Ogłoszenia Zwierzęta
Aktualności: Dar Życia poleca Kalendarz ze zdjęciami oraz Foto Karty, powołując się na nasze forum otrzymają Państwo rabat w postaci darmowej wysyłki PREZENTÓW. Kod rabatowy to słowo DAR ŻYCIA a strony to Foto Karty oraz Kalendarze ze zdjęciami

Autor Wątek: Wirusy  (Przeczytany 5841 razy)

Offline monzaw3

  • Raczkujący bywalec
  • **
  • Wiadomości: 186
Wirusy
« dnia: Luty 23, 2006, 03:57:47 pm »
Caly czas na Darze właczaja mi się zabezpieczenia antywirusowe.
Nie wiem ale wydaje mi sie, że Dar może byc zawirusowany,moze przez te gify.

Pan Rajek

  • to weteran
  • polecający usługi
  • *******

Offline Nadziejka

  • Gadacz
  • *****
  • Wiadomości: 1522
Wirusy
« Odpowiedź #1 dnia: Luty 23, 2006, 04:21:14 pm »
Moniko, a konkretnie to jakie zabezpieczenia? Jakiego programu antywirusowego używsz i jakie dostajesz komunikaty?
Odkąd mam Avast nigdy żadnych wirusów nie miewam.
Mama Michałka (5 lat)

Offline monzaw3

  • Raczkujący bywalec
  • **
  • Wiadomości: 186
Wirusy
« Odpowiedź #2 dnia: Luty 23, 2006, 05:01:17 pm »
Padł mi komputer tyle zlapałam wirusów.
Napis był chyba z Microsoftu czy chce dalej byc na tej stronie cos takiego.Takie jakby zabezpieczenie.
Ja mam antywirusy Nortony dwa teraz.
Trzy dni walczylam z odblokowaniem komputera takiego wirusa załapalam.Ale może tylko mi sie tak włączało.
Nadziejko ty masz moze lepszego antywira,wiesz ja sie tak nie znam :wink:

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
Wirusy
« Odpowiedź #3 dnia: Luty 23, 2006, 05:34:15 pm »
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Offline monzaw3

  • Raczkujący bywalec
  • **
  • Wiadomości: 186
Wirusy
« Odpowiedź #4 dnia: Luty 23, 2006, 06:13:20 pm »
No i dobrze Soniu, bo naprawdę nieżle się wystraszylam z tymi wirusami.Kolega mi pomogł,teraz tez zainstaluje mi nortona 2006.

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
Wirusy
« Odpowiedź #5 dnia: Luty 23, 2006, 06:22:50 pm »
Ja długo byłam na nortonie, teraz uznaję Avasta zarejestrowanego.
Najgorzej mam z Moniką jak wiecznie instaluje swoje gry -dlatego muszę mieć w tle non stop antywira.
Avast uaktualnia się kilka razy dziennie, ma zawsze aktualną bazę wirusów-to w nim cenię.
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Offline Nadziejka

  • Gadacz
  • *****
  • Wiadomości: 1522
Wirusy
« Odpowiedź #6 dnia: Luty 23, 2006, 06:54:27 pm »
Gdzieś w necie czytałam, że Avast jest najlepszym programem antywirusowym z tych bezpłatnych, bo idealnie wyłapuje wirusy (potwierdzam to doświadczeniem, mam go prawie rok, ale musi się aktualizować stale). Jedynie nie działa na spyware i adware, ale od tego mam Spyawre Nuker. Ja już dawno zapomniałam co to są wirusy.Polecam każdemu.
Mama Michałka (5 lat)

Offline BasiaB

  • User z prawami do pisania
  • Wyjadacz
  • *****
  • Wiadomości: 2721
    • http://www.michalek_b.republika.pl/index.html
Wirusy
« Odpowiedź #7 dnia: Luty 23, 2006, 07:27:39 pm »
Ja również mam teraz Avast ale chciałam spytać kto dostarcza Wam internet, ja miałam wielki problem, bo miałam net z lokalnej firmy osiedlowej i to u nich na serwerze był problem, chyba mieli słabe zabezpieczenia, jak zmieniłam na chello to odrazu była poprawa.
Basia - mama Michałka z ZD lat 15

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
Wirusy
« Odpowiedź #8 dnia: Luty 23, 2006, 09:37:19 pm »
Dla chętnych
http://www.avast.pl/showitem.php?id=1
avast! 4 Home Edition
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Offline Nadziejka

