Ogłoszenia Zwierzęta
Aktualności: Dar Życia poleca Kalendarz ze zdjęciami oraz Foto Karty, powołując się na nasze forum otrzymają Państwo rabat w postaci darmowej wysyłki PREZENTÓW. Kod rabatowy to słowo DAR ŻYCIA a strony to Foto Karty oraz Kalendarze ze zdjęciami

Autor Wątek: Bo fantazja jest od tego  (Przeczytany 2009 razy)

Offline Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26238
Bo fantazja jest od tego
« dnia: Wrzesień 18, 2009, 09:00:43 am »
Bo fantazja jest od tego
Zwierciadło | Środa, 2 września 2009

Jeśli Jaś nauczy się kreatywnego myślenia – Jan będzie miał lepszy start w dorosłość. Dziś pomysł i twórcze podejście liczą się bardziej niż kwalifikacje i umiejętności


Jadzia ma cztery lata i jest nadzwyczaj pomysłowa. Jej mamę martwi nieco wybujała fantazja dziewczynki. Jadzia opowiada niestworzone historie, rozmawia z wyimaginowanymi przyjaciółmi, myli fikcję z rzeczywistością. Czy rodzice przesadzili z edukacją kreatywności, czy coś jest z Jadzią nie tak?
Nie – wszystko jest w porządku. Jadzia jest w wieku, w którym burzliwie rozwija się wyobraźnia. Dzieci mają naturalną zdolność do fantazjowania, co potęguje się właśnie w pierwszej połowie czwartego roku życia. Dziecko wtedy tworzy sobie całe wyimaginowane światy, wymyśla przyjaciół, z którymi rozmawia, domaga się dla nich miejsca przy stole i dodatkowej poduszki w łóżku. Znaleziony w parku patyk raz jest odrzutowcem, innym razem koniem albo otrzymuje imię. Nie ma w tym nic niepokojącego. Fantazjującego dziecka nie wolno przywoływać do porządku ani ograniczać. Wymyślanie to świetny trening rozwoju twórczego myślenia, a zdolność do kreowania nowych rozwiązań, projektowania, wprowadzania zmian i nowych idei jest w naszych czasach w cenie. Dziś w świecie dorosłych liczy się pomysł, a najlepsze pomysły przychodzą do głowy, gdy nie kierujemy się stereotypami, jesteśmy rozluźnieni i wykorzystujemy wszystkie zmysły.



Jasiek, zejdź z utartej ścieżki!

Zabójcze dla kreatywności jest też myślenie stereotypami. Jak w znanej zagadce. Do chirurga przychodzi jego syn, ale ów chirurg nie jest jego ojcem. Kim jest dla chirurg dla chłopca? Ponieważ zawód chirurga uprawia więcej mężczyzn niż kobiet, szukając odpowiedzi, kurczowo trzymamy się tego stereotypu. Tymczasem chirurgiem może być też kobieta. Odpowiedź zatem brzmi: chirurgiem jest matka chłopca.

Warto więc ćwiczyć ignorowanie tego, co przychodzi nam do głowy jako pierwsze rozwiązanie, ponieważ często te skojarzenia są stereotypowe. Kluczem do rozwiązania problemu jest podejście do zagadnienia w inny sposób, poszukanie innego niż znane rozwiązania. Wymyślanie nawet najdziwniejszych rozwiązań uruchamia szare komórki, a przy tym może być świetną zabawą. Śmiejcie się z dziwnych pomysłów!

Często, gdy dziecko rozwiązując jakieś trudne zadanie, zachowuje się inaczej niż zwykle, strofujemy je: Nie błaznuj! Mów do rzeczy! Nie baw się. Myśl! W ten sposób informujemy je, że w twórczej pracy nie ma miejsca na poczucie humoru. A to błąd! Poczucie humoru pozwala zdystansować się od problemu, zobaczyć go z innej strony, zwrócić uwagę na elementy z pozoru niemające ze sobą nic wspólnego.

