Ogłoszenia Zwierzęta
Aktualności: Dar Życia poleca Kalendarz ze zdjęciami oraz Foto Karty, powołując się na nasze forum otrzymają Państwo rabat w postaci darmowej wysyłki PREZENTÓW. Kod rabatowy to słowo DAR ŻYCIA a strony to Foto Karty oraz Kalendarze ze zdjęciami

Autor Wątek: Nauka zgłaszania czynności fizjolgicznych  (Przeczytany 39059 razy)

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
Nauka zgłaszania czynności fizjolgicznych
« Odpowiedź #50 dnia: Sierpień 23, 2007, 10:55:33 pm »
Ciężko cokolwiek doradzić, bo każde dziecko jest inne.
Ja wykorzystałam okres ciepła i celowo nie dawałam Monice żadnych pampersów, w każdym pomieszczeniu a takż na spacerach byłam zaopatrzona w nocnik.
Wysadzałam misie, lalki na nocniczki, ją też.
Tylko ja zaczęłam jak była mała i pewnie dlatego udało nam się bardzo szybko pozbyć zbędnego balastu w postaci pieluch.
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Pan Rajek

  • to weteran
  • polecający usługi
  • *******

Offline Agata

  • Raczkujący Gadacz
  • ****
  • Wiadomości: 343
    • http://www.bobasy.pl/kamilek2003
Nauka zgłaszania czynności fizjolgicznych
« Odpowiedź #51 dnia: Sierpień 24, 2007, 01:55:14 pm »
Dzięki Soniu, wiem, że Wy zaczynałyście wcześniej.
Ale to już nie pierwsze nasze  podejście  do zaczynania tej nauki. Kupiłam nocniczek, gdy Kamilek miał ok. 1,5 roku, choć nie było na to zbyt sprzyjających warunków, tuż po chorobie, jeszcze gdy byliśmy w szpitalu. Siedział, owszem, chętnie, robił siusiu, muzyczka grała, były brawa. Kupka też ślicznie wpadała. Ale jak zakładałam majteczki, nie kojarzył tego momentu, że trzeba wcześneij zasygnalizować że się chce siusiu i leciało po nóżkach. Tak jest do dziś. Robiłam przerwy w tej nauce, dawałam spokój na jakiś czas, zaczynałam od nowa. Na razie bez skutku. Dlatego poszukuję wszelkich rad, sposobów, moze ktos doszedl do tego w jakiś inny sposób niż te wypróbowane przeze mnie do tej pory (tłumaczenie, pokazywanie, złoszczenie się, naśladowanie brata, opowieści o misiu robiącym kupkę na sedes itp.)
"Wypłyń na głębię" Kamil 8 lat zD i Kacper 14,5

kasiape

  • Gość
Nauka zgłaszania czynności fizjolgicznych
« Odpowiedź #52 dnia: Sierpień 29, 2007, 10:12:44 pm »
może w przedszkolu jakoś przeskoczy gdy zobaczy jak robią inni!
z Jędrekiem do szkoły chodzi chłopczyk z zD i jak przyszedł we IX jako siedmiolatek mama twierdziła, że przerobiła wszystko, a on dalej w pampersie! ale w grupie tylko on nosił pieluchę   i w VI był już bez pampera! dostosował się do grupy!
nie martw się! potrzeba czasu, kanapy nie wymieniaj  ;)

Offline myszek

  • User z prawami do pisania
  • Gadacz
  • *****
  • Wiadomości: 1236
Nauka zgłaszania czynności fizjolgicznych
« Odpowiedź #53 dnia: Sierpień 30, 2007, 09:42:25 am »
Cytat: "Agata"
Ale jak zakładałam majteczki, nie kojarzył tego momentu, że trzeba wcześneij zasygnalizować że się chce siusiu i leciało po nóżkach. Tak jest do dziś. Robiłam przerwy w tej nauce, dawałam spokój na jakiś czas, zaczynałam od nowa. Na razie bez skutku. Dlatego poszukuję wszelkich rad, sposobów, moze ktos doszedl do tego w jakiś inny sposób niż te wypróbowane przeze mnie do tej pory (tłumaczenie, pokazywanie, złoszczenie się, naśladowanie brata, opowieści o misiu robiącym kupkę na sedes itp.)


