Ogłoszenia Zwierzęta
Aktualności: Jeśli uważasz że serwis Dar Życia jest potrzebnym miejscem Wesprzyj nas. Chcemy reaktywować serwis, dostosować graficznie i technicznie do aktualnych standardów, ale potrzebujemy Twojego wsparcia. Dziękujemy za wsparcie.

Autor Wątek: Co sie stanie z naszymi dziecmi,jak nas zabraknie?  (Przeczytany 23208 razy)

Offline Kelly

  • Podglądacz
  • *
  • Wiadomości: 40
Co sie stanie z naszymi dziecmi,jak nas zabraknie?
« dnia: Maj 12, 2003, 03:54:46 pm »
Czy czasem zastanawialiscie sie kiedys nad tym? Teraz Wasze maluchy (pisze Wasze,bo moj syn raczej bedzie w przyszlowsci zyc jak kazdy inny,nawet jak jego choroba to faktycznie padaczka) sa malutkie,maja wspanialych rodzicow,ktorzy sie nimi opiekuja,ale przyjdzie czas,kiedy i one dorosna i rownierz wtedy beda potrzebowac waszej pomocy,a wiadomo ze nikt nie jest wieczny!! Czy myslicie juz o tym jak zapewnic godna przyszlosc waszemu dziecku,a wlasciwie juz doroslemu czlowiekowi,ktory z racji swojej choroby,nie ma szansy na samodzielne zycie? Mieszkajac w Holandii znam w jakich warunkach zyja tacy ludzie,maja pikne osiedla domkow dla siebie,calodobowa opieke,pracuja,lub zajmuja sie dogladania osrodkowych trawnikow,choduja zwierzaki,roslinki w ogrodzie.Sa przesliczne osrodki dla ludzi z ciezszymi schorzeniami.Wiadomo ze to nie to samo,co swoj dom,ale przeciez rodzice nie moga obciazac rodzenstwa sprawowaniem opieki nad chorym bratem,czy siostra i co wtedy??
W jakich warunkach zyja tacy ludzie w Polsce?,sprawdzaliscie,dowiadywaliscie sie,czy uwazacie ze taka wiedza nie jest wam w tej chwili potrzebna?

Pan Rajek

  • to weteran
  • polecający usługi
  • *******

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
Co sie stanie z naszymi dziecmi,jak nas zabraknie?
« Odpowiedź #1 dnia: Maj 12, 2003, 08:24:13 pm »
Kelly - to pytanie Nr 1 dla wielu tysięcy rodziców dzieci niepełnosprawnych w Polsce.
W grę wchodzą realia rodzin żyjących w Polsce, więc pewnie ciężko będzie Ci zrozumieć naszą sytuację żyjąc poza granicami naszego kraju.

Trudno mówić o jakiejkolwiek pełnej opiece osób niepełnosprawnych ze strony państwa- nie mówiąc już o tym co będzie gdy zabraknie rodziców.

Owszem w kilku miejscach wybudowano domy dla osób z upośl. umysł, niektóre są w trakcie budowy, ale to kropla w morzu w stosunku do potrzeb.

Bardziej zasobni rodzice ubezpieczyli swoje dzieci na dość pokaźne kwoty, inni zabezpieczają swoje dzieci w M-3, gdzie zamieszkają ich dzieci wraz z prywatnymi opiekunami (są to jednak jednostki).

Przyczyną tego stanu rzeczy w Poslce jest ewidentny brak funduszy na pełną rehabilitację, edukację i życie dzieci niepełnosprawnych i ich rodzin (czyli brak polityki rządu). Dodam, że ON jest ok. 5 mln w Polsce!!!!

Czy chcesz wiedzieć ile ma matka samotnie wychowująca dziecko niepełnosprawne?

Czy wiesz, że matki nie mają wcześniejszych emerytur z tytułu sprawowania ciągłej opieki nad chorym dzieckiem jeśli nie mają pełnych 20-lat składkowych? ( kiedy te lata mają wypracować sobie młode matki?, które także mają dzieci niep.?)

Czy znany Ci jest fakt, że refundacja do zakupu bucików dla dziecka niep. jest przyznawana raz na 2 lata!!!!! (wcale nie są wówczas gratisowe)

Mało tego - od ubiegłego roku zmieniono wiele przepisów dotyczących niepełnosprawności: nie mamy bezpłatnych przejazdów z dziećmi, nie ma
pojęcia bezpłatnej rehabilitacji i wielu zapisanych wcześniej paragrafów sprzyjających poprawie bytu dzieci niep. i ich rodzin.

Jeśli większość rodzin żyje na granicy nędzy, a pozbawia się ich jeszcze rent i emerytur, także zasiłków pielęgnacyjnych (nawet na dzieci z zD) - to w jaki sposób rodzice mogą zabezpieczyć tym dzieciom byt po swoim "zejściu" ?

A wiesz co w zamian ?- powstaje setki nowych przepisów za którymi nawet wybredni prawnicy nie nadążają.

Gwarantem wszelkiego lepszego bytu ma być wejście do UE  :lol:  :lol:  :lol:  - UE - i co dalej? a w nim zasadnicze pytanie o los niepełnosprawnych:
Czy na przystąpieniu do Unii Europejskiej środowiska osób niepełnosprawnych mogą tylko zyskać?

– Samo wejście do UE nie zmieni od razu sytuacji na lepsze. W pierwszych dniach członkostwa, w związku ze zwiększeniem kosztów utrzymania, ta grupa może znacznie ucierpieć....
 :oops:
Chciałoby się rzec: "Polsko, ojczyzno moja, ty jesteś jak zdrowie"....

Najbliższym mi Ośrodkiem mieszczącym dzieci z zD są Radwanowice, gdzie częstym gościem jest nasza aktorka Anna Dymna - Oto wywiad z nią

Kelly - nic więcej dodać nic ująć- a Twoje pytanie choć bardzo istotne pozostaje jednak nadal bez konkretnej odpowiedzi- nie z winy rodziców!!!!
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Anonymous

  • Gość
Co sie stanie z naszymi dziecmi,jak nas zabraknie?
« Odpowiedź #2 dnia: Maj 12, 2003, 08:55:00 pm »
znaczy Kelly mają takie ładne obozy koncentracyjne, żeby Boże broń "normalni" ich nie zobaczyli.
Ja podejrzewam, że po wejściu do ue czeka osoby niepełnosprawne to co ostatnio się tam legalizuje -> EUTANAZJA.

Offline Beata

  • User z prawami do pisania
  • Raczkujący bywalec
  • **
  • Wiadomości: 152
Co sie stanie z naszymi dziecmi,jak nas zabraknie?
« Odpowiedź #3 dnia: Maj 12, 2003, 10:31:16 pm »
Myślę, że to trudny, a nawet dla niektórych bardzo bolesny problem. Są wśród rodziców dzieci niepełnosprawnych i tacy, którzy chcieliby mieć taki problem. Co będzie z naszym dzieckiem, gdy nas zabraknie. Są tacy, co mimo coraz to nowych osiągnięć medycyny nie doczekają się cudownego leku na schorzenie ich dziecka. I to oni będą trzymać w ramionach swój konający skarb i godzić się na jego odejście do szczęśliwszego świata. I ich problemem będzie jak żyć, gdy zabraknie ich słoneczka-córki czy syna.

Środowiskiem naturalnym każdego człowieka bez względu na płeć, zdrowie, pochodzenie, wiek, zamożność, narodowość, kolor skóry czy wyznawaną religię jest rodzina. W rodzinie przychodzimy na świat, żyjemy i umieramy. Otoczenie najbliższych to składnik niezbędny dla zaspokojenia podstawowych potrzeb psychicznych i fizycznych człowieka. Każdego człowieka.
Dlatego moja odpowiedź na Twoje pytanie co stanie się z Antkiem gdy nas nie będzie brzmi-będzie w rodzinie, pomniejszonej o rodziców, ale rodzinie.
Tak jak będę musiała się zająć moimi rodzicami, gdy już nie będą mieli siły, i tak jak mam nadzieję, że np. po wypadku też mnie rodzina się nie pozbędzie oddając do nawet jak najbardziej luksusowego, ale zawsze obcego miejsca.

To nie jest "obciążenie", to PRAWO MIŁOŚCI.

