Ogłoszenia Zwierzęta
Aktualności: Dar Życia poleca Kalendarz ze zdjęciami oraz Foto Karty, powołując się na nasze forum otrzymają Państwo rabat w postaci darmowej wysyłki PREZENTÓW. Kod rabatowy to słowo DAR ŻYCIA a strony to Foto Karty oraz Kalendarze ze zdjęciami

Autor Wątek: MÓZG: Inf., budowa, odkrycia oraz Światowy Tydzień Mózgu  (Przeczytany 224776 razy)

Offline ilonadora

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 8423
    • http://wwwmojedzieciaki.blox.pl/html
MÓZG - inf., budowa, odkrycia
« Odpowiedź #150 dnia: Październik 16, 2006, 02:06:46 pm »
Sok z jabłek dobry na pamięć



Jabłka, a także sok jabłkowy, mogą być doskonałym lekiem poprawiającym pamięć - wynika z artykułu opublikowanego na łamach pisma "Journal of Alzheimer's Disease". Jak zaobserwowali badacze z USA, związki zawarte w jabłkach wpływają na procesy chemiczne w mózgu, niezbędne do zapamiętywania.


Osłabienie zdolności umysłowych - w tym pamięci - jest częstym zaburzeniem. To efekt starzenia się mózgu pod wpływem gromadzących się w nim wolnych rodników. Cząsteczki ten mają silne zdolności utleniające, przez co niszczą komórki nerwowe i przyczyniają się do rozwoju różnych chorób oraz przyspieszają starzenie.

Wcześniejsze badania na myszach, prowadzone przez naukowców z Uniwersytetu Stanu Massachusetts w Lowell wskazywały, że jabłka, które zawierają wyjątkową mieszankę związków neutralizujących wolne rodniki (tzw. przeciwutleniaczy), mogą poprawiać pamięć.

Ten sam zespół, pracując pod kierunkiem dr Thomasa Shea zaobserwował teraz, że sok z jabłek zwiększa w mózgu produkcję acetylocholiny - związku, który reguluje zapamiętywanie. Jest to jeden z tzw. neuroprzekaźników, odpowiedzialnych za przekazywanie informacji między komórkami nerwowymi. Poziom acetylocholiny spada
w mózgach starszych osób.

Najnowsze doświadczenia prowadzono na myszach w sile wieku (9-12 miesięcy) oraz starych (2-2,5 lat). Część gryzoni miała genetyczne predyspozycje do zaburzeń  przypominających chorobę Alzheimera u ludzi.

Ze względu na rodzaj diety myszy podzielono na trzy grupy. Jedna była na diecie standardowej, a pozostałe dwie - na diecie z niedoborem różnych składników odżywczych (witaminy E i kwasu foliowego), takiej która prowadzi do spadku produkcji acetylocholiny. Część myszy na zubożonej diecie dostawała jednak do picia wodę z dodatkiem koncentratu soku jabłkowego. We wszystkich przypadkach dietę prowadzono przez miesiąc.

U myszy genetycznie predysponowanych do alzheimera oraz starych niedobory składników odżywczych powodowały spadek poziomu acetylocholiny w obszarach mózgu odpowiedzialnych za procesy umysłowe. Wzbogacenie diety w sok jabłkowy pozwoliło natomiast utrzymać jej produkcję na zwykłym poziomie. Gryzonie pijące sok z jabłek wypadały znacznie lepiej w testach oceniających zdolność uczenia się i zapamiętywania niż myszy będące wyłącznie na diecie zubożonej.

Zdaniem autorów pracy, wyniki te wskazują, że u starszych osób sok jabłkowy może spowalniać rozwój demencji związanej z niedoborami pewnych składników w diecie lub predyspozycjami genetycznymi. Działanie soku jabłkowego można tu porównać do grupy
leków na azlheimera, które podnoszą poziom acetylocholiny w mózgu.

"Być może pewnego dnia lekarze będą zalecali chorym na azlheimera jedzenie jabłek i ich przetworów razem z konwencjonalnymi lekami" - komentuje dr Shea.

Jak wyjaśnia badacz, ilości soku jabłkowego spożywanego przez badane myszy w przypadku ludzi odpowiadały dwóm szklankom (po 250 ml) soku lub 2-3 jabłkom dziennie.  (PAP)

studentnews.pl
"Być bohaterem przez minutę, godzinę, jest o wiele łatwiej niż znosić trud codzienny w cichym heroizmie."
Ilonadora i czwórka pociech

Pan Rajek

  • to weteran
  • polecający usługi
  • *******

Online Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26253
Doświadczenia pozacielesne
« Odpowiedź #151 dnia: Październik 18, 2006, 11:18:40 pm »
2006-10-13 Sandra Blakeslee

Doświadczenia pozacielesne

Te niesamowite odczucia zdarzają się ludziom częściej niż przypuszczamy. Ktoś miewa wrażenie, że stoi za nim niewyraźna postać. Gdy się jednak odwraca - nikogo nie widzi. Inna osoba czuje z kolei, jak opuszcza własne ciało i unosi się w przestrzeni, spoglądając na siebie z góry.

Osoby, które doświadczają tego typu zdarzeń, często przypisują je siłom nadprzyrodzonym. Ostatnie badania neurologiczne odkryły jednak, że można je wzbudzić, drażniąc specyficzne punkty w mózgu łagodnym prądem elektrycznym.

U jednej z uczestniczek badań podrażnienie regionu mózgu, zwanego zakrętem kątowym, wywołało odczucie, że zwisa ona z sufitu, spoglądając na własne ciało. U innej kobiety, prąd elektryczny przyłożony w to samo miejsce mózgu dał niepokojące wrażenie, że ktoś za nią stoi i chce kierować jej działaniami.

Te dwie kobiety przechodziły wstępne badania pod kątem operacji epilepsji w Szpitalu Uniwersyteckim w Genewie. Lekarze podłączyli do ich mózgów dziesiątki elektrod, aby z maksymalną dokładnością wskazać zmiany w tkankach, odpowiedzialne za ataki padaczki. Chcieli też zidentyfikować sąsiadujące z nimi rejony odpowiedzialne za mowę, słuch lub wykonywanie innych zasadniczych funkcji, które należy ominąć podczas operacji. Gdy aktywowali elektrody stymulujące różne fragmenty tkanki nerwowej mózgu, pytali jednocześnie pacjentki o odczuwane przez nie wrażenia.

Prowadzący te procedury neurolog, dr Olaf Blanke ze szwajcarskiej Ecole Polytechnique Federale w Lozannie, podkreśla, że żadna z kobiet nie miała wcześniej chorób psychicznych, i że one same także były zaskoczone dziwaczną naturą swoich odczuć.

Relacje Blanke’a i jego współpracowników na temat kobiety, która czuła za sobą niewyraźną postać, opublikował we wrześniu tygodnik „Nature”. Ci sami naukowcy opisali też doświadczenia pozacielesne w periodyku „Brain”, już w lutym 2004 roku.

- W tych doświadczeniach z „duchami” nie ma nic mistycznego – zaznacza neurolog ze Szpitala Uniwersyteckiego w Zurychu, Peter Brugger, który nie udzielał się w eksperymentach, ale jest ekspertem w kwestii kończyn fantomowych. Chodzi o wrażenie, że nadal posiada się kończynę, choć ją amputowano, oraz o inne zjawiska wprowadzające nasze mózgi w błąd.

- Badania świadczą o tym, że jaźń może się oderwać od ciała i może żyć duchowym istnieniem na swój własny rachunek - tak jak w doświadczeniach pozacielesnych. Można ją też odczuwać poza swoją przestrzenią osobistą – gdy tylko wyczuwamy „czyjąś” dziwną obecność – tłumaczy Brugger.

- Naukowcy zyskują nowe zrozumienie tych osobliwych cielesnych wrażeń w miarę, jak dowiadują się coraz więcej na temat pracy mózgu – podkreśla Blanke.

Odkryli na przykład, że pewne rejony mózgu scalają informacje z kilku zmysłów. Wzrok, słuch i dotyk są początkowo przetwarzane przez pierwszorzędowe obszary czuciowe. Później jednak złączają się - podobnie jak dopływy wpadające do rzeki - aby tworzyć całość wrażeń, jakie odbiera dana osoba. Psa rozpoznamy wzrokiem znacznie szybciej, jeśli jego obrazowi towarzyszy odgłos jego szczekania.

Właśnie te rejony, przetwarzające dane z różnych zmysłów, odpowiadają także za odbiór własnego ciała, które porusza się w świecie zewnętrznym – tłumaczy Blanke. Obecne w skórze receptory dostarczają informacji na temat nacisku, bólu, ciepła, zimna i podobnych wrażeń. Receptory w stawach, ścięgnach i kościach mówią mózgowi, jak ciało układa się w przestrzeni. Receptory w uszach śledzą poczucie równowagi. Natomiast receptory w organach wewnętrznych, w tym – w sercu, wątrobie i wnętrznościach, dostarczają odczytów dotyczących stanu emocjonalnego danej osoby.

Dochodzące w czasie rzeczywistym informacje - z organizmu, z przestrzeni wokół ciała oraz subiektywne czucie ciała - są także reprezentowane w obszarach kojarzeniowych – opowiada Blanke. A jeśli te miejsca są bezpośrednio stymulowane przez prąd elektryczny, tak jak w przypadku dwóch badanych przez niego kobiet, integralność odczucia ciała może się zmienić.

Jako przykład Blanke podaje przypadek 22-letniej studentki, której w 2004 r. do lewej półkuli mózgu podłączono elektrody.

- Sprawdzaliśmy właśnie obszary mowy – wspomina Blanke - gdy kobieta nagle odwróciła głowę w prawą stronę. To nie miało sensu, stwierdził badacz, ponieważ elektroda nie znajdowała się w sąsiedztwie rejonu kontrolującego ruch. Prąd stymulował akurat pole kojarzeniowe w mózgu, zwane zakrętem kątowym.

Blanke ponownie więc przyłożył prąd. A kobieta ponownie odwróciła głowę w prawo. - Dlaczego to robisz? - zapytał. Badana odpowiedziała, że miała dziwne uczucie, że pod nią, na łóżku leży inna osoba i chciała ją zobaczyć. Postać ta była dla niej jak „cień", który nie mówił, ani się nie poruszał; był to ktoś młody, raczej mężczyzna niż kobieta. Miała wrażenie, że chce z nią nawiązać kontakt.

Gdy Blanke wyłączył prąd, kobieta przestała spoglądać w prawo i oznajmiła, że dziwna istota zniknęła. Za każdym razem, gdy badacz przykładał prąd, ona na nowo odwracała głowę, próbując dostrzec niewyraźną postać.

Gdy kobieta usiadła, pochyliła się i rękami objęła kolana, powiedziała, iż czuła, jak gdyby człowiek-cień także siadł i obejmował ją ramionami. Według niej, było to nieprzyjemne odczucie. Gdy lekarz poprosił, by trzymała w prawym ręku widokówkę, miała wrażenie, że niewyraźny człowiek próbował jej ją odebrać. - Nie chciał, żebym ją przeczytała - mówiła.

Ponieważ istota ta bardzo dokładnie naśladowała pozycje ciała pacjentki, Blanke wywnioskował, że pacjentka doświadczała niezwykłej percepcji własnego ciała jako podwójnego. Z powodów, których naukowcy nie byli jednak w stanie wytłumaczyć, ona sama nie zorientowała się, że czuła jedynie własne ciało.

Właśnie te rejony, przetwarzające dane z różnych zmysłów, odpowiadają także za odbiór własnego ciała, które porusza się w świecie zewnętrznym – tłumaczy Blanke. Obecne w skórze receptory dostarczają informacji na temat nacisku, bólu, ciepła, zimna i podobnych wrażeń. Receptory w stawach, ścięgnach i kościach mówią mózgowi, jak ciało układa się w przestrzeni. Receptory w uszach śledzą poczucie równowagi. Natomiast receptory w organach wewnętrznych, w tym – w sercu, wątrobie i wnętrznościach, dostarczają odczytów dotyczących stanu emocjonalnego danej osoby.

Dochodzące w czasie rzeczywistym informacje - z organizmu, z przestrzeni wokół ciała oraz subiektywne czucie ciała - są także reprezentowane w obszarach kojarzeniowych – opowiada Blanke. A jeśli te miejsca są bezpośrednio stymulowane przez prąd elektryczny, tak jak w przypadku dwóch badanych przez niego kobiet, integralność odczucia ciała może się zmienić.
Wrażenie niewyraźnej istoty może się także pojawić bez elektrycznej symulacji mózgu – zaznacza Brugger. Opisywali to ludzie, którzy przeszli deprywację sensoryczną (stan świadomości, wywołany ograniczeniem bodźców ze wszystkich zmysłów – przyp. Onet), a także alpiniści wędrujący na dużych wysokościach, marynarze samotnie pokonujący ocean oraz ludzie cierpiący na poważne udary lub inne zaburzenia, związane z przepływem krwi do mózgu.

Sześć lat temu, inni pacjenci Blanke'a również przeszli stymulację mózgu, przy czym dotyczyła ona innego pola kojarzeniowego - zakrętu kątowego, który scala wrażenia wzrokowe z czuciem ciała. Jedna z pacjentek przeżyła wtedy intensywne doświadczenie pozacielesne.

Gdy popłynął prąd, oznajmiła: - Jestem pod sufitem i z góry patrzę na swoje nogi. Gdy drażnienie ustało, stwierdziła: - Z powrotem leżę na stole. Co się stało?

Kolejne impulsy prądu ponownie wysyłały kobietę pod sufit, powodując, że czuła się, jakby znajdowała się poza własnym ciałem - unosząc się, ze zwisającymi nogami. Gdy zamykała oczy, miała wrażenie robienia przysiadów (…).

Ponieważ odczuwana przez kobietę pozycja w przestrzeni nie odpowiadała faktycznemu ułożeniu jej ciała, jej umysł szukał najlepszego sposobu, aby dezorientację zamienić w spójne doświadczenie – tłumaczy Blanke. Wnioskowała ona, że musi się unosić w górę i w bok, spoglądając jednocześnie w dół.

Niektórzy schizofrenicy, jak tłumaczy Blanke, doświadczają prawdziwych urojeń. I mają wrażenie, że ktoś ich śledzi. Czasami mylą też działania własne z aktywnością innych ludzi. Choć przyczyna tych objawów jest nieznana, pewną rolę mogą tu odgrywać procesy kojarzenia.

Gdy skądinąd zdrowi ludzie doświadczają urojeń związanych z ciałem, opowiada Blanke, często ich to peszy. Odczuwane wrażenie czyjejś obecności jest tak przekonujące, tak znajome, że ludzie nie orientują się, że to jedynie wytwór ich mózgu, nawet gdy coś im „się nie zgadza”.

- A przecież tak łatwo jest oszukać wrażenie integralności naszego ciała – mówi Blanke.

- I choć kusi nas łączenie tych doświadczeń z tajemniczymi zjawiskami nadnaturalnymi, to jednak prawdziwe wyjaśnienie jest bardzo naturalne.

Są to po prostu wysiłki naszego mózgu, szukającego sensu w docierających do niego sprzecznych informacjach.
Pozdrawiam :))
"Starsza Letnia Miotełka"

Online Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26253
MÓZG - inf., budowa, odkrycia
« Odpowiedź #152 dnia: Październik 19, 2006, 09:52:28 am »
Mózg wspomagany prądem

Wszczepione do mózgu elektrody przywróciły częściowo mowę i zdolność ruchu nieprzytomnemu od sześciu lat mężczyźnie. To pierwsza tego typu udana próba na świecie. Etycy są nią jednak zaniepokojeni - informuje "Gazeta Wyborcza".

O kulisach zabiegu poinformowano podczas zakończonego w środę dorocznego kongresu Amerykańskiego Towarzystwa Neurobiologicznego w Atlancie.

Pacjentem jest 38-letni mężczyzna, który sześć lat temu doznał rozległego urazu mózgu na skutek wypadku. W efekcie zapadł w stan tzw. minimalnej świadomości. Reagował wprawdzie na niektóre polecenia, nie potrafił jednak wypowiedzieć żadnego słowa ani poruszyć ręką czy nogą. Miał też spore kłopoty z połykaniem jedzenia. Od wielu miesięcy jego stan nie ulegał najmniejszej poprawie.

Neurochirurdzy z Cleveland Clinic wszczepili do mózgu mężczyzny dwie elektrody, umieszczając je głęboko w strukturze zwanej wzgórzem. Pełni ono funkcję centrum przekaźnikowego, w którym zbiegają się szlaki związane z pobudzeniem, utrzymaniem uwagi i emocjami. Przewody zasilające elektrody wyprowadzono na zewnątrz mózgu, a zasilacz wszczepiono pod obojczykiem pacjenta.

Efekt włączenia prądu był natychmiastowy. Chory po raz pierwszy od sześciu lat zaczął wypowiadać pojedyncze słowa i robił to z sensem. Rozpoznawał też pokazywane mu obrazki - czytamy w dzienniku.

Naukowcy śledzili jego zachowanie przez kilka tygodni, włączając i wyłączając prąd. Za każdym razem mózg pobudzany elektrodami pracował na wyraźnie wyższych obrotach. Poprawił się nie tylko kontakt z otoczeniem. Choremu było też łatwiej żuć i połykać jedzenie. Stopniowo odzyskiwał także kontrolę nad lewą ręką.

Leczenie za pomocą umieszczanych głęboko w mózgu elektrod nie jest nowością. Od dawna używa się tej metody np. w terapii choroby Parkinsona i epilepsji.

Tego typu leczenie - podkreśla "Gazeta Wyborcza" - wiąże się z wieloma wątpliwościami natury etycznej. Chorzy z ciężko uszkodzonym mózgiem nie są w stanie samodzielnie podjąć decyzji o zabiegu. Poza tym na razie trudno przewidzieć, jaki będzie jego efekt, może bowiem się okazać, że stan chorego jeszcze się pogorszy.

Źródło informacji: PAP
Pozdrawiam :))
"Starsza Letnia Miotełka"

Online Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26253
MÓZG - inf., budowa, odkrycia
« Odpowiedź #153 dnia: Listopad 03, 2006, 03:54:37 pm »
W wątku Ciekawostki naukowo-medyczne

Czym skorupka za młodu...

W mózgu małp, które w dzieciństwie doświadczały przemocy, zachodzą zmiany, które zwiększają prawdopodobieństwo, że w przyszłości małpy te mogą się znęcać nad własnym potomstwem - wynika z badań opublikowanych w piśmie "Behavioral Neuroscience".

Wyniki tych badań mogą pomóc w wyjaśnieniu dlaczego przemoc wobec dzieci u ludzi często trwa w kolejnych pokoleniach - podkreślają naukowcy, cytowani przez serwis internetowy "New Scientist".
Cytuj
Wyniki obserwacji pozwalają podejrzewać, że dobrym rozwiązaniem w przypadku dzieci, wobec których stosowano przemoc, może być podawanie im leków antydepresyjnych. Dzięki temu podniesie się u nich poziom serotoniny.

Z drugiej strony przepisywanie takich leków dzieciom stało się kontrowersyjne, odkąd badania wskazały, że może to zwiększać myśli samobójcze u małych dzieci.
Pozdrawiam :))
"Starsza Letnia Miotełka"

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
MÓZG - inf., budowa, odkrycia
« Odpowiedź #154 dnia: Grudzień 12, 2006, 02:51:55 pm »
Bank mózgów
- Siobhan Roberts
z http://www.nytimes.com
2006-11-29

Stojąc wewnątrz przypominającej kryptę chłodni, doktor Sandra F. Witelson podważa wieczko białego plastikowego kubełka, który przypomina pojemnik z lodami.

W roztworze formaliny pływa lśniący mózg koloru wanilii - zawiły pejzaż pagórków i dolin (zwanych zakrętami i bruzdami), gdzie płynęły myśli matematyka - doktora Donalda Coxetera, znanego jako człowiek, który ocalił geometrię XX wieku.

- Jego mózg jest zadziwiająco pulchny – mówi Witelson. Wie, o czym mówi.



Właśnie tutaj, na McMaster University, gdzie pracuje jako neurobiolog w Michael G. DeGroote School of Medicine, Witelson ma kolekcję 125 mózgów. Wszystkie należały do Kanadyjczyków: ludzi biznesu, przedstawicieli wolnych zawodów, gospodyń domowych, pracowników fizycznych i umysłowych.

Ważąc swoje okazy, obliczając ich objętość i mierząc proporcje, Witelson od 30 lat bada zależności pomiędzy strukturą mózgu a zdolnościami poznawczymi.

To właśnie jej badania nad mózgiem Alberta Einsteina z 1999 roku trafiły na pierwsze strony gazet i ujawniły pewne niezwykłe cechy, przeoczone przez innych badaczy - płat ciemieniowy, obszar odpowiedzialny za myślenie wizualne i rozumowanie przestrzenne był o 15 procent większy niż przeciętnie, a także tworzył jedną całość zamiast typowych dwóch części oddzielonych bruzdą Sylwiusza.

Witelson kontynuuje analizę mózgu Einsteina, prowadząc badania histologiczne nad komórkową geografią płata ciemieniowego, badając na przykład gęstość upakowania neuronów.

Próbki mózgu Einsteina trafiły do Witelson dzięki doktorowi Thomasowi Harveyowi, patologowi ze szpitala w Princeton, gdzie Einstein zmarł w roku 1955. Wkrótce potem Harvey wykradł substancję szarą wielkiego człowieka (i w rezultacie stracił pracę).

Wielu naukowców zajmujących się mózgiem prosiło liczącego obecnie 94 lata Harveya o mózg Einsteina. Odmówił większości z nich. Gdy jednak usłyszał o banku mózgów Witelson, w roku 1995 przesłał jej faksem odręczną notatkę, pytając po prostu: „Czy chce Pani badać mózg Alberta Einsteina?"

Przysłała odpowiedź faksem: “Tak.”

Witelson zrobiła doktorat z neuropsychologii na McGill University w rodzinnym Montrealu, a następnie pracowała w New York University School of Medicine. W 1977 roku wygrała kontrakt National Institutes of Health (NIH) i rozpoczęła tworzenie banku mózgów. Celem było zbadanie, dlaczego zdolności językowe są zlateralizowane – to znaczy ulokowane w lewej półkuli u 90 do 95 procent osób.