  • Gadacz
  • *****
  • Wiadomości: 1522
Wirusy
« Odpowiedź #9 dnia: Luty 24, 2006, 07:53:37 am »
Jeszcze jedno: Avast prawie w ogóle nie spowalnia systemu. Mam go na drugim komputerze, u córek w pokoju, który ma tylko 64 Ram pamięci i naprawdę nie jest źle. Poza tym jest po polsku i ma wszystkie funkcje, które posiadają programy płatne.
Mama Michałka (5 lat)

Offline ilonadora

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 8423
    • http://wwwmojedzieciaki.blox.pl/html
Wirusy
« Odpowiedź #10 dnia: Luty 09, 2007, 02:06:09 pm »
Ewolucja cyfrowych mikrobów


Liczba wirusów komputerowych z roku na rok rośnie, zwiększając się w imponującym tempie: o ponad sześć tysięcy miesięcznie. Na nasze nieszczęście wirusy nie tylko się mnożą – stają się także coraz inteligentniejsze.

Wraz z rozwojem technologii komputerowych i oprogramowania, a przede wszystkim powiększaniem się uzależnienia współczesnego świata od Internetu, zmienia się istota zagrożenia wirusami komputerowymi. Złośliwe, samoreplikujące się programy stają się niebezpieczniejsze niż kiedyś. Celem ich twórców coraz częściej jest nie sama chęć sprawdzenia się w roli autora wirusa czy zdobycie źle pojętej i najczęściej anonimowej sławy, ale konkretne cyberprzestępcze działania. Niczego niepodejrzewający użytkownicy komputerów „użyczają” swoich maszyn do przeprowadzenia internetowych ataków na serwery znanych firm i banków lub „pomagają” w rozsyłaniu spamu. O tym, czym są komputerowe wirusy, czy należy się ich rzeczywiście bać oraz o sposobach zabezpieczenia się przed nimi pisaliśmy w poprzednim numerze „WiŻ”. Teraz przyjrzymy się ewolucji komputerowych mikrobów, najnowszym metodom ich rozprzestrzeniania się oraz sposobom walki z nimi.

Historia światowych epidemii

Już w czasach przedinternetowych wirusy potrafiły skutecznie się rozpowszechniać. Pierwszą globalną epidemię wywołał w 1986 roku wirus Brain. W ciągu kilku miesięcy rozpełzł się po całym świecie. Tak duża skala inwazji wynikała z faktu, że zjawisko było nowe i świat informatyczny nie miał najmniejszego pojęcia o ochronie antywirusowej. Liczne publikacje, które wówczas się pojawiły, zamiast informować o zabezpieczeniach, podsycały tylko panikę wśród użytkowników.

W piątek 13 maja 1988 roku świat informatyczny ponownie zatrząsł się w posadach, a to za sprawą wirusa Jerusalem, znanego też pod nazwą Suriv-3. Dzień ten przeszedł do historii informatyki pod nazwą Czarnego Piątku. Jerusalem, który zainfekował wcześniej tysiące komputerów

w wielu przedsiębiorstwach, biurach rządowych oraz uczelniach wyższych, uaktywnił tego dnia procedurę destrukcji – zaczął niszczyć wszystkie uruchomione pliki na zainfekowanych komputerach. Uderzenie wirusa odczuł cały świat, ale największe szkody mikrob wyrządził w USA, Europie i na Bliskim Wschodzie. Ta inwazja stała się pierwszym poważnym bodźcem do tworzenia i powszechnego stosowania programów antywirusowych.

W lipcu 1990 roku do brytyjskiego magazynu komputerowego „PC Today” dołączono dyskietkę, która – jak się okazało – była zainfekowana wirusem DiskKiller. Sprzedano ponad 50 tys. egzemplarzy tego czasopisma. Podobną wpadkę pięć lat później zaliczyło wydawnictwo Ziff-Davis, dwukrotnie dołączając do swoich gazet niechcianego gościa: na dyskietce do angielskiego wydania „PC Magazin” znalazł się wirus Sampo, a z pismem „Computer Life” czytelnicy otrzymali wirusa Parity Boot. W 1995 roku incydent z dystrybucją wirusa na płytach CD-ROM przydarzył się także firmie Microsoft; wirus Form „przykleił się” do płyt z próbną wersją systemu Microsoft Windows 95.

