Ogłoszenia Zwierzęta
Aktualności: Usługi detektywistyczne tylko  ze sprawdzonym biurem Detektyw Warszawa polecamy tego detektywa.

Autor Wątek: Eksmisja-zajęcia komornicze  (Przeczytany 3934 razy)

Online Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26310
Eksmisja-zajęcia komornicze
« dnia: Listopad 08, 2011, 09:22:00 am »
Komornikowi będzie łatwiej usunąć lokatora

Już za tydzień stanie się możliwe wyeksmitowanie, nawet zimą, do noclegowni lub schroniska osób, które znęcają się nad rodziną

W przyszłym tygodniu zmienią się zasady przeprowadzania eksmisji. 16 listopada wchodzi bowiem w życie nowelizacja z 31 sierpnia 2011 r. (DzU nr 224, poz. 1342). Wprowadza ona zmiany do dwóch ustaw: o ochronie praw lokatorów oraz do kodeksu postępowania cywilnego.

Zmiana jest związana z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego, który wchodzi w życie dzień później. Uchyla on przepis zabraniający eksmisji na bruk (chodzi o art. 1046 § 4 kodeksu postępowania cywilnego). Nowelizacja wypełnia tę lukę.

Kto do noclegowni

Eksmitować można tylko osoby, względem których zapadł wyrok w tej sprawie (i jest on prawomocny). Zajmuje się tym tylko komornik. Tak jak do tej pory, eksmisję będzie przeprowadzał albo do lokalu socjalnego, albo pomieszczenia tymczasowego. Nowością jest to, że w czterech przypadkach będzie można eksmitować także do noclegowni lub do schroniska. Chodzi o osoby, które dostały wyrok eksmisyjny za znęcanie się nad rodziną. Podobnie będzie z osobami, które rażąco lub uporczywie wykraczają przeciwko zasadom współżycia społecznego oraz porządkowi domowemu – np. organizują głośne libacje alkoholowe, a ich goście demolują budynek i napastują pozostałych lokatorów.

Do noclegowni lub schroniska trafi także osoba, która samowolnie zajęła pusty lokal i nie ma do niego tytułu prawnego. Podobnie się stanie z lokatorem, który miał wynajęte mieszkanie na podstawie umowy najmu okazjonalnego (zawartej w trybie rozdziału 2a ustawy o ochronie praw lokatorów).

Uwaga! W przypadku eksmisji do noclegowni lub schroniska nie będzie okresu ochronnego, który obowiązuje od 1 listopada do 31 marca. W ciągu tych pięciu miesięcy obowiązuje zakaz wykonywania wyroków eksmisyjnych (art. 16 ustawy o ochronie praw lokatorów).

W praktyce więc pozbycie się niechcianego lokatora będzie możliwe także w okresie zimowym, co w wypadkach innych eksmisji nadal nie będzie dopuszczalne.

Komu przysługuje lokal socjalny

Prawo do lokalu socjalnego przyznaje sąd w wyroku eksmisyjnym lub gmina. Dostarcza je jednak wyłącznie ta ostatnia. Na liście osób uprawnionych do niego (patrz ramka) nie ma właścicieli mieszkań. Przysługuje on bowiem lokatorom, a więc głównie najemcom i posiadaczom własnościowego prawa do lokalu. Choć w naprawdę wyjątkowych sytuacjach sąd sam z siebie może dojść do wniosku, że przyzna prawo do takiego lokalu np. byłej właścicielce lokalu (będącej w ciąży i żyjącej w niedostatku).

Do pomieszczenia tymczasowego jest przeprowadzana eksmisja osób, którym nie przyznano prawa do lokalu socjalnego, ale też nie należą do czterech kategorii tych, którym grozi eksmisja do noclegowni.




Eksmisja na bruk? Nowe przepisy generują bezdomnych
PAP | Wtorek, 8 listopada 2011


Na nową ustawę o ochronie praw lokatora narzekają i samorządy, i noclegownie. Najważniejszy problem to brak miejsc dla eksmitowanych - alarmuje "Rzeczpospolita".

Od 16 listopada zaczną obowiązywać przepisy, zgodnie z którymi lokatorzy znęcający się nad rodziną, organizujący libacje i dewastujący mieszkania po wyroku sądu będą mogli zostać bezpośrednio eksmitowani do schronisk i noclegowni - również w zimie. Do tej pory w takiej sytuacji gmina musiała przyznać im lokal zastępczy.


