Ogłoszenia Zwierzęta
Aktualności: Dar Życia poleca Kalendarz ze zdjęciami oraz Foto Karty, powołując się na nasze forum otrzymają Państwo rabat w postaci darmowej wysyłki PREZENTÓW. Kod rabatowy to słowo DAR ŻYCIA a strony to Foto Karty oraz Kalendarze ze zdjęciami

Autor Wątek: Afatyczne zaburzenia mowy  (Przeczytany 10196 razy)

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
Afatyczne zaburzenia mowy
« dnia: Wrzesień 20, 2003, 12:36:22 am »
Po urazach czaszki, udarach mózgu dochodzi zwykle do afatycznych zaburzeń mowy.
Afatyczne zaburzenia mowy - artykuł Krystyny Zielińskiej
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Pan Rajek

  • to weteran
  • polecający usługi
  • *******

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia
Afatyczne zaburzenia mowy
« Odpowiedź #1 dnia: Marzec 10, 2004, 09:05:05 am »
Afazja

Afazja, zaburzenie mowy, powstałe w wyniku uszkodzenia ośrodka mowy w dominującej półkuli mózgu i upośledzające proces mówienia lub rozumienia mowy. Afazja nie jest wynikiem zaburzeń samej artykulacji, polega na ograniczeniu zdolności rozumienia komunikatów werbalnych oraz reguł ich tworzenia. Wyróżnia się afazję całkowitą i częściową, najczęściej występują formy mieszane. Do podstawowych rodzajów afazji zalicza się:

1) afazję czuciową (sensoryczną), która objawia się niemożnością syntezy usłyszanych dźwięków w słowa, w związku z czym chory ma trudności w rozumieniu tego, co się do niego mówi, nie odczytuje też często komunikatów pisanych (tzw. afazja semantyczna);

2) afazję ruchową (motoryczną), w której zostaje zachowane rozumienie cudzej mowy, odpowiedzi formułowane są w myślach, ale bez możliwości ich artykulacji w słowach; jedna z postaci apraksji, której często towarzyszy aleksja, oraz

3) afazję amnestyczną, polegającą na utracie zdolności nazywania przedmiotów, stanów czy zjawisk, które chory potrafi określić opisowo. Epizody rozmaitych rodzajów afazji, jak tendencja do przekręcania słów, czy zapominania nazw przedmiotów, zdarzają się także ludziom zdrowym lecz przemęczonym, w stanie silnego wzburzenia emocjonalnego lub osobom starym.

Do najczęstszych przyczyn afazji należą:

uszkodzenie naczyń mózgowych, urazy czaszki, zapalenie mózgu, zmiany chorobowe (np. guzy), a także krótkotrwałe niedotlenienie. W formach przejściowych afazja występuje w przebiegu niektórych chorób (m.in. cukrzycy) oraz pewnych rodzajach zatruć toksynami. Leczenie jest zwykle długotrwałe, rehabilitacja opiera się na stosowaniu kombinacji psychologicznych technik podtrzymujących oraz ćwiczeń logopedycznych.

Niemy mózg

Co może zrobić dla cierpiących na afazję współczesna medycyna

Ludzką mową zawiaduje niezwykle skomplikowany system komórek nerwowych w mózgu. Kiedy ulega uszkodzeniu – ludzie mogą stracić zdolność komunikowania się z otoczeniem. Nazywa się to afazja. Można to leczyć...

obszerny artykuł w:
Niemy mózg - Marcin Rotkiewicz, Polityka NUMER 11/2004 (2443)
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Offline Katarzynka

  • Aktywny Gadacz
  • *****
  • Wiadomości: 748
Afatyczne zaburzenia mowy
« Odpowiedź #2 dnia: Marzec 19, 2004, 01:33:14 pm »
Afazję trzeba leczyć i trzeba rehabilitować - po radę do neurologopedy. On pomoże w odbudowaniu, w odnalezieniu w umyśle chorego kompetencji komunikacyjnych.
Mama Oleńki ZD 5 lat i Łukasza 9 lat

Offline Emilianka

  • User z prawami do pisania
  • Wyjadacz
  • *****
  • Wiadomości: 3124
Afatyczne zaburzenia mowy
« Odpowiedź #3 dnia: Maj 09, 2007, 02:28:54 pm »
Afazja - utrata znajomości języka


Terminem afazja (gr. fazis - mowa) określa się częściową lub całkowitą utratę umiejętności posługiwania się językiem, spowodowaną uszkodzeniem odpowiednich struktur mózgowych. Można powiedzieć, że jest to właściwie utrata częściowa lub całkowita znajomości języka, jego rozumienia i nadawania, występują także trudności w jego ponownym nauczeniu się.

