Ogłoszenia Zwierzęta
Aktualności: Usługi detektywistyczne tylko  ze sprawdzonym biurem Detektyw Warszawa polecamy tego detektywa.

Autor Wątek: Sonda ultradźwiękowa dla osób niewid Tomasza Wiśniewskiego  (Przeczytany 2881 razy)

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
Biała laska, ciemne okulary i polska sonda ultradźwiękowa

"Żaden sprzęt elektroniczny, czy też pies przewodnik, nie jest w stanie zastąpić białej laski. Dzięki niej osoba niewidoma potrafi rozpoznać materiał podłoża, po którym się porusza, a także wykryć drobne przeszkody i nierówności terenu" - przyznaje Tomasz Wiśniewski, absolwent Uniwersytetu Mikołaja Kopernika i konstruktor sondy ultradźwiękowej dla osób niewidomych. Dlatego swój projekt wynalazca chce zamontować na lasce lub na okularach. Sonda ma dawać użytkownikom precyzyjne informacje o przeszkodach, które są w jej zasięgu. Praca otrzymała główną nagrodę w konkursie "Pomysł na Biznes Roku" zorganizowanym przez Akademickie Inkubatory Przedsiębiorczości". W wywiadzie dla serwisu "Nauka w Polsce" jej autor ocenia szanse na komercyjny sukces swojego projektu.


PRACA MAGISTERSKA PUNKTEM WYJŚCIA DO BIZNESPLANU

"Moim hobby było konstruowanie urządzeń elektronicznych. Przy realizacji wcześniejszych konstrukcji pomagał mi doktor Zygun Turło (UMK), dlatego chciałem pod jego kierunkiem w ramach pracy magisterskiej zrealizować układ elektroniczny. Promotor podsunął mi kilka pomysłów i zdecydowałem się na urządzenie dla osób niewidomych" - wspomina laureat konkursu AIP.

"Sonda ultradźwiękowa dla osób niewidomych" to temat pracy magisterskiej Tomasza Wiśniewskiego. Promotor zainspirował studenta do podjęcia próby skonstruowania urządzenia opartego na ultradźwiękach, które pomagałoby osobom niewidomym w swobodniejszym poruszaniu się w przestrzeni. Wcześniej próby takie, w ramach pracy inżynierskiej, podjęły inż. Aurelia Grabarek oraz inż. Anna Drzewiecka. Urządzenie nie mogło być jednak zastosowane w praktyce, gdyż było zasilane z gniazda 230V.

Sonda Wiśniewskiego informuje osobę niewidomą o otoczeniu za pomocą wibracji małego silniczka - takiego samego, jaki znajduje się w telefonach komórkowych. Jego wibracje są różne, w zależności od zagrożenia, jakie napotyka osoba niewidoma. Konstrukcja potrafi poinformować o tym, w jakiej odległości znajduje się przeszkoda oraz czy przeszkoda zbliża się, czy oddala od osoby korzystającej z urządzenia.

Za elementy działającego układu trzeba zapłacić 50 złotych. Konstruktor ma nadzieję, że w przyszłości uda się wprowadzić urządzenie na rynek, jest jednak przekonany, że jego cena będzie wyższa z uwagi na kosztowne testy bezpieczeństwa. Jak dodaje, drogie będzie szczególnie wykonanie specjalistycznej, czyli wygodnej, wodoodpornej i wytworzonej z odpowiedniego materiału, obudowy. Koszt końcowy będzie również uzależniony od popytu.

"Pierwszy egzemplarz jest bardzo drogi, ale każda kopia to kwestia kilkudziesięciu groszy. Wykonałem urządzenie dwukrotnie mniejsze od poprzedniej wersji i jestem na etapie zamawiania części, aby wykonać około 10 modeli" - tłumaczy Wiśniewski. Zaznacza, że nowa sonda będzie testowana przez osoby niewidome. Ich wnioski na temat jej przydatności, a także sugestie dotyczące poprawek bardzo przydadzą mu się przy udoskonalaniu urządzenia.

