Ogłoszenia Zwierzęta
Aktualności: Jeśli uważasz że serwis Dar Życia jest potrzebnym miejscem Wesprzyj nas. Chcemy reaktywować serwis, dostosować graficznie i technicznie do aktualnych standardów, ale potrzebujemy Twojego wsparcia. Dziękujemy za wsparcie.

Autor Wątek: Artykuły - Nowości szkolne  (Przeczytany 317742 razy)

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25627
    • Dar Życia
Reorganizacja, likwidacja szkół
« Odpowiedź #100 dnia: Styczeń 25, 2004, 11:44:44 am »
A co czeka niektóre szkoły- przeczytajcie.:

Reorganizacja, likwidacja

Siedem przedszkoli, 21 szkół podstawowych, 1 gimnazjum i 7 szkół ponadgimnazjalnych ma zostać zamkniętych, jeśli zgodzą się radni.

Opracowanie nowego systemu wynagradzania dyrektorów szkół i przedszkoli, likwidacja placówek najdroższych i takich, w których jest najmniej dzieci, zastąpienie dozorców przez komputerowy monitoring - to pomysły na oszczędności zawarte w projekcie polityki oświatowej, który przedstawi radnym prezydent Krakowa.

Projekt polityki oświatowej miasta przygotowany został na najbliższe dwa lata. Jej głównym tematem jest reorganizacja sieci szkół. Podane tam zostały zasady typowania placówek do likwidacji oraz liczba przedszkoli i szkół, które powinny być w pierwszej kolejności zamknięte: siedem przedszkoli, 21 szkół podstawowych, jedno gimnazjum oraz 7 szkół ponadgimnazjalnych.

Jak udało nam się dowiedzieć, na "czarnej liście" znalazły się m.in.: przedszkola na os. Górali, na os. Centrum A, na os. Centrum B, Szkoła Podstawowa nr 92 na os. Kalinowym. Decyzję o ich losie podejmie Rada Miasta.

Według Wydziału Edukacji UM, jeśli liczba szkół podstawowych "nie zostanie zracjonalizowana", to ich budynki będą coraz bardziej pustoszeć. Niekorzystnie wpłynie to na finanse miasta, ponieważ dotacja naliczana według liczby uczniów będzie maleć, natomiast dopłaty miasta - rosnąć. W sytuacji gdy klasy będą mniejsze, koszt kształcenia będzie się zwiększał (ponieważ mimo mniejszej liczby uczniów nie zmienią się koszty utrzymania budynków i koszty wynagrodzeń dla pracowników szkół).

Jeśli miasto będzie chciało utrzymać obecną średnią liczbę uczniów w klasie w szkole podstawowej (26 uczniów), to do roku 2006 musiałaby zmniejszyć się liczba oddziałów o ponad 300. Oznaczałoby to konieczność likwidacji od 10 do 15 szkół podstawowych. Gmina zaoszczędziłaby wtedy co najmniej 14 mln w ciągu 3 lat.

Spośród krakowskich szkół podstawowych aż 15 ma średnią liczebność oddziałów poniżej 20, a jedynie 10 spośród 103 posiada co najmniej 26 uczniów w oddziale. Szkoły podstawowe o numerach: 147, 136, 142, 140, 74, 138, 54, 139, 62, 137 mają średnio mniej niż 19 uczniów w oddziale i liczą w sumie od 39 do 113 uczniów. Ponieważ minimalna liczba w klasie wynosi 20 osób, te szkoły będą musiałby zostać zlikwidowane albo połączą w jeden oddział różne klasy w ciągu kilku najbliższych lat.

W gimnazjach, aby średnia liczba uczniów w klasie nie była mniejsza niż 26, należałoby do roku szkolnego 2006/07 zlikwidować o ok. 142 oddziałów, czyli od 5 do 7 gimnazjów. Aby utrzymać tę średnią do roku 2010/11 konieczne jest zredukowanie liczby oddziałów w gimnazjach o dalsze 106.

Według Wydziału Edukacji, w ciągu najbliższych dwóch lat trzeba zamknąć od 3 do 5 liceów ogólnokształcących. Tylko wtedy średnia liczba uczniów w klasie nie będzie mniejsza niż 32 osoby. W Krakowie najmniej uczniów jest w klasach w liceach: XXII, XXI, XXIII, XXXII, XXXVII, XIX, XXXIII, XXXVI. Według Wydziału Edukacji, właśnie te szkoły powinny być przez najbliższe dwa lata stopniowo wygaszane. We wszystkich szkołach zawodowych i liceach profilowanych liczba oddziałów powinna się zmniejszyć przez dwa lata o ok. 70.

Urzędnicy opracowali kryteria likwidacji placówek oświatowych. Są to: spadek liczby dzieci o 10 proc. w ciągu ostatnich 3 lat, większe niż przeciętne wydatki z budżetu miasta na funkcjonowanie szkoły, zajmowanie budynku, który nie jest własnością miasta, świecące pustkami sale lekcyjne. Wystarczy, aby placówka spełniła tylko jeden z tych warunków, aby mogła rozpocząć się procedura likwidacyjna. Nie może jednak zostać zamknięte przedszkole, jeśli w pobliskich tego typu placówkach brakuje miejsc. Szkoły podstawowe i gimnazja nie będą mogły zostać zlikwidowane, jeśli spowodowałoby to duży wzrost kosztów związanych z dowożeniem albo zbyt duże obciążenie sal lekcyjnych w sąsiednich szkołach.

Polityka oświatowa zawiera również harmonogram prac związanych z racjonalizacją wydatków. Do końca listopada każdego roku wykonywana byłaby analiza sieci szkół pod kątem sytuacji demograficznej, kosztów utrzymania, tak aby do końca grudnia radni z Komisji Edukacji otrzymali listę szkół wytypowanych do likwidacji.

Do końca kwietnia tego roku przedstawiona ma być natomiast lista młodzieżowych domów kultury, które miasto powinno zamknąć lub przekształcić. Opracowany zostanie również system motywowania dyrektorów placówek, w którym wynagrodzenie zostanie uzależnione od efektów zarządzania. Do końca roku 2005 w każdej szkole powinien działać już system monitoringu, który zabezpieczy przed kradzieżami oraz pozwoli zaoszczędzić na etatach dozorców.
(AM), http://dzis.dziennik.krakow.pl/?2004/01.13/Krakow/b01/b01.html
Dziennik Polski 13-01-2004

* * *

http://dzis.dziennik.krakow.pl/?2004/01.13/Krakow/b02/b02.html
 
Prezydent o zmianach w edukacji

1 nauczyciel, 1 etat


Stopniowe wygaszanie szkół, prywatyzacja niektórych przedszkoli oraz ukrócenie zatrudniania w gminnych szkołach nauczycieli w wymiarze większym niż jeden etat - to działania, które według prezydenta Jacka Majchrowskiego mają uzdrowić finanse krakowskiej oświaty.

Prezydent Krakowa mówił wczoraj dziennikarzom, że chce przedstawić "proces wygaszania szkół", czyli stopniowej likwidacji niektórych placówek. - Już teraz trzeba zdecydować, że za 2 lub 3 lata dana szkoła będzie likwidowana - mówił wczoraj prezydent. - Chodzi także o to, by nauczyciele psychicznie przyzwyczaili się do tego procesu i mieli czas zastanowić się nad tym, co dalej robić. Prezydent dodał, że chciałby też uniemożliwić zatrudnianie nauczycieli w wymiarze większym niż 1 etat. Jeżeli ktoś pracuje np. na pół etatu w jednej szkole, a drugie pół ma w innej, to nie powinien obawiać się o utratę pracy w którejś z placówek. Jeżeli jednak w jednej szkole ma pełny etat, a w drugiej - np. dodatkowe godziny, to będzie musiał się liczyć z koniecznością rezygnacji z ponadwymiarowych godzin, by w ten sposób dać możliwość pracy innemu nauczycielowi. Gdyby udało się to przeprowadzić, wtedy może być mniej zwolnień wśród nauczycieli w likwidowanych szkołach.
(GEG) "

Dodam, że nie dotyczy to tylko Krakowa, Olsztyn, Szczecin itp. są już w podobnej sytuacji.
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Pan Rajek

  • to weteran
  • polecający usługi
  • *******

Offline Ulka

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 10988
Niepełnosprawni - uczniowie drugiej kategorii
« Odpowiedź #101 dnia: Luty 17, 2004, 10:42:36 am »
W 2003 r. co druga szkoła publiczna nie przestrzegała ograniczeń dotyczących liczby uczniów w klasach specjalnych lub integracyjnych, a w co trzeciej nie zrealizowano w obowiązującym wymiarze godzin nauczania indywidualnego – wynika z raportu NIK.

Kolejnym dowodem na to, że dla polskiego szkolnictwa publicznego uczniowie niepełnosprawni w zasadzie nie istnieją, jest to, że w co czwartej szkole nie dostosowano wymagań do możliwości i tempa rozwoju dzieci i młodzieży niepełnosprawnej. Ministerstwo Edukacji Narodowej i Sportu nie wydało też trzech rozporządzeń do ustawy o systemie oświaty dotyczących kształcenia osób niepełnosprawnych. Z kolei jedno z trzech wydanych z kilkumiesięcznym opóźnieniem wręcz utrudnia naukę takim dzieciom. Ministerstwo nie zapewniło też wystarczającej ilości pieniędzy na zakup podręczników przystosowanych do potrzeb uczniów niepełnosprawnych.

http://www.gazetaprawna.pl/dzialy/2.html?numer=1142&dok=1142.2.3.2.8.4.0.1.htm
Ulka-Darek30mpdz & Magda31 &   wspomnienia

Offline Ulka

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 10988
730 mln euro w dwa lata. Od przedszkola do dyplomu
« Odpowiedź #102 dnia: Luty 17, 2004, 04:55:40 pm »
Przedszkola na wsi, dodatkowe zajęcia w szkołach, stypendia dla uczniów i studentów ze wsi - na to m.in. wydamy miliony euro z funduszy strukturalnych.

"Gazeta" dowiedziała się, ile euro z unijnych funduszy i na co MENiS chce przeznaczyć w tym roku. Okazuje się, że najwięcej (ponad 310 mln) pójdzie na komputery i oprogramowanie dla szkół. Sporo (117 mln) na kształcenie uczniów ze specjalnymi potrzebami. Wszystkie ministerialne propozycje na ten rok w tabelce pod tekstem.

Przypomnijmy: do 2006 r. z funduszy strukturalnych dostaniemy na edukację prawie 730 mln zł (wraz z obowiązkowym 25-procentowym wkładem polskim). - Pieniądze na nasz wkład na pewno się znajdą, wyasygnuje je Ministerstwo Edukacji. Nie będą się o nie martwiły gminy czy szkoły - uspokaja Jerzy Wiśniewski, dyr. departamentu strategii edukacyjnej i funduszy strukturalnych.

Jak się dowiedzieliśmy, MENiS za pomocą unijnych euro chce poprawić pięć głównych słabości naszej edukacji: ( na wsiach do przedszkoli chodzi o połowę mniej dzieci niż w mieście, resort chce wydawać fundusze na opiekę przedszkolną 3-5-latków z małych miejscowości, ( szkoły nie mają pieniędzy na zajęcia pozalekcyjne i świecą pustkami, fundusze mają sprawić, że w szkole będzie ciekawiej także po południu, ( z unijnych pieniędzy mają być fundowane stypendia dla wiejskich dzieci, które chcą iść do szkół maturalnych, ale ich rodziców na to nie stać, ( dostaną je także studenci z małych miejscowości, którzy obiecają, że z dyplomem w kieszeni wrócą do swojego regionu, ( MENiS chce też stworzyć na wsiach centra kształcenie dla dorosłych, gdzie mogliby podnosić swoje wykształcenie (najczęściej podstawowe lub zawodowe). Mają być one tworzone w szkołach, które gminy z braku pieniędzy chcą zlikwidować.

- Te cele to nasze główne problemy i wyzwania. Od dawna wiadomo z badań, jak wiele zależy od edukacji na samym początku, a na polskich wsiach posyłanie dzieci do przedszkola wciąż nie jest normą. Trzeba się zmierzyć z problemem zamykanych na wsiach szkół. One obok kościoła to często jedyne miejsce, w którym coś się dzieje. Szkoda ich zamykać, mamy na nie pomysł - mówi nam wiceminister edukacji Ewa Freyberg.

więcej

http://www2.gazeta.pl/edukacja/1,27095,1914872.html

mam nadzieję że nie zapomną o niepełnosprawnych dzieciach?
Ulka-Darek30mpdz & Magda31 &   wspomnienia

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25627
    • Dar Życia
Konf.Chełm Turystyka ON w kontekście integracji społecznej
« Odpowiedź #103 dnia: Luty 23, 2004, 07:21:50 pm »
Chełmskie Stowarzyszenie na Rzecz Integracji Osób Niepełnosprawnych ze Środowiskiem
"O Godne Życie" ul. I AWP 29/162, 22-100 Chełm

Chełmskie Stowarzyszenie na Rzecz Integracji Osób Niepełnosprawnych O GODNE  ŻYCIE z/s w Chełmie, Chełmska Biblioteka Publiczna, Medyczne Studium Zawodowe w Chełmie i Lubelski Ośrodek Samopomocy zapraszają na konferencję pt.
"Turystyka   osób niepełnosprawnych w kontekście integracji  społecznej"
która odbędzie się 15 marca  2004 r.
w sali konferencyjnej Chełmskiej Biblioteki Publicznej,
ul. Partyzantów 40, Chełm.


Celem konferencji jest:
-   pogłębienie wiedzy na temat istoty niepełnosprawności oraz pokazanie sposobów przeciwdziałania temu zjawisku
-   propagowanie idei pełnej integracji społecznej
-   budowanie pozytywnego wizerunku osoby niepełnosprawnej
Uczestnikami konferencji będą:
-   rodzice dzieci niepełnosprawnych
-   osoby niepełnosprawne
-   nauczyciele, terapeuci, lekarze
-   wolontariusze i wszystkie osoby zainteresowane problemem niepełnosprawności.

Konferencja rozpocznie się o godz. 10.00, a zakończy ok. godz. 14.00.

 Organizatorzy nie pobierają opłaty konferencyjnej. Istnieje możliwość skorzystania z noclegu i posiłków (odpłatność indywidualna w bursie szkolnej).
W przypadku zainteresowania udziałem w konferencji, prosimy o potwierdzenie swojego uczestnictwa.

Zgłoszenia prosimy przesyłać telefonicznie, faksem lub pocztą elektroniczną,
do 8 marca 2004 r.
Kontakt : e – mail: jolanta_60@o2.pl.
              Tel:  (082) 563 95 06
              Fax:  (082) 563 95 05


Jolanta Kołtun
Przewodnicząca  Stowarzyszenia

Załączniki: 1.   Program konferencji

Program konferencji pt.

„Turystyka osób niepełnosprawnych w kontekście
 integracji społecznej

   

Termin: poniedziałek 15 marca 2004 r.
Miejsce: Sala konferencyjna Chełmskiej Biblioteki Publicznej, ul. Partyzantów 40, Chełm
Godzina   Temat
09.30-10.00   Recepcja uczestników konferencji.
Prowadzący konferencję:
mgr Jolanta Kołtun - pedagog , matka dziecka niepełnosprawnego, Chełmskie Stowarzyszenie na Rzecz Integracji Osób Niepełnosprawnych O GODNE  ŻYCIE
10.00-10.15   
Uroczyste otwarcie konferencji.
10.15-10.30   dr Anna Skiert – psycholog,  Medyczne Studium Zawodowe w Chełmie
Niektóre psychologiczne aspekty społecznej integracji osób niepełnosprawnych.
10.30-10.45   dr Krystyna  Szpak – Lipińska  - socjolog, Medyczne Studium Zawodowe w Chełmie
Terapeutyczne oddziaływanie kontaktów interpersonalnych osób niepełnosprawnych ze zdrowym społeczeństwem .
10.45-11.00   mgr  Monika Sikora – nauczycielka, Medyczne Studium Zawodowe
Terapia ruchem – jako znaczący element w rehabilitacji społecznej.                  
11.00-11.30   Ryszard Jakubowski – dziennikarz , publicysta, prekursor pozamiejskiej turystyki osób niepełnosprawnych.
Turystyka   osób niepełnosprawnych w kontekście integracji społecznej.
11.30-12.00   dr Andrzej Juros – psycholog, Katolicki Uniwersytet Lubelski, LOS
Całościowe  Planowanie Życia jako metoda pracy asystentów osób  niepełnosprawnych.
12.00-12.15   mgr Jerzy Masłowski – historyk, Chełmska Biblioteka Publiczna
"Biblioteka, a osoby niepełnosprawne (na przykładzie działania Chełmskiej Biblioteki Publicznej”.
12.15- 12.45   Dyskusja
Zakończenie i podsumowanie konferencji.

Organizatorzy konferencji:  
-   Chełmskie Stowarzyszenie na Rzecz Integracji Osób Niepełnosprawnych O GODNE ŻYCIE
-   Chełmska Biblioteka Publiczna
-   Medyczne Studium Zawodowe w Chełmie
-   Lubelski Ośrodek Samopomocy

Zaplanowana jest konferencja prasowa dotycząca tematu na godz.9.00 w ChBP
oraz spotkanie Pana Ryszarda Jakubowskiego z młodzieżą  I Liceum Ogólnokształcącego na godz.12.00
Organizatorzy zastrzegają sobie możliwość zmian w programie konferencji.

/w imieniu mgr Jolanty Kołtun - Przewodniczącej  Stowarzyszenia w Chełmie/
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25627
    • Dar Życia
Krakowska Konferencja "Nauczyciele Nauczycielom"
« Odpowiedź #104 dnia: Luty 25, 2004, 12:42:39 pm »
Dyrekcja oraz Nauczyciele Samorządowego Przedszkola
z Oddziałami Integracyjnymi nr 28 „Na Tęczowym Wzgórzu” 30-857 Kraków ul. Duża Góra 30
Tel. (012) 658-54-67


Korzystając z uprzejmości
Akademii Umiejętności ul. Sławkowska 17 w Krakowie

SERDECZNIE ZAPRASZAJĄ
w dniu 25 lutego 2004 roku
 
na Krakowską Konferencję „Nauczyciele – Nauczycielom”
„Funkcjonowanie grup integracyjnych w przedszkolu publicznym”


W programie:

9.30 – 12.30: Wykłady znanych osobistości ściśle związanych z szeroko pojętą integracją, którym nie obojętna jest przyszłość dziecka niepełnosprawnego

12:30- 13:30 Przerwa

13.30: Rozpoczęcie warsztatów metodycznych, obejmujących następujące tematy:

- dokumentacja konieczna w pracy nauczycieli grup integracyjnych

- propozycje organizacji dnia w grupie integracyjnej-nowatorskie rozwiązania włączania dziecka z zaburzeniami w grupę rówieśniczą

(prosimy o zabranie ze sobą: ksero strony z dziennika, plan miesięczny, plan indywidualny, statut przedszkola)

- przewidywany czas zakończenia około godz. 16:00

Uwaga: Prosimy o nadesłanie faksem na nr 658 54 67 imienia i nazwiska osób, które wezmą udział w warsztatach, oraz dostarczenie nagrania ciekawszych sposobów organizacji dnia pod kątem integracji dziecka niepełnosprawnego z grupą

Na zgłoszenia i materiały czekamy

do 30 grudnia 2003 roku
Uczestnicy warsztatów otrzymują stosowne zaświadczenia.
źródło (Przedszkole Monisi)
Bliżej przedszkola - Wychowanie i edukacja
Za miesiąc
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Offline jolanta

  • Raczkujący bywalec
  • **
  • Wiadomości: 150
    • http://www.ogodnezycie.host.sk
Artykuły - Nowości szkolne
« Odpowiedź #105 dnia: Luty 27, 2004, 03:42:04 pm »
Dzięki Soniu! za umieszczenie mojego ogłoszenia.
 Serdecznie zapraszam na naszą konferencję.
Program trochę ulegnie zmianom ponieważ dopiero po ukazaniu się naszego ogłoszenia na stronie NGO zaczęło się prawdziwe zainteresowanie tematem turystyki osób niepełnosprawnych.
Zgłaszają się osoby zajmujące się tym tematem i borykające się z problemem dostępnosci turystyki dla wszystkich.
Już dziś wiemy, że jeden z wykładów będzie miał temat:"Wykorzystanie wiejskiej przestrzeni rekreacyjnej dla turystyki osób starszych i niepełnosprawnych", a wygłosi go pan Jakub Grabowski z Łodzi.

Jeszcze raz zapraszam, kto może niechaj skorzysta, bedzie ciekawie.
Jolanta
"gdyby każdy miał to samo,
nikt nikomu nie byłby potrzebny" (ks. Jan Twardowski)
Jolanta/Bartek z.D.lat 8

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25627
    • Dar Życia
Terapia przez twórczość
« Odpowiedź #106 dnia: Luty 29, 2004, 01:01:15 pm »
Terapia przez twórczość i jej wpływ na umiejętności przystosowawcze osób z upośledzeniem umysłowym - Mirosława Kamińska
Praca magisterska napisana pod kierunkiem
prof. dr hab. Ewy Syrek
na Wydziale Pedagogiki i Psychologii
Uniwersytetu Śląskiego.
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25627
    • Dar Życia
Konspekt -Czasopisma AP w Krakowie
« Odpowiedź #107 dnia: Marzec 03, 2004, 06:53:51 pm »
Konspekt nr 16/17 - Czasopisma AP w Krakowie.

