Ogłoszenia Zwierzęta
Aktualności: Dar Życia poleca Kalendarz ze zdjęciami oraz Foto Karty, powołując się na nasze forum otrzymają Państwo rabat w postaci darmowej wysyłki PREZENTÓW. Kod rabatowy to słowo DAR ŻYCIA a strony to Foto Karty oraz Kalendarze ze zdjęciami

Autor Wątek: Jak zachęcić do mówienia?  (Przeczytany 13270 razy)

Offline gosia_75

  • Podglądacz
  • *
  • Wiadomości: 42
Jak zachęcić do mówienia?
« dnia: Czerwiec 13, 2005, 11:48:21 am »
Julia ma 2,5 roczku i według lekarzy ma bardzo dobrze przygotowaną "buzię" do mówienia. Problem w tym, że Julia nie jest zainteresowana mówieniem. Nauczyła sie kilku słów, które jej wystarczą do komunikowania się z nami i nie ma ochoty na więcej. A co gorsza w sytacjach kiedy jej nie rozumiemy zaczyna krzyczeć i wydaje się, że ten krzyk jej wystarcza. Dużo do niej mówimy i zwracamy uwagę na to by nas słuchała i by nic w tym czasie nie rozpraszało jej uwagi. Ale to nie przynosi zamierzonych efektów. Jak mamy zachęcić Julię do mówienia? Jeśli ktoś ma sprawdzone metody, to bardzo proszę o radę. Z góry dziękuję!
Mama Julki z ZD (7.XII.2002r) i Michałka (20.II.1999)

Pan Rajek

  • to weteran
  • polecający usługi
  • *******

Offline BasiaB

  • User z prawami do pisania
  • Wyjadacz
  • *****
  • Wiadomości: 2721
    • http://www.michalek_b.republika.pl/index.html
Jak zachęcić do mówienia?
« Odpowiedź #1 dnia: Czerwiec 13, 2005, 01:13:03 pm »
Nie wiem czy moje metody są skuteczne u wszystkich dzieci ale u Michałka działają dwa sposoby
1. bardzo dużo mu czytamy głównie krótkie wierszyki, rymowane np. Tuwima
2. cały czas w domu lecą pisenki dla dzieci z tekstem na tyle prostym żeby mógł go powtarzać np. Miś i Margolcia (już kiedyś o tych piosenkach była rozmowa) słowa: żyrafa fa fa fa fa itp. dziecko powtarza ładnie końcówki, albo naśladowanie zwierzątek w piosence. Michał jest bardzo muzykalny i dlatego przez piosenki łatwo do niego dotrzeć.
Poza tym należy z dzieckiem regularnie mieć zajęcia stolikowe czy to w domu czy to u logopedy, Michał miał takie zajęcia chociaż na 10 -15 minut w domu, wtedy dziecko się łatwiej skupia na tym co chcesz mu pokazać i nie ma możliwości tak szybko uciec do zajęć  :wink: no i konsekwencja, ja niestety za szybko odpuszczałam Michałkowi ale już powoli się uczę  :roll: i u logopedy nie raz okazywało się, że Michał umie więcej niż mi się wydaje.
Basia - mama Michałka z ZD lat 15

