Ogłoszenia Zwierzęta
Aktualności: Dar Życia poleca Kalendarz ze zdjęciami oraz Foto Karty, powołując się na nasze forum otrzymają Państwo rabat w postaci darmowej wysyłki PREZENTÓW. Kod rabatowy to słowo DAR ŻYCIA a strony to Foto Karty oraz Kalendarze ze zdjęciami

Autor Wątek: Kino, książka , muzyka.,telewizja  (Przeczytany 75560 razy)

Offline Ulka

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 10988
Dorota Terakowska
« Odpowiedź #50 dnia: Styczeń 11, 2004, 11:30:07 am »
Dorota Terakowska  
Tam gdzie spadają Anioły

 Mądra i zajmująca przypowieść dla dzieci i młodzieży, uczy miłości do zwyczajnego życia i wrażliwości na niezwykłość.

Anioły pojawiają się w największych religiach świat- islam, judaizm, chrześcijańśtwo. Czasami nie wierzę w pana B., a aniołom zawsze ufam.... Anioła najczęściej wyobrażamy sobie jako małe pulchniutkie dziecko z kręconymi włoskami. Czasami pojawi się on jako piękna, świetlista postać ze skrzydłami, przeprowadzająca małe dzieci przez most. Tak też za sprawą oleodruku, który dawno podarowała jej babcia, o aniołach myślała pięcioletnia Ewa. Kilka lat później ona i jej bliżsi musieli rozstać się z tym wyobrażeniami, musieli uwierzyć… Pięcioletnia Ewa traci swojego Anioła Stróża. Na początku zdarzają się drobne wypadki, potem dziewczynka zaczyna chorować. Czy ta dwójka: słabowita nastolatka i pozbawiony mocy półanioł, pół człowiek może sobie pomóc? Po przeczytaniu tej książki nie sposób twierdzić, że Anioły nie istnieją. Mądra, wzruszająca powieść Doroty Terakowskiej, pierwszej damy polskiego pisarstwa, została uznana najlepszą książką roku 1999. Nie dziwię się… By napisać tę książkę autorka zakopała się w materiały na temat Bożych posłańców. W "Tam gdzie spadają anioły" zaprezentowano czytelnikowi solidną porcję wiedzy na tematy metafizyczne. Przez karty opowieści przewija się wiele anielskich imion. Nie jest to powieść z tych, o których można zapomnieć, odłożyć po przeczytaniu. Już sam pomysł jest świetny. Dwa anioły, Ave i Vea dyskutują na temat Dobra i Zła. Nie sposób nie zgodzić się z ich argumentami i stwierdzeniami. Nie można nie zauważyć faktu, że Aniołowi Światłości, na Drabinie prezentowano tylko niektóre fakty. Co zwycięży w Avem - chęć zostania archaniołem, czy miłość do istoty, którą się opiekuje? Książka jest również opowieścią o rodzicach, którzy swojemu dziecku poświęcają za mało czasu; zajętych sobą, swoją pracą. Pokazuje związek babci i wnuczki. Dorota Terakowska porusza również problem wiary i jej braku. Autorka pisze o reakcji człowieka na inność. Często nie chcemy jej dostrzegać, a gdy jesteśmy do tego zmuszeni, to większość ją piętnuje. Tymczasem w przebraniu bezdomnego może ukrywać się ktoś niezwykły. Historia Ewy i jej Anioła uczula również na to, że w życiu najważniejsze mogą być drobnostki, które zmienią cały jego bieg. Na przykład, do czego bardzo zachęcam, lektura książki? Od czasu jej książki poszukuję swojego Anioła. Znalazca proszony o kontakt.


http://pasaz.onet.pl/PASAZ,469,produkt.html?url=http%3A%2F%2Fwww.merlin.com.pl%2Fsklep%2Fsklep%2Fstrona.glowna%3Fstr%3Dfis266089%26skad%3Dpvecjyvviw

inne książki autorki

http://pasaz.onet.pl/PASAZ,469,produkt.html?url=http%3A%2F%2Fwww.merlin.com.pl%2Fsklep%2Fsklep%2Fstrona.glowna%3Fstr%3Dfis266089%26skad%3Dpvecjyvviw
Ulka-Darek30mpdz & Magda31 &   wspomnienia

Pan Rajek

  • to weteran
  • polecający usługi
  • *******

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
Kino, książka , muzyka.,telewizja
« Odpowiedź #51 dnia: Styczeń 11, 2004, 11:37:51 am »
w książce tej:

Autorka pisze o reakcji człowieka na inność. Często nie chcemy jej dostrzegać, a gdy jesteśmy do tego zmuszeni, to większość ją piętnuje. Tymczasem w przebraniu bezdomnego może ukrywać się ktoś niezwykły. Historia Ewy i jej Anioła uczula również na to, że w życiu najważniejsze mogą być drobnostki, które zmienią cały jego bieg

Twórczość Doroty Terakowskiej
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Offline Ulka

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 10988
Książka-Za rękę z Papieżem
« Odpowiedź #52 dnia: Styczeń 17, 2004, 12:18:05 pm »
Za rękę z Papieżem" Justyna Kiliańczyk-Zięba


O Janie Pawle II napisano dużo i różnie. Uczenie i popularnie, patetycznie i "wdechowo". Nikt chyba jednak dotąd nie przedstawił go oczami dziecka. Zrobiła to dopiero Justyna Kiliańczyk-Zięba

Poszła trochę po linii "humoru zeszytów szkolnych", czyli skontrastowała mentalność chłopaczka z tematem całkiem dorosłym, napisała jednak książkę dla dzieci. Mamy zatem informacje, że "Papież (...) nosi całkiem białą sutannę. Powinien cały czas uważać, żeby jej nie pobrudzić (na przykład sosem spaghetti), bo wtedy musi się przebierać"; także pytanie malucha, czy jeśli są (gotują Ojcu Świętemu) siostry sercanki, to istnieją też siostry płucanki - ale również sporo wiadomości ważniejszych i poważniejszych. A to wszystko prawie bez dydaktycznego smrodku, naprawdę!

Justyna Kiliańczyk-Zięba: "Za rękę z Papieżem". Ilustracje (fajne) Joanny Jung. Wydawnictwo Znak. Kraków 2004, s. 74

http://serwisy.gazeta.pl/kultura/1,34169,1866136.html
Ulka-Darek30mpdz & Magda31 &   wspomnienia

Offline Ulka

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 10988
Film Mela Gibsona "Pasja Chrystusa" został dobrze
« Odpowiedź #53 dnia: Styczeń 21, 2004, 05:17:23 pm »
Film Mela Gibsona "Pasja Chrystusa" został dobrze przyjęty w Watykanie.

Po specjalnej projekcji dla urzędników Stolicy Apostolskiej film wysoko ocenił wysoki urzędnik Kongregacji do spraw Doktryny Wiary, podkreślając jego walory artystyczne i religijne. Jednak film, który na ekrany amerykańskie wejdzie w lutym, już budzi kontrowersje. O antysemityzm podejrzewa go żydowska organizacja ADL. Jej szef wyraził nadzieję, że "Gibson nie obwinia Żydów za śmierć Chrystusa", i ponowił żądanie zorganizowania specjalnej projekcji dla przedstawicieli organizacji.

http://serwisy.gazeta.pl/kultura/1,34791,1819071.html


"Pasja" jednak z napisami

Mel Gibson zrezygnował z pomysłu, aby wyreżyserowany przez niego film "Pasja", który opowiada o ostatnich dwunastu godzinach życia Chrystusa, był wyświetlany na całym świecie bez tłumaczenia.

Co było o tyle zaskakujące, że w zachowującym wiernie realia obrazie mówi się wyłącznie po łacinie i aramejsku. Australijski gwiazdor uważał, że widzowie powinni znać padające z ekranu kwestie z lektury Biblii czy czytań mszalnych i tłumaczenie nie będzie im potrzebne. Ostatecznie kopie "Pasji" będą miały napisy. Premiera w Środę Popielcową 25 lutego. Tego dnia film zobaczą Amerykanie i Kanadyjczycy. 5 marca, jako pierwsi w Europie, na "Pasję" będą mogli wybrać się polscy widzowie.

 
http://serwisy.gazeta.pl/kultura/1,34169,1864446.html


Papież nie oceniał "Pasji"

Jan Paweł nigdy nie ogłaszał akceptacji dla wciąż budzącego kontrowersje filmu Mela Gibsona "Pasja Chrystusa" - podał amerykański katolicki serwis informacyjny.

Producenci "Pasji" tłumaczą, że cytat "To jest tak, jak było", który miał pochodzić od Jana Pawła II, dotarł do nich za pośrednictwem sekretarza papieskiego, arcybiskupa Stanisława Dziwisza, który obejrzał film wraz z Ojcem Świętym. Katolicki serwis informacyjny afiliowany przy Konferencji Episkopatu USA podał w poniedziałek, że to to nieprawda. Ten sam serwis cytuje Dziwisza, który powiedział, że: "Papież nie ogłasza takich osądów sztuki, pozostawiając je ekspertom". Rzecznik Jana Pawła II Joaquin Navarro-Valls powiedział zaś, że biuro prasowe Watykanu nigdy nie komentuje prywatnych działań Papieża.

http://serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,1877075.html


Ulka-Darek30mpdz & Magda31 &   wspomnienia

Offline Ulka

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 10988
Rocznica urodzin Włodzimierza Wysockiego
« Odpowiedź #54 dnia: Styczeń 24, 2004, 12:58:40 pm »
W pozbawionej złudzeń, a tradycyjnie złaknionej prawd Rosji było to nie tylko zjawisko, było to objawienie. Można by rzec: ewangelia na głos i gitarę! - o Włodzimierzu Wysockim w 66. rocznicę urodzin pisze Andrzej Mandalian*
czytaj dalej &

http://serwisy.gazeta.pl/kultura/1,34169,1882789.html
Ulka-Darek30mpdz & Magda31 &   wspomnienia

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
Spełniamy marzenia 8 lutego w TVN
« Odpowiedź #55 dnia: Styczeń 31, 2004, 11:09:33 am »
Spełniamy marzenia
8 lutego


Na 42 odcinek programu Fundacji TVN "nie jesteś sam" zapraszamy 8 lutego o 15.40. Będzie to odcinek poświęcony marzeniom, a właściwie – spełnianiu marzeń. Poznamy zarówno osoby, które pomagają spełniać czyjeś pragnienia, jak i tych, których marzenia udało się zrealizować.


