Ogłoszenia Zwierzęta
Aktualności: Dar Życia poleca Kalendarz ze zdjęciami oraz Foto Karty, powołując się na nasze forum otrzymają Państwo rabat w postaci darmowej wysyłki PREZENTÓW. Kod rabatowy to słowo DAR ŻYCIA a strony to Foto Karty oraz Kalendarze ze zdjęciami

Autor Wątek: metoda Vojty -Monachijska Funkcjonalna Diagnostyka Rozwojowa  (Przeczytany 21563 razy)

Offline Marcin

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 1
metoda Vojty -Monachijska Funkcjonalna Diagnostyka Rozwojowa
« dnia: Sierpień 05, 2003, 12:49:14 pm »
Witam wszystkich mam 2 miesięcznego syna z Zespołem Downa w Poradnii Oceny Rozwoju dostałem polecenie rehabilitacji dziecka metodą Vojty nie jestem pewien czy wszystko dobrze robię,gdyż pani rehabilitantka pokazywała wszystko bardzo szybko, czy jest możliwość znalezienia gdzieś dokładnych rysunków ćwiczeń jakie należy wykonywać z moim maleństwem ?

Pozdrawiam wszystkich

Marcin

Pan Rajek

  • to weteran
  • polecający usługi
  • *******

Anonymous

  • Gość
metoda Vojty -Monachijska Funkcjonalna Diagnostyka Rozwojowa
« Odpowiedź #1 dnia: Sierpień 05, 2003, 01:28:22 pm »
jesli to możliwe wróć do tej pani rehablitantki,
zastosuj swój czar osobisty i metodę "na blondynkę"
i ona musi ci to pokazać i wytłumaczyć na twoim dziecku.
Weź karteczkę i ołówek, i niech się pani nie spieszy.
pozdrawiam

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
metoda Vojty -Monachijska Funkcjonalna Diagnostyka Rozwojowa
« Odpowiedź #2 dnia: Sierpień 05, 2003, 01:59:02 pm »
Witaj Marcin jako kolejny tatuś na tym forum.
Tak jak napisał Ci "marcinm" opis i rysunki do ćwiczeń dziecka musi dać rehabilitantka. Powinna Ci dokładnie, powoli pokazać wszystkie ćwiczenia i narysować. Gdyby odmówiła - proponuję spotkanie z kierownikiem rehabilitacji a nawet lekarzem.

Źle wykonane ćwiczenia mogą być bezużyteczne, a nawet szkodliwe dla dziecka.

Mam pytanie: czy masz wybór innej metody? (np. NDT-Bobath).
Metoda Vojty jest wskazana tylko w niektórych przypadkach dla dzieci z zespołem Downa (bardziej dla dzieci z porażeniem mózgowym)- to opinia zaufanej lekarki.

Byłam 5x na takich ćwiczeniach z córka -brrrrr (mam nawet rysunki tych ćwiczeń do dziś) -ale one są indywidualne do każdego dziecka.
Długie stosowanie tej metody u dziecka z zD - może powodować zwiększenie wiotkości. Nie wspomnę o mimowolnej przemocy, która w przyszłosci może obajawiać się u dziecka nadwrażliwością dotykową i słuchową. (ja tego doświadczyłam).

Najlepiej na dywanie rozłożyć dodatkowe materiały, kłaść dziecko bez skrępowania na brzuszku- ćwiczy w ten sposób mięśnie karku, łokci.
W wątku o chodziku - znajdziesz opis zależności rozwoju od poszczególnych wzmocnień mięśni.

"Terapia stymulacyjna wg Vojty polega na:
ułatwieniu ruchu, budowaniu nowych połączeń, torowaniu drogi ruchowej.

W stymulacji metodą  Vojty należy zwrócić uwagę na:
-doborze odpowiedniej pozycji wyjściowej, wybór strefy stymulacji, czas trwania stymulacji, właściwy kierunek stymulacji.

Warunki do stymulacji met. Vojty:
-stół dopasowany wysokością do wzrostu rodzica, dziecko musi być wyspane, nie może być głodne,
-nie ćwiczymy w razie podwyższonej temperatury ciała dziecka,
-nie ćwiczymy w razie p[odawania antybiotyku,
-nie ćwiczymy w czasie napadu padaczki.

To ogólne wskazania zawarte w książce:"Mózgowe porażenie dziecięce-wskazówki dla rodziców"- Wydawnictwa Lekarskiego PZWL.

Opinie na jej temat słyszałam różne: niektórzy uważają, że jest doskonała, inni twierdzą , że jest wręcz szkodliwa. Można ją spróbować ją stosować, a skutki pokażą się same. Najlepiej było by także skonsultować się u lekarza, dobrze znającego się na tej metodzie, czy jest wskazana u danego dziecka

Strona Krakowskiego Ośrodka dr Drewniakowa
wydawnictwa
Strona Vojty

więcej o metodzie:

metoda Vojty
Monachijska Funkcjonalna Diagnostyka Rozwojowa. metoda Vojty

Metoda Vojty: diagnozowanie i terapia metodą odruchowej lokomocji - ze strony BabyBoom.


Marcin napisz coś więcej o synku i czuj się wśród nas jak w wielkiej rodzinie.
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
metoda Vojty -Monachijska Funkcjonalna Diagnostyka Rozwojowa
« Odpowiedź #3 dnia: Sierpień 05, 2003, 05:14:10 pm »
Gdybyś pozostał przy tej metodzie nie mając wyboru innej, a potrzebowałbyś książkę lub artykuły - napisz, prześlę Ci.
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Offline boszka59

  • User z prawami do pisania
  • Gadacz
  • *****
  • Wiadomości: 1482
metoda Vojty -Monachijska Funkcjonalna Diagnostyka Rozwojowa
« Odpowiedź #4 dnia: Sierpień 05, 2003, 08:02:29 pm »
Jeśli mogę coś doradzić mnie bardzo pomogło nagrywanie prezentacji rehabilitantki na kamerę. Daje to głos. Mogłabym przesłać Ci kasetę ale mój Adas miał wadę serca i z konieczności musieliśmy się ograniczyć do kilku dopuszczalnych ćwiczeń.Pełną parą zaczynamy 9 sierpnia na turnusie w Jastrzębiej Górze.Pozdrawiam
Spieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą
Adaś ur. 27.03.03 ZD Magda 14l+trzy dorosłe córy

Offline boszka59

  • User z prawami do pisania
  • Gadacz
  • *****
  • Wiadomości: 1482
metoda Vojty -Monachijska Funkcjonalna Diagnostyka Rozwojowa
« Odpowiedź #5 dnia: Wrzesień 13, 2003, 07:44:01 pm »
Adaś jest obecnie rehabilitowany,  na koniec każdej sesji jest stymulowany kilka minut metodą Vojty. Moje serce się buntuje, kończy się to zawsze płacze. Mam jednak ogromne zaufanie do terapeutki ,umówiłyśmy się na taki układ ćwiczeń na miesiąc a potem zobaczymy. Dłużej pewnie nie wytrzymam. Może nie będzie konieczna dalsza stymulacja tą metodą.Sama nie mogłabym tych ćwiczeń wykonywać, one chyba nie bolą ale dzieciaczek się buntuje.
Spieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą
Adaś ur. 27.03.03 ZD Magda 14l+trzy dorosłe córy

Offline Katanga

  • Raczkujący Gadacz
  • ****
  • Wiadomości: 328
metoda Vojty -Monachijska Funkcjonalna Diagnostyka Rozwojowa
« Odpowiedź #6 dnia: Wrzesień 13, 2003, 08:07:15 pm »
Boszka... metoda Vojty daje bardzo dużo. Ja w ten sposób wyprowadziłąm Maćka z mpd...  przez 6 miesięcy  5 razy dziennie stymulacje.
On płakał, ja płakałam ale  nie dałam się i pomogło. Patrząc dziś na niego w życiu nie powiedziałabyś, że to było chore dziecko.

