Aktualności: Zapraszamy na nowo powstałe Forum dyskusyjne o szyciu http://forum.metkiiwszywki.pl

Autor Wątek: Prawa pacjenta/służba zdrowia/lekarze  (Przeczytany 75628 razy)

Offline ilonadora

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 8422
    • http://wwwmojedzieciaki.blox.pl/html
Prawa pacjenta/służba zdrowia/lekarze
« Odpowiedź #50 dnia: Styczeń 14, 2007, 10:02:22 am »
Zarażeni dostają rekompensaty po procesach cywilnych

Coraz częściej polskie sądy zasądzają wysokie odszkodowania za zarażenie groźną lub nieuleczalną chorobą. Wszystkie w procesach cywilnych. Prowadzenie sprawy karnej jest dużo trudniejsze


Odpowiedzialność za zarażenie

Procesy karne w sprawach o zakażenie to rzadkość nie tylko w Polsce, ale i na całym świecie. Do skazania potrzebne są bowiem mocne i trudne do zebrania dowody. Nie wystarczy ustalić sprawcę i znaleźć świadków zdarzenia.

Udowodnić trzeba winę umyślną

W Polsce podstawowym przepisem do kwalifikowania takiego działania jest art. 161 kodeksu karnego. Mówi o odpowiedzialności za narażenie na zarażenie chorobą weneryczną, zakaźną, ciężką chorobą nieuleczalną lub inną realnie zagrażającą życiu.

- Aby skorzystać z takiej kwalifikacji, prokuratura musi znaleźć też dowód na to, że pokrzywdzony wcześniej był zdrowy - mówi "Rz" prof. Marian Filar z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. A to jest praktycznie nie do przeprowadzenia. Udowodnić należy też winę umyślną sprawcy, czyli to, że swoim działaniem chciał albo przynajmniej godził się na to, iż wywołał zakażenie.

Być może niebawem przed polskim sądem karnym oskarżony o narażenie na zakażenie wirusem HIV stanie kameruński uchodźca - Simon M. Lista jego ofiar jest coraz dłuższa, ale sprawa na razie jest na etapie policyjno-prokuratorskim i trudno przewidzieć, jak mocne dowody uda się zebrać w tej sprawie prokuraturze. Karniści spierają się dziś, jak prokuratury powinny kwalifikować czyn M.: czyjest to narażenie za zakażenie wirusem HIV czy też spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Trwa też spór między prawnikami.

Nawet jeśli do sądu trafi akt oskarżenia, a wraz z nim pozwy o odszkodowanie i zadośćuczynienie, to pokrzywdzeni na pieniądze i tak muszą poczekać do końca sprawy karnej. Do ich przyznania potrzebny jest bowiem wyrok skazujący.

Odszkodowanie, zadośćuczynienie


Zawinione zarażenia to przede wszystkim problem szpitali. Takie sprawy nie mogą jednak z reguły skończyć się wyrokami skazującymi, bo trudno ustalić z całą pewnością konkretne osoby i obciążyć je winą powodującą odpowiedzialność karną. Placówka lecznicza ponosi więc najczęściej odpowiedzialność cywilną -materialną.

Zarażenie w trakcie leczenia czy innych zabiegów medycznych, np. transfuzji, dializ, pobierania krwi do analiz, jest czynem niedozwolonym w rozumieniu przepisów kodeksu cywilnego. Winny takiego czynu odpowiada za wszystkie szkody materialne nim wyrządzone. Zarażonemu sąd może przyznać dodatkowo, i z reguły przyznaje, pieniężne zadośćuczynienie za wyrządzoną tym krzywdę. Odszkodowanie obejmuje przede wszystkim szeroko rozumiane koszty leczenia.

Jeśli wskutek zarażenia i związanej z tym utraty zdrowia, osoba zarażona stała się całkowicie lub częściowo niezdolna do pracy, przysługuje jej renta. Renta może rekompensować także zwiększenie potrzeb oraz zmniejszenie widoków na przyszłość.

Rekompensata także dla rodziny

Renty i odszkodowania mogą żądać też bliscy, jeśli zakażony zmarł. Renta ma im rekompensować utratę środków na utrzymanie, a odszkodowanie - znaczne pogorszenie sytuacji życiowej.

Spraw o zakażenia przeciw placówkom leczniczym trafia do sądów sporo. Najwięcej dotyczy skutków zakażenia żółtaczką. Już na początku lat 90. pojawiły się pierwsze sprawy o zakażenie HIV. Przypomnieć można sprawę pacjenta chorego na nerki, który został w klinice AM zarażony HIV podczas transfuzji krwi (wyrok z 26 czerwca 1992 r. sygn. ACr254/92). Sąd obciążył odpowiedzialnością stację krwiodawstwa. Głośna była sprawa zakażenia HIV trzech pacjentów dializowanych na tym samym stanowisku we wrocławskim szpitalu. Przed nimi dializowany był chory na AIDS. W lutym 2006 r. rzeszowski sąd uznał odpowiedzialność stacji krwiodawstwa, w której pobadaniu krwi stwierdzono obecność HIV u mężczyzny. Wysłano do niego list, ale przesyłka wróciła z adnotacją: "adresat się wyprowadził". Listonosz usłyszał to od sąsiada, choć poszkodowany nadal mieszkał pod podanym adresem. Mężczyzna zaraził żonę, która w trakcie procesu wytoczonego stacji zmarła na AIDS. Sąd przyznał mu 230 tys. zł, a dwójce dzieci -rentę.

Wystarczy domniemanie


Sprawy takie bywają trudne pod względem dowodowym. Nie jest proste wykazanie, że do zakażenia doszło w tej, a nie innej placówce, albo w inny sposób, np. wskutek kontaktów seksualnych. Skutki ujawniają się z reguły dopiero po pewnym czasie. -Sąd w takich wypadkach przyjmuje tzw. domniemanie faktyczne - mówi prof. Mirosław Nestorowicz z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika. - Jeśli np. krew osoby badanej przed zabiegiem szpitalnym była czysta, apotem okazuje się, że jest zarażona, można domniemywać, że stało się to w szpitalu. Wtedy szpital, by uwolnić się od odpowiedzialności, musiałby udowodnić, że tak nie było.

Sąd Najwyższy w wyroku z 13 czerwca 2000 r. (sygn.VCKN34/00), także dotyczącym zarażenia HIV, stwierdził wręcz, że nie można w takich sprawach od zarażonego wymagać, by dokładnie wykazał moment i drogę przedostatnia się infekcji do organizmu. Jest to bowiem wymaganie nierealne.

W takich sprawach sądy przyjmują automatycznie winę placówki, tzw. winę organizacyjną. Zakażenia takie bowiem są zawsze wynikiem niedbalstwa, którego nic usprawiedliwić nie może. Placówka lecznicza musi zapewnić pacjentowi "bezpieczeństwo pobytu". Zaprzeczeniem tego bezpieczeństwa jest dopuszczenie do zarażenia.

Trudno ustalić, kto był sprawcą


Juliusz Janas, radca prawny


Procesy o zakażenie toczą się z reguły na drodze cywilnej. Wynika to z charakteru takich spraw. Proces karny nastawiony jest głównie na ukaranie sprawcy. Cywilny z kolei na kompensację za doznany uszczerbek. W sprawach cywilnych obowiązuje też konstrukcja winy anonimowej. Oznacza to, że wystarczy dowieść, że zawinił np. szpital, nie trzeba udowadniać winy konkretnej pielęgniarce czy lekarzowi. W karnym z kolei wina musi być zindywidualizowana. ¦


rzeczpospolita
"Być bohaterem przez minutę, godzinę, jest o wiele łatwiej niż znosić trud codzienny w cichym heroizmie."
Ilonadora i czwórka pociech

Pan Rajek

  • to weteran
  • polecający usługi
  • *******

Offline Ulka

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 10988
Prawa pacjenta/służba zdrowia/lekarze
« Odpowiedź #51 dnia: Styczeń 17, 2007, 09:58:06 pm »
Ulka-Darek30mpdz & Magda31 &   wspomnienia

Offline Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 24776
Prawa pacjenta/służba zdrowia/lekarze
« Odpowiedź #52 dnia: Luty 04, 2007, 12:19:10 am »
Z Kazachstanu do Polski po ratunek dla synka

Bohdan przyjechał do Katowic z małej wsi w Kazachstanie. Po ratunek. Urodził się ze śmiertelną wadą serca - ciężką postacią tzw. zespołu Fallota. Dziura w sercu i niedorozwój naczyń płucnych spowodowały, że zbyt mało krwi przepływało do jego płuc. Chłopczyk, niedotleniony i siny na twarzy, gasł w oczach.
Cytuj
Alesa Kazancewa, mama Bohdana, usłyszała od lekarzy w Kazachstanie, że ma przyjść z dzieckiem za... trzy lata. - Wtedy zobaczymy, co da się zrobić - powiedzieli jej w szpitalu. Gdyby ich posłuchała, chłopczyk od dawna by już nie żył

Cytuj
W Kazachstanie chłopiec byłby skazany na śmierć. Nie ma specjalistów, którzy umieliby zoperować chłopca. Od kilku lat do Ałma Aty jeździ docent Marek Wites kardiochirurg z Górnośląskiego Centrum Zdrowia Dziecka i Matki w Katowicach. Operuje dzieci z ciężkimi wadami serca. Walczy z czasem, bo zbyt późne rozpoznanie choroby skazuje małych pacjentów na śmierć. - Mimo udanego zabiegu połowa operowanych dzieci umiera - wyznaje doc. Wites. - W szpitalach nie ma warunków, by je doleczyć. Leżą po dwoje w łóżeczkach. Brakuje środków higienicznych. Nigdy nie zapomnę widoku zardzewiałych miednic.
"Dużo ludzi nie wie, co z czasem robić.
Czas nie ma z ludźmi tego kłopotu."

Pozdrawiam
"Starsza Jesienna Miotełka"

Offline Ulka

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 10988
Prawa pacjenta/służba zdrowia/lekarze
« Odpowiedź #53 dnia: Luty 08, 2007, 11:25:46 pm »
OCHRONA ZDROWIA UPRAWNIENIA PACJENTA DO ŚWIADCZEŃ MEDYCZNYCH

Jak można wybrać lekarza podstawowej opieki zdrowotnej

Od stycznia ponownie każdy ubezpieczony w Narodowym Funduszu Zdrowia może dwa razy w ciągu roku zmienić wcześniej wybranego lekarza podstawowej opieki zdrowotnej. Nie wiąże się z tym żadna opłata.

Lekarz POZ musi być lekarzem ubezpieczenia zdrowotnego, czyli takim, który ma podpisaną umowę (kontrakt) z NFZ na świadczenie usług medycznych w danym roku lub też pracuje w placówce z podpisanym kontraktem z funduszem. Nie ma więc znaczenia, czy pracuje on w przychodni, czy też przyjmuje pacjentów w tzw. prywatnym gabinecie. Ważna jest podpisana umowa z NFZ. Tylko w takiej sytuacji korzystając z jego usług, pacjent nie zapłaci za udzieloną poradę.

Deklaracja wyboru

Każda osoba ubezpieczona w NFZ, która chce mieć zapewniony bezpłatny dostęp do lekarza POZ, musi złożyć odpowiednią deklarację. Wyboru lekarza dokonuje się bowiem poprzez wypełnienie odpowiedniego druku w rejestracji zakładu opieki zdrowotnej (np. przychodni), w której pracuje lekarz. W przypadku wyboru lekarza, który prowadzi prywatny gabinet, deklarację składa się bezpośrednio u niego. Jednorazowo pacjent ma prawo wyboru tylko jednego lekarza czy pielęgniarki świadczących usługi z zakresu POZ.

W przypadku wyboru świadczeniobiorcy POZ nie obowiązuje rejonizacja. Oznacza to, że pacjent nie musi wybierać lekarza np. w przychodni, która znajduje się najbliżej miejsca zamieszkania (nie warto jednak dla własnej wygody wybierać placówki położonej w odległej dzielnicy miasta). Nie ma także obowiązku zapisywania całej rodziny do tego samego lekarza. Ten jednak nie może żadnemu pacjentowi odmówić zapisania się na listę podopiecznych bez względu na wiek, płeć czy stan zdrowia chorego. Jedyne dopuszczalne ograniczenia mogą być wynikiem zbyt dużej liczby osób ubezpieczonych zapisanych do konkretnego lekarza (tzw. lista aktywna).

Deklaracje wyboru złożone przez pacjenta muszą być przechowywane w siedzibie, w której będzie mu udzielana opieka medyczna. Jednocześnie zapewniona jest, na żądanie pacjenta, możliwość wglądu do wcześniej złożonej deklaracji.

Co może lekarz POZ

Lekarzem POZ (nazywanym także pierwszego kontaktu lub rodzinnym) może być osoba, która ma ukończoną specjalizację:
• medycyny rodzinnej,
• medycyny ogólnej,
• chorób wewnętrznych (internista) oraz
• pediatrii (dla dziecka).

To on decyduje o sposobach leczenia chorego, kierowaniu pacjentów do poradni specjalistycznych oraz, jeżeli wymaga tego stan zdrowia chorego, do szpitala. Lekarz POZ wnioskuje również o wysłanie pacjenta na leczenie uzdrowiskowe, przedmioty ortopedyczne i środki pomocnicze dla osób np. starszych lub niepełnosprawnych. Ponadto odpowiada za przekazywanie pacjentom informacji dotyczących promocji zdrowia i dostępu np. do programów profilaktycznych finansowanych przez fundusz. Lekarz rodzinny jest odpowiedzialny za wykonywanie szczepień ochronnych, w tym także szczepień u dzieci i młodzieży szkolnej. Do jego obowiązków należy prowadzenie dokumentacji medycznej pacjenta, która powinna mu być udostępniana na jego wyraźne żądanie.

Lekarz decyduje też o karetce

Lekarz rodzinny decyduje również o tym, któremu pacjentowi przysługuje bezpłatny przejazd środkami transportu sanitarnego (np. karetką pogotowia), w tym także lotniczego, do najbliższego zakładu opieki zdrowotnej.

Pacjent zostanie bezpłatnie dowieziony do szpitala, w którym zostanie mu udzielona niezbędna pomoc medyczna, jeżeli:
• wymaga on natychmiastowego leczenia,
• wynika to z potrzeby zachowania ciągłości leczenia.

Osoby niepełnosprawne, które nie mogą samodzielnie poruszać się i nie mogą korzystać np. ze środków publicznego transportu, mają również zapewniony bezpłatny przejazd karetką pogotowia. O tym, czy faktycznie chory nie może samodzielnie poruszać się, a wymaga np. przewiezienia do szpitala, przychodni lub na badania diagnostyczne, decyduje lekarz rodzinny.

W innych sytuacjach pacjent zapłaci za przyjazd karetki pogotowia. Dotyczy to więc osób, które:
• nie wymagają natychmiastowego leczenia,
• nie posiadają dysfunkcji narządu ruchu uniemożliwiającej korzystanie ze środków transportu publicznego.

Skierowanie do specjalisty

Lekarz rodzinny, jeżeli wymaga tego stan zdrowia jego pacjenta, wystawia także skierowania do wybranych lekarzy specjalistów. Skierowanie takie jest wymagane np. do gastrologa czy urologa. Lekarz rodzinny wystawia dwa rodzaje skierowań na wizyty u specjalisty:
• na konsultacje – daje ono pacjentowi prawo do jednorazowej wizyty u wybranego specjalisty,
• na leczenie lub kontynuowanie leczenia – jest ono ważne aż do momentu zakończenia leczenia przez specjalistę.

Warto pamiętać, że do części lekarzy specjalistów można udać się bez skierowania od lekarza POZ. Są to:
• ginekolog i położnik,
• stomatolog,
• dermatolog i wenerolog,
• onkolog,
• psychiatra,
• okulista.

Skierowań nie wymaga się również przy przyjmowaniu na leczenie odwykowe osób uzależnionych od alkoholu, środków odurzających i substancji psychotropowych. Również inwalidzi wojenni i osoby represjonowane, chorzy z wirusem HIV nie muszą posiadać skierowania na leczenie.

Poza miejscem zameldowania

Osoby, które przebywają poza miejscem stałego zameldowania, także mają prawo wyboru lekarza POZ. Taka sytuacja dotyczy np. studentów, którzy w związku z podjęciem nauki przebywają powyżej jednego miesiąca kalendarzowego w roku poza miejscem stałego zameldowania. Są oni zobowiązani do wypełnienia i zgłoszenia deklaracji wyboru lekarza pierwszego kontaktu w miejscu aktualnego pobytu. Tym samym mogą korzystać ze świadczeń zdrowotnych w zakresie POZ np. przez dziewięć miesięcy w miejscu studiów oraz przez trzy miesiące w miejscu zameldowania w czasie wakacji.

PRZYKŁAD: STUDIA POZA MIEJSCEM ZAMIESZKANIA
Student rozpoczął naukę w innym mieście niż dotychczasowego zamieszkania. Chcąc mieć dostęp do świadczeń podstawowej opieki zdrowotnej, musi również w miejscu studiów wybrać lekarza rodzinnego. Nie musi jednak w związku z tym rezygnować z wybranego lekarza pierwszego kontaktu w dotychczasowym miejscu zamieszkania. W tym celu powinien udać się do lekarza POZ (tam, gdzie studiuje), wypełnić deklarację jego wyboru i zaznaczyć, że jest to wybór tylko na określony czas.

Każdy może zmienić lekarza

Przyczyny zmiany lekarza mogą być różne (np. zmiana miejsca zamieszkania), ale można to zrobić nie częściej niż dwa razy w ciągu roku. W przypadku każdej kolejnej zmiany lekarza rodzinnego pacjent będzie musiał zapłacić 80 zł. Jedynie w przypadku zmiany miejsca zamieszkania lub zaprzestania udzielania świadczeń POZ przez wybranego przez pacjenta lekarza, czyli z przyczyn niezależnych od osoby ubezpieczonej, opłata nie będzie pobierana.

 PRZYKŁAD: OPŁATA ZA ZMIANĘ LEKARZA
Pacjentka dwukrotnie w ciągu roku już zmieniała lekarza rodzinnego. Nie było to jednak wynikiem zmiany miejsca zamieszkania lub zaprzestania udzielania świadczeń zdrowotnych przez wybraną przez nią wcześniej placówkę ochrony zdrowia. W związku z tym każda kolejna zmiana lekarza POZ jest obciążona opłatą w wysokości 80 zł. Pacjentka, wybierając kolejnego świadczeniodawcę z zakresu podstawowej opieki zdrowotnej, musi liczyć się z poniesieniem dodatkowych kosztów. Ponownie zyska prawo bezpłatnego wyboru lekarza POZ wraz z początkiem kolejnego roku kalendarzowego.

W przypadku rezygnacji z dotychczasowej opieki, pacjent musi przedstawić nowemu lekarzowi POZ deklaracje wyboru wraz z dwoma egzemplarzami rezygnacji z usług poprzedniego lekarza rodzinnego. Natomiast obowiązek przekazania jednego druku rezygnacji z usług poprzedniej placówki zdrowia leży w gestii nowo wybranego lekarza, pielęgniarki czy położnej POZ.

Oświadczenia te należy złożyć w rejestracji placówki zdrowia lub bezpośrednio u lekarza, z którego usług korzystaliśmy do tej pory. Takie same zasady obowiązują przy zmianie pielęgniarki lub położnej POZ.

Dokumentacja medyczna
Decydując się na zmianę lekarza, należy także pamiętać o przekazaniu nowo wybranemu lekarzowi (w przypadku np. prywatnego gabinetu) lub placówce zdrowia (np. przychodni) dokumentacji medycznej, która była prowadzona w uprzednio wybranym miejscu. Lekarz, z usług którego właśnie pacjent zrezygnował, jest zobowiązany do wydania na wniosek tej osoby kopii lub odpisów prowadzonej dokumentacji medycznej dotyczącej stanu zdrowia pacjenta. Koszty wykonania kserokopii lub odpisów ponosi już osoba wnioskująca, czyli sam pacjent.

DEKLARACJA WYBORU I REZYGNACJI
Zmiana lekarza POZ
• dokonuje się jej poprzez wypełnienie deklaracji wyboru lekarza POZ
• do deklaracji wyboru należy dołączyć w dwóch jednobrzmiących egzemplarzach pisemną rezygnację z usług poprzedniego lekarza pierwszego kontaktu
Opłaty
• w ciągu roku pacjent bezpłatnie może zmienić dwa razy lekarza POZ
• za każdą kolejną zmianę należy zapłacić 80 zł
Obowiązki lekarza POZ
• wystawianie skierowań do lekarzy specjalistów
• kierowanie do szpitala

CZY NOWORODEK MUSI MIEĆ SWOJEGO LEKARZA POZ

Najlepiej jest jeszcze przed porodem udać się do poradni, w której przyszła matka jest zarejestrowana, i poinformować o zbliżającym się rozwiązaniu. Można wówczas ustalić przynajmniej w przybliżeniu termin pierwszej wizyty kontrolnej. Wtedy można też wybrać lekarza rodzinnego (pediatrę) dla swojego dziecka. Rodzice noworodka mają obowiązek wystąpić do urzędu gminy lub miasta o nadanie dziecku numeru PESEL. Urząd musi to zrobić w ciągu trzech miesięcy. Przez pierwsze sześć miesięcy dziecko jest zatem zarejestrowane w poradni według tzw. numeru zerowego i daty urodzenia. Noworodek jest pod opieką lekarza, położnej i pielęgniarki środowiskowej – oczywiście bezpłatną. Jeśli jednak do szóstego miesiąca życia matka nie zgłosi w poradni numeru PESEL dziecka, zostanie ono skreślone z listy pacjentów.

CO TO JEST KARTA SZCZEPIEŃ

Karta uodpornienia, zwana kartą szczepień, przechowywana jest przez świadczeniodawcę (przychodnię) podstawowej opieki zdrowotnej, który prowadzi szczepienie dziecka. W przypadku zmiany świadczeniodawcy, także wskutek zmiany miejsca zamieszkania, kartę uodpornienia przekazuje się do nowego świadczeniodawcy za pokwitowaniem lub potwierdzeniem odbioru. Nie ma żadnych przeszkód, by przedstawiciel ustawowy dziecka, tj. rodzice, opiekun prawny, odebrał za pokwitowaniem kartę uodpornienia dziecka. Nie ma także przeszkód, by dotychczasowy świadczeniodawca przekazał kartę uodpornienia świadczeniodawcy wskazanemu przez rodziców dziecka. Należy pamiętać, że drugim istotnym dokumentem dotyczącym szczepień jest książeczka szczepień, którą należy okazywać przy każdym szczepieniu.

PODSTAWA PRAWNA
■ Rozporządzenie ministra zdrowia z dnia 19 grudnia 2002 r. w sprawie wykazu obowiązkowych szczepień ochronnych oraz zasad przeprowadzania i dokumentacji szczepień (Dz.U. nr 237, poz. 2018 z późn. zm.).


Dominika Sikora

PODSTAWA PRAWNA
■ Ustawa z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz.U. nr 210, poz. 2135 z późn. zm.).

Gazeta Prawna 8.02.2007r
Ulka-Darek30mpdz & Magda31 &   wspomnienia

Offline ilonadora

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 8422
    • http://wwwmojedzieciaki.blox.pl/html
Prawa pacjenta/służba zdrowia/lekarze
« Odpowiedź #54 dnia: Luty 09, 2007, 12:32:15 pm »
Pobyt w szpitalu - jak przygotować dziecko do jednego z trudniejszych przeżyć w życiu


Hospitalizacja stanowi zawsze traumatyzujący czynnik, który ma istotny wpływ na psychikę dziecka. Każde dziecko boi się choroby, personelu medycznego, badań a przede wszystkim czekającego je bólu. Dlatego ważne jest umiejętne przygotowanie dziecka do tego przeżycia. W artykule przedstawiono kilka wskazówek pomagających rodzicom pokonać tę trudną sytuację.

Jak przygotować dziecko na pójście do szpitala:

    * jeśli to możliwe zebrać jak najwięcej informacji o oddziale – czy jest to oddział zamknięty, ile osób może odwiedzać dziecko, czy mogą przychodzić rówieśnicy i przekazać to dziecku; jeśli się czegoś nie jest pewnym – nie mówić

    * porównywać sytuacje w szpitalu do tego, co dziecko lub bliscy doświadczyli (np. zastrzyk do ukąszenia przez pszczołę, kroplówkę do deszczu)

    * wyjaśnić konieczność pobytu w szpitalu (opieka lekarzy przez całą dobę, specjalne badania, kroplówki)

    * powiedzieć: “wiem, że jest to sytuacja trudna, ale wierzę, iż z nasza pomocą oraz pomocą lekarzy poradzisz sobie z chorobą”

    * dopilnować, by wzięło “cenne” dla niego rzeczy (ulubioną maskotkę, zdjęcia rodziców, przyjaciół, rodzeństwa) oraz gry, książki, zeszyty, kartę telefoniczna

    * dać dziecku kilka rad jak zachowywać się w trudnych sytuacjach np. gdy nie może zasnąć

    * powiedzieć o ubiorach lekarzy i pielęgniarek (białych fartuchach) – małe dziecko może przeżyć szok

    * nie składać obietnic bez pokrycia (np. będę Cię odwiedzać codziennie, jeśli zdajemy sobie sprawę, iż nie będzie to możliwe tak często)

Bardzo dobre efekty przynosi opowiadanie dziecku wieczorem bajki o rówieśniku, które miało podobny problem do niego – znalazło się w szpitalu (można stworzyć własną lub posłużyć się gotowymi np. Opowiadaniem “Ufuś” z książki Marii Molickiej: Bajki terapeutyczne pokazującej przeżycia chłopca mającego wycinany wyrostek); chory, który świadomie nie utożsamia się z bohaterem (a jedynie nie zdając sobie z tego sprawy), może bez strachu rozmawiać na trudny temat, dyskutować oraz dowiadywać się istotnych dla niego informacji. Poniżej znajduje się przykładowy tekst opowiadania.

- To musi być sen... Niemożliwe, żebym był chory. Na pewno się pomylili albo ktoś zamienił wyniki – mówił Marek sam do siebie.

Marek był siedmioletnim chłopcem ani wysokim, ani niskim – w sam raz na swój wiek. Miał duże niebieskie oczy i blond czuprynkę. Chciał być samodzielny i dużo rzeczy robić bez pomocy rodziców, choć – do czego nie przyznawał się przy kolegach – bardzo ich potrzebował.

Pewnego dnia Marek zachorował. Początkowo wyglądało to na zwykłe przeziębienie, tylko nie za bardzo chciało przejść. Pomimo zażywania różnych niedobrych lekarstw, chłopiec czuł się coraz bardziej słaby. Po zbadaniu krwi, moczu i jeszcze innych badaniach lekarz skierował Marka do szpitala dziecięcego. Chłopiec nigdy przedtem nie był w szpitalu i bardzo wystraszył się, że musi tam pójść. Na dodatek w szpitalu miał zostać sam a rodzice mieli go odwiedzać po pracy.

- Podczas pakowania rzeczy mama jakby “traciła głowę”. Na szczęście ja pamiętałem o misiu Bimku. Pomyślałem, że skoro rodzice nie będą mogli być zawsze przy mnie, będzie on. A poza tym tyle już razem przeżyliśmy: wyjazd nad morze z rodzicami i Kasią, pobyt u babci i dziadka na wsi. Mam dużo zabawek, ale pójście do szpitala to bardzo ważne wydarzenie dlatego muszę wziąć sprawdzoną zabawkę – przyjaciela.

- Już na początku przeżyłem pierwszy szok – z oddziału nie mogę sam wychodzić - nie mogę więc wyjść na spacer ani do baru po słodycze. Uspokoiła mnie jednak niedługo potem mama leżącego obok mnie małego chłopca, że jak tylko będę coś potrzebował mam jej powiedzieć i ona gdy będzie kupowała coś dla Michałka kupi i dla mnie.

- Na oddziale wszyscy lekarze i pielęgniarki byli ubrani na biało. Całe szczęście, że czasem podpatrywałem serial, który mama oglądała – było tak samo jak w nim. Tam też wszyscy mieli białe fartuchy a pomimo to byli sympatyczni.

- Pobrano mi krew. Gdy pielęgniarka wbijała igłę wyobraziłem sobie, że gryzie mnie komar. Przecież tyle mnie pogryzło jak ostatnio pojechaliśmy nad jezioro i nic mi się nie stało. Po ukłuciu igły na szczęście nie swędzi. Potem dowiedziałem się, że jedne dzieci patrzą jak pobiera się krew, a inne odwracają głowę. Każdy ma swoją metodę. Ja najpierw patrzę przy wkłuwaniu, a potem nie.

Teraz już wiem czego najbardziej się bałem jak myślałem w domu o szpitalu – że będę sam i nie będę miał kolegów. Na szczęście tak się nie stało. Michałek, który był ze mną w pokoju miał co prawda tylko 4 lata, ale umiał grac w Piotrusia i inne gry, których miał dużo, a jego mama była bardzo fajna. Raz nawet mnie tak mocno przytuliła jak moja mama i powiedziała, żebym się nie bał. Oprócz Michałka były także inne dzieci: Bartek – tez pierwszoklasista, Ania z drugiej klasy, Leszek, Paweł, Kinga z trzeciej. Wszyscy razem chodzimy do szkoły, ale nie takiej jak wcześniej. Mamy lekcje w świetlicy na oddziale. Wcześniej gdy byłem w domu często cieszyłam się, że nie muszę iść do szkoły gdy np. bolał mnie brzuch albo miałem gorączkę. Tu jednak było na odwrót. Byłem zadowolony, iż będę mieć lekcje, bo gdy wrócę do mojej klasy nie będę mieć takich zaległości a poza tym w szpitalu jest trochę nudno a bycie na lekcjach, odrabianie zadań powoduje, że coś się dzieje.

- Rodzice rzeczywiście mnie odwiedzali, Kasia przysyłała rysunki, a gdy byłem sam, miałem przy sobie misia Bimka. Bimek był ze mną przy badaniu krwi i na USG – jednym słowem we wszystkich trudnych dla mnie sytuacjach. To bardzo ważne dla dziecka. A poza tym Bimek nie był takim zwykłym misiem, tylko moim przyjacielem. Raz nawet siostra Jola zrobiła Bimkowi zastrzyk, żeby mi pokazać, że to nic takiego.

Najtrudniejsze jednak były noce. Nawet Bimek ani mama Michasia nie pomagali. Wtedy płakałem do poduszki – tak bardzo tęskniłem za mamą i tatą. Aż znalazłem receptę – może nie stu procentową, ale dobrą. Zawsze przed zaśnięciem myślałem o czymś miłym i przyjemnym: o miejscach, w których byłem albo chciałbym zobaczyć, o Disneylendzie, gdzie bardzo chciałbym pojechać i różnych innych ciekawych sprawach.

Teraz z czystym sercem mogę powiedzieć, że pobyt w szpitalu był trudny, ale nie aż taki straszny. Jak trzeba to trzeba. Zdarzają się tam – i to nie tak wcale rzadko – także chwile przyjemne, które na pewno będę wspominać po wyjściu do domu.

forum pediatryczne
"Być bohaterem przez minutę, godzinę, jest o wiele łatwiej niż znosić trud codzienny w cichym heroizmie."
Ilonadora i czwórka pociech

Offline ilonadora

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 8422
    • http://wwwmojedzieciaki.blox.pl/html
Co pan doktor miał na myśli
« Odpowiedź #55 dnia: Luty 09, 2007, 01:45:56 pm »
Co pan doktor miał na myśli…


Jak często wychodzisz z gabinetu lekarza, zastanawiając się: „Co on właściwie powiedział?”. I co dokładnie powinienem teraz robić, jak się leczyć czy zapobiec pojawieniu się problemu?

Jeżeli jesteś typowym pacjentem, to zwykle udaje ci się zapamiętać mniej niż połowę z tego, co doktor właśnie próbował ci wytłumaczyć.

I nieważne, czy skończyłeś zawodówkę, czy masz doktorat, czy zarabiasz rocznie kwotę trzy- czy pięciocyfrową, czy jesteś czarny czy biały – prawdopodobnie masz za sobą wiele wizyt u lekarzy, z których wyszedłeś, niewiele rozumiejąc z usłyszanych porad czy diagnoz.

Prowadzone w USA badania wykazały, że „piśmienność medyczna" jest w tym kraju wyjątkowo niska, a ponad 90 milionów Amerykanów nie potrafi w wystarczającym stopniu zrozumieć podstawowych informacji z zakresu zdrowia i medycyny. Badania pokazują, że problem ten „dotyka ludzi w każdym wieku, każdej rasy, dochodów i poziomu wykształcenia" - jak napisał główny chirurg kraju, dr Richard H. Carmona, w sierpniowym numerze pisma „Journal of General Internal Medicine”, poświęconym analfabetyzmowi w dziedzinie zdrowia.

Skutki są oczywiste. Naukowcy stwierdzili, że nawet częściowy analfabetyzm w dziedzinie zdrowia - powszechny zwłaszcza wśród ludzi starszych - prowadzi do słabego przestrzegania instrukcji kuracji, rzadszego stosowania profilaktyki, zwiększa też liczbę hospitalizacji i wizyt na pogotowiu oraz pogarsza leczenie chorób przewlekłych.

Konsekwencjami takiego stanu rzeczy są: słabsze zdrowie społeczeństwa i wyższe koszty leczenia. Wszystko dlatego, że lekarze nie mówią do pacjentów „po ludzku”, prostym, codziennym językiem (angielskim albo hiszpańskim, polskim czy jakimkolwiek innym), a do tego nie upewniają się, czy pacjenci ich zrozumieli.

W jednym z pism medycznych ogłoszono wyniki badania na ponad 2,5 tysiąca starszych osób, żyjących samotnie w Memphis i Pittsburghu. Okazało się, że ryzyko zgonu (w okresie 5 lat) u ludzi z ograniczoną piśmiennością medyczną było niemal dwukrotnie wyższe niż ryzyko u osób, które były w stanie zrozumieć więcej. Reguła ta sprawdzała się także, gdy u badanych uwzględniono inne czynniki - wiek, rasę, czynniki społeczno-ekonomiczne, obecny stan zdrowia i związane z nim nawyki oraz dostęp do opieki zdrowotnej. (…)

Jednym z wielu problemów, wynikających z ograniczonej piśmienności medycznej, jest mylna interpretacja ostrzeżeń i zaleceń umieszczanych na receptach. Na przykład, wśród 251 dorosłych leczących się w jednej z klinik w Shreveport, ci ze słabą piśmiennością medyczną aż trzy razy częściej niż inni rozumieli treść ostrzeżeń w niewłaściwy sposób.

Gdy na opakowaniu leku pojawiało się ostrzeżenie: „Nie żuć i nie rozgryzać - należy połykać w całości", rozumiano to, między innymi, jako: „Żuć, aż się rozpuści" albo „Nie połykać w całości, ponieważ można się łatwo zakrztusić".

Gdy ostrzeżenie głosiło: „Lek należy popijać dużą ilością wody", ludzie potrafili odczytywać to jako „Nie przyjmować, gdy lek jest mokry" albo nawet: „Nie pić gorącej wody". Gdy opakowanie ostrzegało: „Tylko do użytku zewnętrznego", zdarzało się, że odczytywano to jako: „Lek może wywołać odczucie zamroczenia."

Mimo, że w ostatniej dekadzie organizacje takie, jak American Medical Association i National Academy's Institute of Medicine przygotowały obszerne raporty na temat potrzeby zwalczania analfabetyzmu medycznego, nie zauważono znaczącej poprawy jeśli chodzi o to, ile pacjenci rozumieją i pamiętają z wizyty u lekarza.

Główną przeszkodą okazał się coraz krótszy czas, jaki pacjenci spędzają w gabinecie lekarskim, wymuszony głównie przez sposób zarządzania i refundacji opieki medycznej.

Przeszkadza też zakłopotanie, które odczuwają pacjenci z ograniczoną piśmiennością medyczną, nie rozumiejąc tego, co mówi im lekarz. Wyartykułowaniu prośby o wyjaśnienie nie sprzyja też pewna „nierównowaga” pomiędzy ubranym w fartuch lekarzem a prawie gołym pacjentem. Nawet, gdy rozmowa toczy się w gabinecie lekarskim z już ubranym pacjentem, ten zwykle niechętnie pyta.

Dr Sunil Kripalani ze szkoły medycznej Emory University w Atlancie i dr Barry D. Weiss z University of Arizona w Tucson sugerują takie rozwiązania problemu:

- Lekarze powinni ocenić podstawowy zakres rozumienia pacjenta, zanim przekażą mu obszerne informacje: "Zanim powiem więcej, proszę mi powiedzieć, co pan wie na temat wysokiego ciśnienia krwi?"

- Lekarze powinni używać jasnego języka, a nie żargonu medycznego, zagmatwanych wyrażeń i słów, mogących mieć różne znaczenia dla laika. Zamiast „dusznica bolesna” powinni mówić „ból w klatce piersiowej, a „kotlet” - zamiast „czerwone mięso”. Sformułowanie „Nie ma pan HIV" jest bardziej komunikatywne niż „Test na obecność wirusa HIV wypadł u pana negatywnie".

- Aby zachęcić pacjentów do zadawania pytań, lekarze powinni zagajać: „Jakie ma pani pytania?", a nie „Czy ma pani jakieś pytania?"

- Lekarze powinni sprawdzać, czy pacjent wszystko zrozumiał, mówiąc: „Zawsze proszę pacjentów o powtórzenie wszystkiego, aby mieć pewność, że dostatecznie im to wyjaśniłem". Jeśli wprowadzana jest nowa umiejętność, jak np. stosowanie inhalatora, najlepiej, by lekarz zademonstrował pacjentowi jego działanie.

- Później, na wszelki wypadek lekarz powinien zaopatrzyć pacjenta i jego rodzinę w pisemne instrukcje i materiały edukacyjne – do wglądu w domu.

Kripalani i Weiss oceniają, że żadna z tych czynności nie powinna zająć więcej niż kilka minut. Dostosowując informację do indywidualnych potrzeb pacjenta i ograniczając ją do najważniejszych punktów, oszczędza się czas – tyle że z bardziej długookresowej perspektywy, lepiej kontroluje się leczenie przewlekłych chorób i skraca wizyty w gabinecie, które jednocześnie stają się coraz rzadsze.

Eksperci zachęcają też lekarzy do oceny analfabetyzmu medycznego chorego, prosząc go o głośne przeczytanie 66 określeń medycznych (…). Pacjentów ocenia się, sprawdzając, ile sformułowań wymówili poprawnie.

Jako pacjent, nie czekaj, aż lekarze nauczą się lepiej rozmawiać z chorymi. Jeśli chcesz najlepszej opieki medycznej, sam musisz przejąć inicjatywę. Gdy lekarz mówi coś, czego nie rozumiesz - poproś, by powtórzył, ale w prostszy sposób. Jeśli dostałeś całkiem nowe zalecenia, powtórz je w obecności lekarza – tak, by się upewnić, że wszystko poprawnie zrozumiałeś. Jeśli masz korzystać nowego urządzenia, potwierdź, czy działa ono na pewno tak, jak ci się wydaje.

Domagaj się, by rozmowy na poważne tematy zdrowotne toczyły się w gabinecie lekarza, kiedy już będziesz ubrany. Zapisuj sobie wszystko - lub zabierz kogoś, kto ci pomoże. Jeszcze lepiej, nagrywaj rozmowę – będziesz mógł odtworzyć ją w domu sobie, członkom rodziny lub innemu lekarzowi.

Jeśli zdiagnozowano u ciebie zupełnie nową chorobę i chcesz lepiej poznać problem za pośrednictwem internetu - upewnij się, że korzystasz z wiarygodnych stron. (…) Przydatne, dokładne informacje oferuje w sieci wiele dużych ośrodków medycznych.

Unikaj „historyjek” opisywanych przez innych pacjentów lub ich krewnych, jak również sprawozdań pisanych przez organizacje handlowe, które po prostu - mniej lub bardziej otwarcie - sprzedają swoje wyroby.


onet wiem
"Być bohaterem przez minutę, godzinę, jest o wiele łatwiej niż znosić trud codzienny w cichym heroizmie."
Ilonadora i czwórka pociech

Offline Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 24776
Prawa pacjenta/służba zdrowia/lekarze
« Odpowiedź #56 dnia: Luty 21, 2007, 12:48:29 am »
Ranking polskich ośrodków kardiologicznych >>>>
Cytuj
   Rozpoczynający się 2007 rok stanowi dobrą okazję do podsumowań i próby oceny osiągnięć poszczególnych ośrodków akademickich i szpitalnych w roku ubiegłym. W grudniowym numerze tygodnika „WPROST” opublikowano kolejny z popularnych rankingów, oceniających polskie szpitale i ośrodki medyczne wybranych specjalności, w kontynuowanej przez cały rok akcji „Ranking szpitali 2006 – gdzie się leczyć?”. W ogłoszonym grudniowym rankingu „najlepszych ośrodków kardiochirurgicznych i kardiologicznych w Polsce” oceniano zarówno skuteczność terapii, ilość i zakres wykonywanych procedur medycznych, dostępność najnowszych technologii, jak i sposób funkcjonowania placówek. Uwzględniono również zagrożenie wystąpieniem zakażeń szpitalnych, jak i komfort pobytu pacjentów w placówce podczas wykonywania zabiegów

Więcej na stronie


Poniżej z roku 2004,ale są tu pogrupowane Klinki.
( nie wiem czy aktualne  )

Gdzie się leczyć. >>>>
("Wprost" Nr 1150 z 12.12.2004)

Musimy się uczyć od Polaków - powiedział prof. Hans-Peter Zenner, słynny europejski otolaryngolog z Niemiec, kiedy wszedł do nowoczesnego bloku operacyjnego w Klinice Otolaryngologii Akademii Medycznej w Poznaniu. To najlepsza w rankingu "Wprost" klinika otolaryngologiczna w Polsce. Od pięciu lat kieruje nią prof. Witold Szyfter, krajowy konsultant w dziedzinie laryngologii. Cztery lata temu pierwszy w Polsce przeprowadził operację wszczepienia do ucha implantu ślimakowego (elektronicznej tytanowej protezy, zastępującej uszkodzone komórki w uchu wewnętrznym) przez środkową część czaszki u chorego z zapaleniem ucha. Po zabiegu pacjent całkowicie odzyskał słuch.
Nikt nie wierzył, że prof. Szyfterowi uda się metodą endoskopową (nie przecinając tkanek z zewnątrz) udrożnić niemal całkowicie zarośniętą bliznami krtań 28-letniej dziewczyny, która w wyniku wypadku nie mogła oddychać ani mówić, a teraz jest w pełni czynna zawodowo. Jego klinika jest jedną z nielicznych na świecie, gdzie przeprowadza się zabiegi rekonstrukcji języka po chorobie nowotworowej (z mięśni i skóry szyi). Zespół lekarzy prof. Szyftera wykonuje także laserowe zabiegi oszczędzające przy chorobie nowotworowej krtani - zachowując krtań, co umożliwia pacjentowi mówienie. - Coraz częściej do naszego ośrodka przyjeżdżają na szkolenia zagraniczni specjaliści, a za nimi podążają pacjenci z UE, USA i Australii - mówi prof. Szyfter.
- Z naszych usług korzystają Niemcy, Holendrzy, Amerykanie, Czesi oraz Ukraińcy - mówi prof. Jacek Składzień, szef Kliniki Otolaryngologii Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie (pierwsze miejsce w operacjach mikrochirurgicznych ucha i krtani). To jedyny w Polsce zespół przeprowadzający oszczędzające wzrok operacje guzów oczodołu (bez usuwania gałki ocznej). Mikroskop do neuronawigacji oraz skanningowy mikroskop elektronowy (dar od Jana Pawła II) umożliwiają precyzyjne diagnozowanie i operacje w wypadku uszkodzenia kosteczek słuchowych. Klinika jako jedyna w kraju należy do grupy kilkunastu ośrodków europejskich, które za pośrednictwem Internetu konsultują się w stawianiu diagnozy i leczeniu najtrudniejszych przypadków. W ośrodku nie ma kolejek, bo zatrudnionych jest aż sześciu anestezjologów, a osobny oddział intensywnej terapii przeznaczony jest wyłącznie dla pacjentów po zabiegach laryngologicznych.

Precyzja niemiecka
Lekarze pracujący w Klinice Neurochirurgii Centralnego Szpitala Klinicznego Śląskiej Akademii Medycznej w Katowicach, najlepszej w rankingu "Wprost", szkolili się w znanych niemieckich ośrodkach neurochirurgicznych. Teraz zespół pod kierunkiem prof. Piotra Bażowskiego leczy pacjentów z Polski i Niemiec. Klinika jest jednym z nielicznych ośrodków w Europie, gdzie za pomocą neuroendoskopu usuwa się guzy przysadki mózgowej przez zatoki przynosowe, umożliwiając pacjentom powrót do domu już cztery dni po operacji. Chorym na padaczkę wszczepiane są stymulatory nerwu błędnego, zapobiegające atakom choroby przy użyciu impulsów elektrycznych. W leczeniu wodogłowia wykorzystywane są zastawki, w których za pomocą magnesu można regulować przepływ płynu mózgowo-rdzeniowego, unikając uszkodzenia mózgu.
Klinika Neurochirurgii Samodzielnego Publicznego Szpitala Klinicznego nr 4 w Lublinie (pierwsze miejsce w dziedzinie operacji tętniaków i naczyniaków) była w 2000 r. pierwszym w Europie ośrodkiem prowadzącym szkolenia neurochirurgów, który uzyskał akredytację Europejskiej Unii Specjalistów Medycznych. Placówka ma największe w Polsce, ponaddwudziestoletnie doświadczenie w radiologii zabiegowej. - Jesteśmy pierwszą kliniką w kraju, która zaczęła naświetlać trudno dostępne naczyniaki, prowadzące do udaru mózgu, których nie można usunąć chirurgicznie - mówi prof. Tomasz Trojanowski, kierownik kliniki. Lubelscy neurochirurdzy używają promieniotwórczego jodu, który na bieżąco niszczy namnażające się komórki nowotworowe.
Specjaliści z Kliniki Neurochirurgii Centralnego Szpitala Klinicznego MSWiA w Warszawie (pierwsze miejsce w operacjach nowotworów i leczeniu dyskopatii lędźwiowej) pod kierunkiem doc. Wojciecha Maksymowicza stosują stymulację rdzenia kręgowego u osób z zaawansowaną chorobą wieńcową (u których nie można wykonać operacji poszerzenia naczyń wieńcowych ani wszczepienia by-passów). Pod skórą brzucha umieszczany jest stymulator - urządzenie zasilane wewnętrzną baterią, od którego biegną przewody prowadzące do piersiowo-szyjnego odcinka kręgosłupa. Stymulator, wysyłając impulsy elektryczne, pobudza rdzeń kręgowy i likwiduje spowodowane niedokrwieniem serca bóle w okolicy mostka. Od kwietnia 2004 r. neurochirurdzy ze szpitala MSWiA wykonali sześć takich zabiegów u chorych na dusznicę bolesną i chorobę wieńcową.

