Ogłoszenia Zwierzęta
Aktualności: Dar Życia poleca Kalendarz ze zdjęciami oraz Foto Karty, powołując się na nasze forum otrzymają Państwo rabat w postaci darmowej wysyłki PREZENTÓW. Kod rabatowy to słowo DAR ŻYCIA a strony to Foto Karty oraz Kalendarze ze zdjęciami

Autor Wątek: Jaka Szkoła ???  (Przeczytany 179320 razy)

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
Jaka Szkoła ???
« Odpowiedź #450 dnia: Kwiecień 02, 2008, 10:38:21 pm »
Artykuł bardzo dobry, niestety w praktyce wygląda to nieciekawie (lekko ujmując) po 9-letnim doświadczeniu.

Cytuj
- w szkołach specjalnych kształcą się dzieci niepełnosprawne i niedostosowane społecznie, wymagające specjalnej organizacji nauki i metod pracy. Uczyć się w nich mogą m.in. uczniowie niewidomi, niesłyszący, z niepełnosprawnością ruchową, z upośledzeniem umysłowym, ze sprzężonymi niepełnosprawnościami, ale też zagrożeni uzależnieniami lub zaburzeniami zachowania. Poziom nauczania może nie różnić się tu od poziomu w szkołach masowych.

- Inne przepisy (Dz. U. z 2003 r. Nr 23 poz. 193) mówią o nauczaniu indywidualnym w miejscu pobytu ucznia, któremu stan zdrowia uniemożliwia lub znacznie utrudnia uczęszczanie do szkoły. Taki uczeń potrzebuje też stosownego orzeczenia o potrzebie indywidualnego nauczania.


Jeśli z zaburzeniami zachowania- to stawiam kardynalne pytanie:

"GDZEI JeST MIEJSCE NA USPOŁECZNIANIE? KOGO Z KIM?

TO NIe ROZWÓJ WÓWCZAS, A ZAGROŻENIE BEZPIECZEŃSTWA DZIECI SPOKOJNYCH, SŁABSZYCH, WIOTKICH.

Moja córka była pobita dwukrotnie przez chłopca z zaburzenmiami psychicznym i i neurologvicznymi, nauczyła się takeigo słownictwa, że szok.
Co gorsze musiała dojeżdżać do szkoły także z nim-przecież kierowca nie jest w stanie dopilnować  kierownicy i 5-7 dzieci w aucie. Co mogłoby się stać jeśli on ma skłonności duszenia, walenia głową  córki o ścianę, ściągania jej spodni, bicia w twarz innych dzieci, nie wspomnę o obmacywaniu.


Postawiłam kategoryczne VETO takiej formie edukacji.
Zdecydowałam się na edukację w domu z możliwością pobytu wśród rówieśników w Klubie tanecznym.
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Pan Rajek

  • to weteran
  • polecający usługi
  • *******

Offline Anna

  • User z prawami do pisania
  • Weteran
  • ******
  • Wiadomości: 4459
Jaka Szkoła ???
« Odpowiedź #451 dnia: Kwiecień 03, 2008, 09:47:38 am »
Cytuj
Pełnosprawni rówieśnicy są najlepszymi na świecie terapeutami - mówi Dominika Słomińska. – Działają emocjonalnie, intuicyjnie, stanowią zdrowy potencjał, mają autorytet. Zawieszają poprzeczkę, dzięki której dziecko rozwija się społecznie. To jest kwestia ustalenia priorytetów. Jeżeli rodzicowi zależy, żeby jego niepełnosprawne umysłowo dziecko w stopniu lekkim lub autystyczne doskonale opanowało program szkoły podstawowej, to lepszym rozwiązaniem będzie nauczanie indywidualne. Dziecko w sytuacji zadaniowej zadaniowej, jeden na jeden, lepiej sobie poradzi niż w grupie - pod względem edukacji. Natomiast pod względem rozwoju społecznego, jeżeli on jest dla rodziców priorytetem, a według mnie tak powinno być, zdecydowanie korzystniejsza jest grupa szkolna


To chyba najważniejsze rady zaczerpnięte z artykułu dla osób szukających szkoły dla swojego dziecka.

Znam mamę, której córka z zD skończyła szkołę podstawową integracyjną, a teraz (mimo sprzecieu PPP) jest w gimnazjiu integracyjnym. Na prośbę matki szkoła napisała indywidualny program dla dziewczynki. Tej matce chodzi właśnie o społeczny rozwój dziecka. A jest naprawdę wysoki.

Offline Ulka

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 10988
Jaka Szkoła ???
« Odpowiedź #452 dnia: Kwiecień 05, 2008, 10:20:07 pm »
Korepetycja dla rodziców - raport GW - cykl artykułów

http://www.gazetawyborcza.pl/0,89246.html
Ulka-Darek30mpdz & Magda31 &   wspomnienia

Nadziejka89

  • Gość
Jaka Szkoła ???
« Odpowiedź #453 dnia: Kwiecień 20, 2008, 03:55:49 pm »
Przepraszam jeśli w niewłaściwym temacie, ale ani przez google ani przez forumową szukajkę niczego konkretnego nie znalazłam.

Poszukuję szkoły policealnej (studium/studia itp.) ale najlepiej aby zajęcia odbywały się drogą internetową gdyż mieszkam w niewielkiej miejscowości i najbliższa uczelnia znajduje się 50km ode mnie.
Z powodów fizycznych dojeżdżać nie mogę, a w akademiku na dłuższą metę sama nie dam rady. Poza tym i tak nie mogłabym tak długo siedzieć na zajęciach.
Najbardziej interesowałyby mnie kierunki informatyczne (głównie grafika komputerowa), zarządzanie, tudzież matematyka.
Dodatkowym problemem jest to, że nie mogę pisać matury (brak zgody lekarza prowadzącego).

Tak więc prosiłabym o jakiekolwiek wskazówki. Z góry dziękuję.

Offline Ulka

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 10988
Jaka Szkoła ???
« Odpowiedź #454 dnia: Kwiecień 20, 2008, 05:09:32 pm »
Witaj Nadziejko

Nie wiem z jakiej jestes miejscowości? taka informacja ułatwi nam
poszukiwania i pomoc

mamy o studiach wątek - tasiemiec

http://forum.darzycia.pl/topic,2786.htm


także TU

Szkoły Wyższe

http://www.niepelnosprawni.pl/ledge/x/2515?query_id=11933

poczytaj, poszukaj, powodzenia
Ulka-Darek30mpdz & Magda31 &   wspomnienia

Nadziejka89

  • Gość
Jaka Szkoła ???
« Odpowiedź #455 dnia: Kwiecień 20, 2008, 05:28:50 pm »
Wszystko ładnie, ale bez matury mnie nigdzie nie przyjmą i nawet świadectwo z paskiem nie pomoże..
A jakaś matura poza normalnymi terminami?

Co do miejsca zamieszkania to jest to woj. opolskie.

Offline Ulka

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 10988
Jaka Szkoła ???
« Odpowiedź #456 dnia: Kwiecień 20, 2008, 06:10:00 pm »
Tu szkoła policealna technik informatyk

http://www.ckir.pl/node/35

daleko, wiem, ale może warto?


w linku który podałam są informacje zebrane przez Darowiczów dotyczące szkół wyższych
to nasza baza

informacji o dodatkowym terminie  matury trzeba szukać na str. www.men.gov.pl
ale z tego co pamiętam nie ma już dodatkowych terminów w lutym
Ulka-Darek30mpdz & Magda31 &   wspomnienia

Nadziejka89

  • Gość
Jaka Szkoła ???
« Odpowiedź #457 dnia: Kwiecień 20, 2008, 06:58:38 pm »
Na dzień dzisiejszy zostaje mi dwuletnie studium policealne w mojej obecnej szkole i matura w przyszłym roku..
Nie mniej jednak dziękuję za pomoc.

jabara

  • Gość
Szukam dobrej szkoły
« Odpowiedź #458 dnia: Kwiecień 29, 2008, 10:10:02 am »
Hej właśnie z rodziną mam zamiar przeprowadzić się na śląsk (dokladnie Ruda śląska) szukam dobrej szkoły dla dziecka z zespołem Down'a lat 13

zwalcio

  • Gość
Jaka Szkoła ???
« Odpowiedź #459 dnia: Kwiecień 29, 2008, 10:20:33 am »
Witaj jabara na pewno znajdziesz tutaj potrzebne informacje odrobina cierpliowści i ktoś na pewno się zgłosi i Ci podpowie :D  Pozdrawiam

jabara

  • Gość
Jaka Szkoła ???
« Odpowiedź #460 dnia: Kwiecień 29, 2008, 10:30:05 am »
mam nadzieję w tej chwili Rafał chodzi do szkoły specjalnej i jest zadowolony ja zresztą też
dziekuje ze sie odezwałaś tak szybko bo to oznacza że jest nadzieja

pozdrawiam jabara

zwalcio

  • Gość
Jaka Szkoła ???
« Odpowiedź #461 dnia: Kwiecień 29, 2008, 10:32:59 am »
jabara nadzieja jest zawsze i to naprawdę kwestia czasu a dowiesz się o jakiejś fajnej szkole to forum i ludzie przebwający tutaj sa bardzo otwarci i przyjaźni przekonasz się o tym :ok:  więc głowa do góry i cierpliowści :ok:  :ok:

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
Jaka Szkoła ???
« Odpowiedź #462 dnia: Kwiecień 29, 2008, 11:33:38 am »
Nie wybieraj szkoły "w ciemno" w nowym miejscu-naklepiej zrobić rekonesans wszystkich możliwych szkół i wybrać najbardziej przyjazną dziecku.

Ruda Śląska szkoły specjalne
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Online Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26212
Jaka Szkoła ???
« Odpowiedź #463 dnia: Kwiecień 29, 2008, 03:38:47 pm »
Witaj jabara
Cytat: "sonia"
Nie wybieraj szkoły "w ciemno" w nowym miejscu-naklepiej zrobić rekonesans wszystkich możliwych szkół i wybrać najbardziej przyjazną dziecku

Proponuję Ci też zapoznanie się z działem
http://forum.darzycia.pl/vf75.htm
» Edukacja-Integracja

oraz dość długim wątkiem -dyskusjami rodziców.
 Jaka Szkoła ???
http://forum.darzycia.pl/topic,31.htm
Pozdrawiam :))
"Starsza Wiosenna Miotełka"

Offline Mery6

  • Raczkujący Gadacz
  • ****
  • Wiadomości: 282
Jaka Szkoła ???
« Odpowiedź #464 dnia: Maj 07, 2008, 06:25:23 pm »
nadzinadziejka przepraszam że z opuźnieniem ale KUL w lublinie prowadzi studia przez internet na pewno pedagogike o innych nie wiem.

