Ogłoszenia Zwierzęta
Aktualności: Usługi detektywistyczne tylko  ze sprawdzonym biurem Detektyw Warszawa polecamy tego detektywa.

Autor Wątek: Wady wymowy: Jąkanie, seplenienie  (Przeczytany 19440 razy)

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
Wady wymowy: Jąkanie, seplenienie
« dnia: Październik 21, 2003, 10:44:17 pm »
Cytuj
Przyczyny jąkania się nie są do końca znane. Może nim być osłabienie układu nerwowego, powikłania okołoporodowe, niedotlenienie mózgu, zakłócenia w koordynacji mięśni. Jąkanie może rozwinąć się po silnym przeżyciu w dzieciństwie, np. wystraszeniu się.

Ostatnio naukowcy, porównując mózgi osób jąkających się i zdrowych za pomocą rezonansu magnetycznego, odkryli, że przyczyną wad wymowy może być problem w połączeniu między pewnymi częściami mózgu: w jednej części rodzi się chęć wypowiedzenia konkretnego zdania, a informacja o tym przesyłana jest do innego miejsca, gdzie myśli przerabiane są na słowa. U jąkających się ta informacja jest za słaba i mówienie "nie zaskakuje" od razu.


Jąkać się można na trzy sposoby:
klonicznie- wtedy powtarza się pierwszą sylabę w wyrazie (ma...ma...mama),
tonicznie- wtedy stara się na siłę wypchnąć z siebie słowo (m...m...mama)
lub kloniczno-tonicznie"
Skąd się bierze jąkanie - tom 21-10-2003

Zminiaturyzowany aparat do leczenia wad wymowy przygotowują naukowcy z Politechniki Gdańskiej. Produkcja ma ruszyć pełną parą wiosną przyszłego roku
Koniec problemów z jąkaniem? - Tomasz Żuradzki 21-10-2003,Gazeta.pl > Zdrowie > Medycyna
Komentuje Andrzej Wójtowicz z Polskiego Związku Jąkających się - not. tom 21-10-2003

Skąd się bierze jąkanie- not. tom 21-10-2003

Komentuje prof. Bogusław Adamczyk - autor metody "echo" w terapii jąkania, do 30. roku życia się jąkał, dziś mówi płynnie - not. tom 21-10-2003
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Pan Rajek

  • to weteran
  • polecający usługi
  • *******

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
Wady wymowy: Jąkanie, seplenienie
« Odpowiedź #1 dnia: Październik 22, 2003, 01:03:07 pm »
z postu Ulki:

Zminiaturyzowany aparat do leczenia wad wymowy przygotowują naukowcy z Politechniki Gdańskiej. Produkcja ma ruszyć pełną parą wiosną przyszłego roku.
Koniec problemów z jąkaniem? - Tomasz Żuradzki 21-10-2003, gazeta.pl Nauka
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
Międzynarodowy Dzień Osób Jąkających Się
« Odpowiedź #2 dnia: Październik 22, 2003, 01:07:41 pm »
Filip Wojdan ma 16 lat i chodzi do Liceum Batorego. Jest pewny siebie, lubi żartować. - Jak sięgam pamięcią, zawsze miałem kłopoty z mówieniem - te słowa wypowiada bez jąkania, za to w zwolnionym tempie. To efekt trzech miesięcy terapii.

- Jąkanie przeszkadzało, ale dało się z nim żyć. Pojawiało się głównie w sytuacjach stresowych: odpytywania w szkole, przy nieznajomych, podczas odbierania telefonu. Często kompletnie uniemożliwiało porozumienie się.

Międzynarodowy Dzień Osób Jąkających Się - Iwona Dudzik 22-10-2003, Gazeta.pl > Warszawa > Aktualności
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
Wady wymowy: Jąkanie, seplenienie
« Odpowiedź #3 dnia: Grudzień 01, 2003, 06:47:04 pm »
Seplenienie międzyzębowe – norma wiekowa czy patologia? - Elżbieta Stecko¹, Maria Hortis-Dzierzbicka²

¹ Pomagisterskie Studium Logopedyczne Instytutu Języka Polskiego Uniwersytetu Warszawskiego i Centrum Metodyczne Pomocy Psychologiczno-Pedagogicznej Ministerstwa Edukacji Narodowej

² z Kliniki Chirurgii Dzieci i Młodzieży Instytutu Matki i Dziecka w Warszawie – Centrum Wad Twarzoczaszki
Kierownik Kliniki: doc. dr hab. n. med. Zofia Dudkiewicz
źródło: Nowa Pediatria zeszyt 18 (1/2000)
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Offline marias52

  • Raczkujący Gadacz
  • ****
  • Wiadomości: 509
Wady wymowy: Jąkanie, seplenienie
« Odpowiedź #4 dnia: Luty 22, 2004, 08:56:54 pm »
No wlsnie o to mi chodzilo w koncu znalazlam dziekuje bardzo Soniu.
Pozdrawiam
Maria mama Izy/9,5roku/ zZd

Offline Ulka

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 10988
Eksperyment neurologiczny wykazał, że brak płynności mowy bi
« Odpowiedź #5 dnia: Lipiec 30, 2004, 11:50:19 am »
Eksperyment neurologiczny wykazał, że brak płynności mowy bierze początek w mózgu
Słowa na raty


Jąkanie się to proces dotykający nie tylko mówienia, ale również myślenia. Nawet wtedy, gdy osoba jąkająca się nie wypowiada głośno słów i zdań, ale "mówi je w myślach" - jej mózg pracuje inaczej niż mózg osoby nieobciążonej tą wadą. Taki człowiek zacina się również w myślach.

Badania tego zagadnienia przeprowadził zespół amerykańskich uczonych z Uniwersytetu Johna Purdue w West Lafayette w stanie Indiana, kierowała nim prof. Christine Weber-Fox. Wyniki opublikuje sierpniowy numer czasopisma "Journal of Speech, Language and Hearing".

Profesor Lillia Arutiunian z Uniwersytetu w Moskwie od 40 lat prowadzi badania zjawiska jąkania i opracowuje metody leczenia. Jej zdaniem jąkanie dotyczy wielu funkcjonalnych systemów organizmu i albo gruntownie zniekształca ich pracę, albo jest wynikiem ich zakłóconej pracy.
Profesor Arutiunian podkreśla, że jedną z głównych cech trwałego stanu patologicznego, jakim jest jąkanie, jest jego skłonność do samostanowienia i samopodtrzymywania, dlatego pokonywanie jąkania jest tak złożone. - Można przypuszczać, że w przypadku jąkania stały stan patologiczny kształtuje się w rezultacie ustawicznego hiperaktywnego połączenia struktur limbicznych z aktem werbalizacji, czyli wypowiadania słów i zdań (układ limbiczny znajduje się między pniem mózgu i podwzgórzem a korą nową, kontroluje emocje i popędy organizmu, a także częściowo pamięć).

Od momentu aktywnego włączenia się układu limbicznego w akt mowy jąkanie staje się mechanizmem trudno odwracalnym. -

 
Dziwna choroba

Neurolodzy, psychiatrzy, logopedzi wiedzą, że istnieje w praktyce wiele przyczyn powodujących "zacinanie się". Może być ono spowodowane przyczynami fizjologicznymi, urazem psychicznym, sytuacją traumatyczną, strachem - choćby przed psem - czy nerwicami związanymi z chodzeniem do szkoły. Wiadomo, że niedobór witaminy B 12 zaburza funkcjonowanie mózgu i układu nerwowego, co w rezultacie prowadzi między innymi do irytacji, lęków, jąkania się.

Według tradycyjnego, powszechnie panującego poglądu jąkanie jest rezultatem nieprawidłowego funkcjonowania aparatu mowy. Najczęściej przyjmowana definicja jąkania mówi o "zaburzeniu płynności, tempa i rytmu mówienia spowodowanym nadmiernym napięciem mięśni oddechowych, fonacyjnych i artykulacyjnych". Jednak ta opisowa definicja nie wyjaśnia, co jest przyczyną dyskoordynacji ruchów mięśni aparatu mowy. W wielu przypadkach powodem jąkania rzeczywiście jest nerwica - wówczas podstawową metodą leczenia musi być psychoterapia. Jeżeli natomiast jąkanie ma przyczynę fizjologiczną, czyli jest patologiczną niepłynnością mówienia - wówczas terapia opiera się na treningu płynności wymowy słów i zdań. Jednak dla wielu teoretyków i praktyków istniejące definicje nie sięgają sedna problemu, oczekują oni, że badania neurofizjologiczne, a może akustyczne, pozwolą odkryć najgłębszą, pierwotną przyczynę jąkania.

Eksperyment

Wszystko wskazuje, że właśnie do tego doszło. Z najnowszych amerykańskich badań wynika, że jąkanie się to nie tylko dyskoordynacja aparatu mowy, czyli nadmierne napięcie mięśni oddechowych, fonacyjnych i artykulacyjnych. Ma ono bardzo głębokie podłoże neurologiczne. Badania objęły 22 osoby, połowa z nich się jąkała. Eksperyment polegał na tym, że wszyscy mieli wskazać pary słów rymujących się, wyświetlanych na komputerowym ekranie, ale bez odczytywania ich na głos. W niektórych parach, mimo że pisownia wyrazów była podobna, różnice w wymowie powodowały brak rymu. W innych parach słów było odwrotnie, przy różnicach w pisowni wymowa sprawiała, że słowa rymowały się. Były także pary słów, które nie miały podobnej ani pisowni, ani wymowy. Wreszcie, były pary słów rzeczywiście rymujących się, to znaczy wyglądających podobnie i podobnie wymawianych.

Odpowiedź polegała na przyciśnięciu odpowiedniego klawisza. Chodziło o określenie zdolności przekładania pisowni na wymowę - ale bez werbalizacji, czyli w myślach. W czasie eksperymentu, za pomocą przymocowanych do głowy elektrod, mierzono elektryczną aktywność mózgu (odpowiednich grup komórek) osób biorących w nim udział. Równocześnie oceniano dokładność odpowiedzi i szybkość reakcji.

Najbardziej skomplikowanym zadaniem była ocena wyrazów o podobnej pisowni, ale nietworzących rymów ze względu na odmienną wymowę. W tym przypadku osoby jąkające się udzielały odpowiedzi zdecydowanie wolniej, przy pozostałych zadaniach czas reakcji obu grup był podobny.

W trakcie eksperymentu znacznie wzrosła aktywność prawej półkuli mózgowej u osób jąkających się. Z dotychczasowej wiedzy neurologicznej wynika, że prawa półkula ma mniejsze znaczenie dla zdolności językowych. Z eksperymentu wynika, że mimo to prawa półkula jest w stanie rekompensować niedostateczną aktywność lingwistyczną lewej.

- Uzyskane przez nas wyniki wskazują, że mózg osób jąkających się przetwarza informacje w inny sposób niż mózg osób mówiących płynnie, nawet wtedy, kiedy wyłącznie myślą o zadaniu językowym, gdy "mówią w myślach" - zauważa prof. Christine Weber-Fox.

Amerykańscy naukowcy zamierzają teraz sprawdzić, czy mózg jąkających się pracuje inaczej jedynie podczas czytania zdań i wyrazów, czy również w trakcie ich słuchania.

