Ogłoszenia Zwierzęta
Aktualności: Dar Życia poleca Kalendarz ze zdjęciami oraz Foto Karty, powołując się na nasze forum otrzymają Państwo rabat w postaci darmowej wysyłki PREZENTÓW. Kod rabatowy to słowo DAR ŻYCIA a strony to Foto Karty oraz Kalendarze ze zdjęciami

Autor Wątek: MÓZG: Inf., budowa, odkrycia oraz Światowy Tydzień Mózgu  (Przeczytany 224776 razy)

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
MÓZG - inf., budowa, odkrycia
« Odpowiedź #50 dnia: Luty 13, 2005, 09:57:21 pm »
U mężczyzn pamięć może się starzeć szybciej niż u kobiet
 Nauka  PAP, JP /2005-02-13

Samce naczelnych są bardziej narażone na osłabienie pamięci w starszym wieku niż samice - zaobserwowali badacze amerykańscy. Wyniki zamieszczone na łamach pisma "Behavioral Neuroscience" sugerują, że podobna prawidłowość może dotyczyć również ludzi.

 
Zespół z Emory University w Atlancie prowadził badania na dużej grupie młodych i starych małp. Poddawano je testom oceniającym pamięć przestrzenną, umożliwiającą orientację w środowisku.

W grupie młodej wiekowo samce osiągały lepsze wyniki niż samice. Jest to zgodne z obserwacjami u ludzi - lepsza zdolność mężczyzn do zapamiętywania informacji przestrzennych jest powszechnie znana, przypominają autorzy.

Jednak u starszych małp te płciowe różnice w zapamiętywaniu ulegały zatarciu, choć zdolności pamięciowe pogorszyły się zarówno u samic jak u samców. Zdaniem autorów, obserwacje te sugerują, że u samców naczelnych pamięć może słabnąć szybciej, niż u osobników płci żeńskiej.

W przyszłości badacze muszą jeszcze wyjaśnić, jakie czynniki odpowiadają za to zjawisko. Wysoce prawdopodobne, że dużą rolę odgrywa tu nagły spadek stężenia męskiego hormonu - testosteronu u starzejących się samców. Testosteron ma bowiem silny wpływ na orientację przestrzenną. Autorzy chcą też sprawdzić, czy w starzejących się męskich mózgach zachodzą jakieś zmiany dotyczące obszarów, które za nią odpowiadają.

Na razie nie wiadomo, czy podobne różnice w starzeniu mózgu dotyczą także ludzi. Dotychczas prowadzono bardzo nieliczne badania w tym zakresie, a i te dawały niejednoznaczne wyniki. Jeśli w przyszłości uda się zaobserwować podobną prawidłowość u ludzi, może to otworzyć drogę nowym, specyficznym dla płci terapiom, które będą opóźniać demencję starczą, konkludują badacze.
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Pan Rajek

  • to weteran
  • polecający usługi
  • *******

Offline Ulka

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 10988
Mózg
« Odpowiedź #51 dnia: Luty 17, 2005, 12:09:16 pm »
Mózg.
 Wywiad z prof. Małgorzatą Kossut


Rozmawiają Artur Włodarski i Sławomir Zagórski

Cytuj
Co jest takiego fascynującego w badaniach nad mózgiem?
- Proszę tylko pomyśleć. Mamy niespełna półtora kilograma galaretki, z czego zaledwie 13 dekagramów to białko, a reszta to woda i trochę tłuszczu. Ta galaretka generuje prąd i stąd bierzemy się my, nasza psychika, nasze myślenie, nasze emocje, nasza pamięć.

W porównaniu ze zwierzętami nasz mózg jest wyjątkowo duży. Dlaczego więc tej galaretki jest aż półtora kilograma?

- Żeby powstał Partenon, Psalmy Dawidowe, sonety Szekspira. I statki kosmiczne. I Disneyland. I "Pan Cogito".

Wiemy dobrze, do czego nasz mózg jest zdolny, ale wciąż nie wiemy, jak pracuje. Gdzie dziś jesteśmy z naszą wiedzą o mózgu?

Więcej>>>
Ulka-Darek30mpdz & Magda31 &   wspomnienia

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
MÓZG - inf., budowa, odkrycia
« Odpowiedź #52 dnia: Luty 23, 2005, 10:15:30 am »
Mózg może sterować sztucznym ramieniem

Naukowcy z Pittsburgh University skonstruowali sztuczne ramię sterowane myślą. Podczas przeprowadzanych testów na małpach wykazano, że proteza porusza się podobnie do ludzkiej ręki.

Zwierzęciu podłączono do mózgu odpowiednie czujniki i unieruchomiono mu jego własne ramię. Małpa była w stanie chwycić i podać sobie pożywienie za pomocą mechanicznej protezy. Badania ludzkich fal mózgowych wykazały, że te sterujące naszym ramieniem są bardzo podobne do fal małpy. W przyszłości dzięki pracom amerykańskich naukowców osoby, które straciły własne kończyny, będą mogły lepiej funkcjonować. Na razie uczeni zastanawiają się nad oddaniem za pomocą protezy wszystkich skomplikowanych przecież ruchów, które wykonuje człowiek. Innym problemem jest trwałość wszczepianych do mózgu czujników. Te wykorzystywane obecnie są w stanie pracować jedynie przez pół roku.

Zespół badaczy ma nadzieję, że przezwycięży wspomniane trudności i w ciągu najbliższych czterech lat rozpocznie na ludziach testy ramienia."
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Online Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26253
MÓZG - inf., budowa, odkrycia
« Odpowiedź #53 dnia: Luty 23, 2005, 01:13:45 pm »
Gry a praca mózgu

Jayne Gackenbach, profesor psychologii i socjologii z Grant MacEwan College w Kanadzie, przeprowadziła badania, z których wynika, że gry wideo wpływają na pracę ludzkiego mózgu.

Gackenbach, która badała sny przez niemal 30 lat, w 1997 przebadała grupę swoich studentów, aby dowiedzieć się, jaki wpływ mają gry wideo na ich sny - niestety, otrzymane wyniki były niejednoznaczne.

W 2004 roku Gackenbach powtórzyła swoje badania i wykryła, że gracze mają bardziej jasne i przejrzyste sny (w których śniący byli świadomi tego, że śnią) niż studenci nie grający w gry wideo. Często śniący może manipulować zdarzeniami, albo obserwować je z perspektywy trzeciej osoby, jak w grach wideo.

Gackenbach twierdzi, że przebywanie w zmiennym środowisku wirtualnym działa jak praktyka dla innej wirtualnej rzeczywistości - snów. Badania Gackenbach wskazują, że efekty, jakie na ludzki mózg wywierają gry wideo, są dużo bardziej złożone. Posuwa się ona nawet do twierdzenia, że granie w gry wideo może mieć niektóre cechy wspólne z medytacją - w obydwu stanach umysł jest całkowicie skupiony na jednym działaniu
Pozdrawiam :))
"Starsza Letnia Miotełka"

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
MÓZG - inf., budowa, odkrycia
« Odpowiedź #54 dnia: Luty 28, 2005, 10:06:06 pm »
Głuchy jak mózg
- Margit Kossobudzka 28-02-2005

Kiedy z wiekiem tracimy słuch, winny temu jest starzejący się mózg, a nie uszy. Taką diagnozę postawili naukowcy na corocznym zjeździe Towarzystwa na rzecz Badań w Otolaryngologii, który kilka dni temu zakończył się w Nowym Orleanie

Wraz z wiekiem pojawiają się często kłopoty ze słuchem. Niby nic się nie zmienia, ale nagle dzieci narzekają, że za głośno słuchamy telewizora, sami też łapiemy się na tym, że coś nam umyka w rozmowie z przyjaciółmi. Idziemy więc do lekarza. Ten zagląda w uszy, bada, sprawdza i... nic nie znajduje. - Właśnie w ten sposób lekarze tradycyjnie badają problemy związane ze słuchem - mówi prof. otolaryngologii Robert D. Frisina z centrum medycznego na Uniwersytecie Rochester. - Tymczasem zgłaszało się do nas wielu pacjentów, którzy mieli całkiem sprawne uszy, a jednak wciąż skarżyli się, że nie mogą zrozumieć prowadzonej tuż obok rozmowy. Dlatego postanowiliśmy zajrzeć dalej, do mózgu, żeby sprawdzić, czy może tam coś szwankuje - opowiada naukowiec.

Międzynarodowe Centrum Badań Słuchu i Mowy w Rochester przez kilka lat badało pacjentów ze starczą utratą słuchu. Za pomocą psychologicznych testów sprawdzano, jak dobrze radzi sobie ich mózg w przyswajaniu i przetwarzaniu informacji, które docierają do ucha. I okazało się, że wraz z wiekiem w głowie zachodzi szereg subtelnych zmian, które powodują, że to mózg - a nie ucho - zaczyna źle słyszeć.

Mózg wykonuje na co dzień tytaniczną pracę, przetwarzając informacje, które są odbierane przez zmysły. Filtruje, sortuje i analizuje wszystkie kolory i kształty widziane oczami, fakturę przedmiotów dotykanych palcami, dźwięki - od płaczu dziecka po pisk opon na drodze - słyszane przez uszy. I nieustannie odsiewa sygnały istotne od mnóstwa tych, które nie mają znaczenia.

Ten właśnie system kontroli zaczyna się psuć między 40. a 50. rokiem życia. Bez sprawnie działających filtrów mózg bardzo szybko zostaje przeładowany zbędnymi informacjami i gubi się w świecie dźwięków. To tak jakby komputerowy program pocztowy, który do tej pory bronił nas przed zarazą internetowych komunikatów i reklam, przed spamem, nagle odmówił pracy i zostalibyśmy zalani masą niepotrzebnych e-maili przepełniających folder "sprawy bardzo pilne".

Utratę takich filtrów w mózgu najszybciej obnażyły testy, które mierzyły zdolność ludzi starszych do wyławiania pojedynczych zdań spośród szumu wielu rozmów. Ludzie, którzy zazwyczaj bardzo dobrze słyszeli w cichym pomieszczeniu, na gwarnym przyjęciu nie potrafili zrozumieć, co mówi do nich stojący tuż obok rozmówca. Dlaczego?

Wraz z wiekiem pojawiają się problemy ze słyszeniem maleńkich pauz pomiędzy dźwiękami (fonemami), jakie normalnie występują podczas mówienia. Zdrowy młodzieniec powinien rozpoznawać przerwy trwające ok. 2 milisekund. Osoby mające kłopoty ze słuchem często nie wychwytują przerw dwa, a nawet 50 razy dłuższych - osobne dźwięki zlewają się więc w jeden. Szczególną trudność sprawia im także rozpoznawanie pierwszych dźwięków w zdaniu, a więc słowa myć, wyć, bić mogą brzmieć wszystkie dokładnie tak samo.

Problemy ze starzejącym się mózgiem często poprzedzają rzeczywiste kłopoty z uszami. - Brak dobrych filtrów w mózgu powoduje, że starsi coraz częściej wystawiają uszy na szkodliwy hałas, który normalnie by im przeszkadzał. Najpierw więc głuchnie mózg, a potem uszkadzamy uszy i w takim stanie zazwyczaj trafiamy do lekarza - wyjaśnia dr Frisina.

Dlaczego mózg przestaje słyszeć?

Prawdopodobnie jest to związane z kłopotami w porozumiewaniu się komórek nerwowych, których źródłem mogą być geny. Zespół prof. Frisiny sprawdził aktywność ponad 22 tys. genów u młodych i starych myszy, i wytypował te, które zakłócają pracę niektórych substancji chemicznych - np. kwasu glutaminowego lub GABA - przekazujących impulsy nerwowe na linii ucho - mózg."
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
MÓZG - inf., budowa, odkrycia
« Odpowiedź #55 dnia: Marzec 02, 2005, 02:08:32 pm »
Zmysłowe bramy umysłu
- Newsweek środa, 2 marca 2005 r.
Newsweek numer 09/05,  strona 46

Mózg nie dba o to, czy dostaje informacje z oczu, uszu czy ze skóry. Dlatego dotyk albo słuch mogą zastąpić utracony wzrok.

Erik Weihenmayer stracił wzrok, gdy miał 13 lat. Dwadzieścia lat później w laboratorium Uniwersytetu Wisconsin w Stanach Zjednoczonych swobodnie chwyta wirującą piłkę i przygląda się migotaniu płomienia świecy. Jego oczy są tak samo niewidome, jak były. Erik - choć może się to wydać nieprawdopodobne - "widzi" językiem. To dr Paul Bach-y-Rita, neurolog z uniwersyteckiej kliniki w Wisconsin, wpadł na pomysł zastępowania jednego utraconego zmysłu swoich pacjentów innym. W przypadku Weihenmayera zamiast wzroku wykorzystał dotyk. Zamianę taką umożliwiło urządzenie nazwane BrainPort, bramą mózgu.

Jak informuje tygodnik naukowy "New Scientist", BrainPort w najbliższych tygodniach trafi na rynek w Stanach Zjednoczonych.

Tego rodzaju zastępowanie obrazów świata postrzeganych przez oczy wrażeniami dotyku, odbieranymi przez język, nie byłoby możliwe, gdyby każdy z naszych zmysłów działał osobno. Tymczasem badania prowadzone w ciągu ostatnich lat pokazują, że istnieją między nimi fascynujące powiązania. A skoro nasze zmysły: wzrok, słuch i dotyk komunikują się ze sobą, możliwe staje się wykorzystanie zamiast jednej drogi do mózgu innej.
Nasz umysł wydaje się nie dbać o to, czy otrzymuje sygnały z oczu, uszu czy skóry.
Bożena Kastory bkastory@newsweek.pl
Artykuł ukazał się w tygodniku Newsweek Polska, w numerze 09/05 na stronie  46.
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Online Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26253
MÓZG - inf., budowa, odkrycia
« Odpowiedź #56 dnia: Marzec 03, 2005, 02:27:07 am »
Elektroniczne implanty pomogą chorym

Inteligentne implanty zdolne do przemieszczania się w mózgu zostały zaprezentowane przez naukowców z Kalifornijskiego Instytutu Technologicznego w Pasadenie.

Wynalazek został stworzony z myślą o osobach sparaliżowanych lub z chorobą Parkinsona.

Uważa się, że dzięki elektronicznym implantom można przywrócić normalne przesyłanie impulsów w chorym mózgu. Dzięki temu pacjent mógłby "sterować" za pomocą myśli zarówno kursorem na ekranie komputera, jak i protezą czy mięśniami. Główną wadą implantów jest to, że przestają działać po kilku miesiącach - przemieszczają się pod wpływem wstrząsów lub zarastają tkanką i nie przesyłają impulsów jak należy.

Testowany obecnie na małpach i gryzoniach kalifornijski wynalazek jest zaopatrzony w małe silniczki oraz czujnik lokalizujący najsilniejsze impulsy. Dzięki temu może sam aktywnie szukać optymalnego miejsca do działania.

autor: andCo
Pozdrawiam :))
"Starsza Letnia Miotełka"

Online Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26253
MÓZG - inf., budowa, odkrycia
« Odpowiedź #57 dnia: Marzec 10, 2005, 03:02:56 am »
Lustrzane odbicie półkul mózgowych

 Mózg osoby leworęcznej jest częściowym lustrzanym odbiciem mózgu osoby praworęcznej.

Takie zadania, jak przetwarzanie niektórych danych przestrzennych czy językowych, są wykonywane w przeciwległych półkulach u obu typów osób - donoszą naukowcy z University of Birmingham na łamach Nature Neuroscience.

Za pomocą techniki badania mózgu zwanej przezczaszkową stymulacją magnetyczną (TMS) naukowcy wykazali, że lewo- i praworęczni używają innych półkul mózgu do wykonywania tych samych zadań. TMS powoduje chwilowe przerwanie aktywności wybranego obszaru mózgu.

Podczas gdy badani skupiali się na oglądanych obrazach, naukowcy działali na tylną część bocznych płatów ich mózgów za pomocą TMS.

Oglądając jakiś obraz możemy się skupiać bądź na szczegółach, bądź na całości, innymi słowy, widzimy albo "drzewa", albo "las".

Okazało się, że przerwanie aktywności w lewej półkuli silniej zaburzało postrzeganie szczegółów u praworęcznych, a w prawej półkuli - u leworęcznych. Odwrotnie było z postrzeganiem całego obrazu.
Pozdrawiam :))
"Starsza Letnia Miotełka"

Online Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26253
MÓZG - inf., budowa, odkrycia
« Odpowiedź #58 dnia: Marzec 14, 2005, 12:00:21 am »
Twarze rozpoznajemy tak, jak wyrazy

 Choć twarze i wyrazy różnią się przecież diametralnie, mózg przetwarza je w podobny sposób, tj. "po kawałku" - zaobserwowali neurobiolodzy. Ich wnioski poszerzają naszą wiedzę na temat sposobu, w jaki ludzki mózg "ogląda" świat.

Do tej pory naukowcy sądzili, że procesy rozpoznawania twarzy i wyrazów przebiegają w mózgu w zupełnie inny sposób. Zgodnie z tą teorią, twarze miałyby być odbierane całościowo, a słowa i obiekty inne niż twarze - fragmentami.

Jednak najnowsze obserwacje naukowców z Uniwersytetu Nowego Jorku, o których informuje "Journal of Vision", wskazują, że podobnie jak do odczytywania wyrazów mózg używa liter, tak do rozpoznawania twarzy wykorzystuje ich poszczególne elementy.

Do tego wniosku doprowadziły naukowców proste eksperymenty wizualne. W pierwszym ochotnikom prezentowano czarne pole, na którym po prawej stronie umieszczono pojedynczą literę, a po lewej - trzyliterowy wyraz z tą samą literą w środku. Badani mieli rozpoznać literę po prawej oraz w centrum wyrazu, przy czym cały czas musieli koncentrować wzrok na środku czarnego pola.

