Ogłoszenia Zwierzęta
Aktualności: Usługi detektywistyczne tylko  ze sprawdzonym biurem Detektyw Warszawa polecamy tego detektywa.

Autor Wątek: Język werbalno-migowy  (Przeczytany 36197 razy)

Online Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26338
Język werbalno-migowy
« Odpowiedź #50 dnia: Maj 21, 2007, 03:00:26 pm »
Pozdrawiam :))
"Starsza Jesienna Miotełka"

Pan Rajek

  • to weteran
  • polecający usługi
  • *******

Offline Mery6

  • Raczkujący Gadacz
  • ****
  • Wiadomości: 282
Język werbalno-migowy
« Odpowiedź #51 dnia: Listopad 14, 2007, 01:42:22 pm »
Cytat: "sonia"
Dołączę tu jeszcze post naszej Oleńki w tym temacie:

Kochani zobaczyłam dzis w dzienniku u mnie jak dzieci /male od 6 miesiaca zycia/ ucza sie jezyk migowy, cos wspanialego. Nawet takie niemowle siedzi u mamusi na kolanach w towarzystwie innych matek i dzieci /mniejszych, wiekszych/ i uczy sie...jezyk migowy, ...cos wspanialego http://www.handspeak.com/...to jest swietny link okazujacy na zywo slowa pokazywane dlonmi, w angielskim, ale jezyk migowy przeciez jest uniwersalny, nie ma podialu na polski, angielski..niemiecki...jest migowy...i to jest wspaniale. Milej nauki i zabawy, mysle ze znajdziecie czas na zatrzymanie sie tu,  :P Po prawej stronie w linku sa slowa z roznych kategorii,  :P

alfabet http://where.com/scott.net/asl/abc.html
glowny link http://where.com/scott.net/asl
ciekawy link http://www.idhhc.state.il.us/signLanguage
[glow=red][/glow]




Przepraszam ale się oburzyłam od dwuch lat uczę się polskiego języka migowego. I nie ma jednego jezyka migowego kazdy kraj ma inne gesty w jednum gest może znaczyc to w innym już co innego. więc prosze nie głoś  herezji że jest jeden język migowy na świecie. zresztą nie tylko sie jezyka migoqwego ucze ale używam. zreszta te dzieci ucza sie podstaw podstaw poniewaz aby biegle sie jezykiem migowym posługiwać potrzeba wiele lat nauki i praktyki.
Moi przyjaciele niesłyszacy mówia że już nieźle sie posługuje ale do bieglości jeszcze daleka droga.
Dzieci sie ucza podstaw z trego powodu że jezyk migowy składa się z nie tylko gestów ale też mimiki, bez mimiki wiele gestów zmienia znaczenie lub w ogule je traci a dzieci w wieku pół roku nie sa w stanie wiele mimiki przyswoić. Zresztą migowy ma odrębna gramatyke niż polski co może u tych dzieci powodować problemy z nauka gramatyki polskiej.
,,Uśmiech gdy w sercu ból, to najtrudniejsza z życiowych ról'' Dorosła z ADHD w końcu po diagnozi

Offline Mery6

  • Raczkujący Gadacz
  • ****
  • Wiadomości: 282
Re: za dużo tych języków
« Odpowiedź #52 dnia: Listopad 14, 2007, 01:49:24 pm »
Cytat: "Witek"
Czy język werbalno-migowy i fonogesty to samo?    A co to jest jezyk migany?

Od godziny przelatuje różne strony internenetowe i pojęcie "języka migowego" używane jest w wielu znaczeniach, wiele pojęć jest pomieszanych.  W tej chwili podoba mi koncepcja fonogestów (wątek o fonogestach). Ciekawa strona o fonogestach strona główna broszek na republika.pl i na skróty Fonogesty - co to jest? , tak wyglądają znaki  na stronie www.glusi.pl  lub to samo na ww. stronie. Warto też poczytać: Do czego służą fonogesty? oraz komunikacja wspierająca i alternatywna (poradnik logopedyczny)

fonogesty jest to wspomaganie odczyttywania mowy z ust nie jest odrebny system jezykowy. temu samemu na twarzy towarzyszy co innego gestem. Jest to bardzo dobre rozwiązanie dla ludzi z głębokim ubytkiem słuchu
od syłam do artykułów pani Kazimier Krakowiak która ten system przystosowała do języka polskiego. Ma dwuch synów niesłyszących. Od niej też się uczyłam fonogestów.
Tylko niestety, ale w Trójmieście to fonogestami chyba nikt się nie posługuje. Ta metoda komunikacji bardziej rozpowszechniona jest w okolicach Kalisza i Lublina. Jest nauczana na  KUL-u.

Duże uznanie dla Soni i innych uczestników Forum, którzy opracowują posty informacyjne. To naprawde skarbnica wiedzy. Czy ktoś zastanawiał się nad pozycjonowaniem Forum w zasobach internetu, warto by tak wartościowe strony pojawiały się u góry list na wyszukiwarkach internetowych.  Przepraszam za off topic.
,,Uśmiech gdy w sercu ból, to najtrudniejsza z życiowych ról'' Dorosła z ADHD w końcu po diagnozi

Online Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26338
Język werbalno-migowy
« Odpowiedź #53 dnia: Listopad 14, 2007, 04:51:54 pm »
Mery6

Masz rację,jest inna gramatyka,mimika ma tez duże znaczenie,trzeba wielu lat aby
migać biegle,same kursy nie wystarczą.