Podaje numer do osoby która z przyjemnoscią ci pomoże
Sylwia Bogusz
Biuro pełnomocnka Rektora do Spraw Studentów Niepełnosprawnych KUL
telefon (081)4453203
Na KuL dla niesamodzielnych jest stałapomo  studiują i mieszkają w akademiku osoby które bez pomocy nie dały by sobie rady. uczelnia duzo pomaga także finansowo
w razie pytań udziele informacji 501623633 możesz mnie o wszystko pytać
warto spróbowac a nie zakładać że z góry nie dasz sobie rady
,,Uśmiech gdy w sercu ból, to najtrudniejsza z życiowych ról'' Dorosła z ADHD w końcu po diagnozi

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
Jaka Szkoła ???
« Odpowiedź #465 dnia: Maj 29, 2008, 04:19:37 pm »
Cytuj
Ważne jest dla mnie jedynie to, czy warunki, w których przychodzi jej przebywać, uczyć się i bawić są dla niej dobre.
Czy to, co ją spotyka przyjmuje chętnie i z uśmiechem, czy chętnie wraca wspomnieniami do przeżytych dni, czy czeka z niecierpliwością na jutro.

To jest dla mnie definicja tego, co dobre.

Mam za nic wskazówki terapeutów, rozstrzygnięcia naukowców, decyzje urzędników, jeżeli dla mojej córki są przyczyną smutku i płaczu, apatii i niechęci do świata.

Mam za nic polityczną poprawność haseł, zgodność rozwiązań z wzorcami przywożonymi spoza gór i rzek, jeśli dla mojej córki są źródłem długiego dźwięku samotności, poczucia wyobcowania i goryczy porażki.....

źrodło: Ewa Suchcicka, pedagog, matka córki z zD BK  art. p.t.  Edukacja, praca  i wątpliwości  z BK3/2007.
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

kasiape

  • Gość
Jaka Szkoła ???
« Odpowiedź #466 dnia: Maj 29, 2008, 09:28:11 pm »
"Wiedziałam już, że możliwości intelektualne Natalii są skromne" - mówi Ewa Suchcicka - "wiedziałam, że powtarzanie po wielokroć ćwiczeń, reguł, zadań nie przełoży się w proporcjonalny sposób na jej wiedzę i sprawność... Obserwowałam, jak Natalia garnie się do rówieśników. Towarzystwo rodziców przestało jej wystarczać, zaczynała mieć swoje sekrety, tajemne marzenia. Stawała się autonomiczną osobą z własną, choć mało skomplikowaną wizją świata, z własnym, chociaż mocno uproszczonym systemem wartości. Bardziej niż wiedzy, potrzebowała ludzi wokół siebie, rówieśników, którzy nie tylko będą ją tolerowali, którzy nie tylko będą ją akceptowali, ale dla których będzie ona kimś ważnym w takim samym stopniu, jak oni dla niej. Koleżanki i koledzy, których światy i systemy wartości są wzajemnie przekładalne, koleżanki, którym można powierzyć najgłębsze tajemnice i koledzy, w których się można z wzajemnością zakochać. Czy ktoś z nas, proszę państwa, był zakochany kiedyś w Downie?!"

Ewa Suchcicka uważa, że trzeba być ogromnym optymistą, by zakładać, że osoby niepełnosprawne intelektualnie funkcjonują w lokalnych środowiskach koleżeńskich. Na ogół właśnie nie funkcjonują! Uważa, że grupowanie osób upośledzonych w placówkach specjalnych jest tworzeniem środowiska rówieśniczego, a nie wyrywaniem ich z jakiegoś teoretycznego, wirtualnego środowiska lokalnego. "

tu cały tekst: Integracja czy segregacja

Pani Ewa Suchcicka Prezes Stowarzyszenia "Bardziej Kochani"
Magister pedagogiki ogólnej.
Matka Natalii z zespołem Downa.

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
Jaka Szkoła ???
« Odpowiedź #467 dnia: Maj 29, 2008, 10:26:13 pm »
Cytuj
Ona nie lubi hałasu i boi się gwałtownych zachowań. Na przerwie nie biega, nie krzyczy, woli spokojne zajęcia.....źródło


a moja Monika miała szansę tylko porozmawiać z jedyną spokojną koleżanką z klasy.
Jak porozmawiać? a no na migi, bo ta koleżanka była głuchoniema.
Bardzo się lubiły. Niestety to tylko jedna, której Monika mówiła o wszystkim i nawzajem.
Reszta to rozwrzeszczane towarzystwo, bez wychowania, zwulgaryzowane, bijace co i kogo popadnie.

w przytoczonym artykule dziewczynka z zD była bardziej upośledzona i nie mogła znaleźć miejsca w żadnej szkole.

Wyobrażacie sobie co przeżywała moja Monika będąc tak rozwiniętą dziewczynką?

Miała wiedzę, chciała się uczyć, ale zamiast stworzyć jej warunki- szkoła nie wymagała nauki wierszy na pamięć, nie wymagała czytania (bo po co ich męczyć usłyszałam od wychowawczyni)  :roll:

To ani nauka, ani uspołecznianie- to regres, stres i wszystko co najgorsze z czym zetknęłam się przez 12 lat jej życia.

Gdy została pobita dwukrotnie przez  chłopca z klasy z zaburzeniami psychiatrycznymi i neurologicznymi - coś we mnie pękło. Analizowałam co jest parwdziwym Dobrem w rozwoju córki.
Złożyłam skargę pisemną do szkoły, pismo do PPP i czekamy na realizację zaleceń naszej lekarki na indywidualne nauczanie w domu - może zdawać egzaminy nawet w Kuratorium.

p.s.

Skoro wiemy, że dzieci z zD są wrażliwe, lubiące spokój, że są odmienne - czemu to one właśnie mają się dostosowywać do świata? a nie lepiej zrozumieć ich potrzeby i wyjść naprzeciw im? zapewnić im spokój, godziwe warunki do nauki, życia?



Cytuj
Od kilku lat, na szczęście, przejrzano na oczy i teraz to uczeń ma nam wyznaczać kierunek naszej pracy z nim, zgodnie ze sferą swego najbliższego rozwoju, a nie my mamy wyznaczać mu, co ma zrobić.

Mówimy o uwarunkowaniach psychologicznych, a więc tym wszystkim, co tkwi w samym dziecku. Mówimy o uwarunkowaniach społecznych, czyli tych warunkach, które odzwierciedlają stosunki między dzieckiem a jego otoczeniem, przy czym chodzi tu zarówno o realnie istniejące uwarunkowania środowiskowe życia danej społeczności, jak i o wzajemne relacje międzyludzkie.

O ile psychologiczne uwarunkowania nie budzą u nikogo sprzeciwu, o tyle jeśli nie sprzeciw, to poważne opory budzi często wśród wielu nauczycieli - zwłaszcza starszej generacji, przyzwyczajonych do realizowania narzuconego programu, bądź tych, którzy do pracy w naszych szkołach trafiają po wielu latach pracy w szkołach ogólnodostępnych (paradoks - czy szkoły specjalne nie są ogólnodostępne?) - świadomość tego, że ich praca musi być ściśle skorelowana z tym, co wyznacza rodzina, społeczność lokalna.

Tymczasem musimy zdać sobie sprawę z tego, że skończyły się czasy, gdy rodzina i szkoła byty dwiema instytucjami działającymi obok siebie. Są to instytucje wspólnie działające dla dobra dziecka.

To, że wszystkie dzieci (także te z głębszą i głęboką niepełnosprawnością) objęte są obowiązkiem szkolnym nie oznacza, że rodzice mają się dostosować do wymagań szkoły, bo mają obowiązek posyłania dzieci do szkoły, ale że szkoła ma pełnić usługową funkcję w stosunku do rodziny i pomóc rodzinie w prowadzeniu dziecka niepełnosprawnego intelektualnie.

Funkcja ta nie może ograniczyć się tylko to podania rodzicowi tego, co ma realizować z dzieckiem, ale musi uwzględniać - czy to się nam podoba, czy nie - życzenia rodziców, to wszystko, co dla funkcjonowania rodziny jest istotne. Musi też uwzględniać obiektywnie istniejące zależności...

z art.  "NAUCZONE CHOĆ UPOŚLEDZONE" - Krzysztof Lausch - dyr szkoły specjalnej w Poznaniu.
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Offline ilonadora

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 8423
    • http://wwwmojedzieciaki.blox.pl/html
Jaka Szkoła ???
« Odpowiedź #468 dnia: Maj 30, 2008, 10:21:33 am »
Soniu moja Martusia też jest wrażliwa,spokojna nie lubiąca przemocy i hałasu- jedno pytanie kto takie rzeczy lubi ??? W szkole do której chodzi odnalazła się całkowicie ,chętnie do niej chodzi,co raz lepiej mówi co więcej co raz lepszą ma pamięć,nauczyciele robią co mogą a nawet więcej by te dzieciaki jak najlepiej rozwinąć.Co więcej pomagają nawet przy komisjach lekarskich,kierują gdzie i po co trzeba,wystawiają odpowiednią opinię by jak najkorzystniej dla dziecka i rodzica  je przejść.Kiedy załatwiam turnusy rehabilitacyjne ze szkoły by jeździła na nie z koleżankami i wychowawcami szkolnymi -osobami które zna -moja Marta co dzień pyta kiedy jedzie bo nie może się doczekać gdyż bardzo je lubi. Więc obie jesteśmy z tej sytuacji w pełni zadowolone .Wychodzę też z założenia ,że nadmierną ochroną od świata ,czynników stresujących tylko krzywdzimy nasze dzieci gdyż na co dzień życie takie niestety nie jest.Wielokrotnie każda z nas zadawała sobie pytanie co będzie z naszymi dziećmi kiedy nas zabraknie - no właśnie...Jak przygotujemy nasze dziecko na szarość dnia, na stres,na okrutny świat usuwając im z przed nóg wszystkie stresujące sytuacje,przeszkody ?? Każdy z nas wie,że w życiu czasem trzeba nie źle wrzasnąć,tupnąć nogą czy jak ktoś chce nas bić umieć się obronić ,czasem trzeba odpyskować czy nawet w nadmiernym hałasie umieć się jeszcze przez niego przebić.Dziecko które nie będzie znało takich sytuacji ,będąc nadmiernie przed nimi chronione ,mające nad sobą parasol ochronny przed stresem lub będące nauczone ,że mamusia zawsze ochroni -nie będzie umiało sobie poradzić ze stresem z problemami,z walką o własne dobro i byt . Przez całe życie naszych dzieci cały czas dążymy do tego by nasze dziecko było jak najlepiej rozwinięte,samodzielne,uspołecznione,by jak najlepiej samodzielnie umiało się znaleźć w tym szalejącym okrutnym świecie chcemy by świat traktował je jak najzdrowsze,najfajniejsze dzieci.W przypadku dzieci zdrowych nie przeszkadza nam,że chodzą do szkół gdzie jest 500 albo i więcej rozwrzeszczanych dzieciaków,przepychających się, biegających ,bijących się na przerwach -byle by głowy nie były porozbijane i siniaków za dużo nie było czy ciuchów nie miało podartych i dziecko co dziennie z płaczem do domu nie wracało to jest ok .Nie zdajemy sobie lub po prostu się nad tym nie zastanawiamy,że tym sposobem przygotowujemy je do co dziennego życia w który tak jak pisałam wcześniej jest różnie czasem prawo rozpychanego łokcia musi wziąć górę.Nadmierną opiekuńczością z naszej strony,usuwanie wszystkich takich czynników z którymi zdrowe dziecko spotkało by się na co dzień co więcej musiałoby sobie z nimi poradzić -powodujemy u naszych dzieci  zanik odporności na stres czy umiejętności walki o swoje prawa o godne życie. Ponieważ nas kiedyś zabraknie i dziecko nasze stanie w obliczu drogi życia bez skrzydełek go chroniących powinnyśmy nasze dzieci uczyć jak sobie radzić w sytuacjach stresowych, problematycznych a nie tylko je przed nimi chronić.
"Być bohaterem przez minutę, godzinę, jest o wiele łatwiej niż znosić trud codzienny w cichym heroizmie."
Ilonadora i czwórka pociech