W marcu 1992 roku byliśmy świadkami głośnej epidemii wirusa Michelangelo. Jego spodziewana inwazja (po raz pierwszy został wykryty w 1991 roku) została poprzedzona ogólnoświatowym szumem medialnym. Specjaliści przewidywali, że zostanie zainfekowanych ponad 5 mln komputerów. W rzeczywistości liczba ta wyniosła... kilka tysięcy.

W 1998 roku pojawił się wirus WIN95.CIH, który potrafił kasować zawartość wewnętrznej pamięci płyty głównej komputera (pamięć flash BIOS-u). Rok później królowała Melissa – wirus atakował dokumenty Worda, a przenosił się dzięki programowi pocztowemu Outlook Express. Straty wywołane wirusem sięgnęły 80 mln dolarów. Co ciekawe, autor Melissy trafił do więzienia na 20 miesięcy, o czym głośno było nie tylko w prasie, ale i w telewizji.

Podobną medialną furorę zrobił w 2001 robak I Love You, znany też pod nazwą LoveLetter, który przesyłał wszystkie hasła znalezione na zainfekowanym komputerze do swojego twórcy – studenta z Filipin (który zresztą uniknął kary, gdyż prawo tego kraju nie ścigało autorów wirusów). W roku 2001 po świecie grasował wirus Anna Kurnikova, rozsyłający zdjęcia słynnej tenisistki. Jego sławę przyćmiły Code Red i przede wszystkim Nimda, robaki nowej generacji, które zaczęły wykorzystywać różnego rodzaju dziury w systemie operacyjnym.

Kolejnym ważnym wydarzeniem było pojawienie się w styczniu 2003 roku robaka Sobig, jednego z najpopularniejszych w dotychczasowej historii. W kulminacyjnym punkcie epidemii – w sierpniu 2003 roku – jego wersja „f” znajdowała się w co dwudziestym e-mailu. W 2004 roku triumfował MyDoom, który rozprzestrzenił się głównie przez sieć bezpośredniej wymiany plików KaZaA (sieć peer-to-peer). W ostatnich dwóch latach nie mieliśmy do czynienia ze spektakularnymi inwazjami, niemniej należy pamiętać, że liczba wirusów, robaków i trojanów wciąż rośnie i przekroczyła już 250 tys. Nowej, ogromnej inwazji możemy spodziewać się dosłownie w każdej chwili.

Wirusy i antywirusy

Pierwsze wirusy komputerowe nie były zbyt inteligentne, a kod każdego egzemplarza tego samego „gatunku” wyglądał zawsze tak samo. Do znalezienia wirusa wystarczała zatem znajomość kilku lub kilkunastu charakterystycznych dla danego mikroba bajtów – tzw. sygnatury. Program antywirusowy porównywał obiekty znalezione w pamięci komputera i na jego dysku z tymi właśnie szablonami. Metoda ta jest wykorzystywana do dzisiaj: współczesne programy antywirusowe również korzystają ze specjalnych plików zawierających sygnatury charakterystyczne dla setek tysięcy wirusów, trojanów i robaków internetowych. Nie jest to jednak rozwiązanie idealne. Przede wszystkim technologia skanowania z wykorzystaniem sygnatur wymaga od laboratorium producenta antywirusa nieustannego śledzenia pojawiających się nowych mikrobów i ich dokładnej analizy, a następnie dodawania sygnatur do plików wykorzystywanych przez programy antywirusowe. Rosnąca baza danych z sygnaturami sprawia, że programy antywirusowe wymagają co chwila aktualizacji, a częstotliwość ich dostarczania ma istotny wpływ na skuteczność programu antywirusowego
Na szczęście technologia sygnatur nie jest jedyną metodą wykorzystywaną przez programy antywirusowe. Drugą techniką jest aktywne badanie kodu, zwane analizą heurystyczną. Pojawiła się ona jako odpowiedź na tzw. wirusy polimorficzne, czyli takie, które nie mają żadnego stałego fragmentu kodu. Pierwszym wirusem polimorficznym był Chameleon z 1990 roku. Wirus ten nie tylko szyfrował swój kod, ale także zmieniał go wraz z każdą infekcją. W 1992 roku Eugene Kaspersky, twórca firmy Kasperski Lab, stworzył jedną z najskuteczniejszych metod neutralizowania wirusów polimorficznych: programowy emulator procesora i środowiska systemu operacyjnego. Służy on do deszyfrowania kodów wirusa i analizy jego zachowania, dzięki czemu można wykryć nie tylko wirusy polimorficzne, ale również zablokować działanie wielu nowych mikrobów, jeszcze nieznanych twórcom oprogramowania antywirusowego.

