Ogłoszenia Zwierzęta
Aktualności: Dar Życia poleca Kalendarz ze zdjęciami oraz Foto Karty, powołując się na nasze forum otrzymają Państwo rabat w postaci darmowej wysyłki PREZENTÓW. Kod rabatowy to słowo DAR ŻYCIA a strony to Foto Karty oraz Kalendarze ze zdjęciami

Autor Wątek: Pamięć  (Przeczytany 27123 razy)

Offline rysa

  • Podglądacz
  • *
  • Wiadomości: 29
Pamięć
« dnia: Listopad 27, 2005, 11:08:06 pm »
Witajcie, szukam wszelkich informacji nt. pamięci. Gdzie leży przyczyna problemów z pamięcią, jak ją ćwiczyć? Może już gdzieś na forum była o tym mowa (nie mogę znaleźć  :roll: )? A jeśli nie, to może można by było stworzyć nowy wątek na ten temat?
Pozdrawiam
Aska

Pan Rajek

  • to weteran
  • polecający usługi
  • *******

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
Pamięć
« Odpowiedź #1 dnia: Listopad 27, 2005, 11:53:36 pm »
Konkretów raczej nie znajdziesz-to długotrwały proces.
Zapoznaj się może z budową i pracą mózgu, sensem stymulacji polisensorycznej (wielozmysłowej).
Gdzieś tkwi problem w integracjii sensorycznej u dziecka o zaburzonej pamięci. W dziale "Anatomia-Kompendium wiedzy" masz kącik poświęcony metodom rehabilitacji.

MÓZG - inf., budowa, odkrycia
Mózg
Sens rehabilitacji- narządy zmysłów

W moim odczuciu najpierw badania mózgu, czy dziecko nie ma mikrouszkodzeń mózgu. Potem dobrana stymulacja poprzez wszystkie zmysły. W zbawach możesz wciąż uczyć dziecko wszystkiego. Co nauczysz - mózg zapamięta- a to to zaowocuje w wypełnianiu pamięci i rozwoju dziecka.
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Offline rysa

  • Podglądacz
  • *
  • Wiadomości: 29
Pamięć
« Odpowiedź #2 dnia: Listopad 27, 2005, 11:54:26 pm »
Soniu, Wielkie Dzięki!!! Już intuicyjnie zaczęłam czytać o mózgu na Twoim forum  :D  Jakie badanie wykryje mikrouszkodzenia? EEG?
Pozdrawiam
Aska

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
Pamięć
« Odpowiedź #3 dnia: Listopad 28, 2005, 12:18:50 am »
Myślę, że tego nikt Ci na zapas nie powie.
Bywają mikrouszkodzenia zupełnie niewidoczne, a dające się odczuć w rozwoju dziecka.
Czy myślałaś o tomografii rezonansu magnetycznego?

Cytuj
Nagromadzona przez następne lata medyczna wiedza, zwłaszcza od czasu wprowadzenia diagnostyki obrazowej (USG, tomografia komputerowa [CT], a przede wszystkim tomografia rezonansu magnetycznego [MRI]), pozwala nie tylko określić rodzaj uszkodzenia mózgu odpowiedzialnego za powstanie zaburzeń, ale także ustalić czas w jakim do tego uszkodzenia doszło do rodzaju występującego u dziecka zespołu neurologicznego, wyniki badań obrazowych ośrodkowego układu nerwowego (ten punkt jest coraz częściej podkreślany) ...lekarz powinien skierować niemowlę na konsultacje do neurologa dziecięcego.." - źródło


Znacznie więcej w dziale "Badania"
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Offline iwpal

  • User z prawami do pisania
  • Raczkujący bywalec
  • **
  • Wiadomości: 249
    • http://iwona-palicka.republika.pl
Pamięć
« Odpowiedź #4 dnia: Listopad 28, 2005, 08:50:26 am »
Ryso, mikrouszkodzenie (a konkretnie zaburzenia poznawcze z niego wynikające) wykryje psycholog (zajmujący sie neuropsychologią), na podstawie szczegółowych testów [sychologicznych i prób klinicznych; badania psychologiczne sa pomocne neurologowi w dalszej diagnozie; czasem zleca wykonanie MR, KT bądź EEG,ale jeżeli sa to uszkodzenia mikro-, to badania obrazowe nam ich nie pokażą, tylko badanie funcji poznawczych.

Jest taka książka "Pamieć na zawołanie" (nie pamiętem teraz autora, ale przy okazji CI podeslę), a takze "Psychologia uczenia się" pod.red.Ziemowita Włodarskiego.
"Jeżeli nie możesz mieć tego, co najlepsze,
zrób najlepszy użytek z tego, co masz"

Pozdrawiam
IwonaP.

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
Pamięć
« Odpowiedź #5 dnia: Listopad 28, 2005, 09:27:01 am »
Napisał ją Tony Buzan
http://czytelnia.onet.pl/0,5643,0,1,nowosci.html
http://czytelnia.onet.pl/2,1175705,rozne.html
spis treści



http://ksiegarnia.wysylkowa.pl/index.php?c=8&nr=524260&l=2


http://sklep.tarotnet.pl/product_964.html

ale chyba nie o to chodzi, żeby stosowć techniki-a stymulować dziecko z przyczyny, by osiągnąć skutek w rozwoju.
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Offline iwpal

  • User z prawami do pisania
  • Raczkujący bywalec
  • **
  • Wiadomości: 249
    • http://iwona-palicka.republika.pl
Pamięć
« Odpowiedź #6 dnia: Listopad 28, 2005, 09:33:06 am »
TE techniki mogą być bardzo pomocne, gdzy sie już prowadzi wieloprofilową stymulację.
"Jeżeli nie możesz mieć tego, co najlepsze,
zrób najlepszy użytek z tego, co masz"

Pozdrawiam
IwonaP.

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
Pamięć
« Odpowiedź #7 dnia: Listopad 28, 2005, 11:00:04 am »
Dla pamięci mniej znaczy lepiej

Lepsza pamięć wcale nie jest związana z zapamiętywaniem większej liczby szczegółów, ale raczej ze zdolnością do ignorowania nieistotnych informacji - dowodzą naukowcy z USA na łamach tygodnika "Nature".
Innymi słowy, osoby zapamiętujące mniej, pamiętają lepiej - tłumaczą badacze.

Krótkotrwała pamięć obrazów u ludzi ma bardzo ograniczoną pojemność.

Dlatego mimo obecności w naszym otoczeniu wielu obiektów, przeciętny człowiek może jednorazowo zapamiętać od trzech do czterech z nich.

Oznacza to, że istnieje jakiś mechanizm, który pozwala mózgowi wybierać tylko istotne informacje ze środowiska i ignorować inne, mniej potrzebne.

Jak wiadomo ludzie znacznie różnią się pod względem zdolności do
zapamiętywania - niektórzy z nas mogą jednorazowo zapamiętać 1,5
obiektu, a inni nawet do pięciu - przypominają naukowcy.

Najnowsze testy przeprowadzone przez zespół Edwarda Vogela z
Uniwersytetu Stanu Oregon pokazują, że zdolność do ignorowania zbędnych bodźców jest tym co decyduje o możliwościach pamięciowych danej osoby.

Testy pamięciowe przeprowadzono wśród 15 studentów, którym pokazywano na ekranie grupę prostokątów w dwóch kolorach - na każdej połówce ekranu znalazły się po dwa prostokąty granatowe i dwa czerwone. Badani mieli zapamiętać wyłącznie ułożenie obiektów czerwonych na każdej połówce ekranu. Prostokąty granatowe pełniły rolę bodźców rozpraszających.

W czasie gdy studenci wykonywali testy, badacze analizowali minuta po minucie, ile informacji gromadzi się w ich centrum pamięci krótkotrwałej. Aby można to było zrobić, naukowcy sprawdzili najpierw, jakie fale mózgowe odpowiadają danej liczbie obiektów, tj. dwóm prostokątom lub czterem.

Dzięki temu mogli odczytać, czy patrząc na grupę czterech figur w dwóch kolorach - dwie czerwone i dwie granatowe, studenci zapamiętują tylko położenie dwóch czerwonych, czy wszystkich czterech prostokątów.

Studenci znacznie różnili się między sobą pod względem zdolności do filtrowania bodźców rozpraszających. Okazało się, że osoby, które gromadziły w mózgu dane o położeniu wszystkich figur, czyli gorzej filtrowały dane, znacznie słabiej zapamiętywały położenie tych właściwych, czyli czerwonych.

To wskazuje, że zdolność do ignorowania bodźców jest tym, co decyduje o zdolnościach pamięciowych danej osoby, pozwala bowiem zostawić więcej miejsca na ważne informacje - podkreślają badacze.

Ich zdaniem zapominalskie osoby prawdopodobnie mają pamięć przepełnioną mało istotnymi faktami. To czyni je bardziej roztrzepanymi, ale z drugiej strony może też sprzyjać ich kreatywności - spekulują.
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Offline rysa

  • Podglądacz
  • *
  • Wiadomości: 29
Pamięć
« Odpowiedź #8 dnia: Listopad 29, 2005, 10:58:34 pm »
Soniu, bardzo ciekawy ten artykuł. Chociaż nie ma tu mowy o koncentracji, to moim zdaniem takie wyłapywanie istotnych szczegółów jest z nią ściśle związane. Moje dziecko ma duże problemy z koncentracją i być może należy iść tym tropem. Chociaż tak naprawdę u nas problemem jest przede wszystkim pamięć słuchowa. W przeciwieństwie do wzrokowej, która jest bardzo dobra.
Właśnie czytam
 
"Wspomaganie dzieci w rozwoju zdolności do skupienia uwagi i zapamiętywania"
Edyta Gruszczyk-Kolczyńska, Ewa Zielińska

z której to książki dowiedziałam się wiele o mnemotechnikach.
Pani prof. Gruszczyk-Kolczyńska podaje powody, dla których jej zdaniem nie powinno się uczyć tych technik przedszkolaków i dzieci w wieku wczesnoszkolnym. Oto niektóre z nich:

"Treningi pamięci to silna ingerencja w sposób spostrzegania i przetwarzania informacji. Na dodatek uczenie mnemotechnik odbywa się w sposób, w jaki prowadzone są laboratoryjne badania nad pamięcią. Przeważają tu bowiem sytuacje typu: zapamiętaj i powtórz. Istnieje więc uzasadniona obawa, że można dzieciom uczynić więcej szkody niż pożytku, gdy intensywne uczenie, realizowane w ramach treningu, nie będzie korzystnie dopasowane do specyfiki spostrzegania, poznawania i zapamiętywania dzieci."

Istnieje obawa, "(...) że dziecko (...) będzie daną metodę przetwarzania informacji stosowało w innych sytuacjach, i to niezależnie od tego, czy jest to potrzebne, czy nie. Przeszkodzi to w wypracowywaniu własnych sposobów radzenia sobie w sytuacji: trzeba zapamiętać. Osobiście i z trudem wypracowane próby przetwarzania informacji dla ich zapamiętania będą się dziecku wydawały nieporadne, nieefektywne."

"(...) jeżeli zbyt wcześnie ukształtuje się w dziecięcych umysłach sztywne i schematyczne sposoby zapamiętywania, może to mieć zły wpływ na rozwój naturalnych czynności umysłowych, które służą dziecku do lepszego organizowania materiału pamięciowego. Wyuczenie dziecka mnemotechnik może niepotrzebnie usztywnić jeszcze bardzo plastyczne procesy intelektualne."

„Obawy budzi także to, że wiele mnemotechnik polega na tworzeniu absurdalnych wyobrażeń i skojarzeń, gdyż lepiej zapadają w pamięć. (...) W przypadku dzieci – zwłaszcza przedszkolnych – oddzielenie wyobrażeń od rzeczywistości jest jeszcze tak płynne, że wyobrażone fakty traktują jak coś, co realnie istnieje. Dlatego trzeba bardzo ostrożnie manipulować absurdalnymi skojarzeniami. Zbytnie rozhuśtanie wyobraźni może bowiem dziecku wyrządzić więcej szkody niż pożytku."

„(...) treningi pamięci są nastawione na intensywne rozwijanie zdolności do skupiania uwagi. (...) Problem jednak w tym, że zakres uwagi kształtowany w treningach pamięci jest odmienny od tego, jaki jest potrzebny dzieciom, aby mogły mądrze funkcjonować w sytuacjach życiowych i edukacyjnych.”

Co o tym sądzicie?
Pozdrawiam
Aska

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
Pamięć
« Odpowiedź #9 dnia: Listopad 29, 2005, 11:15:43 pm »
Wiesz co rozkojarzało moją córkę gdy była malutka?
duża ilość informacji przekazywana naraz.
Zamiast ją skupiać- powodowało znużenie.
Zaczęłam wiec robić własne materiały, które polegały na stoswaniu jednego obr4azka i 1 dźwięku (potem podpisu sy-la-ba-mi).
Gdy miała 1 obrazek na ekranie monitora - długo skupiała się nad jego wygladem i chętnie słuchała tego co mówiłam podczas omawiania go.
Osobiście nie jestem za żadną techniką, a obserwacją dziecka i wychodzenime mu naprzeciw zarówno w rozowju fizycznym ja i intelektualnym.
W moim odczuciu dziecko nie powinno być "tresowane" a zabawiane tak aby mogło poćwiczyć i pouczyć się jednocześnie.
Owszem wymaga to systematyczności i krótkich a częstszych tego typu zabaw.
Właśnie systematyczność i sukcesywne powiększanie poznawanego świata pozwoliło mojej Monice rozwinąć się na takim poziomie, że teraz chodzi do 2 klasy szkoły podst. wraz ze zdrowymi rówieśnikami.
Z samą pamięcią różnie bywa: wiersza na pamięć uczy się znacznie dłużej do szkoły, ale kwestie z filmu Shrek zna już 2 lata na pamięć. Umie je też zastosować w żartobliwych sytuacjach w życiu.
Od czego to zależy? -pewnie od tego co jest dla niej bardziej istotne, co bardziej lubi.
Najważniejsze, żeby była szczęśliwa nawet z mniej pojemną możliwością zapamiętywania i czymkolwiek.
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Offline rysa

  • Podglądacz
  • *
  • Wiadomości: 29
Pamięć
« Odpowiedź #10 dnia: Listopad 29, 2005, 11:33:41 pm »
Soniu, podziwiam Cię. Czytam ile zrobiłaś i nadal robisz, i nie wiem jak Ty to wszystko ogarniasz. Ja mam taki mętlik w głowie (chyba posiadam za dużo różnych informacji  :roll: ), że już nie wiem, co jest najważniejsze. I chociaż nie ma dnia, żebym z moim dzieckiem nie robiła czegoś rozwijającego, to brak mi jakiegoś usystematyzowania w tym co robię. Pomijam już fakt, że tak naprawdę niewiele mamy czasu w tygodniu (oprócz weekendów), bo wracam najwcześniej o 17-ej do domu a wtedy moje dziecko jest już zwykle padnięte.
Poza tym ostatnio dobija mnie fakt, że dostajemy i z przedszkola i z poradni pracę domową, która tak naprawdę ćwiczy przede wszystkim rękę. W ten sposób zamiast rozwijać moje dziecko wszechstronnie, poświęcamy nasz cenny czas na szlaczki i inne tego typu zadania  :(
Pozdrawiam
Aska

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
Pamięć
« Odpowiedź #11 dnia: Listopad 30, 2005, 12:11:01 am »
To jest właśnie ta konieczność podejmowania pracy przez matki dzieci niepełnosprawnych.
W naszym przypadku żadna zabawa nie odnosiła sukcesu w okresie nawet popołudniowym - tylko rano chłonęła wszystko jak gąbka.
Popołudniami zwykle była muzykoterapia połączona z usprawnianiem nadgarstków, bo miała strasznie wiotkie.
To czego ją uczyłam poprzedniego dnia - w nasępnym króciutko powtarzałam, wprowadzając zawsze coś nowego.
Dla przykładu: dziś uczyłyśmy się zwierząt (konkretnie psa): na ekranie miała pieska, jaki dźwięk wydaje piesek? - "hau, hau".
Gdy wieczorem tańczyłyśmy- w tańcu udawałam, że zapomniałam jak wołą piesek - ona mi podpowiadała.
Był to dkla mnie znak, że jednak nauczyła się tego.
Następnego dnia dodawałam infromację, że piesek mieszka w budziwe, lubi kość (dodawałam 2 kolejne rysunki buda, pies)
Wieczorem tego samego dnia przy muzyce (udawałam, że na dywan spadły obrazki). Pytałam Monisiu co to jest: -  "buda", a czyj to domek? - "pieska" , a to co? (wzięłam z dywanu obarzek z koscią) Monika -"kość". Takie zabwy pozwalały nam utrwalać informacje, powtarzając w innej krótkiej zabawie; miałam pewność, że jednak ona to wie i pamięta.
Gdy była nieco starsza do tych rysunków dodawałam sy-la-by, ćwiczyłam oddychanie, wspomagałam przeponę brzuszną.

to taki króciutki zarys jak w warunkach domowych utrwalałyśmy pamięć. Nie sądzę, że była to "technika", ale ludzka łopatologiczna zabawa.  :D

Na koniec humorek - odnośnie dawnej nauki o piesku i kościach jako przysmaku psów:

Przygotowałam jej udko kurze, podałam chrupiące na talerzu -postawiłam na stole - a ona mi na to:
"mamo a co to ja pies?"  :D
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Offline rysa

  • Podglądacz
  • *
  • Wiadomości: 29
Pamięć
« Odpowiedź #12 dnia: Grudzień 03, 2005, 12:03:43 am »
Dobre  :D
Soniu, mój synek nie jest ani pełno- ani niepełnosprawny. Wymaga jednak sporo pracy. A ja naiwna na początku myślałam, że tylko mowa jest opóźniona  :roll:  Byłam u logopedy, gdy Adaś miał trzy latka ale oprócz zestawu ćwiczeń typowo logopedycznych i spławienia mnie na zasadzie "jeszcze jest czas", nie otrzymałam żadnych wskazówek ani sugestii odnośnie rozwijania innych obszarów. A podobno logopedia nie zajmuje się jedynie mową.
No to sobie ponarzekałam  :D
Soniu, bardzo mi się podoba Twój pomysł i właśnie się zastanawiam jak go wdrożyć. Rozwiniemy też w ten sposób słownictwo: pies szczeka, pies warczy gdy jest zły, pies merda ogonem gdy się cieszy, pies nie lubi kota (nawet znalazłam bajkę o tym, dlaczego psy nie lubią kotów  :D ), pies przyjacielem człowieka, itp. itd.