Witam, Agatko każde dziecko potrzebuje różnego momentu w swoim życiu zeby skojarzyło o co chodzi. U nas w czerwcu minęły 3 lata jak Patryk nie nosi pampersów, od roku nawet na noc. Ja zrobiłam tak: zdjęłam pampersa ubrałam majtki i tak chodził, lato wiec ciepło. Nastepny krok to prowadzanie do łazienki np co 2 godziny, jesli po 2 godz nie było efektu skracałam czas i chodziliśmy do toalety częściej. Jeśli zrobił siku do muszli nagroda, jeśli w majtki, przebrałam, posprzątałam i do nastepnego razu. U nas też nie pomagało pokazywanie, złoszczenie się. Jedyny problem który pozostał do dziś to taki ze jeszcze w większości my musimy pilnować bo jak Patryk się zajmie zabawą to nie kojarzy i jest mokro. Do nauki sygnalizacji użyliśmy pokazywania na brzuszek podczas siedzenia w toalecie i mówiliśmy "siku", efekt jest taki że coraz częściej Patryk dotyka nie brzuszka a ptaszka i zawsze wtedy po pójsciu do toalety jest sukces. Acha i do tej pory robi to na siedząco, ale po uzgodnieniu z wychowawczynią w szkole doszliśmy do wniosku, żeby bardzo dobrze opanował owe czynności łącznie z pokazywaniem a potem będziemy go przestawiać do robienia na stojąco Jak widać w naszym przypadku było to czasochłonne ale są pozytywne efekty. Acha i jak zdjęliśmy wtedy pieluchy w czerwcu to po wakacjach poszedł do szkoły bez i z kilkoma kompletami ciuchów na zmianę, teraz coraz rzadziej zdarza się wpadka w szkole, w domu raz góra dwa w miesiącu. To samo ze spaniem bez pieluchy, ostatnio nawet w nocy sie budzi i po pójściu do łazienki też sa sukcesy, niemniej jednak czasem mokra pościel się jezcze zdarzy....
Tak więc życzymy znalezienia złotego srodka do nauki i trzymamy kciuki czekając na pozytywne efekty nauki.Pozdrawiam Wiola
Viola mama Patryka 21 lat autyzm, upośledzenie i inne...

kasiape

  • Gość
Nauka zgłaszania czynności fizjolgicznych
« Odpowiedź #54 dnia: Sierpień 30, 2007, 12:47:36 pm »
Jędrek też sika na siedząco(od 3 r.ż.) i nawet nie zamierzam go uczyć na stojąco! to wynika stąd że tak jest samodzielny, a gdyby siusiał na stojąco potrzebowałby pomocy osób trzecich! a nie chcę żeby raz go ktoś dotykał a dwa żeby on się uczył że ktoś może go dotykać!
a poza tym to wcale nie taka fajna sprawa, bo młodszy sika na stojąco i sika do wanny, bo inaczej bym miała za każdym razem łazienkę do dezynfekcji!
 :D

Offline Agata

  • Raczkujący Gadacz
  • ****
  • Wiadomości: 343
    • http://www.bobasy.pl/kamilek2003
Nauka zgłaszania czynności fizjolgicznych
« Odpowiedź #55 dnia: Sierpień 31, 2007, 07:41:09 am »
Dzięki wszystkim za szczere odpowiedzi, na pewno skorzystam z Waszych rad!
Kamilek caly czas chodzi w majteczkach (w domu, na działce i na podwórku u babci) i ostatnio zauważyliśmy, że gdy mówi "kupkę" lecimy z nim do łazienki a on robi siku! I odwrotnie: gdy mówi "siusiu" - robi kupkę! A niech tam, ważne że coś tam kuma w tej główce i że coś zaczyna kojarzyć. Oczywiście nie zawsze, zdarzyło się to dopiero kilka razy, ale dobre i to!  :love1:
"Wypłyń na głębię" Kamil 8 lat zD i Kacper 14,5

Offline myszek

  • User z prawami do pisania
  • Gadacz
  • *****
  • Wiadomości: 1236
Nauka zgłaszania czynności fizjolgicznych
« Odpowiedź #56 dnia: Sierpień 31, 2007, 09:11:36 am »
Agata nie ważne jak zwał tak zwał ważne że są efekty pozytywne tam gdzie trzeba a nie w majteczkach. Jeśli korzysta z toalety na siedząco to nie mieszajcie mu na razie nazw w głowie niech mówi jak chce byle tylko zawsze był sukces  ;) Pozdrawiam.
Viola mama Patryka 21 lat autyzm, upośledzenie i inne...

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
Nauka zgłaszania czynności fizjolgicznych
« Odpowiedź #57 dnia: Październik 03, 2007, 07:54:00 am »
Wczesne nocniczkowanie

30.09.2007

Pediatrzy i psycholodzy dziecięcy zalecają, aby uczyć dziecko wysadzać na nocnik dopiero gdy nauczy się samo sygnalizować swoje potrzeby fizjologiczne.

