Ogłoszenia Zwierzęta
Aktualności: Dar Życia poleca Kalendarz ze zdjęciami oraz Foto Karty, powołując się na nasze forum otrzymają Państwo rabat w postaci darmowej wysyłki PREZENTÓW. Kod rabatowy to słowo DAR ŻYCIA a strony to Foto Karty oraz Kalendarze ze zdjęciami

Autor Wątek: Czy ktoś się procesuje o odszkodowanie ?  (Przeczytany 8981 razy)

Offline neoaferatu

  • Raczkujący bywalec
  • **
  • Wiadomości: 87
Czy ktoś się procesuje o odszkodowanie ?
« dnia: Luty 20, 2006, 05:48:52 pm »
Szukam osób, które też procesują się o odszkodowanie. Moich dwóch chłopaków zostało okaleczonych przez lekarzy w trakcie naszego pobytu w szpitalu.

                                Neo Aferatu
Neo Aferatu

Pan Rajek

  • to weteran
  • polecający usługi
  • *******

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
Czy ktoś się procesuje o odszkodowanie ?
« Odpowiedź #1 dnia: Luty 21, 2006, 03:19:12 pm »
U nas były podobne pytania rok temu, ale mamy które to pisały milczą z efektem końcowym.

Izbowa kara za kalectwo dziecka
 
Kilka kobiet oskarża ginekologa z Zabrza o śmierć albo kalectwo swoich dzieci. Koledzy po fachu jednak pobłażliwie patrzą na błędy doktora - informuje "Rzeczpospolita". Dziennik pisze, że doktor Jacek Rychlik odbierając porody stosował, zamiast cesarskiego cięcia, zakazany chwyt Kristellera, naciskając na brzuch matki. W wyniku tego, 2,5-letnia Ania jest sparaliżowana, a 3-letnia Ola ma porażenie splotu ramiennego.

Dziecko innej kobiety, której poród odbierał doktor Rychlik, zmarło po półtora roku.

Doktora oskarżają nie tylko matki, których porody przyjmował. Jedna z pacjentek prywatnej kliniki lekarza, po przeprowadzonym przez niego zabiegu usuwania nadżerki, trafiła z krwotokiem do szpitala. Dopiero tam okazało się, że ma raka.

Jacek Rychlik twierdzi, że padł ofiarą nagonki pacjentek i kolegów lekarzy. Mówi, iż nie stosuje chwytu Kristellera. Spraw dyscyplinarnych się nie obawia.

Według "Rzeczpospolitej", korporacja wyjątkowo pobłażliwie patrzy na zawodowe wpadki doktora Rychlika. Gdy sąd lekarski orzekł, że jest on winny kalectwa 2,5-letniej Anii, ukarał go tylko pisemną naganą.

"Rzeczpospolita" zauważa, że w przypadku lekarza, który nie jest zatrudniony na etacie w publicznym szpitalu, a jedynie ma prywatną praktykę, taka kara nie ma żadnego znaczenia.

Z kraju; 2006-02-20 ["Rzeczpospolita"]
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Online Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26258
Czy ktoś się procesuje o odszkodowanie ?
« Odpowiedź #2 dnia: Luty 26, 2006, 03:36:31 am »
Witaj neoaferatu

Zerknij prosze do wątku:
Błędy lekarzy-zbiór informacji
Katarzyna Konczelska mama małej Ani procesuje się już dosyć długo.
I tak jak Sonia napisała
Cytuj
U nas były podobne pytania rok temu, ale mamy które to pisały milczą z efektem końcowym.

Mama Ani Kasia Konczelska milczy, ale efektu końcowego chyba nie ma jeszcze.
Kilka dni temu czytałam artykuł też w Super Expresie na ten temat. :cry:
Pozdrawiam :))
"Starsza Letnia Miotełka"

Offline Karina137

  • Raczkujący Gadacz
  • ****
  • Wiadomości: 430
Czy ktoś się procesuje o odszkodowanie ?
« Odpowiedź #3 dnia: Luty 27, 2006, 05:24:34 pm »
neoaferatu, ja się borykam się z podobnymi problemami. Ale tu chodzi o mnie (bo dzieci jeszcze nie mam).
Jeśli chcesz więcej info to proszę, na priv, gg lub maila (gdzieś już pisałam, że o tym nie powinno dyskutować się publicznie).
Pozdrawiam
Karina

Offline Brenda

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 9
    • http://www.kamil.alpha.pl
Czy ktoś się procesuje o odszkodowanie ?
« Odpowiedź #4 dnia: Maj 06, 2006, 08:57:04 pm »
Witam,

ja procesuję sie już od ok 6 lat, wlasnie w maju mam kolejną sprawe.

