blue - tak na zdrowy rozsądek -tak zalecane szczepionki poliwalentne są robione na bazie flory bakteryjnej za granicą, a ona ma się nijak do naszej w Polsce.
Każde dziecko z zD nawet z donoszoną ciążą nie jest tak na prawdę w pełni donoszone. Jako płód także rozwija się z opóźnieniem.
Wiadomo, że nasze dzieci rodzą się ze zmniejszoną odpornością.
Czy można więc bombardować taki organizm szczepionakmi.
Ich układ nerwowy pęka w szwach, a reakcja obronna organizmu NIKOMU nie jest znana przed czczepieniem dziecka.
To mój "wywód" ale nie będę wspomagać szczepieniami firm farmaceutycznych.
Reakcja poszczepienna nie musi być natychmiastowa, a nawet odłożona w cągu wielu lat rozwoju dziecka.
OUN ma też swoje granice wytrzymałości.
To co piszę dotyczy zwłaszzca dzieci malutkich, kiedy kształtuje się u nich wszystko w sieci neuronalnej.
Im starsze być może jest bardziej odporne, wówczas można ponownie zastanawiać się nad ewentualnymi szczepieniami i też bardzo ostrożnie.
Szczególnie tę lekturę polecam
http://forum.darzycia.pl/czy-i-kiedy-szczepic-dzieci-z-zd-vt4150.htmlOdroczenie ma prawo dać neurolog po dokładnym wywiadzie i zbadaniu dziecka, często podają w ramach odczulenia Clemastin.
W razie problemów skorzystaj z
Karty Praw Pacjenta :wink: