Ogłoszenia Zwierzęta
Aktualności: Dar Życia poleca Kalendarz ze zdjęciami oraz Foto Karty, powołując się na nasze forum otrzymają Państwo rabat w postaci darmowej wysyłki PREZENTÓW. Kod rabatowy to słowo DAR ŻYCIA a strony to Foto Karty oraz Kalendarze ze zdjęciami

Autor Wątek: Jaka Szkoła ???  (Przeczytany 180905 razy)

Offline monika22

  • Raczkujący bywalec
  • **
  • Wiadomości: 86
Jaka szkoła jest lepsza?
« Odpowiedź #300 dnia: Maj 11, 2006, 05:50:12 pm »
Drogie mamy chciałabym poznać wasze zdanie na bardzo ważny dla mnie temat - w szkole podstawowej w naszej miejscowości jest możliwość zapisania dziecka niepełnosprawnego na zajęcia indywidualne , które prowadzi nauczycielka z wykształceniem do tego potrzebnym. Zajęcia te odbywają się w szkole ,w małej salce przygotowanej specjalnie do takiego nauczania, jest dużo przydatnych przyborów, układanek, książeczek itp. rzeczy.  Zajęcia chociaż indywidualne mogłyby być prowadzone z innym chłopcem ,w  wieku mojego Mateusza i z zd. Rozmawiałam już z nauczycielką zgodziła się żeby łączyć zajęcia obu chłopców, tak więc nie było by tylko 9 godzin tygodniowo ale np. 14.  Chłopcy skorzystaliby na wspólnych lekcjach , na dzień dzisiejszy Rafałek ( ten drugi chłopiec) nie ma motywacji do nauki a na zajęciach , na które poszłam z Mateuszem zaczął ładnie pracować. Chłopcy bardzo się polubili i z chęcią razem się bawią i uczą. Oprócz tego Mateuszek chodziłby na zajęcia do pani logopedy - 2 godziny tygodniowo i jeżdził na hipoterapię i na basen, więc na brak zajęć byśmy nie nazekali.
Nie wiem co mam zrobić , nie chciałabym oderwać Mateuszka od kolegów i koleżanek ze szkoły (jest to szkoła specjalna w innej miejscowości ), w której teraz się uczy a z drugiej strony zaczełam mieć problemy z córeczką, króra ma dość siedzenia u dziadka do godzi.15 - 16, czyli do tej pory jak wrocę ze szkoły z Mateuszem. Mała zaczyna płakać,że ciągle jest sama, że się nią nie interesujemy, że ciągle jest sama. To wszystko jest prawda od 3 lat zapisałam ją do przedszkole żeby móc jeżdzić z Mateuszem na rożnego rodzaju rehabilitacje. Mąż pracuje do późna więc nie może zająć się małą od 12.00. Nie wiem co mam robić ,noie chciałabym ukrzywdzić moich dzieci, jestem zalamana ,boję się, że moja decyzja o pozostaniu w tej samej szkole doprowadzi do tego ,że Milena zamknie się w sobie i stracę z nią kontakt, serce mi się kroji gdy słyszę,że w domu liczy się tylko Mateusz. Myślałam ,że ze wszystkim sobie radzę więc chyba się pomyliłam, nie wiem co mam robić.

Druga sprwa to to co mogę oczekiwać od szkoły specjalnej - Mateusz ma już 12 lat a w klasie pani zadaje im same szlaczki do robienia. Ćwiczenia pisanie i liczenia wykonujemy sami w domu zgodnie z poleceniem pani logopedy, czy 12 lat to nie czas na taką naukę w szkole , boję się ze przeoczę coś i później nie będę w stanie tego nadrobić. Wiem ,że moje dziecko nigdy nie będzie profesorem ale bardzo bym chciała nauczyć go tego czego jest w stanie się nauczyć. Czy wasze dzieci, Soniu czy twoja Moniczka potrafi czytać ,pisać i liczyć, wiem, że niektóre dzieci zdobyły tą umiejętność. Nie chodzi mi o jakieś biegłe czytanie lub liczenie ale o podstawowe wiadomości. Jak Mateusz był mały to robiliśmy dla niego bity lecz on nie był tym zainteresowany, kręcił się na krzesełku, wyrywał nam kary , uciekał. Czy jeszcze teraz mogłę zacząć wszystko od nowa ? czy są jeszcze inne możliwości nauki czytania? Dodam,że Mateusz bardzo lubi książeczki, czasami sam kładzie się na podłodze i próbuje czytać, gdy mu nie wychodzi bardzo się denerwuje i jest rozdrazniony. Jak mogę pomoc mojemu dziecku. ?
" Miłość cierpliwa jest.."
mama Mateusza z ZD(12lat) i Mileny( 10lat)

Pan Rajek

  • to weteran
  • polecający usługi
  • *******

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
Jaka Szkoła ???
« Odpowiedź #301 dnia: Maj 11, 2006, 06:40:55 pm »
Moniko22  mnie łatwiej cokolwiek doradzić jak znam dziecko.
W tym przypadku jest mi trudno cokolwiek doradzić, bo nie znam możliwości i niedociągnięć rozwojowych Twojego synka.
pytasz:
Cytuj
Czy wasze dzieci, Soniu czy twoja Moniczka potrafi czytać ,pisać i liczyć

Tak, ona pisze wszystko co usłyszy, czyta sylabami a nawet wyrazy krótkie.
Liczy do 20 bez żadnych problemów, więcej nie uczę, aż sobie utrwali liczenie.

piszesz też:
Cytuj
Jak Mateusz był mały to robiliśmy dla niego bity lecz on nie był tym zainteresowany, kręcił się na krzesełku, wyrywał nam kary , uciekał

Nigdy nie byłam zwolenniczką globalnego czytania, co propopnuje metoda Domana.
Ich bity mnie przerażały od lat, bo nie mają nic wspólnego z polską edukacją, gdzie istotna jest analiza i synteza.
Ja uczyłam Monikę pdoczas zabaw od małego, łączyłam elementy ćwiczeń ruchowych tanecznych z jednoczesnym liczeniem np. kroków w tańcu, schyłów w dół, potem podczas układania klocków, par skarpetek, liczenia sztućców itp.
Jeśli chodzi o j.polski - dałam na forum szablony prawidłowej pisowni liter i cyfr wraz ze strzałkami umożliwiającymi dziecku zapamiętywanie pisania.
Możesz je skopiować sobie z forum na dysk i pokazywać synkowi na ekranie monitora  np w programie ACDSee, albo wydrukuj i zafoliuj.
Uczyłam najpierw samogłosek, spółgłosek, łączyłam w krótkie sylaby-aż się udało.
Teraz nawet leżąc - bawimy się w tzw. pociąg który wiezie w wagonach słowa na dana wybraną przez nią literkę. np. ona mówi jedzie wagon z literką "P" ja wymeiniam jedno słowo zaczynające się na "P" - "pas", ona dodaje "pajac", ja "piłka", ona "pomidor" itp.

Jeśli chodzi o odczucia Twojej córeczki-myślę, że to dodatkowy dylemat i to poważny.
Może on zachwiać jej poczucie bezpieczeństwa, odrzucenie, brak wymaganej miłości.
To nie wyrzuty, a wołanie serduszka córeczki.
Dobrze byłoby, gdybyś mogła mieć syna i ją naraz.
Tak łączone zajęcia, o których piszesz są dobre-zwłaszcza, że ci chłopcy przyjaźnią się.
Byłaby też motywacja do pewnej formy rywalizacji w mini grupce.
Natomiast pisanie ślaczków w wieku 12 lat jest przesadą ze strony nauczycielki.
Owszem można jeśli są dzieci głębiej upośledzone, w innym przypadku to destruktywna nuda dla dziecka, które już to umie a musi dostosować się do zajęć w klasie względem programu ogólnego dla wszystkich.

alfabet, literki, cyferki - szablony, wiersze

Zanim dziecko zacznie pisać, warto je do tego przygotować. Poprzez organizowanie sprzyjających warunków, można rozwijać gotowość do pisania, co znacznie ułatwi późniejszą naukę...

Ćwiczenia przygotowujące do nauki pisania


Zobacz-ściągnij
zobacz-ściągnij
Możesz podłożyć bezbarwną kalkę i motywować synka do pisania po liniach.
Nam to wszystko pomagało, potem czcionki kropkowane  i pisanie po nich, a na końcu klocki "LOGO" połączone z z CD edukacyjnym w komputerze "Klik uczy czytać".
Tu można zamówić wiele CD edukacyjnmych dla dzieci i młodzieży http://www.timsoft.pl/index.php?opis=3618&ref=&popdok=/cennik/3618/index.php



OD OBRAZKA DO SŁOWA. Gry rozwijające mowę dziecka
 -bezpośredni link
to zeskanowalam w całości i przerobiłam na wersję elektroniczną. Monika miała włączane pojedyncze obrazki na całym ekranie monitora z dodaniem najpierw dźwięków otoczenia, potem na jaką literkę zaczyna się dany obrazek, następnei sylaby i całe wyrazy.
moja domowa metoda
II etap - szkoła

Nie przerażaj się ogromem tego, powolutku a do celu.
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Offline Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26238
Jaka Szkoła ???
« Odpowiedź #302 dnia: Maj 11, 2006, 07:17:31 pm »
Moniko
Cytuj
Soniu czy twoja Moniczka potrafi czytać ,pisać i liczyć, wiem, że niektóre dzieci zdobyły tą umiejętność.

Odpowiem troszkę za Sonię.
Zapraszam Cię do wątku Moniki  
Monika II Etap - szkoła masowa z klasami integracyjnymi
Dodam,że dużą pomocą były klocki LOGO i komputer przy nauce.
(Wątki Glottodydaktyka  i  Domowa rehab dziecka przy użyciu komputera i Internetu )
Poniżej dam Ci linki do tematów,zapoznaj się z nimi.
Cytuj
Nie chodzi mi o jakieś biegłe czytanie lub liczenie ale o podstawowe wiadomości.

Cytuj
Czy jeszcze teraz mogłę zacząć wszystko od nowa ? czy są jeszcze inne możliwości nauki czytania

Napewno bardziej zorientowane Mamy doradzą Ci lepiej od czego zacząć i jak pracować z Mateuszem.

Moniko wspomniałaś w innej dyskusji,ze dojedzasz 25 km. w jedną stronę. I jak rozumiem zostajesz tam do czasu zakończenia zajęć Mateuszka. I jest to tak od kilku lat .Tak?
Milena może czuć się "skrzywdzona" ,aczkolwiek jest pod opieką dziadków.
Całkiem możliwe,że dziewczynka by zupełnie inaczej odbierała całą sytuację,gdybyś pracowała.
Być może ,że jest też na etapie że "się Jej nie kocha",jak piszesz
Cytuj
że Milena zamknie się w sobie i stracę z nią kontakt, serce mi się kroji gdy słyszę,że w domu liczy się tylko Mateusz

Nierozumie tego,a i Ona potrzebuje zwyczajnie Mamy,która będzie też dla niej,jak wróci ze szkoły.
Trudno jest pogodzić to wszystko,aby nie przeoczyć czegoś istotnego.

Moniko,nie potrafię Ci doradzić co wybrać,bo to już Ty sama musisz plusy i minusy całej sytuacji rozważyć .
Jednak jak wspominasz
Cytuj
Druga sprawa to to co mogę oczekiwać od szkoły specjalnej - Mateusz ma już 12 lat a w klasie pani zadaje im same szlaczki do robienia. Ćwiczenia pisanie i liczenia wykonujemy sami w domu zgodnie z poleceniem pani logopedy, czy 12 lat to nie czas na taką naukę w szkole

Może warto zmierzyć się z nowym "wyzwaniem" i zmienić szkołę?
Jak opisujesz zajęcia brzmią nawet ciekawie i może Mateusz więcej skorzysta?
A i Milenka będzie miała Ciebie więcej w domu?
Tu ilonadora opisuje Martusi szkołę
Szkoła
I jest tam też nauka pisania i czytania do możliwości dziecka.
Cytuj
Potem zrobiłam badania psychologiczne polecono mi przedszkole specjalne,a gdy Martusia "dorosła" poszła do specjalnej szkoły tzw.szkoły życia.W tej szkole program jest nastawiony aby uczyć dzieci wszystkiego tego co potrzebne jest im do życia codziennego,aby umiały w miarę samodzielnie dać sobie radę w przyszłości.Tak więc uczone są gotowania,sprzątania,szycia,mają bardzo dużo wyjść do supermarketów,na pocztę,na spacery po mieście{by umiały sie poruszać przez ulice,przez światła itp.}.Oczywiście nauka pisania i czytania,matematyka dostosowana do potrzeb indywidualnych dzieci,mają rehabilitacje,dogoterapie,uczęszczają na basen,logopedia itp.Organizowane są wyjazdy do lasu na grilla,szkoła bierze udział w przeróżnych akcjach np.sprzątanie świata,paraspartakiady itp ma nawet parę swoich sukcesów.Nie ma dnia bez w-fu i gimnastyki korekcyjnej.W szole klasy mają najwięcej 8-10 dzieci klasa do której chodzi Martusia liczy sobie"aż"5 dzieci


Napewno jeszcze mądrzejsze głosy usłyszysz  :D
Poniżej link do tematów.
Tak hurtem wrzucam.

