Ogłoszenia Zwierzęta
Aktualności: Jeśli uważasz że serwis Dar Życia jest potrzebnym miejscem Wesprzyj nas. Chcemy reaktywować serwis, dostosować graficznie i technicznie do aktualnych standardów, ale potrzebujemy Twojego wsparcia. Dziękujemy za wsparcie.

Autor Wątek: Odkrycia medyczne  (Przeczytany 54568 razy)

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
Odkrycia medyczne
« dnia: Październik 28, 2004, 06:20:29 pm »
Medycyna: Komórki macierzyste szansą na przywrócenie widzenia pacjentom cierpiącym na choroby degeneracyjne siatkówki

Oko do naprawy
PIOTR KOŚCIELNIAK, Rzeczpospolita 28.10.04 Nr 254

jak walczyć z chorobami siatkówki

Komórki macierzyste pobrane z gałki ocznej mogą posłużyć do regeneracji uszkodzonej siatkówki - twierdzą naukowcy z uniwersytetu w Toronto. Pierwsze eksperymenty przeprowadzono na zwierzętach. Jest nadzieja, że podobny mechanizm uda się wykorzystać również u ludzi.

Na razie z ludzkich komórek macierzystych pobranych z dna oka korzystają... myszy i kury. Naukowcy z Wydziału Genetyki Medycznej i Mikrobiologii Uniwersytetu w Toronto pobrali komórki macierzyste siatkówki ze zwłok ludzkich i wszczepili je zwierzętom. W ich organizmach ludzkie komórki przekształciły się w fotoreceptory - elementy światłoczułe umożliwiające widzenie. Całą sprawę opisuje amerykańskie pismo "Proceedings of the National Academy of Sciences".

Powszechny problem

Walka z chorobami polegającymi na postępującej degeneracji siatkówki i tzw. plamki żółtej (to punkt najlepszego i najostrzejszego widzenia) jest jednym z najpoważniejszych wyzwań okulistyki. Najczęściej występujące schorzenia narządu wzroku w krajach rozwiniętych to tzw. zwyrodnienie barwnikowe siatkówki i zwyrodnienie plamki żółtej. Są to choroby postępujące i mogą doprowadzić do utraty widzenia. Niszczenia elementów siatkówki w procesie chorobowym nie da się odwrócić, można je tylko hamować. Związane z wiekiem zwyrodnienie plamki żółtej jest uważane za główną przyczynę utraty wzroku u osób powyżej 65. roku życia.

Choroby te dotykają dwóch rodzajów elementów wrażliwych na światło - fotoreceptorów - znajdujących się w siatkówce - czopków i pręcików. Pręciki odpowiadają za widzenie czarno-białe, natomiast czopki pozwalają na dostrzeganie kolorów. Najwięcej czopków znajduje się w plamce żółtej. Kiedy światło uderza w komórki wrażliwe na światło, generują one impulsy, przekazywane następnie do mózgu. Siatkówka zawiera miliony takich komórek.

Przebudowa

Jak twierdzi Brenda Coles, kierująca badaniami na uniwersytecie w Toronto, być może szansą dla chorych ludzi są komórki macierzyste. - U myszy i kur ludzkie komórki macierzyste siatkówki nie tylko przeżyły, ale migrowały do oczu zwierząt i tam rozwijały się w pełni funkcjonalne fotoreceptory - podkreśla Brenda Coles. W 2000 roku ten sam zespół naukowców wykazał obecność komórek macierzystych w oku, a tym samym, że istnieje możliwość regeneracji siatkówki.

Kolejnym krokiem ma być upewnienie się, że komórki macierzyste będą funkcjonować również w uszkodzonych oczach. - Samo oko mówi tym komórkom, co mają robić, a zatem kiedy przejdziemy do modelowania choroby, dowiemy się, jakie to sygnały i co możemy zrobić, aby je zablokować - powiedziała Coles.

- Jak na pierwszy krok, uzyskane wyniki są doskonałe - skomentował pomysł wykorzystania komórek macierzystych do leczenia siatkówki dr Stephen Minger z londyńskiego King's College dla sieci BBC. - Udowodniono, że można pobrać niewielką liczbę komórek z ludzkiego oka, namnożyć je, a następnie umieścić w oku i doprowadzić do różnicowania się w kilka różnych rodzajów komórek siatkówki.

Badania finansowane były m.in. przez Fundację Walki ze Ślepotą, Stem Cell Network i Szwajcarską Fundację Nauki. Niestety, mimo pozytywnych wyników eksperymentów, na testy na ludziach przyjdzie nam jeszcze poczekać. Metoda jest jednak obiecująca, w zwyrodnieniu barwnikowym siatkówki i zwyrodnieniu plamki żółtej uszkodzeniu ulega tylko warstwa fotoreceptorów umieszczonych z tyłu siatkówki, podczas gdy komórki nerwowe umieszczone przed nimi zwykle funkcjonują poprawnie.

Wymiana

Na tym spostrzeżeniu opiera się druga metoda walki z uszkodzeniami narządu wzroku - wprowadzanie do oka sztucznych implantów przejmujących część funkcji siatkówki.

Od kilku lat naukowcy pracują (są już nawet funkcjonujące urządzenia) nad stworzeniem implantów, które odbierałyby światło, zamieniały obraz na impulsy elektryczne i w ten sposób bezpośrednio stymulowały warstwę komórek umieszczonych między fotoreceptorami a komórkami - tak, aby "wydawało się" im, że są pobudzane w normalny sposób. Metoda taka pozwala na przywrócenie widzenia, ale w ograniczonym zakresie.

Konstruowane dziś implanty elektroniczne zamieniają obraz bezpośrednio na impulsy elektryczne. Wyposażeni w taki implant pacjenci odbierają wrażenia wzrokowe w - posługując się terminologią komputerową - małej rozdzielczości. Zupełnie nowym pomysłem jest jednak "implant biochemiczny" budowany przez specjalistów z Uniwersytetu Stanford. Po uderzeniu światłem, jego elementy produkowałyby nie prąd, ale substancję chemiczną, neuroprzekaźnik. W taki sposób działają normalne, zdrowe komórki siatkówki. - Problem z elektronicznymi implantami jest taki, że choć działają bardzo dobrze, są mało biokompatibilne - uważa dr Stacey Bent, której zespół prowadzi prace nad skonstruowaniem takiego właśnie implantu.

Pomysł zespołu z Uniwersytetu Stanford opiera się na wykorzystaniu miękkiego polimeru, który ułoży się odpowiednio do krzywizny oka oraz połączeniu sztucznych fotoreceptorów z komórkami przekazującymi sygnały z siatkówki do nerwu. Właśnie precyzyjne łączenie ma być kluczem do sukcesu, ma bowiem zapewnić wyższą rozdzielczość widzenia.

Podobnie jak w przypadku komórek macierzystych, eksperymenty można na na razie prowadzić tylko na zwierzętach. Jeżeli się powiodą, ten sam pomysł będzie można wykorzystać nie tylko do leczenia zwyrodnienia plamki żółtej i siatkówki, ale również innych schorzeń neurologicznych. -

Jedzmy zielone

Skoro opracowanie skutecznej metody walki z chorobami degeneracyjnymi oka to nadal kwestia raczej lat niż miesięcy, spróbujmy sami zadbać o to, by dobrze widzieć. Naukowcy z Bostonu sugerują, że aby uchronić się przed związaną z wiekiem degeneracją plamki żółtej, należy jeść dużo owoców. Badania prowadzono przez 18 lat na grupie aż 118 tysięcy ludzi.

Wynika z nich, że jedzenie trzech porcji owoców dziennie zmniejsza ryzyko wystąpienia choroby o ponad jedną trzecią (36 proc.). Jedzenie warzyw nie przynosi podobnych korzyści. Najbardziej polecane przez lekarzy prowadzących analizy są banany i pomarańcze.

Wcześniejsze badania wskazują natomiast, że przyjmowanie wysokich dawek witamin C i E, i cynku również zabezpiecza przez zwyrodnieniem plamki żółtej. Z kolei naukowcy z Harvardu uważają, że najlepszym sposobem na zmniejszenie ryzyka wystąpienia kłopotów z oczami jest jedzenie co najmniej dwa razy w tygodniu szpinaku i kapusty."
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Pan Rajek

  • to weteran
  • polecający usługi
  • *******

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
Odkrycia medyczne
« Odpowiedź #1 dnia: Listopad 12, 2004, 12:00:53 am »
Brokuły mogą zapobiegać ślepocie

Chcesz chronić wzrok, spróbuj brokułów. Antyoksydant znaleziony w brokułach może być znaczącą pomocą w zapobieganiu ślepocie.

Badacze z Johns Hopkins University School of Medicine wykryli sulforaphane (SGS), antyoksydant naturalnie występujący w brokułach i ich kiełkach, który chroni oczy przed szkodliwym wpływem słonecznych promieni UV.

Komórki siatkówki są niezwykle wrażliwe na działanie oksydantów, szczególnie wywoływanych przez światło. Podczas, gdy wiele zachodzących w siatkówce procesów pomaga zniwelować szkody spowodowane promieniami UV, jednak w miarę upływu czasu jej zdolność maleje. Specjaliści uważają, że jest to główny czynnik powodujący makulopatię (degeneracji plamki żółtej) - jedną z głównych przyczyną ślepoty.

Wcześniejsze badania dowiodły, że sulforaphane zapobiega guzom oraz niszczy bakterie żołądka biorące udział w rozwoju wrzodów i raka żołądka.

W trakcie najnowszych eksperymentów, badacze wystawili komórki siatkówki, które chronią przed stresem oksydacyjnym, na różne dawki sulforaphane, a następnie na działanie promieni ultrafioletowych - podobnych do słonecznych, aby spowodować uszkodzenia. Rezultatem było odkrycie, że antyutleniacz- sulforaphane chronił komórki oka przed zniszczeniem, im dłużej były wystawione na działanie związku, tym lepszą otrzymywały ochronę.

Według raportu zamieszczonego w Proceedings of the National Academy of Science of the USA, dieta bogata w brokuły i ich kiełki jest nie tylko bezpieczna, ale może być długo- terminową próbą zapobiegania makulopatii i ślepocie."
źródło:
Brokuły mogą zapobiegać ślepocie - 2004-07-19
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
Odkrycia medyczne
« Odpowiedź #2 dnia: Listopad 24, 2004, 06:01:26 pm »
"Elektroniczne oko" pomoże niewidomym

Cytuj
Naukowcy z Instytutu Technologi w Kyoto w Japonii ogłosili, że udało im się wynaleźć "elektroniczne oko", które zainstalowane w okularach może pomóc osobom niewidomym przechodzić przez ulicę.

"Elektroniczne oko" wykorzystuje kamerę oraz komputer, które lokalizują przejście dla pieszych, oceniają jego szerokość oraz kolor sygnalizacji świetlnej. Kamera zainstalowana jest na wysokości oczu i połączona z małym komputerem. Komputer z kolei przekazuje informacje przy pomocy systemu emitującego głos poprzez mały głośnik umieszczony koło ucha.

Jak powiedzieli twórcy systemu, podczas testów "elektroniczne oko" prawidłowo zlokalizowało
przejście dla pieszych w 194 na 196 przypadków. W pozostałych dwóch przypadkach system nie stwierdził istnienia przejścia w miejscu, w którym faktycznie się ono znajdowało. Obecnie naukowcy pracują nad tym, aby cały system zamontować w parze okularów, z których osoba niewidoma mogłaby łatwo korzystać.

Opracowanie: Dorota Landsberger
Źródło: www.reuters.com z 18 listopada 2004 r.
Data utworzenia dokumentu: 23.11.2004
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Offline Ulka

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 10988
Nowa metoda korekcji wad wzroku podczas snu
« Odpowiedź #3 dnia: Grudzień 07, 2004, 02:05:22 pm »
Nowa metoda korekcji wad wzroku podczas snu przy pomocy soczewek

Przejrzeć o poranku


ŁUKASZ KANIEWSKI

Zasnąć, a rano obudzić się i już widzieć dobrze - każdy krótkowidz o tym marzył. Teraz te marzenia mogą się spełnić, dzięki twardym soczewkom kontaktowym zakładanym na noc.

Ortokeratologia - tak nazywa się nowa metoda korekcji wad wzroku, jest coraz popularniejsza w Polsce i na świecie. Polega na modelowaniu wypukłości rogówki za pomocą tzw. ortosoczewek. Zakłada się je na noc, przed snem, rano się zdejmuje. Metoda przeznaczona jest dla krótkowidzów o wadzie wzroku do -5 dioptrii. - Ortokeratologia jest rozsądnym kompromisem pomiędzy soczewkami miękkimi a laserową korekcją wzroku - mówi okulista Piotr Jaworski z katowickiego gabinetu Centrum Soczewek Kontaktowych.

Za długie oko

- Zazwyczaj już po pierwszej nocy stosowania ortosoczewek pacjent zauważa, że wzrok mu się poprawił - mówi Piotr Jaworski. Ale by ostre widzenie się ustabilizowało, trzeba używać soczewek tydzień do trzech tygodni, a czasem i dużo dłużej. - Miałem pacjenta, który rzeczywiście dobrze zaczął widzieć dopiero po dwóch miesiącach - mówi Piotr Jaworski. Po ustabilizowaniu się ostrego widzenia wciąż trzeba pamiętać o zakładaniu ortosoczewek przed snem, choć po dłuższym czasie nie trzeba ich już zakładać każdej nocy.

W jaki sposób ortosoczewki korygują krótkowzroczność?
 Otóż osoby krótkowzroczne mają, można powiedzieć, zbyt długie oko w stosunku do krzywizny rogówki. Światło, które wpada do oka nie ogniskuje się na siatkówce, tylko przed nią i krótkowidz widzi niewyraźnie. Działanie ortosoczewki polega na spłaszczaniu rogówki podczas snu, tak by światło ogniskowało się troszkę dalej. Dokładny przebieg tego procesu nie jest jeszcze zbadany, ale przyjmuje się, że cienki film łzowy (wydzielina pokrywająca przednią część oka), który znajduje się między rogówką a soczewką wytwarza siły hydrauliczne, które przesuwają komórki nabłonka rogówki od centrum ku obwodowi. Badacze tego procesu uważają, że głębokie warstwy rogówki nie są w jego toku naruszane. Ciekawe jest, że cały proces jest odwracalny, to znaczy rogówka zdaje się "pamiętać" swój pierwotny kształt i wraca do niego, kiedy pacjent przestanie używać ortosoczewek.

Już po pierwszej nocy

- Nigdy nie lubiłam nosić okularów, przeszkadzały mi, do miękkich soczewek kontaktowych też się nie mogłam przyzwyczaić - mówi Beata Hawrylik z Warszawy. - Nie chciałam poddawać się korekcji laserowej, bo słyszałam, że ryzyko powikłań jest wprawdzie bardzo niewielkie, ale jest. Więc kiedy dowiedziałam się o ortokeratologii, postanowiłam skorzystać z tej metody. Zmianę odczułam już po pierwszej nocy: obudziłam się, zdjęłam soczewki i widziałam dobrze! Wieczorem ostrość widzenia znowu się pogorszyła i tak było przez pierwszych pięć dni, rano widziałam dobrze, wieczorem gorzej. Ale po pięciu dniach zaczęłam widzieć dobrze od rana do wieczora. Badanie kontrolne po tygodniu noszenia soczewek wykazały, że wzrok rzeczywiście mi się poprawił, że w jednym oku mam -0,75, w drugim -0,5. A wcześniej miałam w jednym -1,75, w drugim -2. Teraz noszę ortosoczewki już prawie trzy miesiące i widzę jeszcze lepiej, myślę, że mój wzrok zbliżył się do ideału.

