Ogłoszenia Zwierzęta
Aktualności: Dar Życia poleca Kalendarz ze zdjęciami oraz Foto Karty, powołując się na nasze forum otrzymają Państwo rabat w postaci darmowej wysyłki PREZENTÓW. Kod rabatowy to słowo DAR ŻYCIA a strony to Foto Karty oraz Kalendarze ze zdjęciami

Autor Wątek: Moje dziecko 2,5 letnie nie mówi  (Przeczytany 20100 razy)

nonamarmi

  • Gość
Moje dziecko 2,5 letnie nie mówi
« dnia: Lipiec 18, 2007, 01:13:01 pm »
Moja mala ma 2 latka i 4 miesiace. Nie mowi. Pewnie poslecie mnie do neurologa. Bylam.
 A zaczelo sie tak ze urodzila sie przez cesarskie ciecie, (wysokie cisnienie) nie plakala uslyszalam jej placz dopiero na sali poporodowej. Lekarz dal jej 9 punktow( dziwne , tym bardziej ze widzialam ja, byla czarno fioletowa, nie plakala i wisiala na rekach u lekarza. Ja bylam przerazona, dopiero po chwili przyszedl lekarz i powiedzial ze jest wszystko dobrze, dziwne ze dal jej 9 i pozniej 10 punktow. Ale niewarzne. Pozniej mala nie otwierala oczkow jakies prawie dwa miesiace, non stop spala, plakala i jadla z zamknietymi oczkami, po prostu nie chciala ich otworzyc, dopiero jak skonczyla 4 miesiace poszlòam z nia do okulisty dzieciecego, powiedzial ze wad nie ma i dziecko widzi.( czyzby leniwa od urodzenia)? Pozniej jak miala 10 miesiecy byla w szpitalu ( ciezkie zapalenie gardla, pozniej okropna biegunka ze dziecko lecialo przez rece, po antybiotykach) Nastepnie jak zblizal sie roczek mala jeszcze nie raczkowala , wyblagalam recepte do neurologa. Jak przyja ja nerolog, w gabinecie zaczelòa w dniu swoich urodzin pierwszych raczkowac. Pozniej czekanie na chodzenie, matko jedyna ... zaczela chodzic jak miala 17 miesiecy, czyli juz skraj skraj normy. Teraz temat glowny. Nie mowi. MOwi tylko mama, papa- czyli tata i nona czyli babcia. To wszystko, owszem mowi w swoim jezyku ale tyle co mowi w naszym( Ja mowie po polsku, maz po wlosku) Ale to ze nie mowi mnie tak nie niepokoi jak to ze nie slucha( a zapomnialam, sluch badany, wszystko dobrze) Caly dzien potrafi krzyczec, plakac , wrzeszczec, jak czegos chce. Owszem jak ma dobry humowr to jak czegos chce to mnie wezmie za reke i zaprowadzi do lodowki , lub gdzie chce. Nie potrafi sie bawic sama, nie uklada klockow , nie chce rysowac, kupilam jej tablice do rysowania kreda, jak stoje przy niej to machnie dwie trzy linie jak by uderzala w tablice i tyle. Lubi ogladac Krecika na dvd , boi sie niektorych dzwiekow, nawet z daleka slyszy wiertarke lub cos w tym rodzaju, z krzykiem przylatuje, czasami boi sie cieni za oknem, je sama, nie nosi juz w dzien pieluszki, trzyma dobrze, choc ja musze pilnowac kiedy ja posadzic na nocnik bo sama nie mowi tylko trzyma az ja nie posadze, ostatecznie popusci lub pokazuje na brzuszek( rzadko). Nie wiem co Wam Kochane jeszcze napisac, nie wiem co jest warzne,wiem ze bylam u wielu lekarzy , neurologa, psychologa, audiologa, itd. Wszyscy nic mi nie mowia, wysylaja od jednego do drugiego, nawet w genetycznej przychodni wzieli krew na gigantyzm ( debile) mysleli ze cos nie tak ze taka wielka. Ma 100 cm i 20 kilo , ale nie dziwcie sie ja mam 182cm i warze tez niezle, a moj maz jest tego samego wzrostu i 153kilo. No coz nie popatrzyli sie chyba na rodzicow, mysleli ze gigantyzm dziedziczny.Mieszkamy na sycyli tu wszyscy maja okolo 150 w kapeluszu .Juz nie wiem co robic. Zapisalam ja na rehabilitacje ale musze czekac do pazdziernika bo teraz sezon martwy. Wychodze z siebie, caly dzien z mala, nie mam nikogo do pomocy i juz naprawde szaleje . Mala naprawde nie slucha, chce jej poczytac to wyrywa mi ksiazke i rwie, chce z nia sie bawic w klocki to odchodzi znudzona, w ksztalty w robienie papieru, dmuchanie i te sprawy, znudzona potwornie woli spacerowac , za reke oczywiscie bo sama nigdzie nie pojdzie. Umiera z pragnienie ale nie powie wody! czeka az jej dam, no pstatecznie pokazuje na stol gdzie stoi butelka mineralnej. Dziewczyny co robic? Co jest nie tak? Co jej jest? Co robic? Oddac ja do przedszkola jak mi radza?

 Anna

Pan Rajek

  • to weteran
  • polecający usługi
  • *******

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
Moje dziecko 2,5 letnie nie mówi
« Odpowiedź #1 dnia: Lipiec 18, 2007, 01:47:01 pm »
Witaj Anno z dalekiej Sycylii  :kw:

No to masz orzech do zgryzienia.
Jesli mi wolno wyrazic swoje zdanie- w moim  odczuciu-to niedotlenienie spowodowalo problemy rozwojowe,
Czy zlecono zrobienie badan mozgu coreczki? rezonans magnetyczny

Cytuj
Nagromadzona przez następne lata medyczna wiedza, zwłaszcza od czasu wprowadzenia diagnostyki obrazowej (USG, tomografia komputerowa [CT], a przede wszystkim tomografia rezonansu magnetycznego [MRI]), pozwala nie tylko określić rodzaj uszkodzenia mózgu odpowiedzialnego za powstanie zaburzeń, ale także ustalić czas w jakim do tego uszkodzenia doszło do rodzaju występującego u dziecka zespołu neurologicznego, wyniki badań obrazowych ośrodkowego układu nerwowego (ten punkt jest coraz częściej podkreślany) ...lekarz powinien skierować niemowlę na konsultacje do neurologa dziecięcego.." - źródło


To nic innego jak zaburzenia neurologiczne wynikle na skutek niedotlenienia.
Moglo dojsc do zaburzen integracji sensorycznej

