Aktualności: Zapraszamy na nowo powstałe Forum dyskusyjne o szyciu http://forum.metkiiwszywki.pl

Autor Wątek: MÓZG: Inf., budowa, odkrycia oraz Światowy Tydzień Mózgu  (Przeczytany 161422 razy)

Online sonia

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 25339
    • Dar Życia
MÓZG - inf., budowa, odkrycia
« Odpowiedź #250 dnia: Marzec 07, 2008, 12:59:40 am »
Istnieje już maszyna do czytania myśli!

"Maszyna do czytania myśli", która dotąd wydawała się jedynie wytworem fantastyki naukowej, staje się rzeczywistością - pisze w najnowszym numerze ukazujący się w Londynie tygodnik "Nature".

Zespół amerykańskich naukowców - wykorzystując skaner podobny do tych, które są stosowane do diagnozowania chorych - skonstruował skomputeryzowany system, który potrafi odczytywać w mózgu obrazy obserwowane w danej chwili przez człowieka.

W praktyce maszyna "czyta" to, co rejestruje ludzki umysł. Funkcjonuje ona ze znaczną precyzją: komputer potrafi oczytać prawidłowo dziewięć obrazów na dziesięć, podczas gdy w przypadku zwykłego zgadywania stosunek ten wynosiłby osiem do tysiąca. Badania prowadzone przez konstruktorów "maszyny do czytania myśli" otwierają - według "Nature" - perspektywę odczytywania myśli i obrazów oglądanych w czasie snu lub też wspomnień, pozornie wymazanych ze świadomości. Amerykańscy badacze wysuwają nawet hipotezę, że nową technikę można będzie z czasem zastosować do odkrywania "przestępstw popełnianych tylko w myśli", co zresztą stanowiłoby poważne zagrożenie intymności i praw obywatelskich.

Na razie skaner w swej pierwszej wersji jest w stanie rejestrować pracę mózgu w trakcie oglądania przez człowieka widoków lub setek zdjęć, kolorowych bądź czarno-białych. Operator, przed którym te widoki lub zdjęcia są zasłonięte, widzi je skanując pracę mózgu badanej osoby, czyli patrzy na nie za pośrednictwem mózgu badanej osoby.

Podczas jednego z eksperymentów pokazano badanemu 120 zdjęć i obrazów, a pracownik naukowy posługujący się skanerem odczytał prawidłowo za pomocą komputera 90 procent spośród nich.

- W przyszłości będziemy mogli śledzić za pomocą maszyny sny człowieka i czytać w jego pamięci nawet wspomnienia, które zatarły się w jego świadomości - oświadczył prof. Jack Galliant, neurolog z uniwersytetu w Berkeley (Kalifornia), który kieruje ekipą naukowców prowadzących opisywane badania.

Według Gallianta, za 30 do 50 lat ta technika będzie całkowicie dostępna dla społeczeństwa. - Od nas tylko zależy jaki zrobimy z niej użytek - dodał uczony.
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 18,1l. , Domowa terapia

Pan Rajek

  • to weteran
  • polecający usługi
  • *******

Online sonia

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 25339
    • Dar Życia
MÓZG - inf., budowa, odkrycia
« Odpowiedź #251 dnia: Marzec 10, 2008, 01:12:52 pm »
Naukowcy podejrzą, co masz w głowie

Jesteśmy coraz bliżej chwili, gdy będzie można oglądać cudze sny i przywracać wzrok niewidomym. Neurobiolodzy całkiem nieźle potrafią już śledzić obrazy, które tworzą się nam w głowie - informuje dziś "Nature"

"Pismo brajla, biała laska i pies przewodnik są skazane na zapomnienie. Do końca tego stulecia będą tak przestarzałe, jak parowóz w czasach samolotów " - pisał kilka lat temu, tuż przed śmiercią, dr William Dobelle, autor pionierskich doświadczeń nad elektroniczną protezą oka. Już teraz jego słowa zaczynają się spełniać. Dziś w "Nature" naukowcy z Kalifornii donoszą, że udało im się spojrzeć na świat oczami innego człowieka. A dokładniej: że śledząc aktywność mózgu, potrafią rozpoznać, co widzi badana osoba.

Kora niczym telewizor

Sekret w tym, że obrazy, które trafiają do naszych oczu, są w siatkówce przetwarzane na sygnały elektryczne. Trafiają one nerwami do kory wzrokowej położonej w tylnej, powierzchniowej części mózgu. Od dawna podejrzewano, że różne rejony tej kory specjalizują się w obrabianiu określonych sygnałów, np. płynących z wybranego fragmentu pola widzenia.

Zespół psychologów, neurobiologów i fizyków z Uniwersytetu Kalifornijskiego wziął więc pod lupę aktywność kory wzrokowej. Badano pracę mózgu dwóch młodych mężczyzn (na ochotnika zgłosili się naukowcy biorący udział w projekcie). Na początek każdy z nich musiał przejrzeć 1750 czarno-białych zdjęć. Sekunda prezentacji obrazka, sekunda przerwy i kolejne zdjęcie. Uwieczniono na nich najróżniejsze obiekty znane z codziennego życia - ludzi, zwierzęta, budynki, jedzenie, krajobrazy, a także wzory geometryczne.

Podczas całego pokazu drobiazgowo mierzono rezonansem magnetycznym aktywność kory wzrokowej uczestników doświadczenia. Naukowcy podzielili ją na kilka tysięcy maleńkich obszarów - wokseli (czyli trójwymiarowych pikseli). Potem nadszedł czas na żmudną analizę. Sprawdzano, jakie woksele pobudzały się w reakcji na kolejne zdjęcia pokazywane badanym. Gdy uczeni uznali, że znaleźli pewne zależności, nadszedł czas próby. Tym razem "królikom doświadczalnym" (i tylko im) pokazano po 120 nowych obrazków i znów skrupulatnie mierzono aktywność kory wzrokowej.

Zadaniem prowadzących eksperyment (nie mieli oni pojęcia, w jakiej kolejności badani oglądali obrazki) było połączenie w pary zdjęć i odpowiadających im zapisów aktywności mózgu. Jest to możliwe tylko wtedy, gdy wiemy, jakie neurony powinny się "zapalić", reagując na dany obraz. I co? Pełen sukces! W przypadku pierwszego z badanych trafnie zidentyfikowano aż 110 zdjęć, u drugiego - 86. Błędy pojawiały się najczęściej wtedy, gdy próbowano odróżnić od siebie obrazy o podobnej strukturze, na przykład zdjęcie człowieka stojącego przed domem od zdjęcia posągu przed muzeum.

- Okazało się, że różne woksele w korze wzrokowej odpowiadają różnym rejonom zdjęcia. I każdy woksel reagował na struktury (np. krawędzie obiektów) pojawiające się w pewnej małej części fotografii - powiedział "Gazecie" Kendrick Kay, główny autor publikacji. - Nasz model sprawdzaliśmy tylko w tzw. niższej korze wzrokowej, gdzie następuje prosta obróbka i rozdział sygnałów w zależności od ich intensywności i położenia w przestrzeni. Z wyższą korą wzrokową jest trudniej, bo są dowody na to, że różne jej rejony mogą odpowiadać treści i znaczeniu widzianego obrazu.

W wyższej korze analizowane są nie tylko woksele, ale dokonuje się głębsza analiza obrazu - z szukaniem jego znaczenia, odwołaniami do wspomnień, doświadczeń i emocji.

Lusterko pełne snów

Po co robić takie badania? Bo dzięki nim uczymy się, jak mózg odbiera i przetwarza bodźce płynące z całego ciała, w tym od narządów zmysłu. A im lepiej poznamy "język" mózgu, tym lepiej będziemy mogli wspomagać jego pracę, leczyć choroby lub urazy. Zyskamy szansę na doskonalsze neuroprotezy - urządzenia zastępujące np. utracony słuch lub wzrok.

Gdy z dużą dokładnością będziemy wiedzieli, które neurony kontrolują poszczególne fragmenty pola widzenia, będziemy w stanie dużo lepiej podłączyć elektrody przenoszące sygnał z zastępujących oczy kamer. A chętnych do przywracania wzroku jest wielu - prace zapoczątkowane przez dr. Dobelle'a kontynuuje kilkanaście uniwersytetów, instytutów naukowych i firm prywatnych na całym świecie.

Doniesienie z "Nature" może też doprowadzić do rozwoju dziedziny żywcem przeniesionej z bajek. Znacie "Akademię pana Kleksa"? Każdy z chłopców w Akademii miał przy łóżku lusterko, w którym odbijały się jego senne marzenia. Uczniowie oddawali je co rano Kleksowi, który uważnie oglądał wszystkie sny i nagradzał najciekawsze. Zabawne, ale takie urządzenie ma szansę powstać naprawdę! W tej chwili, posługując się wyłącznie wykresami aktywności mózgu, nie potrafimy jeszcze odtworzyć obrazu, który widzi człowiek. Potrafimy tylko wybrać właściwy obraz z grona innych, jednak neurobiolodzy są przekonani, że każdy proces zachodzący w głowie człowieka ma swój biologiczny odpowiednik. I jeśli tylko obrazy, które widzimy w nocnych marzeniach, aktywują korę wzrokową, to do ich analizy da się zastosować metodę opracowaną na Uniwersytecie Kalifornijskim.

Jest szansa, że kiedyś będziemy mogli podglądać obrazy pojawiające się w głowie śpiącego czy marzącego człowieka. A wtedy drżyjcie niewierni mężowie i pracownicy myślący o niebieskich migdałach!

Źródło: Gazeta Wyborcza Piotr Kossobudzki 2008-03-06
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 18,1l. , Domowa terapia

Online sonia

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 25339
    • Dar Życia
MÓZG - inf., budowa, odkrycia
« Odpowiedź #252 dnia: Marzec 11, 2008, 12:24:38 pm »
Jest do pomyślenia, że długotrwałe skutki ekspozycji na nanocząsteczki z ruchu drogowego mogą zakłócać normalne funkcjonowanie mózgu i obróbkę informacji  
naukowcy z Uniwersytetu Zuyd

Diesel zatruwa mózg

NAUKOWCY: SPALINY DIESLOWSKIE SZKODZĄ



Wdychanie spalin dieslowskich może powodować długotrwałe zaburzenia funkcjonowania
mózgu - informują naukowcy z Holandii.
Holenderscy uczeni ustalili, że bardzo małe cząsteczki sadzy z dieslowskich spalin mają wpływ na aktywność mózgu. Jest to kolejny krok w badaniach, które do tej pory wskazywały na to, że nanocząstki są w stanie poprzez drogi oddechowe dotrzeć do mózgu i osadzić się na nim.

Paul Brom wraz z zespołem badawczym z Uniwersytetu Zuyd umieścili dziesięciu ochotników w pomieszczeniu wypełnionym dieslowskimi spalinami. Podczas trwającego godzinę badania naukowcy monitorowali ich fale mózgowe za pomocą encefalografu.

Okazało się, że stężenie spalin było podobne do występującego na ruchliwej drodze czy w warsztacie.

- Możemy jedynie spekulować, co skutki te mogą oznaczać w przypadku chronicznej ekspozycji na zanieczyszczenia napotykane w ruchliwych miastach, gdzie poziom takich drobinek bywa bardzo wysoki - powiedział Brom.

Już w połowie badania fale mózgowe wykazały reakcję stresową. Taka sytuacja sugeruje zachodzenie zmian w przetwarzaniu informacji w korze mózgowej.

"Jest do pomyślenia, że długotrwałe skutki ekspozycji na nanocząsteczki z ruchu drogowego mogą zakłócać normalne funkcjonowanie mózgu i obróbkę informacji"
 - uważają badacze. Dodają jednak, że potrzebne są dalsze badania, aby można było określić jaki wpływ na pamięć i zachowanie człowieka ma taki stres.

Do tej pory przyjmowało się, że nanocząsteczki z zanieczyszczeń na drogach mają wpływ na zachorowania na choroby dróg oddechowych i sercowo-naczyniowe.

Wyniki badań zostały opublikowane w czasopiśmie "Particle and Fibre Toxicology" poświęconym toksykologii cząstek i włókien.

kak//gak tvn24
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 18,1l. , Domowa terapia

Offline ilonadora

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 8422
    • http://wwwmojedzieciaki.blox.pl/html
MÓZG - inf., budowa, odkrycia
« Odpowiedź #253 dnia: Marzec 12, 2008, 09:55:17 pm »
Mózg uzdrowi się sam – jeśli mu na to pozwolimy

Mózg ma większe możliwości adaptacyjne niż nam się wydaje. Nawet kilkadziesiąt lat po udarze komórki nerwowe są w stanie przeprogramować się i wytworzyć nowe struktury – niedowład ustępuje, zdolność mowy powraca. Nowe, lepsze sposoby leczenia mają pomóc weteranom wojennym i osobom cierpiącym na schorzenia psychiczne.

Lani Bernier stała pod prysznicem, kiedy nagle jej lewa strona ciała zaczęła w dziwny sposób słabnąć. Za chwilę ciężarna kobieta straciła równowagę. Bez cienia wątpliwości zdiagnozowano u niej udar mózgu. Z powodu zapalenia mięśnia serca w organizmie trzydziestotrzyletniej kobiety powstał skrzep krwi, który zaczopował naczynie krwionośne w mózgu.
Miliardy komórek nerwowych, odpowiadających za ruchy lewej strony ciała, zostały pozbawione dopływu tlenu - lewa noga w ogóle nie reagowała, a lewa ręka zwisała bezwolnie. Lani Bernier wydała na świat zdrowe dziecko, ale wobec następstw udaru była bezradna. W 1987 roku, po czterech miesiącach fizykoterapii, została wypisana ze szpitala jako “wyrehabilitowana”.

Odtąd Lani, matka trojga dzieci, z wykształcenia chemiczka pochodząca z amerykańskiego stanu Wirginia, wykonywała wszystkie czynności w gospodarstwie domowym i laboratorium przy pomocy prawej ręki. Palce lewej ręki przykurczyły się w pięść.

Jednak 20 lat później role się odwróciły. Prawą, zdrową dłoń Bernier unieruchomiła w specjalnej rękawiczce, a lewa, chora, musiała przejąć wszystkie obowiązki prawej. Przykurczonymi palcami chwytała plastikowe klocki. W ciągu 45 sekund potrafiła ustawić wieżę z osiemnastu klocków.

Zajęcia w Oddziale Neurorehabilitacji Uniwersytetu Stanu Alabama w Birmingham trwają trzy godziny. Bernier raz wkłada piłeczki golfowe do skrzynki, innym razem zbiera karty do gry. Wieczorem czuje się wyczerpana. Jednak rękawiczka zostaje na prawej ręce aż do momentu zaśnięcia - po to, żeby lewa ręka została zmuszona do ruchu.

Te niewinne tortury już po kilku dniach pokazują swój leczniczy skutek. – Jestem teraz w stanie zrobić wiele rzeczy, z którymi do tej pory sobie nie radziłam - mówi Bernier chwaląc się swoimi małymi zwycięstwami: potrafi już wyciągnąć ubrania z szuflady, podnieść słuchawkę, przekręcić wyłącznik światła - wszystko bez trudu i za pomocą lewej ręki.

Sukces polega na zastosowaniu dotychczas mało znanej metody terapeutycznej, rozwiniętej przez psychologa Edwarda Tauba z Uniwersytetu Stanu Alabama. - Moim celem jest doprowadzenie do zmiany pracy mózgu u pacjenta – mówi naukowiec.

Przymus użycia sparaliżowanej ręki dociera do mózgu już po kilku dniach. Tam, gdzie udar spowodował obumarcie komórek, obszary znajdujące się w pobliżu przejmują funkcje motoryczne. Mózg dokonuje samoistnego uzdrowienia. Paraliż stopniowo cofa się lub nawet całkowicie zanika.

W dwóch badaniach, w których uczestniczyło ponad 300 pacjentów, trening Tauba potwierdził swoją skuteczność. U prawie wszystkich uczestników badania odnotowano pod względem klinicznym “znaczącą poprawę”. Szczególnie zachęcające jest to, że sukces tego rodzaju terapii nie jest zależny od wieku pacjenta, ani od tego, jak dawno temu zanikły czynności motoryczne. Fakt, że Bernier odnosi takie sukcesy 20 lat po udarze, nie dziwi terapeutów. Pomogli już przecież pacjentowi, który przeżył udar mózgu w wieku dziecięcym i żył ponad 50 lat ze sparaliżowaną jedną stroną ciała.

Jak wykazują badania, poprawie stanu neurologicznego towarzyszą duże zmiany w mózgu. Czynność elektryczna w danym obszarze podwaja się, dochodzi do poprawy ukrwienia, do wzrostu zapotrzebowania na tlen i do zwiększenia objętości. Ostatnio naukowcy odkryli dodatkowy efekt. Trening Edwarda Tauba zmienia budowę tkanki w regionach kory mózgowej odpowiedzialnych za czynności ruchowe.

Psycholog Wolfgang Miltner z Uniwersytetu w Jenie odkrył to zjawisko, kiedy podczas rezonansu zwrócił uwagę na zagęszczenie tkanki nerwowej. Taub twierdzi: - Trening spowodował znaczny wzrost masy substancji szarej. Poza tym, pojawiły się przesłanki, które pozwalają sądzić, że zwiększenie masy substancji szarej związane jest z powstaniem nowych komórek nerwowych.

Wyniki badań, które niebawem mają ukazać się w literaturze fachowej, są dowodem na zdumiewającą plastyczność mózgu aż do późnego wieku.

Drzemiąca w mózgu moc uzdrawiająca może zostać wykorzystana także przeciw innym dolegliwościom. Edward Taub leczył w ostatnim czasie ludzi, którzy na skutek stwardnienia rozsianego cierpią na niedowład kończyn górnych, oraz weteranów wojennych, którzy wrócili z wojny z Iraku z urazami mózgu.

Naukowiec Michael Merzenich z Kalifornii prowadzi badania na pacjentach, którzy cierpią na zaburzenia świadomości. Pacjenci próbują wprawić swój mózg przy pomocy ćwiczeń logicznych w stan, w którym zostaną wyzwolone neuroprzekaźniki. Dzięki temu próbuje się wyeliminować stosowanie środków psychofarmakologicznych.

Nowe wyobrażenie o mózgu jako plastycznej masie kłóci się z poglądem, reprezentowanym przez wielu lekarzy, którzy uważają mózg za strukturę mało elastyczną. Uznają oni za sensowne jedynie stosowanie farmaceutyków, a na pewno nie trening fizyczny.

Przez taką postawę lekarzy ludzie po udarze nie mają szans na wykorzystanie w pełni potencjału swojego mózgu do samouzdrowienia. Terapeuci informują pacjentów o tak zwanym momencie “plateau”, osiąganym po kilku miesiącach po udarze, po którym dalsza poprawa nie jest już możliwa. Skutek? Lekarze i fizjoterapeuci o wiele za wcześnie kończą rehabilitację i uznają poszukiwanie alternatywnych prób leczenia za mijające się z celem.

Na tym nie koniec. Według krytyków wiele metod stosowanych m.in. podczas leczenia osób z ciężkimi urazami mózgu jest źle ukierunkowanych. Rehabilitacja tradycyjnie bazuje na technikach, które mają za zadanie skompensowanie straconych funkcji, zamiast “zamiany samych deficytów”, twierdzi neurolog Michael Selzer z Uniwersytetu Stanu Pensylwania w Filadelfii.

- Cel terapii musiałby brzmieć następująco: leczyć defekty mózgu wykorzystując jego zdolności do adaptacji i samouzdrowienia - twierdzi Selzer.

Merzenich uważa, że mózg nie jest skostniałą płytą z danymi, lecz żywym organem, zdolnym do adaptacji. W jednym z eksperymentów amputował małpie palec, przerywając w ten sposób połączenie nerwowe między palcem i mózgiem. Obszar, odpowiedzialny w korze mózgowej za odjęty palec, nie stał się jednak bezużyteczny. Co więcej komórki nerwowe z tego obszaru zaczęły reagować na sygnały wysyłane z sąsiedniego, nienaruszonego palca.