Certyfikat europejski
Najlepszym szpitalem ginekologicznym w rankingu "Wprost" jest Instytut Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi. W Klinice Chirurgii Onkologicznej i Chorób Piersi, kierowanej przez dr. Marka Zadrożnego, stosuje się u kobiet po mastektomii najnowszą metodę rekonstrukcji piersi z tkanek powłok brzusznych. Wszczepia się też ekspander (woreczek silikonowy), który rozciąga mięsień i skórę, nadając nowej tkance odpowiedni kształt. W Ginekologiczno-Położniczym Szpitalu Klinicznym AM w Poznaniu najlepiej w Polsce wykonuje się operacje rekonstrukcyjne przepony moczowo-płciowej i mocowania narządów rodnych. Doc. Zbigniew Friebe, od czterech lat kierujący Kliniką Ginekologii, wykonał już 28 zabiegów rekonstrukcji pochwy (z wykorzystaniem do przeszczepu nabłonka z przedsionka pochwy, a nie - jak w większości szpitali - skóry pośladków). Szpital w 2000 r. otrzymał międzynarodowy certyfikat jakości usług ISO, świadczący o doskonałej organizacji placówki (duże sale i łazienki na korytarzu zastąpiono najwyżej czteroosobowymi pokojami, każdy z własnym węzłem sanitarnym). Niestety, takie warunki i tak znakomite ośrodki to jedynie wyspy nowoczesności w polskiej służbie zdrowia. Dzięki nim jednak Polska przestaje być medycznym zaściankiem Europy.

Monika Florek


Neurochirurgia
Najlepsze szpitale  


1. SP Centralny Szpital Kliniczny ŚAM, Klinika Neurochirurgii Katowice 701,5
2. SP Szpital Kliniczny nr 4, Klinika Neurochirurgii Lublin 680,5
3. CSK MSWiA, Oddział Neurochirurgii Warszawa 666,1
4. Wojewódzki Szpital Specjalistyczny, Oddział Neurochirurgiczny Olsztyn 613,4
5. SP Szpital Kliniczny, Klinika Neurochirurgii Bydgoszcz 594,4
6. Wojewódzki Szpital Bródnowski, Klinika Neurochirurgii i Urazów Układu Nerwowego Warszawa 569,4
7. Wojewódzki Szpital Zespolony, Oddział Neurochirurgii, Traumatologii Elbląg 546,2
8. SP Szpital Kliniczny nr 1, Katedra i Klinika Neurochirurgii Gdańsk 544,3
9. SP Centralny Szpital Kliniczny nr 1 AM, Klinika Neurochirurgii i Neurochirurgii Dziecięcej Szczecin 539
10. Szpital Wojewódzki SP ZOZ, Oddział Neurochirurgii Zielona Góra 496,7
11. SP Centralny Szpital Kliniczny AM, Klinika Neurochirurgii Warszawa 467,4
12. Instytut Centrum Zdrowia Matki Polki, Oddział Neurochirurgii Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego Zgierz 458,3
13. SP ZOZ, Uniwersytecki Szpital Kliniczny nr 1, Klinika Neurochirugii Łódź 449,1
14. Szpital Zespolony im. L. Perzyny, Oddział Neurochirurgii Kalisz 442,7
15. Klinika Neurochirurgii Szpitale Polskie Gdańsk 442,1
16. Wojewódzki Szpital Specjalistyczny, Oddział Neurochirurgii Łódź 439,4
17. Instytut Pomnik Centrum Zdrowia Dziecka, Klinika Neurochirurgii Dziecięcej Warszawa 429,5
18. SP Szpital Wojewódzki, Oddział Neurochirurgii i Neurotraumatologii Gorzów Wielkopolski 414,0
19. Wojewódzkie Centrum Medyczne, Oddział Neurochirurgii Opole 413,2
20. Szpital Kliniczny AM, Klinika Neurochirurgii Białystok 399,5  


Operacje usunięcia nowotworu mózgu  
1. CSK MSWiA, Oddział Neurochirurgii Warszawa 86,5
2. SP Szpital Kliniczny nr 4, Klinika Neurochirurgii Lublin 82,6
3. SP Centralny Szpital Kliniczny ŚAM, Klinika Neurochirurgii Katowice 82,2
4. Wojewódzki Szpital Specjalistyczny, Oddział Neurochirurgiczny Olsztyn 75,4
5. Szpital Wojewódzki SP ZOZ, Oddział Neurochirurgii Zielona Góra 74,9
6. SP Szpital Kliniczny, Klinika Neurochirurgii Bydgoszcz 74,2
7. Wojewódzki Szpital Bródnowski, Klinika Neurochirurgii i Urazów Układu Nerwowego Warszawa 72,0
8. Wojewódzki Szpital Zespolony, Oddział Neurochirurgii, Traumatologii Elbląg 67,8
9. SP ZOZ Uniwersytecki Szpital Kliniczny nr 1, Klinika Neurochirugii Łódź 66,5
10. Uniwersytecki Szpital Kliniczny nr 2, Klinika Neurochirurgii i Chirurgii Nerwów Obwodowych Łódź 65,7
11. SP Szpital Kliniczny AM, Klinika Neurochirurgii Białystok 61,3
12. 10. Wojskowy Szpital Kliniczny, Klinika Neurochirurgii Bydgoszcz 58,5
13. Klinika Neurochirurgii Szpitale Polskie Gdańsk 58,3
14. Instytut Centrum Zdrowia Matki Polki, Oddział Neurochirurgii Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego Zgierz 57,2
15. SP Centralny Szpital Kliniczny AM, Klinika Neurochirurgii Warszawa 56,4
16. Szpital Zespolony im. L. Perzyny, Oddział Neurochirurgii Kalisz 56,1
17. Wojewódzkie Centrum Medyczne, Oddział Neurochirurgii Opole 55,2
18. Wojewódzki Szpital Specjalistyczny nr 2, Oddział Neurochirurgii Jastrzębie Zdrój 54,9
19. SP Szpital Kliniczny nr 1, Katedra i Klinika Neurochirurgii Gdańsk 52,6
20. Instytut Pomnik Centrum Zdrowia Dziecka, Klinika Neurochirurgii Dziecięcej Warszawa 51,5  


Operacje tętniaków i naczyniaków  
1. SP Szpital Kliniczny nr 4, Klinika Neurochirurgii Lublin 93,8
2. SP Centralny Szpital Kliniczny ŚAM, Klinika Neurochirurgii Katowice 86,1
3. SP Szpital Kliniczny, Klinika Neurochirurgii Bydgoszcz 84,3
4. Wojewódzki Szpital Specjalistyczny, Oddział Neurochirurgii Łódź 73,6
5. SP Centralny Szpital Kliniczny nr 1 AM, Klinika Neurochirurgii i Neurochirurgii Dziecięcej Szczecin 73,2
6. CSK MSWiA, Oddział Neurochirurgii Warszawa 68,1
7. Wojewódzki Szpital Bródnowski, Klinika Neurochirurgii i Urazów Układu Nerwowego Warszawa 64,8
8. Wojewódzki Szpital Specjalistyczny, Oddział Neurochirurgiczny Olsztyn 59,9
9. Szpital Wojewódzki SP ZOZ, Oddział Neurochirurgii Zielona Góra 59,7
10. SP Centralny Szpital Kliniczny AM, Klinika Neurochirurgii Warszawa 55,0
11. SP Szpital Kliniczny AM, Klinika Neurochirurgii Białystok 54,3
12. Wojewódzki Szpital Specjalistyczny nr 2, Oddział Neurochirurgii Jastrzębie Zdrój 51,6
13. Uniwersytecki Szpital Dziecięcy, Oddział Neurochirurgii Dziecięcej Kraków 49,4
14. SP Szpital Kliniczny nr 1, Katedra i Klinika Neurochirurgii Gdańsk 48,0
15. Instytut Centrum Zdrowia Matki Polki, Oddział Neurochirurgii Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego Zgierz 46,7
16. Wojewódzkie Centrum Medyczne, Oddział Neurochirurgii Opole 46,5
17. SP Szpital Wojewódzki, Oddział Neurochirurgii i Neurotraumatologii Gorzów Wielkopolski 46,3
18. Szpital Zespolony im. L. Perzyny, Oddział Neurochirurgii Kalisz 45,9
19. Wojewódzki Szpital Zespolony, Oddział Neurochirurgii, Traumatologii Elbląg 43,7
20. Uniwersytecki Szpital Kliniczny nr 2, Klinika Neurochirurgii i Chirurgii Nerwów Obwodowych Łódź 42,5  


Operacyjne leczenie dyskopatii lędźwiowej  
1. CSK MSWiA, Oddział Neurochirurgii Warszawa 86,5
2. Wojewódzki Szpital Specjalistyczny, Oddział Neurochirurgiczny Olsztyn 81,5
3. SP Szpital Kliniczny nr 1, Katedra i Klinika Neurochirurgii Gdańsk 79,1
4. Klinika Neurochirurgii Szpitale Polskie Gdańsk 74,3
4. Wojewódzki Szpital Zespolony, Oddział Neurochirurgii, Traumatologii Elbląg 74,3
5. SP Szpital Kliniczny nr 4, Klinika Neurochirurgii Lublin 65,5
6. SP Szpital Kliniczny, Klinika Neurochirurgii Bydgoszcz 65,4
7. Wojewódzki Szpital Bródnowski, Klinika Neurochirurgii i Urazów Układu Nerwowego Warszawa 64,3
8. Szpital Wojewódzki SP ZOZ, Oddział Neurochirurgii Zielona Góra 57,0
9. SP Centralny Szpital Kliniczny nr 1 AM, Klinika Neurochirurgii i Neurochirurgii Dziecięcej Szczecin 54,2
10. SP Centralny Szpital Kliniczny AM, Klinika Neurochirurgii Warszawa 52,4
11. SP Centralny Szpital Kliniczny ŚAM, Klinika Neurochirurgii Katowice 49,9
12. Wojewódzkie Centrum Medyczne, Oddział Neurochirurgii Opole 49,2
13. SP Szpital Wojewódzki, Oddział Neurochirurgii i Neurotraumatologii Gorzów Wielkopolski 49,0
14. Szpital Zespolony im. L. Perzyny, Oddział Neurochirurgii Kalisz 48,6
15. Uniwersytecki Szpital Kliniczny nr 2, Klinika Neurochirurgii i Chirurgii Nerwów Obwodowych Łódź 47,1
16. Wojewódzki Szpital Specjalistyczny, Oddział Neurochirurgii Łódź 47,0
17. SP Szpital Wojewódzki im. Jana Pawła II, Pododdział Neurochirurgii Zamość 46,8
18. Instytut Centrum Zdrowia Matki Polki, Oddział Neurochirurgii Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego Zgierz 45,6
19. SP Szpital Kliniczny AM, Klinika Neurochirurgii Białystok 44,2  



Diagnostyka i operacyjne leczenie wodogłowia  
1. Centralny Szpital Kliniczny ŚAM, Klinika Neurochirurgii Katowice 93,9
2. SP Szpital Kliniczny nr 4, Klinika Neurochirurgii Lublin 83,6
3. Instytut Centrum Zdrowia Matki Polki, Oddział Neurochirurgii Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego Zgierz 81,8
4. SP Centralny Szpital Kliniczny nr 1 AM, Klinika Neurochirurgii i Neurochirurgii Dziecięcej Szczecin 78,7
5. CSK MSWiA, Oddział Neurochirurgii Warszawa 76,3
6. SP Szpital Kliniczny nr 6 ŚAM, Oddział Neurochirurgii Dziecięcej Katowice 75,9
7. Uniwersytecki Szpital Dziecięcy, Oddział Neurochirurgii Dziecięcej Kraków 75,5
8. SP Szpital Kliniczny, Klinika Neurochirurgii Bydgoszcz 74,2
9. Instytut Pomnik Centrum Zdrowia Dziecka, Klinika Neurochirurgii Dziecięcej Warszawa 73,8
10. Wojewódzki Szpital Specjalistyczny, Oddział Neurochirurgii Częstochowa 73,0
11. Wojewódzki Szpital Specjalistyczny, Oddział Neurochirurgiczny Olsztyn 72,9
12. Szpital Zespolony im. L. Perzyny, Oddział Neurochirurgii Kalisz 72,7
13. SP Szpital Wojewódzki, Oddział Neurochirurgii i Neurotraumatologii Gorzów Wielkopolski 71,1
14. Wojewódzki Szpital Bródnowski, Klinika Neurochirurgii i Urazów Układu Nerwowego Warszawa 69,6
15. SP Szpital Wojewódzki im. Jana Pawła II, Pododdział Neurochirurgii Zamość 66,1
16. SP Szpital Kliniczny nr 1, Katedra i Klinika Neurochirurgii Gdańsk 65,9
17. Wojewódzki Szpital Zespolony, Oddział Neurochirurgii, Traumatologii Elbląg 61,3
18. SP ZOZ Uniwersytecki Szpital Kliniczny nr 1, Klinika Neurochirugii Łódź 57,4
19. Wojewódzkie Centrum Medyczne, Oddział Neurochirurgii Opole 56,1
20. Szpital Wojewódzki, Oddział Neurochirurgii Bielsko-Biała 55,9  



Zabiegowe leczenie bólu, parkinsonizmu, padaczki  
1. SP Centralny Szpital Kliniczny ŚAM, Klinika Neurochirurgii Katowice 88,7
2. CSK MSWiA, Oddział Neurochirurgii Warszawa 85,0
3. SP Szpital Kliniczny nr 1, Katedra i Klinika Neurochirurgii Gdańsk 82,9
4. SP Centralny Szpital Kliniczny nr 1 AM, Klinika Neurochirurgii i Neurochirurgii Dziecięcej Szczecin 78,8
5. Wojewódzki Szpital Bródnowski, Klinika Neurochirurgii i Urazów Układu Nerwowego Warszawa 74,3
6. SP Szpital Kliniczny nr 4, Klinika Neurochirurgii Lublin 71,8
7. SP Centralny Szpital Kliniczny AM, Klinika Neurochirurgii Warszawa 71,5
8. Instytut Pomnik Centrum Zdrowia Dziecka, Klinika Neurochirurgii Dziecięcej Warszawa 68,9
9. Wojskowy Szpital Kliniczny, Klinika Neurochirurgii Bydgoszcz 66,6
10. SP Szpital Kliniczny, Klinika Neurochirurgii Bydgoszcz 60,9
11. Uniwersytecki Szpital Kliniczny nr 1, Klinika Neurochirugii Łódź 60,6
12. Wojewódzki Szpital Specjalistyczny, Oddział Neurochirurgiczny Olsztyn 57,1
13. Wojewódzki Szpital Zespolony, Oddział Neurochirurgii, Traumatologii Elbląg 54,4
14. SP Szpital Kliniczny nr 6 ŚAM, Oddział Neurochirurgii Dziecięcej Katowice 48,8
15. Szpital Wojewódzki SP ZOZ, Oddział Neurochirurgii Zielona Góra 43,2
16. Wojewódzki Szpital Specjalistyczny, Oddział Neurochirurgii Łódź 36,9
17. Instytut Centrum Zdrowia Matki Polki, Oddział Neurochirurgii Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego Zgierz 35,3
18. SP Szpital Kliniczny AM, Klinika Neurochirurgii Białystok 34,2
19. Wojewódzkie Centrum Medyczne, Oddział Neurochirurgii Opole 33,4
20. Klinika Neurochirurgii Szpitale Polskie Gdańsk 32,0  


Otolaryngologia
Najlepsze szpitale  

1. SP Szpital Kliniczny nr 2, Klinika Otolaryngologii i Onkologii Laryngologicznej AM Poznań 224,0
2. Szpital Uniwersytecki, Klinika i Oddział Otolaryngologii Kraków 177,8
3. Szpital Czerniakowski SP ZOZ, Oddział Otolaryngologiczny Warszawa 166,3
4. Wojewódzki Szpital Zespolony, Oddział Otolaryngologiczny, Chirurgii Głowy i Szyi Toruń 158,2
5. Miedziowe Centrum Zdrowia, Oddział Laryngologiczny Lubin 151,2
6. Szpital Specjalistyczny, Kliniczny Oddział Laryngologii Zabrze 150,9
7. Uniwersytecki Szpital Kliniczny nr 2, Klinika Otolaryngologii Łódź 149,8
8. Szpital Wojewódzki, Oddział Otolaryngologii, Chirurgii Głowy i Szyi Bielsko-Biała 146,0
9. SP ZOZ Wojewódzki Szpital, Oddział Otolaryngologii z Pododdziałem Chirurgii Szczękowej Bydgoszcz 145,6
10. SP Szpital Kliniczny, Klinika Otolaryngologii Bydgoszcz 145,0
11. SP Szpital Kliniczny nr 1, Akademickie Centrum Kliniczne AM, Klinika Otolaryngologii Gdańsk 143,6
12. SP Szpital Wojewódzki, Oddział Laryngologiczny z Chirurgią Szczękowo-Twarzową Zamość 141,1
13. CSK MSWiA, Oddział Otolaryngologii Warszawa 139,2
14. Szpital Kliniczny nr 1, Klinika Otolaryngologii Wrocław 138,9
15. Wojewódzki Szpital Specjalistyczny, Oddział Otolaryngologii, Chirurgii Głowy i Szyi Lublin 138,8
16. Uniwersytecki Szpital Kliniczny nr 1, Oddział Otolaryngologii Łódź 137,6
17. Wojewódzki Szpital Zespolony, Oddział Otolaryngologii Kielce 135,0
18. Wojewódzkie Centrum Medyczne, Oddział Laryngologii Opole 134,7
19. Wojewódzki Szpital Zespolony, Oddział Otolaryngologii z Pododdziałem Chirurgii Szczękowo-Twarzowej Elbląg 134,1
20. Szpital Zespolony, Oddział Otolaryngologiczny Kalisz 132,8  



Leczenie uszkodzenia kosteczek słuchowych  
1. Szpital Uniwersytecki, Klinika i Oddział Otolaryngologii Kraków 209,0
2. SP Szpital Kliniczny nr 2, Klinika Otolaryngologii i Onkologii Laryngologicznej AM Poznań 207,3
3. Wojewódzki Szpital Zespolony, Oddział Otolaryngologii z Pododdziałem Chirurgii Szczękowo-Twarzowej Elbląg 195,8
4. Wojskowy Instytut Medyczny, CSK MON, Klinika Otolaryngologiczna Warszawa 188,9
5. Szpital Kliniczny nr 1, Klinika Otolaryngologii Wrocław 188,5
6. Uniwersytecki Szpital Kliniczny nr 2, Klinika Otolaryngologii Łódź 184,7
7. Szpital Wojewódzki, Oddział Laryngologii Koszalin 183,1
8. Szpital Specjalistyczny, Kliniczny Oddział Laryngologii Zabrze 181,8
9. Szpital Wojewódzki, Oddział Otolaryngologii, Chirurgii Głowy i Szyi Bielsko-Biała 180,1
10. SP Szpital Kliniczny, Klinika Otolaryngologii Bydgoszcz 173,1
11. Szpital Czerniakowski SP ZOZ, Oddział Otolaryngologiczny Warszawa 171,7
12. Wojewódzki Szpital Bródnowski SP ZOZ, Oddział Otolaryngologii CMKP Warszawa 168,5
13. SP Szpital Kliniczny nr 1, Akademickie Centrum Kliniczne AM, Klinika Otolaryngologii Gdańsk 166,5
14. Instytut Centrum Zdrowia Matki Polki, Klinika Otolaryngologii Łódź 159,3
15. Wojewódzki Szpital Zespolony, Oddział Otolaryngologiczny, Chirurgii Głowy i Szyi Toruń 154,1
16. Szpital Miejski, Oddział Otolaryngologiczny Gdynia 150,0
17. Wojewódzki Szpital, Oddział Otolaryngologii - Chirurgii Głowy i Szyi Włocławek 145,5
18. Uniwersytecki Szpital Kliniczny nr 1, Oddział Otolaryngologii Łódź 142,8
19. SP Szpital Wojewódzki, Oddział Laryngologiczny z Chirurgią Szczękowo-Twarzową Zamość 140,7
20. CSK MSWiA, Oddział Otolaryngologii Warszawa 135,5  



Leczenie przewlekłego zapalenia krtani, jej polipów, brodawczaków
i obrzęku  

1. Szpital Uniwersytecki, Klinika i Oddział Otolaryngologii Kraków 209,0
2. SP Szpital Kliniczny nr 2, Klinika Otolaryngologii i Onkologii Laryngologicznej Poznań 205,2
3. Uniwersytecki Szpital Kliniczny nr 1, Oddział Otolaryngologii Łódź 189,2
4. SP Szpital Kliniczny nr 1, Akademickie Centrum Kliniczne AM, Klinika Otolaryngologii Gdańsk 182,1
5. SP ZOZ Wojewódzki Szpital, Oddział Otolaryngologii z Pododdziałem Chirurgii Szczękowej Bydgoszcz 178,0
6. Uniwersytecki Szpital Kliniczny nr 2, Klinika Otolaryngologii Łódź 171,1
7. Wojewódzki Szpital Zespolony, Oddział Otolaryngologiczny, Chirurgii Głowy i Szyi Toruń 170,3
8. Miedziowe Centrum Zdrowia, Oddział Laryngologiczny Lubin 168,1
9. Szpital Czerniakowski SP ZOZ, Oddział Otolaryngologiczny Warszawa 161,8
10. SP Szpital Kliniczny, Klinika Otolaryngologii Bydgoszcz 159,0
11. Szpital Specjalistyczny, Kliniczny Oddział Laryngologii Zabrze 158,9
12. CSK MSWiA, Oddział Otolaryngologii Warszawa 154,7
13. Wojewódzki Szpital Bródnowski SP ZOZ, Oddział Otolaryngologii CMKP Warszawa 152,9
14. Szpital Kliniczny nr 1, Klinika Otolarynologii Wrocław 152,0
15. Wojewódzki Szpital Zespolony, Oddział Otolaryngologii Kielce 150,0
16. Szpital Wojewódzki, Oddział Otolaryngologiczny Poznań 147,9
17. Wojskowy Instytut Medyczny, Centralny Szpital Kliniczny MON, Klinika Otolaryngologiczna Warszawa 143,0
18. Wojewódzki Szpital Specjalistyczny, Oddział Otolaryngologii, Chirurgii Głowy i Szyi Lublin 141,4
19. Szpital Zespolony, Oddział Otolaryngologiczny Kalisz 134,8
19. Szpital Wojewódzki, Oddział Otolaryngologii, Chirurgii Głowy i Szyi Bielsko-Biała 134,8  



Leczenie nowotworów krtani  
1. SP Szpital Kliniczny nr 2, Klinika Otolaryngologii i Onkologii Laryngologicznej AM Poznań 218,8
2. Szpital Uniwersytecki, Klinika i Oddział Otolaryngologii Kraków 209,0
3. Wojewódzki Szpital Zespolony, Oddział Otolaryngologiczny, Chirurgii Głowy i Szyi Toruń 193,0
4. Wojewódzkie Centrum Medyczne, Oddział Laryngologii Opole 189,1
5. Szpital Specjalistyczny, Kliniczny Oddział Laryngologii Zabrze 188,4
6. SP Szpital Kliniczny nr 1, Akademickie Centrum Kliniczne AM,Klinika Otolaryngologii Gdańsk 186,7
7. CSK MSWiA, Oddział Otolaryngologii Warszawa 186,0
8. Miedziowe Centrum Zdrowia, Oddział Laryngologiczny Lubin 183,3
9. Szpital Wojewódzki, Oddział Otolaryngologii, Chirurgii Głowy i Szyi Bielsko-Biała 182,7
10. Wojewódzki Szpital Zespolony, Oddział Otolaryngologii Kielce 182,2
11. Uniwersytecki Szpital Kliniczny nr 2, Klinika Otolaryngologii Łódź 181,5
12. Wojewódzki Szpital Specjalistyczny, Oddział Otolaryngologii, Chirurgii Głowy i Szyi Lublin 179,2
13. SP Szpital Wojewódzki, Oddział Laryngologiczny z Chirurgią Szczękowo-Twarzową Zamość 178,7
14. Szpital Czerniakowski SP ZOZ, Oddział Otolaryngologiczny Warszawa 177,9
15. SP Szpital Kliniczny, Klinika Otolaryngologii Bydgoszcz 177,2
16. SP ZOZ Wojewódzki Szpital, Oddział Otolaryngologii z Pododdziałem Chirurgii Szczękowej Bydgoszcz 167,3
17. Wojewódzki Szpital Bródnowski SP ZOZ, Oddział Otolaryngologii CMKP Warszawa 163,8
18. Szpital Zespolony, Oddział Otolaryngologiczny Kalisz 159,4
19. Szpital Miejski, Oddział Otolaryngologiczny Gdynia 158,8
20. Szpital Specjalistyczny, Oddział Otolaryngologiczny Dąbrowa Górnicza 155,0  



Leczenie polipów i torbieli oraz przewlekłego zapalenia zatok przynosowych  
1. SP ZOZ Wojewódzki Szpital, Oddział Otolaryngologii z Pododdziałem Chirurgii Szczękowej Bydgoszcz 212,9
2. Szpital Uniwersytecki, Klinika i Oddział Otolaryngologii Kraków 209,0
3. SP Szpital Kliniczny nr 2, Klinika Otolaryngologii i Onkologii Laryngologicznej AM Poznań 195,4
4. Szpital Czerniakowski, SP ZOZ, Oddział Otolaryngologiczny Warszawa 192,8
5. Wojewódzki Szpital Specjalistyczny, Oddział Otolaryngologii, Chirurgii Głowy i Szyi Lublin 190,8
6. Wojewódzki Szpital Zespolony, Oddział Otolaryngologiczny, Chirurgii Głowy i Szyi Toruń 168,4
7. Szpital Specjalistyczny, Kliniczny Oddział Laryngologii Zabrze 166,0
8. Wojskowy Instytut Medyczny, Centralny Szpital Kliniczny MON, Klinika Otolaryngologiczna Warszawa 163,3
9. SP Szpital Wojewódzki, Oddział Laryngologiczny z Chirurgią Szczękowo-Twarzową Zamość 163,0
10. SP Szpital Kliniczny, Klinika Otolaryngologii Bydgoszcz 160,6
11. Szpital Wojewódzki, Oddział Otolaryngologii, Chirurgii Głowy i Szyi Bielsko-Biała 158,7
12. Szpital Specjalistyczny, Oddział Otolaryngologii Piła 158,3
13. Uniwersytecki Szpital Kliniczny nr 1, Oddział Otolaryngologii Łódź 156,8
14. Szpital Wojewódzki, Oddział Laryngologii Koszalin 151,0
15. Uniwersytecki Szpital Kliniczny nr 2, Klinika Otolaryngologii Łódź 150,4
16. Szpital Specjalistyczny, Oddział Otolaryngologii - Chirurgii Głowy i Szyi Grudziądz 150,1
17. Wojewódzkie Centrum Medyczne, Oddział Laryngologii Opole 149,9
18. Miedziowe Centrum Zdrowia, Oddział Laryngologiczny Lubin 145,6
19. Wojewódzki Szpital Podkarpacki, Oddział Otolaryngologii i Otolaryngologii Dziecięcej Krosno 137,1
20. Szpital Zespolony, Oddział Otolaryngologiczny Kalisz 135,5  


Leczenie przewlekłego zapalenia, przerostu i ropnia migdałków  
1. Miedziowe Centrum Zdrowia, Oddział Laryngologiczny Lubin 234,2
2. Dziecięcy Szpital Kliniczny, Oddział Otolaryngologii Dziecięcej, Foniatrii i Audiologii AM Lublin 227,4
3. Wojewódzki Szpital Zespolony, Oddział Otolaryngologii z Pododdziałem Chirurgii Szczękowo-Twarzowej Elbląg 224,3
4. SP Szpital Kliniczny nr 2, Klinika Otolaryngologii i Onkologii Laryngologicznej AM Poznań 202,6
5. Szpital Miejski, Oddział Otolaryngologiczny Gdynia 200,0
6. Szpital Zespolony, Oddział Otolaryngologiczny Kalisz 199,8
7. Szpital Wojewódzki, Oddział Laryngologii Koszalin 199,1
8. Samodzielny Zespół Publicznych ZOZ, Oddział Laryngologii Dziekanów Leśny - Łomianki 193,3
9. Wojskowy Instytut Medyczny, CSK MON, Klinika Otolaryngologiczna Warszawa 192,3
10. Wojewódzki Szpital Zespolony, Oddział Otolaryngologiczny, Chirurgii Głowy i Szyi Toruń 190,3
11. Klinika Salus NZOZ, Oddział Laryngologiczny Słupsk 189,6
12. Szpital Uniwersytecki, Klinika i Oddział Otolaryngologii Kraków 187,6
13. Zespół Zakładów Opieki Zdrowotnej, Oddział Laryngologiczny Ostrów Wielkopolski 187,5
14. Wojewódzki Szpital Zespolony, Oddział Otolaryngologii Kielce 183,7
15. Wojewódzkie Centrum Medyczne, Oddział Laryngologii Opole 183,2
16. Szpital Kliniczny nr 1, Klinika Otolaryngologii Wrocław 181,0
17. Szpital Specjalistyczny, Oddział Otolaryngologii Piła 180,2
18. Szpital Specjalistyczny, Oddział Otolaryngologiczny Dąbrowa Górnicza 173,1
19. Specjalistyczny ZOZ nad Matką i Dzieckiem, Oddział Laryngologiczny Dziecięcy Poznań 170,9
20. Wojewódzki Szpital Podkarpacki, Oddział Otolaryngologii i Otolaryngologii Dziecięcej Krosno 167,5  



Ginekologia
Najlepsze szpitale  

1. Instytut Centrum Zdrowia Matki Polki Łódź 224,1
2. Ginekologiczno-Położniczy Szpital Kliniczny AM Poznań 221,6
3. Szpital Uniwersytecki, Oddział Kliniczny Kliniki Ginekologii, Położnictwa i Onkologii Kraków 195,4
4. Wojewódzki Szpital Zespolony, Oddział Ginekologii Elbląg 184,2
5. SP Centralny Szpital Kliniczny ŚAM, Katedra i Klinika Położnictwa i Ginekologii Katowice 182,3
6. SP ZOZ Wojewódzki Szpital, Katedra i Klinika Położnictwa, Chorób Kobiecych i Ginekologii Onkologicznej AM, Oddział Ginekologii Operacyjnej Bydgoszcz 175,5
7. SP Szpital Kliniczny nr 1, I Katedra i Klinika Ginekologii Lublin 174,7
8. Szpital Specjalistyczny św. Zofii SP ZOZ, Oddział Ginekologiczny Warszawa 170,8
9. Wojewódzki Szpital Specjalistyczny, Oddział Ginekologiczno-Położniczy Biała Podlaska 165,8
10. Wojewódzki Szpital Specjalistyczny, Oddział Ginekologii Operacyjnej i Perinatologii Olsztyn 164,7
11. SP Szpital Kliniczny nr 4, II i III Katedrai Klinika Ginekologii Lublin 159,9
12. Szpital Wojewódzki, Pododdział Ginekologii i Ginekologii Onkologicznej Koszalin 157,1
13. Szpital Miejski nr 2, Oddział Kliniczny Położnictwa i Ginekologii Katedry Zdrowia Kobiety Ruda Śląska 156,4
14. Wojewódzki Szpital Zespolony, Oddział Położnictwa, Chorób Kobiecych i Ginekologii Onkologicznej Toruń 154,7
15. Wojewódzki Szpital Bródnowski SP ZOZ, Katedra i Klinika Ginekologii AM Warszawa 153,8
16. Instytut Położnictwa i Chorób Kobiecych AM Gdańsk 150,0
17. Szpital Specjalistyczny, Oddział Ginekologiczno-Położniczy Końskie 146,2
18. Specjalistyczny Szpital Wojewódzki, Oddział Położniczo-Ginekologiczny Ciechanów 146,0
19. SP ZOZ, Oddział Ginekologiczno-Położniczy Nowa Sól 144,4
20. SP Szpital Wojewódzki Zamość 143,8  


Usuwanie zmian szyjki macicy (nadżerki, dysplazje)  
1. SP Centralny Szpital Kliniczny ŚAM, Katedra i Klinika Położnictwa i Ginekologii Katowice 85,9
2. SP Szpital Kliniczny nr 4, II i III Katedra i Klinika Ginekologii Lublin 81,5
3. Ginekologiczno-Położniczy Szpital Kliniczny AM Poznań 79,3
4. Instytut Centrum Zdrowia Matki Polki Łódź 71,6
5. Wojewódzki Szpital Zespolony, Oddział Ginekologii Elbląg 70,6
6. Szpital Uniwersytecki, Oddział Kliniczny Kliniki Ginekologii, Położnictwa i Onkologii Kraków 70,5
7. Wojewódzki Szpital Specjalistyczny, Oddział Ginekologii Operacyjnej i Perinatologii Olsztyn 59,2
8. Wojewódzki Szpital Zespolony, Oddział Położnictwa, Chorób Kobiecych i Ginekologii Onkologicznej Toruń 57,3
9. Szpital Specjalistyczny św. Zofii SP ZOZ, Oddział Ginekologiczny Warszawa 56,3
10. Katedra i Klinika Położnictwa, Chorób Kobiecych i Ginekologii Onkologicznej AM, Oddział Ginekologii Operacyjnej Bydgoszcz 55,9
11. Wojewódzki Szpital Bródnowski SP ZOZ, Katedra i Klinika Ginekologii AM Warszawa 54,5
12. SP Szpital Kliniczny nr 1, I Klinika Ginekologii Lublin 54,3
13. Szpital Specjalistyczny, Oddział Ginekologiczno-Położniczy Końskie 54,2
14. Wojewódzki Szpital Specjalistyczny, Oddział Ginekologiczno-Położniczy Biała Podlaska 51,7
15. Szpital Wojewódzki, Pododdział Ginekologii i Ginekologii Onkologicznej Koszalin 50,9
16. Wojewódzki Szpital Zespolony, Oddział Położniczo-Ginekologiczny i Patologii Ciąży Tarnobrzeg 50,2
17. SP Szpital Wojewódzki Zamość 47,4
18. Wojewódzki Szpital Podkarpacki, Oddział Ginekologiczno-Położniczy Krosno 46,4
19. Akademicki Szpital Kliniczny, Klinika Ginekologii i Rozrodczości Wrocław 45,8
20. ZOZ, Oddział Położniczo-Ginekologiczny Łęczyca 44,8  


Operacje rekonstrukcyjne przepony moczowo płciowej i mocowanie narządów
rodnych miednicy mniejszej u kobiet przy wypadaniu narządów płciowych i nietrzymaniu moczu  

1. Ginekologiczno-Położniczy Szpital Kliniczny AM Poznań 79,4
2. Instytut Centrum Zdrowia Matki Polki Łódź 67,8
3. SP Szpital Kliniczny nr 1, I Klinika Ginekologii Lublin 60,1
4. Szpital Uniwersytecki, Oddział Kliniczny Kliniki Ginekologii, Położnictwa i Onkologii Kraków 57,7
5. Szpital Specjalistyczny św. Zofii SP ZOZ, Oddział Ginekologiczny Warszawa 50,0
6. Katedra i Klinika Położnictwa, Chorób Kobiecych i Ginekologii Onkologicznej AM, Oddział Ginekologii Operacyjnej Bydgoszcz 44,4
7. SP Szpital Kliniczny nr 4, II i III Katedra i Klinika Ginekologii Lublin 42,2
8. SP Centralny Szpital Kliniczny ŚAM, Katedra i Klinika Położnictwa i Ginekologii Katowice 41,2
9. Wojewódzki Szpital Zespolony, Oddział Ginekologii Elbląg 41,0
10. Wojewódzki Szpital Specjalistyczny, Oddział Ginekologiczno-Położniczy Biała Podlaska 38,2
11. Szpital Wojewódzki, Pododdział Ginekologii i Ginekologii Onkologicznej Koszalin 32,8
12. Szpital Miejski nr 2, Oddział Kliniczny Położnictwa i Ginekologii Katedry Zdrowia Kobiety Ruda Śląska 31,5
13. Specjalistyczny Szpital Wojewódzki, Oddział Położniczo-Ginekologiczny Ciechanów 29,3
14. 105. Szpital Wojskowy SP ZOZ, Oddział Ginekologiczny Żary 28,4
15. SP Szpital Wojewódzki Zamość 26,9
16. Katedra i Oddział Kliniczny Położnictwa i Ginekologii ŚAM, Szpital Specjalistyczny nr 2 Bytom 26,8
17. Szpital Specjalistyczny, Oddział Ginekologiczno-Położniczy Końskie 26,4
18. SP ZOZ, Oddział Ginekologiczno-Położniczy Rawicz 25,9
19. Wojewódzki Szpital Bródnowski SP ZOZ, Katedra i Klinika Ginekologii AM Warszawa 25,8
20. SP ZOZ nad Matką i Dzieckiem, Szpital Ginekologiczno-Położniczy Opole 23,6
 

Usuwanie mięśniaków i innych zmian w trzonie macicy  
1. Instytut Centrum Zdrowia Matki Polki Łódź 112,0
2. Ginekologiczno-Położniczy Szpital Kliniczny AM Poznań 107,1
3. Katedra i Klinika Położnictwa, Chorób Kobiecych i Ginekologii Onkologicznej AM, Oddział Ginekologii Operacyjnej Bydgoszcz 101,5
4. Szpital Uniwersytecki, Oddział Kliniczny Kliniki Ginekologii, Położnictwa i Onkologii Kraków 100,6
5. Wojewódzki Szpital Specjalistyczny, Oddział Ginekologii Operacyjnej i Perinatologii Olsztyn 97,1
6. Wojewódzki Szpital Specjalistyczny, Oddział Ginekologiczno-Położniczy Biała Podlaska 96,7
7. SP Centralny Szpital Kliniczny ŚAM, Katedra i Klinika Położnictwa i Ginekologii Katowice 92,4
8. Wojewódzki Szpital Zespolony, Oddział Położnictwa, Chorób Kobiecych i Ginekologii Onkologicznej Toruń 92,0
9. Instytut Położnictwa i Chorób Kobiecych AM Gdańsk 90,3
10. Wojewódzki Szpital Zespolony, Oddział Ginekologii Elbląg 87,9
11. Szpital Wojewódzki, Pododdział Ginekologii i Ginekologii Onkologicznej Koszalin 87,2
12. Wojewódzki Szpital Bródnowski SP ZOZ, Katedra i Klinika Ginekologii AM Warszawa 85,8
13. SP Szpital Kliniczny nr 1, I Katedra i Klinika Ginekologii Lublin 84,8
14. Szpital Specjalistyczny, Oddział Ginekologiczno-Położniczy Dąbrowa Górnicza 83,8
15. Specjalistyczny Szpital Ginekologiczno-Położniczy, Oddział Ginekologii Wałbrzych 83,7
16. Szpital Specjalistyczny św. Zofii SP ZOZ, Oddział Ginekologiczny Warszawa 83,4
17. SP Szpital Wojewódzki Zamość 79,6
18. Wojewódzki Szpital Zespolony, Oddział Położniczo-Ginekologiczny i Patologii Ciąży Tarnobrzeg 78,7
19. SP ZOZ Wojewódzki Szpital Specjalistyczny nr 3, Oddział Ginekologiczno-Położniczy Rybnik 78,6
20. SP ZOZ, Oddział Ginekologiczno-Położniczy Nowa Sól 76,9  


Usuwanie zmian w piersi  
1. Instytut Centrum Zdrowia Matki Polki Łódź 74,1
2. Wojewódzki Szpital Zespolony, Oddział Ginekologii Elbląg 57,8
3. Wojewódzki Szpital Specjalistyczny, Oddział Ginekologii i Położnictwa Wrocław 54,9
4. Ginekologiczno-Położniczy Szpital Kliniczny AM Poznań 53,8
5. Szpital Uniwersytecki, Oddział Kliniczny Kliniki Ginekologii, Położnictwa i Onkologii Kraków 44,0
6. Wojewódzki Szpital Specjalistyczny, Oddział Ginekologii Operacyjnej i Perinatologii Olsztyn 31,7
7. Specjalistyczny Szpital Ginekologiczno-Położniczy, Oddział Ginekologii Wałbrzych 22,8
8. SP ZOZ, Oddział Ginekologiczno-Położniczy Nowa Sól 22,7
9. 105. Szpital Wojskowy SP ZOZ, Oddział Ginekologiczny Żary 19,7
10. Szpital Swissmed Gdańsk 18,1
11. Specjalistyczny Szpital Wojewódzki, Oddział Położniczo-Ginekologiczny Ciechanów 15,0
12. Szpital Powiatowy SP ZOZ, Oddział Ginekologiczno-Położniczy Nowa Dęba 14,5
13. Centralny Szpital Kliniczny MSWiA, Oddział Położnictwa i Ginekologii Warszawa 13,4
14. ZOZ, Oddział Ginekologiczno-Położniczy Nysa 12,5
15. Szpital Powiatowy, Oddział Ginekologiczno-Położniczy Mielec 12,4
"Dużo ludzi nie wie, co z czasem robić.
Czas nie ma z ludźmi tego kłopotu."

Pozdrawiam
"Starsza Jesienna Miotełka"

Offline Ulka

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 10988
Prawa pacjenta/służba zdrowia/lekarze
« Odpowiedź #57 dnia: Luty 21, 2007, 09:43:42 pm »
Łacina znika z dokumentacji medycznej

Lekarze nie mogą już posługiwać się łaciną wpisując rozpoznanie choroby do karty informacyjnej z leczenia szpitalnego. Zgodnie z rozporządzeniem Ministra Zdrowia z 21 grudnia 2006 r. lekarze mają obowiązek prowadzić dokumentację medyczną w języku polskim.

Dla niektórych lekarzy zapis ten jest kontrowersyjny – ich zdaniem nie wszyscy pacjenci chcą znać całą prawdę o swojej chorobie i nie wszyscy są w stanie poradzić sobie z ciężarem psychicznym związanym z taką wiedzą. Zwracają także uwagę, że zgodnie z kodeksem etyki zawodowej, lekarze mają prawo w pewnych sytuacjach nie udzielać pacjentowi pełnej informacji o jego chorobie, zwłaszcza, gdy w ich ocenie, mogłoby to spowodować bardzo poważne cierpienie chorego lub inne niekorzystne dla zdrowia następstwa.
Także zdania pacjentów w tej sprawie są podzielone.
Ulka-Darek30mpdz & Magda31 &   wspomnienia

Offline Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 24776
Prawa pacjenta/służba zdrowia/lekarze
« Odpowiedź #58 dnia: Luty 21, 2007, 10:30:40 pm »
Wszystko dla serca

Prof. dr hab. Wiesława Tracz, dyrektor Instytutu Kardiologii CM UJ  


Wiek XX to czas wielkiego rozwoju światowej kardiologii i kardiochirurgii. Postęp widoczny jest zwłaszcza w metodach diagnozowania i zapobiegania chorobom. Nauka polska ma w tym niemałe zasługi, choć do dzisiejszych sukcesów dochodziła w nie najlepszych realiach, przy ograniczonych funduszach i braku odpowiedniego zaplecza.

W krakowskim szpitalu, noszącym dziś imię Jana Pawła II, Klinikę Chirurgii Serca i Naczyń Instytutu Kardiologii, otwarto w 1979 roku. W rok później powstała Klinika Chorób Serca i Naczyń. Początkowo pracowaliśmy w warunkach bardzo trudnych, bez żadnej aparatury. Budowaliśmy wszystko od zera. Dziś nasze osiągnięcia liczą się w medycynie światowej.

Instytut Kardiologii - mieszczący się w Szpitalu Uniwersyteckim (I Klinika Kardiologii i Nadciśnienia Tętniczego CM UJ oraz II Klinika Kardiologii CM UJ) i w Krakowskim Szpitalu Specjalistycznym im. Jana Pawła II (kliniki: Choroby Wieńcowej; Elektrokardiologii; Chorób Serca i Naczyń; Chirurgii Serca, Naczyń i Transplantologii oraz Centrum Interwencyjnego Leczenia Chorób Serca i Naczyń, Ośrodek Diagnostyki Rehabilitacji Chorób Serca i Płuc) - uczestniczy w wielu programach międzynarodowych. Pracownicy naszych klinik sami też kierują programami realizowanymi w wielu krajach.

Badania nieinwazyjne
Nasze badania i działania diagnostyczne koncentrują się głównie wokół metod nieinwazyjnych i inwazyjnych. Do nieinwazyjnych należy w pierwszym rzędzie echokardiografia, najszerzej dostępna metoda obrazowania, stosowana w diagnostyce chorób serca, przydatna szczególnie w ocenie przedoperacyjnej i przed planowanym leczeniem interwencyjnym. Dziedzina ta bardzo się w ostatnich latach rozwinęła. Największym jej osiągnięciem jest echokardiografia trójwymiarowa 3D, pozwalająca na przestrzenne uwidocznienie struktur serca w czasie rzeczywistym.

W Szpitalu im. Jana Pawła II posiadamy najnowszej generacji spiralną tomografię komputerową, która ma istotne znaczenie w rozpoznawaniu miażdżycy i w ocenie stopnia zwężenia naczynia. Najczęściej bada się tętnice szyjne, aortę piersiową i brzuszną, tętnice płucne, trzewne i nerkowe. Podejmuje się też próby badania naczyń w kończynach dolnych.

Kolejne badanie, rezonans magnetyczny, umożliwia bardzo dokładne określenie u chorych z zaawansowaną niewydolnością serca, na ile mięsień serca po zawale zamienił się w bliznę, czy jest żywotny, czy założenie by-passów poprawi czynność lewej komory i zapobiegnie niewydolności serca.

W Szpitalu im. Jana Pawła II działa też pracownia medycyny nuklearnej, która wprowadza najnowocześniejsze metody diagnostyczne. Dzięki np. scyntygrafii serca - badaniu izotopowemu oceniającemu funkcje mięśnia sercowego - możemy stwierdzić, w jakim stopniu mięsień serca jest niedokrwiony na skutek zwężenia tętnicy.

Nieinwazyjne metody diagnostyczne, takie jak tomografia komputerowa, nie są jednak uniwersalne. Dla uwidocznienia zmian w naczyniach wieńcowych u chorych po zawale serca trzeba wykonać

koronarografię,
która jest badaniem inwazyjnym. Podając do tętnic wieńcowych pacjenta kontrasty, ustalamy w jakim stopniu mięsień serca został zniszczony.

Koronarografia, to badanie tętnic wieńcowych, natomiast angiografia obwodowa jest badaniem wszystkich tętnic, polegającym na podaniu do naczynia środka kontrastującego, umożliwiającego uwidocznienie zmian na zdjęciu rentgenowskim. Badanie pozwala stwierdzić przebieg naczynia, a także jego światło (przekrój wnętrza).