W studio spotkamy się ze znaną już Państwu z reportażu, który emitowaliśmy w 33 odcinku – Bogusię Siedlecką wraz z rodziną. Bogusia spełniła niektóre ze swoich marzeń: dostała prezent od Zespołu Ich Troje, którego jest wielbicielką, a także pojechała do Disneylandu. Stało się to dzięki Fundacji Mam Marzenie, która spełnia marzenia dzieci cierpiących na choroby zagrażające ich życiu. O pracy Fundacji opowie vice prezes Małgorzata Lesiak. Dzięki reportażowi dowiemy się jakie było marzenie Michała Małkiewicza, który zmarł w maju ubiegłego roku, miał 11 lat. Jego mama realizuje te marzenia do dziś.

http://zielonedrzwi.onet.pl/1147938,relacje.html

Strona Fundacji
http://www.mammarzenie.org/index.html
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
Kino, książka , muzyka.,telewizja
« Odpowiedź #56 dnia: Luty 01, 2004, 12:05:52 pm »
Dzisiaj o 19.30 na TVP2 będzie powtórzony reportaż o dziewczynkach z zespołem Retta, jeśli macie ochotę obejrzeć - zapraszam.
/z korespondencji/
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Offline Ulka

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 10988
Wszystko jest możliwe" Magdy Papuzińskiej
« Odpowiedź #57 dnia: Luty 04, 2004, 04:49:37 pm »
Magda Papuzińska, autorka właśnie wydanej powieści "Wszystko jest możliwe", bohaterem uczyniła chłopca kalekiego, 13-letniego niemowę, od wczesnego dzieciństwa skazanego na powolne umieranie. Ukazała świat w sposób, jaki jawi się w jego świadomości.

http://www2.gazeta.pl/obcasy/1,25370,1598356.html
Ulka-Darek30mpdz & Magda31 &   wspomnienia

Offline Ulka

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 10988
Mądrość zamiast happy endu
« Odpowiedź #58 dnia: Luty 14, 2004, 11:52:46 am »
Terakowska dotyka dramatu starości, przemijania i śmierci. Niełatwo mówić o tym z dzieckiem

W styczniu zmarła Dorota Terakowska. Wydaną przed paroma tygodniami ostatnią jej książkę zrodziła świadomość nadchodzącej śmierci. "Dzień i noc czarownicy" to subtelna metafora ludzkiego losu, poszukiwania sensu istnienia i przemijania. Terakowska, jak wielcy mistrzowie baśni, opowiada prościutką anegdotę: z upuszczonej przez małą dziewczynkę książki wypadła zła czarownica, która postanawia się zmienić - królewicza więc nie zaklina w bestię, pozwala uciec zającom chwytanym przez niedźwiedzia Ale wszelkie jej działania obracają się wniwecz - dziewczyna nie całuje bestii, więc i z miłości nici, niedźwiedź usycha z głodu Wszystko musi mieć swoje miejsce w tym naszym "najlepszym ze światów". Nie ma dobra bez zła, wybaczenia bez krzywdy, dnia bez nocy, życia bez śmierci. Trzeba było przywrócić pierwotny porządek bytu! Wiele lat później raz jeszcze z dziecięcej książki wypadła czarownica; ale czas minął, dziewczynka stała się starą kobietą. W jej oczach "gościł smutek ludzi samotnych, którzy nie czekają już na nikogo i niczego nie potrzebują od życia. ( ) I dwie stare, siwe kobiety, uśmiechając się do siebie, powoli weszły w pożółkłe stronice wielkiej księgi z baśniami - i zniknęły".

Jak Exupéry i Andersen, jak Wilde i Gaarder Terakowska dotyka dramatu starości, tajemnicy przemijania i śmierci. Niełatwo mówić o tym z dzieckiem, bo wędrujemy po cienkiej linii między okrucieństwem nagiej prawdy i banałem pocieszenia. Łatwiej usuwać spod nóg ciernie, zwodzić pozorami prawdy, że można uniknąć bólu i śmierci. Terakowska jak doświadczony terapeuta podejmuje męską rozmowę, nie pociesza, nie ucieka w łatwe rozwiązania, zaprasza do rozważań o porządku życia.

"Mam takie uczucie - powiedziała kiedyś - że jeśli dzięki książce, którą napiszę, choćby jedno dziecko będzie miało odwagę i potrzebę walczenia z tym, co jest w świecie złego, to jest tak, jakby udało mi się cząstkę tego świata naprawić". Naprawiała "cząstki tego świata" refleksyjną moralistyką spod znaku Norwida: bez gotowych rozwiązań. Miała postawę filozofa, który stawia pytania i dziwi się światu. Tak jest we wszystkich jej książkach. Utrzymana w konwencji fantasy, nawiązująca do Tolkiena i Ursuli Le Guin "Córka czarownic" opowiada o trudnym procesie poszukiwania przez dziewczynę tożsamości, stawia bohaterów na granicy Nieznanego, każe prowadzić wędrówkę przez las wartości, samotną i długą, na końcu której nie ma happy endu, lecz jest doświadczenie i mądrość.

"W krainie kota", "Samotność bogów", "Tam, gdzie spadają anioły" przyniosły Terakowskiej nagrody i uznanie młodych czytelników. Po "Poczwarkę", której bohaterką uczyniła "odmieńca", dziewczynkę dotkniętą zespołem Downa, nastolatki stały w kolejkach. Tak też było z "Ono", powieścią o dylematach skrzywdzonej dziewczyny.

"Moje powieści nie są lekkie - mówiła. - Niekiedy trochę bolą. Myślę, że o to chodzi w literaturze, żeby zostawiała także bolesny ślad". Jej książki zawsze zostawiały.

Zamknęła swoją twórczość baśnią dla dzieci, piękną i mądrą. Starości nie doczekała, odeszła w pełni sił twórczych, pogodzona ze zdumiewającym porządkiem bytu. O tym heroicznym pogodzeniu opowiedziała językiem nadziei, ważnym dla każdego człowieka, bez względu na wiek i doświadczenie.

http://www2.gazeta.pl/obcasy/1,25364,1910766.html
Ulka-Darek30mpdz & Magda31 &   wspomnienia

Offline Ulka

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 10988
Podręcznik dla rodziców
« Odpowiedź #59 dnia: Luty 19, 2004, 03:53:09 pm »
Mała, nie za gruba książka W. Eichelbergera, skutecznie wypycha z półki wszystkie opasłe tomiska o wychowaniu i pielęgnacji małego dziecka. W dobie elektronicznych niań, sztucznych chodzików, superjedzenia w słoiczkach, wołania Eichelbergera o prostotę i miłość w wychowaniu dziecka, są swoistą prowokacją.

Są wodą na mlyn tych wszystkich rodziców i pedagogów, którzy uważają, że do prawidłowego rozwoju dziecka potrzeba jedynie sterylnych warunków i sporej dawki dyscypliny. Eichelberger szokuje i zmusza do refleksji. Burzy przyjęte schematy. Zachęca do spróbowania czegoś nowego, innego... Każe spojrzeć na dziecko inaczej - nie jak na swoją własność, raczej jak na gościa, którego świat powierzył naszej opiece... Uczy, że miłość, szacunek, cierpliwość i oddanie zrobią dla dziecka więcej niż najdroższe zabawki i najbardziej wystrzałowe ubranka...


Nie stroniąc od kwestii tzw. trudnych - pupy i okolic oraz seksualności - omawia w lekkiej i przystępnej formie, a przy tym wnikliwie, nie tyle funkcjonowanie owych części dziecięcego ciała, ile warunki, jakie my, rodzice, winniśmy spełnić, aby zagwarantować naszym dzieciom ich sprawne funkcjonowanie w jak najdłuższym życiu.

http://czytelnia.onet.pl/0,18511,0,999,recenzje.html



Ulka-Darek30mpdz & Magda31 &   wspomnienia

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
22 lutego g.15.40 TVN - odcinek o mpd
« Odpowiedź #60 dnia: Luty 22, 2004, 12:15:19 am »
22 lutego 2004r o godz. 15,40 w TVN będzie emitowany 43 odcinek z serii "Zielone drzwi".

Tematem będzie Porażenie mózgowe.
Gościem specjalnym będzie Przemysław Saleta.

W 43 odcinku, który zobaczymy 22 lutego o godz. 15.40, gościem specjalnym będzie znany polski kick – boxer, który na rzecz Fundacji TVN „nie jesteś sam” przekazał rękawice bokserskie.

W odcinku tym będziemy mówić o dziecięcym porażeniu mózgowym. Porażenie mózgowe to zespół trwałych, lecz nie niezmiennych, różnorodnych zaburzeń napięcia mięśni, czynności ruchowych i postawy wywołanych uszkodzeniem mózgu lub nieprawidłowościami w jego rozwoju nabytymi przed urodzeniem, w okresie okołoporodowym lub wkrótce po urodzeniu.
Porażenie mózgowe
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Offline Ulka

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 10988
Bidul - Mariusz Maślanka
« Odpowiedź #61 dnia: Marzec 09, 2004, 05:10:17 pm »


Nota wydawcy
"Bidul" to potoczne określenie domu dziecka. Brzmi jak zdrobnienie i słychać w nim współczucie. Kto jednak pozna świat za drzwiami bidula, ten zrozumie, jak niewiele słowo to mówi o samotności i rozpaczy jego mieszkańców. Borys trafia do domu dziecka razem z młodszym rodzeństwem. Są lata 80. Nie mówi się jeszcze ani o rodzinnej przemocy, ani o seksualnym wykorzystywaniu dzieci. To pierwsze Borys poznał w domu rodzinnym, to drugie - w domu dziecka. Starsi chłopcy znęcają się nad młodszymi, gwałt i szantaż są chlebem powszednim. A jednak po dziesięciu latach bohater opuszcza bidula jako mądry, wrażliwy chłopak. Zbawiła go wewnętrzna siła, miłość do książek, a może do kobiety? Jedno jest pewne: ten Borys, który najszczęśliwszy bywał wtedy, gdy jego rodzina była razem, na pewno w życiu nie zginie.

http://www.swiatksiazki.pl/cgi-bin/KlubSwiatKsiazki.storefront/404ded5002ba9adc273fd44b6049068a/Product/View/4698
Ulka-Darek30mpdz & Magda31 &   wspomnienia

Offline Ulka

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 10988
Jonathan Carroll - polecam
« Odpowiedź #62 dnia: Marzec 10, 2004, 03:10:00 pm »
Pisanie jest jak wysypka na skórze. Skoro ją masz, musisz coś z nią zrobić" (Jonathan Carroll, Playboy, styczeń 2001)

 
Powieści Amerykanina mieszkającego od lat w Wiedniu biją rekordy popularności. W Polsce przetłumaczono je wszystkie, a ich sprzedaż osiągnęła kilkaset tysięcy egzemplarzy.