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
Jaka Szkoła ???
« Odpowiedź #469 dnia: Maj 30, 2008, 11:41:51 am »
I Ty piszesz o nadopiekuńczości????  :roll:
Poczytaj co powoduje długotrwały stres u dziecka - Monika chorowała tygodniami.
To nie nadopiekuńczość a logiczne postępowanie by chronić dziecko przed osłabieniem immunologii, chorobami, dbanie o poprawne wychowanie. A w domu nauczyła się znacznie więcej niż w placówkach z którymi miałayśmy do czynienia.
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Offline ilonadora

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 8423
    • http://wwwmojedzieciaki.blox.pl/html
Jaka Szkoła ???
« Odpowiedź #470 dnia: Maj 30, 2008, 03:58:41 pm »
Soniu z wikipedii-

Cytuj
stres w powszechnym odbiorze jest uważany za zjawisko szkodliwe. W rzeczywistości działanie niepożądane przynosi jedynie stres zbyt silny (przekraczający indywidualne możliwości adaptacyjne jednostki) lub zbyt długotrwały. Stres umiarkowany zwiększa możliwości radzenia sobie z wymaganiami adaptacyjnymi otoczenia, dzięki czemu umożliwia rozwój psychiczny. Wielu badaczy zjawiska określa go jako podstawowy czynnik rozwoju. Koncepcje określające stres jako zawsze szkodliwy (przede wszystkim teoria wychowania bezstresowego Carla Rogersa) są uważane za największą pomyłkę naukowej psychologii. Stres zbyt długotrwały przyczynia się do rozwoju zaburzeń psychicznych, przede wszystkim takich jak: zaburzenia lękowe (nerwicowe) i depresyjne, stres zbyt silny, traumatyczny stwarza ryzyko PTSD (zespołu stresu pourazowego) oraz w szczególnych przypadkach zaburzeń osobowości.


Moim zdaniem ze stresem jest trochę tak jak z lekarstwem odpowiednio dawkowane wzmocni ,jednak przedawkowany jak każdy lek czy witaminy - zaszkodzi- nie na darmo jest powiedzenie co nas nie zabije to nas wzmocni.Czego dowodem może być też kolejny cytat

Cytuj
» Mechanizm stresu.

Bodźce będące przyczyną stresu (np. nagły, głośny, gwałtowny pisk opon hamującego samochodu na jezdni), które docierają do mózgu, poprzez impulsy nerwowe docierają do przysadki mózgowej. Przysadka wydziela do krwi hormon, który pobudza nadnercza, do wydzielania zwiększonej ilości adrenaliny i noradrenaliny. Są to „hormony stresu”, nazywane czasem „hormonami walki i ucieczki”. Powodują wzrost ciśnienia krwi, szybszą pracę serca, uwolnienie do krwi większej niż zwykle ilości glukozy, cholesterolu i wolnych kwasów tłuszczowych. Jest to stan podwyższonej gotowości organizmu. Siły fizyczne i psychiczne zostały przygotowane do walki – we krwi jest większa ilość substancji energetycznych, większa jest praca układu krążenia. Jeśli ten stan podwyższonej gotowości organizmu utrzymuje się przez dłuższy czas (mózg w przewlekłym stresie pobudza stałe podwyższone wydzielanie hormonów „stresu”), napięcie z nim związane nie zostaje rozładowane, spada odporność organizmu i dość szybko przychodzi wyczerpanie, rozregulowanie organizmu.

» Stres pozytywny – w czym stres pomaga człowiekowi?

Stres ma aspekt pozytywny: mobilizuje do działania, zwiększa energię, pozwala pokonać przeszkody. Umiarkowany stres motywuje do pracy, jest siłą napędową, wyzwala energię do podejmowania trudnych wyzwań, pozwala działać szybciej i dokonywać tego, czego bez udziału stresu nie udałoby się dokonać.

A oto poniżej kilka przykładów na pozytywne działanie stresu.

Podczas przygotowań do egzaminów przeżywa się stres, związany z obawą przed porażką – następuje wtedy mobilizacja do większego wysiłku, wyostrza się uwaga, poprawia koncentracja i zwiększa wydajność pracy mózgu.

Podczas prowadzenia samochodu na drodze pojawiają się czasem nagłe i niespodziewane przeszkody - stres powoduje mobilizację, szybsze działanie niż w warunkach spokojnej jazdy.

Stres pojawia się również w takich sytuacjach jak rozmowa w sprawie pracy, gdy np. chce się zmienić pracę na bardziej atrakcyjną i lepiej płatną. Przed rozmową z szefem nowej firmy serce bije mocniej, rośnie napięcie – zwiększa się koncentracja, uwaga, następuje mobilizacja.

W opisanych powyżej przykładowych sytuacjach stres odgrywa pozytywną rolę - mobilizuje organizm do wysiłku. Po rozładowaniu napięcia emocjonalnego towarzyszącego stresowi, powraca spokój. Stres w odpowiedniej dawce jest motorem do działania. Czasem trzeba przeżyć stres, by coś więcej w życiu osiągnąć.



http://zdrowie.flink.pl/stres.php
"Być bohaterem przez minutę, godzinę, jest o wiele łatwiej niż znosić trud codzienny w cichym heroizmie."
Ilonadora i czwórka pociech

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
Jaka Szkoła ???
« Odpowiedź #471 dnia: Maj 30, 2008, 07:11:19 pm »
Należy wspomnieć, że dzieci z zD nie mają "normalnego" układu nerwowego, więc jakikolwiek stres dobija ich funkcjonowanie, blokuje pamięć a tym samym UNIEMOŻLIWIA NAUKĘ.

Okazało się, że gdy pod wpływem zdenerwowania w hipokampie, strukturze układu limbicznego niezwykle istotnej dla pamięci, wydzielał się CRH, zachodził proces niszczenia wypustek neuronów. Siłą rzeczy nie mogło dojść do przebudowy i miany "przepustowości" synaps

Wystarczy raz[url]


Nie tylko długotrwały, ale także chwilowy silny stres wpływa ujemnie na pamięć i uczenie. Badacze z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Irvine zauważyli, że wydzielające się wtedy hormony upośledzają komunikację między neuronami uczestniczącymi w formowaniu i przetwarzaniu wspomnień (Journal of Neuroscience).

Kiedyś sądzono, że takie skutki może mieć stres utrzymujący się tygodniami lub nawet miesiącami, teraz okazało się, że wystarczy jedno wyjątkowo nieprzyjemne zdarzenie.

Więcej o tym można dowiedzieć się tu: [url=http://www.prion.astral.as/domowa/psychoneuroimmunologia.php]psychoneuroimmunologia


tzw. medycyny psychosomatycznej stało się jasne, iż czynniki emocjonalne pozostają w bezpośrednim związku z procesami chorobowymi dotykającymi serce i układ krwionośny


Stres niszczy komórki mózgowe
15 marca 2007

Pod wpływem silnego stresu ubywa komórek mózgowych, odpowiedzialnych m.in. za pamięć i emocje. Może to być jedna z przyczyn depresji – informuje „Journal of Neuroscience”.


Jesteśmy matkami z 2 różnych pokoleń ilonka i inaczej widzimy Dobro dziecka, ponadto córki diametralnie róznią się rozwojem.

Nie czekajmy, aż dopadną nas poważniejsze objawy - hiperwentylacja, ból w klatce piersiowej, częstsze bóle głowy

Stres długotrwały

Cytuj
Powstaje on pod wpływem nasilonego stresora czy stresorów lub gdy działają one w długim czasie. Może prowadzić do rozregulowania organizmu.