Na konsultacje jeździliśmy co 2 - 3 tygodnie... ćwiczenia często zmieniane, bo Maciek miał oporne nóżki. Ale w końcu udało się. :D  
Efekt był taki,że brzdąc mając  7 miesięcy zasuwał po mieszkaniu prowadzany za rękę. :D A ponieważ bardzo mu isę to podobało, to bez przerwy domagał się pomocy...  :D
pozdrawiam
Katanga
zastępcza mama Mateusza (14 lat) epi.

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
metoda Vojty -Monachijska Funkcjonalna Diagnostyka Rozwojowa
« Odpowiedź #7 dnia: Wrzesień 13, 2003, 08:20:16 pm »
Zgoda - z jednym zastrzeżeniem Katango - Twój syn miał mpd (spastyczność) - a Boszka ma Adasia z zD (wiotkość).
Jeśli dziecko z zD nie znosi tego typu ćwiczeń - osobiście nie stosowałabym. Rzadko, ale bywa, że dziecko przyzwyczai się.
Pamiętajcie, że jest to przemoc w odczuciu dziecka i czuje wielki żal do najbliższych o to. Dłużej stosowane ćwiczenia ta metodą nie są wskazane u dzieci z zD (słowa zaufanej lekarki).
Przemoc potrafi wydobyć z dziecka agresję i nadwrażliwość dotykową, słuchową (moja córka doświadczyla tego po 5 wizytach tej metody) - brr
Wiotkość u dzieci z zD jest uwarunkowana genetycznie- to nie to samo co ewidentne uszkodzenie mózgu jak u mpd.

Wiotkości u dzieci z zD nie jesteśmy w stanie zlikwidować nigdy - możemy ją tylko nieco poprwić aby przyspieszyć rozwój fiz. dziecka - czy więc warto "zadręczać" dziecko?
Lepiej zapewnić dziecku swój czas, pobyt na dywanie, pokazywac drogą naśladownictwa każdy ruch - zabawa z ruchem i edukacja są naprawdę zbawienne. Ale decyzja należy do Was.
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Offline Katanga

  • Raczkujący Gadacz
  • ****
  • Wiadomości: 328
metoda Vojty -Monachijska Funkcjonalna Diagnostyka Rozwojowa
« Odpowiedź #8 dnia: Wrzesień 13, 2003, 08:32:57 pm »
NO tak, Soniu, masz rację. Nie znam się na problemach dzieci z zD. :)
Niemniej jednak, może moja relacja jakoś pomoże boszce w podjęciu decyzji. Chodzi mi głównie o to,że dzieci różnie przyjmują ten sposób stymulacji. Mój Maciek akurat wyjątkowo nie lubił. I ja też tak cierpiałam jak boszka, ale dokonałam wyboru i chyba nie żałuję. :)

Nie twierdzę, że jest to jedyna metoda, nam pomogła mimo opisanych wyżej problemów. :)
Powodzenia boszko i Adasiu :)
pozdrawiam
Katanga
zastępcza mama Mateusza (14 lat) epi.

Offline boszka59

  • User z prawami do pisania
  • Gadacz
  • *****
  • Wiadomości: 1482
metoda Vojty -Monachijska Funkcjonalna Diagnostyka Rozwojowa
« Odpowiedź #9 dnia: Wrzesień 14, 2003, 06:15:00 pm »
Ja w tej chwili stosuję tą metodę w bardzo uproszczonej formie i tylko w wykonaniu rehabilitantki. Nie wiem czy kiedykolwiek będę miała poczucie że robię to co powinnam i we właściwym czasie. Stale myślę że zbyt mało bo ja Adasia akceptuję takiego jaki jest więc i motywacja jest mniejsza. Cieszę się że mam kontakt z wami na forum, ale bardzo brakuje mi kontaktu osobistego z rodzicami dzieci z ZD. Niedługo bo 26 września jest spotkanie grupy wsparcia w WA-wa. Już się nie mogę doczekać.A może jest na forum ktoś z Płocka lub okolic to proszę o kontakt na e-mail.
Spieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą
Adaś ur. 27.03.03 ZD Magda 14l+trzy dorosłe córy

Offline SylwiaB

  • Raczkujący Gadacz
  • ****
  • Wiadomości: 449
metoda Vojty -Monachijska Funkcjonalna Diagnostyka Rozwojowa
« Odpowiedź #10 dnia: Wrzesień 18, 2003, 10:42:43 am »
Witam,
ja też moją córeczkę (ZD) ćwiczyłam w pierwszym roku życia M.Vojty. Nie wspominam tego miło, poza tym, potem w rozmowie z lekarzem potwierdził to, co napisała Sonia powyżej - że przynosi ona efekty w mpd, w ZD jest to kwestią dyskusyjną, bo nie wiadomo, czy pozytywne efekty daje Vojta, czy stymulacja prowadzona przez rodziców. Zdecydowanie lepsze jest NDT. Nie zapomnę tych krzyków i płaczu przy ćwiczeniach, a wtedy jeszcze bardzo mało wiedziałam na temat innych metod rehabilitacji. Ale od czasu, kiedy mała na ćwiczeniach zaczęła dostawać ataków astmy, zmieniłyśmy metodę - na szczęście.
"O wartości życia rozstrzygają nie czyny, choćby wielkie, ale miłość, choćby mała" kard.Wyszyński
Julia 11l/ZD

Offline boszka59

  • User z prawami do pisania
  • Gadacz
  • *****
  • Wiadomości: 1482
metoda Vojty -Monachijska Funkcjonalna Diagnostyka Rozwojowa
« Odpowiedź #11 dnia: Wrzesień 18, 2003, 02:18:45 pm »
Adaś jest rehabilitowany różnymi metodami , są również elementy Vojty. Jest to dla mnie bardzo trudne do wytrzymania. On bardzo płacze i to niekoniecznie wtedy kiedy są ćwiczenia Vojty. Wczoraj skończył o 18 godzinie a jeszcze o 22 oczki były tak spuchniete że nie mógł ich otworzyć. Spał całą noc od 18 do 8 rano. Być może że będą efekty i że tak trzeba ale trudno to znieść.
Spieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą
Adaś ur. 27.03.03 ZD Magda 14l+trzy dorosłe córy

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
metoda Vojty -Monachijska Funkcjonalna Diagnostyka Rozwojowa
« Odpowiedź #12 dnia: Wrzesień 18, 2003, 03:08:07 pm »
Zacytuję:

"Terapia prowadzona przez matkę w domu, w ścisłym kontakcie z dzieckiem jest podstawowym warunkiem dla zapewnienia optymalnych efektów terapeutycznych i prawidłowego rozwoju psycho-ruchowego. Nikt nie zastąpi matki we wczesnym okresie życia dziecka i tylko ona jest w stanie zapewnić dziecku właściwą opiekę i zaspokoić potrzeby emocjonalne."

Nie mam prawa decydować za nikogo, ale metoda Vojty nie jest wskazana na dłuższa metę dla dzieci z zD.

NDT-Bobath jest najmniej kontrowersyjną metodą w Europie (w tym i w Polsce). Bywa, ze trzeba zastosowac krótkoterminowo elementy Vojty, ale w zależności od rozwoju dziecka.
W przypadku dziecka z zD nie mającego dodatkowych wad sprzężonych - to wszystko jest zbędne.