Offline Katarzynka

  • Aktywny Gadacz
  • *****
  • Wiadomości: 748
Jak zachęcić do mówienia?
« Odpowiedź #2 dnia: Czerwiec 13, 2005, 06:26:36 pm »
Istnieją metody tzw. rozhamowujące mowę. Nie bedę tu pisała o typowych zajęciach logopedycznych czyli masażach twarzy i narządów artykulacyjnych, ani o ćwiczeniach motoryki, bo to czynności przygotowawcze. Dziecko wszystkiego, w tym i mowy, uczy sie w działaniu - nie wystarczy więc posadzić dziecko przed lustrem i ćwiczyć. Trzeba, aby działało i mówiło. Świetną metodą jest logorytmika (zwłaszcza dla dzieci, które lubią muzykę). Pisała o tym Basia - mama Michałka. Do śpiewania czy melorecytacji trzeba koniecznie dodać ruch! Pasujące do słów (przytupywania na tup,tup, podskoki na hop, hop, potrząsanie rękami na chlap, chlap, potakiwanie i kręcenie głową itp., co wyobraźnia podpowie)Można jeszcze uczyć dziecko rytmogestów (o - ręce zamknięte nad głową, a - otwarte ramiona, i - wyprostowane, złączone razem nad głową, y - podobnie jak i, tylko dłonie osobno, e - rozciaganie rąk od ust, u - łączenie rąk od uszu do ust). Rozhamowująco na mowę działa kołysanie (kołyszemy dziecko na swoich kolanach i bawimy się w powtarzanie samogłosek i sylab). Dotyk ciała (np. jak w "Wierszyki na dzieciece masażyki - Bogdanowicz)tez odgrywa istotna rolę w komunikowaniu. Stosuje się też zabawy piłką, pacynkami (świetne do odgrywania scenek - zaczynamy od takich gdzie my i dziecko używamy tylko gestów, a potem znajdujemy takie sytuacje, gdzie trzeba mówić - np. rozmowa telefoniczna; gdzieś na Darze już to pisałam). Metoda ruchu rozwijającego i malowanie palcami też uaktywniają potrzeby komunikacyjne dziecka.

Zabawa z dzieckiem, ruch i działanie na pewno przyniosą rezultaty. Najważniejsze to nie tracić cierpliwości i wiary. Ważne jest też nagradzanie dziecka - wystarczą brawa dla jego wysiłków, uśmiech i pochwała. Jeśli dziecko zupełnie nie mówi, chwalmy za każdą wokalizę, gdy wiemy, że potrafi nagradzajmy okrzykami radości te, które są względnie poprawne.    

Jeżeli ktoś ma jakieś pytania, chętnie pomogę.
Mama Oleńki ZD 5 lat i Łukasza 9 lat

Offline Nadziejka

  • Gadacz
  • *****
  • Wiadomości: 1522
Jak zachęcić do mówienia?
« Odpowiedź #3 dnia: Czerwiec 13, 2005, 06:31:57 pm »
Na pewno trzeba jak najwięcej mówić do dziecka, powtarzać wciąż te same rymowane wierszyki, piosenki. Kilkakrotnie powtarzać nazwę przedmiotów lub np. tego, co widnieje na obrazku w książeczce.
Nasze zajęcia u logopedy polegają na zabawie i na mówieniu do Michałka. Nie wiem, czy to wystarczy do nauki mowy, ale wiem, że jeśli do dziecka do lat trzech nawet zupełnie zdrowego będzie się zbyt mało mówiło, to ono też nie zechce mówić. Mówiąc do dziecka stymuluje się w mózgu ośrodek odpowiedzialny za mowę. Wykształca się on głównie w pierwszych trzech latach życia, choć u naszych dzieci może to trwa troszkę dłużej?...
Mama Michałka (5 lat)

Offline gosia_75

  • Podglądacz
  • *
  • Wiadomości: 42
Jak zachęcić do mówienia?
« Odpowiedź #4 dnia: Czerwiec 14, 2005, 11:33:52 am »
Dziękuję za rady. Stramy sie bardzo dużo mówić do Julki, ale ona wyraźnie nie jest zainteresowana rozmową z nami. Mówi do siebie, "czyta" książeczki, mówi do przedmiotów ale dialog ją nie interesuje. Tak jakby nie słyszała tego co my do niej mówimy (słuch ma dobry). Rozumie prawie wszystko co się do niej mówi, wykonuje polecenia ale kompletnie się nie skupia aby nam odpowiadać. Zajęcia logopedyczne wyglądają u nas tak, że pani logopeda sadza Julie na fotelu i pokazuje obrazki na komputerze. Innych metod nie stosuje. Julia jest nadpobudliwa i bardzo ciężko jest jej usiedzieć 30 minut na fotelu, dodatkowo szybko się nudzi powtarzanymi czynnościami. Z mojej obserwacji wygląda to tak jakby nie miała czasu na słuchanie i odpowiadanie, bo ma tysiące innych pomysłów na spędzenie tego czasu. Lubi muzykę ale tylko jak tańczy o powtarzaniu czegokolwiek nie ma mowy. Sugerowaliśmy lekarzom ten brak zainteresowania rozmową ale oni dają nam do zrozumienia, że się "czepiamy", że jak na ZD to jest super i na tym poprzestają. No my niestety widzimy,  że nie jest tak różowo i wydaje się nam, że Julia tkwi w swoim świecie i tego się boję. Pozdrawiam gorąco!
Mama Julki z ZD (7.XII.2002r) i Michałka (20.II.1999)

