Ogłoszenia Zwierzęta
Aktualności: Dar Życia poleca Kalendarz ze zdjęciami oraz Foto Karty, powołując się na nasze forum otrzymają Państwo rabat w postaci darmowej wysyłki PREZENTÓW. Kod rabatowy to słowo DAR ŻYCIA a strony to Foto Karty oraz Kalendarze ze zdjęciami

Autor Wątek: Ku Pamięci Tych, którzy odeszli (*)  (Przeczytany 347955 razy)

Offline ilonadora

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 8423
    • http://wwwmojedzieciaki.blox.pl/html
Uroczystości pogrzebowe Jana Nowaka-Jeziorańskiego
« Odpowiedź #50 dnia: Styczeń 26, 2005, 02:18:46 pm »
Uroczystości pogrzebowe Jana Nowaka-Jeziorańskiego

 

 Na warszawskich Starych Powązkach rozpoczął się pogrzeb Jana Nowaka-Jeziorańskiego. Wcześniej trumna z ciałem zmarłego była wystawiona na dziedzińcu Zamku Królewskiego w Warszawie.
 
 
W archikatedrze świętego Jana Chrzciciela została odprawiona msza żałobna za legendarnego "Kuriera z Warszawy".

Tłumy ludzi zgromadziły się nieopodal grobu rodzinnego rodziny Jeziorańskich.

Do cmentarza, specjalnym autobusami zorganizowanymi przez miasto, dotarli także ci, którzy brali udział w mszy świętej w intencji zmarłego.

"Byłeś naszym nieoficjalnym, szalenie ważnym ambasadorem u źródła dyspozycji wielką polityką świata (...) Twoja służba Ojczyźnie toruje Ci drogę do życia wiecznego" - powiedział podczas ceremonii żałobnej na warszawskich Powązkach przyjaciel legendarnego "Kuriera z Warszawy", b. minister spraw zagranicznych Władysław Bartoszewski.

"A jeśli komuś droga otwarta do nieba to tym, co służą ojczyźnie" - przytoczył słowa z jednej z "Pieśni" Jana Kochanowskiego.

Bartoszewski przypomniał, także pierwsze zdanie, jakie padło na falach Radia Wolna Europa, gdzie sekcji polskiej szefował Nowak- eziorański. "Nadejdzie jeszcze ten dzień, kiedy jutrzenka swobody zabłyśnie nad Warszawą. Będzie to dzień waszego zwycięstwa, waszego triumfu, triumfu narodu, który w najgorszych chwilach nie utracił wiary. Rodacy gdziekolwiek jesteście pamiętajcie: Polska żyje, walczy i zwycięży" - powiedział.

"Dla nas szalenie ważne to słowa, będące wyrazem Twojej głębokiej wiary w Polskę i sprawiedliwość bożą" - powiedział Bartoszewski.

"Janku, nie mam Ci jak dziękować, Bóg Ci wynagrodzi" - zakończył.

W porannym nabożeństwie żałobnym uczestniczyli przedstawiciele najwyższych władz państwa, stolicy, przyjaciele zmarłego i kombatanci. Wszystkie nawy archikatedry wypełnili ludzie chcący uczestniczyć w ostatnim pożegnaniu "Kuriera z Warszawy". Trumna zmarłego została ustawiona przed ołtarzem. Przykryto ją biało-czerwoną flagą i przepasano wstęgą orderu wojennego Virtuti Militari, którego Nowak- Jeziorański był kawalerem. Honorową wartę przy trumnie wystawiła Kompania Reprezentacyjna WP, a także kombatanci.

Przed trumną na poduszkach ułożono trzy najwyższe odznaczenia państwowe przyznane b. dyrektorowi sekcji polskiej Radia Wolna Europa przez państwa, które doceniły jego zasługi: w środku Order Orła Białego, po prawej Order Giedymina nadany na Litwie, a po lewej Medal Wolności przyznany przez Stany Zjednoczone.

W przednich ławach świątyni zasiedli m.in. prezydent Kwaśniewski, premier Marek Belka, marszałek Sejmu Włodzimierz Cimoszewicz, b. prezydent Lech Wałęsa, ostatni prezydent RP na uchodźstwie Ryszard Kaczorowski; obecny był Władysław Bartoszewski, b. premier Jerzy Buzek, minister SWiA Ryszard Kalisz, prezydent Warszawy Lech Kaczyński, ambasador Litwy Egidius Meilunas, charge d'affaires ambasady USA Cameron Munter, b. ambasador Polski w USA Jerzy Koźmiński, Bogdan Borusewicz, Władysław Frasyniuk.

Na początku nabożeństwa bp Marian Duś odczytał list papieża Jana Pawła II. "Całe życie Jana Nowaka-Jeziorańskiego było związane z posługą prawdy, której służył z atencją, odwagą i prawością, z wrażliwością na potrzeby ludzkie, a nade wszystko z głęboko zakorzenioną miłością do Ojczyzny" - napisał papież.
http://info.onet.pl/1043752,11,item.html
"Być bohaterem przez minutę, godzinę, jest o wiele łatwiej niż znosić trud codzienny w cichym heroizmie."
Ilonadora i czwórka pociech

Pan Rajek

  • to weteran
  • polecający usługi
  • *******

Offline ilonadora

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 8423
    • http://wwwmojedzieciaki.blox.pl/html
odpowiedz
« Odpowiedź #51 dnia: Styczeń 26, 2005, 02:30:24 pm »
Fotoreportaż z uroczystości pogrzebowych Jana  Nowaka Jeziorańskiego

 http://info.onet.pl/17992,0,1,1,galeria.html
"Być bohaterem przez minutę, godzinę, jest o wiele łatwiej niż znosić trud codzienny w cichym heroizmie."
Ilonadora i czwórka pociech

Offline Ulka

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 10988
Paweł Berger nie żyje
« Odpowiedź #52 dnia: Styczeń 27, 2005, 05:12:12 pm »
Ulka-Darek30mpdz & Magda31 &   wspomnienia

Offline Alicja

  • Raczkujący Gadacz
  • ****
  • Wiadomości: 647
Ku Pamięci Tych, którzy odeszli (*)
« Odpowiedź #53 dnia: Styczeń 29, 2005, 02:53:13 pm »
"Człowieku z duszą
jak ptak samotną
Komu teraz grasz?...
w drodze do nieba..."
     Pawełku-nie zapomnę
             koncertów,pogaduszek,
             wspólnych imprez.
             Jest nam smutno...

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
Ku Pamięci Tych, którzy odeszli (*)
« Odpowiedź #54 dnia: Luty 08, 2005, 12:19:31 pm »
Uczyła Polaków jak kochać
 
Michalina Wisłocka, zwana pierwszą damą polskiej seksuologii, autorka słynnej "Sztuki kochania", zmarła w warszawskim szpitalu na Solcu. Miała 84 lata - poinformował prof. Zbigniew Izdebski.

       "Nie ma w Polsce innej osoby, która dała ludziom tyle szczęścia, co Michalina Wisłocka. Ona zawsze myślała o innych w kategoriach miłości, szczęścia. W ten sam sposób traktowała sprawy seksu" - powiedział profesor.

       "Seks to wstęp do miłości. Gdy dwoje młodych ludzi się spotyka, najpierw czuje do siebie pociąg seksualny. I tak stopniowo zaczyna ich to zbliżać do siebie, jest to element podbudowujący - że tak powiem - sprawy miłości... A oddzielenie zabija miłość" - powiedziała w jednym z ostatnich wywiadów udzielonych jesienią "Gazecie Wyborczej".

