestionariusza dotyczącego ich wcześniejszych osiągnięć - tym więcej mieli problemów z ignorowaniem niechcianych danych. Naukowcy doszli więc do wniosku, że zmniejszona zdolność do filtrowania i ustalania priorytetów może się przyczyniać do oryginalnego myślenia.

Jak mówi Carson, to zjawisko jest często związane ze zmniejszoną aktywnością kory przedczołowej. Badania wykazały, że osoby z urazem lub chorobą obniżającą aktywność tego rejonu mózgu stawały się bardziej zainteresowane twórczymi zajęciami.

Jacqui Smith, profesor psychologii z Institute for Social Research na University of Michigan, która nie była zaangażowana w bieżące badania, mówi, że odpowiednim słowem na określenie tego, co wynika ze zdolności mózgu do przyswajania danych i umieszczania ich we właściwym miejscu, jest ”mądrość”.

- Wszystkie te odkrycia bardzo dobrze pasują do naszego postrzegania mądrości – mówi. – Jeśli starsi ludzie przyswajają więcej informacji z danej sytuacji, a następnie są zdolni połączyć je ze swoim stosunkowo większym zasobem wiedzy ogólnej, daje im to przewagę.


onet
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: Gaga w Lipiec 01, 2008, 09:25:39 pm
Centrum przygody w mózgu (http://wyborcza.pl/1,75476,5407466,Centrum_przygody_w_mozgu.html)
reuters, wom2008-06-30,
 
Naukowcom z Anglii udało się zidentyfikować region mózgu odpowiedzialny za naszą chęć odkrywania nieznanego i przeżywania przygód

Badacze z University College London za pomocą rezonansu magnetycznego mierzyli przepływ krwi w mózgu grupy osób, którym podsuwano znajome bądź całkiem dla nich nowe obiekty. Okazało się, że w momencie zetknięcia z czymś zupełnie dotychczas nieznanym najbardziej aktywna stawała się część mózgu zwana brzusznym prążkowiem (związana z mózgowym układem nagrody). Zdaniem autorki pracy Bianki Wittmann można w ten sposób wyjaśnić np. sytuację, w której ludzie ochoczo rzucają się na oferowane w sklepach nowe towary czy gadżety. Ale odkrycie ma też inne - głębsze i ważniejsze znaczenie.

- Brzuszne prążkowie to jedna z najstarszych rozwojowo i najbardziej prymitywnych części mózgu. Być może to ono dawało naszym praprzodkom impuls i chęć do przeżywania przygód i poznawania nowego. A to mogło być jednym z kluczowych czynników, który zapewnił naszemu gatunkowi ewolucyjny sukces - wyjaśnia Wittmann.

Szczegóły odkrycia publikuje najnowsze wydanie czasopisma "Neuron".
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: Gaga w Lipiec 02, 2008, 11:25:46 pm
Prądem w mózg i wszystko jasne

AFPWtorek, 1 lipca (11:05)

Specjaliści z Narodowego Instytutu Chorób Neurologicznych i Udaru w stanie Maryland badają hipotezę, jakoby drażnienie mózgu prądem elektrycznym pomagało w nauce.

Niejednokrotnie prowadzono już badania na małą skalę, z których wynikało, że prąd elektryczny poprawia funkcję motoryczną, fluencję słowną i uczenie się języków.

Eric Wassermann ze wspomnianego już instytutu używa techniki zwanej przezczaszkową bezpośrednią stymulacją prądem elektrycznym (TCDS - transcranial direct current stimulation). Prąd przykładany jest do do skóry badanych i przechodzi bezpośrednio do mózgu. TDCS znana jest od lat i w przeszłości próbowano nawet korzystać z tej techniki do poprawy zachowania osób chorych psychicznie. Oczywiście metody tej nie należy mylić z elektrowstrząsami. Osoby poddane TCDS odczuwają co najwyżej lekkie mrowienie.

Stosowane w tej technice urządzenie jest bardzo proste i składa się z dziewięciowoltowej baterii (jej wykorzystanie do podawania leków przez skórę zostało zaakceptowane przez FDA) połączonej ze zmoczonymi gąbkami. Po przyłożeniu do głowy skóra traktowana jest przez 15 minut prądem o natężeniu 2-2,5 miliamperów, którym drażniona jest powierzchnia od 20 do 50 milimetrów kwadratowych. Z tych 2 miliamperów do mózgu dociera niewielka część.

Zespół Wassermanna drażni w ten sposób boczno-grzbietową korę przedczołową, który to obszar jest odpowiedzialny za organizację, planowanie i pamięć krótkotrwałą. Wcześniejsze badania z wykorzystaniem technik obrazowania wykazały, że gdy człowiek próbuje sobie coś przypomnieć, uaktywnia się właśnie ten obszar. Wassermann przypuszcza więc, że podrażnienie go prądem usprawni pamięć.

Wstępne wyniki badań pokazują, że drażnienie prądem pomagają w nauczeniu się i przywołaniu z pamięci listy 12 słów. Okazało się, że osoby z umocowanym na głowie TCDS szybciej przyswajały sobie coraz dłuższą liczbę słów, jednak w pewnym momencie krzywa szybkości uczenia się osób bez TCDS doganiała tych z TCDS. Naukowcy chcą teraz sprawdzić, czy TCDS będzie miało też dobry wpływ na przywoływanie słów z pamięci. Jeśli nie, to przynajmniej przyda się w początkowych fazach uczenia się.

Początkowo Wassermann interesował się TCDS jako urządzeniem do nieinwazyjnej neurostymulacji, która miała służyć leczeniu osób z chorobami neurodenegeracyjnymi. Testy wykazały jednak, że u chorych z uszkodzonym mózgiem zastosowanie urządzenia nie przynosi żadnych efektów. Postanowił więc zbadać, czy może ono pomóc ludziom zdrowym.

Naukowcy wciąż nie wiedzą, jak działa TCDS. Przypuszczają, że pobudza ono neurony tak, że są bardziej podatne na impulsy, które otrzymują od innych neuronów. Nie są jednak w stanie odpowiedzieć na znacznie ważniejsze pytanie - co dzieje się na poziomie synaps.

TCDS samo w sobie nie wywołuje żadnej reakcji neuronów, dlatego też jest uważane za bezpieczeniejsze niż przezczaszkowa stymulacja magnetyczna. Tej drugiej metody używa się podczas terapii u osób po udarach, jednak nie jest ona całkowicie bezpieczna, gdyż wywołując reakcję na poziomie neuronów może prowadzić do uszkodzeń.

Autor: Mariusz Błoński

http://fakty.interia.pl/nauka/news/pradem-w-mozg-i-wszystko-jasne,1138376,14
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: Gaga w Sierpień 04, 2008, 09:34:28 am
Mózgi z Marsa i z Wenus

Mężczyźni i kobiety zachowują się inaczej, ponieważ ich mózgi są organami odmiennymi fizycznie. Wyglądają na zbudowane według różnych projektów genetycznych.


Według najnowszych badań neurologicznych różnice w połączeniach nerwowych oraz substancjach chemicznych są tak wielkie, że można wysnuć wniosek, iż istnieje nie jeden, lecz dwa rodzaje ludzkiego mózgu.

http://portalwiedzy.onet.pl/4870,11121,1499917,1,czasopisma.html
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: sonia w Wrzesień 04, 2008, 12:14:31 am
Książka poświęcona jest szeroko rozumianej problematyce uczenia się widzianej z perspektywy neurobiologii, psychologii i pedagogiki. Autor w ciekawy sposób omawia zagadnienia dotyczące neurologicznych podstaw uczenia się, opierając się na najnowszych badaniach nad mózgiem. Stara się przekonać czytelnika, że z badań nad mózgiem można wyprowadzić wnioski praktyczne istotne dla szkoły, uniwersytetu i społeczeństwa. Szczegółowo przedstawia proces uczenia się w ciągu życia, także w okresie prenatalnym. Wyjaśnia dlaczego dzieci przejawiają trudności w uczeniu się (np. czytanie, matematyka). Omawia procesy uczenia się w świetle różnych zagadnień i problemów społecznych (kooperacja, wartości, przemoc). Prezentuje wnioski dotyczące nauczania szkolnego, np. wyniki międzynarodowych badań nad poziomem osiągnięć szkolnych (PISA) przeprowadzonych także w Polsce.


