Ogłoszenia Zwierzęta
Aktualności: Dar Życia poleca Kalendarz ze zdjęciami oraz Foto Karty, powołując się na nasze forum otrzymają Państwo rabat w postaci darmowej wysyłki PREZENTÓW. Kod rabatowy to słowo DAR ŻYCIA a strony to Foto Karty oraz Kalendarze ze zdjęciami

Autor Wątek: brak mowy i inne niepokojące zachowania  (Przeczytany 3632 razy)

erm

  • Gość
brak mowy i inne niepokojące zachowania
« dnia: Sierpień 01, 2009, 10:31:32 am »
Witam, to mój pierwszy post na forum, więc się przedstawię - mam na imię Ewa i jestem mamą chłopca, który ma 2 lata i 4 miesiące. Synek mówi bardzo niewiele, ale bardziej niepokoją mnie inne jego zachowania, mam nadzieję, że ktoś będzie mógł mi coś doradzić, pomóc, dodać otuchy. Synek nie składa zdań, ma problemy też ze składaniem sylab. W sumie jak chciałam policzyć słowa, których używa to wyszło ich ok 30-40, ale tylko kilka jest zrozumiała dla innych (mama, tata, nie, baba, dziadzia, auto itd), reszta jest zrozumiała tylko dla mnie czy męża (np. króliczek to tete, karuzela to tututu itp), ma też problemy ze składaniem sylab (najczęściej słowa to dwie takie same sylaby - piesek to psiepsie, chlebek to bebe), często używa tylko pierwszej lub ostatniej sylaby. Zaznaczę, że to początki jego mowy, jeszcze miesiąc temu jego słownik był bardzo ubogi, pierwsze mama też pojawiło się bardzo późno, bo ok. 17 m-sca. Mam jednak wątpliwości do tego jak dużo synek rozumie, czasem zaskakuje mnie kiedy okazuje się, że rozumie więcej niż myślę, ale najczęściej nie wykonuje prostych poleceń typu daj, przynieś. mimo ciągłych ćwiczeń nie może zrozumieć prostych pojęć np. używa "daj" tylko gdy sam chce mi coś dać, gdy czegoś ode mnie chce to tylko albo pokazuje, albo mówi "ma" (masz). Wydaje mi się też, że nie rozumie słowa "tak" (ostatnio generalnie jest na nie ze wszystkim ;) ale czasem jak pytam czy chce pić krzyczy nie i biegnie do kuchni po kubek... tak nie używa wcale). Bardziej jednak niepokoją mnie inne jego zachowania. Synek często macha łapkami, nie tylko kiedy się cieszy, ale też kiedy się na czymś skupia, kiedy ogląda książeczkę, bawi się - mocno się wtedy pręży, zaciska powieki i wydaje dziwne dźwięki. Robi tak kilkanaście razy w ciągu dnia, kiedyś robił to tylko kiedy się cieszył, ostatnio to się nasiliło. Druga rzecz to synek ma wstręt do pewnych konsystencji - nie je nic o określonej konsystencji (żadnych zup, sosów, kasz, makaronu, ziemniaków, klusek, gotowanych warzyw) - w grę wchodzi tylko to co może wziąść do łapki (nie używa sztućców) i nie jest zbyt śliskie. Synek nie chce rysować, malować, bawić się plasteliną czy ciastoliną. Problemy z jedzeniem zaczęły się najwcześniej, bo ponad rok temu. Wcześniej nie mielismy problemów z wprowadzaniem nowości, synek jadł ładnie wszystko. Przełomem była choroba - synek z powodu silnej gorączki trafił do szpitala (okazało się, że to angina ropna i trzydniówka jednocześnie), dostał antybiotyk dożylnie. Kiedy minęła gorączka synek odzyskał apetyt i chętnie jadł wszystko, ale przy wypisie dostał zalecenie kontynuowania antybiotyku doustnie - pierwszy dzień był radosny, jadł ładnie, wieczorem pojawiły się wymioty, następnego dnia wymioty, biegunka, brak apetytu - lekarz na pogotowiu stwierdził, że to rotawirus, następnego dnia jednak skontaktowalismy się z naszą lekarką, która wykluczyła rotawirus i stwierdziła, że to nietolerancja antybiotyku ze strony układu pokarmowego - kazała go odstawić, wszystko miało wrócić do normy po 2-3 dniach... wprawdzie po 2-3 dniach wymioty i biegunka ustały, synek odzyskał humor, ale apetytu już nie. Ze wstrętem reagował na potrawy, które kiedyś uwielbiał. Na początku jadł tylko owoce i chrupkie pieczywo, potem bardzo powoli pozwalał na wprowadzenie innych rzeczy, ale do dziś je