Ogłoszenia Zwierzęta
Aktualności: Dar Życia poleca Kalendarz ze zdjęciami oraz Foto Karty, powołując się na nasze forum otrzymają Państwo rabat w postaci darmowej wysyłki PREZENTÓW. Kod rabatowy to słowo DAR ŻYCIA a strony to Foto Karty oraz Kalendarze ze zdjęciami

Autor Wątek: Chodzenie i chodzik - ku przestrodze  (Przeczytany 17071 razy)

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
Chodzenie i chodzik - ku przestrodze
« dnia: Marzec 26, 2003, 08:46:20 pm »
Większośc z rodziców popełnia błędy wychowawcze i rozwojowe - zwykle są one nieświadome i robione w dobrej wierze.
Takim przykładem jest długotrwałe używanie chodzika i huśtawki z majteczkami. Nie chcę się narazić producentom tych "fenomenów", ale przestrzec rodziców przed popełnianiem błędów zwłaszcza u dzieci, których rozwój wymaga szczególnej troski.



Żeby we właściwym czasie dziecko zaczęło chodzić, muszą sprawnie pracować wszystkie mięśnie. Aby utrzymać pionowo główkę, trzeba mieć silne mięśnie szyi i karku, aby kręgosłup był wyprostowany- mięśnie grzbietu i klatki piersiowej. Za unoszenie tułowia odpowiedzialne są mięśnie pasa barkowego, zaś do stania niezbędna jest sprawność mięśni nóg, a także rąk, aby utrzymać równowagę. Te mięśnie dziecko ćwiczy od pierwszych dni po urodzeniu.

W osiąganiu umiejętności chodzenia biorą udział nie tylko mięśnie. Konieczny jest również dobrze działający system nerwowy, który przewodzi informacje z mięśni do mózgu. Z mózgu z kolei idą rozkazy do mięśni, co umożliwia zaplanowany ruch. Do harmonijnego rozwoju ruchów konieczny jest sprawny wzrok. W chodzeniu bierze również udział zmysł równowagi.

Dzięki niemu, jeśli dziecko np. stoi na jednej nodze, wie, że trzeba postawić drugą, żeby się nie przewrócić albo spróbuje osiągnąć równowagę poruszając rękami. Wszystkie te zmysły i układy muszą rozwijać równocześnie. Nie można nauczyć się chodzić, jeśli któryś z nich zawodzi. Dziecko musi je ćwiczyć równomiernie.....
Jak rozwija się dziecko i jaki ujemny wpływ na ich rozwój ruchowy ma chodzik i huśtawka
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Pan Rajek

  • to weteran
  • polecający usługi
  • *******

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
Chodzenie i chodzik - ku przestrodze
« Odpowiedź #1 dnia: Lipiec 13, 2003, 04:09:55 pm »
Kolejna wypowiedź lekarza:

Zdecydowanie jest niezdrowe

"Najczęściej sadzane w chodziku są dzieci, które zaczynają siadać. Często używają one chodzika do czasu, gdy zaczną same chodzić. W ten sposób bardzo osłabia się kręgosłup dziecka, ponieważ:

- po pierwsze, gdy jest zmęczone, zamiast się położyć, przymusowo przebywa w pozycji pionowej, wyginając kręgosłup w literkę C,

- po drugie, dziecko korzystające z chodzika najczęściej omija fazę raczkowania, która jest najważniejsza dla prawidłowego rozwoju kręgosłupa
.

W czasie niczym nie skrępowanego rozwoju ruchowego dziecko robi tylko to, na co je w tym momencie stać: gdy pełznie i się zmęczy, to przestaje pełzać i odpoczywa. Gdy uda mu się usiąść i się zmęczy - opada z powrotem na podłoże. Organizm odpoczywa i nie forsuje się.

Dziecko posadzone w chodziku nie ma tej możliwości. W trakcie rozwoju niemowlęcia po fazie siadania następuje faza raczkowania, a następnie chodzenia. Dziecko korzystające z chodzika zazwyczaj nie raczkuje. W czasie raczkowania bardzo silnie pracują mięśnie kręgosłupa, zwłaszcza skośne międzykręgowe - wzmacnia to kręgosłup na całe życie.." - Czy używanie tzw. chodzika jest niezdrowe? - odpowiada lek. med. Anna Szewczyk, specjalista chorób dzieci, Klinika Pediatrii i Endokrynologii Akademii Medycznej w Warszawie 11-12-2000
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Offline Lena

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 5
Chodzik rehabilitacyjny
« Odpowiedź #2 dnia: Grudzień 28, 2003, 11:04:49 pm »
Witam!
Mam nadzieję, że pomożecie w wyborze chodzika dla 3-letniego dziecka (ma niedowład lewostronny).
Może ktoś korzystał z takiego sprzętu i mógłby się podzielić wrażeniami.
Myślę o chodziku ułatwiającym naukę chodzenia (z majteczkami,ze wsparciem na łokcie) - na co zwrócić szczególną uwagę, jakie firmy godne są polecenia?
Będę wdzięczna za pomoc

Offline renata

  • User z prawami do pisania
  • Raczkujący bywalec
  • **
  • Wiadomości: 87
chodzik
« Odpowiedź #3 dnia: Grudzień 29, 2003, 09:30:19 pm »
wejdz na jezyk szwedzki i szukaj pod  HIDA  ceny sac lepsze niz w polsce

Anonymous

  • Gość
Chodzenie i chodzik - ku przestrodze
« Odpowiedź #4 dnia: Grudzień 30, 2003, 08:47:47 am »
Jeśli myślisz o gaciach na kółka dla dziecka,
to będzie to wygodne dla ciebie, a napewno zepsujesz
dzieciaka.
Lekarz ortopeda powiedział że o czymś takim
wogóle nie mamy myśleć.