(http://ksiegarnia.pwn.pl/pic/240/5207.jpg)

Jak uczy się mózg (http://ksiegarnia.pwn.pl/5207_pozycja.html?si=b)
Tytuł oryginalny: Lernen. Gehirnforschung und die Schule des Lebens

Manfred Spitzer
Redakcja: Maria Jagodzińska
Tłumaczenie: Małgorzata Guzowska-Dąbrowska

Seria: Psychologia Stosowana
Wydawnictwo Naukowe PWN i Dolnośląska Szkoła Wyższa Edukacji TWP
Warszawa, 2008 (copyright 2007) r.
ISBN: 978-83-01-15261-1
Wydanie: pierwsze, dodruk
Objętość: s. 351
Format: 16,5x24 cm
Oprawa: miękka


Podręcznik stanowi próbę ukazania współczesnego stanu wiedzy na temat biologicznego podłoża różnorodnych form zachowania oraz psychicznych doznań zwierząt i człowieka w normie i patologii. Omówiono w nim, miedzy innymi, podstawowe właściwości neuronów i sieci neuronowych, funkcje komórek glejowych, interakcje układów nerwowego i odpornościowego, rozwój i starzenie się układu nerwowego, a także neurobiologiczne mechanizmy zachowań ruchowych, emocji, bólu i stresu, percepcji, pamięci, uczenia się i mowy. Obecnie, trzecie wydanie zostało uaktualnione na podstawie najnowszych osiągnięć naukowych oraz znacznie poszerzone. Dodano trzy nowe rozdziały: na temat różnic płciowych, procesów starzenia się i neuroplastyczności.

(http://ksiegarnia.pwn.pl/pic/240/4645.jpg)

Mózg a zachowanie (http://ksiegarnia.pwn.pl/4645_pozycja.html?si=b)

Teresa Górska (red.), Anna Grabowska (red.), Jolanta Zagrodzka (red.)

Wydawnictwo Naukowe PWN
Warszawa, 2006 r.
ISBN: 83-01-14447-5
Wydanie: trzecie zmienione, dodruk
Objętość: s. 668
Format: 16,5x24 cm
Oprawa: miękka
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: Mulesia w Wrzesień 06, 2008, 09:04:24 pm
Komórki mózgu atakują limfocyty
04-09-2008 11:16

Astrocyty, największe komórki gleju, który tworzy zrąb dla neuronów, a także chroni je i odżywia, zmieniają po zetknięciu z limfocytami T kształt i podejmują z nimi walkę (PLoS One).

W normalnych okolicznościach astrocyty, zaangażowane w tworzenie bariery krew-mózg, przekaźnictwo nerwowe, fagocytozę czy regenerację, przypominają gwiazdę. Kiedy jednak komórki układu odpornościowego atakują zarażone jakimś wirusem astrocyty, ich drobne wypustki wycofują się, by uformować jedną dużą, skierowaną na limfocyt.

Badacze z Board of Governors Gene Therapeutics Research Institute w Centrum Medycznym Cedars-Sinai przypuszczają, że komórka gwiaździsta przystępuje do samoobrony, pochłaniając limfocyt T.

Dalsze badania procesów komórkowych i molekularnych prowadzących do tych zmian mogą wpłynąć na nasze rozumienie i leczenie infekcji i nowotworów mózgu, a także chorób neurodegeneracyjnych
(...)
Autor: Anna Błońska

Źródło: United Press International
Całość: http://kopalniawiedzy.pl/astrocyty-glej-limfocyty-T-atakowac-wirus-zakazenie-wypustki-dr-Pedro-Lowenstein-5596.html
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: sonia w Wrzesień 20, 2008, 12:04:35 pm
Mózg uczy nas mówić (http://fakty.interia.pl/nauka/news/mozg-uczy-nas-mowic,1178713,14)


Mózg sugeruje nam, jak mówić na dwa sposoby Nauka mowy jest procesem bardziej skomplikowanym, niż się do tej pory wydawało. Badania naukowców z Montrealu pokazują, że za to "jak mamy mówić" odpowiadają dwa uzupełniające się mechanizmy.

Okazuje się, że nasz mózg uczy się kontrolować nasz sposób wymowy na dwa sposoby. Po pierwsze, słyszymy co mówimy i w ten sposób poprawiamy błędy. Po drugie, zakończenia nerwowe na języku, w ustach i krtani przekazują do mózgu informacje o drganiach, czyli o tym, jak odczuwamy poszczególne słowa i dźwięki.

Ten drugi mechanizm pozostaje sprawny u osób, które w dzieciństwie nauczyły się mówić, a potem utraciły słuch. Dlatego zachowują one zdolność poprawnego mówienia i korygowania wypowiadanych dźwięków mimo, że nie słyszą co mówią.
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: ilonadora w Październik 13, 2008, 10:43:31 am
Kalorie wywołują chaos w mózgu  (http://wiadomosci.onet.pl/1841954,69,kalorie_wywoluja_chaos_w_mozgu,item.html)

Nadmiar kalorii szkodzi nie tylko talii, ale także wywołuje chaos w ludzkim mózgu.
Naukowcy amerykańscy odkryli, że przejadanie się uruchamia w mózgu szkodliwe procesy, które mogą prowadzić do cukrzycy, chorób serca i innych schorzeń. Badania prowadzone na University of Wisconsin-Madison wykazały, że nadmiar żywności aktywuje w mózgu uśpiony system układu odpornościowego, który zaczyna wysyłać specjalne komórki do walki z nieistniejącym zagrożeniem. Zdaniem ekspertów, wyniki badań mogą tłumaczyć związek otyłości z wieloma poważnymi chorobami.


onet
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: Emilianka w Październik 31, 2008, 11:39:18 pm
Daj mózgowi wycisk (http://wiadomosci.onet.pl/1513930,242,1,daj_mozgowi_wycisk,kioskart.html)

Używaj swojego mózgu, a będzie się rozwijał – naprawdę

Tak twierdzi neuropsycholog Ian Robertson, profesor psychologii na Trinity College w Dublinie, założyciel i dyrektor Instytutu Neurobiologii.


Jego nowa książka "Puzzler Brain Trainer 90-Day Workout" ma pomóc nam w ćwiczeniu, stymulacji i zwiększeniu bystrości umysłu. Zawarte w niej zagadki – od "pamięciowego joggingu" po sudoku, krzyżówki i gry liczbowe – są bardzo wszechstronne i zostały ułożone tak, by wzmocnić funkcje mózgu: zdolności wzrokowo-przestrzenne, percepcję, uwagę, pamięć, szybkość liczenia, rozwiązywanie problemów i posługiwanie się językiem.

57-letni profesor Robertson zajmuje się badaniem mózgu od 25 lat i przez całą swą karierę studiował metody ulepszania jego działania. W tym czasie, jak mówi, nastąpiła wyraźna zmiana paradygmatu rządzącego postrzeganiem mózgu przez naukowców.

– Kiedy zaczynałem uczyć i prowadzić badania, przeważał bardzo pesymistyczny pogląd, że w wieku trzech-czterech lat zaczynamy stopniowo tracić komórki mózgowe, a ich zapasy nie mogą zostać uzupełnione. Okazało się to niezgodne z prawdą. Dziś wiemy, że mózg jest "plastyczny" – zmienia się, adaptuje i fizycznie wzmacnia dzięki przebytym doświadczeniom – mówi naukowiec.

