Ogłoszenia Zwierzęta
Aktualności: Dar Życia poleca Kalendarz ze zdjęciami oraz Foto Karty, powołując się na nasze forum otrzymają Państwo rabat w postaci darmowej wysyłki PREZENTÓW. Kod rabatowy to słowo DAR ŻYCIA a strony to Foto Karty oraz Kalendarze ze zdjęciami

Autor Wątek: Rewalidacja niesłyszących  (Przeczytany 19939 razy)

Offline Ela M.

  • Podglądacz
  • *
  • Wiadomości: 37
Rewalidacja niesłyszących
« dnia: Październik 04, 2004, 05:21:27 pm »
1. WSTĘP

Na całym świecie, we wszystkich środowiskach społecznych istnieją osoby o nietypowym rozwoju, jednostki trudne w wychowaniu, a także niepełnosprawne.
Przyczyny i skutki odmienności rozwojowych oraz niepełnej sprawności ludzi na całym świecie są zróżnicowane pod względem warunków ekonomicznych, cywilizacyjnych i społeczno- ekonomicznych.
Pedagogika specjalna jest jedną z dyscyplin, która zmierza do poprawy sytuacji psychologicznej i społecznej jednostki z różnymi odchyleniami od normy. Dąży do wyrównania szans życiowych tych ludzi bez względu na jednostkowe zaburzenia biologiczne i społeczne utrudnienia.
Władysław Dykcik traktuje pedagogikę specjalną jako naukę szczegółową pedagogiki, a  za jej przedmiot uważa opiekę, terapię, kształcenie i wychowanie osób z odchyleniami od normy, najczęściej jednostek mniej sprawnych lub niepełnosprawnych, bez względu na rodzaj, stopień i złożoność objawów oraz przyczyn zaistniałych anomalii, zaburzeń, trudności lub ograniczeń.
„ Pedagogikę specjalną charakteryzuje specjalny cel- rewalidacja społeczna dzieci upośledzonych, chorych, niedostosowanych społecznie lub w inny sposób odchylonych od normy”- tak o nauce tej wyraża się M. Grzegorzewska.
 Pojęcie „special education”, „pedagogie speciale”, „Sonderpadagogik” czy polskie „ pedagogika specjalna” nie oznacza czegoś wyjątkowego, lecz odnosi się do wybranego przedmiotu, zjawiska, przeznaczonego wyłącznie dla kogoś bądź czegoś „ specjalnego”.
Teorią i praktyką kształtowania osób z wadą słuchu, zarówno niesłyszących (głuchych), jak i słabo słyszących ( niedosłyszących z resztkami słuchu) jest dział pedagogiki specjalnej, który nosi nazwę surdopedagogika. Dział ten zajmuje się współzależnościami między różnymi elementami rzeczywistości społecznej, mającymi wpływ na osoby z wadą słuchu. Opracowuje teoretyczne podstawy postępowania rewalidacyjnego, poszukuje nowych form opieki, metod i technik rewalidacyjnych( Eckert).
Surdopedagogika- według W. Dykcika- to dział pedagogiki specjalnej, zajmujący się teorią i praktyką kształcenia osób z wadą słuchu, a więc osób niesłyszących( głuchych) i słabo słyszących (niedosłyszących, z resztkami słuchu)..
 Surdopedagogikę jako nauka teoretyczna zajmuje się wykrywaniem, opisywaniem faktów i prawidłowości rządzących procesem dydaktyczno- wychowawczym. Wyjaśnia zjawiska i tworzy nowe teorie rewalidacji.
Od strony praktycznej zadaniem owej nauki jest formułowanie metodycznych podstaw działalności rewalidacyjnej oraz proponowanie konkretnych metod i form pracy.
Nauka ta łączy w sobie działalność praktyczną i teoretyczną, rezultatem czego są zasady, metody i techniki dostosowane do indywidualnych potrzeb każdego dziecka. Dlatego surdopedagogikę traktować możemy jako sztukę.  
Do dwóch podstawowych celów surdopedagogiki należą:
·   przywracanie sprawności uszkodzonego zmysłu słuchu poprzez umożliwianie korzystania z posiadanych resztek słuchowych drogą odpowiednich ćwiczeń, stymulację nerwu słuchowego i centralnego układu nerwowego, a także przez zastosowanie wszczepu ślimakowego.
·   Przywracanie sprawności psychicznej przez usprawnianie procesów poznawczych, zaburzonych wskutek ograniczenia percepcji słuchowej, w tym mowy dźwiękowej.
Nadrzędnym celem surdopedagogiki jest przygotowanie osób z wadą słuchu do funkcjonowania w warunkach życiowo zmienionych, na skutek istniejącej wady i do możliwie samodzielnego życia.
Zadania surdopedagogiki skupiają się wokół następujących zagadnień:
·   Porządkowanie i opis poszczególnych faktów wychowawczych.
·   Wyjaśnianie i projektowanie zmian rzeczywistości dydaktyczno - wychowawczej.
·   Badanie prawidłowości procesu wychowania i nauczania.
·   Określanie związku pomiędzy systemem przedszkolnym, szkolnym i internatowym.
·   Określanie zależności między treściami nauczania a metodami organizacyjnymi.
·   Przygotowanie do życia w środowisku ludzi słyszących.
·   Kształtowanie samodzielności.
·   Powiązanie systemu szkolnego z systemem zawodowym.
2.   WCZESNA  INTERWENCJA  I  JEJ  ZNACZENIE

Pedagogika jest nauką obejmującą osoby o różnych zaburzeniach i dysfunkcjach, dzieci, młodzież i dorosłych z uszkodzeniami parcjalnymi oraz zespołami chorobowymi. Dlatego konieczne jest doskonalenie metod diagnozy i orzecznictwa upośledzenia, by jak najwcześniej możliwa była wielostronna działalność opiekuńcza, edukacyjna i terapeutyczno- rehabilitacyjna.
Poczęcie ludzkiego życia rozpatruje się jako akt duchowej, emocjonalnej i fizycznej bliskości dwojga ludzi o odmiennej płci, którzy zamierzają rozpocząć rodzinne życie i zadbać o swoje potomstwo.
Współczesne formy kultury świadomego rodzicielstwa szczególną wagę przywiązują do prebiologicznej fazy poczęcia, która zostaje zamieniana z rodzicielstwa jako daru czy przypadku losowego na oczekiwane i pożądane rodzicielstwo.
Niewielu spośród przyszłych rodziców przygotowuje się jednak na to wielkie wydarzenie, odbywa badania lekarskie, genetyczne, a przecież rozwój  psychiczny dziecka następuje już w okresie prenatalnym. Każde niepomyślne zdarzenie, sytuacja zagrożenia życia i zdrowia, chroniczny stres mogą mieć wpływ na funkcjonowanie noworodka. W przypadku mechanicznego  lub biologicznego uszkodzenia dziecka,  czynniki te mogą pogłębić patologię jego funkcjonowania. Z tych względów bardzo potrzebna jest wczesna profilaktyka i diagnoza zaburzeń rozwojowych w celu zrozumienia ich istoty, etiologii, a przede wszystkim, mechanizmów rozwoju człowieka.
Wczesna interwencja, czy też stymulacja, to działania psychopedagogiczne skierowane na małe dziecko, w celu poprawy jego funkcjonowania we wszystkich sferach rozwojowych, na miarę jego możliwości.
Herman Gresnigt uważa, że wczesna interwencja obejmuje dziecko niepełnosprawne od 0-6 roku życia. Stymulacja obejmuje działania psychopedagogiczne mające na celu podniesienie stopnia funkcjonowania dziecka, a także udzielenie wsparcia jego rodzicom.
Wyróżniamy trzy podstawowe etapy wczesnej interwencji:
·   Wykrywanie- są to badania przesiewowe noworodków od 0- 6 miesiąca życia, wykonywane w klinikach i szpitalach, na oddziałach ginekologiczno- położniczych. Matka może sama sprawdzić, czy zachowanie  jej dziecka nie wskazują na występowanie jakiegoś zaburzenia rozwojowego. W tym celu może zaobserwować reakcje dziecka  podczas kontroli odruchu Moreaux, uszno- powiekowego czy odruchu ssania.
·   Diagnozowanie- następuje gdy zostanie wykryta wada. Jest to diagnoza wieloaspektowa, a nie tylko medyczna.
·   Rehabilitacja- powinna nastąpić natychmiast po zakończeniu diagnozy. Dla każdego dziecka rehabilitator lub rewalidator opracowuje indywidualny program terapeutyczny, ze szczególnym uwzględnieniem rodziców dziecka jako partnerów w postępowaniu naprawczym.
Z powyższych rozważań jasno wynika, iż wczesna interwencja jest bardzo potrzebna i konieczna. Minimalizuje dodatkowe niepełnosprawności i zapobiega powstawaniu nowych. Informuje, socjalizuje i rehabilituje, nie tylko dziecko, ale również jego rodziców. Wspiera całe otoczenie co pozytywnie wpływa na rezultaty pracy rewalidacyjnej.
Biorąc pod uwagę możliwość wystąpienia u dziecka wady słuchu, należy przeprowadzić badanie słuchu z uwzględnieniem czynników wysokiego ryzyka, które opracowała B. Green:
·   Fakt  wystąpienia upośledzenia słuchu w rodzinie potwierdzony wywiadem.
·   Zakażenia okresu płodowego ( różyczka).
·   Deformacje twarzowo- czaszkowe.
·   Ciężkie niedotlenienie w czasie porodu (anoksja).
·   Długi pobyt w inkubatorze- samoogłuszenie.
·   Niska waga urodzeniowa i wcześniactwo (jako czynniki sprzyjające a nie powodujące!).
·   Stwierdzenie płodowego zespołu alkoholowego u noworodka (matka alkoholiczka, dziecko rodzi się z głodem alkoholowym).
·   Wylew śródczaszkowy (poród kleszczowy).
·   Ciężkie choroby noworodka.
·   Patologiczna żółtaczka noworodkowa.
Badanie słuchu zależy od wieku dziecka, dlatego poszczególne okresy życia dziecka obejmują inne elementy poddawane diagnozie:
·   Okres prenatalny- obejmuje obserwację ruchów płodu jako reakcję na głośne dźwięki. Badanie to prowadzone jest od 24 tygodnia do 6 miesiąca ciąży.
·   Okres okołoporodowy- pomiar napięcia mięśniowego i akcji serca dziecka.
·   Okres noworodkowy i wczesny poniemowlęcy- badanie odruchów Moreaux, uszno- powiekowego, wstrzymanie ssania ssania, oraz wodzenie oczyma i głową za dźwiękiem (3-4 mc), reakcje orientacyjno- poszukiwawcze (odwracanie głowy leżąc na brzuszku).
·   Okres poniemowlęcy właściwy- reakcje na dźwięk imienia, badanie pozytywką o różnych pasmach akustycznych, kojarzenie bodźca wzrokowego ze słuchowym( karuzela).
·   Okres przedszkolny- audiometria zabawowa, badanie głosem, audiometria tonalna.
Coraz liczniejsze badania medyczne i psychopedagogiczne wskazują, że należy wykorzystać pierwsze miesiące i lata życia dziecka, gdyż w tym okresie intensywnie rozwija się układ nerwowy, który stanowi fizjologiczne podłoże życia psychicznego. L. S. Wygotski podkreśla, iż specyficzne bodźce środowiska odnoszą największy skutek wtedy, gdy ich działanie przypada w określonym czasie rozwoju. Dla uwrażliwiania słuchu i rozwoju mowy okresem krytycznym ( maksymalnej podatności dziecka na bodźce) są pierwsze trzy lata życia dziecka. Dlatego też- twierdzi Wygotski- wczesna interwencja powinna nastąpić w okresie od pół do pierwszego roku życia.  Oddziaływania naprawcze wykorzystują wówczas elastyczność układu nerwowego i podatność małego dziecka na ćwiczenia.










3.   GŁUCHOTA

3.1 POJĘCIE GŁUCHOTY.

Głuchota jest to utrata zdolności słyszenia i rozróżniania dźwięków. Nie jest to choroba, lecz objaw lub skutek różnych zaburzeń.

