Ogłoszenia Zwierzęta
Aktualności: Dar Życia poleca Kalendarz ze zdjęciami oraz Foto Karty, powołując się na nasze forum otrzymają Państwo rabat w postaci darmowej wysyłki PREZENTÓW. Kod rabatowy to słowo DAR ŻYCIA a strony to Foto Karty oraz Kalendarze ze zdjęciami

Autor Wątek: Logopeda czy język ang.  (Przeczytany 18324 razy)

Offline matkakarolina

  • User z prawami do pisania
  • Raczkujący bywalec
  • **
  • Wiadomości: 146
Logopeda czy język ang.
« dnia: Czerwiec 09, 2008, 04:24:57 pm »
Ponieważ jestem niezalogowana na forum tik-tak odpoiwm na tym forum.Mój syn jest niemówiącym 7 latkiem.Mói pojedyncze słowa, bujduje proste zdania.I ma  orzeczenie o niepełnosprawności.Bo trudno uznać, że jest pełnosprawny i zupełnie normalny.NIE WYOBRAŻAM SOBIE BY DZIECKO AFATYCZNE LUB DYSFATYCZNE NIE MIAŁO ORZECZENIA.Prawdę mówiąc nie wyobrażam sobie takiego dziecka nawet 7 lub 8 letniego w masowej klasie, w masowej szkole.Tu pozostaje jedynie klasa integracyjna. 6 latki pójdą do szkół.I darcie szat niewiele tu zmieni.Mam nadzieję, że ministerstow się obudzi i pani Hall zobaczy jakie te 6 latki bedą miały warunki...W Uniii i młodsze dzieci chodzą do szkoły.Dla wielu maluchów szkoła to szansa na logopedę, na jakieś zajęcia rewalidacyjne.Bo szkoła w przeciwieństwie do przedszkola (szczególnie prywatnego)MUSI.
\Mnie martwi coś innego- mój syn bedzie odroczony w zerówce.I boję się tego, że pójdzie do pierwszej klasy z dziećmi młodszymi od siebie o 2 lata.Boję się, że w 1 klasie znowu będzie się po raz 3 uczył literek.

Pan Rajek

  • to weteran
  • polecający usługi
  • *******

Offline matkakarolina

  • User z prawami do pisania
  • Raczkujący bywalec
  • **
  • Wiadomości: 146
Priorytet : angielski
« Odpowiedź #1 dnia: Czerwiec 13, 2008, 02:27:09 pm »
Moi Drodzy,

w podstawie programowej nowej reformy priorytetem staje się nauczanie j. obcych.Powoli obserwuję tak paranoiczną sytuację, że nawet w przedszkolach integracyjnych  jest po 4 zajęcia z języka , a za logopedę trzeba płacić (dzieci "zdrowe").wszyscy specjaliści zgodnie twierdzą, że  jeśli  dziecko  nie ma prawidłowej artykulacji polskich głosek, prawidłowej wymowy nauka kolejnego języka jest ogromnym błędem i krzywdą dla dziecka.O naszych dzieciach w reformie zapomniano.Logopedów jest co kot napłakał, dzieciaki w 4 klasie szkoły podstawowej nierzadko mówią fatalnie, ba nawet w gimnazjum.Czy w związku z powyższym nie lepiej byłoby zamiast angielskiego, w przedszkolach wprowadzić godziny logopedyczne???

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
Logopeda czy język ang.
« Odpowiedź #2 dnia: Czerwiec 14, 2008, 12:05:17 am »
Od dawna twierdzę, że w polskiej Oświacie brakuje logiki, rozsądku i odpowiedzialności za harmonijny rozwój dzieci-zwłaszcza niepełnosprawnych.

w 1 kl. Szk. Podst integracyjnej moja córka też miała j.ang-zabrałam ją z lekcji po semestrze a wywalczyłam w Oświacie zajęcia rewalidacji indywidualnej z logopedą i pedagogiem wspomagającym, aby szlifowała mowę czynną w języku polskim.

Dla mnie priorytetem jest poprawne wypowiadanie się w rodzimym języku, potem j.obce.
Niestety bez zajęć z logopedą i bez pracy w domu- to nie jest możliwe.

Odkąd zmniejszono podział subwencji oświatowej - niemalże przestały istnieć zajęcia rewalidacji indywidualnej - to wbrew przepisom oświatowym  o integracji.!!!!
Bez wyrównywania zaburzonych funkcji rozwoju NIE może być mowy o rozwoju i efektach w nauce dzieci.

Widać  "Góra"o tym nie wie lub zapomniała.  ;)

a co będzie teraz, gdzie nauka języków obcych ma odbywać się kosztem zajęć z logopedą, wszelkich zajęć wyrównawczych, nawet pływania.
Angielski zamiast logopedy

a w Radomiu  4-latki idą do szkoły, bo brakuje miejsc w przedszkolach  :D
4-latki idą do szkoły, bo nie ma miejsc w przedszkolach
- PAP 2008-06-11

ale to nie koniec zmian:

Projekt podstawy programowej dla przedszkoli i szkół podstawowych

Odnoszę wrażenie, że w Polsce będą uczyć dzieci na export, bo główny nacisk jest stawiany na znajomość j. obcych, a wszelkie wady wymowy widocznie są mniej ważne, nie mówiąc o ortografii i gramatyce.

Należy dodać, że dzieci z wszelkimi wadami nie będą miały szans na rehabilitację indywidualną w szkołach- o ile powiększy się więc odsetek niepełnosprawności w Polsce?

Po co zmieniać przepisy na bzdurne skoro i tak na nic nie ma funduszy?
To tędy droga do UE?
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Offline matkakarolina

  • User z prawami do pisania
  • Raczkujący bywalec
  • **
  • Wiadomości: 146
Logopeda czy język ang.
« Odpowiedź #3 dnia: Czerwiec 14, 2008, 04:06:56 pm »
Soniu i Wszyscy inni Rodzice,

do podstawy programowej na stronie ministerstwa dołaczone są ankiety, nie tylko dla nauczycieli, ale i dla rodziców.Można a wręcz trzeba powiedzieć o tym co nas boli.O takich absurdach jak angielski .To przecież łamanie konstytucji i stawianie nasych dzieci na straconej pozycji.W szkole nie ma anglistów.A jeśli już są to każdy dyrektor traktuje takiego nauczyeiela jak primadonnę, bo anglista jest deficytowy i cenny.
Jak moje dziecko i wiele innych ma później wyrównać ten angielski?
Swoją drogą logopedzi, neurologopedzi i specjaliści powinni uderzyć na alarm.I w każdym wniosku i orzeczeniu czy opinni dla dziecka z zaburzeniami mowy powinnien być wręcz zakaz nauki języka obcego do chwili wyrównania tej niepełnosprawności.

Mulesia

  • Gość
Logopeda czy język ang.
« Odpowiedź #4 dnia: Czerwiec 14, 2008, 06:13:35 pm »
matkakarolina, Nie wiem , czy to ta strona, ale jest na niej omówiona reforma programowa i jest także możliwość wyrażenia opinii.

http://www1.reformaprogramowa.men.gov.pl/?redirect_count=1

Link , co prawda jest już w poście Soni, ale podaję go osobno, bo wtedy łatwiej go zauważyć .
Może w takim razie powinniśmy się wszyscy zabrać do pisania . Jeśli dostaną kilka tysięcy maili z podobnym stanowiskiem, to może coś się uda zdziałać.

Offline matkakarolina

  • User z prawami do pisania
  • Raczkujący bywalec
  • **
  • Wiadomości: 146
Logopeda czy język ang.
« Odpowiedź #5 dnia: Czerwiec 14, 2008, 10:15:20 pm »
Że też nie pomyslałam o tym wcześniej!Trzeba się spieszyć, bo wkrótce ankiety znikną.Jest niestety głupi podział : na przedszkola, podstawówki ,  gimnazja i szkoły średnie.I podział na przedmioty w obrębie szkół.Zobaczcie też podstawę programową - horrror.
Ja wpisałam się do języków obcych i zadałam pytanie jak się to ma do zaburzeń mowy u mojego syna.Kochani, jedno jest pewne NIKT nie pomyslał w tej podstawie o naszych dzieciach.o ich potrzebach , o sprawieniu, zeby i dla nich szkoła była przyjaźnie wymagająca.NIKT nie pomyslał, że do szkół masowych trafia coraz więcej dzieci niepełnosprawnych , zaburzonych z problemami w nauce.Para pójdzie w gwizdek.Pracuję w szkole i nie wyobrazam sobie tych zmian, :2gunfire: To bym zrobiła pani Hall.Dlaczego nikt nie pamiętał o naszych dzieciach????O ich problemach.O braku sprzętu do rewalidacji.O coraz gorszym sposobie kształcenia.Robię oligofrenopedagogikę i nie pytajcie mnie lepiej o poziom tych studiów.O podejście uczelni do nas.O stronę merytoryczną.Tak na marginesie to potrzebne byłyby jakieś ogólnopolskie stowarzyszenia zajmujace się kontrolą edukacji naszych dzieciaków.

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
Logopeda czy język ang.
« Odpowiedź #6 dnia: Czerwiec 14, 2008, 10:38:44 pm »
Bo przestało istnieć DOBRO rozwoju i edukacji dzieci.
Teraz liczy się tylko kasa, której coraz mniej jest w  ramach podziału subwencji oświatowej.
Znaczna większość rodziców nadal sądzi, że Dobrem dziecka jest chodzenie do szkoły, bez względu na to jaka ona jest, jak w niej traktują i uczą dzieci.
Kto walczy o zajęcia rewalidacji indywidualnej? Kto ma odwagę sprzeciwić się wychowawcy jeśli wie, że dziekcu dzieje się tam krzywda, że jest uczone niewłaściwie, że ma znacznie zaniżony poziom nauki?

Teraz jest nie dziecko a sztuka, za którą idzie kasa do szkół.
Dzięki niej powstają etaty dla pedagogów, bez względu na to jak są przygotowani do pracy z dziećmi, bez względu na ich własne predyspozycje do tej pracy z dziećmi niepełnosprawnymi.

SPRZECIWIŁAM się temu wszystkiemu wybierając i ndywidualne nauczanie dla córki w domu od następnego roku szkolnego. Tu dodam, że córka była prymuską w kalsie (mając na półrocze w 4 klasie tylko jedną ocenę dobrą, reszta bdb).