Pół miliona

Skłonność do jąkania się ujawnia się już w wieku przedszkolnym, częściej u chłopców niż u dziewczynek. Nie wiadomo, ile osób się jąka. W Polsce, szacunkowo, jest to przypadłość dotycząca od jednego do dwóch procent ludzi dorosłych i około czterech procent dzieci, w sumie w naszym kraju jest to blisko pół miliona osób. Z danych szacunkowych wynika, że blisko trzy czwarte dzieci jąkających się samoistnie bez leczenia wyrasta z tej przypadłości przed ukończeniem czwartego roku życia. Osoby jąkające się często są uzdolnione językowo, nie sprawia im trudności przyswajanie zasad gramatyki i rozróżnianie dźwięków. -

http://www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_040730/nauka/nauka_a_1.html
Ulka-Darek30mpdz & Magda31 &   wspomnienia

Offline Ulka

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 10988
Od informacji daleko do terapii
« Odpowiedź #6 dnia: Lipiec 30, 2004, 11:52:27 am »
Od informacji daleko do terapii

Doktor Anna Chodakowska, Klinika Neurologii Centralnego Szpitala Klinicznego MSWiA w Warszawie
Od informacji daleko do terapii

Rz: W jaki sposób wiadomość o związku jąkania się z pracą mózgu przełoży się na działania terapeutyczne?

ANNA CHODAKOWSKA: Przede wszystkim, muszę to powiedzieć bardzo dobitnie, od tego rodzaju informacji do terapii droga jeszcze bardzo daleka i wcale nie jest pewne, iż droga taka w ogóle istnieje lub zostanie utorowana.

Tego rodzaju informację lekarz terapeuta musi traktować jako wstępną, jeśli nawet nie przedwstępną. Tak sformułowane doniesienie nie wnosi jeszcze niczego, co mogłoby posłużyć do tworzenia jakiegoś nowego sposobu leczenia.

Wobec tego, czego brakuje informacji amerykańskich badaczy o jąkaniu się w myślach?

- Tej informacji niczego nie brakuje, jest rezultatem procesu naukowego, pewnym ogniwem, do którego stopniowo muszą zostać dołączone inne. Przede wszystkim powinny zostać dokonane analizy czynnościowe, na poziomie neuropsychologicznym. Jest to bardzo wąska, specjalistyczna dziedzina wiedzy, umożliwia skorelowanie - na podstawie badania psychologicznego - biochemicznej reakcji mózgu w przypadku trudności w werbalizowaniu myśli. Mówimy wówczas - najogólniej - o neuroobrazowaniu. Neuropsychologiczne badanie umożliwia określenie miejsca uszkodzenia mózgu czy jego niewłaściwego funkcjonowania, związanego z jakimś wydarzeniem - w tym przypadku, z jąkaniem się.

W których krajach na świecie istnieją takie możliwości?

Akurat w tym zakresie nie musimy daleko szukać, w Polsce pracuje wielu znakomitych specjalistów w tej dziedzinie, zresztą nie tylko w Warszawie. W naszym kraju dostępny jest również sprzęt najnowszej generacji. Jeśli terapia - rozmawiamy cały czas o jąkaniu się - miałaby opierać się na analizie pracy mózgu, to - po pierwsze - bez rezonansu magnetycznego nie ma w ogóle o czym mówić, a po drugie - trzeba już sięgać po techniki nowocześniejsze. Komputerowa analiza obrazów zastąpiła obrazowanie narządów na kliszy fotograficznej, a wprowadzenie tomografii izotopowej SPECT (single photon emission computer tomography) i PET (positon emission tomography) zdecydowanie poprawiło jakość technik obrazowania medycyny nuklearnej. Dlatego trzeba sobie zdawać sprawę, że badania takie jak przedstawione przez amerykańskich badaczy ujawniają problem, sugerują, że źródło zjawiska umiejscowione jest w mózgu, ale ewentualna terapia musiałaby się opierać na bardzo precyzyjnym rozpoznaniu procesów biochemicznych zachodzących w mózgu w związku z jąkaniem się. Tymczasem do tego jeszcze daleko. ROZM. K.K.

http://www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_040730/nauka/nauka_a_2.html
Ulka-Darek30mpdz & Magda31 &   wspomnienia

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
Wady wymowy: Jąkanie, seplenienie
« Odpowiedź #7 dnia: Sierpień 03, 2004, 08:36:58 am »
KLINIKA ZABURZEŃ MOWY U DZIECI NERWICOWYCH I AUTYSTYCZNYCH - Autor : Władysław Pitak - logopeda ( Koszalin)
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Online Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26338
Wady wymowy: Jąkanie, seplenienie
« Odpowiedź #8 dnia: Marzec 13, 2005, 01:49:13 am »
 Nie wstydź się jąkania

Ty i ja. Jesteśmy częścią społeczeństwa, żyjemy obok siebie, nie różnimy się zbytnio. Kiedy jednak zaczynam mówić - zauważasz, że jestem inna. Z politowaniem patrzysz, jak próbuję przebrnąć przez kolejne słowo... Czasem nawet próbujesz pomóc, udając, że nie dostrzegasz mojego jąkania.
Cytuj
Wielu logopedów traktuje jąkanie jako nerwicę bądź jeden z jej objawów. Inni określają je jako zaburzenie komunikacji słownej, a nawet wyuczone zachowanie werbalne. Objawami jąkania są powtórzenia sylab, zwrotów bądź całych zdań, przedłużanie dźwięków, trudności z wypowiedzeniem danej litery czy wyrazu (bloki), przerywanie słów, skandowanie. Czasem zaburzeniu temu towarzyszą także mimowolne skurcze mięśni (tiki) oraz dodatkowe ruchy kończyn bądź głowy (współruchy). Niektórzy terapeuci uważają jąkanie za zaburzenie objawiające się nie tylko niepłynnością mowy, ale także nieprawidłowościami w funkcjonowaniu psychospołecznym
Pozdrawiam :))
"Starsza Jesienna Miotełka"

Online Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26338
Wady wymowy: Jąkanie, seplenienie
« Odpowiedź #9 dnia: Kwiecień 01, 2005, 11:54:07 pm »
Metody i techniki (bezpośrednie, pośrednie i kompleksowe) stosowane w terapii osób jąkających się

Terapia logopedyczna osób jąkających się jest tradycyjnie kojarzona z treningiem płynności mówienia.
 Polega on na zastosowaniu różnych metod, technik, ćwiczeń w celu ułatwienia mówienia. Są one mniej lub bardziej uporządkowane. Różnice między nimi są wyraźne lub minimalne. Nieraz pod różnymi nazwami kryją się te same metody. Innym razem pozornie nowa technika jest po prostu modyfikacją. W praktyce każda z metod ma swoich zwolenników i przeciwników.
Pozdrawiam :))
"Starsza Jesienna Miotełka"

Online Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26338
Wady wymowy: Jąkanie, seplenienie
« Odpowiedź #10 dnia: Maj 03, 2005, 04:37:50 pm »
Wady wymowy możemy usunąć
Opracowała: Ilona Lenart
Cytuj
*    Prawidłowy proces rozwoju mowy dziecka
*    Rodzaje zaburzeń mowy i ich przyczyny
*    Zaburzenia mowy a upośledzenie umysłowe
*    Jak postępować, aby rozwój mowy przebiegał prawidłowo ?
*    Jak nauczyciel może pomóc dziecku z wadą wymowy ?
*    Propozycje ćwiczeń oddechowych dla dzieci
*    Propozycje  ćwiczeń narządów artykulacyjnych
*    Wyniki badań mowy dzieci przeprowadzonych w klasach O – III  Szkoły Podstawowej w Łęce Mroczeńskiej ( woj. wielkopolskie).
Pozdrawiam :))
"Starsza Jesienna Miotełka"

Online Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26338
Wady wymowy: Jąkanie, seplenienie
« Odpowiedź #11 dnia: Październik 01, 2005, 11:30:56 pm »
Jąkanie lepiej leczyć wcześnie

Leczenie jąkania należy rozpocząć jak najwcześniej, najlepiej jeszcze zanim dziecko pójdzie do szkoły, twierdzą naukowcy.
Co dwudzieste dziecko zaczyna się jąkać zazwyczaj pomiędzy drugim i czwartym rokiem życia.


Naukowcy z uniwersytetu w Sydney przetestowali nową metodę leczenia - zwaną programem Lidcombe'a - przeznaczoną dla dzieci w wieku przedszkolnym.

Zdaniem specjalistycznego pisma British Medical Journal, metoda ta jest bardziej efektywna niż poleganie na naturalnym samowyleczeniu.

Około 80% dzieci, u których występuje jąkanie, pozbywa się go spontanicznie.

Dwie metody

Zdaniem specjalistów, w leczeniu jąkania wykorzystywane są dwie terapie.

Pierwsza zachęca rodziców, by pomagali dziecku w nauce mowy w luźnej atmosferze, bez presji.

Metoda ta jest powszechnie stosowana m.in. w Wielkiej Brytanii.

Inna metoda, jak program Lidcombe'a, zaleca, by rodzice pomagali bardziej aktywnie niwelować przejawy jąkania u dzieci.

Przyczyna jąkania nie jest znana.


Również informacje w wątku
Jakanie
Pozdrawiam :))
"Starsza Jesienna Miotełka"

Online Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26338
Wady wymowy: Jąkanie, seplenienie
« Odpowiedź #12 dnia: Październik 04, 2005, 01:46:31 am »
Cytuj
Archiwum publikacji
w serwisie Publikacje edukacyjne
Jąkanie - jedna z najczęstszych wad mowy

Zaburzeniami i wadami mowy oraz sposobem ich usuwania zajmuje się logopedia. Logopedia jest nauką o kształtowaniu prawidłowej mowy, usuwaniu wad mowy oraz nauczaniu mowy w wypadku jej braku lub utraty.

Jąkanie jest jedną z najczęściej występujących wad mowy, występującą u około 1 % ogółu ludzkości, przejawiającą się zaburzeniem płynności mowy, na skutek występowania skurczów mięśni biorących udział w mowie. U jąkającego się występują poza tym pewne zmiany psychiczne, związane z procesem komunikowania się z ludźmi, a więc lęk przed mówieniem i unikanie kontaktów mownych z otoczeniem. Czas trwania skurczu mięśni oddechowych, fonacyjnych i artykulacyjnych przy jąkaniu średniego stopnia wynosi 0,2 sekundy do 12,6 sekundy, a w ciężkich formach nawet do 90 sekund.

(...)

Pełna publikacja do pobrania bezpośrednio ze stron serwisu:

 ściągnij (ZIP - 16 KB)
Program WinZip 8.0 dostępny w Pomocy

Publikacje edukacyjne >>>
Pozdrawiam :))
"Starsza Jesienna Miotełka"

Offline Emilianka

  • User z prawami do pisania
  • Wyjadacz
  • *****
  • Wiadomości: 3124
Wady wymowy: Jąkanie, seplenienie
« Odpowiedź #13 dnia: Grudzień 13, 2006, 02:44:01 pm »
Wyleczyć jąkanie? To możliwe!

Na całym świecie jąka się ok. 4% ludzi. W Polsce jest to ponad 500 tys. Prawie każdy zna taką osobę w swoim otoczeniu. Nie każdy wie jednak, że jąkający potrafią ukrywać swoje zaburzenie. Doskonale kamuflowali się np. Marylin Monroe czy Winston Churchill.