Pamiętajcie, ze dzieci z zD tak jak wszystkie inne - rozwijają się same w sobie. Nie ulegajcie  bzdurnym mitom, że mają uszkodzone mózgi, że bez drakońskich ćwiczeń będa roślinkami.
Duża przestrzeń, dywan, naśladownictwo, dżwięki, dbałość o bodźcowanie wszystkich zmysłów prowadzących do rozowju kory mózgowej, a przede wszystkim serce i bodźce dotykowe - zapewnią dzieciom właściwy rozwój.
Genetyki nie przeskoczymy, mozemy ją tylko dowolnie korygować w zależności od zaburzeń rożwojowych dziecka.
Dużo daje baczna obserwacja dziecka, sukcesywne wdrażanie prawidłowych odruchów- ale niekoniecznie przemocą w ćwiczeniach.
Dajcie luz dzieciom.
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Offline Grażyna

  • User z prawami do pisania
  • Gadacz
  • *****
  • Wiadomości: 1083
metoda
« Odpowiedź #13 dnia: Wrzesień 18, 2003, 04:36:13 pm »
Kacper (ma wodogłowie, ale i mpd i epi) ćwiczy metodą Vojty od 5 lat, jedyny protest i płaczy był przy rozciąganiu ścięgien achillesa, więc żeby zminimalizować stres ja rozciągałam te ścięgna w domu po kąpieli w asyście Pat i zabawianiu jak się da! Pozostałe ćwiczenia zawsze były tak kierowane i ustawiane żeby osiągnąć cel przy największym udziale Kacpra i zminimalizowanym stresie  :lol: ! Między innymi ze względu na padaczkę! Jeśli przeciwko czemuś protestował to na chwilę odpuszczałyśmy, by później do tego wrócić motywując go (np. zabawką grającą lub pochwałami) i dopingując (Kacper jaest "łasy" na brawa), a czasami po małej przerwie Kacper sam z siebie wykonywał ćwiczenie bez protestu!
Każde dziecko inaczej reaguje na ćwiczenia, ale sądząc po opisie Ulki to albo idziemy lekkim Vojtą, albo Kacper to lepiej znosi!  :D

Offline SylwiaB

  • Raczkujący Gadacz
  • ****
  • Wiadomości: 449
metoda Vojty -Monachijska Funkcjonalna Diagnostyka Rozwojowa
« Odpowiedź #14 dnia: Wrzesień 18, 2003, 11:51:51 pm »
Podpisujemy się (ja i Julia) obiema rękami pod tym co napisała Sonia. Ja na samym początku też "szalałam", starając się zapewnić jak najwięcej możliwości rehabilitacji dla małej, ale po jakimś czasie stwierdziłam, że musimy przystopować, bo przecież biologii nie przeskoczę, a obie musimy normalnie żyć. Że jeśli się potem okaże, że wyniki terapii nie są takie jakich się wszyscy spodziewali. Od tamtej pory zwolniłyśmy, traktuję rozwój Julki, tak samo jak starszej córki (poza kilkoma wyjątkami) i jak na razie przynosi efekty. Dla mnie rewelacyjne, dla innych może mniej, ale jakie to ma znaczenie, jeśli Julia jest szczęśliwym i zadowolonym maluszkiem.
"O wartości życia rozstrzygają nie czyny, choćby wielkie, ale miłość, choćby mała" kard.Wyszyński
Julia 11l/ZD

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
metoda Vojty -Monachijska Funkcjonalna Diagnostyka Rozwojowa
« Odpowiedź #15 dnia: Wrzesień 19, 2003, 12:26:00 am »
"Buszka"
Cytuj
i jak na razie przynosi efekty. Dla mnie rewelacyjne, dla innych może mniej, ale jakie to ma znaczenie, jeśli Julia jest szczęśliwym i zadowolonym maluszkiem.


i o to chodzi !!!!!!

Nasze dzieci mają być przede wszystkim szczęśliwe.
Jedni pseudospecjaliści już w początkowym etapie ich zycia swymi teoriami metod zakładają, rzeczy absurdalne, upośledzając ich na wstępie!!!! ( vide wypowiedzi prof. Anny Sobolewskiej o terapii Toruńskiej)  :D

Kiedy zechcą zreozumieć, że żadna terapia, za żadne pieniądze świata nie wykluczy z nich zespołu Downa.
Niektórzy liczą na "kasę" inni pewnie na sławę - a czy nie prościej powiedzieć rodzicom, że nalezy je kochać akceptowac, nei pchać na siłę do pseudointegracyjnych polskich placówek jeśli tam źle się czują?

One muszą być kochane - i właśnie MIŁOŚĆ jest zbawienna dla nich dla rozwoju takiego jakie stworzyła im DNA.

Sporo rodzicow pisze, że liczą na usunięcie 47 chromosomu znajdującego się w 21 parze  :D - kochani -tam to moze go kiedyś "zatrzymają", ale nikt nie jest w stanie usunąć ich ze wszystkich komorek całego ich organizmu.

Nie liczmny na cuda genetyki - cudem są one same, bo uczą nas żyć i widziec nasz świat ich oczyma - dla mnie to jest fascynujące i wcale nie oczekuję uzdrowienia.

Wszystkim nam życzę realności w spojrzeniu na fakty - nie odbieram Nadziei, ale też nie daję jej złudnej nikomu.
Róbmy co możliwe w naszych rękach, aby pomóc im w rozwoju - ale realnie, bez przemocy, bez własnych planów, ale ich możliwości rozwojowych.
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Offline boszka59

  • User z prawami do pisania
  • Gadacz
  • *****
  • Wiadomości: 1482
metoda Vojty -Monachijska Funkcjonalna Diagnostyka Rozwojowa
« Odpowiedź #16 dnia: Październik 19, 2003, 09:18:21 am »
Zrezygnowałam z rehabilitacji metodą Vojty. Chodzimy teraz do pani która jest pasjonatką. W czasie ćwiczeń gada do dzieciaków tak że już głos traci. Adaś akceptuje ćwiczenia, czasami zaplacze ale to sporadycznie pod koniec zajęć. Gabinet jest kolerowy ma dużo zabawek, piłek i mój synuś czasami nie wie na co patrzeć.Oprócz tego raz w tygodniu chodzimy do logopedy i do pedagoga-psychologa.Adam świetnie się rozwija. Bawi się grzechotkami, przekłada je z rączki do rączki, próbuje siadać. Jestem z niego bardzo dumna, a pół roku temu nie wierzyłam że nadejdzie taki moment.
Spieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą
Adaś ur. 27.03.03 ZD Magda 14l+trzy dorosłe córy

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
metoda Vojty -Monachijska Funkcjonalna Diagnostyka Rozwojowa
« Odpowiedź #17 dnia: Październik 22, 2003, 09:52:04 am »
Monachijska Funkcjonalna Diagnostyka Rozwojowa
metoda Vojty w Niemczech, w Krakowie...
 
"Monachijska Funkcjonalna Diagnostyka Rozwojowa jest nowatorską metodą diagnostyczną, opracowaną w Centrum Dziecięcym w Monachium przed 30 laty.
 
Stosuje się ją do oceny rozwoju dziecka od pierwszego miesiąca życia do trzeciego roku życia.
Opiera się ona na etologicznej metodzie badawczej tzn. obserwacji, analizie i interpretacji zachowania dziecka.
 
Wybrano do analizy 8 najważniejszych funkcji psychomotorycznych dziecka tytułowanych jako:
 
wiek siadania
wiek chodzenia
wiek chwytania
wiek percepcji
wiek mówienia
wiek rozumienia mowy
wiek raczkowania
wiek rozwoju społecznego
 
Przed 30 laty opracowano i opublikowano zasady nowatorskiej metody diagnostycznej nazwanej Monachijską Funkcjonalną Diagnostyką Rozwojową. Od tej pory stała się ona rutynową metodą diagnostyczną w praktyce pediatrycznej. Miało to miejsce w Centrum Dziecięcym w Monachium pod kierownictwem prof. T. Hellbrugge.
 
