Ogłoszenia Zwierzęta
Aktualności: Dar Życia poleca Kalendarz ze zdjęciami oraz Foto Karty, powołując się na nasze forum otrzymają Państwo rabat w postaci darmowej wysyłki PREZENTÓW. Kod rabatowy to słowo DAR ŻYCIA a strony to Foto Karty oraz Kalendarze ze zdjęciami

Autor Wątek: Zabawki i rozwój dziecka  (Przeczytany 26557 razy)

Online Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26259
Zabawki i rozwój dziecka
« dnia: Marzec 27, 2007, 11:35:35 pm »
Zabawki i rozwój dziecka

Rola zabawy i zabawek w rozwoju psychofizycznym dziecka jest ogromna. Rodzice powinni cieszyć się, gdy ich dziecko poświęca zabawie wiele czasu.

Niektórzy rodzice kupują dzieciom ogromne ilości zabawek, inni zaś uważają, że wydatki na zabawki to wyrzucanie pieniędzy, a sama zabawa jest stratą czasu.

Obie te skrajne postawy są nieodpowiednie, ponieważ jeżeli dziecko ma zbyt dużo zabawek, zwłaszcza niedostosowanych do jego wieku i zainteresowań, to albo się nimi w ogóle nie bawi, albo psuje je i nie szanuje ich, nie potrafi się też nimi cieszyć. Natomiast brak zabawek to niepowetowane straty emocjonalne w jego psychice, gdyż odbiera to dziecku radość życia, krzywdzi je i upośledza jego rozwój psychiczny i fizyczny. Dzieciństwo to czas przeznaczony na zabawę (zarówno u ludzi, jak i u zwierząt).

 Jeżeli pozbawia się dziecko zabawek i zabawy, odbiera mu się dzieciństwo.

Najważniejszą sprawą jest dobranie zabawki do okresu rozwojowego, w którym znajduje się dziecko. Zabawki nie muszą być drogie, modne i podobać się rodzicom. Muszą natomiast podobać się dziecku i muszą je zaciekawić, a zabawa nimi musi sprawiać mu przyjemność i wiele radości.

Niemowlętom wystarczy zawieszony nad łóżeczkiem kolorowy balonik, plastikowe różnobarwne zabawki, kółeczka, dźwięczące grzechotki. Chodzi o to, aby młodsze niemowlę mogło wodzić za nimi oczkami, a starsze chwytać je rączkami, potrząsać, manipulować, przekładać z rączki do rączki. W ten sposób dziecko ćwiczy m.in. koordynację wzrokowo-ruchową i sprawność manipulacyjną rąk. Uczy się także rozróżniać barwy.

Roczne dziecko chętnie bawi się plastikowymi pudełkami i kubkami różnej wielkości i barwy, wkładając jedne w drugie, a także gumowymi laleczkami i zwierzątkami. Ponieważ w tym okresie dziecko jeszcze często bierze zabawki do buzi, powinny być zrobione z tworzyw nietoksycznych i takich, które łatwo można umyć i utrzymać w czystości. W drugim roku życia, gdy dzieci już samodzielnie chodzą, uwielbiają wózki i samochody, które mogą ciągnąć za sobą na sznurku. A nieco później, gdy już chodzą pewnie, zabawki osadzone na patyku, na kółkach, które pchają przed sobą, np. kaczki ruszające dziobami, motyle rozkładające skrzydła, obracające się wiatraczki itp.

Dwu-trzyletnie dzieci lubią misie, lalki i wszelkie maskotki przytulanki, a także różnokolorowe klocki, które są zabawką bardzo rozwijającą umysłowo, a z których można budować przeróżne budowle i konstrukcje, a to wpływa korzystnie na rozwój dziecięcej wyobraźni i innych ważnych funkcji psychicznych. W tym wieku niezbędne są także akcesoria do zabawy w piasku, na działce i w ogródku - wiaderka, łopatki, foremki, konewki. Staramy się natomiast nie obdarowywać dzieci trąbkami, klarnetami i gwizdkami, gdyż są niehigieniczne (inne dzieci, a nawet dorośli mogą je brać do ust) i hałaśliwe.

Czterolatki są coraz bardziej sprawne fizycznie, dlatego chętnie jeżdżą na trójkołowych rowerkach. W tym wieku dzieci zaczynają też naśladować dorosłych, dlatego kupujemy im zabawki przedstawiające przedmioty codziennego użytku - mebelki, naczyńka, sprzęt kuchenny, wózeczki i pościel dla lalek, pralki, kuchenki, wagę, młotek, proste narzędzia do majsterkowania. Z takich zabawek dzieci bardzo się cieszą, gdyż to uatrakcyjnia ich zabawy. Mają to samo, co mama i tata, tylko w miniaturze.

Potem następuje czas zabaw tematycznych, podczas których dzieci bawią się w policjanta, sprzedawcę, nauczyciela, fryzjera, lekarza, kierowcę itd. Takie zabawki wspaniale ułatwiają zestawy zabawek do zabaw tematycznych, które można kupić w sklepach zabawkowych, jak np. "mały fryzjer", "mały lekarz" itp.

Wraz z wiekiem zabawy dziecka zmieniają swój charakter. Proste ruchy manipulacyjne niemowlęcia przekształcają się stopniowo w coraz bardziej skomplikowane czynności ruchowe i zabawy konstrukcyjne, a w dalszej kolejności w zabawy naśladowcze i zabawy tematyczne. Na każdy z tych etapów potrzebne są dziecku inne zabawki, a także kredki, farbki, plastelina, książeczki.

Do zabawy dziecka dorośli powinni podchodzić z powagą i zrozumieniem, nie szczędzić mu zachęty, podziwu, zainteresowania i pochwały. A jeśli poprosi nas o wspólną zabawę, nie wykręcajmy się brakiem czasu i zmęczeniem.
LID
Pozdrawiam :))
"Starsza Letnia Miotełka"

Pan Rajek

  • to weteran
  • polecający usługi
  • *******

Offline Piotr.W

  • Raczkujący bywalec
  • **
  • Wiadomości: 79
Re: Zabawki i rozwój dziecka
« Odpowiedź #1 dnia: Marzec 29, 2007, 01:58:11 am »
To definicja która wcale nie musi być regułą. Zawsze kierowałem się wiekiem i zainteresowaniami ale dodawałem coś do przodu  i się nie zawiodłem.
Zabawa to nauka taka sama jak w pierwszej drugiej klasie itd
Zabawki mogą uczyć i szkodzić UWAGA intuicja pomoże
W życiu wciąż nas coś zaskakuje lecz to wcale nie oznacza że się poddajemy.

Offline agakrk

  • Raczkujący bywalec
  • **
  • Wiadomości: 271
Zabawki i rozwój dziecka
« Odpowiedź #2 dnia: Marzec 29, 2007, 10:48:22 pm »
No tak swieta prawda moja Nikola uwielbia kroliki zawieszone nad lozeczkiem teraz juz sie wycwanila podpiera sie na jednej rece i je lapie druga, a pozniej okrzyk radosci :) Slodkie to jest :)
mama Nikolki z zD 06.08.2006 :)

Offline Emilianka

  • User z prawami do pisania
  • Wyjadacz
  • *****
  • Wiadomości: 3124
Zabawki i rozwój dziecka
« Odpowiedź #3 dnia: Czerwiec 27, 2007, 10:31:23 am »
W co grają dzieci?

Rozmowa z psychologiem, Marią Czajkowską

Wielu rodziców w dzieciństwie nie miało w sposób właściwy zaspokojonych potrzeb związanych z zabawą i z zabawkami. I teraz kiedy kupują zabawkę dla własnego dziecka, zaspokajają nie tyle jego potrzeby, co swój deficyt.
Wchodząc do przeciętnego sklepu z zabawkami, łatwo jest nabawić się oczopląsu. Gorzej, kiedy przychodzi do konkretnego zakupu...


Jest kilka żelaznych zasad, którymi odpowiedzialny rodzic powinien się w takiej sytuacji kierować.
Po pierwsze, trzeba brać pod uwagę wiek dziecka, bo z niego wynikają możliwości użycia przez nie danej zabawki.
Po drugie, zabawka musi być całkowicie bezpieczna dla dziecka. Nadal wszak zdarzają się zabawki z materiałów nieatestowanych, mogące zawierać szkodliwe toksyczne barwniki, elementy ostre, wystające. I to rodzic musi sprawdzić przed zakupem

I trzecią – według mnie najważniejszą – zasadą jest ta, która dotyczy samego rodzica. Chodzi o to, by spostrzegł on i zrozumiał, komu i po co tę zabawkę kupuje. Bo wielu rodzicom niestety myli się to, czego potrzebuje dziecko, z tym, co się im wydaje, że dziecku jest potrzebne, albo co dziecko chciałoby dostać. Taki rodzic kieruje się bardziej swoim wyobrażeniem niż faktycznym oglądem rzeczywistości.

Syndrom dużego dziecka?

Wielu rodziców w dzieciństwie nie miało w sposób właściwy zaspokojonych potrzeb związanych z zabawą i z zabawkami. I teraz, kiedy kupują zabawkę dla własnego dziecka, zaspokajają nie tyle jego potrzeby, co swój deficyt. A to są dwie zupełnie różne sprawy. Stąd się biorą anegdotki o tatusiach kupujących skomplikowane kolejki elektryczne, którymi się potem sami bawią. Jeżeli jednak rodzic nauczy się te sprawy oddzielać, to intuicyjnie bardzo dobrze wybierze dla dziecka zabawkę pod jego kątem.

Czyli taką, która...

... umożliwia dziecku rozwój tych funkcji, jakie w danym momencie jego życia powinny być ćwiczone. A więc dla malutkiego dziecka będzie to duża zabawka, która pomoże w koncentracji wzroku, w nauce manipulowania, precyzji, koordynacji ruchów rąk. Dla większego dziecka wybierzemy zaś zabawkę rozwijającą jego zdolności manualne,  pomysłowość i wyobraźnię, czyli umiejętność piętrzenia, układania, dokładania, rozróżniania kolorystycznego itd.

Zresztą samo dziecko spontanicznie, w naturalny sposób, zmienia sobie rodzaj zabawy i przechodzi od zabaw ruchowych, ćwiczących wielkie ruchy, do zajęć bardziej spokojnych, kształtujących precyzję. Chodzi jedynie o to, żebyśmy za bardzo dziecku w tych momentach nie przeszkadzali, a jedynie ewentualnie podsuwali mu coś, co będzie przydatne jako narzędzie rozwojowe.

W bawarskich przedszkolach zabawki wysyła się nawet od czasu do czasu "na wakacje"...

To bardzo fajny pomysł - o ile oczywiście jest to robione tylko na jakiś czas i nie ma na celu wymierzenia kary,czy też nie jest podszyte jakąś błędną ideologią, zakładającą, że dziecko w ogóle nie powinno mieć zabawek.

A więc zabawki idą spać albo jadą na wakacje, do głosu dochodzi zaś dziecięca pomysłowość i wyobraźnia. Ale dzieci nie mogą zostać tylko i wyłącznie w czterech pustych ścianach. Trzeba dać im jakieś produkty bazowe, np. piasek, glinę, drewno, koce albo materace, które maluchy wykorzystają do stworzenia czegoś nowego. I choć dzieci są na początku zdezorientowane, bo nie mają telewizora, gier komputerowych czy zmechanizowanych zabawek, to bardzo szybko zaczynają sobie jednak wspaniale radzić jako biwakowicze, mieszkańcy bezludnej wyspy, kosmonauci na Księżycu itp. To jest dla dzieciaków wielka frajda i świetna zabawa, ucząca przy okazji samodzielności myślenia, wyrabiająca postawę twórcy, a nie tylko odbiorcy, nastawionego wyłącznie na konsumpcję.

Żadna zabawka nie wzbudza tylu kontrowersji co lalka. Z jednej strony przygotowuje ona dziewczynki do ich przyszłej roli jako matek, a z drugiej mamy cały samonapędzający się biznes wokół lalki Barbie…

Głaskanie czy przytulanie lalki na pewno wpływa na rozwój zachowań opiekuńczych i uczy dziecko empatii. Przede wszystkim jednak lalka jest dla dziecka na początku nim samym i ono tak naprawdę przeżywa siebie w tej lalce. To bardzo ważne. Potem stopniowo uczy się odróżniania siebie od nie-siebie, od mamy, od rówieśników. To jest trudna nauka, dość powiedzieć, że wielu dorosłych ma z tym cały czas problem, pozostając wciąż w pozycji symbiotycznej i wchodząc w związki symbiotyczne, czyli niepartnerskie.

A Barbie? Przed wojną była lalka Shirleyka, stylizowana na Shirley Temple – obiekt marzeń prawie każdej małej dziewczynki. Teraz jest Barbie. To jest tylko kwestia odpowiedniej reklamy i kształtowania określonych gustów konsumpcyjnych.

Ale Barbie jest też dziś wyznacznikiem mody i dziecięcych trendów. Spotkałem się nawet z takimi opiniami, że jej nazbyt wychudzona sylwetka może w przyszłości wywoływać u dziewczynek zachowania prowadzące do anoreksji...

Jeżeli będziemy zdawać sobie sprawę z tych wszystkich zagrożeń, to będziemy też potrafili zwracać dziecku uwagę na różnicę między rzeczywistość a wyobrażeniem i fantazją na temat tego, jak kobieta czy dziewczynka powinna wyglądać. I tu jest pole do codziennej, żmudnej pracy z dzieckiem. To także pokazywanie przez rodziców i wychowawców dobrych wzorców. I wtedy "efekt Barbie" nie będzie groźny.

A czy Pani kupiłaby swoim dzieciom lalkę Barbie?

Ja nawet kiedyś taką, co prawda nieoryginalną, Barbie kupiłam. Gorsze było bowiem dla mnie to, że jedna z moich córek, gdy jeszcze nie miała Barbie, zazdrościła jej innym dzieciom, czuła się gorsza, próbowała ją komuś psuć czy nawet ukraść, byle tylko mieć taką lalkę dla siebie. Bo nam się tylko z pozoru wydaje, że jeśli dziecku odmówimy czegoś w dobrej intencji, to ono się z tą naszą intencją zgodzi. Dziecko zawsze oficjalnie przyzna rację rodzicom, ale w duchu może myśleć inaczej. Tyle że w takim przypadku ono wcale nie uczy się indywidualności, ale zakłamania, bo nie ujawnia tego, co tak naprawdę czuje.

W wychowaniu chodzi zaś o to, żeby w sposób delikatny i dyplomatyczny pokazywać dziecku, że dana rzecz, przeciwko której my się opowiadamy - a ono wprost przeciwnie – wcale taka atrakcyjna nie jest. Wszak najbardziej pożądane jest to, czego nie mamy. A jak dziecko dostanie już tę swoją wymarzoną lalkę, to wtedy możemy zapytać: no i co w niej jest takiego interesującego?

Wspomniała Pani o telewizorze i grach komputerowych – dla wielu rodziców to także jest rodzaj zabawki…

Telewizja nie jest żadną zabawką, a jedynie rozrywką. I jako taka powinna być odpowiednio dozowana. Przecież człowiek nie poświęca rozrywce 24 godzin na dobę, bo oprócz tego ma jeszcze inne zajęcia i obowiązki. Jestem zresztą zdania, że dziecko w wieku do czterech, a przynajmniej do dwóch lat, w ogóle nie powinno wiedzieć, że coś takiego jak telewizor istnieje. Podobnie jeśli chodzi o gry komputerowe. Ale nie chciałabym też wszystkiego demonizować. Są bowiem takie gry, które świetnie uczą koordynacji wzrokowo-manualnej, poprawiają czas reakcji albo przygotowują do szybkiego pisania. Należy je zatem traktować jako przyjemne ćwiczenia edukacyjne.

Wiadomo zaś, że poprzez zabawę uczymy się dużo szybciej…

Zabawa w ogóle pełni niezwykle istotną rolę w całym procesie rozwojowym dziecka. Pamiętajmy, że małe dziecko cały czas poznaje świat i cały czas się czegoś uczy. My mówimy, że ono się bawi, ale to nieprawda. Dziecko potrafi sto razy rzucać tą samą zabawką na podłogę; rodziców może to denerwować, tymczasem ono tak naprawdę uczy się w ten sposób, że jak coś puszcza, to ta rzecz spada; że jak mu coś znika z pola widzenia, to może mu się to ponownie pojawić, a więc nie traci tego raz na zawsze. Dziecko uczy się w ten pozornie bezmyślny sposób pewnych czynności i automatyzmów, które później wchodzą człowiekowi w krew.

Dobry rodzic powinien…

To już jest kwestia indywidualna. Im starsze dziecko, tym mniej potrzebuje ono ingerencji rodzica w zabawę. Rodzice powinni wychodzić od spontanicznej działalności dziecka, podejmując ją i ewentualnie jedynie lekko modyfikując. Bardzo często bywa jednak tak, że w trakcie, gdy dziecko się bawi, wchodzimy z własnym pomysłem. Ale dziecko nie jest naszym partnerem, dlatego nie wyręczajmy go w zabawie, nie zabierajmy mu przestrzeni do zabawy i sami nie zaczynajmy się bawić. Rodzic po prostu musi być obecny przy dziecku, ono musi czuć jego obecność i wtedy doskonale się bawi. Jeśli zaś chce zagrać z nami w warcaby czy w piłkę, to oczywiście włączajmy się w to. Najważniejsza jest jednak nie ilość, ale jakość czasu, jaki spędzamy z dzieckiem.

Offline ilonadora

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 8423
    • http://wwwmojedzieciaki.blox.pl/html
Zabawki i rozwój dziecka
« Odpowiedź #4 dnia: Czerwiec 27, 2007, 12:26:03 pm »
Pobawmy się!



Zabawa odgrywa bardzo ważną rolę w rozwoju dziecka. Pozwala na nawiązanie bliższego kontaktu z otaczającym światem, zapoznanie się z właściwościami przedmiotów, a w przypadku dzieci starszych służy odreagowaniu stresów, uczeniu się ról społecznych, nawiązywaniu kontaktów z rówieśnikami. Jest sposobem na integrację osobowości.

zabawy malucha

Dziecko zaczyna się bawić bardzo wcześnie. Dla kilkumiesięcznego niemowlęcia zabawą jest kontakt z najbliższymi - wymiana uśmiechów i czułości. Później przychodzi czas na zabawy manipulacyjne - oglądanie przedmiotów, potrząsanie nimi by sprawdzić czy wydają dźwięk, rzucanie na podłogę. Zabawy takie niekiedy mogą być dla rodziców uciążliwe - maluch wyrzuca z łóżeczka zabawkę, po czym natychmiast domaga się, by mu ją podać i... rzuca ją znowu. Ulubionym zajęciem dziecka jest sprawdzanie smaku wszystkiego, co ma w zasięgu ręki. Pakuje ono do buzi nie tylko gryzaczki czy inne zabawki, ale także przedmioty, które mogą być dla niego niebezpieczne. Należy o tym pamiętać, zwłaszcza gdy dziecko ząbkuje.

Dziecko roczne lubi zabawiać się otwieraniem i zamykaniem pudełek, puszek i skrzyneczek, wkładaniem do nich i wyciąganiem różnych drobniejszych przedmiotów. Często zdarza się, że bardziej podoba mu się opakowanie zabawki niż ona sama. Ciocie i wujkowie nie powinni czuć się rozczarowani, gdy malec rzuca w kąt otrzymany w prezencie samochodzik, natomiast pół dnia zajmuje mu zabawa pudełkiem, w którym się znajdował. Na zabawę autkiem przyjdzie kolej za kilka miesięcy.

pora na klocki

Przed ukończeniem dwóch lat maluch potrafi już bawić się klockami, układać z nich proste konstrukcje, być zadowolonym ze swoich osiągnięć i złościć się okropnie, gdy klocki nie dają się połączyć w zaplanowany przez niego sposób. W tym wieku przychodzi również czas na pierwsze zabawy tematyczne, będące naśladownictwem czynności wykonywanych przez dorosłych. Dziecko z upodobaniem "pomaga" mamie gotować obiad, karmi misia łyżeczką, usiłuje prać ubranko i myć naczynia. Ma już swoje ulubione zabawki i takie, których nie akceptuje.

Pewien dwulatek otrzymał w prezencie lalkę - żołnierza, której wyjątkowo nie znosił. Nazywał ją "pan Be" i był bardzo zadowolony, gdy udało mu się pozbawić ją głowy. Wtedy stwierdził z radością: "dzidziuś zepsuł!", po czym zaniósł "pana Be" do kuchni i własnoręcznie wyrzucił do śmieci.

Przed ukończeniem trzeciego roku życia dziecko nie potrafi bawić się z rówieśnikami. Próby wspólnych zabaw najczęściej kończą się konfliktami i bójką o zabawki. Maluch żywiołowo reaguje zwłaszcza na próbę odebrania mu przez inne dziecko jego własności. Nie należy się przejmować takimi zachowaniami u małego dziecka, ani też zbyt surowo ich karcić. Zasady funkcjonowania w grupie dziecko poznaje z wiekiem, wspólne zabawy stają się też bardziej złożone.

w grupie lepiej


U dzieci starszych zabawy różnicują się w zależności od płci. Chłopcy chętniej spędzają czas poza domem, w większych grupach - najczęściej równolatków. Najbardziej lubią gry i zabawy zespołowe o określonym celu i ustalonych wcześniej regułach. Preferują zajęcia jednego typu, często oparte na współzawodnictwie. Dziewczynki wolą bawić się w domu, w mniejszych grupkach, w których mogą znaleźć się dzieci w różnym wieku. Przeważnie bawią się w dom, w sklep lub w szkołę. Częściej naśladują zachowania dorosłych podpatrzone w różnych sytuacjach. Ich zabawy są znacznie spokojniejsze niż chłopców, trwają jednak krócej. Uczą one przyjmowania ról społecznych, kształtują pozytywne reakcje na potrzeby innych.


interia
"Być bohaterem przez minutę, godzinę, jest o wiele łatwiej niż znosić trud codzienny w cichym heroizmie."
Ilonadora i czwórka pociech

Offline monikaks

  • Raczkujący bywalec
  • **
  • Wiadomości: 90
Zabawki i rozwój dziecka
« Odpowiedź #5 dnia: Lipiec 10, 2007, 04:03:29 pm »
Witajcie,
Karol dzisiaj kończy 11 miesięcy. W końcu zrobił się bardziej ruchliwy, bawi sie zabawkami niestety nadal nie przekłada z rączki do rączki, obraca się z brzuszka na plecy i odwrotnie, obraca się wokół własnej osi. Fajny i przesłodki. Tylko nie wiem za bardzo jak mam się z nim bawić i na co zwrócić uwagę.  Czy powinnam z nim wkładać zabawki do pudełek? Wszystko mi się wydaje że jest za trudne jeszcze. Poradźcie
Monika

Online Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26259
Zabawki i rozwój dziecka
« Odpowiedź #6 dnia: Lipiec 10, 2007, 05:07:47 pm »
Witaj monikaks
Cytat: "monikaks"
Czy powinnam z nim wkładać zabawki do pudełek? Wszystko mi się wydaje że jest za trudne jeszcze.