- Te przepisy generują nowych bezdomnych - mówi Bolesław Sameryt, kierownik ośrodka dla bezdomnych przy ul. Kijowskiej w Warszawie. I zaznacza, że w zimie miejsc w jego ośrodku brakuje, ludzie śpią nawet na dostawkach. - U nas zostało już tylko kilka miejsc, a jeszcze zimy nie ma - mówią opiekunowie z poznańskiego Schroniska św. Brata Alberta.

Samorządy zastanawiają się, jak rozwiązać problem. W Krakowie urzędnicy chcą się spotkać z przedstawicielami noclegowni, które opłaca miasto. - Choć osoby, co do których zapadły wyroki eksmisyjne, mogą trafić do noclegowni, trudno sobie wyobrazić, aby została tam skierowana np. matka z małymi dziećmi - zaznacza Edward Siatka, zastępca dyrektora Wydziału Mieszkalnictwa Urzędu Miasta Krakowa.

Ustawa wprowadziła też inne regulacje, które mogą być dużym kłopotem dla samorządów. Będą musiały zapewnić tymczasowe lokale także tym eksmitowanym, którym sąd nie przyznał prawa do lokalu socjalnego. Piotr Ciszewski z Warszawskiego Stowarzyszenia Lokatorów bardzo ostro ocenia nowe zapisy. - To wprowadzanie tylnymi drzwiami eksmisji na bruk. I rozłożenie jej na raty. Lokal tymczasowy przysługuje tylko na pół roku, a co potem? Tego nikt nie wie - podkreśla.
Pozdrawiam :))
"Starsza Jesienna Miotełka"

Pan Rajek

  • to weteran
  • polecający usługi
  • *******

Online Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26310
Odp: Eksmisja-zajęcia komornicze
« Odpowiedź #1 dnia: Czerwiec 14, 2013, 11:15:54 am »
Będą zmiany w egzekucji komorniczej wobec osób niepełnosprawnych
Autor: Marta Tumidalska (PAP)


Komornik nie będzie mógł zabrać osobie niepełnosprawnej sprzętu potrzebnego do codziennego funkcjonowania – taką zmianę w prawie przygotowuje poseł PO Artur Dunin.


Cytuj
W połowie kwietnia sąd poinformował kobietę, że w ciągu dwóch tygodni musi spłacić wierzyciela - dług z odsetkami sięgał już 3 tys. zł. Nie spłaciła, bo nie miała z czego. 20 maja pojawił się komornik, który zabrał jej nowe urządzenia rehabilitacyjne, które kosztowało 5,3 tys. zł, z czego PFRON zapłacił 90 proc.


http://www.niepelnosprawni.pl/ledge/x/168250
Pozdrawiam :))
"Starsza Jesienna Miotełka"

Online Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26310
Odp: Eksmisja-zajęcia komornicze
« Odpowiedź #2 dnia: Lipiec 16, 2013, 11:05:02 am »
Komornik zgodnie z prawem może zająć sprzęt rehabilitacyjny[/size
]Autor: Beata Rędziak, Źródło: inf. własna

Zgodnie z obowiązującym w Polsce prawem, komornik w wyniku postępowania egzekucyjnego może zająć należący do osoby z niepełnosprawnością sprzęt rehabilitacyjny, konieczny do jej codziennego funkcjonowania.

Cytuj
Krajowa Rada Komornicza podjęła już działania w tym zakresie. – W trosce o poprawę jakości przepisów regulujących postępowanie egzekucyjne, analizowaliśmy możliwość ograniczenia egzekucji ze sprzętu rehabilitacyjnego dofinansowanego z Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych.

http://www.niepelnosprawni.pl/ledge/x/169428
Pozdrawiam :))
"Starsza Jesienna Miotełka"

Online Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26310
Odp: Eksmisja-zajęcia komornicze
« Odpowiedź #3 dnia: Styczeń 27, 2016, 12:25:11 pm »
http://rozwiazywacz.pl/
Cytuj
- Na rynku powstaje coraz więcej firm, które pomagają. Ja na przykład biorę udział w takim projekcie o nazwie Rozwiązywacz. Pracujemy po godzinach naszej normalnej pracy. Nikt nas nie finansuje. Za darmo rozwiązujemy wybrane przypadki. Można się do nas zgłosić przez facebooka lub stronę: rozwiazywacz.pl.