Robertson porównuje nasze umysły do parkowych drzew z rozłożystymi, łączącymi się i splatającymi gałęziami, o liczbie połączeń skorelowanej z częstotliwością używania szarych komórek. Mówi, że "eureką" w jego karierze – i powodem, dla którego zaczął układać swoje "trenujące mózg" zagadki – było odkrycie, iż połączenia multiplikują się wtedy, gdy są wykorzystywane. To zaś oznacza, że przyspieszenie i poprawa naszych umysłowych funkcji możliwe są w każdym wieku.

– Teraz już wiemy, że nie tylko dziecięce mózgi są "plastyczne" – mówi profesor. – Bez względu na to, w jakim jesteśmy wieku, nasze mózgi zmieniają się fizycznie pod wpływem tego, co robimy i o czym myślimy.

Robertson ilustruje swoje twierdzenie, przytaczając nowatorskie badania dr Eleonor McGuire z 2000 roku nad mózgami londyńskich taksówkarzy. Ich istota szara powiększała się i adaptowała, by pomóc kierowcom w zapisaniu szczegółowej "umysłowej" mapy miasta. Tomografia mózgu wykazała, że taksówkarze mieli znacznie większy hipokamp (część mózgu kojarzoną z nawigacją u ptaków i innych zwierząt) w porównaniu z innymi ludźmi. Był on tym większy, im dłuższy mieli staż pracy. Istnieją także mocne statystyczne dowody, że dzięki ćwiczeniu umysłu za pomocą gier i zagadek wzrastają jego możliwości. Jeżeli nie stymulujemy naszych mózgów i utrzymujemy połączenia neuronów w niezmienionym stanie, słabną one i fizycznie się zmniejszają.

Nowe badanie pokazało, że rozwiązywanie codziennie rano przez 20 minut zagadek w grze Nintendo GS pod tytułem "Trening mózgu doktora Kawashima" radykalnie poprawiało wyniki testów u uczniów, frekwencję w szkole i zachowanie. Co zadziwiające, uczniowie, którzy korzystali z treningu Nintendo, zanotowali w porównaniu z innymi 50-procentowy wzrost punktacji w testach.

Zagadki Robertsona zostały zaprojektowane tak, by wyrwać mózg z leniwych nawyków i wytrenować go do funkcjonowania na optymalnym poziomie.

Uczony wierzy, że ludzie, którzy będą je rozwiązywać, doświadczą wyraźnej poprawy jakości codziennego życia, ponieważ mózg rozwinie swoje zdolności w rozmaitych aspektach – od zapamiętywania imion ludzi na imprezie po wydłużony okres koncentracji, większą bystrość, kreatywność i energię.

– Wielu z nas panicznie boi się liczb – mówi. – Albo nie jesteśmy pewni, jakich słów użyć. Dzięki praktyce i łagodnemu podwyższaniu poziomu trudności ćwiczeń zagadki te pozwalają ludziom zwiększyć możliwości wielu różnych funkcji umysłowych.

Świetną rzeczą jest to, że ćwiczenia zajmują po pięć minut, ale są intelektualnym odpowiednikiem joggingu czy siłowni. – Fizyczne ćwiczenia dobrze nam służą i tak samo działa stymulacja mózgu – mówi Robertson. – Po prostu ci, którzy stawiają sobie umysłowe wyzwania, funkcjonują intelektualnie znacznie lepiej niż pozostali.

Zagadki przeznaczone są dla osób w każdym wieku. Robertson twierdzi, że niektóre starsze osoby mają tak silną stymulację, że nie potrzebują już bardziej ćwiczyć umysłu, natomiast część młodszych niezbyt intensywnie używa swoich szarych komórek i na gwałt potrzeba im intelektualnego wysiłku.

Profesor zgadza się jednak, że podczas gdy większość młodych ludzi zmuszana jest nieustannie do nauki, w późniejszym życiu występuje tendencja do chowania się w "strefie komfortu", gdzie łatwo unikać intelektualnych wyzwań. Porównuje to z rezygnacją z aktywności fizycznej i ostrzega przed analogicznymi reperkusjami.

– Wraz ze starzeniem się populacji ludzie będą musieli dłużej utrzymywać umysłową aktywność – radzi. – Musimy nauczyć się ćwiczyć nasze mózgi w równym stopniu, jak nasze ciała. Ludzie muszą zdawać sobie sprawę, że między ich uszami znajduje się najbardziej skomplikowana struktura znana człowiekowi –  dodaje. – Kluczem do tego, by pozwolić jej rozwijać się i zachować zdrowie, jest ciągła stymulacja.

A zatem, czytelnicy: pora wziąć ołówek w garść i wytężyć umysł.

***

Wskazówki profesora Robertsona:

* Pobudzaj swój mózg regularnie, rozwiązując zagadki.

* Utrzymuj sprawność fizyczną. Ćwiczenia powodują wytwarzanie przez mózg rodzaju białka zwanego neurotropowym czynnikiem pochodzenia mózgowego (BDNF), które pozwala budować nowe połączenia.

* Nie zaniedbuj życia towarzyskiego. Spotykanie się z ludźmi ma ogromne znaczenie dla utrzymania żywotności i aktywności mózgu.

* Ucz się nowych rzeczy: młodzi ludzie muszą cały czas czegoś się uczyć, dlatego ich umysły są bystrzejsze. Jeżeli zrobisz to samo, będziesz generować w ten sposób nowe komórki.

* Staraj się unikać długotrwałego stresu – może on wpływać na neuroprzekaźniki w mózgu i upośledzać jego funkcje.

* Jedz to, co dobre dla serca i mózgu – dużo owoców, warzyw i ryb. Ogranicz spożycie tłuszczów nasyconych.

* Bądź młody duchem; ludzie, którzy postrzegają siebie jako starych, częściej wykazują oznaki starzenia się.
Tytuł: MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Wiadomość wysłana przez: Emilianka w Listopad 19, 2008, 11:01:20 am
Po 40 latach mózg zwalnia (http://www.rp.pl/artykul/9138,220984_Po_czterdziestu_latach_mozg_zwalnia__.html)

  Piotr Kościelniak  

Ludzki mózg działa jak sieć komputerowa. Gdy połączenia tracą izolację, prędkość spada – twierdzi naukowiec badający proces starzenia się umysłu

Kiedy osiągamy szczyt możliwości fizycznych? Dlaczego sportowcom po czterdziestce trudno bić rekordy, a starsi kierowcy jeżdżą z wiekiem coraz słabiej? Na te pytania stara się odpowiedzieć amerykański naukowiec dr George Bartzokis z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Los Angeles. Jego zdaniem te same procesy odpowiadają za swego rodzaju „zwalnianie” sprawności mózgu, jak i za niektóre choroby neurologiczne – na przykład Alzheimera.

Zła wiadomość jest taka: zdaniem naukowca nasze możliwości zaczynają się zmniejszać już w wieku 40 lat. Są też dobre wieści: ten proces można opóźnić, stosując dietę i ćwicząc umysł.

Kable bez izolacji

Sprawność fizyczna, zdolność szybkiego przetwarzania impulsów płynących z mózgu zależy w dużej mierze od „izolacji” neuronów. Tę funkcję spełnia tzw. otoczka mielinowa. To zarazem ochrona mechaniczna, jak i izolacja elektryczna.

Uszkodzenia tej otoczki, ubytki mieliny (tzw. demielinizacja) upośledza funkcjonowanie komórek nerwowych. Ten proces prowadzi m.in. do poważnego schorzenia neurologicznego – stwardnienia rozsianego. Ma też swój udział w powstawaniu choroby Alzheimera.

To dlatego interesują się nim specjaliści z Uniwersytetu Kalifornijskiego. Zdaniem dr Bartzokisa mózg człowieka można porównać do Internetu. Szybkie, precyzyjne ruchy zależą od prędkości przesyłania danych. Im lepsza izolacja włókien nerwowych, tym lepiej. – Weźmy na przykład Michaela Jordana. Włókna nerwowe, które uczyniły z niego doskonałego koszykarza, miały prawdopodobnie lepszą osłonkę mielinową niż u pozostałych śmiertelników – tłumaczy naukowiec agencji AP.