Dla mnie to wierutna bzdura.
Po pierwsze - dzieciaczek, który nie jest od malucha oswajany z nocnikiem będzie się go bał. Przecież starsze dziecko więcej rozumie, ale ma też większe obawy przed nowościami.
Po drugie - niemowlaka łatwiej nauczyć załatwiania się na nocnik, ponieważ robi to automatycznie. Wystarczy zachęcić.
Mój synek ma prawie 10 miesięcy. Od czasu, gdy skończył siedem był systematycznie wysadzany. Przez pierwszy tydzień nie zrobił siusiu ani razu. Kupiliśmy grający nocnik. Kiedy synek po raz pierwszy zrobił siusiu nocnik zaczął grać, a ja biłam brawo i pokazałam jak bardzo się cieszę. W ten oto prosty sposób zawsze nagradzam synka za załatwienie się do nocniczka.
Teraz praktycznie pieluszki są na sytuacje awaryjne - kupkę robi wyłącznie na nocnik (krzyczy "aaaa" i jęczy jak chce), a siusiu robi za każdym razem jak jest wysadzany, czyli średnio, co 20 - 30 minut.
Wychodzi na to, że nawet takiego maluszka można bez problemu nauczyć korzystania z nocniczka i to bez bólu i krzyku.
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

kasiape

  • Gość
Nauka zgłaszania czynności fizjolgicznych
« Odpowiedź #58 dnia: Październik 03, 2007, 01:12:32 pm »
Cytat: "sonia"
siusiu robi za każdym razem jak jest wysadzany, czyli średnio, co 20 - 30 minut.

to już lekki horror! jak można co 30 minut sadzać dziecko na nocnik?
zgoda - trzeba oswajać i przyzwyczajać, ale trzeba dać też szansę żeby poczuło parcie na pęcherz!
nie można popadać w skarjność!

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
Nauka zgłaszania czynności fizjolgicznych
« Odpowiedź #59 dnia: Październik 03, 2007, 01:45:35 pm »
Można przypuszczać, że to dziecko dużo pije, stąd tak częste oddawanie siuiu-inaczej faktycznie skrajność.
Ale potwierdza to  regułę "czym skorupka za młodu...."  :D
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Offline Agata

  • Raczkujący Gadacz
  • ****
  • Wiadomości: 343
    • http://www.bobasy.pl/kamilek2003
Nauka zgłaszania czynności fizjolgicznych
« Odpowiedź #60 dnia: Październik 09, 2007, 10:43:46 am »
A mój Kamilek jak ta "ciocia z Ciechocinka - robi siusiu co godzinka" ! :D
Nie no różnie go się wysadza, w zależności ile pije. Ale gdy mu się chce, chodzi z nogi na nogę albo ściska uda i wiadomo, że trzeba go posadzić. Ale gdy go zapytam: "idziemy siusiu?" - zawsze odpowie: "nie chcesz" i krzyczy zaprowadzany do łazienki. Ale przeważnie robi siusiu i są brawa. No cóż, taki trudny egzemplarz z niego... ;)
"Wypłyń na głębię" Kamil 8 lat zD i Kacper 14,5

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
Nauka zgłaszania czynności fizjolgicznych
« Odpowiedź #61 dnia: Październik 09, 2007, 12:49:54 pm »
Agatko wszystko w swoim  czasie.
Znam chłopca z zD, który mając prawie 10 lat chodził z pampersem a potem siusiał w spodnie. Przyczyną był niegroźny, choć już przewlekły stan zapalny, po kuracji szybko nauczył się zgłaszać potrzeby na sedes. Przyczyną mogła być też u niego nadpobudliwość, wówczas nawet przy pozytyzwnych emocjach "dawał upust w spodnie."
Było minęło, teraz chodzi do 4 klasy, pisze, liczy, czyta sylabami, ale rozrabia dalej.
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Offline Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26239
Nauka zgłaszania czynności fizjolgicznych
« Odpowiedź #62 dnia: Luty 07, 2008, 12:19:17 am »
Przenoszę,może ktoś będzie zaintersowany
zródło
http://forum.darzycia.pl/vp128610.htm?highlight=#128610

Nocnik większy od standartowego
Cytat: "MAGDA BUDEK"
Szukałam ale nic nie znalazłam więc moze Wy wiecie gdzie mozna kupić nocnik większy od tego dla maluchów. Córka jest juz duza, łazienka malutka - zresztą ma bardzo silny odruch moro jak siada na sedesie i tak sie rzuca ze nie jestem w stanie jej utrzymać. A na nocniku siedzi spokojnie sama, oparta o poduchy po bokach i jest ok.

