Ogłoszenia Zwierzęta
Aktualności: Dar Życia poleca Kalendarz ze zdjęciami oraz Foto Karty, powołując się na nasze forum otrzymają Państwo rabat w postaci darmowej wysyłki PREZENTÓW. Kod rabatowy to słowo DAR ŻYCIA a strony to Foto Karty oraz Kalendarze ze zdjęciami

Autor Wątek: Dogoterapia / pies asystent  (Przeczytany 66100 razy)

Offline Renek

  • Raczkujący Gadacz
  • ****
  • Wiadomości: 518
    • http://www.monika.smyki.pl
Dogoterapia / pies asystent
« Odpowiedź #100 dnia: Luty 05, 2006, 09:03:45 pm »
Trzy dni temu odebralismy 2 miesięcznego labladorka. Hodowca wybrał go dla Moniki i przekazał nam jako darowiznę w celach terapeutycznych. Jesteśmy bardzo wdzięczni za ten gest i wielkie serce okazane nam przez osobę znaną tylko na podstawie wiadomosci mailowych będących odpowiedzią na nasze ogłoszenie. Po pieska jechalismy aż 400 km (koło Warszawy) Monika oczekiwała go 3 tygodnie i w dniu wyjazdu nie mogła uwierzyć, ze w końcu ten dzień nadszedł.
Jak na prawdziwego terapeutę przystało, mały Joy sprawuje się wzorowo. Monika promienieje nawet przez sen. Spełniło się jej marzenie...

Pan Rajek

  • to weteran
  • polecający usługi
  • *******

Offline Anna

  • User z prawami do pisania
  • Weteran
  • ******
  • Wiadomości: 4459
Dogoterapia / pies asystent
« Odpowiedź #101 dnia: Luty 05, 2006, 10:11:12 pm »
Renek,
Bardzo, bardzo gratulujemy Wam powiększenia rodziny o nowego domownika.  :D
To wspaniale, że są jeszcze tacy wraźliwi ludzie, jak ten hodowca!!!
Niech się piesek wspaniale chowa i przysporzy samych radości. :D

Super zdjęcie!

Offline monzaw3

  • Raczkujący bywalec
  • **
  • Wiadomości: 186
Dogoterapia / pies asystent
« Odpowiedź #102 dnia: Luty 07, 2006, 06:38:27 am »
Ja tez strasznie sie ciesze że Monika dostala pieska. :D
Ale bedziecie miec teraz wesoło w domku z takim psiakiem.
Ale musi byc dobry czlowiek z tego hodowcy :)

Offline Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26238
Dogoterapia / pies asystent
« Odpowiedź #103 dnia: Maj 01, 2006, 02:27:52 am »
Uzupełniam o wątek z działu Padaczka

Dogoterapia w leczeniu min. epilepsji
Pozdrawiam :))
"Starsza Wiosenna Miotełka"

Offline kluseczka

  • User z prawami do pisania
  • Raczkujący Gadacz
  • ****
  • Wiadomości: 295
Dogoterapia / pies asystent
« Odpowiedź #104 dnia: Maj 02, 2006, 04:31:22 pm »
Renek ja mam pytanie do Ciebie.Chciałabym dla Kuby też pieska właśnie labladora,napisałam do anonsów o pieska w gratisach min.że dla dziecka niepełnosprawnego do dogoterapi,ale żadnych efektów.Możesz mi coś podpowiedzieć.
Dziękuje bardzo i pozdrawiamy z Kubusiem.
Izabela mama Kubusia z Gdańska

Offline Renek

  • Raczkujący Gadacz
  • ****
  • Wiadomości: 518
    • http://www.monika.smyki.pl
Dogoterapia / pies asystent
« Odpowiedź #105 dnia: Maj 02, 2006, 06:01:12 pm »
Kluseczko ja długo nie moglam przekonać się do psa w domu. Kiedy juz rodzina przyparła mnie twierdzac, że to bedzie pies do rehabilitacji, postanowilam napisać ogloszenie na wszystkich forach i ogłoszeniach o psach. Nie spodziewałam sie wielkich efektów więc telefony jakie otrzymałam od hodowców ofrujących mi pieska były dla nas miłym zaskoczeniem. Oferowano nam min. spanielka, haski...ale my juz uczylismy sie "obsługi" labradora. I w końcu odezwała się pani zza Warszawy. To poprostu czysty przypadek bo od momentu zamieszczenia ogłoszenia do momentu przybycia do nas pieska minęło może 2 miesiące... Napisz do hodowców oni maja ze sobą bardzo ścisły kontakt. Bądź jednak pewna czy chcesz pieska. Jest rewelacyjny i naprawdę kochany przez dzieci ale również czasochłonny(min 2 godziny spaceru dziennie) i kosztowny (miesięcznie okolo 300zł) Wymaga zmiany trybu życia i przemeblowania  :D Jeśli jesteś zdecydowana to pozostaje mi zyczyć Ci powodzenia.  :D Pomomo inwestowania w niego czasu i pieniedzy naprawde warto. Ten pies poprostu emanuje milościa  :love1:

Offline kluseczka

  • User z prawami do pisania
  • Raczkujący Gadacz
  • ****
  • Wiadomości: 295
Dogoterapia / pies asystent
« Odpowiedź #106 dnia: Maj 02, 2006, 08:11:13 pm »
Dziękuje Ci bardzo Renek,jestem pewna i chce pieska.zaczynam poszukiwania :ok:
Pozdrawiamy i buziaki przesyłamy :D
Izabela mama Kubusia z Gdańska

Offline Ulka

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 10988
Dogoterapia / pies asystent
« Odpowiedź #107 dnia: Maj 10, 2006, 06:16:25 pm »
Poszukiwani wrażliwi ludzie z łagodnymi psami
Jeśli masz psa i chcesz pomagać niepełnosprawnym dzieciom, zgłoś się do gdyńskiej fundacji Dogtor

http://www.niepelnosprawni.info/ledge/x/15407
Ulka-Darek30mpdz & Magda31 &   wspomnienia

Offline kluseczka

  • User z prawami do pisania
  • Raczkujący Gadacz
  • ****
  • Wiadomości: 295
Dogoterapia / pies asystent
« Odpowiedź #108 dnia: Maj 20, 2006, 12:22:41 pm »
Pragnę się z Wami podzielić także czymś z czego się bardzo cieszę.
Mamy już pieska,oczywiście musiałam kupić,ale Pani z uwagi na to że to dla Kubulka opuściała mi coś ;)
Piesek jest rasy Golden retriver maści czarnej,suczka która wabi się Kiara :) Jest kochana,bardzo chce być przy Kubie,rodzice są ułożeni dobrze.Matka jej jest z rodowodem i nawet medalistaka która ćwiczy z dziećmi w dogoterapii.Również chce Kiare dać na szkolenie takie,ale tylko jest chyba właśnie w Gdyni,troszkę daleko :(
Teraz piesek przechodzi kwarantannę i za ok półtorej miesiąca wyjdzie na dwór,ale uczę ją pewnych spraw.Widać że będzie mądra i ułożona.Pani już się o to postara ;)  :)
Izabela mama Kubusia z Gdańska

Offline Renek

  • Raczkujący Gadacz
  • ****
  • Wiadomości: 518
    • http://www.monika.smyki.pl
Dogoterapia / pies asystent
« Odpowiedź #109 dnia: Maj 20, 2006, 05:52:24 pm »
Cieszymy się z Wami kluseczko i życzymy sukcesów wychowawczych u pieska  :D

Offline kluseczka

  • User z prawami do pisania
  • Raczkujący Gadacz
  • ****
  • Wiadomości: 295
Dogoterapia / pies asystent
« Odpowiedź #110 dnia: Maj 22, 2006, 10:33:19 am »
Dziękuje bardzo mi miło :ok:
Zastanawiam się w zwiąsku ze szkoleniem Kiary do ratownictwa i dogoterapii,tylko jeszcze jest za mała i musi przejść szczepienia wszystkie.Ale sam pomysł jest dobry.
Izabela mama Kubusia z Gdańska

Offline mamawika

  • User z prawami do pisania
  • Raczkujący bywalec
  • **
  • Wiadomości: 262
Dogoterapia / pies asystent
« Odpowiedź #111 dnia: Maj 22, 2006, 10:47:58 pm »
Ja rzucam na przyszłość taki pomysł. Mamy rocznego czarnego labradora rodowodowego, ale niestety z tyłozgryzem , więc wystawowy to on nie jest (dzięki temu stać nas na niego było). Wada ta w niczym mu nie przeszkadza. Natomiast jest to pies po świetnych przodkach ( pradziadek Belle Armani od the Music Forest), zrównoważony, no i piękny. Jeśli ktoś ma odpowiednią do niego damę z dobrym charakterem dla dzieciaków i chce zostać "babcią lub dziadkiem" , to możemy sami takie Darowe pieski w odpowiednim czasie wyprodukować i będą bez rodowodu, ale za to pewne i tanie. Za darmo niestety nie, bo karma dla suki karmiącej i szczeniaków kosztuje. "Usługi" Mohanka za friko  :flasingsmile: .
Pozdrowienia,
mamawika
 Wiko już od jakiegoś czasu 10 lat- MPD, epi (N,E,R,L,O,P) & Gaba prawie 15 - szatan nie kogut.

Offline Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26238
Dogoterapia / pies asystent
« Odpowiedź #112 dnia: Czerwiec 01, 2006, 01:54:23 am »
Może się przydadzą informacje z wątku Zwierzaczki  ?
Pies i jego różne psie sprawy
Pozdrawiam :))
"Starsza Wiosenna Miotełka"

Offline kluseczka

  • User z prawami do pisania
  • Raczkujący Gadacz
  • ****
  • Wiadomości: 295
Dogoterapia / pies asystent
« Odpowiedź #113 dnia: Czerwiec 17, 2006, 12:07:23 pm »
Bardzo prosze o porade w związku ze szkoleniem psa.Chodzi o to że ja chce z mim psem pomagać innym dzieciom także,jednak się zdecydowałam.Ale czy jeżeli będe jako wolontariusz to płace za szkolenie?Jak to jest?
Izabela mama Kubusia z Gdańska

Offline Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26238
Dogoterapia / pies asystent
« Odpowiedź #114 dnia: Czerwiec 17, 2006, 12:22:49 pm »
Pozdrawiam :))
"Starsza Wiosenna Miotełka"

Offline kluseczka

  • User z prawami do pisania
  • Raczkujący Gadacz
  • ****
  • Wiadomości: 295
Dogoterapia / pies asystent
« Odpowiedź #115 dnia: Czerwiec 17, 2006, 01:39:03 pm »
Dziękuje za szybką interwencje zaraz poczytam sobie informacje dla mnie ważne  :D
Izabela mama Kubusia z Gdańska

Offline Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26238
Dogoterapia / pies asystent
« Odpowiedź #116 dnia: Lipiec 10, 2006, 09:05:49 am »
Centrum Profesjonalnej Dogoterapii
Cytuj
Centrum Profesjonalnej Dogoterapii. Centrum powstało z inicjatywy osób, które od długiego już czasu zajmują się problematyką dogoterapii, mają wiedze, doświadczenie i świadomość możliwości, jakie daje ta metoda. W zakres działania Centrum wchodzi prowadzenie dogoterapii w ośrodkach rehabilitacyjnych i placówkach opiekuńczych, prowadzenie szkoleń dla osób chcących nabywać i poszerzać wiedzę z zakresu dogoterapii oraz promowanie tej metody jako efektywnie wspomagającej proces rehabilitacji.