Zespół badawczy Witelson wyszukiwał dawców mających raka z przerzutami, u których mózg nie był uszkodzony – osoby, które wiedziały, że stoją w obliczu śmierci, ale godziły się przejść za życia dokładne badania. Dlatego bank mózgów Witelson nie tylko jest największą na świecie kolekcją “normalnych” mózgów, ale zawiera także dane personalne każdej osoby.

Coxeter, znawca geometrii, zmarł w 2003 roku w wieku 96 lat. W tak starym mózgu zwykle dochodzi do znacznego zaniku tkanki nerwowej. Ale Coxeter, który przez całe życie był wegetarianinem, rzadko pił alkohol i każdego ranka stawał na głowie, pozostał aktywny intelektualnie niemal do końca życia i miał mózg osoby dużo młodszej. Podobnie jak Einstein, miał duży płat ciemieniowy.

Witelson jest znana nie tylko z powodu jej banku mózgów. Znalazła się także na pierwszej linii kontrowersyjnych badań nad biologicznymi podstawami inteligencji oraz różnicami w budowie mózgu związanymi z płcią i orientacją seksualną.

Chociaż jej badania prowadzone dla NIH wciąż nie odpowiedziały na wiele pytań związanych z językową lateralizacją, wykazały one coś nieoczekiwanego - wyraźne różnice pomiędzy mózgami kobiet i mężczyzn.

W 1995 roku, po trwających 10 lat badaniach, Witelson opublikowała wyniki, wskazujące, że w odpowiedzialnej za język części mózgu przeciętna gęstość upakowania neuronów była o 12 procent większa w przypadku mózgu dorosłej kobiety niż dorosłego mężczyzny. Późniejsze badania płatów czołowych, których wyniki mają być wkrótce opublikowane, ujawniły podobne różnice pomiędzy płciami.

Pobieżna interpretacja mogłaby - jak mówi - prowadzić do konkluzji, że neurony w mózgu kobiety są ściślej upakowane, co tuszowałoby dobrze udokumentowany fakt, że przeciętny mózg kobiety jest o 10 procent mniejszy od mózgu mężczyzny.

- Ale tak nie jest, ponieważ tylko niektóre z warstw korowych wykazują tą różnicę – mówi badaczka. Warstwy 2 i 4, ważne dla przetwarzania docierających do nas informacji, wykazały różnice w wydajności neuronów. - Na tej podstawie można by zapytać, czy przetwarzanie dźwięków mowy może być związane z anatomią. Tym właśnie się zajmujemy – mówi Witelson.

Różnice związane z płcią ujawniły się również w wielu innych badaniach.

W 2005 roku Witelson wraz z kolegami ogłosiła, że zdolności werbalne mają związek z objętością mózgu, ale jest to wyraźniej zaznaczone w przypadku kobiet niż mężczyzn. Opublikowali oni również dane świadczące o tym, że bardzo przedwczesny poród wpływa na mózg chłopców bardziej niekorzystnie niż w przypadku dziewczynekChociaż badaczka mówi, że o różnicach pomiędzy mózgiem damskim i męskim nie powinno się dyskutować w kategoriach “lepszy”- “gorszy”, nie da się im zaprzeczyć.

Z tego powodu jej prace były często cytowane przez obrońców byłego rektora Harvardu Lawrence’a  H. Summersa – po tym, jak zasugerował on, że wrodzone różnice mogłyby pomóc w wyjaśnieniu zjawiska nieproporcjonalnie małej reprezentacji kobiet na wydziałach nauk ścisłych.

Udzielając wywiadu w programie "The NewsHour With Jim Lehrer" dla PBS w lutym 2005 roku, Witelson powiedziała: „Jeśli zamierzamy zrozumieć przyczyny dysproporcji w liczbie kobiet i mężczyzn w różnych zawodach, nie tylko na uczelniach, musimy brać pod uwagę wszystkie czynniki.”

„Oczywiście, że ważne są wpływy społeczne, to jednak nie wyklucza wpływu czynników pochodzących od natury” – dodała w najnowszym wywiadzie.

Witelson nie ma w swoim banku mózgu żeńskiego geniusza. Rozważa poszerzenie badań i poszukiwanie wyjątkowych jednostek niezależnie od płci czy wieku, w dziedzinach tak różnych jak język, muzyka, szachy, a nawet sport zawodowy.

Ludzi, których mózgi bada, w większości nie spotkała (Coxeter był wyjątkiem).

Jednak fakt, że dotyka esencji ich indywidualności, czasami skłania ją do zastanowienia.

- Muszę przyznać, że gdy zobaczyłam mózg Einsteina, zrobił na mnie duże wrażenie. Zdałam sobie sprawę, że to właśnie ten mózg dał nam obecną koncepcję wszechświata – mówi.

- Nie jestem kardiologiem ani nefrologiem, więc nie zbieram serc ani nerek, i nie sądzę, by widok tych organów był w stanie mnie poruszyć. Natomiast mam słabość do mózgów – przyznaje.
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
MÓZG - inf., budowa, odkrycia
« Odpowiedź #155 dnia: Grudzień 12, 2006, 02:57:16 pm »
Mózg i płeć. O biologicznych różnicach między kobietami i mężczyznami

- Fragment [z:] Deborah Blum, " Mózg i płeć. O biologicznych różnicach między kobietami i mężczyznami", Prószyński i S-ka.



Czy przyszłoby komuś do głowy, że poziom testosteronu u mężczyzny, który żyje w szczęśliwym małżeństwie, spada? Albo, że dziewczynki posyłane od maleńkości do żłobka mają zwykle większe poczucie bezpieczeństwa niż te, które wychowują się samotnie pod opieką mam lub babć? Czy nie zdumiewa nas ocena antropologów, uznających współczesne społeczeństwa krajów rozwiniętych za umiarkowanie poligamiczne?
Deborah Blum, znana amerykańska popularyzatorka nauki, laureatka Nagrody Pulitzera, odwołując się do badań z dziedziny psychologii ewolucyjnej, antropologii, neurobiologii i endokrynologii, przedstawia kwestie różnic między płciami na wszelkich możliwych poziomach. Niektóre informacje są nie tylko zdumiewające, ale naprawdę zabawne.

ROZDZIAŁ 2

W POSZUKIWANIU RÓŻNIC

Porównanie mózgu męskiego i żeńskiego

Wyobraźmy sobie, że znajdujemy się w prosektorium skąpanym w świetle jarzeniówek, przesiąkniętym przykrym zapachem formaliny. Na metalowych stołach leżą dwa ciała przygotowane do sekcji. Przyczynę zgonu – czy to serce zawiodło, a jeśli tak, to która zastawka – potrafi ustalić jedynie doświadczony patolog, ale płeć zmarłych, jeśli tylko ciała są w jakim takim stanie, bez trudu określi każdy i znajomość medycyny nie będzie do tego potrzebna. Jest to tak oczywiste, że nie wymaga żadnego zastanowienia; wszyscy rozpoznajemy charakterystyczne cechy obu płci. Moglibyśmy nawet zidentyfikować płeć, widząc tylko jedną część ciała – nogę czy ramię. (Wiem, że to brzmi makabrycznie, ale idźmy dalej tym tropem). Większość z nas potrafiłaby, ujrzawszy stopę człowieka – w każdym razie dorosłego – określić jego płeć.

Nie dotyczy to jednak wszystkich części ciała. Nawet na uczelniach medycznych nie uczy się studentów określania płci na podstawie wyglądu serca, wątroby czy nerki.

Bo i po cóż? Wszyscy należymy do tego samego gatunku; dlaczego więc serce mężczyzny miałoby pompować inaczej niż serce kobiety? Chirurdzy wykonujący przeszczepy wiedzą, że płeć dawcy nie ma żadnego znaczenia dla biorcy. Wykorzystane do przeszczepu serce musi być zdrowe i zgodne immunologicznie, niech bije, niech pracuje i pompuje krew, niech uratuje życie. I nieważne, czy jest to serce męskie czy żeńskie. Przede wszystkim jest to serce ludzkie.

W prosektorium oczywiście jest już za późno na ratowanie życia. Te serca przestały już bić. My szukamy czegoś innego. Ostrożnie otwieramy obie czaszki, zdejmujemy cienką szarą błonę opony, wydobywamy oba mózgi i kładziemy je obok siebie.

Nikt nie powie: „Patrz, to mózg mężczyzny wyposażony do walki” czy też: „Oto mózg kobiety stworzony do macierzyństwa”. Mózgowi – temu misternie utkanemu narządowi, delikatnie połyskującemu w jaskrawym świetle – nie sposób przyglądać się bez uczucia podziwu, ale nawet gdybyśmy przypatrywali mu się od świtu do nocy, a potem pocięli go na plasterki, nie znaleźlibyśmy żadnych śladów płci. Ludzki mózg, w odróżnieniu od ręki czy nogi, nie jest wyraźnie męski ani żeński.

Badania nad innymi gatunkami dowiodły, że mózgi samic i samców zachowujących się w odmienny sposób wyraźnie różnią się od siebie. Klasycznym przykładem są śpiewające ptaki. Sam śpiew jest tym, co odróżnia jedną płeć od drugiej. Muzykami są zazwyczaj samce (choć zdarza się, że samiec i samica śpiewają w duecie). Śpiew odgrywa niekiedy rolę sygnału ostrzegawczego, ale przede wszystkim jest częścią zalotów – wabi znajdujące się w pobliżu samice. Te srebrne piosenki, które Emily Dickinson tak podziwiała – „abyś miał czego słuchać, gdy spróchnieją Lutnie” – te trele budzące mnie przed świtem, zanim jeszcze jestem w stanie wcielić się w rolę rozsądnego człowieka, dowodzą, że ptakom-samcom tylko seks w głowie (i to o wiele za wcześnie).

Samce ptaków śpiewających wykorzystują swoje mózgi inaczej niż ich nieumiejące śpiewać partnerki. Ich mózgowa „pozytywka” znajduje się z przodu. Zazwyczaj nazywa się ją ośrodkiem śpiewu. Zgromadzone w tym niewielkim jądrze neurony zajmują u samców sześciokrotnie większy obszar niż u samic. Różnica jest tak znaczna, że naukowcy, rozciąwszy mózg, mogą ją zobaczyć gołym okiem.

U ludzi nie znaleziono niczego podobnego. Mierząc i ważąc setki ludzkich mózgów, ustalono jedynie, że męskie mózgi są przeciętnie o 15% większe od kobiecych.

Średnia różnica ciężaru wynosi około 210 g dla mózgu o przeciętnym ciężarze równym około 1400 g. Logiczne wydaje się założenie, że mężczyźni potrzebują większych mózgów, by poruszać swe większe ciała. W rzeczywistości jednak regiony mózgu kontrolujące ruchy dużych mięśni nie są wcale większe u mężczyzn i nie uzasadniają ogólnej różnicy wielkości.

Wydaje się, że ze wszystkich biologicznych porównań naukowcy o feministycznych zapatrywaniach tego właśnie porównania nie cierpią najbardziej. Genetyk z Uniwersytetu Browna, Anne Fausto-Sterling, twierdzi, że badania takie są nieobiektywne z założenia – mężczyźni-naukowcy zbierają dowody świadczące o tym, że mężczyźni-naukowcy mają największe mózgi. A ponieważ zwykliśmy uważać, że większe jest lepsze, nasuwają się oczywiste wnioski.

Sto lat temu badania porównawcze męskich i kobiecych mózgów stały się podstawą twierdzenia, że kobiety są o wiele głupsze od mężczyzn. Trzeba jednak pamiętać, że w tamtych czasach każdą widoczną różnicę uznawano za dowód upośledzenia kobiet.

Nawet delikatniejsze rysy kobiecych twarzy określano mianem dziecinnych i „naiwnych”. Brytyjski biolog Havelock Ellis twierdził, że subtelne rysy kobiecego oblicza oznaczają w najlepszym wypadku „gotowość do pocałunku”. Nic więc dziwnego, że dziewiętnastowieczni uczeni – niemal wyłącznie mężczyźni – uznali różnicę ciężaru mózgu za bezdyskusyjny dowód męskiej wyższości. Niektórzy twierdzili, że kobiety znajdują się na niższym poziomie ewolucyjnego rozwoju. Jeśli chodzi o poziom inteligencji, proponowano, by zaliczyć kobiety do niższych naczelnych – razem z gorylem. Wybitny dziewiętnastowieczny antropolog, Paul Broca, reprezentował nieco bardziej umiarkowane stanowisko: „Moglibyśmy się zastanawiać, czy mały rozmiar kobiecego mózgu wiąże się wyłącznie z niewielkimi rozmiarami ciała [...] nie możemy jednak zapominać, że kobiety są, przeciętnie, nieco mniej inteligentne
od mężczyzn. Różnicy tej nie powinniśmy nadmiernie podkreślać, jest ona jednak rzeczywista”.

W XX wieku, a w każdym razie w ciągu ostatnich dwudziestu lat, większość naukowców zaczęła zapatrywać się na tę kwestię nieco inaczej. Niektórzy sądzą, że kobiety nie potrzebują większego mózgu, że mniejszy rozmiar rekompensują gęstszym upakowaniem neuronów i zwiększoną wydajnością procesów nerwowych. Feministki twierdzą wręcz, że to porównywanie rozmiarów nie ma żadnego sensu i że najlepiej byłoby uznać całe zagadnienie za nieistotne i zostawić je w spokoju. Takie podejście wydaje mi się ryzykowne, zwłaszcza dla nas, kobiet. Różnica istnieje; lepiej więc ją zbadać, zrozumieć i wyjaśnić. Jeśli tego nie zrobimy, pozostawimy pustą przestrzeń.

Wypełnią ją z radością ci spośród mężczyzn-naukowców, którzy bardzo chętnie wskazaliby kobietom ich miejsce.

Właściwie już to zrobili. Nikogo chyba nie dziwi, że są to ci sami badacze, którzy dowodzą, że biali są z natury inteligentniejsi od Murzynów. J. Philippe Rushton z Kanadyjskiego Uniwersytetu Zachodniego Ontario napisał kilka książek o intelektualnej niższości Murzynów. W opublikowanym w 1996 roku artykule, zatytułowanym: „Brain Size and Cognitive Ability” (Rozmiar mózgu a zdolności poznawcze), Rushton przekonywał, że wnioski Broki i „innych dziewiętnastowiecznych wizjonerów” były słuszne – wielkość mózgu ma fundamentalne znaczenie dla poziomu inteligencji. Rushton oparł się w swoich rozważaniach na założeniu (które szerzej omówimy w dalszej części tego rozdziału), że mężczyźni są lepsi w rozumowaniu przestrzennym. Bliski współpracownik Rushtona, psycholog Richard Lynn z Uniwersytetu w Belfaście w Irlandii Północnej, przyrównał ludzki mózg do komputera, którego zdolność analizy przestrzennej i przetwarzania grafiki zależy od pojemności pamięci.


Analogia ta nie jest wcale pozbawiona sensu, jako że mężczyźni, ogólnie rzecz biorąc, lepiej niż kobiety radzą sobie z liczbami, mapami i analizą przestrzenną.

Lynn przekonuje jednak, że różnice te dowodzą istnienia przepaści między realnymi możliwościami intelektualnymi mężczyzn i kobiet: „Większość bardzo inteligentnych ludzi, których znam, to mężczyźni”. Lynn najwyraźniej sądzi, że gdyby kobiety miały nieco większe mózgi, osiągałyby lepsze wyniki w testach inteligencji.

Lynn, Rushton i ich koledzy prowadzą walkę w obronie idei z poprzedniej epoki. Źródłem ich poglądów jest dziewiętnastowieczne pragnienie przekonania świata o wyższości białych mężczyzn, szczególnie tych wywodzących się z Europy Północnej. W ten sposób rozmijają się całkowicie z głównym nurtem współczesnej nauki. W XIX wieku mikroskopy nie powiększały tak dobrze jak teraz. Obecnie możemy przejść z prosektorium do laboratorium, gdzie możliwe jest oglądanie ludzkich komórek nerwowych powiększonych nawet 100 milionów razy. Także i na tym poziomie stwierdzamy, że mózgi kobiet i mężczyzn są prawie, choć nie zupełnie, identyczne.

Istnieją tylko maleńkie, punktowe różnice. I te punkciki są o wiele bardziej interesujące.

Przyjrzyjmy się mózgowi na poziomie komórkowym (czytając opisy niektórych badań, można odnieść wrażenie, że pomiędzy obwody neuronowe wpuszczono księgowego), a przekonamy się, że istnieją wyraźne różnice między płciami. Naukowcy nazywają je dymorfizmami płciowymi, co dosłownie oznacza: „dwa kształty dla dwóch płci”. U ludzi różnice te są bardziej subtelne niż u śpiewających ptaków – w ludzkim mózgu nie znajdziemy wyraźnego ośrodka śpiewu. Niemniej jednak są one rzeczywiste. Są także bardzo trudne do zidentyfikowania, ponieważ – wbrew twierdzeniom dziewiętnastowiecznych badaczy męskości – mózg nie jest narządem statycznym. Przez znaczną część życia pracuje nad doskonaleniem samego siebie, poprawiając swą budowę i reagując na zmiany wewnętrzne i zewnętrzne. Wydaje się, że męskie i żeńskie mózgi reagują na nie odmiennie. Na przykład, mózgi mężczyzn, choć większe na początku, szybciej kurczą się z wiekiem. To sprawia, że próby udowodnienia, iż większy mózg oznacza wyższy poziom inteligencji, przypominają mierzenie do ruchomego celu.

Wyniki najnowszych eksperymentów – przeprowadzonych głównie na gryzoniach – wskazują, że w okresie owulacji mózgi stają się niewiarygodnie wrażliwe na wzrastający poziom estradiolu. W hipokampie – strukturze odpowiedzialnej za pamięć, a także za przetwarzanie przestrzenne – neuronom wyrasta nagle mnóstwo nowych odgałęzień, zwanych dendrytami. Gdy owulacja dobiega końca, a poziom hormonu opada, dendryty zanikają. Gdyby naukowcy badali ten mózg w różnych dniach miesiąca, jego obraz na poziomie komórkowym byłby za każdym razem inny. Badania nad reaktywnością mózgu (szczególnie warte odnotowania są prace przeprowadzone przez Marian Diamond z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Berkeley) wykazały, że zarówno u samców, jak i u samic w podeszłym wieku – wiek szczurów odpowiadał z grubsza naszym 90 latom – można wywołać rozrost komórek nerwowych mózgu, stawiając przed zwierzętami nowe zadania.

„Okazuje się, że dojrzały mózg jest nadzwyczaj plastyczny – mówi David Amaral, neuroanatom z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Davis. – Dendryty wyrastają i zanikają, synapsy się rozpadają – potencjał rozwoju i zmian jest znacznie większy, niż sądziliśmy”.

Nawet wyraźnie widoczne różnice między samcami i samicami ptaków śpiewających nie są stałe. Jądro kontrolujące śpiew powiększa się wiosną – w czasie lirycznego okresu rozrodczego – by kurczyć się jesienią. Samice kanarka potraktowane androgenami wyśpiewują pod niebiosy. Wykształca się u nich także ośrodek śpiewu, który jest jednak co najmniej dwukrotnie mniejszy niż u samców. Naukowcy zastanawiają się więc, jak to się dzieje, że samica może śpiewać jak samiec, chociaż dysponuje jedynie połową kontrolujących śpiew neuronów. Jest to ciekawy przyczynek do dyskusji nad konsekwencjami różnic w wielkości mózgu i domniemaną wyższością rodzaju męskiego.
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Online Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26253
MÓZG - inf., budowa, odkrycia
« Odpowiedź #156 dnia: Grudzień 14, 2006, 08:42:11 am »
Taka ciekawostka naukowa z wątku "  Ciekawostki naukowo-medyczne"

Zagadki żeńskiego mózgu
Cytuj
W rezultacie już zachowanie niemowląt płci obojga jest inne - dziewczynki w napięciu obserwują mimikę, chłopcom jest ona w zasadzie obojętna. Malcy płci męskiej nie słuchają matek nie dlatego, że je lekceważą. Po prostu nie potrafią odczytać emocji na ich twarzach. Próby wychowania uniseksualnego skazane są na niepowodzenia. Pewna pacjentka dr Brizendine dawała swej trzyletniej córeczce zabawki odpowiednie także dla chłopców, m.in. czerwony wóz strażacki. Dziewczynka włożyła jednak samochód do wózka, przykryła go kocykiem, kołysała i śpiewała słodkim głosem: "Nie martw się, mały samochodziku, wszystko będzie dobrze".
Pozdrawiam :))
"Starsza Letnia Miotełka"

Online Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26253
MÓZG - inf., budowa, odkrycia
« Odpowiedź #157 dnia: Grudzień 27, 2006, 10:24:10 pm »
Niedokrwienny udar mózgu częściej dotyka kobiet

Kobiety częściej niż mężczyźni cierpią z powodu przypadków dziedzicznego niedokrwiennego udaru mózgu - donoszą naukowcy w grudniowym numerze "The Lancet Neurology".


Niedokrwienny udar mózgu polega na zaburzeniu funkcjonowania tego organu. Dochodzi do tego w wyniku wytworzenia się zakrzepu (zatoru) wewnątrz naczynia krwionośnego i gwałtownego zatrzymania dopływu krwi do mózgu.

Powstawaniu zatorów sprzyjają natomiast niektóre choroby serca (wady zastawek, zawał serca, zaburzenia rytmu serca), a także zmiany miażdżycowe w tętnicach w innych rejonach organizmu.

U niektórych osób udar mózgu nie powoduje żadnych następstw ani powikłań, u innych może powodować trwałe inwalidztwo (niedowłady, osłabienie siły mięśniowej lub zaburzenia mowy) lub nawet śmierć.

Wiadomo, że udar niedokrwienny może mieć podłoże genetyczne albo środowiskowe. Jednak aż do tej pory naukowcy nie byli w stanie określić żadnych konkretnych czynników, które go powodują.

Dopiero Emmanuel Touze i Peter Rothwell z Radcliffe Infirmary w Oxfordzie zauważyli istnienie zależności pomiędzy płcią pacjentów dotkniętych udarem a ich wywiadem rodzinnym (występowaniem choroby u ojców, matek i rodzeństwa).