W numerze m.in.:
O poszukiwaniu modelu edukacji - Irena Adamek, Głosy o książkach
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Offline Ulka

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 10988
Twórcza szkoła -magazyn dla rodziców,nauczycieli i wychowawc
« Odpowiedź #108 dnia: Marzec 04, 2004, 10:10:27 am »


Cytuj
Osesek na rynku czasopism - całkiem nowy dwumiesięcznik o szkole (dla rodziców i pedagogów) - wygląda bardzo obiecująco. Najpierw zjednuje nas sobie efektowną szatą graficzną i czytelnym układem stron, potem utwierdza nas w dobrym mniemaniu sensowną treścią. Lista współpracowników mówi sama za siebie - znajdziemy tu nazwiska psychologów, nauczycieli - praktyków, którzy o szkole myślą bez rutyny, miewają dobre pomysły i potrafią argumentować na rzecz ich upowszechniania. Każdy numer poświęcony jest jednej, wiodącej kwestii - i tak pierwszy mówi o sztuce rozmowy, sztuce słuchania, drugi - o roli rodziców w szkole, kolejny - o estetyce w życiu dziecka i szkoły. Dużo praktycznych rad, dyskusje redakcyjne z udziałem kilkorga fachowców, relacje z własnych doświadczeń w szkołach - zarówno polskich, jak i zachodnioeuropejskich. Bardzo przyjazny dwumiesięcznik, wychynął jak królik z kapelusza - nic dziwnego - wydawany jest przez oficynę "Hokus Pokus".



i fragment wypowiedzi Anny Sobolewskiej

Cytuj
Integracja w szkole - minusy i plusy
Anna Sobolewska


W szkołach specjalnych bywa różnie. Zdarzają się trudni uczniowie i trudne klasy. W klasie Celi nie ma dzieci agresywnych. Może miałyśmy z Celą wyjątkowe szczęście, a może po prostu szkoła specjalna jest najlepszym miejscem edukacji dla dzieci niepełnosprawnych umysłowo. Oczywiście tylko szkoła na dobrym poziomie pod względem kształcenia i wychowania. Taka, w której dzieci czują się bezpiecznie. Wydaje się, że dobra klasa w szkole specjalnej, naprawdę zintegrowana towarzysko, jest nawet lepszym rozwiązaniem niż dobra klasa integracyjna, w której dziecko niepełnosprawne z reguły czuje się samotne.


 


Twórcza szkoła
Ulka-Darek30mpdz & Magda31 &   wspomnienia

Offline Ulka

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 10988
Mniej miejsc w liceach
« Odpowiedź #109 dnia: Marzec 09, 2004, 04:00:18 pm »
Ile w Batorym, ile w Żmichowskiej, a ile w Hoffmanowej? - miasto ogłosiło w internecie liczbę miejsc w pierwszych klasach w szkołach ponadgimnazjalnych. W ogólniakach jest ich o ponad tysiąc mniej niż rok temu.  
czytaj dalej »

http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,1952656.html
Ulka-Darek30mpdz & Magda31 &   wspomnienia

Offline Ulka

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 10988
Bednarska rewiduje plan lekcji - głosują uczniowie
« Odpowiedź #110 dnia: Marzec 09, 2004, 04:02:54 pm »
Uczniowie ze społecznej szkoły Bednarska zrywają z pędem do nauki i chcą mieć mniej lekcji. To nie marzenie, w tej szkole takie pomysły nastolatki wprowadzają w życie.

http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,1954880.html
Ulka-Darek30mpdz & Magda31 &   wspomnienia

Offline Ulka

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 10988
Blisko 1400 szkół niepublicznych
« Odpowiedź #111 dnia: Marzec 09, 2004, 04:04:55 pm »
Prawie 10 proc. polskich podstawówek, gimnazjów i liceów ogólnokształcących to placówki niepubliczne. Wśród liceów ogólnokształcących niepublicznym jest co piąte. Ale to zwykle małe szkoły - chodzi do nich zaledwie 2 proc. uczniów.
czytaj dalej »

http://serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,1954449.html
Ulka-Darek30mpdz & Magda31 &   wspomnienia

Offline Ulka

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 10988
Jak wybrać dobre gimnazjum?
« Odpowiedź #112 dnia: Marzec 09, 2004, 06:11:37 pm »
Z decyzją wyboru gimnazjum nie można już zwlekać. Najwyższy czas, by szukać, przebierać w ofertach, rozpytywać.

http://serwisy.gazeta.pl/edukacja/1,51805,1954928.html
Ulka-Darek30mpdz & Magda31 &   wspomnienia

Offline kameljanda

  • User z prawami do pisania
  • Gadacz
  • *****
  • Wiadomości: 1452
Dwumiesięcznik "Twórcza Szkoła"
« Odpowiedź #113 dnia: Marzec 12, 2004, 06:57:32 am »
Dwumiesięcznik Twórcza Szkoła przeznaczony jest dla rodziców, wychowawców i nauczycieli:

Spis treści ostatniego numeru wydaje się być interesujący:

Rozmowa Dwa światy
- rozmowa z Jadwigą Bogucką

Rozważania Anna Sobolewska
Integracja w szkole - minusy i plusy

Marek Kiślak Trud stawania się człowiekiem

Bogna Neumann Oswoić różnorodność

Alicja Bauer Szukając szkoły dla mojego dziecka...

Monika Dembińska "Integratio" znaczy "uzupełnianie"

Szkoła w innych krajach Harold Smits
Znowu razem do szkoły
Integracja w holenderskich szkołach podstawowych

Jana Płóciennik Życie w Camphillu

Ewa Czerkawska Czy mnie rozumiesz?
O integracji osób głuchych i słyszących

Dobre rady Beata Zduńczyk
Cukrzyca - mity i fakty

Felieton Maria Borzęcka
Miejsce dla Dyndalskiego

Listy, opinie
Skośnooka w klasie
Być Ormianinem w polskiej szkole


Fragmenty wybranych artykułów

Dwa światy

- fragmenty rozmowy z Jadwigą Bogucką

Dwa światy - dzieci niepełno-spra-wnych i dzieci zdrowych, które przed kilkunastoma laty były od siebie oddalone, prawie się nie przenikały - teraz się zbliżyły. Od początku troszczyliśmy się, by proces integracji zacząć w jak najwcześniejszych etapach życia dziecka. Pierwszą placówką integracyjną było zatem przedszkole. Prawdą jest, że z takimi dziećmi jest najłatwiej, one nie mają żadnych oporów, obce im jest poczucie inności, a ich relacje są zazwyczaj naturalne. My, dorośli, często "uczyliśmy" się od nich. To one przekonały nas, że integracja ma sens i trzeba ją rozwijać.

(...)

Rodzice powinni otrzymywać od nauczyciela pozytywne wsparcie i pomoc. Nie można przekazywać tylko negatywnych spostrzeżeń. Rodzice takich informacji mają dość na co dzień, sami widzą, co dzieje się z ich dzieckiem. Nauczyciel i rodzice nie powinni się wzajemnie pouczać. Bardzo dobre efekty daje wsparcie pozytywne: "Dzisiaj pani syn świetnie pracował na historii". Należy to powtarzać systematycznie i przez dłuższy okres. To wpływa pozytywnie na relacje między rodzicami a dzieckiem oraz między rodzicami a nauczycielem.

(...)

Integracja jest wyzwaniem dla dyrekcji szkół, dla dzieci i rodziców. Nie wystarczy być dobrym dydaktykiem, trzeba być dobrym wychowawcą, po trosze psychologiem, trzeba mieć bogate wiadomości z zakresu psychologii rozwojowej i pedagogiki. Wymaga to od nauczycieli stałego doskonalenia, by efektywniej uczyć w grupie zróżnicowanej, a taką jest przecież klasa integracyjna.

-----------------------------------------------------

Integracja w szkole - minusy i plusy
Anna Sobolewska

W szkołach specjalnych bywa różnie. Zdarzają się trudni uczniowie i trudne klasy. W klasie Celi nie ma dzieci agresywnych. Może miałyśmy z Celą wyjątkowe szczęście, a może po prostu szkoła specjalna jest najlepszym miejscem edukacji dla dzieci niepełnosprawnych umysłowo. Oczywiście tylko szkoła na dobrym poziomie pod względem kształcenia i wychowania. Taka, w której dzieci czują się bezpiecznie. Wydaje się, że dobra klasa w szkole specjalnej, naprawdę zintegrowana towarzysko, jest nawet lepszym rozwiązaniem niż dobra klasa integracyjna, w której dziecko niepełnosprawne z reguły czuje się samotne.

Zainteresowały mnie fragmenty tych artykułów i zapowiedzi innych, jeśli ktoś z Was ma dostęp do tej gazety niech się do mnie odezwie :)

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25627
    • Dar Życia
Raport NIK na temat kształcenia osób niepełnosprawnych
« Odpowiedź #114 dnia: Marzec 15, 2004, 10:11:55 am »
Raport NIK na temat kształcenia osób niepełnosprawnych

Najwyższa Izba Kontroli opublikowała informację o wynikach kontroli organizacji i finansowania kształcenia osób niepełnosprawnych w szkołach publicznych.

W raporcie można znaleźć m.in., że w dziedzinie edukacji osób niepełnosprawnych udało się już wiele osiągnąć - zwiększono np. ilość szkół i oddziałów prowadzących nauczanie integracyjne, jednak nadal w wielu przypadkach nie zdołano zapewnić warunków kształcenia określonych w przepisach.

Raport NIK na temat kształcenia osób niepełnosprawnych - autor: Dorota Landsberger, 2004-03-08
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25627
    • Dar Życia
Myszy na pulpicie - o komputeryzacji polskich szkół
« Odpowiedź #115 dnia: Marzec 15, 2004, 10:24:22 am »
300 mln euro ma iść na komputeryzację polskich szkół, ale czy dojdzie?

Jeszcze w tym roku może trafić do polskich szkół ponad 300 mln euro przeznaczonych z funduszy Unii Europejskiej na komputeryzację. Czy nauczyciele potrafią to wykorzystać?
Myszy na pulpicie - EDWIN BENDYK, Polityka  NUMER 11/2004 (2443)
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Offline jolanta

  • Raczkujący bywalec
  • **
  • Wiadomości: 150
    • http://www.ogodnezycie.host.sk
konferencja Chełm
« Odpowiedź #116 dnia: Marzec 17, 2004, 03:05:37 pm »
TURYSTYKA DLA WSZTSTKICH...
W Chełmie 15 marca 2004 odbyła się konferencja „Turystyka osób niepełnosprawnych w kontekście integracji społecznej”.
Uczestniczyły i niej osoby zainteresowane tym problemem z różnych powodów: rodzice dzieci niepełnosprawnych, przedstawiciele stowarzyszeń działających na rzecz w/w grupy, przedstawiciele władz samorządowych,  przedstawiciele biur turystycznych i organizacji agroturystycznych z terenu województwa lubelskiego oraz nieliczni przedstawiciele z innych województw. W konferencji wzięło udział ponad 150 osób.

      Turystyka jest jednym z elementów naszego życia. Zarówno zdrowi ludzie jak i osoby niepełnosprawne podróżują do różnych miejsc  aby wypoczywać, bawić się czy zwiedzać ciekawe miejsca. Na Zachodzie jest to zjawisko bardzo powszechne, u nas natomiast mamy zdrowych turystów a osoby niepełnosprawne uczestniczą zazwyczaj w turnusach rehabilitacyjnych.
       Pomysł tej konferencji zrodził się w wyników kontaktów z ludźmi zajmującymi się profesjonalnie turystyką w krajach zachodnich min. Dav’em Playerem z Potrtugalii. Dave Player od 17 lat zajmuje się organizacją turystyki osób niepełnosprawnych po całej Europie, sam jest osobą korzystającą z wózka inwalidzkiego. Prowadzi ogromną firmę turystyczną świadczącą usługi dla turystów niepełnosprawnych. I bardzo chce przyjechać do Polski... myślę, że niedługo to się stanie...
       Tematyka wystąpień podczas konferencji skierowana była na budowanie prawdziwego wizerunku osób niepełnosprawnych, ukazywanie ich potrzeb i sposobów ich zaspokajania. Była to pierwsza konferencja w Polsce dotykająca  problemu turystyki osób niepełnosprawnych. Mamy nadzieję, że rozpocznie ona dyskusję w tym temacie i przyczyni się do dynamicznego rozwoju tego zjawiska.
       Prelegentami na konferencji byli: publicysta, dziennikarz, laureat konkursu "Oczy otwarte" dot. problematyki osób niepełnosprawnych Ryszard Jakubowski – człowiek bardzo oddany sprawie pomocy osobom niepełnosprawnym; Jakub Grabowski doktorant Wyższej Szkoły Turystyki i Hotelarstwa w Łodzi, zajmujący się wykorzystaniem przestrzeni wiejskiej dla turystyki; Agata Harasim doktorantka na wydziale socjologii Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego przybliżyła nam sytuację osób niepełnosprawnych w UE; dr Krystyna  Szpak – Lipińska , dr Anna Skiert, mgr Monika Sikora – wykładowcy z Medycznego Studium Zawodowego w Chełmie przybliżyły uczestnikom ogónle problemy niepełnosprawnych i wprowadziły do tematu głównego; cennym wystąpieniem był wykład mgr Jerzego Masłowskiego dyrektora Chełmskiej Biblioteki Publicznej, który ukazał ogromną rolę bibliotek zarówno w wyrównywaniu szans w zakresie edukacji jak i dostępu do informacji, a ponadto wskazał na możliwości współpracy w dziele pomocy osobom niepełnosprawnym w kontekście upowszechniania turystyki.
       Konferencja przebiegała w dwóch panelach, każdy zakończony był dyskusją. Osoby zabierające głos w dyskusji z dużym zaangażowaniem wskazywały na ogromną rolę turystyki ogólnodostępnej dla wszystkich. Podkreślano znaczenie integracji na wyjazdach plenerowych, rolę terapeutyczną środowiska naturalnego jako czynnika wpływającego na efekty rehabilitacji. Szczególnie cennymi były wystąpienia Ryszarda Zawadowskiego z Polskiego Związku Niewidomych w Chełmie oraz dr Adama Młynarczyka z Lubelskiego Regionalnego Zespołu na Rzecz Zdrowia Psychicznego. Wypowiedzi były poparte własnymi doświadczeniami i nawoływały do zaangażowania w budowanie odpowiednich struktur, które będą służyły upowszechnianiu turystyki w kręgach osób niepełnosprawnych.
     Uczestnicy konferencji rozstali się z postanowieniem i wzajemną obietnicą, że temat ten będzie kontynuowany w przyszłości. Nakreślono wstępny plan działań i miejmy nadzieję, że owocem tej konferencji będzie poprawa dostępności turystyki dla osób niepełnosprawnych oraz rozwój tego zjawiska nie tylko w skali naszego regionu lecz całego kraju.
      O wszelkich poczynaniach w tym dziele będziemy informować korzystając z portalu informacyjnego www.ngo.pl oraz za pośrednictwem mediów lokalnych i ogólnopolskich. Osoby zainteresowane prosimy o kontakt bezpośrednio z organizatorami – Chełmskie Stowarzyszenie na Rzecz Integracji Osób Niepełnosprawnych ze Środowiskiem O GODNE ŻYCIE e – mail: jkoltun@op.pl ; jolanta_60@o2.pl    tel. 0506917218.
      Nasza konferencja odbyła się dzięki ofiarności Ludzi Wielkiego Serca i ich staraniom. Podziękowania zamieszczamy w dziale „ogłoszenia drobne” www.ngo.pl
"gdyby każdy miał to samo,
nikt nikomu nie byłby potrzebny" (ks. Jan Twardowski)
Jolanta/Bartek z.D.lat 8

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25627
    • Dar Życia
Artykuły - Nowości szkolne
« Odpowiedź #117 dnia: Marzec 17, 2004, 04:14:27 pm »
Jola cieszę się, że zdobyłaś także sponsorów na Konferencję
W tych czasach to wręcz szok.
Gratuluję Konferencji o ciekawej tematyce.
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25627
    • Dar Życia
Artykuły - Nowości szkolne
« Odpowiedź #118 dnia: Marzec 22, 2004, 01:05:14 am »
Ukazał się już nowy kwartalnik Bliżej przedszkola"
a w nim kilka ciekawych artykułów:

Integracja czy segregacja?- Agnieszka Janiec

Powiedzieć STOP bezmyślnej integracji

"25 lutego 2004 roku odbyła się pierwsza Krakowska Konferencja Nauczyciele - Nauczycielom Funkcjonowanie grup integracyjnych w przedszkolu publicznym. Pytań i dylematów dotyczących zagadnień integracji było wiele.

Cytuj
Nie wszystkie niestety mogły uzyskać odpowiedzi i rozwiązania w czasie tak krótkiego spotkania. Mimo to, konferencję z dyskusjami panelowymi zakończył prosty wniosek: Grupa integracyjna to nie worek ze śmieciami, do którego obligatoryjnie wrzuca się wszystkie niepotrzebne rzeczy. Grupa integracyjna to wielka szansa dla tych dzieci, które mogą w pełni skorzystać z jej przywilejów. Niepełnosprawność ma wiele twarzy... współczucie dla dziecka niepełnosprawnego i jego rodziny nie może być jedynym warunkiem przyjęcia do grupy integracyjnej!!!

Pomysł zorganizowania konferencji powstał w umysłach bezradnych nauczycieli przedszkola  z oddziałami integracyjnym. W trakcie czterech lat wprowadzania integracji, poczułyśmy, że przedszkola integracyjne to wiele samotnych, bezradnie dryfujących wysepek, które do końca nie wiedzą, co począć ze swym wielkim wyróżnieniem jakim są grupy integracyjne. W jaki sposób integracja ma sprawnie funkcjonować w środowisku nauczycieli, pedagogów, rodziców? Pukałyśmy do wielu drzwi, prosząc o współpracę z placówkami z założenia wspierającymi dziecko niepełnosprawne. Wielu specjalistów niewiele wie, lub nie są pewni... a jeżeli wiedzą, to bardzo często zostawiają informację dla siebie. Konferencja ta, to wielka prośba skierowana do nauczycieli o otwarcie na szczerą, konstruktywną rozmowę...

Wyszłyśmy do nauczycieli pracujących w integracji z naszymi dylematami, pokazując, że nie poddajemy się bezradności, ale że chcemy podzielić się naszą wiedzą i wspólnie znaleźć propozycję rozwiązań dla spraw, które wydają się często niemożliwe do rozwiązania. Stąd nazwa konferencji: Nauczyciele – Nauczycielom. Mamy nadzieję, że będzie to hasło naczelne kolejnych inicjatyw wspierających się nauczycieli. Okazało się, że wbrew naszym obawom o niewielkie zainteresowanie omawianym tematem, zgłosiły się niemal wszystkie przedszkola integracyjne z Krakowa, jak również z Chrzanowa, Radziszowa, Libiąża, Biecza, Osieku, Sułkowic, Skawiny, Trzebini, a także Katowic, Lublina, Rzeszowa, Tarnowa oraz wiele przedszkoli, które mają dzieci niepełnosprawne w zwykłych grupach przedszkolnych.
WIĘCEJ... CZYTAJ W NAJNOWSZYM NUMERZE Bliżej przedszkola!


Bliżej przedszkola - Wychowanie i edukacja 3(30)2004

Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Offline Inga

  • Podglądacz
  • *
  • Wiadomości: 27
Artykuły - Nowości szkolne
« Odpowiedź #119 dnia: Marzec 23, 2004, 09:52:32 am »
Witam, właśnie po przeczytaniu Twojego postu zaprenumerowałam sobie to czasopismo (i przy okazji kupiłam archiwalne numery) i jestem bardzo zadowolona - ciekawe artykuły, interesujący ludzie - szkoda że takie cieniutkie........chciałoby się czytać dłużej - no tak, a teraz starać się wcielać to w życie ;)
Pozdrawiam i dzięki
dziękuję Ci, że sprawiedliwość Twoja jest nierównością

Offline kameljanda

  • User z prawami do pisania
  • Gadacz
  • *****
  • Wiadomości: 1452
Artykuły - Nowości szkolne
« Odpowiedź #120 dnia: Marzec 23, 2004, 10:00:30 am »
Cytat: "Inga"
Witam, właśnie po przeczytaniu Twojego postu zaprenumerowałam sobie to czasopismo (i przy okazji kupiłam archiwalne numery) i jestem bardzo zadowolona - ciekawe artykuły, interesujący ludzie - szkoda że takie cieniutkie........chciałoby się czytać dłużej - no tak, a teraz starać się wcielać to w życie ;)


Napisz czy warto, bo w końcu to spora sumka, taka prenumerata.
Czy byłabyś w stanie nieco streścić artykuły:
-Integracja w szkole - minusy i plusy /Anna Sobolewska
-Skośnooka w klasie /Być Ormianinem w polskiej szkole

Już nie mówiąc o innych ... ;)

Offline asiabe

  • Raczkujący Gadacz
  • ****
  • Wiadomości: 379
Artykuły - Nowości szkolne
« Odpowiedź #121 dnia: Marzec 23, 2004, 10:26:30 am »
Dziewczyny, ja tez chce to zaprenumerowac, gdzie znajde namiary ?