Angiografię wykorzystuje się w diagnostyce guzów nowotworowych, tętniaków, a także zwężeń i niedrożności tętnic, anomalii w budowie anatomicznej.

Metody diagnostyczne, które jeszcze przed 20. - 30. laty pozostawały w sferze marzeń, dały ogromny postęp w diagnostyce. Może więc w niedalekiej przyszłości otrzymamy takie rozwiązania technologiczne, które wyeliminują koronarografię interwencyjną.

Mówiąc o miażdżycy myślimy zwłaszcza o tętnicach wieńcowych, ale oprócz nich mamy również

"starzejące się" tętnice
dogłowowe, szyjne, mózgowe, nerkowe, obwodowe. Nasz Instytut Kardiologii osiągnął znaczącą na świecie pozycję w poszerzaniu zwężeń tętnic obwodowych, przede wszystkim szyjnych, ale także nerkowych i udowych (w kraju pod tym względem przodujemy).

Leczymy pacjentów kierowanych przez lekarzy, na podstawie zaobserwowanych objawów, które mogą zagrażać np. udarem mózgu (zawroty głowy, złe samopoczucie). Badanie ultrasonograficzne, dające obraz blaszki miażdżycowej w tętnicach szyjnych, pomaga w wyborze metody interwencji. Przy zwężeniu tętnic szyjnych, zagrażających udarem, proponowane są dwa alternatywne rodzaje zabiegów - chirurgiczne poszerzenie tętnicy lub założenie stentu do szyi.

Każdy zabieg na tętnicach (mimo że bezpośrednia skuteczność wynosi 95 proc.) może mieć powikłania. Niemniej w sytuacji, gdy zbyt duże zwężenie, zwłaszcza tętnic szyjnych, grozi udarem, zabieg może pacjenta przed nim uchronić.

Jednym z przykładów wykorzystania najnowszych osiągnięć naukowych w celach terapeutycznych może być postępowanie stosowane w sytuacji

wady wrodzonej
polegającej na nieodpowiednim zrośnięciu się przegrody między przedsionkami lub komorami ("dziura w sercu") i powstaniu przecieku (krew płynie nieprawidłowo). Dawniej tego rodzaju wady usuwano operacyjnie. Dziś osiągnięciem kardiologii interwencyjnej jest możliwość wykorzystania specjalnych zapinek, wprowadzanych przezskórnie przez cewnik w celu zamknięcia otworu. Zapinka jest obserwowana w trakcie zabiegu radiologicznie i dzięki zastosowaniu echokardiografii. Przy zabiegu współdziałają dwa zespoły - kardiologów interwencyjnych i echokardiografistów.

Do nowoczesnych metod terapeutycznych można zaliczyć m.in.: przezskórną rewaskularyzację mięśnia sercowego, zabiegi angioplastyki tętnic wieńcowych ze stentowaniem (PCI, tzw. "balonikowanie") czy zabiegi terapeutyczne na tętnicach szyjnych, nerkowych, podobojczykowych (PTA - przezskórna plastyka śródnaczyniowa).

Zabieg PCI ma na celu poszerzenie zwężonych lub zamkniętych tętnic wieńcowych. Do przewężonego naczynia wprowadza się balonik niewielkich rozmiarów, który, po wypełnieniu kontrastem rozpręża się, poszerzając zmienione naczynie. Aby dodatkowo zabezpieczyć miejsca poszerzenia tętnicy wieńcowej przed ponownym zwężeniem, często umieszcza się specjalne, "stalowe rusztowanie" w miejscu poszerzenia, tzw. stent.

Badania ostatnich lat wykazały, że przyczyną nadciśnienia tętniczego, zwłaszcza u osób po 60. czy 70. roku życia, może być

zwężenie tętnic nerkowych,
prowadzące do niewydolności nerek. Przeprowadziliśmy w Instytucie Kardiologii program w celu ustalenia jak często występuje taka zależność (mamy przodujące badania w Polsce).

Badania diagnostyczne dla oceny zwężeń w tętnicach nerkowych rozpoczynamy od nieinwazyjnej ultrasonografii. Najdokładniejsza jest jednak angiografia obwodowa, z użyciem cewnika i podaniem kontrastu.

Wielkim osiągnięciem w kardiologii interwencyjnej jest ultrasonografia wewnątrznerkowa - możliwość oglądania zwężeń tętnic nerkowych specjalnymi głowicami, wprowadzonymi do ich wnętrza. Mamy też wirtualną histologię, za pomocą której jesteśmy w stanie zobaczyć w naczyniach nerkowych (również w naczyniach wieńcowych) na ile stabilna jest blaszka miażdżycowa. Stabilna jest blaszka uwapniona, nie zagrażające pęknięciem. Niestabilna, to blaszka miękka, naciekowa, której pęknięcie powoduje zamknięcie naczynia. Za przyczynę zawału serca uznawano dawniej postępujące zwężenie naczynia. Dziś wiemy, że naczynie może zamknąć niestabilna blaszka. Zdarzają się przypadki, że po specjalistycznych badaniach, dających wynik korzystny dla chorego, w krótkim czasie dochodzi u niego do zawału serca. Badania mogą się w jakimś procencie mylić, ponieważ niestabilna blaszka miażdżycowa jest "nieprzewidywalna".

Dobre wyniki osiągamy w zakładaniu stentów do tętnic szyjnych z powodu ich zwężenia (ok. 500 pacjentów). Umożliwiają nam to nowoczesne metody diagnostyczne, do jakich mamy dostęp w szpitalu. Jedną z nich jest perfuzja mózgu w rezonansie magnetycznym, dająca odpowiedź na pytania: jakie jest zagrożenie, czy chory ma udar, czy jego mózg jest żywotny.

Jako dyrektor instytutu pragnę pochwalić się ogromną aktywnością naukową kierowanego przeze mnie zespołu, w kraju i na świecie. Wprowadziliśmy m.in. nową metodę leczenia

komórkami macierzystymi szpiku
- własnymi komórkami szpikowymi pacjenta, które są podawane w miejscu uszkodzenia pozawałowego. Wiele danych wskazuje na to, że podanie komórek macierzystych w miejscu dużego uszkodzenie mięśnia sercowego, poprawia czynność komory, zapobiega inwalidztwu.

Pracownicy Instytutu Kardiologii prezentują na światowych kongresach referaty, będące dowodem ich osiągnięć, są członkami komitetów naukowych, prowadzą, jak już wspomniałam, programy o zasięgu międzynarodowym. U nas również organizuje się międzynarodowe kongresy, do nas przyjeżdżają naukowcy, aby się uczyć.

Historia Instytutu Kardiologii w Szpitalu im. Jana Pawła II rozpoczęła się przed 28. laty od współpracy kilku osób. Zaczynałam tworzyć tę jednostkę m.in. z prof. Antonim Dziatkowiakiem i prof. Jerzym Sadowskim. Inicjatywa prof. Dziatkowiaka doprowadziła do zbudowania jednej z najnowocześniejszych kardiochirurgii o znaczeniu międzynarodowym. Rozwinęła się dzięki temu kardiologia interwencyjna, która jest tu dzisiaj siłą napędową dalszego rozwoju. Pomagało w tym i pomaga wielu ludzi, organizacji, instytucji. Należy wśród nich wymienić choćby Komitet Badań Naukowych, wspierający nasze projekty naukowo-badawcze.

Wysłuchała: DANUTA ORLEWSKA

W Krakowskim Szpitalu Specjalistycznym im. Jana Pawła II, który będzie w tym roku obchodził 90-lecie istnienia, pierwszą operację kardiochirurgiczną przeprowadzono w roku 1951, na oddziale torakochirurgii. W sześć lat później dokonano pierwszego cewnikowania serca, a po roku przeprowadzono pierwszą operację na otwartym sercu. W szpitalu przeprowadza się teraz rocznie ok. 2200 operacji na otwartym sercu i ok. 20 przeszczepów serca. Wszczepianych jest ok. 800 rozruszników serca. W poradni szpitala udzielanych jest ok. 75 tys. porad.
"Dużo ludzi nie wie, co z czasem robić.
Czas nie ma z ludźmi tego kłopotu."

Pozdrawiam
"Starsza Jesienna Miotełka"

Offline Ulka

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 10988
Prawa pacjenta/służba zdrowia/lekarze
« Odpowiedź #59 dnia: Marzec 05, 2007, 09:53:53 pm »
ZDROWIE Oddziały ratunkowe mają za małe kontrakty z NFZ

Nie ma kto ratować życia pacjentów

Na oddziałach ratunkowych brakuje personelu, a oddziały są niedofinansowane - twierdzą eksperci od ratownictwa medycznego. Ich zdaniem może to zagrozić chorym

Od tego roku ratownictwo medyczne jest finansowane z budżetu, a nie z pieniędzy Narodowego Funduszu Zdrowia. Państwo wydaje na nie 1,2 mld zł rocznie. - Liczyliśmy, że pieniądze zaoszczędzone dzięki wprowadzeniu ustawy o ratownictwie medycznym pójdą np. na dofinansowanie szpitalnych oddziałów ratunkowych. Tak się nie stało: wszystkie dodatkowe pieniądze, które ma w tym roku NFZ, poszły na podwyżki dla lekarzy -mówi szef Polskiego Towarzystwa Medycyny Ratunkowej prof. Juliusz Jakubaszko.

Oddziały ratunkowe zastępują tradycyjne izby przyjęć, działają przez całą dobę. Na takim oddziale muszą być wykwalifikowani lekarze i sprzęt do ratowania życia. Powinno być ich w Polsce 250, jest niespełna 120. -Przez ostatnie pół roku dyrektorzy zlikwidowali kilkanaście szpitalnych oddziałów ratunkowych - mówi Jakubaszko.

Oddział ratunkowy powinien być prowadzony przez specjalistę medycyny ratunkowej. Ci jednak odchodzą. - Na Mazowszu zrezygnowało z prowadzenia oddziału ośmiu ordynatorów. Każdy odpowiadał za kształcenie młodych lekarzy - dodaje Andrzej Zawadzki, mazowiecki konsultant wojewódzki medycyny ratunkowej. - I coraz więcej młodych lekarzy rezygnuje z tej specjalizacji, wybierając te, po których łatwiej o pracę za granicą. Powodem tych kłopotów jest niedofinansowanie oddziałów ratunkowych. - Kontrakty z NFZ są tak niskie, że pokrywają jedną czwartą kosztów ich działalności - opowiada Stanisław Kłodziński, były ordynator szpitalnego oddziału ratunkowego w Nowym Sączu. - Dlatego dyrektorzy je likwidują, skoro przynoszą straty.

Lekarze z Zachodniopomorskiego opowiadają, że u nich NFZ płaci za dzień działalności oddziału 2,5 tys. zł -tyle samo co za zwykłą izbę przyjęć i trzy razy mniej niż koszty działania oddziału. Lekarze z Głogowa narzekają, że anestezjolodzy uciekają ze szpitala do pogotowia, gdzie zarabiają więcej. - Nie mówiłbym o likwidacji oddziałów, bo cały czas istnieją w strukturach szpitala - odpowiada krajowy konsultant ds. ratownictwa medycznego prof. Jan Karski. -Faktem są jednak dramatyczne problemy kadrowe. Na oddziałach ratunkowych pacjentami zajmują się nie do końca wykształceni lekarze stażyści. Tymczasem to tu często toczy się walka ożycie pacjenta, więc powinni pracować najlepsi lekarze - dodaje.

Nowa ustawa pozwala, by w karetkach jeździły zespoły złożone tylko z ratowników. Miało to rozwiązać m.in. problem z brakiem lekarzy. Tymczasem według konsultanta krajowego już teraz jedna trzecia zespołów wyjeżdżających w karetkach złożona jest tylko z ratowników.

SYLWIA SZPARKOWSKA

prof. Jan Karski, krajowy konsultant ds. ratownictwa medycznego
Na oddziałach ratunkowych pacjentami zajmują się nie do końca wykształceni lekarze stażyści. Tymczasem to tu często toczy się walka o życie pacjenta, więc powinni pracować najlepsi lekarze

Rzeczpospolita 5.03.2007r
Ulka-Darek30mpdz & Magda31 &   wspomnienia

Offline Ulka

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 10988
Prawa pacjenta/służba zdrowia/lekarze
« Odpowiedź #60 dnia: Marzec 05, 2007, 10:24:43 pm »
Lekarze nie myją rąk i nadużywają antybiotyków

 W szpitalach nadużywa się antybiotyków w leczeniu pacjentów, lekarze niechętnie zgłaszają zakażenia wewnątrzszpitalne, higiena personelu jest niedostateczna - wynika z kontroli Państwowej Inspekcji Sanitarnej w placówkach medycznych w całym kraju. W poniedziałek minister zdrowia przedstawił główne założenia ustawy, która ma spowodować zmniejszenie liczby zakażeń szpitalnych.

Inspektorzy Państwowej Inspekcji Sanitarnej (PIS) zbadali 14 szpitali województwa mazowieckiego, a także 215 stacji dializ oraz oddziały położnicze, noworodkowe i zespoły porodowe w 423 szpitalach w całym kraju. Tylko dwa spośród skontrolowanych szpitali w woj. mazowieckim posiadają certyfikat jakości obejmujący procedury medyczne.

Jak powiedział na konferencji prasowej szef resortu zdrowia Zbigniew Religa, wśród nieprawidłowości, które stwierdzili inspektorzy PIS w woj. mazowieckim, było m.in. przeładowanie niektórych oddziałów, niedobór izolatek, ograniczony dostęp do środków higieny. W wielu placówkach w całym kraju brakuje lekarzy i pielęgniarek specjalizujących się w epidemiologii. Szefowie placówek niechętnie zgłaszają zakażenia szpitalne.

Według ministra Religi, lekarze za rzadko myją ręce w pracy, nie stosują też odpowiednich środków dezynfekujących. Wszystko to - według przedstawicieli MZ i PIS - ma kluczowe znaczenie dla rozprzestrzeniania się drobnoustrojów szpitalnych, a tym samym - wzrostu liczby zakażeń wewnątrz szpitali.

Jak powiedział Religa, dużym problemem jest też nadużywanie antybiotyków. Zdaniem dra Pawła Grzesiowskiego z Narodowego Instytutu Leków (NIL), koszty leczenia tymi środkami w polskich szpitalach wynoszą od 15 do 30 proc. budżetów lekowych. W innych krajach UE wskaźnik ten nie przekracza 15 proc.

Prof. Waleria Hryniewicz z NIL zwróciła uwagę, że nadużywanie antybiotyków powoduje, iż groźne bakterie uodparniają się na stosowane środki. Tak stało się m.in. w przypadku pneumokoków wywołujących sepsę. "Często terapia antybiotykowa jest zbyt szeroka, przeprowadzona niewłaściwymi antybiotykami, po których trzeba stosować inne, w efekcie leczenie jest nieskuteczne" - mówiła prof. Hryniewicz.

Jak podkreśliła, terapię antybiotykową można zastosować tylko po wykonaniu badań mikrobiologicznych, które odpowiedzą na pytanie, czy zastosowanie tego typu środków jest w danym przypadku racjonalne. Prof. Hryniewicz podkreśliła, że takich badań wykonuje się w Polsce zdecydowanie zbyt mało, a antybiotyki przepisuje się bez nich.

Minister zdrowia poinformował, że w resorcie przygotowano projekt nowej ustawy o zapobieganiu i zwalczaniu chorób zakaźnych, który ma znacząco poszerzyć obowiązki i wymagania wobec szpitali w zakresie kontroli zakażeń szpitalnych.
Zgodnie z projektowanymi zapisami, wszystkie placówki opieki zdrowotnej będą miały m.in. obowiązek wykonywania badań mikrobiologicznych i analizowania lokalnej sytuacji epidemiologicznej. Dyrektorzy wszystkich placówek będą musieli powołać zespoły i komitety kontroli zakażeń szpitalnych i nadzorować ich prace. Obowiązkowe będzie też m.in. monitorowanie czynników alarmowych i zakażeń związanych z udzielaniem świadczeń zdrowotnych, opracowywanie i wdrożenie, a później nadzorowanie procedur zapobiegających zakażeniom, stosowanie środków ochrony przed zakażeniami.


Gazeta Prawna 5.03.2007r
Ulka-Darek30mpdz & Magda31 &   wspomnienia

Offline Ulka

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 10988
Prawa pacjenta/służba zdrowia/lekarze
« Odpowiedź #61 dnia: Marzec 19, 2007, 10:52:37 pm »
Co piąta operacja jest niepotrzebna, a nawet może być szkodliwa
Lekarz namawia cię na operację kręgosłupa, kolana lub oka? Dobrze się zastanów, czy zabieg na pewno jest niezbędny. Aż jedna piąta (niektórzy twierdzą, że nawet jedna czwarta) przeprowadzanych zabiegów i operacji jest niepotrzebna lub zbyt ryzykowna. Tak jest szczególnie w ortopedii, ginekologii, położnictwie, stomatologii, kardiologii i leczeniu niepłodności. Wielu lekarzy pochopnie chwyta za skalpel, by wykonać cesarskie cięcie, usunąć migdałki lub wyrostek robaczkowy czy wyciąć macicę. W USA w ostatnich kilkunastu latach aż dziesięciokrotnie wzrosła liczba zabiegów operacyjnych, co jest podyktowane raczej chęcią zarobienia na chorych niż wymogami terapii. W Polsce minęły już czasy, gdy wykonywano zbyt mało zabiegów i operacji, bo na wszystko brakowało pieniędzy. Coraz częściej zabiegi są przeprowadzane bez wyraźnych wskazań medycznych
Ulka-Darek30mpdz & Magda31 &   wspomnienia

Offline Ulka

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 10988
Prawa pacjenta/służba zdrowia/lekarze
« Odpowiedź #62 dnia: Kwiecień 03, 2007, 10:17:14 pm »
Wyniki badań pacjentów przychodni są poufne przez dwadzieścia lat

Lekarze, szpitale i przychodnie muszą szczególnie chronić dokumentację medyczną swoich obecnych i byłych pacjentów, i to aż przez 20 lat. Nawet czasowa utrata kontroli nad nią to złamanie prawa

Tak wynika z decyzji generalnego inspektora ochrony danych osobowych Michała Serzyckiego wydanej po kontroli jednej z przychodni w województwie zachodniopomorskim. Oddziałem tej przychodni był m.in. wiejski ośrodek zdrowia, do którego na wizyty do miejscowej lekarki uczęszczali pacjenci mieszkający w okolicy.

Pewnego dnia lekarka (powołując się na brak druków do wystawiania zwolnień) zabrała ze sobą dokumentację medyczną niektórych pacjentów z wiejskiego oddziału do centrali. Po paru dniach kilku pacjentów zaczęło wypytywać o swoje karty, ale przychodnia nie mogła znaleźć tych dokumentów.

Niezadowoleni pacjenci złożyli skargę do generalnego inspektora ochrony danych osobowych. Kontrolerzy stwierdzili, że o przenoszeniu dokumentacji nic nie wiedziało kierownictwo przychodni. Brakowało też procedur przekazywania dokumentacji medycznej między poszczególnymi jednostkami (czyli między przychodnią a jej wiejskimi oddziałami).

GIODO uznał więc, że doszło do czasowej utraty kontroli nad przetwarzaniem danych osobowych pacjentów. Bez wiedzy kierownika lekarka wyniosła bowiem poza ośrodek dokumentację medyczną. Przez pewien czas nie można było ustalić, gdzie ta dokumentacja się znajduje. Tymczasem administrator nie powinien tracić kontroli nad obiegiem dokumentacji, bo nie może wtedy należycie chronić danych pacjentów.

Zakłady opieki zdrowotnej muszą prowadzić dokumentację medyczną swoich pacjentów. Nie potrzebują nawet ich zgody, bo pozwala im na to art. 23 ust. 1 ustawy o ochronie danych osobowych (DzU z 2002 r. nr 101, poz. 926 ze zm.).

Muszą też zapewnić przechowywanie tej dokumentacji przez 20 lat - licząc od końca roku kalendarzowego, w którym dokonano ostatniego wpisu. Administrator danych - czyli w tym wypadku zakład opieki zdrowotnej - powinien dołożyć szczególnej staranności, aby chronić interesy osób, których te dane dotyczą.

Michał Kosiarski

Rzeczpospolita 3.04.2007r
Ulka-Darek30mpdz & Magda31 &   wspomnienia

Offline Ulka

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 10988
Prawa pacjenta/służba zdrowia/lekarze
« Odpowiedź #63 dnia: Kwiecień 17, 2007, 10:40:41 pm »
OCHRONA ZDROWIA ZMIANY W ORDYNACJI LEKOWEJ
Od czerwca będą wystawiane nowe recepty


ZMIANA PRAWA Od 1 czerwca lekarze będą obowiązkowo wpisywać na drukach recept również numery PESEL pacjentów.

Ministerstwo Zdrowia ma gotowy projekt nowelizujący rozporządzenie z dnia 28 września 2004 r. w sprawie recept lekarskich (Dz.U. nr 213, poz. 2167). Po konsultacjach społecznych zmieniono datę jego wejścia w życie. Wcześniej zakładano, że zmiany na receptach będą obowiązywać już od 1 kwietnia. Ostatecznie, nowe dane o pacjencie na recepty będą wpisywane od 1 czerwca. Jeżeli do projektu rozporządzenia nie zostaną zgłoszone żadne uwagi, to minister zdrowia powinien je podpisać w ciągu tygodnia.

Przede wszystkim na receptach dotyczących leków refundowanych przez Narodowy Fundusz Zdrowia lekarz dopisze dodatkowo numer PESEL pacjenta. W przypadku cudzoziemców zostanie na niej umieszczony numer jego dowodu tożsamości. Zdaniem Marii Głowniak, rzecznika prasowego Naczelnej Izby Aptekarskiej, wpisywanie PESEL chorego jest potrzebne.

Bez tego fundusz nie ma pełnego rozeznania, jakimi lekami pacjent jest leczony mówi Maria Głowniak.

Apteki muszą we własnym zakresie tak zmienić swoje oprogramowanie, żeby mogły przekazywać do NFZ dodatkowe informacje o pacjencie.

Zgodnie z projektem nowego rozporządzenia recepty wystawione przed 1 czerwca będzie można zrealizować w ciągu 30 dni, natomiast w przypadku antybiotyków przez siedem.

Druki recept w dotychczasowej formie będą obowiązywać do końca tego roku. Numer
PESEL lekarz będzie wpisywał ręcznie, np. obok adresu zameldowania pacjenta. NFZ ma czas do początku przyszłego roku na wydrukowanie i przekazanie świadczeniodawcom nowych formularzy recept.

Dzięki nowym przepisom pacjenci, zwłaszcza przewlekle chorzy, będą mogli podczas jednej wizyty u lekarza dostać trzy recepty na trzy kolejne miesięczne kuracje. W opinii Bolesława Piechy to rozwiązanie służy również temu, aby pacjent nie musiał wykupywać w aptece za jednym razem leków na trzy miesiące z góry.
Ulka-Darek30mpdz & Magda31 &   wspomnienia

Offline Ulka

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 10988
Prawa pacjenta/służba zdrowia/lekarze
« Odpowiedź #64 dnia: Kwiecień 26, 2007, 10:15:39 pm »
Jak często potwierdzamy legitymację ubezpieczeniową?

W każdym przypadku, gdy chcemy skorzystać z bezpłatnej pomocy lekarza, musimy pamiętać, żeby zabrać ze sobą dokument potwierdzający prawo do korzystania z bezpłatnej opieki medycznej. Dokumentem potwierdzającym prawo ubezpieczonego do takich świadczeń jest karta ubezpieczenia zdrowotnego.

Tak wynika z art. 49 ust. 1 ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej… (Dz. U. nr 210, poz. 2135 ze zm.). Karty te do chwili obecnej nie zostały jednak wydane. Dlatego do czasu ich wydania dowodem ubezpieczenia zdrowotnego jest każdy dokument, który potwierdza uprawnienia do świadczeń opieki zdrowotnej. W szczególności - dokument potwierdzający opłacanie składki na ubezpieczenie zdrowotne.

Trzeba pamiętać, że prawo do świadczeń opieki zdrowotnej osoba podlegająca obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego uzyskuje dopiero po zgłoszeniu się do NFZ (art. 67 ust. 2 ustawy). Prawo to ustaje natomiast po upływie 30 dni od dnia wygaśnięcia obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego.

Każda zatem osoba, która chce skorzystać ze świadczeń opieki zdrowotnej, powinna okazać aktualny dokument potwierdzający fakt objęcia ubezpieczeniem, tj. dokument potwierdzający, iż nie minęło 30 dni od dnia wygaśnięcia obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego.

Zwróćmy też uwagę, że składka zdrowotna jest opłacana co miesiąc. Jej opłacenie jest natomiast warunkiem niezbędnym do objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym. Zatem konieczne jest posiadanie przez ubezpieczonego dokumentu potwierdzającego opłacenie składki na to ubezpieczenie w ostatnim miesiącu poprzedzającym udzielenie świadczenia opieki zdrowotnej bądź dokumentu potwierdzającego objęcie ubezpieczeniem zdrowotnym w okresie nie wcześniejszym niż 30 dni od dnia udzielenia tego świadczenia.

Przykładowo dla pracownika takim dokumentem jest wydawana przez pracodawcę legitymacja ubezpieczeniowa zawierająca aktualne (tj. nie wcześniejsze niż 30 dni przed udzieleniem świadczenia) potwierdzenie o zatrudnieniu. Może to również być druk ZUS RMUA potwierdzający opłacenie składki zdrowotnej w miesiącu poprzedzającym udzielenie świadczenia opieki zdrowotnej.

Tak też wyjaśnił Rzecznik Prasowy Ministerstwa Zdrowia w piśmie z dnia 15 marca 2007 r., znak pisma: MZ-BP-P-0620-1764-2/KS/07 (odpowiedź na pytanie redakcji czasopisma „Ubezpieczenia i Prawo Pracy”).

Gazeta Podatkowa 26.04.2007r
Ulka-Darek30mpdz & Magda31 &   wspomnienia

Offline Ulka

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 10988
Prawa pacjenta/służba zdrowia/lekarze
« Odpowiedź #65 dnia: Maj 05, 2007, 10:11:35 pm »
ABC opieki medycznej nad dziećmi i młodzieżą

Szczególna opieka

PRAWO DO ŚWIADCZEŃ ZDROWOTNYCH
Wszystkie osoby ubezpieczone w Narodowym Funduszu Zdrowia mają prawo do bezpłatnych świadczeń zdrowotnych. Kobietom w ciąży i dzieciom przysługują dodatkowe uprawnienia.

OPIEKA NAD PRZYSZŁĄ MATKĄ
Dla zdrowia przyszłego dziecka ważna jest także właściwa opieka nad kobietą w ciąży. Musi ona przebywać pod stałą kontrolą lekarską.

BADANIA PRENATALNE
Lekarz, który nie chce wykonać badań prenatalnych, musi poinformować kobietę, gdzie mogą być one przeprowadzone. Zasłanianie się przez lekarza tzw. klauzulą sumienia jest nieuzasadnione.

Opieka nad dzieckiem

PIERWSZE BADANIA I SZCZEPIENIA
Już w pierwszej dobie życia wszystkie dzieci mają profilaktycznie badany słuch i są zaszczepiane przeciwko gruźlicy i żółtaczce. Potem stan zdrowia i rozwoju dziecka jest oceniany w bilansach zdrowotnych.

LEKARZ PIERWSZEGO KONTAKTU
Lekarza pierwszego kontaktu wybierają dla dziecka jego rodzice. Zgodnie z prawem, lekarza tego można zmienić dwa razy w ciągu roku bez konieczności wniesienia opłaty, która wynosi z tego tytułu 80 zł.

W szpitalu, na rehabilitacji...

HOSPITALIZACJA
Dziecko do 18 roku życia ma prawo do bezpłatnych świadczeń zdrowotnych, niezależnie od tego, czy rodzice są ubezpieczeni w NFZ czy nie. Dotyczy to zarówno dostępu do lekarza rodzinnego, jak i leczenia w szpitalu.

REHABILITACJA
W określonych sytuacjach dziecko z dysfunkcją narządu ruchu wymagające rehabilitacji może być leczone w domu. Zgodę na to musi wydać lekarz specjalista.
ZAOPATRZENIE ORTOPEDYCZNE
Rodzice dzieci niepełnosprawnych mogą starać się o całkowite lub częściowe dofinansowanie z NFZ zakupu przedmiotów ortopedycznych i środków pomocniczych.

TURNUSY REHABILITACYJNE
Koszt pobytu dzieci na wyjazdowych turnusach rehabilitacyjnych może być częściowo pokryty z zasobów NFZ. Wysokość dofinansowania zależy od dochodów w rodzinie.

W UZDROWISKU
Od maja obowiązują wyższe opłaty za pobyt w uzdrowiskach. Dzieci są jednak z tych opłat zwolnione. Ich rodzice lub opiekunowie ponoszą pełne koszty pobytu.

Ubezpieczenia dodatkowe

POLISA NA LECZENIE
Polisa ubezpieczeniowa może dawać pokrycie kosztów leczenia dziecka lub wypłatę określonej kwoty w razie poważnej choroby czy operacji.

POLISY SZKOLNE
Coraz więcej towarzystw zabiega o objęcie uczniów szkolnymi ubezpieczeniami od następstw nieszczęśliwych wypadków. Mogą one obejmować także mniej poważne urazy.

BADANIA PRENATALNE
Brak uzasadnienia dla odmowy

Lekarz, który nie chce osobiście wykonać badań prenatalnych u kobiety w ciąży, ma obowiązek poinformowania jej, gdzie może być ono wykonane. Zasłanianie się przez lekarza tzw. klauzulą sumienia jest nieuzasadnione.

W Polsce rocznie wykonuje się około 1,5 tys. prenatalnych badań genetycznych. Badania takie powinny być przeprowadzane u kobiet z grupy podwyższonego ryzyka, czyli przez te kobiety, które wcześniej poroniły lub urodziły dziecko z powikłaniami oraz pochodzące z rodzin, w których występowały choroby genetyczne.

Kodeks etyki lekarskiej

Lekarz odmawiający wykonania badań prenatalnych, nie informując jednocześnie pacjentki o możliwości ich uzyskania w innym miejscu, narusza art. 38 pkt 3 kodeksu etyki lekarskiej. Lekarz ma obowiązek zawiadomienia o możliwościach współczesnej genetyki lekarskiej, w tym diagnostyki przedurodzeniowej. Nie może także zapomnieć o przekazaniu informacji o zagrożeniach wynikających z przeprowadzanych badań.

Ryzyko wady genetycznej

Nie tylko wspomniany kodeks etyki reguluje tę kwestię. Zgodnie z ustawą z 7 stycznia 1993 r. o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży (Dz.U. nr 17, poz. 78 z późn. zm.), organy administracji rządowej oraz samorządu terytorialnego muszą zapewnić swobodny dostęp do informacji i badań prenatalnych, szczególnie wtedy gdy istnieje ryzyko bądź podejrzenie wystąpienia wady genetycznej lub rozwojowej płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej życiu płodu. Zgodnie z art. 4a ustawy w przypadku gdy wynik badań prenatalnych wskazuje na duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu, istnieje także możliwość przeprowadzenia aborcji (do 24 tygodnia ciąży).

Co to są badania prenatalne

Do diagnozy prenatalnej zalicza się wszystkie sposoby badania zarodka i płodu. Celem jej jest albo wykluczenie podejrzenia o wystąpieniu anomalii czy też wady rozwojowej (udaje się to w około 90 proc. przypadków) lub przeciwnie – stwierdzenie istnienia jakiegoś schorzenia i podjęcie leczenia.

Dokładna diagnoza pomaga wykorzystać wszystkie możliwości leczenia tuż po narodzinach lub nawet jeszcze w łonie matki. Pomaga również przewidzieć przyszłość dziecka: sposoby opieki, rehabilitacji i przyszłe rokowania co do jego zdrowia, związane z nieustannym postępem medycyny, a zwłaszcza genetyki.

Istnieją czynniki stwarzające podwyższone ryzyko wystąpienia wad wykrywanych za pomocą badań prenatalnych. Pierwszy z nich to wiek przyszłej matki. Czynnikiem ryzyka jest wiek powyżej 35 roku życia. Następnym wskazaniem do badań prenatalnych są choroby genetyczne w rodzinie. Innym czynnikiem ryzyka jest wcześniejsze urodzenie przez kobietę chorego dziecka oraz wystąpienie w poprzedniej ciąży wad genetycznych płodu.

OBOWIĄZEK OPIEKI

Organy administracji rządowej oraz samorządu terytorialnego, w zakresie swoich kompetencji określonych w przepisach szczególnych, są obowiązane do zapewnienia kobietom w ciąży opieki medycznej, socjalnej i prawnej w szczególności poprzez: opiekę prenatalną nad płodem oraz opiekę medyczną nad kobietą w ciąży, (...) – art. 2. 1. ustawy z 7 stycznia 1993 r. o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży (Dz.U. nr 17, poz. 78 z późn. zm.).

RODZAJE BADAŃ

Badania prenatalne dzieli się na techniki inwazyjne i nieinwazyjne.

• Badania prenatalne nieinwazyjne – nie pozwalają postawić pewnej, jednoznacznej diagnozy, lecz jedynie określają prawdopodobieństwo wystąpienia wad płodu.
• Badania prenatalne inwazyjne – ich dokładność jest prawie 100-proc., ale niosą ze sobą 0,5-3 proc. ryzyka poronienia. Oznacza to, że wskutek badań prenatalnych inwazyjnych co najmniej 1 kobieta na 200 traci swoje dziecko. Zagrożenie jest tym mniejsze, im więcej doświadczenia ma lekarz i im wyższej klasy jest ultrasonograf, którym na bieżąco monitoruje się przebieg całego zabiegu.

LECZENIE REHABILITACYJNE
Możliwe także w domu pacjenta

Dziecko z dysfunkcją narządu ruchu wymagające rehabilitacji może być leczone w warunkach domowych. Musi się na to zgodzić lekarz specjalista.

Świadczenia rehabilitacyjne są przeznaczone m.in. dla osób przewlekle chorych, z dysfunkcjami narządów ruchu, czyli do takich, w przypadku których kuracja lekami musi być wspomagana również zabiegami fizykoterapeutycznymi.

Skierowanie na zabiegi

Skierowanie do poradni rehabilitacyjnej oraz na zabiegi fizjoterapeutyczne wystawia lekarz podstawowej opieki zdrowotnej. W skierowaniu tym musi podać rozpoznanie choroby oraz określić dysfunkcję narządu lub inną przyczynę kierowania na rehabilitację. W przypadku zalecenia fizjoterapii przez lekarza nieposiadającego specjalizacji w dziedzinie rehabilitacji medycznej, ortopedii, chirurgii ogólnej czy reumatologii, lekarz ten musi przeprowadzić dodatkowe badania czynnościowe narządu ruchu i ustalić program rehabilitacji.

Lekarze specjaliści mogą kierować pacjentów na zabiegi rehabilitacyjne zgodne z ich specjalizacją, np. kardiolog – kieruje chorego na zabiegi z zakresu rehabilitacji kardiologicznej, neurolog – z zakresu rehabilitacji neurologicznej.

Podstawową formą świadczeń rehabilitacyjnych są te udzielane w poradniach. Jest to tzw. rehabilitacja w warunkach ambulatoryjnych. Świadczenia te są wykonywane w specjalistycznych placówkach. Jedynie ze względu na stan zdrowia pacjenta, część z nich może być wykonywana w warunkach domowych. O tym jednak decyduje lekarz specjalista kierujący na tego typu leczenie.

Leczenie w domu

Rehabilitacja w domu przysługuje tym osobom, które ze względu na brak możliwości samodzielnego poruszania się nie mogą dotrzeć do placówek udzielających tego typu świadczeń w warunkach ambulatoryjnych (tj. w specjalistycznej poradni). Na prowadzenie rehabilitacji w domu mogą liczyć pacjenci, których stan zdrowia rokuje poprawę. Jest ona prowadzona u chorych z zaburzeniami narządu ruchu, spowodowanymi:

• ogniskowymi uszkodzeniami mózgu (stany po zatorach mózgowych, udarach krwotocznych mózgu, urazach) – w terminie do 12 miesięcy od wypadku,

• uszkodzeniem rdzenia kręgowego – do 12 miesięcy od urazu,

• chorobami przewlekłymi (np. rdzeniowy zanik mięśni, zapalenie wielomięśniowe, guzy mózgu),

• chorobami zwyrodnieniowymi stawów biodrowych lub kolanowych po zabiegach endoprotezoplastyki stawu – do 6 miesięcy po operacji,

• stanami po urazach kończyn dolnych – do 6 miesięcy po urazie,

O tym, jak powinno przebiegać leczenie rehabilitacyjne takich pacjentów, decyduje lekarz specjalista z poradni rehabilitacyjnej po odbytej wizycie domowej u chorego.

Czas trwania rehabilitacji w warunkach domowych wynosi do czterech tygodni, z możliwością powtórzenia cyklu ćwiczeń co 12 tygodni. W przypadkach, kiedy istnieją wskazania do kontynuowania rehabilitacji powyżej ośmiu tygodni w ciągu roku, NFZ finansuje dalszą rehabilitację w domu chorego na podstawie uzasadnienia lekarza, który leczy pacjenta. Przedłużenie rehabilitacji wymaga zgody dyrektora właściwego oddziału wojewódzkiego funduszu.

Rehabilitacja dzienna

Ci pacjenci, których stan zdrowia nie pozwala na korzystanie ze świadczeń rehabilitacyjnych, np. w poradniach, a jednocześnie nie wymagają całodobowego nadzoru medycznego, mają dostęp do niezbędnych świadczeń i zabiegów w ośrodkach rehabilitacji dziennej. Są im tam udzielane porady lekarskie, świadczenia z zakresu neuropsychologii, logopedii, psychoterapii. Czas trwania takiej rehabilitacji wynosi od trzech do sześciu tygodni.

Osoby wymagające całodobowej opieki medycznej są przyjmowane do szpitalnych oddziałów rehabilitacyjnych. Tam są im udzielane niezbędne badania diagnostyczne i ćwiczenia fizjoterapeutyczne. Na oddziały rehabilitacyjne przyjmowani są pacjenci, którzy w ciągu 42 dni byli poddani zabiegowi operacyjnemu, w przypadku których doszło do zaostrzenia schorzenia reumatycznego lub narządu ruchu, co powoduje ich dalsze upośledzenie. Czas trwania rehabilitacji na oddziale wynosi od trzech do sześciu tygodni. Pacjenci powinni być poddawani ćwiczeniom usprawniającym przez sześć dni w tygodniu.

Rehabilitacja neurologiczna

Dzieci najczęściej korzystają z rehabilitacji neurologicznej oraz związanej z układem oddechowym (rehabilitacja pulmonologiczna). Kwalifikacja do tego typu leczenia jest przeprowadzana na podstawie oceny stanu zdrowia pacjenta, dysfunkcji układu nerwowego (lub oddechowego) i oceny stopnia inwalidztwa.

W rehabilitacji neurologicznej wyróżnia się tzw. wczesną i wtórną. Ta pierwsza jest dotyczy pacjentów, którzy maksymalnie trzy miesiące wcześniej ulegli urazowi układu nerwowego lub byli poddani zabiegowi operacyjnemu na ośrodkowym układzie nerwowym. Od chwili zakwalifikowania pacjenta na tego rodzaju rehabilitację do przyjęcia do właściwego oddziału nie może upłynąć więcej niż 21 dni. Czas pobytu na oddziale rehabilitacyjnym w przypadku pacjentów z urazami układu nerwowego wynosi od trzech do dziewięciu tygodni.

W przypadku rehabilitacji neurologicznej wtórnej, kwalifikacja pacjentów jest niezależna od daty wystąpienia urazu czy zabiegu operacyjnego.

Rehabilitacja pulmonologiczna

Zabiegi fizykoterapeutyczne w ramach tego typu rehabilitacji są przeznaczone szczególnie dla pacjentów z niewydolnością układu oddechowego.

W przypadku dzieci, schorzeniami kwalifikującymi je do rehabilitacji pulmonologicznej są:

• nawracające zapalenie oskrzeli, zespoły zatokowo-oskrzelowe, rozstrzenie oskrzeli z towarzyszącym nieżytem, astma oskrzelowa,

• stany po: zapaleniu płuc do trzech tygodni od zakończenia leczenia, po przebytym zespole zaburzeń oddechowych, po aspiracji ciała obcego, po zabiegach torakochirurgicznych,

• mukowiscydoza,

• wrodzone wady układu oddechowego,

• inne nawracające schorzenia dróg oddechowych.

Skierowanie do oddziału rehabilitacji wystawia lekarz ze szpitalnego oddziału pulmonologii, torakochirurgii, kardiochirurgii, laryngologii, onkologii, chorób wewnętrznych oraz pediatrii. W uzasadnionych medycznie przypadkach skierowanie może być wystawione przez lekarza poradni chorób płuc lub poradni alergologicznych. Czas trwania takiej rehabilitacji wynosi dla osób dorosłych do trzech tygodni, natomiast w przypadku dzieci trwa od czterech do sześciu tygodni.

DOSTĘP DO ŚRODKÓW ORTOPEDYCZNYCH
U dzieci częstsza wymiana sprzętu

Rodzice dzieci niepełnosprawnych mogą starać się o przedmioty ortopedyczne i inne środki pomocnicze. Ich zakup jest opłacany w całości lub częściowo przez Narodowy Fundusz Zdrowia.

Osoby niepełnosprawne, w zależności od rodzaju swojej dysfunkcji, mają prawo do ubiegania się w NFZ o sfinansowanie zakupu sprzętu ortopedycznego lub innych środków pomocniczych, które są im niezbędne do codziennego funkcjonowania. W przypadku niepełnosprawnych dzieci o dofinansowanie zakupy sprzętu ortopedycznego występują rodzice lub jego opiekunowie.

Zlecenie wystawia lekarz

Aby fundusz współfinansował koszt zakupu takiego sprzętu, potrzebne jest zlecenie na ich zakup wystawione przez lekarza. Może je wydać np. lekarz rehabilitacji medycznej, okulista, reumatolog, lekarz podstawowej opieki zdrowotnej, chirurg, ortopeda, neurolog i felczer ubezpieczenia zdrowotnego.

W przepisach prawnych są szczegółowo określone terminy, w jakich można ponownie starać się o dofinansowanie zakupu wózka inwalidzkiego czy laski dla niewidomego dziecka. Okres ten może być w niektórych przypadkach skrócony – np. w przypadku pogorszenia stanu zdrowia pacjenta. O tym jednak decyduje lekarz. Musi on wystąpić do funduszu ze specjalnym wnioskiem, w którym powinien wyczerpująco uzasadnić szybszą wymianę sprzętu ortopedycznego. U dzieci i młodzieży do 18 roku życia sprzęt ortopedyczny może być wymieniany częściej, jeżeli wynika to ze zmian fizycznych (dziecko ciągłe rośnie), czy z powodu przebytych zabiegów chirurgicznych lub rehabilitacji.

Wymagana zgoda funduszu

Każde zlecenie na zakup przedmiotu ortopedycznego lub innych środków pomocniczych wymaga przed jego realizacją akceptacji właściwego oddziału wojewódzkiego funduszu. Należy pamiętać, że zlecenie traci ważność po upływie 90 dni od daty wystawienia. Bieg tego terminu jest zawieszany na czas oczekiwania w kolejce na potwierdzenie zlecenia.

Potwierdzone i zaakceptowane przez fundusz zlecenie podlega realizacji w dowolnie wybranym przez osobę niepełnosprawną placówce, która zajmuje się zaopatrzeniem w sprzęt ortopedyczny lub inne środki pomocnicze. Trzeba jednak pamiętać, że placówka taka musi działać w ramach podpisanego kontraktu z NFZ. O wykaz takich placówek należy pytać w wojewódzkich oddziałach NFZ.

Dopłata tylko do określonej ceny

Planując zakup sprzętu ortopedycznego i chcąc skorzystać ze środków NFZ, warto sprawdzić, jaka jest jego cena i czy mieści się ona w ustalonym limicie. Jeżeli go przekracza, to fundusz może odmówić sfinansowania zakupu sprzętu. Płaci bowiem jedynie do ustalonego limitu – wszystko ponad należy zapłacić z własnej kieszeni.

W przypadku osób, które muszą stale korzystać z określonych przedmiotów (np. z pieluchomajtek), niezbędne jest wystawienie przez lekarza zlecenia na tzw. comiesięczne zaopatrzenie w środki pomocnicze. Osobom takim jest wydawana karta zaopatrzenia comiesięcznego na dany rodzaj środka pomocniczego na okres 12 miesięcy. Nie jest wymagane każdorazowe ewidencjonowanie zlecenia przed jego realizacją (jak to ma miejsce w przypadku zakupu sprzętu ortopedycznego). Lekarz zobowiązany jest do odnotowania w karcie jedynie faktu wystawienia zlecenia. Zlecenie na comiesięczne zaopatrzenie w środki pomocnicze traci ważność po upływie 30 dni od daty jego wystawienia.

Ubezpieczony korzystający z tych środków ma prawo do jednorazowego zaopatrzenia się w nie maksymalnie na okres trzech kolejnych miesięcy. Podobnie jak w przypadku zlecenia na środki ortopedyczne, także zlecenie na środki środków pomocnicze traci ważność po upływie 90 dni od dnia wystawienia. W przypadku braku środków finansowych na pełne pokrycie przez oddział funduszu zakupu niezbędnych środków, na które jest wystawione zlecenie – termin 90 dni ulega zawieszeniu na czas oczekiwania w kolejce na potwierdzenie zlecenia. Ubezpieczony ma prawo do informacji na temat pozycji zajmowanej na liście.

Naprawa sprzętu

Fundusz pokrywa również koszty naprawy przedmiotów ortopedycznych. Podstawą do jej sfinansowania jest wniosek w tej sprawie zaakceptowany przez oddział wojewódzki NFZ. Wniosek traci ważność po upływie 30 dni od czasu jego wystawienia. Naprawy przedmiotów ortopedycznych są refundowane w okresie użytkowania danego przedmiotu w wysokości nieprzekraczającej kwoty ustalonego limitu. W ramach gwarancji przysługuje bezpłatna naprawa bądź wymiana przedmiotu ortopedycznego lub środka pomocniczego na wolny od wad, w terminie 14 dni od dnia zgłoszenia reklamacji.

PODSTAWA PRAWNA ■ Rozporządzenie ministra zdrowia z dnia 17 grudnia 2004 r. w sprawie limitu cen dla wyrobów medycznych będących przedmiotami ortopedycznymi i środkami pomocniczymi, o takim samym zastosowaniu, ale różnych cenach, oraz limitu cen dla naprawy przedmiotów ortopedycznych (Dz.U. nr 275, poz. 2732 z późn. zm.).
■ Ustawa z dnia 27 sierpnia 2004 r. o finansowaniu świadczeń opieki zdrowotnej ze środków publicznych (Dz.U. nr 210, poz. 2135 z późn. zm.).

