Ogłoszenia Zwierzęta
Aktualności: Jeśli uważasz że serwis Dar Życia jest potrzebnym miejscem Wesprzyj nas. Chcemy reaktywować serwis, dostosować graficznie i technicznie do aktualnych standardów, ale potrzebujemy Twojego wsparcia. Dziękujemy za wsparcie.

Autor Wątek: Niepełnosprawni proszą o pomoc  (Przeczytany 62233 razy)

Offline damian

  • Podglądacz
  • *
  • Wiadomości: 10
Niepełnosprawni proszą o pomoc
« dnia: Luty 25, 2005, 09:01:24 am »
Pomoc dla 12-letniej Kaliny-PROSZĘ

Jestem ojcem 12-letniej Kaliny cierpiącej na Zespół Praderra Willego (uszkodzenie 15-tego chromosomu).
Lekiem pomocnym jest HORMON WZROSTU.
Niestety nie jest on refundowany. Od półtora roku zdobywamy pieniądze od sponsorów.
Poszukujemy ludzi dobrej woli, chętnych pomóc i współpracować.
Może ktoś z Wasz zechce przekazać 1% podatku na Organizację Pożytku Publicznego i w ten sposób pomoże mojej córce.
Miesięczny koszt kuracji to około 5800 zł.

Przekażę wtedy konto Stowarzyszenia w którym zbierane są pieniądze na zakup leku.

Moje dane:

Damian Karpinski
e-mail damianola@interia.pl
0603/869306

Dzięki

Pan Rajek

  • to weteran
  • polecający usługi
  • *******

Offline damian

  • Podglądacz
  • *
  • Wiadomości: 10
Przekażcie 1 % podatku dla organizacji pożytku publicznego
« Odpowiedź #1 dnia: Marzec 02, 2005, 01:19:31 pm »
Jestem członkiem Stowarzyszenia Dzieci z Zespołem Turnera. Sowarzyszenie zajmuje się pomocą dzieciom chorym na Zespół Turnera oraz zespół Willego Pradera.
Moje dziecko choruje na Zespół Willego Pradera.
Wpłacając 1% dajecie szansę dzieciom.
więcej informacji na stronie stowarzyszenia:
www.turner.org.pl

Damian.

Offline magia77

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 1
Zespól Pradera-Williego
« Odpowiedź #2 dnia: Marzec 15, 2005, 10:27:27 pm »
Cezść!
Mam na imię Magda i też mam dziecko chore na PWS.W tej chwili jestem w trakcie pisania pracy licencjackiej na temat tej choroby, a konkretnie jej rehabilitacji.Potrzebuje chętnych rodziców do stworzenia ankiety i wypełnienia jej :).
Jeśli jests zainteresowany prosze o kontakt.Pozdrawiam Magda.
magia777@tlen.pl,nr.gadu-gadu 5151353

Offline damian

  • Podglądacz
  • *
  • Wiadomości: 10
Niepełnosprawni proszą o pomoc
« Odpowiedź #3 dnia: Marzec 15, 2005, 10:47:02 pm »
Cześć Magda,
Wysłałem Ci informacje z moim adresem
Czekam na kontakt
Damian

Offline damian

  • Podglądacz
  • *
  • Wiadomości: 10
Jeśli nie rozliczyłeś jeszcze PIT - możesz pomóc !!!
« Odpowiedź #4 dnia: Kwiecień 21, 2005, 03:29:55 pm »
Przekazując 1% na organizacje Pożytku Publicznego podczas rozliczenia PIT możesz pomóc w zakupie niezbędnego leku. Jeśli do 30-04-2005 rozliczysz PIT możesz pomóc mojej córce z Zespołem Willego Pradera.

Jak i jakiej organizacji przekazać 1% PROSZĘ PRZESŁAĆ ZAPYTANIE NA ADRES: damianola@interia.pl
Podam wtedy konto Dolnosląskiej Fundacji, która w naszym inieniu gromadzi środki na zakup leku.
Koniecznie dopisek "KALINA"
z góry dziękuję
Damian Karpinski

Offline Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26487
Niepełnosprawni proszą o pomoc
« Odpowiedź #5 dnia: Kwiecień 21, 2005, 03:45:44 pm »
Przypominam wczesniejszy wątek

Przekażcie 1 % podatku dla organizacji pożytku publicznego

I tam proszę o kontynuacje tematu.
Pozdrawiam :))
"Starsza Jesienna Miotełka"

Offline Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26487
Niepełnosprawni proszą o pomoc
« Odpowiedź #6 dnia: Kwiecień 21, 2005, 03:56:06 pm »
Damian napisał:
Cytuj
Przekazując 1% na organizacje Pożytku Publicznego podczas rozliczenia PIT możesz pomóc w zakupie niezbędnego leku. Jeśli do 30-04-2005 rozliczysz PIT możesz pomóc mojej córce z Zespołem Willego Pradera.

Jak i jakiej organizacji przekazać 1% PROSZĘ PRZESŁAĆ ZAPYTANIE NA ADRES: damianola@interia.pl
Podam wtedy konto Dolnosląskiej Fundacji, która w naszym inieniu gromadzi środki na zakup leku.
Koniecznie dopisek "KALINA"
z góry dziękuję
Damian Karpinski
Pozdrawiam :))
"Starsza Jesienna Miotełka"

Offline Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26487
Niepełnosprawni proszą o pomoc
« Odpowiedź #7 dnia: Kwiecień 21, 2005, 04:01:42 pm »
Damian   napisał:
Cytuj
Jedyny lek to hormon wzrostu[/url]
Poszukuję leku o nazwie Genotropin lub Norditropin
dla dziecka z zespołem Willego Pradera.


Kontakt:
[email]damianola@interia.pl[/email]
Pozdrawiam :))
"Starsza Jesienna Miotełka"

Offline Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26487
Niepełnosprawni proszą o pomoc
« Odpowiedź #8 dnia: Czerwiec 27, 2005, 01:41:32 am »
Możemy pomóc Oleńce

Dziewczynka czeka na operacje
Ola wygrała z ogniem bój o życie, teraz walczy o swoją przyszłość. Ta walka potrwa długie lata, będzie ciężka i droga.