Offline Ulka

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 10988
Artykuły - Nowości szkolne
« Odpowiedź #122 dnia: Marzec 23, 2004, 10:45:10 am »
Asiu, kliknij na ten wątek i tam na Twórczą szkołę
jest odnośnik do prenumetaty

http://forum.darzycia.pl/topic,2604

albo od razu tu- prenumerata

http://hokus-pokus.pl/tworczaszkola/index.php?go=prenumerata
Ulka-Darek30mpdz & Magda31 &   wspomnienia

Offline asiabe

  • Raczkujący Gadacz
  • ****
  • Wiadomości: 379
Artykuły - Nowości szkolne
« Odpowiedź #123 dnia: Marzec 23, 2004, 10:54:03 am »
Dzieki, Ula

Offline Ulka

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 10988
Artykuły - Nowości szkolne
« Odpowiedź #124 dnia: Marzec 23, 2004, 11:02:51 am »
Dzięki Asiu :-)
a teraz ja z pytaniem
czy można gdziś to kupić poza prenumeratą np. w EMPIK-u
widzieliście w bezpośredniej sprzedaży ?
Ulka-Darek30mpdz & Magda31 &   wspomnienia

Offline kameljanda

  • User z prawami do pisania
  • Gadacz
  • *****
  • Wiadomości: 1452
Artykuły - Nowości szkolne
« Odpowiedź #125 dnia: Marzec 23, 2004, 11:39:09 am »
Cytat: "Ulka"
Asiu, kliknij na ten wątek i tam na Twórczą szkołę
jest odnośnik do prenumetaty

http://forum.darzycia.pl/topic,2604

albo od razu tu- prenumerata

http://hokus-pokus.pl/tworczaszkola/index.php?go=prenumerata

Ojej...nie zauważyłam Ula, że podobny wątek już był ;) sorry!

Offline Ulka

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 10988
Artykuły - Nowości szkolne
« Odpowiedź #126 dnia: Marzec 23, 2004, 01:51:27 pm »
Kameliando, to nawet lepiej że tu wkleiłas
może w " edukaji" nie wszyscy szukali a tu łatwiej znaleźć,
tak samo nie wiedziałam gdzie wklejac o magazynie " Integracja'
 do " prasy" to przeniosłam, a Sonia dała TU i ty znalazłaś
trochę bałagan robię, liczę że Sonia mnie poprawi w wolnej chwili  :lol:
( czy Sonia ma wolne chwile???)
Ulka-Darek30mpdz & Magda31 &   wspomnienia

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25627
    • Dar Życia
Artykuły - Nowości szkolne
« Odpowiedź #127 dnia: Marzec 23, 2004, 04:27:45 pm »
Zapraszam do kolejnych inforemacji o współpracy z Wydawcą tej Gazety
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25627
    • Dar Życia
Artykuły - Nowości szkolne
« Odpowiedź #128 dnia: Marzec 25, 2004, 05:12:43 pm »
Uzyskałam zgodę Wydawcy na publikację artykułu z Konferencji w całości. Oto on:

Integracja czy segregacja?
Powiedzieć STOP bezmyślnej integracji


"25 lutego 2004 roku odbyła się pierwsza Krakowska Konferencja Nauczyciele - Nauczycielom Funkcjonowanie grup integracyjnych w przedszkolu publicznym. Pytań i dylematów dotyczących zagadnień integracji było wiele.

Nie wszystkie niestety mogły uzyskać odpowiedzi i rozwiązania w czasie tak krótkiego spotkania. Mimo to, konferencję z dyskusjami panelowymi zakończył prosty wniosek: Grupa integracyjna to nie worek ze śmieciami, do którego obligatoryjnie wrzuca się wszystkie niepotrzebne rzeczy. Grupa integracyjna to wielka szansa dla tych dzieci, które mogą w pełni skorzystać z jej przywilejów. Niepełnosprawność ma wiele twarzy... współczucie dla dziecka niepełnosprawnego i jego rodziny nie może być jedynym warunkiem przyjęcia do grupy integracyjnej!!!

Pomysł zorganizowania konferencji powstał w umysłach bezradnych nauczycieli przedszkola  z oddziałami integracyjnym. W trakcie czterech lat wprowadzania integracji, poczułyśmy, że przedszkola integracyjne to wiele samotnych, bezradnie dryfujących wysepek, które do końca nie wiedzą, co począć ze swym wielkim wyróżnieniem jakim są grupy integracyjne. W jaki sposób integracja ma sprawnie funkcjonować w środowisku nauczycieli, pedagogów, rodziców? Pukałyśmy do wielu drzwi, prosząc o współpracę z placówkami z założenia wspierającymi dziecko niepełnosprawne. Wielu specjalistów niewiele wie, lub nie są pewni... a jeżeli wiedzą, to bardzo często zostawiają informację dla siebie. Konferencja ta, to wielka prośba skierowana do nauczycieli o otwarcie na szczerą, konstruktywną rozmowę...

Wyszłyśmy do nauczycieli pracujących w integracji z naszymi dylematami, pokazując, że nie poddajemy się bezradności, ale że chcemy podzielić się naszą wiedzą i wspólnie znaleźć propozycję rozwiązań dla spraw, które wydają się często niemożliwe do rozwiązania. Stąd nazwa konferencji: Nauczyciele – Nauczycielom. Mamy nadzieję, że będzie to hasło naczelne kolejnych inicjatyw wspierających się nauczycieli. Okazało się, że wbrew naszym obawom o niewielkie zainteresowanie omawianym tematem, zgłosiły się niemal wszystkie przedszkola integracyjne z Krakowa, jak również z Chrzanowa, Radziszowa, Libiąża, Biecza, Osieku, Sułkowic, Skawiny, Trzebini, a także Katowic, Lublina, Rzeszowa, Tarnowa oraz wiele przedszkoli, które mają dzieci niepełnosprawne w zwykłych grupach przedszkolnych.

Honorowy Patronat Konferencji objęła Małopolski Kurator Oświaty Elżbieta Lęcznarowicz, która przekazała nauczycielom wiele ciepłych słów i obiecała wsparcie naszych kolejnych  inicjatyw. Wizytator Małopolskiego Kuratorium Oświaty Anna Borowska omówiła zagadnienia podstaw prawnych funkcjonowania oddziałów integracyjnych. Rzecznik Praw Dziecka Roman Ficek entuzjastycznie i wzruszająco wygłosił referat o prawach dziecka niepełnosprawnego. Dyrektor Ośrodka Wczesnej Interwencji Ewa Pohorecka podkreśliła istotną rolę organizacji wczesnego wspierania rozwoju dziecka na terenie placówek oświatowych. Dyrektor Krakowskiego Ośrodka Terapii Barbara Woszczyna opowiedziała o relacjach między rodzicem a dzieckiem o specjalnych potrzebach edukacyjnych. Bożena Michalska przekazała zasady opracowywania programów autorskich dla grup integracyjnych.
 
Po oficjalnej części konferencji miały miejsce dyskusje panelowe. Tematem przewodnim były bardzo kontrowersyjne zasady dokumentowania pracy nauczycieli w takiej grupie: statut placówki z oddziałem integracyjnym (to tylko bezużyteczny dokument czy prawdziwa konstytucja broniąca przedszkole?), plany miesięczne  (przepisywanie planu głównego czy rozpisywanie szczegółowo planu dla każdego dziecka?), zapis w dzienniku (5 osobnych dzienników czy linijka tekstu każdego dnia?), plany indywidualne (potrzebna comiesięczna weryfikacja postępów dziecka czy wystarczy półroczna ocena jego postępów?)
Jak to zrobić, by nie utopić dziecka w stosie zbędnie zapisanych papierów? W toku dyskusji dało się odczuć duże zniechęcenie i poczucie bezradności wśród nauczycieli, również w aspekcie innych spraw np.: brak terapii dla dziecka agresywnego z lekkim upośledzeniem, co zrobić, kiedy rodzice dziecka trudnego odmawiają współpracy z nauczycielem, jak mówić dzieciom w normie rozwojowej o niepełnosprawności kolegów, jak zabezpieczyć się przed nieobiektywnymi opiniami psychologów na temat dziecka z dysfunkcjami, dlaczego tak niewielu specjalistów bierze odpowiedzialność za to, co pisze o drugim człowieku, jak zorganizować grupę integracyjną, aby po roku pracy nauczyciel nie musiał brać urlopu dla poratowania zdrowia, jak i gdzie prosić o pieniądze dla grup integracyjnych, jak wygląda współpraca szkół integracyjnych z przedszkolami...?

Mnogość poruszanych tematów upewniła nas co do obawy, że nauczycielom brak jest możliwości wymiany wątpliwości i rozterek na szerszym forum, i jednocześnie potwierdziła zasadność podejmowania takich prób jak ta konferencja. Miejmy nadzieję, że zostanie ona podjęta i rozpropagowana, a problem integracji przestanie być tematem tabu, z powodu ignorancji lub po prostu zwykłej obawy o niezrozumienie.
Chciałybyśmy wierzyć, że również dzięki udostępnieniu łamów czasopisma Bliżej Przedszkola, nauczyciele bez obaw zaczną mówić i pisać o swych prawdziwych rozterkach zawodowych. Ostatnia konferencja udowodniła, że jest ku temu najwyższy czas.

Segregacja czy integracja? Wszystkim tym, którzy uważają, że wybór dzieci do grupy integracyjnej to segregacja,  możemy jedynie zaproponować małe doświadczenie pracy w grupie, przy tworzeniu której nie wzięto pod uwagę dysfunkcji rozwojowych przyjmowanych dzieci!  
Jestem przekonana, że szybko zmienią zdanie...

Agnieszka Janiec"
źródło:
"Bliżej przedszkola. WYCHOWANIE i EDUKACJA"
nr 3(30) 2004.
http://www.przedszkola.krakow.pl

dziękuję Wydawcy: Robertowi Halik za zgodę na publikację w całości.
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Offline Ulka

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 10988
Równe prawa uczelni- stypendia socjalne, kredyty, pożyczki
« Odpowiedź #129 dnia: Marzec 31, 2004, 12:19:25 pm »
Równe prawa uczelni
Nowy system stypendialny


O stypendia socjalne będą mogli ubiegać się studenci studiów dziennych, wieczorowych, zaocznych i eksternistycznych uczelni publicznych oraz niepublicznych, a także osoby cywilne uczące się w uczelniach wojskowych.



Takie rozwiązanie przewiduje rządowy projekt nowelizacji ustaw: o szkolnictwie wyższym, o wyższych szkołach zawodowych oraz o pożyczkach i kredytach studenckich, którego pierwsze czytanie odbyło się wczoraj w Sejmie. Obecnie zakres pomocy stypendialnej z budżetu państwa zależy od rodzaju uczelni. Mogą się o nią ubiegać tylko studenci studiów dziennych uczelni państwowych. W 2002 roku Trybunał Konstytucyjny wskazał na konieczność objęcia pomocą wszystkich studentów (wyrok z 18 czerwca 2002 r., U7/01). Wczoraj na posiedzeniu sejmowej Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży odbyło się pierwsze czytanie projektów nowelizacji ustaw zakładających, że wszyscy studenci będą mogli ubiegać się o stypendia: socjalne, za wyniki w nauce (przyznawane przez ministra) i za osiągnięcia w nauce. Wysokość dochodu uprawniającego do otrzymania stypendium socjalnego wciąż będzie ustalała uczelnia, ale maksymalnie nie będzie on mógł przekroczyć 569 zł na osobę.

Projekt przewiduje również zmianę reguł udzielania pożyczek i kredytów studenckich. Prawo do takiego kredytu zyskają osoby na studiach doktoranckich i studenci cywilni uczelni wojskowych. Spłatę kredytu będzie można rozpocząć po 2 latach od dnia ukończenia uczelni, a nie jak dotychczas po roku. Rata kredytu wzrośnie z 460 do 600 zł. Nowy system pomocy materialnej i nowy system stypendialny ma wejść w życie 1 października 2004 r. Teraz projekt ustaw trafi do podkomisji

http://www.gazetaprawna.pl/dzialy/29.html?numer=1173&dok=1173.29.270.2.18.3.0.1.htm
Ulka-Darek30mpdz & Magda31 &   wspomnienia

Offline Ulka

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 10988
Nowe wzory świadectw
« Odpowiedź #130 dnia: Kwiecień 14, 2004, 05:58:55 pm »
Prawo oświatowe Kolor dokumentu wskazuje szkołę
Nowe wzory świadectw

Na świadectwach z klasy do klasy w szkole podstawowej i ukończenia tej szkoły będzie ozdobna siatka w kolorze niebieskim. Widnieć ma ona także na zaświadczeniu o wynikach sprawdzianu przeprowadzanego w ostatnim roku nauki.


Świadectwa szkolne muszą być drukowane na białym papierze pokrytym siatką ozdobną. Siatką pomarańczową oznaczono świadectwa promocyjne i ukończenia gimnazjum, a także zaświadczenia o wynikach egzaminu przeprowadzanego tam w ostatnim roku nauki. Żółtą - świadectwa z zasadniczej szkoły zawodowej, różową - ze szkół średnich ogólnokształcących i zawodowych, a także o ukończeniu trzyletniego liceum ogólnokształcącego, trzyletniego liceum profilowanego i czteroletniego technikum oraz na uzyskiwanych tam świadectwach dojrzałości. Brązową - świadectwa o ukończeniu szkół policealnych i pomaturalnych, także dyplom ukończenia szkoły pomaturalnej kształcącej w zawodzie pielęgniarki i położnej oraz dyplom uzyskania tytułu zawodowego. Ponadto siatka może być jasnoszara (świadectwo dojrzałości wydawane po zdaniu egzaminu maturalnego) i jasnobrązowa (dyplom potwierdzający kwalifikacje zawodowe).

Świadectwa z wyróżnieniem opatrzone będą na stronie pierwszej biało-czerwonym

http://www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_040414/prawo/prawo_a_20.html
Ulka-Darek30mpdz & Magda31 &   wspomnienia

Offline Ulka

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 10988
Skandal w oświacie
« Odpowiedź #131 dnia: Kwiecień 15, 2004, 10:11:09 am »
Skandal w oświacie!

 Pracownicy kuratoriów oświaty mają dla nas propozycje nie do odrzucenia – mówią dyrektorzy gimnazjów. – Chcą, by każdy uczeń przechodził do następnej klasy, niezależnie od wyników w nauce. Grozi to kompletną demoralizacją uczniów. Ministerstwo zapewnia, że o niczym nie wie.
 
 
  Wicedyrektorka jednej z warszawskich gimnazjów przyznaje, że zalecenia o stuprocentowej promocji nikt oficjalnie nie wydał. Ale nie znaczy to, że ono nie istnieje. – Nie było dokumentów, nawet telefonów w tej sprawie. Wszystko odbywa się podczas nieformalnych pogaduszek przy kawie, w zawoalowanej formie, więc wszyscy się wyprą – i ministerstwo, i kuratorium – mówi dyrektorka jednego z warszawskich gimnazjów.

– Wygląda to tak: panie z kuratoriów spotykają się z dyrekcjami szkół i sugerują, że jeśli szkoła nie zapewni sukcesu edukacyjnego, to dyrekcja może szukać pracy gdzie indziej – opowiada dyrektorka. Te rewelacje potwierdza nauczycielka z gimnazjum z Łodzi (kilkanaście lat w zawodzie): zaczęło się to już parę lat temu, od sugestii i lekkich nacisków dyrekcji szkoły.

– W zeszłym roku trzy z nas wystawiły oceny niedostateczne jednemu z uczniów. Jedną zmuszono, by poprawiła ocenę z jedynki na dwójkę, tylko po to, aby uczeń miał prawo do poprawki. W tym roku takie naciski to już norma.  Cena sukcesu Szkoła ma obowiązek zapewnić uczniowi „sukces edukacyjny”. To znaczy, że nauka powinna być dostosowana do jego poziomu i możliwości intelektualnych. Każde dziecko ma prawo do indywidualnego podejścia, a nauczyciel musi umieć zachęcić go do nauki. – Jak mam zapewnić sukces edukacyjny komuś, komu na tym nie zależy i żadne zachęty z mojej strony nie działają? – pyta 30-letnia nauczycielka języka obcego z Warszawy. – Uczeń śmieje mi się w oczy i pyta, po co ma się uczyć. „Ty się uczyłaś tyle lat i zarabiasz tysiąc trzysta – mówi. – A ja taką kasę mam w noc, z obrobionych samochodów”. Przecież nie będę mu wyjaśniać, że pieniądze w życiu nie są najważniejsze, bo to go bardziej rozśmieszy.

Zgodnie z przepisami oświatowymi to nauczyciel musi się tłumaczyć z każdej jedynki i udowadniać, że zrobił wszystko, by skłonić ucznia do wysiłku, nawet jeśli ten był na lekcji gościem, wpadał do szkoły raczej towarzysko, bez zeszytów i pluł przez rurkę w wychowawcę. – Moi uczniowie wiedzą, że to ja mam problem, a nie oni – mówi młoda nauczycielka z warszawskiej Pragi. – Bo to ja sobie nie poradziłam, ja nie nadaję się do zawodu. Nauczyciele, zwłaszcza młodzi, którzy mają krótkie umowy i zależy im na kolejnych awansach i na utrzymaniu pracy, łatwiej podlegają naciskom – zarówno uczniów, jak i „pań z kuratoriów”.

Nauczycieli ze stałą umową i z długim stażem trudno jest zwolnić, więc są odporniejsi. – Ale w końcu każdego można jakoś złamać, odebrać na przykład godziny – tłumaczy nauczycielka łódzkiego gimnazjum. Lęk o pracę narasta, bo kolejne szkoły są zamykane, między innymi z powodu niżu demograficznego. – Gdybym znalazła inną pracę, poszłabym do niej na kolanach – przyznaje nauczycielka z Łodzi. I to nie dlatego, że mało zarabia, że grozi jej zwolnienie czy dlatego, że minęła się z powołaniem. – Uczę w dziesięciu klasach – kontynuuje. – W każdej jest zaledwie kilkoro uczniów, którzy naprawdę chcą się uczyć. Ton nadają rozwydrzeni, w ich stronę ciążą przeciętniacy. Potrafię sobie dać radę z dyscypliną, nikt u mnie nie wrzeszczy, nie skacze po ławkach. Ale co z tego? Ci zdolni i chętni do nauki patrzą z niezrozumieniem na to, co się dzieje, jak nauczyciel ustępuje, zmniejsza wymagania wobec gromady leniwych osłów, tylko po to, by móc postawić im dwóję zamiast jedynki i przepchnąć do następnej klasy. To demoralizuje wszystkich, a nauczyciel traci szacunek.

http://kiosk.onet.pl/art.asp?DB=162&ITEM=1158736&KAT=239
Ulka-Darek30mpdz & Magda31 &   wspomnienia

Offline Ulka

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 10988
Do czego ma prawo uczeń niepełnosprawny
« Odpowiedź #132 dnia: Kwiecień 15, 2004, 06:39:27 pm »
Do czego ma prawo uczeń niepełnosprawny
• każde dziecko niepełnosprawne ma prawo do nauki
art. 70 Konstytucji RP i art. 1 pkt 1 Ustawy o systemie oświaty z 7 września 1991 r. (DzU z 1996 r. nr 67, poz. 329 z późniejszymi zmianami)

• do pobierania nauki we wszystkich typach szkół przez dzieci i młodzież niepełnosprawną zgodnie z indywidualnymi predyspozycjami, potrzebami rozwojowymi oraz edukacyjnymi
art.1 pkt 5 Ustawy o systemie oświaty z 7 września 1991 r. (DzU z 1996 r. nr 67, poz. 329 z późniejszymi zmianami)

• do korzystania z bezpłatnego transportu i opieki w czasie przewozu na zajęcia do szkół podstawowych i gimnazjów lub specjalnych ośrodków szkolno-wychowawczych oraz specjalnych ośrodków wychowawczych dla dzieci i młodzieży wymagających stosowania specjalnej organizacji nauki, metod pracy i wychowania, a także ośrodków umożliwiających dzieciom i młodzieży z głębokim upośledzeniem umysłowym realizację obowiązku szkolnego
art. 17 ust. 3a Ustawy o systemie oświaty z 7 września 1991 r. (DzU z 1996 r. nr 67, poz. 329 z późniejszymi zmianami)

• do nieodpłatnego zakwaterowania w internacie specjalnego ośrodka szkolno-wychowawczego
rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 4 sierpnia 1993 r. w sprawie warunków, form, trybu przyznawania i wypłacania oraz wysokości pomocy materialnej dla uczniów (DzU Nr 74, poz.350 z późniejszymi zmianami),

• do dostosowania treści, metod i organizacji nauczania do możliwości psychofizycznych ucznia
art. 1 pkt 4 Ustawy o systemie oświaty z 7 września 1991 r. (Dz.U. z 1996 r. nr 67, poz. 329 z późniejszymi zmianami)