Wiadomo również, że osłonka ta wytwarzana jest szczególnie efektywnie do pewnego wieku. Później proces jej rozpadu jest szybszy niż naprawa. Efektem tego jest zmniejszanie się naszych możliwości. I nie chodzi tylko o sprawność fizyczną. Podobne sygnały odpowiadają również za formowanie wspomnień i podtrzymywanie pamięci. Dotąd jednak naukowcy nie wiedzieli, kiedy dokładnie się to dzieje. Nowe badania zespołu dr. Bartzokisa opublikowane w „Neurology of Aging” świadczą o tym, że niestety następuje to szybciej, niż myślimy.

Naukowcy przeprowadzili prosty eksperyment: poproszono 72 zdrowych mężczyzn w wieku 23 – 80 lat o... stukanie palcem w stół. U uczestników testu przeprowadzono skan mózgu, który miał określić stan otoczki mielinowej w regionach odpowiedzialnych za ruch palcem.

Wyniki testu były zaskakujące. Najlepsze wyniki osiągali badani w wieku 39 lat.

– Wiedzieliśmy, że w pewnym wieku osiągamy szczyt, a później jest wrażenie, że to wszystko ulega rozpadowi. Ale nie mieliśmy pojęcia, w jakim wieku ten cały proces się rozpoczyna – tłumaczy dr Zoe Arvanitakis z Rush University Medical Center w Chicago poproszona o skomentowanie wyników testu.

Od starzenia do alzheimera

Na szczęście nie cały mózg starzeje się w tym samym tempie. Jak ustalił dr Bartzokis, regiony odpowiedzialne za funkcje poznawcze tracą mielinę nieco później niż te kontrolujące sprawność ruchową.

– Po 50-tce, gdy izolacja w tym rejonie mózgu zaczyna się rozpadać i dokładnie wtedy pojawiają się luki w pamięci, które następnie mogą się pogłębiać, prowadząc u niektórych ludzi do choroby Alzheimera – mówił dr Bartzokis w 2004 roku, gdy udało mu się zidentyfikować zmiany w osłonce mielinowej 250 pacjentów badanych rezonansem magnetycznym.

Najnowsze analizy amerykańskiego specjalisty są potwierdzeniem wcześniejszych odkryć Niemców, którzy ustalili, że proces starzenia jest ściśle powiązany z niezdolnością do naprawy uszkodzonej osłonki mielinowej. – Jakiekolwiek uszkodzenie i cała sieć ma kłopoty z funkcjonowaniem – podkreśla dr Bradley Wise z National Institute of Aging. Jego zdaniem nowe badania mają istotne znaczenie dla odkrycia roli mieliny w procesie starzenia oraz w chorobie Alzheimera. Dotąd uszkodzenie tej izolacji wiązano głównie ze stwardnieniem rozsianym.

Według dr. Bartzokisa jeden z genów odpowiedzialnych za ryzyko zachorowania na alzheimera prawdopodobnie ma znaczenie dla zdolności odbudowy mieliny. Gdyby udało się go zidentyfikować, można byłoby opóźnić starzenie.

Głowa w dobrej formie

Wykorzystanie tych odkryć w terapii dostępnej dla każdego wymaga długich badań. Na razie możemy skorzystać z rad amerykańskiego naukowca.

Leczenie nadciśnienia, podwyższonego poziomu cholesterolu i cukrzycy jest istotne dla zachowania młodości umysłu. Hormony wydzielane podczas stresu mogą uszkadzać otoczkę mielinową – przekonuje dr Bartzokis. I wreszcie: kwasy omega-3, obecne w tłustych rybach i polecane na serce, również pomagają w utrzymaniu izolacji mielinowej w dobrym stanie.

Warto również zadbać o aktywność fizyczną i umysłową, bowiem aktywność odpowiednich neuronów oznacza również wysyłanie sygnałów potrzebnych do naprawiania osłonek. – Pamiętajcie, że testowałem przeciętnych ludzi – przekonuje badacz. – Ktoś, kto trenuje, sprawia, że mielina wytrzymuje dłużej, bo cały czas wysyła sygnały: napraw, napraw, napraw.

na podst. ap
Rzeczpospolita

(http://grafik.rp.pl/grafika2/220984,227304,9.jpg)
Tytuł: Odp: MÓZG: Inf., budowa, odkrycia oraz Światowy Tydzień Mózgu
Wiadomość wysłana przez: Gaga w Grudzień 20, 2008, 09:33:35 am
Naprawdę czytają w myślach  (http://fitness.wp.pl/zdrowie/aktualnosci/art124,naprawde-czytaja-w-myslach-.html)

Analizując dane uzyskane dzięki funkcjonalnemu rezonansowi magnetycznemu można odczytać obrazy, jakie pojawiają się w mózgu- informuje "New Scientist".

Funkcjonalny rezonans magnetyczny pozwala rejestrować aktywność poszczególnych części mózgu - związaną na przykład z widzeniem czy słuchaniem. Dzięki odpowiedniej analizie udawało się już na przykład odróżnić, kiedy badana osoba myśli "tak", a kiedy "nie". Teraz udało się osiągnąć o wiele więcej.
Kilka miesięcy temu Jack Gallant i jego koledzy z University of California w Berkeley próbowali rozpoznać, który z kilku obrazków ogląda badania osoba. Wystarczyło zapisać wiele wzorców aktywności charakterystycznych dla poszczególnych obrazków, a następnie porównywać je z nowo otrzymanym.

 Naprawdę czytają w myślach Multimedia   Analizując dane uzyskane dzięki funkcjonalnemu rezonansowi magnetycznemu można odczytać obrazy, jakie pojawiają się w mózgu- informuje "New Scientist".

Funkcjonalny rezonans magnetyczny pozwala rejestrować aktywność poszczególnych części mózgu - związaną na przykład z widzeniem czy słuchaniem. Dzięki odpowiedniej analizie udawało się już na przykład odróżnić, kiedy badana osoba myśli "tak", a kiedy "nie". Teraz udało się osiągnąć o wiele więcej.
Kilka miesięcy temu Jack Gallant i jego koledzy z University of California w Berkeley próbowali rozpoznać, który z kilku obrazków ogląda badania osoba. Wystarczyło zapisać wiele wzorców aktywności charakterystycznych dla poszczególnych obrazków, a następnie porównywać je z nowo otrzymanym.

Jednak w ten sposób można odczytywać tylko wcześniej znane obrazy. Yukiyasu Kamitani z Laboratorium neurofizjologii ATR w Kioto podszedł do sprawy w inny sposób: opracował metodę analizy, która pozwala odczytać z pracy mózgu każdy prosty, czarno-biały obraz. Jeśli badany widzi literę "A", na ekranie aparatury do funkcjonalnego rezonansu magnetycznego pojawi się nieco zatarty zarys litery "A".

By to osiągnąć, Kamitani najpierw pokazywał badanym zestaw obrazów złożonych z czarnych i białych kwadratów (duży kwadrat podzielono na 100 czarnych i białych kwadracików - pikseli). Analiza komputerowa pozwoliła przypisać każdemu pikselowi specyficzną aktywność mózgu. Gdy to już osiągnięto, z kwadracików ułożono litery odpowiadające kolejno wyświetlanym literom słowa "neuron" oraz cyfrom i figurom geometrycznym. Gdy pokazywano takie zbiory pikseli badanym, analiza czynności ich mózgu dawała obrazy nieco zamazane, ale odpowiadające oglądanym. Dalsze udoskonalenia powinny dać lepszą rozdzielczość obrazów ludzkich myśli, a nawet pozwolić rozróżniać kolory.