Ogień pochłonął mieszkanie Piotra (24 l.) i Anny Kuczmów (24 l.) tuż po godz. 20, po tym jak położyli 3,5-letniego Kamila i 14-miesięczną Olę w łóżeczkach. Zamknęli drzwi pokoju i zapalili papierosy. To ona poczuła smród. - Chyba od tych papierosów - zażartowała. On uśmiechnął się, ale za chwilę zerwał się, bo zobaczył dym wydobywający się spod drzwi.

- Wywaliłem je. Buchnęło - mówi trzęsącym się głosem Piotr Kuczma. - Kojec Oli po prostu się topił. Złapałem dziecko i wybiegłem na dwór. Dopiero tam zobaczyłem, że pali się jej główka - łamie mu się głos. Kamila uratował jego brat.

Życie ich nie rozpieszczało

Anna jako mała dziewczynka uciekała z rodzeństwem i matką z domu przed pijanym ojcem. Piotr mieszkał głównie w ośrodkach opiekuńczych. Poznali się w jednym z nich i zakochali. Piotr znalazł pracę, wynajęli mieszkanie w Lalinie koło Sanoka. Pożar zamienił ich dobytek w popiół.

- Zapaliły się sadze w kominie. Na szczęście nikt nie zginął - mówi. - Tylko Ola już nigdy nie będzie taka sama - dodaje cicho.
Dziewczynka ma spaloną skórę głowy, uszkodzoną na skutek wysokiej temperatury kość czaszki, nie ma połowy twarzy.
Trafiła do krakowskiego szpitala dziecięcego w Prokocimiu pod opiekę chirurga, specjalisty od oparzeń, doc. Jacka Puchały.

- Pan doktor nas pociesza, ale nie ukrywa, że stan Oli jest poważny. Moje serce szepce mi, że wszystko skończy się dobrze.Wierzę, że jej się uda - dodaje Anna.

Najgorsza jest bezsilność

Ola przeszła już dwie poważne operacje. Wszyscy z obawą czekają, czy przyjmie się przeszczep mięśni.

- Najgorsza jest ta bezsilność - mówi ojciec Oli. - Widzę, jak cierpi córka i już nawet nie płaczę, bo nie mam łez - kończy.

W szpitalu dziewczynka zostanie jeszcze długo, czekają ją następne operacje i długa rehabilitacja, na którą potrzebne są pieniądze.

- Nie mamy nic - rodzice są bezsilni.

POMÓŻ
PKO S.A. I O/Jasło nr 23124023371111000037509497 z dopiskiem "dla Oli Kuczmy"



Uwaga na dzieci!
Monika Markielowska (32 l.), pielęgniarka z oddziału oparzeń szpitala dziecięcegow Krakowie Prokocimiu:

- Błagam, uważajcie na dzieci!
 Są wakacje, czasognisk, grilli. Na letnich piknikach przy ogniu o nieszczęście nietrudno. Najczęściej oparzenia zdarzają się w miejscach, o których nawet nie pomyślimy, że są niebezpieczne dla dzieci. Czajniki z wrzątkiem, szklanki z gorącą herbatą, żelazka, elektryczne gniazdka.

autor: Krzysztof Sakowski, AB
Super Express
Pozdrawiam :))
"Starsza Jesienna Miotełka"

Offline Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26487
Niepełnosprawni proszą o pomoc
« Odpowiedź #9 dnia: Lipiec 04, 2005, 12:33:50 pm »
Chirurg uratował Oli życie

Ciężko poparzona Ola, o której pisaliśmy przed tygodniem, przeszła w Krakowie pionierską, w skali światowej, operację

 Po raz pierwszy została przeprowadzona tak rozległa operacja mikrochirurgiczna na tak małym dziecku - mówi doc. Jacek Puchała (49 l.), ordynator oddziału chirurgii rekonstrukcyjnej i oparzeniowej w Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym w Krakowie Prokocimiu.


14-miesięczna Ola Kuczma została - jak już pisaliśmy - ciężko ranna w pożarze jej rodzinnego mieszkania. W drewnianym domku poszedł ogień od komina domu. Stojące obok łóżeczko szybko znalazło się w płomieniach. Dziecko z płonącymi włosami wynieśli w ostatniej chwili rodzice. Tylko dzięki lekarzom z Krakowa będzie żyło.

Niewyobrażalny ból
- Kiedy dziewczynkę transportowano do nas z Rzeszowa wiedziałem, że ma poparzone około 20 procent powierzchni ciała - mówi docent. - W obecnych czasach 20 procent poparzenia powierzchni ciała nie stanowi w sensie medycznym wielkiego problemu. Ale kiedy ją zobaczyłem, poczułem powagę sytuacji - dodaje. - W tym przypadku chodziło o bardzo rozległe i głębokie oparzenia głowy!

Oparzenia należą do najgorszych urazów, towarzyszy im niewyobrażalny ból.

Najpierw Oli pobrano skórę z pleców, by pokryć nią spaloną twarz i szyję. Potem w czaszce dziecka wykonano około 100 otworów trepanacyjnych.

Za mało mięśni
- Po to, żeby wytwarzająca się pod kośćmi czaszki ziarnina wydostała się na zewnątrz i stworzyła "podkład" do późniejszych przeszczepów, służących pokryciu odsłoniętych kości czaszki - tłumaczy Puchała.

Kolejnym etapem było pobranie płata mięśniowego z mięśnia grzbietu i przeszczepienie go na głowę Oli.
- Taki płat pobrany u dorosłego człowieka, wystarczyłby na pokrycie całej rany głowy, natomiast w przypadku tak małego dziecka, u którego proporcje głowy do tułowia są zupełnie inne, okazało się, że mam po prostu zbyt mało materiału. Dlatego pobrałem drugi fragment płata mięśniowego - mówi chirurg.

Długa droga

Przed Oleńką jeszcze bardzo długa droga.

- To zbyt wcześnie, aby cokolwiek wyrokować - mówi docent. - Może wystąpić przejściowa utrata wzroku ze względu na urazy termiczne mózgu. Olę czeka wiele etapów rekonstrukcji, operacji, kilkanaście lat rehabilitacji. Niestety, blizny pozostaną - mówi na koniec docent.