• do korzystania z opieki i pomocy psychologiczno-pedagogicznej oraz specjalnych form pracy dydaktycznej
art. 1 pkt 4 i 5a Ustawy o systemie oświaty z 7 września 1991 r. (DzU z 1996 r. nr 67, poz. 329 z późniejszymi zmianami) i Rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej i Sportu z dnia 7 stycznia 2003 r. w sprawie zasad udzielania i organizacji pomocy psychologiczno-pedagogicznej w publicznych przedszkolach, szkołach i placówkach (DzU nr 11, poz. 114)

• do uzyskania opinii bądź orzeczenia w sprawach dostosowania wymagań edukacyjnych do indywidualnych potrzeb psychofizycznych ucznia, zwolnienia ucznia z wadą słuchu lub z głęboką dysleksja rozwojową z nauki drugiego języka obcego, dostosowania formy i warunków przystępowania do sprawdzianu bądź odpowiedniego egzaminu
Rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej i Sportu z dnia 11 grudnia 2002 r. w sprawie szczegółowych zasad działania publicznych poradni psychologiczno-pedagogicznych, w tym publicznych poradni specjalistycznych (DzU z 2003 r. nr 5, poz.46)

• do dostosowania wymagań edukacyjnych, do indywidualnych potrzeb ucznia, w momencie kiedy poradnia psychologiczno-pedagogiczna lub inna poradnia specjalistyczna stwierdza u ucznia specyficzne trudności w uczeniu się, uniemożliwiające sprostanie tym wymaganiom
art.1 pkt 4 Ustawy o systemie oświaty z 7 września 1991 r. (DzU z 1996 r. nr 67, poz. 329 z późniejszymi zmianami) i par.6 pkt 1, 1a i 1b  Rozporządzenia Ministra Edukacji Narodowej z dnia 21 marca 2001 r. w sprawie warunków i sposobu oceniania, klasyfikowania i promowania uczniów i słuchaczy oraz przeprowadzania egzaminów i sprawdzianów w szkołach publicznych (DzU nr 29, poz. 323 z późniejszymi zmianami- tekst ujednolicony rozporządzenia zamieszczony jest na stronie www.cke.edu.pl )

• do przystąpienia do sprawdzianu, egzaminu gimnazjalnego, egzaminu maturalnego bądź egzaminu potwierdzającego kwalifikacje zawodowe w warunkach i formie dostosowanych do indywidualnych potrzeb psychofizycznych ucznia
par. 32, 45, 97a Rozporządzenia Ministra Edukacji Narodowej z dnia 21 marca 2001 r. w sprawie warunków i sposobu oceniania, klasyfikowania i promowania uczniów i słuchaczy oraz przeprowadzania egzaminów i sprawdzianów w szkołach publicznych (DzU nr 29, poz. 323 z późniejszymi zmianami- tekst ujednolicony rozporządzenia zamieszczony jest na stronie www.cke.edu.pl )
• do dostosowanych wymagań egzaminacyjnych - standardów wymagań egzaminacyjnych:

dla uczniów niewidomych i słabo widzących, niesłyszących i słabo słyszących - w przypadku sprawdzianu w szóstej klasie szkoły podstawowej i egzaminu gimnazjalnego
dla osób niesłyszących z języka polskiego, języków obcych nowożytnych (języka angielskiego i języka niemieckiego), historii i wiedzy o społeczeństwie - w przypadku egzaminu maturalnego
rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej z dnia 10 sierpnia 2001 r. w sprawie standardów wymagań będących podstawą przeprowadzania sprawdzianów i egzaminów (DzU nr 92, poz.1020)
• do zwolnienia z nauki drugiego języka obcego, w przypadku kiedy cierpi na wadę słuchu
rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej z dnia 21 marca 2001 r. w sprawie warunków i sposobu oceniania, klasyfikowania i promowania uczniów i słuchaczy oraz przeprowadzania egzaminów i sprawdzianów w szkołach publicznych (DzU nr 29, poz. 323 z późniejszymi zmianami- tekst ujednolicony rozporządzenia zamieszczony jest na stronie www.cke.edu.pl )

• do wydłużenia każdego etapu edukacyjnego przynajmniej o jeden rok
rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej z dnia 21 lutego 2002 r. w sprawie ramowych planów nauczania w szkołach publicznych (Dz. U. Nr 15, poz. 142).

Autor: Katarzyna Koletyńska i Halina Sitko, Centralna Komisja Egzaminacyjna

http://www.niepelnosprawni.info/labeo/app/cms/x/2689;jsessionid=CC19EA87EA9939E46B4972BA5C069D36
Ulka-Darek30mpdz & Magda31 &   wspomnienia

Offline Ulka

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 10988
Udogodnienia podczas sprawdzianu bądź egzaminu gimnazjalnego
« Odpowiedź #133 dnia: Kwiecień 15, 2004, 06:43:06 pm »
Udogodnienia podczas sprawdzianu bądź egzaminu gimnazjalnego dla uczniów ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi
Konieczność dostosowania wymagań egzaminacyjnych dla uczniów ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi - choć wydawała się być oczywista - zaistniała dopiero wraz ze zmianami wprowadzanymi do polskiego systemu edukacji. Ponieważ dopiero dostosowanie wymagań zarówno edukacyjnych jak i egzaminacyjnych do potrzeb i możliwości uczniów ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi pozwoli mówić o rzeczywistym wyrównywaniu szans i stworzeniu im warunków równego dostępu do odpowiedniego poziomu wykształcenia.
Co zatem rozumie się przez specjalne potrzeby edukacyjne?
 
"Specjalne potrzeby edukacyjne to potrzeby, które w procesie rozwoju dzieci i młodzieży wynikają z ich niepełnosprawności lub powstałe z innych przyczyn trudności w uczeniu się". (Reforma Systemu Kształcenia ..., 1998).

Uczniom z różnego rodzaju niepełnosprawnościami potrzebne są zatem różne formy specjalnego wsparcia edukacyjnego tj. "dostosowanie form, środków i metod pracy na miarę indywidualnych potrzeb w procesie edukacji" (Reforma Systemu Kształcenia [...] 1998).

Wśród uczniów ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi możemy wyróżnić:

niewidomych
słabo widzących
niesłyszących
słabo słyszących
z trudnościami w uczeniu się (upośledzonych w stopniu lekkim)
ze specyficznymi trudnościami w uczeniu się (z dysleksją rozwojową)
z niepełnosprawnością ruchową
z przewlekłymi chorobami somatycznymi
Są to grupy uczniów, którym należy zapewnić takie warunki i formy nauczania, aby były one jak najlepiej dostosowane do ich specyficznych potrzeb. W sytuacji egzaminacyjnej przekłada się to na specjalne formy sprawdzania wiedzy tych uczniów oraz dostosowanie sposobów i warunków przeprowadzania sprawdzianu i egzaminów do ich potrzeb i możliwości.

Zasady i tryb przeprowadzania sprawdzianu bądź egzaminu gimnazjalnego określa Rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej z dnia 21 marca 2001 r. w sprawie warunków i sposobu oceniania, klasyfikowania i promowania uczniów i słuchaczy oraz przeprowadzania egzaminów i sprawdzianów w szkołach publicznych (DzU Nr 29, poz. 323 z późniejszymi zmianami), oraz opracowane przez Centralną Komisję Egzaminacyjną we współpracy z Okręgowymi Komisjami Egzaminacyjnymi na podstawie tego rozporządzenia "Procedury organizowania i przeprowadzania sprawdzianu w szóstej klasie szkoły podstawowej i egzaminu gimnazjalnego w trzeciej klasie gimnazjum".

Dostosowanie warunków egzaminacyjnych do możliwości uczniów  z dysfunkcjami

Uczniowie z dysfunkcjami mają prawo przystąpić do sprawdzianu, bądź egzaminu  gimnazjalnego, w warunkach i formie dostosowanych do ich dysfunkcji, na podstawie opinii publicznej lub niepublicznej poradni psychologiczno-pedagogicznej lub innej publicznej bądź niepublicznej poradni specjalistycznej i na wniosek rodziców (opiekunów prawnych) ucznia, a w szczególnych przypadkach na wniosek wychowawcy klasy lub pedagoga szkolnego. Opinia poradni musi być wydana nie później niż do końca września roku szkolnego, w którym odbywa się sprawdzian bądź egzamin gimnazjalny. Z zakładanych udogodnień uczniowie mogą, ale nie muszą korzystać.
Obowiązkiem dyrektora szkoły jest zapoznanie rodziców bądź prawnych opiekunów ucznia z możliwymi dostosowaniami zarówno formy jak i warunków sprawdzianu, bądź egzaminu gimnazjalnego, nie później niż do końca zajęć dydaktycznych roku szkolnego poprzedzającego rok szkolny, w którym odbywa się sprawdzian lub egzamin gimnazjalny.

Zadaniem rodziców/opiekunów prawnych ucznia jest pisemne wystąpienie do dyrektora szkoły o odpowiednie dostosowanie formy i warunków egzaminu. Wniosek taki musi być udokumentowany odpowiednią opinią lub orzeczeniem poradni.

Dla uczniów przystępujących do sprawdzianu bądź egzaminu, stosownie do ich potrzeb, przygotowane są zróżnicowane w formie (w niektórych przypadkach również w treści) zestawy egzaminacyjne.

Uczniowie z dysfunkcjami mogą skorzystać z pełnego dostosowania warunków egzaminacyjnych, tzn. dostosowanego zestawu egzaminacyjnego (jeżeli jest przewidziany), innych udogodnień (jeżeli są przewidziane) oraz wydłużonego czasu zdawania w wydzielonej sali. Dostosowanie warunków może też być częściowe, tzn. uczeń może skorzystać tylko z dostosowanego zestawu egzaminacyjnego (jeżeli jest przewidziany dla odpowiedniego rodzaju dysfunkcji) lub/i dodatkowych urządzeń (nie przeszkadzających innym zdającym) we wspólnej sali i w regulaminowym czasie zdawania.

Członkowie zespołu nadzorującego sprawdzian bądź egzamin dla uczniów z dysfunkcjami (w miarę potrzeby w specjalnie wyznaczonej sali lub w domu zdającego) przed sprawdzianem bądź egzaminem zapoznają się z warunkami i formami przeprowadzania sprawdzianu lub egzaminu dla tych uczniów i nadzorują sprawdzian bądź egzamin zgodnie z ustaleniami, a w szczególności:

w oddzielnych salach odpowiednio dostosowują czas trwania egzaminu,
wyznaczony przez przewodniczącego spośród członków zespołu nadzorującego nauczyciel wspomagający wspomaga ucznia w czytaniu lub pisaniu (odręcznym lub przy pomocy komputera) - jeśli wymaga tego dysfunkcja ucznia.
Członkiem zespołu nadzorującego sprawdzian bądź egzamin gimnazjalny dla uczniów z dysfunkcjami (w specjalnie wyznaczonej sali lub domu zdającego) powinien być nauczyciel znający specyficzne potrzeby zdających.
Wszyscy uczniowie z dysfunkcjami, dla których dostosowany jest arkusz egzaminacyjny oraz uczniowie z dysleksją piszący sprawdzian bądź egzamin gimnazjalny w osobnych salach zaznaczają odpowiedzi do zadań zamkniętych tylko w zestawie zadań. Zaznaczenia do karty odpowiedzi przenoszą zewnętrzni egzaminatorzy.

Warunki i formy przeprowadzania sprawdzianu bądź egzaminu gimnazjalnego

Uczniowie niewidomi:

zestaw zadań dostosowany w piśmie Braille'a,
możliwe wydłużenie czasu sprawdzianu bądź egzaminu nie więcej niż o 50% czasu regulaminowego,
oddzielna sala - gdy wydłużono czas pracy,
dodatkowe wyposażenie (zgodnie z zaleceniami poradni i potrzebami zdających): maszyny do pisania pismem Braille'a, lub specjalnie dostosowane komputery,
lub/i kubarytmy oraz folie z przyborami do rysowania
UWAGA:
Uczeń, który nie opanował pisma Braille'a, może korzystać z pomocy lektora - członka zespołu nadzorującego

Uczniowie słabo widzący:

zestaw zadań dostosowany, czcionka 16 lub 24 pkt.,
możliwe wydłużenie czasu sprawdzianu bądź egzaminu nie więcej niż o 50% czasu regulaminowego,
oddzielna sala - gdy wydłużono czas pracy,
dodatkowe wyposażenie (zgodnie z zaleceniami poradni i potrzebami zdających).
Uczniowie z trudnościami w uczeniu się (upośledzeni w stopniu lekkim):

zestaw zadań dostosowany,
możliwe wydłużenie czasu sprawdzianu bądź egzaminu nie więcej niż o 50% czasu regulaminowego,
oddzielna sala - gdy wydłużono czas pracy,
uczeń może korzystać z pomocy nauczyciela wspierającego (członka zespołu nadzorującego) przy odczytywaniu poleceń i zapisywaniu odpowiedzi, jeżeli w opinii poradni określono taki sposób nauczania indywidualnego,
dodatkowe wyposażenie (zgodnie z zaleceniami poradni i potrzebami zdających).
Uczniowie z porażeniem mózgowym dziecięcym:

zestaw zadań dostosowany lub standardowy w zależności od stopnia porażenia,
możliwe wydłużenie czasu sprawdzianu bądź egzaminu nie więcej niż o 50% czasu regulaminowego,
oddzielna sala - gdy wydłużono czas pracy,
dodatkowe wyposażenie (zgodnie z zaleceniami poradni i potrzebami zdających),
odpowiednio przystosowane stanowisko pracy (właściwa wysokość pulpitu, podpory rąk itp.),
uczeń może korzystać z pomocy nauczyciela wspierającego (członka zespołu nadzorującego) przy odczytywaniu poleceń i zapisywaniu odpowiedzi, jeżeli w opinii poradni określono taki sposób nauczania indywidualnego.
Uczniowie słabo słyszący i niesłyszący:

zestaw zadań dostosowany lub standardowy w zależności od stopnia porażenia,
możliwe wydłużenie czasu sprawdzianu bądź egzaminu nie więcej niż o 50% czasu regulaminowego,
oddzielna sala - gdy wydłużono czas pracy,
członek zespołu nadzorującego jeden raz przekazuje treść informacji z pierwszej strony zestawu egzaminacyjnego najlepszymi dla ucznia metodami (fonogesty, język migowy),
dodatkowe wyposażenie (zgodnie z zaleceniami poradni i potrzebami zdających).
Uczniowie ze specyficznymi trudnościami w uczeniu się (z dysleksją):

zestaw zadań standardowy,
możliwe wydłużenie czasu sprawdzianu bądź egzaminu nie więcej niż o 50% czasu regulaminowego,
oddzielna sala - gdy wydłużono czas pracy,
członek zespołu nadzorującego jeden raz głośno odczytuje informacje z pierwszej strony zestawu egzaminacyjnego oraz teksty i treści zadań, uczeń w tym czasie śledzi wzrokiem odczytywany tekst,
uczeń może pisać odpowiedzi lub rozwiązania drukowanymi literami,
rozwiązania zadań otwartych są punktowane z zastosowaniem zmodyfikowanych kryteriów,
dodatkowe wyposażenie (zgodnie z zaleceniami poradni i potrzebami zdających).
Uczniowie niepełnosprawni ruchowo:

zestaw zadań standardowy,
możliwe wydłużenie czasu sprawdzianu bądź egzaminu nie więcej niż o 50% czasu regulaminowego,
oddzielna sala - gdy wydłużono czas pracy,
dostosowanie warunków organizacyjnych: w przypadku niesprawności kończyn górnych uczeń może korzystać z pomocy nauczyciela (członka zespołu nadzorującego) przy zapisywaniu odpowiedzi,
dodatkowe wyposażenie (zgodnie z zaleceniami poradni i potrzebami zdających).
Uczniowie z przewlekłymi chorobami somatycznymi:

zestaw zadań standardowy,
możliwe wydłużenie czasu sprawdzianu bądź egzaminu nie więcej niż o 50% czasu regulaminowego,
oddzielna sala - gdy wydłużono czas pracy,
dostosowanie warunków organizacyjnych zgodnie z zaleceniami lekarza,
dodatkowe wyposażenie (zgodnie z zaleceniami poradni i potrzebami zdających).

http://www.niepelnosprawni.info/labeo/app/cms/x/5170
Ulka-Darek30mpdz & Magda31 &   wspomnienia

Offline Ulka

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 10988
Informatory dla uczniow ze specjalnymi potrzebami
« Odpowiedź #134 dnia: Kwiecień 15, 2004, 06:45:49 pm »
Informatory o egzaminach zewnętrznych dla uczniów ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi
Najbardziej wiarygodne źródło informacji o sprawdzianie i każdym egzaminie stanowią Informatory. Zawierają opis zakresu sprawdzianu bądź odpowiednich egzaminów oraz kryteriów oceniania, a także formy i warunki przeprowadzania sprawdzianu lub odpowiednich egzaminów oraz przykłady zadań egzaminacyjnych.

W przypadku sprawdzianu i egzaminu gimnazjalnego podstawową wersję informatora uzupełniono o Aneks przeznaczony dla uczniów ze specyficznymi trudnościami w uczeniu się (z dysleksją rozwojową).

Zamieszczono tam informacje na temat przyczyn, symptomów i diagnozowania dysleksji rozwojowej. W tej części Informatora można także przeczytać o sposobach dostosowania warunków egzaminacyjnych do odpowiednich typów trudności w uczeniu się, jak i zapoznać się z przykładami punktowania samodzielnych odpowiedzi uczniów.

Poszczególne grupy uczniów ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi mogą dowiedzieć się o sprawdzianie i egzaminie gimnazjalnym w przystępnej dla siebie formie, ponieważ zostały dla nich opracowane odrębne Informatory:

dla uczniów niewidomych w wersji brajlowskiej. Specyfika pisma punktowego i techniki jego odczytu spowodowały, że niektóre treści zostały zmienione jednocześnie nie gubiąc ich istoty i sensu. Zrezygnowano z zapisów tabelarycznych, graficznych ozdobników i wyróżniania tekstu przez zmianę czcionki czy form graficznych. Wszystko to zastąpiono opisem. Zadania zostały dostosowane do percepcji uczniów niewidomych ale tam gdzie nie było to możliwe zaproponowano nowe zadania.
dla uczniów słabo widzących (w trzech wersjach, różniących się wielkością czcionki (12, 14 i 24 pkt.),
dla uczniów niesłyszących i słabo słyszących, który zawiera wykaz standardów wymagań egzaminacyjnych (z dostosowanymi dla tych uczniów objaśnieniami), opis sposobu dostosowania warunków organizacyjnych oraz dostosowany przykładowy zestaw zadań,
dla uczniów z trudnościami w uczeniu się, który zawiera opis sposobu dostosowania warunków organizacyjnych oraz dostosowany przykładowy zestaw zadań o obniżonym stopniu trudności.
Więcej informacji  na temat egzaminów zewnętrznych można znaleźć na stronie Centralnej i okręgowych komisji egzaminacyjnych.
Informatory w wersji elektronicznej są dostępne na stronach internetowych okręgowych komisji egzaminacyjnych:

Centralna Komisja Egzaminacyjna - www.cke.edu.pl
Okręgowa Komisja Egzaminacyjna w Gdańsku - www.oke.gda.pl
Okręgowa Komisja Egzaminacyjna w Jaworznie - www.oke.jaw.pl
Okręgowa Komisja Egzaminacyjna w Krakowie - www.krakow.edu.pl
Okręgowa Komisja Egzaminacyjna w Łomży - www.oke.lomza.pl
Okręgowa Komisja Egzaminacyjna w Łodzi - www.oke.lodz.pl
Okręgowa Komisja Egzaminacyjna w Poznaniu - www.oke.poznan.pl
Okręgowa Komisja Egzaminacyjna w Warszawie - www.oke.waw.pl
Okręgowa Komisja Egzaminacyjna we Wrocławiu - www.oke.wroc.pl

http://www.niepelnosprawni.info/labeo/app/cms/x/5168
Ulka-Darek30mpdz & Magda31 &   wspomnienia

Offline Ulka

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 10988
Orzeczenia o potrzebie kształcenia specjalnego
« Odpowiedź #135 dnia: Kwiecień 15, 2004, 06:53:01 pm »
Orzeczenia o potrzebie kształcenia specjalnego
Wolność w doborze szkoły

Podczas kongresu naukowego poświęconego problematyce mózgowego porażenia dziecięcego jeden z czołowych amerykańskich ortopedów zbulwersował całe grono naukowców wypowiedzią: "Dziecku choremu najbardziej są potrzebni: mądrzy rodzice, liczne rodzeństwo, by miało dobre wzorce, no, może czasem ortopeda".

Rozwinęłabym tę myśl w odniesieniu do całej populacji dzieci niepełnosprawnych, iż na progu edukacji najbardziej potrzebują: mądrych rodziców, zdrowych rówieśników oraz odpowiedzialnych i mądrych nauczycieli.

Decyzja dotycząca drogi edukacyjnej dziecka powinna być wsparta przez zespół orzekający, działający przy poradniach psychologiczno-pedagogicznych lub przy poradniach specjalistycznych, właściwych dla miejsca zamieszkania dziecka.

Rodzice lub prawni opiekunowie dziecka składają wniosek do poradni psychologiczno-pedagogicznej, w którym określają cel, dla którego ubiegają się o wydanie takiego orzeczenia oraz uzasadniają jego potrzebę.

Dołączają też do wniosku dokumentację; wyniki badań lekarskich, psychologicznych.