Zerknij do działu Zrób to sam pocztaj wątek
http://forum.darzycia.pl/topic,6211.htm
 Pomysłowe pomoce edukacyjne :-)
Anna pisze
To może , żeby było "na temat" podam pomysł na zrobienie prostej pomocy edukacyjnej do nauki kolorów, którą zrobiłam , kiedy Ala była malutka - [b]miała 7-8 miesięcy.[/b]
W edukacji powinny być również wątki"zabawowe",poczytaj i tutaj
http://forum.darzycia.pl/topic,6887.htm
Jak się bawią nasze dzieci
Pozdrawiam :))
"Starsza Letnia Miotełka"

Offline amara

  • Aktywny Gadacz
  • *****
  • Wiadomości: 781
Znaczenie zabawy
« Odpowiedź #7 dnia: Lipiec 10, 2007, 06:32:16 pm »
Znaczenie zabawy
Zabawą jest każda aktywność, której dziecko oddaje się dla samej przyjemności, jaką ta czynność z sobą niesie a nie dla jakichkolwiek końcowych rezultatów. Bawimy się dla samej zabawy.

Zabawa zajmuje tak znaczną część życia dziecka, że często nie dostrzegamy jej znaczenia. Odgrywa ona ogromną rolę w następujących płaszczyznach rozwoju :
1) fizycznej – wspomaga rozwój mięśni i sprawności manualnej oraz umożliwia wyładowanie energii, która-jeśli będzie zablokowana-wywoła napięcie i rozdrażnienie
2) społecznej – uczy określonych form zachowania, współpracy, dzielenia się z innymi i przyjaźni, bez których dziecko staje się samolubne i dominujące
3) poznawczej – uczy postrzegania kształtów, kolorów, rozmiarów i struktury przedmiotów

Zabawa jest jednym z najważniejszych elementów życia dziecka oprócz tego, że uczy ona dziecko pożytecznych umiejętności, poszerza także jego wyobraźnię. Niektóre dzieci z Zespołem Downa nie potrafią się bawić.

Zabawy dzielimy na :
- tematyczne
- konstrukcyjne
- ruchowe
- gry dydaktyczne
- terapeutyczne

Zabawa jest taką działalnością dziecka, do której potrzebne są zabawki.
M. Dunin - Wąsowicz uważa, że „zabawką może być przedmiot lub zestaw przedmiotów wykonany w celu pobudzania zabawowej aktywności dziecka tj. ruchowej, umysłowej czy emocjonalnej, stwarzający sposobność do poszerzenia doświadczeń, gry wyobraźni i stopniowego opanowania rzeczywistości.”
Zabawka dziecka niepełnosprawnego musi być przede wszystkim bezpieczna, w maksymalnym stopniu aktywizująca je, sprawiająca mu radość, wyzwalająca chęć bawienia się, dotykania, kierowania na nią wzroku, wzbudzająca zaciekawienie dziecka itp.
Oto orientacyjna klasyfikacja zabawek dokonana ze względu na dostępne zabawki, ich cechy zewnętrzne oraz cel zabawy.

Wyróżniono następujące grupy :

1) zabawki - przypadkowo napotkane przedmioty
- patyki
- kamyki
- liście
- kasztany
- żołędzie
- opakowania po kosmetykach itp.

2) zabawki – przedmioty codziennego użytku
- kubeczki
- łyżki
- talerzyki
- miski
- butelki plastikowe
- garnki
- łyżki drewniane
- gąbki itp.

3) zabawki grające, poruszające się, dzwoniące, mrugające
- instrumenty muzyczne :trąbki, gwizdek, bębenek, grzechotka, tamburyn, flet itp.

4) zabawki miękkie, lekkie, puszyste, przytulanki
- miękkie laleczki
- misie
- kotki
- poduszki
- piankowe klocki itp.

5) zabawki do dmuchania (poruszane siłą strumienia wydychanego powietrza)
- dmuchawce
- balony
- wiatraczki
- łódki
- stateczki
- latawce
- samoloty papierowe itp.

6) zabawki – najprostsze składanki i łamanki z papieru
- „piekło – niebo”
- ślimak – zwijak
- jaskółka i inne zwierzęta z origami

7) zabawki zręcznościowe
- kółka
- pchełki
- bierki
- ringo
- układanki
- wkładanki
- piramidy i piramidki itp.

8) zabawki mechaniczne
- nakręcane zwierzątka tj. pieski, misie
- pojazdu różnego rodzaju itp.

9) zabawki - rekwizyty
- kukiełki
- kostiumy przebierańców
- rekwizyty teatralne

10) zabawki – zestawy do zabaw tematycznych
- mała krawcowa
- fryzjer
- lekarz
- stolarz
- majsterkowicz itp.

11) zabawki aktywizujące ruchowo – sprzęt sportowy
- rower trójkołowy
- rower normalny
- rower do suchej zaprawy
- hulajnoga
- sanki
- narty
- wrotki
- kręgle
- piłki różnego rodzaju i wielkości itp.

12) zabawki pozostałe
- plastykowe krążki
- piktograficzny system komunikacyjny
- książeczki do oglądania, czytania i malowania
- pędzle
- kredki
- rozsypywanki
- mozaiki itp.

Znając tę klasyfikację możemy sami wymyślić zabawy przypisując je odpowiednim grupom. Mając taką mini ściągę o wiele łatwiej będzie nam się pracowało z dzieckiem. Naszym celem będzie jedynie zachęcenie dziecka by włączyło się do zabawy.

Chciałabym krótko opisać zabawy, które wykorzystywałam w pracy z moim synem oraz przedstawić kilka propozycji zabaw, które uważam za ciekawe.

1) Zabawy paluszkowe
Zabawy te istnieją od szeregu pokoleń a nie wyróżniała ich dotychczas żadna nazwa. Mimo szerokiego rozpowszechnienia zabawy te pojawiają się rzadko w książkach z wierszykami, bez wskazówek co do ich ilustrowania palcami. Wierszyki te nie są do nauki dla dzieci, ponieważ to dorośli ożywiają ruchami rymy. Małemu dziecku należy powtarzać te serie ruchów wiele razy. Dziecko musi mieć czas by mogło przeżyć nowe wrażenie i oswoić się z nim. Charakterystyczne dla zabaw paluszkowych jest to, że nie tylko pokazujemy dziecku ruchy ale wykonujemy je na dziecku ( dotykamy jego paluszków, szyi czy ramienia ). Poprzez zabawę paluszkami tysiące razy powtarzaną, uczy się dziecko wykonywania palcami wielu prostych ruchów potrzebnych mu w późniejszym życiu.

Propozycje zabaw
1) Prawdziwy domek do zabawy
- Zrób twojemu dziecku namiot albo domek do zabawy, ułóż prześcieradło lub koc na małym stoliczku lub na dwóch krzesłach tak, aby powstał prosty namiot.
- Jeśli chcesz dodać inne elementy, zrób ściany i sufit z kartonu, możesz wszystko udekorować.
- Udawaj, że namiot jest jaskinią, samolotem, pociągiem, statkiem kosmicznym albo domem.
- Weź do waszego domku poduszkę, koc i odpowiednie do danej zabawy zabawki.

2) Klocki mogą być wszystkim
- Pomóż twojemu dziecku nauczyć się, że klocki podczas zabawy mogą spełniać rozmaite funkcje.
- Weź klocek do ręki i posuwając go po podłodze mów do dziecka, że to jest samochód.
- Dodaj inne informacje aby urozmaicić „klockowe” zabawy
- Zachęć swoje dziecko, aby wykorzystało klocki na różne sposoby

3) Rozróżnianie kształtów
- Zabawa ta z pewnością sprawi wiele radości twojemu dziecku.
- Weź kilka foremek do piasku lub do robienia ciastek o dobrze znanych kształtach np. owoce. zwierzęta, gwiazdki itp.
- Zacznij od obrysowywania figur pisakiem na pojedynczych kartkach papieru, podaj dziecku foremki, które obrysowałaś i pokaż, że pasują do rysunku.
- Teraz daj dziecku dwie foremki oraz jeden zrobiony wcześniej rysunek i sprawdź czy potrafi dopasować odpowiednią foremkę

4) Rób to co ja robię
- Baw się z twoim dzieckiem w naśladowanie.
- Wykonuj różne czynności i zachęcaj dziecko, by robiło to samo: machaj rękoma, poruszaj palcami, tup nogą, udawaj, że śpisz itp.
- Pozwól również, by dziecko zrobiło coś co ty będziesz naśladować.
- Podczas zabawy udawaj, że zamiatasz, wycierasz kurze itp.

5) Otwieranie słoików
- Zgromadź plastykowe słoiczki z pokrywkami na tyle małymi, by dziecko było w stanie objąć je swoimi dłońmi.
- Włóż kolorową i budzącą zaciekawienie dziecka zabawkę do każdego słoika i zakręć pokrywki ( ale nie zbyt mocno !! ).
- Podawaj dziecku po jednym słoiku, aby odkręcał pokrywki i wyjmował swoje zabawki.

6) Inne puzzle
- Weź plakat, na którym jest ulubiony bohater z bajki twojego dziecka.
- Naklej go na sztywny karton a następnie potnij na równe części i kształty ( najlepiej kwadraty lub prostokąty a na początek wystarczą puzzle 2-3 częściowe ).
- Pokaż dziecku jak ułożyć cały obrazek a później pomóż ułożyć go dziecku.

7) Piramidki
- Staraj się zebrać pudełka o różnej wielkości jednak takie by po ułożeniu ich jeden na drugim powstała piramida.
- Pudełka możesz pomalować na różne, wyraziste kolory np. czerwony, niebieski, żółty.
- Pokaż dziecku jak można zbudować z tych pudełek inne budowle.
- Możesz, wykorzystując pudełka nauczyć dziecko rozpoznawać kolory.
"Człowieka poznaje się po tym co nosi w sercu"
terapeuta zajęciowy, mama Mateusza 11l z zD

Offline Emilianka

  • User z prawami do pisania
  • Wyjadacz
  • *****
  • Wiadomości: 3124
Zabawki i rozwój dziecka
« Odpowiedź #8 dnia: Wrzesień 08, 2007, 11:37:59 am »
Czym się bawić?

Gość Niedzielny
Agata Puścikowska

Wybierając zabawki rodzice oczekują, że rozwiną one umiejętności dziecka oraz, że będą bezpieczne i trwałe

Zabawki nie mylić z zabawiaczem. To nie jest przedmiot, za który kupujemy 10 minut spokoju. Zabawka niby lekką jest, a tak naprawdę… to przedmiot wagi ciężkiej. Rodzicu, pomyśl, zanim kupisz!

Jeśli zabawka jest dla dziecka odpowiednia, rozbudza jego aktywność intelektualną i zainteresowania, pozytywnie wpływa na rozwój mowy, motorykę, manipulację. Pozytywnie kształtuje rozwój emocjonalny dziecka, rozwija wyobraźnię i poczucie estetyki. Wyrabia też samodzielność i wytrwałość w przezwyciężaniu trudności, rozwija koordynację wzrokowo-ruchową. Jeśli zabawka jest zabawką, a nie zabawiaczem, kształtuje umiejętności i sprawności dziecka, pobudza jego aktywność poznawczą, twórczą, ruchową. Jednym słowem wspomaga społeczny i emocjonalny rozwój malucha. Zabawkowy diablik tkwi w szczegółach, a w zasadzie w jednym słowie: "jeśli". Szacuje się, że blisko 40 proc. dostępnych zabawek nie spełnia norm bezpieczeństwa. Walorów estetycznych i intelektualnych ogromnej części zabawek oszacować się nie da.

Pluszowe niebezpieczeństwo

Co jakiś czas media informują: taka to a taka zabawka jest niebezpieczna dla zdrowia lub życia dziecka. A to wodne yo-yo, które groziło uduszeniem, a to pistolety na kulki. Zdarzają się i plastikowe cudeńka dla najmłodszych z ołowiem przekraczającym wszelkie normy. Warto wiedzieć, że ołów w rękach dziecka to w efekcie zaburzony rozwój fizyczny i intelektualny.

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów od lat tropi zabawki niespełniające norm bezpieczeństwa. Inspekcja Handlowa cztery razy do roku przeprowadza badania zabawek. Inspektorzy organoleptycznie oceniają, czy wypadające pluszowemu misiowi oko może zrobić krzywdę.

– Z jednej strony świadomość producentów i dystrybutorów zabawek rośnie: część z nich zdaje sobie doskonale sprawę z grożącej im odpowiedzialności. Z drugiej jednak ilość niebezpiecznych zabawek od lat się nie zmienia – mówi Dariusz Łomowski z Departamentu Nadzoru Rynku UOKiK. – Według naszych corocznych szacunków, od 35 do 40 proc. zabawek nie spełnia kryteriów bezpieczeństwa.

Część tych zabawek nie ma instrukcji użytkowania (koniecznie po polsku), inne nie zawierają ostrzeżeń o ewentualnych zagrożeniach. Na opakowaniach jeszcze innych próżno szukać informacji o producencie czy dystrybutorze. Wbrew pozorom brak tych informacji jest bardzo poważnym błędem.

Dariusz Łomowski: – Konsument musi wiedzieć, skąd pochodzi zabawka. Jeśli produkt jest wadliwy lub co gorsza bawiącemu się zabawką dziecku stała się krzywda, mamy prawo wiedzieć, kto jest za zabawkę odpowiedzialny. Oprócz odpowiedzialności handlowej, którą poniesie producent, zawsze możemy dochodzić swoich praw na drodze postępowania cywilnego.

Zabawki urody nieszczególnej

Podobno o gustach się nie dyskutuje, ale o wychowaniu – jak najbardziej. W przypadku dzieci jednak warto się zastanowić, czy przedmioty, którymi są otoczone, uczą je piękna, wrażliwości, czy może zamiłowania do kiczu, chaosu, agresji. Dziecięce gusta powinno się kształtować. Zabawki budują estetykę dziecka, jego sposób widzenia świata, wrażliwość.

Dzieci bawią się z upodobaniem na przykład… "sztucznymi glutami". Plastikowy nos, żel w kolorze fluorescencyjnym i zabawa wre... Brzmi ohydnie? Dla nielicznych chyba. Bo skoro zabawka utrzymuje się na rynku, jest na nią popyt... Zabawki z serii obrzydliwych wyliczać można długo.

– To jest według mnie wielkie zło i forma manipulacji dzieckiem – uważa psycholog dr Mirosław Nowosielski z UKSW. – Takie "zabawki" nie służą dobru dziecka ani normalnej zabawie, tylko wyłącznie zarobieniu wielkich pieniędzy przez producenta.

Czy worek z zabawkami urody nieszczególnej się już zamknął? Otóż nie. Należy do niego wrzucić zabawki, które... są przez wielu uważane za "prześliczne", "słodkie" lub też "urocze". "Słodkie" zabawki, zwykle w kolorze różowym, błękitnym. Czego uczą? Chyba tego, że fajnie jest być uroczą i plastikową… Bo mowa tu oczywiście o zabawkach dla dziewczynek. Że co?! Barbie brzydka? W zasadzie jest właśnie "prześliczna": sztywna, sztuczna, często ubrana skąpo i pstrokato. Jednym słowem, koszmarny kicz. Jeśli dla dziewczynki taki model piękna stanie się ideałem (a wiemy, że często się staje...), na efekty nie przyjdzie długo czekać. Zresztą czekać nie trzeba wcale. Wystarczy popatrzeć na 10– 12-latki. I mundurki niezbyt tu pomogą, bo umiłowania kiczu i wulgarnego sposobu bycia nie zmieni fartuszek.

Zabawki nieszczególne etycznie

Czy są takie? I nie chodzi o przykłady ekstremalne, jak pełne przemocy gry komputerowe. Chodzi o wielki problem wielu rodziców: Dać chłopcu pistolet? Kupić mieczopodobne narzędzie bohatera z kreskówki? Czy zabawka militarna uczy agresji?

– Eeee, nie demonizowałbym – śmieje się Sebastian, ekonomista ze Śląska, ojciec czwórki dzieci. – Gdy byłem chłopcem, uwielbiałem zabawki militarne. Pistolety, miecze, czołgi wszelkiej maści. A teraz jestem... pacyfistą.

Pewnie tak, ale czy Sebastian oglądał jednocześnie sceny przemocy, choćby w kreskówkach i reklamach? Czy rywalizował z kolegami, którzy zabili jakiego potwora, i ilu frajerów "rozwalił"? Raczej nie.

Alicja, 32-letnia matka trzech chłopców, uważa, że w przypadku zabawek militarnych ważny jest kontekst ich użycia: – Kiedy w pewnym momencie nie było wyboru i z ciężkim sercem kupiłam starszym synom najpierw miecze, potem pistolety, wprowadziliśmy do domu "kodeks kowbojsko-rycerski". W skrócie: nie zabijamy, tylko bronimy, nie jesteśmy gangsterami, a obrońcami słabszych. Dla dorosłych może to i naiwne, ale naszych chłopców wciągnęło.

– Zabawki militarne mogą uczyć zasady fair play, dobrej rywalizacji. Przecież zabawa w dwa ognie to też forma walki – mówi ks. Nowosielski. – Ważne jest jednak, żeby nauczyć dziecko mądrej, dobrej zabawy. Nie zostawiajmy dzieci samych sobie.

Wielu rodziców lalkę Barbie uważa za "niemoralną". – Czego moja córka uczyłaby się, bawiąc się taką lalką? Że w życiu najważniejsze są ciuchy, faceci. Według mnie, takie zabawki uczą pseudodorosłości, a być może również przedwcześnie rozbudzają seksualnie – uważa Anna Karnowska, mama 7-letniej Julki.

Intuicje pani Anny potwierdzają psycholodzy. Wielu z nich jest zdania, że lalki mające "kształty" są zbyt nasycone erotyzmem. Podobnie uważa ks. Nowosielski: – Rolą lalek i misiów jest nauczyć dziecko czułości, odpowiedzialności, szacunku dla drugiego człowieka. Lalka Barbie to bodziec, który może przedwcześnie rozbudzać erotyzm dziecka. Nie uczy szacunku do ciała, a afirmuje niepoprawnie rozumianą płciowość.

No to w co się bawić? I jak? I czym?

– Po pierwsze: bezpiecznie. Wydaje mi się, że lepiej kupić dziecku droższą zabawkę rzadziej niż kilka tańszych. Zabawka powinna być trwała, bezpieczna i estetyczna, a to niestety kosztuje – uważa Łomowski. Podobnego zdania są Anna i Janusz Wardakowie, rodzice siedmiorga dzieci, współtwórcy Akademii Familijnej, nowoczesnej szkoły dla rodziców. – Mamy kilka prostych zasad, których się trzymamy, a które pomagają dzieciom w mądrej zabawie.

Wardakowie nie kupują wielu zabawek. Dzieci dostają prezenty dwa razy do roku: na urodziny i Boże Narodzenie. – Dostają wtedy porządne firmowe zabawki, które ani się szybko nie znudzą, ani nie zepsują – mówi Anna.

– Według nas, każde dziecko powinno mieć tyle zabawek, ile może samodzielnie sprzątnąć – dopowiada Janusz. – To uczy od razu odpowiedzialności i szacunku do przedmiotów. Gdy zabawek są góry, dzieci i tak się nimi nie bawią. Tylko przerzucają z kąta w kąt.

Ale najważniejsze, według Anny i Janusza, jest bycie z dzieckiem: – Co z tego, że kupię córce piękną kuchenkę dla lalek, jeśli nie nauczę jej bawić się nią? Starajmy się spędzać z dziećmi czas, uczyć zabawy.

Ks. Nowosielski: – Wydaje mi się, że jeśli rodzice naprawdę dbają o dziecko, czyli po prostu towarzyszą mu w rozwoju, dziecku nie grozi jakieś szczególne niebezpieczeństwo ze strony najgorszej nawet zabawki…

Współczesna pedagogika stawia na prostotę, grę wyobraźni, uczenie kreatywności. Czyli tworzenie własnych zabawek, wymyślanie, wyobrażanie… Kijek i sznurek, patyk i kartka szeleszczącego papieru może być wszystkim, czym zechce dziecko. Drewniane, nawet toporne, klocki mogą też przybierać najróżniejsze formy. A drogie klocki z zestawu nr 123, zawsze pozostaną zestawem 123.

di26

  • Gość
Zabawki i rozwój dziecka
« Odpowiedź #9 dnia: Wrzesień 08, 2007, 09:10:55 pm »
agakrk, agakrk, mam kilka pytań do Ciebie. Związane są ze stymulacją malucha z ZD, czy pomogłabyś mi??

Online Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26259
Zabawki i rozwój dziecka
« Odpowiedź #10 dnia: Wrzesień 08, 2007, 09:57:19 pm »
Witaj di26 :D

Zajrzyj tutaj

http://forum.darzycia.pl/topic,7440.htm
 Rola stymulacji rozwoju u dzieci z zespołem Downa

http://forum.darzycia.pl/topic,247.htm
Jak wspomagać rozwój poprzez zabawy- propozycje

http://forum.darzycia.pl/vf74.htm
» Metody rehabilitacji

http://forum.darzycia.pl/topic,6854.htm
Alfabetyczny wykaz metod rehabilitacji
Metody rehabilitacji, sprzęt rehabilitacyjny

Zapraszam do kącka Poznajmy się . :D
Napisz na temat swojego maluszka,a napewno darowicze nie pozstawią Cię bez pomocy,(sugestii),oczywiście i  agakrk  :D
Pozdrawiam :))
"Starsza Letnia Miotełka"

Offline Emilianka

  • User z prawami do pisania
  • Wyjadacz
  • *****
  • Wiadomości: 3124
Zabawki i rozwój dziecka
« Odpowiedź #11 dnia: Wrzesień 14, 2007, 04:22:44 pm »
Witamy w świecie zabawek

Rola zabawy i zabawek w rozwoju psychofizycznym dziecka jest ogromna. Rodzice powinni cieszyć się, gdy ich dziecko poświęca zabawie wiele czasu. Niektórzy rodzice kupują dzieciom ogromne ilości nawymyślniejszych zabawek, inni zaś uważają, że wydatki na zabawki to wyrzucanie pieniędzy, a sama zabawa jest stratą czasu.

Odpowiedni dobór zabawek

Obie te skrajne postawy są nieodpowiednie, ponieważ jeżeli dziecko ma zbyt dużo zabawek, zwłaszcza niedostosowanych do jego wieku i zainteresowań, to albo się nimi w ogóle nie bawi, albo psuje je i nie szanuje ich, nie potrafi się też nimi cieszyć. Natomiast brak zabawek to niepowetowane straty emocjonalne w jego psychice, gdyż odbiera to dziecku radość życia, krzywdzi je i upośledza jego rozwój psychiczny i fizyczny. Dzieciństwo to czas przeznaczony na zabawę (zarówno u ludzi, jak i u zwierząt). Jeżeli pozbawia się dziecko zabawek i zabawy, odbiera mu się dzieciństwo.