Czym tak naprawdę jest jąkanie?
Odpowiedź na to pytanie, który dzieli naukowców i lekarzy. W logopedii jąkanie uchodzi za wadę wymowy, neurologia traktuje je jako nerwicę, a psychologia określa jako problem psychologiczny. To bardzo złożony i skomplikowany do diagnozy - mówi terapeutka mowy Ewa Galewska, która od 11 lat bada problem jąkania. Według niej jąkanie jąkanie jest zaburzeniem komunikacji w szerokim tego słowa znaczeniu. Dlaczego? Odpowiedź jest prosta. Osoba jąkająca się nie robi tego mówiąc do siebie w samotności lub śpiewając. Nie jąka się do niemowlęcia albo zwierzęcia, więc jest to dowód na to, że są momenty kiedy mówi płynnie. Gdyby jąkanie było tylko wadą wymowy – jak np. seplenienie – to byłoby wadą stałą - tłumaczy Galewska.

Jąkanie pojawia się więc w momencie oceniania przez innego człowieka – twierdzi. Kiedy dziecko bawi się zabawkami to rozmawia z sobą normalnie. Gdy podejdzie do niego mama i zapyta: „czy chcesz herbatę?”, dziecko często odpowiada: „Taaak, zzzrób mi”. Wtedy rodzice zaczynają pouczać dziecko – mówią mu „mów wolniej, wyraźniej”, „powtórz jeszcze raz” „postaraj się”. A to jest elementem negatywnej oceny - dodaje Galewska. W efekcie maluch czuje, że jest gorszy i robi coś źle - zaznacza. Zamiast mówić: „mów wolno” samemu powinno się mówić powoli lub zrobić coś, żeby to dziecko się rozluźniło i rozładowało agresję - usupełnia. Upominanie jąkających zwykle zaczyna się w domu, ale jak mówi Galewska, to dopiero początek. Potem jąkający obawiają się oceny w przedszkolu, szkole, nie odzywają się do innych, nie zawierają przyjaźni i trudno znaleźć im partnera życiowego - podkreśla.

Agnieszka Janukanis, maturzystka z Warszawy jąka się od dzieciństwa. Mówi, że duży wpływ miała na to jej babcia. Bez przerwy powtarzała mi: „przestań się jąkać, bo mnie zdenerwujesz!”. Jej nerwowość udzielała mi się i przejęłam się tak bardzo, że zaczęłam ukrywać jąkanie zamieniając trudne do wymówienia słowa na łatwiejsze. Do tego stopnia wypracowałam metodę zamieniania słów na inne, że powstała z tego cała zakonspirowana gra. Robiłam wszystko, aby nie wyglądało to na jąkanie. Wiele osób się na to nabierało - mówi Agnieszka. Natalia Pastuszak, studentka z Chełma, też pamięta zabawną sytuację związaną z zamienianiem liter i słów. Jak chciałam kupić pomidora, a wiedziałam, że zająknę się właśnie na tym słowie, to najpierw prosiłam sprzedawcę o inną rzecz, łatwiejszą do wymówienia, a potem dodawałam szybko: „i pomidora poproszę”. Tym sposobem zawsze miałam w domu mnóstwo soli i pełne kieszenie gumy do życia. Bo najłatwiej wymawiało mi się właśnie te słowa - uśmiecha się Natalia.

„Przedszkolanki zamknęły mnie w piwnicy. Od tego się zaczęło...”

Natalia, podobnie jak Agnieszka, doskonale pamięta moment kiedy zaczęła się jąkać. Byłam kilkuletnim kajtkiem - zaczyna opowiadać - wtedy wydarzyły się dwie rzeczy, które miały wpływ na moją mowę. Kiedy rodzice po raz pierwszy zostawili mnie w przedszkolu, płakałam tak długo, że opiekunki zamknęły mnie w piwnicy do czasu, aż się uspokoję. Nie powiedziałam o tym rodzicom, ale gdzieś to sobie zakodowałam. Drugim czynnikiem było to, że rodzice zostawili mnie kiedyś samą w domu. Przy łóżku stała gorąca herbata, a ja włożyłam do niej rękę i poparzyłam się. Bardzo to przeżyłam i od tego wszystko się zaczęło... - przypomina sobie 20-letnia Natalia.

Najczęściej jąkają się małe dzieci, których mózg rozrasta się najszybciej i nie nadąża za bodźcami wysyłanymi ze świata zewnętrznego. Niektóre dzieci wychodzą z tego samoistnie, a pozostałe pogłębiają swoje zaburzenie – tak jak było w przypadku Natalii, która leczyła się z jąkania w poradniach szkoły podstawowej, liceum a nawet prywatnie. Szczególnie podatne na jąkanie są osoby wrażliwe. Czynnikami wywołującymi jąkanie może być też m.in. ciężki poród, uwarunkowania genetyczne, lub przebyte choroby. Wtedy osłabiony system nerwowy w połączeniu z aktywnym rozwojem mózgu może wpłynąć na blokadę w mowie - podkreśla Ewa Galewska.

Upiorne wizyty w poradniach

Główną cechą jąkania jest to, że pojawia się i znika. Przez to usypia czujność rodziców, którzy sądzą, że to zaburzenie na pewno minie. Natalia też odwlekała podjęcie decyzji o rozpoczęciu terapii. Kilka lat temu jąkanie jeszcze mi tak nie dokuczało, więc powiedziałam rodzicom, że jeszcze trzeba z tym poczekać. Teraz żałuję, że mi ulegli i nie wysłali na siłę. Teraz miałabym to już z głowy - mówi z żalem Natalia. Najgorsze były te wszystkie lata bezskutecznych wizyt u specjalistów. Najgorzej wspominam logopedkę, która przyjmowała pacjentów w szpitalu psychiatrycznym. Rodzice zapisali mnie do niej, bo mówili, że to najlepsza lekarka w okolicy. Pierwszą wizytę u niej okropnie przeżyłam - wspomina Natalia. Niestety nie mogłam tam wejść z rodzicami. Przerażało mnie też to, że przebywałam w miejscu dla osób chorych - wzdycha. Jednak nie tylko miejsce odpychało Natalię. Strachem napawała ją także każda kolejna wizyta. Kiedy się jąkałam u niej w gabinecie, mówiła, że to moja wina, bo się nie staram. I dobijała mnie coraz bardziej - podsumowuje dziewczyna.

Zarówno Natalia, jak i Agnieszka w ubiegłym roku trafiły do gabinetu Ewy Galewskiej, która pomogła im przestać się jąkać i uczy jak panować nad swoimi reakcjami i lepiej porozumiewać z ludźmi. Leczenie zaczyna się od konsultacji i określenia typu jąkania. Czasami nazwanie czegoś po imieniu już jest odczarowaniem problemu - mówi Galewska. Kolejnym etapem jest dwutygodniowy turnus rehabilitacyjny. Przez pierwsze osiem dni uczestnicy turnusu milczą, aby zapomnieć o starym systemie mówienia i pozbyć się napięć ciała - zaznacza terapeutka. Następnym krokiem są ćwiczenia oddechowe, relaksacyjne i logopedyczne w połączeniu z psychoterapią. Na początku odbywają się w grupie, a potem wyuczone mechanizmy nowej mowy trenujemy na ulicy. Pacjent musi udowodnić sobie, że to czego się uczy działa również na poczcie, czy w banku - mówi Galewska. Po turnusie trzeba te same ćwiczenia regularnie powtarzać, bo - jak mówi terapeutka - tylko dzięki temu można przestać się jąkać.

Stresujące rozmowy przez telefon

Natalia najbardziej bała się rozmów telefonicznych. Stresowałam się do tego stopnia, że potrafiłam wyrwać kabel telefoniczny z gniazdka. Ciągle myślałam o tym, że nie będę w stanie odezwać się przez słuchawkę. Teraz po rocznej terapii jest już znacznie lepiej. Ostatnio nawet udzieliłam wywiadu radiowego - chwali się Natalia i żartuje, że na dnie każdego jąkającego się drzemie gaduła.

Natomiast Agnieszka doskonale pamięta swoje pierwsze pytania zadane przechodniom na ulicy. Kiedy podchodziłam i zadawałam pytanie w wolnym tempie to ludzie najczęściej odchodzili. Potrafili nawet wyzwać od najgorszych. Śpieszyli się, ignorowali, bali inności i śmieszności. Może sądzili, że jeśli mówię do nich wolniej to na pewno robię sobie z nich żarty - zastanawia się maturzystka.

Najważniejszym elementem ćwiczeń na tzw. „poligonie” – tak potocznie mówią uczestnicy terapii na pytania uliczne – jest nagrywanie każdej rozmowy. Zaczepiani przez nas ludzie dziwnie na to reagują, bo nie raz myślą, że są w ukrytej kamerze - śmieje się Natalia. Mniej zabawne jest to, że często nie rozumieją problemu jąkających się np. pedagodzy. W liceum nauczyciele podzielili się na wyrozumiałych, i tych perfidnych, którzy na przekór właśnie mnie brali do odpowiedzi. Pamiętam polonistkę, która postawiła mi dwóję z odpowiedzi, bo się zacięłam, choć wiedziała, że byłam przygotowana - mówi Natalia. Najgorsze jest to, że w takich sytuacjach to jąkający ma wyrzuty sumienia – wtóruje Natalii Agnieszka.

Trzeba się leczyć trzy lata

Takie reakcje ludzi powodują, że w jąkającym rodzi się agresja. Swoją złość za problemy potrafią przelać na siebie lub innych i wtedy rodzi się konflikt z otoczeniem. Myślą, że nikt ich nie rozumie, bo jąkanie powszechnie uważane za temat tabu. O tym się nie mówi, bo zaburzenie to jest traktowane jako niewyleczalne - twierdzi pani Ewa. Czy w takim razie jąkający może się wyleczyć? Mgr Galewska jest zdania, że można. Pacjenci już po czternastodniowym turnusie mówią płynnie, ale sama płynność mowy to za mało. W toku dalszej terapii naprawia się zaburzoną komunikację, czyli umiejętność podejmowania wyzwań, dyskusji, swobodnej rozmowy. Mowa, to tylko w 15 procentach dźwięk. Reszta to mimika, gest, odpowiednia intonacja, sposób poruszania się. Jest to tak duży arsenał cwiczeń, że przeciętnie trzeba leczyć się trzy lata - mówi Galewska i dodaje, że mowa u nikogo nie jest doskonała.

Pani Ewa przyznaje, że dzięki terapii ludzie często zmieniają swoje dotychczasowe zawody. Pamiętam historię zakonnicy, która zaczynała leczenie jako pracownica kuchni, a potem jak przestała się jąkać zaczęła szkolić adeptki, które przychodzą do klasztoru. Regularnie spotykam się też z tym, że moi pacjenci zmieniają zawody z technicznych, np. na humanistyczne - mówi Galewska. Natalia dodaje, że często osoby, które przestają się jąkać zmieniają też partnerów życiowych. Jeden z mężczyzn, który chodził na terapię rozszedł się z żoną, bo wcześniej ona dominowała nad nim, a teraz to on poczuł się pewniej i nabrał wiatru w żagle- śmieje się Agnieszka. Ja też widzę, że jestem bardziej ambitna i chciałabym wiele osiągnąć. Może napiszę książkę, albo będę grać w kabarecie? - myśli głośno Agnieszka. A ja kiedyś nie myślałam, że w ogóle pójdę na studia, a teraz udało mi się dostać na kartografię i geodezję. Marzę też o aktorstwie... - dodaje zamyślona Natalia.

Do czego może doprowadzić nieleczone jąkanie?