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
Chodzenie i chodzik - ku przestrodze
« Odpowiedź #5 dnia: Grudzień 30, 2003, 01:07:12 pm »
Zgadzam się z MarcinemM - proponuję art.o ujemnych stronach stosowania chodzików
Chodzenie i chodzik - ku przestrodze - dyskusja rodziców o chdziku i huśtawce na gumkach

oraz "CZY KUPIĆ CHODZIK?

Cytuj
... pytają często rodzice. Przebywanie w chodziku jest dla dziecka dużą przyjemnością, a wyjęcie z niego wywołuje protest i łzy. Chodzik daje rodzicom poczucie, że dziecko jest zabezpieczone przed upadkiem. Jednak urządzenie to ma więcej wad niż zalet.

Przede wszystkim ogranicza zdobywanie umiejętności samodzielnego chodzenia. Kiedy dziecko chodzi w chodziku nie wszystkie mięśnie pracują. Najgorsze jednak, że wyeliminowany jest przy tym zmysł równowagi. Dziecko stale jest bezpieczne, ciągle podparte a przecież podczas swobodnego chodzenia tak nie będzie.

Niemowlę używające przez dłuższy czas chodzika, zacznie chodzić dużo później i będzie częściej upadać, przy czym upadki mogą być bardziej niebezpieczne, ponieważ dziecko przyzwyczaiło się do szybkiego poruszania. Po wyjęciu z chodzika - a kiedyś trzeba wreszcie to uczynić - maluchowi wydaje się, że może sobie pobiec.

Ale przecież nie umie utrzymać równowagi, więc upada co chwilę. Jeśli dzieci dla ich bezpieczeństwa są zbyt długo trzymane w łóżeczku lub kojcu, ich rozwój ruchowy, a co za tym idzie i psychiczny, będzie się opóźniał.

Szczęśliwie niemowlęta po kilku tygodniach przebywania w kojcu, głośnym krzykiem wyrażą swe niezadowolenie z ograniczenia swobody.

To co napisałam o chodziku, dotyczy również przebywania w majteczkach zawieszonych na sprężynach. Rodzice, by zyskać spokój, często kupują takie urządzenie. Dziecko bezmyślnie podskakuje do góry całymi godzinami, co ćwiczy mięśnie nóg, ale nie ma nic wspólnego z uczeniem się chodzenia, ze zdobywaniem doświadczeń, potrzebnych do normalnego przemieszczania się.

Jeśli ktoś ma taką huśtawkę, może jej używać pod warunkiem, że będzie to zabawa krótkotrwała. Niektóre dzieci wyjęte z chodzika zachowują się inaczej niż opisałam. Pojawia się u nich lęk przed samodzielnym chodzeniem. Potem przez długi czas nie będą miały odwagi poruszać się bez stojaka.

Spontanicznej ruchliwości dziecka nie tylko nie należy hamować, ale trzeba wychodzić jej naprzeciw. Jak tylko niemowlę wykazuje chęć do pełzania, należy je włożyć do kojca lub położyć na podłogę (tapczan nie jest bezpieczny, bo może z niego spaść), aby miało dużą przestrzeń do ćwiczeń..."
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Offline renata

  • User z prawami do pisania
  • Raczkujący bywalec
  • **
  • Wiadomości: 87
Chodzenie i chodzik - ku przestrodze
« Odpowiedź #6 dnia: Grudzień 30, 2003, 06:37:23 pm »
tak macie racje chodziki dla dzieci uposledzonuch to katastrofa ale hustawki skakajace to dobre

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
Chodzenie i chodzik - ku przestrodze
« Odpowiedź #7 dnia: Grudzień 30, 2003, 07:07:32 pm »
Renata jeśli chodzi o huśtawki-owszem sa dobre, ale nie wolno ich używać zbyt długo!!!!
Ja używając jej - zmarnowałam Monice wiotkie kostki i doprowadziłam do wykoślawienia stóp i kolanek.
Nikt mnie nie ostrzegł na czas, że dłuższe używanie jest katastroficzne dla wiotkich nózek dzieci z zD.

Jesli już ktoś ich używa u dzieci z zD- to tylko w bucikach sznurowanych powyżej kostki.

Nie wiem jak to się ma do dzieci z innymi schorzeniami.
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Offline renata

  • User z prawami do pisania
  • Raczkujący bywalec
  • **
  • Wiadomości: 87
Chodzenie i chodzik - ku przestrodze
« Odpowiedź #8 dnia: Grudzień 30, 2003, 08:45:19 pm »
15 minut dwa  trzy razy dziennie

Offline baha

  • Raczkujący bywalec
  • **
  • Wiadomości: 123
Chodzenie i chodzik - ku przestrodze
« Odpowiedź #9 dnia: Styczeń 09, 2004, 03:49:02 pm »
To co piszesz Somiu to sama prawda. Moja starsza córka zaczęła stawać i chodzić jak miała 7 miesięcy, bez chodzików i bujanych majtek. Mądry lekarz stwierdził że dziecko samo wie czego chce i tak ma być. Dziś ma 25 lat i kręgosłup jak struna.
Ale mam pytanie, nie mogłam znaleźć ( pewno nie umiem szukać), o rehabilitacji apartu mowy. Chciałam zapytać czy znacie spożywczą metodę ćwiczenia buzi. Chodzi mi o podawanie dzieciom w odpowiedni sposób chrupek kukurydzianych. Ja Antkowi podaję w ten sposób, że wkładam ledwo, ledwo w usta. Antoś sam pobiera sobie ustami ta chrupkę do buzi. Tam - o zgrozo- przykleja mu sie do podniebienia i językiem musi ją sobie odkleić. Pracuja usta i język. Pani logopeda jest zadowolona z tej metody,
Chrupką dziecko sie chyba raczej nie udławi.
Poza tym Antos o 3 miesiąca życia dostaje zupki jarzynkowe i skrobane jabłko, tylko i wyłącznie łyżeczką. Jak go karmię to kładę specjalnie lekki nacisk na środkową część języka. Soniu pewno o tym wiecie, ale wybacz , nie mogłam tego znaleźć.
mama to najtrudnieszy zawód na świecie... ale nie ma lepszego
Antoś/6,5/zD

Offline renata

  • User z prawami do pisania
  • Raczkujący bywalec
  • **
  • Wiadomości: 87
Chodzenie i chodzik - ku przestrodze
« Odpowiedź #10 dnia: Styczeń 09, 2004, 04:07:53 pm »
Miesnie wokol buzi cwiczylam szczoteczka elektryczna i louise prawie nie wystawia jezyka nie raz jej sie zdarzy natomiast nie stosuj kubkow dla dzieci z dziubkiem male kieliszki Irene Johansson zalecenie i zaczynaj migac jak zaczniesz teraz to jak bedzie maial rok bedzie migal i latwiej porozumiec sie

Offline Grażyna

  • User z prawami do pisania
  • Gadacz
  • *****
  • Wiadomości: 1083
baha
« Odpowiedź #11 dnia: Styczeń 09, 2004, 09:43:17 pm »
Ja tak samo dawałam Kacprowi chrupki, ale Kacprówa jest "zdolny" i chrupkiem też potrafi się zadławić :(

Offline boszka59

  • User z prawami do pisania
  • Gadacz
  • *****
  • Wiadomości: 1482
Chodzenie i chodzik - ku przestrodze
« Odpowiedź #12 dnia: Styczeń 12, 2004, 08:50:19 pm »
Ja w tj chwili podaję Adasiowi chrupki do gryzienia. Ale wcześniej uczyłam go zagryzania na cybuszkach. Kawałeczki soczystych owoców zawiniętych w gazę i kładzionych na miejscu trzonowych ząbków. Teraz sam sobie trzyma koniec gazy bardzo to lubi.Jabłuszko w cybuszku błyskawicznie miażdży mimo że nie ma ani jednego ząbka.
Spieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą
Adaś ur. 27.03.03 ZD Magda 14l+trzy dorosłe córy

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
Chodzenie i chodzik - ku przestrodze
« Odpowiedź #13 dnia: Styczeń 12, 2004, 09:04:13 pm »
Dziąsełka naszych dzieci są twarde, jeśli mają poćwiczone wcześniej nieco gryzienie- radzą sobie nawet bez ząbków. Brawo Adaś. Jeszcze troszkę a będą ząbki - a mama zrobi nam tutaj imprezkę nie z tej ziemi  :D
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Offline Katarzynka

  • Aktywny Gadacz
  • *****
  • Wiadomości: 748
Chodzenie i chodzik - ku przestrodze
« Odpowiedź #14 dnia: Styczeń 14, 2004, 10:44:08 pm »
Smaczne jedzonko można wykorzystać w ćwiczeniach narządów artykulacyjnych. Chrupki można nie tylko podawać na usta, ale można też przykleić kawałeczek do podniebienia(swietny jest też opłatek!). Jesli boimy się, że maluszek nam się zadławi, lepiej posmarować podniebienie np.: dżemem czy nutellą, którą najczęsciej dzieciaczki uwielbiają.Ruchy języka można też ćwiczyć rozmazując półpłynne jedzonko na spodeczku, które potem maluch zlizuje. Może to być miód, odrobina glukozy, czy cos z produktów wymienionych wczesniej.

Smacznych ćwiczeń!
Mama Oleńki ZD 5 lat i Łukasza 9 lat

Offline Katarzynka

  • Aktywny Gadacz
  • *****
  • Wiadomości: 748
Chodzenie i chodzik - ku przestrodze
« Odpowiedź #15 dnia: Styczeń 14, 2004, 10:50:44 pm »
Temat jest o chodziku, więc ja jeszcze w tej sprawie. Nasz rehabilitant na jednej z pierwszych wizyt od razu zapowiedział, żebym nawet nie próbowała jej wsadzić do tego urządzenia.Nie próbowałam, tym bardziej, że nie stosowałam go też dla Łukasza. Ola zaczęła chodzic dosć wczesnie (pierwsze niepewne kroki postawiła w wieku 14 miesięcy).
Mama Oleńki ZD 5 lat i Łukasza 9 lat

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
Chodzenie i chodzik - ku przestrodze
« Odpowiedź #16 dnia: Kwiecień 09, 2004, 01:16:59 am »
Dziecięce chodziki niebezpieczne dla zdrowia - Ciekawostki, PAP, JP /2004-04-09

Kanada - jako pierwszy kraj na świecie - zakazała sprzedaży, reklamy i importu dziecięcych chodzików. Zostały uznane za niebezpieczne dla zdrowia i życia dzieci.

Chodzik, czyli umieszczone na szerokiej podstawie z kółeczkami siedzenie z otworami na nogi, teoretycznie ułatwia dziecku, które umie już siedzieć, naukę chodzenia.

Pediatrzy i ortopedzi uważają jednak, że nie jest to właściwe, ponieważ dzieci mogą nawet "biegać" zanim nauczą się chodzić na własnych nogach - za szybko i za daleko. Do szpitali trafia wiele dzieci które z rozpędu wjechały chodzikiem na schody i sturlały się z nim na dół.

Wystarczyło, że opiekun na chwilę odwrócił wzrok.

Kanadyjczycy wprowadzili ograniczenia dotyczące chodzików już w roku 1989. Jednak nadal były one dostępne na garażowych wyprzedażach, u ulicznych sprzedawców i za pośrednictwem Internetu.

Powtarzające się wypadki - także śmiertelne - doprowadziły teraz do zaostrzenia przepisów. W latach 1990-2002 odnotowano 1935 przypadków obrażeń ciała związanych z chodzikami. Szczególnie częste są upadki ze schodów i do basenów, poza tym dziecko w chodziku potrafi dosięgnąć niebezpiecznych obiektów, do których bez niego nie miałoby dostępu.

Jak tłumaczy Pierre Pettigrew, minister zdrowia Kanady, dzieci "nie mają niezbędnych umiejętności, odruchów ani zdolności umysłowych, by bezpiecznie używać tego rodzaju produktów".