Kto się do was zgłasza? 

- Głównym naszym odbiorcą jest kobieta z dziećmi, porzucona przez partnera, który odmawia płacenia alimentów. Często z byłym partnerem zadłużona, pozostawiona sama z długami. Pomagamy w konkretnych sprawach, wrzucamy pożyteczne linki, zamieszczamy przykładowe rozwiązania zgłaszanych spraw. Pisanie wniosków, NGOsy, UOKiK, prokuratura - jest wiele sposobów walki z nieuczciwymi windykatorami.


Więcej informacji w artykule:

Nawrócony windykator radzi, jak się nie dać windykacji
 
Przemysław Witkowski  27.01.2016 09:00 

Licytowałem wszystko i wszystkim. Mówili mi: "pan nie umrze na zawał serca, bo pan nie ma serca" - wyznaje windykator, który przeszedł na drugą stronę barykady i teraz pomaga ludziom w kłopotach walczyć z drapieżną windykacją.
 
 Przemysław Witkowski: Długo pracuje pan w zawodzie?

 Windykator Robert (nazwisko do wiadomości redakcji): - Windykacją, a w szczególności egzekucją zajmuję się od kilku lat. Zaczynałem od zera i byłem na wszystkich etapach tego łańcucha pokarmowego. Dzwoniłem do zalegających ze spłatą, wyszukiwałem i szacowałem majątek dłużnika, nadzorowałem komorników, dbałem, żeby egzekucja była skuteczna, wysyłałem raporty do zarządu. Robiłem wszystko, co należy do zadań windykatora.

Jak pan trafił do tej pracy? 

- Kończyłem administrację, a potem prawo. Studiując, dorabiałem, pracując na kasie. Zarabiałem bardzo niewiele. Usłyszałem od znajomego, że dużo, dużo więcej można zarobić w windykacji. Zgłosiłem się. Wystarczyło przejść testy i zacząć pracować. I nagle, zamiast zarabiać 900 złotych, miałem na rękę kilka tysięcy. I nagle mogłem wyjść zjeść na mieście, w klubie kupić zamiast piwa drinki. Wynająć mieszkanie.

Jak wyglądają takie testy? Co jest wymagane, żeby zostać windykatorem?

- Przede wszystkim trzeba mieć predyspozycje psychiczne. Przeprowadzasz przykładową rozmowę windykacyjną, a przełożeni sprawdzają twoją odporność, jak sobie poradzisz z różnymi tłumaczeniami, prośbami dłużnika. Wiadomo, oni płaczą, błagają, grożą, kombinują. Musisz być twardy, inaczej nic nie wskórasz.

Jakie rzeczy pan zajmował od dłużników?

- Akcje, nieruchomości, wynagrodzenia, biżuterię, zegarki, jachty, maszyny rolnicze, motocykle, skutery, quady, samochody, przyczepy, sprzęt AGD, komputery. Licytowaliśmy wszystko i wszystkim - biznesowi, ludziom prywatnym, instytucjom publicznym.

Czego nie można zająć? 

- Pościeli, bielizny i ubrań dłużnika i będących na jego utrzymaniu członków rodziny. Także zapasów żywności i opału niezbędnych na okres jednego miesiąca; 50 proc. wynagrodzenia, a w przypadku egzekucji alimentów 40 proc., znajdującej się w banku trzykrotności średniego wynagrodzenia, przedmiotów niezbędnych do pracy zarobkowej dłużnika, z wyłączeniem pojazdów mechanicznych. Ale to ty musisz wnieść powództwo do sądu i wykazać, że jest ci coś niezbędne i nie podlega egzekucji. Ale to jest bardzo długotrwała procedura


Jak długo może to trwać? 

- Przepisy mówią „niezwłocznie”. Natomiast bardzo często trwa to od miesiąca do pół roku albo i dłużej. Tymczasem zająć majątek można łatwo i szybko. Przepisy tak są skonstruowane, że nawet jeśli tylko wynajmujesz mieszkanie, to komornik może wejść i zabrać, co chce. On nie bada, czy jest to majątek należący do współlokatorów czy właściciela nieruchomości. Dopiero ty albo osoba trzecia, czyli na przykład właściciel mieszkania, możecie go pozwać o zwolnienie czegoś spod egzekucji.