Poza tym pozostaję głęboko przekonana, że prawdą są słowa:

Cytuj
Potem rzekł do swoich uczniów. "Dlatego powiadam wam: Nie troszczcie się zbytnio o życie, co macie jeść, ani o ciało, czym macie się przyodziać. Życie bowiem więcej znaczy niż pokarm, a ciało więcej niż odzienie. Przypatrzcie się krukom: nie sieją ani żną; nie mają piwnic ani spichlerzy, a Bóg je żywi. O ileż ważniejsi jesteście wy niż ptaki! Któż z was przy całej swej trosce może choćby chwilę dołożyć do wieku swego życia? Jeśli więc nawet drobnej rzeczy [uczynić] nie możecie, to czemu zbytnio troszczycie się o inne? Przypatrzcie się liliom, jak rosną: nie pracują i nie przędą. A powiadam wam: Nawet Salomon w całym swym przepychu nie był tak ubrany jak jedna z nich. Jeśli więc ziele na polu, które dziś jest, a jutro do pieca będzie wrzucone, Bóg tak przyodziewa, o ileż bardziej was, małej wiary! I wy zatem nie pytajcie, co będziecie jedli, i co będziecie pili, i nie bądźcie o to niespokojni! O to wszystko bowiem zabiegają narody świata, lecz Ojciec wasz wie, że tego potrzebujecie. Starajcie się raczej O Jego królestwo, a te rzeczy będą wam dodane. (Łk 12, 22-31)


Jeśli Bóg troszczy się o każde małe stworzonko to i na pewno nie zapomni o moim Antosiu!



W końcu:

Świat nie jest domem mym

1. Świat nie jest domem mym, jam tu przechodniem jest,
me skarby w niebie są, nie w tej dolinie łez.
Do Ciebie tam, do gwiazd anieli wabią mnie,
chciałbym stąd wyrwać się, obcym tu czuję się.

Ref. O Panie, wiesz, ten świat jest obcy mi,
gdzież pójdę jeśli Ty przede mną zamkniesz drzwi.
Świat nie jest domem mym, blask nieba wabi mnie,
chciałbym stąd wyrwać się, obcym tu czuję się.

2. Już tylu bliskich mych na drugi przeszło brzeg,
czekają na mnie tam, aż ziemski skończę bieg.
Już uchylili drzwi, czekają właśnie mnie,
chciałbym stąd wyrwać się, obcym tu czuję się.

3. W chwalebnym kraju tym będziemy wiecznie żyć,
z Żywota Drzewa jeść, ze Źródła Życia pić.
Tam uwielbienia pieśń z ust wszystkich wzniesie się.
Chciałbym stąd wyrwać się, obcym tu czuję się.

Słowa: zespół Fratres
Muzyka: zespół Fratres

Pozdrawiam
Beata

Offline Andrzej67

  • User z prawami do pisania
  • Raczkujący Gadacz
  • ****
  • Wiadomości: 406
Co sie stanie z naszymi dziecmi,jak nas zabraknie?
« Odpowiedź #4 dnia: Czerwiec 15, 2003, 02:14:11 pm »
Hmm : to jest wielki problem. Ale jam nie oglądam się na Opatrzność w tym temacie. Juz teraz  czynię odpowiednie kroki aby zabezpieczyć życie naszej córki  gdy nas zabraknie......
"piekła  nie ma tam - po drugiej stronie życia , jest tu i teraz : sami sobie je stwarzamy przez nasze myśli i uczynki...."
"śpieszmy się kochać - bo ludzie tak szybko odchodzą...."
"każdego dnia jest coraz lepiej ,lepiej i lepiej...." (J.Silva)

Offline asiaks

  • User z prawami do pisania
  • Gadacz
  • *****
  • Wiadomości: 1405
Co sie stanie z naszymi dziecmi,jak nas zabraknie?
« Odpowiedź #5 dnia: Czerwiec 16, 2003, 08:18:53 am »
Pochwal się, znasz jakis super sposób, żeby naszym przyszłym dorosłym (dzieciom) nie było "źle"?

Offline Andrzej67

  • User z prawami do pisania
  • Raczkujący Gadacz
  • ****
  • Wiadomości: 406
Co sie stanie z naszymi dziecmi,jak nas zabraknie?
« Odpowiedź #6 dnia: Czerwiec 16, 2003, 08:29:18 pm »
Niestety nie ma super sposobu .....ale trzeba już teraz zasiać w rodzinie odpowiednie "ziarno" ,które umożliwi  naszym dzieciom godne życie - i pod wzglendem  rodzinnym jak i materialnym..........
"piekła  nie ma tam - po drugiej stronie życia , jest tu i teraz : sami sobie je stwarzamy przez nasze myśli i uczynki...."
"śpieszmy się kochać - bo ludzie tak szybko odchodzą...."
"każdego dnia jest coraz lepiej ,lepiej i lepiej...." (J.Silva)

Offline Grażyna

  • User z prawami do pisania
  • Gadacz
  • *****
  • Wiadomości: 1083
Co sie stanie z naszymi dziecmi,jak nas zabraknie?
« Odpowiedź #7 dnia: Czerwiec 16, 2003, 10:07:05 pm »
Mój sposób ma na imię Pat (moja córka) ma teraz 14 lat, to jedno ziarno, drugie to mój bezdzietny brat, ale on jest ode mnie starszy, więc nie wiem kto pierwszy on czy ja? Ale ziarno sieję i wierzę że trafiłam na podatny grunt!

Offline asiaks

  • User z prawami do pisania
  • Gadacz
  • *****
  • Wiadomości: 1405
Co sie stanie z naszymi dziecmi,jak nas zabraknie?
« Odpowiedź #8 dnia: Czerwiec 17, 2003, 06:56:22 am »
Nasze "ziarno" ma 16 miesięcy. Mam nadzieję, że wyrośnie z niej wspaniała roślina. ...

Offline boszka59

  • User z prawami do pisania
  • Gadacz
  • *****
  • Wiadomości: 1482
A co gdy mnie zabraknie.
« Odpowiedź #9 dnia: Lipiec 20, 2003, 01:29:15 pm »
Zawsze wydawało mi się ,że osoba niepłnosprawna powinna być w domu, przy rodznie. Niedawno spotkałam młodą kobietę, umysłowo upośledzoną, która całe życie była właśnie w domu. Wszyscy zajmowali się swoimi sprawami, ona czasami była pozostawiona sama sobie. Nudziła się. Obecnie przebywa w domu stworzonym dla ludzi takich jak ona. Jest szczęśliwa. Ma przyjaciół z którymi spędza czas tak jak lubi. Nauczyła się znacznie lepiej zaspokajać swoje potrzeby,dobiera ubranie uprawia ogródek, robi to co ją bawi. Nawet kiedy jest na wekend wdomu to już w sobotę chce wracać do siebie. Oczywiście ona wie ,że ma kochającą rodzinę gdzie w każdej chwili może wrócić, spędzić święta lub jechać na "urlop". Obserwując ją uspokoiłam się o los Adasia. Mam córki które zaopiekują się nim,ale być może mój syn będzie miał całkiem inne życiowe plany. Boszka
Spieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą
Adaś ur. 27.03.03 ZD Magda 14l+trzy dorosłe córy

Offline Ulka

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 10988
Co sie stanie z naszymi dziecmi,jak nas zabraknie?
« Odpowiedź #10 dnia: Lipiec 20, 2003, 06:56:23 pm »
Myśle podobnie jak ty Boszko, może być tak że dorosły człowiek potrzebujący pomocy może chciec być poza rodziną i to nie znaczy że rodzina jest zła,
tam gdzie jest osoba o której piszesz wszyscy mogą mieć  podobne zainteresowania, chęć spedzania wolnego czasu
rodzina jest bardzo pomocna- wtedy O.N. wie że ktoś zawsze nad nim " czuwa", ale ma tez świadomość ze nie jest ciężarem

tez się kiedyś zastanawiałam co by było gdyby?
wiedziałam że zawsze mogę liczyć na moją mame, ale mam nadzieję że syn będzie żyl bardzo długo -
-moja siostra,kochana osoba zawsze mogę się wygadać jesteśmy ze sobą bardzo blisko, ale czy mogła bym ją o to prosić ? ona ma swoje dzieci, swoje życie
a to jest moje dziecko- czy ja mogę kogos " tak uszczęśliwić"?
mam córkę- w tej chwili już dorosłą- wiem że czułaby się w obowiązku , ale czy ja nie zmieniłabym w ten sposób jej życia- jest jeszcze młoda wszystko przed nią i nagle taki obowiązek na całe życie
-ona mi nie odmówi- ale czy ja mam prawo- urodzić to była moja decyzja

