Witajcie, ale jak tu cicho i puuusto bardzo...
Byliśmy w Prokocimiu u dr. Skirpana,będzie następny etapoperacji czaszki z zastosowaniem dystraktora-jak u Martynki kilka lat temu, ta operacja ma być koło listopada.
Okazało się przy okazji, że w Polanicy sknocili górę czaszki,za nisko zsunęli czoło,teraz oni będą mieli mieli kłopot i poprawkę po tamtym zabiegu, który de facto nic nie zmienił, a tylko pozostawili Konradowi na skroniach puste przestrzenie- ubytki kości, które od pażdziernika nie xzarosły się, choć jak mnie zapewniano-ma się to stać w ok. 3 tyg.
Także jak widzę co szpital to czegoś innego można się dowiedzięć,szkoda tylko, że już nie wiadomo komu ufać, bo do Polanicy jadąc też myślałam nie wiadomo co, że na pewno mają rację w każdym razie, a teraz to już nic nie wiem, kompletnie...
Wiem tylko, że jadę z dzieckiem w sierpniu znów na konsultację do Prokocimia i dokładnie ustalimy termin zabiegu, o którym w Polanicy mówili,że mogą mu zrobić jak skończy okres wzrostowy. No i ja miałabym czekać, a potem co??Pewnie usłyszałabym standardowe\CZEMU TAK PÓŻNO???
Pozdrawiam wszystkich.