Brenda

Offline tola

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 3
Może zna ktoś dobrego adwokata
« Odpowiedź #5 dnia: Czerwiec 10, 2006, 11:08:38 am »
Witam wszystkich mam na imię Jola jestem mamą 9 miesięcznych bliźniaków Jana i Antoniego. Moi chłopcy urodzili się w 33 tygodniu ciąży nagle i nie oczekiwanie jak to zwykle bywa plakaliśmy ze szczęścia i z rozpaczy bo w czasie cesarskiego cięcia okazało się że jest jescze martwy Franio. Przez cała ciążę regularnie chodziłam do lekarza, dbałam o siebie, lekarz mnie informował wszystko w porządku , wyniki badań miałam dobre. Przy ostatniej wizycie lekarz powiedzial ze muszę zgłosić sie natychmiast do naszego szpitala bo pojawiło się rozwarcie, zgłosiłam się to była sobota. W szpitalu żadnych badań tylko tabletki, zatrzyki dobrze że się pytałam co dostaje jak się poźniej okazało. W piątek o 6.00 rano osedszły mi wody poszlam powiadomić lekarza dyżurującego to mi tylko rzucił czeka Pani na lekarzy zaraz zaczną pracę około 9.00 rano dowiedziałam się że zostaje wywieziona do szpitala wojewódzkiego bo u nas nie mogaprzyjać tak wczesnego porodu, pojechałam z kierowcą rozwalającą się karetką . W następnym szpitalu zaczeli na mnie krzyczeć ze na karcie informacyjnej jaką przywiozłam nie ma nic o lekach jakie dostawałam przez tydzień -powiedziałam - o 12.30 urodził się Jan , potem Antoś i Franio. To był szok. O tym że informacje o Franiu jakie otrzymaliśmy wskazywały że  to był zarodek dziecka, potem zaś jak doszłam do siebie chodzac od lekarza do lekarza dowiedziałam się że moj Franuś miał 450 g i 30 cm i był chłopcem zrozumiałam że  to mój maluszek a gdzie jego ciało żebym mogła godnie pochować tu każą mi nadawać imię dziecku którego nie mam, powiedzieli że -takie coś- palą, ale na szczęście nie spalili odebraliśmy naszego maluszka i odbył się pochówek tak jak należy nie bedę dużo pisać na ten temat bo to bardzo boli . Mąż w między czasie pojechał do mojego lekarza prowadzącego byłego  ordynatora naszego oddziału ginekologicznego zapytać czy wiedział ze to były trojaczki -odpowiedział- tak, ale nie chciał żony martwić. ////// Obliczyłam, że z martwym Franiem chodziłam od  jakiegoś 5 miesiąca ciązy. Lekarze połoznicy powiedzieli ze ciąża pękła bo nie było już u mnie miejsca. Po 2 tygodniach, po inkubatorach, po nie miły traktowaniu na patologi wczesniactwa, po nie miłych pielegniarkach , po krzykach karm pierśia, po długim oczekiwaniu wróciliśmi do domu z dwoma 2 kg. zdrowymi , pięknymi synami, pozbieraliśmy siły i chęć do życia, zaczeliśmy je na nowo. Po następnych dwóch tygodniach pojechaliśmy na kontrolę do tamtejszej poradni patologicznej, Pani lekarz w pewnej chwili pyta nie macie Państwa USG główek zrobionych proszę to zrobić u siebie -odpowiedzilismy dobrze, 3 listopada poszliśmy dumni z naszych synków