Z kolei percepcja bywa zakłócana niepotrzebnymi bodźcami zewnętrznymi (psychologia nazywa to przeładowaniem sensorów). Wystarczy wtedy ich zredukowanie, na przykład zamknięcie oczu, spojrzenie w dal, posłuchanie muzyki. Różni ludzie mają różne potrzeby sensoryczne w chwili, kiedy intensywnie myślą. Pomóżmy poznać te potrzeby własnym dzieciom. Czy potrzebują absolutnej ciszy? A może muzyki w tle?

Ćwicz wykorzystywanie zmysłów!

· Wyobraź sobie, że jesteś w swoim pokoju. Co zwykle stoi na oknie, biurku, po lewej stronie, po prawej? Pomyśl, zapamiętaj obraz, a potem idź i sprawdź. · Przywołaj w pamięci swoje koleżanki i kolegów z klasy. Kto nosi okulary? Kto jest leworęczny? Wyobraź sobie smak jabłka. Zapach skoszonej trawy. Dźwięk uruchamianego samochodu. · Co, gdyby imiona miały kolory? Pokoloruj imiona członków rodziny i kolegów. · Wymyśl nowe danie, które łączy smaki w sposób niekonwencjonalny: parówka w sosie czekoladowym? Jak najbardziej!



Lista pomysłów i szukanie od końca

Innym pomocnym sposobem na rozwój kreatywności dziecka może okazać się sporządzenie listy możliwych rozwiązań. Zazwyczaj robimy taką listę, gdy chcemy coś zapamiętać. Na przykład listę zakupów, obowiązków, rzeczy do spakowania przed wyjazdem. Podobne listy przydają się przy rozwiązywaniu zadań szkolnych. Przykładowe ćwiczenie: Jak odwrócić napełnioną szklankę bez rozlania wody? Sporządźcie listę rozwiązań. 1. Zamrozić wodę. 2. Włożyć szklankę do zlewu wypełnionego wodą i odwrócić ją poniżej powierzchni wody. I tak dalej.

Często powtarzamy dziecku: Bądź logiczny. Cóż to jednak znaczy? To znaczy wybierz określony kierunek (teorię, sposób) i sprawdzaj krok po kroku, czy wybór był właściwy. Pułapka tutaj polega na tym, że jeżeli pójdziemy w złym kierunku, na nic zda się logika. Uczenie dziecka kreatywności nie oznacza pokazywania mu, jak ma stawać się coraz bardziej logicznym. Oznacza uczenie się myślenia w inny sposób. Nie zawsze najprostszy. Logika, owszem, może być doskonałym narzędziem służącym do znalezienia przyczyny problemu i uporania się z nim. Ale w niektórych zadaniach po prostu się nie sprawdza.

Czasami dziecko wie, co ma znaleźć, ale nie zna sposobu dotarcia do celu. Bywa, że najlepszym rozwiązaniem jest zacząć od końca. Przećwiczmy to na przykładzie zadania z sześcioma szklankami ustawionymi w jednym rzędzie tak, że pierwsze trzy to szklanki z wodą, a trzy ostatnie puste. Zadanie polega na rozmieszczeniu ich tak, by żadna pełna nie stała obok pełnej, a pusta obok pustej, przy czym wolno dotykać i poruszać tylko jedną szklankę. Zacznijmy zadanie od końca, czyli od ustawienia szklanek tak, jak powinny stać po rozwiązaniu problemu. Wtedy widzimy, że to zadanie jest dziecinnie proste. Wystarczy wodę z drugiej pełnej przelać do drugiej pustej (nie zabroniono tego w poleceniu!). Nie należy bać się stawiania przed dzieckiem zadań, które na pozór są niewykonalne, a które pozwalają myśleć w nowy i zwariowany sposób.

Ćwicz grę w wyobraźnię!

· Jak mogłoby wyglądać urządzenie, które ścieliłoby łóżko? Albo odwracało kartki w książce?
· Który kolor jest wyższy: czerwony czy brązowy? Co jest cięższe: długi czas czy worek jabłek?
· Wymyśl pięć zastosowań odkurzacza (roweru, szklanki, miksera) niezgodnych z typowym.
· A gdyby meble miały imiona? Ponazywajcie sprzęty w domu.
· Pozwól dziecku kreować świat – co byś zmienił w ogrodzie, gdybyś to ty go stwarzał?