Początkowo człowiek wykonuje czynności dużo wolniej. Potem pojawiają się problemy z przekazywaniem i odbiorem informacji, aż w końcu następuje dezorganizacja życia i utrata kontroli nad sytuacją. Długotrwały stres może wywołać negatywne skutki zdrowotne, takie jak:

choroby serca,
chorobę niedokrwienną,
zawał,
zaburzenie rytmu serca,
nadciśnienie tętnicze,
chorobę wrzodową żołądka i dwunastnicy,
wysoki poziom cholesterolu we krwi,
nerwice,
bezsenność,
obniżenie odporności,

zaburzenia miesiączkowania,
zaburzenia erekcji.
Naukowcy podejrzewali powiązanie stresu z występowaniem chorób. Badania nad subiektywną skalą zdarzeń życiowych (skala stresu wg Holmsa i Rahe) pozwoliły na udokumentowanie zależności prawdopodobieństwa zachorowania od nasilenia wydarzeń życiowych. Gdy suma punktów przekroczy 300, prawdopodobieństwo zachorowania wynosi 80%, przy sumie między 150 a 299 - 50%, a 30%, gdy suma jest mniejsza od 150. Na przykład śmierć małżonka ma 100 punktów, a rozwód - 73.
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Offline ilonadora

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 8423
    • http://wwwmojedzieciaki.blox.pl/html
Jaka Szkoła ???
« Odpowiedź #472 dnia: Czerwiec 02, 2008, 11:45:57 am »
Soniu zgadza się, ale we wszystkich wypadkach podajesz objawy stresu długotrwałego zbyt silnego przekraczającego możliwości adaptacyjne jednostki w tych wszystkich artykułach co dałaś  i co dałam ja jest zarówno mowa o negatywnych jak i pozytywnych stronach działania stresu.We wszystkich tych artykułach jest też mowa,o czym mówiłam i ja ,że stres może mieć też dobrą stronę -mobilizuje do działania ,uczy pokonywania przeszkód a przecież właśnie w życiu chodzi o to by umieć pokonywać różne przeszkody.Stres długotrwały zbyt silny jest zły ,ale nie możemy całkowicie popadać w skrajności i całkowicie eliminować go z życia dziecka gdyż tym sposobem nie nauczy się jak ma sobie radzić w samodzielnym dorosłym życiu gdy rodziców przy jej boku nie będzie.
"Być bohaterem przez minutę, godzinę, jest o wiele łatwiej niż znosić trud codzienny w cichym heroizmie."
Ilonadora i czwórka pociech

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
Jaka Szkoła ???
« Odpowiedź #473 dnia: Czerwiec 02, 2008, 06:33:02 pm »
- bezsenność,
- obniżenie odporności,
- nieustanny stan lękowy ze względu na hałas i zagrożenie
- przemoc fizyczna i emocjonalna jakiej doznają od innych dzieci.


to ma być Dobro harmonijnego rozwoju dziecka?  :D

mnie wystarczy to -od 9 marca non stop chorowała- jak myślisz-z radości pobytu wśród tych dzieci?  :D


Dla mnie Dobro dziecka to: Zdrowie, komfort psychiczny, radość z zabaw, nauki, duża swoboda do własnej inwencji, dobre wychowanie i właściwa samoocena dziecka
do tego kontakt z wieloma dziećmi zdrowymi i z zD, które ona zaakceptuje.
Nic na siłę, beż pośpiechu i bzdurnych zajęć.
Rozwój dziecka to także uspołecznianie, ale o tym pisałam wcześniej Uspołecznianie naszych dzieci


A ja dziwię się wielu rodzicom, że posyłają swoje dzieci do szkół specjalnych, gdzie jest minimum nauki i panuje rozgardiasz, gdzie jest zagrożenie, złe naśladownictwo -to nie służy rozwojowi, a regresji dziecka.

Oczywiście mogą być wyjątki-ja na nie nie trafiłam w wielkim wyborze szkół u nas.

Monika śpi dokąd chce, zjada posiłki tak długo jak sama tego wymaga, dużo spaceruje, ćwiczy, tańczy, spootyka się z różnymi ludźmi, dziećmi.
Mamy w naszym bloku panią z hipoterapii, która udziela Moni lekcji gry na pianinie i zaprasza nas do Fundacji na wszelkie zabawy- i to jest to.  :D

a w oczach niektórych mogę  nawet uchodzić za nadopiekńczą matkę.  ;)
tylko ja w ramach tej nadopiekuńczości nie ubieram dziecka od 2 r.życia, nie karmię jej, nie ścielę jej łóżka, ani nie sprzątam jej pokoju.

Jestem bardziej wymagająca niż nadopiekuńcza i to ją przygotowało do późniejszego życia- NIE szkoła specjalna.  :D

i jeszcze na koniec:
Moje dziecko ma 13-ty rok. W ub.r. stała się kobietką.
Jej okres wiekowy sprzyja burzy hormonów.
Jeśli nudzi sie w szkole, bo to czego uczą-ona dawno zna, "integracja" wśród tak zróżnicownych dzieci jest tylko w zamysłach twórców integracji,a  w rzeczywistposci stale ma potworny hałas, zagrozenie od agresorów - zachodzi duże prawdopodobieństwo, że mogła być narażona na depresję.

Nie wszyscy rodzice wykazują taką czujność i nie wszystkie dzieci decydują się w końcu opowiedzieć o swoich cierpieniach.


Polecam przeczytanie artkyłu z Newsweeka

- Każdy między 13. a 16. rokiem życia przechodzi przez depresję młodzieńczą - tłumaczy prof. Jacek Bomba. W tym wieku trzeba zmienić swoje stosunki z rodzicami, uniezależnić się, zdecydować o przyszłości zawodowej. Jeśli młody człowiek znajdzie oparcie w rodzinie lub bliskich mu osobach, poradzi sobie w naturalny sposób. Jeśli wsparcia nie dostanie, niepokoje mogą przerodzić się w głębokie lęki, zaburzenia i odebrać ochotę do życia.

W Polsce, kraju błyskotliwych karier i milionów bezrobotnych, blisko 50 proc. nastolatków za dorosłość płaci.
To efekt marnej szkoły i straconych szans


Mgła, szarość, ciężka kołdra, spod której nie sposób się wydobyć. Najchętniej wcale nie wstawałoby się z łóżka. Na samą myśl o szkole boli brzuch. Poranny prysznic jest wysiłkiem niczym wejście na wysoką górę. Strach. I myśli: jestem do niczego, nic mi nie wychodzi, boję się, nie chcę nikogo widzieć, nic mi się nie chce. Tak wyglądały poranki 18-letniej Ewy i Tomka, nim zaczęli leczyć się w ośrodku neuropsychiatrii w podwarszawskim Zagórzu......

Artykuł ukazał się w tygodniku Newsweek Polska, w numerze 04/02 na stronie 80

a na koniec dla rodziców:

można także wydłużać etap nauki przynajmniej o 1 rok

podstawa prawna przedłużenia etapu edukacyjnego

Podstawą jest ROZPORZĄDZENIE MINISTRA EDUKACJI NARODOWEJ I SPORTU z dnia 12 lutego 2002 r. W sprawie ramowych planów nauczania w szkołach publicznych.
(Dz. U. z dnia 25 lutego 2002 r.)

W § 3 pkt. 7 jest zapis:
"Dla uczniów niepełnosprawnych można przedłużyć okres nauki na każdym* etapie edukacyjnym* co najmniej o jeden rok, zwiększając proporcjonalnie liczbę godzin zajęć edukacyjnych."

Odbywa się to zwykle na wniosek rodziców (na pewno w porozumieniu z rodzicami).
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

kasiape

  • Gość
Jaka Szkoła ???
« Odpowiedź #474 dnia: Czerwiec 02, 2008, 11:15:00 pm »
można dziecko indywidualnie edukować, ale nie da się indywidualnie przejść przez życie!
wszystko to co Monika dziś umie to jest Wasza ciężka praca, która wyszła Wam znakomicie!
ale cały czas jesteście razem, a - nie koniecznie szkoła, może warsztaty cokolwiek dałyby Wam obu właśnie suwerenność.
To, że rodzice posyłają dzieci poza dom to nie zawsze po to żeby je zestresować czy wyedukować, też po to żeby sobie radziły jak mamy i taty nie ma w zasięgu ręki.

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
Jaka Szkoła ???
« Odpowiedź #475 dnia: Czerwiec 18, 2008, 08:43:51 pm »
Kapitał kulturowy jest nie tylko samą wiedzą, ale m.in. zainteresowaniami, motywacjami do zdobywania nowej wiedzy, sposobem mówienia, myślenia i zachowania się.


Polecam "extra" reportaż:

Elita nie spotka Downa

(....)- Tam życie zaczyna się przed 7.30. Uczniowie stoją pod szkołą. Każdego, kto przychodzi, witają: "Cześć Downie", "Siemano, szkoło specjalna!", "No i co? Porażenie mózgu na Sorbonę zachrzania?". To rytuał. Powtarzają diagnozę, by się z nią oswoić, bo ta diagnoza jest jak wyrok.

Diagnoza, która spowodowała, że wylądowali w szkole specjalnej?

- Tak. Brzmi ona: "Niepełnosprawny intelektualnie w stopniu lekkim". Wystawia ją psycholog w rejonowej poradni psychologiczno-pedagogicznej na podstawie testu inteligencji Lawrence'a Weschlera. Problem w tym, że o wyniku testu przesądza kapitał kulturowy, który u tych dzieci jest stosunkowo niski. O ogólnym ilorazie inteligencji przesądza inteligencja werbalna, tzn. zdolność do tworzenia konstrukcji zdaniowych, zasób słownictwa i wiedza ogólna o świecie. W teście są pytania: "Kim był Newton?", "Wyjaśnij pojęcie: metafora", "Wymień cztery atrakcje turystyczne Europy".

Kto wysyła na takie badania?

- Szkoła albo rodzic. 72 procent uczniów "Sorbony" ma sześcioro rodzeństwa. Jeżeli któreś ze starszych dzieci było zdiagnozowane jako niepełnosprawne intelektualnie, rodzice przekonali się, że za tym idą świadczenia materialne (ok. 150 zł miesięcznie). Nie przypadkiem ludzie są tu do 26. roku życia, czyli do kiedy mogą pobierać zasiłki przysługujące z racji uczenia się. Uczniowie opowiadali, że mamy ich prosiły, by na teście udawali "głupszych, niż są": "Jak pani ci pokaże jakieś klocki, to nie dotykaj". "Brat chodził do szkoły specjalnej, ty też pójdziesz, to dobra szkoła".....

(...) Większość uczniów ma za sobą zakłady poprawcze i policyjną izbę dziecka. Tam przebywają młodociani przestępcy oskarżeni o pobicia, kradzieże, nawet morderstwa. Razem z nimi siedzą dzieci, które nie mają się gdzie podziać, bo np. ojciec poszedł w cug. Jeden z uczniów "Sorbony" został tam dotkliwie pobity. Nauczył się, że silniejszemu należy się szacunek. Po powrocie do szkoły - w odpowiedzi na niepowodzenia związane z zaległościami - w podobny sposób wymuszał respekt. I zaczęło się: nagany, wagary, wyrzucanie z kolejnych szkół. "Aż wreszcie dopadła mnie ta szkoła specjalna" - powiedział.....
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Offline gbaska

  • Raczkujący Gadacz
  • ****
  • Wiadomości: 348
Jaka Szkoła ???
« Odpowiedź #476 dnia: Czerwiec 20, 2008, 10:36:46 am »
Zdecydowalam że zostawię Lukaszka drugi rok w zerówce,pani psycholog z poradni stwierdziła że jest to słuszna decyzja i mamy już decyzję o odroczeniu,mam nadzieję że dobrze zrobiłam i w nowym roku szkolnym Łukaszek dojrzeje do tego aby potem iść do szkoły.
Jak było w przypadku waszych dzieci?

