Ogłoszenia Zwierzęta
Aktualności: Dar Życia poleca Kalendarz ze zdjęciami oraz Foto Karty, powołując się na nasze forum otrzymają Państwo rabat w postaci darmowej wysyłki PREZENTÓW. Kod rabatowy to słowo DAR ŻYCIA a strony to Foto Karty oraz Kalendarze ze zdjęciami

Autor Wątek: Wady serca - odkrycia, badania medyczne  (Przeczytany 45551 razy)

Offline Emilianka

  • User z prawami do pisania
  • Wyjadacz
  • *****
  • Wiadomości: 3124
Wady serca - odkrycia, badania medyczne
« Odpowiedź #50 dnia: Kwiecień 02, 2008, 11:26:15 am »
Polska krajem o dużym ryzyku chorób sercowo - naczyniowych

Choć śmiertelność z powodu chorób sercowo-naczyniowych w Europie spada, wyraźnie zauważalny staje się podział na kraje o małym i dużym ryzyku sercowo-naczyniowym; Polska wciąż należy do tej drugiej grupy - poinformował Instytut Aterotrombozy w oparciu o najnowszy raport opublikowany w internetowym serwisie The European Heart Journal.

Naukowcy z CharitÚ University Medical Center w Berlinie przeprowadzili analizę umieralności z powodu chorób sercowo- naczyniowych w grupie wiekowej 45-74 lata. Dane otrzymali z Eurostatu oraz z narodowych urzędów statystycznych poszczególnych państw europejskich. Nie badali umieralności osób młodszych, gdyż jest ona stosunkowo niska. Zebrane dane poddali szczegółowej analizie porównawczej.

Umieralność z powodu niedokrwiennej choroby serca (IHD) oraz chorób mózgowo-naczyniowych (CVD) badano oddzielnie. Uzyskane wyniki porównywano zarówno na poziomie narodowym, jak i regionalnym. Zebrane dane pozwoliły zobrazować różnice i trendy w umieralności z powodu chorób sercowo-naczyniowych w Europie. Ta wiedza umożliwi opracowanie i wprowadzenie skuteczniejszych programów prewencyjnych w poszczególnych państwach Starego Kontynentu.

Jak podkreślił rzecznik prasowy Instytutu Aterotrombozy Sławomir Rybka, z otrzymanych wyników jednoznacznie wynika, że umieralność z powodu chorób sercowo-naczyniowych w Europie spada. Rybka podkreślił jednak bardzo istotne różnice w umieralności z powodu chorób układu sercowo-naczyniowego między Europą Zachodnią, Centralną i Wschodnią. W biedniejszej części Starego Kontynentu sytuacja wciąż jest bardzo zła. Największą umieralność z powodu chorób sercowo-naczyniowych odnotowano w takich krajach jak Bułgaria, Rosja i Ukraina.

Rybka dodał, że poprawa stanu zdrowia, którą odnotowano w krajach Europy Zachodniej, spowodowana jest przede wszystkim próbą eliminacji głównych czynników ryzyka sercowo-naczyniowego i zmianą stylu życia. Jego zdaniem, różnice w sytuacji epidemiologicznej wynikają przede wszystkim z różnego nasilenia nałogu palenia papierosów i spożywania alkoholu, rozpowszechnienia nadciśnienia tętniczego, a także z różnic w diecie i aktywności fizycznej.

Z danych Instytutu Aterotrombozy wynika, że w Polsce umieralność z powodu chorób sercowo-naczyniowych jest wysoka i przyjmuje różne wartości w zależności od regionu kraju. Zauważalny jest jednak pewien postęp.

"Dzięki spopularyzowaniu w latach 90. stosowania tłuszczów wielonienasyconych, a tym samym eliminacji z diety tłuszczów nasyconych, znacznie spadła w naszym kraju umieralność z powodu niedokrwiennej choroby serca" - stwierdził Rybka.

Prewencja jest dużo skuteczniejsza niż leczenie, co podkreślał goszczący niedawno w Polsce prof. Robert Ross z Uniwersytetu Queens, który wziął udział w III Konferencji Naukowej Instytutu Aterotrombozy.

"Konieczne są rozwiązania systemowe, w które będą zaangażowani wszyscy obywatele. Takie działania wprowadzono m.in. w Finlandii, gdzie osiągnięto duży spadek umieralności z powodu chorób sercowo- naczyniowych" - podsumowała dr hab. Janina Stępińska, przewodnicząca Rady Naukowej Instytutu Aterotrombozy, kierownik Kliniki Wad Nabytych Serca i Oddziału Intensywnej Terapii Kardiologicznej Instytutu Kardiologii w Warszawie.

PAP - Nauka w Polsce, Karolina Olszewska

Pan Rajek

  • to weteran
  • polecający usługi
  • *******

Mulesia

  • Gość
Wady serca - odkrycia, badania medyczne
« Odpowiedź #51 dnia: Kwiecień 09, 2008, 11:14:54 am »
2008-04-09 10:44
Dzieci leczone z powodu wrodzonych chorób serca obarczone wysokim ryzykiem zaburzeń uwagi

Dzieci w wieku szkolnym, które w przeszłości były leczone operacyjnie z powodu wrodzonych wad serca mają podwyższone ryzyko problemów z nieuwagą i nadaktywnością - ostrzegają na łamach pisma "Pediatrics" naukowcy z Filadelfii.

"Takie dzieci często mają problemy z zachowaniem w szkole, nasze wyniki podkreślają konieczność wspierania i badania maluchów pod kątem rozwoju neurologicznego" - mówi główna autorka pracy doktor Amanda Shilingford z Szpitala Dziecięcego w Filadelfii.
Naukowcy przebadali grupę 109 dzieci w wieku od 5 do 10 lat, które jako noworodki przeszły operacje z powodu złożonych wrodzonych chorób serca. Ponad połowa z nich w wieku szkolnym wymagała dodatkowych zajęć wyrównawczych, a 15 procent musiało uczęszczać do klas specjalnych.

Na podstawie ankiet wypełnionych przez rodziców i nauczycieli autorzy pracy stwierdzili, że ryzyko problemów z uwagą, koncentracją i nadaktywnością jest w grupie badanych dzieci od 3 do 4 razy wyższe niż u rówieśników.

Wcześniejsze badania wykazały, że dzieci ze złożonymi wrodzonymi chorobami serca, w wielu szkolnym mają prawidłowe zdolności poznawcze, ale częściej niż inne dzieci doświadczają problemów wzrokowo ruchowych oraz zaburzeń mowy, nauki języka i mają trudności z planowaniem, podejmowaniem decyzji oraz rozwiązywaniem problemów.

Każdego roku w USA rodzi się ponad 10á000 noworodków z wrodzonymi wadami serca, które wymagają leczenia operacyjnego w pierwszym roku życia dziecka. Postęp medycyny i chirurgii znacząco poprawił przeżywalność pacjentów nawet z bardzo skomplikowanymi wadami.

"Ważne jest teraz zadbanie o późniejszą jakość życia pacjentów i ich rodzin" - mówi Shilingford. "Mamy nadzieję, że nasze wyniki zwiększą czujność rodziców, nauczycieli i lekarzy i uświadomią im ryzyko problemów neurologicznych u dzieci po operacjach serca" - dodaje autorka. KDO

PAP - Nauka w Polsce

tot/bsz
http://www.naukawpolsce.pap.pl/palio/html.run?_Instance=cms_naukapl.pap.pl&_PageID=1&s=szablon.depesza&dz=swiat&dep=72330&data=&lang=PL&_CheckSum=449452765

Offline ilonadora

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 8423
    • http://wwwmojedzieciaki.blox.pl/html
Wady serca - odkrycia, badania medyczne
« Odpowiedź #52 dnia: Kwiecień 29, 2008, 11:19:39 am »
Hodowla serc coraz bliżej

Międzynarodowej grupie badaczy udało się wyhodować z ludzkich komórek macierzystych całkowicie sprawne komórki serca. Odkrycie pomoże opracować technikę wytworzenia z pojedynczej komórki całego organu, który będzie można przeszczepić pacjentowi.

Serce składa się z komórek różnego rodzaju, w tym kardiomiocytów (wyspecjalizowanych komórek mięśniowych), komórek śródbłonka i komórek mięśniowych gładkich w ścianach naczyń krwionośnych. W trakcie rozwoju serca wszystkie typy komórek powstają z wspólnych komórek pierwotnych zwanych progenitorowymi.

Aby zbadać proces ich powstawania, badacze z Kanady, USA i Wielkiej Brytanii do hodowanych w laboratorium ludzkich embrionalnych komórek macierzystych dodali koktajl zawierający hormony wzrostu i inne cząsteczki uczestniczące w rozwoju. Podając odpowiednie substancje w odpowiednim czasie, naukowcy wyhodowali populację sercowych komórek progenitorowych. Następnie dodali inne substancje, które naturalnie występują w organizmie, przekształcając hodowane komórki w trzy wymienione wyżej rodzaje komórek sercowych. Zarówno w hodowli laboratoryjnej, jak i po przeszczepieniu do żywych myszy wszystkie komórki pracowały najzupełniej prawidłowo.

Szczegóły tego ważnego odkrycia publikuje najnowsze wydanie tygodnika "Nature". Identyfikacja populacji komórek, z której powstaje serce człowieka, poszerza naszą wiedzę o tym, jak dokładnie powstaje ludzkie serce. To z kolei przybliża nas do opracowania metody, dzięki której naukowcy będą mogli z pojedynczych komórek macierzystych wyhodować cały organ.

Źródło: Gazeta Wyborcza
"Być bohaterem przez minutę, godzinę, jest o wiele łatwiej niż znosić trud codzienny w cichym heroizmie."
Ilonadora i czwórka pociech

berto45

  • Gość
Wady serca - odkrycia, badania medyczne
« Odpowiedź #53 dnia: Kwiecień 29, 2008, 07:11:18 pm »
ale powyższy artykuł super ciekawy,jak i inne tutaj na tym Forum.aż miło się czyta. :ok:  :tekno:  :D  :kw:  :D

Mulesia

  • Gość
Wady serca - odkrycia, badania medyczne
« Odpowiedź #54 dnia: Maj 27, 2008, 10:39:06 pm »
Niedotlenienie w walce z zawałem

Przerywane epizody niedotlenienia organizmu (hipoksji) minimalizują produkcję tlenku azotu, mającego znaczny udział w powstawaniu uszkodzeń serca w przebiegu zawału serca - wykazał eksperyment przeprowadzony na psach, przeprowadzony przez naukowców z University of North Texas Health Science Center. Wyniki badania mogą w przyszłości zaowocować stworzeniem nowej metody profilaktyki choroby wieńcowej i zawału serca.