Zmien moze lekarza, domagaj sie kompleksowych badan, potem rehabilitacja a na koncu przedszkole. W sprawie mowy przydalby sie neurologopeda.
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

nonamarmi

  • Gość
Moje dziecko 2,5 letnie nie mówi
« Odpowiedź #2 dnia: Lipiec 18, 2007, 01:52:56 pm »
Bardzo dziekuje ze odpowiedz, dla mnie warzne jest zdanie karzdego kto moze naprowadzic mnie na dobra droge szukania pomocy.Dziekuje.
Corcia mial robione EEG mozgu, przy czym tak sie darla histerycznie ze nie wiem czy cos z tego wyszlo. W wynikach napisali tylko ze obraz nie adekwatny do wieku pacjeta. To wszystko. Duzo , prawda? Rezonansu nie robili, a powinni, mysle. No coz, moze sie doprosze. Rezonans robi sie pod narkoza?  Niestety sluzba zdrowia na sycyli jest o wielke gorsza niz w polsce, naprawde .
Anna

Offline ilonadora

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 8423
    • http://wwwmojedzieciaki.blox.pl/html
Moje dziecko 2,5 letnie nie mówi
« Odpowiedź #3 dnia: Lipiec 18, 2007, 02:07:03 pm »
Tak w przypadku dzieci rezonans magnetyczny robiony jest pod narkozą ,gdyż maluch nie uleży spokojnie .
"Być bohaterem przez minutę, godzinę, jest o wiele łatwiej niż znosić trud codzienny w cichym heroizmie."
Ilonadora i czwórka pociech

Offline Dorota_M

  • Raczkujący bywalec
  • **
  • Wiadomości: 119
    • http://foto.onet.pl/albumy/album.html?id=24897&q=danielek&k=3
Moje dziecko 2,5 letnie nie mówi
« Odpowiedź #4 dnia: Lipiec 19, 2007, 09:33:51 am »
Witaj

Pomysł z przedszkolem umażem że tez nie głupi, a przynajmniej spróbować.  Moje dziecię poszło nie mając 3 lat i mowa u niego poszła do przodu, samodzielność również.
Ten rezonas też warto by było zrobić, żebyście wiedzieli na czym stoicie.
Dorota_M z Danielkiem z MPD /ur.29.09.2003 w 31/32 tyg. ciąży/

Offline MAGDA BUDEK

  • User z prawami do pisania
  • Raczkujący bywalec
  • **
  • Wiadomości: 150
Moje dziecko 2,5 letnie nie mówi
« Odpowiedź #5 dnia: Lipiec 19, 2007, 11:24:02 pm »
Trudno doradzić Ci w kwestii gdzie i do kogo masz iść aby zdiagnozować dziecko bo nieźle Cię''wywiało''. Przedszkole jak najbardziej, może będziesz mogła z początku być tam aby maluch się zaaklimatyzował. Wiem że każde  dziecko jest inne ale trochę Cię pocieszę bo moja córka w tym wieku też tylko mama i daj mówiła.Teraz ma 4,5 i jest dużo lepiej. Taki przełom nastąpił jak 2 lata pojechałam w plener z nią na cały miesiąc (a mieszkam w bloku) to marna jak to tatuś określił ''jakby się ze smyczy urwała''. Obcowanie z przyrodą, zwierzakami (jestem tego pewna) tak na nią podziałały. I od tamtej pory malutkimi kroczkami powoli do przodu.Była dość agresywna, zawsze musiało być po jej myśli, spacery tam gdzie ona chce, sklep taki jak ona chce, buty brałam i przymierzałam w domu bo za nic w świecie nie dała zdjąć swoich w sklepie.Starałam się powoli ale konsekwentnie łagodzić te jej buńczuczne zachowania, odwracałam uwagę jak widziałam że za chwilę wybuchnie. Mała od dłuższego czasu jest zakochana we wszystkich zwierzątkach, ptaszkach (wcześniej nie robiły na niej żadnego wrażenia) więc wykorzystuję to:kolorowanki,puzzle,kolorowe książeczki ,odgłosy .
Rezonans powinnaś zrobić, tym bardziej że były problemy przy porodzie.Z tego co piszesz to rzeczywiście źle to wyglądało ale głowa do góry.
Aldona 18lat(mpdz, epi ),Mateusz 15 lat,Marta 8 lata (całościowe zaburzenia ze spektrum autyzmu, epi ''uśpiona'')

nonamarmi

  • Gość
Moje dziecko 2,5 letnie nie mówi
« Odpowiedź #6 dnia: Lipiec 21, 2007, 11:55:33 am »
Magdeczko a Twoja mala juz zdiagnozowana? Tak nawiasem mowiac sie pytam bo juz od dluzszego czasu czytam posty na forum.
 Moja Wanda wczoraj zrobila mi taki cyrk ze nie wiedzialam gdzie sie schowac. Poszlam z nia do parku, mnustwo dzieci mniejwiecej w jej wieku , ale Wandzia dzieci zaczepia tylko i krzyczy iiiiiiiiiiiiiiiiiii, nastepnie dzieci uciekaja z placzem do matek, matki uciekaja z dziecmi od niej, boja sie ze im cos zrobi, na hustawke chcialam ja posadzic, wtedy sie zaczelo , krzyk, histeria, wrzask, chcialam zeby na moich kolanach usiadla na hustawce, to samo i prezenie sie takie ze sie balam ze cos sobie zrobi, to samo na karuzeli, jedyna jej zabawa bylo uciekanie odemnie po pochylej i wchodzenie na schody, ostatecznie slizgawka, tego sie nie bala. Nie wiem jak Wy to przezywacie, ale ja z mezem zabralismy ja z placu zabaw gdzie wszyscy wlepiali w nas galy i oboje w samochodzie plakalismy jak krokodyle. Nie wiem czy przedszkole to dobry pomysl w takim wydaniu, nawet nie wiem czy ja przyjma, ona ma 100 wzrostu i warzy 20 kilo, jak inne dzieci w jej wieku to polowa, matki sie boja, tym bardziej ze bardzo krzyczy . Ja calymi dniami siedze z nia w domu, mamy ogrod za domem, kurki, dzewa cytrusowe, domek kolorowy, slizgawke, hustawke jej osobista, z niczego nie korzysta, no moze czasami z domku, wchodzi otwiera i zamyka plastikowe okienka , trzaska dzwiami i tyle. Co do jej stosunkow z nami to przychodzi z wlasnej incjatywy, caluje , przytula, nie boi sie wiekszosci obcych, do sklepow wchodzi bez problemu , jak wychodzi ze sklepu mowi papa ( wszyscy patrza sie dziwnie bo mysla ze mowi tata, bo po wlosku papa to tata) ale nauczyla sie po polsku i tak juz mowi , na ojca mowi tata lub papa tylko troche inna intonacja, czyli nie rozdziela sylab jak przy pa pa - pozegnaniu.
  Nie wiem co mam robic, na rehabilitacje jest zapisana ale trzeba czekac na miejsca, jakis nie dzwonia, mielòi zadzwonic jak sie zwolni miejsce. Nie wiem juz , kupilam jej tablice do rysowania kreda, farby do rysowania raczkami, mnustwo ksiazeczek ktore tylko dzrze , puzle,nie wiem co jeszcze moge z nia robic, staram sie zeby chodzila nagusienka, bez butow po domu, plastelina i ciasto nawet nie wchodza w rachube bo brzydzi sie dotknac. ma mnustwo zabawek elektronicznych ktore kupujemy jak wariaty bo a nuz sie zainteresuje, wszystkie rzuca o ziemie, niszczy, depcze, a my zawsze mamy nadzieje. Nie mamy pieniedzy na prywatne rehabilitacje, moj maz pracuje na czarno a ja siedze z Wandzia w domu, nie zawsze mamy na oplacenie rachunkow na czas, ale Wandzi nie brakuje nic , moze przesadzamy ale chcemy zeby choc jedna zabawka sie zainteresowala, cos zeby jej sie podobalo, chodze z nia do biblioteki dla dzieci, zeby nowe ksiaeczki ogladala, a nuz jej sie cos spodoba ale raczej wyglada to smetnie. Czytam jej codziennie nawet jak juz prawie spi, moze przynajmniej slyszy historie. Mam tez problem ze spaniem jej , usypia dlugo i placze strasznie zanim usnie, budzi sie tez w nocy z histerycznym placzem, wtedy o 1 , lub 3 w nocy ogladamy razem Krecika i ona powoli zasypia, my juz nie mozemy z tych nerwow.
 Ponazekalam, pozalilam sie powiecie, ale przynajmniej mi troche lepiej. Dzieki ze jestescie Tu .
 Anna