Docent Jacek Puchała
jest wybitnym specjalistą w zakresie chirurgii oparzeniowej i rekonstrukcyjnej, a także w zakresie mikrochirurgii. Przy stole operacyjnym spędził już 25 lat.

autor: Kraków, Artur Barbarowski
Super Express
Pozdrawiam :))
"Starsza Jesienna Miotełka"

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25627
    • Dar Życia
Niepełnosprawni proszą o pomoc
« Odpowiedź #10 dnia: Sierpień 25, 2005, 11:16:47 am »
Niepełnosprawny Michał czeka na nowe protezy nóg
- Ewa Furtak 23-08-2005



Niepełnosprawny dziesięcioletni Michał biega, jeździ na rolkach, jest mistrzem Polski w narciarstwie. - Chcemy doprowadzić go aż do olimpiady - mówią trenerzy.

Michał wrócił ze Słowacji, zdobywał tam górskie szczyty. Ani razu nie zawrócił z drogi, choć momentami było ciężko i musiał wspinać się na czworakach.

- Ma tak poobdzierane nogi, że nie może założyć protez - mówi Irena Rychleńska, babcia chłopczyka.

Był też na obozie sportowym w Woli koło Żnina, zorganizowanym dla niepełnosprawnych przez Marka Kamińskiego i Jasia Melę (niepełnosprawny nastolatek, który z Kamińskim zdobył biegun). - Bardzo mi się tam podobało, ale na biegun jednak nie chciałbym tak jak Jasiu Mela pojechać. Wolałbym do Afryki - mówi Michał.

O Michale Chrobaku z Bielska-Białej pisaliśmy już w "Gazecie" kilka razy. Chłopiec urodził się bez dłoni i z nogami kończącymi się trochę poniżej kolan. Wychowuje go babcia. Mimo niepełnosprawności świetnie sobie radzi w życiu: wygrywa konkursy rysunkowe, dobrze się uczy. Okazało się też, że ma talent sportowy, najlepiej radzi sobie na nartach. Zaledwie po roku treningów został mistrzem Polski niepełnosprawnych w swojej kategorii wiekowej. Medal wywalczył na szczyreckiej Bieńkuli, trudnym stoku, który nawet zdrowym narciarzom sprawia kłopoty. Teraz Michał jest w stanie zjechać na nartach z każdej góry w Polsce.

- Ma charakter i wszystko co potrzebne jest do osiągania sukcesów w sporcie. Marzymy o tym, żeby doprowadzić go aż do udziału w olimpiadzie dla niepełnosprawnych. To zapewniłoby mu przyszłość, także niepełnosprawni sportowcy mogą ze swojej pasji wyżyć - mówi Janusz Wasyl, trener Michała.

By marzenia Michała się spełniły, potrzebne są mu nowoczesne, specjalistyczne protezy nóg. Osobne do biegania, osobne do jeżdżenia na nartach. Takich protez nie finansuje Narodowy Fundusz Zdrowia, babcia Michała musiałaby kupić je za własne pieniądze. Koszt jednej pary protez dla sportowców to ok. 10 tys. zł.

- Są mu potrzebne bo te, na których teraz trenuje, nie są zbyt dobre. Dla niego jazda na nowych protezach byłaby tym, czym dla kierowcy rajdowego jest zmiana syrenki na mercedesa - tłumaczy trener.

Nasi Czytelnicy pomagali już Michałowi kilka razy. To dzięki nim babcia kupiła protezy, na których chłopiec nauczył się jeździć na nartach, dostał od nich narty, komputer. Opiekunowie Michała mają nadzieję, że jeszcze raz dzięki pomocy ludzi uda się spełnić jego marzenie o występie na igrzyskach olimpijskich.

Osoby, które chciałyby pomóc Michałowi, proszone są o kontakt z naszą bielską redakcją - nr tel. (0-33) 829 78 10
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Offline Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26487
Niepełnosprawni proszą o pomoc
« Odpowiedź #11 dnia: Wrzesień 19, 2005, 07:49:11 am »
Oleńka znów będzie śliczna

Ciężko poparzoną Olę czekają kolejne operacje. Dziewczynka ma szansę być zdrowa.
Cytuj
To, że Ola Kuczma (16 miesięcy) żyje, graniczy z cudem. Los dziewczynki, którą z na wpół spaloną głową wyciągnięto z płonącego domu, poruszył naszych Czytelników i internautów na całym świecie.

Dzielna Oleńka cierpliwie znosi lekarskie zabiegi. I rośnie jak na drożdżach.

Żywe sreberko
- Już niedługo sama wam podziękuje - zapewnia Anna Kuczma (24 l.), mama dziewczynki. - To nasze żywe sreberko. Radosna, uśmiechnięta... Mimo tragedii mamy z niej wiele pociechy - dodaje.

- Teraz jedyne, czego nam potrzeba, to czasu i cierpliwości - mówi doc. Jacek Puchała z krakowskiego Szpitala Dziecięcego, od początku opiekujący się dzieckiem. - Widać gołym okiem stały postęp w leczeniu i zmniejszające się ubytki na poparzonej główce - dodaje, zmieniając dziewczynce opatrunek.

Na szpitalnym korytarzu Ola zaczepia inne dzieci i patrzy błagalnym wzrokiem na panią, jedzącą krakowskiego precla. Po chwili uradowana objada się precelkiem... - Teraz ulubione zajęcie Oli to jedzenie, zabawa i spanie - śmieje się Piotr Kuczma (24 l.), jej tata. - Chcemy jej zapewnić najlepsze z możliwych warunków do leczenia. Bogu dzięki, na razie w szpitalu ma cudowną opiekę, ale Ola podrośnie i trzeba będzie zrekonstruować ucho i jakoś usunąć choć trochę tych blizn z jej buzi. To przecież dziewczynka i będzie wstydziła się swojego wyglądu - mówi zmartwiony.

Płyną oferty pomocy
Oleńka jeszcze nie wie, że czeka ją cierniowa droga operacji i rehabilitacji. Gdyby nie ślady poparzeń na buzi, nikt nie pomyślałby, że dziewczynka cudem uniknęła śmierci. Na progu szpitala żegna naszych reporterów, machając poparzoną rączką.