Wiarygodność i użyteczność tej metody badania pediatrycznego została uznana w wielu krajach świata. Zatwierdzona została jako modelowy wzorzec profilaktyki trzeciorzędowej przez Światową Organizację Zdrowia, a jej twórca mianowany został ekspertem WHO.
Do swej praktyki jako pierwsza wprowadziła ją niemiecka służba zdrowia, gdzie jako specjalistyczna usługa medyczna opłacana jest przez Niemiecką Kasę Chorych.
 
Tam też jest ona elementem obowiązkowym w systemie kształcenia przyszłych pediatrów, dzieci zaś objęte są systemem obowiązkowych badań neuropediatrycznych, oceniających ich rozwój psychoruchowy.
Do Polski Monachijska Funkcjonalna Diagnostyka Rozwojowa została wprowadzona przed 15 laty przez pediatrę dr Marię Drewniak.
 
W czerwcu 1990 z inicjatywy prof. T. Hellbrugge - jednego z twórców MFDR, założyciela Centrum Dziecięcego w Monachium, prezydenta Niemieckiej oraz Międzynarodowej Akademii Rehabilitacji Dziecięcej, została założona Fundacja "Promyk Słońca".
 
Największym ośrodkiem, który specjalizuje się w tej metodzie terapii jest:
Krakowski Ośrodek Rehabilitacji Wieku Rozwojowego
 
http://www.prochowa.pnet.pl/index.html
Krakowski Ośrodek Rehabilitacji Wieku Rozwojowego ( dr Drewniak).
adres:
Krakowski Ośrodek Rehabilitacji
Wieku Rozwojowego
ul. Prochowa 12
31-532 Kraków
tel. (12) 4216862, fax (12) 4215020
E-mail: korwr@prochowa.pnet.pl
 
Informacje o planowanych kursach można uzyskać telefonicznie
(12) 421 50 20 lub 421 68 62

 
http://www.prochowa.pnet.pl/kursy.html  - Kursy
http://www.prochowa.pnet.pl/info.html
http://www.prochowa.pnet.pl/mfdr.html
 
O metodzie Vojty przydatne informacje znajdziecie na stronie: http://strony.wp.pl/wp/rehabilis
 
Także w poniższym serwisie poświęconym fizjoterapii w Polsce można zgłosić się na kurs:
http://www.fizjoterapia.pl

Dla zainteresowanych większą ilością szczegółów o mpd - polecam prywatną Stronę
Antoni& Rehabilitacja- B.M. Makowskich

więcej o dr Drewniakowej i metodzie w TVN: program i czat:

Rozmowy w Toku-TVN
Porażenie mózgowe CZAT z dr Drewniakową
 
Krakowski Ośrodek "Promyk słońca"

adres:
Krakowski Ośrodek Rehabilitacji
Wieku Rozwojowego
ul. Prochowa 12, 31-532 Kraków
tel. (12) 4216862, fax (12) 4215020
E-mail: korwr@prochowa.pnet.pl

Inne informacje
o metodzie Vojty w kąciku dla zD
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
metoda Vojty -Monachijska Funkcjonalna Diagnostyka Rozwojowa
« Odpowiedź #19 dnia: Listopad 26, 2003, 01:02:34 pm »
Dodam jeszcze materiały o metodzie Vojty z Konferencji naukowej o terapiach zD zorg. przez "BK" w W-wie IX.2003r.
oraz z Konferencji naukowej "BK"
http://www.bardziejkochani.pl/teksty/konf2/down-vojta.doc
ściągnąc na dysk
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Offline osmag

  • Podglądacz
  • *
  • Wiadomości: 23
metoda Vojty -Monachijska Funkcjonalna Diagnostyka Rozwojowa
« Odpowiedź #20 dnia: Luty 13, 2004, 06:00:21 pm »
Jestem rehabilitantką i od 2 mies. ćwiczę( met. Vojty) z chłopcem z zespołem downa. Ma 1,5 roku i do tej pory ćwiczył NDT. Płakał jak tylko wchodzili na rehabilitację. Trafił do mnie nie umiejąc obracać się na brzuszek, pełzać a tym bardziej czworakować.
Zmieniać pozycję nauczył się po tygodniu ćw., zaczął pełzać po miesiącu a od tygodnia buja się w pozycji czworaczej. Jest bardzo wdzięcznym pacjentem dzielnie i bardzo spokojnie znoszącym ćwiczenia. A co najważniejsze wchodząc do mojego gabinetu nie płacze a uśmiech się.
Tak więc pogłoski o inwazyjności metody i doprowadzania dzieci do nadpobudliwości są niesprawdzone.
Ważne natomiast jest aby terapeuta miał certyfikat wydany przez Monachijskie Centrum uprawniający i potwierdzający umiejętności danej osoby.
Wiele krzywdy wyżądziły osoby pracujące po 2 tygodniowych kursach prowadzonych przez osoby do tego nie uprawnione.

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
metoda Vojty -Monachijska Funkcjonalna Diagnostyka Rozwojowa
« Odpowiedź #21 dnia: Luty 13, 2004, 06:16:41 pm »
Witaj na forum.

Dziękuję za informacje.

Ciekawie więc była prowadzona rehabilitacja tego chłopca jeśli przez 1,5 roku nie nauczył się nawet obracania na brzuszek.

Myślę, że to nie wina metody ale konkretnej terapeutki.

Tak więc pogłoski o inwazyjności metody i doprowadzania dzieci do nadpobudliwości są niesprawdzone.

W tej kwestii mam odmienne zdanie, podzielone przez Kier. rehab.(wieloletniego pediatrę).

dzieci z zD nie mogą być długo ćwiczone metodą Vojty- to ma szalony wpływ na wiotkość.

Cytuj
Ważne natomiast jest aby terapeuta miał certyfikat wydany przez Monachijskie Centrum uprawniający i potwierdzający umiejętności danej osoby./b]


Waśnie!!!! rodzice powinni mieć prawo kontroli certyfikatów.

Cytuj
Wiele krzywdy wyżądziły osoby pracujące po 2 tygodniowych kursach prowadzonych przez osoby do tego nie uprawnione
.

Byłam uczestniczką Konferencji Naukowej o zespole Downa w W-wie "Fakty i Mity terapii dzieci z zespołem Downa" - można było wiele z niej skorzystać, a nawet zaobserwować wzajemne zwalczanie się przedstawicieli poszczególnych metod.

Myślę, że nie ma złej metody, są tylko nie przygotowani terapeuci, którzy nie  biorą pod uwagę potrzeb i konieczności eliminwoania deficytow dziecka tylko wdrażanie źle przystosowanej wiedzy i praktyki.
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Offline mamawika

  • User z prawami do pisania
  • Raczkujący bywalec
  • **
  • Wiadomości: 262
metoda Vojty -Monachijska Funkcjonalna Diagnostyka Rozwojowa
« Odpowiedź #22 dnia: Luty 13, 2004, 09:05:57 pm »
Cytuj
Ważne natomiast jest aby terapeuta miał certyfikat wydany przez Monachijskie Centrum uprawniający i potwierdzający umiejętności danej osoby.

O właśnie to jest coś o czymś kiedyś pisałam, ale niestety u konkurencji. Większość rehabilitantów "Vojty" kończyła kursy w Polsce, a w Polsce NIKT nie ma uprawnień do prowadzenia szkoleń. Sa tylko kursy prowadzone przez specjalistów z Niemiec i każdy uczestnik ma odpowiedni certyfikat. Niestety nie udało mi się namówić naszej rehabilitantki na zamieszczenie takiego wzoru, bo jak słusznie zauważyła, któś by go mógł wykorzystać w nieodpowiedni sposób. Wiele osób uważa , że u nas w Krakowie jest świetny ośrodek Vojty, bo właśnie tu można się szkolić, ale to jest taki Vojta "po polsku". Sprawdziłam! Ćwiczenia z tego ośrodka nie maja wiele wspólnego z prawdziwą metodą Vojty, a Sonia właśnie tam zdobyła swoje złe doświadczenia.
Pozdrowienia,
mamawika
 Wiko już od jakiegoś czasu 10 lat- MPD, epi (N,E,R,L,O,P) & Gaba prawie 15 - szatan nie kogut.