Podobnej manipulacji dokonywano również z twarzami i ich częściami. W tym wypadku po prawej stronie pola znajdowały się np. usta - pełne lub wąskie, uśmiechnięte lub skrzywione, a po lewej - wizerunek całej twarzy. Trzeba było opisać zarówno usta "samotne", jak i usta zlokalizowane w twarzy.

Okazało się, że odbiorcom było bardzo trudno zidentyfikować literę w wyrazie i opisać usta w twarzy, jako całości. Sytuacja uległa diametralnej zmianie dopiero wtedy, gdy litery w słowie, jak i elementy twarzy zostały przez badaczy nienaturalnie "rozstrzelone".

Zdaniem autorów, dowodzi to, że twarze są rozpoznawane przez mózg po kawałku, na podstawie poszczególnych elementów - ust, nosa, oczu, podobnie jak wyrazy są rozpoznawane na podstawie poszczególnych liter. Dlatego badani, którzy nie mogli skoncentrować się na częściach twarzy, nie potrafili np. opisać wyrazu jej ust. Udawało im się to dopiero po zabiegu rozdzielenia.

"Te badania pozwalają nam lepiej zrozumieć, jakich skomplikowanych operacji dokonuje mózg w czasie rozpoznawania twarzy i innych obiektów w otaczającym nas świecie - najpierw odczytuje ich kolejne elementy, a następnie składa je w całość" - wyjaśnia biorący udział w badaniach neurolog Denis Pelli.
Pozdrawiam :))
"Starsza Letnia Miotełka"

Offline Ulka

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 10988
Przewietrzyć mózg
« Odpowiedź #59 dnia: Marzec 17, 2005, 03:40:31 pm »
Przewietrzyć mózg  

 Wbrew obiegowym opiniom mózg może się regenerować w każdym wieku

  Nasz mózg może wchłaniać nowe informacje nawet w późnym wieku. Dziś już wiemy, że i wtedy potrafi się regenerować. Trzeba tylko regularnie go ćwiczyć i nie zatruwać toksynami.

więcej:

http://polityka.onet.pl/162,1220024,1,0,artykul.html
Ulka-Darek30mpdz & Magda31 &   wspomnienia

Online Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26253
MÓZG - inf., budowa, odkrycia
« Odpowiedź #60 dnia: Kwiecień 09, 2005, 02:41:17 pm »
Implant w mózgu zdaje egzamin

Kilka miesięcy po wszczepieniu pierwszemu człowiekowi układu, odczytującego jego myśli lekarze potwierdzili, że układ zdaje egzamin.

Matthew Nagle od czterech lat przykuty jest do wózka inwalidzkiego po tym, jak został zaatakowany nożem. Mężczyzna sparaliżowany jest od szyi w dół.

Latem ubiegłego roku do jego mózgu wszczepiono układ scalony, który odczytuje jego myśli i przesyła je do komputera, celem ich odszyfrowania.
Mężczyzna może włączyć i wyłączyć telewizor, zmieniać kanały i poziom głośności. Profesor John Donoghue, twórca układu, poinformował, że długofalowym celem jego badań jest stworzenie urządzenia wielkości telefonu komórkowego, które będzie elektrycznie stymulowało mięśnie pacjenta. Przyznaje jednak, że będzie to trudne, gdyż za wykonanie takiej pracy u zdrowego człowieka odpowiadają miliony neuronów.
Pozdrawiam :))
"Starsza Letnia Miotełka"

Online Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26253
MÓZG - inf., budowa, odkrycia
« Odpowiedź #61 dnia: Kwiecień 15, 2005, 09:56:57 am »
Regenerujące białko w mózgu

Dzięki najnowszemu odkryciu z Polskiej Akademii Nauk można będzie lepiej poznać mechanizmy powstawania m.in. choroby Alzheimera czy Parkinsona. Badacze dowiedli, że do powstawania nowych komórek nerwowych w mózgu u dorosłych niezbędne jest białko – cyklina D2. Uczestniczy ono w kontroli podziału komórek. Odkrycie opublikowane w czasopiśmie „Journal of Cellbiology” w Nowym Yorku stawia Polaków w światowej czołówce badań nad neurogenezą.

Mózg to jedna z największych tajemnic człowieka. Od wielu lat naukowcy próbują dociec, na czym polegają tysiące zjawisk w nim zachodzących, na przykład przekazywanie impulsów czy obumieranie komórek.

Dzięki odkryciom Polaków udary, choroba Parkinsona czy Alzheimera będą mogły być lepiej poznane, a w przyszłości – skutecznie leczone. Rozpoznano nowy mechanizm, który powinien pomóc mózgowi w regeneracji – w przypadku chorych na Alzheimera można próbować opóźniać utratę pamięci.

Naukowcy mają też nadzieję, że zjawiska przez nich odkryte ułatwią opracowanie nowych leków, zapobiegających utracie pamięci, a nawet chorobie Alzheimera i Parkinsona.

Ze zjawiskiem powstawania nowych komórek nerwowych w mózgu łączą się też wielkie nadzieje na zrozumienie takich złożonych procesów, jak pamięć czy depresja.
Pozdrawiam :))
"Starsza Letnia Miotełka"

Offline Ulka

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 10988
Pomieszanie zmysłów
« Odpowiedź #62 dnia: Kwiecień 15, 2005, 04:29:09 pm »
Pomieszanie zmysłów  
Tygodnik "Wprost", Nr 1167 (17 kwietnia 2005)

 
Synestezja poprawia pamięć i zwiększa kreatywność

Rosyjski kompozytor Aleksander Skriabin widział kolory dźwięków i czuł ich zapachy, co wykorzystał, tworząc pierwszą multimedialną symfonię "Prometeusz", łączącą muzykę z efektami świetlnymi. Dla Władimira Nabokowa litera "c" była jasnoniebieska, zaś "a" przypominała wygładzone drewno. Richard Feynman, laureat Nagrody Nobla z fizyki, potrafił dostrzec barwy liter i wzorów matematycznych. Z najnowszych badań wynika, że synestezja, czyli łączenie różnych wrażeń zmysłowych, nie jest chorobą - wręcz przeciwnie, zwiększa kreatywność i poprawia pamięć. Prof. Vilayanur Ramachandran z University of California wykazał, że wśród artystów to zjawisko występuje osiem razy częściej niż w całym społeczeństwie.
 
więcej>>>
Ulka-Darek30mpdz & Magda31 &   wspomnienia

Online Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26253
MÓZG - inf., budowa, odkrycia
« Odpowiedź #63 dnia: Kwiecień 22, 2005, 09:00:19 am »
Nasz mózg działa jak wyszukiwarka

 "Gazeta Wyborcza" informuje, że naukowcom udało się odkryć mechanizm wyszukiwania informacji przez nasz mózg. Dokonał tego Narcisse P. Bichot i jego współpracownicy z Narodowego Instytutu Zdrowia w Bethesda w Stanch Zjednoczonych.

Naukowcy przyczepili małpom do głów specjalne czujniki rejestrujące aktywność neuronów odpowiadających za widzenie. Tak jak wpisujemy poszukiwany wyraz w okienko wyszukiwarki, tak i badacze poprosili małpy, by czegoś poszukały.

Wpierw pokazywano makakom planszę z jednym elementem, który miał być wskazówką na późniejszym etapie doświadczenia. I tak na przykład w próbie na wyszukiwanie kolorów wpierw zaprezentowano kolorowy kwadrat, a następnie tablicę z wieloma różnokolorowymi figurami. Gdy zwierzę fiksowało wzrok na figurach o wskazanym wcześniej kolorze, wówczas nagradzano je i tym samym uczono, czego ma szukać - czytamy w "Gazecie Wyborczej".

Okazało się, że gdy w czasie kolejnych prób w polu widzenia małpy pojawiał się poszukiwany obiekt neurony się ożywiały.

"Wyglądało to tak, jakby wszystkie naraz krzyczały: znaleziono!" - wyjaśnił Bichot. Dopiero za takim komórkowym krzykiem podążał wzrok zwierzęcia, umieszczając pasujący obiekt w centrum pola widzenia, by móc go lepiej zanalizować. Jak się także okazało, wcześniejsza wskazówka niejako uczulała neurony - ilekroć w polu widzenia zwierząt pojawiało się potem coś czerwonego, reakcja komórek była jeszcze silniejsza.

To jednak nie wszystko, co odkryli naukowcy. Poznali nie tylko hardware, ale też oprogramowanie skrytej w mózgu wyszukiwarki. Szczegóły w dzisiejszej "Gazecie Wyborczej".
Pozdrawiam :))
"Starsza Letnia Miotełka"

Offline Ulka

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 10988
Czytanie w myślach coraz bliżej
« Odpowiedź #64 dnia: Kwiecień 29, 2005, 11:00:46 am »
Czytanie w myślach coraz bliżej
26.4.Warszawa (PAP) - Bardzo często widzimy coś i nie zdajemy
sobie z tego sprawy, mimo że nasz mózg to zarejestrował.
Odpowiednio wykonane badanie metodą rezonansu magnetycznego może
ujawnić takie ukryte postrzeżenia - wynika z badań, których wyniki
opublikowano na łamach "Nature Neuroscience".

   Badanie metodą funkcjonalnego rezonansu magnetycznego (fMRI)
pozwala ocenić aktywność poszczególnych obszarów mózgu na
podstawie przepływu krwi. Jak wynika z badań naukowców z
University College w Londynie, można w ten sposób stwierdzić, co
widzi dana osoba, nawet gdy ona sama nie jest tego świadoma.

   Dr Geraint Rees oraz dr John Dylan Haynes mierzyli aktywność
mózgu w rejonie kory wzrokowej -  części mózgu, która przetwarza
sygnały wzrokowe. Ochotnicy patrzyli na różnorodne testowe
obiekty, wyświetlane na ekranie komputera.

   Badanie fMRI pozwalało rozpoznać charakterystyczną reakcję mózgu
na wyświetlane przez komputer wzory nawet, gdy sam badany nie
zdawał sobie sprawy, co widzi. Na przykład przy szybkim,
naprzemiennym wyświetlaniu dwóch różnych obrazów ochotnik zwykle
odnotowywał tylko jeden z nich. Natomiast mózg podświadomie
odczytywał oba i dawało to reakcje widoczne w fMRI.

   W tym samym numerze pisma "Nature Neuroscience" opublikowano
również wyniki badaczy japońskich. Za pomocą fMRI i programu
komputerowego udawało się odczytać nachylenie pasków wyświetlanych
przez komputer.

   Dalsze prace mogą doprowadzić do prawdziwego czytania w myślach -
możliwe będzie poznawanie naszych uprzedzeń przeczuć, ukrytych
lęków i przyczyn postępowania czy wspomnień spychanych do
podświadomości. W "Roku 1984" Orwella pojawia się pojęcie
"myślozbrodni", a w opowiadaniach science-fiction roboty patrolują
miasta, szukając potencjalnych przestępców i nieprawomyślnych.
Literatura fantastycznonaukowa staje się coraz mniej fantastyczna
i coraz bardziej naukowa.(PAP

http://nauka.pap.com.pl/demo/cgi-bin/full_info.pl?id=24400
Ulka-Darek30mpdz & Magda31 &   wspomnienia

Online Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26253
MÓZG - inf., budowa, odkrycia
« Odpowiedź #65 dnia: Kwiecień 29, 2005, 12:21:12 pm »
Artykuł z wątku "Choroby genetyczne"
Mózg osób z zespołem Williamsa ma szczególną budowę
Cytuj
Naukowcy z University of California - Los Angeles badali mózgi pacjentów z zespołem Williamsa za pomocą techniki rezonansu magnetycznego (MRI), która na podstawie drgań atomów w silnym polu magnetycznym pozwala precyzyjnie ocenić budowę mózgu.
Pozdrawiam :))
"Starsza Letnia Miotełka"

Online Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26253
MÓZG - inf., budowa, odkrycia
« Odpowiedź #66 dnia: Maj 01, 2005, 12:44:12 am »
Czytanie w myślach coraz bliżej

 Bardzo często widzimy coś i nie zdajemy sobie z tego sprawy, mimo że nasz mózg to zarejestrował.

Odpowiednio wykonane badanie metodą rezonansu magnetycznego może ujawnić takie ukryte postrzeżenia - wynika z badań, których wyniki opublikowano na łamach "Nature Neuroscience".

Badanie metodą funkcjonalnego rezonansu magnetycznego (fMRI) pozwala ocenić aktywność poszczególnych obszarów mózgu na podstawie przepływu krwi.
 Jak wynika z badań naukowców z University College w Londynie, można w ten sposób stwierdzić, co widzi dana osoba, nawet gdy ona sama nie jest tego świadoma.

Dr Geraint Rees oraz dr John Dylan Haynes mierzyli aktywność mózgu w rejonie kory wzrokowej - części mózgu, która przetwarza sygnały wzrokowe. Ochotnicy patrzyli na różnorodne testowe obiekty, wyświetlane na ekranie komputera.

Badanie fMRI pozwalało rozpoznać charakterystyczną reakcję mózgu na wyświetlane przez komputer wzory nawet, gdy sam badany nie zdawał sobie sprawy, co widzi. Na przykład przy szybkim, naprzemiennym wyświetlaniu dwóch różnych obrazów ochotnik zwykle odnotowywał tylko jeden z nich. Natomiast mózg podświadomie odczytywał oba i dawało to reakcje widoczne w fMRI.

W tym samym numerze pisma "Nature Neuroscience" opublikowano również wyniki badaczy japońskich. Za pomocą fMRI i programu komputerowego udawało się odczytać nachylenie pasków wyświetlanych przez komputer.

Dalsze prace mogą doprowadzić do prawdziwego czytania w myślach - możliwe będzie poznawanie naszych uprzedzeń przeczuć, ukrytych lęków i przyczyn postępowania czy wspomnień spychanych do podświadomości.
 W "Roku 1984" Orwella pojawia się pojęcie "myślozbrodni", a w opowiadaniach science-fiction roboty patrolują miasta, szukając potencjalnych przestępców i nieprawomyślnych. Literatura fantastycznonaukowa staje się coraz mniej fantastyczna i coraz bardziej naukowa.
Pozdrawiam :))
"Starsza Letnia Miotełka"

Online Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26253
MÓZG - inf., budowa, odkrycia
« Odpowiedź #67 dnia: Maj 03, 2005, 01:12:14 am »
Ratunek dla chorego mózgu
Komórki macierzyste wciąż zaskakują swoimi niezwykłymi możliwościami.

Zachowują się jak... kameleon. Potrafią bowiem dostosować się do miejsca, w które zostały przeszczepione. Szybko "zadomawiają się" w nowym środowisku i przekształcają w istniejące tam tkanki: komórki skóry, mięśni czy też nerwowe.

Ostatnie badania dają nadzieję ludziom po udarze (gdy mózg w wyniku niedotlenienia został uszkodzony). Okazuje się bowiem, że przeszczepione w zniszczone rejony mózgu komórki macierzyste uformowały i tam nową tkankę. Naukowcy pracują jeszcze nad tym, aby przyspieszyć ich wzrost i zahamować powstawanie genetycznych defektów.

Źródło: Claudia nr 5/2005
Pozdrawiam :))
"Starsza Letnia Miotełka"

Offline Ulka

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 10988
Strażak z uszkodzeniami mózgu odzyskał po 10 latach władze u
« Odpowiedź #68 dnia: Maj 05, 2005, 01:39:02 pm »
Strażak z uszkodzeniami mózgu odzyskał po 10 latach władze umysłowe

4.5.Nowy Jork (PAP/Reuters) - Lekarze w USA usiłują zrozumieć, co spowodowało, że po blisko 10 latach milczenia w fotelu na kółkach i biernego tkwienia przed telewizorem w domu opieki były strażak z uszkodzeniami mózgu nagle odzyskał świadomość i przytomność umysłu

43-letni strażak Donald Herbert ku radości rodziny i przyjaciół zaczął nagle w sobotę mówić i wykazywać jasność umysłu

Najpierw zapytał personel, gdzie jest jego żona Linda, a następnie zaczął rozmawiać z gośćmi, którzy przyszli odwiedzić go w domu opieki w pobliżu Buffalo w stanie Nowy Jork

W domu tym, zarządzanym przez Katolicki System Zdrowia, Herbert przebywa od ponad siedmiu lat. Według rzeczniczki zarządzających domem, która zapowiadała konferencję prasową, stan zdrowia Herberta poprawił się, ale nie do takiego stopnia, aby wytłumaczyć nagłe odzyskanie przez niego władz umysłowych

Według portalu 2 On Your Side, konferencja prasowa trwa

Herbert w sobotę spędził ponad 14 godzin na rozmowach i dowiadywaniu się, co dzieje się z jego żoną, czterema synami, przyjaciółmi i kolegami ze straży pożarnej. Następnie zasnął i przespał 30 godzin. We wtorek znów rozmawiał, ale z przerwami i już nie tak długo

W grudniu 1995 roku, podczas pożaru w apartamentowcu w Buffalo, na uczestniczącego w akcji gaśniczej Herberta runął strop. Strażak został zasypany gruzem i przez sześć minut, zanim go wyciągnięto, pozostawał bez tlenu. Przez kilka miesięcy był w śpiączce, a kiedy się z niej obudził, okazało się, że nie widzi, nie poznaje bliskich i z wielkim trudem z rzadka wypowiada zniekształcone słowa. W domu opieki przeszedł terapię fizyczną

Dla ojca Williama Gallaghera z kościoła pod wezwaniem św. Jana Vianney w Orchard Park i kapelana z domu opieki, to co stało się w sobotę z Herbertem to cud

Zdaniem dr. Laszlo Mechtlera, znanego w stanie Nowy Jork neurologa, przypadki podobne do przebudzenia się Herberta zdarzają się co kilka lat. W tym konkretnym przypadku można, zdaniem neurologa, żywić nadzieje na poprawę stanu pacjenta, a przynajmniej na kolejne, okresowe powroty świadomości