Pozdrawiam
mama Łukaszka 7l ZD

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
Jaka Szkoła ???
« Odpowiedź #477 dnia: Czerwiec 20, 2008, 03:28:06 pm »
Ja też zostawiłam moją małą w przedszkolnej zerówce 2 lata- miała dłużej dzieciństwo.

odraczanie obowiązku szkolnego reguluje ustawa o systemie oświaty:

Cytuj
art.16
3. W przypadkach uzasadnionych ważnymi przyczynami rozpoczęcie spełniania przez dziecko obowiązku szkolnego może być odroczone, nie dłużej jednak niż o jeden rok.
4. Decyzję w sprawie odroczenia obowiązku szkolnego podejmuje dyrektor publicznej szkoły podstawowej, w obwodzie której dziecko mieszka, po zasięgnięciu opinii publicznej poradni psychologiczno-pedagogicznej.


Wydłużenie etapu edukacyjnego

Dziś zdała do V klasy, a w jej oceny pewnie niewielu z Was uwierzy, więc daję skany.
http://forum.darzycia.pl/vp137825.htm#137825
a tu szokujące wyjaśnienia
http://forum.darzycia.pl/vp138098.htm#138098
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

kasiape

  • Gość
Jaka Szkoła ???
« Odpowiedź #478 dnia: Czerwiec 25, 2008, 02:00:46 pm »
Pogodny człowiek
Damian Zbieg, 19-latek z Żar - miły, uśmiechnięty, nadzwyczaj grzeczny. Ma w życiu cel, chce zostać klimatologiem. Wybiera się na studia, a naukę zaczynał w szkole
specjalnej.


przeczytaj cały artykuł

Online Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26212
Jaka Szkoła ???
« Odpowiedź #479 dnia: Czerwiec 27, 2008, 12:05:35 am »
Z wywiadu z P.Tadeuszem Sobolewskim
Cytuj

P.P.:
- Na przestrzeni dwudziestu ostatnich lat wiele się zmieniło, jeżeli chodzi o osoby niepełnosprawne. Które zmiany Pan jako rodzic uważa za najważniejsze?


T.S.:
- Myślę, że nauczanie, że szkoła. Cela chodzi do szkoły specjalnej. Muszę przyznać, że klasy integracyjne nie zostawiły dobrego wrażenia. Tej integracji tam tak naprawdę nie było. Natomiast szkoła specjalna, do której chodzi Cela, jest szkołą po prostu znakomitą.

Są tam dzieci z różnymi przypadłościami, ta szkoła umożliwia dzieciom powtarzanie klas, co w tym przypadku nie jest stratą, a zyskiem. One uczą się dłużej. Cela chodzi też do atelier plastycznego na ulicy Foksal. Córka jest w stanie odnaleźć się wszędzie, ponieważ jest bardzo śmiała.

Więcej w wątku:
Być ojcem dziecka z zD
http://forum.darzycia.pl/topic,9151.htm


Szkoła
Fundacja Atelier
http://szkolnictwo.pl/kurs,szkolenie,Warszawa,PB4029,Fundacja+Atelier
http://www.atelier.org.pl/
Pozdrawiam :))
"Starsza Wiosenna Miotełka"

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
Jaka Szkoła ???
« Odpowiedź #480 dnia: Lipiec 03, 2008, 12:22:24 am »
Uwaga, o szkole specjalnej

Obejrzyjcie materiał filmowy w podanym linku.  :roll:


Czy nauczycielowi wolno szarpać uczniów?

Rodzice uczniów szkoły specjalnej w Warszawie zarzucają jednej z nauczycielek agresywne zachowanie w stosunku do dzieci. Nauczycielka odrzuca oskarżenia. Sprawa trafiła do kuratorium.

Zespół Szkół Specjalnych na warszawskim Żoliborzu cieszy się dobrą opinią wśród rodziców. Kilka dni temu świętowano czterdziestolecie placówki. Była uroczysta akademia, występy dzieci i piknik na boisku. To, co się stało w przerwie pomiędzy występami, zaskoczyło wszystkich.

- Wszystko wydarzyło się na korytarzu. Dzieci wychodziły z sali gimnastycznej po przedstawieniu. Patryk się odwrócił. Pani podbiegła do Patryka, złapała go za ręce mocno się z nim szamocząc. Dopychała go do ściany kolanem. Trzymając go, drugą ręką otworzyła drzwi i wepchnęła go do pokoju nauczycielskiego - opowiada  Ewa Janowska, świadek wydarzenia.

- Wystraszyła mnie. Bardzo mnie przestraszyła - przyznaje Patryk Spyt, uczeń, którego szarpała nauczycielka.

Zdaniem nauczycielki to nie była przemoc, ale normalna reakcja na nieodpowiednie zachowanie Patryka. Twierdzi, że uczeń uderzył ją w brzuch.

Oburzeni rodzice twierdzą, że nauczycielka już wcześniej była agresywna wobec uczniów.

- Jesienią wróciliśmy z zajęć z biblioteki. Byłam razem z klasą. W szatni mój Wojtek podszedł do kolegi, żeby się z nim przywitać. Nauczycielka szarpnęła go do tyłu, nakierowała do szatni i pchnęła z całej siły w plecy z wrzaskiem, że ma się rozbierać - mówi Beata Wojtkowska, matka ucznia, którego popchnęła nauczycielka.

- Podeszłam, chwyciłam chłopca za ramiona i przestawiłam w kierunku szatni. Stawiając go w progu szatni powiedziałam: idziesz się przebierać – twierdzi nauczycielka.

Za popchnięcie ucznia  nauczycielka ukarana została naganą. Dodatkowo prowadzone przez nią lekcje miały być kontrolowane bez zapowiedzi.

Ostatnim incydentem zajmie się komisja dyscyplinarna. Wszystkie dokumenty opisujące zdarzenie trafiły do kuratorium. Zdaniem dyrektorki szkoły, nie można było zwiesić nauczycielki w prawach, bo nie było pobicia ani naruszenia nietykalności cielesnej.

- Nie było pobicia ucznia i nie mówmy w tych kategoriach. Z dokumentami zapoznaje się kuratorium oświaty i do tych osób należy ocena, czy sposób zachowania dyrektora był prawidłowy - wyjaśnia Jadwiga Burzyńska, dyrektor Zespołu Szkół Specjalnych nr 100 w Warszawie.

Zanim dokumenty trafiły do kuratorium, pojawił się tam reporter UWAGI!.

- Informację o tym zdarzeniu otrzymaliśmy od państwa. Był to pierwszy sygnał. Agresja nie jest właściwą reakcją - uważa Bożena Adamus, kierownik Oddziału Kształcenia Specjalnego Kuratorium Oświaty w Warszawie.

Postępowanie przed komisją dyscyplinarną może trwać bardzo długo. W tym czasie agresywna nauczycielka będzie mogła prowadzić zajęcia. Takiej sytuacji nie wyobrażają sobie rodzice. Ich zdaniem w tej szkole nie ma dla niej miejsca.
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

yogisia

  • Gość
LO dla uczniów niepełnosprawnych intelektualnie w Krakowie
« Odpowiedź #481 dnia: Lipiec 22, 2008, 03:49:40 pm »
Ciekawe:

Niepełnosprawni intelektualnie – nowe możliwości

Od 2005 r. w Polsce istnieje możliwość zakładania dwuletnich liceów ogólnokształcących specjalnych dla uczniów niepełnosprawnych intelektualnie. W Krakowie pierwsze liceum tego typu powstało 1 września 2007 r. w Zespole Szkół Specjalnych nr 14 na os. Sportowym.

Kiedy dowiedziałam się o istnieniu I Uzupełniającego Liceum Ogólnokształcącego Specjalnego w Krakowie, miałam szereg wątpliwości: jak to wygląda, czemu ma służyć, do czego prowadzić? Czy nie jest to trochę taka sztuka dla sztuki, fikcyjne wyrównywanie szans? Dziś muszę stwierdzić, że moja początkowa reakcja była dość stereotypowa. Myśląc o liceum, myślałam o maturze. Matura natomiast to tylko jedna z możliwości, z której skorzystają najlepsi uczniowie takich jak krakowska placówek. Misja i cele liceum są zupełnie inne.

Przygotowanie do życia
I Uzupełniające Liceum Ogólnokształcące przeznaczone jest dla uczniów z lekką niepełnosprawnością intelektualną, którzy ukończyli szkołę zawodową specjalną. Jego celem jest wyrównywanie braków i szans edukacyjnych oraz wszechstronny rozwój uczniów o specjalnych potrzebach edukacyjnych. Liceum umożliwia kontynuowanie edukacji oraz przygotowanie do życia osobistego, społecznego i zawodowego.

Liceum otwiera drogę
Osoby, które kończą to liceum, mają możliwość kształcić się w nowych dla nich zawodach we wszystkich szkołach policealnych. O co chodzi? Do tej pory uczniowie upośledzeni umysłowo w stopniu lekkim po skończeniu gimnazjum szli do szkół zawodowych specjalnych, gdzie mogli wybrać taką dla siebie przyszłość: kucharz, cukiernik, pracownik obsługi hotelowej, sprzedawca, krawiec, ogrodnik, mechanik, ślusarz, malarz, murarz. I na tym ich edukacja i marzenia się kończyły. I Uzupełniające Liceum Ogólnokształcące Specjalne w Krakowie zmienia ten stan rzeczy i zwiększa ich szansę na rynku pracy. Daje możliwość zdobycia większej wiedzy, poczucie spełnienia i realizacji marzeń, podnosi prestiż społeczny osób niepełnosprawnych intelektualnie. A w przyszłości? Zmniejsza zagrożenie bezrobociem.

Pierwsza klasa… pierwsze sukcesy
W roku szkolnym 2007/2008 powstała pierwsza klasa I Uzupełniającego Liceum Ogólnokształcącego Specjalnego w Krakowie. Liczy 16 osób. Uczniowie mają od 19 do 24 lat, są absolwentami krakowskich szkół zawodowych specjalnych. Jeżeli pochodzą spoza okolic Krakowa, mieszkają w internacie, szkoła stwarza im taką możliwość.
Jak wygląda ich nauka? Uczniowie tej szkoły realizują podstawę programową kształcenia ogólnego dla liceum na poziomie podstawowym. Uczą się dwóch języków: angielskiego i włoskiego. Objęci są dodatkowym wsparciem w postaci zajęć rewalidacyjnych, w tym zajęć dydaktyczno-wyrównawczych. Doświadczenie nauczycieli pokazuje, że przy dostosowaniu odpowiedniego tempa pracy, środków przekazu oraz metod i pomocy dydaktycznych, uczniowie radzą sobie z opanowaniem treści programowych w stopniu dostatecznym. Co ważniejsze, towarzyszy temu ogólne zwiększenie zaangażowania, motywacji do nauki, samodzielności w zdobywaniu wiedzy i poszukiwaniu informacji.  Uczniowie aktywnie uczestniczą w lekcjach i chętnie się wypowiadają. Ponadto nabierają nawyku systematycznego, samodzielnego uczenia się.

