Ogłoszenia Zwierzęta
Aktualności: Jeśli uważasz że serwis Dar Życia jest potrzebnym miejscem Wesprzyj nas. Chcemy reaktywować serwis, dostosować graficznie i technicznie do aktualnych standardów, ale potrzebujemy Twojego wsparcia. Dziękujemy za wsparcie.

Autor Wątek: Kącik dobrej książki dla dzieci  (Przeczytany 22166 razy)

Offline Anna

  • User z prawami do pisania
  • Weteran
  • ******
  • Wiadomości: 4459
Kącik dobrej książki dla dzieci
« dnia: Grudzień 29, 2004, 01:49:51 pm »
Co godnego polecenia czytają nasze dzieci? Co czytamy naszym maluszkom? Wierzę, że czytamy, bo kontaktu z książką nie zastąpi żaden film, żaden program komputerowy, żadna bajka na ekranie telewizora.
U nas w domu jest od zawsze zwyczaj wspólnego czytania książek przyniesionych z biblioteki. Czasami dzieci proszą o kupienie na własność jakiejś szczególnie ulubionej pozycji. I właśnie chciałam prosić o Wasze uwagi na temat tych ukochanych przez Wasze pociechy książek. Co polecacie? Co warto kupić?

A ja na dobry początek chciałam polecić Koszmarnego Karolka.


Jest to cykl książeczek, które opowiadają o zabawnych przygodach chłopca popadającego ciągle w tarapaty i nazwanego przez rodziców "koszmarnym". Jest on przeciwieństwem swojego brata, doskonałego Damianka. A jednak więcej sympatii czujemy do Karolka. Może dlatego, że łatwo można się z nim utożsamiać? Moim zdaniem dla dzieci jest to książka terapeutyczna. Przynajmniej dla moich :D .

Pan Rajek

  • to weteran
  • polecający usługi
  • *******

Offline Anna

  • User z prawami do pisania
  • Weteran
  • ******
  • Wiadomości: 4459
Kącik dobrej książki dla dzieci
« Odpowiedź #1 dnia: Grudzień 29, 2004, 01:54:48 pm »
I jeszcze jedna pozycja, którą uwielbia moja Alicja. To Martynka



Na pewno znacie ciekawe i pouczające przygody sympatycznej dziewczynki. Wzruszają, bawią i uczą jej rówieśniczki na całym świecie. Polski czytelniczkom przygody Martynki opowiada Wanda Chotomska.
Pełne uroku, przyciągające uwagę ilustracje oraz dowcipny tekst tworzą niepowtarzalny, ciepły nastrój książki. Myśę, że Alicja na całe życie zapamieta wieczory spędzone nad "Martynką".

Offline Anna

  • User z prawami do pisania
  • Weteran
  • ******
  • Wiadomości: 4459
Kącik dobrej książki dla dzieci
« Odpowiedź #2 dnia: Grudzień 29, 2004, 04:37:25 pm »
Od kilku lat moje dzieci zauroczone są postacią Karlssona z dachu. Jest to latający jegomość, który mieszka w maleńkim domku na dachu starej kamienicy. W tej samej kamienicy mieszka bardzo samotny chłopczyk, zwany przez rodziców Braciszek. Jego życie zmienia się, kiedy przez otwarte okno wlatuje "najlepszy na świecie latający przyjaciel". Autorką przezabawnej ksiązki jest Astrid Lindgren.


Offline Anna

  • User z prawami do pisania
  • Weteran
  • ******
  • Wiadomości: 4459
Kącik dobrej książki dla dzieci
« Odpowiedź #3 dnia: Grudzień 29, 2004, 05:45:53 pm »
Polecić jeszcze chciałam KAMYCZKA.

 Kamyczek to wyjątkowa seria książek dla dzieci w wieku od 3 miesięcy do 6 lat. Kamyczek rośnie wraz ze swoimi małymi czytelnikami.Wspólnie z nimi odkrywa przedmioty, słowa, czynności i otaczający go świat.
    Inspirowane pracami francuskiego psychologa Francoise Dolto książki z serii KAMYCZEK powstają, aby wspomagać wszechstronny rozwój małych dzieci. Przygody Kamyczka dają rodzicom szansę obserwowania psychologicznego i emocjonalnego rozwoju ich dziecka. Wskazują jak mogą pomóc swojemu dziecku uczyć się, poprzez oberwowanie Kamyczka, przezwyciężającego własne problemy.
    Kamyczek to seria książek polecana rodzicom przez grono pedagogów i psychologów.


Offline agnes

  • Raczkujący bywalec
  • **
  • Wiadomości: 278
Kącik dobrej książki dla dzieci
« Odpowiedź #4 dnia: Grudzień 29, 2004, 07:40:09 pm »
Mój Jasio ogromnie lubi słuchać, kiedy czytamy mu wieczorami różne opowiastki. Zwykle inne książeczki wybiera do czytania mój mąż (ostatnio na topie są przygody Mikołajka), a inne ja.
Polecam gorąco wszystkie tomy Bajek o łaciatym słoniu Bombiku. Są prześlicznie wydane, napisane pięknym, prostym językiem, na końcu dołączono teksty piosenek z nutkami i słowniczek. Jasio słuchał wcześniej bajek muzycznych o Bombiku, nagranych  w oparciu o teksty ks. Zemana.

Bajka o łaciatym słoniu Bombiku
Wyprawa Bombika na Smoczą Górę
Pustynna przygoda Bombika
Bombik i Pralegenda
Wszystkie tomy dostępne w wydawnictwie Świętego Pawła tutaj

Offline Anna

  • User z prawami do pisania
  • Weteran
  • ******
  • Wiadomości: 4459
Kącik dobrej książki dla dzieci
« Odpowiedź #5 dnia: Grudzień 31, 2004, 03:19:19 pm »
UWAGA HIT!!!

Kilka dni temu wypożyczyliśmy w bibliotece zupełną nowość, "Felix, Net i Nika" autorstwa Rafała Kosika.

Akcja książki umieszczena jest w polskich realiach. Bohaterowie są płci obojga, więc jest to lektura i dla chłopców i dla dziewcząt.
Felix, Net i Nika to zwykłe dzieciaki, tyle że inteligentne i potrafiące korzystać ze zdobyczy cywilizacji.Tutaj przygoda goni przygodę!!!
Przesłanie książki można by streścić w jednym zdaniu: W życiu warto postępować słusznie. W zalewie pełnych przemocy gier komputerowych i niezbyt mądrych filmów, można odnieść wrażenie, że chcemy wychować nasze dzieci na brutalnych egoistów, traktujących innych ludzi przedmiotowo. Z drugiej strony mamy lektury szkolne, które w znacznej części napisane są językiem obcym współczesnym nastolatkom. "Felix, Net i Nika" promuje pozytywne wartości w sposób zrozumiały i interesujący dla przeciętnego dziecka.


http://felixnetinika.pl/

Offline Anna

  • User z prawami do pisania
  • Weteran
  • ******
  • Wiadomości: 4459
Kącik dobrej książki dla dzieci
« Odpowiedź #6 dnia: Styczeń 01, 2005, 10:08:37 pm »
I jeszcze godne polecenia książki Małgorzaty Musierowicz. Na pewno znacie je wszyscy!
My jesteśmy po lekturze tych dla młodszych dzieci:

Co mam
Rybka
Bijacz
Boję się
Kredki
Kurczak
Znajomi z zerówki
Hihopter
Czerwony helikopter
Ble-ble.
Myśle, że już przyszedł czas na "poważniejsze" książki Musierowicz. :D

http://mzawka1.webpark.pl/mm.htm

Offline kameljanda

  • User z prawami do pisania
  • Gadacz
  • *****
  • Wiadomości: 1452
Kącik dobrej książki dla dzieci
« Odpowiedź #7 dnia: Styczeń 02, 2005, 01:18:14 pm »
Moja ulubiona to "Ida sierpniowa". Ciekawe czy sposoba się mojej córce.

Offline Anna

  • User z prawami do pisania
  • Weteran
  • ******
  • Wiadomości: 4459
Kącik dobrej książki dla dzieci
« Odpowiedź #8 dnia: Styczeń 04, 2005, 07:44:31 pm »
Polecam ciekawy artykul:

Dzieci i ich książki,  Katarzyna Rakowska

Jak wygląda w Polsce rynek książek dla najmłodszych? Jeszcze kilkanaście lat temu sprawa była jasna: gdy w dziale dziecięcym księgarni widzieliśmy interesującą książkę, była niemal 100-proc. pewność, że wydała ją Nasza Księgarnia. Dziś najwyższy poziom gwarantuje także kilka młodszych oficyn

- Liderem wśród wydawców książek dla dzieci najmłodszych, które jeszcze nie czytają same, jest Muchomor. Dla dzieci w wieku szkolnym najlepsze pozycje wydają Ezop i Literatura - ocenia dr Grzegorz Leszczyński z Uniwersytetu Warszawskiego, specjalista od literatury dziecięcej, członek Polskiej Sekcji IBBY (International Board on Books for Young People). - Ich tytuły można kupować z zamkniętymi oczami. Są utrzymane na znakomitym poziomie literackim i edytorskim.

Zalew "disneyów"

Wszystkie trzy wydawnictwa to stosunkowo małe firmy prowadzone przez kobiety. Powstały w odpowiedzi na "disneye" i kolorowe przedruki książeczek zachodnich, jakie zalały polski rynek w latach 90. Chciały publikować książki dobre i ciekawe. Czyli jakie? - Rozbudzające wrażliwość i wyobraźnię, napisane poprawną, bogatą polszczyzną, poruszające jakiś problem - odpowiada Elżbieta Cichy, dyrektor naczelna i właścicielka istniejącego od pięciu lat Ezopa. - O wysokich walorach poznawczych i estetycznych - dodaje Anna Skowrońska, jedna z czterech (obok Marii Środoń, Marii Deskur i Katarzyny Woyciechowskiej) założycielek dwuletniego Muchomora.

Nie tylko Niziurski

Jeden trafiony tytuł czy autor może zagwarantować wydawnictwu sukces finansowy na wiele lat. Media Rodzina czerpie zyski z popularności przygód Harry'ego Pottera, a Akapit Press dobrze radzi sobie dzięki sprzedaży powieści Krystyny Siesickiej i Małgorzaty Musierowicz. "Język trolli", ostatnia książka autorki "Jeżycjady", rozszedł się już w 80 tys. egzemplarzy. To wynik, o jakim wydawcy mogą zazwyczaj jedynie marzyć. Książki dla dzieci i młodzieży rzadko osiągają nakłady wyższe niż 15 tys. egzemplarzy.