W przypadku wykrycia chodzika, inspektorzy bezpieczeństwa polecą właścicielom jego zniszczenie."
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Offline MP

  • User z prawami do pisania
  • Raczkujący Gadacz
  • ****
  • Wiadomości: 303
"Nie" dla chodzików
« Odpowiedź #17 dnia: Kwiecień 15, 2004, 09:10:25 am »
Kanada - jako pierwszy kraj na świecie - zakazała sprzedaży, reklamy i importu dzieciecych chodzików. Zostały uznane za niebezpieczne dla zdrowia i życia dzieci. Chodzik, czyli umieszczone na szerokiej podstawie z kółeczkami siedzenie z otworami na nogi, teoretycznie ułatwia dziecku, które umie już siedzieć, nauke chodzenia. Pediatrzy i ortopedzi uważają jednak, że nie jest to właściwe, ponieważ dzieci mogą nawet "biegać", zanim nauczą się chodzić na własnych nogach - za szybko i za daleko. Do szpitali trafia wiele dzieci, które z rozpędu wjechały chodzikiem na schody i sturlały się z nim na dół. Kanadyjczycy wprowadzili ograniczenia dotyczące chodzikó już w roku 1989. Jednak nadal były one dostępne na garażowych wyprzedażach, u ulicznych sprzedawców i za pośrednictwem internetu. Powtarzające się wypadki - także śmiertelne - doprowadziły do zaostrzenia przepisów. Jak tłumaczy Pierre Pettigrew, minister zdrowia Kanady, dzieci "nie mają niezbędnych umiejętności, odruchów ani zdolności umysłowych, by bezpiecznie używać tego rodzaju produktów". W przypadku wykrycia chodzika inspektorzy bezpieczeństwa polecą właścicielom jego zniszczenie.  Żródło: Nasz Dziennik czwartek 15 kwietnia 2004, Nr 89/1888/  www.naszdziennik.pl

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
Chodzenie i chodzik - ku przestrodze
« Odpowiedź #18 dnia: Kwiecień 15, 2004, 10:08:30 am »
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Offline Estera

  • Raczkujący bywalec
  • **
  • Wiadomości: 103
Chodzenie i chodzik - ku przestrodze
« Odpowiedź #19 dnia: Maj 18, 2004, 10:00:01 pm »
taaak krew mnie zalewa jak widze Malucha w tym wynalazku... moja córcia do dziś stawia stopy do środka i ma problemy z koordynacją ruchów, a było jeszcze gorzej, bo przez długi czas chodziła na palcach (co początkowo zdjagnozowane było jako uszkodzenie cun) potem okazało się że to "jedynie " złe nawyki pochodzikowe. I nadal jestem zła na siebie, bo może gdybym sie tak nad tym chodzikiem nie upierała to moja Malutka dłużej by raczkowała i miała możliwość dogonienia rówieśników???  :( przestrzegam wszystkich rodziców!!! a każdy pediatra z pewnością sie ze mną zgodzi... pozdrawiam

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
Chodzenie i chodzik - ku przestrodze
« Odpowiedź #20 dnia: Maj 18, 2004, 11:40:30 pm »
Ja także stosowałam chodzik podarowany w dodatku przez wykwalifikowaną terapeutkę. Na szczęście po kilku dniach zobaczyłam jak Monika wykrzywia stopy, co robi się z jej wiotkim kręgosłupem. Chodziła w nim zwykle do tyłu, stopy do środka - brrrr.

Do dziś lekarze i terapeuci zalecają sprężynowe huśtawki z majtusiami - nie używajcie także za długo, podczas ćwiczęń niech dziecko ma ubrane buciki sznurowane dla zabezpieczenia kostek i stóp.
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
Chodzenie i chodzik - ku przestrodze
« Odpowiedź #21 dnia: Lipiec 25, 2004, 11:53:24 am »
Jeszcze informacje o huśtawkach na gumach które także należy stosować umiejętnie.
Vide: Nie - dla chodzików
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Offline Hubcio

  • Aktywny Gadacz
  • *****
  • Wiadomości: 761
    • http://www.rzeszow.mm.pl/~hubcio
Chodzenie i chodzik - ku przestrodze
« Odpowiedź #22 dnia: Sierpień 01, 2004, 06:14:31 pm »
Wiedziałam, że chodzik to zło. Ale szczerze mówiąc nie wiedziałam, ze to tak moze zaszkodzić dziecku. Mija bratowa wkładała córkę już od 7 miesiąca. Mała zaczeła chodzić bardzo późno bo dopiero gdy miała 1,5 roku.
Ja co prawda zastanawialam się nad kupnem chodzika ale mąż i nasza rehabilitankta odradzali. A na dzwiach sali od rehabilitacji jest wielki napis " JEŹELI CHCESZ MIEĆ ZDROWE DZIECKO NIE KUOUJ MU CHODZIKA"
To do mnie dotarło dopoero teraz.
pozdrawiam.

Offline Agata

  • Raczkujący Gadacz
  • ****
  • Wiadomości: 343
    • http://www.bobasy.pl/kamilek2003
Chodzenie i chodzik - ku przestrodze
« Odpowiedź #23 dnia: Sierpień 05, 2004, 09:32:32 am »
Ja o złym wpływie chodzików słyszałam już wtedy, gdy mój Kacper miał kilka miesięcy (teraz ma 7 lat). Nie stosowałam mu nigdy żadnych chodzików, ale ile wojen musiałam stoczyć z koleżankami, znajomymi, a nawet babciami które koniecznie chciały mi takowy podarować. Nawet miałam już chodzik w domu i włożyłam Kacperka do niego. A on (wtedy 10 mies.) założył obie nóżki na podstawkę i hejże do zabawy. Chodzik był wyposażony w wiele telefoników, liczydełek i innych cudeniek i ani mu przez myśl nie przeszło że "toto" może służyć do nauki chodzenia! Mądry chłopczyk, co?
"Wypłyń na głębię" Kamil 8 lat zD i Kacper 14,5

Offline renata

  • User z prawami do pisania
  • Raczkujący bywalec
  • **
  • Wiadomości: 87
Chodzenie i chodzik - ku przestrodze
« Odpowiedź #24 dnia: Sierpień 05, 2004, 10:11:12 am »
nie uwazacie ze takie rzeczy nie powinny byc sprzedawane ja mialam jak Krzys byl maly skad moglam wiedziec po co to sie sprzedaje i to w renomowanych sklepach dla dzieci

Offline Joanna74

  • Raczkujący bywalec
  • **
  • Wiadomości: 194
    • http://www.kacperek.sos.pl
Chodzenie i chodzik - ku przestrodze
« Odpowiedź #25 dnia: Sierpień 15, 2004, 05:47:36 pm »
Chodziki to podobno najgorsza rzecz jaka mozna zrobic wlasnemu dziecku. Nasza rehabilitantka jak uslyszala o chodziku to malo apopleksji nie dostala. Dlatego piekny chodzik za niemale pieniadze trafil do piwnicy.

Offline Renek

  • Raczkujący Gadacz
  • ****
  • Wiadomości: 518
    • http://www.monika.smyki.pl
Chodzenie i chodzik - ku przestrodze
« Odpowiedź #26 dnia: Sierpień 22, 2004, 12:01:20 am »
Że chodzik jest zły dowiedziałam się przy Monice więc gdy urodziła się Martusia chodzika już w domu nie było. Dziecko musiało samodzielnie walczyć bo na pomoc wciąż gimnastykującej Monikę mamy nie mogło liczyć.... :D  I wyobraźcie sobie że Martusia zaczęła chodzic majac 9 miesiecy. W dniu gdy skończyła roczek zrobiliśmy jej zdjęcie jak gra z chłopakami w piłke na podworku!(W pięknej białej sukni i kapelusikiem na glowie) :lol:
Do dzisiaj nie można utrzymać jej nawet minute na jednym miejscu.

Offline iwpal

  • User z prawami do pisania
  • Raczkujący bywalec
  • **
  • Wiadomości: 249
    • http://iwona-palicka.republika.pl
chodzik
« Odpowiedź #27 dnia: Wrzesień 02, 2004, 04:32:20 pm »
Nie martwcie się, nawet młodzi lekarze popełniaja "chodzikowe błędy". Moja szefowa, która jest pediatrą i specj.rehab.med. tez swojemu dziecku wiele lat temu coś takiego zafundowała, czego do dzis szczerze żałuje. Wielu pediatrów nie przestrzega przed chodzikami, bo nikt im w trakcie specjalizacji nie zwróciła uwagi na tak prostą rzecz (a moze ten drobiazg przespali?).
Pozdrawiam
"Jeżeli nie możesz mieć tego, co najlepsze,
zrób najlepszy użytek z tego, co masz"

Pozdrawiam
IwonaP.

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
Chodzenie i chodzik - ku przestrodze
« Odpowiedź #28 dnia: Wrzesień 02, 2004, 08:11:56 pm »
Cytuj
Wielu pediatrów nie przestrzega przed chodzikami, bo nikt im w trakcie specjalizacji nie zwróciła uwagi na tak prostą rzecz (a moze ten drobiazg przespali?).


no tak, samoedukacja to ich pewnie nie obowiazuje  :D . Wielu rodzicow dzieci niep. od dawna wie, ze dziecko o zaburzonym rozwoju to tylko nasz problem  :evil:  My mamy dylematy - widac medycyna w stagnacji.
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Offline iwpal

  • User z prawami do pisania
  • Raczkujący bywalec
  • **
  • Wiadomości: 249
    • http://iwona-palicka.republika.pl
Chodzenie i chodzik - ku przestrodze
« Odpowiedź #29 dnia: Wrzesień 03, 2004, 03:55:01 pm »
Droga Soniu, specjaliści tez mają wiele dylematów i też czasem nie wiedza jak pomóc dziecku i jego rodzicom. Brakuje nam często szerokiego spojrzenia na wiele problemów.
Pozdrowienia
"Jeżeli nie możesz mieć tego, co najlepsze,
zrób najlepszy użytek z tego, co masz"

Pozdrawiam
IwonaP.

Offline boszka59

  • User z prawami do pisania
  • Gadacz
  • *****
  • Wiadomości: 1482
Chodzenie i chodzik - ku przestrodze
« Odpowiedź #30 dnia: Wrzesień 03, 2004, 04:28:55 pm »
Mój Adas dzisiaj postawił pierwsze kroczki trzymając sie chodzika pchacza. Zabawę mial niesamowitą. Mysle że taki chodzik mu nie zaszkodzi. Sam przy nim wstaje trzymajac sie a kiedy chce to siada i pomyka na czworaczkach . Wygląda to niesamowicie bo on ma pelną buzię usmiechu nie do końca zozumiejąc dlaczego się przemieszcza.
Spieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą
Adaś ur. 27.03.03 ZD Magda 14l+trzy dorosłe córy

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
Chodzenie i chodzik - ku przestrodze
« Odpowiedź #31 dnia: Wrzesień 03, 2004, 10:57:55 pm »
Boszka mysle ze Adas zadziwia nei tylko Ciebie.
Widzialam jak dzielnie radzil sobie w czerwcu na wyjezdzie  :D
Odnosnie "pchacza" - dobra rzecz, byle mu pupka nie zostawala w tyle. Ja Monice przywiozlam szkielet metalwoego wozka z rehabilitacji. Zwracalam uwage na wysokoscMoniki w stosunku do uchwytu ktory trzymala kroczac do przodu. Ona byla bardzo wiotka, wiec nawet przy takim poruszaniu sie jej kregoslup byl w niebezpieczenstwie.
Widzialam potem jak mocniej pchala ten wozek (szkielet metalowy)- jej raczki szly do przodu, ale nozki i pupka zostawaly lekko w tyle. Musialam biuec przodem i hamowac wozek. Wtedy Monika szla prosto pchajac wozek.
Takie slalomy robilam takze latem na chodnikach po asfaltowej powierzchni.
Buzia byla pelna radosci, choc nozki dlugo jeszcze zostawaly w tyle.
Teraz po prawie 9 latach jej zycia- ona chodzi prosto a mamuska cos jakby zostawala w tyle  :D
Adas jest mocnym  chlopcem, pewnie nie bedziesz miala takich problemow- ale moze inni zwroca na to uwage, aby dzieci zachowywaly tzw linie srodka, aby dbac o prosta postawe ciala. Zawsze lepiej zapobiegac niz korygowac  :D
Adas na Mikolaja sam pobiegniesz po prezenety :D
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Offline Kasia Konczelska

