Ogłoszenia Zwierzęta
Aktualności: Usługi detektywistyczne tylko  ze sprawdzonym biurem Detektyw Warszawa polecamy tego detektywa.

Autor Wątek: Nauka zgłaszania czynności fizjolgicznych  (Przeczytany 40325 razy)

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
Nauka zgłaszania czynności fizjolgicznych
« dnia: Czerwiec 09, 2005, 12:34:15 pm »
Kiedy zacząć naukę korzystania z nocniczka?
Nauka korzystania z toalety: kiedy ją rozpocząć?

Nie ma ściśle określonego wieku na rozpoczęcie nauki korzystania z toalety. Dzieci zaczynają opanowywać większość koniecznych umiejętności pomiędzy 18-tym a 30-tym miesiącem życia, jednak Wasz maluch może być gotów do podjęcia tej nauki nawet dopiero pod koniec 3- go roku.

[/color]6 kroków do... nocnika[/u][/url]
Korzystanie z toalety to nie lada umiejętność i ogromny krok w rozwoju malca. Postarajmy się więc, by rozstanie z pieluchą przebiegło bezstresowo i dla dziecka, i dla nas.

NAUKA SAMODZIELNEGO SIUSIANIA
Cytuj
W trakcie wypełniania się pęcherza odpowiednie receptory nadają impulsy czuciowe do krzyżowego ośrodka kontroli tego organu. Gdy są wystarczająco intensywne, z rdzenia kręgowego wysyłany jest sygnał, który powoduje skurcz ściany pęcherza i otwarcie cewki moczowej. Pęcherz opróżnia się i cykl zaczyna się od początku. Świadomej kontroli nad siusianiem dziecko uczy się stopniowo. Między 1. a 2. rokiem życia uświadamia sobie w ogóle potrzebę oddawania moczu. 3-letni maluch może już na chwilę powstrzymać siusianie, a 4-letni oddać mocz na polecenie. W wieku 5-6 lat zdobywa umiejętność oddawania moczu przy różnym stopniu wypełnienia pęcherza. Ponieważ dziewczynki uczą się samodzielnej kontroli nad siusianiem szybciej niż chłopcy, to zwykle oni są pacjentami z problemem moczenia nocnego.
Moczenie nocne to najczęstszy - po alergiach - problem zdrowotny u dzieci

Prosty sposób nauki czynności fizjolgicznych:
/drogą naśladownictwa/
 
           

Z obciętej końcówki keczupu zrobiłam sedesik dla lalek jak Monisia była malutka.
 


Pokazywałam jej jak lalki chcą siusiać i sadzałam je na ten sedesik.
Demonstrowałam wysadzając je co jakiś czas na sedesik.


 
Towarzyszył nam  dźwięk spuszczanej wody w WC  ;)   
 
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Pan Rajek

  • to weteran
  • polecający usługi
  • *******

Offline monzaw3

  • Raczkujący bywalec
  • **
  • Wiadomości: 186
Nauka zgłaszania czynności fizjolgicznych
« Odpowiedź #1 dnia: Wrzesień 26, 2005, 01:30:34 pm »
Wlasnie myślę jak tu Kubę odzwyczaić od pieluch.Jak robi kupę to nawet trochę , kuma że robi.Przyniosę mu nocnik i zrobi.Ale gorzej jest z siusiami bo tego to wogule nie kuma.Raz go zostawiłam w samych majteczkach i się zsikał i nic.Nie przeszkadza mu to.Ale już jest taki duży ma 3 latka skończone i trzeba by go jakos odzwyczaić.On nie potrafi mówić,ani sygnalizować ,że chce kupkę czy siusiu.Może mi coś podpowiecie.
Pozdrawiam Monika  :Fade-color  



Ale Soniu masz śliczną tą córeczkę.

Offline marta.c

  • User z prawami do pisania
  • Raczkujący bywalec
  • **
  • Wiadomości: 127
Nauka zgłaszania czynności fizjolgicznych
« Odpowiedź #2 dnia: Październik 04, 2005, 02:01:41 pm »
Ja to już nie mam siły na mojego patryka ,4 lata skończył w maju ,wydawałoby się że wszystko tak szybko łapie, rozumie co się do niego mówi iiiiii raz pokaże (nie mówi) a 5 razy sie zsika.Z kupami to też jest różnie 2 razy pokaże a 6 zrobi w majty, nie wiem co robić ,przypominam mu kilkadziesiąt razy dziennie często go sadzam  i co nic .

Offline Nadziejka

  • Gadacz
  • *****
  • Wiadomości: 1522
Nauka zgłaszania czynności fizjolgicznych
« Odpowiedź #3 dnia: Październik 04, 2005, 02:41:13 pm »
Chłopcom potrzeba więcej czasu niż dziewczynkom w opanowaniu tych czynności, ale wiele zależy od naszej konsekwencji. Dziecko powinno być wysadzane np. co godzinę i nie wolno robić przerw. Łatwo  powiedzieć, ale ja też często się zapominam. A jak gdzieś jedziemy, to przez kilka godzin nie wysadzam go, bo nie mam ze sobą nocnika. Wiem, że Sonia zabierała go nawet do kościoła, ale jakoś nie wyobrażam sobie ciągania ze sobą wszędzie tego nie małego przecież przedmiotu. No i w efekcie Michał też jeszcze nie woła, chociaż już zaczyna sam siadać na nocnik w ubraniach, ale nie wiem, czy dla zabawy, czy dlatego, że chce siusiu. Bo jak go szybko rozbiorę, to nie zawsze coś zrobi. Ale nie tracę nadziei...
W każdym razie, Marto, nie używaj pampersów, jeśli nie idziesz z nim gdzieś na dłużej. On musi poczuć, że ma mokro i na pewno zacznie mu to przeszkadzać wtedy, gdy pieluszka coraz częściej będzie sucha. No, przynajmniej ja w to wierzę.
Mama Michałka (5 lat)

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
Nauka zgłaszania czynności fizjolgicznych
« Odpowiedź #4 dnia: Październik 04, 2005, 03:36:55 pm »
Miałam dmuchany też nocniczek kolorowy. Większość gapiów myślała, że to stołeczek turystyczny  :D
Tak - woziłam wszędzie nocniczek zwykły i ten dmuchany w niewidocznej siatce pod wózkiem. Wystarczył gest Moniki i już wyciągałam.
Ale dzięki temu mając 1 rok i ok tygodnia -sama zgłaszała już potrzeby fizjologiczne.
Nie pamiętam już co to pranie pieluszek od 8 lat  :D
Ona szybciej to pojęła niż mój zdrowy syn.
 
dopisuję tu:
wspomnienia dmuchanego nocniczka



Wcześniej wspominałam o dmuchanym nocniczku, który używałam dla Moniki-zwłaszcza poza domem.
Dziś go odnalazłam po ok. 10-latach  :D  -oto on:




widoczne są niebieskie woreczki jako wkłady do środka, ale nie muszą być wkładane.


Monia zachęca lalkę czekoladą by zrobiła siusiu do nocniczka.




Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Offline marta.c

  • User z prawami do pisania
  • Raczkujący bywalec
  • **
  • Wiadomości: 127
Nauka zgłaszania czynności fizjolgicznych
« Odpowiedź #5 dnia: Październik 04, 2005, 08:01:40 pm »
Zazwyczaj nie używam pieluszek tylko na noc i jak gdzieś wychodzimy.Ale teraz był przeziębiony to wkładałam mu pieluszkę ,ale wysadzałam go ,bo chciałam żeby jak najszybciej wyzdrowiał, no i udało się .Teraz znów wróciliśmy do niezakładania pieluszki,raz woła a raz nie  zobaczymy jak to się dalej potoczy.Pozdrawiam ,życzę powodzenia i cierpliwości wszystkim mamom które mają z tym problem.

Offline marta.c

  • User z prawami do pisania
  • Raczkujący bywalec
  • **
  • Wiadomości: 127
Nauka zgłaszania czynności fizjolgicznych
« Odpowiedź #6 dnia: Październik 04, 2005, 08:03:04 pm »
Acha chciałam jeszcze dodać że jak przychodzimy ze spaceru to prawie zawsze pieluszka jest sucha.