Ceniony autor to połowa sukcesu książki. Chotomska, Papuzińska, Onichimowska, Bahdaj, Niziurski, Nienacki czy Wojtyszko zawsze znajdą czytelników. Sztuką jest dać szansę pisarzom debiutującym (zwłaszcza że hurtownie niechętnie dystrybuują pozycje nieznanych autorów). Jeszcze większą - trafić w dziesiątkę.

Takie ryzyko często podejmuje łódzka Literatura. - Trzy lata temu na targach książki w Krakowie trafiłam na stoisko Literatury. Podobało mi się, że prezentuje autorów polskich od klasyki po młodych. Zachwyciła mnie staranność, z jaką wydane były tytuły. Odważyłam się i pokazałam szefowej wydawnictwa swoje teksty - opowiada Barbara Gawryluk, dziennikarka Radia Kraków, autorka audycji o literaturze dziecięcej i młodzieżowej. W maju nakładem Literatury ukazała się jej debiutancka książka "Kaktus, dobry pies". W styczniu w pojawią się "Przedszkolaki z ulicy Morelowej".

Podobną drogą trafił do Literatury Grzegorz Kasdepke, wówczas redaktor naczelny "Świerszczyka", współscenarzysta serialu telewizyjnego "Klan" i współautor gazetowego "Komiksowa". Na sukcesy nie trzeba było długo czekać. Już pierwsza książka, zbiór opowiadań "dla łobuzów i nie tylko" pt. "Kacperiada", otrzymała wyróżnienie Fundacji Świat Dziecka w konkursie na Dziecięcy Bestseller Roku 2001 i Nagrodę Literacką im. Kornela Makuszyńskiego. Hitem uhonorowanym w 2003 r. nagrodą Edukacja XXI okazała się też jego książka "Co to znaczy, czyli 101 zabawnych historyjek, które pozwolą zrozumieć znaczenie niektórych powiedzeń". Dziś warszawski pisarz jest jednym z najpopularniejszych młodych autorów dla dzieci.

Książka jak dzieło sztuki

Dobrzy autorzy traktują pisanie dla dzieci jak misję. - Opowiadając jakąś historię, zawsze pamiętam, że maluchy mają inną wrażliwość niż dorośli. Staram się wniknąć w świat dziecka, zrozumieć go. Trzeba pisać tak, jak jest, a nie jak nam się wydaje, że jest, bo dzieci wyczują najmniejszy fałsz i odrzucą książkę - zdradza swoją receptę Beata Ostrowicka, autorka "Opowieści ze starego strychu". - Dzieci są do bólu szczere i dlatego lubię pytać je o zdanie - przyznaje Barbara Gawryluk. - Od razu powiedzą mi, że książka jest "głupia".

Ale nawet dobry tekst to nie wszystko. Książka, żeby dziecko chciało wziąć ją do ręki, musi być atrakcyjna wizualnie, miła w dotyku. Normą stało się poszukiwanie ilustratora oddzielnie do każdego tytułu. - Stale dopracowujemy nasze książki, zastanawiamy się, czego dzieci szukają w treści i rysunkach. Jeśli ilustracje są znakomite, ale nieprzyjazne dziecku, odrzucamy je. Kolejne wydania mają odmienne szaty graficzne, są na nowo opracowywane. Jak ukazujące się po raz trzeci "Zasypianki" Anny Onichimowskiej - opowiada Wiesława Jędrzejczykowa, redaktor naczelna Literatury.

Książki dla dzieci przypominają coraz częściej dzieła sztuki. Wystarczy spojrzeć na "Chwilki dla Emilki", limeryki Joanny Papuzińskiej w opracowaniu graficznym Bohdana Butenki (Literatura) czy "Nie wiem kto" Danuty Wawiłow z ilustracjami Krystyny Lipki-Sztarbałło (Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne). Eksperymentów artystycznych nie boi się Fro9, młode łódzkie wydawnictwo, które ma na koncie dopiero dwie, ale za to piękne, publikacje. Pierwsza - "Leon i kotka, czyli jak rozumieć mowę zegara" Grażyny Ruszewskiej z ilustracjami Piotra Fąfrowicza w opracowaniu Grażyny Lange - otrzymała wyróżnienia literackie i ilustratorskie w konkursie Polskiej Sekcji IBBY Książka Roku 2004. Druga - "Rynna" - była do nagrody nominowana. Przełomu w sposobie ilustrowania pozycji dla małych czytelników dowodzi to, że podczas tegorocznego konkursu za najlepszą graficznie jury uznało książkę "Biały niedźwiedź. Czarna krowa" Marcina Brykczyńskiego (Nasza Księgarnia). Jej ilustratorka Grażka Lange operowała tylko czernią i bielą oraz celowo niedopracowaną kreską.

Nagroda dla "Białego niedźwiedzia. Czarnej krowy" to wyraźny sygnał, że rozwój rynku zmobilizował dawnego potentata wydawniczego - istniejącą od 1921 r. Naszą Księgarnię, która przeżywała kryzys po prywatyzacji na początku lat 90. Na przykład, szczycąc się wydawaniem lektur szkolnych, jednocześnie proponowała ich streszczenia. - Nasza Księgarnia nie ustrzegła się niechlubnych pozycji, a taką była m.in. książka o Monice Levinsky. Ale teraz, po latach błądzenia, odnalazła się - uważa dr Leszczyński.

Wciąż "Ten obcy"

Od dwóch lat wydawnictwo, które ma wyłączne prawa do publikacji "Muminków", "Kubusia Puchatka", "Dzieci z Bullerbyn" czy cyklu o Mikołajku, odbudowuje silną pozycję na rynku książek dla dzieci i młodzieży. Zaczęło współpracę z dobrymi polskimi ilustratorami: Pawłem Pawlakiem, Agnieszką Żelewską, Grażką Lange. Jeszcze trzy lata temu Agnieszka Tokarczyk, prezes zarządu Naszej Księgarni, przyznawała, że rzadko pojawiają się nowi autorzy. Teraz oficyna może poszczycić się udanymi debiutami Jana Karpa, Doroty Suwalskiej i Marcina Pałasza, którego opowieść "Straszyć nie jest łatwo" również uzyskała nominację do Książki Roku 2004.

Nasza Księgarnia ma w ciągłej sprzedaży około 400 tytułów. Co roku wydaje 50-60 nowych. To bardzo dużo jak na polski rynek. Ezop wydaje corocznie sześć-siedem książek. Jednak czytelnikom kojarzy się przede wszystkim z lekturami. W zamieszczonej na stronie internetowej oficyny liście bestsellerów dominuje klasyka ze szkolnej ławy z powieścią "Ten obcy" Ireny Jurgielewiczowej na czele.


http://serwisy.gazeta.pl/ksiazki/1,20749,2475367.html

Offline Anna

  • User z prawami do pisania
  • Weteran
  • ******
  • Wiadomości: 4459
Kącik dobrej książki dla dzieci
« Odpowiedź #9 dnia: Styczeń 07, 2005, 12:06:35 am »
Odnośnie powyższego artykułu muszę powiedzieć, że moim ulubionym wydawnictwem jest Znak. Wiem, że jeśli Znak coś wydaje (m.in. Koszmarnego Karolka), to na pewno jest to pozycja wartościowa. Właśnie  rozpoczynamy literacką przygodę z Tygryskiem Janoscha. Przyniosłam dzisiaj z biblioteki "Ach, jak cudowna jest Panama" i "Idziemy po skarb". Jesteśmy zachwyceni.

 


Bardzo polecam. A oto recenzje:
http://fuga.znak.com.pl/book.php?id=413
http://fuga.znak.com.pl/book.php?id=1372
http://fuga.znak.com.pl/book.php?id=1445
http://fuga.znak.com.pl/book.php?id=1484

Offline Anna

  • User z prawami do pisania
  • Weteran
  • ******
  • Wiadomości: 4459
Kącik dobrej książki dla dzieci
« Odpowiedź #10 dnia: Styczeń 10, 2005, 01:41:35 pm »
Trwa akcja "Cała Polska Czyta Dzieciom".
Ota Złota Lista książek, które warto przeczytać:


Wiek 0-4 lata:

Marta Bogdanowicz (opracowanie) - Rymowanki-przytulanki
Paulette Bourgeois, Brenda Clark - seria o Franklinie
Jan Brzechwa - Wiersze i bajki
Josef Czapek - Opowieści o piesku i kotce
Karel Czapek - Daszeńka
Gilbert Delahaye - seria o Martynce
Dorota Gellner - Bajeczki
Czesław Janczarski - Miś Uszatek, Wędrówki Misia Uszatka
Janosch - Ach, jak cudowna jest Panama
Astrid Lindgren - Lotta z ulicy Awanturników; Ja też chcę mieć rodzeństwo
Hanna Łochocka - O wróbelku Elemelku
Sam McBratney - Nawet nie wiesz, jak bardzo Cię kocham
Nele Most, Annet Rudolph - Wszystko moje; Co wolno, a czego nie wolno
Beata Ostrowicka - Lulaki, Pan Czekoladka i przedszkole
Julian Tuwim - Wiersze dla dzieci

Wiek 4-6 lat:

Hans Christian Andersen - Brzydkie Kaczątko
Florence and Richard Atwater - Pingwiny Pana Poppera
Wanda Chotomska - Wiersze, Pięciopsiaczki
Carlo Collodi - Pinokio
Waclaw Cztwrtek - O gajowym Chrobotku; Bajki z mchu i paproci
Dimiter Inkiow - Ja i moja siostra Klara
Astrid Lindgren - seria o Pipi Pończoszance, Emil ze Smolandii
Hugh Lofting - seria o Doktorze Dolittle
Kornel Makuszyński - Przygody Koziołka Matołka
Małgorzata Musierowicz - Znajomi z zerówki
Alan A. Milne - Kubuś Puchatek, Chatka Puchatka
Zofia Rogoszówna - Dzieci Pana Majstra
Krystyna Siesicka - Idzie Jaś
Małgorzata Strzałkowska - Leśne głupki; Wierszyki łamiące języki
Danuta Wawiłow - Wiersze