Obecny system oświaty jest nie do przyjęcia w moich kryteriach.

Kosztowało mnie to zdrowia, ale w domu to ja sobie dopilnuję panią co i jak uczy i jaki efekt z tego będzie miało dziecko.

Więcej o dylematach szkół- napisałam w poscie "Jaka szkoła?"
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

kasiape

  • Gość
Logopeda czy język ang.
« Odpowiedź #7 dnia: Czerwiec 15, 2008, 08:35:13 am »
z tego co wiem w szkole specjalnej nie uczy się języka obcego, a zajęcia z logopedii są darmowe!
moje zdrowe 3letnie dziecko mówi prawidłowo w języku polskim i edukację języka obcego zaczynie w wieku 7 lat! prawdziwą edukację!
jesteśmy w Europie i nie chcę żeby mój syn się jąkał w obcym języku.
takie czasy - ja bardzo dobrze mówię po rosyjsku, a mój syn będzie po angielsku np!

zgoda, że w przedszkolach powinni ograniczyć obce języki, a wprowadzić zajęcia z logopedii!
w przedszkolach!

Offline matkakarolina

  • User z prawami do pisania
  • Raczkujący bywalec
  • **
  • Wiadomości: 146
Logopeda czy język ang.
« Odpowiedź #8 dnia: Czerwiec 15, 2008, 10:16:34 am »
A czy my mówimy o szkole specjalnej?Czy wszystkie niepełnosprawne dzieci muszą się w niej uczyć?Zdenerwowałaś mnie kobieto na maksa...Wyobrażź sobie, że nie daję dziecka do szkoły specjalnej bo nie jest uposledzone głębiej.Moze chodzić do normalnej szkoły masowej do klasy integracyjnej.Sorrry, ale miałam nadzieje, że chociaż na tym forum nie spotkam się z taką głupotą i niezrozumieniem tematu.Dziecko z porażeniem mózgowym , a sprawne intelektualnie też powinno iść do szkoły specjalnej, bo bełkoce i siedzi na wózku????Nie neguje potrzeby nauki języka obcego.Ale do szkoły chodzą różne dzieci i te inne powinny mieć to co jest im potrzebne.Masz szczęście, poprawnie mówiace dziecko to skarb.Ale ja znam przynajmniej 5 dzieci u nas w szkole, które w 5, 6 klasie mają koszmarne wady wymowy.I co z tego, że miały angielski, kiedy nauczyciel czasem nie może ich zrozumieć, a rówieśnicy się śmieją?Nie spodziewałam się po matce niepełnosprawnego dziecka takiej wypowiedzi...
Soniu, Kochana.Współczuję Ci, czasem mi samej jest wstyd za kolegów i koleżanki, zqa ich brak zrozumienia, za zniecierpliwienie, za głupotę.Nauczanie indywidualne to też nie jest dla mnie wyjście, bo to rezygnacja z pracy, a godzin tego co kot napłakał.I nie chcę Cię martwić, ale nauczyciele też tu czasem trafiają z łapanki.No bo przecież każduy moze uczyć, jak ma skończone oligo.

Mulesia

  • Gość
Logopeda czy język ang.
« Odpowiedź #9 dnia: Czerwiec 15, 2008, 11:08:33 am »
Cytat: "kasiape"
zgoda, że w przedszkolach powinni ograniczyć obce języki, a wprowadzić zajęcia z logopedii!
w przedszkolach!

Być może to rzeczywiście jest rozwiązanie. W przedszkolu mojego syna zajęcia logopedii są płatne i nie każdego na nie stać. Choć muszę powiedzieć, że nasza siostra dyrektor postanowiła, iż w zerówce każde dziecko, które tego potrzebuje jest objęte opieką logopety.
Jeśli rodzica na to nie stać , pieniądze pozyskiwane są od sponsorów.
Chodzi o to , by po zakończeniu zerówki żadne dziecko opuszczające nasze przedszkole nie miało większych problemów z wymową. System na razie się sprawdza.

Matkakarolina. Nie ma złotego środka. Tobie chodzi o wyrównania szans. Jednak trudno to w praktyce zrealizować. Jeśli Twoja pociecha zamiast angielskiego będzie miała zajęcia logopedyczne, to po jakimś czasie i tak będzie " do tyłu" z angielskim , w porównaniu z innymi dziećmi z jej klasy.
Inni rodzice powiedzą : dlaczego większość dzieci nie ma się uczyć języków obcych, by mniejszość miała równe szanse.

Dla mnie jest to raczej kwestia objęcia intensywną opieką logopedyczną ( w szkole podstawowej ) dzieci , które tego potrzebują niż kwestia rezygnacji z nauki języków obcych.

Nie oburzaj się tak bardzo na sugestię dotyczącą szkoły specjalnej.
Wiele mam na tym forum ma dzieci w takich szkołach i nie są to gorsze dzieci. One wymagają po prostu innego podejścia i metod.

Offline matkakarolina

  • User z prawami do pisania
  • Raczkujący bywalec
  • **
  • Wiadomości: 146
Logopeda czy język ang.
« Odpowiedź #10 dnia: Czerwiec 15, 2008, 11:26:11 am »
Mulesiu, nie mam nic przeciwko szkołom specjalnym.Ale uważam, że nie należy wszystkich dzieci umieszczać w tych szkołach.W wielu krajach unii nie ma szkół specjalnych.Dzieciaki chodzą do normalnych szkół tylko mają idywidualne zajęcia dostosowane do ich potrzeb.
W tej chcwili , w mojej miejscowości jest jedna klasa dla dzieci upośledzonych w stopiu letkim.I są to przy okazji dzieci z rodzin patologicznych, często poprostu zaniedbane a nie uposledzone.I do takiej klasy dziecka nie dam.A jeśli jesteśmy przy angielskim to nie tylko dla dzieci z zaburzeniami mowy nauka języka nie jest wskazana, dla dyslektyków też.
I naprawdę nie oczekuję, że dostosuje się wszystko do naszych dzieciaków, ale je również weźmie pod uwagę.Mój syn miał angielski przez 3 lata przedszkola.Nie wyniósł z tych zajęć absolutnie nic, a chodził do przedszkola integracyjnego.To był zmarnowany czas, który spokojnie można było przeznaczyć na coś innego.

k_j

  • Gość
Logopeda czy język ang.
« Odpowiedź #11 dnia: Czerwiec 15, 2008, 11:43:37 am »
Nie wiem jakie wy macie wiadomosci ale szkola specjalna jest dla dzieci uposledzonych umyslowo a nie każde dziecko niepelnosprawne jest uposledzone umyslowo.
Szkoly specjalne nie przyjmują dzieci w normie intelektualnej a takie są wlasnie dzieci afatyczne
Termin „ niedokształcenie mowy o typie afazji” został wprowadzony przez Zofię Kordyl („Psychologiczne problemy afazji dziecięcej” Warszawa 1968), która pisała: „...dzieci, które nie mówią, chociaż rozumieją mowę albo nie rozumieją mowy, chociaż słyszą, a przy tym nie są upośledzone umysłowo to dzieci afatyczne”.
http://www.poradnia.kolbuszowa.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=78&Itemid=53

Cały czas mówimy o dzieciach z afazją i dysfazją a nie o dzieciach z lekkimi wadami wymowy.
To jest zasadnicza różnica.
Dziecko z dysfazja nie powinno sie uczyc języka obcego poniewaz nie potrafi dobrze sie porozumiewac po polsku.
Wczoraj rozmawialam ze specjalistą która ma pod opieka takie dzieci i powiedziala mi wyraznie .Nie wolno!!!Narazie musimy zrezygnowac z angielskiego.To co wypracuje logopeda,to nauczyciel angielskiego może zepsuc.I taka jest prawda.
Ale wystarczy że ministerstwo to zrozumie i zajmie sie tym problemem.
I o to chodzilo w tym watku.
Po to szukam rodziców dzieci z dysfazją
I dlatego załozylam forum.Zeby znalesc rodzicow ktorzy wiedza na czym polega problem a nie takich którym sie wydaje że wiedzą.

Pozdrawiam
Aga

kasiape

  • Gość
Logopeda czy język ang.
« Odpowiedź #12 dnia: Czerwiec 15, 2008, 12:42:08 pm »
Cytat: "matkakarolina"
Wyobrażź sobie, że nie daję dziecka do szkoły specjalnej bo nie jest uposledzone głębiej


jak piszesz tak rozumiem - nie jest głebiej czyli jest lekko?
denerwujesz się, bo mówię głośno to czego nie przyjmujesz do świadomości?

Cytat: "k_j"
dzieci w normie intelektualnej a takie są wlasnie dzieci afatyczne


matkakarolina, mam prawo mieć swoje zdanie, a ty nie masz prawa mnie obrażać!
Mój niepełnosprawny syn chodzi do szkoły życia i są w niej też dzieci z rodzin patologicznych, ale nie uważam, że pochodzenie oznacza że są gorsze od mojego syna!

jeśli chcesz żeby twoje dziecko było traktowane indywidualnie to wystąp do kuratorium o zwolnienie go z obowiązku nauczania języka obcego i poprzyj to potrzebnymi zaświadczeniami.
Można zwolnić dziecko z W-F to pewnie i to by przeszło, ale nie wymagaj od całej klasy, choćby i była integracyjna obniżenia poziomu, bo wtedy rodzice zdrowych dzieci też postawią veto!

Mulesia

  • Gość
Logopeda czy język ang.
« Odpowiedź #13 dnia: Czerwiec 15, 2008, 04:34:32 pm »
Cytat: "k_j"
Cały czas mówimy o dzieciach z afazją i dysfazją a nie o dzieciach z lekkimi wadami wymowy.

K_j Ty mówisz o dzieciach z afazją.