Neurolog Alvaro Pascual-Leone z Beth Israel Deaconess Medical Center w Bostonie unaocznił, jak szybko dochodzi do zmian w mózgu. Zawiązał oczy zdrowym ochotnikom i nauczył ich alfabetu Braille’a. Już po dwóch dniach przebywania w ciemności komórki nerwowe kory wzrokowej reagowały na zmysł dotyku, kiedy palec najeżdżał na wypukłe litery.

Plastyczność wyjaśnia również, dlaczego mózg tak szybko zapomina, jak używać chorej ręki. Komórki nerwowe, odpowiedzialne za sterowanie ręką, od razu szukają nowego zadania. Jednak zapominanie może w każdej chwili zostać odwrócone - właśnie dzięki plastyczności.

W jednym z eksperymentów Taub spowodował u małpy przerwanie włókien nerwowych łączących rękę i mózg. Zwierzę mogło wprawdzie poruszać ręką, ale nie jej nie czuło. Po pewnym czasie korzystało z ręki coraz rzadziej i w końcu przestało jej używać. Jednak gdy Taub umieścił zdrową rękę na kilka tygodni w temblaku, małpa z powrotem zaczęła używać zdrętwiałej ręki. A gdy temblak usunięto, małpa dalej korzystała z niesprawnej ręki i to do końca swojego życia. Mózg poddał się trwałemu przeprogramowaniu, co stało się podwaliną metody Tauba.

Metoda ta ma zastosowanie nie tylko w przypadku pacjentów ze sparaliżowanymi członkami, lecz również w przypadku osób, u których udar zniszczył ośrodek mowy. Osoby takie mają tendencję do używania gestów lub zapisywania swoich komunikatów.

Psychologowie zastosowali trik. W tym celu kazali pacjentom z zaburzeniami mowy uczestniczyć w grze, która polega na tym, żeby dobierać karty z przedstawionymi na niej przedmiotami. Gracze muszą trzymać się określonych reguł. Nie mogą tylko wskazać na kartę, lecz muszą, niezależnie od tego, jak ciężko im to przychodzi, o nią zapytać.

Na początku gry dozwolona jest metoda opisowa. Jeśli ktoś nie pamięta słowa “słońce”, może powiedzieć: “rzecz, która jest ciepła”. W trakcie gry reguły stają się coraz bardziej surowe. Na koniec gracz powinien sformułować poprawnie całe zdanie: “Panie Kowalski, czy mogę dostać kartę ze słońcem?”. W badaniu obejmującym 32 godziny gry w ciągu 10 dni metoda przyniosła imponujące efekty. Komunikacja między uczestnikami wzrosła o 30 procent.

Lekarze Farsin Hamzei i Cornelius Weiller z Kliniki Neurologii na Uniwersytecie w Fryburgu zamierzają zmienić mózg pacjentów po udarze przy pomocy złudzenia optycznego. Pacjent wykonuje zadanie na stole używając zdrowej ręki i obserwuje swoją czynność w lustrze. W ten sposób zyskuje wrażenie, że porusza sparaliżowaną ręką. Jak wykazały pierwsze eksperymenty z wykorzystaniem zdrowych praworęcznych ochotników ten iluzoryczny obraz może spowodować zmiany w mózgu. W wyniku eksperymentu sprawność palców lewej, nietrenowanej dłoni znacznie się poprawiła. Naukowcy z Fryburga chcą niebawem zastosować metodę z lustrem na prawdziwych pacjentach.

Najważniejsze jest ćwiczyć, ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyć. Edward Taub jest też tego zdania. Odkąd kazał podpisywać swoim pacjentom “umowę właściwego postępowania”, w której zobowiązują się do noszenia zdrowej dłoni w specjalnej rękawiczce, odnosi coraz większe sukcesy.

Taub lubi opowiadać historię jednego ze swych pacjentów, Michaela Bernsteina, który doznał prawie cudownego uzdrowienia. Gdy jesienią Bernstein obchodził swoje siedemdziesiąte urodziny, grał na fortepianie dla swoich gości Mozarta i Brahmsa przez bite pół godziny.

- Jego lewa ręka stała się znów tak samo sprawna jak prawa - opowiada z dumą Taub podtrzymując swoich pacjentów na duchu, że każdy, nawet najmniejszy wysiłek się opłaca. - W trakcie treningu poprawa będzie coraz mniej zauważalna, ale za to efekt końcowy będzie coraz bardziej widoczny.

onet wiem
"Być bohaterem przez minutę, godzinę, jest o wiele łatwiej niż znosić trud codzienny w cichym heroizmie."
Ilonadora i czwórka pociech

Online sonia

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 25339
    • Dar Życia
MÓZG - inf., budowa, odkrycia
« Odpowiedź #254 dnia: Marzec 18, 2008, 09:28:48 am »
Komputerowa gimnastyka szarych komórek

Rynek produktów służących do stymulowania pracy mózgu rośnie. Korzystają z nich starzy i młodzi.

Wystarczy komputer i specjalne oprogramowanie, by opóźnić a może nawet zapobiec rozwojowi demencji czy choroby Alzheimera. Nowoczesny sprzęt może służyć także w terapii dzieci cierpiących na ADHD (zespół nadpobudliwości psychoruchowej).

Podobne programy terapeutyczne stają się coraz bardziej popularne. W latach 2005 – 2007 podwoiła się wartość amerykańskiego rynku produktów pomocnych w stymulowaniu aktywności mózgu. W rezultacie, jak wynika z obliczeń firmy SharpBrains, jego wartość wyniosła 225 mln dolarów.

Przyczyniła się do tego między innymi Karen George z Kalifornii, matka Aleksa.

Kiedy chłopiec miał 10 lat, zdiagnozowano u niego ADHD. Matka nie chciała się zgodzić na terapię farmakologiczną. Zapisała syna do udziału w badaniach programu komputerowego, którego celem była gimnastyka szarych komórek odpowiedzialnych za pamięć krótkotrwałą.

W trakcie pięciotygodniowego kursu chłopiec spędzał przy komputerze godzinę dziennie. Musiał wykonywać serię ćwiczeń zwiększających zdolność koncentracji umysłu. Do zadań Aleksa należało np. powtórzenie sekwencji migającego światła, które było emitowane przez robota.

Kurs przyniósł oczekiwane rezultaty. – Zauważyłam to od razu – opowiada Karen Ge-orge. – Syn zaczął sobie lepiej radzić ze swoimi codziennymi obowiązkami. Co ważne, w związku z tym, że program przypominał grę, lubił z niego korzystać.

– Gry nieposiadające dowodów terapeutycznej skuteczności, na dłuższą metę nie będą cieszyć się popularnością – uważa Jonas Jendi, dyrektor firmy Cogmed. To ona stworzyła program, z którego korzystał Alex.

Dlatego producenci starają się o uznanie ich produktów za prozdrowotne. Udało się to firmie NovaVision Inc. Amerykańska Agencja ds. Żywności i Leków potwierdziła skuteczność jej programu służącego poprawie (poprzez stymulację odpowiednich regionów mózgu) wzroku u osób po udarze i innych urazach neurologicznych.

Oprócz entuzjazmu nowatorskim metodom towarzyszą także wątpliwości. Dotyczą one długofalowej skuteczności terapii. – Krótkoterminowe rezultaty są optymistyczne.

Niestety, niejasne jest, jak długo mogą się utrzymać – przyznaje Stephen Bozylinski, neuropsycholog, który zajmuje się testowaniem na rzecz Cogmedu program służącego pomocą dzieciom z zaburzeniami uwagi. Potwierdza to Karen George. – Po roku stan Aleksa uległ pogorszeniu. Zdecydowaliśmy się na farmakoterapię – opowiada. Jak dodaje, stało się tak również z braku czasu, jaki musiałaby poświęcić terapii dziecka.


Przełamać rutynę

„Mózg pod pewnym względem przypomna mięsień: im więcej się go używa, tym dłużej można korzystać z jego pracy“ – w wydanej w 2007 roku książce „Zadbaj o mózg“ pisze amerykański psychiatra Daniel G. Amen. Proponuje rozmaite ćwiczenia umysłu.

Radzi, by z oddaniem uczyć się nowych umiejętności, w celu stymulowania wielu obszarów mózgu przełamywać rutynę swojego życia. Pomóc w tym może każda aktywność, którą będziemy wykonywać z pasją, np. gra w tenis stołowego.

Źródło : Rzeczpospolita
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 18,1l. , Domowa terapia

Offline Emilianka

  • User z prawami do pisania
  • Wyjadacz
  • *****
  • Wiadomości: 3124
MÓZG - inf., budowa, odkrycia
« Odpowiedź #255 dnia: Marzec 18, 2008, 12:35:10 pm »
Więcej na temat szkodliwego działania spalin na mózg:

Spaliny zmieniają działanie mózgu

Badacze ze Zuyd University twierdzą, że tylko godzina wdychania spalin wystarczy, by zmienić sposób, w jaki działa mózg. Od dawna wiedziano, że cząsteczki inhalowanych związków docierają do tego ważnego organu, ale teraz po raz pierwszy udało się wykazać, że mogą one wpływać na przebieg przetwarzania informacji. Naukowcy odtwarzali warunki, w jakich pracuje się w garażu albo na poboczu dróg (Particle and Fibre Toxicology).

Holendrzy poprosili 10 ochotników, by spędzili 60 minut albo w pomieszczeniu z czystym powietrzem, albo w pokoju wypełnionym gazami i innymi substancjami powstającymi przy spalaniu diesla. W tym czasie i przez następną godzinę monitorowano działanie ich mózgu za pomocą EEG.

Po ok. półgodzinie u osób z drugiej grupy w zapisie pojawiły się oznaki reakcji stresowej. Były one widoczne także po opuszczeniu zanieczyszczonego pokoju. Szef zespołu naukowców, Paul Borm, podkreśla, że można się tylko domyślać, jak oddziałuje na mózg skażenie powietrza w dużych miastach, gdzie stężenie chociażby sadzy jest dużo wyższe, a ekspozycja chroniczna. Nanocząsteczki mogą interferować z normalnym działaniem mózgu i przetwarzaniem informacji. Trzeba jednak dalszych badań, by rozpoznać ten efekt.

Ken Donaldson, profesor toksykologii układu oddechowego z Uniwersytetu w Edynburgu, podkreśla, że odpowiedź mózgu na nowy zapach nie jest niczym zaskakującym. Twierdzi, że reakcja fizjologiczna nie musi być negatywna, ponieważ jednak może występować efekt długoterminowy, warto go określić.

Badanie wpływu zanieczyszczenia powietrza na mózg stwarza problemy natury metodologiczno-etycznej. Mimo zgody wyrażonej przez ochotników, podczas eksperymentu naraża się ich zdrowie. Jeśli naukowcy decydują się na podłużne badania populacyjne, także natrafiają na przeszkody. Choroby mózgu nie są bowiem często uwzględniane w aktach zgonu. Jako przykład podaje się pacjentów z chorobą Alzheimera, którzy często umierają z powodu infekcji. Co jednak bardzo istotne, podobne uszkodzenia jak u chorych z alzheimeryzmem odnotowano u psów żyjących w bardzo zanieczyszczonym mieście Meksyk.

Anna Błońska

źródło: BBC

Online sonia

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 25339
    • Dar Życia
MÓZG - inf., budowa, odkrycia
« Odpowiedź #256 dnia: Marzec 21, 2008, 11:45:26 pm »
Rola węchu


Doceniona potęga węchu
- Ewa  Grzybowska, ze Strony Stow. SI

Starożytni filozofowie traktowali go z wyraźną pogardą. Arystoteles uważał węch za najniższy z ludzkich zmysłów, zaś Kant umieścił na dnie zmysłowej hierarchii argumentując, iż jest najbardziej subiektywnym i najmniej godnym zaufania sensorycznym źródłem wiedzy człowieka o świecie.

Naukowcy XX-go wieku zaczęli stopniowo przywracać zmysłowi powonienia utracony respekt. Freud interpretował lekceważący stosunek do wrażeń węchowych, jako ukryty lęk przed ich wielką siłą ,mocno związaną ze sferą  erotyczną.  Zaczęła wzrastać liczba dowodów wskazujących na doniosłą rolę węchu w życiu człowieka - odkryto, że zmysł powonienia oprócz swoich typowych zadań dostarcza także informacji z pozoru nie mających z węchem nic wspólnego.. Zapachy wpływają u ludzi na aktywność seksualną, stymulują do zwiększonego wysiłku, a nawet wpływają na chęć wydawania pieniędzy.

Dostarczają informacji o charakterze społecznym – pozwalają łatwiej definiować „przyjaciela” i „wroga” .Pojęcie „swojskiej atmosfery” ma bardzo istotną węchową konotację. Potęgę węchu docenili też wojskowi - w laboratoriach amerykańskiej armii trwają eksperymenty z bronią zapachową mającą służyć do bezkrwawego rozpędzania  demonstracji.

Za badania nad genetycznym uwarunkowaniem tego zmysłu Richard Axel z Columbia University i Linda Buck z centrum Badania Raka w Seatle  otrzymali w 2004 roku Nagrodę Nobla.

Odkryli oni tysiąc różnych genów, które pozwalają nam rozpoznawać ponad 10.000 zapachów.

W genach zakodowany jest przepis na  receptory węchowe, którymi są struktury znajdujące się na powierzchni komórek wyściełających nabłonek w tylnej części jamy nosowej.

Powietrze w jamie nosowej krąży i miesza się, co pozwala na ogrzanie go, pozbawienie zanieczyszczeń i skierowanie bodźców zapachowych w miejsce pokryte nabłonkiem węchowym. Neurony, będące rodzajem chemoreceptorów, rozpoznają substancję zapachową dopiero, gdy zostanie ona rozpuszczona w warstwie śluzu znajdującego się na powierzchni komórek. Dopiero wówczas substancja wywołuje reakcje biochemiczne, których rezultatem jest powstanie impulsu elektrycznego. Impuls jest z kolei przewodzony do opuszki węchowej kory, gdzie powstaje wrażenie węchowe. Każdy z kilkudziesięciu tysięcy receptorów węchowych charakteryzuje się innym progiem pobudliwości dla poszczególnych substancji i  jest w stanie wykryć i zidentyfikować wiele różnych cząsteczek chemicznych.

Wnętrze nosa jest jedynym miejscem w naszym ciele, gdzie centralny układ nerwowy wchodzi  w bezpośredni kontakt z otoczeniem.

Wysyłany do mózgu impuls zapachowy wytwarzany jest przez same końcówki nerwowe w nabłonku nosa i w dodatku wysyłany jest w wiele różnych rejonów mózgu. R.Axel i L.Buck prześledzili drogę sygnałów węchowych w układzie nerwowym i okazało się, że docierają one nie tylko do kory mózgowej będącej „siedliskiem świadomości”, lecz także do archaicznych obszarów mózgu związanych z odczuwaniem emocji i zapamiętywaniem tzn do układu limbicznego.

Z powodu swojego związku z uczuciowością człowieka układ limbiczny bywa z też nazywany „mózgiem emocjonalnym ”i jest unerwiany przez nerw czaszkowy I- węchowy,
odpowiadający za nasz zmysł powonienia. System limbiczny nadaje zabarwienie emocjonalne wszystkiemu, co robimy .Ma wpływ na  główne popędy związane z przetrwaniem - : zaspokajanie głodu, reprodukcję i agresję/walkę.

Wespół z tworem siatkowatym odpowiada za wprowadzenie i utrzymanie naszego ciała w stanie gotowości do działania. Zastosowanie odpowiednich zapachów może więc dopomóc w regulacji procesów pobudzenia i hamowania w ośrodkowym układzie nerwowym.

Wpływa na uczenie się i zapamiętywanie- są one najefektywniejsze wówczas ,gdy są przyjemne i interesujące.

Wśród licznych struktur, jeszcze nie do końca rozpoznanych, co do swych funkcji wchodzących w skład unerwianego przez nerw węchowy układu limnicznego, znajdują się
również takie (np.hipokamp), które odpowiadają za krórtko- i długoterminową pamięć. Dlatego zapachy tak skutecznie wywołują z pamięci zdarzenia związane z silnymi emocjami.

Wspomnienia przywoływane przez zapachy są żywsze i mają większy ładunek uczuciowy , niż te wywoływane przez obraz czy dźwięk.

Zmysł węchu będący jednym z najstarszych w ewolucji  jest także cechą, która łączy nas z całym niemal światem istot żywych.

U zwierząt  jest on fundamentalnym zmysłem- niezbędnym dla zdobywania pożywienia i
rozpoznania niebezpieczeństwa .Receptory węchowe muszki owocówki są milion razy czulsze niż ludzkie, a powierzchnia nabłonka węchowego u psa jest czterokrotnie większa od naszej.

Chociaż nie mamy tak doskonałego węchu jak zwierzęta ( redukcję jego roli przypisuje się osiągnięciu przez człekokształtnych wyprostowanej postawy i rozwojowi zmysłu wzroku) to, czy nam się to podoba czy nie, jego znaczenie dla gatunku ludzkiego jest nadal bardzo istotne.

Ludzki plemnik odnajduje drogę do celu właśnie dzięki receptorom zapachowym. Płód ludzki zaczyna odbierać wrażenia węchowe już w trzecim trymestrze ciąży i główne nerwowe drogi węchowe są już dobrze zmielinizowane przed urodzeniem.. Niemowlę szukające piersi matki w równej mierze kieruje się dotykiem sutka ,co zapachem mleka. Uczy się rozpoznawać ten zapach już w ciągu 5-6 dni. Oba te zmysły- dotyku i węchu, są  więc równie pierwotne i ważne dla dalszego rozwoju.

Chociaż niemowlę bardzo wcześnie zaczyna reagować na zapachy, to jednak przez dość długi czas jest to reakcja odruchowa, kierowana przez struktury pnia mózgu (grymas twarzy, wierzganie nóżkami).Ale ten poziom reakcji stwarza już pewne możliwości terapeutyczne.

Szczególnie u niemowląt o obniżonym napędzie psychoruchowym, ubogiej mimice (np. podejrzanych o autyzm) odpowiednia stymulacja zapachowa może pomóc w torowaniu reakcji odruchu orientacyjnego i ożywienia ruchowego.  Amoniak czy ocet winny pobudzają nie tylko nerw węchowy, ale także nerw trójdzielny odpowiedzialny za mimikę twarzy. Wśród innych zapachów, na które reagowały niemowlęta wymienia się kamforę, zapach goździkowy, terpentyny, cytrynowy.

Świadome rozpoznawanie i preferencje zapachowe pojawiają się dopiero ok. 6-tego roku życia.

Kobiety mają zwykle lepiej rozwinięty zmysł węchu niż mężczyźni, co prawdopodobnie ma
związek z funkcją rozrodczą.

Zmysł węchu był jednym z narzędzi diagnostycznych stosowanych przez medycyną
tradycyjną. Doświadczony lekarz potrafił rozpoznać pewne choroby (np.cukrzycę) po zapachu pacjenta.

Niektórzy naukowcy , jak dr Charles Wysocki z University of Pensylwania uważają, że nasz zmysł powonienia nie jest znacząco gorszy od zwierzęcego, tylko za rzadko go używamy, żeby całkowicie wykorzystać jego potencjał .Nasz węch często jest też po prostu niesprawny, ponieważ delikatny nabłonek węchowy w górnej części jamy nosowej łatwo ulega uszkodzeniu. Nieodwracalnie mogą go zniszczyć urazy głowy , infekcje wirusowe, a nawet częste używanie kropli na katar.  