Wiek 6-8 lat:

Marcin Brykczyński - Ni pies, ni wydra
Jan Brzechwa - Pchła Szachrajka; Szelmostwa Lisa Witalisa, Akademia Pana Kleksa
Frances Hodgson Burnett - Mała księżniczka
Tove Jansson - seria o Muminkach
Astrid Lingren - Dzieci z Bullerbyn; Mio, mój Mio
Mira Lobbe - Babcia na jabłoni
Anna Onichimowska - Najwyższa góra świata
Stanisław Pagaczewski - Porwanie Baltazara Gąbki
Dr. Seuss - Słoń, który wysiedział jajo
Anna Sójka - Czytam od A do Z
M. Strzałkowska - Rady nie od parady
Anne-Cath. Westly - Sekret Taty i ciężarówka
Jan Whybrow - Księga straszliwej niegrzeczności, Małego Wilczka księga
wilkoczynów
Piotr Wojciechowski - Z kufra pana Pompuła
Wojciech Żukrowski - Porwanie w Tiutiurlistanie

Wiek 8-10 lat:

Heather Amery - Mity greckie dla najmłodszych
Edmund de Amicis - Serce
Marta Berowska - Polskie legendy i podania
Frances Hodgson Burnett - Tajemniczy ogród
J. Canfield, M. i P. Hansen, I. Dunlap - Balsam dla duszy dziecka
Rudyard Kipling - Księga dżungli
Eric Knight - Lassie, wróć!
Bolesław Leśmian - Klechdy sezamowe, Przygody Sindbada Żeglarza
Astrid Lindgren - Bracia Lwie Serce; Rasmus i włóczęga
Clive Staples Lewis - Opowieści z Narni
Kornel Makuszyński - Szatan z siódmej klasy
Lucy M. Montgomery - Ania z Zielonego Wzgórza
Antoine de Saint- Exupery - Mały książę
Sempe, Goscinny - seria o Mikołajku
Mark Twain - Przygody Tomka Sawyera, Królewicz i żebrak

Wiek 10-12 lat:

Daniel Defoe - Przypadki Robinsona Crusoe
Charles Dickens - Oliver Twist; Opowieść wigilijna
Aleksander Dumas - Trzej Muszkieterowie; Hrabia Monte Christo
Arkady Fiedler - Orinoko; Spotkałem nawet szczęśliwych Indian
Astrid Lindgren - Ronja, córka zbójnika
Ferenc Molnar - Chłopcy z Placu Broni
Małgorzata Musierowicz - Noelka i inne tomy Jeżycjady
Jerzy Niemczuk - Opowieść pod strasznym tytułem
Edmund Niziurski - Sposób na Alcybiadesa, Księga urwisów
Ferdynand A. Ossendowski - Słoń Birara
Harriet Beecher Stowe - Chata Wuja Toma
Dorota Terakowska - Córka czarownic
J.R.R. Tolkien - Hobbit
Jean Webster - Tajemniczy opiekun
Maciej Wojtyszko - Bromba i inni

Wiek 12-14 lat:

Peter Bichsel - Dziecinne historie
H. Jackson Brown, Jr. - Mały poradnik życia *
J. Canfield, M.V. Hansen, K. Kirberger - Balsam dla duszy nastolatka
Paulo Coehlo - Alchemik
Arthur Conan Doyle - Pies Baskerville'ów
Harper Lee - Zabić drozda
Grzegorz Leszczyński - Antologia. Po schodach wierszy
Margaret Mitchell - Przeminęło z wiatrem
Henryk Sienkiewicz - Quo vadis
Anika Thor - Prawda czy wyzwanie
J.R.R. Tolkien - Władca pierścieni
Juliusz Verne - Tajemnicza wyspa

książki popularno-naukowe
Edward de Bono - Naucz się myśleć kreatywnie
Tony Buzan - Rusz głową
Tadeusz Niwiński - Ja

Wiek 14-16 lat:

Ursula K. Le Guin - Czarnoksiężnik z archipelagu
Pierre Boulle - Most na rzece Kwai
Anna Frank - Dziennik
Francis Scott Fitzgerald -Wielki Gatsby
Rudolf W. Guliani - Przywództwo *
Victor Hugo - Nędznicy
Spencer Johnson - Kto zabrał mój ser?
Leszek Kołakowski - 13 bajek z królestwa Lailonii (...) i inne bajki
Yann Martel - Życie Pi
Bolesław Prus - Faraon
Wiktor Woroszylski - Nastolatki nie lubią wierszy

książki popularno-naukowe
V.B. Droesher - Reguła przetrwania
Michael Gurian - Zrozumieć nastolatka *
M.R.Kopmeyer - Praktyczne sposoby osiągania sukcesu *
(sugerujemy, aby zacząć od rozdziałów nt. potęgi myśli i źródeł inspiracji)
Ron Potter-Efron - Życie ze złością *

Wiek powyżej 16 lat:

Karen Blixen - Pożegnanie z Afryką
Guareschi - Don Camillo i jego trzódka
Zbigniew Herbert - Martwa natura z wędzidłem; Barbarzyńca w ogrodzie
Ryszard Kapuściński - Busz po polsku, Cesarz
Gabriel Garcia Marquez - Nie ma kto pisać do pułkownika
George Orwell - Folwark Zwierzęcy
Jan Twardowski - Ja ksiądz wędrujący jak grzyb po deszczu
Wisława Szymborska - Wiersze

książki popularno-naukowe
Nathaniel Branden - 6 filarów poczucia własnej wartości *
Sephen R. Covey - 7 nawyków skutecznego działania *
Erich Fromm - Sztuka miłości, Mieć czy być *
Daniel Goleman - Inteligencja emocjonalna *
John Gray - Mężczyźni są z Marsa, kobiety z Wenus *
Leszek Kołakowski - Mini wykłady o maxi sprawach
M. Scott Peck - Drogą mniej uczęszczaną * fragmenty




* fragmenty
Proponujemy, by książki opatrzone gwiazdką najpierw przeczytać samemu i dokonać
wyboru fragmentów zanim zaczniemy czytać dziecku, ponieważ oprócz uniwersalnych
treści zawierają one czasem rozdziały lub akapity związane z realiami innej
kultury, które nie zawsze są interesujące, zrozumiałe lub adekwatne do naszej
rzeczywistości.

Offline Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26487
Kącik dobrej książki dla dzieci
« Odpowiedź #11 dnia: Styczeń 10, 2005, 02:13:54 pm »
Jeśli mowa o akcji  "Cała Polska Czyta Dzieciom".
Polecam wzruszającą historię małej Sary.

Mała księżniczka


Frances Hodgson Burnett

Odważna i pełna siły woli mała Sara, córka bogatego oficera, po śmierci matki przyjeżdża z Indii na pensję do Londynu Jej wyjątkowe uprawnienia zamożnej panny na ekskluzywnej pensji, kończą się jednak z chwilą śmierci ojca i utratą rodzinnego majątku. Na tej samej pensji doznaje upokorzeń i jest wykorzystywana do najniższych posług. Zachowuje jednak dzielną i pełną godności postawę. Jakby w nagrodę los sprawia, że odzyskuje majątek i pozycję społeczną.
 
oraz
Mała księżniczka
Pozdrawiam :))
"Starsza Jesienna Miotełka"

Offline Anna

  • User z prawami do pisania
  • Weteran
  • ******
  • Wiadomości: 4459
Kącik dobrej książki dla dzieci
« Odpowiedź #12 dnia: Styczeń 15, 2005, 05:41:38 pm »
Dzieci bardzo przeżywają każdą nawet najmniejszą krytykę, porażkę,
jakikolwiek brak akceptacji i borykają się z mnóstwem innych problemów. Nie
zawsze zdajemy sobie z tego sprawę, ale na pewno możemy pomóc naszym dzieciom
czytając im odpowiednie książki. Takie, w których z pozoru słaby czy
nieudolny bohater okazuje się być kimś wartościowym.

Oto taka terapeutyczna książka:



Offline Anna

  • User z prawami do pisania
  • Weteran
  • ******
  • Wiadomości: 4459
Kącik dobrej książki dla dzieci
« Odpowiedź #13 dnia: Styczeń 15, 2005, 05:45:02 pm »
Znowu za szybko wysłałam. Sorry. :(
O książce:
Tim lubi swój bezpieczny świat, w którym najważniejsi są rodzice, miś Walter, lubi szkołę i matematykę oraz znajome kreskówki. Nie lubi wf-u, niebezpiecznych wyzwań oraz nowych sytuacji. Pewnego dnia jego ojciec znajduję ulotkę informującą o letnim obozie sportowym i postanawia wysłać tam syna. Tym samym Tim spotka się ze wszystkim, czego nie lubi i czego się obawia...

Jacqueline Wilson  
Na krawędzi
tytuł oryginału: CLIFFHANGER

wydawnictwo: Media Rodzina, Maj 2004
ISBN: 83-7278-119-2
liczba stron: 80
wymiary: 125 x 195 mm
okładka: miękka
http://wysylkowa.pl/ks455201.html

Offline Grażyna

  • User z prawami do pisania
  • Gadacz
  • *****
  • Wiadomości: 1083
akcja
« Odpowiedź #14 dnia: Styczeń 15, 2005, 09:37:47 pm »
Ja protestuję przeciwko akcji "Cała Polska czyta dzieciom), ja jestem jest ofiarą! Czytam codziennie przez 3 godziny, wyrabiam "normę" za kilkoro rodziców, gardło mi siada, jak nie czytam to recytuję: przy zakupach, myciu garów, odkurzaniu itd. na dodatek ciągle Brzechwę (na pamięć znam ok. 60 wierszyków), a czytam "Kubusia Puchatka" i "Kubusia Puchatka" i "K..........."
Ratunku!  :wink:

p.s.
kasety nawet z moim głosem nie wchodzą w grę  :twisted:  Kacper nie cierpi samochodów i magnetofonów też!

Offline Anna

  • User z prawami do pisania
  • Weteran
  • ******
  • Wiadomości: 4459
Kącik dobrej książki dla dzieci
« Odpowiedź #15 dnia: Styczeń 15, 2005, 10:49:53 pm »
Kacper wie co dobre! Autorów i dzieła tylko z  górnej półki trawi. A kontakt z literaturą tylko na żywo! Konesera masz w domu Grażyno :D !
A przy okazji gratulacje z okazji tysiecznego postu :kw: .

Offline Grażyna

  • User z prawami do pisania
  • Gadacz
  • *****
  • Wiadomości: 1083
hi hi
« Odpowiedź #16 dnia: Styczeń 16, 2005, 05:31:35 pm »
Ale Anno jesteś spostrzegawcza! Dzięki za kwiatuszka!

A z mojego dzieciństwa mogę polecić "Mary Popins" tylko autora nie pamiętam  :oops:  jest to cała seria o dziwnej niani- dużo fantazji i przygód!

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25627
    • Dar Życia
Kącik dobrej książki dla dzieci
« Odpowiedź #17 dnia: Styczeń 16, 2005, 05:39:10 pm »
Grażyna ja czytam już 9 lat, mój głos jest nie do poznania w porównaniu do okres sprzed narodzin Moniki. Jest jednak duży plus w jej rozwoju - zna wszystko co miała czytane, szkolne bajki jej nie zaskoczą. Wytrzymaj jeszcze troszkę  :D
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Offline agnes

  • Raczkujący bywalec
  • **
  • Wiadomości: 278
Kącik dobrej książki dla dzieci
« Odpowiedź #18 dnia: Styczeń 16, 2005, 05:49:57 pm »
Cytuj
jak nie czytam to recytuję: przy zakupach, myciu garów, odkurzaniu itd. na dodatek ciągle Brzechwę (na pamięć znam ok. 60 wierszyków)

Skąd ja to znam... ? :D  :D  :D
Mój synek domaga się wierszyków nieustannie. Czytamy i recytujemy w samochodzie, w domu, sklepie, podczas kąpieli... W sytuacjach dla Jasia stresujących (np wizyta u fryzjera) wiersze Tuwima lub Brzechwy są wybawieniem...
I znamy je na pamięć (a także Chotomską, Kerna i wiele innych  :lol: )

Offline agnes

  • Raczkujący bywalec
  • **
  • Wiadomości: 278
Kącik dobrej książki dla dzieci
« Odpowiedź #19 dnia: Styczeń 16, 2005, 06:35:27 pm »
A skoro jesteśmy przy wierszykach polecam młodszym dzieciom, zwłaszcza lubiącym Kubusia Puchatka i jego przyjaciół doskonałą, moim zdaniem, książeczkę "Wyliczanki, zgadywanki, wierszowanki Kubusia Puchatka"


Wierszyki są bardzo dowcipne (to zasługa p.Wandy Chotomskiej), z pięknymi ilustracjami.

 "Pytanie"

Przylechały ptaszki,
a ja jem śniadanie.
-Dać im, czy im nie dać?
Oto jest pytanie.

 "Sznurowadła"

Komu myśl do głowy wpadła,
by wymyslić sznurowadła?
Kto nas skazał na torturki,
by przez dziurki przewlec sznurki?
Wynalazca sznurowadeł
to na pewno był ktoś taki,
kto nie wiedział, że na świecie
są dzieciaki przedszkolaki.

Offline Grażyna

  • User z prawami do pisania
  • Gadacz
  • *****
  • Wiadomości: 1083
hi hi
« Odpowiedź #20 dnia: Styczeń 17, 2005, 10:18:41 pm »
Hi hi witaj w klubie recytatorskim Agnes - Kacpra też strzyżemy na Brzechwę  :wink:

Poszukam tego Kubusia, a wam polecam "Usypianki Kubusia Puchatka" tej samej serii no i oryginał  :D

Offline Ulka

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 10988
Kącik dobrej książki dla dzieci
« Odpowiedź #21 dnia: Styczeń 18, 2005, 12:53:08 pm »
Polecam serię (5) książek Pameli L. Trawers
o " Mary Poppins"
kiedyś wydaną przez Naszą Księgarnię

godne polecenia są także książki " Pięcioro dzieci i Coś" i " Feniks i dywan" ( było ich więcej w serii)
nie pamiętam autora, dla siebie a potem dla dzieci wypożyczałam te książki z biblioteki
ale gorąco polecam
Ulka-Darek30mpdz & Magda31 &   wspomnienia

Offline Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26487
Kącik dobrej książki dla dzieci
« Odpowiedź #22 dnia: Styczeń 18, 2005, 03:25:59 pm »
Podrzucam autora i ...

Edith Nesbit
"Pięcioro dzieci i 'coś'"

Edith Nesbit
Feniks i dywan

i......
Biblioteka Wielkiej Przygody
Pozdrawiam :))
"Starsza Jesienna Miotełka"

Offline Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26487
Kącik dobrej książki dla dzieci
« Odpowiedź #23 dnia: Kwiecień 13, 2005, 06:17:17 pm »
Pozdrawiam :))
"Starsza Jesienna Miotełka"

Offline Anna

  • User z prawami do pisania
  • Weteran
  • ******
  • Wiadomości: 4459
Kącik dobrej książki dla dzieci
« Odpowiedź #24 dnia: Kwiecień 21, 2005, 04:54:55 pm »
Badet -  księgarnia dla dzieci i ich rodzin.

http://www.badet.pl/

Warto pobuszować i zapoznać się z ofertą.

Offline Anna

  • User z prawami do pisania
  • Weteran
  • ******
  • Wiadomości: 4459
Kącik dobrej książki dla dzieci
« Odpowiedź #25 dnia: Kwiecień 24, 2005, 07:54:40 pm »

Offline Ulka

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 10988
Książka z 20 bajkami "Dzieci piszą bajki"
« Odpowiedź #26 dnia: Maj 31, 2005, 05:12:29 pm »
Bajki z konkursu

   Katarzyna Rakowska

Książka z 20 bajkami "Dzieci piszą bajki" trafia dziś do księgarń. Autorzy mają od 7 do 13 lat.

Co roku organizuje się w Polsce kilkadziesiąt konkursów literackich dla dzieci, ale nagrodzonych tekstów nikt nie wydaje. Odważyła się Bellona. - Dostajemy maszynopisy z tekstami dzieci, ale są banalne - mówi Renata Nita z Bellony. - Kilkuletnia osoba nie jest w stanie stworzyć interesującej całości. Ten zbiór bajek to wyjątek.

Najmłodsi autorzy opowiadają proste historie. Bezdomny pies za odwagę otrzymuje od wróżki zawsze pełną miskę. Dziewczynka na własne życzenie zostaje zamieniona w rybkę, by zdać sobie sprawę, że najlepiej być sobą. Tęcza szuka zagubionych kolorów, a biedronka bałaganiara zapodziewa gdzieś swoje kropki. - Dzieci mają świeżość spojrzenia, niekonwencjonalne skojarzenia - mówi zasiadająca w jury konkursu Justyna Święcicka, członek rady fundacji ABCXXI - Program Zdrowia Emocjonalnego, która zainicjowała kampanię "Cała Polska czyta dzieciom".

Nawet jeśli małolaty nie są oryginalne, potrafią pomysłowo przekształcać schematy fabularne. I tak "Literkowa awantura" Iwony Kitler nasuwa skojarzenia z "Abecadłem" Juliana Tuwima, wróbel Mateusz z bajki Zuzanny Marchewki ("Zaczarowana jaskinia") przypomina szpaka Mateusza z "Akademii Pana Kleksa", a Liliana Marczewska zakwaterowała dobrą czarownicę w chatce z piernika, do jakiej trafili Jaś i Małgosia z baśni braci Grimm ("Bajka o kwiatku Nola"). Nie brakuje powielania baśniowej konwencji z obowiązkowym rozpoczęciem w rodzaju "Dawno, dawno temu, za siedmioma górami, za siedmioma rzekami " oraz zakończeniem "żył długo i szczęśliwie".

Kto sięgnie po książkę? Dzieci? Rodzice i psychologowie, którzy chcą się czegoś o dzieciach dowiedzieć? - Dorośli mogą się przekonać, co jest ważne dla ich pociech. Dla dzieci książka będzie doskonałą zabawą i motywacją do własnej twórczości - twierdzi Justyna Święcicka.

Czytając "Dzieci piszą bajki", warto pamiętać, że książka ukazuje się rok po ogłoszeniu wyników konkursu. Dwanaście miesięcy to dla rozwoju dziecka wieczność. Prawdopodobnie żadne z nich nie napisałoby teraz takiej samej bajki.

"Dzieci piszą bajki", Dom Wydawniczy"Bellona", Warszawa; Książka jest zbiorem najlepszych opowiadań nadesłanych na konkurs Domu Wydawniczego "Bellona" i Programu I Polskiego Radia

http://serwisy.gazeta.pl/ksiazki/1,19970,2711865.html
Ulka-Darek30mpdz & Magda31 &   wspomnienia

Offline Ulka

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 10988
Nowy Mikołajek! :-)
« Odpowiedź #27 dnia: Listopad 08, 2005, 05:03:06 pm »
Nowy Mikołajek!

   
Wojciech Orliński

Czytelnicy mają święte prawo nieufnie odnosić się do wszystkich kontynuacji bestsellerowych cykli wydanych po śmierci autora. Tym razem jednak nieufność jest zupełnie nieuzasadniona - "Nowe przygody Mikołajka" to być może najlepsza książka w całym słynnym cyklu

Sekret tkwi w tym, że te przygody nie są wcale takie nowe. Powstały pół wieku temu, na kilka lat przed pierwszymi książkami z cyklu. Paradoks jest pozorny - po prostu zamieszczone tu opowiadania ukazały się dotąd tylko we francuskiej prasie popularnej. René Goscinny nie podpisywał ich jeszcze nawet swoim prawdziwym nazwiskiem, tylko pseudonimem Agostini.

Tworzone z myślą o publikacji w prasie popularnej teksty są mistrzostwem krótkiej formy. Jedno z najbardziej znanych opowiadań z tego tomiku - "Cukiereczek" - ma tylko 5700 znaków, czyli niewiele więcej niż ta recenzja.

Mimo to jest w nim kapitalna charakterystyka psychologiczna Mikołajka, jego taty, mamy i regularnych postaci drugoplanowych doskonale znanych z innych opowiadań: Maksencjusza, Rufusa, Alcesta i Kleofasa. Do tego wszystkiego jest tu zabawna intryga, kilka żartów sytuacyjnych i zaskakująca, dowcipna puenta. Gdybyśmy mieli współczesnych polskich pisarzy potrafiących tak pisać do tygodniowych dodatków prasy codziennej (jak Sempé i Goscinny dla "Sud-Ouest Dimanche"), trzeba by się w sobotę zapisywać na gazety u kioskarza.