Obecnie technologia wykorzystująca emulator procesora jest integralnym składnikiem wszystkich programów antywirusowych. Rozwinięciem analizy heurystycznej jest mechanizm blokowania zachowań. Specjalny moduł programu antywirusowego analizuje poczynania uruchomionych programów i blokuje wszelką podejrzaną aktywność. W przeciwieństwie do klasycznych modułów analizy heurystycznej, gdzie czynności są śledzone w trybie emulacji procesora, mechanizmy blokowania zachowań pracują w warunkach rzeczywistych.

Czas rootkitów


Złośliwe komputerowe mikroby wciąż ewoluują. Stają się coraz inteligentniejsze i coraz skuteczniej ukrywają się przed programami antywirusowymi. Obecne wirusy potrafią nie tylko zmienić swój kod, ale mogą również dostać się do ukrytych procedur systemowych, co powoduje, że stają się niemal nie do wykrycia. Co gorsza, często są wczytywane do pamięci przed rezydentnymi modułami programów antywirusowych. Gdy taki program próbuje skanować pamięć komputera i pliki na dysku twardym, wirus podsyła mu wówczas poprawne dane. W takiej sytuacji wyśledzenie mikroba staje się wyjątkowo trudne.

Ukryte głęboko w systemie mikroby są często nazywane root-kitami. Pod tą nazwą kryją się nie tylko wirusy i trojany, ale również programy służące do zbierania danych marketingowych, np. o tym, które witryny internetowe zostały przez nas ostatnio odwiedzone. Swego czasu głośno było o rootkicie, który instalował się z niektórych płyt CD-Audio firmy Sony i był związany z kontrolą legalności odtwarzanych płyt (mechanizm DRM – Digital Right Management).

Uruchomionego rootkita nie można zobaczyć korzystając z normalnych narzędzi, bo jego kod binarny znika z dysku komputera. Wiele rootkitów stara się nawet kontrolować pracę narzędzi służących do ich wykrywania, aby te błędnie informowały użytkownika, że system jest „czysty”. Takie techniki stosował jeden z najbardziej znanych rootkitów, czeski Hacker Defender (co ciekawe, program ten jest czasami wykorzystywany przez cyberprzestępców w funkcji ochroniarza, który ukrywa działanie towarzyszącego mu konia trojańskiego). Programy antywirusowe potrafią odszukać pliki zawierające kod rootkita, ale tylko pod warunkiem, że system nie został wcześniej zainfekowany. To najistotniejsza różnica w stosunku do działań typowych wirusów, gdyż po uruchomieniu rootkita staje się on całkowicie niewidzialny – nawet dla programów antywirusowych, które działają w momencie infekcji!

Na szczęście są już narzędzia służące do automatycznego wykrywania rootkitów, np. Sophos Anti-Rootkit czy F-Secure BlackLight. Programy te korzystają z techniki krzyżowego porównania (ang. cross-checking) listy plików i procesów działających w pamięci komputera, otrzymanych za pośrednictwem systemu operacyjnego, z listami uzyskanymi za pomocą mechanizmów bezpośredniego dostępu do zasobów komputera. W niezainfekowanym systemie otrzymane wyniki będą identyczne, w zarażonym zaś są różne. Najlepsze programy służące do usuwania rootkitów, takie jak napisany przez polskich programistów Gmer, wymagają jednak interwencji użytkownika. Aby za ich pomocą usunąć ukrywającego się mikroba, trzeba dysponować sporą wiedzą na temat działania systemu operacyjnego.
Rootkity to nie ostatnie wirusowe nowości, które czyhają na nasze komputery. Specjaliści coraz mocniej obawiają się inwazji wirusów, które będą w stanie przetrwać wyłączenie komputera. Taką wizję zakreślił niedawno John Heasman z firmy NGSSoftware. Sugeruje on, że możliwe jest zainstalowanie się mikroba w pamięci wbudowanej w kartę graficzną czy sieciową pod warunkiem, że ma ona funkcję aktualizacji wewnętrznego oprogramowania. Taki kod wirusa uruchamiałby się podczas startu komputera, jeszcze przed startem systemu operacyjnego. Z pewnością ułatwieniem dla wirusów byłoby także upowszechnienie się pamięci operacyjnych, których zawartość nie znika po wyłączeniu zasilania.