Centrum Profesjonalnej Dogoterapii to miejsce dla wszystkich tych, którzy chcą w kompetentny sposób zajmować się dogoterapią.
To miejsce dla :
Pozdrawiam :))
"Starsza Wiosenna Miotełka"

Offline Ulka

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 10988
Dogoterapia / pies asystent
« Odpowiedź #117 dnia: Grudzień 21, 2006, 09:56:51 pm »
Pies asystent - także w restauracji

Katarzyna Wiatroszak
 
Ania Urbańska jest na piątym roku pedagogiki na Uniwersytecie Gdańskim. Od kilku dni w codziennym życiu pomaga jej Iris, labradorka przygotowana do asystowania osobie niepełnosprawnej. Ania i Iris wierzą, że uda im się łamać stereotypy i już wkrótce będą mogły razem wchodzić do kawiarni czy kina

 Jak wygląda życie osoby jeżdżącej na wózku inwalidzkim?
Każdy zwyczajny dzień jest trudny - robienie zakupów, wizyty w miejscach publicznych, pokonywanie przeszkód na drodze. Każdy krawężnik czy choćby niewielka górka mogą być barierą trudną do pokonania. Kto może pomóc w codziennym życiu? Okazuje się, że np. pies asystent.

Na razie w naszym kraju jest zaledwie kilkanaście odpowiednio przeszkolonych zwierząt. - Wyszkolenie takiego psa trwa około dwóch lat i kosztuje średnio 16 tysięcy złotych - mówi Anna Graboś z Fundacji Dog IQ, zajmującej się szkoleniem psów asystujących ludziom niepełnosprawnym. - Rocznie udaje nam się przygotować dwa, czasem trzy takie psy. To niełatwe zajęcie, bo wstępną selekcję przechodzą trzy spośród osiemdziesięciu szczeniaków. Ale bardzo ważne, bo taki pies daje wolność, niezależność, pozwala aktywnie funkcjonować.

Ania Urbańska na Iris czekała ponad półtora roku. Od kilku dni mieszkają razem w bloku na gdańskiej Morenie. Za sobą mają już wspólne spacery, zakupy, a nawet wykłady na Uniwersytecie Gdańskim. - Iris jest bardzo pomocna i już po pierwszych wspólnych chwilach wiem, że współpraca będzie się nam dobrze układała - cieszy się Ania. - Iris przynosi mi telefon, gdy tylko usłyszy dźwięk dzwonka, potrafi wyjąć odpowiednie rzeczy z szafy, odróżnia spodnie od swetra, przynosi każdy przedmiot, o który ją poproszę. Może też pomóc mi zrobić zakupy, sięgnąć coś z niskiej półki albo pociągnąć mnie na drodze pod górkę.

Teraz Ania liczy, że uda jej się stopniowo przekonywać ludzi, że Iris nie jest jej zabawką, a towarzyszem, który musi pracować z nią przez cały czas. - Mam nadzieję, że ludzie zaczną rozpoznawać oznakowanego psa asystenta - wyznaje Ania. - Iris ma opisaną uprząż. Chciałabym chodzić razem z nią do kina, restauracji. Wszędzie tam będzie mi pomagać, nie powinnam zostawiać jej na zewnątrz.

- Trzeba łamać stereotypy - dodaje Anna Graboś. - Pies naprawdę może być świetnie ułożony, wykonywać wyłącznie polecenia. Nasi wychowankowie nawet załatwiają się na komendę, taki pies nie może nikomu zrobić nic złego.

Kto może starać się o psa asystenta? Każda osoba z dysfunkcją ruchową, która jest aktywna i chce taki tryb życia prowadzić. Preferowane są osoby młode, głównie studenci, którzy zamierzają kształcić się, pracować, często wychodzić z domu. Aplikacje złożyć może jednak każdy niepełnosprawny ruchowo, któremu pies mógłby pomóc w aktywizacji życia. Psa dostaje się nieodpłatnie. Jedyny koszt, jaki spada na uczestnika, to koszt dojazdu i pobytu na dziesięciodniowym kursie adaptacyjnym. W praktyce studentom często pokrywa te koszty uczelnia. Więcej informacji na www.dogiq.info.

Gazeta Wyborcza 20.12.2006r
Ulka-Darek30mpdz & Magda31 &   wspomnienia

Offline ilonadora

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 8423
    • http://wwwmojedzieciaki.blox.pl/html
Dogoterapia / pies asystent
« Odpowiedź #118 dnia: Styczeń 28, 2007, 12:50:00 pm »
Pies to zdrowie


Czy domowy pupil może mieć zbawienny wpływ na zdrowie właściciela? Brytyjscy naukowcy mówią, że tak, a najlepszym lekarstwem jest pies - czytamy w "The Independent".
Wyniki badań mówią wszystko. Właściciele psów mają niższe ciśnienie krwi i poziom cholesterolu. Według Deborah Wells z Queen's University w Belfaście wynika to z regularnych spacerów ze swoimi ulubieńcami.

Jakby tego było mało, okazuje się, że psy pomagają w dochodzeniu do zdrowia po poważnych chorobach, takich jak zawały serca.

- Jest prawdopodobne, że psy mogą bezpośrednio wpływać na obniżenie naszego poziomu stresu. Posiadanie psa może tez prowadzić do wzrostu fizycznej aktywności i rozwoju kontaktów społecznych, co z kolei może wpłynąć na polepszenie zdrowia psychicznego - mówi dr. Wells.

Psy potrafią też "wywąchać" niektóre choroby, a badania w Izraelu wykazały, że ich obecność ma pozytywny wpływ na chorych na schizofrenię - pisze brytyjski dziennik.



interia.pl
"Być bohaterem przez minutę, godzinę, jest o wiele łatwiej niż znosić trud codzienny w cichym heroizmie."
Ilonadora i czwórka pociech

Offline Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26238
Dogoterapia / pies asystent
« Odpowiedź #119 dnia: Luty 02, 2007, 08:17:58 am »
Uczą i bawią chore dzieci
Psy na nauczycielskim etacie


Nysa to jedyne miasto na Opolszczyźnie i jedno z nielicznych w Polsce, gdzie dzieci leczy się z pomocą psów.

Czworonożni terapeuci (dwie suki rasy samojed) pracują w przedszkolu integracyjnym oraz w specjalnym ośrodku szkolno-wychowawczym.
 Vika i Venta ciężko pracują nawet po 12 godzin lekcyjnych w ciągu tygodnia.
Każda grupa liczy około 3-4 dzieci upośledzonych fizycznie i umysłowo, w tym autystycznych oraz z porażeniem mózgowym.
 Opóźnione dzieci liczą, ile suczka ma łapek, opisują kolor jej oczu i sierści, rysują pieski i przytulają się do nich z ogromnym oddaniem.
Uwielbiają swoich psich nauczycieli!

autor: puma
zródło
Pozdrawiam :))
"Starsza Wiosenna Miotełka"

Offline Marta M

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 6
    • www.canisterapia.republika.pl
Dogoterapia / pies asystent
« Odpowiedź #120 dnia: Luty 05, 2007, 07:33:50 pm »
I ja przyłączę się do tematu o dogoterapii :)

Tak jak wspominałam już przy okazji przedstawiania się na forum http://forum.darzycia.pl/topic,7715.htm od ponad roku zajmuję się tą formą terapii w łódzkiej Fundacji Naturalnej Przyjaźni. Staram się łączyć ją z terapią pedagogiczną (korekcyjno- kompensacyjną), z arteterapią i biblioterapią. Jeżdżę na zajęcia do pełnosprawnych dzieci z pogotowia opiekuńczego, szkoły podstawowej, współprowdzę zajęcia w zespole szkół specjalnych gdzie spotykam się z dziećmi z mpd, zespołem Downa, aytyzmem, encefalopatią. Od paru miesięcy współprowadzę także zajęcia indywidualnej terapii siedmioletniej dziewczynki z upośledzeniem umysłowym w stopniu lekkim. To co robię sprawia mi ogromną satysfakcję :)
Jeśli jest tu na forum ktoś z Łodzi lub okolic, kto byłby zainteresowany zajęciami dla swojego dziecka lub chciałby zostać wolontariuszem Fundacji- służę pomocą.

Pozdrwiam, M.

kasiape

  • Gość
pies i dzieci
« Odpowiedź #121 dnia: Luty 11, 2007, 12:24:07 pm »
nasz labrador ma 6 lat,a dzieci: niepełnosprawny syn ma 9 lat, a drugi zdrowy 2 lata.
wyraźnie widać jak pies zupełnie inaczej traktuje dzieci zdrowe i chore. Chore dzieci (zna ich kilkoro) mogą zrobić z nim wszystko, sam do nich przychodzi i je zaczepia, zachęca do zabawy, natomiast zdrowe już nie. nie pozwala im na tarmoszenie czy ciąganie za uszy - odchodzi od nich, zabawa tak ale bez przesady.
muszę przyznać, że charakter naszego psa jest idealny,
ale chcę powiedzieć (jako doświadczony już posiadacz psa), że
po pierwsze - każdy pies domowy może pełnić rolę psa terapeuty, nie musi to być od razu labrador, może też być pekińczykiem. czasami ludzie nie do końca wiedzą czy pies ma być teraputą czy przewodnikiem; tak mi żal psów, które z racji swojej rasy trafiły do ludzi, którzy po prostu nie mają na nie czasu! a domek z ogródkiem labradorowi czy goldenowi nie wystarczy, a malutkiemu psiakowi już tak!
po drugie - nie ma czarnych goldenów retiverów! golden retriver ma różne odcienie biszkopta! ale nie ma w nich czarnego!

do największych zasług naszego psa należy to, że nauczył chodzić jednego i drugiego syna. co prawda trzeba było czekać ponad rok zanim pies dojrzał żeby spokojnie dać smycz do ręki dziecku niepełnosprawnemu - Syn mial wtedy 4 lata. pies szedł pomalutku, zatrzymywal się, poczekał jak była taka potrzeba i tak po kroczku i kroczku i Synek zaczął chodzić sam. Młodszy miał już dużo łatwiej, bo Starszy Brat mu psa ułożył  :D
nasz pies nie chodził na szkolenie, mamy go od 6 tygodnia życia i od pierwszego dnia w domu jest ukladany, to że teraz wszyscy się nim zachwycaja jaki mądry itp to wyniki naszej naprawdę ciężkiej pracy!
proszę wszystkich, którzy chcieliby mieć psa dla dziecka żeby pomyśleli czego od tego psa oczekują??
jestem za psem jak najbardziej, tylko to nie musi być od razu super extra pies z rodowodem. musimy chcieć go kochać, traktować jak członka rodziny a nie pluszową przytulankę.
pozdrawiam wszystkich  :ok:

Offline Marta M

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 6
    • www.canisterapia.republika.pl
Re: pies i dzieci
« Odpowiedź #122 dnia: Luty 11, 2007, 01:00:05 pm »
Cytat: "kasiape"
(...)po drugie - nie ma czarnych goldenów retiverów! golden retriver ma różne odcienie biszkopta! ale nie ma w nich czarnego!
(...)
jestem za psem jak najbardziej, tylko to nie musi być od razu super extra pies z rodowodem. musimy chcieć go kochać, traktować jak członka rodziny a nie pluszową przytulankę.
pozdrawiam wszystkich  :ok:


Pewnie, że nie ma czarnych goldenów, myślę że ludzie mogą je mylić z czarnymi Flat Coated Retrieverami.

Co do psa z rodowodem lub bez rodowodu, to jestem zdecydowanie za pierwszą opcją- chyba że to psiak ze schroniska. Dzięki rodowodowi mamy pewność że przodkowie naszego psa rzeczywiście byli rasowi, nie mieli przeciwskazań do bycia psami hodowlanymi, często też znamy wyniki badań dotyczących dziedzicznych chorób typowych dla danej rasy, no i większą pewność co do charakteru psa. Tu nie chodzi o "głupi papierek", czy możliwość jeżdżenia z psem na wystawy.

kasiape

  • Gość
z rodowedem czy bez
« Odpowiedź #123 dnia: Luty 11, 2007, 01:22:58 pm »
oczywiście, jeżeli chcesz mieć psa użytkowego, co bedzie odbierał telefon czy coś w tym stylu to rodowód jak najbardziej!
ale jeżeli oczekujesz od niego, że da się dziecku przytulać, czesać, przyniesie piłeczkę czy szczeknie na komendę to rodowód jest sprawą drugorzędną, tym bardziej, że podbija cenę psa!
a rodzice dzieci niepełnosprawnych (wiem z autopsji) liczą dwa razy zanim wydadzą duuuuuuuuża kasę!
 :ok:

Offline Marta M

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 6
    • www.canisterapia.republika.pl
Re: z rodowedem czy bez
« Odpowiedź #124 dnia: Luty 11, 2007, 01:39:01 pm »
Cytat: "kasiape"
oczywiście, jeżeli chcesz mieć psa użytkowego, co bedzie odbierał telefon czy coś w tym stylu to rodowód jak najbardziej!