Co zatem zaszło w sobotę, kiedy Herbert zaczął nagle zasypywać pytaniami swoich gości? Według dr. Mechtlera w grę wchodzi tu plastyczność mózgu, kiedy inne jego części przejmują funkcje obszarów uszkodzonych, ale mógł to być także efekt zmiany podawanych leków

Temat odzyskania świadomości przez strażaka podejmują portale i zestawiają z niedawną śmiercią Terri Schiavo, której po 15 latach pozostawania w trwałym stanie wegetacji odłączono - na żądanie męża - rurkę do aparatury odżywiającej

Zdaniem dr. Mechtlera, oba przypadki - Herberta i Schiavo - są podobne, ale stan Schiavo był o wiele poważniejszy. "Ktoś mógł doznać poważniejszych urazów, ktoś inny ucierpiał mniej. Dlaczego u jednej osoby dochodzi do poprawy, a u tej drugiej - nie? To najprawdopodobniej kwestia tego, jak poważne są uszkodzenia i brak tlenu" - przytacza jeden z portali słowa dr. Mechtlera. (PAP) klm/ mc/ 6143,int

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2689566.html
Ulka-Darek30mpdz & Magda31 &   wspomnienia

Online Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26253
MÓZG - inf., budowa, odkrycia
« Odpowiedź #69 dnia: Maj 10, 2005, 11:16:32 pm »
Z wątku temat:
Subtelne fale gamma rządzą naszą wyobraźnią  
Cytuj
Polscy uczeni dokonali odkrycia, które przybliża nas do wirtualnej rzeczywistości. Uczestniczą oni w międzynarodowym projekcie badawczym, którego celem jest zbudowanie interfejsu umożliwiającego sterowanie komputerem za pomocą myśli

Jaka jest różnica w elektrycznej aktywności naszego mózgu, kiedy realnie wykonujemy ruch, np. kiwamy palcem, a kiedy sobie to tylko wyobrażamy? Dzięki polskim badaniom znamy odpowiedź na to pytanie. - W pierwszym przypadku obserwujemy wzrost aktywności tylko jednego ośrodka w korze ruchowej, w drugim zaś następuje intensywna wymiana informacji między obszarami mózgu otaczającymi ten ośrodek, a do konsultacji włącza się też sąsiednia półkula - twierdzi prof. Katarzyna Cieślak-Blinowska z Zakładu Fizyki Biomedycznej Uniwersytetu Warszawskiego.
Pozdrawiam :))
"Starsza Letnia Miotełka"

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
MÓZG - inf., budowa, odkrycia
« Odpowiedź #70 dnia: Maj 16, 2005, 10:29:49 pm »
Zimą mózg może się kurczyć
13-05-2005 - Warszawa (PAP)

- U amerykańskich gryzoni - myszaków objętość
mózgu zmniejsza się w porze zimy, powodując większe kłopoty z uczeniem się i zapamiętywaniem cech środowiska - zaobserwowali naukowcy.

Jak napisali na łamach pisma "Journal of Neuroscience", obkurczenie mózgu pozwala myszakom zaoszczędzić energię potrzebną do przetrwania w czasie chłodnych zimowych dni, kiedy znacznie
trudniej o pożywienie.

"Mózg potrzebuje dużo energii do pracy, dlatego można na nim sporo zaoszczędzić" - tłumaczy biorący udział w badaniach prof. psychologii Randy Nelson z Uniwersytetu Stanu Ohio.

Najnowsze doświadczenia prowadzono na myszakach (z gatunku Peromyscus leucopus), które normalnie żyją dziko w Ameryce Północnej, ale tym razem były hodowane przez 13 tygodni przy sztucznym świetle. Część zwierząt żyła w warunkach oświetleniowych
imitujących okres zimy, tj. krótki dzień, a część w warunkach imitujących lato.

Okazało się, że myszaki hodowane w warunkach sztucznej zimy miały mniejsze i lżejsze mózgi niż rówieśnicy korzystający z dłuższego dnia. Miały też zmiany w tzw. hipokampie - strukturze mózgu, która
bierze udział w zapamiętywaniu.

Badacze zaobserwowali ponadto, że obkurczenie mózgu zwierząt odbiło się na jego pracy, a w zasadzie na jednej szczególnej funkcji, związanej z orientacją w przestrzeni. W okresie zimy myszaki gorzej orientowały się w środowisku i słabiej zapamiętywały jego ważne cechy.

Normalnie dobra orientacja jest potrzebna gryzoniom do przetrwania, ale zimą mogą się bez niej obejść, poruszają się bowiem po znacznie mniejszym terenie niż w cieplejszych porach roku - tłumaczą badacze. Inne czynności mózgu nie uległy zaburzeniu.

Prof. Nelson uważa, że sezonowe zmiany w strukturze i pracy mózgu gryzoni mogą być regulowane przez hormon melatoninę. Jej stężenie zmienia się pod wpływem zmian długości dnia i nasłonecznienia w
różnych porach roku.

Właśnie te wahania poziomu melatoniny powodują sezonowe obniżenie nastroju u ludzi - tzw. depresję sezonową, która dopada nas w okresie jesienno-zimowym. Autorzy najnowszej pracy liczą, że
badanie okresowych zmian w mózgach gryzoni pomoże lepiej zrozumieć to zaburzenie. (PAP)
- jjj /hes/
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Online Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26253
MÓZG - inf., budowa, odkrycia
« Odpowiedź #71 dnia: Maj 26, 2005, 02:24:16 am »
Uszkodzenie mózgu sprawia, że przestajemy wyczuwać sarkazm

 Uszkodzenie określonych obszarów mózgu sprawia, że przestajemy wyczuwać ironię i sarkazm - informuje pismo "Neuropsychology".

Naukowcy z centrum medycznego Rambam uniwersytetu w Hajfie pod kierownictwem dr Simone Shamai-Tsoory przeprowadzili badania 25 osób z uszkodzeniem płata przedczołowego mózgu, 16 - z uszkodzeniem płata tylnego i 17 zdrowych ochotników.

Wszystkim odtwarzano z taśmy historyjki -neutralne lub zabarwione sarkazmem. Przykład sarkazmu: "Joe przyszedł do pracy, usiadł i nic nie robił. Szef powiedział »nie bądź takim pracusiem, Joe«" Wersja neutralna: Joe przychodzi do pracy i od razu rzuca się na robotę. I tym razem szef mówi "Nie bądź takim pracusiem, Joe" - teraz znaczenie jest dosłowne. Osoby z uszkodzeniem płata przedczołowego odczytywały dosłownie obie wypowiedzi.

Obszary w lewej półkuli mózgu interpretują dosłowne znaczenie poszczególnych słow, a w płatach czołowych i prawej półkuli potrafią rozumieć kontekst społeczny i emocjonalny. Umiejscowiona po prawej stronie kora brzuszno-przedczołowa integruje znaczenie dosłowne i kontekst - w ten sposób można wykryć sarkazm. Uszkodzenie każdego z elementów utrudnia lub uniemożliwia właściwą interpretację.

Zdaniem specjalistów wyniki badań mogą pomóc w poznawaniu autyzmu. Osoby autystyczne mają problemy z interpretacją ironicznych wypowiedzi, podobnie jak zachowaniami społecznymi i emocjami. Podobne objawy niekiedy pojawiają się po uszkodzeniu mózgu - być może więc określone jego obszary mają związek z autyzmem.

Na wszelki wypadek warto przypomnieć, że "ironia" to "ukryta drwina, złośliwość zawarta w wypowiedzi pozornie aprobującej, udawana niewiedza". Określenie to pochodzi z greki - od "eironeia". Jej mistrzem był Sokrates. Jeszcze trudniejszym słowem jest "sarkazm" - czyli "złośliwa ironia" - z greckiego "sarkasmos".
Pozdrawiam :))
"Starsza Letnia Miotełka"

Online Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26253
MÓZG - inf., budowa, odkrycia
« Odpowiedź #72 dnia: Maj 29, 2005, 01:12:19 am »
Polecam artykuł z wątku:

Migrena - dlaczego boli głowa...
Cytuj
Jednym z obszarów w organizmie, który nie posiada receptorów bólowych, jest mózg, a konkretnie tkanka mózgowa. Dlatego mózg nie boli. Receptory bólowe występują jednak w oponach mózgowych. Właśnie zmiany w naczyniach krwionośnych tych opon, oraz inne czynniki neurogenne, są odpowiedzialne za ból głowy typu migrenowego - wyjaśnia profesor.

Opony mózgowe to trzy błony łącznotkankowe otaczające ośrodkowy układ nerwowy, stanowiące drugą po tkance kostnej warstwę ochronną dla wrażliwego mózgu. Są jak pokrowiec bezpieczeństwa. To "poduszka", przestrzeń wypełniona płynem mózgowo-rdzeniowym, pochłaniającym wstrząsy.
Pozdrawiam :))
"Starsza Letnia Miotełka"

Offline Ulka

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 10988
Maszyna pomoże poznać tajemnice procesów psychicznych
« Odpowiedź #73 dnia: Czerwiec 07, 2005, 05:12:36 pm »
Maszyna pomoże poznać tajemnice procesów psychicznych

Na podobieństwo mózgu


Naukowcy budują specjalny superkomputer, którego zadaniem będzie symulowanie działanialudzkiego mózgu


Komputer ma nosić nazwę Blue Brain. Docelowo ma symulować pracę całego ludzkiego mózgu od poziomu cząsteczkowego. Będzie owocem współpracy inżynierów z firmy IBM i szwajcarskich naukowców z politechniki w Lozannie. Twórcy komputera mają nadzieję, że maszyna pomoże wyjaśnić wiele zagadek dotyczących ludzkiego myślenia, pamięci, postrzegania. Możliwe też, że dzięki możliwości symulowania nawet drobnych uszkodzeń mózgu, wzbogacona zostanie wiedza psychiatryczna. Naukowcy liczą na to, że komputer Blue Brain pozwoli lepiej poznać naturę takich schorzeń, jak schizofrenia, depresja i autyzm.

Konstrukcja komputera Blue Brain będzie oparta na superkomputerze Blue Gene. Jest to bardzo potężna maszyna o mocy obliczeniowej 22,8 teraflopów (bilionów operacji na sekundę).

Jak mówią zaangażowani w budowę komputerowego symulatora mózgu naukowcy, aż do dzisiaj niepodobna było myśleć o tego typu projekcie z dwóch powodów. Po pierwsze dlatego, że komputery nie były wystarczająco wydajne. Dopiero ostatnio pojawiły się maszyny które udźwignąć mogłyby ciężar symulacji procesów myślowych, takie jak wspomniany wyżej Blue Gene. Po drugie, wiedza na temat mózgów ludzi również dopiero ostatnio osiągnęła poziom, który pozwala pokusić się o skonstruowanie symulatora.

Wiedzy neurobiologicznej niezbędnej do opracowania symulatora dostarczą naukowcy z Instytutu Mózgu i Ciała Politechniki Związkowej w Lozannie.

Przez ostatnie dziesięć lat naukowcy ci skonstruowali wielką bazę danych gromadzącą informacje o architekturze neuronalnej kory nowej (neocortex), najbardziej skomplikowanej i najważniejszej części mózgu ssaków. Kroili na bardzo cienkie plasterki mózgi myszy i przykładali do nich napięcie elektryczne, po czym barwili neurony, by zbadać połączenia między nimi. - Mamy największą tego typu bazę danych na świecie - twierdzi Henry Markram, dyrektor Instytutu Mózgu i Ciała. Zebranie przez Markrama i jego kolegów informacje pozwoliły na dokładne zbadanie elektrycznych właściwości komórek nerwowych i sformułowanie zasad opisujących, w jaki sposób rozmaite typy neuronów wiążą się pomiędzy sobą.

W pierwszej fazie projektu naukowcy z politechniki w Lozannie i inżynierowie z IBM chcą stworzyć model elektrycznej struktury części składowych nowej kory - tak zwanych kolumn. W drugiej części projektu zostanie stworzony po pierwsze, model molekularny neuronów, po drugie z modeli kolumn zostanie złożony model całej nowej kory, a potem całego mózgu. Cała ta praca zajmie prawdopodobnie około dziesięciu lat.

łk, "New Scientist"

http://www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050607/nauka/nauka_a_4.html
Ulka-Darek30mpdz & Magda31 &   wspomnienia

Online Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26253
MÓZG - inf., budowa, odkrycia
« Odpowiedź #74 dnia: Czerwiec 20, 2005, 02:04:53 pm »
ZOBACZ TAKŻE

Mózg
Wewnątrz czaszki człowieka znajduje się mózg, jeden z najbardziej zdumiewających tworów natury. Z wyglądu przypomina wyłuskany ze skorupy orzech włoski i jest niewiele większy od dwóch zaciśniętych pięści. Mózg to półtora kilograma galaretki, z czego zaledwie 13 dekagramów to białko, a reszta to woda i trochę tłuszczu. Ta galaretka generuje prąd i stąd bierzemy się my, nasza psychika, nasze myślenie, nasze emocje, nasza pamięć. Od kiedy to wszystko wiemy?

Popraw sobie mózg
Posłuszni jak baranki, wydajni jak maszyny, obdarzeni idealną pamięcią, uwolnieni od lęku, wyleczeni z nieśmiałości. Mrzonka? Wcale nie. Wystarczy połknąć pigułkę, zasilić mózg porcją świeżych komórek albo podeprzeć się elektronicznym chipem. Czy zaopatrzeni w takie pigułki, komórki i chipy to wciąż będziemy my?

Mózg. Osobowość
Wyobraź sobie, że ktoś chce przejąć kontrolę nad twoim umysłem, emocjami, myślami. Ktoś, od kogo nie uciekniesz, bo mieszka w twojej głowie. Czy można go podejrzeć? Tak. Pierwszą udaną próbę opisuje tygodnik "New Scientist"

Mózg. Inteligencja
Brytyjscy i niemieccy uczeni twierdzą, że zlokalizowali w naszych mózgach ośrodek inteligencji. Tym, którzy sądzili, że inteligencja nie jest skupiona, lecz rozproszona w różnych strukturach mózgu, rewelacje "Science" po prostu nie mieszczą się w głowie

Mózg. Różnice między kobietami a mężczyznami
Mózg mężczyzny jest wprawdzie dużo większy od mózgu kobiety, ale gdyby mózgi obu płci miały tę samą objętość, to kobiety byłyby wyraźnie inteligentniejsze

Jak mózg radzi sobie z rachowaniem i porównywaniem
Rachowaniem zajmują się dwa zupełnie odrębne ośrodki w mózgu - donoszą uczeni na łamach tygodnika "Science" (7 maja 1999). Jeden przeprowadza obliczenia błyskawicznie, ale w sposób przybliżony, drugi podaje dokładny wynik rachunków, ale traci na to więcej czasu. Geniusze potrafią doskonale pogodzić ich pracę

Czy w mózgu istnieje ośrodek snu?
Ponad wszelką wątpliwość istnieją struktury, których zniszczenie wprawia mózg w stan ciągłego czuwania, a drażnienie wywołuje sen

Dlaczego ludziom tak trudno wyrwać się z nałogów
Wiele pozornie obojętnych bodźców przypomina palaczom czy narkomanom o przyjemności, jaka ich czeka, gdy ulegną pokusie - twierdzą brytyjscy naukowcy, którzy powtórzyli doświadczenie Pawłowa, tym razem na ludziach i z użyciem najnowszych technik badania mózgu

Jak mózg zapamiętuje i jak zapomina
Jeśli zasadzisz w ziemi nasionko, po kilku tygodniach wykiełkuje z niego roślina. Konsekwencje takich zdarzeń potrafimy przewidzieć

Tajemnice pamięci
Psychologia i neurofizjologia odsłaniają coraz więcej pasjonujących tajników pracy mózgu. Wielomiliardowa społeczność współpracujących ze sobą neuronów okazuje się pełna inicjatywy, fantazji i nieokiełznanej chęci uczenia się.

Pamięć - wewnętrzny zmysł duszy
Przez lata Park Krakowski w Krakowie był względnie czysty, ale kilka lat temu jeden gawron odkrył, że w koszu na śmiecie na dnie znajdował się kawałek skórki od kiełbasy. To wystarczyło. Obecnie zimą wszystkie kosze są wypatroszone przez szukające smacznych kąsków gawrony.

Polecam wątek
Hipnoza
Co się dzieje w głowie pod wpływem hipnozy?
Pozdrawiam :))
"Starsza Letnia Miotełka"

Online Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26253
MÓZG - inf., budowa, odkrycia
« Odpowiedź #75 dnia: Czerwiec 20, 2005, 02:06:56 pm »
Polecam zbiór artykułów w wątku :
Mózg
Pozdrawiam :))
"Starsza Letnia Miotełka"

Online Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26253
MÓZG - inf., budowa, odkrycia
« Odpowiedź #76 dnia: Czerwiec 23, 2005, 10:47:02 pm »
Duży mózg może więcej?
 
Osoby o większych mózgach są inteligentniejsze niż te o mniejszych - tak przynajmniej uważa zespół amerykańskich uczonych, publikujący artykuł na łamach pisma "Intelligence".

Związek między wielkością mózgu a inteligencją od wieków budzi kontrowersje. W roku 1836 niemiecki anatom i fizjolog Frederick Tiedmann napisał: "Istnieje niekwestionowany związek pomiędzy wielkością mózgu a umysłową energią przejawianą przez danego człowieka". Jednak bezpośrednie potwierdzenie takiej zależności okazało się niemożliwe, za to głosy sceptyków były liczne.