"Mikołajek" narodził się jako satyryczny komiks. Na początku były rysunki Jeana-Jacques'a Sempégo w ilustrowanym magazynie "Le Moustique". Już w tych rysunkach obecny był jakiś trudny do ustalenia twórczy wkład René Goscinnego - środowisko francuskich zawodowych rysowników komiksów było wówczas nieliczne jak dziś środowisko ich polskich kolegów po fachu, wszyscy się w nim znali i podrzucali sobie nawzajem pomysły.

Z komiksów w końcu zrodziły się krótkie opowiadanka (dalej ilustrowane przez Sempégo), a z tych w końcu tematyczne książeczki, które znaliśmy dotąd. Jeśli tak dobre były te opowiadania, to jakie musiały być komiksy? Marzy mi się albumowe wydanie jeszcze wcześniejszej prehistorii "Mikołajka".

Te piekielnie zabawne opowiadanka są też interesującym dokumentem w historii obyczajów. Dzieciństwo Mikołajka jest, jak możemy się domyślać, bardzo szczęśliwe, chociaż od czasu do czasu musi on stanąć w kącie. Mikołajek żyje w czasach, w których młodzież trudna wychowawczo to młodzież, która je bułkę pod ławką, a nie podpala samochody na przedmieściach.

Jego rodzina wprawdzie jest karykaturą modelu patriarchalnego (zapracowany ojciec nie rozumie problemów domowych tak dobrze jak matka, która z kolei ma ich serdecznie powyżej uszu), ale funkcjonuje sprawnie. Dla obu twórców jednak wspomnienie szczęśliwego, stabilnego, mieszczańskiego dzieciństwa mogło dotyczyć najwyżej pojedynczych chwil.

Dzieciństwo Goscinnego upłynęło w Buenos Aires, gdzie jego ojciec - urodzony w Warszawie Stanisław Gościnny - dostał kontrakt jako inżynier chemik. Dzięki temu udało im się przeżyć wojnę, w której zginęli wszyscy krewni pozostali w kraju. Ojciec pisarza zmarł jednak w 1943 r., zostawiając utrzymanie rodziny na głowie nastoletniego René.

Urodzony w Bordeaux Sempé był z kolei mniej więcej w wieku Mikołajka, kiedy wybuchła wojna. We Francji przebiegała mniej makabrycznie niż u nas, ale jednak o dzieciństwie w stylu Mikołajka raczej już wtedy nie było mowy. Zwłaszcza jeśli się było niespokojnym duchem jak Sempé, który wcześnie opuścił dom rodzinny, by utrzymywać się z drobnych prac dorywczych.

Dla obu więc Mikołajek jest nie tyle wspomnieniem, co idealizacją tego, jak powinno przebiegać wzorcowe dzieciństwo - nawet z kłótniami, psotami, obrażoną mamą, poirytowanym tatą, wkurzającym Alcestem, snobistycznym Gotfrydem i nadętym Ananiaszem. Już za chwilę świat, w którym żyje Mikołajek, przestanie istnieć - on sam zapuści długie włosy, zacznie palić jakieś dziwne papierosy i pójdzie okupować Sorbonę. Z dzisiejszej perspektywy można jednak za nim odczuwać tym większą nostalgię.

René Goscinny, Jean-Jacques Sempé

"Nowe przygody Mikołajka"

przeł. Barbara Grzegorzewska

Znak, Kraków

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3005157.html
Ulka-Darek30mpdz & Magda31 &   wspomnienia

Offline Ulka

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 10988
Książka dla dzieci: "Alfabet z obrazkami"
« Odpowiedź #28 dnia: Listopad 08, 2005, 05:11:46 pm »
Książka dla dzieci: "Alfabet z obrazkami"

   Jarosław Mikołajewski

Recepta jest prosta - uczyć alfabetu, pokazując po lewej stronie książki, jak wygląda w powiększeniu każda kolejna litera, a po prawej, rozpoczynając nią wierszyk i powtarzając w nim tę literkę możliwie najczęściej. Na przykład litery "Ź" uczyć takim oto dystychem: "Źrebak się wyraźnie zeźlił, / bo mu siana nie dowieźli". A litery "W" wilczym wyznaniem wolności: "Wilk wyć z wiatrem w lesie woli, / niż wygodnie żyć w niewoli".

Literatura nie składa się jednak z recept i żeby takie wierszyki tworzyć, potrzebny jest talent, pomysłowość i poczucie humoru. Małgorzata Strzałkowska, autorka "Alfabetu z obrazkami", ma wszystkie te zalety i nieraz już pokazała, co umie, pisząc na przykład "Hocki-klocki dla każdego - i małego, i dużego" czy "Zbzikowane wierszyki łamiące języki". Talent Strzałkowskiej nie przejawia się w "Alfabecie " tym tylko, że potrafi bawić się słowami i literkami, łącząc je w rozumne, dowcipne i pouczające łańcuszki. Autorka umie także bawić się strukturą książki, kończąc ją literką "Z": "Zebra zbiera czarne paski. / Zaraz skończą się obrazki". Potrafi też w siłę wierszyka o "Y" przemienić powszechnie znaną słabość tej literki: "W języku polskim "y" ani razu / nie stoi na początku wyrazu".

Książkę poddałem próbie wspólnego czytania z dzieckiem - wypadła znakomicie. Nie tylko dla tekstu, lecz również dla ilustracji - cudnych kolaży Anity Andrzejewskiej i Andrzeja Pilichowskiego-Ragno, z cząstkami kory, liśćmi, starymi opakowaniami, kabelkami, trybikami, a nawet grzankami, których - mając dzieci - warto skosztować razem z całą zawartością tej książki.

napisała Małgorzata Strzałkowska

zilustrowali Anita Andrzejewska i Andrzej Pilichowski-Ragno

wydawnictwo Nowa Era, Warszawa

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3005138.html
Ulka-Darek30mpdz & Magda31 &   wspomnienia

Offline Anna

  • User z prawami do pisania
  • Weteran
  • ******
  • Wiadomości: 4459
Kącik dobrej książki dla dzieci
« Odpowiedź #29 dnia: Listopad 08, 2005, 10:26:44 pm »
Jak dobrze Ula, że odszukałaś ten wątek. Nie mogłam go odnaleźć.

A chciałam przypomnieć i polecić książkę:



"Chłopcy z Placu Broni" Molnara.
To niezwykle popularna książka, klasyka literatury węgierskiej. Dzieje gromadki chłopców – uczniów budapesztańskiego gimnazjum – którzy gorąco pokochali swój plac zabaw i bronili go przed napaścią rówieśników z innej szkoły. Autor podkreśla szczególnie takie walory, jak honor, odwaga, poczucie obowiązku.

Rozmawialiśmy o niej dwa dni temu w "plotkarzu":


Anna
Cytuj
Pamiętacie, jakie emocje wywoływała książka
"Chłopcy z Placu Broni ? Łezka mi się w oku zakręciła.
 


Cytat: "dziadek Janusz"
Anno, strasznie przeżywałem tę książkę, czytałem ją mnóstwo razy.
(Nawet pod kołdrą przy latarce).
A i przekrój społeczności tam ukazanej zbliżony był do społeczności mojego Konstancina lat powojennych (w moim przypadku pięćdziesiątych, ale opowieści starszych robiły swoje).



Anna
Cytuj
Janusz, po lekturze "Chłopców..." pół mojej klasy
założyło klub i przestrzegało podobnego regulaminu.
No i Plac (tyle że budowy domku) znalazł się do obrony...
Cudne wspomnienia.....
 


Gorąco polecam!

Offline agnes

  • Raczkujący bywalec
  • **
  • Wiadomości: 278
Kącik dobrej książki dla dzieci
« Odpowiedź #30 dnia: Listopad 21, 2005, 11:10:40 pm »
Tak Anno, ja takze pamiętam wzruszenia podczas czytania "Chłopców z Placu Broni". Wogóle wzruszenia, jakie przeżywałam czytając jako dziecko książki różnych autorów, noszę w sobie i po tylu latach potrafię je odkrywać na nowo, by czarowały nieuchwytnym zapachem dzieciństwa...
Czy ktoś jeszcze pamięta "Chłopców ze Starówki"?...


A teraz coś dla mniejszych dzieciaczków.
Pożyczyłam ostatnio wierszowane książeczki Wandy Chotomskiej, m.in "Przygody jeża spod miasta Zgierza". Świetne, pełne ciepła i humoru pozycje (jak większość tej autorki). W/w książeczka opowiada o jeżyku, który wyrusza z lasu na poszukiwanie swoich krewnych i trafia m.in do sklepu ze szczotkami:

"Jak to dobrze że znalazłem wreszcie ciocie,
i nie jedną, tylko ciotek całe krocie (...)
Gdy pomyślę, że te miłe zacne ciotki,
będą piekły mi biszkopty i szarlotki-
to o ile siebie znam,
tyle razy mnia-mnia-mniam
będę mówił, że nie zliczę chyba sam..."

Polecam, polecam, polecam.
A tak na marginesie, dziś dowiedziałam się przypadkiem, że w Zgierzu jest prawdziwy pomnik Jeża  :D

Offline agnes

  • Raczkujący bywalec
  • **
  • Wiadomości: 278
Kącik dobrej książki dla dzieci
« Odpowiedź #31 dnia: Grudzień 05, 2005, 10:48:04 pm »
Wypatrzyłam ostatnio w Merlinie i zakupiłam "Antologię literatury dla najmłodszych" pod red. Anny Ożyńskiej-Zborowskiej. To bardzo dobra pozycja, nie tylko dla rodziców młodszych dzieci. Zawiera mnóstwo wierszyków, piosenek, krótkich bajeczek, teatrzyków....
Jest fajnie podzielona na pory roku, święta, świat ludzi. Zawiera wierszyki dla niemowlaków, zabawy paluszkowe, rymowane zagadki w kategoriach: zwierzęta domowe, leśne, egzotyczne, pory roku, owoce, warzywa... i wiele, wiele innych.
Polecam z pełną odpowiedzialnościa.