NFZ odpowiada



Leczenie w ciąży

Czy kobieta w ciąży ma szczególne uprawnienia do leczenia stomatologicznego?

Kobiety w ciąży i w okresie połogu mają prawo do dodatkowych świadczeń zdrowotnych lekarza dentysty oraz materiałów stomatologicznych stosowanych przy udzielaniu tych świadczeń, zakwalifikowanych jako świadczenia gwarantowane.

PODSTAWA PRAWNA ■ Rozporządzenie ministra zdrowia z dnia 24 listopada 2004 r. w sprawie wykazu gwarantowanych świadczeń lekarza dentysty i materiałów stomatologicznych oraz rodzaju dokumentu potwierdzającego uprawnienia do tych świadczeń (Dz.U. nr 261, poz. 2601).


Poród w innym państwie UE

Mój mąż wyjechał do Niemiec i tam na własną rękę stara się o pracę. Ja pracuję w Polsce jako tłumaczka. W NFZ ubezpieczam się dobrowolnie. Ze względu na męża chciałabym urodzić dziecko w Niemczech. Czy jest jakaś szansa, że NFZ sfinansuje mi tam poród?

Z dniem 1 czerwca 2004 r. kobieta ubezpieczona w polskim systemie ubezpieczenia zdrowotnego uzyskała prawo do świadczeń zdrowotnych przez cały okres planowanego, czasowego pobytu w innym państwie członkowskim bez względu na zaawansowanie ciąży na podstawie Europejskiej Karty Ubezpieczenia Zdrowotnego (EKUZ).

Wszystkie świadczenia zdrowotne związane z ciążą i porodem, do których należą także wszelkiego rodzaju porady i konsultacje ginekologiczne w czasie ciąży oraz zalecone przez lekarza prowadzącego badania laboratoryjne, traktowane są jako świadczenia niezbędne. Oznacza to, że są udzielane zgodnie z ustawodawstwem państwa, w którym kobieta przebywa, a ich koszt ponosi instytucja właściwa, którą w przypadku polskich ubezpieczonych jest odpowiedni oddział wojewódzki NFZ.
Określenie „zgodnie z ustawodawstwem państwa, w którym kobieta przebywa” oznacza, że jeśli w danym kraju ubezpieczona kobieta w ciąży nie płaci za poród, a ponosi jedynie np. jakiś koszt związany z wyżywieniem podczas pobytu w szpitalu, to ubezpieczona w NFZ przebywająca w tym kraju ciężarna Polka skorzysta na podstawie EKUZ z tych samych uprawnień. Koszty poniesione przez osobę ubezpieczoną otrzymującą świadczenie na podstawie EKUZ nie podlegają po powrocie do kraju refundacji.

PODSTAWA PRAWNA ■ Zasady udzielania świadczeń zdrowotnych związanych z ciążą i porodem kobietom udającym się czasowo do innego państwa członkowskiego uległy zmianie 1 czerwca 2004 r. z dniem wejścia w życie Decyzji Komisji Administracyjnej ds. Zabezpieczenia Społecznego Pracowników Migrujących nr 195 z dnia 23 marca 2004 r. dotyczącej interpretacji artykułu 22 par. 1 pkt a) rozporządzenia nr 1408/71 w związku z udzielaniem świadczeń zdrowotnych związanych z ciążą i porodem w sprawie jednolitego stosowania art. 22 (1)(a)(i) rozporządzenia nr 1408/71 w sprawie opieki zdrowotnej w przypadku ciąży i porodu.


Wizyta położnej

Tydzień temu urodziłam dziecko. Mam kłopoty z kąpielą córki i właściwą pielęgnacją pępka. Czy mogę poprosić położną o pomoc i czy takie wizyty są odpłatne?

Zgodnie z ustawą o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych świadczeniobiorca ma prawo do wyboru lekarza, pielęgniarki i położnej podstawowej opieki zdrowotnej spośród lekarzy, pielęgniarek i położnych ubezpieczenia zdrowotnego nie częściej niż dwa razy w roku kalendarzowym.
Do świadczeń położnej POZ ma prawo każda kobieta ubezpieczona, która złożyła deklarację wyboru położnej. Położna obejmuje opieką nie więcej niż 6,6 tys. osób, w tym noworodki i niemowlęta obu płci w wieku do drugiego miesiąca życia.

W zakresie kompetencji położnej jest kompleksowa pielęgnacyjna opieka położniczo-ginekologiczna, która obejmuje m.in. opiekę w okresie ciąży i połogu oraz opiekę nad kobietą, noworodkiem, niemowlęciem w pierwszych sześciu tygodniach życia. Zatem ubezpieczona ma prawo w ramach wizyt domowych do bezpłatnej pomocy zarówno w zakresie kąpieli dziecka, jak też właściwej pielęgnacji pępka. Liczba wizyt zależy od konkretnych potrzeb stanu zdrowia noworodka.

PODSTAWA PRAWNA ■ Ustawa z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz.U. nr 210, poz. 2135 z późn. zm.).


Badania dla kobiety w ciąży

Jestem w ciąży pod opieką lekarza mającego umowę z funduszem. Lekarz ginekolog twierdzi, że skierowanie na badania: morfologii krwi, moczu i glukozy oraz grupy krwi powinnam uzyskać od lekarza podstawowej opieki zdrowotnej. Który z lekarzy ma obowiązek wypisać mi skierowanie na badania podstawowe oraz badanie USG?

Każda kobieta będąca pod opieką poradni ginekologiczno-położniczej ma prawo do określonego dla ciąży pakietu badań diagnostycznych. W wykazie badań wykonywanych podczas ciąży znajduje się m.in. grupa krwi, morfologia krwi, badanie poziomu cukru we krwi, badanie moczu, badanie ultrasonograficzne (USG).

Jeśli korzysta pani z opieki lekarza ginekologa mającego podpisaną umowę z funduszem, przysługuje pani prawo do bezpłatnych porad i badań diagnostycznych. Ponadto lekarz ginekolog kierujący na badania ma obowiązek wskazać miejsce, w którym wykona je pani bezpłatnie (diagnostykę można wykonać bezpłatnie jedynie w pracowni/laboratorium mającej kontrakt z przychodnią lub lekarzem wystawiającym skierowania na badania).

PODSTAWA PRAWNA ■ Ustawa z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz.U. nr 210, poz. 2135 z późn. zm.).


Opłaty za pobyt w szpitalu

Moja żona poszła do szpitala z dziesięciomiesięcznym dzieckiem. Po zakończonej kuracji lekarz powiedział, że za pobyt matki karmiącej trzeba zapłacić 15 zł, a niekarmiącej 25 zł. Mam pytanie, czy te opłaty są legalne, czy mogę ich nie opłacać? Mój dochód to 1 tys. zł, a przy każdej wizycie otrzymywałem dodatkowo plik recept do wykupienia?

Zgodnie z art. 19 ustawy o zakładach opieki zdrowotnej, w placówkach przeznaczonym dla osób wymagających całodobowych lub całodziennych świadczeń zdrowotnych, np. w szpitalu, pacjent ma prawo do dodatkowej opieki pielęgnacyjnej sprawowanej przez osobę bliską lub inną osobę wskazaną przez siebie. Koszty realizacji tych uprawnień nie mogą obciążać zakładu opieki zdrowotnej.
Zasady przyjmowania pacjentów, organizację udzielania świadczeń oraz sposób podania tych informacji do wiadomości ubezpieczonym określa świadczeniodawca zobowiązany do wykonywania świadczeń w sposób ciągły i systematyczny. Ustanowienie przez szpital opłaty za całodobowy pobyt opiekuna lub osoby towarzyszącej małoletniemu pacjentowi wyrównuje rzeczywisty koszt dobowego pobytu osób trzecich na oddziale. Opłaty te mają na celu rekompensowanie ponoszonych przez szpital kosztów związanych z zaopatrzeniem tego oddziału dodatkowo w materiały sanitarne, środki czyszczące czy dostawiane opiekunowi łóżko oraz regulowania opłat za prąd i wodę, z których korzystają osoby przebywające przez całą dobę na oddziale. Pobyt opiekuna prawnego małoletniego lub osoby sprawującej faktyczną opiekę nad małoletnim zależy od uznania go za opiekuna, a podlega ograniczeniu w przypadku zagrożenia epidemicznego lub ze względu na warunki przebywania innych osób chorych w szpitalu (brak wolnych miejsc, godziny odwiedzin). Koszty związane z dobową eksploatacją pomieszczeń i urządzeń szpitala przez opiekuna małoletniego pacjenta stanowią koszty realizacji uprawnienia pacjenta do dodatkowej opieki pielęgnacyjnej, sprawowanej przez osobę bliską i jako takie nie mogą obciążać szpitala. Należy jednak podkreślić, że opłaty te nie mogą być wygórowane i nie powinny stanowić nadmiernego uszczerbku majątkowego dla matki dziecka. W takich sytuacjach opiekun pacjenta powinien zwrócić się do dyrekcji szpitala z wnioskiem o zwolnienie lub obniżenie opłaty.

Warto także zwrócić uwagę na fakt, iż na oddziałach ginekologii i położnictwa przy przedłużonej hospitalizacji matki karmiącej piersią z powodu stanu zdrowia dziecka koszty pobytu matki do siódmej doby od porodu pokrywa Narodowy Fundusz Zdrowia. Jest to odrębna procedura rozliczana przez szpital zgodnie z katalogiem świadczeń opieki zdrowotnej.

Natomiast obciążanie rodziców dziecka kosztem leków koniecznych do leczenia, przepisywanych na receptę przez lekarza w szpitalu w czasie pobytu dziecka na oddziale, stanowi naruszenie art. 35 ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych oraz warunków umowy zawartej z NFZ. Zgodnie z tym artykułem świadczeniobiorcy przyjętemu do szpitala lub innego zakładu opieki zdrowotnej przeznaczonego dla osób potrzebujących całodobowych lub całodziennych świadczeń opieki zdrowotnej oraz przy wykonywaniu zabiegów leczniczych i pielęgnacyjnych, diagnostycznych i rehabilitacyjnych przez podmioty uprawnione do udzielania świadczeń, a także przy udzielaniu przez te podmioty pomocy w stanach nagłych, zapewnia się bezpłatnie leki i wyroby medyczne, jeżeli są one konieczne do wykonania świadczenia. Fakt takiego działania szpitala wraz ze szczegółowym opisem okoliczności powinien być zgłoszony do rzecznika praw pacjenta przy oddziale NFZ.

PODSTAWA PRAWNA ■ Ustawa z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz.U. nr 210, poz. 2135 z późn. zm.).
■ Ustawa z dnia 30 sierpnia 1991 r. o zakładach opieki zdrowotnej (t.j. Dz.U. z 2007 r. nr 14, poz. 89).



Leczenie poza miejscem zamieszkania

Czy w mniej groźnych przypadkach, np. przeziębieniach albo zatruciach, student musi leczyć się w placówce służby zdrowia w miejscu swojego zameldowania?

Każdy ubezpieczony w NFZ, a więc i student, ma prawo leczyć się w dowolnym miejscu w kraju w placówce, która ma podpisany kontrakt z NFZ. Student powinien dokonać wyboru lekarza rodzinnego, pielęgniarki i położnej w miejscu stałego zamieszkania na miesiące letnie oraz w miejscu kształcenia na miesiące pobierania nauki. Istotne jest dokonanie odpowiednich wpisów na deklaracjach wyboru lekarza, pielęgniarki i położnej. I tak, w miejscu zamieszkania student wypełnia dwa jednakowe egzemplarze deklaracji, w których zaznacza okres objęcia opieką, np. od lipca do września. Jeden z egzemplarzy załącza do deklaracji składanej w miejscu pobierania nauki, gdzie wypełnia także drugą deklarację. Na niej również zaznacza okres objęcia opieką odpowiadający okresowi pobierania nauki, np. od października do czerwca, i wpisuje adres stałego zamieszkania (w celu identyfikacji macierzystego oddziału wojewódzkiego NFZ) oraz symbol S. Powyższa zasada dotyczy również dziecka studenta, które przebywa wraz z rodzicem w miejscu pobierania nauki oraz ucznia kształcącego się poza miejscem stałego zamieszkania.
Tak jak inni ubezpieczeni, w sytuacjach nagłych student może także skorzystać z porady lekarza rodzinnego innego niż ten, u którego złożył deklarację. Powinien wówczas przedstawić dokument potwierdzający ubezpieczenie. To samo dotyczy pielęgniarki POZ.

PODSTAWA PRAWNA ■ Zarządzenie nr 24/2004 prezesa NFZ z dnia 13 października 2004 r. w sprawie przyjęcia informacji o warunkach zawarcia umowy o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej w rodzaju: podstawowa opieka zdrowotna.


Kiedy należy płacić za badania

Mam 20 lat. Nie jestem w ciąży, ani nie mam żadnych dolegliwości. Jestem zapisana do lekarza pracującego w prywatnym zakładzie opieki zdrowotnej. Ostatnio, w trakcie wizyty u ginekologa, lekarz zalecił mi zrobienie badania cytologicznego, za które musiałam zapłacić 15 złotych. Czy pobieranie pieniędzy za wykonanie tego badania jest legalne? Dlaczego w niektórych zakładach płaci się, a w innych nie?

Jeżeli ginekolog, u którego była pani z wizytą, nie miał kontraktu z NFZ, to miał prawo pobrać opłatę za to badanie. Jeśli jednak świadczenia medycznego udzielono pani w placówce działającej w ramach ubezpieczenia zdrowotnego, a ginekolog zlecił pani wykonanie cytologii, ponieważ wynik badania był mu potrzebny do postawienia diagnozy, to bezprawnie pobrano od pani pieniądze. Badanie cytologiczne jest bezpłatne w ramach porady ginekologicznej. W celu wyjaśnienia tej sprawy powinna się pani zwrócić do kierownika niepublicznego zakładu, w którym pracuje wybrany ginekolog. W przypadku gdy pieniądze pobrano bezprawnie, może pani zasięgnąć opinii rzecznika praw pacjenta.

PODSTAWA PRAWNA ■ Ustawa z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz.U. nr 210, poz. 2135 z późn. zm.).


Potwierdzenie ubezpieczenia

Czy podczas przyjmowania na oddział szpitalny student powinien mieć ze sobą jakieś dokumenty?

Podczas wizyty u lekarza ubezpieczenia zdrowotnego należy okazać dowód ubezpieczenia. Dowodem ubezpieczenia jest każdy dokument potwierdzający uprawnienia do świadczeń opieki zdrowotnej, w szczególności dokument potwierdzający bieżące opłacanie składek. Może więc to być aktualnie potwierdzona przez pracodawcę rodzinna legitymacja ubezpieczeniowa albo zgłoszenie do ubezpieczenia (druk ZCZA lub ZCNA) wraz z ważną legitymacją studencką (szkolną) w przypadku korzystających z ubezpieczenia dla członków rodzin, natomiast w przypadku studentów ubezpieczonych przez uczelnię ważna legitymacja studencka wraz z dokumentem potwierdzającym zgłoszenie do ubezpieczenia.

W nagłych przypadkach (zachorowanie, wypadek) dokument taki może zostać przedstawiony później. W przypadku przyjęcia do szpitala może zrobić to w ciągu 30 dni od rozpoczęcia udzielania świadczenia, jeśli hospitalizacja trwa dłużej, a jeśli to niemożliwe, to w ciągu siedmiu dni od dnia wypisania ze szpitala. W przeciwnym wypadku szpital może obciążyć chorego kosztami leczenia.

PODSTAWA PRAWNA ■ Ustawa z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz.U. nr 210, poz. 2135 z późn. zm.).

Potwierdzenie zlecenia na gorset

Mieszkam w Krakowie. Uległam wypadkowi w Białymstoku. Po leczeniu szpitalnym przebywam jeszcze u rodziny w Białymstoku. Wystawiono mi zlecenie na zaopatrzenie w gorset. W jakim oddziale Narodowego Funduszu Zdrowia mam potwierdzić to zlecenie?

Zlecenie na zaopatrzenie w przedmioty ortopedyczne/środki pomocnicze podlega, przed realizacją, zaewidencjonowaniu i potwierdzeniu przez oddział wojewódzki NFZ właściwy ze względu na miejsce zamieszkania świadczeniobiorcy. Jednakże z uwagi na konieczność natychmiastowego zaopatrzenia pacjenta (stan pourazowy) oddział wojewódzki, na terenie którego przebywa świadczeniobiorca, pośredniczy w potwierdzeniu zlecenia. Może się zatem pani udać do podlaskiego oddziału funduszu.

PODSTAWA PRAWNA ■ Zarządzenie prezesa NFZ z dnia 20 września 2006 r., nr 91/2006, w sprawie przyjęcia Informacji o warunkach zawarcia umowy o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej w rodzaju zaopatrzenie w sprzęt ortopedyczny, środki pomocnicze oraz lecznicze środki techniczne.

Pozostawienie zlecenia

Czy mogę zostawić zlecenie na zaopatrzenie w wózek inwalidzki do potwierdzenia w NFZ pracownikowi sklepu medycznego, w którym zamierzam ten wózek nabyć?

Nie. Zgłoszenia zlecenia do potwierdzenia (osobiście, drogą pocztową) w oddziale wojewódzkim NFZ dokonuje świadczeniobiorca albo inna osoba w jego imieniu – oprócz świadczeniodawcy, który zawarł umowę z NFZ. Dopuszczenie świadczeniodawców do zgłaszania zleceń do potwierdzenia stworzyłoby dwuznaczną sytuację dotyczącą zachowania swobodnego prawa wyboru świadczeniodczeniodawców.

PODSTAWA PRAWNA ■ Zarządzenie prezesa NFZ z dnia 20 września 2006 r., nr 91/2006, w sprawie przyjęcia Informacji o warunkach zawarcia umowy o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej w rodzaju zaopatrzenie w sprzęt ortopedyczny, środki pomocnicze oraz lecznicze środki techniczne.

Potwierdzenie karty

Mój ojciec korzysta z zaopatrzenia w sprzęt stomijny. NFZ wydał mu kartę zaopatrzenia comiesięcznego. Czy muszę potwierdzać w NFZ każde zlecenie wystawiane co miesiąc na sprzęt stomijny?

Jeżeli pacjent posiada już wydaną kartę zaopatrzenia comiesięcznego, nie jest wymagane potwierdzanie przez NFZ zleceń na środki pomocnicze wskazane w karcie. Natomiast jeżeli pacjent wymaga zapatrzenia w inny środek pomocniczy, niewskazany w karcie zaopatrzenia, należy przedstawić w oddziale wojewódzkim NFZ pierwsze zlecenie wystawione na ten środek. W niniejszym pytaniu w sytuacji konieczności zaopatrzenia pacjenta dodatkowo w pieluchy anatomiczne lub cewniki urologiczne należy przedstawić w oddziale NFZ pierwsze zlecenie na zaopatrzenie w pieluchy anatomiczne lub cewniki.

PODSTAWA PRAWNA ■ Zarządzenie prezesa NFZ z dnia 20 września 2006 r., nr 91/2006, w sprawie przyjęcia Informacji o warunkach zawarcia umowy o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej w rodzaju: zaopatrzenie w sprzęt ortopedyczny, środki pomocnicze oraz lecznicze środki techniczne.

Ważne zlecenie na aparat słuchowy

W marcu ubiegłego roku wystawiono mi zlecenie na zaopatrzenie w aparaty słuchowe. Nie zrealizowałem tego zlecenia ze względów finansowanych. Czy w tym roku mogę udać się z tym zleceniem do gabinetu audioprotetycznego?

Zlecenie na zaopatrzenie w aparat słuchowy ważne jest przez okres 90 dni. Ważność tego terminu liczymy od daty wystawienia zlecenia do daty przyjęcia do realizacji. W sytuacji gdyby zlecenie oczekiwało na potwierdzenie w oddziale NFZ termin ważności ulega zwieszeniu. Pana zlecenie jest już nieważne i jako takie nie może być przyjęte przez świadczeniodawcę do realizacji. W takiej sytuacji należy ponownie udać się do lekarza laryngologa po przedłużenie terminu ważności zlecenia.

PODSTAWA PRAWNA ■ Zarządzenie prezesa NFZ z dnia 20 września 2006 r., nr 91/2006, w sprawie przyjęcia Informacji o warunkach zawarcia umowy o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej w rodzaju: zaopatrzenie w sprzęt ortopedyczny, środki pomocnicze oraz lecznicze środki techniczne.

Reklamacja materaca leczniczego

Kupiłam pół roku temu refundowany przez NFZ materac przeciwodleżynowy. Po trzech miesiącach użytkowania materac przepuszcza powietrze. Czy przysługuje mi prawo do wymiany tego materaca?

Nabywając środki pomocnicze, a takim jest materac przeciwodleżynowy, refundowane przez NFZ, świadczeniodawcy na podstawie zawartych umów zobowiązani są do udzielenia gwarancji, w ramach której wykonywane są bezpłatne naprawy sprzętu lub wymiana na wolny od wad.

Gwarancja jest udzielana pisemnie poprzez wydanie dokumentu gwarancyjnego, a jej okres zależy od tzw. okresu użytkowania przedmiotu ortopedycznego/środka pomocniczego. Okres użytkowania materaca przeciwodleżynowego wynosi trzy lata, zatem okres jego gwarancji wynosi minimum jeden rok.

Świadczeniodawca ma obowiązek rozpatrzyć uprawnienia świadczeniobiorcy wynikające z gwarancji w terminie 14 dni od daty zgłoszenia reklamacji.

Zatem ma pani prawo domagania się napraw gwarancyjnych lub wydania niewadliwego materaca, o ile wady nie zostały spowodowane uszkodzeniami mechanicznymi.

PODSTAWA PRAWNA ■ Zarządzenie prezesa NFZ z dnia 20 września 2006 roku, nr 91/2006, w sprawie przyjęcia Informacji o warunkach zawarcia umowy o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej w rodzaju: zaopatrzenie w sprzęt ortopedyczny, środki pomocnicze oraz lecznicze środki techniczne; załącznik nr 3 do zarządzenia prezesa NFZ z dnia 20 września 2006 r. nr 91/2006, w sprawie przyjęcia Informacji o warunkach zawarcia umowy o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej w rodzaju: zaopatrzenie w sprzęt ortopedyczny, środki pomocnicze oraz lecznicze środki techniczne.

Skierowanie na badanie

Zdarzyło mi się, że podczas wizyty lekarz rodzinny zalecił badanie, twierdząc jednocześnie, że nie ma prawa skierować mnie na nie. Na jakie badania diagnostyczne może skierować lekarz rodzinny?

Lekarz rodzinny (lekarz podstawowej opieki zdrowotnej) wybrany przez pacjenta planuje i realizuje kompleksową opiekę lekarską. O ile jest to uzasadnione względami medycznymi (stanem zdrowia pacjenta), lekarz rodzinny ma prawo wystawić skierowanie na wykonanie następujących badań:

1) Badania hematologiczne: morfologia krwi obwodowej z wzorem odsetkowym; płytki krwi; retikulocyty; odczyn opadania krwinek czerwonych (OB);
2) Badania biochemiczne i immunochemiczne w surowicy krwi, np.: sód; potas; wapń całkowity; mocznik; glukoza; białko całkowite; cholesterol całkowity; cholesterol-HDL; cholesterol-LDL; triglicerydy (TG); bilirubina całkowita; czynnik reumatoidalny (RF); hormon tyreotropowy (TSH); antygen HBs-AgHBs; VDRL;
3) Badania moczu, np: ogólne badanie moczu z oceną mikroskopową osadu; ilościowe oznaczanie białka; ilościowe oznaczanie glukozy;
4) Badania kału: badanie ogólne; pasożyty; krew utajona – metodą immunochemiczną.
5) Badania układu krzepnięcia: wskaźnik protrombinowy (INR); czas kaolinowo-kefalinowy (APTT); fibrynogen.
6) Badania mikrobiologiczne: posiew moczu z antybiogramem; posiew wymazu z gardła; ogólny posiew kału w kierunku pałeczek Salmonella; Shigella; białko C-reaktywne (CRP).
7) Badanie elektrokardiograficzne (EKG) w spoczynku.
8) Badanie ultrasonograficzne (USG) jamy brzusznej.
9) Zdjęcia radiologiczne: zdjęcie klatki piersiowej w projekcji AP i bocznej; zdjęcia kostne – w przypadku kręgosłupa; kończyn i miednicy w projekcji AP i bocznej; zdjęcie czaszki i zatok w projekcji AP i bocznej; zdjęcie przeglądowe jamy brzusznej.

Powyższe badania wykonywane na podstawie skierowania lekarza rodzinnego są bezpłatne.

PODSTAWA PRAWNA ■ Zarządzenie prezesa NFZ, nr 102/2006 z dnia 9 listopada 2006 r. w sprawie przyjęcia Informacji o warunkach zawarcia umowy o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej w rodzaju podstawowa opieka zdrowotna.

Kontrola aparatów

Czy Narodowy Fundusz Zdrowia kontroluje legalność pochodzenia aparatów słuchowych, które są oferowane przez gabinety audioprotetyczne w ramach refundacji?

Podmiot ubiegający się o zawarcie umowy z NFZ zobowiązany jest do przedstawienia potwierdzenia zawarcia umowy dystrybucyjnej z przedstawicielami lub generalnymi dystrybutorami firm produkujących aparaty słuchowe i systemy wspomagające słyszenie. Jest to dokument podlegający weryfikacji na etapie rozpoznawania wniosku o zawarcie umowy o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej.

PODSTAWA PRAWNA ■ Zarządzenie prezesa NFZ z dnia 20 września 2006 r., nr 91/2006, w sprawie przyjęcia Informacji o warunkach zawarcia umowy o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej w rodzaju: zaopatrzenie w sprzęt ortopedyczny, środki pomocnicze oraz lecznicze środki techniczne.

Rehabilitacja domowa

W jakim przypadku ubezpieczonemu przysługuje rehabilitacja domowa?

Rehabilitacja w warunkach domowych przysługuje pacjentom, którzy ze względu na brak możliwości samodzielnego przemieszczania się nie mogą dotrzeć do placówek udzielających świadczeń w warunkach ambulatoryjnych, a wymagają rehabilitacji.

Rehabilitacja domowa realizowana jest u chorych rokujących poprawę, z zaburzeniami funkcji narządu ruchu spowodowanymi:

• ogniskowymi uszkodzeniami mózgu (stany po zatorach mózgowych, udarach krwotocznych mózgu, urazach) do 12 miesięcy od ostrego incydentu mózgowego,
• uszkodzeniem rdzenia kręgowego do 12 miesięcy od powstania uszkodzenia,
• chorobami przewlekle postępującymi (np. rdzeniowy zanik mięśni, zapalenie wielomięśniowe, guzy mózgu, reumatoidalne zapalenie stawów, choroba Parkinsona),
• chorobami zwyrodnieniowymi stawów biodrowych lub kolanowych po zabiegach endoprotezoplastyki stawu do sześciu miesięcy po operacji,
• stanami po urazach kończyn dolnych do sześciu miesięcy po urazie.

Lekarz specjalista poradni rehabilitacyjnej po wizycie w domu pacjenta podejmuje decyzję o leczeniu i ustala ogólny program usprawniania leczniczego.

PODSTAWA PRAWNA ■ Szczegółowe materiały informacyjne o przedmiocie postępowania w sprawie zawarcia umów o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej oraz realizacji i finansowaniu umów o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej w rodzaju: rehabilitacja lecznicza (par. 8 ust. 7 załącznika do zarządzenia nr 86/2006 prezesa NFZ).

Prawo wyboru sanatorium

Potwierdzenie skierowania na leczenie w sanatorium otrzymałem w niedogodnym dla mnie terminie i w miejscowości, w której już raz byłem. Na sanatorium czekałem ponad dziewięć miesięcy. Czy mam więc prawo do wyboru miejsca i terminu leczenia uzdrowiskowego?

Wskazanie odpowiedniego dla pacjenta zakładu lecznictwa uzdrowiskowego oraz rodzaju leczenia i jego trybu należy do kompetencji lekarza specjalisty w dziedzinie balneoklimatologii i medycyny fizykalnej lub rehabilitacji medycznej, zatrudnionego w komórce organizacyjnej właściwej w zakresie lecznictwa uzdrowiskowego oddziału wojewódzkiego NFZ. Pacjent kierowany jest więc do danego uzdrowiska zgodnie z opinią medyczną ww. lekarza.

Natomiast czas oczekiwania na leczenie uzdrowiskowe warunkowany jest: rodzajem leczenia (czas oczekiwania jest krótszy w przypadku leczenia w szpitalu uzdrowiskowym) oraz liczbą miejsc w poszczególnych zakładach uzdrowiskowych. W przypadku niepotwierdzenia skierowania z powodu braku miejsc, oddział wojewódzki Funduszu wpisuje pacjenta na listę świadczeniobiorców. Lista ta tworzona jest w każdym oddziale wojewódzkim Funduszu i oczekujący informowani są o swojej kolejności, a także o przypuszczalnym terminie rozpoczęcia leczenia oraz czasie jego trwania. Pacjent nie ma więc prawa do wyboru miejsca i terminu leczenia uzdrowiskowego.

PODSTAWA PRAWNA ■ Rozporządzenie ministra zdrowia z dnia 22 maja 2006 r. w sprawie leczenia uzdrowiskowego (Dz.U. nr 94, poz. 655).

Wizyta pediatry u noworodka

Bardzo proszę o informację, czy mam prawo domagać się domowej wizyty pediatry (pierwszej, kontrolnej) u noworodka? Ponadto słyszałam, że przychodnie same kontaktują się z rodzicami w celu umówienia wizyt domowych pediatry – czy jest to zasadą? Zapisałam dziecko do Poradni Medycyny Rodzinnej, która ma kontrakt z NFZ, jednak żądają, by dziecko przywieźć do przychodni, a ponadto jest bardzo trudno umówić jakikolwiek termin do pediatry.

Zakres profilaktycznych świadczeń opieki zdrowotnej u dzieci do ukończenia szóstego roku życia wraz z okresami ich przeprowadzania jest dokładnie określona. Pierwsza wizyta patronażowa pediatry powinna się odbyć w pierwszym lub drugim tygodniu życia dziecka. Wizyta ma mieć charakter patronażowy i nie jest wizytą typu ambulatoryjnego w przychodni. Konieczność wykonania przedmiotowej wizyty (a zatem i kontaktu z rodzicami w celu jej umówienia) wynika z przepisu prawa i leży w gestii pediatry (przychodni), a nie pacjenta. To oznacza, że lekarz pediatra musi skontaktować się z rodzicami i ustalić termin takiej wizyty

PODSTAWA PRAWNA ■ Rozporządzenie ministra zdrowia z dnia 21 grudnia 2004 r. w sprawie zakresu świadczeń opieki zdrowotnej, w tym badań przesiewowych, oraz okresów, w których te badania są przeprowadzane (załącznik nr 2; Dz.U. nr 276, poz. 2740).

Odmowa przyjęcia na zabiegi

Moje siedmioletnie dziecko zostało skierowane na zabiegi fizjoterapeutyczne. W gabinecie, który wybrałam, poinformowano mnie, że NFZ nie podpisał umowy dotyczącej zabiegów wykonywanych dzieciom, w związku z tym są przyjmowani tylko pacjenci dorośli. Czy to prawda?

Nie. Narodowy Funduszu Zdrowia nie zawiera odrębnych umów dotyczących zabiegów fizjoterapeutycznych dla dorosłych i dzieci. Oznacza to, że każdy podmiot mający podpisaną umowę w zakresie zabiegów fizjoterapeutycznych zobowiązany jest do przyjmowania pacjentów ze wszystkich grup wiekowych. Zatem gabinet rehabilitacyjny nie ma prawa odmówić przyjęcia dziecka na zabiegi fizjoterapeutyczne.

PODSTAWA PRAWNA ■ Zarządzenie prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia 90/2005 z dnia 17 października 2005 r., zmienione zarządzeniem prezesa NFZ z dnia 18 maja 2006 r. nr 20/06.

Lakierowanie zębów u dzieci

Ile razy w odstępach trzymiesięcznych można 14-letniemu dziecku lakierować zęby w ramach przysługującego ubezpieczenia? Czy jest jakiś limit dotyczący tego świadczenia, które przysługuje do ukończenia18 roku życia?

Zgodnie z rozporządzeniem ministra zdrowia z dnia 24 listopada 2004 r. w sprawie wykazu gwarantowanych świadczeń lekarza dentysty i materiałów stomatologicznych oraz rodzaju dokumentu potwierdzającego uprawnienia do tych świadczeń, lakowanie wszystkich zębów stałych przysługuje dzieciom i młodzieży do 18 roku życia, nie częściej niż raz na kwartał.

Gazeta Prawna 4.05.2007r
Ulka-Darek30mpdz & Magda31 &   wspomnienia

Offline Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 24776
Rodzinie trzeba pomóc -projekt rządowego programu
« Odpowiedź #66 dnia: Maj 27, 2007, 04:03:34 pm »
Rodzinie trzeba pomóc -projekt rządowego programu polityki prorodzinnej na lata 2007-2014.


Rodzinie trzeba pomóc

Czy poprawi się los polskich rodzin?

Wiceminister pracy i polityki społecznej Joanna Kluzik-Rostkowska wraz ze współpracownikami przygotowała projekt rządowego programu polityki prorodzinnej na lata 2007-2014. Premier poinformował, że program uzyskał akceptację Ministerstwa Finansów.

Wiceminister pracy i polityki społecznej zaprosiła wszystkich zainteresowanych do dyskusji nad założeniami programu. To bardzo dobrze. Wszak te kwestie obchodzą nas wszystkich.

Niezastąpiona rola rodziny

Budowanie polityki rodzinnej musi oprzeć się na niezastąpionej roli rodziny w życiu jednostki i społeczeństwa. Współczesna rodzina jest mała, a ponadto niektóre swoje funkcje (wykształcenie, zabezpieczenie socjalne) utraciła lub oddała. Tym wyraźniej są widoczne specyficzne działania rodziny, w których z trudem albo wcale nie da się jej zastąpić: zrodzenie i wychowanie potomstwa, integralny rozwój członków rodziny, prowadzenie gospodarstwa domowego, ochrona solidarności między pokoleniami. Koncepcja polityki rodzinnej nie może więc ograniczać się do zakresu polityki socjalnej, do finansowej redystrybucji i pomocy. Winna ona przenikać całą politykę społeczną

Główne zadania, przed którymi stoi polska polityka rodzinna, to w znacznej mierze problemy niełatwe do rozwiązania i zawierające sporne kwestie. Rząd, jak zresztą przyznał sam premier, skoncentrował się na jednym zadaniu – na takiej poprawie losu polskich rodzin, by to sprzyjało przychodzeniu na świat i wychowywaniu dzieci.

Poza projektem pozostały więc w zasadzie takie kwestie, jak np. rodzina z osobą niepełnosprawną, przewlekle chorą, rodzina rozbita, rodzina z osobą starszą.

 Dzietność na poziomie zastępowalności pokoleń jest niezwykle ważna. Ale musimy pamiętać, że np. rosnąca liczba rodzin rozbitych i rodzin niepełnych oznacza rosnące obciążenie społeczeństwa kosztami utrzymania systemów socjalnych. Zgodnie z aktualną prognozą demograficzną GUS, postępujący proces starzenia się ludności Polski będzie miał znaczący wpływ na kondycję systemów opieki zdrowotnej i rentowo-emerytalnego. Skoro założenia programu dotyczą polityki rodzinnej co najmniej do 2014 r., to także trzeba przygotować rozwiązania dotyczące tych kwestii.

Liczba dzieci

Stawiając diagnozę o sytuacji demograficznej, autorzy projektu dokonali krótkiej analizy potrzeb prokreacyjnych Polaków oraz preferowanego i realizowanego modelu rodziny. Słusznie podkreślają, że Polacy mają mniej dzieci, niż sami deklarują, że chcieliby mieć. Rolą państwa jest stworzenie możliwości realizacji ich prokreacyjnych planów i usunięcie blokujących barier w postaci obawy, szczególnie kobiet, przed utratą pracy, złych warunków mieszkaniowych, braku wsparcia w dziedzinie edukacji czy wychowania.

Przejdźmy jednak do rządowych propozycji odnoszących się do działań na rzecz zwiększenia liczby urodzeń, poprawy jakości życia i kondycji polskich rodzin. Niesłychanie ważne jest, abyśmy mieli świadomość tego, co polityka potrafi, a czego nie potrafi. Nie potrafi stworzyć bezpośrednich motywów do rodzicielstwa. Potrafi jednak łagodzić ujemne skutki, które się dziś z nim wiążą.

Antyrodzinny system podatkowy

Jedną z najlepszych propozycji zaprezentowanego projektu jest przeciwdziałanie dyskryminacji rodzin w zakresie systemu podatkowego i emerytalno-rentowego.

 W Polsce, jak dotąd, posiadanie i wychowywanie dzieci nie jest ekonomicznie honorowane, ale „karane”. Ekonomiczne szkody pochodzą przede wszystkim stąd, że zarówno rynek pracy, jak i rynek dóbr nie uwzględnia istnienia rodziny. Stopa życiowa rodziny, nawet z dwojgiem dzieci, w której jedno z rodziców rezygnuje z pracy zarobkowej, maleje nawet o połowę w porównaniu z dochodami, jakimi dysponują małżeństwa pracujące.

Występuje nadmierne opodatkowanie rodzin mających dzieci. Podatnik utrzymujący swoje małoletnie dzieci, bez względu na ich liczbę oraz wiek, jest obciążony podatkiem dochodowym w takim samym stopniu, jak osoba bezdzietna. Można powiedzieć, że w polskich warunkach liczba dzieci stanowi istotną przyczynę socjalnej nierówności. Co więcej, regulacje prawne w zakresie opodatkowania preferują samotnych rodziców (możliwość rozliczania z dzieckiem). System podatkowy, który w taki czy inny sposób osłabia instytucję rodziny, powinien być zmieniony.

Praca czy rodzina

Inną strukturalną szkodą wyrządzoną rodzinie jest dyskryminacja osób wychowujących dzieci w systemie ubezpieczeń społecznych
. Gdy rodzic, najczęściej jest to matka, rezygnuje dla dobra dzieci z pracy zawodowej, rezygnuje jednocześnie z powiększania swoich uprawnień do zaopatrzenia emerytalno-rentowego. Autorzy projektu zaproponowali podniesienie do kwoty przeciętnego wynagrodzenia podstawy naliczania składek emerytalnych i rentowych opłacanych przez budżet państwa za osoby pozostające na urlopach wychowawczych. To dobre rozwiązanie.

W projekcie zapowiada się rezygnację z rozwiązań sprzyjających rozpadom rodzin, to bardzo ważne. Ma to miejsce poprzez uzależnianie wsparcia socjalnego od samotnego wychowywania dziecka, co już dało efekt w postaci ogromnego wzrostu liczby rozwodów i separacji (w ubiegłym roku ok. 80 tys.). Rozwiązanie takie jest zawarte obecnie w ustawie o zaliczce alimentacyjnej, a projektuje się je także w ustawie o funduszu alimentacyjnym. Zapowiedź ta oznacza, że pomoc socjalna będzie uzależniona od obiektywnych kryteriów dotyczących sytuacji materialnej rodzin, a nie od faktu samotnego wychowywania dziecka.

W rządowym programie zawartych jest wiele rozwiązań, które mają pozwolić kobiecie na łączenie roli zawodowej z rodzinną. Wydłużenie urlopów macierzyńskich o kolejne 8 tygodni pozwoli matce na obecność przy dziecku w pierwszych miesiącach jego życia. Elastyczny czas pracy kobiety po powrocie z urlopu macierzyńskiego czy wychowawczego, możliwości tzw. telepracy, czyli pracy w domu, pozwolą kobiecie zachować konkurencyjność i zwiększą jej szanse w zakresie kariery zawodowej.

Opieka medyczna nad matką i dzieckiem

Z badań socjologicznych wynika, że jedną z barier ograniczających podejmowanie decyzji o urodzeniu dziecka jest kondycja służby zdrowia w zakresie opieki nad matką i dzieckiem. Teoretycznie państwo zapewnia nieodpłatną opiekę pediatryczną nad dzieckiem zarówno na poziomie podstawowym, jak i specjalistycznym. W rzeczywistości jednak już samo diagnozowanie chorującego dziecka to kłopot dla dzieci i rodziców. Gabinety pediatryczne i lekarza rodzinnego są słabo wyposażone. Praktycznie nie ma w nich żadnej możliwości pobrania materiału do podstawowych badań. Prośba matki o banalny wymaz z gardła na posiew u dziecka z podejrzeniem anginy urasta do problemu. Wszelkie zatem propozycje, które zbliżają społeczeństwo do uzyskania porady lekarskiej, wykonania badań i leczenia w ściśle określonym czasie, w miejscu zamieszkania lub możliwie najbliżej, są naprawdę cenne.

Pomoc w wychowywaniu dzieci

Na polu publicznej pomocy dla rodzin można by prawdopodobnie zmobilizować wiele sił, gdyby publiczne i profesjonalnie prowadzone instytucje połączyć z samopomocą grup rodzicielskich. Dałoby to okazję do takich przedsięwzięć, jak całodzienne otwarcie przedszkola lub szkoły, spędzanie wolnego czasu w grupach dzieci. Warto zwrócić większą uwagę na pryncypia społeczne, w tym na zasadę pomocniczości – polityka rodzinna musi być konstruowana także jako pomoc do samopomocy rodzin.

Podstawowe pytanie, przed którym ciągle stoi polityka rodzinna, brzmi: Czy i jak dalece prawodawstwo jest w stanie wesprzeć rodziny i określoną dzietność w rodzinie? Polityka rodzinna może i powinna tak wpływać na społeczne struktury, aby ograniczyć trudności rodzin i nieść pomoc w wypełnianiu ich zadań. Ponadto demokratyczne państwo prawa winno respektować granice prywatności i osobistych wyborów, co szczególnie dotyczy rodzin, które są najmniejszymi i niezastąpionymi wspólnotami.

Autor jest senatorem RP
"Dużo ludzi nie wie, co z czasem robić.
Czas nie ma z ludźmi tego kłopotu."

Pozdrawiam
"Starsza Jesienna Miotełka"

Online sonia

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 25319
    • Dar Życia
Prawa pacjenta/służba zdrowia/lekarze
« Odpowiedź #67 dnia: Maj 28, 2007, 09:47:56 pm »
Byłoby dobrze, gdyby także średni personel medyczny wspólnie mógł "powalczyć" o lepszą godziwą płacę.
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 18,1l. , Domowa terapia

Offline ilonadora

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 8422
    • http://wwwmojedzieciaki.blox.pl/html
Prawa pacjenta/służba zdrowia/lekarze
« Odpowiedź #68 dnia: Maj 30, 2007, 08:40:50 pm »
Zbigniew Religa: Mam nowotwór płuc


Minister zdrowia Zbigniew Religa potwierdził w środę, że ma poważne kłopoty zdrowotne, ale zapewnił, ze nie zamierza podać się do dymisji.


Minister poinformował, że ma nowotwór lewego płuca i w czwartek będzie operowany w warszawskim Instytucie Gruźlicy i Chorób płucnych; dalsze leczenie będzie się odbywać w instytucie onkologii. Dodał, że szanse wyleczenia są bardzo duże, a o chorobie dowiedział się 10 dni temu.

- Dzięki mojej sekretarce, która zmusiła mnie do badania kontrolnego, guz został wykryty w fazie absolutnie początkowej, w związku z tym szansa na 100-procentowe wyleczenie jest ogromna,powyżej 95 proc. - powiedział. Jak dodał, biopsja wykazała, że to postać nowotworu, która ma bardzo mały związek z paleniem papierosów - wieloletnim nałogiem ministra.

Religa powiedział, że po kilkutygodniowym zwolnieniu zamierza wrócić do pracy. Zaznaczył, że jest w stałym kontakcie z ministerstwem i na bieżąco podejmuje decyzje. - Zamierzam być zdrowy i wrócić jako zdrowy człowiek do pracy i pełnienia swoich obowiązków. Mimo spekulacji, czy nie powinienem się podać do dymisji uważam, że właśnie w takiej sytuacji nie powinienem się podawać do dymisji - podkreślił. Przemawiają za tym, jak mówił, dwa powody - strajk lekarzy i planowane i opracowywane właśnie zmiany w służbie zdrowia.

- W sytuacji strajku lekarzy moje podanie się do dymisji byłoby ucieczką od problemu, co nie jest w moim stylu. Ja nie uciekam od problemów, gotów jestem stawiać im czoła - powiedział minister.

Drugi powód, dla którego Religa nie podaje się do dymisji to - jak wyjaśniał - zbliżający się moment zakończenia jego misji. Na początku czerwca na posiedzeniu Radzie Ministrów ma stanąć ustawa o sieci szpitali. - Jest to ustawa rewolucyjna, jeśli chodzi o organizację szpitalnictwa w Polsce. Niezwykle mi na niej zależało, chcę ją doprowadzić do końca, do przekazania przez Radę Ministrów do parlamentu i mam nadzieję, że tam będzie przyjęta - powiedział.

29 czerwca o godz. 11.00 minister ma z kolei przedstawić koszyk świadczeń gwarantowanych obywatelom w ramach powszechnego ubezpieczenia zdrowotnego. Jednocześnie ma być zaprezentowany projekt nowej ustawy o zakładach opieki zdrowotnej. Ma ona zmienić funkcjonowanie zakładów opieki zdrowotnej w Polsce, wprowadzając również możliwość systemu konsultanckiego. - To kolejna zmiana organizacji pracy w szpitalu, śmiało mogę powiedzieć - o charakterze rewolucyjnym - ocenił minister.

Do września ma być z kolei wypracowana metoda przeniesienia funduszu chorobowego z ZUS do NFZ. - Mówimy o przeniesieniu kilku miliardów złotych, i w związku z lepszym funkcjonowaniem tego zagadnienia liczę, że będzie więcej pieniędzy na leczenie - mówił prof. Religa.

We wrześniu lub październiku ma być z kolei gotowa ustawa o informatyzacji w systemie opieki zdrowotnej, otwierając drogę do wprowadzenia rejestru usług medycznych RUM.

Minister wymienił też ustawę pielęgnacyjną, która ma uregulować kwestie opieki nad ludźmi niepełnosprawnymi, starszymi i chorymi. - Jeżeli te wszystkie ustawy zostaną od listopada wprowadzone, będę mógł śmiało powiedzieć: to co chciałem, zrobiłem, 10 punktów, które prezentowałem rok temu w parlamencie (10-punktowy program naprawy ochrony zdrowia Religa przedstawił posłom w 2006 r.) zostało spełnionych. Wtedy mogę odejść. Przed tym to byłoby nieuczciwe, niedobre, niemądre - podsumował minister.