Są jakieś grupy społeczne, które dominują wśród dłużników? 

- Wszyscy ci, którzy sięgają po „chwilówki”. Bo nie mają szans na kredyt w banku - bezrobotni, emeryci, najbiedniejsi. Ci, którym poślizgnęła się noga.

 Pracodawcy wykorzystują dziś pracowników i dają im umowy-zlecenie czy o dzieło, zamiast o pracę. Przez to można zostać zupełnie bez środków do życia. Pierwsze zajęcie z takich umów to sto procent. Dopiero potem możesz wykazać przed komornikiem, że taka umowa to twoje jedyne źródło utrzymania. Wtedy ogranicza to zajęcie do 50 procent. Tymczasem za coś musisz miesiąc przeżyć. Nie masz przecież pieniędzy ani na czynsz, ani na jedzenie. Znów więc pożyczasz. Najpewniej będzie to "chwilówka", bo kto inny da ci kredyt? Bardzo szybko można popaść w spiralę długów. Jeden rodzi kolejny i tak już bez wyjścia. Zaczynasz unikać spłacania. Zwalniasz się z pracy, bo wolisz dostawać kasę pod stołem. Tej nie zajmie ci komornik. Na końcu drogi jest ciężka nerwica albo wyjazd z kraju.

 Zresztą mało ludzi wie, że te małe i średnie firmy windykacyjne też działają na kredyt. Jest nawet tak, że banki, od których firma kupuje pakiet wierzytelności, same kredytują to przedsiębiorstwo, żeby mogło działać i zbierać wierzytelności. Wolą outsourcingować odzyskiwanie długów. Nie chcą, żeby ich bank kojarzył się z namolnie dzwoniącym windykatorem.

Kiedy dług się przedawnia? 

- Umowa kredytowa przedawnia się po trzech latach, mandat po roku, natomiast jeżeli wierzytelności są już zasądzone, to należność główna i koszty przedawniają się dopiero po dziesięciu. Ważne, by zwracać uwagę, kiedy wierzyciel składał pozew, bo być może już w momencie złożenia pozwu wierzytelność ta była przedawniona.

 Ale dług nie znika, bo zgodnie ze starym prawem rzymskim istnieje, tylko się przeradza w tzw. naturalny. Wtedy jednak powołanie się na termin przedawnienia broni cię przed przymusowym ściągnięciem. Wierzyciel może liczyć, że spłacisz to dobrowolnie, ale nie można zająć majątku.



Tymczasem przez długie lata bardzo dużo długów szło przedawnionych, bo ludzie o tym pojęcia nie mieli. Firmy windykacyjne na etapie polubownym podpisywały ugodę np. zabezpieczoną wekslem. Powodowało to nowację zadłużenia i termin przedawnienia biegł od nowa.

Dlaczego ludzie podpisywali te nowacje? 

- Bo nie mieli pojęcia o prawie. Podpisywali w ciemno. Chcieli się jakoś dogadać, żeby spłacić swój dług. Spokojnie mogliby powołać się na termin przedawnienia i zakończyć sytuację. Firmy windykacyjne jednak bardzo się starają, żebyś nie wyszedł za łatwo z długu. Nowacja, proponowanie restrukturyzacji, nakładanie pożyczki na pożyczkę, wydłużanie terminu - to ich sposoby działania.

 Często w pożyczce nie spłacisz nawet jednej raty, a już masz na mailu wiadomość - "brakuje ci na święta, weź pożyczkę."

Jak reagują ludzie na zajęcia i windykacje? 

- Czasem strasznie. Na samym początku pracy w windykacji bardzo się starasz, żeby zarobić, więc jesteś twardy. Z czasem stajesz się zupełnie uodporniony, nieczuły. Dłużnicy mówią ci, że mają problemy w rodzinie, a ty się musisz nastawić, że kłamią. Że nic się im złego nie dzieje i chcą cię po prostu oszukać. Ludzie na mnie rzucali klątwy. Rozmawiam z kobietą i ona mówi mi, „wie pan co, nie umrze pan na zawał serca, bo pan nie ma serca”.

Jak się czuje człowiek w takiej pracy? 

- Źle. Jak ktoś mnie pytał o rozwiązanie, to polityka firmy była taka, że mogłem mu tylko powiedzieć: „proszę poszukać fachowej pomocy, udać się do radcy prawnego albo adwokata”. Jako windykator nie możesz pomagać ludziom, bo reprezentujesz przecież prywatną firmę i jej interesy. A jej głównym interesem jest zysk. Ludzie się ciebie pytają: jak mam to załatwić? I co możesz odpowiedzieć jako windykator? Mówisz - proszę spłacić całość. Musisz być wyzuty z emocji, jeśli chcesz się utrzymać w branży. Windykatora nie mogą obchodzić twoje problemy. Masz trzy dni na spłatę. I zaczyna się stalking. Telefony codziennie, pisma.

Czy taki stalking można jakoś zatrzymać? 

- Tak. Trzeba go zgłaszać do prokuratury. Jeśli mówisz windykatorowi, że twoja sytuacja nie zmieni się w ciągu tygodnia, dwóch i nie życzysz sobie, żeby do ciebie ciągle dzwonił, a on dalej to robi, to jest to nękanie.

 Windykatora masz prawo nie wpuścić do domu. On nie jest państwowym organem egzekucyjnym. Wiążący jest tylko wyrok sądu, który wykonuje komornik. Windykator nie ma prawa sprawdzać, jakie masz dochody, czy z kim i w jakich warunkach mieszkasz. Teoretycznie jego celem jest polubowne załatwienie sprawy. Niestety, bardzo często wybierają oni bardzo agresywną postawę. Są jednak instytucje, gdzie można to zgłaszać: prokuratura, rzecznik finansowy, Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Czyli można wygrać proces z firmą windykacyjną? 

- Tak, mało tego, można nawet zdobyć od niej odszkodowanie. Istnieją już firmy, które chcą reprezentować dłużnika. To firmy antywindykacyjne. Zatrudniają najczęściej byłych pracowników windykacji, w końcu to oni znają najlepiej rynek, kruczki prawne i sposoby windykatorów na nielegalne działanie. Ludzie też stali się bardziej świadomi. Dokształcają się w internecie, odwołują się i coraz więcej firm windykacyjnych przegrywa takie procesy.

 Do tego niedawno Trybunał Konstytucyjny zakwestionował Bankowy Tytuł Egzekucyjny. Banki nie powinny go już wystawiać. Wcześniej było tak, że bank po prostu wystawiał dokument. Z ksiąg bankowych wynika to i to, zalega tyle i tyle, podpisywała osoba uprawniona w banku, pismo szło do sądu. Sąd przyznawał klauzulę wykonalności. Nawet ci tego nie doręczali. Dowiadywałeś się dopiero, jak ci zajmowali majątek. Pismo szło do komornika i dopiero wtedy mogłeś się odwołać.

Rok temu TK stwierdził niezgodność tych przepisów z konstytucją, bo każdy obywatel ma prawo do sprawiedliwego procesu i sądu. Bank powinien cię pozwać, a ty możesz w trakcie sprawy kwestionować wysokość zadłużenia, odsetki czy klauzule, które są zawarte w umowie. Doskonałym narzędziem dla dłużników jest upadłość konsumencka.

Co to jest? 

- Dziwi mnie, że Ministerstwo Sprawiedliwości i inne publiczne organy tego nie nagłaśniają. Powinna być jakaś akcja społeczna, która o mówi szerszej o upadłości. Przed wejściem nowelizacji ustawy w tym roku upadłość konsumencka była bardzo droga. Mało ludzi ją ogłaszało. Po nowelizacji ustawy w tym roku ogłoszono aż 1800 upadłości, w latach 2009-2013 tylko 88. Ogłoszenia upadłości to 30 zł opłaty sądowej. Zgłaszasz do sądu wniosek, a on ogłasza twoją niewypłacalność. Oczywiście nie może ona wynikać z twojej winy umyślnej. Nie może być tak, że zaciągałeś zobowiązania, żyłeś sobie na wysokim poziomie i nagle stwierdzasz, że nie masz na spłatę rat.

 Ogłasza się ją, gdy przyczyny są zewnętrzne, na przykład kiedy stracisz pracę, masz problemy zdrowotne, załamanie nerwowe. To wszystko będziesz musiał wykazać przed sądem. Zgłaszasz wniosek i liczbę wierzycieli. Opracowywany zostaje plan wyjścia z tej sytuacji, poprzez spłatę części zadłużenia przez dwa-trzy lata. Jeżeli się z niego wywiązujesz, reszta długu jest ci umarzana. I zaczynasz od zera. Tylko że po takim ogłoszeniu upadłości żaden bank raczej ci nie da pożyczki.

