Aktualności: Zapraszamy na nowo powstałe Forum dyskusyjne o szyciu http://forum.metkiiwszywki.pl

Autor Wątek: usprawnić liczenie, czytanie - jak? prosze o pomoc  (Przeczytany 4518 razy)

Ewaa_6

  • Gość
usprawnić liczenie, czytanie - jak? prosze o pomoc
« dnia: Listopad 11, 2007, 09:00:37 pm »
Witam

jestem nowym użytkownikiem forum
z wykształcenia jestem filologiem polskim i psychologiem
od tego roku pracuje w szkole. od wtorku mam zacząć zajęcia z dzieckiem. Dziewczynka ma lat 13, jest diagnozowana w poradni genetycznej, ma dużą wadę wzroku. Jest w gimnazjum masowym. Matka przyznaje, że dziecko było przepychane na siłę przez całą podstawówkę. testy w PPP wykazały pogranicze normy intelektualnej, poziom intelektu znacznie niższy od przeciętnego. Najprawdopodobniej tak naprawdę wyszło upośledzenie lekkie albo ociężałość, ale matka bardzo rozpaczała, że nie chce dać dziecka do szkoły specjalnej....
Dziewczynka jest w pierwszej klasie gimnazjum. Obserwowałam ją na kilku lekcjach. Nie zglasza się w ogóle. Ma ogromne problemy z pamięcią. Pisze bardzo niezgrabnie, pismo niewyrobione, słabo czytelne, litery niekształtne. Z pojęć z matematyki zna słabiutko tabliczkę mnożenia i liczy na palcach. Nie zna żadnych innych działań matematycznych. Tekst czyta powoli, składając litery ale stopień zrozumienia tekstu jest nikły. Wiedza ogólna bardzo niska, dziecko słabo zorientowane. W ciągu dwóch miesięcy nauki jedynki praktycznie ze wszystkich przedmiotów. Dziecko całkowicie nie nadąża z materiałem szkolnym, nie rozumie omawianych zagadnień, mechanicznie przepisuje z tablicy, każde zadanie czy sprawdzian to kolejna jedynka.
Matka nie wyraziła zgody na szkołę specjalną, liczy na poprawę. A ja mam pomóc.
Ostatnio wykonywałam z dziewczynką proste ćwiczenia - liczenie kształtów i określanie ich, łączenie punktów (w środę), poprawiałam zadanie z matematyki (piątek).
Jak mogę pracować, ćwiczyć aby poprawić choć troszkę możliwości dziecka?
przede wszystkim problemem jest matematyka, czytanie, pisanie
czy mogłabym liczyć na jakąś Państwa pomoc?
pozdrawiam
Ewa

Pan Rajek

  • to weteran
  • polecający usługi
  • *******

Mulesia

  • Gość
usprawnić liczenie, czytanie - jak? prosze o pomoc
« Odpowiedź #1 dnia: Listopad 11, 2007, 09:42:56 pm »
Witam. Miło poznać kogoś z pasją  :kw: .
Jestem przekonana, znajdą się mamy, które zechcą podzielić się swoimi doświadczeniami.

Online sonia

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 25313
    • Dar Życia
usprawnić liczenie, czytanie - jak? prosze o pomoc
« Odpowiedź #2 dnia: Listopad 11, 2007, 09:46:34 pm »
Czytam i jestem w szoku - to klasyczny przykład braku realiów ze strony matki

Cytuj
Matka nie wyraziła zgody na szkołę specjalną, liczy na poprawę. A ja mam pomóc.


Gdyby to dziecko bylo w 1 klasie Szkoły Podstawowej -można zrobić wiele ale NIE teraz.
"Naciąganie i przepychanki" z klasy do klasy- dały teraz niestety ujemny efekt nie do nadrobienia.
W moim odczuciu musiałabyś się cofnać do zerówki, rewalidować dziecko od podstaw, ale tez z niewiadomym efeketem końcowym .
To zabrzmi brutalnie, ale wysłałbym taką mamusię do psychologa na spokojną rozmowę o realizmie.
To wygórowane ambicje matki robią wielką krzywdę temu dziecku.
Dla niej pewnie liczy się pieczątka szkoły a nie Dobro dziecka.

Szkoła Specjalna NIE gryzie, a daje większe możliwości dziecku w indywidualnym podejściu do realnych możliwości psychofizycznych danego dziecka.
Tam widzę to dziecko- tu może nabawić się bardzo przykrych sytuacji ze strony zdrowych rowieśników, które mogą wpłynąć niekorzystnie na jej dalszy rozwój.

To bycie na siłę, które nie ma żadnego sensu patrząc na Dobro tego dziecka.
Dziwię się też Komisji orzekającej podczas testów na PPP - to oni zawinili, że to dziecko znalazło się w takiej sytuacji.
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 18,1l. , Domowa terapia

Mulesia

  • Gość
usprawnić liczenie, czytanie - jak? prosze o pomoc
« Odpowiedź #3 dnia: Listopad 11, 2007, 10:00:56 pm »
Trochę rozumiem jej upór. Mojej cioci ( siostrze mamy ) przed laty proponowano dla córki szkołę specjalną. Ciocia odmówiła. Kuzynka ciężko pracowała. Udało się ... skończyła technikum kolejowe. W tym wypadku sprzeciw matki się opłacił.
Druga moja kuzynka ( ze strony taty ) ukończyła szkołę specjalną i muszę powiedzieć, że bardzo dobrze sobie radzi w życiu. Założyła rodzinę, ma troje dzieci, pracuje zawodowo. Jest bardzo zaradna.
Każde dziecko jest inne. Trudno przewidzieć, co czeka Twoją podopieczną. Cieszę się, że jest ktoś, kto chce z nią pracować.