Na podstawie wyników badania dziecka i złożonej dokumentacji zespoły wydają orzeczenie o potrzebie kształcenia specjalnego lub indywidualnego nauczania.

Orzeczenie o potrzebie kształcenia specjalnego wydane przez poradnię psychologiczno-pedagogiczną jest dla dziecka niepełnosprawnego rozpoczynającego drogę edukacyjną ważnym dokumentem zawierającym wskazania dotyczące dostosowania programu nauczania do potrzeb dziecka, określającym warunki realizacji oraz wskazującym na potrzebę dodatkowych zajęć w zależności od deficytów, np.: logopedycznych, rewalidacyjnych, rehabilitacyjnych.

Zawiera też sugestie co do formy kształcenia: w szkole ogólnodostępnej, integracyjnej, specjalnej lub do nauczania indywidualnego.

W zależności od diagnozy orzeczenie o potrzebie kształcenia specjalnego wydaje się: na dany etap edukacyjny w szkole lub na czas nieokreślony. Jednak ostateczną decyzję do jakiej szkoły pójdzie dziecko podejmują rodzice.

Autor: Jadwiga Bogucka, Kierownik Zespołu ds. Nauczania Integracyjnego w Centrum Metodycznym Pomocy Psychologiczno-Pedagogicznej w Warszawie

http://www.niepelnosprawni.info/labeo/app/cms/x/2623
Ulka-Darek30mpdz & Magda31 &   wspomnienia

Offline Ulka

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 10988
Jak uwzględnić potrzeby dziecka w doborze klasy
« Odpowiedź #136 dnia: Kwiecień 15, 2004, 06:54:21 pm »
Jak uwzględnić potrzeby dziecka w doborze klasy
Klasy ogólnodostępne

Pojedyncze dziecko niepełnosprawne znajduje się w klasie 23-28 osobowej pod opieką jednego nauczyciela. Czas poświęcony dziecku przez nauczyciela jest więc ograniczony.

Dlatego dzieci z cięższym stopniem niepełnosprawności, szczególnie z upośledzeniem umysłowym, wymagające większego wsparcia i pomocy nie radzą sobie w takich klasach.

Na pokrycie wydatków związanych z zapewnieniem właściwych warunków transportu do szkoły i edukacji dziecka niepełnosprawnego gmina otrzymuje zwiększoną kwotę pieniędzy z oświatowej subwencji ogólnej. Rodzice zatem nie muszą się czuć upokorzeni, że ich dziecko ma przywileje kosztem innych dzieci.

Mają obowiązek śledzić, czy przyznana forma pomocy i rozwiązań sprawdza się dla ich dziecka. Powinni też systematycznie współpracować z nauczycielem, by dziecko odnosiło sukcesy i chętnie chodziło do szkoły. To oni muszą dostarczać szkole informacji o samopoczuciu i postępach ich dziecka. Dziecko niepełnosprawne nie musi opanować takiego samego zakresu materiału i w tym samym okresie jak jego zdrowi rówieśnicy.

Klasy integracyjne

Obecnie takie klasy funkcjonują w wielu szkołach w Polsce. Bardzo często sami rodzice są inicjatorami powstawania klas integracyjnych na ich terenie za zgodą władz gminnych.

Klasa integracyjna liczy od 15 do 20 uczniów - liczba ta obejmuje od 3 do 5 dzieci z różnymi rodzajami niepełnosprawności. W klasie pracuje równolegle 2 nauczycieli: jeden z przygotowaniem ogólnym, drugi ze specjalnym, którego zadaniem jest pomoc w nauce dzieciom niepełnosprawnym.

Obaj nauczyciele czuwają, by klasa stawała się zintegrowanym zespołem, oraz by każde dziecko czuło się w niej dobrze i robiło postępy na miarę swoich możliwości. Dodatkowo proces kształcenia wspierają inni specjaliści: logopeda, psycholog, rehabilitant. Klasy integracyjne są poważnym wyzwaniem dla szkoły, która musi dokonywać licznych zmian programowo-organizacyjnych w funkcjonowaniu klasy, doskonali sposoby oceniania dzieci, wzbogaca ofertę pomocy dydaktycznych i usuwa wszelkie bariery.

Klasy specjalne

Mogą być tworzone w szkołach ogólnodostępnych lub w szkołach specjalnych. Uczą się w nich dzieci najczęściej z jednym typem niepełnosprawności (np.: upośledzone umysłowo, głuche lub niedowidzące).

Pozostają w grupach 5-12 osobowych (w zależności od rodzaju niepełnosprawności) pod opieką pedagoga specjalnego. Jeżeli są to klasy w szkołach ogólnodostępnych, dzieci niepełnosprawne mają możliwość kontaktu ze zdrowymi dziećmi na przerwach i podczas wspólnych uroczystości.
Proces i tempo nauczania w tych klasach są dostosowane do możliwości uczniów.

Nauczanie indywidualne

Jest przyznawane dzieciom z cięższymi stopniami niepełnosprawności lub okresowo niemogącym uczęszczać do szkoły. Dziecko może mieć przyznane od 4 do 16 godzin lekcyjnych tygodniowo (w zależności od rodzaju szkoły). Rodzic powinien śledzić proces kształcenia. Przy nauczaniu indywidualnym istnieje możliwość udziału dziecka w wybranych lekcjach w szkole. O to również muszą zabiegać rodzice i mieć stosowne wskazania w orzeczeniu.

http://www.niepelnosprawni.info/labeo/app/cms/x/2624
Ulka-Darek30mpdz & Magda31 &   wspomnienia

Offline Ulka

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 10988
Akty prawne regulujące sprawy kształcenia uczniów ze specjal
« Odpowiedź #137 dnia: Kwiecień 15, 2004, 06:55:55 pm »
Akty prawne regulujące sprawy kształcenia uczniów ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi
Poniżej przedstawiamy akty prawne regulujące sprawy kształcenia uczniów ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi.
Każde dziecko niepełnosprawne ma prawo do nauki, co zapewnia art. 70 Konstytucji RP, ustawa o systemie oświaty i inne akty prawne, których tytuły podajemy niżej z krótkim komentarzem.
 
1.
Ustawa o systemie oświaty z 7 września 1991 r. (DzU z 1996 r. nr 67, poz. 329 i nr 106, poz. 496, z 1997 r. nr 28, poz. 153 i nr 141, poz. 943, z 1998 r. nr 117, poz. 759 i nr 162, poz. 1126, z 2000 r. nr 12, poz. 136, nr 19, poz. 239, nr 48, poz. 550, nr 104, poz. 1104, nr 120, poz. 1268 i nr 122, poz. 1320, z 2001 r. nr 111, poz. 1194 i nr 144, poz. 1615, z 2002 r. nr 41, poz. 362, nr 113, poz. 984 i nr 200, poz. 1683 oraz z 2003 r. nr 6, poz. 65).
Zgodnie z art. 1. ustawy system oświaty zapewnia w szczególności:
•  prawo każdego obywatela do kształcenia się,
•  dostosowanie organizacji, treści i metod nauczania do możliwości psychofizycznych uczniów,
•  korzystanie z opieki psychologiczno-pedagogicznej i specjalnych form pracy dydaktycznej,
•  pobieranie nauki we wszystkich typach szkół przez dzieci i młodzież niepełnosprawną zgodnie z indywidualnymi predyspozycjami, potrzebami rozwojowymi oraz edukacyjnymi.

Ustawa zobowiązuje także ministra właściwego do spraw oświaty i wychowania do ustalenia zasad i organizacji opieki nad uczniami niepełnosprawnymi oraz ich kształcenia w ogólnodostępnych i integracyjnych szkołach i placówkach oraz organizacji kształcenia specjalnego.
 
2.
Rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej z dnia 21 marca 2001 r. w sprawie warunków i sposobu oceniania, klasyfikowania i promowania uczniów i słuchaczy oraz przeprowadzania egzaminów i sprawdzianów w szkołach publicznych (DzU nr 29, poz. 323 i nr 128, poz. 1419 z 2002r. nr 46, poz. 433, nr 155, poz. 1289 i nr 214, poz. 1807 oraz z 2003 r. nr 26, poz. 225). - tekst ujednolicony (zamieszczony na stronie www.cke.edu.pl)

Precyzuje ono zapisy regulujące sprawy związane z ocenianiem i egzaminowaniem uczniów ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi, w tym m.in.:
•  konieczność dostosowania przez nauczycieli wymagań edukacyjnych do indywidualnych potrzeb psychofizycznych ucznia,
•  możliwość zwolnienia ucznia z wadą słuchu lub z głęboką dysleksja rozwojową z nauki drugiego języka obcego,
•  reguluje formę i warunki sprawdzianu bądź egzaminu do którego przystępują uczniowie z dysfunkcjami,
•  określa dokumenty precyzujące zakres dostosowania wymagań edukacyjnych i egzaminacyjnych                             (orzeczenie lub opinia poradni),
•  określa gdzie można znaleźć zakres sprawdzanych umiejętności i wiadomości (standardy) dla uczniów niewidomych i słabo widzących, niesłyszących i słabo słyszących w przypadku sprawdzianu, egzaminu gimnazjalnego i maturalnego.
 
3.
Rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej z dnia 10 sierpnia 2001 r. w sprawie standardów wymagań będących podstawą przeprowadzania sprawdzianów i egzaminów (DzU nr 92, poz.1020 i z 2003 r. DzU nr 90, poz. 846)
   Zawiera wymagania, które uwzględniają cele i zadania edukacyjne, zakres treści nauczania oraz umiejętności i osiągnięcia uczniów zawarte w odpowiednich podstawach programowych.

Rozporządzenie uwzględnia standardy wymagań egzaminacyjnych dla uczniów z dysfunkcjami:
•  w przypadku sprawdzianu w ostatniej klasie szkoły podstawowej - dla uczniów niewidomych i słabo widzących, niesłyszących i słabo słyszących
•  w przypadku egzaminu w ostatnim roku nauki w gimnazjum - dla uczniów niewidomych i słabo widzących, niesłyszących i słabo słyszących
•  w przypadku egzaminu maturalnego - dla osób niesłyszących z języka polskiego, języków obcych nowożytnych tj. języka angielskiego i języka niemieckiego, historii i wiedzy o społeczeństwie.

4.
Rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej i Sportu z dnia 7 stycznia 2003 r. w sprawie zasad udzielania i organizacji pomocy psychologiczno-pedagogicznej w publicznych przedszkolach, szkołach i placówkach (DzU nr 11, poz. 114)
Informuje o rodzajach pomocy, formach jej organizowania a także określa zadania pedagoga szkolnego. Poradnia zapewnia dziecku pomoc psychologiczno-pedagogiczną zaleconą w orzeczeniu, w takim zakresie, w jakim do udzielenia tej pomocy nie jest przygotowana szkoła lub placówka
 
5.
Rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej i Sportu z dnia 11 grudnia 2002 r. w sprawie szczegółowych zasad działania publicznych poradni psychologiczno-pedagogicznych, w tym publicznych poradni specjalistycznych (DzU z 2003 r. nr 5, poz.46)
   Poradnie psychologiczno-pedagogiczne wydają m.in. opinie w sprawach:
•  dostosowania wymagań edukacyjnych wynikających z programu nauczania do indywidualnych potrzeb ucznia, u którego stwierdzono specyficzne trudności w uczeniu się, uniemożliwiające sprostanie tym wymaganiom,
•  zwolnienia ucznia z wadą słuchu lub z głęboką dysleksją rozwojową nauki drugiego języka obcego,
•  przystąpienia ucznia do sprawdzianu lub egzaminu w warunkach i formie dostosowanych do jego indywidualnych potrzeb psychofizycznych.
6.
Rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej z dnia 12 lutego 2001 r. w sprawie orzekania o potrzebie kształcenia specjalnego lub indywidualnego nauczania dzieci i młodzieży, oraz szczegółowych zasad kierowania do kształcenia specjalnego lub indywidualnego nauczania. (DzU nr 13, poz. 114 i z 2003 r. nr 23, poz. 192)
Reguluje sprawy związane ze składem zespołu orzekającego, jego powoływaniem, z procedurą składania wniosku o wydanie orzeczenia i zawiera wzory orzeczeń. Stanowi, m.in. że działające w poradniach zespoły orzekające wydają orzeczenia o potrzebie kształcenia specjalnego bądź indywidualnego nauczania na wniosek rodziców (prawnych opiekunów) ucznia - tekst ujednolicony (zamieszczony na stronie www.cke.edu.pl).

http://www.niepelnosprawni.info/labeo/app/cms/x/5169
Ulka-Darek30mpdz & Magda31 &   wspomnienia

Offline Ulka

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 10988
Inny, nie znaczy gorszy
« Odpowiedź #138 dnia: Kwiecień 15, 2004, 07:00:32 pm »
Do napisania tego artykułu skłoniła mnie sytuacja, jaka miała miejsce w Szkole Podstawowej w Moryniu (woj. zachodniopomorskie) w klasie III, której jestem wychowawczynią.

Wspólnie z moimi uczniami przygotowałam, w oparciu o napisaną przeze mnie inscenizację pt. "Zwierzaki-Futrzaki" i własne teksty piosenek oraz wierszy, program artystyczny. Po kolejnych próbach, doszliśmy wspólnie z dziećmi do wniosku, że możemy przygotowany program pokazać koleżankom i kolegom klas 0-III. Dzieci z wielkim zadowoleniem przy pomocy rodziców przygotowywały stroje, nie mogąc doczekać się premiery występu.

Była to niespodzianka zarówno dla pań-nauczycielek, jak i dzieci. Oczywiście występy wszystkim się spodobały. Umówiłam się z paniami na wspólne kolędowanie. Po powrocie do klasy pochwaliłam małych aktorów i oznajmiłam, że teraz przygotujemy "Jasełka". Powiedziałam, że ponownie pójdziemy do klas młodszych, zaprosimy też rodziców do klasy. Dzieci były zachwycone, ale do pewnego momentu, póki nie usłyszały, że odwiedzimy również dzieci z domu pomocy społecznej. W jednej chwili przewróciło się wszystko do góry nogami. Kilku uczniów krzyknęło prawie jednocześnie: "tylko nie tam!", "ja się boję" , "oni tam biją" itp. Oczywiście musiałam zaprzeczyć, ponieważ wcześniej miałam kontakt z tymi wychowankami, gdyż przygotowywałam podobny występ z uczniami naszej szkoły. Dzieci bez problemu wystąpiły i w niedługim czasie ponownie odwiedziły wraz ze mną wychowanków dps-u. Mile wspominam ówczesne czasy. Chciałam to powtórzyć.

Do tej chwili sądziłam, że nienaturalny stosunek do osób innych, niż reszta społeczeństwa, jest charakterystyczny dla wieku dorosłego. Uważałam, że dzieci bez problemów nawiążą kontakt z osobą niepełnosprawną. W tym przypadku pomyliłam się. Nie można brać wszystkich sprawnych pod jeden wspólny mianownik. A tyle się mówi o integracji. W jednym momencie nasunęła mi się myśl, że mogę wspólnie z dziećmi przygotować temat odnośnie dzieci "sprawnych inaczej". Dlatego też umówiłam się z uczniami, że wyszukają w domowych encyklopediach znaczenie słowa "integracja". Termin "integracja jest to proces scalania się, zespalania zachodzący w społeczeństwie, wyrażający się częstością kontaktów, ich intensywnością."

Kolejny dzień zajęć był dyskusją na temat integracji i czy jesteśmy tolerancyjni wobec ludzi "sprawnych inaczej". Najpierw dzieci odczytały znaczenie słowa integracja. I tu ku mojemu zdziwieniu okazało się, że dzieci rozmawiały w domu na ten temat z rodzicami. Usiedliśmy w kręgu i uczniowie opowiadali o tym, że dzieci będące w "takim domu" są poszkodowane przez życie, że to wcale nie jest ich wina, że nie mieszkają ze swoimi rodzicami. Jedna z dziewczynek powiedziała, że rozmawia często z Marzenką (wychowanką), a Irenka zapraszała Ewę do pracowni na wystawę prac. Wyczułam jakby litość wychowanków współczucie dla wychowanków dps-u okazywaną w bardzo naturalny sposób przez moich uczniów. Kacper powiedział głośno: "A co byście zrobili, gdyby wam się to stało?", a później dodał: "w naszej szkole jest taka winda przy wejściu dla ludzi na wózkach inwalidzkich).
Marta oznajmiła, że jej mama pracuje w Domu Pomocy, w biurze, i że często tam chodzi, rozmawia z dziewczynami. Zapewniała dzieci na swój sposób, że nie mają się czego obawiać. Zauważyłam, że jeden z chłopców nie bierze udziału w rozmowie. Na moje pytanie: "Pójdziesz z nami do pracowni tych dzieci?" - Odpowiedział: "Chyba tak" i opuścił głowę. Po takich zajęciach powiadomiłam Siostrę Dyrektor o moich planach, czyli odwiedzinach wychowanków dps. Usłyszałam, że to, co robię jest bardzo miłe. Ucieszyła się, że są tacy mali uczniowie, którzy chcą odwiedzić tamtych wychowanków. Porozmawiałyśmy również o dalszej współpracy. Następnie po rozmowie z paniami z terapii zajęciowej wyruszyliśmy wraz z uczniami na spotkanie "inności". Byłam troszeczkę zdenerwowana, w duchu myślałam sobie: "Czy mi się uda? Jak zareagują moje dzieci?" Paweł szedł obok mnie. Wyczułam, że się czegoś obawia. Całą drogę milczał. Pozostałe dzieci szły jak na normalne spotkanie. Po wejściu na teren dps-u, widząc, że w innym miejscu nic strasznego się nie dzieje, nikt go nie zaczepia, a wychowanki mile się witają z dziećmi, chłopiec nabrał odwagi.
Przed samym wejściem pojawiły się obawy. Szybko je rozwiałam, wchodząc do środka i witając się jako pierwsza.
Wychowanki dps-u pokazały nam swoje sypialnie, mówiły, kto najczęściej pełni dyżury, jakiej muzyki lubią słuchać. Następnie poszliśmy do pracowni pani Basi i Marty. Zobaczyliśmy bardzo dużo prac wykonanych różnymi technikami. W pracowni pani Agaty były natomiast wychowanki, które robiły swetry na drutach. Widać było zdziwienie dzieci, że one potrafią takie ładne rzeczy robić. Nastąpił moment, że moi uczniowie nie chcieli wracać z powrotem do szkoły. Rozmawialiśmy o nadchodzących świętach. Umówiliśmy się na następne spotkanie. Zrobiliśmy sobie pamiątkowe zdjęcie i, zadowoleni, wróciliśmy do szkoły.

Dyskutowaliśmy o naszej wizycie w dps-ie. Ustalilismy wspólnie zasadę "nie słuchaj ludzi, i rób to, co ci mówi serce". Ta wycieczka dostarczyła moim uczniom wielu wrażeń. Muszę powiedzieć, że nie spodziewałam się tak pozytywnej reakcji moich uczniów. Teraz bez problemu zaprezentują swój program artystyczny, jaki przygotują na święta. To, czy idea integracji zamieszka w naszych umysłach i sercach zależy nie tylko od dzieci, ale również od nauczycieli, wychowawców, lekarzy, pedagogów i całego sprawnego społeczeństwa.

Sądzę, że jest kilka prostych i skutecznych na to metod:
- dążyć do jak najwcześniejszego spotykania się i przebywania ze sobą dzieci sprawnych i niepełnosprawnych - w przedszkolu, pierwszych klasach szkoły podstawowej. Dla samych dzieci "inność" kolegi lub koleżanki prawie nigdy nie stwarza problemów. Jeżeli wytłumaczono zdrowemu dziecku stan niepełnosprawności, to wówczas będzie wiedziało, że nie każdy jest tak sprawny, jak ono (dziecko na wózku nie będzie poruszało się szybciej, czy ładniej tańczyło).
- wszelkie inicjatywy integracyjne powinny w miarę możliwości obejmować dzieci mieszkające na tym samym terenie.
- wielu ludzi powinno zrozumieć, że wystarczy tylko wyciągnięcie dłoni, szczery uśmiech, czasami przytulenie, aby, jak sądzą niektórzy, tym "innym" dać choć odrobinę szczęścia.

Myślę, że moje dzieci zrozumiały, iż przebywanie wśród osób "sprawnych inaczej" nie jest takie trudne, jeżeli wykażemy choć odrobinę dobrej woli. Wystarczy chcieć. Uważam, że mi się to udało.