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
Moje dziecko 2,5 letnie nie mówi
« Odpowiedź #7 dnia: Lipiec 21, 2007, 01:10:35 pm »
Anno Droga- czytam to z przerażeniem -to jak objawy nadwrażliwosci, minimum autyzmu, histerii, braku uspołecznienia.
Musicie przechodzić koszmar, czemu lekarze nic nie radzą na to?
Masz tam może jakis Ośrodek psychologiczny, żeby małą poobserwował specjalsita.
Wybacz moje słowa-ja gdybam, żeby wyłapać co jest przyczyną aż takiego zachowania.
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

nonamarmi

  • Gość
Moje dziecko 2,5 letnie nie mówi
« Odpowiedź #8 dnia: Lipiec 21, 2007, 01:27:45 pm »
Do osrodka czeka w kolejce, jak sie zakfalifikuje, bo w osrodku przebadal ja neurolog ( 5 minut) i psycholog( 5 minut) po czym czekamy na kwalifikacje i dopiero wizyta u neurologa kwalifikujacego z uirzedu a pozniej terapia. Zobaczymy, na razie czekam.
 Koszmar przechodzimy a owszem, ale nikt nam nie wierzy jak widzi Wande przez 5 minut, jakie piekne dziecko mowia, moja mama oglada zdjecia Wandzi i mowi jakie to mam szczescie taka ladna dziewczynka, nie wie co ja przechodze z nia codziennie, mowize ja chce wziasc na kilka miesiecy do polski zeby pobyla troche z nia ale... co ja jej powiem ze z nia nie ma problemow tylko jezeli chodzi o jedzenie! Jak ona kobieta 60 letnia sama da sobie rade z mala? Nie mamy tez na miejscu zadnej pomocy , rodziny , przyjaciol ktorzy mogli by sie zajac dzieckiem na godzine. Ja od chwili porodu jestem z nia non stop, bez przerwy, juz psychicznie wysiadam, przedszkole bylo by ulga dla mnie ale dla niej chyba koszmarem. Kilka miesiecy temu sprobowalam, bylam z nia godzine w przedszkolu, dwie godziny nastepnego dnia pod przedszkolem. Przedszkolanka zadzwonila i powiedziala ze ma histerie wiec na tym sie skonczylo. Niestety nie ma przedszkola w ktorym moglabym byc razem z nia, na terapie czekam i czekam, w domu z mezem staramy sie wlasnymi srodkami i marnymi umiejetnosciami cos robic, czerpanie papieru, ciasto itd, nic nie chce robic, moze z kims innym by robila ale nie ma nikogo innego, szukam jakis sposobow na terapie , aby prowadzic w domu.  

Anna

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
Moje dziecko 2,5 letnie nie mówi
« Odpowiedź #9 dnia: Lipiec 21, 2007, 01:52:19 pm »
Anno - proponuję poczytać o nadwrażliwości, może coś wyłapiesz co Ci narazie pomoże w "walce" z zaburzonym rozwojem córeczki:

http://www.dar.expander.net.pl/prop_cwiczen_pcz.htm
Propozycje ćwiczeń percepji czuciowej

Dla dzieci, które mają zaburzone zmysły wzroku, słuchu, dotyku, smaku, bólu, czucia czy węchu, znaczenie ma jej zapach, kolor bluzki, a nawet faktura materiału, z jakiego została uszyta. Te dzieci często dostarczają sobie bodźców, okładając się ręką po głowie albo trzaskając drzwiami.....

mają problemy z odbiorem i przetwarzaniem płynących ze świata zewnętrznego bodźców i próbują same naprawić któryś z wadliwie działających zmysłów (jak wzrok czy dotyk). Przy takim podejściu dziesiątki niezrozumiałych, z pozoru destrukcyjnych zachowań znalazły wytłumaczenie: dzieci, które uderzają głową w ścianę lub gryzą ręce, mają zbyt małą wrażliwość na dotyk; te z kolei, które krzyczą, gdy próbuje się je dotknąć, i nienawidzą ubierania się, są najpewniej nadwrażliwe dotykowo i nawet głaskanie odbierają jako ból.