Domowa rehab dziecka przy użyciu komputera i Internetu
Mowa czynna: usprawnianie, logopedia, Ergoterapia..
Przyjemne z pożytecznym-zabawy, gry, kolorowanki...
Gry i programy dla dzieci niepełnosprawnych
Alfabet i cyferki- radośnie i szablonowo[/b][/u]
programy logopedyczne
Gdzie kupić pomoce rehab-eduk
Grafomotoryka-zanim dziecko zacznie czytać, pisać
Grafomotoryka, słuch fonemowy- usprawnianie
Alfabet wychowawcy terapeuty...
Porusz Umysł - czy warto kupić ?[/color]
Co każde dziecko wiedzieć powinno i jak tego nauczyć?[/color]  
Glottodydaktyka
Strony edukacyjne dla nauczycieli, rodziców i dzieci
zabawy fundamentalne
Zabawy paluszkowe dla dzieci


ps.
Zanim napisałam,to fachowsze rady Soni już masz  :D
Pozdrawiam :))
"Starsza Wiosenna Miotełka"

Offline marmati

  • Raczkujący Gadacz
  • ****
  • Wiadomości: 359
    • http://www.mateuszs.blog.onet.pl
Jaka Szkoła ???
« Odpowiedź #303 dnia: Maj 11, 2006, 10:55:54 pm »
Kochani nie chodziło mi oto, że szkoła specjalna jest czymś złym. Nie, nie jest i zgadzam się, że wyboru należy dokonywać po dokładnej analizie. Ja mam styczność ze szkolą do której chciałabym zapisać mojego smyka. To typowa szkoła integracyjna z klasami maksymalnie 20 osobowymi i dodatkowymi nauczycielami. Dlatego też poradziłam aby najpierw zorientować się wśród innych rodziców co do warunków w szkole, atmosfery a przede wszystkim nauczycieli bo to podstawa. A co do "zamykania" naszych dzieci, chociaż bardziej myślę o dzieciach z mpdz to niestety ale jeszcze kilka lat temu tak było. Były bardzo ograniczone możliwości. Czy tak bardzo było widać niepełnosprawnych? Ale dzięki Bogu to się zmieniło i nadal zmienia.
"Nadzieja umiera ostatnia"mama 9 letniej Marty i 4 letniego Mateusza z mpdz

Offline monika22

  • Raczkujący bywalec
  • **
  • Wiadomości: 86
Jaka Szkoła ???
« Odpowiedź #304 dnia: Maj 11, 2006, 11:16:57 pm »
Bardzo wam dziękuję za informacje, przeglądam i jestem zdziwiona że jest ich aż tak dużo. Część z nich już przeczytałam i widzę ,że dużo straciliśmy przez te 5 lat kiedy Mateusz chodzi do szkoły. Kiedy był w przedszkolu robił wszystkie zadania jak inne dzieci oczywiście z pomocą nauczyciela ale widać było postępy. Gdy poszedł do szkoły oczekiwałam dalszych wskazówek jak rozwijać nabyte umiejętności lecz słyszałam ,że najważniejsza jest samoobsługa i radzenie sobie w dniu codziennym tzn. mycie, przygotowanie posiłku, zakupy, dobra komunikacja, ubieranie a na liczenie i pisanie przyjdzie jeszcze pora i tak nam mineło 5 lat. Teraz jesteśmy rozdraznieni tą sytuacją lecz odpowiedz nauczyciela jest taka sama. Mateuszek jest bardzo samodzielny, już w przedszkolu potrafił robić te rzeczy. Na dzień dzisiejszy sam porusza się po mieście, zrobi drobne zakupy, kiedy czegoś nie potrafi powiedzieć wyraźnie piszę mu na karteczce, sam się umyje, zawiąze sznurówki, zrobi kanapkę i herbatę. Wydaje mi się,że czas na naukę pisania. Mateusz odwzorowuje litery, radzi sobie z pisaniem po śladzie , rozpoznaje kilka liter , posegreguje poszczegulne litery w zbiory. Cwiczymy na programach "Klik uczy czytać", " Sokrates 101 i 102"  Mamy też inne programy "Idę do szkoły ", gry zręcznościowe ,puzzle itp. Jednak dzień  dla mnie ma za mało godzin, ze szkoły przyjezdzam ok.14 - 16 w zależności od ilości zajęć, czasami jeszcze chodzimy na dodatkowe zajęcia do pani logopedy, robię zakupy, gotuję obiad, odrabiam lekcje z dziećmi, i już wieczór. Na nikogo z rodziny nie mogę liczyć ,moja mama pracuje, tata jest po wylewie.

Staram się żeby spędzić z Mileną jak najwięcej czasu, czytamy wieczorem książeczki,leżąc raz  z Mateuszem raz z MIleną, zabieram ją do kina tylko my dwie, niedzielne ranki spędzamy razem w łożku i oglądamy bajki, rozmawiamy , wygłupiamy się żartujemy ,więc ostatnie jej zachowanie było dla mnie kompletnym zaskoczenie. Zareagowałam bardzo nerwowo na to, nie wiedziałam co się dzieje, bardzo się tym martwię dlatego te moje pytania i zastanawianie się nad zmianą szkoły. Wtedy kazdego dnia wracałaby do domu a ja mogłabym na nią czekać.

Soniu bardzo podobały mi się wierszyki o alfabecie, w sobotę zaczynam robić ksiązeczkę dla Mateusza , i zaczynamy. Trzymajcie kciuki za nas miejmy nadzieję że wreszcie wszystko się ułoży. Jeszcze raz wam dziękuję za pomoc. :love1:
" Miłość cierpliwa jest.."
mama Mateusza z ZD(12lat) i Mileny( 10lat)

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
Jaka Szkoła ???
« Odpowiedź #305 dnia: Maj 11, 2006, 11:32:46 pm »
Gdybyś potrzebowała cokolwiek do nauki, muzykoterapii - napisz mi.

Niestety wiele szkół specjalnych stawia właśnie na samoobsługę, nie dając szans na choćby minimum edukacji.
To mnie przeraziło i odrzuciło od przedszkola "specjalnego", gdzie poszłam z moją córką gdy miała ciut ponad 3 latka. To był mini rekonesans w szukaniu dobrego miejsca dla niej.
Pani mi powiedziała wprost: "ale my nie uczymy pisania ani czytania, po co?"

Wkurzyłam się wówczas i zawołałam Monikę do nas, panią poprosiłam aby poprosiła Monisię o napisanie jakiejkolwiek literki, ona już wówczas je znała wszystkie.
To był mój ostatni raz w tym miejscu, nie mogłam długo słuchać o placówkach specjalnych.
Nie mogłam też słuchać jak inne mamy chwaliły się, że mają miejsce zaklepane w szkole specjalnej. Zawsze byłam zwolenniczką dawania dzieciom szans w klasach integracyjnych.
Nadal podtrzymuję swoje zdanie, ale wyraźniej widzę wielkie niedociągnięcia integracji w  polskim wydaniu.  :2gunfire:

Moniko22 chcesz liczyć?- licz na siebie - zwłaszcza w edukacji własnego dziecka.

Matka uczy, klasa integruje a szkoła wystawia świadectwa -wtedy jest wspólnota  :D
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Offline monika22

  • Raczkujący bywalec
  • **
  • Wiadomości: 86
Jaka Szkoła ???
« Odpowiedź #306 dnia: Maj 12, 2006, 10:17:32 pm »
Cytuj
Moniko22 chcesz liczyć?- licz na siebie - zwłaszcza w edukacji własnego dziecka.

 Soniu dzisiaj wiem ,że to święte słowa i jak nic się sprawdziły w naszym przypadku.
Jest mi żal,że zmarnowaliśmy tyle lat, powiezyłam im swoje dziecko i miałam nadzieję na dobrą współpracę oraz na to ,że noje oczekiwania zostaną wzięte pod uwagę. Teraz zaczynamy wszystko od nowa miejmy nadzieję,że nie jest za późno. Mam wiele pytań do was - gdzie mogę znaleść program do pisania ale pismem szkolnym, tak jak twoje literki, z jakiej ksiązki je podałaś, czy można pokazywać raz napisy literami drukowanymi ( takie już mamy), czy skupić się na piśmie szkolnym. Bardzo podobają mi się wierszyki o alfabecie spróbujemy na początek od nich. Znalazłam też oferty klocków LOGO i kartoników z alfabetem - ceny porażające więc chyba zrobię je sama, jakie mają wymiary literki?  Jestem też zainteresowana muzykoterapią więć bardzo proszę o podanie mi materiałow, czy wiesz coś na temat logorytmiki , mój Mateuszek nie dostał się na te zajęcia, ponioewaz prowadzone są dla dzieci słabo słyszących.
Soniu z jakiej książeczki podawałaś literki , czy był to podręcznik czy książeczka dla dzieci ?
Mam jeszcze pytanie dlaczego nie mogę skopiować wierszyków na dysk twardy nie pokazuje sie funkcja - wklej.
Jestem zła ,że nie trafiłam prędzej do was  wtedy prędzej miałabym dostęp do tylu materiałów. Bardzo wam dziękuję za okazaną mi pomoc.
" Miłość cierpliwa jest.."
mama Mateusza z ZD(12lat) i Mileny( 10lat)

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
Jaka Szkoła ???
« Odpowiedź #307 dnia: Maj 12, 2006, 10:57:22 pm »
Moniko sądząc po zadanych pytaniach nei prześledziłaś jeszcze podanych wyżej linków.
Ten temat dotyczy wyboru szkoły- sporo zeszłyśmy poza ten temat.  :D
Tu znajdziesz odpowiedzi na swoje pytania
Grafomotoryka. Zanim dziecko zacznie czytać...
Wszystkie szablony liter i cyfr ściągneisz z mojego prywatnego serwera, są podane na forum.
Literki skanowałam z podręczników szkolnych Moniki, skopiujesz je z forum wstaw do Worda zrób tabelki na jakiś rozmiar literek i wydrukuj. Ja dodatkowo je zafoliowałam.
Monika ma świetną pamięć słuchowo-wzrokową-nam to bardzo ułatwiło zapamiętanie prawidłwoego pisania. Uczyłam na drukowanych potem tylko szkolne po kropkach.
Cofnij się do poprzedniej strony dyskusji-tam też masz wszystko.
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Offline monika22

  • Raczkujący bywalec
  • **
  • Wiadomości: 86
Jaka Szkoła ???
« Odpowiedź #308 dnia: Maj 13, 2006, 11:10:00 pm »
Soniu właśnie doszłam do stron EMILIANKI, jesteście nieocenione :multi:
Wszystko po koleji kopiuję , niektóre z tychrzeczy zawiozę do szkoły może to zachęci panią a jak nie ją to może inne mamy. Waszą stronę podałam koleżance mam nadzieję,ze dołączy do nas i skorzysta z wielu rad . Dziekuję! :kw:
" Miłość cierpliwa jest.."
mama Mateusza z ZD(12lat) i Mileny( 10lat)

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
Jaka Szkoła ???
« Odpowiedź #309 dnia: Maj 14, 2006, 08:20:43 pm »
Moniko za tydzień (po Komunii św. Moniki) przygotuję Ci małe co nieco.
Proszę o kontakt na n/p e-mail lub GG.
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Offline Majka_Cz

  • Raczkujący bywalec
  • **
  • Wiadomości: 113
Centrum kształcenia ustawicznego i praktycznego w Zielonej G
« Odpowiedź #310 dnia: Maj 17, 2006, 11:10:20 am »
Witajcie!

Właśnie staram się o... dobra inaczej, bo jeszcze się nie staram na razie rozważam decyzję podjęcia nauki w "Centrum kształcenia ustawicznego i praktycznego w Zielonej Górze". Konkret jest tu: http://www.cku.zgora.pl/index.php?option=com_content&task=blogsection&id=10&Itemid=43
Chcę za to zamieszkać tutaj: http://www.elzbietanki.pl/start.htm
Myślę nad tym dość poważnie tym bardziej, że moja koleżanka się tam kształci a też ma mózgowe porażnenie i jakos jej tam idzie. Pomijam tylko szczegół że jakoś z nauką jej lepiej zawsze szło  
Co myślicie o takich uczelniach (policealnych) w formie właśnie kształcenia ustawicznego dla osób dorosłych. Mieliście z tym jakiś kontkat lub ktoś z waszych znajomych (ON). Uprzedzam że uczelnia jest niedostosowana brak porączy a o windzie można marzyć tyle wiem od Kasi. Ha! A ja zimą chciałam przesiąść się częściowo na wózek...