"Tyle człowiek wart, ile drugiemu może pomóc."
Julian Aleksandrowicz

Autor: mgr Julianna Lipińska

http://www.niepelnosprawni.info/labeo/app/cms/x/5390
Ulka-Darek30mpdz & Magda31 &   wspomnienia

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25627
    • Dar Życia
Artykuły - Nowości szkolne
« Odpowiedź #139 dnia: Kwiecień 15, 2004, 08:22:57 pm »
Do czego ma prawo uczeń niepełnosprawny

• każde dziecko niepełnosprawne ma prawo do nauki
art. 70 Konstytucji RP i art. 1 pkt 1 Ustawy o systemie oświaty z 7 września 1991 r. (DzU z 1996 r. nr 67, poz. 329 z późniejszymi zmianami)

• do pobierania nauki we wszystkich typach szkół przez dzieci i młodzież niepełnosprawną zgodnie z indywidualnymi predyspozycjami, potrzebami rozwojowymi oraz edukacyjnymi
art.1 pkt 5 Ustawy o systemie oświaty z 7 września 1991 r. (DzU z 1996 r. nr 67, poz. 329 z późniejszymi zmianami)

• do korzystania z bezpłatnego transportu i opieki w czasie przewozu na zajęcia do szkół podstawowych i gimnazjów lub specjalnych ośrodków szkolno-wychowawczych oraz specjalnych ośrodków wychowawczych dla dzieci i młodzieży wymagających stosowania specjalnej organizacji nauki, metod pracy i wychowania, a także ośrodków umożliwiających dzieciom i młodzieży z głębokim upośledzeniem umysłowym realizację obowiązku szkolnego
art. 17 ust. 3a Ustawy o systemie oświaty z 7 września 1991 r. (DzU z 1996 r. nr 67, poz. 329 z późniejszymi zmianami)

• do nieodpłatnego zakwaterowania w internacie specjalnego ośrodka szkolno-wychowawczego
rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 4 sierpnia 1993 r. w sprawie warunków, form, trybu przyznawania i wypłacania oraz wysokości pomocy materialnej dla uczniów (DzU Nr 74, poz.350 z późniejszymi zmianami),

• do dostosowania treści, metod i organizacji nauczania do możliwości psychofizycznych ucznia
art. 1 pkt 4 Ustawy o systemie oświaty z 7 września 1991 r. (Dz.U. z 1996 r. nr 67, poz. 329 z późniejszymi zmianami)

• do korzystania z opieki i pomocy psychologiczno-pedagogicznej oraz specjalnych form pracy dydaktycznej
art. 1 pkt 4 i 5a Ustawy o systemie oświaty z 7 września 1991 r. (DzU z 1996 r. nr 67, poz. 329 z późniejszymi zmianami) i Rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej i Sportu z dnia 7 stycznia 2003 r. w sprawie zasad udzielania i organizacji pomocy psychologiczno-pedagogicznej w publicznych przedszkolach, szkołach i placówkach (DzU nr 11, poz. 114)

• do uzyskania opinii bądź orzeczenia w sprawach dostosowania wymagań edukacyjnych do indywidualnych potrzeb psychofizycznych ucznia, zwolnienia ucznia z wadą słuchu lub z głęboką dysleksja rozwojową z nauki drugiego języka obcego, dostosowania formy i warunków przystępowania do sprawdzianu bądź odpowiedniego egzaminu
Rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej i Sportu z dnia 11 grudnia 2002 r. w sprawie szczegółowych zasad działania publicznych poradni psychologiczno-pedagogicznych, w tym publicznych poradni specjalistycznych (DzU z 2003 r. nr 5, poz.46)

• do dostosowania wymagań edukacyjnych, do indywidualnych potrzeb ucznia, w momencie kiedy poradnia psychologiczno-pedagogiczna lub inna poradnia specjalistyczna stwierdza u ucznia specyficzne trudności w uczeniu się, uniemożliwiające sprostanie tym wymaganiom
art.1 pkt 4 Ustawy o systemie oświaty z 7 września 1991 r. (DzU z 1996 r. nr 67, poz. 329 z późniejszymi zmianami) i par.6 pkt 1, 1a i 1b  Rozporządzenia Ministra Edukacji Narodowej z dnia 21 marca 2001 r. w sprawie warunków i sposobu oceniania, klasyfikowania i promowania uczniów i słuchaczy oraz przeprowadzania egzaminów i sprawdzianów w szkołach publicznych (DzU nr 29, poz. 323 z późniejszymi zmianami- tekst ujednolicony rozporządzenia zamieszczony jest na stronie www.cke.edu.pl )

• do przystąpienia do sprawdzianu, egzaminu gimnazjalnego, egzaminu maturalnego bądź egzaminu potwierdzającego kwalifikacje zawodowe w warunkach i formie dostosowanych do indywidualnych potrzeb psychofizycznych ucznia
par. 32, 45, 97a Rozporządzenia Ministra Edukacji Narodowej z dnia 21 marca 2001 r. w sprawie warunków i sposobu oceniania, klasyfikowania i promowania uczniów i słuchaczy oraz przeprowadzania egzaminów i sprawdzianów w szkołach publicznych (DzU nr 29, poz. 323 z późniejszymi zmianami- tekst ujednolicony rozporządzenia zamieszczony jest na stronie www.cke.edu.pl )
• do dostosowanych wymagań egzaminacyjnych - standardów wymagań egzaminacyjnych:

dla uczniów niewidomych i słabo widzących, niesłyszących i słabo słyszących - w przypadku sprawdzianu w szóstej klasie szkoły podstawowej i egzaminu gimnazjalnego
dla osób niesłyszących z języka polskiego, języków obcych nowożytnych (języka angielskiego i języka niemieckiego), historii i wiedzy o społeczeństwie - w przypadku egzaminu maturalnego
rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej z dnia 10 sierpnia 2001 r. w sprawie standardów wymagań będących podstawą przeprowadzania sprawdzianów i egzaminów (DzU nr 92, poz.1020)
• do zwolnienia z nauki drugiego języka obcego, w przypadku kiedy cierpi na wadę słuchu
rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej z dnia 21 marca 2001 r. w sprawie warunków i sposobu oceniania, klasyfikowania i promowania uczniów i słuchaczy oraz przeprowadzania egzaminów i sprawdzianów w szkołach publicznych (DzU nr 29, poz. 323 z późniejszymi zmianami- tekst ujednolicony rozporządzenia zamieszczony jest na stronie www.cke.edu.pl )

• do wydłużenia każdego etapu edukacyjnego przynajmniej o jeden rok
rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej z dnia 21 lutego 2002 r. w sprawie ramowych planów nauczania w szkołach publicznych (Dz. U. Nr 15, poz. 142).

Autor: Katarzyna Koletyńska i Halina Sitko, Centralna Komisja Egzaminacyjna

Data utworzenia dokumentu: 06.06.2003, 12:27
źródło: z portalu www.niepelnosprawni.info

 :arrow:

Jak uwzględnić potrzeby dziecka w doborze klasy

Klasy ogólnodostępne

Pojedyncze dziecko niepełnosprawne znajduje się w klasie 23-28 osobowej pod opieką jednego nauczyciela. Czas poświęcony dziecku przez nauczyciela jest więc ograniczony.

Dlatego dzieci z cięższym stopniem niepełnosprawności, szczególnie z upośledzeniem umysłowym, wymagające większego wsparcia i pomocy nie radzą sobie w takich klasach.

Na pokrycie wydatków związanych z zapewnieniem właściwych warunków transportu do szkoły i edukacji dziecka niepełnosprawnego gmina otrzymuje zwiększoną kwotę pieniędzy z oświatowej subwencji ogólnej. Rodzice zatem nie muszą się czuć upokorzeni, że ich dziecko ma przywileje kosztem innych dzieci.

Mają obowiązek śledzić, czy przyznana forma pomocy i rozwiązań sprawdza się dla ich dziecka. Powinni też systematycznie współpracować z nauczycielem, by dziecko odnosiło sukcesy i chętnie chodziło do szkoły. To oni muszą dostarczać szkole informacji o samopoczuciu i postępach ich dziecka. Dziecko niepełnosprawne nie musi opanować takiego samego zakresu materiału i w tym samym okresie jak jego zdrowi rówieśnicy.

Klasy integracyjne

Obecnie takie klasy funkcjonują w wielu szkołach w Polsce. Bardzo często sami rodzice są inicjatorami powstawania klas integracyjnych na ich terenie za zgodą władz gminnych.

Klasa integracyjna liczy od 15 do 20 uczniów - liczba ta obejmuje od 3 do 5 dzieci z różnymi rodzajami niepełnosprawności. W klasie pracuje równolegle 2 nauczycieli: jeden z przygotowaniem ogólnym, drugi ze specjalnym, którego zadaniem jest pomoc w nauce dzieciom niepełnosprawnym.

Obaj nauczyciele czuwają, by klasa stawała się zintegrowanym zespołem, oraz by każde dziecko czuło się w niej dobrze i robiło postępy na miarę swoich możliwości. Dodatkowo proces kształcenia wspierają inni specjaliści: logopeda, psycholog, rehabilitant. Klasy integracyjne są poważnym wyzwaniem dla szkoły, która musi dokonywać licznych zmian programowo-organizacyjnych w funkcjonowaniu klasy, doskonali sposoby oceniania dzieci, wzbogaca ofertę pomocy dydaktycznych i usuwa wszelkie bariery.

Klasy specjalne

Mogą być tworzone w szkołach ogólnodostępnych lub w szkołach specjalnych. Uczą się w nich dzieci najczęściej z jednym typem niepełnosprawności (np.: upośledzone umysłowo, głuche lub niedowidzące).

Pozostają w grupach 5-12 osobowych (w zależności od rodzaju niepełnosprawności) pod opieką pedagoga specjalnego. Jeżeli są to klasy w szkołach ogólnodostępnych, dzieci niepełnosprawne mają możliwość kontaktu ze zdrowymi dziećmi na przerwach i podczas wspólnych uroczystości.
Proces i tempo nauczania w tych klasach są dostosowane do możliwości uczniów.

Nauczanie indywidualne

Jest przyznawane dzieciom z cięższymi stopniami niepełnosprawności lub okresowo niemogącym uczęszczać do szkoły. Dziecko może mieć przyznane od 4 do 16 godzin lekcyjnych tygodniowo (w zależności od rodzaju szkoły). Rodzic powinien śledzić proces kształcenia. Przy nauczaniu indywidualnym istnieje możliwość udziału dziecka w wybranych lekcjach w szkole. O to również muszą zabiegać rodzice i mieć stosowne wskazania w orzeczeniu.
Żródło: "Integracja" nr 2/2002, str. 35.
Data utworzenia dokumentu: 04.06.2003, 15:13
źródło z portalu  www.niepelnosprawni.info

 :arrow:

Orzeczenia o potrzebie kształcenia specjalnego.Wolność w doborze szkoły

Podczas kongresu naukowego poświęconego problematyce mózgowego porażenia dziecięcego jeden z czołowych amerykańskich ortopedów zbulwersował całe grono naukowców wypowiedzią: "Dziecku choremu najbardziej są potrzebni: mądrzy rodzice, liczne rodzeństwo, by miało dobre wzorce, no, może czasem ortopeda".

Rozwinęłabym tę myśl w odniesieniu do całej populacji dzieci niepełnosprawnych, iż na progu edukacji najbardziej potrzebują: mądrych rodziców, zdrowych rówieśników oraz odpowiedzialnych i mądrych nauczycieli.

Decyzja dotycząca drogi edukacyjnej dziecka powinna być wsparta przez zespół orzekający, działający przy poradniach psychologiczno-pedagogicznych lub przy poradniach specjalistycznych, właściwych dla miejsca zamieszkania dziecka.

Rodzice lub prawni opiekunowie dziecka składają wniosek do poradni psychologiczno-pedagogicznej, w którym określają cel, dla którego ubiegają się o wydanie takiego orzeczenia oraz uzasadniają jego potrzebę.

Dołączają też do wniosku dokumentację; wyniki badań lekarskich, psychologicznych.

Na podstawie wyników badania dziecka i złożonej dokumentacji zespoły wydają orzeczenie o potrzebie kształcenia specjalnego lub indywidualnego nauczania.

Orzeczenie o potrzebie kształcenia specjalnego wydane przez poradnię psychologiczno-pedagogiczną jest dla dziecka niepełnosprawnego rozpoczynającego drogę edukacyjną ważnym dokumentem zawierającym wskazania dotyczące dostosowania programu nauczania do potrzeb dziecka, określającym warunki realizacji oraz wskazującym na potrzebę dodatkowych zajęć w zależności od deficytów, np.: logopedycznych, rewalidacyjnych, rehabilitacyjnych.

Zawiera też sugestie co do formy kształcenia: w szkole ogólnodostępnej, integracyjnej, specjalnej lub do nauczania indywidualnego.

W zależności od diagnozy orzeczenie o potrzebie kształcenia specjalnego wydaje się: na dany etap edukacyjny w szkole lub na czas nieokreślony. Jednak ostateczną decyzję do jakiej szkoły pójdzie dziecko podejmują rodzice.
Autor: Jadwiga Bogucka, Kierownik Zespołu ds. Nauczania Integracyjnego w Centrum Metodycznym Pomocy Psychologiczno-Pedagogicznej w Warszawie
Żródło: "Integracja", nr 2/2002, str. 35.
Data utworzenia dokumentu: 04.06.2003, 14:51
źródło: z portalu www.niepelnosprawni.info
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Offline Ulka

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 10988
Od września kursy przedmałżeńskie w szkołach
« Odpowiedź #140 dnia: Kwiecień 28, 2004, 03:21:51 pm »
Prowadzone przez Kościół kursy przedmałżeńskie zmieniają formułę. Od września już uczniowie szkół ponadgimnazjalnych będą przygotowywać się do założenia rodziny
Kochankowie po bożemu

Choć do wesela Anki i Tomka zostało jeszcze kilka miesięcy, salę zarezerwowali już we wrześniu. Sukienka uszyta, mają samochód, rodzice kupili im mieszkanie. Trzeba tylko dokończyć kurs przedmałżeński. - Jeszcze kilka spotkań i koniec męczarni - opowiadają. Bez tego ślubu w kościele nie będzie.

Trudno nie znaleźć wejścia do przykościelnej salki, w której zaraz odbędzie się pierwsze ze spotkań kursu dla narzeczonych. - Dobrze trafiliście, to tutaj - z daleka nawołuje grupka stojących przed drzwiami mężczyzn. Wciskają do rąk najróżniejsze ulotki: "Fotografia ślubna", "Cyfrowe wideofilmowanie i montaż", "Dekoracje kościołów", a nawet nieaktualny numer magazynu "Nasz Ślub".

Kurs prowadzi małżeństwo. Większość z około pięćdziesięciu par stłoczonych w salce słucha go z uwagą, zwłaszcza kiedy mowa o zaliczeniu. W posiadanych przez narzeczonych tzw. indeksach musi się pojawić potwierdzenie uczestnictwa w dziesięciu spotkaniach tematycznych i trzech indywidualnych w przyparafialnej poradni rodzinnej. - Trzeba się będzie wykazać znajomością naturalnych metod planowania - mówi prowadząca. - Ale nie martwcie się, to tylko formalność.

Taki też stosunek do kursów przedmałżeńskich ma większość młodych. To one są jednak przepustką do ślubowania w kościele. Stąd kończą je tysiące. Tylko w ubiegłym roku zostało w Polsce zawartych 195,5 tys. małżeństw, z których 75 proc. to tzw. małżeństwa wyznaniowe (dane GUS).

W nauczaniu sztuki małżeńskiego pożycia służą pomocą podręczniki. Prowadzący mają kilka do wyboru. Na przebieg spotkań wpływają też instrukcje Konferencji Episkopatu Polski dotyczące zmian w obrzędzie sakramentu małżeństwa. Jak mówi ojciec Andrzej Rębacz, dyrektor Krajowego Ośrodka Duszpasterstwa Rodzin, odpowiedzialnego za prowadzenie kursów, zmiany w programie dokonywane są też na poziomie diecezji, a ostatnie słowo należy do proboszczów.

Zróżnicowanie to ma zniknąć wraz z wejściem w życie nowego dyrektorium Duszpasterstwa Rodzin. Zgodnie z nim od września tego roku uczniowie szkół ponadgimnazjalnych będą mieli obowiązek uczestniczyć w rocznym kursie przygotowującym do małżeństwa. Będzie on prowadzony w ramach katechezy przyparafialnej. Komisja Katachetyczna Episkopatu Polski i Rada ds. Rodziny pracują nad jednorodnym dla całego kraju programem i podręcznikiem. Tym samym na cykl 25 spotkań spadnie główny ciężar odpowiedzialności, jaki do tej pory spoczywał na tradycyjnych kursach.




Wieczory dla Zakochanych, organizowane między innymi w klasztorze dominikanów w Warszawie, mają nauczyć narzeczonych dialogu.

(c) BARTŁOMIEJ ZBOROWSKI

Kobieta ma czekać na męża

Czy można tu dostać kwitek na ślub? - co jakiś czas w Towarzystwie Rozwoju Rodziny odzywają się telefony z takim pytaniem. To jednak niemożliwe, bo Towarzystwo jest organizacją pozarządową, a jego misją jest edukacja seksualna. Kilka razy w miesiącu trafiają się też inne telefony. - Dzwonią młode kobiety oburzone tym, w jaką rolę wpycha je osoba prowadząca kurs przedmałżeński - opowiada Piotr Kalbarczyk, dyrektor krajowy TRR. Jak relacjonuje: Kobieta ma czekać na męża z przygotowanym obiadem i zawsze być gotowa na seks, bo taka jest jej powinność. Oczywiście nie ma mowy o żadnym zabezpieczeniu, bo ma rodzić dzieci.

Kalbarczyk nie ma najlepszego zdania o kościelnych kursach. - To jedynie dodatkowa szansa na głoszenie Słowa Bożego, a nie zajęcia mające przekazać informacje na temat różnych aspektów życia rodzinnego, w tym dotyczących seksualności czy antykoncepcji - twierdzi. Czy Towarzystwo oferuje jakiś program dla narzeczonych? - Nie jest to, brzydko mówiąc, nasza grupa docelowa. Wychodzimy z założenia, że pomagając jednostkom, pomagamy parom - odpowiada Piotr Kalbarczyk. Choć przyznaje, że kursy byłyby przydatne.

Czy z tej mąki będzie chleb

Irena i Jerzy Grzybowscy wiedzą, że tzw. tradycyjne kursy przedmałżeńskie prowadzone przy parafiach na ogół nie cieszą się dobrą sławą. Pewnie dlatego z dumą opowiadają o zainspirowanym przez nich programie, jakim są Wieczory dla Zakochanych. - Ich zadaniem jest nauka dialogu, który będzie młodym bardzo potrzebny już od pierwszych dni życia w nowej rodzinie. Prowokują ich do tego pary małżeńskie i kapłan. Wykorzystujemy doświadczenia psychologii komunikacji interpersonalnej, jednocześnie wyjaśniamy naukę Kościoła - tłumaczy Grzybowski.

Małżeństwem są 31 lat. Niewiele krócej zajmują się kierowaniem rekolekcyjnym ruchem Spotkań Małżeńskich. Liczy on w Polsce 20 ośrodków. Tworzą się nowe, także poza granicami kraju.

Blanka z entuzjazmem wspomina weekendowy kurs zorganizowany przez ruch, w którym uczestniczyła z Jurkiem. Ona jest specjalistką od public relations. On, od trzech lat jej mąż, to konsultant biznesowy. Bezdzietni, po trzydziestce. Trzy dni zamknięcia w klasztorze okazały się dla nich istnym maratonem. Brało w nim udział dziesięć par z całej Polski. W nocy spali oddzielnie, a w dzień od rana do wieczora musieli ze sobą rozmawiać. Pisali też listy.

- Po ślubie mogą pojawić się problemy, których się nie spodziewasz, albo wyjdą na jaw już istniejące, których z wygody wolisz nie ruszać - mówi Blanka. Na kursie mieli się z nimi zmagać. Jednym z zadań było ustalenie wspólnego stanowiska w sprawie adopcji. Czy zdecydowaliby się na nią, gdyby okazało się, że jedno z nich nie może mieć dzieci? Albo: jak zachowałby się mąż, gdyby jego matka przyszła do ich domu i zaczęła rozstawiać po kątach młodą żonę? Blanka przyznaje, że takiego scenariusza bała się najbardziej. Poślubia się przecież nie jednego człowieka, ale i całą jego rodzinę. - Kurs rozwiał obawy. Ustaliliśmy z Jurkiem, że problemy z jego matką będzie rozwiązywał on.

Pod koniec weekendu jedna z par oficjalnie przyznała, że rezygnuje z małżeństwa.

- Istnieje możliwość wyeliminowania par. W końcu przychodzą na spotkania po to, żeby się przekonać, czy z tej mąki będzie chleb - przyznaje związany z ruchem Spotkań Małżeńskich ks. Stanisław Orzechowski. Z młodymi ludźmi pracuje ponad 30 lat. Cieszy się dobrą sławą na tyle, że dochodzą do niego listy adresowane: "Orzech", Wrocław.

Udało mu się ożenić muzułmanina z chrześcijanką. Ale pamięta, że pewną parę poróżniła kwestia dzieci. Jego zdaniem, nie ma siły, by w czasie spotkań nie wyszło na wierzch coś, co będzie w małżeństwie źródłem problemów. A małżeństwem trzeba się cieszyć, czerpać z niego radość i szczęście. Dlatego prowadzone przez siebie kursy nazywa antymałżeńskimi. - One same się bronią - twierdzi "Orzech". Choć przestał sprawdzać obecność, frekwencja się nie zmieniła.

Rewelacyjna pani od rozmnażania

Pani moralizatorka - tak Anka z Tomkiem nazywają kobietę, doradcę życia rodzinnego, która prowadzi ich kurs, a jednocześnie pracuje w firmie ubezpieczeniowej. - Straszne bzdury wygaduje. Że prezerwatywy są be, że w ogóle antykoncepcja jest be, że kobieta powinna sobie codziennie wkładać termometr w pupę, że ona tak robiła. Mówiła o tym przy pełnej sali - relacjonuje Tomek. - Żenujące, kiedy jakaś zupełnie obca osoba opowiada o gęstości mojego śluzu - z niesmakiem dodaje Anka.