Wracając do pamięci. Odnoszę wrażenie, że w przypadku mojego dziecka jest ona ściśle skorelowana z mową. Zaczęło się od tego, że Adaś nie potrafił zapamiętać kolejności sylab. Gdy zauważyłam, że mówi już niektóre sylaby jak "mu" i "cha", postanowiłam go nauczyć słowa "mucha". Ciągle mu się myliło, czy to "mu-cha" czy "cha-mu". Potem obserwowałam, że potrafił zapamiętać coraz więcej: słowo, dwa, trzy... a teraz już pojedyncze zdania. Lepsza mowa=lepsza pamięć.

Wzrokową pamięć Adaś ma bardzo dobrą i dlatego rozrysowuję wierszyki (na zasadzie rebusów: słowa + obrazki) albo pokazuję treść gestykulując i używając rekwizytów. Deklamowałam też naśladując różne głosy, tak by słuchanie ciągle tego samego tekstu nie znudziło się. Teraz wyczytałam, że dobrze jest stworzyć odpowiednią atmosferę do nauki pamięciowej i nawet przytulić dziecko, bo to zwiększa koncentrację i oczywiście kojarzy się dziecku z czymś miłym  :D
Pozdrawiam
Aska

Offline Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26253
Pamięć
« Odpowiedź #13 dnia: Grudzień 03, 2005, 12:17:49 am »
rysa a zerknij do działu Mowa
tu do  wątku>>>  
Pozdrawiam :))
"Starsza Letnia Miotełka"

Offline rysa

  • Podglądacz
  • *
  • Wiadomości: 29
Pamięć
« Odpowiedź #14 dnia: Grudzień 03, 2005, 05:37:29 pm »
O, jesteśmy w Mózgu  :D Dziękuję, Soniu.

Gaga, dziekuję, przeczytałam. Mowa mnie już tak bardzo nie stresuje. Ćwiczenia logopedyczne i wszelkie informacje na temat rozwoju mowy wałkuję już od trzech lat. Natomiast ostatnio skupiłam się na pamięci i muszę przyznać, że niewiele na ten temat jest informacji  :( .

Jestem bardzo ciekawa jak to wygląda u innych dzieci. Czy mogliby się na ten temat wypowiedzieć inni rodzice? Czy Waszym dzieciom łatwo jest się nauczyć wiersza na pamięć? W jaki sposób uczycie swoje dzieci?
Pozdrawiam
Aska

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
Pamięć
« Odpowiedź #15 dnia: Grudzień 03, 2005, 05:55:18 pm »
Samej pamięci jako takiej nie nauczysz.
Poprzez procesy stymulacyjne wszelkich zmysłów poprawisz zdolność zapamiętywania. Dlatego Gaga dała Ci odnośnik m.in. do Mowy-tam znajdziesz inne szczegóły. (wspomaganie grafomotoryki, wzorce liter, liczb itp).
Nie wyobrazam sobie ćwiczenia samej pamięci ryso- bez wyrównywania deficytów rozwojowych danego dziecka).
Po to są oragnizowane w szkołach zajęcia rewalidacji indywidualnej, o które tak rodzice zabiegają.
Ucząc moją małą wiersza, czytam kilkakrotnie powoli, rozkładając go na drobiazgi.
Np. wiersz o zimie:
rozmawiamy o porach roku, przypominamy czym jest ciepło-zimno, o o śniegu, baławanku-potem ponownie czytam zwrotkę wiersza.
Ona lepi baławanka z plasteliny lub masy solnej -a ja znowu czytam i komnetuję coś od siebie.
Można podać 2 miseczki z ciepłą i zimną wodą (bodźce czuciowe naprzemienne).
W przerwie ogląda filmek "Teletubisie i śnieg", dostaje kolorowankę o tematyce zimowej do wykolorowania.
dziś zrobiłą balwanka z kartoniku, słomką naniosła kawałeczki waty na niego i podkleiła klejem.
spójrz na wiersz
dołóż do niego rysunki, które pominęłam w wierszu, czytaj dziecku, pokazuj na rysunki a potem poproś o odwrócenie roli:
Ty czytasz - a dziecko wskazuje rysunki.
Masz gotową możliwość procesu zapamiętywania i edukacji jednocześnie.

Zrób z dzieckiem z plasteliny, powiedz kilka słów rozpoczynających się na "B" - np. Bałwanek -skojarz z zimą, Mikołajem, choinką-zabawa na cały kwadrans.
Poćwicz "B" z samogłoskami
BA BO BU BÓ BE BI BY
AB, OB, UB, ÓB, EB, IB, YB

To nie gotowa nauka pamięć, a dyplomatyczny sprawdzian tego co wie, z czym kojarzy, a w efekcie zapamiętuje i wiersz.
Traktujemy wszystko jako zabawę z wykorzystaniem automatycznie wspomagania wszelkich bodźców.
To w moim odczuciu ćwiczy pamięć.
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Offline rysa

  • Podglądacz
  • *
  • Wiadomości: 29
Pamięć
« Odpowiedź #16 dnia: Grudzień 03, 2005, 07:46:49 pm »
Soniu, moje dziecko uczęszcza do poradni na terapię pedagogiczną. Zapytałam panią pedagog "jak ćwiczyć pamięć?", ale zamiast odpowiedzi otrzymałam krótkie rymowanki do... nauczenia synka na pamięć. Ok, ja go mogę ich uczyć ale JAK NAUCZYĆ?
Soniu, tak jak napisałam w jednym z poprzednich postów rozrysowuję te wiersze, pokazujemy je ale wiesz jaki jest efekt? Że moje dziecko doskonale się orientuje o czym jest wiersz ale go nie powtórzy.
Zaczynam się przychylać do twierdzenia p.prof. Gruszczyk-Kolczyńskiej, że nie ma sensu rozkładać wiersza na części pierwsze, bo dzięki temu dzieci uczą się jak rozpoznawać znaczenie słów z kontekstu a poza tym są bardziej skupione na rytmie i melodii wiersza. Dlatego nawet zaczęłam się zastanawiać, czy to jest dobry pomysł z tym rysowaniem wierszy  :roll:
Pozdrawiam
Aska

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
Pamięć
« Odpowiedź #17 dnia: Grudzień 04, 2005, 08:59:52 pm »
Cytuj
Ciągle mu się myliło, czy to "mu-cha" czy "cha-mu"

Ma więc zaburzoną lateralizację, albo jeszcze nie jest dojrzały do wczesnego czytania (nic na siłę)
Lateralizacja
Odsyłam do metody Dennisonów, ruchów naprzemiennych, ćwiczeń z leniwą ósemką, do raczkowania, pełzania (nawet za samobieżnym autkiem)  :D  Możeż też rysować flamastrem ósemki na kartce A4.

Kinezjologia Edukacyjna P.Dennisona
Cytuj
Metoda ta umożliwia korygowanie dysharmonii rozwojowych, wspomaga rozwój dzieci z trudnościami w czytaniu i pisaniu, nauce matematyki, nadpobudliwych, jąkających się, dyslektyków.


Metoda Dennisonów

W 1998 r. ukazało się polskie tłumaczenie książki dr Carli Hannaford pt. "Zmyślne ruchy, które doskonalą umysł, podstawy kinezjologii edukacyjnej"

Cytuj
Autorka ukazuje w niej jak ważną rolę w procesach myślenia i uczenia się odgrywa nasze ciało: "...uczenie się, myślenie, twórczość i inteligencja to procesy nie tylko mózgu, ale całego ciała. Wrażenia , ruchy , emocje i integrujące funkcje mózgu tkwią w naszym ciele. Ludzkie wartości kojarzone z umysłem nie mogą nigdy zaistnieć w oderwaniu od ciała...."
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
Pamięć
« Odpowiedź #18 dnia: Grudzień 04, 2005, 09:27:54 pm »
:D Jeśli wierzyć badaczom  :wink:
Cytuj
Badanie aktywności mózgu, które wykonano w czasie zadania z użyciem techniki funkcjonalnego rezonansu magnetycznego - fMRI, wykazało, że kofeina pobudzała aktywność płatów czołowych mózgu. Jest to obszar, który odpowiada za krótkotrwałe zapamiętywanie. Innym miejscem pobudzanym przez kofeinę była przednia część obręczy mózgu - struktura, która kontroluje koncentrację uwagi

Kofeina poprawia pamięć?
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Offline rysa

  • Podglądacz
  • *
  • Wiadomości: 29
Pamięć
« Odpowiedź #19 dnia: Grudzień 04, 2005, 10:14:10 pm »
Soniu, Dennisona też przerabiamy  :D  Co wieczór ćwiczymy trochę KE, trochę Weroniki, trochę SI, trochę zwykłej gimnastyki a na deser jeszcze zalecone masaże z SI i masaże z KE. Ufff...  :D
Ale to odkrycie związane z kofeiną jest ciekawe. Może powinnam poważnie rozważyć kwestię wyłączenia coca-coli z wykazu napojów zabronionych  :wink:
A tak na serio to odnoszę wrażenie, że w okresie podawania tranu poprawia się u mojego dziecka mowa i logiczne myślenie. Może gdyby podać dodatkowo Omega 3, to poprawiłaby się również pamięć? Tylko spotkałam się z opinią (niestety bez uzasadnienia), że podawanie czystego Omega 3 dzieciom nie jest wskazane  :roll:
Pozdrawiam
Aska

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
Pamięć
« Odpowiedź #20 dnia: Grudzień 04, 2005, 10:39:54 pm »
rysa nie miej mi przypadkiem za złe, ale wspomniałaś o braku koncentracji uwagi u synka.
Czy robiłaś mu badania metaboliczne?
Choroby metaboliczne u dzieci
Czy ktoś Ci sugerował dietę w kierunku ewentualnego adhd?
Ja bym sprawdziła podłoże a potem rehabilitacja.
Warto nieraz urozmaicić dietę dziecku:
niektórzy tak robią  :wink:

Cytuj
Do rodziny nienasyconych kwasów tłuszczowych Omega-3 należą:

ALA - kwas alfa-linolenowy, zawarty w siemieniu lnianym, oleju siemia lnianego, zielonych liściastych warzywach, orzechach włoskich i brazylijskich, oleju rzepakowym i sojowym.
EPA - kwas eikozapentaenowy, zawarty w oleju ryb morskich i wodorostach morskich
DHA - kwas dokozaheksaenowy, zawarty w oleju ryb morskich i wodorostach morskich


Cytuj
Pamięć krótkotrwała

Osłabienie pamięci krótkotrwałej okazuje się największą przeszkodą w uczeniu się. Pamięć krótkotrwała jest to zdolność do zachowywania w pamięci nowo pozyskanych informacji na kilka godzin, dni lub tygodni. Pamięć długotrwała to zapamiętywanie informacji na okres miesięcy lub lat. Nowa wiedza musi być zachowana w pamięci do czasu, gdy człowiek zetknie się z nią po raz kolejny. Wówczas wcześniejsza informacja zostaje wzmocniona i przesłana do pamięci długotrwałej. Dzieci z zaburzeniami koncentracji uwagi mają szczególne trudności z zachowaniem w pamięci informacji słuchowej (lub słownej). W konsekwencji, gdy uczą się czegoś ponownie, nie dochodzi do wzmocnienia wcześniej zasłyszanych wiadomości, ponieważ nie mogą ich sobie przypomnieć
.

Polecam Ci książkę napisaną przez lekarza - o adhd, zachowaniu, diecie i terapii.
autorem jest lekarz z praktyką w tej dziedzinie:
całość w wersji txt. - TWOJE NADPOBUDLIWE DZIECKO. Poradnik dla rodziców, Gordon Serfontein, Przełożył Jacek Jankowski, Tytuł oryginału: THE HIDDEN HANDICAP, Prószyński i S-ka SA WARSZAWA 1999, Wydanie I, Konsultacja merytoryczna Krystyna Zielińska, ISBN 83-7180-539-X

Cytuj
"U dzieci z zaburzeniami koncentracji uwagi w obszarach mózgu dotkniętych chorobą pojawiają się niedojrzałe komórki mózgowe. Dochodzi do wyprodukowania niewystarczającej ilości neuroprzekaźnika i dlatego przesyłanie informacji między komórkami jest osłabione. Poza tym system policyjny działa zbyt szybko i substancje neuroprzekaźnikowe, gdy tylko dostaną się do przestrzeni międzykomórkowej, natychmiast są rozkładane przez enzymy. Prowadzi to do znacznego obniżenia ilości neuroprzekaźnika wydzielanego do przestrzeni międzykomórkowej. W konsekwencji, dochodzi do przerwania przekazywania informacji między komórkami okolic dotkniętych chorobą..."


Cytuj
"podstawą zaburzeń koncentracji uwagi jest nieprawidłowe wytwarzanie neuroprzekaźnika, substancji chemicznej przenoszącej bodźce z jednej komórki do drugiej. Neuroprzekaźnikami biorącymi udział w przenoszeniu bodźców są dopomina i noradrenalina.


Cytuj
Skład chemiczny metylfenidatu (Ritalin), deksamfetaminy (Dexedrine) i pemoliny (Cylert) jest bardzo podobny do naturalnie występujących substancji. Przypuszcza się, że leki te działają wielokierunkowo. Po pierwsze, powodują bezpośredni wzrost ilości neuroprzekaźnika w przestrzeni między dwiema komórkami nerwowymi i w ten sposób działają tak samo jak neuroprzekaźniki. Po drugie, zmniejszają wytwarzanie zwrotne naturalnego neuroprzekaźnika przez pierwszą komórkę, zwiększając ilość neuroprzekaźnika w przestrzeni międzykomórkowej.

Trzecim sposobem działania jest zwiększenie wrażliwości błony drugiej komórki na naturalne neuroprzekaźniki, co powoduje zwiększenie powinowactwa drugiej komórki do neuroprzekaźnika i przyciąganie go niczym magnez. Czwartym sposobem działania jest wpływ leków na układ enzymów rozkładających neutralne neuroprzekaźniki.

W wyniku leczenia następuje poprawa przepływu impulsu elektrycznego z pierwszej komórki do drugiej, a w rezultacie w całym układzie nerwowym..."


W badanaich naukowych przed kilkoma laty przyczyny dopatrywali się także w nadmiarze manganu w organizmie dziecka.
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Offline rysa

  • Podglądacz
  • *
  • Wiadomości: 29
Pamięć
« Odpowiedź #21 dnia: Grudzień 13, 2005, 11:13:59 pm »
Soniu, przeczytałam, przemyślałam. Choroby metaboliczne nie pasują mi do mojego dziecka. Ale oczywiście ekspertem nie jestem.
Przyczyny upatruję raczej w opóźnionej mielinizacji.
I wiesz co Soniu? Już od dawna odnoszę wrażenie, że to całe moje stawanie na głowie, edukacyjne zabawy, ćwiczenia niczego nie przyspieszają. Że to moje dziecko ma swoje własne tempo, którego się trzyma bez względu na stosowane zabiegi :wink:
Pozdrawiam
Aska

Offline Aufidia

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 4
Pamięć
« Odpowiedź #22 dnia: Styczeń 10, 2006, 02:27:33 pm »
a'propos diety:
Skarby dla umysłu

Szczególnie ważne dla rozwoju umysłowego są witaminy z grupy B i niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe (NNKT), których najbogatszym źródłem są ryby i oleje.