"Mam chyba ogromny mózg: czasem podjęcie decyzji zajmuje mi cały tydzień" - drwił Mark Twain. Wybitny uczony francuski Georges Cuvier miał mózg ważący 1830 gramów. Ale wiadomo także, że mózg pisarza Turgieniewa (1945 gramów) był niemal dwa razy większy niż Anatola France'a (1017 gramów): czy był dwa razy bardziej inteligentny, albo czy był lepszym pisarzem? Z kolei mózg Einsteina nie był szczególnie duży, ale miał nieco odmienna budowę niż u przeciętnego człowieka.

Przeciętny mózg waży 1400 gramów i zawiera kilkanaście miliardów neuronów, z których każdy łączy się z innymi około tysiącem synaps. Liczba kombinacji możliwych połączeń przewyższa liczbę atomów w całym Wszechświecie. Kobiety mają mózg o około 10 procent mniejszy, ale ponieważ są mniejsze od mężczyzn, stanowi to 2,5 procent masy ciała, a nie 2 procent jak u płci męskiej.

Zespół psychologa Michaela A. McDaniela z Virginia Commonwealth University uważają, że istnieje związek między wielkością mózgu a inteligencją.

Naukowcy ci przeanalizowali 26 wcześniejszych prac badających związek między wielkością mózgu a inteligencją. Jak uważają, badanie za pomocą rezonansu magnetycznego umożliwiło w ostatnich latach nie tylko dokładne obrazowanie i mierzenie mózgu, ale nawet śledzenie jego działania. Wcześniej trzeba było się opierać na pomiarach wielkości czaszki lub czekać aż dana osoba umrze i zmierzyć mózg podczas sekcji.

Jak donoszą, analiza potwierdziła, że przeciętnie im większy mózg, tym większa inteligencja.
Przynajmniej inteligencja mierzona za pomocą typowych testów inteligencji, które krytycy uznają za niezbyt przystające do rzeczywistego świata. Niemniej wyniki testów w wielu krajach decydują o przyjęciu do lepszej szkoły, otrzymaniu pracy czy - w USA - o wykonaniu kary śmierci, która omija osoby upośledzone.
onet.pl
Pozdrawiam :))
"Starsza Letnia Miotełka"

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
MÓZG - inf., budowa, odkrycia
« Odpowiedź #77 dnia: Czerwiec 28, 2005, 09:57:58 am »
Mózg sam się znieczula
- Małgorzata Minta 27-06-2005


Amerykańscy naukowcy odkryli, że pod wpływem stresu w głowie produkowane są narkotyki podobne marihuanie, które uśmierzają ból
Fot. Jerzy Gumowski / AG

Amerykańscy naukowcy odkryli, że pod wpływem stresu w głowie produkowane są narkotyki podobne marihuanie, które uśmierzają ból. To dlatego rany odniesione w bójce lub wypadku zaczynają boleć dopiero po pewnym czasie

Przypomnij sobie szkolne czasy i bójki na podwórku. Albo pierwszą ważną randkę, na którą włożyłaś piękne, ale ciasne buty. Czy to nie dziwne, że czasem dopiero po powrocie do domu, gdy opadły już silne emocje, odzywał się ból - wtedy dostrzegaliśmy fioletowe oko, zakrwawione kolano czy do krwi obtartą piętę?

- To dlatego, że wcześniej byliśmy po prostu na haju - wyjaśnia prof. Danielle Piomelli, farmakolog z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Irvine. W najnowszym "Nature" jego zespół dowodzi, że w stresującej sytuacji nasz organizm zaczyna produkować własne środki uśmierzające ból. - Dzięki temu zraniony człowiek może dalej walczyć lub trzeźwo myśleć, jak wyjść z opresji, zamiast lamentować nad doznaną krzywdą - twierdzą uczeni.

Bolesne eksperymenty

Walka z bólem to jedno z najważniejszych (i też najbardziej opłacalnych) zadań firm farmaceutycznych. Widać to po reklamach telewizyjnych, w których polecane są liczne środki na migrenę, reumatyzm, bóle menstruacyjne etc. Jak to się jednak dzieje, że pod wpływem stresu nasz organizm świetnie radzi sobie bez tych specyfików?

Żeby to sprawdzić, zespół prof. Piomellego eksperymentował na szczurach. Naukowcy drażnili je prądem w ogon, co było dla zwierząt równie bolesne, co stresujące. Po takim drażnieniu zwierzęta zabijano - w różnym czasie od chwili ostatniego bolesnego szoku - oraz analizowano ich międzymózgowie, czyli tę część mózgu, gdzie rodzi się ból.

Okazało się, że badacze odkryli w mózgu szczurów obecność dwóch całkiem silnych anestetyków. Te substancje - 2-AG i anandamid - to kannabinoidy, bardzo podobne do marihuany. - Co ciekawe, te substancje działają w całkiem inny sposób niż popularne środki przeciwbólowe, np. morfiny - dodaje Piomelli.

Ich jedyną wadą był ograniczony czas działania. Substancja 2-AG (diarachidonoylglycerol) pojawiała się pierwsza już po minucie od bolesnego bodźca i chroniła przed bólem przez kolejne 5 minut. Wtedy do gry włączała się druga substancja, aktywna przez następny kwadrans. - Taki mechanizm znieczulający może być niezwykle przydatny. Z biologicznego punktu widzenia tyle czasu powinno wystarczyć na to, by wygrać pojedynek lub uciec - tłumaczą badacze. Ale w końcu ból powinien zaalarmować nas o tym, że trzeba opatrzyć rany.

A może przedłużyć znieczulenie

Czasami jednak warto byłoby przedłużyć działanie tych naturalnych substancji znieczulających, np. w przypadkach chorobliwego, chronicznego bólu. Uruchamianie własnych sił organizmu byłoby lepszym sposobem na walkę z bólem niż podawanie choremu obcych substancji chemicznych.

Naukowcy spróbowali więc zablokować mechanizm usuwania naturalnych znieczulaczy ze szczurzych mózgów. Znaleźli związek, który chronił marihuanopodobne substancje przed rozkładem, a tym samym podtrzymywał wewnętrzne znieczulenie. - Byliśmy strasznie ciekawi, czy zadziała zgodnie z przewidywaniami, tak jak podpowiadała logika - wspomina prof. Piomelli. By to sprawdzić, powtórzyli na szczurach całą procedurę z pierwszego etapu badania. Ku zadowoleniu Piomellego, znaleziony związek faktycznie przedłużył wewnętrzne znieczulenie. - To zupełnie nowe podejście do zwalczania bólu, w którym wykorzystuje się środki, które organizm sam produkuje - podkreśla autor pracy.

Co ważne, testy pokazały, że podtrzymanie naturalnej anestezji nie powoduje żadnych skutków ubocznych - uzależnienia czy spadku wrażliwości na znieczulenie (przy długotrwałym podawaniu np. morfiny trzeba stosować coraz większe dawki, gdyż organizm się na nią "uodparnia"). Znieczulenie utrzymywało się nawet 40 minut, a nie zaledwie kilka. - Co ważne, taką terapię można byłoby dodatkowo wzmacniać tradycyjnymi środkami przeciwbólowymi - dodają naukowcy.

Jednak nim nowa metoda trafi do szpitali, trzeba ją udoskonalić. Główny problem stanowi podawanie nowego leku - szczurom wstrzykiwano go bezpośrednio do mózgu w kilku małych dawkach, co byłoby skrajnie niewygodne w przypadku ludzi. Jednak liczba potencjalnych zalet, jakie owa metoda oferuje - brak interakcji z innymi anestetykami i jej naturalność - zachęca badaczy do pracy.
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Online Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26253
MÓZG - inf., budowa, odkrycia
« Odpowiedź #78 dnia: Czerwiec 30, 2005, 04:19:27 pm »
Polecam wątek
Hipnoza
Co się dzieje w głowie pod wpływem hipnozy?
Pozdrawiam :))
"Starsza Letnia Miotełka"

Online Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26253
MÓZG - inf., budowa, odkrycia
« Odpowiedź #79 dnia: Lipiec 01, 2005, 02:53:29 pm »
Sok z granatów chroni mózgi wcześniaków

Wzbogacenie diety kobiety w ciąży w sok z granatów może chronić wcześniaki przed poważnymi skutkami niedotlenienia mózgu - o wynikach badań
amerykańskich informuje pismo "Pediatric Research".

więcej>>>
Pozdrawiam :))
"Starsza Letnia Miotełka"

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
Synestezja
« Odpowiedź #80 dnia: Lipiec 20, 2005, 07:53:57 pm »
Smakują dźwięki, słuchają kolorów - skąd się biorą synesteci?
- Olga Sobolewska 20-07-2005

Zaburzenia w rozwoju mózgu są najbardziej prawdopodobną przyczyną występowania synestezji - rzadkiej cechy polegającej na odbieraniu jednego bodźca wieloma zmysłami równocześnie - twierdzą naukowcy.

Dla profesjonalnego muzyka oprócz słuchu niezmiernie ważne są też wzrok i smak - dowodzi przypadek osoby znanej tylko pod inicjałami E.S., której historię opisuje "Nature". Kiedy kobieta słucha muzyki, przed oczami rozbłyskuje jej feeria barw. Co więcej, odpowiednie różnice w wysokościach dźwięków wywołują na jej języku wrażenie słodyczy, goryczy lub innego smaku.

Ta niezwykła zdolność zwana jest synestezją. Ma ją średnio jedna na 20 tys. osób. Najczęstsza postać synestezji to taka, gdy napisane na papierze czarno-białe znaki - mogą to być na przykład litery lub liczby - mienią się oglądającemu różnymi kolorami. Zazwyczaj te barwy są przyporządkowane jednemu symbolowi, np. litera O jest zwykle pomarańczowa, a A czerwona. Kolory mogą się też pojawiać pod wpływem określonych dźwięków. Rzadziej obserwuje się inną postać synestezji, kiedy to pobudzone zostają wspólnie zmysły dotyku i smaku. Taka osoba podczas konsumowania niektórych produktów czuje mrowienie w palcach, jakby dotykała konkretnego kształtu.

Kto tak słodko gra?

Do wyjątków należą natomiast przypadki "podwójnych synestetów", czyli takich osób, u których występują równocześnie dwa odmienne rodzaje wrażeń. Dlatego E.S., której pod wpływem dźwięków robi się zarówno
kolorowo przed oczami, jak i - powiedzmy - słodko w ustach, tak zafascynowała uczonych. Neuropsycholodzy z Uniwersytetu w Zurychu postanowili się przekonać, czy ten niezwykły dar pomógł kobiecie w karierze muzyka.

E.S. została poddana serii testów sprawdzających, czy rzeczywiście jej deklaracje są zgodne z prawdą. Miała za zadanie rozpoznawać interwały, czyli różnice w wysokościach kolejnych dźwięków. Poprawne określenie interwału jest jedną z najważniejszych umiejętności muzyków i nawet najlepszym sprawia trudności. E.S. twierdzi, że brzmienie różnych
interwałów powoduje u niej pojawienie się odmiennych smaków. Jeden interwał brzmi słodko, inny słono, są też zestawy dźwięków kwaśnych i gorzkich. Aby to potwierdzić, badacze przed odtworzeniem muzyki
podawali kobiecie do picia płyny o różnym smaku. Czasami podany napój miał "pomóc" E.S. - jego smak odpowiadał bowiem temu, jaki kobieta odczuwała podczas słuchania muzyki. Czasami "przeszkadzał" - jego smak był bowiem odmienny od tego, który wedle relacji kobiety pojawiał się u niej, kiedy słyszała dźwięki.

Okazało się, że w pierwszym przypadku E.S. rozpoznawała fragment muzyczny znacznie szybciej niż jej koledzy po fachu niebędący synestetami, którzy także wzięli udział w testach. Sytuacja zmieniała się diametralnie w drugim przypadku, kiedy naukowcy "wyłączali" u E.S. odczucia synestetyczne przez wywołanie na jej języku smaku, który nie
współgrał z dźwiękiem. Wtedy kobieta wypadała znacznie gorzej niż inni muzycy.

- To dowód na to, że synestezja działa. Co więcej, w tym przypadku okazała się bardzo przydatna - przyczyniła się do podniesienia kwalifikacji zawodowych kobiety. Rozpoznawanie interwałów jest
normalnie żmudnym i trudnym zadaniem. Tymczasem dla E.S. jest to dziecinna igraszka, bo wyczuwa ona interwały smakiem - relacjonuje główny autor badań Lutz Jaencke.

Zmysły przywiązane do siebie

Zjawisko synestezji coraz bardziej intryguje badaczy mózgu. Bo dlaczego właściwie płata on nam takie figle, no i w jaki sposób to czyni? Wśród tych, którzy szukają odpowiedzi na te pytania, są również
neurobiolodzy z dwóch prestiżowych placówek - Uniwersytetu Kalifornijskiego i Instytutu Salka. Użyli oni rezonansu magnetycznego (fMRI), by sprawdzić, co dzieje się w głowach sześciu synestetów.

Wybrane do doświadczenia osoby podczas patrzenia na czarno-białe litery lub liczby widzą je w kolorach.

Naukowcy pokazywali badanym diagram, na którym wśród ogromnej liczby znaków jeden konkretny (litera lub liczba) układał się w figurę.

Zadanie polegało na odszukaniu tej figury. Osoby ze zdolnościami synestetycznymi zrobiły to znacznie szybciej niż ludzie, którym natura poskąpiła tego daru. Rezonans magnetyczny ujawnił dlaczego - u
synestetów włączały się również komórki mózgowe odpowiedzialne za widzenie barw. Nic dziwnego, że natychmiast dostrzegali figurę utworzoną ze znaków tego samego koloru.

- U synestetów równocześnie pracowały dwa ośrodki w mózgu. Pierwszy odpowiada za rozpoznanie znaków, drugi jest zaangażowany w percepcję kolorów - mówi główny autor eksperymentu Vilayanur Ramachandran.

Szczegóły badań publikuje pismo "Neuron". Genezę zjawiska uczony tłumaczy zaburzeniami w rozwoju mózgu. - U synestetów zostały zachowane niektóre połączenia pomiędzy ośrodkami zmysłów, które u
większości ludzi zostają przerwane, kiedy mózg dojrzewa - wyjaśnia.

Te zaburzenia - podkreśla Ramachandran - są zupełnie nieprzewidywalne.

Dlatego dar synestezji chodzi krętymi ścieżkami. - Na przykład każda z sześciu osób, które testowaliśmy, widziała barwy z nieco innym natężeniem. To dlatego, że fragmenty kory mózgowej rozpoznające kolory były u nich w różnym stopniu pobudzone - informuje uczony.

Artyści - grupa wybrańców

Badania nad synestezją dopiero raczkują. Do niedawna zainteresowanych nią było niewielu. - Naukowcy popełnili błąd, bagatelizując to zjawisko. Dzięki niemu możemy bliżej poznać niektóre procesy
zachodzące w rozwijającym się mózgu, dostajemy też niepowtarzalną okazję przyjrzenia się zawiłej pracy zmysłów, które przecież są dla nas oknem na świat - przekonuje Ramachandran.

Synestezja - zwraca uwagę uczony - tkwi też u podstaw tworzenia metafor. Niektóre zestawienia słów, z których potrafimy odczytać głębsze znaczenie, zbudowane są właśnie na międzyzmysłowych
połączeniach, np. "gęsta ciemność" czy "słodki zapach". Niektóre tak nam spowszedniały, że przestaliśmy dostrzegać ich synestetyczne źródło, np. "czarna rozpacz", "gorzka porażka".

- Wśród artystów jest osiem razy więcej synestetów niż w reszcie populacji - informuje Ramachandran. - To nie przypadek. Być może łączenie kolorów ze znakami nie jest uwzględnione na liście przewag ewolucyjnych naszego gatunku. Ale już zdolność tworzenia metafor i niebanalnych połączeń słownych powinna się na niej znaleźć. A oba zjawiska mają przecież te same podstawy. Tak naprawdę umiejętność
łączenia ze sobą doznań jest jedną z podstawowych cech, dzięki którym staliśmy się ludźmi."

Nasze zmysły współpracują ze sobą

Tyle że ta współpraca czasem przybiera dziwne formy - np. "słyszymy" kolory bądź "widzimy" dźwięki.

Wlej do kieliszka porcję czerwonego wina i delektuj się nim przez chwilę. Jakie zmysły biorą w tym udział? Smak? Naturalnie, ale nie tylko. Nie mniej ważny jest zapach, a także kolor trunku. Dopiero suma tych trzech wrażeń zapewnia pełną rozkosz z picia wina. Jeszcze do niedawna naukowcom wydawało się jednak, że każdy z naszych zmysłów - a więc dotyk, wzrok, słuch, węch i smak - działa na własną rękę i obsługiwany jest przez zupełnie inny fragment mózgu. Co więcej, podejrzewano, że nie ma między nimi wyraźnej komunikacji. Dziś już nie ma wątpliwości: zmysły współdziałają, zaś celem tej współpracy jest jak najlepsze, najbardziej miarodajne odbieranie otaczającego świata.

Niebieskie truskawki, które nie pachną

Przykładem takiej współpracy jest intensyfikowanie węchowych wrażeń przez towarzyszące im obrazy. Dlaczego tak się dzieje? - Człowiek w porównaniu ze zwierzętami ma słabe powonienie i nasz mózg stara się to nadrobić za pośrednictwem wzroku - tłumaczyła podczas spotkania Amerykańskiego Towarzystwa Neurobiologicznego w Nowym Orleanie dr Gemma Calvert z Uniwersytetu Oksfordzkiego. Calvert wykazała niedawno, że gdy ludzie wąchają płyn o zapachu truskawek, który jest zabarwiony na czerwono, to odczuwają większą przyjemność, niż gdy płyn ma kolor
niebieski bądź jest bezbarwny. A zatem przyjemny zapach truskawek podkreśla ich barwa. Gdyby owoce przemalować na niebiesko, wprawiłoby to nasz mózg i nos w prawdziwą konsternację.