3.2 KLASYFIKACJE OSÓB Z WADĄ SŁUCHU.

Surdopedagogika stosuje szereg klasyfikacji osób z wadą słuchu, w zależności od przyjmowanego kryterium.
Biorąc pod uwagę czas wystąpienia wady słuchu, mówimy o osobach z wadą słuchu:
·   Prelingwalną- uszkodzenie wystąpiło prze nabyciem mowy ustnej
·   Interlingwalną- uszkodzenie wystąpiło, gdy dziecko zaczęło się uczyć mowy, ale jeszcze nie opanowało całego systemu symboli słownych i związków międzywyrazowych, tworzących strukturę gramatyczną języka
·   Postlingwalną- gdy uszkodzenie słuchu nastąpiło po opanowaniu mowy ( Van Holen )
Ze względu na stopień uszkodzenia słuchu M Góralówna wyróżnia osoby:
·   Niesłyszące- głuche: ze znaczną wadą słuchu, która uniemożliwia odbieranie mowy za pomocą słuchu, w naturalny sposób. Niesłyszący odbiera  informacje główne drogą wzrokową lub przy użyciu urządzeń wzmacniających dźwięki- aparatów słuchowych.
·   Niedosłyszące- słabo słyszące: wada słuchu ogranicza odbiór mowy drogą słuchową. Informacja słowna jest wzmacniana przez aparat słuchowy. Wada ta nie jest tak wielka, by uniemożliwiała korzystanie ze słuchu w nauce, pracy i zabawie, ale ogranicza i zniekształca  odbieraną mowę ustną. Osoby słabo słyszące w odróżnieniu od niesłyszących mogą nauczyć się mowy słownej w sposób naturalny poprzez słuch.
Zaburzenia słuchu możemy również podzielić ze względu na stopień ubytku słuchu.  Maria Góralówna wyróżnia zatem:
·   Granicę normy- ubytek słuchu 5-25 dB. Dziecko może mieć trudności z rozumieniem cichej mowy z większej odległości, nie ma problemów z artykulacją, może wykazywać ograniczenia sprawności językowych i mieć mniejszy zasób słownictwa.
·    Łagodny niedosłuch- ubytek słuchu 30- 45 dB. Dziecko ma trudności ze słyszeniem i odbiorem mowy z odległości ponad 1m. Może prowadzić rozmowę twarzą w twarz. Podczas lekcji  umyka mu 50% dyskusji, jeśli jest ona prowadzona zbyt cicho lub gdy twarze mówiących są dla niego niewidoczne. Mogą wystąpić problemy z artykulacją.
·    Umiarkowany niedosłuch-  ubytek słuchu 50- 75 dB. Dziecko, bez aparatu słuchowego, nie odbiera nic z treści lekcji. Rozumie tylko mowę głośną i to z odległości do 1m. Może mieć trudności z odbiorem i zrozumieniem innych dźwięków z otoczenia. Ma wadliwą artykulację.
·   Ciężki ubytek słuchu-  ubytek 80-95 dB. Dziecko słyszy tylko głośne dźwięki z otoczenia. Mowa i język mogą się rozwinąć tylko w efekcie wczesnej diagnozy i intensywnej terapii w okresie przedszkolnym. U niektórych dzieci rozumienie mowy może wystąpić po zastosowaniu metody komunikacji totalnej. Mowa może być wtedy podobna do normalnej, choć trochę niezrozumiała.
·   Głęboki ubytek słuchu- ubytek 95dB i powyżej. Znikome szanse na rozwój mowy i języka. Mowa niezrozumiała dla otoczenia. Rozumienie mowy może zostać osiągnięte przy zastosowaniu komunikacji totalnej. Aparat słuchowy ma niewielką skuteczność wzmocnienia.
Ze względu na występujące sprzężenia wyróżniamy również głuchoniewidomych, osoby z wadą słuchu i upośledzeniem umysłowym, z wadą słuchu i upośledzeniem ruchowym i inne.
W literaturze spotykamy także klasyfikację, która bierze pod uwagę miejsce uszkodzenia słuchu. Rozróżnia się zatem zaburzenia słuchu obwodowe i centralne. Wady może być także nabyta lub przekazana genetycznie, czyli wrodzona.

3.3   ETIOLOGIA WADY SŁUCHU

Wśród przyczyn występowania wady wrodzonej wymienia się następujące:
·   dziedziczenie
·   konflikt serologiczny
·   choroba matki ( szczególnie w pierwszych 12 tyg. ciąży)
·   używki stosowane podczas ciąży przez matkę
·   niektóre leki
·   wcześniejszy lub patologiczny poród.
Wadę nabytą natomiast, mogą powodować między innymi:
·   ostre lub przewlekłe choroby ucha
·   choroby zakaźne
·   choroby wysokogorączkowe ( zapalenie opon mózgowych)
·   antybiotyki
·   urazy chemiczne i mechaniczne
·   urazy psychiczne ( głuchota psychogenna)
3.4  METODY KOMUNIKOWANIA SIĘ Z OSOBAMI Z WADĄ SŁUCHU

Kolejna część tej pracy zostanie poświęcona rewalidacji osób głuchych i niedosłyszących. Jednak najpierw należy poznać niektóre metody porozumiewania się osób z wadą słuchu. Umożliwi to zrozumienie specyfiki pracy rewalidacyjnej.
           
*  Metoda migowa- inaczej zwana ideograficzną, wprowadzona została do szkoły głuchych w XVIII wieku przez księdza
 M. De l’ Eppego. Polega ona na porozumiewaniu się przy pomocy umownych znaków migowych, określających dane pojęcie. Cechą charakterystyczną tej metody jest struktura gramatyczna bez zakończeń fleksyjnych.  Istnieje jednak system językowo- migowy, w którym końcówki fleksyjne uzupełniane są znakami daktylograficznymi tzw. palcówką.

* Daktylografia-  wprowadzona przez hiszpańskiego mnicha Pedra do Ponce w XVI wieku. Jest to mowa palcowa, oparta na odpowiednich układach palców jednej lub obydwu dłoni. Każda litera i liczba ma swój określony znak daktylograficzny. W metodzie tej ściśle przestrzegana jest gramatyka.

* Fonogesty- opracowana przez O. Cornetta w Waszyngtonie w obecnym wieku. Do wymogów języka polskiego przystosowana przez K. Krakowiak. Metoda ta polega na ruchach jednej lub drugiej dłoni, wykonywanych na wysokości twarzy osoby mówiącej. Fonogesty nie zastępują mówienia, ale w znacznym stopniu pomagają w odczytywaniu mowy z ust nadawcy.

* Metoda totalnej komunikacji- łączy w sobie metodę migową, daktylografię i mowę ustną.

* Metoda ustna- szczegółowo opracowana przez J. K. Ammana w XVII wieku, wprowadzona do kształcenia głuchych przez S. Heinickiego. Jej specyfika polega na tym, iż metoda ta wykorzystuje różne drogi kontaktu uczniem prowadzące do opanowania przez niego mowy ustnej.
W jej obszarze wyróżniamy dwie formy pracy:
-   Metoda matczyna- słowna: to całościowa nauka mowy ustnej, oparta na podstawach fonetyczno- psychologicznych.
-   Metoda audytywno- werbalna ( słuchowo ustna): poprzez wykorzystywanie mowy ustnej głownie drogą słuchową z wykorzystaniem aparatów słuchowych lub bez ich używania.



4. REWALIDACJA OSÓB Z WADĄ SŁUCHU

4.1 POJĘCIE i CELE  REWALIDACJI

Maria Grzegorzewska traktuje rewalidację jako proces przywracania jednostce upośledzonej możliwości i uzdolnień do pracy społeczno- użytecznej.
Rewalidacja jest to więc przywracanie dzieciom sprawności fizycznej, psychicznej i społecznej. Przygotowywanie ich do samodzielnego życia w środowisku, tworzenie odpowiednich warunków dla jego rozwoju.
Wincenty Okoń uznaje rewalidację za oddziaływanie zmierzające do przywrócenia pełni sił osobom osłabionym poważną chorobą lub urazami.
Celem działań rewalidacyjnych jest dążenie do zapewnienia jednostce niepełnosprawnej warunków umożliwiających wszechstronny rozwój, a także przygotowanie tej osoby do aktywnego i wartościowego udziału w życiu społecznym. Rewalidacja ma przywracać sprawność uszkodzonym zmysłom lub narządom, usprawnianie procesów poznawczych zaburzonych wskutek wystąpienia wady.

4.2   ZASADY REWALIDACJI OSOBY Z WADĄ SŁUCHU

Ze względu na fakt, iż  osoby głuche pozbawione są bardzo ważnego źródła informacji o świecie fizycznym i społecznym, jakim jest słowo, podstawowym założeniem działań rewalidacyjnych dziecka głuchego jest nauczenie go mowy i zapoznanie ze środowiskiem osób słyszących. M. Góralówna podkreśla, że każda osoba, która ma jakikolwiek kontakt z dzieckiem głuchym, automatycznie staje się jego nauczycielem. Biorąc pod uwagę, że najwięcej czasu z dzieckiem spędzają jego rodzice, z największą pewnością można stwierdzić, że to od ich zaangażowania  i wiedzy zależeć będzie przyszłość ich dziecka.
Warunkiem powodzenia pracy rewalidacyjnej jest poznanie potrzeb i możliwości rozwojowych dziecka, duża doza optymizmu, cierpliwość i wytrwałość oraz dobra znajomość istoty kalectwa dziecka.
Rewalidacja dziecka z wadą słuchu obejmuje wiele aspektów jego życia. Dla „ stawania się człowiekiem” jednym z najistotniejszych jest porozumiewanie się z otoczeniem.
Terapia dziecka głuchego powinna rozpocząć się od momentu stwierdzenia wady. Dlatego już kilkumiesięcznemu dziecku należy zwracać uwagę na poruszanie się ust podczas mówienia, zwracając uwagę, aby twarz mówiącego znajdowała się na poziomie jego oczu i była dobrze oświetlona.  Praca z dzieckiem do 2 roku życia polega głównie na ich ogólnym usprawnianiu, poprzez zabawy stymulujące motorykę, koordynację wzrokowo- ruchową, ćwiczenia zmysłów. Wszystkie tego rodzaju ćwiczenia przygotowują dziecko do nauki odczytywania mowy z ust. Rozpoczynając pracę z dzieckiem, należy mu pozwolić na spontaniczną zabawę, stopniowo przechodząc do wykonywania zaplanowanych zadań. Należy wykorzystywać każdą okazję mówienia do dziecka w momencie, gdy patrzy ono na człowieka , ponieważ stanie się to jego nawykiem. W pierwszych miesiącach  pracy rewalidacyjnej przy każdym wymawianiu słów, dziecko musi widzieć przedmiot, czynność lub osobę, o której jest mowa, a także twarz osoby, z którą się bawi. Pomaga to dziecku w obserwowaniu zaangażowania drugiej osoby w zabawę, zadowolenie, smutek, układ ust będący wzorem prawidłowej wymowy. Z czasem przedmioty można zastąpić obrazkiem lub zdjęciem, jednak muszą one być proste, naturalne i wyraźne.
Dziecko głuche należy traktować tak, jak dziecko normalnie słyszące. Nie można sobie pozwolić na żadne odstępstwa. Dziecko powinno mieć swoje obowiązki, powinno mieć swoje miejsce w rodzinie. Gdy będziemy traktować je ulgowo tylko z powodu kalectwa, powstanie bariera pomiędzy dzieckiem a światem ludzi słyszących, z którym spotyka się na co dzień. Autorka „ Listów o wychowaniu dziecka głuchego” – Maria Góralówna pisze, że nie wolno mówić przy dziecku w obecności osób trzecich o jego kalectwie, nie można pokazać, iż rodzicom jest przykro z powodu jego głuchoty. Stosunek rodziców do swojego dziecka i jego wady słuchu powinien być szczery, życzliwy i uczciwy.
Praca rewalidacyjna dziecka z wadą słuchu musi opierać się na zasadzie: cokolwiek robisz- mów i jeszcze raz mów. Dziecko, by nauczyć się mowy, stale potrzebuje kontaktu z nią. Szukając tematu do rozmów, należy wybierać aktualną sytuację i zainteresowania dziecka, gdyż przez to ułatwione będzie rozumienie treści. Podczas zwracania się do dziecka należy pamiętać, aby głowa osoby mówiącej była na równym poziomie co głowa dziecka. Odległość pomiędzy nimi nie może być większa niż 1,5 metra, ani mniejsza niż 0,5 metra.
Istotną sprawą jest również mówienie do dziecka pełnymi zdaniami, a nie pojedynczymi wyrazami. Całe zdania bowiem są łatwiejsze do zrozumienia, niż potok oderwanych od siebie słów.  „Tajemnicą nauczania mowy dziecka jest głuchego jest powtarzanie”- mówi Góralówna- dlatego jeśli dziecko wypowie jakieś słowo, nie należy go poprawiać, ale przyłożyć rękę dziecka do swego policzka i powtórzyć kilka razy wypowiedziany wyraz.
   Zajęcia rewalidacyjne muszą być dokładnie zaplanowane i przygotowane. Powinny składać się z zestawów pojedynczych ćwiczeń dla każdej czynności, ułożonych zgodnie z zasadą stopniowania trudności. Zajęcia muszą być dostosowane do możliwości  i umiejętności psychofizycznych dziecka.  Czas nauki powinien wynosić od 2-5 minut do 10 minut, a potem można go przedłużyć do 35-45 minut.  
Każdy rewalidator powinien prowadzić dzienniczek pracy z każdym dzieckiem, w którym odnotowane będą osiągnięcia i niepowodzenia w pracy. Rewalidator, czyli rodzic, wychowawca, terapeuta musi zrozumieć, że aby osiągnąć jak najlepsze rezultaty pracy, powinien być partnerem, dziecka, traktować je jako indywidualną jednostkę, która ma swoje potrzeby, zainteresowania, upodobania i niechęci.