Bzdura. Rodowód nie gwarantuje, że pies będzie odbierał telefon czy cos w tym stylu! To kwestia wyszkolenia psa.

Cytat: "kasiape"
a rodzice dzieci niepełnosprawnych (wiem z autopsji) liczą dwa razy zanim wydadzą duuuuuuuuża kasę!


Myślę, że również dwa razy zastanowią się czy lepiej mieć psa o niewiadowmym pochodzeniu, czy takiego, który na pewno nie ma genów spokrewnionych ze sobą psów, albo tych ze skłonnascią do agresji, przez co nie będzie stanowił potencjalnego zagrożenia dla ich niepełnosprawnego dziecka.
Poza tym to nie musi być "duuuuuża" kasa. Istnieją hodowle, które sprzedają psy taniej specjalnie dla takich osób, albo oddają za darmo. Bywa też tak, że pies rodowodowy ma w metryce wpis "nie hodowlany" (czyli nie może być reproduktorem/suką hodowlaną, nie może być wystawiany) bo ma np krzywy zgryz, i przez to jest tańszy.

kasiape

  • Gość
Dogoterapia / pies asystent
« Odpowiedź #125 dnia: Luty 11, 2007, 10:28:03 pm »


(I nagroda -  Autor: Marek Zawadka)


czy ten pies jest labradorem??
a spełnił swoja rolę!
 :ok:


Konkurs Fotograficzny "Dziecko niepełnosprawne kochane takie, jakie jest, dlatego, że jest"

Cytuj
W 2006 r. Stowarzyszenie Po pierwsze Rodzina już po raz siódmy zorganizowało Konkurs Fotograficzny "Dziecko niepełnosprawne kochane takie, jakie jest, dlatego, że jest". Prezentujemy laureatów VII edycji konkursu.

Offline Emilianka

  • User z prawami do pisania
  • Wyjadacz
  • *****
  • Wiadomości: 3124
Dogoterapia / pies asystent
« Odpowiedź #126 dnia: Luty 11, 2007, 10:56:49 pm »
kasiape - dziękujemy za informację  :kw:

Poprawiłam trochę post, żeby było widać zdjęcie i dodałam link do informacji o całym konkursie

Offline Marta M

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 6
    • www.canisterapia.republika.pl
Dogoterapia / pies asystent
« Odpowiedź #127 dnia: Luty 12, 2007, 11:58:01 am »
Cytat: "kasiape"
czy ten pies jest labradorem??
a spełnił swoja rolę!


Ale o co właściwie Ci chodzi??
Nigdy nie powiedziałam, ze labradory są jedynymi psami nadajacymi się do pracy z dziećmi. I chyba nikt tutaj tak nie twierdzi.

Mogę pokazać zdjęcia z naszych zajęć, gdzie pracują nie tylko labki- jeśli jest ktoś zainteresowany.

Pozdrawiam :)

Offline Ulka

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 10988
Dogoterapia / pies asystent
« Odpowiedź #128 dnia: Luty 12, 2007, 11:01:36 pm »
Psiaki do zadań specjalnych
 
Angelika Swoboda
 
Amber trenuje skoki przez przeszkody, a Nutka uczy się opieki nad niepełnosprawnym Mateuszem. Pierwsze psy kupione z pomocą czytelników "Metra" właśnie wyruszyły w świat
O kampanii "Pomóżmy razem", która zbiera pieniądze na psy przewodniki dla niewidomych, niepełnosprawnych i ratowników, pisaliśmy w zeszłym roku. Wtedy cel był jasny - sprawić, żeby jak najwięcej potrzebujących osób miało przewodnika na czterech łapach. Dziś można śmiało powiedzieć, że się udało. Sześć pierwszych szczeniaków labradorów kupionych za pieniądze z akcji właśnie wyruszyło w Polskę.

Dwa z nich trafiły do warszawskiej Fundacji Przyjaźni Ludzi i Zwierząt CZE-NE-KA i już rozpoczęły szkolenie. Jeden z psów ma już nawet swojego opiekuna. To 16-letni Mateusz z Milanówka. Chłopak jeździ na wózku inwalidzkim. Nutka ma sprawić, że jego samopoczucie się poprawi, a gdy pies dorośnie, zamienią się rolami - to ona będzie opiekunem chłopca.

- Mateusz zajmuje się Nutką dopiero od kilku dni, ale od mamy chłopca wiem, że już widać poprawę. Przestał oglądać telewizję i zaczął czerpać radość z przebywania ze szczeniakiem - cieszy się Maria Czerwińska, prezes fundacji CZE-NE-KA, autorka terminu dogoterapia. Drugi ze szczeniaków nie ma jeszcze domu. - Jeśli zgłosi się do nas osoba na wózku czy niedosłysząca, dostanie Navię do pomocy - mówi Czerwińska.

Do swoich obowiązków przygotowują się też już inne pieski. Dwa labradory czekają w rodzinach zastępczych, dwa inne trenują w Grupie Ratownictwa Specjalistycznego OSP Łódź. - W ratownictwie pies i przewodnik są nierozłączni, na dobre i na złe. Dlatego Amber ze mną mieszka, a nawet przychodzi do pracy - opowiada Mariusz Cieślaczyk, łódzki strażak, a po służbie ochotnik w grupie poszukiwawczej. Pan Mariusz dotąd uczestniczył w akcjach szukania zaginionych i przysypanych ludzi bez psa. Za rok, gdy Amber skończy pierwszy etap szkolenia, będą pracować razem. - Spełniło się moje marzenie. Będziemy razem poszukiwać ludzi - cieszy się Cieślaczyk.

Akcja "Pomóżmy razem" wciąż trwa. Jeśli chcesz się do niej przyłączyć, kup produkt oznaczony logo kampanii. Szczegóły na: www.pomozmyrazem.pl.

Metro 9.02.2007r
Ulka-Darek30mpdz & Magda31 &   wspomnienia

Offline Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26238
Dogoterapia / pies asystent
« Odpowiedź #129 dnia: Kwiecień 10, 2007, 12:33:11 am »
Cytat: "Pulkowski"
CZE-NE-KA - Fundacja Przyjaźni Ludzi i Zwierząt
serdecznie zaprasza do udziału w Międzynarodowej Konferencji Naukowej
pt. „20 lat dogoterapii w Polsce”
pod patronatem miesięcznika „Mój Pies”

Konferencja odbędzie się w dn. 26 – 27 maja 2007 r. w Warszawie

Główny organizator                   Główny partner

Fundacja CZE-NE-KA                                Akcja Pomóżmy Razem

Do udziału w Konferencji organizatorzy zapraszają placówki, organizacje i osoby stosujące dogoterapię , a także lekarzy, psychologów, nauczycieli, pedagogów specjalnych, rehabilitantów i logopedów. Zaproszeni są również wolontariusze, studenci zainteresowani proponowaną tematyką, osoby niepełnosprawne, ich rodzice i opiekunowie.

Więcej informacji
http://forum.darzycia.pl/vp108685.htm#108685
Pozdrawiam :))
"Starsza Wiosenna Miotełka"

Offline Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26238
Dogoterapia / pies asystent
« Odpowiedź #130 dnia: Kwiecień 20, 2007, 08:53:49 am »
„Pomóżmy razem” po raz drugi

Zmiana postaw pracowników urzędów i sklepów, którzy nie chcą wpuszczać psów asystujących osobom niepełnosprawnym, to jeden z głównych celów akcji „Pomóżmy razem”, której drugą edycję zainaugurowano w środę w Warszawie.

Według organizatorów akcji w Polsce jest za mało wiedzy na temat pracy psów asystujących, a w prawie brak paragrafu, który nakazywałby wpuszczanie psów asystujących do miejsc publicznych. Dlatego też, mimo że w Karcie Praw Osób Niepełnosprawnych osoby niepełnosprawne mają zagwarantowane prawo do niezależnego, samodzielnego i aktywnego życia, to, czy zostaną wpuszczone z psem asystentem do jakiegokolwiek sklepu czy urzędu, zależne jest tylko od dobrej woli innych ludzi.

Inicjatorami programu, który od zeszłego roku wspiera fundacje szkolące psy do pracy z osobami niepełnosprawnymi lub w ratownictwie, są Fundacja na rzecz Osób Niewidomych Labrador Pies Przewodnik, Fundacja Przyjaźni Ludzi i Zwierząt CZE-NE-KA, Grupa Ratownictwa Specjalistycznego OSP Łódź oraz marka Velvet.

Oprócz zwiększania liczby psów wykorzystywanych przez fundacje, celem programu jest zwrócenie uwagi społeczeństwa na rzeczywistą rolę tych zwierząt oraz propagowanie zmiany mentalności wśród ludzi, którzy nie wpuszczają osób z psami asystującymi do szpitali, urzędów czy sklepów.

Na potrzeby akcji stworzona została naklejka z logo programu oraz napisem „Miejsce przyjazne psom asystującym”.

Każdy właściciel sklepu czy urzędu może zamówić ją poprzez serwis www.pomozmyrazem.pl.

Naklejka ma być sygnałem, że do oznaczonego nią miejsca swobodnie może wchodzić pies asystujący. Do akcji przyłączyły się już pierwsze placówki (m.in. salony EMPiK), otwierając swoje drzwi dla osób niepełnosprawnych, którym towarzyszą psy.
(PAP)
dmilo
Pozdrawiam :))
"Starsza Wiosenna Miotełka"

kasiape

  • Gość
Dogoterapia / pies asystent
« Odpowiedź #131 dnia: Kwiecień 20, 2007, 12:09:17 pm »
:D
mnie kiedyś zaczepił strażnik miejski z pytaniem dlaczego pies nie ma kagańca? powiedziałam, że nie może wejść do żadnego sklepu żeby przymierzyć :D
a tak naprawdę nie nosi kagańca, bo może tylko nim krzywdę dzieciom zrobić :flasingsmile:

 :ok:

Offline rafka

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2
Terapia psychopedagogiczna z udziałem psa
« Odpowiedź #132 dnia: Kwiecień 21, 2007, 09:58:32 pm »
Fundacja Dogtor poleca doskonałą publikację na temat terapii z udziałem psa. Jest to pozycja na wysokim poziomie, której autorzy to osoby od lat zajmujące się dogoterapią.

Niniejsza publikacja została przygotowana z myślą o terapeutach prowadzących terapię kontaktową z udziałem psów (kynoterapię, dogoterapię). Ponadto zamierzeniem autorów było to, by książka stała się ich udziałem w rozwiązywaniu złożonych problemów dziecka z deficytami rozwojowymi. Nie wszystkie zagadnienia związane z omawianym tematem zostały omówione, jednakże podjęta próba niech będzie wstępem i zachętą do szerszego propagowania idei wspomagania rozwoju dziecka z pomocą psa terapeuty.
Publikacja jest próbą wsparcia kynoterapii, w szczególności metodyki z tego zakresu. Zawiera sześć rozdziałów. Ich autorom pozostawiono swobodę, co do sposobu ujęcia opracowanego tematu. W rozdziale pierwszym zamieszczono rys historyczny uwarunkowań kynoterapii, od czasów starożytnych, po stan obecny. W rozdziale drugim zaprezentowano zagadnienie związane z przygotowaniem psa do pracy terapeutycznej. Rozdział trzeci analizuje rolę kynoterapii w usprawnianiu komunikacji werbalnej i niewerbalnej małego dziecka z deficytami rozwoju. Rozdział czwarty prezentuje zagadnienie terapii psychopedagogicznej z udziałem psa od strony metodycznej. Rozdział piąty opisuje dogoterapię jako formę terapii wspierającej rehabilitację dzieci z zespołem Downa. W ostatnim rozdziale zamieszczono informacje na temat programu Psy Wspomagające Naukę Czytania.