Witaminy z grupy B, zwłaszcza cholina B8 i niacyna B3 (inaczej PP), są odpowiedzialne za sprawne funkcjonowanie układu nerwowego. Występują choćby w soi i właśnie w pieczywie z pełnego przemiału. Niedobór witaminy B3 powoduje m.in. osłabienie pamięci, kłopoty ze skupieniem uwagi i kojarzeniem, bezsenność. Osoby jedzące słodycze i pijące alkohol potrzebują jej 2-3 razy więcej niż wynosi norma.

Niacyna jest w tuńczyku, wątrobie, mięsie indyka, pełnym ziarnie zbóż, suchej fasoli i grochu, nasionach słonecznika, orzeszkach ziemnych (trzeba je właściwie przechowywać - wystarczy odrobina wilgoci, by uległy zakażeniu grzybkiem, który produkuje silnie rakotwórcze toksyny).

Lecytyna jest najlepszym źródłem choliny potrzebnej do powstania acetylocholiny - jednego z neuroprzekaźników. W znacznym stopniu poprawia pamięć. Niedobór choliny prowadzi do ospałości, demencji starczej i spadku zdolności pamięciowych. Odkryli to naukowcy zajmujący się chorobą Alzheimera. Lecytyna występuje w orzeszkach ziemnych, soi i kiełkach pszenicy. Można ją także kupić w aptece. Uwaga! Dobra lecytyna zawiera ponad 30 proc. fosfatydylocholiny (warto sprawdzić skład).

Żelazo to nośnik tlenu. Jest w orzechach, roślinach strączkowych, owocach pestkowych, warzywach liściastych, rodzynkach. Jego niedobór upośledza zdolność rozumowania i uczenia się.

Cynk, którego większe ilości wykrywa się w organizmach dzieci o wybitnej inteligencji, jest w ostrygach. Ale nie musimy ich sprowadzać z Marsylii: obficie występuje też w pestkach dyni.
 
Magnez jest niezbędny do produkcji enzymów współpracujących z witaminami B1 i B6. Razem w wapniem pomaga w przewodzeniu impulsów nerwowo-mięśniowych. Chroni przed metalami ciężkimi, które uszkadzają mózg. Podobnie jak witaminy B jest wypłukiwany przez kawę i alkohol oraz niszczony przez nikotynę. Trudno go przyswajamy, warto więc łykać tabletki.

Potas poprawia dotlenienie mózgu. Jego źródła to: winogrona, banany, pomarańcze, morele, awokado, melony, nektarynki, brzoskwinie, pomidory i ziemniaki.

Fosfor poprawia nastrój, zwiększa inteligencję, dodaje sił witalnych. Jest potzrebny, by nie zawodziła nas pamięć. Dużo go w rybach.

Kwas linolowy znajduje się w tłuszczach rybnych i roślinnych. Jego brak powoduje osłabienie koncentracji, utratę pamięci, apatię, a nawet halucynacje.

Wybieraj, co dobre

Siemię lniane, czyli nasiona lnu, to najbogatsze źródło lecytyny, cynku i cennych kwasów tłuszczowych omega-3.

Dynia zawiera błonnik, fosfor, potas, wapń i magnez oraz nieco witamin C i z grupy B. Jej cennymi składnikami są też kwasy: pantotenowy, asparginowy i nikotynowy. Sprawiają, że umysł pracuje na wysokich obrotach, polepsza się pamięć i zdolność koncentracji. Pestki dyni pomagają usuwać toksyny i działają zbawiennie na system nerwowy.

Winogrona usprawniają proces dotlenienia mózgu i zwiększają chłonność umysłu. Oprócz potasu zawierają żelazo i magnez oraz sporo witamin, m.in. niacynę.
 
Śliwki zawierają usprawniający krążenie potas, błonnik pomagający się pozbyć toksyn oraz witaminy B1 i B3, które łagodzą stres i korzystnie wpływają na pracę mózgu.

Warto też sięgnąć po preparaty z żeń-szeniem i miłorzębem. I nie zapominajmy, że zielona herbata ożywia lepiej niż kawa.

Gdy pracujesz głową

1.Staraj się jeść codziennie ciemne pieczywo razowe i produkty z pełnego ziarna (np. brązowy ryż).
2.Na drugie śniadanie i na podwieczorek jedz owoce.
3.Do obiadu koniecznie zjadaj sałatkę z mieszanki świeżych warzyw.
4.Nie zapominaj o tłuszczach rybnych i roślinnych.
5.Pij dużo wody mineralnej - wspomaga przemiany biochemiczne w mózgu.
6.Ruszaj się, ćwicz, a przynajmniej spaceruj! Oddychaj świeżym powietrzem. Wzbogacisz krew w tlen, która go dostarczy mózgowi. Nawet najbardziej zdrowe posiłki bez dostatecznej ilości tlenu nie wystarczają do sprawnego funkcjonowania pamięci. Jego brak zabija szare komórki, które się nie odradzają.
7.Wysypiaj się. Nieprzerwany nocny sen również zapewnia odpowiednie dotlenienie. Podczas snu organizm osiąga stan naturalnego odprężenia. Już 72 godziny bez snu wyniszczają mózg.

Szkodliwe dla mózgu

1.Alkohol należy do związków chemicznych, które obniżają poziom inteligencji.
2.Kawa (kofeina), choć szybko pobudza, w rzeczywistości osłabia koncentrację.
3.Chroń się przed zatruciem dymem tytoniowym i metalami ciężkimi: kadmem i ołowiem.

więcej na stronie http://www.poradnikzdrowie.pl/19_370.htm

Offline Emilianka

  • User z prawami do pisania
  • Wyjadacz
  • *****
  • Wiadomości: 3124
Pamięć
« Odpowiedź #23 dnia: Sierpień 03, 2006, 03:51:37 pm »
Nowe informacje najlepsze na dobrą pamięć

Kontakt z całkiem nowymi informacjami znacznie poprawia nasze zdolności do zapamiętywania i uczenia się - wykazali badacze brytyjscy.

Autorzy artykułu opublikowanego na łamach pisma "Neuron" uważają, że ich odkrycie może wpłynąć na metody stosowane w terapii zaburzeń pamięci.

Naukowcy nie od dziś wiedzą, że ludzki mózg bardzo silnie reaguje na wszelkie nowości. Aby sprawdzić, jak wpływa to na procesy uczenia się, badacze z University College w Londynie zaprosili do doświadczeń dwie grupy 14 młodych osób, kobiet i mężczyzn. Prezentowano im w różnych kombinacjach informacje zupełnie nowe, słabo znane i znane bardzo dobrze. Po 20 minutach, a potem następnego dnia wszystkich poddano testom pamięciowym. Wyniki testów były znacznie lepsze, gdy w czasie nauki fakty znajome pomieszano z zupełnie nowymi - na przykład po 20 minutach uczestnicy mieli o 19 proc. lepsze wyniki w zapamiętywaniu informacji słabo znanych wówczas, gdy podano je razem z zupełnymi nowościami.

Naukowcy wykazali też, że całkiem nowe bodźce aktywują w mózgu dwa obszary - istotę czarną oraz brzuszną część nakrywki. Są to składniki tzw. śródmózgowia, które biorą udział w przetwarzaniu informacji o przyjemności i regulują poziom naszej motywacji do działania i eksploracji. Swoje funkcje spełniają wydzielając dopaminę. Jest znanym faktem, że za pośrednictwem tego neuroprzekaźnika śródmózgowie wywiera też wpływ na takie struktury zaangażowane w zapamiętywanie i uczenie się, jak hipokamp.

Uczestnicy eksperymentu przeszli serię testów, w czasie których badano aktywność ich mózgów z użyciem funkcjonalnego rezonansu magnetycznego (fMRI). Miały one sprawdzić, czy mózg reaguje silniej na bodźce nowe, czy znajome. W tym celu badanym pokazywano różne scenki oraz twarze.

Okazało się, że aktywność dwóch składników śródmózgowia rosła tylko pod wpływem niewidzianych wcześniej obrazów. Nie reagowały one na bodźce znajome nawet wtedy, gdy wyróżniały się spośród innych - np. tym, że pokazywano je rzadko lub miały silne negatywne zabarwienie emocjonalne (wypadek samochodowy, grymas złości na twarzy). Nawet słabo znane obrazy nie były w stanie uaktywnić śródmózgowia.

"Spodziewaliśmy się, że śródmózgowie będzie reagować na mniej znajome bodźce, jeśli pokażemy je z dobrze znanymi informacjami. Ale tak się nie stało" - dziwi się prowadzący badania Emrah Duezel.

Jak tłumaczy badacz, wskazuje to, że w informacjach, z którymi stykamy się po raz pierwszy, nasz mózg upatruje potencjalnej nagrody. Ten potencjał rzeczy nowych motywuje go z kolei do wzmożenia procesów poznawczych i eksploracji. Odbywa się to poprzez aktywację śródmózgowia i zwiększenie produkcji dopaminy. "Natomiast w przypadku znanych wcześniej bodźców, mózg zdążył się już nauczyć, że nie wiążą się one z żadną nagrodą i dlatego nie mobilizuje swojego potencjału" - wyjaśnia Duezel.

Autorzy pracy liczą, że wyniki tych badań pomogą w leczeniu pacjentów z osłabionymi zdolnościami pamięciowymi. "Obecnie psychoterapeuci próbują poprawić pamięć takich osób poprzez regularne prezentowanie im konkretnych informacji, dokładnie tak, jak w trakcie nauki przed egzaminem. Nasza praca dowodzi, że lepsze efekty można by osiągnąć mieszając znane fakty z zupełnie nowymi" - konkluduje Duezel.

Offline ilonadora

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 8423
    • http://wwwmojedzieciaki.blox.pl/html
Pamięć
« Odpowiedź #24 dnia: Sierpień 15, 2006, 12:52:55 pm »
Drzemka pomaga małym dzieciom w nauce


Dzięki drzemkom w ciągu dnia kilkunastomiesięczne dziecko lepiej radzi sobie z przyswajaniem abstrakcyjnych pojęć - informuje pismo "Psychological Science".


Pierwsze lata naszego życia to okres, w którym przyswajamy sobie podstawowe informacje o świecie i regułach, jakie nim rządzą. Może się to wydawać dziecinnie proste, ale naukowcom od dziesięcioleci nie udaje się zbudować robota, który dorównywałby możliwościami intelektualnymi, wiedzą i koordynacją ruchową dwuletniemu dziecku.

Naukowcy z University of Arizona zaobserwowali, że dzieci lepiej radzą sobie z uczeniem się abstrakcyjnych pojęć, jeśli po nauce następuje drzemka. 48 dzieciom w wieku 15 miesięcy odtwarzali oni z pozoru bezsensowne ciągi słów w sztucznym języku - w rodzaju "pel - wadim - jic" (taki ciąg wyrazów przypomina angielskie zdanie). Następnie tym samym dzieciom odtwarzano nieco zmienione zdania, bacznie obserwując ich reakcje.

Okazało się, że maluchy, które spały po pierwszym kontakcie ze "zdaniami", nowo nabytą wiedzę stosowały także w przypadku zmienionego zdania i reagowały na jego szyk. Dzieci które nie spały po wysłuchaniu pierwszego zdania, wprawdzie rozpoznawały je, ale nie kojarzyły cech pierwszego i drugiego zdania. Zdaniem naukowców, drzemki sprzyjają znajdowaniu bardziej ogólnych prawidłowości w nowych informacjach.


onet
"Być bohaterem przez minutę, godzinę, jest o wiele łatwiej niż znosić trud codzienny w cichym heroizmie."
Ilonadora i czwórka pociech

Offline Emilianka

  • User z prawami do pisania
  • Wyjadacz
  • *****
  • Wiadomości: 3124
Pamięć
« Odpowiedź #25 dnia: Marzec 12, 2007, 12:08:55 pm »
Gdy śpimy, umysł ciężko pracuje
Aby zapamiętać, mózg powtarza informacje

Umiejętność tworzenia wspomnień to jedna z najwspanialszych umiejętności naszego umysłu. Jak do tego dochodzi, udało się wyjaśnić niemieckim uczonym z uniwersytetu w Lubece. W poznaniu sekretów mechanizmów pamięci pomógł badaczom zapach pąsowych róż - pisze DZIENNIK.

Naukowcy, który właśnie opublikowali wyniki swoich badań w piśmie "Science" od dawna próbowali ustalić, kiedy następuje decydujący moment utrwalenia informacji w pamięci długotrwałej. Z eksperymentów wynikało, że kluczową rolę w tym procesie pełni sen. Jednak to, co miało dziać się w jego trakcie, pozostawało tajemnicą. Niektórzy badacze sugerowali, że podczas snu nasz mózg powtarza zdobyte w ciągu dnia informacje. Niestety jak dotychczas dysponowali jedynie pośrednimi dowodami potwierdzającymi tę hipotezę.

Dostarczyły ich np. badania aktywności mózgów szczurów, które uczyły się przechodzenia przez labirynt. Jak ujawniło skanowanie funkcjonalnym rezonansem magnetycznym, u śpiących gryzoni dochodziło do aktywacji hipokampa (struktury mózgu odpowiedzialnej za uczenie się i zapamiętywanie) w taki sam sposób, jak podczas przechodzenia labiryntu. Nigdy jednak nie udało się uczonym przyłapać mózgu na gorącym uczynku, podczas przetwarzania zdobytych w ciągu dnia nowych informacji.

Co się dzieje w ludzkiej pamięci podczas snu, postanowił sprawdzić zespół neurologów pod kierunkiem Bjorna Rascha. W badaniu udział wzięło 74 ochotników (39 pań i 35 panów), którzy odpowiedzieli na zamieszczone przez naukowców ogłoszenie. Wszystkie osoby były zdrowe, nie paliły, nie przyjmowały żadnych leków oraz nie skarżyły się na bezsenność. Naukowcy zaprosili do eksperymentu ludzi o uregulowanym trybie życia, pracujących w stałych godzinach, a nie na zmiany (przeciętnie chodzili oni spać o północy i wstawali między 6 a 8.30 rano).
Ponieważ doświadczalna sypialnia, jaką zaaranżowano na terenie uniwersytetu była inna niż ta, jakie widuje się w domach, ochotnikom dano jedną noc na aklimatyzację i przyzwyczajenie się do aparatury, jaka miała badać ich organizm w czasie snu.

W dzień rozpoczęcia eksperymentu ochotników poproszono o wstanie punktualnie o 7 rano, unikanie drzemek w ciągu dnia oraz o niepicie napojów zawierających kofeinę lub inne substancje pobudzające od godziny 15.00.

Wieczorem wszyscy stawili się w laboratorium, gdzie poproszono ich o zapamiętanie położenia 15 kart z rysunkami, podobnie jak to się robi w dziecięcej grze "Memo". Trening trwał póty, póki ilość poprawnych odpowiedzi nie osiągnęła progu 60 procent. Podczas gdy ochotnicy zmagali się z pamięciowym wyzwaniem, w laboratorium rozpylano zapach róż (w przypadku grupy kontrolnej stosowano bezwonną, neutralną substancję).

Potem ochotnicy udali się na zasłużony odpoczynek. Nie zrobili tego jednak uczeni, którzy postanowili "pobawić" się umysłami i pamięcią śpiących. "Postanowiliśmy wykorzystać do tego zapachy, bo stanowią one bardzo silny kontekst pamięciowy i mają dużą moc, jeśli chodzi o reaktywację wspomnień" - wyjaśnia Rasch. "Najlepszym przykładem jest tu fragment powieści "W poszukiwaniu straconego czasu", gdzie pod wpływem aromatu magdalenek i herbaty bohater przypomina sobie sceny z dzieciństwa".

Podobnie naukowcy - za pomocą woni róż - postanowili wskrzesić u badanych wspomnienia zapamiętywania rozmieszczenia kart, tak by mózg mógł jeszcze raz odtworzyć całą sytuację, której towarzyszył charakterystyczny zapach. "Ochotnicy wdychali różaną woń przez maseczki w czasie snu wolnofalowego, czyli wtedy, gdy teoretycznie miałoby dochodzić do odtwarzania i powtarzania informacji" - mówi badacz. Dodatkowo śpiący byli poddawani badaniu fMRI oraz EEG, czyli badaniu aktywności elektrycznej mózgu.

Następnego dnia ochotników poproszono, by wskazali rozmieszczenie kart widzianych poprzedniego dnia na ekranie komputera. Jak się okazało, osoby wdychające kwiatowy aromat radziły sobie z tym znacznie lepiej niż osoby z grupy kontrolnej. "Udało nam się potwierdzić tezę o przywoływaniu informacji i ich powtarzaniu w czasie snu. Wykazaliśmy też, że nasz mózg niesłychanie intensywnie pracuje, kiedy śpimy" - mówi Rasch.
Niewykluczone, że w przyszłości pobudzanie zapachami w czasie snu ludzkich ośrodków pamięci będzie pomagało studentom zapamiętać materiał podczas trudnych sesji.