Przyczyny utraty mowy mogą być różne, ale do najczęstszych należą udary mózgowe, czyli przerwanie dopływu krwi do pewnych okolic mózgu, np. w powodu pęknięcia naczynia krwionośnego i wylewu krwi, zatkania tętnicy zakrzepem oraz zniszczenie tkanki nerwowej przez urazy czaszki, nowotwory i ropnie. Bezpośrednio po wystąpieniu uszkodzenia mózgu i w ciągu pierwszych dni, zwykle występuje utrata świadomości, następnie bóle głowy, mdłości, niedowład lub porażenie jednej połowy ciała, utrata mowy i rozumienia.

Uszkodzenie mózgu może wywołać również zaburzenia pamięci, uczuć, procesów myślowych, zaburzenia ruchów bardziej złożonych (apraksja), zaburzenia w analizie bodźców zewnętrznych (agnozje wzrokowe, słuchowe i inne), zaburzenia czucia (dotyku, bólu, temperatury) zaburzenia orientacji przestrzennej, zaburzenia w czytaniu i pisaniu, w operowaniu liczbami (akalkulia). Znajomość powyższych zaburzeń jest istotna, gdyż może towarzyszyć zaburzeniom lub utracie mowy.

U niektórych afatyków zaburzenia mowy cofają się do pewnego stopnia samoistnie, bez terapii logopedycznej. Zdarza się to w sytuacjach, kiedy poza trwałym uszkodzeniem pewnych okolic mózgu - były uszkodzenia przejściowe spowodowane, np. obrzękiem, zaburzeniami w krążeniu krwi, albo obniżeniem pobudliwości komórek nerwowych i przewodzenia synaptycznego.

Trwałe, organiczne uszkodzenia mózgu powodują upośledzenie danej funkcji. W takim wypadku terapia polega na zastąpieniu jej inną funkcją, mogącą uczestniczyć w danym układzie czynnościowym, np. czucie lub słyszenie- spostrzeganiem wzrokowym.

Terapię mowy można rozpocząć dopiero, gdy ustąpią ostre objawy choroby, która wywołała afazję. Początkowo zajęcia powinny być krótkie (kilkuminutowe). Czas reedukacji można stopniowo wydłużać, ale - w zależności od samopoczucia chorego - należy robić krótkie, ale częste przerwy dla odpoczynku. W dalszej fazie ćwiczenia mogą trwać do 45 minut dziennie przy częstotliwości 3-4 razy w tygodniu, a nawet codziennie.

W wypadkach lżejszych mowa powraca w okresie 1-3 miesięcy, często nawet samoistnie.
Przy cięższych udarach pomoc logopedy jest niezbędna i reedukacja trwa do 2-3 lat, a mowa może nie osiągnąć poprzedniej doskonałości; może być powolna, o uproszczonym stylu, mogą też pozostać pewne trudności w rozumieniu.

Należy pamiętać o stanie psychicznym chorego, u którego, z powodu długo trwającej niemożności utrzymywania kontaktów z otoczeniem, może pojawić się zniechęcenie, a nawet depresja. Afatycy są świadomi swojej ułomności, są wrażliwi na reakcje otoczenia. Potrzeba dużo taktu i cierpliwości, zarówno ze strony logopedy, jak i najbliższego otoczenia. Lepiej zrobić przerwę w terapii, niż spiesząc się zniechęcić chorego.