- jak ja bym się zachowała gdyby ktoś z rodziny poprosił mnie o cos takiego- zajmij się moim niepełnosprawnym dzieckiem do końca życia?
czy byłabym na to przygotowana ,rzucić wszystko i...
ja się nie poświęcam- to dziecko jest moje, ale czy bym umiała - chyba tak, ale czy kazdy musi chcieć........
- dlatego nie widze w tym nic złego gdy rodzice teraz już o tym myśla

bardzo podoba mi się pomysl " hosteli "gdzie dorośli O.N. mogą zamieszkać nie tracac kontaktu z rodziną , gdybym wiedziała że synowi będzie potrzebna większa pomoc- zrobiłabym wszystko żeby własnie tak to zorganizować
Ulka-Darek30mpdz & Magda31 &   wspomnienia

Offline Andrzej67

  • User z prawami do pisania
  • Raczkujący Gadacz
  • ****
  • Wiadomości: 406
Co sie stanie z naszymi dziecmi,jak nas zabraknie?
« Odpowiedź #11 dnia: Wrzesień 01, 2003, 11:15:10 pm »
A może by tak powołać instytucję samofinansujacą się - której celem statutowym byłaby  szeroko pojeta opieka nad osobami niepełnosprawnymi - majacymi kłopot z samodzielną egzystencją .
Hmmm : ciekawa myśl ....ale trzeba pomyśleć na temat mechanizmów zabezpieczających aby ta instytucja nie stała się " obozem koncentracyjnym" - przedsiębiorstwem  bezwzględnie eksploatującym swoich podopiecznych ?
No tak - tylko skąd na to kasa ? - myslę ,że jest wiele możliwości....ale pewne jest jedno : jeżeli my sami  nie zapewnimy  przyszłego bytu naszym   niepełnosprawnym dzieciom  - to kto to zrobi jak nas zabraknie...?
BARDZO PROSZĘ O WPISY  ZAINTERESOWANYCH RODZICÓW - MOŻE WSPÓLNIE 'URODZIMY' COŚ SENSOWNEGO :)  :)  :)
"piekła  nie ma tam - po drugiej stronie życia , jest tu i teraz : sami sobie je stwarzamy przez nasze myśli i uczynki...."
"śpieszmy się kochać - bo ludzie tak szybko odchodzą...."
"każdego dnia jest coraz lepiej ,lepiej i lepiej...." (J.Silva)

Offline Andrzej67

  • User z prawami do pisania
  • Raczkujący Gadacz
  • ****
  • Wiadomości: 406
Co sie stanie z naszymi dziecmi,jak nas zabraknie?
« Odpowiedź #12 dnia: Wrzesień 20, 2003, 12:37:02 pm »
O kurcze : nikt się nie wpisał ?  Czy rodziców nie interesuje przyszłość dzieci ?  :(  :(  :(
"piekła  nie ma tam - po drugiej stronie życia , jest tu i teraz : sami sobie je stwarzamy przez nasze myśli i uczynki...."
"śpieszmy się kochać - bo ludzie tak szybko odchodzą...."
"każdego dnia jest coraz lepiej ,lepiej i lepiej...." (J.Silva)

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
Co sie stanie z naszymi dziecmi,jak nas zabraknie?
« Odpowiedź #13 dnia: Wrzesień 20, 2003, 01:20:19 pm »
"Andrzej67"
Cytuj
BARDZO PROSZĘ O WPISY ZAINTERESOWANYCH RODZICÓW - MOŻE WSPÓLNIE 'URODZIMY' COŚ SENSOWNEGO.


Coś się "rodzi" - więcej po Konferencji w W-wie  :D

Zajrzyj też do postu "Boszki59"
Wspólnota Burego Misia
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Offline Ulka

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 10988
Co sie stanie z naszymi dziecmi,jak nas zabraknie?
« Odpowiedź #14 dnia: Luty 24, 2006, 10:25:27 pm »
Z wątku "Co ważnego w telewizji"

Emilianka napisała:

Cytuj
Jutro - czwartek, 23 lutego, Rozmowy w toku (TVN 17:15):

Cytat:
Rodzice niepełnosprawnych dzieci zawsze żyją nadzieją, że ich pociechy w końcu wyzdrowieją, że będą mogły żyć samodzielnie. Niestety, bywa jednak, że mijają lata i dziecko, zamiast być podporą, staje się… coraz większym ciężarem. Co w takiej sytuacji mogą zrobić rodzice? Do kogo zwrócić się o pomoc? Właśnie o tym Ewa porozmawia ze swoimi gośćmi już w czwartek

http://rozmowywtoku.onet.pl/1,1314341,1,news.html



"megi" napisała:

Cytuj
Czy ktoś oglądał dzisiejsze "rozmowy w toku"?? Może podyskutujemy? Co sądzicie, kto powinien opiekować się naszymi dziećmi w przyszłości?
Może ten temat był już tutaj poruszany ale nie mogę znależć.Mam nadzieję ,że moderatorzy mi wybaczą i naprowadzą


"boszka59" napisała:

Cytuj


Ja oglądałam, tym bardziej że Graażyna to koleżanka.A dyskusja co zrobimy z naszymi dziećmi nie da się nigdy dokończyć bo to życie pisze epilogi


Program oglądałam
o samym programie mogę napisać że był niezły
problem został przedstawiony bardzo stosownie, bez sensacji, wymuszonej płaczliwości i bez oceny ze strony  widowni
to często mnie denerwuje, gdy zabierają głos ludzie którzy
o takim problemie nie mają pojecią

każda z osób miała swoje racje i nikogo nie odważyłabym się oceniać ani krytykować jej decyzji
nie podobało mi się zakonczenie, gdy p.Drzyzga na siłę chciała uzyskać odpowiedź od b. młodych ludzi
czy zajmą się osobiście swoim niepełnosprawnym rodzeństwem
 
jest to problem dla wszystkich rodziców, ale chyba nie można już teraz przesądzać o tym , co sie stanie za kilka lub kilkanascie lat
moim zdaniem ,błędem jest obarczanie przez rodziców takim przyrzeczeniem zdrowego rodzeństwa , jezeli nie czuje się na siłach, trzeba szukać innych rozwiązań, choćby takich jakie wybrały osoby zaproszone do programu
Ulka-Darek30mpdz & Magda31 &   wspomnienia

Offline megi

  • Raczkujący bywalec
  • **
  • Wiadomości: 148
    • http://www.jarek.bobasy.pl
Co sie stanie z naszymi dziecmi,jak nas zabraknie?
« Odpowiedź #15 dnia: Luty 25, 2006, 12:06:25 am »
O! widzę Ula ,że podjęłaś jednak ten temat.Ja też tak uważam:
Cytuj
każda z osób miała swoje racje i nikogo nie odważyłabym się oceniać ani krytykować jej decyzji

Ale niestety ,my rodzice świadomie czy nie przygotowujemy już od najmłodszych lat swoje zdrowe dzieci do roli opiekuna siostry czy brata niepelnosprawnego.I nasze pociechy doskonale to wiedzą. Wychowywane obok,nie widzą problemu niepełnosprawności.Dla nich jest to normalna ,codzienna zabawa a potem obowiązek.Kiedy słuchałam tej 30-letniej córki ,która wręcz miała wyrzuty sumienia,że nie będzie mogła zaopiekować się wujkiem z ZD.to byłam w lekkim szoku.Jak bardzo można chcieć się poświęcać?!Ale to nie było poświęcenie z jej strony lecz naturalna ,z głębi serca płynąca pomoc.Przyznam się wam,że kiedy urodziłam Jarka to najbardziej martwiłam się właśnie o Olę.Jak ona da sobie radę w przyszłości? Czy będzie chciała i umiała zaopiekować się swoim bratem? Czy będzie umiała się bronić,i czy da sobie radę ze swoimi problemami i jeszcze z Jarka? To bardzo duże obciążenie.Już teraz to widzę.Ola powiedziała mi ostatnio,że nie chce być duża, nie chce być dorosła.I choć nie wymagam od niej więcej niż powinnam to jednak czuję ,że nie zawsze sprawiedliwie oceniam jej postępowanie.Nie jesteśmy w stanie pogodzić wszystkiego.Mimo iż poświęcamy się do reszty aby przygotować dzieci do samodzielności to nie zawsze nam się to udaje.
Jak widzę przyszłość moich dzieci? Jak widzę przyszłość Jarka? W marzeniach ,w nadzieji,że znajdzie swoje miejsce gdzieś u boku zdrowego społeczeństwa .Przecież nie możemy skazywać ich na odosobnienie i zamknąć w Domu Pomocy Społecznej ani też wymagać od rodzeństwa dozgonnej opieki.Choć wiem jak jest w rzeczywistości to nie mogę przestać wierzyć,ze kiedyś się to zmieni(lub poprawi).Mam przyjaciółkę,której uposledzony brat nadal mieszka z rodzicami,ale pracuje i jeżdzi do ośrodka do swoich kolegów.Jest mu dobrze i jest szczęśliwy bo ma swoje miejsce i swój świat i tego życzyłabym sobie i mojemu synkowi w przyszłości.
mama Jarka z zd 2latka i Oli 6lat