Losem Oli przejęli się nasi Czytelnicy w kraju i za granicą. Do redakcji płyną oferty pomocy. W jutrzejszym numerze podamy konto fundacji, która będzie zbierać fundusze na drogie i skomplikowane leczenie Oli.
autor: Kraków, Krzysztof Sakowski
Super Express

więcej>>>
Pozdrawiam :))
"Starsza Jesienna Miotełka"

Offline Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26487
Ośrodek dla Niewidomych w potrzebie
« Odpowiedź #12 dnia: Październik 05, 2005, 10:35:14 am »
Ośrodek dla niewidomych w potrzebie

Ośrodek dla dzieci niewidomych i słabo widzących w Krakowie potrzebuje pieniędzy na podręczniki, okna i nowe sale lekcyjne. To największa taka placówka w kraju.
 
Ośrodek kształci również młodzież w tak zanikających zawodach jak stroiciel i korektor pianin i fortepianów
 
 Zajęcia z terapii widzenia - dzięki nim uczniowie są bardziej samodzielni w codziennych sytuacjach: w sklepie, na przystanku, w domu.

Ośrodek kształci również młodzież w tak zanikających zawodach jak stroiciel i korektor pianin i fortepianów, a także operator dźwięku. Dzięki temu osoby z dysfunkcją wzroku nie mają kłopotu ze znalezieniem pracy.

Nowoczesne komputery i doskonale wyszkolona kadra to dopiero połowa sukcesu, bo zimno przeszkadza w nauce. Nowe okna to dar jednego ze sponsorów. Archaiczne jest centralne ogrzewanie. Szkole potrzebne są dodatkowe sale lekcyjne i pomieszczenia w internacie.
Całość została zaprojektowana na 150 uczniów, dziś kształci się tu prawie 700 z całej Polski.
(Kronika)


Strona szkoły
Szkoła
 Specjalny Osrodek Szkolno Wychowawczy dla Dzieci Niewidomych i Słabowidzących w Krakowie -ulica Tyniecka
Pozdrawiam :))
"Starsza Jesienna Miotełka"

Offline Emilianka

  • User z prawami do pisania
  • Wyjadacz
  • *****
  • Wiadomości: 3124
Tak niewiele potrzeba - możemy spełnić marzenie Wiktora
« Odpowiedź #13 dnia: Grudzień 17, 2005, 03:16:40 pm »
11-letni Wiktor choruje na nowotwór kości.
Marzeniem chłopca jest pobicie rekordu Guinessa w zbieraniu pocztówek z całego świata. Do pobicia rekordu brakuje mu niewiele. Ma już ponad tysiąc kartek. Każda z nich to dla niego wsparcie i otucha.

Rodzina chłopca nie poddaje się i szuka dla niego ratunku. Niestety sami wyczerpali już wszystkie możliwości.
Wiktor czeka na spełnienie swego marzenia.



Wystarczy wysłać kartkę adresowaną do Wiktora
- z życzeniami, bądź miłym słowem.

więcej:
http://interwencja.interia.pl/news?inf=693730

Adres Wiktora:

Wiktor Piwowarczyk
Ulina Wielka 94
32-075 Gołcza

Offline Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26487
Niepełnosprawni proszą o pomoc
« Odpowiedź #14 dnia: Grudzień 17, 2005, 05:25:50 pm »
Niestety Wiktorek zmarł 12 grudnia  :cry:
Pozdrawiam :))
"Starsza Jesienna Miotełka"

Offline Emilianka

  • User z prawami do pisania
  • Wyjadacz
  • *****
  • Wiadomości: 3124
Niepełnosprawni proszą o pomoc
« Odpowiedź #15 dnia: Grudzień 17, 2005, 06:09:55 pm »
Jejku, nie wiedziałąm, przepraszam :(

Dopiero dziś natknęłam się na link do informacji o wysyłaniu kartek...

śpij w spokoju

Offline Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26487
Angelika czeka na SMS-y
« Odpowiedź #16 dnia: Grudzień 20, 2005, 12:47:30 am »
Angelika czeka na SMS-y

Mama chorej dziewczynki apeluje
- piszcie na numer:
0 604 392 962

Poparzona dziewczynka, która przeszła operację twarzy,
dochodzi do siebie i prosi rówieśników o wysyłanie SMS-ów.
Za najładniejszy podaruje własnoręcznie zrobioną kartkę świąteczną.


Więcej informacji w wątku >>>>
Pozdrawiam :))
"Starsza Jesienna Miotełka"

Offline damian

  • Podglądacz
  • *
  • Wiadomości: 10
1 % Twojego podatku może być przeznaczony na zakup leku
« Odpowiedź #17 dnia: Luty 19, 2006, 02:43:39 pm »
Minął kolejny rok leczenia hormonem wzrostu. Kuracja trwa już likla lat lecz jest bardzo droga. Przypominam Kalina cierpi na Zespół Pradera Willego. Zakup leku nie jest refundowany przez NFZ.
Rocznie potrzebujemy około 30 000 PLN.
Jeśli możecie przekażcie 1% swego dochodu w trakcie rozliczania podatku, pomożecie w ten sposób Kalinie jak również nam rodzicom.
Z góry dziękujemy
Damian Karpinski

INSTRUKCJA
Jak postępować w wypadku chęci przekazania 1% swojego podatku na rzecz Dolnośląskiej Fundacji Rozwoju Ochrony Zdrowia we Wrocławiu – organizacji pożytku publicznego

 

1.      Należy obliczyć swój podatek należny Urzędowi Skarbowemu, a następnie odliczyć 1% od tego podatku. Przy wypełnianiu odpowiedniego dla siebie formularza PIT (PIT 36 dla osób prowadzących działalność gospodarczą lub PIT 37 dla osób osiągających przychody ze stosunku pracy, renty, emerytury) w części zatytułowanej „Obliczenia zobowiązania podatkowego” znajdziemy rubrykę „Kwota 1% zmniejszenia z tytułu wpłaty na rzecz organizacji pożytku publicznego – na podstawie art. 27d ustawy” (dla PIT 36 jest to pozycja nr 179, dla PIT 37 jest to pozycja 111) Tutaj wpisujemy kwotę obliczonego 1%.   1% obliczamy od tej kwoty, którą wpisaliśmy w pozycję wyżej, czyli dla PIT 36 z pozycji 178, dla PIT 37 z pozycji nr 110. Tak wypełniony formularz wysyłamy do Urzędu Skarbowego. 1% zostanie zwrócony w ciągu 3 miesięcy od momentu złożenia zeznania podatkowego (gotówką lub zostanie zaliczony na poczet podatku).