Dla ogólnie zdrowych

Beata Hawrylik jest pacjentką kliniki Wrocławskie EYE-LASER Center. - W naszej klinice na ortokorekcję zdecydowało się około 200 pacjentów - mówi okulistka Oksana Borissova. - Zostali wybrani z grupy około 600 chętnych. Kwalifikacja odbywa się, po pierwsze, na podstawie wielkości wady (krótkowzroczność nie powinna przekraczać 5 dioptrii) i, po drugie, kształtu rogówki. Rogówka nie może być ani zbyt wklęsła, ani zbyt wypukła. Pacjent nie może też mieć pewnych uczuleń, stanów zapalnych oka, zmian w rogówce, nie może brać leków hormonalnych. Powinien być ogólnie zdrowy. Przeciwwskazaniem jest też zbyt duży astygmatyzm. Jeżeli zaś chodzi o ewentualne powikłania, to ich ryzyko jest podobne, co w przypadku soczewek miękkich, czyli, jeżeli będziemy odpowiednio dbać o czystość soczewek, żadnych powikłań nie powinno być.

Jak mówi Oksana Borissova, przez pierwsze 2 - 3 miesiące ortosoczewki zapewniają ostrość widzenia na około 16 godzin dziennie. Więc jeżeli będziemy aktywni dłużej, możemy zacząć widzieć gorzej. Po 2 - 3 miesiącach ten problem znika. Nie musimy już wtedy zakładać soczewek każdej nocy, wystarczy 2 - 3 razy w tygodniu.

I górnicy, i strażacy

W klinice Wrocławskie EYE-LASER Center ortokorekcja jednego oka kosztuje 1000 zł. Do tego dochodzi cena badania kwalifikującego: 150 zł. Komplet soczewek starcza na dwa lata.

Jacy ludzie najchętniej korygują krótkowzroczność za pomocą ortosoczewek? - Największą grupę naszych pacjentów stanowi młodzież, bo w jej przypadku ortokorekcja jest jedyną metodą zdolną ustabilizować postępującą przeważnie w tym wieku krótkowzroczność - mówi Oksana Borissova. - Oprócz dzieci - dodaje Piotr Jaworski z katowickiego Centrum Soczewek Kontaktowych - na ortokorekcję decydują się przedstawiciele tych zawodów, które trudno wykonywać w okularach albo zwykłych, miękkich soczewkach, to znaczy strażacy, górnicy, policjanci. Ale są też zawody, których przedstawicielom ortokorekcji nie polecamy, ja, na przykład, ponieważ zajmuję się chirurgią oka, nie mogę sobie pozwolić na najmniejsze niestabilności w widzeniu, dlatego noszę zwykłe, miękkie soczewki, tyle że najnowszej generacji. -

Rzeczpospolita
Ulka-Darek30mpdz & Magda31 &   wspomnienia

Offline Ulka

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 10988
Nieetyczna metoda przywracania wzroku?
« Odpowiedź #4 dnia: Grudzień 13, 2004, 05:52:11 pm »
Nieetyczna metoda przywracania wzroku?
Amerykańskim naukowcom udało się przywrócić wzrok kobiecie przy użyciu komórek pobranych z niedonoszonego płodu.

Jednak szczęście z sukcesu zakłóca naukowcom z Uniwersytetu Louisville obawa, że krytycy metody oskarżą ich o promowanie aborcji.
W Wielkiej Brytanii istnieją jasno sprecyzowane przepisy, zakazujące doprowadzenia do zapłodnienia tylko po to, aby usunąć płód, który miałby potem posłużyć w leczeniu innych ludzi. Podobne regulacje prawne nie istnieją jednak w Stanach Zjednoczonych.

Przejrzyste spojrzenie

Wzrok Elisabeth Bryant został przywrócony dzięki przeszczepieniu jej komórek siatkówki pobranych z oczu niedonoszonego płodu. Wszystko wskazuje na to, że efekt osiągnięty dzięki operacji, wbrew obawom lekarzy, utrzyma się.
Przed tą eksperymentalną operacją 63-letnia Elisabeth praktycznie zupełnie nie widziała na lewe oko. Teraz, jak sama mówi, widzi dokładnie oczy, nosy i usta osób, które siedzą na drugim końcu pokoju.
Jak na razie sześć osób z postępującymi chorobami oczu, takimi jak zwyrodnieniowe schorzenia siatkówki, były leczone w USA tą metodą.
Jak stwierdził dr Robert Aramant z Uniwersytetu Louisville, autor metody: "Pokazaliśmy, że można zniwelować skutki tych nieuleczalnych chorób."

Etyka

Zespół lekarzy dostał zielone światło od rządu amerykańskiego dla prowadzenia dalszych przeszczepów u osób, u których choroba jest we wczesnym stadium. Jednak dr Norman Radtke, chirurg, który dokonał przeszczepu obawia się, iż jego zespół zostanie oskarżony o promowanie aborcji.
Niedawno kanadyjscy naukowcy z Uniwersytetu w Toronto ogłosili, że komórki macierzyste pobrane od dorosłych osób także są w stanie przekształcić się w komórki naprawiające chore oczy. Metoda była na razie przetestowana jedynie na zwierzętach, jednak naukowcy są przekonani, że zadziała także w przypadku ludzi. Takie rozwiązanie zakończyłoby wątpliwości etyczne.

Opracowanie: Dorota Landsberger

http://www.niepelnosprawni.info/labeo/app/cms/x/11245
Ulka-Darek30mpdz & Magda31 &   wspomnienia

Offline Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26431
Odkrycia medyczne
« Odpowiedź #5 dnia: Grudzień 21, 2004, 09:40:04 am »
Nauka
Utrata wzroku nie musi być skutkiem śmierci komórek oka

Utrata wzroku wskutek działania światła jest związana z zanikiem odpowiedzialnego za widzenie białka, a nie śmiercią komórek wzrokowych - wykazały badania na muszkach owocowych o których informuje pismo "Current Biology".


Ciągła ekspozycja na światło może u niektórych osób prowadzić do utraty wzroku. Dotąd uważano, że giną wtedy odpowiedzialne za widzenie komórki. Jednak badania naukowców z Johns Hopkins University wykazały, że przyczyną jest utrata światłoczułego białka.

Muszki, którym zmodyfikowano białko odpowiedzialne za widzenie (rodopsynę) zachowały wzrok dwukrotnie dłużej niż zwykłe muszki. By ocenić, czy dobrze widzą, badana była czynność elektryczna ich oczu.
Wyniki badań mogą w przyszłości pomóc ludziom z wrodzoną nadwrażliwością na światło.

U zwykłych muszek już po trzech dniach ciągłej ekspozycji na światło nieodwracalnie spadał poziom rodopsyny, a po dziewięciu następowała utrata wzroku. Po trzynastu dniach poziom rodopsyny był bliski zera. Muszki o trwalszej dzięki modyfikacjom rodopsynie widziały dłużej, a o rodopsynie mniej trwałej - krócej niż zwykłe.
Pozdrawiam :))
"Starsza Wiosenna Miotełka"

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
Odkrycia medyczne
« Odpowiedź #6 dnia: Styczeń 12, 2005, 02:19:07 pm »
Nowa metoda leczenia siatkówki daje nadzieje wielu niedowidzącym.

Witaminy, laser, a może przeszczep komórek macierzystych? Okuliści poszukują sposobów ratowania pogarszającego się z wiekiem wzroku. I wreszcie zaczynają odnosić sukcesy
.
Kiedy widzisz, że nie widzisz
- Paweł Walewski, Polityka Nr 49/2004 (2482)
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
Odkrycia medyczne
« Odpowiedź #7 dnia: Styczeń 18, 2005, 11:33:55 am »
Wzrok dzięki przeciwciałom
- Ze świata nauki; 2005-01-11 [PAP]

"Naukowcy z University of Florida jako pierwsi znaleźli związek pomiędzy białkiem SDF-1 a retinopatią - związanym z powstawaniem nieprawidłowych naczyń krwionośnych schorzeniem odpowiedzialnej za widzenie siatkówki.

Jedną z najczęstszych przyczyn retinopatii jest cukrzyca. Chorobę siatkówki próbuje się leczyć niszcząc patologiczne naczynia laserem. W ciele szklistym - galaretowatej substancji wypełniającej oko - jest tym więcej SDF-1, im cięższa retinopatia.

SDF-1 kontroluje powstawanie naczyń krwionośnych w siatkówce - 'wzywa' potrzebne do tego komórki macierzyste.

W badaniach najpierw wywołano u myszy burzliwy wzrost naczyń krwionośnych wewnątrz oka - tak jak w prawdziwej retinopatii. Następnie za pomocą blokujących SDF-1 przeciwciał, wprowadzonych do wypełniającego oko galaretowatego ciała szklistego, udało się zablokować powstawanie nieprawidłowych naczyń w siatkówce.

Kolejnym etapem badań mają być próby na małpach. Metoda może w przyszłości uratować wzrok tysięcy osób chorych na cukrzycę - informuje serwis 'EurekAlert'.

Trzeba jeszcze znaleźć odpowiednio dużą cząsteczkę, która zwiąże przeciwciała tak, by się nie wydostawały poza ciało szkliste."
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Offline kasia gorska

  • Raczkujący bywalec
  • **
  • Wiadomości: 63
Nowa medycyna
« Odpowiedź #8 dnia: Styczeń 20, 2005, 01:17:13 pm »
Soniu czytam i wyłe w głos bo może wlaśnie rodzi sie nadzieja dla mojego synka przypominam ma retinopatie V stopnia nic kompletnie nie widzi pomoz mi prosze dojsc do jakiegos zródla jkies namiary na tych specjalistów nawet dałabym syna jako ''krolika doświadczalnego'' zeby na nim sprobowali bo my i tak juz nie mamy nic do stracernia tylko moze cos zyskamy prosze jak istnieje możliwosc to pomoz nam Kasia Gorska
Kasia mama Marcelinka 7 latka

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
Odkrycia medyczne
« Odpowiedź #9 dnia: Styczeń 21, 2005, 06:58:27 am »
Kasieńko - ostatnie zdanie przeczytaj ponownie:

Cytuj
"Trzeba jeszcze znaleźć odpowiednio dużą cząsteczkę, która zwiąże przeciwciała tak, by się nie wydostawały poza ciało szkliste."


- jeszcze za wcześnie, przed badaczami jeszcze spora droga dalszych badań, testów. Na pewno będzie głośno w świecie jak dojdą do celu i zaczną wprowadzać to  w życie na ludziach.
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
Odkrycia medyczne
« Odpowiedź #10 dnia: Luty 28, 2005, 10:00:09 pm »
Udało się odtworzyć nerw wzrokowy u myszy
25-02-2005
- Warszawa(PAP) -  Jak informuje marcowy numer pisma "Journal of Cell Science", po raz pierwszy udało się naukowcom odtworzyć nerw wzrokowy, który łączy oko z mózgiem - na razie u myszy.

Pracami kierował dr Dong Feng Chen ze Schepens Eye Research Institute.

Nerw wzrokowy to gruba wiązka  włókien nerwowych, która przekazuje do mózgu bodźce wzrokowe odbierane przez światłoczułą siatkówkę. U człowieka i ssaków uszkodzenia nerwu wzrokowego nie regenerują się.

Zespołowi doktora Chen udało się odkryć dwa procesy blokujące zdolność nerwu wzrokowego do regeneracji. Pierwszy to wyłączenie specyficznego genu BCL-2, który pobudza wzrost i regenerację.
Drugim jest tworzenie się w mózgu, tuż po urodzeniu,  blizny z tanki glejowej. Stanowi ona barierę dla regeneracji.
Prawdopodobnie istnieją także inne mechanizmy, ale o mniejszym znaczeniu.

Dr Kin-Sang Cho, wraz z drem Chenem, stworzyli szczep myszy, u których gen BCL-2 jest zawsze aktywny, a także szczep myszy, u których zablokowali tworzenie blizny.

W pierwszym przypadku u myszy tuż po urodzeniu zaobserwowano regenerację nerwów, które trafiły z oka do mózgu w ciągu czterech dni. Jednak gdy w mózgu powstawało zbliznowacenie, myszy traciły
zdolność do regeneracji. Natomiast gdy połączono stałą aktywność BCL-2 z zablokowaniem powstawania blizny, udało się uzyskać regenerację także u starszych myszy - w kilka dni odtwarzało się
około 40 procent włókien nerwowych. Na razie nie ma jednak pewności, czy dzięki temu myszy odzyskały wzrok.

W podobny sposób można by zapewne odtwarzać uszkodzone części ośrodkowego układu nerwowego - na przykład rdzenia kręgowego.    

Osiągnięcie to może mieć w przyszłości wielkie znaczenie dla tysięcy osób, które straciły wzrok z powodu  chorób uszkadzających nerw optyczny (jak jaskra) lub urazów ośrodkowego układu nerwowego.

Senator John Kerry, popierający finansowanie badań nad regeneracją nerwów wyraził nadzieję, że rezultaty badań mogą pomóc na przykład żołnierzom, którzy stracili wzrok w Iraku. Około 15 procent urazów odniesionych w działaniach wojennych dotyczy
właśnie oczu.(PAP)pmw/ reo/
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Offline agnes

  • Raczkujący bywalec
  • **
  • Wiadomości: 278
Odkrycia medyczne
« Odpowiedź #11 dnia: Marzec 01, 2005, 01:13:05 pm »
Jejku, jaka to byłaby szansa dla mojego synka....
Jaś ma zdiagnozowane zaniki nerwów wzrokowych, a mnie po cichutku marzy się terapia przywracająca wzrok. Tego zmysłu tak ogromnie nam brakuje,(o ile prościej prowadziłoby się usprawnianie intelektualne.....). Biorąc pod uwagę głębokie upośledzenie Jasia i brak motywacji (jaką daje m.in. prawidłowo funkcjonujący nerw i aparat wzrokowy), tak bardzo chciałabym przyspieszyć wszelkie badania umożliwiające widzenie takim dzieciom, jak Jaś.

Bodajże w 2002 roku czytałam w "Dużym Formacie" wywiad z prof. A.Gierek-Łapińską.
Pani profesor, zapytana o wyzwania, jakie stoją jeszcze przed okulistyką odpowiedziała, że mówi się o mikroprocesorze wszczepianym osobom z zanikiem nerwu wzrokowego.
  Chciałam dowiedzieć się, czy gdziekolwiek na świecie przeprowadza się już tego typu operacje, jaki jest ich ewentualny koszt lub jak dalece zaawansowane są prace nad wszczepieniem mikroprocesora.
Napisałam kilka e-mailów do Pani profesor, niestety nie odpowiedziała mi :( .

Offline Ulka

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 10988
Zmysłowe bramy umysłu
« Odpowiedź #12 dnia: Marzec 02, 2005, 01:03:27 pm »
Ulka-Darek30mpdz & Magda31 &   wspomnienia

Offline Ulka

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 10988
Gen niedowidzenia
« Odpowiedź #13 dnia: Marzec 16, 2005, 01:55:41 pm »
Mutacja odpowiedzialna za pogorszenie wzroku związane z wiekiem

Gen niedowidzenia


Mutacja jednego genu odpowiada za połowę przypadków choroby oczu mogącej prowadzić nawet do ślepoty - związanego z wiekiem zwyrodnienia plamki żółtej - uważają naukowcy z trzech niezależnych zespołów.

 
 
Plamka żółta jest najważniejszym obszarem siatkówki oka - odpowiada bowiem za widzenie centralne, czyli ostry obraz tego, co znajduje się w środku pola widzenia. Umożliwia rozróżnianie barw i dostrzeganie szczegółów. Objawy zwyrodnienia plamki żółtej są bardzo charakterystyczne. W samym centrum pola widzenia obraz jest nieco zamglony. Obrzeża wciąż są wyraźne. Innym objawem jest centralne zniekształcenie obrazu - linie pionowe wydawać się mogą zakrzywione.

W krajach rozwiniętych związane z wiekiem zwyrodnienie plamki żółtej (AMD) jest najczęstszą przyczyną utraty wzroku. Większość chorych ma ponad 60 lat, a osłabienie widzenia utrudnia lub nawet uniemożliwia im normalne funkcjonowanie - czytanie, prowadzenie samochodu, oglądanie telewizji.