Ostatnio Calvert przeprowadziła kolejny eksperyment. Posługując się techniką rezonansu magnetycznego (fMRI), sprawdzała, co dzieje się w mózgu, gdy zapach łączy się z właściwym bądź zupełnie nietypowym obrazem. Innymi słowy, analizowała, czy mózg silniej odbiera zapach pomarańczy, jeśli badanemu pokazuje się na rysunku pomarańczę, czy coś innego, np. pastę do zębów. 12 ochotników ułożyło się karnie przed magnetycznym skanerem, a potem wąchało różne pojemniczki i oglądało obrazki. Wynik nie pozostawiał wątpliwości - część kory mózgowej i
ciało migdałowate odpowiedzialne za odbieranie wrażeń węchowych pracowały intensywniej, gdy rysunek pasował do zapachu.

Bywa jednak i tak, że współpraca zmysłów idzie za daleko i przybiera dziwne formy. Ludzie "widzą" dźwięki bądź "słyszą" kolory. Takie "pomieszanie zmysłów" zwane synestezją dotyczy co dwutysięcznej osoby.

A być może zdarza się nawet częściej, tyle że ludzie nie przywiązują do tego uwagi.

- Znajomy mówił mi niedawno, że zwykle widzi różne kolory, jak słucha muzyki - opowiadała w Nowym Orleanie Megan Steven z Uniwersytetu Oksfordzkiego. - Wyjaśniłam mu, że jest synestetykiem. A on na to:
"Nie żartuj. Przecież jestem normalny".

Niewidomi, którzy widzą słuchem

Megan Steven od kilku lat bada synestetyków, próbując dociec, jaki jest neurobiologiczny mechanizm tego zjawiska. Chociaż synestezja opisywana jest od dawna, kontrowersje wokół niej pozostają. Ponieważ jedną z najczęstszych jej form jest "widzenie" dźwięków, Steven wzięła się za tę właśnie postać tego fenomenu. Do badań wybrała jednak bardzo nietypową grupę, były to bowiem osoby, które od lat są zupełnie niewidome, tymczasem twierdzą, że na odgłos pewnych dźwięków nadal widzą kolory.

W eksperymencie wzięło udział sześciu niewidomych w wieku 46-72 lat.

Wszyscy utracili wzrok co najmniej dziesięć lat wcześniej. Steven prosiła ich, by opisali kolory, jakie widzą, gdy słyszą nazwy dni tygodnia i miesięcy, a także gdy dociera do nich dźwięk poszczególnych liter alfabetu. Dwa miesiące później badanie powtórzono. Ku zaskoczeniu badaczki relacje niewidomych pokrywały się niemal w stu procentach. Jeśli ktoś za pierwszym razem utrzymywał, że litera "A" wydaje mu się "jasnozielona", za drugim mówił np., że jest jak "rozświetlona zieleń". Czasem więc badani używali nieco innych określeń, ale postrzegane przez nich barwy nie zmieniały się z upływem czasu. Dwie osoby spośród sześciu badanych odczuwały także wrażenia wzrokowe podczas czytania Braillem. Okazało się, że kolory związane z poszczególnymi literami braillowskimi również nie zmieniały się w czasie.

O czym to świadczy? Że synestetycy rzeczywiście widzą kolory "okiem rozumu", nawet wtedy gdy są całkowicie niewidomi. Że nie jest to ich wymysł, lecz coś, co naprawdę dzieje się w ich mózgach. W najbliższym czasie Megan Steven chce jeszcze prześledzić (za pomocą techniki rezonansu magnetycznego), jakie obszary mózgu uaktywniają się u badanych. Badaczka ma nadzieję, że ten eksperyment pozwoli jej postawić kropkę nad "i" w kwestii synestezji."
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Online Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26253
MÓZG - inf., budowa, odkrycia
« Odpowiedź #81 dnia: Sierpień 05, 2005, 11:49:02 pm »
Zwierzęce pozostałości w naszym mózgu


W naszym mózgu istnieją dwa rodzaje pamięci: nowoczesny i prymitywny. Ten drugi jest pamiątką po wcześniejszych etapach ewolucji. Czy w razie awarii pierwszego systemu można wesprzeć się starym?

Człowiek poznaje świat w sposób świadomy - zauważa nowe zjawiska, zastanawia się nad nimi i wiąże je z tymi, które już ma w pamięci. Co innego zwierzęta - te powoli wyrabiają sobie umiejętności i nawyki, najczęściej bez udziału świadomości. Zazwyczaj odbywa się to metodą prób i błędów. Okazuje się jednak, że ludzie z uszkodzeniami mózgu, u których nie działa świadome zapamiętywanie, nadal mogą nauczyć się czegoś nowego. Działa wówczas właśnie ten prymitywny, "zwierzęcy" system uczenia się. Dowiedli tego psychiatrzy i neurobiolodzy z University of California (USA), którzy ogłosili wyniki swych badań w dzisiejszym wydaniu tygodnika "Nature".

Zwierzęce nawyki

Wytresowanie psa czy szczura wymaga cierpliwości i wielu godzin żmudnego powtarzania ćwiczeń. Tymczasem człowiek nawet złożone umiejętności nabywa w szybkim tempie. Pod jednym warunkiem: że w jego mózgu prawidłowo działa środkowa część płatów skroniowych i hipokamp. To dzięki nim powstaje tzw. pamięć deklaratywna, czyli pamięć wydarzeń, znaczenia słów, faktów i zasad. Wydaje się, że z niektórymi zadaniami, które ludzie wykonują dzięki pamięci deklaratywnej, zwierzęta radzą sobie inaczej. Pomaga im w tym mechanizm, który prowadzi do powstawania nawyków. Badacze pracujący pod kierunkiem prof. Larry'ego Squire'a byli ciekawi, na ile skutecznie ten system nieświadomej nauki działa u człowieka. Czy oba mechanizmy uczenia się działają niezależnie? Czy może ten bardziej pierwotny podlega temu świadomemu?

Poszukując odpowiedzi, amerykańscy naukowcy zajęli się przypadkiem dwóch mężczyzn, którzy utracili pamięć po wirusowej chorobie mózgu. Badanie rezonansem magnetycznym wykazało, że zniszczeniu uległy u nich znaczne obszary płatów skroniowych. Wspomnienia obu pacjentów zatrzymały się na okresie przed chorobą, a po jej przejściu nie potrafili już nic zapamiętać ani niczego się nauczyć (żaden z badanych nie potrafił np. narysować planu własnego mieszkania). Dla porównania w doświadczeniu uczestniczyło także czterech zdrowych ochotników.

Karta mówi: "To ja"

Neurobiolodzy postawili przed badanymi proste zadanie: pokazywali im kolejno osiem par różniących się kart. W każdej parze jedna karta była poprawna (o czym informuje napis na odwrocie). W kolejnych powtórzeniach zadaniem uczestnika było wybranie jego zdaniem dobrej karty i sprawdzenie na odwrocie, czy tak jest w rzeczywistości. Taką serię zagadek powtarzano pięć razy dziennie dwa razy w tygodniu. Zadanie okazało się proste, ale tylko dla zdrowych mężczyzn. Po jednym-dwóch dniach wybierali właściwe karty, prawie się nie myląc. Tymczasem mężczyźni cierpiący na zanik pamięci wciąż zgadywali losowo (skuteczność trafień jednego wynosiła 45 proc., a drugiego 55 proc.). Nie przerwano jednak eksperymentu i trafność wyborów zaczęła stopniowo rosnąć. Wreszcie po 28 sesjach pierwszy z pacjentów doszedł do 85 proc. skuteczności poprawnych wyborów, a jego kolega po 36 dniach zgadywanek osiągnął powyżej 90 proc.

Co ciekawe, coraz lepszym osiągom obu badanych towarzyszył całkowity brak świadomości, w jakim doświadczeniu uczestniczą. Pierwszy z panów regularnie mówił, że za chwilę będą mu zadawane pytania i pokazywane obiekty, a on będzie musiał powiedzieć, do czego służą. Drugi z uczestników twierdził, że będzie oglądał fotografie i odpowiadał na pytania w rodzaju: „Czego tu brakuje?” albo: „Które do siebie pasują?”. Równie intrygujące były reakcje pacjentów na pytania, dlaczego wybrali określoną kartę. Prowadzący słyszeli wówczas: „Karta wyskoczyła przede mną”, „Karta mówi: »To ja «”, „To jest gdzieś w głowie, a ręka sama się wyciąga” albo: „Czuję, że to ta karta”.

Sztywna pamięć

Badacze postanowili sprawdzić, czy uczestnicy doświadczenia potrafią wykorzystać zdobytą wiedzę w innych okolicznościach. Zorganizowali nowy test: po standardowej serii zgadywanek wyłożyli na stół wszystkie 16 kart znanych badanym z poprzednich sesji i prosili o rozdzielenie ich na dwie grupy: kart poprawnych i niewłaściwych. Zdrowi uczestnicy eksperymentu zrobili to bez problemu, ale chorzy pogubili się całkowicie - ich skuteczność spadła do 50 proc., czyli znowu wybierali losowo. Jeden z nich widząc 16 kart, załamany szepnął: - Jejku, jak mam to spamiętać? A drugi próbował sprawdzać, co jest na odwrocie. Zapytany, dlaczego to robi, powiedział: - To taki nawyk - sprawdzić, co jest pod spodem. Taka schematyczna, sztywna nauka jest typowa właśnie dla zwierząt. Co więcej, pacjenci opanowali nowe zadanie mniej więcej po takiej samej liczbie prób, po jakiej zrobiły to uczestniczące w podobnych próbach małpy. Oznaczałoby to, że starszy ewolucyjnie mechanizm zapamiętywania jest u Homo sapiens nadal aktywny. - To świadczy, że systemy pamięci deklaratywnej i niedeklaratywnej działają u nas równolegle i niezależnie od siebie - powiedział „Gazecie” prof. Larry Squire. - Każdy z nich ma swoją własną specyfikę i służy innym celom - mówił uczony.

Konsekwencje wyników przedstawionych dziś w "Nature" mogą być niezwykle ważne dla rehabilitacji osób z trwale uszkodzonym systemem świadomego uczenia się. - Być może uda się w pewnym stopniu wykorzystać nasze odkrycie do szkolenia osób z uszkodzeniami mózgu i demencją - powiedział prof. Squire. - Można się jednak spodziewać, że przydatność takiego treningu będzie ograniczona. Pacjenci nie będą przecież świadomi tego, że się czegoś nauczyli! Mimo to wyobrażam sobie, że można by ich uczyć pewnych powtarzalnych, często stosowanych ciągów zachowań - np. służących orientacji w pomieszczeniach czy wokół domu - podsumował z nadzieją prof. Squire.
Pozdrawiam :))
"Starsza Letnia Miotełka"

Online Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26253
MÓZG - inf., budowa, odkrycia
« Odpowiedź #82 dnia: Wrzesień 04, 2005, 04:05:03 pm »
Związek stresu z atakami astmy ma korzenie w mózgu

Dwa obszary mózgu odpowiadają za to, że stres i silne emocje mogą zaostrzać objawy astmy - zaobserwowali badacze amerykańscy.
Naukowcy liczą, że ich najnowsze obserwacje pomogą opracować nowe metody leczenia astmy, jak również innych chorób, które nasilają się pod wpływem stresów. Mogą to być zarówno leki, jak i metody psychoterapii. Artykuł na ten temat publikuje tygodnik "Proceedings of the National Academy of Sciences".


Astma to choroba dolnych dróg oddechowych o podłożu alergicznym. Z dotychczasowych obserwacji osób cierpiących na astmę wynika, że jej objawy, jak np. ataki duszności i kaszlu, mogą się nasilać pod wpływem stresów i przeżyć emocjonalnych.


Najnowsze badania zespołu dra Richarda Davidsona z Uniwersytetu Stanu Wisconsin w Madison wykazały, że za ten związek odpowiadają dwa obszary mózgu. Struktury te reagują nadmiernie na stres związany z chorobą, a to z kolei prowadzi do zaostrzenia jej objawów.

Badania przeprowadzono w grupie 6 pacjentów z astmą o łagodnym przebiegu. Pacjentom podano do wdychania znane alergeny - pyłek ambrozji czy roztocza z kurzu. Następnie pokazywano im słowa z trzech kategorii - jedne opisywały objawy astmy, jak "świszczący oddech", inne nie były związane z chorobą, ale miały wydźwięk negatywny - np. "samotność", a słowa z ostatniej grupy miały charakter neutralny - np. "zasłony". Jednocześnie mózg pacjentów badano za pomocą techniki funkcjonalnego rezonansu magnetycznego - MRI.

Okazało się, że słowa związane z objawami astmy silniej niż inne wyrazy, pobudzały dwa obszary mózgu - wyspę oraz przednią korę obręczy. Obydwa odpowiadają nie tylko za odbiór informacji o fizjologicznym stanie organizmu, jak np. skrócenie oddechu czy ból, ale też za ich ocenę emocjonalną. Są bowiem bezpośrednio połączone z obszarami mózgu, które przetwarzają informacje o charakterze emocjonalnym.

Jak wykazali badacze, podwyższenie aktywności tych dwóch struktur mózgu miało związek z natężeniem objawów astmy - jak stany zapalne w płucach i obkurczenie dróg oddechowych. To sugeruje, że niektóre obszary mózgu mogą pełnić ważną rolę w regulacji procesów zapalnych i objawów astmy. Naukowcy oceniają, że aktywność mózgu może odpowiadać przynajmniej w 40 proc. za różnice w nasileniu tych objawów u pacjentów.
onet.pl
Pozdrawiam :))
"Starsza Letnia Miotełka"

Online Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26253
MÓZG - inf., budowa, odkrycia
« Odpowiedź #83 dnia: Wrzesień 07, 2005, 01:30:39 pm »
Czy można czuć się wypoczętym po kilku zarwanych nocach?

Wojciech Moskal 26-08-2005

Wiemy, jak zniwelować skutki długotrwałego braku snu - poinformowali naukowcy z USA. Nowy, działający bezpośrednio na mózg lek potwierdził swoją skuteczność zarówno u małp, jak i u ludzi

Czy marzysz o tym, by czasem doba trwała 25 godzin? Złości cię brak koncentracji, gdy nocą musisz siedzieć w pracy? Tabletka, którą właśnie stworzyli naukowcy z Wake Forest University School of Medicine wspólnie z ekspertami z firmy Cortex Pharmaceuticals, może być rozwiązaniem twoich problemów. Szczegóły odkrycia przedstawia "Public Library of Science - Biology".

Perfekcja na życzenie

Do eksperymentu naukowcy z Północnej Karoliny "zaangażowali" grupę małp z gatunku rezusów. Zwierzęta nauczono rozpoznawać pewien obrazek pojawiający się w określonym punkcie ekranu komputera. Po pewnym czasie do obrazka dołączono także inne wizerunki (dwa do sześciu) wyświetlane równocześnie. Zadanie małpy polegało na tym, by po upływie 30 sekund wybrać oryginał spośród widzianych obrazków. Gdy rezusowi udawało się tego dokonać, dostawał w nagrodę smaczny sok. Teraz przyszedł czas na testowanie nowej pigułki nazwanej roboczo CX717. Najpierw sprawdzono, jak działa na wypoczęte rezusy. Okazało się, że pod wpływem środka sprawność rozwiązywania zadań przez zwierzęta uległa poprawie aż o 15 proc. W odnajdywaniu prawidłowego obrazka małpy doszły niemal do perfekcji.

Następnie rezusom nie pozwalano zasnąć przez 30-36 godzin (odpowiada to mniej więcej 72 godzinom bez snu u ludzi) i ponownie podjęto próby z pokazywaniem obrazków. Sprawność intelektualna małp spadła wręcz dramatycznie - nie radziły sobie nawet przy najprostszych rodzajach testu.

Sytuacja zmieniła się jednak całkowicie, gdy podano im CX717. Zwierzęta zaczęły rozwiązywać kolejne zadania tak, jakby świetnie się wyspały.

Pobudzenie pod kontrolą

Uczeni postanowili sprawdzić, co dokładnie działo się w mózgu małp. Za pomocą pozytronowej tomografii emisyjnej (PET) dowiedli, że pod wpływem leku w centralnym systemie nerwowym rezusów doszło do odwrócenia wszystkich zmian, jakie zachodziły z powodu braku snu.

Zdjęcia ujawniły, że po 36 godzinach przymusowej bezsenności malała aktywność kory czołowej mózgu - regionu odpowiedzialnego za wykonywanie skomplikowanych czynności intelektualnych. Co ciekawe, w tym samym czasie wydajniej pracowały płaty skroniowe, które sterują przypominaniem sobie ostatnich wydarzeń z życia (badacze podejrzewają, że mózg w ten sposób stara się zrekompensować brak snu).

Po podaniu CX717 aktywność obu regionów mózgu małp wróciła do normy. - Lek nie spowodował ogólnego pobudzenia - zadziałał jedynie na te dwa kluczowe fragmenty mózgu, tak że pracowały jak u normalnych, niepozbawionych snu osobników - komentuje kierujący badaniami dr Samuel Deadwyler.

Czy tak samo będzie u ludzi? Firma Cortex Pharmaceuticals przyznała, że podobne eksperymenty przeprowadzono już na ochotnikach. Choć szczegółów badań na razie nie ujawniono, przedstawiciele koncernu zapewniają, że również w tym przypadku lek dowiódł swojej skuteczności.

W szpitalu i na polu walki

W czym tkwi tajemnica CX717? Należy on do ampakin - grupy związków działających na znajdujące się w mózgu tzw. receptory AMPA. Te z kolei są częścią międzykomórkowego systemu przesyłania informacji, którego jednym z głównych elementów jest neuroprzekaźnik - glutaminian. CX717 przedłuża działanie glutaminianu, sprawiając, że komunikacja w mózgu jest szybsza i efektywniejsza.

- Ponieważ lek działa na odmiennej zasadzie niż np. kofeina i inne stymulanty, nie powoduje efektów ubocznych, takich jak nadaktywność czy zaburzenia w myśleniu - zapewniają autorzy badania.