4.3   RODZAJE ODDZIAŁYWAŃ REWALIDACYJNYCH.


W procesie praktycznej rewalidacji surdopedagogika uwzględnia następujące drogi oddziaływań:
·   Profilaktyka- zapobieganie występowaniu i pogłębianiu się wady słuchu i jej konsekwencji, szczególnie w zakresie zaburzeń osobowościowych.
·   Kompensacja- czyli rozwijanie i wykorzystywanie innych zmysłów dla poznawania otaczającej rzeczywistości.
·   Korektura- wykorzystywanie różnych urządzeń technicznych, ułatwiających odbiór świata dźwięków, a szczególnie mowy.
·   Usprawnianie- inaczej zwane treningiem słuchowym, polegającym na uwrażliwianiu istniejących resztek słuchu i wykorzystywanie ich dla pełnego rozwoju dziecka.
·   Dynamizowanie- wewnętrzne, psychiczne aktywizowanie jednostki, budzenie wiary we własne siły i możliwości.
Profilaktyka w zakresie surdopedagogiki dotyczy nie tylko omawianych już wcześniej badań medycznych, ale również dbałości o to, aby wada słuchu się nie pogłębiała i nie stanowiła przyczyny problemów emocjonalnych i psychicznych. Działania te mają zmierzać do stworzenia odpowiednich warunków rozwojowych i edukacyjnych umożliwiających pełniejszą sprawność organizmu i zmniejszenie dysfunkcji narządu słuchu.
Mechanizm kompensacji ma celu stworzenie nowych połączeń w mózgu, dających możliwość efektowniejszego wykorzystania struktur, które nie zostały uszkodzone. Jest to złożony proces wyrównywania braków i przystosowywania się na innej możliwej drodze. Kompensacja polega na rozwijaniu mocnych stron osobowości  dziecka  lub jego środowiska. Możliwości substytucji zależą od wielu czynników: wieku, ogólnego stanu zdrowia, rozległości uszkodzeń i ich etiologii. Główne jej rezultaty wynikają jednak z właściwych metod leczenia, systematyczności i jakości mechanizmów wyrównawczych.
W rewalidacji dziecka głuchego najczęściej wykorzystywana jest kompensacja polisensoryczna. Musi ono mieć możliwość jak najszerszego treningu ogólnego, by  pomóc mu maksymalnie pokonać bariery wynikające z kalectwa. Dziecko z wadą słuchu poznaje świat przez zmysły, dlatego należy stwarzać coraz to nowe możliwości wielozmysłowego poznawania otaczającej rzeczywistości.
Maria Góralówna opisuje przykładowe ćwiczenia poszczególnych zmysłów:
·   Ćwiczenia wzroku- dobieranie klocków lub skrawków materiału, początkowo w trzech kolorach: czerwony, niebieski, żółty. Z czasem można wprowadzić jeszcze niebieski, zielony, brązowy, czarny i biały. Zabawy te mają na celu tylko stymulację  wzrokową i dotykową, a nie naukę odczytywania mowy z ust.
·   Ćwiczenia dotyku- polegają na stwarzaniu sytuacji, w których dziecko ma możliwość odczuwać kształt, miękkość, gładkość, ostrość, wilgotność i inne cechy.
·   Ćwiczenia węchu- to rozróżnianie zapachów  przykrych, przyjemnych.
·   Ćwiczenia smaku- to rozróżnianie smaku kwaśnego, słodkiego, gorzkiego, cierpkiego.
Usprawnianie zmysłów obejmuje także ćwiczenia motoryczne, odczuwanie ciężaru oraz kształtowanie orientacji przestrzennej. Należy pamiętać, iż każde ćwiczenie musi być połączone z mową, aby dziecko wiedziało, co od niego oczekujemy, z czym ma do czynienia.
Korektura odnosi się do nieprawidłowego działania określonych narządów, układów lub zmysłów. W rewalidacji osób z wadą słuchu duże znaczenie ma technika, a szczególnie elektroakustyka. Konstruowane są coraz lepsze audiometry do mierzenia ubytku słuchu, powstają precyzyjniejsze aparaty wzmacniające dźwięki. Doskonalsze aparaty kompensacyjne umożliwiają przetwarzanie bodźców akustycznych na doznania wzrokowe lub wibracyjne. Mimo, iż stosowanie wszczepów ślimakowych jest dopiero w początkowym stadium, surdopedagodzy wiążą z tą techniką wiele nadziei. Pojawienie się i rozwój coraz to doskonalszych środków elektroakustycznych pozwala wykorzystać nawet resztki słuchu. Środki te pozwalają na takie zwiększenie natężenia i przekształcania sygnałów akustycznych, że mogą być bardzo pomocne w ogólnym rozwoju dziecka, a szczególnie w rozwoju mowy.
Usprawnianie, czyli trening słuchowy, kształtuje uwagę słuchową, pamięć słuchową, uczy rozróżniania dźwięków, kojarzenia dźwięków i całych słów. Ćwiczenia  słuchu przeprowadza się przy użyciu głosu i innych dźwięków w naturalnych postaciach oraz wzmocnionych przy pomocy aparatu słuchowego. Zadania te obejmują śpiewanie  tuż przy uchu dziecka, rozróżnianie odgłosów zwierząt, wyróżnianie dźwięków wysokich i niskich. Gdy dziecko ma do czynienia z kilkoma dźwiękami jednocześnie, musimy zadbać o to, by każdy z nich był dobrze słyszalny. Trening słuchowy to również ćwiczenia rytmiczne, wyczulanie dziecka na płynność mowy, na swobodne wydawanie głosu, na koordynację oddechu- myślenia i mówienia.  Doskonalenie tych umiejętności pozwoli dziecku na uczenie się mowy zrozumiałej dla otoczenia.
Proces dynamizowania akcentuje sposób realizacji zadań wychowawczych jako złożonych interakcji międzyludzkich, zmierzających do  dwupodmiotowego , partnerskiego i wielosytuacyjnego współdziałania wychowawcy, wychowanka i jego rodziny. I. Obuchowska  pisze, że wspieranie odnosi się do warunków i okoliczności, w jakich następuje rozwój określonych właściwości zachowań  człowieka, jego postaw i stylów życia. Wspomaganie odnosi się więc do pozytywnych właściwości psychicznych, mechanizmów osobowości i wpływów środowiska.
W przypadku dziecka z wadą słuchu, wpływ rodziny jest rozstrzygający. Wiele można osiągnąć współpracując z rozumnymi i sumiennymi rodzicami, którzy mają dość siły, by stawić czoło przeciwnościom wypływającym z głuchoty ich dziecka. Poradnictwo specjalne ma za cel pouczenie rodziców, jaką mają stworzyć atmosferę domową, w której najważniejsze jest zrozumienie miłość i wspieranie się na dobre i złe. Rodzina powinna stwarzać atmosferę bezpieczeństwa, spokoju, pogody ducha i chęci zbliżania się do ludzi, przyjaznego komunikowania się z nimi.  Przebywanie dziecka w rodzinie zapewnia mu stały kontakt z rodzicami i rodzeństwem, z którymi łączą je silne związki emocjonalne. Rodzina jest również czynnikiem motywującym dziecko do mowy. Współpraca rodziców z rewalidatorem przyniesie  na pewno oczekiwane efekty. Wszyscy muszą się wykazać wielką wytrwałością i konsekwencją w swoim postępowaniu, a przede wszystkim wierzyć w sens i pozytywne skutki rewalidacji.

4.4   UCZENIE MOWY DZIECI Z WADĄ SŁUCHU.

Mowa jest dla człowieka narzędziem komunikowania się i poznawania otaczającego świata. Dziecko z wadą słuchu ma ograniczony dostęp do dóbr kulturowych,  kalectwo utrudnia mu komunikację interpersonalną, edukację i pracę zawodową.  
Nauka odczytywania mowy z ust, doskonalenia zmysłów i wykorzystywanie resztek słuchowych ma na celu umożliwienie głuchemu opanowanie mowy, co jednocześnie daje większe możliwości funkcjonowania w świecie słyszących.
W celu przygotowania dziecka do posługiwania się językiem mówionym należy zachęcać je do używania samogłosek. Odbywa się to przez rozpoznawanie układu ust przy wymawianiu poszczególnych samogłosek: i, u, a, później z kolejnymi: y, e, ę, o, ą. Do ćwiczeń można wykorzystać obrazki logopedyczne z buziami dzieci.
Nie można jednak zmuszać dziecka do mówienia, gdyż może to przynieść negatywne skutki.
   W momencie gdy dziecko zaczyna się interesować literami, należy wykorzystać tę naturalną skłonność do nauki czytania dziecka głuchego. W tym celu umieszczamy różne napisy w widocznych dla dziecka miejscach, by mogło się do nich przyzwyczaić. Pracując z dzieckiem głuchym należy stosować metodę czytania globalnego, a nie analityczno- syntetyczną.
   Maria Grzegorzewska uważa, iż najlepsze warunki do przyswajania mowy ustnej przez dziecko głuche stwarza metoda ośrodków pracy. Metoda ta  skupia się wokół jednego zagadnienia stanowiącego centrum, pozostałe grupują się w jego otoczeniu. Podstawową zasadą jest współzależność materiału nauczania i osobistych doświadczeń.  Dziecko poznając przedmioty od razu je nazywa, pisze ich nazwy i czyta.
   Przygotowanie dziecka głuchego do artykulacji polega na uczeniu  oddychania dla mowy, wywołaniu i ustaleniu głosu oraz usprawnianiu narządów mowy.
   Równocześnie z nauczaniem mowy dźwiękowej powinna się odbywać nauka czytania z ust.