Rodzinna historia
AMD wiązano dotąd przede wszystkim z paleniem papierosów, niewłaściwą dietą, wysokim poziomem cholesterolu, uszkodzeniami na skutek narażenia na promieniowanie UV. Wiedziano również, że z powstawaniem AMD łączą się czynniki dziedziczne - zidentyfikowano nawet geny występujące częściej u osób chorych.

Gen odkryty przez trzy zespoły amerykańskich naukowców, pracujące niezależnie od siebie, jest jednak szczególny, bowiem - jak uważają badacze - odpowiedzialny jest za połowę przypadków degeneracji plamki żółtej związanej z wiekiem. Wyniki badań specjalistów z Yale University, Rockefeller University, Duke University i University of Texas Southwestern opublikował magazyn "Science"

- Wiemy, że jednym z najważniejszych czynników wpływających na ryzyko zachorowania na degenerację plamki żółtej jest występowanie tej choroby w rodzinie - powiedział Agencji Reutera dr Albert Edwards z University of Texas Southwestern, należący do jednego z zespołów. Amerykańscy naukowcy skupili się zatem na analizie materiału genetycznego osób cierpiących na AMD oraz ich rodzin. Wszystkie zespoły doszły do tego samego wniosku - odpowiedzialny jest gen CFH związany z działaniem systemu odpornościowego, kodujący białko regulujące procesy zapalne. - U pacjentów z AMD mutacja genu prowadząca do produkcji innej postaci białka CFH występuje aż czterokrotnie częściej niż u zdrowych - podkreśliła Josephine Hoh z Yale University. Jej zespół odkrył w uszkodzonych oczach pacjentów nie tylko cząsteczki lipidów, powodujące degenerację plamki żółtej, ale także białka kodowane przez nieprawidłowy gen CFH, co stanowi dodatkowe potwierdzenie podejrzeń naukowców.

Te badania przyczynią się do lepszego zrozumienia przyczyn tej choroby - powiedział Agencji Reutera Stephen Daiger z Centrum Genetyki Człowieka University of Texas, komentujący prace trzech zespołów dla magazynu "Science". - Nikt dzisiaj nie odważy się powiedzieć, w jaki sposób to odkrycie wpłynie na opracowanie nowych terapii, ale założę się, że dzięki niemu pewnego dnia otrzymamy lepsze metody leczenia - dodał Daiger.

Mysz do testów
Dziś najważniejsze jest to, że mutację genu stosunkowo łatwo odkryć za pomocą prostych testów. Umożliwi to zatem łatwiejsze prowadzenie badań i przyspieszy diagnozę. Wykrycie genu odpowiedzialnego za tak dużą część przypadków występowania tej choroby pozwoli również na skonstruowanie zwierzęcego modelu tej choroby - dodał Daiger.

Taki model już powstał - choć oczywiście nie zawiera właśnie zidentyfikowanego zmutowanego genu. Stworzyli go naukowcy z University of Utah i University of California w San Diego. Zmodyfikowane zwierzęta mają zmienione te geny, których mutacje odkryto wcześniej u ludzi cierpiących na różne formy degeneracji plamki żółtej. Informacje o osiągnięciu genetyków przyniósł "Proceedings of the National Academy of Sciences" z 4 marca tego roku.

Na mysim modelu będzie można testować nowatorskie terapie AMD w postaci tzw. mokrej i suchej. Będzie można również sprawdzić, czy leczeniu poddaje się inna choroba o podobnych objawach - tzw. choroba Stargardta, dotykająca młodszych pacjentów.

Chorych będzie coraz więcej
Pierwsze terapie, opierające się wyciszaniu genów związanych z AMD, przechodzą właśnie testy kliniczne. Zanim osiągnięcia wykorzystujące najnowsze odkrycia naukowców trafią do powszechnego użytku, minie jednak wiele lat. Tymczasem osób starszych cierpiących na AMD będzie przybywać. Związane jest to ze zjawiskiem starzenia się społeczeństw w krajach rozwiniętych. Już dziś AMD w formie średnio zaawansowanej występuje u jednej trzeciej osób 75-letnich i starszych. Mniej więcej u co dziesiątej osoby w tym wieku degeneracja plamki żółtej jest już mocno zaawansowana. Tymczasem z prowadzonych w Stanach Zjednoczonych symulacji wynika, iż do 2020 roku liczba chorych na AMD wzrośnie o co najmniej 50 proc.

Niedoskonałe leczenie
Jak się przed tą chorobą bronić? Terapia zależy od typu choroby. Istnieją dwie postaci zwyrodnienia plamki żółtej: tak zwana sucha i wysiękowa (mokra). AMD suche występuje u ok. 80 - 90 proc. chorych. Polega ona na pojawianiu się w warstwie podsiatkówkowej oka złogów (druzów), które pogarszają ostrość widzenia. Ta odmiana rozwija się wolniej i powoduje mniejsze uszkodzenia. Suche AMD można próbować leczyć stosując leki poprawiające ukrwienie, a także bogatą w owoce i warzywa dietę oraz obniżając poziom cholesterolu.

Znacznie niebezpieczniejsza jest forma mokra AMD. Oko, broniąc się przed niedokrwieniem, wytwarza dodatkowe, nieprawidłowe naczynia krwionośne. Przerastają one siatkówkę i uszkadzają komórki, wytwarzają się blizny, co prowadzi do dalszych uszkodzeń. Pogorszenie wzroku w tym przypadku następuje bardzo szybko, nawet w ciągu kilku miesięcy. Nieleczone, prowadzi do całkowitej utraty widzenia centralnego w dziewięciu przypadkach na dziesięć. Terapia wysiękowego AMD polega na niszczeniu nieprawidłowych naczyń krwionośnych światłem lasera - o ile nie są one położone w centrum plamki żółtej. Dostępna od niedawna nowa metoda - tzw. fotodynamiczna - polega na wprowadzeniu do krwio obiegu barwnika, wychwytywanego przez patologiczne naczynia w oku. Tylko one są później niszczone za pomocą lasera. Żaden z tych sposobów nie poprawia jednak widzenia, a jedynie hamuje dalszy rozwój choroby. •

PIOTR KOŚCIELNIAK

--------------------------------------------------------------------------------

Palisz - ślepniesz
Palenie papierosów uznawane jest za jeden z najważniejszych czynników zwiększających ryzyko osłabienia lub utraty wzroku na skutek starczego zwyrodnienia plamki żółtej. Po przebadaniu 12 tysięcy osób naukowcy australijscy i brytyjscy uznali, że osoby palące są aż czterokrotnie bardziej narażone na tę chorobę. Zdaniem autorów tych analiz, palacze osłabiają naturalne procesy eliminowania wolnych rodników z organizmów, co przyczynia się do przyspieszenia uszkodzeń oka i zaostrzenia przebiegu choroby.
 
http://www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050316/nauka/nauka_a_1.html
Ulka-Darek30mpdz & Magda31 &   wspomnienia

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
Odkrycia medyczne
« Odpowiedź #14 dnia: Marzec 25, 2005, 10:47:02 am »
Spanie w soczewkach kontaktowych sprzyja infekcjom oczu
- Nauka  PAP, JP /2005-03-25
 
Cytuj
Spanie w soczewkach kontaktowych znacznie zwiększa ryzyko poważnej infekcji oczu - ostrzegają badacze brytyjscy na łamach pisma "British Journal of Ophthalmology".

Podpierają się przy tym wynikami rocznych badań, które objęły pacjentów Royal Eye Hospital w Manchesterze. Uczestnicy nosili różne rodzaje soczewek - twarde lub miękkie, do użytku dziennego lub do przedłużonego noszenia.

Okazało się, że osoby, które spały w soczewkach, miały znacznie wyższe ryzyko zakażenia powodującego zapalenie rogówki, niż osoby rutynowo zdejmujące soczewki przed snem.

Badacze doszli też do wniosku, że duży wpływ na ryzyko infekcji miał tu rodzaj noszonych soczewek. Soczewki starszej generacji - tzw. hydrożelowe - 5 razy częściej powodowały infekcje rogówki, niż nowsze - hydrożelowo-silikonowe.

Dlatego osoby nawykowo śpiące w soczewkach powinny wybierać raczej produkty nowszej generacji, sugerują autorzy pracy."
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Offline Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26431
Odkrycia medyczne
« Odpowiedź #15 dnia: Kwiecień 09, 2005, 02:32:54 pm »
Polecam artykuł  z wątku :
Lepiej ćwiczyć wzrok na wyidealizowanych obiektach
Cytuj
Piloci, radiolodzy, w których pracy podstawową rolę odgrywa wzrok i którzy korzystają z monitorów, mogą odnieść korzyść "trenując oczy" na dobrze widocznych, "wyidealizowanych" obiektach
Pozdrawiam :))
"Starsza Wiosenna Miotełka"

Offline agadir

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 8
Odkrycia medyczne
« Odpowiedź #16 dnia: Kwiecień 10, 2005, 12:47:40 pm »
Ja czekam aż będzie jakaś metoda pokonania jaskry.
Wikai13.01.2000 i kuba30.07.2001

Offline bluevelvet22

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 1
JASKRA
« Odpowiedź #17 dnia: Kwiecień 10, 2005, 05:34:50 pm »
To podstępna i niszcząca choroba.Też bym chciała aby
wynaleziono sposób na nią.Jestem babcią 12-letniego Mateuszka,który walczy z tą chorobą.Pozdrawiam wszyskich na tym forum.

Offline Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26431
Odkrycia medyczne
« Odpowiedź #18 dnia: Czerwiec 10, 2005, 04:06:09 pm »
Niewidomi zobaczą świat

Naukowcy z Politechniki Łódzkiej pracują nad urządzeniem, dzięki któremu osoby niewidome będą mogły wyrzucić białą laskę.

Specjalne okulary z wbudowanymi minikamerami przetwarzają obraz na dźwięk, co pozwoli niewidomemu "zobaczyć" przeszkody.

- Na razie zbudowaliśmy model takich okularów. W rzeczywistości będą ważyły kilkadziesiąt gramów i będą bardzo podobne do tradycyjnych - mówi szef projektu, dr Paweł Strumiłło (46 l.) z Instytutu Elektroniki.




FOTO IEPŁ
autor: Łódź, Dariusz Kucharski
Super Express
Pozdrawiam :))
"Starsza Wiosenna Miotełka"

Offline Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26431
Odkrycia medyczne
« Odpowiedź #19 dnia: Czerwiec 16, 2005, 01:04:13 pm »
Wzrok powróci w 5 minut

Henryk Januszewski (57 l.), emerytowany policjant z Białegostoku, nie może doczekać się najbliższego piątku. Tego dnia w ciągu kilku minut odzyska wzrok. I zobaczy świat bez mgły. Bez zaćmy na oku.

- Parę lat temu zauważyłem, że jednym okiem gorzej widzę - tak pan Henryk wspomina początki zaćmy. - Widziałem jakby przez mgłę, przez dym ogniska. Potem nie mogłem patrzeć na światło, na słońce, wydawało mi się nawet, że przestaję rozróżniać kolory.

Trudno trafić do dziurki
- W końcu prawie nic nie widziałem prawym okiem. Zaczęły się kłopoty z orientacją, uciążliwe na co dzień.

U pana Henryka zaćma może być dziedziczna. Jego brat też ma zaćmę. Syn pana Januszewskiego też dostał zaćmy, był operowany w Białymstoku. Teraz kolej na pana Henryka.

- Zdecydowałem się na operację, chociaż wiem, że wiele osób żyje z zaćmą, uważając, że to normalne - mówi były policjant.

Stał od drugiej w nocy
Kiedy tylko dowiedział się, że jest możliwość wykonania operacji najnowocześniejszymi metodami w Klinicznym Szpitalu Okulistycznym w Warszawie u słynnego prof. Jerzego Szaflika, od razu tu przyjechał. - Stałem w kolejce od drugiej w nocy - śmieje się pan Januszewski. - Po badaniach dowiedziałem się, że wraz z kilkoma innymi pacjentami będę bohaterem szczególnej operacji, transmitowanej przez telewizję na żywo. A zajmą się nami wybitni okuliści z różnych stron świata. Najbardziej podnieca mnie to, że wszystko potrwa nie dłużej niż 10-15 min. i zaraz potem moje oko będzie widziało normalnie. I to jest moim największym marzeniem - zobaczyć świat bez mgły - mówi pan Henryk.

Zabieg będzie można obejrzeć w telewizji i Internecie

W piątek, 17 czerwca, o godz. 10.00 dziewięciu pacjentów w Klinicznym Szpitalu Okulistycznym w Warszawie zostanie poddanych nowatorskiej operacji zaćmy. To unikalne wydarzenie będzie transmitować na żywo kanał telewizyjny Polsat Zdrowie i Uroda, a także portal internetowy Interia.pl.
Patronem medialnym akcji jest "Super Express". O szczegółach poinformujemy jutro.

autor: Bożena Stasiak
Super Express
Pozdrawiam :))
"Starsza Wiosenna Miotełka"

Offline Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26431
Odkrycia medyczne
« Odpowiedź #20 dnia: Czerwiec 17, 2005, 09:36:09 am »
Zoperują pod okiem kamer

Dziś o godzinie 10 w Klinicznym Szpitalu Okulistycznym w Warszawie dziewięciu pacjentów zostanie poddanych operacji zaćmy

To unikalne wydarzenie będzie transmitować na żywo kanał telewizyjny Polsat Zdrowie i Uroda, a także portal internetowy Interia.pl. Obejrzy ją również na telebimie zespół lekarzy i dziennikarze.
Zaćma, inaczej katarakta, to zmętnienie soczewki oka. Dotyka nie tylko starszych ludzi. Pojawia się u coraz młodszych osób. Najmłodszy z operowanych dziś pacjentów, kierowca z Białej Piskiej, ma 37 lat.

Zmętnienie soczewki oka powstaje w wyniku zmiany jej składu chemicznego i struktury. Objawem jest stopniowe pogarszanie widzenia. Zaćma może się pojawiać w następstwie chorób gałki ocznej, cukrzycy, niedoczynności tarczycy, zażywania niektórych leków, urazów mechanicznych.

Operacja jej usunięcia to bardzo skomplikowany, ale krótkotrwały i bezkrwawy zabieg. Pacjentom usuwana jest chora soczewka i na to miejsce wszczepiana sztuczna. Dzisiejszą operację przeprowadzą specjaliści światowej sławy: prof. Taktaev z Rosji, prof. Akatoshi z Japonii i prof. Tija z Holandii. Przebieg operacji pokażą kamery mikroskopowe umieszczone w salach operacyjnych warszawskiego szpitala.

O wynikach operacji - czytaj w jutrzejszym "Super Expressie".
Super Express[/color]
Pozdrawiam :))
"Starsza Wiosenna Miotełka"

Offline Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26431
Odkrycia medyczne
« Odpowiedź #21 dnia: Czerwiec 17, 2005, 10:16:45 am »
Implant umożliwi niewidomym widzenie

Niemieccy naukowcy stworzyli sztuczne oko, które - jak twierdzą autorzy - jest już gotowe do wszczepienia pacjentowi.

 
Naukowcy z uniwersytetu RWTH w Akwizgranie (Aachen) skonstruowali specjalną parę okularów zawierających miniaturową kamerę. Uchwycony przez urządzenie obraz jest następnie przesyłany do kodera, który po przetworzeniu sygnału przesyła go dalej do implantu wszczepionego z tyłu gałki ocznej pacjenta.

Korzystający z implantu niewidomy będzie w stanie rozpoznawać kontury widzianych przedmiotów, a obraz zobaczy w odcieniach szarości.

Sztuczne oko powinno być komercyjnie dostępne w ciągu pięciu lat.onet.pl
Pozdrawiam :))
"Starsza Wiosenna Miotełka"

Offline Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26431
Odkrycia medyczne
« Odpowiedź #22 dnia: Czerwiec 18, 2005, 12:08:33 pm »
Ludzie, znów widzę!

Już czuję, że dobrze widzę - mówi Henryk Januszewski (57 l.) z Białegostoku jeszcze z opatrunkiem na oku. Wczoraj przeszedł operację usunięcia zaćmy, transmitowaną na żywo przez kanał telewizyjny Polsat Zdrowie i Uroda.