Nadmierne niedotlenienie dowolnej tkanki prowadzi do martwicy, w związku z czym jest powszechnie uważane za stan szkodliwy. Okazuje się jednak, że dwudziestodniowy "trening" polegający na krótkotrwałym, przerywanym zmniejszaniu dostaw tlenu do organizmu zwiększa odporność serca na groźne konsekwencje zatkania naczyń wieńcowych oraz intensywnego przepływu krwi po ustaniu zawału. Za pomocą wykonanego na zwierzętach eksperymentu wykazano, że tego typu profilaktyka pozwala zmniejszyć rozległość zmiany oraz częstotliwość wystepowania groźnych dla życia arytmii w jej następstwie (...)

Autor: Wojciech Grzeszkowiak

Źródło: EurekAlert

http://kopalniawiedzy.pl/wiadomosc_4903.html

Ostrzegam miłośników zwierząt, że eksperyment był dość okrutny, dlatego nie wkleiłam szczegółów.

Mulesia

  • Gość
Wady serca - odkrycia, badania medyczne
« Odpowiedź #55 dnia: Czerwiec 16, 2008, 10:15:11 pm »
2008-06-16 19:06
Gen wielkiego serca

Chorobliwe powiększenie serca może wynikać z predyspozycji genetycznych - informuje "Nature Genetics".

Znaczne powiększenie serca, nazywane przez lekarzy po łacinie "cor bovinum", czyli sercem wołu może prowadzić do groźnych dla życia powikłań. Bywa spowodowane przez intensywne ćwiczenia, podwyższone ciśnienie krwi czy otyłość. Jak jednak wynika z prowadzonych na 30 ludziach i znacznej liczbie szczurów badań międzynarodowego zespołu ekspertów, zjawisko może mieć związek z genem Ogn.
Wcześniej nikt nie podejrzewał, że gen Ogn wpływa na serce. Tymczasem to właśnie on reguluje rozrost lewej komory, która pompuje krew do tkanek obwodowych (prawa komora odpowiada za przepływ krwi przez płuca).

(...)

Jednak dzięki nowemu odkryciu może się w przyszłości udać opracowanie terapii, korygującej nieprawidłowe działanie genu. PMW
PAP - Nauka w Polsce

bsz

Całość: http://naukawpolsce.pap.pl/palio/html.run?_Instance=cms_naukapl.pap.pl&_PageID=1&s=szablon.depesza&dz=swiat&dep=97142&data=&lang=PL&_CheckSum=313012961

berto45

  • Gość
Wady serca - odkrycia, badania medyczne
« Odpowiedź #56 dnia: Czerwiec 28, 2008, 06:15:57 pm »
witam i mam zapytanko-o sercu-jak pisałem wczesniej miałem w dzieciństwie korektację aorty a obecnie od przed Bozym Ciałem złapałem arytmię,dostałem lek,nie pomógł,mam inny,ale i tak czuję się nienajlepiej choć o niebo lepiej niż po tym nieskutecznym leku,robiłem holtera,wyszło dobrze,byłem nad morzem,tam zawsze super się czuję,choć w tym roku trochę gorzej przez arytmię,po powrocie lepiej niż przed,ale niezupełnie super,lekarka mówi,że to przez zmianę klimatu,pogodę zmienna i moją nerwicę.
Z powyższym mam pytanie-czy będę się czuł dobrze jak przez wiele lat? :lzy: czy to mi minie? :lzy: i jak to będzie z tym moim serduchem?

berto45

  • Gość
Wady serca - odkrycia, badania medyczne
« Odpowiedź #57 dnia: Czerwiec 30, 2008, 07:31:11 am »
CZY MI KTOŚ WYJAŚNI TO POWYżSZE? i cosik poradzi sensownego??czekam na sensowne porady.i dziękuję.

kasiape

  • Gość
Wady serca - odkrycia, badania medyczne
« Odpowiedź #58 dnia: Czerwiec 30, 2008, 12:58:33 pm »
berto45, skoro nikt nie odpowiada to znaczy, że nie zna odpowiedzi na Twoje pytanie!

Cytat: "berto45"
Z powyższym mam pytanie-czy będę się czuł dobrze jak przez wiele lat? :lzy: czy to mi minie? :lzy: i jak to będzie z tym moim serduchem?


nie mamy wykształcenia medycznego żeby dać Ci jednoznaczną odpowiedź!
Możemy Cię pocieszać, podtrzymywać na duchu i wspierać, ale nie leczyć!
To pytanie zadaje lekarzowi prowadzącemu, który zna Ciebie i wyniki badań!

berto45

  • Gość
Wady serca - odkrycia, badania medyczne
« Odpowiedź #59 dnia: Czerwiec 30, 2008, 01:12:33 pm »
dzięki za informację,ale lekarz też nie wie,niestety.tylko przypuszcza,podaje różne powody,ale sam nie wie. :lzy:

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
Wady serca - odkrycia, badania medyczne
« Odpowiedź #60 dnia: Czerwiec 30, 2008, 04:57:21 pm »
Sąd Najwyższy o prawie do informacji- Lekarz powinien wszystko wyjaśnić pacjentowi

Lekarz ma obowiązek poinformowania pacjenta o jego stanie zdrowia i jeżeli ma jakieś podejrzenia, skierowania go na odpowiednie badania. Jeżeli sam nie może takiego skierowania wystawić, powinien pouczyć, gdzie może je uzyskać. Jeśli obowiązków tych nie dopełnił, naruszył dobra osobiste pacjenta. SENTENCJA SYGN. AKT III CSK 16/08
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Offline ilonadora

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 8423
    • http://wwwmojedzieciaki.blox.pl/html
Wady serca - odkrycia, badania medyczne
« Odpowiedź #61 dnia: Lipiec 16, 2008, 08:18:27 am »
Czy to zawał?

Wprowadzenie w ostatnich latach wielorzędowej tomografii komputerowej (WTK) spowodowało transformację tomografii komputerowej z techniki odwzorowującej przekroje osiowe w metodę umożliwiającą obrazowanie trójwymiarowe (3D). WTK ma liczne zalety: krótszy czas skanowania, większy jego zakres i lepszą rozdzielczość przestrzenną. Te wyrafinowane metody otworzyły możliwości nieinwazyjnej diagnostyki naczyń wieńcowych.

Z doc. Adamem Witkowskim, przewodniczącym Sekcji Interwencji Sercowo-Naczyniowych Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego, zastępcą kierownika Pracowni Hemodynamiki w Instytucie Kardiologii w Aninie rozmawia Justyna Hofman - Wiśniewska.

Co się zmieniło w ciągu ostatnich dziesięciu lat w diagnostyce choroby wieńcowej?

Coraz szerzej wchodzą do diagnostyki kardiologicznej metody nieinwazyjne – przede wszystkim wielorzędowa tomografia komputerowa. Nie doszła wprawdzie jeszcze do takiej doskonałości w ocenie tętnic wieńcowych, jak klasyczna koronarografia, ale już zaczyna być uznawana za badanie, które jest w stanie pokazać tętnice wieńcowe na tyle precyzyjnie, by na tej podstawie - w niektórych przypadkach - można było zrezygnować z koronarografii czy też podjąć decyzje terapeutyczne. Na razie rzadko zdarza się, by badanie tomograficzne było wystarczające – najczęściej wymaga ono potwierdzenia przy pomocy koronarografii, ale jeszcze chwila i będziemy wykonywać mniej koronarografii. Na pewno można już stwierdzić, że jeśli pacjent w tomografii komputerowej nie ma zmian w tętnicach wieńcowych, to znaczy, że ich faktycznie nie ma i koronarografia jest zbędna. To w metodzie obrazowania tętnic wieńcowych jest największą nowością.
Oczywiście, jest wiele metod, przy pomocy których możemy w pośredni sposób ocenić, czy chory z bólami w klatce piersiowej ma niedokrwienie, czy też nie. Kiedyś podstawowym badaniem była próba wysiłkowa, teraz coraz częściej wykorzystuje się metody radioizotopowe połączone z tomograficzną obróbką obrazu, co daje bardzo dokładny wgląd w mięsień sercowy i jego ukrwienie.

Jaki jest dostęp do tych nowych metod?

Dominuje klasyczna koronarografia. Jeśli chodzi o stwierdzenie, czy chory w ogóle potrzebuje koronarografii, to nadal cenne informacje wnosi dobrze zebrany wywiad z chorym i próba wysiłkowa. Metody, o których mówiłem nie są jeszcze powszechnie dostępne, ale to się poprawia, bo coraz więcej ośrodków kupuje wielorzędowe tomografy. W naszym instytucie taki tomograf ma być w ciągu roku. Jeśli zaś chodzi o dostępność do tego rodzaju diagnostyki - trzeba sobie zdawać sprawę z tego, że taki sprzęt, wysoko specjalistyczny, jest niezbędny w wyspecjalizowanych ośrodkach, a do tych dostęp chorych jest coraz lepszy.
Te metody są drogie i nie zawsze konieczne. Generalnie więc nadal bazujemy na klasycznych metodach - tak jest na świecie. Tomografia wielorzędowa będzie się szybko rozwijać i wypierać koronarografię. Ale tylko w pewnych grupach chorych, którzy zgłaszają się z bólami w klatce piersiowej. Czy w najbliższych latach wyprze zupełnie koronarografię? Nie sądzę. Owszem, w pewnym stopniu zmniejszy zakres jej stosowania, zwłaszcza, gdy zostanie poprawiona jej rozdzielczość, co myślę, że zdarzy się za kilka lat.

Koronarografia jako metoda inwazyjna ciągle wzbudza niepokój chorych, gdyż jest obciążona minimalnym, bo 1% ryzykiem. Diagnostyka przy pomocy tomografii wielorzędowej jest w pełni bezpieczna…


Tak, ale trzeba mieć na uwadze, że dawka promieniowania rentgenowskiego, jaką pacjent otrzymuje w czasie wielorzędowej tomografii jest do 6 razy większa niż przy koronarografii. To też może mieć negatywne skutki. W tej sytuacji występuje też określona grupa przeciwwskazań do stosowania tej metody, jak choćby ciąża, krótki czas od poprzedniej tomografii, naświetlania w przypadku terapii w chorobie nowotworowej itd.

A co nowego w terapii choroby wieńcowej?