Informatycy starają się wyprzedzić poczynania twórców wirusów. Na ciekawy pomysł wpadli naukowcy z uniwersytetu w Tel Awiwie – chcą stworzyć internetowy system immunologiczny. Składałby się on z rozsianych po świecie komputerów-przynęt, które stałyby się celem pierwszego ataku każdego nowego wirusa. Taki atak byłby wówczas automatycznie analizowany i powstawałaby szczepionka, która miałaby być rozsyłana do pozostałych maszyn-przynęt. Naukowcy uważają, że w ten sposób nie tylko skróciłby się czas od odkrycia wirusa do znalezienia lekarstwa na niego, ale sama szczepionka rozprzestrzeniałaby się z taką samą prędkością co wirusy.

Immunologia bitów i bajtów


Inną metodą ochrony przed wirusami staną się z pewnością lepsze zabezpieczenia wprowadzane do programów. Nowe systemy operacyjne, takie jak Windows Vista, mają być znacznie bardziej odporne na wirusy, gdyż ich wewnętrzne procedury systemowe zostaną w znacznym stopniu oddzielone od warstwy oprogramowania. Czy twórcy wirusów pokonają nową architekturę systemu? Zapewne jest to tylko kwestia czasu. Gorzej, że przy okazji taka architektura utrudnia pisanie skutecznych programów antywirusowych – przecież one także nie będą mogły przedostać się do chronionych obszarów systemu, aby sprawdzić, czy nie zagnieździł się tam przypadkiem jakiś mikrob!

Trudno przewidzieć, w którą stronę będą ewoluowały wirusy, tym bardziej że zmienia się mentalność ich twórców. Do niedawna byli to głównie ludzie, którzy pisali wirusy dla wewnętrznej satysfakcji, sławy lub po prostu programiści, którzy chcieli sprawdzić swoje możliwości; niektórzy chcieli się zemścić na firmie, np. za zwolnienie z pracy. Dziś wirusy, robaki i trojany zaczynają coraz częściej powstawać na czyjeś konkretne zamówienie. Na razie są to zazwyczaj grupy użytkowników chcących wymóc na dużej firmie lepsze traktowanie internautów czy opublikowanie kodu źródłowego. Takie działania nie wróżą w przyszłości nic dobrego.

GDZIE ZNALEŹĆ INFORMACJE O WIRUSACH?

>>Informacji dotyczących wirusów i ich ataków najlepiej szukać na stronach producentów pakietów antywirusowych:
Kasperski Lab (www.kasperski.pl)
MKS_Vir (www.mks.com.pl)
Panda Software (www.pandasoftware.com.pl)
Grisoft AVG (www.avg.pl)
G Data (www.gdata.pl)
Arcabit (www.arcabit.pl)
Symantec (www.symantec.pl)
Tam też znajdziemy porady dotyczące zabezpieczenia komputera przed wirusami i dokładne opisy, co który wirus robi w systemie i jak go ewentualnie ręcznie usunąć.

onet
"Być bohaterem przez minutę, godzinę, jest o wiele łatwiej niż znosić trud codzienny w cichym heroizmie."
Ilonadora i czwórka pociech

Offline beszka

  • User z prawami do pisania
  • Raczkujący Gadacz
  • ****
  • Wiadomości: 407
Wirusy
« Odpowiedź #11 dnia: Kwiecień 17, 2007, 12:50:36 pm »
Pomózcie! pełno mam trojanów i wirusów , moze znacie jakiś dobry darmowy program do ściągnięcia?

Offline Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26270
Wirusy
« Odpowiedź #12 dnia: Kwiecień 17, 2007, 02:21:44 pm »
beszko zobacz tutaj
http://forum.darzycia.pl/programy-i-skanery-antywirusowe-vt4545.html
Programy i skanery antywirusowe
Pozdrawiam :))
"Starsza Letnia Miotełka"

Offline GosiaDe

  • Raczkujący bywalec
  • **
  • Wiadomości: 87
mam malenki problem.
« Odpowiedź #13 dnia: Maj 14, 2007, 06:20:24 pm »
Wczoraj zainstalowalam avasta,wszystko od tej chwili zaczelo mi sie psuc-pisanie poczty,bo urywa slowa,zawiesza sie,xznikaja rozne rzeczy,itd.Moze dodam,ze wyskakuje alarm,ze znalazl wirusa,ja nie wiem co z tym dalej zrobic,avast jest po angielsku,nie wszystko zrozumialam.I pytanie,czy avast nie powinien czasem sam tego wirusa zlikwidowac?Komunikat ciagle sie pojawia,co z tym dalej poczac?I jeszcze jedno,czy ten avast jest aktualny przez caly czas pracy komputera,pod warunkiem ,ze go nie zatrzymamy?Dziekuje z gory za pomoc.
pozdr Malgosia.
Konrad-2001,zesp.Aperta.