To są po prostu próby samoleczenia poprzez powtarzanie stymulujących zmysły czynności. Odciąga to, co prawda, uwagę dzieci od rzeczywistości, ale pozwala przetrwać w sytuacjach, kiedy ich układ nerwowy przekazuje do mózgu za mało informacji albo gdy bombarduje je nadmiar wrażeń zmysłowych, albo też części mózgu odpowiedzialne za odbiór i przetwarzanie bodźców funkcjonują wadliwie, wytwarzając zakłócenia lub "szum w systemie"-Carl Delacato z USA


Największym problemem są sensoryzmy (nadwrażliwość, niedowrażliwość i "biały szum" w zakresie każdego ze zmysłów).
A to co zauważamy u naszych dzieci są (moim zdaniem) symptomy tego.
Najlepiej ocenić samem poniższe informacje z zachowaniem własnego dziecka:



DZIWNE, NIEPOJĘTE.
Dziecko autystyczne

- Carl H. Delacato
roz.VIII-ODCZYTYWANIE SENSORYZMÓW-str 97-126
roz.IX-TERAPIA UMOŻLIWIAJĄCA PRZETRWANIE- str 127-153

Nadwrażliwość dotykowa

Trzeba pamiętać, że takie dziecko reaguje niepokojem na doznania dotykowe, które są poza jego kontrolą lub których samo nie prowokuje. Absorbują one jego myśli i są źródłem lęków.
Cytuj
Należy wyeliminować wszystkie sztywne, szorstkie, cia­sne lub niewygodne ubrania. Dziecko boi się każdego ucisku na swoje ciało, a więc wszelkie próby kontaktu fizycznego, jak np. przytulanie, powinny być podejmowane w sposób delikat­ny. Panicznie boi się bólu, a co za tym idzie - lekarza denty­sty. Do histerii może je doprowadzić nawet słaby ból, na przy­kład, wywołany przez rzęsę, która wpadła do oka, należy zatem chronić je przed bólem, na ile to możliwe.

Ogromne kłopoty może sprawiać kąpanie takiego dziecka, będzie też prawdopodobnie krzyczeć podczas obcinania pa­znokci. Pamiętaj, że dla niego jest to naprawdę bolesne. Trzeba uważać także na szorstkie ręczniki. Ma także tendencję do odczuwania gorąca w reakcji na dotyk i łatwo się poci, należy więc pilnować, aby w domu nie było za ciepło i ubierać dziecko w stosownie do temperatury. Oprócz tego jest nadwrażliwe na zimno, należy więc, na ile to możliwe, utrzymywać tempeaturę na stałym poziomie.

Na początku terapii pozwól, żeby bawiło się swoim ciałem, na przykład siadając w dziwnej pozycji lub wyginając )alce. Daje mu to możliwość odbierania wrażeń proprioceptywnych, które je uspokajają. W miarę jak zacznie robić po­stępy, postaraj się zastąpić te zabawy zajęciami bardziej od­powiednimi dla jego wieku i bardziej zróżnicowanymi ruchowo.

Pamiętaj, że jest niezwykle wrażliwe na łaskotanie. Na­wet słaby wietrzyk może zupełnie zmienić jego zachowanie. Należy ograniczyć do minimum nieprzyjemne doznania doty­kowe, z którymi musi jakoś sobie radzić. Poproś inne osoby, żeby go nie dotykały i nie pieściły. Nie narzucaj mu dotyku, pamiętaj, że jest dla niego nieprzyjemny.

Przyjrzyj się dokładnie, jakie taktylizmy pojawiają się w zachowaniu. Znajdź jeden, który sprawia mu dużą przyjemność i spróbuj zrobić z dzieckiem to, co zazwyczaj robi samo . Na przykład, jeśli gładzi się po policzku, zacznij je bardzo delikatnie głaskać. Jeśli to zniesie, przejdź do następ­nego taktylizmu, który lubi. Spróbuj dotknąć je w taki sposób, w jaki dotyka się samo. Jeżeli toleruje to, co robisz, zacznie tolerować zmiany - będzie można głaskać je nie tylko po policzku, ale i po głowie, szyi i tak dalej. Podstawowym celem takiego postępowania jest wyrobienie tolerancji na bodźce dotykowe pochodzące z zewnątrz i kontrolowane przez kogoś innego, a nie samo dziecko.

Zacznij następnie delikatnie głaskać je po całej twarzy, przesuwając się powoli w kierunku uszu. Na początku może krzywić się lub stawiać opór. Kiedy zaakceptuje twój dotyk, zacznij nazywać głośno części twarzy, których dotykasz. Potem zacznij stymulować klatkę piersiową, ramiona i ręce. Na początku głaszcz je całymi dłońmi, a kiedy to zaakceptuje, powróć do delikatnego dotykania czubkami palców. Zawsze mów mu, czego dotykasz. Jeśli nie będzie w stanie dłużej tego znosić, przestań na chwilę, a potem zacznij znowu.."


z r.VIII:
Nadwrażliwość dotykowa

Cytuj
O tego rodzaju nadwrażliwości świadczy unikanie przez dziecko dotyku. Będzie się sprzeciwiało dotykaniu go, broniąc się nawet pięściami. Dotyk innego człowieka może sprawiać niezwykłą przykrość.

Reaguje również negatywnie na dotyk ubrania (zwłaszcza z różnego typu szorstkich tkanin) i odzież krępującą ruchy. Nie znosi zmian temperatury, nie lubi wody, o ile ma tempe­raturę inną niż jego ciało.

Dosyć często czuje ciepło pod wpływem dotyku. Ale może też odczuwać wzrost napięcia. Wybiera miękkie, pluszowe za­bawki i używa ich zazwyczaj do głaskania lub delikatnego łaskotania swojego ciała.

Taktylizmy nadwrażliwego dziecka są zazwyczaj bardzo subtelne. Próbując naprawić ten system odbioru bodźców bę­dzie się samo głaskało lub łaskotało.

Wiele dzieci z nadwrażliwością dotykową sprawia wraże­nie jakby się masturbowały. Jeśli nawet dotykają swych ge­nitaliów, czynią to wyjątkowo delikatnie, a bardzo często są tak zajęte sprawiającymi im przyjemność manipulacjami inną częścią ciała, że taktylizmy nie obejmują obszarów genitalnych.

Trudno opisać kłopoty, jakie sprawiają przy ubieraniu. Choć wydaje się, że są one skutkiem nadwrażliwości dotyko­wej, ich przyczyną może być również nadwrażliwość zapacho­wa. Dzieci nadwrażliwe dotykowo nie będą chciały nosić ubra­nia zbyt szorstkiego lub krępującego ruchy, na przykład wełnianych lub tweedowych spodni, za ciasnych swetrów i golfów. Należy to jednak sprawdzić również pod kątem wę­chu, dziecko może bowiem nie chcieć włożyć ubrania ze wzglę­du na jego zapach. Dotyczy to zwłaszcza włókien sztucznych oraz tych materiałów, którym nadano fakturę trwałego za-gniecenia.

Nadwrażliwe dotykowo dziecko nie znosi dużych różnic temperatur i ciśnienia. Nie toleruje bólu i generalnie unika wrażeń dotykowych, których sprawcami są inne osoby. Woli  własny dotyk - zawsze delikatny i rytmiczny"



To nic, że mowa tu o dzieciach autystycznych- chodzi o podobienstwo zachowań dzieci nawet pozornie zdrowych.