Wszystko zaczęło się w piątek rano. Kilka minut przed godz. 10, Kliniczny Szpital Okulistyczny w Warszawie. Światowej sławy okuliści, prof. Takayuki Akahoshi z Japonii, prof. Jurij Taktajew z Rosji i prof. Khiun Tija z Holandii, stanęli przy stołach operacyjnych. Chwilę później rozpoczęli operację zaćmy u 9 pacjentów transmitowaną na żywo. Zabieg polegał na usunięciu chorej, zmętniałej soczewki i zastąpieniu jej sztucznym implantem.

Henryka Januszewskiego operował prof. Takayuki. Najpierw było niewielkie, ok. 2-milimetrowe cięcie. Przez ten otwór do środka oka wprowadzono dwie końcówki - jedną do ultradźwiękowego rozbijania (rozwarstwiania) zaćmy, drugą do odsysania rozbitych fragmentów. Odsysaniu towarzyszył taki odgłos jak przy odkurzaniu. Strzępki chorej tkanki błyskawicznie zniknęły w ssawce. Kiedy po zmętniałej soczewce nie było już śladu, oko zostało oczyszczone za pomocą kolejnej końcówki i przygotowane na wszczepienie implantu.

Profesor Akahoshi czymś w rodzaju strzykawki pobrał ze sterylnego opakowania sztuczną soczewkę i wstrzyknął ją do oka. Jeszcze wygładzenie, nawilżenie, sprawdzenie, czy źrenica reaguje prawidłowo - i koniec zabiegu. Na oko założono opatrunek, który po kilku godzinach został zmieniony.

Dziewięć zabiegów trwało ponad 3 godziny, odbyło się zgodnie z harmonogramem, bez żadnych komplikacji. Jutro pacjenci powinni wrócić do domów. I zobaczą świat bez mgły.

autor: Bożena Stasiak  
Super Express
Pozdrawiam :))
"Starsza Wiosenna Miotełka"

Offline Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26431
Odkrycia medyczne
« Odpowiedź #23 dnia: Czerwiec 18, 2005, 09:49:58 pm »
Zaprezentowano udoskonaloną metodę usuwania zaćmy

Udoskonaloną metodę usuwania zaćmy zaprezentowano w piątek w Warszawie. Przebieg operacji, przeprowadzonych na dziewięciu pacjentach Klinicznego Szpitala Okulistycznego w Warszawie, transmitowano na żywo w telewizji i internecie.
 

:arrow: więcej >>>

[ Dodano: Sob Sie 06, 2005 01:17 ]
[ Dodano: Sob Sie 06, 2005 01:12 ]
Ptaki widzą więcej niż ludzie

Szare z pozoru wróble w rzeczywistości różnią się barwami, tyle że niewidocznymi dla ludzkiego oka - odkryli naukowcy. W ten sposób wyjaśnili jedną z ornitologicznych zagadek

Różnice w ubarwieniu i upierzeniu ptasich samic i samców to sprytny wynalazek ewolucji. Dzięki niemu samica może wybrać tego najstrojniejszego i najpiękniejszego (więc pewnie najzdrowszego i najsilniejszego) kandydata na męża. Z drugiej strony ptasia mama nie może się sama specjalnie wyróżniać, bo w okresie, kiedy wysiaduje jajka lub opiekuje się potomstwem, powinna być jak najmniej widoczna dla drapieżników.

Ornitologów dziwiło jednak, że natura nie zawsze stosuje taką strategię. Często - jakby w ramach równouprawnienia - stroiła samce i samice w takie samo upierzenie. Przykładem jest np. popularna sikorka modra. Ale czy na pewno? Okazuje się, że podglądacze ptasiego życia patrzyli dotąd przez zabrudzone okulary. - W porównaniu z ptakami, ludzie to kompletni daltoniści - wyjaśnia Muir Eaton z Muzeum Historii Naturalnej im. Bella przy Uniwersytecie Minnesoty.

Jak widzi sokole oko?

Już od dawna wiedziano, że niektóre zwierzęta potrafią widzieć w innym zakresie świetlnego widma niż ludzie. Oczy węży są jak noktowizory - reagują na ciepło, czyli fale podczerwone, a owady na promieniowanie ultrafioletowe. Śladem tych odkryć podążył Eaton - postanowił spojrzeć na ptaki ich własnym wzrokiem. Interesowały go te gatunki ptaków śpiewających, które z ludzkiego punktu widzenia mają jednolite ubarwienie w przypadku obu płci.

Szczegóły badań publikuje najnowszy "Proceedings of the National Academy of Sciences". Wpierw Eaton przygotował materiał badawczy - upierzone fragmenty skórek 139 gatunków ptaków z rzędu wróblowych (to najliczniejsza grupa ptaków, należy do niej prawie 5,5 tys. gatunków). Badacz działał metodycznie - z każdej podrodziny wybrał po dwóch reprezentantów, a z każdego gatunku - po pięć samców i samic.

Następnie Eaton wyposażył się w dość nietypowy jak na ornitologa sprzęt - detektor promieni ultrafioletowych oraz spektrometr, który potrafi rozdzielić świetlne widmo i mierzyć długości fal. - Musiałem je odpowiednio skalibrować, by rozróżniały barwy tak jak ptaki - tłumaczy badacz. - Bo okazuje się np., że w barwie, którą my postrzegamy jako po prostu niebieską, ptaki mogą widzieć dwa różne kolory, tak jak my odróżniamy fiolet od błękitu.

Kiedy Eaton wkładał do spektrometru próbki upierzenia samca i samicy, to - wbrew temu, że wydawały się na oko jednakowe - maszyna sygnalizowała, że ich barwy się różnią. - Tak było w przypadku niemal wszystkich gatunków - twierdzi badacz.. Jedynie u dziesięciu z przebadanych 139 gatunków nie wykrył niedostrzegalnych ludzkim okiem różnić w ubarwieniu obu płci.

Panna strojnisia i zielony kawaler

Inną zagadkę związaną z ptasim upierzeniem rozwikłał Robert Heinsohn z Australijskiego Narodowego Uniwersytetu w Canberze. Przez osiem lat obserwował tropikalne papugi Eclectus roratus, u których - wbrew ptasim zwyczajom - to samice, a nie samce, szczycą się tęczowymi piórkami. Takie przypadki są znane w skrzydlatym świecie i - jak dotąd uważano - są skutkiem odwrócenia tradycyjnych ról w ptasim małżeństwie, kiedy to samce doglądają młodych albo znajdują się w zdecydowanej mniejszości i samice muszą konkurować o ich zainteresowanie.

Ale u papug Eclectus roratus ani wyzwolonych obyczajów, ani niedoboru samców nie obserwowano. Po co wiec samicom pstrokate piórka, przez które nawet początkowo brano je za przedstawicieli innego gatunku? - Tajemnica tkwi w rywalizacji o dogodne gniazdo - tłumaczy Heinsohn w ostatnim "Science". Samice szukają wygodnej dziupli, którą zwykle zajmują już na całe życie. Często muszą o nią walczyć z innymi chętnymi, czasem starcia kończą się śmiercią jednej z konkurentek. I właśnie tu przydają się jaskrawe, czerwono-niebieskie pióra. - Dzięki nim lokatorka dziupli jest widoczna z daleka, dając sygnał, że miejsce jest już zajęte - mówi badacz. - Im jaskrawiej jest ubarwiona, tym mniej konkurentek pokusi się o wyrzucenie jej z gniazda.

Z kolei zielone samce świetnie maskują się wśród zielonych liści, co przydaje się w czasie żerowania i chroni przed atakiem skrzydlatych drapieżników. - W czasie chowu młodych samiec jest cały czas poza gniazdem i dostarcza rodzinie pożywienia - wyjaśnia badacz. Zaznacza jednocześnie, że w ptasich oczach zielone pióra samców jaskrawo świecą na tle konarów - a o to przecież chodzi w czasie prezentacji przed samicami. - Dla nas te różnice w kontraście nie są aż tak wyraźne, ale dla ptaków to kwestia życia i śmierci - mówi Heinsohn.
Ptaki widzą więcej niż ludzie
Pozdrawiam :))
"Starsza Wiosenna Miotełka"

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
Odkrycia medyczne
« Odpowiedź #24 dnia: Sierpień 13, 2005, 10:56:28 pm »
Ziemniaki na ślepotę

W Austrii wyhodowano sadzonki ziemniaków, które mogą w decydującym stopniu przyczynić się do zwalczania ślepoty. Naukowcy w nowej odmianie warzywa zwiększyli kilkakrotnie zawartość witaminy A. Ślepotę najczęściej powoduje właśnie niedostatek tej witaminy w organizmach ludzi. Naukowcom z instytutu w Seibersdorfie udało się wyodrębnić geny, które znacznie zwiększają zawartość witaminy A w bulwach
ziemniaków. Przygotowali oni także sadzonki. By przekonać się, o ile więcej ważnej witaminy będzie zawierać nowa odmiana bylin, trzeba jednak poczekać do jesiennych wykopków.

(na podst.info interna.pl z 02.08.05 - BP)
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Offline Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26431
Odkrycia medyczne
« Odpowiedź #25 dnia: Sierpień 31, 2005, 02:53:50 pm »
Polski syntezator mowy pomoże niewidomym

Polski syntezator mowy pomoże niewidomym

Czy osoba niewidoma, posługująca się na co dzień alfabetem Braille'a, może mieć samodzielny dostęp do zwykłego tekstu drukowanego?
Okazuje się, że tak, a służą temu specjalne programy - syntezatory mowy - umożliwiające zamianę na język mówiony dowolnego tekstu zapisanego w pliku. Jeden z takich programów napisali naukowcy z Instytutu Elektroniki Politechniki Śląskiej.


"Syntezator mowy języka polskiego to pierwszy krok do skonstruowania zestawu oprogramowania wspomagającego osoby niewidome i niedowidzące" - mówi współtwórca programu, dr inż. Piotr Kłosowski, pełnomocnik rektora ds. zdalnej edukacji na Politechnice Śląskiej.
FONEMY - CZĄSTKI ELEMENTARNE MOWY

Jak wyjaśnia, zastosowana metoda syntezy mowy polega na tworzeniu mowy w oparciu o tzw. fonemy. Są to elementarne części mowy, pełniące funkcję różnicowania znaczeń wyrazów. Decydują o znaczeniu konkretnych słów, np. głoski "b" i "m" w wyrazach "ból" i "mól".

Program posiada nieograniczony zasób słownictwa języka polskiego. Naukowcy zrezygnowali ze słownikowych metod syntezy i zastąpili je algorytmami pełnej transkrypcji fonematycznej języka polskiego. Oznacza to - jak wyjaśnia dr Kłosowski - że zamiana tekstu dokonywana jest z uwzględnieniem zasad wymowy obowiązujących w języku polskim na tekst określający jednoznacznie wymowę poszczególnych wyrazów. Polega ona na zamianie ciągu liter na ciąg fonemów. Oznacza to, że dane źródłowe to tekst zapisany ortograficznie, a dane wyjściowe to tekst zapisany fonetycznie, np. FIOŁEK -> FJOŁEK.

Fonemy zapisywane są za pomocą znaków specjalnie dla tego celu tworzonych alfabetów. Pierwszy taki alfabet został przyjęty w roku 1912 przez Międzynarodowe Towarzystwo Fonetyczne. Składa się on z liter alfabetu łacińskiego, do których dodano stosunkowo niewielką liczbę nowych symboli i liter z innych alfabetów oraz szereg znaków dodatkowych. "Transkrypcja fonetyczna pozwala na poprawną interpretację fonemową tekstu języka polskiego, nie ograniczając jednocześnie zbioru dozwolonego słownictwa" - mówi Kłosowski.

Za pomocą stworzonego oprogramowania możliwe jest także syntezowanie słów obcojęzycznych, np. języka angielskiego. "W tym wypadku liczba słów jest już ograniczona, ponieważ wymowa każdego ze słów (czyli zapis fonemowy), jest określony w osobnym pliku konfiguracyjnym oprogramowania" - wyjaśnia Kłosowski. Zawartość pliku jest ograniczona tylko do najczęściej spotykanych wyrazów obcojęzycznych, których wymowa odbiega od zasad wymowy słów języka polskiego.

SZYBKI I BEZ WYMAGAŃ

Program przetwarza teksty prawie w czasie rzeczywistym, a jego modułowa budowa umożliwia przetwarzanie następnych partii tekstu podczas syntezowania bieżącego fragmentu.

Naukowcy główny nacisk położyli na podniesienie poziomu zrozumienia mowy syntetycznej oraz naturalności jej brzmienia. "To sprawiło i sprawia największą trudność wszystkim twórcom oprogramowania tego typu" - zauważa Kłosowski.

W momencie powstawania program przeznaczony był dla systemów operacyjnych typu Microsoft Windows. Jednak używany przy jego tworzeniu język programowania C++ umożliwia przystosowanie oprogramowania do pracy pod innymi systemami operacyjnymi, zwłaszcza systemami operacyjnymi typu UNIX, do których należą między innymi Linux oraz FreeBSD.

Do obsługi programu niezbędna jest karta dźwiękowa, współpracująca poprawnie z systemem operacyjnym. Program nie wymaga dodatkowej mocy obliczeniowej.

Do jego obsługi wystarcza moc obliczeniowa typowego komputera biurowego, dostępnego obecnie na rynku.

Program nie jest jeszcze dostępny w sprzedaży. Trwają prace nad dalszym jego udoskonalaniem. Mają one na celu zwiększenie jakości wytwarzanego sygnału mowy. "Prace nad programem będzie można uważać za zakończone dopiero wtedy, gdy jakość generowanej mowy będzie taka, że dla słuchacza nie będzie miało znaczenia, czy tekst czytany jest przez lektora, czy program syntetyzujący mowę" - mówi naukowiec.

CO DALEJ?

Śląscy naukowcy prowadzą także badania dotyczące rozpoznawania mowy polskiej. Pracują też nad programami usprawniającymi proces automatycznego rozpoznawania polskiego języka mówionego. Takie programy można wykorzystywać m.in. do dyktowania tekstu, który zapisywany jest automatycznie na dysku komputera lub do automatycznego rozpoznawania poleceń głosowych, które następnie może wykonywać komputer.

"Ponieważ większość systemów rozpoznawania mowy przypisana jest do konkretnego języka, dlatego też przy konstruowaniu systemu rozpoznawania mowy polskiej wykorzystano zagadnienia związane z fonetyczno-fonologiczną specyfikacją języka polskiego" - wyjaśnia naukowiec.

Badacze chcieli usprawnić proces automatycznego rozpoznawania mowy polskiej poprzez lepsze wykorzystanie wiedzy językoznawczej i artykulacyjnej. "Zaproponowana metoda rozpoznawania mowy bazuje na rozpoznawaniu fonemów języka polskiego na podstawie ich artykulacyjnych cech dystynktywnych, tzn. na podstawie cech odróżniających od siebie wymawiane wyrazy" - tłumaczy. "Repertuar cech dystynktywnych dobrano w ten sposób, aby statystyczna liczba cech niezbędna do rozpoznawania pojedynczego fonemu była jak najmniejsza" - dodaje.

Dalsze usprawnienie automatycznego rozpoznawania mowy można osiągnąć poprzez wprowadzenie elementów rozumienia mowy. Metody te polegają na wprowadzeniu oprócz analizy syntaktycznej (zasady pisowni), także analizę semantyczną wypowiedzi. Chodzi o to, aby komputer badał treść oraz kontekst wypowiedzi.
Pozdrawiam :))
"Starsza Wiosenna Miotełka"

Offline Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26431
Odkrycia medyczne
« Odpowiedź #26 dnia: Październik 02, 2005, 08:04:37 pm »
Aspiryna może zmniejszyć ryzyko zakażeń oczu

Aktywny składnik aspiryny - kwas salicylowy, powstrzymuje wzrost szkodliwych bakterii na soczewkach kontaktowych i może zmniejszać ryzyko groźnych zakażeń oczu - informuje tygodnik "New Scientist".