Offline Nadziejka

  • Gadacz
  • *****
  • Wiadomości: 1522
Nauka zgłaszania czynności fizjolgicznych
« Odpowiedź #7 dnia: Październik 04, 2005, 08:21:23 pm »
Ech, Marto, to nie jest źle. Tylko pogratulować Patryczkowi.  :D

Soniu, a skąd Ty wynalazłas w tamtych czasach dmuchany nocnik? Ja pierwszy raz słyszę o czymś takim. Są dmuchane materace, zabawki, ale nocniki?  :lol: Gdzie to się kupuje?
(Oj wyszło teraz, że nie jestem z miasta, hihi).   :oops:
Mama Michałka (5 lat)

Offline marta.c

  • User z prawami do pisania
  • Raczkujący bywalec
  • **
  • Wiadomości: 127
Nauka zgłaszania czynności fizjolgicznych
« Odpowiedź #8 dnia: Październik 04, 2005, 08:37:43 pm »
Dziekuje ci Nadziejko za słowa otuchy.No własnie się zastanawiałam gdzie mozna dostać taki nocniczek .

Offline marta.c

  • User z prawami do pisania
  • Raczkujący bywalec
  • **
  • Wiadomości: 127
Nauka zgłaszania czynności fizjolgicznych
« Odpowiedź #9 dnia: Październik 04, 2005, 08:39:38 pm »
Soniu jakie śliczne jest to zdjęcia malutkiej ,kruchutkiej Moniczki na nocniczku, po prostu ssssssuuuuuuuuper!!!

Offline julia-ewa

  • Podglądacz
  • *
  • Wiadomości: 54
    • http://www.juleczka.lovely.pl
Nauka zgłaszania czynności fizjolgicznych
« Odpowiedź #10 dnia: Październik 23, 2005, 07:22:32 pm »
Muszę przyznać,ze ja takze miałam problem z nauką mojej Julki
wołania o potrzeby fizjologiczne,jak tylko zrobiło się ciepło zakładałam
Julce tylko majteczki jednak nie zdawało to rezultatu, skorzystałam z rady
 Soni i chodziłam z tym nocnikiem wszedzie,stawiałam go w pokoju gdzie mała się bawiła zeby widziała go  i udalo się. Wystarczyło tylko na to trzy tygodnie jak mała podchodziła sama po niego przynosiła go.Bardzo się ciesze z tego .Jest do dla nas Wielki sukces.

Offline marta.c

  • User z prawami do pisania
  • Raczkujący bywalec
  • **
  • Wiadomości: 127
Nauka zgłaszania czynności fizjolgicznych
« Odpowiedź #11 dnia: Październik 23, 2005, 07:42:44 pm »
No to super!!!My ciągle jeszcze walczymy.Próbowaliśmy już chyba wszystkiego, pozostało nam przypominać ,kontrolować i czekać aż się uda.

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
Nauka zgłaszania czynności fizjolgicznych
« Odpowiedź #12 dnia: Październik 23, 2005, 08:03:21 pm »
Pozostaje mi życzyć suchych pieluszek  :D
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Offline siersciuch

  • User z prawami do pisania
  • Aktywny Gadacz
  • *****
  • Wiadomości: 791
    • http://www.Kuba.2q.pl
Nauka zgłaszania czynności fizjolgicznych
« Odpowiedź #13 dnia: Październik 23, 2005, 10:36:52 pm »
witam!!!

opowiem wam drogie mamy jak my walczyli z pieluszkami....

Kubuś miał 2,5 roku kiedy postanowiłam ,że wyjdziemy pełną parą do rówieśników, rozwijał się bardzo dynamicznie, jednajk brakowało mu samodzielności... poszliśmy razem do przedszkola- na początku przez 2 godz. siedziałam z nim w sali... panie, które ja uważam za fantastyczne dostrzegały więcej rzeczy niż ja ,młoda mama. były i są do dziś kubkiem zachwycone...ale ja nie o tym....zaproponowały mi sposób jak się pozbyć pieluszek- od razu mówię nie bylo łatwo, pampersiaki były wygodne....a to było tak...co trochę wysadzałam kubeczka na nocniczek ,mówiąc i tłumacząc, że robimy siusiu. kiedy zrobił siusiu lub kupkę -biegłam do niego z nagrodą . były to w jego przypadku gumowe żelki , które uwielbiał.
cała rzecz w tym , żeby wybrać nagrodę, którą uwielbia dziecko i dawać to tylko i wyłącznie w sytuacji w/w.  na początku trzeba było dawac synkowi nagrodę na nocniczku, z biegiem czasu najpierw zrobił sisiu ,a potem szliśmy do szafki po żelki....wypadki się zdarzały coraz rzadziej i w przeciągu 2-3 m-cy było już po kłopocie....a żelki kubek pamięta do dziś - tylko teraz mówię mu ,że nagrodą jest to ,że nie boli go brzuszek !!!!

spróbujcie, ale nie poddajcie się szybko, trzeba czasu ....

a z sikusianiem w nocy poradziliśmy sobie nie dawno ,w czasie ostatnich wakacji- poprostu kubek wysikał się przed spaniem i poprostu bez ani jednego słowa osikaniu do łóżka , położyłam go spać....i stało się ....zdarza mu się jeszcze czasami posikać łóżko, ale rzadko i np.w czasie choroby...

pozdrawiam wszystkie mamy, życzę wam dużo cierpliwości i samozaparcia ... :D
pozdrawiamy - ewa i kubuś z zesp. Sotosa i niedosłuchem obustronnym - wspomnienia<10 lat> oraz Dawidkiem <2,5 roku>

Offline emilia p

  • Podglądacz
  • *
  • Wiadomości: 35
Nauka zgłaszania czynności fizjolgicznych
« Odpowiedź #14 dnia: Październik 24, 2005, 08:58:19 am »
Dzieki dziewczyny za wasze rady.

Wlasnie Zosia siedzi na moich kolanach bez pieluchy.Przed chwila byla na nocniku,ale nic..........................Albo bedzie powodz,albo za jakis czas zrobi do nocnika. :lol:  :lol:  :lol:
Emilia,mama Zosi (2 latka ,Zespol Pradera-Willego)

Offline siersciuch

  • User z prawami do pisania
  • Aktywny Gadacz
  • *****
  • Wiadomości: 791
    • http://www.Kuba.2q.pl
Nauka zgłaszania czynności fizjolgicznych
« Odpowiedź #15 dnia: Październik 24, 2005, 09:06:10 am »
:)  :)       tak trzymajcie,  bez pieluszek- będą czasem powodzie, ale i  to minie.

 wytrwajcie- tego z całego serca wam życzę....!pozdrawiam
pozdrawiamy - ewa i kubuś z zesp. Sotosa i niedosłuchem obustronnym - wspomnienia<10 lat> oraz Dawidkiem <2,5 roku>

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
Nauka zgłaszania czynności fizjolgicznych
« Odpowiedź #16 dnia: Październik 24, 2005, 09:23:08 am »
Jeśli mogę się jeszcze włączyć  :D  - na nocniczek wartosadzać w kilkanaście minut po podaniu picia, nawet dać klocki, książeczki w zasięgu rąk dziecka.
Ja leciutko gwizdałam piosenki, puszczałam wodę w łazience - dźwięki te powodują chęć siusiania. Dawałam tez ciepły rumianek do nocniczka.
Natomiuast gdy w nocy odzwyczajałam od siusiania - ograniczałam ilość podanego picia przed spaniem i zawsze musiała posiedzieć na nocniczku.
Wpadła w rutynę i udało się.  :D
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
Nauka zgłaszania czynności fizjolgicznych
« Odpowiedź #17 dnia: Grudzień 13, 2005, 07:35:20 am »
Pożegnanie z pieluszką?

Wymaga czasu i cierpliwości – zarówno Twojej, jak i maluszka. Możesz jednak sprawić, że nocniczkowa edukacja będzie łatwiejsza i przyjemniejsza.

Marzysz o tym, by dziecko jak najszybciej rozstało się z pieluszką? Spokojnie! Ma dużo czasu – dopiero między 18. a 24. miesiącem życia maluch jest w stanie kontrolować swój pęcherz – nie oddaje moczu odruchowo, ale czuje, że chce mu się siusiu i potrafi Ci o tym na swój sposób powiedzieć (gestami czy wymyślonymi przez siebie nazwami). To podstawowe warunki rozpoczęcia nocniczkowej edukacji. Jeśli wysadzisz rocznego malca po poobiedniej drzemce, to oczywiście załatwi się. Ale to tylko Twój sukces, bo udało Ci się „złapać” siusiu. Smyk nie ma pojęcia, że czegoś się uczy.

Wybierz moment

Mniej więcej w połowie drugiego roku życia dziecko zaczyna rozpoznawać moment, w którym chce zrobić siusiu czy kupkę. Często wtedy zmienia minkę, stęka, zatrzymuje się, kuca, a nawet chowa się w kąciku. To informacja dla Ciebie, że zbliża się wypróżnienie.