Istotne jest znacznie szersze niż przedtem spojrzenie na tę chorobę . Zakres naszych działań obejmuje już nie tylko tętnice wieńcowe, ale także obwodowe – np. poszerzamy skutecznie tętnice szyjne, nerkowe czy w kończynach dolnych, gdy są do tego określone wskazania. Przezskórnie zamykamy ubytki w sercu: ubytki przegrody międzyprzedsionkowej, międzykomorowej i inne nieprawidłowe połączenia, robimy plastykę zastawek. W ciągu ostatnich 5 lat weszły w użycie zastawki, które kardiolodzy interwencyjni mogą wszczepiać bez konieczności otwierania klatki piersiowej, metodą przez „dziurkę od klucza”. Mam tu przede wszystkim na myśli sztuczną zastawkę aortalną i sztuczną zastawkę płucną. Są one nadal w fazie prób klinicznych, gdyż jest wiele typów tych zastawek i nie wiadomo, który wejdzie do powszechnego użytku, ale coraz więcej chorych na świecie te zastawki otrzymuje. Są one zamocowane w zewnętrznym cewniku i z tego cewnika wsuwane na właściwe miejsce. Tam na specjalnym stelażu się rozprężają i funkcjonują jak każda zastawka. Są zrobione z osierdzia wołowego, cielęcego, świńskiego itp. Jeśli chodzi o same tętnice wieńcowe, to w ostrych zespołach wieńcowych, głównie w ostrym zawale serca dominuje angioplastyka. Okazała się bowiem, jak dotychczas, najskuteczniejszą i najbezpieczniejszą metodą leczenia zawału serca. Daleko bezpieczniejszą niż leczenie trombolityczne, czyli rozpuszczanie skrzepów za pomocą odpowiednich leków.

A stenty?


W praktyce niemal 100% angioplastyk kończy się implantacją stentu. Przezskórna angioplastyka wieńcowa (PCI) z implantacją stentów jest obecnie najszerzej stosowaną w praktyce klinicznej metodą. Około 80–90% przezskórnych interwencji wieńcowych wykonywanych jest z użyciem protez wewnątrznaczyniowych. Implantacja stentów klasycznych, metalowych, zwiększyła bezpieczeństwo wykonywanych zabiegów PCI oraz zmniejszyła częstość występowania nawrotu zwężenia (restenozy) średnio z 30–40% do 20–30%. Najnowsza generacja stentów - uwalniająca leki hamujące proliferację komórek - jeszcze bardziej zmniejszyła niekontrolowany rozrost tkanki. Lek na stencie bardzo skutecznie zapobiega zjawisku restenozy, czyli nawróceniu zwężenia w tym samym miejscu.

Czym jest restenoza?

To proces prowadzący z upływem czasu do nawrotu zwężenia, obejmującego więcej niż 50% średnicy światła w miejscu uprzednio poszerzanym. Nawrót zwężenia jest procesem wieloczynnikowym, rozpoczynającym się bezpośrednio po zabiegu i trwającym 2–6 miesięcy.
Badania doświadczalne i kliniczne wskazują, że kluczową rolę w restenozie po implantacji stentu odgrywają nadmierne podziały komórkowe i stan zapalny, a czynniki przeciwzapalne mogą przeciwdziałać rozrostowi błony wewnętrznej. Zastosowanie stentów pokrywanych lekami o działaniu antyproliferacyjnym znacznie ograniczyło występowanie restenozy, ale jej nie wyeliminowało. Restenoza jest nadal jednym z najważniejszych zagadnień badawczych współczesnej kardiologii.

Stent z lekiem – jakie są ujemne strony stosowania tej metody?

Okazało się, że krew może krzepnąć w tym stencie nawet przez kilka lat po zabiegu implantacji, co zmusza chorych do przyjmowania non stop dwóch leków zmniejszających krzepliwość krwi. Leki o działaniu antyproliferacyjnym upośledzają epitelializację (pokrywanie się nabłonkiem) drucików, z których zbudowany jest stent. One stale mają kontakt z prądem krwi, więc łatwo osadzają się na nich płytki. Konieczne jest więc przyjmowanie właśnie leków antypłytkowych. W procentach przyrost tej zakrzepicy jest bardzo mały, bo 0,2% rocznie, ale jednak jest. Tworzymy więc stenty z polimerem biodegradowalnym, w którym jest zatopiony lek. Po wszczepieniu stentu lek i polimer stopniowo zanikają w ciągu 30 dni czy 2 miesięcy. Potem stent zachowuje się jak stent normalny, metalowy. Tworzymy też stenty, które byłyby pełni biodegradowalne i testujemy je na ludziach. Taki stent po miesiącu po prostu rozpuszcza się, znika. W ten sposób, być może, uda się rozwiązać problem zakrzepicy.

Tyle już wiemy o profilaktyce choroby wieńcowej, a jednak chorych wciąż przybywa…

Choroba wieńcowa jest uwarunkowana genetycznie, powstaje na podłożu procesu zapalnego, a zapracowujemy na nią sami, nieodpowiednio się odżywiając i prowadząc nieruchawy tryb życia. Na genetykę niewiele poradzimy, ale walka z infekcjami i nieprawidłową dietą oraz stylem życia leży w zakresie naszych możliwości. Niby większość ludzi wie, że profilaktyka to przede wszystkim odpowiednia dieta, trzymanie cholesterolu w przyzwoitych granicach, ruch i staranne leczenie wszelkich infekcji. I dane statystyczne pokazują, że coraz więcej ludzi dba o swoje zdrowie, ale... Doktor Andrzej Ciszewski zrobił u nas pracę, która spotkała się z dużym zainteresowaniem kardiologów na świecie, w której udowodnił, że chorzy szczepieni przeciw grypie daleko rzadziej w obserwacji odległej mają zawały serca, incydenty wieńcowe, wymagają zabiegów rewaskularyzacyjnych (tzw. bypass-ów) niż ci, którzy się nie szczepili. Jest to może dowód nie wprost, ale mocny, że unikanie zakażeń ma znaczenie. Ludzie nadal dosyć beztrosko leczą infekcje domowymi sposobami i bardzo często nie do końca.

Czy w ostatnich latach chorych z chorobą wieńcową przybywa?

Myślę, że sytuacja jest stabilna. Od 2-3 lat nie widzę przyrostu chorych z kwalifikacją na zabieg. Mogę mieć jednak trochę spaczone spojrzenie, bo przybywa placówek wykonujących te zabiegi. Z tego, co wiem, umieralność z powodu zawału została nieco zahamowana. Generalnie dużo jest jednak chorych z miażdżycą, więc nieustająca akcja edukacyjna jest niezbędna. Z jednej strony dieta i zdrowy tryb życia, z drugiej - edukacja nastawiona na staranne leczenie infekcji i bezwzględne wzywanie pogotowia, gdy ktoś czuje ból w klatce piersiowej. Lepiej wezwać karetkę niepotrzebnie niż za późno. Im szybciej ktoś do nas przyjedzie, tym mniejsze – jeśli mamy do czynienia z zawałem - będzie uszkodzenie mięśnia serca.

Zwraca się uwagę na to, że przybywa ludzi młodych z chorobą wieńcową…

Niestety, miażdżyca jest chorobą, którą stwierdza się u dzieci. Wiadomo, że jest uwarunkowana genetycznie, a gdy jeszcze zdarzy się niedoleczony incydent zapalny, to…

Dziękuję za rozmowę.


Sprawy Nauki
"Być bohaterem przez minutę, godzinę, jest o wiele łatwiej niż znosić trud codzienny w cichym heroizmie."
Ilonadora i czwórka pociech

Offline ilonadora

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 8423
    • http://wwwmojedzieciaki.blox.pl/html
Wady serca - odkrycia, badania medyczne
« Odpowiedź #62 dnia: Lipiec 18, 2008, 04:18:17 pm »
9-miesięczna dziewczynka ma nowe serce


TO PIERWSZY W POLSCE TAKI PRZESZCZEP U NIEMOWLĘCIA
Kardiochirurdzy z kliniki w Zabrzu przeszczepili serce dziewięciomiesięcznej dziewczynce. To najmłodsza pacjentka w Polsce, u której przeprowadzono taką operację.
Dziewczynka cierpiała na kardiomiopatię – wrodzoną wadę serca. Przeszczep był konieczny. Najtrudniejsze było znalezienie dawcy serca.


- Trzeba jasno powiedzieć, że był to zabieg ratujący życie jednej osoby, ale korzystający z organu osoby zmarłej. Aby operacja była możliwa, ktoś musi umrzeć, a jego rodzina zgodzić się na przeszczep – tłumaczy kardiochirurg Roman Przybylski, który wraz z zespołem przeprowadził operację.

Serce znalezione

Po dwóch miesiącach oczekiwania, rodzice otrzymali informację o możliwości przeszczepu. Niemowlę wraz z matką zostało przywiezione karetką pogotowia z drugiego końca Polski.

Po znalezieniu dawcy lekarze ze Śląskiego Centrum Chorób Serca w Zabrzu mieli tylko kilkanaście godzin, by dokonać przeszczepu. Nie obyło się bez komplikacji, bo samolot z ekipą, która miała pobrać serce od dawcy nie wystartował z powodu burzy nad Śląskiem. Jednak po trzech godzinach, mimo że nawałnica nie ustępowała, zdecydowano się na wylot.

Nocne czekanie

Operację przeprowadzono w środku nocy. Trwała ponad sześć godzin. Lekarz, który przeszczepiał serce dziewczynce, sam kiedyś stracił 14-miesięcznego syna – informowało radio RMF FM.

- To nie była operacja pionierska, ale pierwsza taka w Polsce, która daje szansę tym nieuleczalnie chorym dzieciom – ocenił lekarz. Jak mówił, szanse przyjęcia przeszczepu i powrotu do normalnego życia są u małych dzieci większe niż dorosłych pacjentów.

Matka: Wiedziałam, że czekam na nowe życie

Mama małej pacjentki przez cały czas operacji czuwała na korytarzu:  - To jest nie do opisania, to trzeba przeżyć. Tylko ten, kto to przeżyje, wie, jak to jest. Wiedziałam, że czekam na nowe życie, ale to czekanie było strasznie długie. Nawet gdyby to trwało tylko godzinę – to najdłuższy czas, jaki w życiu przeżyłam – mówiła dziennikarzom.

Jak mówiła, także organy jej i członków jej rodziny zamierza oddać do dyspozycji medycyny. - Trzeba mieć świadomość, że można jeszcze komuś pomóc. Dlatego moja córka żyje – podkreśliła.