Na razie skanery do funkcjonalnego rezonansu magnetycznego to urządzenia wielkie i kosztowne, jednak w przyszłości aparatura do rejestracji myśli może się stać na tyle mała i dostępna, a jednocześnie czuła, że pojawią się poważne problemy etyczne - kto, kiedy i w jakim celu może czytać w cudzych myślach? Specjaliści obawiają się na przykład ulicznych reklam, które odgadując myśli przechodniów, wyświetlałyby odpowiednie dla nich produkty. (PAP)

źródło: PAP pmw/ yy

fot. www.sxc.hu
Tytuł: Odp: MÓZG: Inf., budowa, odkrycia oraz Światowy Tydzień Mózgu
Wiadomość wysłana przez: Mulesia w Styczeń 29, 2009, 10:08:30 pm
Wstrząśnienie wstrząsa po 30 latach
29-01-2009 15:00

Efekty przebytego we wczesnej dorosłości wstrząśnienia mózgu są widoczne u byłych sportowców nawet po 30 latach. Manifestuje się to pogorszeniem funkcjonowania poznawczego oraz deficytami ruchowymi.

Dwoje naukowców z Uniwersytetu w Montrealu, Louis De Beaumont i Maryse Lassonde, zestawiło wyniki 19 zdrowych byłych sportowców, którzy przeżyli ponad 30 lat temu wstrząśnienie mózgu z 21 "emerytowanymi" atletami, którym się to nie przytrafiło.

Okazało się, że w porównaniu do drugiej grupy, osoby z 1-2-krotnym wstrząśnieniem mózgu gorzej wypadały w testach mierzących uwagę, pamięć, poza tym wolniej wykonywały część ruchów.
(...)
Autor: Anna Błońska

Źródło: Université de Montréal

Całość: http://kopalniawiedzy.pl/wstrzasnienie-mozgu-sportowcy-atleci-Louis-De-Beaumont-Maryse-Lassonde-skutki-30-lat-6696.html
Tytuł: Odp: MÓZG: Inf., budowa, odkrycia oraz Światowy Tydzień Mózgu
Wiadomość wysłana przez: Gaga w Luty 08, 2009, 09:39:17 am


Robaki-mutanty mogą pomóc w leczeniu udaru (http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Robaki-mutanty-moga-pomoc-w-leczeniu-udaru,wid,10825507,wiadomosc.html)

Mutacja tylko jednego genu sprawia, że robaki potrafią przeżyć niedobór tlenu który zabiłby ich niezmutowanych krewniaków. Zrozumienie tego zjawiska może pomóc w leczeniu udaru, czy zawału u ludzi - informuje "New Scientist".

Udar i zawał mają ze sobą wiele wspólnego - wskutek zablokowania dopływu krwi tlen nie dopływa do komórek, co w krótkim czasie prowadzi do ich obumarcia. Dlatego specjalistów interesują z jednej strony sposoby szybkiego przywrócenia dopływu krwi, zaś z drugiej - podwyższenie odporności zagrożonych tkanek na niedotlenienie.

Zespół prof. Michaela Crowdera z Washington University School of Medicine w St Louis odkrył, że dzięki mutacji genu rrt-1 robaki są w stanie przeżyć w dobrym stanie 20 godzin niedotlenienia. Tymczasem niezmutowane robaki nie przeżywały krótszego pobytu w lepiej natlenionym środowisku.

Co więcej, okazało się, że można zwiększyć odporność niezmutowanych robaków na niedotlenienie, podając im kilka godzin wcześniej środek hamujący działanie genu rrt-1. Profesor Crowder ma nadzieje, że hamowanie działania genu rrt-1 pomogłoby także ludziom, gdyby zastosować ja krótko po udarze, czy zawale.

Gen rrt1 w normalnych warunkach reguluje procesy wytwarzania wielu białek, a mutacja zmniejsza ich produkcję. Zdaniem Crowdera ochronna rola mutacji polega na tym, że zmniejsza zachodzącą w warunkach niedotlenienia produkcję białek, które mogą przyjmować nieprawidłową postać i stawać się trujące.
Tytuł: Odp: MÓZG: Inf., budowa, odkrycia oraz Światowy Tydzień Mózgu
Wiadomość wysłana przez: sonia w Luty 25, 2009, 09:52:40 pm
Co w mózgu łączy pamięć i muzykę? (http://www.newsweek.pl/artykuly/sekcje/swiat/co-w-mozgu-laczy-pamiec-i-muzyke,36868,1)
- Bożena Kastory, 25 lutego 2009

Znane melodie działają na nas jak ścieżka dźwiękowa w filmie autobiograficznym. To odkrycie pomoże leczyć osoby, które straciły
pamięć.

Znacie z pewnością to uczucie: słyszycie fragment starej melodii w radio i nagle ożywa przeszłość, bal maturalny, albo letni wieczór przy ognisku z przyjaciółmi. Co jest takiego w muzyce, że przywołuje tak żywą pamięć osobistych przeżyć z przeszłości? Peter Janata, prof. psychologii z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Davos postanowił to sprawdzić. Wyniki jego badania zostały opublikowane w czasopiśmie „Cerebral Cortex” czyli „kora mózgowa”. Bo istotnie tajemnica związku między muzyką a pamięcią kryje się w tej właśnie części mózgu.

Do swoich badań prof. Janata zaprosił 10 studentów. W czasie gdy ze słuchawkami na uszach słuchali oni 30 różnych fragmentów muzycznych, prof. Janata zapisywał aktywność ich mózgów przy użyciu funkcjonalnego rezonansu magnetycznego. Po każdym wysłuchanym fragmencie badany odpowiadał na pytanie dotyczące tej melodii, czy była mu znana, czy uznał ją za przyjemną czy nie i czy okazała się związana z jakimś szczególnym momentem w jego autobiografii.

Natychmiast po takiej sesji studenci uzupełniali jeszcze przegląd fragmentów muzyki opisem tego, co im przypominała, i oceną, jak żywa była pamięć minionych przeżyć, które ta melodia wywoływała.

Badania te ujawniły, że studenci rozpoznawali średnio 17 z 30 nadawanych muzycznych fragmentów. Trzynaście z nich okazało się umiarkowanie lub silnie związanych z ich przeżyciami. Co więcej, muzyka najsilniej złączona z osobistymi wspomnieniami przywoływała najbardziej emocjonalne reakcje badanych, co można było sprawdzić na zapisach aktywności ich mózgu.

Muzyka najlepiej zapamiętana wyzwalała aktywność w środkowej części płata przedczołowego kory mózgowej. Ten sam region mózgu jest odpowiedzialny za gromadzenie wspomnień autobiograficznych i odtwarzanie ich z pamięci. Prof. Janata otrzymał więc w ten sposób odpowiedź na pytanie, co wiąże pamięć osobistych przeżyć, emocje i muzykę. Otóż łączy je ten sam ośrodek w korze mózgowej.

Magazyn pamięci jest jednocześnie miejscem zapisu muzyki i osobistych wspomnień.

Jak się okazało, jest to związek tak silny, że wywołuje silne reakcje nawet u osób, które straciły pamięć np. u chorych na Alzheimera. Fragment znanej muzyki działa na nich jak ścieżka dźwiękowa w umysłowym filmie, który scena po scenie zaczyna się rozwijać w ich mózgu. Dowodzi to, że ważna część pamięci autobiograficznej zachowała się w ich korze mózgowej. Prof. Janata 
zamierza wykorzystać te wyniki badań do opracowania terapii muzycznej dla osób, które z różnych powodów utraciły pamięć.

Tytuł: Odp: MÓZG: Inf., budowa, odkrycia oraz Światowy Tydzień Mózgu
Wiadomość wysłana przez: Gaga w Marzec 26, 2009, 04:32:56 pm
Poziom inteligencji zależny od kory mózgowej

Poziom inteligencji zdrowych dzieci w wieku 6-18 lat jest związany z grubością kory mózgu - wykazali kanadyjscy naukowcy. Zależność ta jest najbardziej widoczna w obszarach kory, które scalają informacje z różnych obszarów mózgu. Artykuł na ten temat zamieszcza pismo "Intelligence".