Podczas zabrzańskiej konferencji poinformował też o nadwyżce finansowej w NFZ, w związku z czym wszystkie szpitale będą miały zawierane dodatkowe kontrakty "w najbliższych dniach". Podał również, że wicepremier i minister finansów Zyta Gilowska wyraziła wstępną zgodę na zamianę długów krótkoterminowych szpitali na długoterminowe.

- Mówimy znowu o gigantycznej sumie rzędu 4,5-5 mld zł, które są potrzebne w postaci gwarancji Skarbu Państwa, pod warunkiem, że proces restrukturyzacji będzie ściśle nadzorowany przez ministra zdrowia, tak, żeby nie było możliwości kolejnego zadłużenia się szpitala - powiedział minister zdrowia.

Zbigniew Religa podkreślił też, że strajk lekarzy nie może trwać w nieskończoność, bo przedłużając się może oznaczać upadek wielu szpitali z powodów finansowych. - 29 czerwca przedstawię też drogi zwiększenia finansowania opieki zdrowotnej na najbliższe kilka lat. Wydaje mi się, że jeżeli ludzie będą akceptowali te istotne przemiany, to będzie wystarczający powód, by strajk został zakończony. Zakreślona zostanie perspektywa istotnego wzrostu do tych 6 proc. PKB, za którym również ja się opowiadam. Bez takiego nakładu na zdrowie ze środków publicznych zawsze będziemy działali od kryzysu do kryzysu - powiedział minister.


interia.pl
"Być bohaterem przez minutę, godzinę, jest o wiele łatwiej niż znosić trud codzienny w cichym heroizmie."
Ilonadora i czwórka pociech

Offline Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 24776
Prawa pacjenta/służba zdrowia/lekarze
« Odpowiedź #69 dnia: Czerwiec 08, 2007, 09:46:12 am »
Prawo administracyjne: Za implanty zębów musi zapłacić sam pacjent
Danuta Frey

Narodowy Fundusz Zdrowia nie pokryje kosztów leczenia stomatologicznego, którego nie ma w wykazie gwarantowanych świadczeń lekarza dentysty. Potwierdził to wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie.

Pacjentka kliniki stomatologicznej może więc sobie wstawić implanty zębów tylko na własny koszt, mimo że płaci składki na ubezpieczenie zdrowotne oraz mimo ewidentnych wskazań lekarskich. Narodowy Fundusz Zdrowia odmówił sfinansowania tego wydatku, a WSA w Warszawie oddalił skargę na odmowną decyzję prezesa NFZ. Sylwia J., pacjentka kliniki stomatologicznej w Łodzi, wystąpiła do dyrektora łódzkiego oddziału NFZ o zgodę na refundację indywidualnych kosztów leczenia stomatologicznego. Chodziło o ponadstandardowe leczenie protetyczne. Z opinii wojewódzkiego konsultanta do spraw leczenia stomatologicznego, którą dołączyła do wniosku, wynikało, że niezbędne jest wszczepienie 11 implantów zębowych wraz z nadbudową protetyczną. 28-letniej pacjentce nie wykształciły się bowiem nawet zawiązki stałych zębów, a zachowane resztki zębów mlecznych są w coraz gorszym stanie. Wszczepienie implantów, które miałyby je zastąpić, jest jednak bardzo kosztowne. Trzeba za nie zapłacić co najmniej 60 tys. zł. Sylwii J., która jest w trudnej sytuacji życiowej, nie stać na taki zabieg.

Dyrektor łódzkiego oddziału NFZ odmówił, a prezes funduszu nie uwzględnił odwołania. W skardze do WSA Sylwia J. powtórzyła dotychczasowe argumenty. Jednak i ten sąd nie mógł ich uwzględnić. Na podstawie ustawy z 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych zostało wydane rozporządzenie ministra zdrowia z 24 listopada 2004 r. w sprawie wykazu gwarantowanych świadczeń lekarza dentysty i materiałów stomatologicznych. Jest to nic innego, jak koszyk gwarantowanych świadczeń dentystycznych.

Wykaz, na który powołał się NFZ, odmawiając Sylwii J. pokrycia kosztów wszczepienia implantów, nie przewiduje tego rodzaju zabiegu. Skoro nie ma go w wykazie, nie może być refundowany ze środków NFZ - potwierdził sąd, oddalając skargę. Wyrok (sygn. VII SA/Wa 345/07) jest nieprawomocny. Jeszcze w czerwcu Ministerstwo Zdrowia chce przedstawić – taki jak w usługach stomatologicznych – koszyk gwarantowanych usług medycznych. Za te, które się w nim nie znajdą, będziemy musieli płacić sami.
"Dużo ludzi nie wie, co z czasem robić.
Czas nie ma z ludźmi tego kłopotu."

Pozdrawiam
"Starsza Jesienna Miotełka"

Offline Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 24776
Czy dzieci będą pozbawione opieki specjalistów?
« Odpowiedź #70 dnia: Czerwiec 08, 2007, 09:53:15 am »
Czy dzieci będą pozbawione opieki specjalistów?
 6 czerwca 2007

Czy w Krakowie zabraknie pediatrów? Bardzo możliwe. W Małopolsce prawie połowa pediatrów niedługo odejdzie na emeryturę. Już teraz matki z dziećmi czekają po kilka godzin w kolejkach.


Drastyczny spadek


Od kilku lat w całej Polsce obserwuje się drastyczny spadek liczby specjalizacji pediatrycznych. Problem dotyczy również Małopolski, a niedługo może być jeszcze gorzej - uważa Krzysztof Fyderek, małopolski konsultant ds. pediatrii.

Spośród 509 lekarzy pediatrów, pracujących obecnie w województwie, ponad 50 jest w wieku przedemerytalnym, a kolejnych 220 już przekroczyło wiek 60 lat. Większość z nich wkrótce pożegna się z zawodem. W tym czasie przybędzie jedynie 120 pediatrów, którzy dziś mają rozpoczęte specjalizacje. Oznacza to, że w ciągu kilku najbliższych lat w Małopolsce zabraknie ok. 150 pediatrów - komentuje Józef Grzegorz Kurdziel, dyrektor Małopolskiego Centrum Zdrowia Publicznego.

Absurdy i egzaminy

Większość lekarzy dziecięcych zna przyczyny zaniku specjalizacji w swojej dziedzinie. To wynik absurdalnych egzaminów specjalizacyjnych. Pytania są bezsensowne, nie mają nic wspólnego z praktyką - komentuje dr Anna Zajączkowska.

Innego zdania jest dr Anna Dobrzańska, krajowy konsultant ds. pediatrii. To, że egzaminy oblewa od 30-50% lekarzy wynika z ich niewiedzy, nie zaś z trudności pytań - mówi. Jej zdaniem, problemem jest raczej brak miejsc dla rezydentów. Lekarz decydujący się na rozpoczęcie specjalizacji może ubiegać się albo o miejsce rezydenta, które jest opłacane przez Ministerstwo Zdrowia (a więc szpital nie płaci lekarzowi), albo robić specjalizację w trybie pozarezydenckim, np. mając etat w szpitalu. To jednak oznacza wydatek dla placówki. Kłopot w tym, że w 2007 roku, w całym kraju było tylko jedna rezydentura, co zniechęca lekarzy do specjalizacji - komentuje Dobrzańska.

Cztery godziny w kolejce


Obecnie szpitali nie stać na pediatrów robiących specjalizacje. Szkolenie rezydentów nie opłaca się finansowo także kierownikom specjalizacji. Nie zabiegają o nich także przychodnie, bo bardziej opłaca się im zatrudnienie lekarza rodzinnego, przyjmującego zarówno dzieci, jak i dorosłych - ocenia Jolanta Pulchna z Narodowego Funduszu Zdrowia. Protestują również rodzice maluchów, zwłaszcza, że interniści niechętnie przyjmują dzieci.

Tymczasem pediatrów już zaczyna brakować. Mimo że w naszej przychodni jest ich trzech, niekiedy z chorym dzieckiem trzeba czekać w kolejce 3-4 godz. - mówi młoda mama, Aneta Baran.

Joanna Kocik
"Dużo ludzi nie wie, co z czasem robić.
Czas nie ma z ludźmi tego kłopotu."

Pozdrawiam
"Starsza Jesienna Miotełka"

Offline Ulka

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 10988
Prawa pacjenta/służba zdrowia/lekarze
« Odpowiedź #71 dnia: Czerwiec 09, 2007, 10:52:13 pm »
Zwykły pacjent 300 razy tańszy od posła

 Kiepskie żywienie, często łóżko w korytarzu, długie oczekiwanie na specjalistyczne badania - to rzeczywistość wielu polskich szpitali. Zwykły schorowany człowiek nie może liczyć na luksusy. Co innego ludzie władzy: posłowie, senatorowie czy ministrowie. Z budżetowych pieniędzy na utrzymanie w szpitalu przeciętnego obywatela wydaje się 3,20 złotych dziennie. Na posła... 900 złotych. To prawie 300 razy więcej! - oburzają się "Super Nowości".
- To skandal! Czy posłowie są innymi ludźmi jak my? Dlaczego z naszych podatków mamy płacić za luksusowe warunki leczenia garstki wybrańców? - pyta 20-letni Paweł Wilkos, od kilku dni leżący z uszkodzonym kręgosłupem na oddziale ortopedycznym jednego z rzeszowskich szpitali.

Młody mężczyzna przebywa w kilkuosobowej sali. Bez żadnych luksusów. Tymczasem do dyspozycji posłów są jednoosobowe saloniki z łazienką i telewizorem, nie wspominając o skaczącym na każde zawołanie "wybrańca narodu" personelem oraz najbardziej skomplikowanymi badaniami i zabiegami na żądanie.

- Przecież to nieetyczne. Jak można tak wykorzystywać swoją funkcję? Niechby dali chociaż po sto złotych z tych dziewięciuset na innych pacjentów, to może warunki pobytu w szpitalach byłyby znacznie lepsze - irytuje się Marzena Fleszar, koleżanka Pawła Wilkosa, odwiedzająca chorego kolegę w szpitalu.

Szokującego wyliczenia kosztów utrzymania w szpitalu przeciętnego Kowalskiego i ViP-ów dokonali ostatnio żądający podwyżek płac lekarze z warszawskiego szpitala przy ul. Banacha. Opierali się na danych z budżetu państwa, Narodowego Funduszu Zdrowia i danych uzyskanych w Kancelarii Sejmu. Chcieli w ten sposób pokazać dysproporcje między warunkami leczenia zwykłego śmiertelnika a ludzi z politycznych elit.

- Te szacunki, dotyczące kosztów utrzymania zwykłych pacjentów i parlamentarzystów, są niestety wiarygodne. Parlament dopłaca klinice rządowej za leczenie ViP-ów - przyznaje Wojciech Pawłowski, wieloletni dyrektor szpitala powiatowego w Przeworsku, w poprzedniej kadencji senator i wiceprzewodniczący senackiej komisji zdrowia. Jego zdaniem, tak duże dysproporcje w traktowaniu zwykłych pacjentów i wysokich urzędników są wysoce nieetyczne.
Ulka-Darek30mpdz & Magda31 &   wspomnienia

Offline Ulka

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 10988
Prawa pacjenta/służba zdrowia/lekarze
« Odpowiedź #72 dnia: Czerwiec 10, 2007, 09:39:28 pm »
Będą kasy fiskalne w gabinetach lekarskich

Lekarze będą musieli w swoich gabinetach zainstalować kasy fiskalne. Ministerstwo Finansów pracuje nad odpowiednimi przepisami wprowadzającymi taki obowiązek.

Minister finansów, Zyta Gilowska po spotkaniu ze strajkującymi lekarzami zapowiedziała wprowadzenie kas fiskalnych w gabinetach lekarskich. Zdaniem wicepremier obowiązkiem stosowania kas należałoby objąć lekarzy od początku przyszłego roku. Jednak data ta jeszcze nie jest przesądzona, dlatego, że MF dopiero pracuje nad przepisami, które kasy w gabinetach mogłyby wprowadzić.

- Aby wprowadzić kasy u lekarzy, trzeba opracować specjalne oprogramowanie dla takich urządzeń. Ponadto trzeba zachęcić usługobiorców, czyli pacjentów, aby żądali paragonów lub faktur w gabinetach. Zachętą do tego może być wprowadzenie ulgi na leczenie w podatku dochodowym od osób fizycznych - argumentowała wicepremier.

Również wiceminister finansów odpowiedzialny za podatki Jacek Dominik w wywiadzie dla GP podkreślił, że wprowadzenie kas fiskalnych u lekarzy byłoby zgodne z prawem i nie powinno być dla nikogo zaskoczeniem. Choć, jak wskazał, dokładny termin wprowadzenia tych urządzeń w branży medycznej nie jest jeszcze znany.

Przypomnijmy, że w czerwcu przestanie obowiązywać obecne rozporządzenie dotyczące kas fiskalnych. Z informacji, jakie uzyskaliśmy wynika, że resort finansów przygotował już nowe rozporządzenie, które niebawem powinno zostać opublikowane. Nie wprowadzi ono jednak żadnych rewolucji, jeśli chodzi o zakres tego obowiązku. Nowe rozporządzenie ma charakter porządkujący. Ma jednak zawierać kilka nowych grup podatników, którzy kasy będą musieli zastosować. Większość osób, która będzie musiała stosować kasę, już dziś jest podatnikami VAT, wystawiającymi faktury VAT dla podmiotów gospodarczych.

Ewa Matyszewska

Gazeta Prawna 8.06.2007r
Ulka-Darek30mpdz & Magda31 &   wspomnienia

Offline ilonadora

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 8422
    • http://wwwmojedzieciaki.blox.pl/html
Prawa pacjenta/służba zdrowia/lekarze
« Odpowiedź #73 dnia: Czerwiec 14, 2007, 08:38:59 pm »
Więcej praw dla pacjenta, więcej kar dla lekarzy
 
Ministerstwo Zdrowia przekazało Komitetowi Stałemu Rady Ministrów projekt nowelizacji ustawy o izbach lekarskich. Jeżeli zostanie on zaakceptowany przez Komitet Stały RM, to jeszcze w tym miesiącu zajmie się nim rząd.

Nowelizacja ustawy o izbach lekarskich przewiduje przede wszystkim rozszerzenie uprawnień pacjentów, którzy będą mogli dochodzić swoich praw przed sądem lekarskim. Obecnie obowiązujące przepisy ograniczają ich rolę tylko do złożenia skargi na lekarza i występowania jedynie w charakterze świadka w sądzie I instancji.

Zgodnie z projektem ustawy, pokrzywdzony miałby prawo powoływania swoich pełnomocników oraz brania udziału w postępowaniu przed sądem lekarskim (obecnie są one jawne tylko dla członków samorządu lekarskiego).

Rozszerzeniu ma ulec również katalog kar, jakie mogą być stosowane przez sąd lekarski. Obecnie ma on możliwość ukarania lekarza upomnieniem, naganą, czasowym zawieszeniem prawa wykonywania zawodu oraz całkowitym pozbawieniem go prawa pracy w zawodzie. Resort zdrowia, zgodnie z propozycjami samorządu lekarskiego, proponuje rozszerzenie tego katalogu o dodatkowe trzy kary (karę pieniężną oraz kary ograniczające zakres wykonywania przez ukaranego lekarza czynności administracyjnych: zakaz pełnienia funkcji kierowniczych lub pewnych czynności zawodowych). W ten sposób sądy lekarskie uzyskują znacznie lepszą możliwość dostosowania kary do stopnia przewinienia.

W ostatecznym projekcie nowelizacji ustawy o izbach lekarskich Ministerstwo Zdrowia wycofało się z wcześniejszej propozycji zmniejszenia liczby okręgowych izb lekarskich i dostosowania ich do podziału administracyjnego kraju.


źródło
"Być bohaterem przez minutę, godzinę, jest o wiele łatwiej niż znosić trud codzienny w cichym heroizmie."
Ilonadora i czwórka pociech

Offline Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 24776
Prawa pacjenta/służba zdrowia/lekarze
« Odpowiedź #74 dnia: Czerwiec 21, 2007, 04:22:00 pm »
Wątek na temat strajku lekarzy jest tutaj :

http://forum.darzycia.pl/vp112123.htm#112123
Strajk lekarzy
"Dużo ludzi nie wie, co z czasem robić.
Czas nie ma z ludźmi tego kłopotu."

Pozdrawiam
"Starsza Jesienna Miotełka"

Offline Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 24776
Prawa pacjenta/służba zdrowia/lekarze
« Odpowiedź #75 dnia: Lipiec 02, 2007, 11:52:52 pm »
Dla pacjenta karty leczenia tylko w kopiach


Pacjent nie może dostać oryginalnej dokumentacji leczniczej, lecz tylko kopie, odpisy lub wyciągi - orzekł Naczelny Sąd Administracyjny


Jednocześnie sąd uznał, że nie trzeba występować w tej sprawie do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości. Domagał się tego Roman P., były pacjent jednej z poznańskich przychodni. Zażądał od niej oryginalnych kart informacyjnych o przebiegu leczenia. Dyrektor przychodni odmówił. Powołał się na przepisy ustawy z 1991 r. o zakładach opieki zdrowotnej oraz rozporządzenia ministra zdrowia z 2001 r. w sprawie rodzajów dokumentacji medycznej. Zobowiązują one ZOZ do prowadzenia dokumentacji leczniczej i ochrony zawartych w niej danych. Zgodnie z § 53 rozporządzenia pacjent może natomiast wystąpić o wydanie mu wyciągów, odpisów lub kopii.

Roman P. twierdził jednak, że przepis rozporządzenia przewidujący przechowywanie bez zgody zainteresowanego oryginalnej dokumentacji lekarskiej przez 20 lat prowadzi do naruszenia tajemnicy lekarskiej i jest sprzeczny z dyrektywą wspólnotową.

Generalny inspektor ochrony danych osobowych oraz Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie nie podzielili tej argumentacji, a NSA oddalił skargę kasacyjną Romana P. W ocenie NSA art.18 ustawy o zakładach opieki zdrowotnej przesądza, że dokumentacja medyczna dotycząca aktualnych i byłych pacjentów powinna być przechowywana również po zakończeniu leczenia. Inaczej nie można by jej udostępniać organom określonym w tym przepisie, m.in. prokuraturze, sądom i samorządowi lekarskiemu. Art. 27 ust. 1 pkt 2 ustawy o ochronie danych osobowych zezwala m.in. na przetwarzanie danych dotyczących stanu zdrowia bez zgody zainteresowanego, jeżeli przepis szczególny innej ustawy na to zezwala. Takim przepisem jest właśnie wspomniany art. 18. Dyrektywa 95/46/WE Parlamentu Europejskiego i Rady nie zabrania państwom członkowskim przetwarzania tych danych, jeżeli umożliwiają to przepisy krajowe (sygn. IOSK1098/06).

Danuta Frey
http://www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_070702/prawo/prawo_a_6.html
"Dużo ludzi nie wie, co z czasem robić.
Czas nie ma z ludźmi tego kłopotu."

Pozdrawiam
"Starsza Jesienna Miotełka"

Offline Ulka

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 10988
Prawa pacjenta/służba zdrowia/lekarze
« Odpowiedź #76 dnia: Lipiec 03, 2007, 10:08:44 pm »
Min. zdrowia: PESEL na receptach będą mogli dopisywać farmaceuci
Minister zdrowia Zbigniew Religa i prezes NFZ Andrzej Sośnierz ustalili, że farmaceuci będą mogli dopisać na recepcie numer PESEL, jeśli w ramach protestu przestaną go wpisywać lekarze. Poinformował o tym PAP rzecznik Ministerstwa Zdrowia Marcin Trzciński.

http://www.niepelnosprawni.pl/ledge/x/19281
Ulka-Darek30mpdz & Magda31 &   wspomnienia

Offline ilonadora

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 8422
    • http://wwwmojedzieciaki.blox.pl/html
Prawa pacjenta/służba zdrowia/lekarze
« Odpowiedź #77 dnia: Lipiec 31, 2007, 12:06:55 pm »
Nowe wzory recept lekarskich


17 maja 2007r Minister Zdrowia  podpisał rozporządzenie w sprawie recept lekarskich. Rozporządzenie wchodzi w życie 1 lipca 2007r., a traci moc rozporządzenie z 28 września 2004r. na podstawie  którego wystawiane są obecnie recepty .


Działając w oparciu o  art. 45 ust. 3 ustawy z dnia 5 grudnia 1996 r. o zawodach lekarza i lekarza dentysty (Dz. U. z 2005 r. Nr 226, poz. 1943 oraz z 2006 r. Nr 117, poz. 790, Nr 191, poz. 1410 i Nr 220, poz. 1600) Minister Zdrowia po zasięgnięciu opinii Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia oraz Naczelnej Rady Lekarskiej i Naczelnej Rady Aptekarskiej określił, w drodze rozporządzenia:

   1. sposób i tryb wystawiania recept lekarskich,
   2. wzory recept uprawniających do nabycia leku lub wyrobu medycznego,
   3. sposób zaopatrywania w druki recept i sposób ich przechowywania,
   4. sposób realizacji recept oraz kontroli ich wystawiania i realizacji

PESEL na recepcie

Do najważniejszych zmian należą przepisy dotyczące obowiązkowego umieszczania na recepcie numeru PESEL. Wprowadzenie obowiązku wpisywania numeru PESEL pacjenta na receptach ma na celu kontrolę przepisywanych leków a przez to przyczynić się do zmniejszenia wydatków Narodowego Funduszu Zdrowia  na ten cel. Ma  umożliwić jednoznaczną identyfikację pacjenta oraz monitorowanie ilości przepisywanych leków konkretnemu pacjentowi.
Konieczne zatem będzie umieszczenie właściwego numeru PESEL pacjenta na recepcie już od 1 lipca 2007r.

Dziecko do pierwszego roku życia
 

Gdy pacjentem jest dziecko do pierwszego roku życia nieposiadające numeru PESEL albo w przypadku niemozności ustalenia tego numeru , właściwy będzie numer PESEL jednego z rodziców (§3 pkt.2 lit.g rozporządzenia).

Cudzoziemiec  

W przypadku cudzoziemca  lekarz zobowiązany będzie wpisać  numer paszportu lub innego dokumentu potwierdzającego tożsamość.

Nieczytelny lub mylnie wpisany PESEL

Jeżeli na recepcie wpisano mylnie lub w sposób nieczytelny numer PESEL, osoba wydająca lek może go skorygować na podstawie dokumentów przedstawionych przez osobę okazującą receptę; osoba wydająca lek umieszcza wówczas na recepcie odpowiednią adnotację oraz swój podpis (§16 pkt 4 rozporządzenia ).

Trzy recepty na kolejne miesięczne kuracje

Podczas jednej wizyty pacjenta w gabinecie lekarskim, wprowadzono możliwość wypisania 3 recept na 3 kolejne miesięczne kuracje. Jest to kolejna zmiana jaka wprowadza rozporządzenie Ministra Zdrowia.

Lekarz wystawiający receptę może przepisać, dla jednego pacjenta, jednorazowo maksymalnie trzy recepty na kolejne miesięczne kuracje, określając dzień, po którym może nastąpić realizacja (§ 8 ust.3 rozporządzenia).

Ma to szczególne znaczenie dla osób przewlekle chorych, które ze względu na specyfikę choroby udają się do  lekarza jedynie w celu uzyskania nowej recepty.

Odpisy recept

W rozporządzeniu wprowadza się również możliwość sporządzania w aptece odpisów recept.

Jeżeli recepta została wystawiona na leki oznaczone symbolem „Rp”, z wyłączeniem środków odurzających, substancji psychotropowych i prekursorów, a także leków, o których mowa art. 36, 37 oraz 44-46 ustawy, osoba wydająca lek ma możliwość wystawienia odpisu, który może być zrealizowany za pełną odpłatnością wyłącznie w aptece, która odpis wystawiła. Odpis recepty powinien zawierać:

  1. pełne dane apteki w formie nadruku lub pieczęci;
   2. imię i nazwisko, adres osoby dla której ma być wydany produkt leczniczy;
   3. nazwę produktu leczniczego, który ma być wydany;
   4. postać farmaceutyczną;
   5. dawkę;
   6. ilość produktu leczniczego, będącą różnicą między ilością przepisaną na recepcie i wydaną przez aptekę;
   7. sposób użycia, o ile na oryginale recepty zawarta była taka informacja;
   8. imię i nazwisko osoby wystawiającej receptę;
   9. termin realizacji odpisu recepty;
  10. datę wystawienia i numer ewidencyjny, nadany przez aptekę, recepty której dotyczy odpis;
  11. imię i nazwisko magistra farmacji sporządzającego odpis recepty w formie pieczęci lub nadruku;
  12. podpis magistra farmacji sporządzającego odpis recepty.  


Odpisy, o których mowa, wystawione do danej recepty muszą obejmować czasookresy ich realizacji, wynikające z § 17.

Zmiana wzoru recept


Nowości wprowadzone rozporządzeniem Ministra Zdrowia  skutkują zmianą wzoru recepty.

We wzorze nowej recepty  pojawia się miejsce na wpisanie numeru PESEL, a ponadto rubryki dotyczące daty wystawienia oraz daty realizacji recepty. Ponadto na dole recepty umieszczane będą dane dotyczące podmiotu drukującego receptę. Ten zapis ma na celu szybką identyfikację recept sfałszowanych, kserowanych lub tych, w których nie można odczytać kodu kreskowego.

Okresy  przejściowe

Recepty wystawione przed 1 lipca 2007r.
Recepty wystawione przed dniem wejścia w życie  rozporządzenia Ministra Zdrowia są realizowane na dotychczasowych zasadach.

Stare druki recept


Druki recept wydrukowane przed dniem wejścia w życie  rozporządzenia Ministra Zdrowia można wykorzystać do dnia 31 grudnia 2007 r.

Na receptach wydrukowanych przed dniem wejścia w życie  rozporządzenia Ministra Zdrowia, dopuszcza się możliwość nanoszenia danych, o których mowa w § 3 w ust. 1 pkt 2 lit. g  a więc  PESEL oraz  datę realizacji recepty, w przypadkach, o których mowa w § 8 ust. 3,a więc tam gdzie można  wystawić trzy recepty na kolejne miesięczne kuracje, określając dzień, po którym może nastąpić realizacja.( §36 rozporządzenia).



PODSTAWA PRAWNA:


1. ustawa z dnia 5 grudnia 1996 r. o zawodach lekarza i lekarza dentysty (Dz. U. z 2005 r. Nr 226, poz. 1943 oraz z 2006 r. Nr 117, poz. 790, Nr 191, poz. 1410 i Nr 220, poz. 1600)

2.rozporzadzenie Ministra Zdrowia z dnia 17 maja 2007 r. w sprawie recept lekarskich.


forum pediatryczne
"Być bohaterem przez minutę, godzinę, jest o wiele łatwiej niż znosić trud codzienny w cichym heroizmie."
Ilonadora i czwórka pociech

Offline ilonadora

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 8422
    • http://wwwmojedzieciaki.blox.pl/html
Co robić, gdy chora ps. osoba nie chce się leczyć
« Odpowiedź #78 dnia: Sierpień 02, 2007, 07:51:03 pm »
Co robić, gdy bliska chora psychicznie osoba nie chce się leczyć ?


Wbrew temu, co się powszechnie sądzi, większość osób chorych psychicznie leczy się z podobną systematycznością, jak osoby cierpiący na inne niż psychiczne, choroby i zaburzenia. Rozumieją potrzebę leczenia, regularnie odwiedzają swojego lekarza, przyjmują zalecane leki itp. Decyzja o podjęciu leczenia bywa podejmowana na początku choroby, ale może przyjść dopiero po pewnym czasie. Dlatego, jeśli mamy do czynienia z osobą, która nie życzy sobie leczenia, to jej decyzja nie musi być decyzją trwałą i niezmienną.

Dlaczego niektóre osoby chore psychicznie nie chcą się leczyć ?


Przyczyny niechęci do kontaktu z lekarzem psychiatrą i leczenia mogą być różne i współwystępować ze sobą. Oto najważniejsze z nich:

    * powszechna niechęć do kontaktu z lekarzem psychiatrą
    * obawa przed społecznym napiętnowaniem
    * pragnienie zaprzeczenia, że jest się chorym psychicznie
    * lęk przed lekami psychotropowymi, ich rzekomo fatalnymi skutkami
    * obawy przed leczeniem w szpitalu psychiatrycznym
    * złe doświadczenia z poprzednich kontaktów ze służbą zdrowia
    * sam charakter choroby: treść niektórych urojeń i głęboka zmiana psychiki powodujące „odcięcie się” od rzeczywistości, interpretowanie faktów w sposób wykluczający własną chorobę; poczucie chorej wielkościowości nie pozwalające na przyjęcie faktu choroby ani rad osób bliskich
    * występujące już przed chorobą cechy charakteru (egocentryzm, wielkościowość) utrudniające akceptację własnej choroby bądź przyjmowanie rad innych osób
    * niewłaściwa forma i sposób w jaki osoby bliskie próbują namówić chorą osobę na kontakt z lekarzem
    * trudne relacje między członkami rodziny powodujące, że namowy na leczenie wpisują się w dłużej trwający konflikt, są traktowane, nieraz słusznie, jako kolejne przejawy nieżyczliwości, niezrozumienia, zdobycia przewagi itp.

A może choroba psychiczna jest całkowicie sprawą prywatną, indywidualną i nikt nie powinien w nią ingerować ?


Oczywiście tak nie jest. Żadna choroba, także psychiczna, nie jest sprawą całkowicie własną osoby, która choruje. Osoby bliskie choremu nie chcą i nie mogą być obojętne na los i cierpienie członka swojej rodziny. Ponadto choroba wiążę się często z uciążliwością bądź cierpieniem ich samych.

Osoby chore psychicznie mogą doświadczać bezradności w szukaniu pomocy, a koszty zwłoki w podjęciu leczenia mogą być dla nich i ich rodzin bardzo dotkliwe. Do specyfiki chorób psychicznych należy też to, że w wielu wypadkach to otoczenie pierwsze zauważa rozpoczynający się i postępujący proces chorobowy podczas gdy chory tego nie dostrzega albo sprawę banalizuje.

W wypadku chorób psychicznych np. schizofrenii występuje ponadto to samo zjawisko, co w wypadku wielu powszechnie występujących chorób; wcześniejsze rozpoczęcie leczenia sprzyja lepszym wynikom terapii.

To wszystko sprawia, że aktywne działania rodziny, poprzez zwracanie uwagi na objawy choroby i namawianie do odpowiedniego leczenia, mogą być szczególnie uzasadnione i potrzebne.

Trzeba jednak pamiętać, że sam fakt choroby psychicznej nie pozbawia osoby chorej prawa do stanowienia o sobie, swoich sprawach życiowych, w tym także i wyrażenia zgody na leczenie. W większości sytuacji – poza wyjątkowymi, ściśle określonymi przez ustawę - osoba chora psychicznie posiada pełnię swoich praw. Może nie podjąć leczenia swojej choroby, albo początek tego leczenia odroczyć.

Najlepiej, gdy decyzja o leczeniu jest podjętą ze zrozumieniem własną decyzją osoby chorej. Jest bardzo pożądane, żeby namowy rodziny i osób bliskich zmierzały nie tylko do tego, żeby do kontaktu z lekarzem doszło, ale do tego, aby to chory podjął taką decyzję lub w możliwie największym stopniu w niej uczestniczył. Nawet, gdy jego zachowanie wskazuje na nasiloną i poważną chorobę psychiczną, nawet, gdy sytuacja ta „woła” o aktywne działanie rodziny lub przyjaciół, jest bardzo wskazane, żeby wszelkie działania związane z chorym były z nim uzgadniane, żeby mógł je zrozumieć i miał szansę na wyrażenie na nie zgody (o wyjątkach od tej zasady później). Trzeba to z mocą podkreślić, że choć polskie prawo (ustawa o ochronie zdrowia psychicznego) dopuszcza szczególne sytuacje, gdy do leczenia chorego może dojść decyzją innych osób (lekarza, sędziego, tzw. leczenie wbrew woli), to wydarzenie to jest dla chorego psychologicznym i osobistym „dramatem”. Dochodzi wtedy do sytuacji, gdy w niezwykle istotnej sprawie swojego stanu zdrowia i leczenia, główna osoba nie uczestniczy swoją decyzją i jest pozbawiona, przez inny podmiot, osobistej wolności. Dlatego procedury prowadzące do leczenia wbrew woli, choć niejednokrotnie są uzasadnione, a nawet nieuniknione, powinny być ostatecznością.

Namawianie na leczenie


Pierwszy etapem powinno być po prostu poinformowanie chorego, że dostrzega się u niego niepokojące objawy choroby i widzi potrzebę konsultacji u lekarza. Taka podana wprost informacja jest sprawą podstawową, ważną i logicznie najwcześniejszą. Powinno do tego dojść, choć można zastanawiać się nad wyborem właściwego momentu. Osoby chore psychiczne, które „czują się zupełnie zdrowe” mogą w rzeczywistości żywić ukryte wahanie, wątpliwości co do charakteru swoich doznać psychicznych. Wtedy informacja o chorobie, wręcz wskazywanie co jest w jego zachowaniu chorobowe, a co nie, może czasem wzmocnić chęć do zasięgnięcia pomocy medycznej bądź psychologicznej. Ponadto takie jawne rozmawianie z chorym o zmianie jego zachowania o spostrzeganiu jego choroby, choć nie rozwiązuje jeszcze trudnego problemu, to czyni sytuację w rodzinie prawdziwą i szczerą.

Podobnie pomoc w szukaniu konsultanta specjalisty, organizowanie jego wizyty domowej powinno odbywać się wobec chorego jawnie, z uzyskaniem jego zgody, lub przynajmniej poinformowaniem go. Natomiast ukrycie tego przed nim, albo organizowanie kontaktu ze specjalistą „neurologiem” czy „psychologiem”, gdy w rzeczywistości jest to lekarz psychiatra, może utrudnić lub załamać zaufanie chorego zarówno do lekarza, jak i samej rodziny.

Istnieje niewiele sytuacji, gdy mówienie wprost o fakcie choroby osobie bliskiej nie jest wskazane. Może nią być sytuacja silnego konfliktu, aktualnego dużego napięcia, gdy jest uzasadnione przewidywanie, że mówienie o chorobie psychicznej mogłoby spowodować niebezpieczną dla innych reakcję chorego. W takiej, rzadkiej zresztą sytuacji, informację tę należałoby nie tyle ukryć, co od niej się w danym momencie powstrzymać, odroczyć ją.

Pierwsza konsultacja może mieć miejsce u lekarza psychiatry albo psychologa. Może też się zdarzyć, że pierwszą osobą udzielającą porady jest lekarz pierwszego kontaktu. Zależy to od charakteru choroby, jej nasilenia i osobistej chęci chorego. Można ogólnie powiedzieć, że im bardziej naglący czy poważny jest stan zdrowia psychicznego tym lepiej, żeby pierwszą konsultująca osobą był lekarz psychiatra.

Jeśli życzliwe namawiania rodziny nie dają efektu, a potrzeba leczenia jest oczywista to rodzina zazwyczaj wzmacnia swój nacisk i oczekiwania. To już etap naprawdę trudny. Wyczerpały się nadzieje, że wystarczy łagodna perswazja. Wzmaga się napięcie, wypowiadane są mocne słowa. Członkowie rodziny przekonani o potrzebie leczenia bliskiej osoby czasem sprzymierzają się ze sobą, ale może być tak, że są w tej sprawie podzieleni. Nierzadką sytuacją jest ta, że potrzebę leczenia widzi osoba mieszkająca z chorym, natomiast inni takiej potrzebie zaprzeczają, a nawet utrudniają działania w tym kierunku. Mogą zaognić się dawniejsze rodzinne konflikty, nieufność i nieumiejętność współdziałania. Bywa, że wymaga się od osoby mieszkającej z chorym, by wytrzymała wszystko. Wtedy osoba, która zdecydowanie chce podjęcia leczenia przez osobę bliską, musi pokonywać nie tylko jej opór ale i znacznej części rodziny. Wymaga to dużej siły, ale może zaistnieć potrzeba szukania wsparcia u jeszcze innych osób w rodzinie lub przyjaciół. Ważna może być też rozmowa z lekarzem bądź psychologiem. Placówki psychologicznej czy psychiatrycznej służby zdrowia niejednokrotnie oferują pomoc nie tylko samym chorym, ale i członkom ich rodziny w trudnych sytuacjach. Specjalista może pomagać i radzić nie tylko osobie chorej.

Na pewnym etapie może być potrzebne już nie namawianie i proszenie, ale niezależne od oczekiwań chorego, postępowanie. Chory powinien być traktowany z szacunkiem, życzliwością, z wszelkim uszanowaniem jego godności. Należy jednak rozważyć, czy nadal może korzystać z wszelkich „praw osoby zdrowej”. Chodzi o to, czy można powierzyć jej, jak poprzednio, te same rodzinne sprawy, przedmioty, pieniądze. Oczywiście powinien wiedzieć dlaczego tak się staje, jest to forma informowania go o jego chorobie. Takie postępowanie może uchronić przed niepotrzebnymi stratami, ale też, może być naturalną presją, zmierzającą do podjęcia potrzebnego leczenia. Bywa, że takie postępowanie może przynieść pożądane skutki. Bywa też, że rodziny wywierają nacisk próbując zawrzeć umowy z chorym, uzależniając otrzymanie przez niego pożądanych korzyści od podjęcia leczenia.
Decyzja o podjęciu leczenia przez osobę z zaburzeniami psychicznymi (także chorobą psychiczną) jest zazwyczaj, rozciągniętym w czasie, procesem.

Proces ten jest nierzadko długi. Często osoby chore mają przez pewien czas inny niż leczenie sposób na radzenie sobie. Dzieje się tak zwłaszcza wtedy, gdy dotkliwość objawów nie jest jeszcze duża. Przykładem może być wiele osób z depresją, które przed zgłoszeniem się do lekarza próbują poprawić samopoczucie ćwiczeniami fizycznymi, sportem, relaksem, dietą, czytaniem poradników o depresji, spożywaniem ziół, leków homeopatycznych czy hipnozą. Decyzja o podjęciu leczenia jest wtedy często związana z wyczerpania możliwości dotychczasowych sposobów radzenia sobie i związanych z nimi nadziei. Z tej perspektywy długi okres do czasu pierwszego pójścia do lekarza może jawić się nieraz jako nieunikniony.

Podobna sytuacja może dotyczyć osób chorujących na choroby psychiczne takie jak schizofrenia. Początkowe etapy tej choroby także mogą być dość długo związane ze stosunkowo łagodnymi objawami i przebiegiem. W tym czasie decyzja o tym, kiedy podjąć leczenie należy oczywiście do osoby chorej, a osobom bliskim niejednokrotnie pozostaje cierpliwe namawianie, ewentualnie oferowanie pomocy w znalezieniu specjalisty.
Sytuacja może być jednak bardziej nagląca. Osoba, u której najbliżsi rozpoznają lub podejrzewają chorobę psychiczną może zachowywać się w sposób alarmujący i trudny dla otoczenia. Naglić mogą zwłaszcza takie zachowania chorego, które powodują obawy, że może on zrobić coś niebezpiecznego. Taka sytuacja wymaga dużo bardziej zdecydowanych kroków ze strony rodziny.

Ważne rozróżnienie: choroby psychiczne a zaburzenia psychiczne.

Polskie prawo pozwala na leczenie wbrew woli tylko osób chorych psychicznie, i to tylko w niektórych, ściśle określonych w ustawie, przypadkach. Dlatego jeśli dana osoba nie jest chora psychicznie, a tylko wykazuje objawy zaburzenia psychicznego (np. jednego z zaburzeń lękowych), to taka sytuacja wyklucza możliwość starania się o leczenie tej osoby wbrew jej woli.

Ważne jest więc podstawowe rozróżnienie między chorobami psychicznymi a zaburzeniami psychicznymi. Zaburzenia psychiczne to pojęcie bardzo szerokie, najszersze, „obejmujące wszystkie zakłócenia czynności psychicznych uważane zgodnie z wiedzą medyczną za nieprawidłowe”. Choroby psychiczne to pojęcie znacznie węższe, dotyczące schorzeń najpoważniejszych, oznaczające to samo co zaburzenia psychotyczne albo psychozy.

Choroby psychiczne to choroby w zasadniczy sposób zakłócające, przynajmniej okresowo, postrzeganie świata oraz „kontakt z rzeczywistością”. Zakłócenie to związane jest głównie z występowaniem urojeń i omamów (halucynacji). Choroby psychiczne to im. in. takie jak schizofrenia, choroba schizoafektywna (zaburzenia schizoafektywne), paranoja, majaczenie (zaburzenia świadomości). Do chorób psychicznych zalicza się także niektóre, ale tylko bardzo ciężkie i rzadkie stany depresyjne - depresje z urojeniami depresyjnymi, czyli tzw. depresje „psychotyczne”. Wreszcie za chorobę psychiczną, w kontekście starań o leczenie wbrew woli, może być czasem uznany, w skrajnych wypadkach tej choroby, jadłowstręt psychiczny.

Choroba psychiczna jest nasilona a bliski nie życzy sobie jakiegokolwiek kontaktu z lekarzem? Co robić?


Sytuacja bardzo nagląca


Istnieją rzadkie przypadki, gdy osoba chora psychicznie powinna znaleźć się w szpitalu bardzo szybko, w ciągu najbliższych godzin. Jest to sytuacja wyjątkowa, związana z poważnym niebezpieczeństwem, opisanym w artykule 23 Ustawy o ochronie zdrowia psychicznego. Oto najważniejsza część tego artykułu:

Art. 23. 1. Osoba chora psychicznie może być przyjęta do szpitala psychiatrycznego bez zgody wymaganej w art. 22 tylko wtedy, gdy jej dotychczasowe zachowanie wskazuje na to, że z powodu tej choroby zagraża bezpośrednio własnemu życiu albo życiu lub zdrowiu innych osób.

Do takich sytuacji należą te, w których dochodzi, w związku z chorobą psychiczną, do niebezpiecznego uderzenia innej osoby, zranienia ciała, lub podobnego rodzaju fizycznej agresji. Aby mówić o tego rodzaju niebezpieczeństwie nie zawsze musi jednak dojść do samego aktu agresji i nie jest prawdą, że „trzeba czekać, aż chory rzeczywiście kogoś pobije albo zrobi coś gorszego”, żeby mógł być leczony wbrew woli. W wielu przypadkach za sytuację opisaną w art. 23 powinno się uznać też taką, gdy chory wypowiada poważne groźby, a zwłaszcza w taki sposób i takich okolicznościach, które agresję czynią prawdopodobną. Chodzi tu zwłaszcza o groźby wypowiadane w wielkim rozdrażnieniu, gdy towarzyszy im agresja skierowana ku przedmiotom, gdy chory grożąc ma w ręku niebezpieczne narzędzia itp.

Choć niebezpieczeństwo zachowań ze strony chorego ocenia się zawsze myśląc o aktualnej sytuacji, to jednak występowanie poważnych agresji w przeszłości czyni bardziej prawdopodobnym aktualne niebezpieczeństwo. Tak jest zwłaszcza wtedy, gdy w kolejnym zaostrzeniu choroby chory wypowiada podobne co niegdyś urojenia i w związku z ich treścią popada w konflikt się z tymi samymi osobami.

Osobnym typem niebezpiecznej agresji jest poważna „agresja skierowana przeciwko sobie”: plany pozbawiania się życia, czyli samobójcze. Zapowiedzi popełnienia samobójstwa i jakiekolwiek zachowania, które wskazują na czynione do tego przygotowania mogą i powinny być interpretowane jako bezpośrednie niebezpieczeństwo odpowiadające opisowi art. 23.
Czasem istnieje też poważne niebezpieczeństwo związane nie tyle z „aktywną agresywnością”, co z wynikająca z choroby bezradnością. Taka sytuacja występuje u osób majaczących (np. majaczenie alkoholowe albo majaczenie w przebiegu zatrucia toksycznymi substancjami) czyli u osób mający tzw. zaburzenia świadomości. Osoby takie mogą być zdezorientowane, pogubione, nie rozpoznawać otoczenia, widzieć przedmioty w sposób zniekształcony itp. Osoba majacząca może na przykład, w stanie dezorientacji i, niemal zawsze występującego w majaczeniu, lęku, wypaść z balkonu czy z okna.

Podobna sytuacja może wystąpić też w przebiegu choroby psychicznej np. schizofrenii. Czasem bezradność chorej psychicznie matki może stanowić zagrożenie dla zdrowia (rzadko życia) jej małych dzieci. Choć nie chce zrobić im krzywdy, to w związku z przeżyciami psychotycznymi (urojeniowymi) może pozostawiać dzieci bez opieki w niebezpiecznym miejscu, wyprowadzić nieubrane w zimie w nocy na dwór itp.

Wszystkie te sytuacje powinny być uznane za sytuacje opisaną artykułem 23 Ustawy o ochronie zdrowia psychicznego. Co więc w takiej sytuacji można zrobić?


W opisanych lub podobnych sytuacjach rodzina bądź jakakolwiek osoba, która jest świadkiem występującego niebezpieczeństwa, może zawiadomić pogotowie ratunkowe bądź policję i oczekiwać od tych służb natychmiastowego przewiezienia chorego do szpitala psychiatrycznego. Jest rzeczą wielkiej wagi, aby podać interweniującym służbom informacje uzasadniające niebezpieczeństwo agresji ze strony chorego. Rodziny czy świadkowie nieraz nie doceniają wagi tego poinformowania sądząc, ze sam widok osoby chorej psychicznie, sam fakt oczywistej choroby jest wystarczający do interwencji tych służb. Nie jest wystarczający, w każdym razie nie jest wystarczający dla przewiezienia tej osoby do szpitala bez jej zgody. Oceniający sytuację lekarz lub policjant musi stwierdzić zarówno objawy choroby jak i owo niebezpieczeństwo, o którym mowa. Ponadto nie wystarczają same obawy osób bliskich czy świadków, co do tego „co się może stać”, obawy muszą mieć oparcie w konkretnych faktach, w opisie zachowań, które by na takie niebezpieczeństwo wskazywały. Informacje innych osób mogą tu być decydujące.

Sytuacja mniej nagląca, zagrożenie dla „własnego życia bądź zdrowia lub życia innych osób” nie zachodzi, ale leczenie jest potrzebne.


Może być tak, że osoba chora psychicznie nie czyni nic niebezpiecznego, nie jest agresywna, nikogo nie uderzyła, co najwyżej krzyczy, chodzi w niepokoju, nie może poradzić sobie w pracy czy z innymi sprawami życiowymi. Jest w oczywisty sposób chora, nawet bardzo chora, ale nie ma podstaw uważać ją za osobę dla kogokolwiek niebezpieczną. Osoba ta nie wyraża przy tym zgody na kontakt z lekarzem i leczenie.

W takiej sytuacji, wbrew temu, co się czasem uważa, rodzina nie musi być bezradna.