Z pozoru wydaje się, że jąkanie jest nieszkodliwe. Często jednak towarzyszą mu tiki i współruchy. Przeważnie jest tak, że zaczyna się od łagodnego jąkania w wieku dziecięcym, przez niemoc w wydawaniu dźwięku na czas – zatrzymanie się, blokada mowy, po niekontrolowane tiki np. w postaci uderzania ręką lub mrugania powieką. Według Galewskiej nieleczone jąkanie może doprowadzić do logofobii – czyli strachu przed dźwiękiem, a także do zaniżania poziomu własnej wartości, zamykania się w sobie. Ostatecznie jej skutkiem mogą być różne natręctwa i fobie myślowe. Najczęściej problem jąkania można spotykać w środowisku informatyków. Aż 80% moich pacjentów to przedstawiciele tego zawodu - mówi. Uciekają w świat komputerów, bo przecież komputer ich nie poucza i nie ocenia, jak ludzie...

Przełamanie bariery milczenia na temat jąkania jest w społeczeństwie najważniejsze – mówią chórem Agnieszka i Natalia. Pani Ewa dodaje, że to często rodzina jąkającego wymaga dłuższej i bardziej skomplikowanej terapii niż sam pacjent. Najbliżsi wymagają od innych, aby nie mówić głośno o tym, że ich dziecko się jąka, choć sami potrafią na głos, publicznie krytykować je za to - akcentuje Galewska.

Zobacz także: http://www.jakanie.pl

Agnieszka Niesłuchowska, Wirtualna Polska

Offline Emilianka

  • User z prawami do pisania
  • Wyjadacz
  • *****
  • Wiadomości: 3124
Wady wymowy: Jąkanie, seplenienie
« Odpowiedź #14 dnia: Marzec 12, 2007, 12:47:14 pm »
Jąkanie można wyleczyć
wywiad z Ewą Galewską

Z logopedą Ewą Galewską, prowadzącą od jedenastu lat terapię jąkania, wad i zaburzeń mowy, rozmawia Witold Pobiedziński


Zajmuje się pani leczeniem jąkania. W powszechnej opinii uważa się, że jąkanie jest nerwicą mowy, niepłynnością mówienia, strachem przed mową. A jak pani określiłaby jąkanie – czym ono jest?

- Kiedy na konsultacjach spotykają się ze mną rodzice dzieci jąkających, najczęściej nie mówią oni wprost, że ich dziecko się jąka. Dzieje się tak z powodu wstydu albo niezrozumienia tego problemu. Rodzice zastępują słowo „jąka” kolokwialnymi określeniami: „Mój syn się nie jąka, on tylko trochę się zacina, zapowietrza”. Zamiast słowa „jąka”, padają inne: pulta, zahacza lub bulgocze...

Istnieje stereotypowe przekonanie, że jąkanie jest zacinaniem, nerwicą mowy, niepłynnością mówienia. Jednak niepłynność mowy zdarza się wszystkim ludziom. Nawet aktorzy, prezenterzy telewizji i radiowi czy inni ludzie posługujący się głosem w codziennej pracy, także czasem się zająkną, „zatną”. Jednak robią to w sposób bezkrytyczny, nawet zdając sobie sprawy z tego, się zająknęli. Tymczasem osoba z tego rodzaju zaburzeniem z premedytacją myśli o jąkaniu, przewiduje, że będzie mówić niepłynnie.

Jąkanie nie jest nerwicą, czego dowodzi moja kilkunastoletnia obserwacja i praktyka. Pacjenci już po kilku dniach od rozpoczęcia terapii nie przejawiają żadnych objawów nerwicy. Są uśmiechnięci, pełni wiary w siebie, otwarci na innych i aż rwą się do mówienia i podejmowania różnych zadań związanych z zabieraniem głosu i kontaktami z innymi ludźmi.

Jąkanie nie jest jedynie wynikiem problemów związanych z funkcjonowaniem aparatu mowy, z nadmiernym napięciem mięśni oddechowych, fonacyjnych i artykulacyjnych. Jego podłoże jest o wiele głębsze, o czym świadczą badana naukowe przeprowadzone w Stanach Zjednoczonych. Wykazano w nich, że mózg osób jąkających przetwarza informacje w inny sposób, niż mózg osób płynnie mówiących, nawet gdy tylko myślą one o mówieniu, a nie mówią. Ja uważam, że jąkanie jest wynikiem bardzo skomplikowanych zależności psychicznych i neurologicznych; jest przede wszystkim zaburzeniem komunikacji.

Co to znaczy, że jąkanie jest zaburzeniem komunikacji?

- Dziecko jąkające, kiedy przebywa samo, kiedy bawi się i mówi do siebie, kiedy śpiewa lub czyta na głos, kiedy mówi do zwierzątka, przebywając w bezpiecznym miejscu, nie jąka się. Jednak wystarczy, że usłyszy kroki mamy, kiedy zobaczy, że w pobliżu ktoś się pojawi, wtedy natychmiast milknie albo zaczynać się jąkać. To na widok drugiej osoby człowiek zaczyna się jąkać.

Podstawowym przejawem życia człowieka jest komunikacja z innymi ludźmi - nawiązywanie relacji, zdobywanie nowych umiejętności, podnoszenie swoich kwalifikacji, doskonalenie sposobów uczestniczenia w życiu społecznym. W tym wszystkim mowa pełni niezastąpioną rolę, jest zasadniczym środkiem komunikacji i narzędziem nawiązywania relacji.

Osoba jąkająca wycofuje się z tych relacji, nie nawiązuje znajomości, nie bierze udziału w uroczystościach rodzinnych, nie podejmuje wyzwań, które niesie codzienne życie. Uczeń wezwany do odpowiedzi czy student podczas zdawania egzaminu ustnego woli powiedzieć, że nie jest przygotowany, chociaż wszystko umie doskonale. W pracy jąkający nie zabierają głosu, nie awansują, mają opinię milczków i osób niezaradnych, choć są to ludzie ambitni, wrażliwi oraz inteligentni.

Potrzeba ukrycia jąkania, niekiedy nieuświadomiona, może być tak silna, że jąkający wolą dostawać jedynki w szkole, uchodzić za samotników, niż ujawnić, że się jąkają i narazić na wyśmianie. Czasem ludzie ci tygodniami nie wychodzą z domu, w załatwianiu codziennych spraw w urzędach i sklepach wyręczają się innymi osobami.

Terapii, którą pani prowadzi, towarzyszy hasło „Jąkanie można wyleczyć”. Jednak nie jest to opinia, którą podzielałaby większość środowiska logopedycznego.

- Już w czasie studiów spotkałam się z opinią, że jąkania nie można wyleczyć. Wykładowcy twierdzili, że jąkanie można jedynie zmniejszyć, ograniczyć, uczynić mniej uciążliwym oraz że należy nauczyć się z nim żyć. Rzeczywiście, hasło „Jąkanie można wyleczyć” brzmi prowokacyjne dla osób, które są uważają, że tego zaburzenia wyleczyć nie można. Praktyka terapeutyczna, którą prowadzę od jedenastu lat dowodzi, że moja metoda leczenia obroni się sama, a moi pacjenci są jej „ambasadorami”.

W czasie „dni otwartych” terapii, które organizuję kilka razy w roku, pacjenci wyleczeni z jąkania ze swobodą zabierają publicznie głos. Płynnie i spokojnie odpowiadają na wiele pytań, które zadają im specjaliści z dziedzin związanych z leczeniem zaburzeń mowy - foniatrzy, logopedzi i psycholodzy.

Według jakiej metody pani pracuje?

- Pracuję według metody rosyjskiej logopedy prof. Lilii Ariutiunian. Wprowadziłam do tej metody wiele autorskich uzupełnień, dostosowując ją do warunków polskiej intonacji i składni oraz do indywidualnych potrzeb pacjentów. Mogę powiedzieć, że jest to moje „dziecko”, które wraz ze mną dorasta, ewoluuje i systematycznie wzbogaca się o nowe elementy i ćwiczenia.

Ile osób dotkniętych jest tego rodzaju zaburzeniem?

- Statystycznie oblicza się, że w populacjach wszystkich krajów jąkanie występuje u czterech procent osób dorosłych oraz u sześciu procent dzieci. Szacunkowo podaje się, że liczba jąkających wynosi w Polsce ponad 500 tysięcy. Inną prawidłowością jest fakt, że na dziesięć osób jąkających przypada dziewięciu chłopców i jedna dziewczyna. Największy odsetek jąkających występuje wśród Niemców, co zapewne jest uwarunkowane m. in. skalą trudności w wymowie języka niemieckiego.

Jednak nie wszyscy ludzie, którzy się jąkają, mają z tego powodu problemy. W życiu publicznym spotykamy osoby jąkające - sportowców, polityków, piosenkarzy, prezenterów, a nawet aktorów.

- Jeżeli widzimy w telewizji osoby publiczne jąkające się, są to jedynie wyjątki potwierdzające regułę, że jest to zaburzenie, z którym trudno żyć. Niewielu jąkających akceptuje ten problem u siebie i nie zraża się trudnościami. Jednak większość osób jąkających nie odnosi sukcesów zawodowych. Ludzie ci czują niezadowolenie z siebie, zamykają się w sobie i wycofują z kontaktów z innymi i ze światem. Najczęściej pracują z komputerem, ponieważ wiedzą, że przed tym urządzeniem nie muszą niczego ukrywać, komputer ich nie oceni i nie skrzywdzi.

Jąkanie nie leczone prowadzi do zmian osobowościowych, „odkłada się” w jąkających w postaci różnych schorzeń psychicznych, emocjonalnych i wegetatywnych. Ludzie, którzy trafiają do mnie na terapię, korzystali nieraz przez wiele lat z pomocy farmakologicznej, zażywali leki przeciwdepresyjne czy przeciwlękowe; byli pacjentami oddziałów psychiatrycznych. Oczywiście, jeśli jąkanie spowodowało u pacjenta inne schorzenia niż zaburzenie mowy, wtedy należy skorzystać z pomocy psychologicznej czy psychiatrycznej.

Na jąkanie nie wynaleziono żadnego lekarstwa, żadnej magicznej „pigułki”. Uważam, że jest to niemożliwe. W mojej terapii nie stosuję hipnozy, wpływania na podświadomość, ani tzw. niekonwencjonalnych metod leczenia. Pacjenci już w czasie kilku pierwszych tygodni trwania terapii odstawiają leki psychotropowe, ponieważ stosują zasady umożliwiające im nowe, satysfakcjonujące sposoby funkcjonowania psychicznego i społecznego.

Leczą się u pani pacjenci, którzy wcześniej korzystali z pomocy różnych specjalistów. Na czym więc polega terapia, która pani prowadzi?

- Jąkanie jest zaburzeniem złożonym i trudnym do zdiagnozowania i leczenia, dlatego zajmują się nim specjaliści z wielu dziedzin: logopedii, psychologii, psychoterapii, psychiatrii, neurologii, foniatrii i farmakologii. W terapii, którą prowadzę, wykorzystuję doświadczenia interdyscyplinarne, a wiodącym hasłem leczenia jest łączenie mowy ze spokojem.

W leczeniu nie zajmuję ani przyczynami, ani skutkami jąkania. Może to brzmieć paradoksalnie, ale w terapii osób jąkających, nie zajmuję się jąkaniem. Jąkanie to nie jest tylko to, co słychać na ustach pacjenta, czyli powtarzanie sylab i głosek czy bloki. Jest to jedynie wierzchołek góry lodowej.

Jąka się cały człowiek, także jego ciało i psychika. Jąkanie objawia się poprzez napięcie twarzy, usztywnienie całego ciała, szczególnie mięśni pleców i ramion. To także współruchy w postaci wyłamywania palców, tików i grymasów, to zaciskanie zębów, wyrzucanie języka między zęby, stosowanie dźwięków „starterów, podpórek”, typu „yyyyy”, „eeeee”. Jąkanie to wreszcie całkowita niemożność mówienia w sytuacjach stresu, które dla każdego jąkającego są inne.