Offline Nadziejka

  • Gadacz
  • *****
  • Wiadomości: 1522
Co sie stanie z naszymi dziecmi,jak nas zabraknie?
« Odpowiedź #16 dnia: Luty 25, 2006, 08:08:44 am »
Ja kiedyś przykazywałam swoim córkom, by zaopiekowały się bratem,  by nie oddały go do jakiejś placówki, kiedy nie będzie miał już rodziców. Dziś sama dziwię się, jak mogłam tak mówić. Nie mam prawa komplikować im życia. Chcę, by o nim pamiętały, by go często odwiedzały, ale by mogły mieć start w dorosłe życie bez obciążeń. Tak jak ja miałam. Uważam, że mają do tego prawo.
Mama Michałka (5 lat)

Online Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26461
Co sie stanie z naszymi dziecmi,jak nas zabraknie?
« Odpowiedź #17 dnia: Październik 19, 2006, 02:55:30 pm »
Odświeżę troszkę wątek.Sądzę,że wciąż nie jeden rodzic zastanawia się - kto zapewni dziecku dom ?

Kto zapewni mojemu dziecku dom? >>>

Rodzice dzieci niepełnosprawnych jak wszyscy rodzice martwią się o przyszłość swoich dzieci. Ich trosce towarzyszy jednak większa doza lęku i niepewności.

Jak pokazuje życie, mają ku temu podstawy. Jednak najbardziej boją się tego, co stanie się z ich dziećmi, gdy oni się zestarzeją lub umrą. - Rodzice dzieci niepełnosprawnych  w każdej niemal chwili muszą myśleć o zabezpieczeniu przyszłości swojego dziecka  - mówi Wanda Wojniewicz, prezes Fundacji "Malwa" i matka córki z upośledzeniem umysłowym.
Cytuj
Priorytety

Przekonanie młodych rodziców, aby planowali już od samego początku zabezpieczenie przyszłości dziecka na wypadek swojej śmierci czy też starości, jest bardzo trudne. Najpierw potrzebują czasu, by pogodzić się z tym, że ich dziecko jest niepełnosprawne. Poza tym przez pierwsze lata wierzą głęboko, że dziecku można pomóc, a nawet je wyleczyć. Skupiają się na rehabilitacji i zdrowiu, sięgając niekiedy po niekonwencjonalne metody leczenia. Nawet jeśli szanse na poprawę są znikome, a skuteczność metody wyolbrzymiona, chwytają się wszystkiego. W ogóle nie dopuszczają myśli, że mogą umrzeć i zostawić dziecko. Tego rodzaju myślenie jest jednoznaczne z porzuceniem nadziei, że dziecko można wyleczyć czy znacznie poprawić jego stan.

- Generalnie nie dopuszcza się takiej myśli, że można dziecko zostawić - mówi Ewa Kowalewska, matka 15-letniego Adama z zespołem Downa. - Gdy rodzi się niepełnosprawne dziecko, matki nie mają czasu i ochoty na myślenie o swojej śmierci. Mają na głowie do rozwiązania mnóstwo innych, ważnych i trudnych problemów dnia codziennego. Śmierć wypycha się ze świadomości i nie myśli się o takich sprawach.

Tak źle i tak niedobrze

Rodzice zwykle zaczynają poważnie myśleć o przyszłości dziecka po skończeniu przez nie szkoły, a więc gdy ma 14-20 lat. Przeraża ich przyszłość dziecka, gdy oni nie będą w stanie dłużej się nim opiekować. Zazwyczaj w grę wchodzą dwa rozwiązania: albo pozostawienie dziecka pod opieką rodzeństwa lub kogoś z członków rodziny, albo oddanie do państwowego domu pomocy społecznej. Jednak równie często unikają pierwszej jak i drugiej opcji.


Cytuj
By zapewnić swym dzieciom takie warunki, rodzice decydują się sami budować domy i zakładają specjalne fundacje zbierające środki na te cele. Niektórym fundacjom udaje się wybudować dom, czasem domy powstają z dużymi trudnościami

Na temat domów w wątku:
» Dom integracyjny
Pozdrawiam :))
"Starsza Letnia Miotełka"

Offline rutka2

  • User z prawami do pisania
  • Raczkujący bywalec
  • **
  • Wiadomości: 98
Co sie stanie z naszymi dziecmi,jak nas zabraknie?
« Odpowiedź #18 dnia: Listopad 15, 2006, 09:57:53 pm »
:2gunfire: Witam.Kiedy zakładaliśmy stowarzyszenie rozmawiałyśmy w swoim gronie o wybudowaniu Hostelu dla naszych dzieci.Tak sobie rozmawiałyśmy aż doszłysmy do przekonania iż jest to możliwe do wykonania.Kilka miescy temu zaproszono nas do domu opieki społecznej było bardzo miło.Rodzice wyjeżdzając byli smutni, rozgoryczeni nie dlatego że zastaliśmy opłakane warunki.Wręcz przeciwnie - wszystko zadbane, kozy, koniki dużo zieleni, uśmiechnięci pensjonariusze.Nasze dzieci były pod stałą opieką wujków byli wszyscy bardzo szczęśliwi.Pomimo iż warunki tam panujące były dobre rodzice nie chcieli widzieć swoich dzieci w takim domu.Od czasu wystawy fotograficznej Chrisa Niedenthala w Olsztynie mówimy głośno o budowie hostelu dla naszych dzieci.Pomału rozglądamy sięi w myślach już widzimy hostel.Na swojej drodze spotykamy w Olsztynie naprawdę ludzi którym los naszych dzieci nie jest obojętny.Potrzeba tylko troszkę czasu aby wszystko o czym myślimy się spełniło.Wiem że tak będzie. :multi:

Offline renata

  • User z prawami do pisania
  • Raczkujący bywalec
  • **
  • Wiadomości: 87
Co sie stanie z naszymi dziecmi,jak nas zabraknie?
« Odpowiedź #19 dnia: Listopad 17, 2006, 04:41:03 pm »
mysle ze u nas ten problem jest rozwiazany  dobrze w zaleznosci od samodzielnosci  osoby sa mieszkania z reguly dwupokojowe na parterze cos w rodzaju swietlicy i opiekuna Mniej niepelnosprawni maja  na kazdym pietrze opiekuna   a niektorzy caly czas Bywam czesto w takich domach i wydaje mi sie ze to funkcjonuje Pozwala  na prywatnosc i swobode osob niepelnosprawnych a takze na poczucie tego ze sa w stanie sami decydowac o sobie i podejmowac decyzje wazne dla poczucia wlasnej wartosci

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
Co sie stanie z naszymi dziecmi,jak nas zabraknie?
« Odpowiedź #20 dnia: Listopad 17, 2006, 05:17:26 pm »
Renata "zaraź" nasz kraj tym koniecznie.
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Offline rutka2