Analizując informacje na temat ponad 92 tys. chorych osób, naukowcy wykazali, że u kobiet częściej niż u mężczyzn występował dodatni wywiad rodzinny i że najczęściej choroba dziedziczona była z matki na córkę.

Ponadto, zauważyli związek pomiędzy wiekiem pacjentek, u których po raz pierwszy doszło do udaru, a odpowiednim wiekiem ich matek.

Wyniki te dowodzą, że w przypadku kobiet pokrewieństwo pierwszego stopnia jest ważnym klinicznym wskaźnikiem wzrostu ryzyka wystąpienia udaru i pozwala określić przybliżony wiek pierwszego jego przypadku.

zródło
Pozdrawiam :))
"Starsza Letnia Miotełka"

Online Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26253
MÓZG - inf., budowa, odkrycia
« Odpowiedź #158 dnia: Styczeń 03, 2007, 09:09:11 am »
Twój mózg cię ocenia >>>>
2006-12-29 Brenda Goodman

Ludzie spędzają wiele czasu na ocenianiu się nawzajem - socjologowie wiedzą o tym od dawna. Jednak nowe badania pozwoliły dokładnie określić obszary mózgu, które wydają się być zaangażowane w ten proces społecznego porównywania.
Pozdrawiam :))
"Starsza Letnia Miotełka"

Online Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26253
MÓZG - inf., budowa, odkrycia
« Odpowiedź #159 dnia: Styczeń 04, 2007, 11:37:47 pm »
Wiadomo, która część mózgu patrzy w przyszłość

Udało się zidentyfikować obszary mózgu odpowiedzialne za myślenie o przyszłości - informuje pismo "Proceedings of the National Academy of Sciences."

Naukowcy z Washington University za pomocą rezonansu magnetycznego badali mózgi 21 ochotników. Badanych proszono, by wyobrazili sobie przeszłe i przyszłe wydarzenia - swoje ostatnie i najbliższe urodziny. Okazało się, że w myślenie o przyszłości najbardziej zaangażowane były kora boczna premotoryczna po stronie lewej, lewy przedklinek oraz prawa tylna część móżdżku.

Wcześniej te części mózgu kojarzono z wyobrażaniem sobie ruchów ciała (na przykład wymyśloną grą w baseballl) - wygląda wiec na to, że mózg wyobraża sobie przyszłość także jako konkretne ruchy i działania. Wyniki badań mogą pomóc specjalistom w zrozumieniu uszkodzeń związanych z udarami mózgu, urazami głowy czy chorobami neurologicznymi. Uszkodzenia podobnych obszarów mózgu bywają związane z niemożnością wyobrażenia sobie przyszłych wydarzeń.
Pozdrawiam :))
"Starsza Letnia Miotełka"

Offline Ulka

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 10988
MÓZG - inf., budowa, odkrycia
« Odpowiedź #160 dnia: Styczeń 23, 2007, 11:21:44 pm »
Pionierska operacja wycięcia guza mózgu

Taki system wykorzystano w Polsce pierwszy raz. W Szpitalu im. św. Barbary w Sosnowcu chirurdzy wycięli pacjentce guz mózgu. Dzięki specjalnemu programowi komputerowemu zrobili to niezwykle precyzyjnie.


System dokładnie pokazuje położenie ważnych ośrodków w mózgu i odchodzących od nich połączeń nerwowych. Zmniejsza ryzyko uszkodzenia ważnych obszarów w mózgu odpowiadających za mowę, widzenie czy poruszanie się. Pozwala neurochirurgom lepiej zaplanować zabieg.

Zoperowana pacjentka ma ponad 60 lat. Rosnący guz groził, że kobieta przestanie mówić i poruszać prawą ręką i nogą. Specjaliści z Sosnowca będą testować system przez pół roku. Mają nadzieję, że później uda się go kupić
Ulka-Darek30mpdz & Magda31 &   wspomnienia

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
MÓZG - inf., budowa, odkrycia
« Odpowiedź #161 dnia: Styczeń 24, 2007, 12:02:44 am »
Niesamowity postęp. Można uratować niejedno życie.  :ok:

Pamiętacie naszą  "Nadzieję"  z Londynu? ile miała problemów ze swoim synkiem mającym guza mózgu-operowała aż w Australii.
Czytałam jej książkę "Oswoić Los" o tym i do dziś mam w pamięci jej wszystkie przeżycia.



Potem miałam przyjemność poznać tę dzienniarkę w W-wie na Konferencji naukowej
jej posty -wspaniała kobieta i matka.  :kw:
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Offline Emilianka

  • User z prawami do pisania
  • Wyjadacz
  • *****
  • Wiadomości: 3124
MÓZG - inf., budowa, odkrycia
« Odpowiedź #162 dnia: Luty 05, 2007, 07:21:52 pm »
Informacje na temat budowy i funkcji mózgu

Budowa mózgu - rysunek

Mózg i umysł: rozwój
Działanie mózgu - najprostsze teorie
Funkcjonalna budowa mózgu
Metody badania aktywności mózgu

Kora nowa i lokalizacja czynności psychicznych
Wzrok i kora wzrokowa
Pozostałe zmysły : słuch, węch, smak, zmysł równowagi
Kontrola ruchów
Wzgórze
Emocje i układ limbiczny
Wyższe czynności psychiczne - słuchanie, mowa, widzenie, myślenie...
Pamięć

Neuropsychologia

Umysł i molekuły
- neuroprzekaźniki i neuromodulatory

Kognitywna teoria świadomości
 Teoria selekcji neuronów Edelmana


i jeszcze linki w języku angielskim (może komuś się przyda)
Interaktywne atlasy mózgu:

The Whole Brain Atlas

Digital Anatomist Interactive Atlases
- Neuroanatomy Interactive Atlas
- NeuroSyllabus Interactive Atlas

Atlas of the Brain

The brain from top to bottom


Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
MÓZG - inf., budowa, odkrycia
« Odpowiedź #164 dnia: Luty 05, 2007, 09:41:01 pm »
Emilianko odsyłam
do 1 strony o mózgu  ;)
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Offline Emilianka

  • User z prawami do pisania
  • Wyjadacz
  • *****
  • Wiadomości: 3124
MÓZG - inf., budowa, odkrycia
« Odpowiedź #165 dnia: Luty 06, 2007, 01:37:08 am »
Ups... przepraszam za powtórki  :oops:
Wkleiłam linki, które miałam, nie patrząc czy było

Online Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26253
MÓZG - inf., budowa, odkrycia
« Odpowiedź #166 dnia: Marzec 03, 2007, 12:13:46 am »
Prasa-na temat mózgu i nie tylko  ;)
Miłość to tylko chemia mózgu >>>
Cała ta Jedyna Wielka Prawdziwa Miłość to po prostu dopamina, kochani. Namiętność, dla której bez wahania spaliłbyś dom, wysadził w powietrze samochód i przejechał z Houston do Orlando.
Pragniesz jej, bo tak podpowiada ci mózg.
Pozdrawiam :))
"Starsza Letnia Miotełka"

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
MÓZG - inf., budowa, odkrycia
« Odpowiedź #167 dnia: Marzec 06, 2007, 09:58:27 pm »
Stres uszkadza mózg dzieci


Nadmierny stres u dzieci może fizycznie uszkadzać mózg. Do takiego wniosku doszli amerykańscy naukowcy badający tzw zespół stresu pourazowego

Testy wykazały, że silne przeżycia, takie jak przemoc, rozłąka, czy utrata kogoś bliskiego niszczą komórki nerwowe. Zaobserwowano to w rejonie mózgu zwanym hipokampem odpowiadającym za pamięć i emocje

Jednocześnie odnotowano wzrost poziomu hormonu stresu, co potęgowało obumieranie neuronów. Autorzy publikacji z uniwersytetu Stanforda chcą teraz zbadać dlaczego jedne dzieci są bardziej odporne na stres od innych. Niewykluczone, że rolę odgrywa tu genetycznie zaprogramowana budowa mózgu.

Niezależnie od tego, badacze potwierdzają starą prawdę - przed zbyt silnymi wrażeniami dzieci trzeba po prostu chronić. Według szacunków, stresu pourazowego doznaje w którymś momencie swojego życia co dziesiąty mieszkaniec Ziemi.

źródłol
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Online Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26253
MÓZG - inf., budowa, odkrycia
« Odpowiedź #168 dnia: Marzec 12, 2007, 10:10:07 am »
Odkryto gen potrzebny do rozwoju móżdżku

Gen odgrywający kluczową rolę w rozwoju móżdżku, części mózgu, która odpowiada za kontrolę ruchów ciała, zidentyfikowali naukowcy z Hiszpanii i USA. Pracę, która może zaowocować nowymi metodami leczenia poważnych chorób związanych z uszkodzeniami móżdżku, zamieszcza pismo "Proceedings of the National Academy of Sciences".

Móżdżek jest ważnym elementem mózgu wszystkich kręgowców, w tym ludzi. Jego rola polega na koordynacji ruchów, kontroli równowagi, utrzymywaniu napięcia mięśni i postawy ciała.

Uszkodzenia móżdżku prowadzą do poważnych schorzeń, takich jak np. ataksje, które objawiają się zaburzeniami koordynacji kończyn, zaburzeniami mowy i ruchów gałek ocznych. Prowadząc doświadczenia na myszach hiszpańsko-amerykański zespół naukowców odkrył, że gen Ptf1a kontrolujący proces formowania się trzustki jest też niezbędny w rozwoju móżdżku.

Badania prowadzono na myszach z nieaktywnym genem Ptf1a oraz na gryzoniach, u których działał on prawidłowo. Okazało się, że zapisane w nim białko - należące do grupy tzw. czynników transkrypcyjnych, regulujących aktywność wielu innych genów - jest potrzebne do rozwoju najważniejszej grupy neuronów móżdżku, określanych jako neurony Purkinjego lub neurony gruszkowate.

Gdy gen Ptf1a był nieaktywny i nie dochodziło do produkcji zapisanego w nim białka, komórki gruszkowate nie rozwijały się. Zamiast tego powstawały w dużych ilościach inne komórki móżdżku.

Zdaniem autorów pracy, odkrycie to pomoże zrozumieć procesy powstawania móżdżku oraz mechanizmy rozwoju ataksji, które są wynikiem degeneracji neuronów Purkinjego.

Badacze liczą, że w przyszłości wyniki ich badań znajdą zastosowanie w medycynie regeneracyjnej, w leczeniu pacjentów z ataksjami. W tym celu planują m.in. sprawdzić, czy aktywując gen Ptf1a w komórkach macierzystych, z których powstają neurony można hodować komórki Purkinjego w laboratorium. To otworzyłoby drogę do terapii polegającej na wymianie uszkodzonych neuronów Purkinjego u chorej osoby na nowe.

W badaniach udział wzięli m.in. naukowcy z Instytutu Badań Biomedycznych w Barcelonie, z Uniwersytetu w Barcelonie oraz Uniwersytetu Vanderbilt w Nashville
Pozdrawiam :))
"Starsza Letnia Miotełka"

Online Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26253
MÓZG - inf., budowa, odkrycia
« Odpowiedź #169 dnia: Marzec 13, 2007, 08:07:32 am »
Mózg nastolatka w hormonalnej niewoli

Naukowcy poznali mechanizm, który powoduje, że nastolatki łatwo wpadają w złość. Hormon, który na dorosłych i dzieci działa uspokajająco, na młodzieńczym mózgu wywołuje efekt przeciwny

Kiedy młody człowiek zachowuje się nieodpowiedzialnie i nieracjonalnie, byle czym przesadnie się złości i denerwuje, mówimy: to burza hormonalna. Teraz naukowcy pokazali, który to hormon powoduje nawałnicę nastrojów. Badacze dopuszczają myśl, by w skrajnych przypadkach spróbować zahamować działanie tej substancji.

Naukowcy z Uniwersytetu Nowojorskiego opublikowali wyniki swoich prac w najnowszym wydaniu czasopisma "Nature Neuroscience". Pokazali, że za nadmiar negatywnych emocji charakterystyczny dla okresu dojrzewania odpowiada hormon zwany THP. Jest to substancja, którą organizm wydziela w odpowiedzi na stres. Działa na mózg uspokajająco, ale tylko u dzieci i dorosłych. W mózgu młodzieży przeciwnie, powoduje pobudzenie. O ile więc w przypadku dzieci i dorosłych organizm w reakcji na stres uruchamia mechanizm, który ma efekt stresu zredukować, o tyle u nastolatków stres powoduje emocjonalne rozgorączkowanie i w efekcie jeszcze więcej stresu.

Dlaczego tak się dzieje? Otóż hormon THP uaktywnia w mózgu receptor nazywany GABA. GABA to substancja, która działa hamująco na pracę neuronów. Za jej pośrednictwem w odpowiedzi na stres hormon THP tonizuje pobudzenie mózgu.

Ale w okresie dorastania specyficzna odmiana receptorów GABA pojawia się w rejonie mózgu odpowiedzialnym za przetwarzanie emocji. To powoduje, że hormon THP mocno tłumi pracę tego obszaru. Negatywne emocje będące następstwem stresu nie są wtedy właściwie przetwarzane i nastolatek zostaje wydany na ich pastwę.

Kiedy młodzi ludzie wkraczają w wiek dorosły, receptory GABA w tym kluczowym miejscu mózgu (hipokampie) znikają i człowiek przestaje być niewolnikiem swoich emocji.


Dojrzewanie w przyrodzie

Aby udokumentować przedstawiony wyżej mechanizm, naukowcy z Nowego Jorku przeprowadzili eksperymenty na myszach. Twierdzą jednak, że prawdopodobnie można odnieść ich wyniki do ludzi. Dojrzewanie nie jest zjawiskiem, które występuje wyłącznie u ludzi. Jak piszą naukowcy, przedstawiciele wielu gatunków zwierząt właśnie wtedy opuszczają rodziców i muszą zacząć radzić sobie w mniej przyjaznym środowisku. Możliwe, że złość w odpowiedzi na stres może w przyrodzie w jakiś sposób pomagać jeszcze niedoświadczonym, a już skazanym na samodzielność osobnikom.

U ludzi negatywne emocje okresu dojrzewania mogą powodować bardzo poważne problemy. W tym czasie daje o sobie znać wiele zaburzeń psychicznych. Wyraźnie rośnie odsetek samobójstw.

Dr Sheryl Smith, która przeprowadziła doświadczenia opisane w"Nature Neuroscience", twierdzi, że udało się jej zneutralizować wpływ hormonu THP na mózg myszy w okresie dojrzewania poprzez genetyczną modyfikację. W przypadku ludzi takie środki nie wchodzą w grę, ale możliwe, że uda się opracować jakąś metodę łagodzenia niepożądanego działania hormonu na mózgi młodzieży. W skrajnych przypadkach zastosowanie takiej terapii mogłoby uchronić nastolatka przed samobójstwem.

To jednak odległa przyszłość. Jak twierdzi dr Smith, na razie jedyny efekt jej badań to zrozumienie tego, co się dzieje w mózgu nastolatka.


Młodzieńczy zakręt

Inne badania dowiodły, że dojrzewanie jest to specyficzny czas, w którym mózg pracuje zupełnie inaczej. Dr Sarah-Jayne Blakemore z University College w Londynie porównała pracę mózgów dorosłych i nastolatków za pomocą rezonansu magnetycznego. O wynikach tych badań pisaliśmy we wrześniu. U młodych ludzi bardzo aktywny jest zakręt skroniowy górny, pierwotny obszar mózgu. Z kolei u ludzi dorosłych wyjątkowo dużą pracę wykonuje kora przedczołowa. Jest to najbardziej "ludzki" obszar mózgu, ukształtował się w procesie ewolucji stosunkowo niedawno. Jego zadaniem jest podejmowanie skomplikowanych decyzji. Kora przedczołowa dojrzewa dopiero w trzeciej dekadzie życia człowieka.

Takie wyniki sugerują, że nastolatkom trudniej jest przewidywać konsekwencje swoich zachowań. Potwierdzają to wyniki doświadczeń psychologicznych. Eksperymenty psychologów z Uniwersytetu Emory wykazały, że nastolatki przedkładają niewielką nagrodę, którą mogą dostać natychmiast, nad nagrodę dużo większą, ale na którą musieliby czekać dłuższy czas.


Wiek podwyższonej skłonności do ryzyka

Naukowcy z tego samego uniwersytetu pokazali, że w okresie dorastania szczury, podobnie jak ludzie, skłonne są do dużego ryzyka.
Znów oznacza to, że typowe dla nastolatków zachowanie ma trwałe fundamenty biologiczne.
Rodzice dorastających dzieci powinni pamiętać, że mózgi ich pociech są inne. Trzeba próbować to zrozumieć, pamiętając, że czas dojrzewania kiedyś się skończy. Z dzisiejszej nieokiełznanej młodzieży na pewno wyrosną porządni obywatele, tylko czasem z westchnieniem wspominający trudny, ale piękny, spontaniczny czas dorastania.


ŁUKASZ KANIEWSKI
Pozdrawiam :))
"Starsza Letnia Miotełka"

Offline Emilianka

  • User z prawami do pisania
  • Wyjadacz
  • *****
  • Wiadomości: 3124
MÓZG - inf., budowa, odkrycia
« Odpowiedź #170 dnia: Marzec 15, 2007, 11:38:28 am »
Nasz mózg nie starzeje się równomiernie

Niektóre struktury mózgu starzeją się szybciej niż inne obszary - wskazują wyniki pierwszych w Polsce neuropsychologicznych badań stulatków.

Wygląda na to, że w procesie starzenia najszybciej ulegają zmianom te struktury mózgu, które kształtują się najpóźniej, czyli płaty czołowe, odpowiedzialne m.in. za planowanie i kontrolę zachowań.

Badania neuropsychologiczne przeprowadzono od 1 marca 2001 do 28 lutego 2004 roku, w ramach interdyscyplinarnego projektu „Genetyczne i środowiskowe czynniki długowieczności"koordynowanego przez Międzynarodowy Instytut Biologii Molekularnej i Komórkowej.

W projekcie prowadzonym przez dr Elżbietę Łuczywek uczestniczyło 20 osób obu płci, w wieku od 100 do 103 lat (u których wykluczono schorzenia układu nerwowego) oraz 40 kobiet i mężczyzn w wieku 62-68 lat, stanowiących grupę odniesienia.

KIEDY MÓZG ZACZYNA SIĘ STARZEĆ?

Proces starzenia mózgu zaczyna się już około 20. roku życia. Odtąd stopniowo maleje liczba neuronów i połączeń między nimi. Proces degeneracji komórek nerwowych jest nieuchronny, ale na szczęście zawsze dysponujemy ogromną rezerwą komórek mózgowych. Tzw. rezerwa mózgowa kompensuje postępującą wraz z upływem czasu utratę komórek nerwowych.

"Postępująca z wiekiem utrata neuronów może być kompensowana przez rozrost dendrytów (drzewkowatych wypustek) sąsiednich neuronów i tworzenie nowych połączeń między nimi" – tłumaczy biorąca udział w pracach prof. dr. hab. Danuta Kądzielawa z Wydziału Psychologii Uniwersytetu Warszawskiego.

DOTYCHCZASOWE HIPOTEZY

Naukowcy od dawna próbują rozwikłać zagadkę starzenia się mózgu. Powstało wiele hipotez tłumaczących ten proces.

Według jednej z nich, obie półkule mózgowe starzeją się równomiernie. Inna teoria głosi, że półkula lewa starzeje się wolniej niż prawa, o czym świadczyć ma fakt, że testy sprawdzające zdolności werbalne (czyli zadania „lewopółkulowe”) są przez osoby w podeszłym wieku wykonywane lepiej niż niewerbalne zadania „prawopółkulowe.”

Według innej hipotezy, płaty czołowe starzeją się szybciej niż inne części mózgu. Za tym przemawiałby fakt występowania u starszych osób pewnych zaburzeń charakterystycznych dla tzw. zespołu czołowego, jak na przykład kłopoty z koncentracją lub spowolnienie tempa wypowiedzi.

CO WYKAZAŁY BADANIA?

Wyniki badań przeprowadzonych na polskich stulatkach wskazują na to, że w procesie starzenia najszybciej ulegają zmianom płaty czołowe, które odpowiadają m.in. za planowanie i kontrolę zachowań.

„Podczas testów neuropsychologicznych stulatkowie mieli wyraźnie większe trudności niż sześćdziesięciolatkowie z wykonywaniem zadań wymagających planowania ciągów ruchów i konsekwentnego działania, zgodnego z obowiązującymi w danym teście regułami” – mówi prof. Kądzielawa.

Badania nie dały natomiast jednoznacznej odpowiedzi na pytanie dotyczące różnic w tempie starzenia się półkul mózgowych. „W badaniach znaleźliśmy wiele zindywidualizowanych wariantów funkcjonowania osób badanych, co świadczy o braku jednego wzorca starzenia się tych struktur mózgu" – mówi prof. Kądzielawa.

* * *

Wyniki badań oraz zastosowane w nich metody zostały przedstawione w artykule pt. „Funkcjonowanie poznawcze polskich stulatków z perspektywy neuropsychologii klinicznej” autorstwa dr Elżbiety Łuczywek i prof. Kądzielawy, zamieszczonym w książce pt. „Neuronalny świat umysłu” pod redakcją Krzysztofa Jodzio. Książka została wydana w 2005 w Krakowie w Oficynie Wydawniczej Impuls i jest dostępna w księgarniach.

PAP - Nauka w Polsce, Eliza Kokoszycka

Offline Emilianka

  • User z prawami do pisania
  • Wyjadacz
  • *****
  • Wiadomości: 3124
MÓZG - inf., budowa, odkrycia
« Odpowiedź #171 dnia: Kwiecień 05, 2007, 06:03:23 pm »
Polskie badania mózgu

Polskim odkryciem ostatniej dekady jest fakt, że mózg wydziela kilka odmian neurotrofin – specyficznych białek o działaniu wzrostowym, które pobudzają neurony do wzrostu, stymulują ich plastyczność i dbają o ich kondycję. Odkrycie neurotrofin rozbudziło ogromne nadzieje. Ich działanie próbuje się wykorzystać w leczeniu chorób degeneracyjnych, takich jak choroba Alzheimera, stwardnienie zanikowe boczne, choroba Parkinsona oraz uszkodzeń tkanki nerwowej i urazów rdzenia. Prace prowadzone przez polskie placówki naukowo-badawcze obejmują wiele zagadnień związanych z mózgiem. Wyniki niektórych badań mają szanse być wykorzystane w terapiach klinicznych. O wielu z nich mówiono podczas obchodów Światowego Tygodnia Mózgu obchodzonego między 12 a 18 marca.