wóżeczkiem na badanie usg główek i bioderek. I zaczeło się w czasie baqdania Antosia lekarz mowi ze jest żle i rzeczywioscie tak było. Jaś jest zdrowym chłopczykiem. A Antula nasza w okresie okołoporodowym miał wylew 4 stopnia najcięższy. Od listopada do dziś nase macieżyństwo to istny koszmar nie przez to że Antulka jest taki a nie inny tylko przez nasz system służby zdrowia nasze chore państwo przez to że leczą sie ci co maja pieniądze, przez ciężki dostep do specjalistów itp. Trafiliśmy np.   przypadkowo przez naszą tylko intuicję do okulisty bo zaczelismi sami badac wszystko co moze byc związane z wczesniactwem nikt w szpitalu, potem nawet pediatra  nam nie powiedział ze zagrozone sa oczy chłopców itp. Przeżyliśmy okulistyke W CZD laseroterapię która lekarze wspanialai ludzie zrobli nam w ostatniej chwili 4 dni pożniej dzieci mogły już nie widzieć , potem skupilismy się tylko na Antuli który potrzebował solidnej opieki medycznej i taką znaleźliśmy  w warszawie niestety wszystko prywatną drogą i bardzo droga , ale przynajmniej dającą nadzieje na przyszłośc.  Nasz Antoś jest kochanym maluszkiem który z czasem nabyl DPM jest rehabilitowany medotą Voydy od 3 miesiąca życia, ma wspaniła panią rehabilitant, wspaniała Pania neurolog są to lekarze którzy żyją problemami swoich pacjentów, martwią się o nas i próbują pomoć naszym maluchom jak i nam samym. Antulka walczy ma wzmożone napiecia mięśniowe , asymetrię rączki już odblokowaliśmy walczym,y o nóżki , o trzymanie główki, na ostatniej kontroli neurologicznej nasza Pani doktor powiedziała że  fajnie się poprawia , nasza Pani rehabilitant też to mówi , walczymy bo musimy. Otrzymaliśmy ostatnio orzeczenie o niepełnosprawności i chcieliśmy skorzystać z refundacji z PFRON-u kosztów zakupu lampy dla małego, z zasiłku pielegnacyjnego ale to moze nastepnym razem opisze jakie mamy urzędy i jakie urzędniczki to jest KOSZMAR. A moja prośba jest taka mąż mo twierdzi że bedzie chciał założyć sprawę sądową mojemu lekarzowi prowadzącemu , może i szpitalowi w którym rodziłam-dlaczego chłopcy nie mieli zrobionych podstawowych badan, dlaczego mowili ze antoś jest humorzasty i tak chciał smoka wczesnie, a Antoś był już pewnie po wylewie i cierpiał , ale nasza pani neurolog mowi ze oni zgonią wszystko na trudną  ciąże, nie wiem sama moze chociaż spróbujemy bo jestesmy to Antosiowi i Franiowi winni. Jeżeli ktoś zna adwokata który pomógłby nam nie mam pieniedzy , musiałam zrezygnować z pracy , utrzymuje nas mąż, staramy sie zyc rozsadnie i skromnie aby Antos miał to co mu potzrebne a Jaś tez zeby nie cierpiał. Wierze że są ludzie dobrzy, którzy nam pomogą, proszę Was Wszystkich o pomoc pomożcie mi znależc takiego adwokata. Przepraszam za błędy i chaos, ale spieszęsię z pisaniem bo chjłopcy właśnie spię. Pozdrawiam wszystkich Jola
tola