Brakuje dawców dla małych pacjentów

Szczegóły przeprowadzonej niespełna tydzień temu transplantacji – pierwszej takiej u niemowlęcia - przedstawiono podczas piątkowej konferencji prasowej w zabrzańskim szpitalu.

Przeszczepy serca u dzieci są niezwykle rzadkie, głównie z powodu braku dawców. Ostatni przeprowadzono 10 lat temu u 2,5-rocznej dziewczynki. W zabrzańskim ośrodku na ok. 700 takich operacji dorosłych przypada 41 przeszczepów u dzieci (6 proc.). Troje pacjentów miało mniej niż 5 lat, dziesięcioro między 15 a 18 lat. Większość, to pacjenci między 5. a 15. rokiem życia.


tvn24
"Być bohaterem przez minutę, godzinę, jest o wiele łatwiej niż znosić trud codzienny w cichym heroizmie."
Ilonadora i czwórka pociech

berto45

  • Gość
Wady serca - odkrycia, badania medyczne
« Odpowiedź #63 dnia: Lipiec 18, 2008, 04:25:17 pm »
super,że się udało,moje Gratulacje,życzę dużooooo Zdrówka. :multi:  :ok:  :tekno:  :love1:

yogisia

  • Gość
Wady serca - odkrycia, badania medyczne
« Odpowiedź #64 dnia: Lipiec 21, 2008, 02:41:54 pm »
Wspaniale po prostu  :multi: Szacunek dla rodziców dawcy, lekarzy, życzenia dla maluszki. Świat jest jednak piękny :)

Offline Emilianka

  • User z prawami do pisania
  • Wyjadacz
  • *****
  • Wiadomości: 3124
Wady serca - odkrycia, badania medyczne
« Odpowiedź #65 dnia: Lipiec 22, 2008, 10:22:23 am »
Ocena ryzyka zawału po nowemu

Pomiar stężenia białek transportujących cholesterol jest lepszym wskaźnikiem ryzyka zawału serca, niż ilość poszczególnych "frakcji" cholesterolu w osoczu krwi - takie wnioski przedstawiają badacze na podstawie badania obejmującego aż 27 tysięcy pacjentów. O swoim odkryciu donoszą na łamach prestiżowego czasopisma The Lancet. Odkrycie może stać się istotnym krokiem na drodze do zmiany obowiązujących od lat standardów oceny zagrożenia atakiem serca.

Zdaniem autorów studium, do uzyskania wiarygodnych danych na temat zagrożenia zawałem warto stosować badanie poziomu dwóch protein, apolipoproteiny B100 (apoB100) oraz apolipoproteiny A1 (apoA1). Przeprowadzona analiza statystyczna wykazała, że samo zaburzenie stosunku stężeń tych dwóch białek oznacza aż 54% ryzyka choroby, zaś uznawane obecnie za standard porównanie poziomu "dobrego" i "złego" cholesterolu (odpowiednio: HDL i LDL) pozwala na ocenę zaledwie 34% całkowitego ryzyka.

Badanie poziomu apolipoprotein można określić jako rozwinięcie stosowanej dotychczas metody. Warto bowiem wiedzieć, że apoB100 jest jednym ze składników LDL, czyli tzw. "złego cholesterolu", będącego w rzeczywistości kompleksem białkowo-lipidowym, którego zadaniem jest transport lipidów z wątroby do innych organów. ApoA1 wchodzi z kolei w skład HDL, odpowiedzialnego m.in. za transport cholesterolu do wątroby, gdzie dochodzi do jego wiązania i usuwania z organizmu wraz z żółcią.

Co ciekawe, zaledwie rok temu przeprowadzono podobne badanie, które przyniosło dokładnie przeciwne rezultaty. Jego autorami byli badacze biorący udział w Framingham Heart Study, prowadzonej przez wiele lat analizie stanu zdrowia populacji niewielkiego miasteczka w Stanach Zjednoczonych. Naukowcy stwierdzili, że badanie stosunku apoA1/ApoB100 nie zwiększa skuteczności oceny ryzyka zawału. Warto jednak zaznaczyć, że badanie to obejmowało zaledwie 3300 osób, czyli ośmiokrotnie mniej, niż studium, którego wyniki opublikowano w The Lancet.

Inni eksperci wymieniają także inne wady przeprowadzonego studium. Twierdzą oni między innymi, że analizie poddano wyłącznie dane na temat osób po zawale, przez co nie jest pewne, czy uzyskane informacje można odnieść dla całej populacji. Pojawiają się także wątpliwości natury technicznej - naukowcy badali krew przechowywaną w ujemnych temperaturach, przez co wiarygodność rezultatów może być zaburzona.

Pomimo kilku niedociągnięć, opublikowane wyniki można uznać za potwierdzenie coraz częstszej ostatnio hipotezy, że badanie stosunku apoA1/apoB100 może być bardziej wiarygodne od pomiaru stężenia całych apolipoprotein poszczególnych rodzajów. Na pytanie, kiedy nowa technika mogłaby zostać wprowadzona do pratyki klinicznej, pracujący przy Framingham Heart Study lekarz Peter Wilson odpowiada: Kluczem jest technologia. Pomiar [stężenia] cholesterolu jest wiarygodny, a my wiemy, co znaczą jego wyniki. Nie mamy doświadczenia z apolipoproteinami w środowisku klinicznym.

Nieliczne szpitale, jak ten w szwedzkim mieście Uppsala, planują wprowadzenie w najbliższym czasie testów nowej generacji jako uzupełnienie tradycyjnej metody. Czy poprawi to jakość diagnostyki tego niezwykle częstego zaburzenia, przekonamy się najprawdopodobniej za kilka lat.

Autor: Wojciech Grzeszkowiak
Źródło: AllRefer Health

Online Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26225
Wady serca - odkrycia, badania medyczne
« Odpowiedź #66 dnia: Sierpień 20, 2008, 08:42:04 am »
Kardiowerter szansą dla chorych na serce

Kardiowerter - małe, ważące zaledwie kilkanaście gramów urządzenie - wszczepione choremu może uratować życie. Zabieg bezpłatnie wykonują lekarze kliniki Jana Pawła II w Krakowie. Problem w tym, że niewielu chorych, na przykład na arytmię, na taki zabieg się decyduje.  

Po wszczepieniu kardiowertera pan Józef może chodzić bez wysiłku
 
Pan Józef kilka dni temu przeszedł zabieg wszczepienia kardiowertera. Ma poważną wadę serca, dlatego najmniejszy wysiłek był dla niego męczący. Wie, że gdyby nie ten zabieg, mogłoby się skończyć tragicznie.

Rocznie z powodu arytmii serca umiera w Polsce 40 tysięcy osób. Wiele z nich można by uratować, wszczepiając kardiowerter. Jednak wiele osób boi się i nie che korzystać z najnowszych osiągnięć medycyny. W klinice Jana Pawła II w Krakowie takich zabiegów wykonuje się kilka tygodniowo. Można byłoby więcej, dlatego lekarze chcą promować elektrokardiologię, która w Polsce nadal nie jest doceniana. A zabieg w całości finansowany jest przez NFZ.
(Kronika)
http://ww2.tvp.pl/371,20080817773665.strona
Pozdrawiam :))
"Starsza Wiosenna Miotełka"

berto45

  • Gość
Wady serca - odkrycia, badania medyczne
« Odpowiedź #67 dnia: Sierpień 20, 2008, 09:07:52 am »
super,ja mam arytmie,pogadam o tym z moją panią doktór. :ok:  :tekno:  :tekno:

Offline Emilianka

  • User z prawami do pisania
  • Wyjadacz
  • *****
  • Wiadomości: 3124
Wady serca - odkrycia, badania medyczne
« Odpowiedź #68 dnia: Październik 10, 2008, 01:18:36 pm »
Nowy lek spowalniający tętno obniża ryzyko zawału o 36 %.

Wprowadzony trzy lata temu lek, który spowalnia tętno - iwabradyna, zmniejsza ryzyko zawału o 36 proc. u osób z chorobą wieńcową serca - poinformowali kardiolodzy konferencji prasowej w Warszawie. Jak podkreślił prof. Krzysztof Filipiak z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, korzyści z tego leku mogą odnieść zwłaszcza ci pacjenci z chorobą wieńcową, których tętno wynosi 70 lub więcej uderzeń na minutę i którzy nie mogą stosować najpopularniejszych leków spowalniających akcję serca - tzw. beta- blokerów.

Najnowsze badania potwierdziły też, że częstość akcji serca jest ważnym czynnikiem ryzyka zawału; obok wysokiego ciśnienia krwi, wysokiego poziomu cholesterolu, cukrzycy i palenia. Chorzy na serce z tętnem 70 i więcej uderzeń na minutę byli o 46 proc. bardziej narażeni na zawał i o 34 proc. na zgon, w porównaniu z osobami, których serce biło wolniej.

Jak przypomniał prof. Andrzej Rynkiewicz, obecnie w leczeniu choroby wieńcowej stosuje się standardowo leki zwalniające akcję serca, z grupy beta-blokerów. Jednak, nie wszystkie osoby dobrze je tolerują, albo nie tolerują ich optymalnych dawek. Dotyczy to np. starszych ludzi, u których beta-blokery mogą powodować silny spadek ciśnienia, grożący zawrotami głowy i zasłabnięciem. Leki z tej grupy są przeciwwskazane u osób chorych na astmę i przewlekłą obturacyjną chorobę płuc (POChP), bo mogą zwężać oskrzela. Ponadto, w dużych dawkach beta-blokery osłabiają męską potencję i mogą nasilać niedokrwienie kończyn dolnych, wymieniał prof. Rynkiewicz.

Dlatego naukowcy ciągle poszukują nowych leków, które skutecznie obniżałyby tętno i miały mniej działań ubocznych. Jednym z ostatnich owoców tych poszukiwań jest iwabradyna - lek, który w 2006 roku został uznany za standard w leczeniu choroby wieńcowej przez Europejskie Towarzystwo Kardiologiczne. Działa on na węzeł zatokowy, strukturę wielkości główki od szpilki, która decyduje o częstości akcji serca.

W najnowszych badaniach nad iwabradyną - o nazwie BEAUTIFUL, udział wzięło niemal 11 tys. pacjentów z chorobą wieńcową z 33 krajów, w tym ok. 1000 chorych z Polski. Ich średnia wieku wynosiła 65 lat. Wszyscy byli leczeni na chorobę wieńcową zgodnie ze standardami, tj. z użyciem leków z czterech podstawowych grup - przeciwzakrzepowego (pochodna kwasu acetylosalicylowego), leku obniżającego cholesterol z grupy statyn, leku z grupy inhibitorów konwertazy angiotensyny lub blokera receptora angiotensyny oraz leku z grupy beta-blokerów.