Tylko w tym temacie to raczej chodzi o pomoc w porozumiewaniu się z dziećmi słyszącymi,które mają problemy z mową .
A są gesty,które w tym przypadku są uniwersalne.
Pozdrawiam :))
"Starsza Jesienna Miotełka"

Offline aga.rk

  • User z prawami do pisania
  • Raczkujący bywalec
  • **
  • Wiadomości: 171
Język werbalno-migowy
« Odpowiedź #54 dnia: Listopad 14, 2007, 07:31:21 pm »
Mery, wydaje mi się, że z tymi bobomigami to podobnie jak z językiem miganym - ani to wierna kopia polskiego, ani to migowy, ale w jakimś stopniu wystarczy żeby się dogadać z Głuchym, a przecież o to chodzi. I tak samo jest z bobomigami - nie chodzi o to, żeby za ich pośrednictwem przekazywać nie wiadomo jak skomplikowane treści, tylko o podstawową komunikację, a do tego nie trzeba gramatyki czy mimiki, wystarczą proste gesty.
"To, co możesz uczynić, jest tylko maleńką kroplą w ogromie oceanu, ale jest właśnie tym, co nadaje sens Twojemu życiu..." (A. Schweitzer).

Offline Emilianka

  • User z prawami do pisania
  • Wyjadacz
  • *****
  • Wiadomości: 3124
Język werbalno-migowy
« Odpowiedź #55 dnia: Listopad 14, 2007, 09:27:44 pm »
Tak w skrócie, ale w jednym miejscu:


Polski Język Migowy (PJM) jest prawdziwym językiem Głuchych, nabywanym w sposób naturalny (np. przez dzieci głuche rodziców głuchych). Ma własną gramatyką, różną od gramatyki języka polskiego - jest więc inna składnia zdania. Gramatyka PJM oparta jest w znacznym stopniu na informacjach niewerbalnych - ważna jest np. mimika, tempo czy kierunek wykonywanego znaku. Przy użyciu PJM jedynie migania, nie mówi się! Język ten, jak każdy język jest dynamiczny i ciągle się rozwija - powstają nowe słowa, skróty itd. I każdy kraj ma własny język migowy, np PJM różni się od ASL - Amerykańskiego Języka Migowego, itp.

System Językowo-Migowy (SJM), czyli język migany, albo język werbalno-migowy, to sztuczny system językowy, stworzony przez surdopedagogów, oparty na gramatyce języka polskiego. Zdanie w języku polskim jest jednocześnie mówione i przekładane na znaki języka migowego - Tak że jednocześnie się miga i mówi. Po prostu każde słowo j. polskiego przekłada się dokładnie na znaki migowe. SJM został wprowadzony do szkolnictwa dzieci niesłyszących - miał pomagać w opanowaniu języka polskiego (gramatyki). Dzieci głuche najczęściej poznają go dopiero w szkole.

Jest też wciąż najczęściej uczonym językiem na kursach, często pod nazwą "język migowy".. Np. w tłumaczeniach telewizyjnych również używany jest SJM.

Kursów PJM jest cały czas bardzo niewiele i faktycznie, nie tak łatwo jest go opanować.
Za to wielu Głuchych nie lubi SJM.

Poza inną gramatyką i zasadami stosowania, również część znaków PJM i SJM jest różna (chociaż niektóre są takie same). Większość znaków nie jest uniwersalnymi gestami, które każdy może zrozumieć.


Bobomigi jest to metoda komunikowania się z niemowlętami słyszącymi w okresie przedwerbalnym. Dzieci nie uczą się języka migowego i jego gramatyki, a jedynie pojedyncze, podstawowe znaki wprowadza się do komunikacji prowadzonej w języku polskim. W Bobomigach teoretycznie są używane znaki PJM, ale znaczna część znaków to gesty jest bardzo podstawowe i proste, uniwersalne - rozumiane przez wszystkich.


Fonogesty to nie jest język, ale system wspierający mowę, mający ułatwiać odczytywanie mowy z ust i naukę prawidłowej artykulacji. Fonogesty są oparte na komunikowaniu się w języku polskim - wyraźne wymawianie słów z towarzyszeniem gestów (tutaj układ i ruch dłoni nie jest odpowiednikiem słów, ale poszczególnych spółgłosek i samogłosek) . Nie ma to nic wspólnego z językiem migowym, poza tym, że metoda fonogestów również używana jest w surdopedagogice.



Makaton(też wspomniany w tym wątku) to zupełnie coś innego. Jest formą komunikacji alternatywnej - wspomagającej mowę. Używane są we wspomaganiu komunikacji z dziećmi upośledzonymi. Oprócz prostych gestów używa się też symboli graficznych.




