Ogłoszenia Zwierzęta
Aktualności: Dar Życia poleca Kalendarz ze zdjęciami oraz Foto Karty, powołując się na nasze forum otrzymają Państwo rabat w postaci darmowej wysyłki PREZENTÓW. Kod rabatowy to słowo DAR ŻYCIA a strony to Foto Karty oraz Kalendarze ze zdjęciami

Autor Wątek: Jaka Szkoła ???  (Przeczytany 179317 razy)

Offline karasia

  • Raczkujący bywalec
  • **
  • Wiadomości: 67
Jaka Szkoła ???
« Odpowiedź #250 dnia: Wrzesień 17, 2005, 10:41:53 pm »
Cześć! Michał chodzi do Zespołu Szkół Integracyjnych. Mieści się tam i podstawówka i gimnazjum. Sądzę że kontakt dzieci zdrowych z chorymi (ruchowo, umysłowo itp.) jest dobrym pomysłem uczy przede wsystkim tolerancji. Do Michała klasy oprócz niego chodzą i inne chore dzieci jest między innymi dziewczynka z D. Dzieci widać, że są raczej zgrane już wcześniej większość chodziła razem do podstawówki. W poniedziałek idę na pierwsze zebranie w tej szkole. Miałam już kontakt z niektórymi nauczycielami i wydaje mi się, że znają się na rzeczy, ale czas pokaże mam nadzieję że będzie dobrze :D
Mama Michała 16 lat z dystrofią i Dominika 12 lat

Pan Rajek

  • to weteran
  • polecający usługi
  • *******

Online Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26212
Jaka Szkoła ???
« Odpowiedź #251 dnia: Wrzesień 19, 2005, 12:44:01 pm »
W portalu Integracja  Nauka dzieci i młodzieży

Nauka dzieci i młodzieży
W tym dziale znajdziesz wiele materiałów, które pomogą ci wybrać odpowiednią formę edukacji dla niepełnosprawnego dziecka.

W portalu  Integracja  Edukacja
Edukacja

W dziale poświęconym Edukacji zamieszczamy artykuły poświęcone problematyce kształcenia niepełnosprawnych dzieci i młodzieży.

10 pytań o szkołę integracyjną
Cytuj
1. Integracja w szkole. Na czym polega to zjawisko?
Integracyjny system kształcenia i wychowania polega na maksymalnym włączeniu dzieci i młodzieży niepełnosprawnej do placówek umożliwiających im dorastanie i naukę w gronie zdrowych rówieśników. W Europie w latach 60., a w Polsce dopiero w 90. zaczęły powstawać przedszkola, szkoły podstawowe, a później gimnazja integracyjne bądź z oddziałami integracyjnymi.
Pozdrawiam :))
"Starsza Wiosenna Miotełka"

Online Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26212
Jaka Szkoła ???
« Odpowiedź #252 dnia: Wrzesień 19, 2005, 02:26:14 pm »
Podaje stronę szkoły

Specjalny Osrodek Szkolno Wychowawczy dla Dzieci Niewidomych i Słabowidzących w Krakowie -ulica Tyniecka
Szkoła
Cytuj
W skład ośrodka wchodzą następujące szkoły:

Zespół wczesnej interwencji psychologiczno-pedagogicznej.
Sześcioletnia szkoła podstawowa.
Trzyletnie gimnazjum.
Szkoły ponadgimnazjalne, w skład których wchodzą:
technikum o profilu stroiciel i korektor instrumentów muzycznych,
technikum o profilu asystent operatora dźwięku,
technikum o profilu administracyjno-biurowym,
technikum o profilu ogrodniczym,
zasadnicza szkoła zawodowa o profilu ogrodniczym,
klasa przygotowania do zawodu.

Szkoły Policealne , w skład których wchodzą:
dwuletnie zaoczne studium stroicieli i operatorów dźwięku,
dwuletnie stacjonarne studium o profilu administracyjno-biurowym,
dwuletnie stacjonarne studium o profilu ogrodniczym.

6. Samorządowa szkoła muzyczna I-go stopnia
7. Ośrodek dysponuje internatem, w którym obecnie mieszka 284 wychowanków.
Pozdrawiam :))
"Starsza Wiosenna Miotełka"

Offline Ulka

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 10988
Zakażą szkolnej repety?
« Odpowiedź #253 dnia: Wrzesień 19, 2005, 05:08:13 pm »
Zakażą szkolnej repety?
   Magdalena Kula

Krajowe Porozumienie Rodziców chce, by w polskich szkołach zakazano zatrzymywania na drugi rok w tej samej klasie najmłodszych dzieci. Popierają to psycholodzy. Mówią, że repetowanie dla siedmio- czy ośmiolatków to stres, który może zaważyć na całej edukacji

W Ministerstwie Edukacji powstał jednak projekt rozporządzenia, które przewiduje, że nauczyciel klas I-III będzie miał prawo zostawić na drugi rok ucznia, nawet gdy nie zgadzają się na to jego rodzice.

Anna Zawisza z MEN przekonuje, że taki zapis to konieczność. - Proszę sobie wyobrazić sytuację, gdy psycholodzy orzekają, że dziecko nie osiągnęło jeszcze dojrzałości szkolnej, ale rodzice posyłają je do pierwszej klasy. Szkoła nie może odmówić przyjęcia malucha, bo każdy ma zagwarantowane prawo do nauki. Mimo wysiłków nauczycieli dziecko nie robi postępów, a przepaść między nim a rówieśnikami tylko się pogłębia. Czy nie lepiej zaradzić temu wcześniej? - pyta.

Na taki zapis w rozporządzeniu nie zgadzają się jednak organizacje rodziców. - Marginalizuje zdanie rodziców i może działać na szkodę dziecka - mówi ostro Krzysztof Śnioszek, szef Krajowego Porozumienia Rodziców i Rad Rodziców. Rodzice chcą, by w rozporządzeniu zapisano, że repetowanie dzieci od pierwszej do trzeciej klasy jest zakazane. - Taka zasada jest np. w Islandii i świetnie się tam sprawdza - mówi Śnioszek. I zapowiada, że jeśli rozporządzenie wejdzie w życie, rodzice zaskarżą je do Rzecznika Praw Obywatelskich.

Argumenty rodziców popiera Teresa Ogrodzińska, szefowa Centrum Rozwoju Dziecka im. A Komeńskiego. - Do pierwszej klasy trafiają dzieci z różnych środowisk: jedne potrafią już świetnie pisać i czytać, inne mają z tym kłopoty. Dzieci uczą się też w różnym tempie. Nauczyciel musi te różnice wychwycić i każdemu dziecku poświęcić tyle czasu i uwagi, by je wyrównać - uważa. Ogrodzińska powołuje się na opinie psychologów, którzy zaznaczają, że już sama szkoła to dla dziecka ogromny stres. Repetowanie w tej samej klasie tylko ten stres powiększa. - W większości krajów zamiast zostawiania dzieci na drugi rok w tej samej klasie, zaleca się dodatkowe zajęcia wyrównawcze - dodaje Ogrodzińska.

Rozporządzenie o promowaniu uczniów do następnej klasy czeka na podpis ministra edukacji. Anna Zawisza zapewnia, że nad zapisem o repetowaniu dzieci z najmłodszych klas resort wciąż jeszcze dyskutuje.

http://serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34317,2922078.html
Ulka-Darek30mpdz & Magda31 &   wspomnienia

Offline karasia

  • Raczkujący bywalec
  • **
  • Wiadomości: 67
Jaka Szkoła ???
« Odpowiedź #254 dnia: Październik 07, 2005, 07:32:55 pm »
Mój Michał w tym roku rozpoczął naukę w gimnazjum integracyjnym. Do tej pory uczęszczał do zwykłej podstawówki i chociaż wszyscy wiedzieli że jest niepełnosprawny a dzieci "innych" raczej w tej szkole nie było to mam dobre wspomnienia z tej szkoły. Michał nie miał nigdy przykrości ze swojej odmienności. Starcia z kolegami były o sprawy tzw. normalne czyli np. kłotnia o zeszyty, o głupie odzywki itp. Szkoła ta to olbrzym ok. 1500 uczniów i było ok. Panie nauczycielki, pielęgniarka, woźne wszyscy lubili Michała a i dzieci wiele mu pomagały.
No niestety w tej szkole było gimnazjum ala sportowe wiadomo Michał się nie nadawał. W naszym mieście chociaż dużym są tylko dwie szkoły- gimnazja z klasami integracyjnymi. Wybrała jedną z nich miałam wciąz obawy czy dobrze. Pani psycholog i pedagog przekonywały mnie że lepiej nie mogłam wybrać. I chociaz Michał chodzi dopiero ponad miesiąc to nie żałuję. Ma większy kontakt z kolegami i koleżankami on sam jest zadowolony chociaż początki nie były łatwe(ma problemy z aklimatyzacją) i muszę powiedzieć, że ma większą ochotę do nauki jestem w szoku zawsze musiałam mu pomagać odrabiać lekcje teraz większość chce sam. Do szkoły chodzi uśmiechnięty i wraca z niej zadowolony, chwali się ocenami czego wcześniej nie robił. Do jego klasy chodzi 18 uczniów z czego 5 niepełnosprawnych min. dziewczynka z D i chłopczyk z lekkim upośledzeniem. Ma kolegów z którymi dobrze się czuje, mówi że panie są ok. Nie widzę aby poziom był niższy a wręcz odwrotnie dzieci zdrowe były przyjmowane na podstawie wysokiej średniej i bardzo dobrego zachowania. Jednym słowem jestem zadowolona. Ale to dopiero początek reszte zobaczymy później. Oby było dobrze!!!!!!!!!!!! :angel:
Mama Michała 16 lat z dystrofią i Dominika 12 lat

Online Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26212
Jaka Szkoła ???
« Odpowiedź #255 dnia: Październik 17, 2005, 02:29:08 pm »
Tybelka napisała w watku>>>
Cytuj
Jestem w radzie rodziców w szkole integracyjnej (nowo powstałą i liczy 24 dzieci) i chcialabym dla naszych dzieci jak najlepiej, więc jak macie jakieś wsazówki to rzucajcie!


Tybelko , jak znajdziesz wolną chwilę , zapraszam do podzielenia się wrażeniami na temat klasy.
Pozdrawiam :))
"Starsza Wiosenna Miotełka"

Offline mwaga

  • Aktywny Gadacz
  • *****
  • Wiadomości: 738
Jaka Szkoła ???
« Odpowiedź #256 dnia: Październik 20, 2005, 06:01:37 pm »
Klasa integracyjna  

Czy ktoś ma orientację w szkołach integracyjnych,lub jeszcze lepiej w szkołach z klasami integracyjnymi,poszukuję takiej dla trójki dzieci.Magda z niedosłuchem,rozwój norma na granicy lekkiego upośl.Rozwój nieharmonijny.Społecznie bardzo zaangażowana,lubi się uczyć,Czyta słabo,ale już coraz lepiej rozumienie tekstu ,też robimy postępy,słaba pamięć,myślenie abstrakcyjne-duże trudności.Potrzebuje klasy w której byłby dodatkowy nauczyciel,pomocy indywidualnej,musi realizować program indywidualny dostosowany do jej możliwości.Ola-poprostu dobrej szkoły w której trzeba się uczyć.I najmłodszy ,który szkoły nie lubi bo nie ma kolegów.A najbardziej pasowałoby mu żeby uczyć się w domu,bo właśnie w domu to on ma cyt.twórcze dni.To tak na zakończenie trochę żartobliwie,ale problem jest poważny.Dziewczynki kończą w tym roku szkołę podst.Józek2kl.Obecnie uczęszczają do szkoły integracyjnej,która miała być cudem,okazała się kompletnym niewypałem.Nikt nie zyskał,a wydaje się że bardzo stracił.Mieszkam koło Krakowa,ale jestem już tak zdesperowana,że myślę o ponownym powrocie do Krakowa. :cry:  :(  :cry:  :( .Boże jak dobrze że jesteście.Bezsilność jest  rzeczą straszną.
m
Maria-mama Madzi/92/-niedosłuch obustronny,Oli/93/,Józia/97/.Pozdrawiamy.

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
Jaka Szkoła ???
« Odpowiedź #257 dnia: Październik 20, 2005, 06:28:12 pm »
mwaga - jeśli dzieci mają zgodę na szkołę z klasami integracyjnymi masz prawo mieć dzieci dowożone bezpłatnie nawet do Krakowa na koszt Gminy.

Z chwilą gdy dziecko ma taką zgodę U.M. MUSI stworzyć takim dzieciom szkołę w promieniu do 3 km!!! od miejsca zamieszkania. Szkoła ta musi być dostosowana do możliwości edukacyjno rozwojowych danego dziecka-czyli musi mieć pedagoga wspomagającego w klasie integracyjnej.
Jeśli Gmina nie ma możliwości stworzenia takich warunków dziecku - daje zgodę do innej szkoły, biorąc na siebie obowiązek bezpłatnego dowozu i opieki danego dziecka.
Żeby dziecko mogło korzystać z indywidualnych zajęć rewalidacyjnych - MUSI byc w Orzeczeniu z PPP taki zapis. Wówczas można starać się o specjalne fundusze w Oświacie na konkretne dziecko. (jesli się to uzyska przelewają fundusze do szkoły).

Do takiej szkoły chodzi moja córka ( ul. Lipińskiego2), także jest dowożona już 2 rok szkolny.

W razie potrzeby pisz  :agrue:
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Offline mwaga

  • Aktywny Gadacz
  • *****
  • Wiadomości: 738
Jaka Szkoła ???
« Odpowiedź #258 dnia: Październik 21, 2005, 12:52:09 pm »
Problem Soniu w tym,że kształcenia w klasie,szkole integracyjnej wymaga tylko Madzia.Pozostała dwójka dowożona jest w tym momencie niejako przy okazji razem z Magdą.Bo na terenie gminy jest szkoła podst,gimnazjum do której ta dwójka mogłaby uczęszczać.Moniczka chodzi na Lipińskiego-wiem czytałam,pewnie jesteś zadowolona.Czy tą szkołę wybrałaś kierując się rozeznaniem,czy była najbliżej ?Ode mnie to dosyć odległy punkt Krakowa.Ja mieszkam ok25 km,od makro w kierunku Olkusza.Dzieci chodzą do szkoły integracyjnej,a Magda nie ma praktycznie żadnych zajęć dodatkowych,[chociaż teoretycznie ma takowe przyznane] na lekcji nauczyciel pojawia się od czasu do czasu,kto tam akurat ma wolne bez planu koncepcji.)Próbowałam walczyć,tłumaczyć prosić,i prawdę powiedziawszy już odpuściłam.No bo ile można tłumaczyć że w matematyce 2+2=4 :!: Rok,dwa.I powim ci jeszcze jedno nie tylko o naukę chodzi.Przykłady takie które nie nadają się poprostu do publicznej publikacji.Mam nadzieję że nie wyszła ze mnie przewrażliwiona matka,która się czepia wszystkiego i wszystkich,że wszystko jej żle.Będę zawsze walczyć w imieniu swoich dzieci o prawo do godności,rzetelnego nauczania.Zwłaszcza jeżeli jest to dziecko wyjątkowe.Uff.
Maria-mama Madzi/92/-niedosłuch obustronny,Oli/93/,Józia/97/.Pozdrawiamy.

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
Jaka Szkoła ???
« Odpowiedź #259 dnia: Listopad 15, 2005, 02:06:33 pm »
Jesteśmy dziś w tematyce szkoły dla chłopca z epi, zajrzałam więc tutaj jako temacie pokrewnym.
"asiabe" jak potoczyły się losy Waszej córeczki w wybranej szkole?

Zapraszam do zapoznania się z toczącym się wątkiem
Wkurzyła mnie szkoła
Mama pisze o sytuacji w jakiej znalazło się jej dziecko z epi uczęszczające do szkoły masowej, o postawie nauczycielki i dzieci.
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
Jaka Szkoła ???
« Odpowiedź #260 dnia: Listopad 23, 2005, 06:27:26 pm »
Co czeka nas w przyszłości jeśli plany wejdą w życie?  :shock:

świat staje na głowie" - szkoda, że tą głową nie "pracuje"  :oops:
Dojrzałość szkolna nie ma przecież nic wspólnego z wiekiem dzieci - każdy na swój tryb rozwoju.
Dzieci niepełnosprawne będąc opóźnione w rozwoju (w tym i w dojrzałości szkolnej) - będą mimowolnie bardziej upośledzane i spychane na margines.
Teraz integracja jest pod zdechłym azorkiem- a co potem?


Edukacja: do szkoły wcześniej o rok
- Magdalena Kula 23-11-2005

Od września 2006 roku obowiązkowe przedszkole dla wszystkich pięciolatków. A od września 2007 do pierwszej klasy pójdą nie jak teraz siedmiolatki, ale już sześciolatki. Taką szkolną rewolucję planuje resort edukacji.

O konieczności obniżenia wieku szkolnego i przedszkolu dla pięciolatków mówili już dwaj poprzedni ministrowie edukacji Krystyna Łybacka i Mirosław Sawicki. Według ostatnich ministerialnych przymiarek miało to być możliwe najwcześniej w 2008 roku.

Teraz wszystko wygląda jednak na to, że inicjatywa nabiera rumieńców. Jak zapewnił wczoraj "Gazetę" wiceminister edukacji Jarosław Zieliński, resort zlecił już przygotowanie potrzebnych ekspertyz prawnych i analiz finansowych. - Chcielibyśmy, by już od września obowiązkowym wychowaniem przedszkolnym były objęte wszystkie pięciolatki. Rok później moglibyśmy obniżyć wiek szkolny do sześciu lat. Jeśli ten plan się opóźni, to tylko ze względów finansowych. I nie dłużej niż o rok - zaznaczył Zieliński.

- To bardzo ważne, że rząd docenił wagę edukacji przedszkolnej. Wszystkie światowe badania pokazują, że dzieci otoczone opieką przedszkolną lepiej radzą sobie w szkole, a potem w dorosłym życiu - mówi Teresa Ogrodzińska, szefowa Fundacji Rozwoju Dziecka im. Komeńskiego. W Polsce do przedszkoli chodzi tylko 30 proc. dzieci, w krajach Unii Europejskiej - nawet ponad 80 proc. Najgorzej jest na wsi, gdzie z edukacji przedszkolnej korzysta najwyżej co dziesiąte dziecko.

Najwięcej kłopotów może być z finansowaniem przedszkola dla pięciolatków. Według obowiązującego prawa subwencja oświatowa z budżetu państwa przedszkola nie obejmuje. Płacą za nie gminy i rodzice. - Nie wykluczamy, że konieczna byłaby więc zmiana ustawy o finansach publicznych.

Czekamy na ekspertyzy - mówi wiceminister Zieliński.

Ale zmiana w finansowaniu może nie wystarczyć. Teresa Ogrodzińska: - W całej Polsce jest aż 800 gmin, w których nie ma ani jednego przedszkola i kadry, która mogłaby się zająć edukacją małych dzieci. A obowiązujące prawo nie pozwala gminom opłacać popularnych na świecie "latających" przedszkoli czy nauczycieli, którzy jeżdżą od wsi do wsi i uczą małe dzieci w ich domach. Bez tego będzie tak jak po wprowadzeniu obowiązkowej zerówki dla sześciolatków. Małe dzieci zamiast na zajęciach przedszkolnych wylądowały w szkole, która nie była dla nich przyjazna i z której
niewiele potrafiły zrozumieć - mówi Ogrodzińska.

Z obniżeniem wieku szkolnego kłopot będzie prawdopodobnie już mniejszy. Trudny może być tylko pierwszy rok obowiązywania nowego prawa - bo w pierwszych klasach uczyć się będą i sześcio-, i siedmiolatki.

Polska ze swoim systemem edukacji jest w Europie reliktem przeszłości. W większości krajów dzieci zaczynają się uczyć w szkole jako sześciolatki, a Brytyjczycy w szkolnych ławach sadzają już pięciolatków.

•  Opłaty za poprawkę matury? Nad ich wprowadzeniem zastanawia się resort edukacji i Centralna Komisja Egzaminacyjna. Nową maturę można poprawiać, by zwiększyć swoje szanse na dostanie się na wybrane studia. Początkowo prawo do poprawki miało przysługiwać przez pięć lat, ale ostatecznie żadnych ograniczeń nie ma. I wynik można poprawiać choćby do końca życia! - Za te poprawki uczeń powinien płacić już jednak sam. Państwa na to nie stać. Ostrożne szacunki pokazują, że poprawka z jednego przedmiotu dla jednej osoby to koszt nawet 100 zł - mówi Maria Magdziarz, szefowa CKE. - Opłata za poprawkę byłaby większą motywacją do nauki, ostateczna decyzja jednak jeszcze nie zapadła - dodaje wiceminister edukacji Jarosław Zieliński.

Za poprawki egzaminu dojrzałości zdaniem CKE powinni płacić tylko ci, którzy maturę już zdali, ale zależy im na lepszym wyniku. Uczniowie, którzy za pierwszym podejściem maturę oblali, drugą szansę dostaliby nieodpłatnie."
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Online Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26212
Jaka Szkoła ???
« Odpowiedź #261 dnia: Listopad 24, 2005, 08:40:19 am »
Przeniesiona dyskusja do powyższego artykułu z wątku
Anna
Cytuj
kurka wodna :evil: , nie wiem gdzie to dać, a zdenerwowanie nie pozwala mi przeszukać forum. Dam tu bo dzisiejszy dzień mam zmarnowany:

O rok wcześniej do szkoły:
Od września 2007 do pierwszej klasy pójdą nie jak teraz siedmiolatki, ale już sześciolatki. Taką szkolną rewolucję planuje resort edukacji. Dodatkowo pięciolatki do zerówki!!!!
Ciekawe jak ma wyglądać nauczanie dzieci niepełnosprawnych :shock: ? Jak ma wyglądać integracja???
To przepaść nie do przeskoczenia dla naszych dzieci, które często w wieku 5 lat są jeszcze zbyt niedojrzałe do obowiązku szkolnego.

http://serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,3028072.html
Opinie:
http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=33&w=32392533&v=2&s=0

kameljanda
Cytuj
Ja mam mieszane uczucia.
Patrząc jak rozwija się młodsze dziecko, jak rozwijają się i jakie informacje posiadają już siedmiolatkowie jestem za wcześniejszą edukacją obowiązkową.
Ale edukacją, nie ścisłym obowiązkiem siedzenia w ławce 45 minut i rozwiązywania zadań.


Natomiast rzeczywiście w obecnym systemie mogło by się okazać że między dziećmi niep. zdrowymi zwiększyłaby się przepaść.

Jestem za rozpoczęciem obowiązkowej i wcześniejszej edukacji ale przy innych założeniach, innym podejściu.
Dla wielu dzieci z małych miast i wsi byłaby to możliwość wyrównywania szans.
Obawiam się jednak że ten projekt może skończyć jak inne. Najpierw decyzja a potem się zobaczy jak to będzie a eksperymentowanie na dzieciach absolutnie mi się niepodoba.

Sonia
Cytuj
......Anno odnośnie planowanych zmian w eduakcji - świat staje na głowie" - szkoda, że tą głową nie "pracuje"  
Dojrzałość szkolna nie ma przecież nic wspólnego z wiekiem dzieci - każdy na swój tryb rozwoju.
Dzieci niepełnosprawne będąc opóźnione w rozwoju (w tym i w dojrzałości szkolnej) - będą mimowolnie bardziej upośledzane i spychane na margines.
Teraz integracja jest pod zdechłym azorkiem- a co potem?


Jeszcze dodam  :(

Pięciolatki do nauki!

Obowiązkowa nauka dla wszystkich pięciolatków i to już od września przyszłego roku - to pomysł nowego ministra edukacji i nauki Michała Seweryńskiego. Powiadomił o nim wczoraj posłów na posiedzeniu Komisji Edukacji Nauki i Młodzieży.


Już trwają prace nad zorganizowaniem obowiązkowego wychowania przedszkolnego przed zerówką. Ministerstwo chce, aby rząd nawiązał z samorządami lokalnymi współpracę zmierzającą do rozbudowy sieci przedszkoli. Ponadto powstanie specjalny program, na podstawie którego 5-latki będą się uczyć.

W programie ministerstwa znalazły się także: zapowiedź dożywiania dzieci, większych nakładów na badania naukowe oraz działania zmierzające w kierunku wprowadzenia obowiązkowej matury z matematyki (najwcześniej za trzy lata).

- Z analiz wynika, że rynek polski potrzebuje najbardziej inżynierów. Tymczasem młodzież coraz mniej chętnie wybiera się na studia techniczne. Jednym z powodów może być zaniedbywanie przedmiotów ścisłych w szkole - tak minister wyjaśnia konieczność wprowadzenia egzaminu z matematyki.
autor: DAG, PAP
Super Express

Chociaż zerówka istnieje od wielu lat, to tak naprawdę od tego roku szkolnego, jest obowiązkowa?
/czy ubiegłego roku  - niepamiętam  :oops: /
Rok pózniej kolejne zmiany?  :roll:
A jak to rozumieć ?
Cytuj
Już trwają prace nad zorganizowaniem obowiązkowego wychowania przedszkolnego przed zerówką.

Obowiązkowe przedszkole przed zerówką ?   :shock:
A dzieci z deficytami rozwojowymi? Gdzie będzie dla nich miejsce?

Niewiem , czy w naszej polskiej rzeczywistości to jest dobry pomysł :evil:
Pozdrawiam :))
"Starsza Wiosenna Miotełka"

Offline Ulka

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 10988
EDUKACJA. NIEPEŁNOSPRAWNI
« Odpowiedź #262 dnia: Listopad 29, 2005, 11:23:51 am »
EDUKACJA. NIEPEŁNOSPRAWNI
Indywidualnie wykluczeni

Coraz częściej indywidualny tok nauczania orzeka się nie dla dobra dzieci, a wygody placówek oświatowych, lokalnych samorządów i nauczycieli.

Z raportu Polskiego Stowarzyszenia na Rzecz Osób z Upośledzeniem Umysłowym wynika, że poradnie psychologiczno-pedagogiczne zbyt często orzekają o potrzebie nauczania w domu. Negatywną rolę w tym procesie odgrywa samorząd lokalny. Wywierając naciski na poradnie, by te orzekały indywidualny tok nauczania dla dzieci niepełnosprawnych, władze samorządowe chcą oszczędzić na wydatkach oświatowych. W okresie niżu demograficznego uczenie w domu stanowi dogodny sposób dopełnienia etatów dla nauczycieli. Jednocześnie dzięki niemu samorządy mogą oszczędzić na tworzeniu specjalistycznych placówek oświatowych oraz dostosowaniu już istniejących dla potrzeb niepełnosprawnych.

Do organizacji broniących prawa człowieka docierają skargi od rodziców dzieci objętych indywidualnym tokiem nauczania.

– Większość z nich dotyczy ograniczenia do minimum godzin nauki – twierdzi Elżbieta Czyż z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. Tygodniową liczbę godzin nauczania szczegółowo określa rozporządzenie ministra edukacji i sportu z dnia 29 stycznia 2003 r. w sprawie sposobu i trybu organizowania indywidualnego nauczania dzieci i młodzieży (Dz.U. nr 23, poz. 193 z późn. zm.). Większość placówek oświatowych wypełnia jedynie wskazane w dokumencie minimum ilości zajęć. Władze miejskie Poznania nie zezwalają na określenie liczby godzin nauczania powyżej ustalonej w rozporządzeniu dolnej granicy.

Zgodnie z rozporządzeniem dyrektor szkoły, w miarę możliwości, organizuje dzieciom uczącym się w domu uczestniczenie w życiu szkoły. – Dopóki nie zostaną opracowane standardy jakości nauczania indywidualnego, dzieci mają nierówne szanse – twierdzi Marek Pleśniar, dyrektor Biura Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Kadry Kierowniczej Oświaty. Po interwencjach rzecznika praw obywatelskich resort edukacji zapewnił, że kuratorzy źle interpretowali przepisy, a każde dziecko, które ma orzeczone nauczanie indywidualne, może uczyć się również w szkole.

 Łukasz Guza

http://www.gazetaprawna.pl/dzialy/2.html?numer=1595&dok=1595.2.3.2.25.3.0.1.htm
Ulka-Darek30mpdz & Magda31 &   wspomnienia

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
Jaka Szkoła ???
« Odpowiedź #263 dnia: Listopad 29, 2005, 11:38:34 am »
W szkole mojej Moniki prowadzi się tok indywidualnego nauczania, takie dzieci uczestniczą też w niektórych wspólnych zajęciach z całą klasą.
Jeśli mowa o indywidualnym nauczaniu w domu - to jaka tu mowa o integracji dla dzieci niepełosprawnych?
Wygodnictwo urzędasów i kolejny dowód na oszczędzaniu na edukacji naszych dzieci.

Gdzie podziała się osoba Reedukatora w szkolnictwie?
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Online Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26212
Jaka Szkoła ???
« Odpowiedź #264 dnia: Grudzień 06, 2005, 09:50:52 am »
Poniżej w artykule ,wspomina się o niedojrzałości jeszcze szkolnej dzieci, ale nikt niewspomniał o dzieciach wyjątkowych . :evil:
Obowiązkowe przedszkole?
Jeśli na dzień dzisiejszy w wielu przedszkołach , szkołach niechcą dzieci( niepełn.) , to nagle za rok
rozwiąże się "problem" ...sam ? :evil:
Pomyślane,ale czy przemyślane do końca?
Myślę ,że to Rodzice powinni o tym głośno mówić już teraz,zanim wprowadzą pomysł Ministra Edukacji  :evil:
Z dzisiejszej prasy:
Cytuj
Niech się jeszcze nacieszą zabawą

Pomysł ministra edukacji przyprawia rodziców o zawrót głowy!
Sześciolatki do pierwszej klasy, pięciolatki obowiązkowo do przedszkola - rząd chce, by dzieci rozpoczynały edukację wcześniej. - To nie do przyjęcia! Polska szkoła nie jest do tego przygotowana - protestują rodzice.


Już za dwa lata sześciolatki wylądowałyby w podstawówkach. Problem w tym, że nie same. Razem z nimi - siedmiolatki. Dwa roczniki spotkałyby się w jednej klasie.

Boją się o dzieci
Magdalena Borkowska (32 l.), mama 5-letniego Janka, nie kryje oburzenia. Jej syn chodzi do przedszkola. Kobieta nie wyobraża sobie, by jako sześciolatek poszedł do szkoły.

- Przecież to zabieranie naszym pociechom dzieciństwa - mówi. - Jestem przeciwna takim pomysłom. Dwa roczniki w jednej klasie jednocześnie? Sześciolatki i pięciolatki za bardzo się od siebie różnią! Widzę po Janku, który ma starszego brata ciotecznego. Obydwaj chłopcy są na innym etapie dojrzałości - dodaje.

Nie wytrzymają na lekcji

Rodzice obawiają się o swoje pociechy, bo szkoła wiąże się z obowiązkami. - Nasze maluchy nie będą na nie przygotowane - tłumaczy Krzysztof Żach (36 l.), tata 5-letniego Kuby. - Żeby wprowadzać takie reformy, najpierw należy zmienić system nauczania, by zainteresować dzieci lekcjami. Inaczej nie wytrzymają 45 minut w ławce - dodaje. Przytakują mu przedszkolanki.

- Łatwo obciążyć dzieci dodatkowymi zajęciami. Trzeba jednak wziąć pod uwagę wiek i rozwój dziecka - mówi Anita Kutryn (35 l.) z warszawskiego przedszkola przy ul. Ludnej. Strach pomyśleć, co się będzie działo za rok, kiedy do przedszkoli obowiązkowo będą musiały pójść wszystkie pięciolatki. Placówki będą przepełnione!

- Nie wiemy, jak sobie z tym poradzimy - dodają przedszkolanki.

Trzeba wyrównać szanse
Mieczysław Grabianowski, rzecznik prasowy ministra edukacji i nauki, tłumaczy: - System oświaty w Polsce wymaga naprawy i unowocześnienia. Dlatego już od września 2006 r., w ramach wyrównywania szans edukacyjnych, chcemy wprowadzić obowiązkowe wychowanie przedszkolne dla pięciolatków. Oznacza to, że prawdopodobnie od 2007 r. dzieci będą rozpoczynały naukę w szkole w wieku sześciu lat i cała edukacja młodych Polaków przesunie się o rok. Pieniądze na realizację tego programu będą w budżecie państwa. Planujemy również wprowadzenie obowiązkowej nauki języka angielskiego od pierwszej klasy szkoły podstawowej - mówi.


Nie tylko rodzice, ale również szkolni psycholodzy mają wiele wątpliwości, czy dziś szkoła na taką reformę jest przygotowana. Według nich proponowane przez resort oświaty zmiany wprowadzone zbyt szybko mogą uczynić wiele zła.

TWOJA SZKOŁA JEST SUPER? ZGŁOŚ JĄ DO NASZEGO KONKURSU!!! KLIKNIJ TUTAJ!

Barbara Strąk (45 l.), dyrektor warszawskiego przedszkola przy ul. Ludnej:
Ta reforma ma ręce i nogi
- Sam pomysł nie jest zły. Przecież na Zachodzie dzieci zaczynają naukę wcześniej. W Polsce potrzeba jednak kilku lat na przeprowadzenie tego programu, nie można wprowadzać go tak szybko. Potrzeba odpowiednich badań, analiz. Dzieci muszą być przygotowane do pójścia do szkoły.

Izabella Kurzajewska (45 l.), psycholog dziecięcy:
U nas ten pomysł się nie przyjmie
- W Europie Zachodniej sześciolatki i pięciolatki chodzą do szkoły. Problem nie tkwi w tym, w jakim wieku dzieci pójdą do szkoły, ale jak przygotowany jest do tego system edukacji. Popierałabym wysyłanie tych maluchów do podstawówki, gdybyśmy mieli odpowiednie sale lekcyjne, gdzie dzieci mogłyby także wypocząć, położyć się na kanapie, gdzie nauka opiera się na metodzie zabawy. 45-minutowa lekcja to zdecydowanie za długo. W polskich szkołach takie małe dzieci nie mają możliwości odreagowania, wybiegania się. Trzeba przygotować system nauczania do ich wieku psychicznego. A na to potrzeba czasu.

To nie czas na obowiązki
Magdalena Borkowska, mama 5-letniego Jasia:
- Nie wyobrażam sobie, żeby mój syn musiał zaraz pójść do szkoły

Krzysztof Żach, tata 5-letniego kuby:
- Maluchy nie wytrzymają 45 minut grzecznego siedzenia w ławce na lekcji

autor: Monika Tutak
Super Express
Pozdrawiam :))
"Starsza Wiosenna Miotełka"

Offline Nadziejka

  • Gadacz
  • *****
  • Wiadomości: 1522
Jaka Szkoła ???
« Odpowiedź #265 dnia: Grudzień 06, 2005, 11:13:30 am »
Ja tylko chciałabym, by to obowiązkowe przedszkole było także dla dzieci takich jak Michał, to wtedy miałby szansę być z dziećmi bez dojeżdżania do innego miasta.
Mama Michałka (5 lat)

Offline kameljanda

  • User z prawami do pisania
  • Gadacz
  • *****
  • Wiadomości: 1452
Jaka Szkoła ???
« Odpowiedź #266 dnia: Grudzień 06, 2005, 08:41:26 pm »
Obowiązkowe przedszkole, tak i to jak najbardziej. Naprawdę wiele dzieci by na tym skorzystało. Ale prosto do szkoły? To pomyłka w obecnym kształcie eduakcji w naszym kraju.

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
Jaka Szkoła ???
« Odpowiedź #267 dnia: Grudzień 09, 2005, 09:01:56 pm »
Jak odrabiać lekcje?

Nauka w domu

Wyręczając dziecko przy odrabianiu zadań, uczymy je nieuczciwości.

Powodzenie w nauce zależy m.in. od tego, jak zorganizowany jest w domu "warsztat pracy" ucznia, w jakich warunkach odrabia on zadane lekcje.

W klasach początkowych praca domowa ma przede wszystkim charakter utrwalający wiadomości i umiejętności nabyte w szkole. Nauka w domu jest niezbędnym dopełnieniem pracy lekcyjnej, bez którego nauczyciel nie zdołałby zrealizować obowiązującego programu nauczania. Służy utrwaleniu materiału omówionego na lekcji, jego rozszerzeniu, uzupełnieniu i pogłębieniu zdobytych w szkole wiadomości.

Zadania domowe powinny być tak dobierane, aby stopień ich trudności przekraczał nieco aktualne możliwości uczniów. Ponieważ to samo zadanie dla jednego ucznia jest łatwe, dla drugiego dość trudne, a dla innego bardzo trudne lub niemożliwe do wykonania i niezbędne jest zorganizowanie uczniowi pomocy w nauce domowej. Niewskazane jest pomaganie uczniowi, który wprawdzie napotyka w zadaniach domowych na pewne trudności, ale jego możliwości umysłowe pozwalają, przy pewnym wysiłku, trudności te przezwyciężyć. Obowiązuje tu ogólna zasada wychowywania tak, aby dziecko było wdrażane do podejmowania wysiłku.

W sytuacji, gdy dziecko nie kwapi się do nauki w domu, mówiąc, że jest zbyt zmęczone zajęciami w szkole, trzeba pozwolić mu odpocząć, pobawić się lub przespać. Kiedy po odpoczynku nadal nie zabiera się do nauki, należy mu pomóc.

Pomoc rodziców powinna zasadniczo ograniczać się do czuwania nad
systematycznym i starannym wykonywaniem przez ucznia zadań lekcyjnych, ale także powinna polegać na dopilnowaniu, aby odrabiał on zadania o ustalonej porze dnia.

Pomoc jest wskazana, gdy uczeń nie zrozumiał czegoś na lekcji lub mimo czynionych prób nie może sobie poradzić z jakimś zagadnieniem. Nie należy jednak dawać gotowych rozwiązań, ale trzeba raczej pokierować za pomocą pytań i poleceń jego rozumowaniem. Wielu rodziców nie jest na to przygotowanych, ponieważ nie ich rolą jest uczyć tego, co jest objęte programem szkolnym, jednak każdy może zorganizować swojemu dziecku pomoc poprzez zwrócenie się z dostrzeżonymi trudnościami do
nauczyciela.

Ważne jest zainteresowanie się pracą domową dziecka. Zachęćmy je, aby pokazało nam karty pracy, ćwiczenia i zeszyt. Wtedy przypomni sobie to, czego się nauczyło, co miało zadane do domu. Kiedy kontrolujemy pracę domową, powinniśmy dostrzec wysiłek małego ucznia, pochwalić go, aby czuł się doceniony i zadowolony.

Nie powinniśmy wyręczać dziecka przy odrabianiu zadań, bo w ten sposób uczymy je nieuczciwości. Nie należy również ponaglać, nawet jeśli pracuje w zbyt wolnym, naszym zdaniem, tempie. Nie wolno bić dziecka za złe wyniki w nauce czy uwagi przynoszone w dzienniczku. Dziecko odrabia wówczas lekcje pod przymusem, gdyż boi się kary. Strach mobilizuje je do wysiłku, jednak nie zachęca do pilności, wytrwałości.

Musi być przekonane, że rodzice interesują się jego nauką, chętnie mu pomogą, gdy zwróci się o pomoc, nie bagatelizują jego trudności.

Dziecko będzie się chętniej uczyło, jeśli będzie miało miejsce na przybory, książki, zeszyty. I jeśli jego praca będzie szanowana przez innych. Dziecięcy kącik do pracy nie musi się składać z drogiego biurka, krzesła obrotowego czy regałów. Wystarczy stolik i krzesło, o którym dziecko wie, że właśnie jemu mają służyć. Ważne jest również zapewnienie potrzebnych
podręczników, przyborów i materiałów do nauki. Posiadanie tego
wszystkiego ułatwi dziecku naukę, pozwoli odczuwać radość z dobrego przygotowania, posiadania estetycznych, barwnych podręczników, kredek itp., a tym samym zachęci do pracy, zainteresuje i sprawi, że polecenia będzie wykonywało chętnie i z entuzjazmem. Pora wykonywania zadania domowego powinna być w miarę stała. Egzekwowanie czasu odrabiania lekcji również uświadomi dziecku, że to, co robi, jest ważne i przez dorosłych poważnie traktowane. Niewskazane jest odrabianie lekcji zaraz po przyjściu ze szkoły lub zaraz po posiłku.

Jeżeli dziecko uczy się w szkole przed południem, powinno odrabiać zadanie mniej więcej po dwóch godzinach po obiedzie. Jeśli natomiast uczy się po południu - lekcje powinno odrabiać w godzinach przedpołudniowych. Powinno je skończyć najpóźniej godzinę przed zajęciami.

Dobrze jest odrabiać lekcje zawsze w tym dniu, w którym zostały
zadane. Nie warto odkładać niczego na później. Najpierw należy odrobić zadania bieżące, a dopiero potem ewentualnie powtarzać zadany materiał. Zwróćmy uwagę, by po zakończeniu nauki dziecko przygotowało książki i zeszyty na następny dzień.

Jolanta Tęcza- Ćwierz
Dziennik Polski 06-12-2005
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Offline JoannaK

  • Raczkujący bywalec
  • **
  • Wiadomości: 69
    • http://www.moja-mycha.o7.pl
Jaka Szkoła ???
« Odpowiedź #268 dnia: Grudzień 11, 2005, 09:25:31 pm »
Moja Myszka chodzi do zwykłego przedszkola 3 razy w tygodniu.Pani dyrektor kiedyś mi powiedziała,że źle zrobiłam,że nie zgłosiłam się rok przed zerówką,bo miałaby czas się lepiej przygotować,poznać Karolinkę,przygotować odpowiedni gabinet czy salę,a tak to wszystko na wariata.Teraz jestem już troszkę mądrzejsza i do szkoły już złożyłam podanie i pani,która będzie miała z Mychą zajęcia indywidualne szuka odpowiednich kursów.

Także,jeśli mogłabym radzić coś rodzicom,którzy nie mają u siebie przygotowanej dobrze placówki,by umówili się z dyrektorką rok wcześniej i chodźcie chociaż na 2,3 godzinki do przedszkola.

Pozdrawiam cieplutko :)
asia mama karolinki

Offline mwaga

  • Aktywny Gadacz
  • *****
  • Wiadomości: 738
Jaka Szkoła ???
« Odpowiedź #269 dnia: Grudzień 21, 2005, 12:52:16 am »
Moi drodzy,liczę na waszą pomoc.Szukam szkoły dla swojego dziecka.Czy ktoś zna,słyszał o dobrym gimnazjum w Krakowie.Szukam szkoły, środowiska w którym dziecko zostanie dostrzeżone przez nauczyciela a wysiłek jaki wkłada do nauki, pomimo róznorakich deficytów;słuch, pamięć jest nagradzany.Szukam ludzi, którzy szczególnie mogą wesprzeć  obniżone poczucie wartości na tle grupy, ludzi którzy potrafią zdyskontować ponadprzeciętną pracowitość i wytrwałość dziecka z deficytami i brakiem poczucia akceptacji w grupie szkolnej(między innymi na skutek zaniechań i nieznajomości lub lekceważenia potrzeb takich dzieci w szkole podstawowej).
Maria-mama Madzi/92/-niedosłuch obustronny,Oli/93/,Józia/97/.Pozdrawiamy.

Online Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26212
Jaka Szkoła ???
« Odpowiedź #270 dnia: Grudzień 22, 2005, 01:11:41 am »
mwaga
Mam nadzieję, że ktoś się odezwie i Ci coś zasugeruje i pomoże
w wyborze szkoły  :P
Narazie proszę zerknij tu:
Gimnazja w Krakowie
Lista gimnazjów niepublicznych
Lista gimnazjów publicznych

Kraków - Gimnazja
/strony internetowe/

Gimnazjum intergacyjne
 
Cytuj
....klasy integracyjne dla dzieci niedosłyszących (18 uczniów w klasie, w tym czterech niedosłyszących)
. Szkoła współpracuje z Instytutem Goethego.
Pozdrawiam :))
"Starsza Wiosenna Miotełka"

Offline Ulka

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 10988
EDUKACJA. NIEPEŁNOSPRAWNE DZIECI
« Odpowiedź #271 dnia: Grudzień 23, 2005, 04:46:44 pm »
EDUKACJA. NIEPEŁNOSPRAWNE DZIECI
Skazane na szkoły specjalne

Niepełnosprawny uczeń, raz skierowany do szkoły specjalnej, bez względu na stopień dysfunkcji, ma niewielkie szanse na to, by kontynuować później naukę w szkole integracyjnej. System orzekania nie weryfikuje bowiem po raz kolejny stopnia dysfunkcji dziecka ze szkoły specjalnej i możliwości przeniesienia go do innej szkoły.

Wpodstawowych szkołach specjalnych uczy się obecnie 70 tys. niepełnosprawnych dzieci. W szkołach integracyjnych tymczasem (przystosowanych do nauczania zarówno dzieci pełnosprawnych, jak i niepełnosprawnych) kształci się na poziomie podstawowym tylko co dziesiąty niepełnosprawny uczeń. Zgodnie z raportem Open Society Institute, zaledwie 4 proc. polskich niepełnosprawnych uczniów uczęszcza do integracyjnego gimnazjum, a tylko 1 proc. – do szkół średnich (tj. około 1 tys. osób w całym kraju przy 185 tys. niepełnosprawnych w wieku 0–18 lat). Brak szkół integracyjnych powoduje, że wiele dzieci z dysfunkcjami, które ukończyły integracyjną podstawówkę, trafia do gimnazjów specjalnych.


500 mln zł – otrzymał resort edukacji na modernizację szkolnictwa specjalnego i integracyjnego z funduszy unijnych w latach 2004–2006.

– W szkołach specjalnych powinny znaleźć się tylko te dzieci, których stopień niepełnosprawności uniemożliwia właściwy rozwój w placówkach ogólnodostępnych – twierdzi Anna Zawisza, p.o. dyrektora Departamentu Kształcenia Ogólnego i Specjalnego Ministerstwa Edukacji i Nauki.

O potrzebie nauczania w placówkach specjalnych orzekają lokalne poradnie psychologiczno-pedagogiczne. Zdaniem działaczy organizacji zrzeszających osoby niepełnosprawne, system orzecznictwa działa nieprawidłowo.

– Zdarza się, iż o potrzebach oświatowych dziecka z zespołem Downa decyduje okulista – twierdzi Ewa Suchcicka ze Stowarzyszenia Rodzin i Opiekunów Osób z Zespołem Downa.

Resort edukacji, jak się dowiedzieliśmy, zamierza ustalić jaśniejsze zasady okresowego dostosowania form nauczania do aktualnego tempa rozwoju dziecka. Tymczasem wciąż nie ma na to pieniędzy.

Skargi do rzecznika praw dziecka dotyczą:

• likwidowania placówek specjalnych i integracyjnych,
• refundacji dowozu dzieci niepełnosprawnych do szkół podstawowych i gimnazjów,
• złego traktowania i przemocy wobec dzieci specjalnej troski w szkołach,
• organizacji pracy szkół specjalnych i braku realizacji zaleceń poradni psychologiczno-pedagogicznych,
• orzekania o potrzebie kształcenia specjalnego i indywidualnego.


– Nie jesteśmy zadowoleni z obecnej rekwalifikacji orzeczeń. Większą rolę w tym procesie powinna odgrywać szkoła – podkreśla A. Zawisza. – Konieczna jest bardziej wnikliwa obserwacja uczniów i wsparcie dydaktyczne dla nauczycieli, np. przez specjalistyczne szkolenia – dodaje. Według niej, rodzice powinni bardziej wykorzystywać swoje uprawnienia dotyczące kierowania dzieci do szkół integracyjnych. Często brakuje im jednak determinacji.

– Od niej właśnie zależy, czy dziecko, w miarę rozwoju, będzie korzystało z właściwej formy nauczania – uważa Anna Rozborska z Polskiego Związku Niewidomych.


Samorząd tnie koszty

Prowadzenie szkół specjalnych należy do zadań własnych powiatu i podlega nadzorowi kuratorium oświaty. Władze samorządowe usiłują ingerować w arkusze organizacyjne, które określają tygodniową liczbę godzin nauczania (w tym także zajęć rewalidacji indywidualnej prowadzonej przez specjalistów). Arkusze te, zgodnie z wymaganiami edukacyjnymi, muszą być zgodne z ramowymi planami nauczania dla każdej klasy. W takich planach dla szkół specjalnych zajęcia rewalidacji indywidualnej powinny być prowadzone w każdej klasie przez 10 godzin tygodniowo – zmniejszanie tej liczby jest niezgodne z przepisami. Mimo to jednak szukające oszczędności samorządy zmuszają często dyrektorów szkół do zmniejszenia liczby godzin przewidzianych na te zajęcia.


Specjalna integracja

Zgodnie z badaniami, uczniowie szkół integracyjnych osiągają lepsze wyniki w czytaniu, rozumieniu tekstu oraz matematyce – w porównaniu z uczniami placówek specjalnych. Absolwenci tych pierwszych szkół łatwiej znajdują pracę. Nie oznacza to jednak, że należy zlikwidować szkoły specjalne lub przekształcić je w placówki integracyjne.

– Nauczanie integracyjne jest korzystne, ale tej formy edukacji nie można zastosować do wszystkich niepełnosprawnych uczniów. Dzieci z głębszym upośledzeniem muszą rozwijać się własnym tempem, a tego nie mogłyby robić w placówkach integracyjnych – twierdzi E. Suchcicka. Placówki specjalne mogą dostarczyć uczniom odpowiednią pomoc dydaktyczną oraz trudno dostępne programy rehabilitacyjne. W Polsce, wzorem Francji, mogłoby powstawać więcej placówek półspecjalnych. Niepełnosprawni uczniowie mogliby więc uczęszczać do szkoły specjalnej, ale dwa dni w tygodniu uczestniczyć w zajęciach w placówce ogólnodostępnej wraz ze zdrowymi rówieśnikami.

 Izabela Rakowska-Boroń, Łukasz Guza

OPINIA

Krystyna Mrugalska, prezes Polskiego Stowarzyszenia na Rzecz Osób z Upośledzeniem Umysłowym

Dzieci i młodzież z różnego rodzaju niepełnosprawnościami mają prawo uczyć się razem ze zdrowymi rówieśnikami. W Ameryce istnieje na przykład system podobny do piramidy edukacyjnej, polegającej na stopniowaniu restrykcyjności – od uczestnictwa w masowej szkole w zwykłej klasie aż do nauki indywidualnej w domu lub w całodobowej instytucji opiekuńczej. W Polsce niestety sprawa integracyjnej edukacji nie jest taka klarowna i zależy od bardzo wielu czynników, w tym od woli dyrektora i nauczycieli, od rodziców zdrowych dzieci, od fizycznego przystosowania szkoły, bardzo często – od finansów i chęci oszczędzania.

Najważniejsze jest jednak, aby interes dziecka niepełnosprawnego, a nie szkoły, nauczyciela czy finansów gminy, był priorytetem. To nie jest łatwe.

http://www.gazetaprawna.pl/dzialy/2.html?numer=1614&dok=1614.2.3.2.29.1.0.1.htm
Ulka-Darek30mpdz & Magda31 &   wspomnienia

Online Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26212
Jaka Szkoła ???
« Odpowiedź #272 dnia: Luty 10, 2006, 01:27:24 am »
Dodam na temat klas integracyjnych artykuł.

Klasy integracyjne

Godzina 8 rano. Szatnia szkolna. Panuje tutaj hałas i gwar. Ostatnie pożegnanie z koleżanką z innej klasy, ostatni przedpołudniowy całus dla mamy. Rodzice wychodzą, a nauczycielki w pośpiechu zabierają "swoje" dzieci do klas. Tak rozpoczyna się każdy dzień w tysiącu polskich szkół.

Ale ta szkoła jest inna. Tutaj przyjaźnią, bawią się i uczą dzieci zdrowe z normą intelektualną i te ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi.

Jestem wychowawczynią jednej z klas integracyjnych, to klasa trzecia. "Moja klasa" jest jedną z wielu, jakie istnieją w naszej placówce.

Na czym polega różnica między klasami integracyjnymi, a zwyczajnymi? Te drugie wszyscy znamy z własnego doświadczenia szkolnego. Przez trzy pierwsze lata nauki lekcje prowadzi jeden nauczyciel. Uczniowie pracują programem nauczania przeznaczonym dla szkół podstawowych. Często uczący przeprowadza zajęcia na kilku poziomach trudności, w zależności od potrzeb intelektualnych uczniów, ale w zasadzie klasa pracuje "jednym frontem", ponieważ uczą się tu tylko dzieci zdrowe, w pełni wydolne umysłowo. Na następnym etapie kształcenia zajęcia prowadzone są przez wielu nauczycieli, specjalistów od danego przedmiotu.

Trochę inaczej zorganizowana jest praca w klasie integracyjnej. Tutaj od początku do końca nauki szkolnej, lekcje prowadzone są przez dwóch nauczycieli. Jeden to wychowawca (nauczyciel nauczania początkowego), drugi to tzw. nauczyciel wspomagający, jest on najczęściej oligofrenopedagogiem.

Klasy te są nieliczne, może do nich uczęszczać pięcioro uczniów o specjalnych potrzebach edukacyjnych, integrujących się, oraz piętnaścioro uczniów z tzw. normą intelektualną.

Często zarzuca się pedagogom, nauczycielom, że dziecko bardzo zdolne nie rozwija swoich możliwości w szkole, że obniża się go do poziomu "przeciętnego" ucznia, że w klasie, do której uczęszcza 25-30 osób, nauczyciel nie ma możliwości i czasu na stałe specjalne prowadzenie dziecka zdolnego. I także dla tych dzieci powstały klasy integracyjne.

Każdy uczący może zmodyfikować programy zatwierdzone przez MEN dla potrzeb swoich uczniów. Tych z problemami z nauką i tych wyjątkowo zdolnych. Gdy w klasie jest dwóch nauczycieli i uczy się 18-20 dzieci, to zawsze jest czas na specjalne potraktowanie każdego ucznia i poświęcenie mu tyle uwagi ile potrzebuje.
W mojej klasie kilkoro uczniów pracuje programem indywidualnym, dostosowanym do możliwości dziecka. Lekcje rozpoczynają się o godz. 8, kończą przed południem, co nie jest bez znaczenia wówczas, gdy dzieci z racji swoich dolegliwości mają jeszcze dodatkowe zajęcia poza szkołą.

Przez cały czas wszyscy uczniowie przebywają ze swoją grupą. Wspólna praca obejmuje wspólne słuchanie, czytanie, opowiadanie, rysowanie, śpiewanie, granie na instrumentach, ćwiczenia ruchowe, gry zespołowe itp. Oczywiście pewne grupy ćwiczeń wykonywane są przez poszczególnych uczniów pod kierunkiem oligofrenopedagoga, ale zasadą jest aby większość zajęć dydaktycznych przeprowadzać razem.

W założeniu ideowym klas integracyjnych chodzi nie tylko o nauczanie, ale przede wszystkim o wychowanie w duchu tolerancji i zrozumienia drugiego człowieka, a także o to aby umieć pomóc potrzebującemu wtedy, kiedy zachodzi taka potrzeba. Dzieci uczą się, że bawić się i pracować można ze wszystkimi ludźmi, tymi zdrowymi i tymi chorymi, a pomoc polega nie na współczuciu, ale wspieraniu i przyjaźni Nie są to puste słowa. Codziennie z koleżanką , która jest nauczycielem wspomagającym, obserwujemy efekty tych nauk. W naszej klasie, każdy ma kolegę, w czasie zajęć grupowych, dzieci zdolniejsze pomagają lub wręcz "uczą" te mniej zdolne. Podczas przerw organizujemy zabawy integracyjne lub dydaktyczne, i tu nie ma ucznia który stałby z boku.

Co więcej, większość dzieci nie zauważa, że ich koledzy są upośledzeni. Ostatnio rozmawiałam z grupą uczniów i tłumaczyłam problemy z jakimi spotykają się ludzie niepełnosprawni i autystyczni. Jako przykład podałam różne sytuacje jakie spotykają ich własnych kolegów. Wielkie było moje zdziwienie, kiedy dzieci stwierdziły: to on jest autystyczny? (dotyczy ucznia, który nie mówi, a mimo to doskonale porozumiewa się z kolegami).

Po tej rozmowie pomyślałam, że to nas, dorosłych najbardziej dotyczy problem współpracy z ludźmi upośledzonymi, a dzieci problemu nie widzą. Dla nich każdy jest taki sam, z każdym można się porozumieć i bawić.

Do naszej klasy uczęszczają osoby z różnymi zaburzeniami. Kilkoro uczniów jest dyslektykami, jest uczeń z zespołem Downa, uczeń, który jest autystyczny, dziecko z dziecięcym porażeniem mózgowym i z upośledzeniem w stopniu lekkim. Jak widać pracy w takim zespole nie brakuje, pomimo tego wszystko idzie sprawnie, a uczniowie robią duże postępy zarówno w zdobywaniu wiedzy, jak również w integracji społecznej. Uczą się przyjaźnić z ludźmi zdrowymi, ale także tego jak w naturalny sposób poprosić o pomoc, wtedy, kiedy jej potrzebują. Uczą się też samodzielności i decydowania o sobie.

Po trzech latach nauki wychowawstwo obejmie moja współpracowniczka, która jest pedagogiem specjalnym. Oszczędza to uczniom stresu związanego ze zmianą nauczyciela, a także pozwala na kontynuację toku nauczania dzieciom integrującym się. Przez wszystkie lata pracy uczniowie korzystają z pomocy rehabilitanta, psychologa, logopedy. Zajęcia te odbywają się na terenie szkoły. Dzieci mogą korzystać ze świetlicy a także brać udział w pracy różnorodnych kółek zainteresowań(teatralne, matematyczne, muzyczne itp.), uczyć się języków obcych.

Przez wiele lat pracowałam jako nauczycielka nauczania początkowego w klasach, w których wszyscy uczniowie mieścili się w tzw. normie intelektualnej. To są wspaniałe dzieci, a teraz już dorastająca młodzież, którą zawsze wspominam z wielkim uczuciem i od której nadal otrzymuję dowody uznania dla mojej pracy. Po tych latach zaproponowano mi pracę w klasie integracyjnej. Muszę przyznać, że obawiałam się czy będę w stanie wszystkim pomóc. Teraz prawie po zakończeniu cyklu nauki początkowej muszę powiedzieć, że praca ta dostarczyła mi wiele doświadczeń i przyjemności. To cudowne codziennie pracować z młodymi ludźmi, którzy uczą mnie chyba więcej niż ja ich.

Światło i Cienie (nr 1/2002) - z archiwum
Iwona Gawrońska-Lacheta
zródło
Pozdrawiam :))
"Starsza Wiosenna Miotełka"

Offline paulina-w

  • Raczkujący Gadacz
  • ****
  • Wiadomości: 315
Jaka Szkoła ???
« Odpowiedź #273 dnia: Luty 11, 2006, 12:45:16 pm »
klasy integracyjne TAK nauczanie idywidualne NIE

Offline AnnaB

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 1
Szkoła Podstawowa Specjalna nr 147 ogłasza nabór dzieci do k
« Odpowiedź #274 dnia: Marzec 01, 2006, 12:36:40 pm »
Szkoła Podstawowa Specjalna nr 147 ogłasza nabór dzieci do k
Informacja ta skierowana jest do rodziców dzieci z lekkim i umiarkowanym stopniem upośledzenia umysłowym


Posiadająca ponad 80 letnią tradycję szkoła, zatrudnia wysoko wykwalifikowaną kadrę pedagogiczną. Dzieci znajdują się pod stałą opieką psychologa, pedagoga, logopedy i innych specjalistów niezbędnych w edukacji dzieci specjalnej troski.  Stara się zapewnić uczniom wszechstronny rozwój, zachowując mało liczne klasy (ok. 10 uczniów w klasie), stosując programy autorskie, prowadząc  zajęcia rewalidacyjne w oparciu o programy terapii indywidualnej.   Szkoła uczestniczyła w akcji Gazety Wyborczej, otrzymując tytuł „Szkoła z klasą”. Zajmuje czołowe miejsca w województwie w sprawdzianach i egzaminach państwowych.

Na terenie szkoły odbywają się bezpłatne zajęcia dodatkowe: sportowe, plastyczne, komputerowe, modelarskie, ceramiczne.  Działa zespół tańca nowoczesnego i tradycyjnego oraz zespół wokalny. Prowadzone są zajęcia z klanzy. Dzięki zaangażowaniu i entuzjazmowi, dzieci otrzymują wyróżnienia i nagrody  w wielu prestiżowych festiwalach i konkursach artystycznych;  uczestniczyły w konkursie finałowym „Szansy na Sukces” w Teatrze Wielkim.

Dzieci ze szkoły biorą udział w integracyjnych zawodach sportowych („czwartki lekkoatletyczne”, „wtorki sportowe”.) Absolwenci, którzy wchodzą w skład reprezentacji Polski w koszykówce zdobywają  medale na Igrzyskach Paraolimpijskich (brązowy medal w Sydney).
 
Uczniowie mają do dyspozycji świetlicę (działającą w godz. 7.15 – 18.00) wyposażoną w sprzęt multimedialny, pracownie komputerową, internet, pracownię techniki, w której uczą się prowadzenia gospodarstwa domowego oraz wykonywania prac remontowo-naprawczych.

80% uczniów korzysta z bezpłatnych obiadów W szkole znajduje się bezpłatny gabinet stomatologiczny oraz lekarski.  Szkoła organizuje nieodpłatne dla uczniów - wycieczki krajowe,  zagraniczne oraz „zielone szkoły”. Regularnie prowadzi akcję „lato w mieście” i „zima w mieście”.

Placówka udziela wszechstronnej pomocy dzieciom niepełnosprawnym, wspiera rodziców, kładzie nacisk na praktyczne przygotowanie do życia w społeczeństwie i adaptacje do zmieniających się warunków społecznych.  Jej położenie w Centrum Woli (Karolkowa 56) ułatwia dojazd z różnych stron Warszawy. W szczególnych przypadkach dzieci są dowożone do szkoły przez wyspecjalizowane do przewozu niepełnosprawnych firmy.

Przed podjęciem decyzji możliwe jest zwiedzenie szkoły, konsultacja z nauczycielami i dyrektorem. Więcej informacji można uzyskać pod numerem telefonu
(0 22) 632 23 86

Offline Ulka

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 10988
Jaka Szkoła ???
« Odpowiedź #275 dnia: Marzec 02, 2006, 09:27:28 pm »
Podaję link do artykułu powyżej

http://www.niepelnosprawni.info/ledge/x/15028
Ulka-Darek30mpdz & Magda31 &   wspomnienia

Offline mama.piotrusia

  • Podglądacz
  • *
  • Wiadomości: 11
szkoła podst. specjalna (Karolkowa, Wwa), spotkanie - zapr.
« Odpowiedź #276 dnia: Marzec 10, 2006, 12:17:52 pm »
witam,
kopiuję wątek z forum "dzieci niepełnosprawne", może ktoś będzie zainteresowany:

http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23620&w=38244550

pozdr.
ewa

Online Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26212
Jaka Szkoła ???
« Odpowiedź #277 dnia: Marzec 10, 2006, 12:42:34 pm »
mama.piotrusia
Dzięki za informacje :P

Dobrze rozumiem?  :oops:
W budynku przedszkola odbędzie sie zebranie na temat szkoły  specjalnej ?
Pozdrawiam :))
"Starsza Wiosenna Miotełka"

Offline mama.piotrusia

  • Podglądacz
  • *
  • Wiadomości: 11
Jaka Szkoła ???
« Odpowiedź #278 dnia: Marzec 10, 2006, 12:44:36 pm »
Cytat: "Gaga"
mama.piotrusia
Dzięki za informacje :P

Dobrze rozumiem?  :oops:
W budynku przedszkola odbędzie sie zebranie na temat szkoły  specjalnej ?


------
tak, dokładnie :)

e.

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
Jaka Szkoła ???
« Odpowiedź #279 dnia: Marzec 10, 2006, 12:47:06 pm »
Wątek o szkołach mamy tutaj http://forum.darzycia.pl/-vp78318.html#78318
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Offline mama.piotrusia

  • Podglądacz
  • *
  • Wiadomości: 11
Jaka Szkoła ???
« Odpowiedź #280 dnia: Marzec 10, 2006, 01:02:07 pm »
Cytat: "sonia"
Wątek o szkołach mamy tutaj http://forum.darzycia.pl/-vp78318.html#78318


w takim razie przepraszam. Przyznam, że słabo znam forum Daru i nie potrafię się po nim zbytnio poruszać.
Czy mogłabyś w takim razie przenieść tam mój post (jeśli jest to możliwe?).

pozdr.
ewamonika

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
Jaka Szkoła ???
« Odpowiedź #281 dnia: Marzec 10, 2006, 07:09:32 pm »
dziękuję za infornmację.

Podst. szkoła specj. Karolkowa - zapr. na spotkanie
Autor: ewamonika1 ☺
Data: 10.03.06, 12:14

chodzi o Warszawę.

15 marca br., o godz. 17, w przedszkolu integracyjnym na ul. Bieniewickiej 32 odbędzie się spotkanie rodziców dzieci niepełnosprawnych, którzy chcieliby dowiedzieć się czegoś więcej o tej szkole (będzie m.in. prezentacja multimedialna, odpowiedzi na pytania itp.).

Dla zainteresowanych - telefon do przedszkola: 022 832-84-08
.
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Online Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26212
Jaka Szkoła ???
« Odpowiedź #282 dnia: Marzec 22, 2006, 04:20:02 pm »
Kiedy do szkoły

Wszystkie dzieci, które w 2006 r. kończą siedem lat, powinny rozpocząć od 1 września naukę w podstawówce.
 
Od tej reguły są jednak wyjątki. Gdy wydaje nam się, że dziecko jest gotowe do wcześniejszego podjęcia nauki, można poddać je badaniu w najbliższej poradni psychologiczno-pedagogicznej, gdzie zostaną przeprowadzone tzw. badania dojrzałości szkolnej. Specjaliści orzekną, czy może wcześniej pójść do szkoły. Takie badania przeprowadzane są na prośbę rodziców, ale wnioskować o nie mogą także nauczyciele z zerówek.

Zasada ta obowiązuje też w drugą stronę. Gdy psychologowie stwierdzą, że siedmiolatek nie jest gotowy do rozpoczęcia nauki, ich opinia może być podstawą do decyzji o odroczeniu o rok pójścia dziecka do szkoły podstawowej.

koz
rzeczpospolita.pl 21 marca 2006


Ważna decyzja

Wybór szkoły podstawowej to jedna z najważniejszych decyzji dla dziecka. Spędzi w niej ok. 6 tys. godzin w czasie najbliższych 6 lat
 
Pedagodzy radzą, aby wybierać szkołę, która znajduje się blisko miejsca zamieszkania. W ten sposób nie mamy problemu z dojazdami. Ale to nie tylko wygoda (co najmniej przez dwa lata większość rodziców odprowadza dziecko do szkoły), ale przede wszystkim bezpieczeństwo.

Musimy być pewni, że nic złego nie spotka naszego dziecka nie tylko w szkole, ale i na drodze do niej -im jest dłuższa, tym większa możliwość nieprzyjemnych niespodzianek. Rodzice powinni więc dokładnie poznać trasę z domu do szkoły i otoczenie placówki. Na spotkaniu informacyjnym warto zapytać dyrektora, czy w pobliżu podstawówki zdarzały się np. wymuszenia pieniędzy przez starszą młodzież i jak szkoła sobie z podobnymi problemami poradziła.

Przed ostatecznym podjęciem decyzji o wyborze szkoły dobrze też porozmawiać z rodzicami dzieci starszych klas - oni już wiedzą, czy szkoła ma dobrą, czy złą opinię.

Mniejsza - lepsza
Pedagodzy radzą, by wybierać szkoły mniejsze, takie, do których chodzi ok. 500 dzieci. Dobrze, aby także klasy nie były przepełnione. - Im mniej liczna klasa, tym lepszy kontakt z podopiecznymi ma nauczyciel. Lepiej unikać szkół, przy których są gimnazja - maluchy z pierwszych klas podstawówki mogą być w nich narażone na niezbyt przyjazne kontakty z dojrzalszymi gimnazjalistami.

Niemal każda szkoła - publiczna czy niepubliczna - nęci zajęciami dodatkowymi (czasami dodatkowo płatnymi). Mogą to być ponadprogramowe języki obce, basen, teatr, plastyka. Korzystając z tak bogatej oferty, dziecko ma okazję sprawdzić się w różnych dyscyplinach. Ale trzeba też pamiętać, że nie można malucha nadmiernie obciążać - powinien mieć czas również na zabawę i spotkania z rówieśnikami.

A może niepubliczna?

Dziecko łatwiej się adaptuje w nowej szkole, jeśli spotyka w klasie kolegów z podwórka lub z zerówki. Tak jest najczęściej, bo większość maluchów rozpoczyna naukę w szkołach rejonowych - ratusz musi zapewnić każdemu siedmiolatkowi miejsce takiej w szkole.

Możemy jednak zastanowić się nad posłaniem dziecka do szkoły niepublicznej. Szczególnie, gdy jesteśmy przekonani, że najbliższa publiczna podstawówka nie zapewni wszystkiego, co jest dla niego ważne: bezpieczeństwa, programu zajęć dodatkowych czy dobrej atmosfery.

Ale taką decyzję warto podjąć dopiero wówczas, gdy mamy pewność, że stać nas na opłacenie czesnego i ewentualnych innych opłat, które mogą wyniknąć w trakcie nauki. Nie powinniśmy dopuszczać do sytuacji, w której z powodu problemów finansowych dziecko nie będzie mogło uczestniczyć w dodatkowo płatnych klasowych wycieczkach czy wspólnych zajęciach pozalekcyjnych albo będzie w pewnym momencie musiało odejść do innej szkoły.

MAREK KOZUBAL


CO JESZCZE WARTO SPRAWDZIĆ

>Jaki jest program wychowawczy szkoły.
>Czy w podstawówce są np. pracownia internetowa, stołówka, świetlica, sala gimnastyczna (nie ma ich wiele szkół niepublicznych).
>Jakie są zasady kontaktów rodziców ze szkołą (np. czy nauczyciele mają dyżury, czy można kontaktować się z nimi np. za pomocą e-maila).
>Jakie są opłaty np. za zajęcia dodatkowe (w przypadku szkół niepublicznych - czy zajęcia takie ujęte są w czesnym, czy czesne trzeba płacić przez 10, czy 12 miesięcy w roku, czyli także w czasie wakacji).
 rzeczpospolita.pl 21 marca 2006



Wystarczy zapisać dziecko

Miasto przygotowało w publicznych szkołach około 11 tys. miejsc dla pierwszoklasistów. Rekrutacja do tych szkół nie jest skomplikowana

Najpóźniej do połowy maja trzeba zgłosić się do szkoły, aby wypełnić kartę informacyjną ucznia. Wystarczy przyjść do podstawówki z dowodem osobistym. Do szkoły rejonowej dziecko musi być przyjęte bez żadnych warunków - decyduje tylko fakt zamieszkania w jej pobliżu, a nie formalny meldunek (składamy oświadczenie o miejscu zamieszkania w obrębie rejonu szkoły). Rejony szkół można sprawdzić w dzielnicowym wydziale oświaty.

Wiele podstawówek idzie na rękę rodzicom. Wiosną wysyłają do nich zaproszenia do odwiedzenia szkoły. Na spotkaniach informacyjnych prezentowana jest oferta placówek (np. zajęcia dodatkowe), poznajemy przyszłe wychowawczynie, podawane są listy podręczników. Na miejscu można wypełnić kartę zgłoszenia dziecka. Dane o dzieciach szkoły mają z Biura Ewidencji Ludności oraz z zerówek, do których obowiązkowo muszą uczęszczać sześciolatki.

Nieco inaczej wygląda rekrutacja do szkół z klasami sportowymi, muzycznymi i integracyjnymi.
Organizowane są sprawdziany predyspozycyjne. Jeśli dzieci je przejdą, są przyjmowane, jeśli nie, czeka na nie miejsce w zwykłej klasie w rejonowej placówce.

Uczniowie niepełnosprawni przyjmowani są do klas integracyjnych na podstawie orzeczenia o potrzebie kształcenia specjalnego, wydanego przez poradnię psychologiczno-pedagogiczną.
W klasach integracyjnych może uczyć się maksymalnie 20 dzieci, w tym 3 - 5 z różnymi dysfunkcjami.

Rozmowy kwalifikacyjne, testy, sprawdziany tzw. dojrzałości szkolnej organizują niektóre szkoły niepubliczne (prywatne, społeczne, wyznaniowe).

W przypadku dostania się dziecka do takiej placówki jej dyrektor jest zobowiązany poinformować szkołę rejonową dziecka o tym fakcie. Urzędnicy Biura Edukacji radzą, żebyśmy sami także poinformowali swoją rejonową szkołę o tym, że nasze dziecko będzie chodziło do innej placówki.

Pod koniec czerwca w podstawówkach powinny być wywieszone listy dzieci z podziałem na poszczególne klasy. Wtedy powinniśmy ostatecznie dowiedzieć się, jakie musimy kupić podręczniki i kto będzie wychowawcą naszych dzieci.