Najważniejszą sprawą jest dobranie zabawki do okresu rozwojowego, w którym znajduje się dziecko. Zabawki nie muszą być drogie, modne i podobać się rodzicom. Muszą natomiast podobać się dziecku i muszą je zaciekawić, a zabawa nimi musi sprawiać mu przyjemność i wiele radości.

Niemowlętom wystarczy zawieszony nad łóżeczkiem kolorowy balonik, plastikowe różnobarwne zabawki, kółeczka, dźwięczące grzechotki. Chodzi o to, aby młodsze niemowlę mogło wodzić za nimi oczkami, a starsze chwytać je rączkami, potrząsać, manipulować, przekładać z rączki do rączki. W ten sposób dziecko ćwiczy m.in. koordynację wzrokowo-ruchową i sprawność manipulacyjną rąk. Uczy się także rozróżniać barwy.

 Roczne dziecko chętnie bawi się plastikowymi pudełkami i kubkami różnej wielkości i barwy, wkładając jedne w drugie, a także gumowymi laleczkami i zwierzątkami. Ponieważ w tym okresie dziecko jeszcze często bierze zabawki do buzi, powinny być zrobione z tworzyw nietoksycznych i takich, które łatwo można umyć i utrzymać w czystości.

W drugim roku życia, gdy dzieci już samodzielnie chodzą, uwielbiają wózki i samochody, które mogą ciągnąć za sobą na sznurku. A nieco później, gdy już chodzą pewnie, zabawki osadzone na patyku, na kółkach, które pchają przed sobą, np. kaczki ruszające dziobami, motyle rozkładające skrzydła, obracające się wiatraczki itp.

Dwu-trzyletnie dzieci lubią misie, lalki i wszelkie maskotki przytulanki, a także różnokolorowe klocki, które są zabawką bardzo rozwijającą umysłowo, a z których można budować przeróżne budowle i konstrukcje, a to wpływa korzystnie na rozwój dziecięcej wyobraźni i innych ważnych funkcji psychicznych. W tym wieku niezbędne są także akcesoria do zabawy w piasku, na działce i w ogródku - wiaderka, łopatki, foremki, konewki.
Staramy się natomiast nie obdarowywać dzieci trąbkami, klarnetami i gwizdkami, gdyż są niehigieniczne (inne dzieci, a nawet dorośli mogą je brać do ust) i hałaśliwe.

Czterolatki są coraz bardziej sprawne fizycznie, dlatego chętnie jeżdżą na trójkołowych rowerkach. W tym wieku dzieci zaczynają też naśladować dorosłych, dlatego kupujemy im zabawki przedstawiające przedmioty codziennego użytku - mebelki, naczyńka, sprzęt kuchenny, wózeczki i pościel dla lalek, pralki, kuchenki, wagę, młotek, proste narzędzia do majsterkowania. Z takich zabawek dzieci bardzo się cieszą, gdyż to uatrakcyjnia ich zabawy. Mają to samo, co mama i tata, tylko w miniaturze.

Potem następuje czas zabaw tematycznych, podczas których dzieci bawią się w policjanta, nauczyciela, sprzedawcę, lekarza. Takie zabawki wspaniale ułatwiają zestawy zabawek do zabaw tematycznych, które można kupić w sklepach zabawkowych, jak np. "mały fryzjer", "mały lekarz" itp.


Wraz z wiekiem zabawy dziecka zmieniają swój charakter.

Proste ruchy manipulacyjne niemowlęcia przekształcają się stopniowo w coraz bardziej skomplikowane czynności ruchowe i zabawy konstrukcyjne, a w dalszej kolejności w zabawy naśladowcze i zabawy tematyczne.

Na każdy z tych etapów potrzebne są dziecku inne zabawki, a także kredki, farbki, plastelina, książeczki.
Do zabawy dziecka dorośli powinni podchodzić z powagą i zrozumieniem, nie szczędzić mu zachęty, podziwu, zainteresowania i pochwały. A jeśli poprosi nas o wspólną zabawę, nie wykręcajmy się brakiem czasu i zmęczeniem.

Online Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26259
Zabawki i rozwój dziecka
« Odpowiedź #12 dnia: Wrzesień 30, 2007, 03:47:17 pm »
Polecam ciekawy artykuł:
http://forum.darzycia.pl/vp119666.htm#119666

"Przedszkole bez zabawek"
http://www.przedszkolanki.com/index.php?option=com_content&task=view&id=50&Itemid=1

Niemieckie przedszkola wysyłają zabawki na wakacje, aby dzieci więcej rozmawiały i bawiły się ze sobą, nauczyły się walczyć z nudą. Dzięki temu jako dorośli nie popadną tak łatwo w nałogi - uważają inicjatorzy akcji "Przedszkole bez zabawek"
Pozdrawiam :))
"Starsza Letnia Miotełka"

Offline Emilianka

  • User z prawami do pisania
  • Wyjadacz
  • *****
  • Wiadomości: 3124
Zabawki i rozwój dziecka
« Odpowiedź #13 dnia: Wrzesień 30, 2007, 08:31:12 pm »
Zabawa

 Dorota Zawadzka / "I ty możesz mieć Superdziecko"

Zabawa jest niezbędnym elementem rozwoju. Przynosi korzyść dziecku w każdym wieku. Może być rezultatem własnej inwencji dziecka bądź też współpracy z osobami dorosłymi, które dostarczają w zabawie ważnych treści społecznych i wzorców zachowania.

Podczas gdy małym dzieciom to raczej my staramy się organizować zabawę, dzieci w wieku przedszkolnym bawią się często same, bez udziału dorosłych.

Pierwsze sześć lat życia każdego dziecka to czas zabawy, nie należy więc lekceważyć jej znaczenia. Spędzając czas na zabawie z dzieckiem, zachęcamy je do samodzielnego rozwiązywania problemów. Obserwując zabawę, dowiadujemy się, jaki jest tok jego rozumowania. Warto więc zainwestować trochę czasu w obserwację, jak nasz malec bawi się sam bądź też z innymi dziećmi. Czasem dobrze jest, gdy przyjaciel lub ktoś z rodziny przygląda się naszej zabawie z dzieckiem. Zwykle łatwiej jest wówczas odnaleźć elementy, które można zmienić lub poprawić.

Najczęściej, jak to możliwe, pozwalajmy dziecku całkowicie kierować zabawą. Niech wybierze, w co i jak długo się bawimy, w ramach wyznaczonego wcześniej konkretnego czasu. Starajmy się codziennie, choć przez chwilę, bawić z dzieckiem według jego zasad.

Zasady dobrej zabawy w zależności od wieku dziecka.
Nie ma żelaznych reguł, według których powinna przebiegać zabawa w konkretnym okresie życia dziecka. Ogólnie rzecz biorąc, jeśli dziecko dobrze się bawi, to znaczy, że gra czy zabawa jest dla niego właściwa.

Oto kilka prawidłowości:

- Najmłodsze dzieci lubią rysować kredkami i układać puzzle, bawić się zabawkami przypominającymi przedmioty codziennego użytku

- Wraz z wiekiem nadal lubią układanki i zabawy muzyczne. Ponieważ mają dużo większe możliwości, zabawy te są bardziej złożone.

- Wraz z rozwojem wyobraźni dziecko będzie coraz chętniej fantazjowało oraz bawiło się w przebieranki.

- Jeżeli chcemy się dowiedzieć, w co lubi się bawić nasze dziecko, najlepiej jest je o to zapytać. Na ogół zostaniemy zaproszeni do zabawy, jeśli się nią zainteresujemy. Zawsze pytajmy, czy możemy przyłączyć się do zabawy.

Nasza wspólna zabawa z dzieckiem jest potrzebna zarówno jemu, jak i nam. Dziecku - ponieważ wspomaga jego rozwój, nam - ponieważ dostarcza wielu informacji na jego temat.

Współczesna psychologia wskazuje wiele różnorodnych funkcji zabaw dziecięcych, podkreśla też ich ogromne znaczenie dla rozwoju wszystkich sfer osobowości dziecka. Jest to działalność zaspokajająca istotne potrzeby dziecka, przede wszystkim potrzebę aktywnego poznawania i przekształcania rzeczywistości.

* Dzięki zabawie dziecko lepiej orientuje się w świecie przyrody i życiu społecznym, uczy się rozumieć rzeczywistość i odróżniać świat realny od fikcji.

* Zabawy sprzyjają rozwojowi funkcji psychomotorycznych dziecka, doskonalą jego sprawności fizyczne, ćwiczą ruchy rąk, podnoszą na wyższy poziom procesy analizy i syntezy, rozwijają umiejętność obserwacji, stwarzają okazję do przyswojenia nowych słów, określeń i pojęć, doskonalą mowę, rozwijają myślenie i wszystkie operacje umysłowe.

* mDzięki zabawie rozwija się, tak niezbędna w intencjonalnym uczeniu się, zdolność do podporządkowania własnej aktywności i impulsywnych dążeń wymaganiom społecznym.

* Szczególnie ważne jest to, że w zabawie - o wiele wcześniej niż w rzeczywistych sytuacjach - kształtuje się umiejętność kierowania własnym zachowaniem.

* Zabawka to przedmiot do zabawy, który daje możliwość zdobywania wiedzy i doświadczenia, kształtuje umiejętności i sprawności, pobudza aktywność poznawczą, twórczą, ruchową, wspomagając społeczny i emocjonalny rozwój dziecka.

Prawidłowo dobrana zabawka pozwala dziecku rozwijać te zdolności, które na danym etapie jego rozwoju są najważniejsze - począwszy od odkrywania własnego ciała, postrzegania tego, co je otacza, rozróżniania głosów innych niż głos mamy, a skończywszy na naśladowaniu czynności dorosłych i pierwszych zabawach ćwiczących umysł. W przypadku najmłodszych dzieci dobra zabawka powinna wspomagać rozwój ruchowy, a więc motorykę, manipulację i korzystnie wpływać na emocje. Docenić trzeba tak zwane "przytulanki". Uczą one dziecko wyrażać emocje i uczucia, zarówno pozytywne, jak i negatywne, są cenną pomocą w odkrywaniu świata, dają poczucie bezpieczeństwa.


Najprostsze pomysły na zabawę w każdym wieku

Im bardziej my, rodzice, jesteśmy zaangażowani w zabawę, tym bardziej kształtuje ona rozwój dziecka. Nasze aktywne uczestnictwo, a także zachęcanie dziecka do działania, nie tylko wydłużają czas zabawy, ale również podnoszą jej poziom. Zabawa wzmacnia więź pomiędzy rodzicami a dziećmi. Bawiąc się razem, stwarzamy poczucie bezpieczeństwa, dostarczamy coraz to nowych bodźców, uczymy, jak się bawić.


DO 2 LAT

- Zabawy dużą piłką (turlanie, rzucanie, nauka łapania)
- Zabawa przed lustrem
- Pacynki, przytulanki
- Budowanie z klocków
- Proste układanki
- Zabawy manipulacyjne

2-4 LATA

- Piłka, kręgle, różnorodne pudełka i pojemniki
- Zabawa lalkami i samochodzikami
- Pociąg, telefon
- Wkładanie mniejszych elementów w większe
- Dopasowywanie kształtów
- Rysowanie i malowanie
- Gry typu memory
- Piaskownica, robienie i burzenie babek


POWYŻEJ 4 LAT

- Budowanie z klocków
- Układanie puzzli
- Kolorowanki
- Zabawy farbami
- Zabawy wodą
- Domino
- Gry słowne
- Proste gry planszowe

DZIECKO STARSZE

- Zabawy ruchowe
- Jazda na rowerku
- Zabawy piłką
- Zabawy w dom, sklep, szkołę
- Gry logiczne, matematyczne
- Nauka i zabawa w literki
- Bardziej skomplikowane gry planszowe


Jak odciągnąć dziecko od telewizora?

Trudno jest sprawić, aby dziecko w ogóle nie oglądało telewizji. Najważniejsze jest więc, aby czas spędzony przed telewizorem był jak najbardziej produktywny. Może oczy naszego dziecka nie staną się kwadratowe, jeśli będzie oglądało zbyt dużo telewizji, jednakże straci ono okazję do robienia czegoś innego, na przykład zabawy na powietrzu czy rozmowy.

Zawsze starajmy się wytłumaczyć dziecku, że postacie z kreskówek to nie prawdziwi ludzie i robią rzeczy, których ludzie nie mogą robić. Unikajmy programów, w których pokazywana jest przemoc. Starajmy się, aby nasze dziecko nie oglądało audycji, w których używa się wulgarnego języka.

Uważnie szukajmy odpowiedniego programu dla naszego dziecka. Nie zawsze polegajmy na opinii innych dzieci lub reklamie. Zgromadźmy zbiór ulubionych filmów naszego dziecka, w ten sposób będziemy mieć wpływ na to, co ogląda.

Decydujmy, czy dziecko może oglądać dany program. Włączmy telewizor tuż przed projekcją i wyłączmy po zakończeniu programu. Oglądajmy telewizję wraz z dzieckiem, aby móc potem rozmawiać o obejrzanych programach. Nigdy nie pozostawiajmy włączonego telewizora, jeśli nie oglądamy konkretnego programu.

Offline Emilianka

  • User z prawami do pisania
  • Wyjadacz
  • *****
  • Wiadomości: 3124
Zabawki i rozwój dziecka
« Odpowiedź #14 dnia: Październik 04, 2007, 12:07:14 pm »
Zabawa i zabawki

Zabawa jest dla dziecka sposobem zdobywania doświadczeń, nieustannym ciągiem eksperymentów z dźwiękami, fakturą i właściwościami przedmiotów.

Poprzez zabawę zdobywa nowe umiejętności, uczy się świata, poznaje swoje ograniczenia, podejmuje wyzwania. Dla niemowlęcia zabawa nie jest czynnością bezcelową.
Psycholog francuski Jean Piaget posunął to rozumowanie o krok dalej: uważał, że aktywność jest esencją wiedzy.

Otoczenie dziecka musi być przede wszystkim dla niego bezpieczne, ale jednocześnie musi być bogatym źródłem przyjemnych i interesujących bodźców. Dziecko powinno być otoczone przedmiotami, które obudzą jego ciekawość i zachęcą je do eksperymentowania i zdobywania doświadczeń. Nie znaczy to, że musi mieć całe mnóstwo kosztownych zabawek, aby rozwijać się prawidłowo. Pomysłowość rodziców może zapewnić dziecku właściwą i różnorodną stymulację. Odpowiednio pobudzając malucha, zabawiamy i uczymy go, rozszerzamy jego horyzonty.

Od narodzin do dwóch miesięcy

W tym wieku najlepszą zabawą jest ludzkie towarzystwo, obecność kogoś, kto do dziecka przemawia, śpiewa mu, bierze na ręce. Pierwszą rzeczą, jakiej powinien się nauczyć noworodek, jest zaufanie, a zapewnić mu to może tylko troskliwa, uważna opieka rodziców czy innych opiekunów. Zaciekawić go może czarno-biała nakręcana karuzela zawieszona nad łóżeczkiem. Niektóre dzieci obserwują ją w wielkim skupieniu przez dłuższy czas. Kolorowe plakaty, wzorzyste kocyki, lampa z kloszem rzucająca cienie dostarczą stymulacji wzrokowej.

"Zabawki" ciekawsze od tych kupowanych w sklepie dziecko ma zawsze przy sobie - dwumiesięczne niemowlę rozpościera dłonie, wcześniej odruchowo zaciśnięte w piąstki. Wykonuje nimi jeszcze nieskoordynowane ruchy, których samo nie rozumie, dłonie tańczą mu przed oczami, obracają się, kołyszą. Jest to rodzaj ćwiczenia, wczesna faza opanowywania umiejętności sensomotorycznych, podczas której dziecko uczy się, jak to, co odbiera za pomocą zmysłów, można zsynchronizować z kształtującymi się zdolnościami ruchowymi. Na tej samej zasadzie interesuje się grzechotką, która potrząsana w rączce, wydaje miły dla ucha dźwięk.

Bujane foteliki (huśtawki) - nakręcane lub na baterie - z odpowiednio uformowanym plastikowym oparciem, miękkim siedziskiem i bezpiecznymi szelkami mogą zapewnić chwilę odpoczynku rodzicom (dzieci są w nich bezpieczne), jednocześnie dostarczając dziecku ruchu i stymulacji wzrokowej. Leżaczek, który można przenosić z pomieszczenia do pomieszczenia, to również bezpieczne miejsce dla dziecka, pozwalające mu lepiej obserwować, co się dzieje w domu. Kupując huśtawkę lub leżaczek, upewnij się, czy dobrze podpiera głowę i plecy dziecka.


Od trzech do pięciu miesięcy

W tym wieku dziecko umie już dość pewnie chwytać przedmioty. Daj mu niedrogie plastikowe kluczyki na kółku. Można je łatwo umyć, prawdziwe klucze są oblepione brudem, a kiedy dziecko je zgubi, na dom pada blady strach. Połóż kluczyki nieco poza zasięgiem dziecka, niezbyt daleko, żeby go nie denerwować, tak żeby mogło dosięgnąć ich przy pewnym wysiłku. Na pewno to zrobi.


Od sześciu do ośmiu miesięcy

Niemowlę, umiejące już siedzieć, może poruszać się po domu, korzystając z chodzika, który czasem służy też do zdobycia odległych przedmiotów, tak chętnie przez dziecko w tym wieku wkładanych do buzi.

Co do wpływu chodzików na prawidłowy rozwój niemowlęcia zdania są podzielone. Niektórzy badacze utrzymują, że ogólny rozwój motoryczny opóźnia się u dzieci, które używają chodzików, być może dlatego, że dziecko w chodziku nie widzi swoich stóp. Z drugiej strony producenci nowoczesnych chodzików zapewniają, że zostały one tak zaprojektowane, aby nie hamować rozwoju ruchowego maluchów.

Przestrzegaj dwóch zasad: po pierwsze, zrezygnuj z chodzika, jeśli twoje dziecko może w nim dobrnąć do szczytu schodów i spaść. Po drugie, jeśli twoje dziecko korzysta z chodzika, schowaj go, gdy tylko zacznie się samodzielnie poruszać - czy to będzie raczkowanie, turlanie się czy pełzanie. Kiedy dziecko ukończy dziewięć miesięcy, chodzik powinien być już tylko wspomnieniem.

Sześcio- czy siedmiomiesięczne niemowlę jest zauroczone nowymi rzeczami. Największą przyjemność sprawia mu penetrowanie kuchennych szuflad i szafek, pełno tam przedziwnych przedmiotów do zabawy. Choć powinnaś z rozwagą wybierać tylko bezpieczne "zabawki" - nie mogą być za ciężkie, ostre ani zbyt małe, żeby uniknąć zadławienia - pozwalaj mu się bawić domowymi sprzętami.

U siedmio- czy ośmiomiesięcznego niemowlęcia zaczyna się kształtować pojęcie stałości przedmiotu. Młodsze niemowlęta przestają się interesować tym, co znika im z oczu, ale w wieku sześciu, ośmiu miesięcy już rozumieją, że przedmioty istnieją obiektywnie. Dzieci już wiedzą, że to, co zniknęło w dłoni rodzica, za chwilę znów się pojawi. Dziecko z upodobaniem przykrywa lalkę poduszką, czeka, po chwili odkrywa ją i śmieje się głośno. Jest to wielki krok rozwojowy: niemowlę przechowuje w umyśle obraz przedmiotu, którego już nie widzi; rozumie trwałość rzeczy. Co więcej, ta nowa świadomość oznacza, że światem dziecka nie rządzi już wyłącznie to, co odbiera ono za pomocą wzroku. Wykształcenie się pojęcia "przedmiotu" oznacza, że dziecko przechowuje obrazy w pamięci. W jego umyśle formuje się więc nowy świat, niezależny od odbieranych bodźców zmysłowych.

Dzięki zabawie w chowanie przedmiotów w umyśle dziecka utrwala się nie tylko pojęcie stałości rzeczy, ale i osób. Dziecko jest już zdolne do przewidywania powrotu mamy czy taty po jakimś czasie nieobecności. Z podobnych przyczyn tak uwielbia kartonowe książeczki - dla niemowlęcia to nieustający cud, że obrazki znikają i pojawiają się znowu w miarę obracania kartek.

Niektórzy rodzice umieszczają dziecko w kojcu. Nie ma w tym nic niewłaściwego, od czasu do czasu starsze niemowę może w nim spędzić godzinkę. Kojec daje rodzicom pewność, że wszędobylski brzdąc nie zrobi sobie krzywdy. Jednak takiego zabezpieczenia nie można stosować zbyt długo - dziecko, które zaczyna samodzielnie chodzić, nie powinno być przetrzymywane w kojcu.


Od dziewięciu miesięcy do roku

Dla ruchliwego dziecka świat jest kopalnią ciekawych rzeczy do zabawy. Powinnaś szczególnie zadbać o to, żeby dziecko bawiło się odpowiednimi rzeczami. Mogą to być nawet garnki i patelnie, spinki do bielizny (w jednym kawałku), łyżki, plastikowe naczynia - wszystkie kuchenne sprzęty, które nie są ostre, łamliwe ani zbyt małe, żeby dziecko ich nie połknęło. Można też kupić telefon zabawkę, duże piłki, zabawki z pokrętłami, rączkami, uchwytami, gałkami, przesuwanymi kulkami, drzwiczkami - rozwijające zdolności manualne dziecka. Sprawdzają się pojazdy na kółkach, które dziecko, nieumiejące jeszcze samodzielnie chodzić, może popychać przed sobą. Dadzą mu pewne oparcie i zachęcą do prób chodzenia o własnych siłach.

W sposób łagodny, ale stanowczy trzeba stawiać już dziecku pewne ograniczenia. Ryzyko rozpieszczenia dziecka w tym wieku jest niewielkie, chociaż hojni dziadkowie, krewni i znajomi zarzucają malucha taką ilością zabawek, jaka wystarczyłaby dla całego żłobka. Rozsądne granice nauczą twoje dziecko, że przynajmniej niektóre zachowania są zakazane. Jeśli zaczniesz już teraz, przygotujesz grunt pod przyszłą naukę dyscypliny.

Dziecko wkraczające w wiek poniemowlęcy będzie zdezorientowane, jeśli narzucisz mu zbyt wiele zakazów, jeśli wciąż słyszy "nie wolno". Ale zbliżając się do pierwszych urodzin, powinno już zacząć rozumieć, że jego świat ma jakieś granice.

Gdy rozwija się u dziecka świadomość granic, coraz częściej spogląda ono na ciebie, kiedy zbliża się do zakazanego przedmiotu czy terenu. Wie, że narusza zakaz, i oczekuje od ciebie, żebyś to potwierdziła. Daje ci znak, że chce, potrzebuje i spodziewa się twojej reakcji - znaczącej miny, gestu lub ruchu w jego stronę.