Tematyczne wątku z Daru:

Język werbalno migowy - z działu Słuch

o Bobomigach
(tytuł wątku to PJM, ale w zasadzie jest tam o bobomigach)

Trochę o języku migowym, ogólnie o Świecie Głuchych jest w wątku:
Po Głuchoniemsku

Fonogesty

Gesty Makatonu wspomagają mowę
Makaton - język gestów i symboli

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
Język werbalno-migowy
« Odpowiedź #56 dnia: Listopad 19, 2007, 08:51:50 am »
Język migowy to jeden ze sposobów na życie; wybór, który ma zalety i wady i – jak każda decyzja – pociąga za sobą konsekwencje. Problem w tym, że w Polsce odbiera się rodzicom możliwość wyboru, podejmując tę decyzję za nich...
Więcej
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Offline Emilianka

  • User z prawami do pisania
  • Wyjadacz
  • *****
  • Wiadomości: 3124
Język werbalno-migowy
« Odpowiedź #57 dnia: Grudzień 11, 2007, 05:24:23 pm »
Bajka animowana "Len" w wersji migowej

Od piątku 7 grudnia 2007 w stolicy Wielkopolski, Poznaniu trwa 25 Międzynarodowy Festiwal Młodego Widza Ale Kino. Podczas festiwalu już 13 grudnia 2007 na pokazie specjalnym zostanie zaprezentowana bajka animowana "Len" w wersji migowej
(produkcja Studio Filmów Animowanych Sp. z o.o.).

Po raz pierwszy w Polsce w całości produkcji uczestniczyli uczniowie Ośrodka Szkolno-Wychowawczego dla Dzieci Niesłyszących w Poznaniu.

Piątka z nich została też lektorami migowymi bajki.


miejsce: Multikino 51, Poznań
data wydarzenia: 2007-12-13
organizator: Fundacja Wspierania Twórczości, Kultury i Sztuki ARS
adres: ul.Szyperska 2, Poznań
tel.: 061 855 25 45, faks: 061 855 25 45
e-mail: ars@ars.org.pl
www: http://www.ars.org.pl


Bezpośredni adres:

http://www.ars.org.pl/glowna.html


14 grudnia 2007

Po raz pierwszy w Polsce na płycie VCD z Gazetą Polska Głos Wielkopolski
ukaże się bajka animowana Len w wersji migowej


Lektorami bajki są wychowankowie OSW dla Dzieci Niesłyszących w Poznaniu

Światowa premiera bajki animowanej LEN w wersji migowej



(kliknij obrazek aby powiększyć)

Organizatorzy:
    * Fundacja Wspierania Twórczości, Kultury i Sztuki ARS
    * Studio Filmów Animowanych Sp. z o.o.
    * Ośrodek Szkolno-Wychowawczy dla Dzieci Niesłyszących w Poznaniu
    * Polska Głos Wielkopolski

Rhobar1

  • Gość
Język werbalno-migowy
« Odpowiedź #58 dnia: Luty 12, 2008, 09:30:04 pm »
jeszcze jedno podam przykładowe zdanie w PJM i SJM i Języku Polskim tak lepiej zobaczycie różnicę i opiszę dlaczego nie używa się niektórych zwrotów

Wyobraźmy sobie taką sytuację: idziemy sobie po ulicy i spotykamy znajomych Głuchych
my zadajemy pytanie(ja nie będę ich pisał) oni odpowiadają

Język polski - My idziemy teraz do kina
SJM- My idź(emy) teraz do kino(a)
PJM - My teraz/razem kino (nie ma znaku iść ponieważ widać że te osoby idą)

Mniej więcej tak to wygląda

a teksty pisane w PJM wyglądają mniej więcej tak

Dawno chcialam nosic soczewki ale moj okulista tego zabronil mnie mojej typowej choroby, no coz bylam zairytowana na okulista, skoro nalegajac, ze chce miec soczewki..  A w koncu przeanalizowalam swoja chorobe i dowiedzialam sie juz wiecej, ze zabronione jest przy noszeniu soczewek przy mojej choroby.

Offline aga.rk

  • User z prawami do pisania
  • Raczkujący bywalec
  • **
  • Wiadomości: 171
Język werbalno-migowy
« Odpowiedź #59 dnia: Luty 12, 2008, 09:32:49 pm »
Rhobar, świetby przykład - tylko w tym tekście chyba nie powinno być końcówek fleksyjnych, bo PJM ma gramatykę pozycyjną a nie fleksyjną!
"To, co możesz uczynić, jest tylko maleńką kroplą w ogromie oceanu, ale jest właśnie tym, co nadaje sens Twojemu życiu..." (A. Schweitzer).