Offline zija

  • User z prawami do pisania
  • Raczkujący Gadacz
  • ****
  • Wiadomości: 426
    • http://dzieciom.pl\4687
usprawnić liczenie, czytanie - jak? prosze o pomoc
« Odpowiedź #4 dnia: Listopad 11, 2007, 11:03:35 pm »
może powinna pomyśleć a szkole integracyjnej, przydzielić dziecku dodatkowe godziny indywidułalne ,i napewno dziecko musi mieć kogoś kto bendzie pomagał odrabiać jej lekcje,

  dysgrafia
Pisze bardzo niezgrabnie, pismo niewyrobione, słabo czytelne, litery niekształtne.
dyskalkulia
 pojęć z matematyki zna słabiutko tabliczkę mnożenia i liczy na palcach. Nie zna żadnych innych działań matematycznych
dysleksja
Tekst czyta powoli, składając litery ale stopień zrozumienia tekstu jest nikły,

przede wszystkim problemem jest matematyka, czytanie, pisanie
możę ona ma dysleksje i dyskalkulie
ale większość dyslektyków to inteligentni ludzie ja jestę dyslektykiem
specyficzne problemy z matematyką niemożność jej pojęcia to dyskalkulia
poczytaj na ten temat może terapie dla dyslektyk,ów i dyskalkuli pomogą tej dziewczynce
polecam książkę "dar dysleksji''

na ten temat jest tu na forum dysleksja i dyskalkulia
 http://forum.darzycia.pl/viewtopic.php?p=122626&sid=e9469b3231311af63c5f25a0ef81c3cb#122626
kamila 22l porażenie mózgowe  i epi wygasła

Offline Emilianka

  • User z prawami do pisania
  • Wyjadacz
  • *****
  • Wiadomości: 3124
usprawnić liczenie, czytanie - jak? prosze o pomoc
« Odpowiedź #5 dnia: Listopad 12, 2007, 11:36:59 am »
Dysleksję/dysgrafię/dyskalkulię diagnozuje się, gdy dziecko jest w normie intelektualnej. Tutaj Ewa mówi o pograniczu normy, a nawet o stopniu lekkim upośledzenia - więc nie ma mowy o diagnozie w kierunku dysleksji.
Chociaż faktycznie, przy rewalidacji mogą być pomocne ćwiczenia dla dyslektyków.

Problemy dziewczyny wynikają prawdopodobnie z niższego poziomu intelektualnego, co powoduje nie radzenie sobie z materiałem szkolnym, trudności w zapamiętywaniu informacji i korzystaniu z nich, oraz niedostosowanych do jej możliwości metod kształcenia. Dodatkowo, opanowanie umiejętności grafomotorycznych utrudnia duża wada wzroku

Przez to "przepychanie" przez całą podstawówkę dziewczyna nie miała szans opanować podstawowych umiejętności. Uniemożliwia jej to nadążanie za materiałem, gdzie konieczne jest korzystanie z wiedzy nabytej w podstawówce, biegłe czytanie/pisanie/liczenie, kojarzenie i integrowanie informacji, itd.

Prawdopodobnie dziewczyna nie jest w stanie zrozumieć tego,
co się dzieje na lekcji, bo nie ma odpowiednich umiejętności, ale też nigdy nie była uczona podążania za materiałem. Z tego co piszesz, deficyty w jej wiedzy obejmują wszystkie podstawowe dziedziny konieczne do radzenia sobie z nauką szkolną - są na poziomie nie przekraczającym szkoły podstawowej.

Tak jak pisze Sonia - rewalidację należałoby zacząć od podstaw, po kolei, bez pomijania kolejnych etapów. Ty to chyba próbujesz realizować, wykonując z nią proste, podstawowe ćwiczenia.


Wygląda na to, że matka do tej pory nie akceptuje upośledzenia dziewczyny, za wszelką cenę chce ją widzieć jako "normalną", zdolną do nauki w szkole masowej, nie dopuszcza myśli o tym, że mogłaby mieć upośledzone dziecko. Ciągle "liczy na poprawę", ale tak naprawdę nie zdaje sobie sprawy z realnych możliwości dziecka - może nadal wierzy, że funkcjonowanie poprawi się "samo" wraz z wiekiem?
Stąd wygórowane ambicje - a w konsekwencji tak naprawdę hamowanie rozwoju dziecka.
Dlatego tak ważna jest praca nie tylko z dzieckiem, ale też z rodzicami, by uświadomili sobie realne możliwości dziecka i mogli zaakceptować je wraz ze wszystkimi zaletami ale i ograniczeniami.  


Co jest istotne, to nie tylko rozwój intelektualny, rewalidacja, wspomaganie rozwoju czytania, pisania, liczenia, ale też wspomaganie rozwoju emocjonalnego, społecznego. Warto mieć to na uwadze, bo często się o tym zapomina u dzieci upośledzonych. Zapominają też rodzice, którzy są nastawieni głównie na wyrównywanie deficytów, usprawnianie umiejętności itd. Przez to często wszystko koncentruje się na tym, czego dziecko nie umie, a powinno.
Warto więc zwrócić też uwagę na zainteresowania dziecka, na to w czym jest dobre, choćby to była najmniejsza rzecz - daje to możliwość rozwinięcia poczucia własnych kompetencji, własnej wartości, pozwala na czerpanie radości z działania.

Poza tym ważny jest też rozwój społeczny, o czym wspomina Sonia. Można się domyślać, że dziewczyna nie nawiązuje wielu relacji z rówieśnikami w szkole


No ale trochę odbiegłam od tematu jak usprawniać czytanie, pisanie i liczenie.
Parę linków do wątków z Daru, które mogą być pomocne przy tym:


Grafomotoryka, słuch fonemowy - usprawnianie
Zajęcia rewalidacji indyw i wczesne wspomaganie rozwoju
Strony edukacyjne dla nauczycieli, rodziców i dzieci
Alfabet i cyferki - radośnie i szablonowo

Offline Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 24762
usprawnić liczenie, czytanie - jak? prosze o pomoc
« Odpowiedź #6 dnia: Listopad 12, 2007, 11:47:29 am »
Witaj Ewo.
Cytuj
Jest w gimnazjum masowym

Cytuj
Dziecko całkowicie nie nadąża z materiałem szkolnym, nie rozumie omawianych zagadnień, mechanicznie przepisuje z tablicy, każde zadanie czy sprawdzian to kolejna jedynka.

Jest w gimazjum masowym i jeżeli się uczy programem ramowym,to nie ma siły aby nadążyła.
Chyba że z klasami intergracyjnymi jest to gimazjum?
Może wtedy jeszcze trzeba obniżyć wymagania dziewczynce?
A jak podchodzą nauczyciele z wymaganiami do niej?
Jakie ma podręczniki z których korzysta?
Cytuj
Obserwowałam ją na kilku lekcjach. Nie zglasza się w ogóle. Ma ogromne problemy z pamięcią. Pisze bardzo niezgrabnie, pismo niewyrobione, słabo czytelne, litery niekształtne. Z pojęć z matematyki zna słabiutko tabliczkę mnożenia i liczy na palcach. Nie zna żadnych innych działań matematycznych. Tekst czyta powoli, składając litery ale stopień zrozumienia tekstu jest nikły. Wiedza ogólna bardzo niska, dziecko słabo zorientowane. W ciągu dwóch miesięcy nauki jedynki praktycznie ze wszystkich przedmiotów.