Upośledzenie odczuwania zapachów pojawia się w wielu schorzeniach układu nerwowego, zwłaszcza tych związanych z obumieraniem neuronów. Percepcja węchowa, która normalnie słabnie wraz z wiekiem, ulega szczególnie szybkiej degradacji u chorych na parkinsona lub alzheimera i dzieje się to jeszcze zanim choroba zacznie być widoczna. Osłabienie węchu może być więc wczesnym sygnałem zmian chorobowych Devengere Devanand, profesor z Columbia University opracował nawet test węchowy pozwalający w ciągu kilku minut ocenić, czy osoba przejawiająca zaburzenia pamięci zachoruje na alzheimera ( stanie się tak, jeśli badany nie odróżnia zapachu m.inn. cytryny, dymu, mydła, skóry). Metoda ta okazała się równie skuteczna jak skanowanie mózgu.  Problemy z węchem mają również pacjenci cierpiący na depresję i chorobę dwubiegunową. Niektórzy uczeni twierdzą wręcz, że właśnie kłopoty z odczuwaniem zapachów mogą być jedną z przyczyn choroby.

Zapachy mogą wywoływać najszybsze i najintensywniejsze reakcje emocjonalne i wegetatywne – zarówno pozytywne np. reakcja na zapach ulubionej potrawy, lub perfum bliskiej osoby/, jak i negatywne ,np. osoby nadwrażliwe węchowo często reagują torsjami na drażniące dla nich wonie.

Uczeni z Monell Chemical Senses Center opracowali mieszankę, która już po kilku sekundach powodowała u wszystkich testujących ją ochotników krzyk i błaganie o litość ( odór ludzkich odchodów połączony z zapachem gnijącego mięsa i siarki).Pod wpływem takich bodźców dochodzi do aktywacji ciała migdałowatego odpowiadającego w mózgu m.inn. za uczucie strachu i chęć ucieczki. Dzieci z nieprawidłowymi modulowaniem informacji węchowych, zwłaszcza te o uogólnionych zaburzeniach rozwojowych,  też mogą na niemiłe dla siebie wonie reagować lękiem, płaczem lub agresją , gdy przez inne osoby ten sam zapach jest odbierany jako neutralny, czy wręcz przyjemny. Nadwrazliwość węchowa jest powszechnym objawem np. u dzieci z kruchością chromosomu X .

Eksperymenty kliniczne dowiodły, że normalizujący wpływ na dysfunkcję układu węchowego w tej grupie pacjentów wywierało regularne aplikowanie naturalnych zapachów: masła orzechowego, cynamonu, owoców cytrusowych.
Dodatkowo wydłużało czas koncentracji dzieci na zadaniach.

Podczas, gdy nieprzyjemnie kojarząca się woń może wywoływać dekoncentrację, nadmierne pobudzenie i frustrację, to miłe zapachy podnoszą sprawność psychofizyczną .W jednym z eksperymentów koszykarze wdychający przed meczem miętowy aromat lepiej radzili sobie na boisku, w innym- osoby żujące gumę pachnącą cynamonem sprawniej rozwiązywały testy psychologiczne.  W sekwencjach terapeutycznych przygotowywanych do wykonywania w domu dla dzieci autystycznych wąchanie ulubionego zapachu spełnia funkcję nagrody.

W literaturze można znaleźć przykłady pobudzenia pamięci przez użycie zapachów u pacjentów geriatrycznych, psychiatrycznych, u dzieci z autyzmem, u osób w stanie śpiączki. Zapachy tj. cytrynowy, czosnkowy, musztardowy regularnie podawane do nosa tylko przez 5-10 sekund wywierały pobudzający efekt na osoby w śpiączce i z objawami wiotkości mięśni.

Odnotowano także przypadki przywrócenia mowy u dawno już nie posługujących się nią
pacjentów ze schizofrenią.

Dzieje się tak dlatego, że w strukturach limbicznych zdobyte przez człowieka informacje krążą w zamkniętych obiegach ; myśli, melodie słowa piosenek mogą być takimi obiegami. Poprzez użycie zapachów aktywizujemy tę pamięć.

Jest też cała gama zapachów mających działanie wyciszające ,obniżające poziom pobudzenia; należą do nich np.: różany, lawendowy, waniliowy, mellissy.
Dr Dawid Wiliams –amerykański  lekarz i podróżnik od wielu lat prowadzi badania nad
zastosowaniem naturalnych olejków eterycznych w profilaktyce zdrowotnej i wspomaganiu leczenia chorób serca, artretyzmu czy infekcji.  

Zaleca używanie olejków eterycnych zarówno w formie inhalacji, jak dodatków do kąpieli i środków do masażu , gdyż wnikając przez skórę zmieniają gospodarkę chemiczną ciała. Podkreśla, że zamierzony efekt można uzyskać stosując wyłącznie olejki tłoczone w najkorzystniejszej dla danej rośliny porze roku (będą wolne od insektów i zanieczyszczeń) o właściwym stężeniu ( np. olejek migdałowy -71% , a avocado-80%), produkowane na najwyższej klasy ekstraktach roślinnych (tylko wówczas zawierają cenne antyutleniacze) , odpowiednio przechowywane ( w ciemnym szkle, niskiej temperaturze).

Dużą moc sprawczą przypisuje olejkowi lawendowemu. Kilka jego kropli (5-6) podanych pod nos na chusteczce powstrzymuje zdaniem dr Wiliamsa atak astmy, paniki, łagodny atak padaczkowy. Już jedna kropla olejku lawendowego dodana do kąpieli może ułatwić zasypianie niemowlęciu czy małemu dziecku.

Woń eukaliptusa, mięty, cytryny, sosny – udrażnia i dezynfekuje drogi oddechowe , a więc ogólnie poprawia percepcję węchową i są to zapachy dobrze tolerowane przez większość dzieci.

Nie znaczy to oczywiście, że zapachy te podaje się do wąchania jeden po drugim. Jeśli dziecko zareaguje awersyjnie, nie będziemy wiedzieli, jaki zapach to spowodował.

Mieszanie ze sobą kilku, nawet przyjemnych z osobna zapachów, też nie jest korzystne. Zwiększa się prawdopodobieństwo przestymulowania układu nerwowego, o czym dobrze wiedzą panie lubiące odwiedzać perfumerie i zapoznawać się z ich nową ofertą.Wiedzą również, iż powąchanie kawy może zneutralizować wcześniej testowaną woń.

Ponad to receptory węchowe wykazują bardzo szybką adaptację. O ile bodziec nie jest
wyjątkowo silny lub drażniący , układ nerwowy dość szybko przestaje na niego reagować.
Wystarczy więc kilku-, kilkunastosekundowa ekspozycja danego zapachu. podczas terapii, czy w ramach zleconego programu domowego.

Jedna z głównych reguł teorii integracji sensorycznej mówi, że pomiędzy układami zmysłowymi istnieją wzajemne powiązania. Zadziałanie na receptory węchowe może poprawiać funkcjonowanie innych zmysłów. W badaniach Julii Fox ,niewidome dzieci po rozpyleniu zapachu sosnowego lepiej rozpoznawały wkładane im do ręki przedmioty.

Zmysł węchu jest czulszy od zmysłu smaku i dlatego pełni wobec niego funkcję nadrzędną i wspomagającą. Z jednej strony nie tkniemy tego, co brzydko pachnie, z drugiej zaś odpowiednią wonią możemy pobudzić apetyt „niejadków”,  lub próbować tą drogą poszerzyć repertuar żywieniowy dzieci z nadwrażliwością sfery oralnej.

Wypustki nerwu węchowego mają połączenia z obiegiem neuronalnym, który dociera
zarówno do najwyższych ośrodków korowych, jak i poziomu pnia mózgu. Ważna jest świadomość rozległości wpływu zmysłu powonienia na pracę centralnego układu nerwowego, świadomość jak wiele jego obszarów można poprzez ten zmysł pobudzić.


Należy pamiętać o wpływie zapachów na emocje i zachowanie podczas prowadzenia terapii i świadomie z nich korzystać lub przeciwnie unikać. Używane przez terapeutę dezodoranty, perfumy itp. mogą stać się niekontrolowanym destrukcyjnym czynnikiem i  trzeba zawsze brać go pod uwagę, szczególnie  pracując z pacjentem nadwrażliwym sensorycznie..

Funkcje systemu limbicznego  mają bardzo istotne znaczenie dla postępów terapii integracji sensorycznej. Poprzez układ limbiczny następuje wzrost wewnętrznego  popędu- „inner-drive”.

U poddawanych terapii integracji sensorycznej dzieci często dochodzi do zmian w
funkcjonowaniu emocjonalnym . Uczucie przyjemności, uwagi, własnej kompetencji wzrasta u dzieci właśnie w skutek wpływu jaki terapia SI wywiera na układ limniczny.

Nie zapominajmy więc o potędze zapachów , na których działanie układ limniczny jest tak
wrażliwy i podatny
.

Bibliografia:

J.Ayres –„Sensory Integration and Learning Disorders”,WPS, LA,1972 ;
J.Ayres- “ Sensory Integration and the Child”,WPS, LA, wyd 10-te,1991;
S.S.Roley –“Special Issue on Fragile X Syndrome”, SI Special Interest Section Newsletter, March 1994;
T.M, Stockhouse –“Sensory Integration Concept and Fragile X Syndrome” SI Special Interest Section Newsletter, March 1994;
T.C. Bakers,T.Christensen, J.Hildebrand- „Brain Activity,Behavior and the Olfactory System”, Occupational Therapy Practitioners ,April 2001;
N.Vickers- “Odor-Plume Dynamics Influence the Brain’s Olfactory Code”, Nature, March 2001;
L.Eliot –“Co tam się dzieje ?”,Media Rodzina, 2003
R.C.Carson, J,N.Butcher, S.Mineka- Psychologia zaburzeń”,vol.2,GWP,2003;
H.Olechnowicz –“Wokół autyzmu”,WsiP, 2004;
B.Kastory- “Zapach nauki”, Newsweek , X/ 2004
J. Stradowski –„Zaufanie w sprayu”, Wprost, VI / 2005

www.drdavidwilliams.com


Ukryta siła zapachów

Choć ludzie w ramach danej kultury zwykle mają podobne skojarzenia związane z konkretnymi zapachami, aromaty często wywołują bardzo indywidualne reakcje, zauważa Herz, neurolog z Uniwersytetu Browna, w swojej nowej książce ”The Scent of Desire” (Zapach pragnienia).

Dla Rachel Herz nic nie pachnie piękniej niż… skunks. Herz wiąże tę dziwną skłonność z pewną popołudniową letnią wycieczką, kiedy miała pięć lat. – Świeciło słońce, grały cykady, wszyscy byli w dobrym nastroju, a na twarzy czułam powiew ciepłego wiatru – wspomina. Kiedy przez okno samochodu napłynęła nieznana woń, jej matka zawołała: ”Uwielbiam ten zapach!” W tym momencie powstało emocjonalne połączenie między szczęśliwym doznaniem samochodowej wycieczki, a specyficznym zapachem skunksa.



Najbardziej powszechny (i niedoceniany) jest ogromny wpływ zapachów na nasze życie codzienne.Zapachy pozytywnie wpływają na nasz nastrój, redukują stres, poprawiają sen, dodają pewności siebie i podnoszą naszą wydajność fizyczną i umysłową – mówi Theresa Molnar, dyrektorka Sense of Smell Institute z Nowego Jorku, edukacyjnego i badawczego ramienia prowadzonej przez przemysł perfumeryjny Fragrance Foundation. Dzięki świadomości wpływu rozmaitych zapachów na naszą osobowość, możemy poprawiać swoje zdrowie i samopoczucie.

MUZA PAMIĘCI

Aromat nie nabierze osobistego znaczenia, dopóki nie zostanie skojarzony z czymś, co znaczenie ma, mówi Herz. Przy pierwszym takim skojarzeniu zaczynają się formować połączenia nerwowe, które splatają zapach z emocjami. Taka właściwość zarówno węchu, jak i emocji, zakorzeniona jest w tych samych strukturach mózgowych, zwanych układem limbicznym. Ośrodek węchu oddziałuje ponadto bezpośrednio z hipokampem, obszarem mózgu zaangażowanym w formowanie nowych wspomnień. – Żaden inny zmysł nie ma tak głębokich powiązań – mówi Herz.

Na poziomie praktycznym oznacza to, że możemy wykorzystywać swój węch do wspomagania pamięci przy pisaniu testów. Badania Herz wskazują, że nasza zdolność przypominania sobie informacji może wzrosnąć, jeśli będziemy wdychać zapach, który wąchaliśmy podczas przyswajania tych informacji. Warto zatem podczas nauki zapalić kadzidełko, a na egzamin zabrać ze sobą fiolkę olejku o tym samym zapachu.

Można też wykorzystywać węch do przywoływania kochanej osoby, za którą tęsknimy. Herz sugeruje wąchanie rzeczy związanych z tą osobą, na przykład jej używanej koszulki, albo wody kolońskiej. – Taka zapachowa pamiątka naprawdę potrafi przywołać obecność osoby o wiele lepiej, niż samo tylko patrzenie na fotografię.

MIĘDZY CIAŁEM I UMYSŁEM

Biorąc pod uwagę bliską współzależność między węchem i emocjami, trudno się dziwić, że awaria jednego może wywołać problemy z drugim.

Anosmia (całkowita utrata węchu) często prowadzi do depresji. I odwrotnie: ludzie w głębokiej depresji często mają obniżoną wrażliwość na zapachy.

Osłabienie węchu może być wczesnym sygnałem rozwijania się schorzeń neurologicznych, takich jak choroba Parkinsona, Alzheimera czy Huntingtona.

Niewykluczone, że możliwy jest też związek odwrotny. – Teoretycznie ćwiczenie zmysłu węchu może wywołać lepsze samopoczucie neurologiczne, ale dowodów na to na razie nie ma – mówi Christian Kohler, ordynator kliniki neuropsychiatrii przy Uniwersytecie Pensylwanii. Tak, czy inaczej, regularna gimnastyka nosa na pewno nam nie zaszkodzi.

Jako ważne połączenie między ciałem i umysłem, zmysł węchu może posłużyć do zwiększania tolerancji na ból. Każdy przyjemny zapach może odwracać uwagę i poprawiać nastrój, jednak najnowsze badania sugerują, że najlepiej sprawdza się zapach słodyczy. – Słodki smak łagodzi ból, aktywując układy w mózgu odpowiedzialne za wydzielanie opioidów. Zapach słodyczy stymuluje te same układy – mówi australijski psycholog John Prescott, obecnie współpracujący z Uniwersytetem w Oksfordzie.

Węch może też służyć osiąganiu efektu natychmiastowego odprężenia, mówi Pamela Dalton, psycholog w Monell Chemical Senses Center w Filadelfii. Wybierzmy wyrazisty aromat, a potem połączmy go z sesją uspokajającej medytacji. Po kilku takich sesjach, jeśli nie będziemy mieli czasu na medytację, sam zapach wprowadzi nas w stan relaksacji.

ZNAJDŹMY WŁASNY ZAPACH

Zapachowa sztuczka, która pomaga nam pisać egzamin, albo radzić sobie z bólem, może też kształtować nasz wizerunek w oczach innych. Starannie wybierzmy osobisty aromat, pamiętając o skojarzeniach powszechnych w naszej kulturze. Na przykład zapachy leśne - mchu czy drewna - wyrażają prostotę, podczas gdy nuta piżma konotuje seksualną zmysłowość.

Jeśli chcemy, żeby nas zapamiętano, wybierzmy rozpoznawalny, lecz rzadko spotykany zapach. I nie zlewajmy się litrami wody kolońskiej. Nasz nos przyzwyczaja się do zapachu po 15 minutach, ale klienci, których obsługujemy, czy znajomi, których witamy, nadal go czują.

KILKA ZAPACHÓW DLA KAŻDEGO
Aromaty różnie wpływają na różnych ludzi, jest jednak kilka naturalnych zapachów, na które wszyscy reagujemy tak samo.

MIĘTA PIEPRZOWA energetyzuje. – Zapach mięty pieprzowej stymuluje obszar mózgu, który budzi nas rano – mówi Bryan Raudenbush, psycholog z Wheeling Jesuit University w Zachodniej Wirginii. Badania pokazują, że pod wpływem zapachu mięty ćwiczący szybciej biegną i wykonują więcej pompek. Spróbujcie pokropić olejkiem miętowym na przykład sportową opaskę.

JAŚMIN pomaga spać. – Nasze badania wykazały, że zapach jaśminu w sypialni sprawia, że lepiej wypoczywamy podczas snu, a w ciągu dnia jesteśmy bardziej czujni – mówi Raudenbush. Inne laboratoria odkryły, że zapach pogłębia fale mózgowe związane ze snem głębokim. Wlejmy kilka kropel olejku jaśminowego do dyfuzora w sypialni, albo pokropmy nim poduszkę.

LAWENDA rozluźnia. Wdychanie zapachu lawendy uspokaja puls. Wykorzystajmy go, żeby zrelaksować się przed snem, radzi Avery Gilbert, psycholog sensoryczny z Montclair w New Jersey. Można też wdychać lawendę podczas przerw w pracy: japońscy badacze odkryli, że pomaga to zapobiec popołudniowym spadkom koncentracji.

WANILIA wspomaga odchudzanie. Herz ustaliła, że zapach wanilii może zastąpić przyjemność płynącą z jedzenia słodyczy. – Ten zapach nie działa przy pustym żołądku, w takim wypadku tylko pogłębiałby głód – mówi. Jeśli jednak zjedliśmy obfity obiad, pomoże nam opanować chęć na deser.

Źródło: Psychology Today, Linda Andrews
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 18,1l. , Domowa terapia

Offline Emilianka

  • User z prawami do pisania
  • Wyjadacz
  • *****
  • Wiadomości: 3124
MÓZG - inf., budowa, odkrycia
« Odpowiedź #257 dnia: Kwiecień 08, 2008, 09:32:31 am »
może zrobić oddzielny wątek na zmysł węchu? byłoby łatwiej wyszukać odpowiednie informacje? Bo inaczej może to zginąć wśród innych postów na temat mózgu.

Offline Emilianka

  • User z prawami do pisania
  • Wyjadacz
  • *****
  • Wiadomości: 3124
MÓZG - inf., budowa, odkrycia
« Odpowiedź #258 dnia: Kwiecień 08, 2008, 09:35:02 am »
Czym się różnią półkule mózgu? Budulcem czy połączeniem?

Prawa i lewa półkula mózgu specjalizują się w różnych funkcjach. Tak zwana asymetria funkcjonalna występuje zresztą nie tylko u człowieka. Zespół Stephena Wilsona z Uniwersyteckiego College'u Londyńskiego postanowił sprawdzić, czy każdą z półkul budują innego typu neurony, czy też są one identyczne, ale inaczej połączone (Neural Development).

Podczas eksperymentów przyglądano się komórkom nerwowym wędzidełka (habenula). Uzyskano je od danio pręgowanych (Danio rerio). Uznaje się, że ta część ich mózgu może być dobrym modelem mózgu ludzkiego. Doprowadzono do tego, że neurony wytwarzały fluorescencyjne białka, które jarzyły się na zielono.

Naukowcy zauważyli, że można wyodrębnić dwa typy neuronów wędzidełka. Oba występują zarówno w prawej, jak i lewej półkuli. O ile jednak po lewej stronie większość aksonów miała kształt uwypuklonej korony, o tyle po prawej niemal ich nie było. Zamiast tego przeważały płaskie spirale.

W ten sam sposób, jak inżynier buduje różne układy z tych samych elementów podstawowych, prawa i lewa półkula mózgu używają identycznych rodzajów neuronów, by uzyskać różne kombinacje - tłumaczy obrazowo Isaac Bianco.

Obwody z lewo- i prawostronnego wędzidełka (jest to twór parzysty) łączą się z tą samą częścią mózgu. Może ona kombinować przesyłane przez nie informacje lub zajmować się nimi niezależnie od siebie.

Anna Błońska
źródło: Live Science

Offline Emilianka

  • User z prawami do pisania
  • Wyjadacz
  • *****
  • Wiadomości: 3124
MÓZG - inf., budowa, odkrycia
« Odpowiedź #259 dnia: Kwiecień 17, 2008, 09:45:43 am »
Mózg przewiduje nasze decyzje

Zanim to sobie uświadomimy, nasz mózg już dawno wie, co zamierzamy zrobić

– Decyzje są nieświadomie podejmowane w mózgu dużo wcześniej, niż do tej pory sądziliśmy – stwierdził prof. John-Dylan Haynes z Bernstein Center for Computational Neuroscience w Berlinie. Z jego badań wynika, że obszary kory przedczołowej aż siedem sekund wcześniej przewidują, co zamierzamy zdecydować. Te rewelacje publikuje tygodnik „Nature Neuroscience”.