Do zabawy i poznawania świata potrzeba nie tylko fizycznego kontaktu z przedmiotami, takimi jak zabawki, i rozsądnych granic. Ważną rolę pełnią również towarzysze zabaw. Przed ukończeniem roku życia dzieci nie umieją jeszcze bawić się naprawdę z rówieśnikami. Rolę towarzysza zabaw biorą na siebie rodzice lub nianie. Niekończącą się radość dają dziecku zabawy w "a kuku", "taki duży", "warzyła sroczka kaszkę", "idzie rak nieborak". Wierszyki, proste, wpadające w ucho piosenki i inne zabawy kontaktowe połączone ze znajomymi dźwiękami i gestami są źródłem wielkiej przyjemności - nie tylko dla dziecka, ale i dla ciebie.


Tekst pochodzi z poradnika "Twoje dziecko" Wydawnictwa Jacek Santorski & CO.

Online Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26259
Zabawki i rozwój dziecka
« Odpowiedź #15 dnia: Październik 18, 2007, 11:21:06 pm »
Głowy nie dam,mogę zdublować link. ;)
Dość ciekawe i tanie  pomysły zabawę z dzieckiem.
Często jest zadawane na forum pytanie.
W co się bawić z dzieckiem?

Zabawa z dzieckiem
http://www.maluchy.pl/zabawy/
Zabawa odgrywa w życiu dziecka niezwykle ważną rolę. Dzięki niej maluchy uczą się otaczającego świata - rządzacych nim praw i zasad, poznają smak rywalizacji, radość zwycięstwa i pierwszą gorycz porażki. Zachęcamy do wykorzystania w codziennych zabawach propozycji przedstawionych na naszych łamach

Towarzyskie
Edukacyjne
Twórcze
Ruchowe

Np:
Cytuj
Zwariowane miny

Usiądź z dzieckiem przed lustrem i rób różne miny, poproś aby cie naśladowało
inna wersja: rozśmiesz mnie :)

czy
Cytuj
Świąteczny aniołek

Dzieci odrysowują swoje obie dłonie na papierze. Nożyczkami wycinają narysowane dłonie oraz 1 kółko + 1 trójkąt. Z wyciętych elementów sklejają aniołka (dłonie to skrzydła, kółko to głowa, a trójkąt to tułów), a następnie malują go farbkami lub oklejają wszystkim tym, co może posłużyć za ozdobę (wata, sreberka, gałganki itp.).
Gotowy aniołek może posłużyć jako ozdoba choinkowa albo może być doskonałym prezentem np. dla dziadków.
Takiego aniołka można robić przed każdym Bożym Narodzeniem i obserwować jak rosną nasze pociechy - z roku na rok anioł będzie miał coraz większe skrzydła.
Pozdrawiam :))
"Starsza Letnia Miotełka"

Offline Emilianka

  • User z prawami do pisania
  • Wyjadacz
  • *****
  • Wiadomości: 3124
Zabawki i rozwój dziecka
« Odpowiedź #16 dnia: Październik 21, 2007, 09:58:13 pm »
Gaga, świetny link, dużo pomysłów  :ok:

Ja dodam zabawy dla niemowląt. Często ciężko znaleźć coś, co zajmie najmłodsze dzieci.


Ale wkoło jest wesoło

Niemowlę potrzebuje rutyny. Spokoju, stałego rytmu dnia, powtarzających się czynności. Czasem jednak jest mu też potrzebna chwila szaleństwa.

Kiedy rodzi się dziecko, rodzice, dziadkowie, krewni i przyjaciele zasypują je tuzinami grzechotek, piszczących kaczuszek, pluszowych niedźwiadków... Tymczasem dla niemowlęcia o wiele ciekawsze od specjalnie skonstruowanych zabawek mogą okazać się przedmioty codziennego użytku - przecież to dla niego nowy wspaniały świat!


Abażur

- atrakcyjny, jeśli wisi w zasięgu wzroku niemowlaka. Gdy człowiek nie potrafi jeszcze przekręcić się ani podnieść głowy i całymi godzinami musi wpatrywać się w sufit, to naprawdę niezła rozrywka. Jeszcze lepszy od abażuru jest balon. Może wisieć znacznie bliżej i wystarczy mały przeciąg, by zaczął tańczyć. Malutkiego niemowlaczka usatysfakcjonuje samo podziwianie go. Starszy będzie próbował go chwycić, polizać.

Butelka

- oczywiście bezpieczna, z miękkiego plastiku. Można ją oglądać, dotykać, lizać, ssać i gnieść (fantastycznie wtedy trzeszczy). Gdy szkrab już się znudzi, wsyp do niej garść małych kolorowych guziczków i dobrze zakręć. Ta oryginalna, mieniąca się barwami grzechotka zajmie go na długo.

Ciasto

- już samo przyglądanie się, jak mama je robi, jest ciekawe. A jeśli można go dotknąć i trochę pougniatać, zabawa robi się naprawdę przednia. Dziesięcio-, jedenastomiesięcznemu maluchowi na pewno się spodoba (musisz jednak pilnować, by nie brał surowego ciasta do buzi).

Dywan

- te niezwykłe, kolorowe wzory są naprawdę fascynujące. No i dywan jest miły w dotyku, zupełnie inaczej niż gładka, zimna podłoga. Turlanie się po nim i pełzanie to prawdziwa przyjemność (człowiek się tak nie ślizga).

Eeee tam, nie będę się niczym bawił

- to nastrój, w który młody człowiek popada, kiedy jest już znużony nadmiarem bodźców. Zamiast gorączkowo zastanawiać się, jak by tu jeszcze rozerwać marudzącego malucha, spróbuj ułożyć go do drzemki.

Folia aluminiowa

- nie dość, że pięknie błyszczy, to jeszcze cudnie szeleści, gdy się ją gniecie w ręku. Trzeba tylko pilnować, by maluch jej nie zjadł.

Garnki

- oglądanie ich i przekładanie jest dla ośmio-, dziewięciomiesięcznego niemowlaka bardzo zajmujące. O wiele bardziej niż układanie pociągu z klocków, które przyniosła ostatnio ciocia.

Huśtawka

- samemu wprawdzie siedzieć jeszcze trudno, ale z mamą to co innego. Huśtanie jest bardzo przyjemne. I co ważne - działa uspokajająco.

Inne dzieci

- o wspólnej zabawie na razie nie ma mowy, ale można się przynajmniej przyjrzeć sobie nawzajem. Z wysokości swojej spacerówki maluch z upodobaniem ogląda się za innymi dziećmi. A mała buzia pochylona nad jego wózeczkiem wzbudza prawdziwy entuzjazm.

Jasiek

- maleńka poduszeczka, do której można się przytulić. No i rzecz nie do pogardzenia - jej rogi świetnie nadają się do ssania.

Książki

- a właściwie wyjmowanie ich z półek, ulubione zajęcie raczkujących, a więc stanowiących o sobie brzdąców. Jeszcze lepsze jest wyrywanie z nich kartek, ale na to mama raczej nie pozwoli. Zamiłowanie do papieru można skierować na bezpieczne tory, dając maluchowi do gniecenia i darcia stare gazety czy zużyte kartki papieru.

Lusterko

- przyglądanie się buzi tego malucha z naprzeciwka jest bardzo zabawne. Ma taką śmieszną kulkę na środku twarzy i szczecinę na głowie. A ta pani, która go trzyma na ręku, jest strasznie podobna do mamy. Czy to nie dziwne? Zawieś maluchowi plastikowe lusterko przy łóżeczku, niech przygląda się do woli. Upłynie jeszcze parę miesięcy, zanim zorientuje się, że ten z drugiej strony to on. We własnej osobie.

Metka z materiału

- dla wielu niemowlaków najistotniejsza część zabawki. Można ją trzymać w łapkach, ssać, ciągnąć. Bądź więc dobrą matką - nie pozbawiaj dziecka rozrywki i nie wycinaj z frotowych króliczków i płóciennych misiaczków tego, co najlepsze.

Noga od stołu

- fantastyczna podpora, gdy trzeba wstać, a pupa jest strasznie ciężka. Stanie przy nodze od stołu to ulubione zajęcie dziewięcio-, dziesięciomiesięcznych maluchów, które uznały, że czas już piąć się w górę. Aha, gdybyś zauważyła, że dzieciak stoi podejrzanie długo, posadź go z powrotem. Wstać jest czasem łatwiej niż usiąść.

Obrazki na ścianach

- stanowią miłe urozmaicenie. Człowiek ma na czym oko zaczepić. Jeden warunek - muszą wisieć na tyle nisko, żeby niemowlę mogło mu się przyglądać ze swego łóżeczka.

Pokrywki

- fantastycznie brzęczą, gdy uderzy się jedną o drugą. Starsze, dziewięcio -, dziesięciomiesięczne niemowlęta uwielbiają głośne zabawy. A za pomocą pokrywek można zrobić niezłą orkiestrę.

Ręce

- oczywiście własne. Maluch odkrywa, że je w ogóle ma, dopiero w trzecim, czwartym miesiącu. Ale od tej pory są niezastąpioną zabawką (w końcu, co jak co, ale ręce ma się zawsze pod ręką). Można je oglądać, lizać, ssać, mieszać nimi w miseczce z tartym jabłuszkiem.

Szafki, szuflady itp.

-penetrowanie ich to ulubione zajęcie niemowląt, które właśnie zaczęły raczkować i ruszyły na podbój mieszkania. Jeśli nie chcesz, by maluch w nich szperał, zabezpiecz je specjalnymi skobelkami. Ale nie wszystkie, jedną, np. ze skarpetkami czy bielizną, zostaw małemu poszukiwaczowi skarbów.

Tetra

- a właściwie zrobiona z niej pieluszka - fantastyczne urządzenie do zabawy w chowanego dla początkujących. Można się w to bawić już z czteromiesięcznym maluchem. Schowaj twarz za materiałem, a potem nagle wyjrzyj, wołając: "A kuku!". Zobaczysz, ile będzie śmiechu.

Uśmiech

- gdy niemowlę widzi go na twojej twarzy, świat od razu wydaje mu się lepszy. Uśmiechaj się do dziecka jak najczęściej!

Włosy

- niestety mamine. Większość niemowląt bardzo lubi je dotykać, ściskać, ciągnąć. Jeśli jednak zabawa jest bardzo bolesna, stanowczo powiedz "nie" i zepnij włosy, tak, żeby maluch nie mógł do nich sięgnąć.

Zasłona

- odpowiednik tetrowej pieluszki dla starszaków. Raczkujący maluch może się za nią świetnie ukryć. Zasłona służy też do przesuwania, a wieczorem, kiedy się nią poruszy, na suficie widać dziwne cienie.

Offline Emilianka

  • User z prawami do pisania
  • Wyjadacz
  • *****
  • Wiadomości: 3124
Zabawki i rozwój dziecka
« Odpowiedź #17 dnia: Listopad 06, 2007, 12:03:28 pm »
Zabawki dla kilkulatków

Zabawa dla dziecka w okresie przedszkolnym jest tym, czym dla dorosłego nauka albo praca. Rozwija jego fantazję, wyobraźnię, wytrwałość, zdolność odtwarzania, zręczność.

Zabawa zaspokaja też wrodzoną potrzebę ruchu. Dzieci w tym wieku nie potrzebują jakiś wyjątkowych, wymyślnych zabawek, wręcz przeciwnie - ich wyobraźnia z "niczego" wyczaruje prawdziwe cudeńka. Trzeba także pamiętać, że zbyt duża ilość gotowych zabawek ze sklepu hamuje dziecięcą wyobraźnię.

Dzięki wyobraźni najzwyklejsze pudełko stanie się samochodem, patyk - koniem, listki - "pieniążkami" podczas zabawy w sklep. Dla dzieci takie drobiazgi jak kamyczki, szkiełka, muszelki, koraliki, kasztany to prawdziwe skarby, które warto mieć zawsze pod ręką. Dorośli powinny to uszanować i pozwolić trzymać je w ustalonym miejscu w mieszkaniu. Absolutnie nie wolno ich wyrzucać pod nieobecność dziecka, nawet wtedy gdy owe skarby w rzeczywistości są zwykłymi śmieciami. Duża frajdę sprawimy natomiast naszym pociechom wtedy, gdy wspólnie zrobimy jakieś pudełeczka lub skrzyneczki przeznaczone na wszystkie "drogocenne" przedmioty.

Jeśli kupujemy zabawki, to wybierajmy przede wszystkim te wielofunkcyjne, które mogą służyć równocześnie jako pomoce naukowe albo teatralne rekwizyty i dają się wykorzystać w wielu różnych zabawach.

Sprawdzoną zabawką są oczywiście różnego rodzaju klocki. Trzylatki dobrze poradzą sobie z klockami typu duplo, z których można konstruować trudniejsze figury - pociąg, domek, mostek. Dzieci o rok starsze wybudują już bez problemów pałace, zamki, fortece, umeblowane mieszkania, ludziki, itp. Zainteresują się też klockami z obrazkami, które po ułożeniu tworzą jakąś całość. Na początek podsuńmy im proste układanki z 6 - 8 elementów, a z czasem zwiększajmy liczbę klocków i stopień trudności ułożenia z nich obrazka. Czasami już czterolatka zaciekawią klocki z literkami i cyferkami. Najpierw dziecko będzie wypytywało, jaka literka jest na danym klocki, a potem samo ułoży z klocków swoje imię. Nie zapominajmy o poczciwych klockach z drewna, które bardzo rozwijają wyobraźnię dziecka i pozwalają na tworzenie konstrukcji według własnych pomysłów. Ponadto świetnie uczą rozpoznawania figur geometrycznych oraz precyzji budowania (konstrukcje z klocków wciskanych nie burzą się tak łatwo). I jeszcze jedno - po tym, jak dziecko zachowuje się przy zabawie klockami, możemy łatwo zorientować się, czy jest cierpliwe, czy też wybuchowe. Ambitny maluch nie zrazi się szybko budowlanymi porażkami.

Oprócz klocków czterolatek zainteresuje się prostą grą planszową i puzzle z kilku elementów, a pięciolatek - grą bardziej skomplikowaną i puzzle składającym się z wielu elementów. Sześciolatek bez problemu nauczy się grać w warcaby.

Pamiętajmy też o akcesoriach które przydadzą się w zabawach ruchowych: skakankach, piłkach, obręczach, rowerku, wrotkach.

Dziecko w wieku przedszkolnym powinno też mieć koniecznie papier, kredki, farbki, pędzelki, nożyczki, plastelinę, książeczki z obrazkami, zaś do zabaw ruchowych na wolnym powietrzu: piłkę, skakankę, rower.

Offline Emilianka

  • User z prawami do pisania
  • Wyjadacz
  • *****
  • Wiadomości: 3124

Offline Emilianka

  • User z prawami do pisania
  • Wyjadacz
  • *****
  • Wiadomości: 3124
Zabawki i rozwój dziecka
« Odpowiedź #19 dnia: Listopad 20, 2007, 01:02:04 pm »
Jak wybrać dobrą zabawkę?


W dzisiejszych czasach sklepy pełne są zabawek wizualnie atrakcyjnych zarówno dla
dzieci, jak i dla dorosłych. Przy kupowaniu zabawek nie należy kierowac się wyłącznie atrakcyjnym wyglądem zabawki. Dzieci właściwie mogą bawiæ się wszystkim!

Poniżej podajemy kilka pytań, na które warto odpowiedzieæ zanim kupimy zabawkê dla dziecka w wieku przedszkolnym.


Czy zabawka jest bezpieczna?
Zabawka powinna być stabilna i odpowiednia dla wieku
dziecka. Przeczytaj na opakowaniu dla jakiego wieku zalecana jest określona zabawka.

• Zabawki zawierające drobne części mogą być bezpieczne dla przedszkolaków, ale są
niewskazane dla młodszych dzieci.
• Zepsute zabawki o ostrych kształtach należy naprawić lub wyrzucić.
• Zabawki powinny być łatwe do czyszczenia i dezynfekcji, aby nie narażać dzieci na
długotrwały kontakt z zarazkami i bakteriami.
• Zabawki do strzelania, jak np. karabinki BB są niebezpieczne dla dzieci w każdym wieku.
• Zabawki nawiązujące do programów telewizyjnych lub filmów popularyzujących przemoc
mogą zachęcać dzieci do naśladowania agresywnego zachowania bohaterów z tych filmów.
• Baterie w zabawkach zawierają niebezpieczne materiały. Poza tym, zabawki na baterie są
dość drogie i mogą nadwyrężyć twój budżet.


Czy zabawka rozwija wyobraźnię i kreatywność dziecka?

• Dzieci traktują różne przedmioty codziennego użytku jak zabawki. Nie brakuje im
pomysłów do wymyślania różnych zabaw z ich udziałem. Patelnie, pokrywki, szyszki,
poduszki, szpulki, miski, klucze i puste pudełka to przedmioty, które dzieci często
wykorzystują w swoich zabawach. Dziecko może również samo zrobić sobie zabawki
wykorzystując różne materiały takie, jak np.: plastelina, tkaniny, tektura, czyste plastikowe
butelki, łatwo zmywalna farba, mazaki i koraliki.
• Niektóre zabawki można używać na wiele sposobów. Klocki do budowania, lalki, figurki
zwierząt, zabawki do piasku i do wody, samochodziki i proste zestawy do składania są
przykładami zabawek o różnorodnym zastosowaniu. Można z nich budować modele,
przedstawiać za ich pomocą historyjki, albo wykonywać różne eksperymenty.


Czy zabawka stymuluje rozwój dziecka?

Dobra zabawka pomaga rozwijać:

• Zdolności motoryczne: drewniane koraliki do nawlekania, zabawki na których można
jeździć, łyżwy, woreczki wypełnione fasolą, piłki różnych wielkości, drabinki lub inne
pomoce do wspinania się, sprzęt sportowy.
• Myślenie w sposób naukowy i dociekliwość: zabawki magnetyczne, zestawy do składania,
zabawki, którymi można się bawić w piasku i w wodzie, plastelina.
• Umiejętność liczenia i rozwiązywania problemów: klocki, układanki z klocków, gry
planszowe, puzzle.
• Wyczucie rytmu i taktu: grzechotki, tamburyn, cymbałki, bębenki i inne instrumenty muzyczne.
• Gotowość dziecka do nauki czytania: litery magnetyczne, książki, które wymagają od dziecka interakcji, tablice do zapisywania kredą, gumowe stempelki, klocki z literami alfabetu.
• Stymulować socjoemocjonalny rozwój dziecka: telefony-zabawki, kasy-zabawki, kukiełki,
domki dla lalek i wszelkie inne zabawki, które uczą dzieci godzenia się na kompromisy i
wzajemne ustępstwa.

Offline Emilianka

  • User z prawami do pisania
  • Wyjadacz
  • *****
  • Wiadomości: 3124
Zabawki i rozwój dziecka
« Odpowiedź #20 dnia: Listopad 26, 2007, 10:59:42 am »
Moc zabawy

Tekst Katarzyna Bosacka

Domek z koca zrobiony pod stołem, wieża z klocków czy elektroniczny quiz? Każda zabawa będzie dobra, pod warunkiem że sama weźmiesz w niej udział. Bardzo często drogie i wymyślne zabawki lądują w kącie, a źródłem największej radości dla dziecka okazuje się blaszana pokrywka, w którą można walić jak w prawdziwą perkusję.

Maluchy uwielbiają zabawy najprostsze, ale za to koniecznie wspólne - z tatą lub mamą.


1. Bzycząca pszczółka

Zabawa wyostrza słuch, poprawia koordynację ruchową, uczy nazw i świadomości własnego ciała.

Potrzebne: miękki kocyk

Jak się bawić: Ułóż dziecko na plecach na kocyku, usiądź obok. Wydawaj dźwięki przypominające bzyczenie pszczoły i powoli zbliżaj dłoń z wyciągniętym palcem w stronę malucha. Nazywaj części ciała, na których ląduje "pszczółka", łaskocząc je delikatnie. Teraz poproś dziecko, by zabawiło się w pszczółkę i znalazło twoje ucho, nos, czoło.

Pszczółkę może też zastąpić skradający się i miauczący kotek.


2. Ruchome buźki

Zabawa uczy rozpoznawania rysów twarzy, rozwija spostrzegawczość, ćwiczy skupianie wzroku.

Potrzebne: stare bawełniane rękawiczki do prac domowych, flamastry

Jak się bawić: Odetnij palce w rękawiczkach. Flamastrami na wewnętrznej ich stronie namaluj oczy, nos, uśmiechnięte usta. Załóż rękawiczki, pokazuj dziecku buźki, poruszaj palcami, zaciskaj i otwieraj pięść. Niech "buzia" robi różne miny, niech opowie jakąś historyjkę lub wierszyk. Może coś zaśpiewa?


3. Domek

To jedna z ulubionych zabaw maluchów, która rozwija wyobraźnię.

Potrzebne: stolik, prześcieradło, latarka

Jak się bawić: Narzuć prześcieradło na stolik, podwiń materiał z jednej strony - to będą drzwi domku. Wejdź do środka z dzieckiem, opuść prześcieradło i rozgośćcie się w domku. Jeśli będzie tam ciemno - zapal latarkę. Opowiadaj o różnych domkach, np. bociana, niedźwiedzia, bobra.


4. Prysznic

W kontakcie z wodą dziecko uczy się spostrzegawczości, wyostrza się jego zmysł dotyku.

Potrzebne: plastikowa butelka (może być półlitrowa), szpikulec

Jak się bawić: Ponakłuwaj szpikulcem dno butelki. Kiedy dziecko jest w wannie, napełnij butelkę wodą. Podnieś butelkę korkiem do góry i pozwól, by strużki wody delikatnie łaskotały ciało dziecka.


5. Zjeżdżalnia

Zabawa pomaga doskonalić równowagę, rozwija myślenie przyczynowo-skutkowe.

 Potrzebne: duży kawał tektury lub pudło ze sztywnego kartonu, nożyczki, taśma klejąca

Jak się bawić: Rozłóż pudło, odetnij dłuższe boki, złóż razem, by uzyskać sztywną powierzchnię do ślizgu. Sklej warstwy taśmą. Jeden koniec zjeżdżalni oprzyj na siedzeniu kanapy, drugi połóż na leżącej na podłodze poduszce. Od spodu podeprzyj tekturę poduchami. Posadź dziecko na szczycie zjeżdżalni i podtrzymuj pod pachami, kiedy będzie się zsuwało.


6. Uciekające spaghetti

Zabawa rozwija zmysł smaku i dotyku, uczy samodzielności, doskonali umiejętność chwytania.

Potrzebne: ciepłe spaghetti

Jak się bawić: Posadź dziecko w krzesełku dziecięcym, rozrzuć na dużym plastikowym talerzu garść spaghetti, zachęć dziecko do samodzielnego jedzenia makaronu.