  • User z prawami do pisania
  • Raczkujący bywalec
  • **
  • Wiadomości: 98
Co sie stanie z naszymi dziecmi,jak nas zabraknie?
« Odpowiedź #21 dnia: Listopad 17, 2006, 07:43:26 pm »
:love1:  Nie wiem jak u nas jest to rowiązane w budowanych hostelach.Tak jak pisałam zbieramy wszelkie informacje i mamy nadzieję na ich realizację.Od czegoś trzeba zacząć.W tym domy gdzie byliśmy zaproszeni na ognisko zwiedzaliśmy cały dom.Pokoje również były 2 osobowe prawie w każdym telewizor.Na dole świetlica stołówka za oknem śliczny widok.Ale uważam że dla naszych dzieci powinno być inaczej zorganizowane.W tym domu jest około 100 panów w róznym wieku o róznym stopniu upośledzenia.Brak mi było zwyczajnych szpargałków typu gazeta, zdjęcia, przedmioty przypominające dom.Może tak ma być u męzczyzn.To co mi się bardzo podobało to to że pod domem były kozy, piesek i koniki.Naprawdę widać tam,że dbają o swoich wychowanków.Ale my chcemy coś innego przytulny dom dla naszych dzieci aby czuły namiastkę domu rodzinnego.Są pobudowane hostele tylko np nie wolno odwiedzać dzieci w ich pokojach.Od tego jest bawialnia albo salon gdzie zaprasza się rodziny.Ale przecież jest to chore. :changes: Jest to duży problem aby zapewnić naszym dzieciom przyszłość bez oglądania się na rodzeństwo.Wolę aby siostra zabrała moje dziecko raz na 2 tygodnie na sobotę i niedzielę i aby obydwoje mieli swoje życie. :multi:

Offline renata

  • User z prawami do pisania
  • Raczkujący bywalec
  • **
  • Wiadomości: 87
Co sie stanie z naszymi dziecmi,jak nas zabraknie?
« Odpowiedź #22 dnia: Listopad 17, 2006, 09:44:17 pm »
zle przeczytalas to sa mieszkania dwupokojowe dla jednej osoby  normalne mieszkania tak jak wszysccy mieszkaja  ludzie z mniejszym uposledzeniem mieszkaja samodzielnie w blokach z tzw osobami ktore maja kontakt z nimi bardziej uposledzeni mieszkaja w blokach gdzie jest wiecej mieszan dla uposledzonych sa w tym samym przedziale wiekowym i tez maja swoje samodzielne mieszkania gdzie moga przyjmowac znajomych rodzicow jak normalnie funkcjonujace nastolatki wszystko zalezy na ile samodzielnym sie jest ale wiekszosc naszych dzieci chce byc w jakis sposob odpowiedzialnych za siebie i samodzielnych Ja osobiscie nie uwazam ze mieszkanie z rodzicami caly czas jest dobrym rozwiazaniem Wszysccy chca sie kiedys usamodzielnic i miec swoje zycie Moze sie myle Ale te osoby ktore ja spotkalam chca mieszkac same a uzadzenie pokoju jak dom chyba rodzice moga pomoc?

Online Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26461
Co sie stanie z naszymi dziecmi,jak nas zabraknie?
« Odpowiedź #23 dnia: Listopad 17, 2006, 09:47:25 pm »
rutka2
Cytuj
Są pobudowane hostele tylko np nie wolno odwiedzać dzieci w ich pokojach.Od tego jest bawialnia albo salon gdzie zaprasza się rodziny.Ale przecież jest to chore :changes:

Dziwne,aby rodzic nie mógł wejść do pokoju do dziecka,(czy do rodzeństwa)zobaczyć jak mieszka  :roll:  :(
Tu troszkę informacji jest tak samo.
http://forum.darzycia.pl/topic,1509.htm
Dom integracyjny
Pozdrawiam :))
"Starsza Letnia Miotełka"

Offline rutka2

  • User z prawami do pisania
  • Raczkujący bywalec
  • **
  • Wiadomości: 98
Co sie stanie z naszymi dziecmi,jak nas zabraknie?
« Odpowiedź #24 dnia: Listopad 18, 2006, 07:18:20 am »
Nie jestem pewna czy w domu takim np w środku miasta nasze dzieci mogą żyć samodzielnie.Pewnie z lekkim uposledzeniem to tak ale są jeszcze inne.Wg mnie dom gdzieś na uboczu z ogrodem, małym gospodartwem z małymi zwierzętami, szklarnią i warsztatami. Tak podobno jest u Niemców cały kompleks.Nasze dzieci potrzebują dyskretnej opieki ale potrzebują intymności.Są w niektórych domach dzieci z zD pozamykane w pokojach z telewizorem(od rodzica) no i sobie siedzą mają dach no i zamkniętne drzwi wyjściowe.To jest taka opieka - wiem od rodziców którzy pozabierali swoje dzieci do domu.Niedość że opłata jest spora to jeszcze dziecko nieszczęśliwe bo samotne. :flasingsmile:  :oops:

Offline renata

  • User z prawami do pisania
  • Raczkujący bywalec
  • **
  • Wiadomości: 87
Co sie stanie z naszymi dziecmi,jak nas zabraknie?
« Odpowiedź #25 dnia: Listopad 19, 2006, 08:06:48 am »
rutka  zapewniam cie ze moga Ulla rodzice maja u nas klucze do mieszkan dzieci mozesz przyjsc kiedy chcesz i ty sama uzadzasz mieszkanie tak jak zdrowemu dziecku wiem ze sa i u nas niedociagniecia Podejrzewam ze jak by sie znalazl jakis reporter chetny to mozna zrobic film Ja zapytam czy nasz FUB nie moze pozyczyc jakiegos filmu

Offline Anna

  • User z prawami do pisania
  • Weteran
  • ******
  • Wiadomości: 4459
Co sie stanie z naszymi dziecmi,jak nas zabraknie?
« Odpowiedź #26 dnia: Listopad 19, 2006, 08:28:07 am »
Dorzucę przegląd tematu PION

Mieszkania chronione dla osób niepełnosprawnych intelektualnie

Mieszkania chronione to dla wielu wciąż terra incognita. Nawet dla środowiska osób niepełnosprawnych jest to temat stosunkowy nowy i nieznany...

>>>>> http://www.pion.pl/temat_pion.php?pokaz_temat=T&id=18


Warto zapoznać się ze zgromadzonymi tam  artykułami!

Offline rutka2

  • User z prawami do pisania
  • Raczkujący bywalec
  • **
  • Wiadomości: 98
Co sie stanie z naszymi dziecmi,jak nas zabraknie?
« Odpowiedź #27 dnia: Listopad 19, 2006, 09:09:31 am »
Dzięki Renata nam naprawdę potrzeba dobrych wzorców.Nie będę "reklamować "tego domu o którym pisałam.Rodzice powinni wymyśleć dla osób które krzywdzą w jakiś tam sposób nasze dzieci(no i wszystkie inne również)dostawać od nas np "zwiędły oset".Co z tego że dom jest wspaniały ale to wszystko na pokaz.Co się tyczy domów w Poznaniu - ja naprawdę nie dyskryminuje nikogo ale chyba to nie jest dla naszych dzieci pomysł na dalsze życie.Nie myślcie sobie że bezdomny to dla mnie ktoś obcy obrzydliwy nie.Rafał kiedy idzie wywalać smieci a widzi pana grzebiącego w śmietniku mówi mu dzień dobry.Często oni zagadują do niego, uśmiechają się do nas.Ale czy bym chciała takiego towarzystwa na codzień - no nie wiem.. :multi:  :roll:

Online Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26461
Co sie stanie z naszymi dziecmi,jak nas zabraknie?
« Odpowiedź #28 dnia: Styczeń 09, 2007, 12:42:46 am »
Podrzucam link w temacie wątku,może zainteresuje rodziców dzieci z atyzmem
Na Śląsku nie ma ośrodka dla chorych na autyzm >>>
Cytuj
Jakub Łukasiewcz, katowicki radny, zamierza wkrótce złożyć wniosek o powołanie w mieście takiej placówki. Rodzice Krzysia bardzo mu kibicują. Zrobią wszystko, żeby syn nie trafił do "psychiatryka", gdy ich kiedyś zabraknie.
Pozdrawiam :))
"Starsza Letnia Miotełka"

Offline Ulka

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 10988
Co sie stanie z naszymi dziecmi,jak nas zabraknie?
« Odpowiedź #29 dnia: Luty 21, 2007, 09:00:11 pm »
Prośba o śmierć lub opiekę

 Odłączenia od aparatury podtrzymującej życie po śmierci jednego z rodziców domaga się Janusz Świtaj z Jastrzębia Zdroju. Sparaliżowany od kilkunastu lat mężczyzna złożył w tej sprawie pismo w sądzie. 32-latek skarży się, że państwo nie zapewnia mu należytej opieki.
 