Dwudziestoparolatkowie. Ona pracuje jako sekretarka, on jest handlowcem. Od pół roku mieszkają razem, o czym nie chce wiedzieć matka Anki. Używają prezerwatyw. Czy na kursie przyznali się do tego? - Doradca nie pytała - mówi Tomek. - Pewnie się boi, bo zna odpowiedź.

Pytania nie padają także w czasie Wieczorów dla Zakochanych. - Jeśli ktoś już rozpoczął współżycie, zachęcamy, by do ślubu się powstrzymał i uzasadniamy dlaczego - tłumaczy Jerzy Grzybowski. Młodzi przyznają prowadzącym, że dzięki Wieczorom poświęconym seksualności pojęli, dlaczego Kościół akceptuje jedynie naturalne metody planowania poczęć. Jedna z grup miała na ten temat tak wiele pytań, że ledwo chciała wypuścić z sali prowadzącą spotkanie. Nazwali ją "rewelacyjną panią od rozmnażania".

Grzybowski pamięta jeden z kursów, na którym niemal wszystkie uczestniczki były w stanie błogosławionym. Ten wyjątek powoli staje się w Polsce regułą. Jak pokazują statystyki GUS, co piąte dziecko (20,9 proc.) przychodzi w naszym kraju na świat wcześniej niż dziewięć miesięcy od ślubu rodziców.

- Wymóg czystości przedmałżeńskiej jest dla wielu fikcją. Traktują go jako mieszanie się Kościoła w nie swoje sprawy - przyznaje ks. Adam Lewandowski, duszpasterz z parafii archikatedralnej w Lublinie. Prowadzeniem kursów zajmuje się 17 lat. Połowa narzeczonych otwarcie mówi, że uczestniczą w spotkaniach tylko po to, by otrzymać zaliczenie. Jako prowadzący musi się wówczas wykazać sporą dozą cierpliwości. - Towarzyszy temu trud komunikacji. Zamiast odpowiedzi na pytania słyszę milczenie. To przykre - opowiada ks. Lewandowski. Przyczyn takiego stanu rzeczy upatruje w nadmiernym wśród młodych poczuciu wolności i w braku wiary. Sakrament małżeństwa traktują jako korzystanie z usługi, na zasadzie: płacę, więc wymagam.

Przenoszone narzeczeństwa

Hasłem przewodnim pierwszego spotkania większości kursów w diecezji warszawskiej jest pytanie: Kim jest dla ciebie Chrystus? Prowadzący starają się zachęcić uczestników do zabierania głosu. - Kiedy się Chrystus urodził? Gdzie mieszkał? Z czego słynął? - pytają. Z ust młodych, niczym osowiałych uczniaków, padają pojedyncze odpowiedzi. Każda przyjmowana jest z entuzjazmem. - Całkiem sporo Chrystus tego wina napędził, ponoć całe 700 litrów - komentują prowadzący, przypominając swoją postawą energicznych akwizytorów. Starają się uatrakcyjnić spotkanie opowiadanymi anegdotkami. Do ściany wraz ze smugą z rzutnika przyklejają się kolejne wykresy.

Kursy próbują dostosować się do otaczającej rzeczywistości. Według nowego dyrektorium Duszpasterstwa Rodzin, wraz z kapłanem mają je prowadzić małżeństwa, które są odpowiedzialne za poradnictwo rodzinne. Do tej pory ostatnie słowo w kwestii zaproszenia do pomocy osób świeckich należało do kapłanów.

Ks. Adam Lewandowski również podejmuje próby zmiany formuły spotkań. W nowej uczestniczy psycholog i zaledwie kilka par narzeczonych.

- Dawniej w akademikach kwitły małżeństwa studenckie, biegały dzieci. Było goło, ale wesoło - opowiada ks. Stanisław Orzechowski. Dzisiaj czas chodzenia ze sobą uległ wydłużeniu, nawet do 8 - 10 lat. Stara się to zrozumieć: nie ma pracy, a mieszkania są drogie. Nie brak i innych problemów - według niego co dziesiąta osoba to ofiara molestowania seksualnego. Wszystko to sprawia, że depresja stała się wśród młodych zjawiskiem powszechnym. Stąd tytuł pierwszego spotkania księdza z narzeczonymi brzmi zawsze romantycznie: Czy jesteś zdolny do miłości?

- Niewielu może pochwalić się szczęściem życia w normalnej, zdrowej rodzinie. Tymczasem to ona jest w przeważającym stopniu gwarantem dobrego przygotowania do małżeństwa - mówi Orzechowski. - Dlatego kursy są potrzebne. Choć nie ma niczego gorszego niż idąca po parafii fama, że są nudne. Nie powinniśmy się obrażać na słowa krytyki, ale nadsłuchiwać.

Jak dwie połówki jabłka

Na kurs przedmałżeński prowadzony przy kościele można przyjść niemal z ulicy, a za udział w nim nie trzeba płacić. Natomiast jednorazowa wizyta u psychologa czy seksuologa w warszawskiej poradni Towarzystwa Rozwoju Rodziny kosztuje nawet 70 zł. Inaczej niż w poradni w Opolu, która jest bezpłatna i jako jedyna z ośrodków TRR z nazwy "przedmałżeńska". Z racji tego zgłasza się doń więcej narzeczonych. Sprawdzają, czy się naprawdę kochają, spory ich procent pyta o antykoncepcję.

Z myślą o nich opracowano tam program "Czy na pewno chcemy być razem, czyli dwie połówki jabłka". - To alternatywa dla programów wyznaniowych - mówi jedna z autorek, psychoterapeutka Halina Koralewska. "Dwie połówki..." mają uczyć komunikowania się ze sobą, ale nie zapominają też o emocjonalności i płciowości człowieka. Na wprowadzenie programu w życie nie ma jednak pieniędzy.

Jesienią ubiegłego roku z propozycją dla narzeczonych wyszedł stołeczny Ośrodek Psychoterapeutyczno- -Szkoleniowy poza Centrum. "Rozterki zakochanych - wieczory dla par, które chcą się rozwijać i świadomie przeżywać swój związek" - brzmiała oferta. - Zgłosiło się kilka osób, same panie, które tłumaczyły, że ich partnerzy nie chcą w tym brać udziału. Musieliśmy z zajęć zrezygnować - informują w Centrum.

Baba wpada w słowotok

Anka z Tomkiem chodzą na kurs, bo muszą. Choć mogli to załatwić inaczej, jak ich przyjaciel. W parafii, w której biorą ślub, wystarczy większa ofiara na kościół, jakieś 500 zł i kłopot z głowy. Tomek chciał się przygotować do małżeństwa, ale podczas spotkań się wyłącza. - Ta baba wpada w słowotok, a raczej czyta z pożółkłych kartek, na sali panuje szum - opowiada. Wszystko to już słyszeli na religii czy w kościele. Oburza ich wmawianie kobietom, że powinny być służącymi swoich mężów. Nie zabierają jednak głosu, bo szkoda czasu. Rozśmieszyło ich, kiedy doradca życia rodzinnego chwaliła się, że wyprawia córce wesele bez alkoholu. Oni organizują prawdziwie polskie wesele.

Co prawda do kościoła chodzą tylko wtedy, kiedy odwiedzają mieszkającą na prowincji rodzinę Anki, "tak" powiedzą sobie przed ołtarzem. Ochrzczą swoje dzieci, bo tak być musi. Ale jak mówią, żyć będą według własnych zasad. -

 
 http://www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_040428/publicystyka/publicystyka_a_3.html
Ulka-Darek30mpdz & Magda31 &   wspomnienia

Offline Ulka

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 10988
Jak się uczyć w Unii
« Odpowiedź #141 dnia: Kwiecień 28, 2004, 05:14:48 pm »
Jak się uczyć w Unii

Czy na uczelniach i w szkołach innych państw Unii będziemy musieli płacić za naukę, czy unijne uczelnie muszą nas przyjąć i na jakich warunkach to zrobią, czy dostaniemy akademik, ulgę na przejazdy i inne przywileje.
Zbigniew Pendel, 28-04-2004


Edukacja to sfera, w której Polacy już dawno "weszli" do Unii Europejskiej. Z roku na rok coraz więcej polskich uczniów i studentów wyjeżdża po naukę do krajów Unii. Ułatwiają to międzynarodowe programy edukacyjne, dzięki którym na takie wyjazdy pozwolić sobie mogą dzieci nie tylko najzamożniejszych rodziców.

Ci, którzy wracają, motywują do wyjazdu kolejnych. Często wyższy poziom, najczęściej dużo lepsze wyposażenie i szkolna infrastruktura, ciekawsza oferta pozalekcyjna, możliwość szlifowania języka obcego - to tylko niektóre atuty takich edukacyjnych wypraw.
 
więcej:

http://serwisy.gazeta.pl/edukacja/8,51805,2043510.html
Ulka-Darek30mpdz & Magda31 &   wspomnienia

Offline Ulka

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 10988
Prawo oświatowe Ustalanie kwalifikacji nauczycieli
« Odpowiedź #142 dnia: Maj 13, 2004, 12:00:10 pm »
Prawo oświatowe Ustalanie kwalifikacji nauczycieli
O jedno uprawnienie za dużo

Przepis rozporządzenia, który powierza kuratorom ustalanie kwalifikacji wymaganych do pracy nauczyciela, uchylił wczoraj Trybunał Konstytucyjny. W Karcie nauczyciela nie ma upoważnienia do wydania takiego właśnie przepisu, więc jego ustanowienie naruszało konstytucyjne zasady wydawania aktów wykonawczych do ustaw.


Rozporządzenie minister edukacji narodowej i sportu z 2002 r. dotyczące szczegółowych kwalifikacji wymaganych od nauczycieli zakwestionował rzecznik praw obywatelskich. Jeden z jego przepisów powierza kuratorowi oświaty ustalanie, czy nauczyciel ma kwalifikacje do pracy w danym rodzaju szkoły. Konkretnie, kurator ustala, czy kierunek albo specjalność studiów ukończonych przez nauczyciela jest zbliżony do przedmiotu, jakiego ma on nauczać, czy daje wystarczającą do tego merytoryczną wiedzę.

Rzecznik podkreślał, że dostawał skargi od osób starających się o zatrudnienie na stanowisku nauczyciela, w których żaliły się one, że od ustaleń kuratora nie mogą się odwołać. Według r.p.o. kwalifikacje wymagane od nauczycieli powinny wynikać wprost z przepisów prawa, czyli z tegoż rozporządzenia, a nie z konkretnych decyzji kuratora. Karta nauczyciela określa takie wymagania (art. 9 ust. 1), ale upoważnia (w ust. 2 tego artykułu) ministra do sprecyzowania ich w rozporządzeniu. Rozporządzenie zaś mówi szczegółowo o kwalifikacjach, ale uregulowano w nim także sposób postępowania w celu ich ustalenia, dając prawo do tego kuratorowi. R.p.o. uważał więc, że zaskarżony przepis przekroczył granice zawartego w Karcie upoważnienia do wydania rozporządzenia. Dlatego, według rzecznika, ów przepis jest niezgodny także z konstytucją określającą zasady wydawania aktów prawnych niższego rzędu.

Podczas rozprawy przedstawiciele Ministerstwa Edukacji przyznali rację rzecznikowi. Poinformowali, że jest już projekt nowego rozporządzenia, w którym o wymaganiach do nauczania określonego przedmiotu decydować będzie dyplom ukończenia studiów na kierunku zgodnym z tym przedmiotem.

Trybunał także ocenił negatywnie ów przepis. Zakres ustawowej delegacji do wydania rozporządzenia wykonawczego został przekroczony - zawyrokował. - Nadano bowiem kuratorom kompetencje do ustalania kwalifikacji nauczyciela do pracy w konkretnej szkole, tymczasem Karta nauczyciela nie daje do tego podstawy. To było niezgodne z konstytucyjnymi zasadami wydawania aktów wykonawczych. Kuratorzy mieli uprawnienie do wiążącego i bezapelacyjnego decydowania o prawie wykonywania zawodu przez nauczycieli, ale w rozporządzeniu nie ma trybu kwestionowania takich decyzji - krytykował sędzia Marek Mazurkiewicz. - Po opublikowaniu wyroku TK przepis utraci moc i powstanie luka prawna, którą niezwłocznie trzeba będzie uzupełnić, żeby nie zakłócała działania systemu oświatowego - dodał.

Ireneusz Walencik

http://www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_040513/prawo/prawo_a_3.html
Ulka-Darek30mpdz & Magda31 &   wspomnienia

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25627
    • Dar Życia
Siedem grzechów głównych polskiej oświaty
« Odpowiedź #143 dnia: Maj 20, 2004, 07:47:29 am »
Polecam uwadze ciekawy artyukuł w Polityce Nr 20

Cytuj
Żegnamy właśnie stare matury. Od przyszłego roku obowiązywać będą nowe. Wydaje się jednak, że reforma oświaty wytraciła impet i utknęła. Szkoła zmienia się, ale dużo wolniej niż wymogi nowoczesnego społeczeństwa. W tym sensie ciągle oblewa swoją maturę.

Szkoła w oślej ławie. Siedem grzechów głównych polskiej oświaty - MARIUSZ CZUBAJ, Polityka NUMER 20/2004 (2452)
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Offline Ulka

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 10988
Gazeta Szkolna
« Odpowiedź #144 dnia: Maj 26, 2004, 12:07:03 pm »
Gazeta Szkolna 2004

  Branżowy tygodnik adresowany do nauczycieli i dyrektorów placówek edukacyjnych wszystkich typów. Niezbędny, praktyczny przewodnik po drogach reform naszej edukacji.
Ma charakter poradniczo-informacyjny - omawia wszystkie problemy szkolnej codzienności, począwszy od metodyki, zarządzania i finansów poprzez kwestie wychowawcze aż po sytuację bytową nauczycieli

http://www.sklep.infor.pl/czasopisma_karta.asp?KP=09241+&kh_x=CZ
Ulka-Darek30mpdz & Magda31 &   wspomnienia

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25627
    • Dar Życia
Artykuły - Nowości szkolne
« Odpowiedź #145 dnia: Czerwiec 11, 2004, 12:46:52 pm »
JAK utrzeć nosa PPP i nauczycielowi MATEMATYKI

za zgodą autorki

Cytuj
JAK ROZPRAWIĆ SIĘ Z TĄ MASZKARĄ PPP I NAUCZYCIELEM, KTÓRY POWIEDZIAŁ DO MNIE, ŻE MÓJ PIOTRUŚ TO KOMPLETNE ZERO
DZISIAJ, WIĘC 20 MAJA BYŁAM W PPP NA POSIEDZENIU, BO
ZŁOŻYŁAM WNIOSEK O WYDANIE ORZECZENIA W STOPNIU
LEKKIM,BY DAĆ ATUT DYREKTOROWI GIMNAZJUM, BY TEN
WPŁYNĄŁ NA NAUCZYCIELA , KTÓRY NIE STOSUJE PRAWA
DOTYCZĄCEGO OPINII.  .......  JESTEM NAUCZYCIELEM I
UWAŻAM, ŻE NIE PRZYŚWIECA MI ŚLEPOTA MATKI ALE
OBSERWACJA I DOŚWIADCZENIE. PIOTR PRZY POMOCY I
ZGODNIE Z KRYTERIALNYM OCENIANIEM WYRABIA SIĘ NA
POZYTYWNĄ OCENĘ./ PIOTRUŚ BYŁ PRZEZ EMNIE BITOWANY/  

W ZWIAZKU Z TYM, ŻE PIOTRUŚ  W 2003/4 ROZPOCZĄŁ
GIMNAZJUM WYSTĄPOŁAM DO PPP, BY OWA INSTYTUCJA
WYDAŁA OPINIE I WSKAZÓWKI JAK NAUCZYCIELE MAJĄ Z
PIOTRUSIEM PRACOWAĆ I ZACZĘŁO SIĘ...NADMIENIĘ, ŻE W
6 KLASIE WYDALI OPINIĘ O UPOŚLEDZENIU LEKKIM I
UMIARKOWANYM.NIE CHCIAŁAM PRZYJĄĆ ORZECZENIA, BO
UWAŻAM , ŻE NAJPIERW OPINIA A W OSTATECZNOŚCI
ORZECZENIE. TYLKO TESTY NA KTÓRYCH PIOTRUŚ SIĘ NIE
SPRAWDZA - WYKAZUJĄ UMIARKOWANE I LEKKIE.  A PPP
DAJE PIOTRUSIOWI UMARKOWANE W TAKI SPOSÓB, ŻE JA NIE
MAM RACJI , BO NIE LICZY SIE TO JAK ON PRACUJE  W
WARUNKACH MNIEJ STRESOWYCH JAKIM JEST DOM CZY SZKOŁA
Z NAUCZYCIELEM POZYTYWNIE , MERYTORYCZNIE
PRZYGOTOWANYM, A NIE ZAKUTYM ŁBEM. SORY ALE
DOPROWADZIŁA MNIE TA FARSA DO SZEWSKIEJ.
PIOTRUŚ POSZEDŁ DO SZKOŁY PODSTAWOWEJ W WIEKU 7-LAT
I UMIAŁ CZYTAĆ, LICZYĆ I TROCHĘ PISAĆ.  A PPP
UMIARKOWANE, ŻE MAZŁE TEMPO CZYTANIA.  TO JEST
ŚMIESZNE  ZOSTAJE MI CHYBA PISANIE DO
KURATORIUM....DAŁAM DYREKTOROWI W LUTYM TAKIE PISMO

Dz. U. nr 29/2001 z dnia 6.04.2001 r. póz. 323
ROZPORZĄDZENIE MINISTRA EDUKACJI NARODOWEJ  Z dnia

21 marca 2001 r.
w sprawie warunków i sposobu oceniania,

klasyfikowania i promowania uczniów  i słuchaczy
oraz przeprowadzania egzaminów i sprawdzianów w
szkołach publicznych.
§ 6. 1. Nauczyciel jest obowiązany, na podstawie

opinii publicznej poradni psychologiczno -pedagogicznej lub innej publicznej poradni
specjalistycznej, dostosować wymagania edukacyjne, o
których mowa w § 4 ust. l, do indywidualnych potrzeb
ucznia, u którego stwierdzono trudności w uczeniu
się, w tym specyficzne trudności, uniemożliwiające
sprostanie tym wymaganiom.
Dz. U. nr 46/2002 póz. 433
ROZPORZĄDZENIE MINISTRA EDUKACJI NARODOWEJ I SPORTU  
Z dnia 24 kwietnia 2002 r.
zmieniające rozporządzenie w sprawie warunków i

sposobu oceniania, klasyfikowania   i promowania
uczniów i słuchaczy oraz przeprowadzania egzaminów i
sprawdzianów  w szkołach publicznych.
Na podstawie art. 22 ust. 2 pkt. 4 ustawy z dnia 7
września 1991 r, o systemie oświaty (Dz. U z 1996 r.
nr 67, póz. 329 i nr 106, póz. 496, z 1997 r. nr 28,
póz. 153 i nr 141, póz. 943,               z 1998 r,
nr 117, póz. 759 i nr 162, póz. 1126, z 2000 r. nr
12, póz. 136, nr 19, póz. 239, nr 48, póz. 550, nr
104, póz. 1104, nr 120, póz. 1268 i nr 122, póz.
1320, z 2001 r. nr 111, póz. 1194 i nr 144, póz.
1615 oraz z 2002 r. nr 41, póz. 362) zarządza się,

co następuje:
§ 1. W rozporządzeniu Ministra Edukacji Narodowej z
dnia 21 marca 2001 r. w sprawie warunków i sposobu
oceniania, klasyfikowania i promowania uczniów i
słuchaczy oraz przeprowadzania egzaminów i
sprawdzianów w szkołach publicznych (Dz. U. nr 29,
póz. 323 i nr 128, póz. 1419) wprowadza się
następujące zmiany:
1) w § l ust. 2 otrzymuje brzmienie:
„2. Przepisów rozporządzenia nie stosuje się do