  • Podglądacz
  • *
  • Wiadomości: 44
    • http://www.kartis.pl
Groźniejsze niż myślisz.
« Odpowiedź #32 dnia: Styczeń 01, 2005, 03:44:35 pm »
Chodziki są groźniejsze niż na ogół mogłoby się nam wydawać. MOja Ciocia wsadza swojego wnuka do chodzika od 2 miesięcy i nie chce dać się przekonać, że to coś jemu szkodzi. Otóż Mały nie potrafi nawet raczkować a ma już 10 miesięcy i co najgorsze wogóle nie próbuje. gdy położa Go na ziemi jest wielki płacz bo spodobało mu się odpychanie paluszkami w chodziku. Teraz spędza w nim pół dnia i właściwie odbijanie od scian jest jego obecną metodą poznawania świata. Już widać że będzie miał problemy z prawidłową postawą i chodzeniem. Dziecko powinno uczyć się wszystkiego po kolei: czyli raczkowanie, stawanie przy meblach, pierwsze kroczki i ważne by mogło czasami się przewrócić - to również uczy...
„Bo umrzeć to zbyt mały powód, aby przestać kochać...”

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
Chodzenie i chodzik - ku przestrodze
« Odpowiedź #33 dnia: Styczeń 01, 2005, 04:13:03 pm »
Kasiu tej cioci to trzeba dać po 4 literach tak sowicie (może w ramach zyczeń an 2005r).
Potem będzie narzekać, że dziecko opóźnione w rozwoju -sama będzie temu winna.
Moze wydrukuj jej nasza dyskusję i delikatnie podłóż w widoczne miejsce. Ech te niektóre matki....
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Offline agnes

  • Raczkujący bywalec
  • **
  • Wiadomości: 278
Chodzenie i chodzik - ku przestrodze
« Odpowiedź #34 dnia: Styczeń 03, 2005, 12:19:40 pm »
No właśnie...
Czasem zadziwiają mnie mamy, które mimo swego wykształcenia i dojrzałości są tak oporne na logikę argumentów, przemawiających przeciwko osławionym niegdyś chodzikom. (sama mam kilka takich znajomych mam, m.in. pięlęgniarkę pracującą na oddziale wcześniaków i pedagoga  :( )
Zawsze wydawało mi się słuszne, że tak, jak nie można sadzać dziecka, które nie siedzi jeszcze samodzielnie (np. obkładając je poduszkami lub wkładając do wysokiego krzesełka) tak nie wolno nie chodzącego i co gorsza nie stojącego samodzielnie malucha zostawiać w chodziku.
Obciążamy bowiem niedojrzały jeszcze układ kostny i lędźwiową część kręgosłupa. Skoro maluszek nie siedzi i nie chodzi jeszcze sam, to znaczy, że nie jest do tego gotowy (oczywiście w odniesieniu do dziecka zdrowego, bo maluszkowi z zaburzeniami rozwoju psychomotorycznego należy pomagać poprzez właściwie prowadzoną rehabilitację)

I całkowicie zgadzam się z Kasią, która pisze:
Cytuj
spodobało mu się odpychanie paluszkami w chodziku. Teraz spędza w nim pół dnia i właściwie odbijanie od ścian jest jego obecną metodą poznawania świata. Już widać że będzie miał problemy z prawidłową postawą i chodzeniem. Dziecko powinno uczyć się wszystkiego po kolei: czyli raczkowanie, stawanie przy meblach, pierwsze kroczki i ważne by mogło czasami się przewrócić - to również uczy...

Moja młodsza, zdrowa córeńka spędza większość czasu na podłodze i od kiedy skończyła 7,5 miesiąca przepięknie, naprzemiennie czworakuje. Starszy Jasio, który towarzyszy Zosi w "zabawach podłogowych" przemieszcza się tylko z naszą pomocą. Niemniej jednak on także wychowuje się na podłodze i poza ćwiczeniami na niej spędza czas.

Jestem zdecydowaną przeciwniczką chodzików i "skaczących huśtawek"- jako mama i jako psycholog.

Offline agnes

  • Raczkujący bywalec
  • **
  • Wiadomości: 278
Chodzenie i chodzik - ku przestrodze
« Odpowiedź #35 dnia: Luty 25, 2005, 11:49:17 am »
Dziś w telewizji w programie "Pytanie na Sniadanie" tematem rozmów były stopy- jak o nie dbać, by służyły nam najlepiej. Jednym z ekspertów był fizjoterapeuta-specjalista rehabilitacji metodą NDT-Bobath Paweł Zawitkowski, który zdecydowanie przeciwstawił się wkładaniu maluchów do chodzików i sprężynujących huśtawek.
Wielu rodziców nie zdaje sobie sprawy, jak bardzo "tego typu udogodnienia" obciążają niedojrzały jeszcze układ mięśniowy i kostno-stawowy małego dziecka. W huśtawce "skaczącej" dzieciątko narażone jest na duże przeciążenia miednicy, kręgosłupa i stóp. Maluszek pręży i prostuje nózki, staje na paluszkach. To wszystko nie jest obojętne dla jego rozwoju. Małe dziecko powinno dużo czasu spędzać na podłodze i biegać boso po różnych podłożach.