Można się zastanawiać nad przyczynami sukcesu amerykańskiego pisarza, najważniejsze jest jednak to, że po prostu lubimy czytać Carrolla i czekamy na kolejne jego książki.

więcej

http://czytelnia.onet.pl/2,1088543,0,3555,rozne.html
Ulka-Darek30mpdz & Magda31 &   wspomnienia

Offline Ulka

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 10988
Kolejne tomiki księdza Jana Twardowskiego
« Odpowiedź #63 dnia: Marzec 25, 2004, 04:04:01 pm »
Nie można narzucić miłości

Poeta z Bożej łaski


Dziś pojawią się na rynku kolejne tomiki poezji ks. Jana Twardowskiego, jednego z najbardziej ukochanych i podziwianych poetów współczesnych. Sam ksiądz Jan ze względu na zły stan zdrowia i niegroźny wypadek, któremu uległ niedawno, nie będzie mógł wziąć udziału w dzisiejszym spotkaniu w Bibliotece Narodowej. Obok znanych artystów uczestniczyć będzie w nim Aleksandra Iwanowska, która od wielu lat redaguje wiersze księdza poety.

 - Moja przygoda z księdzem Janem Twardowskim trwa już 18 lat - powiedziała "Rz" dr Aleksandra Iwanowska. - Zaczęło się bardzo zwyczajnie. Chciałam poprosić o dedykację na książce, którą zamierzałam podarować komuś, "kto się w Panu Bogu pogubił". Ksiądz nie mógł mnie przyjąć osobiście, bo miał złamaną nogę. Poprosiłam więc o pośrednictwo siostry wizytki i do książki dołączyłam stosowny liścik z prośbą. Za dwa dni odebrałam książkę z dedykacją. Kiedy powróciłam do rodzinnego Sopotu, otrzymałam kartkę pocztową, w której ksiądz Jan wyraził radość, że i w Sopocie ma swoich czytelników. Kartka była na tyle serdeczna, że kiedy następnym razem pojawiłam się w Warszawie, zapragnęłam mu podziękować i pokłonić się. Na szczęście był już zdrowy. Aby go spotkać, ustawiłam się po mszy w kościele w długiej kolejce. Jako identyfikator trzymałam jego kartkę. Ksiądz przywitał się ze mną serdecznie i zaprosił na spotkanie. Jak to miewa w zwyczaju, przepytał mnie dokładnie o wiele rzeczy: o rodzinę, pracę, zainteresowania, a nawet stan zdrowia. Zwierzyłam się, że mam wadę serca. "O! to jak Poświatowska, tyle że ona umarła" - powiedział filozoficznie. Do dziś ta anegdota towarzyszy mojemu życiu, podobnie jak inne. Rozmawialiśmy tego dnia jeszcze długo, i wyszłam ze spotkania pod wielkim wrażeniem. Kiedy wróciłam do domu wujostwa na Saskiej Kępie, długo nie mogłam zasnąć. Ale nic nie wskazywało, że będzie tych spotkań jeszcze ciąg dalszy. Rano wsiadłam w autobusu linii 111, by pojechać do Biblioteki Uniwersyteckiej. Gdy wysiadłam i zaczęłam przedzierać się przez tłum kłębiący się pod bramą uniwersytecką, poczułam, że na kogoś wpadam. Podniosłam głowę i okazało się, że znów natknęłam się na księdza Jana. Popatrzył na mnie z uśmiechem i powiedział: "Prawda, jak o sobie myślimy". Nie ukrywałam wzruszenia. Ksiądz Jan upoważnił mnie do kolejnych wizyt i rozmów. Omawialiśmy sprawy związane z redakcją jego tekstów. Pierwszym był wybór wierszy maryjnych na zamówienie księgarni św. Wojciecha. Ksiądz Jan nie jest typem człowieka uporządkowanego, więc wybranie tych wierszy z całej twórczości nie było proste. Pamiętam, jak powierzając mi to zadanie, powiedział: "I ty mi to zrobisz." Po czym dodał: "I wcale nie na murzyna, tylko będziesz na karcie tytułowej". Zrobiłam więc "nie na murzyna", lecz na umowę zlecenie. Wkrótce trzeba było zredagować "Wszędy pełno Ciebie" Potem były następne pozycje, i trwa to do dziś. Praca nad każdym tomikiem, mimo że było ich ponad sto, jest dla mnie za każdym razem szczególnym wyzwaniem.

O fenomenie księdza Jana Twardowskiego pisze się od lat. Myślę, że on pokochał Boga, który pokazuje, że nie może człowiekowi narzucić miłości, lecz jako Bóg Wszechmogący może go prosić o miłość. Ta wizja jest bardzo bliska księdzu i myślę, że także czytelnikom.

Jan Bończa-Szabłowski




Poeta z Bożej łaski
Ksiądz Jan Twardowski jest naj. Należy jednocześnie do najstarszych, najwybitniejszych i najpopularniejszych polskich pisarzy.

Urodzony w 1915 roku w Warszawie zdążył zadebiutować jeszcze w dwudziestoleciu międzywojennym - najpierw w 1935 roku wierszami ogłoszonymi na łamach pisma "Kuźnia Młodych", a dwa lata później zbiorkiem zatytułowanym "Powrót Andersena".

Jest jednym z najwybitniejszych poetów współczesnych. Jego nazwisko wymieniamy na czele zakonu poetów w sutannach, takich jak ks. ks. Janusz A. Ihnatowicz, Wacław Oszajca, Paweł Heintsch, Franciszek Kamecki, Bonifacy Miązek, Janusz A. Kobierski, Jan Sochoń czy śp. Janusz S. Pasierb. Ale nie tylko. Wymieniamy je także jednym tchem obok nazwisk: Czesława Miłosza, Wisławy Szymborskiej, Tadeusza Różewicza i nieżyjącego już Zbigniewa Herberta. Twardowski dawno temu przekroczył granice poezji katolickiej, chociaż nie ulega wątpliwości, że jest poetą z Bożej łaski.

To z pewnością bezwzględnie najpopularniejszy poeta przełomu XX i XXI wieku. Nakłady jego książek (np. "Elementarza dla najmłodszego, średniaka i starszego") biją rekordy, ukazują się w nakładach, które osiągają tylko modne bestsellery. Twardowskiego czytają starzy i młodzi, duzi i mali, ludzie wykształceni i niewykształceni, nad jego wierszami pogodzą się profesor uniwersytetu z deskorolkowcem, gospodyni domowa z wojującą feministką. Mało tego, twórczość Twardowskiego podziwia zarówno szeroka, powiedzmy nawet najszersza publiczność, jak i krytyka, zwykle surowo obchodząca się z dziełami budzącymi zbiorowy aplauz.

Cóż, Twardowski pisze językiem jasnym i prostym, a więc komunikatywnym - to z jednej strony, z drugiej zaś - niezwykle sugestywnym, któremu nie sposób się nie poddać. Cytaty z jego wierszy upowszechniły się w mowie potocznej do tego stopnia, że zapominamy, iż są cytatami właśnie z Twardowskiego: "Śpieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą", "Dziękuję ci, że nie jest wszystko tylko białe albo czarne", "Jak się nazywa to, co nie nazwane", "Gdzie się prawda zaczyna, a gdzie rozum kończy".

Ano właśnie. Ksiądz Twardowski nie udaje, że jest mądrzejszy od swojego czytelnika, od drugiego człowieka. Nie raz i nie dwa przyznaje się do tego, że więcej nie wie, niźli wie; że nie wie, ale chce poznać i zrozumieć. I z tego bierze się siła jego poezji.

Janusz Drzewucki



http://www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_040325/kultura/kultura_a_1.html
Ulka-Darek30mpdz & Magda31 &   wspomnienia

Offline Ulka

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 10988
Reality show - co nas czeka?
« Odpowiedź #64 dnia: Kwiecień 02, 2004, 08:24:53 pm »
Reality show - co nas czeka?

Konrad Godlewski 02-04-2004

Nawet wyczyny biorących udział w bzdurnym programie "Zwariowana forsa", który pokazywał TVN, wydają się niczym, przy próbach, jakim muszą sprostać żądni pieniędzy i sławy śmiałkowe z innych krajów i kontynentów

W porówaniu z programami, które emitują telewizje na świecie, Polska jawi się jako oaza spokoju. I oby tak zostało.

Plastyczni Amerykanie

Najpopularniejsza stacja muzyczna świata - MTV, płaci za operację plastyczną, pozwalającą upodobnić się do gwiazdy estrady bądź ekranu. Warunek: przygotowania, sam zabieg (wygląda dość drastycznie, o co właśnie chodzi producentom) i jego efekty są pokazywane w programie "I Want a Famous Face" ("Chcę mieć znaną twarz"). Bliźniacy Mike i Matt Schlepowie skorzystali z tej szansy i wyglądają jak Brad Pitt. 19-letnią Susan chirurdzy kroją na Pamelę Anderson, a Tom - transseksualista - chce wyglądać jak Jennifer Lopez.

Australia schodzi na psy

Mieszkańcy antypodów w programie "Bark Off" telewizji Nine Network wybierali swojego psiego idola. 12 zwierzaków z opiekunami zamieszkało pod jednym dachem, żeby wykonywać zadania i poddać się osądowi telewidzów. Wygrał kundelek Jack, a nagrodę - 25 tys. dolarów - zgarnął jego pan, Steve.

Japonia - bohater jest nagi

Japońska telewizja słynie z dziwacznych pomysłów. Aż 17 milionów Japończyków śledziło co niedziela zmagania Nasubiego - młodego komika, który został zamknięty nago w pustym pokoju ze stertą kartek pocztowych. Jego zadaniem było zdobyć milion jenów drogą uczestnictwa w gazetowych konkursach. W ten sposób miał też zdobyć środki niezbędne do życia. Zadanie zajęło mu 18 miesięcy. Wygrywał ryż, homary i odkurzacze, ale ubrania nie udało mu się zdobyć i cały czas występował w stroju Adama. Po wyjściu z pokoju, Nasubi przyznał, że wielokrotnie przechodził załamanie nerwowe. Dziś jest gwiazdą, a jego dzienniki - bestsellerem.

Arabowie zamknęli "Brata"

Do końca nie udało się doprowadzić arabskiej wersji "Wielkiego brata". Chociaż nadawany z Bahrajnu program uwzględniał realia Bliskiego Wschodu (np. kobiety i mężczyźni po raz pierwszy w historii tego programu mieli oddzielne sypialnie) i tak został oprotestowany, jako obrazoburczy wobec islamu i nadawca, satelitarna telewzja MBC, musiał go zamknąć.

Rosyjski "Głód"

Bohaterowie reality show rosyjskiej telewizji TNT zostali wywiezieni do nieznanego miasta za granicą (okazało się, że do Berlina), gdzie muszą zarobić na przeżycie wszystkimi możliwymi sposobami. Jeżeli nic nie zarobią - nie mają co jeść. Żeby przybliżyć widomo głodu, wypuszcza się ich do miasta tylko dwa razy w tygodniu. Ten który wytrzyma i przetrwa wszystkie głosowania, będzie dostawał dożywotnią pensję 1000 dolarów miesięcznie.