Pozdrawiam czekając na wasze opinie a tymczasem jadę do szpitala, po durny świstek na komisję...
Majka_Cz
Mózgowe porażenie dziecięce, epilepsja, urostomia zrobiona metodą brickera, niestabilność kręgów szyjnych, torbiel w głowie, dyskalkulia

Offline Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26238
Jaka Szkoła ???
« Odpowiedź #311 dnia: Maj 22, 2006, 02:46:46 pm »
monika22
Cytuj
niektóre z tychrzeczy zawiozę do szkoły może to zachęci panią a jak nie ją to może inne mamy.

Moniko czy zawiozłaś do szkoły i rozmawiałaś z Panią?
A podjełaś już jakąś decyzję?
Pozdrawiam :))
"Starsza Wiosenna Miotełka"

Offline monika22

  • Raczkujący bywalec
  • **
  • Wiadomości: 86
Jaka Szkoła ???
« Odpowiedź #312 dnia: Maj 22, 2006, 09:12:14 pm »
Zawiozłam prawie cały materiał ,który ściągnełam ze stron daru. Po rozmowie z panią wychowawczynią otrzymałam   obietnice że wykorzysta niektóre z nich. Szlaczki zadawane przez panią zaczęły nabierać kształtu liter, pani lagopeda obiecała nam pomóc w nauce, otrzymałam terz karty z literami pisanymi i drukowanymi łącznie z obrazkami na tą literę.
Ostatecznej decyzji jeszcze nie podjeliśmy jedynie w czasie wolnym (np. pani ma wolne ze względu na dziecko lub wyjazd) chodzimy do szkoły do Rafała, trafiliśmy na zajęcia plastyczne na których Rafał malował makaron i robił dla mamy korale, bawiliśmy się wyśmienicie, otrzymałam od Mateuszka dłuuugie makaronowe korale.  Za tydzień mamy zebranie i pani ma nam przedstawić ogólny plan zajęć zobaczymy co nam zaproponuje.
Dziękuję,że pamiętasz o nas.
" Miłość cierpliwa jest.."
mama Mateusza z ZD(12lat) i Mileny( 10lat)

Offline Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26238
Jaka Szkoła ???
« Odpowiedź #313 dnia: Maj 22, 2006, 09:25:56 pm »
Czyli jak się chce ,to mozna ze szlavczkow nagle literki zrobić  ;)
Moniko,odnośnie makaronu  :D
W dziale » Zrób to sam
chyba w tym wątku Zróbmy z dziećmi ozdoby świąteczne znajdziesz bardzo ciekawe pomysły na cudenka z makaronu.
Jesli dobrze pamiętam to Anna dawała.
Pozdrawiam :))
"Starsza Wiosenna Miotełka"

Offline mamawika

  • User z prawami do pisania
  • Raczkujący bywalec
  • **
  • Wiadomości: 262
Jaka Szkoła ???
« Odpowiedź #314 dnia: Maj 22, 2006, 11:02:31 pm »
A mój Wiktorek nareszcie idzie od września do przedszkola specjalnego. To jaką szkołę  wybierzemy zależy przede wszystkim od poziomu naszych dzieci. Monika Soni jest po prostu "za dobra" na szkołę specjalną, bo ma inny potencjał. Natomiast mój Wiktorek nic by nie skorzystał w zwykłym , czy integracyjnym przedszkolu. Bo nie mówi, nie komunikuje się,  nie je sam, nie chodzi i jeszcze cała masa innych nie. A tu jest czworo uczniów w klasie, nauczyciel i pomoc, a nawet często jeszcze wolontariusze. Wypadałoby, żeby było jeden na jeden.  Trzeba się kierować potrzebami dziecka, a nie swoimi ambicjami.
Pozdrowienia,
mamawika
 Wiko już od jakiegoś czasu 10 lat- MPD, epi (N,E,R,L,O,P) & Gaba prawie 15 - szatan nie kogut.

Offline Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26238
Jaka Szkoła ???
« Odpowiedź #315 dnia: Maj 24, 2006, 12:37:55 am »
mamawika
Odrobinkę Twojej wypowiedzi dotyczącej wypowiedzi na temat przedszkola przeniosłam do wątku przedszkolaczków  :D
tutaj >>>
Pozdrawiam :))
"Starsza Wiosenna Miotełka"

Offline Ulka

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 10988
Jaka Szkoła ???
« Odpowiedź #316 dnia: Maj 29, 2006, 09:13:03 pm »
Podstawówka na Woli szuka chętnych do klasy integracyjnej

 Renata Czeladko

Podstawówka na Woli ma problem z namówieniem rodziców, żeby zapisali swoje zdrowe dzieci do klasy razem z niepełnosprawnymi

Szkoła Podstawowa nr 236 z oddziałami integracyjnymi przy ul. Elekcyjnej chce od nowego roku szkolnego otworzyć kolejną klasę integracyjną. W takiej klasie razem uczą się dzieci niepełnosprawne (maksymalnie pięcioro) i zdrowe (15). Na lekcji jest dwóch nauczycieli - jeden ją prowadzi, a drugi pracuje z dziećmi mającymi problemy w nauce.

Klasa integracyjna na Woli może jednak wcale nie powstać, bo brakuje dzieci. Dotąd zapisało się do niej czworo niepełnosprawnych i tylko ośmioro zdrowych.

- Jeśli nie znajdzie się jeszcze 11 zdrowych uczniów, to klasy nie będzie. Dzieci niepełnosprawne pójdą się uczyć do normalnej szkoły - mówi Danuta Żendzian, dyrektor podstawówki.

Dyrektorka ma problemy z przekonaniem rodziców, że niepełnosprawność "nie przeniesie się" na ich zdrowe pociechy. W szkole uczą się dzieci z niedosłuchem, głęboką dysleksją, wadami serca, cukrzycą, lekkim upośledzeniem umysłowym. - Jednak rodziców najbardziej odstrasza to, że w trzecich i piątych klasach są dzieci ADHD, które mogą dokuczać innym - dodaje dyrektorka.

Halina Kantor, przewodnicząca Stowarzyszenia Pomocy Dzieciom z ADHD, stwierdza, że dzieci z ADHD wymagają więcej uwagi, ale nauczyciele w szkole integracyjnej znają metody pracy z takimi uczniami i są w stanie nad nimi zapanować.

- Strach rodziców to jakiś absurd. Moja starsza córka chodzi do tej szkoły dwa lata, a teraz chcę posłać młodszą. W takiej szkole dzieci wzajemnie sobie pomagają i inność traktują jako coś normalnego. Na tym powinno polegać wychowywanie - mówi ojciec Krzysztof Pater.

Rodzice, którzy zechcą zapisać dziecko do klasy integracyjnej w SP 236, mogą to zrobić pod tel. 836 47 64, strona internetowa szkoły: http://sp236gim61.neostrada.pl.

http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,3371670.html
Ulka-Darek30mpdz & Magda31 &   wspomnienia

Offline Ulka

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 10988
Jaka Szkoła ???
« Odpowiedź #317 dnia: Czerwiec 10, 2006, 11:25:58 pm »
ROZMOWA Ułatwić dostęp do edukacji

Wyrównać szanse

  Małgorzata Gorący, wiceprezes Wrocławskiego Sejmiku Osób Niepełnosprawnych

Na czym polega program "Trener"?

Małgorzata Gorący : Pomagamy osobom niepełnosprawnym, głównie intelektualnie, w znalezieniu i utrzymaniu pracy. Stosujemy model amerykański. Najpierw jako ich opiekunowie szukamy im zatrudnienia, potem szkolimy już na konkretnym stanowisku w firmie. Potem stale monitorujemy ich pracę. Działamy od 2002 roku i wszyscy, którzy rozpoczęli pracę w taki sposób, nadal pracują.

Niepełnosprawni są niestety słabo wykształceni.

Głównie dlatego, że wciąż mają utrudniony dostęp do edukacji. Poczynając od gimnazjum, kiedy kończy się obowiązek szkolny. Niepełnosprawni nie mają możliwości wyboru, idą do tej szkoły, która chce ich przyjąć. Im mniejsza miejscowość, tym gorzej.

Mówi się też, że są bierni.

Dzieci niepełnosprawne często uczone są indywidualnie, w zamknięciu. Tymczasem najlepiej, żeby dziecko żyło w gronie rówieśników, poszło do przedszkola. Rodzina jest najczęściej nadopiekuńcza. Trzeba stworzyć system wsparcia dla rodzin, żeby mądrze motywowały dziecko do aktywności. Rodzice nie mogą wyręczać dziecka.

Z drugiej strony, pracodawcy obawiają się niepełnosprawnych pracowników.

Wśród pracodawców, jak w całym społeczeństwie, bardziej funkcjonują stereotypy niż wiedza. Jak usłyszą gdzieś, że taka osoba często choruje, ma specjalne potrzeby, jest mniej wydajna, to wolą nie ryzykować. Nie wiedzą, jak duże mają możliwości. Z kolei dofinansowanie z PFRON jest obwarowane biurokratycznymi procedurami. Sieć Holiday Inn wyróżniła w zeszłym roku jednego z naszych wychowanków tytułem Pracownik Roku. Dlatego, że jest sumienny i potrafi pracować w zespole.

Co pani myśli o preferencyjnych punktach za niepełnosprawność przy naborze do administracji państwowej?

Urzędy powinny dawać przykład, ale ja nie jestem zwolennikiem wyjątków. Jeśli ktoś ma problem z poruszaniem się, to należy mu dać wózek, żeby wyrównać szanse. Tylko tyle. Wyróżnianie niepełnosprawnych może im zaszkodzić i wzmocnić stereotypy. Powinniśmy przestać na nich patrzeć jak na kogoś wyjątkowego, powinni na co dzień funkcjonować w społeczeństwie.

Rozmawiał Michał A. Zieliński
Małgorzata Gorący, współtwórczyni i koordynatorka programu "Wspomaganie zatrudnienia - Trener". Laureatka konkursu "Lodołamacze 2006"

Rzeczpospolita 7.06.2006r
Ulka-Darek30mpdz & Magda31 &   wspomnienia

Offline Ulka

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 10988
Jaka Szkoła ???
« Odpowiedź #318 dnia: Czerwiec 14, 2006, 10:42:14 pm »
Majko, dopiero teraz odczytalam Twój post
to nie jest uczelnia - ale studium (szkoła policealna)
czyli roczne albo dwu - letnie uzupełnienie zawodu
nie jest wymagana matura, tylko ukończenie szkoły średniej

najczęściej wybierane przez osoby  po szkole ogólnokształcącej
które nie decydują się na studia, a chcą zdobyć lub zmienić zawód
rozumiem, że zdecydowałaś się na naukę poza miejscem zamieszkania :-)
a jaki zawód wybrałaś???
Ulka-Darek30mpdz & Magda31 &   wspomnienia

Offline Majka_Cz

  • Raczkujący bywalec
  • **
  • Wiadomości: 113
Jaka Szkoła ???
« Odpowiedź #319 dnia: Czerwiec 15, 2006, 12:07:33 pm »
Cytat: "Ulka"
Majko, dopiero teraz odczytalam Twój post
to nie jest uczelnia - ale studium (szkoła policealna)
czyli roczne albo dwu - letnie uzupełnienie zawodu
nie jest wymagana matura, tylko ukończenie szkoły średniej

najczęściej wybierane przez osoby  po szkole ogólnokształcącej
które nie decydują się na studia, a chcą zdobyć lub zmienić zawód
rozumiem, że zdecydowałaś się na naukę poza miejscem zamieszkania :-)
a jaki zawód wybrałaś???


Hej Ulko!

To się ma tak. Wiem że to jest studium i w dużej przenośni mówię na to uczelnia. Ja jestem bez matury dlatego kombinuję w formie takich uczelni. Mam tam parę lat młodszą koleżankę też z porażeniem. I jakoś sobie radzi :) Piszą za nią albo bawią się w kalkę.
Ona jest na rachunkowości. W moim przypadku (jestem po konsultacjach w moim LO byłym) wchodzi tylko w rachubę BHP. Średnio się tym interesuje ale lepszy rydz niż nic.
Jest jednen problem sekretariat posłał moją @ do vice dyr. i ciesza :( Pytałam czy mogą zrobić tryb indywidualny gdybym nie radziła sobie w klasie. Z tego co pisali w sekretariacie zawiadamiając że @ poszła do vice dyr. to samego trybu nie mają...i miesiąc do maila i nic :( Nie mam siły szturmować. Pomiajam, że bardziej interesuje mnie dziennikarstwo (wiesz piszę jako wolontariusz do gazety). I jakby się nie obrócić tak potrzebna kasa i :(Generalnie myślę, myślę i myślę... Masz jakieś Ty może pomysły? Puki co kombinuję jeszcze z laptopem w ramach tych barier o których piszecie. Wiem tylko jedno tata nie chce dopłacać do tego.. :( I tu znow jestem w kropce...