Rhobar1

  • Gość
Język werbalno-migowy
« Odpowiedź #60 dnia: Luty 13, 2008, 09:43:58 am »
Cytat: "aga.rk"
Rhobar, świetby przykład - tylko w tym tekście chyba nie powinno być końcówek fleksyjnych, bo PJM ma gramatykę pozycyjną a nie fleksyjną!


tekst jest dobrze napisany bo pisała go osoba która przez całe życie posługuje się PJM

Offline aga.rk

  • User z prawami do pisania
  • Raczkujący bywalec
  • **
  • Wiadomości: 171
Język werbalno-migowy
« Odpowiedź #61 dnia: Luty 13, 2008, 10:56:55 am »
czekaj, czekaj :) to, że osoba, która napisała ten tekst, posługuje się całe życie PJM, to nie znaczy wg mnie, że ten tekst jest dosłownym tłumaczeniem PJM na polski. Bo wg mnie to jest świetna próbka tego, jak osoby, posługujące się całe życie PJM, stosują język polski (pisany). Ja spotkałam się już z o wiele mocniej zniekształconym przez Głuchych polskim, zupełnie bez stosowania zasad gramatycznych. Ale zapis PJM - jesli ma być dosłowny - nie uwzględnia fleksji, bo w PJM jej nie ma.
Cytuj
My teraz/razem kino
jest wg mnie dobrze "zapisanym" PJM.
"To, co możesz uczynić, jest tylko maleńką kroplą w ogromie oceanu, ale jest właśnie tym, co nadaje sens Twojemu życiu..." (A. Schweitzer).

Rhobar1

  • Gość
Język werbalno-migowy
« Odpowiedź #62 dnia: Luty 13, 2008, 11:08:19 am »
Cytat: "aga.rk"
czekaj, czekaj :) to, że osoba, która napisała ten tekst, posługuje się całe życie PJM, to nie znaczy wg mnie, że ten tekst jest dosłownym tłumaczeniem PJM na polski. Bo wg mnie to jest świetna próbka tego, jak osoby, posługujące się całe życie PJM, stosują język polski (pisany). Ja spotkałam się już z o wiele mocniej zniekształconym przez Głuchych polskim, zupełnie bez stosowania zasad gramatycznych. Ale zapis PJM - jesli ma być dosłowny - nie uwzględnia fleksji, bo w PJM jej nie ma.
Cytuj
My teraz/razem kino
jest wg mnie dobrze "zapisanym" PJM.


tak ale tekst w PJM można napisać na różne sposoby a przedstawiony fragment posiada wszystkie cechy tekstu PJM a słowo pisane nie musi być kalką słowa mówionego, to że oni nie
migają dodatków typu "i" "oraz" "ale" "żeby" to nie znaczy że nie stosują ich w mowie pisanej

Emilianko prosiłbym ciebie jak oczywiście możesz o analizę gramatyczną tego zdania bo coś mi się wydaje że będziesz w tym bardziej kompetentna ode mnie

'Dawno chcialam nosic soczewki ale moj okulista tego zabronil mnie mojej typowej choroby, no coz bylam zairytowana na okulista, skoro nalegajac, ze chce miec soczewki.. A w koncu przeanalizowalam swoja chorobe i dowiedzialam sie juz wiecej, ze zabronione jest przy noszeniu soczewek przy mojej choroby."

Offline Emilianka

  • User z prawami do pisania
  • Wyjadacz
  • *****
  • Wiadomości: 3124
Język werbalno-migowy
« Odpowiedź #63 dnia: Luty 13, 2008, 12:28:05 pm »
Szczerze mówiąc, to się nie orientuję na tyle ani w gramatyce PJM, ani tym bardziej w zapisie słownym PJM. Nie czuję się niestety kompetenta w tym temacie, więc ciężko mi coś powiedzieć, żeby przypadkiem nie wprowadzić w błąd.

Wiem tyle, że gramatyka PJM jest pozycyjna, a nie fleksyjna, więc nie ma końcówek (i jest wizualna, przestrzenna),  ale to już napisała Aga.
I też mi się wydaje, że to co napisałeś świadczy o tym, że Głusi migają w PJM, a zapisując, korzystają z języka polskiego. (i stosują wtedy słowa typu "i", "ale" - wzięte z polskiego, a nie z PJM, bo w nim one nie występują).


Jest coś takiego jak transkrypcja wypowiedzi w PJM, używana np w opracowaniach naukowych, artykułach na temat gramatyki. Ale to jest skomplikowane dość i raczej nie ma zastosowania na co dzień, tylko właśnie w celach naukowych.

Offline Emilianka

  • User z prawami do pisania
  • Wyjadacz
  • *****
  • Wiadomości: 3124
Język werbalno-migowy
« Odpowiedź #64 dnia: Luty 13, 2008, 01:04:22 pm »
Hm po zastanowieniu się, uważam, że nie da się "pisać w PJM", bo z definicji jest to język wizualno-przestrzenny! a nie pisany.

Na potrzeby naukowe używa się transkrypcji PJM, jak pisałam niżej, ale nie jest to używane na co dzień przez Głuchych.

Na co dzień Głusi używający PJM piszą w polskim języku pisanym, albo przynajmniej używają w wypowiedziach pisemnych słów i wyrażeń funkcjonujących tylko w języku polskim, a których nie ma w PJM.

Jednak w związku z tym, że PJM ma inną gramatykę, to pojawiają się błędy, tzn tekst nie jest napisany poprawnie gramatycznie po polsku, tylko bliżej mu do odzwierciedlenia gramatyki PJM w wypowiedziach pisemnych. I w konsekwencji, osoba Głucha płynnie posługująca się PJM, czyli swoim naturalnym językiem, nie dającym się przełożyć dosłownie na polski, może pisać tak, jak podałeś w tym przykładzie. Nie jest to dosłowny "przekład" PJM, bo tak się nie da, a jednocześnie nie jest to też poprawnie napisane po polsku. Stąd może być odebrane jako "niepoprawna polszczyzna".