Sabiutko,to tak jak Soniu pisze,etap szkoly podstawowej w pierwszych klasach.
Mam oczekuje cudu i Ty masz w tym pomóc ?
Łatwo nie będzie.
A czy orientujesz sie,jak mama pracuje,czy wogóle pracowała przez ostatnie lata z córką w domu?
Dziewczynka może czytać powoli,może matematyki "nie przeskoczyć",pomagać sobie na kalkulatorku z liczeniem,ale z tego co piszesz to tylko jest efekt błędu z poprzednich lat i to jest już trudne do nadgonienia.
A jaką szkołę podstawową skończyła?
Przepychano dziewczynkę z klasy do klasy,odnoszę wrażenie że chciano się pobyć "klopotu" .zamiast pomóc dziewczynce,na tyle ile mogłaby dac radę. :evil:
Cytuj
Jak mogę pracować, ćwiczyć aby poprawić choć troszkę możliwości dziecka?
przede wszystkim problemem jest matematyka, czytanie, pisanie

Hmmm,tematów jest tu dużo,przeglądnij,może coś z tego wykorzystasz w pracy z dziewczynką?


Metoda ośrodków pracy
http://forum.darzycia.pl/topic,8266.htm

Grafomotoryka, słuch fonemowy- usprawnianie
http://forum.darzycia.pl/topic,704.htm

http://forum.darzycia.pl/topic,3981.htm
Sylabowa metoda nauki czytania i pisania
Elementarz -Teksty do czytania metodą sylabową


http://forum.darzycia.pl/topic,1372.htm
Umiem liczyć!

http://forum.darzycia.pl/topic,5569.htm
Co każde dziecko wiedzieć powinno i jak tego
pomoce dydaktyczne

http://www.sklep.educarium.pl/educarium.php?section=2

W nim znajdziesz pomoce w przedziale wiekowym
http://www.sklep.educarium.pl/educarium.php?section=2&kategoria=6&p=0
Cytuj
12 - 15 lat
 
» spostrzeganie, koncentracja, percepcja
 
» rozwijanie zmysłów
 
» matematyka
 
» mówienie, pisanie, czytanie
 
» terapia logopedyczna
 
» język niemiecki
 
» przyroda
 
» gry i zabawki edukacyjne
 
» muzyka i teatr
 
» gimnastyka i ruch
 
» akcesoria szkolne i klasowe
 
» język angielski
 
» plastyka

Temat
Pamięć
http://forum.darzycia.pl/topic,6349.htm

Jedyna rada,jeżeli chcesz pomóc dziewczynce,to spędzić z nią sporo czasu,aby poznać jej możliwości,ale nie podczas lekcji,gdzie może się stresować,może ja cos hamowac i efekty są takie jaki są. :(
 I jak Sonia pisze,wówczas rozmawiać z mamą.
Może tylko potrzeba tutaj innego podejścia ?
Dla chcącego....
http://forum.darzycia.pl/topic,7444.htm
Cytuj
Oto sposób w jaki przywraca sie mojemu dziecku wiare we własne możliwosci,motywuje
i zacheca do dalszej pracy.

A może pomyśleć o zmianie szkoły dla dobra dziewczynki?
Powodzenia Ewo.
"Dużo ludzi nie wie, co z czasem robić.
Czas nie ma z ludźmi tego kłopotu."

Pozdrawiam
"Starsza Jesienna Miotełka"

Offline Mery6

  • Raczkujący Gadacz
  • ****
  • Wiadomości: 282
usprawnić liczenie, czytanie - jak? prosze o pomoc
« Odpowiedź #7 dnia: Listopad 12, 2007, 11:51:31 am »
Zpoprawy  proponuje kilka ćwiczeń i testów w celu doboru ćwiczeń. proste każdy może to przeprowadzić.
[shadow=red]testy[/shadow]
1. sprawdzić nacisk na kartke. Dajemy dziecku kilka kartek podlożonych pod siebia i prosimy aby pisało najlepiej ołówkiem. obserwujemy po rysowaniu sprawdzamy jak silne też jest odbicie na pozostalych kartkach.

2. Test na latelizacje. Dziewczynka może mieć nie ustaloną latelizacje lub krzyżową co wywołuje także problemy z matematyką i czytaniem. Moge ci przesłać arkusze do tego i dokładną instrukcje.

3. dokladnie określić wade wzroku nie wszystkie są jednakowe, problem w czytaniu może być też w niewlaściwych przygotowanych materiałach, zla czcionka.

Propozycje pracy:
1. Z powodu wady wzroku warto rozważyć komputer, w którym będzie można dopasować międzyinnymi czcionkę.

2. Program 16 kroków do czytania i pisania wykorzystywany w nauczaniu zintegrowanym. może być pomocny.

Bardziej szczegółowe informacje  o dziecku abym ci mogła pomuc:
- opinie poradni psychologiczno-pedagogicznej
- wywiad z rosdzicami,
- dokladny opis wady wzroku,

Dziewczyne przepychając z klasy do klasy w podstawówce zrobiono krzywde, ponieważ spisano ją na straty i szkoła nie chciala sobie robić problemu. jesli by z nia pracowano a nie przepychano napewno by było lepiej. To nie jest klęska dziecka ale szkoły do której do tej pory chodziła i rodziców którzy na to pozwalali w imie źle pojetego dobra dziecka. to się tyczy też szkoły szkoła specjalna nie gryzie  a na pewno po niej by więcej umiała niz po przepychaniu. dobrym rozwiazaniem jest szkoła integracyjna

Chętnie ci pomoge tylko napisz PW lum e-mail. musze mieć bardziej szczegółowe informacje. Jestem studentką pedagogiki specjalnej ostatni rok. I jako wolontariuszka zajmuje się właśnie dzieckiem w podobnej sytuacji ale z mądrzejszymi rodzicami.
,,Uśmiech gdy w sercu ból, to najtrudniejsza z życiowych ról'' Dorosła z ADHD w końcu po diagnozi

_basia_

  • Gość
usprawnić liczenie, czytanie - jak? prosze o pomoc
« Odpowiedź #8 dnia: Listopad 12, 2007, 09:46:02 pm »
problem matematyka,czytanie,pisanie czyli problem we wszystkim.Dziwię się i matce że ma taki upór i nauczycielom bo skrzywdzili dziecko.