Singapurski zawrót głowy

Odpadło już 10 zawodników, część z powodu wymiotów, a jeden dostał rozwolnienia - donosiła prasa dwa dni po rozpoczęciu programu "Survive the Sky", w którym śmiałkowie musieli spędzić tydzień w wagonikach kolejki linowej kursującej między Singapurem a wyspą Sentosa. Wolno im było jeść tylko trzy razy dziennie. W celu udania się tam, gdzie król chadza piechotą, mogli opuszczać wagonik tylko na 10 minut każdego dnia. Mimo to, do końca próby dotrwało 19 z 36 par, które wystartowały. Wszystko dla nagrody - 30 tys. dolarów. Zwycięzów wyłoniono licząc punkty za zadania wykonane w wagoniku.


Konrad Godlewski

ttp://www.gazeta.pl/tv/1,47060,1992969.html
Ulka-Darek30mpdz & Magda31 &   wspomnienia

Offline Ulka

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 10988
Dziesiąte Targi Wydawców Katolickich
« Odpowiedź #65 dnia: Kwiecień 15, 2004, 11:23:09 am »
Dziesiąte Targi Wydawców Katolickich
Z misją ewangeliczną


Książki o tematyce religijnej

Jutro na warszawskich Stegnach rozpoczynają się 10. Targi Wydawców Katolickich. Gościem specjalnym jubileuszowej edycji imprezy jest państwo Watykan.

Targi odbywają się 16 - 18 kwietnia w Szkole Podstawowej przy ul. św. Bonifacego 10. Uczestniczy w nich 91 wystawców, w tym oficyny z: Watykanu, Włoch i Białorusi oraz wszystkie liczące się katolickie wydawnictwa z Polski. Imprezy towarzyszące organizowane są po przeciwnej stronie ulicy w kościele NMP Matki Miłosierdzia. Wstęp kosztuje 3 zł. Dzieci do lat 7 wchodzą za darmo, a do lat 18 wstęp jest za złotówkę. "Rzeczpospolita" jest patronem medialnym targów.
 
Organizowane przez Stowarzyszenie Wydawców Katolickich targi gromadzą wszystkich liczących się edytorów specjalizujących się w literaturze religijnej. Szacuje się, że w Polsce działa ok. 120 oficyn o profilu katolickim, większość z nich przy diecezjach, zakonach i parafiach. Są też firmy prywatne - przede wszystkim Znak, ale też wydawnictwo M, Biały Kruk czy Adam. Najprężniej działają ojcowie jezuici, którzy w Krakowie prowadzą oficynę WAM. W 2003 roku nakładem WAM ukazało się blisko 280 tytułów w łącznym nakładzie 1,8 mln egz. Książka jest też ważnym elementem misji ewangelicznej zakonu pallotynów, którzy w Polsce mają dwa wydawnictwa: Pallottinum i Apostolicum. Pierwszy z edytorów jest największym w kraju wydawcą Pisma Świętego. Do czołówki należy także oficyna archidiecezji poznańskiej - Wydawnictwo i Drukarnia św. Wojciecha. Inne liczące się oficyny katolickie to m.in.: Jedność, Edycja św. Pawła, Księgarnia św. Jacka, Wydawnictwo Księży Marianów, W drodze czy Wydawnictwo Salezjańskie. Wydawcą "Tryptyku rzymskiego" Jana Pawła II, największego czytelniczego wydarzenia 2003 roku, jest mała krakowska oficyna Świętego Stanisława BM.

Ponad pół miliona sprzedanych egzemplarzy "Tryptyku rzymskiego" to spektakularny przykład popularności książek związanych z osobą Ojca Świętego. Ale przecież nie jedyny. Wśród tytułów, które w ostatnich latach miały nakłady przekraczające 100 tys. egz., są: "Dar i tajemnica" Jana Pawła II (WAM), "Bóg bogaty w miłosierdzie. Jan Paweł II w ojczyźnie" (Wydawnictwo M) i "Autobiografia Jana Pawła II" (Wydawnictwo Literackie). Co roku albumy poświęcone papieżowi, w których specjalizuje się krakowska oficyna Biały Kruk, rozchodzą się w łącznym nakładzie ok. 200 tys. egz. Wymienić można też książki religijne niezwiązane z Janem Pawłem II, np.: śpiewnik "Pójdę do nieba piechotą" (Apostolicum, ponad 200 tys. egz.), "Biblia młodych" (Apostolicum, ponad 70 tys. egz.) czy wspólne przedsięwzięcie Reader's Digest i Pallottinum - ekskluzywne wydanie Pisma Świętego w nakładzie ponad 150 tys. egz. w ciągu jednego roku. Oczywiście, bestsellerem wszechczasów jest Biblia, w Polsce wydawana przez kilku edytorów, przy czym prawa do najważniejszego tłumaczenia, tzw. Biblii Tysiąclecia, ma Pallottinum, które od połowy lat 60. sprzedało jej ponad 3 mln egz. w różnych formatach.

Przykłady ogromnych nakładów niektórych tytułów pokazują, jak wielki jest potencjał tego rynku. - Nie tylko w Polsce, ale i na świecie obserwujemy wzrost zainteresowania książką związaną z duchowością, niekoniecznie przecież z religią katolicką - mówi ojciec Dariusz Kowalczyk, prowincjał jezuitów. - Wydawcy katoliccy mają tego świadomość i dlatego coraz częściej publikują książki, które wychodzą poza tematy konfesyjne i docierają do szerszych grup odbiorców. Pamiętajmy, że często tytuły o tematyce duchowej dostarczają porad, jak radzić sobie z własnymi problemami.

Gdy przeglądamy ofertę publikacji katolickich, widać, że dominują w niej pisma z dziejów ojców Kościoła, dokumenty papieskie, teksty liturgiczne, tzw. żywoty świętych (najchętniej czytane są biografie ojca Pio), literatura filozoficzna. Często są to tytuły niskonakładowe, ukazujące się w tysiącu lub mniej egzemplarzy, wydawane dla honoru domu, a nie dla zysku. Zresztą wszystkie oficyny działające przy zakonach czy diecezjach są organizacjami non profit. Realizują misję ewangeliczną, a zysk z bestsellerów zwykle przeznaczany jest na dotowanie publikacji adresowanych do wąskiego grona odbiorców. Co jednak ważne, wydawnictwa same się utrzymują, nie są wspierane z datków wiernych, rzadko korzystają z subwencji państwowych.

Bardzo bogata jest oferta katolicka dla najmłodszych - od popularnych skrótów Pisma Świętego, przez bajki, wierszyki, książeczki do kolorowania, wreszcie publikacje edukacyjne. O ile mamy duży wybór poezji o treściach religijnych (z ks. Janem Twardowskim na czele), skromniej jest z inspirowaną treściami katolickimi prozą współczesną. Czy brakuje talentów na miarę Malewskiej i Gołubiewa, czy wiary, że powieść katolicka dotrze do szerokiego grona odbiorców? Książki katolickie bywają często pomijane przez media, brakuje ich w wielu księgarniach, ale dobra powieść potrafi się przebić, czego najlepszym dowodem jest ubiegłoroczny sukces "Adieu. Przypadków księdza Grosera" Jana Grzegorczyka (W drodze).

Wedle badań Biblioteki Narodowej 7 proc. Polaków czyta, a 5 proc. kupuje książki o tematyce religijnej. To niewiele, zważywszy, że 60 proc. ankietowanych przez PBS na zlecenie "Rzeczpospolitej" podaje się za wierzących i stosujących do nauk Kościoła. Targi Wydawców Katolickich są okazją, by grupa czytających powiększyła się o nowe dusze.

Łukasz Gołębiewski

http://www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_040415/kultura/kultura_a_1.html
Ulka-Darek30mpdz & Magda31 &   wspomnienia

Offline Ulka

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 10988
Wiersze do piosenek. Serca na rowerach" Ewy Lipskiej
« Odpowiedź #66 dnia: Kwiecień 15, 2004, 03:37:43 pm »
Wiersze do piosenek. Serca na rowerach" Ewy Lipskiej

 
Bardzo niewielu tak zwanych poważnych poetów porywa się dzisiaj na pisanie wierszy, które spełniałyby wymagania stawiane tekstowi piosenki. I odwrotnie, bardzo niewiele słyszy się dzisiaj piosenek, których słowa byłyby jednocześnie prawdziwą poezją. W tekstach piosenek zwykle razi nieporadność, naiwność, prostota rymu. A w "poważnych wierszach" odwrotnie - brak komunikatywności, nie liczenie się z czytelnikiem.

Prawdziwym poetą piosenki był zmarły niedawno Jeremi Przybora. Prawdziwą poetką piosenki okazuje się Ewa Lipska. Wydawnictwo Literackie wydało właśnie piękny plastycznie zbiorek Lipskiej "Wiersze do piosenek. Serca na rowerach" z dołączoną płytą CD, na której teksty poetki do muzyki Seweryna Krajewskiego, Andrzeja Sikorowskiego i Andrzeja Zaryckiego śpiewa Anna Szałapak.

"Odkrywamy drzwi za drzwiami./ Zamykamy dni za dniami./ Biała suknia w pierwszej parze./ Czas tasuje nasze twarze.""Zagubieni w nagłym świecie,/ zaplątani w Internecie,/ w sieci burzy i podróży,/ utopijni trubadurzy". Ładne, prawda?

http://serwisy.gazeta.pl/kultura/1,34169,2021860.html
Ulka-Darek30mpdz & Magda31 &   wspomnienia

Offline Ulka

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 10988
Weź, pokochaj smoka. Rzecz o umieraniu dzieci".
« Odpowiedź #67 dnia: Kwiecień 22, 2004, 09:04:48 pm »
Praca z umierającymi dziećmi - dyskusja na Targach

Praca wśród umierających dzieci daje nam poczucie prawdziwej radości - mówili na spotkaniu w ramach 10. Targów Wydawców Katolickich w Warszawie wolontariusze pracujący w hospicjach dziecięcych i na oddziałach szpitalnych. Okazją do dyskusji była wydana właśnie książka Andrzeja Wilowskiego pt. "Weź, pokochaj smoka. Rzecz o umieraniu dzieci".

Autor książki, która ukazała się w Wydawnictwie Księży Marianów, podkreślił, że choć współczesny świat coraz śmielej i bez zahamowań odsłania rozmaite dziedziny życia człowieka, to on w swej książce podjął temat tabu.

"Nie rozmawiamy z dziećmi o śmierci, jesteśmy radośni i tę radość chcemy im przekazać. Walczymy do końca, bo cuda się zdarzają" - powiedział Tomasz Osuch, założyciel Fundacji Spełnionych Marzeń. Wolontariusze tej organizacji pracują na oddziałach szpitalnych wśród dzieci chorych na nowotwory. Osuch, którego synek zmarł na raka, zwrócił uwagą na ogromne znaczenie oddziaływania na psychikę dzieci cierpiących na te choroby. "Staramy się wspomagać w ten sposób leczenie farmakologiczne" - powiedział Osuch.