Online Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26258
Czy ktoś się procesuje o odszkodowanie ?
« Odpowiedź #6 dnia: Czerwiec 10, 2006, 01:06:48 pm »
Witaj tola.
Przeżyłaś koszmar  :(
Może mogłyby Ci udzielić informacji osoby,które procesują się o odszkodowanie?
Zobacz proszę do wątku
Czy ktoś się procesuje o odszkodowanie ?

Napewno ktoś jeszcze się odezwie i będzie Ci mógł coś konkretniej napisać.
Pozdrawiam :))
"Starsza Letnia Miotełka"

Offline Ulka

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 10988
Czy ktoś się procesuje o odszkodowanie ?
« Odpowiedź #7 dnia: Czerwiec 10, 2006, 07:14:16 pm »
Witaj "tola"
bardzo trudne macierzyństwo od samego początku
los Was nie oszczędza, choć jesteście bardzo dzielni
oprócz linku który podała Gaga, dla rodziców starajacych się o odszkodowanie
w takiej jak Wasza sprawie
zerknij jeszcze tu, na bezpłatne porady prawne

http://forum.darzycia.pl/topic,1434.htm?start=0

tam nikt nie bedzie Was reprazentowal w sadzie, ale poradza jak napisac pismo,
gdzie złożyć, może podpowiedzą kogoś kto specjalizuje się w  odszkodowaniach
Wiem że macie wielki żal, ale sprawa jest bardzo trudna
może trwać lata całe
bardzo trudno udowodnic lekarzom winę, zwłaszcza winę umyślną
bo chyba tylko za taką lekarz odpowiada
za nieumyślne spowodowanie pogorszenia stanu zdrowia
jezeli lekarz działał zgodnie ze swoją wiedzą, najlepiej jak potrafil
na wyrok skazujący raczej nie ma szans, zwłaszcza ze biegłymi w takich sprawach są ich koledzy po fachu, procesy z lekarzami to chyba jedne z trudniejszych
a koszty wynajecia adwokata są bardzo duże

ale jeżeli już zdecydowaliście, to myślę że warto udać się/zadzwonić do
 Kancelarii Adwokackiej przedstawić sprawę i zapytać czy i za ile zgodzą sią poprowadzić
Ulka-Darek30mpdz & Magda31 &   wspomnienia

Offline tola

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 3
Czy ktoś się procesuje o odszkodowanie ?
« Odpowiedź #8 dnia: Czerwiec 10, 2006, 07:44:04 pm »
Witajcie ponownie ja nie wiem sama co robić wiem że to sprawa na lata i bardzo trudna, zrezygnować z zamiarów , zostawić wszystko i żyć dalej , boję się tylko o następne przyszłe mamy że trafią na takiego -specjalistę-, że następne mamy na oddziale patologi wcześniaczej wyjda z tak przebadanym dzieckiem, trochę czytałam o obowiązkowym wykonaniem usg noworodkom to mój przypadek bez zastanowienia lekarza do takich należał, sama nie wiem co robić. :(  :
tola

Offline Ulka

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 10988
Czy ktoś się procesuje o odszkodowanie ?
« Odpowiedź #9 dnia: Czerwiec 10, 2006, 08:56:01 pm »
Tolu, sama zdecydujesz
nie chcę Cię od tego odwodzić
nie wiem czy jest obowiązek robienia USG noworodkom?
czy to juz standard?
mamy chyba na forum polożną, może ona wie więcej
moj wnuk miał robione USG bioderek(obowiązkowe)
ale USG główki?? czy jest standardowym badaniem po porodzie
wnusio miał robione , ale tak zdecydowal lekarz, byly powody i też wyszedł wylewik
mamy nadzieję że się sam wchłonie, ale czy to wina lekarza
czy raczej trudnego porodu
dziecko rośnie i z każdym dniem wnikliwi rodzice mogą obserwować
 czy rozwija się prawidłowo, czy coś ich niepokoi
jeżeli tak, to lekarz prowadzący powinien zlecić badania
czasami mpdz. lub inne schorzenia lekarze są w stanie zdiagnozowac dopiero po kilku,
 lub kilkunastu miesiącach , nie zawsze jest to brak wiedzy medycznej


lekarze wypisują ze szpitala gdy dziecko jest w dobrym stanie, dalsze prowadzenie to obowiazek lekarza opiekujacego się dzieckiem w przychodni
to on widząc niepokojace objawy powinien dalej kierować na badania

sama nie wiem??? trudna droga przed Wami,
ale skoro tak zdecydowaliście
Ulka-Darek30mpdz & Magda31 &   wspomnienia

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
Czy ktoś się procesuje o odszkodowanie ?
« Odpowiedź #10 dnia: Czerwiec 10, 2006, 10:08:08 pm »
Kolejna rodzina:

tola Wysłany: 10 czerwca 2006r 11:08
Może zna ktoś dobrego adwokata
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Offline Brenda

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 9
    • http://www.kamil.alpha.pl
Czy ktoś się procesuje o odszkodowanie ?
« Odpowiedź #11 dnia: Czerwiec 10, 2006, 10:51:44 pm »
Witam ponownie,

14 czerwca mam ogloszenie wyroku w sprawie o odszkodowanie. Oczywiscie czeka mnie apelacja niezaleznie od tego kto wygra.
To dziwne ale przyzwyczailam sie do stalych spraw sadowych i teraz nie wiem jak poradze sobie z porażką. Aż boje sie tego końca.