Cytat: "MAKA"
mam!!

mniejszy

większy

ja kupiłam taki Hani za 30 pln   TU

pozdrawiam, marta


Tak wygląda
Cytuj
Wolnostojące krzesełko toaletowe dla dzieci z MPD, wiek 0 - 5  

 - Stabilna i bezpieczna nakładka krzesełkowa wykonana z plastiku (styren).
- Dziecko może siedzieć prosto, dzięki  parze szelek, które się łatwo dopasowuje. - Siedzenie jest także wyposażone w podłokietniki i osłonę przed chlapaniem.
- Hak i motylkowa nakrętka (umieszczone z tyłu oparcia) służą do przymocowania krzesełka.
- Hak może być potem dopasowany i zabezpieczony, dzięki czemu nie trzeba go odkręcać przy zdejmowaniu krzesełka.

Szerokość: 20x22 cm.
Otwór: 16x12 cm.
 

Nocniczki -inne
http://www.twenga.pl/dir-Rodzina,Pielegnacja-niemowlat,Nocnik

I nakładka na wc
Cytuj

Nakładka na WC - NWC
http://www.promareha.cz/index.php?lang=pl&module=products&page=253
   Nakładka na WC z odchylanymi tapicerowanymi podłokietnikami i regulowanym uchwytem do miski.
- zastosowanie do każdej typowej miski ustępowej
- regulacja wysokości na trzech poziomach
- stabilizujące uchwyty do miski


http://www.promareha.cz/files/Nastavec_na_WC_nastavitelny__-_02.jpg
(duża fotka)

Tu można zamówić
http://www.promareha.cz/index.php?lang=pl&module=products&page=order

W Polsce jeśli dobrze doczytałam,to filie mają w Warszawie.
Pozdrawiam :))
"Starsza Wiosenna Miotełka"

Offline Emilianka

  • User z prawami do pisania
  • Wyjadacz
  • *****
  • Wiadomości: 3124
Nauka zgłaszania czynności fizjolgicznych
« Odpowiedź #63 dnia: Marzec 01, 2008, 12:51:19 pm »
Trening czystości

Dorota Zawadzka / "I ty możesz mieć Superdziecko"

Nie ma właściwego czasu na trening czystości. Jednak większość dzieci jest w stanie rozpocząć trening pomiędzy 18. a 24. miesiącem życia. Kluczem do sukcesu jest wybór właściwego momentu.

Niekiedy rodzice sadzają dziecko na nocnik, zanim zacznie ono samodzielnie siedzieć. To podstawowy błąd. To, że dziecko usiądzie na nocnik i z niego skorzysta, nie znaczy, że może już rozstać się z pieluszką. To dziecko ma wybrać moment, w którym jest gotowe rozpocząć trening czystości. Rodzice powinni obserwować dziecko, zachęcać je i czekać na sygnały gotowości. Nauka czystości to praca dziecka, nie rodziców. Ani kary, ani nagrody nie są tu potrzebne.

Dzieci chętnie uczą się samodzielnie korzystać z toalety, ponieważ w swym rozwoju dążą do niezależności. Trening czystości nie powinien być okupiony wysiłkiem rodziców i stresem dziecka. Ważne jest, abyśmy pamiętali, że jedne dzieci uczą się tego rytuału w kilka dni, a inne w kilka tygodni czy miesięcy. Dziecko, które idzie do przedszkola, powinno umieć już skorzystać z nocnika lub z sedesu.

Trening czystości dzielimy na trening dzienny i nocny. Ten pierwszy, czyli rezygnacja z pieluszki w ciągu dnia na ogół dotyczy młodszego dziecka. Trening nocny, czyli zaprzestanie zakładania pieluszki na noc, możemy rozpocząć, dopiero gdy dziecko nie używa jej w ciągu dnia.

Skąd mamy wiedzieć, że dziecko jest już gotowe do treningu czystości? Zwróćmy uwagę, czy nasze dziecko:

- Jest w stanie wykonywać podstawowe polecenia.
- Stara się pomóc podczas ubierania i rozbierania.
- Zdaje sobie sprawę, że ma mokrą pieluszkę.
- Jest często suche, kiedy je przewijamy.
Świadczy to o tym, że wykształciło już początki kontrolowania potrzeb fizjologicznych.

Przygotujmy dziecko do treningu, pokazując mu, co to znaczy robić siusiu czy kupkę. Pokażmy mu zawartość pieluchy, aby wiedziało, jak wygląda kupka.