Piotr Karwowski, wolontariusz Warszawskiego Hospicjum dla Dzieci, podkreślił, że najgorsza dla dzieci jest nie sama śmierć, ale umieranie w samotności. Stąd ogromne znaczenie hospicyjnego wolontariatu - ludzi, którzy decydują się pomagać dzieciom, ale i rodzicom, dla których śmierć dziecka jest trudno wyobrażalnym wstrząsem. Karwowski wyznał, że praca z umierającymi dziećmi pozwoliła mu docenić życie i cieszyć się wszystkim, co posiada.

Nie jesteśmy "złamani" naszą pracą, przeciwnie jesteśmy uśmiechnięci i staramy się czerpać z życia radość - powiedziała Marta Burtkiewicz, koordynatorka wolontariatu przy Warszawskim Hospicjum dla Dzieci. Jolanta Mieczkowska, psycholog, wolontariuszka oddziału onkologicznego warszawskiego szpitala przy ul. Litewskiej, stwierdziła natomiast, że ta praca nie wpływa negatywnie na jej psychikę, daje natomiast radość z faktu, że można coś bardzo konkretnego zrobić dla umierającego dziecka.

Autor książki, dziennikarz telewizyjny, autor reportaży i filmów dokumentalnych, objechał hospicja dziecięce w Warszawie, Lublinie, Mysłowicach, Gdańsku, Elblągu i Poznaniu. Dotarł do rodziców nieuleczalnie chorych dzieci, lekarzy (w tym do "legendy" ruchu hospicyjnego w Polsce prof. Jacka Łuczaka), wolontariuszy, duszpasterzy. Przytaczając ich wypowiedzi autor opisuje kolejne etapy, przez które przechodzą bohaterowie książki: dzieci, a zwłaszcza rodzice - szok, jaki przeżywają na wieść o nieodwołalnym werdykcie, strach, samotność, bunt, rezygnację, ból, zwątpienie i rozpacz.

Ale to dopiero początek drogi, gdyż po opadnięciu pierwszej fali emocji przychodzi czas, w którym osoby z otoczenia śmiertelnie chorego dziecka zaczynają szukać dróg dotarcia do jego psychiki, znalezienia najlepszych z możliwych form pomocy, zwykłej obecności. Właśnie ta obecność jest najważniejsza, jest jedynym darem, jaki można ofiarować umierającemu dziecku i jego rodzicom. Obecność "nawet milcząca, ale naturalna i swobodna. Czasem uśmiechnięta, czasem smutna. Nie gadatliwa i zażenowana, ale taka codzienna, ludzka, prosta" - pisze Wilowski.

Po wejściu w świat umierającego dziecka, po trudnym dochodzeniu do akceptacji, nadchodzi - choć może brzmi to nieprawdopodobnie - czas pokoju i zadziwiającej radości, wiara, która jest ponad wyznaniami, przekonaniami i światopoglądem. "Nigdzie indziej nie spotkałem tak skromnej, a jednocześnie tak silnej wiary w zmartwychwstanie" - wyznaje Autor, który przestrzega przed łatwym optymizmem, ale daje czytelnikowi nadzieję. Tytułowy smok może zostać pokonany, a "noc nie jest tak ciemna, jak się początkowo wydawało". Wystarczy pokonać strach i zdecydować się na pierwszy krok solidarności - podkreślił Wilowski.

Książka, wypełniona wstrząsającymi świadectwami, zaopatrzona jest w aneks z informacjami o organizacji i działaniu hospicjów, bibliografią prac na temat opieki nad umierającymi, adresami placówek dla terminalnie chorych oraz lekarzy sprawujących domową opiekę paliatywną nad małymi pacjentami. Autor ubolewa, że lekarzy takich jest wciąż za mało i że studenci medycyny nie przechodzą szkolenia w tym zakresie.

KAI (tk, aw //mr)

http://andrzej.kai.pl/ekai/ksiazki/?MID=7243
Ulka-Darek30mpdz & Magda31 &   wspomnienia

Offline Ulka

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 10988
Żółta łódź podwodna" dla dzieci
« Odpowiedź #68 dnia: Kwiecień 27, 2004, 06:15:05 pm »
Żółta łódź podwodna" dla dzieci

   
Słynny psychodeliczny film animowany Beatlesów zostanie zaadaptowany jako książka dla dzieci

Pracują nad tym wspólnie wydawnictwo Walker Books i Apple Corps Ltd., firma zajmująca się eksploatacją praw autorskich do utworów Wielkiej Czwórki. Książka ma trafić na rynek we wrześniu, w 36. rocznicę premiery filmu. Inspiracją do jej powstania jest sukces wznowienia filmu w 1999 roku na DVD i wideo. Okazało się, że dziś bitelsowski film przemawia przede wszystkim do widowni dziecięcej.

http://serwisy.gazeta.pl/kultura/1,34169,2041963.html
Ulka-Darek30mpdz & Magda31 &   wspomnienia

Offline Ulka

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 10988
Premiera książki "Kościół w świadomości Polaków"
« Odpowiedź #69 dnia: Kwiecień 28, 2004, 04:37:26 pm »
Premiera książki "Kościół w świadomości Polaków"

   
Jesteśmy wyrozumiali dla wolnej miłości, środków antykoncepcyjnych, seksu przed ślubem. Jednocześnie lubimy Kościół tradycyjny - niechętnie patrzymy na zwiększenie udziału kobiet w liturgii czy komunię "na rękę" - wynika z badań Instytutu Statystyki Kościoła Katolickiego


Taka jest nasza wiara, której wyznawanie jest naszą chlubą - mówimy na mszy świętej. Taka, czyli jaka? Na to pytanie próbuje odpowiedzieć książka "Kościół Katolicki na początku III tysiąclecia w opinii Polaków" pod red. ks. Witolda Zdaniewicza i ks. Sławomira Zaręby.

Od lat utrzymuje się odsetek ludzi wierzących - 20 proc. Polaków deklaruje się jako głęboko wierzący, 72 proc. - jako wierzący. Kościołowi ufamy - całkowitym zaufaniem obdarza go ponad 46 proc. Polaków, a ograniczonym - 43 proc. Ponad 70 proc. badanych czuje się bardzo blisko bądź blisko z Kościołem związanych.

Wiara w Boga i zaufanie do Kościoła nie przekładają się automatycznie na przyjęcie zasad przez Kościół głoszonych.

- Moralność kształtuje się od kilkunastu lat niezależnie od wskazań religii i Kościoła. W społeczeństwie dostrzec można swoistą niezależność myślenia. Świadczyć to może o utrwalającym się relatywizmie wśród Polaków - alarmuje ks. Zaręba (patrz wykresy). Porównując dane z 2002 r. (gdy przeprowadzono badania) z wynikami z 1991 r., widzimy, że wzrósł poziom akceptacji dla współżycia przed ślubem (z 30 do 41 proc.) i rozwodu (z 16 do 23 proc.). Spadło zaś przekonanie o dopuszczalności aborcji - z 19 do 11 proc.

W praktyce słabo przestrzegamy norm moralnych nakazywanych przez Kościół. Jednocześnie nie podobają nam się przyjmowane na Zachodzie nowe formy obrządku: np. •  nie akceptujemy udzielania komunii świętej przez kobiety (przeciw 69 proc.), •  tylko 6,3 proc. Polaków godzi się na zmianę formy udzielenia komunii na „do ręki".

http://serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34317,2044663.html
Ulka-Darek30mpdz & Magda31 &   wspomnienia

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
2-05 -TVN godz.16,00 wodogłowie o Zuzi, Antosiu, Joannie
« Odpowiedź #70 dnia: Kwiecień 29, 2004, 10:33:10 pm »
2-05 -TVN godz.16,00 wodogłowie o Zuzi, Antosiu, Joannie

To nie jest koniec świata - 2 maja 2004 TVN godz.16,00

2 maja poruszymy kolejny ważny temat, spędzający sen z oczu wielu rodzicom, czekającym na narodziny dziecka wodogłowie. Kiedyś nazwa tej choroby brzmiała jak wyrok. Teraz jest to problem, z którym można się zmierzyć. Choroba ta może się pojawić nie tylko w fazie prenatalnej, kiedy dziecko rozwija się w łonie matki, ale zdarza się również, że występuje dużo później, jako konsekwencja np. zapalenia opon mózgowych.


W studio będziemy gościć rodziców Zuzy, dziecka chorego na wodogłowie – Annę i Sławomira Koluchów. Nie zabraknie także głosu specjalisty – tym razem, będzie to „guru lekarzy” jak mówi mama Zuzi  - pan profesor Marcin Roszkowski, Kierownik Kliniki Neurochirurgii  Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie. Z rodzicami Zuzy, o której zobaczymy reportaż, będziemy rozmawiać o ich rozterkach i o tym jak sobie radzić w takiej sytuacji.

O pielęgnacji i rehabilitacji dziecka chorego na wodogłowie z kolei wiele powiedzieć mogą rodzice Antosia Makowskiego, a o ich doświadczeniach usłyszymy w reportażu.
Pan profesor Marcin Roszkowski opowie nam, jaka jest procedura podejmowania decyzji o operacji dziecka z wodogłowiem. Od pana profesora dowiedzieć się będzie można również o konsekwencji zabiegu wszczepiającego zastawki.

Przykładem, że będąc chorym na wodogłowie można prowadzić normalne życie, jest Joanna Golonka, bohaterka ostatniego reportażu.
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Offline Ulka

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 10988
Vincent van Gogh
« Odpowiedź #71 dnia: Maj 14, 2004, 04:59:02 pm »
Wielbicieli Vincenta van Gogha z pewnością zainteresuje biografia malarza dołączona do najnowszego  " Przekroju" nr. 20 z 16 maja 2004r.
na VCD cena 4.50 zł
Ulka-Darek30mpdz & Magda31 &   wspomnienia

Online Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26268
Kino, książka , muzyka.,telewizja
« Odpowiedź #72 dnia: Czerwiec 01, 2004, 11:12:09 am »
Dzisiaj z  okazji Dnia Dziecka programy dla milusińskich :

Jedynka dzieciom:

102 dalmatyńczyki

01.06 wtorek 20:15 TVP 105 min, 2000 USA

reż.: Kevin Lima; wyk.: Glenn Close, Gérard Depardieu, Ioan Gruffudd, Alice Evans, Tim McInnerny, Ben Crompton



Przebiegła i zła Cruella De Mon wychodzi z więzienia za dobre sprawowanie. Zdawać by się mogło, że terapia behawioralna przyniosła rezultaty, a Cruella zrezygnowała z marzeń o futrze z psiej skóry. Obecnie uchodzi za wielką przyjaciółkę zwierząt, kupuje nawet podupadające schronisko dla psów. Wątpliwości co do jej prawdziwych intencji ma tylko pani kurator, Chloe Simon. I jak się okaże - słusznie. Biedne dalmatyńczyki znów znajdą się w niebezpieczeństwie