Skąd masz przykład tego tekstu?

Bo ja znalazłam ten tekst jako przykład na to, co napisałam wyżej.

Tutaj:

O Polskim Języku Migowym


Cytuj
1. PJM (Polski Język Migowy) nie jest migową wersją języka polskiego!

Stąd opinie o jego agramatyczności i ubóstwie leksykalnym, a także ograniczeniach poznawczych ludzi głuchych.

Opinie: ludzie głusi - głupi. Bo piszą okropną polszczyzną. Przykład?

Dawno chcialam nosic soczewki ale moj okulista tego zabronil mnie mojej typowej choroby, no coz bylam zairytowana na okulista, skoro nalegajac, ze chce miec soczewki.. Sad A w koncu przeanalizowalam swoja chorobe i dowiedzialam sie juz wiecej, ze zabronione jest przy noszeniu soczewek przy mojej choroby.

Jednak - migają pięknie po polsku. W sensie - polskim językiem migowym!


Nigdzie nie ma napisane, że to jest "tekst pisany w PJM".


To pochodzi z bloga: glusi.blox.pl

Dopiero odkryłam tego bloga i na razie wiem tyle, że jest pisany przez osobę Głuchą kulturowo.



Zresztą, o tej całej kwestii postaram się porozmawiać z kimś, kto naprawdę jest specjalistą od PJM i może powiedzieć coś więcej albo odpowiedzieć na pytania :)

Offline Emilianka

  • User z prawami do pisania
  • Wyjadacz
  • *****
  • Wiadomości: 3124
Język werbalno-migowy
« Odpowiedź #65 dnia: Luty 13, 2008, 01:17:45 pm »
Przepraszam za 3 pod rząd mój post w krótkim czasie, ale ciekawy artykuł na temat :)
Sprzed kilku lat, właściwie z czasów początków badań nad PJM i lektoratów na polonistyce UW, ale warto przeczytać.

Język migowy na uniwersytecie

Rozmowa z prof. Markiem Świdzińskim
i Małgorzatą Czajkowską-Kisil
   
NŚC: Panie Profesorze, dzięki panu po raz pierwszy w historii Wydziału Polonistyki UW odbywają się na nim systematyczne zajęcia poświęcone językowi migowemu. Jak doszło do tego, że zainteresował się pan językiem migowym?.

Marek Świdziński: Złożyło się na to kilka szczęśliwych przypadków. Przed trzema laty poznałem Małgorzatę Czajkowską-Kisil, rodzimą użytkowniczkę polskiego języka migowego. W tym samym czasie wpadł mi w ręce tekst rozprawy habilitacyjnej Jacka Perlina o języku migowym. Uznałem wtedy, że podjęcie systematycznych badań nad językiem migowym jest wyzwaniem dla językoznawcy. Zauważyłem tez, że polski język migowy jest zaledwie tolerowany w środowiskach zajmujących się wychowaniem i nauczaniem głuchych. Sadzę, że to dramatyczny problem społeczny. Język migowy nie ma w Polsce takiego statusu, jaki mają języki migowe na przykład w Stanach Zjednoczonych, Szwecji, Wielkiej Brytanii czy Holandii. Konieczna jest zmiana tej sytuacji. Pomyślałem sobie, że przyłożenie ręki do czegoś, co jest społecznie dobre, warte jest poświecenia czasu.

NŚC: Jaki udział w organizowaniu zajęć maja rodzimi użytkownicy języka migowego?

M.Ś.: Nieocenionym współpracownikiem jest pani mgr Małgorzata Czajkowska-Kisil. W przygotowanej pod moim kierunkiem rozprawie doktorskiej podjęła ona trud opisu gramatycznego polskiego języka migowego. Teraz jesteśmy już na etapie gromadzenia zapisów magnetowidowych tekstów migowych. Myślę, że jako językoznawca mogę się tutaj przydać, niemniej cały ciężar pracy empirycznej spoczywa na Małgosi i na innych, współpracujących z nami, rodzimych użytkownikach języka migowego.

NŚC: Jakie korzyści, oprócz efektów naukowych, może przynieść prowadzone przez państwa konwersatorium?

Małgorzata Czajkowska-Kisil: Mam nadzieję, że nasze zajęcia przysłużą się obaleniu wielu mitów, które istnieją wokół języka migowego. Wiele złego napisano i powiedziano o języku migowym. Robili to głównie ci, którzy go nie używali i zarazem czuli się zagrożeni tym, że ich uczniowie lub podopieczni uważali za lepszą technikę komunikacji. Poza tym jest on postrzegany jako element izolujący środowisko głuchych od osób słyszących. Nie zawsze jednak zauważano, że właśnie dzięki niemu osoby niesłyszące uczestniczą w kulturze ogólnej. Informacje dostępne dla osób czytających po polsku i pochodzących z tego środowiska są przecież propagowane wśród głuchych przez te osoby za pomocą języka migowego. Dzięki językowi migowemu środowisko jest dosyć spójne i samodzielne. Samo potrafi siebie rehabilitować. Trzeba zrozumieć, że język migowy posługuje się innymi formami wyrazu, mniej może dostępnymi dla reszty społeczeństwa, ale tak naprawdę dostępnymi dla każdego, kto zechce się ich nauczyć.

