Ogłoszenia Zwierzęta
Aktualności: Dar Życia poleca Kalendarz ze zdjęciami oraz Foto Karty, powołując się na nasze forum otrzymają Państwo rabat w postaci darmowej wysyłki PREZENTÓW. Kod rabatowy to słowo DAR ŻYCIA a strony to Foto Karty oraz Kalendarze ze zdjęciami

Autor Wątek: Maluch w świecie dźwięków  (Przeczytany 7037 razy)

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
Maluch w świecie dźwięków
« dnia: Marzec 30, 2003, 06:08:10 pm »
Rodzice pierwsi powinni zauważyć, że dziecko źle słyszy. Im wcześniej trafią z nim do lekarza specjalisty, tym łatwiejsza będzie rehabilitacja. Najłatwiej wykryć wadę słuchu u dziecka, obserwując jego reakcje na dźwięki..... więcej: Maluch w świecie dźwięków

Przesiewowe badania słuchu u noworodków
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Pan Rajek

  • to weteran
  • polecający usługi
  • *******

Online Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26210
Maluch w świecie dźwięków
« Odpowiedź #1 dnia: Styczeń 06, 2007, 03:44:19 pm »
Pomóż mi usłyszeć twój głos!

Chcę wiedzieć, jak szumi wiatr, stukają krople deszczu o parapet, śpiewają ptaki,
 jaki jest ton twojego głosu. Naucz mnie słyszeć, bo dzięki temu już niedługo powiem
 do ciebie: „mamo!”


Zasłoń na chwilę uszy. Od razu nie wiesz, co się dzieje wokół ciebie, co ktoś do ciebie mówi, że dzwoni telefon, bije zegar, nadjeżdża samochód. A teraz wyobraź sobie, że jesteś na obcej planecie, na której nikogo nie znasz. Ktoś coś do ciebie mówi, ale ty widzisz tylko poruszające się usta. Nie wiesz, dlaczego panuje tu taka cisza. Ponieważ nie słyszysz, nie możesz też z nikim się porozumieć. I wszystkim trudno zrozumieć ciebie. W podobnej sytuacji jest maleństwo, które przychodzi na świat, nie słysząc.

Badać i leczyć

Zdrowe niemowlę słyszy już od urodzenia, a właściwie nawet wcześniej, bo pierwsze dźwięki docierają do niego już w życiu płodowym. Jednak z różnych przyczyn co roku ponad 700 dzieci w Polsce rodzi się z niedosłuchem. Można im pomóc – ale pod warunkiem, że zrobi się to szybko.

Maluszek ma wtedy szansę opanować dźwięki mowy i nauczyć się mówić normalnie, tak jak koledzy. Dzięki Wielkiej Orkiestrze Świątecznej Pomocy każdy noworodek ma obecnie badany słuch. Ale stwierdzić, że niemowlę ma kłopot ze słuchem, to nie wszystko. Po to, by malec mógł kiedyś mówić, musi zacząć słyszeć. I właśnie dlatego, by wszystkie dzieci miały taką szansę, powstał niezwykły program "Dźwięki marzeń" stworzony przez Fundację Grupy TP przy współpracy fundacji Wspólna Droga. Patronami medialnymi tego programu są: ”Twój Maluszek”, ”Twoje Dziecko”, ”Mamo, to ja”,

Dziwny bank

Jeśli dziecko ma duży niedosłuch, powinno nosić aparat słuchowy. Im szybciej go dostanie, tym lepiej, bo każdy tydzień czy miesiąc w świecie ciszy szkodzi jego rozwojowi. Niestety na aparat, finansowany przez Narodowy Fundusz Zdrowia, trzeba czekać – nawet miesiąc i dłużej. Dla niemowlęcia to za długo. Przez ten czas nie słyszy twojego głosu, nie docierają do niego dźwięki, nie może prawidłowo rozwijać się jego mózg.


Po to, by maluchy nie musiały tak długo czekać, w ramach programu "Dźwięki marzeń" stworzono niezwykły bank. Nie pożycza się w nim pieniędzy, tylko... aparaty słuchowe dla dzieci. W dodatku pożycza się je za darmo! Rodzice nic nie płacą, a maluszek ma od razu odpowiednio dobrany dla niego aparat. A kiedy dostanie swój własny aparat, ten pożyczony zwraca do banku. Tam będzie czekać na kolejnego malucha, który go potrzebuje.

W domu i na wakacjach

Aparat słuchowy dla niesłyszącego dziecka to jednak jeszcze za mało, by mogło nauczyć się rozumieć dźwięki, które do niego docierają. Z maluszkiem, który ma kłopot ze słuchem, musi pracować rehabilitant – terapeuta słuchu i mowy. Jednak nie każde dziecko z wadą słuchu może kilka razy w tygodniu dojechać do specjalistycznych ośrodków, w których pracują rehabilitanci.

W ramach programu "Dźwięki marzeń" taki maluszek może zostać objęty rehabilitacją domową. Specjalista przyjedzie do niego do domu dwa razy w tygodniu na specjalne ćwiczenia. I rodzice również nie muszą za to płacić! W domu dziecko rehabilituje się lepiej. Mamie zaś łatwiej nauczyć się ćwiczeń, może też do nich wykorzystywać zabawki maluszka, a nawet sprzęty domowe. Rolą rehabilitanta jest też wsparcie rodziców, gdyż często nie wiedzą oni, jak postępować z dzieckiem, które ma problem ze słuchem. Wizyta w domu, kameralna atmosfera, dają takie możliwości. Po raz pierwszy też latem tego roku dla dzieci niedosłyszących i ich rodziców udało się zorganizować specjalne turnusy rehabilitacyjne. W pięknych miejscowościach nad jeziorami i w górach dzieci codziennie uczestniczyły w terapii indywidualnej i grupowej, a rodzice uczyli się, jak najlepiej pomagać swoim pociechom. Dla wszystkich pobyt tam był bezpłatny.
– Jeśli słuch będzie szybko rehabilitowany, do mózgu będą dopływać dźwięki, jest szansa, że dziecko, które urodziło się nawet z poważną wadą słuchu, będzie kiedyś słyszeć i mówić – podkreśla prof. Andrzej Otrębowski, szef Kliniki Foniatrii i Audiologii AM  w Poznaniu.


Gdzie szukać pomocy

Program "Dźwięki marzeń" rozpoczął się w maju 2006 roku. Jest skierowany głównie do dzieci od 0 do 3 lat z wadą słuchu. Składa się z trzech części:
   
stworzenie banku aparatów słuchowych.
 Obecnie działają one już w 12 miastach.
rehabilitacja w domu tych dzieci, które mogą dotrzeć do specjalistycznych ośrodków.
Taką opieką jest już objętych 160 maluchów.
organizowanie letnich turnusów rehabilitacyjnych dla dzieci i ich rodziców.
 Do tej pory uczestniczyły w nich 94 rodziny.