Offline zija

  • User z prawami do pisania
  • Raczkujący Gadacz
  • ****
  • Wiadomości: 426
    • http://dzieciom.pl\4687
usprawnić liczenie, czytanie - jak? prosze o pomoc
« Odpowiedź #9 dnia: Listopad 12, 2007, 11:15:41 pm »
http://forum.darzycia.pl/topic,288.htm
stowarzyszenie gen na rzecz osub dotkniętych chorobami genetycznymi
[ Dziewczynka ma lat 13, jest diagnozowana w poradni genetycznej

ma dużą wadę wzroku.

http://forum.darzycia.pl/vf71.htm

warto byjej zrobić dokładne badania wzroku wydaje ni się że to wada wzroku ponosi największą wine za problemy szkolne dziewczynki i znacznie pogłębia jej upośledzenie
kamila 22l porażenie mózgowe  i epi wygasła

Offline mwaga

  • Aktywny Gadacz
  • *****
  • Wiadomości: 738
usprawnić liczenie, czytanie - jak? prosze o pomoc
« Odpowiedź #10 dnia: Listopad 17, 2007, 07:21:16 pm »
Przyznam,że osłupiałam czytajac.Jak mogło dojść do tego że dziecko z takimi problemami męczyło się tyle lat w podstawówce,a teraz będzie ciąg dalszy duuużo wiekszy w gimnazjum :puppydogeyes: Gdzie przez tyle lat byli pegagodzy psycholodzy nauczyciele???Dlaczego dziewczynka nie znalazła się w klasie integracyjnej,byłaby możliwość dostosowania programu,do możliwości dziecka.Co do szkoły specjalnej jestem w stanie zrozumieć opór.Nie zawsze jest możliwość wyboru między szkołami specjalnymi.A są delikatnie mówiąc różne.Dlatego pytam dlaczego dziecko jest w szkole masowej i Kto i dlaczego stawia jej z upodobaniem jedynki nie dostrzegając dramatu tego dziecka. A jakie jest stanowisko matki oprócz tego że nie chce do szkoły specjalnej posłać dziecka :roll: Przerażająca a jednocześnie pełna niejasności  sytuacja :evil:
Maria-mama Madzi/92/-niedosłuch obustronny,Oli/93/,Józia/97/.Pozdrawiamy.

Offline ilonadora

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 8422
    • http://wwwmojedzieciaki.blox.pl/html
usprawnić liczenie, czytanie - jak? prosze o pomoc
« Odpowiedź #11 dnia: Listopad 19, 2007, 01:00:14 pm »
Gestykulacja pomaga w matematyce



Liczenie na palcach nie musi oznaczać słabej znajomości matematyki. Co więcej, może się przyczynić do poprawy zdolności matematycznych. Tak wynika z badań psychologów z Chicago.

Wszelkiego rodzaju gestykulacja pomaga dzieciom w lepszym rozumieniu i rozwiązywaniu problemów matematycznych.

Badania ponad 170 dzieci pokazały, że te z nich, które zachęcano do gestykulacji podczas rozwiązywania zadań, które mogły pokazywać na przykład, jak rozumieją równość dwóch stron równania, wykazywały potem lepsze zrozumienie problemów i strategii prowadzących do ich rozwiązania.

Zdaniem psychologów, zachęta do gestykulacji sprawia, że dzieci wyrażają idee, których nie są jeszcze w stanie sformułować werbalnie. To pomaga i sprawia, że rodzice potem mniej gestykulują po zobaczeniu świadectwa.

interia
"Być bohaterem przez minutę, godzinę, jest o wiele łatwiej niż znosić trud codzienny w cichym heroizmie."
Ilonadora i czwórka pociech

Online sonia

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 25313
    • Dar Życia
usprawnić liczenie, czytanie - jak? prosze o pomoc
« Odpowiedź #12 dnia: Listopad 19, 2007, 11:59:42 pm »
Jak ważna jest gestykulacja i sprawność manualna pisałam w dziale MOWA:

Usprawnianie czynności rąk dzieci z mózgowym porażeniem dziecięcym do działania i komunikacji
Cytuj
Pola ruchowe rąk w korze mózgowej są bardzo obszerne. U niektórych pacjentów z afazją (dzieci i dorosłych, gdzie nastąpiła utrata opanowanej kiedyś mowy po jakimś incydencie mózgowym, np. po udarze, zapaleniu mózgu) wykorzystuje się w terapii przywrócenia czynności mówienia, zaś wcześniej wyuczone ruchy rąk, które są zachowane w pamięci, istnieją zapisane w korze mózgowej. Pacjent taki nie potrafi nazwać przedmiotu, ale pamięta jak on wygląda i potrafi go narysować, gestami wskazać do czego służy, itd.. Niektórzy pacjenci mają zachowaną czynność ruchową pisania nazw przedmiotów, ale nie wypowiadają ich (w wyniku rozpadu systemu językowego). W takich przypadkach konieczne jest wykorzystanie owych umiejętności w terapii i łączenie ruchów rąk (rysowania, pisania, gestykulacji) z funkcją mowy. U pacjentów afatycznych nie zawsze ulegają zniszczeniu pola mózgowe odpowiedzialne za mowę. Bywa, że przerwane są drogi nerwowe, dzięki którym człowiek zdolny jest programować (nadawać) mowę. W takich sytuacjach pobudzanie pól ruchowych ręki w mózgu może ułatwić i przyspieszyć wytworzenie się nowych połączeń nerwowych dla czynności nadawania mowy. Ale w przypadku dziecka, gdzie nie istnieją takie ślady pamięciowe w korze mózgowej (nie nauczyło się ono wcześniej takich umiejętności) i nie ma w zasadzie zniszczonych ośrodków odpowiedzialnych za mowę (nie są po prostu jeszcze dobrze ukształtowane) nie wydaje mi się zasadne wykorzystanie zdolności rąk (określonych wzorców ruchowych) do zobrazowania odległego w przestrzeni przedmiotu i ćwiczenie funkcji ręki dla przyspieszenia rozwoju mowy takiego dziecka. W przypadku takich dzieci uczymy wzorców od początku, stopniowo, etapami, zgodnie z ich biologicznym harmonogramem rozwoju sensomotorycznego. Dzieci z m.p.d. najczęściej dobrze rozumieją mowę, a ich trudności mówienia dźwiękowego wynikają z uszkodzeń obwodowych, tj. przerwanych dróg nerwowych, które sprawiają, że możemy swoją myśl zorganizować w postaci ruchów artykulacyjno - oddechowo - fonicznych. Wobec tych poglądów ową współzależność rąk i mowy można postrzegać jeszcze inaczej. A mianowicie, w swojej praktyce obserwuję, że kiedy dziecko uczy się komunikacji (w jakiejkolwiek formie: słownej czy bezsłownej) w ruchu, tzn. manipulując, używając gestów, wskazując rękoma, dotykając przedmiotów, rysując, itp. staje się bardziej kompetentne komunikacyjnie, co znaczy, że szybciej uczy się rzeczy nowych, bowiem jest aktywne, zaangażowane jednocześnie kilkoma zmysłami, a dotyk i koordynacja wzrokowo - ruchowa (oglądanie przedmiotów przed sobą, w tzw. linii środkowej) powodują, że dziecko jest bardziej spostrzegawcze, uważne, zainteresowane efektem swoich działań i trwale je zapamiętuje. Dotyczy to także poznawania systemu językowego, tj. rozumienia mowy i mówienia np. słowem, językiem ciała i gestów, albo za pomocą obrazków i różnych symboli.