Offline Nadziejka

  • Gadacz
  • *****
  • Wiadomości: 1522
Jak zachęcić do mówienia?
« Odpowiedź #5 dnia: Czerwiec 14, 2005, 03:12:30 pm »
Cytuj
Rozumie prawie wszystko co się do niej mówi, wykonuje polecenia

Gosiu, to masz ogromny powód do radości. Na pewno na mowę przyjdzie czas.
Córeczka mojej koleżanki (zdrowa) nie mówiła prawie nic poza kilkoma słowami do trzech lat. Badał ją psycholog i powiedział, że najważniejsze jest to, że dziecko rozumie, co się do niego mówi, wykonuje polecenia. Dziś ta dziewczynka ma 4 latka i rozmawia normalnie. Mowa przyszła z opóżnieniem.
Myślę, że nasze dzieci mają jeszcze większe prawo do takich opóżnień. Monika Soni wypowiedziała pierwsze słowo "mama" w wieku 3,5 lat, a teraz mówi całymi zdaniami.  :wink:
Mama Michałka (5 lat)

Offline BasiaB

  • User z prawami do pisania
  • Wyjadacz
  • *****
  • Wiadomości: 2721
    • http://www.michalek_b.republika.pl/index.html
Jak zachęcić do mówienia?
« Odpowiedź #6 dnia: Czerwiec 14, 2005, 03:30:06 pm »
Gosiu jesli się martwisz, to idź do innego logopedy a najlepiej do psychologa, ja z Michałkiem chodziłam do Ośrodka Wczesnej Interwencji i ogólnie opieką tam nie byłam zachwycona, ale gdy Michaś skończył 2 latka wybralismy się jeszcze do Poradni Psychologicznej i tam Michał chodzi już półtora roku, na różne zajęcia między innymi do logopedy, również do psychologa i mam wrażenie, że tam się Michałkiem o wiele lepiej zajęli a napewno z większym zaangażowaniem.
Jeśli logopeda pokazuje tylko obrazki w komputerze to ja bym się już dawno pożegnała z takim logopedą  :roll:
Basia - mama Michałka z ZD lat 15

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
Jak zachęcić do mówienia?
« Odpowiedź #7 dnia: Czerwiec 14, 2005, 04:24:36 pm »
Osobiście polecałabym kontakt u psychologa z obserwacją w kierunku ewentualnego autyzmu (sorry).
Dziecko z zD ma prawo do mowy czynnej z opóźnieniem, ale lepiej być pewnym co do innych zaburzeń w rozwoju.
Polecałabym także oprócz mówienia do dziecka wspomagać proces prawidłowego oddychania, ćwiczyć wciąż artykulatory mowy i dbać o sprawność manualną.
Ostatnia propozycja:to połączenie mówienia (sy-la-ba-mi) z jednoczesnymi gestami.
W pewnym okresie gdy moja córka wciąż odmawiała mówienia czynnego - komunikację zastępowała gestami.
Dobrze tez wziąć dziecko na wstrzymanie: nie reagować na jego potrzeby odrazu a pytając-wymieniać co może chcieć.
Życzę wytrwałości.
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Offline gosia_75