Małgorzata Minta

Offline Emilianka

  • User z prawami do pisania
  • Wyjadacz
  • *****
  • Wiadomości: 3124
Pamięć
« Odpowiedź #26 dnia: Kwiecień 02, 2007, 04:17:50 pm »
Cud pamięci

Czy pamięć noworodka to czysta karta, na której dopiero życie zapisuje swoje ślady? Tak niegdyś sądzono. Dziś wiemy, że nawet nowo narodzone dzieci mają własne wspomnienia!
Jak wyglądają pierwsze „pamięciowe kroczki” malutkiego dziecka? Co taki brzdąc jest w stanie zapamiętać? I na jak długo?

Jak się chodzi?

Każdy z nas rodzi się, dostając od Matki Natury pamięciowy „zestaw startowy”. To tzw. pamięć gatunkowa. Wrodzone ślady pamięciowe nie są zapisane w naszej świadomości – ale istnieją i umożliwiają jej rozwijanie.
Maleńkie dziecko, nie zdając sobie z tego sprawy, pamięta, jak chodzić, mówić (chociaż już nie w jakim języku), jak myśleć logicznie. Gdy osiągnie odpowiedni etap rozwoju (jego mięśnie i kości staną się odpowiednio mocne), bez niczyjej pomocy usiądzie, zacznie stawiać kroczki, wypowie pierwsze słowa.
Jego mózg „wie”, jak to robić. Jest to pamięć wykształcona w toku ewolucji. Na tej samej zasadzie pisklęta „pamiętają”, jak się lata – pewnego dnia po prostu rozwiną skrzydła i poszybują.

Uczucia w główce

Pamięć emocji jest bardziej pierwotna niż wszelkie inne wspomnienia. Wydarzenie, które zrobi na dziecku ogromne wrażenie, zostanie zakodowane w pierwotnych strukturach mózgu i będzie pamiętane nawet po wielu latach. Dlaczego? Ma to swoje uzasadnienie w ewolucji: musimy zacząć je zapamiętywać jak najwcześniej i jak najlepiej, żeby w przyszłości ich unikać (gdy wzbudzają lęk) lub do nich wracać (gdy są przyjemne).

Sprzed narodzin

Wiele wskazuje jednak na to, że pamięć zaczyna funkcjonować jeszcze przed urodzeniem. Aby to zbadać, przeprowadzano różne eksperymenty. Proszono np. kobiety w ciąży, by słuchały określonego rodzaju muzyki. Po 12. miesiącach od narodzin ich maluchy poddano testom, odtwarzając różne melodie. Dzieci reagowały na tę, którą słyszały w okresie prenatalnym, i na zbliżoną do niej stylem, tonacją. „Poznawały” też rytm wierszyków czytanych im, gdy były w maminym brzuchu.
A zatem dziecko zapamiętuje dźwięki, które usłyszało jeszcze w łonie mamy. Dlatego uspokaja się, słysząc jej głos, lepiej zasypia kołysane znanym jeszcze sprzed narodzin rytmem uderzeń serca.
Kojąco działa też na malca odgłos odkurzacza czy suszarki. Podobne szumy (wydawane z funkcjonujących narządów wewnętrznych mamy, choćby płuc) towarzyszyły mu bowiem w brzuchu mamy.

Znam tę twarz!

Od pierwszych chwil życia twoje maleństwo intensywnie się uczy. Kłopot jednak w tym, że choć rejestruje w pamięci swoje doświadczenia, ślady, jakie pozostają po nich w jego główce, są na początku bardzo nietrwałe. Kilkudniowy noworodek już po dwóch minutach zapomina, co widział!
Ale z czasem jest coraz lepiej. Cztero-, pięciomiesięczne niemowlę potrafi rozpoznać znajomą twarz nawet po dwóch tygodniach.

Co z oczu, to...

Dwu-, trzymiesięczne dziecko uważa, że zabawka, która zniknęła z jego pola widzenia, przestała istnieć. Otoczenie odbiera więc jako pełne nowych miejsc i przedmiotów.
Sytuacja poprawia się nieco w wieku siedmiu miesięcy. Taki maluch z grubsza pamięta usytuowanie rzeczy, które zawsze są na swoim miejscu. Dwa miesiące później jego pamięć polepszy się na tyle, że gdy położy gdzieś zabawkę, wróci do tego właśnie miejsca, by jej poszukać nawet po paru godzinach.

Trochę inaczej jest z zapamiętywaniem dźwięków. Jednodniowy noworodek pamięta dwusylabowe słowo co prawda tylko przez dobę, ale cztery tygodnie później ten czas wydłuża się do 42 godzin. Czteromiesięczne niemowlę zaś rozpoznaje swoje imię – przysłuchuje mu się dłużej i chętniej niż innym słowom.

Świat od nowa?

To, co zdarzyło się tydzień temu, dla ciebie może być wciąż żywym wspomnieniem. Ale dla twojego szkraba tak daleka przeszłość nie istnieje... Dlatego dziecko bezpieczniej czuje się, gdy wydarzenia mają stały, powtarzalny rytm, a jego otoczenie zbytnio się nie zmienia. Z tego samego powodu uwielbia wciąż te same opowieści. Bo wciąż odkrywa je na nowo!
Można zaryzykować stwierdzenie, że dla malutkiego dziecka co dzień świat zaczyna się na nowo. Pomagaj mu więc go oswoić, bądź cierpliwa i wyrozumiała. I nie denerwuj się, gdy na widok nie widzianej od miesiąca cioci malec zareaguje płaczem. Kto by tak długo pamiętał ciocię...

tekst: Olga Woźniak
źródło:

Offline Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26253
Pamięć
« Odpowiedź #27 dnia: Kwiecień 06, 2007, 10:57:12 pm »
W wątku  » Ciekawostki naukowo-medyczne odkrycie aukowców:

Wadliwy gen może poprawiać pamięć
Cytuj
Jesteśmy o krok bliżej od wynalezienia pigułki wzmacniającej proces zapamiętywania - twierdzą naukowcy. Mogłaby ona pomóc chorym na alzheimera


>  Pamięć
http://serwisy.gazeta.pl/zdrowie/0,51212.html
Pozdrawiam :))
"Starsza Letnia Miotełka"

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
Pamięć
« Odpowiedź #28 dnia: Czerwiec 05, 2007, 11:51:29 pm »
Dieta i ćwiczenia mogą wzmacniać pamięć

Roślinny składnik diety, obecny m.in. w jagodach, jabłkach, herbacie, winogronach i kakao, wzmacnia zdolności pamięciowe myszy - zaobserwowali naukowcy z USA. Jak wynika z artykułu na łamach pisma "Journal of Neuroscience", ten korzystny efekt nasila się jeszcze pod wpływem regularnych ćwiczeń.

Autorzy pracy liczą, że ich odkrycie pomoże opracować strategię spowalniającą utratę sprawności umysłowej u starzejących się osób.

Naukowcy pod kierunkiem dr Henriette van Praag z Salk Institute w San Diego w Kalifornii wykazali, że dieta bogata w epikatechinę, związek należący do grupy roślinnych flawonoidów, może w połączeniu z regularnym wysiłkiem fizycznym sprzyjać takim zmianom w mózgu, które poprawiają pamięć.

Epikatechina występuje w wielu pokarmach roślinnego pochodzenia. W dotychczasowych badaniach najlepiej udokumentowano jej korzystny wpływ na układ krążenia.

Najnowsze doświadczenia prowadzono na dwóch grupach myszy - jedna była na standardowej diecie, a druga na diecie wzbogaconej w epikatechinę. Połowa zwierząt z każdej grupy mogła dodatkowo biegać na kołowrotku przez dwie godziny na dzień. Po miesiącu gryzonie przeszły trening, podczas którego uczyły się jak znaleźć platformę ukrytą pod wodą.

Okazało się, że myszy, których dieta zawierała epikatechinę i które dodatkowo ćwiczyły na kołowrotku pamiętały położenie platformy przez dłuższy okres niż myszy z pozostałych grup.

Badając mózgi zwierząt naukowcy odkryli, że kombinacja epikatechiny i ćwiczeń prowadziły do strukturalnych i czynnościowych zmian w zakręcie zębatym, strukturze mózgu, która bierze udział w uczeniu się i zapamiętywaniu. W zakręcie zębatym myszy na diecie wzbogaconej w epikatechinę, którym dodatkowo pozwolono korzystać z kołowrotka, odnotowano wzmożony wzrost naczyń krwionośnych i nasilenie procesów dojrzewania neuronów, co świadczy o lepszej zdolności tych komórek do wzajemnej komunikacji. Dalsze badania wykazały też, że epikatechina i ruch zwiększały aktywność genów odgrywających ważną rolę w uczeniu się i zapamiętywaniu, a tłumiły geny biorące udział w procesach zapalnych i w degeneracji tkanki nerwowej.

Myszy o mało ruchliwym trybie życia, również odnosiły korzyści z diety bogatej w epikatechinę, ale były one mniej wyraźne niż u myszy, które dodatkowo biegały na kołowrotku, podkreślają badacze.

Zdaniem autorów pracy, badania te sugerują, że dieta bogata w epikatechinę może w połączeniu z aktywnością fizyczną korzystnie wpływać na funkcję mózgu. Ta kombinacja mogłaby zatem łagodzić problemy pamięciowe związane ze starzeniem się, a nawet przeciwdziałać niektórym przypadkom demencji w starszym wieku, spekulują.

- Dlatego kolejnym krokiem będą badania, które pozwolą ocenić wpływ epikatechiny na pamięć i ukrwienie mózgu i starych zwierząt - konkludują badacze.
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Offline Emilianka

  • User z prawami do pisania
  • Wyjadacz
  • *****
  • Wiadomości: 3124
Pamięć
« Odpowiedź #29 dnia: Wrzesień 14, 2007, 03:43:07 pm »
Czy niemowlę coś pamięta?

Gdyby ktoś zapytał cię, jak to było, gdy byłaś niemowlakiem, jest więcej niż pewne, że odpowiesz „nie pamiętam”. Większość z nas nie pamięta okresu swego niemowlęctwa. Nie pamiętamy niczego. Ani pierwszych kroków, ani pierwszych słów, ani tego, gdy pierwszy raz trzymaliśmy łyżkę w ręce.


Naukowcy dowiedli, ze nasze najwcześniejsze wspomnienia dotyczą okresu, gdy mieliśmy około 3-4 lata. Jest to o tyle dziwne, że przecież większość z tych zdarzeń jest dla nas w okresie niemowlęcym ważna, nowa i znacząca. Gdzie się więc podziewają wspomnienia z tamtego okresu?


Dziecięca amnezja

Naukowcy nazywają to zjawisko amnezją dziecięcą. Oczywiście, amnezję tą, odkrył nie kto inny, jak Freud. To on jako pierwszy zwrócił uwagę. Po nim wielu psychologów próbowało złamać kod dostępu do wspomnień niemowlęcych, ale do dziś nie udało się to osiągnięcie. Nie wiedzieć czemu, wspomnienia te są wypierane. Część z nich twierdzi, że mózg niemowlęcia nie jest na tyle rozwinięty, by mógł takie wspomnienia przechowywać. Według psychoanalityków chroni nas to przed traumatycznymi wydarzeniami.

Pomimo oczywistości pewnych faktów, nadal dziwi, że mimo wszystko już nawet płód potrafi się uczyć. Naukowcy DeCasper i Spence przeprowadzili pewnego rodzaju eksperyment. Matki w ciąży czytały dzieciom na głos dwa razy dziennie krótkie opowieści dla dzieci, przez trzy minuty. Robiły tak przez co najmniej 6 ostatnich tygodni ciąży. Następnie noworodki poddano testom dwa dni po narodzeniu. Nakładano im słuchawki, przez które słyszało opowieść czytaną przez matkę nową lub tą samą, którą słyszały podczas pobytu w brzuchu. Rezultaty okazały się zdumiewające. Noworodki zmieniały tempo ssania piersi, gdy słyszały starą lub nową opowieść, zawsze w ten sam sposób.

Dotyczy to nie tylko wspomnień słuchowych, ale i wzrokowych. Już bardzo małe dzieci potrafią zapamiętywać obrazki. Gdy umieścisz przed nimi dwa zdjęcia. Zauważysz po pewnym czasie, że dzieci wolą patrzeć na nowe obrazki, niż na stare, które już znają. Nawet trzy tygodniowe noworodki wykazują znudzenie „starymi” fotografiami i wolą patrzeć na nowe. Naukowcy pokazywali fotografie tylko raz przez około 40 sekund. Więc mózg niemowlaka wcale nie jest taki niedojrzały, jakby się wydawało. A więc? Gdzie są nasze wspomnienia?

Dziecięce wspomnienia

Nie ulega wątpliwości, że niemowlęta przechowują informacje. Wiadomo też, że nie są w stanie o tym opowiedzieć, gdyż nie posługują się językiem, ale potem… Poddano testom rozgadanych trzylatków, pytano je o wcześniejsze wspomnienia z ostatnich tygodni. Byli w stanie opowiedzieć co się stało, jednak, gdy dorośli i w wieku 5 lat spytano je o to samo nie pamiętali nawet pokoju, w którym byli przepytywani.

A więc powstaje pytanie, kiedy dziecko zaczyna pamiętać na tyle, by móc te wspomnienia opowiedzieć? Naukowcy po wielu próbach zbadania tego zjawiska doszli do wniosku, że dziecko jest w stanie opowiedzieć swoje wspomnienia tylko wtedy, gdy wykształci się u nich język. Niemowlęta mogą pamiętać zdarzenia, ale w związku z brakiem mowy i tworzenia wspomnień werbalnych nie są w stanie o nich opowiedzieć.

Amnezja wczesnodziecięca nie jest więc spowodowana zablokowaniem czy wyparciem, lecz po prostu przez niezdolność do tworzenia słownych opisów. Potwierdzeniem tej tezy może być fakt, że kobiety mają więcej wczesnych wspomnień z okresu dzieciństwa, gdyż jak wiadomo, one jako pierwsze zaczynają mówić.

Offline Emilianka

  • User z prawami do pisania
  • Wyjadacz
  • *****
  • Wiadomości: 3124
Pamięć
« Odpowiedź #30 dnia: Wrzesień 19, 2007, 10:59:36 am »
Uczenie się i pamięć. Czynniki wpływające na zapamietywanie

Rodzaje pamięci

Psycholodzy wyróżniają trzy główne rodzaje pamięci: sensoryczną, krótkotrwałą i długotrwałą.

 Informacja jest przechowywana w pamięci sensorycznej zaledwie przez ułamek sekundy, po to, by przenieść najistotniejsze elementy do pamięci krótkotrwałej.
Warunkiem utrzymania się informacji w pamięci krótkotrwałej jest ciągłe jej powtarzanie (co wymaga uwagi). W tym "magazynie" jesteśmy w stanie przechować mniej więcej pięć do dziewięciu jednostek informacji - (słów, liter, liczb itp.), które możemy "obrabiać" na różne sposoby (stąd często pamięć krótkotrwała nazywana jest pamięcią operacyjną).

Trwałe zapamiętywanie

Informacja może przejść do pamięci długotrwałej, jeśli odpowiednio długo przebywała w pamięci krótkotrwałej i nie nastąpiła interferencja, czyli zakłócenia spowodowane nowymi napływającymi informacjami (szczególnie podobnymi w treści). Dlatego np. nie ma sensu bardzo szybkie czytanie dużej ilości nowych słówek.

Przypominanie

Doświadczenia neuropsychologów zdają się świadczyć, że raz zapamiętana informacja nigdy nie jest zapominana. W jednym z eksperymentów drażniono prądem elektrycznym pewne miejsca kory mózgowej osób badanych, powodując tym przypomnienie sobie przez nich pozornie zapomnianych zdarzeń z dzieciństwa. Przemawia to za tezą, że raz zarejestrowane informacje (czyli te, które znalazły się w pamięci długotrwałej) nie giną nigdy, tylko nie można znaleźć do nich dostępu, czyli przypomnieć ich sobie. Istnieje jeden podstawowy sposób na zachowanie dostępu do zapamiętanych informacji:

Powtarzanie

Kiedy nauczyciel zapyta Cię, jak brzmi "pies" po angielsku, to choć uczyłeś się tego słowa, możesz go sobie nie przypomnieć. Jednak, kiedy kolega podpowie Ci szeptem "dog"- zaskoczysz: "Oczywiście! Miałem to na końcu języka!". Nie jest to jednak przypominanie, ale rozpoznawanie. W większości wypadków, po podaniu prawidłowej odpowiedzi, możesz stwierdzić: "tak, rzeczywiście uczyłem się już o tym". Zadaniem powtórek jest umożliwienie czynnego przypominania sobie: "pies"???... oczywiście, że "dog"! Jednym słowem, chodzi o właściwe utrwalenie informacji, tak żebyśmy mogli wydobywać je z pamięci na życzenie (czyli mieć do nich swobodny dostęp).