Miłego dnia
Marysia
Majka_Cz
Mózgowe porażenie dziecięce, epilepsja, urostomia zrobiona metodą brickera, niestabilność kręgów szyjnych, torbiel w głowie, dyskalkulia

Offline Majka_Cz

  • Raczkujący bywalec
  • **
  • Wiadomości: 113
Jaka Szkoła ???
« Odpowiedź #320 dnia: Czerwiec 15, 2006, 12:19:51 pm »
PS.Poza miejscem zamieszkania bo tak wychodzi jeśli zdecyduję się na to BHP i jak mnie przyjmą lub w Poznaniu gdzie też mieszkam (jest tylko 1 kłopot jazda na 2 koniec miasta mnie tak wykańcza że potrafię zemdleć :() a uczyć się chcę, a w mojej dzielinicy (Nowe miasto/Rataje) nawyższe szkoły to tylko LO. I tu cały problem.

Pozdrawiam
Marysia

U was też tak gorąco??
Majka_Cz
Mózgowe porażenie dziecięce, epilepsja, urostomia zrobiona metodą brickera, niestabilność kręgów szyjnych, torbiel w głowie, dyskalkulia

Offline Ulka

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 10988
Jaka Szkoła ???
« Odpowiedź #321 dnia: Czerwiec 15, 2006, 10:02:30 pm »
Teraz rozumiem :-)
pewnie nie ma indywidualnych, bo nie ma obowiazku nauki powyżej 18 r.ż
a jeden nauczyciel tylko dla O.N. to tylko koszty
Majko, marzenia piękne o dziennikarstwie
a myślałaś jednak o zrobieniu matury???:-)
wiem że są takie wyjazdowe warsztaty, dla miłośników dziennikarstwa, aktorstwa itd.
nie wiem na ile profesjonalnie prowadzone i pewnie dość drogie ,ale może...:-)
jak znajde to wkleję

a Tu zaglądałaś:

http://forum.darzycia.pl/topic,3790.htm

Edukacja dorosłych

http://www.niepelnosprawni.info/ledge/x/2588
Ulka-Darek30mpdz & Magda31 &   wspomnienia

Offline edkach

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 5
szkoła??????
« Odpowiedź #322 dnia: Sierpień 17, 2006, 08:11:44 am »
Mam problem i to drugi pierwszy dotyczy padaczki , pisałam już o tym winnym poście. A ten pierwszy to problem ...szkoła?! jestem po wizycie w poradni psychologicznej i napisali tak...rozwój umysłowy nieharmonijny,obniżony, wolniej przebiegają procesy myślenia..myślenie logiczne,przyczynowo-skutkowe, występuje wada wymowy - dyslalia, stwierdzono też niski poziom percepcji słuchowej itd itd odroczono mu pójście do szkoły ...jestem w szoku zrobiono z niego dziecko chore ..prawdą jest tylko to że kacpruś ma tylko toche zaburzoną równowagę mówi się że potyka się o własne nogi ale na rowerze super śmiga .W przedszkolu nie mieli żadnych uwag do psychologa poszłam z własnej woli ....kiedy powiedziałam o tym w przedszkolu byli w szoku...ja zresztą też. Mam kilka niezbyt miłych doświadczeń na temat psychologów w naszej poradni i wobec tego postanowiłam jednak posłać kacperka do szkoły . Nawet pisałam kiedyś o tym na innej stronie internetowej i pewien wspaniały człowiek, który dał mi dużo nadziei  poradził mi żebym posłała kacpra. Ale wciąż mam obawy ..jagby lęk...kacpruś jest bardzo grzecznym, miłym, uprzejmym chłopcem. W przedszkolu był bardzo lubiany przez panie. Boję się czy będę miała tak dużo siły żeby temu poradzić . bo zapewne będzie mnie to kosztowało mase wysiłku , czasu , cierpliwości ale zrobię wszystko dla swojego synusia...przecież trzeba dawać dziecku szansę ,,,trzeba go mobilizować...trzeba zaufać...a nie przekreślać. Może jest ktos z was w podobnej sytuacji ...chętnie porozmawiam ..edka

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
Jaka Szkoła ???
« Odpowiedź #323 dnia: Sierpień 17, 2006, 10:11:30 am »
Powstaje pytanie, czy Twoje dziecko napewno nie jest zaburzone?
Wspominasz o zachwianiu równowagi, EPI, utracie przytomności nawet podczas zabaw.
Orzeczenia PPP nie musisz dawać do szkoły, to Twoje prawo rodzica.
Wiedz też, że masz prawo być podczas testów psychologicznych.

Zapoznaj się z już istniejącym wątkiem
Jaka szkoła??
Dyslalia - definicja i charakterystyka
wszystko zależy od ludzi w PPP, bo to od ich podejścia dużo zależy jak wypadną takie testy ( mam na myśli czy nasze dzieci ich zaakceptują i otworzą się na zdobyte wiadomości podczas testów).


p.s.
temat przerzucam do kącika "Edukacja"
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Offline iwpal

  • User z prawami do pisania
  • Raczkujący bywalec
  • **
  • Wiadomości: 249
    • http://iwona-palicka.republika.pl
Re: szkoła??????
« Odpowiedź #324 dnia: Sierpień 17, 2006, 01:02:44 pm »
Cytat: "edkach"
Mam problem i to drugi pierwszy dotyczy padaczki , pisałam już o tym winnym poście. A ten pierwszy to problem ...szkoła?! jestem po wizycie w poradni psychologicznej i napisali tak...rozwój umysłowy nieharmonijny,obniżony, wolniej przebiegają procesy myślenia..myślenie logiczne,przyczynowo-skutkowe, występuje wada wymowy - dyslalia, stwierdzono też niski poziom percepcji słuchowej itd itd odroczono mu pójście do szkoły ...jestem w szoku zrobiono z niego dziecko chore ..prawdą jest tylko to że kacpruś ma tylko toche zaburzoną równowagę mówi się że potyka się o własne nogi ale na rowerze super śmiga .
Zostało nazwane to, co dziecko przejawiało podczas badań, Twój synek sie nie zmienił - nadal jest grzeczny, miły i lubiany przez innych. Badanie psychologiczne można, oczywiście, powtórzyć, ale ze względu na standardy, dopiero za rok. Oczywiscie, rodzic moze być obecny podczas badania, ale niektórzy badający sa tym bardziej zestresowania, poza tym często dziecko lepiej pracuje bez obecności rodzica; często rodzice mają tendencje do podpowiadania lub popędzania dziecka, albo mówią (chociaz widza ze ni wolno im sie odzywac) "no przeciez wiesz, to umiałeś", co wpływa na dziecko deprymująco (badający nie ma prawa dawać sygnałów, ze jest niezadowolony z odpowiedzi dziecka).

Czytałam też Twój watek o padaczce, dużo rzeczy przemawia za uszkodzeniem błędnika - zaburzenia równowagi + omdlenia + niski poziom percepcji słuchowej (błędnik jest połączony z uchem poprzez wspólny nerw VIII przedsionkowo-ślimakowy); ja bym przy całej diagnostyce zrobiła badanie audiologiczne, bo moze wykazać zaburzenia tego nerwu.
"Jeżeli nie możesz mieć tego, co najlepsze,
zrób najlepszy użytek z tego, co masz"

Pozdrawiam
IwonaP.

Offline k_amania

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 9
Jaka Szkoła ???
« Odpowiedź #325 dnia: Sierpień 17, 2006, 09:04:26 pm »
Witaj Edkach  :D
Mój synek równiez ma 7 lat i bardzo podobne objawy do Twojego Kacperka. Ma zaburzoną równowagę i koordynację ruchową (tu inaczej niż Twój synek, bo mój nie umie jeździć na rowerze). Potyka sie czasem o własne nogi na równej drodze. Ktoś wyżej pisał, że to w błędniku leży przyczyna. Być może tak, ale trzeba wziąć pod uwagę tez móżdżek, który właśnie między innymi za koordynację i równowagę odpowiada. Mój Kamiś ma także alalię (i parę innych zaburzeń mowy). No i równiez przyjmuje Orfiril na padaczkę. U niego napady objawiały sie chwilowymi wyłączeniami świadomości. Był przytomny ale jakby nieobecny. Po chwili wracał jakby nigdy nic. Od kiedy włączyliśmy leczenie napadów nie ma.
Naszego synka diagnozujemy i leczymy od kiedy skończył 2 lata i 9 m-cy. Na dzień dzisiejszy mamy w diagnozie porażenie mózgowe - typ móżdżkowy), niedoczynność tarczycy, nieharmonijny rozwój psychoruchowy, opóźniony rozwój mowy a w badaniach obrazowych (MRI) wyszły takie rzeczy jak niedorozwój móżdżku, torbiel podpajęczynówkowa, niedorozwój korowy i parę innych kwiatków.
Czemu to wszystko piszę, a no bo na pierwszy rzut oka, gdybyć spotkała moje dziecko na ulicy to powiedziałabyś: okaz zdrowia. A nie dziecko z orzeczoną niepełnosprawnoscią.
A no i oczywiście  też jest miły, sympatyczny i lubiany :D
Ale w naszym przypadku ja sama zabiegałam o odroczenie obowiązku szkolnego i mój synek w tym roku szkolnym idzie po raz drugi do zerówki, tym razem do szkolnej, w szkole integracyjnej. Po prostu uznaliśmy, ze ten rok jest mu potrzebny na dojrzenie do szkoły. To nie jest skreślanie dziecka tylko własnie danie mu szansy na dobry start. Bo co mi da, ze poślę go do szkoły z rówieśnikami jak on będzie od tych rówiesników znacznie odstawał. Ma trudności z rysowaniem o pisaniu nie wsponę. Literki w ogole go nie interesują. I pewnie przejdzie przez te trzy klasy ale ciągnąc się w ogonie. A ten dodatkowy rok, taką mam nadzieję, pozwoli na doszlifowanie tej gotowości szkolnej. My od 4 lat intensywnie rehabilitujemy synka i widzimy duze postępy z roku na rok, dlatego wiem ze rok to bardzo wiele i mozna duzo osiągnąć. A i emocjonalnie będzie jednak za rok dojrzalszy.
Kończąc tę przydługą wypowiedź, chcę tylko dodać, ze odroczenie to nie koniec świata, to szansa dla dziecka. Jeśli oczywiście dziecko tego potrzebuje. I tu decyzja oczywiście należy do Ciebie, Ty najlepeij znasz swje dziecko przecież. :D
Pozdrawiam cieplutko :D

Offline edkach

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 5
Jaka Szkoła ???
« Odpowiedź #326 dnia: Sierpień 18, 2006, 09:10:50 am »
może i ty też masz rację ..ale kacpruś będąc w przedszkolu rysował  , malował ładnie wiele jego prac było na wystawie ..tylko  robił to wolniej  ale za to dokładnie tak  mówiły panie z przedszkola ..stwierdziły że on wcale nie należy do tych gorszych a po drugie jest bardzo ambitny i dokładny to też stwierdził psycholog .Od strony matematycznej nie ma problemów .Liczy do 20 dokładnie , zna kolory, figury geometryczne , dodaje i odejmuje , natomiast od strony polonistycznej zna literki prawie wszystkie ..pięknie je pisze w zeszycie  ma natomiast problem z czytaniem  dłuższych wyrazów krótkie przeczyta wszystkie. Z kacperkiem pracuje mój mąż , ponieważ  więcej go słucha i go nie wykorzystuje tak jak mnie za cytuje " ...mamusia to może ty napiszsz pierwszą literką i ostatnią  a ja będę pisał dalej " natomiast męża się chyba trochę boi i chce pokazać tatusiowi jak potrafi. Ja za to  zajmuję sie moim starszym synem z nim siedzę przy lekcjach i tłumaczę jak czegoś nie potrafi , nie zrozumie..podzieliliśmy obowiązki. Kacperek wszystkie czynności wykonuje wolniej. Jeśli pozostawię go w przedszkolu to nic nowego się nie nauczy natomiast jeśli pójdzie do szkoły to myślę że więcej pojmie. postanowiłam że powiem o tych badaniach psychologicznych i tej chorobie wychowawczyni ( znam ją ponieważ mój starszy syn do niej chodził od 1 do 3 klasy) będzie mi wobec tego lepiej i raźniej rozmawiać. Muszę zaznaczyc iż w przedszkolu nikt nie sugerował mi pójście do psychologa  a  całą sprawą  w przedszkolu są zszokowani..zwłaszcza opinią . Z igorem nie mam  w nauce  żadnych problemów. pozdrawiam i dziękuje za zainteresowanie się moim problemem.