4.5   WYCHOWANIE SŁUCHOWE I JEGO ZNACZENIE

Wychowanie słuchowe, to nic innego jak omawiany wcześniej trening słuchowy. Ma ono na celu stymulowanie istniejącego, zawężonego pola słuchowego, rozwijanie i doskonalenie zdolności akustycznych odbierania i różnicowania oraz wykształcenie zdolności do przetwarzania odbieranych dźwięków mowy.
Do podstawowych zasad wychowania słuchowego zalicza się:
·   Optymalne wzmacnianie dźwięku, czyli stosowanie aparatów słuchowych.
·   Unisensoryczny charakter- bodźce konkurują ze sobą, jeśli zawierają tą samą treść. Ważniejszy staje się ten, który jest łatwiej odbierany. W przypadku dziecka głuchego są to ruchy warg.
·   Częste momenty uwagi słuchowej, nie należy trzymać się ściśle określonych godzin.
·   Włączanie wszystkich członków otoczenia dziecka. Powoduje to silniejszą koncentrację dziecka na to co każda z osób mówi.
·   Motywacja- należy unikać krytykowania a stosować elementy aktywizujące aktywność dziecka.
·   Postępowanie całościowe- proste elementy, które z czasem łączone są w całość.
·   Wiodąca rola mowy- odgłosy otoczenia, muzyka, śpiew powinny zajmować tyle samo miejsca.
·   Stopniowe likwidowanie treści punktów orientacyjnych- występują one obok siebie i zmieniają się proporcjonalnie w stosunku do dziecka:
-   powtarzanie za nauczycielem (najniższy stopień)
-   rozpoznawanie wypowiedzi
-   stymulacja pamięci
-   podanie tematu jako jedynej naprowadzającej
-   całkowity brak treściowych punktów orientacyjnych (najwyższy stopień)
W programie wychowania słuchowego należy uwzględnić szereg ćwiczeń rozwijających wrażliwość słuchową dziecka i umożliwić mu akceptację aparatu słuchowego, rozwijanie jego uwagi słuchowej i zainteresowania dźwiękami oraz doskonalenie rozróżniania dźwięków i ich lokalizacji.
Biorąc pod uwagę te założenia możemy wyróżnić następujące etapy wychowania słuchowego:
·   Budzenie uwagi akustycznej.
·   Różnicowanie bodźców akustycznych pochodzących z różnych źródeł.
·   Różnicowanie prostych znaków językowych, wyraźnie kontrastowych.
·   Różnicowanie trudniejszych znaków językowych różniących się rytmem i barwą.
·   Autokontrola artykulacji.
Z powyższych rozważań łatwo wywnioskować, iż wychowanie słuchowe odgrywa znaczącą rolę w procesie rewalidacyjnym dziecka z wadą słuchu. Wprowadza dziecko w świat dźwięków i uczy poruszania się w nim, jako środowisku akustycznym. Wzbogaca posiadaną wiedzę dziecka o treści pojęć akustycznych, takich jak odgłosy zwierząt i ich cechy charakterystyczne. Kształtuje umiejętność samokontroli, słyszenia własnego głosu, wymowy przez aparat słuchowy, co ułatwia odbiór informacji drogą dwukanałową. Wprowadza dziecko w świat estetyki poprzez kontakty z muzyką, śpiewem, odgłosami przyrody i instrumentów muzycznych.  Przystosowuje dziecko głuche do funkcjonowania w świecie słyszących, pokazuje drogi edukacyjne i  możliwości zawodowe.  

5.   MOŻLIWOŚCI EDUKACYJNE OSÓB Z WADĄ SŁUCHU

Kształcenie specjalne stanowi integralną część systemu oświaty w Polsce, które jest regulowane przez ustawę z dnia 7 września 1991 o systemie oświaty.
Ustawa ta zobowiązuje Ministerstwo Edukacji Narodowej do ustalenia „ zasad organizowania opieki nad uczniami niepełnosprawnymi oraz ich kształcenia w ogólnodostępnych i integracyjnych szkołach i placówkach oraz organizacji kształcenia specjalnego.” ( art. ust. 2 pkt. 9)
Obowiązek szkolny obejmuje wszystkie dzieci niepełnosprawne, rozpoczyna się w roku ukończenia 7 lat oraz trwa do ukończenia szkoły podstawowej, nie dłużej jednak niż do 17 roku życia.
(dzieci ze sprzężeniami- 21 lat)
Dzieci niepełnosprawne mogą uczęszczać do przedszkoli ogólnodostępnych lub specjalnych. W wieku 6 lat mają prawo do rocznego wychowania przygotowującego do podjęcia nauki szkolnej. W szczególnych przypadkach możliwość uczęszczania do przedszkola dziecka upośledzonego wydłuża się do 10 roku życia.
Wychowanie i nauczanie może być organizowane w formie nauczania indywidualnego, w miejscu pobytu dziecka.
Dzieci z wadami słuchu oraz ich rodzice czy osoby pełniące rolę opiekuna, mogą korzystać z następujących instytucji zajmujących się opieką i kształceniem osób z wadą słuchu:
·   Poradnie Rehabilitacyjne dla Dzieci i Młodzieży z wadą słuchu lub Specjalistyczne Ośrodki Diagnozy i Rehabilitacji Dzieci i Młodzieży z wadą słuchu Polskiego Związku Głuchych- placówki te zajmują się opieką ambulatoryjną, zapewniają diagnozę, naukę porozumiewania się ze światem słyszących. Organizują spotkania przygotowawcze dla rodziców, mające na celu zapoznanie się pracą rewalidatora. Można tam również skorzystać z porady audiologa, foniatry, logopedy, pedagoga i psychologa.
·   Specjalne Ośrodki Szkolno- Wychowawcze- w ich skład wchodzą przedszkola specjalne, szkoły podstawowe, zawodowe, internaty i inne. Zadanie tych placówek polega na zapewnieniu opieki, kształcenie i rewalidacji dzieciom i młodzieży z wadą słuchu, które nie potrafią funkcjonować w placówkach masowych.
Dzieci z wadą słuchu objęte są specjalnym programem nauczania lub jest on dostosowany do możliwości słuchowych danego zespołu uczniowskiego. W zależności od stopnia utraty słuchu, nauczyciel stwarza warunki organizacyjne i dydaktyczne:
·   Granicę normy- ubytek słuchu 5-25 dB- nauczyciel powinien wyznaczyć dziecku korzystne dla odbioru mowy i obserwacji miejsce w klasie.
·   Łagodny niedosłuch- ubytek słuchu 30- 45 dB- korzystne miejsce w klasie, nauczyciel powinien znać działanie aparatu słuchowego. Dziecko powinno systematycznie brać udział w treningu słuchu, zajęciach logopedycznych. W razie potrzeby powinno korzystać z indywidualnej pomocy pedagogicznej w celu realizacji programu.
·   Umiarkowany niedosłuch-korzystne miejsce w sali, aparat słuchowy, częste treningi słuchu, uczestnictwo w zajęciach odczytywania mowy z ust, regularne ćwiczenia z logopedą. Dziecko wymaga konsekwentnej pracy nad rozwojem języka i mowy oraz indywidualnej pracy nad poszczególnymi przedmiotami. Wskazane może być kształcenie dziecka w klasie specjalnej szkoły masowej, z możliwością integracyjnego kształcenie w zakresie wybranych przedmiotów.
·   Ciężki ubytek słuchu-  ubytek 80-95 dB.- dalszy intensywny trening słuchu i odczytywania mowy z ust. Minimum w godzina dziennie powinna być poświęcona na rehabilitację mowy pod kierunkiem specjalisty. Jedynie część zajęć dydaktycznych może odbywać się w systemie nauczania zintegrowanego. Niezbędna jest pomoc pedagogiczna w realizacji programu nauczania.
·   Głęboki ubytek słuchu- ubytek 95dB i powyżej- poważnie ograniczone są możliwości przyswojenia materiału nauczania. W porozumiewaniu się z dzieckiem może być konieczne używanie języka migowego. Niezależnie od tego dziecko powinno doskonalić odczytywanie mowy z ust. Niezbędna jest codzienna i specjalistyczna pomoc w realizowaniu programu.
W placówkach kształcenia specjalnego pracują nauczyciele przygotowanie do pracy rewalidacyjnej z dzieckiem z wadą słuchu czyli surdopedagodzy. Dla uzyskania maksymalnych wyników terapii współpracują oni z szeregiem innych specjalistów oraz z rodziną dziecka.
Dzieci z wadą słuchu mogą również korzystać z placówek oświatowych dla dzieci słyszących. Są to przedszkola i szkoły masowe różnego stopnia. Mówimy wówczas o kształceniu zintegrowanym lub integracyjnym.
Za placówki integracyjne uznaje się takie, w których wszystkie oddziały i klasy są integracyjne. Działają one na podstawie programu autorskiego zatwierdzonego przez kuratora oświaty, obejmującego organizację, koncepcję dydaktycznej pracy z dziećmi, zatrudnienie kadry pedagogicznej składającej się w głównej części ze specjalistów.
W szkołach i przedszkolach istnieją również oddziały integracyjne. Zatrudnieni tam nauczyciele ze specjalnym przygotowaniem, mają na celu współorganizowanie kształcenia integracyjnego z pozostałymi nauczycielami oraz udzielania im pomocy w zakresie doboru treści programowych i metod pracy z uczniami niepełnosprawnymi, organizowania różnego rodzaju form pomocy psychologiczno- pedagogicznej a także zajęć rewalidacyjnych.
Naukowcy zauważyli, iż coraz wcześniejsza i pełniejsza diagnoza  zaburzenia, szybsza rewalidacja dziecka, wywołują coraz więcej negatywnych skutków emocjonalnych i społecznych związanych z segregacją i izolacją dzieci z wadą słuchu.  Dlatego od połowy XX wieku zaczęto szerzej preferować różne rozwiązania integracyjne.
Integracja przedszkolna, jaki i szkolna wymaga spełnienia następujących warunków:
·   Dziecko powinno wykazywać się wcześniejszym przygotowaniem do podejmowania trudniejszych dla niego obowiązków. Powinno posiadać pewną umiejętność komunikowania się werbalnego z otoczeniem, umiejętność czytania z ust, korzystania z resztek słuchowych. Musi również wykazywać aktywną postawę i akceptować swoją wadę słuchu.
·   Nauczyciel integracyjnego przedszkola lub szkoły powinien mieć odpowiedni zasób wiedzy na temat pracy z dzieckiem mającym wadę słuchu. Jego zadaniem jest stwarzanie atmosfery życzliwości, akceptacji, pomocy.
·   Niezbędnym elementem jest odpowiednia organizacja przestrzeni czyli mniejsza liczba dzieci, właściwe wyposażenie pomieszczeń i dzieci w aparaturę wzmacniającą dźwięki, ułatwienie kontaktów ze specjalistami i najbliższą szkołą specjalną.
Spełnienie tych warunków umożliwia dziecku z wadą słuchu optymalny rozwój, zapobiega powstawaniu nerwic i stresów.  Pomiędzy dziećmi z takimi samymi zaburzeniami szybciej wytwarza się więź emocjonalna, niż między dzieckiem z wadą słuchu a dzieckiem dobrze słyszącym.
Idea wychowania integracyjnego, zarówno w szkole, jaki i w rodzinie, wychodzi naprzeciw wiecznemu dążeniu każdego człowieka, a szczególnie tego z wadą słuchu, do uobecniania się we wszystkich wspólnotach: rodzinnych, koleżeńskich, zawodowych, regionalnych i państwowych. ( R. Ossowski )
„ Najlepszą drogą do integracji społecznej  dzieci z dysfunkcją słuchu jest integracja szkolna” ( K. Kirejczyk).
Sukces systemu integracyjnego zależy przede wszystkim od maksymalnego usprawniania i rozwijania samodzielności u dziecka upośledzonego.
Obecnie w wielu krajach wzrasta liczba klas specjalnych w szkołach masowych oraz rozwija się pomoc dla dzieci upośledzonych, uczęszczających do normalnych szkół i klas.
System integracyjny daje większe możliwości osobom z odchyleniami od normy, zyskuje coraz więcej zwolenników w miarę doskonalenia metod nauczania i postępów techniki.
Jednostki upośledzone żyją w społeczeństwie, w którym warunki egzystencji i normy życia dostosowane są przede wszystkim do potrzeb ludzi normalnych. Przystosowanie się do tych wymagań jest bardzo trudne i czasami niemożliwe bez pomocy.  Dodatkowo ciągła rywalizacja i technicyzacja życia stwarzają kolejne trudności osobom upośledzonym.  Nakłada to dodatkowe obowiązki na pedagogikę specjalną.
Nauka ta jest jednak gałęzią wiedzy stale się rozwijającą  się pod wpływem postępu nauk humanistycznych, medycznych i technicznych.
Jest otwarta na szeroką współpracę interdyscyplinarną, służącą usprawnianiu i usamodzielnianiu się osób z wadą słuchu.