Nam dużo dało przytulanie, leciutkie dmuchanie (niby przypadkowe), płukanie ubranek i pościeli tylko w jednym płynie do płukania ("K"-żółty), bo inne drażniły węch Moniki. Przed ubraniem się Monika dotykała ubranko, nieraz go podgrzewałam na grzejniku lub suszarką. Nic widać nie przychodzi łatwo, ale jednak...pomogło dużo.

http://integracjasensoryczna.org.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=23&Itemid=58
ZABURZENIA PRZETWARZANIA SENSORYCZNEGO
(Sensory Processing Disorders)


zwane również Zaburzeniami Integracji Sensorycznej to złożona dysfunkcja układu nerwowego, zaburzająca rozwój dzieci i dorosłych. Osoby z Zaburzeniami Przetwarzania Sensorycznego nieprawidłowo interpretują odbierane codziennie informacje sensoryczne, takie jak dotyk, dźwięk, czy ruch. Jedni mogą czuć się nadmiernie bombardowani ilością bodźców, inni poszukiwać intensywnych doznań sensorycznych, a jeszcze inni mogą prezentować odmienne symptomy.

„Przetwarzanie sensoryczne” (integracja sensoryczna) to skomplikowany proces, w którym układ nerwowy odbiera informacje ze wszystkich zmysłów (dotyk; układ przedsionkowy odbierający ruch; czucie ciała, czyli propriocepcja, węch, smak, wzrok i słuch), następnie organizuje je i interpretuje tak, aby mogły być wykorzystane w celowym i efektywnym działaniu.

U większości osób proces ten przebiega automatycznie. Słysząc rozmowę lub śpiew ptaka nasz mózg interpretuje te dźwięki jako mowę lub odgłosy zwierząt. W efekcie reagujemy na nie w odpowiedni sposób.

U osób, które mają Zaburzenia Przetwarzania Sensorycznego proces ten przebiega inaczej. SPD zaburza sposób, w jaki mózg tych osób interpretuje odbierane informacje, jak również ich reakcje na nie; emocjonalne, ruchowe, koncentrację i inne.

Wyróżnia się kilka rodzajów Zaburzeń Przetwarzania Sensorycznego. Każdy z nich może powodować różnorodne, złożone zachowania. Poniżej w ogólny sposób przedstawiono najczęściej występujące wzorce zachowań.....
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

nonamarmi

  • Gość
Moje dziecko 2,5 letnie nie mówi
« Odpowiedź #10 dnia: Lipiec 21, 2007, 03:47:08 pm »
Dziekuje!!! Dziekuje!!!! Dziekuje!!!! Niech Cie Bog Blogoslawi !! Naprawde z tymi informacjami, cwiczeniami moge cwiczyc z Wandzia w domu, moge wkoncu cos zrobic, miec nadzieje, tam jest tyle cwiczen. Wlasnie wszystko wydrukowalam i ide czytac , ciesze sie bardzo, nawet nie wiesz jak. Nie wiem jak ci moge dziekowac, naprawde nie wiem. Bede musiala Ci kochana wyslac koszyk cytryn z mojego ogrodka, co Ty na to?   :love1:
 
Anna

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
Moje dziecko 2,5 letnie nie mówi
« Odpowiedź #11 dnia: Lipiec 21, 2007, 06:05:24 pm »
Do tego dodaj z wyczuciem muzykę-  o roli muzykoerapii poczytasz tutaj u nas. Mozart

może ona zmieniać stan aktywności systemu nerwowego, wywoływać określone zmiany w czynnościach całego organizmu, może zmieniać napięcie mięsni, przyspieszać przemianę materii, zmieniać szybkość krążenia krwi, obniżać próg wrażliwości zmysłów, wpływać na wewnętrzne wydzielanie, zmieniać siłę i szybkość pulsu, modyfikować oddychanie.

Na początku puszczałam po cichu i obserwowałam rekacje mojej córki- wyłapałam co lubi najbardziej-zrobiłam playlisty w komputerze- ona bawiła się manualnie na dywanie lub przy stole -cały czas słuchając muzyki.
Teraz lubi Pavarottiego, Ich Troje, ale też wiele innych.
Do muzykoterapii możesz dołożyć mikrofon- córeczka z czasem będzie dmuchać w niego-to wspomoże jej artkulatory do mowy czynnej.
Próbuj kochana-aż coś wyłapiesz co jej pomoże.
Ulżysz koszmarowi jaki przechodzicie wszyscy.
Mojej pomogło- życzę -Ci aby coś z tego i Twojej Wandzi pomogło.  ::sercer
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Offline brie

  • Podglądacz
  • *
  • Wiadomości: 24
i moje 3 grosze ;)
« Odpowiedź #12 dnia: Lipiec 22, 2007, 02:53:51 am »
Aniu,

Mój synek jest dokładnie w wieku Twojej córeczki i wygląda na to, że ma też podobne problemy rozwojowe. Mimo, iż byliśmy u wielu specjalistów, zrobiliśmy mu wiele badań, tak naprawdę wciąż nie wiadomo co mu jest.
Rozwój ruchowy przebiegał u niego dużo gorzej niż u Wandzi, mimo iż był i wciąż jest rehabilitowany metodą Vojty. Mowa też kiepsko, ale sporo potrafi pokazać (wskazuje palcem – ćwiczyliśmy to do bólu), co z jednej strony opóźnia go kwestii mówienia, a z drugiej pozwala się z nim porozumieć. Natomiast na placu zabaw nie mamy JUŻ takich problemów jak Wy – korzysta już z większości zabawek i nie ‘odstrasza’ dzieci. Myślę, że osiągnęliśmy to dzięki przybywaniu tam praktycznie non stop, stopniowym i ostrożnym ‘oswajaniu’ z karuzelą, huśtawką, tłumaczeniu, że nie może krzyczeć, bo dzieci będą się go bały itp.
Dużo dają mu zajęcia ‘rozwijankowe’ w grupie dzieci (na szczęście w Polsce nie jest to duży koszt, z pewnością mniejszy niż przedszkole), przede wszystkim pod względem rozwoju społecznego – na tych zajęciach zaczął w ogóle ‘zauważać’ dzieci i uczyć się od nich przez naśladownictwo.
Ostatnio zaczęliśmy chodzić na zajęcia z SI, był zaledwie 2 razy, więc trudno spodziewać się jakichś efektów, ale mam przeczucie, że to jest to, że w jego przypadku (a być może także w przypadku Twojej córci?) powodem problemów są wspomniane tu ZABURZENIA PRZETWARZANIA SENSORYCZNEGO.
Tak więc podpisuję się pod radami forumowiczek, z jedną tylko ‘poprawką’. Nasz terapeuta od SI radzi przyzwyczajać dziecko – bardzo stopniowo i ostrożnie! - do dotykania faktur dla niego nieprzyjemnych – np. szorstkich, kłujących, lepkich. Na przykład – nacieranie ciała dziecka szorstką stroną gąbki, podawanie do rączki piłki z miękkimi a stopniowo coraz twardszymi kolcami (w Polsce można takie kupić w sklepie z psimi akcesoriami – serio!), czy zabawa z plasteliną (zaczęliśmy od ciastoliny – teraz nie tylko dotyka ale już gniecie kuleczki a potem je rozdrabnia). Jedzenie – dać do ręki śliskiego banana, mokrego ogórka itp.
I bujać – jak najwięcej. Terapeuta ma do tego odpowiednie przyrządy, ale w domu też można – na rękach, w kocu (mała kładzie się na środku koca, wy z mężem łapiecie koc za rogi, podnosicie i delikatnie bujacie).
To tyle - w naprawdę dużym skrócie. Życzę wytrwałości, a przede wszystkim, żeby mała dostała się jak najszybciej w ręce specjalistów.
brie&Tomek-2lata6mies