Offline Ulka

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 10988
Jaka Szkoła ???
« Odpowiedź #327 dnia: Wrzesień 15, 2006, 10:25:23 pm »
Możliwości edukacyjne dla dzieci niepełnosprawnych w szkołach i placówkach m.st. Warszawy

http://www.edukacja.warszawa.pl/index.php?wiad=631
Ulka-Darek30mpdz & Magda31 &   wspomnienia

Offline Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26238
Jaka Szkoła ???
« Odpowiedź #328 dnia: Wrzesień 19, 2006, 01:24:24 pm »
Przeniesione z wątku :
Przedszkole -przedszkole integracyjne,specjalne,masowe

dorotam
Cytuj
Gdy Grześ miał 8 lat wraz z małżonkiem zaczęliśmy myśleć o edukacji szkolnej. Myśleliśmy o szkole specjalnej, ale czym bliżej nowy rok szkolny tym więcej wątpliwości. Może w innych miastach sprawa wygląda inaczej ale u nas jest tylko jedna taka szkoła i ma ona bardzo złą opinie. Wtedy w przedszkolu pojawiła się pani pedagog ze szkoły integracyjnej. Mieliśmy mieszane uczucia. Wiadomo - czym syn starszy tym więcej odbiegał w rozwoju od rówieśników. Nie mieliśmy pojęcia jak taka edukacja miała by wyglądać. Daliśmy się namówić. Grześ naprawdę ma szczęście do nauczycieli. Jego pierwsza pani wychowawczyni i pani wspomagająca to naprawdę nauczyciele z prawdziwego zdarzenia. Klasa nauczyła się że dzieci troszeczkę inne to też wartościowe osoby. Grzegorz w tej chwili chodzi do 5 klasy szkoły podstawowej i proszę mi wierzyć, że nie zamieniłby jej na żadną inną. Panie wspomagające się zmieniały, ale dla Grzesia każda była wspaniała / chyba każdą kochał na swój sposób/. O dzieciakach z klasy może mówić bez końca a w okresie wakacyjnym płacze że wakacje są "głupie".
TYM CO NAPISŁAM MOŻE POMOGĘ INNYM MAMOM KTÓRE MAJĄ DYLEMAT - SZKOŁA SPECJALNA - CZY INTEGRACYJNA. MIMO IŻ GRZEŚ MA BRAKI W EDUKACJI RADZI SOBIE NIEŻLE. A PO DOŚWIADCZENIACH INNYCH RODZICÓW ZE SZKOŁĄ SPECJALNĄ W MOIM MIEŚCIE WIEM ŻE MÓJ WYBÓR BYŁ TRAFNY. Po pięciu latach edukacji syna w szkole integracyjnej myślę że wiele, bardzo wiele zależy od podejścia nauczyciela do dziecka.



I jeszcze jedna uwaga do Pani Soni - mój syn ma zalecone dwie godziny rewalidacji tygodniowo w piśmie z poradni psychologicznej. Pismo było wydane 5 lat temu i nauczyciele i dyrekcja nie robią żadnych problemów. Przez wszystkie te lata regularnie Grześ uczęszcza na te zajęcia.

Obserwuję to forum chyba od początku istnienia, ale dopiero teraz coś tam naskrobałam / wolę rozmawiać na "żywo", bo pisanie niestety nie jest moją mocną stroną/

Pozdrawiam gorąco wszystkich rodziców i ich pociechy.
Pozdrawiam :))
"Starsza Wiosenna Miotełka"

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
Jaka Szkoła ???
« Odpowiedź #329 dnia: Wrzesień 19, 2006, 03:25:47 pm »
dorotam:
Cytuj
I jeszcze jedna uwaga do Pani Soni - mój syn ma zalecone dwie godziny rewalidacji tygodniowo w piśmie z poradni psychologicznej. Pismo było wydane 5 lat temu i nauczyciele i dyrekcja nie robią żadnych problemów. Przez wszystkie te lata regularnie Grześ uczęszcza na te zajęcia.

czemu uwaga a nie informacja?  :D  Moja też ma w tym r.szk. 2 godz. tyg. zajęć rewalidacji indywidualnej, ale po wielkiej burzy w Oświacie i Szkole.

to świetnie, że Decyzja z PPP zachowuje tak długi termin, choć to jest też troszkę  ryzykowne. Nasze dzieci w trakcie rozwoju mogą "łapać " różne odchylenia w ramach zaburzeń poszczególnych zmysłów powodowanych nadmiarem dodatkowego materiału genetycznego.
Ocena dziecka na długie 5 lat wg mnie nie jest adekwatna do jego możliwości czy rozwoju (choć tego nie można wykluczyć).
Moja córka ma Orzeczenie z PPP wydane na okres nauczania w klasach 1-3 i ja z tego cieszę się, bo już w 2007 r będzie można ją ponownie przetestować.
Oczywiście co do testów w PPP mogą być różne zastrzeżenia, ale my mamy akurat baaardzo na miejscu p. psycholog (z podejściem i życzliwością).
Monika moja ma dobre warunki w szkole, jest lubiana, ale szczerze piszę - dzieci z zD wymagają osobliwego podejścia, bardziej pracy 1 na 1 z pedagogiem-dopiero wówczas są otwarte i bardziej chętne do współpracy.
NIE wierzę w prawdziwą integrację taką jaką powinny mieć dzieci niepełnosprawne- a w większości przypadków przez brak funduszy, podejścia nauczycieli, braku przygotowania i doświadczenia pedagogów, złej organizacji pracy w placówkach.
Odnoszę wrażenie, że córkę wysyłam ostatni rok do szkoły masowej z klasami integracyjnymi. Uczy się dobrze od poczatku roku ma już 9 ocen celujacych, ale od 4 klasy
 przybędzie przedmiotów- czy warto ją zamęcząć tym?
Szczęście osiagnęłyśmy, umie pisać, czyta, liczy do 20, osiagnęła samodzielność w każdej dziedzinie. Im starsza - będzie bardziej odbiagała od rozwoju dzieci "zdrowych"-pozostawienie jej wśród dorastającej młodzieży może zaburzyć jej poczucie własnej wartości.
To takie moje przemyślenia.  ;)
Dodam jeszcze, że my rodzice dzieci odmiennych musimy być elastyczni w podejmowaniu decyzji w zależości od rozwoju dziecka i jego możiwości.
Każde jest inne, ma swój tryb rozwoju, ważne jest Dobro dziecka, a nie nasze wymagania.
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Offline dorotam

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2
Jaka Szkoła ???
« Odpowiedź #330 dnia: Wrzesień 20, 2006, 10:55:16 am »
Grześ oczywiście był w tym okresie pięcioletnim badany w poradni PPP, chodzi mi tylko o to, że zalecenie co do dwóch godzin rewalidacji było wystawione raz w pierwszej klasie i jest nadal realizowane. Nigdy nie było problemów z ich realizacją.
   

Sonia
Cytuj
"Odnoszę wrażenie, że córkę wysyłam ostatni rok do szkoły masowej z klasami integracyjnymi. Uczy się dobrze od poczatku roku ma już 9 ocen celujacych, ale od 4 klasy
przybędzie przedmiotów- czy warto ją zamęcząć tym?
Szczęście osiagnęłyśmy, umie pisać, czyta, liczy do 20, osiagnęła samodzielność w każdej dziedzinie. Im starsza - będzie bardziej odbiagała od rozwoju dzieci "zdrowych"-pozostawienie jej wśród dorastającej młodzieży może zaburzyć jej poczucie własnej wartości."

My również mieliśmy podobne przemyślenia ale po wypisaniu wszystkich za i przeciw, postanowiliśmy nie zmieniać szkoły. Decyzja była podjęta po opinii psychologa i wywiadzie z nauczycielami Grzesia. A największy wpływ na naszą decyzję miała opinia „szkoły specjalnej” w naszym mieście, która niestety jest fatalna. Wszyscy rodzice dzieci, które tam uczęszczają lub uczęszczały mówili nam , że pobyt Grzesia w tej placówce byłby dla niego wielką szkodą. Bardzo duży wpływ na nasza decyzję miało również zdanie Grzesia, który naprawdę jest bardzo związany emocjonalnie z dzieciakami z klasy, i wydaje nam się , iż nie ma kompleksów z powodu swojej „inności”. Proszę mi wierzyć , że najważniejsze jest dla nas „ dobro dziecka” a nie jakieś chore ambicje czy wymagania.
Wiemy że Grześ pewnych umiejętności nie osiągnie nigdy, ale zależy nam na jego radości życia-aby nigdy go nie opuściło. I chyba najważniejsze – aby w miarę swoich możliwości osiągnął samodzielność w różnych dziedzinach życia.
Jeszcze nie wiemy co będzie jak syn skończy szóstą klasę, ale na razie mamy jeszcze troszeczkę czasu.

Offline GośkaK.

  • Podglądacz
  • *
  • Wiadomości: 23
Pomorze-szkoły specjalne i integracyjne
« Odpowiedź #331 dnia: Wrzesień 26, 2006, 11:17:55 pm »
Witajcie,
proszę Was o opinie nt OSW i szkół, przedszkoli integracyjnych na terenie Pomorza. Jakie są Wasze doświadczenia w edukacji pociech? Przymierzam się do tego tematu i chcę się dobrze przygotować, z ewentualną przeprowadzką włącznie.
POZDRAWIAM!
mama Ali i Wiki

Offline marias52

  • Raczkujący Gadacz
  • ****
  • Wiadomości: 509
Jaka Szkoła ???
« Odpowiedź #332 dnia: Październik 19, 2006, 10:33:00 pm »
Ja podjełam decyzję o zmianie szkoły w ciągu jednego dnia, pomimo ze iza miała stopnie celujące,ale wiem ze traktowano ją ulgowo. Dziecko nigdy nie narzekało na szkołe,na paniektóre ją uczyły, na dzieci , martwiło mnie ze nie chce wstawać rano do szkoły, że wymyśla choroby, juz wieczorem wiedziała co ją będzie jutro bolało doszło do tego ze któregoś dnia rano miła autentyczny atak padaczki,  po  zrobieniu wszystkich  możliwych badań okazało sie ze wszystko jest w porządku ze być moze to stres ,w ciagu jednego dnia załatwiłam szkołe specjalnąod 2 tygodni iza uczęszcza do szkoły specjalnej jest szczęśliwa , rozgadana, a wczoraj wstała o 4 rano i pyta czy myśmy nie zaspały do szkoły, tego jeszcze nie było. Dzisiaj jestem pewna ze dobrze postąpiłam ,gdybym słuchała nauczycieli że niech iza jeszcze chodzi do szkoły integracyjnej ze świetnie sobie radzi,ze dzieci ją bardzo lubią, wiem ze zrobiłabym dziecku ogromną krzywdę.dzisiaj rozmawiałam z mama innej dziewczynki która chodzi też do szkoły integracyjnej , i mama mói że pani z religi kazała napisać dzieciom  o co bedą prosić papieża w modlitwie dziewczynka napisała : ze będzie prosić zeby dzieci jej nie przezywały głupia, i żeby ją lubiły , a też " sobie świetnie radzi"i chodzi do 5 klasy wydaje mi sie ze te słowa mówią same za siebie.Ale to jest mój wybór.
Pozdrawiam

Offline Ivona

  • User z prawami do pisania
  • Raczkujący Gadacz
  • ****
  • Wiadomości: 358
Jaka Szkoła ???
« Odpowiedź #333 dnia: Październik 20, 2006, 06:29:17 am »
Mało ostatnio pisałam na forum, bo zajęć miałam co nie miara! Przeprowadzka do nowego domu! To chyba wszystko wyjaśnia! Oprócz zmiany mieszkania w bloku na domek z ogródkiem zmieniliśmy Oli szkołę. Moja Ola też od tego roku jest uczennicą szkoły specjalnej. Objawy były podobne jak u Izy. Ola maksymalnie uruchamiała wyobraźnię, żeby znaleźć powód do niepójścia do szkoły. Teraz jest inaczej. Po prostu Ola jest uczennicą, która ma swoje obowiązki i jest z tego rozliczana. Nie ma problemów z pójściem do szkoły. Ma wymagającą, zdecydowaną panią, która nie daje się zwieść mojej rozgadanej pannicy!
Iwona - mama 14 -let.Oli z zD i 9-let. Michałka

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
Jaka Szkoła ???
« Odpowiedź #334 dnia: Październik 20, 2006, 08:14:50 am »
Czytam i widzę, że macie już za sobą decyzje odnośnie wyboru dalszej szkoły.
Ja nadal stoję na rozdrożu.
Wielokrotnie rozmawiałam z Moniką, czy chce iść do innej szkoły- stanowczo mówi, że NIE.

Wspominacie o obniżeniu poziomu dla naszych dzieci - to konieczne, ale dostosowane do możliwości danego dziecka i włączenie w ramowy program nauczania.