Do książki dołączona jest płyta CD zawierająca zestawy narzędzi diagnostycznych niezbędnych przy prowadzenia terapii z udziałem psa oraz zestaw pomocy do zajęć takich jak rysunki, plansze, gry itp.

Książkę można kupić bezpośrednio w Fundacji lub za pośrednictwem serwisu allegro.

http://www.allegro.pl/my_page.php?uid=3839887

Offline rafka

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2
Dogoterapia - dwa szkolenia
« Odpowiedź #133 dnia: Kwiecień 21, 2007, 10:00:03 pm »
Fundacja Dogtor zaprasza na kursy:

18-20 MAJA 2007 - PODSTAWY TERAPII Z UDZIAŁEM PSA

8-10 CZERWCA - PIES TERAPEUTA - KURS PODSTAWOWY

W dniach 19-20 maja 2007 odbędzie się kurs „Podstawy terapii z udziałem psa”. Kurs podzielny jest na bloki tematyczne, które obejmują podstawowe informacje z wybranych dziedzin.
BLOK I - PIES
• Udomowienie, historia, etogram
• Podstawy kynologii
• Podstawy szkolenia, egzaminowania i selekcji psów terapeutycznych
• Pies terapeuta – praca na co dzień
• Zdrowie i żywienie psa terapeuty
BLOK II - podopieczny
• Podstawy pierwszej pomocy
• Terapia z udziałem psa
• Pediatria w pigułce – podstawy wiedzy o chorobach wieku dziecięcego.
BLOK III - organizacja i prawo
• Organizacja i bezpieczeństwo zajęć z psami
• Wolontariat i prawne aspekty dogoterapii– podstawowe wiadomości

Nasze poprzednie kursy zostały bardzo dobrze ocenione przez uczestników w specjalnie przygotowanych ankietach. Zapraszamy do obejrzenia relacji z poprzednich szkoleń na naszej stronie www.dogtor.pl
Każdy uczestnik szkolenia otrzyma:
- materiały szkoleniowe
- zaświadczenie o uczestnictwie w szkoleniu
- certyfikat i legitymacja dla osób z wykształceniem minimum średnim, które zdadzą egzamin końcowy

Koszt szkolenia 300 zł
Zgłoszenia na szkolenie można przesyłać pocztą elektroniczną na adres fundacja@dogtor.iq.pl
Warunkiem uczestnictwa w szkoleniu jest przesłanie zgłoszenia oraz wpłacenie kwoty 300 zł za kurs. Bezpośrednio po otrzymaniu wpłaty każdy uczestnik otrzyma e-mail ze szczegółami dotyczącymi szkolenia.
Kurs ma charakter teoretyczny - odbywa się bez psów! Szkolenie odbywa się w Gdyni. Organizator nie zapewnia wyżywienia i noclegów!


W dniach 8- 10 czerwca 2007 odbędzie się pierwsza edycja nowego kursu przygotowanego przez Fundację Dogtor specjalnie dla osób, które chcą nauczyć się pracować ze swoim psem metodami pozytywnymi.

Idąc z duchem zmian jakie zaszły w terapii z udziałem zwierząt w Polsce wprowadzamy nowy, autorski system szkoleń dotyczących terapii z udziałem zwierząt.

ZAPRASZAMY

Offline Anna

  • User z prawami do pisania
  • Weteran
  • ******
  • Wiadomości: 4459
Dogoterapia / pies asystent
« Odpowiedź #134 dnia: Maj 08, 2007, 03:13:12 pm »
Ciekawa strona na temat malamutów, kochanych przez dzieci za ich piękny wygląd i łagodność. Te psy doskonale nadają się do dogoterapii.

http://www.malamuty.om.pl/html/-_malamut_i_dzieci.html


kasiape

  • Gość
Dogoterapia / pies asystent
« Odpowiedź #135 dnia: Maj 08, 2007, 11:01:44 pm »
strona naprawdę fajna - byleby tylko Ci co się "zapalą" dokładnie ją poczytali, np tam gdzi e jest napisane o "byciu czujnym"!
wszystkie psy, które w genach mają bycie w stadzie (jak np psy zaprzęgowe) mają również w genach hierarchię i bardzo często jest tak, że dziecko (jak szczeniak) stoi w niej najniżej!
mylśę, że każdy pies wychowany z dzieckim (najlepiej żeby przybył do domu "po dziecku") może być dobrym terapeutą, ale są rasy (jak malamuty), które mają jednego pana i nadzór dorosłych, a już szczególnie gdy bawią się z nim obce dzieci, jest absolutnie konieczny!

 :D

Offline Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26238
Dogoterapia / pies asystent
« Odpowiedź #136 dnia: Maj 26, 2007, 08:27:43 pm »
Przyjaciel i terapeuta

O propagowanie w szpitalach dogoterapii apelują autorzy programu „Pomóżmy razem”. System ćwiczeń i zabaw z psami wspomaga rehabilitację dzieci i dorosłych z autyzmem czy porażeniem mózgowym. W czerwcu obchodzimy 20-lecie stosowania tej terapii w Polsce.
Cytuj
Ideą było zwiększenie liczby psów-terapeutów w dogoterapii, a także zniesienie zakazów wchodzenia z psem, jakie obowiązują w wielu urzędach, sklepach czy szpitalach.

„Kwestia wprowadzania psów na oddziały szpitalne powinna mieć swoje odzwierciedlenie w postaci odpowiednich regulacji prawnych. Przepisy porządkowe powinny dawać wytyczne dla dyrekcji szpitali do nawiązywania kontaktu z organizacjami pozarządowymi, szkolącymi psy do dogoterapii oraz umożliwiać im wpuszczanie na oddziały psów terapeutów” – postulują autorzy apelu

Więcej tutaj >>>
 
http://ww6.tvp.pl/1742,20070525503091.strona
Pozdrawiam :))
"Starsza Wiosenna Miotełka"

Offline Emilianka

  • User z prawami do pisania
  • Wyjadacz
  • *****
  • Wiadomości: 3124
Dogoterapia / pies asystent
« Odpowiedź #137 dnia: Czerwiec 15, 2007, 01:10:05 am »
15 czerwca - Ogólnopolski Dzień Dogoterapii

W 20. rocznicę wprowadzenia dogoterapii w naszym kraju Fundacja Przyjaźni Ludzi i Zwierząt ogłosiła 15 czerwca Ogólnopolskim Dniem Dogoterapii.

Obchody akcji rozpoczęto wizytą psich terapeutów na Oddziałach Rehabilitacji Pediatrycznej Centrum Zdrowia Dziecka. Zaplanowano też cały szereg działań w innych instytucjach. Czworonogi zagoszczą w Szpitalu w Dziekanowie Leśnym oraz w szkołach i przedszkolach dla osób niepełnosprawnych.

Dogoterapia jest jedną z najbardziej naturalnych metod rehabilitacji osób chorych, niepełnosprawnych, samotnych i starszych, w której uczestniczy odpowiednio wyszkolony pies- terapeuta. Jego udział służy wzmocnieniu rehabilitacji, wszechstronnie oddziałując na psychikę, odczucia i zdrowie pacjenta.

Metodę stworzono w oparciu o wyniki badań, wykazujące znakomity wpływ kontaktu z psem na zdrowie i psychikę człowieka. W 1964 r. zapoczątkował ją amerykański psychiatra dziecięcy - Boris Levison. W naszym kraju obecna jest od 1987 r., kiedy to Maria Czerwińska, przygotowująca zwierzęta do występu w filmie "Widzę", zauważyła, jak wspaniale reagują na nie niewidome dzieci. Od tej pory psy stały się częstymi gośćmi Zakładu dla Niewidomych w Laskach, Instytutu Głuchoniemych, Domu Pomocy Społecznej itd.


Dogoterapia opiera się na systemie ćwiczeń i zabaw z psami, które skutecznie wspomagają rehabilitację ruchową oraz umysłową dzieci i dorosłych. Służą rozwojowi i pobudzeniu zmysłów pacjenta - wzroku, słuchu, dotyku, koncentracji uwagi i pozytywnych emocji. Poprzez przytulanie i głaskanie psa, osoby dotknięte takimi chorobami, jak autyzm, porażenie mózgowe, upośledzenie umysłowe czy niedowład kończyn, rozluźniają się oraz dużo szybciej i dokładniej wykonują zalecane ćwiczenia.

"Medycyna jest nauką humanistyczną - tam gdzie nie pomaga szkiełko i oko, pomaga psi terapeuta - uważa dr Grażyna Grabska z Kliniki Rehabilitacji Centrum Zdrowia Dziecka. - To on pozwala poczuć się bezpiecznie zaufać innym, skrócić okres leczenia, nawiązać kontakt ze światem i otworzyć się na niego".

Do celów dogoterapeutycznych szkolone są psy różnych ras, najczęściej labradory, golden retrievery, alaskan malamuty, syberian husky, samojedy i nowofundlandy. Muszą być to osobniki łagodne, posłuszne, zdrowe, tolerancyjne, pewne siebie, akceptujące obcych i skore do zabawy.

Organizatorzy akcji apelują także, by 15 czerwca w całej Polsce organizacje i osoby zajmujące się dogoterapią wyszły ze swoimi psami do ludzi chorych i niepełnosprawnych. "Chcemy, by tego dnia każdy, kto potrzebuje wsparcia psa, uzyskał choć namiastkę tej pomocy" - mówi Maria Czerwińska, Prezes Fundacji CZE-NE-KA, propagującej w Polsce ideę terapii z udziałem zwierząt.

"Jednocząc siły w popieraniu dogoterapii w szpitalach, wspólnie możemy się przyczynić do usprawniania wielu osób chorych i niepełnosprawnych" - dodaje Czerwińska.

PAP - Nauka w Polsce, Katarzyna Pawłowska



Offline Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26238
Dogoterapia / pies asystent
« Odpowiedź #138 dnia: Czerwiec 16, 2007, 02:47:35 pm »
I pewnie z tej okazji w CZD odbyła się pierwsza dogoterapia  :D


Psia mordka daje radość

Nietypowe od wiedziny w Centrum Zdrowia Dziecka

15-letnia Agnieszka walczy z rakiem. Ma niedowład wszystkich kończyn. Dopiero kontakt z tulącym się do niej psiakiem wywołał uśmiech na cierpiącej twarzy dziewczynki.

Agnieszka właśnie przeszła operację. Jest obolała, odpoczywa.

Nagle na jej łóżko wskakuje merdający ogonem labrador. Radośnie liże twarz dziewczynki. Na twarzy zaskoczonej Agnieszki pojawia się uśmiech. Widać, że jest szczęśliwa.

Wszyscy mali pacjenci z oddziału rehabilitacji w Centrum Zdrowia Dziecka są podekscytowani. Psy w szpitalu? Taka atrakcja nie trafia się przecież często.

Wczoraj w Centrum Zdrowia Dziecka odbyła się pierwsza dogoterapia, czyli leczenie kontaktem z psem.

- Jaki śliczny piesek, a jaki mięciutki! - cieszy się Zosia Obarska (7 l.), która mocno wtula się w jednego z psiaków.

Porusza się na wózku inwalidzkim. - Bardzo chciałabym mieć takiego, ale niestety nie mogę, bo jestem uczulona - dodaje smutno.

Marzena Mularczyk (39 l.) z fundacji CZE- NE-KA wyjaśnia nam zalety dogoterapii.

- Pacjenci uczą się odpowiedzialności za zwierzęta, ale także wykonują ćwiczenia sprawnościowe, np. zapinając psu szelki - opowiada. - Taki zwierzak to również dobry przyjaciel. Najmłodsi mogą się do niego przytulić. Dzieciaki są zamknięte w sobie i szepczą psom do ucha swoje sekrety - dodaje.

Mali pacjenci z CZD nie mogą się już doczekać kolejnych takich odwiedzin.

autor: Edyta Folwarska
Pozdrawiam :))
"Starsza Wiosenna Miotełka"

Offline ilonadora

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 8423
    • http://wwwmojedzieciaki.blox.pl/html
Dogoterapia / pies asystent
« Odpowiedź #139 dnia: Czerwiec 18, 2007, 01:28:08 pm »
Czy czworonożni terapeuci powinni odwiedzać szpitale?