nonamarmi

  • Gość
Moje dziecko 2,5 letnie nie mówi
« Odpowiedź #13 dnia: Lipiec 22, 2007, 11:44:02 am »
Drogie dziewczyny dziekuje za pomoc. U mnie najgorsze jest to ze nikt mi nie wierzy ze cos jest nie tak. Tesciowa mowi ze rozwija sie wolniej i tyle, ze dzieci w wieku 3 lat nie mowia, ale ona widzi Wandzie raz na tydzien przez godzine i Wandzia bierze ja za reke i ciagnie tam i z powrotem po domu, to cala zabawa. Moj maz mowi ze wziela geny po nim i jest po prostu leniem i tyle tak jak on( typowy sycylijczyk, tu wszystko jest na pojutrze) Moja mama mowi ze mam sliczna corke i tylko wymyslam . Znajomi opowiadaja historie dzieci krore zaczely mowic w wieku 4 lat i teraz sa adwokatami i lekarzami. Czy tylko ja widze ze jest cos nie tak?? Czy sobie to wymyslilam?? Wandzia zanim zaczela chodzic slicznie sie hustala, bujala a teraz histerie straszne. Krzyki przeciesz slysza, krzyczy bez powodu ( przynajmiej bez mi znanego powodu) smieje sie tez w ten sam sposob.Nie rysuje, nie lepi plasteliny, tablice do kredy juz rozwalila( widocznie przeszkadza jej ze stoi wiec co przejdzie to ja zuci na ziemie z hukiem, krzeselko do jedzenia przewraca, podnosi i przewraca( huk straszny przy tym. W sklepie ulubiona zabawa to uciekanie odemnie czy od meza. Musze isc gdzie chce ona bo inaczej kladzie sie na podlodze i drze. Nie chce hodzic nie trzymana za reke. Nie mowiac o cyrkach na placu zabaw. To ze mowi tylko mama na wszystko i wszystkich i dlugie iii , papa i daj . Czy wszystkie 2 , 4 latki maja takie zachowania??? Moze ja zglupialam i szukam dziury w calym, moze jej przejdzie( szybciej z niej na mnie bo to ja cale dnie jestem w domu z nia) . Nie wiem jak przetlumaczyc przynajmniej mojemu mezowi ze dzieci w tym wieku tego nie robia , nie masuja sobie uszu non stop , mowia, itd. ze nie ma na co czekac bo czas to jej przyszlosc, ze musimy stanac na glowie zeby jej pomoc bo co dzinnie jest gorzej a nie lepiej. Mowia wszyscy ze panikowalam bo nie chodzila do 17 miesiaca, a teraz ...prosze. Ale nie wiedza ile godzin cwiczylam z nia w domu . Albo ja jestem przewrazliwiona albo wszyscy dookola sa ignorantami. No moze nie wszyscy bo lekarze z policliniki dali skierowanie na rehabilitacje, audiolog i neurolog wiec juz nie wiem co myslec. Na razie nie chce o tym myslec, modle sie tylko zeby mieli racje. Wlasnie ugotowalam dwa kisiele , z soku mietowego - zielony i z truskawkowego- czerwony zobaczymy jak nam pojdzie dzis. To jej ulubione napoje wiec moze i kolory jej sie spodobaja kisieli i moze dotknie. Caluje Was mocno i dzieki za zrozumienie i wysluchanie.

Anna

kasiape

  • Gość
Moje dziecko 2,5 letnie nie mówi
« Odpowiedź #14 dnia: Lipiec 22, 2007, 12:06:10 pm »
Witaj,
jeżeli mogę coś dodać - jeżeli Wandzia czuje się zagubiona i nie radzi sobie, nie mówi to może dlatego, że nie wie w jakim języku ma mówić?
czy nie myślałaś żeby ją przestawić na jeden język?
piszę to dlatego, że syn mojej koleżanki zaczął mówić słabo dopiero w wieku 4 lat i zaraz potem wyjechał do Islandii, widziałam go teraz jako 5-latka! nerwowy strasznie, mało kontaktowy (a ma dwoje straszego rodzeństwa) i nie za bardzo wie po jakiemu do kogo mówić, a w obu językach mówi bardzo słabo, też powiedziałabym o nim że ma ciężką głowę (zachłysnąl się wodami przy cesarce), ale ta podwójna narodowość ma też wpływ na jego rozwój i zachowanie!
Jak tam mieszkacie spróbuj uporządkować jej swiat po włosku, a potem dopiero po polsku??
trzymam kciuki, pozdrawiam serdecznie  :ok:

nonamarmi

  • Gość
Moje dziecko 2,5 letnie nie mówi
« Odpowiedź #15 dnia: Lipiec 22, 2007, 12:16:06 pm »
Staram sie mowic do niej po wlosku , ale kiepsko mi wychodzi. Jakos tak naturalnie mowi po polsku i nawet czasami do Salva, mojego meza powiem cos po polsku i sie nie zorietuje ze on mnie nie rozumie, musi mi powiedziec, Aniu mow po wlosku bo nie rozumiem. Staram sie jak moge, jak sie kontroluje to dobrze, ale jak nie mysle lapie sie na tym ze mowi po polsku. Nie wiem dlaczego, moja kolezanka mowi do dzieci po wlosku i nie ma takich problemow. Inna znowu ma dwojke dzieci jedno 3 latka, drugie 6 i mowia oboje swietnie i po wlosku i po polsku, nie maja zadnych problemow.
 Pozdrawiam Anna

kasiape

  • Gość
Moje dziecko 2,5 letnie nie mówi
« Odpowiedź #16 dnia: Lipiec 22, 2007, 12:36:05 pm »
wydaje mi się że Wandzi taka stabilizacja językowa mogłaby pomóc w kontaktach z otoczeniem?? w końcu wszyscy naokoło (dzieci) mówią po włosku, a dzieci lubią porządek i rytm.
Pewnie że są dzieci dwujęzykowe, ale pewnie mają mniej problemów niż Wandzia - w poradnikach tak piszą: matka mówi w swoim języku, ojciec w swoim i dziecko naturalnie przyswaja dwa języki jednocześnie;-) taka jest teoria, a jak wiadomo nie idzie ona w parze z praktyką ;-)
 :ok:

nonamarmi

  • Gość
Moje dziecko 2,5 letnie nie mówi
« Odpowiedź #17 dnia: Lipiec 22, 2007, 01:00:05 pm »
Masz racje, pewnie ze lepiej niech mowi i to nie istotne w jakim jezyku aby mowila. Staram sie jak moge, juz wyeliminowalam bajki( choc ulubione) w jezyku polskim i na razie tylko wloski. No cuz ze czasami mi cos wyskoczy w stylu podaj raczke zamiast daj me mano ale staram sie jak moge. Mam nadzieje ze to pomoze.
  A jeszcze jedno nie wiecie czy mozna i gdzie dostac rozne wersje jezykowe takich filmikow co kiedys kupilam z Rodzicami byly rozne tytuly " Kolory" " Liczby" . Jaskos nie moge dokopac sie producenta, w sklepach ani sladu takich fajnych filmikow, w Polsce mozna dostac wszystko a tu tylko glupie i drogie zabawki elektroniczne nazwane edukacyjnymi ale naprawde sa pomyslane glupio. Nie moge trafic na filmiki w stylu Baby Einstein Baby Van Gogh,Baby Einstein - Baby Beethoven. itd w jezyku wloskim.

Pozdrawiam Anna

kasiape

  • Gość
Moje dziecko 2,5 letnie nie mówi
« Odpowiedź #18 dnia: Lipiec 25, 2007, 11:23:49 pm »
powiem szczerze, że nie słyszałam o takich pomocach dla dzieci. Mój drugi 2,5 letni syn bawi się autami i buduje babki z piachu :turn-l:
namiętnie ogląda Uszatka, Teletubisie i żeby było do kompletu Shreka - przynajmniej 2x dziennie!

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

nonamarmi

  • Gość
Moje dziecko 2,5 letnie nie mówi
« Odpowiedź #20 dnia: Lipiec 27, 2007, 10:15:36 am »
Sonia jestes niezastapiona!! Nic dodac nic ujac!!

Kasiape- pewnie ze Teletubusie i inne oglada, ale jak zobaczysz filmiki Baby Einstein to zrozumiesz. Mam jakies sciagniete z netu , sa mozna sciagnac kilka. Poszukaj sa niesamowite naprawda!!! Muzykoterapia, terapia kolorami, zwierzeta , liczby itd, wszystko razem.
Nie mam pojezia jak je wyslac ale jak wiesz jak to moge zrobic to ci wysle, daj znac, bo meilem pewnie nie pojda, moze przez skype, nie wiem. Wlasnie dzieki Soni znalazlam inne i teraz szukam do kupienia, bo sa bardzo bardzo dobre .

Pozdrawiam Anna

kasiape

  • Gość
Moje dziecko 2,5 letnie nie mówi
« Odpowiedź #21 dnia: Lipiec 27, 2007, 12:33:29 pm »
podaj link do stron skąd je ściągasz to obejrzę :D

nonamarmi

  • Gość
Moje dziecko 2,5 letnie nie mówi
« Odpowiedź #22 dnia: Sierpień 05, 2007, 09:45:10 am »
Sonia podala juz linki.


nonamarmi

  • Gość
Moje dziecko 2,5 letnie nie mówi
« Odpowiedź #24 dnia: Lipiec 23, 2008, 08:01:05 pm »
Moja mala ma juz 3 latka i 4 miesiace, nie mowi, chodzi do logopedy zadnych innych objawow autyzmu nie ma, patrzy w oczy, rozumie co do niej mowimy, bawi sie w zabawy symboliczne( gotuje, podaje herbate, itd) Nie ma diagnozy, wciaz czekam, i czekam az sie odezwie.
 Edytuje bo przeciez nie napisalam ze chodzi do logopedy, cwicze z nia za rada Soni , najpierw cwiczylismy IS teraz zaczynamy wprowadzac cwiczenia oddechowe i ... jescze nie wiem co?
 A mam pytanko czy ktoras z Was dawala dziecku Bacopa - ziolowy ?

Marzena1979

  • Gość
Moje dziecko 2,5 letnie nie mówi
« Odpowiedź #25 dnia: Lipiec 23, 2008, 09:57:16 pm »
sonia, Jak Sciągnąc pojedyncze płyty bo nie chcę całości , tylko niektóre pozycje
bajek Baby EinsteinnFULL 14 DVD od 1-miesiąca do 4 roku ?
Byłam na tej stronie ale nie ma informacji jak ściągać pojedynczo, a na forum ludzie piszą że czekają po dwa miesiące i nie mogą ściągnąć.
Dziekuje  :kw:

____________
mama Szymka Jesici Ksawerego

nonamarmi

  • Gość
Moje dziecko 2,5 letnie nie mówi
« Odpowiedź #26 dnia: Lipiec 23, 2008, 10:00:00 pm »
Nie powinnam ale .. co tam. W imie dobrego. Ja sciagnelam przez BearShare program do sciagania darmowego, ktos kupil i wrzucil , wiec sciagnij programik .

_basia_

  • Gość
Moje dziecko 2,5 letnie nie mówi
« Odpowiedź #27 dnia: Lipiec 23, 2008, 10:06:29 pm »
nonamarmi czytałam Twoje posty dzisiaj ale ja nic nie mogę poradzić.Jedynie co to jestem całym sercem z Tobą i zyczę Ci bardzo dobrze jeżeli chodzi o rozwój Twojej córeczki.Pozdrawiam :kw:

nonamarmi

  • Gość
Moje dziecko 2,5 letnie nie mówi
« Odpowiedź #28 dnia: Lipiec 23, 2008, 10:10:28 pm »
Cytat: "_basia_"
nonamarmi czytałam Twoje posty dzisiaj ale ja nic nie mogę poradzić.Jedynie co to jestem całym sercem z Tobą i zyczę Ci bardzo dobrze jeżeli chodzi o rozwój Twojej córeczki.Pozdrawiam :kw:


DZiekuje bardzo.  :love1:

kasiape

  • Gość
Moje dziecko 2,5 letnie nie mówi
« Odpowiedź #29 dnia: Lipiec 24, 2008, 07:41:54 am »
nonamarmi, a jak Wam poszło z przestawieniem na jeden język?? ale jak czytam to rozwój całkiem dobrze!  :ok:
Marzena1979, BabyEinstein idzie na kanale BabyTV na satelicie "n"TV!! :D

Marzena1979

  • Gość
Moje dziecko 2,5 letnie nie mówi
« Odpowiedź #30 dnia: Lipiec 24, 2008, 10:22:31 am »
kasiape, tylko że ja nie mam satelity "n"TV  chciała bym ściągnąc z intern.
pozdrawiam  :D  :D  :D