- Chcemy, by nowy środek znalazł zastosowanie także w leczeniu zaburzeń pracy ludzkiego mózgu. Dzięki niemu może w przyszłości uda się pomóc osobom cierpiącym na alzheimera, ofiarom udaru czy chorym na niektóre rodzaje demencji - komentuje Deadwyler.

Te szlachetne deklaracje dotyczące wykorzystania nowego środka burzy jednak jeden szczegół. Cały program badawczy został zlecony i sfinansowany przez Departament Obrony USA. Pierwszymi ludźmi, którzy dostaną do ręki CX717, będą więc żołnierze.
Pozdrawiam :))
"Starsza Letnia Miotełka"

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
MÓZG - inf., budowa, odkrycia
« Odpowiedź #84 dnia: Wrzesień 07, 2005, 11:15:48 pm »
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Online Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26253
MÓZG - inf., budowa, odkrycia
« Odpowiedź #85 dnia: Wrzesień 10, 2005, 03:44:47 pm »
Zatrzymanie procesu starzenia się mózgu

Ludzie starsi powinni więcej ćwiczyć, uczyć się nowych umiejętności oraz stosować zdrową dietę, by utrzymać zdolności umysłowe w wieku późniejszym.
Badania nad procesem starzenia się mózgu dowodzą, że nie jest to zjawisko nieuniknione.

Dzięki zdrowej diecie, uprawianiu aerobiku i stymulacji intelektualnej można "odmłodzić" mózg.

Naukowcy podkreślają jednak, że życie w ciągłym stresie i osamotnieniu znacznie przyczynia się do osłabienia funkcji mózgu.

"Neurolodzy poczynili bardzo ważne odkrycia, które pomogą zoptymalizować pracę mózgu."- powiedział profesor Ian Robertson podczas konferencji neurologów w Dublinie.

Cudowny środek

Profesor Robertson, dziekan Instytutu Neurologii Trinity College w Dublinie, twierdzi, że aerobik to doskonałe panaceum na starzenie się mózgu.

Na potwierdzenie swojej tezy profesor Robertson zacytował wyniki przeprowadzonych badań.

Grupa osób w wieku 60 i więcej lat, która przez trzy lata uprawiała regularnie aerobik, nie wykazywała typowych w tym wieku oznak starzenia się mózgu.

Profesor Robertson twierdzi, że jest kilka przyczyn, dla których dobra kondycja fizyczna przyczynia się do poprawy funkcjonowania mózgu.

Ćwiczenia pomagają w produkcji związków chemicznych, które przyspieszają rozwój mózgu i komórek nerwowych oraz powstawanie nowych połączeń nerwowych.

Ćwiczenia fizyczne wspomagają również rozwój naczynek krwionośnych, dzięki którym odżywiają się już istniejące komórki.
Pozdrawiam :))
"Starsza Letnia Miotełka"

Offline Ulka

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 10988
MÓZG - inf., budowa, odkrycia
« Odpowiedź #86 dnia: Wrzesień 13, 2005, 10:17:04 am »
Nic nie widzą, nic nie słyszą

Irytujące zachowanie nastolatków, ich kłótnie z rodzicami i nauczycielami mogą być spowodowane zmianami w dojrzewającym mózgu. Nasza zdolność do rozpoznawania emocji u rozmówców, szczególnie złości i smutku, drastycznie spada między 12. a 14. rokiem życia - twierdzą brytyjscy naukowcy. - Dzieciaki po prostu nie widzą naszych wściekłych spojrzeń i nie słyszą naszego zdenerwowania - tłumaczy prof. David Skuse. Naukowcy wiążą młodzieńcze problemy z wywołanymi burzą hormonalną przekształceniami zachodzącymi w mózgu. Szczęśliwie między 16. a 17. rokiem życia wszystko wraca do normy.

http://serwisy.gazeta.pl/nauka/1,34148,2909162.html
Ulka-Darek30mpdz & Magda31 &   wspomnienia

Online Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26253
MÓZG - inf., budowa, odkrycia
« Odpowiedź #87 dnia: Wrzesień 13, 2005, 12:48:29 pm »
Mózg bardziej doskonały

BIOLOGIA Nowe wersje genów sterują rozwojem układu nerwowego

Proces ewolucji wciąż trwa, a pod jego wpływem zachodzą zmiany w strukturze jednego z najważniejszych ludzkich organów.



- Jeśli nasz gatunek będzie żył jeszcze milion lat, to budowa ludzkiego mózgu może się znacznie różnić od tej, jaką znamy dzisiaj - twierdzi dr Bruce Lahn z University of Chicago w Illinois, pod przewodnictwem którego przeprowadzono badania wskazujące na ewolucję tego organu.

Zespół amerykańskich naukowców za pomocą badania DNA porównał mózg współczesnego człowieka z jego przodkiem sprzed tysięcy lat. Dzięki temu odkryto różnice w strukturze dwóch genów odpowiedzialnych za jego wielkość i rozwój. Co ważne, z perspektywy praw ewolucji zaszły one stosunkowo niedawno.

Jednym z genów jest microcephalin, którego "nowa wersja" pojawiła się prawdopodobnie ok. 37 tys. lat temu. Mniej więcej w tym samym czasie człowiek stał się aktywny na takich polach jak sztuka czy praktyki religijne.

Drugi z genów nazywa się ASPM. W "nowej wersji" pojawił się ok. 6 tys. lat temu. Mniej więcej wtym czasie, kiedy rozwinęła się u homo sapiens umiejętność posługiwania się słowem pisanym, rozpowszechniło się rolnictwo i budowa miast. Przy czym nie wiadomo, co było skutkiem, a co przyczyną tego procesu; na ile pozyskiwanie nowych umiejętności związane było ze zmianą w strukturze genów.

Niezwykle interesująca, ale i kontrowersyjna zarazem wydaje się teza badaczy, że nowe wersje genów nie występują wśród wszystkich współcześnie żyjących ludzi. W przypadku microcephaliny u 70 proc. populacji, a ASPM zaledwie u 30 proc. Są to głównie mieszkańcy Europy, obu Ameryk i Bliskiego Wschodu. W mniejszym stopniu zmiany te występują wśród żyjących w Afryce subsaharyjskiej.

Jak jednak podkreślają naukowcy, nie oznacza to, że owe społeczeństwa są mniej inteligentne czy też różnią się rozmiarem mózgu. Tym bardziej, że ten od 200 tys. lat pozostaje niezmienny.
Izabela Redlińska, new scientist      



Odkryto zmiany w genach sterujących wielkością i rozwojem mózgu człowieka
Pozdrawiam :))
"Starsza Letnia Miotełka"

Online Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26253
MÓZG - inf., budowa, odkrycia
« Odpowiedź #88 dnia: Wrzesień 14, 2005, 02:52:17 pm »
Ewolucja ludzkiego mózgu nie ustaje!

Za milion lat - jeśli nasz gatunek przetrwa - będzie miał mózg o innej budowie niż obecnie. Okazuje się, że nasz mózg ciągle ewoluuje.
Wniosek ten wypływa z analizy dwóch genów odpowiedzialnych za rozmiary i złożoność mózgu - piszą autorzy badań na łamach najnowszego "Science".


Naukowcy pod kierunkiem Bruce'a T. Lahna z Instytutu Medycznego Howarda Hughesa analizowali dwa geny, które mają wpływ na rozmiar mózgu. Był to gen mikrocefaliny i gen nazywany w skrócie ASPM. Jeśli z powodu mutacji, któryś z tych genów stanie się nieaktywny, to rezultatem jest niedorozwój mózgu i tzw. małogłowie (mikrocefalia). Jak wynika z wcześniejszych badań prowadzonych na ludziach i innych naczelnych, w toku ewolucji linii człowiekowatych (hominidów) w obu genach zachodziły wyraźne zmiany, które były faworyzowane przez ewolucję i podlegały silnej selekcji naturalnej. Oznacza to, że zmiany te musiały nadawać hominidom jakieś korzystne cechy, np. lepsze zdolności umysłowe.

Idąc tym tropem Lahn i jego współpracownicy zaczęli sprawdzać, czy podobna selekcja zmian w jednym i drugim genie zachodzi u współczesnych ludzi z różnych populacji. Gdyby tak było, to niektóre z wariantów danego genu powinny pojawiać się częściej w danej populacji.

Najpierw przeanalizowano sekwencję genu mikrocefaliny i genu ASPM u 90 osób o różnej przynależności etnicznej.

Okazało się, że niektóre blisko spokrewnione warianty genu występowały znacznie częściej w pewnych populacjach, niż można by oczekiwać na postawie rachunku prawdopodobieństwa. Taką często występującą grupę wariantów nazwano haplogrupą D.

Haplogrupa D genu ASPM występowała częściej m.in. wśród mieszkańców Półwyspu Iberyjskiego, Rosjan, Basków, Azjatów z południa i środkowego wschodu oraz Afrykańczyków z północy, a rzadziej - wśród Indian, Azjatów ze wschodu i mieszkańców Afryki subsaharyjskiej. Haplogrupa D mikrocefaliny była częściej spotykana w populacjach spoza Afryki.

Wyniki te potwierdzono później w badaniach na grupie 1 tys. osób.

Dalsze analizy wykazały, że halpogrupa D genu mikrocefaliny pojawiła się około 37 tys. lat temu, co zbiega się w czasie z początkowym rozwojem kultury współczesnych ludzi.

W przypadku genu ASPM haplogrupa D pojawiła się około 5 tys. 800 lat temu, w czasie, który pokrywa się z rozpowszechnieniem rolnictwa, zakładaniem miast i pierwszymi śladami rozwoju piśmiennictwa.

Na razie nie wiadomo jednak, czy związek między ewolucją dwóch genów i ewolucją kulturową ludzi można uznać za przyczynowo- skutkowy, czy przypisać ich współdziałaniu.

Jak podkreślają badacze, najnowsze rezultaty nie oznaczają wcale, że jedna grupa etniczna znajduje się wyżej na szczeblu ewolucji niż druga. Rozpatrując ewolucję tych dwóch genów możemy mówić jedynie o jej średnim wypadkowym efekcie. Jednak w danej populacji stale musimy rozpatrywać każdego z ludzi z osobna, jako jednostkę.

To, że ktoś posiada gen odpowiedzialny za wyższy wzrost, wcale nie znaczy, że będzie wysoki, bo wzrost to efekt współdziałania wielu genów z czynnikami środowiska, tłumaczy Lahn. Podobnie jest z wielkością i rozwojem mózgu - istnieje wiele innych genów, które odpowiadają za te cechy.

Odkrycie to oznacza natomiast, że ludzki mózg - najważniejszy organ odróżniający nas od innych naczelnych - stale ewoluuje i będzie ewoluował pod wpływem naturalnej selekcji. Fakt, że proces ten wykryto w związku z dwoma genami, potwierdza, że nie jest to jedynie przypadek, zaznaczają badacze.

Teraz zespół Lahna ma zamiar precyzyjnie określić, jakie zmiany w obydwu genach są obecnie przedmiotem naturalnej selekcji oraz poszukiwać innych genów związanych z rozwojem mózgu, które podlegały podobnym zmianom w toku ewolucji człowieka. Badacze chcą też dokładnie poznać funkcję genu mikrocefaliny i ASPM oraz sprawdzić, w jaki sposób niewielkie zmiany w ich sekwencji wpływają na ich funkcje.
Pozdrawiam :))
"Starsza Letnia Miotełka"

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
MÓZG - inf., budowa, odkrycia
« Odpowiedź #89 dnia: Październik 11, 2005, 07:57:07 am »
Zmiany w mózgu mogą predysponować do kłamstwa

Cytuj
Osoby, które notorycznie kłamią, oszukują i manipulują innymi, mają strukturalne zmiany w obszarach mózgu, w których powstają wyrzuty sumienia - odkryli naukowcy z USA. Artykuł na ten temat publikuje pismo "British Journal of Psychiatry".

Jak wskazywały wcześniejsze badania, gdy przeciętny człowiek kłamie, rośnie u niego aktywność obszaru mózgu, który pomaga odczuwać wyrzuty sumienia i uczyć się zasad moralnych - tzw. kory przedczołowej.

Naukowcy z Uniwersytetu Południowej Kalifornii wykorzystali te obserwacje i przebadali mózgi 49 osób, które na podstawie testów psychologicznych i wywiadów podzielono na osoby patologicznie kłamiące (11 mężczyzn i 1 kobieta), osoby przejawiające cechy aspołeczne, ale nie kłamiące chorobliwie (15 mężczyzn i 1 kobieta) oraz osoby normalne (21 mężczyzn i 6 kobiet).

By dokonać podziału, badacze przeanalizowali opowieści pacjentów dotyczące m.in. zatrudnienia, wykształcenia, przeszłości kryminalnej i rodzinnej - w poszukiwaniu różnych nieścisłości i rozbieżności. Jak wyjaśniają, patologiczni kłamcy nie potrafią opowiedzieć wyłącznie prawdy i często sobie zaprzeczają. Nie wstydzą się też przyznać, że celowo manipulują ludźmi, dla czystej przyjemności lub zysku.

Mózgi osób z każdej grupy zostały poddane badaniu z użyciem techniki rezonansu magnetycznego.

Okazało się, że w korze przedczołowej patologiczni kłamcy mieli wyraźnie więcej istoty białej i mniej istoty szarej w porównaniu z pozostałymi badanymi - na przykład o 22 proc. więcej istoty białej i o 14 proc. mniej szarej, niż osoby z grupy kontrolnej.

Zdaniem autorów najnowszej pracy, te strukturalne różnice mogą stanowić wyposażenie pomocne w sztuce kłamania.

Jak tłumaczą, istota biała jest zbudowana z wypustek komórek nerwowych, które służą do przekazywania na odległość sygnałów między oddalonymi od siebie ciałami neuronów. Istota biała pozwala na szybkie, złożone myślenie. Natomiast istota szara, którą tworzą ciała neuronów, odpowiada za podejmowanie decyzji moralnych oraz hamowanie różnych impulsów, np. skłonności do kłamstwa.

Patologiczni kłamcy mają niedobory istoty szarej, co oznacza, że są mniej zdolni do oceny kwestii moralnych. Właśnie dzięki temu nie mają zahamowań, by kłamać - kłamstwo nie budzi u nich tak silnych wyrzutów sumienia.

Z drugiej strony, większa objętość istoty białej zapewnia im lepszą wymianę informacji między neuronami. A to pozwala zdobyć większe mistrzostwo w sztuce kłamania, która jest ciężką, wielozadaniową pracą dla mózgu. "To jakby czytanie w umyśle innych - by dobrze kłamać, trzeba ocenić, co druga osoba wie na dany temat, a czego nie wie" - komentuje prowadzący badania Adrian Raine. A jednocześnie umiejętnie blokować czy regulować emocje, by nie zdradzić się zdenerwowaniem, dodaje badacz. Dzięki dużym ilościom istoty białej kłamcy mogą też mieć lepsze zdolności werbalne, co daje im naturalną przewagę nad innymi w kłamaniu.

Naukowcy są jednak dalecy od stwierdzenia, że tymi różnicami w budowie mózgu można całkowicie wyjaśnić patologiczne skłonności do kłamania.

"To tylko jeden z komponentów" - zaznaczają.

Autorzy najnowszej pracy planują jeszcze powtórzyć swoje badania w innej grupie osób, jak również sprawdzić inne obszary mózgu. Liczą, że w przyszłości wyniki ich pracy można będzie wykorzystać w identyfikacji nieuczciwych osób w kryminalistyce, biznesie, a nawet w praktyce lekarskiej - do zdemaskowania tych pacjentów, które symulują chorobę czy kalectwo dla zdobycia pieniędzy z ubezpieczenia.
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
MÓZG - inf., budowa, odkrycia
« Odpowiedź #90 dnia: Październik 19, 2005, 10:24:18 pm »
Stymulacja magnetyczna mózgu uwrażliwia palce
- PAP, msu

Dzięki stymulacji magnetycznej mózgu można zwiększyć wrażliwość palców - informuje "Public Library of Science- Biology".

Technika przezczaszkowej stymulacji magnetycznej (rTMS) to obiecująca, choć wciąż nie do końca wypróbowana metoda terapeutyczna, odkryta podczas badań nad mózgiem.

Zespół Huberta Dinse z uniwersytetu w Bochum wykazał, że krótkotrwałe stosowanie rTMS może zwiększyć wrażliwość palców do dwóch godzin od zabiegu. W tym czasie zwiększa się obszar mózgu odpowiedzialny za przetwarzanie sygnałów związanych z palcem.

Bodźce dotykowe z każdego punktu naszego ciała są odbierane przez odpowiedni obszar kory mózgowej. Do rTMS używa się cewki elektromagnetycznej w kształcie ósemki, umieszczonej na skórze głowy tuż nad odpowiednim obszarem mózgu. Krótkie, silne impulsy magnetyczne, stymulują przepływ prądu elektrycznego w mózgu.

Okazało się, że po dziesięciu minutach takiej stymulacji wzrastała zdolność badanych do rozróżniania dwóch blisko usytuowanych bodźców dotykowych - odległość, przy której kłuty dwiema szpilkami ochotnik czuł tylko jedno ukłucie zmniejszyła się o 15 procent. W ciągu dwóch godzin efekt ten stopniowo ustępował.

Szczególnie widoczna była poprawa w przypadku prawego palca wskazującego i związanego z nim obszaru lewej półkuli mózgu (sygnały z prawej połowy ciała trafiają do lewej półkuli mózgu), natomiast czwarty palec prawej ręki, którego kora czuciowa jest tuż obok, nie był tak podatny na rTMS. Stymulacja nie działała na palce nóg.