24 maja w Restauracji Villa Foksal w ramach programu „Pomóżmy razem” odbyła się debata dotycząca wprowadzania odpowiednio przeszkolonych psów – terapeutów na wybrane oddziały szpitalne. Debatę swoją obecnością uświetnił Marszałek Sejmu, Ludwik Dorn.


W debacie udział wzięli przedstawiciele środowiska medycznego , m.in. dr Jolanta Strzelecka ze Szpitala przy ul. Niekłańskiej, dr Grażyna Grabska z centrum Zdrowia Dziecka czy przedstawicie Szpitala W Dziekanowie Leśnym, a także Prezes Fundacji CZE-NE-KA, a także burmistrz Dzielnicy Śródmieście m.st. Warszawy. Spotkanie prowadzone przez Katarzynę Dowbor było również okazją do podsumowania trwającej od miesiąca akcji „Miejsce przyjazne psom asystującym”.

Prowadząca podsumowała pierwsze efekty akcji trwania akcji „Miejsce przyjazne psom asystującym” wymieniając placówki przyjazne osobom chorym i niepełnosprawnym, którym towarzyszą psy. W debacie wziął udział burmistrz, Pan Wojciech Bartelski, który 22 maja otworzył drzwi urzędu Dzielnicy Śródmieście dla osób, którym towarzyszom psy asystujące.

Odbywająca się w ramach programu „Pomóżmy razem” i akcji „Miejsce przyjazne psom asystującym” debata dotyczyła możliwości wprowadzania psów - terapeutów na oddziały szpitalne. Z dogoterapii, czyli formy usprawniania pacjentów przy pomocy psa korzystają już dzieci w Szpitalu im. Dzieci Warszawy w Dziekanowie Leśnym. Dogoterapia jest metodą zbawienną szczególnie w przypadku mózgowego porażenia dziecięcego oraz dzieci autystycznych, z utrudnionym kontaktem społecznym, a także po urazach komunikacyjnych centralnego układu nerwowego. Ten rodzaj terapii sprawia, że osoby mające problem z werbalizacją otwierają się na wszelkie kontakty społeczne. Wiadomo, że pies nie nosi białego fartucha, nie robi zastrzyków – dzieci wiedzą, że mogą mu zaufać, a on nie zrobi im krzywdy. Dlatego nam lekarzom dzięki psom łatwiej jest nawiązać kontakt z dzieckiem i uzyskać od niego wiele ważnych informacji – mówił podczas spotkania dr Paweł Zapłatka, spec. rehabilitacji ze Szpitala w Dziekanowie Leśnym.

Również Centrum Zdrowia Dziecka w Międzylesiu planuje wprowadzić taką formę terapii na swoje oddziały. Pani Dr Grażyna Grabska, specjalista rehabilitant powiedziała: Rok temu wpuściliśmy psy jednorazowo, na próbę – dzieci były zachwycone. Dyrekcja już wyraziła zgodę na kontynuację terapii z udziałem psów, mamy nadzieję, że czworonogi na stałe zagoszczą na oddziałach rehabilitacji Centrum Zdrowia Dziecka.

Większość biorących udział w debacie lekarzy, była za wprowadzeniem psów do szpitali zwłaszcza na oddziały rehabilitacji. Nie wykluczone także, że czworonogi będą mogły w przyszłości wizytować oddziały neurologiczne czy onkologiczne. Dla dzieci spędzających większość czasu na tych oddziałach przechodząc bolesne terapie, wizyta psa to jedyna radość - przekonywał dr Zapłatka.

Podczas debaty nie obyło się jednak bez głosów negatywnych. Wprowadzanie psów na oddziały szpitalne budzi u niektórych wiele kontrowersji. Dr Jolanta Strzelecka, dyr. ds. medyczny ze Szpitala przy ul. Niekłańskiej nie ukrywa, że może być to skuteczna metoda, jednak szpital obawia się organizacji takiej wizyty - Jesteśmy szpitalem wielospecjalistycznym i trochę blokują nas przepisy. Nie chciałabym, aby psy wchodziły np. część ratunkową czy alergologię.  Pani dr nie mówi jednak „nie”. Szpital na Niekłańskiej też planuje wprowadzić taką formę rehabilitacji, ale w specjalnie wydzielonych miejscach.

Jednym z elementów spotkania było także uroczyste przekazanie Fundacji CZE-NE-KA przez przedstawicieli firmy Kimberly-Clark, producenta marki Velvet kolejnych szczeniaków labradora oraz środków na ich utrzymanie i szkolenie, by mogły pomagać najbardziej potrzebującym. Fundusze na zakup szczeniaków zostały uzyskane z dotychczasowej sprzedaży produktów higienicznych z logo programu, na którym widnieje pies rasy labrador. Mamy nadzieję, że te szczeniaczki labradora, ikona naszej marki, będą mogły rozpocząć pracę na oddziałach szpitalnych i sprawiać radość dzieciom, które w trudnych chwilach tego najbardziej potrzebują - powiedział Piotr Nagalski, z firmy Kimberly-Clark.

Debatę swoją obecnością uświetnił Marszałek Sejmu, Ludwik Dorn. W swoim krótkim przemówieniu Marszałek przyznał, że dogoterapia jest mu bliska i często angażuje się w podejmowane przez Fundację CZE-NE-KA inicjatywy wykorzystujące psy, aby pomagały osobom chorym i niepełnosprawnym. Marszałek Dorn zachęcał także do dalszego uświadamiania społeczeństwa na temat roli psów terapeutów.


erodzina
"Być bohaterem przez minutę, godzinę, jest o wiele łatwiej niż znosić trud codzienny w cichym heroizmie."
Ilonadora i czwórka pociech

Offline Emilianka

  • User z prawami do pisania
  • Wyjadacz
  • *****
  • Wiadomości: 3124
Dogoterapia / pies asystent
« Odpowiedź #140 dnia: Czerwiec 20, 2007, 11:05:33 am »
Autorzy programu "Pomóżmy razem" apelują o propagowanie dogoterapii

Autorzy programu "Pomóżmy razem" apelują o propagowanie w szpitalach dogoterapii, czyli systemu ćwiczeń i zabaw z psami, wspomagającego rehabilitację dzieci i dorosłych dotkniętych m.in. autyzmem czy porażeniem mózgowym.

W 2007 roku przypada 20-lecie stosowania tej metody terapeutycznej w Polsce. "Apelujemy, by jednocząc siły w popieraniu dogoterapii w szpitalach, wspólnie przyczynić się do usprawniania wielu osób chorych czy niepełnosprawnych" - napisali w apelu, przedstawionym podczas piątkowej debaty na temat dogoterapii.

Program "Pomóżmy razem" został zainicjowany w 2006 roku przez Fundację na rzecz Osób Niewidomych Labrador Pies Przewodnik, Fundację Przyjaźni Ludzi i Zwierząt CZE-NE-KA oraz Grupę Ratownictwa Specjalistycznego OSP Łódź. Jego celem jest zwiększenie liczby psów-terapeutów w dogoterapii, a także zniesienie zakazów wchodzenia z psem, jakie obowiązują w wielu urzędach, sklepach czy szpitalach. W kwietniu 2007 roku w ramach programu "Pomóżmy razem" Fundacja CZE-NE-KA oraz Fundacja Labrador zainicjowały akcję "Miejsce przyjazne psom asystującym".

"Kwestia wprowadzania psów na oddziały szpitalne powinna mieć swoje odzwierciedlenie w postaci odpowiednich regulacji prawnych. Przepisy porządkowe powinny dawać wytyczne dla dyrekcji szpitali do nawiązywania kontaktu z organizacjami pozarządowymi, szkolącymi psy do dogoterapii oraz umożliwiać im wpuszczanie na oddziały psów terapeutów" - postulują autorzy apelu.

"Tak naprawdę dogoterapię stosuje w Polsce tylko szpital w Dziekanowie Leśnym, natomiast są w Polsce szpitale, gdzie pojawiły się psy, ale tylko okazjonalnie" - powiedziała PAP Anna Malitka z Fundacji CZE-NE-KA.

Autorzy programu "Pomóżmy razem" planują ustanowić ogólnopolski Dzień Dogoterapii. "Chcielibyśmy by przypadał on 15 czerwca, ponieważ od 15 czerwca 1987 roku dogoterapia jest stosowana w naszym kraju" - dodała Malitka.

"Psy do naszego szpitala wpuściliśmy 3-4 lata temu. W szpitalu w Dziekanowie psy spotykają się podczas rehabilitacji z dziećmi niepełnosprawnymi. Widzę olbrzymie efekty terapeutyczne związane z dogoterapią" - przekonywał dyrektor Marek Kiełczewski ze szpitala dziecięcego im. "Dzieci Warszawy" w Dziekanowie Leśnym.

"Dla nas rehabilitantów problemem jest ciągle znalezienie sposobów zmotywowania dziecka do podjęcia rehabilitacji. Kontakt z psem jest do tego świetną okazją" - powiedział dr Paweł Zapłatka ze szpitala w Dziekanowie Leśnym.

Barierą w upowszechnianiu dogoterapii w polskiej służbie zdrowia jest niechęć większości szpitali do wpuszczania na oddziały zwierząt. Tłumaczą ją troską o niezbędną w szpitalu higienę. Tych obaw nie potwierdzili lekarze ze szpitala w Dziekanowie Leśnym. "Naszym wspólnym celem jest zmiana postawy związanej z wprowadzeniem psów na oddziały szpitalne" - podkreślają autorzy apelu.

W Polsce jest niewiele ponad 70 psów-terapeutów, gdy np. w Wielkiej Brytanii takich psów pracuje ponad 7,5 tys. Główną barierą jest tutaj koszt wytresowania psa-terapeuty. "Około 2 tys. zł kosztuje kupienie psa, natomiast jego wyszkolenie kosztuje mniej więcej 20 tys. zł" - oceniła Malitka.

W dwuletnim szkoleniu psa-terapeuty uczestniczą dwie osoby: wolontariusz, który przez pierwszy rok socjalizuje psa, tj. oswaja z miastem, otoczeniem, komunikacją miejską itp. Następnie pies przekazywany jest trenerowi, który uczy go konkretnych komend i pracy z dziećmi. Pies szkolony jest już pod konkretnego pacjenta i jego potrzeby. O tym, komu przyznać psa-terapeutę, decyduje Fundacja - właściciel psa.

Dogoterapia to system ćwiczeń i zabaw z psami wspomagający rehabilitację dzieci i dorosłych dotkniętych takimi chorobami jak autyzm, porażenie mózgowe, upośledzenie umysłowe, niedowład kończyn, brak słuchu czy wzroku. Dogoterapia jest jedną z form zooterapii, którą stosuje się w wielu krajach, głownie w USA. Została zapoczątkowana w 1964 roku przez amerykańskiego psychiatrę dziecięcego Borisa Levisona, a w Polsce przez Marię Czerwińską w 1987 roku. W tym roku przypada 20-lecie stosowania tej terapii w Polsce.

W związku z tą rocznicą w sobotę i niedzielę (26-27 maja) odbędzie konferencja naukowa na temat stosowania dogoterapii, gdzie zagraniczni lekarze przedstawią swoje doświadczenia i efekty ze stosowania dogoterapii.

Offline Ulka

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 10988
Dogoterapia / pies asystent
« Odpowiedź #141 dnia: Czerwiec 28, 2007, 09:32:31 pm »
Pies na receptę
Biszkoptowa labradorka co rano czeka, aż zadzwoni budzik. Potem z radością podaje ubranie, pomaga otworzyć drzwi, robić zakupy, towarzyszy na uczelni lub w pracy. Tak może wyglądać każdy dzień z psem asystentem

http://www.niepelnosprawni.pl/ledge/x/19244
Ulka-Darek30mpdz & Magda31 &   wspomnienia

Offline Emilianka

  • User z prawami do pisania
  • Wyjadacz
  • *****
  • Wiadomości: 3124
Dogoterapia / pies asystent
« Odpowiedź #142 dnia: Lipiec 02, 2007, 12:14:38 pm »
Naucz dzieci i psy zasad współżycia

Dzieci i psy to specjalność Normy Rockwell. Któż nie pragnąłby atmosfery wzajemnej przyjaźni, lojalności i zachwytu?