NIEZWYKŁE ZDOLNOŚCI MÓZGU

Plastyczność to zdolność zdrowej tkanki nerwowej do przejmowania funkcji pełnionych wcześniej przez uszkodzone obszary mózgu. W procesie tym dochodzi między innymi do zmian struktury neuronów, rozrostu aksonów, rozgałęziania dendrytów, powstawania nowych synaps.

Wyniki badań dotyczące plastyczności komórek nerwowych mogą mieć ogromne znaczenie dla leczenia następstw różnego rodzaju chorób i urazów mózgu.

Prof. Małgorzata Kossut, kierownik Pracowni Neuroplastyczności Instytutu Biologii Doświadczalnej PAN im. M. Nenckiego uważa, że mechanizm ten umożliwia powrót niektórych funkcji uszkodzonego mózgu. Wzmacnianie naturalnych procesów plastycznych tkanki nerwowej może ogromne znaczenie dla terapii pourazowej.

Podobny jest cel badań prowadzonych w Pracowni Reinerwacji IBD PAN, dotyczących mechanizmów naprawy uszkodzonych komórek nerwowych. Badania te dowiodły, że fizyczne ćwiczenia mogą stymulować ekspresję białek troficznych i ich receptorów w układzie nerwowym. Wzmocnienie mechanizmów odbudowy, nadekspresja neurtrofin i białek adhezyjnych może przyczynić się do odtworzenia uszkodzonej tkanki nerwowej.


NA POHYBEL CHOROBIE PARKINSONA

Zespół prof. Krystyny Ossowskiej z Instytutu Farmakologii (IF) PAN w Krakowie prowadzi badania nad chorobą Parkinsona. Postępujący w niej zanik neuronów istoty czarnej i spadek poziomu wydzielania dopaminy prowadzi do bezruchu, drżenia i sztywności mięśniowej.[/b] Dlatego naukowcy z IF PAN skoncentrowali się na poszukiwaniu neuroprotekcyjnych terapii choroby.

Inny zespól badawczy z IF PAN, pod kierownictwem prof. Barbary Przewłockiej, prowadzi badania dotyczące bólu neuropatycznego, który często nie poddaje się terapii farmakologicznej. Badania te dotyczą wykorzystania w terapii bólowej cząsteczek o budowie podobnej do endorfin (neurohormonu zwanego często hormonem szczęścia). Punktem wyjścia badań była obserwacja, ze podniesiony poziom endorfin łagodzi odczuwanie bólu neuropatycznego oraz odkrycie receptorów opioidowych w nerwach obwodowych. Pobudzenie tych receptorów uśmierza ból. Wyniki wskazują, że możliwe będzie leczenie niektórych typów bólu przez zastosowanie preparatów stosowanych miejscowo, dokładnie w miejscu występowania dolegliwości.


JAK RODZI SIĘ DEPRESJA

Badania nad pracą mózgu prowadzone są również pod kątem leczenia chorób neurologicznych. Jedną z nich jest depresja. Według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), może na nią cierpieć ok. 120 mln ludzi.

Badaniem przyczyn powstawania depresji zajmuje się jedna z pracowni IF PAN w Krakowie. Dotychczasowe badania pozwoliły odkryć, że u chorych na depresję dochodzi do zaburzenia przekazywania informacji na głównych szlakach mózgowych, szczególnie tych, w których neuroprzekaźnikami są noradrenalina, serotonina, dopamina oraz kwas glutaminowy.

Badania prowadzone przez zespół dr Beaty Legutko, wykazały, że istnieje związek między niedoborem czynników wzrostowych (neurotroficznych) a występowaniem depresji i zespołów depresyjnych. Czynniki wzrostowe wpływają na wzrost tkanki nerwowej w zdrowym organizmie, na jej stan oraz na plastyczność, tj. zdolności wytwarzania nowych połączeń między neuronami. Uzyskane wyniki mogą przyczynić się do opracowania nowej generacji leków przeciwdepresyjnych, które podnosząc poziom czynników neurtroficznych ułatwią zwalczanie choroby.


TAJEMNICE LUDZKIEJ MOWY

W nurt badań funkcji poznawczych człowieka wpisują się badania Pracowni Neuropsychologii Instytutu Biologii Doświadczalnej PAN im. M. Nenckiego w Warszawie, kierowanego przez prof. Elżbietę Szeląg. Dotyczą zaburzenia posługiwania się mową, które często jest skutkiem urazów mózgu.

Zespół wykazał, że posługiwanie się mową ma charakter segmentacyjny. Mniej więcej co trzy sekundy następują pauzy, które pozwalają słuchaczowi przyswoić docierające informacje. Okazało się, że również gesty – wzbogacające przekaz pozawerbalny – często trwają około trzech sekund. Jednak samo wypowiadanie poszczególnych głosek trwa krócej. Na przykład wypowiadanie głosek zwartych (takich jak p, b, t, d) trwa około 40-50 ms.

Mechanizm ten powiązany jest prawdopodobnie ze zdolnością rozróżniania następujących po sobie dźwięków. U zdrowych osób, staje się to możliwe dopiero przy przerwie trwającej nie mniej niż 40-50 ms. Osoby chore potrzebują przerw znacznie dłuższych. Jeśli zakłócony zostanie czas rejestracji słyszanych dźwięków, to ich rozpoznanie nie będzie możliwe. Może to spowodować, że mowa stanie się dla chorego niezrozumiała. Zgodnie z ustaleniami badaczy, wynika to z zaburzenia czasowego opracowywanie informacji.

Tradycyjne metody leczenia, oparte na założeniach logopedycznych, nie przynoszą oczekiwanych efektów. Dlatego zespół prof. Szeląg pracuje nad metodą usprawniającą mechanizm czasowego opracowywania informacji dźwiękowej.


***
Przedstawione prace badawcze są realizowane dzięki współpracy z różnymi jednostkami naukowymi w Polsce i zagranicą. I właśnie we współpracy między naukowcami i interdyscyplinarnym charakterze tych badań można pokładać nadzieje na szybkie upowszechnienie nowych metod leczniczych i diagnostycznych.

PAP – Nauka w Polsce, dr Maria Magdalena Weker

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
MÓZG - inf., budowa, odkrycia
« Odpowiedź #172 dnia: Kwiecień 07, 2007, 08:43:29 pm »
Uszkodzenia mózgu zmieniają moralność

Według ostatnich doniesień naukowców, uszkodzenie części mózgu znajdującej się w tyle za okolicą czołową, kilka cali od oczu, zmienia sposób, w jaki ludzie dokonują moralnych wyborów w sytuacjach zagrożenia życia.

W jednym z ostatnich badań osoby, które doznały tych rzadkich urazów, wykazywały zwiększoną skłonność do zabijania lub krzywdzenia ludzi, jeśli miałoby to służyć ocaleniu życia innych.



Odkrycia te są najbardziej bezpośrednim dowodem na to, że leżąca w ludzkiej naturze niechęć do krzywdzenia innych ,zależy od konkretnej anatomicznej części mózgowia, która prawdopodobnie wyewoluowała, jeszcze zanim rozwinęły się te części mózgu, które odpowiadają za analizowanie i planowanie.

Naukowcy podkreślają, że badanie było przeprowadzone na małej grupie osób, a podejmowane przez nie decyzje moralne były jedynie hipotetyczne. Na podstawie uzyskanych danych nie można więc przewidzieć, jak ci sami ludzie – zarówno z urazami mózgu, jak i bez nich - zareagowaliby w tej samej sytuacji w realnym życiu.

Wyniki te, które opublikowano niedawno na stronie internetowej czasopisma ”Nature”, potwierdzają jednak kluczową rolę, jaką odgrywa uszkodzenie części brzuszno-pośrodkowej kory przedczołowej, czyli rejonu mózgu, który – jak się uważa - odpowiada za generowanie emocji społecznych, takich jak współczucie.

Dotychczasowe badania ujawniły, że rejon ten uaktywniał się w czasie podejmowania decyzji moralnych, i że uszkodzenie jego lub sąsiadujących z nim obszarów miało wpływ na tworzone sądy moralne. Nowe badanie wyjaśnia ten problem nieco inaczej, pokazując, że kiedy rejon ten ulega zniszczeniu, uaktywnia się pewien bardzo specyficzny rodzaj oceny, oparty na emocjach. W okolicznościach ekstremalnych ludzie, którzy doświadczyli takiego urazu, byliby nawet w stanie udusić noworodka, jeśli mogliby dzięki temu uratować życie innych.

- Myślę, że przekonuje to o istnieniu przynajmniej dwóch układów, które działają, gdy podejmujemy decyzje moralne - mówi Joshua Greene, psycholog z Harvardu, który nie brał bezpośredniego udziału w badaniu. - Istnieje układ emocjonalny, oparty na konkretnych częściach mózgowia, oraz inny układ, przeprowadzający bardziej ”utylitarne” analizy kosztów i zysków, który jest najwyraźniej u tych ludzi zachowany.

Odkrycie może mieć konsekwencje w sprawach sądowych. Sędziowie mogliby zmniejszać wyroki w oparciu o badania obrazowe mózgu, ujawniające to szczególne uszkodzenie.

Omawiane badanie przeprowadzono na sześciu pacjentach, którzy -wskutek tętniaka lub guza - doświadczyli urazu okolicy brzuszno-pośrodkowej. Kora mózgu tworzy grubą zewnętrzną warstwę mózgowia, gdzie umiejscowione są charakterystyczne dla ludzi funkcje myślenia i językowe. Określenie „brzuszno” oznacza tu położenie w dolnej części mózgowia, a „pośrodkowe” - w pobliżu linii środkowej ciała. Okolica ta u dorosłych ma wielkość dużej śliwki.

Ludzie z takim uszkodzeniem mózgu mogą być zupełnie przytomni, wyluzowani, rozmowni i inteligentni, jednak pod względem społecznym nieprzystosowani, sprawiający wrażenie obojętnych wobec zmiennego nasilenia subtelnych sygnałów i emocji społecznych. Mogą też wykazywać niektóre z „normalnych” instynktów moralnych.

Naukowcy z Uniwersytetu Iowa i innych instytucji przeprowadzili badania, w których sprawdzali reakcje tych ludzi na trudne moralne wyzwania. W jednym z nich musieli oni zdecydować, czy zmienić tor jazdy oderwanego od reszty pociągu wagonu towarowego, który za chwilę miał zabić grupę robotników. Żeby ich ocalić, musieli pociągnąć za dźwignię, kierując wagon w kierunku innego mężczyzny, wskutek czego musiał on zginąć.

Bardzo zdecydowanie pociągali za dźwignię, tak samo jak grupa osób bez urazu mózgu. Trzecia grupa, w której uraz mózgu nie miał wpływu na korę brzuszno-pośrodkową, też podejmowała taką decyzję.

Wszystkie trzy grupy równie zdecydowanie odmawiały krzywdzenia innych w sytuacjach, w których nie chodziło o zamianę jednej śmierci na inną. Nie wysłaliby swojej córki do pracy w przemyśle pornograficznym, po to by uniknąć skrajnej biedy, czy też nie zabiliby niemowlęcia, którym nie czuliby się na siłach się opiekować.

Znaczące różnice między uczestnikami badania pojawiły się jednak, kiedy nie było dźwigni, za którą trzeba było pociągnąć, ale gdy musieli oni zdecydować o podjęciu bezpośrednich działań, by w imię większego dobra kogoś zabić lub skrzywdzić (wepchnąć kogoś pod pędzący wagon towarowy).

Osoby z uszkodzeniem brzuszno-pośrodkowym około dwukrotnie częściej niż inni uczestnicy badania twierdziły, że wepchnęłyby kogoś pod wagon (jeśli nie byłoby innej możliwości) albo że otrułyby kogoś chorego na AIDS, kto chciałby zarażać innych, czy też udusiłyby dziecko, którego płacz mógłby ujawnić wrogim żołnierzom, gdzie ukrywa się badany wraz z rodziną.

- W przypadku wszystkich pacjentów z uszkodzeniem brzuszno-pośrodkowym różnica była bardzo wyraźna - wyjaśnia dr Michael Koenigs, neurolog z Narodowego Instytutu Zdrowia, który przewodził badaniu na Uniwersytecie Iowa. Wspomina, jak po kilkukrotnym wybraniu zabójstwa jako rozwiązania w najbardziej skrajnych sytuacjach jeden z pacjentów powiedział mu: - Zamieniłem się w mordercę.

2007-03-29 Benedict Carey
http://www.nytimes.com

Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Online Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26253
MÓZG - inf., budowa, odkrycia
« Odpowiedź #173 dnia: Kwiecień 17, 2007, 11:27:14 am »
Z wątku:
http://forum.darzycia.pl/vp109265.htm#109265
» 'Nadciśnienia tętnicze - u dzieci i młodzieży
Cytuj
MEDYCYNA Szansa na nową terapię

Nadciśnienie krwi to sprawka mózgu

Przyczyna podwyższonego ciśnienia jest związana z mózgiem, a nie, jak dotąd sądzono, z pracą serca lub nerek - wynika z najnowszych badań brytyjskich naukowców


Medycyna wprawdzie dość skutecznie potrafi walczyć z nadciśnieniem tętniczym, nie potrafi jednak jednoznacznie określić przyczyn tego schorzenia.

Zespół badaczy z Uniwersytetu w Bristolu wyodrębnił białko JAM-1, które w mózgu jest "pułapką" dla białych krwinek i w konsekwencji prowadzi do utrudniana przepływu krwi. W rezultacie może następować niedostateczne zaopatrzenie mózgu w tlen. Odkrycie uczonych brytyjskich otwiera nowe drogi leczenia tej choroby. Z przeprowadzonych w 2002 roku w naszym kraju badań wynika, że na nadciśnienie tętnicze cierpi ok. 8 mln Polaków.

Profesor Julian Paton twierdzi, że białko JAM-1 prawdopodobnie jest czynnikiem wywołującym wzrost ciśnienia krwi. Dowiodły tego jego badania na szczurach. -Sądzimy, że białko to jest powiązane ze wzrostem ciśnienia, ale dokładny mechanizm biologiczny jest jeszcze nieznany - wyjaśnia prof. Julian Paton, w wywiadzie dla BBC. - Mam nadzieję, że JAM-1 doprowadzi nas do odkrycia przyczyn powstawania tego schorzenia. Szukamy możliwości leczenia tych pacjentów, którzy nie reagują na konwencjonalne leczenie nadciśnienia - dodał prof. Paton. Podkreślił, że poznanie mechanizmów zachodzących wewnątrz naczyń krwionośnych w mózgu jest celem na przyszłość.

Przyczyna 90 proc. przypadków występowania nadciśnienia krwi jest nieznana. Sugestie, że nadciśnienie jest związane z pracą mózgu, potwierdzili także brytyjscy neurochirurdzy. Alex Green z John Radclife Hospital w Oksfordzie przeprowadził eksperyment, polegający na pobudzaniu określonych parti w mózgu. Okazało się, że ta stymulacja wpływała na ciśnienie. Jednak profesor Graham Mc Gregor, szef Brytyjskiego Towarzystwa Ciśnienia Krwi, przestrzega przed zbytnim optymizmem, wskazując, że badania są jeszcze na wczesnym etapie.

Nadciśnienie u większości ludzi jest niezauważalne, często choroba ta jest nieleczona. Przyczynia się ona do zawałów serca, wylewów i chorób nerek. Terapia jest skuteczna, jeśli towarzyszy jej zmiana stylu życia.

kru, bbc
Pozdrawiam :))
"Starsza Letnia Miotełka"

Online Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26253
MÓZG - inf., budowa, odkrycia
« Odpowiedź #174 dnia: Kwiecień 19, 2007, 10:59:22 pm »
Czuła bruzda >>>> cały artykuł [/u]
Cytuj
18 kwietnia

Ostatnie badania nad altruizmem dowodzą, że dobroć nie płynie z serca, lecz z mózgu.  

Bezinteresowne pomaganie innym ludziom jest zjawiskiem fascynującym naukowców od dawna. Analizował je Karol Darwin - nurtowało go pytanie, dlaczego bezwzględny i egoistyczny proces, jakim w swej istocie jest ewolucja biologiczna, doprowadził do powstania altruizmu? W książce "O pochodzeniu człowieka" tak próbował rozstrzygnąć tę zagadkę: "Podniesienie poziomu moralności i zwiększenie się liczby ludzi o wysokich przymiotach z pewnością da ogromną przewagę jednemu plemieniu nad drugim". Ale odpowiedzi na pytanie o narodziny altruizmu biolodzy zaczęli dawać dopiero w latach 60. i 70. ubiegłego wieku.

Po pierwsze, jesteśmy gotowi do poświęceń na rzecz swoich krewnych. Im silniejsze więzy krwi, tym większa gotowość do ofiarności. Postępujemy tak (my ludzie oraz inne gatunki zwierząt), gdyż nasze dzieci i kuzyni noszą w sobie te same geny co my. A w ewolucji nie chodzi o nic innego jak o interes samolubnych genów - chcą przetrwać i powielić się w jak największej liczbie kopii.

Potrafimy również pomagać niespokrewnionym z nami osobom. Jednak w tym przypadku nie jesteśmy do końca bezinteresowni. W wielu sytuacjach współpraca i wzajemna pomoc okazuje się bardziej opłacalna niż walka.

Dlatego biolodzy ten rodzaj altruizmu nazywają odwzajemnionym - pomagam ci, bo liczę, że wesprzesz mnie, kiedy będę w potrzebie.
Pozdrawiam :))
"Starsza Letnia Miotełka"

Online Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26253
MÓZG - inf., budowa, odkrycia
« Odpowiedź #175 dnia: Maj 06, 2007, 10:12:37 pm »
Pijesz? Masz mniejszy mózg

Po długotrwałym piciu alkoholu w dużych ilościach kurczy się objętość mózgu o około 1,6 procent – dowodzą amerykańscy neurolodzy.
 
 W przeprowadzonym przez naukowców badaniu wykorzystano obrazy mózgu zarejestrowane techniką rezonansu magnetycznego(MRI) u 1839 osób w wieku od 34 do 88 lat. Podzielono ich na 5 grup – niepijących, osoby które przestały pić, osoby pijące mało (od 1 do 7 drinków w tygodniu), pijących umiarkowanie (od 8 do 14 drinków tygodniowo) i osoby pijące dużo (powyżej 14 drinków w tygodniu).

Badanie MRI pozwala zmierzyć objętość mózgu, a pomiar ten jest często uznawany za wskaźnik starzenia się mózgu.

Naukowcy odkryli, że im więcej pili uczestnicy badania tym mniejsze były ich mózgi. Picie małych i umiarkowanych ilości alkoholu nieznacznie zmniejsza ryzyko zachorowania na chorobę sercowo-naczyniową.

Jednocześnie zaobserwowano, że picie dużych ilości alkoholu prowadzi do zmniejszenia objętości mózgu o około 1,6 procent. Zależność ta – jak wykazano – jest nieznacznie większa u kobiet niż u mężczyzn, ponadto picie dużych ilości alkoholu najgorzej wpływa na starsze kobiety, w wieku około 70 lat.
Pozdrawiam :))
"Starsza Letnia Miotełka"

Offline Emilianka

  • User z prawami do pisania
  • Wyjadacz
  • *****
  • Wiadomości: 3124
MÓZG - inf., budowa, odkrycia
« Odpowiedź #176 dnia: Maj 09, 2007, 01:41:55 pm »
Nie wie lewa półkula, co czyni prawa

Tajemnice mózgu

Iwona Szatkowska, Anna Nowicka

Czy istnieje w mózgu miejsce odpowiedzialne za to, kim jesteśmy, jak spostrzegamy świat i jakie są nasze dążenia? Czy po rozdzieleniu półkul każda z nich dysponuje własną świadomością? Czy jest możliwe,by pragnienia i reakcje prawej półkuli były odmienne od tego, co chce i jak reaguje półkula lewa?

Otwieram drzwi szafy. Doskonale wiem, jakie ubranie chcę założyć. Gdy sięgam po coś prawą ręką, lewa zbliża się i bierze coś innego. Nie potrafię odłożyć tego, co mam w lewej ręce. Muszę zawołać córkę - opisywała swoje reakcje pacjentka, która przeszła operację przecięcia spoidła łączącego dwie półkule mózgowe. Jej ręce rywalizowały ze sobą, jakby należały do dwóch różnych osób. Co się stało z jej świadomością? Badaczy zawsze fascynowała relacja między mózgiem a świadomością. Czy istnieje siedlisko świadomości? Czy świadomość jest właściwością całego mózgu, czy też istnieje w nim jakieś miejsce (lub miejsca) odpowiedzialne za to, kim jesteśmy, jak spostrzegamy świat i jakie są nasze dążenia? Ponad cztery wieki temu filozof francuski Rene Descartes uznał, że świadomość musi mieścić się w szyszynce. Dlaczego? Była to bowiem jedyna pojedyncza struktura, jaką znalazł w mózgu, a Kartezjusz wierzył w jedność świadomości. Operacje polegające na chirurgicznym odseparowaniu półkul mózgowych ponownie wzbudziły zainteresowanie tematem siedliska świadomości. Nasuwało się pytanie, czy po takim zabiegu każda z półkul będzie miała swoją własną świadomość, czy też osoba z rozszczepionym mózgiem będzie nadal dysponowała jedną, spójną świadomością?