Może nie dla całkiem malutkich ...ale ?  :lol:

Brzdąc w opałach
01.06 wtorek 20:45 Polsat

125 min, 1994 USA
reż.: Patrick Read Johnson; wyk.: Joe Mantegna, Lara Flynn Boyle, Joe Pantoliano, Brian Haley, Cynthia Nixon, Matthew Glave, Fred Dalton Thompson; scen.: John Hughes; oper.: Thomas E. Ackerman; muz.: Bruce Broughton; prod.: John Hughes, Richard Vane



9-miesięczny Bink zostaje porwany sprzed rezydencji w eleganckiej dzielnicy Chicago przez trzech przestępców. Kidnaperzy zamierzają wyłudzić spory okup od jego ojca, zamożnego przemysłowca. Z początku sprawa wydaje się prosta, a szef gangu, Eddie, nie przewiduje żadnych komplikacji. Tymczasem niemowlak jest wyjątkowo przedsiębiorczy.
Pozdrawiam :))
"Starsza Letnia Miotełka"

Anonymous

  • Gość
Kino, książka , muzyka.,telewizja
« Odpowiedź #73 dnia: Czerwiec 01, 2004, 02:55:12 pm »
02.06.04 TVP II o godz. 12.15 powtórka programu Spróbujmy razem.
Reportaż - Warsztaty Terapii Zajęciowej

Offline Ulka

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 10988
Christopher Reeve w roli reżysera
« Odpowiedź #74 dnia: Lipiec 27, 2004, 04:48:18 pm »
Christopher Reeve w roli reżysera
Christopher Reeve podjął się reżyserii telewizyjnego filmu pt.: "The Brooke Ellison Story".

Będzie to opowieść o losach tytułowej bohaterki Brooke Ellison, która w wieku 11 lat straciła władzę w nogach i rękach. Dziewczynie dzięki pomocy rodziny i własnej sile woli udało się ukończyć uniwersytet Harvarda. Prace nad filmem rozpoczęły się ostatnio w Nowym Orleanie. Autorką scenariusza jest Camille Thomasson, jest on adaptacją książki "Miracles Happen: One Mother, One Daughter, One Journey". Film zostanie pokazany w A&E Television Networks.

Christofer Reeve (amerykański aktor znany z roli Supermana) jest od dziewięciu lat całkowicie sparaliżowany na skutek urazu kręgosłupa doznanego w czasie upadku z konia.


więcej:

http://www.niepelnosprawni.info/labeo/app/cms/x/9253
Ulka-Darek30mpdz & Magda31 &   wspomnienia

Anonymous

  • Gość
Kino, książka , muzyka.,telewizja
« Odpowiedź #75 dnia: Sierpień 17, 2004, 09:26:58 am »
Film dokumentalny - ŻYCIE BEZ NÓG 18.08.2004
godz.13.25
 
Poruszający dokument o ludziach niezwykłych, ciężko doświadczonych przez los, którzy mimo kalectwa starają się normalnie funkcjonować. Nauczyli się żyć ze swoimi ułomnościami, nie narzekają, nie skarżą się. Są pełni radości i nadziei, snują ambitne plany na przyszłość. Żyją bez nóg, czasem bez kończyn dolnych i górnych. Jedni tacy już się urodzili, inni stracili kończyny wskutek tragicznego wypadku. Ale jest to także dokument o ich bliskich, którzy pomagają im stawić czoło okrutnemu losowi.
 więcej:
http://ww2.tvp.pl/tvppl/11,20040729110451.strona

Offline Ulka

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 10988
Polski dokument "Życie przed tobą" nagrodzony w US
« Odpowiedź #76 dnia: Wrzesień 10, 2004, 02:36:49 pm »
Polski dokument "Życie przed tobą" nagrodzony w USA

   
Film "Życie przed tobą" Macieja Adamka zdobył pierwszą nagrodę w kategorii dokumentu na Międzynarodowym Festiwalu Krótkich Filmów w Palm Springs w USA.


"Życie przed tobą" opowiada o niewidomych dzieciach z Zakładu dla Osób Ociemniałych w Laskach, przygotowywanych przez wychowawców do samodzielnego życia. To jedyny polski film z ponad 300 pokazanych na festiwalu. Dzięki nagrodzie dokument Adamka może ubiegać się o nominację do Oskara.

http://serwisy.gazeta.pl/film/1,22530,2274813.html
Ulka-Darek30mpdz & Magda31 &   wspomnienia

Anonymous

  • Gość
Kino, książka , muzyka.,telewizja
« Odpowiedź #77 dnia: Wrzesień 17, 2004, 08:25:42 am »
Nowa telewizyjna formuła programu Integracja:
http://www.niepelnosprawni.info/labeo/app/cms/x/9768

Offline Ulka

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 10988
Elling ****
« Odpowiedź #78 dnia: Wrzesień 18, 2004, 09:48:33 pm »
Elling

Konrad J. Zarębski 14-09-2004

Poniedziałek TVP 1 22:45

Gdziekolwiek film Pettera Naessa był wyświetlany, wzbudzał natychmiastowy zachwyt, podkreślany nagrodami publiczności na najbardziej renomowanych festiwalach. Niewiele brakowało, by i jurorzy hollywoodzkiej Akademii dali się uwieść: "Elling" startował do Oscara wraz z "Amelią" i "Ziemią niczyją".

Skąd bierze się powodzenie tego filmu? Przede wszystkim ze sposobu przedstawienia samej historii. Jej bohaterami jest dwóch pacjentów zakładu psychiatrycznego, którzy trafili tam z powodu swego nieprzystosowania do życia społecznego, lecz po dwuletniej kuracji otrzymali swoją szansę. Opuścili szpital i zostali przeniesieni do opłacanego przez państwo lokalu w centrum Oslo. Stąd wyruszają na konfrontację z brutalną rzeczywistością.

W kinie światowym konfrontację taką zwykło się przedstawiać jako pasmo zderzeń i klęsk, prowadzących do unicestwienia wrażliwej duszy. W filmie norweskim nie ma na to miejsca: zamiast ponurej psychodramy otrzymujemy inteligentną komedię z dwoma kapitalnie zarysowanymi typami i pogodnym przesłaniem. To, co mogłoby gdzie indziej zostać uznane za klęskę, tu stanowi kolejny punkt na drodze do wyzwolenia się nie tyle od choroby, ile od poczucia osamotnienia. Czy zresztą może być mowa o osamotnieniu, kiedy wszyscy wokół potrzebują tego samego ciepła, którego brak bohaterowie filmu przeżywają tak głęboko? Wszak wszyscy wokół jesteśmy wariatami, tyle tylko, że większość z nas nauczyła się tego nie okazywać. Może to i konkluzja mało odkrywcza, ale jakże krzepiąca. I przekonująca: wszak także nasi bohaterowie nauczą się z tym żyć, a przy okazji nauczą czegoś innych ludzi ze swego otoczenia. Mimochodem, zupełnie tak jak Peter Naess uczy tolerancji dla innych i szacunku dla odmienności.

http://www.gazeta.pl/tv/1,47080,2278867.html
Ulka-Darek30mpdz & Magda31 &   wspomnienia

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
Kino, książka , muzyka.,telewizja
« Odpowiedź #79 dnia: Październik 16, 2004, 11:42:47 pm »
Radosna cząstka życia

TVP 2: Czwartek 19:35
Reportaż, Polska, 2004
czas 25 min.

Reportaż o działalności pastora Henryka Kufelda, od wielu lat zajmującego się dziećmi niepełnosprawnymi umysłowo i współpracującego z ich rodzicami. Głównym celem pastora jest pomoc chorym w przystosowaniu się do normalnego życia w społeczeństwie. Po to organizuje spotkania i obozy letnie, podczas których dzieci uczestniczą w zabawach i rozlicznych zajęciach. Twórcy programu przedstawiają kilka rodzin, które opowiadają o swoim życiu, o pomocy, jakiej doświadczają ze strony pastora i innych ludzi.
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Offline Ulka

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 10988
W sobotę koncert "Kraków Wolnej Ukrainie"
« Odpowiedź #80 dnia: Listopad 27, 2004, 12:46:57 pm »
W sobotę koncert "Kraków Wolnej Ukrainie"

 
Zespoły Maanam, Perfect i krakowski Skangur oraz ukraińskie grupy folkowe Orkiestra św. Mikołaja i Tołhaje wystąpią podczas sobotniego koncertu w Krakowie, zorganizowanego na znak solidarności z narodem ukraińskim.

więcej

http://serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,2414528.html
Ulka-Darek30mpdz & Magda31 &   wspomnienia

Offline Ulka

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 10988
Koncert Kijów - Warszawa - sobota, godz. 15.30
« Odpowiedź #81 dnia: Listopad 27, 2004, 12:49:52 pm »
Koncert Kijów - Warszawa - sobota, godz. 15.30

 
Im więcej nas będzie, tym w Kijowie będzie cieplej. Po prostu musisz być w sobotę o godz. 15.30 przed Belwederem. Już o 15.45 na żywo przez telebim połączymy się z pl. Niepodległości w Kijowie!

więcej

http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,2416036.html
Ulka-Darek30mpdz & Magda31 &   wspomnienia

Offline Ulka

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 10988
Książki, filmy, koncerty,muzyka- polecane
« Odpowiedź #82 dnia: Styczeń 05, 2005, 05:37:06 pm »
Zapraszamy na pogaduchy  :D
proszę o  książki polecane na " bezludną wyspę"

albo filmy ostatnio oglądane który warto polecić innym

głosy krytyczne mile widziane, nie wszystkim musi się to samo podobać
ja kilku książek nie " zmogłam" do końca
jeszcze czekają...
zapraszamy
Ulka-Darek30mpdz & Magda31 &   wspomnienia

Offline wychowawca

  • Podglądacz
  • *
  • Wiadomości: 26
Kino, książka , muzyka.,telewizja
« Odpowiedź #83 dnia: Styczeń 05, 2005, 08:54:08 pm »
Autor: Eric-Emmanuel Schmitt, 2 tytuły: " Oskar i pani Róża" oraz " Pan Ibrahim i kwiaty Koranu"
Ale raczej nie na "bezludną wyspę". Bo to " małe "ksiązeczki. Ale ważne!
..chcę czas swój wyzyskać...

