Od kilku lat bezskutecznie szukałam laboratorium /w Polsce/, żeby zrobić moim blizniakom badania na zawartość pierwiastków śladowych. Np. wiadomo, bo robiono takie badania w Europie zach. i Stanach Zjednocz. że ilość np. aluminium może być przekroczone 15 krotnie./uposledza rozwój umysłowy/ to samo z ołowiem., że dzieci z ZD mają nadmiar wapnia, fosforanów. A z kolei cierpią na niedobory cynku, manganu, potasu, żelaza, witamin zwłaszcza z grupy B. Pytanie - Jak DUZY jest NIEDOBOR i jak DUZY NADMIAR. Nie jestem zwolennikiem faszerowania syntetycznymi witaminkami czy podawaniem makro czy mikro elementów. Kilka dni temu zupełnie przypadkowo /o ile można wierzyć w przypadki/ spotkałam mamę 9 letniej dziewczynki z mpd, niedowidzeniem, niedosłyszeniem, padaczką, z chronicznym wypadaniem nóżki ze stawu biodrowego. Skontaktowali się z tym laboratorium w Łodzi. Otrzymali od nich ankietę do wypełnienia i pojemniczek na włosy w ilości pełnej łyżki stołowej. Po trzech tygodniach otrzymali komputerowy wykres zawartości pierwiastków w organiżmie dziecka i polecenie skontaktowania sie z lekarzem który przyjeżdża do Krakowa raz w miesiącu. Lekarz zinterpretował wyniki, ustalił dziecku dietę /zupełnie różną od dotychczasowej / i przepisał suplementy. Po dwóch miesiącach stosowania: nie powtórzył sie ani razu atak padaczki, dziecko przybrało na wadze /była bardzo szczuplutka/ i zaczęła spać spokojnie w nocy, co dotychczas było nie do pomyślenia i zaczęła mówić. Więc mówmy co chcemy ale efekt niewiarygodny. Postanowiłam zrobić eksperyment na sobie. Najpierw ja zrobię sobie takie badania i zacznę leczenie. Jeśli będą efekty, zrobię to samo z bliżniakami. Pozdrowienia Małgorzata