Więcej informacji możesz uzyskać pod adresem:

www.dzwiekimarzen.pl
Pozdrawiam :))
"Starsza Wiosenna Miotełka"

Offline Emilianka

  • User z prawami do pisania
  • Wyjadacz
  • *****
  • Wiadomości: 3124
Maluch w świecie dźwięków
« Odpowiedź #2 dnia: Wrzesień 07, 2007, 02:20:26 am »
W sierpniu odbyły się ogólnopolskie turnusy rehabilitacyjne dla dzieci w ramach programu "Dźwięki Marzeń".
Na turnusie w Szczyrku uczestniczyły dzieci z różnych miast, m.in. z Olsztyna, Bielsko-Białej, ale każde miasto miało swoich terapeutów z ośrodków i oddzielne zajęcia.
Z tego co słyszałam dzieci i rodzice baardzo zadowoleni. Ciekawy program, dużo pracy i zabawy - różnorodne zajęcia dla dzieci: indywidualne (logopedyczne) oraz grupowe (plastyczne, ruchowe, muzykoterapia, logorytmika itd), wykłady dla rodziców, praca rodzica z dzieckiem, wspólne przygotowywanie przedstawienia, integracja, wymiana doświadczeń, wycieczki w ciekawe miejsca w okolicy, no i wiele wrażeń oraz całkiem nowych bodźców - dźwięków i obrazów, gdyż sam wyjazd sprzyja uczeniu się nowych rzeczy, dostarcza stymulacji.


Reportaż z TV Bielsko-Biała:

Przez to, że nas nie SŁYCHAĆ nas nie WIDAĆ

Każdego roku w Polsce rodzi się 600 dzieci z wadą słuchu. Wiele z nich nie ma szans na specjalistyczną rehabilitację. Wszystkie te dzieci potrzebują aparatów słuchowych i wymagają regularnej rehabilitacji, by w przyszłości móc spełniać swoje marzenia

Dlatego od 2006 roku Fundacja Grupy TP realizuje Ogólnopolski Program Rehabilitacji Małych Dzieci z Wadą Słuchu pod nazwą "Dźwięki Marzeń". Program ten zakłada objęcie opieką małych dzieci z wadą słuchu już od pierwszych miesięcy ich życia, wtedy, kiedy szansa na rehabilitację słuchu i mowy jest największa. Wczesne rozpoznanie i odpowiednie dalsze pokierowanie są kluczowe dla rozwoju umiejętności mowy i słuchania u dzieci niesłyszących i niedosłyszących.

- Istotą terapii osób z uszkodzonym słuchem jest wprowadzenie ich ze "świata ciszy" do "świata dźwięków". Czym wcześniej zacznie sie rehabilitację tym lepiej. 2-3 lata  rozwoju mowy są najważniejsze, jak dziecko nie słyszy to nie będzie mówiło - mówi Joanna Marzec, koordynator programu "Dźwięki Marzeń".

Uszkodzenie słuchu jest najczęściej występującą nieprawidłowością wrodzoną, występującą u około 3 na 1000 noworodków. Światowe dane epidemiologiczne wykazują, że 2-3 dzieci na 1000 rodzi się z głęboką wadą słuchu, a u następnych 2-4 można podejrzewać wystąpienie uszkodzenia średniego stopnia lub jednostronny niedosłuch. Dzieci z niedosłuchem niektórych dźwięków nie słyszą wcale, inne słyszą znacznie ciszej niż osoby prawidłowo słyszące. Dlatego, aby dziecko w przyszłości mogło prowadzić samodzielne życie ważna jest wczesna diagnostyka i rehabilitacja.  Dzieci, u których uszkodzenie słuchu jest rozpoznane przed ukończeniem szóstego miesiąca życia, mają szansę na znacznie lepszy rozwój mowy niż dzieci zdiagnozowane później. Odnoszą one większe sukcesy edukacyjne i łatwiej funkcjonują w społeczeństwie.

Zarówno rodzice jak i specjaliści zajmujący się dziećmi niedosłyszącymi są zgodni co do tego, że na tym etapie rozwoju malucha najważniejsze jest opanowanie języka mówionego. Dlatego wszystkim dzieciom z trwałym uszkodzeniem słuchu zaleca się aparaty słuchowe.

Jeżeli do dziecka nie będą docierały bodźce akustyczne, to nie będą rozwijały się funkcje słuchowe, nie będzie pobudzony nerw słuchowy i ośrodek słuchowy w mózgu. - Tylko dobór odpowiednich ćwiczeń słuchowych daje dziecku szansę na wykorzystanie możliwości nowoczesnych aparatów. - - mówi dr Anna Prożych, konsultant merytoryczny programu „Dźwięki Marzeń”

Aby dziecko mogło skutecznie opanować mowę i język potrzebne są dodatkowo długotrwałe i wieloletnie ćwiczenia logopedyczne. Odpowiednio wcześnie podjęta rehabilitacja dzieci z wadą słuchu przynosi najlepsze i najszybsze efekty terapeutyczne. - Ćwiczenia wykonywane są po to, by dziecko mogło nauczyć się słyszeć i słuchać w aparatach słuchowych, a przede wszystkim żeby mogło rozwinąć mowę tak jak jego słyszący rówieśnicy - dodaje Anna Prożych.

Ważnym elementem programu „Dźwięki Marzeń” jest zapewnienie rehabilitacji domowej małych dzieci, które z różnych względów mają utrudniony dostęp do specjalistycznej placówki, bądź terapia prowadzona jest w stopniu niewystarczającym. - W pierwszej kolejności staramy się pomagać tym najuboższym, tym, którzy ze względu na finanse nie mogą sobie poradzić. Pozostałym rodzicom podpowiadamy, gdzie się mają udać i gdzie szukać pomocy - mówi Joanna Marzec.

Dzięki programowi „Dźwięki Marzeń” oraz Telekomunikacji Polskiej i Orange zorganizowane zostały w tym roku cztery turnusy rehabilitacyjne, w których wzięło udział ok. 140 dzieci wraz z rodzicami. Są to pierwsze w tym roku bezpłatne turnusy rehabilitacyjne dla dzieci z wadą słuchu. W trakcie turnusów odbywają się systematyczne zajęcia terapeutyczne, prowadzone przez wykwalifikowanych specjalistów: logopedów, surdopedagogów i psychologów.

- Przed południem spotykamy się z logopedą, z którym prowadzone są godzinne zajęcia na zasadzie zabawy, przy których dzieci uczą sie nowych słów. Popołudniami odbywają się spotkania grupowe, głównie ruchowe - mówi Dorota Nowakowska, mama Julki Bończoszek.  Ponadto rodzice uczestniczą w wieczornych szkoleniach i wykładach, podczas których uczą się, jak na co dzień prowadzić rehabilitację w warunkach domowych i jak wspierać w rozwoju swoje dziecko. - Uczą nas jakie pomoce kupić sobie do domu. Dają nam, rodzicom jakiś kierunek i możliwość wymiany doświadczeń z innymi rodzicami  - dodaje pani Dorota.