W swojej pracy naukowcy z Montreal Neurological Institute (MNI) oraz McGill University wykorzystali dane zebrane wieloletnich badaniach nad prawidłowym rozwojem mózgu. Wzięło w nich udział ponad 500 dzieci i nastolatków (od noworodków po 18-latków), którym wielokrotnie na przestrzeni lat zbadano mózg z użyciem techniki rezonansu magnetycznego (MRI). Wszystkie dzieci przechodziły też testy na inteligencję, zdolności werbalne i niewerbalne, testy dotyczące rozwoju neuro-psychicznego oraz zachowania.

Dzięki temu powstała baza skanów MRI oraz innych danych dotyczących struktury i funkcjonowania rozwijającego się mózgu. Umożliwia ona naukowcom badanie zależności między anatomicznymi zmianami w rozwijającym się mózgu a zdolnościami ruchowymi i umysłowymi - jak np. koordynacja ruchowa, przyswajanie języka, planowanie i organizacja.

Badacze ustalili, że istnieje pozytywny związek między zdolnościami umysłowymi a grubością kory w wielu obszarach płatów czołowych, ciemieniowych, skroniowych i potylicznych. Najsilniej związane z inteligencją były obszary, w których znajdują się tzw. ośrodki asocjacyjne, gdzie przetwarzane są informacje napływające z różnych części mózgu.

Zdaniem autorów pracy, grubość kory mózgu może częściowo odzwierciedlać liczbę złożonych połączeń między komórkami nerwowymi. Innymi słowy, grubsza kora prawdopodobnie ma bardziej złożone połączenia nerwowe, co przekłada się na zdolności umysłowe.

Wcześniejsze badania dowodziły, że różnice w zdolnościach umysłowych są związane z poszczególnymi strukturami lub funkcjami mózgu. Wyniki tego badania potwierdzają, że za różnice w poziomie inteligencji odpowiadają liczne obszary mózgu, a nie jedno centrum lub struktura, komentuje biorący udział w badaniach dr Sherif Karama, psychiatra z MNI.

Naukowcy uważają, że poznanie prawidłowych procesów umysłowych jest ważnym krokiem na drodze do zrozumienia spadku zdolności intelektualnych u osób starszych oraz cierpiących na różne patologie mózgu - od stwardnienia rozsianego, przez schizofrenię, depresję aż po opóźnienie umysłowe. Ostatecznie może to pomóc w opracowaniu metod prewencji lub leczenia zaburzeń procesów umysłowych.

http://wiadomosci.onet.pl/1940951,16,poziom_inteligencji_zalezny_od_kory_mozgowej,item.html
Tytuł: Odp: MÓZG: Inf., budowa, odkrycia oraz Światowy Tydzień Mózgu
Wiadomość wysłana przez: Gaga w Lipiec 02, 2009, 10:18:51 am
01.07.2009 11:32
Zmiana obowiązków odmładza mózg
Zmiana roli starych pszczół w społeczności chroni, a nawet poprawia ich pamięć - poinformowali naukowcy z Berlina podczas Dorocznego Spotkania Biologów Eksperymentalnych w Glasgow. Autorzy doniesienia planują dalej obserwować pszczoły i użyć ich jako modelu do badania starzenia się mózgu.

Wszyscy wiemy, że nasze zdolności poznawcze maleją wraz z wiekiem. Wyniki najnowszych badań sugerują, że niektóre rodzaje codziennych zajęć i ogólnie pojęta aktywność mogą wydłużać dobre funkcjonowanie ludzkiej pamięci. Ricarda Scheiner wraz z zespołem z Technische Universitaet Berlin badała jak podział obowiązków pomiędzy pszczołami wpływa na ich zdolność uczenia się.

Najstarsze pszczoły w kolonii zbierają pożywienie - to zadanie wymagające od owadów dużych nakładów energii. Naukowcy zaobserwowali, że im dłużej pszczoły zajmują się zbieractwem ich zdolność do uczenia skojarzeniowego spada. Autorzy pracy wykazali, że jeżeli owady w tym samym wieku opiekowały się potomstwem i królową w ulu nie traciły możliwości do sprawnego uczenia się. Co więcej, kiedy naukowcy sztucznie skłonili część pszczół zbieraczek do podjęcia obowiązków opiekuńczych ich pamięć się poprawiła, co dowodzi niezwykłej plastyczności ich mózgu.

"Pszczoły to doskonały model badawczy" - przekonuje doktor Scheiner. "Obserwując je możemy się wiele nauczyć o ich organizacji społecznej, a także jak wykazały nasze najnowsze badania, przywrócić starsze osobniki do "młodszych" stadiów. Jeżeli z kolonii usunie się wszystkie pszczoły opiekunki, część pszczół zbieraczek powraca do tego zajęcia a ich mózg staje się młodszy" - tłumaczy badaczka.
http://wiadomosci.onet.pl/2000254,16,zmiana_obowiazkow_odmladza_mozg,item.html
Tytuł: Zdrzemnij się w ciągu dnia! Twój mózg będzie lepiej pracować
Wiadomość wysłana przez: Gaga w Luty 22, 2010, 09:29:09 am
Zdrzemnij się w ciągu dnia! Twój mózg będzie lepiej pracować (http://deser.pl/deser/1,97052,7585405,Zdrzemnij_sie_w_ciagu_dnia__Twoj_mozg_bedzie_lepiej.html)


Drzemka nie tylko pomaga zwalczyć zmęczenie, ale również ułatwia pracę mózgu i przyswajanie nowych informacji.




Tak wynika z badań amerykańskich naukowców z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Berkeley - donosi serwis BBC. Osoby, które spały przez 90 minut w ciągu dnia, lepiej wypadały później w testach, badających zdolności poznawczych niż ci, którzy nie zdrzemnęli się nawet na chwilę.

 

W badaniach uczestniczyło 39 dorosłych (i zdrowych) ochotników. Wszyscy otrzymali rano zadanie do nauczenia się - w przeprowadzonym teście wyniki osiągnęli na podobnym poziomie. A potem połowa uczestników ucięła sobie drzemkę. I test powtórzono.

 

Osoby, które zdrzemnęły się, wypadły lepiej niż pozostali uczestnicy badań. Amerykańscy badacze twierdzą, że mózg człowieka może potrzebować snu, by ''przetworzyć'' wspomnienia zapamiętane przez pamięć krótkotrwałą i przygotować ''miejsce'' na przyswojenie nowych faktów.

 

Badanie aktywności elektrycznej mózgu sugeruje, że proces ten może zachodzić w drugim etapie fazy snu wolnofalowego (NREM), kiedy wspomnienia są przenoszone z tymczasowego ''miejsca przechowywania'' w części mózgu zwanej hipokampem do kory przedczołowej.

 

To tak jakby twoja skrzynka mailowa w hipokampie była zapchana i dopóki nie prześpisz się i nie opróżnisz jej, nie otrzymasz nowych e-maili - tłumaczy dr Matthew Walker, który kierował badaniami i zaprezentował je na konferencji naukowej w San Diego.
 

Ale niektórzy naukowcy sceptycznie podchodzą do badań amerykańskich uczonych. Trudno jest oddzielić pozytywne działanie snu na zdolności zapamiętywania od normalnego skutku bycia mniej zmęczonym.

 

- Jeśli muszę się czegoś nauczyć, łatwiej mi to zrobić, jeśli jestem rozbudzony i czujny niż kiedy jestem śpiący - tłumaczy profesor Derk-Jan Dijk, dyrektor Centrum Badań nad Snem na Uniwersytecie Surrey w Wielkiej Brytanii.

 

Lepiej zatem wyspać się tylko raz na 24 godziny czy zdrzemnąć się dodatkowo w ciągu dnia? To zależy. - Cykl snu nie jest tak sztywny, jak to sobie wyobrażamy. Potrafimy spać w różny sposób - mówi Dijk.