Prof. Haynes wraz z badaczami z Max Planck Institute w Lipsku zbadał aktywność mózgów 14 ochotników za pomocą funkcjonalnego rezonansu magnetycznego. Zadaniem ich było naciskanie wedle uznania przycisków prawą lub lewą ręką.

Komputer badał w tym czasie aktywność ich mózgów. Okazało się, że moment podjęcia decyzji poprzedzał o pół sekundy naciśnięcie przycisku, jednak aktywność mózgu gwałtownie rosła aż siedem sekund wcześniej.

Dlaczego? Naukowcy uważają, że była to właśnie ta chwila, w której rozpoczynał się w mózgu proces planowania. W 60 proc. przypadków naukowcom udawało się prawidłowo przewidzieć, który przycisk zostanie wciśnięty.

Prof. Haynes dodaje, że wciąż nie wiadomo, czy decyzja podjęta przez mózg może ulec zmianie. – Jeśli tak, będzie to oznaczać, że człowiek ma jednak wolną wolę – mówi badacz.

Źródło : Rzeczpospolita




Świadoma decyzja to mit

Marta Żylicz

Zawsze starannie ważysz wszelkie "za" i "przeciw" i świadomie podejmujesz każdą decyzję? Uważaj, to tylko złudzenie. Naukowcy udowadniają, że rządzi nami podświadomość

Wstawać już czy jeszcze chwilę podrzemać? Wypić kawę czy herbatę? Założyć czarne spodnie czy beżowe? Pojechać na wakacje w góry czy nad morze? Każdego dnia od chwili przebudzenia nieustannie podejmujemy decyzje. Czasem dotyczą rzeczy ważnych i wymagają rozważenia ewentualnych skutków poszczególnych rozwiązań, a częściej dotyczą rzeczy błahych, nad którymi w ogóle się nie zastanawiamy. W każdym razie - to są nasze wybory i decydujemy o nich świadomie. My, a nie tylko nasz mózg.

Czy rzeczywiście? Na to pytanie postanowiła odpowiedzieć grupa niemieckich i belgijskich uczonych, a zaskakujące wyniki ich badań zostały opublikowane w najnowszym numerze "Nature Neuroscience".

Mamy to w tyle głowy

Naukowcy przeprowadzili doświadczenie, w którym na monitorze wyświetlali badanym osobom pojedyncze litery. Każda pojawiała się na ledwie pół sekundy. Nie było to jednak zadanie "na czas". Uczestnicy eksperymentu mieli spokojnie śledzić pojawiające się litery i jeśli któraś im się "spodobała", nacisnąć jeden z dwóch guzików: prawą ręką prawy lub lewą - lewy. Następnie mieli pokazać uczonym, która litera sprowokowała ich do naciśnięcia guzika. Na tej podstawie naukowcy mogli określić moment, w którym badani sądzili, że podjęli decyzję.

Co się okazało? Naukowcy odbierali pierwsze sygnały świadczące o zbliżającym się ruchu ręką nawet 7 sekund wcześniej, niż badanej osobie wydawało się, że postanowiła sięgnąć palcem do guzika!

Każdy ruch, jaki wykonujemy, poprzedzony jest aktywnością w części mózgu odpowiedzialnej za jego przygotowanie. Inne sygnały generowane są w mózgu, kiedy ruszamy prawą stroną ciała, a inne, kiedy lewą. Dlatego dzięki zastosowaniu nowoczesnej techniki obrazowania rezonansu magnetycznego bez trudu można odróżnić przygotowanie mózgu do ruchu prawą i lewą ręką.

To, że kora mózgowa wykazuje aktywność na kilkaset milisekund przed wykonaniem ruchu, wiadomo od ponad dwudziestu lat. Nie było jednak jasne, czy aktywność ta związana jest z samym przygotowaniem ruchu, czy również z podjęciem konkretnej decyzji.

Wyniki najnowszego badania rozwiewają te wątpliwości. Badacze ustalili, że za podjęcie decyzji odpowiadają dwa obszary kory mózgowej: jeden w płacie czołowym (to tu decyzja zapada), a drugi w płacie ciemieniowym (tu informacja o podjętej decyzji czeka na "świadome ujawnienie"). Jeśli uwzględnimy opóźnienie związane z przetwarzaniem obrazu, odbierana przez naukowców informacja zwiastująca podjęcie decyzji pojawiała się nawet do 10 sekund przed momentem wskazanym przez badanych (który wahał się od mniej niż 0,5 do 1,5 s przed naciśnięciem guzika). Oznacza to, że zanim do odpowiedniego obszaru mózgu trafiało polecenie wykonania ruchu, informacja znajdowała się już w innych obszarach przez dobrych kilka sekund. Ostatecznie na niecałą sekundę przed sięgnięciem ręką wiadomość o wykonaniu zaplanowanego działania przekazywana była do znajdującego się w przedniej części mózgu miejsca zwanego dodatkowym polem ruchowym.

Czubek góry lodowej

Z badań tych wynika, że zanim "świadomie podejmiemy decyzję", informacja o niej jest już od pewnego czasu przetwarzana przez mózg. - Świadomość okazuje się więc tylko czubkiem góry lodowej w procesie podejmowania decyzji - twierdzi John-Dylan Haynes, neurolog z niemieckiego Instytutu Maksa Plancka, który kierował badaniami.

Twierdzenie, że brak nam wolnej woli, a nasz mózg sam o wszystkim decyduje, byłoby nadinterpretacją. Pewne jest jednak, że proces podejmowania decyzji trwa o wiele dłużej, niż mogłoby się wydawać, a fakt podejmowania decyzji dociera do naszej świadomości już po tym, kiedy zostanie ona podjęta.

Źródło: Gazeta Wyborcza

Online sonia

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 25339
    • Dar Życia
MÓZG - inf., budowa, odkrycia
« Odpowiedź #260 dnia: Kwiecień 22, 2008, 10:43:54 pm »
Pamięć na złoty medal



Hiszpańskiego można się nauczyć w trzy miesiące, a do klasówki przygotować w godzinę. I nie są to czcze obietnice, ale efekt ćwiczenia szarych komórek.

Zwycięzcy Mistrzostw Świata w Zapamiętywaniu potrafią bezbłędnie odtworzyć kolejność dwóch tysięcy liczb, jakie usłyszą w godzinę. W kwadrans zakodują w głowie 500 słów, a w pół godziny zapamiętają porządek 32 talii kart.

– To umiejętności, które każdy może opanować – przekonuje Marek Szurawski z Akademii Ecce Homo XXI, autor książek na temat pamięci i szybkiego uczenia się. – Wystarczą odpowiednia wiedza i ćwiczenia. Dwa, trzy miesiące treningu po pół godziny dziennie mogą zdziałać cuda.

Jędrzej Cytawa, rekordzista Guinnessa w zapamiętywaniu, w kilka miesięcy nauczył się hiszpańskiego i francuskiego.

Ewie Wikieł, zwyciężczyni wśród licealistów Otwartych Mistrzostw Polski w Zapamiętywaniu, które odbyły się w ostatni weekend w Warszawie, na przygotowanie się do klasówki wystarcza czasami nawet godzina.

Nauka za chlebem

W świecie, w którym zalewa człowieka masa informacji, sprawna pamięć jest na wagę złota. Dlatego Polacy coraz częściej korzystają z technik trenowania umysłu. – Z roku na rok liczba naszych klientów rośnie o 30 proc. – mówi Robert Buszta z Instytutu Metod Edukacji Impuls i Akademii Szybkiego Czytania, który ma 20 placówek w kraju.

Zwiększa się także zainteresowanie systemem nauki w stanie głębokiego odprężenia SITA, który – jak przekonuje firma – umożliwia opanowanie rocznego zakresu materiału z języka obcego w 44 godziny. – W ostatnich dwóch latach podwoiła się nam sprzedaż – zapewnia Joanna Domżał, rzecznik prasowy SITA – dzięki pojawieniu się nowej grupy użytkowników: osób wyjeżdżających do pracy za granicę.

Nauka w polskiej szkole polega głównie na wykorzystaniu lewej półkuli mózgu – na powtarzaniu i wkuwaniu materiału.

To błąd – uważają specjaliści od ćwiczenia pamięci. Bez włączenia prawej półkuli nie wykorzystamy w pełni potencjału naszego mózgu. To ona jest bowiem odpowiedzialna za świat wyobraźni.


Ołówek zamiast jedynki

Przekładając teorię na język praktyczny, chodzi o to, by nauczyć się widzieć nowe informacje. Podobny sposób nauki stosuje Ewa Wikieł. – Daty historyczne zapamiętuję na zasadzie skojarzeń, np. pod jedynkę podstawiam w wyobraźni ołówek – opowiada uczennica klasy maturalnej XVIII LO w Warszawie. W ćwiczeniu pamięci pomaga jej aktywność w teatrze, ale i gra na instrumentach: fortepianie i gitarze.

Dzięki temu, jak tłumaczy Ewa, jej mózg rozwija się obustronnie. Stara się nie używać kalkulatora i liczy w pamięci. A kiedy mama wysyła ją po zakupy, ich listę zapisuje sobie w głowie.


Pieniądze idą w błoto

W trosce o dobrą pamięć specjaliści radzą dbać o mózg.

Najważniejszy ludzki organ pracuje na trzy paliwa: tlen (dlatego należy zażywać ruchu), glukozę (ważna jest odpowiednia dieta) oraz wodę (uczący się mózg powinien pić właśnie ją).

– Dobra pamięć daje poczucie pewności siebie, ale przekłada się również na pieniądze – przekonuje Marek Szurawski. – Bez skutecznych sposobów zapamiętywania po 24 godzinach wylatuje z głowy 80 proc. wiedzy. Jeśli firma płaci za szkolenie 20 tys. zł, to jakby po upływie doby wyrzuciła 16 tys. w błoto.


W jaki sposób poprawić działanie ludzkiego umysłu

Należy używać całego potencjału mózgu – radzi rekordzista Guinnessa Jędrzej Cytawa. – Zapamiętywanie jest niczym innym, jak wyobrażaniem sobie przedmiotów, dźwięków, a nawet smaków czy zapachów – rejony mózgu odpowiedzialne za ten proces podczas zwykłej nauki leżą zazwyczaj odłogiem. Im więcej będziemy korzystać z wyobraźni, tym łatwiej będzie nam zapamiętać dowolną informacje. A dodatkowo sprawi to, że nau-ka stanie się bardziej przyjemna.

Źródło : Rzeczpospolita, Izabela Redlińska 22-04-2008
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 18,1l. , Domowa terapia

Online sonia

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 25339
    • Dar Życia
MÓZG - inf., budowa, odkrycia
« Odpowiedź #261 dnia: Maj 18, 2008, 02:23:51 am »
Muzyka i ruch to jedno



Daniel Levitin, profesor z McGill University, zwany często rockandrollowym doktorem, bada wpływ muzyki na mózg.

Współpracował z wieloma znanymi postaciami ze "świata nut", m.in. Stevie Wonderem. W ramach swojego najnowszego studium odkrył powiązania pomiędzy rozwojem ludzkości jako gatunku a ewolucją samej muzyki.

Zaskoczyło go zarówno to, jakie obszary mózgu ulegają aktywacji, jak i natura pobudzenia. Uczy nas to czegoś o historii ewolucyjnej mózgu i historii ewolucyjnej muzyki.

Brzmi dość niedorzecznie, ale zauważyliśmy, że kiedy słucha się muzyki wewnątrz skanera, rozświetla się rejon mózgu, który normalnie odpowiada za przytupywanie stopami i klaskanie dłońmi... Jednym słowem część kory motorycznej uaktywnia się nawet wtedy, gdy ty leżysz całkowicie nieruchomo. Sugeruje to istnienie związku ewolucyjnego między muzyką a ruchem. Jeśli połączymy w całość to, co wiemy z antropologii [...], z pewnością zauważymy, że przez dziesiątki tysięcy lat muzykę praktykowano w zupełnie inny sposób niż współcześnie. Muzyka i taniec współwystępowały od dawien dawna. Teraz zaczęliśmy słuchać utworów, siedząc ze słuchawkami na uszach, bierzemy też udział w koncertach, podczas których inni grają, a my zastygamy w bezruchu.

Levitin podkreśla, że odczuwając przyjemność, nie zdajemy sobie sprawy z ewolucyjnego podtekstu naszych doznań. Coś sprawia nam przyjemność, ponieważ w mózgu wzbiera fala neurotransmiterów powiązanych z daną aktywnością. Dzieje się tak, ponieważ nasi przodkowie, którzy zachowywali się w podobny sposób, odnosili z tego tytułu wymierne korzyści.

Dla profesora, który studiował psychologię poznawczą na Uniwersytecie Stanforda, muzyka jest oknem do ludzkiego umysłu, ponieważ aktywuje niemal cały mózg.

Podczas swoich eksperymentów odtwarza osobom leżącym wewnątrz skanera różne rodzaje muzyki, np. lubianą i nielubianą, rytmiczną i nierytmiczną, znaną i nieznaną. W ten oto sposób sprawdzamy, czy istnieją jakieś różnice w aktywacji. Wybór konkretnego rodzaju jest podyktowany aktualnie testowanymi hipotezami badawczymi.

Dla Levitina przyjemność czerpana ze słuchania muzyki ma dwojaką naturę: estetyczną i emocjonalną. Czasem "zahacza" nawet o przyjemność fizyczną.

Muzyka towarzyszy człowiekowi właściwie we wszystkich sytuacjach i na każdym etapie życia. Odkryliśmy, że ludzie potrafią wykorzystywać muzykę jako metodę samoleczenia. Niektórzy, nie wszyscy. Wiele osób wydaje się zdobywać wiedzę o tym, jaki rodzaj muzyki pomaga im w określonych momentach, np. po wyniszczającej kłótni z partnerem czy w chwili zwykłego smutku.

Anna Błońska
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 18,1l. , Domowa terapia

Online sonia

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 25339
    • Dar Życia
MÓZG - inf., budowa, odkrycia
« Odpowiedź #262 dnia: Maj 18, 2008, 02:25:59 am »
Zmiany w mózgach ofiar przemocy

Grupa badaczy z McGill University odkryła istotne różnice pomiędzy mózgami dręczonych w dzieciństwie ofiar samobójstw oraz mózgami uznawanymi za normalne. Różnica ta dotyczy tzw. modyfikacji epigenetycznych, czyli zmian w strukturze i aktywności genów niezależnych od sekwencji DNA.

Zmiany epigenetyczne zachodzą w komórce pod wpływem czynników zewnętrznych i nie są - w przeciwieństwie do samej informacji genetycznej - w stu procentach dziedziczone po rodzicach. Oznacza to na przykład, że jednojajowe bliźnięta dorastające w różnych warunkach mogą wykazywać znaczne różnice w tzw. wzorze metylacji, czyli liczbie i rodzaju genów "wyznakowanych" przez odwracalne przyczepienie chemicznych grup metylowych (-CH3) do określonych miejsc w genomie. Metylacja pozwala na minimalizację aktywności genu, dzięki czemu proces ten odgrywa istotną rolę w regulacji procesów fizjologicznych wewnątrz komórki w zależności od bieżących potrzeb i uwarunkowań zewnętrznych.

Głównym celem badań było określenie aktywności genów kodujących tzw. rybosomalne RNA (rRNA), które wraz z odpowiednimi białkami tworzy tzw. rybosomy - struktury pozwalające komórce na syntezę białek wg instrukcji zakodowanej pierwotnie w informacji genetycznej. Ze względu na fakt, iż większość procesów w komórce zachodzi przy udziale białek, epigenetyczna regulacja aktywności genów dla rRNA jest kluczowa dla większości procesów zachodzących w organizmie. Zespół pod wodzą dr. Moshe Szyfa udowodnił, że geny kodujące rRNA także podlegają tego typu regulacji, przez co czynniki środowiskowe mogą wywierać znaczący wpływ m.in. na procesy uczenia, podejmowania decyzji i zapamiętywania.

Poprzednie, wykonane na szczurach, badania naukowców z McGill University dowiodły, że zachowanie matki w czasie wczesnego dzieciństwa wpływa na aktywność genów - i przez to także na zachowanie - rozwijającego się potomstwa.

Jednocześnie wykazano, że podawanie młodym leków zmieniających wzór metylacji DNA pozwala zmienić aktywność genów oraz sposób reagowania zwierząt na stres.

Opisując wyniki badań nad mózgami dręczonych w dzieciństwie osób, dr Szyf zaznacza: Możliwe, że zmiany we wzorze metylacji były spowodowane przez przemoc w dzieciństwie, lecz w przypadku ludzi ciężko jest ustalić związek przyczynowo-skutkowy pomiędzy wczesnym dzieciństwem, a zjawiskami epigenetycznymi. Dodaje: Wciąż nie jest znana odpowiedź na pytanie, czy możliwe jest wykrycie podobnych zmian w DNA uzyskanym z krwi, co pozwoliłoby na opracowanie testów diagnostycznych. [Należy też zbadać], czy możliwe jest opracowanie terapii, które usuwałyby te różnice w modyfikacjach epigenetycznych.

Wojciech Grzeszkowiak
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 18,1l. , Domowa terapia

Online sonia

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 25339
    • Dar Życia
MÓZG - inf., budowa, odkrycia
« Odpowiedź #263 dnia: Maj 20, 2008, 10:01:12 pm »
Zielona herbata może chronić mózg

Związki występujące w zielonej herbacie mogą zmniejszyć neurologiczne szkody związane z zakłóceniami oddechowymi znanymi pod nazwą bezdechu sennego - wynika z badań na zwierzętach.
Antyutleniacze występujące w zielonej herbacie dodawane do wody, którą piły szczury laboratoryjne, chroniły je - jak się wydaje - przed skutkami powtarzanej, krótkiej deprywacji tlenowej. Deprywacja ta imitowała zatrzymanie przepływu powietrza trwające 10 sekund i dłużej u osób cierpiących na obturacyjny bezdech senny (OSA).

Wyniki sugerują, że potrzebne są dalsze badania nad związkami występującymi w zielonej herbacie - napisali autorzy badań w artykule na łamach "American Journal of Respiratory and Critical Care Medicine". Do bezdechu dochodzi, kiedy podczas snu miękkie tkanki w gardle zaczynają blokować drogi oddechowe, powodując wielokrotne przerwy w oddychaniu. Bezpośrednie objawy bezdechu to głośne chrapanie i wzdychanie, a także senność w ciągu dnia.

Nieleczony bezdech może mieć rozległe skutki; ma związek z wysokim ciśnieniem krwi, badania sugerują też, że przerwy w dostawie tlenu do mózgu mogą zwiększać trudności z zapamiętywaniem.

Doktor David Gozal wraz z zespołem ze Szkoły Medycyny Uniwersytetu Louisville w Kentucky badali ochronny wpływ katechin występujących w zielonej herbacie na mózg poddawany przerwom w dostawie tlenu.

Katechiny działają jak antyutleniacze - pomagają w neutralizowaniu wolnych rodników, które uszkadzają komórki. Wolne rodniki są normalnym produktem ubocznym metabolizmu, ale ich nadmiar może prowadzić do tzw. stresu oksydacyjnego.

Uważa się, że przerwy w dostawie tlenu podczas bezdechu u cierpiących na OSA prowadzą do stresu oksydacyjnego, którym przynajmniej w części wyjaśnić można problemy poznawcze tych osób.

Zespół dra Gozala odkrył, że poddawanie szczurów powtarzającej się krótkiej deprywacji tlenowej przez 14 dni zwiększało oznaki stresu oksydacyjnego w mózgu. Nie dochodziło do tego, jeśli szczury dostawały wodę z katechinami z zielonej herbaty.

Ponadto w porównaniu ze szczurami, które dostawały tylko czystą wodę, zwierzęta te radziły sobie lepiej ze standardowym testem uczenia się i zapamiętywania w specjalnym labiryncie.