W życiu bywa jednak tak, że wspólne mieszkanie dzieci i psów może być ciężkim wyzwaniem dla rodziców, którzy nie są odpowiednio przygotowani, by sobie z tym poradzić.

Oto kilka użytecznych informacji.

Nie ulegaj złudzeniom z filmów Disney’a. Psy nie są wypchanymi zwierzątkami z bijącymi serduszkami. One są żywymi stworzeniami, które szczekają, biegają, skaczą i strącają rzeczy.

Jeżeli są to szczeniaki, będą używać swych małych ostrych ząbków, by szczypać i trochę gryźć. Zaczną żuć głowy cennych lalek Barbie i uważać, że wszystko, co jest na podłodze jest ich i należy to obgryzać.

Nie spodziewajcie się natychmiastowych rezultatów. Bez względu, na to, kto był pierwszy, pies czy dziecko, pojawienie się tego drugiego stwarza nową sytuację. Potrzebny jest okres adaptacji.

Kiedy pojawi się niemowlę, dorosłe psy mogą być początkowo zaniepokojone obecnością obco pachnącego, wydającego dziwne dla nich dźwięki, stworzenia. Analogicznie, małe dzieci mogą źle znosić typowe dla szczeniaków łapanie ząbkami i skakanie.

Czytajcie książki, proście o rady doświadczonych rodziców, którzy również mają psy lub skonsultujcie się z treserami.

Jeżeli kiedykolwiek pies przejawia agresję w stosunku do dziecka, bezzwłocznie sprowadźcie profesjonalistę, by ocenił sytuację. Najlepiej by był to wykwalifikowany, zajmujący się zwierzętami behawiorysta. Informacje o adresach znajdziecie na stronie: www.animalbehavior.org.

Pokażcie psu, kto jest ważniejszy. Chociaż nie jestem wielką zwolenniczką zbytniego filozofowania o dominacji jednych zwierząt nad innymi (w teorii osobnik alfa podporządkowuje sobie inne), to faktem jest, że psy należą do grupy zwierząt mających wyjątkowe wyczucie swego miejsca w hierarchii.

Już na pierwszej lekcji muszą się nauczyć, że małe istoty ludzkie są usytuowane wyżej od nich w łańcuchu pokarmowym. W mieszkaniu są miejsca, o które zwierzęta mają ochotę rywalizować, np. wyżej położone punkty obserwacyjne.

W moim domu dzieci mają prawo usunąć psa (delikatnie i z respektem) z łóżek czy kanap. Od moich psów oczekuje się, że poddadzą się temu bez agresji. Jeżeli nie, natychmiast kończy się czas, kiedy mogły korzystać z tych mebli.

Uczcie dzieci szacunku do zwierząt. Ogony nie służą do ciągnięcia, oczy nie mogą być obiektem szturchania. Chociaż dzieci wykazują naturalną ciekawość, powinny nauczyć się, że nie mogą traktować żywych stworzeń tak, jak lalek Barney’a.

Nie potrafię wyobrazić sobie sytuacji, która bardziej uzasadniałaby użycie wobec dzieci ostrego tonu, czy nałożenie ograniczeń w przyjemnościach za karę, niż wtedy, gdy dziecko drażni szturchaniem drzemiącego psa. Za ugryzienia, które później następują, nie można winić zwierząt, chociaż to one później za to płacą.

Skrzynka, gdzie pies śpi musi być wyłącznie jego. Zwierzę potrzebuje miejsca, gdzie mogłoby się odizolować od domowników. Dzieciom nie można pozwalać, by przeszkadzały psu, gdy jest na swym posłaniu, ani by kiedykolwiek tam wchodziły. W żadnym wypadku.

Nie próbujcie przezwyciężać matki natury. Psy są łowcami odpadków. Zwierzę łatwo może zwędzić maluchowi jego przysmak. Zamiast próbować tresować psa, by opierał się pokusom, nauczcie dzieci, by nie jadły na podłodze. Jeżeli w czasie posiłku siedzą na krześle lub w innym podwyższonym miejscu, będzie to bardziej odpowiednie i wygodniejsze, a przede wszystkim nie stworzy psu pokusy, by schwycić coś i uciec.

Miejcie świadomość swojej odpowiedzialności. Kochamy psy, ale przecież wiemy, że są one zwierzętami, że mają instynkty i popędy, które mogą niekiedy być przyczyną nieumyślnie spowodowanych ludzkich nieszczęść, zwłaszcza w przypadku dzieci.

Nigdy nie zostawiajcie waszych pociech z psem bez nadzoru, bez względu na to, jak jest on spokojny i łagodny. I nie stawiajcie waszych dzieci i psów w sytuacjach, która źle rokują: na przykład, kiedy pies wykazuje zbyt mocny instynkt pilnowania pewnych rzeczy (np. kości), pozwólcie mu bawić się swoim rzemieniem w legowisku, ale nie na środku podłogi w pokoju gościnnym.

Pamiętajcie, że dajecie przykład. Psy nie są przedmiotami. Są wrażliwymi stworzeniami, które przyjmujecie do swoich domów. Jeżeli jest to dla was tylko krótkotrwała zachcianka i wkrótce pozbywacie się psa oddając go do schroniska, wasze dzieci nauczą się, że więzi niewiele są warte.

Jeżeli wciąż macie psy, ale wyrażacie swoją frustrację przez prowadzoną ciężką ręką tresurę i stosowanie kar, wasze dzieci będą sądzić, że przemoc jest najskuteczniejszym środkiem.

Natomiast, jeżeli opiekujecie się psem, pokazując mu, co mu wolno, a co nie, darzycie się wzajemnie szacunkiem i bezinteresowną miłością, nakreślacie waszym dzieciom dobry wzorzec postępowania, który, być może, powielać będą przez wszystkie dni swego życia.

Źródło: The Washington Post

Offline amara

  • Aktywny Gadacz
  • *****
  • Wiadomości: 781
Dogoterapia - krótki zarys historii
« Odpowiedź #143 dnia: Lipiec 04, 2007, 12:32:48 am »
Dogoterapia wywodzi się z zooterapii.Pierwsze próby rehabilitowania , leczenia ludzi chorych psychicznie przeprowadzano już w pod koniec XVIII w. Mianem prekursora zooterapii można określić Williama Tuke'a.

Zarządzał on prowadzonym przez kwarków w Anglii zakładem psychiatrycznym , w którym chodowano różne zwierzęta - przeważnie małe , domowe , troskliwą opieką nad nimi zajmowali się chorzy psychicznie pacjenci . Metodę tą , chociaż odnosiła duże sukcesy , uznano jednak za nienaukową i wyśmiano ją.W ten sposób nowatorska i skuteczna terapia popadła w zapomnienie.Przypomniano sobie o niej 100lat później i również w Anglii stworzono zakład Bethel , w którym kontynuwano terapię różnych chorób psychicznych za pomocą zwierząt . Tutaj także opieką nad zwierzętami zajmowali się chorzy.

W 1942 roku w Stanach Zjednoczonych powstał Army Air Force Convalescent Hospital . Zadaniem tego ośrodka było leczenie powracających z frontu żołnierzy. Leczenie urazów psychicznych , doznanych przez żołnierzy na froncie oparto przede wszystkim na pracy na farmie zajmującej się hodowlą zwierząt . W obydwóch ośrodkach terapia za pomocą zwierząt odnosiła duże sukcesy. Brakuje jednak jakiejkolwiek dokumentacji naukowej na temat pozytywnego oddziaływania zwierząt na pacjentów. Jednak ewidentne sukcesy zooterapii wzbudziły zainteresowanie środowiska medycznego , które zaczęło poważniej traktować tą metodę.
Boris Levison , amerykański psychoterapeuta jako pierwszy psychiatra zainteresował się bliżej tą terapią. Sprawił to przypadek. Levison przy pomocy swojego psa o imieniu Jingles wyleczył chłopca , któremu inni lekarze nie dawali żadnych szans i chcieli umieścić go w zakładzie psychiatrycznym. To doświadczenie sprawiło że całe swoje zainteresowanie psychiatrią skierował w tym właśnie kierunku. Napisał na ten temat wiele książek i artykułów , przez co zdobył światową sławę.

Przypadek pomógł również innym amerykańskim psychologom- małżeństwu Corsonów.
Zajmowali się oni badaniami stresu o podłożu emocjonalnym jako zaburzeń psychicznych.
Na obiekty swych badań wybrali psy ponieważ przejawiają one różnorodność reakcji uczuciowych analogicznych ludzkim. Jednak badania Corsonów przypadek skierował w innym kierunku . Zauważyli mianowicie że sprowadzone do kliniki psy wzbudzają wielkie zainteresowanie wśród chorych psychicznie pacjentów. Do dalszych badań , oczywiście już o innej tematyce , wytypowano pięćdziesięcu , opornych na inne terapie , pacjentów. Z tej pięćdziesiątki tylko u trzech tarapia za pomocą psów nie odniosła żadnych efektów.
W Polsce znaczny rozwój tego typu leczenia nastąpił w 2000 roku.Powstało wtedy wiele prywatnych Fundacji , które obrały sobie za cel przybliżenie tych form terapii.

(Informacja zaczerpnięta ze strony www.naukawpolsce.pap.pl)
Termin "dogoterapia" jako pierwsza w Polsce wprowadziła w 1996 roku Maria Czerwińska, treserka zwierząt grających w filmach i telewizji. Dziewięć lat wcześniej, w 1987 roku, Czerwińska pracowała na planie filmu "Widzę", dokumentu w reżyserii Bogdana Dziworskiego, poświęconego niewidomym dzieciom. Jej zadaniem było przygotowanie gęsi do występu na planie. Gęś dopracowała się już wcześniej statusu zwierzęcej gwiazdy filmowej - wystąpiła w filmie Janusza Łęskiego "Urwisy z Doliny Młynów" jako Klementynka. Na planie były z nią półroczna Cze-Ne-Ka, suka rasy alaskan malamute, która przygotowywała się właśnie do gry w serialu "Janka" w reżyserii Janusza Łęskiego, oraz dog niemiecki, Arika.

Podczas pracy na planie "Widzę" Czerwińska poznała uczniów ośrodka szkolno-wychowawczego dla niewidomych dzieci w podwarszawskich Laskach, którzy mieli wystąpić jako aktorzy w tym filmie. Zauważyła, że niewidome dzieci bardzo pozytywnie reagowały na obecność zwierząt.

"Dzieci były ciche, spokojne. Dowiedziawszy się, że w studio są już zwierzaki nie zerwały się, tylko ze spokojem zapytały: gdzie? i czy mogą je zobaczyć? - wspomina Czerwińska. "Zdziwiłam się w pierwszej chwili, że użyły słowa "zobaczyć", gdyż wiedząc, że są niewidome, zastanawiałam się jak do nich mówić, aby nie używać słów "widzieć" czy "zobacz"... Na moje przyzwolenie psiaki pierwsze podeszły do dzieci i wesoło merdając ogonami pozwalały się głaskać i czochrać maleńkim rączkom, odwzajemniając pieszczoty... Dzieci wiedziały, że będzie jeszcze gęś, ale nigdy nie "widziały" takiego ptaka, a i z opowieści wiedziały, że gęsi lepiej jest unikać, bo szczypią... Z pewną obawą dziewczynka pierwsza wyciągnęła do niej rączkę. Przytrzymałam Klementynkę za dziób, wiedząc, że ona poznaje wszystkich delikatnie skubiąc dziobem. Pierwsze lody zostały przełamane - dzieci coraz odważniej dotykały gęsiej szyi, dziwiąc się, że taka długa... Podałam im do rączki kubek z wodą dla Klementynki. Zanurzyła w niej dziób i napiła się trochę, po czym... ochlapała dzieci. Roześmiały się. Zrobiło się wesoło... Pytały: A co ona jeszcze potrafi ? A czy psy ją lubią ? A ona pieski ? A gdzie ona mieszka ?" - opowiada Czerwińska.