Nie do końca różowo
Są też oczywiście problemy. Nauczyciele uczący w tej klasie najczęściej wskazują na te, które wynikają ze specyfiki upośledzenia umysłowego: kłopoty z logicznym myśleniem, wnioskowaniem, problemy w zakresie myślenia symbolicznego. Innym problemem jest to, że nie wiadomo, czy zdobyta na lekcjach przez uczniów wiedza będzie trwała. Trudności, zwłaszcza początkowo, wynikały również z konieczności przystosowania się uczniów do wyższych niż dotychczas stawianych im wymagań, systematycznej intensywnej nauki, do obiektywnego oceniania, adekwatnego do poziomu posiadanej wiedzy. Zadziwia jednak fakt wysokiej frekwencji oraz brak problemów wychowawczych. Chociaż… czy zadziwia? Uczniowie tego liceum są już dorośli, wiedzą, czego chcą i po co tu przyszli. To zresztą jest jednym z warunków rekrutacji.
 
Z kandydata uczeń
Jak zostać uczniem I Uzupełniającego Liceum Ogólnokształcącego? Po pierwsze trzeba spełnić wymagania formalne. Konieczne jest posiadanie orzeczenia o potrzebie kształcenia specjalnego na etapie liceum, wydanego przez zespoły orzekające poradni psychologiczno-pedagogicznych. Potrzebne jest też skierowanie Urzędu Miasta. Po drugie, przyszły kandydat powinien być uczniem o większej wiedzy teoretycznej z zakresu przedmiotów ogólnokształcących, uwrażliwionym na kulturę, sztukę, odbiór dzieła literackiego. Uczniem wykazującym świadomość społeczną i obywatelską, możliwości adaptacyjne, integrującym się społecznie. Po trzecie, szkoła opracowała wewnętrzny regulamin rekrutacji, na który składają się: konkurs świadectw, wewnętrzna praca pisemna oraz rozmowa kwalifikacyjna. Praca pisemna pozwala nie tylko ocenić możliwości kandydata w zakresie podstawowych technik szkolnych, takich jak czytanie, pisanie czy umiejętności matematyczne, ale stanowi też podstawę zaplanowania całego procesu dydaktycznego. Rozmowa natomiast umożliwia sprawdzenie możliwości komunikacyjnych i motywacji ucznia.

Dobre chęci to nie wszystko
W roku ubiegłym było ponad 20 chętnych. Jednak do liceum nie może przyjść każdy. Kandydat musi rokować nadzieję opanowania materiału, rozwijać możliwości intelektualne, bo nauka w liceum to ciężka praca. Same aspiracje nie wystarczą.
Obecnie rekrutacja do I klasy liceum jest otwarta. Będzie trwała do 28 sierpnia.

Nie dajmy się zwariować
Nie należy również zapominać, że I Uzupełniające Liceum Ogólnokształcące Specjalne to wyzwanie, którego skutki będzie można zobaczyć za parę lat. Jak na razie wypada stwierdzić: liceum jest, daje możliwość edukacji osobom niepełnosprawnym intelektualnie do 24 roku życia, otwiera szanse na kontynuację nauki, daje motywację, nie tylko uczniom, którzy się w nim uczą, ale także tym, którzy są jeszcze w szkołach zawodowych.

Izabela Szozda
(tekst powstał na podstawie rozmowy z Anną Kosińską,
dyrektorką Zespołu Szkół Specjalnych nr 14)

Komentuje Elżbieta Piwowarska, dyrektor Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej nr 4 w Krakowie:

Uczeń kończący szkołę zawodową specjalną ma najczęściej 19 lat, natomiast zgodnie z Rozporządzeniem Ministra Edukacji może uczyć się do 24 roku życia. Wielu rodziców tych dzieci starało się w przeszłości o drugi kierunek szkoły zawodowej dla nich. Kierowało nimi pragnienie, by ich dziecko nadal się uczyło i miało zapewnioną opiekę dydaktyczno-wychowawczą. Powstanie liceów uzupełniających (na podbudowie zasadniczej szkoły zawodowej specjalnej) stwarza możliwość kontynuacji kształcenia osób z lekkim upośledzeniem umysłowym. Winni to być uczniowie ze sporym zasobem wiedzy, z odpowiednimi cechami osobowości, z których za istotne należy uznać: odpowiednią motywację do nauki, dobrą koncentrację uwagi, w miarę dobre możliwości pamięciowe i ciekawość poznawczą. Ponadto ważne dla uczniów kierowanych do tego typu szkoły jest wsparcie domu rodzinnego, docenianie przez rodziców potrzeby osiągnięć dziecka.
Uczniowie w liceum muszą mieć modyfikowany program nauczania z poszczególnych przedmiotów w oparciu o podstawę programową, a także nauczanie ich musi opierać się na metodach oligofrenopedagogiki.
Pozytywnym efektem utworzenia takich liceów jest również zwiększona motywacja do nauki u uczniów gimnazjum specjalnego, powodowana chęcią dostania się do liceum. Natomiast młodzież już ucząca się w liceum ma poczucie dowartościowania i pewnej dumy z powodu bycia uczniem liceum.

źródło: Edukacyjny Kraków

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
Jaka Szkoła ???
« Odpowiedź #482 dnia: Lipiec 22, 2008, 06:39:25 pm »
Cytuj
Uczeń kończący szkołę zawodową specjalną ma najczęściej 19 lat, natomiast zgodnie z Rozporządzeniem Ministra Edukacji może uczyć się do 24 roku życia.


Dodam, że rodzice utrzymujący się ze świadczeń rodzinych mogą w prosty sposób wydłużyć naukę dzieciom - stosując możliwość wydłużania etapu edukacyjnego przynjamniej o 1 rok.
Wydłużenie etapu edukacyjnego

Tu warto też dodać, że wchodzący 1 X 2008r. Fundusz Alimentacyjny daje możliwość  pobierania alimentów do 25 roku życia dziecka jeśli ono uczy się.
Tak więc oprócz wydłużonej nauki- rodzice mają z czego żyć wraz z dzieckiem w  oczekiwaniu na emeryturę.
Dopóki system świadczeń nie zmieni swojego oblicza - warto go korygować wydłużaniem nauki dzieci niepełnosprawnytch- to taka smutna prawda o naszej szarej rzeczywistości w kraju.

POlecam:
Dwugłos w sprawie edukacji

świetny reportaż o róznorodności edukacji w Polsce.
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
Jaka Szkoła ???
« Odpowiedź #483 dnia: Październik 02, 2008, 03:52:12 pm »
marcia:
źródło

Cytuj
Cześ moje kochane.
Dawno mnie nie było ponieważ miałam spore ploblemy rodzinne .Całe wakacje nakieś takie ....ogólnie wielki dół.
Teraz wcale nie jest lepiej .ręce mi juz opadają.
A problem jest taki:
Adam od września jako siedmiolatek rozpoczął naukę w szkole. I jest to szkoła specjalna.Pierwsze dni no całe dwa były super ponieważ byłam z nim.Ale potem i do teraz to koszmar.To co zobaczyłam , to co tam jest to jest nie do pomyślenia.Słuchajcie Szkoła Specjalna tam gdzie uczą się dzieci również niepełnosprawne ruchowo jest położona na ogromniastej górze , więc aby ją pokonać to już nie lada wyzwanie , świetna rozgrzewka z samego rańca nie ma co.No ale jak już uda nam się tam dotrzeć to co dość spore schody bez podjazdy w środku to samo strome betonowe schody , dobrze że poręcz jest , jedynie drzwi do toalety jako taki szerokie że wózkiem można wjechać ALE JAK się tam dostać skoro W-C w piwnicy i kolejne schody bez podjazdu.
No ale idźmy dalej.Klasa no nie powiem ładna,jasna moge powiedzieć o.k. Kadra nauczycielska też super.
Niestety problem polega na tym że mój Adaśko jako siedmiolatek z łamliwym chromosomem X , dziecko które wymaga spokoju ,nie znosi dużych skupisk ludzi trafił do klasy  gdzie jest dziewiątka dzieci z różnymi schorzeniami w różnym przedziale wiekowym , i tak w klasie Adama jest trójka siedmiolatków a reszta to już dziesięcio -czternasto latki.W ławce z moim misiem siedzi dziewczynka która ma czternaście lat i nic nie powtarza tylko same przeklęństwa .Ciągle są jakieś przepychanki i kłótnie szczerze mówiąc nikt naszym maluchą nie poświęca czasu.
Sama przerwa to już jest prawdziwa szkoła przetrwania sama mieszanina , tam już masze maluchy maja styczność nawet z osiemnastolatkami którzy zachowują się jak banda nie powiem czego.
Adam z tego względu że jesteśmy z wioski do szkoły dojeżdza busem który podstawia gmina .Więc wyjeżdza o 7.30 zajęcia kończy o 11.30 a bus powrotny ma dopiero o 14.
więc ten wolny czas spędza na świetlicy gdzie przebywa reszta uczniów cała ta zbieranina tam to jest dopiero mexyk.
Gdy Adam w pierwszym tygodniu ładnie chciał jeździć do szkoły tak w drugim coś mu się odwidziało i zastrajkował.Wyprowadziłam Go na busa a on w płacz istna histeria.Nie pojechał .Zawiozłam go samochodem ale gdy podjechaliśmy pod szkołę było to samo po długiej namowie wszedł ale zaraz w progu zmoczył się , czego wcześniej nie robił .Od pani nauczycielki dowiedziałam się że został parę razy pchnięty przez starszego kolegę i może dla tego nie chce chodzić. Od tamtej pory niema mowy o szkole na sam widok plecaka jest szał .Ja biegam i jak wariatka bo nie wiem co robić .Zgłaszam problem wszędzie szkoła, Poradnia Oświata .Ale wszędzie jestem zbywana a problem zostaje.Zgłaszałam do starosty że tak nie powinno byś to nie sa warunki dla takich maluszków.Mam poparcie w innych rodzicach .Ale co my w takiej sytuacji możemy bo kazdy nas z kwitkiem odprawia i winę zwala na innych
Normalnie Wariatkowo.



Czytam i ryczę, bo wszystko a nawet więcej i gorzej mam za sobą z moją córką także w szkole specjalnej.