2.      Obliczoną kwotę (zaokrągloną do pełnych dziesiątek groszy w dół) należy wpłacić przelewem na konto organizacji. Wpłaty można dokonać w banku lub na poczcie. Na przelewie musi znajdować się:

 -nazwa organizacji: Dolnośląska Fundacja Rozwoju Ochrony Zdrowia

50-420 Wrocław, ul. Traugutta 112

- konto bankowe:         45 1240 1994 1111 0000 2495 6839

- imię i nazwisko wpłacającego oraz dokładny adres

- tytuł wpłaty: „wpłata na rzecz organizacji pożytku publicznego na podstawie art. 27d ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych”

skrót na przelew: wpłata na rzecz OPP - Art. 27d ustawy o pdof z dopiskiem  „KALINA”Karpinska

 

 

Pokwitowanie należy zachować – w razie wezwania ze strony Urzędu Skarbowego w celu wyjaśnień.

 

Możliwość odliczenia występuje tylko w przypadku terminowego złożenia zeznania podatkowego czyli do dnia 30 kwietnia.

Offline beszka

  • User z prawami do pisania
  • Raczkujący Gadacz
  • ****
  • Wiadomości: 407
Znalazłam taki apel
« Odpowiedź #18 dnia: Kwiecień 05, 2006, 01:13:23 pm »
http://www.dzielo.pl/forum/read.php?f=15&i=6050&t=6050,znalazłam taki apel ,może ktoś mógłby pomóc?

Offline Basia1988

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2
Proszę o pomoc!
« Odpowiedź #19 dnia: Maj 18, 2006, 04:35:55 pm »
Dwumiesięczna Paulinka straciła w wypadku samochodowym rodziców, opiekują sie nią teraz dziadkowie.Paulinka urodziła się z poważnymi schorzeniami, dziadków nie stać na jej leczenie, potrzebuja pomocy. W ciągu jednej chwili państwo Treterowie stracili trójkę dzieci oraz zięcia. Dziadkowie nie chcą poddać się przeciwnościom losu. Choć stracili tak wiele, pragną ratować tych, którzy im pozostali. Teraz najważniejsze dla państwa Treterów, to wychować osieroconą wnuczkę. Dlatego apeluje do Państwa o pomoc, dla nich liczy się każda złotówka. Potrzebna jest szyna dennis browna, ale także przydadzą sie pampersy i inne rzeczy. Proszę o pomoc, udziele wszystkich informacji oto mój nr gg 4135905.

Offline Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26487
Niepełnosprawni proszą o pomoc
« Odpowiedź #20 dnia: Maj 18, 2006, 04:47:35 pm »
Witaj Basia1988

Jest bardzo dramatyczna sytuacja.Program "Interwencje"
nagłośnił sprawę malutkiej
Tragedia rodziny Treterów
21.03.2006

Jednak chciałabym się zapytać,na jakiej podstawie apelujesz o pomoc dla dziewczynki
i dlaczego informacji chcesz udzielić na GG ,a nie tu oficjalnie na forum?
Wybacz moją nieufność.
Pozdrawiam :))
"Starsza Jesienna Miotełka"

Offline Basia1988

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2
Niepełnosprawni proszą o pomoc
« Odpowiedź #21 dnia: Maj 18, 2006, 06:25:51 pm »
Apeluje o pomoc, gdyz osoby ktore zginęły w wypadku były moimi przyjaciółmi z nimi sie wychowałam, państwo Treterowie to moi sąsiedzi, zależy mi  aby Paulince nieczego nie brakowało i żeby miała dobre warunki do życia. Paulinke traktuje jak swoją siostre, podałam swój nr gg tylko dlatego że na forum nie chce podawać adresu Państwa Treterów, gdyby ktoś chciał wysłac paczke.

Offline Ulka

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 10988
Niepełnosprawni proszą o pomoc
« Odpowiedź #22 dnia: Maj 20, 2006, 11:25:22 pm »
Wita Basiu 1988
to bardzo miłe i ważne że chcesz pomóc Paulince
sądzę że malutka  ma już nr. konta na które zbierane są pieniądze
podaj proszę, a łatwiej będzie pomóc bezposrednio
Ulka-Darek30mpdz & Magda31 &   wspomnienia

Adam Wrzesiński

  • Gość
Niepełnosprawni proszą o pomoc
« Odpowiedź #23 dnia: Czerwiec 14, 2006, 01:12:54 pm »
Rany Michał mi  Imponuje  .Wykonuje takie wyczyny,jakby był całkowicie zdrowy!

Offline Ulka

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 10988
Niepełnosprawni proszą o pomoc
« Odpowiedź #24 dnia: Czerwiec 14, 2006, 10:20:44 pm »
Sebastian Sołtys z Saskiej Kępy dostał wózek inwalidzki

 Karolina Kowalska

Po naszym artykule niepełnosprawny pan Sebastian z Saskiej Kępy dostał nowy wózek inwalidzki

Jego historię opisywaliśmy w poniedziałek. 22-letni Sebastian Sołtys chory na dziecięce porażenie mózgowe walczył o pieniądze na nowoczesny wózek elektryczny, który umożliwiłby mu spacery po Saskiej Kępie. O pomoc finansową apelował na własnej stronie internetowej (www.sebastiansoltys.republika.pl). Rozdawał wizytówki osobom spotkanym na ulicy. Przed warzywniakiem na rogu ul. Obrońców i Francuskiej wywiesił plakat, na którym opisał swoją sytuację i podał numer konta.

Po naszym artykule jego sprawą zainteresowało się stowarzyszenie Joni i Przyjaciele, które od 11 lat sprowadza z USA używane wózki inwalidzkie i rozdaje je potrzebującym. W dniu, w którym ukazał się tekst, do Sebastiana Sołtysa zadzwonił Krzysztof Zaremba ze stowarzyszenia. - Zaprosiłem go na wtorek do urzędu dzielnicy Targówek, gdzie rozdaliśmy wczoraj 30 wózków. Ponieważ pan Sołtys nie wiedział, czy zdoła tam dotrzeć, obiecałem dostarczyć wózek do jego domu w środę. Nie zdążyłem. Okazało się, że panu Sebastianowi udało się zorganizować transport i odebrał go osobiście - opowiada Krzysztof Zaremba.

