Ogłoszenia Zwierzęta
Aktualności: Jeśli uważasz że serwis Dar Życia jest potrzebnym miejscem Wesprzyj nas. Chcemy reaktywować serwis, dostosować graficznie i technicznie do aktualnych standardów, ale potrzebujemy Twojego wsparcia. Dziękujemy za wsparcie.

Autor Wątek: Szczepionki - dbałość o zdrowie, czy marketing szczepionkowy  (Przeczytany 7843 razy)

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25627
    • Dar Życia
Szczepionki - dbałość o zdrowie, czy marketing szczepionkowy
« dnia: Czerwiec 04, 2003, 11:35:13 pm »
Szczepionki - dbałość o zdrowie, czy marketing szczepionkowy

W dziale zD poruszyłam już nieco problem szczepień. Istnieje wiele kontrowersji nawet wśród lekarzy - praktyków. Nie można więc dziwić się, że rodzice wierząc lekarzom "ślepo" poddają swoje dzieci obowiązkowym szczepieniom.

Chciałabym przedstawić jeden z dziesiątków przykladów na temat reakcji poszczepiennych.

"- Zapytali mnie - wspomina pierwszą rozmowę z lekarzami z Instytutu Matki i Dziecka - czy syn był w dzieciństwie szczepiony przeciw odrze. No nie był. Sąsiadki mówiły, że te szczepionki rosyjskie nie wiadomo co zawierają. Nie chciała ryzykować. Nikt nie powiedział jej, że po latach mogą być groźne komplikacje.

Punkcja wykazała przeciwciała odrowe w mózgu. Wyjaśnili jej, że nastąpiło zapalenie opon mózgowych, a potem mózgu z jego postępującym zanikiem. Ta choroba nazywa się SSPE."

Zapoznajcie się z artykułem Śpi już 18 lat - art. Heleny Kowalik
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Pan Rajek

  • to weteran
  • polecający usługi
  • *******

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25627
    • Dar Życia
Szczepionki - dbałość o zdrowie, czy marketing szczepionkowy
« Odpowiedź #1 dnia: Sierpień 16, 2003, 10:18:36 pm »
Ukazał się krótki art. o szczepieniu na odrę Coraz więcej zachorowań na odrę - jale 10-08-2003 Szczepienia a autyzm - zajrzyjcie jakie mogą być skutki.
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Offline Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26484
Szczepionki - dbałość o zdrowie, czy marketing szczepionkowy
« Odpowiedź #2 dnia: Maj 24, 2005, 03:46:33 pm »
Oszczędności kosztem szczepień dla dzieci

Ministerstwo Zdrowia oszczędza na szczepieniach dzieci. Co jakiś czas znikają kolejne pozycje z listy obowiązkowych. Szczepienia te znajdują się na innej liście... zalecanych przez ministra zdrowia, ale nie opłacanych przez państwo.

Jakie są tego konsekwencje?
Rodzice muszą wydawać coraz więcej pieniędzy na chronienie dzieci przed bardzo groźnymi chorobami - pisze "Gazeta Pomorska".

Dwa lata temu ministerstwo doszło do wniosku, że nie będzie już wydawać pieniędzy na szczepienie dzieci przeciwko wzw. Płacą za iniekcje rodzice - ok. 150 zł za całą serię. Pediatrzy nie rozumieją takiego posunięcia. Dzieci bardzo ciężko przechodzą tę chorobę, a jej skutki mogą być groźne przez całe życie - podaje dziennik.

"W samym Grudziądzu mamy już około 2,5 tysiąca dzieci, które nie zostały zaszczepione przeciwko wzw" - mówi Marek Nowak, dyrektor szpitala specjalistycznego w Grudziądzu. "Próbujemy zmienić tę sytuację. Być może samorząd będzie musiał wyłożyć na ten cel fundusze" - dodaje.
W różnych miejscowościach w odmienny sposób starają się pomóc rodzicom w chronieniu dzieci. Na przykład w Więcborku samorząd dopłaca do szczepień dzieci z biednych i wielodzietnych rodzin. W Strzelnie i Włocławku ciągle jeszcze zastanawiają się, które ze szczepień zalecanych finansować. Na wszystkie nie ma pieniędzy. Trzeba wybierać - czytamy w "Gazecie Pomorskiej".

"Są pieniądze na szczepienia sześciolatków przeciw śwince" - mówi Elżbieta Kawecka z bydgoskiego Urzędu Miasta. "Kiedy odbędzie się akcja, jeszcze nie wiadomo". Niektórzy rodzice już wydali blisko 100 złotych na zaszczepienia dziecka. W połowie roku może się okazać, że niepotrzebnie się pośpieszyli. Są jednak gminy, których nie stać na fundowanie szczepień lub - jak w Konecku - są inne potrzeby. Tu dopłaca się do rehabilitacji ofiar wypadków. Rodzice zaś z niepokojem czekają na kolejne zmiany w kalendarzu szczepień. Za co będą płacić w przyszłym roku? - zastanawia się "Gazeta Pomorska".