Ten problem rozważano teoretycznie już w XIX wieku. Gustav Fechner, jeden z twórców psychologii eksperymentalnej, sądził, że ciągłość mózgu jest warunkiem jedności świadomości. Pisał: Gdyby w ogóle było możliwe utrzymanie przy życiu rozdzielonych wzdłuż dwóch części mózgu ludzkiego, inaczej mówiąc, utrzymanie ich aktywności psychofizycznej powyżej pewnego progu, wtedy niewątpliwie mielibyśmy do czynienia z sytuacją równoważną z podwojeniem człowieka (...) Nie ulega wątpliwości, że te dwie połowy zaczynałyby na ogół z tymi samymi stanami umysłu, takimi samymi predyspozycjami, wiedzą, wspomnieniami, tą samą świadomością; jednakże, w miarę nabywania różnych doświadczeń, stopniowo rozwinęłyby się w sposób różny. Z kolei William McDougall, założyciel Brytyjskiego Towarzystwa Psychologicznego, nie zgadzał się z poglądem, że jedność świadomości zależy od ciągłości układu nerwowego. Uważał, że po przecięciu włókien nerwowych łączących półkule mózgu osobowość nie zostałaby rozszczepiona, a świadomość pozostałaby jednością.

Sto lat później przeprowadzono operację polegającą na przecięciu spoidła łączącego półkule mózgu. Zabieg taki, zwany komisurotomią, wykonuje się w przypadkach ostrej formy padaczki opornej na leczenie farmakologiczne. Uniemożliwia on przenoszenie się wyładowań epileptycznych z jednej półkuli do drugiej, ograniczając tym samym napad padaczki tylko do jednej strony ciała. Operacyjne rozdzielenie półkul mózgowych nie zmienia czynności umysłowych, nie ma żadnego wpływu na osobowość, inteligencję i funkcjonowanie w życiu codziennym. Czasem jednak, tuż po operacji, skutki rozdzielenia półkul manifestują się w zdumiewający sposób - jedna z rąk pacjenta wykonuje czynności stojące w konflikcie z czynnościami drugiej. Na przykład lewa ręka może walczyć z prawą: podczas zakładania spodni jedna ręka podciąga spodnie, a w tym samym czasie druga usiłuje je zsunąć.

Podzielony mózg

Czy sugeruje to, że po rozdzieleniu półkul mózgu zachowaniem pacjentów kierują dwa odrębne ośrodki świadomości? Czy zatem rozszczepienie mózgu może spowodować podwojenie świadomości? Odpowiedzi na te pytania dostarczyły wyrafinowane eksperymenty, którym poddano pacjentów po komisurotomii. Zapoczątkowała je w latach 60. grupa naukowców amerykańskich pod kierunkiem Rogera Sperry'ego (który za te badania otrzymał Nagrodę Nobla). W eksperymentach wykorzystano dwie cechy układu nerwowego: fakt, że zwykle jedna półkula (najczęściej lewa) zawiaduje mową oraz to, że każda z półkul mózgu jest silniej powiązana z przeciwległą stroną ciała. Na przykład czucie z lewej strony ciała i ruchy lewej ręki kontrolowane są przez prawą półkulę, a czucie z prawej strony ciała i ruchy prawej ręki przez półkulę lewą. Zasada ta nie dotyczy prawego i lewego oka, lecz prawej i lewej połowy pola widzenia. Gdy oczy wpatrują się w jeden punkt, bodźce prezentowane w prawej połowie pola widzenia są rejestrowane przez lewą półkulę, natomiast bodźce eksponowane w lewej połowie pola widzenia analizuje prawa półkula. Jedynie obraz znajdujący się w środku pola widzenia trafia równocześnie do obu. Wynika to ze sposobu, w jaki włókna nerwowe, wychodzące z siatkówek obu oczu, są podzielone między półkulami. W zdrowym mózgu informacja o bodźcu jest natychmiast przesyłana z jednej półkuli do drugiej za pomocą włókien nerwowych łączących obie półkule (biegną one w spoidle wielkim, czyli ciele modzelowatym). Po przecięciu tych włókien wymiana informacji między półkulami nie jest już możliwa.

Dalszy ciąg w "Charakterach", nr 3/2002.

Autorki są adiunktami w Zakładzie Neurofizjologii Instytutu Biologii Doświadczalnej im. M. Nenckiego PAN w Warszawie. W Pracowni Psychofizjologii zajmują się specjalizacją i współdziałaniem półkul mózgowych oraz zaburzeniami percepcji, uwagi i pamięci u pacjentów z uszkodzeniami mózgu. W badaniach analizują aktywność elektryczną mózgu, stosują też metody behawioralne. Są organizatorkami Tygodnia Mózgu 2002.

Cytaty w tekście pochodzą z książki Sally P. Springer i Georga Deutscha Left Brain, Right Brain: Perspective from Cognitive Neuroscience.

Online Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26253
MÓZG - inf., budowa, odkrycia
« Odpowiedź #177 dnia: Maj 17, 2007, 09:45:26 am »
Medytacja ćwiczy mózg

Tomasz Ulanowski2007-05-16

Dzięki medytacji możemy wytrenować mózg i zobaczyć to, czego wcześniej nie dostrzegaliśmy - dowodzą amerykańscy naukowcy


Więccej w wątku » Ciekawostki naukowo-medyczne
http://forum.darzycia.pl/vp111897.htm#111897
Pozdrawiam :))
"Starsza Letnia Miotełka"

Online Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26253
MÓZG - inf., budowa, odkrycia
« Odpowiedź #178 dnia: Maj 25, 2007, 09:58:50 am »
Joga wywołuje biochemiczne zmiany w mózgu

Ćwiczenie jogi podnosi w mózgu poziom substancji, która wycisza aktywność neuronów - zaobserwowali naukowcy z USA. Dzięki temu jogę można będzie wykorzystać w leczeniu depresji i zaburzeń lękowych, które mają związek z niedoborem tego neuroprzekaźnika - napisali autorzy artykułu na łamach pisma "Journal of Alternative and Complementary Medicine".

Chodzi tu o kwas gamma-aminomasłowy (GABA), który jest głównym neuroprzekaźnikiem odpowiedzialnym za wyciszanie pobudzonych neuronów. Zbyt niski poziom GABA obserwuje się u osób z różnymi zaburzeniami psychicznymi, jak depresja czy stany lękowe oraz neurologicznymi, jak padaczka. Obecnie, aby zwiększyć stężenie tego neuroprzekaźnika, stosuje się odpowiednie leki. Naukowcy z Wydziału Medycyny Uniwersytetu w Bostonie zaobserwowali, że na poziom GABA w mózgu można wpływać nie tylko farmakologicznie, ale również poprzez styl życia.

W doświadczeniu wykorzystano technikę o nazwie spektroskopia rezonansu magnetycznego, która pozwala ocenić niewielkie zmiany w poziomie różnych związków w mózgu. Przebadano mózgi 8 osób, które ćwiczyły jogę oraz w ramach kontroli 11 osób, które jej nie praktykowały i zamiast treningu przez godzinę czytały. Badania wykonywano przed i po jednogodzinnej sesji jogi bądź sesji czytania.
Pozdrawiam :))
"Starsza Letnia Miotełka"

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
MÓZG - inf., budowa, odkrycia
« Odpowiedź #179 dnia: Czerwiec 05, 2007, 11:47:28 pm »
Dieta i ćwiczenia mogą wzmacniać pamięć

Roślinny składnik diety, obecny m.in. w jagodach, jabłkach, herbacie, winogronach i kakao, wzmacnia zdolności pamięciowe myszy - zaobserwowali naukowcy z USA. Jak wynika z artykułu na łamach pisma "Journal of Neuroscience", ten korzystny efekt nasila się jeszcze pod wpływem regularnych ćwiczeń.

Autorzy pracy liczą, że ich odkrycie pomoże opracować strategię spowalniającą utratę sprawności umysłowej u starzejących się osób.

Naukowcy pod kierunkiem dr Henriette van Praag z Salk Institute w San Diego w Kalifornii wykazali, że dieta bogata w epikatechinę, związek należący do grupy roślinnych flawonoidów, może w połączeniu z regularnym wysiłkiem fizycznym sprzyjać takim zmianom w mózgu, które poprawiają pamięć.

Epikatechina występuje w wielu pokarmach roślinnego pochodzenia. W dotychczasowych badaniach najlepiej udokumentowano jej korzystny wpływ na układ krążenia.

Najnowsze doświadczenia prowadzono na dwóch grupach myszy - jedna była na standardowej diecie, a druga na diecie wzbogaconej w epikatechinę. Połowa zwierząt z każdej grupy mogła dodatkowo biegać na kołowrotku przez dwie godziny na dzień. Po miesiącu gryzonie przeszły trening, podczas którego uczyły się jak znaleźć platformę ukrytą pod wodą.

Okazało się, że myszy, których dieta zawierała epikatechinę i które dodatkowo ćwiczyły na kołowrotku pamiętały położenie platformy przez dłuższy okres niż myszy z pozostałych grup.

Badając mózgi zwierząt naukowcy odkryli, że kombinacja epikatechiny i ćwiczeń prowadziły do strukturalnych i czynnościowych zmian w zakręcie zębatym, strukturze mózgu, która bierze udział w uczeniu się i zapamiętywaniu. W zakręcie zębatym myszy na diecie wzbogaconej w epikatechinę, którym dodatkowo pozwolono korzystać z kołowrotka, odnotowano wzmożony wzrost naczyń krwionośnych i nasilenie procesów dojrzewania neuronów, co świadczy o lepszej zdolności tych komórek do wzajemnej komunikacji. Dalsze badania wykazały też, że epikatechina i ruch zwiększały aktywność genów odgrywających ważną rolę w uczeniu się i zapamiętywaniu, a tłumiły geny biorące udział w procesach zapalnych i w degeneracji tkanki nerwowej.

Myszy o mało ruchliwym trybie życia, również odnosiły korzyści z diety bogatej w epikatechinę, ale były one mniej wyraźne niż u myszy, które dodatkowo biegały na kołowrotku, podkreślają badacze.

Zdaniem autorów pracy, badania te sugerują, że dieta bogata w epikatechinę może w połączeniu z aktywnością fizyczną korzystnie wpływać na funkcję mózgu. Ta kombinacja mogłaby zatem łagodzić problemy pamięciowe związane ze starzeniem się, a nawet przeciwdziałać niektórym przypadkom demencji w starszym wieku, spekulują.

- Dlatego kolejnym krokiem będą badania, które pozwolą ocenić wpływ epikatechiny na pamięć i ukrwienie mózgu i starych zwierząt - konkludują badacze.


Matematycy mają krótsze palce wskazujące

Długość palców u dzieci może być wskazówką mówiącą o ich wrodzonych zdolnościach matematycznych i językowych - wynika z najnowszych badań brytyjskich.
Chłopcy z palcami wskazującymi krótkimi w stosunku do palców serdecznych szczególnie dobrze wypadali w matematyce. Tymczasem dziewczynki z palcami wskazującym i serdecznym o podobnej długości lepiej wypadały w ustnej części badań.

Liczne, prowadzone ostatnio badania, wykazały, że stosunek długości palca wskazującego do palca serdecznego ma związek ze zdolnościami poznawczymi, pewnymi cechami osobowości, sprawnością fizyczną i ryzykiem określonych chorób.

Naukowcy sądzą, że wyniki ich obserwacji można wyjaśnić działaniem hormonów. Uważa się bowiem, że długość palców określana jest już w życiu płodowym, kiedy płód ma kontakt z testosteronem i estrogenem. Wydaje się, że silniejszy kontakt z testosteronem daje w efekcie nieco krótszy palec wskazujący niż serdeczny, a estrogen prowadzi do większego zrównania ich długości.

Jednocześnie uważa się, że prenatalny kontakt z hormonami wpływa na rozwój mózgu.

- Dowodzono, że testosteron sprzyja rozwojowi tych części mózgu, które mają znaczenie dla umiejętności matematycznych i przestrzennych - podkreśla kierujący badaniami dr Mark Brosnan.

Dla odmiany, jak się uważa, estrogen wpływa na te rejony mózgu, które mają znaczenie dla zdolności językowych - dodaje Brosnan, kierownik wydziału psychologii na brytyjskim University of Bath.

Dlatego długość palców może służyć jako wskaźnik kontaktu płodu z hormonami, a przez to - prawdopodobnie także może być prognostykiem naszych wrodzonych zdolności matematycznych i językowych.

Szczegółowe wyniki opublikowano w piśmie "British Journal of Psychology".
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Online Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26253
MÓZG - inf., budowa, odkrycia
« Odpowiedź #180 dnia: Czerwiec 22, 2007, 09:05:30 am »
Zastrzyk z wirusem wyleczy parkinsona

To może być przełom w leczeniu chorób neurologicznych. Sukcesem zakończyły się pierwsze testy terapii genowej parkinsona
Cytuj

Pomysł polega na genetycznej modyfikacji komórek mózgu pacjentów. Służy do tego nieszkodliwy wirus wyposażony przez naukowców w potrzebny chorym gen. Wirus wnika do komórek w organizmie człowieka i włącza swój materiał genetyczny (z dołączonym genem) do ludzkiego DNA. Resztę robią już same komórki - produkują potrzebną substancję, co sprawia, że objawy choroby częściowo ustępują.

Jak zmodyfikować genetycznie komórki mózgu pacjenta


Więcej w wątku:
Choroba Parkinsona
http://forum.darzycia.pl/vp114548.htm#114548
Pozdrawiam :))
"Starsza Letnia Miotełka"

Online Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26253
MÓZG - inf., budowa, odkrycia
« Odpowiedź #181 dnia: Czerwiec 23, 2007, 02:15:18 pm »
ZDROWIE Jak mózg broni się przed smutkiem

Dlaczego mówienie o emocjach pomaga

Naukowcy znaleźli neurologiczne uzasadnienie wizyt u psychologa: nazywanie negatywnych uczuć aktywizuje część mózgu odpowiedzialną za kontrolowanie bodźców


Dzięki takiemu zachowaniu człowiek jest w stanie mniej intensywnie przeżywać złość czy smutek. Dowiódł tego zespół naukowców pracujący pod kierownictwem Matthew Liebermana z University of California w Los Angeles.

W ramach badań zeskanowano pracę mózgów 30 osób - kobiet i mężczyzn. Pokazywano im zdjęcia ludzkich twarzy, które wyrażały silne emocje. Uczestnicy proszeni byli o ich sklasyfikowanie. Mogli używać słów określających uczucia, np. złość, smutek, lub męskich i żeńskich imion, np. Harry, Sally.

W zależności od tego, którą opcję wybierali, prowadzący eksperyment naukowcy zauważali różnicę w pracy ich narządów. Otóż kiedy uczestnik badania mówił o przeżywaniu przez postacie ze zdjęć złości lub smutku, w mózgu zmniejszała się aktywność jądra migdałowatego biorącego udział w procesie odczuwania strachu, paniki i innych silnych emocji. Zwiększała się za to brzuszno-bocznej kory przedczołowej odpowiedzialnej za kontrolowanie bodźców.

- To jedyny region mózgu, który stawał się bardziej aktywny, kiedy uczestnik dla opisania zdjęcia wybierał termin określający stan uczucia, a nie imię -opowiada Matthew Lieberman. Dodał, że, jak wynika z innych badań, ten sam region pełni ważną rolę w kontrolowaniu odruchów kierowcy w czasie jazdy.

i. r., reuters
Pozdrawiam :))
"Starsza Letnia Miotełka"

Online Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26253
MÓZG - inf., budowa, odkrycia
« Odpowiedź #182 dnia: Lipiec 03, 2007, 01:25:53 pm »
Ziewanie utrzymuje mózg w gotowości do pracy
 2 lipca 2007


Ziewamy po to, aby poprawić przepływ krwi i schłodzić mózg. Do takich wniosków doszli psychologowie amerykańscy, o czym informuje serwis "New Scientist".


Andrew Gallup i Gordon Gallup z Uniwersytetu Stanowego Nowego Jorku w Albany sugerują, że "zaraźliwe ziewanie jest pobudzane przez empatyczne mechanizmy, pomagające zachować grupie czujność". Innymi słowy, zjawisko "zarażania się" ziewaniem wyewoluowało po to, aby pomóc w zwiększeniu stopnia uwagi całej grupy.


Autorzy tych tez przeprowadzili eksperyment na 44 studentach. Każdy z badanych, oddzielnie, oglądał filmy, na których pokazano ziewających ludzi. Policzono, ile razy ziewnęli przy tym sami studenci.

Naukowcy stwierdzili też, że badani, którzy do czoła przykładali zimny okład, nie zarażali się ziewaniem od bohaterów filmu. Jednocześnie ci, którzy przykładali okłady ciepłe lub w temperaturze pokojowej, ziewali normalnie.

Osoby przykładające sobie do czoła zimne okłady nie zarażały się ziewaniem, podczas gdy badani obłożeni kompresem ciepłym ziewali normalnie - podsumowali badacze.

Naczynia krwionośne w jamie nosowej przekazują zimną krew do mózgu, dlatego oddychanie przez nos - lub schłodzenie czoła - ochładza mózg i znosi potrzebę ziewania - tłumaczy Gordon Gallup.

Jak dowodzi badacz, mózgi działają skutecznej, gdy są chłodniejsze, a ziewanie poprawia pracę mózgu. Zgodnie z naszą hipotezą ziewanie pozwala zwalczyć senność, a nie - pobudza ją - powiedział. (js)
Pozdrawiam :))
"Starsza Letnia Miotełka"

Online Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26253
MÓZG - inf., budowa, odkrycia
« Odpowiedź #183 dnia: Lipiec 06, 2007, 12:33:47 am »
Podkręcanie mózgu

Mózg człowieka to wspaniałe urządzenie. Ale dlaczego by go trochę nie ulepszyć
Cytuj
Mózg na koksie

Powyższe leki to dopiero początek rewolucji, jaka nas czeka. Cały czas prowadzi się badania nad preparatami rzeczywiście poprawiającymi pamięć (szacuje się, że w trakcie testów jest obecnie około 40 specyfików). Panel ekspertów powołany przez władze Wielkiej Brytanii wskazał 15 różnych procesów w mózgu, które wsparte lekami mogłyby doprowadzić do zwiększenia możliwości ludzkiego intelektu

Więcej
http://przekroj.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=1985&Itemid=51
Pozdrawiam :))
"Starsza Letnia Miotełka"

Offline ilonadora

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 8423
    • http://wwwmojedzieciaki.blox.pl/html
MÓZG - inf., budowa, odkrycia
« Odpowiedź #184 dnia: Lipiec 16, 2007, 05:39:46 pm »
Co czyni kobietę kobietą, a mężczyznę mężczyzną - geny czy wychowanie ?


Które różnice między chłopcem a dziewczynką, mężczyzną a kobietą są wrodzone, a które wzmacniane są przez wpływ środowiska? Oto wyniki najważniejszych badań naukowych w tej dziedzinie.

Co czyni kobietę kobietą, a mężczyznę mężczyzną - geny czy wychowanie?

Czy różnice między chłopcem a dziewczynką istnieją już od kołyski? Czy chłopcy z natury myślą, czują i działają inaczej niż dziewczęta? W ciągu minionych dziesięcioleci armie neurobiologów i naukowców zajmujących się psychologią kognitywną próbowały naukowo uzasadnić raczej anegdotyczne doniesienia o różnicach płci. Jest to niezwykle trudne zadanie. Wprawdzie mózgi chłopców i dziewcząt z punktu widzenia anatomii znacznie się różnią, ale są to organy zaskakująco plastyczne, co sprawia, że różnice biologiczne w codziennym funkcjonowaniu chłopców i dziewcząt w żadnym wypadku nie są tematem trywialnym. Spróbujmy więc przyjrzeć się temu zagadnieniu.

Geny

Różnice biologiczne między płcią męską i żeńską istnieją już od momentu połączenia plemnika z komórką jajową - embriony żeńskie zawierają dwa chromosomy X, embriony męskie jeden chromosom X i jeden chromosom Y. Płeć ostatecznie determinuje gen SRY. Zawiera on informacje dotyczące budowy białka, które we wczesnym stadium rozwoju embrionalnego warunkuje rozwój jąder. Od 9 miesiąca ciąży wytwarzają one hormon testosteron, który jest odpowiedzialny za wykształcenie się pozostałych cech płciowych.

Dawniej uważano, że o płci decyduje tylko zróżnicowana koncentracja hormonów w dalszych etapach naszego rozwoju. Dziś jednak wiadomo, że drogi obu płci rozchodzą się dużo wcześniej. Badania prowadzone na myszach dowiodły, że 51 z 12 tys. genów działających w ich mózgu wykazuje zróżnicowaną aktywność w męskich i żeńskich embrionach jeszcze przed wykształceniem się jąder u samców. Rola tych genów nie jest jeszcze znana, jednak jeżeli już w tak wczesnym stadium rozwoju zaobserwować można działanie innych genów w męskim i innych w żeńskim mózgu, to nie jest wykluczone, że płciowo zróżnicowane struktury powstają zupełnie niezależnie od działania hormonów.

Hormony


Mówimy wprawdzie o męskich i żeńskich hormonach płciowych, lecz określenia te mogą być mylące. Testosteron i estradiol aktywne są zarówno u mężczyzn jak i u kobiet, różnica polega jedynie na koncentracji hormonów. Mężczyźni posiadają we krwi 5 razy więcej testosteronu niż kobiety, natomiast tylko 1/10 żeńskiej ilości estradiolu. Hormony te wykazują swe oddziaływanie już podczas rozwoju embrionalnego i w pierwszych 6 miesiącach życia. Tzw. okres mini-dojrzewania kończy się, gdy dziecko ma pół roku. Receptory testosteronu i estradiolu znajdują się również w mózgu i prawdopodobnie warunkują powstawanie różnic anatomicznych. Czy w związku z tym typowo "żeński" lub typowo "męski" sposób rozumowania ma swe źródło jeszcze w macicy?

Poszukując odpowiedzi na to pytanie naukowcy badali dziewczynki z zespołem nadnerczowo-płciowym, które na skutek wady genetycznej poddawane są przed i krótko po narodzeniu działaniu silnie skoncentrowanego testosteronu. Dziewczynki te preferują typowo chłopięce zabawki, jak na przykład samochody czy klocki, gardzą lalkami i naczyniami kuchennymi oraz umieją zadziwiająco dobrze rzucać piłką. Dane te jednak nie mogą niestety służyć za ścisły dowód, ponieważ nie wolno wykluczyć wpływu czynników środowiskowych na ludzkie zachowanie - możliwe jest bowiem, że dziewczynki traktowane były przez swoich rodziców jak chłopcy.