W pierwszym etapie na pewno jest miejsce na normalne namawianie osoby bliskiej na leczenie, a jeśli to nie skutkuje, to na wywieranie pewnego uzasadnionego, życzliwego choć i nieraz stanowczego nacisku w tej sprawie. Wreszcie, jeśli i to jest nieskuteczne, to w uzasadnionych przypadkach możliwe jest staranie się o leczenie tej osoby wbrew woli w szpitalu.

O leczenie wbrew woli wnioskuje rodzina najbliższa choremu. Adresatem tego wniosku nie jest pogotowie ratunkowe, nie policja, ale sąd rodzinny. Dlatego ten tryb, przewidziany dla osoby chorej psychicznie, ale nie będącej osobą niebezpieczną, nazywa się potocznie „trybem wnioskowym”.

Jak starać się o leczenie wbrew woli? Tryb wnioskowy.


Leczenie brew woli osoby chorej psychicznie jest oczywiście ostatecznością. Jest przejawem „paternalizacji”, tj. wymuszonego przez okoliczności takiego zachowania wobec osoby dorosłej, które przypomina zachowanie rodzica wobec dziecka. Dlatego tak ważne są te wcześniejsze etapy, gdy z chorą osobą bliską rozmawia się, czeka się na jej własne działania i decyzje. To czas, gdy osoba chora ma szansę na nauczenie się spostrzegania u siebie choroby i podjęcie własnej dojrzałej decyzji o leczeniu. Mówi się czasem o „nauczeniu się życia ze swoją chorobą”. Jest to wartość ogromna i odrębna od samego faktu doprowadzenia do leczenia (zwłaszcza wbrew woli!). Dlatego jeśli musi dojść do leczenia wbrew woli w trybie wnioskowym to niestety istnieje prawdopodobieństwo, że ta osoba jeszcze długi czas będzie „dorosłym dzieckiem”. Z drugiej strony często zachodzą okoliczności, które nie pozwalają czekać w nieskończoność na dojrzałe decyzje chorego i leczenie wbrew woli jest właściwie koniecznością.

Podstawą prawną do starania się o leczenie wbrew woli w trybie wnioskowym jest art. 29 Ustawy o ochronie zdrowia psychicznego:

Art. 29.
1. Do szpitala psychiatrycznego może być również przyjęta, bez zgody wymaganej w art. 22, osoba chora psychicznie:
1) której dotychczasowe zachowanie wskazuje na to, że nieprzyjęcie do szpitala spowoduje znaczne pogorszenie stanu jej zdrowia psychicznego,
bądź
2) która jest niezdolna do samodzielnego zaspokajania podstawowych potrzeb życiowych, a uzasadnione jest przewidywanie, że leczenie w szpitalu psychiatrycznym przyniesie poprawę jej stanu zdrowia.
2. O potrzebie przyjęcia do szpitala psychiatrycznego osoby, o której mowa w ust. 1, bez jej zgody, orzeka sąd opiekuńczy miejsca zamieszkania tej osoby - na wniosek jej małżonka, krewnych w linii prostej, rodzeństwa, jej przedstawiciela ustawowego lub osoby sprawującej nad nią faktyczną opiekę.
3. W stosunku do osoby objętej oparciem społecznym, o którym mowa w art. 8, wniosek może zgłosić również organ do spraw pomocy społecznej.

Artykuł ten dość szeroko zakreśla prawa rodziny do starania się o leczenie osoby bliskiej chorej psychicznie. Z drugiej strony wskazuje na istotne i niebanalne warunki takiej hospitalizacji: „niezdolność do zaspokajania podstawowych potrzeb życiowych” przez co należy rozumieć niesamodzielność, niezdolność do pracy skutkującą utratą materialnych podstaw życiowych itp. Określenie „znaczne pogorszenia stanu zdrowia” z jednej strony wskazuje na konieczność zaistnienia poważnych objawów i zachowań chorobowych, z drugiej umożliwia dość szeroką ale nie dowolną (!) interpretację. Sąd ma podstawy do ochrony chorego przed nieuzasadnioną hospitalizacją „na czyjeś życzenie”; z drugiej, rozstrzygnięcia mogą pozostawać w zgodzie z interesem chorego i uzasadnionymi postulatami rodziny i bliskich.

W wypadku starania się o hospitalizację osoby bliskiej, przewidzianą w art. 29 Ustawy, osoba składająca wniosek, składa go do Sądu Rodzinnego właściwego dla miejsca zamieszkania chorego razem z opinią lekarza psychiatry z państwowej, publicznej placówki służby zdrowia. Następnie odbywa się posiedzenie Sądu, który może wydać decyzję o leczeniu danej osoby w szpitalu wbrew jej woli.

Otrzymanie opinii lekarza psychiatry o stanie zdrowia osoby chorej, jest więc w tej sytuacji niezbędne, choć dość często kłopotliwe. Chora osoba może nie chcieć udać się do poradni, a wystawienie opinii przez lekarza psychiatrę może odbyć się wyłącznie na podstawie osobistego badania chorego. Realizuje się to zwykle przez wezwanie pacjenta do poradni lub przez wizytę lekarską w miejscu zamieszkania chorego. Rodzina ma prawo oczekiwać ze strony poradni działań dotyczących trybu wnioskowego także i wtedy, gdy chory nie chce udać się do placówki.

Przez dłuższy czas w Polsce lekarzem psychiatrą uprawnionym do wydania opinii o stanie zdrowia dla potrzeb trybu wnioskowego był tylko lekarz państwowej, publicznej placówki służby zdrowia (Poradni Zdrowia Psychicznego). Po niedawnych nowelizacjach Ustawy zaświadczenie takie może wydać także lekarz pracujący w niepublicznych zakładach opieki zdrowotnej. Oczywiście i tu osobiste badanie chorego jest absolutnie niezbędne.

Ponieważ wspomniane nowelizacje są niedawne, a zapis Ustawy jest niestety w tym miejscu nieklarowny, dochodzą informacje, że, niektóre sądy rodzinne w Polsce nadal nie honorują opinii od lekarzy pracujących w niepublicznych zakładach opieki zdrowotnej (NZOZ-ach) inne zaś – honorują. Można mieć nadzieje, że praktyka ta szybko ulegnie ujednoliceniu.

Natomiast prawo wydania opinii – zaświadczenia o stanie zdrowia dla potrzeb trybu wnioskowego nie przysługuje lekarzom psychiatrom pracującym poza zakładami opieki zdrowotnej (publicznymi i niepublicznymi ZOZ-ami) np. prowadzącym indywidualną specjalistyczną praktykę lekarską.


synapsis
"Być bohaterem przez minutę, godzinę, jest o wiele łatwiej niż znosić trud codzienny w cichym heroizmie."
Ilonadora i czwórka pociech

Offline ilonadora

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 8422
    • http://wwwmojedzieciaki.blox.pl/html
Prawa pacjenta/służba zdrowia/lekarze
« Odpowiedź #79 dnia: Sierpień 02, 2007, 07:51:57 pm »

Ustawa o ochronie zdrowia psychicznego


tekst jednolity, z uwzględnieniem zmian do 1 stycznia 2006

Preambuła

Uznając, że zdrowie psychiczne jest fundamentalnym dobrem osobistym człowieka, a ochrona praw osób z zaburzeniami psychicznymi należy do obowiązków państwa, stanowi się co następuje:

Przepisy ogólne

Art. 1. 1. Ochronę zdrowia psychicznego zapewniają organy administracji rządowej i samorządowej oraz instytucje do tego powołane.

2. W działaniach z zakresu ochrony zdrowia psychicznego mogą uczestniczyć stowarzyszenia i inne organizacje społeczne, fundacje, samorządy zawodowe, kościoły i inne związki wyznaniowe oraz grupy samopomocy pacjentów i ich rodzin, a także inne osoby fizyczne i prawne.

Art. 2. Ochrona zdrowia psychicznego polega w szczególności na:


1) promocji zdrowia psychicznego i zapobieganiu zaburzeniom psychicznym,
2) zapewnieniu osobom z zaburzeniami psychicznymi wielostronnej i powszechnie dostępnej opieki zdrowotnej oraz innych form opieki i pomocy niezbędnych do życia w środowisku rodzinnym i społecznym,
3) kształtowaniu wobec osób z zaburzeniami psychicznymi właściwych postaw społecznych, a zwłaszcza zrozumienia, tolerancji, życzliwości, a także przeciwdziałaniu ich dyskryminacji.

Art. 3. Ilekroć przepisy niniejszej ustawy stanowią o:

1) osobie z zaburzeniami psychicznymi, odnosi się to do osoby:
a) chorej psychicznie (wykazującej zaburzenia psychotyczne),
b) upośledzonej umysłowo,
c) wykazującej inne zakłócenia czynności psychicznych, które zgodnie ze stanem wiedzy medycznej zaliczane są do zaburzeń psychicznych, a osoba ta wymaga świadczeń zdrowotnych lub innych form pomocy i opieki niezbędnych do życia w środowisku rodzinnym lub społecznym,
2) szpitalu psychiatrycznym, odnosi się to również do:
a) oddziału psychiatrycznego w szpitalu ogólnym,
b) kliniki psychiatrycznej,
c) sanatorium dla osób z zaburzeniami psychicznymi,
d) innego zakładu opieki zdrowotnej, sprawującego całodobową opiekę psychiatryczną lub odwykową, niezależnie od podmiotu, który je tworzy i utrzymuje,
3) domu pomocy społecznej lub środowiskowym domu samopomocy, odnosi się to również do wszelkich form pomocy instytucjonalnej dla osób, o których mowa w pkt 1,
4) zgodzie, oznacza to swobodnie wyrażoną zgodę osoby z zaburzeniami psychicznymi, która - niezależnie od stanu jej zdrowia psychicznego - jest rzeczywiście zdolna do zrozumienia przekazywanej w dostępny sposób informacji o celu przyjęcia do szpitala psychiatrycznego, jej stanie zdrowia, proponowanych czynnościach diagnostycznych i leczniczych oraz o dających się przewidzieć skutkach tych działań lub ich zaniechania.

Art. 4. 1. Działania zapobiegawcze w zakresie ochrony zdrowia psychicznego są podejmowane przede wszystkim wobec dzieci, młodzieży, osób starszych i wobec osób znajdujących się w sytuacjach stwarzających zagrożenie dla ich zdrowia psychicznego.

2. Działania, o których mowa w ust. 1, obejmują w szczególności:

1) stosowanie zasad ochrony zdrowia psychicznego w pracy szkół, placówek oświatowych, opiekuńczo-wychowawczych, resocjalizacyjnych oraz w jednostkach wojskowych,
2) tworzenie placówek rozwijających działalność zapobiegawczą, przede wszystkim poradnictwa psychologicznego, oraz placówek specjalistycznych, z uwzględnieniem wczesnego rozpoznawania potrzeb dzieci z zaburzeniami rozwoju psychoruchowego,
3) wspieranie grup samopomocy i innych inicjatyw społecznych w zakresie ochrony zdrowia psychicznego,
4) rozwijanie działalności zapobiegawczej w zakresie ochrony zdrowia psychicznego przez zakłady opieki zdrowotnej,
5) wprowadzanie zagadnień ochrony zdrowia psychicznego do programu przygotowania zawodowego osób zajmujących się wychowaniem, nauczaniem, resocjalizacją, leczeniem i opieką, zarządzaniem i organizacją pracy oraz organizacją wypoczynku,
6) podejmowanie badań naukowych służących umacnianiu zdrowia psychicznego i zapobieganiu zaburzeniom psychicznym,
7) uwzględnianie zagadnień zdrowia psychicznego w działalności publicznych środków masowego przekazu, a zwłaszcza w programach radiowych i telewizyjnych.
3. Rada Ministrów określa, w drodze rozporządzenia, sposób organizowania i prowadzenia działalności w dziedzinie promocji zdrowia psychicznego i zapobiegania zaburzeniom psychicznym.

Art. 5. Opieka zdrowotna nad osobami z zaburzeniami psychicznymi jest wykonywana w ramach podstawowej i specjalistycznej opieki zdrowotnej, zwłaszcza psychiatrycznej opieki zdrowotnej - w formie pomocy doraźnej, ambulatoryjnej, dziennej, szpitalnej i środowiskowej oraz w domach pomocy społecznej.


Art. 6. 1. Samorząd województwa zgodnie z potrzebami wynikającymi w szczególności z liczby i struktury społecznej ludności województwa tworzy i prowadzi zakłady psychiatrycznej opieki zdrowotnej.
2. Minister właściwy do spraw zdrowia określi, w drodze rozporządzenia, docelową sieć zakładów psychiatrycznej opieki zdrowotnej, o których mowa w ust. 1, uwzględniając w szczególności ich dostępność oraz sposób finansowania.
3. Zadania, o których mowa w art. 18 ust. 6 pkt 2 i art. 46 ust. 2b, są zadaniami z zakresu administracji rządowej.

Art. 6a. Powiat organizuje i zapewnia usługi w odpowiednim standardzie w domach pomocy społecznej dostosowanych do szczególnych potrzeb osób z zaburzeniami psychicznymi. Domy te są tworzone na zasadach określonych w ustawie z dnia 29 listopada 1990 r. o pomocy społecznej (Dz. U. z 1998 r. Nr 64, poz. 414).

Art. 7. 1. Dla dzieci i młodzieży upośledzonych umysłowo bez względu na stopień upośledzenia organizuje się naukę i zajęcia rewalidacyjno-wychowawcze, w szczególności w przedszkolach, szkołach, placówkach opiekuńczo-wychowawczych, ośrodkach rehabilitacyjno-wychowawczych, w domach pomocy społecznej i zakładach opieki zdrowotnej, a także w domu rodzinnym. 2. Dla osób, o których mowa w ust. 1, organizuje się również rehabilitację leczniczą, zawodową i społeczną. Rehabilitacja i zajęcia rewalidacyjno-wychowawcze są bezpłatne. Opieka niezbędna do prowadzenia rehabilitacji i zajęć rewalidacyjno-wychowawczych wchodzi w zakres tych czynności.
3. Minister Edukacji Narodowej w porozumieniu z Ministrem Pracy i Polityki Socjalnej oraz Ministrem zdrowia i Opieki Społecznej określa, w drodze rozporządzenia, zasady organizowania zajęć rewalidacyjno-wychowawczych dla dzieci i młodzieży upośledzonych umysłowo w stopniu głębokim.
4. Minister zdrowia i Opieki Społecznej w porozumieniu z Ministrem Pracy i Polityki Socjalnej określa, w drodze rozporządzenia, zasady organizowania i zakres rehabilitacji leczniczej w domach pomocy społecznej.
5. Naukę, zajęcia rewalidacyjno-wychowawcze i rehabilitację mogą także organizować podmioty wymienione w art. 1 ust. 2.

Art. 8. 1. Jednostki organizacyjne i inne podmioty działające na podstawie ustawy o pomocy społecznej, zwane dalej "organami do spraw pomocy społecznej", w porozumieniu z zakładami psychiatrycznej opieki zdrowotnej organizują na obszarze swojego działania oparcie społeczne dla osób, które z powodu choroby psychicznej lub upośledzenia umysłowego mają poważne trudności w życiu codziennym, zwłaszcza w kształtowaniu swoich stosunków z otoczeniem, w zakresie edukacji, zatrudnienia oraz w sprawach bytowych.
2. Oparcie społeczne polega w szczególności na:
1) podtrzymywaniu i rozwijaniu umiejętności niezbędnych do samodzielnego, aktywnego życia,
2) organizowaniu w środowisku społecznym pomocy ze strony rodziny, innych osób, grup, organizacji społecznych i instytucji,
3) udzielaniu pomocy finansowej, rzeczowej oraz innych świadczeń na zasadach określonych w ustawie o pomocy społecznej.

Art. 9. 1. Usługi opiekuńcze powinny być dostosowane do szczególnych potrzeb osób z zaburzeniami psychicznymi. Pomoc mieszkaniowa, jako forma usługi opiekuńczej, może polegać między innymi na udostępnianiu miejsca w środowiskowym domu samopomocy.
2. Środowiskowe domy samopomocy stosownie do potrzeb są organizowane, prowadzone i finansowane przez organy do spraw pomocy społecznej na zasadach określonych w przepisach ustawy o pomocy społecznej. Środowiskowe domy samopomocy mogą być także tworzone przez podmioty wymienione w art. 1 ust. 2.
3. Minister zdrowia i Opieki Społecznej w porozumieniu z Ministrem Pracy i Polityki Socjalnej określa, w drodze rozporządzenia, rodzaj i zakres psychiatrycznych świadczeń zdrowotnych, udzielanych w domach pomocy społecznej i w środowiskowych domach samopomocy dla osób z zaburzeniami psychicznymi.
4. Zadania, o których mowa w ust. 1 i 2, są realizowane jako zadania zlecone gminom przez administrację rządową w ramach pomocy społecznej.

Art. 10. 1. Za świadczenia zdrowotne w zakresie psychiatrycznej opieki zdrowotnej udzielane osobie, o której mowa w art. 3 pkt 1 lit. a) i b), przez świadczeniodawcę, który zawarł umowę o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej, o której mowa w art. 132 ust. 1 ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. Nr 210, poz. 2135 oraz z 2005 r. Nr 94, poz. 788, Nr 132, poz. 1110 i Nr 138, poz. 1154), zwanej dalej "ustawą o świadczeniach", nie pobiera się od tej osoby opłat.
2. Osobom, o których mowa w art. 3 pkt 1 lit. a) i b), przebywającym w szpitalu psychiatrycznym przysługują ponadto produkty lecznicze, wyroby medyczne i środki pomocnicze, za które nie pobiera się od tych osób opłat.
3. Osobom, o których mowa w art. 3 pkt 1 lit. a) i b), przysługują także produkty lecznicze i wyroby medyczne na zasadach określonych w art. 37 ustawy o świadczeniach.

Art. 10a. 1. Osoba korzystająca ze świadczeń zdrowotnych udzielanych przez szpital psychiatryczny ma prawo do pomocy w ochronie swoich praw.
2. Prawo do pomocy w ochronie praw osoby, o której mowa w ust. 1, przysługuje również jej przedstawicielowi ustawowemu, opiekunowi prawnemu lub faktycznemu.
3. Świadczeniodawca informuje osoby, o których mowa w ust. 1 i 2, o zakresie działania i sposobie kontaktu z Rzecznikiem Praw Pacjenta Szpitala Psychiatrycznego, o którym mowa w art. 10b ust. 1.
4. Osoby, o których mowa w ust. 1 i 2, mają prawo w szczególności do:
1) przekazania ustnych i pisemnych skarg dotyczących naruszenia praw osoby, o której mowa w ust. 1,
2) spotkania z Rzecznikiem Praw Pacjenta Szpitala Psychiatrycznego, w warunkach zapewniających swobodę wypowiedzi, nie później niż w terminie 7 dni od dnia zgłoszenia takiej potrzeby,
3) uzyskania informacji o rozstrzygnięciu zgłoszonej sprawy.

Art. 10b. 1. Ochrona praw osób, o których mowa w art. 10a ust. 1, należy do zadań Rzeczników Praw Pacjenta Szpitala Psychiatrycznego.
2. Do zadań Rzecznika Praw Pacjenta Szpitala Psychiatrycznego należy w szczególności:
1) pomoc w dochodzeniu praw w sprawach związanych z przyjęciem, leczeniem, warunkami pobytu i wypisaniem ze szpitala psychiatrycznego,
2) wyjaśnianie lub pomoc w wyjaśnianiu ustnych i pisemnych skarg tych osób,
3) współpraca z rodziną, przedstawicielem ustawowym, opiekunem prawnym lub faktycznym tych osób,
4) inicjowanie i prowadzenie działalności edukacyjno-informacyjnej w zakresie praw osób korzystających ze świadczeń zdrowotnych udzielanych przez szpital psychiatryczny.
3. W zakresie zadań, o których mowa w ust. 1 i 2, Rzecznik Praw Pacjenta Szpitala Psychiatrycznego współpracuje z:
1) Rzecznikiem Praw Obywatelskich,
2) Rzecznikiem Praw Dziecka,
3) konsultantem krajowym i konsultantami wojewódzkimi w dziedzinie psychiatrii.
4. Rzecznik Praw Pacjenta Szpitala Psychiatrycznego w celu realizacji zadań, o których mowa w ust. 1 i 2, ma prawo:
1) wstępu do szpitala psychiatrycznego,
2) występowania z wnioskiem do lekarza prowadzącego, ordynatora oddziału psychiatrycznego lub kierownika zakładu opieki zdrowotnej oraz do podmiotów, które utworzyły ten zakład, o podjęcie działań zmierzających do usunięcia przyczyny skargi lub zaistniałych naruszeń,
3) wglądu w dokumentację medyczną za zgodą osoby, o której mowa w art. 10a ust. 1, jej przedstawiciela ustawowego, opiekuna prawnego lub faktycznego.
5. Kierownik zakładu opieki zdrowotnej, na terenie którego Rzecznik Praw Pacjenta Szpitala Psychiatrycznego wykonuje swoje zadania, zapewnia warunki do wykonywania tych zadań, w szczególności:
1) umożliwia przyjmowanie skarg, o których mowa w art. 10a ust. 4 pkt 1, przez Rzecznika,
2) udostępnia pomieszczenia przeznaczone do odbywania spotkań z osobami, o których mowa w art. 10a ust. 1 i 2.
6. Minister właściwy do spraw zdrowia określi, w drodze rozporządzenia, szczegółowy tryb i sposób działania Rzecznika Praw Pacjenta Szpitala Psychiatrycznego, uwzględniając terytorialny obszar działania Rzeczników w odniesieniu do różnych form opieki psychiatrycznej.

Art. 10c. 1. Rzecznikiem Praw Pacjenta Szpitala Psychiatrycznego może być osoba, z zastrzeżeniem ust. 2, która:
1) posiada wykształcenie wyższe,
2) posiada wiedzę na temat praw i wolności człowieka, w szczególności osoby z zaburzeniami psychicznymi, a także możliwości skutecznej ochrony tych praw,
3) posiada doświadczenie w pracy z osobami z zaburzeniami psychicznymi,
4) jest obywatelem polskim,
5) korzysta z pełni praw publicznych,
6) nie była karana za przestępstwo popełnione z winy umyślnej,
7) cieszy się nieposzlakowaną opinią.
2. Rzecznik Praw Pacjenta Szpitala Psychiatrycznego nie może być:
1) świadczeniodawcą w rozumieniu art. 5 pkt 41 ustawy o świadczeniach,
2) właścicielem zakładu opieki zdrowotnej będącym świadczeniodawcą, o którym mowa w art. 5 pkt 41 lit. a ustawy o świadczeniach, jego pracownikiem lub osobą współpracującą ze świadczeniodawcą,
3) właścicielem lub pracownikiem apteki, hurtowni farmaceutycznej lub wytwórcą produktu leczniczego lub wyrobu medycznego,
4) właścicielem akcji lub udziałów w spółce prowadzącej zakład opieki zdrowotnej, aptekę lub hurtownię farmaceutyczną albo wytwarzającej produkty lecznicze lub wyroby medyczne,
5) członkiem Rady Narodowego Funduszu zdrowia albo rady oddziału wojewódzkiego Narodowego Funduszu zdrowia,
6) pracownikiem Narodowego Funduszu zdrowia.

Art. 10d. Rzecznicy Praw Pacjenta Szpitala Psychiatrycznego są pracownikami Biura Praw Pacjenta utworzonego przez ministra właściwego do spraw zdrowia w formie jednostki budżetowej i wykonują swoje zadania przy pomocy tego Biura.
Badanie, leczenie, rehabilitacja

Art. 11. Świadectwo o stanie zdrowia osoby z zaburzeniami psychicznymi, orzeczenie, opinię lub skierowanie do innego lekarza lub psychologa albo zakładu opieki zdrowotnej - lekarz może wydać wyłącznie na podstawie uprzedniego osobistego zbadania tej osoby. Skierowanie do szpitala psychiatrycznego wydawane jest w dniu badania, a jego ważność wygasa po upływie 14 dni.

Art. 12. Przy wyborze rodzaju i metod postępowania leczniczego bierze się pod uwagę nie tylko cele zdrowotne, ale także interesy oraz inne dobra osobiste osoby z zaburzeniami psychicznymi i dąży do osiągnięcia poprawy stanu zdrowia w sposób najmniej dla tej osoby uciążliwy.

Art. 13. Osoba z zaburzeniami psychicznymi przebywająca w szpitalu psychiatrycznym lub w domu pomocy społecznej ma prawo do porozumiewania się bez ograniczeń z rodziną i innymi osobami; korespondencja takiej osoby nie podlega kontroli.

Art. 14. Osoba z zaburzeniami psychicznymi leczona w szpitalu psychiatrycznym może uzyskać zgodę ordynatora na okresowe przebywanie poza szpitalem bez wypisywania jej z zakładu, jeżeli nie zagraża to jej życiu albo życiu i zdrowiu innych osób.

Art. 15. 1. Zajęcia rehabilitacyjne prowadzone w szpitalach psychiatrycznych i w domach pomocy społecznej nie mogą być podporządkowane celom gospodarczym.
2. Minister zdrowia i Opieki Społecznej określa, w drodze rozporządzenia, sposób organizowania zajęć rehabilitacyjnych w szpitalach psychiatrycznych oraz sposób nagradzania uczestników zajęć.

Art. 16. W razie stwierdzenia, że dobro osoby chorej psychicznie lub upośledzonej umysłowo wymaga jej ubezwłasnowolnienia, kierownik zakładu psychiatrycznej opieki zdrowotnej zawiadamia o tym prokuratora.

Art. 17. W razie stwierdzenia, że przedstawiciel ustawowy osoby chorej psychicznie lub upośledzonej umysłowo nie wykonuje należycie swoich obowiązków wobec tej osoby, kierownik zakładu psychiatrycznej opieki zdrowotnej zawiadamia o tym sąd opiekuńczy miejsca zamieszkania tej osoby.

Art. 18. 1. Przymus bezpośredni wobec osób z zaburzeniami psychicznymi, przy wykonywaniu czynności przewidzianych w niniejszej ustawie, można stosować tylko wtedy, gdy przepis niniejszej ustawy do tego upoważnia albo osoby te:
1) dopuszczają się zamachu przeciwko:
a) życiu lub zdrowiu własnemu lub innej osoby, lub
b) bezpieczeństwu powszechnemu, lub
2) w sposób gwałtowny niszczą lub uszkadzają przedmioty znajdujące się w ich otoczeniu, lub
3) poważnie zakłócają lub uniemożliwiają funkcjonowanie zakładu psychiatrycznej opieki zdrowotnej lub jednostki organizacyjnej pomocy społecznej.
2. o zastosowaniu przymusu bezpośredniego decyduje lekarz, który określa rodzaj zastosowanego środka przymusu oraz osobiście nadzoruje jego wykonanie. W szpitalach psychiatrycznych oraz w jednostkach organizacyjnych pomocy społecznej, jeżeli nie jest możliwe uzyskanie natychmiastowej decyzji lekarza, o zastosowaniu przymusu bezpośredniego decyduje i nadzoruje osobiście jego wykonanie pielęgniarka, która jest obowiązana niezwłocznie zawiadomić o tym lekarza. Każdy przypadek zastosowania przymusu bezpośredniego i uprzedzenia, o którym mowa w ust. 4, o możliwości jego zastosowania odnotowuje się w dokumentacji medycznej.
3. Zastosowanie przymusu bezpośredniego wobec osoby, o której mowa w ust. 1 pkt 1 i 2, polega na przytrzymywaniu, przymusowym podaniu leków, unieruchomieniu lub izolacji, a wobec osoby, o której mowa w ust. 1 pkt 3 - na przytrzymaniu lub przymusowym podaniu leku.
4. Przed zastosowaniem przymusu bezpośredniego uprzedza się o tym osobę, wobec której środek ten ma być podjęty. Przy wyborze środka przymusu należy wybierać środek możliwie dla tej osoby najmniej uciążliwy, a przy stosowaniu przymusu należy zachować szczególną ostrożność i dbałość o dobro tej osoby.
5. W przypadkach określonych w ust. 1 pogotowie ratunkowe, policja oraz straż pożarna są obowiązane do udzielania lekarzowi pomocy na jego żądanie.
6. Zasadność zastosowania przymusu bezpośredniego:
1) przez lekarza zakładu opieki zdrowotnej - ocenia, w terminie 3 dni, kierownik tego zakładu, jeżeli jest lekarzem lub lekarz przez niego upoważniony,
2) przez pielęgniarkę jednostki organizacyjnej pomocy społecznej lub innego lekarza - ocenia, w terminie 3 dni, upoważniony przez marszałka województwa lekarz specjalista w dziedzinie psychiatrii.
7. Sposób stosowania przymusu bezpośredniego określa, w drodze rozporządzenia, Minister zdrowia i Opieki Społecznej w porozumieniu z Ministrem Sprawiedliwości oraz Ministrem Pracy i Polityki Socjalnej.

Art. 19. Przewidziane w innych ustawach badanie stanu psychicznego osoby, przeprowadzane na żądanie sądu, prokuratora lub innego uprawnionego organu, powinno się odbywać w publicznych zakładach psychiatrycznej opieki zdrowotnej. W razie potrzeby badanie to może być przeprowadzone w innych zakładach opieki zdrowotnej, rodzinnych ośrodkach diagnostyczno-konsultacyjnych, a wyjątkowo także w miejscu zamieszkania osoby badanej.

Art. 20. Przepisy ustawy przewidujące wymóg wyrażenia zgody przez przedstawiciela ustawowego osoby małoletniej lub osoby ubezwłasnowolnionej całkowicie stosuje się również do osoby ubezwłasnowolnionej częściowo, jeżeli wynika to z postanowienia sądu opiekuńczego o ustanowieniu kuratora.
Postępowanie, przyjęcie do szpitala

Art. 21. 1. Osoba, której zachowanie wskazuje na to, że z powodu zaburzeń psychicznych może zagrażać bezpośrednio własnemu życiu albo życiu lub zdrowiu innych osób, bądź nie jest zdolna do zaspokajania podstawowych potrzeb życiowych, może być poddana badaniu psychiatrycznemu również bez jej zgody, a osoba małoletnia lub ubezwłasnowolniona całkowicie - także bez zgody jej przedstawiciela ustawowego. W tym przypadku art. 18 ma zastosowanie.
2. Konieczność przeprowadzenia badania, o którym mowa w ust. 1, stwierdza lekarz psychiatra, a w razie niemożności uzyskania pomocy lekarza psychiatry - inny lekarz. Przed przystąpieniem do badania uprzedza się osobę badaną lub jej przedstawiciela ustawowego o przyczynach przeprowadzenia badania bez jej zgody.
3. W razie potrzeby lekarz przeprowadzający badanie zarządza bezzwłocznie przewiezienie badanego do szpitala. Przewiezienie takiej osoby z zastosowaniem przymusu bezpośredniego powinno nastąpić w obecności lekarza lub pielęgniarki.
4. Lekarz, który przeprowadził badanie psychiatryczne określone w ust. 1, odnotowuje tę czynność w dokumentacji medycznej, wskazując na okoliczności uzasadniające podjęcie postępowania przymusowego. Przy ocenie zasadności poddania osoby badaniu bez jej zgody stosuje się odpowiednio art. 18 ust. 6.

Art. 22. 1. Przyjęcie osoby z zaburzeniami psychicznymi do szpitala psychiatrycznego następuje za jej pisemną zgodą na podstawie ważnego skierowania do szpitala, jeżeli lekarz wyznaczony do tej czynności, po osobistym zbadaniu tej osoby, stwierdzi wskazania do przyjęcia.
1a. W nagłych przypadkach, w szczególności w przypadku braku możliwości uzyskania pomocy lekarskiej przed zgłoszeniem się do szpitala, osoba z zaburzeniami psychicznymi może być przyjęta do szpitala psychiatrycznego, za jej pisemną zgodą, bez skierowania, o którym mowa w ust. 1.
2. Przyjęcie do szpitala psychiatrycznego osoby chorej psychicznie lub osoby upośledzonej umysłowo niezdolnej do wyrażenia zgody lub stosunku do przyjęcia do szpitala psychiatrycznego i leczenia następuje po uzyskaniu zgody sądu opiekuńczego właściwego ze względu na miejsce zamieszkania tej osoby.
2a. W przypadkach nagłych osoba, o której mowa w ust. 2, może być przyjęta do szpitala psychiatrycznego bez wcześniejszego uzyskania zgody sądu opiekuńczego. W takim przypadku lekarz przyjmujący tę osobę ma obowiązek, o ile to możliwe, zasięgnięcia pisemnej opinii innego lekarza, w miarę możliwości psychiatry, albo pisemnej opinii psychologa.
2b. W przypadkach, o których mowa w ust. 2a, kierownik szpitala psychiatrycznego zawiadamia niezwłocznie sąd opiekuńczy właściwy ze względu na siedzibę szpitala, w celu uzyskania zgody sądu na pobyt tej osoby w szpitalu. W zawiadomieniu kierownik szpitala psychiatrycznego wskazuje okoliczności uzasadniające przyjęcie.
2c. Jeżeli osoba, o której mowa w ust. 2, sprzeciwia się przyjęciu do szpitala psychiatrycznego, a jej dotychczasowe zachowanie wskazuje na to, że zagraża bezpośrednio własnemu życiu albo życiu lub zdrowiu innych osób, stosuje się odpowiednio przepisy art. 23 ust. 3-5 oraz art. 25 i 27.
3. Przyjęcie do szpitala psychiatrycznego osoby małoletniej lub ubezwłasnowolnionej całkowicie następuje za pisemną zgodą jej przedstawiciela ustawowego.
4. Jeżeli przyjęcie do szpitala dotyczy osoby małoletniej powyżej 16 roku życia lub osoby pełnoletniej całkowicie ubezwłasnowolnionej, zdolnej do wyrażenia zgody, jest wymagane również uzyskanie zgody tej osoby na przyjęcie. W przypadku sprzecznych oświadczeń w sprawie przyjęcia do szpitala psychiatrycznego tej osoby i jej przedstawiciela ustawowego, zgodę na przyjęcie do szpitala wyraża sąd opiekuńczy właściwy ze względu na miejsce zamieszkania tej osoby.
5. Przedstawiciel ustawowy osoby, która nie pozostaje pod władzą rodzicielską, wyraża zgodę, o której mowa w ust. 3, za zgodą sądu opiekuńczego właściwego ze względu na miejsce zamieszkania tej osoby; w wypadkach nagłych nie jest konieczne uzyskanie zgody sądu opiekuńczego przed przyjściem do szpitala psychiatrycznego.
6. o każdorazowym przyjęciu osoby z zaburzeniami psychicznymi, w warunkach przewidzianych w ust. 5, kierownik szpitala psychiatrycznego zawiadamia bezzwłocznie sąd opiekuńczy miejsca siedziby szpitala. W zawiadomieniu kierownik szpitala psychiatrycznego wskazuje okoliczności uzasadniające przyjęcie.

Art. 23. 1. Osoba chora psychicznie może być przyjęta do szpitala psychiatrycznego bez zgody wymaganej w art. 22 tylko wtedy, gdy jej dotychczasowe zachowanie wskazuje na to, że z powodu tej choroby zagraża bezpośrednio własnemu życiu albo życiu lub zdrowiu innych osób.
2. o przyjęciu do szpitala osoby, o której mowa w ust. 1, postanawia lekarz wyznaczony do tej czynności po osobistym jej zbadaniu i zasięgnięciu w miarę możliwości opinii drugiego lekarza psychiatry albo psychologa.
3. Lekarz, o którym mowa w ust. 2, jest obowiązany wyjaśnić choremu przyczyny przyjęcia do szpitala bez zgody i poinformować go o jego prawach.
4. Przyjęcie do szpitala, o którym mowa w ust. 1, wymaga zatwierdzenia przez ordynatora (lekarza kierującego oddziałem) w ciągu 48 godzin od chwili przyjęcia. Kierownik szpitala zawiadamia o powyższym sąd opiekuńczy miejsca siedziby szpitala w ciągu 72 godzin od chwili przyjęcia.
5. Czynności, o których mowa w ust. 2, 3 i 4, odnotowuje się w dokumentacji medycznej.

Art. 24. 1. Osoba, której dotychczasowe zachowanie wskazuje na to, że z powodu zaburzeń psychicznych zagraża bezpośrednio swojemu życiu albo życiu lub zdrowiu innych osób, a zachodzą wątpliwości, czy jest ona chora psychicznie, może być przyjęta bez zgody wymaganej w art. 22 do szpitala w celu wyjaśnienia tych wątpliwości.
2. Pobyt w szpitalu, o którym mowa w ust. 1, nie może trwać dłużej niż 10 dni.
3. Do przyjęcia do szpitala, o którym mowa w ust. 1, stosuje się zasady i tryb postępowania określony w art. 23.

Art. 25. 1. Na podstawie otrzymanego zawiadomienia sąd opiekuńczy wszczyna postępowanie dotyczące przyjęcia do szpitala psychiatrycznego osoby wymienionej w art. 22-24.
2. Sąd opiekuńczy może rozpoznać sprawę również na wniosek tej osoby lub jej przedstawiciela ustawowego, jej małżonka, krewnych w linii prostej, rodzeństwa bądź osoby sprawującej nad nią faktyczną opiekę albo z urzędu.

Art. 26. 1. W przypadku gdy osoba przyjęta do szpitala psychiatrycznego bez jej zgody wyraziła potem zgodę na pobyt w tym szpitalu, sąd opiekuńczy umorzy postępowanie wszczęte na skutek zawiadomienia lub wniosku, o którym mowa w art. 25, jeżeli uzna, że osoba ta wyraziła zgodę.
2. Przed umorzeniem postępowania sąd jest obowiązany wysłuchać osobę wymienioną w ust. 1.

Art. 27. o treści postanowienia w przedmiocie przyjęcia osoby, o której mowa w art. 23 i 24, sąd opiekuńczy zawiadamia niezwłocznie szpital, w którym ta osoba przebywa. W razie wydania postanowienia o braku podstaw do przyjęcia, szpital psychiatryczny jest obowiązany wypisać tę osobę niezwłocznie po doręczeniu mu postanowienia sądu.

Art. 28. Jeżeli zachowanie osoby przyjętej do szpitala psychiatrycznego za zgodą wymaganą w art. 22 wskazuje na to, że zachodzą okoliczności określone w art. 23 ust. 1, a zgoda ta została cofnięta, stosuje się odpowiednio przepisy art. 23 ust. 2-5 oraz art. 25-27.

Art. 29. 1. Do szpitala psychiatrycznego może być również przyjęta, bez zgody wymaganej w art. 22, osoba chora psychicznie:
1) której dotychczasowe zachowanie wskazuje na to, że nieprzyjęcie do szpitala spowoduje znaczne pogorszenie stanu jej zdrowia psychicznego,
bądź
2) która jest niezdolna do samodzielnego zaspokajania podstawowych potrzeb życiowych, a uzasadnione jest przewidywanie, że leczenie w szpitalu psychiatrycznym przyniesie poprawę jej stanu zdrowia.
2. o potrzebie przyjęcia do szpitala psychiatrycznego osoby, o której mowa w ust. 1, bez jej zgody, orzeka sąd opiekuńczy miejsca zamieszkania tej osoby - na wniosek jej małżonka, krewnych w linii prostej, rodzeństwa, jej przedstawiciela ustawowego lub osoby sprawującej nad nią faktyczną opiekę.
3. W stosunku do osoby objętej oparciem społecznym, o którym mowa w art. 8, wniosek może zgłosić również organ do spraw pomocy społecznej.

Art. 30. 1. Do wniosku, o którym mowa w art. 29 ust. 2 i 3, dołącza się świadectwo lekarza psychiatry szczegółowo uzasadniające potrzebę leczenia w szpitalu psychiatrycznym. W przypadku braku świadectwa lekarskiego lub gdy zostało ono wydane w okresie dłuższym niż 14 dni przed datą złożenia wniosku, sąd opiekuńczy zwraca wniosek. Przepisy art. 130 Kodeksu postępowania cywilnego nie mają w tym przypadku zastosowania.
2. Świadectwo wydaje lekarz psychiatra zakładu psychiatrycznej opieki zdrowotnej na uzasadnione żądanie osoby lub organu uprawnionego do zgłoszenia wniosku o wszczęcie postępowania sądowego w tej sprawie.
3. Po stwierdzeniu potrzeby wydania świadectwa lekarskiego lekarz psychiatra publicznego zakładu psychiatrycznej opieki zdrowotnej wyznacza termin badania i zawiadamia o tym osobę, o której mowa w art.
29 ust. 1, pouczając o możliwości doprowadzenia przez Policję w przypadku niestawienia się na badanie.
4. W razie uchylania się od badania osoby, o której mowa w ust. 3, lekarz psychiatra publicznego zakładu psychiatrycznej opieki zdrowotnej może zwrócić się do Policji o doprowadzenie tej osoby na badanie w publicznym zakładzie psychiatrycznej opieki zdrowotnej. W uzasadnionych przypadkach badanie może odbyć się w miejscu pobytu tej osoby.
5. Jeżeli osoba, o której mowa w art. 29 ust. 1, odmawia poddania się badaniu, może być ono przeprowadzone bez jej zgody. Przepis art. 21 stosuje się odpowiednio.

Art. 30a. Doprowadzenie przez Policję, o którym mowa w art. 30, następuje w obecności lekarza lub pielęgniarki publicznego zakładu opieki zdrowotnej.

Art. 31. W razie stwierdzenia, że osoba, wobec której wszczęto postępowanie określone w art. 29 i 30, wskutek choroby psychicznej zagraża bezpośrednio własnemu życiu albo życiu lub zdrowiu innych osób, stosuje się art. 23.

Art. 32. Przy wykonywaniu czynności, o których mowa w art. 23, 24 i 28, oraz postanowień sądu opiekuńczego przewidzianych w niniejszym rozdziale stosuje się odpowiednio przepis art. 18 ust. 5.
Postępowanie lecznicze w stosunku do osoby leczonej bez jej zgody

Art. 33. 1. Wobec osoby przyjętej do szpitala psychiatrycznego bez jej zgody można stosować niezbędne czynności lecznicze, mające na celu usunięcie przewidzianych w ustawie przyczyn przyjęcia bez zgody.
2. Lekarz wyznaczony do tych czynności zapoznaje osobę, o której mowa w ust. 1, z planowanym postępowaniem leczniczym.
3. Minister zdrowia i Opieki Społecznej po zasięgnięciu opinii Naczelnej Rady Lekarskiej określa, w drodze rozporządzenia, wykaz świadczeń zdrowotnych stwarzających podwyższone ryzyko dla pacjenta, których zastosowanie wymaga zgody osoby określonej w ust. 1 lub jej przedstawiciela ustawowego.
4. Przepisy ust. 1 i 2 nie mają zastosowania do osób umieszczonych w szpitalu psychiatrycznym w trybie art. 24.

Art. 34. Wobec osoby przyjętej do szpitala psychiatrycznego bez jej zgody przymus bezpośredni można stosować, poza okolicznościami określonymi w art. 18, także wtedy, gdy jest to konieczne do dokonania niezbędnych czynności leczniczych, o których mowa w art. 33. Przymus bezpośredni można także stosować w celu zapobieżenia samowolnemu opuszczeniu przez tę osobę szpitala psychiatrycznego.
Wypisanie ze szpitala psychiatrycznego osoby przebywającej tam bez jej zgody

Art. 35. 1. o wypisaniu ze szpitala psychiatrycznego osoby przebywającej w tym szpitalu bez jej zgody postanawia ordynator (lekarz kierujący oddziałem), jeżeli uzna, że ustały przewidziane w niniejszej ustawie przyczyny przyjęcia i pobytu tej osoby w szpitalu psychiatrycznym bez jej zgody.
2. Osoba ta może za swoją później wyrażoną zgodą pozostać w szpitalu psychiatrycznym, jeżeli w ocenie lekarza jej dalszy pobyt w tym szpitalu jest celowy.
3. o wypisaniu ze szpitala w trybie ust. 1 i okolicznościach, o których mowa w ust. 2, kierownik szpitala psychiatrycznego zawiadamia sąd opiekuńczy.

Art. 36. 1. Osoba przebywająca w szpitalu psychiatrycznym może złożyć w szpitalu, w dowolnej formie, wniosek o nakazanie wypisania jej ze szpitala, co odnotowuje się w dokumentacji medycznej.
2. Osoba przebywająca bez swojej zgody w szpitalu psychiatrycznym, jej przedstawiciel ustawowy, małżonek, rodzeństwo, krewni w linii prostej oraz osoba sprawująca faktyczną nad nią opiekę mogą żądać wypisania tej osoby ze szpitala psychiatrycznego nie wcześniej niż po upływie 30 dni od uprawomocnienia się postanowienia sądu opiekuńczego w przedmiocie przyjęcia do szpitala lub dalszego leczenia tej osoby bez jej zgody w tym szpitalu. Żądanie takie może być zgłoszone w dowolnej formie; odnotowuje się je w dokumentacji medycznej.
3. W razie odmowy wypisania, osoba przebywająca w szpitalu oraz odpowiednio inne osoby wymienione w ust. 2 mogą wystąpić do sądu opiekuńczego, w którego okręgu znajduje się ten szpital, o nakazanie wypisania. Wniosek składa się w terminie 7 dni od powiadomienia tej osoby o odmowie wypisania oraz o terminie i sposobie złożenia wniosku.

Art. 37. Przepisy niniejszego rozdziału oraz art. 14 nie mają zastosowania do osób kierowanych do szpitala psychiatrycznego przez właściwy organ państwowy na podstawie innych ustaw.
Przyjęcie do domu opieki społecznej

Art. 38. Osoba, która wskutek choroby psychicznej lub upośledzenia umysłowego nie jest zdolna do zaspokajania podstawowych potrzeb życiowych i nie ma możliwości korzystania z opieki innych osób oraz potrzebuje stałej opieki i pielęgnacji, lecz nie wymaga leczenia szpitalnego, może być za jej zgodą lub zgodą jej przedstawiciela ustawowego przyjęta do domu pomocy społecznej.

Art. 39. 1. Jeżeli osoba, o której mowa w art. 38, lub jej przedstawiciel ustawowy nie wyrażają zgody na przyjęcie jej do domu pomocy społecznej, a brak opieki zagraża życiu tej osoby, organ do spraw pomocy społecznej może wystąpić do sądu opiekuńczego miejsca zamieszkania tej osoby z wnioskiem o przyjęcie do domu pomocy społecznej bez jej zgody.
2. Z wnioskiem, o którym mowa w ust. 1, może wystąpić również kierownik szpitala psychiatrycznego, jeżeli przebywająca w nim osoba jest niezdolna do samodzielnego zaspokajania podstawowych potrzeb życiowych, a potrzebuje stałej opieki i pielęgnacji, natomiast nie wymaga dalszego leczenia w tym szpitalu.
3. Jeżeli osoba wymagająca skierowania do domu pomocy społecznej ze względu na swój stan psychiczny nie jest zdolna do wyrażenia na to zgody, o jej skierowaniu do domu pomocy społecznej orzeka sąd opiekuńczy.