Offline Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26487
Kącik dobrej książki dla dzieci
« Odpowiedź #32 dnia: Grudzień 06, 2005, 10:25:52 am »
Książki dla dzieci - radzi Jarosław Mikołajewski
Cytuj
W podstawówce mówiono na mnie Mikołaj, więc ożywiam się z początkiem grudnia. Ożywiony, mówię, że jutro jest dzień Świętego Mikołaja, który jest biskupem, więc bez wątpienia woli, żebyśmy zamiast fatałaszków dawali dzieciom książki. Książek dla dzieci jest dużo, ja jestem w stanie przeczytać niewiele. Ale z tych, które przeczytałem, kilka nadaje się na prezent dla dziecka

Polecam je w porządku alfabetycznym ich bohaterów, z których każdy jest porządnym materiałem na koleżankę albo kolegę.
Pozdrawiam :))
"Starsza Jesienna Miotełka"

Offline Emilianka

  • User z prawami do pisania
  • Wyjadacz
  • *****
  • Wiadomości: 3124
Kącik dobrej książki dla dzieci
« Odpowiedź #33 dnia: Styczeń 14, 2006, 11:40:17 am »
A tu artykuł o tym, co jak i dlaczego należy czytać dzieciom

http://katalog.bizz.pl/index.php?engine=tekst&nid=7004&cid=180

Nie wiedziałam, w którym wątku umieścić  :oops:

Offline Anna

  • User z prawami do pisania
  • Weteran
  • ******
  • Wiadomości: 4459
Kącik dobrej książki dla dzieci
« Odpowiedź #34 dnia: Styczeń 31, 2006, 08:36:06 pm »
Ostatnie trzy tygodnie spędziłam z dziećmi w pięknym pałacu,
 za oknami którego roztaczał się bajkowy, mroźny świat.
Wieczorami czytaliśmy zimowe "Opowieści z Narnii.
 Lew, Czarownica i stara szafa ".



Oczarowane Narnią dzieci przeszukiwały stare szafy w pałacowych zakamarkach,
 licząc na to, że któraś z nich zamiast tylniej ściany
 posiada wejście do krainy Białej Czarownicy.

Polecam wszystkim  tę książkę.
Oczywiście wiem, że w kinach można obejrzeć ekranizację,
 ale myślę, że warto najpierw przeczytać powieść
 i mieć własną  Narnię...

Offline dziadek Janusz

  • User z prawami do pisania
  • Weteran
  • ******
  • Wiadomości: 3704
Kącik dobrej książki dla dzieci
« Odpowiedź #35 dnia: Styczeń 31, 2006, 09:24:18 pm »
No proszę.
Anna wróciła i znowu otworzyła zaczarowany świat lektur.

No pewnie, że co książka, to książka.
Szczególnie, że książka o Narnii jest w 5 tomach, a film (choć naprawdę dobry) trwa niecałe 3 godziny.

Jednak z bohaterem książkowym bardziej można się zżyć, utożsamiać lub przeciwstawiać.

Czytajmy dzieciom i uczmy je czytać.
Na krańcach zwątpienia zawsze pali się światło.
Janusz - dziadek Michałka, 4 latka z zD i Natalki, 1 rok

Offline Anna

  • User z prawami do pisania
  • Weteran
  • ******
  • Wiadomości: 4459
Kącik dobrej książki dla dzieci
« Odpowiedź #36 dnia: Luty 08, 2006, 05:01:44 pm »
Warto przeczytać:

"O trzech sposobach pisania dla dzieci."
(Niepublikowany esej autora "Opowieści z Narnii".)

http://tygodnik.onet.pl/1563,10745,1308666,tematy.html

Offline Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26487
Kącik dobrej książki dla dzieci
« Odpowiedź #37 dnia: Październik 13, 2007, 12:21:58 pm »
Z wątku  Czytanie zbliża - Cała Polska czyta dzieciom
http://forum.darzycia.pl/vp120672.htm#120672

http://www.abcrodzica.info.pl/content/view/14/67/
Złota Lista" książek        
Cytuj
Poniżej przedstawiamy "Złotą Listę" książek jakie warto czytać z dzieckiem.

Pamiętaj - czytaj dziecku 20 minut dziennie!

Naród, który mało czyta, mało wie. Naród, który mało wie, podejmuje złe decyzje - w domu, na rynku, w sądzie, przy urnach wyborczych.Niewykształcona większość może przegłosować wykształconą mniejszość - to bardzo niebezpieczny aspekt demokracji".

 Jim Trelease, autor "The Read-Aloud Handbook" (Podręcznik głośnego czytania)

Listę książek zaczerpnięto ze strony Fundacji ABCXXI - organizatora kampanii "Cała Polska czyta dzieciom".
Pozdrawiam :))
"Starsza Jesienna Miotełka"

kasiape

  • Gość
Kącik dobrej książki dla dzieci
« Odpowiedź #38 dnia: Październik 13, 2007, 02:23:27 pm »
my teraz jesteśmy na etapie książek wierszyków!
ale na wakacjach odszukałam swoje:
"Rogaś z Doliny Roztoki", "Plastusiowy pamiętnik", "Dzieci z Leszczynowej Górki" i już nie mogę się doczekać aż chłopaki dorosną  :multi:
i jeszcze uwielbiałam "Mary Poppins" ale im się chyba nie spodoba  :oops:
a tych moich nie ma na liście  :lzy: nie ma w ogóle żadnego tytułu, którym się zaczytywałam 20 lat temu :lzy:

Offline agaj

  • Raczkujący bywalec
  • **
  • Wiadomości: 73
Kącik dobrej książki dla dzieci
« Odpowiedź #39 dnia: Październik 18, 2007, 07:16:53 pm »
A to też coś polece :)

Moja Zosia bardzo lubi całą serię o Aurelce, księżniczce amazonce Diany Kimpton

Sympatyczna księżniczka, która kocha konie i nienawidzi różowego koloru.
Jak na razie wyszło 9 części .

Prócz tego uwielbiamy (wszyscy) Pana Kuleczkę!

Do tej pory wyszły cztery części cudownych historyjek o Panu Kuleczce, Kaczce Katastrofie, Psie Pypciu i Muszce Bzyk-Bzyk. Polecam w każdym wieku :)
Strona Pana Kuleczki, tylko coś dzisiaj nie działa, mam nadzieję że to przejściowe...

Ukochana książeczka mojej Basia to

Jak mocno można kochać? Może tak jak stąd do księżyca? Nie dość się pięknie napisana to jeszcze z cudownymi ilustracjami Anity Jeram. Polecam!
Zosia 7,5l. (epi), Basia 5l. (niedobór wzrostu).

Offline Emilianka

  • User z prawami do pisania
  • Wyjadacz
  • *****
  • Wiadomości: 3124
Kącik dobrej książki dla dzieci
« Odpowiedź #40 dnia: Grudzień 07, 2007, 09:03:57 am »
Książki marzeń

http://www.edziecko.pl/zakupy/1,79394,4727937.html

Wybór Joanna Olech
Cytuj

Chcesz kupić dziecku w prezencie książkę? Nie wiesz, którą wybrać? Spośród tego, co jest na rynku, wybraliśmy dla ciebie te najładniejsze i najbardziej wartościowe.

kasiape

  • Gość
Kącik dobrej książki dla dzieci
« Odpowiedź #41 dnia: Grudzień 07, 2007, 10:18:38 am »
uroki internetu - na stronie z książkami dla dzieci:


# Rambo powraca w krwawym stylu!
# Batman zagra nowego Terminatora
# Seks najlepszy na sprzedaż konsoli

 :puppydogeyes:

Offline Emilianka

  • User z prawami do pisania
  • Wyjadacz
  • *****
  • Wiadomości: 3124
Kącik dobrej książki dla dzieci
« Odpowiedź #42 dnia: Grudzień 14, 2007, 10:20:37 am »
Niestety, w internecie trzeba być czujnym, uwazać, żeby dziecko nie trafiło na nieodpowiednie treści  :puppydogeyes:

Apropo prezentów na Mikołaja:

Mikołajkowa piątka dla dzieci

Książki dla dzieci:

Cytuj
Jak pracuje Święty Mikołaj?, Alan Snow, przeł. Jerzy Chociłowski, Egmont, Warszawa

Brzuchatek, Steve Smallman, Tim Warnes, przeł. Zuzanna Naczyńska, Egmont, Warszawa

Cecylka Knedelek, czyli książka kucharska dla dzieci, Joanna Krzyżanek, Jedność, Kielce

A ja czekam, Davide Cali i Serge Bloch, przeł. Julian Kutyła, Hokus Pokus , Warszawa

Bromba i psychologia, Maciej Wojtyszko, Jacek Santorski & Co, Warszawa

Offline Emilianka

  • User z prawami do pisania
  • Wyjadacz
  • *****
  • Wiadomości: 3124
Kącik dobrej książki dla dzieci
« Odpowiedź #43 dnia: Styczeń 09, 2008, 09:47:14 am »
Prawdziwe życie zdarza się w książkach

Gazeta Szkolna

Rozmowa z GRAŻYNĄ BOGUCKĄ, polonistką, doradcą metodycznym, autorką i współautorką wielu publikacji z zakresu nauczania języka polskiego.

Od wielu lat słyszymy alarmujące wieści, że młodzież nie czyta książek. Czy to prawda?

- Powiedziałabym, że jest to i prawda, i nieprawda. W tym roku pracuję w gimnazjum i zauważyłam, że wcale nie jest tak, że młodzi ludzie, w tym przypadku gimnazjaliści, nie chcą czytać książek. Sprawa jest nieco bardziej skomplikowana...

Brzmi to dość intrygująco, poproszę zatem o przybliżenie tego zagadnienia...

- Zaryzykuję stwierdzenie, że młodzi ludzie chcą czytać, lubią czytać i mogą odczuwać przyjemność z lektury, tylko muszą im w tym pomóc dorośli. Potwierdzają to moje niedawne doświadczenia z lekturą trzech książek z serii KORA (Wydawnictwo Piotra Marciszuka STENTOR) – “Pozłacanej rybki”, “Jabłka Apolejki” i “Dostaliśmy po dziecku”, które zaproponowałam młodzieży do czytania. Okazało się, że chęć przeczytania ich zgłosiło bardzo wielu uczniów i do tej pory książki te krążą po szkole. Wynika z tego zatem, że młodzież chce czytać.