6.   BIBLIOGRAFIA

·   W. DYKCIK „ PEDAGOGIKA SPECJALNA”, WYDAWNICTWO NAUKOWE, POZNAŃ 1998
·   U. ECKERT „ INTEGRACJA NIEPEŁNOSPRAWNYCH W SPOŁECZEŃSTWIE” W: „ PEDAGOGIKA SPECJALNA W POLSCE” RED. U. ECKERT, K. POZNAŃSKI. WARSZAWA WSPS., 1992.
·   U. ECKERT „ SURDOPEDAGOGIKA I JEJ PERSPEKTYWY” W:
     „ KULTURA I EDUKACJA” NR 2-3, WARSZAWA 1994.
·   M. GÓRALÓWNA „ LISTY O WYCHOWANIU DZIECKA Z WADĄ SŁUCHU”
·   M. GÓRALÓWNA „ CO ROBIĆ? MOJE DZIECKO NIE SŁYSZY?”, W-WA, 1961.
·   M. GÓRALÓWNA” RODZICE DZIECKA Z USZKODZONYM SŁUCHEM” W-WA, 1995.
·   K. KIREJCZYK „ EWOLUCJA KSZTAŁCENIA DZIECI GŁUCHYCH”,     W-WA 1967.
·   A. LÓWE” WYCHOWANIE SŁUCHOWE”, W-WA 1983.
·   M. GRZEGORZEWSKA „ PEDAGOGIKA SPECJALNA”
·   J. WYCZESANY „ DZIECKO Z WADĄ SŁUCHU W SZKOLE PODSTAWOWEJ”, KRAKÓW 1992.
·   T. GAŁKOWSKI” NIEKTÓRE UWARUNKOWANIA INTEGRACJI SZKOLNEJ DZIECI Z USZKODZENIAMI SŁUCHU”, W-WA 1984.
·   J. DOROSZEWSKA” PEDAGOGIKA SPECJALNA”, WROCŁAW, 1989.
·   I. OBUCHOWSAK” DZIECKO NIEPEŁNOSPRAWNE W RODZINIE” ,     W-WA, 1995.
·   K. J. ZABŁOCKI” DZIECKO NIEPEŁNOSPRAWNE, JEGO RODZINA I EDUKACJA”, W-WA, 1999.






























1. WSTĘP

Na całym świecie, we wszystkich środowiskach społecznych istnieją osoby o nietypowym rozwoju, jednostki trudne w wychowaniu, a także niepełnosprawne.
Przyczyny i skutki odmienności rozwojowych oraz niepełnej sprawności ludzi na całym świecie są zróżnicowane pod względem warunków ekonomicznych, cywilizacyjnych i społeczno- ekonomicznych.
Pedagogika specjalna jest jedną z dyscyplin, która zmierza do poprawy sytuacji psychologicznej i społecznej jednostki z różnymi odchyleniami od normy. Dąży do wyrównania szans życiowych tych ludzi bez względu na jednostkowe zaburzenia biologiczne i społeczne utrudnienia.
Władysław Dykcik traktuje pedagogikę specjalną jako naukę szczegółową pedagogiki, a  za jej przedmiot uważa opiekę, terapię, kształcenie i wychowanie osób z odchyleniami od normy, najczęściej jednostek mniej sprawnych lub niepełnosprawnych, bez względu na rodzaj, stopień i złożoność objawów oraz przyczyn zaistniałych anomalii, zaburzeń, trudności lub ograniczeń.
„ Pedagogikę specjalną charakteryzuje specjalny cel- rewalidacja społeczna dzieci upośledzonych, chorych, niedostosowanych społecznie lub w inny sposób odchylonych od normy”- tak o nauce tej wyraża się M. Grzegorzewska.
 Pojęcie „special education”, „pedagogie speciale”, „Sonderpadagogik” czy polskie „ pedagogika specjalna” nie oznacza czegoś wyjątkowego, lecz odnosi się do wybranego przedmiotu, zjawiska, przeznaczonego wyłącznie dla kogoś bądź czegoś „ specjalnego”.
Teorią i praktyką kształtowania osób z wadą słuchu, zarówno niesłyszących (głuchych), jak i słabo słyszących ( niedosłyszących z resztkami słuchu) jest dział pedagogiki specjalnej, który nosi nazwę surdopedagogika. Dział ten zajmuje się współzależnościami między różnymi elementami rzeczywistości społecznej, mającymi wpływ na osoby z wadą słuchu. Opracowuje teoretyczne podstawy postępowania rewalidacyjnego, poszukuje nowych form opieki, metod i technik rewalidacyjnych( Eckert).
Surdopedagogika- według W. Dykcika- to dział pedagogiki specjalnej, zajmujący się teorią i praktyką kształcenia osób z wadą słuchu, a więc osób niesłyszących( głuchych) i słabo słyszących (niedosłyszących, z resztkami słuchu)..
 Surdopedagogikę jako nauka teoretyczna zajmuje się wykrywaniem, opisywaniem faktów i prawidłowości rządzących procesem dydaktyczno- wychowawczym. Wyjaśnia zjawiska i tworzy nowe teorie rewalidacji.
Od strony praktycznej zadaniem owej nauki jest formułowanie metodycznych podstaw działalności rewalidacyjnej oraz proponowanie konkretnych metod i form pracy.
Nauka ta łączy w sobie działalność praktyczną i teoretyczną, rezultatem czego są zasady, metody i techniki dostosowane do indywidualnych potrzeb każdego dziecka. Dlatego surdopedagogikę traktować możemy jako sztukę.  
Do dwóch podstawowych celów surdopedagogiki należą:
·   przywracanie sprawności uszkodzonego zmysłu słuchu poprzez umożliwianie korzystania z posiadanych resztek słuchowych drogą odpowiednich ćwiczeń, stymulację nerwu słuchowego i centralnego układu nerwowego, a także przez zastosowanie wszczepu ślimakowego.
·   Przywracanie sprawności psychicznej przez usprawnianie procesów poznawczych, zaburzonych wskutek ograniczenia percepcji słuchowej, w tym mowy dźwiękowej.
Nadrzędnym celem surdopedagogiki jest przygotowanie osób z wadą słuchu do funkcjonowania w warunkach życiowo zmienionych, na skutek istniejącej wady i do możliwie samodzielnego życia.
Zadania surdopedagogiki skupiają się wokół następujących zagadnień:
·   Porządkowanie i opis poszczególnych faktów wychowawczych.
·   Wyjaśnianie i projektowanie zmian rzeczywistości dydaktyczno - wychowawczej.
·   Badanie prawidłowości procesu wychowania i nauczania.
·   Określanie związku pomiędzy systemem przedszkolnym, szkolnym i internatowym.
·   Określanie zależności między treściami nauczania a metodami organizacyjnymi.
·   Przygotowanie do życia w środowisku ludzi słyszących.
·   Kształtowanie samodzielności.
·   Powiązanie systemu szkolnego z systemem zawodowym.
2.   WCZESNA  INTERWENCJA  I  JEJ  ZNACZENIE

Pedagogika jest nauką obejmującą osoby o różnych zaburzeniach i dysfunkcjach, dzieci, młodzież i dorosłych z uszkodzeniami parcjalnymi oraz zespołami chorobowymi. Dlatego konieczne jest doskonalenie metod diagnozy i orzecznictwa upośledzenia, by jak najwcześniej możliwa była wielostronna działalność opiekuńcza, edukacyjna i terapeutyczno- rehabilitacyjna.
Poczęcie ludzkiego życia rozpatruje się jako akt duchowej, emocjonalnej i fizycznej bliskości dwojga ludzi o odmiennej płci, którzy zamierzają rozpocząć rodzinne życie i zadbać o swoje potomstwo.
Współczesne formy kultury świadomego rodzicielstwa szczególną wagę przywiązują do prebiologicznej fazy poczęcia, która zostaje zamieniana z rodzicielstwa jako daru czy przypadku losowego na oczekiwane i pożądane rodzicielstwo.
Niewielu spośród przyszłych rodziców przygotowuje się jednak na to wielkie wydarzenie, odbywa badania lekarskie, genetyczne, a przecież rozwój  psychiczny dziecka następuje już w okresie prenatalnym. Każde niepomyślne zdarzenie, sytuacja zagrożenia życia i zdrowia, chroniczny stres mogą mieć wpływ na funkcjonowanie noworodka. W przypadku mechanicznego  lub biologicznego uszkodzenia dziecka,  czynniki te mogą pogłębić patologię jego funkcjonowania. Z tych względów bardzo potrzebna jest wczesna profilaktyka i diagnoza zaburzeń rozwojowych w celu zrozumienia ich istoty, etiologii, a przede wszystkim, mechanizmów rozwoju człowieka.
Wczesna interwencja, czy też stymulacja, to działania psychopedagogiczne skierowane na małe dziecko, w celu poprawy jego funkcjonowania we wszystkich sferach rozwojowych, na miarę jego możliwości.
Herman Gresnigt uważa, że wczesna interwencja obejmuje dziecko niepełnosprawne od 0-6 roku życia. Stymulacja obejmuje działania psychopedagogiczne mające na celu podniesienie stopnia funkcjonowania dziecka, a także udzielenie wsparcia jego rodzicom.
Wyróżniamy trzy podstawowe etapy wczesnej interwencji:
·   Wykrywanie- są to badania przesiewowe noworodków od 0- 6 miesiąca życia, wykonywane w klinikach i szpitalach, na oddziałach ginekologiczno- położniczych. Matka może sama sprawdzić, czy zachowanie  jej dziecka nie wskazują na występowanie jakiegoś zaburzenia rozwojowego. W tym celu może zaobserwować reakcje dziecka  podczas kontroli odruchu Moreaux, uszno- powiekowego czy odruchu ssania.
·   Diagnozowanie- następuje gdy zostanie wykryta wada. Jest to diagnoza wieloaspektowa, a nie tylko medyczna.
·   Rehabilitacja- powinna nastąpić natychmiast po zakończeniu diagnozy. Dla każdego dziecka rehabilitator lub rewalidator opracowuje indywidualny program terapeutyczny, ze szczególnym uwzględnieniem rodziców dziecka jako partnerów w postępowaniu naprawczym.
Z powyższych rozważań jasno wynika, iż wczesna interwencja jest bardzo potrzebna i konieczna. Minimalizuje dodatkowe niepełnosprawności i zapobiega powstawaniu nowych. Informuje, socjalizuje i rehabilituje, nie tylko dziecko, ale również jego rodziców. Wspiera całe otoczenie co pozytywnie wpływa na rezultaty pracy rewalidacyjnej.
Biorąc pod uwagę możliwość wystąpienia u dziecka wady słuchu, należy przeprowadzić badanie słuchu z uwzględnieniem czynników wysokiego ryzyka, które opracowała B. Green:
·   Fakt  wystąpienia upośledzenia słuchu w rodzinie potwierdzony wywiadem.
·   Zakażenia okresu płodowego ( różyczka).
·   Deformacje twarzowo- czaszkowe.
·   Ciężkie niedotlenienie w czasie porodu (anoksja).
·   Długi pobyt w inkubatorze- samoogłuszenie.
·   Niska waga urodzeniowa i wcześniactwo (jako czynniki sprzyjające a nie powodujące!).
·   Stwierdzenie płodowego zespołu alkoholowego u noworodka (matka alkoholiczka, dziecko rodzi się z głodem alkoholowym).
·   Wylew śródczaszkowy (poród kleszczowy).
·   Ciężkie choroby noworodka.
·   Patologiczna żółtaczka noworodkowa.
Badanie słuchu zależy od wieku dziecka, dlatego poszczególne okresy życia dziecka obejmują inne elementy poddawane diagnozie:
·   Okres prenatalny- obejmuje obserwację ruchów płodu jako reakcję na głośne dźwięki. Badanie to prowadzone jest od 24 tygodnia do 6 miesiąca ciąży.
·   Okres okołoporodowy- pomiar napięcia mięśniowego i akcji serca dziecka.
·   Okres noworodkowy i wczesny poniemowlęcy- badanie odruchów Moreaux, uszno- powiekowego, wstrzymanie ssania ssania, oraz wodzenie oczyma i głową za dźwiękiem (3-4 mc), reakcje orientacyjno- poszukiwawcze (odwracanie głowy leżąc na brzuszku).
·   Okres poniemowlęcy właściwy- reakcje na dźwięk imienia, badanie pozytywką o różnych pasmach akustycznych, kojarzenie bodźca wzrokowego ze słuchowym( karuzela).
·   Okres przedszkolny- audiometria zabawowa, badanie głosem, audiometria tonalna.
Coraz liczniejsze badania medyczne i psychopedagogiczne wskazują, że należy wykorzystać pierwsze miesiące i lata życia dziecka, gdyż w tym okresie intensywnie rozwija się układ nerwowy, który stanowi fizjologiczne podłoże życia psychicznego. L. S. Wygotski podkreśla, iż specyficzne bodźce środowiska odnoszą największy skutek wtedy, gdy ich działanie przypada w określonym czasie rozwoju. Dla uwrażliwiania słuchu i rozwoju mowy okresem krytycznym ( maksymalnej podatności dziecka na bodźce) są pierwsze trzy lata życia dziecka. Dlatego też- twierdzi Wygotski- wczesna interwencja powinna nastąpić w okresie od pół do pierwszego roku życia.  Oddziaływania naprawcze wykorzystują wówczas elastyczność układu nerwowego i podatność małego dziecka na ćwiczenia.