Zródło:
Esculap.pl
Pozdrawiam :))
"Starsza Wiosenna Miotełka"

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25627
    • Dar Życia
Szczepionki - dbałość o zdrowie, czy marketing szczepionkowy
« Odpowiedź #3 dnia: Lipiec 05, 2008, 11:36:15 pm »
Kichaj na kleszcze

Dlaczego szczepimy dzieci? Żeby nie chorowały, gdy dorosną – obruszy się każdy rodzic. Ale tym nadmiarem rodzicielskiej troski można im raczej zaszkodzić, niż pomóc.

Pierwszego kontaktu ze szczepionką każdy doświadcza już kilka godzin po urodzeniu. Ukłucia mają chronić przed gruźlicą i żółtaczką. W pierwszym roku życia niemowlę jeszcze kilka razy jest obowiązkowo poddawane szczepieniom. Na tężec, krztusiec, dur brzuszny i polio.

Kolejne miesiące życia są rozpisane w kalendarzu szczepień obowiązkowych i ulotkach reklamowych, z których jesienią straszy rodziców wirus grypy, a teraz, u progu wakacji – czyhające na dzieciaki w każdym zagajniku kleszcze. Szczepimy się w imię profilaktyki, żeby ochronić organizm przed groźnymi chorobami. Problem tylko w tym, że ani te choroby nie są tak groźne, jak nam się wydaje, ani szczepionki nie są takim dobrodziejstwem, jak sądzimy.

W erze antybiotyków wiele chorób, na które się szczepimy, już dawno przestało być zagrożeniem dla życia maluchów. W dodatku coraz więcej badań wskazuje na to, że układ odpornościowy niehartowany w dzieciństwie przez kontakt z zarazkami później zawodzi. Stąd liczne alergie, astma, a nawet nowotwory. W majowym numerze „British Journal of Cancer” ukazała się praca amerykańskich naukowców, z której wynika, że jeśli małe dzieci posyła się do żłobka, gdzie przechodzą wszystkie infekcje, potem znacznie rzadziej zapadają na białaczkę.

Młody układ odpornościowy trenuje bowiem precyzję działania na niegroźnych wirusach grypy czy wietrznej ospy.

Dlatego w wielu krajach szczepi się dzieci coraz później.
Na Malcie szczepionka BCG mająca chronić przed gruźlicą jest podawana dopiero nastolatkom, a w Niemczech, Szwajcarii i Szwecji – tylko dzieciom z grup podwyższonego ryzyka. Zupełnie inaczej niż w Polsce, gdzie dzieci szczepi się masowo, a zachorowalność na gruźlicę i tak rośnie.

W Japonii przesunięto dolną granicę wieku szczepień z dwóch miesięcy na dwa lata, po czym odnotowano znaczący spadek liczby zgonów niemowląt. Zbieg okoliczności? Z danych amerykańskiego Centers for Disease Control (CDC) wynika, że większość przypadków tzw. nagłej śmierci łóżeczkowej (niemowlę umiera w czasie snu, bez wyraźnych symptomów choroby) występuje między drugim a czwartym miesiącem życia, czyli po pierwszych szczepieniach. Może więc istnieje jakiś związek między tymi faktami?

Szczepionki wymyślili ponad tysiąc lat temu Chińczycy. W śluzówkę nosa wcierali wysuszone i pokruszone strupy zerwane chorym na czarną ospę, chroniąc się w ten sposób przed chorobą, której śmiertelność sięgała 25 proc.

Odsetek zgonów po wprowadzeniu osłabionego wirusa do organizmu zmniejszył się 10-krotnie. Pełen sukces. Na kolejne trzeba było, niestety, czekać aż do XIX wieku.

Wtedy pojawiły się kolejno szczepionki przeciw wściekliźnie, wąglikowi i gruźlicy.

Dzięki masowym szczepieniom udało się opanować wielkie epidemie. 25 lat temu Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) ogłosiła świat wolnym od ospy i zniosła obowiązkowe szczepienia przeciwko tej chorobie. Od 20 lat nikt w Polsce nie zachorował na polio (zwane też chorobą Heinego-Medina). Szczepionki są ciągle udoskonalane, rośnie też liczba chorób, przed którymi możemy się dzięki nim ustrzec. Tylko czy warto to robić na masową skalę?
Danuta Pawłowska

art z "Ozon " nr 10 z 23-29.06.2005
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

 

(c) 2003-2019 Team Dar Życia :: nota prawna :: o plikach Cookies :: biuro@darzycia.pl
Polecamy:   Forum o zwierzętach