Opieka nad dzieckiem z wadą słuchu jest bardzo trudna i wymaga od rodziców dużego poświęcenia. - Dziecko wymaga stałej opieki. Znaleźć kogoś jako opiekuna jest bardzo trudne. Aby były widoczne efekty potrzebny jest ogromny wkład obojga rodziców, a czasem nawet osoby trzeciej, która wnosiłaby świeże spojrzenie. - mówi Dorota Nowakowska.

Dzięki współpracy Telekomunikacji Polskiej i Orange powstała Fundacja i program, który jest ewenementem na skalę europejską. W żadnym europejskim państwie nie są organizowane turnusy rehabilitacyjne oraz nie prowadzi się rehabilitacji domowych, przez co pomoc dociera zbyt późno lub nie dociera wcale. "Dźwięki Marzeń" zostały stworzone po to, aby jak najwcześniej docierać do jak najszerszej grupy potrzebujących. - Dzięki temu możliwe jest, aby dzieci z wadą słuchu mogły w przyszłości żyć normalnie - mówi Joanna Marzec.


krótki filmik z turnusu

(na nim rozpoznałam znajome dzieci z Olsztyna :) )



Dzieci na turnusie odwiedziła Olga Bończyk, aktorka, która zna język migowy ze względu na niesłyszących rodziców. Oczarowała wszystkich życzliwością i uśmiechem.


Olga Bończyk odwiedziła niesłyszące dzieci

Olga Bończyk miała niesłyszących rodziców. Od dziecka posługuje się językiem migowym, więc bez kłopotu porozumiała się z niesłyszącymi dziećmi, które odpoczywają w Szczyrku

Ponad 60 dzieci przyjechało do Szczyrku na zaproszenie Ogólnopolskiego Programu Rehabilitacji Małych Dzieci z Wadą Słuchu "Dźwięki Marzeń". Dzięki programowi powstały m.in. banki aparatów słuchowych, niesłyszące dzieci są odwiedzane w domach przez rehabilitantów, prowadzone są też szkolenia dla logopedów, organizują też wakacje dla dzieci połączone z rehabilitacją.

- Dzieci nie tylko odpoczywają, ale także ciężko pracują. Niektóre mają wszczepione implanty ślimakowe i uczą się nowych dźwięków: szumu wiatru, głosu mamy, szemrania strumyka... - mówi Dorota Buszman z fundacji.

Sześcioletnia Julka, jedna z uczestniczek turnusu w Szczyrku, niemal zupełnie nie słyszała. Teraz ma implant i pójdzie do zwykłej szkoły podstawowej, gdzie na pewno poradzi sobie nie gorzej niż jej zdrowi rówieśnicy. Jula biegle czyta i pięknie mówi. Jeśli ktoś nie wie, nigdy się nie domyśli, że to dziecko niesłyszące.

Fundacja stara się, by poza pracą dzieci miały też przyjemności i w piątek zaprosiła do Szczyrku Olgę Bończyk, aktorkę znaną m.in. z serialu "Na dobre i na złe". Mogły sobie z nią porozmawiać, bo Bończyk doskonale zna język migowy.


Źródło: Gazeta Wyborcza Katowice

Offline Emilianka

  • User z prawami do pisania
  • Wyjadacz
  • *****
  • Wiadomości: 3124
Maluch w świecie dźwięków
« Odpowiedź #3 dnia: Wrzesień 28, 2007, 10:51:36 am »
Maluch w świecie dźwięków

Najłatwiej wykryć wadę słuchu u dziecka, obserwując jego reakcje na dźwięki. Jeśli są one odpowiednio silne, reaguje na nie już noworodek. Mruży oczy lub zaciska powieki. Dziecko, które skończyło trzy miesiące, powinno zwracać głowę w kierunku grzechotki, odpowiadać uśmiechem na skierowane do niego pieszczotliwe zwroty. Półroczny maluch potrafi sam tworzyć dźwięki - zaczyna gaworzyć.

Około pierwszego roku życia dziecko wypowiada zazwyczaj pierwsze słowa - mama, tata. Wystukiwanie prostego rytmu, poruszanie się w takt muzyki to również znak, że do malucha docierają otaczające go dźwięki. Jeśli rodzice mają wątpliwości dotyczące rozwoju słuchu swego dziecka, powinni powiedzieć o tym pediatrze.

Badania od kołyski

Słuch należy badać już u noworodków. W razie stwierdzenia wady maluchowi trzeba szybko dopasować aparat, by nie doszło u niego do zaburzeń rozwoju mowy. Niedosłuch spowodowany zaburzeniami części ucha przewodzącej drgania można wyleczyć - najczęściej operacyjnie. W zależności od wieku dziecka robi się następujące badania:

Test otoemisji akustycznej - to badanie dla najmłodszych. Do ucha dziecka wkłada się sondę, która wysyła dźwięki i jednocześnie odbiera ciche dzwięki, wysyłane przez komórki ucha wewnętrznego. Brak sygnału otoemisji sygnalizuje zaburzenia słuchu.

Audiometria zabawkowa - wykonuje się ją od 3 roku życia. Po usłyszeniu sygnału dziecko pokazuje przedmiot, rysunek.

Audiometria tonalna - dla dzieci, które skończyły 4 lata. Badany siada w dźwiękoszczelnej kabinie. Zakłada na uszy słuchawki, przez które podawane są dźwięki o różnej częstotliwości i głośności. Dziecko daje znak, gdy usłyszy dźwięk.


To powinno cię zaniepokoić

* trzymiesięczne dziecko nie zwraca głowy w kierunku źródła dźwięku,
* półrocznego malucha nie interesują grające zabawki,
* roczne dziecko nie wypowiada sylab np. "ba-ba",
* dwulatek mówi podniesionym głosem, odwraca głowę, by słuchać jednym uchem,
* kilkulatek głośno nastawia telewizor, magnetofon.

Offline Emilianka

  • User z prawami do pisania
  • Wyjadacz
  • *****
  • Wiadomości: 3124
Maluch w świecie dźwięków
« Odpowiedź #4 dnia: Wrzesień 30, 2007, 08:00:23 pm »
Co powinniśmy wiedzieć na temat słuchu dziecka

Na świecie 2-3 dzieci na 1000 rodzi się z głęboką wadą słuchu. Kolejne 2-4 dzieci ma uszkodzenia średniego stopnia lub jednostronny niedosłuch. W Polsce co roku ok. 600 dzieci rodzi się z wadą słuchu. Właśnie z myślą o nich powstał program "Dźwięki Marzeń", realizowany przez Fundację Grupy TP.

Kiedy rodzi się dziecko, bardzo trudno zorientować się, że maluch nie słyszy. Jeszcze do niedawna większość dzieci, które przyszły na świat z głębokim uszkodzeniem słuchu, opuszczała szpital bez prawidłowego rozpoznania problemu. Często dopiero po wielu miesiącach rodzice orientowali się, że ich dziecko nie słyszy lub słyszy źle. Od 2002 roku, dzięki Fundacji Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy, wszystkie polskie dzieci przechodzą przesiewowe badania słuchu jeszcze na terenie szpitala. Umożliwia to wykrycie wady niemal natychmiast po urodzeniu (w drugiej dobie życia) i skierowanie dziecka na dalsze specjalistyczne badania audiologiczne, terapię logopedyczną, dobór aparatu słuchowego.

A jednak w wielu przypadkach dzieci nie otrzymują koniecznej opieki specjalistycznej. Często przyczyną jest brak świadomości rodziców na temat możliwości leczenia oraz skutków jego zaniechania. Często są w trudnej sytuacji materialnej, mieszkają daleko od specjalistycznych ośrodków. A tymczasem warunkiem przywrócenia dziecku możliwości słyszenia otaczającego świata jest rozpoczęcie rehabilitacji i wyposażenia malucha w aparat słuchowy już w pierwszych miesiącach życia. Okres do 3 roku życia jest absolutnie kluczowy - to wtedy rozwijają się funkcje słuchowe i mowa. Zaniechanie rehabilitacji w tym okresie jest w zasadzie nieodwracalne.

O ile wczesne badania słuchu pozwoliły znacznie rozszerzyć grupę dzieci poddanych rehabilitacji w odpowiednim czasie, to niestety coraz częstsze są przypadki uszkodzeń słuchu typu przewodzeniowego u dzieci starszych. Powtarzające się infekcje uszu i górnych dróg oddechowych, nieprawidłowa pielęgnacja, to najczęstsze przyczyny  zaburzeń słuchu. Jak twierdzi konsultant merytoryczny programu "Dźwięki Marzeń", dr Anna Prożych, 10 lat temu ok. 30% dzieci w wieku przedszkolnym miało wady wymowy, dziś ocenia się, że jest to już nawet 60-70% dzieci. - Przez kilka lat pracowałam jako logopeda w jednym z warszawskich przedszkoli. Na 200 diagnozowanych logopedycznie dzieci aż 40 miało zaburzenia słuchu, spowodowane różnymi czynnikami, m.in. po zapaleniu ucha środkowego ? mówi dr Anna Prożych.

Zarówno dzieci urodzone z głębokim uszkodzeniem słuchu, jak i te, którym słuch pogorszył się w wyniku przebytych chorób, mają pełne szanse na rehabilitację. Muszą tylko otrzymać odpowiednią pomoc.

I to jest właśnie cel, jaki postawili sobie fundatorzy programu "Dźwięki Marzeń" - Telekomunikacja Polska i Orange. Przede wszystkim chodzi o wyposażenie najmłodszych dzieci w aparaty słuchowe oraz objęcie ich jak najwcześniejszą rehabilitacją. Do tej pory powstało w całej Polsce 12 banków Aparatów Słuchowych, zajmujących się dopasowaniem aparatów słuchowych u małych dzieci. Dzieci w wieku 0-6 lat, które z różnych względów nie mogą brać udziału w zajęciach rehabilitacyjnych w placówkach specjalistycznych, mogą być objęte programem rehabilitacji domowej. Już kolejny rok ponad 130 dzieci wraz z rodzicami wyjechało na bezpłatne letnie turnusy rehabilitacyjne, gdzie mają okazję brać udział w zajęciach ze specjalistami, a rodzice mogą wymieniać się doświadczeniami i poznawać ciągle nowe metody terapii z dziećmi.

Celem programu "Dźwięki Marzeń" jest też upowszechnianie wiedzy na temat problemów związanych ze słuchem, konieczności wczesnej rehabilitacji słuchu i mowy oraz metod zapobiegania pojawianiu się problemów u dzieci starszych.

Jak mówi dr Anna Prożych, wielu nieszczęściom można by zapobiec, gdyby rodzice mieli większą wiedzę na temat metod postępowania z dzieckiem niesłyszącym czy słabo słyszącym oraz na temat sposobów zapobiegania nabytym uszkodzeniom słuchu.

Najpoważniejszy błąd jaki robią rodzice dzieci, u których zaraz po urodzeniu stwierdzono zagrożenie wadą słuchu, to lekceważenie problemu. - Jedna z mam tłumaczyła, że nie zgłosiła się do specjalisty, ponieważ dziecko reagowało na szczekanie psa, a więc nie mogło być głuche - mówi dr Prożych. - Tymczasem po badaniach audiologicznych okazało się, że maluch miał uszkodzenie słuchu na tyle duże, że uniemożliwiłoby mu rozwój mowy. Straciliśmy kilka miesięcy, w trakcie których można już było prowadzić specjalistyczną terapię.

Normalnie słyszące dziecko odbiera bez problemu dźwięki w granicach od 0do 20 dB. O lekkim uszkodzeniu słuchu mówimy, gdy ucho jest w stanie wychwycić dźwięki od 21 do 40 dB, o średnim (umiarkowanym) od 41 do 70 dB, o znacznym od 71 do 90 dB, uszkodzenie głębokie to odbieranie dźwięków dopiero od 91 i więcej dB. Ludzki głos zazwyczaj wytwarza dźwięki o natężeniu 50-60dB, podczas gdy duży pies, szczekając wytwarza 70-80 dB. Stąd maluch mógł słyszeć szczekanie psa, ale już nie zdań wypowiadanych przez rodziców. Ponadto małe dziecko może reagować na wibracje powietrza spowodowane przez dźwięki i na nie właśnie reagować. Tak więc nie należy lekceważyć wyników badań i przy najmniejszym podejrzeniu problemów ze słuchem, skontaktować się ze specjalistyczną poradnią. Lista takich poradni znajduje się na stronie http://www.dzwiekimarzen.pl

Kolejny poważny błąd robią rodzice, którzy po stwierdzeniu u dziecka poważnej wady słuchu przestają do niego mówić. "Przecież i tak nie słyszy" - tłumaczą najczęściej. Tymczasem właśnie do takiego dziecka należy mówić jak najwięcej. - Najlepiej jest nosić dziecko na rękach tyłem do siebie, tak aby dotykało kręgosłupem naszej klatki piersiowej i wtedy do niego mówić. Przez ciało przenoszą się wibracje i dziecko pozostaje w kontakcie z otaczającym światem - radzi dr Prożych.

Niezależnie od stopnia utraty słuchu należy mówić bezpośrednio do obydwu uszu dziecka. Układ nerwowy jest jeszcze bardzo plastyczny i ma wówczas szansę rozwijać się równomiernie.

Jednak podstawową rzeczą, jaką rodzice powinni zapewnić dziecku, u którego stwierdzono poważne uszkodzenie słuchu, jest aparat słuchowy. Im wcześniej zostanie założony, tym szybciej dziecko może osłuchiwać się z otaczającym go światem  Wówczas bardzo ważne jest, aby zapewnić dziecku odpowiednie, rozwijające zabawki. Najlepiej jeśli są to zabawki naśladujące naturalne dźwięki - np. zwierząt. Bardzo pomocne są instrumenty perkusyjne, muzyczne oraz płyty lub kasety z nagraniami naturalnych dźwięków z otoczenia. Z aparatem słuchowym maluch jest w stanie odbierać dźwięki i uczyć się ich tak samo jak normalnie słyszący rówieśnicy.

Drugi i trzeci rok życia dziecka jest okresem krytycznym dla rozwoju mowy. Jeśli w tym czasie nie zapewnimy mu optymalnych warunków, mowa będzie rozwijała się z opóźnieniem. Warto zatem dołożyć wszelkich starań, aby zapewnić maluchowi dobry start.

Poza problemami dotyczącymi dzieci, które urodziły się z wrodzoną wadą i wymagają intensywnej terapii i szybkich działań, jest też coraz więcej dzieci, które tracą słuch w starszym wieku, w wyniku przebytych chorób. Bardzo wielu z tych chorób oraz ich skutków, można uniknąć, stosując się do kilku prostych zasad.

Przede wszystkim pamiętajmy, że naturalnym sposobem oddychania człowieka jest oddychanie przez nos. Gdy dziecko ma infekcję i katar, w sposób naturalny zaczyna oddychać buzią, a czasem robi to nawet wówczas, gdy nosek nie jest zatkany. Należy zwracać na to uwagę i zachęcać dziecko do oddychania przez nos. Dzięki temu powietrze jest nawilżone, ogrzane, oczyszczane z różnego rodzaju zanieczyszczeń, które zatrzymują się w kanałach nosowych. Natomiast jeśli dziecko wdycha powietrze ustami, wszystkie zanieczyszczenia przedostają się do dalszych odcinków układu oddechowego. To właśnie powoduje, że pojawia się infekcja atakująca także narząd słuchu.

Jednym ze sposobów skłaniania dziecka do oddychania przez nos jest zakładanie mu czapeczek zawiązywanych pod brodą. Troczki podtrzymują żuchwę i ułatwiają zamknięcie buzi dziecka. - Nasze babcie zawsze zakładały maluchom batystowe czapeczki i w dzień i w nocy. Teraz mamy bardzo rzadko używają wiązanych czapeczek i jest to jedna z przyczyn zwiększonej liczby infekcji, obniżenia napięcia mięśni okrężnych ust, a co za tym idzie - wad wymowy. Zakładajmy wiązane cienkie czapeczki nawet w upał - radzi dr Prożych. Jeśli ta metoda nie skutkuje, należy podnosić bródkę dziecka własną dłonią lub układać je w pozycji lekko pochyłej - wówczas broda opiera się o klatkę piersiową i w sposób naturalny usta zamykają się.

Niestety często błąd popełniają także lekarze pediatrzy. Leczą katar i przeziębienie, ale nie zawsze zaglądają do ucha. A tam właśnie może zbierać się płyn, który zalegając przez dłuższy czas, powoduje niedosłuch przewodzeniowy. Należy też pamiętać, że podczas choroby, która zaatakowała także uszy, u dziecka nie rozwija się mowa, ponieważ maluch nie słyszy otaczających go dźwięków oraz głosów opiekunów. Infekcje uszu nabyte we wczesnym dzieciństwie to bardzo częsta przyczyna późniejszych problemów dziecka w szkole. - Dziecko pisze tak, jak słyszy. A ponieważ nie słyszy wszystkich dźwięków - pisze nieprawidłowo - mówi dr Prożych.


10 rad jak dbać o uszy dziecka:

Nie należy wkładać patyczków czyszczących do przewodu słuchowego zewnętrznego ucha dziecka. Uszy należy czyścić przy pomocy patyczka tylko wokół kanału słuchowego. Wprowadzenie patyczka do środka ucha może spowodować wepchnięcie gromadzącej się woskowiny jeszcze głębiej, przyklejenie jej do błony bębenkowej i zaczopowanie woskowiną. Sprawdzanie i czyszczenie wnętrza ucha zawsze powinien robić lekarz lub pielęgniarka.

Zawsze zasłaniać uszy dziecka podczas spaceru, gdy temperatura spada poniżej 15 C. Jeśli ucho jest już zainfekowane, to przy każdym wyjściu dziecka na zewnątrz zabezpieczyć je przed wiatrem np. opaską, czapeczką, zatykać je watą.

Zwracać szczególną uwagę na chronienie uszu, jeśli dziecko chodzi na basen - czyścić uszy z wody, po wyjściu na dwór zakładać czapkę. Jeśli po wizytach na basenie infekcje powtarzają się zastosować wkładki silikonowe do uszu do pływania lub niestety lepiej zrezygnować z pływania.

U małych dzieci należy stosować czapeczki wiązane pod brodą - podtrzymują żuchwę i domykają usta.

Podobnie unikać w tym okresie kontaktu ucha z wodą. Podczas codziennej kąpieli zasłaniać je.

Raz na rok odwiedzić z dzieckiem laryngologa i sprawdzić czy woskowina nie czopuje uszu.

Nauczyć dziecko prawidłowego oczyszczania nosa - można to zrobić naprzemiennie zatykając jedną dziurkę i zachęcając malucha do dmuchania przez drugą.

Jeśli w uchu zbiera się płyn, pozwalać dziecku np. na żucie gumy rozpuszczalnej - podczas pracy żuchwy płyn z ucha mechanicznie jest odprowadzany do gardła.

Używać płynów do rozpuszczania woskowiny, ale nie profilaktycznie, tylko wówczas, gdy pojawił się problem zaczopowanego ucha.(po konsultacji z laryngologiem).

Po zapaleniu ucha środkowego, należy skontrolować stan ucha po zalecanej kuracji antybiotykowej, oraz wykonać badanie kontrolujące poziom słyszenia u dziecka.

Offline Emilianka

  • User z prawami do pisania
  • Wyjadacz
  • *****
  • Wiadomości: 3124
Maluch w świecie dźwięków
« Odpowiedź #5 dnia: Październik 08, 2007, 11:04:49 am »
Świat bez dźwięków

Mimo iż głuchota jest mało widoczną niepełnosprawnością, niesie poważne konsekwencje dla całego życia dziecka, gdyż w istotny sposób utrudnia możliwość kontaktu z innymi ludźmi.

Ponieważ jest to mało widoczna niepełnosprawność, niewiele się o niej mówi. Spróbujmy trochę przybliżyć ten temat.

Skąd się bierze uszkodzenie słuchu?

Przyczyn może być wiele: m.in. przyczyny genetyczne, zatrucia i choroby wirusowe przebyte przez matkę w okresie ciąży, urazy okołoporodowe, choroby okresu noworodkowego i wczesnego dzieciństwa (np. zakażenia, zapalenia opon mózgowych, odra, przewlekłe zapalenia ucha środkowego, urazy mechaniczne), leki czy używki zażywane przez przyszłą mamę w czasie ciąży.

Skąd mam widzieć, czy moje dziecko słyszy?