Offline Nadziejka

  • Gadacz
  • *****
  • Wiadomości: 1522
Chodzenie i chodzik - ku przestrodze
« Odpowiedź #36 dnia: Luty 25, 2005, 02:22:27 pm »
Mamusie kupują chodziki swym dzieciom, aby szybciej zaczęły chodzić. I tak się dzieje. Przechwalają się: "moja poszła w wieku 9 miesięcy"... A to wcale nie jest dobrze, bo skutki przeciążenia kregosłupa wychodzą często dopiero w życiu dorosłym.
Wskazane jest, by dziecko czworakowało jak najdłużej, by wzmocnić mięśnie tułowia i by poprawić koordynację ruchową. Osoby, które raczkowały w dzieciństwie nie mają póżniej dysleksji ani problemów z prowadzeniem samochodu.
Moje dzieci nigdy nie korzystały z chodzika, chociaż mam taki sprzęt w domu (od znajomych) i na pewno nikomu go nie przekażę.  :wink:
Mama Michałka (5 lat)

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
Chodzenie i chodzik - ku przestrodze
« Odpowiedź #37 dnia: Luty 25, 2005, 08:51:20 pm »
Popieram PODŁOGA, dywan -to miejsce dla dzieci.
Z noją Moniką byłam 2,5 roku non stop na podłodze. Wymyślnych zabaw nie było końca, tam lalki siusiały do nocniczka (w zwiazku z tym Monika zgłaszała potem potrzeby fizjologiczne majac 1 rok i tydzień), gotowałysmy w jej garnkach (nauczyła się więc rozróżnianai kolorów w odpowiednio dobranych parach talerzyków i spodków). Towarzyszyły anwe zamki suwakowe z uchwytem aby nauczyć się chwytu pęsetkowego.  I jeszcze cała gama zabaw, które uczyły ją i usprawniały.
Precz z chodzikami!!! huśtawa owszem jak neicvo większe i na kilka minut, a stopki w bucikach sznurowanych do kostki.
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Offline dorota1

  • Raczkujący Gadacz
  • ****
  • Wiadomości: 485
Chodzenie i chodzik - ku przestrodze
« Odpowiedź #38 dnia: Luty 25, 2005, 09:12:53 pm »
Ostatnio był program w telewizji na temat nowoczesnych urządzeń wyprodukowanych z myślą o dzieciach, czyli chodziki, foteliki ,huśtawki. Wszystkie te rzeczy są niewskazane przez ortopedów.Foteliki też są niebezpieczne mamy kładą dzieci bo chco wszędzie obok siebie je mieć a to jest przyczyną skrzywień i wad postawy. Oczywiście można te rzeczy stosować ale z umiarem. Jednak najlepszą postawą dzieciaczków małych jest leżenie na materacu i bez poduchy na plecach i jak najwięcej na brzuchu. Nie wolno też na siłę uczyć siedzieć ,czy chodzić. Dziecko może wszystko pod warunkiem,że sam to robi.

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
Chodzenie i chodzik - ku przestrodze
« Odpowiedź #39 dnia: Grudzień 13, 2005, 07:39:01 am »
Poruszanie się w chodziku?

Nie! Malec nigdy nie będzie na to gotowy niezależnie od wieku.

Powód?

Badania wykazały, że chodzik nie tylko nie pomaga dziecku w nauce chodzenia, wręcz przeciwnie: może ją utrudniać! W chodziku dziecko nieprawidłowo obciąża stopy i nóżki, a w efekcie cały układ kostny i mięśniowy, szczególnie miednicę. Smyk uczy się odpychać od podłoża paluszkami, zamiast całą stopą. Poza tym chodziki są po prostu niebezpieczne – razem z dziećmi przewracają się na rozrzuconych zabawkach, nierównościach podłogi, a nawet "składają się" z malcem w środku.
źródło
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Offline ilonadora

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 8423
    • http://wwwmojedzieciaki.blox.pl/html
Chodzenie i chodzik - ku przestrodze
« Odpowiedź #40 dnia: Czerwiec 18, 2007, 01:25:04 pm »
Czy kupić chodzik ??

...pytają często rodzice. Przebywanie w chodziku jest dla dziecka dużą przyjemnością, a wyjęcie z niego wywołuje protest i łzy. Chodzik daje rodzicom poczucie, że dziecko jest zabezpieczone przed upadkiem. Jednak urządzenie to ma więcej wad niż zalet.

Przede wszystkim ogranicza zdobywanie umiejętności samodzielnego chodzenia. Kiedy dziecko chodzi w chodziku nie wszystkie mięśnie pracują. Najgorsze jednak, że wyeliminowany jest przy tym zmysł równowagi. Dziecko stale jest bezpieczne, ciągle podparte a przecież podczas swobodnego chodzenia tak nie będzie.

Niemowlę używające przez dłuższy czas chodzika, zacznie chodzić dużo później i będzie częściej upadać, przy czym upadki mogą być bardziej niebezpieczne, ponieważ dziecko przyzwyczaiło się do szybkiego poruszania. Po wyjęciu z chodzika - a kiedyś trzeba wreszcie to uczynić - maluchowi wydaje się, że może sobie pobiec.

Ale przecież nie umie utrzymać równowagi, więc upada co chwilę. Jeśli dzieci dla ich bezpieczeństwa są zbyt długo trzymane w łóżeczku lub kojcu, ich rozwój ruchowy, a co za tym idzie i psychiczny, będzie się opóźniał.

Szczęśliwie niemowlęta po kilku tygodniach przebywania w kojcu, głośnym krzykiem wyrażą swe niezadowolenie z ograniczenia swobody.

To co napisałam o chodziku, dotyczy również przebywania w majteczkach zawieszonych na sprężynach. Rodzice, by zyskać spokój, często kupują takie urządzenie. Dziecko bezmyślnie podskakuje do góry całymi godzinami, co ćwiczy mięśnie nóg, ale nie ma nic wspólnego z uczeniem się chodzenia, ze zdobywaniem doświadczeń, potrzebnych do normalnego przemieszczania się.

