Ogłoszenia Zwierzęta
Aktualności: Usługi detektywistyczne tylko  ze sprawdzonym biurem Detektyw Warszawa polecamy tego detektywa.

Autor Wątek: Ćwiczenia nie wszystkim dają jednakowe korzyści  (Przeczytany 3810 razy)

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
Ćwiczenia nie wszystkim dają jednakowe korzyści
« dnia: Styczeń 29, 2005, 01:23:38 pm »
Ćwiczenia nie wszystkim dają jednakowe korzyści
- Nauka  PAP, JP /2005-01-28

Ćwiczenia nie wpływają równie korzystnie na zdrowie i kondycję wszystkich ludzi. Niektórzy mogą odnosić z nich dużo mniej pożytku niż inni.

A wszystko przez skomplikowany związek między dobrą formą a genami - informuje artykuł na łamach tygodnika "Nature".

Naukowcy nie mają wcale zamiaru usprawiedliwiać kanapowych leni ani podważać korzystnego wpływu aktywności fizycznej na zdrowie. Ćwiczenia poprawiają stan zdrowia w każdym przypadku, ale od genów zależy, w jaki sposób to się dzieje - zaznaczają.

Historia badań nad genami, które warunkują kondycję fizyczną, sięga połowy lat 80. XX wieku. Wówczas to kanadyjski badacz Claude Bouchard z Uniwersytetu Laval w Quebecu zaobserwował, że choć u większości ludzi trening poprawia czynność płuc (z każdym oddechem rośnie ilość wchłanianego do krwi tlenu), to jednak u nielicznych osób nic się wówczas nie zmienia.

Różnice te były najmniej widoczne w parach bliźniąt jednojajowych, identycznych pod względem genów. Buouchard wyciągnął więc wniosek, że efekt ćwiczeń w dużym stopniu zależy od czynników genetycznych.

W 1992 roku podobne badania rozpoczęto w dużej grupie 742 osób prowadzących siedzący tryb życia. Miały one m.in. wykazać, czy aktywność fizyczna obniża ryzyko chorób serca oraz cukrzycy. Wszyscy uczestnicy przeszli intensywny 20-tygodniowy trening, a badacze sprawdzali jego wpływ na ciśnienie krwi, akcję serca, skład chemiczny krwi i czynność płuc.

Dane zebrane w doświadczeniu są analizowane do dziś. Na razie potwierdzają się wcześniejsze obserwacje. Okazało się, że ćwiczenia poprawiały czynność płuc średnio o 19 proc., ale u około pięciu proc. badanych nie doszło do żadnej poprawy, natomiast dla innych pięciu proc. poprawa dwukrotnie przewyższała średnią.

Podobnie było ze zmianami ciśnienia krwi i akcji serca. U większości pacjentów wartości obu czynników obniżały się, co jest uważane za przejaw poprawy kondycji. Zakres tych zmian był jednak bardzo różny. U małej grupki odnotowano nawet nieznaczny wzrost tych parametrów, a u 1/3 badanych trening obniżał poziom "dobrego" cholesterolu (HDL), który minimalizuje ryzyko choroby serca.

"Jeśli przyjrzymy się tym wynikom, to nieuchronnie rodzi się pytanie: +czy to oznacza, że ćwiczenia szkodzą niektórym z nas?+" - komentuje zajmujący się projektem Tuomo Rankinen i natychmiast temu zaprzecza.

Okazuje się bowiem, że w badaniach nie było ani jednej osoby, która nie odniosłaby żadnych korzyści z ćwiczeń. Innymi słowy, u każdego pacjenta odnotowano poprawę któregoś z parametrów. Na przykład jeśli nie poprawiła się czynność płuc, to spadało ciśnienie krwi lub wzrastał "dobry" cholesterol - tłumaczy Rankinen.

Co najważniejsze, badania te dowiodły ostatecznie że, choć na różne sposoby, regularne ćwiczenia obniżają ryzyko chorób serca i cukrzycy typu II.

"Różnice te są większe między rodzinami, niż wśród spokrewnionych osób. Dlatego podejrzewamy, że reakcje naszego organizmu na ćwiczenia są w dużym stopniu dziedziczone" - mówi Rankinen.

Teraz badacze poszukują genów, które mają wpływ na kondycję fizyczną. Do badań służą im próbki krwi pobrane od pacjentów.

Jak dotąd z badań wynika, że najsilniejszy związek z kondycją ma gen Titin, który koduje białka odpowiedzialne za elastyczność mięśnia sercowego. Niektóre jego warianty mogą dawać sercu możliwość pompowania większych ilości krwi, niż inne.

Inni badacze są skłonni wiązać kondycję fizyczną z genami odpowiedzialnymi za syntezę "dobrego" cholesterolu, jeszcze inni - z białkiem (miostatyną), które blokuje wzrost nowych mięśni i - jak wskazują badania na bliźniętach - warunkuje tężyznę fizyczną. Dobrym kandydatem jest też konwertaza angiostatyny, ACE, która reguluje ciśnienie krwi.

Naukowcy nie mają obecnie wątpliwości, że grupa tych genów jest duża - obecnie liczy ponad 100 potencjalnych kandydatów. Podkreślają jednak, że geny nie mogą usprawiedliwiać naszego lenistwa. Poznanie ich może za to pomóc w opracowaniu nowych metody leczenia zaburzeń metabolizmu."
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Pan Rajek

  • to weteran
  • polecający usługi
  • *******

Offline ziemu

  • Podglądacz
  • *
  • Wiadomości: 34
:-)
« Odpowiedź #1 dnia: Lipiec 25, 2006, 02:48:34 am »
hihihihi

To prawda, ze ćwiczenia nie dają wszystkim jednakowej korzyści
W zasadzie jest to tak bardzo oczywiste, że można by poprzestać na takim stwierdzeniu.

jednakże faktem jest że obserwując efekty różnych metod rehabilitacji łatwo zauważyć (no oczywiście jeśli ma się do czynienia z wieloma rodzinami), że efekty i wypadkowa skuteczność jest suma bardzo wielu czynników.

Jedne z wazniejszych to:
- odpowiednio wczesne rozpoczęcie całego procesu rehabilitacyjnego
- miłośc i zaangażowanie rodziców
- systematyczność
- udoskonalenie programów reha. do konkretnego przypadku
- (w wielu przypadkach) odpornośc na ból
- samopoczucie i ogólna atmosfera
- oczywiście stan zdrowia małego pacjenta

Ważnym jest aby ehabilitacja patrzyła całościowo na schorzenia pacjenta, a nie tylko koncentrowała się na niedomagającej partii ciała.

Ważny tez jest profesjonalizm rehabilitanta co jest oczywiste.
Od małego pacjenta i jego rodziny tez oczekuje się wytrwałości, dokładności, systematyczności i cierpliwości. Jeśli ich nie ma to zadaniem rehabilitantów jest równiez wyuczenie nawyków
"Nie ma rzeczy niemożliwych, czasem są tylko bardzo trudne"

7 Ninka mpd

 

(c) 2003-2017 Team Dar Życia :: nota prawna :: o plikach Cookies :: biuro@darzycia.pl
Polecamy:   Forum o zwierzętach