KONSTRUKTOR UWAŻNIE SŁUCHA NIEWIDOMYCH

"Cały czas myślę, jak udoskonalić sondę. Rozmawiałem z kilkoma osobami niewidomymi i każda z nich stwierdziła, że dobrze by było, gdyby moje urządzenie pomagało, lecz jednocześnie nie zajmowało użytkownikowi dłoni. Należy bowiem zauważyć, że osoba niewidoma musi w jednej dłoni trzymać białą laskę" - mówi Wiśniewski. Podkreśla, że żaden sprzęt elektroniczny, czy też pies przewodnik, nie jest w stanie zastąpić białej laski. Dzięki niej niewidomy potrafi rozpoznać materiał podłoża, po którym się porusza, a także wykryć drobne przeszkody i nierówności terenu.

"Jeżeli osoba niewidoma używałaby mojego urządzenia w formie miniaturowej latarki, wówczas nie mogłaby nieść na przykład torby. Wkrótce spróbuję skonstruować dwa nowe urządzenia - w formie okularów i w formie naczepu na laskę" - zapowiada konstruktor.

Wiśniewski otwarcie mówi nie tylko o zaletach, ale i wadach każdego rozwiązania. Jak wyjaśnia, podobna sonda w formie naczepu na laskę produkowana jest w Wielkiej Brytanii. W uchwycie białej laski są wbudowane czujniki ultradźwiękowe, elektronika i baterie. Osoba niewidoma otrzymuje co prawda dodatkowe informacje o otoczeniu, jednak konstrukcja ma wadę - jest ciężka. Po dłuższym użytkowaniu męczy dłoń, a także utrudnia rozpoznanie materiału podłoża, po którym porusza się użytkownik urządzenia.

"Zakładam, że na laskę będzie przykręcane małe pudełeczko, w którym będą znajdowały się jedynie czujniki i sygnalizator wibracyjny. Pudełko to w każdej chwili będzie mogło zostać zdjęte z białej laski. Elektronika i baterie będą znajdowały się w drugim pudełku, noszonym w kieszeni. Obydwie części muszą być połączone cienkim przewodem" - wymienia konstruktor.

Forma okularów zakłada wmontowanie niewielkich czujników po obydwu stronach oprawki. Z jednej strony czujniki będą skierowane na wprost (równolegle do podłoża), a z drugiej strony - pod kątem 45 stopni ku dołowi. W niewielkiej odległości od uszu będą znajdowały się dwa małe głośniczki informujące o otoczeniu (zamiast sygnalizatora wibracyjnego).

"Zakładam dwie koncepcje. W pierwszej elektronika i baterie będą znajdowały się w kieszeni przy piersi w małym pudełku, które będzie połączone cienkim przewodem z czujnikami i głośniczkami. W drugiej elementy te będą znajdowały się w specjalnie skonstruowanych okularach. Tu jednak problemem może skonstruowanie formy takich okularów, a także ciężar baterii i zajmowana przez nią powierzchnia" - rozważa młody naukowiec.

WŁASNA FIRMA W STRUKTURZE INKUBATORÓW PRZEDSIĘBIORCZOŚCI

Tomasz Wiśniewski wraz z dr. Turło odbył rozmowę z prezesem jednej z największych w Polsce firm zajmujących się dystrybucją sprzętu rehabilitacyjnego dla osób niewidomych. Biznesmen nie zdecydował się jednak na pomoc przy ulepszaniu konstrukcji.

"Myślę, że firma ta bardziej byłaby zainteresowana gotowym produktem, którym można by było handlować" - konstatuje Wiśniewski.

Na owej niechęci wspomnianych przedsiębiorców do podejmowania działań innowacyjnych i współpracy z sektorem nauki, laureat konkursu AIP może jednak skorzystać. Obecnie, wraz z kolegą ze studiów, Mirosławem Boniewiczem, planuje założenie własnej firmy w strukturze inkubatorów przedsiębiorczości.