       Michalina Wisłocka studiowała medycynę, specjalizowała się w ginekologii (leczeniu niepłodności, antykoncepcji, seksuologii). W latach 50. jeździła po całej Polsce i prowadziła pogadanki o antykoncepcji. W 1957 r. założyła Towarzystwo Świadomego Macierzyństwa, w latach 70. działała w Towarzystwie Rozwoju Rodziny.

       "Sztuka kochania" - pierwszy polski poradnik seksuologii, po licznych perypetiach, ukazał się w 1976 r. Wisłocką uważano wówczas za skandalistkę, gdyż w książce odważyła się pokazać rysunki ilustrujące pozycje seksualne.

       Książka rozeszła się w 7 mln egzemplarzy. Na bazarach można było kupić jej "pirackie kopie".

       Kolejne książki Wisłockiej to "Kalejdoskop seksu" wydany w 1986 r., "Sztuka kochania - 20 lat później" z 1988 r., "Sztuka kochania - witamina M" z 1989 r. Wisłocka jest także autorką "Sukcesu w miłości", "Miłości bez lęku", "Kultury miłości" i dwóch pamiętników "Malinka, Bartek i Jaś" oraz "Miłość na całe życie".
źródło - z kraju; 2005-02-07 [PAP], Goniec Medyczny.
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Online Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26253
Ku Pamięci Tych, którzy odeszli (*)
« Odpowiedź #55 dnia: Kwiecień 03, 2005, 02:16:55 am »
Umarł papież Jan Paweł II



Karol Wojtyła
(1920-2005)


Odszedł jeden z największych Polaków, głowa Kościoła katolickiego, autorytet moralny dla ludzi różnych wyznań i kultur.

Pokój Jego Duszy




Prezydent zarządził żałobę narodową

 Prezydent wraz z rządem zarządził żałobę i opuszczenie flag państwowych do połowy masztu od soboty do dnia pogrzebu papieża.


Więcej informacji
Duchowy wymiar niepełnosprawności[/color]
oraz tutaj
Pozdrawiam :))
"Starsza Letnia Miotełka"

Offline Deron

  • User z prawami do pisania
  • Raczkujący bywalec
  • **
  • Wiadomości: 101
    • http://www.deron.eu
Odszedł Papież
« Odpowiedź #56 dnia: Kwiecień 03, 2005, 08:15:51 am »
Wieczny odpoczynek racz Mu dać Panie a światłość wiekuista niechaj Mu świeci.
Oby Światu nie zabrakło  moralnego autorytetu.


Zegnaj

Brak wstrząsów powoduje niepokój twórczy


Offline Majka_Cz

  • Raczkujący bywalec
  • **
  • Wiadomości: 113
Ku Pamięci Tych, którzy odeszli (*)
« Odpowiedź #57 dnia: Kwiecień 03, 2005, 03:00:06 pm »
Nie wiem co wy na to ale chcialabym napisac cos dodac od siebie odnosnie Papieza jak go widzialam..., choc jest to trudne bo mam kluche w gardle i lzy jak tylko pomysle o Papiezu, w jakimkolwiek kontekscie  
Na zywo widzialam Ojca Swietego dwa razy, choc jako punkcik w dalekim tlumie. Pierwszy raz bodajrze w 99 roku, w Gdansku (konkretnie tor konny w okolicy trojmiasta jesli dobrze pamietam) -po Lednicy ruszylismy na Gdansk. Potem juz w 2000 roku podczas GMG w Rzymie. Mimo iz malo pamietam (musze sobie odswierzyc te chwile jak tylko jakos pogodze sie z tym co sie stalo) wiem ze jakos to na mnie wplynelo. Wczesniej jako dzieciak wiedzialam ze jest Papiez ktory jest Polakiem tak ogolnie, nie wglebialam sie w to co glosil (dzis zaluje) dopiero od 99 roku tak jakos bardziej swiadomie. Bynajmniej czuje wielki smutek i zal po tym co sie stalo....i nie umiem nic wiecej powiedziec...tym bardziej ze zaraz zaczne znow wyc  sorry jesli nakrecilam ale inaczej pisac teraz nie potrafie.

[']['][']

Modle sie za dusze Ojca Swietego odczuwam smutek wielki i placze..... Odszedl Wielki Czlowiek, sluga Bozy, Nauczyciel..Papiez Polak.
Majka_Cz
Mózgowe porażenie dziecięce, epilepsja, urostomia zrobiona metodą brickera, niestabilność kręgów szyjnych, torbiel w głowie, dyskalkulia

Online Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26253
Ku Pamięci Tych, którzy odeszli (*)
« Odpowiedź #58 dnia: Kwiecień 03, 2005, 03:52:01 pm »
Pozdrawiam :))
"Starsza Letnia Miotełka"

Online Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26253
Ku Pamięci Tych, którzy odeszli (*)
« Odpowiedź #59 dnia: Kwiecień 06, 2005, 09:06:33 am »
Zmarł książę Monako - Rainier III

 Książę Monako Rainier III zmarł w środę w szpitalu - podał pałac książęcy.
 



81-letni władca przebywał w szpitalu w Monako od 7 marca z powodu niewydolności serca, płuc i nerek.

W ubiegłym tygodniu obowiązki głowy państwa przejął jego syn, książę Albert.

Rainier III rządził Monako od roku 1949. Był najstarszym i najdłużej panującym władcą w Europie i potomkiem rodu Grimaldich, który panuje w Monako od ponad siedmiu wieków.
Pozdrawiam :))
"Starsza Letnia Miotełka"

Online Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26253
Ku Pamięci Tych, którzy odeszli (*)
« Odpowiedź #60 dnia: Kwiecień 13, 2005, 11:03:34 am »
10 kwietnia zmarł nagle Krystian Przysiecki.
Pracował w telewizji od 1967 roku, od ponad 20 lat prowadził magazyn reporterów "Zawsze po 21".
Z wykształcenia prawnik, z charakteru reporter, zawsze stawał po stronie słabszych i pokrzywdzonych.
Stały w poglądach, szczery do bólu, nie poddawał się zmiennym wpływom zewnętrznym.
Będzie go brak nam i tym, dla których był często ostatnią deską ratunku.



Więcej:
Strona programu "Zawsze po 21"[/color]
Pozdrawiam :))
"Starsza Letnia Miotełka"

Online Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26253
Ku Pamięci Tych, którzy odeszli (*)
« Odpowiedź #61 dnia: Maj 09, 2005, 08:24:43 am »
Zmarła aktorka Małgorzata Lorentowicz-Janczar
8 maja 2005

Aktorka filmowa i teatralna Małgorzata Lorentowicz-Janczar, odtwórczyni m.in. roli Radczyni w "Weselu" Andrzeja Wajdy, znana także z serialu "W labiryncie" Pawła Karpińskiego i w filmie "Cudzoziemka" Ryszarda Bera, zmarła w niedzielę w Warszawie.



Cytuj
O śmierci poinformował zaprzyjaźniony z nią aktor Krzysztof Wakuliński. Miała 78 lat.

Tak naprawdę miała na imię Janina, ale używała imienia Małgorzata - powiedział Wakuliński. W środowisku aktorskim funkcjonował też jej okupacyjny pseudonim "Duda". Była sanitariuszką w Powstaniu Warszawskim w zgrupowaniu "Kryska".

"Ja byłem dla niej jak przybrany syn. Poznaliśmy się z Dudą w Teatrze Narodowym w Warszawie w 1974 roku. Nie miała dzieci, więc przybrała mnie za syna. Byłem nim z wyboru do samego końca, choć to oczywiście nie było prawnie uregulowane. Gdy poznałem moją obecną żonę, Marię, ona także została uznana przez Dudę za córkę" - powiedział aktor. "To była rodzina z wyboru" - dodał.