Główną przyczyną infekcji oczu u osób noszących soczewki kontaktowe są bakterie z gatunku Pseudonomas aeruginosa, tj. pałeczeki ropy błękitnej. Wywołane przez nie zakażenia mają zazwyczaj łagodny przebieg, ale niektóre mogą okazać się groźne i prowadzić do całkowitej utraty wzroku.

Problem w tym, że do tej pory nie było sposobu, by utrudnić pałeczkom przyleganie do powierzchni soczewek.

Teraz mikrobiolog z Uniwersytetu w Sydney, Mahesh Bandara, zaobserwował, że kwas salicylowy, czyli aspiryna, zapobiega przyczepianiu się pałeczek ropy błękitnej do biopolimerów - tworzyw, z których robi się m.in. soczewki kontaktowe i cewniki. Biopolimery są opracowywane tak, by były zgodne z ludzkimi tkankami.

Dr Bandara wykazał, że w dużych stężeniach aspiryna hamowała produkcję cząsteczek, które są zlokalizowane na komórkach bakterii i pośredniczą w ich przyleganiu do powierzchni. Lek ograniczał ponadto produkcję toksyn bakteryjnych i przez to łagodził przebieg infekcji.

Dr Bandara uważa, że w przyszłości można będzie wykorzystywać aspirynę lub inne niesteroidowe leki przeciwzapalne do tworzenia antybakteryjnych powierzchni na biopolimerach, z których robione są soczewki.
onet.pl


Skanowanie tęczówki w ruchu

Pierwszy na świecie system skanujący i rozpoznający tęczówki oczu przechodzących ludzi opracowano w USA - informuje "New Scientist".

Kolorowy wzór tęczówki oka jest inny u każdego człowieka, dzięki czemu może być używany do identyfikacji. Biometria tęczówki znajduje coraz szersze zastosowanie przy kontroli dostępu do obiektów wojskowych i cywilnych, wspomaga także odprawę na lotniskach.

Dotychczasowe rozwiązania wymagają jednak nawet kilku minut na zeskanowanie tęczówki i identyfikację danej osoby.
Firma Sarnoff Corporation z Princeton w New Jersey opracowała system Iris on the Move, zdolny do rozpoznania tęczówek 20 przechodzących osób w ciągu minuty. Bramka, podobna do bramki wykrywacza metali, jest wyposażona w kamerę o wysokiej rozdzielczości i bardzo wydajne diody emitujące podczerwień.

Nowo opracowany algorytm pozwala odróżnić obraz oka od reszty twarzy. Później standardowe oprogramowanie oddziela obraz tęczówki od źrenicy, powiek i rzęs, a następnie zamienia obraz w łatwy do porównania z innymi, 2048-bitowy kod.
onet.pl
Pozdrawiam :))
"Starsza Wiosenna Miotełka"

Offline Ulka

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 10988
Mały i tani monitor brajlowski
« Odpowiedź #27 dnia: Październik 22, 2005, 11:07:55 pm »
Mały i tani monitor brajlowski

 Po raz pierwszy udało się skonstruować
dotykowy monitor brajlowski dla niewidomych, tak mały, że mieści
się w kieszeni. Można go nawet zwinąć jak gazetę - donosi
"New Scientist".

   Dotychczas ekrany dla niewidomych wykorzystywały matrycę złożoną
z igieł, które wysuwały się pod wpływem przetworników
piezoelektrycznych. Jednak najlżejsze z tak działających urządzeń
były wielkie jak książka telefoniczna i ważyły pół kilograma -
głównie ze względu na sztywną płytę z włókna szklanego, do której
przymocowywane są przetworniki. Poza tym cena 3800 dolarów nie
pozwalała wielu potrzebującym na zakup wyświetlacza.

   Zbudowany przez Takao Someya z uniwersytetu w Tokio monitor
składa się z arkusza małych, plastikowych "wiosełek", które
zginają się pod wpływem przyłożonego napięcia. Można go podłączyć
do telefonu komórkowego czy laptopa, może też zastąpić
ciekłokrystaliczny ekran palmtopa.

   Ze względu na wykorzystanie elastycznego polimeru oraz cienkich
warstw metalu urządzenie powinno być znacznie tańsze niż
dotychczas stosowane - prawdopodobna jest nawet cena rzędu 100
dolarów.

   Prototyp o przekątnej 16 centymetrów ma grubość zaledwie 1
milimetra i waży 5 gramów. Na polimerowej membranie są 144
"wiosełka" z ujemnie naładowanego polimeru, do którego wprowadzono
dodatnio naładowane jony litu. Każdy z tych elementów umieszczono
między dwiema metalowymi elektrodami. Gdy przyłożyć do nich
napięcie, jony litu migrują do elektrody ujemnej od spodu
elementu. W rezultacie wygina się on ku górze. Na wierzchołku
"wiosełka" jest kulka o średnicy poniżej milimetra, która -
unosząc się - powoduje uwypuklenie pokrytej gumą powierzchni
ekranu. Po wyłączeniu prądu wypukłości znikają.  

   Oprócz alfabetu nowy monitor będzie mógł pokazywać także grafikę,
co pozwoli wyczuwać obrazy opuszkami palców. Ruch pojedynczego
elementu w górę lub w dół trwa około sekundy, co nie przy
wszystkich zastosowaniach wystarczy. Być może uda się przyspieszyć
działanie ekranu, udoskonalając sterujące nim tranzystory.(PAP)


http://nauka.pap.com.pl/demo/index.html
Ulka-Darek30mpdz & Magda31 &   wspomnienia

Offline Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26431
Odkrycia medyczne
« Odpowiedź #28 dnia: Listopad 16, 2005, 12:24:15 pm »
Optyczny sukces
Kinga Nemere-Czachowska, Anna Twardowska 14-11-2005

Najnowocześniejsze w świecie urządzenie do badania oczu powstało w Polsce. Tomograf optyczny trafi do gabinetów lekarskich na początku 2006 r. Naukowcy liczą na to, że zawojuje świat

W Instytucie Fizyki Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu powstało unikatowe w skali światowej urządzenie - spektralny tomograf optyczny, który w bardzo krótkim czasie pozwala uzyskać doskonały obraz rogówki, siatkówki, tęczówki i soczewki oka. Tomograf pozwala na otrzymywanie obrazu obiektu przez analizę światła podczerwonego rozproszonego w elementach jego struktury. Techniką tą w zastosowaniu do badań oczu zajął się jeszcze jako student dr Maciej Wojtkowski z Zespołu Fizyki Medycznej UMK. W pracę zaangażował się cały zespół pod kierownictwem prof. Andrzeja Kowalczyka. Wkrótce dołączyli także okuliści z Collegium Medicum UMK w Bydgoszczy z prof. Józefem Kałużnym.

Oko - doskonały obraz wnętrza

Już wstępne testy tomografu przyniosły wspaniałe efekty. - To urządzenie daje nam szansę na szybsze wykrywanie niektórych chorób, np. zwyrodnienia plamki związanego z wiekiem, a także odkrywania rzeczy nowych - mówi dr Jakub Kałużny, okulista z UMK. - W czerwcu nasza praca przedstawiająca możliwości nowej techniki zdobyła nagrodę na zjeździe poświęconym soczewkom kontaktowym w Londynie - dodaje uczony. Fizycy i lekarze twierdzą, że ich tomograf optyczny jest prawdziwą rewelacją poszerzającą możliwości diagnostyki okulistycznej. W efekcie współpracy powstała maszyna w pełni dojrzała pod względem funkcjonalnym. - Innej przemysł nie kupi - uważa prof. Kowalczyk. Tomografia optyczna nie jest nową metodą badań. Dlaczego zatem prototyp wzbudza tyle emocji?

- To prawda, ta metoda jest stosowana od roku 1991. Jednak nasz tomograf działa sto razy szybciej niż dotychczas stosowane - powiedział "Gazecie" prof. Kowalczyk. - Rozdzielczość obrazu jest pięciokrotnie wyższa, możemy także uzyskać trójwymiarowy obraz wnętrza oka, zobaczyć nerw wzrokowy, ponadto badania prowadzone są w czasie rzeczywistym. Tomograf w pewnym sensie działa jak ultrasonograf - opowiada prof. Kowalczyk.- Tak jak w ultrasonografii dźwięk, tak w tomografii optycznej światło wchodzi i wychodzi z obiektu. Odbija się od poszczególnych warstw siatkówki oka i wraca do urządzenia. Tutaj jest analizowane. Obraz przekroju wybranego fragmentu oka, czyli tomogram, pojawia się na monitorze. Właśnie w ten sposób można zdiagnozować m.in. uszkodzenia i choroby rogówki, dokładnie dopasować soczewki kontaktowe.

Cenny mariaż nauki z biznesem

Pierwsze obrazy oka żywego człowieka powstały w 2001 r. Od tego czasu tomograf bardzo się zmienił, przede wszystkim jest mniejszy - podstawa ma 40 na 50 cm, wysokość - 40 cm. Waży nieco ponad 20 kg i jest dostosowany do pomiarów w warunkach klinicznych. Pod koniec roku 2004 tomografem zainteresowała się firma Optopol z Zawiercia. Jej pracownicy nadali urządzeniu funkcjonalny, estetyczny kształt i nazwali ją SOCT Copernicus. We wrześniu, gdy po raz pierwszy prezentowano urządzenie na sympozjum okulistycznym w Łodzi, wzbudziło ono spore zainteresowanie. - Podjęliśmy duże ryzyko, ale trafiliśmy w dziesiątkę - mówi Adam Bogdani, prezes Optopolu.

- Jest to pierwszy komercyjnie zbudowany tomograf spektralny na świecie. W sprzedaży tomograf będzie kosztował około 200 tys. zł. Jednak my włożyliśmy w niego około miliona złotych. Dodatkowo koszt uzyskania wszystkich certyfikatów, testowania, produkcji drugiego prototypu wyniesie pewnie drugie tyle. Wierzę, że dzięki tomografowi nasza firma wskoczy na "wyższą półkę". Są już pierwsze zamówienia od światowych koncernów.

Umowa między UMK a Optopolem przyznaje firmie wyłączność na wykorzystywanie wszelkich koncepcji i konstrukcji rozwijających prace nad tomografem oraz pierwszeństwo w dostępie do nowych rozwiązań tworzonych przez toruńskich fizyków metodą tomografii spektralnej. Firma przymierza się do otwarcia w Toruniu ośrodka badawczego, w którym pierwsze skrzypce mają grać fizycy z UMK. A ponieważ są oni jednym z zaledwie kilku liczących się w tej dziedzinie zespołów na świecie, pozwoli to Optopolowi skutecznie konkurować nawet z potentatami.

Powstanie nowoczesnego tomografu to przykład udanego transferu technologii z uczelni do przemysłu, co w Polsce jest rzadkością. Jednak prawdziwym unikatem jest finansowanie dalszych badań naukowych przez prywatną firmę.
Pozdrawiam :))
"Starsza Wiosenna Miotełka"

Offline Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26431
Odkrycia medyczne
« Odpowiedź #29 dnia: Listopad 20, 2005, 12:38:35 am »
Okuliści: 250 tys. Polaków rocznie choruje na AMD

Każdego roku u ok. 250 tys. osób w Polsce lekarze wykrywają AMD, czyli zwyrodnienie plamki związane z wiekiem.
To nieuleczalna choroba, której rozwój może prowadzić do całkowitej ślepoty w jednym lub obu oczach

więcej w watku >>>
Pozdrawiam :))
"Starsza Wiosenna Miotełka"

Offline Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26431
Odkrycia medyczne
« Odpowiedź #30 dnia: Grudzień 04, 2005, 02:45:43 am »
Mutacja w genie CFH przyczyną utraty wzroku

Mutacja w genie CFH może być przyczyną związanego z wiekiem zwyrodnienia plamki żółtej (AMD) - donoszą naukowcy na łamach najnowszego numeru "Public Library of Science Medicine".
Zwyrodnienie plamki żółtej (Macular Degeneration - MD), jest chorobą oczu, która wywołuje trwałą utratę wzroku. Dochodzi bowiem do uszkodzenia plamki żółtej, maleńkiego fragmentu siatkówki oka odpowiedzialnego za widzenie centralne, w tym także za widzenie drobnych szczegółów i kolorów).


Do typowych objawów zwyrodnienia plamki żółtej należą: widzenie prostych linii jako linii falistych lub zniekształconych i postępujące trudności w czytaniu. Choroba postępuje w różnym tempie i może prowadzić nawet do całkowitej utraty wzroku.

Degeneracja plamki żółtej jest główną przyczyną utraty wzroku u ludzi powyżej 50. roku życia. Występuje u 8.8 proc. populacji, częściej u kobiet, a jej częstość wzrasta z wiekiem i po 75 roku życia dotyczy już prawie 28 proc. ludzi.

Dotąd nie wiadomo było jednak, co jest przyczyną tej choroby, choć podejrzewano wiele czynników środowiskowych, w tym palenie tytoniu i wysokotłuszczową dietę, oraz to, że schorzenie to może mieć podłoże genetyczne.

Grupa naukowców z deCODE Genetics Inc. z Rejkjawiku, Moran Eye Center i Eccels Institute of Human Genetics Uniwersytetu Stanu Utah oraz Uniwersytetu Islandzkiego pod kierunkiem dr Kristinn Mangusson odkryła genetyczną przyczynę zależnej od wieku degeneracji plamki żółtej (Age-Related Macular Degeneration - AMD).

Okazało się, że mutacja w genie CFH związana jest ze zwiększonym ryzykiem zachorowania na AMD. Badania genetyczne prowadzone były na grupie 581 Islandczyków i 322 Amerykanów cierpiących na zaawansowaną postać AMD i 435 Islandczyków i 109 Amerykanów z wczesnym stadium choroby.

Co jednak najciekawsze, okazało się, że CFH nie wpływa bezpośrednio na degenerację plamki żółtej, ale zwiększa ryzyko pojawienia się druz, czyli drobnych, biało-żółtych skupisk białek i tłuszczów głęboko w siatkówce. Najgroźniejsze są druzy miękkie, duże i często zlewające się ze sobą, które uszkadzają warstwę barwnikową siatkówki, w konsekwencji prowadząc do degeneracji plamki żółtej. Pojawienie się miękkich druz jest pierwszym etapem rozwoju AMD.

Mutacja w genie CFH nie determinuje zatem pojawienia się AMD, ale zwiększa prawdopodobieństwo pojawienia się druz. Druzy jednak nie zawsze rozwijają się na tyle, by dochodziło do degeneracji plamki żółtej, a zatem wystąpienie określonej mutacji w genie CFH nie oznacza wcale, że na pewno utracimy wzrok.
zródło
Pozdrawiam :))
"Starsza Wiosenna Miotełka"

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
Odkrycia medyczne
« Odpowiedź #31 dnia: Grudzień 11, 2005, 01:09:24 am »
Ślepi na kolory mogą widzieć więcej

Niektóre osoby mające trudności z odróżnianiem barw mogą lepiej
rozróżniać określone kolory - informuje pismo "Current Biology".
Naukowcy z University of Cambridge badali osoby z deuteroanomalią - najpospolitszą postacią ślepoty na barwy. Ochotnicy mieli ocenić pary kolorów. Okazało się, że osoby z deutroanomalią potrafiły odróżniać kolory które normalnie widzącym wydawały się identyczne.

Ludzie rozpoznają kolory dzięki skoordynowanemu działaniu trzech
różnych rodzajów fotoreceptorów zwanych czopkami i zlokalizowanych na siatkówce oka. Każdy rodzaj czopków jest aktywowany przez światło o innej długości fali. Deuteroanomalia, czyli niedowidzenie barwy zielonej, jest związana z defektem chromosomu płciowego X, dziedziczonego po matce. U osoby z tą wadą pojawiają się nietypowe czopki, zamiast światła o średniej długości fali wychwytujące światło o fali dłuższej. Dlatego człowiek z deuteroanomalią ma trudności z odróżnianiem barw, które łatwo rozpoznają ludzie o normalnym wzroku.