Sam obdarowany jest bardzo zadowolony z nowego wózka. Boi się jednak, że nie będzie mógł z niego za często korzystać: - Jest bardzo ciężki, a ja mieszkam na trzecim piętrze i ani ja, ani moja 60-letnia mama nie będziemy w stanie wnieść go do mieszkania. Mam nadzieję, że spółdzielnia mieszkaniowa przyzna mi pomieszczenie socjalne na parterze - mówi "Gazecie". Sprawa może być trudna, bo ta sama spółdzielnia od lat odrzuca jego prośby o zastąpienie schodków prowadzących do budynku wygodnym podjazdem.

Mimo radości z nowego nabytku Sebastian Sołtys nie rezygnuje z marzeń o całkowicie zautomatyzowanym szwedzkim wózku elektrycznym. Zbiera też na holenderski rower rehabilitacyjny kosztujący 2,2-2,7 tys. zł. Numer konta bankowego Sebastiana Sołtysa można znaleźć na jego stronie internetowej.

Gazeta Wyborcza 14.06.2006r.
Ulka-Darek30mpdz & Magda31 &   wspomnienia

Offline renata

  • User z prawami do pisania
  • Raczkujący bywalec
  • **
  • Wiadomości: 87
Niepełnosprawni proszą o pomoc
« Odpowiedź #25 dnia: Czerwiec 17, 2006, 09:44:50 pm »
Drodzy przyjaciele i Wy których nie znamy osobiście a tak bardzo nam już
pomogliście!!
Po półtorarocznych poszukiwaniach i próbach leczenia Martynki dostaliśmy
maila i telefon z Nowego Yorku, że dr Milton Waner bedzie w sierpniu w
Berlinie i dzieki temu że zwolniło sie miejsce Martynka może być operowana i
otrzymac nową piekną buzięNa dzis brakuje nam 60 tys złotych a na
zgromadzenie ich mamy 6 tygodni.Nasz przyjaciel wpadł na pomysł i zrobił
projekt do konkursu zorganizowanego przez Toyotę i ING Bank Ślaski na karte
płatniczą(jest na niej Martynka).Do 30 czerwca trwa konkurs w którym licza
sie głosy internautów.Nie wiemy czy nam sie uda ale do wygrania jest Toyota
Aygo którą po wygraniu można byłoby sprzedać a pieniądze przeznaczyć na
operację.Jeśli możecie podarować nam swój głos nagrodą moze być szczęśliwa,
śliczna buzia Martynki. To tylko jedno klikniecie w link a potem jedno w link
otrzymany od serwisu ING na Twojego maila.Prosimy pomóżcie nie zmarnować nam
tej szansu,taka propozycja ze strony dr Wanera mogłaby powtórzyc sie dopiero
za kilka lat.
oto link do strony na kórej umieszczony jest projekt karty:
http://www.mojakarta.ingbank.pl/browse/vote.php?naco=2158

jest ona tam umieszczona pod nickiem "martysia"

Tym którzy dowiedzą sie o naszej córeczce po raz pierwszy podaję link do
strony Martynki tak by uwiarygodnić naszą prośbę:

http://www.martynka.wroclaw.pl

pozdrawiamy Was serdecznie i dziękujemy
Agnieszka i Andrzej rodzice Martynki"

http://www.mojakarta.ingbank.pl

Offline Ulka

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 10988
Niepełnosprawni proszą o pomoc
« Odpowiedź #26 dnia: Czerwiec 17, 2006, 09:55:18 pm »
Renatko, poprawiłam link
i wysłałam :-)
mam nadzieję że uda się  uzbierać pieniążki
trzymam kciuki za Martynkę
Ulka-Darek30mpdz & Magda31 &   wspomnienia

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25627
    • Dar Życia
Niepełnosprawni proszą o pomoc
« Odpowiedź #27 dnia: Czerwiec 17, 2006, 10:00:12 pm »
O ile dobrze zrozumiałam to tu jest Martynka?

Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Offline Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26487
Niepełnosprawni proszą o pomoc
« Odpowiedź #28 dnia: Czerwiec 17, 2006, 10:02:04 pm »
Ja tak samo wysłałam .....
I trzymam kciuki za Martynkę   :serce:

Tak Soniu,tam na tej stronie kliknąć i  podać emaila do potwierdzenia,
aby głos zaliczono ( tak dla mniej zorientowanych tłumaczę  ;) ):kw:
Ale i tu również jest
 Martynka
Pozdrawiam :))
"Starsza Jesienna Miotełka"

Offline ilonadora

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 8423
    • http://wwwmojedzieciaki.blox.pl/html
Niepełnosprawni proszą o pomoc
« Odpowiedź #29 dnia: Czerwiec 17, 2006, 10:06:14 pm »
Trzymam kciuki-wysłałam.
"Być bohaterem przez minutę, godzinę, jest o wiele łatwiej niż znosić trud codzienny w cichym heroizmie."
Ilonadora i czwórka pociech

Offline Joanna Went

  • Raczkujący Gadacz
  • ****
  • Wiadomości: 381
    • http://www.natijula.aledzieci.pl
Niepełnosprawni proszą o pomoc
« Odpowiedź #30 dnia: Czerwiec 17, 2006, 10:09:33 pm »
:) I my sie dołaczamy.Powodzenia :ok:
Asia-mama Natalki Mpd,epilepsja 11 lat, Julii 7 lat i Asi 15 m-cy.