Podkreślił, że Lorentowicz-Janczar była osobą "dobrą, zasłużoną dla naszego kraju i dla Warszawy".

Janina Lorentowicz-Janczar urodziła się w 1927 roku w Warszawie. Była absolwentką warszawskiej PWST, którą ukończyła w 1951 roku. Grała w Teatrze Polskim w Szczecinie, w latach 1951-52 w Teatrze Ateneum w Warszawie, w latach 1952-55 w Teatrze Polskim we Wrocławiu. Była także aktorką warszawskich teatrów Narodowego i Powszechnego.

Na ekranie zadebiutowała w 1954 r. w filmie Jerzego Kawalerowicza "Pod gwiazdą frygijską". Zagrała również w "Nikodemie Dyzmie" Jana Rybkowskiego, "Koglu-moglu" Romana Załuskiego, także w "Wojnie domowej" i w "Stawce większej niż życie".

Janina Lorentowicz-Janczar, z domu Damięcka, była dwukrotnie zamężna. Jej drugim mężem był aktor Tadeusz Janczar, który zmarł w 1997 r.
Pozdrawiam :))
"Starsza Letnia Miotełka"

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
Ku Pamięci Tych, którzy odeszli (*)
« Odpowiedź #62 dnia: Październik 29, 2005, 05:13:59 pm »
Wszystkim zmarłym



Przystanek śmierć

Miejsce wiecznej zadumy: cmentarze i groby...
Migocą barwne znicze serdecznym płomieniem...
To my robimy jedno, co możemy zrobić -
zapalamy pamięć na wietrze...

Podobno człowiek żyje tak długo, jak długo żywa jest pamięć o nim

Pamiętajmy o tym w ciągu tych najbliższych dni...
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Offline Ulka

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 10988
Odeszła gwiazda Breakoutu
« Odpowiedź #63 dnia: Październik 29, 2005, 09:47:25 pm »
Odeszła gwiazda Breakoutu - Mira Kubasińska


28 maja 2000, występ Miry Kubasińskiej w Rzeszowie
Fot. WALDEK SOSNOWSKI / AGENCJA GAZETA

Na wiosnę miała wejść do studia i nagrać nową płytę. Pierwszą od ćwierć wieku. Mira Kubasińska pierwsza prawdziwa gwiazda polskiej muzyki rockowej zmarła we wtorek na zawał serca w wieku 61 lat

Wystarczyło kilka piosenek, aby stała się legendą. Na przełomie lat 60. i 70. z grupą Breakout wyśpiewała przeboje "Poszłabym za tobą" i "Gdybyś kochał, hej!". Choć nie była cały czas w składzie zespołu, zawsze nierozerwalnie się z nim kojarzyła. W latach 80. zniknęła, wróciła w następnej dekadzie. Śpiewała gościnnie z innymi wykonawcami, grała z własnym zespołem. W minioną sobotę trafiła do szpitala po poważnym ataku serca. Ostatni koncert dała dosłownie na kilka dni przed śmiercią.

Młode talenty dwa

Po raz pierwszy wystąpiła przed publicznością, gdy miała osiem lat. Później startowała w eliminacjach do zespołu ludowego "Śląsk". Przez moment chodziła do szkoły baletowej. Podobno napisała nawet list do cyrku z prośbą, aby przyjąć ją do zespołu. Występowała w lokalnych zespołach ludowych, startowała w konkursach dla amatorów. W 1963 roku wzięła udział w II Festiwalu Młodych Talentów w Szczecinie. Obok niej pojawił się tam Tadeusz Nalepa. Wkrótce rozpoczęli współpracę, która przetrwała ćwierć wieku i odmieniła oblicze polskiej muzyki rockowej.

W 1965 roku Nalepa założył zespół Blackout. Szukał wokalistów. Obok Stanisława Guzka (który później zdobył sławę jako Stan Borys) zaprosił do współpracy także Kubasińską. Mało kto dziś pamięta, że to Mira była wówczas jedyną rozpoznawalną w Polsce postacią w składzie grupy. Miała już na koncie występy z zapomnianą dziś formacją brytyjską London Beats, która z dużym powodzeniem grała trasy koncertowe w Polsce.

Gdy po kilku latach bigbitowy Blackout przekształcał się w rockowy Breakout, Kubasińska stała się ważnym elementem nowego składu. - Założenia były jasne: wyjść z zaścianka, stworzyć zespół, który byłby w stanie przekroczyć granice naszych prowincjonalnych opłotków - pisał po latach o narodzinach grupy biorący udział w jej powstawaniu animator polskiej sceny Franciszek Walicki. - Nalepa podzielał moje fascynacje, a Mira Kubasińska, jej głos i obycie estradowe gwarantowały powodzenie.

Na pograniczu krzyku

Walicki miał rację. Zespół zaczął od występów w klubach Europy Zachodniej. Sprawdził się świetnie. Po powrocie do Polski Breakout zaszokował słuchaczy nowoczesną muzyką z pogranicza bluesa, hard rocka i psychodelii. Kubasińska dobrze wypadała nie tylko w przebojowych piosenkach w rodzaju wspomnianych "Gdybyś kochał, hej!" i "Poszłabym za tobą", ale także w trudniejszych utworach, jak na przykład tytułowa kompozycja z pierwszej płyty grupy "Na drugim brzegu tęczy", w której zespół wspomagał jazzman Włodzimierz Nahorny.

Breakout uważany był - poniekąd słusznie - za zespół Tadeusza Nalepy. To on wyznaczał formacji coraz bardziej bluesowy kierunek, uzyskując po latach zasłużone miano "ojca polskiego bluesa". Kubasińska - w tamtych czasach także życiowa partnerka Nalepy - nie zawsze pasowała do takiej konwencji muzycznej. Nagrywane przez nią płyty pod szyldem Mira & Breakout stanowiły tylko uzupełnienie głównego materiału zespołu.

Mimo to trudno przecenić jej wkład w styl formacji. Trudno też nie odnieść wrażenia, że jej ekspresja nie zawsze była do końca wykorzystana. A może ona sama nie potrafiła jej wykorzystać, miotając się na solowych płytach pomiędzy konwencjonalnymi balladami a prawdziwie rockowymi kompozycjami. Gdy decydowała się na te drugie, efekty potrafiły być porywające, jak choćby trwający ponad 12 minut utwór "Wielki ogień" z płyty "Ogień" wydanej w 1973 r. To jedna z najbardziej niezwykłych - choć trochę zapomnianych - kompozycji w historii polskiej muzyki rockowej, w której Kubasińska potrafiła w imponujący sposób przechodzić od rockowej liryki do śpiewu na pograniczu krzyku.

Nie bałam się niczego

Lata 80. przyniosły koniec zespołu Breakout i rozpad związku Miry z Nalepą. Kubasińska przestała występować, chwytała się najróżniejszych zajęć, aby związać koniec z końcem. - Nigdy się niczego nie bałam i nie wstydziłam - mówiła w jednym z wywiadów. - Nie jestem żadną artystką. Jestem zwyczajną babą, która kocha dom, swoich mężczyzn i babskie obowiązki.

W latach 90. znów zaczęła występować. Współpracowała z formacjami bluesowymi: Kasą Chorych, Nocną Zmianą Bluesa, After Blues. Nie bała się też nowych wyzwań. Zaśpiewała gościnnie na płycie metalowej grupy Quo Vadis.

http://serwisy.gazeta.pl/kultura/1,34169,2987544.html
- Robert Sankowski
Ulka-Darek30mpdz & Magda31 &   wspomnienia

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
Ku Pamięci Tych, którzy odeszli (*)
« Odpowiedź #64 dnia: Październik 31, 2005, 10:18:46 am »
Odeszli
- Rzeczpospolita 31.10.05 Nr 255
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Online Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26253
Ku Pamięci Tych, którzy odeszli (*)
« Odpowiedź #65 dnia: Listopad 01, 2005, 09:50:29 am »


Odeszli

Jan Paweł II



Postać przekraczająca oczywiście ramy tej rubryki: jak o nim napisać w przyjętej tu formie?

Wspominając tych co odeszli
Zaduszki są odpowiednim momentem do wspomnień nad wielkimi artystami, którzy odeszli, pozostawiając po sobie wybitne kreacje aktorskie czy niezapomniane produkcje filmowe. W tym roku opuścili nas m.in. Robert Wise, Eugeniusz Priwiezieńcew i Anne Bancroft.

Myśli kierujemy ku tym, którzy odeszli
Każdego roku żegnamy na zawsze wybitnych i mniej znanych - sportowców, trenerów, działaczy, dziennikarzy. Nie sposób wymienić wszystkich, którzy zmarli w ostatnich 12 miesiącach.
Pozdrawiam :))
"Starsza Letnia Miotełka"

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
Ku Pamięci Tych, którzy odeszli (*)
« Odpowiedź #66 dnia: Listopad 01, 2005, 10:59:05 pm »

Wszystkim, którzy odeszli....
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Online Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26253
Ku Pamięci Tych, którzy odeszli (*)
« Odpowiedź #67 dnia: Listopad 17, 2005, 08:35:57 pm »
17 listopada 2005
Aktor Marek Perepeczko nie żyje

Znany polski aktor Marek Perepeczko nie żyje. Odtwórca słynnej roli Janosika zmarł na serce. Miał 62 lata. Sławę przyniosły mu role w serialach. Występował jednak także na deskach teatralnych. Przez 5 lat był dyrektorem Teatru im. Mickiewicza w Częstochowie.



Aktor uprawiał kulturystykę, chciał też zostać architektem. Zdecydował się jednak na studia w Państwowej Wyższej Szkole Teatralnej. Po jej ukończeniu, 40 lat temu, debiutował w „Ślubach panieńskich”. Po tej roli pojawił się na wielkim ekranie jako zbójnik w „Popiołach” Andrzeja Wajdy.

Największą sławę przyniosła mu oczywiście tytułowa rola w serialu „Janosik”. Podobną popularność, już wiele lat później, zapewniła mu kreacja pułkownika Władysława w „Trzynastym posterunku”.

W połowie lat osiemdziesiątych wyjechał do Australii, gdzie prowadził amatorskie kluby literacko-poetyckie. Założył także Towarzystwo Miłośników Teatru im. Witkacego. Po powrocie do kraju pojawił się na scenie Teatru Komedia, gdzie grał nianię w „Królewnie Śnieżce i krasnoludkach”.

W 1997 roku objął stanowisko dyrektora Teatru im. Mickiewicza w Częstochowie. Tam grał i reżyserował. 5 lat temu za rolę Wernyhory w „Weselu” uhonorowano go Złotą Maską. W 2003 roku zaczął współpracować z Teatrem Dramatycznym im. Szaniawskiego w Płocku.

- Jego aktorstwo było niesłychanie ciepłe, pełne, ze zrozumieniem tekstu. Oprócz tego on był niesłychanie serdeczny - tak wspomina aktora dyrektor Teatru Dramatycznego w Płocku, Zygmunt Marek Mokrowiecki. W sobotę Marek Perepeczko miał zagrać w „Rewizorze”. Po informacji o jego śmierci sztuka została zdjęta z afisza.
Pozdrawiam :))
"Starsza Letnia Miotełka"

Online Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26253
Ku Pamięci Tych, którzy odeszli (*)
« Odpowiedź #68 dnia: Listopad 17, 2005, 08:41:41 pm »
Marek Perepeczko nie żyje

Znany polski aktor teatralny i filmowy Marek Perepeczko, odtwórca słynnej roli Janosika, zmarł w Częstochowie. Miał 63 lata.



Jak wynika ze wstępnych ustaleń lekarzy, aktor zmarł z przyczyn naturalnych.

Przyjaciele i współpracownicy Marka Perepeczki są zaskoczeni jego śmiercią. Marian Kociniak odtwórca postaci Murgrabiego z serialu o Janosiku o śmierci Perepeczko dowiedział się z mediów. - To dla mnie wielki wstrząs. Za wcześnie jeszcze, żeby o nim mówić. Świadomość, że Marek umarł, jeszcze do końca do mnie nie dotarła - powiedział aktor.

Aktor w młodości uprawiał kulturystykę, chciał zostać architektem, ale w ostatniej chwili zdecydował się na studia w warszawskiej Państwowej Wyższej Szkole Teatralnej, którą ukończył w 1965 r. Po dyplomie przez cztery lata grał na deskach warszawskiego Teatru Klasycznego a potem w Teatrze Komedia
Już na początku lat 60. wystąpił w telewizyjnym Studiu Poetyckim Andrzeja Konica. Grał w zrealizowanych dla potrzeb Teatru Telewizji przedstawieniach dramatów m.in. Tomasza Manna, Stanisława Wyspiańskiego, Williama Shakespeare'a, Roberta Sherwooda.

Na dużym ekranie debiutował rolą zbójnika z bandy w "Popiołach" Andrzeja Wajdy.

Sympatię widzów zdobył dzięki roli tytułowego bohatera serialu "Janosik" (1973). Wiele lat później podobną popularność przyniosła mu rola komendanta Władysława w sitcomie "13 posterunek" Macieja Ślesickiego. Wystąpił także m.in. w "Polowaniu na muchy", "Brzezinie", "Piłacie i innych", "Weselu" i "Panu Tadeuszu".

Na początku lat 80. wyjechał do Australii, gdzie prowadził amatorskie kluby literacko-teatralne i założył Tymczasowe Towarzystwo Miłośników Teatru im. Witkacego. Wystawiał spektakle i organizował wieczory wspominkowe. Przez ponad 15 lat nie występował na polskich scenach teatralnych ani przed kamerami.

Zaraz po powrocie do Polski zagrał Nianię w "Królewnie Śnieżce i krasnoludkach" wg braci Grimm (1994) w reż. Krzysztofa Kolbergera na scenie Teatru Komedia. Był Wernyhorą w "Weselu" Stanisława Wyspiańskiego (1995) oraz Tatusiem Muminka w "Lecie Muminków" wg Tove Jansson (1995).

W 1998 roku objął stanowisko dyrektora naczelnego i artystycznego Teatru im. Adama Mickiewicza w Częstochowie. Jako dyrektor częstochowskiego teatru współpracował z wieloma reżyserami, m.in. Krystyną Jandą, Andrzejem Łapickim, Janem Kobuszewskim. W 2000 roku za rolę Wernyhory w "Weselu" (1999) w reż. Hanuszkiewicza w Teatrze im. Mickiewicza w Częstochowie został uhonorowany Złotą Maską. Od 2003 roku Perepeczko współpracował z Teatrem Dramatycznym im. Jerzego Szaniawskiego w Płocku.

Perepeczko - jak sam często podkreślał - najchętniej oglądał filmy Ingmara Bergmana, Andrzeja Wajdy i komedie Juliusza Machulskiego. Wzorem do naśladowania byli dla niego Tadeusz Łomnicki, z którym miał okazję pracować na planie filmów "Potem nastąpi cisza" i "Pan Wołodyjowski" oraz Laurence Olivier.