 

Hal
Tytuł: Odp: MÓZG: Inf., budowa, odkrycia oraz Światowy Tydzień Mózgu
Wiadomość wysłana przez: Gaga w Lipiec 14, 2010, 04:38:19 pm
Większa głowa - sprawniejszy mózg
NAJNOWSZE BADANIA NIEMIECKICH NAUKOWCÓW

http://www.tvn24.pl/-1,1664794,0,1,wieksza-glowa-_-sprawniejszy-mozg,wiadomosc.html


Potoczne mniemanie, że wielkość czaszki nie ma nic wspólnego ze sprawnością umysłu, może okazać się złudne. Jak wynika z najnowszych badań naukowców z Niemiec, duży obwód głowy może chronić przed spustoszeniem, jakie w mózgu wyrządza choroba Alzheimera - poinformowało pismo "Neurology". Być może większa głowa lepiej radzi sobie też z innymi chorobami.
Zespół z Uniwersytetu w Monachium przeprowadził badania w grupie 270 pacjentów cierpiących na Alzheimera, którzy przeszli testy oceniające zdolności poznawcze oraz rezonans magnetyczny mózgu, pomocny w ocenie rozmiarów uszkodzenia tkanki nerwowej w trakcie rozwoju schorzenia. Wszystkim wykonano też badania genetyczne sprawdzające obecność genu predysponującego do Alzheimera i zmierzono obwód głowy. Chorzy pochodzili z USA, Kanady, Niemiec i Grecji.

Większy obwód - lepsze wyniki

Analiza potwierdziła, że im większy obszar tkanki nerwowej mózgu był uszkodzony, tym gorsza była sprawność umysłowa pacjenta. Okazało się jednak, że w grupie osób mających najbardziej rozległe uszkodzenia mózgu, ci z największymi obwodami czaszki uzyskiwali lepsze wyniki w testach oceniających pamięć i sprawność myślenia, niż chorzy z najmniejszymi obwodami głowy.

Jak wyliczyli naukowcy, dodatkowy centymetr obwodu czaszki przypadający na każdy 1 proc. obumarłych komórek mózgu miał związek z lepszymi o 6 proc. wynikami w testach. Autorzy pracy podkreślają - większy obwód głowy może oznaczać, że dana osoba ma większe rezerwy tkanki nerwowej mózgu (związane z jego większymi rozmiarami), co może łagodzić skutki degeneracji neuronów w trakcie rozwoju choroby


Mamy wpływ na nasz mózg?

W analizie uwzględniono różne czynniki mogące wpływać na ryzyko i przebieg choroby Alzheimera: wiek, czas utrzymywania się objawów chorobowych, płeć, obecność genu ryzyka, cukrzycę typu 2, nadciśnienie, poważną depresję i przynależność etniczną. Choć rozmiary mózgu są w dużym stopniu zdeterminowane przez czynniki genetyczne, częściowo zależą również od stylu życia i innych czynników środowiskowych zakłócających jego rozwój, np. złego odżywiania, urazów lub infekcji mózgu w dzieciństwie.

Według naukowców, oznacza to, że o mózg człowieka powinno się dbać już od pierwszego dnia po narodzinach. Największe znaczenie ma kilka pierwszych lat życia, gdyż mózg osiąga 93 proc. swoich ostatecznych rozmiarów u dziecka ok. 6. roku życia.


Alzheimer to choroba złożona

Jak komentuje dr Simon Ridley, kierujący badaniami dotyczącymi demencji w brytyjskiej fundacji Alzheimer's Research Trust, Alzheimer jest bardzo złożoną chorobą, dlatego nie można się zbytnio koncentrować na pojedynczym czynniku ryzyka. - Zwłaszcza, że nie mamy zbyt dużego wpływu na obwód naszej czaszki - podkreśla specjalista.

Choroba Alzheimera jest najczęstszą postacią otępienia (demencji). Rozwija się przeważnie po 65. roku życia, ale u osób z genetycznymi predyspozycjami (ok. 1 proc. przypadków) - nawet przed 50. Objawia się zaburzeniami pamięci i logicznego myślenia, zmianami nastroju, zachowania oraz zmianami osobowości. Pacjenci stopniowo stają się coraz bardziej zależni od innych osób. Ponieważ, w miarę starzenia się społeczeństw, liczba chorych na Alzheimera i inne rodzaje demencji będzie rosła, naukowcy starają się poznać wszystkie czynniki ryzyka tego schorzenia, aby opracować jak najlepsze metody zapobiegania.

amk/fac
Tytuł: Odp: MÓZG: Inf., budowa, odkrycia oraz Światowy Tydzień Mózgu
Wiadomość wysłana przez: Gaga w Marzec 18, 2011, 10:52:17 pm
Niewidomi lepiej przetwarzają dźwięki
Autor: PAP

Zdaniem kanadyjskiego neurofizjologa, niektórzy niewidomi mogą "widzieć" za pomocą słuchu dzięki zdolnościom adaptacyjnym swojego mózgu - informuje pismo "Proceedings of the National Academy of Sciences".


http://www.niepelnosprawni.pl/ledge/x/84448
Tytuł: Odp: MÓZG: Inf., budowa, odkrycia oraz Światowy Tydzień Mózgu
Wiadomość wysłana przez: Gaga w Listopad 06, 2011, 09:19:08 am
Guz mózgu, który świeci (http://wiadomosci.onet.pl/nauka/guz-mozgu-ktory-swieci,1,4897172,wiadomosc.html)

3 lis, 10:07
POg / PAP
Świecące nowotwory powinny być łatwiejsze do usuwania przez chirurgów - informuje serwis "BBC News".

Podczas badań prowadzonych w Wielkiej Brytanii przez zespół doktora Colina Wattsa z University of Cambridge, 60 pacjentom z glejakami podawany będzie kwas 5-aminolewulinowy (5-ALA), pod którego wpływem w guzie gromadzą się świecące ma różowo substancje. Teoretycznie chirurg mógłby dzięki tej poświacie dokładnie określić granice guza, co dałoby pewność, że został usunięty całkowicie.

O ile na przykład przy wycinaniu nowotworów jelita można usuwać zmiany z dużym marginesem, w przypadku nowotworów mózgu konieczna jest precyzja - trzeba zachować tyle zdrowej tkanki, ile się da.


Po usunięciu guza w pozostałej niszy umieszczany będzie nasączony lekiem przeciwnowotorowym opatrunek, który powoli będzie uwalniał środek zapobiegający wznowieniu choroby.
Tytuł: Odp: MÓZG: Inf., budowa, odkrycia oraz Światowy Tydzień Mózgu
Wiadomość wysłana przez: Gaga w Lipiec 29, 2014, 11:22:35 pm
Kakao odmładza mózg  (http://kobieta.wp.pl/kat,26377,title,Kakao-odmladza-mozg,wid,16782709,wiadomosc.html?ticaid=1132bf)

Dostarczanie organizmowi epikatechiny - flawonoidu znajdującego się w kakao może poprawić funkcjonowanie mózgu, wynika z najnowszych badań opublikowanych w czasopiśmie "Hypertension".
Flawonole znajdujące się w herbacie, winogronach, czerwonym winie, jabłkach i produktach z kakao mają wpływ na zmniejszenie ryzyka wystąpienia demencji. Mogą oddziaływać na mózg i ochraniać neurony, a ponadto poprawiają metabolizm i funkcjonowanie struktury molekularnej odpowiedzialnej za pamięć. Pośrednio flawonole mogą pomóc w poprawie przepływu krwi w mózgu

We włoskim Uniwersytecie Studi di L'Aquila, badaniu poddano 90 starszych uczestników z łagodnymi zaburzeniami poznawczymi. Codziennie przez osiem tygodni piło 990, 520 lub 45 miligramów napoju na bazie kakao.

Dieta została ograniczona do wyeliminowania innych źródeł flawonoli. Następnie naukowcy zbadali funkcje poznawcze, funkcje wykonawcze mózgu, pamięć roboczą i pamięć krótkoterminową, a także długoterminową pamięć epizodyczną oraz szybkość przetwarzania danych.