Część pacjentów otrzymywała iwabradynę, a część placebo. Po 19 miesiącach okazało się, że u chorych z tętnem 70 i więcej lek obniżał ryzyko zawału serca o 36 proc., a konieczność wykonania operacji wszczepienia by-passów lub wykonania angioplastyki wieńcowej - o 30 proc. Badania trwały za krótko, by wykazać, czy iwabradyna obniża też ryzyko zgonu pacjentów, podkreślił prof. Filipiak.

Za najważniejsze niepożądane działanie leku prof. Filipiak uznał bradykardię, czyli spadek akcji serca poniżej 50 u niektórych pacjentów.

Jak ocenili kardiolodzy obecni na konferencji, praca ta wskazuje że iwabradyna może być wykorzystana na szeroką skalę w leczeniu osób z chorobą wieńcową. Jest to o tyle istotne, że - jak wskazują badania - aż 50 proc. polskich pacjentów z tym schorzeniem ma zbyt wysokie tętno, tj. powyżej 70 uderzeń na minutę. "Oznacza to, że albo lek, który dostają nie działa u nich, albo jego dawka jest źle dobrana" - podkreślił prof. Andrzej Rynkiewicz.

Choroba wieńcowa (inaczej choroba niedokrwienna serca) ciągle zajmuje pierwsze miejsce wśród przyczyn umieralności mieszkańców Unii Europejskiej. W Polsce cierpi na nią 2 mln osób i zdarza się od 80 tys. do 100 tys. zawałów rocznie.

PAP - Nauka w Polsce, Joanna Morga

Mulesia

  • Gość
Wady serca - odkrycia, badania medyczne
« Odpowiedź #69 dnia: Październik 22, 2008, 08:25:31 pm »
Implant rośnie wraz z pacjentem
22-10-2008 00:15


Nowy rodzaj zastawek serca, wytwarzanych z własnych tkanek pacjenta, został opracowany przez niemieckich naukowców. Jeżeli technologia, dziś będąca w fazie testów, zostanie udostępniona na szeroką skalę, może nas czekać prawdziwa rewolucja w tej dziedzinie.
Autorem naturalnego implantu jest prof. Axel Haverich, kardiochirurg pracujący w Hanowerskiej Szkole Medycyny. W badaniach wspiera go dwóch innych naukowców: dr Serghei Cebotari oraz dr Michael Harder.

(...)

Opracowywana metoda jest tworzona głównie z myślą o dzieciach. Obecnie w samej Europie przeprowadza się u nich około 1200 zabiegów przeszczepu tych delikatnych, płatkowatych przegród zapobiegających cofaniu się krwi podczas skurczu serca. Zabieg bez wątpienia zwiększa komfort pacjenta, niejednokrotnie ratując mu nawet życie, lecz tradycyjnie stosowane technologie mają wiele wad.

(...)

Zaproponowane rozwiązanie ma szereg zalet w porównaniu do metod stosowanych obecnie. Po pierwsze, zastawka jest wytworzona niemal w całości z materiału pochodzącego od biorcy, przez co ryzyko odrzucenia przeszczepu jest niemal zerowe.
Co więcej, implant nowego typu jest tworem ożywionym, dzięki czemu może dojrzewać i powiększać się wraz z dojrzewającym sercem dziecka. Jest on także całkowicie bezobsługowy, gdyż jakiekolwiek ubytki jego struktury są uzupełniane dzięki naturalnym mechanizmom regeneracyjnym.

(...)

Autor: Wojciech Grzeszkowiak

Źródło: Bio-Medicine.org

Całość: http://kopalniawiedzy.pl/serce-zastawka-zastawki-inzynieria-tkankowa-5952.html

Offline Emilianka

  • User z prawami do pisania
  • Wyjadacz
  • *****
  • Wiadomości: 3124
Wady serca - odkrycia, badania medyczne
« Odpowiedź #70 dnia: Październik 23, 2008, 03:54:15 pm »
Migotanie przedsionków - nowa epidemia XXI wieku.

Migotanie przedsionków jest najczęstszym zaburzeniem rytmu serca. Przytrafia się coraz większej liczbie ludzi. Obecnie cierpi na tę dolegliwość tak duża część populacji, że zaczyna się mówić o chorobie w kategoriach epidemii. Zagraża życiu, pojawia się coraz wcześniej. Zdarza się, że występuje nawet przed 40-tką. O migotaniu przedsionków opowiadała podczas warszawskiego Festiwalu Nauki prof. Wiesława Pawłowska-Jenerowicz z Instytutu Medycyny Doświadczalnej i Klinicznej im. M. Kossakowskiego PAN.



Na migotanie przedsionków cierpi ponad 2,3 mln osób w Ameryce Północnej oraz 4,5 mln w krajach Unii Europejskiej. Migotanie ma 1/3 osób hospitalizowanych z powodu arytmii serca. W grupie wiekowej 50-65 lat choruje na nie mniej niż 1 proc. ludzi. W grupie 65-80 lat dotyka już 3 proc. osób (70 proc. chorych z MP ma średnio 75 lat) i 8 proc. osób po osiemdziesiątce. Ogółem liczba chorych na MP sięga 1 proc. populacji.

Migotanie przedsionków to całkowicie niemiarowa, bezładna czynność serca. Objawami są np. duszności (zgłasza je ponad 60 proc. chorych), uczucie kołatania, łatwe męczenie się, bóle w klatce piersiowej, zawroty głowy, omdlenia. Silne dolegliwości ma ok. 80 proc. chorych osób. Podstawą do diagnozy jest badanie EKG.

Konsekwencje choroby są wielorakie – zmniejszenie objętości wyrzutowej i minutowej serca (spadek tolerancji wysiłku), powiększenie się jam serca, powikłania zakrzepowo-zatorowe, siedmiokrotny wzrost śmiertelności krążeniowej.

Rozróżnia się trzy rodzaje migotania (klasyfikacja wg Gallaghera i Gamma): napadowe, przetrwałe i utrwalone. Napadowe oznacza arytmię spontaniczną, samoistnie ustępującą, trwającą do 48 godzin. Migotanie przetrwałe trwa do 2 lat, zawsze wymaga interwencji medycznej. Migotanie utrwalone natomiast nie poddaje się klasycznym sposobom leczenia, a po przywróceniu rytmu zatokowego po minutach lub godzinach nawraca.

Leczenie ma albo przywrócić rytm zatokowy (migotanie napadowe) i ograniczyć częstość i czas napadów, albo poprawić kontrolę rytmu komór podczas trwania arytmii (migotanie przetrwałe), bądź też zwiększyć kontrolę rytmu komór (utrwalone).

Przyczyn choroby jest wiele. Mogą ją powodować wady zastawkowe (głównie zastawka mitralna), wady wrodzone (na przykład dodatkowe, zbędne szlaki elektryczne w sercu, które zakłócają jego miarową pracę), operacje serca, choroby mięśnia sercowego, nadciśnienie, choroba niedokrwienna serca, zawał.

Jest też cały zestaw tzw. przyczyn pozasercowych, do których zalicza się m.in. nadciśnienie płucne, przewlekłą niewydolność nerek, zaburzenia elektrolitowe spowodowane niskim poziomem potasu lub magnezu, nadużywanie alkoholu, kofeiny, otyłość, nadczynność tarczycy, operacje płuc, przełyku, uszkodzenie mózgu, czynniki genetyczne.

Dwa zasadnicze rodzaje leczenia to leczenie farmakologiczne (mała ilość leków o udowodnionej skuteczności i silnych, niepożądanych działaniach ubocznych, trudności z ustaleniem jednoznacznych przyczyn choroby) i niefarmakologiczne (np. stała elektrostymulacja, ablacja przezskórna prowadząca do likwidacji zbędnych szlaków elektrycznych w sercu poprzez działanie prądem o częstotliwości fal radiowych, leczenie chirurgiczne).

Serce ma wielu wrogów – najgroźniejsi to otyłość, cukrzyca, nadciśnienie, brak systematycznego, dostosowanego do wieku wysiłku fizycznego. Konieczna jest też stała, zwłaszcza w dojrzałej fazie życia, kontrola pracy serca. W spoczynku powinno ono bić w tempie 60-80 uderzeń na minutę, a podczas umiarkowanego wysiłku (na przykład spaceru) od 90 do 115 uderzeń na minutę.

PAP - Nauka w Polsce, Waldemar Pławski

Offline ilonadora

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 8423
    • http://wwwmojedzieciaki.blox.pl/html
Wady serca - odkrycia, badania medyczne
« Odpowiedź #71 dnia: Październik 28, 2008, 10:26:21 am »
Sensacyjny prototyp sztucznego serca

Prototyp pierwszego na świecie "antyskrzepowego" sztucznego serca ujawnili dzisiaj francuscy specjaliści. W przeciwieństwie do innych protez serca jest on pokryty tworzywami, które zapobiegają powstawaniu skrzepów krwi, powodujących zatykanie się naczyń krwionośnych w mózgu. Odkrycie wywołało zaskoczenie w samej Francji.

Naukowcy pracowali nad projektem "antyskrzepowego" sztucznego serca w ścisłej tajemnicy od ponad 15 lat. Francuski prototyp pokryty jest elastycznymi tworzywami, przypominającymi sztuczne tkanki. W opracowaniu jego elektronicznych składników pomagali między innymi specjaliści z koncernu Eads, produkującego na przykład Airbusy i sprzęt zbrojeniowy.

Dzięki czujnikom podobnym do tych, w które wyposażone są najnowocześniejsze rakiety wojskowe, rytm pracy sztucznego serca będzie zmieniał się automatycznie w zależności od potrzeb organizmu. Szef pionierskiej ekipy, profesor Alain Carpentier z paryskiego szpitala im. Pompidou, zapewnia, że wynalazek został już przetestowany na zwierzętach.

interia
"Być bohaterem przez minutę, godzinę, jest o wiele łatwiej niż znosić trud codzienny w cichym heroizmie."
Ilonadora i czwórka pociech

Mulesia

  • Gość
Wady serca - odkrycia, badania medyczne
« Odpowiedź #72 dnia: Październik 29, 2008, 06:10:04 pm »
Leczenie arytmii od środka29-10-2008 02:10


Najnowszą metodę leczenia arytmii zaprezentował chirurg z Uniwersytetu w angielskim Leicester. Operacja odbyła się na oczach grupy lekarzy zebranych na kongresie specjalistów z tej dziedziny.