Mówi, że to właśnie wizyta w Laskach przekonała ją, żeby wykorzystać zwierzęta jako pomoc w terapii ludzi. Cze-Ne-Ka została pierwszym w licznej wkrótce grupie psów terapeutów działających pod nadzorem Czerwińskiej. W 1991 roku z jej inicjatywy powstał pierwszy w Polsce Sportowy Klub Psów Zaprzęgowych CZE-NE-KA, który siedem lat później przekształcił się w Fundację Przyjaźni Ludzi i Zwierząt CZE-NE-KA z siedzibą w Warszawie. Do tej pory psy z tej Fundacji pracowały z ok. 600 osobami chorymi i niepełnosprawnymi.

Od 2004 roku Fundacja bierze udział w międzynarodowym programie Unii Europejskiej, polegającym na przygotowywaniu przyszłych dogoterapeutów i trenerów psów asystujących. Fundacja "CZE-NE-KA" jest koordynatorem programu na Polskę, natomiast koordynatorem całego projektu jest Hiszpańska Organizacja Psów Asystujących (Asociacion Espanola de Perros de Asistencia). W projekcie uczestniczą m.in. Polska, Włochy i Norwegia.


W chwili obecnej ośrodki zajmujące się terapią za pomocą zwierząt znajdują się na całym niemal świecie. Najpopularniejsze formy to dogoterapia , hipoterapia i delfinoterapia.
W chwili obecnej na Śląsku grupa lekarzy , rehabilitantow i pletwonurków uruchamia ośrodek , ktory zajmował się będzie delfinoterapią.Na świecie działają trzy takie placówki: dwie w USA i jedna na Ukrainie.
Na zakończenie kilka adresów stron zajmujących się dogoterapią:

Polski Związek Dogoterapii
Cane Pro Humano
Świat "CZE-NE-KI"
Ama Canem
Fundacja DOGTOR
Delfinoterapia
"Człowieka poznaje się po tym co nosi w sercu"
terapeuta zajęciowy, mama Mateusza 11l z zD

Offline ilonadora

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 8423
    • http://wwwmojedzieciaki.blox.pl/html
Dogoterapia / pies asystent
« Odpowiedź #144 dnia: Lipiec 12, 2007, 11:42:06 am »
Zwierzęta chronią przed chorobami jelit



Domowe zwierzęta, takie jak koty czy psy, chronią dzieci przed chorobami przewodu pokarmowego.

Jane Heyworth z Uniwersytetu Zachodniej Australii w Crawley i jej zespół odkryli, że maluchy mieszkające z kudłatymi pupilami rzadziej chorują na zapalenie żołądka i jelit (nazywane potocznie grypą żołądkową) niż brzdące, które nie mają na co dzień takiego towarzystwa.

Przez 1,5 miesiąca naukowcy bacznie obserwowali grupę 965 dzieci (w wieku od 4 do 6 lat), odnotowując wszystkie przypadki nudności, wymiotów i biegunki. Dzieci mieszkające z psem czy kotem chorowały o 30% rzadziej.

kotekZgodnie z powszechnym mniemaniem, psy i koty są powodem nieżytów żołądka i jelit, ale wyniki naszych badań tego nie potwierdzają — podsumowuje Heyworth. Prawdopodobnie lizanie lub dotykanie przez zwierzęta pozwala wytworzyć odporność na powtarzającą się ekspozycję na działanie niewielkich ilości chorobotwórczych organizmów.

Warto wspomnieć, że wcześniejsze badania wykazały, że ludzie żyjący ze zwierzętami mają mniej problemów zdrowotnych, takich jak choroby serca czy depresja.


kopalnia wiedzy
"Być bohaterem przez minutę, godzinę, jest o wiele łatwiej niż znosić trud codzienny w cichym heroizmie."
Ilonadora i czwórka pociech

Offline evcia

  • Podglądacz
  • *
  • Wiadomości: 52
Dogoterapia / pies asystent
« Odpowiedź #145 dnia: Lipiec 24, 2007, 12:26:24 pm »
Cytat: "Ulka"
Pies na receptę
Biszkoptowa labradorka co rano czeka, aż zadzwoni budzik. Potem z radością podaje ubranie, pomaga otworzyć drzwi, robić zakupy, towarzyszy na uczelni lub w pracy. Tak może wyglądać każdy dzień z psem asystentem


A zmywa tez naczynia i śmieci wynosi? ;-) to ja też takiego chcę ! :D

Offline ilonadora

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 8423
    • http://wwwmojedzieciaki.blox.pl/html
Dogoterapia / pies asystent
« Odpowiedź #146 dnia: Sierpień 22, 2007, 02:25:49 pm »
Psy - terapeuci na szpitalnym oddziale




- Cztery psie łapy na szpitalnej pościeli? Tego jeszcze było - kręciły głową pielęgniarki ze Szpitala Dziecięcego im. św. Ludwika w Krakowie. Ale mali pacjenci byli zachwyceni.


W Anglii rocznie szkoli się kilkanaście nowych psich terapeutów, w Stanach Zjednoczonych największa organizacja zrzesza ich siedem milionów, w Polsce psów przyuczonych do pracy z dziećmi jest mniej niż sto. Warszawska fundacja Cze - Ne - Ka prowadzi akcję "Pomóżmy razem".

- Chcemy pokazać, jak przydatny potrafi być pies na szpitalnym oddziale. Dogoterapia wychodzi naprzeciw potrzebie miłości, bliskości, pomaga łagodzić stres związany z pobytem w obcym miejscu. Na razie współpracujemy z trzema szpitalami w Warszawie, ale chcemy zachęcić lokalne organizacje, by prowadziły dogoterapię w placówkach medycznych ze swojego miasta - mówi Anna Czerwińska z fundacji.

Prędzej zachoruje pies

W Krakowie jako pierwszy zainteresowanie dogoterapią zgłosił Szpital im. św. Ludwika. Lekarze uważają, że zajęcia z psami świetnie sprawdziłyby się na oddziałach rehabilitacji, psychiatrii dziecięcej i neurologicznym.

- Pies swoją przyjaźnią i łagodnością potrafi nakierować pozytywne uczucia dzieci na osoby, które opiekują się nimi w obcym miejscu - mówi dr Zbigniew Żuber, ordynator oddziału dzieci starszych, i dodaje: - Często pojawia się pytanie, czy do tak sterylnego miejsca powinno się wprowadzać psy. Tymczasem nie ma zagrożenia epidemiologicznego ze strony czworonogów, prędzej zachoruje pies. Wszystkie psy odwiedzające szpitalne oddziały są dokładnie zbadane i zaszczepione.

Można je ciągnąć za uszy

Psy, które przyjechały z Warszawy, idą zaprezentować swoje umiejętności na oddział rehabilitacji. Jednym z nich jest Arrow, 2,5-letnia przedstawicielka rasy alaskan malamute. Wielka, szarobiała kula puchu od razu przypadła do gustu Ani, która już tydzień leży na oddziale. - Z takim psem jest weselej, ciekawiej, gdybym mogła, zabrałabym go na dłużej - mówi, przytulając się do zwierzaka. Jego instruktorka - Czerwińska - pokazuje, w jaki sposób szkolone są psy pracujące z chorymi dziećmi.

- Można im włożyć rękę do pyska, a one będą starały się zrobić wszystko, by przypadkiem nie zranić człowieka. Można złapać za język, obejmować, dotknąć ogona czy ucha - pokazuje. Pies nie wykazuje śladu zniecierpliwienia, wręcz przeciwnie - pręży się do zdjęć i prezentuje szeroki psi uśmiech. - Te psy są wyzbyte agresji genetycznie - tłumaczy Czerwińska. - W czasach, gdy ciągnęły zaprzęgi, jeśli któryś zaatakował człowieka, to - brzydko mówiąc - trafiał do garnka.

10-letnia Justyna woli mniejsze labradory. - Leżę w szpitalu, bo bolą mnie kolana, a ten piesek jest taki milutki - uśmiecha się.

Dr Żuber ma nadzieję, że na jednej wizycie się nie skończy. - Zdaję sobie sprawę, że regularne odwiedziny instruktorów i psów, które mieszkają w Warszawie, są niemożliwe, ale mam nadzieję, że uda nam się nawiązać współpracę z dogoterapeutami z Krakowa.



gazeta.pl
"Być bohaterem przez minutę, godzinę, jest o wiele łatwiej niż znosić trud codzienny w cichym heroizmie."
Ilonadora i czwórka pociech

Offline Emilianka

  • User z prawami do pisania
  • Wyjadacz
  • *****
  • Wiadomości: 3124
Dogoterapia / pies asystent
« Odpowiedź #147 dnia: Wrzesień 27, 2007, 11:40:58 am »
Czworonożni terapeuci odwiedzili Dolnośląskie Centrum Pediatryczne

W ramach programu "Pomóżmy razem" na oddziałach neurologii i psychiatrii Dolnośląskiego Centrum Pediatrycznego kilka dni temu gościli odpowiednio przeszkoleni dogoterapeuci. Ich obecność we Wrocławiu była już trzecią z cyklu wizyt, w którą zaangażowali się organizatorzy programu "Pomóżmy razem".

Program "Pomóżmy razem" został zainicjowany w 2006 roku przez Fundację na rzecz Osób Niewidomych "Labrador - Pies Przewodnik", Fundację Przyjaźni Ludzi i Zwierząt "CZE-NE-KA" oraz Grupę Ratownictwa Specjalistycznego OSP Łódź. Jego celem jest zwiększenie liczby psów-terapeutów, a także zniesienie zakazów wchodzenia z psem do sklepów, urzędów czy szpitali. Organizatorzy chcą też pokazać, że pies w szpitalu może wánaturalny sposób wspomóc terapię.

"Kwestia wprowadzania psów na oddziały szpitalne powinna mieć swoje odzwierciedlenie w postaci odpowiednich regulacji prawnych. Przepisy porządkowe powinny dawać wytyczne dla dyrekcji szpitali do nawiązywania kontaktu z organizacjami pozarządowymi, szkolącymi psy do dogoterapii oraz umożliwiać im wpuszczanie na oddziały psów terapeutów" - uważają organizatorzy programu.

Podczas spotkania w Centrum Pediatrycznym we Wrocławiu pokazano m.in. jak ważną rolę odgrywa odpowiednio przeszkolony pies terapeuta. W trakcie wizyty prezes Fundacji CZE-NE-KA - Maria Czerwińska, opowiadała zgromadzonym na czym polega dogoterapia i jak oddziałuje ona na dzieci, które długi czas spędzają na oddziałach szpitalnych. Tłumaczyła, że chociaż kontakt z psem sam w sobie nie wyleczy małego pacjenta, to jednak pozwoli zapomnieć o bólu i samotności oraz w naturalny sposób wspomoże rehabilitację.

Przedstawiciele Dolnośląskiego Centrum Pediatrycznego bez wahania zgodzili się przyjąć psy na swoje oddziały. "Z doświadczenia innych wiemy, że dogoterapia przynosi znaczne korzyści u dzieci záporażeniem mózgowym, autyzmem, po przebytych stanach zapalnych i urazach centralnego układu nerwowego i u wszystkich maluchów, które mają zaburzony kontakt społeczny" - mówi ordynator Oddziału Psychiatrii, dr Anna Miadziółko-Bronowicka.

A dr Małgorzata Kuzior-Pławiak, ordynator Oddziału Neurologii dodaje: "Dziecko w stresie, chorobie, bólu, mające kłopot z nawiązaniem kontaktu z otoczeniem najchętniej przytula się do dużego 'pluszaka'. A przyjaźnie nastawiony pies to właśnie taki 'pluszak', pozwalający uwolnić emocje. Dlatego zgodziliśmy się na zaproszenie psów i ich opiekunów záprogramu 'Pomóżmy razem' do oddziałów Dolnośląskiego Centrum Pediatrycznego we Wrocławiu".