Wykorzystuj te chwile, by posadzić malca na nocnik. A nawet gdy smyk nie szykuje się do załatwiania potrzeby, co kilka godzin pytaj go, czy nie chce mu się siusiu. Obserwuj go, kiedy pije, i
co jakiś czas wysadzaj go na nocnik. Jeśli uda mu się do niego zrobić siusiu, a Ty go za to pochwalisz, zacznie rozumieć, że właśnie w ten sposób załatwia się swoje potrzeby. Możesz też
zakładać maluchowi pieluchę tetrową. Gdy będzie go uwierać taki mokry i ciężki kompres, skojarzy, że to skutek zrobienia siusiu. I z czasem zrozumie, że może tego uniknąć, jeśli zawoła mamę, która posadzi go na nocnik.

Lekcja w toalecie

Dwulatek zazwyczaj chętnie naśladuje dorosłych, a jeśli jeszcze podkreślisz, że tylko duże dzieci robią siusiu do nocnika, to sukces jest blisko. Pozwól mu wcześniej zapoznać się z jego "toaletą". Nie krzycz, jeśli np. założy nocnik na głowę. Smyk łatwiej się nauczy załatwiać swoje potrzeby, jeśli zobaczy, że i jego rodzice robią to każdego dnia. Jeśli nie wstydzisz się, zabierz malca ze sobą do ubikacji.

Powiedz, że gdy chce się zrobić siusiu, trzeba zdjąć majtki, a potem usiąść na klozecie lub nocniku.

"Lekcję pokazową" zakończ myciem rączek!

* Gdy chcesz oduczyć dziecko załatwiania potrzeb w pieluszki, staraj się nie popełnić trzech poważnych błędów.
 
1 Nie zmuszaj malucha do korzystania z nocnika. Jeśli protestuje przy każdej próbie wysadzenia, zostań przy pieluchach.
2 Nie ograniczaj smykowi picia. Także przed snem! To wcale nie nauczy maluszka kontrolować siusiania, a dziecko powinno dostawać tyle napojów, ile chce.
3 Nie krzycz na maluszka i nie krytykuj go za zmoczenie majtek czy pieluszki. Nie rób też dziecku wymówek, gdy zachce mu się siusiu w sklepie czy tramwaju.

* Przygotuj się na wpadki
 
Zanim rozpoczniesz nocniczkową edukację, zwiń dywan, zabezpiecz starym kocem kanapę i łóżka. Malec na pewno zaliczy mnóstwo
"mokrych wpadek", nim zacznie sygnalizować swoje potrzeby. Pamiętaj, że dziecku jeszcze długo będzie niezbędna pielucha w nocy (podczas snu o wiele trudniej panować nad pęcherzem).

- Ola Zwardoń
źródło
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Offline Agata

  • Raczkujący Gadacz
  • ****
  • Wiadomości: 343
    • http://www.bobasy.pl/kamilek2003
Nauka zgłaszania czynności fizjolgicznych
« Odpowiedź #18 dnia: Czerwiec 04, 2006, 12:46:52 am »
No tak, kiedyś Wy wszystkie przez to przechodziłyście... teraz my. Mamy już wiele prób chodzenia w majteczkach, ale kiedy już kilkanaście par schnie na balkonie i kilkanaście razy dziennie wyciera się podłogę (nie mówiąc już o mokrych dywanach i tapczanach), daję za wygraną. Wtedy autentycznie odpoczywam, nie męcząc Kamila ciągłym sadzaniem na nocnik.
Nocnik kupiłam w wieku 1,5 roku. Był wtedy w szpitalu, ale dobrze się czuł i miał dobre wzorce od innych dzieci na sali. Pierwsze próby były super! Przez pierwszy rok nauki korzystania z nocniczka przeważnie zawsze Kamil robił kupkę do nocniczka. Ale sam nie sygnalizował, tylko ja wiedziałam mniej więcej kiedy zrobi, albo się napinał i biegłam po nocnik. Przeważnie się udawało. Zawsze wtedy chwaliłam, pokazywałam zawartość i się szczerze cieszyłam. On też. Ale do czasu. Z biegiem czasu Kamil przestał dawać jakiekolwiek sygnały, że chce zrobić coś "grubszego" na nocnik, nie mówiąc już o siusianiu! Teraz gdy jest akcja "nocnik", bardzo dużo czasu spędzamy, kiedy Kamil siedzi na nocniczku. Wtedy czytamy bajki, układamy klocki itp. W końcu wstaje (nocnik suchy) i zakładamy majteczki, ale tylko co pójdzie do innego pokoju, już słyszę: mama, Kamil się zesikał! - to starszy brat. Tak jakby mój mały synio robił to specjalnie, na złość. Często jest tak, że po kilku dniach chodzenia bez pampersa, Kamil dostaje kataru i się przeziębia, zwłaszcza gdy trochę pochodzi mokry, "żeby poczuł". Próbowałam też pieluch tetrowych, to przynajmniej dywany były suche, ale cały balkon zawieszony praniem. To trwa już pół roku i końca nie widać. Żeby chociaż pogoda się poprawiła, to może będzie nam łatwiej! :o
"Wypłyń na głębię" Kamil 8 lat zD i Kacper 14,5

Offline marmati

  • Raczkujący Gadacz
  • ****
  • Wiadomości: 359
    • http://www.mateuszs.blog.onet.pl
Nauka zgłaszania czynności fizjolgicznych
« Odpowiedź #19 dnia: Czerwiec 04, 2006, 10:24:24 am »
No to ja muszę się pochwalić. Kiedy ćwiczyłam vojte to urokiem tych ćwiczeń było też opróżnianie. Wtedy korzystając z bliskości łazienki sadzałam mojego malucha na toalecie. I tak nauczyliśmy się robić grubsze sprawy na toalete. Gorzej z siusianiem bo nie umie mi zasyganlizować a może ja nie rozumiem znaków. Z grubszą sprawą jest łatwiej bo daje mi znak poprzez napinanie. Cieszę się, ze potrafi już panować nad zwieraczami. Potrafi na moją prośbę wstrzymać siusianie albo siusiać dopiero posadzony na toelatę. Próby z nocnikiem nie wyszły. Woli wszystko robić na toalete. A uwierzcie nie jest to łatwe przy dziecku, które nie mówi i tak naprawdę jest leżące.
"Nadzieja umiera ostatnia"mama 9 letniej Marty i 4 letniego Mateusza z mpdz

Offline dana

  • Raczkujący Gadacz
  • ****
  • Wiadomości: 580
Nauka zgłaszania czynności fizjolgicznych
« Odpowiedź #20 dnia: Czerwiec 04, 2006, 05:36:29 pm »
Gratuluje maramati to duze osiagniecie :D .My nadal probujemy opanowac ta trudna umiejetnosc.Czasami jest dobrze i zabawa na calego w lazience a czasami w majtki. :oops: Mamy plastikowa nakladke na sedesie ,jest radosc gdy uslyszy co zostalo zrobione. :P No zobaczymy,mysle ze z czasem bedzie tak jak z poprzednimi dzieciaczkami,potrzeba czasu ,cierpliwosci ktorej niestety mi juz brakuje . :(
odrobinka miłości
Dana -mama Sary z ZD.5.lat.

Offline Agata

  • Raczkujący Gadacz
  • ****
  • Wiadomości: 343
    • http://www.bobasy.pl/kamilek2003
Nauka zgłaszania czynności fizjolgicznych
« Odpowiedź #21 dnia: Czerwiec 23, 2006, 05:54:09 pm »
Hej Dana!
Mam podobnie, czyli cierpliwość na wykończeniu. Nadal nic nie skutkuje. Kamil boi się  siadać na muszlę, mówi: nieeee! Nie chce siadać na nocnik, wstaje od razu i ucieka. Chodzi owszem w majteczkach - ślicznych z pieskiem (hau hau - pokazuje zadowolony) ale zaraz majtki lądują w misce i są prane. i tak w kółko. Gorzej, bo u nas nawet "grubsze" sprawy lecą w pampersa lub.. na podłogę.  :lzy:
"Wypłyń na głębię" Kamil 8 lat zD i Kacper 14,5

Offline Mama Bartka

  • Podglądacz
  • *
  • Wiadomości: 17
Nauka zgłaszania czynności fizjolgicznych
« Odpowiedź #22 dnia: Sierpień 14, 2006, 01:20:33 pm »
Bartuś ma 3,3 latka i zgłaszanie potrzeby fizjologicznej graniczy z cudem. Przez półtora roku swojego życia miał wyłonioną stomię. Ma chorobę Hirschprunga, która niepokoić bedzie już zawsze. Dlatego sprawa wypróżniania jest dla nas priorytetowa. Chętnie siada na muszle i na nocnik, ale nie w określonym celu. Kiedy zapytam Go, gdzie chodzi sie robić siusiu- wie i pokazuje ubikacje. Na tym caly proces się kończy. Gdy jesteśmy w domu nie zakładam mu pieluszki , chodzi w samych majteczkach i bardzo mu sie to podoba.  Niestety jest to problem. Co robić - podpowiedzcie.
"Byle sie nigdy nie skończyło, to wszystko co od Ciebie mam"