 Janusz Świtaj powiedział w środę, że o pomoc prosił już wszędzie, gdzie się dało – w Narodowym Funduszu Zdrowia, w resorcie zdrowia, napisał nawet do premiera i prezydenta. Tylko władze miasta przyznały mu zasiłek celowy, ale nie wiadomo na jak długo.

Podkreśla, że rodzice mają już „swoje lata” i powoli brakuje im sił. Gdy jest taka potrzeba, są dla niego lekarzami, na co dzień rehabilitantami i masażystami, a przez całą dobę opiekunami. – Proszę o pielęgniarkę, aby rodzice mogli odetchnąć – mówi.

Pytany o treść pisma przesłanego do sądu, Świtaj niechętnie mówi o eutanazji, ale o „przerwaniu uporczywej terapii”.

– Datę już znam. Będzie to wtedy, kiedy umrze pierwsze z rodziców – deklaruje. Uważa, że kiedy jego rodzice nie będą się już mogli nim zajmować, „taka forma świadomej, przemyślanej dogłębnie śmierci byłaby najbardziej moralna”.

„Na skutek wypadku doznałem urazu z porażeniem czterokończynowym i niewydolnością oddechową, krótko mówiąc mam tylko trzeźwo myślącą głowę i od 13 lat żyję biologicznie nienaturalnie, oddychając za pomocą maszyny, zwanej respiratorem” – pisze Janusz Świtaj na swojej stronie internetowej. Uskarża się na ciężkie bóle.
 
 W maju 1993 r. Janusz Świtaj miał wypadek na motocyklu, w wyniku którego doszło do zmiażdżenia rdzenia kręgowego i złamania kręgów szyjnych.

Od 1999 leży w dwupokojowym mieszkaniu rodziców, którym przy pomocy jednej z fundacji udało się kupić respirator. Wcześniej miesięczny koszt pobytu mężczyzny na Oddziale Intensywnej Opieki Medycznej wynosił ok. 15 tys. zł.

W 2005 r. Świtaj miał przydzieloną pielęgniarkę, która poświęcała mu codziennie co najmniej 1,5 godziny. Mężczyzna protestował, że to zbyt mało i zwrócił się do lokalnych władz o interwencję. Zamiast zwiększenia wymiaru godzin, nastąpiło jego zmniejszenie do dwóch spotkań w tygodniu po 1,5 godziny – informuje Świtaj.

– Nie potrafię zrozumieć postępowania NFZ-u, albowiem rodzice zabierając mnie na stałe do domu, odciążyli ówczesne kasy chorych od ponoszenia tak ogromnych wydatków na moją egzystencję, a przede wszystkim zwolniłem łóżko na najcięższym oddziale, które nie raz było potrzebne dla innych ludzi ciężko chorych, po zawale lub wypadku, gdy tymczasem w chwili obecnej pomoc dla mojej osoby ze strony państwa jest praktycznie znikoma – podkreśla.

Świtaj nie otrzymał dotychczas informacji z sądu w Jastrzębiu, do którego trafiło jego pismo. Eutanazja w Polsce jest zakazana.
Ulka-Darek30mpdz & Magda31 &   wspomnienia

Offline renata

  • User z prawami do pisania
  • Raczkujący bywalec
  • **
  • Wiadomości: 87
Co sie stanie z naszymi dziecmi,jak nas zabraknie?
« Odpowiedź #30 dnia: Luty 22, 2007, 08:12:00 am »
Sluchajcie a nie mozna tak jak w lubartowie rodzice z pomoca wladz cos  zorganizowac  budowe jakiegos osrodka z prawdziwego zdarzenia ja mam nadzieje ze w wakacje bede w lubartowie to sprobuje zrobic zdjecia jak to wyglada  i jak dziala sama jestem ciekawa

Online Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26461
Co sie stanie z naszymi dziecmi,jak nas zabraknie?
« Odpowiedź #31 dnia: Luty 22, 2007, 09:56:58 am »
Odnośnie artykułu Ulki,w wątku » Eutanazja: Prawo do życia, prawo do śmierci
jest umieszczony wywiad z p.Januszem Świtajem
tutaj >>>>
Pozdrawiam :))
"Starsza Letnia Miotełka"

Offline Ulka

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 10988
Co sie stanie z naszymi dziecmi,jak nas zabraknie?
« Odpowiedź #32 dnia: Luty 22, 2007, 07:06:45 pm »
Renatko, można, to widać tu

http://forum.darzycia.pl/vp105317.htm#105317

wielu rodziców myśli o przyszłości swoich dzici, zwłaszcza tych potrzebujących
stałej pomocy, choć wiemy że to kropla w morzu
ale są tacy, którzy bez ogladania się powołane ale raczej niewydolne instytucje,
 myślą o tym już teraz - sami
Ulka-Darek30mpdz & Magda31 &   wspomnienia

Offline renata

  • User z prawami do pisania
  • Raczkujący bywalec
  • **
  • Wiadomości: 87
Co sie stanie z naszymi dziecmi,jak nas zabraknie?
« Odpowiedź #33 dnia: Luty 23, 2007, 09:37:43 am »
fajnie

Offline Ulka

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 10988
Co sie stanie z naszymi dziecmi,jak nas zabraknie?
« Odpowiedź #34 dnia: Marzec 07, 2007, 09:22:15 pm »
Chciał swojej śmierci - będzie miał pracę

"Dziennik": Sparaliżowany mężczyzna, który niedawno apelował do sądu o zgodę na swoją śmierć, dziś mówi, że już niedługo będzie gotowy, aby na siebie zarabiać.
Znany już całej Polsce Janusz Świtaj z Jastrzębia-Zdroju, domagający się przeprowadzenia referendum w sprawie eutanazji, nie musi się poddawać chorobie. - Jego uraz nie upośledza umysłowo. Mózg to na szczęście największy skarb, jaki mu pozostał. Dzięki niemu ma szansę wrócić do społeczeństwa. Zaistnieć. Nie widzę przeciwwskazań do wysiłku czy pracy - mówi prof. Grzegorz Opala, szef Kliniki Neurologii Akademii Medycznej w Katowicach. I dodaje: - To, że ma niepełnosprawne ciało, nie dyskwalifikuje go jako człowieka.

"Dziennik" postanowił pomóc Świtajowi w znalezieniu pracy. Gazeta zaapelowała do przedsiębiorców o oferty zatrudnienia dla niego. Na odzew nie trzeba było długo czekać. Szybko udało się znaleźć konkretną propozycję. Mógłby pracować w domu i wykorzystywać swoją pasję - surfowanie po sieci - a dzięki temu zarabiać.
 
 Taką możliwość oferuje mu Telefoniczna Agencja Informacyjna. - Może zajmować się analizowaniem treści stron internetowych. Niech przyśle swoje CV - zachęca Anna Brzosko z TAI. Janusz Świtaj nie kryje radości, liczy, że od czerwca będzie gotowy do pracy.
Ulka-Darek30mpdz & Magda31 &   wspomnienia

Offline rutka2

  • User z prawami do pisania
  • Raczkujący bywalec
  • **
  • Wiadomości: 98
Co sie stanie z naszymi dziecmi,jak nas zabraknie?
« Odpowiedź #35 dnia: Marzec 08, 2007, 06:32:52 am »
W naszym stowarzyszeniu głośno się mówi o budowie hostelu.Przy wielu spotkaniach z dziennikarzami, władzami zgłaszamy chęć budowy.Ale mam wrażenie, że sami rodzice jednak nie zdają sobie sprawy z powagi sytuacji swoich dzieci.Jest wiele rodzin za budową ale jest sporo osób które nie są zainteresowane budową.Wynika to z tego iż tak naprawdę nie mamy wzorów do naśladowania, a to zo pokazują w telewizji nie zachęca do planów budowy.Myślę, że trzeba najpierw zmienić psychikę rodziców a pózniej zabrać się do pracy. :non:

Online Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26461
Co sie stanie z naszymi dziecmi,jak nas zabraknie?
« Odpowiedź #36 dnia: Marzec 10, 2007, 12:25:55 pm »
Sparaliżowany Janusz Świtaj dostał pracę >>>
Janusz Świtaj, człowiek którego poznała cała Polska. Kilkanaście dni temu prosił o śmierć - dziś mówi, że ma po co żyć. Będzie pomagał, znalazł pracę w fundacji Anny Dymnej.
Cytuj
Anna Dymna, założycielka fundacji „Mimo Wszystko”, zna Janusza. Dwa lata temu prosił Fundację „Mimo wszystko” o ssak ułatwiający oddychanie. W środę otrzymał coś innego - propozycję pracy na pół etatu w Fundacji Anny Dymnej. Będzie pracować na rzecz ludzi w podobnej sytuacji jak on sam.
Pozdrawiam :))
"Starsza Letnia Miotełka"

Online Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26461
Co sie stanie z naszymi dziecmi,jak nas zabraknie?
« Odpowiedź #37 dnia: Październik 01, 2007, 01:25:09 pm »
Domagał się eutanazji, teraz marzy o studiach

 29 września (07:44)

Janusz Świtaj, który jeszcze kilka miesięcy temu domagał się prawa do eutanazji, spełnił swoje kolejne marzenie - po 16 latach przerwy w nauce, spowodowanej ciężkim wypadkiem i kalectwem, rozpoczął naukę w liceum dla dorosłych.