Jak powiedział Gozal, teoretycznie regularne wypijanie filiżanki zielonej herbaty może korzystnie wspomagać standardowe leczenie OSA. Na razie jednak trzeba poczekać na badania prowadzone na ludziach, żeby zdobyć definitywne dowody, że zielona herbata ma taką moc.
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 18,1l. , Domowa terapia

Online sonia

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 25339
    • Dar Życia
MÓZG - inf., budowa, odkrycia
« Odpowiedź #264 dnia: Maj 21, 2008, 02:26:12 pm »
Uszkodzone komórki mózgu odbudowane dzięki hormonowi wzrostu

gaw 21-05-2008

Szwedzcy naukowcy poinformowali, że udało im się jako pierwszym w świecie doprowadzić do odbudowy uszkodzonych przez narkotyki komórek mózgu.



Zmiany te dotychczas uważano za nieodwracalne. Zespół badawczy z Uniwersytetu Uppsalskiego kierowany przez prof. Freda Nyberga osiągnął ten rezultat dzięki zastosowaniu hormonów wzrostu.

Narkomania oraz alkoholizm prowadzą do hamowania procesu odtwarzania komórek mózgowych a następnie do ich śmierci. Dzieje się to głównie w tej części mózgu, która steruje dziedzinami kognitywnymi - uczeniem się, umiejętnością koncentracji, pamięcią. Zjawisko to dotyczy nie tylko narkomanów, ale też np. pacjentów, u których uszkodzenia powstały w wyniku długotrwałych kuracji przy zastosowaniu morfiny.

W Uppsali eksperymentom z wykorzystaniem hormonów wzrostu poddano myszy, u których obserwowano wyraźną odbudowę uszkodzonych wcześniej przez morfinę komórek mózgu. Hormonalną kurację sprawdzono też na pacjencie, który w wyniku długiego leczenia morfiną tracił pamięć. Zastosowanie u niego hormonów wzrostu spowodowało wyraźną poprawę.

- Nadużywanie alkoholu prowadzi do uszkodzeń tego samego typu. Dlatego na jesień planujemy nowy eksperyment by sprawdzić czy hormony wzrostu pomogą i w takim przypadku - oświadczył prof. Fred Nyberg, którego słowa przytacza środowy dziennik "Svenska Dagbladet".

- Głównie jesteśmy zainteresowani stosowaniem naszej metody wobec pacjentów leczonych na uporczywe bóle. Ale będzie można ją zapewne używać też dla złagodzenia skutków alkoholizmu i narkomanii u osób, które zerwały z tymi nałogami - dodał Nyberg.

Źródło : PAP
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 18,1l. , Domowa terapia

Offline ilonadora

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 8422
    • http://wwwmojedzieciaki.blox.pl/html
MÓZG - inf., budowa, odkrycia
« Odpowiedź #265 dnia: Maj 27, 2008, 11:59:09 am »
Bez snu trudniej zrozumieć, co się widzi

Ludzie pozbawieni snu z większym trudem i dużo wolniej interpretują bodźce wzrokowe, niż osoby wyspane - informują naukowcy na łamach pisma "Journal of Neuroscience".
Jak tłumaczą badacze, nawet u ludzi pozbawionych snu występują okresy prawie normalnego funkcjonowania mózgu, kiedy sprawnie wykonują oni zadania. Jednak te okresy normalności przemieszane są z okresami spowolnionych reakcji i zupełnych "zapaści" w przetwarzaniu bodźców wzrokowych i w koncentracji uwagi.

- Badania nasze dotyczą tych wszystkich ludzi, którzy muszą pracować w nocy, począwszy od kierowców ciężarówek, a skończywszy na lekarzach pełniących dyżury. Okresy pozornie normalnego funkcjonowania ich mózgu mogą dać fałszywe wrażenie kontroli nad wykonywaną pracą i złudne poczucie bezpieczeństwa - mówi prowadzący badania, dr Michael Chee z Uniwersytetu w Singapurze.

Jak dodaje, interesujące jest, że mózg pozbawiony snu może normalnie przetwarzać proste bodźce wzrokowe, takie jak rozpoznawanie migających kierunkowskazów. Jednak mimo to "wyższe obszary wzrokowe" mózgu, odpowiedzialne za nadawanie znaczenie temu, co widzimy, nie funkcjonują poprawnie - wyjaśnia naukowiec. "To tutaj tkwi zagrożenie wynikające z pozbawienia snu" - mówi.

Do badania mózgu podczas normalnych i opóźnionych reakcji naukowcy zastosowali technikę rezonansu magnetycznego. Badanych poproszono o nazywanie liter wyświetlanych przed nimi na mgnienie oka. Były to litery H i S ułożone z mniejszych literek H i S. Czasami duża litera była ta sama jak małe, a czasami inna. Naukowcy prosili badanych o jak najszybsze zidentyfikowanie albo małych, albo dużych liter przez naciśnięcie jednego z dwóch guzików.

W mózgu badanych, którzy wykazywali spowolnione reakcje, aktywność kory mózgowej w obszarze wzrokowym dramatycznie malała. Przy tym czołowe i boczne obszary, które pełnią funkcje kontrolne, wykazywały mniejszą zdolność do dokonywania standardowych korekt procesu przetwarzania danych.

- Zadania, które wykonywali badani, mogły wydawać się proste, a jednak - jak się okazało - nie da się efektywnie przetwarzać tego, co się widzi, jeśli mózg nie przechwytuje informacji. Następnym krokiem w naszych badaniach będzie próba zastanowienia się, czy w tej sytuacji możemy coś więcej zrobić, niż tylko zaproponować zmęczonej osobie kawę - mówi Chee.


onet
"Być bohaterem przez minutę, godzinę, jest o wiele łatwiej niż znosić trud codzienny w cichym heroizmie."
Ilonadora i czwórka pociech

Online sonia

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 25339
    • Dar Życia
MÓZG - inf., budowa, odkrycia
« Odpowiedź #266 dnia: Maj 30, 2008, 12:52:12 am »
W kąciku o zD przedstawiłam wcześniej najnowsze odkrycia dające nadzieję na poprawę pamięci u osób z zespołem Downa.
PTZ lekiem na zD?-jak poprawić pamięć w zespole Downa

Dziś postanowiłam zeskanować jakby c.d. tych odkryć opisanych przez prof. Midro z genetyki w Białymstoku:

Jak poprawić pamięć w zespole Downa - prof. Alina T. Midro.

Myszy i ludzie

Osłabienie zdolności poznawczych u dzieci z zespołem Downa jest wielkim wyzwaniem dla neurobiologów, zajmujących się zrozumieniem biologicznych podstaw przebiegu wyższych procesów umysłowych człowieka i jego zachowania.

Ważne jest, aby zdobyta wiedza teoretyczna mogła być wykorzystana w praktyce, by można było diagnozować zaburzenia i skutecznie leczyć pacjentów z zaburzeniami procesów poznawczych. Zakres osłabienia zdolności poznawczych u osób z zespołem Downa może być różny i niewątpliwie wpływa na jakość ich życia. Badania Pennington i współpracowników (2003) wykazały, że dzieci z zespołem Downa maja słabszą pamięć, niż ich rówieśnicy.

Aylward (1999) oraz Pinter, (2001) odkryli natomiast, że u osób z dodatkowym chromosomem 21 występują podczas rozwoju, miedzy innymi, zmiany w części mózgu zwanej hipokampem (hippo-campus).

U dzieci z zespołem Downa mniejsza jest objętość hipokampa w stosunku do całej wielkości mózgu, jak też w porównaniu do dzieci z grupy kontrolnej.

Hipokamp jest to bardzo ważne miejsce związane z procesem uczenia się, zapamiętywania i przypominania sobie nabytych wiadomości, czyli miejsce tzw. pamięci długotrwałej. Pamięć długotrwała, to ogromna baza danych, do której informacje napływają w podobny sposób, jak odbywa się wypełnianie szafki czy sekretarzyka, a poszczególne szuflady czy półki zawierają określone moduły. Wypełnianie takich szafek ma swój odpowiednik biologiczny w formie rozkrzewiania się komórek nerwowych, wynikający ze zdolności układu nerwowego do plastyczności synaptycznej (nerwowej).

Nazwę tę wprowadził Hebb w 1949 r, na określenie zdolności układu nerwowego do przebudowy pod wpływem informacji zewnętrznych. Sam proces można nazwać dialogiem genów ze środowiskiem.

Wszelkie struktury białkowe, narządy, ciało człowieka są budowane na planie zapisanym w DNA czyli w genach. „Budowa" organizmu człowieka jest realizowana poprzez skomplikowane mechanizmy wydobywania (modelowanie chromatyny) i odczytywania informacji genetycznej (transkrypcja, składanie genu, translacja).

Należy pamiętać, że geny funkcjonują tylko w przypadku pobudzenia ich do działania poprzez sygnały chemiczne z innej części organizmu lub spoza niego.

W układzie nerwowym w mózgu sygnały chemiczne są wyzwalane poprzez pobudzenie komórki nerwowej i wypływ do szczeliny synapsy nerwowej neuroprzekaźników - charakterystycznych substancji chemicznych. Pod wpływem neuroprzekaźników dochodzi do uruchomienia mechanizmów aktywacji genów produkujących czynniki ich wzrostu i przebudowy układu nerwowego. Jej wyrazem są nowe kolce dendrytów i rozrost synaps.

Proces uczenia się (nabywania) pamięci jest związany również z tworzeniem się trwałych zmian właściwości komórek nerwowych, pod wpływem działania bodźców spoza organizmu człowieka.

Noblista Eryk Kandel (psychiatra) udowodnił, że proces uczenia się ma związek z pobudzeniem do aktywności pewnych genów. Podczas uczenia się i zapamiętywania dochodzi do pobudzenia aktywności genów, których informacja jest tak odczytywana, aby wyprodukować specjalne białka rozkrzewiające wypustki, czyli dendryty komórek nerwowych.

U dzieci z zespołem Downa proces rozkrzewiania jest zahamowany w niektórych regionach mózgu, a komórki zbadane w centrum pamięci (jakim jest hipokamp), mają krótsze wypustki, są ubogie w ziarnistości i mają zmienioną morfologię w porównaniu do innych. Może to wskazywać na to, że proces stymulacji i regulacji genów, które uczestniczą w zapamiętywaniu nie jest pełny.

Podczas procesu uczenia się dochodzi do pobudzenia aktywności neuronalnej. Bodziec docierając do synapsy uwalnia neuroprzekaznik, który przepływając do błony komórki nerwowej otwiera swój receptor (najczęściej kanał jonowy), do przepływu jonów do wnętrza komórki. Jest to ogólne zjawisko pobudzenia nerwowego. W powstawaniu pamięci bodźce docierają do określonego rodzaju synapsy, w której jest wyzwalana.

Neuroprzekaznik - serotonina - zdolna jest także indukować czynnik transkrypcyjny białkowy zwany   CREB (Camp response element binding protein), który można określić zwiastunem zapamiętywania. Należy on do grupy białek, które mają zdolność rozpoznawania części promotorowej genów na terenie jądra komórki nerwowej. Dotarcie do promotora genu i związanie się z odcinkiem CRE jest warunkiem wywołania ekspresji genu, czyli przekazania informacji genetycznej molekule mRNA. Ta z kolei, przechodząc do cytoplazmy, zawiaduje produkcją odpowiedniego białka, odpowiedzialnego za tworzenie śladów pamięciowych.

Zmiany w ekspresji genów, indukowane poprzez uczenie się, powodują zmiany w sposobie połączeń neuronalnych. Wiadomo, że hipokamp jest filtrem, o którym, w dużym uproszeniu, można powiedzieć, że dopuszczając do głosu bodźce wywołane przez emocje i proces uwagi, osłabia lub wzmacnia proces zapamiętywania długotrwałego, a także, w pewnym sensie, go „porządkuje" i stabilizuje.

Uznano, że badania dotyczące struktury i funkcji hipokampa są istotne do określenia podstawy neurobiologicznej obniżenia zdolności poznawczych w zespołem Downa, czego wyrazem była obniżona proliferacja komórek w zakręcie zębatym (dentate gyrus) hipokampa (Baxter 2000).

Kolejnego argumentu na ograniczenia funkcji hipokampa dostarczyły obserwacje myszy Ts65Dn, która ma dodatkowy chromosom 16, podobny do ludzkiego chromosomu 21 i podobne niektóre cechy obserwowane u człowieka.

Kleschevnikow w 2004 r zaobserwował u myszy Ts65Dn wyraźne zmiany fizjologiczne plastyczności synaptycznej hipokampa, która przez błędne funkcjonowanie może wpływać na zdolności poznawcze w zespołem Downa.

Dalsze badania wykazały, że komunikacja pomiędzy mysimi komórkami hipokampa jest zaburzona poprzez przewagę czynników hamujących nad czynnikami pobudzającymi działanie komórek nerwowych, co w konsekwencji prowadzi do zwolnienia tempa przepływu informacji przez komórki hipokampa, niezbędnego do procesu zapamiętywania.

Student Fabian Fernandez przeprowadził ostatnio, w laboratorium Garnera na Uniwersytecie Stanforda w Kaliforn, eksperymenty, zmierzające do wyjaśnienia czy uda się przywrócić równowagę pomiędzy bodźcami stymulującymi i hamującymi komórki hipokampa u myszy za pomocą leków i czy takie przywrócenie równowagi będzie miało istotny wpływ na poprawę zdolności poznawczych.

Równolegle do testów zachowania myszy dr Morishita przeprowadzał u nich badania techniką elektrofizjologiczną, oceniając długotrwałe wzbudzenie synaptyczne (long - term potentiation - LTP), które jest ważnym elementem plastyczność neuronalnej.

Najpierw wykazano różnicę w testach zachowania pomiędzy myszami Ts65Dn (z dodatkowym fragmentem chromosomu 16 - model zespołu Downa) a myszami zwykłymi WT (bez zmienionego kariotypu).

Kiedy myszki zwykłe WT wprowadzano do labiryntu w kształcie litery T, to wchodziły do niego od strony nóżki litery i szybko dochodziły do rozwidlenia, w którym trzeba było wybrać kierunek: pójść w lewo lub w prawo. Zwiedzały labirynt metodycznie, najpierw badały jedno ramię litery T, potem drugie.

Myszy Ts65Dn postępowały chaotycznie, zanim skończyły badać jedno ramię, już maszerowały do drugiego, potem szybko wracały do pierwszego i tak na przemian.

W drugim doświadczeniu myszy wpuszczano do labiryntu podobnej wielkości, różniącego się układem korytarzy. Po 24 godzinach myszy znowu zwiedzały labirynty, tym razem trzy: dwa poprzednie i jeden nowy. Myszy grupy kontrolnej dość szybko się orientowały, które obiekty już widziały i przechodziły do kolejnego, nowego.

Myszy Ts65Dn wszystkim labiryntom poświęcały tyle samo uwagi, a więc nie odznaczały się tak dobrą pamięcią. Na następnym etapie badań podano myszom małe dawki leków picrotoxin (PTX), bilobalide (BB) i pentylenetetrazol (PTZ).

W doborze leków kierowano się ich właściwościami supresorowymi (osłabiającymi) dla sygnałów hamujących w rejonie hipokampa. Wyniki były pozytywne w eksperymentach z każdym lekiem, a w przypadku zastosowania pentylenetetrazolu (PTZ) poprawa utrzymywała się nawet po dwóch miesiącach od odstawienia.

We wszystkich przypadkach poprawę potwierdzono normalizacją LTP. Dowodzi to, że osłabienie procesów poznawczych może być spowodowane nadmierną blokadą sygnałów hamujących przepływ infor macji poprzez hipokamp. Podawanie leków myszom zdrowym nie dało żadnych efektów.

Teraz leki zastosowane u myszy powinny być sprawdzone pod kątem ich skuteczności działania i bezpieczeństwa stosowania u osób z dodatkowym materiałem chromosomu 21.

Być może, znajdą szersze zastosowanie i będą mogły pomóc dzieciom z innymi zaburzeniami podłoża genetycznego, o podobnym mechanizmie działania.

Niesie to za sobą nadzieję na poprawę losu osób z osłabionymi zdolnościami poznawczymi.

Ciekawe są też obserwacje dotyczące móżdżku (innej części mózgu), który ostatnio jest także brany pod uwagę jako warunkujący uczenie się.

W zespole Downa objętość móżdżku zmniejsza się w miarę upływu lat. Mniej jest też komórek Purkinjego, istotnych w uczeniu się, mniejsza jest zawartość ziarnistości w neuronach, słabe jest rozkrzewienie dendrytów, nieprawidłowa gęstość synaps, a potem wraz z wiekiem występuje nawet zanikanie neuronów.

Zastosowanie leczenia noworodków mysich małymi molekułami - agonistami szlaku sygnałowego Hedgehog - pozwoliło na zwiększenie aktywności mitotycznej i odnowę komórek prekursorowych z ziarnistościami w móżdżku, niwelując niekorzystne działanie procesów proliferacyjnych na rozwój móżdżku.

Podsumowując można stwierdzić, że postęp w badaniach nad molekularnymi podstawami powstawania pamięci, związanej z nią zdolności umysłowej człowieka i z oceną tych procesów w warunkach zmienionego genetycznie organizmu, może przyczynić się do istotnej pomocy osobom z osłabionymi biologicznie zdolnościami niektórych funkcji układu nerwowego.

Opracowano na podstawie artykułu Sietske Heyn „Pharmacotherapy improves cognitive performance in a Down syndrome mouse model" Down Syndrome News and Views, Issue No. 9, 2007.


Alina T.Midro – professor zwyczajny, lekarz, genetyk kliniczny. Kierownik Zakładu Genetyki Klinicznej Akademii Medycznej w Białymstoku.

BK 1/2007 str. 2-4
Skan S.M.
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 18,1l. , Domowa terapia

Offline ilonadora

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 8422
    • http://wwwmojedzieciaki.blox.pl/html
MÓZG - inf., budowa, odkrycia
« Odpowiedź #267 dnia: Czerwiec 01, 2008, 10:06:42 am »
Stary, mądry mózg

Gdy starsi ludzie nie potrafią już zapamiętać nazwisk nowo poznanych ludzi, zwykle sądzą, że ich zdolności umysłowe maleją. Jednak coraz większa liczba badań wskazuje, że to przypuszczenie jest często błędne.

Jak się okazuje, z wiekiem mózg po prostu przyswaja więcej danych i stara się dokładnie przeglądać informacyjny bałagan, co na dłuższą metę może przynosić korzyści.

Badania nad tym zagadnieniem zostały przeanalizowane w nowym wydaniu poświęconej neurologii książki "Progress in Brain Research".

Stan niektórych mózgów rzeczywiście pogarsza się z wiekiem. Na przykład choroba
Alzheimera  dotyka 13 procent Amerykanów po 65 roku życia. Jednak zdaniem autorów u większości starzejących się osób to raczej mniejsza umiejętność skupienia uwagi utrudnia skoncentrowanie się na jednym fakcie czy szczególe, na przykład nazwisku czy numerze telefonu. Choć może to być frustrujące, często jest użyteczne.

- Być może łatwe rozpraszanie się nie jest w gruncie rzeczy takie złe - mówi Shelley H. Carson, psycholog z Harvardu, której prace cytowane są w książce. – Może to zwiększyć ilość informacji, dostępnych dla świadomego mózgu.

Na przykład podczas badań, których uczestników proszono o przeczytanie fragmentów przerywanych nieoczekiwanymi słowami czy zwrotami, osoby po 60 roku życia były znacznie powolniejsze od studentów. Kiedy studenci przedzierali się przez teksty ze stałą prędkością, niezależnie od znaczenia wtrąconych słów, starsi ludzie zwalniali jeszcze bardziej, gdy słowa te miały związek z tematem. Wskazuje to, że nie potykają się zawsze o dodatkowe informacje, ale przyswajają je i przetwarzają.

Gdy później obu grupom zadawano pytania, na które wtrącone słowa mogłyby być odpowiedziami, starsze osoby odpowiadały znacznie lepiej niż studenci.