Offline Anna

  • User z prawami do pisania
  • Weteran
  • ******
  • Wiadomości: 4459
Kino, książka , muzyka.,telewizja
« Odpowiedź #84 dnia: Styczeń 05, 2005, 09:23:12 pm »
Na początek szybciutko, o tym co właśnie z mężem czytamy. Bo to raczej "męska" książka. Macieja Świrskiego "Tytuł zastępczy, czyli Pan Zbyszek i początki kapitalizmu". Wydawca E-cons. Data wydania  6 grudnia 2004r. Polecam.
A tu można fragment poczytać http://www.szczurbiurowy.com/

Offline Anna

  • User z prawami do pisania
  • Weteran
  • ******
  • Wiadomości: 4459
Kino, książka , muzyka.,telewizja
« Odpowiedź #85 dnia: Styczeń 06, 2005, 08:15:06 am »
A dla wszystkich(nie tylko panów, jak powyżej) do poczytania i przemyślenia: "Roman Wilhelmi. I tak będę wielki!" Marcina Rychcika.
A ja coraz bardziej (z wiekiem) doceniam tego aktora. Bardzo polecam.

http://czytelnia.onet.pl/0%2C1152111%2Cdo_czytania.html

Offline Anna

  • User z prawami do pisania
  • Weteran
  • ******
  • Wiadomości: 4459
Kino, książka , muzyka.,telewizja
« Odpowiedź #86 dnia: Styczeń 06, 2005, 02:11:23 pm »
Nie mogłam znaleźć, ale się udało:

Bardzo polecam płytę Aidy "Nagie myśli".

Jest to muzyka folkowa. Płyta  zawiera elementy muzyki orientalno-kresowej z  osadzeniem w nurcie popowym.

Tu można "posmakować" piosenek  Aidy:
http://aida.maxklezmerband.art.pl/mp3.htm

A tu jest przesłanie artystki i teksty piosenek z płyty "Nagie myśi".
http://www.aida.one.pl/index3.html

Tu strona reklamowa płyty:
http://www.aida.one.pl/index01.html

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
Kino, książka , muzyka.,telewizja
« Odpowiedź #87 dnia: Styczeń 06, 2005, 02:26:18 pm »
Anno to piękne, właśnie słucham ściągnięte urywki.
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Offline Ulka

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 10988
Kino, książka , muzyka.,telewizja
« Odpowiedź #88 dnia: Styczeń 18, 2005, 06:57:06 pm »
Polecam -" Zaklinacz koni"
Nicholas Evans
film tez dobry, ale książka super
to jedna z tych na bezludną :-)
Ulka-Darek30mpdz & Magda31 &   wspomnienia

Offline Ulka

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 10988
Nowa publikacja Stowarzyszenia GEN
« Odpowiedź #89 dnia: Luty 04, 2005, 02:18:49 pm »
Nowa publikacja Stowarzyszenia GEN
Stowarzyszenie na Rzecz Dzieci z Zaburzeniami Genetycznymi GEN wydało książkę pt.: "Wspomaganie rozwoju i rehabilitacja dzieci z genetycznie uwarunkowanymi zespołami zaburzeń". Pozycja ta adresowana jest do wszystkich osób zainteresowanych wspomaganiem rozwoju dzieci z zaburzeniami uwarunkowanymi genetycznie - pedagogów specjalnych, psychologów, lekarzy, pracowników socjalnych, logopedów, rehabilitantów i studentów. Stowarzyszenie ma nadzieję, że zainteresują się nią także rodzice, ponieważ omawiane problemy dotykają ich bezpośrednio.

więcej:

http://www.niepelnosprawni.info/labeo/app/cms/x/11742;jsessionid=CF504B7C968F901C1CE24FA10336B313
Ulka-Darek30mpdz & Magda31 &   wspomnienia

Offline Ulka

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 10988
Bez mojej zgody”
« Odpowiedź #90 dnia: Luty 16, 2005, 09:36:39 am »
Mam na imię Anna. Urodziłam się po to, żeby moja starsza siostra mogła żyć. W jej żyłach płynie moja krew. W kościach nosi mój szpik. Teraz rodzice chcą, żebym oddała jej nerkę. Nie pytają mnie o zgodę. Oni już podjęli decyzję. A ja mam 13 lat i chcę normalnie żyć!

„Bez mojej zgody” to piękna, chwytająca za serce, kontrowersyjna i uczciwa książka.
Starred Review



http://www.proszynski.pl/
Ulka-Darek30mpdz & Magda31 &   wspomnienia

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
Kino, książka , muzyka.,telewizja
« Odpowiedź #91 dnia: Luty 16, 2005, 10:02:17 am »
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Offline Ulka

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 10988
Kamil Durczok. Wygrać życie.
« Odpowiedź #92 dnia: Luty 17, 2005, 12:45:19 pm »
Kamil Durczok. Wygrać życie. Rozmowę przeprowadził Piotr Mucharski

Książka ta - powiedział w wywiadzie Kamil Durczok - będzie rodzajem posługi dla tych, którzy będą musieli zmierzyć się z rakiem. Będzie dla tych, którzy mają kogoś chorego blisko siebie albo sami na taką chorobę zapadają. Ale także dla tych wszystkich, którzy chcą wiedzieć, kim jest człowiek w chorobie i jakie stany świadomości mu towarzyszą.
Choroba nowotworowa jest w Polsce nadal tematem tabu. Kamil Durczok w rozmowie z Piotrem Mucharskim pokazuje, że opowieść o zmaganiach z rakiem nie musi być sensacyjną wiwisekcją. W szczery i przejmujący sposób opowiada o lęku przed chorobą, sile nadziei - i zachęca do profilaktyki. Rozmowę wzbogacają głosy onkologów: profesora Bogusława Maciejewskiego i docenta Krzysztofa Składowskiego oraz Marianny Durczok, żony Kamila. Data wydania: 24 stycznia
materiały wydawcy,

http://serwisy.gazeta.pl/ksiazki/8,55101,2506319.html
Ulka-Darek30mpdz & Magda31 &   wspomnienia

Offline Ulka

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 10988
Książka o smutku-Michael Rosen
« Odpowiedź #93 dnia: Luty 17, 2005, 12:50:06 pm »
Rzadko na naszym rynku mamy do czynienia z tego typu książkami dla dzieci. Jest to opowieść ojca, którego syn, Eddie, nie żyje. Wspaniała książka, która w poruszający sposób mówi o rzeczach nieuchronnych...

Książka o smutku
Michael Rosen



http://serwisy.gazeta.pl/ksiazki/2,21288,,,,35634226,P_KSIAZKI.html[/img]
Ulka-Darek30mpdz & Magda31 &   wspomnienia

Offline Ulka

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 10988
BIAŁE NA CZARNYM--Ruben Gonzales Gallego
« Odpowiedź #94 dnia: Luty 17, 2005, 01:07:49 pm »
Książka uznana za najlepszą rosyjską powieść 2003 roku, uhonorowana prestiżową nagrodą Bookera.

Ta historia jest zupełnie nieprawdopodobna. Tymczasem zdarzyła się naprawdę. A hiszpańskie nazwisko autora rosyjskiej książki to najmniej zaskakujący w tym wszystkim element.
Opowieść o tym, jak przejść przez piekło i zwyciężyć.

Autor jest synem Wenezuelczyka i Hiszpanki, wnukiem szefa Komunistycznej Partii Hiszpanii, który przez wiele lat ukrywal się w Rosji przed reżimem generała Franco. Gallego urodził się częściowo sparaliżowany, a lekarze powiedzieli matce, ze zmarł przy porodzie. Wychowywał się jako sierota w sowieckich domach dziecka. Był więc niejako potrójnie wykluczony – jako odmieniec (ze względu na południowy typ urody), sierota i osoba niepełnosprawna fizycznie. Z tej perspektywy opisał swoje dzieciństwo i młodość, które upłynęły pod znakiem walki z chorobą, ale i walki z okrucieństwem sowieckiego systemu, kierującego zdolnych intelektualnie, lecz upośledzonych fizycznie, młodych ludzi z sierocińca bezpośrednio do... domu starców.
Traumatyczne doświadczenia przekuł w wysokiej próby literaturę. Skomponowana z krótkich, filmowych sekwencji książka nie ma w sobie cienia ckliwości. Napisana ostrym, wyrazistym stylem, nie pozostawia czytelnika obojętnym. Boli i daje nadzieję.

"Co pozostaje człowiekowi, któremu prawie nic już nie pozostało? Jak usprawiedliwić swoje żałosne półistnienie półtrupa? Po co żyć? Nie wiedziałem tego wtedy, nie wiem i teraz. Mimo to, jak Pawka Korczagin, nie chcę umierać przed śmiercią. Będę żyć do ostatniej chwili. Będę walczyć. Powoli naciskając klawisze komputera, stawiam literę za literą. Starannie wykuwam swój bagnet – książkę. Wiem, że dostałem prawo do jednego tylko uderzenia, drugiej szansy nie będzie. Staram się, bardzo mocno się staram. Wiem: bagnet uderza celnie. Bagnet to wspaniała rzecz, niezawodna". [fragment książki]

http://www.znak.com.pl/book.php?id=1526

Szczęśliwy sierota  
 
 Marcin Wojciechowski

Historia egzotycznego radzieckiego sieroty "Białe na czarnym" Rubena Davida Gonzalesa Gallego, uznana za najlepszą rosyjską książkę 2003 r., wreszcie po polsku

Gallego podkreśla, że jest pisarzem rosyjskim, a hiszpańskiego dopiero się uczy. Nie miał kontaktu ze swoją ojczyzną przez 32 lata. Nie wiedział, kim jest. Jego domem były sierocińce i szpitale w ZSRR, a potem w Rosji. Choć wydał dopiero jedną książkę, to już zyskał sławę. Dwa lata temu jego debiut "Białe na czarnym" uhonorowano najbardziej prestiżową nagrodą literacką w Rosji. Krytycy wróżą mu, że jeśli utrzyma formę, to może zostać jedną z najbardziej znaczących postaci współczesnej literatury rosyjskiej.

Z historii mam piątki

Ruben jest wnukiem jednego z szefów Komunistycznej Partii Hiszpanii walczącej z reżimem Franco. Ignacio Gallego był częstym gościem w Moskwie. Tu studiowała jego córka Aurora, która poznała lewicowego studenta z Wenezueli. Ze związku urodziły się bliźniaki. Jeden umarł przy porodzie, drugiemu lekarze postawili diagnozę - dziecięce porażenie mózgowe. Aurora była w szoku. W dodatku nie dopuszczano jej do chorego dziecka. Nie wiadomo, czy było to polecenie dziadka, który nie chciał zaakceptować chorego wnuka, czy decyzja radzieckiej wierchuszki. Po roku powiedziano Aurorze, że jej syn zmarł. Zrozpaczona wyjechała z ZSRR. Przysięgła, że nigdy tu nie wróci.