WAŻNE TERMINY

>MARZEC - KWIECIEŃ
w szkołach odbywają się spotkania informacyjne

>POŁOWA MAJA
do tego czasu rodzice muszą zgłosić się do szkoły z dowodem osobistym i wypełnić kartę informacyjną dziecka

>CZERWIEC
- rozmowy kwalifikacyjne, testy i sprawdziany dojrzałości szkolnej w niektórych szkołach niepublicznych
- sprawdziany predyspozycyjne w szkołach z klasami sportowymi, muzycznymi i integracyjnymi

>KONIEC CZERWCA
w szkołach wywieszane są listy przyjętych dzieci, z podziałem na klasy
 
MAREK KOZUBAL
rzeczpospolita.pl 21 marca 2006
Pozdrawiam :))
"Starsza Wiosenna Miotełka"

Offline UrszulaKS

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 9
Jaka szkoła dla Ani z ZD
« Odpowiedź #283 dnia: Marzec 23, 2006, 12:05:13 pm »
Moja Ania z ZD skończy w czerwcu 8 lat. Od września 2005 jest w klasie zerowej integracyjnej w szkole. Jest to jej pierwsze podejscie do klasy zerowej, wczesniej byla 2 lata w zwyklym przedszkolu w grupie 4 i 5-latków. Nauczycielki w jej obecnej klasie wydaja sie niezbyt kompetentne jeśli chodzi o pracę z nepełnosprawnymi dziećmi. W poradni w styczniu zaproponowano abym córeczkę dlała do szkoły specjalnej, bo do tej pory (styczeń) nie poznała liter, a nauczycielki nie sprawdziły się. Od tego czasu sama zabrałam sie za edukację Ani (intensywniej niż dotychczas) i Ania zna większość liter , otafi tez napisać swoje imię. Jestem w rozterce co robic dalej. Proszę o opinię doświadczonych mam!!! Pozdrawia Urszula
Urszula, mama Ani (lat 10, ZD) i Karolinki (lat 8)

Online Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26212
Jaka Szkoła ???
« Odpowiedź #284 dnia: Marzec 23, 2006, 12:26:54 pm »
UrszulaKS

Pododobnych dylematów poruszonych było już dużo.
Przeglądnij proszę ten wątek i dyskusje rodziców,
W temacie
Integracja- co to takiego?
Emilianka zebrała poruszone tematy związane z integracją .
Pozdrawiam :))
"Starsza Wiosenna Miotełka"

Offline Ulka

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 10988
Re: Jaka szkoła dla Ani z ZD
« Odpowiedź #285 dnia: Marzec 23, 2006, 04:06:15 pm »
Cytat: "UrszulaKS"
Od tego czasu sama zabrałam sie za edukację Ani (intensywniej niż dotychczas) i Ania zna większość liter , otafi tez napisać swoje imię. Jestem w rozterce co robic dalej. Proszę o opinię doświadczonych mam!!! Pozdrawia Urszula

Uważam że bardzo dobrze robisz, sama pomagając córeczce
Ważne , żeby dziecko było w grupie, w klasie
ale nie ma takiej siły żeby liczyć tylko na nauczycieli, nawet tych najlepszych
i to wcale nie dlatego że są źli, ale dlatego że mają za mało czasu na jedno dziecko
zawsze można pomóc dziecku w domu, w formie zabawy
a z nauczycielami konsultować , dopytywać co jeszcze możemy zrobić
na szkołę specjalną zawsze przyjdzie czas, jak stwierdzisz że córeczka sobie nie radzi
że jest to ponad jej siły
Ulka-Darek30mpdz & Magda31 &   wspomnienia

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
Jaka Szkoła ???
« Odpowiedź #286 dnia: Marzec 23, 2006, 04:26:35 pm »
Jestem za tym, aby dać dziecku szansę na sprawdzenie się wśród grupy zdrowych rówieśników. Zawsze to inny wzór do naśladowania, rywalizacja grupowa.
Szkoła Specjalna może być ostatecznością.
Ja dałam swoją córkę (z zD) do dużej szkoły z kilkoma klasamai integracyjnymi.
Chodzi tam już 2 rok i obie jestesmy zadowolone.
Pamiętaj, że mimo testów w PPP ZAWSZE rodzic ma prawo ostatecznej decyzji, gdzie da dziecko do placówki oświatowej.
Możesz skorzystać z szablonów, ktore skanowałam córce -poszukaj w tym wątku.
Także zalecam trzymanie ręki na pulsie w kierunku edukacjiw m domu w formie zabawy.
Alfabet i cyferki- radośnie i szablonowo
Znajdziesz tam szablony liter, cyfr, wiersze, pętelki pomocne do nauki pisania.
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Offline Ulka

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 10988
Jaka Szkoła ???
« Odpowiedź #287 dnia: Marzec 23, 2006, 08:38:46 pm »
Informacja o przyjęciach do Szkoły Policealnej

na rok szkolny 2006/2007

 Centrum Kształcenia i Rehabilitacji Sp. z o.o. w Konstancinie-Jeziornie jest obiektem bez barier architektonicznych, przystosowanym do potrzeb osób niepełnosprawnych z dysfunkcją narządu ruchu. Ośrodek położony jest w miejscowości uzdrowiskowej 17 km od centrum Warszawy. Centrum posiada nowoczesną bazę dydaktyczną i rehabilitacyjną oraz wysoki standard pomieszczeń mieszkalnych (pokoje dwuosobowe z łazienką). Zajęcia dydaktyczne odbywają się w grupach 12 osobowych. Zajęcia rehabilitacyjne włączone są w proces dydaktyczny w wymiarze 4-6 godzin tygodniowo. Kształcenie i internat są bezpłatne. Obowiązuje miesięczna zryczałtowana opłata za wyżywienie (w roku szkolnym 2005/2006 opłata wynosiła 244,00 zł).

W Specjalnym Ośrodku Szkolno-Wychowawczym Centrum Kształcenia i Rehabilitacji Sp. z o.o. funkcjonują:

  2-letnia Szkoła Policealna kształcąca w kierunku:

technik informatyk

technik ekonomista

Internat
 

więcej:

http://www.ckir.pl/specjalny_osrodek_szkolno_wychowawczy.html
Ulka-Darek30mpdz & Magda31 &   wspomnienia

Offline Ulka

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 10988
Jaka Szkoła ???
« Odpowiedź #288 dnia: Marzec 23, 2006, 10:03:10 pm »
Dzieci autystyczne muszą czekać półtora roku na nowe klasy

 Barbara i Zbigniew Worony z synem Maćkiem, który jest chory na autyzm
Fot. Jerzy Gumowski / AG
 
 Agnieszka Pochrzęst

Dzieci chore na autyzm nie mają się gdzie uczyć, bo radni PiS na Pradze Północ nie potrafią rozwiązać problemu zbyt małej szkoły

Jedyny w naszym województwie taki zespół szkół specjalnych mieści się w budynku przy Tarchomińskiej 4. Pęka w szwach, bo uczą się tam dzieci autystyczne, a pierwsze piętro zajmuje dodatkowo Poradnia Psychologiczno-Pedagogiczna nr 5. Wczoraj na sesji Pragi Północ radni zgodzili się, by poradnia wyprowadziła się dopiero 1 września przyszłego roku. To oznacza, że dla wielu autystycznych dzieci zabraknie miejsca. Muszą siedzieć półtora roku w domu, bo szkoła jest za mała.

Do specjalnej podstawówki i gimnazjum chodzi teraz 30 dzieci. Kolejne 22 czeka na liście rezerwowej, bo w szkole brakuje sal. Przybędzie ich dopiero po wyprowadzeniu się poradni do pomieszczeń po byłych warsztatach szkolnych przy Targowej 86. Ich adaptacja ma kosztować 2,2 mln zł.

Rodzice chorych dzieci są zbulwersowani. Dla nich półtora roku czekania oznacza wieczność. - Nie mamy tyle czasu - denerwuje się Zbigniew Worony, ojciec chorego 15-letniego Macieja. - Mój syn na miejsce w tej szkole czeka już dwa lata. Dla nas każdy dzień jego rehabilitacji i edukacji jest na wagę złota.

Wojciech Przybyszewski, przewodniczący rady rodziców w Zespole Szkół Specjalnych przy Tarchomińskiej był zaskoczony, że wczoraj na sesji samorządowcy PiS nie zainteresowali się pomysłem przeniesienia poradni do budynku przy ul. Brechta 15 lub na narożnik pl. Hallera i Jagiellońskiej. Te lokalizacje zaproponowali opozycyjni radni. - Tam byłoby taniej i co najważniejsze szybciej. Niestety, zwyciężyły partyjne układy. Radni PiS uparli się, żeby poradnię przenieść na Targową - mówi Wojciech Przybyszewski.

Maria Płotczyk, dyrektorka Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej też nie chce czekać do września 2007 r. - Nam też zależy na czasie - przyznaje. - W budynku przy Tarchomińskiej są stare okna. Nie wymieniamy ich, bo jesteśmy tam tylko tymczasowo. W zimę na korytarzu było 7 st. C. Wolelibyśmy nie spędzać kolejnej zimy w takich warunkach - mówi.

Rodzice i dyrekcja poradni są zgodni. Ich zdaniem trzeba obejrzeć dwie nowe lokalizacje, które zaproponowano na sesji. Rodzice chorych dzieci się nie poddają. Chcą też przyjść na sesję Rady Warszawy. Tam będą apelować o to, by szybciej zmienić lokalizację poradni i nie skazywać ich dzieci na półtora roku czekania.

http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,3230259.html
Ulka-Darek30mpdz & Magda31 &   wspomnienia

Online Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26212
Jaka Szkoła ???
« Odpowiedź #289 dnia: Marzec 24, 2006, 12:53:32 pm »
UrszulaKS
Cytuj
Jestem w rozterce co robic dalej. Proszę o opinię doświadczonych mam!!!

Taką mamą doświadczoną ,może i nie jestem,ale jestem za tym,aby dać dziecku szansę
bycia w grupie,i podpisuję się pod tym co pisały Sonia i Ulka .
Pozdrawiam :))
"Starsza Wiosenna Miotełka"

Offline Ulka

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 10988
Jaka Szkoła ???
« Odpowiedź #290 dnia: Marzec 24, 2006, 10:47:15 pm »
Dzień Drzwi Otwartych w CKiRON we Wrocławiu
Centrum Kształcenia i Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych (CeKiRON) we Wrocławiu zaprasza w sobotę 18 marca 2006 r., w godzinach 10.00 – 14.00. na „Dzień Drzwi Otwartych

http://www.niepelnosprawni.info/ledge/x/15107
Ulka-Darek30mpdz & Magda31 &   wspomnienia

Online Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26212
Jaka Szkoła ???
« Odpowiedź #291 dnia: Kwiecień 27, 2006, 09:03:06 am »
Ostanio interesuje mnie temat testów.
W przypadku mojego dziecka i całej klasy intergracyjnej 2 lata szybko zlecą ;)
Jak to będzie? Co dalej?
Wprawdzie dzieci z dysfunkcjami testy maja być dostosowane do możliwości dziecka,ale jak i jedne jak i drugie budzą nasze obawy.
Podobne obawy były,jak to dadzą sobie radę dzieci w klasie 4 .
Po tych kilku miesiącach,muszę stwierdzić,że nasze niepokoje były niepotrzebne,
choć wymagania duże są ,poziom nauki jest wysoki.

Jak wygladały testy tegorocznych szóstoklasistów?

Szósta klasa
Cytuj
Sprawdzian 2006
 • Arkusz egzaminacyjny 2006
 • Omówienie zadań i odpowiedzi (CKE)
 • Schemat punktowania zadań otwartych
 • Arkusz dla uczniów niesłyszących
 • Arkusz dla uczniów lekko upośledzonych

Co szóstoklasista umieć powinien?
Uwaga rodzice szóstoklasistów. Dziś opisujemy umiejętności ucznia kończącego szkołę podstawową. Im lepiej dziecko je opanuje, tym wyższy osiągnie wynik na ogólnopolskim sprawdzianie i tym łatwiej będzie mu szła nauka w gimnazjum

Na temat gimazjum wątek
Gimazjum -Gimnazjum intergacyjne
Pozdrawiam :))
"Starsza Wiosenna Miotełka"

Offline Ulka

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 10988
Jaka Szkoła ???
« Odpowiedź #292 dnia: Maj 10, 2006, 11:06:19 pm »
Szkoły specjalnie wyposażone

Dzięki projektowi Ministerstwa Edukacji i Nauki, współfinansowanego ze środków Europejskiego Funduszu Społecznego do 1350 szkół specjalnych trafiły pomoce naukowe o wartości 87 mln zł. To największy w historii zastrzyk finansowy dla szkolnictwa specjalnego.