Zmarłego aktora wspominają koledzy:

- To był dla mnie ktoś ważny- mówi Dorota Chotecka. -Poznałam pana Marka kilka lat po ukończeniu szkoły aktorskiej, więc najpierw był to dla mnie przede wszystkim wielki aktor. Potem spotkałam go już w pracy. Byłam zauroczona tym, jak pracował- dodaje aktorka.

Agnieszka Włodarczyk, która poznała Perepeczkę na planie filmu "Sara" mówi: - Traktowałam go trochę jak tatę. Jego śmierć jest dla mnie szokiem, tym bardziej, że dosłownie dwa tygodnie temu do mnie dzwonił, rozmawialiśmy jak zawsze, pytał co u mnie słychać.

(PAP/INTERIA.PL)
więcej informacji >>>

Pozdrawiam :))
"Starsza Letnia Miotełka"

Offline BasiaB

  • User z prawami do pisania
  • Wyjadacz
  • *****
  • Wiadomości: 2721
    • http://www.michalek_b.republika.pl/index.html
Ku Pamięci Tych, którzy odeszli (*)
« Odpowiedź #69 dnia: Listopad 17, 2005, 09:57:08 pm »
Basia - mama Michałka z ZD lat 15

Online Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26253
Ku Pamięci Tych, którzy odeszli (*)
« Odpowiedź #70 dnia: Listopad 18, 2005, 01:02:45 am »
Marek Perepeczko - zdjęcia



Wspominają Marka Perepeczkę

PAP, IAR, pi 17-11-2005

Marek Perepeczko, znany aktor filmowy i teatralny, nie żyje. Zmarł nagle w wieku 63 lat. Przyjaciele i współpracownicy Marka Perepeczki są zaskoczeni jego śmiercią. Marian Kociniak odtwórca postaci Murgrabiego z serialu o Janosiku o śmierci Perepeczki dowiedział się z mediów. "To dla mnie wielki wstrząs. Za wcześnie jeszcze, żeby o nim mówić. Świadomość, że Marek umarł, jeszcze do końca do mnie nie dotarła"

Marka Perepeczkę wspominają jego znajomi, przyjaciele i współpracownicy

Maciej Ślesicki: już nie zdążę złożyć mu kolejnej propozycji filmowej
Reżyser Maciej Ślesicki ocenił, że Marek Perepeczko był wszechstronnym aktorem, który był w stanie zagrać każdą rolę. Powiedział, że śmierć Marka Perepeczki to wielkie zaskoczenie i strata. Przyznał, że miał dla niego kolejną propozycję filmową. "Chciałem mu to powiedzieć, gdy będę pewny, że robimy ten film. Już nie zdążę" - powiedział Ślesicki. Dodał, że nie dawno umawiał się też z nim na spotkanie ze słuchaczami warszawskiej szkoły filmowej.

Reżyser, który pracował z Markiem Perepeczko, między innymi, przy filmie "Sara" i serialu "13 posterunek" podkreślił, że dla tego aktora nie było ról nie do zagrania. Łączył aktorstwo filmowe z teatralnym.

Pyrkosz: Perepeczko był koleżeński i sympatyczny
Znany aktor Witold Pyrkosz powiedział, że Marek Perepeczko był koleżeńskim, sympatycznym kolegą. Aktor dodał, że spotkali się obaj podczas kręcenia zdjęć do "Janosika". Witold Pyrkosz podkreślił, że zaskoczyła go wiadomość o śmierci kolegi, gdyż Marek Perepeczko był zawsze okazem zdrowia, człowiekiem silnym, potężnym i pełnym życia.

Dyrektor Teatru w Częstochowie: Perepeczko został zapamiętany bardzo ciepło
Marek Perepeczko został zapamiętany bardzo ciepło przez wielu ludzi, a w Częstochowie był szczególnie popularny - powiedziała dyrektor teatru im. Adama Mickiewicza w Częstochowie, Katarzyna Deszcz. Zmarły w czwartek aktor był dyrektorem tego teatru w latach 1998-2003. Ostatnio mieszkał w Częstochowie.

"Był niewątpliwie bardzo dobrym aktorem - to jest ponad wszelką wątpliwość" - powiedziała Deszcz. "W naszym teatrze widziałam go w dwóch rolach - w +Wujaszku Wani+ i +Dwóch morgach utrapienia+. Obydwie były ciekawe, bardzo dobrze zagrane". - podkreśliła dyrektor.

Agnieszka Włodarczyk: traktowałam go jak ojca
Serialowa koleżanka Marka Perepeczki z "13 posterunku" Agnieszka Włodarczyk powiedziała, że "traktowała go trochę jak tatę". "Ciepło do siebie mówiliśmy - on często nazywał mnie +córeczką+, ja jego +tatusiem+" - powiedziała.

Włodarczyk po raz pierwszy spotkała się z Markiem Perepeczko na planie filmu "Sara". "Tam nawet grał mojego ojca" - przypomniała. Potem ponownie zagrali obok siebie w popularnym sitcomie.

"Zawsze bardzo ciepło o nim myślę. Marek na pozór był szorstki, czasem sprawiał wrażenie zimnego, ale tak naprawdę miał bardzo miękkie serce" - podkreśliła.

"Jego śmierć jest dla mnie szokiem, tym bardziej, że dosłownie dwa tygodnie temu do mnie dzwonił, rozmawialiśmy jak zawsze, pytał co u mnie słychać" - powiedziała.
Pozdrawiam :))
"Starsza Letnia Miotełka"

Offline ewra

  • Raczkujący bywalec
  • **
  • Wiadomości: 57
Ku Pamięci Tych, którzy odeszli (*)
« Odpowiedź #71 dnia: Listopad 22, 2005, 10:26:18 pm »
  • dla Marka Perepeczki, niezapomnianego Janosika i Komendanta z "Trzynastego Posterunku"
mama Eli z astmą (6 lat) i Oli z AZS (4,5 roku)

Online Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26253
Ku Pamięci Tych, którzy odeszli (*)
« Odpowiedź #72 dnia: Listopad 29, 2005, 08:12:34 pm »
Pożegnanie Janosika

Na warszawskim Cmentarzu Powązkowskim rodzina i przyjaciele pożegnali wczoraj aktora Marka Perepeczkę (1943-2005).

W sercach wszystkich był, jest i będzie Janosikiem. Dzięki tej roli w serialu z 1973 r. zdobył niegasnącą sławę.
 W młodości był koszykarzem, wioślarzem. Później aktorem i dyrektorem teatrów w Płocku i Częstochowie.
Od roku 1998 do 2000 grał komendanta w popularnym "13 posterunku".

Na Powązkach żegnała go żona Agnieszka Fitkau-Perepeczko,
rodzina i tłumy wielbicieli oraz koledzy aktorzy, m.in. Karol Strassburger, Daniel Olbrychski i piosenkarz Zbigniew Wodecki.

- Był wspaniałym człowiekiem, dobrym i szlachetnym. Zapamiętamy go jako najlepszego przyjaciela i świetnego aktora
 - mówił odprawiający mszę żałobną biskup częstochowski ks. Antoni Długosz (64 l.).

Przy muzyce granej przez góralską kapelę z Zakopanego,
 urnę z prochami aktora złożono do rodzinnego grobu.

autor: SB
Pozdrawiam :))
"Starsza Letnia Miotełka"

Online Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26253
Ku Pamięci Tych, którzy odeszli (*)
« Odpowiedź #73 dnia: Grudzień 06, 2005, 10:10:03 am »
Wspomnienia o Marku Perepeczce

Marek Perepeczko  

Przystojny, utalentowany, inteligentny, mógł zrobić wielką karierę. Zamiast tego zdarzało mu się doświadczać biedy i samotności. Ale nie czuł żalu do losu. Cieszył się tym, co miał. Do szczęścia wystarczyły mu lampka czerwonego wina, Mozart, głos ukochanej Agnieszki w słuchawce telefonu.
Cytuj
....„To był dusza człowiek”.....

