Ogłoszenia Zwierzęta
Aktualności: Dar Życia poleca Kalendarz ze zdjęciami oraz Foto Karty, powołując się na nasze forum otrzymają Państwo rabat w postaci darmowej wysyłki PREZENTÓW. Kod rabatowy to słowo DAR ŻYCIA a strony to Foto Karty oraz Kalendarze ze zdjęciami

Autor Wątek: Dramat ultramaratonki: Rak zamiast rekordu  (Przeczytany 2919 razy)

Offline Ulka

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 10988
Dramat ultramaratonki: Rak zamiast rekordu
« dnia: Wrzesień 12, 2004, 10:32:24 am »
Dramat ultramaratonki: Rak zamiast rekordu

 
Pojechała do Kolonii bić rekord świata w biegu 48-godzinnym. Dzień przed zawodami lekarze wykryli u niej raka jelit. - Chcę biegać, chcę żyć - powiedziała Barbara Szlachetka. Miesiąc po operacji wystartowała w maratonie w Irlandii!

Barbara Szlachetka z podwrocławskich Laskowic to lekkoatletyczny fenomen. Zaczęła biegać w 1997 r., gdy miała 41 lat. Przez pierwszy rok zaliczyła 52 maratony (jeden na tydzień), za co trafiła do Księgi rekordów Guinnessa. Maraton (42 km) traktuje jako trening przed naprawdę długimi biegami. - Basia rozkręca się po 50. kilometrze - mówią biegacze. W 1999 r. została rekordzistką Polski w biegu 48-godzinnym - w dwie doby przebiegła ponad 251 km. Do niej należą rekordy Polski we wszystkich biegach wielogodzinnych (od 12 do 72 godzin) i najwięcej przebiegniętych maratonów (ponad 300).

Ubiegły rok przyniósł Szlachetce sukcesy za granicą: zwycięstwo w międzynarodowych mistrzostwach Niemiec w biegu 24-godzinnym (211 km), trzecie miejsce wśród kobiet w słynnym Spartathlonie (246 km z Aten do Sparty), a przede wszystkim rekord Europy w biegu 48-godzinnym - 348 km i 915 m. To drugi wynik na świecie - do najlepszego zabrakło jej 11 km. W tym roku Szlachetka chciała go przebić.

- W lipcu pojechałam do Kolonii po rekord świata - opowiada. - Dwa dni przed startem złapały mnie skurcze żołądka, trafiłam do szpitala. Lekarze nie wiedzieli, co się dzieje, bo wyniki krwi i moczu miałam świetne. Ale przebadali mnie dokładnie i znaleźli raka jelita. To był szok. Przypuszczałam, że umrę ze starości albo padnę na trasie. Ale rak?

Niemieccy lekarze nie zgodzili się na transport chorej do Polski. Usunęli pół jelita grubego, okazało się jednak, że są przerzuty na wątrobę. Miała już drugą operację i czeka na chemioterapię.

- Dziś czuję się dobrze. Chciałabym biegać, próbowałam już na szpitalnym korytarzu - opowiada. - Lekarze powiedzieli, że mam tego raka od dziesięciu lat, na szczęście bieganie hamowało jego rozwój. Więc już w czasie chemioterapii zacznę trenować. Bo ja chcę żyć!

Ulubiona lektura biegaczki to teraz "Liczy się każda sekunda" - biografia Lance'a Armstronga, który wygrał z rakiem i wrócił na sportowe szczyty.

Koszt pierwszej operacji pokryła polska kasa chorych. Jednak za drugą zawodniczka musiała zapłacić ok. 10 tys. euro, a potem jeszcze opłacić chemioterapię. Maratończycy w Polsce i Niemczech zebrali na razie 7 tys. euro - na imprezach biegowych i bezpośrednio na specjalnie założone konto.

Gdzie można wpłacać pieniądze? PCK w Oławie, ul. Rynek 1, 55-200 Oława; Bank Spółdzielczy w Oławie, nr konta: 57 9585 0007 0010 0010 9309 0001. W tytule konieczny dopisek "Szlachetka".

W miniony weekend Barbara Szlachetka przebiegła maraton w Irlandii. - Rak? Ja z nim walczę, biegając - mówiła na mecie. Za tydzień wystartuje w Maratonie Warszawskim.

http://sport.gazeta.pl/sport/1,35488,2279396.html
Ulka-Darek30mpdz & Magda31 &   wspomnienia

Pan Rajek

  • to weteran
  • polecający usługi
  • *******

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
Dramat ultramaratonki: Rak zamiast rekordu
« Odpowiedź #1 dnia: Wrzesień 12, 2004, 10:43:36 am »
I to się nazywa walka z przeciwnościami życia- podziwiam.
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Offline Ulka

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 10988
Dramat ultramaratonki: Rak zamiast rekordu
« Odpowiedź #2 dnia: Wrzesień 15, 2004, 04:06:13 pm »
Ja też podziwiam i życzę jej zdrowia i sukcesów
wspaniała osoba
Ulka-Darek30mpdz & Magda31 &   wspomnienia

 

(c) 2003-2017 Team Dar Życia :: nota prawna :: o plikach Cookies :: biuro@darzycia.pl
Polecamy:   Forum o zwierzętach