Niektóre badania zdolności kognitywnych dziewcząt z zespołem nadnerczowo-płciowym wykazały, że bardzo dobrze radzą sobie one w dyscyplinach, w których z reguły lepsi są chłopcy. Najnowsze analizy zaprzeczają jednak powyższym odkryciom i nie potwierdzają tej analogii.

Nie podlega dyskusji, że hormony płciowe mogą w zasadniczy sposób wpływać na sposób naszego rozumowania. W badaniach prowadzonych przez Markusa Hausmanna z Uniwersytetu w Durham kobiety wykonujące "typowo męskie" zadania osiągały przeważnie lepsze wyniki pod koniec cyklu hormonalnego, gdy koncentracja estradiolu była niska lub w przypadku, gdy posiadały wysoki poziom testosteronu. Poza tym Hausmann wykazał, że mężczyźni podczas rozwiązywania pewnych problemów tylko wtedy przewyższają kobiety, gdy są świadomi, że chodzi o zadania typowo męskie. Zgodnie z badaniem Hausmana, gdy mężczyzna poczuje wyzwanie dla swojej męskości, podwaja się koncentracja testosteronu w jego organizmie, a napęd hormonalny dba o osiągnięcie pomyślnego rezultatu.

Bez wątpienia istnieje kompleksowe wzajemne oddziaływanie między mózgiem a układem hormonalnym. Oprócz zarostu czy popędu płciowego hormony kierują również wyższymi funkcjami mózgu, będąc jednak stale przez ten organ kontrolowane.

Mózg

Męski mózg, chociażby ze względu na budowę ciała, jest średnio o 11 proc. większy niż mózg kobiety. Mężczyźni posiadają w korze mózgowej więcej komórek nerwowych. Szczegółowa analiza budowy mózgu również wykazuje różnice między kobietą a mężczyzną. Obszar odpowiedzialny za popęd seksualny, czyli pole przedwzrokowe podwzgórza jest u panów bezsprzecznie większe. U kobiet natomiast bardziej rozbudowane są niektóre obszary w przedniej części mózgu oraz kontrolujący ludzką pamięć hipokamp, wykazują to badania przeprowadzone przez dr Jill Goldstein, psychiatrę z Harvard Medical School. Goldstein twierdzi również, że płeć brzydka może pochwalić się większym płatem ciemieniowym, który odpowiedzialny jest za wyobraźnię przestrzenną. Ciało migdałowate (region w którym rodzą się takie uczucia jak strach, agresja czy podniecenie) jest w męskim mózgu również bardziej rozbudowane niż u kobiet.

Anatomiczne badania mózgu odkrywają coraz to nowsze "typowe" cechy płci męskiej i żeńskiej. Często jednak wyniki te nie są jednoznaczne bądź odmienność jest tak znikoma, że w przypadku eksperymentów prowadzonych na ogromną skalę można je uznać za dopuszczalne różnice statystyczne. Według neuropsychologa Lutza Jäncke z Zurychu drobne różnice nie mają żadnego znaczenia dla pojedynczych przypadków, poza tym odmienność w budowie anatomicznej nie zawsze idzie w parze z odmiennym funkcjonowaniem. Nie można nawet jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie, czy są to różnice wrodzone. - Ludzki mózg posiada nadzwyczajną zdolność przystosowywania się - mówi Jäncke. - W istocie jest to wiecznie ucząca się maszyna, która rozwija się latami w zależności od wpływów zewnętrznych i radzi sobie z najróżniejszymi zadaniami. Dotyczy to zarówno chłopców, jak i dziewcząt.

Nie można jednak zaprzeczyć, że kobiety i mężczyźni podczas wykonywania niektórych czynności w inny sposób wykorzystują półkule mózgowe. Wyniki badań Larry'ego Cahilla, neurobiologa z Uniwersytetu Kalifornijskiego wykazują, że u kobiet podczas przeżyć emocjonalnych bardziej aktywna jest lewa część ciała migdałowatego, dzięki czemu łatwiej jest im zapamiętać szczegóły zdarzenia. Mężczyźni natomiast mocniej uaktywniają prawą część ciała migdałowatego i w przyszłości pamiętać będą ogólny przebieg sytuacji.

Preferencje z dzieciństwa

Wielu rodziców twierdzi, że ich synkowie chcą się bawić tylko samochodami i pistoletami, natomiast córeczki wolą prowadzić wózek z lalką. Wciąż słychać zapewnienia, że dzieje się tak wyłącznie pod wpływem wewnętrznych uwarunkowań, co ma potwierdzać wrodzone różnice w mózgu. Naukowe udowodnienie tych tez jest jednak trudne. Rodzice postępują z dziećmi od pierwszego dnia inaczej w zależności od płci, nie zawsze sobie to uświadamiając.

Jako dowód wrodzonych różnic między płcią męską i żeńską wciąż przytaczany jest eksperyment Simona Baron-Cohena, psychologa z Uniwersytetu Cambridge przeprowadzony kilka lat temu w szpitalnym oddziale dla noworodków. Noworodkom pokazywano raz pojazd, a innym razem uśmiechniętą twarz współpracowniczki Cohena. Podczas eksperymentu dzieci filmowano, a następnie inni naukowcy oceniali ich reakcje - nie znając płci. Krótko po urodzeniu nie może być przecież mowy o istotnym wpływie wychowania na zachowanie - wszystkie zaobserwowane różnice muszą więc być wrodzone.

Baron-Cohen rzeczywiście mógł zaobserwować odmienność między noworodkami płci męskiej i żeńskiej: chłopcy preferują pojazdy, dziewczynki ludzkie twarze. W międzyczasie rozwinął on tezę o "pełnym empatii" żeńskim i systematyzującym męskim mózgu. Do dzisiaj nikt nie powtórzył jednak tych badań, być może dlatego, że zaobserwowane różnice nie były zbyt znaczące: mali chłopcy patrzyli przeciętnie przez 52 proc. czasu na pojazd, w przypadku dziewczynek było to 41 proc. czasu. Tezy Baron-Cohena popierane są natomiast przez badaczy z Instytutu Karolinska w Sztokholmie, którzy zdołali udowodnić, że uzależnione od płci upodobania małych dzieci mają związek z koncentracją testosteronu działającego na rozwój organizmu jeszcze przed narodzeniem.

Szczególną ostrożność należy zachować przy interpretacji wyników testów przeprowadzanych ze starszymi dziećmi, które zostały już w znacznym stopniu ukształtowane przez środowisko. Naukowcy z Uniwersytetu Stanowego w Arizonie wykazali, że dzieci preferują przede wszystkim te zabawki, które sugeruje się im jako pasujące do ich płci - nawet jeżeli w tradycyjnym sensie wcale takimi nie są. I tak niektóre upodobania chłopców czy dziewczynek z pozoru rodzą się samoistnie, w rzeczywistości są jednak przekazywane przez otoczenie jako zachowanie dla dziecka odpowiednie.

Zdolności poznawcze

Klasycznym pytaniem, które rodzi się zawsze, gdy zastanawiamy się nad różnicą w funkcjonowaniu umysłu dziewcząt i chłopców, jest kwestia ocen w szkole. Dziewczynki mają z reguły lepszą średnią ocen, chłopcy natomiast otrzymują lepsze oceny z matematyki i fizyki i w tych dziedzinach częściej osiągają znaczne sukcesy. Czy jest to kwestia płci, czy nabytych umiejętności? Różnice w uzdolnieniach matematycznych małych dzieci nie są szczególnie widoczne, dopiero w wieku dojrzewania stają się wyraźniejsze, co popiera tezę, że są efektem wpływu środowiska. A może to jednak zasługa hormonów? Psychologowie z Uniwersytetu w Arizonie dowiedli, że kobiety nagle wyzbywają się problemów z matematyką, jeżeli stają w obliczu rozwiązania problemu nie mając świadomości jego matematycznego charakteru. Różnice między zdolnościami panów i pań zanikły również wtedy, gdy psychologowie uzmysłowili kobietom, że tylko poczucie przynależności do własnej płci stoi im na przeszkodzie w rozwiązaniu matematycznego zadania.

Na przykładzie matematyki wyraźnie widać trudności, z jakimi boryka się nauka w udzielaniu jednoznacznych odpowiedzi na pytania o różnice między żeńskim i męskim umysłem. Czysto statystyczny pogląd na tę sprawę ignoruje odmienność w ramach jednej płci. Biorąc pod uwagę wpływ społeczeństwa, zmniejsza się rangę odkryć endokrynologii, lecz gdy zważa się wyłącznie na działanie hormonów, trudno jest wyjaśnić, dlaczego to właśnie chłopcy podczas rozwiązywania matematycznych zadań "zalewani" są testosteronem. Różnice płciowe wychodzą daleko poza granice jednej dyscypliny naukowej.

W uciążliwym poszukiwaniu jednoznacznych różnic między płcią piękną i brzydką można trafić na umiejętności, które mężczyźni opanowali lepiej niż kobiety. Umieją oni na przykład w myślach obracać trójwymiarowe przedmioty wokół różnych osi oraz trafnie rzucać do celu. Kobiety potrafią natomiast w krótkim czasie wymienić więcej słów rozpoczynających się na tę samą literę. Pojawia się jednak pytanie, jakie znaczenie mają te różnice? Zaskakującą odpowiedź proponuje nam Lutz Jäncke: "Percepcja przeciwnej płci jako coś bardzo odmiennego jest istotą ludzkiego rozmnażania się, a więc pozwala na przetrwanie ludzkiego gatunku."



gazeta.pl
"Być bohaterem przez minutę, godzinę, jest o wiele łatwiej niż znosić trud codzienny w cichym heroizmie."
Ilonadora i czwórka pociech

Offline ilonadora

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 8423
    • http://wwwmojedzieciaki.blox.pl/html
MÓZG - inf., budowa, odkrycia
« Odpowiedź #185 dnia: Lipiec 22, 2007, 10:18:28 am »
Mały mózg, normalne życie





Francuscy lekarze są zadziwieni przypadkiem 44-letniego urzędnika, który wiódł normalne życie, pomimo bardzo małego mózgu.

Do dr Lionela Feuilleta z jednego z marsylskich szpitali trafił pacjent skarżący się na brak czucia w lewej nodze. Po wykonaniu tomografii komputerowej oraz rezonansu magnetycznego okazało się, że pacjent ma niezwykle rozrośnięte komory mózgowe, w efekcie czego sam mózg, tzn. "istota szara" oraz "istota biała", został całkowicie zepchnięte na obrzeża czaszki.

- To niezwykłe wyniki, na obrazach mózg praktycznie nie istnieje - mówi dr Feuillet.

Okazało się, że w wieku sześciu miesięcy pacjent cierpiał na wodogłowie, które zostało usunięte operacyjnie przez wypompowanie nadmiaru płynów mózgowych.

Testy wykazały, iż mężczyzna posiada iloraz inteligencji na poziomie 75 IQ. Zakłada się, że absolutne minimum do prawidłowego funkcjonowania w społeczeństwie to IQ na poziomie 85 pkt. - jednakże takie założenia są kwestionowane przez wielu naukowców.

Pomimo swojej "lekkiej intelektualnej ułomności" mężczyzna prowadzi normalne życie, posiada rodzinę oraz utrzymuje normalne kontakty towarzyskie.


interia
"Być bohaterem przez minutę, godzinę, jest o wiele łatwiej niż znosić trud codzienny w cichym heroizmie."
Ilonadora i czwórka pociech

Offline ilonadora

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 8423
    • http://wwwmojedzieciaki.blox.pl/html
MÓZG - inf., budowa, odkrycia
« Odpowiedź #186 dnia: Lipiec 22, 2007, 10:24:57 am »
Skutki przeuczania na praworęczność



Jeszcze nie tak dawno temu osoby leworęczne dość często usiłowano przeuczyć na praworęczność. Po zbadaniu takich ludzi okazało się, że wskutek tego typu przestawiania zmieniają się sposób zorganizowania ich mózgu i aktywność poszczególnych regionów.


Niektóre obszary mózgu nadal wyglądają jak te u osób czysto leworęcznych, podczas gdy inne zaczynają przypominać swoje "praworęczne odpowiedniki".

Zespół Stefana Klöppela z Uniwersyteckiego College'u Londyńskiego zaobserwował, że przeuczenie z lewo- na praworęczność nie powoduje prostego przeniesienia aktywności z kontrolujących ruch ręki obszarów prawej do lewej półkuli (trzeba pamiętać, że ruchy te są kontrolowane przez przeciwległą półkulę).

Po zobaczeniu określonego symbolu badane przez Anglików osoby miały naciskać guzik jedną lub drugą dłonią. Wśród wolontariuszy znajdowały się osoby lewo- i praworęczne oraz przeuczone z leworęczności na praworęczność. Aktywność ich mózgu monitorowano za pomocš rezonansu magnetycznego (MRI).

Jak łatwo się domyślić, u osób leworęcznych aktywowały się obszary w prawej, a u praworęcznych w lewej półkuli. U przestawionych również rozświetlały się rejony lewej półkuli. W dodatku aktywność ta była większa niż u ludzi naturalnie praworęcznych. Im silniej praworęczni stawali się w wyniku przeuczania, tym większą aktywność obserwowano.

Regiony zawiadujące ruchem przełączały się na drugą stronę, nie działo się tak jednak w przypadku obszarów odpowiadających za planowanie ruchu. U badanych, których przeuczono z lewo- na praworęczność, nadal obserwowano aktywność w prawej półkuli i była ona większa niż u tych leworęcznych, którym pozwolono swobodnie posługiwać się dominującą ręką (Journal of Neuroscience).

Clare Porac, psycholog z Uniwersytetu Stanowego Pensylwanii, nie uważa, że uzyskane przez Anglików wyniki świadczą o tym, iż mózgi przeuczanych leworęcznych pracujš ciężej. Wg niej, ludzie tacy często stajš się oburęczni i wykorzystują to podczas wielu czynności manualnych. Pomaga im w tym jednoczesna aktywność obydwu półkul.

W USA i Europie zaniechano przeuczania z jednej ręki na drugą, ale w Brazylii nadal się to praktykuje. Dlatego też Porac rozpoczęła współpracę z Lee Martinem z Universidade Federal do Pará w Belém. Naukowcy stwierdzili, że Brazylijczycy zmuszeni do pisania prawa ręką pozostają silnie leworęczni w zakresie innych czynności.

Klöppel podkreśla, że studium jego ekipy nie ogranicza się tylko do ręczności. Ważniejsze są wnioski odnośnie do plastyczności mózgu. Jak widać, jedne rejony są bardziej elastyczne i poddają się wpływowi treningu, inne wykazują dużą odporność.


interia
"Być bohaterem przez minutę, godzinę, jest o wiele łatwiej niż znosić trud codzienny w cichym heroizmie."
Ilonadora i czwórka pociech

Offline ilonadora

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 8423
    • http://wwwmojedzieciaki.blox.pl/html
MÓZG - inf., budowa, odkrycia
« Odpowiedź #187 dnia: Lipiec 22, 2007, 10:47:06 am »
Na kogo działa placebo ?


Co powoduje, że jedni reagują na terapię placebo lepiej niż inni? Okazuje się, że ważną rolę odgrywają tu oczekiwania dotyczące nagrody.

Za pomocą różnych technik obrazowania neurolodzy stwierdzili, że efekt placebo zależy od indywidualnego stężenia dopaminy, czyli neuroprzekaźnika związanego z odczuwaniem przyjemności i tzw. układem nagrody, w obrębie jądra półleżącego.

Naukowcy z University of Michigan w Ann Arbor wykazali, że osoby silniej reagujące na fałszywe tabletki są tymi sami jednostkami, które spodziewają się wygranej w grach hazadrowych.

Jon-Kar Zubieta i zespół zwerbowali do badań 14 zdrowych wolontariuszy. Powiedziano im, że będą dostawać w żuchwę bolesne zastrzyki z roztworu soli. Po pierwszym zastrzyku miał następować kolejny. Część badanych sądziła, że to środek przeciwbólowy, część oczekiwała placebo. W rzeczywistości wszyscy dostali placebo. Uczestnicy eksperymentu przez cały czas oceniali odczuwany ból na skali numerycznej, a naukowcy przyglądali się aktywności ich mózgu, wykorzystując do tego celu emisyjną tomografię pozytronową (PET).

Zdjęcia ujawniły, że pewne osoby, które wierzyły, iż podano im środek przeciwbólowy, oceniały swój ból jako mniej dotkliwy niż inni badani. Ich poziom dopaminy był o wiele wyższy od momentu, kiedy dowiadywali się, co im rzekomo zaaplikowano (Neuron).

Innego dnia, aby wolontariusze myśleli, że biorą udział w dwóch różnych eksperymentach, 14 "starych" i 16 nowych uczestników badań grało w grę hazardową. W tym czasie wykonywano im funkcjonalny rezonans magnetyczny. Wszystkim powiedziano, że w czasie jednej rundy mogą wygrać lub stracić pewną sumę pieniędzy. Aby dokładnie określić, jaka będzie, musieli w pewnym momencie nacisnąć guzik. U kilku graczy podczas oczekiwania na wynik zaobserwowano zwiększone wydzielanie dopaminy w obrębie jądra półleżącego, co oznacza, że spodziewali się wygranej (nagrody).

Efekt placebo jest mechanizmem mózgowym umożliwiającym zdrowienie. Tak naprawdę nie potrzebujemy leku, musimy się jedynie upewnić, że coś zadziała...


kopalnia wiedzy
"Być bohaterem przez minutę, godzinę, jest o wiele łatwiej niż znosić trud codzienny w cichym heroizmie."
Ilonadora i czwórka pociech

Offline ilonadora

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 8423
    • http://wwwmojedzieciaki.blox.pl/html
MÓZG - inf., budowa, odkrycia
« Odpowiedź #188 dnia: Lipiec 26, 2007, 11:05:15 am »
Sfotografowano pamięć


Po raz pierwszy udało się wykonać zdjęcia zmian zachodzących w połączeniach między neuronami (synapsach) w trakcie zapamiętywania. Dokonali tego naukowcy z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Irvine. Posłużyli się niedawno opracowaną techniką mikroskopową.

Synapsy w kluczowych dla uczenia się regionach szczurzego mózgu zmieniały kształt, kiedy zwierzęta opanowywały sposób poruszania się w nowym skomplikowanym środowisku. Kiedy gryzoniom podawano leki blokujące zachodzenie zmian strukturalnych, uczenie się nie zachodziło. Nie ulega więc wątpliwości, że zmiana kształtu odgrywa kluczową rolę w trwałym zapamiętywaniu (Journal of Neuroscience).

Po raz pierwszy ktokolwiek ujrzał fizyczny substrat, "twarz", świeżo utworzonego śladu pamięciowego. Przezwyciężyliśmy przeszkody, które wcześniej uznawano za niepokonane - entuzjazmuje się Gary Lynch, profesor psychiatrii, a zarazem szef jednej z dwóch ekip zaangażowanych w badania.

Eksperymenty z żywymi zwierzętami przeprowadzono po zakończeniu studiów nad zmianami synaptycznymi odpowiedzialnymi za długotrwałe wzmocnienie synaptyczne (LTP - long-term potentiation). Jest to efekt fizjologiczny blisko związany z pamięcią. Z mózgów szczurów pobierano próbki, a następnie utrzymywano tkankę nerwową przy życiu w specjalnych komorach eksperymentalnych. W ten sposób neurolodzy próbowali zidentyfikować markery chemiczne synaps, w których zaszło długotrwałe wzmocnienie.

Wykorzystując nowy rodzaj mikroskopii dekonwolucyjnej, badacze zaobserwowali, że markery LTP pojawiają się w trakcie uczenia i są związane z powiększaniem rozmiarów synaps w hipokampie. Ponieważ wielkość synaps wpływa na skuteczność przekazywania informacji między neuronami, nowe wyniki wskazują, iż uczenie się poprawia komunikację między określonymi grupami komórek nerwowych.

Dzięki odkryciom Kalifornijczyków wkrótce rozpocznie się tworzenie map pamięciowych różnych rejonów mózgu. Zostanie w tym celu stworzone konsorcjum laboratoriów.

Kwestia śladów pamięciowych, nazywanych także engramami, zajmowała naukowców przez dużą część XX wieku. Nie udało im się ich wytropić, ponieważ nie dysponowano sposobem oznaczania synaps, które zostały zmodyfikowane przez ostatnie sesje uczenia.



kopalnia wiedzy
"Być bohaterem przez minutę, godzinę, jest o wiele łatwiej niż znosić trud codzienny w cichym heroizmie."
Ilonadora i czwórka pociech

Offline ilonadora

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 8423
    • http://wwwmojedzieciaki.blox.pl/html
MÓZG - inf., budowa, odkrycia
« Odpowiedź #189 dnia: Lipiec 26, 2007, 11:10:11 am »
Badacze wyjaśniają fenomen déjà vu



Naukowcy z Leeds Memory Group sądzą, że znaleźli sposób na zbadanie zjawiska déjà vu, czyli poczucia, że coś się już wcześniej widziało. Za pomocą hipnozy udało im się odtworzyć déjà vu w laboratorium.

Magazyn New Scientist donosi, iż badacze mają nadzieję, że ich prace rzucą nieco światła na podstawowe mechanizmy, jakimi rządzi się ludzka pamięć.

Szacuje się, że déjà vu doświadczało ok. 97% ludzi.

W niektórych ciężkich przypadkach uczucie to może być tak stresujące i nieprzyjemne, że wywołuje depresję. Chorym przepisuje się leki antypsychotyczne. Większość ludzi nie ma jednak, według ekspertów, potrzeby rozmawiania z lekarzem o tego typu doświadczeniach.

Gdy ktoś rozpoznaje znaną scenę czy obiekt, zachodzą dwa procesy. Na początku mózg przeszukuje pamięć, sprawdzając, czy widział już wcześniej coś, co jest w danym momencie postrzegane. Jeśli tak, określona część mózgu identyfikuje obiekt jako coś znajomego. W déjà vu ten drugi proces może się pomyłkowo uruchamiać, dlatego pojawia się uczucie znajomości czegoś zupełnie nowego.

Ekipa Leeds Memory posłużyła się hipnozą, by "włączyć" tylko drugą część procesu rozpoznawania.