Postępowanie logopedyczne powinno być dostosowane do charakteru zaburzeń mowy i ich stopnia. Metody bezpośrednie polegają na ćwiczeniu zaburzonej funkcji, w celu wykorzystania rezerw tkwiących w uszkodzonej okolicy, jeśli nie została ona uszkodzona całkowicie. Gdy te metody nie dają rezultatu, stosuje się metody pośrednie, polegające na włączaniu dodatkowych funkcji zastępczych, np. przy zaburzeniu czucia ułożenia narządów mowy można wykorzystywać wzrok pokazując choremu schematy pozycji narządów mowy, właściwych dla poszczególnych głosek.

Nie można postępować według stałego programu terapeutycznego, gdyż istnieje wielka różnorodność objawów, a nawet w zakresie tej samej formy afazji, trzeba dostosowywać program zajęć do rodzaju zaburzeń mowy, do możliwości fizycznych i umysłowych chorego, jego wieku, wykształcenia i zainteresowań. Osoby młode uczą się mowy dużo szybciej niż starsze. Najlepsze wyniki osiąga się u osób wykształconych, rozumiejących potrzebę reedukacji i uświadamiających sobie trudności występujące w ich mowie.

Afazja może także dotknąć dzieci, które uległy wypadkowi lub przeszły takie choroby zakaźne jak odra, ospa, krztusiec, grypa, płonica, błonica, nowotwór, dur, chorobę Heinego-Medina lub zapalenie opon mózgowych. Grypa i krztusiec - poza toksycznymi uszkodzeniami mózgu - mogą wywołać w nim wylewy krwi.

Ponieważ uszkodzenie korowych struktur nerwowych u dzieci następuje w okresie niedokończonego rozwoju psychofizycznego, objawy nie są tak zróżnicowane jak u dorosłych. Zaburzenia mowy zależą od wieku dziecka, od stadium rozwojowego jego mowy i od stopnia przyswojenia umiejętności pisania i czytania. Dzięki większym możliwościom kompensacji w formie nowych układów czynnościowych, afazja u dzieci cofa się szybciej niż u dorosłych. Pewne jej ślady zostają jednak zarówno w mowie, jak i w psychice dziecka, gdyż rozwija się ono w niekorzystnych warunkach.

Jeśli uszkodzenie korowych struktur nastąpiło jeszcze przed początkiem mowy dziecka, mamy do czynienia nie z afazją, lecz z alalią. Odróżnienie alalii od afazji może być trudne i wymaga przeprowadzenia dokładnej anamnezy i badania neurologicznego, a czasem dłuższej obserwacji logopedycznej dziecka.

Alalia, zwana też niemotą, słuchoniemotą (audimutitas) tym się różni od afazji, że następuje jeszcze przed rozwojem mowy. Charakteryzuje ją zwykle dostateczny rozwój umysłowy, dobra ruchomość narządów mowy oraz prawidłowy słuch fizjologiczny. Ale dziecko nie mówi w ogóle, posługuje się gestami, krzykami i onomatopejami lub kilkoma wyrazami z własnego słownika, zrozumiałymi tylko dla najbliższego otoczenia. Dziecko nie jest w stanie także powtarzać. Taka niemota może trwać do 7 (alalia prosta), a nawet 14 roku życia (alalia złożona). Starsze dziecko przyswaja sobie coraz więcej wyrazów i wymowa może stawać się coraz bardziej poprawna. Alalia, tak jak inne wady i zaburzenia mowy częściej występuje u chłopców niż u dziewczynek.

Dzieci alaliczne są niekiedy trudne w obcowaniu, bywają zahamowane ruchowo lub nadpobudliwe. Bywają wśród nich dzieci złośliwe i agresywne w stosunku do młodszych i słabszych, inne unikają kontaktów z otoczeniem. Zdarza się, że rodzice są niesprawiedliwi wobec swoich dzieci i nie zdają sobie sprawy z ich trudności. Trudno im wyobrazić sobie, że dziecko nie może wymówić prostego słowa. Niejednokrotnie uważają, że dziecko jest uparte i stosują wobec niego kary. To powoduje u dziecka, normalne w takiej sytuacji, odruchy obronne w postaci płaczu, agresji lub działań złośliwych.