Jąkanie to również nieprawidłowy rytm oddechowy, brak kontaktu wzrokowego ze słuchaczem, zaburzona, niska samoocena, to ciągły strach przed mową, obawa przed oceną oraz ukrywanie problemu. Jąkaniem jest także unikanie różnych sytuacji, na przykład wyręczenie się innymi w urzędach, robienie zakupów w sklepach, w których nie trzeba nic mówić. To także zastępowanie jednych wyrazów innymi określeniami, jeśli jąkający czuje, że na nich może nastąpić blok; to również przestawianie szyku zdań.

Pod moim okiem pacjent „zostawia” starą mowę z jąkaniem, nie używa jej. Terapia rozpoczyna od kilkudniowego milczeniem, aby mózg mógł „odpocząć” i zapomnieć o jąkaniu. Potem następuje kilkuletni proces uczenia się nowej mowy. W pierwszej kolejności następuje leczenie ciała, ponieważ pacjenci, którzy nieraz przez kilkanaście czy kilkadziesiąt jąkali się, zostali obciążeni różnymi dolegliwościami fizycznymi i wegetatywnymi oraz silnymi napięciami neuromięśniowymi.

Zapewne terapia nie jest łatwa, jeśli tyle obszarów w człowieku wymaga leczenia?

- Tak. Dlatego jąkający przechodzi całą terapię razem z osobą towarzysząca, która musi zaangażować się w proces leczenia. Zazwyczaj są to rodzice, krewni lub przyjaciele osób jąkających. Terapia, którą prowadzę nie dokonuje się w ciszy czterech ścian gabinetu logopedycznego, ale jest prawdziwym „poligonem”. Pacjenci mówiąc o niej żartują, że jest to szkoła przetrwania.

Uczenie się mowy w połączeniu ze spokojem jest również psychoterapią, której celem jest odczulenie pacjentów na problem jąkania. Nieraz przez wiele lat ukrywali oni swój problem, maskowali go, wypracowali różne mechanizmy obronne, które choć pozwoliły im biologicznie przetrwać, to jednak uniemożliwiły rozwój oraz zadowolenie z siebie i z życia.

W jaki sposób przebiega leczenie?

- Najpierw odbywa się kilkugodzinna konsultacja, w czasie której diagnozuję osobę jąkającą, a następnie kieruję na dwutygodniowy turnus rehabilitacyjny. Po odbyciu tego turnusu, przez rok pacjent utrwala poznane ćwiczenia naprężająco-rozluźniające, intonacyjne, oddechowe, głosowe oraz relaksacyjne. Wykonuje też różne zadania, m. in. przeprowadza wywiady z VIP-ami, robi ankiety, wygłasza przemówienia w miejscach publicznych, prowadzi dziennik. Cała terapia trwa około trzech lat.

Na czym polegają zajęcia prowadzone w czasie turnusu rehabilitacyjnego?

- W czasie czternastu dni turnusu rehabilitacyjnego pacjenci w grupie uczą się nowej, płynnej mowy. W czasie zajęć, które trwają kilkanaście godzin dziennie, uczestnicy uczą się właściwego oddechu, rozluźniania mięśni ciała, prawidłowej artykulacji, mają zajęcia relaksacyjne i masaże. Na początek zajmujemy się więc głównie leczeniem ciała, a nie mowy.

Jest to również forma psychoterapii, ponieważ wszystkie zajęcia odbywają się w grupie, która razem z pacjentami i opiekunami liczy kilkanaście osób. Każde prawidłowo wykonane ćwiczenie wzmacnia wiarę w siebie i na nowo kształtuje psychikę pacjenta, wcześniej nastawionego na autoagresję i zamykanie się w sobie.

Naraża więc pani swoich pacjentów na duże stresy, ponieważ leczenie przebiega w warunkach stresogennych - na oczach wielu słuchaczy, na ulicy, w urzędach, a nie w gabinecie logopedycznym.

- Już po kilku dniach od rozpoczęcia terapii, pacjenci wykonują zadania, które mają im pomóc pokonać strach przed mówieniem. Na ulicy, w sklepach i urzędach prezentują prawidłowe brzmienie głosek i wyrazów, zatrzymują przechodniów, zadają im pytania. Często po raz pierwszy w życiu telefonują, samodzielnie robią zakupy i załatwiają różne sprawy w biurach.

Stres jest zjawiskiem nieodłącznym od codziennego życia. Kiedy występuje on w dopuszczalnej dawce, wtedy stymuluje człowieka do podejmowana zadań. Stres wyzwala siłę i gotowość do podjęcia wyzwań. Kiedy jednak człowiek otrzymuje nadmierną dawkę stresu, wtedy staje się on „zabójczy”. Dla osób jąkających stresem jest właściwie wszystko, nawet proste czynności wywołują w nich bardzo duże napięcia.

Kiedy pacjenci na ulicy czy w sklepie widzą, że są w stanie podołać różnym zadaniom, kiedy mówią płynnie i sami przekonują się, że poznane zasady chronią ich przed jąkaniem, wtedy dostają skrzydeł. Odczulanie problemu jąkania, zastępowanie strachu przed mową odwagą i dumą z dobrze wykonanego zadania - to jest najtrudniejsza i zarazem najważniejsza część terapii.

Jak wynika z moich wieloletnich doświadczeń, wszyscy jąkający mają zaniżoną samoocenę. Kiedy udaje się im pokonać różnego rodzaju opory, m. in. wstyd i strach przed opinią drugiego człowieka, wtedy wstępuje w nich nowy duch i czują, że mogą przenosić góry.

Jednak terapia nie trwa tylko dwa tygodnie. Jakie są kolejne etapy leczenia?

- Wszyscy pacjenci po ukończeniu dwutygodniowego turnusu rehabilitacyjnego mówią płynnie, chociaż przez kilkanaście tygodni w wolnym tempie. Otrzymują specjalne zestawy ćwiczeń, które muszą wykonywać w domu, pod okiem opiekuna. Wracają do swoich środowisk i tam następuje weryfikacja poznanych zasad mowy.

Pacjenci oraz ich opiekunowie wiedzą, co mają robić, by mówić płynnie. Są wyposażeni we wszystkie sposoby radzenia sobie, cały czas mają kontakt z innymi pacjentami i ze mną. Przez rok spotykamy się raz w miesiącu na tzw. maratonach, które są formą sprawdzenia miesięcznej pracy indywidualnej, służą korygowaniu błędów oraz nauce nowych ćwiczeń. Co trzy miesiące następuje zmiana tempa mówienia, poprzez wprowadzenie specjalnego programu.

Celem terapii jest nie tylko mówienie bez jąkania. W dalszym ciągu leczenia następuje „robota jubilerska”, czyli szlifowanie poznanych zasad mowy, wykonywanie ćwiczeń aktorskich. Ostatecznie terapia ma dać pacjentom możliwość odczuwania radości z mówienia i doskonalenia aktu mowy. Nazywamy to „postawą Napoleona”, czyli zadowolenie i poczucie dumny z siebie i ze spokojnego, pięknego mówienia.

Na co pacjenci powinni zwrócić szczególną uwagę w trakcie terapii rocznej?

- Chyba jedynym swoistym „mankamentem” i „defektem” tej terapii jest jej szybki efekt. Jak powiedziałam, wszyscy pacjenci kończąc dwutygodniowy turnus, mówią płynnie. Po upływie trzech, czterech miesięcy od rozpoczęcia leczenia, może przyjść kryzys. Niekiedy pacjentom wydaje się, że nie muszą już wykonywać codziennych, monotonnych i czasochłonnych ćwiczeń. Zdarza się, że zaprzestają wykonywania obowiązkowych zadań i zachłystują się tą mową, jaką udało im się utrzymać przez kilka miesięcy.

Należy pamiętać, że jąkanie jest bardzo „podstępnym” zaburzeniem. Zostało ono zapisane na „twardym dysku” człowieka, czyli w jego mózgu, jako swoisty język i kod. Jeśli ktoś porzuci ćwiczenia, myśląc że kilka miesięcy płynnego mówienia wystarczająco utrwaliło nową mowę, wtedy jąknie powróci. Musi minąć kilkanaście miesięcy, aby mózg „zapomniał” o chorobie i zdążył zapisać nową ścieżkę, poprzez wypracowanie nowej sieci połączeń neuronalnych.

W ramach terapii pacjenci mają codziennie do wykonania wiele różnych zadań i ćwiczeń, co miesiąc spotykają się ze sobą nawzajem i z panią. Czy istnieje niebezpieczeństwo, że po uwolnieniu się od jąkania, mogą uzależnić się od terapii lub od pani osoby?

- Terapia nie jest narkotykiem ani manipulacją. Pacjenci nie są zniewoleni czy uzależnieni od niej, ani też ode mnie. Jak mówiłam, w leczeniu nie stosuję hipnozy czy innych metod wpływania na podświadomość, nie ma w niej żadnych metod wywierania presji na pacjentów czy manipulowania nimi.

Pacjenci są wolni. W każdej chwili mogą przerwać leczenie i zacząć używać wcześniejszego sposobu mówienia, czyli jąkania. Jednak nie czynią tego z prostej przyczyny: nowa mowa jest od poprzedniej lepsza, atrakcyjniejsza, daje satysfakcję i poczucie zadowolenia z siebie. Zmienia się nie tylko mowa, ale emocjonalność i psychika pacjenta. Kiedy jest im dziecko, w terapii często biorą udział całe rodziny: rodzeństwo, rodzice i dziadkowie. Całe leczenie dzieje się „na oczach” innych pacjentów oraz opiekunów. Nie ma mowy o jakimkolwiek niebezpieczeństwie uzależnienia pacjenta od mojej osoby.

Nie ma jednego typu jąkania, Z czego wynika różnorodność postaci tego zaburzenia?

- Jąkanie jest „demokratycznym” zaburzeniem, chorują na nie dzieci, młodzież, studenci i osoby dorosłe, biznesmeni, policjanci, urzędnicy, wykładowcy, osoby zakonne i duchowne, prawnicy, aktorzy, artyści, lekarze, jak również przedstawiciele wielu innych zawodów. Leczę osoby mieszkające praktycznie w całej Polsce, a także z zagranicy.

Ile jest osób jąkających, tyle sposobów jąkania. Zależy to od indywidualnych doświadczeń, przeżyć i uwarunkowań pacjenta. Jednak to, co jest wspólne dla wszystkich, to trzy czynniki powodujące jąkanie. Po pierwsze - predyspozycje, np. inne osoby jąkające w rodzinie, duża wrażliwość, problemy w czasie porodu. Po drugie - czynniki wywołujące jąkanie: np. przestawienie dziecka z pisania lewą ręką na prawą, traumatyczne przeżycia w rodzinie.

Po trzecie - czynniki utrwalające, którymi najczęściej są rodzice. Często nie wiedzą oni, jak zachowywać się, słysząc u dziecka jąkanie. Działając w dobrej wierze, wzmacniają w dziecku poczucie winy z powodu jąkania, mówiąc: „Przestań się jąkać”, „Nie spiesz się, mów powoli”. Nierzadko stosują wobec dzieci szantaż emocjonalny: „Jak będziesz ładnie mówił, to wtedy będę cię lubić”, „Gdybyś mnie kochał, to przestałbyś się jąkać”, „Tak bardzo cię proszę, nie jąkaj się. A ty nie chcesz mnie słuchać…”

Jest pani znana z twierdzenia, że każdy typ jąkania można wyleczyć, również u osób dorosłych. Brzmi to bardzo optymistycznie i daje nadzieję.