Dzieci lubią naśladować wszystko i wszystkich. Wykorzystajmy to i zabierajmy je ze sobą do toalety przy każdej okazji. Zapoznajmy dziecko z toaletą jak najwcześniej, aby nie obawiało się zmiany.

W miarę zbliżania się początku treningu ustawmy nocnik w toalecie, aby dziecko mogło na nim siedzieć, gdy z niej korzystamy. Wytłumaczmy mu, co to znaczy mokre i suche. Pobawmy się wodą i nauczmy rozróżniać, kiedy coś jest mokre, a potem suche. Zachęcajmy dziecko do towarzyszenia nam podczas mycia rąk.

Ponieważ łatwiej jest kontrolować zwieracze niż pęcherz, dzieci zazwyczaj szybciej uczą się być "czyste" niż "suche". Jeśli nasze dziecko robi kupkę regularnie, sadzajmy je na nocnik w tym właśnie czasie codziennie na 5 do 10 minut. Nie każmy mu tam jednak siedzieć do skutku. W przypadku sukcesu okażmy zadowolenie.

Na początku treningu nasze dziecko może przez kilka dni powstrzymywać potrzebę. Nie denerwujmy się. Odniesiemy sukces. Unikajmy jednak rozpoczynania treningu, jeśli w domu pojawiło się nowe dziecko.

Trening nocny można rozpocząć, gdy dziecko chodzi już bez pieluszki w ciągu dnia. Z reguły następuje to po ukończeniu trzeciego roku życia. Wprowadzanie treningu na siłę może wywołać różnorodne problemy związane ze snem i najlepiej tego unikać.

Gdy dziecko regularnie budzi się czyste i suche, możecie wytłumaczyć mu, że nie potrzebuje już pieluszki. Można również zaryzykować zdjęcie pieluchy, jeśli dziecko samo wyrazi na to zgodę. Pozwólmy mu spróbować. Nie karzmy za początkowy brak sukcesów.

Zachęcajmy do korzystania z toalety przed pójściem spać i ograniczmy ilość płynów wypijanych wieczorem. Należy zachęcać dziecko do tego, aby samo decydowało, kiedy powinno skorzystać z toalety, nie ma jednak nic złego w przypominaniu mu o tym od czasu do czasu.

Offline ilonadora

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 8423
    • http://wwwmojedzieciaki.blox.pl/html
Nauka zgłaszania czynności fizjolgicznych
« Odpowiedź #64 dnia: Marzec 28, 2008, 02:22:07 pm »
Pani od nocniczka


Liczba nietypowych usług dla zapracowanych rodziców rośnie. Małżeństwa potrzebują pomocy w najbardziej ważnych i intymnych wychowawczych obowiązkach. Maria Zimmitti swa profesję określa "Pani nocnikowa"

Maria Zimmitti nigdy nie planowała, że zostanie, jak to określa, ”panią nocnikową”. Zajęła się odzwyczajaniem dzieci od pieluch na początku lat 90., pracując jako psycholog z maluchami. Mniej więcej pięć lat temu podzieliła się swoim doświadczeniem z kilkoma grupami matek i szybko zrobiło się o niej głośno na lokalnych forach internetowych. Dziś chętni rodzice płacą jej po 250 dolarów za konsultację na temat tłumienia nocnikowych buntów albo zapobiegania im. – Czasem rodzice mówią: ”Zapłacimy pani 5 tysięcy, a pani załatwi to za nas” i nie do końca żartują.

Zimmitti pracuje w niszowym sektorze usług skierowanych do zajętych, zdenerwowanych i często bogatych rodziców, którzy potrzebują pomocy w najbardziej ważnych i intymnych wychowawczych obowiązkach. Wielu z nich chce po prostu wygospodarować więcej czasu dla dzieci. Dla nich zapłacenie profesjonalistce 30 dolarów za znalezienie kostiumu baletnicy dla dwulatki to opłacalna decyzja. Dla innych rodziców ten sektor usług to ”pogotowie ratunkowe”, dzięki któremu mogą wreszcie przesypiać noce i zapewnić bezpieczeństwo dzieciom w domu.