Naukowcy śledzili reakcję mózgu na stymulację dzięki technice funkcjonalnego rezonansu magnetycznego (fMRI). Okazało się, że pod wpływem rTMS powiększał się obszar reprezentujący palec wskazujący i zmiana ta odpowiadała zwiększonej wrażliwości na dotyk. Jak z tego wynika, stymulacja wywołuje - przynajmniej przejściowe - zmiany w korze mózgowej.
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Online Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26253
MÓZG - inf., budowa, odkrycia
« Odpowiedź #91 dnia: Listopad 23, 2005, 11:28:28 pm »
"Podglądając" stres w mózgu

Wpływ codziennego stresu psychicznego na zdrowy mózg prześledzili po raz pierwszy naukowcy amerykańscy. Badacze liczą, że wyniki ich pracy pomogą lepiej przeciwdziałać negatywnym skutkom, jakie długotrwały stres psychiczny wywiera na nasze zdrowie.
Artykuł na ten temat zamieszcza pismo "Proceeding of the National Academy of Sciences".


Naukowcy z Uniwersytetu Stanu Pensylwania w Filadelfii przebadali mózgi 32 zdrowych pacjentów, których poddano dość typowej stresującej sytuacji, przypominającej np. zdawanie egzaminu. Wszyscy mieli szybko wykonać trudne umysłowe zadanie i równocześnie byli obserwowani.

Stres i emocje towarzyszące zadaniu oceniano na podstawie subiektywnych ocen uczestników, pomiarów hormonu stresu w próbkach ślinie oraz pomiarów tętna. Wielu uczestników doświadczenia przyznało, że zadanie było przyczyną rozproszenia i zdenerwowania.

Do badania mózgów wykorzystano technikę tzw. funkcjonalnego rezonansu magnetycznego, która mierzy przepływ krwi w różnych obszarach mózgu. Gdy rośnie aktywność danego obszaru przepływ krwi jest w nim większy, ze względu na większe zapotrzebowanie na tlen i składniki odżywcze.

Badanie mózgu wykazało, że stres wzmagał przepływ przepływ krwi w prawej brzusznej części kory przedczołowej. Aktywność tego obszaru wcześniej udało się powiązać z negatywnymi emocjami, jak strach czy smutek, oraz ze wzrostem czujności na sygnały o zagrożeniu. Wiadomo również, że nadaktywność prawej brzusznej kory przedczołowej występuje u osób z zaburzeniami na tle lękowym.

Im większy był stres - oceniany subiektywnie oraz na podstawie obiektywnych pomiarów - tym przepływ krwi w tym obszarze był większy, podkreślają naukowcy.

U osób, które przyznawały się do najsilniejszego stresu podczas zadania, aktywność tej części mózgu utrzymywała się nawet po zakończeniu testu. Badacze wykluczają więc, że aktywność tej części mózgu miała związek z wykonywaniem zadania umysłowego.

Ich zdaniem, wynika z tego, że prawa brzuszna kora przedczołowa pełni centralna rolę w reakcji mózgu na stres psychiczny.

Badania te pomogą zrozumieć jaki wpływ może mieć przewlekły, utrzymujący się stres psychiczny na nasze zdrowie - podkreślają naukowcy. Z dotychczasowych obserwacji wynika bowiem, że długotrwała aktywacja brzusznej kory przedczołowej może obniżać odporność i powodować zaburzenia osobowości, przypominają naukowcy.
Pozdrawiam :))
"Starsza Letnia Miotełka"

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
MÓZG - inf., budowa, odkrycia
« Odpowiedź #92 dnia: Listopad 28, 2005, 11:45:56 am »
Dla pamięci mniej znaczy lepiej

Lepsza pamięć wcale nie jest związana z zapamiętywaniem większej liczby szczegółów, ale raczej ze zdolnością do ignorowania nieistotnych informacji - dowodzą naukowcy z USA na łamach tygodnika "Nature".
Innymi słowy, osoby zapamiętujące mniej, pamiętają lepiej - tłumaczą badacze.

Krótkotrwała pamięć obrazów u ludzi ma bardzo ograniczoną pojemność.

Dlatego mimo obecności w naszym otoczeniu wielu obiektów, przeciętny człowiek może jednorazowo zapamiętać od trzech do czterech z nich.

Oznacza to, że istnieje jakiś mechanizm, który pozwala mózgowi wybierać tylko istotne informacje ze środowiska i ignorować inne, mniej potrzebne.

Jak wiadomo ludzie znacznie różnią się pod względem zdolności do
zapamiętywania - niektórzy z nas mogą jednorazowo zapamiętać 1,5
obiektu, a inni nawet do pięciu - przypominają naukowcy.

Najnowsze testy przeprowadzone przez zespół Edwarda Vogela z
Uniwersytetu Stanu Oregon pokazują, że zdolność do ignorowania zbędnych bodźców jest tym co decyduje o możliwościach pamięciowych danej osoby.

Testy pamięciowe przeprowadzono wśród 15 studentów, którym pokazywano na ekranie grupę prostokątów w dwóch kolorach - na każdej połówce ekranu znalazły się po dwa prostokąty granatowe i dwa czerwone. Badani mieli zapamiętać wyłącznie ułożenie obiektów czerwonych na każdej połówce ekranu. Prostokąty granatowe pełniły rolę bodźców rozpraszających.

W czasie gdy studenci wykonywali testy, badacze analizowali minuta po minucie, ile informacji gromadzi się w ich centrum pamięci krótkotrwałej. Aby można to było zrobić, naukowcy sprawdzili najpierw, jakie fale mózgowe odpowiadają danej liczbie obiektów, tj. dwóm prostokątom lub czterem.

Dzięki temu mogli odczytać, czy patrząc na grupę czterech figur w dwóch kolorach - dwie czerwone i dwie granatowe, studenci zapamiętują tylko położenie dwóch czerwonych, czy wszystkich czterech prostokątów.

Studenci znacznie różnili się między sobą pod względem zdolności do filtrowania bodźców rozpraszających. Okazało się, że osoby, które gromadziły w mózgu dane o położeniu wszystkich figur, czyli gorzej filtrowały dane, znacznie słabiej zapamiętywały położenie tych właściwych, czyli czerwonych.

To wskazuje, że zdolność do ignorowania bodźców jest tym, co decyduje o zdolnościach pamięciowych danej osoby, pozwala bowiem zostawić więcej miejsca na ważne informacje - podkreślają badacze.

Ich zdaniem zapominalskie osoby prawdopodobnie mają pamięć przepełnioną mało istotnymi faktami. To czyni je bardziej roztrzepanymi, ale z drugiej strony może też sprzyjać ich kreatywności - spekulują.
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Online Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26253
MÓZG - inf., budowa, odkrycia
« Odpowiedź #93 dnia: Grudzień 04, 2005, 02:39:35 am »
Jak mózg oszukuje ciało
Małgorzata Minta 02-12-2005

Wiemy, która część mózgu mówi: "Jestem za gruba!"

W jednej z przygód "Alicji w Krainie Czarów" bohaterka gwałtownie zmieniała wielkość swojego ciała. Jeden kęs ciasteczka i rosła tak, że jej głowa wyszła przez komin chatki Pędzącego Królika. Jeden łyk soku i mogła przejść przez maleńkie drzwiczki. Podobne przeżycia zafundowali kilkunastu ochotnikom naukowcy z Instytutu Neurologii University College w Londynie, których badania opisuje magazyn "Public Library of Science Biology". Brytyjczycy wykazali, że za wyobrażenia o własnym wyglądzie odpowiada pewien rejon kory mózgowej. Dlatego jeśli twoja przyjaciółka, siostra lub żona wciąż powtarza rozżalonym głosem: "Jestem gruba", nie wiń jej charakteru, ale mózg.

Talia osy po 30 sekundach

Do badań zaproszono 17 zdrowych ochotników, którzy nie skarżyli się na swój wygląd i nie cierpieli na żadne zaburzenia postrzegania. Chcąc sprawdzić, w jaki sposób w umyśle powstaje obraz sylwetki, naukowcy posłużyli się tzw. testem Pinokia. - Sama nazwa najlepiej opisuje jego ideę - mówi kierujący badaniami dr Henrick Ehrsson. - Jednak zamiast czarodziejskiej różdżki używamy wibrujących opasek na nadgarstki. Gdy przyłożymy tak zaobrączkowaną dłoń do nosa i włączymy stymulator, możemy poczuć, że nasz nos np. gwałtownie rośnie i odpycha rękę - dodaje naukowiec.

Podczas eksperymentu badani dotykali się w pasie. Wyposażonych w bransoletki ochotników poproszono o położenie dłoni na talii oraz biodrach. Następnie każdemu z nich zaaplikowano trzy 30-sekundowe serie wibracji, które miały wywołać efekt zmniejszania. Wyniki doświadczenia były równie magiczne jak historie o Alicji. - Po każdej serii pytaliśmy ochotnika, jak się czuje - mówi dr Ehrsson. - Wszyscy odczuli, że ich talia gwałtownie się kurczy, a uda chudną. Niektórzy z badanych twierdzili, że obwód ich talii zmniejszył się aż o jedną trzecią!

Dla mózgu najważniejsza równowaga

Dlaczego poddani eksperymentowi czuli się szczuplejsi, choć wibrujące bransoletki wcale ich nie odchudziły? - Po prostu oszukaliśmy ich mózgi, wmusić im nieco inne wizje sylwetek - mówi dr Ehrsson. Naukowcom udało się też dokładnie określić, który fragment układu nerwowego odpowiada za tworzenie się wyobrażeń o ciele. - Przez cały czas aktywność mózgu była kontrolowana za pomocą funkcjonalnego rezonansu magnetycznego - opowiada neurolog. Rezonans pokazał, że gdy w umysłach badanych pojawiały się fantastyczne wizje dotyczące chudnięcia, w ich mózgach "zapalał się" tylny rejon płata ciemieniowego (część mózgu zaraz nad linią uszu), w którym reprezentowane są wszystkie części naszego ciała.

- Do nakreślenia własnego portretu wykorzystujemy sumę różnych danych, np. wrażeń dotykowych czy wzrokowych. Właśnie za taką syntezę odpowiada tylna część płata ciemieniowego - wyjaśnia dr Ehrsson. - W czasie eksperymentu do mózgów ochotników dochodziły sprzeczne informacje. Po pierwsze, o zapadających się w chudnące ciało dłoniach, a po drugie o tym, że wciąż są one tam, gdzie były. Żeby nie "zwariować", mózg decydował się na "zmianę" rozmiarów ciała. Dzięki temu utrzymywał równowagę.

Teraz badania z udziałem chorych

O tym, że tylna część płata ciemieniowego odpowiada za wyobrażenia o naszym ciele, świadczą też przypadki ludzi, u których ten fragment mózgu uległ uszkodzeniu. - Po wypadku często uważają, że ich kończyny stały się większe lub nienaturalnie małe - mówi dr Ehrsson. Także w niektórych odmianach migreny pacjenci skarżą się na uczucie drastycznego kurczenia się ciała.

Wyniki brytyjskiego eksperymentu mogą znaleźć zastosowanie w leczeniu wielu schorzeń psychicznych, np. anoreksji czy zaburzenia dysmorficznego (patrz ramka). Teraz jedynym sposobem leczenia tych chorób jest psychoterapia. - Na razie wyniki badań Ehrssona mają wartość wyłącznie poznawczą, poszerzają naszą wiedzą o mózgu i procesach, jakie w nim zachodzą - przypomina jednak dr Iwona Szatkowska z Zakładu Neurofizjologii Instytutu Biologii Doświadczalnej im. Nenckiego PAN. - Od lokalizacji jakiejś funkcji w mózgu do zastosowania tej wiedzy w leczeniu schorzeń prowadzi, niestety, długa droga - dodaje. Nie należy się jednak zniechęcać. - Tego typu badania stanowią zwykle wstęp do dalszych, bardziej szczegółowych, które w końcu mogą doprowadzić do opracowania nowych terapii - twierdzi. Tak samo uważa sam dr Ehrsson, który już zapowiedział przeprowadzenie nowych badań - tym razem z udziałem osób chorych.
Pozdrawiam :))
"Starsza Letnia Miotełka"

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
MÓZG - inf., budowa, odkrycia
« Odpowiedź #94 dnia: Grudzień 04, 2005, 09:25:12 pm »
Kofeina poprawia pamięć?

Kawa, dzięki zawartości kofeiny, poprawia zdolności pamięciowe oraz czas reakcji - zaobserwowali naukowcy z Austrii. O wynikach ich badań informuje serwis internetowy EurekAlert.
Jak podkreślają badacze, chodzi tu o pamięć krótkotrwałą, inaczej
roboczą, czyli zdolność szybkiego zapamiętywania informacji na krótki okres czasu, jak zapamiętanie numeru telefonu do momentu gdy go wykręcimy.

Ten rodzaj pamięci jest podstawą procesów umysłowych. Informacje są w niej wprawdzie przechowywane przez krótki czas, ale mogą one być potem wykorzystane i utrwalone w pamięci długotrwałej. Aby sprawdzić wpływ kofeiny na pracę mózgu i zdolności umysłowe, naukowcy z Uniwersytetu Medycznego w Insbruku przebadali mózgi 15 zdrowych osób, podczas wykonywania testów pamięciowych.

Pacjentom prezentowano serię prostych obrazów i poproszono, by ocenili, czy wybrany obraz pokrywa się z pokazywanym nieco wcześniej. Badani mieli reagować tak szybko jak to możliwe, odpowiedź twierdzącą sygnalizowali prawym palcem wskazującym, a negującą - lewym.

Z każdym pacjentem przeprowadzono dwie sesje pamięciowe - raz po
podaniu mu 100 mg kofeiny, co odpowiada jej zawartości w filiżance kawy, drugi raz - po podaniu placebo. Przed doświadczeniem pacjenci nie mogli palić co najmniej przez 4 godziny oraz pić napojów z kofeiną przez 12 godzin.

Okazało się, że kofeina poprawiała krótkotrwałą pamięć pacjentów oraz ich czas reakcji.

Badanie aktywności mózgu, które wykonano w czasie zadania z użyciem techniki funkcjonalnego rezonansu magnetycznego - fMRI, wykazało, że kofeina pobudzała aktywność płatów czołowych mózgu. Jest to obszar, który odpowiada za krótkotrwałe zapamiętywanie. Innym miejscem pobudzanym przez kofeinę była przednia część obręczy mózgu - struktura, która kontroluje koncentrację uwagi. Po placebo nie obserwowano podobnych zmian aktywności.

Te dowodzi, że kofeina może wpływać na naszą sprawność umysłową przez pobudzanie różnych obszarów mózgu - uważają badacze.

Naukowcy zaprezentowali rezultaty swoich badań na dorocznym spotkaniu Towarzystwa Radiologicznego Północnej Ameryki w Chicago.
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Offline Ulka

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 10988
Neurologia
« Odpowiedź #95 dnia: Grudzień 08, 2005, 10:36:00 am »
Neurologia

Porządkuje mózg


Białko odpowiedzialne za formowanie się układu nerwowego odkryli naukowcy ze Szpitala Dziecięcego Uniwersytetu w Toronto.

Odkryte właśnie białko steruje procesem obumierania neuronów




- Odkryliśmy białko p63, najważniejsze, sterujące procesem obumierania części komórek nerwowych w krytycznym okresie tuż po narodzinach - powiedział dr David Kaplan, profesor genetyki molekularnej na Uniwersytecie w Toronto. W momencie narodzin nasz układ nerwowy ma dwa razy więcej komórek nerwowych, niż potrzeba do życia. Organizm eliminuje te, które znajdują się nie tam, gdzie powinny. To właśnie aktywne działanie białka p63 pozwala usunąć te nieużyteczne komórki. Naukowcy podejrzewają, że białko p63 - podobnie jak w procesie formowania się układu nerwowego - przyczynia się także do obumierania komórek w stanach pourazowych czy chorobowych. - Odkrycie tego białka daje nadzieję wszystkim chorym na stwardnienie rozsiane, choroby Parkinsona czy Alzheimera i schizofrenię - powiedział Michael H. Wilson, przewodniczący organizacji NeuroScience w Kanadzie.

kru
Rzeczpospoplita 08.12.05 Nr 286
Ulka-Darek30mpdz & Magda31 &   wspomnienia

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
MÓZG - inf., budowa, odkrycia
« Odpowiedź #96 dnia: Grudzień 08, 2005, 11:00:30 am »
Nadzieja dla upośledzonych

Naukowcy zidentyfikowali cząsteczkę, która może pomóc w terapii ludzi z zespołem Downa.
 
Zespół Downa to jedna z najczęściej występujących wad genotypu człowieka.
 
Mózgi tych osób charakteryzują się podwyższonym poziomem cząsteczek mioinozytu - stwierdzili badacze z Instytutu Psychiatrii przy King's College London. Wpływa to na obniżenie sprawności intelektualnej chorych. Do takiego wniosku doprowadziła analiza pracy mózgu przeprowadzona na 80 osobach, z czego połowę stanowili ludzie zdrowi.

Jak mówi prof. Declan Murphy, który stał na czele zespołu, z wiekiem u osób chorych wzrasta poziom owych niszczących cząsteczek. Dzieje się to w rejonie hipokampu, drobnej struktury odpowiedzialnej głównie za pamięć. Podobne zmiany obserwuje się również wśród ludzi cierpiących na alzheimera.

Zespół Downa jest najbardziej rozpowszechnioną wadą genotypu człowieka. Spowodowany jest tzw. trisomią, czyli obecnością dodatkowego, trzeciego chromosomu - chromosomu 21. Jedno dziecko z zespołem Downa przypada na 700 - 800 porodów. Ryzyko wystąpienia choroby rośnie wraz z wiekiem matki. U kobiet po czterdziestce występuje jeden przypadek na ok. 100 urodzeń.

i.r., bbc
Rzeczpospolita 07.12.05 Nr 285

***
Kolejne doniesienia zD a Alzcheimer

Substancja wspólna dla zespołu Downa i choroby Alzheimera
- PAP, MFi

Podwyższony poziom mioinozytolu u osób z zespołem Downa sprzyja rozwojowi choroby Alzheimera - donoszą naukowcy na łamach najnowszego numeru "Archives of General Psychiatry".