Krzywa zapominania i terminy powtórek

Proces zapominania, czy też utraty dostępu do wiadomości zawartych w pamięci, przebiega według pewnych reguł. Na początku zapominamy najszybciej, w miarę upływu czasu pamiętamy coraz mniej, ale zapominamy wolniej. Im wcześniej powtórzymy dany materiał, tym mniej czasu potrzeba, by znów umieć go "na piątkę". Odkładając na poziomej osi czas, a na pionowej procent pamiętanego materiału otrzymujemy krzywą zapominania. Po pierwszym nauczeniu się materiału taka krzywa podobna jest do tej na rysunku:



Pierwszą powtórkę warto wyznaczyć w ciągu pierwszych trzech dni, najlepiej dnia następnego, ponieważ wtedy zapominamy najwięcej materiału, a jednocześnie czas potrzebny na powtórne nauczenie się go jest najkrótszy. Potem zapominamy coraz wolniej i daty powtórek mogą być coraz odleglejsze np. tydzień i trzy tygodnie. Pocieszający jest fakt, że nawet jeśli zdarzy się, iż całkowicie zapomnimy dany materiał, to proces ponownego uczenia się nie przebiega już zupełnie od nowa. W czasie nauki wiele materiału będziemy w stanie rozpoznać, co oznacza, że w naszej pamięci utworzone zostały ślady pamięciowe i ponowne przyswojenie materiału będzie wymagało od nas o wiele mniej wysiłku niż za pierwszym razem. To jest właśnie istota powtarzania - za każdym następnym razem nauka tego samego materiału wymaga coraz mniej wysiłku, aż utrwali się na tyle, że powtarzanie przestanie być potrzebne. Czyli za każdym razem nasza krzywa uczenia się startuje z "wyższego pułapu", zapominamy coraz wolniej i coraz mniej.


Inne czynniki wpływające na uczenie się i pamiętanie

Wiele czynników psychologicznych, a także fizycznych ma wpływ na proces i skuteczność uczenia się. Są wśród nich: koncentracja uwagi, odpowiednia motywacja, nastrój, zmęczenie, tworzenie skojarzeń i intensywność nauki.

    * Koncentracja uwagi

Wszelkie rozpraszające czynniki - głośna muzyka, telefon przyjaciela, łaszący się ukochany pies, troskliwe pytania rodziców - wszystko to sprawia, że proces nauki wymaga większego wysiłku i jest mniej skuteczny. Za każdym razem, kiedy ktoś lub coś oderwie Cię od pracy, musisz ponownie wprowadzić do swojej pamięci krótkotrwałej potrzebne do "obrobienia" informacje, ponownie skoncentrować się i w zasadzie... zaczynasz od nowa. Zadbaj, aby w czasie nauki nic nie odrywało Cię od pracy - posprzątaj biurko, usuń z zasięgu wzroku wszystkie rozpraszające elementy, wyłącz muzykę (lub włącz cicho taką, która wzmaga koncentrację), wyłącz telefon, poproś, aby Ci nie przeszkadzano. Jeśli nie możesz znaleźć takiego miejsca w domu, możesz skorzystać np. z czytelni lub umówić się z kolegą na wspólną naukę (o ile potraficie oddzielić radosne bycie razem od uczenia się!).

    * Nastrój

Lepiej zapamiętasz słówka, jeśli siądziesz do komputera w pogodnym, przyjemnym nastroju. Stworzeniu takiego nastroju ma pomóc stonowana, przyjemna dla oka kolorystyka tła, rozpylenie ładnego zapachu, wypicie ulubionego soku. Dobrym sposobem jest przypomnienie sobie najlepszych lub najzabawniejszych zdarzeń ze swojego życia, sukcesów w nauce.

    * Tworzenie skojarzeń

Najlepszą metodą na szybkie zapamiętywanie, jest kojarzenie nowego materiału z tym, co już wiesz. Przykładem może być skojarzenie słówka "dog" z rasą psa "dog arlekin", ale także skojarzenie słowa w jednym języku bezpośrednio ze słowem w innym, np. "word" (ang.) = "das Wort" (niem.). Żeby zapamiętać słowo "doll" (lalka), które jest podobne do słowa "dolar", możesz utworzyć skojarzenie, wyobrażając sobie np. lalkę z dolarem w ręce. Im dziwniejsze, bardziej niecodzienne skojarzenia, tym lepiej zapamiętasz materiał. Przy bardziej skomplikowanej strukturze materiału im więcej informacji powiążesz ze sobą, przeanalizujesz, zrobisz wykresy, zadasz sobie i odpowiesz na pytania do materiału, tym więcej zrozumiesz. Zrozumienie jest najlepszym przyjacielem pamięci...

    * Intensywność nauki

Wszystko zależy od uczącego się, materiału do przyswojenia i... czasu, który mamy do dyspozycji. Dobrze jest tak rozplanować materiał, żeby móc opanować go w skończonym czasie, wliczając czas przeznaczony na powtarzanie. Tutaj ważna uwaga: okazuje się, że warto powtórzyć materiał jeszcze zanim zostanie on zapomniany, np. zaraz po przyswojeniu go. Fachowo nazywa się to przeuczaniem (ang. "overlearning"). Przeuczanie znacząco przyspiesza tworzenie się śladów pamięciowych w pamięci trwałej. Nudne? Wszystko zależy od odpowiedniej motywacji...

    * Motywacja

Staraj się wzbudzić w sobie zainteresowanie, stawiaj pytania do materiału i próbuj znaleźć na nie odpowiedzi - w ten sposób powiążesz nowe informacje ze starymi, a tym samym utrwalisz wiadomości. Znajdź cel, dla którego uczysz się. Czy uczysz się tylko po to, żeby dostać stopień? A może kiedyś w praktyce wykorzystasz te informacje? Zaliczysz egzamin, który jest środkiem do osiągnięcia innych, znacznie ważniejszych celów? Może Kaśka z 4b spojrzy na ciebie z podziwem? Może udowodnisz sobie, ze potrafisz być skuteczny? Każdy powinien odnaleźć w sobie to, co naprawdę motywuje go do pracy... Wtedy z zapałem będziesz się zabierać do nauki, a postępy będą sprawiały satysfakcję i, co ważne, na efekty nie trzeba będzie długo czekać!

    * Zmęczenie

Przerwy w nauce są bardzo istotne. Po przerobieniu jakiejś partii materiału warto chwilę odpocząć. To pomoże skoncentrować się nad następnym zadaniem. Lepiej uczyć się krócej, ale systematycznie. Inaczej szybko wyczerpiesz swoje rezerwy energetyczne i zapał do pracy. Nauka ma sprawiać przyjemność, a nie być torturą.

    * Nagrody

Naucz się nagradzać siebie za systematyczną pracę, za osiągnięcia i postępy. Niech wysiłek kojarzy Ci się z nagrodą i satysfakcją. Następnym razem z mniejszymi oporami zabierzesz się do nauki.

Offline Emilianka

  • User z prawami do pisania
  • Wyjadacz
  • *****
  • Wiadomości: 3124
Pamięć
« Odpowiedź #31 dnia: Październik 16, 2007, 01:26:36 pm »
Wszystko, co chcielibyście wiedzieć o pamięci, ale zapomnieliście zapytać

Anna M. Ziółkowska

Pamięć to jedno z najważniejszych, a jednocześnie najbardziej tajemniczych i fascynujących zjawisk w życiu człowieka

Najłatwiej i najszybciej zapamiętamy materiał spójny, zrozumiały, interesujący i przynajmniej częściowo związany z naszą dotychczasową wiedzą i doświadczeniem. Jednak to nie wystarczy, żeby zapamiętać go trwale. Istotne znaczenie ma sposób uczenia się. Okazuje się, że najlepszy to "mało a często"Lepiej zatem podzielić na kilka części materiał przeznaczony do zapamiętania niż próbować nauczyć się wszystkiego od razu.

Pamięć jest czymś tak naturalnym i zwyczajnym, że nawet nie pamiętamy o jej istnieniu. Przypominamy sobie o niej dopiero wtedy, gdy zaczyna szwankować. Jak pisze w Hipnozie kryminalnej (w rozdziale poświęconym psychologii pamięci) prof. Jerzy Siuta, psycholog z UJ zajmujący się problematyką pamięci: "Ze znaczenia pamięci, a także roli, jaką pamięć odgrywa w naszym życiu, nie zdajemy sobie zazwyczaj sprawy i dopiero najmniejsze nawet zaburzenia w jej funkcjonowaniu uświadamiają nam, jak wielką ma ona dla nas wartość"

Dzięki trwającym od ponad 100 lat intensywnym badaniom dużo już wiemy o pamięci oraz o zasadach i mechanizmach jej funkcjonowania. Poznając je, możemy podjąć próby usprawniania własnej pamięci oraz zapobiegania wszelkim jej niedostatkom.

Wyobraźmy sobie taką sytuację: nauczyciel wywołuje ucznia do odpowiedzi i zadaje mu pytanie. Uczeń odpowiada: "Nie pamiętam"Dlaczego?
Po pierwsze, być może po prostu nie nauczył się zadanego materiału, więc w jego mózgu nie powstał ślad pamięciowy. Oczywiste, że nie mógł przypomnieć sobie czegoś, czego nigdy nie zapamiętał.
Po drugie, ślad pamięciowy powstał, ale bardzo szybko zaniknął; na przykład uczeń próbował przygotować się do lekcji na poprzedzającej ją przerwie.
Po trzecie, ślad pamięciowy powstał i istnieje, ale trudno do niego dotrzeć. W tym przypadku uczeń przygotował się do lekcji, jednak gdy został zapytany, nie mógł sobie przypomnieć jakiegoś kluczowego terminu.
Mniejsza o to, która z tych możliwości przystaje do naszego przykładu. Najważniejsze, żeby zapobiegać podobnym zdarzeniom, dlatego rozważmy każdą z nich.

Mimo różnic w ujęciach teoretycznych, psychologowie pamięci zgadzają się, że sprawny system pamięci musi być zdolny do spostrzegania informacji, przechowywania ich przez pewien czas i wydobywania wtedy, kiedy tego potrzebujemy.
Wyróżniają trzy podstawowe procesy: zapamiętywanie, przechowywanie i odpamiętywanie.


Co i dlaczego zapamiętujemy

Zapamiętywanie jest pierwszym i najważniejszym procesem pamięci. Od tego, czy i w jaki sposób uda nam się zapamiętać daną informację, zależeć będzie zarówno jej przechowywanie w pamięci, jak i odpamiętanie.
Decyduje o tym wiele czynników.
Przede wszystkim musi dojść do spostrzeżenia. Jednak nie wszystko, co spostrzegamy, zapisuje się w naszej pamięci.

Decydującą rolę odgrywa znaczenie spostrzeganych bodźców. Tym lepiej je zapamiętamy, im ważniejsze i bardziej przydatne będą dla nas w przyszłości. Dla jakości zapamiętania ma też znaczenie wewnętrzna spójność, struktura i sens odbieranych treści.
Ogólnie mówiąc, im lepiej coś zrozumiemy, tym lepiej to zapamiętamy. A tym lepiej coś zrozumiemy, im mocniej jest powiązane z naszą dotychczasową wiedzą i doświadczeniem. Zatem łatwiej nam zapamiętać coś znanego niż coś zupełnie nowego.
Istotnym czynnikiem wpływającym na zapamiętywanie jest również nasze zainteresowanie. Czemuś, co nas interesuje, poświęcamy wiele uwagi, a tym samym dostrzegamy więcej szczegółów i więcej zapamiętujemy.

Ważną rolę podczas zapamiętywania odgrywa także nastawienie.
Badania pokazały pewną prawidłowość: jeżeli uczeń przed rozpoczęciem nauki dowie się, że zostanie odpytany niezwłocznie po opanowaniu materiału, to niezależnie od tego, kiedy odpytywanie nastąpi, bardzo szybko zapomni to, czego się nauczył. Jeżeli natomiast dowie się, że wyuczony materiał powinien zapamiętać przez długi czas, to rzeczywiście tak się stanie. Powodem trwalszego pamiętania jest właśnie nastawienie, związane prawdopodobnie z wysiłkiem włożonym w naukę lub zastosowaną strategią uczenia.

Jak przekonuje prof. Ewa Czerniawska, psycholog z UW specjalizująca się w badaniu problematyki uczenia się i zapamiętywania, o wyborze strategii decyduje właśnie sposób sprawdzania wyników nauki. Jeśli uczniowie stwierdzą, że do spełnienia wymagań nauczycieli wystarczy bezrefleksyjne nauczenie się notatki na pamięć lub powierzchowne przeczytanie materiału, nie będą się angażowali w strategie bardziej czasochłonne i wymagające większego wysiłku.

Interesujące są również wyniki badań przeprowadzonych przez Richarda Grubingera (opublikował je w 1966 roku). Zadaniem badanych było nauczenie się krótkiego tekstu. Przed rozpoczęciem nauki wszyscy dowiedzieli się, że z nauczonego materiału zostaną odpytani po czterech dniach. Po badaniu eksperymentator podzielił uczestników na trzy grupy. Pierwszą odpytał przed upływem czterech dni, drugą zgodnie z planem, a trzecią z kilkudniowym opóźnieniem. Okazało się, że najlepsze wyniki uzyskali badani z grupy drugiej. Zatem nie powinno się ani opóźniać, ani przyspieszać terminu odpytywania. Jeśli nauczyciel wyznaczy uczniowi jakiś termin odpowiedzi, to powinien się go trzymać – w przeciwnym razie uczeń uzyska gorszy wynik niż wtedy, gdyby został zapytany w ustalonym wcześniej dniu.

Wróćmy do naszego ucznia, a konkretnie do pierwszej z możliwych przyczyn, dla których na pytanie nauczyciela odpowiedział: "Nie pamiętam"Możemy założyć, że zadany materiał okazał się dla niego mało interesujący, niezrozumiały i niespójny. Nie pasował też do niczego z jego dotychczasowej wiedzy. Prawdopodobnie więc nie miał motywacji, żeby się uczyć. W takiej sytuacji nie mógł zapamiętać wymaganych informacji.

Jak się uczyć

Wiemy już, że najłatwiej i najszybciej zapamiętamy materiał spójny, zrozumiały, interesujący i przynajmniej częściowo związany z naszą dotychczasową wiedzą i doświadczeniem. Jednak to nie wystarczy, żeby zapamiętać go trwale.

Istotne znaczenie ma sposób uczenia się.
Okazuje się, że najlepszy to "mało a często"Lepiej zatem podzielić na kilka części materiał przeznaczony do zapamiętania niż próbować nauczyć się wszystkiego od razu. Na pewno lepszy wynik z klasówki uzyska uczeń, który na przygotowanie poświęci po godzinie przez kolejne trzy dni niż ten, który będzie się uczył w przeddzień sprawdzianu przez trzy godziny.

W jaki sposób powtarzać materiał, aby jak najwięcej zapamiętać? Powtarzanie, któremu nie towarzyszy próba uporządkowania przyswajanych informacji, nie jest uczeniem się. Chyba każdemu z nas zdarzyło się, że czytając książkę tak daleko odbiegł myślami od lektury, że potem w ogóle nie pamięta, co czytał. W szkole dzieje się podobnie, gdy nauczyciel prosi uczniów np. o przepisanie jakiegoś tekstu. To mechaniczna praca, której uczniowie zazwyczaj nie poświęcają szczególnej uwagi i która w żaden sposób nie wspomaga ich pamięci.
Ogólnie można powiedzieć, że im większy wysiłek włożymy w zapamiętywanie jakiegoś materiału, tym lepiej go zapamiętamy. Uczniowie niewiele zapamiętują z danej części materiału, jeśli ją jedynie przeczytają. Jednak osiągnięcia pamięci znacznie poprawiają się, jeśli tyle samo czasu, co czytaniu, poświęcą aktywnej pracy z tekstem.

W jednym z badań badacze wykorzystali tekst z podręcznika. Podzielili go na dwie części. Dwóm badanym polecili przeczytanie tekstu. Potem poprosili jednego z nich, żeby sformułował pytania do pierwszej części tego, co przeczytał, zaś drugiego o odpowiedzi na nie. Przy drugiej części tekstu zamienili badanych rolami. Natomiast grupa kontrolna tylko czytała tekst. Eksperyment zakończyli testem sprawdzającym, ile uczestnicy badania zapamiętali. Będący w grupie kontrolnej poprawnie odpowiedzieli na zaledwie połowę pytań, zaś uczestnicy grupy eksperymentalnej – na blisko 70 proc.