Problem głuchoty całkowitej, bądź częściowej może dotyczyć każdego malucha. Nie należy jednak panikować. Warto poobserwować czy niemowlę reaguje na twój głos, na odgłosy grzechotki, czy odwraca w tym kierunku główkę, czy może widać ogólne pobudzenie (machanie nóżkami, rączkami, ożywioną mimikę). A może dziecko przebudza się po zadziałaniu głośnego bodźca albo gwałtowne, niespodziewane dźwięki go przestraszają i po chwili głośno płacze? Czy zauważyłaś gaworzenie, naśladowanie dźwięków mowy?

Jeśli twoje dziecko, choć w części sytuacji się tak zachowuje - to znaczy, ze wszystko jest w należytym porządku. Jeśli nie - skonsultuj się z lekarzem. Każdy przypadek jest inny i nie można jednoznacznie postawić diagnozy bez konsultacji ze specjalistą. Idąc do lekarza, powiedz o swoich obawach i spostrzeżeniach. On prawdopodobnie skieruje dziecko do poradni laryngologicznej lub audiologicznej na badania, które rozwieją twoje wątpliwości. Po specjalistycznych badaniach, dzięki którym lekarz postawi opinię medyczną, uzyskasz nie tylko spokój wewnętrzny, ale przede wszystkim dokładne wskazówki, jak dalej postępować.

Co robić, gdy potwierdzi się patologia słuchu?

Powinnaś komunikować się z dzieckiem, tak jakby słyszało. Im wcześniej podjęta zostanie rehabilitacja, tym większe szanse ma prawidłowy rozwój twojego dziecka. Dziecko ma wykonywać wszystkie czynności, których uczą się dzieci słyszące, np. układania klocków, rysowania, zabaw ruchowych, czynności samoobsługowych, prac domowych. Dziecko nie powinno być wyręczane. Obowiązują go takie same prawa i obowiązki, co resztę rodziny. Każdy powinien wykonywać zadania, aby prawidłowo się rozwijać, uczyć, czuć się potrzebnym i normalnym.


A oto kilka porad praktycznych:

• mów do niemowlaka dużo i często, ale tak by widziało twoje usta,
• swoje wypowiedzi ilustruj żywą mimiką twarzy i gestami,
• otaczaj dziecko przedmiotami i zabawkami wydającymi dźwięki, aby nie zanikały te umiejętności słuchowe, które dziecko posiada.


Warto wiedzieć, że:

• twoje dziecko dzięki aparatom słuchowym może lepiej słyszeć - w zależności od stopnia uszkodzenia słuchu, lecz jednocześnie ucząc dziecko mowy, trzeba wziąć pod uwagę język migowy - naturalny język osób nie słyszących. Zastanów się, czy się nie nauczyć tego języka?
• jeśli dziecko ma częściową utratę słuchu mów do niego często i dostatecznie głośno. Narząd słuchu będzie wtedy stymulowany. Każda mama przemawia do swego niemowlęcia prawie cały dzień? Choć twoje dziecko może nie słyszeć dźwięku twojego głosu zapamięta ruch warg i skojarzy go z czułym dotykiem i uśmiechem.


Za zakończenie przytoczę poruszający i jakże prawdziwy fragment pamiętnika głuchoniemej dziewczynki. Mam nadzieję, że te kilka słów pomoże wam odnaleźć się w tej nieco trudnej rzeczywistości: "Mamo, dlaczego ucząc mnie odczytywania mowy z ust, nie chciałaś pogodzić się z tym, że mogę nie zrozumieć niektórych słów. Usiłowałaś nauczyć mnie twojego języka, a nie chciałaś poznać choćby dwóch gestów języka migowego. Cierpiałam, gdyż czułam w tym brak akceptacji mojej osoby takiej, jaką jestem...".

Majka Jeżowska w jednej z piosenek śpiewa "Wszystkie dzieci nasze są!" Pamiętajmy, że te z wadą słuchu także. Uczmy się nie tylko pomagać im sprawnie funkcjonować, ale i akceptujmy to, na co one same nie mają wpływu. Trudno jest się pogodzić z "niesprawiedliwością", jaka nas i nasze dzieci czasami spotyka - lecz jeśli chcemy pomimo problemów być szczęśliwi to warto spróbować.

Renata Szadkowska

Tekst pochodzi z serwisu www.miastodzieci.pl

Offline Emilianka

  • User z prawami do pisania
  • Wyjadacz
  • *****
  • Wiadomości: 3124
Maluch w świecie dźwięków
« Odpowiedź #6 dnia: Luty 15, 2008, 09:43:46 am »
Program Powszechnich Przesiewowych Badań Słuchu Nopworodków
- podsumowania


Dolnośląskie noworodki słyszą całkiem dobrze. To wynik ogólnopolskich badań słuchu

Autor: Eliza Głowicka

Zródło: POLSKA Gazeta Wrocławska

Lekarze sprawdzili słuch aż 130 tysięcy noworodków, które przyszły na świat w ciągu pięciu ostatnich lat w dolnośląskich szpitalach. Tylko nieco ponad 5 tysięcy z nich nie słyszało najlepiej.

Tak wynika z raportu Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, do którego dotarliśmy jako pierwsi. Fundacja kierowana przez Jerzego Owsiaka pięć lat temu kupiła szpitalom sprzęt, który pozwala sprawdzić słuch każdemu dziecku urodzonemu w Polsce. Na tak wielką skalę nie przeprowadza się podobnych badań nigdzie indziej na świecie.

Teraz podsumowano wyniki pięcioletnich badań.

Dolnośląski wynik jest jednym z najkorzystniejszych w kraju. Wyprzedziło nas nieznacznie tylko pięć województw. Według danych z raportu najlepiej słyszą dzieci z Małopolski, najgorzej zaś te z województwa podlaskiego.

- W badaniach prowadzonych dzięki Orkiestrze chodzi o to, by jak najwcześniej wykryć problemy ze słuchem u dzieci - wyjaśnia prof. Andrzej Obrembowski, krajowy konsultant ds. audiologii i foniatrii. - Oczywiście po to, aby później je odpowiednio leczyć lub zaopatrzyć w aparaty czy implanty.

W ciągu ostatnich pięciu lat w ramach prowadzonego przez WOŚP Programu Powszechnych Przesiewowych Badań Słuchu przebadano w kraju 1,85 mln dzieci. U 77 tys. z nich wykryto wady słuchu w co najmniej jednym uchu.

Skąd biorą się te różnice między dziećmi z poszczególnych województw?

- Nie demonizowałbym tych wyników. Dużo zależy od techniki badania, które najczęściej robią pielęgniarki. Wpływ na nie ma też to, w której dobie życia dziecka je wykonano. Ważne jest też, czy ucho było wyczyszczone z płynu płodowego - zastrzega prof. Obrembowski. Specjaliści zaznaczają, że badanie przesiewowe jest bardzo podstawowe. I może być mylące.

- Dlatego koniecznie trzeba je powtórzyć, np. za miesiąc, za pomocą bardziej specjalistycznego sprzętu w odpowiednich ośrodkach - mówi dr Andrzej Łakota, dolnośląski konsultant ds. otolaryngologii.