Jednak w przypadku niektórych pozornie jednakowych kolorów to co dla zwyczajnie widzącego wydaje się jednakowe, dla osoby z deuteranomalią wykazuje wyraźne różnice.

Autorzy badań przypominają, że podczas II wojny światowej obserwatorzy mający trudności z rozpoznawaniem barw lepiej sobie radzili z wykrywaniem zamaskowanych obiektów, chociażby czołgów.

Być może dane uzyskane podczas badań w połączeniu ze standardowymi testami pozwolą lepiej określać nasilenie wad widzenia.
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Offline Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26431
Odkrycia medyczne
« Odpowiedź #32 dnia: Styczeń 23, 2006, 11:03:23 pm »
Nowy gen związany z utratą wzroku

Badania nad nowo odkrytym genem mogą wyjaśnić mechanizmy chorób prowadzących do utraty wzroku u osób w starszym wieku - informuje pismo "Neuron".

Prowadzące często do utraty wzroku choroby wieku starszego, takie jak zwyrodnienie plamki związane z wiekiem (AMD) czy barwnikowe zwyrodnienie siatkówki (retinitis pigmentosa,RP), występują w wielu postaciach, z których każda może być uwarunkowana odrębnymi cechami genetycznymi. Dlatego badania nad nimi trwają od dziesięcioleci i nieprędko się skończą. Znane są już 103 geny związane z AMD i RP.

Naukowcom z University of Wisconsin-Madison udało się dokonać kolejnego postępu w tych badaniach. Pracując z muszkami owocowymi, zauważyli, że mutacja genu kodującego kalneksynę może zakłócić odbieranie światła przez komórki światłoczułe i doprowadzić do stopniowej utraty wzroku. Kalneksyna występuje zarówno u ludzi, jak i muszek owocowych. To białko - komórkowa przyzwoitka, sprawdza, czy inne białka przybrały właściwą formę i czy trafiają do tych obszarów komórki, do których trafiać powinny. Reguluje także poziom wapnia, mający duże znaczenie dla poprawnego widzenia.

Gdy jednak zmutowana kalneksyna zaniedbuje swoje obowiązki, wapń gromadzi się w nadmiarze, a inne białka schodzą na złą drogę. Takie rzeczy mogą się dziać nie tylko w oku, ale i w mózgu, co prowadzi do zmian neurodegeneracyjnych, jak w chorobie Alzheimera, Huntigtona czy Parkinsona.
Tym większe znaczenie odkrycia naukowców z Wisconsin-Madison.
Pozdrawiam :))
"Starsza Wiosenna Miotełka"

Offline Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26431
Odkrycia medyczne
« Odpowiedź #33 dnia: Marzec 15, 2006, 01:04:07 am »
Chomik odzyskuje wzrok  
 
 Wojciech Moskal 14-03-2006

Uczeni opracowali nowatorską metodę odbudowy uszkodzonej tkanki nerwowej. Chcą pomóc ludziom ciężko poszkodowanym w wyniku urazów i udarów

Wypadki komunikacyjne i udary - każdego dnia z ich powodu do polskich szpitali trafiają setki osób. Często uszkodzenia tkanki nerwowej ich mózgu czy rdzenia kręgowego są na tyle poważne, że pełny powrót do zdrowia jest niemożliwy. Czy można temu zaradzić?

Medycyna nie zna sposobu na wyhodowanie nowych neuronów. Próby wykorzystania w tym celu komórek macierzystych są jeszcze w powijakach. Dlatego bioinżynierowie z Massachusetts Institute of Technology (USA) postanowili pójść w innymi kierunku - uznali, że zamiast hodować nowe nerwy, spróbują odbudować te uszkodzone wcześniej, a następnie sprawić, by ponownie podjęły pracę. Wyniki swoich badań Amerykanie przedstawiają w tym tygodniu w "Proceedings of the National Academy of Sciences".

Dziura na drodze z oka do mózgu

Regeneracja uszkodzonych nerwów przebiega z reguły powoli i opornie. Utrudniają ją bliznowaciejące tkanki, czy też zbyt duże pourazowe ubytki w tkance mózgowej. Naukowcy z MIT znaleźli rozwiązanie tego problemu w nanotechnologii zajmującej się obiektami wielkości komórki czy nawet pojedynczego atomu.

Zespół pod kierunkiem Rutledge'a Ellisa Behnke postanowił najpierw sprawdzić, czy nanotechnologia może pomóc w przywróceniu utraconego wzroku. W eksperymentach wzięły udział chomiki z przerwanymi nerwami wzrokowymi przewodzącymi impulsy nerwowe z oka do mózgu.

Uczeni uznali, że najlepszą metodą regeneracji uszkodzonych włókien będzie stworzenie specjalnego rusztowania imitującego naturalne środowisko, w którym takie włókna się rozwijają. W tym celu wszczepili chomikom do mózgów roztwór zawierający syntetyczne peptydy (składnik budulcowy białek). Cząsteczki peptydów, z których każda miała długość zaledwie pięciu nanometrów, rozpoczęły samoistnie budowanie trójwymiarowej sieci nanowłókien. Stopniowo wypełniły one lukę pomiędzy przerwanymi nerwami.

Wzdłuż rusztowania z nanowłókien zaczęły się wić na podobieństwo bluszczu wypustki uszkodzonych neuronów, które ponownie łączyły się ze sobą, odbudowując utracone połączenia. - Mózg zaczął się goić już w pierwszej dobie po zabiegu - opowiada Behnke. - Czegoś takiego nigdy wcześniej nie widziałem - mówi podekscytowany.

Nawet stary mózg chętnie się goi

Po kilku tygodniach uszkodzone fragmenty nerwów zdołały się całkowicie odbudować, a chomiki - ku radości badaczy - odzyskały częściowo wzrok. Na koniec peptydowe rusztowanie rozłożyło się na nieszkodliwe aminokwasy, które zostały wydalone z organizmu wraz z moczem. W eksperymencie wzięły udział zarówno młode chomiki, u których tkanka nerwowa wciąż się rozrasta, jak i dorosłe osobniki. Efekty były podobne, co także zaskoczyło badaczy, bo zwykle stary mózg goi się trudniej.

To dopiero pierwszy etap prac nad regeneracją uszkodzonych nerwów, metodę chcemy wypróbować także u ludzi - zapowiadają badacze. - W pierwszej kolejności zamierzamy sprawdzić, czy nasz roztwór da się wykorzystać podczas operacji neurochirurgicznych. Nanocząsteczki mogłyby ograniczyć lub nawet zniwelować skutki niewielkich uszkodzeń tkanki nerwowej, jakie prawie zawsze mają miejsce podczas takich zabiegów - mówi Behnke.

Potem według uczonego przyjdzie czas na próby wykorzystania metody do naprawy mózgów uszkodzonych przez ciężki uraz lub wylew krwi do mózgu. Wielu takich pacjentów nie może dziś mówić. - Gdyby udało się zregenerować uszkodzone nerwy, moglibyśmy przywrócić chorym choćby częściową zdolność do porozumiewania się z otoczeniem - podkreśla uczony. - Całego mózgu w ten sposób zregenerować się nie da. Sądzę jednak, że dzięki naszej metodzie można odbudować nawet do 20 proc. uszkodzonych neuronów. To powinno wystarczyć do odtworzenia wielu funkcji centralnego systemu nerwowego - twierdzi Behnke.
Pozdrawiam :))
"Starsza Wiosenna Miotełka"

Offline Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26431
Odkrycia medyczne
« Odpowiedź #34 dnia: Kwiecień 06, 2006, 09:52:41 am »
Okulary zmiennoogniskowe

Okulary, które zmieniają ogniskową soczewek, mogą zastąpić niezbyt wygodne szkła dwuogniskowe - informuje pismo "Proceedings of the National Academy of Sciences".
W starszym wieku soczewka ludzkiego oka traci początkową elastyczność i nie potrafi już tworzyć obrazów bliskich obiektów - stąd częste trudności z czytaniem.


Opracowane przez naukowców z University of Arizona okulary są wyposażone w pierścieniowe, przezroczyste elektrody, które zmieniają właściwości optyczne warstwy ciekłego kryształu pomiędzy warstwami szkła.
Zdaniem twórców takie okulary mogą w przyszłości zastąpić okulary dwuogniskowe - pozwalając osobom starszym patrzeć zarówno na przedmioty dalekie, jak i bliskie.

Okulary dwuogniskowe są o tyle kłopotliwe, że patrząc na obiekty położone dalej lub bliżej trzeba stale przenosić wzrok z ich dolnej części na górną i odwrotnie. Okulary progresywne, które mają soczewkę o zmieniającej się krzywiźnie są wygodniejsze, ale i w tym przypadku należy zmieniać położenie głowy, by przed okiem ustawiła się część soczewki o odpowiedniej ogniskowej.

Tymczasem soczewki opracowane przez zespół Guoqlanga Li dzięki automatycznie zmieniającej się ogniskowej pozwalają wykorzystać całą powierzchnię soczewki, bez poruszania głową.

Gdyby zasilanie nagle wysiadło, okulary całkowicie stracą zdolność skupiania - jeśli więc zdarzy się to na przykład podczas prowadzenia samochodu, kierowca nie przestanie widzieć odległych przedmiotów (choć może mieć trudności z odczytywaniem prędkościomierza).

Niestety, ze względu na złożoną budowę okulary są raczej ciężkie i wymagają masywnych oprawek - zatem ich kształt nie każdemu przypadnie do gustu.

onet.pl z dnia 6 kwietnia 2006r
Pozdrawiam :))
"Starsza Wiosenna Miotełka"

Offline ilonadora

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 8423
    • http://wwwmojedzieciaki.blox.pl/html
Odkrycia medyczne
« Odpowiedź #35 dnia: Kwiecień 06, 2006, 12:03:51 pm »
Powstaje lek chroniący przed utratą wzroku



Wkrótce w Warszawie, Gdańsku, Łodzi i Katowicach rozpoczną się badania kliniczne leku przeciwko zwyrodnieniu plamki żółtej (AMD) związanej z wiekiem - jednej z najczęstszych chorób zagrażających utratą wzroku.
Poinformowano o tym na konferencji prasowej w Katedrze i Klinice Okulistyki II wydziału Lekarskiego AM w Warszawie.


AMD jest chorobą, w przebiegu której dochodzi do uszkodzenia plamki żółtej - centralnej części siatkówki odpowiedzialnej za ostre widzenie. W środkowej części pola widzenia pojawiają się wówczas zniekształcenia, a następnie ubytki. Schorzenie to jest najczęstszą przyczyną nieodwracalnej ślepoty u osób powyżej 65. roku życia - liczbę takich przypadków ocenia się na świecie na 8 mln. Wobec starzenia się społeczeństw Zachodu, choroba występuje coraz częściej. Na ciężką postać AMD co roku zapada w Polsce 20 tysięcy osób.

Pacjenci z AMD w zasadzie nie tracą wzroku całkowicie, ale wymagają pomocy w codziennych czynnościach. Nie mogą czytać, prowadzić samochodu, nie rozpoznają twarzy mijanych osób, nie mogą wykonać wielu zwykłych czynności nie narażając się na poparzenie, skaleczenie, upadek. Często popadają w depresję, ponieważ pomimo kosztownych kuracji stan ich wzroku ciągle się pogarsza.

Opracowany niedawno nowy lek (ranibizumab) jest przeciwciałem, które hamuje powstawanie uszkadzających plamkę nieprawidłowych naczyń krwionośnych. Lek ma zostać wprowadzony na rynek amerykański jeszcze w czerwcu 2006, a na rynek europejski - w styczniu 2007.

"Jak wykazały dwa międzynarodowe badania, lek nie tylko w większości przypadków zapobiega postępowi choroby, ale w kilkudziesięciu procentach przypadków przynosi poprawę widzenia" - mówiła podczas konferencji dr Magdalena Ulińska z Katedry i Kliniki Okulistyki II Wydziału Lekarskiego AM w Warszawie.

"Niestety, choć lek ma zostać wprowadzony do użytku w Polsce w tym samym czasie co w krajach Unii Europejskiej, gorzej z jego dostępnością, ponieważ będzie to drogi preparat" - powiedział profesor Jerzy Szaflik z Katedry i Kliniki Okulistyki II Wydziału Lekarskiego AM w Warszawie.

Tym większe znaczenie ma profilaktyka AMD. Jego rozwojowi sprzyja palenie tytoniu i ostre światło (dlatego dobrze jest nosić ciemne okulary). Świeże powietrze, dieta bogata w warzywa i owoce, a także preparaty witaminowe, selen i cynk mają działanie ochronne.

Regularne wizyty u okulisty, zwłaszcza w starszym wieku, pozwalają w porę uchwycić początek choroby. Dobrą okazją jest na przykład konieczność dopasowania nowych okularów. Nawet nieznaczny spadek ostrości wzroku może bowiem wskazywać na rozpoczynające się zwyrodnienie plamki.

Można samemu kontrolować widzenia przy pomocy tak zwanej siatki Amslera - kartki papieru z narysowaną kratką. Patrząc na siatkę można zauważyć zmiany i zniekształcenia jej linii, a w najbardziej zaawansowanym stadium choroby w centrum pola widzenia pojawia się ciemna plama. Do dokładnej diagnostyki służy badanie dna oka, tomografia optyczna, a także badanie perymetrem plamkowym siatkówki.

8 kwietnia 2006 w Warszawie odbędzie się poświęcona AMD konferencja lekarzy-okulistów.
"Być bohaterem przez minutę, godzinę, jest o wiele łatwiej niż znosić trud codzienny w cichym heroizmie."
Ilonadora i czwórka pociech

Offline Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26431
Odkrycia medyczne
« Odpowiedź #36 dnia: Kwiecień 08, 2006, 07:58:55 am »
Białko glonów może pomóc oczom
Dzięki białku uzyskanemu z zielonych glonów komórki nerwowe oka niewidomych myszy mogą reagować na światło - informuje pismo "Neuron".


Badania przeprowadzone przez naukowców z Wayne State University's School of Medicine na myszach genetycznie pozbawionych komórek siatkówki odpowiedzialnych za widzenie mogą w przyszłości pomóc w leczeniu degeneracyjnych chorób oczu - na przykład barwnikowego zwyrodnienia siatkówki (retinitis pigmentosa).

Zwyrodnienie barwnikowe siatkówki to nieuleczalna jak dotąd choroba, która prowadzi do powolnego pogorszenia wzroku, mogącego się skończyć całkowitą ślepotą. Przyczyną jest defekt barwnika odpowiedzialnego za widzenie - rodopsyny. Autorzy badań wykorzystali nieszkodliwego wirusa, aby wprowadzić do komórek siatkówki myszy gen pobrany od zielonych glonów. Gen ten kontroluje pochłaniające światło białko ChR2. Pod wpływem terapii wrażliwość na światło uzyskały komórki uprzednio na nie niewrażliwe - zaczęły generować sygnały do kory wzrokowej poprzez nerw wzrokowy. Taki efekt utrzymał się przez ponad pół roku.

Choć myszy prawdopodobnie nie odzyskały użytecznego wzroku i zaczęły tylko odróżniać światło od ciemności, ich organizmy czyniły wysiłki w tym kierunku. Jeśli udałoby się uzyskać u myszy przywrócenie wzroku, może to oznaczać nadzieję nawet dla osób z całkowicie zdegenerowaną siatkówką.

onet.pl z dnia 8 kwietnia 2006.r
Pozdrawiam :))
"Starsza Wiosenna Miotełka"

Offline Ulka

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 10988
Odkrycia medyczne
« Odpowiedź #37 dnia: Kwiecień 23, 2006, 09:21:33 pm »
Grzyb między szkiełkiem a okiem

Trwa śledztwo w sprawie popularnego roztworu do konserwacji soczewek kontaktowych - podejrzewa się, że powoduje on groźną chorobę rogówki

 
Ostatni tydzień był dla krótkowidzów i dalekowidzów w USA dosyć nerwowy. Federalne władze amerykańskie zajmujące się bezpieczeństwem leków ogłosiły, że od lipca zeszłego roku zarejestrowały 109 nowych przypadków rzadkiej choroby: zakażenia oka grzybem Fusarium. Choroba ta może doprowadzić do ślepoty.