(...)

Cała procedura zajmuje maksymalnie pięć godzin, a stosunkowo niski stopień inwazyjności zabiegu umożliwia znacznie szybsze wypisanie pacjenta ze szpitala.


(...)

Polska służba zdrowia nie dysponuje, niestety, ani jednym urządzeniem tego typu. Obiecujące wyniki testów pozwalają jednak przypuszczać, że za pewien czas zostaną one sprowadzone także do naszego kraju.



Autor: Wojciech Grzeszkowiak

Źródło: Science Daily

Całość: http://kopalniawiedzy.pl/arytmia-zaburzenia-rytmu-serca-ablacja-EnSite-Array-EnSite-6004.html

Mulesia

  • Gość
Wady serca - odkrycia, badania medyczne
« Odpowiedź #73 dnia: Listopad 07, 2008, 08:10:30 am »
"Plaster miodu" odbuduje serce?
06-11-2008 21:46

Opracowany w MIT wynalazek rodzi nadzieję na zwiększenie skuteczności rekonstrukcji mięśnia sercowego. Dzięki jego wykorzystaniu do wspomagania terapii z wykorzystaniem komórek macierzystych odbudowa narządu może stać się naprawdę prostą procedurą.

Zasada działania mikroskopijnego urządzenia jest bardzo prosta. Przypomina ono skrzyżowanie rusztowania z plastrem miodu, a jego celem jest stworzenie matrycy, na której można hodować komórki macierzyste lub komórki mięśnia sercowego (kardiomiocyty). Mogą one zostać wykorzystane do odbudowania uszkodzeń organu powstałych np. w wyniku zawału lub wrodzonych defektów.

(...)

Autor: Wojciech Grzeszkowiak

Źródło: MIT


Całość : http://kopalniawiedzy.pl/serce-rusztowanie-inzynieria-tkankowa-zawal-serca-rekonstrukcja-odbudowa-6075.html

Online Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26225
Wady serca - odkrycia, badania medyczne
« Odpowiedź #74 dnia: Listopad 08, 2008, 01:59:52 pm »
Znaleźli gen odpowiadający za groźną wadę serca
Naukowiec z Kielc razem z siedmioma naukowcami ze Śląska znaleźli gen odpowiadający za groźną wadę serca.

http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/article?AID=/20081017/ZDROWIE/693988349
Pozdrawiam :))
"Starsza Wiosenna Miotełka"

Online Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26225
Wady serca - odkrycia, badania medyczne
« Odpowiedź #75 dnia: Listopad 12, 2008, 08:21:54 am »
Leczenie serca w dobie high-tech
Wojciech Moskal, Nowy Orlean2008-11-12,
 
Naukowcy z Niemiec wyhodowali w laboratorium zastawki do serc dzieci - użyli komórek macierzystych z krwi pępowinowej. Współczesna kardiologia dogania science fiction - mówi się na największej na świecie konferencji poświęconej chorobom układu krążenia

cały artykuł
http://wyborcza.pl/1,75476,5904763,Leczenie_serca_w_dobie_high_tech.html
Pozdrawiam :))
"Starsza Wiosenna Miotełka"

berto45

  • Gość
Odp: Wady serca - odkrycia, badania medyczne
« Odpowiedź #76 dnia: Grudzień 28, 2008, 05:53:44 pm »
bardzo mnie temat sercowy interesuje-miałem w dzieciństwie wadę wrodzoną,dużo czytam o sercu,faktycznie duży jest postęp w kardiologii,
będę ten watek śledził.

Mulesia

  • Gość
Odp: Wady serca - odkrycia, badania medyczne
« Odpowiedź #77 dnia: Styczeń 20, 2009, 09:22:21 pm »
Gdy serce krwawi
20-01-2009 10:43


Po raz pierwszy radiologom z Imperial College London udało się wykonać zdjęcia mięśnia sercowego krwawiącego po przebytym zawale. Wg nich, ilość krwi może wskazywać na stopień uszkodzenia narządu. Lekarze mają nadzieję, że tego typu badania będą stosowane razem z innymi przy ocenie stanu zdrowia i szans na wyzdrowienie pacjentów z chorobami sercowo-naczyniowymi (Radiology).
(...)
Za pomocą rezonansu magnetycznego (MRI) Brytyjczycy zbadali 15 pacjentów. Było to możliwe dzięki obecności w cząsteczkach hemoglobiny atomów żelaza. Okazało się, że nasilenie krwawienia zależało od stopnia uszkodzenia mięśnia sercowego. U pacjentów, u których doszło do rozległego zawału, do mięśnia dostawało się więcej krwi.

[...] Dzięki zastosowaniu nowej metody obrazowania stwierdziliśmy, że pacjenci, u których występuje krwawienie do uszkodzonego mięśnia sercowego, mają dużo mniejsze szanse na wyzdrowienie. Wierzymy, że w ten sposób łatwiej będzie zidentyfikować chorych z grupy podwyższonego ryzyka komplikacji pozawałowych – podsumowuje dr Declan O'Regan.

Inni członkowie zespołu przyznają, że na razie nie wiadomo, czy krwawienie samo w sobie powoduje dalsze uszkodzenia.



Autor: Anna Błońska

Źródło: EurekAlert!

Całość: http://kopalniawiedzy.pl/zawal-miesien-sercowy-krwawienie-MRI-rezonans-magnetyczny-dr-Declan-O-Regan-6609.html


Mulesia

  • Gość
Odp: Wady serca - odkrycia, badania medyczne
« Odpowiedź #78 dnia: Styczeń 20, 2009, 09:29:59 pm »
2009-01-20 19:15
Naukowcy: jedna osoba na 100 jest nosicielem genu ataku serca

Co setny mieszkaniec świata jest nosicielem wrodzonej mutacji genu MYBPC3 prowadzącej do formowania się w organizmie nieprawidłowych białek, wywołujących niewydolność pracy serca i atak - wynika z badań na Uniwersytecie Maduraj Kamaraj w Indiach.
Osoby takie, których w świecie jest łącznie 60 mln, mogą cieszyć się dobrym zdrowiem do późnych lat, ale doświadczają objawów dolegliwości sercowych. W najgorszych przypadkach umierają na skutek zatrzymania pracy serca.
(...)
PAP - Nauka w Polsce

bsz


Całość: http://naukawpolsce.pap.pl/palio/html.run?_Instance=cms_naukapl.pap.pl&_PageID=1&s=szablon.depesza&dz=swiat&dep=358353&data=&lang=PL&_CheckSum=859475477

Mulesia

  • Gość
Odp: Wady serca - odkrycia, badania medyczne
« Odpowiedź #79 dnia: Styczeń 30, 2009, 09:03:40 pm »
Polecam ciekawy artykuł w Gazecie Wyborczej .  Sławomir Zagórski . Zaglądanie w serce.

Poza ogólnymi widomościami zawiera on przeglad różnych metod badania serca.

Wkleję fragment:

 Badanie Holtera to z kolei EKG (albo pomiar ciśnienia krwi) prowadzone na okrągło przez 24 godziny. Pacjent przez cały dzień chodzi opleciony cienkimi przewodami elektrycznymi, a impulsy rejestruje niewielkie elektroniczne urządzenie przyczepione np. do paska od spodni. Lekarz może ocenić, jak serce pracuje w ciągu całej doby, czy nie przyspiesza np. w czasie snu, czy jego praca jest miarowa, czy widać tzw. dodatkowe pobudzenia.



* USG, czyli tzw. echo serca. To szybkie i zupełnie nieszkodliwe (podobnie zresztą jak wszystkie wymienione EKG) badanie pracy serca za pomocą ultradźwięków. Pacjent leży na boku, a lekarz przesuwa po jego klatce piersiowej głowicę emitującą ultradźwięki. Głowica ta jednocześnie zbiera sygnały odbite przez tkanki i przekazuje je do analizatora, a ten na ekran komputera. Za pomocą USG można ocenić m.in. wielkość serca, grubość poszczególnych jego ścian, a także pracę zastawek (zapewniają one niemieszanie się krwi nasyconej tlenem i pozbawionej tego gazu).



EKG spoczynkowe to badanie dla każdego. EKG wysiłkowe, echo serca i badanie Holtera wykonuje się zwykle na zlecenie kardiologa, który chce sprawdzić, czy zgłaszająca się osoba ma jakiś problem z sercem, ewentualnie ocenić skuteczność leczenia. Natomiast dwa kolejne badania są już tylko dla nielicznych.



* Koronarografia przeznaczona jest dla osób poważnie zagrożonych zawałem. Wykonuje się ją wyłącznie w szpitalu, zwykle trzeba w nim spędzić w tym celu jedną-dwie doby. Lekarz po podaniu miejscowego znieczulenia robi nacięcie w pachwinie lub w zgięciu łokciowym. Następnie do tętnicy wprowadza cienki cewnik, który musi dotrzeć aż do serca. Następnie przez cewnik podawany jest kontrast pozwalający dostrzec naczynia wieńcowe na zdjęciu rentgenowskim. Takich prześwietleń lekarz wykonuje co najmniej kilka. Koronarografia pozwala stwierdzić, które naczynie uległo zwężeniu oraz czy i kiedy potrzebna jest interwencja kardiologa i założenie stentu. Jest to badanie inwazyjne, ponieważ cewnik może przebić naczynie, można też w ten sposób wprowadzić zakażenie, a w najgorszym scenariuszu spowodować urwanie się skrzepu w tętnicy wieńcowej i wywołać zawał.



* I wreszcie najnowsze, najbardziej spektakularne badanie za pomocą wielorzędowej tomografii komputerowej naczyń wieńcowych. Jest ono nieinwazyjne, do ciała pacjenta nie trzeba bowiem wprowadzać żadnych cewników. Pacjenta podłącza się do EKG, układa się na specjalnym łóżku, wokół którego obraca się czuły aparat rentgenowski. Idea badania polega na dokładnym obejrzeniu w promieniach Roentgena naczyń wieńcowych i serca. Po to, by struktury te były widoczne na ekranie komputera, trzeba na kilka sekund podać kontrast (jod). To, co najbardziej istotne, to to, że aparat rejestruje serce przy pracy. Zwykły rentgen pozwala zobaczyć struktury, które się nie ruszają. A tu serce normalnie bije, a obraz jest bardzo ostry. Dzieje się tak dlatego, że aparat rentgenowski porusza się szybko wokół ciała pacjenta, a lekarz dokładnie dostraja ruch aparatu do szybkości bicia serca. Jeśli kurczy się ono za szybko, trzeba podać leki zwalniające jego pracę. Samo badanie trwa zaledwie kilka sekund, natomiast wszystkie przygotowania wraz z koniecznym odczekaniem po badaniu ok. trzech godzin.