7. Czary-mary

Doskonali umiejętności ruchowe, rozwija myślenie przyczynowo-skutkowe.

Potrzebne: długie szaliki, apaszki, obszerny T-shirt

Jak się bawić: Połącz szaliki i apaszki końcami, załóż podkoszulek i wsuń pod niego zwiniętego węża. Zostaw na wierzchu mały kawałek kolorowego szalika i zachęć dziecko, żeby za niego pociągnęło. Opowiadaj, co się dzieje z "wężem", możesz wymyślić własną bajkę na jego temat.


8. Skarpetkowe piłki

Zabawa uczy koordynacji wzrokowo-ruchowej.

Potrzebne: kilkanaście par skarpetek lub piłeczki, plastikowe wiaderko

Jak się bawić: Pozwijaj skarpetki ciasno w kule. Na środku pokoju ustaw wiaderko. Turlaj "piłki" do malca, by mógł je złapać. Kiedy złapie już wszystkie, pokaż dziecku, jak rzucać do celu.


9. Bryczka z tektury

Zabawa uczy utrzymywania równowagi, wodzenia wzrokiem.

Potrzebne: solidne kartonowe pudło po artykułach spożywczych (60 na 30 cm), kocyk, dwumetrowy gruby sznurek, nożyczki, taśma klejąca

Jak się bawić: Z pudła zbuduj dziecku coś na kształt sanek z oparciem (możesz je pomalować tak, by udawało samochodzik albo prawdziwe sanie). Wymość pudło kocykiem. Przez dwa otwory z przodu pudełka przewlecz sznurek i dobrze zawiąż. W "sankach" posadź dziecko i wybierzcie się na przejażdżkę po domu.


10. Zdobywanie szczytu

Rozwija motorykę ciała, uczy pokonywania przeszkód.

Potrzebne: poduszki, pudełka z mocnego kartonu, stołeczki, krzesła

Jak się bawić: Zbuduj tor przeszkód - od poduszki leżącej na podłodze aż po siedzenie kanapy. Zachęć dziecko do wspinania się i pokonywania całe-go toru przeszkód (oczywiście pod twoją kontrolą). Sama też możesz spróbować.


11. Pudeł moc

Zabawa uczy klasyfikowania i sortowania przedmiotów oraz rozwiązywania problemów.

Potrzebne: trzy pudełka różnej wielkości, które można wkładać jedno w drugie, mała zabawka

Jak się bawić: Do najmniejszego pudełka włóż zabawkę, zamknij je i umieść w większym pudle. To po zamknięciu włóż do jeszcze większego. Paczkę połóż na dywanie, zawołaj malucha i poproś, by sprawdził, co jest w środku. Gdy otworzy pudełko i znajdzie wewnątrz kolejne, zachęć, by je też otworzył. Gdy zaciekawione dziecko dotrze w końcu do najmniejszego opakowania, zostanie nagrodzone niespodzianką.


Opracowano na podstawie książki Penny Warner "Maluch bawi się i uczy", która niedawno ukazała się nakładem wydawnictwa Prószyński i S-ka.

Offline Emilianka

  • User z prawami do pisania
  • Wyjadacz
  • *****
  • Wiadomości: 3124
Zabawki i rozwój dziecka
« Odpowiedź #21 dnia: Grudzień 03, 2007, 11:29:03 am »
Podczepiam to tu, bo jest o roli zabawek w rozwoju dziecka i ich odpowiednim doborze,  ze względu na wiek i umiejętności dziecka

 Co każdy Mikołaj wiedzieć powinien

Z dr Kathleen Alfano* rozmawia Magda Rodak

Dlaczego warto czytać niemowlęciu, a chłopcy powinni się bawić lalkami - odpowiada światowy ekspert.


Jakich zabawek potrzebuje niemowlę?

Na podstawie badań nad mózgiem niemowlęcia wiemy dziś, jak wiele dziecko może nauczyć się już w pierwszych miesiącach życia. Jestem zwolenniczką wczesnego stymulowania niemowląt. Już noworodkowi warto dać coś, na co będzie sobie patrzył: coś interesującego, kolorowego, wydającego dźwięki. Trzeba też oczywiście mówić do dziecka, śpiewać mu, puszczać muzykę.

Kiedy ma trzy miesiące i uczy się chwytania, warto dawać mu do zabawy przedmioty, którymi może potrząsać, uderzać i które wydają dźwięki. Dobre będzie też coś, co niemowlę może wziąć do rączki (ponieważ jednak w tym okresie wkłada wszystko do buzi, zabawki muszą być do tego dostosowane).
Między trzecim a szóstym miesiącem sprawdzają się zabawki, w które dziecko może uderzać i kopać. Mogą to być również... nasze dłonie - wystarczy położyć malca na plecach i używać swoich dłoni jak tarczy, w którą się uderza.

Jak to się zmienia, gdy dziecko zaczyna siadać samodzielnie?

W tym okresie przydadzą się zabawki, którymi może bawić się na siedząco, przekładać z rączki do rączki, postukiwać, wkładać mniejsze przedmioty do większych. Dobrze jest rozkładać zabawki wokół dziecka, żeby pobudzać je do zmiany pozycji. Kilka tygodni później niemowlę zaczyna raczkować. Można zabawki położyć nieco dalej, ale w zasięgu wzroku dziecka, co zachęci je do ruchu.
Około dziewiątego miesiąca dzieci uczą się stawać na własnych nóżkach, a wkrótce potem - chodzić. Wtedy czas na zabawki do pchania i do ciągnięcia. Dobrym rozwiązaniem jest stolik z zabawkami, przy którym można stać i uczyć się równowagi.

A co z nieco starszymi dziećmi?

Kiedy dziecko kończy pierwszy rok życia, zaczyna naśladować to, co robią dorośli. Można wtedy dać mu np. zabawkowy telefon. To także znakomity czas na różnego rodzaju klocki, które pozwalają doskonalić zdolności małej rączki.
Około 18. miesiąca zaczyna się okres tzw. zabaw tematycznych. Wyobraźnia dziecka rozwija się i zaczyna ono chętnie udawać różne rzeczy: że prowadzi auto, że jest u doktora, że karmi krowę...
Dwuletnie dziecko mówi już coraz lepiej. Teraz naprawdę potrafi zainscenizować zabawę w dom, w gotowanie, robienie zakupów. Ważne też, żeby rodzice jak najwięcej z dzieckiem rozmawiali i dużo mu czytali.

A czy warto czytać książki niemowlęciu?

Uważam, że tak. Badania pokazują, że dzieci, którym dużo czytano, lepiej mówią, mają bogatsze słownictwo, szybciej uczą się same czytać, lepiej potrafią rozumować. Dziecko słyszy język, uczy się jego rytmu, musi sobie przy tym wyobrazić treść, co rozwija wyobraźnię. Poza tym wspólne czytanie wzmacnia więź. Kiedy mówię o rozmawianiu z dzieckiem, nie chodzi mi o żadne wyszukane tematy. Mam raczej na myśli zwyczajne rozmowy, np. w sklepie w czasie zakupów: "Zobacz, kupujemy pomidory, pomidor jest czerwony, prawda? A co tu jeszcze jest czerwone? O, patrz, papryka też jest czerwona, ale ma zielony ogonek", i tak dalej.

Jakie są ulubione zabawy i zabawki dwu-, trzylatków?

Kiedy dziecko kończy dwa lata, otwiera się przed nim mnóstwo nowych możliwości. To też czas, kiedy chłopcy zaczynają interesować się czymś trochę innym niż dziewczynki. Może to, co powiem, nie będzie politycznie poprawne, ale te różnice są tylko po części kulturowe, po części zaś wrodzone. Badania pokazują, że mózg męski i żeński różnią się od siebie. Trzy-, czteroletnie dziewczynki lubią bawić się lalkami, przebierać je i niańczyć. Chłopcy natomiast interesują się raczej ciężarówkami, konstrukcjami, budowlami. To prawda - w jakimś stopniu oczekuje- my od dziewczynek, że będą się bawić lalkami. Jednak nawet z badań robionych na szympansach wynika, że szympansie dzieci płci żeńskiej chętniej bawią się lalkami, a szympansy chłopcy - ciężarówkami!

Nowocześni rodzice często starają się zmienić te upodobania.

Tak to już jest, że wielu chłopców bardzo lubi tradycyjne męskie zabawki, a wiele dziewczynek - tradycyjne żeńskie zabawki. Trzeba to zaakceptować. Warto jednak przy tym stwarzać każdemu dziecku możliwość swobodnego wyboru, nie oczekiwać od niego, że będzie się bawić tylko zabawkami zgodnymi z jego płcią. Pozwólmy chłopcom bawić się lalkami, pozwólmy dziewczynkom na zabawy w inżyniera. Ale też nie udawajmy, że nie ma różnic między płciami.

Dlaczego tak trudno kupić lalkę dla dziecka w wieku poniżej trzech lat?

To bardzo ważne, żeby półtoraroczne dziecko, które zaczyna naśladować mamę, miało swoją lalkę. Jest jednak pewien kłopot z lalkami dla małych dzieci - trudno zrobić taką, która by spełniała wymogi bezpieczeństwa. Nie może ona na przykład mieć włosów, ponieważ dziecko mogłoby je wyrwać i zakrztusić się nimi. Z tego powodu bezpieczne lalki dla małych dzieci to przede wszystkim miękkie lalki-bobasy. Byłabym bardzo ostrożna z lalkami domowej roboty, ale czasami to dobre wyjście, jeśli lalka jest zrobiona z odpowiednich materiałów i nie ma oczu z guzików.

Co Pani sądzi o zabawkach militarnych?

Nie jestem ich zdecydowanym wrogiem, choć wzbudzają oczywiście wiele kontrowersji. Jeśli dziecko nalega, żeby mu kupić w prezencie pistolet, a my odmawiamy, to i tak zrobi sobie broń z kartonu czy z patyka. Tak często widzi sceny walki, np. w telewizji czy w grach komputerowych, że prędzej czy później będzie chciało się pobawić w ten sposób. Ważne jednak, by przy tej okazji odbyć z dzieckiem poważną rozmowę. Żeby miało świadomość, że to tylko zabawa, że w prawdziwym życiu nie wolno nam nikogo krzywdzić; żeby wiedziało, że żołnierze mają broń, by chronić państwo, a nie żeby kogoś krzywdzić. Powinniśmy dbać o to, by dla naszych dzieci pokój na świecie był istotną wartością. Bo nawet jeśli zakażemy zabaw z bronią, dziecko będzie to prawdopodobnie i tak robić, tyle że za naszymi plecami (a to jeszcze gorzej). Na szczęście dzieci dość szybko wyrastają z takich zabaw.

Czy nie uważa Pani, że dzisiejsze dzieci mają często za dużo zabawek?

Jeśli zabawki leżą rozrzucone, jeśli dziecko ich nie szanuje, nie ma do nich emocjonalnego stosunku, może to oznaczać, że zabawek jest za dużo. Rodzice powinni zadbać o to, by stworzyć w domu odpowiednie miejsce na przechowywanie zabawek. Te, którymi dziecko się nie bawi, można schować, a za pół roku wyjąć - dla dziecka będą jak nowe.
Trzy-, czterolatka możemy też poprosić, żeby razem z nami wybrał zabawki do oddania innym dzieciom. Dobrze, by dziecko uczyło się dzielić z innymi. Nie zmuszajmy jednak do oddawania czegoś, z czym jest bardzo związane.

Dobrze jest kupować zabawkę z określonego powodu, żeby zaspokoić jakąś konkretną potrzebę dziecka, a nie dla samego kupowania. Oczywiście jest czas urodzin czy Bożego Narodzenia, kiedy dziecko dostaje naraz dużo zabawek; oszołomione rozpakowuje jedną, a potem następną i jeszcze następną, i nie ma nawet czasu żadną cieszyć się dłużej. Ale w innych sytuacjach lepiej dać dziecku czas na poznanie nowej zabawki, towarzyszyć mu w tym, rozmawiać, razem odkrywać nowe możliwości zabawy. Dzięki temu możemy lepiej poznać sposób myślenia dziecka, jego umysł, psychikę. Po prostu - lepiej poznać własne dziecko.


*dr Kathleen Alfano
Amerykanka, z wykształcenia pedagog. Kieruje działem badań i rozwoju dziecka w firmie Fisher-Price(R) (największy na świecie producent zabawek dla dzieci w wieku poniżej pięciu lat). Pod jej kierunkiem powstało laboratorium badawcze Play Lab, w którym przy udziale rodziców i dzieci projektuje się i testuje zabawki. Jest też ekspertem organizacji Consumer Product Safety Commission oraz Toy Industry Association.

Offline Emilianka

  • User z prawami do pisania
  • Wyjadacz
  • *****
  • Wiadomości: 3124
Zabawki i rozwój dziecka
« Odpowiedź #22 dnia: Grudzień 20, 2007, 03:51:18 pm »
Na czasie w okresie kupowania prezentów, ale na inne okazje i na codzień też może się przydać:

Zabawki odpowiednie do wieku


Znowu nadszedł czas kupowania prezentów. Z błyskiem w oku ruszyłam do sklepu z zabawkami. Z półek zaatakowały mnie misie, lalki, rowerki, klocki i.... miałam dosyć.  Jak nie oszaleć i wybrać coś sensownego?

Przede wszystkim kupuj prezent z myślą o dziecku. Wiem, że wizja kolejne lalki Barbie lub samochodziku może być frustrująca, ale jeśli to największe marzenie dziecka?  Zadaj sobie też pytanie w jakim celu wybierasz zabawkę, czy ma czegoś nauczyć, rozwinąć jakąś umiejętność. Zastanów się, czy dziecko będzie mogło bawić się samodzielnie. Gry są świetnym prezentem, o ile możemy razem w nie pograć. Mały artysta, muzyk a może technik? Możesz spróbować ukierunkować swoje dziecko, a możesz rozwijać jego zainteresowania.  Owocnego poszukiwania:-)


Dla dzieci do pierwszego roku

Dzieci są bardzo ciekawskie. Uwielbiają poznawać swoje otoczenie. Jaskrawe kolory, proste zabawki, które zachęcają do oglądania, dotykania, słuchania. Pamiętajcie żeby zabawki były łatwe do utrzymania w czystości, w ciekawych kolorach, proste w obsłudze i nie toksyczne.

Zabawki proponowane:

•    grzechotki, zwierzątka i piłeczki, łatwe do umycia
•    gumowe zabaweczki, gryzaczki
•    tzw. Wańka - wstańka z dzwoneczkami
•    zabaweczki do kąpieli,
•    plastikowe dziecięce lusterka
•    świecące się, poruszające się karuzele nad łóżeczko,
•    pozytywki,


Dla dzieci od roku do dwóch lat

Dziecko w ciągłym ruchu ! Mały odkrywca. Mistrz pełzania, wspinania i biegania. Zainteresowany każdym kątem w domu. Kocha zabawy typu wkładanie i wyjmowanie przedmiotów. Najlepiej ze śmietnika w kuchni

Zabawki proponowane:

•    przytulanki,
•    wieże z pierścieniami do nakładania
•    plastikowe i tekturowe książeczki z dużymi obrazkami,
•    puste pudełka wkładane jedno w drugie,
•    dziecinne telefony,
•    małe bębenki, dzwoneczki,
•    kolorowe piłki, baloniki
•    koniki, tudzież inne zwierzątka na biegunach,
•    samochodziki,
•    pojazdy ułatwiające naukę chodzenia, umożliwiające jeżdżenie na nich,
•    muzyczne, kręcące się bączki,
•    duże, kolorowe klocki


Dla dzieci od dwóch do trzech lat

W tym wieku bardzo ważny jest rozwój języka. Dzieci już świetnie się komunikują i opowiadają krótkie historie. Zaczynają się interesować zabawami artystycznymi. Zastanawiają się jak funkcjonują różne rzeczy w ich świecie. Uwielbiają rozrzucać zabawki i bawić się wodą.

Zabawki proponowane:

•  krótkie książeczki z prostymi historyjkami,
•    kasety z piosenkami i bajkami,
•    tablice i kredki, farbki itp.
•    plastelina i modelina,
•    drewniane klocki,
•    proste puzzle,
•    pudełeczka różnej wielkości i kształtów,
•    lalki i zwierzątka,
•    samochodziki i inne pojazdy,
•    instrumenty muzyczne,
•    proste zabawki konstrukcyjne,
•    pacynki i kukiełki do zabaw w teatrzyk

 

Dla dzieci od trzech do pięciu lat

W tym wieku dzieci chętnie się bawią się w grupie. Zwiększają się ich umiejętności manualne. Często tworzą własne historyjki i piosenki. Uwielbiają naśladować dorosłych i ich zawody. Dużą rolę zaczyna odgrywać wyobraźnia.

Zabawki proponowane:

•    ksiązki z bajkami i podróżnicze,
•    kasety i płyty z muzyką, piosenkami, wierszykami i opowiadaniami,
•    pacynki, kukiełki itp.,
•    tablice do przyczepiania rysunków i innych prac,
•    lalki, zwierzątka i inne zabawki,
•    przedmioty potrzebne do zabawy w lekarza, szkołę, sklep, dom, itp.
•    kredki, modelina, plastelina, bibułka, farby, kolorowy papier,
•    gry planszowe, typu zgadywanki uczące spostrzegawczości
•    puzzle, domino uczące uważności
•    zabawki konstrukcyjne,
•    instrumenty muzyczne


Dla dzieci od pięciu do sześciu lat

Wiele dzieci w tym wieku płynnie się porozumiewa, rozumie wiele zjawisk je otaczających i potrafi rozwiązywać małe problemy. Rysowanie i samodzielne tworzenie nadal je bawi. To wiek, kiedy Twoje dziecko jest ciągle zajęte i wszystko "załatwia" w biegu.

Zabawki proponowane:

•    książki z opowiadaniami pełnymi szczegółów i długich historii. Najlepiej związane z zainteresowaniami dziecka.
•    różne plasteliny, modeliny, wyszywanki, farby i inne manualne zabawki, ale z dużą ilością drobnych, dekoracyjnych dodatków
•    gry typu memory, sprawnościowe, edukacyjne itp.,
•    zabawki uczące dzieci czego potrzebują wiedzieć na temat otaczającego je świata,
puzzle,


Dla dzieci od sześciu do siedmiu lat

Dzieci w tym wieku większość swojego czasu spędzają w szkole. Zaczynają czytać, uczą się liczyć. Opowiadają ciekawe i zabawne historie. Lubią udawać otaczających ich dorosłych. Gry,w które się bawią są coraz bardziej wyszukane.

Zabawki proponowane:

•    krótkie książki o tym co dzieci najbardziej interesuje. Mogą być, np. o zwierzętach, samochodach, itp.
•    maskotki i lalki do przebierania
•    puzzle,
•    gry pobudzające wyobraźnię
•    karty do gry
•    rowery,
•    pociągi elektryczne,
•    modele do sklejania
•    nadal akcesoria do zabawy w dom, lekarza itp.


Dla dzieci od ośmiu do dziewięciu lat

W tym wieku nasze pociechy kochają wszelkiego rodzaju quizy. Wymyślają rozmaite historie i naśladują dorosłych. Zręczność u dzieci ulega poprawie. Zaczynają również rozumieć podstawowe prawa matematyczne i fizyczne (np. jak działają pewne rzeczy). Umieją również rozwiązywać problemy używając dedukcji.

Zabawki proponowane:

•    zabawki służące do wykonywania różnego rodzaju rzemiosła: do rysowania, malowania, majsterkowania, itp.
•    gry wymagające samodzielnego myślenia, mogą być dla kilku uczestników
•    puzzle, także trójwymiarowe przedstawiające interesujące obiekty
•    zaawansowane gry, w tym w karty oraz inne wymagające odszyfrowania pewnych kodów czy wiadomości
•    gry poszerzające wiedzę, szczególnie te z pytaniami i odpowiedziami, także matematyczne

 
Dla dzieci od dziesięciu do jedenastu lat

Dzieci poszukują ciekawostek, zadają mnóstwo pytań, na które domagają się odpowiedzi. Kolekcjonowanie różnych rzeczy często przechodzi u nich w pasję. Zaczynają rozwijać swoje zainteresowania sztuką taką jak rzeźba lub garncarstwo.

Zabawki proponowane:

•    gry strategiczne
•    gry interaktywne, których koniec może nastąpić na wiele sposobów
•    gry wykorzystujące wiedzę dzieci
•    bardziej złożone zestawy do majsterkowania, rysowania, rzeźbienia
•    mikroskopy, teleskopy,
•    wyposażenie sportowe,
•    rzeczy do szycia, szydełkowania itp.

Offline Emilianka

  • User z prawami do pisania
  • Wyjadacz
  • *****
  • Wiadomości: 3124
Zabawki i rozwój dziecka
« Odpowiedź #23 dnia: Grudzień 21, 2007, 10:42:16 am »
Zabawki, żeby pozytywnie wpływały na rozwój dziecka, wcale nie muszą być wyszukane. Czasami wystarczy to, co jest pod ręką i pozornie jest do wyrzucenia:

Z Daru - wątek: Niepowtarzalne zabawki
http://forum.darzycia.pl/vp125263.htm#125263


Radość ze świątecznego "śmietnika"

Papier po prezentach, sreberko, wstążka... i zabawa gotowa


Opisane są pomysły na zabawy z wykorzystaniem prostych, na pozór nieprzydatnych już rzeczy i korzyści, jakie daje dziecku określona zabawa.

Offline monikaks

  • Raczkujący bywalec
  • **
  • Wiadomości: 90
Zabawki i rozwój dziecka
« Odpowiedź #24 dnia: Styczeń 13, 2008, 05:31:55 pm »
Wiatjcie ,
szukam jakiś ciekawych pomysłów na zabawy z Karolkiem 17 miesięcy. Na razie Karol jest na etapie wyrzucania wszystkiego, próbuję go nauczyć go wkładania klocków z powrotem do pudełka, albo nałożenia z powrotem kółka na pałą ale z marnym skutkiem. Czy On zrozumie w końcu o co mi chodzi, czy takie codzienne zabawy dadzą skutek. Karol już jest lekko znudzony tymi próbami. A moja kreatywność powoli się kończy.

Monika

Offline Emilianka

  • User z prawami do pisania
  • Wyjadacz
  • *****
  • Wiadomości: 3124
Zabawki i rozwój dziecka
« Odpowiedź #25 dnia: Styczeń 14, 2008, 10:49:03 am »
Wyrzucanie klocków z pudełka to nie bałaganienie, tylko rodzaj zabawy, odpowiedni do etapu rozwojowego małego dziecka. Dziecko wyrzucając zabawki z pudełka może zobaczyć swój wpływ na otoczenie - takie poczucie sprawstwa, poczucie, że jest w stanie coś zmienić w otoczeniu, widzi efekty działania. Może to akurat ten etap, że wyrzucanie klocków jest bardzo atrakcyjne, bardziej niż wkładanie ich spowrotem.