Pozdrawiam,
Brenda

Offline marmati

  • Raczkujący Gadacz
  • ****
  • Wiadomości: 359
    • http://www.mateuszs.blog.onet.pl
Czy ktoś się procesuje o odszkodowanie ?
« Odpowiedź #12 dnia: Czerwiec 11, 2006, 09:13:21 pm »
tola spróbujcie porozmawiać z lekarzem, którego chcecie sądzić, udowadniając mu błedy. Znam przypadek gdzie matka tak zrobiła. Gdy ochłonęły emocje p.doktor skontaktowała się z rodziną i opłaca rehabilitacje.
"Nadzieja umiera ostatnia"mama 9 letniej Marty i 4 letniego Mateusza z mpdz

Offline Emilianka

  • User z prawami do pisania
  • Wyjadacz
  • *****
  • Wiadomości: 3124
Czy ktoś się procesuje o odszkodowanie ?
« Odpowiedź #13 dnia: Czerwiec 14, 2006, 03:02:14 pm »
Kto jest winny kalectwu małego Oskara?

Cytuj
Oskar Kranczkowski urodził się zdrowy. Przez kilka pierwszych minut swego życia był zdrowy. Jednak w chwilę po porodzie w mózgu chłopca doszło do niedotlenienia, w wyniku którego cierpi na czterokończynowe spastyczne porażenie mózgowe. – To nie nasza wina. Był wcześniakiem niezdolnym do samodzielnego życia – twierdzi szpital. Matka chłopca jest innego zdania. – Nie zrobiono wszystkiego, aby pomóc memu dziecku – mówi.

Oskar wkrótce skończy 7 lat. Nigdy nie będzie sam chodził, nigdy sam nie zje, nie weźmie kubka do ręki. Do końca życia skazany jest na opiekę drugiej osoby, na bycie noszonym. - Gdyby lekarz zrobił wszystko, a moje dziecko i tak było chore, nie miałabym żalu – mówi matka, Anna Kranczkowska. - Nie pogodzę się jednak z tym, że lekarz, który jest odpowiedzialny za zdrowie dziecka, nie użył dostępnego sprzętu, nie postąpił według procedur. Potraktował moje dziecko jak przedmiot!


Cytuj
Cztery lata temu pani Ania postanowiła walczyć o zadośćuczynienie (200 tys. zł), odszkodowanie (50 tys. zł) i rentę dla syna (2 tys. zł miesięcznie). Pozwała szpital do sądu. Przegrała i w pierwszej i w drugiej instancji. Teraz czeka na sprawę kasacyjną. Uważa, że o takim wyroku zadecydowały niekorzystne dla niej opinie biegłych. Wszyscy oni są zdania, że uszkodzenie Oskara jest wynikiem niedojrzałości płodu. I wszystkich łączą stosunki służbowe. – Pierwszym biegłym była konsultant krajowa z warszawskiego Centrum Zdrowia Matki i Dziecka. Sama wybierałam instytut, ale skąd mogłam wiedzieć, że trafię na przełożonego doktor Sowy? – pyta pani Kranczkowska. – Przecież oni się spotykają, mają różne sympozja i tak naprawdę koleżanka oceniała koleżankę. Następny biegły był konsultantem wojewódzkim, tym razem z Krakowa. Czy sąd wyobraża sobie, że konsultant wojewódzki podważy opinię krajowego?


Cytuj
- Moje dziecko wiele wniosło do mojego życia. Cieszy się ze wszystkiego, cały czas się uśmiecha, jedząc posiłek, na spacerze... Naturalnie kocha – opowiada pani Ania. - Jestem szczęśliwa, że mogę coś dla niego zrobić. Nie czuję się gorsza, że mam takie dziecko. On jest na pewno szczęśliwy taki, jaki jest, bo nie zna innego życia.Szybko dodaje jednak, że już zawsze będzie się zastanawiała, dlaczego akurat wobec jej syna nie zastosowano wszystkich procedur. - Może wtedy miałby mniejsze niedotlenienie, byłby zdrowszy, choć jedną rękę miałby sprawną – myśli na głos. – Teraz na ulicy każdy patrzy na nas z żalem. Bardzo mnie to boli.