Co mnie nie zabije, to mnie wzmocni...

Offline GosiaDe

  • Raczkujący bywalec
  • **
  • Wiadomości: 87
ja z tym avastem jeszcze..
« Odpowiedź #14 dnia: Maj 14, 2007, 06:50:55 pm »
mam jeszcze jedno pytanko,dostalam jakis kod do rejestracji,nie bardzo wiem jaki z niego zrobic uzytek.A czy w ogole daloby rade przejsc jakos na jezyk polski?
pozdr Malgosia.
Konrad-2001,zesp.Aperta.

Co mnie nie zabije, to mnie wzmocni...

Offline Kondor

  • User z prawami do pisania
  • Podglądacz
  • *
  • Wiadomości: 38
Wirusy
« Odpowiedź #15 dnia: Maj 14, 2007, 10:41:46 pm »
Avast jest w jezyku polskim
mozna go zmienic w opcjach lub odinstaluj i zainstaluj ponownie jednak zwracaj uwage na co klikasz
a kod rejestracyjny jesli masz to przy uruchomieniu skanera avast wklej naciskajac wczesniej przycisk rejestracja
otworzy Ci sie okno klucz licencyjny i tam go wpisz po czym zaakceptuj
A jesli masz alarm i komunikat że masz wirusa to usuń go a jeśli avast nie da rady to masz do wyboru :albo inny skaner albo format dysków Wszystkich  bo nie wiadomo gdzie jest wirus lub trojan albo inne badziewie
nie kłóć się z idiotami, bo inni ludzie mogą nie dostrzec różnicy między wami

Offline GosiaDe

  • Raczkujący bywalec
  • **
  • Wiadomości: 87
DO KONDORA
« Odpowiedź #16 dnia: Maj 15, 2007, 05:03:39 pm »
Bardzo dziekuje,juz wzielam na j.polski avasta,no i teraz duzo latwiej jest,postepuje zgodnie ze wskazowkami.Pozdrawiam serdecznie!
pozdr Malgosia.
Konrad-2001,zesp.Aperta.

Co mnie nie zabije, to mnie wzmocni...

Offline Kondor

  • User z prawami do pisania
  • Podglądacz
  • *
  • Wiadomości: 38
Wirusy
« Odpowiedź #17 dnia: Maj 15, 2007, 06:22:51 pm »
Polecam się na przyszłość :tekno:
nie kłóć się z idiotami, bo inni ludzie mogą nie dostrzec różnicy między wami

Offline beszka

  • User z prawami do pisania
  • Raczkujący Gadacz
  • ****
  • Wiadomości: 407
Wirusy
« Odpowiedź #18 dnia: Maj 15, 2007, 07:41:31 pm »
Ja mam NOD 23 i bardzo go chwalę.

Offline mwaga

  • Aktywny Gadacz
  • *****
  • Wiadomości: 738
Wirusy
« Odpowiedź #19 dnia: Maj 15, 2007, 11:31:33 pm »
A ja norona bardzo dobry,zwłaszcza kontrola rodzicielska ;)
Maria-mama Madzi/92/-niedosłuch obustronny,Oli/93/,Józia/97/.Pozdrawiamy.

Offline ilonadora

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 8423
    • http://wwwmojedzieciaki.blox.pl/html
Wirusy
« Odpowiedź #20 dnia: Lipiec 28, 2007, 03:00:11 pm »
Wirusy komputerowe mają już 25 lat



Wirusom atakującym nasze komputery stuknęło 25 lat. Dzisiaj nie są już niewinnymi żarcikami jak po "narodzinach". I coraz częściej z komputerów przesiadają się na komórki


Pierwszy wirus komputerowy powstał w lipcu 1982 r. Napisał go amerykański 15-latek Richard Skrenta. Wirus nazywał się Elk Cloner i roznosił się przez dyskietkę z systemem operacyjnym komputera Apple II. Nie był zbyt szkodliwy - na ekranie komputera pojawiały się migoczące obrazki i złośliwe żarty.