NŚC: Czy to prawda, że głuchy, znający język migowy, ma większą szansę opanować język foniczny?

M.C-K: Tak, dla dziecka głuchego język polski jest niedostępny, gdyż go nie słyszy. Język migowy jest jego językiem pierwszym. Nie można nauczyć się języka z powietrza. Trzeba go zawsze przełożyć na cos sobie znanego. Każde głuche dziecko jest w stanie przyswoić sobie język migowy, dzięki któremu może poznawać świat i - co najważniejsze - rozwijać swój język wewnętrzny.

NŚC: Co to znaczy "język pierwszy"?

MŚ: "Język pierwszy" to jest nawet powiedziane za słabo, język pierwszy to język jedyny! Innymi słowy, istota ludzka z natury otwarta jest na jeden język. Nie jest zarazem tak, jak sobie wyobrażali naiwni natywiści jeszcze przed półwieczem, że człowiek może w pełni przyswoić sobie tylko język swoich rodziców. Każde dziecko rodzi się z pewną predyspozycją językową. W jego umyśle jest miejsce na jeden język, który jednak musi do niego dotrzeć w jedyny naturalny sposób, to znaczy przez kontakt z tekstami tego języka.

NŚC: Dziecko głuche jest, wobec tego, w sytuacji o wiele gorszej niż dziecko słyszące?

MŚ: Na pewno. Dziecko, które przeżyje kilka pierwszych lat bez swobodnego dostępu do komunikatów językowych - a tak często bywa w przypadku dzieci głuchych, mających rodziców słyszących - być może żadnego języka w sposób przyzwoity nie pozyska. Dla rodziców dzieci głuchych jest rzeczą zasadniczą pomóc dziecku w jak najwcześniejszym pozyskaniu języka. Muszą istnieć wyspecjalizowane instytucje, które rodziców takich będą prowadzić. W Polsce ze wszystkim zwlekamy, politycy nieraz latami przymierzają się do podjęcia decyzji. Tutaj natomiast nie ma nawet tygodnia do stracenia! Każdy miesiąc opóźnienia będzie miał nieodwracalne konsekwencje. Nie chodzi tu tylko o konsekwencje językowe. Dziecko głuche, które nie ma kontaktu z rodzicami, nie jest w stanie wyrażać emocji i uczyć się wrażania emocji. Wobec tego, jeśli nawet z takiego dziecka w szczęśliwych okolicznościach nie wyrośnie inwalida językowy - świadomie używam tego słowa - to jest prawdopodobne, że pozostanie on człowiekiem z defektem emocjonalnym.

NŚC: Czy pana zdaniem w Polsce nie przykłada się to tego należytej wagi?

MŚ: W Polsce zapalono zielone światło jednej tylko technice wychodzenia naprzeciw niesłyszącym, mianowicie neurochirurgii i implantom. Zdając sobie sprawę z tego, że każdy sposób pomocy tonącemu jest moralnie zasadny, uważam, że mamy tu do czynienia z ominięciem problemu. Przywrócenie głuchemu fizjologicznej możliwości słyszenia - mówię tu o ludziach, którzy nie słyszeli nigdy - jest w najlepszym razie krokiem na bardzo długiej drodze do komunikacji, do języka i do wpisania się w środowisko, zarówno własne, jak i to zdominowane przez większość językową słyszących. Nie może być tak, że jedyne zielone światło jest zapalane dla nowych - niewątpliwych przecież - dokonań medycyny i techniki. Dziecko głuche nie poradzi sobie bez języka migowego. Dziecko głuche z implantem też sobie nie poradzi. Innym słowy, hierarchia ważności jest jednak taka: najpierw polski język migowy i dwujęzyczność, a potem lub równoległe protezowanie słuchu. Oczywiście, protezowanie w wypadku osób niedosłyszących albo ogłuchłych ma sens absolutnie fundamentalny, ale nie w sytuacji, kiedy dziecko nie słyszy od urodzenia.

NŚC: Nie dla każdego niesłyszącego język migowy jest pierwszym językiem?

M.C-K.: Język migowy to język pierwszy - i jedyny - dla dziecka, które przyszło na świat głuche. Ale, paradoksalnie, może on być pierwszym językiem dziecka słyszącego, jeżeli rodzice nie słyszą i mowy przekazać nie mogą.

NŚC: Ale nie dotyczy to niesłyszących, którzy stracili słuch już po nauczeniu się mowy?

M.C-K.: Myślę, że nie. Dla takich osób język migowy jest tylko jedną z form odbioru komunikatów, o wiele łatwiejszą niż odczytywanie z ust. Podstawą rozwoju językowego jest w ich wypadku język polski, Należy dbać o to, by pamięć językowa u nich nie zaginęła. Dobrą metodą jest tutaj, na przykład, motywowanie dzieci ogłuchłych do głośnego czytania.