Jak pamiętam,  MatkaKarolina , której posty czytam z wielką uwagą, jakiś czas temu pisała, że synuś nie ma postawionej konkretnej diagnozy. Pisała o jego problemach z rysowaniem. W jednym z postów zaznaczała , że ma wrażenie iż aparat mowy u synusia nie działa poprawnie. Nie pamiętam, by pisała, że jej dziecko ma afazję.
Pisała o swojej walce o prawidłową rehabilitację syna, która zresztą przyniosła wymierne efekty.
Pisała , zacytuję:
"Mój syn co prawda rozgadał się, ale nadal mówi cichutko i niewyrażnie.Nie potrafi głośno...Ma problemy z głębszym oddechem słowa wypowiada na przydechu i brzmią tak jak brzmią.Często choruje na infekcje górnych dróg oddechowych ".
(  http://forum.darzycia.pl/vp106363.htm?highlight=#106363 )

Stąd też moje słowa dotyczące terapii logopedycznej w przedszkolu, nie odnosiły się do dzieci konkretnie z afazją , bo te powinny być objęte opieką kompleksową ( nie tylko logopedyczną )  lecz do dzieci z typowymi wadami wymowy- choć niekoniecznie "lekkimi".

Nie każde dziecko ma bowiem szanse być pod tak intensywną opieką logopedy , jak synek MatkiKaroliny.

MatkaKarolina . Nie wiem, w jaki sposób rozwiązać można ten problem, może rzeczywiście - jak pisze Kasiape - wyjściem byłoby wystąpienie do kuratorium o zwolnienie Misia z zajęć języka obcego.
Zapewne też przydałyby się konkretne regulacje prawne dotyczące dzieci z podobnym problemem.
A może są takie, tylko my ich nie znamy.

Na pewno jednak, nie jest dobrym rozwiązaniem, rezygnacja z nauki języka angielskiego przez wszystkie dzieci, również te, które nie mają ani problemów z wymową ani zaburzeń mowy.
Przynajmniej takie jest moje zdanie.

Gdybyś się zdecydowała na "przecieranie szlaków" w Kuratorium, napisz jak Ci idzie.

Myślę, że na pewno nie zaszkodzi zwrócenie uwagi na dzieci z zaburzeniami mowy we wspomnianych wyżej ankietach na stronie Ministerstwa Edukacji . Może do twórców podstaw programowych dotrze, iż dla takich dzieci trzeba znaleźć inne rozwiązania.

Offline matkakarolina

  • User z prawami do pisania
  • Raczkujący bywalec
  • **
  • Wiadomości: 146
Logopeda czy język ang.
« Odpowiedź #14 dnia: Czerwiec 15, 2008, 05:25:24 pm »
Kasiup, moje dziecko nie ma postawionej diagnozy, ma7 lat i trudno tu mówić o uposledzeniu.I jeśli nawet upośledzone letko będzie to nie znaczy, że ma chodzić do szkoły specjalnej.Co innego pochodzenie z patologicznej rodziny w przypadku jednej, dwóch osób w klasie.Co innego, jesli prawie wszystkie dzieci w tej szkole mają poważne zaburzenia osobowości, zachowania agresywne i destrukcyjne.Ciekawea jestem czy którykolwiek rodzic mając takie dziecko jak ja czyli wycofane, spokojne i bardzo wrażliwe dałby dziecko do takiej szkoły i klasy?Dlaczego już na starcie mam zaniżać dziecku, które zaczyna czytać pierwsze wyrazy jego szansę na normalną edukację.Kasiu są też dzieci pomiędzy uposledzonymi a normą.I te dzieci też powinny mieć szansę na normalny rozwój i pomoc i po to tworzy się klasy integracyjne.I po to i w normalnych masowych szkołach powinny się pojawić przepisy regulujace jak uczyć te dzieciaki języków obcych.Moim zdaniem po to powstają klasy integracyjne, by właśnie takim dzieciakom dac szansę na normalną edukację.A prawda jest też taka, że aby dziecko naprawdę dobrze poznało język obcy, musi mieć zajęcia dodatkowe, korepetycje i kontakt z nativspeakerem.Powinno wyjechać na obozy językowe i naprawdę czy bedzie miało te 2 godziny języka w formie zabawy czy nie nie wpłynie aż tak straszliwie na jego przyszłe mozliwości.A od tego czy będzie miało logopedę będąc dzieckiem z zaburzniami mowy, czy terapeutę innej niepełnosprawności zależy CAŁE JEGO ŻYCIE.Mój syn ma tych zajęć bardzo dużo.Ale są dzieciaki które mają mniej szczęścia.Zresztą Misio już się na angielskich wynudził przez trzy lata.I myslę, że już tej nudy wystarczy.

k_j

  • Gość
Logopeda czy język ang.
« Odpowiedź #15 dnia: Czerwiec 15, 2008, 06:01:44 pm »
Mulesia, masz racje ja piszę o dzieciach z afazją i dysfazją, bo własnie taki temat mial ten watek:)
Zakladając ten wątek zaprosilam wszystkie osoby mające dzieci z dysfazją i afazją na moje forum.
Napisalam wyraznie ze szukam takich rodziców jak ja.
Po to żeby móc wymienic sie doswiadczeniami.
 Moderator zwrócil mi uwagę:
Cytat: "sonia"
Reklamowanie kolejneggo forum nie jest O.K. -to wbrew Regulaminowi.
Jeśli jest prężne Forum- to czy nie lepiej otwarcie dyskutować na nim? dzielić się problemami i własnymi doświadczeniami?

W ten sposób skorzysta znacznie więcej osób, wówczas wspólnie możecie podjąć kroki do zmiany na lepsze dla Waszych dzieci.

 I oki .Zgadzam sie z moderatorem :)
Niestety maly jest odzew tu na Waszym forum.
Naprawde nie ma afatycznych i dysfatycznych dzieci?
Moj syn jest bardzo fajnym inteligentnym dzieckiem.Bardzo smiały sympatyczny i uczynny.
Jest w zerówce integracyjnej.
Ma pedagoga specjalnego, logopede, psychologa i rehabilitanta.
Wszystko świetnie sie sprawdza.
Coraz lepiej sobie radzi.
Jest niesamowity postęp jesli chodzi o mowe. Jedynie czego chcielismy to kontynuowanie tego w szkole
Niestety nie dostał orzeczenia. Odwołalismy sie i czekamy na odpowiedz.
Może jednak sie uda.
Kacper ma prawie 8 lat. Ma zdiagnozowana dysfazje dzieciecą i niedosłuch pochodzenia centralnego. Nie umie czytac,pisanie tez sprawia mu trudnosc .
Potrafi sie podpisac drukowanymi literami.
I najwazniejsze że ma chęci!!!Jest w normie intelektualnej wiec do szkoły specjalnej sie nie nadaje. Klasa integracyjna to idealne rozwiązanie!!!
I teraz chcą mu to wszystko zabrac ,umiescic w masowej 30 osobowej klasie. Bez indywidualnego programu:) Zabrac coś co sie sprawdza!!
Wiem że w innych miastach dzieci takie jak mój syn orzeczenia dostają.
Dzieki dobrej woli specjalistom z poradni.
U nas dobrej woli zabraklo....
Jeszcze raz prosze o kontakt wszystkich rodziców dzieci ze stwierdzonymi zaburzeniami mowy i języka.
Prosze o kontakt na priv.
Pozdrawiam Was dziewczyny i Wasze dzieciaczki!!!
Najważniejsze że je kochamy i wspieramy a reszta jakos sie ułozy!! Trzeba w to wierzyc!!!
Aga

Offline matkakarolina

  • User z prawami do pisania
  • Raczkujący bywalec
  • **
  • Wiadomości: 146
Logopeda czy język ang.
« Odpowiedź #16 dnia: Czerwiec 15, 2008, 06:12:25 pm »
Kończącmoje rozważania pragnę wspomnieć jeszce ojednym najważniejszy.Angielski do szkół w kl I-III wchodzi ponieważ zabrano połowę godzin do dyspozycji dyrektora.To były  godziny na gimnastykę korekcyjną, zajęcia korekcyjno-kompensacyjne,wszelakie terapie.I to mnie najbardziej bulwersuje.Jak można zabrać jednym by dać drugim to co już właściwie mieli.w mojej szkole od 4 lat jest angielski w kasach 1-3.ale na zasadzie dowolności.Chodzą wszystkie dzieci, oprócz takich dzieci jak moje.Ale jest to dowolne.A teraz dzięki decyzji pani Hall, w tych kalasach będzie angielski, ale nie bedzie połowy zajęć wyrównawczych.

Mulesia

  • Gość
Logopeda czy język ang.
« Odpowiedź #17 dnia: Czerwiec 15, 2008, 06:18:30 pm »
Cytat: "matkakarolina"
A teraz dzięki decyzji pani Hall, w tych kalasach będzie angielski, ale nie bedzie połowy zajęć wyrównawczych.


I to jest rzeczywiście skandal, wprowadzenie języka obcego kosztem tzw. godzin dyrektorskich.

k_j

  • Gość
Logopeda czy język ang.
« Odpowiedź #18 dnia: Czerwiec 15, 2008, 06:53:42 pm »
matkakarolina, i dlatego cos trzeba z tym zrobic. Im sie wszystkim wydaje że w szkolach sa tylko zdrowe i zdolne dzieci...
Ale wiem ze gdyby Pani Hall miala swoje własne dziecko niepelnosprawne to by calkiem inaczej myslala...

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
Logopeda czy język ang.
« Odpowiedź #19 dnia: Czerwiec 15, 2008, 07:21:53 pm »
W powyższym linku podałam cały artykuł
http://forum.darzycia.pl/vp137094.htm#137094

a w nim :

Cytuj
Szkoły muszą ciąć zajęcia, bo rozporządzenie podpisane przez Katarzynę Hall zmniejsza od nowego roku szkolnego liczbę tzw. godzin dyrektorskich, opłacanych z subwencji oświatowej.

Z 12 tygodniowo pozostaje 6 do rozdzielenia na klasy I – III. Te godziny dyrektorzy przeznaczają na dodatkowe zajęcia.

Zabrane godziny resort przeznacza na naukę języka.


Jestem tym oburzona, bo wszelkie zajęcia kompensacyjne, rehablitacyjne, logopedyczne, rewalidacyjne szły z puli dyrektorskiej.

Teraz dzieci będą garbate, z wadami wymowy, ale za to ze znajomością j.angielskiego

i to jest sedno dyskusji a nie w jakiej szkole jest dziecko.


p.s.