Pani Ania wątpi w powodzenie kasacji. – Jeśli sąd rozpatrzy ją pozytywnie, to sprawa wróci do pierwszej instancji i znów zostaną powołani biegli, którzy będą musieli podważyć opinię kolegów – tłumaczy. - Ja już sobie nie pomogę, moje dziecko jest chore i będzie chore. Chcę jednak obronić inne osoby. – Dla mnie sprawa jest zamknięta. Obie instancje rozstrzygnęły spór na korzyść szpitala, wypowiadali się specjaliści, wszyscy potwierdzili nasze stanowisko. Czego trzeba więcej? – pyta doktor Alina Bielawska – Sowa. - Nie zamierzam kolejny raz udowadniać, że nie jestem wielbłądem – dodaje.



całość:
http://wiadomosci.wp.pl/kat,48996,wid,8350739,wiadomosc.html?P%5Bpage%5D=1

Offline Brenda

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 9
    • http://www.kamil.alpha.pl
Czy ktoś się procesuje o odszkodowanie ?
« Odpowiedź #14 dnia: Czerwiec 14, 2006, 03:58:10 pm »
Witajcie,

chcialam podzielic sie dobra nowiną, wygralam sprawe w Sądzie.
Jak pisalam wczesniej bedzie apelacja ale ciesze sie, że w koncu może zapomnę o tym co sie stało i wyrzucę wszystkie podreczniki z polożnictwa, ktore staly sie moja stałą lekturą do poduszki.

Pozdrawiam,
Brenda

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
Czy ktoś się procesuje o odszkodowanie ?
« Odpowiedź #15 dnia: Czerwiec 14, 2006, 04:37:00 pm »
Brawo Brenda, oby to był już finał Twoich udręczeń.
Musisz być silna, takie procesy "przetrawić"  :ok:
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Offline ilonadora

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 8423
    • http://wwwmojedzieciaki.blox.pl/html
Czy ktoś się procesuje o odszkodowanie ?
« Odpowiedź #16 dnia: Czerwiec 14, 2006, 05:25:00 pm »
No jakże miło czyta się takie wiadomości :multi: Moje najszczersze gratulacje :ok:  :ok:  :ok:  :multi:
"Być bohaterem przez minutę, godzinę, jest o wiele łatwiej niż znosić trud codzienny w cichym heroizmie."
Ilonadora i czwórka pociech

Offline Marta6

  • Raczkujący bywalec
  • **
  • Wiadomości: 82
Witaj tola
« Odpowiedź #17 dnia: Styczeń 03, 2007, 06:54:52 pm »
jestem na forum od niedawna jestem z okolic Lublina i znam świetnego adwokata tylko niestety z Lublina to prowadzi moją sprawę ze szpitalem jest naprawde dobra i angażuje się w swoją pracę.Nam pomogła jak cię to jeszcze interesuje to skontaktuj się ze mną .Pozdrawiam

Offline nana

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 3
Zle przeprowadzony poród-sprawa w Prokuraturze pomózcie
« Odpowiedź #18 dnia: Styczeń 08, 2007, 01:11:09 am »
Witam jestem tu nowa.Mam prośbę.Otóz ze względu na żle przeprowadzony poród mojego drugiego dziecka dałam sprawę do Prokuratury.Chodzi o to,że pierwsze dziecko rodziłam przy pomocy cesarskiego cięcia ze względu na dystrofię szyjki macicy.Drugie dziecko przetrzymali 28 godzin bez wód,w końcu syn miał taki spadek tetna,że szybko zrobili vacum.Syn miał niedotlenienie mózgu.Cały rok rehabilitowalismy go ze względu na kompletną wiotkość( w tym przełyku i ktrtani).Kiedy miał 5 miesięcy nawet nie ruszal nózkami.Na szczęście na dzień dzisiejszy umysłowo bardzo dobrze sie rozwija.Ogólnie wiem jak procedury takiej sprawy wyglądają,ale może ktos przechodził przez taką sprawę i może mi coś doradzić.Co mogę jeszcze zrobić itd.Obecnie czekam na opinię biegłych,ale Pani Prokurator nie może znalezć bieglego neurologa dziecięcego.Tu może tez jakiegoś mi podpowiecie.Pozdrawiam wszystkich serdecznie i zyczę miłosci
Póki mam sily będę walczyć

Offline nana

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 3
jeszcze jedno
« Odpowiedź #19 dnia: Styczeń 08, 2007, 01:13:41 am »
Zapomnialam dodać,że jest kompletnie wyrehabilitowany(chodzi)ma teraz 15 miesięcy,a orzeczenie o niepełnosprawności dostal 9 miesięcy roku temu na dwa lata
Póki mam sily będę walczyć