  • Podglądacz
  • *
  • Wiadomości: 42
Jak zachęcić do mówienia?
« Odpowiedź #8 dnia: Czerwiec 15, 2005, 11:00:22 am »
Dzięki dziewczyny za dobre słowo! W tej chwili jesteśmy na etapie poszukiwania dobrego psychologa i logopedy, co w Częstochowie nie jest łatwym zadaniem :? Byliśmy już u kilku ale nikt nic nie zauważył. A ostatnio byliśmy w Krakowie u Pani dr która prowadzi dzieci z różnymi wadami i z tego co mówiła z dobrym sutkiem- dość długo i wnikliwie obserwowała Julkę i zwróciła nam uwagę na to jej zachowanie. A teraz chcielibyśmy żeby potwierdził to psycholog i ewentualnie powiedział co dalej. Soniu, dzięki za zwrócenie uwagi na badanie pod kątem autyzmu- tez się zastanawialiśmy czy to nie jest jakaś forma autyzmu. Chociaż nie bardzo mi to pasuje przy nadpobudliwości. Pozdrawiam gorąco!
Mama Julki z ZD (7.XII.2002r) i Michałka (20.II.1999)

Online Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26223
Jak zachęcić do mówienia?
« Odpowiedź #9 dnia: Lipiec 06, 2005, 01:46:41 pm »
margo napisała
Cytuj
Jestem mamą 4-latka z MPDz. Jak dotąd synek nie mówi, wydaje bardzo mało dzwięków. Pracujemy z nim logopedycznie od 2 lat. Proszę o informacje kiedy zaczęły mówić Wasze dzieci. Wiem, że jest to sprawa indywidualna każdego dziecka (często to słyszę). Coraz częsiej mam wątpliwości czy moje dziecko będzie w ogóle mówiło.
Pozdrawiam :))
"Starsza Wiosenna Miotełka"

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
Jak zachęcić do mówienia?
« Odpowiedź #10 dnia: Lipiec 06, 2005, 06:43:49 pm »
Cytuj
Soniu, dzięki za zwrócenie uwagi na badanie pod kątem autyzmu- tez się zastanawialiśmy czy to nie jest jakaś forma autyzmu. Chociaż nie bardzo mi to pasuje przy nadpobudliwości

w klasie mojej córki była dziewczynka z autyzmem i ADHD. To nie jest teraz unikat.
Są dzieci z zD bez wad dodatkowych, ale są też dzieci obciążone dodatkowymi zaburzeniami typu autyzm, mpd, adhd.
Dlatego warto upewnić się czy to tylko chwilowe zachowanie, czy też spowodowane właśnie jednym z wymienionych schorzeń dodatkowych.
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Offline gosia_75

  • Podglądacz
  • *
  • Wiadomości: 42
Jak zachęcić do mówienia?
« Odpowiedź #11 dnia: Lipiec 07, 2005, 10:48:35 am »
Byliśmy u psychologa i wykluczyła jakikolwiek autyzm u Julki, ogromny kamień spadł mi z serca  :D  Potem już sama zaczęłam zauważać różne zachowania, które nie występują przy autyźmie. Soniu, ten autyzm początkowo zasugerowała nam pani dr Drewniak, a potem (aż do wizyty u psychologa) widzieliśmy w Julce różne zachowania typowe dla autystyków. Dalej nie wiem co myśleć o dr Drewniak i czy korzystać z jej usług. Pozdrawiam cieplutko.
Mama Julki z ZD (7.XII.2002r) i Michałka (20.II.1999)

Offline mamawika

  • User z prawami do pisania
  • Raczkujący bywalec
  • **
  • Wiadomości: 262
Jak zachęcić do mówienia?
« Odpowiedź #12 dnia: Lipiec 07, 2005, 12:29:30 pm »
Ja też byłam u Drewniakowej, żeby sie nie sugerować cudzymi opiniami (niepochlebnymi), ale nawet nie chciała papierów oglądać, bo jak powiedziałam , że urodził się z 1 punktem Apgar , to "ona już wszystko wie". Po pięciu minutach, bez zadnych badań. Moja koleżankna ma syna , który się urodził z 10 punktami, a jest w znacznie gorszym stanie od Wika. Ale sie przekonałam osobiście, że to nie lekarz dla nas. Unikam takich, co to wystawiają szybkie i prorocze diagnozy. Ale każdy musi się sam przekonać.
Pozdrowienia,
mamawika
 Wiko już od jakiegoś czasu 10 lat- MPD, epi (N,E,R,L,O,P) & Gaba prawie 15 - szatan nie kogut.