Offline ilonadora

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 8423
    • http://wwwmojedzieciaki.blox.pl/html
Nauka zgłaszania czynności fizjolgicznych
« Odpowiedź #23 dnia: Sierpień 14, 2006, 01:40:04 pm »
No ja Martę nauczyłam tak:kupiłam jej grający nocniczek,gdy się budziła od razu sadzałam ją - jej się bardzo muzyczka podobała ("Dla Elizy Beethoven-a),do tego zawsze została wycałowana,wygilgotana także siusianie do nocniczka traktowała jak nie złą zabawę więc szybko zaczęła sama siadać,zaczęła chodzić mając 18 miesięcy a siadać na nocniczku już dwa miesiące później.Jak siusiu zrobiła w rajtuzki to ją zawstydzałam-nie krzyczałam,nie złościłam się tylko robiłam "ciuś ciuś" ze słowami-taka duża dziewczynka i siusiu w majtusie robi,"ciuś ciuś" a za zrobienie siusiu do nocniczka była dooobra zabawa w połączeniu z muzyczką z nocniczka.Tak nauczyłam całą moją czwóreczkę przed ukończeniem drugiego roku życia,z tym,że dwie ostatnie moje córki zaraz po 1-szych urodzinach.Nigdy też w domu chyba,że jak szłam gdzieś do znajomych czy lekarza nie używałam pampersów,gdyż to dzięki nim dzieci tak długo nie umieją korzystać z nocniczka gdyż nie widzą takiej potrzeby-zawsze sucho,zawsze czysto to po co.
"Być bohaterem przez minutę, godzinę, jest o wiele łatwiej niż znosić trud codzienny w cichym heroizmie."
Ilonadora i czwórka pociech

Offline marta.c

  • User z prawami do pisania
  • Raczkujący bywalec
  • **
  • Wiadomości: 127
Nauka zgłaszania czynności fizjolgicznych
« Odpowiedź #24 dnia: Sierpień 14, 2006, 05:08:12 pm »
Ja z Patrykiem walkę o sikanie prowadzę już bardzo długo ,i są efekty ,jak chce siku to pokazuje i kupke tez pokazuje(nie mówi) chociaż zdarza się że się zapomni.Teraz od pewnego czasu zaczął popuszczać nie wiem co jest tego przyczyną i teraz znowu muszę go bardziej pilnować.
Dziewczyny poradźcie , idziemyw sobotę na wesele do rodziny i nie wiem czy mu założyc pampersa (w nocy jeszcze ma pampersy zakładane) nie jestem w stanie cały czas siedziec z nim w łazience,boję się że przez to popuszczanie może się rozchorować , a u niego chorowanie nie kończy się dobrze,(zazwyczaj szpitalem).

Offline Agata

  • Raczkujący Gadacz
  • ****
  • Wiadomości: 343
    • http://www.bobasy.pl/kamilek2003
Nauka zgłaszania czynności fizjolgicznych
« Odpowiedź #25 dnia: Sierpień 20, 2006, 01:24:05 am »
Ciąg dalszy nocnikowych porażek i sukcesów (tych pierwszych więcej). Ostatnio Kamila udaje się posadzić na nakładkę (na ubikacji, o siadaniu na nocnik nie ma mowy) i gdy coś się uda "zrobić" do muszli to sam mówi: "ee-no", to takie chwalenie które sami mu mówiliśmy i teraz on to powtarza. Jednak rzadko kiedy usiedzi tak dłużej niż kilka sekund.  :cry:
"Wypłyń na głębię" Kamil 8 lat zD i Kacper 14,5

Offline Olunia

  • Podglądacz
  • *
  • Wiadomości: 22
Nauka zgłaszania czynności fizjolgicznych
« Odpowiedź #26 dnia: Sierpień 20, 2006, 02:05:13 am »
Mój starszy syn ma 9 lat i minęło pół roku jak przestał moczyć się w nocy. Noo... czasem mu się jeszcze zdarzy trochę popuścić. Jest dzieckiem zdrowym. Badania jakie mu robiłam, gdyż mnie niepokoiło że to tak długo trwa wyszły o.k.
Ola mama Ani(3l.)z zespołem Di George'a,Piotrusia(3l.),Maciusia(9l.)

Offline kinga34

  • User z prawami do pisania
  • Raczkujący Gadacz
  • ****
  • Wiadomości: 548
jak sobie radzić z moczeniem nocnym -dośw. rodziców
« Odpowiedź #27 dnia: Październik 12, 2006, 08:33:41 am »
Kochani!
Może to zbędny temat, ale po przeczytaniu szerokiej lektury medycznej w tym temacie dowiedziałam się jak wiele dzieci cierpi z tego powodu, więc i miejsce wymiany naszych opinii i doświadczeń w tym konkretnym temacie wydaje mi się potrzebne.Szukałam ale nie znalazłam jakoś takiego miejsca na naszym forum(może przeoczyłam, ale widziałam tylko wiedzę fachową).
Problem moczenia nocnego dotyczy mojego Filipka, trwa to długo, ale dopiero niedawno stwierdziłam, że już czas poradzić się lekarza.
Filipek miewał okresy kiedy moczył się sporadycznie, był czas nawet że zrezygnowaliśmy z ceratki pod prześcieradełkiem- błąd nowiutkie łóżko zostało zasikane już trzeciej nocy bez ceratki.
Niewiem jak wy sobie z tym radzicie-mnie przeraża te codzienne pranie pościeli(łącznie z kołderką), kołderkę kupiłam już taką specjalną, którą można prać. Wyrzuciłam wcześniej dwie kołderki i trzy poduszki-z poduszką jest większy problem bo po praniu tworzą się w niej grudy...
Próbowałam wysadzać w nocy Filipka- bez rezultatów(jak ma się zesikać to i tak się zesika),
od godz.18:30 nie dostaje picia(katorga dla dziecka-płacze)przed tym czasem ostatnia porcja płynu jest mała ilościowo-niezbędna ilość do kolacji, tj.ok.pół kubeczka.
Niestety ograniczenia płynów też niewiele dają, ogólnie "Fifi" od zawsze dużo pił, w okresie lata ilości te dochodziły do 3 litrów w ciągu dnia.Chodząc do przedszkola pija mniej, bo tam nie dają pomiędzy posiłkami picia.
Mam momenty, że myślę o zakupieniu pieluch, ale uczeni odradzają- zresztą wstyd zakładać pięciolatkowi pampersa na pupę do spania.
Powiedzcie jak wy sobie radzicie z takimi problemami...
Kinga-Aga l.19, Daria l.16(Epi!) i Fifi l.8 (wspomnienia

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
Nauka zgłaszania czynności fizjolgicznych
« Odpowiedź #28 dnia: Październik 12, 2006, 08:45:50 am »
Zrób badania czy nie ma lekkiego stanu zapalnego.
Staraj się przed spaniem nie podawać dużo picia.
Wysadź na sedesik przed spaniem.

Kolejna sprawa- może to być nadmiar emocji (nawet tych pozytywnych włochniętych w ciągu dnia) - ja wyciszam Monikę do dziś codziennie muzyką, którą ona lubi-właśnie przed spaniem.
Nam nie zdarzają się takie wpadki od wielu lat, ale gdy była mała-oj było, było.
Specjaliści nie zalecją rozbudzania dziecka do czynności fizjologicznych.
-ja jednak to robiłam o ustalonej godzinie nocnej (nastawiałam budzik o delikatnym dźwięku) -nam to pomogło.