Ceny usług wahają się od 85 dolarów za konsultację laktacyjną, do setek dolarów za zainstalowanie sprzętu zapewniającego dziecku bezpieczeństwo, i aż 4 tysięcy dolarów za pięć nocy w towarzystwie nauczycielki usypiania – wszystko to zanim dziecko wyrośnie z pieluch. Amerykański rząd szacuje, że pierwszy rok życia dziecka kosztuje przeciętnie zarabiające gospodarstwo domowe średnio 10,6 tysięcy dolarów. (…)

Apetyt na usługi dla niemowląt różni dzisiejszych rodziców od poprzednich pokoleń. Wynajęcie kogoś do pomocy przy nauce siusiania do nocnika to ”nowość”, mówi Arlie Russell Hochschild, socjolożka z Berkeley i autorka książki ”The Commercialisation of Intimate Life” (Komercjalizacja życia intymnego). Hochschild i inni zajmujący się współczesnym życiem rodzinnym wymieniają wiele powodów tego zjawiska: dostępność luksusowych usług dla ludzi, którzy nie są nieprzeciętnie bogaci, upowszechnienie się gospodarstw domowych z dwójką pracujących rodziców, dłuższe godziny pracy pracowników umysłowych i częstsze życie z dala od reszty rodziny. (…)
Wielu rodziców korzystających z usług dla niemowląt płaci już za takie domowe prace, jak sprzątanie czy pranie. Przyjście na świat dzieci po prostu poszerza zakres zadań zlecanych innym. Na przykład montowanie zabezpieczeń. Kiedy zajmujące się tym firmy pojawiły się na początku lat 90, były uważane za luksus. Ponieważ jednak dzieci od 1 do 4 lat są drugą grupą pod względem śmiertelności w wypadkach (po niemowlętach), a rozmaite autorytety trzęsą się nad bezpieczeństwem takich przedmiotów, jak łóżeczka i gumowe kaczuszki, zaczęto postrzegać profesjonalne zabezpieczenie dziecka jako konieczność.

Wstępna konsultacja kosztuje od 50 do 100 dolarów. Do tego dochodzi instalacja i koszt urządzeń: od 30 do 100 dolarów za furtkę zabezpieczającą schody, 3 za zabezpieczenie drzwiczek szafki, 12 za zestaw zapobiegający przewróceniu się szafy czy komody. W 2006 roku Amerykanie wydali na sprzęt zabezpieczający dzieci 235 milionów dolarów. Niektóre montujące go firmy przyjmują zamówienia z ośmiomiesięcznym wyprzedzeniem. Nida Saavedra, właścicielka tego typu firmy mówi, że wiele klientek wraca do niej po każdej przeprowadzce i po każdym porodzie.

Alex Perdikis, diler samochodowy, i jego żona Dresden Koons, administratorka i nauczycielka w prywatnej szkole, są bardzo obciążeni pracą i potrzebują snu. Wkrótce po narodzinach drugiego dziecka dziewięć miesięcy temu zwrócili się do Suzy Giordano, konsultantki w dziedzinie usypiania. Jej zadaniem było wypracowanie u ich nowonarodzonej córki regularnych pór snu i karmienia. Giordano i jej specjalistki systematycznie odwiedzały rodzinę przez osiem tygodni. Rachunek wyniósł wiele tysięcy dolarów. – To była duża inwestycja, ale bardzo się opłaciła – mówi Perdikis. – Mamy w domu dwulatka i noworodka i oboje pracujemy na pełnych etatach. To ważne, byśmy się wysypiali.

Wstawanie do dziecka ”było dawniej swoistą rytualną próbą”, mówi Barbara Kline, Prezeska White House Nannies, agencji opiekunek. – Dziś się kogoś do tego wynajmuje. Nianie na noc z jej firmy pracują za 400 dolarów za dobę. Kolejną usługą, którą można zamówić, jest obecność położnej podczas porodu i tygodni bezpośrednio po nim, a także konsultacje laktacyjne. W całych Stanach Zjednoczonych w ciągu ostatniego dziesięciolecia podwoiła się (do 5200) liczba członkiń DONA International, stowarzyszenia zrzeszającego położne. Trudno o podobne dane dotyczące innych specjalistek, na przykład nocnych nianiek.

Położne i firmy montujące zabezpieczenia można znaleźć w książce telefonicznej albo w internetowej wyszukiwarce. Są jednak specjalistyczne usługi, których odnalezienie wymaga wyższego stopnia wtajemniczenia. Holly Morse Caldwell, która latami przygotowywała ”City Baby DC”, przewodnik po usługach dla rodziców z okolic Waszyngtonu, dowiedziała się o Zimmitti od innych matek. Słowa ”pielucha”, czy ”nocnik” nie figurują na liście usług wymienionych na stronie internetowej specjalistki. Twierdzi, że ma wystarczająco dużo klientek z polecenia i nie potrzebuje dodatkowo się reklamować.