Sześć lat później Robert Morris, student z Uniwersytetu Cornella w Nowym Jorku, stworzył niegroźnego, zdawałoby się, robaka. Jego celem miało być pokazanie administratorom ówczesnych systemów, że elektroniczny złośliwiec może się przenosić z komputera na komputer. Robak złożony z trzech tysięcy linijek kodu został wpuszczony do internetu przez jeden z serwerów na Harvardzie. Dwie godziny później do zainfekowanych maszyn nie mogli się dostać nawet administratorzy. Łącznie zarażonych zostało 6 tys. komputerów. Problem rozwiązali dopiero naukowcy z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Berkeley i słynnej uczelni technicznej MIT w Bostonie. Morris przyznał się do stworzenia robaka, został ukarany grzywną i 400 godzinami prac społecznych.

Wrażliwe Windowsy

Pierwsze wirusy najczęściej niszczyły dane zgromadzone w komputerach. Jednak ich twórcy zorientowali się z czasem, że mogą one przynieść całkiem wymierne korzyści. Kiedyś wirus był znakiem firmowym twórcy, dziś to bezwzględny złodziej, często sprytnie zamaskowany i działający samodzielnie. Każdy ma określone zadanie, czasem jednak łączą swoje możliwości. Programy szpiegujące (spyware) kontrolują każde kliknięcie nieświadomego internauty i zbierają informacje o nim. Trojany podszywają się pod inne programy i pozwalają np. na opanowanie komputera przez hakera. Podobnie działają rootkity, bardziej niebezpieczne od trojanów, szalenie trudne do usunięcia. Keyloggery odczytują i zapisują naciśnięcia klawiszy (prosta droga do wykradania haseł, np. do kont bankowych). Crackery łamią zabezpieczenia serwerów.

Komputerowe robaki mnożą się za pomocą poczty elektronicznej, kradną ją i rozsyłają spam. Wirusy działają też globalnie, paraliżują sieć i powodują straty liczone w milionach dolarów. Najnowsze zjawisko to phishing, czyli e-maile podszywające się pod oryginalne witryny, mające na celu wyłudzenie pieniędzy.

Blisko 90 proc. komputerów na świecie działa pod systemem Windows. Dlatego "okienka" są najczęściej atakowane przez złośliwe programy. Alternatywa dla Windowsów - program Linuks - wbrew pozorom też nie jest całkiem odporny na cyberataki. Jednak wirusów atakujących Windowsy powstało około 90 tys., natomiast Linuksy - ledwie 40.

Dlaczego Windows jest bardziej podatny na infekcje? Zawiera wiele błędów otwierających wirusom furtki. Nawet jeśli programiści zamykają je łatkami, zaraz ktoś znajduje nowe. Słabością Windowsów jest też ich jednorodność. Ten sam program pocztowy Outlook jest pakowany do każdej kopii systemu. Tymczasem Linuks korzysta z programów pocztowych o wielu standardach. A jego kod źródłowy podlega drobnym modyfikacjom, w przeciwieństwie do Windowsów strzeżonych przez prawo autorskie. Wirusy wykorzystują też, że użytkownicy systemu Windows bez zastanowienia otwierają podejrzane maile i wchodzą na niebezpieczne strony. Tymczasem Linuks zmusza do chwili zastanowienia, pyta: jesteś pewny, że chcesz to otworzyć?

Wirus wysysający energię

Najnowsze wirusy zagrażają nie tylko komputerom. Coraz częściej na celowniku są tzw. smartphone'y przypominające bardziej kieszonkowy komputer niż telefon. W roku 2004 pojawił się pierwszy wirus atakujący komórki. Nazywał się Cabir i rozsyłał się przez bezprzewodowe łącze Bluetooth. Poza szybkim wysysaniem energii z baterii nie wyrządzał wielkich szkód w telefonie. Wykorzystywał go też do dalszego rozprzestrzeniania się.

Nowe wirusy komórkowe są bardziej drapieżne. Potrafią wyłączyć blokadę antywirusową, przechwytują wiadomości, niszczą pliki i czyszczą konto użytkownika, wysyłają SMS-y i MMS-y, a nawet kradną dane (komórkowe spyware). Niektóre infekują telefon za zgodą nieświadomego właściciela, np. wirus CommWarrior - przez instalację niewinnie wyglądającej gry. Żeby uniknąć zakażenia, najlepiej włączać Bluetootha tylko wtedy, kiedy jest potrzebny. Albo po prostu odsunąć się od zarażającego urządzenia (Bluetooth działa na tylko niewielkie odległości).