30 spośród 109 pacjentów zbadano dokładniej i okazało się, że prawie 90 proc. z nich używało, zanim zapadło na grzybicze zapalenie rogówki, płynu do konserwacji soczewek kontaktowych ReNu MoistureLoc firmy Bausch & Lomb.

Dziwna sprawa
Nieco wcześniej podobna historia wydarzyła się na Dalekim Wschodzie. W Singapurze od stycznia 2005 roku do lutego 2006 roku zarejestrowano 39 przypadków zapalenia rogówki wywołanego grzybem Fusarium. Liczne zachorowania odnotowano także w Hongkongu i Malezji. Na Dalekim Wschodzie, podobnie jak w USA, większość pacjentów używała płynu do konserwacji soczewek kontaktowych ReNu Bausch & Lomb.

Sprawa jest o tyle tajemnicza, że nie udało się dokładnie ustalić, w jaki sposób ten płyn mógł przyczynić się do powstania choroby. Firma Bausch & Lomb przeprowadziła śledztwo wewnętrzne, które wykazało, że z roztworem jest wszystko w porządku.

Poza podejrzeniem
Naukowcy z koncernu zbadali dokładnie fabrykę, w której odbywa się produkcja, poddali oględzinom buteleczki po substancji otrzymane od osób, które zachorowały. Nigdzie grzyba nie znaleziono. Wykazano także w wielu testach, że roztwór ReNu ma odpowiednie właściwości grzybobójcze.

Oddzielne śledztwo prowadzą rządowe agendy amerykańskie: Ośrodek Zapobiegania i Kontroli Chorób (CDC) oraz Agencja do spraw Żywności i Leków (FDA). Na razie te znane z pedantyczności i wysokich wymagań instytucje nie doszukały się żadnych nieprawidłowości. Ale ich śledztwo jeszcze się nie zakończyło. - Jest zbyt wcześnie, żeby stwierdzić, czy preparat ReNu ma związek z zachorowaniami. Może ma silny związek, może nie ma żadnego - powiedział dr Daniel Schulz z FDA.

W oczekiwaniu na wynik śledztwa firma Bausch & Lomb dobrowolnie wycofała preparat ReNu MoistureLoc ze sprzedaży w Stanach Zjednoczonych, Singapurze i Hongkongu. W Polsce i w innych krajach europejskich tego nie zrobiono, bo - jak twierdzą przedstawiciele producenta - płyn sprzedawany u nas jest poza jakimkolwiek podejrzeniem. We wszystkich przypadkach, w których płyn ReNu wydawał się powiązany z grzybiczym zapaleniem rogówki, stwierdzono, że pacjenci używali preparatu produkowanego w fabryce w miejscowości Greenville w USA. W Polsce, tak jak w całej Europie, sprzedawane są produkty z włoskiej fabryki Bausch & Lomb w Mediolanie.

Rozstrzygnie sąd
Grzyb Fusarium, który wywołał zakażenie u amerykańskich i dalekowschodnich użytkowników soczewek kontaktowych, występuje powszechnie w klimacie zarówno umiarkowanym, jak i tropikalnym oraz subtropikalnym. Bytuje na roślinach i w glebie. Zapalenie oka wywołane grzybem, jeżeli nie będzie leczone, może spowodować powstanie blizny na rogówce i doprowadzić do ślepoty. Osiem spośród 109 amerykańskich ofiar grzyba potrzebowało przeszczepu rogówki, żeby nie utracić wzroku. Pierwsze objawy zakażenia rogówki grzybem to: zaczerwienienie oka, łzawienie, zwiększona wrażliwość na światło, rozmyte widzenie.

Jeżeli użytkownik soczewek kontaktowych zauważy takie symptomy u siebie, powinien przestać nosić soczewki i zgłosić się do okulisty. Zanim dotkniemy soczewki, powinniśmy dokładnie umyć ręce. Trzeba też przestrzegać zasad pielęgnacji soczewek. Ryzyko grzybiczego zapalenia rogówki jest większe u osób, którym zdarza się nie wyjmować soczewek na noc.

Niektóre spośród 109 osób, które zapadły ostatnio w USA na grzybicze zapalenie rogówki, postanowiły wytoczyć firmie Bausch & Lomb proces sądowy. Żądają po 75 tys. dolarów odszkodowania.

ŁUKASZ KANIEWSKI

Zagrożenia nie ma

  Robert Zemła, dyrektor handlowy firmy Bausch & Lomb w Polsce
Używanie naszych płynów do konserwacji soczewek sprzedawanych w Polsce nie wiąże się z żadnym zagrożeniem. Płyny te są produkowane w zupełnie innej fabryce niż te, które trafiają na rynek amerykański i dalekowschodni. Poza tym ani w Polsce, ani w innych krajach Europy nie odnotowano wzrostu liczby zachorowań na grzybicze zapalenie rogówki. Dlatego wszyscy nasi klienci mogą nadal spokojnie korzystać z naszych produktów. Poza tym chcę podkreślić, że firma Bausch & Lomb wycofała z rynku amerykańskiego płyn ReNu dobrowolnie. Na razie żadne z prowadzonych dochodzeń nie wykazało, że płyn ReNu przyczynia się do powstania grzybiczego zapalenia rogówki.

Rzeczpospolita 21.04.2006r
Ulka-Darek30mpdz & Magda31 &   wspomnienia

Offline Ulka

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 10988
Odkrycia medyczne
« Odpowiedź #38 dnia: Maj 16, 2006, 05:28:10 pm »
NEUROLOGIA Nadzieja dla chorych na jaskrę i sparaliżowanych

Przypadkowe odkrycie przywraca wzrok

Naukowcy znaleźli związek chemiczny, dzięki któremu można będzie naprawiać uszkodzone nerwy.

Nosi on nazwę onkomodulin. Wstrzyknięty do nerwu wzrokowego przyspiesza jego regenerację sześciokrotnie. - To najskuteczniejszy z dotąd odkrytych środków wspomagających regenerację nerwów - twierdzą autorzy badań, których wyniki opublikowano w niedzielę w internetowym wydaniu czasopisma "Nature Neuroscience".

Badania nad onkomodulinem przeprowadzili neurolodzy amerykańscy ze szpitala dziecięcego w Bostonie. Niezwykłe działanie związku odkryli przypadkiem. Oto jak się to stało: przeprowadzali rutynowe badania nad uszkodzonymi nerwami wzrokowymi u szczurów. Spostrzegli w którymś momencie, że u jednego ze zwierząt uszkodzony nerw zaczął nadspodziewanie szybko się zrastać. Kiedy próbowali dociec, dlaczego tak się dzieje, zauważyli tylko jedną cechę, która różniła zwierzę od pozostałych: miało nie tylko przerwany nerw wzrokowy, ale też uszkodzone oko.

Czy to możliwe, żeby uszkodzenie oka przyspieszało regenerację nerwu?

Okazało się, że tak. Naukowcy zaczęli specjalnie ranić szczurom oczy i we wszystkich przypadkach efekt był podobny, uszkodzone nerwy łatwiej się zrastały. Badacze postanowili wejrzeć głębiej w mechanizm, który krył się za tą prawidłowością. Ustalili, że kiedy oko jest uszkodzone, następuje reakcja zapalna. Do oka docierają makrofagi, duże komórki układu odpornościowego. To właśnie one wydzielają związek przyspieszający regenerację nerwów.

Ten związek to onkomodulin. Znany był wcześniej naukowcom - odkryto go najpierw w nowotworach, potem także w komórkach zdrowych organizmów kręgowców. Teraz za sprawą neurologów onkomodulin pokazuje zupełnie nowe oblicze: związku wspomagającego regenerację nerwów.

Z badań przeprowadzonych w naczyniach laboratoryjnych wynika, że onkomodulin przyspiesza regenerację komórek nerwowych dwa razy skuteczniej niż jakikolwiek inny środek. Kiedy za pomocą specjalnych mikrokapsułek wprowadzono go do uszkodzonych nerwów wzrokowych żywych szczurów, uzyskano równie dobre wyniki. Przyspieszenie regeneracji w porównaniu z przypadkami gryzoni, którym nie podano żadnego leku, było mniej więcej sześciokrotne.

Możliwe, że onkomodulin uda się w przyszłości wykorzystać do leczenia osób cierpiących na jaskrę - chorobę, która polega na uszkodzeniu nerwu wzrokowego. Naukowcy z Bostonu zamierzają też sprawdzić, jak na ten związek reagować będą komórki innych rejonów układu nerwowego. Niewykluczone, że okaże się skutecznym środkiem wspomagania regeneracji mózgu po wylewie. Naukowcy sądzą, że na jego bazie powstanie skuteczny lek dla osób sparaliżowanych w wyniku uszkodzenia rdzenia kręgowego.

Łukasz Kaniewski

Rzeczpospolita 16.05.2006r
Ulka-Darek30mpdz & Magda31 &   wspomnienia

Offline Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26431
Odkrycia medyczne
« Odpowiedź #39 dnia: Maj 19, 2006, 03:01:46 pm »
Tu jeszcze inny z innego zródła


Szansa na lek pomocny w terapii jaskry

Naturalnie występujące białko, które pobudza regenerację nerwu wzrokowego silniej od innych, dotychczas znanych czynników wzrostu neuronów, zidentyfikowali naukowcy amerykańscy.
Jak wynika z artykułu na łamach tygodnika "Nature Neuroscience", związek ten daje efekty nawet, gdy zostanie podany w trzy dni po uszkodzeniu.

Autorzy pracy liczą, że ich odkrycie doprowadzi do stworzenia leków pomocnych w terapii jaskry - choroby, która niszczy nerw wzrokowy oraz w leczeniu urazów rdzenia kręgowego. Ośrodkowy układ nerwowy, czyli mózg i rdzeń, nie mają praktycznie zdolności do samoregeneracji. Dlatego ich uszkodzenia często powodują trwałe kalectwo. Najlepszym przykładem są tu urazy rdzenia kręgowego, albo jaskra, choroba stopniowo niszcząca nerw wzrokowy (czyli nerw, który przekazuje bodźce wzrokowe do mózgu) i prowadząca do ślepoty.

Nerw wzrokowy jest utworzony przez długie wypustki komórek zwojowych siatkówki. Gdy zostanie uszkodzony blisko oka, komórki zwojowe szybko giną samobójczą śmiercią (w procesie tzw. apoptozy).

Testowane do tej pory eksperymentalne metody pobudzania naprawy nerwu wzrokowego dawały mało znaczące rezultaty. Poza tym wiele z nich trzeba by stosować tuż po uszkodzeniu lub nawet przed nim.

Z wcześniejszych obserwacji wynikało, że nerw wzrokowy najlepiej regeneruje pod wpływem stanu zapalnego w oku. Badacze nie wiedzieli jednak, jaki element procesu zapalnego wywierał tak dobroczynny efekt.

Najnowsze prace zespołu Larry'ego Benowitza ze Szpitala Dziecięcego Uniwersytetu Harvarda w Bostonie (stan Massachusetts) przyniosły rozwiązanie tej zagadki. Okazało się, że regeneracja nerwu wzrokowego to zasługa białka o nazwie onkomodulina, wydzielanego przez pewne komórki odporności, tzw. makrofagi, w trakcie zapalenia.

Onkomodulina jest białkiem współpracującym z jonami wapnia. Pierwszy człon jej nazwy odzwierciedla fakt, że do tej pory była wykrywana w komórkach różnych nowotworów, drugi wziął się stąd, że strukturalnie przypomina inne białko wiążące się z wapniem, tzw. kalmodulinę.

Badania prowadzone w laboratorium ujawniły, że onkomodulina przyłącza się do receptorów na komórkach zwojowych siatkówki i pobudza wzrost ich długich wypustek, zwanych aksonami, biorących udział w tworzeniu nerwu wzrokowego.

Z kolei, wstrzykiwana do ciała szklistego oka u szczurów onkomodulina pobudzała regenerację nerwu wzrokowego ok. sześciokrotnie. Podobnie działała też na nerwy obwodowe.

"Najważniejsze jest to, że w przeciwieństwie do innych eksperymentalnych metod leczenia uszkodzeń tkanki nerwowej, onkomodulina działa nawet, gdy zastosujemy ją w kilka dni po uszkodzeniu" - podkreślają naukowcy. Dlatego wizja terapii z użyciem tego białka jest tak obiecująca.

Teraz pozostaje jeszcze sprawdzić, czy onkomodulina pomaga w naprawie nerwów rdzenia kręgowego i czy daje podobne efekty u ludzi.
zródło
Pozdrawiam :))
"Starsza Wiosenna Miotełka"

Offline Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26431
Odkrycia medyczne
« Odpowiedź #40 dnia: Maj 26, 2006, 09:35:02 am »
"Inteligentne" ciekłokrystaliczne okulary

Amerykańscy naukowcy zbudowali pierwsze na świecie ciekłokrystaliczne "inteligentne" okulary, które mogą zmieniać ogniskową soczewki w "mgnieniu oka".
Nowe okulary są przydatne dla osób cierpiących na dalekowzroczność starczą, które muszą posiadać okulary zarówno do "czytania" jak i patrzenia w dal - donosi "Optics&Laser Europe".


Prototypowa para okularów powstała w ramach współpracy naukowców z Georgia Institute of Technology oraz University of Arizona (USA). Okulary zbudowane są z pary konwencjonalnych soczewek, umożliwiających poprawne widzenie na duże odległości oraz z cienkiej, 5-mikrometrowej przezroczystej warstwy ciekłokrystalicznej, umieszczonej między dwiema szklanymi płytkami.

Na powierzchni szklanych płytek naniesiony został niewidoczny dla oka złożony układ elektrod, którymi dostarczany jest prąd elektryczny do warstwy ciekłokrystalicznej.

Włączenie prądu w układzie elektrod skutkuje pojawieniem się pola elektrycznego i reorganizacją ciekłokrystalicznej struktury, dzięki czemu następuje zmiana ustawienia cząsteczek oraz zmiana współczynnika załamania światła.

Po aktywowaniu elektrycznym ciekłokrystalicznej warstwy, okulary zmieniają swój charakter, umożliwiając doskonałe widzenie bliskich przedmiotów.

"W prototypie zmiana ogniskowej soczewek wymaga mechanicznego włączenia układu do prądu, lecz w bardziej zaawansowanych modelach możliwe będzie zautomatyzowanie tego procesu poprzez elektroniczny system typu - autofocus" - tłumaczy profesor Nasser Peyghambarian z University of Arizona.

Nowe okulary zostały tak zaprojektowane, by zapewniały maksymalne bezpieczeństwo użytkowania - nie wymagają prądu, gdy wykorzystywana jest opcja "patrzenie w dal". Dzięki temu można bezpiecznie (nawet po wyładowaniu sie baterii) kierować pojazdami mechanicznymi.

Naukowcy mają nadzieję, iż w przyszłości prototypowe oprawki - które nie są piękne - zostaną tak zaprojektowane , by spełniać wymagania estetyczne potencjalnych użytkowników.

Onet.pl z dnia 26 maja 2006r
Pozdrawiam :))
"Starsza Wiosenna Miotełka"

Offline Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26431
Odkrycia medyczne
« Odpowiedź #41 dnia: Czerwiec 02, 2006, 10:21:10 am »
Projekcja w oku
 
Elizabeth Goldring, profesor poetyki z Massachusetts Institute of Technology, sama jest osobą niemal niewidomą.

Opracowała jednak projektor, który rzutuje obrazy na wyściełającą wnętrze oka światłoczułą warstwę - siatkówkę. Użytkownik patrzy w odpowiedni wizjer, a projektor ogniskuje obraz dokładnie na warstwie komórek wzrokowych. Odpowiednio go regulując, można wybrać tę część uszkodzonej siatkówki, która wciąż jest sprawna.