W takiej sytuacji, kiedy rodzice nie mogą porozumieć się ze swoimi dziećmi, kiedy ich dzieci nie reagują na kierowane do nich pytania i wypowiedzi, rodzice nie powinni stosować kar. W tych wypadkach trzeba dziecko spokojnie poobserwować. Braki w rozumieniu mowy często kompensowane są u tych dzieci dobra spostrzegawczością wzrokową i dobrą pamięcią miejsca. Dziecko utrzymuje kontakt z otoczeniem za pomocą gestów i mimiki. Zdarza się, że automatycznie powtórzy zasłyszany wyraz, nie rozumiejąc jego znaczenia. Po zebraniu takich spostrzeżeń, należy udać się logopedy, który będzie wiedział, jak dziecku pomóc.

Władysław Pitak

Offline Emilianka

  • User z prawami do pisania
  • Wyjadacz
  • *****
  • Wiadomości: 3124
Afatyczne zaburzenia mowy
« Odpowiedź #4 dnia: Maj 11, 2007, 12:57:27 pm »
Psycholog z UW opracowała komputerowy program rehabilitacji chorych z afazją kinestetyczną

 
Słowo przekazywane drugiej osobie to najpopularniejszy sposób porozumiewania się. Wydaje się to tak proste, że niewielu z nas zastanawia się, jak dużym wysiłkiem dla ludzi cierpiących na afazję, jest wypowiedzenie pojedynczych głosek lub słów.

Termin "afazja" odnosi się do upośledzenia w zakresie obioru, operowania lub wyrażania treści językowych na skutek organicznego uszkodzenia mózgu.  

Wybór odpowiedniej metody rehabilitacji chorego z afazją jest uzależniony od rodzaju oraz stopniu zaburzenia mowy i polega na ponownym nauczeniu chorego prawidłowego posługiwania się językiem. Proces rehabilitacyjny może być prowadzony przez wykwalifikowanego neuropsychologa lub neurologopedę w sposób tradycyjny ale może też być wspomagany  poprzez wykorzystanie specjalistycznych komputerowych programów terapeutycznych. Jeden z nich opracowała psycholog z Uniwersytetu Warszawskiego Agnieszka Pluta z Katedry Neuropsychologii Wydziału Psychologii.

Program powstał w ramach pracy magisterskiej, którą Agnieszka Pluta napisała pod kierunkiem doktor Joanny Rączaszek-Leonardi. Autorem technicznej strony programu jest Jacek Grunt-Mejer.


POMÓC PACJENTOM Z AFAZJĄ KINESTETYCZNĄ

Program stworzono z myślą o pacjentach cierpiących na afazję kinestetyczną spowodowaną uszkodzeniem wieczka ciemieniowego. Skutkiem urazu o takiej lokalizacji jest zniesienie czucia ułożenia narządów artykulacyjnych, co objawia się trudnościami w wymowie poszczególnych głosek, słów oraz zdań.
"Pacjenci wiedzą, co chcą powiedzieć, zazwyczaj są w stanie powtórzyć pewne dźwięki, ale jeśli prosi się je o zainicjowanie wypowiedzi, to nie są w stanie tego uczynić" - tłumaczy Agnieszka Pluta.

Podstawy teoretyczne programu komputerowego opierają się na tradycyjnych formach terapii afazji kinestetycznej, jednak psycholog z Uniwersytetu Warszawskiego postanowiła wzbogacić tę formę. "Chcieliśmy stworzyć stymulacje, które nie mogą być osiągnięte podczas tradycyjnej rehabilitacji, w której to terapeuta pokazuje pacjentowi, jak ma układać wargi i język, by wypowiedzieć głoskę lub wyraz” - opowiada psycholog.


TRZY WSKAZÓWKI DLA PACJENTA

W programie stworzonym przez Agnieszkę Plutę pacjent widzi przekrój poprzeczny narządu mowy z zaznaczonymi na czerwono obszarami zaangażowanymi bezpośrednio w wymawianie pojedynczych głosek. Umieszczono także prezentacje filmowe, które przedstawiają wzorcowy sposób wymawiania głosek - pacjent widzi jak poruszają się usta i słyszy właściwą wymowę. Dzięki zamontowaniu kamery internetowej pacjent może sprawdzić na ekranie komputera, w jaki sposób on sam wymawia te głoski.