Projekt „Zakup nowoczesnego sprzętu ułatwiającego kształcenie uczniów ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi” adresowany jest do środowisk i obszarów wymagających wsparcia w zakresie integracji społecznej, edukacyjnej, zawodowej. Jego innowacyjność polega m.in. na tym, że każdą pomoc dydaktyczną, w którą wyposażone zostały placówki oświatowe, tworzono od podstaw i w nawiązaniu do potrzeb osób z konkretnym zaburzeniem.
– Wśród zakupionych materiałów dydaktycznych znajdują się m.in. pracownie dla osób niewidomych, scena umożliwiająca poznanie otaczającej przestrzeni, pomoce ułatwiające zaznajomienie się ze zjawiskiem upływu czasu, a także zestawy do nauki matematyki, czytania i pisania – tłumaczy Paweł Bernas, prezes firmy Elbox, głównego projektodawcy i dostarczyciela materiałów dydaktycznych. Jego zdaniem projekt zwiększa szanse osób niepełnosprawnych nie tylko na zdobycie wykształcenia i nowych umiejętności, ale także zatrudnienia już po ukończeniu edukacji.

– Poprawa warunków i metod nauki ułatwi im start w dorosłe życie, a szkoły zostaną wzbogacone w dodatkową bazę dydaktyczną – wyjaśnia Alina Sarnecka, zastępca dyrektora departamentu kształcenia ogólnego i specjalnego Ministerstwa Edukacji i Nauki.

Realizacja całego projektu będzie kosztować 500 mln zł. Trzy czwarte tej kwoty pokryje Europejski Fundusz Społeczny, a pozostałą część resort edukacji i nauki. Warto się o to ubiegać, bo do wykorzystania ze środków unijnych pozostało jeszcze 400 mln zł. Zakończeniu uległ dopiero pierwszy etap programu. W najbliższym czasie rozpisany zostanie kolejny, trzeci już przetarg na dostarczanie nowoczesnych materiałów dydaktycznych na łączną kwotę 100 mln zł.

 Łukasz Guza
Gazeta Prawna 10.05.2006r
Ulka-Darek30mpdz & Magda31 &   wspomnienia

Offline marmati

  • Raczkujący Gadacz
  • ****
  • Wiadomości: 359
    • http://www.mateuszs.blog.onet.pl
Jaka Szkoła ???
« Odpowiedź #293 dnia: Maj 11, 2006, 09:37:40 am »
UrszuloKs mam styczność z nauczycielami ze szkoły integracyjnej. Mój smyk jeszcze nie mówi, nie chodzi, nie siedzi i nie ma sprawnych manulanie rączek, ale usłyszałam w szkole, że to żadna przeszkoda aby zapisać go w przyszłości do integracyjnej szkoły. Jeśli będzie miał opinie z PPP o nauczaniu indywidualnym to wtedy nauczyciel będzie podchodził do niego zgodnie ze wskazaniami. Ale z moich obserwacji wiem, że najważniejszy jest odpowiedni dobór nauczyciela. Musi po pierwsze mieć odpowiednie wykształcenie a po drugie doświadczenie do pracy z naszymi dziećmi. Dlatego proponuję Ci porozmawiaj z rodzicami dzieci, które uczęszczają do szkoły integracyjnej. Najlepiej Ci doradzą bo znają pedagogów właśnie od strony nauczania i podejścia do dzieci. Przyznam, że mój smyk ma dopiero 4 latka a ja już wiem do kogo go zapiszę. Pocieszono mnie w szkole, że w razie niemożności dotarcia na lekcje nauczyciel przyjedzie do domu. Dzisiaj nie musimy już izolować naszych dzieci albo posyłać do szkoły specjalnej.Pozdrawiam
"Nadzieja umiera ostatnia"mama 9 letniej Marty i 4 letniego Mateusza z mpdz

Offline ilonadora

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 8423
    • http://wwwmojedzieciaki.blox.pl/html
Jaka Szkoła ???
« Odpowiedź #294 dnia: Maj 11, 2006, 11:58:51 am »
Cytat: "marmati"
Dzisiaj nie musimy już izolować naszych dzieci albo posyłać do szkoły specjalnej.Pozdrawiam


Marmati moja Martolka chodzi do szkoly specjalnej pomimo,że miałam wybór.I nie żałuję oraz nie uważam,że ją izoluję od świata.Mają ogromną ilość wyjść ,uczą ich poruszania się po ulicy,na poczcie ,w sklepie.Mają zoo i dogoterapię,zajęcia logopedycznie prawie co dziennie ,w-f i korekcyjne co dziennie,uczą ich gotowania ,sprzątania i prania itp.co trochę jeżdżą na ogniska,odwiedzają zdrowe szkoły i przedszkola mają z nimi zajęcia.W szkole do której Marta chodzi są nie tylko dzieci upośledzone ale również dzieci z ADHD,także to nie jest do końca odosobnione środowisko.Od września wchodzi im informatyka do szkoły i wiesz co jestem z niej baaardzo zadowolona.Pozdrawiam
"Być bohaterem przez minutę, godzinę, jest o wiele łatwiej niż znosić trud codzienny w cichym heroizmie."
Ilonadora i czwórka pociech

Offline Joanna Went

  • Raczkujący Gadacz
  • ****
  • Wiadomości: 381
    • http://www.natijula.aledzieci.pl
Jaka Szkoła ???
« Odpowiedź #295 dnia: Maj 11, 2006, 01:45:07 pm »
:) Moja Nati również od września pójdzie do szkoły specjalnej.I nie uwazam tego rozwiązania za izolacje.Natalka nie mówi, nie rozumie poleceń słownych.Uczymy ją i siebie komunikacji aac. Sprawdziłam warunki w szkole, jest duzo zajęć dodatkowych, miła rodzinna atmosfera.Bedzie dobrze, najważniejsze żeby Nati tam się dobrze czuła :)
Asia-mama Natalki Mpd,epilepsja 11 lat, Julii 7 lat i Asi 15 m-cy.

Offline ilonadora

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 8423
    • http://wwwmojedzieciaki.blox.pl/html
Jaka Szkoła ???
« Odpowiedź #296 dnia: Maj 11, 2006, 03:06:45 pm »
Cytat: "Joanna Went"
:) Moja Nati również od września pójdzie do szkoły specjalnej.I nie uwazam tego rozwiązania za izolacje.Natalka nie mówi, nie rozumie poleceń słownych.Uczymy ją i siebie komunikacji aac. Sprawdziłam warunki w szkole, jest duzo zajęć dodatkowych, miła rodzinna atmosfera.Bedzie dobrze, najważniejsze żeby Nati tam się dobrze czuła :)
 

Joanno dokładnie,moja Marta zamykała się przed innymi ludźmi,dziećmi-praca w grupie dla niej była koszmarem.Wiecie co zrobili?Najpierw miała zajęcia indywidualne,potem dołączyli jej jeszcze jedno dziecko za jakiś czas kolejne-dziś normalnie bez problemów pracuje w grupie.Klasy w szkołach specjalnych są nie wielkie nauczyciel ma większą możliwość i czas by dotrzeć do dziecka,są tam specjaliści którzy są wysztalceni pod kątem nauczania specjalnego .Uważam,że wybór szkoły powiniem być dobrany pod względem możliwości potrzeb i samopoczucia w niej dziecka.
"Być bohaterem przez minutę, godzinę, jest o wiele łatwiej niż znosić trud codzienny w cichym heroizmie."
Ilonadora i czwórka pociech

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
Jaka Szkoła ???
« Odpowiedź #297 dnia: Maj 11, 2006, 03:49:15 pm »
Cytuj
Uważam,że wybór szkoły powiniem być dobrany pod względem możliwości potrzeb i samopoczucia w niej dziecka.

Podzielam zdanie.
Niestety wielu rodziców nie kieruje się tym, a własnym wyborem i punktem widzenia.
Owszem dla jednych lepsza początkowo jest klasa integracyjna, ale my już wiemy jak wygląda "polska integracja". Są one dla "sztuki", bo na realizację prawdziwej integracji, zaleceń z Orzeczeń PPP - brakuje funduszy. Łata się więc coś z niczym.
Nie ma spójności pomiędzy przepisami edukacyjnymi a funduszami na ich realizację.
Ja mam córkę w szkole masowej z klasami  integracyjnymi. Po 2 latach edukacji tam nie mogę narzekać, ale nie jestem w pełni usatysfakcjonowana, właśnie przez brak funduszy na zajęcia rewalidacji indywuidualnej. To co jest to kropla w morzu potrzeb.
Ja także licze się z tym, że jeśli nadal mam sama uczyć w domu, a szkoła ma wystawia.ć tylko świadectwa -zabiorę dziecko do szkoły specjalnej. Boję się tylko zmiany pań, któwe Monika kocha i jest bardzo do nich przywiązana. Wstrzymuję się jeszcze 1 rok, a potem zobaczymy.
Nasze społeczeństwo a także wielu rodziców żyje błędnym przeświadczeniem, że szkoła specjalna to już koniec świata.
Wiele z nich jest świetnie przystosowanych do potrzeb i możliwości dzieci niepełnosprawnych, mają znacznie większe fundusze na rehabilitację i edukację, inny personel z większym doświadczeniem i lepszym wykształceniem.
Tu chodzi o podejście do dzieci, o wyłapanie ich niedociągnięć i wyrównywanie ich zaburzonego rozwoju, a edukacja powinna być na końcu tych czynności.
Nie ma dobrej edukacji bez jednoczesnego wyrównywania zaburzonego rozwoju.
Nie wierzcie, że szkoła z klasami integracyjnymi to zrobi, natomiast szkoła specjalna bardziej.
Moja mała była 5 lat w przedszkolu ze zdrowymi dziecmi, teraz 2 lata w szkole -NIE zawsze zdrowe dzieci są wzorem do naśladownictwa dla naszych dzieci.
To moje odczucia po 7 latach pobytu mojej córki wśród zdrowych rówieśników.
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Offline ilonadora

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 8423
    • http://wwwmojedzieciaki.blox.pl/html
Jaka Szkoła ???
« Odpowiedź #298 dnia: Maj 11, 2006, 05:17:42 pm »
Chciałabym poruszyć jeszcze jeden temat bardzo delikatny dla nas rodziców a jednocześnie przemawiający za szkołami specjalnymi.Nasze dzieci rosną i dojrzewają wraz z dojrzewaniem pojawiają się kolejne problemy-dziewczynki nie zawsze od razu (mimo nauki wcześniejszej ) radzą sobie w czasie miesiączki ze zmianą podpasek,a u chłopców pojawia się popęd seksualny nad którym nie zawsze umieją zapanować lub nie rozumieją że trzeba. W masowych szkołach przy klasach 20-kilku osobowych nauczyciel nie zawsze ma czas by pamiętac by sprawdzić czy danej dziewczynce podpaska się nie przekrzywiła lub,że czas ją wymienić-jest na to rada zastawiac dziewczynki na ten czas w domu (tak jest praktykowane u mnie w pobliskiej szkole integracyjnej)-ale ile tak można ciągnąć co miesiąc na 3do 6-ciu czasem i dłużej dni.Tutaj to wręczam pani paczkę podpasek i wychowawczyni idzie i jej pomaga nie zdarzylo mi się nigdy by wróciła mi Martusia ze szkoly z nie zmienioną podpaską.A co będzie gdy chłopiec nagle poczuje popęd seksualny przy innych dzieciach -przepraszam ,ale nie wyobrażam sobie takich sytuacji w masówkach,a musicie się z tym liczyć ,że takie będą.Sama byłam nie raz świadkiem rozmów na ten temat z rodziców wychowawcami,tylko tutaj wychowawcy jeszcze doradzą jak sobie z tym radzić bo mają takie nie zręczne sytuacje na co dzień.
"Być bohaterem przez minutę, godzinę, jest o wiele łatwiej niż znosić trud codzienny w cichym heroizmie."
Ilonadora i czwórka pociech

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
Jaka Szkoła ???
« Odpowiedź #299 dnia: Maj 11, 2006, 05:24:06 pm »
Ilonko poruszyłaś istotny problem.
To o czym piszesz przechodzi synek (z zD) mojej znajomej-a ma zaledwie 11 lat.
Koszmar zachowania wobec zdrowych dzieci, choć on nic nie jest winien z jego punktu widzenia. Obamcuje panie tu i tam, zaczepia dziewczynki i chłopców-grozi mu zmiana szkoły. Czy to właściwe posunięcie, nie wiem.
Boję się okresu  dojrzewania u Moniki także, bo żadna z nas nie jest w stanie przewidzieć reakcji naszych dzieci na popęd.
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

 

(c) 2003-2017 Team Dar Życia :: nota prawna :: o plikach Cookies :: biuro@darzycia.pl
Polecamy:   Forum o zwierzętach