Na początek myśli o zdaniu matury. Jeśli wszystko pójdzie dobrze, pomyśli o studiach - pisze "Dziennik".

- Mieliśmy sporo problemów do pokonania, by umożliwić naukę Januszowi. Zastanawialiśmy się, jak zapewnić mu pieniądze na indywidualny tok nauczania, bo gmina może przyznać takie świadczenia uczniom do 26. roku życia. Tymczasem Janusz skończył już 33 lata - mówi Katarzyna Wołczyńska z jastrzębskiego magistratu. Ostatecznie okazało się, że można przyznać Świtajowi świadczenie celowe z Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej.

Jako słuchacz będzie przerabiał w ciągu trzech lat pełny materiał LO. Każdego tygodnia czekać go będzie ciężka przeprawa z matematyki, fizyki, informatyki, WOS, geografii, biologii, historii i dwóch języków - polskiego i angielskiego. Zwłaszcza polski i angielski sprawiają Januszowi wiele przyjemności. - Po cichu marzę o studiach polonistycznych, a angielski to dla mnie okno na świat. Dzięki jego znajomości będę mógł surfować nie tylko po polskich portalach - powiedział "Dziennikowi".
Pozdrawiam :))
"Starsza Letnia Miotełka"

Offline Ulka

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 10988
Co sie stanie z naszymi dziecmi,jak nas zabraknie?
« Odpowiedź #38 dnia: Październik 08, 2007, 10:47:13 pm »
W szpitalu w Zagórzu jak w Skandynawii

Jacek Zawadzki
 
W leśnej ciszy 20 osób pod opieką psychologów i pedagogów uczy się na nowo żyć w społeczeństwie

Na dziedzińcu ośrodka dla psychicznie chorych otwartego w ZagórzuW piątek w Zagórzu pod Starą Miłosną otwarto po rozbudowie Modelowy Ośrodek Rehabilitacji Socjopsychiatrycznej dla Młodzieży. - Powiedziałam dyrekcji, że chcę go stworzyć i dostałam zielone światło - cieszy się dr Anna Serafin, która spędziła 12 lat w Skandynawii i zdobyte tam doświadczenie postanowiła wykorzystać w Mazowieckim Centrum Neuropsychiatrii i Rehabilitacji Dzieci i Młodzieży. - W Polsce brak jest opieki nad pacjentami chorymi psychicznie po wypisaniu ze szpitala. To stwarza duże ryzyko nawrotu objawów. Ten ośrodek wypełnia tę lukę - opowiada dr Serafin.

MORS to miejsce, gdzie młodzież po opuszczeniu szpitala psychiatrycznego w ciepłej, domowej atmosferze utrwala efekty leczenia i wraca do życia w społeczeństwie.

Ośrodek powstał w szpitalnym hostelu dzięki dofinansowaniu z Urzędu Marszałkowskiego Mazowsza, funduszu unijnego EQAL i fundacji Grete Mikaelsen's. W Mazowieckim Parku Krajobrazowym stanęły dwa budynki mieszkalne. W każdym znajdują się cztery jasne i kolorowe pokoje mieszkalne, kuchnia, sale terapeutyczne i wspólny salon.

W ośrodku mieszka 20 osób. Do południa spędzają czas w szkołach. Po powrocie jedzą wspólny posiłek, potem są zajęcia terapeutyczne. Czas wolny spędzają według własnego uznania. - Można iść do sali komputerowej, poczytać, jest boisko, zagrać z kimś w grę planszową - wylicza gimnazjalista Michał. Już od ponad dwóch lat mieszkał w Zagórzu w starym ośrodku. Mama Małgorzata uważa, że stan syna bardzo poprawił się dzięki pobytowi w ośrodku. - Kiedyś musiałam go odprowadzać do autobusu, teraz sam przyjeżdża do domu - mówi z dumą.

- Dzięki wspaniałemu zespołowi ludzi udało się stworzyć modelowy ośrodek. Chcemy, żeby inni uczyli się od nas. To jest gotowy produkt, który można powielić w całym kraju - proponuje dr Serafin.


Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna 5.10.2007r
Ulka-Darek30mpdz & Magda31 &   wspomnienia

Online Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26461
Janusz Świtaj przestał być więźniem swojego łóżka
« Odpowiedź #39 dnia: Kwiecień 17, 2008, 08:35:42 am »
Prawie jak F1
Janusz Świtaj przestał być więźniem swojego łóżka

 

Wózek wyposażony jest m.in. w respirator
Foto Piotr Gajek

Rozwija prędkość 12 kilometrów na godzinę, ale dla Janusza Świtaja (33 l.) z Jastrzębia Zdroju jest niczym bolid Formuły 1. Sparaliżowany mężczyzna, który jeszcze niedawno domagał się eutanazji, dostał wczoraj niesamowity wózek. By nim kierować, wystarczy... dmuchnąć.


Owinięty w złocistą folię termiczną mężczyzna, który przemierzał ulice Jastrzębia na przypominającym pojazd kosmiczny wózku, wzbudzał wczoraj powszechne zainteresowanie. Dla Janusza Świtaja najważniejsze jednak było to, że po 14 latach leżenia w łóżku mógł w końcu wybrać się na spacer.

W asyście drogówki
Akcję zbierania pieniędzy na zakup wózka dla Janusza prowadziła fundacja aktorki Anny Dymnej (57 l.) "Mimo wszystko". Wyzwanie było spore. Mężczyzna jest sparaliżowany od szyi w dół. Sterować pojazdem mógł jedynie za pomocą ust bądź mowy.

W Polsce takich wózków się nie produkuje, a za granicą kosztują majątek. Na konto fundacji wpłynęło jednak prawie ćwierć miliona złotych. To wystarczyło na zakup sprzętu, który właśnie dotarł ze Szwecji.

Wczoraj na swoim wózku Janusz pokonał kilkukilometrową drogę z domu do Centrum Kultury w Jastrzębiu Zdroju. Na pierwszym tak długim spacerze asystowali mu policjanci z drogówki. Nikomu nie przeszkadzało, że na ulicach tworzyły się korki.

- Czuję się rewelacyjnie. Ten wózek jest doskonały - mówił z szerokim uśmiechem na twarzy Janusz, jadąc aleją Jana Pawła II.

Jedyny w Polsce
Specjalistyczny wózek zbudowany jest z najbardziej wytrzymałej stali. Z tyłu ma zamontowany respirator, bo Janusz samodzielnie nie potrafi oddychać. Wózek waży 160 kg, ma światła, kierunkowskazy, hamulec, a nawet klaskon.

Sterowany jest ustami. Wystarczy zbliżyć wargi do czujnika, by ruszył. Wciągnięcie powietrza umożliwia skręt w lewo. Po dmuchnięciu skręca w prawo. Janusz najbardziej cieszy się z tego, że specjalnie na jego prośbę wózek trochę "podrasowano". Ma 5 biegów i osiąga prędkość 12 km na godzinę. W Polsce nikt nie ma takiego cacka.

- Mój wózek nie odbiega technologicznie od bolidu Roberta Kubicy - mówi z dumą Janusz. - No może tylko prędkością - dodaje z uśmiechem.

Obsypany pochwałami
Anna Dymna, która zatrudniła w swojej fundacji Janusza, obsypywała go wczoraj pochwałami. - Stałeś się symbolem walki z przeciwnościami losu - mówiła aktorka. - Wreszcie dostałeś wolność. Już nie jesteś więźniem swego łóżka - podkreślała.