Rubena (tego imienia nie nadała mu matka, ale ludzie w szpitalu) umieszczono w domu dziecka. Tułał się po nich przez ponad 20 lat. Jego książka to zbiór krótkich opowiadań - w zasadzie miniatur - inspirowanych własnymi przeżyciami. Jestem bohaterem. To łatwe. Jeśli nie masz rąk ani nóg, jesteś bohaterem albo trupem. Jeśli nie masz rodziców, polegaj na swoich rękach i nogach. I bądź bohaterem. Jeśli nie masz rąk ani nóg, a w dodatku udało ci się zostać sierotą od urodzenia - wszystko już przesądzone. Jesteś skazany na to, że będziesz bohaterem do końca swoich dni. Albo że zdechniesz. Ja jestem bohaterem. Po prostu nie mam innego wyjścia - zaczyna swą książkę Gallego, który jako dziecko był całkowicie niesprawny. Właściwie nie miał nóg i uszkodzone, niewładne ręce. Załatwienie najprostszej potrzeby było dla niego katorgą. Jestem małym chłopcem. Noc. Zima. Chcę się załatwić. Wołania i tak nikt nie usłyszy. Wyjście jest jedno - czołgać się do ubikacji - pisze Ruben. Potem następuje szczegółowy opis wędrówki po wyziębionym korytarzu, odpoczynku i powrotu. Czołgam się z powrotem. Ściągam zębami koc z łóżka, jako tako się nim okręcam i próbuję zasnąć. Rano mnie ubiorą, zawiozą do szkoły. Na lekcji historii opowiem o potworności faszystowskich obozów koncentracyjnych. Dostanę piątkę. Z historii mam same piątki. Ze wszystkich przedmiotów mam same piątki. Jestem bohaterem - pisze Gallego.

Ja się nie skarżę

Jego książka jest zbiorem dziesiątków takich obrazów: wstrząsających, naturalistycznych, rozdzierających serce, wzbudzających wściekłość na samą niepełnosprawność. Ale o dziwo nie są one skargą, nie są wyłącznie oskarżeniem bezdusznego systemu opieki społecznej w ZSRR, oficjalnie najbardziej opiekuńczego państwa świata.

Mimo choroby Ruben kocha świat, kocha życie i kocha ludzi, którzy go otaczają. „Co pozostaje człowiekowi, któremu prawie już nic nie pozostało? Jak usprawiedliwić swoje żałosne półistnienie półtrupa? Po co żyć? Nie wiedziałem tego wtedy, nie wiem i teraz. Mimo to, jak Pawka Korczagin, bohater »Jak hartowała się stal «, nie chcę umierać przed śmiercią. Będę żyć do ostatniej chwili” - wyznaje swoje credo Gallego.

Mimo surowych opisów rzeczywistości domów dziecka, zewnętrznej bezduszności nianiek i wychowawców Ruben potrafi dojrzeć w nich ludzi, jakby na przekór temu, co przeżył. Zachwyca go każdy ludzki gest: cukierek otrzymany w prezencie, kanapka ze słoniną, szklanka taniego wina nalana przez niańkę albo brutalna, ale prostoduszna szczerość pielęgniarek, które mówią mu: "Dla ciebie chłopcze byłoby lepiej, żebyś się nigdy nie urodził ".

Życie w umieralni

Gallego opisuje różne etapy swego rozwoju. Zgodnie z radzieckim zwyczajem całkowicie niepełnosprawne dzieci po przekroczeniu 15. roku życia wysyłano do domów starców. Była to umieralnia, do której trafiali razem z inwalidami, kombatantami bez nóg, śmiertelnie chorymi. Ruben walczył o życie nauką. Liczył, że choć jest całkowicie niesprawny, to zdolności i wykształcenie pozwolą mu wywalczyć sobie lepszy los. Ale na darmo. Niespełna 16-letniego Gallego dyrektor jego domu dziecka zawiózł do domu starców. Był to w zasadzie wyrok. Umrze tu u mnie za miesiąc, najpóźniej za dwa. Według przepisów mogę grzebać tylko osoby pełnoletnie. Tu jest dom starców, rozumiesz? Gdzie mam go trzymać przez dwa lata? Wszystkie chłodnie zepsute. ( ) Zabierz go do zakładu dla opóźnionych w rozwoju, oni mają prawo grzebać nawet niemowlaki - dyrektor domu starców przekonuje dyrektora domu dziecka, który przywiózł Gallego. Zepsute chłodnie uratowały Rubenowi życie.

A potem cudem umieszczono go w szpitalu dla niepełnosprawnych w Nowoczerkasku na Kaukazie, jedynym, który w ramach eksperymentu był nastawiony nie na wegetację niepełnosprawnych, ale na przywracanie ich do życia.

Tylko literatura

W Nowoczerkasku skończył prawo i anglistykę. Nauczył się jeździć na wózku. Ożenił się i urodziła mu się córka. Już po upadku ZSRR pojechał do USA w ramach wymiany niepełnosprawnych. Tam przeżył szok, że niepełnosprawni mogą być traktowani jak ludzie. Wahał się, czy zostać, ale wrócił do Rosji. Życie uśmiechnęło się do niego po raz drugi. Pięć lat temu zagraniczna telewizja nakręciła film o egzotycznym sierocie w ZSRR, który na przekór wszystkiemu i wszystkim żyje. Ekipie udało się odnaleźć jego matkę mieszkającą w Madrycie. Rodzina połączyła się. Ruben przeniósł się do matki, uczy się hiszpańskiego i pisze nową książkę po rosyjsku.

Ruben Gonzales Gallego "Białe na czarnym", tłumaczenie Katarzyna M. Janowska, Znak, Kraków

http://serwisy.gazeta.pl/kultura/1,34169,2552286.html
Ulka-Darek30mpdz & Magda31 &   wspomnienia

Offline Ulka

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 10988
Bezpłatny pokaz filmu "Mój Nikifor"
« Odpowiedź #95 dnia: Luty 17, 2005, 05:31:36 pm »
Bezpłatny pokaz filmu „Mój Nikifor”
W środę 23 lutego o 11.30 w Poznaniu odbędzie się specjalny pokaz filmu "Mój Nikifor".

http://www.niepelnosprawni.info/labeo/app/cms/x/11867;jsessionid=0B1F925567991F35FE1CEBD6EE643745
Ulka-Darek30mpdz & Magda31 &   wspomnienia

Offline Ulka

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 10988
Tadeusz Woźniak -" Ballady Polskie"
« Odpowiedź #96 dnia: Luty 22, 2005, 03:40:29 pm »
Kto jeszcze nie ma,a lubi  :D
gorąco polecam

Tadeusz Woźniak - doskonale znany kompozytor i piosenkarz - proponuje nam wysłuchanie 12 ballad, które powstały w oparciu o materiał literacki najwyższej próby : ballady A. Mickiewicza, poezję J. Słowackiego, J. Kasprowicza, K. Ujejskiego, B. Leśmiana, R. Zmorskiego.


http://www.dalmafon.com.pl/wykonawcy/wozniak_ballady.htm

wywiad

http://www.radio.com.pl/raf/wywiad.asp?iId=18
Ulka-Darek30mpdz & Magda31 &   wspomnienia

Offline Ulka

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 10988
Studio reportażu P.R.
« Odpowiedź #97 dnia: Luty 22, 2005, 03:57:19 pm »
Reportaże aktualne i nagrania archiwalne

do odsłuchania

http://www.radio.com.pl/reportaz/archiwum.asp
Ulka-Darek30mpdz & Magda31 &   wspomnienia

Offline Ulka

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 10988
Seans marzeń dla dwustu chorych dzieci -Poznań
« Odpowiedź #98 dnia: Luty 23, 2005, 05:03:38 pm »
Seans marzeń dla dwustu chorych dzieci

 
Do blisko dwustu ciężko chorych dzieci z Poznania i okolic trafią w tym tygodniu zaproszenia na kinowy Seans Marzeń.

Zapowiadaliśmy już, że szykuje się seans, jakiego jeszcze nie było. Seans dla tych dzieci, które z powodu ciężkich chorób do kina chodzą bardzo rzadko, a zwykle wcale. A przecież chciałyby, tak jak ich zdrowi koledzy. - W tym tygodniu rozsyłamy zaproszenia! - zapowiada Mariusz Łasiński, wolontariusz, główny sprawca całego przedsięwzięcia.

Przypomnijmy: wszystko zaczęło się od marzenia 8-letniego Mikołaja, chłopca chorego na zanik mięśni. Mikołaj zdradził lekarce z hospicjum, że bardzo chciałby pójść do kina - nigdy tam nie był, bo ma rurkę w krtani, którą trzeba odsysać i na normalnym seansie przeszkadzałby innym. Mikołaj marzył, by zobaczyć hit "Iniemamocni". I zobaczy! A wraz z nim blisko dwieście innych dzieci zasiądzie 14 marca w największej z sal Kinepolis, by obejrzeć film.

Seansowi będą towarzyszyć i inne atrakcje. Autografy rozdawał będzie aktor Piotr Gąsowski, który dubbinguje jedną z filmowych postaci. Mają być też piłkarze Lecha. Dzieci dostaną upominki i smakołyki. - Chcemy, żeby przeżyły coś radosnego i miały co wspominać - mówi Łasiński.

Do Seansu Marzeń zostało jeszcze trochę czasu, ale zaproszenia w tym tygodniu zaczną trafiać do dzieci - żeby już mogły się cieszyć.

W sobotę Łasiński odwiedził 12-letniego Mateusza ze Swarzędza, chorego na opuszkowy zanik mięśni, żeby osobiście zaprosić go do kina. - Mateusz, widziałeś "Iniemamocni"? - zapytał. - Nie... - chłopiec pokręcił głową, bo nie może mówić. - A ja widziałem! - pochwalił się 6-letni kuzyn Mateusza Adam. - Mateusz, to ty teraz też zobaczysz, zapraszam cię z rodzicami do kina. Przyjedziesz?

Mateusz przyjedzie, jak tylko nie złapie jakiejś choroby.

Dzieci zostaną zaproszone do kina z dwoma towarzyszącymi osobami. Te, które nie mają czym przyjechać, zostaną przywiezione. Apelowaliśmy w "Gazecie", by zgłaszali się chętni, którzy mogą dowieźć dzieci. Zgłosiło się już blisko 30 osób! Seans Marzeń organizują wolontariusze z hospicjum oraz Fundacji Mam Marzenie. Patronat nad imprezą objął prezydent miasta Poznania.



Pomóż!

Chętni, którzy mogliby podwieźć dzieci do kina, a także ci, którzy chcieliby zafundować im trochę atrakcji (np. gadżety) - niech się zgłaszają! Kontakt z wolontariuszami: tel. 505 946 055 albo violetta.szostak@poznan.agora.pl

http://miasta.gazeta.pl/poznan/1,36001,2562916.html
Ulka-Darek30mpdz & Magda31 &   wspomnienia

Offline Ulka

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 10988
Mój kolega , Rainman
« Odpowiedź #99 dnia: Marzec 04, 2005, 10:57:34 am »
Ze zbioru opowaiadań Jacka Getnera
do przeczytania na dole strony

http://jacekgetner.blog.onet.pl/2,ID5592909,index.html
Ulka-Darek30mpdz & Magda31 &   wspomnienia

 

(c) 2003-2017 Team Dar Życia :: nota prawna :: o plikach Cookies :: biuro@darzycia.pl
Polecamy:   Forum o zwierzętach