 Możesz jednak spać trochę spokojniej, szukać nowej pracy, robić oszczędności. Nie nękają cię windykatorzy. I nawet jeśli w trakcie okresu spłaty poprawi się twoja sytuacja materialna, to nie wpływa to na wielkość raty. W momencie wydania postanowienia i ogłoszenia go w monitorze sądowym i gospodarczym wszelkie czynności windykacyjne muszą się zakończyć. Nie możesz już otrzymywać monitów, postępowanie egzekucyjne musi być umorzone, a spłatą zajmuje się syndyk.

Jak jeszcze można się bronić przed windykatorami? 

- Na rynku powstaje coraz więcej firm, które pomagają. Ja na przykład biorę udział w takim projekcie o nazwie Rozwiązywacz. Pracujemy po godzinach naszej normalnej pracy. Nikt nas nie finansuje. Za darmo rozwiązujemy wybrane przypadki. Można się do nas zgłosić przez facebooka lub stronę: rozwiazywacz.pl.

Kto się do was zgłasza? 

- Głównym naszym odbiorcą jest kobieta z dziećmi, porzucona przez partnera, który odmawia płacenia alimentów. Często z byłym partnerem zadłużona, pozostawiona sama z długami. Pomagamy w konkretnych sprawach, wrzucamy pożyteczne linki, zamieszczamy przykładowe rozwiązania zgłaszanych spraw. Pisanie wniosków, NGOsy, UOKiK, prokuratura - jest wiele sposobów walki z nieuczciwymi windykatorami. To boli widzieć, jak jest to nieuczciwy rynek. Chciałbym, żeby na rynku było starcie równego z równym. Tymczasem jest zazwyczaj tak, że staje człowiek, który ma problemy i gubi się w gąszczu przepisów i kruczków prawnych, a naprzeciwko ma ludzi z windykacji, którzy mają z tymi przepisami wieloletnie doświadczenie. To nie jest sztuka, że rzesza prawników pokonuje zwykłego człowieka.

 Ta branża aktualnie udaje cywilizowaną, ale w praktyce w ogóle taka nie jest. Firmy windykacyjne lubią się nazywać teraz doradcami od długów. Dłużnika nazywają klientem. Windykator ma "pomóc wyjść z zadłużenia". Każde działanie ma być dostosowane do indywidualnego przypadku.

 A tak naprawdę w zetknięciu z windykatorem nie masz szans. W Polsce nie ma ustawy o firmach windykacyjnych lub o prowadzeniu takiej działalności, która by trochę ten rynek regulowała. Są wewnętrzne stowarzyszenia, które przyjmują karty etyczne, ale to nie ma żadnej państwowej sankcji. Jak wchodzisz na stronę firmy windykacyjnej, widzisz napis: masz problem z długami, zadzwoń, rozłożymy spłatę na raty. Jednak kiedy rozmawiasz z taką osobą, stykasz się ze ścianą. To się musi zmienić.








Pozdrawiam :))
"Starsza Jesienna Miotełka"

Online Gaga

  • Administrator
  • Rozgadany Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 26310
Odp: Eksmisja-zajęcia komornicze
« Odpowiedź #4 dnia: Styczeń 27, 2016, 11:13:11 pm »
Renty będą lepiej chronione przed egzekucją

18.01.2016

Autor:  Mateusz Różański, fot. sxc.hu

Osoby pobierające najniższe emerytury i renty muszą liczyć się z tym, że jeśli wpadną w pętlę zadłużeniową, część ich świadczenia będzie zajmował komornik. Dla wielu osób oznacza to prawdziwą tragedię i niemal całkowity brak środków do życia. Obecnie w Sejmie trwają prace nad projektem ustawy, która poprawi sytuację zadłużonych

http://www.niepelnosprawni.pl/ledge/x/304460;jsessionid=C35CE318BB28BE003801ADB8510704C3
Pozdrawiam :))
"Starsza Jesienna Miotełka"

 

(c) 2003-2017 Team Dar Życia :: nota prawna :: o plikach Cookies :: biuro@darzycia.pl
Polecamy:   Forum o zwierzętach