tylko kilka rzeczy na krzyż. Wszyscy mówili, że mu przejdzie, że taki wiek, że dzieci, które zaczynają chodzić tracą zainteresowanie jedzeniem, ale nic się nie zmienia,  a kryterium tego czy synek coś zje czy nie to konsystencja potrawy. Kolejną rzeczą która mnie niepokoi to zainteresowanie synka drzwiami, które momentami przypomina wręcz obsesję - na sali zabaw synek bawi się tylko jedną zabawką - autkiem gdzie są otwierane drzwi - baseny z piłeczkami, zjeżdżalnie itp nie interesują go zupełnie. na placu zabaw też przez pewien czas największą atrakcją była furtka, teraz już interesuje się huśtawkami, drabinkami, choc przy furtce zawsze musimy zaliczyć dłuższy postój. Kiedy odwiedzamy kogoś to synek nie interesuje się mieszkańcami tylko od razu chce wszystko otwierać - drzwi, szafki. Te domowe nie fascynują go aż tak bardzo na szczęście, bawi się też innymi zabawkami (choć najfajniejsze są te które mają zawiasy, często zastawia się też jakimś meblem czy zabawką i bawi się w ten sposób jakby otwierał i zamykał drzwi właśnie). gdy miał ok 1,5 roku uwielbiał zabawę klockami, puzlami, sorterami, bardzo wyprzedzał w takich zabawach rówieśników. Teraz już tego nie robi, nie interesuje go budowanie, nawet jak ja próbuję coś zbudować to od razu to burzy. Choć kiedy uda mi się namówić go do ułożenia jakiejś układanki czy zabawy sorterem okazuje się, że potrafi to zrobić, zajmuje go to jednak chwilkę. Woli monotonne zabawy typu zabawa sprzączka od paska, podpórką od ramki, często też podczas takich zabaw ptaszkuje. Książeczki też raczej do przewracania kartek, czasem zainteresuje go jakiś szczegół na obrazku. Nie pokazuje gdzie jest piesek, krówka itd, choć wiem, że potrafi i kiedyś to robił. Czytania nie lubi, poza wierszykami które zna na pamięć. Nie pokazuje własnym palcem, zawsze robił to moim, nie robi papa (inna rzecz, że nie naciskaliśmy nigdy na to, czasem mówi papa), nie kopie i nie łapie piłki, do niedawna na spacerach wszędzie mnie ciągnął za sobą za rękę, teraz muszę za nim ganiać, bo biegnie przed siebie i nie reaguje na moje wołanie. Dzieci raczej nie zauważa, ale jak już którymś się zainteresuje to bardzo się cieszy i ... szczypie. Nas też mocno szczypie (do niedawna też gryzł) - nie pomagają zakazy, wyprowadzanie do jego pokoju (nie traktuje tego w kategorii kary) - szczypie nas z uśmiechem na twarzy (ze złości też) i mówi "nie no no" (nie wolno). Na dorosłe osoby reaguje różnie - czasem z zainteresowaniem, a czasem w ogóle nie zwraca na nie uwagi, bardziej interesują go przedmioty. Często nie cieszy się kiedy mąż lub ja skądś wracamy, zdaje się tego nie zauważać (chyba, że wcześniej zobaczy nas przez okno lub usłyszy dzwonek domofonu). Dodam jeszcze, że synek uwielbia się przytulać, daje buziaczki, jest wesołym dzieckiem, patrzy w oczy, nie ma problemów z zaklimatyzowaniem się w nowym miejscu. Od pewnego czasu sporo czytam i zastanawiam się nad zaburzeniami integracji sensorycznej, choć straszy mnie też po nocach myśl o poważniejszych zaburzeniach :( zdarzyło się, że inne osoby zwracały mi uwagę na dziwne zachowania dziecka (logopedka na zajęciach rozwojowych dla maluchów, znajome, w tym jedna psycholog), więc nie jest to jakiś mój wymysł. Teraz jedziemy na wakacje i mam nadzieję, że nowe miejsce podziała na niego stymulująco, po wakacjach mamy wizytę u psychologa w poradni, zastanawiam się co mogę jeszcze zrobić - neurolog? si? narazie dalsze kroki uzależniam od opinii psychologa, ale kiedy czytam to forum, mam wrażenie, że wiele mogłybyście mi pomóc/ podpowiedzieć... I przepraszam, że pierwszy post na forum i od razu taki długi - musiałam to wszystko tak szczegółowo napisać, może dzięki temu przeczya to ktoś kto ma lub miał podobny problem z dzieckiem i mógłby coś doradzić.