Dam przykład na Monice: wczoraj dostała już 30-tą ocenę celującą w 3 klasie.
Tym razem za kolejny wiersz na pamięć.
"Zdrowe" dzieci mówiły cały wiersz, a ona 2 zwrotki, ale dołożyła pantomimę  :D

Myślę, że nie ma reguł na dobrą czy złą szkołę. Czy to będzie szkoła masowa z kalsami integracyjnymi, czy też specjalna - wszystko zależy od pań w klasie, gromadki dzieci, a przede wszystkim od podejścia do dzieci niepełnosprawnych.

Czas pokaże czy i kiedy przeniosę Monikę do szkoły specjalnej- wg rekonesansu szkół specjalnych- czarno to widzę u nas.  :evil:
Tam dopiero jest młyn i obniżanie poziomu nauczania, nie wspomnę o negatywnym naśladownictwie dla Moniki.
Ona zaraz wyczuwa dziecko z adhd, wtedy koniec z jej otwartością, zamknie się a mnie zostanie popłakać nad losem i jej dalszym rozwojem.

Jej wszędzie bęzie źle, bo lubi spokój, źle bo za dobra do szkoły specjalnej (wg rozeznania w tym roku), a za słaba będzie w klasach wyższych wśród zdrowych dzieci.

Odczekam na zmianę rocznika dzieci w szkołach specjalnych.
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Offline Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26238
Jaka Szkoła ???
« Odpowiedź #335 dnia: Październik 20, 2006, 10:32:04 am »
Sonia
Cytuj
Myślę, że nie ma reguł na dobrą czy złą szkołę. Czy to będzie szkoła masowa z kalsami integracyjnymi, czy też specjalna - wszystko zależy od pań w klasie, gromadki dzieci, a przede wszystkim od podejścia do dzieci niepełnosprawnych

O to chodzi Soniu - nie ma reguł.
Obniżonym poziomem dzieci z klasy córki idą już dawno.
Dają sobie radę,jak każde inne dzieci.
Jedne jak i drugie dzieci,oceny mają różne od bardzo słabych do tych piątkowych .
Jednak chyba w tym nie chodzi  o samą naukę ?

Moim zdaniem o atmosferę w klasie,szkole.O to  w jaki sposób dzieci podchodzą do siebie.
Nikt je nie przezywa ,nie wytyka paluszkiem w klasie.A jeśli juz zdaży się incydent  z innej klasy coś usiłują dokuczyć
 -nasza gromadka klasowa potrafi stanąć w obronie,oj potrafi  :D  .
Dzieci chodzą chętnie,dziewczynka z zD udziela się nawet w harcerstwie.

Z perspektywy tych kilku lat patrząc na nie,jak wspaniale się czują w klasie,wśród
koleżanek ,jaka nastąpiła w zmiana w Ich rozwoju - to serce się śmieje.
Szkoła dokłada wszelkich starań,aby zapewnić dzieciom dodatkowe zajęcia,basen,
hipoterapię,zajęcia plastyczne,sportowe,ciekawe wyjazdy.Ciągle coś się dzieje.
Jeżeli są problemy z nauką,to szkoły problem jak to rozwiązać.
(bardzo dużo dzieci "zdrowych"w szkole ma problemy z nauką -mają dodatkowe zajęcia)

Gdzieś zgubiły nieśmiałość,kurczowe trzymanie się za spódnicę Pani,są samodzielne.
A w tym wszytkim cieszy to,że "zdrowe" wciągają we współne pomysły,zabawy,
że nie uciekają,nie zostawiają gdzieś na boku - trzymają się razem.
Nikt nie mówi,ż jest landrynkowo,problemiki są jak w każdej klasie.

Pewnie,że zastanawiały i zastanawiają się mamy - co dalej bedzie?
Były obawy ,jak sobie wszystkie  poradzą w klasie 4 .Są już w 5 i wierzę,
że w takim składzie skończą szkołę podstawową.
Narazie jest dobrze i dzieci ( i rodzice) są zadowolone,czują się dobrze w szkole
- i nikt nie myśli o zmianie.

Niewiem,jakby było,gdyby nie nastąpiły zmiany w kierowaniu placówka szkolną
w 1 roku nauki.
Być może już by dzieci nie chodziły,bo zapowiadało się,że matki będą musiały walczyć
o swoje dzieci.
Mogło być różnie..... na szczęście w dobrym momencie "przywiało" Dobrą Duszę  :serce:

A jeśli  coś nie tak, dziecko ma przeżywać,męczyć się,mieć bóle brzuszka na samą
 myśl,że musi wstać i iść do szkoły,dziecko nie czuje się dobrze w klasie
- nawet jeśli daje sobie radę z nauką -to wybór o zmianie szkoły należy do rodzica
i myślę że jest to słuszna decyzja.
Pozdrawiam :))
"Starsza Wiosenna Miotełka"

Offline Ivona

  • User z prawami do pisania
  • Raczkujący Gadacz
  • ****
  • Wiadomości: 358
Jaka Szkoła ???
« Odpowiedź #336 dnia: Październik 20, 2006, 05:41:26 pm »
U nas niestety nie ma wyboru. Jest jedna szkoła specjalna. Decyzja nie była łatwa, bo wiadomo, że do tej szkoły trafiają dzieci z różnych środowisk, z różnych powodów tam się znajdują. A dociekliwość obserwacji Oli i chęć naśladowania jest spora. Niezbyt właściwe wzorce zachowań, wysławiania się były w zasadzie jedynymi obawami. Były i są. Z drugiej strony widzę, że Ola jest traktowana jak zwyczajna uczennica i na pewno wynosi więcej z zajęć w tej szkole niż w III klasie szkoły poprzedniej. Dlatego też zdecydowaliśmy o niepromowaniu Oli do klasy IV, żeby mogła zaaklimatyzować się w nowej szkole mając zajęcia w jednej sali z tą samą panią (paniami, bo są dwie). Ola jest osóbką łatwo nawiązującą kontakty, więc nowe miejsce nie jest dla niej jakimś ogromnym problemem. Najważniejsze dla nas jest to, że Ola chętnie idzie do nowej szkoły. A jak będzie dalej, to zobaczymy, bo jak w wielu sprawach dotyczących naszych dzieciaczków, niczego nie można być do końca pewnym.
Iwona - mama 14 -let.Oli z zD i 9-let. Michałka

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
Jaka Szkoła ???
« Odpowiedź #337 dnia: Październik 20, 2006, 06:00:11 pm »
Mario52 i Ivona - bardzo dziękuję za wszelkie informacje. Nawet nie wiecie jak czekałam aby ktoś napisał jak wygląda "przejście" tego tabu-progu- ze szkoły masowej , integracyjnej do specjalnej.
Nadal zastanawiam się czy to jest konieczne, czy warto powalczyć o odpowiedni program do dalszej nauki w integracji.

Wciąż obserwuję, rozmawiam z paniami, z Moniką i wciąż dzielę włos na dwoje.
Mamy to szczęście, że jak narazie Monia nie jest tam traktowana odmiennie, ma pozytywne zachowanie jak przystało na uczennicę.
Przed nami okres dojrzewania- trzeba liczyć się z wszelkimi zaburzeniami a nawet cofnięciem rozwoju i pogorszeniem możliwości edukacyjnych.
Wywalczyłam zajęcia rewalidacji indywidualnej (logopeda i peadagog wspomagający) -obie panie są bardzo lubiane i z predyspozycjami do nauczania dzieci integrowanych.
Moja bliska znajoma mająca synka z zD zrobiła rekonesans po szkołach specjalnych, poznała panie i różne gromadki dzieci.
Zdawała mi relacje na bieżąco- moje uszy i oczy otwierały się do zenitu!!!! - koszmar pod względem potrzeb naszych dzieci.
Zbyt zróżnicowane środowisko - a Monika tak rozwija się drogą naśladownictwa - to nie dla niej.

Chce mi się wyć na temat selekcji dzieci w takich szkołach-wrzucenie do 1 worka dzieci z brakiem elementarnych zasad wychowania z dziećmi niepełnosprawnymi.

Czyżby traktowano dzieci niepełnospatrwne jak patologię w naszym kraju?
Wg mnie to tak jakby zamknąć w celi ślepego z głuchym i radźcie sobie i integrujcie się.

Stojąc wobec takiego wyboru- wolę zostawić Monikę tu gdzie jest, póki czuje się dobrze.
Ale mam kręcioła w sercu co dalej?????? ( po następnych testach w PPP).
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Offline Anna

  • User z prawami do pisania
  • Weteran
  • ******
  • Wiadomości: 4459
Jaka Szkoła ???
« Odpowiedź #338 dnia: Październik 20, 2006, 08:33:08 pm »
Dodam tutaj doświadczenia, jakimi dzieliła się jedna z mam z naszego Stowarzyszenia.
Jej syn chodził do szkoły specjalnej i mimo, że bardzo dobrze sobie radził z nauką , nauczyciele widząc, co dzieje się w klasie (dzieci trudne wychowawczo) zaproponowali mu szkołę życia. W szkole życia są tylko dzieci niepełnosprawne, w klasie pięć osób, program dostosowany do potrzeb dziecka. Była to propozycja bardzo kusząca. Mama się na to zgodziła i...żałuje. Chłopiec przestał się rozwijać.
Trudne to są sprawy. Oj, trudne.

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
Jaka Szkoła ???
« Odpowiedź #339 dnia: Październik 20, 2006, 11:57:25 pm »
Tak Anno- to jest właśnie ten przykłd czego ja najbardziej obawiam się.
Moja praca poszłaby w las, a jej rozwój mógłby być nieodwracalny w tym okresie.  :lzy:
Podchodzę do tego tematu całkiem realnie i wiem, że nie dla każdego dziecka aż taka zmiana jest korzystna.
Tu w grę NIE wchodzą rodzicielskie ambicje- a REALIA w wielu szkołach.
A już myślałam, że moja walka o godną naukę dziecka z zD jest za mną.
Dobił mnie wspomniany miesięczny rekonesans w krakowskich szkołach specjalnych.
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Offline Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26238
Jaka Szkoła ???
« Odpowiedź #340 dnia: Październik 21, 2006, 12:30:52 am »
Jak widać szkoła,szkole nierówna. :(
Czy masowa z odziałami integrecyjnymi, szkoła specjalna,czy też szkoła życia?
Ilonadora chwali szkołę życia Martolki.
Cytuj
(...)Potem zrobiłam badania psychologiczne polecono mi przedszkole specjalne,a gdy Martusia "dorosła" poszła do specjalnej szkoły tzw.szkoły życia.W tej szkole program jest nastawiony aby uczyć dzieci wszystkiego tego co potrzebne jest im do życia codziennego,aby umiały w miarę samodzielnie dać sobie radę w przyszłości.Tak więc uczone są gotowania,sprzątania,szycia,mają bardzo dużo wyjść do supermarketów,na pocztę,na spacery po mieście{by umiały sie poruszać przez ulice,przez światła itp.}.Oczywiście nauka pisania i czytania,matematyka dostosowana do potrzeb indywidualnych dzieci,mają rehabilitacje,dogoterapie,uczęszczają na basen,logopedia itp.Organizowane są wyjazdy do lasu na grilla,szkoła bierze udział w przeróżnych akcjach np.sprzątanie świata,paraspartakiady itp ma nawet parę swoich sukcesów.Nie ma dnia bez w-fu i gimnastyki korekcyjnej.W szole klasy mają najwięcej 8-10 dzieci klasa do której chodzi Martusia liczy sobie"aż"5 dzieci


(...)Kiedy dowiedziałam się,że Martola pójdzie do szkoły specjalnej byłam rozgoryczona,pełna obaw,i pewnie jak wiekszość matek na moim miejscu zaraz zapytałam o klasę integracyjną.Po rozmowie z psychologiem zgodziłam się puścić ją do tej szkoły "na jeden rok"by zobaczyć jak ona tam się będzie zachowywać.Ten"rok"trwa 5 lat.Tak samo ja jak i Marta jesteśmy zadowolone z tej szkoły,Martusia chętnie do niej chodzi,postępy widać na codzień wiecznie mnie czymś zaskakuje.Dziś po latach stwierdzam,że to chyba była najtrafniejsza decyzja w moim życiu
Pozdrawiam :))
"Starsza Wiosenna Miotełka"

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
Jaka Szkoła ???
« Odpowiedź #341 dnia: Październik 21, 2006, 12:37:01 am »
Cytuj
W tej szkole program jest nastawiony aby uczyć dzieci wszystkiego tego co potrzebne jest im do życia codziennego,aby umiały w miarę samodzielnie dać sobie radę w przyszłości.Tak więc uczone są gotowania,sprzątania,szycia,mają bardzo dużo wyjść do supermarketów,na pocztę,na spacery po mieście{by umiały sie poruszać przez ulice,przez światła itp.}


ale tego Monia nauczyła się w domu.
Znam sporo dzieci świetnie radzących sobie w samoobsłudze i wielu innych dziedzinach- a mimo wszystko "skośne" oczka i etykieta zD ma je dyskwalifikować?

co takie dzieci mają robić w szkołach specjalnych, czy też w szkołach życia? -czeka je tylko regres.
Dlaczego nie zmienić formy nauczania tak, aby indywuidualnie kierować dzieci do danej placówki bacząc na ich Dobro w dalszym osiąganiu sukcesików.