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
Jak zachęcić do mówienia?
« Odpowiedź #13 dnia: Lipiec 07, 2005, 05:03:58 pm »
Wspomniana lekarka nie raczyła nas przyjąć ani w na ul. Prochowej 12, ani prywatnie, gdy dowiedziła się, że moja córka ma zD  :D
Znam sporo przypadków zwiazanych z postawą tej lekarki-tych negatywnych oczywiście.
A metody stosowanej tam nie polecam żadnemu dziecku z zD.
To szczera opinia wielu z nas.
Żądajcie zawsze certyfikatów, nie ufajcie raz postawionej diagnozie.
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Offline ela

  • Raczkujący bywalec
  • **
  • Wiadomości: 243
Jak zachęcić do mówienia?
« Odpowiedź #14 dnia: Lipiec 11, 2005, 07:14:00 pm »
No to my mieliśmy chyba wiele szczęścia :D Byliśmy u Pani doktor dwukrotnie i była dla nas bardzo miła Bardzo dokładnie Maciusia zbadała i dokładnie przejrzała wszystkie papiery.Synek był wtedy malutki.Bylismy w tym okresie dla nas bardzo trudnym i bede Pania D.wspominać bardzo ciepło bo tknęła w nas wiele nadziei i wiary tak bardzo nam wtedy potrzebnej.
Maciek 8lat ZD

Offline Bogusława

  • Podglądacz
  • *
  • Wiadomości: 29
    • http://www.makaton.pl
Jak zachęcić do mówienia?
« Odpowiedź #15 dnia: Marzec 21, 2007, 09:39:34 pm »
Tak, jak napisała Sonia, dzieci mają prawo do opóźnienia, jest to związane przede wszystkim ze SŁUCHEM ! Ostre zapalenia uszu (pojawiajaca się surowica), powoduje kłopoty ze słuchem, co ma wpływ na słuch i mowę. Dzieci czasami poprostu nie słyszy, co się do niego mówi, stąd opóźnienia, dlatego zalecane są w tym czasie gesty dla wsparcia (i tylko wsparcia ) komunikatów słownych. Sytuacja zmienia się miedzy 4-tym a 6-tym rokeim zycia dzieci robą postępy, ponieważ KANAŁY SŁUCHOWE POWIĘKSZAJĄ SIĘ; u niemowląt malszków są jeszcze bardzo wąskie. A dzięki dbałosci o uszy, surowica znika.    

W Polsce logopedzi (sama nim jestem oraz ped. specjalnym)  pytają kiedy dziecko poraz pierwszy coś powiedziało, ważniejsza jest jednak sekwencja, kolejność, a nie moment, w którym to się zaczyna (wiemy z doświadczenia o skokach w rozwoju dziecko zaczyna mówić a nagle zatrzymuje się). Istotne jest to, że dziecko robi postępy, rozwija się i, co najważniejsze, rozwija się prawidłowo. Że kolejne postępy następują i dziecko nie stoi w miejscu. Interesuje nas tylko sekwencja i aktywność, bo najważniejszy jest systematyczny rozwój dziecka.

Do tego czasu nalezy bardzo dużo mówić do dziecka, opisywać wsystko i dać dziecku doświqadczać słowa zmysłami, że woda jest mokra etc. dziecko do czasu mni.6-roku życia zbiera te wszytkie doswiadczenia i gdy zacznie mówić jest już gotowe tj, rozmie słowa go otaczajace, pomocą wielką są gesty. Tak bardzo boją się ich logopedzi, a nie ma czego są one właśnie pomostem do mowy, bo gdy wykonujemy gest również mowimy np. nikt z rodziców nie zastanawia się ucząc swoje maleństwa robić papa na pożegananie że to zachamuje mowę - taj jest z naszymi dzieći również, gdy już dziecko będzie gotowe na słowo to wybirze mowę nad gesty. Pracuję od 10 lat z maluszkami i widzę tę prawdiłowość gesty, póżniej gesty i słowa, aż na konic tylko słowa.
Prosze zobaczyć ile przedszkolaków porusza się podczas pisoenek, ile posenek jest obrazowanych gestem, nwet logrytmika - wszystko dla uruchomienia mowy.
BOGUSŁAWA