Powodów może być wiele od podłoża psych., neurologicznego-aż po zwykłe emocje dnia codziennego.

nauka zgłaszania czynności fizjologicznych
tam też są wypowiedzi rodziców

O moczeniu był wątek.
Wady układu moczowego, nerki, moczenie
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Offline kinga34

  • User z prawami do pisania
  • Raczkujący Gadacz
  • ****
  • Wiadomości: 548
Nauka zgłaszania czynności fizjolgicznych
« Odpowiedź #29 dnia: Październik 12, 2006, 09:21:56 am »
Soniu! dzięki, drugi wątek przejrzałam, ale interesujące linki są nieaktywne, a szkoda, bo był taki coś o postępowaniu w moczeniu nocnym u dzieci.
Jak już pisałam ograniczam od dawna dziecku płyny przed spaniem, oczywiście ostatnia czynność przed pójściem spać jest zrobienie siusiu, w nocy wybudzam do wysadzenia, ale efektów nie ma.
Dostaliśmy skierowanie do CZD do poradni urologii dziecięcej, czekamy na termin.Dodatkowo mamy skierowanie na USG i badania moczu i morfologii, ale mamy zrobić przed wizytą w CZD.
Jedyne co mogę w tej sprawie powiedzieć, to to że nie krzyczę i nie strofuję  Filipka za te wpadki nocne. Jedynie za dnia gdy wizę trochę zmoczone slipki zwracam mu uwagę na to że musi wcześniej iść do łazienki, bo potem trzeba się przebierać, a dzieci w przedszkolu mogą się śmiać.
Filipek jest pogodnym dzieckiem, bez stresu przyjmuje swoje nieudane próby wstania rano z suchą piżamką. Podłoże emocjonalne raczej nie wchodzi w rachubę, nasza znajoma pani psycholog ocenia Filipka jako dziecko pozbawione problemów , które mogłyby wpłynąć na funkcję oddawania moczu.
Ale może znasz sposób na zabezpieczenie kołderki i poduszki dziecka?Idzie zima i suszenie kołdry i poduszki po codziennym praniu będzie kłopotliwe w naszych warunkach.
Kinga-Aga l.19, Daria l.16(Epi!) i Fifi l.8 (wspomnienia

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
Nauka zgłaszania czynności fizjolgicznych
« Odpowiedź #30 dnia: Październik 12, 2006, 10:53:17 am »
kinga- wiele linków nie działa, bo tak działają admini poszczególnych stron -zmieniają adresy tylko po co???? zeby utrudniać innym ważne informacje.

Ta strona, która Cię interesuje postąpiła podobnie  :evil:
http://www.dialped.pl
http://www.dialped.pl/archiwum/index.html
poszukaj może znajdziesz w starej wersji strony.
Ja dałam dobry link wówczas. Też szukałam dla matki synka z zD, który miał 11 lat i siusiał w pampersy, w spodnie- teraz już nie. Ona robiła badania, terapie wyciszające, dbała o dietę, wysadzała w nocy też na budzik jak ja-coś pomogło.
A najpierw miał lekki stan zapalny, który najpierw wyleczyła.
Nie każde dziecko spokojne z pozoru jest do końca spokojne -to musi poobserwować dobry specjalista i to nie 1 raz.

http://www.dialped.pl/archiwum/teksty/moczenie/mocz2.html
w archiwum starej strony lub wrzucaj w Google temat autora

http://209.85.129.104/search?q=cache:tLnYAQ97iWEJ:www.dialped.pl/archiwum/teksty/moczenie/mocz1.html+Post%C4%99powanie+w+moczeniu+nocnym+u+dzieci+-+prof.+UJ+dr+hab.+n.+med.+Krystyna+Sancewicz-Pach&hl=pl&gl=pl&ct=clnk&cd=1

http://209.85.129.104/search?q=cache:SstyqFSg2lAJ:www.dialped.pl/archiwum/teksty/moczenie/mocz2.html+Post%C4%99powanie+w+moczeniu+nocnym+u+dzieci+-+prof.+UJ+dr+hab.+n.+med.+Krystyna+Sancewicz-Pach&hl=pl&gl=pl&ct=clnk&cd=2

Jeśli chodzi o Stronę Toruńską- cała padła po włamaniu i nie działa do dziś.
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Offline marmati

  • Raczkujący Gadacz
  • ****
  • Wiadomości: 359
    • http://www.mateuszs.blog.onet.pl
Nauka zgłaszania czynności fizjolgicznych
« Odpowiedź #31 dnia: Październik 12, 2006, 11:09:39 am »
kinga 34 ja jednak zaryzykowałabym na noc pampersa i nie ograniczałabym picia, dlatego, ze torturujecie nie tylko małego ale i siebie. Poradniki i książki to jedno a dziecko i życie codzienne to drugie. Staraj się wysadzać małego w ciągu dnia dużo. wymyśl metodę kar i nagród np. tablica ze słoneczkami uśmiechniętymi i zachmurzone. Usmiechnięte jak synek sam zawoła i zrobi siusiu a zachmurzone jak mu się nie uda. Ale nie karć bo zakoduje sobie w psychice że siusianie to rzecz niedobra. Wymyśl np. za ile usmiechniętych słoneczek będzie nagroda i taka, która małemu przynieise frajdę. Z pampersa rezygnuj powoli jak siusianie dzienne zostanie opanowane. i wtedy też noc sucha to słoneczko, mokra niestety zachmurzone. Ja wprowadziłabym taką metodę.
"Nadzieja umiera ostatnia"mama 9 letniej Marty i 4 letniego Mateusza z mpdz

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
Nauka zgłaszania czynności fizjolgicznych
« Odpowiedź #32 dnia: Październik 12, 2006, 01:10:12 pm »
Ja nie. To nie jest dziecko niepełnosprawne, a zbyt wydłużone zakładanie pampersów- jedynie wydłuża te problemy.
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Offline Ulka

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 10988
Nauka zgłaszania czynności fizjolgicznych
« Odpowiedź #33 dnia: Październik 12, 2006, 10:34:29 pm »
Kingo, to że dziecko jest pogodne i wesołe wcale nie oznacza, że nie przeżywa na swój sposób różnych sytuacji  i właśnie takie mogą być efekty

jezeli jestes pewna ze z układem moczowym jest o.k. to ja bym jednak zakładała na noc pieluszkę, a w dzień częsciej wysadzała (przypominała dziecku)
metoda podana przez marmati jest dobra
dzieci lubią byc chwalone i to powinno  zadziałać
(bardzo nie lubią być zawstydzane -to musi byc wasza tajemnica
on się stara, Ty nagradzasz i nikt nie wie-kto nie musi)
ograniczanie picia albo wyrywanie dziecka ze snu to nie jest dobry pomysł

mój syn dość długo miał z tym problemy (choć akurat z układem moczowym nie miał  problemów), ale sie udało
córka kolezanki jeszcze jako 5-latka miała z tym problemy w dzień
nie miała czasu iśc do łazienki, szkoda jej bylo kazdej sekundy zabawy
ale i ona wyrosła
życzymy cierpliwości  :D uda się
Ulka-Darek30mpdz & Magda31 &   wspomnienia

Offline Agata

  • Raczkujący Gadacz
  • ****
  • Wiadomości: 343
    • http://www.bobasy.pl/kamilek2003
Nauka zgłaszania czynności fizjolgicznych
« Odpowiedź #34 dnia: Październik 12, 2006, 10:39:55 pm »
Hej to znowu my!
Kamilek w styczniu skończy 4 latka i nadal te problemy są dla niego istotne. Cały czas próbujemy, tzn. chodzi bez pampersa w dzień i wysadzam go na nakładkę na sedes. Przeważnie udaje się mu coś "wlać" lub "wrzucić", nawet czasem przy zabawie powie "siku" lub "pś-pś" i wtedy ja go na ręce i bieg do łazienki. Przeważnie się udaje. Wtedy są brawa i "ee-no!" Cały zadowolony siedzi i sobie klaszcze. Noce są w pampersach, nie myślę narazie o ich odstawieniu bo i tak przemakają więc i tak piorę na okrągło poduszki, kołderki itp. Acha, mam taki specjalny podkład pod prześcieradełko nadający się do prania, z atestem, takie używają w zakładach opiekuńczo-leczniczych. Ja dostałam od znajomej tylko ćśśś. ;)
"Wypłyń na głębię" Kamil 8 lat zD i Kacper 14,5