Gaga odcal proszę wszelkie zbędne posty do oddzielnego tematu. Tu zostaw post k_j jako główny temat.
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Offline Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26279
Logopeda czy język ang.
« Odpowiedź #20 dnia: Czerwiec 15, 2008, 08:56:30 pm »
Zgodnie z prośbą rozcaliłam od tematu
http://forum.darzycia.pl/topic,9117
Pilnie poszukiwani rodzice dzieci z zaburzeniami mowy      

 i tu proszę o kontynuację dyskusji.


ps.
Soniu,a główny temat to już popraw proszę  ;)
Pozdrawiam :))
"Starsza Jesienna Miotełka"

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
Logopeda czy język ang.
« Odpowiedź #21 dnia: Czerwiec 15, 2008, 09:47:26 pm »
k_j

Cytuj
Nie wiem jakie wy macie wiadomosci ale szkola specjalna jest dla dzieci uposledzonych umyslowo a nie każde dziecko niepelnosprawne jest uposledzone umyslowo.



trochę nieścisłości  ;)

w szkołach specjalnych kształcą się dzieci niepełnosprawne i niedostosowane społecznie, wymagające specjalnej organizacji nauki i metod pracy. Uczyć się w nich mogą m.in. uczniowie niewidomi, niesłyszący, z niepełnosprawnością ruchową, z upośledzeniem umysłowym, ze sprzężonymi niepełnosprawnościami, ale też zagrożeni uzależnieniami lub zaburzeniami zachowania. Poziom nauczania może nie różnić się tu od poziomu w szkołach masowych.




http://forum.darzycia.pl/viewtopic.php?p=119658#119658
Cytuj
Według ekspertów, zbyt dużo niepełnosprawnych uczniów uczy się w szkołach specjalnych, podczas gdy rodzaj ich niepełnosprawności pozwala na naukę w zwykłych szkołach gdyby tam stworzono im odpowiednie warunki. Ci bowiem niepełnosprawni, którzy uczą się zwykłych szkołach bardzo często natrafiają na bariery - nauczycieli nie przygotowanych do pracy z nimi, nie dostosowane do ich potrzeb podręczniki oraz bariery architektoniczne

Cytuj
Polska szkoła jest jeszcze ciągle segregacyjna

"Tymczasem polska szkoła jest jeszcze ciągle segregacyjna, choć widać pewne zmiany na plus. Pojawiły się szkoły integracyjne - tak mniej ostra forma segregacji. Na świecie myśli się już inaczej: nie mówi się o osobnym kształceniu niepełnosprawnych czy o ich integracji, lecz o włączaniu, czyli dostosowywaniu zwykłych szkół masowych do uczniów, który w pewien sposób się różnią od pozostałych. Niepełnosprawność jest bowiem zwykłą ludzką kondycją, każdy z nas może w każdej chwili stać się niepełnosprawny" - powiedziała Firkowska-Mankiewicz.



Bez względu na schorzenie i wybrany rodzaj szkoły dla naszych dzieci- im należy się rewalidacja zaburzonych funkcji rozowju- to musi być priorytetem, natomiast znajomość j. obcych nie jest sprawą najważniejszą, choć także potrzebną.
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

kasiape

  • Gość
Logopeda czy język ang.
« Odpowiedź #22 dnia: Czerwiec 15, 2008, 10:51:31 pm »
Cytat: "matkakarolina"
Dlaczego już na starcie mam zaniżać dziecku, które zaczyna czytać pierwsze wyrazy jego szansę na normalną edukację


Cytat: "matkakarolina"
Moim zdaniem po to powstają klasy integracyjne, by właśnie takim dzieciakom dac szansę na normalną edukację.


nie martw się rozumiem w ogóle idee twojego buntu przeciw językowi obcemu,
ale myślę, że skoro syn idzie do klasy integracyjnej to tym samym podejmujesz decyzję dostosowania się do programu nauczania - jak bardzo by ci nie podobał!
i uważasz że twój syn da sobie radę w innych przedmiotach!
równie dobrze, w jakimś momencie możesz powiedzieć że x z matmy są za trudne!
chyba na tym polega zamysł integracji żeby twoje dziecko realizowało program "normalny" i tak też uważają rodzice zdrowych dzieci, które idą do klasy integracyjnej - będą pomagać chorym dzieciom, będą się uczyć współczucia i takie tam cuda, ale na pewno żadne z nich nie bierze pod uwagę obniżenia poziomu nauczania.
Pozostaje Wam logopedia poza szkołą, bo jeśli zawalczysz o zwolnienie z angielskiego (tak przemyślałam) to żeby nie było tak, że ktoś uzna, że dziecko nie daje rady w ogóle

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
Logopeda czy język ang.
« Odpowiedź #23 dnia: Czerwiec 15, 2008, 11:12:34 pm »
W moim odczuciu- właśnie w tym jest sęk, że decydując się na wysyłanie dziecka do szkoły integracyjnjej- rodzice mają prawo domagać się rewalidacji- to jest objęte prawem oświatowym o klasach integracyjnych.

Rewalidacja- to m.inn. zajęcia indywidualne z logopedą!!!!!

Tymczasem już na starcie projekt obecny zakłada obniżenie godzin dyrektorskich na język angielski a nie rewalidację logopedyczną.

Ja przeszłam 8 lat w integracji z córką- wiem jak bardzo dużo dzieci zdrowych ma wszelkie wady wymowy, jak im także są potrzebne zajęcia z logopedą i to NIE zbiorowe a indywidualne.

Nie muszę pisać jak dużo dzieci niepełnosprawnych musi mieć także te zajęcia.

Nie mogę zrozumieć dlaczego odbiera się te zajęcia w zamian za naukę j.angielskiego.

ale oprócz logopedy cała rzesza dzieci wymga gimnastyki korekcyjnej i wiele innych zajęć wyrównujących ich niedciągniecia rozwojowe.

paradoksalnie:
co nam ze złotej protezy jak noga bez kości?

czyli wypełnij lukę w rozowju a potem ją ozdabiaj lektoratami.

Dla mnie to tak jakby noworodka uczyć chodzić (bo to modne i zza oceanu) a potem ucz go siadania.  :D

matkakarolina w pełni popieram Twój tok rozumomowania.  :ok:


a  co sądzą inni o tym?

Premier sepleni, prezydent ma szczękościsk

Premier Donald Tusk sepleni i źle wymawia głoskę "r", a bracia Kaczyńscy cierpią na szczękościsk i powinni chodzić z korkiem w zębach. Podobne problemy z mową ma co trzeci dorosły Polak oraz połowa dzieci w wieku szkolnym - wylicza "Dziennik Polski".

Specjaliści alarmują - w ciągu ostatnich kilku lat liczba dzieci mających problemy logopedyczne wzrosła aż o 60 proc. Dziś co drugi maluch w wieku sześciu lat ma wadę wymowy, którą trzeba leczyć.

Logopedzi zaczynają nawet mówić o pladze, a winą za to obarczają m.in. zapracowanych rodziców, którzy nie mają czasu na rozmawianie z dziećmi i czytanie im bajek,
modę na uczenie dziecka od najmłodszych lat angielskiego, który wymaga układania języka w pozycji sepleniącej,

a nawet papkowate jedzenie ze słoików podawane niemowlakom (takie potrawy nie wymagają żucia, które pomaga w rozwoju narządów mowy).

- Do tego dochodzą urazy okołoporodowe, np. niedotlenienie - dodaje Izabela Jackowska, logopedka z Polskiego Związku Logopedów.

Tymczasem mowa dziecka w znaczący sposób wpływa na jego rozwój, a w przyszłości na powodzenia szkolne lub ich brak. - Mowa jest też atutem w nawiązywaniu kontaktów z rówieśnikami, daje możliwość precyzyjnego formułowania myśli - dodaje Izabela Jackowska. - Jeśli dziecko mówi niewyraźnie, ma problem z wysławianiem, to może to mieć wpływ na jego rozwój emocjonalny.

Problemy logopedyczne, co podkreślają terapeuci, same nie mijają, ale można je skutecznie leczyć, zwłaszcza u dzieci. W Polsce brakuje jednak specjalistów mogących im pomóc. Głównie w przychodniach publicznych. Ich dyrektorzy szacują, że aby zaspokoić potrzeby wszystkich dzieci w województwie małopolskim, należałoby podwoić liczbę logopedów. Na to jednak samorządy, które finansują pracę poradni, nie maja pieniędzy. Efekt? W Małopolsce na wizytę u logopedy czeka się od kilku tygodni do nawet kilku miesięcy.
PAP/Interia
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Offline matkakarolina

  • User z prawami do pisania
  • Raczkujący bywalec
  • **
  • Wiadomości: 146
Logopeda czy język ang.
« Odpowiedź #24 dnia: Czerwiec 16, 2008, 07:20:48 pm »
Soniu, bardzo mądry,  przemyślany i zargumentowany post.
KasiuP, nie obraź się, ale chyba trochę nie rozumiesz  integracji, klas integracyjnych i zasad tym rządzących.Nie chcę się wymądrzać, ale pracuję w szkole, kończę oligofrenopedagogikę i z racji powyższego mam cichą nadzieję, że wiem jak to powinno wyglądać.Ustawa o systemie oswiaty nakazuje wręcz dostosowanie wymagań i metod pracy do niepełnosprawności i dysfunkcji ucznia.Uczeń ten powinien (jeśli ma kształcenie specjalne) mieć napisany program z uwzględnieniem podstawy programowej dla szkół masowych, obnizone wymagania edukacyjne, zapewniony jak najczęstszy kontakt z nauczycielem wspierającym.W idealnych warunkach powinno to wyglądać tak, ze realizuje tylko wybrane fragmenty lekcji co "normalna" reszta dzieciaków.stąd napewno, jeśli mój syn bedzie miał  zindywidualizowaną i dostosowaną do jego mozliwośći naukę matematyki i innych przedmiotów.Już ja o to zadbam.Problem stanowi tylko ten nieszczęsny język, którego nie powinien się uczyć .I sytuacja, że ten język jest kosztem naszych dzieci.Terapia to tak jak leczenie.I jeśli niepełnosprawne dziecko ma tą terapię, jest w klasie integracyjnej  która spełnia swoje  zadania to naprawdę dzieciaki nie mają problemu z nauką.Naprawdę w dzisiejszych czasach  tylko dzieci uposledzone głębiej z racji innej podstawy programowej,dzieci z bardzo poważnymi zaburzeniami zachowania, albo kilkoma sprzężonymi niepełnosprawnosciami (np. niewidome i głuche ) muszą chodzić do skoły specjalnej .

kasiape

  • Gość
Logopeda czy język ang.
« Odpowiedź #25 dnia: Czerwiec 16, 2008, 09:57:56 pm »
Cytat: "matkakarolina"
ale chyba trochę nie rozumiesz integracji


no na to wychodzi, że ciemna jestem!
dla mnie nauczanie specjalne to jedno, a nauczanie "normalne" to drugie!
albo dziecko jest w stanie realizować program albo nie! nawet z pomocą baardzo dużą, ale program realizuje! może nie dowidzi, może nie dosłyszy, może jeździ na wózku, może nie ma jednej ręki, może się jąka, może coś jest nie tak z jego fizycznością, ale jego inteligencja jest w normie!
nie prawie w normie, ale w normie!
właśnie tak uważam, że integracja jest dla dzieci w normie!
a dzieciom, które nie są w normie rodzice robią krzywdę na siłę wpychając je w normalność!

sonia, Monika będzie miała nauczanie indywidualne, ale która szkoła będzie realizować obowiązek?