Ja póki zgłaszałam ustnie także do wszelkich władz- byłam jedynie wysłuchana, na zgłaszane postulaty- byłam przemilczana.
Zaczęłam pisać za potwierdzeniem odbioru, a w międzyczasie załatwiałam w PPP nowe orzeczenie o indywidualnej edukacji córki w domu.
Wygrałam, bo moje dziecko wreszcie nie jest bite w szkole, ani duszone za szyję, nie będzie miała ściąganych spodni na siłę przez kolegę psychicznego, nie jest świadkiem wybijania szyb w oknie przy którym siedziała, nie musi znosić nadmiernego hałasu, zagrożenia, wiecznych infekcji spowodowanych złymi warunkami wśród takich rówieśników.

Jej układ immunologiczny na wzmożony hałas odpowiedział infekcjami, nie puszczałam do szkoły wiele miesięcy a jednak i tak otrzymała promocję, którą zgłosiłam do Kuratorium.

Teraz jesteśmy obie bardzo szczęśliwe z indywidualnego toku nauczania w domu i oby trwało to jak najdłużej.

Ja dziękuję serdecznie prawu oświatowemu pozwalającemu mieszać dzieci w szkołach specjalnych z zaburzeniami psychiatrycznymi, neurologicznymi z dziećmi spokojnymi chcącymi uczyć się, a nie bronić przed hałasem, agresją.

To choroba nie prawo.

p.s.

dodam, że w tym r.szk. w klasie córki przybyło dzieci i jest już nie jeden agresor a czterech.
Prosto ze szpitala psychiatrycznego przyjęto do klasy 4 dzieci   :evil:

Kilka dni temu chciałam dać wychowawczyni kasztany dla dzieci do klasy- pani odmówiła mówiąc: "w tym składzie klasy byłyby one zagrożeniem dla życia."
To mówi samo za siebie!!!!


Dzięki Bogu, że wcześniej załatwiłam indywidualne nauczanie w domu.
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

kasiape

  • Gość
Jaka Szkoła ???
« Odpowiedź #484 dnia: Październik 02, 2008, 04:09:30 pm »
Marcia po prostu skandal!
brak słów!
jeśli reakcją Adasia jest histeria i moczenie to - moim zdaniem- powinnaś zrobić mu przerwę!
albo go odroczyć albo całkiem odpuścić taką szkołę!
ze swej strony mogę polecić taką instytucję jaką jest ośrodek szkolno-wychowawczy! sprawdziłam w necie, że blisko Was jest w Gubinie! w takich ośrodkach jest zdecydowanie mniej dzieciaków, mniej osób w klasie, więcej kadry!
odzywaj się do nas i całuj Adaśka  :kw:  :kw:

marcia

  • Gość
Jaka Szkoła ???
« Odpowiedź #485 dnia: Październik 02, 2008, 04:51:12 pm »
Powiedziano mi że nauczanie indiwidualne odpada ponieważ dziecko jest sprawne fizycznie, Odroczenie niby też , dlaczego niby bo sama niewiem jak to jest , mam wrażenie że ciemnote mi do głowy wciskają .Sama nie jestem zoriętowna.
Co do Gubina to jest troche kilometrów bo (33) niestać mnie na codzienne dojazdy tam zresztą nie wspomniałam że zbytnio niemam możliwości mam w domu jeszcze maleńskwo a j jestem sama bo nasz kochany tatuś nie jest już taki kochany i zostawił nas , ale kij mu w ryj .
Narazie nie puszczam Adaśka do szkoły bo przecież serducho mi krwawi jak patrze na jego płacz.Ale tak nie moze być to wszystko jest chore .Nie może to tak zostać on musi się edukować ale do jasnej Anielki JAK????

Normalnie brak mi sił , czy nasze maluchy i tak już nie zostały pokrzywdzone przez los.
Dlaczego muszą znosić takie upokożenie.

A druga sprawa gdzie są ci co są za to odpowiedzialni  :2gunfire:  :2gunfire:  :2gunfire:

Kupa kasy idzie na remąty normalnych szkuł chociaz i tak wyglądają super bynajmniej u nas w regionie , nie można by było stwożyć ludzkich warunków dla naszych dzieci.?

Ten kraj jest nienormalny. :lzy:  :lzy:  :lzy:

Mulesia

  • Gość
Jaka Szkoła ???
« Odpowiedź #486 dnia: Październik 02, 2008, 06:03:05 pm »
Po prostu brak słów.

marcia, bardzo współczuję.

Przy okazji dorzucę, że jest nowe  rozporządzenie MEN z dnia 18 września 2008r. w sprawie orzeczeń i opinii wydawanych przez zespoły orzekające działające w publicznych poradniach psychologiczno-pedagogicznych  ( Dz. U. Nr 173, poz. 1072 )
Przejrzyj może znajdziesz coś dla siebie.
Jest tu:
http://www.infor.pl/skany/spis.php?rodzaj=dzu&rok=2008&num=173&poz=1072&str=0001

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
Jaka Szkoła ???
« Odpowiedź #487 dnia: Październik 02, 2008, 06:28:43 pm »
marcia
Cytuj
Powiedziano mi że nauczanie indiwidualne odpada ponieważ dziecko jest sprawne fizycznie


Moja córka też jest sprawna fizycznie a jej intelekt jest na pograniczu lekkiego z umiarkowanym-MIMO to zdołałam załatwić w PPP indywidualne nauczanie i wcale nie prosiłam a żądałam.
Dziecko w szkole ma prawo do rozwoju, edukacji ale MUSI mieć do tego warunki.
Brak warunków architektonicznych, długotrwały stres to także przeciwwskazania do szkoły specjalnej.
Musisz sobie odpwiedzieć na zasadnicze pytanie : co jest Dobrem dziecka?
Czy nauka w takich warunkach da mu rozwój, zagwarantuje dobre samopoczucie psychiczne, czy nie będzie zagrażało zdrowiu i życiu?


Nie załamuj się, przemyśl i walcz-mnie się udało i nie zamierzam z tego rezygnować w następnym roku- inaczej odmówię nauczania córki w warunkach proponowanuch przez Polskie prawo oświatowe, a przy tym narobię ambarasu na najwyższych szczeblach.

PPP musi też się liczyć z Twoim zdaniem  i wziąć pod uwagę prawdziwe Dobro dziecka: zdrowie, uspołecznianie, naukę, ale też bezpieczństwo dziecka (zwłaszcza niepełnosprawnego).
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

kasiape

  • Gość
Jaka Szkoła ???
« Odpowiedź #488 dnia: Październik 02, 2008, 06:29:35 pm »
Cytat: "marcia"
niestać mnie na codzienne dojazdy tam

takie ośrodki maja auta! i jeśli jesteś w ich rejonie to nie powinno być problemu z wożeniem! zadzwoń! zapytaj :D
trzymaj się mocno!  :kw:

Online Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26212
Jaka Szkoła ???
« Odpowiedź #489 dnia: Październik 02, 2008, 10:17:32 pm »
Dla mnie jest to absurdalne,chore,aby łączyć siedmioletnie dzieci,które rozpoczynają edukacją z dwa razy starszymi  :evil:
Zatrzymajcie dzieci w domu,wysmarować pisma,łącznie z Kuratorium.
marcia, jesteś silna Kobietą -dasz radę, :kw:  :ok:
Cytuj
Pan Bóg nie daje takich dzieci jak nasze byle komu...

Walczysz o swoją miejscowość,aby coś zmienić u siebie.
Zawalcz i o szkołę Adasia.
Napewno masz oparcie w bliskich,nie wiem rodzicach,rodzeństwie,którzy przypilnują Ci dzieci.
Tu dziewczyny już Ci dają dobre rady i sugetie.
Masz poparcie w Rodzicach dzieci.
Przejedż się do ośrodka wychowawczo-opiekuńczego,posprawdzaj.Porozmawiaj z rodzicami maluchów.
Kasia jest zadowolona,a jak z doświadczenia wynika,to perełki są w Polsce w postaci dobrej i odpowiedniej szkoły ( myślę tu o wszystkich typach szkół )

Daleko jest szkoła obecna Adasia od domu Waszego?
Może szkoła w Twojej miejscowości mogłaby rozwiązać problem edukacji Adasia?
Pozdrawiam :))
"Starsza Wiosenna Miotełka"

marcia

  • Gość
Jaka Szkoła ???
« Odpowiedź #490 dnia: Październik 03, 2008, 09:24:22 am »
Szkoła Adasia jest jakieś pięć kilometrów od Nas.
Jest to najbliszsza szoła Specjalna.

Dziś piszę skarge do Naczelnika Oświaty na Staroste który odpowiada za tą sytuacje.
Ale zdaje sobie sprawe że problem szkoły nie rozwiąże się z dnia na dzień.Ale będziemy walczyć do upadłego.
Martwie się tym że czas ucieka .Prwa cała ta przepychanka a Adaś cierpi .Szkoda że wszyscy mają to gdzieś .Wszyscy oprucz Was .Kochane jesteście po prostu.
DZIĘKI WAM ZA POMOC I DOBRE SŁOWO.


GAGA- To prawda jestem silna , oby tych sił mi nie zabrakło. DZIĘKI :kw:

kasiape

  • Gość
Jaka Szkoła ???
« Odpowiedź #491 dnia: Październik 03, 2008, 09:48:30 am »
marcia, zawsze dobrze jest albo zanieść od razu do sekretariatu albo umówić się na spotkanie i bezpośrednio u Naczelnika złożyć pismo!
pamiętaj o potwierdzeniu na kopii!

Online Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26212
Jaka Szkoła ???
« Odpowiedź #492 dnia: Październik 05, 2008, 11:57:13 pm »
Z wątku  Zespół Rubinstein-Taybi

Oczywiście chodzi o fragmenty dotyczące szkoły,ale dla lepszego zrozumienia tematu,cytuję całą wypowiedż.
Cytat: "wiolcia432"
Jesteśmy rodzicami 8,5 letniej Klaudii urodziła się z zespołem Rubinstein Taybi.Ma podniebienie gotyckie,szerokie kciuki i naczyniaka na czole.Jest bardzo pogodną dziewczynką.Około 4 roku życia zaczęła samodzielnie chodzić po mieszkaniu i tak jest do obecnej chwili.Po podwórku trzymana jest za rękę,bo się boimy ażeby się nie przewróciła.Spełnia potrzeby fizjologiczne (po ciężkiej pracy,ale warto było).