NŚC : A zatem nie jesteście państwo przeciwnikami uczenia mowy?

M.C-K.: Do tej pory uważano, że jedyną cechą określająca zdolności językowe dziecka głuchego jest umiejętność mówienia. My odwracamy tę hierarchię. Zakładamy, że mowa jest bardzo ważna, ale zarazem sądzimy, ze jest ona ostatnim etapem w rozwoju umiejętności językowych dziecka głuchego. Pierwszym etapem jest wytworzenie mowy wewnętrznej dziecka. Droga do nauczenia dziecka niesłyszącego mowy jest bardzo trudna i długa. Lepiej posiąść sprawność językową dzięki językowi migowemu niż jej nie pozyskać w ogóle.

NŚC: Wróćmy do państwa badań. Panie profesorze, czy język migowy trudno opisać?

M.Ś.: Język migowy jest bardzo trudno opisać, przede wszystkim dlatego, że znaki tego języka są tworami bardzo złożonymi. Gramatyka polskiego języka migowego jest skrajnie rożną od polskiej. Nie mamy w języku migowym żadnej odmiany, żadnych przypadków, rodzajów czy osób. Słyszącemu Polakowi język głuchych współobywateli wydaje się chińszczyzną. I oczywiście odwrotnie: głuchy znajduje się w pozycji Chińczyka ucząc się polszczyzny.

ŚC.: Dlaczego języki migowe uważane są za gorsze?

M.Ś.: Jako językoznawca odrzucam jakąkolwiek klasyfikację języków na lepsze i gorsze. W szczególności jestem negatywnie nastawiony do prób deprecjonowania języków przez określanie ich mianem prymitywnych. Wszystkie języki naturalne są bardzo skomplikowane. Niemożliwe jest, żeby język migowy, jako naturalny, był mniej skomplikowany. Istotnie, słownictwo języka migowego jest uboższe od słownictwa języków fonicznych. Ale i to nie świadczy o prymitywności tego języka. Zauważmy, ze przeciętny użytkownik języka wykorzystuje kilka tysięcy słów, czyli tyle, ile odnotowano już w słownikach języka migowego.

ŚC.: W Polsce istnieje wiele odmian języka migowego, czy nie jest to przeszkodą w jego rozwoju?

M.C-K.: W wielu krajach były prowadzone próby ujednolicenia języka migowego. Zazwyczaj polegały ona na przystosowaniu języka migowego do języka fonicznego, na przykład do jego gramatyki. W efekcie jednak powstawały języki ograniczone do niezbyt dużej liczby użytkowników.

M.Ś.: Język powinien rozwijać się w sposób naturalny. W przypadku języka migowego najlepszym miejscem dla jego rozwoju są szkoły i uniwersytety dla głuchych, gdzie spotykają się różni użytkownicy języka migowego. Podczas wykładów i rozmów może dojść do spontanicznego powstawania nowych elementów języka. A bogactwo odmian języka to przecież wartość, nie ograniczenie.

ŚC.: Jakie są państwa plany, jeśli chodzi o zajęcia na uniwersytecie?

M.Ś.: Nasze konwersatorium, mam nadzieję, będzie się odbywać również w przyszłym roku. Liczę na to, że dołączy do nas większa grupa niesłyszących. Oni są nam bardzo, bardzo potrzebni. Liczę też na to, że nasze konwersatorium wyśle sygnał w świat, że jest problem polskiego języka migowego, problem, na który nie zwracano do tej pory należytej uwagi. Nie widzę w tym niczyjej złej woli. Musi być on jednak dostrzeżony, gdyż jest to warunek istnienia społeczności głuchych w otoczeniu słyszących. Wierzę, że teraz właśnie nam zapali się zielone światło.

ŚC.: Dziękujemy za rozmowę.


źródło: Świat Ciszy



I jeszcze jeden artykuł w tym temacie i też z udziałem prof. Świdzińskiego.
Daję linka z innego wątku, żeby było łatwiej znaleźć:

Języki ciszy:
http://forum.darzycia.pl/vp108456.htm#108456

Rhobar1

  • Gość
Język werbalno-migowy
« Odpowiedź #66 dnia: Luty 15, 2008, 01:35:05 pm »
Cytat: "Emilianka"
Hm po zastanowieniu się, uważam, że nie da się "pisać w PJM", bo z definicji jest to język wizualno-przestrzenny! a nie pisany.

Na potrzeby naukowe używa się transkrypcji PJM, jak pisałam niżej, ale nie jest to używane na co dzień przez Głuchych.

Na co dzień Głusi używający PJM piszą w polskim języku pisanym, albo przynajmniej używają w wypowiedziach pisemnych słów i wyrażeń funkcjonujących tylko w języku polskim, a których nie ma w PJM.