Offline matkakarolina

  • User z prawami do pisania
  • Raczkujący bywalec
  • **
  • Wiadomości: 146
Logopeda czy język ang.
« Odpowiedź #26 dnia: Czerwiec 16, 2008, 10:33:23 pm »
Nie twierdzę, ze jesteś ciemna.Widzę, że masz jakiś wyjatkowo zły stosunek do tego co piszę.Soni córeczka też chodzi do klasy integracyjnej.I przypuszcam, ze dziecko nie jednej matki z tego forum, które zupełna normą intelektualną nie jest. Po za tym, o rozwoju intelektualnym dziecka np. z zaburzoną mową nie mozna wyrokować kiedy ma 6 lat, czy nawet 7.I naprawdę nie chodzi mi o to, że szkoła specjalna jest jakimś złem.Ale wszędzie w szkołach integracyjnych uczą się dzieci z deficytami intelektualnymi.Powiem więcej w wielu masowych klasach są dzieci uposledzone, bo niezdiagnozowane.Naprawdę zaczyna mnie ta jałowa dyskusja denerwować.Ty wiesz po prostu swoje.Trudno , będę odważna uważam, ze chcesz chronić swoje zdrowe dziecko, by nie daj Boże jakieś uposledzone nie przeszkadzało mu w nauce.Żeby nie zaniżało mu poziomu nauczania.Podkreślam :dzieci uposledzone głębiej czyli dzieci uposledzone umiarkowanie i znacznie mają własny program.Dzieci uposledzone lekko mają taki sam program nauczania jak dzieci będące intelektualną normą.Dzieci uposledzone lekko powinny przebywać w środowisku w którym bedą żyły, w srodowisku ludzi zdrowych i normalnych.Powinny trafić do pracy a nie na rentę.Wiele z nich, daje sobie doskonale radę w normalnej szkole.Lepiej niz dzieci zaniedbane i nie chcące z różnych powodów się uczyć.Dzisiaj miałam radę pedagogiczną i ŻADNE Z NASZYCH UPOSLEDZONYCH DZIECIAKÓW nie było wymienione jako zagrożone  czy mające problemy z nauką.
KasiuP zapytaj Soni, zapytaj matek mających dzieci upośledzone lekko czy idealną, wymażoną szkoła dla nich i dla ich dzieci jest szkoła specjalna czy szkoła życia?Czy każda z nich nie do końca przekonana o mozliwościach intelektualnych dziecka ( a istnieje precież opóźnienie rozwoju) dałaby dziecko do szkoły specjalnej, juz na starcie obniżając wymagania względem niego.Czy dałyby dzieci wrażliwe, o kruchej konstrukcji psychicznej do szkoły, która jest jednocześnie ośrodkiem wychowawczym dla dzieci, których zachowanie nie jest tolerowane w normalnych, masowych szkołach.Ja dzięki Bogu mam mozliwość dania dziecka do szkoły integracyjnej i mam zamiar z tego skorzystać.Jeśli dziecko nie będzie sobie dawać rady, to bedzie istniała alternatywa szkoły specjalnej.alternatywa.Bo nie sądze, że przy intensywnej pracy w domu , terapi i takiej ofercie zajęć jaką ma mój syn nie skończy podstawówki.

Offline matkakarolina

  • User z prawami do pisania
  • Raczkujący bywalec
  • **
  • Wiadomości: 146
Logopeda czy język ang.
« Odpowiedź #27 dnia: Czerwiec 16, 2008, 10:44:40 pm »
I przepraszam za błedy ortograficzne, pisanie na komputerze ma fatalny wpływ na moją ortografię.I dodam jeszcze jedno- sama jako dziecko nie roziwjałam się harmonijnie.Bardzo późno zaczełam czytać i do drugiej klasy podstawówki absolutnie nie byłam orłem.miałam problemy z koncentracją, byłam dzieckiem wyjątkowo mało samodzielnym i wycofanym.I w którymś momencie w dużej mierze dzieki książkom, które zaczełam wręcz pochłaniać z uczennicy mniej niż przeciętnej byłam mocnym średniakiem.I było już tylko lepiej.Gdybym w klasie pierwszej trafiła do szkoły specjalnej, napewno nie byłabym tym kim jestem.Czasem trzeba wierzyć w dziecko i dać mu szansę.Trzeba mu równać w górę a nie w dół.I z góry nie zakładać, że będzie uposledzone.

kasiape

  • Gość
Logopeda czy język ang.
« Odpowiedź #28 dnia: Czerwiec 16, 2008, 10:59:47 pm »
Cytat: "matkakarolina"
będę odważna uważam, ze chcesz chronić swoje zdrowe dziecko, by nie daj Boże jakieś uposledzone nie przeszkadzało mu w nauce.Żeby nie zaniżało mu poziomu nauczania.

nie zapominaj, że mój zdrowy syn na niepełnosprawnego starszego brata i wozi go razem ze mną do szkoły życia odkąd skończył 4 miesiące! codziennie od trzech lat! Julian jest zintegrowany jak mało, które zdrowe dziecko!
poza tym nie urwałam się z choinki i nie mam niepełnosprawnego dziecka od wczoraj, i mój syn nie jest jedynym, którego znam!
Cytat: "matkakarolina"
Trudno , będę odważna

można przeczytać to, co się napisało i poprawić orty!

na temat swojej córki niech się wypowie sama Sonia
z tego, co ja wiem - czytając codziennie forum to Monika chodziła do klasy integracyjnej I-III, a program klasy IV realizowała w szkole specjalnej
teraz przechodzi na nauczanie indywidualne - w domu!

odchodząc troszkę od naszej dyskusji:
zmianie uległ TEMAT!
było: "Obowiązkowy j.obcy a problemy z mową"
a jest: "Logopeda czy język ang."
znaczna różnica! i bardzo  nieładnie! tak się nie robi!

Offline matkakarolina

  • User z prawami do pisania
  • Raczkujący bywalec
  • **
  • Wiadomości: 146
Logopeda czy język ang.
« Odpowiedź #29 dnia: Czerwiec 16, 2008, 11:37:40 pm »
KasiuP, ewidentnie brakuje Ci racjonalnych argumentów.Nadal wiesz lepiej.Nie twierdzę, że Twoje dziecko nie jest zintegrowane.nie twierdzę, ze jesteś ciemna.Nie twierdzę, że mam monopol na rozum i wiedzę.Ale ja swoje wiadomości czerpię z zawodowej praktyki, z Ustawy o Systemie Oswiaty, ze studiów i wiadomości od wykładowców, którzy na codzień pracują z dzieciakami niepełnosprawnymi.Ja tylko twierdzę, że nie należy wszystkich dzieciaków odbiegających normą intelektualną wysyłac do skoły specjalnej.Mam nadzieję, że nikogo nie obrażę, ale dziecku uposledzonemu umysłowo w stopniu lekkim jest bliżej do normalności niz do uposledzenia głebszego.Mówię o dzieciach np. z opóźnieniem rozwojowym, które bardzo często myli się z upośledzeniem.Mówię o daniu szansy.Mówię o tym, ze jak już stworzono klasy integracyjne, jeśli juz dzieci niepełnosprawne intelektualnie do nich chodzą to nie można nagle wprowadzać  w klasach 1-3   obowiązkowego angielskiego i to kosztem zajęć wyrównawczych.Mówię o tym, ze to logopeda i poprawna wymowa sa priorytetem, a nie język obcy na którego szkolenie dziecko ma czas do 18 roku życia.że najpierw się dzieci leczy, a później daje nowe wymagania.Chodzi mi o równy start, równe szanse.
Orta strzeliłam akurat pisząc "mażenia".I przeprosiłam za literówki i za błędy.A Ty się na mnie poprostu pastwisz.Nie podoba mi się ta rozmowa, bo zamienia się w typową polską pyskówkę.Jest mi strasznie przykro, ze matka , która powinna mnie najlepiej zrozumieć , gdyby tylko mogła nie pozwoliłaby się uczyć swojemu zdrowemu dziecku z moim niepełnosprawnym, by jej nie zaniżał poziomu.To straszne, smutne i dla mnie nie do pojęia. W grupie mojego syna jest dziecko upośledzone umiarkowanie, wręcz głeboko.I agresywne.Cięzko mi czasem zaakceptować jego postępowanie, ale nigdy nie powiedziałabym matce tego chłopca, że ma go zabrać bo zaniża mozliwości mojego, gryzie go i przeszkadza w zajęiach. Bo to trąci zwykła segregacją i jest zwyczajnie niesprawiedliwe.

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
Logopeda czy język ang.
« Odpowiedź #30 dnia: Czerwiec 16, 2008, 11:52:45 pm »
kasiape- nawet gdybyś napisała czarną czcionką też zauważyłabym.
Ja zawsze czytam ze zrozumieniem, tymczasem ten wątek jest bardzo ważny a twierdzę, że niektórzy czytają go bez zrozumienia lub po łebkach lub bez znajomości poprzedniego i obecnie proponowanego zagadnienia jaką jest zmiana godzin dyrektorsakich (w tym, j.angielskiego w zamian za zajęcia logopedyczne i inne zajęcia rewalidacyjne przysługujące wszystkim dzieciom w szkołach integracyjnych posiadających orzeczenie o potrzebie kształcenia specjalnego)


Temat jest zmieniony na prawidłowy!!!!!!!
wcześniejszy dała Gagag jako tymczasowy przy rozcalaniu tego tematu od tytułu założnego przez k_j dotyczącego mowy u dzieci afatycznych.