Offline nana

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 3
Czy ktoś się procesuje o odszkodowanie ?
« Odpowiedź #20 dnia: Styczeń 08, 2007, 01:14:41 am »
Przepraszam za pomyłkę.Orzeczenie dostał 9 miesięcy temu na dwa lata
Póki mam sily będę walczyć

Online Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26258
Czy ktoś się procesuje o odszkodowanie ?
« Odpowiedź #21 dnia: Styczeń 08, 2007, 01:22:58 am »
Witaj nana

Poczytaj wątek
http://forum.darzycia.pl/topic,2710.htm
 Błędy lekarzy-zbiór informacji

Tam znajdziesz mamy w podobnej sytuacji i odnośniki do innych dyskusji.
Pozdrawiam :))
"Starsza Letnia Miotełka"

Offline jola

  • Raczkujący bywalec
  • **
  • Wiadomości: 67
Czy ktoś się procesuje o odszkodowanie ?
« Odpowiedź #22 dnia: Styczeń 10, 2007, 04:47:23 pm »
My tez mamy sprawe ze szpitalem.Kacper urodził sie w ciężkiej zamartwicy,ze zgniecioną głową(ma małogłowie),był 20 minut reanimowany zanim zaczął oddychać ma mpd ,padaczkę i wiele innych probłemów.Lekarki(neonatolodzy)powiedziały,że zmieścił sie w procencie dzieci urodzonych w niedotlenieniu.Dużo by pisać...Naszą sprawe prowadzi dr Frankowicz,lekarz ginekolog.(jest dobry i zna sie na tym co robi)Przyjmuje w Tarnowie.My mieliśmy już5 rozpraw, teraz dokumenty są u biegłych,już w 6 akademii medycznej,bo żadna nie chce wydać opinii na niekorzyść swoich kolegów.Trudna walka ale dla naszych bobasów warto :) Pozdrawiam,życze powodzenia!
jola i kacperek 6l. mpd,epi,małogłowie, refluks, alergia,
...niebo i gwiazdy,świata ukłony;
gdyż jesteś skarbnicą
tajemnic niezgłębionych..

arusak

  • Gość
Czy ktoś się procesuje o odszkodowanie ?
« Odpowiedź #23 dnia: Wrzesień 19, 2008, 03:30:50 pm »
Witam,
Mam taki sam problem, chciałabym procesować się ze szpitalem o odszkodowanie, gdyż podczas porodu uszkodzono mi dziecko, ale nie wiem jak się za to zabrać. Złożyłam doniesienie do prokuratury o popełnieniu przestępstwa narażenia mnie i dziecka życia, ale sprawa została umorzona i nie wiem co dalej robić, proszę o pomoc bardziej doświadczonych, Agnieszka

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
Czy ktoś się procesuje o odszkodowanie ?
« Odpowiedź #24 dnia: Wrzesień 19, 2008, 03:46:49 pm »
Nawet przy umorzeniu śledztwa masz prawo odwołania do Prokuratury wyższej instancji, ale w terminie ustawowym.
Przy odwołaniu mogłaś podać swoje kontragumenty poparte stanem zdrowia dziecka.
Do takich spraw bierze sie dobrego adwokata.

Jak dotrze tu Mulesia- to napisze więcej z prawniczgo punktu widzenia.

p.s.
"konowałom" ciężko udowodnić zaniedbania, zwykle traktują to jako błąd w sztuce lekarskiej i uchodzi im płazem.
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Mulesia

  • Gość
Czy ktoś się procesuje o odszkodowanie ?
« Odpowiedź #25 dnia: Wrzesień 19, 2008, 08:07:34 pm »
arusak, napiszę , ale nie wcześniej niż w środę.

W postanowieniu o umorzeniu powinnaś mieć pouczenie o środkach odwoławczych. Wnosisz je zgodnie z pouczeniem. Ważne jest dochowanie terminu.
Warto to zrobić.

Sprawa cywilna o odszkodowanie to "inna broszka", choć gdyby było skazanie lekarza w procesie karnym nie musiałabyś w sądzie cywilnym dowodzić winy.

Możliwe jest też - gdyby już doszło do wniesienia przez prokuratora aktu oskarżenia - dochodzenie niektórych roszczeń cywilnych  w procesie karnym.