Badacze pokazali wolontariuszom 24 pospolite słowa, a następnie ich zahipnotyzowali. Powiedzieli im wtedy, że kiedy następnym razem zobaczą słowa w czerwonej ramce, będą czuli, że są znajome, ale nie będą wiedzieli, kiedy je ostatnio widzieli. Słowa w zielonej ramce miały być postrzegane jako słowa z pierwotnej 24-wyrazowej listy.

Po wybudzeniu z hipnozy badanym prezentowano serię słów w różnokolorowych ramkach, łącznie z takimi, których nie było w pierwotnym zestawie, a obramowanymi na zielono lub czerwono.

Z 18 osób biorących udział w eksperymencie 10 donosiło o szczególnym odczuciu w momencie patrzenia na nowe słowa w czerwonych ramkach (5 stwierdziło jednoznacznie, że to déjà vu).

Akira O'Connor zaprezentował odkrycia swojego zespołu badawczego na Międzynarodowej Konferencji Pamięci (International Conference on Memory) w Sydney.

Powiedział on New Scientist: To pokazało nam, że możliwe jest eksperymentalne oddzielenie tych dwóch procesów, a to bardzo ważne dla ustalenia, że rzeczywiście są od siebie niezależne.

Niektórzy ludzie z padaczką skroniową często mówią o déjà vu.

Wcześniejsze badania francuskie wykazały, że poprzez elektryczną stymulację części płatów skroniowych można wywołać uczucie znajomości wszystkiego, z osobami włącznie.

Profesor Alan Brown, ekspert w dziedzinie déjà vu z South Methodist University w Dallas, zauważa: Posłużenie się hipnozą, by stymulować lub symulować doświadczanie déjà vu, może być potencjalnie bardzo użytecznym sposobem badania tego fenomenu.



kopalnia wiedzy
"Być bohaterem przez minutę, godzinę, jest o wiele łatwiej niż znosić trud codzienny w cichym heroizmie."
Ilonadora i czwórka pociech

Offline ilonadora

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 8423
    • http://wwwmojedzieciaki.blox.pl/html
MÓZG - inf., budowa, odkrycia
« Odpowiedź #190 dnia: Sierpień 02, 2007, 11:09:57 am »
Od czego zależy nasza pamięć emocjonalna ?


Zdolność do przypominania sobie ważnych emocjonalnie wydarzeń, takich jak bolesny wypadek czy miłość od pierwszego wejrzenia, zależy od wariantu pojedynczego genu. Jest to umiejętność niezwykle ważna z ewolucyjnego punktu widzenia. Zapamiętywanie źródeł niebezpieczeństw czy korzyści pomaga przecież przeżyć.

Kiedy dzieje się coś, co bardzo nas porusza, wydziela się pewien szczególny neuroprzekaźnik: noradrenalina. Pobudza ona jądro migdałowate, które odpowiada za przetwarzanie bodźców emocjonalnych, utrwalanych następnie w hipokampie i innych częściach mózgu - wyjaśnia Dominique de Quervain, neurolog z Uniwersytetu w Zurychu.

Ludzie bardzo różnią się pod względem umiejętności przypominania sobie emocjonalnych wydarzeń. Dlatego de Quervain zastanawiał się, czy zjawisko to można wyjaśnić wariantem genu ADRA2B, który koduje jeden z receptorów noradrenaliny. Odmianę tę posiada 30% przedstawicieli rasy białej i 12% czarnej.

Aby potwierdzić lub obalić tę hipotezę, Szwajcar i zespół naukowców z Niemiec oraz Ugandy zbadał 2 duże grupy ludzi. Wolontariuszom pokazywano zdjęcia silnie pozytywnych, neutralnych oraz wyjątkowo negatywnych wydarzeń. Następnie poproszono, by je sobie przypomnieli i opisali.

Fotografie pozytywne przedstawiały dziadka z wnukami oraz ślub. Negatywne to ofiara wypadku z raną głowy oraz obrazy szkód w środowisku naturalnym. Na neutralnych zdjęciach widnieli ludzie idący ulicą oraz rozmawiający przez telefon.

Członkami jednej z grup byli Szwajcarzy, a drugiej mieszkańcy obozów dla uchodźców z Rwandy.

Naukowcy odkryli, że w obu grupach osoby posiadające odmianę genu ADRA2B były bardziej skłonne do zapamiętywania zarówno pozytywnych, jak i negatywnych scen niż ludzie z innymi wariantami genu. Zdjęcia neutralne były pamiętane w podobnym stopniu przez wszystkich.

Rwandyjczycy z wersją genu ADRA2B pamiętali negatywne sceny w o wiele większym stopniu niż Europejczycy z tym samym wariantem genu. Nie miało przy tym znaczenia, czy cierpieli, czy nie na zespół stresu pourazowego (Nature Neuroscience).



kopalnia wiedzy
"Być bohaterem przez minutę, godzinę, jest o wiele łatwiej niż znosić trud codzienny w cichym heroizmie."
Ilonadora i czwórka pociech

Offline ilonadora

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 8423
    • http://wwwmojedzieciaki.blox.pl/html
MÓZG - inf., budowa, odkrycia
« Odpowiedź #191 dnia: Sierpień 02, 2007, 11:03:57 pm »
Obudzony do życia po sześciu latach


Wszczepione do mózgu elektrody sprawiły, że pacjent po ciężkim urazie zaczął po sześciu latach kontaktować się z otoczeniem


Cleveland Clinic
(Zdjęcie rentgenowskie czaszki pacjenta już po wszczepieniu mu elektrod)

Niemal dokładnie rok temu media na całym świecie obiegła wiadomość o niezwykłym przypadku Terry'ego Wallisa. W 1984 roku w wyniku wypadku samochodowego i będącego jego następstwem ciężkiego urazu mózgu 19-letni wówczas Wallis zapadł w tzw. stan minimalnej świadomości (MCS, minimally conscious state).

W odróżnieniu od trwałego stanu wegetatywnego (w którym była znana Terri Schiavo) ludzie w MCS od czasu do czasu (choć bardzo rzadko) wykazują pewne oznaki rozbudzenia i starają się nawiązać kontakt z otoczeniem. Wszystkie te działania mają jednak charakter krótkotrwały. Z reguły są więc skazani na dożywotnie przebywanie w domu opieki społecznej. Terry Wallis spędził w nim prawie 20 lat.

A potem się obudził.

W lipcu ub.r. na łamach "Journal of Clinical Investigation" uczeni dowiedli, że mózg Terry'ego zdołał samoistnie odbudować sieć połączeń nerwowych, co umożliwiło mu wyjście z MCS.

Podobna historia stała się udziałem 38 letniego mężczyzny (jego danych na razie nie ujawniono), który ponad sześć lat temu, również w wyniku wypadku, odniósł ciężki uraz głowy i zapadł w stan minimalnej świadomości. - Czasami mrużył oczy czy poruszał palcem. To były jedyne oznaki prób kontaktowania się z otoczeniem. Nie był również w stanie sam jeść i przełykać, więc odżywialiśmy go podłączoną na stałe do żołądka sondą - mówią dziś opiekujący się nim lekarze.

Gdy jego bliscy stracili już nadzieję, on także odzyskał przytomność. Od Terry'ego Wallisa odróżnia go jednak bardzo istotny szczegół. Tutaj o przypadku czy cudzie mowy być nie może. Pacjenta z MCS wybudzili lekarze. Zrobili to w pełni świadomie, posługując się najnowocześniejszą znaną medycynie techniką. Po raz pierwszy poinformowali o swoim sukcesie w październiku ubiegłego roku w Atlancie podczas kongresu Amerykańskiego Towarzystwa Neurobiologicznego ("Gazeta" z 19.10.2006). W najnowszym wydaniu tygodnika "Nature" ujawniają szczegóły zabiegu.

Głęboko we wzgórzu


Głównym autorem pracy jest dr Nicholas Schiff z Weill Cornell Medical College w Nowym Jorku. To właśnie on ponad dekadę temu opracował teoretyczne podstawy wybudzania pacjentów pozostających w stanie minimalnej świadomości.

Badając ludzi z rozpoznanym MCS, Schiff stwierdził, że u wielu z nich pomimo poważnych uszkodzeń duże rejony mózgu wciąż starają się normalnie pracować, choć nie są na tyle "silne", by sprawić, że stan chorego sam się poprawi. Może więc należałoby im dać jakiś dodatkowy impuls, np. elektryczny - zastanawiał się badacz.

Na szczęście w ostatnich latach technika ta zwana głęboką stymulacją mózgu (DBS, deep brain stimulation) uległa znacznemu udoskonaleniu. Stosuje się ją już w chorobie Parkinsona, a w przypadku epilepsji czy depresji trwają zaawansowane próby kliniczne.

Pionierskiego zabiegu zdecydował się podjąć dr Ali Rezai z Cleveland Clinic. Wraz ze swoim zespołem wszczepił pacjentowi z MCS dwie elektrody zasilane umieszczonymi na piersi generatorami prądu. Elektrody skierowano do wzgórza, swoistego centrum przekaźnikowego, w którym zbiegają się szlaki nerwowe związane z pobudzeniem, utrzymaniem uwagi i emocjami.

Wynik trwającej 10 godzin operacji przeszedł najśmielsze oczekiwania lekarzy. Już po 48 godzinach u chorego zanotowano znaczne pobudzenie - był w stanie utrzymywać otwarte oczy i zwracać głowę w kierunku mówiącej do niego osoby.

Pacjentem zajął się teraz dr Joseph Giacino z JFK Johnson Rehabilitation Center. Przez pierwsze 50 dni stosowano tylko standardową rehabilitację. Potem znów przyszedł czas na terapię prądem.

Nadzieja dla innych?


Przez 18 tygodni mózg 38-latka był pobudzany odpowiednio dobranymi impulsami. W tym czasie powróciła mu mowa - był w stanie odpowiadać na pytania, nazywać otaczające go przedmioty, sięgać po nie, np. podnosić do ust filiżankę, a co najważniejsze - samodzielnie jeść i połykać. - Mój syn może wyrażać swoje odczucia, dawać znak, gdy coś go boli. Cieszy się życiem w sposób, o jakim myśleliśmy, że już nigdy nie będzie możliwy - mówi dziś matka mężczyzny.

Po czterech i pół miesiąca zaczął się kolejny etap eksperymentu. Naukowcy przez pół roku na przemian włączali i wyłączali elektrody. Okazało się, że pacjent najbardziej rozbudzony był podczas bezpośredniej stymulacji. Co jednak ogromnie ucieszyło badaczy, nawet gdy DBS wyłączano - chory wciąż był przytomny, co świadczy o tym, że dzięki nowatorskiej technice jego stan uległ poprawie na stałe. Wyniki osiągnięte przez naukowców z USA zostały przez większość ekspertów uznane za przełom. Już podniosły się głosy, że w przyszłości trzeba będzie całkiem zmienić podejście do opieki i rehabilitacji ludzi z MCS.

Oczywiście pozostaje wiele wątpliwości. Po pierwsze, na razie opisano przypadek zaledwie jednego człowieka. - Czy otrzymane wyniki uda się powtórzyć również u innych? Do jakiego stopnia uszkodzony mózg można leczyć za pomocą głębokiej stymulacji? U których pacjentów należy pobudzać wzgórze, a u których inne regiony - pytają w specjalnym komentarzu w "Nature" Michael Shadlen i Roozbeh Kiani z Howard Hughes Medical Institute. Odpowiedź dadzą być może kolejne eksperymenty. Amerykańska Agencja ds. Żywności i Leków wydała już zgodę na zastosowanie opisanej techniki u kolejnych 11 osób z MCS.


gazeta.pl
"Być bohaterem przez minutę, godzinę, jest o wiele łatwiej niż znosić trud codzienny w cichym heroizmie."
Ilonadora i czwórka pociech

Offline ilonadora

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 8423
    • http://wwwmojedzieciaki.blox.pl/html
MÓZG - inf., budowa, odkrycia
« Odpowiedź #192 dnia: Sierpień 09, 2007, 04:24:00 pm »
Nowy sposób na obrazowanie mózgu


Naukowcy z Thomas Jefferson University Hospital w Filadelfii stworzyli oprogramowanie, które potrafi łączyć dane pochodzšce z różnych technologii obrazowania medycznego i stworzyć w ten sposób trójwymiarową interaktywną mapę mózgu.


Dzięki niej neurochirurdzy zyskują znacznie lepszy obraz mózgu pacjenta, niż jest to możliwe za pomocą jakiejkolwiek pojedynczej metody obrazowania. Taki trójwymiarowy mózg może być użyty np. podczas planowania operacji usunięcia guza.

Program łączy dane pochodzšce np. z konwencjonalnego rezonansu magnetycznego (MRI), funkcjonalnego MRI (fMRI) oraz obrazowania tensora dyfuzji (DTI). MRI pokazuje szczegóły anatomiczne, fMRI dostarcza informacji na temat aktywnych obszarów mózgu, a DTI zapewnia obraz połączeń pomiędzy nerwami w mózgu. Z połączenia tych obrazów uzyskujemy trójwymiarową mapę, którą lekarze mogą manipulować. Na ekranie komputera mogą "pokroić" organ na plasterki i powiększyć jego dowolny obszar.
czytaj dalej
 

Obecnie lekarze mają do dyspozycji osobne fotografie interesujących ich obszarów mózgu i muszą wyobrazić sobie, jak w rzeczywistości wygląda całość.

Istnieją co prawda inne programy, które potrafią łączyć dane w jeden trójwymiarowy obraz, ale żaden z nich nie korzysta z wielu różnych źródeł i nie tworzy tak dokładnej mapy mózgu.

Nowa aplikacja pozwala też zobaczyć, jak wygląda wnętrze guza. W zależności od położenia różne struktury oznaczone są różnymi kolorami. Te znajdujące się najgłębiej pokazano jako ciemnoczerwone, na drugim krańcu znajdujš się ciemnoniebieskie.

Dodatkowo w Thomas Medicall College opracowano moduł symulujący oświetlenie i rozkład cieni, co jeszcze wyraźniej pokazuje neurochirurgom położenie guza względem zdrowej tkanki.


interia
"Być bohaterem przez minutę, godzinę, jest o wiele łatwiej niż znosić trud codzienny w cichym heroizmie."
Ilonadora i czwórka pociech

Offline ilonadora

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 8423
    • http://wwwmojedzieciaki.blox.pl/html
MÓZG - inf., budowa, odkrycia
« Odpowiedź #193 dnia: Sierpień 11, 2007, 10:53:32 pm »
Szyja ma wpływ na ciśnienie



Mięśnie szyi mają wpływ na ciśnienie tętnicze krwi, pracę serca i oddychanie, a dotyczące szyi zabiegi lecznicze mogą z kolei obniżać ciśnienie - informuje "Journal of Neuroscience".
Kręgarze dawno już zauważyli, że "przełamując" obolałe i sztywne mięśnie szyi można u niektórych pacjentów obniżyć ciśnienie krwi. Nie było jednak wiadomo, dlaczego tak się dzieje
.

Zespół prof. Jima Deucharsa z University of Leeds, w skład którego weszli też naukowcy z Japonii i Węgier, badał połączenia nerwowe pomiędzy szyją a jądrem pasma samotnego - częścią mózgu odpowiedzialną za czynności nieświadome - takie jak bicie serca czy oddychanie.
Dzięki takim połączeniom nasz organizm może na przykład dopasować działanie serca do ruchów ciała - jak przy wstawaniu z łóżka. Jeśli przekazywanie sygnałów zawodzi, mogą się pojawiać problemy z ciśnieniem czy zachowaniem równowagi.

Wpływ połączeń mięśni szyi z mózgiem, wywierany na ciśnienie krwi, mógłby tłumaczyć zarówno lecznicze działanie fizjoterapii, jak i to, że niektóre osoby po urazie odgięciowym szyi (jak przy zderzeniach samochodów) zaczynają mieć kłopoty z ciśnieniem tętniczym.



onet
"Być bohaterem przez minutę, godzinę, jest o wiele łatwiej niż znosić trud codzienny w cichym heroizmie."
Ilonadora i czwórka pociech

Offline ilonadora

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 8423
    • http://wwwmojedzieciaki.blox.pl/html
MÓZG - inf., budowa, odkrycia
« Odpowiedź #194 dnia: Sierpień 12, 2007, 11:41:04 pm »
Potęga podświadomości



W niedawnym eksperymencie psychologowie z Yale zmienili sposób, w jaki ludzie osądzali obcych… dając im do potrzymania filiżankę kawy. Uczestnicy badania, studenci, nie mieli pojęcia, że z premedytacją zmanipulowano ich instynktami społecznymi.


W drodze do laboratorium badani wpadali jedynie na asystenta niosącego podręczniki, podkładkę do pisania, gazety i filiżankę gorącej albo mrożonej kawy – i wtedy proszono ich o potrzymanie kawy.

To było wszystko: studenci, którzy trzymali filiżankę kawy mrożonej, oceniali hipotetyczną osobę, o której później czytali, jako o wiele chłodniejszą, mniej towarzyską i bardziej samolubną, niż w ocenie ich kolegów, którzy trzymali kubek kawy gorącej.

Odkrycia takie jak to, jak bardzo nieprawdopodobne by się wydawały, pojawiają się w badaniach psychologicznych z ostatnich kilku lat. Nowe analizy wykazały, że ludzie otrzepują się staranniej, kiedy w powietrzu unosi się lekki zapach płynu do czyszczenia, silniej współzawodniczą, jeśli na widoku znajduje się aktówka, lub też zgodniej współpracują, jeśli rzucą okiem na słowa takie, jak „niezawodny” i „wsparcie” - wszystko to bez cienia świadomości zmiany lub tego, co ją wywołało.

Takie postępowanie nazywa się z angielska „priming”, a polega na zwiększaniu prawdopodobieństwa konkretnego zachowania poprzez wystawianie danej osoby na określone bodźce. Psychologowie mówią, że takie działanie na ludzi nie jest ani formą hipnozy, ani nawet podświadomym kuszeniem. To raczej demonstrowanie tego, w jaki sposób codziennie napotykane przez nas widoki, zapachy i dźwięki mogą wybiórczo aktywować cele lub motywacje, które ludzie posiadali już wcześniej.

Szerzej to ujmując, nowe badania pokazują nieświadomy mózg, który jest o wiele bardziej aktywny oraz uparcie dążący do celu i niezależny, niż wcześniej sądzono. (…)

Wymianę zachodzącą pomiędzy dokonywanymi nieświadomie wyborami a naszymi racjonalnie określanymi, świadomymi celami, mogą pomóc wyjaśnić niektóre z bardziej zagadkowych realiów zachowania, jak choćby to, że w jednej chwili możemy być szczodrzy, a w chwilę później małostkowi, albo zachowywać się grubiańsko podczas przyjęcia z przekonaniem, że jesteśmy czarujący.

- Dowiadujemy się, że mamy te nieświadome systemy informacji behawioralnej, które przez cały dzień nieustannie dostarczają sugestii co do tego, co teraz robić, a mózg je rozważa i często działa w oparciu o nie, a wszystko to odbywa się przed zaistnieniem świadomej wiadomości – komentuje John A. Bargh, profesor psychologii na Yale i współautor, obok Lawrence Williams, „kawowego” badania, którego wyniki przedstawiono na konferencji psychologicznej. – Czasami te cele są zgodne z naszymi świadomymi intencjami i celami, a niekiedy - nie.

Działać na podświadomość

Idea wpływu na podświadomość ma wśród naukowców niejednoznaczną opinię z powodu historii wokół pewnego ewidentnego oszustwa. W 1957 roku  pracujący w reklamie James Vicary zadeklarował, że zwiększy sprzedaż coca-coli i popcornu w kinie w nowojorskim Fort Lee, odtwarzając podczas filmu słowa „jedz popcorn” i „pij colę” - po kryjomu, lecz zbyt szybko, by ktoś mógł je świadomie zauważyć. Ogłoszeniodawcy wątpili jednak w tę historię od początku, a w wywiadzie z 1962 roku Vicary przyznał, że wszystko zmyślił, aby przykuć uwagę do swojej działalności. (…)

Niektórzy naukowcy ostrzegają przed wyolbrzymianiem znaczenia ostatnich badań nad primingiem nieuświadamianych celów. (…) A jednak większość psychologów zgadza się, że to zjawisko stało się przytłaczające. W pewnym eksperymencie z 2004 roku psychologowie kierowani przez Aarona Kay’a, wówczas ze Stanford University (…), zaprosili studentów do gry w inwestowanie. Grano jeden na jednego, a gracze się nie widzieli.

Połowa studentów grała przy dużym stole, na którego drugim końcu znajdowała się teczka i czarna, skórzana aktówka. Ci studenci byli w kwestii pieniądza o wiele bardziej bezwzględni, niż pozostali, grający w identycznym pokoju, ale widzący na stole jedynie plecak.

Sama obecność aktówki - zauważanej, lecz nie rejestrowanej świadomie, generowała skojarzenia i oczekiwania związane z biznesem - dowodzą autorzy, co sprawiało, że mózg uruchamiał najbardziej odpowiedni, wiodący do celu program: współzawodnictwo. (…)

W kolejnym eksperymencie, opisanym w 2005 roku, holenderscy psychologowie także zatrudnili studentów. Ci siedli w kabinie i wypełniali kwestionariusz. W pokoju postawiono wiadro wody z dodatkiem słabo pachnącego cytrynowego płynu czyszczącego. Po wypełnieniu kwestionariusza młodych mężczyzn i kobiety poczęstowano kruchymi ciastkami.

Naukowcy z ukrycia filmowali przekąskę i stwierdzili, że ci studenci otrzepywali się z okruchów trzy razy częściej niż inni, którzy wypełniali ten sam kwestionariusz w pokoju bez zapachów środka czyszczącego. - Nie mieli zielonego pojęcia, jak się zachowują – podkreślił jeden z autorów badania, psycholog z Utrecht University, Henk Aarts.

Te same obwody mózgowe

Dowody na podświadome działanie na co dzień są oczywiste dla każdego, kto kiedykolwiek wbiegł pędem do samochodu, aby schować się przed deszczem i ostatecznie zbyt szybko prowadził, albo też – kto kiedykolwiek poszedł odebrać odzież z prania chemicznego, a wrócił z winem i papierosami, ale bez prania.