Jeszcze raz polecam przeczytanie w całości
Angielski zamiast logopedy

To są 2 różne problemy dlatego oficjalnie tutaj prosiłam Gagę aby rozcaliła.

a tu dowody, że to nie było widzimisię a fakty:

Pilnie poszukiwani rodzice dzieci z zaburzeniami mowy


Mam wrażenie, że piszę po polsku, przytaczam własne opinie, cytuję wypowiedzi z artykułów, przepisów i zamiast rzetelnej oceny sytuacji jaka czeka dzieci w szkołach integracyjnych - widzę tu wrzawę- po co i komu to służy?

Moja propozycja- kasiape poczytaj spokojnie temat od początku.


Jeśli mogę kolejny raz wypowiedzieć się w temacie jaka szkoła?

Zawsze popierałam szkoły integracyjne!!! tam dzieci mają szansę sprawdzić się wśrod zdrowych rówieśników, mają prawidłowy wzorzec zachowania, mają możliwość obsłuchania się w mowie czynnej.

NIGDY nie polecę szkoły specjalnej najgoprszemu wrogowi.
Mam na myśli dzieci spokojne, z możliwością uczestniczenia w zajęciach dydaktycznych, potrafiące się komunikować, znające samoobsługę.

Dlaczego zabrałam Monikę z integracji?
właśnie przez brak prawidłowo przeprowadzanych zajęć rewalidacji in dywidualnej GDZIE MIAŁABY MOŻLIWOŚĆ WYRÓWNYWANIA SZANS ZABURZONYCH FUNKCJI ORGANIZMU.

O tym właśnie stanowi cały ten wątek.
Było źle z rewalidacją- teraz obcinają kolejne godziny na ten cel przeznaczone narzucajac z tej puli j. angielski zamiast wszelkiej rewalidacji a najważniejsze logopedii.



matkakarolina widzę, że doskonale opanowałaś zagadnienie.
Walcz o realizację rewalidacji w integracji- o szkole specjalnej już zapomnij, bo przejdziesz gehennę jak ja z Moniką.
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

kasiape

  • Gość
Logopeda czy język ang.
« Odpowiedź #31 dnia: Czerwiec 17, 2008, 12:05:08 am »
Cytat: "matkakarolina"
odbiegających normą intelektualną wysyłac do skoły specjalnej.

masz rację tu się ewidentnie nie zgadzamy!
Cytat: "matkakarolina"
Mówię o tym, ze to logopeda i poprawna wymowa sa priorytetem

tu się zgadzamy
Cytat: "matkakarolina"
a nie język obcy
tu się już nie zgadzamy! bo skoro idzie do szkoły to sorry! ale zaszły pewne zmiany! zapytaj na zebraniu klasowym ilu rodziców jest gotowych zrezygnować z nauczania języka angielskiego?
Cytat: "matkakarolina"
Orta strzeliłam akurat pisząc "mażenia"

to nie był jedyny ort
Cytat: "matkakarolina"
Jest mi strasznie przykro, ze matka , która powinna mnie najlepiej zrozumieć

rozumiem! fajnie, że Twój syn podoła obowiązkom szkolnym! i tłumaczę Ci, że skoro zdecydowałaś się na "normalną" szkołę to powinnaś ją przyjąć z jej programem nauczania! nauka angielskiego nie jest na tak wysokim poziomie, żeby nauka wymawiania słowa straight i układanie ust "po angielsku" zburzyły lata pracy! chyba że Twój syn ma poważną wadę wymowy... rozumiem, że Cię to martwi - jak to będzie! no ale szkoła! jako nauczyciel wiesz, że ma swoje prawa!
i dodaję, że skoro sobie nie poradzi z tradycyjnym programem nauczania to powinnaś pomyśleć nad specjalnym!
no, ale - tu złośliwie dodam - to co uważam i piszę czerpię z codzienności, nie z pracy, nie ze studiów, nie z tego co inni napisali
Cytat: "matkakarolina"
gdyby tylko mogła nie pozwoliłaby się uczyć swojemu zdrowemu dziecku z moim niepełnosprawnym, by jej nie zaniżał poziomu.To straszne, smutne i dla mnie nie do pojęia
tak, mój zdrowy syn nie pójdzie do klasy integracyjnej! właśnie z tego powodu - obawiam się, że poziom mógłby być sztucznie zaniżony! podkreślić chcę - dla innych, którzy to czytają, że mam na myśli tylko dzieci niepełnosprawne intelektualnie!
znam zbyt dużo przypadków integracji, by mieć wyrobione własne zdanie
Cytat: "matkakarolina"
W grupie mojego syna jest dziecko upośledzone umiarkowanie,
w grupie mojego syna jest 6 dzieciaków upośledzonych umiarkowanie, a w całej szkole 50 umiarkowanie i głęboko!
i też nigdy nie uważałam, że mój syn jest lepszy od tych "innych"

Sonia to nie chodzi o to "czy" tylko "czy w ogóle" dziecko z wadą wymowy uczyć języka obcego!
i taki był temat, jak sam cytujesz "Obowiązkowy j.obcy a problemy z mową
(odcalona dyskusja)"
Poza tym jak się zakłada temat i pisze nazwę to nie zmienia się tego po dłuższym czasie!
bo to jest nadużywanie swoich administracyjnych możliwości.

Poza tym przepraszam, że mam takie kontrowersyjne poglądy!

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
Logopeda czy język ang.
« Odpowiedź #32 dnia: Czerwiec 17, 2008, 12:14:22 am »
Widze, ze ze zrozumieniem tekstu pisanego jest coraz gorzej  ;)


Gaga:
Cytuj
http://forum.darzycia.pl/vp137470.htm#137470
Ponieważ dyskusja wybiegła nieco poza temat i prośbę k_j
została rozcalona

Do kontynuacji tematu zapraszam do nowego wątku

http://forum.darzycia.pl/vp137468.htm#137468
Obowiązkowy j.obcy a problemy z mową
(odcalona dyskusja)

http://forum.darzycia.pl/vp137468.htm#137468
Zgodnie z prośbą rozcaliłam od tematu
http://forum.darzycia.pl/topic,9117
Pilnie poszukiwani rodzice dzieci z zaburzeniami mowy

i tu proszę o kontynuację dyskusji.


ps.
Soniu,a główny temat to już popraw proszę



Ja nie mam obowiazku byc na Darze 24/h.
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

kasiape

  • Gość
Logopeda czy język ang.
« Odpowiedź #33 dnia: Czerwiec 17, 2008, 12:17:12 am »
no i widzę
Obowiązkowy j.obcy a problemy z mową
(odcalona dyskusja)

a poprawiony na
Logopeda czy język ang!

co zasadniczo zmienia całą dyskusję!

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
Logopeda czy język ang.
« Odpowiedź #34 dnia: Czerwiec 17, 2008, 12:18:38 am »
musiałam Ci znaleźć dokładne linki abyś znała fakty w całości przed rzuceniem oskarżenia.
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

kasiape

  • Gość
Logopeda czy język ang.
« Odpowiedź #35 dnia: Czerwiec 17, 2008, 12:20:56 am »
Cytat: "sonia"
Widze, ze ze zrozumieniem tekstu pisanego jest coraz gorzej ;)


dobranoc!

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
Logopeda czy język ang.
« Odpowiedź #36 dnia: Czerwiec 17, 2008, 12:28:32 am »
Zmiana tematu wcale nie zmienia sensu dyskusji- dopiero ten tytuł jest prawidłowy bo zawiera meritum problemu.

Rewalidacja należy się wszystkim dzieciom,  uważam, że pula godzin  dyrektorskich powinna być podwyższona a nie obniżona i zamieniona na język angielski w zamian za "leczenie" dzieci wyagających zajęć z logopedą i innymi terapeutami.
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Offline Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26279
Logopeda czy język ang.
« Odpowiedź #37 dnia: Czerwiec 17, 2008, 01:04:43 am »
Spokojnie koleżanki :)

Cytat: "kasiape"
równie dobrze, w jakimś momencie możesz powiedzieć że x z matmy są za trudne!
chyba na tym polega zamysł integracji żeby twoje dziecko realizowało program "normalny" i tak też uważają rodzice zdrowych dzieci, które idą do klasy integracyjnej - będą pomagać chorym dzieciom, będą się uczyć współczucia i takie tam cuda, ale na pewno żadne z nich nie bierze pod uwagę obniżenia poziomu nauczania.

Kasiu to nie tak,że integracja to tylko pomaganie dzieciom "chorym" przez "zdrowe" dzieci  ;) a to o czym pisze matkakarolina
Dostosowanie programu do możliwości danego dziecka,napisanie go pod dziecko z orzeczeniem.
Tak prosto z mostu.
O ile w klasie od 1, 2  nauka nie sprawia aż takich problemów,potem zaczynaja się schodki.
Idą tym samym programem ramowym.
Takie pierwsze z głowy to przykłady. Jeżeli na matematyce mają działania trzycyfrowe,to drugie dzieciaki robią to na 2 cyfrach i niekoniecznie dużych,bo zwyczajnie nie przeskoczą.
Kolejny przykład z j.polskiego. Maja ten sam  temat,ale o ile jedne piszą wypracowanie dosyć rozbudowane,to drugie piszą takie na jakie je stać.
Przyroda - kartkówka
Odpowiedzi w zadaniach są jednakowe,ale jedne dostają pytania bardziej skomplikowane,a drugie proste.
I wcale tym nie obniża się poziomu.

Tylko o to chodzi,aby nie zabierać czegoś,kosztem dzieci,które tego potrzebują.

Nasze dzieci miały do tej pory j.angielski w klasie 1-3 jako nieobowiązkowy raz w tygodniu,bardziej w formie zabawy,ale napewno nie kosztem logopedii !
Pamiętam,że był taki moment,kiedy zabrano godziny,to dyrekcja staneła niemażle na głowie,aby nie odbyło się to kosztem dzieci,które tego potrzebują.
( a z tego co wiem,nie zawsze tak dyrekcja stanie na głowie  :evil: )

Pomysł wprowadzania j.angielskiego kosztem zajęć logopedycznych,czyli zabrania godzin dyrektorskich przeraża ( do tej pory tym łatano dziury)
Właśnie dzisiaj na spotkaniu rozmawialiśmy na ten temat z "szefami" szkoły.
Dla nich samych pewne wymysły są nie do przyjęcia,że aż ręce opadają.
Choćby wymiana oświetlenia w szkole na Euro 2012To jest ważne!  :roll:
I to ktoś na górze wymyślił  :evil:
Na to kasa,a nie na rzeczywiście potrzebne zajęcia.