3.   GŁUCHOTA

3.1 POJĘCIE GŁUCHOTY.

Głuchota jest to utrata zdolności słyszenia i rozróżniania dźwięków. Nie jest to choroba, lecz objaw lub skutek różnych zaburzeń.

3.2 KLASYFIKACJE OSÓB Z WADĄ SŁUCHU.

Surdopedagogika stosuje szereg klasyfikacji osób z wadą słuchu, w zależności od przyjmowanego kryterium.
Biorąc pod uwagę czas wystąpienia wady słuchu, mówimy o osobach z wadą słuchu:
·   Prelingwalną- uszkodzenie wystąpiło prze nabyciem mowy ustnej
·   Interlingwalną- uszkodzenie wystąpiło, gdy dziecko zaczęło się uczyć mowy, ale jeszcze nie opanowało całego systemu symboli słownych i związków międzywyrazowych, tworzących strukturę gramatyczną języka
·   Postlingwalną- gdy uszkodzenie słuchu nastąpiło po opanowaniu mowy ( Van Holen )
Ze względu na stopień uszkodzenia słuchu M Góralówna wyróżnia osoby:
·   Niesłyszące- głuche: ze znaczną wadą słuchu, która uniemożliwia odbieranie mowy za pomocą słuchu, w naturalny sposób. Niesłyszący odbiera  informacje główne drogą wzrokową lub przy użyciu urządzeń wzmacniających dźwięki- aparatów słuchowych.
·   Niedosłyszące- słabo słyszące: wada słuchu ogranicza odbiór mowy drogą słuchową. Informacja słowna jest wzmacniana przez aparat słuchowy. Wada ta nie jest tak wielka, by uniemożliwiała korzystanie ze słuchu w nauce, pracy i zabawie, ale ogranicza i zniekształca  odbieraną mowę ustną. Osoby słabo słyszące w odróżnieniu od niesłyszących mogą nauczyć się mowy słownej w sposób naturalny poprzez słuch.
Zaburzenia słuchu możemy również podzielić ze względu na stopień ubytku słuchu.  Maria Góralówna wyróżnia zatem:
·   Granicę normy- ubytek słuchu 5-25 dB. Dziecko może mieć trudności z rozumieniem cichej mowy z większej odległości, nie ma problemów z artykulacją, może wykazywać ograniczenia sprawności językowych i mieć mniejszy zasób słownictwa.
·    Łagodny niedosłuch- ubytek słuchu 30- 45 dB. Dziecko ma trudności ze słyszeniem i odbiorem mowy z odległości ponad 1m. Może prowadzić rozmowę twarzą w twarz. Podczas lekcji  umyka mu 50% dyskusji, jeśli jest ona prowadzona zbyt cicho lub gdy twarze mówiących są dla niego niewidoczne. Mogą wystąpić problemy z artykulacją.
·    Umiarkowany niedosłuch-  ubytek słuchu 50- 75 dB. Dziecko, bez aparatu słuchowego, nie odbiera nic z treści lekcji. Rozumie tylko mowę głośną i to z odległości do 1m. Może mieć trudności z odbiorem i zrozumieniem innych dźwięków z otoczenia. Ma wadliwą artykulację.
·   Ciężki ubytek słuchu-  ubytek 80-95 dB. Dziecko słyszy tylko głośne dźwięki z otoczenia. Mowa i język mogą się rozwinąć tylko w efekcie wczesnej diagnozy i intensywnej terapii w okresie przedszkolnym. U niektórych dzieci rozumienie mowy może wystąpić po zastosowaniu metody komunikacji totalnej. Mowa może być wtedy podobna do normalnej, choć trochę niezrozumiała.
·   Głęboki ubytek słuchu- ubytek 95dB i powyżej. Znikome szanse na rozwój mowy i języka. Mowa niezrozumiała dla otoczenia. Rozumienie mowy może zostać osiągnięte przy zastosowaniu komunikacji totalnej. Aparat słuchowy ma niewielką skuteczność wzmocnienia.
Ze względu na występujące sprzężenia wyróżniamy również głuchoniewidomych, osoby z wadą słuchu i upośledzeniem umysłowym, z wadą słuchu i upośledzeniem ruchowym i inne.
W literaturze spotykamy także klasyfikację, która bierze pod uwagę miejsce uszkodzenia słuchu. Rozróżnia się zatem zaburzenia słuchu obwodowe i centralne. Wady może być także nabyta lub przekazana genetycznie, czyli wrodzona.

3.3   ETIOLOGIA WADY SŁUCHU

Wśród przyczyn występowania wady wrodzonej wymienia się następujące:
·   dziedziczenie
·   konflikt serologiczny
·   choroba matki ( szczególnie w pierwszych 12 tyg. ciąży)
·   używki stosowane podczas ciąży przez matkę
·   niektóre leki
·   wcześniejszy lub patologiczny poród.
Wadę nabytą natomiast, mogą powodować między innymi:
·   ostre lub przewlekłe choroby ucha
·   choroby zakaźne
·   choroby wysokogorączkowe ( zapalenie opon mózgowych)
·   antybiotyki
·   urazy chemiczne i mechaniczne
·   urazy psychiczne ( głuchota psychogenna)
3.4  METODY KOMUNIKOWANIA SIĘ Z OSOBAMI Z WADĄ SŁUCHU

Kolejna część tej pracy zostanie poświęcona rewalidacji osób głuchych i niedosłyszących. Jednak najpierw należy poznać niektóre metody porozumiewania się osób z wadą słuchu. Umożliwi to zrozumienie specyfiki pracy rewalidacyjnej.
           
*  Metoda migowa- inaczej zwana ideograficzną, wprowadzona została do szkoły głuchych w XVIII wieku przez księdza
 M. De l’ Eppego. Polega ona na porozumiewaniu się przy pomocy umownych znaków migowych, określających dane pojęcie. Cechą charakterystyczną tej metody jest struktura gramatyczna bez zakończeń fleksyjnych.  Istnieje jednak system językowo- migowy, w którym końcówki fleksyjne uzupełniane są znakami daktylograficznymi tzw. palcówką.

* Daktylografia-  wprowadzona przez hiszpańskiego mnicha Pedra do Ponce w XVI wieku. Jest to mowa palcowa, oparta na odpowiednich układach palców jednej lub obydwu dłoni. Każda litera i liczba ma swój określony znak daktylograficzny. W metodzie tej ściśle przestrzegana jest gramatyka.

* Fonogesty- opracowana przez O. Cornetta w Waszyngtonie w obecnym wieku. Do wymogów języka polskiego przystosowana przez K. Krakowiak. Metoda ta polega na ruchach jednej lub drugiej dłoni, wykonywanych na wysokości twarzy osoby mówiącej. Fonogesty nie zastępują mówienia, ale w znacznym stopniu pomagają w odczytywaniu mowy z ust nadawcy.

* Metoda totalnej komunikacji- łączy w sobie metodę migową, daktylografię i mowę ustną.

* Metoda ustna- szczegółowo opracowana przez J. K. Ammana w XVII wieku, wprowadzona do kształcenia głuchych przez S. Heinickiego. Jej specyfika polega na tym, iż metoda ta wykorzystuje różne drogi kontaktu uczniem prowadzące do opanowania przez niego mowy ustnej.
W jej obszarze wyróżniamy dwie formy pracy:
-   Metoda matczyna- słowna: to całościowa nauka mowy ustnej, oparta na podstawach fonetyczno- psychologicznych.
-   Metoda audytywno- werbalna ( słuchowo ustna): poprzez wykorzystywanie mowy ustnej głownie drogą słuchową z wykorzystaniem aparatów słuchowych lub bez ich używania.



4. REWALIDACJA OSÓB Z WADĄ SŁUCHU

4.1 POJĘCIE i CELE  REWALIDACJI

Maria Grzegorzewska traktuje rewalidację jako proces przywracania jednostce upośledzonej możliwości i uzdolnień do pracy społeczno- użytecznej.
Rewalidacja jest to więc przywracanie dzieciom sprawności fizycznej, psychicznej i społecznej. Przygotowywanie ich do samodzielnego życia w środowisku, tworzenie odpowiednich warunków dla jego rozwoju.
Wincenty Okoń uznaje rewalidację za oddziaływanie zmierzające do przywrócenia pełni sił osobom osłabionym poważną chorobą lub urazami.
Celem działań rewalidacyjnych jest dążenie do zapewnienia jednostce niepełnosprawnej warunków umożliwiających wszechstronny rozwój, a także przygotowanie tej osoby do aktywnego i wartościowego udziału w życiu społecznym. Rewalidacja ma przywracać sprawność uszkodzonym zmysłom lub narządom, usprawnianie procesów poznawczych zaburzonych wskutek wystąpienia wady.

4.2   ZASADY REWALIDACJI OSOBY Z WADĄ SŁUCHU

Ze względu na fakt, iż  osoby głuche pozbawione są bardzo ważnego źródła informacji o świecie fizycznym i społecznym, jakim jest słowo, podstawowym założeniem działań rewalidacyjnych dziecka głuchego jest nauczenie go mowy i zapoznanie ze środowiskiem osób słyszących. M. Góralówna podkreśla, że każda osoba, która ma jakikolwiek kontakt z dzieckiem głuchym, automatycznie staje się jego nauczycielem. Biorąc pod uwagę, że najwięcej czasu z dzieckiem spędzają jego rodzice, z największą pewnością można stwierdzić, że to od ich zaangażowania  i wiedzy zależeć będzie przyszłość ich dziecka.
Warunkiem powodzenia pracy rewalidacyjnej jest poznanie potrzeb i możliwości rozwojowych dziecka, duża doza optymizmu, cierpliwość i wytrwałość oraz dobra znajomość istoty kalectwa dziecka.
Rewalidacja dziecka z wadą słuchu obejmuje wiele aspektów jego życia. Dla „ stawania się człowiekiem” jednym z najistotniejszych jest porozumiewanie się z otoczeniem.
Terapia dziecka głuchego powinna rozpocząć się od momentu stwierdzenia wady. Dlatego już kilkumiesięcznemu dziecku należy zwracać uwagę na poruszanie się ust podczas mówienia, zwracając uwagę, aby twarz mówiącego znajdowała się na poziomie jego oczu i była dobrze oświetlona.  Praca z dzieckiem do 2 roku życia polega głównie na ich ogólnym usprawnianiu, poprzez zabawy stymulujące motorykę, koordynację wzrokowo- ruchową, ćwiczenia zmysłów. Wszystkie tego rodzaju ćwiczenia przygotowują dziecko do nauki odczytywania mowy z ust. Rozpoczynając pracę z dzieckiem, należy mu pozwolić na spontaniczną zabawę, stopniowo przechodząc do wykonywania zaplanowanych zadań. Należy wykorzystywać każdą okazję mówienia do dziecka w momencie, gdy patrzy ono na człowieka , ponieważ stanie się to jego nawykiem. W pierwszych miesiącach  pracy rewalidacyjnej przy każdym wymawianiu słów, dziecko musi widzieć przedmiot, czynność lub osobę, o której jest mowa, a także twarz osoby, z którą się bawi. Pomaga to dziecku w obserwowaniu zaangażowania drugiej osoby w zabawę, zadowolenie, smutek, układ ust będący wzorem prawidłowej wymowy. Z czasem przedmioty można zastąpić obrazkiem lub zdjęciem, jednak muszą one być proste, naturalne i wyraźne.
Dziecko głuche należy traktować tak, jak dziecko normalnie słyszące. Nie można sobie pozwolić na żadne odstępstwa. Dziecko powinno mieć swoje obowiązki, powinno mieć swoje miejsce w rodzinie. Gdy będziemy traktować je ulgowo tylko z powodu kalectwa, powstanie bariera pomiędzy dzieckiem a światem ludzi słyszących, z którym spotyka się na co dzień. Autorka „ Listów o wychowaniu dziecka głuchego” – Maria Góralówna pisze, że nie wolno mówić przy dziecku w obecności osób trzecich o jego kalectwie, nie można pokazać, iż rodzicom jest przykro z powodu jego głuchoty. Stosunek rodziców do swojego dziecka i jego wady słuchu powinien być szczery, życzliwy i uczciwy.
Praca rewalidacyjna dziecka z wadą słuchu musi opierać się na zasadzie: cokolwiek robisz- mów i jeszcze raz mów. Dziecko, by nauczyć się mowy, stale potrzebuje kontaktu z nią. Szukając tematu do rozmów, należy wybierać aktualną sytuację i zainteresowania dziecka, gdyż przez to ułatwione będzie rozumienie treści. Podczas zwracania się do dziecka należy pamiętać, aby głowa osoby mówiącej była na równym poziomie co głowa dziecka. Odległość pomiędzy nimi nie może być większa niż 1,5 metra, ani mniejsza niż 0,5 metra.
Istotną sprawą jest również mówienie do dziecka pełnymi zdaniami, a nie pojedynczymi wyrazami. Całe zdania bowiem są łatwiejsze do zrozumienia, niż potok oderwanych od siebie słów.  „Tajemnicą nauczania mowy dziecka jest głuchego jest powtarzanieR
Pozdrawionka od Eli:)