Generalnie rzecz biorąc takie sprawy są bardzo ciężkie, bo środowisko lekarskie działa w imię źle pojmowanej solidarności.

Temat jest duży i ciężko go opisać w kilku słowach.

arusak

  • Gość
Czy ktoś się procesuje o odszkodowanie ?
« Odpowiedź #26 dnia: Wrzesień 20, 2008, 04:11:23 pm »
Dziękuję bardzo za odpowiedź, złożyłam odwołanie do Sądu, ale na razie cisza, więc dlatego zastanawiam się co mogę jeszcze zrobic, bo rehabilitację dziecku muszę zapewnic teraz prywatnie bo strasznie choruje jak chodzimy państwowo.

Mulesia

  • Gość
Czy ktoś się procesuje o odszkodowanie ?
« Odpowiedź #27 dnia: Wrzesień 20, 2008, 07:37:07 pm »
arusak, na pewno warto zbierać wszystkie rachunki ( apteka, rehabilitacja itp. )

anik

  • Gość
Czy ktoś się procesuje o odszkodowanie ?
« Odpowiedź #28 dnia: Wrzesień 21, 2008, 02:12:42 pm »
Wszystkich rodzicow ktorzy walcza o odszkodowanie bardzo podziwiam... ja nie mialam sily, zostawilam sprawe i walczylismy o zdrowie synka. Teraz po 10 latach mysle ze popelnilam blad bo wiem ze nie tylko duzej milosci, wytrwalosci i sily potrzeba w opiece nad dzieckiem w takim stanie..... potrzeba morze pieniedzy by zaspokoic potrzeby dziecka.

arusak

  • Gość
Czy ktoś się procesuje o odszkodowanie ?
« Odpowiedź #29 dnia: Wrzesień 21, 2008, 08:16:46 pm »
Ta walka to nie taka prosta, bo to walka z wiatrakami, lekarze biegli rzadko zeznają przeciwko swoim kolegom, ja mimo że straciłabym życie przed głupotę lekarzy to biegli orzekli że powinna dziękować im że żyję a nie procesować się.

arusak

  • Gość
Odp: Czy ktoś się procesuje o odszkodowanie ?
« Odpowiedź #30 dnia: Październik 28, 2009, 10:04:41 pm »
Szkoda  że już nikt tu nie zagląda i nie dzieli się swoimi doświadczeniami na temat procesu :(

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
Odp: Czy ktoś się procesuje o odszkodowanie ?
« Odpowiedź #31 dnia: Październik 28, 2009, 11:54:21 pm »
Proces z lekarzami NIE zawsze musi oznaczać przegraną.

Analogicznie bywa z Oświatą (PPP, kuratorami), ale wszystko można wygrać.
Takim przykładem walki z oświatą jest moja znajoma-czekała ponad rok, ale pokonała oświatę i kuratora  :D
W tym przypadku chodziło o "olewanie" zaświadczeń lekarskich danych na PPP. Dopiero Wojew. Sąd Admin. cofnął Orzeczenie PPP i ostateczną Decyzję Małop. Kuratora Oświaty.

Może i Tobie warto powalczyć mimo, że w innej dziedzinie.


Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
Odp: Czy ktoś się procesuje o odszkodowanie ?
« Odpowiedź #32 dnia: Grudzień 04, 2009, 09:07:20 pm »
Podczas operacji wycięcia tzw. trzeciego migdałka legnicki laryngolog odciął czterolatkowi kawałek języka. Dziecko ma problemy z mówieniem, a lekarz do swojego błędu przyznał się dopiero wtedy, kiedy Bartkowi ciężko już było pomóc. Rodzice chłopca poszli do sądu.
Rezultatem lekarskiego błędu są problemy z mówieniem, z jakimi - zdaniem ojca dziecka - czteroletni obecnie chłopiec będzie borykać się do końca życia. - W skutek rażącego błędu lekarza doszło do okaleczenia dziecka - mówi wprost Leszek, ojciec poszkodowanego w szpitalu Bartka....>>>>
Lekarz uciął dziecku kawałek języka


Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

 

(c) 2003-2017 Team Dar Życia :: nota prawna :: o plikach Cookies :: biuro@darzycia.pl
Polecamy:   Forum o zwierzętach