Wydaje się, że mózg wykorzystuje te same obwody neuronowe do wykonywania czynności nieświadomej, co i świadomej. W badaniu, opublikowanym w majowym „Science”, neurolodzy z Anglii i Francji wykonali obrazowanie mózgu 18 mężczyzn i kobiet grających w grę komputerową na pieniądze. Gracze trzymali rączkę i powiedziano im, żeby ścisnęli mocniej, gdy na ekranie rozbłyśnie obraz pieniędzy. Wówczas zyskają więcej pieniędzy.

Jak się spodziewano, gracze ściskali mocniej, kiedy błyskał obraz brytyjskiego funta, niż gdy pokazywano im pensa - niezależnie od tego, czy świadomie postrzegali obrazy, wiele z nich przepływało przez podświadomość. Ale obwody aktywowane w ich mózgach były także podobne. (…)

W kilku badaniach naukowcy wykazali też, że - raz potajemnie aktywowany - nieświadomy cel utrzymuje się z tym samym uporem, który jest oczywisty w naszych świadomych zajęciach. Uczestnicy badania, których działaniem na podświadomość skłoniono do współpracy, są w swojej drużynie bardzo gorliwi, np. pomagając innym w grach trwających 20 minut i dłużej. Tak samo jest w grach, pomyślanych jako agresywne.

Może to pomóc wyjaśnić, jak to możliwe, że ktoś może wpaść na przyjęcie w dobrym nastroju, po czym - z nieznanych powodów (portret rodzinny na ścianie? polityczny komentarz?) staje się kwaśny, nie orientując się co do zmiany, dopóki nie szepnie mu o niej przyjaciel. - Byłem grubiański? Naprawdę? A kiedy?

Psycholog z University of British Columbia w Vancouver, Mark Schaller, prowadził badania pokazujące, że gdy dochodzą do głosu instynkty samoobronne, np. po zgaszeniu światła w pokoju - zwykle tolerancyjni biali ludzie zaczynają nieświadomie częściej wypatrywać wrogości w twarzy Murzyna o zupełnie neutralnej mimice. (…)

To, czego nie wiesz


- Wykorzystanie ledwie uchwytnych znaków do samodoskonalenia się jest czymś takim, jak próba połaskotania samego siebie - mówi Bargh. - „Priming” nie działa, o ile jesteś go świadomy. Manipulowanie innymi, o ile jest możliwe, jest też jednak ryzykowne.

- Wiemy, że gdy tylko ludzie orientują się, że są manipulowani, robią coś przeciwnego, co zwraca się przeciwko tobie - dodał.

A naukowcy nie wiedzą jeszcze, jak i kiedy dokładnie, nieświadome motywy mogą nagle stać się świadomymi albo w jakich okolicznościach ludzie są zdolni pokonać ukryte pragnienia siłą woli. Np. miliony rzuciły palenie, a wielu ludzi oparło się o wiele gorszym pokusom, czego nawet oni sami dobrze nie rozumieją.

Jednak nowe badania na temat primingu czynią jasnym, że w swojej własnej świadomości nie jesteśmy sami. Mamy towarzystwo, niewidzialnego partnera, który mocno reaguje na świat, nie zawsze zgadza się z nami samymi, ale którego instynkty, jak pokazały badania, mogą nam co najmniej pomagać i dbać o innych, jak też - przeszkadzać.


onet
"Być bohaterem przez minutę, godzinę, jest o wiele łatwiej niż znosić trud codzienny w cichym heroizmie."
Ilonadora i czwórka pociech

Offline ilonadora

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 8423
    • http://wwwmojedzieciaki.blox.pl/html
MÓZG - inf., budowa, odkrycia
« Odpowiedź #195 dnia: Sierpień 24, 2007, 12:57:44 pm »
Zaimki pomagają mózgowi



Badacze z Uniwersytetu Południowej Karoliny wykazali, że zaimki pełniš o wiele ważniejszą rolę niż zwykłe zastępowanie rzeczowników w zdaniu. W rzeczywistości pomagają w prawidłowym funkcjonowaniu mózgu, nie dopuszczając do "przegrzania się" jego obwodów i przekroczenia pojemności pamięci
.

Zespół psychologa doktora Amita Almora wykorzystał funkcjonalny rezonans magnetyczny (fMRI) do badania aktywności mózgu 21 dorosłych w wieku od 19 do 34 lat. Ich zadanie polegało na odczytywaniu sekwencji zdań. W ten sposób można było porównać reakcję mózgu na zaimki i właściwe nazwy (NeuroReport).

Kiedy używano nazw, mózg się rozświetlał. Uaktywniały się także obszary niezwiązane z językiem. Zaobserwowaliśmy nasiloną aktywność w płacie ciemieniowym, co oznacza przetwarzanie informacji przestrzennych. Nie zaobserwowano tego, gdy zdania zawierały zaimki. W ramach studium Almora po raz pierwszy opisano neurologiczne podstawy ludzkiego upodobania do zaimków.

Mózg tworzy wewnętrzną reprezentację konkretnej osoby. Różne jego części przechowują odpowiednie informacje na temat głosu, wyglądu itp. Usłyszenie imienia aktywuje proces, w wyniku którego taka reprezentacja jest z części składowych konstruowana na nowo.

Początkowo mózg utrzymuje taką reprezantację w pamięci. Integracja złożonych reprezentacji wymaga sporego wysiłku, a to utrudnia przetwarzanie nowych informacji, które napływają podczas prowadzenia rozmowy lub czytania.

Zaimki mogą wprowadzać w błąd (nie zawsze jednoznacznie wskazują na osobę, do której się odnoszą), ale jeśli są używane w poprawnym kontekście, nie zaburzają pracy mózgu, a nawet ułatwiają przechodzenie od jednego zdania do drugiego. Płynność ta pozwala pełniej uchwycić znaczenie lub intencję. Jednocześnie nie dochodzi do nakładania się (interferencji) aktywowanych obwodów neuronalnych (zjawisko to obserwuje się przy stosowaniu nazw własnych).

Pozostajemy na łasce naszej pamięci, a ta jest ograniczona. Im więcej reprezentacji/elementów w niej utrzymujemy, tym więcej wysiłku musimy włożyć, by nie pominąć jakichś informacji. Zaimki oszczędzają zasoby mózgu. Spodziewałem się ujrzeć aktywność w obszarach mózgu kojarzonych tradycyjnie z językiem. Dlatego byłem zaskoczony, widząc, że rozświetlają się regiony odpowiadajšce za zdolności przestrzenne. Ale to wszystko ma sens - wyjaśnia Almor.

Wg psychologa, ludzie posługujący się angielskim (ale najprawdopodobniej dotyczy to innych języków indoeuropejskich) umieszczajš wymieniane wcześniej w rozmowie osoby w kontekście przestrzennym. Jest to wirtualna przestrzeń mózgu.


interia
"Być bohaterem przez minutę, godzinę, jest o wiele łatwiej niż znosić trud codzienny w cichym heroizmie."
Ilonadora i czwórka pociech

Offline ilonadora

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 8423
    • http://wwwmojedzieciaki.blox.pl/html
MÓZG - inf., budowa, odkrycia
« Odpowiedź #196 dnia: Wrzesień 11, 2007, 07:49:52 pm »
Przekonania polityczne zapisane w mózgu



Na kogo głosować w nadchodzących wyborach? Podpowiedzią może być badanie aktywności mózgu, które odróżni konserwatystów od liberałów

Preferencje polityczne to nie tylko suma życiowych doświadczeń - twierdzą naukowcy. To również różnice czysto biologiczne -w budowie i działaniu mózgu, a także inna konstrukcja genetyczna. Świadczą o tym wyniki opublikowanych kilka dni temu badań prowadzonych przez amerykański zespół z New York University.

Piątka dla konserwatystów


Liberałowie i konserwatyści myślą inaczej. I nie chodzi tu o światowy pogląd, ale o podstawową aktywność kory mózgowej - odkrył zespół Davida Amodio. To, na jaką partię głosujemy, wynika w dużej mierze z różnic neurologicznych - piszą badacze na łamach internetowego wydania "Nature Neuroscience".

Już wcześniej wiadomo było, że osoby deklarujące się jako konserwatyści są niechętni jakimkolwiek zmianom, podczas gdy w tych samych badaniach osoby o poglądach liberalnych były bardziej elastyczne i szybciej się do tych zmian dostosowywały.

Dlaczego tak się dzieje? Aby to sprawdzić, amerykańscy naukowcy przeprowadzili prosty test na 43 ochotnikach. Badani mieli siedzieć przed ekranem, na którym wyświetlano literę "M" albo "W". W zależności od tego, jaką literę zobaczyli, ochotnicy mieli nacisnąć jeden z dwóch guzików. Funkcjonowanie ich mózgu śledzono badaniem elektroencefalograficznym (EEG).

Zanim przystąpiono do testu, naukowcy poprosili o wypełnienie ankiety, w której każdy biorący udział w eksperymencie musiał określić swoje przekonania w skali od -5 do 5. Im niższa liczba - tym bardziej liberalne nastawienie, im wyższa - tym bardziej konserwatywne.

Błyskotliwi liberałowie

Naukowcy wykonywali na jednej osobie ok. 500 testów - wyświetlenie litery, naciśnięcie guzika. Ale literki "M" i "W" nie były pokazywane przypadkowo -w ok.80 proc. przypadków pojawiała się jedna i ta sama. Uczestnicy testu znacznie częściej naciskali ten sam guzik.

I tu krył się podstęp naukowców. - Skoro pokazuje się w kółko ten sam bodziec, wyświetlenie czegoś innego staje się niespodzianką -tłumaczy David Amodio.

Konserwatyści dawali się zaskakiwać znacznie częściej niż liberałowie. Naciskali ten sam guzik, zamiast drugiego, prawidłowego, w 47 proc. przypadków. Liberałowie mieli niższy poziom błędów - dawali się podejść w 37 proc. przypadków.

Wyniki te potwierdziła analiza zapisu aktywności elektrycznej mózgu EEG. Liberałowie mieli dwukrotnie wyższą aktywność tzw. przedniej części kory obręczy w mózgu. Ten region związany jest z koncentracją. Jak uważają amerykańscy badacze, to właśnie on odpowiada za postępowanie w sytuacjach, które wymagają zerwania z przyzwyczajeniem.

To nie oznacza, że liberałowie są lepsi od konserwatystów -podkreśla Amodio. - Mogą być sytuacje, gdzie mniejsza wrażliwość i ustalone reakcje są korzystniejsze, np. gdy bodźce rozpraszają uwagę.

Zdecydują geny

"Konserwatyści często mówią, że liberałowie spędzają za dużo czasu namyśleniu, a za mało na robieniu. To byłaby niespodzianka, gdyby okazało się, że biologiczne różnice odpowiadają za orientację polityczną" -komentuje Matt Newman z Uniwersytetu Stanowego Arizony.

Ale najnowsze badanie jest kolejnym, które takie zależności potwierdza. "Rz" przedstawiała wyniki badań ("Na nic kampania wyborcza, zdecyduje genetyka", 5 czerwca 2007) na 22 tys. ludzi z 12 krajów, z których wynika, że konserwatyści są sumienni i uporządkowani, a liberałowie - otwarci i bardziej kreatywni.

Badania Johna Hibbinga z Uniwersytetu w Nebrasce dowiodły zaś, że bliźnięta jednojajowe dzielące więcej genów mają częściej identyczne preferencje wyborcze niż bliźnięta dwujajowe. - 40, może 50 procent naszych preferencji politycznych jest uwarunkowanych genetycznie - mówił wtedy Hibbing.


rzeczpospolita
"Być bohaterem przez minutę, godzinę, jest o wiele łatwiej niż znosić trud codzienny w cichym heroizmie."
Ilonadora i czwórka pociech

Offline ilonadora

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 8423
    • http://wwwmojedzieciaki.blox.pl/html
MÓZG - inf., budowa, odkrycia
« Odpowiedź #197 dnia: Wrzesień 19, 2007, 02:28:48 pm »
Mózg niemowlęcia nie śpi w całości



Niedawne badania mózgu dorosłych ujawniły 10 obszarów, które pozostają aktywne (czuwają) podczas snu. Zastanawiano się, czy podobne zjawisko można zaobserwować w mózgu odpoczywających niemowląt.

Peter Fransson z Karolinska Karolinska Institutet, Hugo Lagercrantz ze Szpitala Dziecięcego im. Astrid Lindgren i zespół przez 10 min skanowali mózgi 12 śpiących niemowląt. Wykorzystali do tego celu funkcjonalny rezonans magnetyczny (fMRI). Znaleźli 5 klastrów neuronów, w których występowała spontaniczna aktywność. Tak jak w przypadku dorosłych, były to obszary związane z przetwarzaniem informacji wzrokowych, słuchowych i ruchowych (Proceedings of the National Academy of Sciences).

Jakie można z tego wyciągnąć wnioski dla świeżo upieczonych rodziców? W wywiadzie udzielonym serwisowi Live Science Lagercrantz podkreśla, że mówienie do malucha, śpiewanie czy kołysanie nie są pozbawione sensu, jak próbowano to wcześniej wykazać.

Ponieważ u niemowląt znaleziono o połowę mniej sieci niż u dorosłych, być może uda się dzięki nim prześledzić rozwój mózgu. Szwedzi przypuszczajš, że może się on nie kończyć wraz z osiągnięciem dorosłości.

interia
"Być bohaterem przez minutę, godzinę, jest o wiele łatwiej niż znosić trud codzienny w cichym heroizmie."
Ilonadora i czwórka pociech

Offline amara

  • Aktywny Gadacz
  • *****
  • Wiadomości: 781
MÓZG - inf., budowa, odkrycia
« Odpowiedź #198 dnia: Wrzesień 24, 2007, 07:32:37 pm »
Zanik mózgu prowadzi do rasizmu, hazardu i depresji

Występujący u starszych osób zanik mózgu może prowadzić do zachowań rasistowskich, trudności w funkcjonowaniu społecznym, depresji i problemów z hazardem - informuje pismo "Current Directions in Psychological Science".

Starzejący się mózg powoli kurczy się i traci na wadze. Ten zanik dotyczy także płatów czołowych, kierowniczej części naszego mózgu. To od płatów czołowych zależą planowanie, kontrola i hamowanie zarówno myśli, jak i zachowań. W starzejącej się populacji niezdolność hamowania niepożądanych myśli i zachowań może prowadzić do poważnych problemów.

Bill von Hippel, psycholog z australijskiego University of Queensland wykazał, że obniżona zdolność do hamowania zachowań w późnym wieku może prowadzić do uprzedzeń, niedostosowania społecznego, depresji oraz problemów z hazardem.

Na przykład starsze osoby rasy białej myślały o Afroamerykanach bardziej stereotypowo niż młodsi biali dorośli, choć jednocześnie w porównaniu z młodymi bardziej się starały nie być rasistami. Jak sugeruje von Hippel, ponieważ uprzedzenia wobec Afroamerykanów są w konflikcie z egalitarnymi poglądami, starsze osoby próbują hamować swój rasizm, ale im się to nie udaje.

Podobne zaburzenia hamowania mogą też mieć związek z przystosowaniem społecznym. Starsze osoby częściej wtrącają się w cudze prywatne sprawy - na przykład dotyczące otyłości czy kłopotów rodzinnych - nawet jeśli wiedzą, że tego robić nie należy. Przy osłabionym działaniu płatów czołowych ludzie znają reguły funkcjonowania społecznego, ale nie udaje się im ich przestrzegać. Podobnie jest z hazardem - skłonność do niego staje się dosłownie niepohamowana, zwłaszcza po południu, gdy starsi są w gorszej formie umysłowej.

Starsze osoby mają także narastającą z wiekiem skłonność do smętnych rozmyślań, co jeszcze bardziej je przygnębia.

wp.pl
"Człowieka poznaje się po tym co nosi w sercu"
terapeuta zajęciowy, mama Mateusza 11l z zD

Offline Emilianka

  • User z prawami do pisania
  • Wyjadacz
  • *****
  • Wiadomości: 3124
MÓZG - inf., budowa, odkrycia
« Odpowiedź #199 dnia: Wrzesień 25, 2007, 12:02:34 pm »
Ilonadora zamieściła artykuł Przekonania polityczne zapisane w mózgu

można dodać do tego:

Ideologia tkwi w neuronach

El Mundo


Pokaż mi swój mózg, a powiem ci, jak prawdopodobnie głosujesz. Pod tym stwierdzeniem mogą się dziś podpisać amerykańscy uczeni. Ale dodadzą jedno zastrzeżenie: o decyzjach wyborczych decyduje nie tylko fizjologia.

Czy lewicowość jest wrodzona, czy nabyta? Czy skrajna prawicowość ma biologiczne korzenie? Czy istnieją mózgi lewicowe i prawicowe? Amerykańscy naukowcy właśnie znaleźli nowe, nieoczekiwane odpowiedzi na te pytania. Po raz pierwszy odkryli bowiem różnice neurologiczne między osobami, które określają się jako zwolennicy konserwatyzmu lub ideologii postępowej. Ich pionierski eksperyment opisany w naukowej publikacji „Nature Neuroscience” otwiera nowatorski, fascynujący kierunek badawczy w dziedzinie psychologii politycznej. – Po raz pierwszy powiązano przekonania w sferze ideologii z podstawowymi czynnościami mózgu – zapewnia doktor David Amodio z Uniwersytetu w Nowym Jorku, główny autor badania.

Już wcześniej psycholodzy i politolodzy wykazali (po przestudiowaniu tysięcy ankiet), że istnieją pewne różnice w funkcjonowaniu mózgu u osób wyznających określone przekonania. Osoby o konserwatywnym sposobie myślenia zwykle niechętnie zmieniają swoje postawy i osądy moralne, podczas gdy postępowcy są generalnie bardziej skłonni do zmian i lepiej znoszą niejednoznaczność.

Teraz dzięki zastosowaniu najbardziej wyszukanych technik współczesnej neurologii udało się udowodnić istnienie zależności między różnicami w sposobie postrzegania świata a aktywnością mózgu. Naukowcy stwierdzili mianowicie, że tzw. przednia część zakrętu obręczy jest bardziej aktywna u osób określających się mianem lewicowców.

W eksperymencie doktora Amodio wzięło udział 43 obywateli amerykańskich, wszyscy oni zgodzili się przeistoczyć w króliki doświadczalne w swoistym laboratorium neurologii politycznej. Najpierw wypełnili poufny kwestionariusz, w którym musieli określić swoją postawę ideologiczną w punktach od -5 (skrajna lewica) do +5 (skrajna prawica) i podać, na kogo głosowali w ostatnich wyborach prezydenckich w Stanach Zjednoczonych (na Republikanina George’a W. Busha lub na przedstawiciela Demokratów, Johna Kerry’ego).

Następnie wszyscy wolontariusze przeszli serię testów, a w trakcie ich wykonywania za pomocą encefalografu analizowano aktywność ich mózgu. Doświadczenie polegało na symulowaniu na ekranie komputera sytuacji z życia realnego, gdy człowiek wykonuje rutynowo pewną czynność i nagle jakiś niespodziewany czynnik zmusza go do zmiany planów i przyjęcia nowej strategii.  Na przykład wracając samochodem do domu prowadzimy go w sposób mechaniczny, chyba że wypadek lub prowadzone na drodze prace zmuszą nas do zmiany trasy.

Dzięki temu doświadczeniu naukowcy dowiedli, że osoby uznające się za postępowe w większym stopniu zdolne są do zerwania z rutyną i wypróbowania nowych metod niż ludzie z prawej strony sceny politycznej. Ta zależność znajduje odzwierciedlenie w wynikach badań encefalograficznych: u lewicowców stwierdzono większą aktywność przedniej części zakrętu obręczy. – Rezultaty wskazują, że osoby postępowe chętniej odpowiadają na bodźce zmuszające je do porzucenia starych nawyków i wprowadzenia zmian – podsumowuje Amodio.

Fakt istnienia różnic w pracy mózgu u osób określających się jako konserwatyści i postępowcy nie dowodzi, że ideologię mamy we krwi albo że o naszym sposobie głosowania przesądza DNA. Wyniki eksperymentu Amodio i jego zespołu świadczą natomiast o tym, że budowa mózgu może mieć istotny wpływ na postawę ideologiczną obywateli.

– Na podstawie naszych badań możemy stwierdzić, że orientacja polityczna człowieka ma związek ze sposobem przetwarzania informacji przez jego mózg – mówi Amodio. Nie oznacza to, że jesteśmy biologicznie zdeterminowani do bycia konserwatystami albo postępowcami. Ale możemy urodzić się z mózgiem o większej predyspozycji do konserwatywnego sposobu myślenia i odrzucania wszystkiego, co pachnie rewolucją lub transformacją społeczną.

– Ideologia – ciągnie Amodio – kształtuje się prawdopodobnie w równej mierze pod wpływem natury, kultury i wykształcenia. Można urodzić się z większą zdolnością do akceptowania zmian, ale ta tendencja ulegnie później wzmocnieniu lub osłabieniu na skutek doświadczeń społecznych.

Nowojorski psycholog jest przekonany, że reakcje mózgu zaobserwowane podczas jego eksperymentu wynikają „zarówno z predyspozycji genetycznych, jak i jednostkowego doświadczenia człowieka”. Nie mamy zatem do czynienia z niezmiennymi mechanizmami poznawczymi, które narzucają nam sztywne postawy polityczne. Ale z budowy naszego mózgu możemy wyczytać pewne tendencje mające wpływ na nasze postępowanie. Nie determinują naszych poglądów, nie jesteśmy marionetkami dającymi się manipulować przez mózg.

Teraz wiemy na pewno, że gdy decydujemy się głosować na tę lub inną partię, nasza postawa polityczna jest, przynajmniej częściowo, uwarunkowana całkiem nieświadomymi procesami zachodzącymi w naszym mózgu. To intrygujące odkrycie jest być może pierwszym krokiem do zbadania polityki zupełnie nowymi narzędziami naukowymi.

 

(c) 2003-2017 Team Dar Życia :: nota prawna :: o plikach Cookies :: biuro@darzycia.pl
Polecamy:   Forum o zwierzętach