Niektórzy naukowcy twierdzą, że istnieje ścisły związek funkcji mowy i rąk, bowiem niezwykle często gestykulujemy podczas mówienia (ułatwia nam to wypowiedzenia), zaś dziecko, które nie mówi kopmpensuje brak rozwoju mowy ruchami wskazującymi rąk, gestykulacją oraz mimiką. Jedno jest pewne, ręka dziecka jest pierwszym ogniwem poznawczym. Nie należy nie doceniać jej roli, ale i przewartościowywać. To ona sprawia, że przedmiot zostaje przyciągnięty w pole widzenia i budzi jeszcze większe zainteresowanie. Jeśli więc dziecko nie ma możliwości wejścia w ten fantastyczny świat wielozmysłowego poznania otoczenia, w bezpośredni kontakt z przedmiotami, z uwagi na zaistniałe niedowłady rąk, to naszym zadaniem staje się dostarczenie dziecku owych interesujących bodźców dotykowych, a zarazem poznawczych. Pokazanie zabawki z daleka to naprawdę zbyt mało, ale podanie jej dziecku w pobliże dłoni, to pełniejsze i bardziej wartościowe przeżycie, umożliwiające spostrzeganie cech przedmiotów z otoczenia i relacji między nimi. Jeszcze innym problemem jest poczucie niezależności dziecka. Tylko dzięki własnym i na ile to możliwe samodzielnym działaniom rąk może dziecko rozwijać swoją niezależność od osób dorosłych, a tym samym lepiej i dokładniej „badać” to, co budzi jego największą ciekawość.

Wielu naukowców (m.in. Łuria, Chomski, Bickerton) buduje hipotezy na temat powstawania języka i jego rozwoju w związku z czynnościami rąk. Mówi się, że istnieje tożsamość logiczna składni zdania rozwiniętego i programu działania złożonego. A zatem można sądzić, iż schemat głębokiej warstwy języka może wywodzić się z rozumnego działania. Zwróćmy uwagę, że gdy dziecko coś robi rękami, to jednocześnie mówi o tym co robi, nazywa przedmioty i swoje kolejne czynności, np.: KTO - KOMU, KIEDY, GDZIE, Z CZYM, CO - JAK, PO CO, NA CO, itd. To właśnie mowa towarzysząca działaniu jest sposobem jaki znajduje dziecko, by przyswoić sobie tożsamość logicznej struktury języka oraz gramatyki (co robię? układam, co układam? klocki, jakie? drewniane, itd.). Można to rozumieć tak, że język w dużym stopniu wspomaga działanie rąk, a owo działanie przyczynia się do rozwoju języka.....

źródło
- Marzena Mieszkowicz - pedagog specjalny, neurologopeda
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 18,1l. , Domowa terapia

Offline Emilianka

  • User z prawami do pisania
  • Wyjadacz
  • *****
  • Wiadomości: 3124
usprawnić liczenie, czytanie - jak? prosze o pomoc
« Odpowiedź #13 dnia: Listopad 20, 2007, 12:25:06 pm »
Więcej o psychologicznych uwarunkowaniach procesu uczenia się:


Psychologiczne uwarunkowania procesu uczenia sięhttp://forum.darzycia.pl/topic,6262.htm

Pamięć
http://forum.darzycia.pl/topic,6349.htm

Online sonia

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 25313
    • Dar Życia
usprawnić liczenie, czytanie - jak? prosze o pomoc
« Odpowiedź #14 dnia: Listopad 21, 2007, 12:46:36 pm »
Co warunkuje sukces dziecka w uczeniu się matematyki ?


Edukacja matematyczna jest istotnym składnikiem wszechstronnego i harmonijnego rozwoju dziecka.

Kształcenie zintegrowane daje nauczycielowi dużą swobodę w takim organizowaniu zajęć, by kształtować podstawowe pojęcia i umiejętności matematyczne na treściach bliskich dzieciom, uwzględniających ich zainteresowania.

Należy jednak przestrzegać pewnych zasad:
-   treści bardzo atrakcyjne dla dziecka nie mogą w danym momencie przesłonić zagadnień z matematyki,
-   treści matematyczne należy łączyć z innymi w sposób naturalny tylko wtedy, gdy to jest możliwe,
-   edukacja matematyczna musi być prowadzona systematycznie,
-   przy wprowadzaniu nowych, abstrakcyjnych pojęć trzeba przestrzegać zasad stopniowania trudności.

Integracja nie polega tylko na tym, że różne treści trzeba omawiać koniecznie razem na tych samych zajęciach.
Integracja powinna być spiralna – oznacza to umiejętne uzupełnianie dotychczasowej wiedzy nowymi informacjami, rozszerzanie jej i pogłębianie.

Dobre kształcenie zintegrowanie jest znacznie trudniejsze niż nauczanie przedmiotowe. Wymaga ono od nauczyciela wysokiej świadomości pedagogicznej i psychologicznej, a także nowych umiejętności metodycznych.

Do błędów popełnianych przez nauczycieli należy tzw. „papierowe nauczanie” – wypełnianie po kolei zamieszczonych w podręcznikach kart pracy oraz realizowanie jednych zakresów kształcenia kosztem innych.
Edukacja matematyczna bardzo często traktowana jest powierzchownie, „po macoszemu”.
Potwierdzają to badania dotyczące zjawiska niepowodzeń w nauczaniu matematyki przeprowadzone przez prof. Gruszczyk-Kolczyńską oraz obserwacje zajęć prowadzone w szkołach.
   Planując nauczanie zintegrowane trzeba pamiętać, że aby dziecko nauczyło się  matematyki, konieczne są systematyczne zajęcia ( 5 razy w tygodniu), których celem wiodącym są treści matematyczne.