- W przypadku młodych ludzi było tak, jakby zakłócenie uwagi nigdy nie miało miejsca – mówi autorka, Lynn Hasher, profesor psychologii z University of Toronto i badacz Rotman Research Institute. – Jednak osoby starsze zachowały wszystkie dodatkowe dane, a więc stały się lepsze w rozwiązywaniu problemów. Mogą przenieść informacje, jakie przyswoiły, z jednej sytuacji do innej.

Takie skłonności mogą dawać duże korzyści w rzeczywistym świecie, gdzie nie zawsze jest jasne, jakie informacje są czy też staną się ważne. Pozornie oderwana od tematu sprawa czy sugestia w notatce mogą nadać nowe znaczenie zmianom oryginalnego planu. Dodatkowe szczegóły, które przykuły twoją uwagę, jak ziewanie czy niespokojne ruchy innych osób, mogą ci pomóc w ocenie prawdziwego wrażenia, jakie wywarł mówca.

- Duża rozpiętość uwagi może w ostatecznym rachunku pozwalać starszym ludziom wiedzieć więcej o danej sytuacji i pośrednio orientować się w wydarzeniach lepiej niż to się udaje młodym osobom - mówi Hasher. – Uważamy, że ta cecha może w dużej mierze tłumaczyć, dlaczego osoby starsze są uważane za mądrzejsze.

W przeprowadzonych w 2003 roku na Harvardzie badaniach Carson i inni naukowcy badali zdolność studentów do odfiltrowywania nieistotnych danych przy ekspozycji na lawinę bodźców. Im bardziej studentów uważano za kreatywnych - na podstawie kwestionariusza dotyczącego ich wcześniejszych osiągnięć - tym więcej mieli problemów z ignorowaniem niechcianych danych. Naukowcy doszli więc do wniosku, że zmniejszona zdolność do filtrowania i ustalania priorytetów może się przyczyniać do oryginalnego myślenia.

Jak mówi Carson, to zjawisko jest często związane ze zmniejszoną aktywnością kory przedczołowej. Badania wykazały, że osoby z urazem lub chorobą obniżającą aktywność tego rejonu mózgu stawały się bardziej zainteresowane twórczymi zajęciami.

Jacqui Smith, profesor psychologii z Institute for Social Research na University of Michigan, która nie była zaangażowana w bieżące badania, mówi, że odpowiednim słowem na określenie tego, co wynika ze zdolności mózgu do przyswajania danych i umieszczania ich we właściwym miejscu, jest ”mądrość”.

- Wszystkie te odkrycia bardzo dobrze pasują do naszego postrzegania mądrości – mówi. – Jeśli starsi ludzie przyswajają więcej informacji z danej sytuacji, a następnie są zdolni połączyć je ze swoim stosunkowo większym zasobem wiedzy ogólnej, daje im to przewagę.


onet
"Być bohaterem przez minutę, godzinę, jest o wiele łatwiej niż znosić trud codzienny w cichym heroizmie."
Ilonadora i czwórka pociech

Offline Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 24826
MÓZG - inf., budowa, odkrycia
« Odpowiedź #268 dnia: Lipiec 01, 2008, 09:25:39 pm »
Centrum przygody w mózgu
reuters, wom2008-06-30,
 
Naukowcom z Anglii udało się zidentyfikować region mózgu odpowiedzialny za naszą chęć odkrywania nieznanego i przeżywania przygód

Badacze z University College London za pomocą rezonansu magnetycznego mierzyli przepływ krwi w mózgu grupy osób, którym podsuwano znajome bądź całkiem dla nich nowe obiekty. Okazało się, że w momencie zetknięcia z czymś zupełnie dotychczas nieznanym najbardziej aktywna stawała się część mózgu zwana brzusznym prążkowiem (związana z mózgowym układem nagrody). Zdaniem autorki pracy Bianki Wittmann można w ten sposób wyjaśnić np. sytuację, w której ludzie ochoczo rzucają się na oferowane w sklepach nowe towary czy gadżety. Ale odkrycie ma też inne - głębsze i ważniejsze znaczenie.

- Brzuszne prążkowie to jedna z najstarszych rozwojowo i najbardziej prymitywnych części mózgu. Być może to ono dawało naszym praprzodkom impuls i chęć do przeżywania przygód i poznawania nowego. A to mogło być jednym z kluczowych czynników, który zapewnił naszemu gatunkowi ewolucyjny sukces - wyjaśnia Wittmann.

Szczegóły odkrycia publikuje najnowsze wydanie czasopisma "Neuron".
"Dużo ludzi nie wie, co z czasem robić.
Czas nie ma z ludźmi tego kłopotu."

Pozdrawiam
"Starsza Jesienna Miotełka"

Offline Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 24826
MÓZG - inf., budowa, odkrycia
« Odpowiedź #269 dnia: Lipiec 02, 2008, 11:25:46 pm »
Prądem w mózg i wszystko jasne

AFPWtorek, 1 lipca (11:05)

Specjaliści z Narodowego Instytutu Chorób Neurologicznych i Udaru w stanie Maryland badają hipotezę, jakoby drażnienie mózgu prądem elektrycznym pomagało w nauce.

Niejednokrotnie prowadzono już badania na małą skalę, z których wynikało, że prąd elektryczny poprawia funkcję motoryczną, fluencję słowną i uczenie się języków.

Eric Wassermann ze wspomnianego już instytutu używa techniki zwanej przezczaszkową bezpośrednią stymulacją prądem elektrycznym (TCDS - transcranial direct current stimulation). Prąd przykładany jest do do skóry badanych i przechodzi bezpośrednio do mózgu. TDCS znana jest od lat i w przeszłości próbowano nawet korzystać z tej techniki do poprawy zachowania osób chorych psychicznie. Oczywiście metody tej nie należy mylić z elektrowstrząsami. Osoby poddane TCDS odczuwają co najwyżej lekkie mrowienie.

Stosowane w tej technice urządzenie jest bardzo proste i składa się z dziewięciowoltowej baterii (jej wykorzystanie do podawania leków przez skórę zostało zaakceptowane przez FDA) połączonej ze zmoczonymi gąbkami. Po przyłożeniu do głowy skóra traktowana jest przez 15 minut prądem o natężeniu 2-2,5 miliamperów, którym drażniona jest powierzchnia od 20 do 50 milimetrów kwadratowych. Z tych 2 miliamperów do mózgu dociera niewielka część.

Zespół Wassermanna drażni w ten sposób boczno-grzbietową korę przedczołową, który to obszar jest odpowiedzialny za organizację, planowanie i pamięć krótkotrwałą. Wcześniejsze badania z wykorzystaniem technik obrazowania wykazały, że gdy człowiek próbuje sobie coś przypomnieć, uaktywnia się właśnie ten obszar. Wassermann przypuszcza więc, że podrażnienie go prądem usprawni pamięć.

Wstępne wyniki badań pokazują, że drażnienie prądem pomagają w nauczeniu się i przywołaniu z pamięci listy 12 słów. Okazało się, że osoby z umocowanym na głowie TCDS szybciej przyswajały sobie coraz dłuższą liczbę słów, jednak w pewnym momencie krzywa szybkości uczenia się osób bez TCDS doganiała tych z TCDS. Naukowcy chcą teraz sprawdzić, czy TCDS będzie miało też dobry wpływ na przywoływanie słów z pamięci. Jeśli nie, to przynajmniej przyda się w początkowych fazach uczenia się.

Początkowo Wassermann interesował się TCDS jako urządzeniem do nieinwazyjnej neurostymulacji, która miała służyć leczeniu osób z chorobami neurodenegeracyjnymi. Testy wykazały jednak, że u chorych z uszkodzonym mózgiem zastosowanie urządzenia nie przynosi żadnych efektów. Postanowił więc zbadać, czy może ono pomóc ludziom zdrowym.

Naukowcy wciąż nie wiedzą, jak działa TCDS. Przypuszczają, że pobudza ono neurony tak, że są bardziej podatne na impulsy, które otrzymują od innych neuronów. Nie są jednak w stanie odpowiedzieć na znacznie ważniejsze pytanie - co dzieje się na poziomie synaps.

TCDS samo w sobie nie wywołuje żadnej reakcji neuronów, dlatego też jest uważane za bezpieczeniejsze niż przezczaszkowa stymulacja magnetyczna. Tej drugiej metody używa się podczas terapii u osób po udarach, jednak nie jest ona całkowicie bezpieczna, gdyż wywołując reakcję na poziomie neuronów może prowadzić do uszkodzeń.

Autor: Mariusz Błoński

http://fakty.interia.pl/nauka/news/pradem-w-mozg-i-wszystko-jasne,1138376,14
"Dużo ludzi nie wie, co z czasem robić.
Czas nie ma z ludźmi tego kłopotu."

Pozdrawiam
"Starsza Jesienna Miotełka"

Offline Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 24826
MÓZG - inf., budowa, odkrycia
« Odpowiedź #270 dnia: Sierpień 04, 2008, 09:34:28 am »
Mózgi z Marsa i z Wenus

Mężczyźni i kobiety zachowują się inaczej, ponieważ ich mózgi są organami odmiennymi fizycznie. Wyglądają na zbudowane według różnych projektów genetycznych.


Według najnowszych badań neurologicznych różnice w połączeniach nerwowych oraz substancjach chemicznych są tak wielkie, że można wysnuć wniosek, iż istnieje nie jeden, lecz dwa rodzaje ludzkiego mózgu.

http://portalwiedzy.onet.pl/4870,11121,1499917,1,czasopisma.html
"Dużo ludzi nie wie, co z czasem robić.
Czas nie ma z ludźmi tego kłopotu."

Pozdrawiam
"Starsza Jesienna Miotełka"

Online sonia

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 25339
    • Dar Życia
MÓZG - inf., budowa, odkrycia
« Odpowiedź #271 dnia: Wrzesień 04, 2008, 12:14:31 am »
Książka poświęcona jest szeroko rozumianej problematyce uczenia się widzianej z perspektywy neurobiologii, psychologii i pedagogiki. Autor w ciekawy sposób omawia zagadnienia dotyczące neurologicznych podstaw uczenia się, opierając się na najnowszych badaniach nad mózgiem. Stara się przekonać czytelnika, że z badań nad mózgiem można wyprowadzić wnioski praktyczne istotne dla szkoły, uniwersytetu i społeczeństwa. Szczegółowo przedstawia proces uczenia się w ciągu życia, także w okresie prenatalnym. Wyjaśnia dlaczego dzieci przejawiają trudności w uczeniu się (np. czytanie, matematyka). Omawia procesy uczenia się w świetle różnych zagadnień i problemów społecznych (kooperacja, wartości, przemoc). Prezentuje wnioski dotyczące nauczania szkolnego, np. wyniki międzynarodowych badań nad poziomem osiągnięć szkolnych (PISA) przeprowadzonych także w Polsce.




Jak uczy się mózg
Tytuł oryginalny: Lernen. Gehirnforschung und die Schule des Lebens

Manfred Spitzer
Redakcja: Maria Jagodzińska
Tłumaczenie: Małgorzata Guzowska-Dąbrowska

Seria: Psychologia Stosowana
Wydawnictwo Naukowe PWN i Dolnośląska Szkoła Wyższa Edukacji TWP
Warszawa, 2008 (copyright 2007) r.
ISBN: 978-83-01-15261-1
Wydanie: pierwsze, dodruk
Objętość: s. 351
Format: 16,5x24 cm
Oprawa: miękka


Podręcznik stanowi próbę ukazania współczesnego stanu wiedzy na temat biologicznego podłoża różnorodnych form zachowania oraz psychicznych doznań zwierząt i człowieka w normie i patologii. Omówiono w nim, miedzy innymi, podstawowe właściwości neuronów i sieci neuronowych, funkcje komórek glejowych, interakcje układów nerwowego i odpornościowego, rozwój i starzenie się układu nerwowego, a także neurobiologiczne mechanizmy zachowań ruchowych, emocji, bólu i stresu, percepcji, pamięci, uczenia się i mowy. Obecnie, trzecie wydanie zostało uaktualnione na podstawie najnowszych osiągnięć naukowych oraz znacznie poszerzone. Dodano trzy nowe rozdziały: na temat różnic płciowych, procesów starzenia się i neuroplastyczności.



Mózg a zachowanie

Teresa Górska (red.), Anna Grabowska (red.), Jolanta Zagrodzka (red.)

Wydawnictwo Naukowe PWN
Warszawa, 2006 r.
ISBN: 83-01-14447-5
Wydanie: trzecie zmienione, dodruk
Objętość: s. 668
Format: 16,5x24 cm
Oprawa: miękka
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 18,1l. , Domowa terapia

Mulesia

  • Gość
MÓZG - inf., budowa, odkrycia
« Odpowiedź #272 dnia: Wrzesień 06, 2008, 09:04:24 pm »
Komórki mózgu atakują limfocyty
04-09-2008 11:16

Astrocyty, największe komórki gleju, który tworzy zrąb dla neuronów, a także chroni je i odżywia, zmieniają po zetknięciu z limfocytami T kształt i podejmują z nimi walkę (PLoS One).

W normalnych okolicznościach astrocyty, zaangażowane w tworzenie bariery krew-mózg, przekaźnictwo nerwowe, fagocytozę czy regenerację, przypominają gwiazdę. Kiedy jednak komórki układu odpornościowego atakują zarażone jakimś wirusem astrocyty, ich drobne wypustki wycofują się, by uformować jedną dużą, skierowaną na limfocyt.

Badacze z Board of Governors Gene Therapeutics Research Institute w Centrum Medycznym Cedars-Sinai przypuszczają, że komórka gwiaździsta przystępuje do samoobrony, pochłaniając limfocyt T.

Dalsze badania procesów komórkowych i molekularnych prowadzących do tych zmian mogą wpłynąć na nasze rozumienie i leczenie infekcji i nowotworów mózgu, a także chorób neurodegeneracyjnych
(...)
Autor: Anna Błońska

Źródło: United Press International
Całość: http://kopalniawiedzy.pl/astrocyty-glej-limfocyty-T-atakowac-wirus-zakazenie-wypustki-dr-Pedro-Lowenstein-5596.html

Online sonia

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 25339
    • Dar Życia
MÓZG - inf., budowa, odkrycia
« Odpowiedź #273 dnia: Wrzesień 20, 2008, 12:04:35 pm »
Mózg uczy nas mówić


Mózg sugeruje nam, jak mówić na dwa sposoby Nauka mowy jest procesem bardziej skomplikowanym, niż się do tej pory wydawało. Badania naukowców z Montrealu pokazują, że za to "jak mamy mówić" odpowiadają dwa uzupełniające się mechanizmy.

Okazuje się, że nasz mózg uczy się kontrolować nasz sposób wymowy na dwa sposoby. Po pierwsze, słyszymy co mówimy i w ten sposób poprawiamy błędy. Po drugie, zakończenia nerwowe na języku, w ustach i krtani przekazują do mózgu informacje o drganiach, czyli o tym, jak odczuwamy poszczególne słowa i dźwięki.

Ten drugi mechanizm pozostaje sprawny u osób, które w dzieciństwie nauczyły się mówić, a potem utraciły słuch. Dlatego zachowują one zdolność poprawnego mówienia i korygowania wypowiadanych dźwięków mimo, że nie słyszą co mówią.
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 18,1l. , Domowa terapia

Offline ilonadora

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 8422
    • http://wwwmojedzieciaki.blox.pl/html
MÓZG - inf., budowa, odkrycia
« Odpowiedź #274 dnia: Październik 13, 2008, 10:43:31 am »
Kalorie wywołują chaos w mózgu

Nadmiar kalorii szkodzi nie tylko talii, ale także wywołuje chaos w ludzkim mózgu.
Naukowcy amerykańscy odkryli, że przejadanie się uruchamia w mózgu szkodliwe procesy, które mogą prowadzić do cukrzycy, chorób serca i innych schorzeń. Badania prowadzone na University of Wisconsin-Madison wykazały, że nadmiar żywności aktywuje w mózgu uśpiony system układu odpornościowego, który zaczyna wysyłać specjalne komórki do walki z nieistniejącym zagrożeniem. Zdaniem ekspertów, wyniki badań mogą tłumaczyć związek otyłości z wieloma poważnymi chorobami.


onet
"Być bohaterem przez minutę, godzinę, jest o wiele łatwiej niż znosić trud codzienny w cichym heroizmie."
Ilonadora i czwórka pociech

Offline Emilianka

  • User z prawami do pisania
  • Wyjadacz
  • *****
  • Wiadomości: 3124
MÓZG - inf., budowa, odkrycia
« Odpowiedź #275 dnia: Październik 31, 2008, 11:39:18 pm »
Daj mózgowi wycisk

Używaj swojego mózgu, a będzie się rozwijał – naprawdę

Tak twierdzi neuropsycholog Ian Robertson, profesor psychologii na Trinity College w Dublinie, założyciel i dyrektor Instytutu Neurobiologii.


Jego nowa książka "Puzzler Brain Trainer 90-Day Workout" ma pomóc nam w ćwiczeniu, stymulacji i zwiększeniu bystrości umysłu. Zawarte w niej zagadki – od "pamięciowego joggingu" po sudoku, krzyżówki i gry liczbowe – są bardzo wszechstronne i zostały ułożone tak, by wzmocnić funkcje mózgu: zdolności wzrokowo-przestrzenne, percepcję, uwagę, pamięć, szybkość liczenia, rozwiązywanie problemów i posługiwanie się językiem.

57-letni profesor Robertson zajmuje się badaniem mózgu od 25 lat i przez całą swą karierę studiował metody ulepszania jego działania. W tym czasie, jak mówi, nastąpiła wyraźna zmiana paradygmatu rządzącego postrzeganiem mózgu przez naukowców.

– Kiedy zaczynałem uczyć i prowadzić badania, przeważał bardzo pesymistyczny pogląd, że w wieku trzech-czterech lat zaczynamy stopniowo tracić komórki mózgowe, a ich zapasy nie mogą zostać uzupełnione. Okazało się to niezgodne z prawdą. Dziś wiemy, że mózg jest "plastyczny" – zmienia się, adaptuje i fizycznie wzmacnia dzięki przebytym doświadczeniom – mówi naukowiec.

Robertson porównuje nasze umysły do parkowych drzew z rozłożystymi, łączącymi się i splatającymi gałęziami, o liczbie połączeń skorelowanej z częstotliwością używania szarych komórek. Mówi, że "eureką" w jego karierze – i powodem, dla którego zaczął układać swoje "trenujące mózg" zagadki – było odkrycie, iż połączenia multiplikują się wtedy, gdy są wykorzystywane. To zaś oznacza, że przyspieszenie i poprawa naszych umysłowych funkcji możliwe są w każdym wieku.

– Teraz już wiemy, że nie tylko dziecięce mózgi są "plastyczne" – mówi profesor. – Bez względu na to, w jakim jesteśmy wieku, nasze mózgi zmieniają się fizycznie pod wpływem tego, co robimy i o czym myślimy.

Robertson ilustruje swoje twierdzenie, przytaczając nowatorskie badania dr Eleonor McGuire z 2000 roku nad mózgami londyńskich taksówkarzy. Ich istota szara powiększała się i adaptowała, by pomóc kierowcom w zapisaniu szczegółowej "umysłowej" mapy miasta. Tomografia mózgu wykazała, że taksówkarze mieli znacznie większy hipokamp (część mózgu kojarzoną z nawigacją u ptaków i innych zwierząt) w porównaniu z innymi ludźmi. Był on tym większy, im dłuższy mieli staż pracy. Istnieją także mocne statystyczne dowody, że dzięki ćwiczeniu umysłu za pomocą gier i zagadek wzrastają jego możliwości. Jeżeli nie stymulujemy naszych mózgów i utrzymujemy połączenia neuronów w niezmienionym stanie, słabną one i fizycznie się zmniejszają.