Pan Rajek

  • to weteran
  • polecający usługi
  • *******

Rhobar1

  • Gość
Rewalidacja niesłyszących
« Odpowiedź #1 dnia: Luty 11, 2008, 08:56:23 pm »
dobra powiem na ten temat tyle podstawą w kształceniu dzieci z wadą słuchu jest to aby nauczyciel znał ich język czyli Polski Język Migowy w stopniu umożliwiający płynny kontakt z takim dzieckiem. Niestety dzisiaj zamiast na kursach uczyć PJM uczą SJM- który jest dziełem sztucznym ponieważ ułożyła go osoba która nie posługiwała się PJM i dzieci nie rozumieją przekazów nauczyciela i nauczyciel nie rozumie to co dzieci migają. Niestety ci którzy stworzyli SJM oczernili naturalny język głuchych jakim jest PJM  pisząc że on nie ma żadnej składni ani niczego co by miało formę językową, co jest nieprawdą o każdy kto zajmuje się badaniem PJM to potwierdzi. Kursy SJM polegają na tym że przekazywana jest partia znaków, a nigdzie nie uczy się języka obcego nie omawiając sprawy gramatyki(ale ona według twórcy SJM w PJM nie istnieje :2gunfire: ), to tak jakby Języka Angielskiego nauczać za pomocą samego słownictwa i ubierać w zdania zgodnie z gramatyką Języka Polskiego :madry: .

więc żeby zacząć mówić o jakiejkolwiek nauce niesłyszących trzeba najpierw przygotować osoby do pracy z takim dzieckiem, niestety surdopedagogika nie przygotowuje do pracy z niesłyszącymi.  :tekno:

Offline aga.rk

  • User z prawami do pisania
  • Raczkujący bywalec
  • **
  • Wiadomości: 171
Rewalidacja niesłyszących
« Odpowiedź #2 dnia: Luty 11, 2008, 10:04:51 pm »
Rhobar, masz 100% racji. Problem w tym, że w Polsce jest zdecydowanie za mało miejsc, w których można się uczyc PJMu, dlatego surdopedagodzy są skazani na SJM. Efekt tego jest taki, ze dzieci kończące Ośrodki nie znają dobrze PJM (bo mają go "zakłócony" SJM), a w nauce polskiego to nie pomaga nic a nic. I na razie w zasadzie nie ma alternatywy - jak ktoś w ogóle chce migać, to musi zacząć od SJMu, a potem ewentualnie szukać Głuchych, którzy nauczą na tej podstawie PJM.
"To, co możesz uczynić, jest tylko maleńką kroplą w ogromie oceanu, ale jest właśnie tym, co nadaje sens Twojemu życiu..." (A. Schweitzer).

Offline Emilianka

  • User z prawami do pisania
  • Wyjadacz
  • *****
  • Wiadomości: 3124
Rewalidacja niesłyszących
« Odpowiedź #3 dnia: Luty 11, 2008, 10:41:03 pm »
Dokładnie tak jest, jak piszesz, Aga. Praktycznie nie ma kursów PJM, poza tym dopiero od niedawna prowadzone są badania nad nim, jego strukturą i gramatyką oraz jest opracowywana metodologia konieczna do nauczania tego języka jako języka obcego dla nas, osó posługujących się językiem polskim mówionym. To się dopiero rozwija, ludzie z Instytutu Polskiego Języka Migowego prowadzą takie badania, opracowywują programy i chcieliby rozpowszechnić PJM tak, żeby był językiem nauczania w szkołach dla dzieci głuchych. Na tym miałaby polegać dwujęzyczność, że dziecko opanowywało by PJM, a dopiero potem język polski pisany i mówiony - jako 2 oddzielne języki. (to trochę o tym: http://www.ipjm.pl/index.php?lang=pl&item=faq#4.2). Jednakże na razie ciężko jest to zrealizować, tak od razu. Dużym problemem utrudniającym naukę jest to, że wiedza szkolna jest przekazywana w języku, który nie jest pierwszym językiem głuchych dzieci (tzn w języku polskim i SJM), a nie w naturalnym PJM.

Ja miałam to szczęście, że u nas na wydziale (na psychologii, a także na polonistyce UW) są kursy PJM, a nie SJM i PJM poznawałam jako pierwszy. Chociaż to wcale nie było i nie jest łatwe, bo inna gramatyka itd.


A jeśli chodzi o same dzieci Głuche, to też różnie bywa. Jeśli mają rodziców głuchych (a takich dzieci jest tylko ok. 10% !), to język migowy jest ich pierwszym, naturalnym językiem i dopiero w szkole mają styczność SJM. Rzeczywiście, wówczas jest ryzyko zakłócenia rozwoju językowego zarówno PJM, jak i j. polskiego, bo te 2 języki im się łączą w jedno i popełniają błędy zarówno w jednym, jak i w drugim, w efekcie nie znając dobrze żadnego języka. Jednak dzieci głuche rodziców głuchych i tak mają dobrą sytuację, bo kontakt z językiem jest u nich obecny od samego początku - mogą nabyć kompetencję komunikacyjną i językową w dostępnym dla nich języku. Przekłada się to na lepsze rozumienie, rozwój poznawczy, społeczno-emocjonalny itd. Jednak tak czy inaczej mają problemy w zrozumieniu materiału przekazywanym w języku innym, niż ten, którym się posługują od początku.
Znam dorosłe już osoby głuche, które doskonale posługują się zarówno PJM, jak i językiem polskim i udało im się odddzielić i opanować dwa te języki (właśnie na zasadach dwujęzyczności). To pozytywne, zwłaszcza, że niektóre z tych osób naukę języka mówionego zaczęły dopiero po rozpoczęciu nauki szkolnej! A teraz studiują itd...

Jednak większość głuchych dzieci ma rodziców słyszących i one mają jeszcze trudniejszą sytuację. Przeważnie rodzice (a także niektórzy specjaliści - logopedzi, pedagodzy!) dążą do tego, żeby przede wszystkim dzieci opanowały język mówiony. Niektórym się to udaje (zwłaszcza w implantach), ale znaczna część ma z tym duże problemy i nie osiągają wystarczającej kompetencji językowej i komunikacyjnej. A z językiem migowym, a raczej właśnie z SJM stykają się dopiero w szkole czy ośrodku. Z PJM stykają się jeszcze później, po nawiązaniu kontaktów z innymi Głuchymi i wejściu w ich społeczność. Często jest też tak, że rodzice niechętnie patrzą na miganie ich dzieci i dopiero w wieku dorosłym lub prawie dorosłym czy dojrzewania dzieci mają okazję poznać PJM i całą kulturę. I mimo, że cenią język mówiony, to odnajdują się wśród Głuchych i chcą poznawać naturalny PJM.

No to się rozpisałam. Mam nadzieję, że w miarę składnie i zrozumiale.

Offline aga.rk

  • User z prawami do pisania
  • Raczkujący bywalec
  • **
  • Wiadomości: 171
Rewalidacja niesłyszących
« Odpowiedź #4 dnia: Luty 11, 2008, 10:57:10 pm »
Emilianka, trafiłaś w sedno :) Ja niestety znam (i to pobieżnie) tylko SJM, ale zaczynam walczyć o uczenie się PJM - zobaczymy, co z tego wyjdzie.
Co do dzieci głuchych, które mają Głuchych rodziców (celowo piszę z dużej litery, bo chodzi mi o Głuchych kulturowo, czyli właśnie takich, którzy posługują się PJM, a nie głuchych, którzy nauczyli się mówić i PJM nie jest ich głównym sposobem komunikacji), to wydaje mi się, ze one dostają język migowy na tyle szybko, że kiedy uczą się polskiego i SJM to już im sie nie miesza - to tak, jak polskie 7-latki uczą się angielskiego. Bo te dzieci 7 dni w tygodniu komunikują się w PJM, mają go jako język naturalny, więc tu raczej problmu nie ma. Natomiast dzieciaki wychowywane przez słyszących rodziców nie mają języka naturalnego, więc kiedy przychodzą do szkoły poznają dwa nowe języki - polski i SJM, czasem PJM, ale nie mając bazy językowej, nie potrafią się nauczyć zadnego jezyka poprawnie. Spotkałam się kiedyś z taką trochę kontrowersyjną opinią, że wprowadzenie SJMu do szkół paradoksalnie mocno zaszkodziła PJM. Gdy w szkole dzieci oficjalnie nie mogły migać, gdy nauczyciele do nich nie migali, dzieci uczyły się jezyka polskiego, natomiast migowy poznawały od kolegów i koleżanek, które pochodziły z rodzin Głuchych - i poznawały PJM. A teraz uczą sie znaków SJM (znaków, bo nauczyciele nie stosują SJMu w prawidłowej wersjim czyli z końcówkami, bo to po prostu niewykonalne), gdzieś tam poznają PJM i już wszystki im się miesza - migają, ale nie zachowując gramatyki ani języka polskiego ani PJM. Oczywiście to nie znaczy, że należy wrócić do etapu, gdy migowy w szkole był zakazany, tylko nauczyciele powinni nauczyć się PJM!
"To, co możesz uczynić, jest tylko maleńką kroplą w ogromie oceanu, ale jest właśnie tym, co nadaje sens Twojemu życiu..." (A. Schweitzer).

Rhobar1

  • Gość
Rewalidacja niesłyszących
« Odpowiedź #5 dnia: Luty 12, 2008, 08:19:27 am »
Cytat: "Emilianka"
Dokładnie tak jest, jak piszesz, Aga. Praktycznie nie ma kursów PJM, poza tym dopiero od niedawna prowadzone są badania nad nim, jego strukturą i gramatyką oraz jest opracowywana metodologia konieczna do nauczania tego języka jako języka obcego dla nas, osó posługujących się językiem polskim mówionym. To się dopiero rozwija, ludzie z Instytutu Polskiego Języka Migowego prowadzą takie badania, opracowywują programy i chcieliby rozpowszechnić PJM tak, żeby był językiem nauczania w szkołach dla dzieci głuchych. Na tym miałaby polegać dwujęzyczność, że dziecko opanowywało by PJM, a dopiero potem język polski pisany i mówiony - jako 2 oddzielne języki. (to trochę o tym: http://www.ipjm.pl/index.php?lang=pl&item=faq#4.2). Jednakże na razie ciężko jest to zrealizować, tak od razu. Dużym problemem utrudniającym naukę jest to, że wiedza szkolna jest przekazywana w języku, który nie jest pierwszym językiem głuchych dzieci (tzn w języku polskim i SJM), a nie w naturalnym PJM.