Offline Mawe

  • User z prawami do pisania
  • Aktywny Gadacz
  • *****
  • Wiadomości: 917
Niepełnosprawni proszą o pomoc
« Odpowiedź #31 dnia: Czerwiec 17, 2006, 10:20:57 pm »
Nasz głos również został zliczony. Oby się udało.
Pozdrawiam Ewa i 4 muszkieterów

Offline marmati

  • Raczkujący Gadacz
  • ****
  • Wiadomości: 359
    • http://www.mateuszs.blog.onet.pl
Niepełnosprawni proszą o pomoc
« Odpowiedź #32 dnia: Czerwiec 17, 2006, 10:27:47 pm »
I my się dołączamy i roześlemy po znajomych.
I mamy zaliczone dwa głosy może będzie więcej!
"Nadzieja umiera ostatnia"mama 9 letniej Marty i 4 letniego Mateusza z mpdz

Offline jg

  • Raczkujący bywalec
  • **
  • Wiadomości: 181
Niepełnosprawni proszą o pomoc
« Odpowiedź #33 dnia: Czerwiec 17, 2006, 10:30:42 pm »
Mój głos został policzony. Powodzenia.
"Bez cierpienia nie rozumie się szczęścia"

Offline renata

  • User z prawami do pisania
  • Raczkujący bywalec
  • **
  • Wiadomości: 87
Niepełnosprawni proszą o pomoc
« Odpowiedź #34 dnia: Czerwiec 18, 2006, 11:17:09 am »
Dzieki ja nie umiem za bardzo na komp

Offline Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26487
Niepełnosprawni proszą o pomoc
« Odpowiedź #35 dnia: Czerwiec 18, 2006, 11:24:36 am »
Chciałam zagłosować znowu dziś,ale jak widzę to można tylko jeden raz z tego samego emaila  :(
Cytuj
Głosowałeś ostatnio - spróbuj później.

To oddałam głos z innego  ;)
Pozdrawiam :))
"Starsza Jesienna Miotełka"

Offline Renek

  • Raczkujący Gadacz
  • ****
  • Wiadomości: 518
    • http://www.monika.smyki.pl
Niepełnosprawni proszą o pomoc
« Odpowiedź #36 dnia: Czerwiec 18, 2006, 01:40:33 pm »
Głosowałam wczoraj i rozesłałam informacje po znajomych. Teraz chciałam zagłosować ponownie ale niestety nie można  :(

Offline jg

  • Raczkujący bywalec
  • **
  • Wiadomości: 181
Niepełnosprawni proszą o pomoc
« Odpowiedź #37 dnia: Czerwiec 19, 2006, 04:05:08 pm »
Też wysłałam z innego dzisiaj. Powodzenia.
"Bez cierpienia nie rozumie się szczęścia"

Offline damian

  • Podglądacz
  • *
  • Wiadomości: 10
Bardzo dziękuję wszystkim życzliwym
« Odpowiedź #38 dnia: Czerwiec 20, 2006, 12:21:38 pm »
Bardzo dziękuję wszystkim za pomoc w zakupie leku dla mojej córki Kaliny.
Dzięki Wam i wielu ludziom dobrej woli mogę nadal kontynuować leczenie Kaliny cierpiącej na Zespół Pradera Willego.
Jeśli chcecie nawiązać ze mną kontakt 0603/869306

Jeszcze raz DZIĘKI !!!
Damian

Offline Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26487
Niepełnosprawni proszą o pomoc
« Odpowiedź #39 dnia: Czerwiec 23, 2006, 11:38:17 pm »
renata
Cytuj
oto link do strony na kórej umieszczony jest projekt karty:
http://www.mojakarta.ingb...e.php?naco=2158

jest ona tam umieszczona pod nickiem "martysia"

Tym którzy dowiedzą sie o naszej córeczce po raz pierwszy podaję link do
strony Martynki tak by uwiarygodnić naszą prośbę:

http://www.martynka.wroclaw.pl

Jeżeli możecie  kliknąć i pomóc w taki sposób malutkiej Martynce,aby malutka mogła mieć śliczną buzię,to bardzo proszę  :kw:


A poniżej mała Julcia z wadą serduszka  prosi o pomoc


Julcia chce żyć jak inne dzieci!
Agnieszka Poneta poruszyła niebo i ziemię, by uratować życie swojej maleńkiej córeczce

Bezduszny ojciec wyjechał w świat, lekarze już dawno spisali ją na straty, a Julia wbrew wszystkiemu żyje. Samotna matka bez wytchnienia dzień i noc walczy o chore dziecko


Julcia z mamą na placu zabaw. Tu spotkały ludzi o złotych sercach
FOTO PIOTR ULANOWSKI


 Moje prośby do Boga zostały wysłuchane! Właśnie znalazły się pieniądze na skomplikowaną operację córki w USA - mówi szczęśliwa Agnieszka Poneta, mama Julci, a łzy płyną jej do oczu.

Julka bardzo chce żyć
Dziewczynka ma sine, zimne ciałko. Chciałaby biegać po podwórku jak inne dzieci, ale nie może. Organizm dziewczynki jest niedotleniony. Na szczęście w życiu dziewczynki pojawiła się nadzieja. Znalazły się dla niej pieniądze na drogą operację w Stanach Zjednoczonych.

- To cud. Cieszę się, że spotkałam wspaniałych ludzi, bez których ten cud by się nigdy nie zdarzył - mówi nam mama Julci. Mieszka na warszawskich Bielanach, a dziewczynkę wychowuje samotnie. O chorobie córki dowiedziała się tuż po jej urodzeniu. - Lekarze już dawno spisali ją na straty, a ona wbrew wszystkiemu żyje. Profesor ze Stanów napisał, że ta wada serca i płuc może być operowana między 3. a 6. miesiącem życia, bo dzieciaki więcej nie są w stanie przetrwać i nie dożywają operacji. Ten lekarz jest w szoku, że Jula tak "dobrze" się trzyma - opowiada Beata Iłowska, sąsiadka Julci.

Pomogli dobrzy ludzie
Julka: 2,5 roczku, radosna, uśmiechnięta buźka, pełna życia i energii. Aż trudno uwierzyć, że tak ciężko choruje. Przyszła na świat ze skomplikowaną wadą serca, płuc i układu krwionośnego. Im szybciej Julcia rośnie, tym jest bardziej niedotleniona. Jeśli krew z tlenem przestanie docierać do mózgu, dziewczynka umrze. - W Polsce nie ma szans na operację. Tylko jeden specjalista może nam pomóc: kardiochirurg z Kliniki Uniwersyteckiej w Stanford - mówi Agnieszka Poneta. Taka operacja kosztuje aż 500 tys. dolarów! Na szczęście pieniądze dały Ministerstwo Finansów i Ministerstwo Zdrowia. W pomaganie dziewczynce i jej mamie włączyła się bezinteresownie grupa ludzi o dobrych sercach. Planowany jest koncert z udziałem gwiazd i SMS-owa akcja telewizyjna. - Jula i jej mama są wesołe, fajne i warto im pomóc. Przyda się każdy grosz - można usłyszeć na warszawskich Bielanach.