Offline kinga34

  • User z prawami do pisania
  • Raczkujący Gadacz
  • ****
  • Wiadomości: 548
Nauka zgłaszania czynności fizjolgicznych
« Odpowiedź #35 dnia: Październik 13, 2006, 11:22:11 am »
Dziękuję wam serdecznie za porady.
To fakt-Fifi nie jest dzieckiem niepełnosprawnym, a nawet rozwija się powyżej przeciętnego poziomu pięciolatka.
Soniu co do obserwacji psychologicznej to nasza pani psycholog jest tak w nawiasie mówiąc moją koleżanką ze szkoły podstawowej, mamy z nią dobry kontakt, widujemy się często, a i z Fifim często przebywa, więc nie jest to kwestia pierwszego kontaktu z dzieckiem , ona go ma prawie na co dzień i zna dziecko-więc ufam jej jako specjaliście że nie jest to podłoże emocjonalne.
Jeszcze jak Agnieszka była mała kupiłam taki fajny podkład gumowany z frotą na wierzchu w aptece, niestety rozmiarowo jest troszkę a mały, takie ilości moczu jakie oddaje Filip spływają poprostu bokami z podkładu.
Nie rezygnuję z budzenia dziecka w nocy na siusianie, to trwa od pierwszego roku życia Filipka więc już się przyzwyczaiłam ja i dziecko też. Za dnia Filip jak zwykły pięciolatek sam bez przypominania chodzi do ubikacji, problem popuszczania głównie dotyczy przedszkola i godzin popołudniowych.
Co do stanu układu moczowego to jak wcześniej wspomniałam nic nie wiemy, bo czekamy na wykonanie badań- więctrudno mówić czy jest wszystko ok.
Lekarz zwrócił mi jesdnak uwagę na fakt iż mój mąż w dzieciństwie też miał podobny problem, tyle że wtedy lekarze stwierdzili, że to się zdarza i nie robili rzadnych badań, ani nie leczyli. Domyślam się że to może być wada rozwojowa pęcherza moczowego, która z czasem mija, często jest to dziedziczone.
Jednak lepiej jest sprawdzić to dokładniej, bo nigdy bym sobie nie darowała gdybym zbagatelizowała problem, a byłoby to coś poważniejszego.
W zasadzie to fakt, że ograniczając picie dziecku torturuję i jego i siebie, w zasadzie skoro i tak ma się zesikać to może nie warto go męczyć ograniczaniem płynów?
Najważniejsze jest dla mnie w chwili obecnej zabezpieczenie przed zamoczeniem pościeli.
U nas nie ma pomieszczenia do suszenia prania, mogę to robić tylko na dworzu,więc jest to trochę uciążliwe gdy jest zima lub pada.
Za wszelkie rady serdecznie dziękuję, miło jak ktoś dzieli się swoimi doświadczeniami, bo wiemy że nie jesteśmy sami. :love1:
Kinga-Aga l.19, Daria l.16(Epi!) i Fifi l.8 (wspomnienia

Offline marmati

  • Raczkujący Gadacz
  • ****
  • Wiadomości: 359
    • http://www.mateuszs.blog.onet.pl
Nauka zgłaszania czynności fizjolgicznych
« Odpowiedź #36 dnia: Październik 13, 2006, 09:19:54 pm »
Soniu wybacz ale nie zgodze się z Tobą. Zaproponowałam Kindze taką metodę bo to jest dziecko zdrowe! Uczenie dziecka wymaga czasu i zdyscyplinowania jednocześnie nie moze powodować lęku. A z tego co napisała Kinga to taki lęk mógł wystąpić. Teraz trzeba czasu i spokoju. Jeśli problemy nie są natury medycznej to napewno psychicznej. Dziecku zgłaszanie potrzeb fizjologicznych nie może kojarzyć się z czymś złym i nieprzyjemnym. Nie uważam tez budzenia w nocy za pozytywne dlatego, ze 5 latek raczej powinien przesypiać już całą noc. Zaproponowana metoda została już sprawdzona. U jednych dzieci czas potrzebny na opanowanie tej czynności był dłuższy u innych krótszy ale metoda nagród sprawdziła się w obu. Kingo życzę wytrwałości i trzymam kciuki.
"Nadzieja umiera ostatnia"mama 9 letniej Marty i 4 letniego Mateusza z mpdz

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
Nauka zgłaszania czynności fizjolgicznych
« Odpowiedź #37 dnia: Październik 13, 2006, 10:20:48 pm »
Nie ma sposobów złych i dobrych.
Dzielimy się doświadczeniem jak nam udało się to pokonać u poszczególnych dzieci.
Widzisz niby zła metoda- a moja Monika będąc dzieckiem z zD i wcześniaczką
a nauczyła się tej czynnopsci w wieku 1 roku i kilku dni?
Bo akurat jej tak popasowało, inne dzieci z zD siusiają do dziś w pampersy.
Ja starałam się być inna, wychodzić naprzeciw potrzebom jej- nie trzymać się szablonowo wszystkiego.

Jeśli wykluczy sie sprawy medyczne (po badaniach) to wszelkimi sposobami uczyłabym dziecko i WCALE nie w formie kar-a właśnie nagród, okazywania radości.
Wróć do początku wątku, poczytaj jak ja to robiłam.
Wychowałam już 2 dzieci, teraz wnukowi podpowiadam  :D
Ja zawsze miałam nocnik ze sobą w siatce pod wózkiem, w nocy zawsze nam towarzyszył przy łóżku, a w dzień tam gdzie była Monika.
Od 10 lat nie wiem co to pranie pieluszek lub pościeli.

Nie ma reguł, ale są różne sposoby- a największym wrogiem są emocje dziecka nawet te radosne. Ich nadmiar trzeba rozładowywać (nawet muzykotetrapią, tańcami)

Marmati dzielenie się doświadczeniem- NIE oznacza narzucania, a tym bardziej krytyki.

Trzeba jeszcze dodać, że czym innym jest uczenie, a czym innym leczenie w tym przypadku.
Najpierw usuwamy przyczynę, potem uczymy reszty.

*Nie krzycz, nie krytykuj, chwal za każdą "suchą noc" - dziecko moczy się, bo jest chore, a nie leniwe.
*Ogranicz dziecku picie płynów po godz. 18-19, a koło 22-23 - kiedy kładziesz się spać, nakłoń je do ostatniej wizyty w toalecie.
*Nie budź dziecka w nocy i nie ciągnij go na siłę do toalety.
*Postaw nocnik w pokoju dziecka, aby miało go blisko siebie i nie moczyło łóżka w obawie przed chodzeniem po ciemnym mieszkaniu.
*Nie karz dziecka spaniem w zabrudzonej piżamie i pościeli.
*Pod prześcieradło kładź specjalne plastikowe podkładki - łatwiej utrzymasz materac w czystości; są też podkładki, które w chwili zwilżenia moczem wydają sygnał dźwiękowy - dziecko musi wówczas wyłączyć sygnał i pójść do toalety.
*Nie stosuj pieluch lub plastikowych pieluchomajtek u dzieci powyżej 4. roku życia. To hamuje motywację i powoduje, że dziecko nie wstaje w nocy, nawet gdy poczuje potrzebę siusiania, bo jest zabezpieczone.
źródło: Choroba ''mokrego prześcieradła''
- Opracowanie: Magdalena Gajda
Konsultacja: dr n. med. Katarzyna Śpiegowska, pediatra
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Offline kinga34

  • User z prawami do pisania
  • Raczkujący Gadacz
  • ****
  • Wiadomości: 548
Nauka zgłaszania czynności fizjolgicznych
« Odpowiedź #38 dnia: Październik 13, 2006, 11:21:30 pm »
Wasze rady są bardzo cenne i jasne.Każdy ma rację bo tak jak wiele dzieci tak wiele pomysłów.Każde dziecko inaczej odbiera emocje, każde inaczej się rozwija i każde potrzebuje odpowiedniej dla siebie metody, to sprawa indywidualna.Wiem o tym, bo Fifi jest moim trzecim dzieckiem, z dziewczynkami nie miałam problemów, Agnieszka robiła na nocnik w wieku 6 m-cy, Daria nieco później, a Filipek jest inny...
Dziewczynki budziły się w nocy, a Fifi budzi się sporadycznie i to gdy jest już po wszystkim.Nie zdarzyło mu się obudzić w nocy z potrzebą siusiu, śpi tak twardo, że nawet kiedyś spadł z łóżka zawinięty w kołdrę i spał dalej, gdyby mnie nie obudził odgłos spadania na dywan to by tak spał dalej. Może to ten twardy sen jest przyczyną moczenia? sama nie wiem. Filipka ciężko jest nawet rano dobudzić, tak jak jego tata śpi snem niedźwiedzia( można wynieść go z domu i się nie obudzi), dlatego właśnie to ja wstaję o 2:50 w nocy i budzę męża do pracy, nie ma budzika który by go obudził.
Co do karania dziecka to nie robiłam tego i nie mam zamiaru krzyczeć na dziecko za to że się zesika w łóżko, ale radości też nie przejawiam. Przyjmujemy to jako normę, możliwe że to błąd, ale dopuki nie mam pewności że to nie jest związane ze zdrowiem dziecka zamierzam traktować to jako normę.
Nagroda za suchą noc może być dobrym pomysłem, tyle że nie wiem czy dziecko nie będzie tego przeżywało jeżeli zamiast traktować nocne wpadki jako normę, będzie widziało że zwracamy na to uwagę i dajemy chmurkę lub słoneczko-duża ilość chmurek też może stresować dziecko.
Dotychczasowe zwracanie uwagi na moczenie dotyczyło jedynie tych dziennych popuszczań, nocne moczenie pozostawało bez komentarzy.
No cóż ale nadal brakuje pomysłów na zabezpieczenie poduszki i kołdry przed zamoczeniem????Nie mogę przecież wszystkiego opakować w ceratki czy specjalne podkłady, bo dziecko odparzę, a skóra musi oddychać...co by tu wymyśleć???
Kinga-Aga l.19, Daria l.16(Epi!) i Fifi l.8 (wspomnienia