 I nie mam nic przeciwko j.obcym.
Moja "zdrowa" córka miała tą możliwość,że dodatkowo uczyła się drugiego jezyka w szkole.
Starano się dać szansę jednym i drugim.

A ile jest takich dzieci,które teoretycznie nie powinny mieć problemów,a jednak są objete douczaniem,dodatkowymi zajęciami,słabiutkie,mają problemy z mową,całkiem możliwe że przez zaniedbanie samych rodziców,z rodzin patologicznych bo i takie chodzą też.
U nas objętych taką pomocą było ponad 60 dzieci,nie licząc absolutnie dzieci z orzeczeniami.
Dużo,bardzo dużo.....

Może jeszcze nie jest wszystko przesądzone.Będzie j.angielski,ale
rozwiąże się sprawa też z godzinami,(może coś dodadzą extra  ;) )
Pozdrawiam :))
"Starsza Jesienna Miotełka"

kasiape

  • Gość
Logopeda czy język ang.
« Odpowiedź #38 dnia: Czerwiec 17, 2008, 09:48:47 am »
Cytat: "Gaga"

Tak prosto z mostu.
O ile w klasie od 1, 2  nauka nie sprawia aż takich problemów,potem zaczynaja się schodki.
Idą tym samym programem ramowym.
Takie pierwsze z głowy to przykłady. Jeżeli na matematyce mają działania trzycyfrowe,to drugie dzieciaki robią to na 2 cyfrach i niekoniecznie dużych,bo zwyczajnie nie przeskoczą.
Kolejny przykład z j.polskiego. Maja ten sam  temat,ale o ile jedne piszą wypracowanie dosyć rozbudowane,to drugie piszą takie na jakie je stać.
Przyroda - kartkówka
Odpowiedzi w zadaniach są jednakowe,ale jedne dostają pytania bardziej skomplikowane,a drugie proste.
I wcale tym nie obniża się poziomu.


tak, dokładnie o to mi chodzi! ale dla mnie to nie są równe szanse - to jest ulga na niepełnosprawność intelektualną!
tak jest może do 16 roku życia, a potem? kiedy kończy sie obowiązek kształcenia kończy się też miejsce w zdrowej grupie rówieśniczej i niepełnosprawne intelektualnie dzieciaki zostają w próżni!
gdzie przy kształceniu specjalnym mogłyby funkcjonować do 21 czy 25 roku życia i też zdobyć wykształcenie i zawód!
i szkoda, że rodzice którym integracja się nie sprawdziła nie potrafią tego przyznać :(

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
Logopeda czy język ang.
« Odpowiedź #39 dnia: Czerwiec 17, 2008, 10:23:39 am »
To nie jest ulga jak piszesz.
Właśnie dlatego Prawo oświatowe przewiduje zajęcia rewalidacji indywuidualnej jako wyrównywanie szans w rozowju dzieci.
Właśnie te zajęcia są w ramach godzin dyrektorskich, które teraz p. Hall chce zmniejszyć o połowę przeznaczając je na j. angielski a nie wszelkie zajęcia usprawniające dzieciom zaburzenia np. mowy,  pływalni, ćwiczeń korekscyjnych wad postawy itp.

Cały czas o to chodzi a NIE czy ktoś chce uczyć j. ang czy nie.

Zmniejszenie liczby godzin na te cele zasadniczo pozbawi dzieci integrowane szans bycia  w środowisku z dziećmi zdrowymi, pogłębi ich zaburzone funkcje organizmu, przyczyni się do zwiększenia odsetek niepełnosprawności.

Piszesz o nauce dzieci z klas integracyjnych do 16r.ż i co dalej?

Jest możliwość wydłużania okresu nauki nawet co rok choćby np. ze względu na absencję na zajęciach dydaktycznych.

O to też wystąpiłam w maju dla Moniki  :D

można także wydłużać etap nauki przynajmniej o 1 rok

podstawa prawna przedłużenia etapu edukacyjnego

Cytuj
Podstawą jest ROZPORZĄDZENIE MINISTRA EDUKACJI NARODOWEJ I SPORTU z dnia 12 lutego 2002 r. W sprawie ramowych planów nauczania w szkołach publicznych.
(Dz. U. z dnia 25 lutego 2002 r.)

W § 3 pkt. 7 jest zapis:
"Dla uczniów niepełnosprawnych można przedłużyć okres nauki na każdym* etapie edukacyjnym* co najmniej o jeden rok, zwiększając proporcjonalnie liczbę godzin zajęć edukacyjnych."
Odbywa się to zwykle na wniosek rodziców (na pewno w porozumieniu z rodzicami).



Gdyby miała cały czas wykazywany lekki stopień i szkołę integracyjną- NIGDY nie dostałaby potem renty.
W okresie rozwoju dzieci niep. niestety ale trzeba wykazywać sukcesywne pogorszenie zdrowia i możiwości nauki.
Tylko tą drogą rodzice mogą zapewnić dzieciom niep. szansę na rentę.
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Offline Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26279
Logopeda czy język ang.
« Odpowiedź #40 dnia: Czerwiec 17, 2008, 10:42:33 am »
Przypomnę jeszcze temat

http://forum.darzycia.pl/topic,4325.htm
 Edukacja j.ang w klasach integracyjnych

I tam też dyskusja co nieco wyszła poza temat. ;)
Pozdrawiam :))
"Starsza Jesienna Miotełka"

Offline matkakarolina

  • User z prawami do pisania
  • Raczkujący bywalec
  • **
  • Wiadomości: 146
Logopeda czy język ang.
« Odpowiedź #41 dnia: Czerwiec 17, 2008, 10:56:02 am »
Kasiu, istnieją szkoły zawodowe, w których są dzieciaki uposledzone lekko.Cały czas mówimy o dzieciach, których deficyty nie są poważne, naprawdę te dzieciaki dają sobie dzięki rehabilitacji i pracy lepiej radę niż ich rówiśnicy zaniedbani i niechcący się uczyć.Zawsze po 16 roku życia mając orzeczenie można trafić do szkoły specjalnej.Nasze dzieciaki mają prawo uczyć się do 21 roku życia!Zawsze do szkoły masowej trafią dzieciaki, które są uposledzone.I wielu rodziców nie da ich przebadać i z róznych powodów nie przeniesie do szkoły specjalnej.I w przyszłej klasie  Twojego dziecka może się takie znaleźć.Zaniedbane, nieprzebadane do którego nie będzie podstaw by stosować zindywidualizowane nauczanie.I to jest dopiero tragedia.Myslę, że samą istotę problemu stanowi to, ze jeśli już dzieci uposledzone intelektualnie trafiły do klas integracyjnych  to trzeba im stworzyć jak najlepsze warunki do nauki i również w oparciu o ich potrzeby tworzyć programy nauczania i podstawy programowe.Od tego już nie ma odwrotu.Szkoły specjalne powoli stają się miejscami dla dzieci z bardzo poważnymi dysfunkcjami, uposledzone głębiej to tendencja ogólnoswiatowa.Nie ma od tego odwrotu.Tylko wszędzie w Europie szkoły są przygotowane na potrzeby ucznia uposledzonego lekko.a nasze szkoły tylko w teorii.

kasiape

  • Gość
Logopeda czy język ang.
« Odpowiedź #42 dnia: Czerwiec 17, 2008, 10:58:37 am »
sonia
jesteś lekko niekonsekwentna -
albo popierasz integrację i integrujesz dziecko z tego konsekwencjami (na boku to co myślisz o jakości systemu)
albo dajesz dziecko do kształcenia specjalnego chcąc zapewnić mu byt na przyszłość!

są dzieci naprawdę lekko upośledzone i żadne tłumaczenie w PPP nie przejdzie, a są dzieci pomiędzy lekko, a umiarkowanie i wtedy PPP może pójść na rękę rodzicom.
Z Jędrka w szkoły w tym roku odchodzi 12 letnia dziewczynka właśnie do szkoły specjalnej, bo przez 3 lata zrobiła ogromne postępy w edukacji, naprawdę imponujące! i musi odejść z OSW.
na nic nie pomogły tłumaczenia matki i odwołania!
poza tym Viola potrafi napisać ze słuchu dyktando na poziomie IV klasy  i nie zrobi ani jednego orta! a 3 lata temu była jeszcze "umiarkowanie" i jej mama pomimo tego nie zdecydowała się na integrację! idzie do szkoły specjalnej do klasy dzieci lekko upośledzonych.

Można przedłużać edukację szkolną jak i przedszkolną, ale ile lat można chodzić do VI klasy?

matkakarolina, oczywiście masz rację!
mam na uwadze dzieci dalekie od lekko, których rodzice właśnie z różnych powodów nie przyjmują do świadomości nauczania specjalnego, a które jako nastolatkowie trafiają w edukację specjalną i nie umieją się odnaleźć!
dzieci w klasie Juliana będą jakie będą - chodzi o to, że z nazwy nie będzie to klasa integracyjna.

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
Logopeda czy język ang.
« Odpowiedź #43 dnia: Czerwiec 17, 2008, 11:25:06 am »
kasiape ja postępuję zupełnie konsekwentnie z edukacją.
To system oświatowy nie nadąża za potrzebami dzieci niepełnosprawnych.

Powodem: zły podział subwencji oświatowej na rewalidację dzieci takich jak m.inn moja Monika.
Właśnie nie zgodziłam się na zaniżanie poziomu edukacji, jej pedagog wspomagająca nie miała odpowiedniego wykształcenia- dopiero studiowała neorologopedię.
Wyjeżdżała co piątek do Lublina -akurat w takim dniu kiedy Monika miała zajęcia z nią za zgodą Oświaty i Dyrekcji Szkoły.
Dokąd miałam ją sama uczyć w domu a szkoła miała brać kasę za nią?