Po zakończonej części oficjalnej czworonogi przystąpiły do pracy. Na oddziałach psychiatrii i neurologii z dziećmi pracowały m.in. psy rasy alaskan malamute oraz labradory. Fundacja CZE-NE-KA otrzymała te psy w ramach programu "Pomóżmy razem" z funduszy uzyskanych z dotychczasowej sprzedaży produktów higienicznych marki Velvet oznaczonych granatowym logotypem akcji.

PAP - Nauka w Polsce, Katarzyna Czechowicz

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
Dogoterapia / pies asystent
« Odpowiedź #148 dnia: Październik 16, 2007, 06:28:18 pm »
Pies terapeuta musi być społeczny i mieć uprawnienia

- Monika Janusz-Lorkowska 16-10-2007


W Polsce przez długi czas brakowało uregulowań prawych mówiących o wymaganiach, jakie powinni spełniać kynoterapeuci (z gr. kýon - pies, therapeía - opieka, leczenie) i psy terapeutyczne. Dopiero od roku przeprowadza się pod okiem kuratora oświaty egzaminy dające kynoterapeutom uprawnienia do wykonywania zawodu. To sukces Polskiego Towarzystwa Kynoterapeutycznego


– Opracowaliśmy dziesięciomiesięczny kurs kształcący pedagogów na terapeutów wykorzystujących w swych działaniach psy – mówi Hanna Wojciechowska z PTK. – Egzaminy końcowe odbywają się we Wrocławiu i Bydgoszczy. Dzięki nim mamy w Polsce już blisko 200 zawodowych kynoterapeutów. By prowadzić terapię z wykorzystaniem psa, nie trzeba jednak być kynoterapeutą z certyfikatem. Takich osób jest w kraju najwięcej. Pracują jako wolontariusze. Bezwzględnie natomiast wymagane są uprawnienia od psa. Czworonogi muszą być szkolone od urodzenia i zdać test na co najmniej jednym z trzech poziomów: klasa adept, klasa pierwsza i klasa druga. Ich umiejętności są sprawdzane przez PTK w różnych miastach Polski (ostatnio w weekend w Rzeszowie). – Po sprawdzianie psia nauka się nie kończy – mówi „Rz” Stefan Halasz z fundacji kynoterapeutycznej „Właśnie tak!”. – Nawet dobrze wyszkolone zwierzę powinno przez cały czas ćwiczyć i powtarzać pewne umiejętności, by je pamiętać. W kynoterapii niezwykle ważna jest rasa psa. Dowiedziono, że do pracy z dziećmi najbardziej nadają się labrador retriever, golden retriever i cavalier king charles spaniel. – Retriever jest duży, można się na nim położyć, spaniela królewskiego zaś można wziąć na kolana. I jedna, i druga rasa okazuje się niezbędna przy pracy z dziećmi – mówi Halasz. – Ale każdy tzw. pies społeczny może być wykorzystywany w kynoterapii.

Zwierzę społeczne to takie, które jest posłuszne, a zarazem rozumne. Nie może być rekrutowane z ras wymagających zachowań agresywnych, jak psy obronne (np. tosa inu), stróżujące (owczarek podhalański!) czy bojowe (jak dogo canario). Po prostu musi być to pies przewidywalny. O sukcesach terapii z wykorzystaniem psów zaczyna być w Polsce głośno. Dzięki temu ma ona coraz większe powodzenie i zyskuje szanse na państwowe
dofinansowywanie. We wrześniu władze Bydgoszczy wyłożyły pieniądze na program fundacji „Właśnie tak!” wykorzystującej psy do pracy z dyslektykami. Dzieci z dysleksją już po miesiącu psiej terapii zaczęły otrzymywać lepsze oceny w szkole. Powodzeniem zakończyły się mające obecnie swoje kolejne edycje ogólnopolskie programy PTK, jak kynoterapia dzieci niedowidzących i niewidzących, głuchych, autystycznych, a także nieprzystosowanych społecznie.


Zamiast psa Koty

Felinoterapia to terapia z udziałem kota, czyli... głaskanie. Nadaje się do tego każdy kot, pod warunkiem, że jest ufny i lubi ludzi. Niektóre rasy sprawdzają się lepiej. Na przykład ragdoll (ang. szmaciana lalka), które są amerykańską krzyżówką białych persów i kotów birmańskich. Gdy weźmie się je na ręce, rozluźniają mięśnie, wiotczeją i przypominają pluszaka. Koty w terapii najwcześniej docenili Amerykanie i Brytyjczycy. Wprowadzili je do domów seniora i hospicjów. W Szwecji zastosowano felinoterapię wobec dzieci autystycznych. W USA koty sprawdzają się w resocjalizacji więźniów.

Konie

W Polsce prawie 20-letnią historię ma hipoterapia.

Początkowo zastosowana w rehabilitacji dzieci z mózgowym porażeniem dziecięcym, dzisiaj stosowana jest w terapii niewidomych, schizofreników, dzieci z ADHD (nadpobudliowość emocjonalno-ruchowa) oraz niepełnosprawnych ruchowo. Jazda konno uruchamia te mięśnie, które pracowałyby, gdyby pacjent chodził. Konie sprawdzają się też w programach resocjalizacji więźniów i wychowanków zakładów poprawczych. W jednym z ośrodków w Kalifornii tzw. trudna młodzież w zamian za dobre sprawowanie dostaje pod opiekę kucyki.

Delfiny

Amerykańscy naukowcy i neuropsychiatrzy z uniwersytetu w Miami odkryli, że delfiny szczególnie interesuje w ludzkim ciele to, co odbiega od normy, np. nowotwory. I że tam przede wszystkim wysyłają fale dźwiękowe. A to pobudza chore komórki do regeneracji. Obecnie w delfinariach na całym świecie leczy się ok. 100 różnych schorzeń, m.in. choroby nowotworowe (jak białaczka, czerniak złośliwy czy nawet guz mózgu). W Polsce powstaje Centrum Delfinoterapii. W ośrodku w Tarnowskich Górach mają się pojawić delfiny z Moskwy: trzy wydzierżawione butlonosy i dwa biełuchy.

Źródło : Rzeczpospolita
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Offline Emilianka

  • User z prawami do pisania
  • Wyjadacz
  • *****
  • Wiadomości: 3124
Dogoterapia / pies asystent
« Odpowiedź #149 dnia: Październik 17, 2007, 10:34:28 am »
Pies na stres, czyli bezinteresowny terapeuta

Magdalena Rittenhouse

W obecności zwierząt ludziom rośnie poczucie własnej wartości. Emma jest jednym z 16 tys. specjalnie przeszkolonych psów‚ które w ramach programu READ®, prowadzonego w amerykańskich szkołach podstawowych i bibliotekach‚ pomagają dzieciom w nauce czytania.

Co Ty sądzisz o terapii z udziałem psów? Wypowiedz się na naszym blogu.

Opinie zbieramy
tu

Sześcioletni Stosh wkracza do pokoju‚ trzymając w dłoniach ulubioną książkę o przygodach kota w kapeluszu. Gramoli się na ogromną poduszkę wypchaną ziarnami fasoli i z przejęciem zaczyna czytać. Sylaba po sylabie. W skupieniu zmaga się z każdym zdaniem. Obok‚ przytulona do niego‚ słucha wierna towarzyszka – Emma.

Wszystko zrozumie

Program READ‚ uruchomiony po raz pierwszy w 1999 roku w bibliotece publicznej w Salt Lake City‚ był pomysłem Intermountain Therapy Animals‚ organizacji specjalizującej się w psychoterapii z udziałem zwierząt. – Przebywanie w towarzystwie zwierząt wywołuje u ludzi pozytywne reakcje fizjologiczne – twierdzi dyrektor ITA Kathy Klotz. Badania laboratoryjne wykazują między innymi‚ że w ich obecności ludziom obniża się ciśnienie. Aaron Katcher‚ psychiatra‚ który od lat bada ludzko-zwierzęce interakcje‚ tłumaczy, że tego rodzaju terapie są bardzo skuteczne‚ bo w obecności zwierząt ludzie potrafią się zrelaksować‚ czują się bezpieczniej‚ rośnie ich poczucie własnej wartości. W tych warunkach znacznie łatwiej im się otwierać‚ przełamywać opory‚ mówić o problemach. Szkolone przez ITA czworonogi z dobrym skutkiem pomagały już wcześniej osobom z syndromem Downa‚ dzieciom autystycznym czy pacjentom z chorobą Alzheimera.

Psychologowie i pedagodzy twierdzą‚ że u wielu dzieci problemy z czytaniem wynikają nie z przyczyn intelektualnych‚ ale emocjonalnych – nieśmiałości‚ braku pewności siebie‚ niechęci do mówienia na głos w dużej grupie. Specjaliści z ITA postanowili więc zaeksperymentować – zatrudnili czworonożnych terapeutów. – Psy sprawiają, że dziecko może się przez chwilę poczuć trochę jak nauczyciel – mówi Klotz. – Dzieciom doskonale to służy. Są święcie przekonane‚ że pies słucha każdego ich słowa i że wszystko rozumie. Program szybko zyskał popularność‚ nie tylko w Utah‚ ale w całym kraju.

Bardzo zajęci

Joe Turner‚ właściciel Emmy‚ z dumą pokazuje mi najrozmaitsze certyfikaty i medale. Zanim jego podopieczna zaczęła „pracować” z dziećmi‚ przebyła wiele szkoleń – w sumie 350 godzin. Jako woluntariusz Turner nie otrzymuje żadnego wynagrodzenia‚ zajęcie traktuje jednak bardzo poważnie. – Przez trzy dni jesteśmy bardzo zajęci. Przez resztę tygodnia daję jej trochę odpocząć – wyjaśnia.

Oprócz cotygodniowych sesji w bibliotece pies odwiedza też dwa okoliczne szpitale oraz dom starców. Pomaga w fizjoterapii pacjentów częściowo sparaliżowanych po wylewach‚ a także osobom z demencją. – Często nie za wiele już kojarzą‚ mnie nie rozpoznają‚ ale ją‚ w jakiś przedziwny sposób – tak. I natychmiast zauważają‚ gdy nie pojawi się, jak zwykle – mówi Turner.

Bezwarunkowa miłość

Do biblioteki w Princeton na psio-czytelnicze sesje uczniów z kłopotami mogą kierować nauczyciele z miejscowych podstawówek. Spotkanie z Emmą trwa około 20 minut. – Dzieci, które nie potrafią dobrze czytać‚ czytać nie chcą – zauważa Ann Woodrow‚ bibliotekarka odpowiedzialna za program. – W rezultacie ich trudności coraz bardziej się pogłębiają. Do nich właśnie próbujemy dotrzeć – wyjaśnia. Bezpośrednio do biblioteki mogą się także zgłaszać rodzice – niepotrzebne są żadne skierowania czy zaświadczenia. Ci‚ z którymi rozmawiam‚ w większości niechętnie mówią o problemach swoich dzieci – najczęściej tłumaczą‚ że chodzi o to‚ by zachęcić je do czytania‚ wyrabiać w nich dobre nawyki‚ dostarczać stymulującej rozrywki.

Od bibliotekarki dowiaduję się potem‚ że wśród „klientów” Emmy, oprócz uczniów, u których kulało czytanie‚ były też dzieci z całkiem poważnymi problemami: chłopiec z syndromem Aspergera (związanym z autyzmem)‚ dziewczynka‚ która panicznie bała się psów‚ czy dziecko adoptowane z Rosji‚ które miało kłopoty z angielskim.

Mimi Omiecinski‚ mama sześcioletniego Stosha‚ który do niedawna uczęszczał do szkoły specjalnej‚ oględnie mówi o jego „kłopotach z koncentracją”. Twierdzi jednak‚ że piątkowe sesje z Emmą‚ na które Stosh czeka przez cały tydzień‚ to nagroda za wszystkie ich wspólne wysiłki. W obecności psa chłopcu znacznie łatwiej się skupić.

Psy są doskonałymi słuchaczami – mówi Woodrow. – Uspokajają. Nie krytykują. Ofiarują bezwarunkową miłość.

Źródło : Rzeczpospolita

 

(c) 2003-2017 Team Dar Życia :: nota prawna :: o plikach Cookies :: biuro@darzycia.pl
Polecamy:   Forum o zwierzętach