Jeśli ktoś ma taką huśtawkę, może jej używać pod warunkiem, że będzie to zabawa krótkotrwała. Niektóre dzieci wyjęte z chodzika zachowują się inaczej niż opisałam. Pojawia się u nich lęk przed samodzielnym chodzeniem. Potem przez długi czas nie będą miały odwagi poruszać się bez stojaka.

Spontanicznej ruchliwości dziecka nie tylko nie należy hamować, ale trzeba wychodzić jej naprzeciw. Jak tylko niemowlę wykazuje chęć do pełzania, należy je włożyć do kojca lub położyć na podłogę (tapczan nie jest bezpieczny, bo może z niego spaść), aby miało dużą przestrzeń do ćwiczeń.


erodzina
"Być bohaterem przez minutę, godzinę, jest o wiele łatwiej niż znosić trud codzienny w cichym heroizmie."
Ilonadora i czwórka pociech

kasiape

  • Gość
Chodzenie i chodzik - ku przestrodze
« Odpowiedź #41 dnia: Czerwiec 19, 2007, 12:20:28 pm »
:turn-l: Jędrek był mistrzem skakania w gaciach!! kręcił takie piruety i skakał naprawdę bardzo wysoko - sprawiało mu to wiele radości!
Julian nie zachwycił się sprężynującymi gaciami, ale za to jeździł chodzikiem! i tez rozpędzał się, nogi do góry i jazda przez chatę (nie mamy progów)  :ok:

pewnego dnia Jędrek wyrósł z gaci, a Julian przestał jeździć i tak pożegnaliśmy etapy "dużo śmiechu"  z dzieciaków!  :(

Offline gosiak29

  • User z prawami do pisania
  • Raczkujący Gadacz
  • ****
  • Wiadomości: 448
chodzik
« Odpowiedź #42 dnia: Czerwiec 19, 2007, 01:20:25 pm »
Zosia nasza uzywa chodzika około godzine dziennie wiec to niezbyt dużo, a sprawia jej to taką frajdę, że aż żal jej na to nie pozwolić, normalnie ma taki błysk w oku jak pedzi przez kuchnie że hej. Poza tym dzieki temu poczula ze moze sama obierac kierunek, upatrzy sobie jakis cel i hyc na niego. Przy tym śmiesznie piszczy i podskakuje. Najbardziej lubi sie przeglądac w lodówce damulka mała :D  Do tej pory nie miała na to szans bo nie raczkuje, więc liczyc mogła tylko na mame która nie zawsze dobrze odczytała zamiary bobasa ;)
Gosia, mama Zosi 6 lat RTS

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
Chodzenie i chodzik - ku przestrodze
« Odpowiedź #43 dnia: Czerwiec 19, 2007, 02:39:55 pm »
Frajda dla dziecka jest napewno, ale jednoczesie opóźnia samodzielne ruchy, brak równowagi, brak możliwości ćwiczenia mięśni niezbędnych do harmonijego rozwoju dziecka.

Najlepsza jest podłoga, dywan i zachęta do samodzielnego ruchu dziecka.
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Offline gosiak29

  • User z prawami do pisania
  • Raczkujący Gadacz
  • ****
  • Wiadomości: 448
chodzik i inne fromy aktywności
« Odpowiedź #44 dnia: Czerwiec 19, 2007, 06:03:00 pm »
A tak, tak... to mamy przez pozostałe 10 godzin dziennie :silly:
Z najnowszych osiągnięć -Zosia zaczeła się wspinać po szczebelkach na łóżko, w związku z czym łózko pilnie zjechało na dół :madry:
Gosia, mama Zosi 6 lat RTS

kasiape

  • Gość
Chodzenie i chodzik - ku przestrodze
« Odpowiedź #45 dnia: Czerwiec 19, 2007, 10:29:22 pm »
u nas chodzik był może ze dwa m-ce, a potem był kolejny etap!
natomiast gacie Jędrkowe królowały bardzo długo, Jędrzej je uwielbiał, chyba  w końcu z nich wyrósł - nie mogę się doliczyć jak długo, ale może nawet około roku :oops:
Juliana już tak nie zachwyciły i robił z nich huśtawkę i nie nauczył się tak skakać ja brat  :multi:
moim zdaniem jeżeli sprawić można radość dziecku (i sobie) to dlaczego nie - tylko z umiarem  :D

mama_Paulinki

  • Gość
chodzik
« Odpowiedź #46 dnia: Luty 07, 2008, 03:11:20 pm »
Poszukuję informacji na temat chodzików. Moja córeczka posiada chodzik BILRILLO szukam podobnego do tego co ma. Jeśli ktoś może mi pomóc będę bardzo wdzięczna za pomoc

Mulesia

  • Gość
Chodzenie i chodzik - ku przestrodze
« Odpowiedź #47 dnia: Luty 07, 2008, 03:57:36 pm »
Mama Paulinki

Twoja córeczka ma kardiomiopatię i paraliż jednostronny , o ile dobrze pamiętam.

Zobacz, czy coś Cię zainteresuje :

http://forum.darzycia.pl/vp122703.htm?highlight=#122703

http://forum.darzycia.pl/vp121818.htm?highlight=#121818

http://forum.darzycia.pl/vp121106.htm?highlight=#121106

http://forum.darzycia.pl/vp114291.htm?highlight=#114291

Różne były opinie na temat chodzików. Poczytaj, jeśli chcesz.

mama_Paulinki

  • Gość
Chodzenie i chodzik - ku przestrodze
« Odpowiedź #48 dnia: Luty 07, 2008, 05:19:30 pm »
Oczywiście chodzik nie jest dobry dla dziecka moja córka przebywa w nim góra 2 godziny. Paulinka na obecną chwilę ma lewą nóżkę krótszą niż prawą około 10 cm co związane jest z paraliżem lewej strony dlatego też ma trudności z chodzeniem, bardzo dziękuję za informacje Mulesia

 

(c) 2003-2017 Team Dar Życia :: nota prawna :: o plikach Cookies :: biuro@darzycia.pl
Polecamy:   Forum o zwierzętach