Offline osmag

  • Podglądacz
  • *
  • Wiadomości: 23
metoda Vojty -Monachijska Funkcjonalna Diagnostyka Rozwojowa
« Odpowiedź #23 dnia: Luty 13, 2004, 09:16:32 pm »
I to jest właśnie sedno sprawy.
Niestety mam inne doświadczenia jeżeli chodzi o dłuższe stosowanie Vojty. Jedno bardzo bliskie. Moja koleżanka , pediatra swojego synka z 1 pn. apgar, zagrożeniem czterokończynowej spastyki ćwiczyła swojego synka . W tej chwili chłopiec ma 5 lat ( ćwiczyli regularnie przez pierwsze 2 lata) a teraz 1 raz dziennie. Dziecko jest bardzo zrównoważone i sprawniejsze manualnie od starszego brata ( brak oznak wiotkości).
Mam kilka niezależnych przykładów . Oczywiście, że nie ma niestety cudownej metody i pewnych rzeczy nikt nie przeskoczy. Przy obydwu metodach dużo równierz zależy od rodzica, bo on jest koterapeutą. Jeżeli nie wykonuje zadanej pracy w domu to nikt z nas cudu nie zdziała.
Pozdrawiam i dziękuję za miłe powitanie.

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
metoda Vojty -Monachijska Funkcjonalna Diagnostyka Rozwojowa
« Odpowiedź #24 dnia: Luty 13, 2004, 09:19:27 pm »
Dokładnie tak, a oprócz własnych doswiadczeń mam 8-letni kontakt z lekarką na miarę czasów, która uszeregowała mi wiele spraw w dziedzinie doboru metody.
W zależności od potrzeb dziecka - terapeuta powinien dobierać elementy metod - a nie jedyną "słuszną w danym Ośrodku". To haniebne wobec nieświadomych jeszcze rodziców.
To jest to czego wiele terapeutów nie dopuszcza do świadomości.
Kto nie wierzy niech idzie zoabzcy ajk wygląda kontrola dziecka - nagie dziecko podrzucane w locie przy otwartym oknie. Sinienie i pisk dziecka, załatwianie potrzeb fizjologicznych w trakcie ćwiczeń, na końcu pęknięcie odbytu dziecku.
Byłam z nią 5x omijam całą ulicę z daleka.
Zrobiłam wszystko sama w domu w formie radosnych  zabaw- dzięki temu dziecko żyje osiągając efekty wręcz niemożliwe (to nie megalomania- to fakty)
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Offline osmag

  • Podglądacz
  • *
  • Wiadomości: 23
metoda Vojty -Monachijska Funkcjonalna Diagnostyka Rozwojowa
« Odpowiedź #25 dnia: Luty 13, 2004, 09:36:05 pm »
Chciałąbym dodać jeszcze jeden warunek. Nawet chore dziecko jest przede wszystkim dzieckiem i jak każde dziecko musi mieć czas na zabawę, motywację oraz na to aby się troszeczkę po nudzić.
Z perzerażeniem obserwuję jak niektóre mamy z mojego ośrodka jeżdżą przez cały dzień po mieście od ośrodka do ośrodka  z jednej terapii na drugą.
To kiedy to dziecko ma czas na wykożystanie tego czego się nauczył? Kiedy matka ma czas i siłę na cieszenie się choćby małymi postępami własnego dziecka?
Myślę,że w życiu najważniejszy jest umiar, a nie galob za nieznanym.

Offline mamawika

  • User z prawami do pisania
  • Raczkujący bywalec
  • **
  • Wiadomości: 262
metoda Vojty -Monachijska Funkcjonalna Diagnostyka Rozwojowa
« Odpowiedź #26 dnia: Luty 13, 2004, 09:39:40 pm »
Tu pozwolę sobie wkleić mój post z innego miejsca, niestety nie umiem tego zrobic tak sprytnie jak Sonia w postaci odnośnika.

Grupa: Czytelnicy
Wiadomości: 22
Dołączył: Sie. 2002  Opublikowano: Lis. 17 2003,01:50  

Cytat  
Pozapiramidówka nie toleruje Vojty

Moje doświadczenia w tym względzie są zupełnie inne. Mój synek ma obecnie 2,5 roku, ma postać pozapiramidowo-móżdżkową i także chyba padaczkę, ale bez widocznych ataków, stany napadowe były za to widoczne na EEG, ale obecnie EEG się coraz bardziej normuje. Od 4-go miesiąca życia jest rehabilitowany metodą Vojty i ja widzę duże postępy. Prowadzimy też równolegle rehabilitację NDT-Bobath i mam porównanie. Żałuję, że tak późno trafiliśmy do dobrej rehabilitantki Vojty ( jeszcze w szpitalu pokazano nam ćwiczenie Vojty - dobre, ale źle wykonane!!!), bo może byłoby z nami jeszcze lepiej.
Spotykanm się bardzo często na tym forum i innych z krytyką Vojty, ale mam też swoje obserwacje (zetknęliśmy się z trzema różnymi rehabilitantami Vojty z trzech ośrodków). W Polsce są dwie różne grupy rehabilitantów Vojty, jedna to ta kształcona u źródła w Niemczech i posiadająca odpowiednie certyfikaty (namawiam moją rehabilitantkę, żeby takowy zeskanowała i podała jako wzór), i druga dużo większa grupa rehabilitantów szkolonych w Polsce przez osoby nie mające do tego uprawnień. Z dwoma takimi osobami też miałam kontakt i po za tym, że były to też uciski, ćwiczenia te niewiele miały z prawdziwym Vojtą wspólnego. Przy okazji sprawdzania kolejnej lekarki  z uznanego ośrodka (gdy synek miał pół roku) i otrzymaniu od kolejnej rehabilitantki ćwiczeń pokazałam je mojej stałej rehabilitantce i żadne nie było poprawne , a nawet nie bardzo było wiadomo, co niby miałyby mieć na celu. Ćwiczenia zostały przez tę panią doktor , znaną zresztą , zmienione, ale nadal nazywa się to Vojta.
Co do tego, że dzieci płaczą, to według moich obserwacji zależy to od dziecka i rehabilitanta. Mój Wiktorek płacze tylko z wysiłku, bo musi robić to na co nie ma ochoty, natychmiast przestaje, gdy się da mu wreszcie trochę swobody. Zupełnie inaczej płacze, gdy się uderzy i coś go boli, wtedy trwa to dłużej. A w życiu nie ryczał tak, jak niektóre dzieci podczas wykonywania tych "przyjaznych dziecku" ćwiczeń NDT. Myślę, że to zależy od charakteru dziecka, od więzi z rehabilitantką (mój ma dwie rehabilitantki NDT i u jednej płacze czasami, u drugiej nigdy), rodzaju ćwiczeń, humoru danego dnia. Do mnie osobiście założenia metody Vojty bardzo przemawiają, więcej się chyba da osiągnąć, ale sądzę, że o wiele więcej zależy tu od fachowości i doświadczenia rehabilitanta. Według mnie łatwiej być rehabilitantem NDT.

Pozdrawiam,
mamawika
Pozdrowienia,
mamawika
 Wiko już od jakiegoś czasu 10 lat- MPD, epi (N,E,R,L,O,P) & Gaba prawie 15 - szatan nie kogut.

Offline Kala

  • User z prawami do pisania
  • Raczkujący bywalec
  • **
  • Wiadomości: 103
    • http://www.animacje.friko.pl
metoda Vojty -Monachijska Funkcjonalna Diagnostyka Rozwojowa
« Odpowiedź #27 dnia: Luty 14, 2004, 01:33:35 pm »
Ja też jestem zadowolona z efektów Vojty. Sara nie siedziałą sama, z trudem przekręcała się na drugi bok,a po Vojcie chodzi.
Sara miała rok czasu jak zaczęliśmy ją tą metodą ćwiczyć. Pamiętam taki moment, gdy ja byłam bardzo zaskoczona, a Sary lekarz prowadzący mi nie wierzył....