W rehabilitacji wykorzystującej program komputerowy uczestniczył 41-letni pacjent cierpiący na afazję spowodowaną rozległym udarem lewej półkuli mózgu. Udar miał miejsce cztery lata temu i od tej pory mężczyzna uczestniczył w tradycyjnej terapii która przynosiła ograniczone rezultaty.

"Podczas terapii z użyciem programu doskonalono umiejętność spontanicznego układania warg i języka w trakcie wypowiadania głosek, aż do osiągnięcia ponownej automatyzacji czynności. Chodziło o to by pacjent nie musiał się zastanawiać, co ma zrobić, by wyartykułować poszczególne głoski, ale by wykonywał to spontanicznie" - tłumaczy.

"Wykorzystanie komputera pozwoliło na jednoczesną wielokanałową stymulację ułatwiającą choremu przyswajanie informacji niezbędnych do poprawy w zakresie kompetencji językowych. Pacjent jednocześnie widział bodźce wzrokowe, nie musiał nic zapamiętywać. Podczas ćwiczeń korzystał również ze wskazówek słuchowych i kinestetycznych " - opowiada badaczka.

Podczas rehabilitacji ćwiczono wszystkie głoski alfabetu, a następnie wymawianie wyrazów. Pacjent mógł zatrzymywać prezentacje filmowe w dowolnym momencie. Dodatkowo wszystkie wyniki rehabilitacji były automatycznie zapisywanie w pamięci programu, dzięki temu zarówno chory, jak i rehabilitantka mogli śledzić postępy.

Używane w trakcie ćwiczeń wskazówki były sukcesywnie wycofywane - jeśli mężczyzna osiągnął dobry stopień wymowy - Agnieszka Pluta wycofywała początkowo wskazówkę w postaci rysunku, potem wskazówkę wzrokową, a na koniec - miniclip. Pacjent musiał więc sobie przypominać, jak te głoski brzmiały i co musi zrobić, żeby je poprawnie wypowiedzieć.

Sesje rehabilitacyjne odbywały się od 3 do 5 razy w tygodniu przez pięć miesięcy. Każda sesja trwała ok. 60 minut z przerwami. Czasy wymowy, ćwiczonych głosek oraz słów mierzone były za pomocą wbudowanego w program czasomierza.


ZMIERZYĆ EFEKTY TERAPII

Przed terapią Agnieszka Pluta wykonała diagnozę stanu mowy pacjenta. Posłużyła się tzw. Testem Bostońskim do Diagnozy Afazji oraz Zestawem Prób do Badania Procesów Poznawczych u Pacjentów z Uszkodzeniami Mózgu Łuckiego.

Jak mówi, przed rozpoczęciem terapii pacjent potrafił powiedzieć swoje imię i nazwisko oraz miejsce zamieszkania - czyli informacje bardzo mocno zakodowane w mózgu. Nie potrafił jednak odpowiedzieć na inne pytania. Powtarzał niektóre głoski, sylaby, wszystkie wyrazy wielosylabowe, serię dwóch słów, dwóch cyfr oraz dwuwyrazowe zdania. Podczas tych zadań artykulacja była jednak mocno zniekształcona.

"Założyłam, że o skuteczności rehabilitacji komputerowej będzie świadczył efekt generalizacji na zadania bezpośrednio niećwiczone podczas sesji rehabilitacyjnej. Do sprawdzenia efektów rehabilitacji wykorzystałam te same testy, których użyłam przed rozpoczęciem terapii. Poprosiłam także pacjenta o przeczytanie 140 słów, których wymowa nie była ćwiczona" - wyjaśnia badaczka.

Jak mówi badaczka, poprawa następowała w wypadku wszystkich głosek, jednak w przypadku głosek tylnojęzykowych (k, g, h), albo zazębowych (t) była nierówna lub wolniejsza. Np. czasami pacjent wypowiadał głoskę t od razu, ale podczas kolejnej sesji trwało to dłużej.