Operacja jesienią
Julka leci na operację w połowie października, a po powrocie czeka ją droga rehabilitacja. - Trzeba będzie kupić leki, maści, sprzęt - dodaje Agnieszka Poneta. - Dziękuję wszystkim, którzy nam już pomogli, i tym, którzy okażą nam serce - mówi wzruszona mama dziewczynki.

Na czym polega wada serca
małej Julci

Dziewczynka urodziła się z wadą serca. Lekarze nie dawali jej żadnych szans. Jej serduszko w ogóle nie jest wykształcone w środku ani nie jest połączone z płucami, gdyż nie mają one głównego pnia. Organizm wykształcił sobie zastępcze naczynia krwionośne, które tylko w niewielkim stopniu rozprowadzają krew z tlenem. Julcia rośnie, a jej organizm jest coraz gorzej zaopatrzony w tlen, który już teraz "wybiera" sobie narządy, które dotleni. Jeśli krew z tlenem przestanie docierać do mózgu, Julcia umrze.

Wszyscy, którzy chcą pomóc Julce, proszeni są o wpłaty na konto:
90 1020 1156 0000 7002 0051 6088
hasło: Julia Szponar


autor: Monika Tutak, TOMI

zródło
Pozdrawiam :))
"Starsza Jesienna Miotełka"

Offline jg

  • Raczkujący bywalec
  • **
  • Wiadomości: 181
Niepełnosprawni proszą o pomoc
« Odpowiedź #40 dnia: Lipiec 17, 2006, 11:07:38 am »

Hura!!!!!
A jednak warto był....
Zobaczcie sami - Wyniki głosowania -


Martynka  :multi:  :multi:  :multi:
"Bez cierpienia nie rozumie się szczęścia"

Offline Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26487
Niepełnosprawni proszą o pomoc
« Odpowiedź #41 dnia: Lipiec 17, 2006, 11:27:48 am »
:multi:  :ok:  :multi:

Cytuj
"Wygrajmy samochód, a po jego sprzedaży pozyskajmy brakujące pieniądze na operację Martynki".

Cytuj
Dzięki Wam wszystkim, naszym znajomym i nieznajomym, którym nie jest obcy los naszej Martynki udało się nam osiągnąć niemożliwe.

Wygraliśmy wspólnie Toyotę Aygo, która była główną nagrodą w konkursie ING Banku Śląskiego.
Dziękujemy Wam wszystkim po tysiąckroć!!!

zródło

I Martynka będzie miała śliczną buzię  :kw:   :serce:
Pozdrawiam :))
"Starsza Jesienna Miotełka"

Offline ilonadora

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 8423
    • http://wwwmojedzieciaki.blox.pl/html
Niepełnosprawni proszą o pomoc
« Odpowiedź #42 dnia: Lipiec 17, 2006, 02:52:11 pm »
Bardzo mnie to cieszy  :multi: Brawo :multi:  :tekno: Oby operacja pomyślnie poszła i będę szczęśliwa już do końca :multi:
"Być bohaterem przez minutę, godzinę, jest o wiele łatwiej niż znosić trud codzienny w cichym heroizmie."
Ilonadora i czwórka pociech

Offline Renek

  • Raczkujący Gadacz
  • ****
  • Wiadomości: 518
    • http://www.monika.smyki.pl
Niepełnosprawni proszą o pomoc
« Odpowiedź #43 dnia: Lipiec 17, 2006, 03:54:06 pm »
Cieszę się że mogłam wziąść udział w tej akcji i oddać nasz głos. Mam nadzieję, że i moi znajomi poszli za tym przykładem :) Gratuluję zwyciężcy i zyczę sił w dalszej drodze.

Offline Emilianka

  • User z prawami do pisania
  • Wyjadacz
  • *****
  • Wiadomości: 3124
Niepełnosprawni proszą o pomoc
« Odpowiedź #44 dnia: Lipiec 17, 2006, 04:07:26 pm »
Mi aż dech zaparło jak to zobaczyłam.  :multi:
Wielka radość, warto mieć nadzieję ::sercer  
Gratuluję i życzę sił i dalszego powodzenia na operacji i po...  :kw:

Offline Joanna Went

  • Raczkujący Gadacz
  • ****
  • Wiadomości: 381
    • http://www.natijula.aledzieci.pl
Niepełnosprawni proszą o pomoc
« Odpowiedź #45 dnia: Lipiec 17, 2006, 07:44:47 pm »
:) Baaaaardzo sie ciesze ,że mogliśmy jakoś sie dołożyć do wygranej.Teraz dalej trzymamy kciuki :ok: Powodzenia.
Asia-mama Natalki Mpd,epilepsja 11 lat, Julii 7 lat i Asi 15 m-cy.

Offline Ulka

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 10988
Niepełnosprawni proszą o pomoc
« Odpowiedź #46 dnia: Lipiec 17, 2006, 07:59:34 pm »
Martynko, dalej trzymamy kciuki :-) teraz, za powodzenie operacji  :ok:
Ulka-Darek30mpdz & Magda31 &   wspomnienia

Offline Mawe

  • User z prawami do pisania
  • Aktywny Gadacz
  • *****
  • Wiadomości: 917
Niepełnosprawni proszą o pomoc
« Odpowiedź #47 dnia: Lipiec 17, 2006, 10:10:50 pm »
Wspaniała wiadomość. Trzymamy kciuki za udaną operację. Powodzenia.
Pozdrawiam Ewa i 4 muszkieterów


Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25627
    • Dar Życia
Niepełnosprawni proszą o pomoc
« Odpowiedź #49 dnia: Lipiec 18, 2006, 01:48:09 pm »
Ze względu na Cel
 - zachęcam do wzięcia udziału w propozycji tej mamy.

Wierzę, że uda się uzbierać wymaganą kwotę i Twój synek będzie miał protezę.  ::sercer
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

 

(c) 2003-2019 Team Dar Życia :: nota prawna :: o plikach Cookies :: biuro@darzycia.pl
Polecamy:   Forum o zwierzętach