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
Jak zachęcić do mówienia?
« Odpowiedź #16 dnia: Marzec 21, 2007, 11:12:20 pm »
Bogusławo - potwierdziłaś moje doswiadczenia sprzed 11 lat.
Tak jak piszesz- uczmy dzieci mowy biernej-mózg koduje wszystko od najwcześniejszych dni życia dziecka.
Mówmy, opowiadajmy co jet co, jakie wydaje dźwięki- wzbogacajmy potem mowę  gestami. Dziecko unika stresu spowodowanego brakiem porozumiewania się.

Gdy dziecko zacznie komunikować się werbalnie- stopniowo będzie zamieniało gesty na słowa. Nam się to udało, choć tak długo ubolewałam nad brakiem informacji o języku Makaton. Na szczęście zastąpiłam je własnymi potocznymi gestami, które aż 3,5 roku służyły nam do porozumeiwania się.
Potem usłyszałam "MAMA" i tak sukcesywnie wyzbywałyśmy się gestów.
Dziś śpiewała przed kamerami TVP3 http://ww6.tvp.pl/6272,20070321475476.strona nawet w j.ang  :D
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Offline Bogusława

  • Podglądacz
  • *
  • Wiadomości: 29
    • http://www.makaton.pl
Jak zachęcić do mówienia?
« Odpowiedź #17 dnia: Marzec 22, 2007, 12:10:52 am »
Droga Soniu, ciszę sie ogromnie, że tak dzielnie samodzielnie przeszłaś i doszłaś do tylu rzeczy, które nauka określa latami. Zawsze powtarzam rodzicom, że ich instynkt - miłość i troska o dziecko są najważniejsze nawet, gdy jest to wbrew nauce - najważniejsze nie szkodzić dziecku!
 I tak okazuje się że nauka za kilka lat to odkrywa i nazywa, to co rodzice już od dawna wiedzą i praktykują.
Serdecznie pozdrawiam i cieszę się, że taka osoba jak Ty prowadzi to forum i w ten sposób pomaga innym !  
Ja w swojej pracy pomimo weryfikacji wiedzy na uczelni, słucham najpierw głosu  rodziców, a później porównuję go z nauką - nigdy odwrotnie, i często jest tak, że rodzice mają rację (pssssst!!!)
Drodzy Rodzice nikt prócz Was nie zna lepiej dziecka, dlatego wsłuchuje  się w głos jego indywidualnego rozwoju, idźcie za dzieckiem, a pózniej dostowuje naukę - nigdy odwrotnie.
BOGUSŁAWA

kasiape

  • Gość
Jak zachęcić do mówienia?
« Odpowiedź #18 dnia: Marzec 22, 2007, 12:23:15 pm »
Bogusławo - napisz jeszcze gdzie Cie szukać  :turn-l:
pozdrowienia
 :ok:

Offline Bogusława

  • Podglądacz
  • *
  • Wiadomości: 29
    • http://www.makaton.pl
Jak zachęcić do mówienia?
« Odpowiedź #19 dnia: Marzec 22, 2007, 02:19:38 pm »
Mozna mnie szukać pod e-mailem:b.kaczmarek@makaton.pl (bezpośrednio do mnie) lub wchodząc na stronę www.makaton.pl i klikając czerwoną skrzynkę. A osobiście w Poznaniu lub gdzieś w Poslce na szkoleniu - do usłyszenia lub zobaczenia :kw: .
BOGUSŁAWA

Offline ilonadora

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 8423
    • http://wwwmojedzieciaki.blox.pl/html
Jak zachęcić do mówienia?
« Odpowiedź #20 dnia: Październik 28, 2007, 10:38:28 am »
Dam to tutaj



Co robić, by dziecko pięknie mówiło?