Art. 40. 1. Przy wykonywaniu orzeczenia sądu opiekuńczego o przyjęciu do domu pomocy społecznej stosuje się art. 18.
2. Przymus bezpośredni można także stosować w celu zapobieżenia samowolnemu opuszczeniu przez tę osobę domu pomocy społecznej.

Art. 41. 1. Osoba przyjęta do domu pomocy społecznej w trybie art. 39, jej przedstawiciel ustawowy, małżonek, krewni w linii prostej, rodzeństwo oraz osoba sprawująca nad nią faktyczną opiekę - mogą występować do sądu opiekuńczego o zmianę orzeczenia o przyjęciu do domu pomocy społecznej.
2. Z wnioskiem, o którym mowa w ust. 1, może także wystąpić kierownik domu pomocy społecznej, jeżeli uzna, że zmieniły się okoliczności uzasadniające orzeczenie o przyjęciu tej osoby do domu pomocy społecznej bez jej zgody.
Postępowanie przed sądem opiekuńczym

Art. 42. W postępowaniu przed sądem opiekuńczym w sprawach określonych w niniejszej ustawie stosuje się odpowiednio przepisy Kodeksu postępowania cywilnego o postępowaniu nieprocesowym, ze zmianami wynikającymi z niniejszej ustawy.

Art. 43. 1. Do szpitala psychiatrycznego i domu pomocy społecznej przeznaczonego dla osób chorych psychicznie lub upośledzonych umysłowo ma prawo wstępu o każdej porze sędzia w celu kontroli legalności przyjęcia i przebywania w takim szpitalu lub domu pomocy społecznej osób z zaburzeniami psychicznymi, przestrzegania ich praw oraz kontroli warunków, w jakich one tam przebywają.
2. Minister Sprawiedliwości w porozumieniu z Ministrem zdrowia i Opieki Społecznej oraz Ministrem Pracy i Polityki Socjalnej określa, w drodze rozporządzenia, szczegółowy sposób i tryb sprawowania kontroli, o której mowa w ust. 1.

Art. 44. 1. Dla osoby przebywającej w szpitalu psychiatrycznym sąd opiekuńczy miejsca siedziby szpitala ustanawia na jej wniosek kuratora, jeżeli osoba ta w czasie pobytu w szpitalu potrzebuje pomocy do prowadzenia wszystkich swoich spraw albo spraw określonego rodzaju. Zakres obowiązków oraz uprawnień kuratora określa sąd opiekuńczy.
2. Jeżeli osoba przebywająca w szpitalu psychiatrycznym ze względu na stan zdrowia nie jest zdolna do złożenia wniosku, sąd opiekuńczy może ustanowić dla niej kuratora z urzędu.
3. Przepisy ust. 1 i 2 stosuje się odpowiednio do osób chorych psychicznie lub upośledzonych umysłowo, przebywających w domu pomocy społecznej.

Art. 45. 1. W sprawach określonych w art. w art. 25, 29, 36 ust. 3 i art. 39 sąd opiekuńczy orzeka w składzie jednego sędziego po przeprowadzeniu rozprawy; rozprawa powinna się odbyć nie później niż w terminie 14 dni od dnia wpływu wniosku lub otrzymania zawiadomienia, o którym mowa w art. 23 ust. 4.
1a. W przypadkach uzasadnionych interesem osoby, której postępowanie dotyczy bezpośrednio, sąd zarządza przeprowadzenie rozprawy w szpitalu.
2. Sędzia wizytujący szpital wysłuchuje osobę przyjętą do szpitala psychiatrycznego w trybie art. 23, 24 lub 28 nie później niż w terminie 48 godzin od otrzymania zawiadomienia, o którym mowa w art. 23 ust. 4. W razie stwierdzenia, że pobyt tej osoby w szpitalu psychiatrycznym jest oczywiście bezzasadny, sędzia zarządza natychmiastowe jej wypisanie ze szpitala i wnosi o umorzenie postępowania.

Art. 46. 1. W sprawach dotyczących przyjęcia osoby chorej psychicznie do szpitala psychiatrycznego oraz wypisania jej z takiego szpitala uczestnikami postępowania z mocy prawa oprócz wnioskodawcy są: ta osoba oraz jej przedstawiciel ustawowy. W miarę potrzeby sąd zawiadamia o rozprawie małżonka osoby, której postępowanie dotyczy, oraz osobę sprawującą nad nią faktyczną opiekę; mogą oni wziąć udział w każdym stanie sprawy i wtedy stają się uczestnikami.
1a. Osoba, której postępowanie dotyczy bezpośrednio, może być doprowadzona na rozprawę sądową na mocy zarządzenia sądowego. W tym przypadku stosuje się odpowiednio art. 556 § 2 Kodeksu postępowania cywilnego.
2. Przed wydaniem postanowienia co do istoty sprawy, sąd jest obowiązany uzyskać opinię jednego lub kilku lekarzy psychiatrów. Biegłym nie może być osoba, która uczestniczyła w podjęciu decyzji o przyjęciu do szpitala lub odmowie wypisania osoby chorej psychicznie ze szpitala psychiatrycznego.
2a. W przypadku gdy osoba psychicznie chora, która ma być poddana badaniu przez biegłego, odmawia stawienia się w publicznym zakładzie psychiatrycznej opieki zdrowotnej lub w inny sposób uchyla się od tego badania, sąd może zarządzić doprowadzenie tej osoby do publicznego zakładu psychiatrycznej opieki zdrowotnej przez Policję.
2b. Zapewnienie realizacji postanowienia sądowego o przyjęciu do szpitala psychiatrcznego osoby, o której mowa w art. 29 ust. 1, należy do marszałka województwa.
3. Przepisy ust. 1 i 2 stosuje się odpowiednio do postępowania o przyjęciu do domu pomocy społecznej; do czasu przyjęcia osoby, o której mowa w art. 39, do domu pomocy społecznej organ do spraw pomocy społecznej powinien zapewnić jej niezbędną pomoc.
4. Sąd zawiadamia prokuratora o potrzebie wzięcia udziału w postępowaniu, jeżeli uzna to za konieczne.

Art. 46a. Doprowadzenie przez Policję, o którym mowa w art. 46, następuje w obecności lekarza lub pielęgniarki publicznego zakładu opieki zdrowotnej.

Art. 47. Do środków odwoławczych wnoszonych przez osobę, której postępowanie dotyczy bezpośrednio, nie ma zastosowania przepis art. 368 Kodeksu postępowania cywilnego oraz w zakresie objętym treścią tego artykułu również przepis art. 370 tego kodeksu.

Art. 48. 1. Postępowanie przed sądem opiekuńczym w sprawach określonych w niniejszej ustawie jest wolne od kosztów sądowych.
2. Sąd może ustanowić dla osoby, której postępowanie dotyczy bezpośrednio, adwokata z urzędu, nawet bez złożenia wniosku, jeżeli osoba ta ze względu na stan zdrowia psychicznego nie jest zdolna do złożenia wniosku, a sąd uzna udział adwokata w sprawie za potrzebny.

Art. 49. Szczegółowy sposób działania szpitala psychiatrycznego w sprawach przyjęcia oraz wypisania ze szpitala psychiatrycznego określa, w drodze rozporządzenia, Minister zdrowia i Opieki Społecznej w porozumieniu z Ministrem Sprawiedliwości, a w sprawach odnoszących się do domu pomocy społecznej - Minister Pracy i Polityki Socjalnej w porozumieniu z Ministrem zdrowia i Opieki Społecznej oraz z Ministrem Sprawiedliwości.
Ochrona tajemnicy

Art. 50. 1. Osoby wykonujące czynności wynikające z niniejszej ustawy są obowiązane do zachowania w tajemnicy wszystkiego, o czym powezmą wiadomość w związku z wykonywaniem tych czynności, stosownie do odrębnych przepisów, a nadto z zachowaniem przepisów niniejszego rozdziału.
2. Od obowiązku zachowania tajemnicy osoba wymieniona w ust. 1 jest zwolniona w stosunku do:
1) lekarza sprawującego opiekę nad osobą z zaburzeniami psychicznymi,
2) właściwych organów administracji rządowej lub samorządowej co do okoliczności, których ujawnienie jest niezbędne do wykonywania zadań z zakresu pomocy społecznej,
3) osób współuczestniczących w wykonywaniu czynności w ramach pomocy społecznej, w zakresie, w jakim to jest niezbędne,
4) służb ochrony państwa i ich upoważnionych pisemnie funkcjonariuszy lub żołnierzy w zakresie niezbędnym do przeprowadzenia postępowania sprawdzającego na podstawie przepisów o ochronie informacji niejawnych.

Art. 51. W dokumentacji dotyczącej badań lub przebiegu leczenia osoby, wobec której podjęto czynności wynikające z niniejszej ustawy, nie utrwala się oświadczeń obejmujących przyznanie się do popełnienia czynu zabronionego pod groźbą kary. Zasadę tę stosuje się również do dokumentacji dotyczącej badań przeprowadzonych na żądanie uprawnionego organu.

Art. 52. 1. Nie wolno przesłuchiwać osób obowiązanych do zachowania tajemnicy, stosownie do przepisów niniejszego rozdziału, jako świadków na okoliczność wypowiedzi osoby, wobec której podjęto czynności wynikające z niniejszej ustawy, co do popełnienia przez nią czynu zabronionego pod groźbą kary.
2. Zakaz określony w ust. 1 stosuje się odpowiednio do lekarzy wykonujących czynności biegłego.
Przepisy karne, zmiany w przepisach obowiązujących

Art. 53. Kto podaje lekarzowi lub organowi właściwemu do wykonywania niniejszej ustawy informacje o występujących u innej osoby objawach zaburzeń psychicznych, wiedząc, że te informacje są nieprawdziwe, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.

Art. 54. W ustawie z dnia 27 września 1991 r. o zasadach odpłatności za leki i artykuły sanitarne (Dz. U. Nr 94, poz. 422) w art. 11 w ust. 1 po wyrazie "zakaźne", dodaje się wyrazy "psychiczne oraz upośledzenie umysłowe".

Art. 55. 1. Minister zdrowia i Opieki Społecznej ustala, w drodze rozporządzenia, docelową sieć publicznych zakładów psychiatrycznej opieki zdrowotnej, o której mowa w art. 6.
2. W ciągu sześciu miesięcy od dnia wejścia w życie ustawy Minister Pracy i Polityki Socjalnej w porozumieniu z Ministrem zdrowia i Opieki Społecznej jest zobowiązany do opracowania docelowej sieci domów pomocy społecznej dla osób psychicznie chorych oraz środowiskowych domów samopomocy.
3. Pełna realizacja sieci, o których mowa w ust. 1 i 2, nastąpi w terminie do dnia 31 grudnia 2008 r.

Art. 56. Ustawa wchodzi w życie po upływie trzech miesięcy od dnia ogłoszenia.

Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej: L. Wałęsa

synapsis
"Być bohaterem przez minutę, godzinę, jest o wiele łatwiej niż znosić trud codzienny w cichym heroizmie."
Ilonadora i czwórka pociech

Offline ilonadora

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 8422
    • http://wwwmojedzieciaki.blox.pl/html
Prawa pacjenta/służba zdrowia/lekarze
« Odpowiedź #80 dnia: Sierpień 02, 2007, 08:06:20 pm »
Prawa pacjenta określone w ustawie o ochronie zdrowia psychicznego


Pacjent ma prawo do:

   1. bezpłatnych świadczeń zdrowotnych udzielanych mu przez publiczne zakłady psychiatrycznej opieki zdrowotnej (art. 10), bezpłatnych leków i artykułów sanitarnych oraz pomieszczenia i wyżywienia jeśli przebywa w szpitalu psychiatrycznym będącym publicznym zakładem opieki zdrowotnej (art. 10).

   2. zapewnienia mu rodzaju metod postępowania leczniczego właściwych nie tylko z uwagi na cele zdrowotne, ale także ze względu na interesy oraz inne jego dobra osobiste, oraz dążenia do jego poprawy zdrowia w sposób najmniej dla niego uciążliwy (art. 12).

   3. porozumiewania się bez ograniczeń z rodziną i innymi osobami, gdy przebywa w szpitalu psychiatrycznym lub domu pomocy społecznej (art.13).

   4. wyrażenia zgody lub odmowy na przyjęcie do szpitala psychiatrycznego

   5. z wyjątkiem sytuacji, gdy przepisy ustawy dopuszczają przyjęcie do szpitala psychiatrycznego bez zgody pacjenta (art. 22,23,24, 29).

   6. Art.23. 1. Osoba chora psychicznie może być przyjęta do szpitala psychiatrycznego bez zgody wymaganej w art.22 tylko wtedy, gdy jej dotychczasowe zachowanie wskazuje na to, że z powodu tej choroby zagraża bezpośrednio własnemu życiu albo życiu lub zdrowiu innych osób.

   7. poinformowania i wyjaśnienia mu przez lekarza przyczyny przyjęcia do szpitala psychiatrycznego w sytuacji, gdy nie wyraził na to zgody oraz uzyskania informacji o przysługujących mu w tej sytuacji prawach (art. 23 ust. 3)

   8. uprzedzenia go o zamiarze zastosowania wobec niego przymusu bezpośredniego; dopuszczenie zastosowania takiego środka musi wynikać z ustawy (art. 18)

   9. cofnięcia uprzednio wyrażonej przyjęcie do szpitala psychiatrycznego.

  10. wypisania ze szpitala psychiatrycznego jeżeli przebywa w nim bez wyrażenia zgody, jeżeli ustały przyczyny jego przyjęcia i pobytu w szpitalu psychiatrycznym bez takiej zgody (art. 35)

  11. w razie odmowy wypisania ze szpitala ze strony lekarza, wystąpienie do sądu opiekuńczego o nakazanie wypisania go ze szpitala psychiatrycznego (art. 36).

  12. złożenia wniosku o ustanowienie kuratora, jeżeli przebywając w szpitalu psychiatrycznym potrzebuje pomocy do prowadzenia wszystkich swoich praw, albo spraw określonego rodzaju.

  13. do tego, aby osoby wykonujące czynności wynikające w z ustawy zachowały w tajemnicy wszystko co go dotyczy, a o czym powzięły wiadomość w czasie wykonywania tych czynności (leczenia, opieki społecznej itp.)

Prawa pacjenta określone w ustawie o zawodzie lekarza


Pacjent ma prawo do:

   1. udzielania mu świadczeń zdrowotnych przez lekarza, zgodnie ze wskazaniami aktualnej wiedzy medycznej, dostępnymi lekarzowi metodami i środkami zapobiegania, rozpoznawania, leczenia chorób, zgodnie z zasadami etyki zawodowej oraz należytą starannością (art. 4)

   2. uzyskania od lekarza pomocy lekarskiej w każdym przypadku, gdy zwłoka w jej udzieleniu mogłaby spowodować niebezpieczeństwo utraty życia, ciężkiego uszkodzenia ciała lub ciężkiego rozstroju zdrowia (art. 30)

   3. uzyskania od lekarza przystępnej informacji o swoim stanie zdrowia, rozpoznaniu, proponowanych oraz możliwych metodach diagnostycznych, leczniczych, dających się przewidzieć następstwach ich stosowania albo zaniechania, wynikach leczenia oraz rokowaniu (art. 31)

   4. decydowania o osobach, którym lekarz może udzielić informacji dotyczących jego leczenia (art. 31)

   5. niewyrażenia zgody na przeprowadzenie przez lekarza badania lub udzielenia mu świadczenia medycznego (art. 32)*

   6. wyrażenia zgody albo odmowy na wykonanie mu zabiegu operacyjnego albo metody leczenia lub diagnostyki stwarzającej podwyższone ryzyko (art. 34)

   7. poszanowania przez lekarza jego intymności i godności osobistej (art. 36)

   8. wyrażania zgody albo odmowy na uczestniczenie przy udzielaniu mu świadczeń zdrowotnych osób innych niż personel medyczny niezbędny ze względu na rodzaj świadczenia (art. 36)

   9. wnioskowania do lekarza o zasięgnięcie przez niego opinii właściwego specjalisty lub zorganizowania konsylium lekarskiego (art. 37)

  10. dostatecznie wcześniejszego uprzedzenia go przez lekarza o zamiarze odstąpienia od jego leczenia i wskazania mu realnych możliwości uzyskania określonego świad-czenia zdrowotnego u innego lekarza lub w zakładzie opieki zdrowotnej (art. 38)

  11. zachowania w tajemnicy informacji związanych z nim a uzyskanych w związku z wykonywaniem zawodu (art. 40)

  12. uzyskania od lekarza informacji o niekorzystnych dla niego skutkach, w przypad-ku wyrażenia przez pacjenta zgody na ujawnieni dotyczących go informacji, będących w posiadaniu lekarza (art. 40)

  13. wyrażania zgody lub odmowy na podawanie do publicznej wiadomości danych umożliwiających identyfikację pacjenta (art. 40)


*z ograniczeniami art.21 i 31 Ustawy o ochronie zdrowia psychicznego

opr. (SP)

pełna nazwa cytowanej powyżej ustawy:

Ustawa z dnia 5 grudnia 1996 r. o zawodzie lekarza

synapsis
"Być bohaterem przez minutę, godzinę, jest o wiele łatwiej niż znosić trud codzienny w cichym heroizmie."
Ilonadora i czwórka pociech

Offline amara

  • Aktywny Gadacz
  • *****
  • Wiadomości: 781
Prawa pacjenta/służba zdrowia/lekarze
« Odpowiedź #81 dnia: Sierpień 10, 2007, 11:42:27 am »
Więcej uprawnień dla ofiar wypadków

Osoby, które straciły zdrowie np. wskutek błędów lekarskich, będą mogły się ubiegać o odszkodowanie o wiele dłużej niż dotychczas. Dziś zmienia się kodeks cywilny - informuje "Rzeczpospolita".

To samo dotyczy ofiar przestępstw oraz wypadków samochodowych. Zdarza się bowiem, że pełne skutki kolizji drogowej czy błędu lekarskiego wychodzą na jaw po wielu latach, kiedy nie ma już szans na ubieganie się o odszkodowanie od sprawcy.

Dotychczas pokrzywdzeni mieli na to dziesięć lat od wypadku. Okres ten często okazywał się zbyt krótki, zwłaszcza gdy ofiarami błędów lekarskich czy zakażeń szpitalnych były dzieci. Gerard Bieniak, sędzia Sądu Najwyższego mówi, że przed sądami zapadło z tego powodu wiele niesprawiedliwych wyroków.

Zmieniają to obowiązujące od dziś przepisy. Jeśli poszkodowane jest dziecko, to bez względu na to, kiedy ujawniło się np. zakażenie żółtaczką, jego prawo do odszkodowania nie może się przedawnić przed upływem dwóch lat od osiągnięcia pełnoletniości.

Od dziś obowiązują też zmiany w przepisach, które mają lepiej chronić klientów firm ubezpieczeniowych. Jedną z ważniejszych nowości jest możliwość zwrotu składki za niewykorzystany okres ubezpieczenia.

wp.pl
"Człowieka poznaje się po tym co nosi w sercu"
terapeuta zajęciowy, mama Mateusza 11l z zD

Offline Ulka

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 10988
Prawa pacjenta/służba zdrowia/lekarze
« Odpowiedź #82 dnia: Sierpień 17, 2007, 10:40:18 pm »
Kobieta wykrwawiała się przed bramą szpitala
 
  Kobieta wykrwawiała się pod bramą szpitala. Koło niej przechodził personel w białych fartuchach i nikt nie reagował - opowiada nasza czytelniczka z Gdyni
- Około jedenastej jechałam ul. Legionów. Przed bramą Szpitala Morskiego w Gdyni zobaczyłam młodą kobietę w kałuży krwi - opowiada Dorota Sobieniecka. - Zatrzymałam się. Przechodnie opowiadali, że spadła z roweru i uderzyła się w głowę. Leżała zalana krwią, nogi wplątane w rower, jęczała z bólu. Koło niej stali ludzie w białych fartuchach, wracający z zakupów w sąsiednim sklepiku. Kiedy prosiłam o pomoc, powiedzieli, że mam dzwonić po pogotowie.

Dorota Sobieniecka podbiegła do bramy szpitala prosząc ochroniarzy, by wezwali lekarza. Uznali, że trzeba zawiadomić pogotowie. Ale w środę - z powodu przebiegającej przez Gdynię trasy Maratonu Solidarności - miasto było zakorkowane, jadąca ze śródmieścia karetka miała trudności z przejazdem. - W tym czasie panie w fartuchach przyglądały się leżącej - oburza się czytelniczka. - Inaczej zachowali się przechodnie: ktoś zawiadomił chłopaka rowerzystki, ja pobiegłam do auta po wodę, ktoś osłaniał ją przed słońcem, bo był straszny skwar.

Po ponad dwudziestu minutach na miejsce dotarła erka i zabrała kobietę na oddział ratunkowy Szpitala Miejskiego. - Pacjentka ma złamaną kość skroniową, przebywa na chirurgii. Jej stan jest dobry - mówi Roman Abramowicz, zastępca dyrektora Szpitala Miejskiego.

Dlaczego nikt z redłowskiego szpitala nie udzielił pierwszej pomocy rannej? Irena Erecińska-Siwy, dyrektor Szpitala Morskiego w Redłowie, o zdarzeniu dowiedziała się od "Gazety". - Z jednej strony nie jesteśmy szpitalem o profilu ratunkowym, a wypadek miał miejsce poza naszym terenem. Wezwanie karetki było jak najbardziej właściwe. Z drugiej strony od personelu medycznego można wymagać większej wrażliwości.

Tego dnia naczelnym lekarzem w szpitalu była sama dyr. Erecińska-Siwy. - Zauważyłam karetkę czekającą przy bramie. Zadzwoniłam do ochrony. Powiedzieli, że pogotowie zabiera kobietę, która krwawi po upadku z roweru. Kilka osób z naszego szpitala, prawdopodobnie niższy personel, nie potrafiło się zachować. Będę rozmawiać z ludźmi i uwrażliwiać na takie sytuacje. To dla nas nauczka, bo przecież wystarczyło zawiadomić lekarza.

Źródło: Gazeta Wyborcza Trójmiasto 17.08.2007r
Ulka-Darek30mpdz & Magda31 &   wspomnienia

Offline Ulka

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 10988
Prawa pacjenta/służba zdrowia/lekarze
« Odpowiedź #83 dnia: Sierpień 28, 2007, 10:22:28 pm »
Co zafunduje Fundusz
 
Marcelina Szumer
 
Krótsze kolejki w przychodniach i lekarz pierwszego kontaktu gotowy przyjechać do nas nawet w środku nocy. Piękny sen? Na razie tak. To część pomysłów NFZ na naprawę rodzimej służby zdrowia
Większość z nas choruje już na samo hasło "kontrakt z Narodowym Funduszem Zdrowia". Z reguły okazuje się bowiem, że ów kontrakt czegoś nie obejmuje albo że już się wyczerpał i dlatego lekarz państwowej służby zdrowia albo nie przyjmie nas wcale, albo każe słono zapłacić za wizytę. Ale cóż zrobić, tak działa służba zdrowia - ilu pacjentów ujęto w kontrakcie, tylu będzie leczonych za darmo. A umowy, jakie co roku szpitale i przychodnie podpisywały z Funduszem, często bywały oderwane od rzeczywistości, a pieniądze kończyły się szybciej niż kolejki chorych.

Dlatego Fundusz zadecydował, że od 2008 roku wprowadzi zmiany w sposobach zawierania kontraktów na usługi medycznych. Jakie? Na przykład takie, że w ramach ubezpieczenia mielibyśmy zapewnioną nocną i świąteczną pomoc lekarską. Lekarz pierwszego kontaktu miałby obowiązek przyjechać do domu chorego nawet o północy. Poprawiłby się też los cukrzyków i chorych na AIDS. Byliby oni przypisani do jednego lekarza specjalisty, który sprawowałby nad nimi opiekę. W razie potrzeby nawet kilkudniową, bo przy gabinecie lekarza funkcjonowałoby pomieszczenie, w którym chory mógłby w przypadku pogorszenia stanu zdrowia spędzić dzień lub dwa, by np. ustabilizować poziom cukru. Zacierać ręce mogą też ci, którzy do tej pory nie mogli dopchać się do dentysty. - W przyszłym roku przeznaczymy dodatkowe 600 mln na stomatologię - mówi Jolanta Kocjan, rzeczniczka Funduszu. Dzięki temu więcej osób będzie mogło założyć darmową protezę albo dostać się do ortodonty. W planie jest też obniżenie opłat za plomby lepszej jakości. Dotąd Fundusz płacił tylko za zwykłe wypełnienie amalgamatem, gdy ktoś chciał inne - płacił z własnej kieszeni. Teraz część pieniędzy będzie pochodzić z Funduszu.

Lekarzy oprócz nowych kontraktów czeka też inny sposób rozliczania się z Funduszem. Do tej pory jeśli pacjent pochodził z Krakowa, ale leczył się w Warszawie, to koszty ponosił mazowiecki NFZ. Teraz każde województwo będzie płacić za swoich mieszkańców. Inaczej rozliczać się też będą szpitale, które do tej pory dostawały od NFZ pieniądze za każdy zabieg czy procedurę związaną z pacjentem, którego przyjmowały. Teraz fundusz zapłaci szpitalowi średnią kwotę na leczenie pacjentów z danej grupy chorobowej (np. chorych na płuca).

Co na to lekarze? - To żadna zmiana dla pacjenta, a gigantyczna praca dla szpitala - uważa Jan Mioduchowski, dyrektor szpitala w Rawiczu. - Wszystkiego trzeba się będzie uczyć od nowa, stracimy całe swoje zaplecze porównawcze i dojdzie masa papierów do wypełniania - martwi się.

Czy projekt ma szanse wejść w życie? Przedstawiciele NFZ twierdzą, że tak, i to szybko. Są już na to przeznaczone pieniądze z budżetu - 46 mld zł, a zarządzenie właśnie zostało poddane pod konsultacje z medykami. Jesienne kontrakty mają być podpisywane już na nowych zasadach. - Czarno to widzę - mówi Marek Balicki, były minister zdrowia - Decyzje ogłaszane są w ostatniej chwili, lekarze maja za mało czasu, by przygotować się do zmian, jakie chce wprowadzić NFZ. Choć kierunek zmian jest słuszny, to przeprowadzanie takich reform w momencie, gdy mamy strajkowy chaos, uważam za niedopuszczalne.

Metro 28.08.2007
Ulka-Darek30mpdz & Magda31 &   wspomnienia

Offline Ulka

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 10988
Prawa pacjenta/służba zdrowia/lekarze
« Odpowiedź #84 dnia: Sierpień 31, 2007, 10:08:14 pm »
Nowe zasady kontraktowania świadczeń medycznych w 2008 r.
Podwyższenie wyceny usług medycznych, zwłaszcza w stomatologii, bezlimitowe kontraktowanie niektórych świadczeń np. porodów, nowe zasady świadczenia nocnej i świątecznej opieki lekarskiej, a także wprowadzenie nowego systemu finansowania usług medycznych w szpitalach - to niektóre zmiany w kontraktowaniu usług medycznych na 2008 r., zapowiadane przez NFZ.

http://www.niepelnosprawni.pl/ledge/x/20103
Ulka-Darek30mpdz & Magda31 &   wspomnienia

Offline Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 24776
Prawa pacjenta/służba zdrowia/lekarze
« Odpowiedź #85 dnia: Wrzesień 01, 2007, 04:34:49 pm »
EKSPERT RADZI Juliusz Janas

Naprawianie szkód wynikłych z błędów w sztuce medycznej


Likwidacja szkód spowodowanych błędami w sztuce medycznej lub zaniechań wielu placówek służby zdrowia jest niestety czasochłonna i trudna.

 
Juliusz Janas, radca prawny, indywidualna kancelaria
Przypomnijmy, jakie prawa daje poszkodowanym zbiór przepisów nazwany Kartą pacjenta.


Prawa pacjenta
Mają oni prawo do:
> ochrony zdrowia,
> świadczeń zdrowotnych odpowiadających wymaganiom wiedzy medycznej,
> intymności i poszanowania godności w czasie udzielania świadczeń zdrowotnych,
> wyrażenia w formie pisemnej zgody na zabieg operacyjny
> albo na zastosowanie metody stwarzającej podwyższone ryzyko dla pacjenta,
> dostępu do dokumentacji medycznej.

Jeżeli świadczący pomoc medyczną nie będzie działać z należytą starannością oraz zgodnie z prawem, naraża się na odpowiedzialność odszkodowawczą.


Jakie wydatki obejmuje odszkodowanie

Pacjent ma prawo do odszkodowania za wszelkie wynikłe z tego powodu wydatki. Nadto może żądać wyłożenia z góry sumy potrzebnej na przyszłe koszty leczenia, a jeżeli stał się inwalidą, także na koszty przekwalifikowania. Jeżeli utracił całkowicie lub częściowo zdolność do pracy zarobkowej, może żądać odpowiedniej renty. Pacjentowi przysługuje także prawo do zadośćuczynienia za doznaną krzywdę. Na krzywdę tę składają się takie negatywne odczucia, jak ból i cierpienie.


Szkodę musi wykazać pacjent
Rozmiar szkody i zaniedbań placówki ochrony zdrowia musi wykazać poszkodowany. Pomocna będzie rzetelnie prowadzona dokumentacja medyczna. Niekiedy jednak bywa uzupełniana po zdarzeniu, bez wiedzy pacjenta. Jednym z wielu instrumentów udowodnienia szkody, jej rozmiaru i przyczyny jest opinia lekarza wpisanego na listę biegłych sądowych, ale ten nie zawsze okazuje się obiektywny. Znawcy tematu od lat sugerują, aby opinie wydawali biegli z miast oddalonych od sądu, który rozpoznaje sprawę. Praktyka taka pozwala zminimalizować brak obiektywizmu biegłego. Znane są przypadki, że biegły wydawał opinię dotyczącą naruszeń powstałych w placówce służby zdrowia, w której był zatrudniony. Opinia była korzystna dla pozwanej placówki. Nie znaczy to oczywiście, że wszyscy biegli sądowi są w zmowie.


Kłopoty nie usprawiedliwiają służby zdrowia
Ciężka sytuacja placówek publicznej służby zdrowia nie zwalnia ich pracowników z należytej staranności w leczeniu pacjenta. Nie można tłumaczyć zaniedbań i błędów źle opłacaną kadrą, brakami w wyposażeniu itp. Szpitale wypłacają co roku odszkodowania i zadośćuczynienia idące w setki tysięcy złotych.

Zakażenia wirusowym zapaleniem wątroby typu B wynikają np. z niezachowania szczególnej ostrożności przy zabiegach inwazyjnych.


Spóźnienie diagnozy może zaszkodzić choremu

Dziwi też, że pacjenci nie dochodzą roszczeń wynikających z długiego oczekiwania na konsultacje medyczne u lekarzy specjalistów oraz na stosowne zabiegi. Każdy wie, że wczesna diagnoza i niezwłoczne rozpoczęcie leczenia dają lepsze rezultaty. Skoro pacjent czeka dwa lata na przeprowadzenie niezbędnej operacji, a szansa jej powodzenia z każdym dniem maleje, to z tego zaniechania wynika także bezpośrednia szkoda, której naprawienia można dochodzić.

opr. dom

--------------------------------------------------------------------------------
http://www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_070901/prawo/prawo_a_9.html
"Dużo ludzi nie wie, co z czasem robić.
Czas nie ma z ludźmi tego kłopotu."

Pozdrawiam
"Starsza Jesienna Miotełka"

Offline Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 24776
Prawa pacjenta/służba zdrowia/lekarze
« Odpowiedź #86 dnia: Wrzesień 02, 2007, 10:15:08 pm »
Przychodzi rodzina do lekarza...      

Nie ulega wątpliwości, do najbardziej chorych w naszym kraju należy... publiczna służba zdrowia. Czy można wyegzekwować swoje prawa, nie wręczając nikomu pod stołem koperty? Można!

Chciałabym zapisać dziecko do ortodonty – mówi mama nieco szczerbatej pociechy. – Najbliższy wolny termin mamy za... 391 dni – odpowiada pani z rejestracji. – Zarezerwować wizytę?
To nie żarty. Taki scenariusz może się stać udziałem każdego pacjenta, który chce się dostać do specjalisty. Aby w miarę prędko skorzystać z pomocy, trzeba nieco pokombinować...  

„Wdzięczność” w cenie
Ponad połowa Polaków uważa, że lekarze są skorumpowani – wynika z badań CBOS. Niemal co czwarta osoba spotkała się z sugestią, a nawet wyraźnym żądaniem łapówki.
Prawie jedna trzecia daje kwiaty, alkohol i pieniądze przed wizytą lub zabiegiem, jedna trzecia wręcza dowody uznania po… Tym, którzy nie chcą niczego dawać ani uruchamiać znajomości, pozostaje liczyć na lekarską uczciwość (w nią także wierzy niemal połowa z nas), cierpliwie czekać albo… poszukać krótszej kolejki! Jak?
Zajrzyj na stronę Narodowego Funduszu Zdrowia  www.nfz.gov.pl, w zakładkę „Listy oczekujących na świadczenia opieki zdrowotnej”. Wybierz oddział NFZ i konkretne świadczenie (np. wizytę u alergologa). Sprawdź, w której placówce jest najmniej oczekujących.

Co jednak robić, gdy tak czy siak trzeba poczekać, a któryś z domowników cierpi np. z powodu zapalenia ucha?
Zamiast tłumaczyć mu, że musi odstać swoje, spróbuj poszukać pomocy na ostrym dyżurze.

O ile zbyt wielu pacjentów nie wpadnie na podobny pomysł, macie szansę zostać przyjęci.
Niestety, zasada ta nie sprawdza się w przypadku zabiegów planowanych. W szpitalach, które strajkowały, lekarze wykonywali tylko najważniejsze zabiegi. Pacjenci, których nie uwzględniono, muszą więc czekać następne dni, tygodnie miesiące, nawet jeśli znajdowali się już niemal na początku kolejki...

Czas na zmiany!
Na co dzień widzimy, jak lekarze walczą z Narodowym Funduszem Zdrowia o każdy grosz (również dla pacjentów), w NFZ ciągle zaś brakuje pieniędzy. Ta niekończąca się przepychanka odbija się na nas. Jak się odnaleźć w takich realiach? Czy to się w ogóle kiedyś zmieni?
Ministerstwo Zdrowia apeluje o cierpliwość. Zapewnia, że:

w końcu znajdą się pieniądze na podwyżki dla pielęgniarek i lekarzy – skończą się więc strajki, a może nawet fachowy personel przestanie tak licznie uciekać za granicę;
dostęp do opieki zdrowotnej ułatwi koszyk świadczeń gwarantowanych, czyli spis metod leczenia, które będą finansowane z ubezpieczenia (za alternatywne zabiegi trzeba będzie zapłacić z własnej kieszeni).


Recepta na zdrowie
Nowe zasady będą wprowadzane od nowego roku. Czy się sprawdzą? Przekonamy się na własnej skórze.
Nim to nastąpi, leczymy się tak, jak do tej pory.
By dowiedzieć się, jakie konkretnie zabiegi są teraz refundowane, można zadzwonić na infolinię NFZ: (numer kierunkowy) 94 88. Podajemy też telefony do wszystki wojewódzkich oddziałów:

dolnośląski: (71) 797 91 00
lubelski:(81) 531 05 00
lubuski: (68) 328 76 00
łódzki: (42) 94-88, 275 40 30
kujawsko-pomorski: (52) 325 27 00
małopolski: (12) 298 81 00
mazowiecki: (22) 582 84 40
opolski: (77) 402 01 00
podkarpacki: (17) 860-41-00  
podlaski: (85) 745 95 00
pomorski: (58) 321 86 98
śląski: (32) 735 17 00
świętokrzyski: (41) 343 03 24
warmińsko-mazurski: (89) 532 74 14
wielkopolski: (61) 850 60 00
zachodniopomorski: (91) 425 10 00.


Co warto wiedzieć o służbie zdrowia


Jak sobie poradzić w dżungli przepisów? Czego mamy prawo oczekiwać od swojego lekarza. Za co naprawdę nie musimy płacić?Odpowiadamy na najczęściej zadawane pytania.

Jakie dokumenty uprawniają do bezpłatnej opieki zdrowotnej?  
Wszystkie, które potwierdzają opłacanie składek na ubezpieczenie zdrowotne, czyli:

w przypadku osób zatrudnionych  na podstawie umowy o pracę – druk ZUS RMUA, legitymacja ubezpieczeniowa (z ważnym wpisem i pieczątką!) albo zaświadczenie z zakładu pracy;
dla osób prowadzących firmę – aktualny dowód wpłaty składki na ubezpieczenie zdrowotne;
dla rolników – legitymacja KRUS razem z dowodem wpłaty ostatniej składki;
w przypadku emerytów i rencistów – legitymacja emeryta lub rencisty;
dla bezrobotnych – zaświadczenie (aktualne!) z urzędu pracy.


Uwaga! Z bezpłatnych świadczeń mają prawo korzystać także:

członkowie rodziny ubezpieczonego – pod warunkiem, że zostali zgłoszeni do ZUS lub KRUS (trzeba pokazać kserokopię zaświadczenia albo legitymację rodzinną);
uczniowie i studenci (do 26. roku życia), którzy mają ważną legitymację szkolną, studencką lub doktorancką.


Czy przychodnia ma prawo pobierać opłaty np. za zmianę opatrunku?
Nie, o ile oczywiście pacjent jest ubezpieczony i ma skierowanie na takie świadczenie. Jeżeli spełnia te warunki, a mimo to będzie musiał za zabieg zapłacić, powinien zgłosić sprawę do wojewódzkiego oddziału  NFZ (właściwego dla przychodni).

Co robić, jeśli lekarz odmawia wystawienia skierowania na przysługujące nam badanie (np. profilaktyczne)?

O skierowaniu na badania profilaktyczne decyduje lekarz rodzinny. Zakres świadczeń i okresy, w których te badania są przeprowadzone, regulują rozporządzenia ministra zdrowia. Dotyczą one w szczególności dzieci, młodzieży, kobiet w ciąży oraz profilaktyki chorób nowotworowych, układu krążenia. Jeśli mamy wątpliwości co do decyzji swojego lekarza… najlepiej byłoby go zmienić. Jeżeli ponownie trafimy na takiego, który nie chce dać nam skierowania, należy skontaktować się z oddziałem NFZ (tym, z którym lekarz podpisał umowę). Można też – bez skierowania – skorzystać z badań prowadzonych przez NFZ w ramach programów profilaktycznych. Programy dotyczą m.in. profilaktyki chorób układu krążenia, raka szyjki macicy, raka piersi, przewlekłej obturacyjnej choroby płuc i gruźlicy (więcej informacji na www.nfz.gov.pl/profilaktyka).

Jaki jest zakres zadań lekarza POZ (podstawowej opieki zdrowotnej)?
Wybrany przez nas lekarz POZ, oprócz leczenia dolegliwości, które nam aktualnie dokuczają, powinien przeprowadzać badania kontrolne i profilaktyczne, a w razie potrzeby kierować nas na leczenie uzdrowiskowe, rehabilitację czy do specjalistów.

Jak często można zmieniać lekarza?
Pacjent ma prawo do bezpłatnej zmiany lekarza POZ 2 razy w roku. Każda kolejna zmiana kosztuje 80 zł.
Z opłaty zwolnione są osoby, które zmieniają lekarza, ponieważ się przeprowadzają do innej miejscowości, a także pacjenci, których lekarz zaprzestał działalności.
Uwaga! Te same zasady dotyczą zmiany pielęgniarki i położnej POZ. Decydując się na nowy personel, musimy wypełnić deklarację wyboru i złożyć ją u nowego świadczeniodawcy.

Do jakich specjalistów możemy się zarejestrować bez skierowania?
Skierowanie nie jest wymagane, jeśli idziemy do ginekologa i położnika, dentysty, dermatologa, wenerologa,  onkologa, okulisty, psychiatry.
Uwaga! W ogóle bez skierowania przyjmowani są pacjenci, którzy mają zaświadczenie, że chorują na gruźlicę, są zakażeni wirusem HIV, a także inwalidzi wojenni i osoby represjonowane, uzależnione od alkoholu i substancji psychotropowych.

Kto powinien zapłacić za przejazd karetką z jednego do drugiego szpitala?
Jeśli pacjent jest przewożony na zlecenie lekarza POZ, nie powinien w ogóle płacić za transport (nieważne, czy karetką czy np. śmigłowcem). Zasada ta dotyczy:

sytuacji nagłych i kontynuacji wcześniej rozpoczętego leczenia,    
pacjentów, którzy z racji stanu zdrowia nie mogą korzystać z transportu publicznego.


4 KROKI JAK WEZWAĆ KARETKĘ, ŻEBY PRZYJECHAŁA

Aby wezwać pogotowie, trzeba zadzwonić: z telefonu stacjonarnego pod numer 999, a z telefonu komórkowego pod numer alarmowy 112 (obowiązuje we wszystkich sieciach, to linia darmowa, dlatego możesz się tam dodzwonić nawet wtedy, gdy skończyły ci się impulsy na karcie prepaidowej). Po zgłoszeniu się dyspozytora trzeba podać:

1. dokładne miejsce zdarzenia – adres, lokalizację, punkty orientacyjne – te ostatnie są szczególnie ważne, jeśli np. był  wypadek samochodowy, a miejsce zdarzenia jest położone gdzieś poza miastem (podaj numer drogi, w którą jechałaś stronę, w jakiej znajdujesz się odległości od najbliższej miejscowości).
2. powód wezwania – co się konkretnie stało – rodzaj zdarzenia (np. wypadek samochodowy), zachorowania (objawy, które zauważyłaś), liczbę poszkodowanych (jest to ważne, bo może się okazać, że potrzebnych będzie więcej karetek niż jedna).
3. kto potrzebuje pomocy – staraj się podać dane poszkodowanych (imiona i nazwiska), ich wiek i płeć.
4. kto wzywa Zespół Ratownictwa Medycznego – podaj swoje imię i nazwisko oraz numer telefonu, pod którym będziesz dostępna do przyjazdu pogotowia.


Uwaga! Postaraj się jak najdokładniej odpowiadać na pytania dyspozytora (np. czy osoba jest przytomna, czy oddycha, czy ma tętno). Od udzielonych przez ciebie odpowiedzi zależy m.in. to, kto znajdzie się w składzie zespołu ratunkowego.
Nigdy nie odkładaj pierwsza słuchawki. Zrób to dopiero wtedy, gdy dyspozytor powie: „wezwanie przyjęte”. dopiero taki komunikat świadczy o tym, że karetka faktycznie będzie wysłana.


Masz prawo do informacji!
Lekarski język bywa dla nas równie niezrozumiały jak hieroglify. Zamiast domyślać się, co nam dolega, lepiej zapytać fachowców. Czy zawsze muszą udzielić odpowiedzi?


W sytuacjach wyjątkowych, jeżeli rokowanie jest niepomyślne dla pacjenta, lekarz może ograniczyć informację  o stanie zdrowia. Ma do tego prawo, jeśli uzna, że wiedza taka może choremu zaszkodzić. W tej sytuacji lekarz powinien  jednak poinformować o stanie pacjenta jego przedstawiciela ustawowego lub osobę przez niego upoważnioną.

Uwaga! Jeśli jednak sam chory zada pytanie o swój stan zdrowia i rokowania na przyszłość, lekarz musi udzielić mu informacji. Obowiązek taki wynika z Ustawy o zawodzie lekarza i lekarza dentysty (DzU z dnia 2.12.2004).

Pacjentowi przysługuje też prawo do wglądu w dokumentację medyczną (oczywiście tylko tę, która dotyczy jego osoby). Przepis ten reguluje Ustawa o zakładach opieki zdrowotnej (zmiana opublikowana w DzU z dnia 7.14.89).
"Dużo ludzi nie wie, co z czasem robić.
Czas nie ma z ludźmi tego kłopotu."

Pozdrawiam
"Starsza Jesienna Miotełka"

Offline Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 24776
Prawa pacjenta/służba zdrowia/lekarze
« Odpowiedź #87 dnia: Wrzesień 05, 2007, 01:59:51 pm »
Dokumentacja medyczna w oryginale i nieodpłatnie

Dostęp do dokumentacji medycznej pacjenta jest jego ustawowym prawem, a za nieprzestrzeganie go zakładowi opieki zdrowotnej grozi odpowiedzialność odszkodowawcza - pisze aplikant radcowski przy Okręgowej Izbie Radców Prawnych w Poznaniu Paweł Węgrzynowski

Pełny dostęp do dokumentacji indywidualnej wewnętrznej ma pacjent, a także jego przedstawiciel ustawowy oraz osoba przez niego upoważniona, ale do dokumentacji zbiorczej jedynie w zakresie wpisów dotyczących pacjenta.

Jego przedstawicielem jest małżonek (art. 29 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego) oraz rodzice (art. 98 k. r. o.). Od małżonka, który żąda udostępnienia dokumentacji medycznej, nie można wymagaćdodatkowego upoważnienia, gdyż wynika ono z mocy prawa (art. 18 ust. 3 pkt 1 ustawy z 30 sierpnia 1991 r. o zakładach opieki zdrowotnej; DzU z 2007 r. nr 14, poz. 89). ZOZ może odmówić tego dostępu tylko wtedy, gdy pacjent zastrzegł taki sprzeciw, np. w karcie przyjęć.

Osobą upoważnioną może być każdy, kto legitymuje się upoważnieniem udzielonym mu przez pacjenta. Może ono przybrać dowolną formę, choć ZOZ zainteresowany będzie upoważnieniem pisemnym, by w przyszłości nie czyniono mu zarzutu udostępniania dokumentacji osobie nieuprawnionej.

Udostępnia się ją w jednej z trzech form (art. 18 ust. 4 a ustawy): do wglądu w ZOZ; w celu sporządzenia wyciągów, odpisów lub kopii; wydania oryginału za pokwitowaniem odbioru i z zastrzeżeniem zwrotu po wykorzystaniu, jeśli uprawniony żąda oryginałów.

O formie decyduje wyłącznie pacjent, jego przedstawiciel ustawowy lub osoba upoważniona.

ZOZ może pobrać opłatę tylko za udostępnienie wyciągu, odpisu lub kopii dokumentacji (art. 18 ust. 4b ustawy).

Bezpłatny jest wgląd do niej lub wydanie oryginału, mimo że w tym ostatnim wypadku ZOZ musi pozostawić u siebie kopię lub pełny odpis dokumentacji (§ 53 ust. 3 rozporządzenia). Czyni to jednak na własny koszt.

Obowiązek pozostawienia kopii lub odpisu nie ma zastosowania, gdy zwłoka w wydaniu mogłaby narazić pacjenta na szkodę. Decyzję o wydaniu lub nie dokumentacji medycznej podejmuje kierownik zakładu albo osoba przez niego upoważniona. Odmowa wymaga formy pisemnej oraz podania przyczyny.