...."Nawet gdybym chciał o nim powiedzieć choć jedno złe słowo, to nie mogę, bo on na to nie zasługuje”....
Pozdrawiam :))
"Starsza Letnia Miotełka"

Online Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26253
Ku Pamięci Tych, którzy odeszli (*)
« Odpowiedź #74 dnia: Styczeń 14, 2006, 05:26:31 pm »
Alicja napisała:


"..Zawsze odchodzą ci, na których nam najbardziej zależy,
Zawsze ci, którym nie zdążyliśmy wszystkiego powiedzieć,
Nigdy nie wrócą ci, na których najbardziej czekamy,   
Nikt nam nie odda chwil już raz zmarnowanych..."
 
 10 stycznia 2006 roku zmarł nagle Józek Kaniecki-jeden z członków
"Gdańskiej Formacji Szantowej"

 

 
"i tylko czasem ktoś zmęczony rejsem(...)
 w milczeniu wspina się na reje te niebieskie.."- a mieliśmy się się spotkać w Krakowie...do zobaczenia..tam..
 



/Post Alicji w całości przeniesiony z wątku Żagle /
Pozdrawiam :))
"Starsza Letnia Miotełka"

Offline Ulka

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 10988
Zmarł ksiądz Jan Twardowski
« Odpowiedź #75 dnia: Styczeń 18, 2006, 10:04:05 pm »
Zmarł ksiądz Jan Twardowski  

W Warszawie zmarł ksiądz Jan Twardowski. Miał 90 lat. Wiersze księdza Twardowskiego czytają dorośli i dzieci.
Jan Twardowski zadebiutował w 1936 roku tomikiem wierszy "Powrót Andersena", jednak podczas wojny cały nakład jego wierszy zaginął.


Studiował filologię polską i teologię na Uniwersytecie Warszawskim. W okresie okupacji hitlerowskiej był żołnierzem Armii Krajowej, walczył w Powstaniu Warszawskim. W 1948 roku przyjął święcenia kapłańskie. Jego wiersze zaczęły się ukazywać od 1945 roku na łamach różnych pism, między innymi "Tygodnika Powszechnego".

Szerszym rzeszom czytelników stał się znany na początku lat 60-tych, a wydany 10 lat później tom "Znaki ufności" przyniósł księdzu Twardowskiemu ogromną popularność. Zainteresowanie czytelników wzbudzały jego kolejne zbiory: "Niebieskie okulary", "Rachunek dla dorosłego", "Który stwarzasz jagody", "Nie przyszedłem pana nawracać".

Ksiądz Twardowski był wiele lat rektorem kościoła sióstr Wizytek w Warszawie, gdzie głosił kazania dla dzieci. Właśnie im zadedykował dwa zbiory wierszy: "Zeszyt w kratkę" oraz "Patyki i patyczki".

W 1980 roku poeta otrzymał nagrodę PEN-Clubu im. Roberta Gravesa za całoksztalt twórczości. Był również laureatem wielu innych nagród, między innymi, Medalu im. Janusza Korczaka, Nagrody Fundacji Alfreda Jurzykowskiego. W 1996 roku dzieci wyróżniły księdza Jana Twardowskiego Orderem Uśmiechu. W 2000 roku otrzymał nagrodę IKAR, a w 2001 roku został laureatem nagrody TOTUS, nazywanej "katolickim Noblem".

Zdaniem krytyków, fenomen poezji księdza Twardowskiego polega na prostocie i mistrzowskim wyrażaniu tego, co dane jest mu intuicyjnie poznać. Jan Twardowski był poetą uśmiechu i niemal dziecięcej naiwności, czym zjednywał sobie czytelników, a jak sam mówił - czasem budzi ich sumienia.

Pytany o swoją twórczość, ksiądz Twardowski mówił: "wszystko cokolwiek mi się udaje nie jest moją zasługą. Gdy patrzę na życie, odnoszę wrażenie, że korzystałem z ciągłej protekcji Pana Boga".

http://wiadomosci.onet.pl/1232270,11,item.html
Ulka-Darek30mpdz & Magda31 &   wspomnienia

Online Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26253
Ku Pamięci Tych, którzy odeszli (*)
« Odpowiedź #76 dnia: Styczeń 18, 2006, 10:54:24 pm »
"Już Jesteś po tamtej stronie...
Tu zostaną wspomnienia
i wiersze po Tobie...
"



Jan Twardowski
Pozdrawiam :))
"Starsza Letnia Miotełka"

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
Ku Pamięci Tych, którzy odeszli (*)
« Odpowiedź #77 dnia: Styczeń 18, 2006, 11:29:48 pm »
Niech odpoczywa w Panu.

Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Offline ilonadora

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 8423
    • http://wwwmojedzieciaki.blox.pl/html
Ku Pamięci Tych, którzy odeszli (*)
« Odpowiedź #78 dnia: Styczeń 19, 2006, 11:36:48 am »
Niech spoczywa w pokoju
"Być bohaterem przez minutę, godzinę, jest o wiele łatwiej niż znosić trud codzienny w cichym heroizmie."
Ilonadora i czwórka pociech

Offline Majka_Cz

  • Raczkujący bywalec
  • **
  • Wiadomości: 113
Ku Pamięci Tych, którzy odeszli (*)
« Odpowiedź #79 dnia: Styczeń 24, 2006, 11:16:15 am »
Majka_Cz
Mózgowe porażenie dziecięce, epilepsja, urostomia zrobiona metodą brickera, niestabilność kręgów szyjnych, torbiel w głowie, dyskalkulia

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
Ku Pamięci Tych, którzy odeszli (*)
« Odpowiedź #80 dnia: Styczeń 29, 2006, 03:51:18 pm »
W katastrofie hali wystawowej w Katowicach zginęło co najmniej 65 osób
- poinformował rzecznik wojewody śląskiego Krzysztof Mejer.

Tragedia w Katowicach
65 ofiar katastrofy budowlanej w Katowicach



http://www.ewa.bicom.pl/karaoke2/k001.htm
"Nieśmiertelni" słowa Edyta Górniak
strona  i wykonanie Ewa Białek
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Offline kinga34

  • User z prawami do pisania
  • Raczkujący Gadacz
  • ****
  • Wiadomości: 548
Ku Pamięci Tych, którzy odeszli (*)
« Odpowiedź #81 dnia: Styczeń 30, 2006, 12:36:48 am »
  •  
  • .....
Kinga-Aga l.19, Daria l.16(Epi!) i Fifi l.8 (wspomnienia

Offline ilonadora

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 8423
    • http://wwwmojedzieciaki.blox.pl/html
Ku Pamięci Tych, którzy odeszli (*)
« Odpowiedź #82 dnia: Styczeń 30, 2006, 12:49:52 am »
"Być bohaterem przez minutę, godzinę, jest o wiele łatwiej niż znosić trud codzienny w cichym heroizmie."
Ilonadora i czwórka pociech

Offline Katarzynka

  • Aktywny Gadacz
  • *****
  • Wiadomości: 748
Ku Pamięci Tych, którzy odeszli (*)
« Odpowiedź #83 dnia: Styczeń 30, 2006, 04:06:38 pm »
"Zapalamy zasmuceni małe lampki - znak żałoby"...
Mama Oleńki ZD 5 lat i Łukasza 9 lat

Offline agnes

  • Raczkujący bywalec
  • **
  • Wiadomości: 278
Ku Pamięci Tych, którzy odeszli (*)
« Odpowiedź #84 dnia: Styczeń 30, 2006, 05:15:17 pm »
i my poruszeni...