- Mózg człowieka można poddawać nowym wyzwaniom w każdym wieku. Mózg intelektualny i mózg emocjonalny można edukować niezależnie od liczby przeżytych lat. Przez całe życie możemy kształtować swoje zmysły, np. uczyć się nowych zapachów, kodować nowe doświadczenia poprzez dotyk, uczyć się języków obcych, kształcić słuch, uczyć się nowych melodii, piosenek i wierszy.

Istotą postrzegania zmysłowego jest nie tylko odbiór bodźca na poziomie receptora, czyli np. uczenie się odróżniania nowych dźwięków. Kolejnym zadaniem jest przesłanie informacji i przetworzenie jej w układzie nerwowym oraz analiza w korze mózgowej. Na tej zasadzie opieram moją metodę, która, jak powiedziałam wcześniej, polega na kodowaniu w mózgu nowych połączeń neuronalnych.

Mówiąc w dużym skrócie, w mózgu osoby jąkającej zapisany jest zły sposób mówienia. Terapia ma doprowadzić do zastąpienia starej mowy poprzez „przetarcie” ścieżek nowego mówienia, co następuje na drodze wytworzenia nowych połączeń międzyneuronalnych. Aby ten szlak mógł się zakodować w mózgu, konieczny jest dłuższy czas, przynajmniej rok.

W jakim wieku najlepiej rozpocząć leczenie jąkania?

Oczywiście, im szybciej podejmie się decyzję o leczeniu, tym lepiej. Należy pamiętać, że jąkanie związane z rozwojem dziecka, może samoistnie wystąpić do szóstego roku życia. Jest ono pochodną tzw. krytycznych momentów pracy mózgu, wiążących się m. in. ze stabilizacją pracy półkul w wieku 3-4 lat oraz z kształtowaniem się ośrodka mowy. Następuje wtedy pogorszenie mowy, staje się ona mniej płynna, może pojawić się jąkanie. Nie wolno wówczas dawać zgody na dłuższy czas jego trwania.

Należy natychmiast zacząć działanie, a nie czekać, aż problem minie sam. Trzeba podjąć profilaktykę, skontaktować się z fachowcem. Jąkanie nie leczone w chwili pojawienia się, pozostawione bez żadnego przeciwdziałania, jest skazaniem dziecka na wyrok.

Mój najmłodszy pacjent miał 3 latka, a najstarszy ponad 60 lat. Terapię ukończyli oni z sukcesem, z tą różnicą, że ten młodszy w ogóle nie pamięta, że kiedykolwiek miał problem z jąkaniem. W mojej terapii opracowałam specjalny program pracy z najmłodszymi dziećmi, nawet z dwu i trzylatkami.

Wiara zajmuje ważną rolę w leczeniu chorób. Czy w przypadku jąkania także?

Na pewno tak. Wiara pomaga oddramatyzować problem jąkania. Pozwala jąkającemu najpierw zaakceptować fakt występowania u niego tego zaburzenia. Po okresie „zgody” na bycie chorym i po przyznaniu się, że ma on problem w postaci jąkania, wiara mobilizuje go do rozpoczęcia leczenia. Wyzwala drzemiący w nim potencjał, mobilizuje do walki, pozwala mieć zdrowy dystans do siebie samego, do różnych problemów.

Najbardziej znaną postacią biblijną, która miała problem z jąkaniem, był Mojżesz. Bóg powierzył mu bardzo trudne zadanie. Mojżesz był liderem, stał na czele narodu wybranego, z którym wędrował z Egiptu do ziemi obiecanej. Jako jąkający, miał nieocenioną pomoc w osobie swojego starszego brata Aarona, który pomagał mu, był jego rzecznikiem i często wyręczał go w mówieniu. Za patrona osób jąkających uważa się św. Pankracego, wspominanego w liturgii 12 maja. Poniósł on śmierć męczeńską w Rzymie, jako 14-letni chłopiec. Jest patronem dzieci, przyzywa się go w przypadku bólu głowy, konwulsji oraz jąkania.

Do niezapomnianych przeżyć należy pielgrzymka moich pacjentów do Rzymu oraz spotkanie z Ojcem Świętym Janem Pawłem II. 21 stycznia 2002 roku Papież do tysięcy osób zgromadzonych na Placu przed Bazyliką św. Piotra skierował następujące słowa: „Witam pielgrzymkę z Polski, logopedę Ewę Galewską z grupą wyleczonych z jąkania oraz ich rodziny. Przybyli oni z podziękowaniem za otrzymane łaski i są świadectwem tego, że jąkanie można wyleczyć”. Były to bardzo wzruszające chwile. Mieliśmy możliwość osobistego spotkania z Ojcem Świętym, który słysząc moich pacjentów wyleczonych z jąkania, chwalił ich za piękną i płynną mowę.

Rozmawiał Witold Pobiedziński.
Ewa Galewska (ur. 1964) ukończyła studia polonistyczne i logopedyczne na Uniwersytecie Gdańskim. Współpracuje z Kolegium Nauczycielskim we Wrocławiu, prowadzi zajęcia na wydziale psychologii na Uniwersytecie Jagiellońskim i Uniwersytecie Warszawskim. Jest doktorantką na wydziale psychologii. Od 11 lat prowadzi terapię wad i zaburzeń mowy. Obecnie przygotowuje do druku książkę poświęconą jąkaniu oraz terapii osób z zaburzeniami mowy.


Zobacz także:
www.jakanie.pl

Offline Emilianka

  • User z prawami do pisania
  • Wyjadacz
  • *****
  • Wiadomości: 3124
Wady wymowy: Jąkanie, seplenienie
« Odpowiedź #15 dnia: Październik 29, 2007, 08:55:57 am »
Każdy może wyleczyć się z jąkania

Każda jąkająca się osoba może się wyleczyć, sukces zależy jednak nie tylko od dobrej terapii i mobilizacji dotkniętego taką dysfunkcją, ale również od jego rodziny - podkreśla specjalizujący się w leczeniu jąkania logopeda dr Mieczysław Chęciek.

Podczas I Ogólnopolskiej Konferencji Logopedycznej w Katowicach o swoim zmaganiu z jąkaniem opowiadali jego pacjenci. 24-letni student Andrzej zdecydował się rozpocząć terapię dopiero w lutym tego roku, bo uznał, że będzie mu łatwiej szukać pracy. Podczas wystąpienia przed salą wypełnioną przez kilkuset słuchaczy mówił wolno i płynnie.

- Namawiam wszystkich jąkających się do terapii, to od nich zależy, czy chcą osiągnąć sukces, czy dalej się jąkać. Jeśli chcą się wyleczyć, to jest możliwe, zachęcam, żeby się nie poddawali - powiedział.

Przyczyny dysfunkcji są złożone i nie do końca jeszcze zbadane. Mogą być wrodzone lub nabyte, mieć charakter neurologiczny lub psychologiczno-rozwojowy, a nawet genetyczny - naukowcy mówią o dziedziczeniu niepełnowartościowego systemu nerwowego. Osoby dotknięte zaburzeniem mają znacznie utrudnione normalne funkcjonowanie w społeczeństwie.

- Każdego jąkającego można wyleczyć, ale nie zależy to tylko od logopedy, ale od samego jąkającego - na ile realizuje zalecenia - i od otoczenia. Rodzina jest współodpowiedzialna. Ja na terapię nie przyjmuję pojedynczego pacjenta. Nawet jeśli ma 40 lat, musi przyjść z żoną. Dowiaduję się od rodziny wielu rzeczy - jakie jest funkcjonowanie tego człowieka, jak się komunikują i daję wskazania dotyczące codziennego życia - tłumaczy Chęciek.

Podkreśla, że negatywny wpływ na płynność mówienia ma współczesny, nerwowy tryb życia pod presją czasu. - Jeśli w domu jest bardzo szybko mówiąca matka czy ojciec, używający w pewnym stopniu agresywnej, szybkiej mowy, jest ogromny pośpiech, to dziecko dwu-, trzy-, czteroletnie, żyjące i komunikujące się w tym pośpiechu, kiedy jest to sytuacja chroniczna, może mieć kłopoty - mówi logopeda.

Do jąkania się lub nawet logofobii - patologicznego lęku przed mówieniem - może się też przyczynić szkoła, która bywa źródłem dziecięcych nerwic. Logopedzi zniechęcają też do "hodowania małego geniusza" - w ich gabinetach pojawiają się nieraz dzieci, którym rodzice ładują do głowy olbrzymią ilość wiedzy i słownictwa.

Naczelna zasada pracy z dziećmi jąkającymi się to zwolnienie tempa mówienia i ograniczenie czasu, jaki spędzają milcząc - przed telewizorem lub komputerem - na rzecz rozmów i dyskusji. W terapii jąkania stosuje się też technikę przedłużania samogłosek, śpiewoterapię, zaleca pauzowanie - nieodpowiadanie na pytanie od razu, ale po kilku sekundach.

Jąkanie może mieć charakter kloniczny - to powtarzanie sylab, wyrazów czy fraz, a nawet zdań - np.: Pa-pa-pani Te-te-teresa idzie do-do-do kina. Drugi typ to typ toniczny, gdzie występują mocniejsze bloki mięśniowe połączone ze współruchami mięśniowymi, np. P-p-p-aaaani T-teeeeresa k-k-kupiła.

- Najczęściej występuje forma mieszana - jąkanie kloniczno-toniczne, z przewagą jednego lub drugiego. Z moich badań wynika, że 88 proc. przypadków jąkania wtórnego, czyli po 7-8 roku życia - to właśnie jąkanie mieszane - podkreślił dr Chęciek.

Szacuje się, że jąka się 1 proc. dorosłych, wśród dzieci problem dotyka ok. 5 proc. W przypadku dzieci może to być naturalny dla nauki mówienia okres rozwojowy niepłynności mowy - 60 proc. niepłynnie mówiących dzieci przestaje się jąkać bez specjalnych zabiegów logopedycznych ok. 4 roku życia.

Offline Emilianka

  • User z prawami do pisania
  • Wyjadacz
  • *****
  • Wiadomości: 3124
Wady wymowy: Jąkanie, seplenienie
« Odpowiedź #16 dnia: Styczeń 05, 2008, 10:43:31 am »
Indianin krzyczy w Alejach

Dorota Steinhagen

W sklepie sprzedawała śliczna wysoka blondynka. Ale to inni z nią dowcipkowali. Ja tylko mogłem patrzeć i słuchać

Potężnie zbudowany, góruje nad przechodniami w częstochowskich Alejach Najświętszej Maryi Panny. Zatrzymuje się, rozgląda uważnie. Nagle: Aaaaaaaaaaaaaaa! -krzyczy na całe gardło. Ludzie zatrzymują się i patrzą jak na wariata. Znowu - Aaaaaaaaaaaaa! - niespeszony krzyczy drugi raz, jeszcze głośniej. Po chwili z błyskiem zadowolenia w oku i kamienną twarzą Jacek Mądrzyk odchodzi.

Pierwszy raz zrobił "Indianina" w Alejach po cichutku, gdy wokół prawie nie było ludzi. Ale do dziś pamięta, że i tak mało nie zemdlał.

"Indianin" wykrzyczany na ruchliwej ulicy był jednym z pierwszych zadań, które dostał w Centrum Terapii Jąkania w Mikołowie koło Katowic.