Na czym polega aktywna praca z tekstem? Przede wszystkim należy zacząć od ogólnego przejrzenia materiału. Ułatwia to zrozumienie tekstu, bowiem wytworzą się oczekiwania, które pomogą powiązać nowy materiał z już znanym.
Drugim etapem jest zadawanie pytań. Pytaniom zawsze towarzyszy ciekawość, która motywuje do dalszej nauki. Uczący się powinien samodzielnie wymyślić pytania, np. odpowiednio przekształcając tytuły rozdziałów. Pytania aktywują również dotychczasową wiedzę, a to prowadzi do doskonalenia umiejętności włączania nowych informacji w ogólny system wiedzy.
Dopiero trzecim etapem jest aktywne czytanie, czyli poszukiwanie własnych przykładów potwierdzających to, co jest w tekście lub zastanawianie się, jakie znacznie mogą mieć przekazywane informacje. Im więcej faktów z własnego doświadczenia i dotychczasowej wiedzy połączymy z nową informacją, tym skuteczniej i trwalej ją zapamiętamy.

Istotnym punktem uczenia się tekstów podręcznikowych jest robienie przerw i powtarzanie własnymi słowami określonych fragmentów tekstu. Pozwala to uporządkować informacje oraz sprawdzić poziom zrozumienia danej partii materiału. Wreszcie po aktywnym opracowaniu rozdziału książki warto zrobić jego streszczenie: w punktach przypomnieć sobie najważniejsze fakty i odpowiedzieć na sformułowane wcześniej pytania.
Bardzo prawdziwe są słowa wielkiego mędrca Konfucjusza: "Słyszałem - i zapomniałem; widziałem - i zapamiętałem; zrobiłem - i zrozumiałem"

Zdolność do zapamiętywania zależy w głównej mierze od zastosowanej metody nauczania.
Badania pokazały, że najmniej owocną metodą jest wykład, z którego słuchacze zapamiętują średnio tylko 5 proc. przekazywanych informacji. Czytając zapamiętujemy około 10 proc. wiadomości zawartych w tekście, a biorąc udział w grupie dyskusyjnej zapamiętujemy połowę przekazanych w jej trakcie informacji. Najlepsze rezultaty daje natychmiastowe wykorzystywanie zdobytej wiedzy, np. do uczenia innych – skuteczność zapamiętywania wynosi wtedy 90 proc.! (Luśtyk, 2001). Dlatego w nauczaniu najskuteczniejsze są takie działania, które angażują równocześnie kilka zmysłów i aktywują dotychczasową wiedzę i doświadczenia. Są one zarówno łatwo zapamiętywane, jak i przypominane.

Rola nauczyciela polega więc nie tylko na przekazywaniu wiadomości, ale na kierowaniu klasą i organizowaniu aktywności uczniów. Jednym z najważniejszych zadań jest nauczenie wyciągania wniosków i samodzielnego dochodzenia do reguł, zamiast ich mechanicznego zapamiętywania. Szkoła powinna nauczyć myślenia i rozumienia, a sposoby sprawdzania wiedzy powinny wymuszać na uczniach stosowanie złożonych strategii uczenia, pozwalających trwale zapamiętać przyswajany materiał. Przecież celem edukacji jest nie tylko przekazanie uczniom wiedzy, ale również nauczenie ich samodzielnego i efektywnego uczenia.  

Jeśli już zapamiętamy...

Nie wszystkie informacje, które udało się nam zapamiętać, przechowujemy jednakowo długo. Uczeni wyróżniają dwa rodzaje pamięci: pamięć krótkotrwałą i pamięć długotrwałą.

Ta pierwsza, zwana również pamięcią "świeżą", przechowuje informacje przez krótki czas. Ma też ograniczoną pojemność, która wynosi od pięciu do dziewięciu elementów, przy czym najczęściej mieści się w niej siedem elementów.

Żywot informacji zawartych w pamięci krótkotrwałej przedłuża powtarzanie na głos albo po cichu. Ktoś podaje nam przez telefon numer telefonu. Odkładamy słuchawkę i powtarzamy numer na głos lub w myślach, szukając kartki, później długopisu. Jeśli to powtarzanie zostanie nagle przerwane - na przykład wejdzie ktoś z sąsiedniego pokoju i zapyta o coś lub zadzwoni dzwonek do drzwi - to numer telefonu prawdopodobnie zniknie z pamięci krótkotrwałej i już go nie zapiszemy.

Jak twierdzi prof. Tomasz Maruszewski, psycholog poznawczy ze Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej w Warszawie, informacje, które znajdą się w pamięci krótkotrwałej i zostaną zapomniane, są utracone bezpowrotnie. Powtarzanie w pamięci krótkotrwałej może jednak ułatwić przejście informacji do pamięci długotrwałej, a tym samym zagwarantować trwalsze przechowanie zapamiętanych treści. Powtarzanie to aktywny proces, którego celem jest powiązanie nowego materiału z danymi znajdującymi się już w pamięci długotrwałej. Oznacza to, że do nauczenia się poprawnej pisowni jakiegoś wyrazu nie wystarczy jego stukrotne poprawne przepisanie, ponieważ może to zostać zrobione całkowicie mechanicznie. O wiele skuteczniejszym procesem będzie np. skłonienie ucznia do wskazania innych, znanych mu wyrazów o podobnej pisowni.

Trwale zapamiętujemy te informacje, które trafią do pamięci długotrwałej. Niektórzy badacze uważają nawet, że zostają one w niej na zawsze, stają się jedynie coraz trudniej dostępne. Pamięć długotrwała nie jest jednak wyłącznie magazynem, w którym nasze wspomnienia bezczynnie czekają, aż zostaną odpamiętane. Podlegają one organizacji oraz licznym zmianom. Dlatego to, co sobie przypominamy jest jedynie rekonstrukcją, a nie wierną kopią zapamiętanych faktów. Zatem im lepiej uporządkujemy i zrozumiemy materiał, którego chcemy się nauczyć, im więcej czasu i wysiłku poświęcimy, aby go zapamiętać, tym trwalej zostanie zapisany w pamięci i tym łatwiej będzie nam go z niej wydobyć.

Rozpoznawanie a reprodukcja

Odpamiętywanie jest jedynym sposobem sprawdzenia, czy zapamiętaliśmy daną informację. Najczęściej wykorzystywane formy odpamiętywania to reprodukcja i rozpoznawanie.

Przykładem reprodukcji jest udzielenie odpowiedzi na pytanie: "Bitwa pod Grunwaldem rozegrała się w roku..." - wystarczy przypomnieć sobie datę bitwy.
Z rozpoznawaniem będziemy mieli do czynienia wtedy, gdy to samo pytanie

przeredagujemy w następujący sposób: "Bitwa pod Grunwaldem rozegrała się w roku: 1538, 1411, 1410, 1940". Uczeń musi tylko rozpoznać właściwą odpowiedź.

Jak widać, rozpoznawanie jest łatwiejsze niż reprodukcja. Nie wymaga bowiem przeszukania pamięci i wydobycia z niej właściwej informacji - wystarczy tylko zdecydować się na wybór jednej z odpowiedzi. Oczywiście nie zawsze jest to takie łatwe. Trudność znacznie wzrasta, jeżeli sugerowane odpowiedzi są do siebie bardzo podobne. Jednak sposób sprawdzania wiedzy oparty głównie na systemie testowym, mimo licznych zalet, ma podstawową wadę: znacznie mniej wysiłku wymaga przygotowanie się do egzaminu testowego niż do odpowiedzi ustnej. Zatem testy rozpoznawania skłaniają do powierzchownego przetwarzania wiedzy, która, niestety, bardzo szybko zostaje zapomniana.

Ponownie wróćmy do naszego ucznia mającego kłopoty z pamięcią. Drugie wyjaśnienie jego problemów było takie, że w pamięci powstał ślad, ale bardzo szybko zaniknął. Mogło się tak zdarzyć właśnie wtedy, gdy uczeń uczył się powierzchownie, nie wnikał w materiał i poświęcił na naukę niewiele wysiłku i czasu.

Dlaczego zapominamy

W XIX wieku niemiecki psycholog Adolf Jost zauważył, że jeżeli w danym momencie dwa ślady pamięciowe są jednakowo silne, to starszy z nich będzie trwalszy. Jak zatem poprawić swoją pamięć? Po pierwsze, musimy bardzo uważnie zapoznawać się z tym, co chcemy zapamiętać. Po drugie, powinniśmy często powtarzać zapamiętany materiał.

Istnieją trzy główne teorie zapominania.

Jedna z nich mówi, że zapominanie jest wynikiem zaniku śladów pamięciowych, a głównym "winowajcą" jest czas. Jeśli przez dłuższy okres nie wracamy do zapamiętanych informacji, ich ślad pamięciowy blednie i w końcu staje się niemożliwy do odczytania.

Zgodnie z drugą teorią zapominamy, bo to, co zapamiętujemy aktualnie, zaburza treści już zapamiętane. Zjawisko to nosi nazwę interferencji. Te wzajemne zakłócenia są silniejsze, jeśli pochodzące z dwóch różnych źródeł materiały do nauczenia są do siebie podobne. Dlatego uczenie się dwóch języków obcych lepiej przedzielić chwilą poświęconą na naukę matematyki. Zatem to, co robimy po uczeniu się, niekorzystnie wpływa na zapamiętany materiał. Można więc oczekiwać, że jeśli po okresie uczenia się nie będziemy nic robić, to wcześniej zapamiętany materiał powinien nam się naprawdę dobrze utrwalić. Badania potwierdzają to przypuszczenie. Już w 1914 roku Rosa Heine, psycholog niemieckiego pochodzenia, wykazała, że osoby, które nauczyły się jakiegoś materiału tuż przed pójściem spać, po 24 godzinach pamiętały go lepiej niż te, które nauczyły się go rano, a potem przez cały dzień zajmowały się innymi sprawami. Warto zatem pamiętać, że odpoczynek w nauce jest równie ważny, jak ciężka praca.

Trzecia teoria zapominania -zaproponowana przez amerykańskiego psychologa Endela Tulvinga - głosi, że zapominanie jest wynikiem braku dostępu do określonej informacji przechowywanej w pamięci. Potwierdza to np. znana nam sytuacja, kiedy informacja, której nie mogliśmy sobie przypomnieć, gdy była nam potrzebna, nagle pojawia się w naszych myślach pod wpływem jakiegoś bodźca.

Jak sobie to przypomnieć?

Załóżmy, że pewna informacja znalazła się w pamięci długotrwałej. Jednak jak ją wydobyć, kiedy będzie nam potrzebna?

Jednym ze sposobów jest kierowanie się wskazówkami, czyli małymi porcjami informacji pozwalającymi na dotarcie do śladu pamięciowego. Oznacza to, że informacje zapamiętywane w postaci bogatych i szczegółowych reprezentacji świata, czyli nie tylko przeczytane, ale także przemyślane i wypróbowane, bywają łatwiej dostępne niż materiał zapamiętany w postaci prostych, ubogich schematów. Dzieje się tak, ponieważ zapamiętujemy to, czego doświadczamy, a im bogatsze doświadczenie, tym więcej mamy wskazówek-kluczy do bram wspomnień.

Pamięć jest zatem zależna od kontekstu. Informację przypomnimy sobie tym łatwiej, im bardziej sytuacja jej przypominania jest podobna do sytuacji jej zapamiętywania. Odtworzenie sytuacji uczenia się jest bogatym źródłem wskazówek, które ułatwiają dotarcie do przyswojonych informacji. Powinni o tym pamiętać uczniowie przygotowujący się w domu do lekcji. Jeśli naukę ograniczą do kilkakrotnego przeczytania zadanego materiału, może się okazać, że w szkole będą mieli problem z przypomnieniem sobie zdobytych informacji. Na lekcji zabraknie im bowiem wskazówek, które w domu natychmiast pomogłyby dotrzeć do śladu pamięciowego - zapachu herbaty, obrazu notatek rozrzuconych na podłodze czy płaczu młodszej siostry.

Ważne są także emocje. Zapamiętywaniu zawsze towarzyszą jakieś emocje. Zatrzymane w pamięci informacje łatwiej sobie przypomnimy, gdy przypominaniu będą towarzyszyć emocje podobne do tych, które towarzyszyły zapamiętywaniu. Jeśli podczas uczenia się ktoś był w radosnym nastroju, a w trakcie egzaminu ogarnie go strach i smutek – musi się liczyć z lukami w pamięci. Jednak im lepiej opanowany materiał, tym wpływ warunków, w jakich odbywa się przypominanie, jest coraz mniejszy.

Wróćmy jeszcze raz do naszego ucznia. Jeśli po prostu nie nauczył się zadanego materiału, to nic mu nie pomoże - nawet najlepsze podpowiedzi kolegów. Nie odnajdzie bowiem w pamięci tego, czego w niej nigdy nie było. Jeśli natomiast uczył się, ale ma kłopot z dotarciem do wyuczonych informacji, podpowiedź może być bardzo skuteczna – często wystarczy jedno słowo, by odnalazł drogę do zapamiętanych treści. Zatem aby poznać prawdziwy powód "niepamiętania", warto zadać uczniowi kilka dodatkowych pytań, które mogą okazać się kluczem do magazynu pamięci.

Pamiętamy o wiele więcej niż potrafimy sobie przypomnieć - to fakt potwierdzony zarówno potocznymi obserwacjami, jak i wynikami badań. Pewne treści przypominamy sobie bardzo łatwo, inne znacznie trudniej, a jeszcze innych zupełnie nie możemy odnaleźć w pamięci. Czasem mamy wrażenie, że znikły bezpowrotnie, a jednak w nieoczekiwanych momentach nagle się pojawiają. Dlatego przekonanie, że coś wiemy, jest bardzo często dobrym wskaźnikiem, że wiemy to rzeczywiście. Pod warunkiem, że otrzymamy dobrą podpowiedź.

Jednak zarówno w szkole, jak i w życiu nie zawsze można liczyć na podpowiedź. Warto o tym pamiętać już podczas uczenia się. Odpowiednie zorganizowanie, zrozumienie i zainteresowanie przyswajanym materiałem pomoże go zapamiętać. Rozłożone w czasie, wielokrotne powtórki zagwarantują trwałe utrzymywanie się informacji w pamięci. Natomiast przemyślenie ich, połączenie z dotychczasową wiedzą i praktyczne zastosowanie ułatwi ich odpamiętanie, kiedy tylko zajdzie taka potrzeba.



Warto przeczytać:

*John R. Anderson, Uczenie się i pamięć. Integracja zagadnień, tłum. Ewa Czerniawska, Wydawnictwa Szkolne i Pedagogiczne, Warszawa 1998
*Alan Baddeley, Pamięć. Poradnik użytkownika, tłum. Elżbieta Kołodziej-Józefowicz, Prószyński i S-ka, Warszawa 1998
*Ewa Czerniawska, Dynamika zachowań strategicznych w uczeniu się tekstów podręcznikowych, Wydawnictwa Uniwersytetu Warszawskiego, Warszawa 1999
*Tomasz Maruszewski, Psychologia poznawcza, Biblioteka Myśli Semiotycznej, Warszawa 1996
*Gerd Mietzel, Wprowadzenie do psychologii, tłum. Ewa Pankiewicz, Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne, Gdańsk 1998
*Jerzy Siuta, Józef Wójcikiewicz, Hipnoza kryminalna, Wydawnictwo Instytutu Ekspertyz Sądowych, Kraków 1999
*Ziemowit Włodarski, Z tajemnic ludzkiej pamięci, Wydawnictwa Szkolne i Pedagogiczne, Warszawa 1990

Offline Emilianka

  • User z prawami do pisania
  • Wyjadacz
  • *****
  • Wiadomości: 3124
Pamięć
« Odpowiedź #32 dnia: Październik 20, 2007, 03:27:51 pm »
Z wątku
Cytat: "ilonadora"
Sfotografowano pamięć


Po raz pierwszy udało się wykonać zdjęcia zmian zachodzących w połączeniach między neuronami (synapsach) w trakcie zapamiętywania. Dokonali tego naukowcy z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Irvine. Posłużyli się niedawno opracowaną techniką mikroskopową.

Synapsy w kluczowych dla uczenia się regionach szczurzego mózgu zmieniały kształt, kiedy zwierzęta opanowywały sposób poruszania się w nowym skomplikowanym środowisku. Kiedy gryzoniom podawano leki blokujące zachodzenie zmian strukturalnych, uczenie się nie zachodziło. Nie ulega więc wątpliwości, że zmiana kształtu odgrywa kluczową rolę w trwałym zapamiętywaniu (Journal of Neuroscience).

Po raz pierwszy ktokolwiek ujrzał fizyczny substrat, "twarz", świeżo utworzonego śladu pamięciowego. Przezwyciężyliśmy przeszkody, które wcześniej uznawano za niepokonane - entuzjazmuje się Gary Lynch, profesor psychiatrii, a zarazem szef jednej z dwóch ekip zaangażowanych w badania.

Eksperymenty z żywymi zwierzętami przeprowadzono po zakończeniu studiów nad zmianami synaptycznymi odpowiedzialnymi za długotrwałe wzmocnienie synaptyczne (LTP - long-term potentiation). Jest to efekt fizjologiczny blisko związany z pamięcią. Z mózgów szczurów pobierano próbki, a następnie utrzymywano tkankę nerwową przy życiu w specjalnych komorach eksperymentalnych. W ten sposób neurolodzy próbowali zidentyfikować markery chemiczne synaps, w których zaszło długotrwałe wzmocnienie.