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
Nauka zgłaszania czynności fizjolgicznych
« Odpowiedź #39 dnia: Listopad 21, 2006, 09:09:48 pm »


Każde dziecko może mieć sucho. Jak nauczyć dziecko kontrolować czynności fizjologiczne

- Autorzy: Gabriele Haug-Schnabel
ISBN: 83-7278-060-9
Format: 205x145mm
Stron: 140
Opis:
Książka adresowana jest do tych rodziców i opiekunów, którzy szukają sposobów nauczenia dziecka kontroli nad czynnościami fizjologicznymi. Jest przeznaczona zarówno dla dzieci we wstępnym etapie nauki czystości, jak i starszych, nie radzących sobie z tym problemem. Autorka wnikliwie analizuje również przyczyny moczenia się, dostosowując do nich sposób nauki dziecka.
Cena: 17.00 zł.
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Offline ilonadora

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 8423
    • http://wwwmojedzieciaki.blox.pl/html
Nauka zgłaszania czynności fizjolgicznych
« Odpowiedź #40 dnia: Grudzień 04, 2006, 12:10:58 pm »
Jak uczyć korzystania z nocnika
   
Kiedy i jak twój maluch pożegna się z pieluszką?

Niektórzy rodzice sadzają dziecko na nocnik, ledwo ono w ogóle nauczy się siadać. Stąd zapewne historie o ośmiomiesięcznych niemowlakach siusiających do nocnika. Oczywiście może się zdarzyć, że maluch, który spędza na nocniku dużo czasu, akurat wtedy zrobi kupę lub siusiu. Ale to czysty przypadek. Dziecko powinno w sposób naturalny, fizjologiczny, dojrzeć do pożegnania z pieluchą.

Jeśli więc twój dwulatek "jeszcze" nosi na pupie pieluchę, nie masz się o co obwiniać. To ty masz rację, a nie szwagierka, sąsiadka czy ciocia, dla których niemowlę pogodzone z niezrozumiałymi wymaganiami i udręką przesiadywania na nocniku jest "lepiej rozwinięte" i "grzeczne".

Nie tak szybko


Większość dzieci zaczyna korzystać z nocnika mniej więcej w drugiej połowie trzeciego roku życia. Dziewczynki zaczynają panować nad zwieraczami zazwyczaj nieco wcześniej od chłopców. Wydaje się, że używanie jednorazowych pieluszek opóźnia sprawę - dziecko nie czuje, że ma mokro, więc zasiusiana pielucha wcale mu nie przeszkadza. Choć z drugiej strony napęczniały pampers musi być trochę niewygodny dla energicznego i ruchliwego dwulatka.

Przeważnie jest tak, że im większą wagę przywiązujemy do treningu czystości, im więcej stresu, zamętu, irytacji i złości wokół nocnika, tym gorsze efekty. Tam, gdzie sprawy toczą się naturalnym biegiem, a malucha oswajamy z nowymi możliwościami i łagodnie zachęcamy do zmiany, o wiele łatwiej o sukces.

Zamiana pieluchy na nocnik to bardzo skomplikowany proces. Wymaga od malucha opanowania kilku ważnych umiejętności. Początkujący użytkownik nocnika musi przecież:

1.zauważyć, że chce mu się siusiu;

2.skojarzyć, co to oznacza (że zaraz zacznie siusiać);

3.powstrzymać się przez chwilę;

4.wiedzieć, co dalej robić (powiedzieć mamie albo pobiec do nocnika).

Czy już czas?

Obserwuj dziecko: może przez godzinę lub dwie ma sucho albo budzi się z popołudniowej drzemki z suchą pieluszką; może pielucha zaczyna mu przeszkadzać; może uda ci się zauważyć jakąś regularność wypróżnień. Może maluch przed zrobieniem siusiu lub kupy zachowuje się nieco inaczej - kuca albo chowa się pod stołem. Byłby to znak, że dziecko zaczyna bardziej czuć swoje ciało i dostrzega, że siusianie i robienie kupy jakoś od niego zależą.

Zanim uznasz, że nadszedł już czas na pierwsze próby, zastanów się, czy w życiu dziecka nie dzieje się zbyt wiele naraz. Nauka czystości nie powinna nakładać się na inne ważne wydarzenia, np. pójście do przedszkola, narodziny siostry lub brata, choroba, kłopoty rodzinne, wyjazd na wakacje.

Co może się przydać

Nocnik.
Wybierz raczej konwencjonalny kształt - niektóre maluchy zupełnie nie rozumieją, dlaczego mają siusiać foce na plecy albo krasnoludkowi na głowę. Niezależnie od kształtu rzecz musi być solidna, stabilna, wygodna, bez ostrych kantów i drobnych elementów.

Odpowiednia garderoba
.
Przy pierwszych nocnikowych próbach liczy się dosłownie każda sekunda, więc zapomnij o szelkach, paskach, kombinezonach, guzikach i zatrzaskach. Najwygodniej jest latem. Wtedy maluch może chodzić po domu z gołą pupą, a na wyjścia dobrze jest zaopatrzyć się w sporo luźnych, łatwych do zdejmowania majteczek.

Książeczki,

których bohaterowie opanowują właśnie trudną sztukę korzystania z nocnika (ewentualnie zdjęcia maluchów na nocnikach, np. w poradnikach dla rodziców). Ważne, żeby nie przedobrzyć i nie bombardować dziecka historiami o nocniku pięć razy dziennie i jeszcze raz na dobranoc. Wystarczy przeczytać książeczkę i opowiedzieć, o co chodzi.

Siusiająca lalka.

 Może być bardzo pomocna, o ile będziecie się nią bawić bez natrętnej dydaktyki. Najpierw może nosić pieluszki (np. podpaski), a potem przesiąść się na nocniczek.

Coś do wycierania kałuż, np. mopy (w dużej ilości).


Pierwsze kroki

Wytłumacz dziecku, do czego służy nocnik. Możesz sama na nim usiąść, posadzić lalki i misie. Maluch musi mieć trochę czasu na oswojenie się z tym sprzętem. Nawet jeśli nosi go na głowie, pozwól na to, niech poczuje, że to JEGO nocnik, a nie coś, co rodzice przynieśli do domu, żeby wymagać opanowania jakichś nowych, dziwnych umiejętności.

Proponuj skorzystanie z nocnika, gdy masz wrażenie, że za chwilę będzie taka potrzeba. Bądź uważna, ale nie natrętna. Jeśli będziesz co kwadrans pytać dziecko, czy przypadkiem nie chce siusiu, może automatycznie zacząć odpowiadać "nie", nawet jeśli właśnie robi kałużę na podłodze.

Nie ograniczaj ilości płynów. Wprawdzie mniej picia to mniej ewentualnych kałuż, ale wyraźne parcie na pęcherz ułatwi dziecku zorientowanie się w sytuacji.

Chwalić, chwalić, chwalić...


Kiedy dziecku uda się trafić do nocnika, nie szczędź mu swojego zachwytu. Całkiem na miejscu będą brawa, okrzyki podziwu, a nawet drobny upominek za "pierwszy raz".

Jeśli chwalisz, nie mów: "jesteś takim dobrym chłopcem" albo "jesteś kochaną dziewczynką". Siusianie do nocnika to tylko jedna z umiejętności, tak jak siadanie albo picie z kubeczka. To, gdzie dziecko siusia, nie ma przecież nic wspólnego z tym, jak bardzo je kochasz, prawda? Pochwal więc raczej tak: "Brawo! Pewnie jesteś z siebie bardzo dumny" albo "Doskonale sobie poradziłaś".

Pamiętaj, że im większa presja, tym dłuższa droga do sukcesu, więc:

- nie licz na natychmiastowe efekty;

- nie nalegaj;

- nie zawstydzaj;

- nie złość się;

- nie krzycz;

- nie okazuj dezaprobaty;

- nie karz;

- nie porównuj z innymi dziećmi.

Gdy nic z tego nie wychodzi

Kupiłaś piękny nocnik, opowiedziałaś, jak z niego korzystać, nauczyłaś siusiać wszystkie lalki i misie, zaopatrzyłaś się w tuzin majtek i książeczki o nocnikach, jesteś cierpliwa, miła, delikatna... i nic! Twoje dziecko uparcie siusia w pieluchy.