____________
mama Szymka Jesici Ksawerego

nonamarmi

  • Gość
Moje dziecko 2,5 letnie nie mówi
« Odpowiedź #31 dnia: Lipiec 24, 2008, 11:46:05 am »
Cytat: "kasiape"
nonamarmi, a jak Wam poszło z przestawieniem na jeden język?? ale jak czytam to rozwój całkiem dobrze!  :ok:
Marzena1979, BabyEinstein idzie na kanale BabyTV na satelicie "n"TV!! :D


Na razie nic nie mowi, ale rozumie oba jezyki. Z rozwojem jest dobrze, husta sie slicznie na hustawce, bawi sie w basenie ( zanuza glowe, unosi sie na wodzie itd, nie plywa jeszcze ale probuje, slicznie pokazuje zapytrana na jakim obrazku co jest itd) Dzis kupilam jej zegarek Barbi , nie umie czytac jescze z zegarka ale zapytana Ktora jest godzina - pokazuje zegarek na raczce zeby sobie samemu przeczytac.   :multi:

nonamarmi

  • Gość
Moje dziecko 2,5 letnie nie mówi
« Odpowiedź #32 dnia: Lipiec 24, 2008, 11:50:31 am »
Cytat: "Marzena1979"
kasiape, tylko że ja nie mam satelity "n"TV  chciała bym ściągnąc z intern.
pozdrawiam  :D  :D  :D




____________
mama Szymka Jesici Ksawerego


Sciagnij z netu, najpierw zainstaluj program ten ktory Ci podalam , a pozniej wpisz w wyszukiwanie tytul , nastepnie sciagnij jak sciagniesz nagraj na dvx i odtwarzaj dziecku , bardzo dobry program , ja tak sciagnelam, jak nie dasz rady to daj mi swoj adres , sprobuje ci wyslac, albo adres domowy to ci poczta plytke wysle.

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
Moje dziecko 2,5 letnie nie mówi
« Odpowiedź #33 dnia: Lipiec 24, 2008, 12:40:33 pm »
Obejrzenie w TV to nie to samo co sukcesywne włączanie dziecku z cd lub dvd

http://torrenty.org/torrent/19374
ściągając Azureuszem masz możliwość wyboru pozycji



Może tu Ci będzie łatwiej

Bajki Baby Einstein FULL 14 DVD od 1- miesiąca do 4 roku życia[alien]
wystarczy zmienić rozszerzenie na .avi i działa. Całość w języku angielskim.

Na allegro zawartośc tych płyt wynosi 190-279 zł.
http://www.allegro.pl/item392881567__baby_einstein_26_dvd%5D_angielski_dla_dzieci_.html
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

nonamarmi

  • Gość
Moje dziecko 2,5 letnie nie mówi
« Odpowiedź #34 dnia: Lipiec 24, 2008, 05:58:33 pm »
Sonia ma racje, to trzeba miec w domu i wlanczac czesto dziecku , nie czekac az raz na tydzien w tv sie pojawi.
 BArdzo dobry program, nie warzne w jakim jezyku bo muzyka warzniejsza, bo to edukacja i muzykoterapia w jednym.

Offline Dorunia

  • User z prawami do pisania
  • Wyjadacz
  • *****
  • Wiadomości: 1725
Moje dziecko 2,5 letnie nie mówi
« Odpowiedź #35 dnia: Lipiec 24, 2008, 10:23:07 pm »
Ja mam w domu kobite za 3 miesiące skończy 4 lata, mówi nie wiele, psychologicznie ponad wiek w testach wychodzi. Wpełni kontaktowa, baaardzo towarzyska osóbka, ale nie mówi za wiele, pozimo mowy jak u dwuletniego dziecka. Chodzimy do logopedy od roku, ćwiczymy w domu, ale po co jej mówić jak ma starszego brata tłumacza. U mnie z całej trójki mówi tylko średni, starszy nie bo głuchy jest, mała nie bo nie (tak sama mów - bo nie) i co począć, ćwicze, biegam do logopedy i czekam dnia że powiem - a może 5 minut bez mówianie  :silly:
Dorunia mama Daniela 19 lat (głuchota, upośledzenie umysłowe, autyzm itd) Adasia 14 lat, oraz Lenki 12 lat.

kasiape

  • Gość
Moje dziecko 2,5 letnie nie mówi
« Odpowiedź #36 dnia: Lipiec 24, 2008, 10:31:07 pm »
Cytat: "nonamarmi"
nie czekac az raz na tydzien w tv sie pojawi
to jest kilka razy dziennie! BabyTV to telewizja edukacyjna dla dzieci małych - bardziej chodziło mi o nagrywanie! :D

nonamarmi

  • Gość
Moje dziecko 2,5 letnie nie mówi
« Odpowiedź #37 dnia: Lipiec 24, 2008, 10:56:42 pm »
Cytat: "Dorunia"
Ja mam w domu kobite za 3 miesiące skończy 4 lata, mówi nie wiele, psychologicznie ponad wiek w testach wychodzi. Wpełni kontaktowa, baaardzo towarzyska osóbka, ale nie mówi za wiele, pozimo mowy jak u dwuletniego dziecka. Chodzimy do logopedy od roku, ćwiczymy w domu, ale po co jej mówić jak ma starszego brata tłumacza. U mnie z całej trójki mówi tylko średni, starszy nie bo głuchy jest, mała nie bo nie (tak sama mów - bo nie) i co począć, ćwicze, biegam do logopedy i czekam dnia że powiem - a może 5 minut bez mówianie  :silly:


Oj kochana ja bym chciala , moja sie zawziela i tylko krzyzuje rece i odwraca sie do tylu. Nic nie chce mowic . Zawziela sie i juz, logopeda bezslilny, cudow nie ma, komunikatywnosc nie werbalna w stopniu super. I co robic z takimi uparciuchami???

Marzena1979

  • Gość
Moje dziecko 2,5 letnie nie mówi
« Odpowiedź #38 dnia: Lipiec 25, 2008, 09:37:11 pm »
nonamarmi, kasiape, sonia,
Dzięki dziewczyny  :kw:  :kw:  :kw:
Sciągam Baby Einstein ale Utorrent bo Azureuszem nie dało się albo u mnie coś było nie tak,
ściągają sie  :multi:  :multi:  :multi:
Tylko jestem ciekawa ile sie będą ściągać  :turn-l:
Pozdrawiam  :ok:

________________
mama Szymka Jesici Ksawerego :serce:  :serce:  :serce:

 

(c) 2003-2017 Team Dar Życia :: nota prawna :: o plikach Cookies :: biuro@darzycia.pl
Polecamy:   Forum o zwierzętach