Ogłoszenia Zwierzęta
Aktualności: Dar Życia poleca Kalendarz ze zdjęciami oraz Foto Karty, powołując się na nasze forum otrzymają Państwo rabat w postaci darmowej wysyłki PREZENTÓW. Kod rabatowy to słowo DAR ŻYCIA a strony to Foto Karty oraz Kalendarze ze zdjęciami

Autor Wątek: Uwaga_inwigilacja Facebook, Google, YouTube - wywiad USA zbiera dane  (Przeczytany 1178 razy)

Offline sonia

  • User z prawami do pisania
  • Rozgadany Weteran
  • *******
  • Wiadomości: 25632
    • Dar Życia



Informacje przekazane mediom przez Snowdena pozwoliły opublikować całą serię artykułów o tajnych metodach szpiegowania w sieci, z których korzystają władze USA. Wynika z nich między innymi, że NSA dzięki programowi "PRISM" ma dostęp do wielkich ilości prywatnych danych zgromadzonych na serwerach największych firm internetowych.


http://www.tvn24.pl/zdradzil-tajemnice-szpiegowania-internautow-i-sie-ujawnil,331734,s.html
Sprawca jednego z najpoważniejszych przecieków w historii służb wywiadowczych USA pokazał twarz. Informacje na temat tajnych sposobów szpiegowania internautów przekazał mediom 29-letni były pracownik CIA i National Security Agency, Edward Snowden.



http://konflikty.wp.pl/kat,106090,title,Facebook-Google-YouTube-wywiad-USA-zbiera-dane-od-gigantow-internetowych,wid,15712222,wiadomosc.html?ticaid=110bb3
Facebook, Google, YouTube - wywiad USA zbiera dane od gigantów internetowych.


washingtonpost.com, huffingtonpost.com, PAP, WP.PL | dodane 2013-06-07

http://www.tvn24.pl/glos-zuckerberga-ws-inwigilacji-do-wczoraj-nie-slyszelismy-o-czyms-takim-jak-prism,331471,s.html




Amerykański rząd ma internet na "dyskietce". Okazało, że Narodowa Agencja Bezpieczeństwa (NSA) i FBI mają dostęp do danych z serwerów dziewięciu czołowych firm internetowych. W praktyce oznacza to, że administracja rządowa ma wgląd do umieszczonych na serwerach plików audio i wideo, e-maili czy fotografii. Za szpiegowanie w sieci odpowiada program PRISM, którego istnienie wytropił "The Washington Post", odnajdując tajny dokument potwierdzający jego istnienie.


Zarzuty waszyngtońskiego dziennika dotyczą dziewięciu gigantów, z usług których szeroko korzystają także Polacy. Microsoft, Yahoo, Google, Facebook, Paltalk, AOL, Skype, YouTube i Apple - do serwerów tych firm amerykański rząd ma ponoć bezpośredni dostęp. Monitoring koncentruje się na zagranicznej komunikacji, która przechodzi przez amerykańskie serwery.


Według dokumentów, PRISM ruszył 11 września 2007 roku, zaczynając szpiegowanie od Microsoftu. Najnowszym celem programu jest koncern Apple, którego serwery zostały włączone do monitoringu w październiku 2012 roku. Chlubnym wyjątkiem jest Twitter, który słynie z ochrony prywatności użytkowników i nie został włączony do projektu.


Czemu to ma służyć?


O istnieniu programu, który ma na celu kompleksowe szpiegowanie internautów, spekulowano od dawna, jednak po raz pierwszy pojawiły się na to dowody. W przeszłości NSA i FBI wielokrotnie uzyskiwały dane z prywatnych serwerów dzięki współpracy z prywatnymi podmiotami, lecz nigdy nie było mowy o gigantach takich, jak Google, Apple czy Facebook, ani tym bardziej o ich całościowej inwigilacji.


Wygląda na to, że władze nie zamierzają wypierać się istnienia PRISM. Głos w tej sprawie zabrał dyrektor wywiadu narodowego James R. Clapper. - Informacje gromadzone przez program są jednymi z najważniejszych i najcenniejszych danych, które pozyskuje wywiad zagraniczny i są wykorzystywane, by chronić nasz naród przed szerokim wachlarzem zagrożeń - mówił, krytykując wyciek do mediów. - Nieautoryzowane ujawnienie informacji o tym ważnym i w pełni legalnym programie jest karygodne i naraża na szwank zabezpieczenia istotne dla bezpieczeństwa Amerykanów.


System PRISM jest oczywiście kolejnym elementem układanki w wojnie z terroryzmem, a ujawnienie jego mechanizmów działania może znacznie utrudnić pracę zagranicznego wywiadu. Agencje wywiadowcze z całą pewnością dotarły dzięki niemu do szeregu istotnych informacji, choćby dlatego, że na liście firm znajduje się Paltalk. Ta aplikacja czatowa, choć nie należy do najpopularniejszych w USA, była szeroko wykorzystywana podczas protestów Arabskiej Wiosny oraz trwającej do dziś wojny domowej w Syrii.


Inne niepokojące doniesienia na temat PRISM pochodzą z wytycznych, które otrzymywali operatorzy szpiegowskiego systemu. Według "Washington Times", materiały instruktażowe wprost informowały, że jeśli w wyniku wyszukiwania operatorzy natrafią na prywatne informacje o Amerykanach, to "nie ma się czym przejmować".


Jak do tego doszło?


Niebezpieczny precedens, który położył podwaliny pod istnienie PRISM, został ustanowiony przez administrację George'a W. Busha, która zezwoliła na monitoring danych bez nakazów sądowych. Po medialnej aferze i interwencji sądu, projekt republikańskiego prezydenta został zamknięty, ale w jego miejsce powstała nieco łagodniejsza wersja, która tym razem zyskała zgodę sądu. Zmodyfikowana wersja ograniczyła do minimum monitoring amerykańskich obywateli bez nakazu, czemu wyraźnie sprzeciwiał się sąd.
Tam gdzie warto dotrzeć, nie ma dróg na skróty.
Sonia, mama Moniki z zD- 19,10l. , Domowa terapia

Pan Rajek

  • to weteran
  • polecający usługi
  • *******
 

(c) 2003-2017 Team Dar Życia :: nota prawna :: o plikach Cookies :: biuro@darzycia.pl
Polecamy:   Forum o zwierzętach