Nie martw się. To się zdarza. I wcale nie znaczy, że maluch jest gorzej rozwinięty od córki sąsiadki czy synka koleżanki. Po prostu jeszcze nie dojrzał do tej zmiany. W takiej sytuacji najlepiej będzie, jeśli problem nocnika na jakiś czas zniknie z waszego życia - nie nalegaj, nie mów o tym.

Niech nocnik stoi sobie i czeka, aż jego właściciel sam poczuje się odpowiedzialny za to, czy siusia w pieluchy, czy do nocnika. Nie okazuj rozczarowania (i rzeczywiście nie bądź rozczarowana, bo naprawdę nie ma powodu), nie pozwól innym krytykować dziecka ani wyśmiewać się z niego. Spokojnie poczekaj. Kiedyś to się zmieni. Swojemu pierwszoklasiście na pewno nie będziesz musiała pakować do tornistra kilku pampersów na zmianę.

Spanie a siusianie

Nie licz na to, że kiedy dziecko nauczy się siusiać do nocnika, będziesz miała w ogóle pieluchy z głowy. Maluch nawet w piątym roku życia może używać pieluchy w nocy i nie ma w tym nic nienormalnego. Budzenie się, żeby zrobić siusiu, to naprawdę wyższa szkoła jazdy i niczego nie przyspieszysz, ograniczając picie przed snem czy wysadzając malucha w nocy. Dziecko będzie gotowe do spania bez pieluchy, kiedy kilka nocy prześpi "na sucho".

edziecko.pl
"Być bohaterem przez minutę, godzinę, jest o wiele łatwiej niż znosić trud codzienny w cichym heroizmie."
Ilonadora i czwórka pociech

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
Nauka zgłaszania czynności fizjolgicznych
« Odpowiedź #41 dnia: Styczeń 20, 2007, 10:18:34 pm »
Wcześniej wspominałam o dmuchanym nocniczku, który używałam dla Moniki-zwłaszcza poza domem.
Dziś go odzyskałam po ok 10-latach  :D  -oto on:




widoczne są niebieskie woreczki jako wkłady do środka, ale nie muszą być wkładane.


Monia zachęca lalkę czekoalda by zrobiła siusiu do nocniczka.

Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Online Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26338
Nauka zgłaszania czynności fizjolgicznych
« Odpowiedź #42 dnia: Styczeń 29, 2007, 10:42:18 pm »
Nocniczek jest rewelacyjny - potwierdzam   :D

Przy okazji podpinam pokrewny wątek
http://forum.darzycia.pl/topic,2197.htm
 Nocniczek-kiedy zacząć
Sonia
Cytuj
Miałam dmuchany też nocniczek kolorowy. Większość gapiów myślała, że to stołeczek turystyczny  
Tak - woziłam wszędzie nocniczek zwykły i ten dmuchany w niewidocznej siatce pod wózkiem. Wystarczył gest Moniki i już wyciągałam.
Ale dzięki temu mając 1 rok i ok tygodnia -sama zgłaszała już potrzeby fizjologiczne
Pozdrawiam :))
"Starsza Jesienna Miotełka"

Online Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26338
Nauka zgłaszania czynności fizjolgicznych
« Odpowiedź #43 dnia: Czerwiec 11, 2007, 11:45:10 pm »
Książeczka dla rodziców



Każde dziecko może mieć sucho. Jak nauczyć dziecko kontrolować czynności fizjologiczne
Cytuj
Książka adresowana jest do tych rodziców i opiekunów, którzy szukają sposobów nauczenia dziecka kontroli nad czynnościami fizjologicznymi. Jest przeznaczona zarówno dla dzieci we wstępnym etapie nauki czystości, jak i starszych, nie radzących sobie z tym problemem. Autorka wnikliwie analizuje również przyczyny moczenia się, dostosowując do nich sposób nauki dziecka.

http://www.ksiegarnia.bardziejkochani.pl/index.php?a=pokaz_ksiazke&poz_id=131
Pozdrawiam :))
"Starsza Jesienna Miotełka"

Offline amara

  • Aktywny Gadacz
  • *****
  • Wiadomości: 781
Nauka zgłaszania czynności fizjolgicznych
« Odpowiedź #44 dnia: Czerwiec 12, 2007, 02:21:56 pm »
Zrobiło się ciepło więc rozpoczęłam "walke z pieluchami"  :D
Mam nadzieję,że w tym roku uda nam się ograniczyć pieluchy tylko do zakładania na noc.Zapas majteczek jest  :ok: a ja uzbrajam się w cierpliwość no i nastawiam się pozytywnie do temetu  :D
Trzymajcie kciuki aby się powiodło
"Człowieka poznaje się po tym co nosi w sercu"
terapeuta zajęciowy, mama Mateusza 11l z zD

Offline ilonadora

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 8423
    • http://wwwmojedzieciaki.blox.pl/html
Nauka zgłaszania czynności fizjolgicznych
« Odpowiedź #45 dnia: Czerwiec 13, 2007, 12:06:11 pm »
Amara trzymam kciuki :ok:
"Być bohaterem przez minutę, godzinę, jest o wiele łatwiej niż znosić trud codzienny w cichym heroizmie."
Ilonadora i czwórka pociech

kasiape

  • Gość
Nauka zgłaszania czynności fizjolgicznych
« Odpowiedź #46 dnia: Czerwiec 13, 2007, 12:12:44 pm »
trzymamy kciuki  z całych sił!! pewnie że się  uda!!  :kw:

Offline amara

  • Aktywny Gadacz
  • *****
  • Wiadomości: 781
Nauka zgłaszania czynności fizjolgicznych
« Odpowiedź #47 dnia: Czerwiec 16, 2007, 11:45:05 pm »
Wielkie dzieki dziewczyny :D
"Człowieka poznaje się po tym co nosi w sercu"
terapeuta zajęciowy, mama Mateusza 11l z zD

Offline amara

  • Aktywny Gadacz
  • *****
  • Wiadomości: 781
Nauka zgłaszania czynności fizjolgicznych
« Odpowiedź #48 dnia: Lipiec 19, 2007, 08:02:04 pm »
Mam nowinke poczytajcie  :multi:  

http://forum.darzycia.pl/vp115676.htm#115676

i co Wy na to ?
Pozdrawiam  :D  :D
"Człowieka poznaje się po tym co nosi w sercu"
terapeuta zajęciowy, mama Mateusza 11l z zD

Offline Agata

  • Raczkujący Gadacz
  • ****
  • Wiadomości: 343
    • http://www.bobasy.pl/kamilek2003
Nauka zgłaszania czynności fizjolgicznych
« Odpowiedź #49 dnia: Sierpień 23, 2007, 02:01:35 pm »
Bardzo się cieszę Amaro razem z Tobą i z Matim!  :love1:
My jesteśmy w dalszym ciągu w tyle. Nic z tego, że Kamil od wiosny chodzi w majteczkach (mamy ich chyba ze 30 par), nadal nie zgłasza siusiania (innych spraw też niestety nie), i sami go wysadzamy, kiedy nam się wydaje że "powinno mu się chcieć". Uzbrajałam się w cierpliwość już naprawdę wiele razy i nic. W domu, na działce czy u babci na podwórku nie ma problemu, kiedy nawet zaczyna siusiać, szybciutko zdejmujemy majteczki i reszta leci na trawkę (lub w domu - na muszlę). Ale mieszkamy w mieście i każde wyjście z domu musi być w pampersie, gdyż nie chcę go narażać na rozbieranie, wycieranie i przebieranie w miejscu publicznym. Poza tym zaczął chodzić do przedszkola (grupa adaptacyjna).
Ale naprawdę strasznie mi go żal, gdy w 30-stopniowym upale musi być zapakowany w pieluchę. Naprawdę nie widzę już innych sposobów niż pranie, wycieranie podłóg, wyrzucanie dywanów i chodników na śmietnik. Mam dość starą kanapę, już dawno bym ją wyrzuciła, ale co? Kupię nową i zaraz zostanie "zalana". I tak trwam w tej beznadzieji.
Mówię, tłumaczę, chwalę, ale sam nie zawoła. Nie zawoła nawet, gdy zrobi kupkę w majtki. Chodzi tak roznosząc wszystko po domu. Lepiej jest, gdy się zesiusia, bo czuje, ze ma mokro, przychodzi i mówi : "ulany, nie zawołałeś". Poradźcie coś, bo przyznam, tracę cierpliwość i myślę, że chyba coś źle robię, ale co?  :puppydogeyes:
"Wypłyń na głębię" Kamil 8 lat zD i Kacper 14,5

 

(c) 2003-2017 Team Dar Życia :: nota prawna :: o plikach Cookies :: biuro@darzycia.pl
Polecamy:   Forum o zwierzętach