Jednak w związku z tym, że PJM ma inną gramatykę, to pojawiają się błędy, tzn tekst nie jest napisany poprawnie gramatycznie po polsku, tylko bliżej mu do odzwierciedlenia gramatyki PJM w wypowiedziach pisemnych. I w konsekwencji, osoba Głucha płynnie posługująca się PJM, czyli swoim naturalnym językiem, nie dającym się przełożyć dosłownie na polski, może pisać tak, jak podałeś w tym przykładzie. Nie jest to dosłowny "przekład" PJM, bo tak się nie da, a jednocześnie nie jest to też poprawnie napisane po polsku. Stąd może być odebrane jako "niepoprawna polszczyzna".


Skąd masz przykład tego tekstu?

Bo ja znalazłam ten tekst jako przykład na to, co napisałam wyżej.

Tutaj:

O Polskim Języku Migowym


Cytuj
1. PJM (Polski Język Migowy) nie jest migową wersją języka polskiego!

Stąd opinie o jego agramatyczności i ubóstwie leksykalnym, a także ograniczeniach poznawczych ludzi głuchych.

Opinie: ludzie głusi - głupi. Bo piszą okropną polszczyzną. Przykład?

Dawno chcialam nosic soczewki ale moj okulista tego zabronil mnie mojej typowej choroby, no coz bylam zairytowana na okulista, skoro nalegajac, ze chce miec soczewki.. Sad A w koncu przeanalizowalam swoja chorobe i dowiedzialam sie juz wiecej, ze zabronione jest przy noszeniu soczewek przy mojej choroby.

Jednak - migają pięknie po polsku. W sensie - polskim językiem migowym!


Nigdzie nie ma napisane, że to jest "tekst pisany w PJM".


To pochodzi z bloga: glusi.blox.pl

Dopiero odkryłam tego bloga i na razie wiem tyle, że jest pisany przez osobę Głuchą kulturowo.



Zresztą, o tej całej kwestii postaram się porozmawiać z kimś, kto naprawdę jest specjalistą od PJM i może powiedzieć coś więcej albo odpowiedzieć na pytania :)



ten tekst miała koleżanka napisany zapytałem się ją czy nie ma tekstów w PJM a ona mi szybko przez gg to podrzuciła

Online Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26338
Język werbalno-migowy
« Odpowiedź #67 dnia: Luty 15, 2008, 01:37:04 pm »
Rhobar1

Naprawdę nie jest konieczne cytowanie całych postów poprzedników.
Potrzebujesz,zacytuj selektywnie a nie całość.
To moja prośba.
Pozdrawiam :))
"Starsza Jesienna Miotełka"

Offline Bogusława

  • Podglądacz
  • *
  • Wiadomości: 29
    • http://www.makaton.pl
język werbalno-migowy
« Odpowiedź #68 dnia: Kwiecień 06, 2008, 11:27:11 am »
Zaprszam wszystkich Rodziców dzieci z zespołem Downa na szkolenie z zakresu prostych gestów, stworzony z mysla o naszych dzieciach.
Termin 2-3.06.08; miejsce - Poznań; koszt - 50 zł; program i więcej informacji www.makaton.pl

serdecznie wszsytkich pozdrawiam !
BOGUSŁAWA

Offline Bogusława

  • Podglądacz
  • *
  • Wiadomości: 29
    • http://www.makaton.pl
język werbalno-migowy (Makaton)
« Odpowiedź #69 dnia: Kwiecień 06, 2008, 11:40:04 am »
Zakres poznawnych na szkoleniu gestów to 250 znaków oraz tamtyka o rzowoju mowy naszych dzieci wsparta filmami z Anglii. Bardzo serdecznie wszystkich rodzciów zapraszam na miłe szkoleniowe spotkanie w Poznianiu !  :D
BOGUSŁAWA

Offline aga.rk

  • User z prawami do pisania
  • Raczkujący bywalec
  • **
  • Wiadomości: 171
Język werbalno-migowy
« Odpowiedź #70 dnia: Czerwiec 07, 2008, 02:04:41 pm »
Szanowny Panie Migowy. Nie zamierzam polemizować z panem w tymmiejscu, bo jakakolwiek dyskusja ze swojej definicji wymaga tego, aby obie strony wzajemnie słuchały swoich argumentów, a tego niestety jak widzę z Pana strony nie uzyskam. Nie musi się Pan zgadzać z moimi poglądami, tak, jak ja nie muszę się zgadzać z Pańskimi, nie stanowi to jednak podstawy do obrażania mnie publicznie na forum. Bardzo Pana proszę o szanowanie użytkowników tego forum i o zachowanie elementarnych zasad kultury.
Z poważaniem
aga.rk
"To, co możesz uczynić, jest tylko maleńką kroplą w ogromie oceanu, ale jest właśnie tym, co nadaje sens Twojemu życiu..." (A. Schweitzer).

Online Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26338
Język werbalno-migowy
« Odpowiedź #71 dnia: Czerwiec 07, 2008, 03:39:14 pm »
Posty z wątpliwą dyskusją jednego usera zostały odcalone - ale nie usunięte !

A każdy kolejny wpis "nowego usera" będzie usunięty natychmiast,razem z userem  :evil:
Pozdrawiam :))
"Starsza Jesienna Miotełka"

 

(c) 2003-2017 Team Dar Życia :: nota prawna :: o plikach Cookies :: biuro@darzycia.pl
Polecamy:   Forum o zwierzętach