Offline Majka_Cz

  • Raczkujący bywalec
  • **
  • Wiadomości: 113
Ku Pamięci Tych, którzy odeszli (*)
« Odpowiedź #85 dnia: Luty 01, 2006, 04:44:28 pm »
Majka_Cz
Mózgowe porażenie dziecięce, epilepsja, urostomia zrobiona metodą brickera, niestabilność kręgów szyjnych, torbiel w głowie, dyskalkulia

Offline kluseczka

  • User z prawami do pisania
  • Raczkujący Gadacz
  • ****
  • Wiadomości: 295
Ku Pamięci Tych, którzy odeszli (*)
« Odpowiedź #86 dnia: Luty 01, 2006, 05:56:33 pm »
I my się dołaczamy dla wszystkich rodzin które utraciły swoich bliskich,wyrazy współczucia.
Izabela mama Kubusia z Gdańska

Offline ilonadora

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 8423
    • http://wwwmojedzieciaki.blox.pl/html
Ku Pamięci Tych, którzy odeszli (*)
« Odpowiedź #87 dnia: Luty 03, 2006, 12:12:53 pm »
Pożegnanie ks. Twardowskiego
 
 

W warszawskim kościele wizytek zakończyła się Msza św. w intencji ks. Jana Twardowskiego. Przewodniczył jej bp Marian Duś z archidiecezji warszawskiej. Świątynia, której ks. Twardowski był wieloletnim rektorem, była wypełniona po brzegi.
"Ks. Twardowski bardzo sobie cenił kapłaństwo, było dla niego taką samą tajemnicę jak wiara. Kiedy tylko mógł służył posługą kapłańską w konfesjonale. Nawet w przeddzień śmierci powiedział, że kiedy poczuje się lepiej pójdzie spowiadać" - mówił w homilii bp Duś.

W mszy św. uczestniczyli m.in. duchowni i uczniowie ze szkół noszących imię ks. Twardowskiego. Przybyła także reprezentacja uczniów warszawskiego Liceum im. Tadeusza Czackiego, którego ks. Twardowski był absolwentem. Poetę-kapłana żegnały także setki warszawiaków z kwiatami - w tym wielu studentów i uczniów.Po mszy trumnę z ciałem księdza Twardowskiego, niesioną przez kleryków, wyprowadzono z kościoła. Uformował się orszak, by odprowadzić ją do bazyliki św. Krzyża, gdzie odprawiona zostanie msza św. żałobna.


onet


Odwrotnie
Ten, kto umiera, odchodzi przez grzeczność i ustępuje miejsca drugim

„Czym jest śmierć? Jest drogą bez powrotu. Podróżą w jednym kierunku – do Boga. Życie po śmierci jest jedną z największych tajemnic wiary (...). Śmierć nie jest wrogiem życia. Dzięki śmierci człowiek żyje. Gdyby wszyscy powołani do życia żyli – podusilibyśmy się na świecie z braku miejsca. Ten, kto umiera, odchodzi przez grzeczność i ustępuje miejsca drugim”.Tak kiedyś, w jakimś kazaniu u warszawskich Wizytek, powiedział ksiądz Jan Twardowski. Jego kazania zwykle były i poważne, i trochę zabawne. Teraz, kiedy on sam „odszedł przez grzeczność i ustąpił miejsca innym”, to kazanie jest już tylko poważne.

 
Miejsca, które „przez grzeczność ustąpił innym”, nikt inny nie zajmie. Mamy wprawdzie wielu księży i wielu poetów, mamy całkiem sporo księży-poetów, jednak miejsce księdza Twardowskiego zawsze będzie jego. Mało któremu poecie (a już chyba żadnemu księdzu-poecie) udało się zająć tak wiele miejsca w sercach i myślach ludzi. Księdzu Twardowskiemu udało się to bardzo dawno temu. Mam np. przepisany na maszynie (!) i zgrabnie oprawiony tomik jego poezji. Na stronie tytułowej: „Przepisane ze zbiorku: »Znaki ufności« i z zamieszczonych w »Tygodniku Powszechnym«. Wrocław – luty 1977 J.M.”. 115 stron. Kim jest J.M., który to zebrał i przepisał? Nie wiem, nie pamiętam. Mam też tomik „W kolejce do nieba”, przepisany na maszynie i powielony w Warszawie w roku 1980. Otwierają go wiersze po raz pierwszy wydrukowane w „Tygodniku” na Wielkanoc 1946: „Piosenka z Powstania”, „Nocą klękasz...” i „Kolumna Zygmunta”. Pod tymi wierszami ręcznie dopisana data: 1944.

Tak się tworzyło jego miejsce. Na powielaczu, na maszynie, w „Tygodniku”, w niewielkich nakładach... radośnie witane, poszukiwane, czytane. Wielkie nakłady, dawnych i nowych wierszy, coraz staranniej i ładniej wydawane, to kwestia ostatnich piętnastu lat. Tym wydaniom od początku towarzyszyła i towarzyszy wielka fala zainteresowania jego poezją. Kiedy na początku lat 90. stał się już łatwo dostępny, ksiądz Twardowski przecież był obecny. Czytany, przepisywany, powielany, cytowany i kochany.

Co on sam sądził o swojej twórczości? „Jeden z moich profesorów powiedział mi kiedyś: – Cokolwiek napiszesz – jedni powiedzą, że to, co napisałeś, jest dobre, inni, że takie sobie, jeszcze inni, że do niczego – i wszystkie oceny będą słuszne”. On naprawdę tak myślał. Tekst (kazanie?), z którego pochodzi to wspomnienie, nosi tytuł „Autoironia”. Tak, miał do siebie dystans. Co myślał o swoim niebywałym sukcesie wydawniczym? Odnosiłem wrażenie, że wciąż się nim dziwił, chociaż i oczywiście cieszył. „Wciąż chcę pisać lepiej – wyznawał w czerwcu 2005. – W dzisiejszym świecie spotykamy się z twórczością cenionych nieraz umysłów, zarażonych jednak rozpaczą i niewiarą. Wiersz religijny może się wydać za słaby, zbyt zagłuszony.

więcej w onet wiadomości
"Być bohaterem przez minutę, godzinę, jest o wiele łatwiej niż znosić trud codzienny w cichym heroizmie."
Ilonadora i czwórka pociech

Offline beszka

  • User z prawami do pisania
  • Raczkujący Gadacz
  • ****
  • Wiadomości: 407
Księża z mojej diecezji
« Odpowiedź #88 dnia: Luty 22, 2006, 05:22:13 pm »
Swieć Panie nad ich duszą.Ks.Dariusza znałam był u nas po kolędzie,wspaniały człowiek.

Offline beszka

  • User z prawami do pisania
  • Raczkujący Gadacz
  • ****
  • Wiadomości: 407
Ku Pamięci Tych, którzy odeszli (*)
« Odpowiedź #89 dnia: Luty 22, 2006, 05:28:30 pm »
Tu ich stronahttp://republika.pl/bajkal2001/uczestnicy/index.uczestnicy.html

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
Ku Pamięci Tych, którzy odeszli (*)
« Odpowiedź #90 dnia: Luty 22, 2006, 05:28:48 pm »
Odnoszę wrażenie, że ominęłaś coś w tekście, który chciałaś nam przekazać.
Czyżby śmierć?
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Offline beszka

  • User z prawami do pisania
  • Raczkujący Gadacz
  • ****
  • Wiadomości: 407
Ku Pamięci Tych, którzy odeszli (*)
« Odpowiedź #91 dnia: Luty 22, 2006, 05:38:16 pm »
Tak,jestem zdenerwowana,zapomiałam,przepraszam.