"Po rehabilitacji wynik w Teście Bostońskim poprawił się o 20 proc. Z zestawu prób do Badania Procesów Poznawczych u Pacjentów z Uszkodzeniami Mózgu - pacjent prawidłowo powtórzył wszystkie głoski, sylaby, wyrazy jedno-, dwu-, trzy-, cztero-, pięcio- i sześciosylabowe. Prawidłowo powtórzył sekwencje składające się z dwóch i trzech słów oraz trzech sylab bezsensownych. Powtórzył wszystkie dwu- i trzywyrazowe zdania" - opowiada Pluta.

Chory samodzielnie nazwał siedem spośród dziesięciu rysunków. W przypadku trzech rysunków zastosowano pomoc w postaci podpowiedzi pierwszej sylaby, i to była wystarczająca podpowiedź, by pacjent wyartykułował cały wyraz.

"W zadaniu Nazywanie Czynności z Zestawu Prób do Badania Procesów Poznawczych u Pacjentów z Uszkodzeniami Mózgu chory nazywał dziewięć z dziesięciu rysunków. Wcześniej - tylko dwa. W przypadku dwóch zastosowano podpowiedź pierwszej sylaby" - opowiada.

Z listy 140 słów pacjent przeczytał 105 samodzielnie, w przypadku 24 słów zastosowano podpowiedź pierwszej sylaby - to wystarczyło do aktualizacji pełnej nazwy.  

"Analiza czasu wymowy ćwiczonych głosek potwierdza hipotezę o wystąpieniu tzw. efektu przekaźnictwa I stopnia - co oznacza, że nastąpiła poprawa w zakresie określonej, trenowanej funkcji. Im więcej pacjent ćwiczył, tym miał lepsze efekty. Ten efekt był najsilniej widoczny podczas rehabilitacji z wykorzystaniem wszystkich wskazówek. Po sukcesywnym wyłączaniu wskazówek, pacjent z niektórymi głoskami miał początkowo problemy" - opowiada.

"Czas wymowy głosek sukcesywnie się zmniejszał, co było spowodowane "rozćwiczeniem" aparatu artykulacyjnego oraz nabywaną przez pacjenta umiejętnością prawidłowego ułożenia aparatu artykulacyjnego podczas wymowy głosek i efektywnym korzystaniu ze wskazówek podczas rehabilitacji. Po wyłączeniu funkcji miniclip pojawiały się istotne różnice" - mówi Pluta.

Jak wyjaśnia, największym problemem artykulacyjnym sprawiały głoski zazębowe oraz tylnojęzykowe. To trudne do przezwyciężenia - jeśli pacjent patrzy na usta rehabilitanta, to trudno pokazać, jak on ma ułożyć język, jeśli to głoska tylnojęzykowa.

Najmniejsze trudności sprawiały głoski dwuwargowe, wargowo-zębowe, a w przypadku samogłosek najmniejszym problemem była głoska a, oraz głoski tylne - o oraz u. Mężczyzna dosyć szybko nauczył się wymawiać głoski: ś, ń, ź, które w rzeczywistości są dosyć trudne do artykulacji.

"Osiągnięto także efekt generalizacji na zadania bezpośrednio niećwiczone - efekt II stopnia polegający na poprawie funkcji niećwiczonych. Poprawie uległo m.in. rozumienie słów, rozpoznawanie części ciała, sprawność oralna, werbalna, wypowiedzi zautomatyzowane, powtarzanie słów i zdań" - mówi.

Pacjent zaczął skutecznie korzystać z podpowiedzi pierwszej sylaby - tego nie robił przed rehabilitacją. W życiu codziennym zaczął posługiwać się słowami, które były ćwiczone w rehabilitacji i zostały utrwalone, a także zaczął przejawiać większą gotowość do spontanicznych wypowiedzi (efekt przekaźnictwa III stopnia).