Z tym już jest znacznie gorzej. Nie wszystkie dzieci, u których podejrzewa się kłopoty ze słuchem, trafiają później do specjalistycznych poradni na dalsze badania. A powinny. - Aż 64 procent dzieci, które do nas trafia, ma wady słuchu - przyznaje prof. Maria Zaleska-Kręcicka, kierownik Kliniki Otolaryngologii Akademi Medycznej i wojewódzki konsultant ds. foniatrii i audiologi. W klinice rocznie bada się 800 dzieci.

Zgodnie z założeniami programu Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy dziecko z podejrzeniem niedosłuchu powinno być zdiagnozowane najpóźniej do 3. miesiąca życia.
Zdaniem prof. Andrzeja Obrembowskiego na podwójne badanie powinno się kierować obowiązkowo dzieci z tzw. grupy ryzyka, czyli np. wcześniaki lub dzieci niedotlenione czy z niską wagą. Nawet gdy pierwsze wyniki badań są pomyślne. - Zawsze o to apeluję. Niestety nie wszystkie dzieci z oddziałów intensywnej terapii trafiają na dalsze badania - ubolewa.

Offline Emilianka

  • User z prawami do pisania
  • Wyjadacz
  • *****
  • Wiadomości: 3124
Maluch w świecie dźwięków
« Odpowiedź #7 dnia: Luty 28, 2008, 11:37:45 am »
Rusza akcja: "Mamo, chcę Cię usłyszeć"

Rusza akcja "Mamo, chcę Cię usłyszeć". Jej celem jest zwiększenie dostępności badań laryngologicznych dla noworodków i niemowląt na terenie woj. dolnośląskiego.

Jak powiedziała kierownik Katedry i Kliniki Otolaryngologii Akademii Medycznej we Wrocławiu prof. Lucyna Pośpiech, głównym powodem zorganizowania akcji były wyniki sprawozdania podsumowującego program powszechnych przesiewowych badań słuchu u noworodków. Badania zostały przygotowane przez Fundację Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy (WOŚP).

Wyniki raportu pokazały, że odsetek dzieci, które w latach 2002- 2006 otrzymały pomoc laryngologiczną, w woj. dolnośląskim jest niższy niż średnia krajowa (51,03 proc) i wynosi ok. 33 proc.

"Oznacza to, że na ok. 2,5 tys. przypadków zaburzeń słuchu wykrytych w badaniu przesiewowym, zaledwie 33 proc. dzieci, które wymagały pomocy laryngologicznej, ją otrzymało. To trzeci najgorszy wynik w kraju" - powiedział otolaryngolog, dr Maciej Mazur.

Powszechne badania przesiewowe na terenie całego kraju zaczęto przeprowadzać z inicjatywy WOŚP we wrześniu 2002 r. Na poziomie neonatologicznym objęły one wszystkie noworodki. Dzieci, u których stwierdzono możliwość wystąpienia zaburzeń, powinny trafić na oddziały laryngologiczne.

"W naszym województwie są 34 oddziały neonatologiczne i wyniki prowadzonych przez nie badań są na takim poziomie jak w innych województwach. Problem pojawia się na poziomie laryngologicznym. Do oddziałów laryngologicznych dzieci powinny trafić do 3. miesiąca życia. Jednak na Dolnym Śląsku są zaledwie cztery takie oddziały, a to zdecydowanie za mało" - powiedział Mazur.

Otolaryngolog zaznaczył, że głuchota to nie tylko brak możliwości słuchania muzyki czy rozmówcy. W przypadku dziecka, które rodzi się z głęboką wadą słuchu, to przede wszystkim brak rozwoju mowy i umiejętności komunikacyjnych.

"Jeśli nie wdrożymy pomocy we właściwym czasie, czyli w okresie pierwszych sześciu miesięcy życia, to dziecko nigdy nie będzie miało szans na prawidłowy rozwój mowy, a w konsekwencji rozwój intelektualny, emocjonalny i społeczny" - zaznaczył Mazur.

Lekarz dodał, że akcja skierowana jest do wszystkich rodziców z województwa dolnośląskiego, których dzieci uzyskały nieprawidłowy wynik podczas badania neonatologicznego.

Zgłosić będą się mogli również rodzice, którzy obserwują u swoich dzieci jakieś niepokojące sygnały, np. brak reakcji na dźwięki lub głosy. Badanie jest w pełni nieinwazyjne. Nie trzeba stosować specjalnej procedury przygotowującej dziecko do badania. Odbywa się ono również bez środków farmakologicznych" - dodał Mazur.

"Jest to program pilotażowy, która dobrze wpisuje się w społeczną potrzebę, która zaistniała na terenie naszego województwa" - powiedziała dr Małgorzata Czyżewska, wojewódzki konsultant ds. neonatologii.

Organizatorem akcji, która potrwa do 15 kwietnia, jest Dolnośląskie Centrum Laryngologii "Medicus" we Wrocławiu.

PAP - Nauka w Polsce

Offline Emilianka

  • User z prawami do pisania
  • Wyjadacz
  • *****
  • Wiadomości: 3124
Maluch w świecie dźwięków
« Odpowiedź #8 dnia: Lipiec 31, 2008, 04:04:40 pm »
Słuch u niemowląt

Już na oddziale noworodkowym twoje dziecko zostanie poddane pierwszemu badaniu słuchu za pomocą specjalnej aparatury. Nie bój się – to absolutnie bezpieczne, bezbolesne i… konieczne. W Polsce na 1000 noworodków aż 5 ma wadę słuchu. Jej wczesne wykrycie sprawia, że - przy odpowiednim leczeniu i rehabilitacji - maluch będzie rozwijał się prawidłowo i wykształci umiejętność mówienia.

O co cię lekarz zapyta?

Wstępem do badania słuchu u twojego dziecka będzie z pewnością wywiad medyczny. Lekarz spyta cię o przebieg ciąży i ewentualne problemy ze słuchem, które występowały w rodzinie. W Polsce, zwłaszcza centralnej, częsta jest mutacja genetyczna, która powoduje głuchotę. Do uszkodzenia słuchu może dojść już w łonie matki. Na przykład pod wpływem antybiotyków, takich jak: streptomycyna, szczególnie dihydrostreptomycyna, kanamycyna, neomycyna, gentamycyna. Ucho wewnętrzne nienarodzonego dziecka uszkadza też chinina, thalidomid, sole metali ciężkich. Takie działanie mogą mieć również preparaty hormonalne oraz nadmiar lub niedobór witamin. Szkodliwy jest także spożywany przez kobietę alkohol, nikotyna oraz narkotyki. Olbrzymim zagrożeniem dla słuchu dziecka są choroby zakaźne matki w okresie ciąży: różyczka (najgroźniejsza w 1 i 2 m-cu ciąży), toksoplazmoza, kiła wrodzona i inne ciężkie schorzenia, m.in. cukrzyca i choroby nerek. Ponieważ właściwości tłumiące ścian brzucha i macicy zmniejszają się wraz z postępem ciąży - kobiety w tym stanie powinny unikać przebywania w hałasie. Na szczęście coraz rzadziej zdarza się u noworodków głuchota okołoporodowa powstała w wyniku zastosowania w czasie porodu kleszczy, ekskawatora próżniowego lub pomocy ręcznej.