Teia Collier, personal buyer [osoba, która wybierze i kupi potrzebne Ci rzeczy – przyp. Onet], która pracuje wyłącznie dla rodziców małych dzieci, także opiera się na poczcie pantoflowej. Rodzice, którzy nie mają czasu albo ochoty przekopywać się przez recenzje produktów, płacą jej ryczałtem albo od godziny za kupowanie toreb na pieluchy, laktatorów, wózków, czy poduszeczek z zębową wróżką. – Wszystko wymaga sprawdzenia. Wypróbowują rozmaite rzeczy i potem okazuje się, że nie działają. Wyrzucone pieniądze. Ja biorę sprawdzanie na siebie i znajduję to, co trzeba.

Collier spędziła piątkowy ranek przekopując się przez stosy tiulu w sklepie dla dzieci, w imieniu klientki, która zajęta dojazdami do pracy i planowaniem drugich urodzin córeczki nie miała czasu wybrać dla niej ostatniego prezentu. Zapłaciła więc Collier 30 dolarów, żeby w ramach 50-dolarowego budżetu znalazła coś wyjątkowego. Collier wyszła ze sklepu z różową sukienką baletnicy i różdżką zakończoną kwiatkiem. Po imprezie klientka przysłała e-mail, informując, że prezent okazał się prawdziwym hitem. – Strój baletnicy i różdżka zawsze się sprawdzają – mówi Collier. – Która dziewczynka nie lubi sobie pomachać patyczkiem?

Poza wygodą, wezwanie specjalistki dodaje też udręczonym rodzicom otuchy. Konsultantki wypełniają lukę po książkowych poradnikach i pediatrach. Książki nie dostarczają zindywidualizowanych porad, a pediatrzy nie mają czasu na przesiadywanie z rodzicami do bladego świtu i pomaganie im w decyzji, czy pozwolić dziecku się wypłakać. Poza tym, konsultantki pomagają rodzicom poruszać się w gąszczu, często sprzecznych, porad. – Kiedy się urodziłam, był tylko jeden poradnik: doktora Spocka. Dziś jest internet i mnóstwo książek – mówi Annika Brindley, konsultantka usypiania. – Kiedy dopadną nas wątpliwości, albo nie wiemy, czy słuchać własnej intuicji czy doświadczenia innych, tracimy zaufanie do siebie.

Zimmitti mówi, że jej praca polega przede wszystkim na ”podtrzymywaniu rodziców na duchu”. Wiele rodzin, które ją wzywają, nie znalazło się w bezpośrednim kryzysie, a tylko chcą go uniknąć, dowiadując się zawczasu, co powinni a czego nie powinni robić. Najtrudniejsze przypadki mogą zająć nawet osiem tygodni, jednak zazwyczaj wystarcza parę dni. Rodzice dowiadują się wszystkiego co powinni wiedzieć w ciągu jednej sesji. Wizyta kontrolna kosztuje 175 dolarów, a porady przez e-mail albo telefon są darmowe.

– Rodzice chcą wszystko robić dokładnie tak jak należy. Zawsze im powtarzam, że nie trzeba przesadzać – mówi Zimmitti. – Jeśli coś zepsują, naprawimy to.


onet dziecko
"Być bohaterem przez minutę, godzinę, jest o wiele łatwiej niż znosić trud codzienny w cichym heroizmie."
Ilonadora i czwórka pociech

Offline Agata

  • Raczkujący Gadacz
  • ****
  • Wiadomości: 343
    • http://www.bobasy.pl/kamilek2003
Nauka zgłaszania czynności fizjolgicznych
« Odpowiedź #65 dnia: Kwiecień 16, 2008, 02:37:04 pm »
A u nas sprawa z wołaniem "siusiu" wygląda tak:
w domu Kamil chodzi w majteczkach i różnie to bywa, albo sam powie, albo idzie do łazienki, albo leci na dywan. Różnie. Za to w przedszkolu trzeci tydzień jest także w majteczkach i jeszcze ani razu się nie zesikał! Dzieci są tam wysadzane "na komendę" i Kamilek tak jak inne dzieci (trzylatki) pięknie siada na muszlę i siusia! W domu czasem nie chce siadać na moje polecenia, a w przedszkolu - super! Widocznie podpatrywanie i ściąganie dobrych wzorców wychodzi mu na dobre! Panie same zaproponowały że trzeba już zdjąć pampersa i ubrać mu majteczki i "będziemy go uczyć".  :kw:  :kw:  :kw:
"Wypłyń na głębię" Kamil 8 lat zD i Kacper 14,5