Pan Rajek

  • to weteran
  • polecający usługi
  • *******

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
Odp: brak mowy i inne niepokojące zachowania
« Odpowiedź #1 dnia: Sierpień 01, 2009, 10:41:12 pm »
Witaj na Darze.
Przeczytałam i przyznam, że włos mi się....
Faktycznie niepokojące są jego reakcje- wybacz, ale przydałyby się:
- obserwacja psychologiczna (nawet w kierunku autyzmu wczesnodziecięcego)
- badania neurologiczne
- rezonans

Obserwuj, nawet notuj niepokojące zdarzenia, a potem stymualcja.

p.s.
czy oby nie przechodził szczepień ostatnio?



Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

erm

  • Gość
Odp: brak mowy i inne niepokojące zachowania
« Odpowiedź #2 dnia: Sierpień 01, 2009, 11:10:09 pm »
Dziękuję Soniu, niestety ten autyzm śni mi się po nocach i nie daje spokoju, jednocześnie kiedy synek przytula się do mnie, uśmiecha, wdrapuje na kolana, patrzy w oczy i chce się bawić myślę sobie, że to przecież niemożliwe... :( jesteśmy umówieni do psychologa, ponoć dobrego, mam też w ulubionych dodany od kilku dni ośrodek zajmujący się diagnozą autyzmu, ale mam nadzieję, że nigdy nie będziemy musieli tam jechać...

Offline Kartezjusz

  • User z prawami do pisania
  • Raczkujący Gadacz
  • ****
  • Wiadomości: 450
Odp: brak mowy i inne niepokojące zachowania
« Odpowiedź #3 dnia: Sierpień 10, 2009, 02:12:05 pm »
Znam przypadki,kiedy ludzie z autyzmem mieli dobre kontakty z ludźmi.
To nie jest reguła,że autystyczy  "ucieka od ludzi".Wszystko zależy od odmiany i stopnia nasilenia,
a tych jest sporo.Gdy dziecko zdradza objawy autyzmu,ale ciężko poznać odmianę mówi się o
autyzmie atypowym(nietypowym)
Cytuę:
"Autyzm atypowy - jest to całościowe zaburzenie rozwoju różniące się od wczesnego autyzmu dziecięcego przede wszystkim późniejszym początkiem występowania objawów (ok. 3 roku życia lub później). Nie spełnia wszystkich kryteriów dla jednostki F84.0 (autyzm dziecięcy)".
                                                                                    Wikipedia
Podpisuję się pod zaleceniami poprzedników i trzymam kciuki
 

Mulesia

  • Gość
Odp: brak mowy i inne niepokojące zachowania
« Odpowiedź #4 dnia: Sierpień 16, 2009, 09:35:36 pm »
W grę może wchodzić również Zespół Aspergera, zwany także autyzmem wysokofunkcyjnym.

Takie dzieci jak Twój synuś, nie lubią zmian, więc nie wiem, czy nowe otoczenie podziała stymulująco.

Trzymam kciuki.

Offline Mery6

  • Raczkujący Gadacz
  • ****
  • Wiadomości: 282
Odp: brak mowy i inne niepokojące zachowania
« Odpowiedź #5 dnia: Sierpień 23, 2009, 02:31:04 am »
Ja bym jeszcze dodała do tego badanie sluchu.
,,Uśmiech gdy w sercu ból, to najtrudniejsza z życiowych ról'' Dorosła z ADHD w końcu po diagnozi

Offline aga.rk

  • User z prawami do pisania
  • Raczkujący bywalec
  • **
  • Wiadomości: 171
Odp: brak mowy i inne niepokojące zachowania
« Odpowiedź #6 dnia: Sierpień 23, 2009, 09:46:53 pm »
Twój synek jest jeszcze bardzo malutki, więc nawet, gdyby okazało się, że to faktycznie autyzm czy zespół aspergera, to odpowiednio prowadzoną terapia można bardzo wiele zdziałać! Więc warto jak najszybciej postarać się postawić diagnozę i rozpocząć rehabilitację. Głowa do góry!
"To, co możesz uczynić, jest tylko maleńką kroplą w ogromie oceanu, ale jest właśnie tym, co nadaje sens Twojemu życiu..." (A. Schweitzer).

 

(c) 2003-2017 Team Dar Życia :: nota prawna :: o plikach Cookies :: biuro@darzycia.pl
Polecamy:   Forum o zwierzętach