Mioinozytol (myo-inozytol), biologicznie aktywna postać inozytolu, czyli witaminy B8, to ważny składnik tkanki mięśniowej oraz specjalnych komórek nerwowych, tzw. astrocytów, niezbędnych dla prawidłowego ukrwienia neuronów.

Mioinozytol odpowiedzialny jest za utrzymanie prawidłowej objętości i równowagi płynów w astrocytach, a jego nadmiar obserwuje się w przypadku wielu chorób neurodegeneracyjnych, w tym przy stwardnieniu rozsianym i chorobie Alzheimera. Uważa się, że mioinozytol sprzyja formowaniu się złogów amyloidowych, bezpośredniej przyczyny choroby Alzheimera.


Grupa naukowców z Instytutu Psychiatrii King's College z Londynu pod kierunkiem prof. Declana Murphy'ego odkryła, że to właśnie podwyższony poziom mioinozytolu, który obserwuje się u osób z zespołem Downa, sprzyja rozwojowi u tych osób także choroby Alzheimera.

Zespół Downa jest ciężką chorobą genetyczną polegającą na obecności w komórkach trzech, zamiast dwóch, chromosomów 21 (tzw. trisomii chromosomu 21). Choroba charakteryzuje się niedorozwojem fizycznym i umysłowym, trudnościami w uczeniu się i kojarzeniu faktów.

U osób z zespołem Downa poziom mioinozytolu w okolicach hipokampu (obszar mózgu odpowiedzialny za myślenie) jest dużo wyższy niż u osób zdrowych. Jest to przyczyną zaburzeń funkcji umysłowych u tych chorych.

Jak się jednak okazało, mioinozytol może również przyczyniać się do rozwoju u osób z zespołem Downa choroby Alzheimera. U większości pacjentów powyżej 40 roku życia obserwuje się charakterystyczne zmiany w mózgu w postaci złogów amyloidowych, choć nie u wszystkich rozwija się demencja.

Przyczyną nadmiaru mioinozytolu w astrocytach osób z zespołem Downa jest fakt, że białko transportowe dla mioinozytolu kodowane jest przez gen znajdujący się na chromosomie 21. W przypadku trisomii, pojawia się dodatkowa kopia tego genu, a zatem komórki produkują więcej białek transportujących.

Substancja wspólna dla zespołu Downa i choroby Alzheimera
- PAP, MFi
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
Tajemnica dozgonnej miłości ukryta jest w regionie mózgu
« Odpowiedź #97 dnia: Grudzień 10, 2005, 07:48:29 pm »
FIZJOLOGIA. Chemia wierności
- Rzeczpospolita 06.12.05 Nr 284

Cytuj
Nasze badania dowodzą, że miłość to coś, co dzieje się w mózgu, a nie w sercu. Wydzielanie się dopaminy jest związane z reorganizacją połączeń w mózgu, ułatwiając łączenie się zwierząt w pary.
Dopamina - to neuroprzekaźnik produkowany i uwalniany przez komórki nerwowe. Jest m.in. odpowiedzialna za koordynację ruchową i napięcie mięśni (niedobór dopaminy jest przyczyną choroby Parkinsona). Reguluje również procesy emocjonalne i wydzielanie niektórych hormonów podwzgórza. Może być też stosowana leczniczo w większych dawkach podwyższa ciśnienie.

Najczęściej jednak kojarzona jest z uczuciem szczęścia jej pojawienie się w obszarze mózgu o nazwie jądro półleżące daje poczucie euforii.

Wszystkie przyjemne bodźce związane z jedzeniem, piciem i aktywnością seksualną wiążą się ze wzmożonym uwalnianiem dopaminy w tym jednym regionie naszego mózgu. Na tym właśnie polega działanie niektórych narkotyków, które zwiększają wydzielanie dopaminy w mózgu, powodując jednocześnie powstanie wrażenia szczęścia.



Tajemnica dozgonnej miłości ukryta jest w regionie mózgu, którym możemy manipulować - twierdzą amerykańscy badacze eksperymentujący na zwierzętach

Skąd bierze się zjawisko wierności i w jaki sposób można je zbadać?

Zespół naukowców z Uniwersytetu Stanowego Florydy wykorzystał do tego niewielkie gryzonie - norniki preriowe z gatunku Microtus ochrogaster, znane z tego, że samiec z samiczką łączą się w pary, tworząc monogamiczne związki. To zachowanie dość niezwykłe wśród zwierząt, przywiązanie i wierność jednej partnerce przejawia tylko ok. 5 proc. ssaków. Wśród nich są przedstawiciele Microtus ochrogaster - zwierzęta modelowe dla badań nad wiernością.

Miłość jak narkotyk
Według zespołu kierowanego przez Brandona Aragonę za to niezwykłe u zwierząt przywiązanie do partnera odpowiada region mózgu aktywowany przez substancję chemiczną, neuroprzekaźnik - dopaminę. Regulując działanie dopaminy jako bodźca, naukowcy mogli wpływać na zachowanie norników, powodując, że stawały się niewierne.

W warunkach naturalnych, po połączeniu się w pary, zwierzęta te reagują agresywnie na samą nawet obecność przedstawicieli przeciwnej płci - oczywiście z wyjątkiem swojego partnera lub partnerki.

Amerykański zespół odkrył, że w mózgach norników wydziela się wtedy ogromna ilość dopaminy. Działa ona w regionie mózgu o nazwie jądro półleżące. Ten sam obszar mózgu odpowiada m.in. za uzależnienia (od narkotyków) i motywację. - Wydzielanie się dopaminy jest związane z reorganizacją połączeń w mózgu, która całkowicie zmienia ten obszar, ułatwiając łączenie się zwierząt w pary - powiedział Brandon Aragona.

Zmiany w mózgu
Naukowcy postanowili bliżej przyjrzeć się temu mechanizmowi. Za pomocą zastrzyków ze środkami chemicznymi blokowali i aktywowali dwa rodzaje receptorów dopaminowych (tzw. D-1 i D-2) w mózgach norników. Okazało się, że za łączenie się w pary odpowiedzialny jest drugi receptor - D-2. Jednak po długotrwałym przebywaniu z partnerem lub partnerką aktywowany jest receptor D-1 i to właśnie on odpowiada za agresywne zachowanie samców w stosunku do obcych samic. Po zablokowaniu
receptora D-1 agresja taka nie występowała.

Zaobserwowano również, że można manipulować przywiązywaniem się do partnera przez blokowanie i aktywowanie receptora D-2. Gdy go
chemicznie aktywowano, samiec starał się stworzyć trwały związek z najbliższą samiczką - nawet jeżeli wcześniej nie doszło między nimi do jakiegokolwiek kontaktu.

W trzecim doświadczeniu naukowcy zablokowali receptor D-1 u samców pozostających w ustabilizowanych związkach. I tu niespodzianka - małe gryzonie zmieniły się nie do poznania. Z wiernych i opiekuńczych mężów norniki przeistoczyły się w podrywaczy aktywnie szukających przygód z innymi samicami.

Według naukowców zmiany w mózgu wynikające z aktywności dopaminy dadzą się wytłumaczyć mechanizmami ewolucji. - Silne przywiązanie jest reakcją obronną - tłumaczy Aragona. - Norniki są małe i słabe, narażone na ataki drapieżników. Dla potomstwa najkorzystniejsza jest zatem obecność obojga rodziców - powiedział naukowiec.

Mąż z Don Juana
Przed rokiem podobne doświadczenia na nornikach przeprowadzali
naukowcy z Uniwersytetu Emory. Wtedy zamiast dopaminy stosowano hormon o nazwie wazopresyna. Jest ona produkowana przez podwzgórze, a jej najbardziej znana funkcja to regulacja zasobów wody w organizmie.
Do doświadczeń użyto norników Microtus pennsylvanicus, będących całkowitym przeciwieństwem swoich wiernych kuzynów - norników Microtus ochrogaster.

U tych zwierząt mocniejsze "uczulenie" samców na działanie wazopresyny powodowało, że stawały się przykładnymi ojcami rodzin. Naukowcy wyjaśniają to w taki sposób: kiedy norniki kopulują, w ich mózgach uwalniana jest wazopresyna oddziałująca na układ nagrody. To sprawia, że samce czują się szczęśliwe, a swoje szczęście kojarzą właśnie z wybraną samicą.

U samic natomiast podobne działanie ma hormon o nazwie oksytocyna - tyle że jego nadmiar sprawia, iż są one łagodniejsze i bardziej uległe wobec innych samców.

Czy używając substancji chemicznych, można sprawić, by partnerzy
dochowywali sobie wierności? Okazuje się, że tak - wszystko sprowadza się do działania na receptory w mózgu - przekonuje Aragona. - Nasze badania dowodzą, że miłość to coś, co dzieje się w mózgu, a nie w sercu - twierdzi amerykański badacz. Podkreśla również, że cały mechanizm może zostać łatwo rozregulowany przez przyjmowanie narkotyków takich jak kokaina. U ludzi oddziałuje ona na ten sam region mózgu, który - teoretycznie - odpowiada za łączenie się w pary.

- To nie przypadek, że osoby żyjące w ustabilizowanych, trwałych
związkach znacznie rzadziej sięgają po narkotyki - powiedział
naukowiec.

PIOTR KOŚCIELNIAK, na podst. "New Scientist", "Nature Neuroscience"
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
MÓZG - inf., budowa, odkrycia
« Odpowiedź #98 dnia: Grudzień 10, 2005, 09:29:56 pm »
Bisfenol A zakłóca rozwój mózgu

Szeroko stosowany związek, bisfenol A, zakłóca rozwój tkanki mózgowej - informuje pismo "Endocrinology".
Bisfenol A (BPA) jest zawarty w wielu tworzywach sztucznych - poliwęglanach, żywicach epoksydowych i poliestrowych. Można go znaleźć na przykład w pojemnikach na mleko, w warstwie plastiku wyściełającej puszki z konserwami, rurach wodociągowych, a nawet plombach dentystycznych.


Wiadomo, że bisfenol A może działać na żywe organizmy podobnie jak hormon żeński - estrogen, co prowadzi do zaburzeń hormonalnych i może sprzyjać rozwojowi męskiej niepłodności, raka prostaty i raka piersi.

Bezpieczeństwo jego stosowania jest od kilku lat przedmiotem intensywnej debaty.

Zespół dra Scotta Belchera z University of Cincinnati zaobserwował, że "zaskakująco małe" dawki bisfenolu A mogą wywierać szkodliwy wpływ na rozwijającą się tkankę mózgową. Przy okazji po raz pierwszy udało się zaobserwować wpływ estrogenu na rozwój części mózgu niezwiązanych z różnicami płciowymi czy rozmnażaniem - zarówno u kobiet, jak i u mężczyzn.

Badania były powadzone na szczurach. Obserwowano wpływ bisfenolu w okresie odpowiadającym u człowieka trzeciemu trymestrowi ciąży i pierwszym latom życia. Przy braku estrogenu BPA naśladował działanie estrogenu na rozwijające się neurony, a niewielkie ilości bisfenolu całkowicie blokowały działanie estrogenu. Ponieważ estrogen w normalnych warunkach przyspiesza wzrost i reguluje żywotność rozwijających się neuronów, wydaje się, że bisfenol A może zakłócać ten proces.

Analiza molekularnych markerów estrogenu wykazała, że wyraźny -
bliskie maksymalnemu- efekt działania BPA na szczurzy mózg nie tylko wystąpił przy "zaskakująco" niskiej dawce (0,23 części na bilion), ale także ujawnił się w ciągu minut. Podobny poziom bisfenolu można znaleźć w wodzie wodociągowej.

Zdaniem dr Belchera możliwe jest ograniczenie poziomu BPA w wodzie i żywności - dostępne są bezpieczniejsze tworzywa nadające się na opakowania czy instalacje wodociągowe.
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Offline Ulka

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 10988
Język plącze się nam w polu widzenia
« Odpowiedź #99 dnia: Grudzień 28, 2005, 09:55:12 pm »
Język plącze się nam w polu widzenia

   
Na rysunku jedna z plansz, jakie wyświetlano badanym. Zawiadująca prawym okiem i odpowiedzialna za zdolności językowe lewa półkula mózgu radziła sobie ze znalezieniem niebieskiego kwadracika szybciej niż prawa półkula. Język angielski, którym posługiwali się badani, rozróżnia bowiem zieleń i błękit. Sztywne kategorie językowe mogą jednak zakłócać dostrzeganie subtelnych różnic wśród odcieni tego samego koloru

Świat oglądany jednym okiem jest trochę prawdziwszy niż oglądany drugim. Na połowę pola widzenia wpływ ma bowiem język, jakim się posługujesz.

W latach 30. ubiegłego wieku amerykański językoznawca Edward Sapir i jego współpracownik Beniamin Whorf lansowali pogląd, że odrębne kultury zupełnie inaczej postrzegają otaczający je świat. Powodem są różnice między językami, jakimi się posługują. Na przykład Eskimosi mają więcej nazw dla różnego rodzaju śniegu - argumentowali językoznawcy. Krytycy tej koncepcji wskazywali jednak, że narciarze używają jeszcze więcej nazw dla śniegu. Naukowcy z uniwersytetu Kalifornijskiego w Berkeley oraz Uniwersytetu w Chicago, których pracę publikuje najnowszy numer "Proceedings of the National Academy of Sciences", są przekonani, że potrafią pogodzić zarówno zwolenników, jak i przeciwników hipotezy Sapira - Whorfa.

Półkule stają do wyścigu

Dotychczasowe próby doświadczalnego rozstrzygnięcia, czy kontrowersyjna hipoteza jest prawdziwa, czy fałszywa, skupiały się na porównywaniu języków, rozmaicie opisujących kolory. Większość kultur kuli ziemskiej (chociażby Japończycy) ma jeden wyraz na oznaczenie zieleni i błękitu. Czy ludzie posługujący się którymś z tych języków będą inaczej rozpoznawać kolory niż np. Polacy czy Anglicy, którzy mają osobne nazwy na zieleń i błękit? Niestety, różne badania tego zagadnienia dostarczały różnych wyników. Część eksperymentów potwierdzała, że postrzegamy barwy przez filtr języka, a inne doświadczenia temu zaprzeczały.

Teraz naukowcy spojrzeli na problem przez pryzmat wiedzy neurologicznej. - Poprzednie badania dotyczące ewentualnego wpływu języka na percepcję miały tendencję do szukania prostej odpowiedzi "tak" albo "nie". Nasze odkrycia sugerują bardziej skomplikowany obraz oparty na funkcjonalnej organizacji mózgu - podkreśla Aubrey L. Gilbert, kierujący zespołem psychologów i językoznawców z Berkeley i Chicago.

Półkule mózgowe to w pewnym sensie dwa mózgi. Zajmują się odrębnymi zadaniami. Dzielą się także obszarem widzenia. Obraz z lewego oka trafia do prawej półkuli, a z prawego do lewej. Wiadomo, że właśnie lewa półkula jest bardziej zaangażowana w niemal wszystkie zadania językowe. Amerykańscy naukowcy uznali więc, że hipoteza Sapira - Whorfa może działać tylko w przypadku lewej półkuli, a więc prawego oka! Teraz pozostało już tylko sprawdzić, czy tak rzeczywiście jest.

Jak oko szufladkuje

Naukowcy z Berkeley i Chicago przeprowadzili, tak jak ich poprzednicy, eksperyment polegający na rozpoznawaniu kolorów - niebieskiego i zielonego. Przygotowali specjalne gry komputerowe, w których wśród barwnych kwadracików należało wskazać jeden, który ma inny kolor lub tylko inny odcień. Odmieniec był raz po prawej, raz po lewej stronie. Testy przerywane były dodatkowymi zakłócającymi zadaniami. Komputer mierzył czas, w jakim badani radzili sobie z kolejnymi wyzwaniami.

Do doświadczeń zaangażowano 26 amerykańskich studentów (a więc rozróżniających nazwy "zielony" i "niebieski") podzielonych na dwie grupy. Były to osoby mniej więcej 20-letnie, praworęczne (u leworęcznych to prawa półkula jest "skażona" językiem). Daltoniści nie wchodzili w grę.

Nazwy kolorów wyraźnie wpłynęły na czas reakcji w zaprogramowanych zadaniach. Pierwsza trzynastka studentów pomogła udowodnić, że język może przyspieszać znajdowanie różnic. Niebieski kwadracik wśród zielonych zauważano szybciej, gdy pojawiał się przed prawym okiem. Z kolei badani z drugiej grupy szybciej znajdowali niebieski kwadracik różniący się tylko odcieniem od innych kwadracików tego samego koloru, jeśli zobaczyli go lewym okiem. "Upośledzenie" językowe prawej półkuli było w tym przypadku pomocne!

Neurologiczne wyjaśnienie odkrytego fenomenu nie jest jeszcze jasne. Możliwe, że używany przez nas język bezpośrednio modyfikuje widzenie - natychmiast dzieląc dostrzegane kolory na kategorie i przypisując im dostępne nazwy. Być może też wspomaga kolejne czynności mózgu, należące już do procesu podejmowania decyzji. Tak czy inaczej - udało się dowieść, że wpływ języka na postrzeganie rzeczywistości zachodzi. W dodatku - dotyka tylko połowy pola widzenia. Jedno oko jest wolne od uprzedzeń.

http://serwisy.gazeta.pl/nauka/1,34148,3086921.html
Ulka-Darek30mpdz & Magda31 &   wspomnienia

 

(c) 2003-2017 Team Dar Życia :: nota prawna :: o plikach Cookies :: biuro@darzycia.pl
Polecamy:   Forum o zwierzętach