Oanowanie wkładania klocków do pudełka lub nakładanie kółek to kolejny etap, wymagający większego rozwoju rożnych funkcji, np. koordynacji wzrokowo-ruchowej, opanowania stałości przedmiotu (że nie znika, gdy jest poza zasięgiem wzroku, np w pudełku). Może po prostu jeszcze za wcześnie dla Karolka.

Rozumiem, że rozrzucanie klocków jest uciążliwe, ale warto na to spojrzeć inaczej - że jest to jeden z etapów rozwoju zabawy dziecka i spełnia różne funkcje.
Może nie ma co na razie niepokoić się tym, że Karolek nie chce wkładać klockow spowrotem - nie da się wyprzedzić etapów rozwojowych. Możesz kontynuować uczenie wkładania zabawek, ale bez denerwowania się na dziecko, że tego nie robi. Z czasem powinno to przyjść samo :)

Warto włączyć się na razie w sposób zabawy preferowany przez dziecko. Na przykład przy okazji można poćwiczyć naprzemienność ról, interakcje raz ty-raz ja, początki czekania na swoją kolej.

Np. włożyć do pudełka kilka różnych zabawek, które dziecko po kolei będzie wyrzucać. Gy zabawka zostanie wyrzucona, podnieść ją, powiedzieć nazwę (starając się skierować na to uwagę dziecka) i odłożyć.
Albo gdy dziecko wyrzuci zabawkę z pudełka, Ty podajesz mu ją spowrotem. I tak na zmianę. Dziecko wyrzuca - Ty mu podajesz. Można spróbować też bawić się na przemian tak: dziecko wyrzuca zabawkę, Ty wkładasz ją spowrotem do pudełka (u niektórych dzieci działa to tak, że cieszą się z tego, że ich działanie wywiera efekty na drugą osobę i wtedy uczą się działania naprzemiennego: dziecko wyrzuca-mama wkłada i tak po kolei).
Można też spróbować wkładać wyrzuconą zabawkę do drugiego pudełka, stojącego obok.

Offline Emilianka

  • User z prawami do pisania
  • Wyjadacz
  • *****
  • Wiadomości: 3124
Zabawki i rozwój dziecka
« Odpowiedź #26 dnia: Luty 08, 2008, 02:28:08 pm »
Bezpieczne zabawki

Dorota Kieras

Ulubione zabawki pomagają dziecku zasnąć, uczą opieki, ułatwiają zrozumienie rzeczywistości. Jak je wybierać, by były także bezpieczne dla malucha?

Dla dzieci ważne jest działanie, aktywność. Każda zabawka, która umożliwia dziecku działanie, jest dobra, natomiast zabawka, która wyręcza dziecko w działaniu, jest niekorzystna dla jego rozwoju.

Zabawa i nauka

O tym, jaką zabawkę kupić, decyduje głównie wiek dziecka. Najlepszy dla malucha jest miś. Przytulny, przyjazny, taki, który zrozumie dziecięce smutki i utuli do snu. Gdy dziecko potrafi już chodzić, zalecane są zabawki, które będą pobudzały nowe umiejętności. Są to zabawki, które można ciągnąć na sznurku lub popychać na patyku. Dobrą zabawką są także piłki oraz klocki. Ważne dla dziecka w tym okresie są ołówek czy kredki, bo od 20. miesiąca maluch zaczyna kreślić na papierze. W wieku przedszkolnym dzieci nadal chętnie budują z klocków, ale cenią także tworzenie np. własnych zabawek z rozmaitych materiałów (szyszek, drewna).

Co kupować

Nabywając zabawki dla dzieci, należy zachować daleko idący rozsądek. Trzeba zwracać uwagę na to, czy są bezpieczne, a także ocenić ich wpływ na psychikę maluchów. Zabawki (a także ich części składowe) przeznaczone dla dzieci do lat 3 powinny mieć wymiary, które uniemożliwiają np. połknięcie ich. Brak właściwych oznaczeń, instrukcji obsługi lub konserwacji powoduje, że produkty mogą stanowić zagrożenie dla zdrowia i życia malca.

Kiedy mówić "nie"

Tylko od rodziców zależy, czym bawi się dziecko. Dlatego:

* Nie kupuj maluchowi gier komputerowych. Czas, jaki spędzi przed komputerem, to czas stracony dla zabaw angażujących wyobraźnię, dla kontaktów społecznych.

* Zwracaj uwagę na estetykę zabawek. Nie kupuj takich, które wywołują w tobie niechęć czy odrazę lub są po prostu brzydkie. Nasze prawo chroni konsumenta tylko przed krzywdą fizyczną. Jeśli dziecko skaleczy się zabawką, mamy prawo wnieść skargę, ale gdy budzi się w nocy z krzykiem, to już tylko nasz problem. To ty musisz ustrzec przed tą krzywdą swoje dziecko.

* Nie kupuj zabawek - postaci z filmu czy komiksu, które mają ściśle określony charakter. Poczciwy miś może być wszystkim - tatą, dzieckiem, zbójem, fajtłapą. Potwór z kreskówki może być tylko tym, czym już jest - to narzuca rodzaj zabawy, ogranicza fantazję, słowem - niszczy wyobraźnię twojego dziecka.

Obowiązkowe informacje na każdej zabawce

* znak CE uwaga: CE to jedyne obowiązkowe oznakowanie. Wszelkie dodatkowe certyfikaty np. Instytutu Matki i Dziecka czy związków producentów dają większą pewność, że zabawka jest bezpieczna, jednak ich stosowanie jest dobrowolne

* nazwa i adres producenta lub importera zabawki

* stosowne ostrzeżenia, a w szczególności - czy jest odpowiednia dla dzieci poniżej 3. roku życia wraz z informacją o szczególnym ryzyku z nim związanym - czy jest przeznaczona do użytku pod nadzorem osoby dorosłej

* informacje o przeznaczeniu zabawki

* instrukcja obsługi w języku polskim

* instrukcja i ostrzeżenie o umiejętnościach koniecznych, by korzystać z zabawki

* informacja o sposobie konserwacji.

Offline ilonadora

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 8423
    • http://wwwmojedzieciaki.blox.pl/html
Zabawki i rozwój dziecka
« Odpowiedź #27 dnia: Marzec 14, 2008, 02:47:08 pm »
Sposób na bałagan w dzięcięcym pokoju

Czasami tak się zdarza, że niemal jednocześnie otrzymuję całą masę e-mailów dotyczących tej samej kwestii. Tak właśnie stało się niedawno, kiedy duża grupa rodziców prosiła mnie o radę w sprawie odwiecznego problemu, jakim jest bałagan w dziecięcym pokoju.

Przede wszystkim namawiam rodziców, aby wyraźnie zdefiniowali, co oznacza porządek w pokoju (np.: ubrania odłożone do szafy, zabawki zebrane z podłogi, łóżko zasłane) oraz wyznaczyli stałe pory „inspekcji” (np.: kiedy dziecko wyjdzie z domu do szkoły). Jeżeli „inspektor” stwierdzi, że stan pokoju nie zgadza się z ustaloną definicją porządku, należy wyciągnąć konsekwencje.

Na przykład, niedawno poradziłem pewnej matce 10-latka, że jeśli inspekcja w jego pokoju przebiegnie niepomyślnie, konsekwencją może być wcześniejsze wysłanie syna do łóżka. Jeśli pokój nie spełni wymaganych standardów częściej niż raz w tygodniu, syn może utracić swoje weekendowe przywileje. Po trzech tygodniach matka poinformowała mnie, że problem zniknął: syn zrozumiał korzyści płynące z mieszkania w czystym otoczeniu.
Niektóre dzieci – zwykle są nimi nastolatki – twierdzą, że powinny posiadać prawo utrzymywania swojego pokoju w takim stanie, jaki sami uważają za stosowny. Zgadzam się, o ile dziecko wyrazi chęć płacenia swojego udziału hipoteki, ubezpieczenia oraz utrzymania domu. Dziecko nie jest lokatorem. Jest członkiem rodziny: owo „członkostwo” (jak każde inne członkostwo) niesie z sobą określone obowiązki. Nie ważne, że dziecko nie ubiegało się w żaden sposób o członkostwo w tym ekskluzywnym klubie. Jest jego członkiem i ponieważ czerpie z owego członkostwa olbrzymie korzyści, jest zobowiązane do stosowania się do określonych standardów. W tej sytuacji utrzymywanie swojego pokoju w czystości wydaje się doprawdy niewielką ceną (choć nie uważam, że jedyną). Poza tym, utrzymywanie swojego pokoju w czystości uczy człowieka dyscypliny i choćby tylko dlatego powinien to robić.

Kiedy nasze dzieci odmawiały sprzątania swojego pokoju, ja i moja żona oświadczaliśmy im po prostu, że zrobimy to za nich. Jednak przyjęcie na siebie ich obowiązków dawało nam także prawo wyrzucania z ich szaf i szuflad wszystkiego, czego naszym zdaniem dzieci nie potrzebowały. Wystarczyło, że raz czy dwa tatuś z mamusią sprzątnęły dziecięcy pokój, by dzieci zrozumiały, że w ich najlepiej pojętym interesie jest wykonywanie tej pracy własnymi rękoma. Nasze dzieci założyły obecnie własne rodziny i zawsze, ilekroć zaglądam do pokojów ich dzieci, nasuwa mi się na myśl jedno słowo: „pedantyczny”.

Twórcze rozwinięcie mojej metody zaproponowała niedawno jedna z piszących do mnie matek. W swoim mailu informowała mnie z radością, że właśnie skończyła sprzątać pokój swojej córki. „Kiedy w świetnym nastroju zbierałam z podłogi papiery i śmieci, odkładałam na półki książki i wyrzucałam do kosza zbędne moim zdaniem rzeczy,” – pisze ta kobieta – „przypomniałam sobie ile czasu zmarnowałam na groźby, prośby, krzyki i inne formy zadręczania mojego dziecka. Pewnego dnia coś nagle się zmieniło: postanowiłam, że nie będę więcej toczyć tej samej bitwy.”

Zamiast tego wprowadziłam w moim domu usługę pod nazwą ‘Pomocna mamusia’” – pisze dalej kobieta. – „Sporządziłam na komputerze a następnie wydrukowałam wizytówki, na których zamieściłam listę oferowanych przeze mnie usług: sprzątanie pokojów, kończenie rozpoczętych przez inne osoby prac w domu, zbieranie z podłogi zabawek, zbieranie podpałki (czyli rozrzucanych po swoim pokoju przez jedną z córek kartek i karteluszek) oraz przypominanie innym o ich obowiązkach. Na tych samych kartach zamieściłam także moje motto: „Tak skuteczna, że nie musisz nawet dzwonić!” Kiedy wykonuję swoje usługi na rzecz któregoś z dzieci, zostawiam w widocznym miejscu swoją wizytówkę, co znaczy, że oczekuję zapłaty za swoją pracę”.

„Nie muszę dodawać, że moje dzieci nienawidzą moich usług, lecz od czasu do czasu i tak „potrzebują” mojej pomocy” – kończy swojego maila pomocna mamusia. – „Oczywiście, cena jest często wyższa niż się spodziewały (zwykle utrata jednego z przywilejów). Ustalając ją daję im jasną informację: nie jest możliwe, aby jednocześnie mieć ciastko i zjeść ciastko. Nasz dom jest teraz czystszym i spokojniejszym miejscem a ja, zamiast fundować sobie podwyższone ciśnienie krwi, pomagam swoim dzieciom w wypełnianiu ich obowiązków z szerokim uśmiechem na twarzy”.

To najlepszy dowód, że najlepszym sposobem, aby nakłonić dzieci do wykonania ich obowiązków jest przestać suszyć im głowy.

onet
"Być bohaterem przez minutę, godzinę, jest o wiele łatwiej niż znosić trud codzienny w cichym heroizmie."
Ilonadora i czwórka pociech

Online Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26259
Zabawki i rozwój dziecka
« Odpowiedź #28 dnia: Marzec 23, 2008, 12:58:10 am »
Zabawy na pierwszy rok
Zabawy zebrała Elżbieta Mikulska

Nawet z bardzo małym dzieckiem można się świetnie bawić. Oto nasz przewodnik - miesiąc po miesiącu.

Pierwszy miesiąc
Cytuj

Dotychczas dziecko miało kontakt ze światem przez ścianę twojego brzucha. Teraz przystosowuje się do życia w nowej rzeczywistości.

•  Dźwięki...

Mów, nuć i śpiewaj, także wtedy, gdy nie jesteś tuż przy dziecku. Piszcz gumowymi zabawkami, potrząsaj lekko grzechotką, delikatnie dzwoń dzwoneczkiem, puszczaj spokojną muzykę. Staraj się jednak, żeby dźwięki docierające do dziecka nie były zbyt głośne.

Dwunasty miesiąc
Cytuj
Dziecko jest w nieustannym ruchu. Chwila wytchnienia to codzienna kąpiel.

•  Chlapu-chlapu!

Podczas kąpieli pozwól maluchowi na swobodną zabawę wodą. Niech ją wlewa i wylewa z kolorowych foremek, próbuje zatapiać różne przedmioty, chlapie, robi fale. UWAGA! Nigdy nie zostawiaj dziecka samego w wannie, nawet jeśli już pewnie siedzi.

Jeżeli macie dużą wannę, możesz kąpać się wspólnie z dzieckiem.

•  Pożyteczna przytulanka

Ulubioną przytulankę dziecka możesz wykorzystać przy nauce nowych umiejętności. Pokaż swojemu maluchowi, jak pieska można kołysać, łaskotać po brzuszku, czesać, robić za niego "pa-pa", przykrywać kocykiem.


Cały artykuł:
http://www.edziecko.pl/czas_wolny/1,79584,3890131.html
Pozdrawiam :))
"Starsza Letnia Miotełka"

Offline ilonadora

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 8423
    • http://wwwmojedzieciaki.blox.pl/html
Zabawki i rozwój dziecka
« Odpowiedź #29 dnia: Kwiecień 02, 2008, 02:56:06 pm »
Zabawki, które rosną z dziećmi

Z jednej strony to najprostsze zabawki świata: piłka, klocki, misio. Z drugiej – niezwykłe „pomoce naukowe” dla dziecka. Warto je mieć. Zobacz, jak dużo dają maluchowi.

Niemowlę zabawki ogląda, ściska, wkłada do buzi. – Każda z nich jest przecież inna w dotyku (piłka – chłodna i gładka, pluszak – ciepły i mięciutki) i inaczej się zachowuje (klocek stuka o podłogę, piłka się toczy itd.). Dzięki eksperymentom malec gromadzi wiedzę nie tylko o przedmiotach, ale też o świecie i prawach fizyki! – mówi dr Agnieszka Maryniak, neuropsycholog z Centrum Zdrowia Dziecka.

Niemowlę zabawki ogląda, ściska, wkłada do buzi. – Każda z nich jest przecież inna w dotyku (piłka – chłodna i gładka, pluszak – ciepły i mięciutki) i inaczej się zachowuje (klocek stuka o podłogę, piłka się toczy itd.). Dzięki eksperymentom malec gromadzi wiedzę nie tylko o przedmiotach, ale też o świecie i prawach fizyki! – mówi dr Agnieszka Maryniak, neuropsycholog z Centrum Zdrowia Dziecka.

Z czasem maluch uczy się używać zabawek bardziej celowo. Wie już, że i piłką, i klockiem można rzucić, ale z piłek nie da się zbudować wieży, a klocka nie można potoczyć. Kolejny etap rozpoczyna się, gdy malec włącza do zabaw wyobraźnię (a wtedy np. klocek może być autem). Jak rosną zabawki z dziećmi?

Wyobraźnia

W sklepach jest mnóstwo zabawek tak nowoczesnych, że… w zasadzie bawią się za dziecko. Są wspaniałe, ale jeszcze wspanialsze są te proste, które pozostawiają właścicielowi pole do popisu. To właśnie one najlepiej stymulują dziecięcą wyobraźnię. Klocki mogą być cegłami, z których da się zbudować wszystko od łóżka po miasto, wysokimi obcasami dla modnisi, warzywami w sklepiku. Pluszowy misiek może być raz księżniczką, a innym razem lwem. Pokazuj malcowi, jak można używać zabawek, ale nie ingeruj, gdy robi to po swojemu. W końcu odwrócony „do góry nogami” bębenek naprawdę świetnie nadaje się do gotowania klockowej zupy, prawda?

PIŁKA

6 miesięcy

Choć twój bobas jest jeszcze bardzo, bardzo mały, potrafi robić z piłką mnóstwo ciekawych rzeczy: uważnie się jej przypatruje, miętosi ją w łapkach, poklepuje, ogląda, gryzie, oblizuje, a nawet obwąchuje.

12 miesięcy

Siedząc na podłodze, potrafi toczyć piłkę w twoją stronę i cieszy się, gdy popchnięta przez ciebie wraca do niego z powrotem. Może nawet próbować nią rzucać, ale na posłanie jej do celu (np. w twoje ręce) czy w ogóle w jakimś konkretnym kierunku jest jeszcze za wcześnie.

18 miesięcy

Dziecko potrafi już rzucić piłkę w twoim kierunku i sprawia mu to naprawdę wielką frajdę.

2 lata

Tadaaam! Przyszły Ronaldo potrafi już kopać (choć nie zawsze trafia nóżką w cel).

3 lata

Potrafi złapać dużą piłkę, choć nie zawsze mu się ta sztuka udaje. Niektóre maluchy umieją nawet strzelać gole,
a w każdym razie posyłać piłkę w określonym kierunku.

DREWNIANE KLOCKI

6 miesięcy

Półroczny malec robi z klockami mniej więcej to samo co z piłką i wszystkim innym: ogląda je i bada na różne sposoby. Chwyta je najpierw całą powierzchnią dłoni. Około 7. miesiąca potrafi chwycić dwa klocki naraz (każdy jedną ręką), obracać je w dłoni, przekładać z rączki do rączki (czasem robi to, pomagając sobie… buzią, która jest przystankiem pośrednim).

12 miesięcy

Dobrze już wie, że klocki świetnie nadają się do robienia hałasu, więc z pasją nimi postukuje. Lubi nimi rzucać, wkładać je do pojemników, a także burzyć wieże, które mu budujesz.

18 miesięcy

Potrafi już samodzielnie zbudować wieżę (na razie z 2–3 klocków). Ale najpierw trzeba jednak pokazać mu, jak się do tego fachowo zabrać.

2 lata

Budowanie idzie mu coraz lepiej. Potrafi ustawić wieżę z 4 do 7 klocków. Wrzuca też klocki o przeróżnych kształtach do odpowiednich otworów w pojemniku.

3 lata

Buduje pociąg (tzn. ustawia klocki w poziomie), zamki, garaże itd. (każda z tych budowli może wyglądać tak samo).

PLUSZAKI

6 miesięcy

Twój smyk uwielbia pluszaki… żuć, szczególnie metki. Można już nawet kupić specjalne pluszaki z niezliczoną ilością metek.

12 miesięcy

Malec bawi się z tobą i misiem w „Pokaż oczko”, bo potrafi już dostrzegać szczegóły. Może też go szukać, gdy go ukryjesz. Potrafi podać ci maskotkę i ją od ciebie wziąć.

18 miesięcy

Potrafi już bawić się w naśladowanie dźwięków wydawanych przez zwierzątka (w tym pluszowe): muuu; hau, hau; kwa, kwa itd.

2 lata

Karmi misia, tuli, okrywa kołderką. Naśladuje czynności, które już dobrze poznał.

3 lata

Bawi się z dużym rozmachem i wyobraźnią. Wysyła pluszaki w podróż pociągiem, każe im przeżywać niezwykłe przygody. Miśki mogą ze sobą rozmawiać, kłócić się, tańczyć…

UKŁADANKI

6 miesięcy

Niemowlęta traktują elementy układanki jak wszystkie inne przedmioty: wkładają do buzi, oglądają itd.

12 miesięcy

Rocznemu brzdącowi możesz już kupić separator i jednoelementową drewnianą układankę, np. figurę, którą trzeba trafić w otworek o odpowiednim kształcie.

18 miesięcy

Dziecko w tym wieku koncentruje się na kształcie, a nie obrazku, dlatego warto mu kupować przede wszystkim układanki z prostymi figurami, takimi jak koło czy trójkąt.

2 lata

Zwróć malcowi uwagę na obrazek („Zobacz, tu jest piesek, czego mu brakuje, może ogona?”). W drugiej połowie roku może być już w stanie dopasować 3–4 elementy prostej układanki.

3 lata

Maluch może już układać proste, kilkuelementowe puzzle. Wcześniej lepiej sprawdzały się układanki z drewnianą ramką, która ułatwiała zadanie. Teraz nie jest już konieczna.

KREDKI

6 miesięcy

Dziecko w tym wieku jest jeszcze za małe na zabawę kredkami. Gdyby wpadły w jego ręce, prawdopodobnie potraktowałoby je jak kukurydziane chrupki. Lepiej więc, by nie znajdowały się w pobliżu smyka.

12 miesięcy

Roczny malec może już dostać duże, bezpieczne kredki – najlepiej świecowe. Bazgrze nimi z wielką chęcią – także po ścianach.

18 miesięcy

Próbuje cię naśladować, gdy rysujesz. Nie musi jeszcze trzymać kredki prawidłowo, ale jeśli lubi rysować i robi to często, możesz mu już pokazać, jak powinno się to dobrze robić.

2 lata

Bazgrze po kartkach z mniejszym lub większym upodobaniem. Ale są czasem dzieci tak ruchliwe, że zwyczajnie nie mają na to czasu.

3 lata

Potrafi skopiować kółko, czasem coś widać już na jego rysunkach, np. ludziki z nogami wyrastającymi z głowy.

INSTRUMENTY

6 miesięcy

Bobas w tym wieku chętnie słucha muzyki (np. grającej spokojną melodię pozytywki) i odwraca głowę w stronę źródła dźwięku. W drugiej połowie pierwszego roku koncentruje się na cichych dźwiękach, szelestach, trzaskach. Może już samodzielnie „grać” – potrząsać grzechotką, dzwoneczkiem

12 miesięcy

Uwielbia hałasować: walić w bębenek, garnki, miski, pokrywki. I sprawia mu to ogromną radość.

18 miesięcy

Może potrząsać tamburynem, uderzać w bębenek, klaskać, ale trudno mu jeszcze zachować rytm.

2 lata

Mała rączka jest już na tyle sprawna, że może trafić pałeczką w cymbałki. Warto pokazać mu różne instrumenty: pianinka, gitarę, talerze, grzechotki, marakasy. Malec eksperymentuje, próbuje dociec, skąd biorą się nie tylko dźwięki, ale i… cisza.

3 lata

Dziecko może już używać najróżniejszych zabawek muzycznych (dzwonków, tamburynu, organków), jednak najlepsze i najbardziej rozwijające są takie, na których można sobie samodzielnie skomponować prostą melodię.

Rozrabia? To dobrze!