Obraz, jaki ukazuje się na ekranie, robi naprawdę wrażenie. Najpierw można obejrzeć serce jakby wyjęte z klatki piersiowej. Można dowolnie poruszać obrazem, okręcać serce tak, by dostrzec, jak wygląda z góry, z boku, z przodu i z tyłu. Można też prześledzić bieg obu tętnic wieńcowych i ich odgałęzień. Obejrzeć je z zewnątrz, a także zajrzeć do wnętrza, czy nie widać w nich zwężeń i miażdżycowych blaszek. Można też dokładnie obejrzeć każde naczynie na przekrojach poprzecznych. Mało tego. Tomografia pozwala oznaczyć poziom wapnia w naczyniach wieńcowych, a to dla lekarza ważny prognostyk rozwoju miażdżycy.

Idealne badanie? Prawie. Ponieważ jednak wiąże się z ekspozycją na pewną dawkę promieniowania, nie robi się go na zawołanie. Jest ono najbardziej przydatne przy próbie wykluczenia choroby wieńcowej u pacjentów z nietypowymi dolegliwościami, którzy mają np. dziedziczne obciążenia i w ich przypadku lepiej dmuchać na zimne. Badanie też przydaje się do oceny stanu zdrowia pacjentów po niektórych zabiegach. Np. gdy serce nadmiernie rośnie, kardiolodzy potrafią dziś wyłączać jego część, wykonując kontrolowany zawał. Tomografia pozwala na sprawdzenie, czy naczynie, które lekarze chcieli zamknąć, rzeczywiście nie przepuszcza dalej krwi.

Tomografia tętnic wieńcowych to typowe badanie diagnostyczne. Nie wykonuje się w tym czasie żadnych zabiegów. Wielu pacjentom pozwala odetchnąć z ulgą, gdyż okazuje się, że ich naczynia wieńcowe są w dobrym stanie. Zdarza się jednak, że lekarze wykrywają groźne dla życia zwężenia naczyń. Bywa, że pacjentowi zaraz po badaniu proponuje się zabieg poszerzenia chorej tętnicy wieńcowej.

W Polsce jest już kilka urządzeń do tomografii tętnic wieńcowych, m.in. w podwarszawskim Instytucie Kardiologii w Aninie, gdzie od roku bada się tą metodą regularnie kilku-kilkunastu pacjentów dziennie. Badanie musi prowadzić lekarz, który odpowiednio przygotowuje pacjenta, inaczej bowiem obraz może być niemiarodajny.

- W przyszłości tomografia będzie badaniem przesiewowym - twierdzi dr Cezary Kępka z Instytutu w Aninie. - Z czasem dawka napromienienia będzie się zmniejszać, co pozwoli zaproponować je dosłownie każdemu - dodaje lekarz.


Źródło: Gazeta Wyborcza

Całość: http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80355,6208057,Zagladanie_w_serce.html?as=2&ias=2&startsz=x&startsz=x

Mulesia

  • Gość
Odp: Wady serca - odkrycia, badania medyczne
« Odpowiedź #80 dnia: Marzec 20, 2009, 08:32:26 pm »
2009-03-20 00:46
Poznańscy kardiochirurdzy opracowali nową metodę leczenia zastawek serca

Kardiochirurdzy Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu opracowali nową metodę leczenia zastawki dwudzielnej serca. Metoda polega na modyfikacji tkanki płatka przedniego zastawki dwudzielnej z jednoczesną zmianą kształtu pierścienia tej zastawki. W najbliższym czasie szczegóły naukowe opublikowane zostaną w specjalistycznej prasie - poinformował szef zespołu lekarzy prof. Michał Wojtalik z Kliniki kardiochirurgii Dziecięcej UMP.

"Przeprowadziliśmy już eksperymenty na sercach świńskich, a także trzy zabiegi na świniach żywych - metoda jest skuteczna -zabieg nie zakłóca przepływu krwi w sercu" - powiedział PAP prof. Wojtalik.
Według prof. Wojtalika, nie jest to żadne przełomowe odkrycie, ale kolejne cenne narzędzie, które pomoże chirurgom w leczeniu chorób zastawki dwudzielnej serca.

"Teraz coraz częściej chore zastawki się naprawia, a nie zastępuje sztuczną protezą" - powiedział Wojtalik.

(...)

PAP - Nauka w Polsce

bsz

Całość: http://naukawpolsce.pap.pl/palio/html.run?_Instance=cms_naukapl.pap.pl&_PageID=1&s=szablon.depesza&dz=stronaGlowna&dep=360007&data=&lang=PL&_CheckSum=602079657


Online Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26225
Odp: Wady serca - odkrycia, badania medyczne
« Odpowiedź #81 dnia: Kwiecień 07, 2009, 09:07:49 am »
Serce do odnowy
Wojciech Moskal2009-04-06, ostatnia aktualizacja 2009-04-05 16:57
 
Po dekadach poszukiwań naukowcy znaleźli dowód na to, że komórki ludzkiego serca mogą się odnawiać w ciągu całego naszego życia. Odkrycie było możliwe dzięki... zimnej wojnie i próbnym wybuchom jądrowym
Przychodzimy na świat z określoną i niezmienną w trakcie dalszego życia liczbą komórek mięśnia sercowego czy też może mają one jednak zdolność do namnażania się i wymiany starych na nowe? Przez lata nikt nie był w stanie dać na to pytanie jednoznacznej odpowiedzi. A wbrew pozorom nie jest to tylko kolejny akademicki problem bez większego praktycznego znaczenia. Wyjaśnienie tej kwestii jest kluczem do skuteczniejszej walki z chorobami serca. Ostatnie wydanie "Science" daje nadzieję, że istotnie tak się stanie.

Choroby układu krążenia są główną przyczyną zgonów w krajach rozwiniętych, w tym w Polsce. Powodem jest to, że nasze serce w porównaniu z innymi narządami, np. wątrobą, ma wyjątkowo słabe zdolności do samonaprawy. Na przykład gdy na skutek zawału obumiera fragment mięśnia sercowego, tworzy się w tym miejscu włóknista blizna. Serce nie zastępuje zniszczonych komórek nowymi. Skutek - nie jest w stanie kurczyć się równie efektywnie jak przed zawałem i stan pacjenta (jeśli w ogóle on przeżył) się pogarsza.

Czy rzeczywiście jednak kardiomiocyty (to te właściwe, kurczące się komórki mięśnia sercowego) nie mają żadnych zdolności do regeneracji? Przecież ich "koledzy" - komórki budujące naczynia wieńcowe czy sercową tkankę łączną - świetnie sobie z tym radzą (mniej więcej co cztery lata wszystkie ulegają wymianie na nowe). Problem ostatecznie postanowił wyjaśnić Olaf Bergmann ze słynnego Instytutu Karolinska w Sztokholmie. Pomogła mu zimna wojna.

W zasadzie nie powinno to nikogo dziwić - historia nauczyła nas, że to właśnie wojna jest jednym z głównych motorów postępu cywilizacji i rozwoju nauki. Wiele wynalazków, z których korzystamy na co dzień, zostało wymyślonych jako narzędzia służące do rozwiązywania międzyludzkich konfliktów. Dość wspomnieć, że nie byłoby dziś elektrowni jądrowych bez projektu "Manhattan" i stworzonej dzięki niemu bomby atomowej. Również prace Bergmanna nie byłyby możliwe, gdyby nie rozwój tej właśnie formy broni.

Wszystko zaczęło się w latach 50., gdy pogrążone w zimnej wojnie i wyścigu zbrojeń mocarstwa przeprowadziły na powierzchni Ziemi wiele prób jądrowych. Na skutek tego do atmosfery przedostały się znaczne ilości izotopu węgla C14. Wkrótce dostał się on do komórek wszystkich żywych organizmów. Wpierw wchłonęły go rośliny na drodze fotosyntezy, roślinami pożywiły się zwierzęta, a my, ludzie, jedliśmy i te, i te.

Stężenie C14 w ludzkim DNA zaczęło się stopniowo zmniejszać po roku 1963, kiedy prób jądrowych na powierzchni zakazano. Bergmann postanowił to wykorzystać.

Pomiędzy 2005 i 2007 rokiem przeanalizował wiele próbek komórek (dostarczonych przez brytyjski Bank Ludzkich Tkanek) pobranych z ludzkiego mięśnia sercowego. Pochodziły zarówno od osób, które przyszły na świat ponad 20 lat przed próbami z lat 50., tuż przed nimi lub w ich trakcie, jak i od ludzi urodzonych już po ich zaprzestaniu. Badając zawartość izotopu C14 w DNA komórek, Bergmann był w stanie stwierdzić, w którym roku się one narodziły. Następnie porównywał to z wiekiem osoby, od której zostały pobrane. Innymi słowy, sprawdzał, czy badane kardiomiocyty przyszły na świat dokładnie w tym samym czasie co ich właściciel, czy też są od niego młodsze. To ostatnie byłoby dowodem, że pojawiły się w trakcie jego życia.

Bergmann wykazał, że prawdą jest to drugie. "Znaleźliśmy mocny dowód na to, że kardiomiocyty również są wymieniane na nowe, choć tempo tej wymiany nie jest specjalnie imponujące i zmniejsza się z upływem lat" - pisze w "Science".

Za pomocą specjalnych matematycznych modeli naukowiec oszacował też, że w wieku 20-25 lat wymieniamy jedną setną komórek mięśnia sercowego rocznie. W wieku 75 lat - już ponad dwa razy mniej (0,45 proc. komórek rocznie).

By przedstawić to bardziej obrazowo, Bergmann wyliczył, że w 50. roku życia każdy z nas ma 55 proc. kardiomiocytów, które miał w chwili narodzin. Reszta powstała w trakcie jego życia. Można więc powiedzieć, że w ciągu całego życia wymianie ulega prawie połowa kurczących się komórek serca.

- "Najważniejsze jest jednak to, że znaleźliśmy potencjalną strategię walki z chorobami serca - pisze naukowiec. - Jeżeli dokładnie poznamy mechanizm wymiany kardiomiocytów, to może znajdziemy również sposób na przyspieszenie tego procesu, sprawienie, by stał się bardziej efektywny. A to droga do nowych terapii, np. naprawy uszkodzonego przez zawał serca" - podsumowuje.