W razie zawinionego naruszenia omawianego tu prawa pacjenta sąd może przyznać poszkodowanemu odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę na podstawie art. 448 kodeksu cywilnego.

Paweł Węgrzynowski


Rozporzadzenie Ministra Zdrowia z dn 21.12.06 Dz.U. 06 Nr.247 poz 1819 albo 1818
"Dużo ludzi nie wie, co z czasem robić.
Czas nie ma z ludźmi tego kłopotu."

Pozdrawiam
"Starsza Jesienna Miotełka"

Offline Ulka

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 10988
Prawa pacjenta/służba zdrowia/lekarze
« Odpowiedź #88 dnia: Wrzesień 06, 2007, 10:39:46 pm »
Gazeta Podatkowa  z dn. 2007.09.03
Autor: Kinga Romas

Leczenie za granicą

Mój mąż jest ciężko chory. W Polsce na operację może liczyć dopiero za kilkanaście miesięcy. Czy istnieje możliwość, żeby został zoperowany za granicą?

Tak. Możliwość taka jest dopuszczalna w sytuacji kiedy ze względu na zbyt długi okres oczekiwania, osoba zainteresowana nie może być poddana operacji (leczeniu, badaniom diagnostycznym) w Polsce w terminie niezbędnym dla jej stanu zdrowia. Zgodę na leczenie za granicą wydaje Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia.

WAŻNE!
Dokumentem uprawniającym do uzyskania zgody na leczenie lub badania diagnostyczne w innym państwie jest formularz E 112. Formularz ten składa się z trzech części.
W takiej sytuacji osoba chora bądź jej małżonek lub ustawowy przedstawiciel, wypełnia I część formularza. Część II i III wypełnia lekarz specjalista właściwej dziedziny, posiadający tytuł naukowy profesora lub stopień naukowy doktora habilitowanego. Potwierdza on konieczność niezwłocznego przeprowadzenia badań diagnostycznych (lub leczenia) wskazanych we wniosku, biorąc pod uwagę dotychczasowy stan choroby i zastosowane leczenie. Dodatkowo opisuje aktualny stan zainteresowanego i prawdopodobny dalszy przebieg choroby oraz określa czas oczekiwania na uzyskanie leczenia lub badań diagnostycznych w kraju, przewidziany zgodnie z listą oczekujących na wnioskowane usługi medyczne.

WAŻNE!
Lekarz wskazuje placówkę opieki medycznej, do której proponuje skierować chorego.
Cześć III formularza musi zostać przetłumaczona na język angielski przez tłumacza przysięgłego na koszt pacjenta. Następnie lekarz przekazuje wypełniony wniosek z tłumaczeniem oraz kopię dokumentacji medycznej w ciągu 2 dni roboczych od daty otrzymania tłumaczenia, do właściwego oddziału wojewódzkiego NFZ. Fundusz dokonuje weryfikacji wniosku i uzgadnia koszty leczenia z zagraniczną placówką. Decyzję końcową wydaje prezes NFZ.

Koszty leczenia (operacji, badań) pokrywane są przez NFZ. Trzeba jednak mieć na uwadze, że w takim przypadku pacjent ponosi wydatki związane z udzielanym mu świadczeniem w takim samym zakresie jak osoba ubezpieczona w kraju, w którym leczenie ma miejsce. Chodzi tutaj m.in. o opłaty związane z pobytem w szpitalu, koszty wyżywienia.

WAŻNE!
NFZ nie pokrywa kosztów transportu pacjenta za granicę i kosztów powrotu do kraju. Nie refunduje również wydatków związanych z wyjazdem opiekuna.
Ulka-Darek30mpdz & Magda31 &   wspomnienia

Offline Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 24776
Prawa pacjenta/służba zdrowia/lekarze
« Odpowiedź #89 dnia: Wrzesień 13, 2007, 09:49:02 am »
Za zwłokę w wypłacie odszkodowania należą się odsetki


Osoba domagająca się zadośćuczynienia pieniężnego za krzywdę jej wyrządzoną, np. przez błąd w sztuce lekarskiej, ma prawo również do odsetek od sprawcy za okres poprzedzający wydanie wyroku przyznającego to świadczenie



Tak uznał Sąd Najwyższy. Wyrok ten ma bowiem charakter deklaratoryjny, tj. tylko potwierdza przysługujące już prawo do zadośćuczynienia. Dlatego -uznał SN -stosownie do art. 455 kodeksu cywilnego odsetki za zwłokę w jego wypłacie należą się poszkodowanemu od momentu, w którym wezwał osobę czy instytucję, zobowiązaną do naprawienia szkody, do wypłaty odszkodowania. Sprawę, której dotyczy wyrok SN, wszczęła Teresa L. przeciwko szpitalowi im. M. Okońskiego, będącemu placówką kolejową, oraz PKPSA.


Nawracające schorzenie

W 1969 r. przeszła operację w obrębie tarczycy - usunięcia wola guzowatego toksycznego, które uciskało tchawicę. W 1981 r. stwierdzono u niej nawrót tego schorzenia. W 1994 r., w związku z objawami ucisku tchawicy i napadowym migotaniem serca, wykonana została w szpitalu kolejowym druga operacja usunięcia wola. Po niej konieczna okazała się w 1996 r. następna. Po reoperacji pozostała niewydolność strun głosowych oraz duszność jako skutek porażenia nerwów wstecznych. Teresa L. była leczona nadal, m.in. poddana zabiegom laserowym. W latach 1998 - 2002 r. przeszła kolejne zabiegi chirurgiczne, które doprowadziły do zmniejszenia niewydolności oddechowej, ale afonia (utrata głosu) pozostała.


Utrata głosu to 90-proc. uszczerbek na zdrowiu

Teresa L. wystąpiła do sądu przeciwko szpitalowi i PKP. Sąd II instancji ustalił, że leczenie operacyjne było prawidłowe i poprzedzone właściwą diagnostyką. Prawidłowa była także reoperacja. Do uszkodzenia strun głosowych doszło prawdopodobnie w czasie tamowania krwi podczas jej trwania. Pozostała też duszność wysiłkowa. Według sądu trwały uszczerbek na zdrowiu Teresy L. wynosi 90 proc. Wskutek powikłań pooperacyjnych doznała wielu cierpień fizycznych i psychicznych, przechodziła bardzo bolesną rehabilitację, a inwalidztwo wpłynęło na jej życie osobiste. Od 1994 r. jest inwalidką I grupy. Od 1997 r. uznana została za trwale niezdolną do pracy i wymagającą opieki osób trzecich, trwającej od trzech do czterech godz. dziennie (przeciętny koszt opieki -5 zł za godzinę).


Choć nie było błędu lekarskiego

Choć sądy nie stwierdziły błędu lekarskiego, roszczenia Teresy L. zostały co do zasady uwzględnione. Powodem było ustalenie, że wbrew przepisom nie poinformowano jej przed operacją z 1994 r. o możliwych powikłaniach pooperacyjnych. Oznacza to - w ocenie sądów - że jej zgoda na operację nie była w pełni świadoma i należy ją traktować jako udzieloną pod wpływem błędu, a zatem nieskuteczną.

Sąd I instancji przyznał Teresie tytułem zadośćuczynienia za krzywdę 50 tys. zł (żądała 500 tys. zł), 340 zł miesięcznie renty uzupełniającej (chciała 1300 zł). Zasądził jednocześnie to świadczenie za trzy lata wstecz w kwocie 12 240 zł i ustalił odpowiedzialność pozwanych za ewentualne przyszłe następstwa. Sąd II instancji przyznał Teresie L. dodatkowo odsetki od tej kwoty.


Rekompensata stosowna do krzywdy

SN zmienił ten werdykt, ale tylko z jednego powodu: odmowy przyznania odsetek od zadośćuczynienia. SN uznał, że należą się one od dnia wezwania pozwanych do jego wypłaty. Zgodził się natomiast z wysokością zadośćuczynienia, jako odpowiadającą doznanej krzywdzie. W ocenie SN sądy słusznie przy jej ustalaniu uwzględniły fakt, że operacje były przeprowadzone prawidłowo, a bezprawność działania pozwanych, przesadzająca o ich odpowiedzialności, polegała wyłącznie na niepoinformowaniu Teresy L. o możliwych powikłaniach. SN zgodził się z przyjęciem, jako metody obliczania zadośćuczynienia, minimalnego wynagrodzenia za pracę.

Zaakceptował także kwotę renty uzupełniającej (wyrównawczej). Jej wysokość bowiem rekompensuje wykazane przez Teresę L. zwiększone wydatki spowodowane stanem zdrowia - na leki i na korzystanie z pomocy osoby trzeciej. Chodzi przy tym o potrzeby aktualne, a nie te, które mogą się pojawić w przyszłości (sygn. ICSK 433/06).

IZABELA LEWANDOWSKA

--------------------------------------------------------------------------------

Dla poszkodowanego czynem niedozwolonym


W myśl art. 444 k.c. w razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia naprawienie szkody obejmuje wszelkie wynikłe z tego koszty. Na żądanie poszkodowanego zobowiązany do naprawienia szkody musi wyłożyć z góry kwotę potrzebną na leczenie. Jeśli pokrzywdzony stał się inwalidą - musi pokryć koszty przygotowania go do innego zawodu. Poszkodowanemu należy się renta (stała i tymczasowa), jeśli utracił całkowicie lub częściowo zdolność do pracy, zwiększyły się jego potrzeby lub zmniejszyły się widoki powodzenia na przyszłość. Może on też żądać jednorazowego odszkodowania zamiast renty, zwłaszcza gdy może ono ułatwić mu wykonywanie nowego zawodu. Niezależnie od tych świadczeń sąd może przyznać mu odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę. ¦
 
http://www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_070913/prawo/prawo_a_6.html
"Dużo ludzi nie wie, co z czasem robić.
Czas nie ma z ludźmi tego kłopotu."

Pozdrawiam
"Starsza Jesienna Miotełka"

Offline Ulka

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 10988
Prawa pacjenta/służba zdrowia/lekarze
« Odpowiedź #90 dnia: Wrzesień 13, 2007, 10:39:09 pm »
Koniec z płaceniem za przyjezdnych pacjentów

Agnieszka Pochrzęst
 
Warszawa przestanie tracić na leczeniu przyjezdnych pacjentów. Od nowego roku będą za nich płacić regiony, z których przyjeżdżają.
Szacuje się, że ponad jedna piąta chorych leczonych w stołecznych klinikach nie jest z Mazowsza. Przyjezdni szukają głównie pomocy u warszawskich onkologów oraz kardiologów. Wystarczy spojrzeć na statystyki Centrum Onkologii - prawie 19 proc. pacjentów, którzy w 2006 r. trafili tu na pierwsze wizyty, przyjechało spoza regionu. Są tu kliniki (w których leczy się np. chłoniaki lub mięsaki tkanek miękkich), w których prawie 40 proc. chorych pochodzi spoza naszego województwa. Na niektórych oddziałach na miejsce czeka się od dwóch do czterech miesięcy. Podobnie jest w innych specjalistycznych szpitalach. Tylko w 2006 r. mazowiecki oddział NFZ za leczenie pacjentów z województwa lubelskiego zapłacił 20 mln zł, chorzy z woj. łódzkiego i warmińsko-mazurskiego kosztowali po 15 mln zł.

Warszawskie szpitale od kilku lat toczyły batalię o finansowanie leczenia przyjezdnych chorych. Argumentowali, że Warszawa to medyczne centrum Polski, jest tu kilkanaście instytutów leczących skomplikowanymi metodami, wykonuje się trudne badania i zabiegi, których nie podejmuje się nikt inny. To wszystko sprawia, że koszty leczenia są duże. Nie może być jednak tak, że kosztami obciążane jest Mazowsze, bo tracą na tym mieszkańcy regionu.

Teraz się to zmieni. W 2008 r. ma zniknąć tzw. współczynnik migracji. Był on sztucznie ustalany na podstawie statystyk sprzed dwóch lat. Szacunkowo zakładano, ilu pacjentów z całej Polski trafi do warszawskich klinik, i za nich płacono. Nie oddawało to realnych kosztów, które stołeczne instytuty wydały na ich leczenie, bo dane były nieaktualne. Od nowego roku oddziały NFZ będą płaciły za każdego swojego pacjenta, który wyjedzie leczyć się do innego województwa. Marek Nowacki, dyrektor Centrum Onkologii: - To dobry pomysł. Trzeba jednak pamiętać, że koszty leczenia w Warszawie są inne niż w Białymstoku.

Zadowolony jest też Jacek Paszkiewicz, wicedyrektor ds. medycznych mazowieckiego NFZ. - Trzeba jednak opracować jasne zasady płacenia za przyjezdnych chorych, żebyśmy nie musieli zatrudniać kilkunastu dodatkowych pracowników do egzekwowania płatności z innych województw - podkreśla.

Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna
Ulka-Darek30mpdz & Magda31 &   wspomnienia

Offline Ulka

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 10988
Prawa pacjenta/służba zdrowia/lekarze
« Odpowiedź #91 dnia: Wrzesień 27, 2007, 10:37:21 am »
Więcej pieniędzy dla lekarzy rodzinnych

Od października Narodowy Fundusz Zdrowia zapłaci lekarzom rodzinnym więcej za leczenie pacjentów. Do 6,31 zł miesięcznie została podwyższona tzw. stawka kapitacyjna.

Narodowy Fundusz Zdrowia zgodził się na propozycję Porozumienia Zielonogórskiego przeznaczenia więcej pieniędzy na świadczenia wykonywane przez placówki i lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej (POZ). Od października wzrośnie miesięczna stawka kapitacyjna, czyli kwota, jaką lekarz dostaje na zapewnienie opieki medycznej pacjentowi, który jest do niego zapisany. Wyniesie ona średnio 6,31 zł miesięcznie za jednego chorego. Oznacza to wzrost o 0,28 groszy. Jak powiedział Robert Sapa, rzecznik prasowy Porozumienia Zielonogórskiego, te dodatkowe pieniądze na POZ będą pochodziły z ogólnej nadwyżki finansowej, jaką NFZ wygospodarował w ciągu roku m.in. w związku z lepszą ściągalnością składki zdrowotnej.

Od stycznia 2008 r. lekarze rodzinni mogą spodziewać się kolejnej podwyżki stawki kapitacyjnej. Ma ona wzrosnąć do 6,75 zł miesięcznie (czyli 81 zł rocznie na jednego pacjenta). Jak podkreśla Ireneusz Pikulicki, członek zarządu Medycyny Rodzinnej, która świadczy usługi z zakresu podstawowej opieki zdrowotnej, centrum już dostało z Funduszu aneks do umowy, który przewiduje podniesienie stawki kapitacyjnej.

- To jest bardzo dobra wiadomość dla lekarzy rodzinnych, bo przecież z tych pieniędzy są opłacane wszystkie koszty związane z zapewnieniem opieki zdrowotnej pacjentom - mówi Ireneusz Pikulicki.

Ze środków uzyskanych ze stawek kapitacyjnych świadczeniodawca opłaca bowiem nie tylko koszt samej usługi zdrowotnej, ale również wynagrodzenia personelu czy utrzymania gabinetu lub przychodni.

Zgodnie z planem finansowym NFZ w tym roku przeznaczył on na POZ ponad 4,6 mld zł. W przyszłym planuje wydać 5,4 mld zł.

Dominika Sikora

Lekarz dostanie więcej za opiekę nad pacjentem w nocy

W 2008 roku lekarze rodzinni będą mieli pełną swobodę w zawieraniu umów z funduszem o udzielanie świadczeń zdrowotnych w nocy i święta.

Narodowy Fundusz Zdrowia zmienia warunki kontraktowania świadczeń zdrowotnych z zakresu podstawowej opieki zdrowotnej na 2008 rok. Proponuje m.in. podwyższenie stawki kapitacyjnej, czyli kwoty, jaką płaci lekarzowi rodzinnemu od każdego przypisanego do niego pacjenta. Stawka za pracę lekarza POZ po godzinie 18.00 oraz w święta zostanie podwyższona do około 2 zł miesięcznie od jednej osoby. Lekarz będzie mógł samodzielnie opiekować się pacjentem lub np. z innymi lekarzami rodzinnymi zawierając porozumienie.

Zdaniem Marka Twardowskiego z Porozumienia Zielonogórskiego, zrzeszającego lekarzy POZ, niezależnie od wyższej wyceny usług w nocy i święta, medycy nie będą zainteresowani wykonywaniem tych usług.

- Aby tak się stało, powinni mieć wybór między pracą w dzień lub w nocy. Obecnie jest to jednak niemożliwe - dodaje Marek Twardowski.

Zdaniem lekarzy POZ, NFZ chce zrzucić obowiązek zapewnienia świadczeń zdrowotnych w nocy i święta na lekarzy rodzinnych. Wynika to z tego, że składając wniosek do funduszu o świadczenie usług zdrowotnych na 2008 rok, lekarz POZ musi do niego dołączyć pismo, w którym wskaże, jaki inny podmiot będzie zapewniał pomoc medyczną pacjentom w nocy i święta. Bez tego załącznika wniosek jest niepełny, a tym samym nieważny.

Jolanta Kocjan, rzecznik prasowy NFZ podkreśla jednak, że ten warunek został już zmieniony.

- Jeżeli lekarz nie wskaże innego podmiotu zapewniającego opiekę nocną i świąteczną, to fundusz we własnym zakresie zakontraktuje te usługi - mówi Jolanta Kocjan.

Jeszcze dzisiaj lekarze rodzinni spotkają się z prezesem NFZ i będą omawiać warunki opieki nad pacjentem w ramach POZ w przyszłym roku.

DOMINIKA SIKORA

Rzeczpospolita 27.09.2007r
Ulka-Darek30mpdz & Magda31 &   wspomnienia

Offline ilonadora

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 8422
    • http://wwwmojedzieciaki.blox.pl/html
Prawa pacjenta/służba zdrowia/lekarze
« Odpowiedź #92 dnia: Październik 01, 2007, 12:31:30 pm »
Pobranie komórek, tkanek i narządów: zgoda jest regułą, sprzeciw wyjątkiem


Cytuj

Każdy z nas ma prawo do samostanowienia, czyli wyrażenia lub odmowy zgody na interwencję medyczną - pisze sędzia Sądu Rejonowego w Kielcach

Przed podjęciem każdej interwencji medycznej lekarz powinien - co do zasady - uzyskać zgodę osoby, która ma być jej poddana; w przeciwnym razie postępuje nielegalnie. Reguła ta może się rozciągać także na interwencję medyczną dokonywaną po śmierci (post mortem), a polegającą na pobraniu ze zwłok zmarłego (dawcy) komórek, tkanek i narządów (dalej: narządów).

Uzależniając legalność pobrania post mortem narządów od zgody ich dawcy, ustawodawca posłużył się konstrukcją tzw. zgody domniemanej, tj. przyjął fikcję prawną, że każdy zmarły wyraził za życia zgodę, nawet jeżeli tego nie uczynił. Nie oznacza to jednak zupełnego unicestwienia prawa dawcy do samostanowienia, gdyż jego autonomię zagwarantowała ustawa z 1 lipca 2005 r. o pobieraniu, przechowywaniu i przeszczepianiu komórek, tkanek i narządów (DzU nr 169, poz. 1411; dalej ustawa), stanowiąc w art. 5 ust. 1: "Pobrania komórek, tkanek lub narządów ze zwłok ludzkich w celu ich przeszczepienia można dokonać, jeżeli osoba zmarła nie wyraziła za życia sprzeciwu".

W razie przeszczepu

Na pierwszy rzut oka przepis ten nie budzi wątpliwości interpretacyjnych. Jednak przy wnikliwszej lekturze, w szczególności zaś w zestawieniu jego treści z art. 4 ust. 1 ustawy, wątpliwości dotyczące zakresu sprzeciwu zaczynają już nabierać realnych kształtów.

Otóż zgodnie z art. 5 ust. 1 sprzeciw może dotyczyć pobrania komórek, tkanek lub narządów ze zwłok ludzkich w celu ich przeszczepienia. W świetle zaś art. 4 ust. 1: "Komórki, tkanki i narządy mogą być pobierane ze zwłok ludzkich w celach diagnostycznych, leczniczych, naukowych i dydaktycznych". Powstaje w związku z tym pytanie, czy sprzeciw z art. 5 ust. 1 dotyczy wszystkich celów pobrania post mortem określonych w art. 4 ust. 1 (tj. diagnostycznego, leczniczego, naukowego i dydaktycznego) czy tylko celu leczniczego (skoro pobranie następuje w celu przeszczepienia).

Niewątpliwie brak w art. 5 ust. 1 zwrotu "w celu ich przeszczepienia" ułatwiałby wykładnię zakresu sprzeciwu, przesądzając jednoznacznie, iż dotyczy on wszystkich czterech wskazanych celów pobrania post mortem. Tak materia ta była uregulowana w poprzedniej ustawie z 26 października 1995 r. (DzU nr 138, poz. 682 ze zm.). Zgodnie z jej art. 2: "Komórki, tkanki i narządy mogą być pobierane ze zwłok ludzkich w celach diagnostycznych, leczniczych, naukowych i dydaktycznych", a w świetle art. 4 ust. 1: "Pobrania komórek, tkanek i narządów ze zwłok ludzkich można dokonać, jeżeli osoba zmarła nie wyraziła zażycia sprzeciwu".

W nowym stanie prawnym zwrot "w celu ich przeszczepienia" został jednak wpisany (dodany) do regulacji sprzeciwu w art. 5 ust. 1, co powoduje, iż nie może być on pominięty w procesie jego wykładni. Taki stan rzeczy w pierwszej kolejności prowadzi do interpretacji, iż w dzisiejszym stanie prawnym -w przeciwieństwie do poprzedniego - zakres sprzeciwu na pobranie post mortem został ograniczony celowościowo (teleologicznie) - tylko do celu leczniczego (skoro pobranie następuje w celu przeszczepienia, a więc leczniczej interwencji medycznej). Wykładnię tę wzmacnia dodatkowo art. 9 ust. 1: "Pobranie komórek, tkanek lub narządów do przeszczepienia jest dopuszczalne po stwierdzeniu trwałego nieodwracalnego ustania czynności mózgu (śmierci mózgu)".

Dopełnieniem tego jest regulacja dotycząca centralnego rejestru sprzeciwów zawarta w art. 6 - 7 ustawy oraz rozporządzeniu ministra zdrowia z 1 grudnia 2006 r. dotyczącym tego rejestru (DzU nr 228, poz. 1671), która w ogóle nie normuje możliwości wyrażenia częściowego sprzeciwu (np. w celach dydaktycznych). Również opracowany i dostępny na stronie internetowej Poltransplantu formularz sprzeciwu (www.poltransplant.pl/download/sprzeciwCRS.rtf) nie umożliwia złożenia sprzeciwu częściowego. Wskazuje to, iż sprzeciw w założeniu dotyczy jedynie pobrania w celach leczniczych (przeszczepienia).




więcej >>>>
"Być bohaterem przez minutę, godzinę, jest o wiele łatwiej niż znosić trud codzienny w cichym heroizmie."
Ilonadora i czwórka pociech

Offline Ulka

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 10988
Prawa pacjenta/służba zdrowia/lekarze
« Odpowiedź #93 dnia: Październik 02, 2007, 09:05:52 pm »
Rodzice mogą się nie zgodzić na ewakuację dziecka ze szpitala

Aleksandra Piątek, rzecznik praw pacjenta Narodowego Funduszu Zdrowia■ W jakich sytuacjach szpital może przestać przyjmować pacjentów?

- Z warunków zawartych w kontraktach, jakie NFZ podpisuje ze świadczeniodawcami, wynika, że do przerwy w jego działalności może dojść w sytuacji, gdy konkretna placówka ochrony zdrowia nie jest w stanie zapewnić pacjentom ciągłości udzielania pewnych świadczeń medycznych. To oznacza, że np. do innej placówki medycznej są przewożeni tylko pacjenci, którzy przebywają na oddziale, którego funkcjonowanie jest zagrożone. Powodem ewakuacji może być również awaria sprzętu medycznego, przerwa w dostawie energii czy wody. To również może stanowić podstawę odmowy przyjmowania nowych pacjentów. W przypadku odmowy udzielenia pomocy lekarskiej pacjentowi, szpital ma obowiązek poinformować chorego o powodzie takiej decyzji.

■ A jeżeli trafi do nich pacjent z zagrożeniem życia?

- Jeżeli w szpitalu działa szpitalny oddział ratunkowy, a lekarz stwierdzi, że życie lub zdrowie pacjenta jest zagrożone, to chory musi zostać przyjęty. Nieuzasadnione nieprzyjęcie pacjenta jest zagrożone sankcją karną. Nie ma również znaczenia, czy dana placówka ma podpisaną umowę z funduszem, czy świadczy usługi tylko na zasadach komercyjnych. Jeżeli dysponuje odpowiednim oddziałem, to musi zająć się taką osobą. Z umów, które NFZ zawiera ze szpitalami, wynika, że jeżeli świadczeniodawca nie może sam udzielić świadczenia, to musi przekazać pacjenta do innej placówki, która jest w stanie odpowiednio się nim zająć.

■ Jeżeli ze szpitala są ewakuowane dzieci, to czy ich rodzice lub opiekunowie prawni muszą na to wyrazić zgodę?

- Tak. Również warunki ewakuacji są uzgadniane przez dyrektora szpitala z tymi osobami. Rodzic zawsze może nie zgodzić się na propozycje dyrektora szpitala związane z transportem dziecka do innej placówki. W takiej sytuacji ma prawo zdecydować o wypisaniu dziecka ze szpitala na własną odpowiedzialność. Może również zażądać, aby dziecko zostało przewiezione do innej niż wyznaczona przez dyrektora placówka. Będzie musiał za to zapłacić z własnej kieszeni.

Rozmawiała Dominika Sikora
Ulka-Darek30mpdz & Magda31 &   wspomnienia

Offline Ulka

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 10988
Prawa pacjenta/służba zdrowia/lekarze
« Odpowiedź #94 dnia: Październik 02, 2007, 09:50:06 pm »
Prawdopodobieństwo zakażenia było za małe

W procesach lekarskich często nie sposób wykazać z całą pewnością, w jakim momencie i wskutek jakich błędów pacjent stracił zdrowie. Dlatego wystarczy wykazanie tych okoliczności z odpowiednim prawdopodobieństwem

Potwierdził to Sąd Najwyższy w sprawie o odszkodowanie wniesionej przez Krystynę L. przeciwko Skarbowi Państwa - wojewodzie, który przed reformą służby zdrowia i powstaniem ZOZ był organem założycielskim szpitala klinicznego Akademii Medycznej.

W szpitalu tym Krystyna L. przeszła w 1993 r. operację serca. Twierdziła, że wtedy została zarażona żółtaczką wszczepienną typu C. Domagała się odszkodowania za poniesione wskutek tego straty, a także zadośćuczynienia pieniężnego za wyrządzoną jej krzywdę.

Wirus żółtaczki typu C wykryto u niej w 2002 r. w czasie jej pobytu winnym szpitalu.

W trakcie procesu sąd ustalił, że po operacji serca Krystyna L. przechodziła wiele zabiegów, które powodowały przerwanie ciągłości tkanek, co mogło się łączyć z zakażeniem żółtaczką. Nie da się wykluczyć, że do zakażenia doszło kiedy indziej, nie podczas operacji serca. Jeden zbiegłych powołanych przez sąd stwierdził, iż prawdopodobieństwo zakażenia w szpitalu klinicznym w związku z tą operacją wynosi 40 - 50 proc.

Sąd pierwszej instancji uznał, iż jest ono za małe, by można było obarczać Skarb Państwa odpowiedzialnością za zakażenie. Przyjął, że Krystyna L. nie wykazała przesłanek odpowiedzialności odszkodowawczej wynikających z art. 415 kodeksu cywilnego i oddalił jej żądania. Sąd II instancji zaakceptował ten werdykt. Krystyna L. przegrała także przed SN.

Sąd Najwyższy nie zgodził się z żadnym z jej zarzutów, w tym z zarzutem naruszenia art. 231 kodeksu postępowania cywilnego. Przepis ten pozwala sądowi uznać za ustalone fakty istotne dla rozstrzygnięcia sprawy, jeżeli wynikają one logicznie z innych ustalonych faktów. Jest to tzw. domniemanie faktyczne.

SN potwierdził, że w procesach lekarskich dopuszczalne jest ograniczenie dowodu jedynie do wykazania prawdopodobieństwa, że np. do zarażenia, uszkodzenia przewodów moczowych itd. doszło wskutek danego zabiegu. Nie jest natomiast konieczne przedstawienie dowodów, które potwierdzałyby to ze stuprocentową pewnością. Ze względu na specyfikę tych spraw wykazanie zawinionych błędów i zaniedbań w sposób absolutnie pewny jest bardzo trudne. Sądy uznały za dopuszczalne dowodzenie związku przyczynowego na podstawie domniemań faktycznych - tłumaczy SN.

Jednakże w tym konkretnym wypadku sądy stwierdziły, że stopień prawdopodobieństwa jest zbyt niski, aby przyjąć, że Krystyna L. została zakażona żółtaczką z związku z operacją serca, której poddała się w 1993 r. Ocena biegłego, że było to 40 - 50 proc., spowodowała, iż związek przyczynowy między zakażeniem wisusem HCV a pobytem w szpitalu nie został, zdaniem sądów, wykazany.

Sąd Najwyższy nie znalazł podstaw do zakwestionowana ich stanowiska (sygn.VCSK477/06).


Izabela Lewandowska
Ulka-Darek30mpdz & Magda31 &   wspomnienia

Offline Ulka

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 10988
Prawa pacjenta/służba zdrowia/lekarze
« Odpowiedź #95 dnia: Październik 05, 2007, 09:41:11 pm »
Opieka w domu nad przewlekle chorym

Czy starsze osoby, które są przewlekle chore i wymagają opieki pielęgniarskiej, mogą liczyć na jej zapewnienie w domu?

Opieką w domu mogą być objęci pacjenci przewlekle chorzy, unieruchomieni z powodu urazu lub przewlekłej choroby, którzy w ocenie wg zmodyfikowanej skali Barthel uzyskali od 0 do 40 punktów i bezwzględnie wymagają przynajmniej jednego z wymienionych świadczeń pielęgniarskich:

 kroplowe wlewy dożylne wynikające ze stałego zlecenia lekarskiego związanego z prowadzonym procesem leczenia,
 wykonywanie opatrunków (rany, odleżyny i owrzodzenia troficzne podudzi),
 karmienie przez zgłębnik,
 karmienie przez przetokę,
 pielęgnacja przetoki,
 założenie i usunięcie cewnika (stałe zlecenie lekarskie),
 płukanie pęcherza moczowego,
 pielęgnacja rurki tracheostomijnej.
Minimalny czas opieki bezpośredniej nad jednym pacjentem wynosi półtorej godziny dziennie, nie mniej niż cztery dni w tygodniu obejmuje dni od poniedziałku do piątku pomiędzy godz. 8.00 a 20.00 oraz w przypadkach uzasadnionych medycznie także soboty, niedziele i dni ustawowo wolne. Czas objęcia chorego tą forma opieki jest warunkowany stanem zdrowia, ale nie może przekraczać trzech, sześciu miesięcy. W miarę poprawy stanu zdrowia pacjent zostaje objęty opieką pielęgniarki środowiskowo-rodzinnej. Warunkiem objęcia chorego opieką przez pielęgniarską opiekę długoterminową jest:

 wniosek lekarza podstawowej opieki zdrowotnej lub lekarza prowadzącego pacjenta z oddziału szpitalnego, po zakończonym procesie leczenia w warunkach szpitalnych oraz
 zgoda pacjenta wyrażona na piśmie,
 kwalifikacja pielęgniarska do objęcia opieką przez pielęgniarkę opieki długoterminowej i konieczność wykonania przynajmniej jednego z wyżej wymienionych świadczeń pielęgniarskich.

DOMINIKA SIKORA
Ulka-Darek30mpdz & Magda31 &   wspomnienia

Offline Ulka

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 10988
Prawa pacjenta/służba zdrowia/lekarze
« Odpowiedź #96 dnia: Październik 18, 2007, 11:26:46 pm »
W niepublicznym szpitalu chory też nie płaci

Polsce obok 700 publicznych szpitali istnieje 200 niepublicznych. Działają one bez strat finansowych, a koszt ich funkcjonowania jest o 30 proc. niższy niż w przypadku ich publicznych odpowiedników. Mają podpisane kontrakty z Narodowym Funduszem Zdrowia, więc oferują pacjentom świadczenia, za które nie muszą oni ponosić dodatkowych opłat. Zdaniem ekspertów, komercjalizacja i prywatyzacja szpitali nie utrudni pacjentom dostępu do świadczeń medycznych

gazeta Prawna 18.10.2007r
Ulka-Darek30mpdz & Magda31 &   wspomnienia

Offline Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 24776
Lekarze nie chcą Corhydronu
« Odpowiedź #97 dnia: Listopad 05, 2007, 01:19:45 pm »
Lekarze nie chcą Corhydronu

PODSTAWOWY LEK ODCZULAJĄCY NIE SPRAWDZA SIĘ W "ERKACH"

Urząd Rejestracji Leków chce wycofania Corhydronu z karetek pogotowia i zastąpienia go innymi specyfikami. Powód? Przygotowanie zastrzyku trwa za długo, gdy pacjent potrzebuje natychmiastowej pomocy.

- Jak można w zestawie szybkiego reagowania mieć coś, co się rozpuszcza od 7 do 10 minut? W tym czasie np. alergik użądlony przez osy może zejść - narzekał w rozmowie z "Dziennikiem" prezes Urzędu Rejestracji Leków Leszek Borkowski. - Corhydronu nie powinno być w zestawach ratunkowych, które mają wojsko, policja, kolej, górnictwo. Wstrzykiwanie czegoś, co jest nierozpuszczalne, jest zagrożeniem dla pacjenta. Ja swoim studentom mówiłem jasno: ma być podawana adrenalina, a nie Corhydron - dodaje Borkowski.

"Dziennik" dotarł do protokołu spotkania, które odbyło się w Głównym Inspektoracie Farmaceutycznym. Zebrani tam orzekli, aby stosowanie Corhydronu ograniczyć do lecznictwa zamkniętego oraz do korzystania przez pielęgniarki środowiskowe.

Ministerstwo Zdrowia nie dostrzega problemu, bo na ewentualną wymianę leku i tak nie ma pieniędzy. - Nie mamy doniesień o złej jakości Corhydronu, a zachodnie odpowiedniki są droższe - przyznał "Dziennikowi" wiceminister zdrowia Jarosław Pinkas.

Po aferze "łowców skór" z karetek zniknął osławiony pavulon. Corhydron - choć budzi złe skojarzenia - jest stosowany do dziś. Lekarze narzekają, że pieni się i wolno rozpuszcza, co utrudnia zrobienie zastrzyku. Mimo, że lek ten ratuje życie astmatykom i alergikom, należy wycofać go z zestawów przeciwwstrząsowych i zastąpić czymś innym - uważają eksperci.

pol
"Dużo ludzi nie wie, co z czasem robić.
Czas nie ma z ludźmi tego kłopotu."

Pozdrawiam
"Starsza Jesienna Miotełka"

Offline Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 24776
Za nadużycia w wystawianiu recept grozi pięć lat więzienia
« Odpowiedź #98 dnia: Listopad 10, 2007, 03:53:39 am »
Za nadużycia w wystawianiu recept grozi pięć lat więzienia

Za działania, które zawyżają sprzedaż leków refundowanych, lekarzowi grozi kara pozbawienia wolności nawet do pięciu lat
Lekarze są zdezorientowani, bo nie wiedzą, jak interpretować nowe przepisy
Z danych NFZ wynika, że tylko w tym roku co szósta recepta była wypisana w sposób niewłaściwy
ANALIZA


Od ubiegłego miesiąca przepisy antykorupcyjne, ograniczające zawyżanie sprzedaży leków refundowanych przez NFZ, dotyczą także lekarzy. Do tej pory obejmowały jedynie przedstawicieli rynku farmaceutycznego. Lekarze nie mogą żądać i przyjmować nieuzasadnionych korzyści majątkowych, które mogą wpłynąć na to, że zaczną przepisywać większą liczbę recept na konkretny lek. Grozi im za to nawet do pięciu lat więzienia.

Eksperci zarzucają jednak nowym przepisom wyjątkową ogólnikowość. Lekarze nie wiedzą, jakie działania są zabronione, a jakie nie podlegają karze. Sam resort zdrowia nie jest pewny, jakich działań lekarzy dotyczą nowe przepisy.

Lekarz na procencie

Artykuł 63a ust. 2 znowelizowanej ustawy z 29 września 2007 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz.U. nr 166, poz. 1172) stanowi, że lekarz nie może żądać lub przyjmować nieuzasadnionej korzyści majątkowej dla siebie lub osoby trzeciej w zamian za wykonanie lub powstrzymanie się od obowiązku służbowego, który prowadzi od zwiększenia poziomu sprzedaży leków lub wyrobów medycznych podlegających refundacji ze środków publicznych. Przepis ten ma wyeliminować niewłaściwe zachowania lekarzy, którzy w zamian za uzyskanie pewnych korzyści materialnych (np. drogie wyjazdy zagraniczne, wyjazdy integracyjne, które nie mają nic wspólnego z dokształcaniem się) wypisują recepty na określone lekarstwa. Dotyczy to również sytuacji, w której lekarz ordynuje dany lek i następnie wskazuje, aby był on realizowany w konkretnej aptece. Dzięki temu zwiększa jej obrót.

- Artykuł 63a ust. 2 ustawy zdrowotnej zapobiegać ma również wypisywaniu recept na nazwiska nieistniejących pacjentów - tłumaczy Paweł Trzciński, rzecznik prasowy Ministerstwa Zdrowia.

Niejasne przepisy

Z takim zdaniem nie zgadzają się jednak lekarze.

- Przecież wypisywanie leków w sposób nieuczciwy nie należy do zakresu obowiązków lekarza, ale jest zwyczajnym wyłudzeniem i nadużywaniem uprawnień - mówi Tomasz Korkosz, rzecznik prasowy Naczelnej Izby Lekarskiej.

Lekarze obawiają się, że również uczestnictwo w konferencjach organizowanych i często sponsorowanych przez firmy farmaceutyczne zostanie potraktowane jako działanie korupcyjne, którego celem może być zwiększenie sprzedaży konkretnego preparatu. Bolesław Piecha, wiceminister zdrowia, mówi jednak, że aby lekarz został pociągnięty do odpowiedzialności karnej, muszą zachodzić określone przesłanki.

- Po pierwsze, musi wystąpić korzyść, po drugie, jej przyjęcie musi mieć wpływ na działanie lekarza. Dla sądu najważniejsze będzie wykazanie, że lekarz wypisywał zawyżoną liczbę recept na dany lek, bo wiązało się to z osiągnięciem jakiejś korzyści majątkowej - uważa Bolesław Piecha.

Zdaniem ekspertów, z artykułu 63a ust. 2 wynika, że zakaz przyjmowania korzyści majątkowych dotyczy wyłącznie wykonania lub powstrzymania się lekarza od pewnych czynności służbowych. To, zdaniem prawników, nie musi być tożsame z doprowadzeniem do nadużyć. Są przecież sytuacje, w których pacjent, wprowadzając lekarzy w błąd, ale nie wręczając im żadnej korzyści majątkowej, wyłudza kilka recept na ten sam lek.

Nieuzasadniona korzyść

Nie jest również jasne sformułowane w nowym przepisie pojęcie nieuzasadnionej korzyści majątkowej.

- Wzbudza ono wątpliwości, bo taka definicja nie istnieje w prawie. W przepisach karnych jest jedynie mowa o korzyści majątkowej - mówi Bożena Langner, główny specjalista ds. legislacji w Biurze Legislacyjnym Senatu.

Powstaje więc pytanie, jak interpretować pojęcie nieuzasadnionej korzyści majątkowej.

- Wydaje się, że nieuzasadnione to te, które nie wynikają z uczciwej konkurencji i przy zachowaniu dobrych obyczajów - mówi radca prawny Jan Wojciszke z kancelarii prawnej Chałas i Wspólnicy, oddział w Gdańsku.

- Stwarza to podstawy do bardzo różnych interpretacji prawa - dodaje Bożena Langner.

Co do skuteczności działania nowych przepisów wątpliwości mają zarówno prawnicy, jak i sami lekarze. Zdaniem Tomasza Korkosza, nie przyczynią się one do wykrycia większej liczby nieuczciwych lekarzy.

- Do sądów trafią jedynie sprawy konfliktowe, np. między lekarzami i aptekarzami oraz między lekarzami i firmami farmaceutycznymi. W konsekwencji omawiane przepisy będą stosowane rzadko - uważa Jan Wojciszke.

Recepta była, wizyta nie

Narodowy Fundusz Zdrowia od kilku lat przeprowadza kontrolę lekarzy, których podejrzewa, że swoim działaniem zawyżają poziom sprzedaży leków.

Z najnowszych danych NFZ wynika, że w I półroczu tego roku przeznaczył on 4,8 mld zł na refundację leków. 773 mln zł z tej kwoty zostało wydane niewłaściwie. Oznacza to, że lekarze muszą zwrócić do NFZ pieniądze z refundacji zakwestionowanych recept.

Tylko w województwie lubelskim jeden specjalista psychiatria wypisał w sposób nieuzasadniony recepty na 158 różnych leków. W ten sposób wyłudził z Funduszu ponad 33 tys. zł. W przypadku innego lekarza (specjalista chorób wewnętrznych) z województwa warmińsko-mazurskiego, NFZ zakwestionował przepisane przez niego recepty na łączną kwotę ponad 150 tys. zł.

Do najczęstszych nieprawidłowości ujawnionych przez Fundusz podczas kontroli dotyczących przepisywania recept przez lekarzy należy m.in. brak historii chorób pacjentów. Innym nadużyciem jest wypisanie recepty osobom, które nie były u lekarza.

4,8 mld zł przeznaczył NFZ na refundację leków w I półroczu tego roku

DOMINIKA SIKORA
"Dużo ludzi nie wie, co z czasem robić.
Czas nie ma z ludźmi tego kłopotu."

Pozdrawiam
"Starsza Jesienna Miotełka"

Offline Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 24776
Nieubezpieczonemu także należy udzielić pomocy
« Odpowiedź #99 dnia: Listopad 12, 2007, 09:49:57 am »
Sąd Najwyższy o rozliczeniu świadczeń zdrowotnych


Nieubezpieczonemu także należy udzielić pomocy


SENTENCJA

Obowiązek udzielenia świadczeń ze względu na zagrożenie życia lub zdrowia pacjenta ma charakter bezwzględny i wyprzedza ograniczenia wynikające z umów o świadczenia zdrowotne. Odnosi się to także do osób nieposiadających do nich uprawnień. Jednak szpital, który domaga się zwrotu pieniędzy od Skarbu Państwa, musi wykazać, że roszczenie takie mu przysługuje.

SYGN. AKT I CSK 125/07


Jeden z krakowskich szpitali udzielił w 2001 roku pomocy medycznej 28 osobom nieuprawnionym do korzystania ze świadczeń z tytułu ubezpieczenia zdrowotnego, ale wymagającym tego ze względu na zagrożenie życia, za 153 tys. zł. Szpital zwrócił się o ich zwrot do gminy i ministra zdrowia, ale pieniędzy nie dostał. W 2004 roku pozwał o zapłatę Skarb Państwa - ministra zdrowia.

Sąd I instancji uwzględnił powództwo w wysokości 60 tys. zł, bo reszta się przedawniła. Stwierdził, że świadczenia zostały udzielone na podstawie art. 7 ustawy z 30 sierpnia 1991 r. o zakładach opieki zdrowotnej i art. 30 ustawy z 5 grudnia 1996 r. o zawodach lekarza i lekarza dentysty. Mówią, że nic nie może być podstawą odmowy udzielenia pomocy w sytuacji zagrożenia życia lub zdrowia. Natomiast lekarz ma obowiązek udzielenia pomocy zawsze, gdy zwłoka może spowodować niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszkodzenia ciała, ciężkiego rozstroju zdrowia i w wypadkach niecierpiących zwłoki. Artykuł 51 ust. 2 ustawy z 6 lutego 1997 r. o powszechnym ubezpieczeniu zdrowotnym stwierdzał, że w razie nieprzedstawienia karty ubezpieczenia albo nieopłacenia składki przez dłużej niż 30 dni, świadczenia udziela się na koszt ubezpieczonego, z wyjątkiem nagłych zachorowań (wypadek, zatrucie, urazy, zagrożenie życia, porody).

Z ustawy o zakładach (...) wynikał dla ministra obowiązek określenia w rozporządzeniu warunków i trybu przekazywania środków publicznych samodzielnym zakładom opieki zdrowotnej i kontroli ich wykorzystania w warunkach określonych wyżej. Ponieważ tego nie zrobił, powód ma roszczenie o naprawienie szkody wyrządzonej zaniechaniem legislacyjnym i uwzględnił je na podstawie art. 417 par. kodeksu cywilnego.

Pozwany odwołał się, a sąd II instancji zmienił ten wyrok i powództwo oddalił. Stwierdził, że w okresie, którego dotyczy spór, żaden akt prawny nie regulował kwestii ponoszenia kosztów pomocy udzielonej osobom nieubezpieczonym. Wymagało to uregulowania ustawowego, a nie w rozporządzeniu. Nie było więc dostatecznej podstawy do odpowiedzialności na postawie art. 417 k.c. Od tego wyroku pozwany wniósł skargę kasacyjną, w której powołał m.in. art. 68 ust. 2 konstytucji. Daje on obywatelom równy dostęp do świadczeń zdrowotnych, niezależnie od ich sytuacji materialnej.

Sąd Najwyższy oddalił skargę. Przypomniał utrwalony pogląd, że art. 68 konstytucji nie może być podstawą do wnioskowania o podmiotach zobowiązanych do finansowania świadczeń. Musi to regulować ustawa. W odniesieniu do świadczeń udzielonych ze względu na zagrożenie zdrowia, w orzecznictwie SN dominuje pogląd, że obowiązki wynikające z przepisów ustawy o zakładach (...) i zawodzie lekarza mają charakter bezwzględny i wyprzedzają ograniczenia wynikające z umów o świadczenia zdrowotne. Wobec tego kosztami tych świadczeń należy obciążyć kasę chorych (NFZ). Dodał, że szpital miał rację twierdząc, że nie miał obowiązku poniesienia kosztów we własnym zakresie, ale nie wykazał, by z tego tytułu przysługiwało mu roszczenie do pozwanego.

MARTA PIONKOWSKA
"Dużo ludzi nie wie, co z czasem robić.
Czas nie ma z ludźmi tego kłopotu."

Pozdrawiam
"Starsza Jesienna Miotełka"

 

(c) 2003-2014 Team Dar Życia :: nota prawna :: o plikach Cookies :: biuro@darzycia.pl
Polecamy:   Forum o zwierzętach