Wykorzystując nowy rodzaj mikroskopii dekonwolucyjnej, badacze zaobserwowali, że markery LTP pojawiają się w trakcie uczenia i są związane z powiększaniem rozmiarów synaps w hipokampie. Ponieważ wielkość synaps wpływa na skuteczność przekazywania informacji między neuronami, nowe wyniki wskazują, iż uczenie się poprawia komunikację między określonymi grupami komórek nerwowych.

Dzięki odkryciom Kalifornijczyków wkrótce rozpocznie się tworzenie map pamięciowych różnych rejonów mózgu. Zostanie w tym celu stworzone konsorcjum laboratoriów.

Kwestia śladów pamięciowych, nazywanych także engramami, zajmowała naukowców przez dużą część XX wieku. Nie udało im się ich wytropić, ponieważ nie dysponowano sposobem oznaczania synaps, które zostały zmodyfikowane przez ostatnie sesje uczenia.


***

kopalnia wiedzy

Cytat: "ilonadora"
Od czego zależy nasza pamięć emocjonalna ?


Zdolność do przypominania sobie ważnych emocjonalnie wydarzeń, takich jak bolesny wypadek czy miłość od pierwszego wejrzenia, zależy od wariantu pojedynczego genu. Jest to umiejętność niezwykle ważna z ewolucyjnego punktu widzenia. Zapamiętywanie źródeł niebezpieczeństw czy korzyści pomaga przecież przeżyć.

Kiedy dzieje się coś, co bardzo nas porusza, wydziela się pewien szczególny neuroprzekaźnik: noradrenalina. Pobudza ona jądro migdałowate, które odpowiada za przetwarzanie bodźców emocjonalnych, utrwalanych następnie w hipokampie i innych częściach mózgu - wyjaśnia Dominique de Quervain, neurolog z Uniwersytetu w Zurychu.

Ludzie bardzo różnią się pod względem umiejętności przypominania sobie emocjonalnych wydarzeń. Dlatego de Quervain zastanawiał się, czy zjawisko to można wyjaśnić wariantem genu ADRA2B, który koduje jeden z receptorów noradrenaliny. Odmianę tę posiada 30% przedstawicieli rasy białej i 12% czarnej.

Aby potwierdzić lub obalić tę hipotezę, Szwajcar i zespół naukowców z Niemiec oraz Ugandy zbadał 2 duże grupy ludzi. Wolontariuszom pokazywano zdjęcia silnie pozytywnych, neutralnych oraz wyjątkowo negatywnych wydarzeń. Następnie poproszono, by je sobie przypomnieli i opisali.

Fotografie pozytywne przedstawiały dziadka z wnukami oraz ślub. Negatywne to ofiara wypadku z raną głowy oraz obrazy szkód w środowisku naturalnym. Na neutralnych zdjęciach widnieli ludzie idący ulicą oraz rozmawiający przez telefon.

Członkami jednej z grup byli Szwajcarzy, a drugiej mieszkańcy obozów dla uchodźców z Rwandy.

Naukowcy odkryli, że w obu grupach osoby posiadające odmianę genu ADRA2B były bardziej skłonne do zapamiętywania zarówno pozytywnych, jak i negatywnych scen niż ludzie z innymi wariantami genu. Zdjęcia neutralne były pamiętane w podobnym stopniu przez wszystkich.

Rwandyjczycy z wersją genu ADRA2B pamiętali negatywne sceny w o wiele większym stopniu niż Europejczycy z tym samym wariantem genu. Nie miało przy tym znaczenia, czy cierpieli, czy nie na zespół stresu pourazowego (Nature Neuroscience).



kopalnia wiedzy
Mózg - inf. budowa, odkrycia

Offline Emilianka

  • User z prawami do pisania
  • Wyjadacz
  • *****
  • Wiadomości: 3124
Pamięć
« Odpowiedź #33 dnia: Listopad 20, 2007, 12:14:59 pm »
Gimnastyka mózgu znacząco poprawia pamięć

Regularne wykonywanie specjalnych ćwiczeń umysłowych znacząco poprawia pamięć i zdolności poznawcze osób starszych - ogłosili naukowcy na 60 Spotkaniu Amerykańskiego Związku Gerontologicznego.

Doktor Elizabeth Zelinski z University of Southern California Andrus Gerontology Center zaprezentowała wyniki dużego projektu badawczego dotyczącego wpływu ćwiczeń umysłowych na zdolności poznawcze osób starszych.

Badaniami objęto 524 zdrowych uczestników w wieku od 65 lat wzwyż. Połowa z nich ukończyła 40-godzinny komputerowy kurs o nazwie "Posit Science Brain Fitness Program" (Program gimnastyki dla mózgu), stworzony dla zwiększenia plastyczności neuronalnej mózgu. Pozostali ukończyli zaś 40-godzinny program edukacyjny skonstruowany na podstawie tradycyjnego przekonania, że starsi ludzie czerpią korzyści z przyswajania nowych wiadomości. Grupa, która wzięła udział w programie gimnastyki dla mózgu, osiągnęła rewelacyjne wyniki w klinicznych badaniach pamięci. Ponadto uczestnicy projektu sami odczuwali, że ich możliwości poprawiły się - lepiej radzili sobie w codziennych sytuacjach, pamiętali imiona i numery telefonów, nie zapominali gdzie zostawili klucze. Osoby te czuły się też bardziej pewne siebie.

Jedna z uczestniczek badania - Marlene Allen z Kalifornii - tak opisała swoje odczucia: - Moja pamięć poprawiła się odkąd wzięłam udział w projekcie (...) Czuję się lepiej i mam o wiele więcej energii. Ćwiczenia sprawiały mi przyjemność, dobrze się bawiłam.

Inny uczestnik podkreślił, że po wzięciu udziału w programie zaczął szybciej odpowiadać na pytania.

Główna autorka badań podkreśla, że odkrycie to jest bardzo ważne, a priorytetem jest teraz rozpowszechnienie dobrej wiadomości, że starzenie nie jest nierozerwalnie związane z pogorszeniem pamięci. - Wykonywanie odpowiednich, ogólnie dostępnych ćwiczeń może nawet z wiekiem zwiększać możliwości naszego mózgu - podsumowuje doktor Zelinski.

Offline Emilianka

  • User z prawami do pisania
  • Wyjadacz
  • *****
  • Wiadomości: 3124
Pamięć
« Odpowiedź #34 dnia: Listopad 22, 2007, 10:38:27 am »
10 minut rozmowy dla pamięci

Utrzymywanie kontaktów z innymi ludźmi, np. 10-minutowa rozmowa, to ważna forma ćwiczenia intelektu. Dzięki temu poprawia się pamięć i wyniki osiągane w testach - dowodzą naukowcy z University of Michigan. Jest to równie skuteczna forma zwiększania formy intelektualnej, co tradycyjne ćwiczenia (Personality and Social Psychology Bulletin).

Oscar Ybarra, psycholog z miejscowego Instytutu Badań Społecznych, przeanalizował dane 3610 osób w wieku od 24 do 96 lat. Okazało się, że im "wyższą" formę kontaktu społecznego wolontariusze wybierali, tym lepiej funkcjonowali. Interakcje z innymi osobami obejmowały spotkania oraz rozmowy telefoniczne z krewnymi, przyjaciółmi i sąsiadami. Nie wzięto pod uwagę SMS oraz e-maili.

W drugim eksperymencie uczestniczyli młodsi wolontariusze: studenci college'u w wieku 18-21 lat. Psycholodzy sprawdzali, w jaki sposób kontakty społeczne i tradycyjna gimnastyka mózgu wpływają na wyniki testów pamięciowych i funkcjonowania intelektualnego.

Studentów podzielono na 3 grupy. Grupa kontaktów międzyludzkich na 10 minut przed rozpoczęciem testu prowadziła dyskusję na tematy społeczne. Grupa intelektualistów wykonywała 3 zadania, m.in. rozwiązywała krzyżówkę albo czytała ze zrozumieniem. Grupa kontrolna oglądała 10-minutowy klip z Kronik Seinfelda.

Odkryliśmy, że trwające nie dłużej niż 10 minut krótkotrwałe kontakty społeczne poprawiły funkcjonowanie intelektualne uczestników podobnym stopniu, co zajmujące tyle samo czasu tak zwane zadania intelektualne - skomentował uzyskane wyniki Ybarra.

Anna Błońska
źródło: US News

Offline Emilianka

  • User z prawami do pisania
  • Wyjadacz
  • *****
  • Wiadomości: 3124
Pamięć
« Odpowiedź #35 dnia: Grudzień 09, 2007, 11:30:46 am »
Ludzie też mają pamięć RAM

Część mózgu - nazywana zwojami podstawy - filtruje informacje i usuwa z pamięci te nieistotne, dzięki czemu zwiększa jej pojemność i wydajność dla rzeczy ważnych - informują naukowcy ze Szwecji na łamach pisma "Nature Neuroscience".

Zdolność do utrzymywania zapamiętanych informacji w stałej dostępności nazywana jest pamięcią roboczą, ale jej pojemność jest ściśle ograniczona. Różne osoby różnią się pod względem możliwości pamięci roboczej i nie wynika to z faktu posiadania większego lub mniejszego "magazynu informacji", ale przede wszystkim z różnic w wydajności eliminowania niepotrzebnych informacji przez nasz mózg.

Torkel Klingberg wraz z zespołem z Karolinska Institute w Sztokholmie badał ochotników przy użyciu technik neuroobrazowania. Odkrył, że u ludzi z pojemniejszą pamięcią roboczą zwoje podstawy mózgu są bardziej aktywne, kiedy - podczas wykonywania zadania - są oni rozpraszani. Na potrzeby doświadczenia uczestnicy mieli do wykonania różne zadania, podczas których ich mózgi były skanowane. Przed rozpoczęciem zadania dostarczano im informację, że testom będą towarzyszyć zbędne informacje wizualne. Po otrzymaniu takiej informacji u badanych zwiększała się aktywność zwojów podstawy i aktywność kory przedczołowej mózgu, zanim jeszcze elementy zakłócające zostały wyemitowane.

Zdaniem autorów publikacji, taki wynik sugeruje, że zwoje podstawy i kora przedczołowa mózgu są gotowe do filtrowania informacji. Badania te mogą pomóc zrozumieć dlaczego jedni ludzie zapamiętują lepiej niż inni.

Offline Emilianka

  • User z prawami do pisania
  • Wyjadacz
  • *****
  • Wiadomości: 3124
Pamięć
« Odpowiedź #36 dnia: Styczeń 07, 2008, 07:42:59 pm »
Podwójna pamięć

Doświadczenia wielu osób dowodzą, że aby lepiej opanować pewne czynności, należy je wielokrotnie powtarzać. Jednocześnie z badań nad synapsami łączącymi neurony wynika, iż powtarzanie tych samych bodźców osłabia odpowiedź na nie. Badacze z Carnegie Mellon University oraz Instytutu Maxa Plancka odkryli mechanizm, za pomocą którego można wyjaśnić wspomniany paradoks. Opisują oni mechanizm leżący u podstaw tzw. plastyczności synaptycznej, o której już wiadomo, że ma związek z procesami uczenia się i zapamiętywania.


Okazało się, że do zainicjowania plastyczności oraz w początkowej fazie nauki niezbędne są sprawne receptory NMDA (N-metyl-D-asparaginowe). Jednak po pewnym czasie zmieniają one swój charakter i zaczynają osłabiać zdolność do dalszego zapamiętywania. Po serii eksperymentów naukowcy odkryli, że w korze mózgu działa też drugi, wolniejszy mechanizm, bazujący na mGlu (metabotropowych receptorach glutaminianu). Właśnie tutaj przydaje się wielokrotne powtarzanie ćwiczeń czy treści do zapamiętania. Proces ten jest uruchamiany już po uaktywnieniu przez NMDA. Gdy podczas badań blokowano działanie poszczególnych receptorów okazało się, że zablokowanie NMDA już po rozpoczęciu nauki poprawia skuteczność tego procesu, a mGlu - zatrzymuje go. Także zablokowanie NMDA przed uczeniem się spowoduje, że mózg nie przyswoi zbyt wielu nowych umiejętności.

Choć badania przeprowadzono na zmodyfikowanych genetycznie myszach, naukowcy uważają, że ich praca nie tylko pomoże zrozumieć mechanizmy uczenia się w mózgu człowieka, ale też choroby upośledzające pamięć i zdolność do nauki, np. chorobę Alzheimera.

Przemysław Kobel
źródło: PhysOrg

berto45

  • Gość
Manipulowanie pamięcią
« Odpowiedź #37 dnia: Kwiecień 26, 2008, 09:30:26 pm »
Manipulowanie pamięcią
Źródło: PAP

Lokalizacja proteasomów, struktur degradujących białka w komórce, w neuronach odgrywa ważną rolę w powstawaniu pamięci - odkryli naukowcy z USA. Pracę mogącą w przyszłości pomóc w opracowaniu terapii dla chorych na Alzheimer'a i inne choroby mózgu opublikowano w najnowszym numerze pisma „Learning & Memory”.

- Mamy nadzieję, że nasze odkrycie umożliwi manipulowanie pamięcią i pomoże znaleźć sposób na to, jak ją poprawić - przekonuje doktor Ashok Hegde z Wake Forest University School of Medicine. - Naszym celem jest opracowanie nowej strategii leczenia utraty pamięci - dodaje.

W powstawaniu pamięci bardzo ważną rolę odgrywa zjawisko tzw. plastyczności synaptycznej, czyli modyfikowanie siły połączeń (synaps) pomiędzy komórkami nerwowymi. Naukowcy badali neurony hipokampa myszy, struktury zaangażowanej w procesy uczenia się i pamięci. Określali oni jak degradacja białek wpływa na siłę połączeń synaptycznych.

W komórkach poziom białek jest kontrolowany przez proteasomy - struktury o cylindrycznym kształcie, odpowiedzialne za degradację białek.

Naukowcy odkryli, że proteasomy w różnych częściach komórek nerwowych odgrywają różne role w kontroli siły połączeń synaptycznych, a co za tym idzie - prawdopodobnie w kształtowaniu pamięci.

Autorzy pracy badali siłę połączeń w obecności substancji blokujących aktywność proteasomów, oraz bez hamowania tych struktur. Zaobserwowali, że w dendrytach, rozgałęzionych wypustkach neuronów, które przewodzą impulsy elektryczne, proteasomy ograniczają siłę połączeń synaptycznych pomiędzy komórkami. Natomiast proteasomy zlokalizowane w jądrze komórkowym pomagają utrzymać silne połączenie pomiędzy neuronami przez długi czas.

Następnym celem naukowców jest opracowanie metody hamowania aktywności proteasomów specyficznie tylko w dendrytach, tak żeby wzmacniać siłę połączeń synaptycznych oraz pamięć.

- Degradacja białek jest upośledzona w przebiegu wielu chorób mózgu, między innymi w chorobie Alzheimer'a - mówi Hegde. - Wiedząc jak degradacja białek zmienia działanie synaps, będziemy mogli prowadzić dalsze badania w kierunku znalezienia sposobu na leczenie demencji - podsumowuje autor.

Offline Emilianka

  • User z prawami do pisania
  • Wyjadacz
  • *****
  • Wiadomości: 3124
Pamięć
« Odpowiedź #38 dnia: Kwiecień 28, 2008, 09:30:25 am »
Pamięć na złoty medal

Izabela Redlińska

Hiszpańskiego można się nauczyć w trzy miesiące, a do klasówki przygotować w godzinę. I nie są to czcze obietnice, ale efekt ćwiczenia szarych komórek.

Zwycięzcy Mistrzostw Świata w Zapamiętywaniu potrafią bezbłędnie odtworzyć kolejność dwóch tysięcy liczb, jakie usłyszą w godzinę. W kwadrans zakodują w głowie 500 słów, a w pół godziny zapamiętają porządek 32 talii kart.

– To umiejętności, które każdy może opanować – przekonuje Marek Szurawski z Akademii Ecce Homo XXI, autor książek na temat pamięci i szybkiego uczenia się. – Wystarczą odpowiednia wiedza i ćwiczenia. Dwa, trzy miesiące treningu po pół godziny dziennie mogą zdziałać cuda.

Jędrzej Cytawa, rekordzista Guinnessa w zapamiętywaniu, w kilka miesięcy nauczył się hiszpańskiego i francuskiego. Ewie Wikieł, zwyciężczyni wśród licealistów Otwartych Mistrzostw Polski w Zapamiętywaniu, które odbyły się w ostatni weekend w Warszawie, na przygotowanie się do klasówki wystarcza czasami nawet godzina.

Nauka za chlebem

W świecie, w którym zalewa człowieka masa informacji, sprawna pamięć jest na wagę złota. Dlatego Polacy coraz częściej korzystają z technik trenowania umysłu. – Z roku na rok liczba naszych klientów rośnie o 30 proc. – mówi Robert Buszta z Instytutu Metod Edukacji Impuls i Akademii Szybkiego Czytania, który ma 20 placówek w kraju.