Po trzech dniach rechabilitacji Vojtą Sara wstała. Co prawda na chwilkę, ale dla mnie to był szok. Dobrze, że łózeczko było zasunięte....Sara nie siedziała a tu nagle o własnych siłach wstała  :shock: .
Koleżanka z sali też to widziała. I dobrze, bo lekarz prowadzący nie uwierzył....fakt, że później musiałam jeszcze trochę czasu poczekać, żeby Sarka tak naprawdę wstała i zaczęła chodzić, ale reakcje organizmu miałam natychmiastową. Sara miała rechabilitantkę z DSK w Białymstoku, szczerze powiem, że nie wiem czy ma ona taki certyfikat, ja nawet nie wiedziałam, że takie coś wogóle istnieje, no ale zważywszy na efekty to chyba takowy posiada :). Pozdrawiam.

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
metoda Vojty -Monachijska Funkcjonalna Diagnostyka Rozwojowa
« Odpowiedź #28 dnia: Marzec 14, 2004, 12:00:19 pm »
O metodzie Vojty także z Konferencji Naukowej "Fakty i Mity terapii dzieci z zD" W-wa wrzesień 2003r.:

Diagnostyczna i terapeutyczna metoda Vojty z perspektywy lekarza i pacjenta
- Dr n. med. Grażyna Banaszek
Prywatny Specjalistyczny Ośrodek Leczenia i Rehabilitacji Dzieci z Zaburzeniami w Rozwoju "Elpis-Rehabilitacja" w Warszawa
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Offline dziadek Janusz

  • User z prawami do pisania
  • Weteran
  • ******
  • Wiadomości: 3704
efekty metody Vojty
« Odpowiedź #29 dnia: Marzec 19, 2004, 11:41:06 am »
Witajcie. Chciałem podzielic się moimi odczuciami co do metody Vojty. Michaszek był rehabilitowany tą metodą cztery miesiące, do pażdziernika 2002, kiedy zaczął się sam podpierać. Jest to może trochę bolesna metoda, ale jak widzieliśmy, że kiedy np w momencie ucisku ciała otwiera i zamyka się dłoń, to wierzyliśmy, że da ona efekty. W pażdzierniku rehabilitant przeszedł na metodę Bobath. Muszę przyznać, że tłumaczył i pokazywał wszystko najpierw sam z Michałkiem, potem na dużej lalce, potem kazał mi powtórzyć wszystko na lalce, a póżniej z Michaszkiem. Może to wyglądało śmiesznie, ja byłem spocony, jak mysz, ale za to w domu potrafiłem wszystko bez strachu zrobić. Efektem jest chociażby to, że pani neurolog stwierdziła, że opóźnienie rozwoju fizycznego w stosunku do zdrowych rówieśników nie przekracza 3 - 4 miesięcy, a znam rówieśników Michaszka, którzy późno zaczęli rehabilitację i dopiero zaczynają siadać. Wierzę, że to wszystko dzięki wspaniałej współpracy z naszymi rehabilitantami z poradni CARITAS diecezji legnickiej w Jeleniej Górze, dawny szpital przy ul. Żeromskiego. Osobiście uważam, że metoda się sprawdziła w naszym przypadku.
Na krańcach zwątpienia zawsze pali się światło.
Janusz - dziadek Michałka, 4 latka z zD i Natalki, 1 rok

Offline Witek

  • Podglądacz
  • *
  • Wiadomości: 30
    • http://superagata.republika.pl
warto spróbować
« Odpowiedź #30 dnia: Wrzesień 19, 2004, 03:33:21 pm »
Nie chciałbym nikogo namawiać do stosowania metody Vojty, przekażę jednak parę moich doświadczeń.

1. Rehabilitacje Agatki prowadziliśmy różnymi metodami równocześnie  początkowo NDT (bez efektów), później  Vojtą (samodzielnie w domu ale co-miesięczną kontrolą u rehabilitanta) oraz NDT (w OWC), i dalej już tylko NDT
2. Vojtę rozpocząłem w wieku 6 mies.  (wcześniej nie mięliśmy kontaktu na terapeutę a szkoda). Agatka oprócz ZD była wcześniakiem, po drodze zapalenie płuc i w tym okresie nawet nie podnosiła nóżek, nie obracała się, właściwie to nawet ciężko było spowodować aby wyciągnęła rączki.
3. Metodę stosowaliśmy przez parę miesięcy (1 i 2 pozycja) Po wprowadzeniu  Vojty bardzo szybko (po około 2 tygodniach) Agatka zaczęła podnosić nóżki.
4. Początkowo dziecko nawet z zadowoleniem przyjmowało terapie , szczególnie 1 pozycje, później było trudniej ale bez płaczu.
5. Przerwałem rehabilitacje Vojtą jak Agatka zaczęła raczkować około 9 mies. życia. Udało nam się zorganizować częstą rehabilitacje metodą NDT a i Agata mocno się buntowała podczas ćwiczeń Vojtą.
6 W okresie tych 3 miesięcy Agatka zrobiła bardzo duże postępy, ALE REHABILITACJA BYŁA BARDZO INTENSYWNA, Vojta 4 razy dziennie samodzielnie + NDT  3 do 5 razy w tygodniu z rehabilitantem.

Jesteśmy bardzo zadowoleni że wprowadziliśmy Vojtę nawet na tak krótki czas. Uważam, że metoda ta też miała na pewno wpływ na pozytywną stymulacje CUN.
Gdybyśmy wcześniej mieli informacje wprowadziłbym ćwiczenia tą metodą od razu po wyjściu córki ze szpitala. Podstawowe zalety w tym okresie to możliwość ćwiczenia w domu, stymulacja CUN, i właściwie brak alternatywy dla kilkumiesięcznego niemowlaka.

PS. Moim zdaniem stymulacja Vojtą w pierwszym półroczu życia dziecka jest bezbolesna, przyjemna dla dziecka i wspaniała możliwość do bliskiego kontaktu rodzica z dzieckiem także dla taty
tata Agatki z zD 4,5 roku i Janka 14 mies.

Offline osmag

  • Podglądacz
  • *
  • Wiadomości: 23
metoda Vojty -Monachijska Funkcjonalna Diagnostyka Rozwojowa
« Odpowiedź #31 dnia: Wrzesień 19, 2004, 06:15:38 pm »
Met. Vojty jest bezbolesna. Twierdzenie ,że jest inaczej wynika ztylko z obserwacji. Widzimy dziecko leżące ,unieruchomione i płaczące- wniosek musi boleć. A to błędne myślenie. Podczas kursu dużo ćwiczeń prowadzi się na sobie na wzajem, właśnie po to aby poznać odczucia.Terapia jest niebolesna ,ponieważ odpowidz ruchowa wynika z odpowiedniej pozycji wyjściowej plus punk motoryczny powodujący przesłanie informacji do OUN. Dlatego tak szybko można zobaczyć rezultaty ćwiczeń.