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
Ku Pamięci Tych, którzy odeszli (*)
« Odpowiedź #92 dnia: Luty 22, 2006, 06:16:35 pm »
Napisz co się stało?
Mamy kącik "Wielcy nieobecni"  i tam przeniosę ten wątek.

Poprawiam adres strony, który podałaś
http://republika.pl/bajkal2001/uczestnicy/index.uczestnicy.html
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Offline beszka

  • User z prawami do pisania
  • Raczkujący Gadacz
  • ****
  • Wiadomości: 407
Ku Pamięci Tych, którzy odeszli (*)
« Odpowiedź #93 dnia: Luty 22, 2006, 07:58:21 pm »
w wiadomościach bębnią, że zidentyfikowano ciała dwóch księży, którzy niedawno zaginęli w Gruzji. Chcieli zdobyć szczyt Kabeku. Obaj byli z mojej diecezji

Offline Anna

  • User z prawami do pisania
  • Weteran
  • ******
  • Wiadomości: 4459
Ku Pamięci Tych, którzy odeszli (*)
« Odpowiedź #94 dnia: Luty 22, 2006, 08:17:50 pm »
Bardzo mi przykro. :cry:  

Beszka:

Cytuj
Ks.Dariusza znałam był u nas po kolędzie,wspaniały człowiek


Tak często Ci najlepsi odchodzą najszybciej.


Offline BasiaB

  • User z prawami do pisania
  • Wyjadacz
  • *****
  • Wiadomości: 2721
    • http://www.michalek_b.republika.pl/index.html
Ku Pamięci Tych, którzy odeszli (*)
« Odpowiedź #95 dnia: Luty 23, 2006, 07:56:23 pm »
Basia - mama Michałka z ZD lat 15

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
Ku Pamięci Tych, którzy odeszli (*)
« Odpowiedź #96 dnia: Luty 23, 2006, 08:05:47 pm »
Dzięki za scalenie tematów.



Od naszej Ewy Białek - po tragedii w Katowicach (choć nie tylko)
"Nieśmiertelni" -  słowa Edyta Górniak, strona i wykonanie Ewa Białek
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Offline ilonadora

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 8423
    • http://wwwmojedzieciaki.blox.pl/html
Ku Pamięci Tych, którzy odeszli (*)
« Odpowiedź #97 dnia: Marzec 03, 2006, 09:01:40 pm »
Zmarł aktor Krzysztof Kołbasiuk



Aktor Krzysztof Kołbasiuk, znany między innymi z roli Łukasza Zbożnego w telewizyjnym serialu "Dom", zmarł w Warszawie, w wieku 54 lat - poinformował Teatr Polski w Warszawie, na którego deskach aktor występował jeszcze w czwartek wieczorem.
Kołbasiuk grał w czwartek w spektaklu "Zielona Gęś" Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego, w reżyserii Jarosława Kiliana. Partnerowała mu m.in. Irena Kwiatkowska. "Zagrał w tym spektaklu brawurowo" - podkreślił Jerzy Jaroszyński z Teatru Polskiego. W "Zielonej Gęsi" miał wystąpić także w piątek.


24 stycznia odbyła się w tym teatrze premiera kameralnego spektaklu Yasminy Rezy "Przypadkowy człowiek". Kołbasiuk grał w nim z Grażyną Barszczewską - stworzyli role dwojga ludzi, których zetknął ze sobą przypadek - znanego pisarza i zafascynowanej jego twórczością intrygującej kobiety. Na 18 marca Teatr Polski zaplanował premierę "Kordiana" Juliusza Słowackiego w reżyserii Pawła Passiniego - Kołbasiuk miał w tym spektaklu wcielić się w rolę Prezesa.

Krzysztof Kołbasiuk urodził się w 1952 roku w Szczecinie. Ukończył Państwową Wyższą Szkołę Teatralną w Warszawie. Jako aktor teatralny debiutował w 1976 w warszawskim Teatrze na Woli, w spektaklu "Pierwszy dzień wolności" według Leona Kruczkowskiego, w realizacji Tadeusza Łomnickiego.

W Teatrze na Woli grał do roku 1985. Następnie związał się z warszawskim Teatrem Nowym (1985-1990) i warszawskim Teatrem Dramatycznym (do 1996 roku). W Teatrze Polskim występował od 1999 roku.

Na szklanym ekranie wystąpił po raz pierwszy w 1976 roku w serialu "Daleko od szosy". Rok później zagrał oficera w fabularyzowanym filmie dokumentalnym "Raszyn 1809". Pojawił się także w serialach "Doktor Murek"(1979), "Tajemnica Enigmy"(1979), "W Labiryncie" (1988-1991) i "Dom" (1980-2000) - rola Łukasza Zbożnego w tym ostatnim przyniosła mu dużą popularność widzów.

Na dużym ekranie zagrał m.in. w "Ogniem i mieczem" Jerzego Hoffmana (1999) i "Panu Tadeuszu" Andrzeja Wajdy (1999, jako Jan Henryk Dąbrowski).
"Być bohaterem przez minutę, godzinę, jest o wiele łatwiej niż znosić trud codzienny w cichym heroizmie."
Ilonadora i czwórka pociech

Online Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26253
Ku Pamięci Tych, którzy odeszli (*)
« Odpowiedź #98 dnia: Marzec 09, 2006, 06:22:26 pm »



Czwartek, 9 marca 2006, 18:17
Zmarła aktorka Hanka Bielicka

91-letnia aktorka zmarła dzisiaj w warszawskim szpitalu przy Banacha. Choć przez całe zawodowe życie związana była z teatrem,
zyskała ogromną popularność dzięki estradzie i radiowemu "Podwieczorkowi przy mikrofonie".


Hanka Bielicka urodziła się pod Łomżą. Przed wojną ukończyła romanistykę i Państwowy Instytut Sztuki Teatralnej w Warszawie. Choć przez całe zawodowe życie związana była z teatrem, zyskała ogromn popularność dzięki estradzie i radiowemu "Podwieczorkowi przy mikrofonie".

Bogdan Brzeziński specjalnie dla niej stworzył postać Dziuni Pietrusińskiej, komentującej rzeczywistość sąsiedzką i ogólnospołeczną. W tej roli bawiła publiczność i słuchaczy radiowego "Podwieczorku" przez 25 lat. Dochodziły do tego występy estradowe w całej Polsce i za granicą.

Film okazał się "uboczną" formą jej artystycznej działalności choć zagrała m.in.: w serialach "Wojna domowa", "Palce lizać", "Badziewiakowie", czy też wcześniej w filmach "Zakazane piosenki", "Celuloza", "Cafe pod Minogą", "Małżeństwo z rozsądku" i w 1969r. słynną ciotunię w "Panu Wołodyjowskim". Żr



Pozdrawiam :))
"Starsza Letnia Miotełka"

Offline dana

  • Raczkujący Gadacz
  • ****
  • Wiadomości: 580
Ku Pamięci Tych, którzy odeszli (*)
« Odpowiedź #99 dnia: Marzec 09, 2006, 08:37:33 pm »
Niesamowite 'Zelazna dama polskiej sceny'.Wiadomosc bardzo mnie zasmucila tak jak wszystkie poprzednie......
odrobinka miłości
Dana -mama Sary z ZD.5.lat.

 

(c) 2003-2017 Team Dar Życia :: nota prawna :: o plikach Cookies :: biuro@darzycia.pl
Polecamy:   Forum o zwierzętach