Wykorzystujące diody LED urządzenie Retinal Imaging Machine Vision System (RIMVS) kosztuje około 4000 dolarów.
zr
Pozdrawiam :))
"Starsza Wiosenna Miotełka"

Offline Ulka

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 10988
Odkrycia medyczne
« Odpowiedź #42 dnia: Czerwiec 14, 2006, 11:06:00 pm »
Prototyp urządzenia dla osób słabo widzących

 Niewidomy pracownik Massachusetts Institute of Technology (MIT) zaprojektował urządzenie, które pozwala ludziom o bardzo słabym wzroku czytać, poznać plan budynku, do którego się wybierają, czy dostrzec rysy twarzy.
 
wiecej:

http://ww6.tvp.pl/1787,20060612355231.strona
Ulka-Darek30mpdz & Magda31 &   wspomnienia

Offline ilonadora

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 8423
    • http://wwwmojedzieciaki.blox.pl/html
Odkrycia medyczne
« Odpowiedź #43 dnia: Czerwiec 22, 2006, 07:54:17 pm »
Ratunek dla chorych oczu


Naukowcy odkryli, że ta statyna, ta sama substancja, która obniża poziom cholesterolu w organizmie, zmniejsza także ryzyko zaćmy.


Zaćma, to zmętnienie soczewki gałki ocznej. Choroba ta bywa wrodzona, ale najczęściej rozwija się w wyniku zapalenia oka, urazu lub starzenia się - pisze "Rzeczpospolita".

Leczenie jest kosztowne i trudne, zaćmę można usuwać operacyjnie - w miejsce zmętniałej naturalnej soczewki wszczepia się sztuczną. Najnowsze amerykańskie badania wykazały, że rozwojowi tej choroby zapobiega w dużym stopniu statyna.

Naukowcy obserwowali 1229 osób szczególnie zagrożonych zaćmą. 12,5 proc. z nich leczono statyną. To substancja chemiczna hamująca aktywność enzymu odpowiedzialnego za syntezę cholesterolu w organizmie - o czym wiadomo od dawna.

Tymczasem odkryte zostało jeszcze inne jej korzystne oddziaływanie na organizm. W badanej grupie, wśród osób, którym podawano statynę, ryzyko rozwoju zaćmy zmalało o 40 proc. Była to grupa szczególna, między innymi palacze i cukrzycy - czytamy w "Rzeczpospolitej".

Zaćmę można także leczyć chirurgiczne, ale jest to uciążliwe. Badania naukowców stwarzają szansę na opracowanie leku skutecznie opóźniającego mętnienie soczewek gałek ocznych, zwłaszcza w wyniku starzenia się - dodaje "Rzeczpospolita".


interia
"Być bohaterem przez minutę, godzinę, jest o wiele łatwiej niż znosić trud codzienny w cichym heroizmie."
Ilonadora i czwórka pociech

Offline Ulka

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 10988
Odkrycia medyczne
« Odpowiedź #44 dnia: Czerwiec 28, 2006, 08:41:52 pm »
Żółte okulary lepsze niż niebieskie

Odpowiednie zabarwienie szkieł okularów może nas uchronić przed groźną chorobą oczu - przekonuje amerykańska okulistka.

 Okulary przeciwsłoneczne z bursztynowymi szkłami są bezpieczniejsze dla oczu — przekonują naukowcy
Unikajmy modnych szkieł zabarwionych na niebiesko. Zamiast tego kupujmy żółte i bursztynowe - radzi dr Janet Sparrow, oftalmolog z centrum medycznego nowojorskiego Columbia University. Jej zdaniem takie szkła lepiej filtrują światło o niebieskim zabarwieniu, zwiększające ryzyko wystąpienia groźnej choroby oczu - tzw. związanego z wiekiem zwyrodnienia plamki żółtej. - Istnieją związki chemiczne, które akumulują się w tkankach oka z wiekiem. Te substancje są wrażliwe na światło - wyjaśnia dr Sparrow. Niebieskie światło sprawia, że związki te wydzielają szkodliwe wolne rodniki uszkadzające narząd wzroku.

- Widzimy światło białe, jednak zawiera ono światło o różnych kolorach, w tym niebieskie, które przyspiesza wytwarzanie wolnych rodników - uważa amerykańska specjalistka. Jej zdaniem dobre dla oczu są również okulary o tradycyjnej, brązowo-szarej barwie, ponieważ redukują przenikanie wszystkich długości fali światła.

Dr Janet Sparrow przypomina również, by osoby uprawiające sport na wolnym powietrzu zadbały o okulary z filtrem UV. - Takie okulary nie mają własnego koloru, to tylko typ szkła - uprzedza dr Sparrow.

peka, reuters

Rzeczpospolita 28.06.2006r
Ulka-Darek30mpdz & Magda31 &   wspomnienia

Offline Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26431
Odkrycia medyczne
« Odpowiedź #45 dnia: Lipiec 13, 2006, 08:02:04 am »
Sztuczna siatkówka szansą dla niewidomych

Szkoccy naukowcy pracują nad stworzeniem sztucznej siatkówki oka. Mikrourządzenie o średnicy 5 mm wykorzystuje technologię kamery cyfrowej. Zadaniem wszczepianego do oka implantu jest pobudzenie uszkodzonej siatkówki.

Wynalazek przeznaczony jest głównie dla osób ze zwyrodnieniem plamki żółtej i barwnikowym zwyrodnieniem siatkówki. Choroby te są spowodowane wadą siatkówki oka, która jest odpowiedzialna za przesyłanie sygnału wzrokowego do mózgu.

Mikrourządzenie ma przejąć funkcję siatkówki oka i zamieniać światło na impulsy elektryczne. Rozdzielczość prototypu implantu wynosi 100 pikseli, ale z czasem ma być zwiększona. Zdaniem naukowców, dopiero 500 pikseli pozwoliłoby niewidomym na samodzielne poruszanie się po ulicach i rozpoznawanie twarzy. Urządzenie zostanie wprowadzone do użytku nie wcześniej niż za 5 lat.
Pozdrawiam :))
"Starsza Wiosenna Miotełka"

Offline ilonadora

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 8423
    • http://wwwmojedzieciaki.blox.pl/html
Odkrycia medyczne
« Odpowiedź #46 dnia: Sierpień 14, 2006, 11:27:23 am »
Soczewki poprawiają wzrok podczas snu


Wadę wzroku można poprawić dzięki soczewkom zakładanym na noc. Pojawiły się pierwsze doniesienia naukowe, że ortokorekcja u dzieci może zmniejszyć postęp krótkowzroczności nawet o 30%. Co więcej, bardzo rzadko występują powikłania - powiedziała Wirtualnej Polsce dr n.med. Ewa Oleszczyńska-Prost.

Adam Przegaliński: Niedawno pojawiły się w Polsce ortosoczewki, które korygują wadę wzroku podczas snu. Czy ortokorekcja to rzeczywiście alternatywa dla okularów i chirurgii laserowej?

Ewa Oleszczyńska-Prost: Ortokorekcja to nieinwazyjna i odwracalna procedura lecznicza, która polega na odpowiednim spłaszczeniu rogówki podczas snu, tak aby w ciągu dnia pacjent miał doskonałą ostrość wzroku bez korekcji. Czyli głównym jej celem jest uwolnienie dziecka od noszenia okularów lub soczewek kontaktowych w ciągu dnia oraz zahamowanie lub zmniejszenie postępu krótkowzroczności. Efekt ten osiągamy dzięki użyciu twardych wysokogazoprzepuszczalnych soczewek kontaktowych o specjalnej krzywyźnie. Korekcja krótkowzroczności polega na poprawianiu krzywizny oraz siły optycznej rógówki. Zmiany są szybkie, a efekty widoczne już od początku leczenia. Metodę tę można zastosować u pacjentów z krótkowzrocznością od -1 do -5 dioptrii i przy astygmatyzmie do -1,5. Stałe użycie soczewek nocnych doprowadza do stabilnej poprawy wzroku i pozwala stosować je rzadziej. Ortosoczewki najnowszej generacji mają bardzo skomplikowaną geometrię, złożoną z kilku stref o różnych krzywiznach. Stworzone są z wysokogazoprzepuszczalnego materiału, który zapewnia wystarczającą transmisję tlenu do rogówki.

Kto wprowadził ortokorekcję w Polsce?


Metoda została zapoczątkowana w latach 60. przez okulistów z Kanady i USA. Twórcą obecnych ortosoczewek o 4-krzywiznowej geomertrii jest Amerykanin prof. Sami El Hage. W Polsce ortosoczewki są stosowane od kilku lat przez dr Oxanę Borissovą z wrocławskiego ośrodka okulistycznego. W Centrum Okulistyki Dziecięcej ortosoczewki stosujemy od trzech lat.

Czy to prawda, że według amerykańskich badań ortokorekcja zmniejsza postęp wady u dzieci średnio o 30%?

Podczas ostatniej konferencji ortokeratologicznej w Bostonie w 2005 r. przedstawiono prace dwóch klinicystów amerykańskich potwierdzające, że krótkowzroczność u młodzieży i dzieci noszących ortosoczewki, statystycznie pogłębia się o 30% wolniej niż u osób, które nie używają soczewek. Wady wzroku już istniejącej nie można wyleczyć przy pomocy tej metody. Możemy natomiast zmniejszyć lub zahamować jej postęp.
Pani analizowała zmianę grubości rogówki u osób stosujących ortokorekcję. Proszę powiedzieć o wynikach badań?

Prowadzone przeze mnie badania dotyczące zmiany grubości rogówki wykazały niewielkie jej zmniejszenie w części centralnej u dużej grupy pacjentów. We współpracy z II Kliniką Okulistyczną Akademii Medycznej w Warszawie przeprowadzaliśmy badania rogówki komputerowym mikroskopem konfokalnym. Dzięki niemu można prześwietlić wszystkie warstwy rogówki i sprawdzić, czy dochodzi do jakichkolwiek zmian. Okazało się, że soczewki nie wywołują żadnych zmian w strukturze rogówki i są całkowicie zdrowe.


Czy w Polsce ta metoda leczenia jest popularna i czy jest droga?

Metoda leczenia ortosoczewkami zakładanymi na noc jest wciąż mało znana. Wszyscy pacjenci z krótkowzrocznością zgłaszający się do naszego gabinetu informowani są o tej metodzie leczenia. Także dzięki Internetowi pojawia się u mnie coraz więcej pacjentów. Koszt soczewek wynosi w Polsce mniej więcej dwa tysiące złotych za parę soczewek, które służą nam przez dwa lata.

Czy są jakieś skutki uboczne?

Zasadniczo, jeśli soczewki są prawidłowo używane, skutków ubocznych nie ma. Badania wykazały, że nie mają one wpływu na anatomię oka. Czasami występuje tzw. efekt "suchego oka" i trzeba nawilżać rogówkę. Z powodu braku higieny lub przy zbyt długim nocnym noszeniu soczewek mogą występować powikłania w postaci epiteliopatii czy erozji rogówki (jeśli dojdzie do zakażenia bakteryjnego, grzybiczego, wirusowego lub acantamebą soczewki lub gałki ocznej). Acantameba pojawia się nie tylko w wodach stojących, ale także w basenie czy w wodzie z kranu. Soczewki trzeba więc czyścić płynami tylko do tego przeznaczonymi i przestrzegać higieny.

W jaki sposób dobiera się ortosoczewki?

Soczewki dobieramy na podstawie wielu specjalistycznych badań okulistycznych, które pozwalają nam ocenić, czy dany pacjent kwalifikuje się do założenia ortosoczewek. Do prawidłowego dobrania soczewek służy nam komputerowa ocena refrakcji oka i pomiar krzywizny rogówki oraz topografia rogówki. Następnie dobieramy odpowiednią soczewkę z zestawu próbnego ortosoczewek. Zajmuje to dużo czasu, gdyż dziecko musi ponosić je przez kilka godzin, aby sprawdzić, czy dobrana soczewka jest odpowiednia. Obecnie trwają badania nad stworzeniem soczewki o innej krzywiźnie, która mogłaby korygować większe wady minusowe oraz nadwzroczność.


wirtualna polska
"Być bohaterem przez minutę, godzinę, jest o wiele łatwiej niż znosić trud codzienny w cichym heroizmie."
Ilonadora i czwórka pociech

Offline ilonadora

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 8423
    • http://wwwmojedzieciaki.blox.pl/html
Odkrycia medyczne
« Odpowiedź #47 dnia: Sierpień 16, 2006, 11:45:34 am »
Jaskrawe warzywa dobre na wzrok

Chcesz mieć sokoli wzrok - jedz warzywa w jaskrawym kolorze. Z najnowszych badań amerykańskich naukowców wynika, że jedzenie takich warzyw jak marchewka, kukurydza, brokuły i groszek procentuje w późniejszym wieku.


Eksperci z Uniwersytetu Wisconsin przeprowadzili badania na grupie kobiet w wieku od 50 do 75 pięciu lat. Okazało się, że te, które w swej diecie często miały żółto-zielone warzywa miały znacznie lepszy wzrok, niż te, które jadły je tylko od czasu do czasu.


interia
"Być bohaterem przez minutę, godzinę, jest o wiele łatwiej niż znosić trud codzienny w cichym heroizmie."
Ilonadora i czwórka pociech

Offline Ulka

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 10988
Odkrycia medyczne
« Odpowiedź #48 dnia: Wrzesień 05, 2006, 10:43:34 pm »
Elektronika zamiast chorej siatkówki

O krok od skonstruowania sztucznego oka są australijscy naukowcy

  Mikroelektrody na powierzchni siatkówki oka umożliwiają samodzielne poruszanie się niewidzącym

Jest nadzieja dla osób, u których doszło do zwyrodnienia siatkówki. Australijscy naukowcy ze szpitala Prince Galles w Sydney opracowali technikę, dzięki której osoby niewidzące będą w stanie dostrzegać kontury na tyle wyraźnie, że umożliwi im to w miarę swobodne poruszanie (nie będzie to jeszcze pełny obraz). Zespołem kierował prof. Minas Coroneo.

Technika polega na umieszczeniu mikroelektrod na powierzchni siatkówki. Każda z tych elektrod jest pobudzana impulsami świetlnymi z zewnątrz. Do głowy pacjenta przymocowana jest kamera obserwująca to, co się dzieje wokół niego, i przekazująca obraz - za pośrednictwem minikomputera - do mikroelektrod. Te z kolei stymulują siatkówkę; w rezultacie impulsy z siatkówki (obraz) przekazywane są do nerwu optycznego.

Według prof. Coroneo technika nie stanowi zagrożenia dla pacjentów, ponieważ nie wymaga interwencji chirurgicznej. Australijski uczony jest zdania, że wkrótce doprowadzi ona do widzenia całkowitego, a nie tylko konturowego. - Ale już teraz -uważa dr Vivek Chowdhurry, członek zespołu badawczego -nowa technika jest szczególnie interesująca dla ludzi dotkniętych zapaleniem siatkówki; w jego następstwie uszkodzeniu ulegają niektóre komórki wrażliwe na światło. Jednak nawet wówczas, gdy to uszkodzenie narasta, nerw wzrokowy pozostaje nienaruszony -a to stwarza nadzieję na odzyskanie wzroku.

http://www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_060905/nauka/nauka_a_5.html
Ulka-Darek30mpdz & Magda31 &   wspomnienia

Offline Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26431
Odkrycia medyczne
« Odpowiedź #49 dnia: Wrzesień 27, 2006, 01:10:08 pm »
Jak uratować wzrok po udarze

Brytyjscy naukowcy z Uniwersytetu w Aberdeen opracowali metodę rehabilitacji pacjentów, którzy w wyniku udaru utracili częściowo widzenie. Metoda polega na systematycznym stymulowaniu wzroku. Terapię sprawdzono na 12 pacjentach. W ich domach umieszczone zostały komputery, pacjenci codziennie ćwiczyli ze specjalnym programem komputerowym. U wszystkich, po trzech miesiącach, widoczna była poprawa.

łk, bbc

zródło
Pozdrawiam :))
"Starsza Wiosenna Miotełka"

 

(c) 2003-2018 Team Dar Życia :: nota prawna :: o plikach Cookies :: biuro@darzycia.pl
Polecamy:   Forum o zwierzętach