Poproś dziecko o uzasadnienie odpowiedzi, ale nie szukaj podtekstów, jeśli taboret otrzyma imię po wujku, a drzewa w waszym ogrodzie zostaną wyposażone w kontakty elektryczne i ekrany komputerowe.

Sześć kapeluszy

Starszym dzieciom można zaproponować grę w sześć myślowych kapeluszy, która polega na skupianiu się w danej chwili na jednym rodzaju myślenia. Zwykle próbujemy uruchamiać wszystkie rodzaje myślenia naraz. Zapoznajemy się z zagadnieniem (myślenie analityczne), formułujemy argumenty (logiczne), angażujemy emocje (emocjonalne), szukamy rozwiązania (twórcze) i jednocześnie je oceniamy (krytyczne). I na ogół nic nam wtedy nie wychodzi. A miałoby szansę się udać, gdybyśmy włączali – w zależności od sytuacji – jeden typ myślenia.



W zabawie w sześć myślowych kapeluszy każdy kolor kapelusza odpowiada jednemu typowi myślenia.
Kapelusz biały to zbieranie faktów, danych, informacji. Czerwony – emocje, odczucia, intuicja. Czarny – ostrożność, weryfikacja faktów. Żółty – korzyści, zalety, oszczędności. Zielony – badanie możliwości, poszukiwania, sugestie, pomysły, innowacje. Niebieski – myślenie o myśleniu, kontrola, podsumowanie.

Wkładając dany kapelusz, musimy odgrywać rolę określoną przez jego kolor. „Jakie mamy dane? Proszę o chwilę myślenia w białym kapeluszu…”; „Bądźmy realistami. Włóżmy czarny kapelusz…”. Jeżeli jakiś pomysł nam się nie podoba, a ktoś prosi nas o włożenie żółtego kapelusza, musimy zdobyć się na wysiłek i znaleźć dobre strony tego pomysłu. Jeżeli z kolei ktoś proponuje myślenie w zielonym kapeluszu, wszyscy zaczynamy szukać nowych pomysłów. Nawet jeżeli podoba nam się propozycja, to wkładając czarny kapelusz, mamy obowiązek mieć obiekcje. Czerwony z kolei upoważnia nas do wyrażania własnych uczuć, przeczuć bez konieczności ich uzasadniania.

Co daje „przymierzanie kapeluszy”? Pomaga oddzielić osobiste ambicje od procesu myślenia. Stwarza szansę na wykazanie się umiejętnościami i zyskanie poczucia sukcesu, oczywiście w zależności od tego, jak uda nam się „przedstawienie”. Pozwala na większą swobodę myśli. Usuwa skrępowanie. Zmusza do szerszego spojrzenia na zagadnienie.

Mówi się, nie bez powodu, że co dwie głowy, to nie jedna. Często tak zwana zespołowa burza mózgów daje niezwykłe rezultaty. Dlatego warto zachęcać dziecko do współpracy z rodzeństwem, kolegami. Warto uczyć je, że istnieje wiele możliwych rozwiązań.

Kreuj pomysły na zwariowane burze mózgów:

· Gra w nowe definicje: wymyślajcie wspólnie nowe definicje przedmiotów, zachowań, zjawisk, na przykład: plecak to kawałek przestrzeni zamkniętej w materiale, rolki – małe pojazdy, do których przypina się człowieka... A kubek, kredki, dywan, łóżko?
· Gra w znajdowanie podobieństw; co mają ze sobą wspólnego kwiat i dezodorant (zapach), a kurtka i śniadanie, policjant i ksiądz, pies i pamiętnik?
· Gra w rozwiązywanie problemów: jak inaczej rozłupać orzech, jak spowodować żeby ludzie nie śmiecili w parku, jak przekonać mamę do zwierzaka w domu, a tatę do zwiększania kieszonkowego?

Alina Gutek


Wydanie internetowe www.zwierciadlo.pl



Pozdrawiam :))
"Starsza Wiosenna Miotełka"

Pan Rajek

  • to weteran
  • polecający usługi
  • *******
 

(c) 2003-2017 Team Dar Życia :: nota prawna :: o plikach Cookies :: biuro@darzycia.pl
Polecamy:   Forum o zwierzętach