"Myślimy nad zamontowaniem na przystankach autobusowych małych skrzynek z głośnikiem, który informowałby pasażerów o numerze linii autobusu zbliżającego się do przystanku. Prezes toruńskiej placówki Warsztatów Polskiego Związku Niewidomych stwierdził, że udźwiękowienie przystanków ułatwiłoby mu podróżowanie z domu do miejsca pracy" - mówi Wiśniewski.

Wyraża nadzieję, że władze Torunia będą zainteresowane tym pomysłem. Deklaruje jednocześnie chęć wprowadzenia do powszechnego użytku sondy, ale zaznacza, że projekt ten wymaga jeszcze dużego wkładu pracy i licznych testów.

Udźwiękowienia przystanków zapewniłoby młodym przedsiębiorcom fundusze na dalszy rozwój firmy. Jak podkreśla Wiśniewski, ciężko będzie wprowadzić na rynek sondę ultradźwiękową bez zastrzyku finansowego na uzyskanie niezbędnych certyfikatów i wykonania prototypu.

Wiśniewski i Boniewicz myślą również o konstruowaniu urządzeń, które mogłyby się przydać osobom z wadą wzroku. Takie urządzenia, zachodniej produkcji, są już na rynku. Należy do nich np. detektor koloru (urządzenie, które przyłożone do materiału "mówi" jego kolor), czy też sygnalizator poziomu cieczy nalewanej do szklanki. "Urządzenie dostępne obecnie na rynku działa na zasadzie przewodnictwa prądu pomiędzy dwoma przewodnikami zanurzonymi w nalewanej cieczy. Po użyciu należy więc je umyć. Razem z kolegą myślimy nad tym, aby urządzenie wskazywało poziom cieczy bez kontaktu z nią" - zdradza młody innowator.

pap
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Pan Rajek

  • to weteran
  • polecający usługi
  • *******

Offline Mery6

  • Raczkujący Gadacz
  • ****
  • Wiadomości: 282
Sonda ultradźwiękowa dla osób niewid Tomasza Wiśniewskiego
« Odpowiedź #1 dnia: Maj 20, 2008, 06:09:40 pm »
Niezły pomysł cviekawe jaki koszt całkowity tego urzadzonga będzie
,,Uśmiech gdy w sercu ból, to najtrudniejsza z życiowych ról'' Dorosła z ADHD w końcu po diagnozi

Mulesia

  • Gość
Sonda ultradźwiękowa dla osób niewid Tomasza Wiśniewskiego
« Odpowiedź #2 dnia: Maj 26, 2008, 09:50:47 pm »
Co zobaczy sztuczne oko

Aleksandra Stanisławska 23-05-2008

Naukowcy pracują nad rozwiązaniami, które pozwolą mózgowi obyć się bez pomocy oka. Medycyna zaczyna wkraczać w obszar, który do tej pory znaliśmy jedynie z filmu "Terminator".

Czy można sprawić, by ktoś, u kogo nie działa siatkówka lub nerw wzrokowy, mógł widzieć? Okazuje się, że w zasadzie nawet bez udziału oka można wytworzyć w mózgu ruchomy obraz otoczenia. W jaki sposób? Aby to sprawdzić, naukowcy ze Smith-Kettlewell Eye Research Institute w San Francisco przeanalizowali sposób widzenia kota, którego oko jest zbudowane podobnie do ludzkiego. Zwierzęta te tak jak ludzie cierpią na odmianę zwyrodnienia barwnikowego siatkówki. Jest to schorzenie, które prowadzi do utraty wzroku. W Polsce choroba ta dotyka ok. 10 tys. osób.

Więcej : Rzeczpospolita
http://www.rp.pl/artykul/138362.html

 

(c) 2003-2018 Team Dar Życia :: nota prawna :: o plikach Cookies :: biuro@darzycia.pl
Polecamy:   Forum o zwierzętach