Myślałaś, że twoje dziecko będzie się bawić cicho jak myszka, a tymczasem ono ciągle…
Upuszcza przedmioty. Fantastycznie! Nie denerwuj się, gdy po raz dziesiąty schylasz się po rzuconą przez malucha zabawkę. To znak, że nie tylko nauczył się świadomie zwalniać uchwyt, ale też odkrył jedno
z najważniejszych praw fizyki: wypuszczony z rąk przedmiot spada, zamiast szybować w stronę lampy.

Hałasuje. Cudownie!


Gdy z upodobaniem wali łyżką w garnek, stuka w pokrywkę albo wali jak opętany w bębenek, cieszy się tym, że wiele może. „To JA sprawiam, że robi się głośno!” – myśli i dlatego czuje się tak szczęśliwy. A przy okazji z każdym stuknięciem doskonali sprawność swoich rąk.
Burzy zamki, które mu budujesz. Wspaniale! Rozwalanie budowli (podobnie jak hałasowanie) daje dziecku poczucie sprawstwa, wpływania na rzeczywistość. A to naprawdę nie byle co! Ma też okazję, by zauważyć, że klocki wyglądają całkiem inaczej wówczas, gdy są ustawione jedne na drugich, a inaczej, gdy wieża się rozpada i każdy z nich ląduje gdzie indziej.

Bezpieczne, czyli...


Kupując zabawki dla swojego dziecka, pamiętaj, że muszą być:
Wystarczająco duże. Malec poniżej 3. roku życia nie powinien się bawić niczym, co da się przełożyć przez kółko zrobione z palca wskazującego i kciuka lub rolkę papieru toaletowego, bo mógłby to połknąć, włożyć do nosa, ucha itd.

Trwałe. Żaden element nie może odpaść. Zabawka musi wytrzymać najróżniejsze testy, włącznie z lądowaniem na twardych kaflach.

Lekkie. Zbyt ciężka zabawka może na przykład uszkodzić stópkę, na którą niechcący spadnie, albo spowodować, że ktoś, w kogo dziecko nią trafi, będzie miał pod okiem imponujące limo.

Wykonane z nietoksycznych materiałów. Wszystko od kredek po klocki prędzej czy później znajdzie się w buzi smyka.

Łatwe do utrzymania w czystości. Muszą dać się wyprać, umyć, wytrzeć itd. Dotyczy to także pluszaków, w których lubią mieszkać roztocza.


Konsultacja: dr Agnieszka Maryniak, neuropsycholog, Centrum Zdrowia Dziecka.


babyonline
"Być bohaterem przez minutę, godzinę, jest o wiele łatwiej niż znosić trud codzienny w cichym heroizmie."
Ilonadora i czwórka pociech

Offline Emilianka

  • User z prawami do pisania
  • Wyjadacz
  • *****
  • Wiadomości: 3124
Zabawki i rozwój dziecka
« Odpowiedź #30 dnia: Kwiecień 15, 2008, 10:52:04 am »
Ale wkoło jest wesoło

Tekst Małgorzata Welman

Zabawa z niemowlęciem będzie udana, jeśli wybierzecie zabawkę odpowiednią do wieku dziecka.

"Pobaw się ze mną...." - to zdanie wprawdzie jeszcze nie padło, ale wisi w powietrzu od pierwszych miesięcy życia dziecka. W co tu się bawić z noworodkiem, czym zainteresować półroczne niemowlę, jak zająć ruchliwego roczniaka?

Jak wybrać dobrą, bezpieczną zabawkę? Oto kilka wskazówek:

1. Odwiedźcie dobry sklep z zabawkami. W wielu z nich zabawki poustawiane są na pół kach według kategorii wiekowych. To bardzo ułatwia wybór.

2. Poradźcie się sprzedawcy - on ma największe rozeznanie w ofercie. Wie również, które zabawki cieszą się największym powodzeniem.

3. Czytajcie uważnie opisy na opakowaniu. Producenci maja obowiązek zamieszczać na nich informację o tym, dla dzieci jakim wieku są przeznaczone. Jest to ważne zwłaszcza w przypadku zabawek dla najmłodszych. Małe elementy np. koraliki w charakterze oczek misia mogą być dla malucha niebezpieczne - łatwo je oderwać, włożyć do nosa lub połknąć.

4. Unikajcie kupowania zabawek na straganach czy bazarkach, gdzie sprzedawane są często zabawki bez odpowiednich atestów.

5. Cennych wskazówek co do wyboru rodzaju zabawki dostarcza same dziecko. Obserwując je, zauważycie, jak z miesiąca na miesiąc zmieniają się jego umiejętności i zainteresowania.

6. Nie zarzucajcie dziecka zbyt dużą liczbą zabawek. Nie zdąży się nimi nacieszyć - zbyt szybko z nich wyrasta. Zamiast kilku tanich grzechotek lub maskotek lepiej kupić jedną ciekawa, sprawdzoną zabawkę.

7. Pamiętajcie, że dziecko poprzez zabawę rozwija rozmaite zdolności: psychomotoryczne, poznawcze, językowe. Wybierajcie zatem zabawki, które dostarczą mu wiele rożnych bodźców. Zwracajcie uwagę na zróżnicowanie kształtów, kolorów i faktur.

8. Poruszcie wyobraźnię - tą samą zabawką można się bawić na wiele różnych sposobów.

9. Bawcie się z dzieckiem - wspólna zabawa to frajda zarówno dla niego, jak i dla rodziców, a przede wszystkim okazja do wzajemnego poznania i umacniania emocjonalnej więzi.

Offline Ulka

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 10988
Ulka-Darek30mpdz & Magda31 &   wspomnienia

Offline Mery6

  • Raczkujący Gadacz
  • ****
  • Wiadomości: 282
Zabawki i rozwój dziecka
« Odpowiedź #32 dnia: Kwiecień 21, 2008, 03:21:01 pm »
Świetne rodzice przesadzają. Zabawka powinna zostawiać dziecku dużą doze miejsca na wyobraźnie. Moje bratanicy ulubioną lalke jest szmacianka a ma też barbii.
,,Uśmiech gdy w sercu ból, to najtrudniejsza z życiowych ról'' Dorosła z ADHD w końcu po diagnozi

Offline Emilianka

  • User z prawami do pisania
  • Wyjadacz
  • *****
  • Wiadomości: 3124
Zabawki i rozwój dziecka
« Odpowiedź #33 dnia: Kwiecień 21, 2008, 08:25:30 pm »
Podpowiem, gdzie można scalić tematycznie:

wątek: zabawki i rozwój dziecka: http://forum.darzycia.pl/topic,7914.htm

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
Zabawki i rozwój dziecka
« Odpowiedź #34 dnia: Kwiecień 21, 2008, 10:07:12 pm »
Wg mnie każda zabawka w tym także komputer - są dobrymi zabawkami jeśli rodzice sprawują nadzór i dobierają je stosownie do wieku i rozwoju dziecka.
Zabawa ma uczyć, wychowywać, uwrażliwiać, ale też uczyć dziecko samodzielnego skupienia i myślenia.
Ważna rzeczą są bezpieeczne zabawki.
Nadmiar ich zamiast skupiać- rozprasza.
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Offline ilonadora

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 8423
    • http://wwwmojedzieciaki.blox.pl/html
Zabawki i rozwój dziecka
« Odpowiedź #35 dnia: Kwiecień 29, 2008, 11:40:55 am »
Zabawa to też nauka


Zabawa z dzieckiem jest jedną z najwspanialszych, najrozkoszniejszych rzeczy, jakie wiążą się z rodzicielstwem. Ale to nie tylko przyjemność. Dzięki zabawie dzieci rozwijają się i uczą. Dowiadują się, jak funkcjonuje świat i gdzie jest ich w nim miejsce.


 Badania naukowe pokazują, że środowisko, w którym wychowuje się dziecko, jak również jego doświadczenia, szczególnie z pierwszych trzech lat życia, mają bardzo duże znaczenie dla jego późniejszego funkcjonowania. To nieprawda, że okres niemowlęctwa pozostaje bez wpływu na to, jakim się jest później człowiekiem. Dlatego zajmując się dzieckiem, trzeba pamiętać o tym, że na zabawę i naukę nigdy nie jest za wcześnie.

Czas poświęcony zabawie z dzieckiem nie jest czasem straconym. Dzięki niemu maluch przekonuje się, że może ufać swoim rodzicom i liczyć na nich. Dziecko czuje się kochane i bezpieczne, co ma pozytywny wpływ na jego rozwój. Zabawa zbliża do siebie członków rodziny, pozwala im lepiej się poznać. Daje dziecku szansę wcielać jego pomysły w życie, dzięki czemu staje się ono bardziej kreatywne i świadome swojego otoczenia.

Z dzieckiem można się bawić w sposób zaplanowany (tzn. to ty narzucasz reguły) i improwizowany (inicjatywa należy do malucha). Wszystko jedno, którą metodę wybierzesz, jeśli dziecko będzie się dobrze czuło. Nie powinnaś przesadzać z układaniem scenariuszy, według których powinny przebiegać zabawy dziecka. Owszem, takie spędzanie wolnego czasu jest potrzebne, ale spontaniczne gry są również ważnym elementem prawidłowego rozwoju malucha. Najlepiej więc zachować równowagę między tymi dwoma elementami. Pamiętaj, że gdy twój berbeć bawi się według z góry ustalonych reguł, dość szybko zaczyna się nudzić. Natomiast, gdy gra według własnych zasad, na ogół angażuje się w daną czynność bardziej. Dzieci na różnych etapach swojego rozwoju różnie postrzegają rolę rodziców w zabawie.

Noworodki i niemowlęta


W najwcześniejszym okresie swojego życia maluch uważa rodziców za najlepszych towarzyszy zabaw. Osoba opiekująca się dzieckiem od momentu jego przyjścia na świat, jest dla niego wzorem i to z nią najbardziej chce się bawić. To u niej maluch będzie szukał wskazówek, co jest dla niego dobre i bezpieczne, a co nie – małe dzieci rozumieją naszą mimikę lepiej, niż się nam wydaje.

 Już czteromiesięczny niemowlak będzie się uśmiechał i chichotał, kiedy ty będziesz wydawać zabawne odgłosy, lub gdy będziesz je do siebie tulić. Ośmiomiesięczny maluch uwielbia zwykle gry typu „A kuku!” i obserwowanie swojego odbicia w lusterku (w tym czasie uświadamia sobie, że to on jest tym odbiciem). Już od 6 miesiąca życia dziecka, możesz zacząć oglądać z nim książeczki – z dużymi i czytelnymi obrazkami. Pokazuj palcem i nazywaj obiekty, które się na nich znajdują. Po jakimś czasie poproś dziecko, by samo pokazało ci, np. gdzie jest konik, gdzie jest krówka, itp. Zasłaniaj ręką obrazki i pytaj, co na nich jest. Nie czekaj z takimi zabawami, one sprawiają, że dziecko staje się bardzo spostrzegawcze. Im szybciej zaczniesz, tym lepiej dla malucha.

1,5 roku – 3 lata


Z czasem dziecko coraz bardziej interesuje to, co dzieje się wkoło niego. Jego świat staje się coraz większy, przestaje ograniczać się do łóżeczka, kojca, czy innego miejsca, w którym umieszczą go rodzice. Maluch, który zaczyna chodzić, uświadamia sobie własną niezależność. Zaczyna być ciekawy innych dzieci, co nie znaczy, że jest już gotowy się z nimi bawić. Owszem, dzieci w tym wieku łaskawiej spoglądają w stronę swoich rówieśników, ale nadal przedkładają towarzystwo rodziców nad każde inne.

Od około 14 miesiąca życia maluchy ostrożnie zbliżają się do swoich równolatków. Na początku bawią się zwykle obok nich, nie z nimi. To zupełnie normalne zjawisko, noszące nazwę zabawy równoległej. Dopiero od około trzeciego roku życia berbeć staje się bardziej skory do współpracy z innymi dziećmi. Również w tym wieku twoja latorośl może zacząć ci sygnalizować, że szczególnie lubi bawić się z jakąś konkretną osobą.

Dzieci uczą się dużo od innych dzieci, nie koniecznie bawiąc się z nimi, ale podpatrując je. Dlatego, jeśli nie posyłasz malucha do żłobka, pomyśl o zapisaniu go na jakieś zajęcia, na których będzie miał okazję pobyć w grupie.

Przedszkolaki

Cztero-, pięciolatek wybiera na ogół towarzystwo innych dzieci i nie tak chętnie spędza czas z rodzicami. Zabawa umożliwia mu nawiązywanie pierwszych przyjaźni. Przedszkolak uczy się, jak dogadywać się z rówieśnikami i gdzie jest jego miejsce w grupie. Jest to okres, w którym dziecko nabywa poczucie własnej godności. Jeśli w tym czasie zabraknie mu wsparcia potrzebnego w kształtowaniu się pewności siebie, będzie to miało wpływ na jego dorosłe życie. Lata przedszkolne to czas intensywnego rozwoju osobistego. Trzeba bardzo uważać na to, co się mówi o i przy dziecku. Zabawa z innymi dziećmi pomaga w wykształceniu umiejętności prawidłowego funkcjonowania w grupie. W przedszkolu nasz maluch nauczy się współistnienia i współpracy.

 Bez względu na to, jak dzieci wyobrażają sobie naszą rolę, musimy pamiętać o kilku ważnych rzeczach. Po pierwsze – musimy pozwalać maluchowi na samodzielne odkrywanie świata. Powinniśmy bacznie obserwować jego poczynania, by nie zrobił sobie krzywdy, ale powinniśmy dać mu możliwie dużo swobody. Po drugie – jeśli dziecko dopuszcza nas do swojej zabawy, powinniśmy być gotowi się do niej przyłączyć, ale nie wolno nam przejmować nad nią kontroli.

Po trzecie – naszą rolą jest zapewnienie dziecku miejsca do zabawy – bezpiecznego, ale jednocześnie takiego, w którym może dokonywać zmian na własną rękę. Po czwarte – zabawki powinny być przechowywane tak, by dziecko nie miało kłopotu z dostępem do nich. Trzymaj je na niskich półkach lub w ustawionych na podłodze pudłach. Po piąte – zapewnij dziecku czas na zabawę. W jego grafiku, obok czasu na spanie, jedzenie, mycie, powinien być też czas na zabawę.

Zabawa odgrywa kluczową rolę w psychicznym i fizycznym rozwoju naszych dzieci. Bawiąc się z niemowlakiem, inwestujemy w jego przyszłość. Nigdy nie jest za wcześnie, by zacząć. Dlatego wielu specjalistów zaleca, by mówić do dziecka od momentu poczęcia. Wówczas będzie ono znało głos mamy/taty i dzięki temu więź łącząca ich będzie silniejsza. Podstawą dobrej zabawy jest komunikacja. W przypadku dzieci poniżej drugiego życia może to być komunikacja niewerbalna. Mimika oddająca zaskoczenie, przyjemność, radość, smutek, sprawdza się doskonale.

Mówiąc do dziecka w tym wieku, powinniśmy używać prostego języka, pojedynczych słów (np. szczęśliwy, nie ma, nie, tak), które dziecko będzie w stanie powtórzyć szybciej, niż skomplikowane frazy. Nas dorosłych denerwuje to, że dzieci mają krótki czas koncentracji. Nic nie jest w stanie zaabsorbować ich uwagi na dłużej, niż kilka minut. Jeśli chcesz to zmienić, stwórz dziecku przyjazną atmosferę do zabawy. Tym, co mu przeszkadza, jest np. telewizor czy obcy ludzie w pokoju.

wp.pl kobieta
"Być bohaterem przez minutę, godzinę, jest o wiele łatwiej niż znosić trud codzienny w cichym heroizmie."
Ilonadora i czwórka pociech

Online Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26259
Zabawki i rozwój dziecka
« Odpowiedź #36 dnia: Lipiec 11, 2008, 12:08:54 am »
Zabawki na początek
Autor: Hanna Miśkiewicz
Konsultacja: Lidia Kwiatkowska, psycholog

W pierwszych tygodniach życia dziecko przede wszystkim je i śpi. Choć maleństwa nie trzeba jeszcze zabawiać, warto jednak dostarczać mu bodźców, które pomogą w jego rozwoju.
 
Corbis
Noworodek nie potrafi wziąć do rączki niczego, ale reaguje na dźwięki i obrazy, lubi też, gdy dotykasz jego skóry. Wybierz więc takie zabawki, które będą dostarczały mu bodźców słuchowych, wzrokowych i dotykowych. Po urodzeniu dziecko wyraźniej słyszy tony wysokie. Warto więc dużo do niego mówić, włączać muzykę czy zabawkę z pozytywką. Dobrze też mieć kilka grzechotek, które wydają różne dźwięki. Dziecko samodzielnie będzie nimi potrząsało dopiero za kilka tygodni – teraz to zadanie dla mamy i taty. Im bogatszy świat dźwięków, tym lepiej rozwija się słuch. Badania potwierdzają również, że pomaga to w nauce mowy i rozwoju intelektualnym.

Do patrzenia...
Noworodek widzi nieostre obrazy, najlepiej rozpoznaje je, gdy są oddalone o 30–40 cm od jego twarzy. Pierwsze zabawki powinny mieć mocne wzory i barwy: żółte, czerwone, zielone, niebieskie albo czarne i białe. Ale niech nie będą pstrokate, bo dziecko nie odróżnia jeszcze wielu kolorów. Niestety, niewiele zabawek spełnia te warunki. Jeśli zatem pragniesz pobudzić zmysł wzroku dziecka, udekoruj otoczenie wyrazistymi, geometrycznymi wzorami, np. zawieś na ścianie nad łóżeczkiem wycięte z kartonu duże koła, trójkąty i kwadraty. Świetnym pomysłem jest umieszczenie w zasięgu wzroku dziecka zwykłej kartki papieru z liniami namalowanymi grubym czarnym flamastrem. Zobaczysz, że maleństwo zainteresuje się tym obiektem.

... i dotykania.
W przeciwieństwie do wzroku, noworodek ma dobrze rozwinięty zmysł dotyku. Doskonale wyczuwa różnicę między czymś gładkim a puszystym. Dlatego przydadzą się przedmioty o zróżnicowanej fakturze, np. kocyk uszyty z kawałków flaneli, atłasu, sztruksu, lnu.
Pamiętaj o złotej zasadzie: nie przesadzaj z ilością zabawek. Pozwól, by dzieckoz każdą mogło się oswoić i dobrze ją poznać. Niech kolorowa dekoracja z figur geometrycznych powisi nad łóżeczkiem przez 2 tygodnie. Potem zamień ją na inną, np. baloniki. Bo dla rozwoju dziecka potrzebne są bodźce, ale nie mogą one bombardować delikatnego systemu nerwowego.

Źródło: miesięcznik "M jak mama
Pozdrawiam :))
"Starsza Letnia Miotełka"

Online Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26259
Zabawki i rozwój dziecka
« Odpowiedź #37 dnia: Lipiec 30, 2008, 10:15:26 am »
Pozdrawiam :))
"Starsza Letnia Miotełka"

_basia_

  • Gość
Zabawki i rozwój dziecka
« Odpowiedź #38 dnia: Lipiec 30, 2008, 06:49:43 pm »
Najlepszą zabawką Alusi jestem ja.bo wydaję różne dziwne odgłosy w zależności gdzie się mnie uszczypnie lub kiedy pociągnie za włosy.Alka jest wtedy zachwycona że ma tak świetną zabawkę ;)

Offline Emilianka

  • User z prawami do pisania
  • Wyjadacz
  • *****
  • Wiadomości: 3124
Zabawki i rozwój dziecka
« Odpowiedź #39 dnia: Lipiec 31, 2008, 11:00:39 am »
Zabawa czyli ciężka praca

Iwona Gryniuk-Toruń

Gdy widzimy bawiące się dziecko, nawet nie podejrzewamy, że ono ciężko pracuje: właśnie zdobywa rozmaite umiejętności, rozwija intelekt i tożsamość, przeżywa wielkie emocje, kompensuje lęki i szlifuje swój charakter.

Słowo „zabawa” podsuwa nam zazwyczaj obraz bawiących się, roześmianych dzieci. Dla nich zabawa jest bowiem najbardziej naturalną formą aktywności. Pełni jednak przy tym niezwykle ważne funkcje rozwojowe.

Dostrzegł to Erik Erikson, który definiował zabawę jako zdolność człowieka do radzenia sobie z nowymi zdarzeniami poprzez zastępowanie ich sytuacjami wymyślonymi, a potem oswajanie tych zdarzeń poprzez powtarzanie ich w zabawie.


Pierwsze zabawy dziecka to proste manipulowanie dostępnymi mu rzeczami. Wszystkim nam znane są obrazki maluchów gryzących własne stópki, miętoszących miękkie przytulanki, rozkręcających skomplikowane zabawki czy z uśmiechem fascynacji niszczących ulubione przedmioty dorosłych. W ten sposób małe dzieci poznają siebie, swoje możliwości i otaczający je świat. Manipulując przedmiotami, zdobywają i rozwijają zdolność odróżniania siebie od otoczenia, a dzięki temu tworzą zręby swojej tożsamości.
Poczucie własnego „ja”, czyli umiejętność odróżniania „ja” od „nie ja”, jest podstawą rozwoju psychicznego i kolejnych osiągnięć.

Dzięki niemu dziecko, zazwyczaj w drugim roku życia, może przejść do następnego etapu rozwoju, czyli do zabaw w naśladowanie wymagających umiejętności rozróżnienia rzeczywistości i świata „jak gdyby”. W tego typu zabawach dziecko zmienia role swoje i otaczających je obiektów. Określa, kiedy jest sobą, a kiedy udaje kogoś lub coś. Dzięki zabawom w naśladowanie zdobywa wiele umiejętności, na przykład potrafi dostrzegać podobieństwa między rzeczami (kolorowe guziki udają warzywa w zupie) czy posługiwać się symbolami (skrzynia na zabawki zastępuje stół urodzinowy, zaś duże pudełko udaje tort). Zabawy te pomagają dziecku ukształtować własne rozumienie świata i nauczyć się występujących w nim zależności. Poprzez udawanie i symboliczną dramatyzację oswaja ono groźny i niezrozumiały dla siebie świat dorosłych.

Zabawa w udawanie ma swoje korzenie w emocjach i uczuciach dzieci. Najczęściej bawią się one w dorosłych – dużych, mocnych, wspaniałych. Chcą być „większe” i „mocniejsze”, by w ten sposób pokonać lęk, zagubienie, poczucie niekompetencji czy bezradności. Identyfikując się w zabawie z ważnymi osobami, ze zwierzętami czy z przedmiotami, częściowo przejmują ich cechy, uczą się i próbują, jak to jest być odważnym, opiekuńczym, mądrym, złym czy groźnym. Czasami identyfikują się ze stworzeniami takimi jak myszki czy kotki, które – choć małe – zazwyczaj są albo sprytne, albo tak słodkie, że nie można im zrobić żadnej krzywdy.
Naśladując różne osoby i sytuacje, dzieci starają się przekształcać sytuacje pasywne w aktywne. Karmiąc lalkę, dziewczynka nie jest już tylko małym, podporządkowanym dzieckiem, ale staje się odpowiedzialną za niemowlę matką. Mały chłopiec, gasząc pożar jako strażak, broni innych, a tym samym pokonuje lęk i bezradność. W tej zamianie ról wielu badaczy i praktyków upatruje terapeutycznych właściwości, na przykład rozładowywania napięcia i emocji.