Stwierdzam też, że nie był to jednorazowy zryw, ponieważ uczniowie ciągle teraz do mnie przychodzą i pytają o następne lektury, bo najwyraźniej uznali, że podobnych tekstów mam jeszcze sporo w zanadrzu. Co mnie zdziwiło - chętnie piszą recenzje, a muszą je pisać samodzielnie, ponieważ książki te zostały wydane niedawno i żadnych recenzji dostępnych w mediach czy na stronach internetowych jeszcze nie ma. Słyszę też, że żywo o tych książkach rozmawiają, opowiadają sobie, co jest w nich ciekawego, co ich poruszyło, co dla nich było ważne. Dodam jeszcze, że po te książki sięgają również chłopcy, szczególnie chętnie czytają Ewy Grętkiewicz “Dostaliśmy po dziecku”. Książka ta zawiera sporo humoru, sytuacji wziętych z życia, a poza tym narratorem jest czternastoletni chłopiec, rówieśnik moich uczniów. W swoich recenzjach podkreślają właśnie ten humor, realizm życiowy, mówią, jak prawdziwie pokazana jest tam rodzina i relacje między rodzeństwem. A zatem nie jest tak, że młodzież nie chce w ogóle czytać...

A jednak powiedziała Pani, że w jakimś sensie jest to też prawda....

- Niestety. Istnieje spora grupa młodzieży, która nie ma opanowanej techniki czytania. Mam nadzieję, że nowy minister edukacji, pani Katarzyna Hall, zwróci uwagę na konieczność urealnienia podstaw programowych, począwszy od pierwszego etapu edukacyjnego, po ostatni. Jeśli bowiem już na wczesnych etapach edukacji szkoła nie wyposaży uczniów w umiejętność sprawnego czytania, to na wyższych etapach edukacyjnych nie ma nawet co marzyć o rozwijaniu zainteresowań czytelniczych. Jeśli dziecko w pierwszej klasie gimnazjalnej nie ma opanowanej techniki czytania, sylabizuje, nie jest w stanie przez lekturę przebrnąć, to jak ma przy tym odczuwać przyjemność z czytania? Jeśli ma kłopot z przeczytaniem jednego akapitu, to jak ma się nie bać całej, choćby najciekawszej książki? Uważam zatem, że uczniowie, o których powszechnie mówi się, że “nie czytają”, często mogą mieć właśnie taki problem.

Mam w klasie osoby, co do których jestem przekonana, że chciałyby czytać, ale po prostu nie mają takiej umiejętności, jaką jest sprawne czytanie. Dlatego uważam, że ta kompetencja musi być nabyta w toku wcześniejszej edukacji. Trudność nie wynika z tego, że nauczyciele nie chcą nad tym pracować, tylko że stają przed przerostem treści programowych i celów edukacyjnych (przy licznych klasach i przydziale zbyt małej liczby godzin dydaktycznych), że po prostu nie mają czasu na zindywidualizowaną pracę z uczniami słabymi. Nawet zajęcia wyrównawcze nie zawsze mogą tu pomóc...

Wymieniła Pani trzy książki, o których wspominaliśmy już w “Gazecie Szkolnej”. Mam wrażenie, że są one czymś nowym, świeżym i dotąd niespotykanym w ofercie dla młodych czytelników...

- Uważam, że te trzy pozycje powinny się znaleźć w szkolnych bibliotekach i należy je podsuwać młodzieży do czytania z wielu powodów. Po pierwsze, są one napisane dobrą polszczyzną, co jest bardzo ważne. Żywą, swobodną, ale poprawną. Po drugie, mówią o sprawach, z którymi młodzi ludzie spotykają się obecnie w swoim doświadczeniu życiowym. A ponadto dotyczą wielu wartości etycznych i skłaniają do rozmowy o nich. Jednocześnie wartości te nie są czytelnikom “wmuszane”, nie ma w tych książkach nachalnego moralizatorstwa.

Istotnie, na brak natrętnego dydaktyzmu sama zwróciłam uwagę, bo odnoszę wrażenie, że młody człowiek jest bardzo wyczulony na wszelkie próby manipulacji i natychmiast je odrzuca...

- Ja też obserwuję, że młodzież potrafi natychmiast wyczuć fałszywy ton czy próby dydaktycznej manipulacji pod płaszczykiem “troski o jej dobro”. Uważam, że młody człowiek powinien mieć poczucie, że sam dokonuje wyboru wartości, musi sam mieć przekonanie, że jego postawa życiowa w gruncie rzeczy zależy od niego. On musi się zetknąć z różnorodnymi postawami, musi je poznać, ale dokonać wyboru powinien sam. Wspomniane książki dają taką możliwość, ponieważ pokazują różne perspektywy, punkty widzenia, pokazują bohaterów w działaniu, natomiast ocenę pozostawiają czytelnikowi.

Czego młodzi ludzie szukają dziś w książce?

- Prawdy. Tematu do przemyśleń, do rozmowy. Możliwości odniesienia lektury do własnego życia, do swojego “tu i teraz”. Popatrzmy, jak wygląda świat dorosłych w tych książkach. To nie jest wyidealizowany świat ludzi z brązu, ci dorośli nie zawsze mają rację, czasem się mylą, mają różne ułomności, popełniają błędy i potrafią się do nich przyznać. Czasem się nie przyznają i to jest zwykle źródłem dramatu ich dzieci. Przykładowo, w “Pozłacanej rybce” przyjaciel Alicji marzy o tym, żeby tata wyszedł z alkoholizmu, ojciec okazuje się tu słabszy od syna, który musi wziąć na swoje barki ojcowski problem. Z kolei matka bohaterki “odpływa” w świat swoich fascynacji zawodowych i nie bardzo ma świadomość tego, co się dzieje z córką, jakie są jej potrzeby emocjonalne.

W innej książce, o której jeszcze nie wspominałam, “Gdzie jest Jennifer” Anne Cassidy, przedstawiony jest drastyczny wręcz przypadek niedojrzałości matki niebiorącej odpowiedzialności nie tylko za swoje życie, ale i za życie dziecka, co staje się przyczyną traumatycznego przeżycia dziewczynki, które długo będzie się za nią ciągnęło.

Wartością tych książek z pewnością jest to, że opisują świat współczesny, taki, w jakim młodzież żyje. Z całym szacunkiem odnoszę się do tradycji literackiej, ale pamiętajmy, że trudno się w niej odnaleźć 12-, 13-latkowi. On, oczywiście, z konieczności sięgnie po podsunięte mu lektury szkolne, będzie o nich rozmawiał na zajęciach, ale nie będą miały wielkiego wpływu na kształtowanie jego własnych postaw życiowych. Żeby było to bowiem możliwe, czytelnik musi albo utożsamić się z bohaterem, albo z nim polemizować, wdać się dyskusję, albo go nawet odrzucić – ale musi być autentyczny w tych emocjonalnych reakcjach.

A czysta przyjemność z lektury? Moje pokolenie ją zna. Czy obecni gimnazjaliści będą rozkoszować się książką?

- Te książki naprawdę mogą rozbudzać zainteresowania czytelnicze, dzięki czemu i rozkoszowanie się książką nie będzie dla młodych ludzi pustym pojęciem. Z pewnością sprzyja temu duża dawka humoru zawarta w każdej z nich. W “Jabłku Apolejki” humorem przepojone są sceny z życia szkoły, w “Pozłacanej rybce” też jest sporo elementów humorystycznych, choćby w rozmowach wnuczki z babcią, a już książka “Dostaliśmy po dziecku” na każdej prawie stronie aż skrzy się humorem.

A gdy już śmiech zamilknie?

- Pojawi się refleksja. I to jest, moim zdaniem, najważniejsze. Uważam, że wszystkie książki z serii KORY dają dzieciom i dorosłym szansę na wspólną rozmowę o ważnych postawach i decyzjach ludzi. Dlatego zachęcałabym do lektury tych książek również rodziców. Bardzo często słyszę, że zainteresowanie rodziców sprawami dzieci sprowadza się do zdawkowego – “co słychać w szkole?”. To takie dyżurne pytanie, które nie stwarza płaszczyzny autentycznego, angażującego dialogu. Mam zatem nadzieję, ze po lekturze tych tekstów rodzice będą umieli zadawać inne pytania, zainteresują się tym, co może przeżywać dziecko.

Niektóre przeżycia bohaterów są bardzo trudne...

- Zastanawiałam się podczas czytania, na ile te książki dotykają tak zwanych tematów tabu. Myślę, że ocierają się o nie “Gdzie jest Jennifer”, “Pozłacana rybka” i “Jabłko Apolejki”, bo przecież mówią o rozwodzie rodziców, śmiertelnej chorobie, niepełnosprawności, anoreksji, prostytucji. Uważam jednak, że właśnie te teksty mogą zainspirować do podjęcia rozmowy bardzo serio o tzw. trudnych sprawach – choćby o niepełnosprawności. Jeśli nie będziemy o tym rozmawiać, to może się zdarzyć, że młodzież nie będzie umiała po ludzku odnieść się do trudnej sytuacji, gdy na przykład pojawi się w jej życiu człowiek niepełnosprawny. Sytuacja opisana w “Jabłku Apolejki” pozwala zobaczyć, jak sobie można radzić z tego rodzaju problemami i przed jakimi wyzwaniami staje każdy członek rodziny, w której jest niepełnosprawny. Okazuje się, że nawet sześcioletnia dziewczynka może zostać odrzucona przez środowisko rówieśnicze z powodu niepełnosprawności brata. Książka ta daje zatem szansę, by bez uprzedzeń i stereotypów porozmawiać o tych niełatwych sprawach.

Mamy też temat anoreksji, a nawet choroby i śmierci...

- “Pozłacana rybka” to książka, która dotyka sytuacji ekstremalnych w życiu człowieka. Śmierć braciszka, anoreksja koleżanki, rozwód rodziców, problem znalezienia się w nowej rodzinie ojca i zaakceptowania jego nowej żony to sprawy, z którymi młodzi ludzie nie zawsze umieją sobie poradzić. Jako pedagog wielokrotnie spotykałam się z tym, że takie doświadczenia łamią młodych ludzi, co staje się przyczyną niepowodzeń szkolnych, odbierają poczucie życiowego bezpieczeństwa i zakłócają relacje z rówieśnikami. Właśnie problem odrzucenia przez rówieśników zajmuje wiele miejsca w tych książkach. Młodzież często odrzuca osoby odmienne, inne, chore, osoby z różnymi problemami, bo nie rozumie ich i nie wie, co mogłaby dla nich zrobić, jak pomóc, jak porozmawiać. To ostatnie, jak rozmawiać, jak dotrzeć do drugiej osoby, jest najważniejsze.