Nowe badanie pokazało, że rozwiązywanie codziennie rano przez 20 minut zagadek w grze Nintendo GS pod tytułem "Trening mózgu doktora Kawashima" radykalnie poprawiało wyniki testów u uczniów, frekwencję w szkole i zachowanie. Co zadziwiające, uczniowie, którzy korzystali z treningu Nintendo, zanotowali w porównaniu z innymi 50-procentowy wzrost punktacji w testach.

Zagadki Robertsona zostały zaprojektowane tak, by wyrwać mózg z leniwych nawyków i wytrenować go do funkcjonowania na optymalnym poziomie.

Uczony wierzy, że ludzie, którzy będą je rozwiązywać, doświadczą wyraźnej poprawy jakości codziennego życia, ponieważ mózg rozwinie swoje zdolności w rozmaitych aspektach – od zapamiętywania imion ludzi na imprezie po wydłużony okres koncentracji, większą bystrość, kreatywność i energię.

– Wielu z nas panicznie boi się liczb – mówi. – Albo nie jesteśmy pewni, jakich słów użyć. Dzięki praktyce i łagodnemu podwyższaniu poziomu trudności ćwiczeń zagadki te pozwalają ludziom zwiększyć możliwości wielu różnych funkcji umysłowych.

Świetną rzeczą jest to, że ćwiczenia zajmują po pięć minut, ale są intelektualnym odpowiednikiem joggingu czy siłowni. – Fizyczne ćwiczenia dobrze nam służą i tak samo działa stymulacja mózgu – mówi Robertson. – Po prostu ci, którzy stawiają sobie umysłowe wyzwania, funkcjonują intelektualnie znacznie lepiej niż pozostali.

Zagadki przeznaczone są dla osób w każdym wieku. Robertson twierdzi, że niektóre starsze osoby mają tak silną stymulację, że nie potrzebują już bardziej ćwiczyć umysłu, natomiast część młodszych niezbyt intensywnie używa swoich szarych komórek i na gwałt potrzeba im intelektualnego wysiłku.

Profesor zgadza się jednak, że podczas gdy większość młodych ludzi zmuszana jest nieustannie do nauki, w późniejszym życiu występuje tendencja do chowania się w "strefie komfortu", gdzie łatwo unikać intelektualnych wyzwań. Porównuje to z rezygnacją z aktywności fizycznej i ostrzega przed analogicznymi reperkusjami.

– Wraz ze starzeniem się populacji ludzie będą musieli dłużej utrzymywać umysłową aktywność – radzi. – Musimy nauczyć się ćwiczyć nasze mózgi w równym stopniu, jak nasze ciała. Ludzie muszą zdawać sobie sprawę, że między ich uszami znajduje się najbardziej skomplikowana struktura znana człowiekowi –  dodaje. – Kluczem do tego, by pozwolić jej rozwijać się i zachować zdrowie, jest ciągła stymulacja.

A zatem, czytelnicy: pora wziąć ołówek w garść i wytężyć umysł.

***

Wskazówki profesora Robertsona:

* Pobudzaj swój mózg regularnie, rozwiązując zagadki.

* Utrzymuj sprawność fizyczną. Ćwiczenia powodują wytwarzanie przez mózg rodzaju białka zwanego neurotropowym czynnikiem pochodzenia mózgowego (BDNF), które pozwala budować nowe połączenia.

* Nie zaniedbuj życia towarzyskiego. Spotykanie się z ludźmi ma ogromne znaczenie dla utrzymania żywotności i aktywności mózgu.

* Ucz się nowych rzeczy: młodzi ludzie muszą cały czas czegoś się uczyć, dlatego ich umysły są bystrzejsze. Jeżeli zrobisz to samo, będziesz generować w ten sposób nowe komórki.

* Staraj się unikać długotrwałego stresu – może on wpływać na neuroprzekaźniki w mózgu i upośledzać jego funkcje.

* Jedz to, co dobre dla serca i mózgu – dużo owoców, warzyw i ryb. Ogranicz spożycie tłuszczów nasyconych.

* Bądź młody duchem; ludzie, którzy postrzegają siebie jako starych, częściej wykazują oznaki starzenia się.

Offline Emilianka

  • User z prawami do pisania
  • Wyjadacz
  • *****
  • Wiadomości: 3124
MÓZG - inf., budowa, odkrycia
« Odpowiedź #276 dnia: Listopad 19, 2008, 11:01:20 am »
Po 40 latach mózg zwalnia

  Piotr Kościelniak  

Ludzki mózg działa jak sieć komputerowa. Gdy połączenia tracą izolację, prędkość spada – twierdzi naukowiec badający proces starzenia się umysłu

Kiedy osiągamy szczyt możliwości fizycznych? Dlaczego sportowcom po czterdziestce trudno bić rekordy, a starsi kierowcy jeżdżą z wiekiem coraz słabiej? Na te pytania stara się odpowiedzieć amerykański naukowiec dr George Bartzokis z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Los Angeles. Jego zdaniem te same procesy odpowiadają za swego rodzaju „zwalnianie” sprawności mózgu, jak i za niektóre choroby neurologiczne – na przykład Alzheimera.

Zła wiadomość jest taka: zdaniem naukowca nasze możliwości zaczynają się zmniejszać już w wieku 40 lat. Są też dobre wieści: ten proces można opóźnić, stosując dietę i ćwicząc umysł.

Kable bez izolacji

Sprawność fizyczna, zdolność szybkiego przetwarzania impulsów płynących z mózgu zależy w dużej mierze od „izolacji” neuronów. Tę funkcję spełnia tzw. otoczka mielinowa. To zarazem ochrona mechaniczna, jak i izolacja elektryczna.

Uszkodzenia tej otoczki, ubytki mieliny (tzw. demielinizacja) upośledza funkcjonowanie komórek nerwowych. Ten proces prowadzi m.in. do poważnego schorzenia neurologicznego – stwardnienia rozsianego. Ma też swój udział w powstawaniu choroby Alzheimera.

To dlatego interesują się nim specjaliści z Uniwersytetu Kalifornijskiego. Zdaniem dr Bartzokisa mózg człowieka można porównać do Internetu. Szybkie, precyzyjne ruchy zależą od prędkości przesyłania danych. Im lepsza izolacja włókien nerwowych, tym lepiej. – Weźmy na przykład Michaela Jordana. Włókna nerwowe, które uczyniły z niego doskonałego koszykarza, miały prawdopodobnie lepszą osłonkę mielinową niż u pozostałych śmiertelników – tłumaczy naukowiec agencji AP.

Wiadomo również, że osłonka ta wytwarzana jest szczególnie efektywnie do pewnego wieku. Później proces jej rozpadu jest szybszy niż naprawa. Efektem tego jest zmniejszanie się naszych możliwości. I nie chodzi tylko o sprawność fizyczną. Podobne sygnały odpowiadają również za formowanie wspomnień i podtrzymywanie pamięci. Dotąd jednak naukowcy nie wiedzieli, kiedy dokładnie się to dzieje. Nowe badania zespołu dr. Bartzokisa opublikowane w „Neurology of Aging” świadczą o tym, że niestety następuje to szybciej, niż myślimy.

Naukowcy przeprowadzili prosty eksperyment: poproszono 72 zdrowych mężczyzn w wieku 23 – 80 lat o... stukanie palcem w stół. U uczestników testu przeprowadzono skan mózgu, który miał określić stan otoczki mielinowej w regionach odpowiedzialnych za ruch palcem.

Wyniki testu były zaskakujące. Najlepsze wyniki osiągali badani w wieku 39 lat.

– Wiedzieliśmy, że w pewnym wieku osiągamy szczyt, a później jest wrażenie, że to wszystko ulega rozpadowi. Ale nie mieliśmy pojęcia, w jakim wieku ten cały proces się rozpoczyna – tłumaczy dr Zoe Arvanitakis z Rush University Medical Center w Chicago poproszona o skomentowanie wyników testu.

Od starzenia do alzheimera

Na szczęście nie cały mózg starzeje się w tym samym tempie. Jak ustalił dr Bartzokis, regiony odpowiedzialne za funkcje poznawcze tracą mielinę nieco później niż te kontrolujące sprawność ruchową.

– Po 50-tce, gdy izolacja w tym rejonie mózgu zaczyna się rozpadać i dokładnie wtedy pojawiają się luki w pamięci, które następnie mogą się pogłębiać, prowadząc u niektórych ludzi do choroby Alzheimera – mówił dr Bartzokis w 2004 roku, gdy udało mu się zidentyfikować zmiany w osłonce mielinowej 250 pacjentów badanych rezonansem magnetycznym.

Najnowsze analizy amerykańskiego specjalisty są potwierdzeniem wcześniejszych odkryć Niemców, którzy ustalili, że proces starzenia jest ściśle powiązany z niezdolnością do naprawy uszkodzonej osłonki mielinowej. – Jakiekolwiek uszkodzenie i cała sieć ma kłopoty z funkcjonowaniem – podkreśla dr Bradley Wise z National Institute of Aging. Jego zdaniem nowe badania mają istotne znaczenie dla odkrycia roli mieliny w procesie starzenia oraz w chorobie Alzheimera. Dotąd uszkodzenie tej izolacji wiązano głównie ze stwardnieniem rozsianym.

Według dr. Bartzokisa jeden z genów odpowiedzialnych za ryzyko zachorowania na alzheimera prawdopodobnie ma znaczenie dla zdolności odbudowy mieliny. Gdyby udało się go zidentyfikować, można byłoby opóźnić starzenie.

Głowa w dobrej formie

Wykorzystanie tych odkryć w terapii dostępnej dla każdego wymaga długich badań. Na razie możemy skorzystać z rad amerykańskiego naukowca.

Leczenie nadciśnienia, podwyższonego poziomu cholesterolu i cukrzycy jest istotne dla zachowania młodości umysłu. Hormony wydzielane podczas stresu mogą uszkadzać otoczkę mielinową – przekonuje dr Bartzokis. I wreszcie: kwasy omega-3, obecne w tłustych rybach i polecane na serce, również pomagają w utrzymaniu izolacji mielinowej w dobrym stanie.

Warto również zadbać o aktywność fizyczną i umysłową, bowiem aktywność odpowiednich neuronów oznacza również wysyłanie sygnałów potrzebnych do naprawiania osłonek. – Pamiętajcie, że testowałem przeciętnych ludzi – przekonuje badacz. – Ktoś, kto trenuje, sprawia, że mielina wytrzymuje dłużej, bo cały czas wysyła sygnały: napraw, napraw, napraw.

na podst. ap
Rzeczpospolita


Offline Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 24826
Odp: MÓZG: Inf., budowa, odkrycia oraz Światowy Tydzień Mózgu
« Odpowiedź #277 dnia: Grudzień 20, 2008, 09:33:35 am »
Naprawdę czytają w myślach

Analizując dane uzyskane dzięki funkcjonalnemu rezonansowi magnetycznemu można odczytać obrazy, jakie pojawiają się w mózgu- informuje "New Scientist".

Funkcjonalny rezonans magnetyczny pozwala rejestrować aktywność poszczególnych części mózgu - związaną na przykład z widzeniem czy słuchaniem. Dzięki odpowiedniej analizie udawało się już na przykład odróżnić, kiedy badana osoba myśli "tak", a kiedy "nie". Teraz udało się osiągnąć o wiele więcej.
Kilka miesięcy temu Jack Gallant i jego koledzy z University of California w Berkeley próbowali rozpoznać, który z kilku obrazków ogląda badania osoba. Wystarczyło zapisać wiele wzorców aktywności charakterystycznych dla poszczególnych obrazków, a następnie porównywać je z nowo otrzymanym.

 Naprawdę czytają w myślach Multimedia   Analizując dane uzyskane dzięki funkcjonalnemu rezonansowi magnetycznemu można odczytać obrazy, jakie pojawiają się w mózgu- informuje "New Scientist".

Funkcjonalny rezonans magnetyczny pozwala rejestrować aktywność poszczególnych części mózgu - związaną na przykład z widzeniem czy słuchaniem. Dzięki odpowiedniej analizie udawało się już na przykład odróżnić, kiedy badana osoba myśli "tak", a kiedy "nie". Teraz udało się osiągnąć o wiele więcej.
Kilka miesięcy temu Jack Gallant i jego koledzy z University of California w Berkeley próbowali rozpoznać, który z kilku obrazków ogląda badania osoba. Wystarczyło zapisać wiele wzorców aktywności charakterystycznych dla poszczególnych obrazków, a następnie porównywać je z nowo otrzymanym.

Jednak w ten sposób można odczytywać tylko wcześniej znane obrazy. Yukiyasu Kamitani z Laboratorium neurofizjologii ATR w Kioto podszedł do sprawy w inny sposób: opracował metodę analizy, która pozwala odczytać z pracy mózgu każdy prosty, czarno-biały obraz. Jeśli badany widzi literę "A", na ekranie aparatury do funkcjonalnego rezonansu magnetycznego pojawi się nieco zatarty zarys litery "A".

By to osiągnąć, Kamitani najpierw pokazywał badanym zestaw obrazów złożonych z czarnych i białych kwadratów (duży kwadrat podzielono na 100 czarnych i białych kwadracików - pikseli). Analiza komputerowa pozwoliła przypisać każdemu pikselowi specyficzną aktywność mózgu. Gdy to już osiągnięto, z kwadracików ułożono litery odpowiadające kolejno wyświetlanym literom słowa "neuron" oraz cyfrom i figurom geometrycznym. Gdy pokazywano takie zbiory pikseli badanym, analiza czynności ich mózgu dawała obrazy nieco zamazane, ale odpowiadające oglądanym. Dalsze udoskonalenia powinny dać lepszą rozdzielczość obrazów ludzkich myśli, a nawet pozwolić rozróżniać kolory.

Na razie skanery do funkcjonalnego rezonansu magnetycznego to urządzenia wielkie i kosztowne, jednak w przyszłości aparatura do rejestracji myśli może się stać na tyle mała i dostępna, a jednocześnie czuła, że pojawią się poważne problemy etyczne - kto, kiedy i w jakim celu może czytać w cudzych myślach? Specjaliści obawiają się na przykład ulicznych reklam, które odgadując myśli przechodniów, wyświetlałyby odpowiednie dla nich produkty. (PAP)

źródło: PAP pmw/ yy

fot. www.sxc.hu
"Dużo ludzi nie wie, co z czasem robić.
Czas nie ma z ludźmi tego kłopotu."

Pozdrawiam
"Starsza Jesienna Miotełka"

Mulesia

  • Gość
Odp: MÓZG: Inf., budowa, odkrycia oraz Światowy Tydzień Mózgu
« Odpowiedź #278 dnia: Styczeń 29, 2009, 10:08:30 pm »
Wstrząśnienie wstrząsa po 30 latach
29-01-2009 15:00

Efekty przebytego we wczesnej dorosłości wstrząśnienia mózgu są widoczne u byłych sportowców nawet po 30 latach. Manifestuje się to pogorszeniem funkcjonowania poznawczego oraz deficytami ruchowymi.

Dwoje naukowców z Uniwersytetu w Montrealu, Louis De Beaumont i Maryse Lassonde, zestawiło wyniki 19 zdrowych byłych sportowców, którzy przeżyli ponad 30 lat temu wstrząśnienie mózgu z 21 "emerytowanymi" atletami, którym się to nie przytrafiło.

Okazało się, że w porównaniu do drugiej grupy, osoby z 1-2-krotnym wstrząśnieniem mózgu gorzej wypadały w testach mierzących uwagę, pamięć, poza tym wolniej wykonywały część ruchów.
(...)
Autor: Anna Błońska

Źródło: Université de Montréal

Całość: http://kopalniawiedzy.pl/wstrzasnienie-mozgu-sportowcy-atleci-Louis-De-Beaumont-Maryse-Lassonde-skutki-30-lat-6696.html

Offline Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 24826
Odp: MÓZG: Inf., budowa, odkrycia oraz Światowy Tydzień Mózgu
« Odpowiedź #279 dnia: Luty 08, 2009, 09:39:17 am »


Robaki-mutanty mogą pomóc w leczeniu udaru

Mutacja tylko jednego genu sprawia, że robaki potrafią przeżyć niedobór tlenu który zabiłby ich niezmutowanych krewniaków. Zrozumienie tego zjawiska może pomóc w leczeniu udaru, czy zawału u ludzi - informuje "New Scientist".

Udar i zawał mają ze sobą wiele wspólnego - wskutek zablokowania dopływu krwi tlen nie dopływa do komórek, co w krótkim czasie prowadzi do ich obumarcia. Dlatego specjalistów interesują z jednej strony sposoby szybkiego przywrócenia dopływu krwi, zaś z drugiej - podwyższenie odporności zagrożonych tkanek na niedotlenienie.

Zespół prof. Michaela Crowdera z Washington University School of Medicine w St Louis odkrył, że dzięki mutacji genu rrt-1 robaki są w stanie przeżyć w dobrym stanie 20 godzin niedotlenienia. Tymczasem niezmutowane robaki nie przeżywały krótszego pobytu w lepiej natlenionym środowisku.

Co więcej, okazało się, że można zwiększyć odporność niezmutowanych robaków na niedotlenienie, podając im kilka godzin wcześniej środek hamujący działanie genu rrt-1. Profesor Crowder ma nadzieje, że hamowanie działania genu rrt-1 pomogłoby także ludziom, gdyby zastosować ja krótko po udarze, czy zawale.

Gen rrt1 w normalnych warunkach reguluje procesy wytwarzania wielu białek, a mutacja zmniejsza ich produkcję. Zdaniem Crowdera ochronna rola mutacji polega na tym, że zmniejsza zachodzącą w warunkach niedotlenienia produkcję białek, które mogą przyjmować nieprawidłową postać i stawać się trujące.
"Dużo ludzi nie wie, co z czasem robić.
Czas nie ma z ludźmi tego kłopotu."

Pozdrawiam
"Starsza Jesienna Miotełka"

Online sonia

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 25339
    • Dar Życia
Odp: MÓZG: Inf., budowa, odkrycia oraz Światowy Tydzień Mózgu
« Odpowiedź #280 dnia: Luty 25, 2009, 09:52:40 pm »
Co w mózgu łączy pamięć i muzykę?
- Bożena Kastory, 25 lutego 2009

Znane melodie działają na nas jak ścieżka dźwiękowa w filmie autobiograficznym. To odkrycie pomoże leczyć osoby, które straciły
pamięć.

Znacie z pewnością to uczucie: słyszycie fragment starej melodii w radio i nagle ożywa przeszłość, bal maturalny, albo letni wieczór przy ognisku z przyjaciółmi. Co jest takiego w muzyce, że przywołuje tak żywą pamięć osobistych przeżyć z przeszłości? Peter Janata, prof. psychologii z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Davos postanowił to sprawdzić. Wyniki jego badania zostały opublikowane w czasopiśmie „Cerebral Cortex” czyli „kora mózgowa”. Bo istotnie tajemnica związku między muzyką a pamięcią kryje się w tej właśnie części mózgu.

Do swoich badań prof. Janata zaprosił 10 studentów. W czasie gdy ze słuchawkami na uszach słuchali oni 30 różnych fragmentów muzycznych, prof. Janata zapisywał aktywność ich mózgów przy użyciu funkcjonalnego rezonansu magnetycznego. Po każdym wysłuchanym fragmencie badany odpowiadał na pytanie dotyczące tej melodii, czy była mu znana, czy uznał ją za przyjemną czy nie i czy okazała się związana z jakimś szczególnym momentem w jego autobiografii.

Natychmiast po takiej sesji studenci uzupełniali jeszcze przegląd fragmentów muzyki opisem tego, co im przypominała, i oceną, jak żywa była pamięć minionych przeżyć, które ta melodia wywoływała.

Badania te ujawniły, że studenci rozpoznawali średnio 17 z 30 nadawanych muzycznych fragmentów. Trzynaście z nich okazało się umiarkowanie lub silnie związanych z ich przeżyciami. Co więcej, muzyka najsilniej złączona z osobistymi wspomnieniami przywoływała najbardziej emocjonalne reakcje badanych, co można było sprawdzić na zapisach aktywności ich mózgu.