Albo:
http://www.edukacjadomowa.piasta.pl/artykuly.html

Edukacja domowa dzieci

Cytuj
W Polsce na naukę dzieci w domu decyduje się niewielu rodziców. Wynika to głównie z braku wiedzy na temat możliwości takiego kształcenia oraz barier instytucjonalnych, jakie w tym temacie stwarzają kuratoria i szkoły. Czy edukacja domowa może stać się atrakcyjną alternatywą dla dzieci niepełnosprawnych?

Możliwość kształcenia dzieci w domu jest uregulowana przez konstytucję oraz przepisy dotyczące oświaty. Zgodnie z art. 70 pkt 30 konstytucji rodzice mają wolność wyboru dla swoich dzieci szkół innych niż publiczne. Natomiast art. 16 pkt 8 ustawy o systemie oświaty mówi, iż na wniosek rodziców dyrektor publicznej szkoły podstawowej lub gimnazjum, w obwodzie których dziecko mieszka, lub dyrektor szkoły ponadgimnazjalnej, do której dziecko uczęszcza, może zezwolić na spełnianie przez dziecko odpowiednio obowiązku szkolnego lub obowiązku nauki poza szkołą oraz określa warunki jego spełniania.


"Nigdy nie dopuściłem do tego, żeby szkoła przeszkadzała mi w kształceniu się" Mark Twain
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Offline marias52

  • Raczkujący Gadacz
  • ****
  • Wiadomości: 509
Jaka Szkoła ???
« Odpowiedź #342 dnia: Październik 21, 2006, 07:58:43 am »
Też uważam ze szkoła życia jest ostatecznośćią , jednak szkoła specjalna jest taką że dziecko oprócz przystosowania do zycia ma lekcje z przedmiotów jak j. polski matematyka ,informatyka, i inne . Szkoła do której uczęszcza iza jako budynek jest brzydka trwaja remonty /wymiana okien/ ale nauczyciele o wielkim sercu byłam już kilka razy i mogłam zaobserwowac, byłam również wcześniej w tej szkole zanim zdecydowałam ze iza tam pójdzie. Poza tym w klasie jest 7 dzieci 2 panie . Acha iza w integracyjnej była w 3 klasie tam jest w 4 klasie, jednego czego mi żal to że niema angielskiego w integracyjnej miała i nawet dobrze jej szło.Zgadzam się z Sonią ze najwazniejsi są ludzie którzy w szkole pracują czy lubią swoja pracę i dzieci ,bo to jest najważniejsze i nie wazne czy uczą zdrowe dzieci czy chore.A jeszcze najważniejsze jest to by moje dziecko było szczęśliwe i nic poza tym sie nie liczy.
Pozdrawiam

Offline Ivona

  • User z prawami do pisania
  • Raczkujący Gadacz
  • ****
  • Wiadomości: 358
Jaka Szkoła ???
« Odpowiedź #343 dnia: Październik 21, 2006, 03:06:39 pm »
Mario mam pytanko. Czy ta Wasza szkoła znajduje się w Polkowicach? Czy jest to duża placówka?
Iwona - mama 14 -let.Oli z zD i 9-let. Michałka

Offline marias52

  • Raczkujący Gadacz
  • ****
  • Wiadomości: 509
Jaka Szkoła ???
« Odpowiedź #344 dnia: Październik 22, 2006, 08:42:16 am »
Iwona ta szkoła jest w Lubinie ,to jest zespół szkół specjalnych. Dzieci są dowożone busem. W Polkowicach niema ani integracyjnej ani specjalnej szkoły, integracyjna jest w Jędrzychowie do niej też jeżdżą busem.

Offline Ivona

  • User z prawami do pisania
  • Raczkujący Gadacz
  • ****
  • Wiadomości: 358
Jaka Szkoła ???
« Odpowiedź #345 dnia: Październik 22, 2006, 10:27:05 am »
Czyli tak jak w Głogowie (zespół szkół).
Iwona - mama 14 -let.Oli z zD i 9-let. Michałka

Offline Anna

  • User z prawami do pisania
  • Weteran
  • ******
  • Wiadomości: 4459
Jaka Szkoła ???
« Odpowiedź #346 dnia: Październik 25, 2006, 08:01:15 pm »
Polecam publikację:

Opis i analiza przypadku adaptacji i akceptacji dziecka niepełnosprawnego umysłowo w klasie szkolnej

1. Identyfikacja problemu

Tuż przed rozpoczęciem kolejnego roku szkolnego otrzymałam informację od dyrektora szkoły, że do grupy, której będę wychowawcą tj. klasy I SP kształcenia zintegrowanego w Zespole Szkół Publicznych, będzie uczęszczał uczeń dotknięty Zespołem Downa, chłopiec niepełnosprawny umysłowo.

Uczeń korzystał z rocznego odroczenia realizacji obowiązku szkolnego. Był wychowywany tylko przez matkę, która izolowała jedynego syna od wszelkich kontaktów z rówieśnikami i często wyręczała go w wykonywaniu nawet najprostszych czynności samoobsługowych.

Obawiałam się, jak uczniowie zareagują na obecność kolegi w klasie i czy będą potrafili zaakceptować jego odmienność zarówno w wyglądzie, jak i w zachowaniu.

W dotychczasowej praktyce zawodowej nie zdarzyło mi się pracować w tak specyficznych warunkach. Podobnych doświadczeń nie mieli również moi współpracownicy, a w naszej szkole nie funkcjonowała klasa integracyjna.

2. Geneza i dynamika zjawiska.

Na podstawie własnych obserwacji, wywiadu przeprowadzonego z matką ucznia oraz z nauczycielką oddziału przedszkolnego - przygotowującego do nauki szkolnej, do którego uczęszczał przez dwa lata oraz przeprowadzonych przez Poradnię Psychologiczno - Pedagogiczną badań ustaliłam, że uczeń:
- znacznie lepiej rozumie mowę aniżeli jej używa,
- porozumiewa się głównie pojedynczymi słowami, rzadko formułuje proste, wręcz prymitywne zdania,
- ujawnia nieprawidłową artykulację, jego mowa jest bardzo niewyraźna, bełkotliwa,
- nazywa proste przedmioty i ich obrazy graficzne, ale często nie zna ich wartości użytkowej,
- posiada bardzo ograniczoną sprawność manualną,
- kreśli jedynie niekształtne formy koliste,
- posiada nikłą samoorientację i niski poziom wykonywania czynności samoobsługowych,
- ma pogodne usposobienie,
- jest nadmiernie ruchliwy - nadpobudliwy psychoruchowo,
- wykazuje brak dojrzałości emocjonalnej,
- bywa agresywny,
- nie jest w stanie skoncentrować się na wykonywanych czynnościach,
- wydaje się nie słuchać tego, co się do niego mówi,
- osiąga wyniki znacznie poniżej swoich możliwości,
- nie rozumie i nie przestrzega elementarnych norm społecznego postępowania, podstaw współpracy w grupie oraz zachowań wypływających z roli ucznia.

Zespół Orzekający zakwalifikował chłopca do kształcenia specjalnego programem dla dzieci upośledzonych umysłowo w stopniu umiarkowanym i znacznym.

Prowadziłam systematyczną i wnikliwą obserwację zachowania ucznia w różnych sytuacjach: podczas zajęć dydaktyczno-wyrównawczych, zabaw, uroczystości szkolnych, wycieczek, wykonywania czynności samoobsługowych, tj. samodzielnego korzystania z toalety, spożywania posiłków, ubierania się i rozbierania, korzystania ze środków transportu. Uczeń wymagał nieustannej pomocy ze strony nauczyciela. Wiedziałam, że w jego przypadku konieczne jest wielokierunkowe oddziaływanie terapeutyczne specjalistów.

Przeprowadziłam również rozmowę z lekarzem pediatrą w celu uzyskania informacji na temat dzieci cierpiących na Zespół Downa oraz wskazania niezbędnej literatury fachowej traktującej o specyfice zaburzeń rozwoju, które są następstwem czynników patogennych.

Odszukałam w Internecie informacje na temat towarzystwa działającego na rzecz dzieci z Zespołem Downa i ich rodzin (Stowarzyszenie Rodzin i Przyjaciół Osób z Zespołem Downa "Szansa").

Systematycznie studiowałam spostrzeżenia, porady i wskazówki proponowane przez twórców czasopisma "Bardziej kochani",

Przeprowadziłam szereg rozmów z matką chłopca oraz osobami, które współuczestniczyły w jego wychowywaniu tj. babcią, ciocią, wujkiem.

Nawiązałam kontakt z pracownikami szkoły dla dzieci niepełnosprawnych umysłowo, dzięki czemu otrzymałam cenne wskazówki do pracy oraz pomoc w dostosowaniu odpowiedniego programu do pracy z uczniem o indywidualnych potrzebach edukacyjnych.

3. Znaczenie problemu.

Uczeń miał ogromne trudności z dostosowaniem się do systematycznej pracy w grupie, z funkcjonowaniem w grupie. Nie akceptował i nie przestrzegał ustalonych norm społecznych. Koledzy nie zawsze potrafili właściwie ocenić jego zachowanie. Mieli trudności ze zrozumieniem jego odmiennych potrzeb.

Dochodziło do konfliktów na polu akceptacji nietypowych zachowań ucznia w grupie. Problem stanowiła również rozbieżność między oczekiwaniami matki chłopca w stosunku do nieograniczonej swobody jego postępowania, a podstawowymi wymogami funkcjonowania w grupie uczniowskiej w toku zajęć dydaktyczno - wychowawczych.

Uczeń z tak rozległymi deficytami rozwojowymi ma ogromne problemy z dostosowaniem się do funkcjonowania w grupie i wymaga szeroko pojętej indywidualizacji wszelkich oddziaływań, które zapewnią mu osiągnięcie niezbędnych dla prawidłowego rozwoju i funkcjonowania w środowisku, wiadomości i umiejętności.

4. Prognoza.

Nie należy biernie tolerować nieakceptowanych zachowań ucznia, nawet gdy wypływają one z niepełnosprawności umysłowej ucznia. Podjęcie systematycznych jasno sformułowanych i konsekwentnie egzekwowanych oddziaływań jest terapeutyczne zarówno dla ucznia jak i grupy. Wdrożenie przemyślanych działań pozytywnie wpłynie na akceptację ucznia niepełnosprawnego umysłowo w klasie szkolnej.

Prognoza negatywna - nie udzielenie regularnej pomocy ze strony specjalistów spowoduje narastające destrukcyjne braki i ograniczenia intelektualne, w wyniku czego uczeń nie osiągnie wymaganego minimum programowego i zakłóci jego funkcjonowanie w szkole pod względem społecznym i emocjonalnym oraz znacznie utrudni i zakłóci przebieg procesu dydaktyczno-wychowawczego uczniów.

Prognoza pozytywna - prowadzenie skutecznej i wieloaspektowej terapii spowoduje, że uczeń zdobędzie niezbędną wiedzę w czasie zajęć lekcyjnych i na miarę swoich możliwości, zminimalizuje niedobory rozwojowe oraz emocjonalne; uczeń zostanie zaakceptowany przez grupę i będzie przestrzegał podstawowych norm społecznych; trzyletni proces dydaktyczno-wychowawczy będzie przebiegał bez zakłóceń.

5. Propozycje rozwiązań.
Celem podjętych przeze mnie działań było:
- przekonanie matki chłopca o konieczności podjęcia systematycznej terapii logopedycznej, psychologicznej i pedagogicznej,
- eliminowanie niepożądanych zachowań chłopca wobec kolegów, nauczycieli i innych pracowników szkoły,
- dostrzeganie i zrozumienie przez ucznia konsekwencji jego zachowań,
- wdrażanie do przyjmowania postaw społecznie akceptowanych w szkole i poza nią,
- budzenie wśród rówieśników empatii,
- uświadamianie uczniom skutków ich negatywnego zachowania i wrogiego nastawienia wobec kolegi,
- pokazywanie wzorców właściwego zachowania,
- przekonanie uczniów o potrzebie wzajemnej tolerancji i akceptacji,
- objęcie ucznia pracą indywidualną w ramach zajęć zespołu wyrównawczego,
- wydłużenie limitu czasu na wykonywanie wszelkich czynności szkolnych,
- czynne angażowanie ucznia w życie klasy i szkoły,
- dostosowanie programu dydaktyczno-wychowawczego do indywidualnych potrzeb i możliwości ucznia,
- usprawnianie motoryki małej,
- wzbogacanie słownika i doskonalenie mowy,
- ćwiczenia spostrzegawczości słuchowej i wzrokowej,
- wyrabianie koordynacji zmysłowej, koncentracji uwagi i samokontroli.