dzieci i młodzieży z upośledzeniem
umysłowym w stopniu głębokim.",        
 2)  w § 6:
 a)ust. l otrzymuje brzmienie :
„1. Nauczyciel jest obowiązany, na podstawie opinii
publicznej poradni psychologiczno - pedagogicznej, w
tym publicznej poradni specjalistycznej, dostosować
wymagania edukacyjne, o których mowa w § 4 ust. l,
do indywidualnych potrzeb psychofizycznych i
edukacyjnych ucznia, u którego stwierdzono
zaburzenia i odchylenia rozwojowe lub specyficzne
trudności w uczeniu się, uniemożliwiające sprostanie
tym wymaganiom,  z zastrzeżeniem ust. la i lb.",
b)po ust. l dodaje się ust. la i lb w brzmieniu:
„la. Dostosowanie wymagań edukacyjnych, o których
mowa w § 4 ust. l, do indywidualnych potrzeb ucznia,
u którego stwierdzono specyficzne trudności w
uczeniu się, uniemożliwiające sprostanie tym
wymaganiom, następuje także na podstawie opinii
niepublicznej poradni psychologiczno -
pedagogicznej, w tym niepublicznej poradni
specjalistycznej, o której mowa w art. 71b ust. 3b
ustawy z dnia 7 września 1991 r. o systemie oświaty,
zwanej dalej &ustawą&, z zastrzeżeniem ust. Ib.
l b. W przypadku ucznia posiadającego orzeczenie o
potrzebie kształcenia specjalnego albo
indywidualnego nauczania dostosowanie wymagań
edukacyjnych, o których mowa w § 4 ust. l, do
indywidualnych potrzeb ucznia może nastąpić na
podstawie tego orzeczenia.",
Co znaczy w praktyce „dostosować wymagania
edukacyjne do..." ?
Dzieci z zaburzeniami i odchyleniami rozwojowymi
jest coraz więcej. W zależności od rodzaju
dysfunkcji dostosowanie wymagań edukacyjnych będzie
dotyczyło albo formy sprawdzania wiedzy, albo
treści, albo i formy, i treści. I tak, jeśli u
dziecka zdiagnozowana jest:
• Dyskalkulia, czyli trudności w liczeniu
Oceniamy przede wszystkim tok rozumowania, a nie
techniczną stronę liczenia. Uczeń ma, bowiem
skłonność do przestawiania kolejności cyfr w liczbie
i przez to jej zapis jest błędny. Zły wynik końcowy
wcale nie świadczy o tym, że dziecko nie rozumie
zagadnienia. Dostosowanie wymagań będzie, więc
dotyczyło tylko formy sprawdzenia wiedzy poprzez
koncentrację na prześledzeniu toku rozumowania w
danym zadaniu i jeśli jest on poprawny -wystawienie
uczniowi oceny pozytywnej.
• Dysgrafia, czyli brzydkie, nieczytelne pismo
Dostosowanie wymagań będzie dotyczyło formy
sprawdzania wiedzy, a nie treści. Wymagania
merytoryczne, co do oceny pracy pisemnej powinny być
ogólne, takie same, jak dla innych uczniów,
natomiast sprawdzenie pracy może być
niekonwencjonalne. Np., jeśli nauczyciel nie może
przeczytać pracy ucznia, może go poprosić, aby
uczynił to sam lub przepytać ustnie z tego zakresu
materiału. Może też skłaniać ucznia do pisania
drukowanymi literami lub na komputerze.
• Dysortografia, czyli trudności z poprawną pisownią
pod względem
ortograficznym, fonetycznym, interpunkcyjnym
itd.Dostosowanie wymagań znowu dotyczy głównie formy
sprawdzania i oceniania wiedzy z tego zakresu. Zamiast klasycznych dyktand można robić sprawdziany polegające na uzasadnianiu pisowni wyrazów, odwołując się do znajomości zasad ortograficznych oceniać odrębnie merytoryczną stronę pracy i drębnie poprawność pisowni, nie wpisując tej drugiej oceny do dziennika. W żadnym wypadku dysortografia nie uprawnia do zwolnienia ucznia z nauki ortografii i gramatyki.
• Dysleksja, czyli trudności w czytaniu
przekładające się niekiedy także na problemy ze
zrozumieniem treści
Dostosowanie wymagań w zakresie formy może nastąpić
w klasach, gdzie programowo jest sprawdzanie
opanowania tej umiejętności. Widząc trudności
dziecka nauczyciel może:   -    odpytać go z
czytanki na osobności, a nie przy całej klasie, nie
ponaglać, nie krytykować, nie zawstydzać, nie
mobilizować stwierdzeniami: Jak się postarasz to
będzie lepiej", -    nie zadawać do domu obszernych
czytanek do opanowania.
W klasach starszych problem jest bardziej złożony,
gdyż opanowanie wiedzy opiera się na założeniu, że
uczeń umie już sprawnie czytać i ta umiejętność
rzeczywiście jest niezbędna. Uczeń ma, zatem
niewielkie pole manewru. W zasadzie jedyne , co może
zrobić,    to więcej czasu poświęcać na naukę,
korzystać z lektur wypożyczanych z biblioteki dla
niewidomych (nagrane na dyskietki czy taśmy
magnetofonowe) lub sfilmowanych lektur, czy materiałów.
Nauczyciel w zasadzie nie ma wyboru, dysleksja nie
daje możliwości obniżenia wymagań jakościowych. Są
to, bowiem uczniowie, z co najmniej przeciętną
sprawnością intelektualną, którzy zechcą w
przyszłości zdawać maturę, a ta - aby zachować swoją
rangę -musi mieć odpowiedni, co najmniej przeciętny,
poziom wymagań.
Polem do pracy dla nauczyciela będzie dbałość o
rozwój sfery emocjonalnej takiego ucznia. Dydaktyka
jest, bowiem bardzo ważna, ale jeszcze ważniejsze
jest przygotowanie dziecka do radzenia sobie w
życiu, a do tego dziecko potrzebuje wrażliwości,
fantazji, ufności we własne siły i zdolności,
niezależnie od tego, kim będzie.

Uczeń ze sprawnością intelektualną niższą od
przeciętnej
W przypadku tych dzieci konieczne jest dostosowanie
zarówno w zakresie formy, jak i treści wymagań. A
więc przede wszystkim w tej grupie możemy mówić o
obniżeniu wymagań. Pamiętać jednak należy, że
obniżenie kryteriów jakościowych nie może zejść
poniżej podstawy programowej.
Dzieci z inteligencją ogólną niższą od przeciętnej,
czyli tzw. mało zdolne nie zawsze mają zaburzone te
same funkcje psychiczne. Tak, więc w tej grupie są
dzieci z różnymi zaburzeniami, niekiedy mieszanymi.

Generalnie jednak charakterystyczne dla nich są:

zaburzenia myślenia słowno - pojęciowego, a więc
tego, na którym przede wszystkim bazuje nauka
szkolna mała samodzielność w myśleniu
wolniejsze tempo pracy i uczenia się
trudności w koncentracji uwagi przez dłuższy czas

Ze względu na powyższe cechy konieczne jest wobec
tych dzieci zastosowanie metod ułatwiających im
opanowanie materiału. Dzieci te, bowiem nie
kwalifikują się do szkoły specjalnej dla
upośledzonych umysłowo, a program szkoły ogólno
dostępnej jest dla nich trudny, a przede wszystkim
zbyt szybko realizowany.
Zmiany jakościowe w zakresie wymagań programowych
powinny być takie, aby w przyszłości pozwalały tym
dzieciom na opanowanie wymagań zasadniczej szkoły
zawodowej ogólnodostępnej. Na marginesie: dla tych
dzieci tragedią jest, że reforma szkolnictwa poszła
w kierunku zawężania oferty szkolnictwa zawodowego,
a upowszechniania wykształcenia średniego, czyli
ukończenia szkoły z maturą. One przez ten szczebel
obiektywnie nie są w stanie przebrnąć.
Nauczyciele nie mogą od poradni oczekiwać, że w
opiniach będzie określone, do jakiego poziomu należy
obniżyć wymagania w stosunku do tych dzieci. To
nauczyciele są specjalistami w zakresie nauczania
poszczególnych przedmiotów. Kryteria doboru treści
powinny być 2, o których mówiłam wcześniej - nie
można zejść poniżej podstawy programowej, a zakres
wiedzy i umiejętności powinien dać szansę na
sprostanie wymaganiom ogólno dostępnej szkoły
zawodowej.
Wymagania co do formy mogą obejmować między innymi:
 omawianie niewielkich partii materiału i o
mniejszym stopniu trudności,
pozostawiania więcej czasu na jego utrwalenie
podawanie poleceń w prostszej formie,
unikanie trudnych, czy bardzo abstrakcyjnych pojęć
częste odwoływanie się do konkretu, przykładu
unikanie pytań problemowych, przekrojowych
wolniejsze tempo pracy
szerokie stosowanie zasady poglądowości
odrębne instruowanie dzieci
zadawanie do domu tyle, ile dziecko jest w stanie
wykonać samodzielnie.

Jak oceniać dzieci z zaburzeniami i odchyleniami
rozwojowymi, w tym ze specyficznymi trudnościami w
uczeniu się ?
Bardzo ważne dla mnie jest przestrzeganie etycznych
zasad oceniania,  z których pierwszorzędnymi są:

jednakowa życzliwość wobec wszystkich uczniów oraz
ocenianie sukcesów, a nie porażek  mojego ucznia.
Uważam, że sprawdzanie i ocenianie osiągnięć ucznia
powinno pomóc mu poznać siebie, określić swoje
ideały, podjąć adekwatne działania dla własnego
rozwoju.Czy tak samo ważne to jest dla każdego
nauczyciela? Czy nauczyciel zasłoni się tym, że nie
ma czasu dla Piotrusia, bo ...........np: w klasie
ma tylko 20-stu uczniów i pracuje tradycyjnymi
metodami przy których Piotruś skazany jest na
PORAŻKĘ
Uważam, że jeśli dostosujemy wymagania edukacyjne do
indywidualnych potrzeb ucznia, pod względem formy
(tam, gdzie to wystarcza) lub formy i treści (tam,
gdzie jest to konieczne) uwzględniając także wkład
pracy dziecka to zawsze  ocenimy  ucznia pozytywnie.
W stosunku do dzieci o obniżonych możliwościach
intelektualnych, zalecenie o dostosowaniu wymagań
daje nauczycielowi jeszcze jedną możliwość. Jeśli na
koniec semestru grozi uczniowi ocena niedostateczna,
a inne względy przemawiają za promowaniem, zalecenie
o obniżeniu wymagań pozwala na postawienie oceny
dopuszczającej. Zalecenia tego jednak nie należy
traktować jako równorzędnego z nakazem promowania. O
tym decyduje, bowiem rada pedagogiczna, po
uwzględnieniu różnych kryteriów składających się na
tą decyzję.

Pamiętajmy, że:
„ Kto zna  cel, może  podjąć  decyzję,
Kto  podejmie  decyzje, odnajdzie  spokój,
Kto  odnajdzie  spokój, poczuje  się  bezpieczny,
Kto  poczuje  się  bezpieczny, może  pomyśleć,
Kto  myśli, może  ulepszać.”
                                    /Konfucjusz/

opracowała na podst. zasobów internetowych:
mgr Irena L-W

JEŚLI KTOŚ MOŻE MI POMÓC TO PROSZĘ,

za zgodą atorki
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25627
    • Dar Życia
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25627
    • Dar Życia
Oblicze polskiej integracji czy selekcja dzieci
« Odpowiedź #147 dnia: Czerwiec 15, 2004, 02:34:07 pm »
Zainteresowanych obliczem "polskiej" integracji zapraszam do wypowiedzi matki dziecka niep.
Integracja czy pozory??....
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Offline kameljanda

  • User z prawami do pisania
  • Gadacz
  • *****
  • Wiadomości: 1452
Artykuły - Nowości szkolne
« Odpowiedź #148 dnia: Czerwiec 15, 2004, 06:07:05 pm »
Soniu, dzięki za link :)

Offline Ulka

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 10988
Rynsztok w szkole
« Odpowiedź #149 dnia: Czerwiec 20, 2004, 09:53:28 am »
Rynsztok w szkole
   

 
 Do całego zestawu kilkudziesięciu szczegółowych pytań najlepiej pasują słowa: gwałt psychiczny, molestowanie

 Ponieważ większość uczniów wychowuje się w normalnym środowisku rodzinnym i towarzyskim, nie ma kontaktu z moralnym zepsuciem, którego symbolami jest ulica, rynsztok, trzeba, żeby to ulica „przyszła do szkoły”. Takie zdanie na temat panujących w angielskich szkołach nowoczesnych tendencji „wychowawczych” usłyszałam niedawno od kogoś, kto spędził w Anglii wiele lat.
 
 
EWA POLAK-PAŁKIEWICZ 2004-06-18
 
 
 
 
 Oczywiście, nie uwierzyłam. „Przesadza” – pomyślałam. Nie pozwoliliby na to nauczyciele, rodzice, urzędnicy z instytucji oświatowych. Tymczasem wkrótce po tej rozmowie dotarła do mnie ankieta, którą TNS OBOP skierował – za zgodą Ministerstwa Edukacji i Sportu – do polskich liceów.

O co pyta się tu uczniów? Na przykład: „Z kim zwykle oglądasz pornografię?”; „Jaki rodzaj pornografii oglądałeś kiedykolwiek?”. I tu wymienione zostają: „seks między ludźmi tej samej płci”, „seks z przemocą”, „seks między osobą dorosłą a dzieckiem”, „seks ze zwierzętami”, „seks grupowy”. Jest też kilka możliwości ocen, z których skorzystać może uczeń polskiego liceum. Na przykład: „Uważam, że materiały pornograficzne są inspirujące”; „Pornografia jest jednym z najlepszych sposobów dla młodych ludzi, by czerpać wiedzę o seksie”; „Pornografia jest rozrywką”. Wystarczy zaznaczyć krzyżykiem w odpowiednim kwadracie. Formuły są gotowe. Jest tu także sugerowanie, że ankietowany uczeń polskiego liceum mógłby mieć kontakty seksualne z najbliższą rodziną, że mógłby świadczyć usługi seksualne za pieniądze (wymienia się je szczegółowo). Jest również drobiazgowe wypytywanie o przeżycia ucznia w czasie „pierwszego razu”.

To tylko niektóre z kilkudziesięciu bardzo przemyślanych pytań. Przemyślanych, by odpowiednio naprowadzić na tematykę do tej pory obecną w miejscach, które w powszechnym odczuciu ludzi naszej cywilizacji uważane są za miejsca deprawacji. Tak rynsztok wkroczył do szkoły. Rynsztok w masce „badań naukowych”, instytucji troszczących się o „edukację zdrowotną” naszych dzieci, „problematykę wychowania do życia w rodzinie”.

Do całego tego zestawu kilkudziesięciu szczegółowych pytań najlepiej pasują słowa: gwałt psychiczny, molestowanie. Autorzy ankiety doskonale zdawali sobie z tego sprawę, dlatego do rodziców skierowali osobne pismo, uspokajające w tonie i kompletnie dezinformujące. Jako cel „badania” podano „poznanie poglądów i doświadczeń młodzieży związanych z różnymi sprawami, m.in. dotyczącymi rodziny, przyjaciół”. Pytania „o doświadczenia seksualne młodzieży” w liście do rodziców przedstawiono jako dodatek do głównego wątku. Zasugerowano, że dziecko powinno odpowiedzieć na wszystkie pytania. Te drastyczne stanowią 70 proc. całej ankiety. I, oczywiście, mnóstwo tu zapewnień o dobrowolności, anonimowości i szlachetnych naukowych celach, którym to wszystko służy.

Można więc molestować seksualnie młodzież w szkole, zmuszać ją do myślenia i przeżywania w myślach pobudzających wyobraźnię sytuacji, i to wszystko opatrywać etykietą „nauki”. Zaiste, osiągnięcia „naukowe” doktora Alfreda Kinseya, słynnego porno-seksuologa, który prowadził kryminalne doświadczenia seksualne na dzieciach, wykorzystując do tego pedofilów po wyrokach sądowych – co stało się podstawą do opracowanej przez niego „edukacji seksualnej” – nie poszły w las. Rzecz w tym, że u nas, w środowiskach medycznych i naukowych – poza jednym środowiskiem KUL-u – nie ma żadnej dyskusji, żadnej krytyki tego rodzaju „metodologii naukowej”. Dorobek deprawatora wszech czasów, jakim był Kinsey, który dopiero po śmierci został zdemaskowany jako oszust i pseudouczony, nie jest w ogóle kwestionowany.
 
Mimo że wyszła w Polsce na jego temat dociekliwa, bogato udokumentowana praca, autorstwa dr Judith A. Reisman i Edwarda W. Eichela: Kinsey – seks i oszustwo (Wyd. ANTYK), mimo że w Stanach Zjednoczonych prawda o jego działalności i wieloletniej zmowie milczenia wokół jego osoby jest przedmiotem debat i analiz. Mimo że w wielu krajach na Zachodzie obalony został definitywnie mit tzw. edukacji seksualnej jako przedmiotu, który może być proponowany szkołom na równi z innymi. Uznano, że za tzw. edukacją seksualną nie stoi żadna obiektywna wiedza, że składają się na nią połączone elementy specjalistycznej wiedzy seksuologicznej i „prawd”, instrukcji, ideologii zaczerpniętych z wydawnictw pornograficznych, które pobudzają namiętności, rozbudzają wyobraźnię, wciągają w świat, który niszczy i dezintegruje.

Najwyraźniej wiedza o tym wszystkim nie dotarła jeszcze do naszego Ministerstwa Edukacji. Najwyraźniej zawodowi deprawatorzy mają zagwarantowany nieograniczony wstęp do szkół – i mogą tu swobodnie posługiwać się oszustwem, podstępem, kamuflażem, że prowadzą rzekomo „badania naukowe” – na mocy jakiegoś niejawnego politycznego porozumienia. Wbrew zapewnieniom, że wszystko jest tu anonimowe, dobrowolne, „za zgodą rodziców” etc., stwarza się atmosferę nacisku i psychicznego przymusu uczestniczenia w tego rodzaju przedsięwzięciach. Prof. Janusz Kawecki, autor protestu złożonego do Ministra Edukacji w imieniu Polskiego Stowarzyszenia Nauczycieli i Wychowawców, poinformował o przypadkach wywierania presji na nauczycieli – pełnymi nagan telefonami z OBOP-u – w wypadku niewypełnienia przez nich ankiet (nauczyciele także dostali analogiczną ankietę).

Większość mediów, w szczególności wysokonakładowa prasa, bardzo przychylnie odnosi się do tego rodzaju eksperymentów, szeroko je nagłaśnia i przedstawia jako „przełamywanie barier wstydu”, „poruszanie niewygodnych tematów”, „dociekliwe zgłębianie prawdy o naszych zachowaniach” etc.

Prawda jest taka, że szkoła przestała być terenem bezpiecznym dla dzieci. Nie informuje się opinii publicznej o nieograniczonym kredycie zaufania wobec wszystkich, którzy dziś na jej terytorium – ponieważ rodzina, każda normalna rodzina, jest bastionem powszechnie uznawanych norm moralnych – zamierzają niszczyć tradycyjną etykę, wprowadzać jako normę patologie, lansować psychiczne dewiacje jako pożądane zachowania. Nie można zasłaniać się nieświadomością ani tym, że uległo się czarowi etykietek o „naukowości” działań tego rodzaju. Niestety, od dawna grasują po Polsce ludzie, którzy posługują się tytułami naukowymi, a którzy najwyraźniej pozostają na usługach koncernów pornograficznych i wytwórni środków antykoncepcyjnych oraz realizują plan międzynarodowej lewicy: przebudowy świadomości, zniszczenia moralnego społeczeństwa. Nie trzeba wyjaśniać, jak wielkie pieniądze stoją za tymi instytucjami. Swego czasu prof. Dorota Kornas-Biela trafnie określiła te osoby mianem „porno-psychologów”.

Cała ta sytuacja ukazuje trzy poważne choroby, które niszczą nasze życie społeczne: Chorobę nauki i instytucji naukowych, która nie potrafi obronić się przed tego rodzaju szarlatanami. Chorobę szkoły, która staje się, dosłownie z miesiąca na miesiąc, coraz wyraźniej miejscem zagrożenia. Nie dlatego, że słabi są nauczyciele i nieodpowiedzialni dyrektorzy – choć tych, niestety, też przybywa; ludzi, którzy „wiedzą, gdzie stoją konfitury”, albo wolą zamykać oczy na rzeczywistość. Choroba ta rozwija się przede wszystkim z powodu nieodpowiedzialności Ministerstwa Edukacji i jego uwikłań w partyjne interesy lewicy. I wreszcie – wszystko to potwierdza chorobę opinii publicznej, która coraz wyraźniej patronuje, jak to się eufemistycznie mówi: „przemianom obyczajowym”, widząc dla dziecka zagrożenie w rodzinie, a lansując to wszystko, co w delikatnej materii, związanej z przekazywaniem życia, podpowiadają: przemysł pornograficzny, ulica, rynsztok.
Najwyższy czas, by rodzice pozbyli się bierności, by spojrzeli na to wszystko bez złudzeń, ale i bez lęku, spokojni, że w walce o dzieci jest z nimi rzeczywistość nadprzyrodzona. Jest Kościół, tradycja, kultura. Najwyższy czas, by stanęli w prawdzie uczciwi, autentyczni nauczyciele. I wszyscy ludzie w Polsce odpowiedzialni za oświatę. Potrzebny jest szeroki front wspólnego działania. Wzajemne informowanie się o wszelkich nadużyciach wobec dzieci, uczącej się młodzieży, które popełniane są przez źle działające instytucje państwowe. Nazywanie tego wszystkiego po imieniu. Przestrzeganie, odmawianie. Godne upominanie się o szacunek dla rodziny, dla człowieka, zapisany w polskiej konstytucji.

Ewa Polak-Pałkiewicz

http://kiosk.onet.pl/art.html?NA=1&ITEM=1171023&KAT=239
Ulka-Darek30mpdz & Magda31 &   wspomnienia

 

(c) 2003-2019 Team Dar Życia :: nota prawna :: o plikach Cookies :: biuro@darzycia.pl
Polecamy:   Forum o zwierzętach