Offline boszka59

  • User z prawami do pisania
  • Gadacz
  • *****
  • Wiadomości: 1482
metoda Vojty -Monachijska Funkcjonalna Diagnostyka Rozwojowa
« Odpowiedź #32 dnia: Wrzesień 19, 2004, 07:58:46 pm »
Może i nie bolesna ale i tak nie wygląda ciekawie. Zresztą nacisk na ciele dorosłej osoby daje inne odczucie niz na ciele małego dziecka. Mój Adaś bardzo płakał i siusiał w czasie terapii. To był straszny widok. Nie wiem ,może jest ona pomocna ale za jaką cenę. Po "zajęciach" nie było widać oczek tak były spuchnięte. Jak sie uspokoił i zasnął to spał14 godzin. To nie jest naturalne. Jeśli ta terapia pomaga i przyspiesz rozwój dziecka i ktoś chce ją stosować to ko , ja te trzy tygodnie wspominam bardzo żle i nigdy więcej.
Spieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą
Adaś ur. 27.03.03 ZD Magda 14l+trzy dorosłe córy

Offline Witek

  • Podglądacz
  • *
  • Wiadomości: 30
    • http://superagata.republika.pl
Vojta polecam dla małego dziecka
« Odpowiedź #33 dnia: Wrzesień 19, 2004, 09:09:15 pm »
Napisałem o moim ch przypadku by trochę odświerzyć ten wątek.

Moje doświadczenia były pozytywne, ale chciałbym zwrócić uwagę, że dotyczyły małego dziecka, które jeszcze się nie obracało.
W tym przypadku uważam, że jest to świetna metoda.
Najważniejsze zalety:
1) intensywna rehabilitacja w okresie życia dziecka, kiedy inne metody za wiele nie ofiarują np NDT
2) stymulacja układu nerwowego dziecka praktycznie od  urodzenia. To znacznie więcej niż masaże i głaskanie
3) o tym jak ważna jest stymulacja dziecka z ZD od urodzenia można poczytać w pracach dr Sadowskiej (Sonia zamieszczała linki), warto zwrócić uwagę na aspekt tworzenia sie połączeń nerwowych i proces obumierania komórek nerwowych, który u dzieci z ZD jest przyspieszony
4)Agatka też czasami dawała znać że jej coś nie podoba ale nie był to histeryczny płacz ale przekazanie informacji, że ciężko pracuje (układ nerwowy i wywołana w efekcie praca mięśni) to tylko parę minut ćwiczeń ale dla dziecka bardzo duży wysiłek - to naprawde zaleta
5) ponieważ ćwiczy rodzic z dzieckiem w domu to częstliwość ćwiczeń może być odpowiednia 4-5 razy dziennie), nie wierzę by cokolwiek dało spotkanie z rehabilitantem 2 razy w miesiącu w przypadku 4 miesięcznego dziecka.
6) moim zdaniem trudniej jest nauczyć się rodzicowi ćwiczeń według metody NDT niż Vojty.
 

Moim zdaniem im wcześniej się zacznie tym lepiej. Pomimo, że dziecko jeszcze samodzielnie nie wykonuje ruchów, bo np jest zbyt wiotkie. My już uczymy jego układ nerwowy prawidłowych wzorców ruchów. Ćwiczymu mięśnie i przyspieszamy rozwój dziecka psychiczny i fizyczny

Boszka nie wiem w jakim wieku rozpoczełaś z Adasiem ćwiczenia. Mnie też z Agatką było wykonać trudzniejsze pozycje do raczkowania.

Jednak w początkowym okresie to nie jest WCALE STRASZNE. To było nawet przyjemne dla dziecka.
Natomiast siusianie się zdarzało a jakże, ale raczej jako efekt zimna (dziecko ćwiczy rozebrane) i czasami to raczej chyba z wysiłku.

Co do płaczu to niestety w OWI często słyszę jak maluchy ryczą także podczas ćwiczeń bynajmniej nie metodą Vojty. W każdym przypadku nalezy dziecko zachęcać do pracy, mocno dopingować i cieszyć się z jego sukcesu bo np podniosło nóżkę, obróciło się na bok, wyprostowało rękę a takich sukceów rodzic i dziecko ćwiczące metodą Vojty będzie doświadczał.

Nie chciałbym tym postem w jaki kolwiek sposób podważać skuteczności metody Vojty w przypadku starszych dzieci. Wiem natomiast, że warto rodzicom najmniejszych dzieci wspomnieć o takiej możliwości zanim będzie za późno.
tata Agatki z zD 4,5 roku i Janka 14 mies.

Offline boszka59

  • User z prawami do pisania
  • Gadacz
  • *****
  • Wiadomości: 1482
metoda Vojty -Monachijska Funkcjonalna Diagnostyka Rozwojowa
« Odpowiedź #34 dnia: Wrzesień 19, 2004, 09:16:51 pm »
Adaś miał wtedy 4,5 miesiąca, musiałam odczekać po operacji serca. I właściwie strach przed konsekwencją takiego wrzasku był powodem szukania innych metod. Adas w tej chwili ma 17 miesiecy i zaczyna chodzic ,pięknie wstaje bez podtrzymania się czegokolwiek, pełzał jak zawodowy czołgista. No i raczkuje na misia z szybkością małego samochodu. Trudno go dogonic.
Spieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą
Adaś ur. 27.03.03 ZD Magda 14l+trzy dorosłe córy

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
metoda Vojty -Monachijska Funkcjonalna Diagnostyka Rozwojowa
« Odpowiedź #35 dnia: Wrzesień 19, 2004, 09:46:00 pm »
U małego dzsiecka, u którego odruchy wykazują anomalie- TAK- wówczas należy ćwiczyć, by nie dopuszczać do obumierania komórek nerwowych.
Poprzez stosowanie ćwiczeń uczymy prawidłowych wzorców ruchów. Ćwiczymy mięśnie i przyspieszamy rozwój dziecka psychiczny i fizyczny.
Nie rozumiem natomiast ćwiczeń tą metodą u dzieci kilkuletnich!!!!
Słyszałam od matki dziecka z zD, że już 5 lat ćwiczy tą metodą a dziecko nadal nie chodzi  :roll:  -ręce mi opadły.
Długo stosowana ta metoda u dzieci z zD - NIE pomaga, ujemnie wpływa na stan kolan, (rozmiękcza je).

Każde dziecko nie lubi przemocy, w naszym przypadku metoda Vojty była niewypałem. Moja córka nigdy nie podeszła do tych ćwiczeń dobrowolnie, siniała, załatwiała potrzeby fizjologiczne w trakcie ćwiczeń, wreszcie skończyło się pęknięciem odbytu.
Spotkałam potem na swojej drodze dr Helenę Grabczyńską -Amborską - Kier. Rehab, długoletnią pediatrę. Otrzymałam bezpłatny turnus u niej w szpitalu. Uwierzcie mi po 3 tyg codziennego udziału w turnusie (metodą NDT_Bobath, kąpiele wirowe i "prądy") moje dziecko stanęło na nóżki. ( a wg lekarzy miała nigdy nie chodzić ze względu na klasyczny przykład wzmożonej wiotkości)
Resztą zajęłam się sama w domu i nie żałuję. Teraz chodzi już do szkoły, opiekuje się zdrowymi dziećmi, przynosi oceny celujące, korzysta z normalnych podręczników jak dzieci zdrowe.