6. Wdrażanie oddziaływań.

Już od pierwszych dni nauki w klasie I kształcenia zintegrowanego uczeń odznaczał się bardzo niskim poziomem samodzielności, samodyscypliny. Wymagał pomocy przy najbardziej podstawowych czynnościach samoobsługowych, np. przy zawiązywaniu sznurowadeł, zapinaniu guzików, ubieraniu się, spożywaniu posiłków czy przygotowaniu się do zajęć .

Przez cały trzyletni tok nauki miał ogromne trudności z prawidłowym i efektywnym funkcjonowaniem w grupie. Nie rozumiał podstawowych poleceń, nie podejmował żadnych działań wynikających z roli ucznia. Często, mimo dostosowania wszelkich działań i wymagań do indywidualnych możliwości i potrzeb ucznia zachowywał się bardzo irracjonalnie tj. bez wyraźnej przyczyny krzyczał, głośno śpiewał, wstawał i chodził po klasie, zdejmował buty i rzucał nimi, rozbierał się, rozrzucał przybory własne i kolegów, pluł, uderzał koleżanki, kolegów, oraz osoby dorosłe, niszczył pomoce dydaktyczne. Dodatkowym utrudnieniem w komunikowaniu się z otoczeniem i wyrażaniu własnych emocji, potrzeb i uczuć była jego bełkotliwa, trudna do zrozumienia mowa. Szczególnie trudne było wypracowanie spontanicznych reakcji uczniów - reakcji pożądanych na nietypowe zachowania kolegi oraz zrozumienie jego odmienności i konieczności zindywidualizowania wszelkich wymagań stawianych chłopcu.

Przystępując do pracy z uczniem nadpobudliwym wytyczyłam sobie założenia, które systematycznie egzekwowałam:
- konsekwencja w postępowaniu, stawianie jasnych granic, co dziecku wolno, a czego nie może wykonywać,
- wytyczanie niezbyt odległych celów działań i określanie sposobu ich realizacji,
- systematyczne przyzwyczajanie i wdrażanie dziecka do finalizowania każdego rozpoczętego działania,
- stała kontrola i przypominanie o obowiązkach oraz pomoc w ich realizacji,
- wytyczenie wskazań do postępowania w domu (np. konsekwentne ustalanie reguł, obowiązków, zapewnienie atmosfery akceptacji i spokoju, kontrolowanie swoich emocji w kontakcie z dzieckiem, stawianie własnych i klarownych wymagań, dostosowanie obowiązków domowych do możliwości ucznia, uporządkowanie rozkładu zajęć dziecka, nie pozostawianie dziecka zbyt długo w napięciu emocjonalnym w sytuacji konfliktowej, codzienne poświęcanie czasu na rozmowę i wspólną zabawę ).

W pracy z uczniem niepełnosprawnym umysłowo i nadpobudliwym psychoruchowo należy zachować spokój i rozsądek. Należy zwracać uwagę na dokładne wykonanie prac oraz ich ukończenie, a także utrzymanie zainteresowania na zadaniu poprzez częste jego zmiany. Zawsze wracałam do pracy rozpoczętej i niedokończonej. Starałam się stopniowo wydłużać czas trwania zadania i nasilać stopień trudności. Nadmierną ruchliwość na lekcji kierunkowałam pozytywnie np. prosiłam o starcie tablicy, o rozdanie pomocy. Oddziaływałam na dziecko powoli, bez pośpiechu, głosem nieco stłumionym, jakby w zwolnionym tempie, nie krzykiem.

Podczas systematycznych nieobecności ucznia, spowodowanych regularnymi wizytami u lekarzy specjalistów, wspólnie z uczniami opracowaliśmy klasowy program pomocy pod hasłem "Pomocna dłoń". Uczniowie nauczyli się pozytywnie reagować na nietypowe zachowania kolegi. Pomagali mu (nie wyręczano go!) w pokonywaniu wszelkich trudności. Roztoczyli nad nim opiekę, troszczyli się o niego, zauważali jego potrzeby i czuli się współodpowiedzialni za każde nawet najmniejsze postępy i osiągnięcia.

Ważne okazało się również uświadomienie rodziców uczniów, podczas systematycznie prowadzonej pedagogizacji, że pomaganie koledze uczy ich odpowiedzialności i zaradności, samodzielności oraz akceptacji i tolerancji dla odmienności innych. Rodzice wiedzieli, że uczniowie nie muszą, ale chcą pomagać.

Chłopiec przez trzy lata uczył się być członkiem grupy i respektować podstawowe obowiązki wynikające z roli ucznia. Chętnie uczestniczył w życiu klasy i szkoły.

7. Ocena efektów działań.

Uczniowie w kształceniu zintegrowanym są poddawani wielu oddziaływaniom dydaktyczno - wychowawczym. Proces nabywania wiadomości i umiejętności jest niezmiernie ważny, a szczególnie ważne jest stworzenie uczniom optymalnych warunków do ich opanowania. Specyficzne warunki w jakich przyszło pracować uczniom mogły znacznie zdezorganizować ich przebieg. Systematyczne wdrażanie przemyślanych oddziaływań przyniosło oczekiwane i pożądane efekty.

Uczeń o indywidualnych potrzebach edukacyjnych, niepełnosprawny umysłowo, został zaakceptowany przez grupę. Nie zawsze jeszcze potrafi okazać swoje oczekiwania i potrzeby w sposób społecznie akceptowany. Zdarzają się jeszcze sytuacje, kiedy trudno mu powstrzymać się od gwałtownych, negatywnych reakcji. Potrafi jednak przyjąć krytycznie uwagi o swoim postępowaniu. Program nauczania opanował w stopniu zadawalającym. Wykształcił i utrwalił sobie pozytywne nawyki uczenia się. Jednak nie wszystkie problemy uczniów można rozwiązać. Nadal konieczna jest stała pomoc w ramach zajęć wyrównawczych, zajęć indywidualnych, terapii specjalistycznej: psychologicznej , pedagogicznej i logopedycznej.

Nauczyłam swoich wychowanków, że zauważenie potrzeb jednostki przez grupę jest tak samo ważne jak respektowanie zasad funkcjonowania w niej przez jednostkę - co uważam za swój sukces wychowawczy.

mgr Dorota Nasiadka
Zespół Szkół Publicznych w Rymaniu

http://www.publikacje.edu.pl/publikacje.php?nr=1746

Offline Agata

  • Raczkujący Gadacz
  • ****
  • Wiadomości: 343
    • http://www.bobasy.pl/kamilek2003
Jaka Szkoła ???
« Odpowiedź #347 dnia: Listopad 15, 2006, 01:04:13 pm »
Obiecałam kiedyś pisać o klasie integracyjnej u mojego starszego synia, a tu nic. :oops:
Wszystko na to wskazuje że klasa jest ok. Oprócz normalnych zajęć (trzecia klasa) mają też takie różne inne w ramach godziny wychowawczej - 2 razy w tyg. Kiedyś Pani mówiła na zebraniu, że będą realizowane elementy edukacyjne Marii Montesorii i W. Sherborn. Wiem, że robią np. takie różne plakaty dużego formatu, wspólnie w małych grupkach, na różne tamaty, sprawdzian "zgaduj-zgadula" z przyrody odbywał się na wykładzinie, żeby mniej stresować dzieci, mają różne wycieczki, jak każda klasa. Biorą udział w konkursach np. recytatorskim, ortograficznym, plastycznych, są dni otwarte szkoły (teraz ta szkoła ma w nazwie Szkoła Podstawowa nr 7 z Oddziałami Integracyjnymi), klasy integracyjne są zawsze eksponowane, dzieci pokazywane i o to chodzi.
Jednak mam mały niedosyt jeżeli chodzi o lekcje w-f. Dzieci albo wcale nie ćwiczą, bo nie wychodzą nawet na korytarz, tylko dokańczają prace plastyczne z lekcji, albo takie małe ćwiczenia mają i się nawet nie przebierają. Mój syn jest dość ruchliwym dzieckiem i też ma niedosyt zajęć wf-u. Inne klasy mają zajęcia na basenie (już od I-szej kl) a ta klasa takich zajęć jeszcze nie miała i nie wiadomo czy kiedykolwiek będzie miała. Gdy na zebraniu poruszyłam temat basenu okazało się że inni rodzice też byliby chętni, a pani zrobiła wielkie oczy. Trzeba było powiedzieć w czerwcu to może by się dzieci dopisało do innych a teraz jest za późno. Szkoda.

Na zebraniach panie zawsze podkreślają, że dzieci świetnie się dogadują ze sobą, że sobie super pomagają, dziewczynki zwłaszcza opiekują się dziećmi odstającymi od grupy. Tak więc ogólnie jestem zadowolona. Nie wiem jak będzie w klasie czwartej, zmiana pań czy tylko jednej? Nie wiem narazie.
"Wypłyń na głębię" Kamil 8 lat zD i Kacper 14,5

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
Jaka Szkoła ???
« Odpowiedź #348 dnia: Listopad 15, 2006, 01:11:54 pm »
U nas jest basen 1x w tyg. Oprócz tego w-f, zajęcia korekcyjne grupowe i indywidualne.
Za basen i dowóz płacą rodzice, reszta zajęć jest za free.

Nie wspominasz o zajęciach rewalidacji indywidualnej dzieci niepełnosprawnych w klasie integracyjnej-czyży brak funduszy?
http://forum.darzycia.pl/vp80374.htm#80374
obszerne informacje prawne
http://www.menis.gov.pl/prawo/wszystkie/rozp_332.php

Ja je wywalczyłam i Monika ma 2x w tyg. (oparłam o Oświatę i Dyrekcję Szkoły.
To obowiązek Szkół, ale z braku funduszy najczęściej przemilczany i pomijany.  :oops:

http://www.ko.rzeszow.pl/zalaczniki/dokumenty/0102200604.ppt
2006-02-01  Indywidualne zajęcia rewalidacyjne
Prezentacja multimedialna - Indywidualne zajęcia rewalidacyjne dla uczniów niepełnosprawnych...

W oparciu o orzeczenie o potrzebie kształcenia specjalnego z uwagi na upośledzenie
Twojemu dziecku przysługuje, dodatkowa pozalekcyjna pomoc.
Te godziny indywidualnej pracy z nauczycielem nazywają się zajęciami indywidualnej rewalidacji, a ich celem jest usprawnianie słabych stron rozwoju dziecka.
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Offline Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26238
Jaka Szkoła ???
« Odpowiedź #349 dnia: Listopad 15, 2006, 01:33:09 pm »
Agata u nas jest 4 godziny wf .Godzina basenu,dwie w-f plus dodatkowa 4 po lekcjach,
gdzie dzieci maja możliwośc wyboru,co chcą ćwiczyć? Jest to w ramach SKS.
Natomiast dla dzieci niepełn. dodatkowy basen (za darmo),
czy lekcje hipoterapii które do sportu zaliczyć tak samo można ( a tu juz płacą grosze rodzice za lekcję).
Ogólnie szkoła stawia na sport i to dotyczy wszystkich dzieci i zapewniaja im oprócz W-F zajęcia dodatkowe po lekcjach,nie tylko sportowe,ale i inne kólka zainteresowań.
Cytuj
Na zebraniach panie zawsze podkreślają, że dzieci świetnie się dogadują ze sobą, że sobie super pomagają, dziewczynki zwłaszcza opiekują się dziećmi odstającymi od grupy. Tak więc ogólnie jestem zadowolona. Nie wiem jak będzie w klasie czwartej, zmiana pań czy tylko jednej? Nie wiem narazie.

Podobnie u nas  :) ,a zmiana jest,bo dochodzą przedmioty,więc są do każdego przedmiotu różni nauczyciele,natomiast wychowcą klasy jest Pani wspomagajaca,dlatego że jest codziennie z dziećmi .Taka decyzja była dyrektora i automatycznie Pani idzie z dziećmi od 1-6. Tak jest w każdej klasie integr.
Czy w każdej szkole tak jest ? Tego nie wiem.
Cytuj
Inne klasy mają zajęcia na basenie (już od I-szej kl) a ta klasa takich zajęć jeszcze nie miała i nie wiadomo czy kiedykolwiek będzie miała. Gdy na zebraniu poruszyłam temat basenu okazało się że inni rodzice też byliby chętni, a pani zrobiła wielkie oczy. Trzeba było powiedzieć w czerwcu to może by się dzieci dopisało do innych a teraz jest za późno.

To sama powina nagłośnić sprawę w czerwcu o takiej możliwości.
Sądzę,że bardzo dużo zależy od chęci,starań,właśnie od Dyrekcji,nauczycieli,jak i  rodziców tak samo.
Agatko potuptajcie nóżką  ;)
Pozdrawiam :))
"Starsza Wiosenna Miotełka"

 

(c) 2003-2017 Team Dar Życia :: nota prawna :: o plikach Cookies :: biuro@darzycia.pl
Polecamy:   Forum o zwierzętach