Unikam dystrybutora numer pięć

Jacek: - Każdy z nas jest inny. Jedni zacinają się na samogłoskach, inni na spółgłoskach. Dla mnie nie do przejścia były słowa zaczynające się na "p", "k" i "cz", na "g" też nie mogły się zaczynać. Od razu w głowie uruchamiał mi się słownik synonimów. Czasami jednak słów na "p" czy "k" nie dało się zastąpić.

"Poproszę kilo czereśni", "Kilo kiełbasy grillowej proszę". Nawet proste zakupy to był koszmar. Omijałem, jak mogłem, małe sklepy, kupowałem tylko w samoobsługowych.

Kiedyś koleżanka poprosiła, żebym poszedł do apteki. -Nie ma sprawy, przecież wystarczy podać receptę - uznałem. Ale ona chciała, żebym dokupił jakąś witaminę. Udało się, ale wróciłem mokry ze strachu i wysiłku.

A jak kolega chciał, żebym mu kupił Caro, przyniosłem Sobieskie -z "s" jakoś miałem mniej kłopotów. Na stacji benzynowej nigdy nie podjeżdżałem do dystrybutora numer pięć, bo w kasie nie byłbym wstanie powiedzieć, z którego tankowałem.

Częstochowski pub. Jacek podchodzi do barmanki i zamawia dwie herbaty. Z wszelkimi szykanami, czyli "dzień dobry" i uprzejmym "proszę", którego jeszcze niedawno bał się jak śmierci. Mówi wolno, sylabizuje każde słowo. Tak go nauczyli w mikołowskim Centrum.

Lewą dłonią na lewym udzie wybija tempo kolejnych sylab i akcenty w zdaniu, na które się te sylaby składają: dwie-her-ba-ty-pro-szę.

Im terapia bardziej zaawansowana, tym szybciej może mówić.

Jacek stosuje tempo z początku leczenia, czyli z sierpnia. Cały czas patrzy na barmankę.

-Jest OK - ocenia. - Uśmiecha się.

Ale nie wszyscy się uśmiechają. Wujek mu powiedział, że dał sobie wyprać mózg w tym Mikołowie. Jakaś kobieta, którą zagadnął na ulicy, zaczęła go żałować, że taki młody, a po wylewie.

Za to w jednym z marketów, do którego często jeździ na zakupy, kasjerki -wyznał im, skąd taka wolna mowa u niego - chwalą go przy każdym spotkaniu: -O, już pan mówi szybciej, panie Jacku!

Jak tu zacząć od "przepraszam"?

Jacek: - Zaczęło się chyba w szkole, gdy nauczyciel wzywał mnie do tablicy. Bałem się, że nauczycielka zacznie mi pomagać i kończyć za mnie słowa, na których się zacinam.

Po śmierci mamy, dziesięć lat temu, zrobiło się nie do wytrzymania. Im bardziej się jąkałem, tym bardziej próbowałem to ukryć. Chciałem zniknąć. Ale ile możesz udawać, że cię nie ma, jeśli masz dwa metry wzrostu?

Kiedy tata był na operacji w Bytomiu, pojechałem do niego i długo błądziłem po mieście, zanim znalazłem szpital, a potem oddział i numer sali. Nie mogłem zapytać o drogę, bo musiałbym zacząć albo od "przepraszam", albo od "którędy".

Żeby jakoś przeżyć, w nieznane miejsca zabierałem ze sobą siostrę bliźniaczkę, która mówi jak profesor Bartoszewski - w tempie karabinu maszynowego.

Teraz bez przerwy sam zagaduję ludzi. To część terapii. Zapytać o drogę, choć się ją zna, spytać o godzinę, chociaż nosi się zegarek.

Pracowałem jako tokarz, ale były zwolnienia. Szukałem pracy od siedmiu lat. Im bardziej mi zależało, żeby dobrze wypaść w rozmowie z pracodawcą, tym gorzej wychodziło. Zawsze to samo: dla niepełnosprawnych nic nie mamy.

Lekarka w przychodni, do której poszedłem po zaświadczenie, że mogę robić zawodowe prawo jazdy, wypytywała, dlaczego tak wolno mówię. To powiedziałem: - Leczę się z jąkania. A ona: -Niepełnosprawny nie może jeździć autobusem. Chociaż mam dobry wzrok, słuch i refleks.

To było chyba najgorsze, co mnie spotkało. Przecież kierowca to nie spiker radiowy.

Ale się uparłem, znalazłem innego lekarza i poszedłem na kurs dla kierowców autobusów.

W Centrum w Mikołowie Jackowi raz w miesiącu wyznaczają rozmówców, z którymi ma zrobić wywiad. Prezydent miasta, dziennikarz, aktor, naukowiec, ktoś, kto wykonuje nietypowy zawód.

On sam wybiera temat rozmowy, decyduje, czy będzie krótka, czy długa. Najważniejsze, żeby do rozmowy doszło. Kiedyś byłoby to dla niego nie do pomyślenia: pójść do magistratu, dotrzeć do prezydenckiej sekretarki, przekonać, żeby prezydent znalazł czas. Potem wymyślić temat rozmowy i jeszcze ją przeprowadzić.

Jacek pamięta każdą chwilę w ratuszu. Cudem nie dostał zawału, tak mu waliło serce: uda się czy nie, zatnę się czy nie.

-Widziałem, że jest zdenerwowany, ale że tak bardzo - nie zdawałem sobie sprawy - opowiada Zdzisław Ludwin, wiceprezydent Częstochowy.

W teatrze nie było lepiej.

- Nie wiem, dla kogo rozmowa była większym przeżyciem. Podejrzewam, że dla mnie. Nie miałam pojęcia, jak to jest, kiedy się człowiek jąka. Może kiedyś na ulicy ktoś taki jak pan Jacek próbował mnie o coś zapytać, a ja nie miałam czasu poczekać, aż się wysłowi. Aż mi się głupio zrobiło w imieniu niejąkających się - mówi Czesława Monczka, częstochowska aktorka.

"K" już dawno pokonałem

Jacek: - Parę rzeczy mnie w życiu ominęło przez to moje jąkanie. Marzyły mi się studia, ale nawet nie zacząłem ich załatwiać, bo się bałem wizyt w rektoracie i dziekanacie. Jeszcze bardziej niż rektoratu bałem się ładnych dziewczyn. No bo jak taką zagadnąć, zaprosić do kina? A jakbym jakąś pokochał, to jak jej to powiedzieć?

W sklepie koło mojej dawnej firmy sprzedawała śliczna wysoka blondynka uczesana w koński ogon. Ale to inni z nią dowcipkowali. Ja tylko mogłem patrzeć i słuchać.

Na razie Jacek Mądrzyk plany dopasowuje do etapów terapii. Powinien ją skończyć koło czerwca. Przed nim kilka prób:

- przeprowadzić lekcję w szkole - a wiadomo, dzieciaki są wredne i mogą się śmiać,

- przygotować i wygłosić odczyt w domu opieki społecznej,

- odpowiadać na każde ogłoszenie o pracę. Na razie czeka na reakcję zakładu energetycznego poszukującego inkasentów,

- w lutym zdać egzamin na prawo jazdy dla kierowców autobusów i spróbować w MPK.

A potem ostatnie zadanie i wielki finał. Ma czytać Pismo Święte na mszy w kościele pełnym ludzi. Pomoc obiecała aktorka Czesława Monczka. Razem opracują tekst czytania mszalnego -gdzie postawić przecinek, gdzie kropkę, gdzie złapać oddech.

Już załatwia z paulinami, by tę próbę przejść na Jasnej Górze przed obrazem Matki Boskiej.

Teraz nawet z Listem do Koryntian nie powinno być kłopotu, bo "k" już dawno pokonał.


Dla Gazety:

Henryk Czich, wokalista Universe, współzałożyciel mikołowskiego Centrum Terapii Jąkania

Jeśli jąkanie utrudnia komunikację z otoczeniem, lekarz może uznać to za niepełnosprawność. Tylko kiedy osoba jąkająca się, ze wszystkimi swoimi kompleksami i zahamowaniami, dostanie do ręki legitymację niepełnosprawnego, to już kompletnie się załamie. Ja bym się załamał, a wiem, o czym mówię, bo jąkałem się 37 lat i 37 lat próbowałem ukryć to przed obcymi. Własny ślub tak zorganizowałem, żeby w kościele byli sami znajomi: "swój" ksiądz, "swoi" ministranci.

A i tak bałem się, czy zdołam z siebie wydusić: "Ja, Henryk, biorę ciebie, Ireno, za żonę".

Źródło: Gazeta Wyborcza

Offline ilonadora

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 8423
    • http://wwwmojedzieciaki.blox.pl/html
Wady wymowy: Jąkanie, seplenienie
« Odpowiedź #17 dnia: Marzec 19, 2008, 11:08:03 am »
Echo zapobiega jąkaniu

Wkładane do ucha urządzenie dla osób które się jąkają trafiło już do pacjentów na północy Anglii.
Metoda opiera się na zaobserwowanym u jąkających się zjawisku - wielu z nich potrafi śpiewać w chórze i mniej się jąkają, gdy jednocześnie słychać wiele ludzkich głosów.


Gdy użytkownik zaczyna mówić, urządzenie w jego uchu emituje "echo" głosu - powtarza wypowiedziane słowa w nieco wyższej tonacji, z opóźnieniem 60 do 100 milisekund - tak, jakby mówił ktoś inny. Ten "efekt chóru" oszukuje mózg i pozwala mówić gładko - choć nie wszystkim. Zrzeszająca jąkających się British Stammering Association chciałaby, aby takie leczenie finansowała brytyjska publiczna służba zdrowia (NHS)

Jąkanie się jest problemem mniej więcej 1 procenta dorosłej populacji. Jego przyczyną jest zaburzona koordynacja procesów związanych z mową.

onet
"Być bohaterem przez minutę, godzinę, jest o wiele łatwiej niż znosić trud codzienny w cichym heroizmie."
Ilonadora i czwórka pociech

Offline Emilianka

  • User z prawami do pisania
  • Wyjadacz
  • *****
  • Wiadomości: 3124
Wady wymowy: Jąkanie, seplenienie
« Odpowiedź #18 dnia: Październik 23, 2008, 03:50:13 pm »
Z jąkania można się wyleczyć

23 października obchodzimy Światowy Dzień Osób Jąkających Się.


Szacuje się, że w Polsce jąka się ok. 1-2 proc. dorosłych i 4-5 proc. dzieci. Jednak w ich przypadku często jest to naturalny etap rozwoju mowy - 60 proc. niepłynnie mówiących dzieci przestaje się jąkać bez specjalnych zabiegów logopedycznych ok. czwartego roku życia.

Jąkanie jest zaburzeniem płynności wymowy. Osoba zacina się, powtarza wypowiedzi oraz zniekształca sylaby lub całe słowa. Wstyd, złość czy zażenowanie zwiększają intensywność objawów. W sytuacjach wyjątkowo stresujących osoba jąkająca się może stracić zdolność wypowiedzi w ogóle. Specjaliści jednak podkreślają, że z jąkania można się wyleczyć. Proces leczenia jest indywidualny - obejmuje działania zarówno logopedyczne, jak i psychologiczne.

Jąkanie znacznie częściej dotyka mężczyzn niż kobiety. To efekt innej budowy mózgu każdej z płci.

Na jedną jąkającą się osobę płci żeńskiej przypada od czterech do nawet dziesięciu osób płci męskiej.