HISTORIA KOMPUTEROWEJ REHABILITACJI

Nad tym, czy komputery mogą stać się nowym narzędziem diagnostycznym i narzędziem rehabilitacyjnym w pracy z pacjentami z uszkodzeniami mózgu, neuropsychologowie zastanawiali się już od lat 70. ubiegłego wieku. "Początkowo zainteresowania neuropsychologii krążyły wokół gier komputerowych. Nie zauważono jednak poprawy w zakresie wybranych funkcji poznawczych. Jeżeli w trakcie gry pacjent wykorzystywał np. pamięć - to te funkcje ulegały poprawie, ale nie zauważono elementu generalizacji na zadania niećwiczone w grach" - tłumaczy badaczka.

Neuropsychologowie zastanawiali się także, czy można w tym celu wykorzystywać komputerowe programy edukacyjne - nie adaptowane jednak specjalnie do pracy z pacjentami z uszkodzeniami mózgu. Tu efekty były również niezadawalające.

Pod koniec lat 70. zaczęły powstawać pierwsze programy przeznaczone do rehabilitacji pacjentów neurologicznych. "Początkowo były to np. programy do przypominania pacjentom o zaplanowanych czynnościach, pomagające im lepiej radzić sobie w codziennym życiu" - przypomina psycholog.

Obecnie, jak podkreśla Pluta, zakres rehabilitacji wspomaganej komputerowo jest bardzo szeroki.

"Programy komputerowe pozwalają na trening następujących funkcji: wokalizacji, artykulacji, melodii zdania, czytania, szybkości czytania, koordynacji wzrokowo-motorycznej. Takich programów powstaje coraz więcej. Niestety w Polsce w tym zakresie nadal jest odczuwany deficyt" - mówi.

"Warto się zastanowić czy stosować rehabilitację wspomaganą komputerowo i czy może to być nowe użyteczne narzędzie czy też jest to chwilowa moda. Może przeceniamy komputery?" - zastanawia się badaczka.


WADY I ZALETY

Mówiąc o zaletach terapii wspomaganej komputerowo, Agnieszka Pluta wymienia m.in. możliwość rehabilitowania większej ilości pacjentów jednocześnie, wysoki stopień obiektywności procedury testującej i automatyczną rejestrację parametrów.
Pacjenci mogą się angażować w większość zadań samodzielnie, co wspomaga ich motywację do dalszej pracy. "Pacjenci z uszkodzeniami mózgu często się zniechęcają, cierpią na wyuczoną bezradność. Wiedzą, że z pewnymi czynnościami mają problemy, starają się więc w nie nie angażować. Jeśli jednak zobaczą, że przy komputerze dają sobie z różnymi zadaniami radę, wtedy chętniej uczestniczą w rehabilitacji" - wyjaśnia.

U pacjentów z afazją, rehabilitowanych z wykorzystaniem specjalnych programów, następuje wzrost samoświadomości zaburzeń. Bywa, że w przypadku uszkodzenia mózgu, pacjenci nie dostrzegają, z czym mają problemy. "Jest to jest wynikiem uszkodzenia pewnych struktur neuronalnych. Rehabilitacja takich pacjentów jest właściwie niemożliwa, jeśli nie wiedzą oni, że z pewnymi funkcjami poznawczymi mają trudności. Tymczasem podczas pracy z komputerem pacjenci uzyskują informację, że np. pewne zadanie jest wykonane źle Muszą więc powoli uświadamiać i akceptować swoje deficyty poznawcze" - tłumaczy psycholog.

Inną z zalet jest wydłużenie czasu rehabilitacji bez ponoszenia dodatkowych kosztów. Komputery umożliwiają tworzenie rzeczywistości wirtualnej, która pozwala na symulowanie wyzwań, z którymi spotykają się pacjenci na co dzień.

Dzięki automatycznemu rejestrowaniu parametrów komputery ułatwiają także prowadzenie badań naukowych, a terapeuta ma możliwość łatwej i szybkiej oceny postępów pacjenta.

"Rehabilitacji wspomaganej komputerowo nie można jednak traktować bezkrytycznie. Nie możemy oczekiwać, że jeśli pacjent korzysta z jakiegoś programu komputerowego, to jego problemy znikną bardzo szybko - zaznacza Agnieszka Pluta. - Część neuropsychologów jest wręcz przeciwnikami stosowania rehabilitacji wspomaganej komputerowo."