Janusz zapowiedział, że teraz przy każdej okazji będzie wychodził z domu. - To cudowne uczucie móc poczuć wiosnę nie z ósmego piętra bloku, ale przy rosnącej trawie, kwitnących kwiatach, zielonych drzewach -Ępodkreślał.

autor: Jastrzębie Zdrój, Przemysław Malisz
http://www.superexpress.pl/se/index.jsp?place=mainLead&news_cat_id=1893&news_id=189969&scroll_article_id=189969&layout=1&page=text&list_position=1
Pozdrawiam :))
"Starsza Letnia Miotełka"

zwalcio

  • Gość
Co sie stanie z naszymi dziecmi,jak nas zabraknie?
« Odpowiedź #40 dnia: Kwiecień 17, 2008, 08:55:02 am »
Mała rzecz wielki efekt :D  Ten wózek przywrócił Janusza do życia, super :ok:  :ok:  :ok:  Pochwały dla Panii Dymny która dała Januszowi pracę :multi:  :ok:  :ok:

Offline ewamonika1

  • Podglądacz
  • *
  • Wiadomości: 39
Co sie stanie z naszymi dziecmi,jak nas zabraknie?
« Odpowiedź #41 dnia: Kwiecień 17, 2008, 09:41:49 am »
wspaniałe wiadomości! Po tylu latach "wrócić do życia" :)

smutne jest niestety podejście fiskusa:

http://forum.darzycia.pl/vp133780.htm#133780

pozdr.

em
Ewa - mama Kasi, Michała i Piotrusia

Offline Mery6

  • Raczkujący Gadacz
  • ****
  • Wiadomości: 282
Co sie stanie z naszymi dziecmi,jak nas zabraknie?
« Odpowiedź #42 dnia: Kwiecień 17, 2008, 03:49:20 pm »
Wysterczy dac nadzieje i marzenie zrealizować i już inaczej patrzysz na świat
,,Uśmiech gdy w sercu ból, to najtrudniejsza z życiowych ról'' Dorosła z ADHD w końcu po diagnozi

Offline Ulka

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 10988
Co sie stanie z naszymi dziecmi,jak nas zabraknie?
« Odpowiedź #43 dnia: Wrzesień 11, 2008, 09:36:03 pm »
Komfortowa terapia

Ośrodek Wczesnej Interwencji, Warsztaty Terapii Zajęciowej, Dom Pomocy Społecznej oraz osiemnaście mieszkań chronionych. Wszystko to znajdzie się w najnowocześniejszym ośrodku dla osób z niepełnosprawnością, który powstaje nad polskim morzem

http://www.niepelnosprawni.pl/ledge/x/25924
Ulka-Darek30mpdz & Magda31 &   wspomnienia

Online Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26461
Co sie stanie z naszymi dziecmi,jak nas zabraknie?
« Odpowiedź #44 dnia: Październik 30, 2008, 10:00:58 pm »
W wątku  Co ważnego w telewizji
http://forum.darzycia.pl/vp145787.htm#145787

Cytuj
wtorek 28.10.2008 14:30
"Dom dla mojego dziecka (Dokument) 30 minut, Polska 2008

Autorzy pokazują starania Marii Rogowskiej i innych zgromadzonych wokół niej kobiet o godne schronienie dla ich niepełnosprawnych dzieci, kiedy zabraknie już matek. Dzieci same są w zaawansowanym wieku, niepełnosprawne intelektualnie i do tej pory pozostawały pod opieką matek, które poświęciły im całe życie. Matki nie chcą oddać ich do państwowych domów opieki i od dziesięciu lat dwadzieścia kilka starszych kobiet buduje z ogromnym trudem dom dla dzieci."

Cytat: "kasiape"
http://www.fmtk.neostrada.pl/ - podaje link do strony Fundacji im. Matki Teresy z Kalkuty w Krakowie, której dotyczył reportaż "Dom dla mojego dziecka".
cytat ze strony: "Członkinie Fundacji od 8 lat próbują wybudować Dom Opieki Dożywotniej dla ludzi głęboko upośledzonych umysłowo i fizycznie, najczęściej już dorosłych, a zwłaszcza nie mających rodziny, która mogłaby się nimi zaopiekować. Problem pomocy dla takich ludzi jest społecznie zaniedbany."

Warto poczytać! Piękna idea godna wsparcia!
i zainteresowania

http://www.fmtk.neostrada.pl/
 link do strony Fundacji im. Matki Teresy z Kalkuty w Krakowie
Pozdrawiam :))
"Starsza Letnia Miotełka"

Online Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26461
Odp: Co sie stanie z naszymi dziecmi,jak nas zabraknie?
« Odpowiedź #45 dnia: Lipiec 11, 2009, 10:05:34 am »
Zagrożona Farma Życia

Cytuj
Dziś na farmie stoi dom, w którym mieszkają trzy osoby chore na autyzm. Przed domem wyrósł sad, są lipowa aleja, jagodnik i warzywniak. Ziemię pielęgnują rodzice autystyków. Sadzą krzewy i drzewa z nadzieją, że tworzą swoim dzieciom miejsce, w którym będą bezpieczne i szczęśliwe po ich śmierci.

Cały artykuł:
http://forum.darzycia.pl/index.php?topic=1916.new#new
Pozdrawiam :))
"Starsza Letnia Miotełka"

Online Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26461
Odp: Co sie stanie z naszymi dziecmi,jak nas zabraknie?
« Odpowiedź #46 dnia: Sierpień 08, 2009, 02:02:13 pm »



W wątku : Dom integracyjny
http://forum.darzycia.pl/index.php?topic=1509.msg151510#new

ciekawy artykuł

Z woli rodziców
Ten problem jest powszechny – gdy dzieci z niepełnosprawnością osiągają dorosłość, często zostają bez opieki
Pozdrawiam :))
"Starsza Letnia Miotełka"

Online Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26461
Odp: Co sie stanie z naszymi dziecmi,jak nas zabraknie?
« Odpowiedź #47 dnia: Grudzień 16, 2010, 09:04:56 am »
Co z Tobą będzie, kiedy mnie zabraknie?
Autor: Magdalena Gajda, Źródło: IntegracjaInfo

Kochany Arku! To ja – Twoja Mama. Muszę Ci powiedzieć coś ważnego, choć wiem, że mnie nie zrozumiesz. Niedawno dowiedziałam się, że jestem bardzo chora. Może się tak zdarzyć, że już się nie zobaczymy. Zostawiam Ci ten list, abyś wiedział, jak bardzo jesteś dla mnie ważny.


http://www.niepelnosprawni.pl/ledge/x/75642
Pozdrawiam :))
"Starsza Letnia Miotełka"

Offline Kartezjusz

  • User z prawami do pisania
  • Raczkujący Gadacz
  • ****
  • Wiadomości: 450
Odp: Co sie stanie z naszymi dziecmi,jak nas zabraknie?
« Odpowiedź #48 dnia: Grudzień 16, 2010, 04:41:31 pm »
Chciałbym poznać tę wspaniałą kobietę...

Offline rutka2

  • User z prawami do pisania
  • Raczkujący bywalec
  • **
  • Wiadomości: 98
Odp: Co sie stanie z naszymi dziecmi,jak nas zabraknie?
« Odpowiedź #49 dnia: Sierpień 22, 2014, 05:16:11 pm »
 ;)znowu 120 dni i nikt nie pisał w tym wątku ' co stanie się z naszymi dziećmi, jak nas zabraknie? Ciarki mnie przechodzą jak czytam co się stanie itd. Obarczyć rodzinę swoim dzieckiem ? które dziecko starsze czy młodsze? kto ma niby się zająć synowa czy zięć?? Jestem przeciwna dawania w pakiecie w ślubnym prezencie swojego niepełnosprawnego dziecka i jego chorób. Nigdy do końca nie będzie pewności, że kiedyś i tak dziecko może  znajdzie się w DPS. Jestem przeciwna wskazywaniu osoby, która ma zająć się niepełnosprawną siostrą czy bratem jak zabraknie nas rodziców. Od lat  marzenie o zapewnieniu niezależnego życia wśród kolegów znanych z różnych turnusów rehabilitacyjnych lub  ze szkoły staje się faktem. Zaczynamy bowiem budować dla naszych dzieci " Szczęśliwy dom " bo one są tego warte.

 

(c) 2003-2018 Team Dar Życia :: nota prawna :: o plikach Cookies :: biuro@darzycia.pl
Polecamy:   Forum o zwierzętach