Innym bardzo ważnym warunkiem sukcesu dziecka w uczeniu się matematyki jest dojrzałość do uczenia się matematyki.  
Z badań wynika, że większość dzieci doznających trudności w uczeniu się matematyki, których nie jest w stanie samodzielnie pokonać, rozpoczyna naukę bez należytej dojrzałości do uczenia się matematyki. Charakteryzują się one nieco wolniejszym rozwojem tych procesów psychicznych, które są zaangażowane w nabywanie pojęć i umiejętności matematycznych. Najczęściej są to opóźnienia niewielkie, sięgające kilku miesięcy.
Dorośli nie rozumiejąc przyczyn skłonni są uważać, że powodem jest lenistwo lub zła wola dziecka. Zmuszają je do wysiłku, a nie udzielają należytej pomocy. Dziecko uczy się szybko zachowań obronnych. Wstrzymuje się od odpowiedzi, a potem powtarza, co powiedziały inne dzieci, odpisuje gotowy wynik, uczy się na pamięć.
Takie zachowania pomagają uniknąć represji ale powodują blokady w uczeniu się matematyki.
   Początkiem takiego dramatu jest rozpoczynanie nauki w szkole bez koniecznej dojrzałości do uczenia się matematyki.
Dojrzałość ta zawiera się w zakresie pojęcia dojrzałości szkolnej.
   Głównymi wskaźnikami dojrzałości do uczenia się matematyki są:
-   świadomość, w jaki sposób należy liczyć przedmioty, a co się z tym łączy sprawnie dodawać i odejmować do 10. Podstawą dziecięcego liczenia są intuicje matematyczne, które dziecko przyswaja sobie na poziomie przedoperacyjnym.
-   odpowiedni poziom operacyjnego rozumowania,
-   zdolność do funkcjonowania na poziomie symbolicznym i ikonicznym bez potrzeby odwoływania się do poziomu działań praktycznych,
-   stosunkowo wysoki poziom odporności emocjonalnej na sytuacje trudne,
-   należyta sprawność manualna, precyzja spostrzegania i koordynacja wzrokowo-ruchowa.
   Wskaźniki te pokrywają się z zakresem przyczyn nadmiernych trudności w uczeniu się matematyki.
   W programach wychowania przedszkolnego dużo uwagi poświęca się dojrzałości szkolnej, ale problem ujęty jest jednostronnie – dużo się mówi o potrzebie wyrabiania gotowości do nauki czytania i pisania.
   Analizując treści w programach nauczania i zadania z zeszytów ćwiczeń można określić jaki poziom operacyjnego rozumowania jest dzieciom potrzebny, aby sprostać wymaganiom.
   Głównymi wskaźnikami dojrzałości do uczenia się matematyki są:
świadomość jak należy liczyć przedmioty czyli tzw. dziecięce liczenie.
Podstawą są pewne intuicje matematyczne, które dzieci posiadają na poziomie przedoperacyjnym.
   Już trzylatek potrafi stosować zasadę „jeden do jednego” – liczenie przez dotykanie, wskazywanie przedmiotów.
Jeżeli przedmioty ułożone są w rzędzie liczenie jest łatwiejsze.
Ostatni wypowiedziany liczebnik nabiera znaczenia i określa liczbę przedmiotów w zbiorze. Dziecko przestrzega obranego kierunku liczenia, a później dochodzi do wniosku, że licząc od początku, czy od końca wynik jest taki sam.
   Kolejna ważna umiejętność w dziecięcym liczeniu to wyznaczanie wyniku dodawania i odejmowania.
   Można tu wyróżnić trzy fazy:
-   dziecko po zmianie ilości liczy od początku i stara się dotknąć i określić wynik (od 5 roku  życia).
-   dziecko spostrzega, że dodawanie to łączenie, a odejmowanie to odbieranie. Przy  
      dodawaniu dosuwa przedmioty, a przy odejmowaniu zabiera. Żeby wiedzieć ile jest    
      trzeba policzyć wszystkie. Później dopiero przekonuje się, żeby wiedzieć ile jest,  
      wystarczy doliczyć lub odliczyć.
-   trzecia faza (około 7 roku życia) dziecko zaczyna liczyć w pamięci. Najpierw jeszcze  
            przechodzi okres liczenia na palcach. Jest to symulowanie dodawania i odejmowania  
            różnych przedmiotów na zbiorze zastępczym.
Czynność zginania i prostowania palców reprezentuje dodawanie i odejmowanie przedmiotów. Taki sposób rozwiązywania zadań utrzymuje się długo, jeszcze w drugiej a nawet w trzeciej klasie.
            Liczenie na palcach jest wielkim osiągnięciem, ważnym krokiem na drodze odrywania    
            się od konkretnej rzeczywistości w kierunku abstrakcyjnego rozumowania. Pomaga to
            również przy rozwiązywaniu prostych zadań.  
           Gdy zakres liczenia przekracza 10 często dzieci pomagają sobie rysując kreski.
   Liczenie na palcach, na kreskach , patyczkach, koralikach, liczydłach jest      
            symulowaniem konkretnej sytuacji. Jest to absorbujące i czasochłonne.
            Wystarczy, aby dorośli zakazali dziecku liczyć na palcach i polecali rozwiązywać zbyt      
            trudne zadania, które będą poza możliwościami dziecka, szybko się zniechęci i utraci  
            wiarę we własne możliwości.
            Nastąpi proces narastania niepowodzeń i blokada procesu uczenia się matematyki.

   Innym wskaźnikiem dojrzałości do uczenia się matematyki jest operacyjne rozumowanie. Jest to sposób funkcjonowania intelektualnego, który kształtuje się wraz z rytmem rozwojowym człowieka. Zmiany przechodzą od form prostych do bardziej abstrakcyjnych. Zamiennie używa się nazwy inteligencja operacyjna.
1)   Pierwszy okres rozwoju umysłowego człowieka trwa mniej więcej do 18 miesiąca życia i został nazwany okresem kształtowania inteligencji praktycznej ( poznanie świata rzeczy ).
2)   Następny okres ma dwa podokresy:
-  wyobrażeń przedoperacyjnych (do 7 roku),
      -  ustalania operacyjnego rozumowania.
   Przełomowym momentem jest 7 rok życia. Wtedy pojawiają się pierwsze operacje  
            konkretne.
3)   Dorośli posługują się rozumowaniem operacyjnym na poziomie    
      formalnym.
   
   W grupie dzieci rozpoczynających naukę w szkole różnice indywidualne w tempie rozwoju umysłowego mogą wynosić 4 lata. Czyli są tam dzieci, które posługują się systemami całościowymi oraz te, które są na poziomie przedoperacyjnym. Tak wielkie różnice wyjaśniają jedną z przyczyn niepowodzeń w uczeniu się matematyki. Dzieci, które nie rozumują jeszcze operacyjnie, nie potrafią przyswoić sobie pojęcia liczby naturalnej, opanować czterech działań arytmetycznych ani rozwiązać zadań matematycznych.