Anna Freud i Melania Klein udowodniły, że zabawa, podobnie jak śnienie, pomaga w oczyszczeniu i odreagowaniu. Dziecko, które obserwuje mamę bijącą brata czy scenę przemocy w telewizji, może odtwarzać tę samą sytuację w swojej rzeczywistości, na przykład bijąc misia czy niszcząc jakąś zabawkę. Czyniąc tak, nie tylko naśladuje widziane sceny, ale być może pokazuje też, że woli bić czy niszczyć niż być bitym czy niszczonym. Uczy się w ten sposób przyjmowania postawy aktywnej i umiejętności samoobrony. Takie podejście może zasadniczo zmieniać spojrzenie na zabawy w wojnę czy strzelanie – to nie tylko przejaw destrukcji, ale i samorozwoju.

Jednak to, czy taka zabawa rzeczywiście przyczyni się do rozwoju dziecka, czy też wpłynie na nie destruktywnie, zależy od emocjonalnego klimatu domu, a więc od tego, jak dorośli traktują dziecięce zabawy. Od opiekunów zależy, czy w zabawie pistoletem i szablą dziecko będzie zwracało uwagę głównie na przemoc, czy może zauważy także takie cechy walczących, jak odpowiedzialność, uczciwość, męstwo i honor.


Do drugiego roku życia dziecko lubi bawić się samo i jest dość egocentryczne. To ono ma być najważniejsze, samo wymyśla sytuacje, samo się w nie bawi, toleruje jedynie obecność dorosłych jako uległych pomocników lub zachwyconych widzów.

W trzecim roku życia następuje duża zmiana. Maluch coraz częściej poszukuje towarzystwa innych dzieci, a w repertuarze jego zabaw pojawiają się pierwsze zabawy zespołowe. Zmiana ta jest kolejnym ważnym osiągnięciem w rozwoju psychicznym i emocjonalnym, gdyż wymaga zdolności poświęcenia własnego egocentryzmu na rzecz elementarnych zależności i relacji społecznych. Dziecko powinno uczyć się interesować innymi ludźmi, troszczyć o nich, przeżywać współczucie. Hamując zachowania typu: „Bo ja tak chcę i już”, uczy się kontrolować złość i nienawiść oraz radzić sobie w sytuacjach, w których jego potrzeby nie mogą być natychmiast zaspokojone. Rodzi się w nim człowiek społeczny, wykształca sumienie.
 
Większość tematów zabaw jest dość konwencjonalna i przewidywalna. Od wieków dziewczynki bawią się lalkami – kiedyś były to lalki szmaciane, dzisiaj królują Barbie. Chłopcy preferują pojazdy – dawniej fascynowały ich lokomotywy, teraz uwielbiają samochody i statki kosmiczne. Lubią też przygody – kiedyś przeżywali je z rycerzami czy kowbojami, dziś ich towarzyszami są zazwyczaj dość abstrakcyjni bohaterowie bajek dostępnych w mediach. Taką przynależną płci tematykę zabaw zazwyczaj nieświadomie narzucają dzieciom dorośli, wprowadzając je tym samym w świat niuansów fizycznego i społecznego podziału na to, co męskie i kobiece.

Można zastanawiać się nad szkodliwością tego rodzaju stereotypów i podziałów lub dostrzec w tym swoistą sztukę dostrajania się do istniejącego stanu rzeczy. Czy trzeba martwić się, jeśli zdarza się sytuacja odwrotna: chłopiec z upodobaniem bawi się lalkami, a dziewczynka urządza wyścigi samochodowe? To zależy. Życie każdego dziecka jest bowiem odrębną historią i tylko dogłębne jej poznanie może pomóc zrozumieć jego zachowanie. Może dziewczynka z tęsknoty utożsamia się z nieobecnym ojcem, a chłopiec chce zaimponować zapracowanej matce. Może zazdroszczą faworyzowanemu rodzeństwu albo po prostu chcą zobaczyć, jak to jest bawić się czymś innym.

Nie do przecenienia jest obecność dorosłych w dziecięcych zabawach. Każde dziecko, nawet jeśli potrafi już bawić się samo, potrzebuje obecności życzliwego dorosłego. To rodzice i opiekunowie są drogowskazami w zabawie, a maluch oczekuje od nich bycia jednocześnie uważnymi i zachwyconymi widzami oraz życzliwymi i sprawiedliwymi sędziami.

Abraham Maslow uważa, że dorośli, uczestnicząc w zabawie, mogą dziecko stresować i frustrować lub wspomagać jego rozwój. Często wyręczają je, na przykład sami składają trudny model kolejki, układają puzzle czy otwierają zbyt mocno zapakowane prezenty. Wydaje im się wówczas, że pomagają dziecku. Jednak w rzeczywistości umacniają w nim poczucie bezradności i postawę bezkrytycznego podporządkowania, niszczą jego inwencję i odbierają możliwość doświadczenia różnorodnych doznań. Dorosły powinien jedynie wspierać, zachęcać i wspomagać, a nie wyręczać czy zastępować.

Uważny rodzic może niekiedy dostrzec w zabawach swojego dziecka wyidealizowany albo odbity w krzywym zwierciadle własny świat. Dzieje się tak, gdyż dorośli – świadomie lub nieświadomie – w początkowym okresie życia dziecka narzucają mu rozumienie rzeczywistości, ucząc, co dobre, a co złe, co poprawne, a co niedozwolone. Warto pamiętać, że podatność małych dzieci na wpływ dorosłych i bezkrytyczność wobec nich są czymś oczywistym i koniecznym. Bo kto ma wiedzieć lepiej niż mama i tata... Dziecko nie jest jeszcze gotowe, by podważać tak potrzebne mu do istnienia i przetrwania autorytety. Rodzice powinni podejmować wyzwanie bycia dla dziecka alfą i omegą. Z doświadczeń w pracy z osobami uzależnionymi lub mającymi zaburzenia często wynika, że ich rodzice byli albo obojętni, albo nadopiekuńczy, albo wręcz przestraszeni i przytłoczeni rolą matki czy ojca. Nie podejmując zadania bycia autorytetem, rodzice szkodzą dziecku bardziej niż wtedy, gdy próba jest nieudolna. Sztuką jest być autorytetem, ale nie tyranem, być pomocnym, ale nie nadopiekuńczym.

Obserwując bawiące się dziecko, można się o nim wiele dowiedzieć. Często jest to jedyna możliwość diagnozy przeżywanych przez nie trudności. Dziecko poprzez zabawę symboliczną, czyli zabawę w udawanie „jak gdyby”, wykorzystując rzeczy zastępujące osoby lub inne przedmioty, jest w stanie powiedzieć więcej o tym, co się z nim dzieje i co przeżywa, niż w realnej rozmowie.

Podczas badań małoletnich ofiar gwałtów czy nadużyć seksualnych i ofiar przemocy rodzinnej prosi się dziecko o opowiedzenie historyjki lub opisanie wydarzenia z wykorzystaniem lalek jako symbolicznych postaci. Opowiadając historię „jak gdyby”, czuje się ono bezpieczniej niż w sytuacji, kiedy miałoby dosłownie przytoczyć zdarzenia i fakty. Obserwacje z takich zabaw są brane po uwagę jako materiał dowodowy w śledztwie.
Umiejętnie pokierowana zabawa symboliczna może mieć walory terapeutyczne. Poprzez nią maluch może uczyć się, jak identyfikować i odreagowywać przeżywane trudności. Oczywiście to umiejętne pokierowanie wymaga specjalistycznej wiedzy i doświadczenia, ale w pewnym wymiarze każdy życzliwy dorosły może sprawić, że dzięki zabawie jego dziecko będzie się rozwijało szybko i właściwie.

Charaktery

Offline Emilianka

  • User z prawami do pisania
  • Wyjadacz
  • *****
  • Wiadomości: 3124
Odp: Zabawki i rozwój dziecka
« Odpowiedź #40 dnia: Maj 29, 2009, 10:01:03 am »
Co za dużo to niezdrowo

http://www.edziecko.pl/rodzice/1,79361,5245062.html


Z profesorem Jackiem Hołówką, filozofem rozmawia Ewa Pągowska

Zasypujemy dzieci prezentami, chcąc zapewnić im to, o czym sami w dzieciństwie mogliśmy tylko pomarzyć. Czasem także z poczucia winy, że nie mamy dla nich dość czasu. Często zapominamy jednak, że nadmiar zabawek może być szkodliwy dla rozwoju małego człowieka.

Czy wychowujemy dzieci w duchu konsumpcjonizmu?

Co do tego nie mam żadnych wątpliwości. Dla naszych czasów charakterystyczne są marnotrawstwo i zachłanność. Najpierw chcemy mieć bardzo wiele, a potem nie przywiązujemy do tego żadnej wagi. W przypadku dzieci taka postawa nie jest niczym nowym. To zupełnie naturalne, że one są tym bardziej zadowolone, im więcej mogą dla siebie wytargować i im więcej skarbów zgromadzić. Jednak naszym obowiązkiem jest pomóc im z tego wyrosnąć. Kiedyś rodzice lepiej się z niego wywiązywali. Zwykle sami mogli być przykładem na to, że dorosły, odpowiedzialny człowiek umie sobie odmawiać przyjemności. Dzisiaj rodzice często zachowują się jak dzieci - skaczą z jednej rzeczy na drugą, trochę się nią pobawią, a potem porzucają. Trudno się więc dziwić, że nie razi ich postawa konsumpcyjna potomstwa.

Kiedy rodzice się zmienili?

Pierwszy raz za Gierka, który za zagraniczne pożyczki zaopatrzył nasze sklepy w przedmioty nie zawsze najbardziej wartościowe czy potrzebne. Wtedy pojawiło się także sporo zabawek i dziecięcych ubranek, a razem z nimi konkurencja. Między mamami o to, czyje dziecko jest lepiej ubrane, a między ojcami - czyje ma lepsze zabawki. Rządy Gierka to także czasy pierwszych zabawek konsumpcyjnych. Drugi moment przełomowy to upadek komunizmu.

Co to jest zabawka konsumpcyjna?

To zabawka, która daje poczucie dobrobytu. Jest drobnym luksusem, a jej posiadanie budzi w innych zazdrość. Zwykle nie jest, ani naprawdę potrzebna, ani rozwijająca. Chociaż zdarzają się wyjątki, jak np. bardzo dobre dla rozwoju dziecka klocki Lego - jedna z najważniejszych zabawek konsumpcyjnych epoki Gierka. Jednak już w przypadku szalenie pożądanej tuż po upadku komunizmu Barbie trudno mówić o walorach edukacyjnych. Jeszcze dopóki chodziło o jedną lalkę, dla której dziewczynka budowała świat, dopóty można to było uznać za w miarę rozwijającą zabawkę, ale zazwyczaj obiektem marzeń była cała kolekcja. Posiadanie jej można już uznać za epatowanie dostatkiem i chwalenie się rzeczami zbędnymi. Jaka bowiem jest korzyść z pięciu niemal takich samych lalek, z których każda ma na imię Barbie? To przecież powielanie tego samego wzorca po wielokroć, dowód stępienia wyobraźni.

Nie należy dziecku kupować konsumpcyjnych zabawek?

Ależ należy. Jeśli dziecko żyje w społeczeństwie konsumpcyjnym musi mieć konsumpcyjne zabawki. W przeciwnym razie będzie miało ogromne poczucie krzywdy. Od tego, jakie zabawki posiada, zależy przecież jego pozycja wśród rówieśników, a zatem także poczucie własnej wartości. Nie powinniśmy jednak kupować wszystkich modnych przedmiotów, o jakie dziecko poprosi. Najlepiej wybrać razem z nim jeden rodzaj takiej konsumpcyjnej zabawki - coś, o czym ono marzy, a my uważamy to za rozwijające, a potem wręcz zasypać tym malca. Tak by miał poczucie, że ma np. najlepszą w klasie kolekcję Lego. Kiedy już to zrobimy, możemy mu spokojnie tłumaczyć, że na inne modne zabawki nie mamy już pieniędzy.

A może, jeśli nas na to stać, kupować mu wszystko, o co prosi?

Nie. To byłoby szkodliwe dla jego rozwoju emocjonalnego. Groziłoby utrwaleniem takiego oto schematu: najpierw dziecko bardzo chce coś mieć, potem szybko się tym rozczarowuje i po chwili porzuca. A wtedy nie miałoby okazji nauczyć się zaangażowania ani konsekwencji. Nie będzie umiało się skupić na żadnej czynności ani rozwijać swoich pasji. A jak trochę podrośnie, poprosi np. o pięć czerwonych rybek, by po trzech dniach oświadczyć: "Już nie chcę czerwonych, teraz chcę żółte". No i jesteśmy w kropce. Poza tym dziecko, które ma za dużo zabawek, traci umiejętność odróżniania tych wartościowych od bezużytecznych, bo zanim będzie miało okazję to zrobić, wszystkie już zdążą mu się znudzić. A jak twierdził Arystoteles, rozwój wewnętrzny polega właśnie na coraz subtelniejszym wyodrębnianiu rozmaitych kategorii spośród rzeczy, które wydawały się zrazu jednorodne.

Jakie zabawki warto kupować?

Takie, które wzmacniają tę niesłychaną dziecięcą zdolność uciekania z realnego świata w świat ułudy i zachęcają do tworzenia własnej rzeczywistości. Te, które rozwijają inteligencję, pomysłowość, wyobraźnię przestrzenną i techniczną, poczucie estetyki oraz zdolności manualne. Poza tym ważne jest, by dziecko miało wśród zabawek swoje drugie ja. Jedną czy dwie takie, z którymi śpi, z którymi rozmawia.

Nie zapominajmy jednak, że nie chodzi tylko o to, by dać dziecku odpowiedni prezent, ale także, by się nim wspólnie cieszyć. Zabawka powinna ułatwiać dziecku nawiązywanie kontaktów z rówieśnikami albo z dorosłymi. Tymczasem wielu rodziców traktuje ją jak fant, który pozwala wykupić się od jego absorbującej obecności. A później wzajemnie komplementują swoje dzieci: "Ach, jaka to miła dziewczynka, w ogóle jej nie słychać", "Ach, jaki grzeczny chłopczyk. Zupełnie jakby go nie było".

Często rodzice kupują dziecku wiele zabawek właśnie, dlatego, że nie są w stanie poświęcić mu wiele czasu. Z poczucia winy.

Jeśli matka musi pracować sześć dni w tygodniu, to usiłuje tę swoją nieobecność jakoś dziecku osłodzić. Czasem rzeczywiście nie ma innego wyjścia - zabawki muszą zastępować rodziców. Jednak, jeśli te zakupy wynikają jedynie z wygodnictwa, pragnienia, by dziecko zajęło się sobą i nie zawracało głowy rodzicom, to jest to karygodne. Nie powinniśmy dawać dzieciom coraz to nowych rzeczy, zamiast swojego czasu i uwagi, tak jak nie powinniśmy kupować im niewłaściwych zabawek.

Jakie zabawki można uznać za niewłaściwe?

Bardzo drogie, a przy tym takie, które łatwo zepsuć, niedające prostej zmysłowej przyjemności, tylko poczucie triumfu, że ma się coś, co dodaje splendoru, np. duże metalowe Porsche. Marka samochodzika jest ważna wyłącznie dla jego rodziców, więc tłumaczenie dziecku dlaczego powinno cieszyć się z tego, że ma właśnie Porsche jest demoralizujące. Niegodne polecenia są też zabawki, które wiele rzeczy robią same i takie, którymi można bawić się w jeden określony sposób, a więc nie dające żadnego pola dla wyobraźni. Najbardziej szkodliwe są puzzle. W zabawie nimi wszystko prowadzi do jednego celu. Ich układanie wymaga pedanterii i mechanicznego wykonywania pewnych czynności. Tym może zajmować się automat, a nie żywa istota. Sadzając dziecko przed puzzlami, uczymy je spoglądania na świat tylko z jednej strony, uznawania jakiegoś rozwiązania za jedyne możliwe. A później będzie przekonane, że z każdej sytuacji istnieje tylko jedno wyjście, a w każdym sporze - jedna bezwzględna racja. Dzieci naprawdę mają wielką zdolność do wyciągania takich daleko idących wniosków.

Co mamy zrobić, jeśli właśnie takimi zabawkami w ogromnych ilościach zasypują nasze dzieci ich dziadkowie?

Najlepiej wcześniej ustalić z nimi, jaki prezent będzie dla dziecka najlepszy. Można też zapewnić dziadków, że podarunek w postaci tabliczki czekolady zupełnie wystarczy.

A może jakimś sposobem na ograniczenie ilości zabawek jest dawanie dziecku prezentów tylko z jakiejś okazji, np. na imieniny czy Dzień Dziecka?

Ja akurat robiłem odwrotnie. Moim zdaniem jeśli dziecko jest pewne, że z jakiejś okazji dostanie zabawkę, często robi się egocentryczne i roszczeniowe.

Nie powinno być pewne, że przyjdzie do niego Mikołaj?

Powinno. Chodzi o to, że tych świąt w kalendarzu wciąż przybywa, a dzieci stają się coraz bardziej wymagające. Są przekonane, że na Dzień Dziecka muszą dostać dużo drogich prezentów. Moje dzieci były nauczone, że Mikołaj przynosił drobiazgi, a tatuś naprawdę wartościowe rzeczy. I tatuś dawał prezenty wtedy, gdy dziecko było grzeczne albo smutne i prezent był mu naprawdę potrzebny. Czasami także wtedy, gdy akurat trafił na coś ładnego. No i dziecko miało niespodziankę, dowiadywało się, że w życiu los odgrywa ważną rolę, ale także - że jeśli zachowywało się niegrzecznie, to tacie nawet do głowy nie przyjdzie przechodzić koło sklepu z zabawkami.

Kupowanie ich w nagrodę jest właściwe?

Tak. Powinniśmy wspierać dobre zachowanie - nie tylko dając zabawkę, ale też np. organizując wyprawę do zoo. Dziecku można też obiecać w nagrodę coś, na co się będzie długo cieszyć, co zaprzątnie jego wyobraźnię, pobudzi marzenia i plany. Na przykład rower. Jeśli dostanie go znienacka, to jest ryzyko, że nie będzie wiedziało, co z nim robić. Wsiądzie, zrobi kółko, a potem może nawet rzuci w kąt. Co innego, jeśli wcześniej wspólnie opracujemy trasy, zastanowimy się, czy na wycieczkę zabierzemy kanapki, czy raczej na miejscu kupimy gorące kiełbaski, ustalimy, z kim wybierzemy się na przejażdżkę itd. Po takich przygotowaniach rower sprawi dziecku prawdziwą radość. Prezentami tej samej kategorii są też rybki czy pies. Na ich przybycie również powinno być przygotowane, no i wystarczająco duże, by wziąć na siebie odpowiedzialność, jaka wiąże się z posiadaniem żywego stworzenia. To znaczy, że już wcześniej powinno mieć jakieś obowiązki, poczynając od sprzątania swoich klocków czy lalek.

Dlaczego to takie ważne, by dziecko nauczyło się dbać o porządek?

Dlatego, żeby nie wyrosło na bałaganiarza, czyli osobę, która nie tylko nie sprząta po sobie, ale też nie potrafi niczego doprowadzić do końca i jest niesystematyczna. Dzieci często nie chcą sprzątać, a nawet jeśli już zaczną to robić, po wrzuceniu dwóch klocków do pudełka mówią: "już dosyć, jestem zmęczony." Wtedy trzeba odpowiedzieć: "jak jesteś zmęczony, to sobie odpocznij, ale pamiętaj, że swojej pracy nie wykonałeś. Na drugi raz nie będziesz się tak długo bawił. Przypomnę ci, żebyś wcześniej zaczął sprzątać, to wtedy będziesz miał na to dość siły". Warto też namawiać dziecko oddawania zbędnych zabawek. A zamiast moralizować, można się z nim po prostu pobawić w remanent - "na stanie" zostanie to, co naprawdę jest mu potrzebne, a resztą podzieli się z innymi. W ten sposób nauczy się, że nie warto nadmiernie przywiązywać się do przedmiotów.

Co jeszcze możemy zrobić, by zapobiec wykształceniu się u malucha postawy konsumpcyjnej?

Trzeba mu przez całe życie pokazywać, że istnieje świat wyższy i świat niższy. Najlepiej za pomocą odpowiedniej literatury. Trzeba dziecku dużo czytać. Ja polecam zwłaszcza baśnie braci Grimm.

Prof. dr Jacek Hołówka jest kierownikiem Zakładu Filozofii Analitycznej w Instytucie Filozofii Uniwersytetu Warszawskiego. Oprócz publikacji naukowych wydał m.in. "Etykę w działaniu", podręcznik dla uczniów, studentów i wszystkich zainteresowanych problematyka moralną.

Online Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26259
Odp: Zabawki i rozwój dziecka
« Odpowiedź #41 dnia: Listopad 08, 2009, 08:43:01 am »
Czy dzisiaj dzieci są inne?

Odkąd mam dziecko, coraz częściej zastanawiam się, w jakiej rzeczywistości będzie dorastało. I stwierdzam, że będzie to rzeczywistość pozbawiona gry w kapsle i w palanta, zabawy w podchody i gry "wywołuję naprzeciwko jasne piwko". To rzeczywistość inna niż moja.


Dlaczego? Bo dzisiejsze dzieci nie budują bunkrów z gałęzi i zielska, kapsel od piwa wyraźnie przegrywa z grającą świnką z Fisher Pricea, a zabawy, które porywały pokolenie urodzone na początku lat 80, są postrzegane jako śmieszne i nudne. Choć to daleko posunięty wniosek - nie zawaham się go przedstawić - to przede wszystkim rodzice powinni stymulować rozwój psychofizyczny dziecka i rozwijać jego fantazję, podsuwając pomysły na kreatywne zabawy i biorąc w tych zabawach aktywny udział. Jednak, coraz częściej przybierają postawę pasywną, ograniczając się do słów: "a może włączymy bajeczkę

http://dzieci.pl/breedingAid,11649105,title,Czy-dzisiaj-dzieci-sa-inne,wychowanie_artykul.html?_ticrsn=3&smgputicaid=69111
Pozdrawiam :))
"Starsza Letnia Miotełka"

 

(c) 2003-2017 Team Dar Życia :: nota prawna :: o plikach Cookies :: biuro@darzycia.pl
Polecamy:   Forum o zwierzętach