Dałam do szkoły specjalnej- chyba po to żeby przekonać się o największej porażce życia.
U nas nie było podziału na dzieci mogące się uczyć, spokojne-były wmieszane w 1 worek wszelkich patologii z niepełnosprawnością.
Miała wszelkie zajęcia, ale na takim poziomie, że płakać się chciało.
Np. na logopedii wycinała kolorowankę wklejała i podpisywała obrazek  :evil:  to robiła mając kilka lat ale nie w 4 klasie.
Wieczny hałas, zagrożenie, była 2-krotnie pobita przez chłopca z klasy z dysfunkcjami psychiatrycznymi i neurologicznymi.
Pani nie żądała nauki wierszy na pamięć, ani czytania.

NIE znalazłam ani 1 powodu by ją tam trzymać i cofać dziecko w rozwoju, to było antyuspołecznianie, regres kompletny- co odbiło się na jej zdrowiu.

Myślę, że wykazałam jednak konsekwencję postępowania.

Ja nie chowam dziecka dla pieczątki na świadectwie i postępuję tak jak nakazuje mi sumienie w oparciu o rzeczywiste możliwości edukacji córki.

W intergracji potrzeba bardziej wyszkolonych specjalistów, więcej godzin rewalidacyjnych.
Rozumieć potrzeby dzieci niepełnosprawnych, wyrównywać ich deficyty rozwojowe a NIE ZANIŻAĆ PROGRAMY i nie traktować dzieci jako SZTUKĘ.

A w temacie głównym nadal podkreślam najpierw język rodzimy, rewalidację logopedyczną  a potem niech robią poliglotów z dzieci.
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

kasiape

  • Gość
Logopeda czy język ang.
« Odpowiedź #44 dnia: Czerwiec 17, 2008, 11:37:03 am »
Cytat: "sonia"
W intergracji potrzeba bardziej wyszkolonych specjalistów, więcej godzin rewalidacyjnych.
Rozumieć potrzeby dzieci niepełnosprawnych, wyrównywać ich deficyty rozwojowe a NIE ZANIŻAĆ PROGRAMY i nie traktować dzieci jako SZTUKĘ.

A w temacie głównym nadal podkreślam najpierw język rodzimy, rewalidację logopedyczną a potem niech robią poliglotów z dzieci.

absolutna zgoda!
dzieci  niepełnosprawnych fizycznie ;)
i intelektualnie w stopniu lekko lekkim  ;)

Mulesia

  • Gość
Logopeda czy język ang.
« Odpowiedź #45 dnia: Czerwiec 17, 2008, 07:14:55 pm »
Przez cały dzień próbowałam dziś zająć stanowisko w tej dyskusji . Niestety, miałam problemy techniczne. Piszę więc dopiero teraz.

Moje dziecko pójdzie w tym roku do pierwszej klasy szkoły podstawowej. Nie jest to szkoła integracyjna. Ot, zwykła podstawówka ( 28 dzieci w klasie ).

Cieszę się, że będzie się uczył angielskiego , ponieważ uważam , że takie wyzwania stawia współczesność przed młodymi ludźmi. Dotąd rodzice posyłali dzieci na prywatne lekcje języka angielskiego, ale przecież nie każdego na nie stać.

Pytanie : angielski czy logopeda , nie odnosi się właściwie do  takich dzieci jak mój syn ( nigdy nie miał problemów z mową ) .
Na tak postawione pytanie rodzic dziecka takiego jak moje odpowie po prostu : angielski.

Ale rozumiem, że nie w tym rzecz.  Bo to pytanie staje się istotne w przypadku dzieci z zaburzeniami mowy.

I tu w grę wchodzi , moim zdaniem, kwestia indywidualnego podejścia do konkretnego ucznia .
Choć jest to w naszych realiach założenie nieco utopijne i nie wiem, czy tak naprawdę możliwa jest jego realizacja .
Nie wiem, czy jest możliwe indywidualne zwolnienie dziecka z lekcji języka angielskiego i jak dziecko miałoby później "dorównać " w tym zakresie do reszty klasy.
Jak w razie dalszej edukacji wyglądałyby egzaminy językowe takiego dziecka?

Z drugiej strony nie wyobrażam sobie rezygnacji z nauki języka przez większość , dlatego, że kilkoro dzieci może z nim sobie nie poradzić.

Cytat: "matkakarolina"
Czy w związku z powyższym nie lepiej byłoby zamiast angielskiego, w przedszkolach wprowadzić godziny logopedyczne???


Z mojego punktu widzenia godziny logopedyczne powinny być dla dzieci , które tego potrzebują.
Być może dla dzieci z zaburzeniami mowy "zamiast" angielskiego, dla pozostałych - w razie potrzeby -"obok"

Na pewno nie stało się dobrze , że angielski wprowadzono do szkół kosztem godzin dla dzieci wymagających zajęć wyrównawczych.
Jestem przekonana , że można to było zrobić inaczej.

Offline matkakarolina

  • User z prawami do pisania
  • Raczkujący bywalec
  • **
  • Wiadomości: 146
Logopeda czy język ang.
« Odpowiedź #46 dnia: Czerwiec 17, 2008, 08:16:36 pm »
Mulesiu, w  większości znanych mi przedszkoli to logopeda jest płatny.I tu również wielu rodziców nie stać na zapłacenie tej kwoty.Mój osobisty syn miał 4 angielskie i 2 godziny logopedy.W integracyjnym przedszkolu.To dla mnie postawione na głowie.On po prostyu na zajęciach z języka miał nie przeszkadzać.Aż muszę się zapytac koleżanek za granicami Polski jak tam jest.Czy to tylko my mamy takie straszliwe ambicje nauczyć wszystkich tego języka.Jeśli któ miałby ochotę porozmawiać z pania Teresą Serafin na temat zabrania godzin dyrektorskich chetnie ofiaruję numer.Oni się tam tym w ministerstwie nie przejmują, ze dzieciaki stracą godziny wyrównawcze, że dla dyrektorów te godziny to była jedyna mozliwość zatrudnienia rehabilitanta, logopedy w  choć w takim wymiarze >im się tam wydaje, ze organy prowadzące każdemu dziecku zapewniają rewalidację indywidulaną i rehabilitację choć w nikłym procencie.Zastanawiam się co bedzie dalej.Chcą oddać szkoły fundacjom i stowarzyszeniom.I już widzę te cięcia- głównie w nauczaniu integracyjnym bo po co przy 20 osobach drugi nauczyciel.Jeden da radę.

Mulesia

  • Gość
Logopeda czy język ang.
« Odpowiedź #47 dnia: Czerwiec 17, 2008, 09:00:00 pm »
W naszym przedszkolu język angielski był płatny, podobnie jak ćwiczenia z logopedą.

Matkakarolina, rozumiem Twój problem. Jest on tym większy, że nasz system oświaty działa trochę na zasadzie "pobożnych życzeń" .

W teorii w szkołach integracyjnych powinno się kłaść nacisk na rewalidację, indywidualizację itp.
Hasła brzmią ładnie , ale nie przystają do rzeczywistości i stworzonych ram prawnych określających pewne edukacyjne wymagania, jakie stawia się uczniom.

Niestety, zwyczajnie brakuje mi wiedzy , by się na ten temat wypowiadać.

Myślę, że warto problemy takich dzieciaczków jak twój synuś ( czy dzieci z dyslekcją )
zasygnalizować we wspomnianych ankietach do podstaw programowych.

Choć powiem szczerze nie wiem, czy ktoś raczy się nad tym zastanowić . Jak znam życie powiedzą , że to problem marginalny i nie ma co mieszać w całym systemie .

Ale spróbować warto.

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
Logopeda czy język ang.
« Odpowiedź #48 dnia: Czerwiec 17, 2008, 09:28:46 pm »
Mulesia
Cytuj
Jak znam życie powiedzą , że to problem marginalny i nie ma co mieszać w całym systemie


A kto wogóle przejmuje się dziećmi niepełnosprawnymi przymajmniej zgodnie z prawem oświatowym?

Ja widzę możliwość oszczędności nawet z marnych dotacji na rewalidację.

Zatrudniać pedagogów wspomagających mających znacznie wyższe niezbędne kwalifikiacje np. Pedagog z logopedą w jednej osobie.
Podczas zajęć dydaktycznych taka pani jest pedagogiem wspomagającym, potem logopedą.
Oszczędność na etatach i pensji a dla dzieci wspomaganie niezbędnych rzeczy w rozwoju.
Wówczas wystarczy na j.ang bez konieczności "okradania" dzieci niepełnosprawnych z możliwości zajęć rewalidacyjnych.
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Offline matkakarolina

  • User z prawami do pisania
  • Raczkujący bywalec
  • **
  • Wiadomości: 146
Logopeda czy język ang.
« Odpowiedź #49 dnia: Czerwiec 18, 2008, 12:33:16 pm »
Soniu to niestety nie tak.Nauczyciel ma płacone za ilośc zajęć przeprowadzonych.I jeśli pani byłaby nawet logopedą to za zajęcia  z logopedii musiałaby dostać dodatkowe pieniadze.I pytanie, jakim logopedą by była, bo wielu nauczycieli idzie na łatwiznę i kończy logopedię szkolną (czyli taką gdzie uczy się jeno korygowania wad wymowy i to np. bez jąkania).W szkołach integracyjny powinien być neurologopeda, bo potrafi również pracować z dzieciakami  poważnie"pouszkadzanymi" neurologicznie.Na etatach nauczycielskich nie da się oszczędzić.Niestety jest też ta prawidłowość, że tanio w Polsce znaczy bylejak.Jestem przeciwnikiem odgórnego rządzenia, ale przepisy oświatowe powinny być ustalane na górze.Dla całej Polski, dla wszystkich szkół.I brak pieniędzy organów prowadzących nie powinien nikogo interesować.Dzieciaki niepełnosprawne powinny mieć w szkole wielostronną rehabilitację.Szkoły integracyjne powinny spod tym wzgledem dorównywać szkołom specjalnym i posiadać logopedów, rehabilitantów ruchowych i wszelakich terapeutów.SDzkoły integracyjne powinny miec poprostu przyznany większy bon oswiatowy i korzystać z wszelakich funduszy Unii.A jest ich cała masa.Nie wiem czy ze szkół masowych nie powinno się zabierać wszelkich niepełnosprawnych dzieciaków właśnie do integracji.Bo to nieprawda, ze w każdej szkole są warunki do powstania klas integracyjnych.Co z tego , ze taka klasa jest kiedy nie ma fachowców?

 

(c) 2003-2017 Team Dar Życia :: nota prawna :: o plikach Cookies :: biuro@darzycia.pl
Polecamy:   Forum o zwierzętach