Niektórzy jednak uważają, że takich trudnych tematów jak śmierć czy choroba powinno się “oszczędzać” młodzieży.

- Nie zgadzam się z tym. Młodzi ludzie wiedzą, często z własnych doświadczeń, że życie bywa trudne, bolesne, że ociera się o cierpienie, o śmierć. Niektórzy przeżywają na co dzień przykre sytuacje, z którymi muszą się zmagać, myślę zatem, że taka chęć “chronienia” to tylko projekcja dorosłych, którzy nie wchodząc w bliskie dyskusje z młodzieżą myślą, że młodość to tylko czas “wielkiego karnawału”. Owszem, często mówimy o pięknym, czystym kraju lat dziecinnych, ale przecież dzieciństwo to też “Niepokoje wychowanka Toerlessa”. Książki, o których rozmawiamy, traktują o tym, co naprawdę życie niesie, o doświadczeniach, które każdemu mogą się przytrafić, ale jednocześnie dają nadzieję. Nadzieję nie hurraoptymistyczną, tylko refleksyjną, wynikającą z wyboru mądrej postawy życiowej.

Jedna z nich ociera się, jak Pani wspomniała, o tematy bardzo drastyczne. Czy świat i problemy Jennifer dla polskich nastolatków nie będą obce, przerażające, a nawet – nierealne?

- Dlaczego nierealne? W Polsce też się zdarza, że ludzie po strasznych przeżyciach zmieniają nazwisko, wygląd, tożsamość. To, że matka jest tak nieodpowiedzialna, egocentryczna, nieprzewidywalna, niedojrzała emocjonalnie, też się niestety często zdarza. Zdarza się też, że młodzi ludzie dokonują strasznych czynów i potem odbywają za nie ciężką karę. Pamiętajmy, że przypadek Jennifer nie jest normą w żadnym świecie i w żadnym środowisku. Warto jednak zasygnalizować, do czego może być zdolny młody człowiek pozbawiony miłości, wyrastający w zimnym emocjonalnie domu, wystawiony na potworną próbę, kiedy walczy jednocześnie o uczucia matki i o akceptację w środowisku rówieśniczym. Taki konflikt może prowadzić do zachowań niekontrolowanych, wyzwalać zupełnie nieprzewidywalne emocje. Dlatego ta książka, choć drastyczna, nie jest jednak nieodpowiednia dla przedziału wiekowego 16-19 lat. Młodzież licealna to ludzie prawie dojrzali, przygotowujący się do pełnienia dorosłych ról społecznych. Pamiętajmy, że oni nie takie teksty już czytają, czytają “Zbrodnię i karę” Dostojewskiego, znają postać Soni, muszą się uporać z oceną bohaterki.

“Gdzie jest Jennifer” to książka poważna, w pewnym sensie “interwencyjna” i na pewno ważna, bowiem w obliczu świata, w którym często wartości prawdziwe są zastępowane przez pseudowartości, łatwo o tak tragiczny finał jak w przypadku Jennifer. Dla mnie walorem tej książki jest też to, że mimo drastycznej tematyki, jej język niczego nie wulgaryzuje, choć to jednocześnie język silnych i prawdziwych emocji.

Słyszałam, że poleca Pani te książki również nauczycielom, i to nie tylko polonistom....

- Początkowo rzeczywiście polecałam je polonistom, potem jednak uznałam, że ich tematyka może też interesować pedagogów, wychowawców, katechetów i rodziców.

Ponieważ w programie nauczania języka polskiego jest zapis, że polonista powinien zaproponować uczniom utwór współczesny, zachęcam do wyboru jednej z tych książek. Warto wprowadzić je jako lektury ciekawe, ważne i spełniające te kryteria, o których mówi podstawa programowa. Myślę, że “Dostaliśmy po dziecku” dobrze się sprawdzi jako książka dla przedziału wiekowego 9-12 lat, “Pozłacana rybka” i “Jabłko Apolejki” zainteresują uczniów w wieku 12-17 lat. “Gdzie jest Jennifer” polecałabym czytelnikom od 16. roku życia.

Pomyślałam też, że można zarekomendować te książki szkolnym pedagogom, wychowawcom, którzy przecież nie zawsze są polonistami, a także rodzicom. Sama mam bardzo dobre doświadczenia w pracy z rodzicami, uważam, że są otwarci i chętni do takiej współpracy. Zawsze, gdy podejmuję jakiś konkretny wychowawczy temat, rodzice są wdzięczni, że ktoś chce o tym z nimi rozmawiać. Uważam, że wychowawcy mogą na spotkania z rodzicami przygotować jakieś fragmenty tych książek, żeby sprowokować ich do dyskusji. Może to być rozmowa w pewnym sensie ilustrująca problem, który w klasie zaistniał.

Uważam też, że szkolni pedagodzy, kiedy wchodzą do klas, aby przeprowadzić zajęcia, rozmowy profilaktyczne czy wychowawcze, mogą posłużyć się wybranymi fragmentami tych tekstów. Katecheci czy etycy mogą te teksty wykorzystać do poważnych dyskusji związanych z problematyką moralną.

Tematów do takich rozmów jest wiele, a inspiracji może dostarczyć właśnie uważna wspólna lektura.

Rozmawiała AGNIESZKA MĄCZYŃSKA-DILIS


Tytuł Książki Roku 2007 otrzymała “Pozłacana rybka” Barbary Kosmowskiej, wydana nakładem Wydawnictwa STENTOR-KORA. Organizatorem konkursu na Książkę Roku jest Polska Sekcja IBBY – Stowarzyszenie Przyjaciół Książki dla Młodych. To kolejne wyróżnienie dla tej publikacji – warto przypomnieć, że “Pozłacana Rybka” zajęła też pierwsze miejsce w konkursie literackim im. Astrid Lindgren zorganizowanym przez Fundację ABC XXI Cała Polska czyta dzieciom. Uroczystość wręczenia nagród PS IBBY odbyła się na początku grudnia w Sali Konferencyjnej Biblioteki Głównej m.st. Warszawy. Wydawca nagrodzonej książki zobowiązał się do przekazania 10 proc. zysku od każdego sprzedanego egzemplarza “Pozłacanej rybki” Fundacji Hospicyjnej z Gdańska działającej na rzecz Hospicjum im. ks. Eugeniusza Dudkiewicza w Gdańsku.

“Gazeta Szkolna” nr 46-48


Książki, o których mowa w artykule:
z serii KORA (Wydawnictwo Piotra Marciszuka STENTOR)

Barbara Kosmowska - Pozłacana rybka
Beata Wróblewska - Jabłko Apolejki
Ewa Grętkiewicz - Dostaliśmy po dziecku
Anne Cassidy - Gdzie jest Jennifer

Offline matkakarolina

  • User z prawami do pisania
  • Raczkujący bywalec
  • **
  • Wiadomości: 146
Kącik dobrej książki dla dzieci
« Odpowiedź #44 dnia: Styczeń 09, 2008, 10:11:14 pm »
Pracuję w szkolnej bibliotece i wierzcie mi, ze to nieprawda iż dzieci nie chcą czytać.Niestety, nie mają często osoby która poleci im dobrą książkę, o wspólnym czytaniu z rodzicami nie mówię.Czytaniem trzeba zarażać.Drugą sprawą jest bieda szkolnych bibliotek , które pozostają w mrokach lat 80 bo najczęściej z tych lat posiadają księgozbiór.

kasiape

  • Gość
Kącik dobrej książki dla dzieci
« Odpowiedź #45 dnia: Styczeń 10, 2008, 01:29:20 pm »
Cytat: "matkakarolina"
Czytaniem trzeba zarażać
- to święte słowa - jak rodzice nie czytają to czego wymagać od dzieci?
uwielbiam czytać - mam nadzieję, że choć Julek to po mnie odziedziczy :oops:

Offline Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26487
Kącik dobrej książki dla dzieci
« Odpowiedź #46 dnia: Sierpień 03, 2008, 10:04:21 am »
Wybierz książkę swojego dzieciństwa
Galeria
http://ksiazki.wp.pl/id,68633,size,0,galeria.html

„Dziennik” rozpoczął akcję „Najlepsze polskie książki dla dzieci”. 50 wybranych przez „Dziennik” tytułów polecają znane osoby – naukowcy, pisarze, dziennikarze, muzycy. Do wyboru ulubionej książki dzieciństwa mogą włączyć się również czytelnicy.





Plebiscyt DZIENNIKA
wtorek 29 lipca 2008

Wybierz książkę swojego dzieciństwa

Czy nasze dzieci wiedzą, że ptaki mogą „ćwierkać, świstać, kwilić, pitpilitać i pimpilić”? Niewiele z nich czytało wiersz Juliana Tuwima „Ptasie radio”, bo świat poznają raczej z ekranu komputera czy telewizora. Dlatego DZIENNIK przypomina takie perełki literatury i rozpoczyna akcję ”Najlepsze polskie książki dla dzieci”.

http://www.dziennik.pl/kultura/ksiazki-dla-dzieci/article215065/Wybierz_ksiazke_swojego_dziecinstwa.html


i przy okazji.....
W PRL cenzurowano bajki
poniedziałek 2 kwietnia 2007 14:55

Bajki dla dzieci na indeksie

"Szatan z siódmej klasy" - powieść o perypetiach nastoletniego detektywa Adasia Cisowskiego, który odnajduje skarb z czasów Napoleona i wyprowadza w pole bandycką szajkę, znają wszyscy. Czy na pewno?
http://www.dziennik.pl/kultura/ksiazki/article26910/Bajki_dla_dzieci_na_indeksie.html
Pozdrawiam :))
"Starsza Jesienna Miotełka"

 

(c) 2003-2019 Team Dar Życia :: nota prawna :: o plikach Cookies :: biuro@darzycia.pl
Polecamy:   Forum o zwierzętach