Zwiększa się także zainteresowanie systemem nauki w stanie głębokiego odprężenia SITA, który – jak przekonuje firma – umożliwia opanowanie rocznego zakresu materiału z języka obcego w 44 godziny. – W ostatnich dwóch latach podwoiła się nam sprzedaż – zapewnia Joanna Domżał, rzecznik prasowy SITA – dzięki pojawieniu się nowej grupy użytkowników: osób wyjeżdżających do pracy za granicę.

Nauka w polskiej szkole polega głównie na wykorzystaniu lewej półkuli mózgu – na powtarzaniu i wkuwaniu materiału. To błąd – uważają specjaliści od ćwiczenia pamięci. Bez włączenia prawej półkuli nie wykorzystamy w pełni potencjału naszego mózgu. To ona jest bowiem odpowiedzialna za świat wyobraźni.

Ołówek zamiast jedynki

Przekładając teorię na język praktyczny, chodzi o to, by nauczyć się widzieć nowe informacje. Podobny sposób nauki stosuje Ewa Wikieł. – Daty historyczne zapamiętuję na zasadzie skojarzeń, np. pod jedynkę podstawiam w wyobraźni ołówek – opowiada uczennica klasy maturalnej XVIII LO w Warszawie. W ćwiczeniu pamięci pomaga jej aktywność w teatrze, ale i gra na instrumentach: fortepianie i gitarze. Dzięki temu, jak tłumaczy Ewa, jej mózg rozwija się obustronnie. Stara się nie używać kalkulatora i liczy w pamięci. A kiedy mama wysyła ją po zakupy, ich listę zapisuje sobie w głowie.

Pieniądze idą w błoto

W trosce o dobrą pamięć specjaliści radzą dbać o mózg. Najważniejszy ludzki organ pracuje na trzy paliwa: tlen (dlatego należy zażywać ruchu), glukozę (ważna jest odpowiednia dieta) oraz wodę (uczący się mózg powinien pić właśnie ją).

– Dobra pamięć daje poczucie pewności siebie, ale przekłada się również na pieniądze – przekonuje Marek Szurawski. – Bez skutecznych sposobów zapamiętywania po 24 godzinach wylatuje z głowy 80 proc. wiedzy. Jeśli firma płaci za szkolenie 20 tys. zł, to jakby po upływie doby wyrzuciła 16 tys. w błoto.

W jaki sposób poprawić działanie ludzkiego umysłu

Należy używać całego potencjału mózgu – radzi rekordzista Guinnessa Jędrzej Cytawa. – Zapamiętywanie jest niczym innym, jak wyobrażaniem sobie przedmiotów, dźwięków, a nawet smaków czy zapachów – rejony mózgu odpowiedzialne za ten proces podczas zwykłej nauki leżą zazwyczaj odłogiem. Im więcej będziemy korzystać z wyobraźni, tym łatwiej będzie nam zapamiętać dowolną informacje. A dodatkowo sprawi to, że nau-ka stanie się bardziej przyjemna.

Źródło : Rzeczpospolita


Offline Emilianka

  • User z prawami do pisania
  • Wyjadacz
  • *****
  • Wiadomości: 3124
Pamięć
« Odpowiedź #39 dnia: Lipiec 22, 2008, 10:22:08 am »
Pamięć zróżnicowana genetycznie

Kobiety słyną ze swobody zapamiętywania dat rocznic i szczegółów otaczającego świata (wspomnień emocjonalnych), podczas gdy mężczyźni mają niewątpliwy dryg do przechowywania faktów i danych liczbowych (wspomnień taktycznych). Badacze z Instytutu Psychiatrii Królewskiego College'u Londyńskiego uważają, że opisywana różnica ma podłoże genetyczne.

Do tworzenia nowych połączeń w mózgu mężczyźni używają innych genów niż kobiety. Zespół profesora Petera Giese zidentyfikował dwa geny, które wydają się spełniać istotną rolę w uczeniu i tworzeniu śladów pamięciowych u panów, ale już nie u przedstawicielek płci pięknej. Nie spodziewaliśmy się istnienia aż takich różnic w obrębie gatunku, ale należy pamiętać, że mężczyźni i kobiety są dalecy od identyczności na poziomie genetycznym, ponieważ ci pierwsi mają chromosom X i Y, a panie dwa chromosomy X.

Naukowcy przeprowadzili eksperymenty na myszach. Za pomocą serii testów wykazali, że samce szybciej tworzą wspomnienia przestrzenne, które pomagają im się poruszać np. po labiryntach. Kiedy wyhodowano zwierzęta pozbawione dwóch genów, samce nie były już w stanie wyuczyć się drogi wyprowadzającej z poplątanych korytarzy. Zabieg nie wpłynął zaś na wyniki uzyskiwane przez samice. Giese zaznacza, że podobne różnice płciowe w strategiach zapamiętywania obserwuje się także u ludzi. Dotyczy to m.in. zapamiętywania drogi przez miasto do określonego celu. Kobiety kierują się punktami orientacyjnymi, np. charakterystycznie wygiętym drzewem, a mężczyźni polegają na ogólnej orientacji w przestrzeni.

Brytyjczycy twierdzą, że ich odkrycie może być bardzo istotne dla zrozumienia i leczenia różnych chorób, np. choroby Alzheimera. Kobiety zapadają na nią częściej od mężczyzn, co może oznaczać, że sposób tworzenia wspomnień przez panie jest podatniejszy na negatywne oddziaływania.

Autor: Anna Błońska
Źródło: Telegraph

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
Co jeść aby mieć lepszą pamięć
« Odpowiedź #40 dnia: Czerwiec 15, 2009, 04:35:22 pm »
Co jeść aby mieć lepszą pamięć?

Kłopoty z pamięcią miewa każdy z nas. Jeśli jednak często ona szwankuje, to może oznaczać, że po prostu źle karmisz swój mózg!

"Zaraz, zaraz, gdzie to ja położyłam klucze?"; "Oj, znów przegapiłam wizytę u dentysty!" - nie ma chyba osoby, której nie przydarzałyby się takie sytuacje. Gorzej, gdy nagminnie zapominasz o ważnych sprawach. Wtedy dziurawa pamięć zaczyna komplikować ci życie.

Zamiast jednak od razu biec do lekarza, weź pod lupę, to, co jesz! Przyczyną kłopotów z pamięcią bywa bowiem nieracjonalne odżywianie.
 
Stały dopływ energii

Jeśli chcesz, by twój umysł był zawsze sprawny, przede wszystkim jadaj o stałych porach, najlepiej pięć razy dziennie. Przerwy pomiędzy posiłkami nie powinny być dłuższe niż cztery godziny - w ten sposób przez cały dzień utrzymasz niemal stałe stężenie glukozy we krwi. To podstawowe paliwo dla mózgu. Kiedy zaczyna go brakować, wolniej myślisz.

Trudno ci też się skoncentrować na tym, co robisz, a wtedy umykają ważne informacje, które powinnaś zachować w pamięci.

Ważne składniki

Cokolwiek zjesz, mózg otrzymuje porcję energii. Ale to za mało, by dobrze pracował. Potrzebuje jeszcze witamin i minerałów, które są niezbędne do prawidłowego funkcjonowania komórek nerwowych. Spośród witamin najważniejsze to B1 i B6, bo zwiększają zdolność zapamiętywania. Znajdziesz je w pieczywie z pełnoziarnistej mąki, w płatkach owsianych, muesli, fasoli.

Natomiast pierwiastkami usprawniającymi pracę mózgu są magnez i fosfor. Ten pierwszy ułatwia koncentrację. Bogate są w niego migdały, pestki słonecznika i dyni, a także mak. Fosfor zaś ułatwia wchłanianie witamin z grupy B. Potrzebny jest również do przesyłania impulsów nerwowych. Występuje m.in. w orzechach oraz żółtych serach. W twojej diecie nie powinno też zabraknąć jaj i soi. Zawierają one lecytynę, która ułatwia uczenie się i zapamiętywanie.

Kompozycja dań

Dzień zacznij od solidnego śniadania. W jego skład powinny wchodzić produkty bogate w białko, a zatem wędliny, ryby, rośliny strączkowe. Są dobrym źródłem tyrozyny, aminokwasu, który pobudza umysł do pracy. W ciągu dnia jedz warzywa, owoce, produkty mączne, kasze. Dostarczą mózgowi dużej dawki energii. Wieczorem sięgnij po banany, sery, mleko. Zawierają tryptofan, aminokwas wyciszający umysł i ułatwiający zasypianie.
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Offline Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26253
Odp: Pamięć
« Odpowiedź #41 dnia: Wrzesień 23, 2009, 10:18:03 am »
Kłopoty z pamięcią, czyli jak nie dać się czasowi
Wojciech Moskal2009-09-09,
 
Każdemu z nas zdarza się coś zapomnieć. Czasami jednak kłopoty z pamięcią stają się na tyle poważne, że trzeba udać się do lekarza

http://wyborcza.pl/1,91002,7019911,Klopoty_z_pamiecia__czyli_jak_nie_dac_sie_czasowi.html
Pozdrawiam :))
"Starsza Letnia Miotełka"

Offline Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26253
Odp: Pamięć
« Odpowiedź #42 dnia: Luty 06, 2010, 09:43:09 am »
Kiedy rodzi się pamięć?

Mózg płodu magazynuje krótkotrwałe wspomnienia i być może tworzy pamięć długotrwałą już od trzydziestego tygodnia ciąży - wynika z najnowszych badań naukowców z Uniwersytetu w Maastricht.


Opis i wyniki badania, które pozwoliły dojść do tego wniosku, zostały opublikowane w czasopiśmie "Child Development". Badanie to polegało na umieszczeniu na brzuchach 93 kobiet w ciąży niewielkich, wydających charakterystyczny dźwięk wibrujących urządzeń. Badano ich krótkotrwały wpływ na 30-38 tygodniowe płody. Okazało się, że płody szybko przyzwyczajały się do nowego bodźca. Początkowo reagowały na niego poruszeniem i przyspieszoną akcją serca, jednak kiedy po kilkudziesięciu minutach ponownie odczuwały wibrację i dźwięki, nie reagowały na nie. Naukowcy stwierdzili, że przypominały sobie, że te konkretne bodźce są dla nich niegroźne.

- Świadczy to o zdolności nauki przez odróżnianie bodźców bezpiecznych od niebezpiecznych i stanowi swojego rodzaju prymitywną formę pamięci - stwierdził profesor położnictwa J. G. Nijhuis z Uniwersytetu w Maastricht, gdzie zostały przeprowadzone badania.[/b]

Eksperyment powtórzono cztery tygodnie później. Ku zdumieniu naukowców, płody nadal pamiętały poznane wcześniej dźwięki i nie reagowały na nie nerwowo. To potwierdziło hipotezę, że już na tak wczesnym etapie rozwoju mózg wytwarza pamięć długotrwałą.

Wyniki tego eksperymentu potwierdzają, że wychowanie dzieci powinno się zacząć jeszcze przed ich urodzeniem, a bodźce, jakie wówczas otrzymają od rodziców, mogą wpłynąć na ich późniejszy rozwój.

et, na podst. WP.pl

 
Pozdrawiam :))
"Starsza Letnia Miotełka"

Offline Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26253
Odp: Pamięć
« Odpowiedź #43 dnia: Maj 12, 2012, 11:09:49 pm »
Na czym polega amnezja?

Jedną z najważniejszych funkcji ludzkiej psychiki jest pamięć, która pozwala na długotrwałe bądź chwilowe przechowywanie różnorodnych informacji. Dzięki niej możemy uczyć się i korzystać ze zdobytej wiedzy wielokrotnie w ciągu naszego życia. Bez pamięci wciąż musielibyśmy uczyć się tych samych czynności od nowa. Amnezja to jedno z jej zaburzeń. Skąd się bierze?

Rodzaje pamięci


Pamięć możemy podzielić ze względu na czas przechowywania informacji na:
- Bezpośrednią (ultrakrótką), w której informacje są przechowywane przez zaledwie sekundę lub krócej.
- Krótkotrwałą (operacyjną), w której informacje są przechowywane od kilku do kilkunastu sekund.
- Długotrwałą, zwaną inaczej magazynem śladów pamięciowych. Raz umieszczony tu materiał może być później wielokrotnie przerzucany do pamięci krótkotrwałej i dzięki temu świadomie przez nas wykorzystywany. 

Inny podział mówi o pamięci deklaratywnej (świadomej) i niedeklaratywnej (nieświadomej).

Zaburzenia pamięci

Istnieje bardzo wiele różnych zaburzeń, które dotykają pamięci. Niektóre z nich mają charakter ilościowy, czyli albo pamięć jest wzmożona (co jednak nie powinno stanowić problemów w sensie medycznym), albo znacznie ograniczona (jak w przypadku amnezji).
Inne zaburzenia objawiają się w sposób jakościowy. Zatem możemy mieć tu do czynienia z różnego rodzaju konfabulacjami oraz „pamiętaniem” rzeczy, które się nigdy nie wydarzyły.

Amnezja

Wspomnienia są niezwykle ważną częścią naszego życia. Niejednokrotnie określają nawet istotę tego, kim jesteśmy. Nasze doświadczenia sprawiają, że możemy się wciąż na nowo uczyć i zmieniać z czasem. Są niejednokrotnie podstawą związków i relacji (słynne: „A pamiętasz jak się poznaliśmy…?”) – sprawiają, że czujemy się sobą, bezpieczni z całym zasobem wiedzy o nas samych i świecie dookoła. Wyobraźmy sobie, że z jakiegoś powodu tracimy wszystkie te wspomnienia.

Amnezja to inaczej niepamięć, czyli utrata możliwości odtworzenia jakiegoś momentu w czasie.  Może być: całkowita, kiedy człowiek całkowicie pozbawiony zostanie wspomnień; fragmentaryczna, gdy chory ma jednak dostęp do fragmentów wspomnień; cząstkowa, gdy dotyka tylko określonych rodzajów wspomnień; trwała lub przemijająca. Możemy również wyróżnić amnezję wsteczną oraz następczą.

Amnezja wsteczna polega na utracie pamięci zdarzeń, które miały miejsce przed zadziałaniem czynnika powodującego niepamięć. Nie pamięta się tego, co się działo przed urazem, czasem można nie rozpoznawać członków rodziny i przyjaciół, a nawet zapomnieć własne imię, zawód, itp.

Amnezja następcza polega na utracie zdolności do zapamiętywania nowych informacji. Osoba taka zostaje pozbawiona możliwości budowania nowych wspomnień i doświadczeń. W jednej chwili coś robi, a w następnej zapomina, że już tę czynność wykonała. Zostaje zatem niejako „zatrzaśnięta” w przeszłości i w tamtejszych wspomnieniach. Nie pamięta nowych ludzi, których poznała już po utracie pamięci, ani nowych miejsc, ani nie zapamiętuje nowych umiejętności.

Szczególnym przykładem amnezji może być tzw. fuga dysocjacyjna. Charakteryzuje się ona tym, iż osoba „wędruje” z miejsca do miejsca (np. nagle wsiada w autobus z Krakowa do Warszawy), a potem nie pamięta momentu swojej podróży ani jej celu, nie wie co się z nią działo, ani jak dostała się w dane miejsce. 

Przyczyny amnezji

Do powstania amnezji może dojść w różny sposób. Niekiedy niepamięć spowodowana jest urazem głowy, innym razem przyczyna może być związana z jakimś silnie stresującym przeżyciem emocjonalnym. Za amnezję odpowiedzialny jest też proces neurodegradacyjny, dziejący się w mózgu osób dotkniętych chorobą Alzheimera.
   
Niezależnie od przyczyny i rodzaju, wystąpienia amnezji nie można zlekceważyć i trzeba koniecznie zabrać chorego do lekarza. Realne przyczyny niepamięci mogą być niekiedy groźne dla życia lub zdrowia, np. guz uciskający pewne struktury mózgu, co może zostać wykryte jedynie za pomocą specjalistycznych badań.  Na pomoc pacjentom może przyjść także psychoterapia.

Marta Derecka, psycholog
Pozdrawiam :))
"Starsza Letnia Miotełka"

Offline Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26253
Odp: Pamięć
« Odpowiedź #44 dnia: Styczeń 27, 2016, 11:26:36 pm »
Stres przyczynia się do zaburzeń pamięci


26.01.2016
Autor:  PAP, fot. sxc.hu

72 proc. przebadanych mieszkańców woj. śląskiego cierpiało na zaburzenia pamięci związane ze stresującym trybem życia – wykazały badania przeprowadzone w regionie w grudniu ubiegłego roku.

więcej tutaj

http://www.niepelnosprawni.pl/ledge/x/305341
Pozdrawiam :))
"Starsza Letnia Miotełka"

 

(c) 2003-2017 Team Dar Życia :: nota prawna :: o plikach Cookies :: biuro@darzycia.pl
Polecamy:   Forum o zwierzętach