Jak mówi, zarzucają jej m.in. brak istotnej zmiany jakościowej w prowadzeniu terapii, ponieważ komputery generują podobne ćwiczenia jak rehabilitanci. "Rzeczywiście, na początku ten zarzut był uzasadniony, ale teraz komputery symulują inne wyzwania niż to robią rehabilitanci" - tłumaczy.

Kolejny z zarzutów dotyczy bezosobowości komputera, ale jak zaznacza psycholog z UW, pacjenci nie powinni przecież pracować tylko z komputerem. To powinna być terapia łączona, w którą zaangażowany jest także rehabilitant.
 
"Przeciwnicy zarzucają także programom komputerowym  brak elastyczności w prowadzeniu ćwiczeń. To jednak zależy od programu - jeśli ma on szeroki repertuar  ćwiczeń, który może być dostosowany do postępów pacjenta i wiele poziomów trudności, to jest to program elastyczny" - zaznacza.

Innym z problemów jest brak niedostatecznej ilości badań wskazujących na generalizację wyników terapii na odruchy niećwiczone. "To prawda - jest dużo programów, ale mało badań pokazujących ich efekty" - przyznaje badaczka.


TRZY STOPNIE POWODZENIA TERAPII

Efektywność rehabilitacji wspomaganej komputerowo można mierzyć trójstopniowo:

* efekt przekaźnictwa I stopnia - tzn. poprawa w zakresie trenowanej funkcji lub ćwiczonego zadania komputerowego;
 
* efekt przekaźnictwa II stopnia - poprawa w zakresie nietrenowanych funkcji np. ćwiczy się uwagę, ale jednocześnie następuje poprawa pamięci;

* efekt przekaźnictwa III stopnia - efekt najbardziej pożądany - następuje generalizacja efektów rehabilitacji na codzienne funkcjonowanie. Np. prowadzona jest rehabilitacja mowy pacjenta, ale poza tym, że on lepiej rozmawia z terapeutą, to także lepiej radzi sobie podczas codziennego funkcjonowania.

Polscy terapeuci specjalizujący się w leczeniu afazji korzystają najczęściej z dwóch programów. Najbardziej znany to Afasystem. Dzięki niemu pacjenci mogą ćwiczyć mowę i jej rozumienie, pisanie czytanie czy kończenie przysłów. Na świecie wykorzystuje się m.in. Program Bruce'a i Howarda, który służy do rehabilitacji pacjentów z afazją amnestyczną, czyli takich, którzy mają problemy z aktualizowaniem nazw. Poza tym znane są także program Pizamiglio i współpracowników, służące do rehabilitacji pacjentów z ustabilizowanym zespołem połowiczego zaniedbywania lewostronnego - czyli pacjentów niewidzących lewej strony przestrzeni oraz V-Store - program służący do rehabilitacji pacjentów z zaburzonymi funkcjami wykonawczymi.
 
PAP - Nauka w Polsce, Bogusława Szumiec-Presch


Miło czytać o nowych metodach badań... Agnieszka Pluta to moja starsza koleżanka z wydziału... teraz skońcyzła już studia i robi doktorat. Jak widać - pracuje efektywnie :)

Online Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26145
Odp: Afatyczne zaburzenia mowy
« Odpowiedź #5 dnia: Listopad 13, 2009, 04:12:30 pm »
Artykuł dot. afazji.

Złodziejka słów
Autor: Magdalena Gajda. Fot.: www.sxc.hu, Źródło: Integracja 5/2009

Wyobraź sobie, że jak co dzień budzisz się, jesz śniadanie, odprowadzasz dzieci, szykujesz się do pracy lub na uczelnię, notujesz w pamięci sprawy do załatwienia. Wszystko dzieje się jak zwykle, ale gdy wychodzisz na ulicę, odkrywasz, że trafiłeś do… innego wymiaru.

http://www.niepelnosprawni.pl/ledge/x/54823
Pozdrawiam :))
"Starsza  Zimowa Miotełka"

 

(c) 2003-2017 Team Dar Życia :: nota prawna :: o plikach Cookies :: biuro@darzycia.pl
Polecamy:   Forum o zwierzętach