Jest cały czas rehabilitowana i chodzi do logopedy.Trzy lata uczęszczała do przedszkola integracyjnego.Dużo wyrazów mówi zupełnie czysto,buduje proste zdania.Niektóre wyrazy mówi niewyraźnie bo nie umie jeszcze wiele głosek np.:"r, sz,cz,dź'',itp.,więc zastępuje je innymi np."j'' lub "l''.Lubi słuchać muzyki podśpiewuje sobie,lubi tańczyć być w centrum zainteresowania.Od września poszła do 1 klasy integracyjnej,ale jest bardzo ciężko.Wymagania duże a umiejętności małe, bo Klaudia ma dobrą pamięć,zna:literki,cyferki,kolory,liczy do 20,ale nie potrafi odwzorowywać liter i cyfr.Na komputerze natomiast nie potrafi pisać bo naciska literki kilka razy i efekty są nie najlepsze.Przed nami ciężka"SYZYFOWA PRACA".Dalej będziemy walczyć bo warto gdyż idzie cały czas do przodu.W zeszłym roku zaczęły się u niej napady padaczkowe które objawiły się mruganiem powiekami bierze "DEPAKINE".

Proszę odpiszcie jak wasze dzieciaki radzą sobie w szkole.Zastanawiamy się nad szkołą specjalną ale nie chcemy podjąć pochopnej decyzji.

To tyle o mojej kochanej Klaudusi która jest wspaniała.Bardzo ją kochamy.Ma starsza siostrę Wiole o 5 lat starszą,obie są cudowne.  
Pozdrawiam :))
"Starsza Wiosenna Miotełka"

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
Jaka Szkoła ???
« Odpowiedź #493 dnia: Październik 06, 2008, 01:19:51 am »
matkakarolina:
źródło

Cytuj
Praca napisana i obroniona. Ale refleksje bardzo smutne. Łatwiej w naszym kraju o rehabilitację ruchową, dzieciaki z zaburzeniami mowy mają ogromne problemy z fachowo przeprowadzoną terapią. Nie wiem ile jeszcze czasu upłynie, aż ktoś we władzach zrozumie, że neurologopedę na kilka godzin co najmniej powinna mieć każda szkoła z klasami integracyjnymi i każde przedszkole integracyjne. Jeśli chodzi o przedszkola to każde powinno mieć logopedę na przynajmniej 0, 5 etatu.
Ogólnie dramat, dzieciaki z mutyzmem, afazją czy lekim uposledzeniem umysłowym a poważna wadą wymowy dostają nauczanie indywidualne.
W szkole komunikacja werbalan to podstawa, niemówiące dziecko zostaje zostawione samo sobie.
Sama zastanawiam się co robić?????????????
Jaka jest szkoła masowa wiem doskonale,
szkoła specjalna odpada ze względu na przemoc i zachowania patologiczne (moje dziecko tego nie wytrzyma).
Nauczanie indywidualne w liczbie 6 godzin tygodniowo to parodia.
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Offline matkakarolina

  • User z prawami do pisania
  • Raczkujący bywalec
  • **
  • Wiadomości: 146
Jaka Szkoła ???
« Odpowiedź #494 dnia: Październik 07, 2008, 09:46:17 pm »
Właśnie,  co robić...Co robić w sytuacji, kiedy dziecko nie wytrzyma psychicznie z dzieciakami  z chorobami psychicznymi, socjopatią i zachowaniami przemocowymi.Co robić, kiedy szkoła masowa w klasach integracyjnych robi parodię integracji zabierając nauczyciela wspierającego na zastępstwa i dając łaskawie 5 godzin  wspomagania na klasę tygodniowo.Pani Hal robi wielką kolejną reformę, w której nasze dzieciaki są znowu pomijane i zapomniane.Co to za głupie państwo, które każe rodzicowi niepełnosprawnego dziecka, pracować na takich samych warunkach jak inni.U mnie opcja nauczanie indywidualne = śmierć głodowa, bo dziecko jest zdolne do samodzielnej egzystencji.Aże żadna ze szkół nie gwarantuje mu godziwej i pełnej opieki, to juz inna sprawa.Nie wiem po co było tworzyć klasy integracyjne w masowych szkołach, kiedy  dla dziecka nie jest przewidziana czasem nawet rewalidacja indywidualna, gdzie problemem jest aparat słuchowy, czy odprowadzenie dziecka  na gimnastykę korekcyjną.I ta znieczulica wśród nauczycieli, którzy nie potrafią zrozumieć co to dziecko niepełnosprawne i że nie jesteśmy nadopiekuńcze, tylko znamy swoje dzieci.I chcemy by były bezpieczne i szczęśliwe...

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
Jaka Szkoła ???
« Odpowiedź #495 dnia: Październik 07, 2008, 10:31:00 pm »
matkakarolina- w pełni podzielam Twoje opinie o szkolnictwie w Polsce.
My dopiero w tym roku podczas nauczania indyw. w domu- mamy to o co nam obu z córką chodziło.
I choć moja decyzja o tej formie nauki dla córki -dla wielu była szokiem - teraz każdy kto wie i widzi materiały- twierdzi, że dopiero teraz Monika ma korzyści z edukacji.
Jesli można w domu uczyć niekonwencjonalnie a z pożytkiem dla dziecka -czemu Szkoły nie mogą dostosować się do potrzeb każdego dziecka indywidualnie? (zgodnie z prawem oświatowym i zaleceniami z PPP)?

Ja też zadawałam sobie pytanie DLACZEGO? ( na wiele wątpliwości) -w końcu podjęłam decyzję ostateczną- NIGDY żadnej szkoły z patologią i zagrożeniem dla dziecka, nigdy złego naśladownictwa i lęku o bicie, duszenie, ściąganie spodni na siłę na wf., popychania na ściany na przerwach.
To ma być uspołecznianie??? kogo z kim?


Wychowawczyni podziela teraz moją decyzję w 200% także nasza lekarka, bo przyjeżdża, widzi co było w szkole a co teraz.
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Offline gbaska

  • Raczkujący Gadacz
  • ****
  • Wiadomości: 348
Jaka Szkoła ???
« Odpowiedź #496 dnia: Październik 22, 2008, 11:06:35 am »
Niedługo przed nami stoi wybór szkoły-po przeczytaniu waszych postów mam taki mętlik w głowie że wogóle nie wiem co zrobić.Jeszcze niedawno temu bardzo byłam za klasą integracyjną ,byłam nawet w wybranej polecanej przez innych rodzicow szkole ale okazało sie że nie mamy szans bo już mają komplet podań i możemy być tylko w rezerwie,w innych to jeszcze są miejsca ale one podobno integrację mają tylko w nazwie ,są dwa ośrodki szkolno-wychowawcze , jeden mały zazwyczaj ma pojedyncze klasy kilkuosobowe  na każdy rocznik oferuje u siebie dogoterapię,hipoterapię,mają duży piękny park hodują konie ale z tego co słyszałam trafiają tam dzieci z głębszym upośledzeniem,drugi duży ośrodek przyjmuje wszystkie dzieci z miasta i okolicy,dużo klas,polecany przez naszą PPP oraz psychologa i logopedę z OWI gdzie chodzimy z Łukaszkiem na dodatkowe zajęcia,podobno dobrzy specjaliści rodzice którzy tam posyłają swoje dzieci są zadowoleni,indywidualne nauczanie to raczej odpada bo chce żeby Łukaszek był z dziećmi.
Wiem że sama będę musiała zdecydować ale nie wiem czym najbardziej kierowac sie przy wyborze.


pozdrawiam serdecznie
mama Łukaszka ZD 7lat7 mies

Offline matkakarolina

  • User z prawami do pisania
  • Raczkujący bywalec
  • **
  • Wiadomości: 146
Jaka Szkoła ???
« Odpowiedź #497 dnia: Październik 22, 2008, 12:49:42 pm »
Przed daniem dziecka do ośrodka, pojechałabym tam na przerwie i zobaczyła jakie są warunki, opieka i inne dzieci.Wszystko zależy też od temperamentu i charakteru Twego dziecka - ja mając wrażliwca na moją szkołe specjalną zdecyduję się w ostateczności.A co do "papierowej" integracji, to ogromne pole do popisu dla stowarzyszeń reprezentujących osoby niepełnosprawne.I kuratorium.Gdyby stowarzyszenia w oparciu o głosy rodziców zgłaszały nieprawidłowości do Kuratorium i OP sprawa wyglądałaby inaczej.A tak pojedynczy rodzic dostaje zazwyczaj nalepkę z napisem "toksyczny" bądź "problemowy" i sprawa umiera śmiercią naturalna.Bo ileż w końcu można walczyć z całym swiatem.W szkołach z "papierową" integracją są łamane prawa naszych dzieci, łamane przepisy oświatowe i nie powinnismy zostawać wobec takiej sytuacji obojętni.Tylko jeśli rodzice będą interweniować coś się zmieni, inaczej będziemy mieć pseudointegrację....

iza123456

  • Gość
szukam dobrej szkoły specjalnej w Warszawie
« Odpowiedź #498 dnia: Luty 20, 2009, 06:51:52 pm »
Witam wszystkich Was bardzo serdecznie,

Jestem na forum po raz pierwszy...
Mój synek ma 7 i półroku mapadaczke, jest niepełnosprawny intelektualnie (miedzy lekkim a umiarkowanym), ruchowo i niestety nie zabardzo lubi bawić czy pracować (tj. uczyc sie) w grupie. Najlepiej idzie mu nauka 1 na 1. Chodzi obecnie do przedszkola integracyjnego-słabo ta integracja w jego sytuacji wychodzi....Jest bardzo delikatnym, spokojnym, bardzo wrażliwym szczególnie na muzyke chłopczykiem, wszystkich zyczliwych mu kocha i tuli. Boje sie więc posłac go zarówno po przeczytaniu Waszych postów posłać do szkoły specjalnej jak i integracyjnej (juz miał rok odroczenia) dlatego tak mi zależy na dobrej szkole.
Bardzo bylabym wdzieczna za Wasze opinie.

Przy okazji zyczę Waszym dzieciom, żeby mialy minki jakie mój synek ma gdy słucha muzyki, poprostu miodzio.

Iza -Mama Jurka i łobuziaka Zuzi

kasiape

  • Gość
Odp: szukam dobrej szkoły specjalnej w Warszawie
« Odpowiedź #499 dnia: Luty 22, 2009, 10:02:53 am »
Witaj! :)
najlepszy sposób to odwiedzić wszystkie placówki, w każdej porozmawiać z dyrektorem , obejrzeć klasy,
potem się zastanowić, którą wybrać

 

(c) 2003-2017 Team Dar Życia :: nota prawna :: o plikach Cookies :: biuro@darzycia.pl
Polecamy:   Forum o zwierzętach