Offline gosiak29

  • User z prawami do pisania
  • Raczkujący Gadacz
  • ****
  • Wiadomości: 448
Nauka zgłaszania czynności fizjolgicznych
« Odpowiedź #66 dnia: Kwiecień 16, 2008, 05:23:15 pm »
Brawo Kamilku! :)
Gosia, mama Zosi 6 lat RTS

kasiape

  • Gość
Nauka zgłaszania czynności fizjolgicznych
« Odpowiedź #67 dnia: Kwiecień 16, 2008, 05:28:44 pm »
życzymy wytrwałości!! :kw:

zwalcio

  • Gość
Nauka zgłaszania czynności fizjolgicznych
« Odpowiedź #68 dnia: Kwiecień 16, 2008, 07:06:51 pm »
a ja czekam na ciepełko i też zacznę naukę "siusiu" aż się tego boję bo póki co idzie nam kiepsko, Domiś jak biega bez pamperka to zamiast wołać siusiu i iśc na nocniczek sika i jak już się załatwa to woła "mama si" :D

bar_barka4

  • Gość
Nauka zgłaszania czynności fizjolgicznych
« Odpowiedź #69 dnia: Czerwiec 18, 2008, 09:39:04 am »
Pragnę się pochwalić osiągnięciem: Gabi od tygodnia woła na nocnik. Jestem z niej niesamowicie dumna, bo z dnia na dzień po prostu zaczęła mówić że chce siusiu. Kamień spadł mi z serca bo już psychicznie pomalutku przygotowywałam się na naukę  zgłaszania tejże potrzeby, a tu rach-ciach i samo poszło!

kasiape

  • Gość
Nauka zgłaszania czynności fizjolgicznych
« Odpowiedź #70 dnia: Czerwiec 18, 2008, 10:33:03 am »
bar_barka4,  :multi:  :multi:  :multi:
Brawa dla Gabryneczki  :kw:  :kw:

Offline ilonadora

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 8423
    • http://wwwmojedzieciaki.blox.pl/html
Nauka zgłaszania czynności fizjolgicznych
« Odpowiedź #71 dnia: Czerwiec 18, 2008, 10:55:57 am »
Moje gratulacje! :tekno:  :tekno:  :tekno:  :multi:  :multi:  :multi:
"Być bohaterem przez minutę, godzinę, jest o wiele łatwiej niż znosić trud codzienny w cichym heroizmie."
Ilonadora i czwórka pociech

zwalcio

  • Gość
Nauka zgłaszania czynności fizjolgicznych
« Odpowiedź #72 dnia: Czerwiec 18, 2008, 01:03:12 pm »
bar_barka4, gratuluje :ok:  u Domisia było podobnie, ja czekałam żeby na dworze zrobiło się ciepło i wtedy chcioałam Domisia uczyć wołać siiiii a tu na początku maja moje dziecko przyszło do mnie ze spuszczonymi spodenkami i zawołało "mama siiii" od tej pory nie mamy problemu z siusianiem na nocnik, było troszkę problemu z kupką, ale już się nauczył :ok:

Offline Agata

  • Raczkujący Gadacz
  • ****
  • Wiadomości: 343
    • http://www.bobasy.pl/kamilek2003
Nauka zgłaszania czynności fizjolgicznych
« Odpowiedź #73 dnia: Czerwiec 18, 2008, 06:03:56 pm »
Eeech szczęściary!
A mój Kamilek CZASEM zawoła "Kupa leci" i wtedy biegiem do wc i leci... siusiu! Ale dobre i to, hehe. Cała cierpliwość po naszej stronie.  :P
"Wypłyń na głębię" Kamil 8 lat zD i Kacper 14,5

kwiat groszku

  • Gość
Nauka zgłaszania czynności fizjolgicznych
« Odpowiedź #74 dnia: Czerwiec 30, 2008, 01:40:49 pm »
bardzo śmieszne, satja wciąż załatwia się albo na podłogę albo do pampersa. :lzy:  czasem tylko udaje mi się "upolować" coś grubszego na ubikację.  zaczynam teraz uczyć aretkę załatwiania się na nocniku, może starsza siostra od niej to załapie??????? :puppydogeyes:

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
Odp: Nauka zgłaszania czynności fizjolgicznych
« Odpowiedź #75 dnia: Marzec 28, 2010, 11:45:31 pm »
Temat pokrewny: Nocniczek-kiedy zacząć?
dyskusje rodziców.
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

 

(c) 2003-2017 Team Dar Życia :: nota prawna :: o plikach Cookies :: biuro@darzycia.pl
Polecamy:   Forum o zwierzętach