Witam

mam na imie Ewa jestem mama 11 letniego Macieja ktory choruje na syndrom proteusa. Z tego co przeczytalam u Was na stronce macie juz kilka informacji na ten temat ..ja mam je z zycia mojego dziecka.....Maciej urodzil sie z olbrzymun naczyniakiem w wielkosci swojej glowki pod pacha prawej reki. Pierwsza operacje przeprowadzono w Klinice Chirurgi Dzieciecej w Bytomiu . Diagnoza po operacji byla naczyniakowatosc wrodzona. Maciej juz w tym czasie mial przerosniete palce u prawej nogi.Wieksze niektore organy wewnetrzne po prawej stronie (wieksze pluco,nerka ,prawy plat mozgu) wszystkie badania RTG wykazywaly przerost kosci po prawej stronie. Po pierwszej operacji po ktorej wyszedl syn ze szpitala ,wrocilismy w niecaly tydzien spowrotem na chirurgie...okazalo sie ze ma rozleglego naczyniaka w podbrzuszu. Lekarze niezdazyli nawet zareagowac chirurgicznie ..naczyniak ten pkl w brzuchu i ewakuowal sie przez odbytnice (w tym czasie karmilam Macieja piersia wiec dlamnie to byl szok kiedy moje kolana pokryly sie gesta smierdzaca krwia) po tym Maciej byl w bardzo ciezkim stanie .Dolaczyla sie sepsa , i anemia ....przez pierwsze dni Maciej mial podawana plazme zeby utrzymac go przy zyciu.Chirurgia nie umiala sobie poradzic z sepsa odeslali nas na pediatrie ...tam probowali kilkoma antybiotykami wyleczyc sepse.....po miesiacu podali mi ostateczne lekarstwo BISEPTOL .......po ktorym Maciej zaczal dochodzic do Siebie .Maciej urodzil sie 8 lipca ze szpitala wyszlismy 24 wrzesnia. Urodził sie z waga 4.200 8/8 apgar...po pierwszej operacji wazyl 3.600 wypisujac nas ze szpitala wazyl 4000.....W domu Maciej zaczal dochodzic do siebie karmiłam go piersia co lekarze w pozniejszym czasie potwierdzili ze przez to ze nie byl karmiony sztucznie tylko caly czas piersia i otrzymywal odemnie przeciwciala tez przyczynilo sie ze zwalczyl te chorobe ...był jedna noga na tamtym swiecie codziennie sie z nim zegnalam bo niewiedzial czy bedzie jutro....Nastepna operacja byla w pazdzierniku 1999 .Zauwazylam latem na plecach w okolicy łopatki lekkie tk jakby nakłocie szpilka ....bylismy w gorach wiec myslalam ze moze cos Macieja ugryzlo...po jakims czasie zaczelo sie to powiekszac do rozmiaru pieprzyka ..czas moze 2 miesiace kiedy to zauwazylam pierwszy raz ...pozniej bylo krwawienie i Macieja zaczelo to bolec....byl to naczyniak krwionosny.Nastepna operacja wrzesien 2000 roku zrobil sie Maciejowi naczyniak na lewej stopie rowniez byl to naczyniak krwionosny, naczyniaki limfatyczne od krwionosnych roznia sie tym ze lumfatyczne rosna ale nie bola krwionosne bola....sa bardziej ukrwione i twarde.Nastepna operacja maj 2001 rok pod jednym znieczuleniem usuneli Maciejowi trzy naczyniaki w prawej pachwinie klatki piersiowej,w podbrzuszu tez po prawej stronie i na prawej rece. Do tego czasu nie wiedzielismy ze Maciej ma syndrom proteus.Jak szybko naczyniaki sie rozrastaly tak szybko Maciej dochodzil do siebie .Zwiekszona produkcja limfy w jego organizmie powoduje ze szybko dochodzi do siebie. ...przełom rok 2004 lekarka pediatra ktora prowadzi Macieja od kilku lat zasugerowala nam zebysmy zglosili sie do genetyka.Zrobilismy to Maciej jest prowadzony przez lekarzy w Gornoslaskim Centrum Zdrowia Dziecka i Matki w Katowicach (LIGOTA) tam trafilismy do genetyka w lutym 2004 .Genetyk po zrobieniu Maciejowi zdjec aparatem cyfrofym i wrzuceniu danych do komputera po 15 minutach wydal diagnoze Syndrom PROTEUS .Wszystkie symtopy sie zgadzaly
_czesciowe powiekszenie rak/albo stopa ,zwykle asymetryczne
_znamiona Pigmented( inaczej myszka )
_naczyniaki limfatyczne ,krwionosne
_naczyniaki zewnetrzne ( fioletowe plamy na skorze)
_przerost kosci
_tluszczaki
_zgrubienie skóry na podeszwach stop
Nie bylo mowy o pomylce wszystkie te symptomy wystepuja u Macieja.W tamtym czasie na internecie znalazlam tylko stronke angielska i niemiecka.