Ja miałam to szczęście, że u nas na wydziale (na psychologii, a także na polonistyce UW) są kursy PJM, a nie SJM i PJM poznawałam jako pierwszy. Chociaż to wcale nie było i nie jest łatwe, bo inna gramatyka itd.


A jeśli chodzi o same dzieci Głuche, to też różnie bywa. Jeśli mają rodziców głuchych (a takich dzieci jest tylko ok. 10% !), to język migowy jest ich pierwszym, naturalnym językiem i dopiero w szkole mają styczność SJM. Rzeczywiście, wówczas jest ryzyko zakłócenia rozwoju językowego zarówno PJM, jak i j. polskiego, bo te 2 języki im się łączą w jedno i popełniają błędy zarówno w jednym, jak i w drugim, w efekcie nie znając dobrze żadnego języka. Jednak dzieci głuche rodziców głuchych i tak mają dobrą sytuację, bo kontakt z językiem jest u nich obecny od samego początku - mogą nabyć kompetencję komunikacyjną i językową w dostępnym dla nich języku. Przekłada się to na lepsze rozumienie, rozwój poznawczy, społeczno-emocjonalny itd. Jednak tak czy inaczej mają problemy w zrozumieniu materiału przekazywanym w języku innym, niż ten, którym się posługują od początku.
Znam dorosłe już osoby głuche, które doskonale posługują się zarówno PJM, jak i językiem polskim i udało im się odddzielić i opanować dwa te języki (właśnie na zasadach dwujęzyczności). To pozytywne, zwłaszcza, że niektóre z tych osób naukę języka mówionego zaczęły dopiero po rozpoczęciu nauki szkolnej! A teraz studiują itd...

Jednak większość głuchych dzieci ma rodziców słyszących i one mają jeszcze trudniejszą sytuację. Przeważnie rodzice (a także niektórzy specjaliści - logopedzi, pedagodzy!) dążą do tego, żeby przede wszystkim dzieci opanowały język mówiony. Niektórym się to udaje (zwłaszcza w implantach), ale znaczna część ma z tym duże problemy i nie osiągają wystarczającej kompetencji językowej i komunikacyjnej. A z językiem migowym, a raczej właśnie z SJM stykają się dopiero w szkole czy ośrodku. Z PJM stykają się jeszcze później, po nawiązaniu kontaktów z innymi Głuchymi i wejściu w ich społeczność. Często jest też tak, że rodzice niechętnie patrzą na miganie ich dzieci i dopiero w wieku dorosłym lub prawie dorosłym czy dojrzewania dzieci mają okazję poznać PJM i całą kulturę. I mimo, że cenią język mówiony, to odnajdują się wśród Głuchych i chcą poznawać naturalny PJM.

No to się rozpisałam. Mam nadzieję, że w miarę składnie i zrozumiale.


Emilianko gramatyka PJM jest już zbadana ponieważ na UW prof Świdziński(i nie tylko On) prowadzi lektoraty PJM.
A SJM jest nauczany dlatego że PZG ma monopol na prowadzenie kursów i to oni decydują o programie nauczania(znam z tam tąd niejednego z nich). A poza tym jest ciężko zrobić Edukatora W3- jest ich w Polsce tylko 42(znam tak samo niejednego z nich) a większość z nich ma problemy z posługiwaniem się PJM
Tutaj są wymagania żeby mięc wykładowcę na poziomie W1(nie mówić wogóle o W3)
http://www.pzg.org.pl/cejm/informacje_w.asp - z tego wynika że trzeba znać PJM a jak pisałem wyżej większość Edukatorów ma problem z PJM!!! - czyli kursy prowadzą osoby które o języku migowym nie mają bladego pojęcia(oczywiście nie wszyscy)

Offline Emilianka

  • User z prawami do pisania
  • Wyjadacz
  • *****
  • Wiadomości: 3124
Rewalidacja niesłyszących
« Odpowiedź #6 dnia: Luty 12, 2008, 10:16:02 am »
Aga, masz rację, rozumiem użycie Głuchy z wielkiej litery. Też tak przeważnie piszę, (dziecko Głuche rodziców Głuchych). Dobrze ujęłaś problem nabywania PJM/SJM :)

Co do kontrowersji...
Z jednej strony można powiedzieć, że SJM zaszkodził PJM z powodów, o których piszesz, a z  przełamał oralistyczne podejście, zakazywanie migania w szkole i wprowadził jednak jakiś system językowy oparty na gestach. Więc można spojrzeć na to też inaczej - był jednak krokiem w stronę komunikacji wizualno-przestrzennej w szkołach. Kolejnym krokiem w szkolnictwie głuchych powinno być wychowanie dwujęzykowe, które zakłada stosowanie PJM i kształcenie nauczycieli, surdopedagogów w tym kierunku.


Rhobar, ja wiem, że już były prowadzone badania nad gramatyką PJM, zostały opracowane podstawy metodologii, itd. Właśnie udział w tych badaniach miał prof. Świdziński, prof. Gałkowski, dr Tomaszewski i inni. Jednak te badania są wciąż prowadzone nadal, to nie jest tak, że się skończyły, zostało wszystko zbadane i koniec. Dużo zostało zrobione, faktycznie, mogą już być prowadzone lektoraty, ale zagadnienie PJM wciąż wymaga wielu badań i one ciągle trwają, to się ciągle rozwija.

Rzeczywiście, na UW, na wydziale polonistyki i psychologii prowadzone są lektoraty PJM, jest ich coraz więcej na różnych poziomach (są 3 poziomy), jednak to jest wciąż mało, w porównaniu do kursów SJM. I wciąż mało osób zna PJM, wciąż nie wiadomo dokładnie, kto mógłby prowadzić takie lektoraty w kształceniu surdopedagogów. Znaczna większość lektorów PJM to ludzie Głusi, ludziom słyszącym ogólnie wciąż brak takich kompetencji.
Chyba nie ma kursów na takim poziomie, który uprawniałby do bycia tłumaczem, nie wiem, czy po skończeniu dostępnych kursów ma się takie umiejętności, by np. prowadzić zajęcia z dziećmi w PJM.

Ten cały problem trochę to wynika ze stosunkowo małego dostępu do PJM, a trochę rzeczywiście, z braku zainteresowania i ograniczania się do SJM.

Lektoraty prowadzone są z inicjatywy prof. Świdzińskiego, jednak, dla ścisłości, nie prowadzi ich on sam, tylko przede wszystkim głusi lektorzy :) to na polonistyce, a na psychologii dr Tomaszewski (również Głuchy) - prowadzi lektorat PJM i "zaraża nas" całą kulturą Głuchych przy okazji :)


Jest artykuł:
Tomaszewski, P., Gałkowski, T., Rosik, P. (2002) Nauczanie polskiego języka migowego jako obcego języka: Czy osoby słyszące mogą przyswoić język wizualny? "Czasopismo Psychologiczne", 8, 1, 7-20.

Nie mam niestety tego w wersji elektronicznej, w internecie nigdzie też nie jest dostępne :(

Offline aga.rk

  • User z prawami do pisania
  • Raczkujący bywalec
  • **
  • Wiadomości: 171
Rewalidacja niesłyszących
« Odpowiedź #7 dnia: Luty 12, 2008, 10:21:28 am »
Nie wiem, czy mam aktualne informacje, ale jakiś rok temu powiedziano mi, że lektoraty PJM prowadzone są tylko w Warszawie i Wrocławiu, przy Uniwersytetach. Poza tym nie ma właściwie w Polsce miejsca, gdzie można się systematycznie uczyć PJMu.
"To, co możesz uczynić, jest tylko maleńką kroplą w ogromie oceanu, ale jest właśnie tym, co nadaje sens Twojemu życiu..." (A. Schweitzer).

Offline Emilianka

  • User z prawami do pisania
  • Wyjadacz
  • *****
  • Wiadomości: 3124
Rewalidacja niesłyszących
« Odpowiedź #8 dnia: Luty 12, 2008, 10:50:13 am »
No własnie, Aga, masz rację, brakuje w Polsce miejsc, gdzie można by się było uczyć PJM, nie ma takich lektoratów dla nauczycieli, surdopedagogów i innych osób pracujących z niesłyszącymi.
Kursy PJM prowadzone są przy uniwersytetach, więc ich odbiorcami są głównie studenci - w Warszawie, Wrocławiu i słyszałam, że w Lublinie, nie wiem, czy jeszcze gdzieś. Wiem, że są też organizowane letnie obozy PJM.

Rhobar1

  • Gość
Rewalidacja niesłyszących
« Odpowiedź #9 dnia: Luty 12, 2008, 12:59:57 pm »
Cytat: "Emilianka"
Aga, masz rację, rozumiem użycie Głuchy z wielkiej litery. Też tak przeważnie piszę, (dziecko Głuche rodziców Głuchych). Dobrze ujęłaś problem nabywania PJM/SJM :)

Co do kontrowersji...
Z jednej strony można powiedzieć, że SJM zaszkodził PJM z powodów, o których piszesz, a z  przełamał oralistyczne podejście, zakazywanie migania w szkole i wprowadził jednak jakiś system językowy oparty na gestach. Więc można spojrzeć na to też inaczej - był jednak krokiem w stronę komunikacji wizualno-przestrzennej w szkołach. Kolejnym krokiem w szkolnictwie głuchych powinno być wychowanie dwujęzykowe, które zakłada stosowanie PJM i kształcenie nauczycieli, surdopedagogów w tym kierunku.


Rhobar, ja wiem, że już były prowadzone badania nad gramatyką PJM, zostały opracowane podstawy metodologii, itd. Właśnie udział w tych badaniach miał prof. Świdziński, prof. Gałkowski, dr Tomaszewski i inni. Jednak te badania są wciąż prowadzone nadal, to nie jest tak, że się skończyły, zostało wszystko zbadane i koniec. Dużo zostało zrobione, faktycznie, mogą już być prowadzone lektoraty, ale zagadnienie PJM wciąż wymaga wielu badań i one ciągle trwają, to się ciągle rozwija.

Rzeczywiście, na UW, na wydziale polonistyki i psychologii prowadzone są lektoraty PJM, jest ich coraz więcej na różnych poziomach (są 3 poziomy), jednak to jest wciąż mało, w porównaniu do kursów SJM. I wciąż mało osób zna PJM, wciąż nie wiadomo dokładnie, kto mógłby prowadzić takie lektoraty w kształceniu surdopedagogów. Znaczna większość lektorów PJM to ludzie Głusi, ludziom słyszącym ogólnie wciąż brak takich kompetencji.
Chyba nie ma kursów na takim poziomie, który uprawniałby do bycia tłumaczem, nie wiem, czy po skończeniu dostępnych kursów ma się takie umiejętności, by np. prowadzić zajęcia z dziećmi w PJM.

Ten cały problem trochę to wynika ze stosunkowo małego dostępu do PJM, a trochę rzeczywiście, z braku zainteresowania i ograniczania się do SJM.

Lektoraty prowadzone są z inicjatywy prof. Świdzińskiego, jednak, dla ścisłości, nie prowadzi ich on sam, tylko przede wszystkim głusi lektorzy :) to na polonistyce, a na psychologii dr Tomaszewski (również Głuchy) - prowadzi lektorat PJM i "zaraża nas" całą kulturą Głuchych przy okazji :)


Jest artykuł:
Tomaszewski, P., Gałkowski, T., Rosik, P. (2002) Nauczanie polskiego języka migowego jako obcego języka: Czy osoby słyszące mogą przyswoić język wizualny? "Czasopismo Psychologiczne", 8, 1, 7-20.

Nie mam niestety tego w wersji elektronicznej, w internecie nigdzie też nie jest dostępne :(


masz rację bo jeszcze nie wszystko wiadomo o tym języku

 

(c) 2003-2017 Team Dar Życia :: nota prawna :: o plikach Cookies :: biuro@darzycia.pl
Polecamy:   Forum o zwierzętach