   Zakres operacyjnego rozumowania na poziomie konkretnym wyznaczają wskaźniki:
-   operacyjne rozumowanie w obrębie ustalania stałości ilości nieciągłych,
-   operacyjne porządkowanie elementów w zbiorze przy wyznaczaniu konsekwentnych serii,
-   operacyjne rozumowanie w zakresie ustalania stałości masy,
-   operacyjne rozumowanie w zakresie ustalania stałości długości  przy obserwowanych przekształceniach,
-   operacyjne rozumowanie w zakresie ustalania stałej objętości cieczy, przy transformacjach zmieniających jej wygląd.
   Nie są to wszystkie kompetencje intelektualne, ale te najważniejsze.
Z badań wynika, że jeżeli dziecko w tym okresie potrafi sprostać wymaganiom nie będzie miało później większych kłopotów. Ważna jest też kolejność tych wskaźników.
   Pierwsze dwa potrzebne są dzieciom już na początku klasy pierwszej. Następne wskaźniki są konieczne pod koniec klasy pierwszej.
   Na początku kl. II dzieci powinny rozumować operacyjnie w zakresie wszystkich wskaźników. Jeżeli tak nie jest, kształtują się mechanizmy obronne, dziecko unika rozwiązywania zadań wymagających wysiłku intelektualnego. Następuje zwolnienie tempa rozwoju umysłowego.
   Z chwilą rozpoczęcia nauki szkolnej wymaga się od dziecka, aby potrafiło rozumować na poziomie reprezentacji ikonicznych i symbolicznych.
   Dziecko musi rozumieć sens kodowania i dekodowania informacji za pomocą umownych symboli.
Dlatego powinniśmy wiedzieć, że „graf – strzałka” wywodzi się z gestu wskazywania, diagram Venna z czynnością grodzenia, a drzewko obrazuje łączenie – zsypywanie razem.
Należy zdawać sobie sprawę z tego, żeby sprawnie posługiwać się grafami, dziecko wcześniej musi wykonać wiele razy ten typ czynności, aby zrozumieć co one reprezentują.                                                                

Ważnym wskaźnikiem dojrzałości do uczenia się matematyki jest odporność emocjonalna
Rzadko wykonujemy jakieś działanie bez emocji (zadowolenia, radości, niechęci, lub podenerwowania).
Wiemy, że emocje pozytywne jak: radość, zadowolenie, fascynacja lub też zaciekawienie powodują, że wykonana czynność jest dla nas łatwiejsza.
Gdy podejmujemy działanie powodujące stres lub niechęć, praca idzie wolniej, oporniej i nieraz jest gorzej wykonana.
Zdarza się, że dziecko umie w domu a w szkole „wszystko zapomniał”.
Dlaczego tak się dzieje ?
Dlaczego dzieci „tracą głowę, co je zablokowało”?
   Człowiek dysponuje pewną odpornością emocjonalną na pokonywanie trudności.
Szereg badań na ten temat przeprowadziła p. M. Tyszkowa.
   Jaka jest odporność emocjonalna zależy w większości od cech psychicznych człowieka.
   W rozwijaniu odporności emocjonalnej mogą pomóc ćwiczenia, które uczą rozumnego kierowania swoim zachowaniem w sytuacjach trudnych.
   Rozwiązywanie zadań matematycznych jest sytuacją trudną.
Jakie są reakcje dzieci na zapowiedź, że będą rozwiązywały zadanie?
Dzieci odporne emocjonalne, które wierzą we własne siły:
-   wyraźnie cieszą się,
-   szybko zabierają się do pracy,
-   napięcie emocjonalne mobilizuje je do wysiłku,
-   są skupione, gotowe do pracy,
-   wierzą, że pokonają trudność.
Dzieci o małej odporności emocjonalnej i niskiej samoocenie:
-   kręcą się, nic nie robią,
-   udają, że czegoś szukają,
-   zaczynają się wygłupiać,
-   chcą iść do ubikacji,
-   czekają, aby odpisać wynik,
-   skarżą się na ból głowy, brzucha.
   Dziecko o małej odporności emocjonalnej robi wszystko, aby uniknąć wysiłku umysłowego.
Nie ćwicząc ma większe braki, traci motywację do nauki.
Dziecko, które nie odnosi sukcesów jest  potrójnie karane:
przez nauczyciela
-   zrobiło źle, nic nie umie
-   nie pracuje, jest leniwe
przez kolegów
-   nic nie umie, pani się gniewa
-   nie będzie się z nami bawił, Głupek
przez rodziców (gdy jest zła ocena lub uwagi)
-   nie pójdziesz na dwór
-   nie będziesz oglądał telewizji
Gdy nie ma śladu w dzienniczku czy zeszycie kara odsuwa się w czasie.
Dzieci zdecydowanie mniej boją się złych ocen, bo te można poprawić, więcej obawiają się sankcji społecznych
-   niszczą poczucie bezpieczeństwa,
-   obniżają atrakcyjność dziecka w grupie.
Co zatem robić ?
-   życie dorosłe jest trudniejsze,
-   szkoła jest dobrą zaprawą do znoszenia upokorzeń,
-   kary mobilizują do wysiłku, nie pozwalają lekceważyć nauki.
Wszystko to może mieć sens pod warunkiem:
-   nie wolno po drodze nadszarpnąć systemu nerwowego dziecka,
-   nie wolno niszczyć dziecięcej godności.
Nawet u dziecka odpornego emocjonalnie przeżycie wielu klęsk może spowodować obniżenie tej odporności.
My rozpatrujemy tylko wpływ sytuacji szkolnych, a przecież są sytuacje rodzinne nadwyrężające  układ nerwowy takie jak:
-   rozpad rodziny,
-   awantury pijanego ojca itp.
Należy rozwijać u dzieci zdolność do wysiłku umysłowego w sytuacjach trudnych, pełnych napięć.
Można to robić przez hartowanie, (organizowanie dla dziecka sytuacji trudnych, takich, aby je mogło samodzielnie pokonać).
Do hartowana nadają się gry.
Wywołują one gwałtowny wzrost napięcia.  
Chęć wygrania powoduje, że dziecko podejmuje wysiłek i stara się wytrwać do końca. Ważne jest aby gry nie przekraczały możliwości dziecka. Najlepiej gdy ono samo je układa.
Trzeba uczyć dzieci konstruowania gier, bo hartują i rozwijają umysł.
   Wszyscy wiemy, że zajęcia matematyczne należy uatrakcyjniać.
Pomocą w tym są właśnie gry i zabawy dydaktyczne.
Dostarczają one wiele okazji do kształtowania pożądanych umiejętności, sprawności i nawyków. Na lekcjach gdzie stosujemy gry i zabawy nie ma mowy o nudzie.
Wszystkie czynności, które dzieci wykonują szczególnie przy konstruowaniu gier sprzyjają rozwojowi operacyjnego rozumowania.
   Zabawy i gry oprócz funkcji poznawczych, kształcących, wychowawczych pełnią również funkcję terapeutyczną.
Pozwalają dziecku zwiększyć poczucie własnej wartości, przeżyć sukces, uwierzyć w siebie, umieć radzić sobie ze stresem. Dobra atmosfera, przyjemny klimat, zabawa, ruch sprzyja otwartości, szczerości.
   Gra nie może być zbyt łatwa, bo niczego nie nauczy i zbyt trudna bo zniechęci i wystraszy.
Gry mogą być wykorzystywane jako sytuacja problemowa na lekcji, jako trzon wprowadzanych treści, mogą być stosowane do celów ćwiczeniowych jak i kontrolno-utrwalających.
Układanie gier i ich rozgrywanie nadają się do hartowania odporności emocjonalnej.