Uczestnicy, którzy codziennie pijali napój o najwyższym poziomie flawonoli, uzyskali znacznie lepsze wyższe wyniki testów zdolności poznawczych niż uczestnicy otrzymujący "eliksir" o najniższej ilości opisywanych substancji. Z badań wynika, że u tych, którzy pili napój o średniej zawartości flawonoli (520 mg), uzyskano znacznie lepsze wyniki testów zdolności odnoszenia się do bodźców wzrokowych i odpowiedzi motorycznych, a także w zakresie pamięci roboczej, pamięci werbalnej.

- Udowodniliśmy, że flawonole w kakao jako część diety uwzględniającej kontrolę kalorii mogą poprawić funkcje poznawcze - mówi Giovambattista Desideri, autor badania. - Pozytywny wpływ na funkcje poznawcze może wynikać ze wzrostu wrażliwości na insulinę. Nie jest jeszcze jasne, czy te korzyści kognitywne są bezpośrednim efektem flawonoli kakao czy wtórnym skutkiem ogólnej poprawy krążenia.

Inni naukowcy również głośno mówią o epikatechinie, flawonoidzie występującym w kakao. Zdaniem Normana Hollenberga, profesora medycyny z Harvard Medical School, to właśnie epikatechina może skutecznie pomóc w wyeliminowaniu najczęstszych dla świata Zachodu chorób cywilizacyjnych, czyli cukrzycy, raka i chorób serca.

Kakao pite i spożywane w jak najprostszej formie (najlepiej bez dodatku mleka i cukru, które obniżają jego właściwości), obniża ciśnienie krwi, redukuje poziom cholesterolu, polepsza ukrwienie mózgu, poprawia pamięć krótkoterminową i generalnie redukuje ryzyko chorób serca. Aby odczuć pozytywne rezultaty, wcale nie trzeba spożywać go dużo - wystarczy łyżeczka dziennie.

Tytuł: Odp: MÓZG: Inf., budowa, odkrycia oraz Światowy Tydzień Mózgu
Wiadomość wysłana przez: Gaga w Maj 18, 2016, 09:04:10 am
W wątku" Śpiączka" pionierskie operacje  wszczepiania stymulatorów pacjentom w śpiączkach.
http://forum.darzycia.pl/index.php/topic,7396.msg163004.html#new

Córka Ewy Błaszczyk już po operacji. Zabieg przebiegł zgodnie z planem   
Cytuj
- W szpitalu klinicznym w Olsztynie zakończyły się zaplanowane pionierskie zabiegi wszczepiania stymulatorów pacjentom w śpiączkach. Operowano dwie młode kobiety, w tym córkę Ewy Błaszczyk. Kolejne dwa zabiegi mają się odbyć w środę.



Tytuł: Odp: MÓZG: Inf., budowa, odkrycia oraz Światowy Tydzień Mózgu
Wiadomość wysłana przez: Mononoke w Październik 04, 2016, 10:44:34 am
Z racji wykonywanego zawodu spotkałam się przypadkiem 5 letniej dziewczynki, która mimo stwierdzenia ciężkiego urazu mózgu po nieszczęśliwym wypadku po półrocznej rehabilitacji wróciła do domu całkiem zdrowia. Nie będę opisywała przytoczonej historii, na końcu zamieściłam link do artykułu (polecam przeczytać). W nawiązaniu do tej historii chciałabym odświeżyć temat plastyczności mózgu.
Wbrew długo panującemu przekonaniu, iż „w dorosłych ośrodkach nerwowych szlaki nerwowe są ustalone, zakończone nie do zmienienia” (Ramon y Cajal odkrywca synaps), w mózgu dorosłego człowieka odgałęzienia neuronów rozrastają się, a sieć synaptyczna ulega przebudowie. Podstawą naprawy i kompensacji uszkodzeń układu nerwowego są zmiany plastyczne w mózgu, obwody neuronalne są plastyczne i podlegają zmianom, rekonfiguracji przez całe życie. Na skutek działania bodźców płynących ze środowiska, w sposób trwały zmianie ulegają własności komórek nerwowych.
Zdumiewającą cechą układu nerwowego każdego człowieka jest zdolność do adaptacji, zmienności, samonaprawy oraz uczenia się i pamięci. Kompensacja funkcji po uszkodzeniach układu nerwowego jest łatwiejsza i skuteczniejsza u osób w młodym wieku, lecz nie oznacza to, że osoby dorosłe nie mają szans na częściową lub całkowitą odnowę utraconych funkcji mózgu.
Zespół z University Collage w Londynie pod kierownictwem Richarda Frackowiaka pokazał zależną od miejsca i rozległości uszkodzeń ewolucję poudarowych zmian aktywacji funkcjonalnej mózgu. Udowodniono pobudzenie słabych połączeń pomiędzy ośrodkami mózgu, a także rozwój nowych połączeń w uszkodzonym mózgu. Proces formowania się synaps po udarze „został stwierdzony w mózgach zwierząt w obszarze graniczącym z uszkodzoną przez udar tkanką, ale także w miejscach przeciwległej półkuli mózgu, które biorą na siebie funkcje behawioralne należące do obszarów uszkodzonych.” (Jones i wsp. 1999). Odpowiednio szybko rozpoczęta neurorehabilitacja nie pozwoli dopuścić do zaniku rzadko używanych szlaków neuronalnych i umożliwia powstanie nowych.
Powstał ogólnoeuropejski projekt badawczo rozwojowy PLASTICISE, w ramach którego skupiono się na zgłębianiu wiedzy w zakresie zmian synaptycznych, następujących w procesie leczenia  po uszkodzeniu mózgu oraz wskazanie nowych kierunków terapii. Polska nauka także może wnieść coś do tematu neuroplastyczności, a dokładniej do neurorehabilitacji.
Na Politechnice Gdańskiej została opracowana innowacyjna technologia śledzenia wzroku, na bazie której powstało urządzenie C-Eye. Za pomocą urządzenia osoby pozbawione kontaktu z otoczeniem (wskutek poważnego uszkodzenia mózgu – np. urazu, udaru, niedotlenienia) mogą się komunikować poprzez kierowanie wzroku w konkretny punkt monitora, na którym znajdują się krótkie komunikaty lub obrazki. Specjalna aplikacja pozwala na prowadzenie ćwiczeń w ramach rehabilitacji neurologicznej. Nawiązując do jednego z tematów na forum: „Uzyskano kontakt z pacjentami wegetatywnymi” warto powiedzieć, że nie tylko naukowcom z Wielkiej Brytanii się udało, w/w metoda  umożliwia nawiązanie kontaktu z osobami z zaburzoną świadomością, które błędnie zdiagnozowano jako osoby w stanie wegetatywnym (dygresja: strasznie nie lubię tego określenia „stan wegetatywny” – jest stygmatyzujące i pozbawione nadziei; zdecydowanie lepiej stan ten określa anglosaska nazwa „unresponsive wakefulness syndrom – UWS” – stan niereaktywnej przytomności). C-Eye wspomaga ocenę stanu świadomości, u osób które  często tylko pozornie wydają się nie mieć kontaktu ze światem zewnętrznym (np. osoby z uszkodzeniem centralnego układu nerwowego w stanie minimalnej świadomości (MCS) lub pozostające w zespole zamknięcia).
Przytoczona historia, zgłębianie wiedzy o mózgu oraz nowe technologie w medycynie świadczą, że nie należy się poddawać, mimo sytuacji która nie daje nadziei na pomyślne zakończenie.




Źródła:
http://www.dziennikbaltycki.pl/wiadomosci/koscierzyna/a/zdarzyl-sie-cud-czyli-jak-agatka-obudzila-sie-do-zycia-w-szpitalu-w-koscierzynie,10382029/
http://fundacjarozwojunauki.pl/res/Tom1/Nauka%20swiatowa%20i%20polska[1].Rozdzial%2009.pdf
http://cordis.europa.eu/result/rcn/86593_pl.html