W zeszłym roku komórki były narażone na atak 35 gatunków wirusów. Eksperci przestrzegają jednak, że to dopiero początek plagi. Ćwierć wieku temu nikt nie przypuszczał, że już niedługo cała armia "zarazków" będzie czyhać na użytkowników komputerów.

Maj 2000 - wirus I Love You atakuje 3 mln komputerów,

Czerwiec 2001 - CodeRed powoduje straty w wysokości 2 mld dolarów,

Styczeń 2003 - Slammer blokuje bankomaty w USA,

Maj 2003 - Sobig zakaża prawie 12 mln komputerów i blokuje sieć na całym świecie,

Czerwiec 2003 - BugbearB umożliwia przejęcie kontroli nad komputerem przez hakera; przez pół roku najczęściej spotykany wirus,

Sierpień 2003 - Blaster restartuje kilka milionów komputerów; straty - 525 mln dolarów,

Styczeń 2004 - MyDoom atakuje serwery, m.in. Microsoftu; straty - 300 mln dolarów,

Maj 2004 - Sasser paraliżuje urzędy na całym świecie.




gazeta.pl
"Być bohaterem przez minutę, godzinę, jest o wiele łatwiej niż znosić trud codzienny w cichym heroizmie."
Ilonadora i czwórka pociech

Offline Emilianka

  • User z prawami do pisania
  • Wyjadacz
  • *****
  • Wiadomości: 3124
Wirusy
« Odpowiedź #21 dnia: Październik 22, 2007, 10:03:44 pm »
Cytat: "sonia"


Ku przestrodze:

Otrzymałam tą wiadomość od kolegi i przesyłam ją dalej
 

Cytuj
W najbliższych dniach musicie uważać i nie otwierać żadnych wiadomości o nazwie "invitation", niezależnie od tego kto ją wysłał. Jest to wirus,który "otwiera" znicz olimpijski, który pali dysk twardy. Tego wirusa  otrzymacie od osoby, która znajduje się na liście kontaktów,  dlatego musicie rozpowszechnić tego maila, bo lepiej otrzymać go 25 razy niż otrzymać i otworzyć wirusa. Jeśli otrzymacie wiadomość zatytułowaną "invitation" nie otwierajcie jej i od razu wyłączcie komputer. Jest to najgorszy wirus, o jakim informowało CNN, zaklasyfikowany przez Microsoft jako najbardziej niszczycielski z wszystkich, które kiedykolwiek pojawiły się. Ten wirus został odkryty wczoraj po  południu w Mc'Afee i nie ma jeszcze dla niego rozwiązania. Ten wirus po prostu niszczy "Sektor Zero" na dysku twardym, gdzie ukryte są podstawowe informacje.
Prześlij tego maila do znajomych, skopiuj i wyślij do przyjaciół i osób z listy kontaktów i pamiętaj, jeśli to zrobisz, skorzystamy na tym wszyscy. Nie kasuj tego.Wyślij to wszystkim których masz na liście


Pozdrawiam wszystkich.

kwiat groszku

  • Gość
Wirusy
« Odpowiedź #22 dnia: Lipiec 18, 2008, 10:27:11 pm »
a ja mam linuxa  :multi:  :multi:  :multi:  :multi:

widarek

  • Gość
Wirusy
« Odpowiedź #23 dnia: Wrzesień 14, 2008, 01:08:36 am »
a ja wam proponuje antywirusa Avira wersja free

_basia_

  • Gość
Wirusy
« Odpowiedź #24 dnia: Wrzesień 14, 2008, 11:07:00 am »
antywirus Avira jest doskonały.Wcześniej miałam Nod 32 też swietny ale niestety po miesiącu już płatny.Avast moze i dobry ale pozwala trojanom wejść a potem dopiero leczy.Zdecydowanie popieram Avira.

kasiape

  • Gość
Wirusy
« Odpowiedź #25 dnia: Wrzesień 15, 2008, 01:03:53 pm »
Cytat: "_basia_"
Avast moze i dobry ale pozwala trojanom wejść

nam wpuścił dwa razy - o tyle za dużo! i wszystko padło!
teraz mam płatny program, ale za to czyściutko!

 

(c) 2003-2017 Team Dar Życia :: nota prawna :: o plikach Cookies :: biuro@darzycia.pl
Polecamy:   Forum o zwierzętach