Innym wskaźnikiem dojrzałości do uczenia się matematyki jest integracja czynności percepcyjno – motorycznych.
   Przygotowanie przyborów, odszukanie w książce czy ćwiczeniu zadania, zapisanie czegoś to czynności organizacyjne.
Dzieci muszą wykonać je szybko i sprawnie. Gorzej wiedzie się tym dzieciom, które nie potrafią scalić aktywności ruchowej, emocjonalnej i intelektualnej. Robią wiele zamieszania, kręcą się, szukają czegoś, hałasują. Są upominane i karcone co podnosi poziom napięcia.
Denerwują się, że nie zdążą, że pani będzie się gniewać.
   Oprócz czynności organizacyjnych dla procesu uczenia się matematyki niezbędne są czynności wspomagające.
1)   Dziecko musi przeczytać treść zadania. (Jest wymagana umiejętność czytania ze zrozumieniem).
Gdy zadanie czyta nauczyciel albo wybrane dziecko trzeba uważnie słuchać i natychmiast dokonywać analizy treści.
Jest to bardzo trudne zwłaszcza dla dzieci nadpobudliwych
2)   Analizując treści musi znaleźć dane, wyszukać zależności  
między nimi. Pomaga sobie uproszczonym rysunkiem lub przedmiotami zastępczymi.
Czy dziecko może się nimi posłużyć zależy od szybkiej orientacji i integracji czynności percepcyjno – motorycznych.
Mówiąc o tych czynnościach mamy głównie na myśli współpracę ręki i oka.
       3)  Rozwiązując zadanie dzieci rysują graf, tabelki, drzewka a potem      
             zapisują działania. Na końcu  zapisują odpowiedź.
   
   Niska sprawność manualna może być przeszkodą w przedstawieniu wyniku rozumowania.
Brzydko wykonany graf i nieczytelny zapis może przekreślić wysiłek intelektualny dziecka. Zeszyty wyglądają brzydko. W zeszytach są uwagi. Rodzice oglądając taki zeszyt starają się swoimi sposobami nauczyć dziecko. Pilnują przy odrabianiu lekcji, krzyczą, każą wiele razy przepisywać a efekt pracy dziecka jest coraz gorszy.
Nadmierna koncentracja na wykonanej czynności przy wysokim napięciu i świadomości swoich niskich możliwości obniża poziom wykonania. Wspólne odrabianie staje się męką dla rodzica i dla dziecka. Na lekcji matematyki takie dzieci nabywają znacznie mniej doświadczeń logicznych i matematycznych. Narysowanie grafu staje się celem a nie środkiem pomocniczym.

Praca z dziećmi z trudnościami.
   Prawie w każdej klasie znajdują się dzieci, które mimo wkładanego wysiłku nie potrafią poradzić sobie z łatwymi zadaniami. Dzieci te potrzebują fachowej pomocy ze strony dorosłych. Jeśli jej nie otrzymają w porę, wówczas pojawiają się niepowodzenia i blokady w uczeniu się matematyki.
   Silne napięcia, brak motywacji, utrata wiary we własne możliwości powodują zwolnienie rozwoju umysłowego dzieci.
Trudności mogą wynikać z braku:
-   dojrzałości do uczenia się matematyki,
-   z powodu braków wynikających z dłuższej nieobecności,
-   z zaniedbań wychowawczych domu.

Podstawą diagnozy jest obserwacja zachowania dziecka na lekcjach matematyki w sytuacji gdy:
-   powinno rozwiązać samodzielnie zadanie, siedząc w ławce,
-   powinno rozwiązać samodzielnie zadanie na tablicy, w obecności uczniów,
-   dzieci rozwiązują zadanie wspólnie.
Należy też przeprowadzić sprawdziany „cofając się” z materiałem tak długo, aż uczeń ujawni umiejętności zaliczane do podstawowych.
Możemy określić różnicę w stosunku do aktualnych wymagań.
   Może tak być, że w kl. III dziecko ujawni umiejętności z kl. I.
Opracowujemy wtedy program naprawczy dla takiego dziecka.
Program ten przyniesie rezultaty jeżeli będzie realizowany na zajęciach wyrównawczych, na lekcjach gdy dostosujemy zadania do pracy indywidualnej, do sfery najbliższego rozwoju, w domu przez dorosłych.
   Zajęcia korekcyjno – kompensacyjne i wyrównawcze to nie lekcje prowadzone wg wcześniej opracowanego konspektu.
Te zajęcia muszą uwzględniać aktualne możliwości dziecka.
   Prowadzenie badań diagnostycznych, budowanie programów naprawczych i ich realizacja to bardzo obszerne zagadnienia.
   Bardzo szeroko tematykę powyższą omawia p. prof. Gruszczyk – Kolczyńska.

Literatura:
 
Edyta Gruszczyk - Kolczyńska „Dzieci ze specyficznymi trudnościami w uczeniu się
                                                    matematyki”        

Edyta Gruszczyk – Kolczyńska „Dlaczego dzieci nie potrafią uczyć się matematyki ?”

Edyta Gruszczyk – Kolczyńska, Ewa Zielińska „Dziecięca matematyka”                                                                        

Edyta Gruszczyk – Kolczyńska, Krystyna Dobosz, Ewa Zielińska
„ Jak nauczyć dzieci sztuki konstruowania gier ?”

Maria Tyszkowa „Problemy odporności emocjonalnej dzieci i młodzieży”
           
                                                             







                                                                                                            opracowała
                                                                                                            Halina Gąbka
                                                                                                            doradca metodyczny
                                                                                                            nauczania zintegrowanego
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 18,1l. , Domowa terapia

 

(c) 2003-2014 Team Dar Życia :: nota prawna :: o plikach Cookies :: biuro@darzycia.pl
Polecamy:   Forum o zwierzętach