Muzyka najlepiej zapamiętana wyzwalała aktywność w środkowej części płata przedczołowego kory mózgowej. Ten sam region mózgu jest odpowiedzialny za gromadzenie wspomnień autobiograficznych i odtwarzanie ich z pamięci. Prof. Janata otrzymał więc w ten sposób odpowiedź na pytanie, co wiąże pamięć osobistych przeżyć, emocje i muzykę. Otóż łączy je ten sam ośrodek w korze mózgowej.

Magazyn pamięci jest jednocześnie miejscem zapisu muzyki i osobistych wspomnień.

Jak się okazało, jest to związek tak silny, że wywołuje silne reakcje nawet u osób, które straciły pamięć np. u chorych na Alzheimera. Fragment znanej muzyki działa na nich jak ścieżka dźwiękowa w umysłowym filmie, który scena po scenie zaczyna się rozwijać w ich mózgu. Dowodzi to, że ważna część pamięci autobiograficznej zachowała się w ich korze mózgowej. Prof. Janata 
zamierza wykorzystać te wyniki badań do opracowania terapii muzycznej dla osób, które z różnych powodów utraciły pamięć.

Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 18,1l. , Domowa terapia

Offline Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 24826
Odp: MÓZG: Inf., budowa, odkrycia oraz Światowy Tydzień Mózgu
« Odpowiedź #281 dnia: Marzec 26, 2009, 04:32:56 pm »
Poziom inteligencji zależny od kory mózgowej

Poziom inteligencji zdrowych dzieci w wieku 6-18 lat jest związany z grubością kory mózgu - wykazali kanadyjscy naukowcy. Zależność ta jest najbardziej widoczna w obszarach kory, które scalają informacje z różnych obszarów mózgu. Artykuł na ten temat zamieszcza pismo "Intelligence".


W swojej pracy naukowcy z Montreal Neurological Institute (MNI) oraz McGill University wykorzystali dane zebrane wieloletnich badaniach nad prawidłowym rozwojem mózgu. Wzięło w nich udział ponad 500 dzieci i nastolatków (od noworodków po 18-latków), którym wielokrotnie na przestrzeni lat zbadano mózg z użyciem techniki rezonansu magnetycznego (MRI). Wszystkie dzieci przechodziły też testy na inteligencję, zdolności werbalne i niewerbalne, testy dotyczące rozwoju neuro-psychicznego oraz zachowania.

Dzięki temu powstała baza skanów MRI oraz innych danych dotyczących struktury i funkcjonowania rozwijającego się mózgu. Umożliwia ona naukowcom badanie zależności między anatomicznymi zmianami w rozwijającym się mózgu a zdolnościami ruchowymi i umysłowymi - jak np. koordynacja ruchowa, przyswajanie języka, planowanie i organizacja.

Badacze ustalili, że istnieje pozytywny związek między zdolnościami umysłowymi a grubością kory w wielu obszarach płatów czołowych, ciemieniowych, skroniowych i potylicznych. Najsilniej związane z inteligencją były obszary, w których znajdują się tzw. ośrodki asocjacyjne, gdzie przetwarzane są informacje napływające z różnych części mózgu.

Zdaniem autorów pracy, grubość kory mózgu może częściowo odzwierciedlać liczbę złożonych połączeń między komórkami nerwowymi. Innymi słowy, grubsza kora prawdopodobnie ma bardziej złożone połączenia nerwowe, co przekłada się na zdolności umysłowe.

Wcześniejsze badania dowodziły, że różnice w zdolnościach umysłowych są związane z poszczególnymi strukturami lub funkcjami mózgu. Wyniki tego badania potwierdzają, że za różnice w poziomie inteligencji odpowiadają liczne obszary mózgu, a nie jedno centrum lub struktura, komentuje biorący udział w badaniach dr Sherif Karama, psychiatra z MNI.

Naukowcy uważają, że poznanie prawidłowych procesów umysłowych jest ważnym krokiem na drodze do zrozumienia spadku zdolności intelektualnych u osób starszych oraz cierpiących na różne patologie mózgu - od stwardnienia rozsianego, przez schizofrenię, depresję aż po opóźnienie umysłowe. Ostatecznie może to pomóc w opracowaniu metod prewencji lub leczenia zaburzeń procesów umysłowych.

http://wiadomosci.onet.pl/1940951,16,poziom_inteligencji_zalezny_od_kory_mozgowej,item.html
"Dużo ludzi nie wie, co z czasem robić.
Czas nie ma z ludźmi tego kłopotu."

Pozdrawiam
"Starsza Jesienna Miotełka"

Offline Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 24826
Odp: MÓZG: Inf., budowa, odkrycia oraz Światowy Tydzień Mózgu
« Odpowiedź #282 dnia: Lipiec 02, 2009, 10:18:51 am »
01.07.2009 11:32
Zmiana obowiązków odmładza mózg
Zmiana roli starych pszczół w społeczności chroni, a nawet poprawia ich pamięć - poinformowali naukowcy z Berlina podczas Dorocznego Spotkania Biologów Eksperymentalnych w Glasgow. Autorzy doniesienia planują dalej obserwować pszczoły i użyć ich jako modelu do badania starzenia się mózgu.

Wszyscy wiemy, że nasze zdolności poznawcze maleją wraz z wiekiem. Wyniki najnowszych badań sugerują, że niektóre rodzaje codziennych zajęć i ogólnie pojęta aktywność mogą wydłużać dobre funkcjonowanie ludzkiej pamięci. Ricarda Scheiner wraz z zespołem z Technische Universitaet Berlin badała jak podział obowiązków pomiędzy pszczołami wpływa na ich zdolność uczenia się.

Najstarsze pszczoły w kolonii zbierają pożywienie - to zadanie wymagające od owadów dużych nakładów energii. Naukowcy zaobserwowali, że im dłużej pszczoły zajmują się zbieractwem ich zdolność do uczenia skojarzeniowego spada. Autorzy pracy wykazali, że jeżeli owady w tym samym wieku opiekowały się potomstwem i królową w ulu nie traciły możliwości do sprawnego uczenia się. Co więcej, kiedy naukowcy sztucznie skłonili część pszczół zbieraczek do podjęcia obowiązków opiekuńczych ich pamięć się poprawiła, co dowodzi niezwykłej plastyczności ich mózgu.

"Pszczoły to doskonały model badawczy" - przekonuje doktor Scheiner. "Obserwując je możemy się wiele nauczyć o ich organizacji społecznej, a także jak wykazały nasze najnowsze badania, przywrócić starsze osobniki do "młodszych" stadiów. Jeżeli z kolonii usunie się wszystkie pszczoły opiekunki, część pszczół zbieraczek powraca do tego zajęcia a ich mózg staje się młodszy" - tłumaczy badaczka.
http://wiadomosci.onet.pl/2000254,16,zmiana_obowiazkow_odmladza_mozg,item.html
"Dużo ludzi nie wie, co z czasem robić.
Czas nie ma z ludźmi tego kłopotu."

Pozdrawiam
"Starsza Jesienna Miotełka"

Offline Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 24826
Zdrzemnij się w ciągu dnia! Twój mózg będzie lepiej pracować
« Odpowiedź #283 dnia: Luty 22, 2010, 09:29:09 am »
Zdrzemnij się w ciągu dnia! Twój mózg będzie lepiej pracować


Drzemka nie tylko pomaga zwalczyć zmęczenie, ale również ułatwia pracę mózgu i przyswajanie nowych informacji.




Tak wynika z badań amerykańskich naukowców z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Berkeley - donosi serwis BBC. Osoby, które spały przez 90 minut w ciągu dnia, lepiej wypadały później w testach, badających zdolności poznawczych niż ci, którzy nie zdrzemnęli się nawet na chwilę.

 

W badaniach uczestniczyło 39 dorosłych (i zdrowych) ochotników. Wszyscy otrzymali rano zadanie do nauczenia się - w przeprowadzonym teście wyniki osiągnęli na podobnym poziomie. A potem połowa uczestników ucięła sobie drzemkę. I test powtórzono.

 

Osoby, które zdrzemnęły się, wypadły lepiej niż pozostali uczestnicy badań. Amerykańscy badacze twierdzą, że mózg człowieka może potrzebować snu, by ''przetworzyć'' wspomnienia zapamiętane przez pamięć krótkotrwałą i przygotować ''miejsce'' na przyswojenie nowych faktów.

 

Badanie aktywności elektrycznej mózgu sugeruje, że proces ten może zachodzić w drugim etapie fazy snu wolnofalowego (NREM), kiedy wspomnienia są przenoszone z tymczasowego ''miejsca przechowywania'' w części mózgu zwanej hipokampem do kory przedczołowej.

 

To tak jakby twoja skrzynka mailowa w hipokampie była zapchana i dopóki nie prześpisz się i nie opróżnisz jej, nie otrzymasz nowych e-maili - tłumaczy dr Matthew Walker, który kierował badaniami i zaprezentował je na konferencji naukowej w San Diego.
 

Ale niektórzy naukowcy sceptycznie podchodzą do badań amerykańskich uczonych. Trudno jest oddzielić pozytywne działanie snu na zdolności zapamiętywania od normalnego skutku bycia mniej zmęczonym.

 

- Jeśli muszę się czegoś nauczyć, łatwiej mi to zrobić, jeśli jestem rozbudzony i czujny niż kiedy jestem śpiący - tłumaczy profesor Derk-Jan Dijk, dyrektor Centrum Badań nad Snem na Uniwersytecie Surrey w Wielkiej Brytanii.

 

Lepiej zatem wyspać się tylko raz na 24 godziny czy zdrzemnąć się dodatkowo w ciągu dnia? To zależy. - Cykl snu nie jest tak sztywny, jak to sobie wyobrażamy. Potrafimy spać w różny sposób - mówi Dijk.

 

Hal
"Dużo ludzi nie wie, co z czasem robić.
Czas nie ma z ludźmi tego kłopotu."

Pozdrawiam
"Starsza Jesienna Miotełka"

Offline Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 24826
Odp: MÓZG: Inf., budowa, odkrycia oraz Światowy Tydzień Mózgu
« Odpowiedź #284 dnia: Lipiec 14, 2010, 04:38:19 pm »
Większa głowa - sprawniejszy mózg
NAJNOWSZE BADANIA NIEMIECKICH NAUKOWCÓW

http://www.tvn24.pl/-1,1664794,0,1,wieksza-glowa-_-sprawniejszy-mozg,wiadomosc.html


Potoczne mniemanie, że wielkość czaszki nie ma nic wspólnego ze sprawnością umysłu, może okazać się złudne. Jak wynika z najnowszych badań naukowców z Niemiec, duży obwód głowy może chronić przed spustoszeniem, jakie w mózgu wyrządza choroba Alzheimera - poinformowało pismo "Neurology". Być może większa głowa lepiej radzi sobie też z innymi chorobami.
Zespół z Uniwersytetu w Monachium przeprowadził badania w grupie 270 pacjentów cierpiących na Alzheimera, którzy przeszli testy oceniające zdolności poznawcze oraz rezonans magnetyczny mózgu, pomocny w ocenie rozmiarów uszkodzenia tkanki nerwowej w trakcie rozwoju schorzenia. Wszystkim wykonano też badania genetyczne sprawdzające obecność genu predysponującego do Alzheimera i zmierzono obwód głowy. Chorzy pochodzili z USA, Kanady, Niemiec i Grecji.

Większy obwód - lepsze wyniki

Analiza potwierdziła, że im większy obszar tkanki nerwowej mózgu był uszkodzony, tym gorsza była sprawność umysłowa pacjenta. Okazało się jednak, że w grupie osób mających najbardziej rozległe uszkodzenia mózgu, ci z największymi obwodami czaszki uzyskiwali lepsze wyniki w testach oceniających pamięć i sprawność myślenia, niż chorzy z najmniejszymi obwodami głowy.

Jak wyliczyli naukowcy, dodatkowy centymetr obwodu czaszki przypadający na każdy 1 proc. obumarłych komórek mózgu miał związek z lepszymi o 6 proc. wynikami w testach. Autorzy pracy podkreślają - większy obwód głowy może oznaczać, że dana osoba ma większe rezerwy tkanki nerwowej mózgu (związane z jego większymi rozmiarami), co może łagodzić skutki degeneracji neuronów w trakcie rozwoju choroby


Mamy wpływ na nasz mózg?

W analizie uwzględniono różne czynniki mogące wpływać na ryzyko i przebieg choroby Alzheimera: wiek, czas utrzymywania się objawów chorobowych, płeć, obecność genu ryzyka, cukrzycę typu 2, nadciśnienie, poważną depresję i przynależność etniczną. Choć rozmiary mózgu są w dużym stopniu zdeterminowane przez czynniki genetyczne, częściowo zależą również od stylu życia i innych czynników środowiskowych zakłócających jego rozwój, np. złego odżywiania, urazów lub infekcji mózgu w dzieciństwie.

Według naukowców, oznacza to, że o mózg człowieka powinno się dbać już od pierwszego dnia po narodzinach. Największe znaczenie ma kilka pierwszych lat życia, gdyż mózg osiąga 93 proc. swoich ostatecznych rozmiarów u dziecka ok. 6. roku życia.


Alzheimer to choroba złożona

Jak komentuje dr Simon Ridley, kierujący badaniami dotyczącymi demencji w brytyjskiej fundacji Alzheimer's Research Trust, Alzheimer jest bardzo złożoną chorobą, dlatego nie można się zbytnio koncentrować na pojedynczym czynniku ryzyka. - Zwłaszcza, że nie mamy zbyt dużego wpływu na obwód naszej czaszki - podkreśla specjalista.

Choroba Alzheimera jest najczęstszą postacią otępienia (demencji). Rozwija się przeważnie po 65. roku życia, ale u osób z genetycznymi predyspozycjami (ok. 1 proc. przypadków) - nawet przed 50. Objawia się zaburzeniami pamięci i logicznego myślenia, zmianami nastroju, zachowania oraz zmianami osobowości. Pacjenci stopniowo stają się coraz bardziej zależni od innych osób. Ponieważ, w miarę starzenia się społeczeństw, liczba chorych na Alzheimera i inne rodzaje demencji będzie rosła, naukowcy starają się poznać wszystkie czynniki ryzyka tego schorzenia, aby opracować jak najlepsze metody zapobiegania.

amk/fac
"Dużo ludzi nie wie, co z czasem robić.
Czas nie ma z ludźmi tego kłopotu."

Pozdrawiam
"Starsza Jesienna Miotełka"

Offline Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 24826
Odp: MÓZG: Inf., budowa, odkrycia oraz Światowy Tydzień Mózgu
« Odpowiedź #285 dnia: Marzec 18, 2011, 10:52:17 pm »
Niewidomi lepiej przetwarzają dźwięki
Autor: PAP

Zdaniem kanadyjskiego neurofizjologa, niektórzy niewidomi mogą "widzieć" za pomocą słuchu dzięki zdolnościom adaptacyjnym swojego mózgu - informuje pismo "Proceedings of the National Academy of Sciences".


http://www.niepelnosprawni.pl/ledge/x/84448
"Dużo ludzi nie wie, co z czasem robić.
Czas nie ma z ludźmi tego kłopotu."

Pozdrawiam
"Starsza Jesienna Miotełka"

Offline Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 24826
Odp: MÓZG: Inf., budowa, odkrycia oraz Światowy Tydzień Mózgu
« Odpowiedź #286 dnia: Listopad 06, 2011, 09:19:08 am »
Guz mózgu, który świeci

3 lis, 10:07
POg / PAP
Świecące nowotwory powinny być łatwiejsze do usuwania przez chirurgów - informuje serwis "BBC News".

Podczas badań prowadzonych w Wielkiej Brytanii przez zespół doktora Colina Wattsa z University of Cambridge, 60 pacjentom z glejakami podawany będzie kwas 5-aminolewulinowy (5-ALA), pod którego wpływem w guzie gromadzą się świecące ma różowo substancje. Teoretycznie chirurg mógłby dzięki tej poświacie dokładnie określić granice guza, co dałoby pewność, że został usunięty całkowicie.

O ile na przykład przy wycinaniu nowotworów jelita można usuwać zmiany z dużym marginesem, w przypadku nowotworów mózgu konieczna jest precyzja - trzeba zachować tyle zdrowej tkanki, ile się da.


Po usunięciu guza w pozostałej niszy umieszczany będzie nasączony lekiem przeciwnowotorowym opatrunek, który powoli będzie uwalniał środek zapobiegający wznowieniu choroby.
"Dużo ludzi nie wie, co z czasem robić.
Czas nie ma z ludźmi tego kłopotu."

Pozdrawiam
"Starsza Jesienna Miotełka"

Offline Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 24826
Odp: MÓZG: Inf., budowa, odkrycia oraz Światowy Tydzień Mózgu
« Odpowiedź #287 dnia: Lipiec 29, 2014, 11:22:35 pm »
Kakao odmładza mózg

Dostarczanie organizmowi epikatechiny - flawonoidu znajdującego się w kakao może poprawić funkcjonowanie mózgu, wynika z najnowszych badań opublikowanych w czasopiśmie "Hypertension".
Flawonole znajdujące się w herbacie, winogronach, czerwonym winie, jabłkach i produktach z kakao mają wpływ na zmniejszenie ryzyka wystąpienia demencji. Mogą oddziaływać na mózg i ochraniać neurony, a ponadto poprawiają metabolizm i funkcjonowanie struktury molekularnej odpowiedzialnej za pamięć. Pośrednio flawonole mogą pomóc w poprawie przepływu krwi w mózgu

We włoskim Uniwersytecie Studi di L'Aquila, badaniu poddano 90 starszych uczestników z łagodnymi zaburzeniami poznawczymi. Codziennie przez osiem tygodni piło 990, 520 lub 45 miligramów napoju na bazie kakao.

Dieta została ograniczona do wyeliminowania innych źródeł flawonoli. Następnie naukowcy zbadali funkcje poznawcze, funkcje wykonawcze mózgu, pamięć roboczą i pamięć krótkoterminową, a także długoterminową pamięć epizodyczną oraz szybkość przetwarzania danych.

Uczestnicy, którzy codziennie pijali napój o najwyższym poziomie flawonoli, uzyskali znacznie lepsze wyższe wyniki testów zdolności poznawczych niż uczestnicy otrzymujący "eliksir" o najniższej ilości opisywanych substancji. Z badań wynika, że u tych, którzy pili napój o średniej zawartości flawonoli (520 mg), uzyskano znacznie lepsze wyniki testów zdolności odnoszenia się do bodźców wzrokowych i odpowiedzi motorycznych, a także w zakresie pamięci roboczej, pamięci werbalnej.

- Udowodniliśmy, że flawonole w kakao jako część diety uwzględniającej kontrolę kalorii mogą poprawić funkcje poznawcze - mówi Giovambattista Desideri, autor badania. - Pozytywny wpływ na funkcje poznawcze może wynikać ze wzrostu wrażliwości na insulinę. Nie jest jeszcze jasne, czy te korzyści kognitywne są bezpośrednim efektem flawonoli kakao czy wtórnym skutkiem ogólnej poprawy krążenia.

Inni naukowcy również głośno mówią o epikatechinie, flawonoidzie występującym w kakao. Zdaniem Normana Hollenberga, profesora medycyny z Harvard Medical School, to właśnie epikatechina może skutecznie pomóc w wyeliminowaniu najczęstszych dla świata Zachodu chorób cywilizacyjnych, czyli cukrzycy, raka i chorób serca.

Kakao pite i spożywane w jak najprostszej formie (najlepiej bez dodatku mleka i cukru, które obniżają jego właściwości), obniża ciśnienie krwi, redukuje poziom cholesterolu, polepsza ukrwienie mózgu, poprawia pamięć krótkoterminową i generalnie redukuje ryzyko chorób serca. Aby odczuć pozytywne rezultaty, wcale nie trzeba spożywać go dużo - wystarczy łyżeczka dziennie.

"Dużo ludzi nie wie, co z czasem robić.
Czas nie ma z ludźmi tego kłopotu."

Pozdrawiam
"Starsza Jesienna Miotełka"

 

(c) 2003-2014 Team Dar Życia :: nota prawna :: o plikach Cookies :: biuro@darzycia.pl
Polecamy:   Forum o zwierzętach