Wynika to z różnic w rozmieszczeniu w mózgu obszarów, które kontrolują poszczególne funkcje, przede wszystkim emocje.

- Kobiety mają większą liczbę połączeń między obydwiema półkulami mózgu. Oznacza to, że między prawą i lewą stroną kobiecego mózgu następuje wymiana większej ilości informacji, a im więcej połączeń, tym płynniej i lepiej mówimy - twierdzi neurologopeda Mieczysław Chęciek z Polskiego Towarzystwa Logopedycznego.

Kłopoty z płynnością mowy miało wiele sławnych osób, m.in. Mojżesz, Arystoteles, Izaak Newton, Karol Darwin, Winston Churchill i Marilyn Monroe. Współcześnie jąkają się m.in. Bruce Willis, Rowan Atkinson czy Jerzy Owsiak.

Źródło: Gazeta Wyborcza

Online Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26338
Wady wymowy: Jąkanie, seplenienie
« Odpowiedź #19 dnia: Październik 24, 2008, 07:46:25 pm »
Jak zapobiec jąkaniu się u dzieci

Można uchronić dziecko przed jąkaniem, jeśli odpowiednio wcześnie i we właściwy sposób zareagujemy na jego problemy z płynnym mówieniem - przekonywali specjaliści podczas konferencji naukowej, zorganizowanej z okazji Światowego Dnia Jąkających się w Katowicach.


Choć jąkaniem nie można się zarazić i nie jest dziedziczne, to zaobserwowano rodzinną skłonność w tym kierunku - naukowcy mówią o dziedziczeniu niepełnowartościowego systemu nerwowego, drugim czynnikiem ryzyka jest środowisko, w jakim rośnie dziecko. Problem jąkania nasilają życie w pośpiechu, zaniedbywanie komunikacji na rzecz telewizora i komputera czy niewłaściwa reakcja na "zacinanie" dziecka, np. popędzanie czy poprawianie.

Eksperci szacują, że niepłynność mowy pojawia się u 70-80 proc. małych dzieci. W niesprzyjających warunkach naturalna dla małych dzieci niepłynność może się przerodzić w tzw. jąkanie pierwotne, wczesnodziecięce, a to z kolei ok. 8. roku życia - w jąkanie wtórne, które - nieleczone - towarzyszy aż do śmierci. Jeśli jednak rodzice odpowiednio wcześnie zareagują i podejmą zalecone przez specjalistów działania, problemu można uniknąć.

Jak mówiła dr Iwona Michalak-Widera z Uniwersytetu Śląskiego, pierwszym niepokojącym sygnałem może być opóźnienie rozwoju mowy. Roczne dziecko powinno wypowiadać pierwsze słowa i uczyć się nowych. Jeśli u półtorarocznego dziecka nie widzimy żadnego postępu, warto odwiedzić specjalistę.

Logopeda Katarzyna Węsierska podkreślała, że niepłynność mowy jest naturalnym etapem rozwojowym i nie powinna niepokoić, choć zawsze warto stosować zalecenia sprzyjające rozwojowi mowy.

Aby dziecko mogło dobrze rozwijać mowę, rodzice powinni je akceptować takim, jakie jest, zapewnić mu poczucie bezpieczeństwa i wzmacniać jego wiarę w siebie, ograniczyć presję czasu w swoim życiu. Powinni też starać się, żeby komunikowanie było przyjemnym doświadczeniem i by byli wzorem mówcy dla swojego dziecka - należy z pociechą rozmawiać, a nie tylko do niej mówić, a także akceptować niepłynności w jego wymowie.

Zwłaszcza w liczniejszych rodzinach warto wprowadzić zasadę mówienia po kolei oraz pozwolić dziecku na swobodę w mówieniu, bez zasypywania gradem pytań. Do dziecka należy mówić wolniej oraz zrozumiałym dla niego językiem, pamiętając, że dopiero się uczy. Kluczowym momentem jest czas między 3. a 4. rokiem życia - wtedy problemy mogą się pojawić, bo wiedza dziecka jest wówczas większa, niż możliwości szybkiego wypowiedzenia się.

Jeśli dziecko ma rzeczywiście problemy z płynnym mówieniem, specjaliści zalecają spokój. "To nic dziwnego, że rodzice wpadają wtedy w panikę, zwłaszcza jeśli sami się jąkali lub mieli takie przypadki w rodzinie. Nie należy jednak okazywać tego dziecku, które widząc lęk i frustrację zaczyna uważać, że coś z nim jest nie w porządku" - podkreśliła Katarzyna Węsierska.

Odpowiednio wczesna wizyta u logopedy i zastosowanie się przez rodziców do jego wskazówek może zapobiec problemom z wymową na wczesnym etapie. Podczas konferencji podkreślano też wagę przesiewowych badań logopedycznych; specjalista z tej dziedziny powinien być zatrudniony w każdym przedszkolu.

http://wiadomosci.onet.pl/1848842,16,jak_zapobiec_jakaniu_sie_u_dzieci,item.html
Pozdrawiam :))
"Starsza Jesienna Miotełka"

Online Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26338
Wady wymowy: Jąkanie, seplenienie
« Odpowiedź #20 dnia: Październik 26, 2008, 08:16:19 am »
Mężczyźni jąkają się częściej niż kobiety

Jąkanie znacznie częściej dotyka mężczyzn niż kobiety - przypominają naukowcy w przypadającym Światowym Dniu Jąkających Się. To efekt innej budowy mózgu każdej z płci.


Podczas środkowej konferencji naukowej poświęconej jąkaniu, zorganizowanej przez Uniwersytet Śląski i Polskie Towarzystwo Logopedyczne w Katowicach, przywoływano wyniki różnych potwierdzających tę prawidłowość badań. Wskazywały, że na 1 jąkającą się osobę płci żeńskiej przypada od 4 do nawet 10 osób płci męskiej. To częściej problem dzieci, niż dorosłych. Szacuje się, że w Polsce jąka się 1-2 proc. dorosłych i 4-5 proc. dzieci.

Wynika to z różnic w rozmieszczeniu w mózgu obszarów, które kontrolują poszczególne funkcje, przede wszystkim emocje. Badania wykazały istotne różnice w budowie ciała modzelowatego u kobiet i mężczyzn. To największe spoidło mózgu, wiązka włókien łącząca prawą i lewą półkulę. Te włókna zapewniają wymianę informacji między obydwiema półkulami mózgu.

- Badania wykazały, że pewien istotny obszar ciała modzelowatego jest u kobiet grubszy i bardziej bulwiasty, niż u mężczyzn. Kobiety mają większą liczbę połączeń tworzących ciało modzelowate, czyli łącznik między obydwiema półkulami. Oznacza to, że między prawą i lewą stroną kobiecego mózgu następuje wymiana większej ilości informacji. Zatem im więcej połączeń między prawą i lewą półkulą, tym płynniej i lepiej mówimy - powiedział podczas konferencji neurologopeda dr Mieczysław Chęciek z Polskiego Towarzystwa Logopedycznego.

Jąknie to zaburzenie płynności mowy, na który wpływ mają czynniki genetyczne - dziedziczy się prawdopodobnie niepełnowartościowy system nerwowy - oraz niesprzyjające warunki otoczenia wychowującego dziecko. "Pośpiech i pęd, w jakim żyjemy, wpływa niekorzystnie na rozwijanie się mowy u dziecka - niesłuchane i popędzane może mieć z nią kłopoty" - podkreślił dr Chęciek.

W poważnych przypadkach problemom z mówieniem towarzyszą inne poważne objawy - bloki mięśniowe, powodujące, że jąkający się np. tupie nogą, wykrzywia twarz lub krzyczy, a także wynikająca z tych problemów logofobia - lęk przed mówieniem, dramatycznie ograniczający funkcjonowanie człowieka w społeczeństwie.

Każda jąkająca się osoba może się wyleczyć, sukces zależy jednak nie tylko od dobrej terapii i mobilizacji dotkniętego taką dysfunkcją, ale również od jego rodziny, która jest współodpowiedzialna za terapię i wspomaga w niej pacjenta. Oprócz spotkań z logopedą bardzo dobre wyniki dają też specjalne turnusy rehabilitacyjne dla osób jąkających się.żródło
Pozdrawiam :))
"Starsza Jesienna Miotełka"

Online Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26338
Odp: Wady wymowy: Jąkanie, seplenienie
« Odpowiedź #21 dnia: Marzec 18, 2009, 08:13:08 am »
http://www.kobieta.wp.pl/kat,56594,title,Problem-z-jakaniem,wid,10951842,wiadomosc.html?ticaid=17b08

Problem z jąkaniem

Mój 3-letni synek od kilku dni zaczął się jąkać. Wcześniej mówił dużo i wyraźnie, teraz coraz częściej się jąka. Jąkanie szczególnie nasila się, jak synek chce coś szybko powiedzieć albo jak jest czymś poruszony. Jednak przy normalnej zabawie też widzę, że nieraz się jąka. Czym może być spowodowane? Dodam, że w naszym życiu nie było teraz żadnych zmian i synek nie
Pozdrawiam :))
"Starsza Jesienna Miotełka"

parsi

  • Gość
Odp: Wady wymowy: Jąkanie, seplenienie
« Odpowiedź #22 dnia: Grudzień 27, 2009, 10:23:16 pm »
"Mam chłopaka który się jąka" - wywiad

Jąkanie to problem człowieka dotkniętego tą wadą, ale czy zastanawialiśmy się, jak radzi sobie partner/ka osoby jąkającej się?
W czasach gdy wiedza na temat jąkania jest nadal niedostateczna, a społeczeństwo nie zawsze okazuje wystarczającą tolerancję dla osób dotkniętych tą wadą, bycie z takim człowiekiem może być stresujące.. ale i ciekawe!

cały tekst: "Mam chłopaka który się jąka"

Online Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26338
Odp: Wady wymowy: Jąkanie, seplenienie
« Odpowiedź #23 dnia: Grudzień 28, 2009, 11:48:26 pm »
Witaj parsi

Mam wrażenie,że jesteś dość bliską osobą dla bohaterów wywiadu.

Nie tak dawo obejrzałam reportaż na temat lrczenia jąkania w Klinice Leczenia Jąkania ( nie wiem jaka to Klinika była)
Wypowiadali sie w nim młodzi ludzie,którzy uczestniczyli w takiej
terapi i to dość skutecznie.
Cześć z nich już bez jąkania wypowiadało się,ale jeszcze uczestniczyło w zajęciach.

Tu znalazłam link na temat terapii.
Poczytaj,sporo rzeczy właśnie w tym reportażu było przedstawionych podobnie jak na stronie.

http://www.jakanie.pl/index.php?option=com_frontpage&Itemid=1


Może warto zastanowić się na terapią?
Pozdrawiam :))
"Starsza Jesienna Miotełka"

Online Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26338
Odp: Wady wymowy: Jąkanie, seplenienie
« Odpowiedź #24 dnia: Luty 12, 2010, 10:50:08 pm »
Odkryto genetyczne podłoże jąkania
Autor: PAP. Fot.: www.sxc.hu

Choć już dawno zauważono, że jąkanie może być dziedziczone, dopiero teraz naukowcom udało się zidentyfikować geny, które mogą stać za tym problemem.


http://www.niepelnosprawni.pl/ledge/x/60266
Pozdrawiam :))
"Starsza Jesienna Miotełka"

 

(c) 2003-2017 Team Dar Życia :: nota prawna :: o plikach Cookies :: biuro@darzycia.pl
Polecamy:   Forum o zwierzętach