Źródło: Gazeta Wyborcza Trójmiasto
Pozdrawiam :))
"Starsza Wiosenna Miotełka"

Mulesia

  • Gość
Odp: Wady serca - odkrycia, badania medyczne
« Odpowiedź #82 dnia: Kwiecień 13, 2009, 10:34:29 am »
Regeneracja serca siłami organizmu

12-04-2009 21:08

Niewielka proteina, wytwarzana naturalnie podczas rozwoju embrionalnego, może uruchomić proces regeneracji serca np. po zawale - udowadniają naukowcy z Uniwersytetu Teksańskiego. Przeprowadzone przez nich eksperymenty rodzą wielkie nadzieje na stworzenie skutecznych terapii odtwarzających mięsień sercowy po odcięciu dopływu krwi.

Fizjologicznym zadaniem badanej cząsteczki, zwanej tymozyną β4, jest wywołanie migracji komórek mieśnia sercowego, dzięki czemu mogą one utworzyć organ o prawidłowym kształcie. Jak wykazano w serii doświadczeń, ta sama substancja podana dorosłym myszom aktywuje geny pozwalające na regenerację najważniejszego mięśnia w organizmie.
(...)
Badacze z Teksasu planują rozpoczęcie kolejnej serii badań nad właściwościami tymozyny β4. Ich celem będzie sprawdzenie, czy mechanizm identyczny z tym zaobserwowanym u myszy działa podobnie u większych ssaków, na czele z ludźmi.



Autor: Wojciech Grzeszkowiak

Źródło: The University of Texas Southwestern Medical Center

Całość: http://kopalniawiedzy.pl/serce-naczynia-wiencowe-zawal-tymozyna-B4-regeneracja-7265.html

Online Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26225
Odp: Wady serca - odkrycia, badania medyczne
« Odpowiedź #83 dnia: Kwiecień 17, 2009, 08:53:37 am »
Muzyka łagodzi stres u pacjentów z chorobami serca

Słuchanie muzyki pomaga pacjentom zmniejszyć stres i lęk związany z chorobą wieńcową serca i jej leczeniem - informują serwis naukowy Eurekalert. Naukowcy z USA wykazali, że słuchanie muzyki obniża ciśnienie krwi, zmniejsza częstość skurczów serca i łagodzi lęk u osób z chorobami układu krążenia i serca.


Życie pacjentów chorych na serce jest bardzo stresujące. Niepewność diagnozy i konieczność poddawania się zabiegom medycznym wywołuje dodatkowy lęk. Z kolei stres prowadzi do wzrostu ciśnienia krwi i może zwiększać ryzyko komplikacji. Naukowcy z Arts and Quality of Life Research Center w Filadelfii zaobserwowali, że słuchanie muzyki pomaga łagodzić stres i dzięki temu obniża ryzyko komplikacji u pacjentów chorujących na serce.

Autorzy pracy przeanalizowali dane pochodzące z 23 prac naukowych, w których łącznie zbadano 1461 pacjentów, którzy słuchali muzyki z płyt CD otrzymanych od swoich lekarzy. Okazało się, że słuchanie muzyki przynosi ulgę osobom cierpiącym na chorobę wieńcową serca. Muzyka łagodzi strach, zmniejsza częstość skurczów serca i ciśnienie krwi. Ponadto w niektórych przypadkach wykazano, że słuchanie muzyki poprawia nastrój chorych - takiego efektu nie zaobserwowano jednak u chorych na serce cierpiących na związaną z tym depresję.

"Wszyscy wiemy, że muzyka może wpływać na nasze emocje, fizjologię, spojrzenie na rzeczywistość. Te wstępne badania sugerują, że warto dokładniej zbadać, jak dzięki muzyce można pomóc pacjentom z chorobami serca"
- tłumaczą autorzy pracy. Ich zdaniem szczególnie korzystne dla pacjentów mogłyby okazać się sesje z wykwalifikowanymi muzykoterapeutami.


Więcej w wątku

Muzykoterapia, terapia dźwiękiem
http://forum.darzycia.pl/index.php?topic=4232.0
Pozdrawiam :))
"Starsza Wiosenna Miotełka"

Mulesia

  • Gość
Odp: Wady serca - odkrycia, badania medyczne
« Odpowiedź #84 dnia: Kwiecień 29, 2009, 09:25:50 pm »
Zdążyć przed migotaniem

27-04-2009 22:40


Prawdopodobieństwo zatrzymania krążenia można przewidzieć z dużym wyprzedzeniem dzięki analizie aktywności elektrycznej mięśnia sercowego - twierdzi naukowiec z Uniwersytetu w Tel Awiwie. Jego odkrycie może doprowadzić do stworzenia nowych, skuteczniejszych badań oceniających ryzyko choroby.

Test, opracowany przez dr. Sharona Zlochivera, polega na wykrywaniu włóknienia mięśnia sercowego, czyli zastępowania komórek mięśniowych (kardiomiocytów) przez niezdolne do skurczu komórki zwane fibroblastami. Zmiana ta może prowadzić do migotania komór - zaburzenia rytmu serca będącego bezpośrednią przyczyną wielu przypadków zatrzymania krążenia.

(...)

 Nowy test wypełnia więc ważną lukę w diagnostyce chorób kardiologicznych.

Zdaniem dr. Zlochivera, nowa technika pozwala na uzyskanie czułości wyższej od tej oferowanej przez badanie rentgenowskim tomografem komputerowym lub metodą rezonansu magnetycznego. Testy te pozwalają jednak na ukazanie anatomicznych szczegółów budowy serca, więc połączenie metod może pozwolić na precyzyjne korygowanie pracy tego mięśnia.

Wiele wskazuje na to, że technologia opracowana na Uniwersytecie w Tel Awiwie może stać się źródłem przełomu w badaniach nad pracą serca. Zidentyfikowanie obszarów odpowiedzialnych za patologiczną pracę serca może pozwolić na zapobieżenie zawałowi serca na długo przed pojawieniem się bezpośredniego zagrożenia.



Autor: Wojciech Grzeszkowiak

Źródło: EurekAlert!

Źródło: http://kopalniawiedzy.pl/migotanie-komor-zawal-serca-rytm-serca-puls-tetno-serce-atak-serca-7379.html

Online Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26225
Odp: Wady serca - odkrycia, badania medyczne
« Odpowiedź #85 dnia: Maj 19, 2009, 09:37:08 am »
III edycja programu "Nadzieja dla serc"
Autor: Anna Godziuk, Fot.: arch. organizatora, Źródło: inf. własna
Rozpoczęła się III edycja programu "Nadzieja dla serc", skierowanego do dorastających pacjentów z chorobami serca oraz po przebytej operacji wrodzonej wady serca

http://www.niepelnosprawni.pl/ledge/x/43587
Pozdrawiam :))
"Starsza Wiosenna Miotełka"

Online Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26225
Odp: Wady serca - odkrycia, badania medyczne
« Odpowiedź #86 dnia: Czerwiec 15, 2009, 09:09:28 am »
Uratować serce w 120 minut

Autor: Magdalena Gajda, Fot.: materiały prasowe, Źródło: inf. własna

Serce nigdy nie śpi ani nie odpoczywa. W ciągu całego życia wykonuje pracę porównywalną do uniesienia lokomotywy na wysokość szczytu Mont Blanc. Kiedy staje – umieramy. W Polsce ok. 100 tys.  osób rocznie dostaje zawału serca. Jeśli w ciągu 120 minut trafią do ośrodka kardiologii inwazyjnej, będzie można uratować cały mięsień sercowy. Potem, z każdą minutą szanse na skuteczną pomoc sercu spadają.

http://www.niepelnosprawni.pl/ledge/x/45133
Pozdrawiam :))
"Starsza Wiosenna Miotełka"

Online Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26225
Odp: Wady serca - odkrycia, badania medyczne
« Odpowiedź #87 dnia: Styczeń 22, 2016, 10:34:18 pm »
W Polsce wszczepiono najmniejszy na świecie rozrusznik serca

21.01.2016
Autor:  inf. pras.

21 stycznia 2016 r. lekarze ze szpitali klinicznych w Poznaniu i w Zabrzu wszczepili pacjentom najmniejsze na świecie stymulatory serca. Micra TPS to technologiczna innowacja medyczna. Urządzenie jest aż 10 razy mniejsze od standardowego rozrusznika, a implantacja przez żyłę udową z nakłucia naczynia w pachwinie bezpośrednio do serca jest znacznie mniej inwazyjna od tradycyjnego wszczepienia, wymagającego nacięcia chirurgicznego i stworzenia specjalnej „kieszonki” pod skórą na piersi pacjenta.

więcej tutaj:
http://niepelnosprawni.pl/ledge/x/304825
Pozdrawiam :))
"Starsza Wiosenna Miotełka"

Online Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26225
Odp: Wady serca - odkrycia, badania medyczne
« Odpowiedź #88 dnia: Luty 12, 2016, 01:04:41 am »
Dzieci z wadami serca mają lepiej w Polsce

11.02.2016
Autor:  PAP, fot. sxc.hu

Polska jest wyjątkiem, ponieważ oferuje dzieciom, które przychodzą na świat z wadami serca więcej niż inne kraje – powiedział w środę 10 lutego na konferencji prasowej w Warszawie kardiochirurg dziecięcy z Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie, prof. Bohdan Maruszewski.

więcej:
http://www.niepelnosprawni.pl/ledge/x/308535
Pozdrawiam :))
"Starsza Wiosenna Miotełka"

Online Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26225
Odp: Wady serca - odkrycia, badania medyczne
« Odpowiedź #89 dnia: Maj 16, 2016, 08:20:03 am »
Lekarze wywołali zawał serca, by poprawić jego pracę


11.05.2016
Autor:  PAP, fot. sxc.hu

Zabieg polegający na wywołaniu kontrolowanego zawału serca metodą ablacji alkoholowej wykonali kardiolodzy z Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego (USK) we Wrocławiu. Dzięki temu usunęli przerost przegrody międzykomorowej, co znacząco poprawia pracę serca.

więcej:
http://www.niepelnosprawni.pl/ledge/x/323636
Pozdrawiam :))
"Starsza Wiosenna Miotełka"

 

(c) 2003-2017 Team Dar Życia :: nota prawna :: o plikach Cookies :: biuro@darzycia.pl
Polecamy:   Forum o zwierzętach