Pierwsze badanie

Pierwsze badanie słuchu można wykonać jeszcze przed narodzeniem. Lekarz bada reakcje tętna płodu na różne dźwięki dochodzące z zewnątrz. Dla przyszłych rodziców może być to niezapomniane przeżycie.

Słuch noworodków i niemowląt bada się stosując tzw. metody obiektywne, tzn. takie, które nie wymagają aktywności ze strony dziecka. Najlepiej jest, jeśli maleństwo po prostu śpi. Najpierw lekarz dokonuje rejestracji otoemisji akustycznych (badanie określane jest skrótem OAE) czyli bardzo cichych dźwięków, które powstają, gdy ucho wewnętrzne funkcjonuje prawidłowo. Aby je wychwycić trzeba użyć niezwykle czułego mikrofonu. Druga faza badania polega na zarejestrowaniu otoemisji wywołanych, tzn. takich, które powstają pod wpływem dźwięku. Jest on emitowany przez urządzenie do badania słuchu wprost do uszka, a mikrofon rejestruje „odpowiedź” z wewnątrz. To badanie trwa od 5 do 10 minut.

Innym sposobem na zbadanie słuchu u maluszka jest sprawdzenie jaki odzew wywołuje dźwięk emitowany przez słuchawki w pniu mózgu (nazwa badania to ABR). Wychwytują to specjalne elektrody umieszczane na skórze główki dziecka. Badanie pozwala określić nie tylko czynność ucha wewnętrznego, ale także nerwu słuchowego i pnia mózgu. Cała procedura trwa 20 minut.

To nie koniec

Badanie słuchu powinno być powtórzone w piątym lub szóstym miesiącu życia dziecka. Wcześniej jeśli wynik pierwszej kontroli był nieprawidłowy. Ale w takim wypadku nie należy się martwić na zapas. Niezadowalający wynik badania słuchu w pierwszych dniach życia może być spowodowany m.in. zaleganiem mazi lub płynu owodniowego.
W czasie drugiej kontroli wykonywana jest zwykle audiometria impedancyjna (IA). Podczas tego badania zakłada się dziecku słuchawki, do ucha wkłada sondę i za pomocą specjalnego aparatu rejestruje zmiany w uchu środkowym, jakie zachodzą na skutek zmian ciśnienia, wytwarzanego przez aparaturę.

Co się dzieje?

Jeśli twoje dziecko źle słyszy to przyczyną może być wysięk (spowodowany np. zapaleniem), który można leczyć farmakologicznie. Niestety, w grę wchodzi także ciężki niedosłuch. Lekarze dokładnie określą jego głębokość i przyczyny. Najważniejsze jest jednak wczesne rozpoczęcie rehabilitacji.

Dziecko z uszkodzeniem słuchu nie odbiera prawidłowo dźwięków otoczenia, w związku z tym jego umiejętność nauki mowy i nabywania języka jest znacznie ograniczona, a często wręcz niemożliwa. Pierwsze miesiące życia dziecka to tzw. złoty okres rozwoju mowy, bardzo ważny dla rozwoju przyszłych umiejętności komunikowania się z otoczeniem za pomocą mowy. Współczesne badania wykazały, że mózg dziecka kształtuje się pod wpływem bodźców słuchowych docierających z otoczenia, m.in. mowy. U dziecka niedosłyszącego informacja z układu słuchowego dociera do mózgu w sposób znacznie ograniczony. Może to spowodować zmniejszenie lub nieodwracalną utratę zdolności słuchowych dziecka. Im późniejsze wykrycie uszkodzenia słuchu i wdrożenie postępowania leczniczego, tym mniejsza szansa, że dziecko nauczy się mówić. To dlatego tak ważne jest wczesne zgłaszanie się na wyznaczone badania. Optymalnym czasem na zakończenie badań diagnostycznych i podjęcie właściwego leczenia niedosłuchu jest pierwsze półrocze życia dziecka. Później szansa twojego dziecka na zminimalizowanie konsekwencji uszkodzenia słuchu maleje wraz z wiekiem, gdyż zmniejsza się plastyczność mózgu, a w efekcie maleje również skuteczność rehabilitacji słuchu i mowy. (z zaleceń Instytutu Patologii i Fizjologii Słuchu)

Rehabilitacja i Leczenie

Jeśli lekarze wykryją u Twojego dziecka znaczny niedosłuch to najpóźniej w 6 miesiąca życia należy go zaopatrzyć w aparat słuchowy. Jest to urządzenia, które wzmacnia dźwięk do poziomu, jaki może być słyszany przez osobę z uszkodzonym słuchem. Jest kilka rodzajów aparatów. O tym jaki jest odpowiedni dla twojego maluszka orzeknie zespół specjalistów: foniatrów, logopedów, audiologów i neurologów. Zadaniem rodziców jest dopilnowanie, by dziecko korzystało z aparatu przez cały okres czuwania (można go zdejmować tylko wtedy, gdy śpi). Oprócz tego niedosłyszący maluch musi cały czas znajdować się pod opieką logopedów i wykonywać zalecane przez nich ćwiczenia.
Dawniej dzieci głuche były skazane na życie w świecie ciszy i posługiwanie się w przyszłości językiem migowym. Dziś ratunkiem dla nich jest implant ślimakowy. To elektroniczna proteza, która ma zastąpić nieczynne komórki zmysłowe w uchu wewnętrznym. Cały system składa się z części wszczepianej na stałe i mocowanej pod skórą w obrębie kości czaszki. Od tej części do ucha wewnętrznego - ślimaka, odchodzi wiązka miniaturowych elektrod, których zakończenia stymulują poszczególne grupy włókien nerwu słuchowego. Za uchem znajduje się część zewnętrzna systemu - tzw. procesor mowy. Do niego docierają wszystkie dżwięki z otoczenia.

Prawdopodobnie jednak przesiewowe badania słuchu wykonane u twojego dziecka w pierwszych miesiącach życia, wykażą, że wszystko jest w porządku. Ale nie powinno to uśpić twojej czujności. Ubytki słuchu bardzo często pojawiają się u dzieci w wieku przedszkolnym i wczesnoszkolnym – ostatnie badania wykazały, że dotyczą one nawet 70 proc. maluchów! Przyczyną są przede wszystkim nawracające infekcje górnych dróg oddechowych i choroby zakaźne wieku dziecięcego. Dlatego badania słuchu u malucha należy co pewien czas powtarzać.

 

(c) 2003-2017 Team Dar Życia :: nota prawna :: o plikach Cookies :: biuro@darzycia.pl
Polecamy:   Forum o zwierzętach