Karmienie piersią, szybka rezygnacja ze smoczka, dobry kontakt emocjonalny z dzieckiem, mówienie powoli i wyraźnie z użyciem gestów i mimiki - to najlepsze sposoby na to, by nasze dziecko pięknie mówiło.


O tym, jak radzić sobie z problemami z wymową i skutecznie pomagać dzieciom w uzyskaniu prawidłowej wymowy, mówili w Katowicach uczestnicy I Ogólnopolskiej Konferencji Logopedycznej. Dyskutowano również o pracy z pacjentami z uszkodzeniami czaszkowo- mózgowymi oraz z osobami po wylewach.

Na kształtowanie się wymowy dziecka można wpływać już od jego narodzin. - Rodzice powinni wtedy zmniejszyć tempo mówienia, bo już u dziecka w pierwszym roku życia kształtują się takie czynniki mowy, jak akcent, melodia i rytm. Jeżeli rodzice wtedy mówią bardzo szybko, to już wtedy dziecko może nabyć skłonność do nieprawidłowego mówienia - powiedział logopeda, specjalizujący się w leczeniu jąkania, dr Mieczysław Chęciek.

Logopedzi zachęcają też do karmienia piersią. Jak oceniają, u dzieci karmionych naturalnie wykształca się prawidłowy odruch żucia, kąsania, ssania i oddychania. - Jest duża szansa, że dziecko karmione piersią nie będzie miało wady zgryzu. Butelka i ssanie smoczka może spowodować te wady - podkreślił Chęciek.

Przy podawaniu pierwszych stałych pokarmów należy karmić dziecko łyżeczką, warto też wcześnie przyuczać je do picia z kubeczka i nie dopuszczać do ssania kciuka. Gdy wyrzynają się ząbki, należy podawać twarde pokarmy do gryzienia i przeżuwania - marchewkę, jabłko, skórkę z pieczywa. Należy również utrzymywać drożny nos i uczyć dziecko oddychania przez nos.

Trzeba też dbać o dobry kontakt emocjonalny z dzieckiem - często je przytulać, głaskać, śpiewać, czytać, mówić spokojnie, wyraźnie i ciepło, czytać dużo bajek, w sposób spokojny, nie natarczywy.

- Mówiąc do dziecka należy unikać skomplikowanych zdań i bogatego słownictwa. Mówimy prostym językiem, zdecydowanymi, prostymi określeniami: "To jest kotek, kotek robi miau", "Mama bierze mleko, mleko lejemy do szklanki". Unikajmy też zdrobnień typu "śpacielek", "kultecka" zamiast "spacerek", "kurteczka". Jeśli dziecko jest inteligentne i ma dobry słuch, poradzi z tym sobie, ale jeśli ma jakieś problemy, to zostanie z tym "śpacielkiem" i za jakiś czas trzeba będzie udać się do logopedy - powiedziała przewodnicząca śląskiego oddziału Polskiego Towarzystwa Logopedycznego dr Iwona Michalak-Widera.

Jak podkreśliła, najczęstsze wśród Polaków wady wymowy to zniekształcenia wymówieniowe - nieprawidłowa wymowa głoski "r" i seplenienie.

- To świadczy o wadach wymowy zaniedbanych w dzieciństwie. Oznacza, że ta osoba nie nauczyła się dobrze słyszeć i wymawiać danej głoski. Gdy jako dorosły pojawia się u nas, też jest w stanie wyjść z tej wady. Dorosłym jest jednak znacznie trudniej i zajmuje to więcej czasu. Kilkuletnie dziecko z dużą swobodą osiąga efekt i po kilku latach mówi świetnie, oczywiście jeśli nie ma problemów zniekształceniowych w obrębie narządów artykulacyjnych lub ze słuchem - powiedziała Michalak-Widera.


onet
"Być bohaterem przez minutę, godzinę, jest o wiele łatwiej niż znosić trud codzienny w cichym heroizmie."
Ilonadora i czwórka pociech

 

(c) 2003-2017 Team Dar Życia :: nota prawna :: o plikach Cookies :: biuro@darzycia.pl
Polecamy:   Forum o zwierzętach