Znajomi przetlumaczyli nam wszystkie informacje dotyczace tej chory ...ponownie zycie przewrocilo nam sie do gory nogami.Lekarz genetyk powiedzial nam do jakich specjalistow sie udac ..bylismu u neurologa ,kardiologa ,stomatologa (moze byc przerost zebow) byl u Macieja mial jedynke mleczna z korzeniem wiekszym niz caly zabek, ortopedy, okulisty. Wszystkie zmiany jakie wystepowały zwiazane byly z przerostem. Ale niezagrazajacego zyciu Macieja .Zrobilismy wszystkie mozliwe tomografie glowy klatki piersiowej i brzucha. Zmiany sa ale znowu niezagrazajace zyciu Macieja. Diagnoza jedna choroba nieuleczalna ,postepujaca, TYKAJACA BOMBA ZEGAROWA. Szukalismy pomocy specjalistow przez Fundacje Polsat przyznali Maciejowi program ale tam chodzi o zbiorke pieniazkow a nam pieniadze nie byly potrzebne tylko pomoc specjalistow.Zrezygnowalismy z programu. Napisalam do Niemieckiej Fundacji Syndrom Proteus.Odpowiedz od Dr.Sigrid Tinschert przyszla natychmiast mamy przyjechac......Po pozalatwianiu wszystkich formalnosci we wrzesniu 2004 roku pojechalismy do Berlina.Zbadala go lekarka genetyk ktora zajmu je sie Syndromem Proteus i lekarz chirurg .Pobrali nam krew na material genetyczny mnie Maciejowi i mezowi(Maciej niema rodzenstwa) praktycznie oprocz tego ze niewiadomo skad sie ta choroba bierze bo na calym swiecie w roznych srodowiskach spolecznych wystepuje ta choroba ,i ze jest nieuleczalna ,i ze w razie zagrozenia zycia mozemy przyjechac do nich z Maciejem to nic wiecej sie niedowiedzielismy.Trzeba czekac pilnowac badan kontrolnych obserwowac .Nastepna operacja maj 2005 rok naczyniaki usadowily sie w szyji po prawej stronie...zwklekalismy z ta operacja do momentu az Maciej sam nie umial wytrzymac z bolu i chcial isc to usunac.Naczyniaki usunieto w calosci.Maciej szybko doszedl do siebie.Niestety w krotkim czasie znowu zczal rosnac kolejny naczyniak na szyji.....po rezonansie zecydowal sie Maciej na operacje w listopadzie 2007 roku..niestety ta operacja niepowiodla sie .Naczyniak krwionosny jest tak usadowiony ze nie mozna go bylo w calosci wyciac.Macieja boli szyja naczyniak dalej sie rozrasta powstaly uciski na sploty nerwowe barku.Maciej sie krzywi coraz bardziej ustawia swoje cialo zeby zminimalizowac bol.W zeszly tygodniu tzn w lutym 2008 roku bylismy tydzien w szpitalu zeby lekarze zrobili badania (rezonans magnetyczny ) i podjeli jakas decyzje.Narazie czekamy na odpowiedz wycinac sie nieda bo grozi porazeniem prawej reki ,mozliwosc naswietlanie.Czekamy na decyzje.....
Co jeszcze jest przy tej chorobie .....Maciej ma otwarte koncowki naczyniaka limfatycznego na prawej rece.Kiedy łapie jakas infekcje (wiruska) zaczyna mu wyciekac limfa.Jest to taki przezroczysty płyn.Zawsz wyciekalo tyle ze dawalam sobie rade ..niedawno lecialo tak ze nienadarzylam zmieniac opatrunku i bylismy w szpitalu poniewaz reka zaczela puchnac i zaczerwienila sie bardzo...po podaniu antybiotyku po 7 dniach wrocilismy do domu.
Z ciemnofioletowych naczyniakow ktore ma po obu stronach klatki piersiowej wycieka krew... przy wysokiej temperaturze na dworze lub kapieli w cieplej wodzie koncowki otwieraja sie i leci krew czasami trudno opanowac wyciek plaster nie trzyma....
Noga Macieja stopa tak przerastaja palce i podeszwa ze nie umiemy juz dostac butow dla Macieja...zeby kupic jakiekolwiek buty (cena niegra roli ) zchodzimy czasami 30 sklepow obowniczych....na lao udalo nam sie kupic rewelacyjne sandaly dla Macieja z firmy MEMO to sa buciki na nietypowe stopki koszt okolo 2000 za sandalki ale chodzil cale lato i bylismy szczesliwi On zreszta tez.
Deformacja calej prawej strony ciala kosci zaczynaja przerastac w nodze szybciej rosna klatka piersiowa sie wykrzywia ....dzieje sie to teraz tak szybko ze widac golym okiem zmiany....co jest przyczyna ....kiedy nie chodzil do szkoly biegal po calych dniach po podworku kopal pilke bawil sie.Teraz chodzi do 4 klasy masakra....nieobecnosci spowodowane chorobami ,nadrabianie zaleglosci ,niedyspozycja ruchowa jesli chodzi o pisanie MASAKRA.Zadnych ulg choc chodzi do szkoly integracyjnej dla dzieni niepelnosprawnych ruchowo. Niema czasu na kolegow nauka i chorob...siedzenie przy biurku zwieksza deformacje ciala.
Mysle ze to narazie tyle ...na wszelkie pytania odpowiem ....
Nieznam zadnej osoby oprocz Macieja z tym syndromem.....