Chcę jeszcze jedno zdementować:
Bardzo często czytamy, że im większa wiotkość tym gorszy rozwój umysłowy  :D - czyżby Monika była ewenementem? Robi pełne szpagaty, ale jest zupełnie samodzielna, zaradna i wg wychowawczyń ze szkoły - bardzo inteligentna.
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Offline iwka13

  • Podglądacz
  • *
  • Wiadomości: 28
metoda Vojty -Monachijska Funkcjonalna Diagnostyka Rozwojowa
« Odpowiedź #36 dnia: Październik 15, 2006, 09:35:40 pm »
Witam!
Jestem mamą 6-Łukasza chorego na mpdz.Ćwiczyłam go metodą NDT,a od 4 lat Vojtą.
Uważam,że ta metoda jest najlepsza,przynosi wymierne efekty.Ważna jest systematyczność(na początku 4-5 razy dziennie,a obecnie 3razy).Mój syn ma okresy buntu, nie chce ćwiczyć ale ja się nie poddaję.Raz w tygodniu odwiedzamy terapeutkę,a poza tym sama ćwiczę go w domu.
 Pozdrawiam  :)
iwka-mama Łukasza z mpdz

Offline boszka59

  • User z prawami do pisania
  • Gadacz
  • *****
  • Wiadomości: 1482
metoda Vojty -Monachijska Funkcjonalna Diagnostyka Rozwojowa
« Odpowiedź #37 dnia: Październik 15, 2006, 10:00:27 pm »
Możliwe że dla niektórych dzieci Vojta jest dobra, ja jednak nie mogłabym ćwiczyć mojego dziecka tą metodą.
Z perspektywy czasu nie żałuję. Ćwiczyliśmy intensywnie przez trzy lata NDT. Efekt jest taki że w wieku 2,5 Adaś chodził po schodach dosłownie obecnie zasuwa naprzemiennie bez trzymanki.
Wchodzi po drabinie, jeżdzi na rowerku na trzech kółkach i potrafi w biegu z niego zeskoczyć bez wywrotki. Skakał na eurobangi, wchodzi na wysoką zjeżdżalnie po sznurowej drabince, potrafi robic przewrót do przodu, ale to niekoniecznie lubię.
Obecnie ma nowy rowerek troszke wiekszy, to jezdzi w tak różny sposób że mnie zaskakuje. Siedzi na bagażniku , albo na stojąco i cały czas pedałuje.Jego najnowsze osiągniącie to jazda na jednej wrotce a drugą nogą się odpycha,sam to wymyślił i sam założył wrotke. Próbuje też hulajnogi, ale jego sposoby są tak innowacyjne, że z tej jazdy jeszcze długo nic nie będzie.
 Myślę jednak że to całkim nieżle jak na 3,5 latka. Ważna jest systematyczność no i nie oszukujmy się potencjał naszych maluchów do pewnych rzeczy.
Spieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą
Adaś ur. 27.03.03 ZD Magda 14l+trzy dorosłe córy

Offline Witek

  • Podglądacz
  • *
  • Wiadomości: 30
    • http://superagata.republika.pl
metoda Vojty -Monachijska Funkcjonalna Diagnostyka Rozwojowa
« Odpowiedź #38 dnia: Październik 16, 2006, 09:56:58 am »
Boszka59 miło jest czytać, że Adaś jest takim sprawnym dzieckiem. Agatka (o pół roku młodsza) też intensywnie była rehabilitowana (głównie NDT i przewien czas Vojtą). Z jednej strony jesteśmy bardzo  zadowoleni z poziomu jej sprawności fizycznej: chodzi sprawnie (także po schodach), rządzi na drabinkach i wszelkiego rodzaju drewnianych placach zabaw, niedawno nauczyła sie jeździć na  normalnym rowerku (z bocznymi podpórkami),wspaniale trzyma się na koniu, niedawno zaczeła biegać. Poza płaskostopiem lekarz rehabilitacji nie stwierdził u niej poważniejszych problemów. Z drugiej strony, jak obserwuje moje drugie dziecko (Janek 9 msc), to jestem w głębokim szoku. W ciągu paru dni nauczył się czworakować (przedtem 2-3 miesiące ćwiczył pozycje). Jedyna "rehabilitacja" z jaką ma do czynienia to zapasy ze starszą siostrą, a samodzielnie pokonuje w ciągu paru dni etapy, które z Agatą ćwiczyliśmy miesiącami. Niesamowite jest także, jak przejscie do czworakowania skokowo zwiększyło jego zdolności manipulacyjne, poznawcze. Jestem przekonany, że bardzo ważna jest wczesna rehabilitacja, by nasze dzieci jak najszybciej mogły poprawić sprawność fizyczną. Swobodnie poruszający się maluch 24h (minus czas na sen) eksploruje świat i rozwija się intelektualnie. Agata straciła conajmniej rok i nikt nie ma tu winy. Uważam, że rehabilitacje trzeba rozpoczynać jak najwcześniej od pierwszego miesiąca życia, konieczne pod dobrą opieką rehabilitanta i będzie to codzienna zabawa głównie w domu. W przypadku maluchów metoda Vojty ma wiele zalet, warto poszukać w pierwszych miesiącach życia dziecka rehabilitanta z certyfikatem i zasięgnąć jego opinii w zakresie przydatności wymienionej metody dla konkretnego dziecka.
tata Agatki z zD 4,5 roku i Janka 14 mies.

Offline iwka13

  • Podglądacz
  • *
  • Wiadomości: 28
metoda Vojty -Monachijska Funkcjonalna Diagnostyka Rozwojowa
« Odpowiedź #39 dnia: Listopad 02, 2006, 09:26:58 pm »
witam!
Podpisuję się pod wypowiedzią Witka,dodam tylko że w przypadku mojego syna (6-lat) metoda Vojty nadal przynosi efekty,doszły do tego ćwiczenia na równowagę które Łukasz wykonuje prawie samodzielnie.Wiem że na silną spastykę mojego syna ta metoda działa,choć 3 lata temu lekarz neurolog nie dawała żadnych szans że mój syn będzie umiał samodzielnie postawić kilka kroków.Obecnie Łukasz zaczyna chodzić sam. ;)
iwka-mama Łukasza z mpdz

MamaHuBercika

  • Gość
metoda Vojty -Monachijska Funkcjonalna Diagnostyka Rozwojowa
« Odpowiedź #40 dnia: Październik 29, 2008, 01:28:36 pm »
Witam
Odkopałam stary temat bo nie chce "zaśmiecać" forum.
Od soboty mam zlecone ćwiczenie Vojty na swoim juz teraz 7tyg synku.
Jest to ćwiczenie z serii połozenia na plecach i stymulowania jednej strony ciała mającej na celu pobudzenie drugiej. Mój synek ma WNM kończyn górnych oraz mioklonie.
Mam nagrany film instruktazowy , na którym Pani dr wykonuje masaż Hubetowi ... sama tez raz spróbowałam go zrobic przy Pani dr i było oki.
W poniedziałek myślałam, ze dobrze to robie, a juz od wczoraj uważam, ze źle i jestem ZAŁAMANA :(
Prosze mi podpowiedzieć co robić aby synek nie przekręcał swego ciałka na lewą strone (w przypadku stymulacji prawej) i na odwrót ? No i czy gdy nie robie tych ćwiczeń na tzw 6+ to czy moge mu nimi zaszkodzić ?

Dodam, ze jedyny problem mam własnie w tym, zeby on nie przekręcał mi sie bo tym samym odrywam kciuka od stymulowanego miejsca :(

W piątek jestem umówiona na nauki u Pana z certyfikatem aby nauczył mnie tego ale do piątku chce robić ten masaż synkowi stąd moje pytanie

kasiape

  • Gość
metoda Vojty -Monachijska Funkcjonalna Diagnostyka Rozwojowa
« Odpowiedź #41 dnia: Październik 29, 2008, 04:42:29 pm »
MamaHuBercika, witaj!  :D
zapraszamy do wątku "Poznajmy się" http://forum.darzycia.pl/vf48.htm! :D
Cytat: "MamaHuBercika"
jestem ZAŁAMANA

nie ma się co załamywać na początku ciężkiej drogi, bo co powiesz potem!??
do piątku niedaleko więc odrobina cierpliwości! :ok:
może metoda Vojty jest taka sama, ale każde dziecko inaczej na nią reaguje, poczekaj do wizyty u specjalisty, wypytaj dokładnie o wszystko!
no i poczytaj ten wątek, w którym napisałaś post!
i jeszcze tu "Rozwój ruchowy naszych Milusińskich" http://forum.darzycia.pl/topic,8195.htm?postdays=0&postorder=asc&start=0
a potem do roboty i bez załamki!  :ok:

 

(c) 2003-2017 Team Dar Życia :: nota prawna :: o plikach Cookies :: biuro@darzycia.pl
Polecamy:   Forum o zwierzętach